Category: Uncategorized

  • Polskie… i wakacje!!! cz.1

    Po czeskich wakacjach sporo się u nas zmieniło, a szczególnie w naszej sypialni. I nie mam na myśli tylko wymiany łóżka na większe, ale częste kontakty seksualne z naszymi córkami do których dołączała Viki.

    Żona oddawała mnie w dosłowny lizzz…ing naszym córkom i czasami Viki. Najbardziej efektywne i dające najwięcej rozkoszy były weekendy.

    Już nie markowałem seksu z nimi… rżnąłem je i sam dawałem się rżnąć.

    Ignorując totalnie swoje wcześniejsze przemyślenia z tym związane.

    Któregoś zimowego wieczoru Viki oznajmiła, że jej mama koniecznie chce jechać na następne wakacje z nami.

    I ta z pozoru niewinna wiadomość przez długi czas nurtowała nasze umysły.

    Jak wtajemniczyć tą święto-jeb…liwą kobietkę, która miała w swoim życiu dwa kutasy w dupie, że celem naszych wakacji jest nie tylko wypoczynek a szczególnie zabawa… dobra seks zabawa w poszerzonym gronie. Obawialiśmy się, że jak się dowie co my tam wyczyniamy a szczególnie jej córka, to Viki już nas nie odwiedzi i też nigdzie z nami nie pojedzie.

    Naszym celem, przez kolejne miesiące było delikatne wprowadzenie tej około czterdziestoletniej kobiety w intymną sferę życia całej naszej piątki. Zaczęliśmy zapraszać mamę Viki o imieniu Teresa, które pasowało do niej  jak w tym powiedzeniu, połowicznie… z przodu deska z tyłu deska a na imię ma Tereska.

    Tyle, że ona z tyłu nie była aż taka deska. Tyłek okrągły, piersi powiedziałbym, że jak u nastolatki ale obraziłbym tym moje młode dziewczynki, które miały już zajebiste cycki.

    No dobra ona miała je o połowę mniejsze niż moje córki, ale swój urok też miały. Na początek urządzaliśmy skromne imprezy z niewielką ilością alkoholu. Wtajemniczenie dozowaliśmy z taktem i umiarem co powodowało u nas narastające podniecenie.

    Jednego wieczoru, grając w karty po spożyciu już odpowiedniej ilości alkoholu, zmieniliśmy zasady gry.

    Kto wygrywał ten zrzucał z siebie jakiś ciuszek.

    Takim sposobem rozebraliśmy panią Tereskę do samych majtek, sami też nie mieliśmy wiele ciuchów na sobie.

    Od Viki dowiedzieliśmy się, że zabawa podobała się jej mamie a przez kilka dni z jej sypialni dochodziły skromne pojękiwania.

    Wibratora nie miała, więc używała paluszków… śmiała się Viki.

    Z ojcem Viki rozwiodła się jakieś  dziesięć lat temu i nikt nie wie czy potem  miała jakieś kontakty z facetami.

    Nasz plan owocował… no powiedzmy kiełkował.

    O postęp jego wdrażania postarała się Viki.

    Podczas kolejnego spotkania i spożyciu alkoholu, niewinna gra przerodziła się w zabawę seksualną.

    Wszystko skończyło się na dotykaniu, głaskaniu, a potem nawet pieszczeniu miejsc intymnych.

    Wcześniej wspomniana Viki podeszła do swojej mamy, podwinęła  sukienkę i wsadziła rękę w jej majtki.

    – No mamo, ale masz tam busz!!!

    Kobieta lekko się zawstydziła, ale Viki nie zamierzała przestawać i zsunęła jej majteczki z tyłka.

    Rozchyliła nogi, odgarnęła włosy z jej łona i pocałowała w sam środek.

    Tereska była w szoku, przez chwilę się nie opierała.

    – Viki przestań! Jesteś moją córką tak nie można – powiedziała.

    – Mamo spokojnie, muszę wycałować miejsce z którego wyszłam.

    Zagłębiając język w jej piździe doprowadziła ją do głośniejszego pojękiwania.

    Z otwartymi ustami patrzeliśmy na tą akcję, która trwała chwilę i przyśpieszyła tok wydarzeń.

    Dla równowagi Ola wycałowała pitę swojej mamy a Kasia trzymała rękę w moich majtkach.

    Wiktoria zdjęła swoje majteczki i powiedziała do swojej mamy…

    – tak ma wyglądać twoja pizdeczka jak chcesz jechać z nami na wakacje.

    – A co ja tam będę nago chodzić?

    – Nie, ale nigdy nic nie wiadomo i już czas, żebyś poczuła znowu kutasa między udami.

    Wyczułem, że tak szybkie wtajemniczanie może pogorszyć sprawę bo mama Viki była lekko zażenowana pouczeniami córki.

    – Wiktoria!!! – zwolnij, powiedziałem do rozochocone dziewczyny i wymierzyłem jej lekkiego klapsa w goły tyłek.

    Tym ekscesem  zakończyliśmy spotkanie i odwiozłem Teresę z córką do ich domu.

    Przez dwa tygodnie mama Viki nas nie odwiedzała, ale córce nie zabroniła

    przychodzić do koleżanek.

    Po tym czasie, niespodziewanie na nasz podjazd podjechała mama z Viki.

    Przepraszając za siebie i córkę wróciliśmy do dawnej przyjacielskiej atmosfery.

    – Myślę, że już czas coś zrobić ze swoim życiem i czasami się zabawić.

    – powiedziała  Teresa.

    Jakież było nasze zdziwienie, kiedy sama zaproponowała grę w pokera rozbieranego. Nas nie trzeba było długo namawiać.

    Po każdym rozdaniu i zrzuceniu jakiegoś ciuszka wypijaliśmy po kieliszeczku likieru, tak dla rozluźnienia już mocno luźnej atmosfery.

    Kiedy Tereska zsuwała z tyłka już ostatnią część garderoby a robiła to z wdziękiem i tak ceremonialnie, żebyśmy wszyscy zobaczyli jej ładnie wydepilowane łono.

    Pozostawiony czarny paseczek odznaczał się nad jej pitą.

    – No mamo pięknie wyglądasz, żaden ci się nie oprze!!!

    – komplementowała ją Viki

    – I zabezpieczona antykonceptami …. zaśmiała się Teresa.

    Dziewczynki zauważyły u mnie powiększający się wzwód.

    Otoczony blond pisiami od jakiegoś czasu podniecały mnie czarne owłosienia. Kutas już wyraźnie sterczał.

    Moja żonka coś powiedziała na ucho Teresce, która aż usiadła z wrażenia.

    Wiktoria słysząc to powiedziała:

    – No mamo nie daj się prosić, będziesz zadowolona.

    Teresa wstała pomyślała chwilkę, i kładąc się na rozłożonej wersalce powiedziała do mnie:

    – Zerżnij mnie!!!

    – No tato!!! Odmówisz kobiecie???… – powiedziała Ola.

    No i nie odmówiłem, jej czarny paseczek nad łonem i sterczący kutas szybko podjęli za mnie decyzję.

    Zbliżyłem się do wersalki, gdzie leżała głośno dysząca i drżąca kobieta.

    Rozchyliłem jej nogi i delikatnie całując uda posuwałem się dalej.

    Tereska coraz głośniej dyszała i stękała.

    Gwałtownie wtopiłem usta w jej wilgotną pizdę, językiem wyszukałem łechtaczki, possałem chwilę.

    Oderwałem usta i dalej lizałem jej płaski brzuszek zatrzymując się na chwilę w dołku pępka.

    Język powędrował dalej a usta skupiły się na sutkach niewielkich piersi.

    Kutas już delikatnie smelał jej pizdę, co spowodowało u niej intensywne drżenie ciała.

    Nagle kilkoma gwałtownymi ruchami zatopiłem go w jej wilgotnej picie.

    Głośnym jękiem kwitowała każde moje posunięcie Tereska.

    Jebałem ją w tej pozycji kilkanaście minut, zmieniając moc i tempo posunięć doprowadziłem Teresę do kilku orgazmów, które oznajmiała jeszcze głośniejszym krzykiem.

    A widownia jak zwykle manipulowała między swoimi udami.

    Zmieniliśmy pozycję i teraz ona ujeżdżała mnie jak konia na wyścigach.

    Po kolejnych krzykliwych orgazmach Tereska przyssała się do mojego kutasa i po chwili już połykała całą zawartość spuszczonej spermy.

    – No mamo jebliwa z ciebie suczka jest i te orgazmy!!! palce lizać – dodała Viki.

    – Proszę was od teraz mówcie mi Ter … takie zdrobnienie – powiedziała już Ter i dodała :

    – chciałabym przeczytać wasze pamiętniki z poprzednich wakacji…ponoć takie istnieją?

    – Mamo jesteś pewna? A nie będziesz robiła mi wyrzutów, bo nie wszystko co przeczytasz może ci się spodobać? – powiedziała zestresowana Viki.

    – Może się nauczę czegoś nowego od swojej córki i upewnię się czy nadaję się na wyjazd z wami! – powiedziała śmiejąc się Ter.

    Tydzień czasu Ter czytała pamiętniki Viki i moich córek a drugi tydzień dochodziła do siebie nie dowierzając w to co przeczytała.

    – To jakieś wybujałe fantazje nastolatek… podniesionym głosem przekonywała nas Ter na kolejnym spotkaniu.

    – Ale kutasa z łebkiem jak brzoskwinia chciałabym poczuć między nogami,

    a o trzonie od siekiery już nie wspomnę.

    Mokro mam na samą myśl o tym.

    I wszyscy zaczęliśmy się śmiać, bo atmosfera przez chwilę była napięta i nie pewny był nasz wyjazd w poszerzonym gronie.

    Tego wieczoru, już bez zbędnych podchodów zabawialiśmy się między sobą. Łóżko w naszej sypialni było zbyt małe dla sześciu osób, dlatego dwie najstarsze panie zabawiały się ze sobą w naszym salonie.

    Ter po przeczytaniu pamiętników chciała dorównać naszej piątce i nie miała już zahamowań a w każdym razie starała się ich nie mieć.

    Lizała i dawała się lizać co też sprawiało jej przyjemność, bo wyrażała to głośniejszymi jękami a czasami nawet krzykiem.

    Podobało nam się a mi szczególnie, że nie tłumi odczuwanych doznań i głośno je wyraża.

    Po lizzz..ingu młodych szparek wyszedłem popatrzeć na bawiące się panie w salonie.

    Przyciągały mnie tam podniecające odgłosy.

    Usiadłem na fotelu, oglądając dwie dogadzające sobie kobiety sam zacząłem bawić się ptaszkiem.

    Dziewczynki długo nie wytrzymały same w sypialni i dołączyły do nas.

    Kasia i Viki zajęły dywan, pieszcząc się przy pomocy pokaźnych wibratorów. Ola zajęła się moim kutasem, biorąc go do buzi a następnie siadając mi na kolana wsadziła go sobie w wilgotną szparkę.

    Gładziłem jej piękny jędrny tyłeczek, który powolnym ruchem falował na moim kutasie.

    Całowałem jej plecy i smukłą szyje. Palcami pieściłem sutki, uciskając twarde cycuszki doprowadzałem ją do niewielkich orgazmów.

    Na prośbę Kasi, siostry zamieniły się miejscami.

    Ola wylądowała na dywanie w ramionach Viki, a Kasia już siedziała na mnie patrząc mi w oczy.

    Wylizałem, wyssałem jej jędrne cycuszki aż piszczała i śmiała się zarazem.

    Kutasem sięgałem chyba jajników, wyczuwając w jej wnętrzu dwie kuleczki. Już mógłbym się zlać w jej ciasną szparkę ale wiedziałem, że na mojego twardego czeka jeszcze Viki.

    Ją już jebałem na skraju wersalki, klęczącą na dywanie.

    Siostry zajęły się sobą, zaczynając od lizania i ssania łechtaczek a kończąc na wsadzaniu wibratorów.

    Wiktoria jebana od tyłu zajęła się ssaniem mocno nabrzmiałych sutków swojej mamy, którą na dole lizała moja żona.

    Moje ręce krążyły po ciele Viki, zatrzymując się dłużej na jej pokaźnych cyckach. Czułem, że dochodzę. Zauważając to Viki powiedziała:

    – mamo karmienie!

    Wyskoczyłem z jej szparki i wsadziłem kutasa w usta Ter, gdzie wlałem z impetem swoją spermę.

    Dziewczynki gdzieś wyczytały, że spożywanie jej wpływa korzystnie na przyrost piersi co naszej Ter by się przydało.

    Osobiście pamiętam, jak w internacie za młodu jebałem  nastoletnie uczennice liceum pielęgniarskiego, które nie marnowały żadnej kropli spermy, połykając ją.

    Wcześniej nie tylko mnie karmiły ananasami, który dawał inny… lepszy jej smak i zapach.

    To też ostatnie tygodnie w moim menu króluję ananas w każdej postaci.

    A wyprodukowana sperma przeznaczana jest głównie dla Ter, której od czasu do czasu podkradają trochę dziewczynki.

    Żona odpuściła sobie, jej pokaźne cyce są często w centrum zainteresowania więc nie potrzebuje już dokarmiania.

    Spiła znaczne jej ilości szczególnie w Bułgarii i trochę mniej w Czechach.

    Patrząc na cycki moich córek, które też nie stroniły od tego nektaru. Powiększyły się one znacznie po wspomnianych wakacjach.

    Ale one są młode i wszystko jeszcze im rośnie.

    W przypadku Ter bardziej nam zależało, żeby oswoiła się z kutasem w ustach i zlewaną tam spermą, niż powiększeniem jej pieprzyków.

    Tak pieszczotliwie ostatnio je nazywaliśmy.

                  Czas płynął szybko i …

    Do wyjazdu na kolejne wakacje pozostało dwa tygodnie.

    Dziewczynki kończyły rok szkolny z różnym wynikiem, ale z promocją do kolejnej klasy.

    W tym roku nie mieliśmy specjalnie upatrzonego miejsca na nie tylko  wypoczynek. Postanowiliśmy więc zrobić sobie wakacje objazdowe.

    Naszym celem były Bieszczady, noclegi załatwione niedaleko niewielkiej miejscowości Rabe koło Biłgoraju w gospodarstwie agroturystycznym.

    Nasz minivan opel zafira zdołał pomieścić całą naszą zgraje. Był problem z ilością bagażu, ale po selekcji dziewczyny zrezygnowały z wielu ciuchów i drzwi się domknęły. Jednogłośnie stwierdziły, że najlepszym ich strojem jest brak stroju.

    Na miejsce dojechaliśmy wieczorem, cały letni domek mieliśmy dla siebie.

    Trzy małe pokoiki, duży salon, spora kuchnia i ładna łazienka były do naszej dyspozycji.

    Dom gospodarzy oddalony był około sto metrów od nas.

    W okolicy oprócz kamieniołomów i leśniczówki nie było nic ciekawego do zwiedzania, ale jako miejsce wypadowe super.

    No i ta cisza, spokój, godny polecenia oczywiście po naszym wyjeździe, bo trochę zamieszania i hałasu tam narobiliśmy.

    Pierwszym naszym celem był zalew nad Soliną.

    Po śniadaniu i kolejce do łazienki ruszyliśmy w drogę.

    Okolice i ta dzika przyroda… super sprawa, ale sam zalew z tylko dziką plażą pozostawiał wiele do życzenia.

    Po zalewie pływały łajby wycieczkowe i tylko to zaliczyliśmy tego dnia.

    Resztę czasu spędziliśmy na lodach, a potem lekko rozczarowani poszliśmy na drinka do jakiejś knajpy.

    Od barmana dowiedzieliśmy się, że tu dobra zabawa z ekscesami zaczyna się wieczorem.

    Ja zresztą jak zwykle byłem skazany na brak alkoholu we krwi.

    Dziewczyny do wieczora zanim cokolwiek się zaczęło były już lekko wstawione i mocno zwracały na siebie uwagę,

    Ten bar był miejscem spotkań motocyklistów nie tylko z polski.

    Ryk i gulgot motorów oznajmił ich przybycie, piękne maszyny.

    Czoppery  różnej marki i koloru zjechały się pod bar.

    Ich właściciele niekoniecznie piękni, ale niektórzy z pięknymi kobietami.

    Ubrani głównie w skóry, z różnymi dziwnie brzmiącymi napisami zapełnili sale. Moje dziewczyny lekko stremowane ucichły na chwilę.

    Oczywiście ich ilość i uroda zwróciła uwagę przybyszów.

    Nie tylko ci wielcy faceci, ale też ich kobiety zaczepiały moje dziewczyny.

    Skończyło się jednak tylko na śmiechu, gadaniu i zapraszaniu do ich punktu zbornego, którym było opuszczone gospodarstwo rolne.

    Do naszej noclegowni wróciliśmy około północy eskortowani przez kilku motocyklistów, którzy zrobili to niekoniecznie w dobrej wierze.

    O czym przekonaliśmy się już następnego dnia wieczorem.

    Zgraja motocykli zjechała się pod wiatę koło leśniczówki, niedaleko naszego domku letniskowego.

    Rozpalili wielkie ognisko i oczywiście znając nasze miejsce pobytu kilkoro z nich zaprosiło mnie z dziewczynami na grilla.

    Z braku innych atrakcji dołączyliśmy do nich.

    Pieczone kiełbaski, piwo i mieszany spirytus z Ukrainy to główne dania tego wieczoru… a na deser??? chyba my – śmiały się moje panie.

    Kilka kobiet trzymało w ryzach całe to towarzystwo a zabawa skończyła się tylko na tańcach i obściskiwaniu oraz bliższym poznaniu się mocno po północy.

    Następnego dnia na obiad pojechaliśmy do Polańczyka.

    Z atrakcji tego dnia najbardziej podobał nam się punkt widokowy Kiczera

    i Zielone Wzgórze.

    Po kolacji wracaliśmy do swojego lokum i dziwnym trafem złapaliśmy dwie gumy na szczęście niedaleko zabudowań.

    Ale pomoc przyszła z innej strony.

    Nie wiadomo skąd zjechało się kilka motorów i znajomi z ogniska pomogli stoczyć naszego opla na pobliskie gospodarstwo.

    Wulkanizator dziś był niedostępny, więc ja i dziewczyny zmuszeni byliśmy skorzystać z zaproszenia do ich lokum.

    Na miejscu byliśmy po kilkunastu minutach.

    Zabudowania opuszczonego gospodarstwa to było miejsce ich zlotów.

    W domu urządzili sobie kuchnie i jadalnie, gdzie kobiety szykowały przekąski na dzisiejszy wieczór.

    Chyba wiedziały, że zostaliśmy zaproszeni bo nie były zaskoczone naszym widokiem. W drugiej części domu mieli wspólną łaźnię, kilka kabin prysznicowych i dwie wanny.

    Wielka stodoła służyła im za sypialnie, klocki ze słomy i siana, oraz kilka stołów to wystrój tego pomieszczenia.

    Na zewnątrz była też wiata i miejsce na ognisko.

    Oborę przekształcili na garaż dla swoich maszyn.

    Po zwiedzeniu całego gospodarstwa zasiedliśmy do stołów w jadalni.

    Kobiety się postarały, stoły były zastawione jedzeniem i alkoholem.

    W całym towarzystwie przeważali faceci mocno po czterdziestce, a młodziaków było chyba ze trzy parki.

    Moje dziewczyny były atrakcją tego wieczoru, wyróżniały się szczególnie urodą to też przyciągały wzrok nie tylko facetów.

    Po wypiciu sporej ilości zmieszanego spirytusu, atmosfera się rozluźniła.

    Chłopaki załączyli muzykę i zaczęły się tańce.

    Rozgrzane panie zrzucały części garderoby, niektóre tańczyły w strojach kąpielowych. Moje dziewczyny nie miały stroi, więc zostały w samej bieliźnie i przewiewnych koszulkach, które po kilku tańcach leżały już na starych fotelach. Po kolejnym drinku do koszulek dołączyły biustonosze

    Falujące i podskakujące cycki moich i kilku innych kobiet to widok nie zapomniany dla oczu.

    Faceci i też ja, już tylko w samych majtkach a niektórzy nawet bez wymachiwali swoimi fujarkami.

    Ktoś krzyknął – pod prysznic!!!

    I większość z nas już nago wtoczyła się do wielkiej łaźni.

    Niezbyt ciepła woda trochę otrzeźwiła towarzystwo a sterczące już kutasy lekko się skurczyły.

    Po szybkiej kąpieli Faceci łapali dziewczyny na ręce i wynosili je do stodoły. Ja w samym ręczniku i bez żadnej kobiety poszedłem za nimi.

    Przygotowane stoły z narzutami, klocki siana i inne legowiska czekały na nas. Ręczniki się przydały, bo siano kuło w tyłek.

    Prowizoryczne słabe oświetlenie stwarzało intymną atmosferę.

    Ciche stękanie i jęki dochodziły już z niektórych klocków siana.

    W półmroku szukałem moich dziewczyn, znalazłem tylko żonkę leżącą na stole a między jej nogami była głowa jakiegoś faceta.

    Lizał jej pizdę bo coraz głośniej jęczała.

    Z innych klocków dochodziły głośne jęki moich dziewczynek.

    Znalazłem Viki oblegana przez kilku kolesi, którzy już jebali ją we wszystkie dostępne dziurki.

    Kasią i Olą zajęły się kobiety, ssanie i lizanie takich młodych piczek to spora atrakcja dla nich.

    Ter tymczasem obciągała fujarkę młodemu kolesiowi, przyglądając się co robią z jej córką.

    A ja zająłem się jego młodą kobietką, zaczynając od wylizania jej pizdeczki a skończyłem jebiąc ją na legowisku z siana.

    Żona już ostro jebana wydawała donośne dźwięki, trzeszczący stół zakłócał trochę ten efekt.

    Ter oswojona z otoczeniem i pogodzona z sytuacją oddała się rozkosznemu jebaniu. No i zaczęło się!!!

    Dosiadając młodziaka i wydając przy tym głośne krzyki przyciągała uwagę wolnych kutasów.

    Młody ponaglany przez innych spuścił się szybko i Ter już krzyczała pod wielkim facetem.

    Wbijał w nią szybko i mocno swoją fujarę, chcąc osiągnąć jeszcze lepszy efekt dźwiękowy.

    Viki ujeżdżając kolesia, z dumą i lekką zazdrością przyglądała się poczynaniom swojej mamy. A kolejka do niej rosła.

    Ola i Kasia wylizane, wypieszczone przez panie dostały się w ręce starszych wytatuowanych osiłków.

    Już nie lizane tylko ostro jebane, głośno jęczały i piszczały.

    Żonka lizała jakąś pizdę a facet zapinał jej od tyłu.

    Mnie tymczasem ujeżdżała jakaś pani, może trochę starsza ode mnie.

    Ale starała się a ja rekompensując ssałem i całowałem jej obwisłe cyce.

    No i stało się to czego zarzekałem się do tej pory. A powiedzenie ” nigdy nie mów nigdy ” dotknęło  też mnie.

    CDN…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    lesz36
  • Polskie… i wakacje!!! cz.2

    Dwóch rosłych facetów z uśmiechem na twarzy zabrało mnie spod kobiety, która mnie ujeżdżała.

    Teraz ja wylądowałem na prowizorycznym zbitym z desek stole nakrytym brudną narzutą.

    Próbowałem się wyrywać, ale kolejny koleś dołączył do nich i trzymał mnie za ręce. Jeden szybko zajął się ociekającym jeszcze z soków łonowych kutasem, biorąc go do swoich ust.

    Specjalnej różnicy w obciąganiu nie odczułem, tylko świadomość mówiła mi, że to facet ciągnie co odbierało trochę przyjemności.

    Kolejnego nowego doznania doświadczyłem, jak przy mojej głowie stanął rosły koleś z wcale nie mniejszą fujarą i próbował wcisnąć ją do moich ust.

     Zaciskałem je mocno jak umiałem, ale sprawdzony sposób zatykania nosa szybko uchylił usta i spora maczuga wcisnęła się prawie do mojego gardła. Byłem przygwożdżony do stołu.

    Koleś trzymający moje ręce, puścił je i zajął się moim tyłkiem.

    Poślinił palce, posmarował  mój odbyt i kilkoma ruchami zagłębił w nim swojego kutasa.

    Gwałtowne rozwieranie trochę zabolało.

    Kątem oka widziałem moje dziewczyny, robiły praktycznie to samo co ja, ale po ich minach i odgłosach można było poznać, że to im sprawia przyjemność a mnie niekoniecznie.

    Wytrysk faceta w moją dupę spowodował też szybkie moje dojście.

    Spuściłem się facetowi w gębę a on to połknął i popił piwem.

    Potem rozchylił mi nogi, przystawił swojego kutasa i bez problemu wjechał w nasmarowany spermą odbyt. Nie bolało i już było inaczej, nawet trochę przyjemnie. Moje doznania zakłócił trochę facet spuszczający się w moje usta. Jeszcze tyle spermy tam nie miałem, liżąc pizdy po jebaniu czułem jej smak. Teraz część zdążyłem wypluć a resztę odruchowo połknąłem.

    Jebiący odbyt facet dawał mi trochę rozkoszy co okazał mój kutas dźwigając się.

    A zalany gorącą spermą stał już twardo, co wykorzystał ten koleś siadając na niego.

    Nakierował mojego kutasa tam gdzie trzeba, śliski członek bez problemu znalazł wejście a ja zamknąłem oczy i wyobrażałem sobie, że to kobieta  mnie ujeżdża.

    Spuściłem się po kilku minutach.

    Moje dziewczyny śmiały się  potem zemnie, że zostałem totalnie rozdziewiczony. Zaliczyłem pierwsze razy z facetami, od czego zawsze się wzbraniałem, mówiąc NIGDY!!!

    W sumie to ja nawet zawsze mówiłem, że lubię gejów.

    Bo im więcej gejów, tym więcej wolnych dziewczyn… nie tylko dla mnie !!!

    Tego wieczoru miałem już dość seksu.

    Ukryłem się w kącie, oglądając tą orgię nasłuchiwałem odgłosów wydawanych przez moje i inne dziewczyny.

    W tej dziedzinie królowała Ter, jej orgazmy podobały się nie tylko mnie.

    Wzbudzały podniecenie u facetów co skutkowało tym, że szparka Ter była tego wieczoru cały czas używana i wypełniana.

    Każdy chciał posłuchać jej krzyków i jęków pod swoim kutasem.

    Zazdrościły jej tego inne kobiety, nawet moje.

    Myślałem na początku, że wieziemy na wakacje zbędny  balast, którym się nikt nie zainteresuje.

    A tu niespodzianka!!! Tak jak moja żonka w Bułgarii z chuja nie schodziła tak tu z Ter chuj nie wychodzi.

    Wsłuchany w symfonie tych dźwięków zasnąłem na ubitym sianie.

    Ominęło mnie sporo wizualnych i dźwiękowych rozkoszy, bo obudziłem się o świcie, przy gołej picie.

    Jakiś młodzian jeszcze poruszał się wolno, leżąc na śpiącej Ter, wtoczył w nią ostatnią dawkę spermy i zsunął się na bok.

    Moje dziewczyny spały wtulone w swoich niedawnych kochanków.

    Do rana oddałem się jeszcze krótkiej drzemce.

    Całe towarzystwo obudziło się koło południa.

    Po prysznicu i odszukaniu swoich ubrań zasiedliśmy znowu do stołu.

    Kilka kobiet błyskawicznie przygotowało przekąski i dużo gorącej kawy i herbaty. Jakież było moje zdziwienie, kiedy na plac zajechało nasze auto z całkiem nowymi oponami.

    Po śniadaniu dziewczyny i ja, żegnając się… w niektórych przypadkach namiętnie… opuściliśmy to miejsce.

    Całą drogę do domku letniskowego wszyscy milczeli.

    Obawiałem się lekko reakcji Ter, więc o nic nie pytałem.

    Czekałem, aż zapytają dziewczyny o jej doznania z tego wieczoru i nocy.

    Ale żadna się nie odważyła.

    Na miejscu, już przy kolejnej herbatce i kawie namówiona przez nas Viki spytała:

    – I jak mamo było?

    – A co nie widziałaś? – ironicznie odpowiedziała Ter.

    Trochę nas zmartwił jej ton.

    Ale po chwili, już innym tonem Ter dodała.

    – Kurwa wy nie ściemniałyście w tych pamiętnikach!!!

    – Było zajebiście!!! Tyle seksu co tej nocy nie miałam przez całe swoję

    zasr…ne życie.

    I kamień spadł chyba nie tylko mi z serca, bo i moja żona patrzyła na całą tą akcje, zatroskana o jej finał.

    Emocję powoli opadły, dziewczyny jeszcze przez godzinę opowiadały i dzieliły się doznaniami jakich doświadczyły.

    Mnie o nic nie pytały, czekały aż sam zacznę.

    Ale ja nie zacząłem i to je męczyło jakiś czas.

    Na obiadokolację zaprosili nas gospodarze tego obiektu.

    Następnego dnia już wypoczęci ruszyliśmy zwiedzać okolice.

    Dotarliśmy do Ustrzyk Dolnych i tam zwiedziliśmy kilka cerkwi i obiektów polecanych przez naszych gospodarzy.

    Zaopatrzeni w duże ilości różnych napoi i jedzenia wróciliśmy wieczorem.

    Tym razem w swoim gronie urządziliśmy sobie małego grilla, koło naszego domku.

    Pobudzone znowu między nogami zmysły moich dziewczyn trudno było okiełznać. Wspólne nocne pieszczoty nie zadowalały ich.

    Swędzenia między ich udami nie dał rady zaspokoić mój kutas.

    Potrzebowały więcej.

    To też nie kryły zadowolenia na widok rozpalanego ognista obok wiaty leśniczówki. Kilka motorów już stało a kolejne dojeżdżały.

    Towarzystwo było mieszane, ale panowie stanowili większość.

    Jakież zdziwienie było moich dziewczyn, kiedy na miejscu okazało się, że nie ma wśród nich żadnego znajomego z poprzedniej imprezy.

    Mimo wszystko dołączyły do zabawy przy ognisku i ja też.

    Czarni jeźdźcy na swoich maszynach zmierzali do Niemiec z Ukrainy.

    Łamaną polszczyzną dogadywaliśmy się. Było trochę śmiechu przy tym.

    W tym miejscu zamierzali spędzić spokojnie noc, przed dalszą drogą.

    Moje dziewczyny, mistrzynie w rozkręcaniu imprez pokrzyżowały trochę im plany.

    A Ukraińcy chcąc się wykazać przed nimi wyciągnęli przeznaczony na handel spirytus.

    Piękne Ukrainki były poważną konkurencją dla ich urody i wdzięków.

    Szumiący już w głowach, zmieszany alkohol wyrównał ich szanse.

    Muzyka grała coraz głośniej z jakiegoś motoru.

    Tańce rozpoczęły moje dziewczyny, do nich dołączyli inni i zabawa się rozkręciła. Blask ogniska i światła z motorów oświetlały trochę ten teren.

    Ukraińskie skoczne szlagiery królowały tego wieczoru na udeptanej trawie.

    Coraz głośniejsze harce i wygłupy przyciągnęły uwagę przejeżdżającego leśniczego, który zawrócił z drogi i zjechał swoim gazikiem na plac koło wiaty, oświetlając większą część tego miejsca. Wielki owłosiony facet w zielonym mundurze wysiadł z pojazdu, zarzucił na ramię broń myśliwską i skierował się w naszą stronę.

    Muzyka szybko ucichła.

    Ukraińcy szybko chowali resztki spirytusu pod stoły.

    Leśniczy zbliżył się do nas, nakazując opuszczenie tego miejsca, zaczął grozić mandatami i strażą graniczną.

    Towarzystwo wystraszone stało jak wryte. Wtedy podeszła do niego jak zwykle odważna moja żonka.

    Tłumacząc nas i gości z Ukrainy. Leśniczy kruszał powoli.

    A zmiękł całkowicie kiedy złapała ręką za lufę jego broni i przesuwając z góry na dół powiedziała, że przecież jesteśmy dorośli i jakoś możemy się dogadać. A tu jest tyle pięknych dziewczyn!!!

    Już nic nie mówiąc, odruchowo rozejrzał się w tym półmroku i na chwilę zatrzymał wzrok na najmłodszej dziewczynie w tym gronie z roznegliżowanym biustem.

    Kasia w lot zrozumiała, że jest jego upolowaną dziś zwierzyną i szybkim krokiem zbliżyła się do niego.

    Łapiąc go pod ramię pomaszerowała w kierunku stojącego gazika.

    Po krótkiej ustnej dyskusji, Kasia już na twardych jego warunkach prowadziła negocjację.

    A kołyszące się światła gazika oznajmiły nam, że załatwiana sprawa jest w toku.

    Kilka głośniejszych krzyków, i zupełnie naga Kasia z kłębkiem ubrań pod pachą opuściła pojazd, który po kilku minutach odjechał.

    Ktoś złapał moją nagą córkę na ręce i położył na rozłożonych kocach obok ogniska. Ubrania nie tylko moich dziewczyn fruwały, opadając na trawie.

    Koce, ławki i stoły zapełniły się już nagimi parkami, niektórzy pieprzyli się na stojąco opierając partnerki o stół.

    Urodziwa brunetka wpadła mi w oko, więc szybko pokryłem sobą jej świecące nagością ciało i bez zbędnych gierek wstępnych, mój kutas wjechał w już mocno wilgotną szparkę.

    Zajęczała a ja całując jej usta i jędrny biuścik jebałem zmieniając tempo i moc posunięć, co u niej zwiększało rozkosz i potęgowało doznania.

    Moja technika dała jej kilka niezłych orgazmów, skończyłem w jej ustach.

    Sperma spływając z jej brody spadała na jędrne cycuszki.

    Zanim zdążyła zlizać ją z ust, już zniknęła z moich oczu na rękach jakiegoś rosłego faceta.

    Ognisko przygasało, światła  motorów słabły.

    Muzyka też jakoś ciszej grała, głośniej słychać było jęki, stękania, dochodzących kobiet i facetów.

    Już nie będę się powtarzał kto krzyczał najdonioślej.

    Wyrażane doznania Ter tłumione były kutasami w jej ustach.

    Oj chyba dziś sporo spije tego pokarmu.

    Jasny księżyc rzucał światło na kopulujące pary.

    Niewiele już widziałem a miejsca igraszek moich dziewczyn ustalałem po ich krzykach w czasie przechodzonych orgazmów.

    Dobrze po północy na horyzoncie pojawiły się światła, które szybko dotarły do nas.

    Znajomy gazik znowu zjechał z drogi i oświetlił część jebiących się par.

    Moja żona, przerwała lizanie fiuta jakiegoś faceta.

    Zakrywając cycki rękami, czekała na zmierzającego w jej kierunku leśniczego. Już bez broni, bez munduru, podszedł do niej, zamieniając kilka zdań, wziął ją za ramię i zniknęli w kabinie gazika.

    Trochę to trwało zanim moja żonka zaczęła testować amortyzatory jego pojazdu. Po kilku głośniejszych jękach, światła auta przestały się kołysać.

    Zanim dotarła i mnie znalazła w tych ciemnościach, gazik już odjechał.

    Położyła się tyłem do mnie, czułem jej rozgrzane ciało i zapach spermy zmieszany z potem.

    Trzymając za jej dorodny cyc usnąłem.

    Obudził mnie chłód, bo jej rozgrzane wcześniej ciało już tak nie grzało.

    A koce dostały się nielicznym.

    Nie tylko ja zmarzłem.

    Moje dziewczyny pośpiesznie zbierały ubrania i niekompletnie ubrane maszerowały za mną do naszego domku.

    Długo stały pod prysznicem rozgrzewając się na zmianę.

    Ja jak zwykle byłem ostatni, ale to ma też swoje plusy, bo spędziłem tam najwięcej czasu.

    Wszystkie zmęczone, już mocno spały.

    Położyłem się obok Ter, bo miejsce przy żonie zajęła Ola.

    Spaliśmy do południa, a obudził nas warkot samochodu podjeżdżający pod nasz domek.

    Gazik leśniczego ucichł i stukot w drzwi postawił nas na nogi, nie wszystkich, bo dziewczynki nawet nie drgnęły.

    Ter w prześwitującym krótkim szlafroczku otworzyła drzwi.

    W progu stał rosły facet w mundurze, trzymając wielki kosz spytał o moją żonę, która zarzucając na siebie podobny szlafroczek odebrała kosz od leśniczego dziękując za podarunek.

    Szynki i kiełbasy z dziczyzny wystarczyły nam na kilka dni.

    Zapach i smak nie zapomniany.

    Ostatnie dni naszych wakacji, spędziliśmy zwiedzając kilka większych i małych miasteczek.

    A docierając do jednej miejscowości poleconej przez naszych gospodarzy

    i słuchając opowiadania starszego pana, którego ojciec pochodził z Włodzimierza Wołyńskiego i spisał kilka naocznie widzianych zbrodni, dokonanych przez banderowców i bandy upa na polskich kobietach, dzieciach i starcach w latach 43′-45′. Byliśmy w szoku.

    On je przeczytał, zapamiętał i nam opowiedział.

    Włosy jeżyły się na głowie i ciarki przeszywały, słuchając jego opowiadań. Ja opowiem co mi wryło się w pamięć!!!

    Zgraja bandziorów z upa przechodząc, przez polskie wsie, gwałciła wszystko co się ruszało i po drzewach nie uciekało, a po wszystkim mordując… tyle w skrócie.

    Ale jedną historię opisze… z wątkiem erotycznym.

    Przyszli nocą kolbami w drzwi łomocąc, wyciągnęli wszystkich z domu, ojca, matkę, cztery córki i trzech synów.

    Rozpalili ogniska na środku podwórka. Do drzwi stodoły przywiązali rozebranego do naga ojca. Żona i dzieci musiały patrzeć na wszystko.

    Z obory wypuścili cielaka i polewając mlekiem z butelki jego ptaka, skłonili go do ssania cycka.

    Kiedy mleko się skończyło, głodny cielak wyrywał z korzeniami członka, szukając mleka.

    A pustą butelką po zaspokojeniu swoich żądzy zatykali dziurki… i jego żony. Nie napisze co zrobili z ich dziećmi… nie mogę!!!

    Całą powrotną drogę z tej wsi spędziliśmy w milczeniu a mokre mieliśmy tylko oczy.

    Na miejscu zgodnie stwierdziliśmy, że wysłuchanie tych opowieści, to nie był dobry pomysł.

    Choć te historie miały miejsce dawno temu, to zepsuły humor wszystkim na kilka dni.

    A o seksie dziewczyny nawet nie wspominały.

    Po kilku setkach kilometrów wróciliśmy na swoje podwórko.

    Viki i jej mama, przez tydzień nas nie odwiedzały.

    A rozłąka, zrobiła dobrze nam wszystkim.

    Na pierwszym po wspólnych wakacjach, weekendowym spotkaniu

    dziewczynki były tak stęsknione za sobą, że trudno było je oderwać od siebie. Życie i nasze życie intymne, wracało do normy.

    Był koniec sierpnia a upał dawał się we znaki wszystkim.

    Normalnie żyć można było dopiero późnym popołudniem.

    Nikt nie chciał wychodzić z klimatyzowanych pomieszczeń.

    Moje dziewczyny w niekompletnych strojach nie chciały opuszczać swoich pokoi. To też na spacer  zemną tego popołudnia zdecydowała się tylko Ter.

    Zabierając ze sobą mały koc i  szukając jakiejś wody i ochłody trafiliśmy na opuszczony i zapomniany przez władze naszej gminy spory basen.

    Jednak już z daleka widać i słychać było, że nie tylko my znaleźliśmy to miejsce. Wokół basenu na mocno wygniecionej trawie i kocach siedziało i leżało sporo ludzi.

    Ter zaczęła mnie lekko szturchać i dyskretnie wskazała na środek polanki, gdzie młoda dziewczyna ujeżdżała lekko siwiejącego sporego faceta a druga leżała koło nich i pieściła się między nogami.

    Cycki małolaty rytmicznie kołysały się, w takt płynącej z radia muzyki.

    Od tej atrakcji nikt chyba nie odrywał wzroku.

    Niektóre matki zakrywały oczy swoim córkom i synom.

    Rozłożyliśmy koc koło młodej parki, która też obserwowała kopulującą parę. Na ciemnym stroju kąpielowym naszej sąsiadki zauważyłem przemakającą plamkę między nogami. Obserwując poruszała dyskretnie tyłkiem a ręką krążyła koło ramiączka swojego stroju, które powoli zsunęła obnażając jedną pierś. Druga też po chwili była już na wolności obściskiwana i masowana przez właścicielkę. Kutas jej partnera tak jak pewnie pozostałych obserwujących facetów sterczał, próbując wydostać się z kąpielówek.

    Dziewczyna z cycami na wierzchu, klękając koło niego uwolniła z majtek  fujarę i szybko ukryła ją w swoich ustach. Facet gładząc ją po plecach zsunął strój z jej tyłka. Okrągły jędrny tyłeczek czekał aż ktoś go posiądzie. Ter coraz głośniej oddychała i zauważyłem drżenie jej ciała, kiedy położyłem rękę na jej udzie to aż się wzdrygnęła.

    Moja ręka zjechała w jej krocze, gdzie też już było wilgotno.

    Rozchyliła szerzej uda i dźwigając lekko tyłek pozwoliła mi ściągnąć swoje majteczki. Jednym ruchem ręki rozpiąłem jej biustonosz i po chwili Ter klęczała już naga na czworaka między moimi nogami.

    Dziewczyna obok dosiadła swojego partnera okrakiem, ujeżdżając go spoglądała w naszą stronę. Jej ręka zaczęła dotykać  małego biustu Ter, która też odwzajemniła się dotykając jej tyłek.

    Ter zbliżyła się w jej stronę a ja zapiąłem jej kutasa od tyłu.

    Parka obok zmieniła pozycję i teraz on leżał na niej.

    Stękając i jęcząc dziewczyny zaczęły się całować.

    Ja ze swojej pozycji miałem dobry widok. Fala kopulujących rozlewała się wokół basenu. Już mało kto obserwował innych. Prawie wszyscy zajęci byli sobą lub sąsiadami obok.

    Ter uwolniła się z moich ramion, nadstawiając tyłek młodemu sąsiadowi, który bez namysłu zapiął jej kutasa aż po same jaja… jęczała i stękała tak głośno powodując zwiększone zainteresowanie swoją osobą.

    Młoda sąsiadka przyssała się do mojego kutasa, który też po chwili wśliznął się w jej rozgrzaną szparkę.

    Zajęty młodą dupą nie zauważyłem, że Ter zmieniła partnera i jęczała już kilka koców dalej.

    Młodą dupę zamieniłem na dwie inne też nie wiele starsze.

    Jedna siedziała mi na kutasie a druga usiadła mi na twarz.

    Trzymając ją za uda ssałem jej łechtaczkę, aż piszczała.

    Dziewczyny zamieniły się miejscami, soki niedawno jebanej piczki spływały mi na twarz a nabrzmiała z podniecenia łechtaczka znalazła się w moich ustach.

    Głośne orgazmy Ter słychać już było na drugim końcu basenu.

    Klęcząc już z tyłu nowej dupy widziałem Ter obleganą przez kilku napakowanych kolesi. Jebali ją chyba w każdą dostępną dziurkę, bo krzyki były przerywane i mniej głośne.

    Obok mnie panowie ustawili się w kółko a w środku jedna panienka obciągała i masowała rękami ich kutasy.

    Przesuwając się dalej i posuwając wszystko co atrakcyjniejsze po drodze

    czekałem w kolejce do panienki, która zaczęła całą zabawę.

    Od niej dowiedziałem się, że facet którego dosiadała to jej wujek, a widząc jego pokaźnego kutasa jak się kiedyś odlewał za domem, miała na niego ochotę i chciała go poczuć między udami.

    A tu smarując mu plecy a potem tors doprowadziła go do wzwodu no i nie mogła się oprzeć, żeby go nie dotknąć.

    Wujek zbytnio nie protestował, a ona była mocno napalona. Z początku dyskretnie wsadziła sobie go w dziurkę.

    Większej odwagi dodała jej koleżanka, rozbierając się do naga, czym przyciągnęła uwagę gapiów.

    Rozmiar kutasa wujka pozbawił ją wszelkich zahamowań, zrzucając  biustonosz dosiadła go nie zważając na gapiących się ludzi.

    A potem już wszyscy dołączyli do zabawy co ją bardzo ucieszyło a szczególnie, że to ona  zaczęła tą orgię.

    – Z zadowoleniem opowiadała młoda dziewczyna.

    Seks zemną na tyle jej się spodobał, że napisała na moim ramieniu swój numer telefonu i podpisała się… Marta.

    Odchodząc dodała:

    – Nieźle ruchasz! – Musimy to powtórzyć.

    Wyruchałem jeszcze kilka kobiet i panienek, spuściłem się dwa razy i już leżałem na jakimś kocu obok Ter.

    Którą dosiadał jeszcze koleś.

    Kiedy skończył, przytuliła się do mnie i już nie dała dupy nikomu.

    Z jej pizdy wyciekała sperma, którą też cała była pokryta.

    Po kąpieli w basenie ze sporą ilością różnych zanieczyszczeń

    opuściliśmy obiekt jak większość ludzi, tuż przed zmrokiem.

    Na kilku kocach zabawiali się jeszcze młode nie wyżyte parki.

    Wracając do domu Ter prosiła mnie, żebym przemilczał dzisiejszą… orgie.

    Co też zrobiłem.

    Wieczorem chciałem się wymigać od seks zabawy, ale Kasia zauważyła na moim ramieniu numer telefonu z imieniem tej panienki o czym szybko doniosła mamie.

    – Mamo mamo, tato ma dupę na boku! śmiejąc się informowała wszystkich dookoła Kasia

    – To prawda? Kiedy ją poznamy? Czy chcesz ją tylko dla siebie? – z ironią w głosie dodała moja żona.

    Po krótkim zastanowieniu pozwoliłem dziewczynkom napisać sms-a do Marty, która nie spodziewała się, że tak szybko się do niej odezwę.

    Podstępem dziewczyny zaprosiły ją na sobotę, podając nasz adres.

    Marta wysoka blondynka o obfitych kształtach zapukała do naszych drzwi

    licząc, że spotyka się tylko ze mną była mocno zaskoczona i zawstydzona całą sytuacją, którą szybko opanowały moje córki, zapraszając ją do środka. Dyskretnie poprosiłem ją o przemilczenie akcji nad basenem.

    A na pytania jak mnie poznała, odpowiadała wymijająco w co nie dowierzały moje dziewczyny.

    – Coś ukrywacie!!! – ze śmiechem mówiły dziewczyny.

    – No dobra, spotkaliśmy Martę nad basenem – powiedziała Ter.

    – i co i co? zaraz dała ojcu swój numer? dociekliwie pytała Kasia.

    – Nie tak zaraz… powiedziałem.

    A Ter dodała:

    – po niezłej orgii!

    – Coooooooooo, czemu nas tam nie było?

    – podniesionym głosem mówiły dziewczynki.

    – A pamiętacie? same nie chciałyście iść, więc poszedłem tylko z Ter.

    Przez godzinę Ter i Marta opowiadały o wydarzeniach z basenu.

    Dziewczyny mocno podniecone, już chciały zapraszać jej wujka.

    Który jednak wyjechał do pracy na trzy miesiące, co ostudziło ich zapały.

    Marta miała dla moich dziewczyn większą niespodziankę i propozycję z nią związaną.

    Opowiadając historię  koleżanek Alicji i Juli, oraz swoją przygodę,

    doprowadziła je w taki stan podniecenia, w którym trwają do czasu aż ja to wszystko opiszę.

    KONIEC

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    lesz36
  • Kronika cz II – Wiedzma cz I

    Podczas studiów poznawałem wiele dziewczyn. Fajnych i beznadziejnych. Ładnych i odpychająco brzydkich. Nieliczne, które wpadły mi w oko, bo miały “to coś” stawały się obiektem moich zalotów. Chociaż muszę przyznać, że szukanie dziewczyny, z którą mogłoby mnie łączyć coś więcej niż seks szło dość opornie. Każda jedna, która mi odpowiadała była albo zajęta, albo wydawała się być niezainteresowana… albo mieszkała na drugim końcu Polski.
    Od tej reguły nie odbiegała Wiedźma -która była dziewczyną, którą poznałem przez wspólnych znajomych na jakiejś imprezie. Ładna, bardzo sympatyczna osoba, w dodatku inteligentna i mająca wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia. Mieliśmy też podobne zainteresowania, więc od razu złapaliśmy wspólny język. Była trochę młodsza, gdyż wtedy była w II klasie liceum, ale trzeba przyznać że była niezwykle rozgarnięta jak na swój wiek. Na pewno bardziej niż ja w analogicznym okresie życia. Od razu wpadła mi w oko. Problemem było to że miała chłopaka. Fakt był to związek na odległość. Wspomniała kiedyś, że dzieliły ich trochę ponad 3 godziny jazdy pociągiem… No, ale gadało się na tyle miło, że po kilku tygodniach znajomości porzuciłem subtelne (oraz te mniej subtelne) próby uwiedzenia jej. Jakoś naturalnie przeszliśmy do tego, że staliśmy się dobrymi znajomymi. Cała nasza relacja zmieniła się jednak z dnia na dzień. Zaczęło się niewinnie. Odezwała się chyba we wtorek… a może to była środa? Nieważne. Planowała w weekend iść do koleżanki z liceum na 18-stkę i potrzebowała osoby towarzyszącej. Jej facet, który miał jej towarzyszyć nie może się jednak pojawić, a nie chce wystawiać koleżanki jeśli chodzi o listę gości, więc szuka kogoś w zastępstwie. Przyjąłem zaproszenie, bo żadnych planów na weekend nie miałem, a picie wódki (w dodatku darmowej) z Wiedźmą i jej koleżankami ze szkoły nie wydało się złym pomysłem.

    W sobotę popołudniu stawiłem się u Wiedźmy. Mieszkała w dużym domu, w sumie już na obrzeżach miasta. Widać było, że jej rodzice dobrze zarabiają. Drzwi otworzyła mi jej mama, gdyż moja towarzyszka się jeszcze szykowała. Zmuszony byłem chwilę zaczekać, ale do tego jestem przyzwyczajony. Zawsze jestem punktualny w świecie, gdzie coraz rzadziej się to zdarza. Po paru minutach, które spędziłem na niezobowiązującej pogawędce z jej tatą, wyszła ze swojego pokoju. Oniemiałem na jej widok. Ubrana w dość krótką, lecz nie przesadnie wyzywającą, prostą, czarną sukienkę z lekkim dekoltem. Wszystko ładnie podkreślało jej figurę. Średnie piersi, szerokie uda i krągłe pośladki. Usta miała intensywnie czerwone, paznokcie zaś były pociągnięte czarnym lakierem. Na taki sam kolor pofarbowane były włosy, które opadały na kark. Szyję zdobił jakiś wisiorek. Kiedy pokazywała się zarówno mi jaki i swoim rodzicom to przez chwilę spod spódnicy uchylił się rąbek koronki… Chyba miała na sobie pończochy. Przywitałem się z nią, po czym grzecznie wysłuchałem co do powiedzenia mają jej rodzice. Miałem się nią zaopiekować i jej pilnować, mamy się nie spić za bardzo i nie wracać autobusem, tylko zamówić taksówkę. Po licznych zapewnieniach, że jestem odpowiedzialnym człowiekiem i obiecaniu jej rodzicom, że dostarczę ją bezpiecznie z powrotem do domu, skierowaliśmy się do zaparkowanego na podjeździe auta. Chwilę później siedzieliśmy w samochodzie, kierowanym przez jej tatę, który miał nas zawieźć na miejsce imprezy.

    Bawiłem się świetnie. Po posileniu się solidnym obiadem i spożyciu paru kieliszków wódki ruszyłem na parkiet, ciągnąc za sobą swoja partnerkę. Chyba w przeciwieństwie do mnie nie czuła takich imprez… Ale ostrzegałem ją, że ja na wszystkich weselach staję się królem tańca. Uciekła w końcu z parkietu, a ja za nią. W końcu przyszliśmy razem, poza tym oprócz niej nie znałem nikogo. Usiedliśmy przy jednym ze stolików i zaczęliśmy rozmawiać i pić wódkę. Najpierw w grupkach, potem trochę na osobności. Wyszliśmy też parę razy na zewnątrz, gdzie ludzie palili papierosy, by się trochę ochłodzić. Po kilku kieliszkach moja znajoma zrobiła się bardziej wygadana i przyznała, że w jej związku dzieje się źle, a nawet bardzo źle. Narzekała, że coraz rzadziej chce mu się do niej przyjeżdżać, że rozmawiają też mniej. Ostatnio był u niej miesiąc temu, miał przyjechać w ten weekend, ale kolokwialnie mówiąc poleciał sobie w chuja. Wymsknęło się też jej, że jest dziewicą i w sumie chciałaby już uprawiać seks, ale ten jej facet okazał się na tyle cipowaty, że stwierdził, że nie jest gotowy. Opowiadała też, że nie dobrali się pod względem temperamentu i ona by chciała cały czas, a on niezbyt chętny na cokolwiek. Słuchałem zaciekawiony i ośmielony przez alkohol zacząłem się delikatnie do niej przystawiać…

    … Na tyle delikatny, że nie jestem do końca pewny jak to się stało, że w pewnym momencie zaczęliśmy się całować. Staliśmy gdzieś na uboczu, chyba w jakimś korytarzu, obejmując się, a nasze języki były ze sobą splecione. Wszystko działo się trochę zbyt na widoku, więc odsunąłem ją od siebie. Jednak zachowałem w sobie trochę zdrowego rozsądku i nie chciałem narażać jej na eksplozję plotek. W końcu wszędzie dookoła były jej koledzy i koleżanki. Nie była z tego faktu zbyt zadowolona. Widać było, że jest mocno napalona. Cały czas się do mnie kleiła i całowała, a nawet obłapywała – w  pewnym momencie złapała mnie nawet za krocze. Podobał mi się taki rozwój wydarzeń, ale samo miejsce nie pozwalało by sytuacja się rozwinęła. Impreza trwałą w najlepsze, były już pierwsze zgony. Nastoletni koledzy Wiedźmy nie byli jeszcze dobrze obyci ze sztuką picia alkoholu.

    -Mam ochotę Ci obciągnąć – wyszeptała mi do ucha. Nie będę ukrywał, że takie wyznanie natychmiast podniosło mi ciśnienie. Nie mogłem odpuścić takiej okazji, zaproponowałem więc, żebyśmy pojechali do mnie. Od razu się zgodziła. Zamówiliśmy taksówkę, która pojawiła się po chwili. Wiedźma już w środku auta była strasznie nachalna. Kiedy siedzieliśmy na tylnej kanapie samochodu łapała mnie za twardego penisa, lizała po szyi…. Aż mi głupio było przed tym taksówkarzem.

    W końcu wyszliśmy z samochodu i zacząłem ją prowadzić do swojego mieszkania. Po drodze nie dawała mi spokoju. Nosiło ją strasznie, ale nie powiem, żeby mi się to nie podobało… Ledwo dałem radę otworzyć zamek od drzwi, kiedy ona jednocześnie zaczynała masować mojego penisa przez spodnie i wciskać mi język do gardła. Udało się, otworzyłem drzwi i w końcu zdjęliśmy kurtki i buty, by potem niemal biegiem ruszyliśmy do mojego pokoju. Popchnęła mnie na ścianę i od razu dobrała mi się do spodni. Ustami zaś przywarła do moich ust. Rozpięła mój pasek i zdecydowanym szarpnięciem zsunęła mi spodnie do kostek, razem z bokserkami, klękając przy tym. Mój penis sterczał przed jej twarzą. Wiedźma złapała go za trzon i uśmiechnęła się. Nie ściągnęła z siebie ani jednego kawałka ubrania. Bez żadnych wstępów objęła główkę mojego penisa swoimi ustami. Ssała go jak szalona, cały czas patrząc mi w oczy. Czułem szaleńcze ruchy jej języka, które były szaleńczo przyjemne. Zacząłem ciężko oddychać, a ręką odruchowo złapałem ją za włosy. Nie zaprotestowała, nawet wtedy kiedy sterowałem ruchami jej głowy, za pomocą szarpnięć. Co jakiś czas wyciągała członka, by przejechać po całej jego długości językiem, albo polizać po jądrach. Jednocześnie śliniła go obficie, aż kapało na podłogę. Widać było że uwielbia tak zadowalać faceta… a robiła to jak żadna inna. Narzucała ostre tempo, aż słychać było charakterystyczny dźwięk śliny przelewającej się w jej ustach. Wcześniej znałem go tylko z pornosów. Z każdym ruchem jej języka czułem, że jestem coraz bliżej końca. Członek prężył się pod jej dotykiem, to uczucie było nieziemskie, z tej rozkoszy czułem jak napinają mi się mięśnie w całym ciele. Ona zaś ciągle była skupiona na moim penisie. Język cały czas tańczył dookoła główki, palce oplatały trzon. Słychać było mokre mlaśnięcia, a w przerwach w których i tak intensywnie pieściła go dłoią, jej ciężki oddech. Orgazm uderzył mnie jak piorun.. Nie zdążyłem jej ostrzec kiedy moje nasienie wylądowało w jej gardle. Natychmiast wycofała głowę. Kolejna struga poleciała prosto na twarz, rozbryzgując się na policzku i zahaczając o włosy. Przedostatni strzał wylądował na biuście, ochlapując również czarny materiał sukienki. Ostatnie krople skapnęły z główki na jej uda okryte wyjściowym ubraniem. Puściła mojego penisa i zerwała się na równe nogi. Na twarzy i ciuchach miała moje nasienie. Dłonią starła je z policzka

    -Ej! Mogłeś powiedzieć! Cała jestem w spermie! – niemal wykrzyczała. Była wściekła. Do mnie jednak mało co docierało. Dyszałem ciężko oparty o ścianę, byłem w pełni usatysfakcjonowany. Powoli jak zza mgły zobaczyłem ją, wycierającą chusteczką spermę z twarzy, włosów i ubrania.

    -No sorry! To tak nagle wyszło! Za dobra w tym jesteś – zacząłem ją przepraszać.

    -Widocznie – powiedziała z wyraźną nutą satysfakcji w głosie – Powiem Ci, że bardzo długo wytrzymałeś. Mój, już były facet, potrafił po minucie strzelić! Chociaż, ja tam zbyt dużego doświadczenia nie mam. Tylko nie zmienia to faktu, że następnym razem masz mi mówić!

    -Następnym razem?

    -A nie chciałbyś? Jak ładnie się zrewanżujesz to i nawet jeszcze dzisiaj będzie. – Rzuciła zalotnie.

    -To wstawaj – rozkazałem.

    Wstała na równe nogi. Ja, tak jak ona wcześniej, podszedłem do tematu rozbierania bez zbędnej gry wstępnej. Po prostu zadarłem spódnice do góry i ściągnąłem przez głowę. Pod ubraniem miała komplet ładnej czarnej bielizny, subtelnie ozdobionej koronką. Ładnie skrojone stringi podkreślały jej krągłe pośladki. Na nogach miała pończochy kończące się pasem koronki oplatającym uda. Bardzo mi się podobało. Laski w pończochach to od zawsze był mój fetysz. Nie trzeba było więc nic więcej, by penis znowu stanął w gotowości.

    -Znowu gotowy? – spytała łapiąc go dłonią -Ale teraz moja kolej, będzie musiał poczekać.
    -Jak będzie tak jak przed chwilą to zdecydowanie warto czekać. – Odpowiedziałem i położyłem swoją dłoń na jej biodrze, po czym płynnie przeszedłem na pośladki, które gładziłem i ściskałem. Druga ręką zaś rozpiąłem stanik. Miała średnie piersi, wyraźnie zadarte do góry, Pocałowałem w szyję, potem w dekolt, przez krótką chwilę zatrzymałem się na sutkach. Zszedłem jeszcze niżej, na brzuch, a kiedy przyklękałem by to zrobić, po prostu ściągnąłem jej stringi. Na wzgórku łonowym miała zostawiony wąski pasek włosów, zaczynający się tuż nad cipką i kończący się z linią bielizny. Uwielbiam takie fryzurki. Posadziłem ją na krawędzi łóżka i rozłożyłem nogi. Wargi sromowe już były pokryte śluzem, całe błyszczały w świetle. Delikatnie pomasowałem palcem łechtaczkę. Wiedźma wierzgnęła i odsunęła się. Spróbowałem jeszcze raz. Tym razem pozwoliła się dotknąć. Pogładziłem całą cipkę, rozsuwając wargi i gładząc wewnętrzną część. Jęknęła. Zbliżyłem usta i przeciągnąłem językiem po całej długości. Potem od razu bardziej zainteresowałem się łechtaczką zataczając dookoła niej kręgi. Podobało jej się. Coraz bardziej wierciła się na łóżku, ściskała pościel w dłonie. Jej średnie piersi podnosiły się rytmicznie gdy oddychała ciężko. Nie mogłem się powstrzymać i sięgnąłem ku jednej z nich. Ugniatałem ją chwilę w dłoniach, delikatnie podszczypywałem sterczące sutki. Potem znowu pogładziłem ją palcem po wargach sromowych, tym razem jednak szukałem wejścia. Bez problemu znalazłem i wsunąłem w nią palec. Zamarła na chwilę w bezruchu, wyginając plecy w łuk. Zacząłem ją pieścić, najpierw powoli, ciągle pieszcząc łechtaczkę językiem, potem szybciej. Poczułem jej palce wplatające się w moje włosy. Nagle odepchnęła mnie od siebie, złączyła nogi i podparła się na łokciach.

    -Co? Coś zrobiłem nie tak? – spytałem zaniepokojony, wciąż siedząc przed nią na podłodze.

    -Nie, nie, wręcz przeciwnie, ale mam lepszy pomysł… masz gdzieś gumki? – spytała.

    -Mówiłaś, że dziewicą jesteś.

    -Tak i od dłuższego czasu już nie chce być, a teraz mam dobrą okazje. Co? Chyba nie powiesz, że nie jesteś gotowy? – Ostatnie zdanie wyraźnie miało mnie podpuścić. Ja zamiast odpowiadać sięgnąłem do szuflady w której trzymałem gumki.

    -A Ty gotowa jesteś? – Spytałem, specjalnie pokazując kartonik z gumkami w dłoni. Ona tylko zaprosiła mnie palcem. Zrobiłem krok w jej stronę, a ona od razu złapała mnie za lekko opadniętego już penisa i przybliżyła do niego głowę wsuwając go sobie w usta. Pieściła go przez kilka sekund. Odżył od razu.

    -No, znowu twardy – rzuciła uśmiechając się.- Chodź do mnie! – powiedziała i wciągnęła do łóżka. Przylgnęła ustami do moich ust, a moją dłoń skierowała między swoje uda. Włożyłem do środka palec. Była strasznie mokra i rozpalona. Przewróciła mnie na plecy i usiadła na mnie, cipką ocierając się o mojego penisa. Ja zaś wędrowałem dłońmi po całym jej ciele. Łapałem pośladki, drapałem po plecach, a nawet sięgnąłem ku wejściu do pochwy pieszcząc ją. Zrzuciłem ją z siebie i sięgnąłem po gumki i założyłem jedną. Ona w tym czasie położyła się na plecach i rozłożyła szeroko nogi. Usadowiłem się pomiędzy nimi. Pogładziłem wejście czubkiem penisa. Powoli zacząłem wsuwać się do środka. Objęła mnie ramionami i nogami. Wbiła paznokcie w skórę pleców. Na twarzy malował się grymas, który na pewno nie oznaczał przyjemności. Parę razy odpychała mnie kiedy byłem nieco za szybki. Doszedłem do połowy długości i więcej już wejść nie mógł, przynajmniej nie na ten moment. Chyba jakoś to zniosła, bo nie protestowała kiedy powoli zacząłem poruszać w niej penisem. Czułem jaka była mokra. Spojrzałem niżej i widziałem jak członek zagłębia się w niej raz po raz. Na gumce widać było ślady krwi. Faktycznie musiała być dziewicą. Podniosłem wzrok. Wyraz jej twarzy powoli przestawał wskazywać ból, a coraz częściej przyjemność. Polizała mnie po szyi i wbiła palce w plecy. Z przyzwyczajenia pozwoliłem sobie na mocniejsze pchnięcie. Wciągnęła głośno powietrze

    -Uważaj trochę! – powiedziała patrząc z wyrzutem. -Już fajnie się robiło!

    Teraz bardziej już uważałem, ciężko jednak było się powstrzymać. Gorąca, mokra cipka oplatała mojego penisa, a nad wyraz urodziwa kobieta prężyła się pode mną z rozkoszy. Coraz ciaśniej oplatała mnie nogami. Przygryzała usta. Dłonie zaciskała na moich przedramionach, pośladkach, czasem łapiąc się pościeli.

    -Jeszcze trochę! Nie przestawaj! – Wysapała mi do ucha.
    Krew pulsowała mi w żyłach. Powstrzymywałem się jak mogłem, żeby nie skończyć zbyt wcześnie. Patrzyłem na jej zaciśnięte powieki, słuchałem nieartykułowanych jęków. Robiła się coraz bardziej mokra. Pojawił się nawet nieelegancki dźwięk uciekającego z pochwy powietrza. W końcu zaczęła prawie krzyczeć, kręgosłup uformował łuk, a jej paznokcie wbiły się w moje plecy. Ja w tym samym czasie poczułem, że więcej nie wytrzymam i strzeliłem do prezerwatywy. Ruszyłem się jeszcze parę razy po czym zwaliłem się ciężko obok niej. Ona zaś leżała z zamkniętymi oczami i oddychała ciężko.

    -Nie myślałam nigdy, że dojdę przy pierwszym razie… Ale nie spodziewałam się, że będę mieć doświadczonego chłopaka! Tamten pewnie by strzelił zanim by włożył do końca, o ile nie wcześniej.

    -Tak Ci się nagle miłość odmieniła?
    -Mówiłam, że wkurwiał mnie od dłuższego czasu. Teraz miał mieć ostatnią szansę. Nie skorzystał to teraz ktoś inny mnie ma… A Ty zawsze mi się podobałeś.
    -Głupi był, nie powiem. Ja takiej temperamentnej dziewczyny bym w życiu nie zostawił.

    -To mnie nie zostawisz powiadasz? – spytała zawadiacko.

    -To my jesteśmy parą? – Zapytałem. W sumie przydałoby się postawić tą relację w jakimś konkretnym świetle

    -No, a co? Myślałeś, że dam się wyruchać i zostawić? Teraz musisz to regularnie robić, bo spodobało mi się! – Powiedziała żartobliwym tonem.

    -Spoko, taki układ mi pasuje. To co? Druga runda?

    -O nie, nie, nie. Wiesz jak mnie wszystko boli? Pierwszy raz i od razu takie bydle do środka? – powiedziała łapiąc mnie za penisa. -Ile on będzie miał? Ze 20 centymetrów? – Takiego dużego jeszcze nie widziałam.

    -No, 20 to może nie… ale niewiele mniej. No, całego jednego widziałaś to dużego porównania nie masz.

    -No, jednego to nie… W sumie to Twój trzeci jest, ale największy. Myślałam, że mnie rozerwie! Daj mi trochę czasu.

    -Jak trzeci? – spytałem zaciekawiony.

    -No, a myślałeś, że tak dobrze nauczyłam się obciągać na takim szybkim spuście? Jeszcze jednego wcześniej miałam. Zresztą…Nie ma co opowiadać, poza tym musimy się ubierać. Wcześnie już, a Ty miałeś mnie bezpiecznie do domu odstawić, pamiętasz? Moim rodzicom obiecałeś.

    Zadzwoniłem po taksówkę, a w międzyczasie ubraliśmy się, chociaż nie było to łatwe. Oboje chyba mieliśmy jeszcze ochotę na coś więcej. Co chwilę przyciągałem ją do siebie, by pocałować, jednocześnie łapiąc za tyłek bądź cycki. Ona nie była dłużna i również wsadzała mi rękę do spodni, bądź macała po klacie.

    -Kurwa, jak ja z tego się wytłumaczę? – powiedziała kiedy wciągnęła na siebie sukienkę. Na dekolcie i udach widać było białawe plamy ułożone w dosyć charakterystyczny rozbryzg. Wyglądało to dosyć jednoznacznie.

    -Albo sama upierzesz, albo coś ściemnisz. Innego wyjścia nie widzę… No i wypada nauczyć się połykać.- dodałem złośliwie.

    -Jak mi następnym razem powiesz, że kończysz to połknę wszystko.

    -A próbowałaś kiedyś?- spytałem zaciekawiony.
    -Dzisiaj? Tamten nie chciał skończyć mi w ustach albo na twarz, bo to by mnie upokarzało, a z jeszcze poprzednim to zaczynałam dopiero i śmiałości brakowało – Widać było, że nie miała żadnych oporów, by opowiadać o takich rzeczach. Zdrowe podejście.

    -To gdzie kończył jak mu loda robiłaś?

    -Jak już łaskawie pozwolił, raz kiedyś to najczęściej w chusteczkę. Ale jak mówiłam to strzelał po góra 3 minutach, więc nawet się wczuć nie zdążyłam, a tu już koniec.

    -Co za pizda…
    -Co nie? Ale teraz sobie odbiję. Widzimy się wieczorem? Jak nie będzie mnie boleć to chce nowych pozycji spróbować! A jak nie to spróbujemy z tym połykaniem – rzuciła na zachętę. Chyba faktycznie się z nią dzisiaj jeszcze spotkam.

    -Podoba mi się Twój entuzjazm.- dodałem. Wtedy zadzwonił telefon, że taksówka już czeka pod blokiem. Zeszliśmy na dół, wsiedliśmy do auta, i tym razem spokojnie, wróciliśmy gadając w najlepsze. Odstawiłem ją pod drzwi, pożegnaliśmy się pocałunkiem i poszliśmy każde w swoją stronę.

    Tak właśnie zaczął się mój trwający ponad rok związek z Wiedźmą… Nie powiem, pełny był historii wartych opowiedzenia.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Student007
  • Starsza Pani III Zostalem pelnoprawnym niewolnikiem

    Na korytarzu zadźwięczał ostry dźwięk szkolnego dzwonka. Wszyscy położyli się na materacach wtulając mocno w swoje młode ciała. Podszedłem i położyłem się z brzegu, na co leżąca obok dziewczyna zareagowała mocnym kopnięciem mnie w podbrzusze.

    – Gdzie się pchasz zgredzie, ty śpisz na podłodze.

    Cóż miałem zrobić. Zwlokłem swoje obolałe ciało i popełzłem w kąt. Zwinąłem się w kłębek i zasnąłem. Śniłem o soczystej cipce którą wieczorem miałem w ustach, czułem jej cudowny lekko słonawy smak, jak rozchylają się jej cudownie różowe płatki a mój język daje jej rozkosz. Niestety nagle sen został brutalnie przerwany. Zacząłem się dławić i krztusić w a usta wypełniał mi słony płyn. Wystraszony otworzyłem oczy i zobaczyłem wielkie jądra. Jeden z chłopaków nie zważając na to że śpię, postanowił wysikać się prosto w moje gardło. Złapałem go delikatnie za nasadę kutasa i ścisnąłem żeby wstrzymać strumień płynu.

    – Poczekaj, nie tak brutalnie- wyszeptałem- wysuń lekko to nam obu będzie miło

    Chłopak wysunął większość penisa z ust a ja poluzowałem uścisk. Mocz znowu popłynął a ja przełykałem każda kropelkę stając przy okazji żołądź młodego kutasa. Zacząłem lekko masować jaja a fiut sztywniał a ja delikatnie wylizywałem czubeczek z ostatnich kropel. Chciałem mu obciągnąć, niestety wyjął i poszedł na swoją leżankę. Leżąca obok dziewczyna objęła go udami a chłopak zaczyna delikatne ruchy biodrami. Oddech laski stawał się coraz szybszy, podobnie jak ruchy chłopaka. Masował dłońmi jej śliczne, nie za wielkie piersiątka całując szyję. Po chwili docisnął mocno ciało do jej łona a z ust wydobył się cichutki jęk towarzyszący orgazmowi. Ładunek jego jąder znalazł się w cipce. Pocałowali się w usta i znowu wtulili w siebie zasypiając. Nie mogłem zasnąć bo byłem na maksa podniecony sceną którą chwilę temu obserwowałem.  Niestety miałem też wzwód a pas cnoty który cały czas miałem na sobie powodował ogromny ból kutasa i jąder. Przewracałem się z boku na bok od czasu do czasu przysypiając lekko. Świtało gdy moje usta wypełnił kolejny sztywny penis. Podobnie jak wcześniej zacząłem go ssać i lizać. Chłopak był bardzo napalony bo po chwili poczułem jego wytrysk. Jak się za moment okazało on też miał pełny pęcherz. Tym razem jednak za pisuar nie posłużyły mu moje usta a całe ciało na które się bezceremonialnie odlał nie oszczędzając żadnego kawałka. Gdy się położył, jedna z dziewczyn wstała i docisnęła cipkę do moich ust. Znowu słony smak moczu, Tym razem mogłem jednak polizać łechtaczkę. Niestety ból w kroczu był coraz mocniejszy więc nie usnąłem do rana. Może to i dobrze bo smak lub temperaturę moczu poczułem do pobudki jeszcze kilka razy. Niestety mój pęcherz też się odezwał jednak nie wiedziałem co zrobić bo nie widziałem nigdzie ubikacji więc po prostu wysikałem się leżąc częściowo na swoje ciało a częściowo na podłogę. Widziałem przez okienka że słońce już dawno wstało gdy usłyszałem z korytarza ostry dźwięk dzwonka. Młodzież szybko podniosła się z materacy i ustawiła w szeregu- na przemian chłopak i dziewczyna. Całe ciało miałem obolałe po wczorajszej orgii. Poza tym spanie na twardych płytkach nie pomogło mi i podnoszenie z podłogi szło mi bardzo opornie. Nagle drzwi się otworzyły i wpadły trzy strażniczki ubrane podobnie jak wczorajsze w białe bawełniane body, pończochy samonośne i balerinki. Szereg zrobił klasyczne w lewo zwrot i wyszli. Ja niestety jeszcze się nie podniosłem. Dziewczyny dopadły do mnie i zaczęły chłostać trzymanymi w dłoniach palcatami.

    – Śmierdzisz szczynopiju, biegiem do łaźni.- czołgałem się próbując wstać choć na czworaka jednak palcaty trafiały co raz w moje plecy i dupę jednak nie były to mocne uderzenia. Ot takie żeby lekko popędzić i wskazać  kierunek. Na szczęście prysznice były obok Sali w której spałem. Podniosły mnie, na ręce założyły kajdanki i przypięły do ściany. Jedna z nich wzięła końcówkę urządzenia przypominającego myjkę samochodową i mocnym strumieniem wody zaczęła chłostać moje ciało. Na szczęście woda była lekko chłodna więc była to ulga dla mnie po ostrej chłoście. Druga oblała mnie jakimś pachnącym płynem, wzięła w ręce miękką gąbkę i zaczęła myć od czubka głowy do palców nóg. Zamknąłem oczy żeby nie widzieć jak zajebista laska pucuje moje spasione ciało. Niestety jej dotyk zrobił swoje i po chwili znowu czułem ból ściśniętego kutasa. O dziwo po dłuższej chwili ból zelżał, na biodrach poczułem dłonie a na kutasie ciepło i wilgoć. Otworzyłem oczy i zobaczyłem że dziewczyna wsadza sobie w cipkę mojego sztywnego fiuta. Podniecenie zrobiło swoje. W oczach zrobiło mi się ciemno a wytrysk wypełnił jej wnętrze. Wstała a jej język rozchylił moje wargi. Złączeni w namiętnym pocałunku a języki wykonywały szaleńczy taniec. Znowu miałem wzwód jednak dziewczyna odsunęła się ode mnie. Druga w tym czasie powiesiła na ścianie wypełniony czymś gumowy wlewnik z długim wężem zakończonym plastikową końcówką po czym zdjęła mi kajdanki. Zrozumiałem co m nie czeka i klęknąłem z wypiętą dupą. Końcówka bez problemu wsunęła się w mój rozciągnięty zwieracz a do wnętrza popłynął ciepły płyn miło wypełniając wnętrze. Kątem oka szukałem miejsca gdzie mógł bym się wypróżnić po lewatywie, niestety nigdzie nie widziałem sedesu. Brzuch mi rósł a wlewnik kurczył się wolniutko. Czułem lekki ból, jednak jedna ze strażniczek mocno trzymała końcówkę węża w mojej obolałem dupie a druga mocno ściskała pośladki by żadna kropla nie wyleciała. Nagle wyszły a ja nie wytrzymałem i cała zawartość jelit trysnęła na podłogę. Otworzyło się nie widoczne dotychczas dla mnie okienko i do pomieszczenia wpadło wiaderko i szmaty. Pozbierałem się i spłukałem myjką podłogę, szmatą wytarłem płytki do sucha i oparłem się o ścianę. Drzwi się otworzyły i stanęła w nich Lady Natalia w pięknie opinającej Jej ciało białej mini sukience, cielistych pończochach i czółenkach na szpilce. Spod sukienki delikatnie odznaczały się stanik opinający Jej ogromne piersi a niżej stringi.  Obok Niej stał mężczyzna w garniturze. Pani skinęła na mnie głową i poszedłem za nimi. Po chwili weszliśmy do gabinetu lekarskiego a Pan wskazał mi fotel ginekologiczny. Niezdarnie wlazłem na niego, nogi położyłem na „samolocie” i po chwili leżałem z szeroko rozłożonymi nogami bez możliwości ruchu przypięty mocno paskami do mebla. Mężczyzna zdjął z siebie ubranie i niedbale rzucił na podłogę. Wziął w dwa palce swojego kutasa i zaczął go masować. Z każdym ruchem był coraz twardszy a moje oczy coraz większe z wrażenia. W życiu nie widziałem takiego „sprzętu”: miał we wzwodzie ze 25cm i ogromną główkę. Pan wziął w dłoń pudełko z lubrykantem i rozsmarował go w mojej dziurce. Czułem jak czubkiem kutasa delikatnie napiera na mój zwieracz, Napierał i odpuszczał na przemian a mój zwieracz mimo nocnej „jazdy” nie chciał go wpuścić do środka. Pan jednak nic sobie s tego nie robił. Jedno z kolejnych pchnięć było mocniejsze a ja krzyknąłem z bólu. Po chwili ból zaczął ustępować podnieceniu, ruchy Pana stawały się coraz szybsze i kutas wchodził coraz głębiej. Wydawało mi się że mnie rozerwie a czuję go pod sercem jednak  drugiej strony mój oddech stawał się coraz mocniejszy z podniecenia. Nagle Pan złapał mocno za moje jądra i ścisnął je. Krzyknąłem z bólu, zwieracz zacisnął się na wielkim drągu w dupie i w tej samej chwili poczułem jak nasienie Pana wypełnia moje wnętrze. Kilkanaście ruchów, orgazm minął w Pan wyjął kutasa i wsadził mi go do ust. Wylizałem z resztek spermy a Pan poklepał mnie czule po policzku podnosząc w kierunku Lady Natalii wyciągnięty w górę kciuk. Wyjrzał za drzwi i za chwilę do pomieszczenia weszła dziewczyna w czarnych pończochach i szpilkach pchając przed sobą niewielki stolik z urządzeniem które po chwili okazało się maszynką do tatuażu. Podniosła do góry moją lewą rękę, na swoje dłonie założyła gumowe rękawiczki a na skórze poczułem nieprzyjemne, choć nie zbyt bolesne kłucie. Spojrzałem z wyrzutem na moją właścicielkę bo nigdy nie miałem tatuaży i nie przepadałem za nimi.

    – Spokojnie- powiedziała- będziesz miał znak że jesteś moją własnością.

    Nie byłem do końca z tego zadowolony, bo kochałem moją Panią ale wiedziałem też że w życiu różnie bywa.  Za moją byłą żonę kiedyś bym życie oddał jednak po 15 latach małżeństwa wszystko prysło jak bańka mydlana i rozwiedliśmy się. Ale z drugiej strony taki śmieć jak ja nie ma swojego ciała- należy cały do Lady lub Mastera a jeśli się znudzi. Cóż. Zostaje bezpański. Odpowiadał mi taki układ więc rozluźniłem się i spokojnie wsłuchiwałem się w jednostajne buczenie maszynki próbując kątem oka dojrzeć znak na wewnętrznej stronie bicepsa, Państwo wyszli . Po skończonej pracy dziewczyna przyłożyła lusterko. Zobaczyłem triskelion z misternie wplecionym w znak wężem w kształcie litery N. Nakleiła duży plaster, odpięła mnie od „samolotu” i skinęła bym wstał i poszedł za nią. Wyszliśmy na zewnątrz budynku, szliśmy po znajomej alejce wysypanej drobnym żwirkiem który wbijał się w moje gołe stopy, jednak nie poszliśmy do samochodu. Weszliśmy po schodkach na duży  taras gdzie na leżakach opalało swoje nagie ciała kilka dziewczyn i chłopaków. Przewodniczka wskazała mi jeden z leżaków. Zająłem na nim miejsce a ona sprawnie rozsunęła moje nogi i przypięła je do nóżek mebla i zaczęła mnie smarować czymś co (mam nadzieję) było olejkiem do opalania. Ręce przypięte do podłokietników i odeszła. Słońce cudownie ogrzewało moje ciało, zamknąłem oczy. Po chwili zasnąłem. Jakiś czas później poczułem że ktoś mnie klepie po policzku, delikatnie otworzyłem oczy i zobaczyłem znajoma dziewczynę. Kazała mi wstać i przejść do czegoś co przypominało stół do masażu jednak na środku leżanki miało kilkunastocentymetrową dziurkę. Położyłem się i zrozumiałem po co jest otwór: po to by było leżącemu wygodniej: penis i jądra mogły luźno zwisać gdy leżałem z głową na poduszce. Rozsmarowała olejek po tylnej części mojego ciała, nad głową postawiła coś w rodzaju małego baldachimu żeby słońce nie paliło i znowu odeszła i zostawiła mnie z mocnym wzwodem. Mógł bym tak leżeć godzinami. Po chwili poczułem jak ktoś delikatnie wsadza coś między moje pośladki. Chciałem się odwrócić i zobaczyć co to jednak nie mogłem. Po chwili gadżet w mojej dziurce zaczął zwiększać objętość- zrozumiałem że mam tam pluga a ktoś go pompuje po czym wchodzi pod leżankę, łapie mnie za kutasa i zaczyna masować. Łóżko było dosyć szerokie więc nie wiedziałem czy bawi się mną chłopak czy dziewczyna, jednak na pewno osoba nie robiła tego po raz pierwszy. Dłoń poruszała się delikatnie po całym sztywnym fiucie i nabrzmiałych jądrach. Na czubku poczułem wilgotny język a dłonie masowały mnie coraz szybciej. Zbliżał się orgazm. Osoba pod łóżkiem chyba to wyczuła bo nagle jej ruchy ustały, usłyszałem delikatny syk a gadżet w Anusie zmniejszył się. Za chwilę znowu zaczął rosnąć a na kutasie znowu wyczułem usta i dłonie które znowu zaczęły swój taniec. Pompowany gadżet co chwila zwiększał i zmniejszał swoją objętość a osoba pod stołem ssała mnie coraz mocniej. Kilka minut i z ust wydobył mi się jęk a w zaciśnięte na kutasie usta zaczęła tryskać sperma.  Dawno nie miałem tak cudownego orgazmu. Zobaczyłem że spod łóżka wychodzi piękna dziewczyna. Jej cudne piersi lekko falowały przy każdym ruchu. Jej opalone ciało lśniło w słońcu. Stanęła obok mnie, nachyliła się i lekko pocałowała mnie w szyję po czym odeszła kręcąc seksownie ślicznymi bioderkami.. Leżałem rozmyślając o co tu w ogóle chodzi gdy nagle usłyszałem ciepły głos Lady Natalii:

    – Jak było? Pewnie ci się podobało?

    – Było  bosko Lady, ale czy może mi Pani to jakoś wytłumaczyć?- Próbowałem się podnieść ale Lady przytrzymała mnie żebym leżał.

    – Tak. Musiałam ci zrobić badania czy jesteś całkowicie zdrowy, muszę być pewna bo za chwilę zostaniesz moją wyłączną własnością. Osób które cię używały nie musisz się obawiać bo przeszli podobne badania do twoich. Oni tu mieszkają stale i nikt bez pozwolenia Krzysztofa nie ma prawa ich używać. Osoby które mają do nich dostęp to zaufani znajomi którzy również są w 100% zdrowi.  Twoje życie zmieni się diametralnie. Nadal będziesz pracował tak jak pracowałeś, jednak bez mojego pozwolenia nie będziesz mógł zrobić kroku. Twoje mieszkanie wynajmiemy a pieniądze będą wpływały na konto które założysz- nie będziesz mógł ich wydawać, ale ta kasa będzie twoja w przeciwieństwie do pensji którą oddasz mi. Pójdzie na pokrycie kosztów twojego wyżywienia i mieszkania u mnie. To ja wskażę ci z kim możesz uprawiać seks- a jak zasłużysz to na pewno ci go  nie zabraknie. I z Kobietami i z mężczyznami. NA co dzień orgazmy będziesz dawał tylko mi, ale zdarzy się pewnie że cię komuś wypożyczę. Także za pieniądze. Jeśli chcesz o coś zapytać to masz ostatnią szansę bo później nie będziesz miał prawa. Może się zdarzyć że będziesz uprawiał seks ze mną więc o swoje zdrowie nie musisz się obawiać. W dodatku będziesz badany regularnie- tutaj, chociaż nie tylko

    – Lady Natalio, uprawiałem dziś seks z jedną z dziewczyn. Nie wytrzymałem i trysnąłem w jej cipkę…

    – Wiem. Boisz się żeby nie było efektów? Spokojnie, jak spałeś, dostałeś zastrzyk antykoncepcyjny i przez najbliższe dwanaście miesięcy jesteś podobnie jak ci wszyscy tutaj całkowicie bezpłodny. Za rok trzeba go będzie powtórzyć ale przez ten czas twoje jądra nie wytworzą nawet jednego plemnika. Poza tym raz w miesiącu będę ci robiła zastrzyk który spowoduje że na twoim ciele nie wyrośnie nawet jeden włos, wszystkie zastrzyki które dostałeś i dostaniesz są bezpieczne i nie będą miały wpływu na twoje zdrowie. Usiądź tam- wskazała stojący na drugim tarasie stolik z parasolem- I przemyśl wszystko. Papierosy i zapalniczkę wyjęłam z twojej saszetki, tylko nie zużyj wszystkich na raz. Picie jest bez alkoholu. Masz pół godziny. I możesz wyjąć zabawkę z dupy- puściła oczko i odeszła a ja prawie biegiem ruszyłem do stolika Wyjąłem z paczki Chesterfielda, przypaliłem a do szklanki nalałem napój i usiadłem. Zakręciło mi się w głowie bo ponad dobę nie miałem w ustach papierosa. Jedno pociągnięcie, drugie trzecie i fajki nie ma. Zgasiłem w popielniczce i przypaliłem drugiego. Ciągnąłem go powoli i rozmyślałem o tym co powiedziała moja Pani. Nasuwało mi się mnóstwo pytań na które nie znałem odpowiedzi. Do tej pory w sumie oprócz regularnych spotkań z Lady Natalią żyłem normalnie, pracowałem, od czasu do czasu chodziłem z kolegami na piwo a tak naprawdę jedynym ograniczeniem był pas cnoty który nosiłem. Pół godziny szybko minęło i Lady znowu stała obok mnie.

    – Zdecydowałeś się?- wstałem z krzesełka, klęknąłem i ucałowałem Panią w stópkę

    – Tak Lady Natalio, pokornie proszę o przyjęcie mnie do siebie, obiecuję być wiernym i posłusznym sługą.

    – Szczerze mówiąc myślałam że się wystraszysz i zrezygnujesz. Nie miało by to konsekwencji. Teraz już przepadło. Z za rogu wyszedł Pan Krzysztof i dwie nagie niewolnice niosące w rękach drewniane skrzyneczki. Pani wyjęła z jednej skrzynki srebrną, dosyć grubą bransoletkę i założyła mi ją na lewą rękę zamykając szyfrowy zamek.

    – To lokalizator żebym mogła zawsze wiedzieć gdzie jesteś

    Niewolnica z drugiej skrzyneczki wyjęła wykonany z grubego silikonu pas cnoty i założyła go na mojego kutasa zabezpieczając plastikową kłódeczką z numerem, pocałowała mnie tam. Na kartkę przepisała cyferki, ukłoniła się do Pani i podała Jej. Pani i Pan Krzysztof odeszli a dziewczyny złapały mnie za ręce i pociągnęły za sobą w kierunku tarasu do opalania się. Po kilku minutach przyszła tam Lady trzymając w dłoni moje papierosy. Klęknąłem. Pani podała mi jednego i zapalniczkę, przypaliłem.

    – Od tej chwili należysz do mnie- powiedziała Pani- Pamiętaj o jednym. Zauważyłeś na pewno że cały ten teren jest monitorowany całkiem niezłym sprzętem. Każda sekunda twojego pobytu tutaj jest zapisana na płycie którą mam w torebce. Wiedz że z radością wyślę filmy do twojej pracy i znajomych jeśli zajdzie taka potrzeba.

    – Nie będzie takiej konieczności proszę Pani.

    Lady wyjęła z torebki strzykawkę, przemyła mi biceps wacikiem i wbiła igłę robiąc zastrzyk

    – Właśnie rzuciłeś palenie.

    Odtąd moje Zycie naprawdę się zmieniło…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    uległy impotent
  • Karioka III ONA

    Zostawił mnie chcę żebym to zrobiła, tak dawno nie czułam w sobie innego, obcego członka niż męża. To było tak dawno……! Ale czy jestem jeszcze atrakcyjna, 20 kilka lat temu nie miałem problemu z wyrwaniem faceta, lubiłem zaszaleć. Pamiętam jak potrafiłam w jednym dniu zaliczyć 3 lub 4 kochanków jak odpływali kiedy im obciągałam. Uwielbiam obciągać, może dlatego nie mam żadnych zmarszczek w wieku 40 kilku lat. Ale czy teraz. Stoję na parkingu w krótkiej kiecce podniecona jak cholera i chcę poczuć obcego członka, dla siebie. On mąż zostawił mnie tu, patrzy teraz na mnie w jego oczach widzę pożądanie. Tak chcę to zrobić chcę obciągnąć innemu, przecież wiem jak On zabawiał się będąc moim mężem, ale jest taki przystojny mimo 40 kilku lat wysportowany bez grama tłuszczu. Czy kochając go mogą obciągać innemu. Tak mogę rozmawialiśmy tyle razy na ten temat, i jego i mnie to podnieca jaka jestem mokra. Chyba załamię się jak nikt się nie zatrzyma i nie będzie chciał mnie wyrwać.

    Jest zatrzymał się samochód, młodzi chłopcy-kiedyś wolałam starszych.

    Zatrzymali się przede mną :

    -Cześć maleńka ile za zrobienie loda mi i koledze sobie życzysz.

    Odezwał się kierowca młody chłopak w wieku 20 lat, pasażer młody chłopak chyba w wieku 18 lat patrzył na mnie, materiał na spodenkach zdawał się trzeszczeć.

    -Od was chłopcy 200 złotych.

    -Troszkę drogo, dla żołnierza nie będzie jakiejś zniżki. A brat po raz pierwszy i chyba sam się zleje patrząc tylko na Ciebie.

    Mówiąc to kierowca uśmiechał się.

    -Jesteś zajebista, nie pasujesz tu na leśny parking. Dojrzałą zadbana babeczka.

    Może i nie pasuję pomyślałam sobie.

    -Zrobię wam loda za 100.

    Mówiąc to popatrzyłam w stronę mojego męża w jego oczach widziałam akceptację. Patrzyła tak na mnie jak 20 lat temu, nie patrzył na mnie jeszcze bardziej pożądliwie i sama nie wiem jak to spojrzenie opisać.

    Kierowca nachylił się i otworzył drzwi od strony pasażera. Ukucnęłam włożyłam głowę do auta i odchyliłam spodenki i ustami nałożyłam prezerwatywę na członka chłopka. Czułam jak ciało młodego pulsuje, dobrze, że siedział bo chyba by upadł. Nie zdążyła włożyć go całego do ust kiedy poczułam przepływ nasienia.

    Moja rękę samoczynnie zeszła na dół. Zaczęłam się pieścić.

    W tym momencie kierowca wybieg z auta stanął przede mną. ustawiłam go bokiem do szyby auta męża i ustami założyłam prezerwatywę. Nie przestawałam się pieścić, czułam ogromne podniecenia. Szkoda tylko ze młody eksplodował w moich ustach w prezerwatywie uwielbiam spermę. Uwielbiłam jak moi faceci spuszczali mi się w usta, na język. Kiedyś zrobiłem w jednym dniu 4 lody. Każdy lód innemu facetowi. O rany doszłam myśląc o tym. A może tak 4 naraz.

    Odleciałam pamiętam jak zabrałam młodemu z ręki pieniądze, zrobiłam bym to za darmo.

    Pamiętam jeszcze jak błagałam męża żeby mnie zerznął, jak mąż rozmawiał z młodym a ja w tym czasie mu obciągałam i jak młody dostał od męża z liścia. Pamiętam jak przez mgłę że była mowa o kilku żołnierzach.

    Różniej odjechałam, czułam, że tracę świadomość może to alkohol i wrażenia zrobiły swoje.

    Po powrocie do domu czuliśmy się z mężem jak kilka dni po ślubie. Kochaliśmy się. Fantazjowałam kochając się z mężem, że biorę mnie żołnierze. Rozmawialiśmy o tym.

    Chciałam tego chwiałam oddać się kilku facetom, chciałam obciągać ale tym razem kilka naraz, chciałam poczuć smak obcej spermy.

    Kiedy mąż wyjechał w delegację zadzwoniłem do niego i poprosiłam o zgodę na spotkanie, powiedziałam, że mu wszystko opiszę i …

    Zgodził się. Ubrałam się w krótkie spodenki i ….

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotr Wolski
  • Gra zmyslow

    Weszłam do windy, a wraz ze mną kilka osób. Wcisnęłam dziesiąte piętro. Marzyłam jedynie o tym, żeby po ciężkim dniu zdjąć szpilki i się zrelaksować. Na trzecim piętrze wsiadło jeszcze kilka osób, zrobiło się dosyć ciasno. W moje nozdrza wdarł się energiczny zapach szałwii wymieszanej z cytrusami. Mocny, dynamiczny, męski. Zaciągałam się nim z zamkniętymi oczami, wyobrażając sobie, jaki mężczyzna może tak pachnieć, gdy nagle poczułam powolne masowanie wnętrza mojej dłoni. Otworzyłam oczy i spuściłam niepewnie wzrok- moją dłoń łagodnie rozcierał czyjś kciuk. Nie miałam odwagi się odwrócić i choć to dziwne, wcale nie chciałam protestować, sprawiało mi to niespodziewaną przyjemność. Na piątym piętrze znów dołączyło kilka osób, więc cofając się krok w tył poczułam przy sobie jego bliskość. Moje plecy opierały się o jego tors, wyczuwając każdy mięsień. Ciepło zaczęło rozlewać się po moim ciele, a kiedy poczułam na szyi jego szorstki zarost dostałam gęsiej skórki. Musnął ustami zagłębienie za moim uchem i zachrypniętym, niskim głosem wyszeptał tylko „wysiadamy na ósmym”. Zaczęłam drżeć, a moje sutki sztywniały z każdą sekundą pod koronkowym materiałem stanika. Czekałam niecierpliwie na nieoczekiwane. Drzwi windy rozsunęły się, a nieznajomy idąc przede mną prowadził mnie za dłoń. Nie odwracał się, szedł prosto przed siebie, ale za pierwszym napotkanym zakrętem korytarza przysunął mnie do ściany i oparł swoje ciało o moje. Delikatnie, lecz zdecydowanie ujął mój podbródek w dłoń i uniósł go wyżej. Patrzył na mnie wnikliwie, analizując każdy sygnał mojego ciała: mój oddech przyspieszył, policzki płonęły od rumieńców, źrenice rozszerzyły się do granic możliwości, a usta były lekko rozchylone. Zdradzały mnie własne pragnienia. Nieznajomy z zawahaniem musnął moje wargi, oczekując na reakcję, a dłonie przesuwał w kierunku talii. Z moich rozchylonych warg wydobyło się ciche westchnienie, a język sam wysunął się ku jego ustom. Zatopił się we mnie namiętnie, mocno i pewnie. Smakował whiskey, podniecał mnie jeszcze bardziej. Oparłam dłonie o jego tors i zacisnęłam błękitną koszulę w pięściach. Nie chciałam go wypuszczać, ale oderwał ode mnie swoje miękkie usta. „ Proszę, chodź ze mną, choć wiem, że wcale nie muszę prosić”. Wyciągnął ze spodni kartę i przesunął ją przez czytnik, otwierając najbliższe drzwi. Znów patrzył na mnie wyczekująco, a moje stopy pod ciężarem jego wzroku same poprowadziły mnie do środka. Drzwi zatrzasnęły się za nami. Ściągnął swoje buty, a podchodząc do mnie rozpinał niespiesznie guziki od koszuli. Obserwowałam, jak jego mięśnie poruszają się przy każdym ruchu. Stanął za mną, odrzucił moje włosy z szyi i złożył na niej swoje usta, kąsając moją skórę raz za razem i przesuwając się wzdłuż obojczyka. Jego palce drażniły nagą skórę moich ud, sięgając coraz wyżej, aż do ich zwieńczenia. Odwrócił mnie przodem do siebie i patrząc w oczy chwycił za krańce sukienki, przerzucając ją przez moją głowę. Stałam przed nim w samej bieliźnie, trzęsąc się z podniecenia. Wsunął kciuki pod ramiączka stanika i zsunął je z ramion, po czym sprawnie rozpiął haftki, pozostawiając moje piersi całkiem nagie i nabrzmiałe. Pochylił się i ujął sutek w usta, ssąc delikatnie i pociągając za niego, wydłużając go jeszcze bardziej. Dłonią chwycił drugą pierś, ściskając ją lekko i masując kciukiem. Wzdychałam, nabierając coraz płytszych i szybszych oddechów w płuca, poddając się jego pieszczotom. Jego dłonie płynnym ruchem prześlizgnęły się na biodra, a usta oderwawszy się od piersi odnalazły drogę do pępka. Klęknął przede mną, zsuwając moje majtki i popychając mnie lekko w tył, aż usiadłam na łóżku. Rozchylił mi kolana, a jego gorący język rozpoczął lubieżny taniec na mojej łechtaczce, spoglądając na mnie od dołu. Przeszywał mnie jego wygłodniały wzrok, rozpalał mnie jego dotyk i wyrwał mi się cichy jęk, gdy przeciągnął koniuszkiem języka po moim wilgotnym wejściu. Opadłam plecami na materac i wiłam się pod pieszczotami jego sprawnych ust. Gdy przywarł językiem ponownie do łechtaczki, jego palce zanurzyły się w mojej cipce. Poczułam, jak jej mięśnie zaciskają się na nich, a im głębiej je wsuwał i mocniej, tym bliżej byłam orgazmu. Nie chciałam tak szybko kończyć, więc chwyciłam w dłonie jego głowę i przyciągnęłam go do siebie, od razu odnajdując jego usta. Smakowałam swoich soków, namiętnie splatając jego język ze swoim. Obudził we mnie pożądanie, rozpalił mój ogień. Ściągnęłam jego koszulę i napawałam oczy widokiem wyrzeźbionego ciała. Siadłam na nim okrakiem i zaczynając od brody, która w przyjemny sposób łaskotała moją skórę, scałowywałam każdy centymetr odkrytej ambrozji aż do rozkosznej ścieżki miłości, a opuszkami palców muskałam zarysowane kości biodrowe. Rozpięłam guzik od spodni i unosząc się nad jego biodrami zsunęłam je wraz z bielizną. Klęknęłam na łóżku obok niego i wypięłam się pochylając nad jego penisem. Na czubku błyszczała zachęcająca kropelka, prosząca się o zlizanie. Chwyciłam go w dłoń i przesunęłam ją w dół do nasady, językiem błądząc wokół krawędzi jego główki, zahaczając o wędzidełko. Niespiesznie i delikatnie pieściłam go językiem, powoli zaciskając na nim wargi i lekko ssąc. Gdy wpadłam w swój rytm, pieszczoty zrobiły się intensywniejsze, a usta obejmujące sztywnego kutasa zsuwały się po trzonie aż do jego nasady, dłońmi obejmując mosznę. Jego drżenie i urywany oddech upewniało mnie w przekonaniu, że sprawiam mu przyjemność. Przeciągnęłam językiem od czubka penisa po jądra, zasysając je ostrożnie, po czym zsunęłam język między jego pośladki, rozsuwając mu jednocześnie kolana. Lizałam mu dziurkę zachłannie, pozbawiona zahamowań, chcąc doprowadzić go do szaleństwa. Zwilżyłam swój palec i z odrobiną niepewności wsunęłam go do środka. Przez chwilę nie słyszałam jego oddechu, miałam wrażenie, że wstrzymuje powietrze, ale gdy moje wargi ponownie objęły jego główkę i zaczęły pracować, rozluźnił się. Zagięłam lekko palec w kierunku prostaty i uciskałam wrażliwy punkt, jednocześnie ssąc kutasa i biorąc go jak najgłębiej do gardła. Jęki, jakie z siebie wydawał były melodią dla moich uszu, lecz kiedy chwycił moje włosy i zaczął pociągać w swoją stronę zrozumiałam, że chce więcej. Jego dłoń odbiła się od moich pośladków, pozostawiając na nich zaczerwienione odbicie. Wypięłam się na kolanach, a on wszedł we mnie mocno, chwytając mój kark od tyłu i przyciskając do materaca. Poruszał się powoli, ale rytmicznie i zdecydowanie, za każdym razem dobijając do końca. Moje ciało chciało więcej, a on dokładnie wiedział czego potrzebuję. Napluł na moją drugą dziurkę i wsunął w nią kciuk, puszczając uchwyt na karku i przenosząc dłoń na biodro. Obejmował mnie w pasie i wbijał się głęboko, wywołując moje skomlenie i przerywane jęki. Znów wymierzył mi klapsa, a potem wyciągnął kciuk z tyłeczka, chwycił pośladki dłońmi i mocno je rozszerzył. Napluł ponownie i gwałtownie wszedł w nią kutasem, wydając z siebie pomruk zadowolenia. Lekki ból mieszał się z rozkoszą, potęgując doznania. Jego palec odnalazł moją łechtaczkę i masując ją stale, zaczął mnie intensywnie rżnąć. Już nie panował nad sobą, a ja nie potrzebowałam wiele, by osiągnąć orgazm. Moje jęki odbijały się od ścian i czułam, jak wszystkie mięśnie zaczynają pulsować i zaciskać się na nim. Rozpadłam się pod nim, a targające mną spazmy rozkoszy nie miały końca. Odchyliłam głowę do tyłu i całując go wyszeptałam, by skończył w moich ustach. Klęknął w rozkroku nade mną i chwytając mój podbródek pociągnął go w dół spuszczając się w nie, a ja patrząc mu w oczy połknęłam jego lukier. Zbliżył do mnie twarz i dał mi szybkiego buziaka, chwycił moje dłonie i pomógł mi wstać, prowadząc mnie do łazienki. Puścił wodę pod prysznicem i wszedł ze mną, myjąc każdy zakamarek mojego ciała. Bez słów masowaliśmy swoje mięśnie, spoglądając na siebie co chwilę. Gdy zakręcił wodę powiedział, że nie zna równie małomównej kobiety, która odzywa się tylko, gdy ma coś konkretnego do powiedzenia, a ja zdałam sobie sprawę, że jedyne, co ode mnie usłyszał to zdanie „spuść mi się w usta”. Zawstydziłam się lekko, ubierając się w pośpiechu, a gdy już miałam wyjść przysunął mnie znów do ściany, zaczął całować, a do ręki wsunął mi kartę do swojego pokoju.   Nazajutrz po godzinie 17 dostałam wiadomość tekstową z nieznanego numeru: „odbierz paczkę z recepcji, naszykuj wszystko i bądź dla mnie wilgotna. O 18 masz czekać u mnie w pokoju”. Naszykowałam wszystkie zabawki erotyczne, tak jak poprosił- uprzęże do krępowania, opaskę na oczy, pompkę analną i koreczek. Ubrałam sukienkę wiązaną w talii z głębokim dekoltem, a najbardziej pulsujące miejsca na ciele posmarowałam orientalnym olejkiem o zapachu kwiatów wiśni. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi i podeszłam je otworzyć, a on stał ze swoim tajemniczym uśmiechem na twarzy. Przywitał się, zrzucił buty, a jak tylko odwrócił się do mnie przodem zaczęłam go całować. Jego dłonie wplatały się w moje włosy, a język przyjemnie penetrował moje usta. Zaczynało brakować mi tchu, gdy się od siebie w końcu oderwaliśmy. Patrzałam mu w oczy i cieszyłam się, że widzę w nich ten ogień. Ten, którego tak bardzo potrzebowałam. Zaczęłam rozpinać mu pasek od spodni, choć go nienawidziłam za jakieś absurdalnie skomplikowane zapięcie. Uporawszy się w końcu z paskiem zsunęłam mu spodnie z bioder. Klęknęłam przed nim, pragnąc go smakować i pieścić. Gdy odchyliłam bokserki jego kutas prężył się już w całej okazałości. Spojrzałam od dołu na jego twarz i zobaczyłam na niej wymalowaną satysfakcje. I choć bardzo chciałam by mnie po prostu ostro zerżnął, nie chciałam się spieszyć i rezygnować z tej przyjemności. Delikatnie chwyciłam go w dłoń, przesuwając ją powoli aż do nasady. Wysunęłam język i łagodnie okrążałam nim krawędzie główki, po każdym okrążeniu biorąc go płytko do ust i ssąc. Obie dłonie oparłam na jego kolanach i masując każdy napięty mięsień przesuwałam je coraz wyżej, aż do pośladków, które uwielbiałam ściskać. Moje delikatne ssanie zamieniło się w rytmiczne wysuwanie i wsuwanie penisa w usta, rozkoszowałam się jego smakiem jakby był prawdziwym lizaczkiem. Spoglądając w górę zobaczyłam, że zaplótł swoje ręce za głową, jakby chciał się opanować i nie chwycić mnie brutalnie za włosy. Doceniałam to, że panuje chwilowo nad sobą. Dzięki temu mogłam się nim dłużej nacieszyć. Sięgnęłam dłońmi do jego jąder i pociągnęłam za nie lekko, a jemu wyrwał się zduszony jęk. Powoli oplotłam główkę wargami, przeciągając po niej delikatnie zębami i językiem drażniąc wędzidełko. Poczułam, że nogi mu zadrżały, więc włożyłam go sobie w usta najgłębiej jak potrafiłam, wytrzymując tak przez moment. Gdy próbowałam nabrać powietrza jego dłonie wplotły mi się we włosy, ale ku mojemu zaskoczeniu nie po to, by nadać tempo lub mnie przytrzymać, lecz by mnie za nie podnieść z kolan.  – Nie teraz- wydyszał mi w usta, zachłannie całując i prowadząc do sypialni. Zrzucił swoją koszulkę i stał przede mną całkiem nagi, piękny i świadomy swojej męskości, pewny siebie. Rozwiązał mi sukienkę, ściągnął powoli bieliznę i zasłonił mi oczy. Położył mnie na plecach i zapiął mi na nadgarstkach uprzęże przymocowane do kolumn po obu stronach łóżka. Niepewność, która mnie ogarniała wzmagała moje podniecenie. Czułam, że jestem wilgotna, choć jeszcze mnie nie dotknął. Czekałam, aż coś zrobi, poruszy się, ale nic przez dłuższą chwilę się nie wydarzyło. Nagle materac obok mnie się ugiął, pocałował mnie lekko choć zdecydowanie za krótko, a przechodząc do mojej szyi mamrotał tylko, że nie może się zdecydować, co mi zrobić. Moje sutki stwardniały na sam dźwięk jego głosu i podmuch oddechu. Pociągał za nie delikatnie zębami, ssąc je jeden po drugim. Niespiesznie schodził pocałunkami niżej, dłońmi ogrzewając moje trzęsące się z podniecenia piersi. Gdy rozsunął mi lekko uda poczułam się naprawdę zawstydzona. Teraz był taki powolny, przyglądał mi się, widział każdą moją niedoskonałość z najbliższej odległości… Złączyłam spanikowana nogi i pociągnęłam dłonią za uprząż. Od razu poczułam na nadgarstku jego uchwyt. Kciukiem masował wewnętrzną stronę mojej dłoni, próbując mnie uspokoić. Głowę oparł o moje ramię w zagłębieniu szyi, kąsając ją raz za razem. Nie pytał, co się stało. Nie musiał. Powoli się uspokajałam, a on raz jeszcze, cierpliwie pieścił moje ciało. Nie spieszył się. Gdy ciepło jego oddechu rozchodziło się po moim łonie sama powoli rozchyliłam uda. Pocałował jedno z nich i wyszeptał tylko „grzeczna dziewczynka” zanim jego język przywarł do mojej łechtaczki. Wciągnęłam głośno powietrze, jakby bojąc się, że mi go za chwile zabraknie. Ciepło jego ust pieściło każde moje zakończenie nerwowe, a ja zaczęłam rytmicznie wypychać mu biodra na spotkanie. Językiem doprowadzał mnie do szaleństwa, mój oddech był urywany i wiedziałam, że za chwilę dojdę, a on nagle przestał. Zostawił mnie na krawędzi! Nic nie byłam w stanie z siebie wydusić, ale potrzebowałam by dokończył, co zaczął. Za dużo frustracji w sobie nosiłam, chciałam się wyładować… I wtedy wsunął we mnie swoje palce. Nie wiem ile, dwa czy trzy, ale byłam tak mokra, że bez problemu się wślizgnęły. Bardzo powoli poruszał nimi, bawił się mną, po czym znów oparł język na mojej łechtaczce. Jego dłoń idealnie zgrywała się z pociągnięciami języka, a ja wijąc się i wyginając plecy w łuk szczytowałam, lecz on ani na chwilę nie przestawał. Gdy mięśnie przestały mi się kurczyć, a ciało opadło na materac, wysunął ze mnie palce. Całą moją wilgoć przeniósł na drugą dziurkę, masując ją kciukiem i lekko napierając. Ustami przywarł do cipki i wylizywał zachłannie pozostałości moich soków. Nagle poczułam, że wsuwa mi w tyłeczek coś miękkiego… pocałował mnie w pępek i powiedział, że dopiero zaczynamy zabawę. W jego słowach jak zwykle tańczyła groźba z obietnicą. Kiedy pompka zagłębiła się do końca niespiesznie zaczął ją napełniać powietrzem. Był cierpliwy, starał się by moje ciało nadążało się dopasowywać do każdej pieszczoty. Rozciągałam się przy każdej zmianie jej wielkości, a on ponownie oparł swój język na moim wrażliwym punkcie. Drażnił moje nerwy, przeciągając jego koniuszkiem od łechtaczki do wilgotnej szparki i z powrotem, pompując zabawkę jeszcze mocniej. Gdy już myślałam, że więcej nie zaryzykuje jej nadmuchać, zrobił to. Poczułam lekki ból, ale to był słodki ból, pełen przyjemności, który zresztą po chwili minął, a ja już nie myślałam o niczym tylko pragnęłam znów szczytować. Zerwał mi opaskę z oczu i patrzał na mnie z pomiędzy moich ud. To było takie intymne, ale cholernie podniecające – przyglądać się jak mnie pieści i wiedzieć, że na mnie patrzy. Widział moje rozchylone usta, obserwował jak piersi unoszą się i opadają od płytkich oddechów, wiedział jak na mnie działa. Wyszeptałam ciche „proszę”, a on oderwał ode mnie usta, oblizał je, a moje stopy oparł sobie na ramionach. Patrzył na mnie, ale w jego wzroku nie było już cierpliwości, nie pytał o pozwolenie, tylko wsunął się we mnie do końca. Każdy mój nerw go czuł, a każdy mięsień zaciskał się na nim. Pompka, która została w drugiej dziurce potęgowała moje doznania, a on ustalił swój rytm. Dłonią ścisnął moją pierś i posuwał mnie mocno, co jakiś czas pochylając się i ciągnąc ustami moje wargi. Gdy zamknęłam oczy w ekstazie natychmiast kazał mi je otworzyć. Nie prosił, był w swoim żywiole, nie zniósłby sprzeciwu. Widział jak wiele trudności mi to sprawiało i nie chciał mnie dłużej męczyć, więc jego palec zaczął masować moją nabrzmiałą łechtaczkę, doprowadzając mnie do orgazmu. Moje dłonie rwały się z uprzęży tak mocno, że jedna nawet pękła, a skurcze mięśni wypchnęły go ze mnie razem z zabawką. Patrzał na mnie zdziwiony przez chwilę, po czym uwolnił moje nadgarstki. Przewróciłam się na brzuch i głośno łapałam powietrze w płuca. Nachylił się nade mną, całując mój kark i siadł na moich pośladkach. Wylał na plecy trochę oliwki i zaczął mnie masować. Byłam tak zmęczona, że najchętniej poszłabym spać, a on miał jeszcze siłę by sprawić mi masażem przyjemność. Zaczęłam się ponownie rozluźniać, a on zsuwać ze mnie, by dłońmi gładzić moje pośladki. Rozchylił je, polał dziurkę oliwką i delikatnie ją rozcierał. Pocałował moje plecy między łopatkami i w tym samym momencie wsunął mi w szparkę korek. Poruszał nim przez chwilę, aż moje ciało zaczęło reagować, wijąc się z przyjemności. Położył się na moich plecach, dłonie przekładając pod moimi ramionami i podciągając się na nich wszedł powoli w mój tyłeczek. Jakby na zawołanie moje ciało wypięło się w jego kierunku, nabijając się na niego do samego końca. Słyszałam przy uchu jego równy oddech, gdy wchodził we mnie raz za razem i wiedziałam, że stara się nad sobą panować. Jego głowa oparła się na zagłębieniu między moją szyją a ramieniem, ale nagle stracił swój rytm i przyspieszył, a jedna z dłoni wysunęła się spode mnie. Chwycił mnie mocno za włosy i pociągnął tak, bym odwróciła głowę w jego stronę, odnajdując moje usta i całując je bez opamiętania. Wbijał się we mnie tak mocno, że gdyby nie ten pocałunek, słychać byłoby moje skomlenie. Nie kontrolował już oddechu, a co jakiś czas wyrywał mu się z ust przeciągnięty jęk. Spojrzałam mu w dzikie oczy i wiedział już, gdzie ma skończyć.. Wykonał jeszcze kilka ruchów, po czym klepnął mnie w pośladek, dając tym samym znać, że mam się odwrócić. Klęczał nade mną z kutasem w dłoni, pociągając w dół za mój podbródek i otwierając mi usta spuścił się w nie, sycząc z rozkoszy. Nie zamykał oczu, ciągle na mnie patrzał. Położył się koło mnie i leżąc obok siebie wracaliśmy do rzeczywistości. Gdy już się uspokoiliśmy spojrzał na mnie i zaczął mówić:  – Masz się przy mnie więcej nie wstydzić, rozumiesz? Nie masz czego się wstydzić, do cholery… Nikt nie jest idealny, za to Ty potrafisz się idealnie pieprzyć.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    More More Passion
  • Spelnienie marzen

    Mija w tym miesiącu szósty rok od kiedy jestem z Natalią. Często myślę sobie jakim to jestem szczęściarzem, że mam ją przy sobie.

    Moje rozmyślania przerwał klakson samochodu stojącego za mną. Szybko się obejrzałem i zauważyłem, że mam zielone światło. Prędko ruszyłem moim samochodem. Kilka zakrętów i byłem na miejscu. Przy podjeździe stała ona. Moja królewna. Od razu zauważyła znajome auto. Po chwili łapała już za klamkę i wsiadała do środka. 

    -Cześć kochanie-powiedziała całując mnie w usta. 

    -Nie spóźniłem się?

    -Jesteś jak zwykle w samą porę-odparła. 

    -Jak tam apel?

    -Dobrze. Czekałam na te wakacje-odpowiedziała. 

    -Ja też. Studia potrafią wykończyć człowieka. 

    W końcu znaleźliśmy się pod blokiem. Zaparkowałem samochód i weszliśmy do bloku. Pokonaliśmy schody i byliśmy już w naszym mieszkaniu. Ach, jak dobrze jest mieć własne mieszkanie. Co prawda jest małe i skromne, ale ładnie urządzone i łatwe w utrzymaniu, dzięki czemu nie musimy pracować. Dużo zawdzięczamy naszym rodzicom. Płacą nasze rachunki. Krótko mówiąc mamy jak w raju. Wraz z wakacjami planowaliśmy razem dokąd i kiedy pojechać. Natalia zaproponowała Włochy, lecz ja miałem już plany na te wakacje. Otóż we Francji znajduje się miasteczko Cap d’adge. Nie do końca jest to zwyczajna miejscowość. Jest ona bowiem przeznaczona dla nudystów. Dwa lata temu też byliśmy na plaży nudystów, lecz był to jedynie pusty, skrawek polskiego piachu. Nie musiałem długo namawiać Natalii. Zgodziła się prawie od razu. 

    Jak postanowiliśmy, tak też zrobiliśmy. Zarezerwowałem przez Internet pokój w hotelu. Wsiedliśmy do samolotu przepełnieni ekscytacją. Po kilku godzinach dotarliśmy do Francji. Do samego miasteczka trzeba było dojechać pociągiem. 1 lipca byliśmy na miejscu. Mój wzrok zaczął szukać ludzi bez ubrań, lecz widziałem jedynie ludzi w strojach kąpielowych. Im głębiej miasteczka tym skąpiej byli ubrani ludzie. Dotarliśmy pod nasz hotel. Tam właśnie zobaczyłem pierwszy raz w tym miejscu nudystów. Natalia szturchnęła mnie w ramię żebym się tak nie wpatrywał. Weszliśmy zatem do budynku. Byłem zdumiony, gdy zobaczyłem kompletnie nagą recepcjonistkę stojącą za biurkiem. Dogadaliśmy się w języku angielskim, gdyż po francusku potrafiłem jedynie się przywitać. Recepcjonistka upomniała nas, że hotel wymaga od swoich klientów, aby chodzili nago. Prawdę mówiąc nie sądziłem, że hotele w tym miejscu będą miały takie wymagania. Oczywiście mi i Natalii zupełnie to nie przeszkadzało. Uspokoiliśmy kobietę z recepcji, że pozbędziemy się ubrań w naszym pokoju. Odebrałem klucz i ruszyliśmy na górę. Windą dojechaliśmy na szóste piętro. Otworzyłem drzwi 122. Nasz pokój był pięknie urządzony. Byłem pod wrażeniem tego hotelu. Rozpakowaliśmy szybko nasze rzeczy. Termometr za oknem wskazywał temperaturę 32°C. Byliśmy spoceni i zmęczeni podróżą. Jako iż była godzina 19.00 postanowiliśmy już nigdzie tego dnia nie wychodzić. Natalia przygotowała kąpiel w wannie. Widok nagich kobiet dookoła sprawił, że byłem mocno podniecony. Całe szczęście, że uprawiałem z Natalią seks w pociągu, bo chyba bym eksplodował. 

    -Kąpiel gotowa-powiedziała uśmiechając się do mnie. 

    -Całe szczęście. Jestem padnięty-odparłem. 

    -Chodź, zrelaksujemy się razem. 

    Mówiąc to Natalia zbliżyła się do mnie i pocałowała w usta. Złapałem w dłonie jej jędrny tyłeczek. Miała na sobie krótkie, dżinsowe spodenki, które zsuwałem już z jej pupy. Położyłem ją na łóżku pozbawiając jej do końca spodenek. Nie mogłem sobie poradzić z jej koszulką na ramiączkach, więc szarpnąłem ją mocno. Koszulka porwała się, odsłaniając stanik Natalii. 

    -Ej, lubiłam tą koszulkę-syknęła. 

    -Tutaj nie będzie ci potrzebna-odparłem zrzucając z siebie ciuchy. 

    Po chwili byliśmy już nago. Natalia chwyciła moją dłoń i zaprowadziła do łazienki. Delikatnie weszła do dużej wanny, a ja tuż po niej. Natalia usiadła w wannie obok mnie, kładąc nogi na moich. Razem napiliśmy się szampana, oblewając początek wakacji. Po kilku kieliszkach szampana Natalia usiadła mi na kolanach. Jej cipka ocierała się o mojego penisa. Całowała mnie namiętnie, wkładając mi język do ust. W końcu nie wytrzymałem i wsadziłem penisa w jej pochwę. Natalia jęknęła cicho. Wystarczyło kilka ruchów jej cudownego tyłeczka, żebym doszedł w środku. Natalia zeszła ze mnie i wypięła się do mnie po drugiej stronie wanny. Nie czekając na zaproszenie załadowałem penisa w jej pizdeczkę. Po kilku minutach jęków doszliśmy razem. Wytarliśmy się nawzajem po czym chwyciłem Natalię na ręce i zaniosłem do sypialni. Położyłem ją delikatnie kładąc się tuż obok. Mimo iż noc była gorąca, leżeliśmy przytuleni. Wiedziałem, że te wakacje będą wspaniałe.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pussylover

    Ciąg dalszy nastąpi.

  • Spier…Odsetki!!!

    Historia, którą opiszę jest z życia wzięta i miała miejsce w lokalnej społeczności naszej nowo poznanej nimfomanki Marty, która opowiedziała
    jej strzępy, a ja sklejając fakty trochę je pokolorowałem i wzmocniłem.

    Marek to młody żonkoś, który kocha swoją żonę Alicję, ale lubi hazard i ryzyko z tym związane.
    Ma przyjaciela Sebastiana, który jest kilka lat młodszy od niego.
    Seba ma dziewczynę Julię.
    Widząc łatwy szmal wyciągany z maszyn, przez Marka zaczyna powoli ulegać tej pokusie. A mając coraz większe wydatki i dziewczynę, która lubi się ubrać, zapalić i czasami wypić drinka, choć ma dopiero naście lat.
    Zaczyna towarzyszyć Markowi w jego wyprawach po miejscach, gdzie stoją takie maszyny.
    Zachęceni drobnymi wygranymi na hot-spotach Marek i Seba chcieli więcej i więcej.

    Marek pracował a Seba uczył się jeszcze i gwałtowne drobne przypływy gotówki, przewracały trochę obu chłopakom w głowach.
    Po kolejnej stracie na maszynach, Chłopaki zaczęli szukać pieniędzy.
    Marek znalazł kasę w domu. Pożyczając na chwilę swoją wypłatę, przeznaczoną na codzienne wydatki.
    Liczył że po odegraniu się na maszynie zwróci je i żona nic nie zauważy.
    Szczęście opuściło jednak jego i kolegę.
    Przegrywając wszystko musiał szybko zapożyczyć się, żeby żona się nie zorientowała. Ale jak to bywa z pożyczką, trzeba ją spłacić i to z procentem. A że chłopaki dalej wierzyli w szczęście na maszynach, które opuściło ich na dobre, grali jednak dalej.

    Kolejna kasa została pożarta przez hot-spoty.
    I tak pogrążyli się w długach.
    Unikanie spłaty pożyczki na niewiele się zdało.
    Koleś, który pożyczył kasę stracił cierpliwość i sprzedał ich dług dwóm lokalnym oprychom, żyjącym głównie ze ściągania długów.
    A on rósł z tygodnia na tydzień.

    Ukrywanie się nic nie dało, Adam i Darek, dwa karki szybko ich namierzyli. A że Marek musiał sprzedać swoje stare auto to zmuszeni byli korzystać z komunikacji miejskiej.
    Któregoś wieczoru koledzy wracali ze swoimi dziewczynami z imprezy.
    Oczekując na autobus, niczego nie świadomi i trochę podchmieleni dostali pierwsze ostrzeżenie.
    Dwa karki pojawili się nagle, podjeżdżając czarnym autem pod przystanek
    szybko stanęli na przeciwko siedzącej na ławce czwórki.

    – No panowie wisicie nam sporą kasę … zaczął Darek.

    – Ale my oddamy … tłumaczył się Marek.

    – Odkupiliśmy twoje długi koleś! – Teraz to nam wisisz kasę … dodał Adam.

    Wystający bejsbol za pazuchy oprycha dał do zrozumienia, że to nie przelewki. Dziewczyny siedziały jak sparaliżowane, nie wiedząc co się dzieję. Bały się.
    Darek stanął na przeciwko siedzącej Alicji, szybkim ruchem rozpiął swoje
    spodnie i wyciągnął już sterczącego kutasa.

    Marek próbował wstać, ale jednym ciosem został sprowadzony na ławkę.
    Darek złapał wystraszoną Alicję za głowę i nakierował na swojego członka, wbijając go w jej usta, aż po same jaja.
    Odpychała go, ale był zbyt silny dla takiej kruszynki.
    Kilka minut wciskał kutasa w jej gardło a zlewając się do środka zajęczał i odepchnął ją, aż uderzyła w oparcie ławki.

    Łzy i sperma spływały jej po twarzy, ciężko dysząc dochodziła do siebie.
    Adam tymczasem złapał za ramię Julię, podnosząc z ławki szybkim ruchem obrócił ją tyłem do siebie.
    Dziewczyna stała jak sparaliżowana.
    On kopnął od środka w jej buty i długie nogi rozchyliły się.
    Podniósł krótką obcisłą spódniczkę w górę i jednym ruchem pozbawił ją majtek, których strzępy już leżały koło wystraszonego Sebastiana.
    Rozpiął rozporek, złapał ją za uda i gwałtownie wjechał w jej szparkę od tyłu. Trochę ją zabolało, bo aż krzyknęła głośno.
    Adam jedną ręką trzymał ją za wydepilowaną pizdę a drugą szukał cycków, rozpinając jej bluzkę.
    Trzymając już za dwa małe twarde cycuszki, jebał ją mocno, aż podskakiwała coraz głośniej jęcząc.
    Spuścił się na jej dupę, wytarł kutasa z resztek spermy między uda i chowając go w spodniach powiedział:
    – Dobra dziś wzięliśmy odsetki, za tydzień przyjdziemy po dług.

    – Jak puścicie parę i naślecie psy, to pogadamy inaczej i wskazał na drewniany bejsbol.
    Czarne auto zniknęło za zakrętem.
    Alicja wstała z ławki i szybkim krokiem oddaliła się a za nią pobiegła obciągając spódniczkę Julia.

    Chłopaki bez słowa, powoli ruszyli za swoimi dziewczynami.
    Kiedy wszyscy dotarli do mieszkania Marka i Alicji, po głośnych kłótniach, płaczu i łzach zaczęli myśleć skąd wziąć taką kasę.
    Pożyczka z pracy Marka nie wchodziła w grę, bo już taką wziął.
    Alicja już następnego dnia złożyła wniosek w banku, jednak formalności tam trwały dwa tygodnie a czasu mieli tydzień.
    Seba poprosił o kasę rodziców, jednak nie dostał całej kwoty.
    Julia rozbijając skarbonkę, przyniosła kilka setek.

    Czas płynął szybko.
    A nazbierali połowę należnej kwoty.

    Żona Marka i Julia, chciały uciec z miasta, ale nie miały gdzie się schronić.
    Ukryły się na ten czas u koleżanki Juli, zmysłowo pięknej Marty w obawie przed spłatą kolejnych odsetek.
    Dwa karki w mieszkaniu Marka pojawili się wieczorem.
    Marek i Seba nie mając całej kwoty starali się uzyskać więcej czasu na spłatę reszty długu, ale oni byli nie ugięci i żądali należnych odsetek za resztę długu.

    Odsetki jednak się ukryły, co i tak nie uchroniło je przed spłatą.
    Marek i Seba dostali godzinę na sprowadzenie swoich dziewczyn do mieszkania pod groźbą połamania kilku kości.
    Alicja i Julia wróciły na czas, oszczędzając bólu swoim facetom.
    Adam wstał, złapał za włosy Alicję i powiedział do niej, że nie lubi jak mu spierdalają odsetki.
    Popychając ją w stronę łazienki powiedział: – Kąpać się szmaty!
    Marek i Seba siedzieli na wersalce ze spuszczonymi głowami.
    Darek podszedł do drzwi łazienki, zastukał i powiedział:

    – Ruszać się kurewki nie mamy całego wieczoru dla was!

    Dziewczyny wyszły do pokoju w samych szlafroczkach.
    Karki już w samych majtkach siedzieli na fotelach.
    No pokaż co tam masz mała? Skierował głos w stronę Alicji Adam.
    Alicja powoli rozchyliła szlafroczek, który zsunął się z niej na dywan.
    Odruchowo zakrywając rękami miejsca intymne. Szybko je zabrała skarcona przez Adama.
    Czarne owłosienie nad wzgórkiem łonowym wskazywało wejście do jej szparki. Dwa spore, sterczące do góry cycki patrzyły w sufit.

    – A ty na co czekasz szmato? – skierował głos w stronę Juli ponownie Adam.
    Wystraszona Julia pośpiesznie zrzuciła szlafroczek.
    Dwie długie nogi, lekko obrośnięta blond pizda i dwa małe cycuszki, nie zrobiły specjalnego wrażenia na karkach.
    Szybko nakazali im klękać między swoimi nogami, wyciągnięte z majtek kutasy znikały w ich ustach.
    Adam wstał, podniósł za rękę Alicję, klepnął ją mocno w dupę i popchnął w kierunku sypialni.
    Marek i Seba bez słowa opuścili wersalkę ustępując miejsce drugiej parze , sami zajmując fotele.
    Przez otwarte drzwi sypialni słychać było już coraz głośniej stękającą i jęczącą Alicję.
    Darek rozłożył wersalkę i popchnął na nią nagą Julię.
    Upadając sama już rozłożyła nogi.

    Wylizał, wyssał jej pizdę a potem zapiął w nią kutasa.
    Nastolatka piszczała, krzyczała, jęczała a on jebał i jebał zmieniając pozycję. Skończył tryskając spermą na jej twarz i cycuszki.
    Po kilku przeciągłych krzykach w sypialni zapadła cisza.
    Z obwisłą fujarą z sypialni wyszedł Adam a za nim Alicja.
    Cieknąca sperma z jej pizdy spadała na dywan.

    – No kurewki pod prysznic! – rozkazał tym razem Darek.
    Sami umyli swoje obwisłe kutasy w kuchennym zlewie.
    Z lodówki wzięli kolejne piwa i sączyli je na wersalce.

    Po kilku minutach dziewczyny już nie ponaglane wróciły z łazienki.
    Rzucając wzrokiem w stronę swoich facetów, bez słowa uklękły między nogami osiłków stawiając ustami ich kutasy.
    W nagrodę dostały po kilka łyków piwa.
    Julia po rzęsistym klapsie od Adama sama skierowała się do sypialni.
    Skąd też po chwili dochodziły głośne stękania i jęki.

    Alicja już nie zmuszana, sama usiadła okrakiem na kutasa, leżącego na wersalce Adama.
    Ujeżdżając go wydawała podobne dźwięki dochodzące z sypialni.
    Młodzi hazardziści mimowolnie przyglądali się pieprzącej parce.
    Kilka zmian pozycji i zalana spermą twarz Alicji to finał tego wieczoru.
    Przez trzy dni dziewczyny zaglądały w obolałe miejsca między swoimi udami. A kolejne w oczekiwaniu na sobotę z mokrymi już majtkami.

    Znając możliwości finansowe swoich facetów czekały podniecone na swoich oprawców.
    Po każdym tygodniu dług niestety rósł w oczach a spłacane tylko odsetki spodobały się dziewczynom.
    Alicja i Julia na cotygodniowych pogaduchach u swojej koleżanki Marty, opowiadały z podnieceniem i rumieńcami na twarzy jak te spłaty odsetek są intensywne i dające im tyle rozkoszy.
    Marta, która też już nie jednego kutasa w dupie zadowolała, podniecona tych opowiadań słuchała i zawsze po nich mokro w majtkach miała.
    Dwa karki widząc kiepskie możliwości finansowe swoich dłużników i naciski szefa, nie proponowali tylko nakazali odpracowanie długu przez ich kobiety.

    Szef Darka i Adama to właściciel nielegalnego klubu nocnego dla wybranych gości. Usytuowany pod miastem w obskurnym z zewnątrz budynku, nie rzucał się w oczy.
    Na pytania Marka i Seby, jak będzie wyglądać ta praca i czy będzie to tylko taniec przy rurce? Karki odpowiedziały z uśmiechem, że ich dupy będą tańczyć na drążku a czasami pod nim.
    Tym sposobem odpracowując ich dług w kilka dni.
    Marek z kolegą wyglądając przez okno, odprowadzali wzrokiem swoje kobiety, które zniknęły w czarnym aucie.
    I wtedy dotarło do nich, że hazard to taka gra, co jednemu zabierze a drugiemu da.

    Po kilkunastu kilometrach, karki i dziewczyny zajechały na miejsce.

    Zaniedbany budynek na zewnątrz trochę je wystraszył, ale w środku było ciepło i przytulnie.
    Czerwony wystrój wnętrza wielkiego salonu ze sceną na samym jego środku robił wrażenie.

    Kilka kanap i zamontowane przy nich rurki to nowe dorywcze miejsce pracy Alicji i Juli, oczywiście po zaliczeniu castingu.
    Karki posadziły je przy barze w rogu tego pomieszczenia, gdzie pół naga barmanka podała im mocne drinki.
    Adam zapukał w drzwi przylegające do tego pomieszczenia i usiadł obok Darka na kanapie.

    Obie dziewczyny spoglądały w stronę drzwi, za którymi za chwilę będą testowane. Po kilkunastu minutach drzwi się otworzyły i wyszedł z nich mocno zbudowany facet w rozpiętej koszuli zapinając po drodze spodnie.
    A za nim wyszła skłaniając się na drżących nogach z zafajdaną spermą twarzą, naga drobna dziewczyna.
    Głośno dysząc dotarła na najbliższą kanapę.
    Na jej tyłku widoczne były czerwone plamy po razach, jakie otrzymała od nowego pracodawcy.
    Szef chwilę rozmawiał z Adamem i Darkiem, wstając spojrzał w kierunku nowych dziewczyn i powiedział w stronę Juli:

    – Chodź chuda suko, zobaczymy co potrafisz!

    Julia pośpiesznie dopiła drinka i zniknęła za zamkniętymi drzwiami.
    Alicja drżąc sączyła swojego drinka.

    Casting Alicji i Juli zaczął się po szóstej z małymi przerwami.
    Testowanie Juli trwało ponad godzinę, w tym czasie Darek wyniósł na rękach do łazienki, drobną dziewczynkę.
    Dreszcze przeszyły Alicję na widok otwieranych drzwi.

    Szef już w samych spodniach wyszedł, coś powiedział do Adama, który pospiesznie skierował się do jego pokoju wynosząc z niego wyczerpaną nagą Julię.
    Rzucona na kanapę, leżała ciężko dysząc.
    Alicja przysiadła obok koleżanki, głaszcząc ją po blond włosach wyczuła tam znaczne ilości spermy.
    Rozgrzana i spocona Julia powoli dochodziła do siebie a drżące jeszcze uda i pośladki świadczyły o przebytych orgazmach.

    – Ale z niego ogier! pomyślała Alicja.
    Jebana już kilkanaście razy przez tych osiłków, nie bała się kutasa.
    Ale wejście do pokoju ich szefa wzmagało w niej strach i podniecenie.
    Jednak na swoją kolej musiała trochę poczekać.
    Osiłki posilali się i popijając piwo głośno coś komentowali.
    Chwilę jeszcze rozmawiali.
    Nagle szef wstał, złapał Alicję za rękę, podniósł i popchnął w stronę swojego pokoju.

    – Właź kurwo! I zamknął drzwi za sobą.

    – ile masz lat?

    – dwadzieścia.

    – ja czterdzieści pięć! nie przeszkadza ci to… spytał szef.

    – nie.

    – widzisz to jacuzzi? rozbierz się i wskakuj tam.
    Alicja stojąc do niego tyłem zaczęła się rozbierać.
    – patrz na mnie suko!

    Obracając się w jego stronę zsunęła sukienkę i całą bieliznę.
    – no nieźle! A teraz wskakuj tam szybko bo woda stygnie.

    Ala wykonała polecenie i już wibrująca woda masowała jej ciało.
    On rozpiął spodnie i zsunął je.
    Alicji ukazał się spory wiszący instrument między jego nogami.
    Wszedł do wanny, zbliżył się do niej a rękę skierował między jej nogi.
    Odruchowo zacisnęła uda za co otrzymała uderzenie w twarz.

    Między już szeroko rozwarte nogi włożył dłoń i kilka palców wcisnął w jej szparkę, pchając coraz głębiej, aż krzyknęła z bólu.
    Poruszał tam chwilę, wyjął i włożył je w jej usta, aż do bólu.
    Nakazał wstać i po rzęsistym klapsie w dupę, wyskakiwać z wanny.
    Co szybko wykonała.

    – Wytrzyj się i zatańcz przy rurce.
    Ala starała się umiejętnie wykonać jakiś taniec, przy smętnej muzyce jaka płynęła z głośnika.

    Jego fujara zaczynała nabierać większych kształtów.
    A osiągnęła maksymalny rozmiar, kiedy była już w ustach Alicji.
    I teraz zrozumiała dlaczego te dziewczyny przed nią ledwo wychodziły z tego pokoju.
    Kutas chyba z dziesięć cali, jednakowoż gruby i twardy jak ze stali.
    Alicja była coraz bardziej podniecona i zachwycona jego członkiem.
    Wielki żołądź, przypominał bardziej kasztan i to w łupinie, którego ledwo zmieściła w ustach.
    Czekała aż go dostanie między uda.
    Odepchnął ją gwałtownie, uderzając wielką łapą w jej krągły mały tyłek, aż zapiszczała.

    – Dawaj to piździsko!
    Łapiąc ją za uda, przyssał się do niej a kiedy dotarł do łechtaczki zaczęła jęczeć jak kotka na rui.
    Znowu rzucając ją na twardy materac, zdzielił kolejnego klapsa w tyłek.

    – Musisz mieć twardą dupę w tym interesie i odporną na ból.
    Alicja nie zdążyła nic powiedzieć, bo gruby i długi kutas wjeżdżał w nią z impetem godnym jego postury.
    Zawyła dosłownie!!!

    Umiejętność jebania jaką posiadał ten facet, była godna podziwu.
    Już po kilku minutach miała zajebisty orgazm, a on dopiero się rozkręcał.
    Czuła go głęboko, naraz bardzo głęboko, żeby po chwili ocierać ją wielkim łebkiem po wargach sromowych i muskać łechtaczkę.
    Taka technika dała jej kolejny przeszywający ciało orgazm.
    Wiła się pod tym masywnym facetem jak żmija a on jebał i miętosił jej nabrzmiałe z podniecenia cycki.
    Twardy materac nie przyjmował w siebie razów, jędrna dupa musiała amortyzować jego mocne pchnięcia.
    Naraz wielki kutas opuścił jej pizdę, by z impetem wystrzelić w twarz Alicji całą zawartość wyprodukowanej spermy.
    Wielki facet nie pozwolił wytrzeć twarzy, wpychając w jej usta  zmiękczoną fujarę.

    – Ssij suko ssij.
    Jej ssanie sprawiało mu przyjemność, okazując to głośnym jękiem znowu zaczął pchać go coraz głębiej w jej gardło.
    Kutas szybko nabierał masy i dochodził do optymalnego rozmiaru, który tak zadowalał Alicję.
    Usiadła okrakiem na tym sprzęcie i sama przez kilkanaście minut decydowała gdzie i ile wpycha.
    Pozwalając odsapnąć temu ogierowi, który już dał jej nieziemską rozkosz.
    Znowu czuła go głęboko a jego wytrysk gorącej spermy w jej wnętrze oprócz orgazmu, rozpalił ogień w piździe.

    Już leżąc z głową między jego nogami, lizała jego jądra, ssała sflaczałą fujarę, całując jego podbrzusze, posuwała się wyżej.
    Ocierając cyckami o owłosioną klatę, sama dawała sobie rozkosz.
    Kiedy ich usta się spotkały, złapał ją za głowę i wpił się w nie.
    Językiem penetrował wnętrze. Tak trwali chwilę.
    Rzęsisty kolejny klaps w dupę ostudził jej zapał.

    Zrzucając ją z siebie, wstał pochodził po swoim pokoju i zanurzył  się w spienionej wodzie jacuzzi.
    Alicja leżała zmęczona na materacu, ale zaspokojona.
    Niewielkie dreszcze i mrowienia przeszywały delikatnie jej ciało.
    Jej pochwa zaczynała wracać do swojego rozmiaru, tęskniąc już do kolejnego rozciągania.
    Chyba pierwszy raz w życiu tak się czuła.

    Mąż był jej pierwszym kochankiem, dawał jej niewielkie orgazmy.
    A robiąc dług, dał jej coś więcej za co teraz w duchu mu dziękuję.
    Alicja myślała, że jej testowanie dobiegło końca, ale się myliła.
    Ciepła i wirująca woda pobudziła jego narząd, a resztę dokończyła Alicja
    stawiając go.
    Szybko się regenerował ten koleś pomyślała, co jej nie przeszkadzało i dawało sporo przyjemności.
    Mimo jego brutalnego i wulgarnego podejścia do dziewczyn, pokochała
    jego … kutasa.
    Który namaszczony olejkami, zaczął powoli wciskać się w jej odbyt.
    Trzymając za małą dupcię Ali, walił ją mocno sięgając kutasem odbytnicy
    i tam wlał kolejną dawkę gorącej spermy.
    Zmęczony położył się na materacu a Alicji kazał wypierdalać.

    Myślała, że nie będzie miała kłopotów ze wstaniem na proste nogi, ale się myliła. Duża dawka orgazmów, intensywne jebanie znieczuliły trochę unerwienie stawów biodrowych, odbierając na chwilę władzę w nogach.
    Alicja opierając się o ścianę, powoli opuściła to pomieszczenie.
    Jego kutas był jak wąż, który kąsał a wyrzucając jad paraliżował.
    Sex zabawa zaczynała się tutaj około północy.
    Miała niewiele czasu na prysznic, wypoczynek i nabranie sił, bo szef nakazał zostać obu dziewczynom na noc, spodziewając się sporej ilości klientów. Alicja i Julia spotkały się w małym pokoiku z jednym sporym łóżkiem, gdzie zostały i czekały na dalsze polecenia.
    A w nocy w tym lokalu rządzili dwaj ochroniarze i barmanka, która miała oko na wszystko.
    Była prawą ręką szefa, który na noc potulnie wrócił do żony i dzieci.

    Alicja i Julia, zaopatrzone i ubrane w odpowiednie stroje, stosowne do miejsca i rodzaju pracy, wyszły z pokoju popychane przez ochroniarza.
    Na sali było już kilku klientów i cztery dziewczyny, tańczące przy rurkach
    które nie wyglądały na kurwy. Pokutując za swoich facetów tak jak Alicja i Julia, spłacały ich długi.
    Dziewczyny ubrane w koronkowe biustonosze odsłaniające biust i cieniutkie stringi nic nie zasłaniające.
    Wąski paseczek stringów masował i drażnił łechtaczki dziewczyn co powodowało, że były cały czas mokre i gotowe.

    Alicja dostała swoją rurkę obok Juli do której na kanapę przysiedli się  starsi panowie. Nastolatka to smaczny kąsek dla nich.
    Julia podłapywana i dotykana przez tych facetów, zaczęła się odsuwać.
    Jeden z ochroniarzy, coś powiedział Juli na ucho, która już nie opierając się leżała na kanapie między facetami.
    Rozebrana do naga, pozwalała całować i pieścić swoje ciało.
    A pierwszą stówę odrobiła, jebana przez wiekowego pana.
    Po północy doszło kilku klientów, którzy dali szansę wykazać się Alicji.
    Dziewczyny jebane były na sali ogólnej lub w intymnych pokojach.
    Ala i Julia, tej nocy odrobiły po kilka stówek i zasnęły nad ranem w swoim pokoju. Były wolne do następnego weekendu

    Po pierwszej intensywnej nocce, do siebie wróciły w niedzielne popołudnie.
    Alicja zimno przywitała swojego męża. A Julia szukała wytłumaczenia przed rodzicami.
    Alibi zapewniła jej koleżanka Marta, którą obie dziewczyny kolejny raz odwiedziły. Po zdaniu relacji z castingu i pierwszego dnia ich pracy.
    Marta nie kryjąc podniecenia, trzymała rękę w majtkach.
    Dosiadając kiedyś na basenie pokaźnego kutasa wujka, doznała podobnej rozkoszy opisywanych przez Alicje i Julie.
    A za kolejne usprawiedliwianie Juli, Marta wymusiła na koleżankach uzyskanie przetestowania jej, przez ich szefa.

    Na kolejny weekend dziewczyny zabrane zostały już w piątek popołudniu.
    Ruch w tym burdelu zaczynał się po szesnastej.
    Po szybkiej kąpieli, w strojach roboczych i gotowe na wszystko Alicja i Julia gimnastykowały się przy swoich rurkach, czekając na klientów.

    Na kanapie, przy rurce Ali rozsiadł się napakowany koleś.
    Jedną ręką wsuwał banknoty pod paseczek jej stringów, drugą łapał za tyłek, delikatnie tykając jej już mokrej szparki.
    Machnął na ochroniarza i Alicja drobnym kroczkiem szła już za osiłkiem na pokój, zaczynając dalsze odrabianie długu.
    Julia miała szczęście do starszych panów, zaliczając dwóch tego popołudnia.
    Kolejne jebania obie dziewczyny miały od północy a potem nad ranem
    wyruchane przez ochroniarzy spały do południa.

    W sobotę prace zaczęły od sprzątania pokoi i sali głównej razem z innymi dziewczynami, głównie ze śladów spermy i prezerwatyw.

    W międzyczasie Darek i Adam idąc w układ z Alicją, przywieźli nastoletnią Martę na casting do szefa.

    Dziewczyna będąc w ubraniu przykuwała uwagę a naga zapierała dech w piersiach. Szef jebiąc już niejedną piękność był pod wrażeniem.
    Marta wychodząc z jego łazienki w stroju, nie pozostawiając nic dla wyobraźni, wprowadziła go w stan osłupienia.
    Sterczący jędrny biust w rozmiarze C, płaski brzuszek, piękny pępuszek
    a wzgórek łonowy jak świeża wypieczona bułeczka czekająca na schrupanie. Długie nogi a na nich osadzony jędrny sterczący do tyłu tyłeczek, z którego byś tydzień nie schodził a w następnym może pozwoliłbyś jej wysikać się.
    Długie blond włosy i śliczna buzia dopełniały reszty.

    – Jesteś boska, zarobię na tobie fortunę… powiedział, zabierając się za nią.
    Wycałował, wyssał, wylizał każdy centymetr jej ciała a jebiąc ją dał jej kilka zajebistych orgazmów.
    Spuścił się trzy razy i chciał jeszcze, ale kutas odmówił posłuszeństwa.
    Postawiony dwa razy przez Martę pracował, na kolejne stawianie zabrakło jej sił.
    Szef posługując się barmanką, wezwał do siebie Alicję.
    Wystraszona a jednak zadowolona dziewczyna szybko zjawiła się pod drzwiami szefa.
    Wchodząc zauważyła leżącą na materacu,  głośno dyszącą nagą Martę z rozłożonymi nogami.
    Zbliżyła się do szefa, który zrywając jej stringi z tyłka, jedną ręką złapał ją za dorodnego cycka a drugą wcisnął między nogi, wpychając w jej szparkę kilka palców, podnosząc ją do góry przyssał się do jej cycków.
    Po chwili opuścił, wciskając miękkiego kutasa w jej usta powiedział:

    – Musze wyruchać to cudo jeszcze raz. Jest zajebista i taka ciasna a chuj mi padł. Postaw go kurwo, bo ona nie ma już siły.

    Alicja już wprawiona w tej sztuce, szybko postawiła go do pionu.
    Gwałtownie odrzucona, leżała na materacu obok nastolatki, w którą wszedł już wielki i twardy.
    A ona patrzyła, zazdroszcząc jej tego tłoka między udami,
    który ruchem posuwisto-zwrotnym z wolna pojawiał się i znikał  w ciasnej szparce, przyśpieszając doprowadzał Martę do przeszywających jej ciało orgazmów, które wyrażała głośną jęcząc i krzycząc.
    Jebał ją tak kilkanaście minut, powodując drżenie ciała i chwilowy paraliż nóg. Na koniec wyssał wylizał jej młodzieńcze czerwone usta i jak każdej kazał wypierdalać.

    Pokój szefa opuściła wspierając się na ramieniu Alicji.
    Sperma kapała z jej szparki na czerwone wykładziny salonu.
    Zabrana pod prysznic, przez jednego z osiłków, gdzie powoli dochodziła do siebie….
    Szef w rozmowie z barmanką, nakazał sprzedawać ją tylko specjalnym gościom.
    Z czego zadowoleni byli Adam i Darek, którzy skasowali pieniądze, zarobione przez Martę w ten weekend za układ z Alicją.

    A po kolacji wykąpane, namaszczone pachnącymi olejkami czekały na klientów. Ci zjawili się tego dnia mocno po północy.

    Po kolejnych weekendach dziewczyny nie liczyły już ile kasy muszą jeszcze odpracować.
    Zakosztowały w tej profesji, która dawała im oprócz przyjemności, dodatkowe korzyści finansowe.
    Za napiwki mogły pozwolić sobie na ciuchy, kosmetyki, nie prosząc o kasę swoich facetów, którzy i tak jej nie mieli.

    Marek i Seba odreagowując stres związany z nowym zajęciem swoich pań, potajemnie grali na maszynach w weekendy, zatapiając się w kolejnych długach, które dalej odpracowywały nieświadome niczego dziewczyny.

    KONIEC

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    lesz36
  • Spelnienie marzen 2

    Obudziły mnie dochodzące zza zasłon promienie słońca. Gdy otworzyłem oczy zobaczyłem Natalię uśmiechającą się do mnie. 

    -Nie wiem jak długo wytrzymamy we francji z tym słońcem-powiedziałem zaspany. 

    -Nie narzekaj, przynajmniej się opalę-odparła Natalia. 

    Leżeliśmy tak dosyć długo. Było mi wspaniale ze śwuadomością, że nigdzie się nie muszę spieszyć. 

    -Co dzisiaj robimy?-spytała mnie Natalia. 

    -Sam nie wiem, jak na razie mam w planach tylko śniadanie. 

    W końcu wstałem a w ślad za mną poszła Natalia. Odruchowo sięgnąłem po ciuchy z zamiarem ubrania ich. Dopiero po kilku sekundach przypomniałem sobie, że przecież nie będą mi one potrzebne przez spory kawał czasu. Założyłem tylko sportowe buty z materiału, zabrałem Natalię i zeszliśmy razem na śniadanie. Ponownie spotkałem recepcjonistkę, która pochwaliła nasz “ubiór”. Mój wzrok ponownie skupił się na jej piersiach. Zjedliśmy śniadanie i wróciliśmy do pokoju. Nie miałem zielonego pojęcia gdzie pójść i co robić przez resztę dnia. Na szczęście miałem jeszcze ulotkę hotelu. Wyczytałem, że na dachu znajdują się baseny. Pomyślałem, że to dobry pomysł i 20 minut później już wkraczaliśmy na dach. Ku mojemu zdziwieniu był to ogromny taras z basenami i jakuzzi. Na miejscu było około 30 ludzi. Weszliśmy do basenu gdzie było mniej osób. Razem z nami kąpało się małżeństwo, grupka nastolatek i starszy mężczyzna, który szybko zniknął z wody. Nastolatki, które pływały obok zaczęły się chlapać. Jedna z nich przez nieuwagę weszła prosto na mnie. Mój penis od razu wszedł między jej pośladki ocierając się o szparkę nastolatki. Wtedy żałowałem, że nie zapanowałem wcześniej nad moją erekcją. Dziewczyna podskoczyła, odwracając się szybko. Usłyszałem z jej ust jedynie francuski bełkot. Jej wzrok co chwilę kierował się na mojego penisa. 

    -Cholera, co za wstyd. Gówniara wpadła na mnie akurat jak mi stał-powiedziałem do Natalii. 

    -Ty to zawsze masz szczęście-odparła śmiejąc się.

    -Mało brakowało a wszedłbym do środka-zaśmiałem się. 

    -Ech, marzy mi się seks-westchnęła Natalia. 

    -Mi też-odpowiedziałem obejmując ją. 

    Nagle spostrzegłem, że dziewczyny pływające w basenie dziwnie się na nas patrzą. 

    -Państwo też z Polski?-zapytała jedna z nich. 

    -O cholera…-wyszeptałem do Natalii. 

    -Tak, myśleliśmy, że jesteście z Francji-zagadała Natalia. 

    -One są, ja przeprowadziłam się tu kilka lat temu.

    -Jak macie na imię?-spytała Natalia. 

    -Ja jestem Martyna, a to Victoria, Camille i Cassandra. 

    -Ja jestem Natalia, a to Marcin.

    -Zawsze tak mało mówi, czy to dlatego, że nadziała się na niego moja koleżanka?

    Wtedy mnie zamurowało. 

    -Raczej ta druga opcja-zaśmiała się Natalia. 

    -No cóż, wypadki chodzą po ludziach. Swoją drogą Camille nieźle się przez to podnieciła. 

    Nasz wzrok skupił się na drobnej brunetce. Jej sutki sterczały twardo na okazałych piersiach. 

    -Chyba masz rację-powiedziała Natalia. 

    -Zaraz idziemy na plażę i na miasto. Jeśli chcecie, możecie zabrać się z nami-zaproponowała Martyna. 

    -Byłoby super. Co ty na to kochanie?

    -Tak, pewnie-wyjąkałem. 

    -To jesteśmy umówieni. Spotkajmy się za 40 minut przy recepcji. 

    -Okej-zgodziła się Natalia. 

    W tym momencie dziewczyny zaczęły wychodzić z basenu. Wdrapując się po drabince, wypinały pośladki, co eksponowało ich muszelki. Wtedy odpłynąłem. Mimowolnie zacząłem sobie walić konia. 

    -Co ty robisz?-spytała mnie Natalia. 

    -Jestem tak napalony, że chyba zaraz eksploduję. 

    -Dobrze, pomogę ci-powiedziała chwytając mojego penisa w rękę. 

    -Jesteś aniołem-wyszeptałem. 

    Wystarczyło kilka ruchów jej ręki, żebym trysnął nasieniem. 

    -Chodźmy stąd zanim ktoś się do nas przyczepi o tą spermę w wodzie-powiedziała wychodząc z basenu. Razem z Natalią wróciłem do pokoju. Umyliśmy się razem aby zmyć z siebie chlor z basenu. Wkrótce zeszliśmy razem do recepcji. Na miejscu czekały już na nas dziewczyny. Zdziwiło mnie, że pomimo tego, że znamy się ledwo godzinę, to one i tak witają się z nami jak z bliskimi przyjaciółmi. Każda dziewczyna po kolei zaczęła przytulać Natalię a później mnie. Modliłem się aby znów mi nie stanął. Na szczęście nic takiego się nie stało. Wyszliśmy razem z hotelu. Słońce ponownie dopadło nasze nagie ciała. 

    -Dokąd idziemy?-spytała Natalia. 

    -Chciałyśmy najpierw iść na plażę, ale wpadłyśmy na pomysł aby obejrzeć tam wieczorem zachód słońca. Teraz możemy iść do wesołego miasteczka. 

    Po chwili dotarliśmy do wesołego miasteczka. Na miejscu dziewczyny ciągnęły mnie w każde możliwe miejsce. Nie wiadomo kiedy zleciały nam dwie godziny. Byliśmy na diabelskim młynie i w domu strachów. Zdobyłem dla każdej z dziewczyn pluszowego misia, za którego podziękowały mi całusem. Bawiliśmy się całkiem fajnie. Byliśmy też na koncercie kolesia, którego nie znałem chyba tylko ja. W końcu poszliśmy na plażę. Wiele się różniła od tej polskiej. Wszędzie były głazy a piasek był przyjemniejszy. W miarę przejrzysta woda dodawała uroku temu miejscu. Wybraliśmy miejsce z dala od ludzi, czyli tak jak lubię. Słońce wciąż trzymało się wysoko więc dziewczyny stwierdziły, że trzeba posmarować się jakimś kremem z filtrem. Natalia poprosiła mnie, żebym jej posmarował plecy. Oczywiście zgodziłem się. Delikatnie masowałem jej plecy, a później tyłek, uda i łydki. 

    -Marcin!-zawołała mnie Martyna-Victoria pyta, czy nie posmarowałbyś jej pleców. 

    -Jasne-odparłem. 

    Gdy skończyłem, poprosiła mnie o masaż Cassandra, Camille i Martyna. 

    -A mi kto posmaruje plecy?-spytałem gdy skończyłem ze wszystkimi dziewczynami. 

    Po chwili, gdy leżałem, usłyszałem, że dziewczyny wstają i podchodzą do mnie. Wokół mnie uklękły wszystkie dziewczyny. 

    -Należy ci się porządny masaż Marcinku-powiedziała Martyna. 

    -Oj tak, należy ci się-dodała Natalia. 

    Gdy poczułem na swoich plecach ręce pięciu lasek, było mi jak w raju. Po chwili przewróciły mnie na plecy. Gdy otworzyłem oczy, zobaczyłem jak każda wpatruje się w moje przyrodzenie. 

    -Smarujecie mnie, czy się tak będziecie gapić?-spytałem z uśmiechem na ustach. 

    Prawdę mówiąc, czułem jak mój penis powoli osiąga wzwód, lecz miałem to gdzieś. “Niech się dzieje, co się dziać ma”-pomyślałem. 

    -Nie za dobrze ci?-spytała Natalia. 

    -Sory dziewczyny, tak wyszło-odparłem żartując. 

    -Szczęściara z ciebie-powiedziała Martyna-w życiu nie miałam tak dużego penisa przed sobą. 

    -No to teraz masz-odparła Natalia-jeśli chcesz możesz obciągnąć Marcinowi, przecież się nie obrażę.

    -Naprawdę?-upewniła się Martyna. 

    -No jasne-odpowiedziałem, choć najwyraźniej nie miałem tu nic do gadania. 

    Martyna chwyciła moje przyrodzenie delikatnie w dłoń. Powoli zaczęła posuwać ręką w górę i w dół. Po chwili nachyliła się i oblizała żołądź. Zaraz potem miała go całego w ustach. Robiła mi loda jak profesjonalistka, a ja odpływałem od jej usteczek i języka. Camille powiedziała coś do Martyny, która na chwilę przestała mi obciągać. 

    -Dziewczyny pytają czy też mogą ci obciągnąć-powiedziała Martyna.  

    -Jeżeli są chętne to nie ma sprawy. 

    Martyna położyła się po mojej prawej stronie ustępując miejsca Camille, brunetce, która nadziała się na mojego kutasa w basenie. Patrząc mi w oczy zaczęła od razu wkładać go jak najgłębiej. Jedna z dziewczyn klepnęła wypiętą Camille w tyłek. Dziewczyna zaczęła masować pośladek. Po mojej lewej stronie ułożyła się Natalia, kładąc głowę na mojej klacie. Objąłem ją ręką. Po chwili zauważyłem, że jej ręka powędrowała między nogi. Widok młodych dziewczyn obciągających jej chłopakowi musiał ją nieźle podniecić. Natalia pojękiwała i stękała cicho. Victoria podeszła do Natalii opierając się na rękach. Z pytającym spojrzeniem zbliżyła twarz między nogi mojej dziewczyny. Natalia drgnęła, gdy język młodej francuzki zagłębił się w jej muszelce. W międzyczasie Cassandra uklękła obok Camille i zaczęła pieścić moje jądra. Natalia i Martyna na zmianę obdarowywały mnie francuskim pocałunkiem. Poczułem, że wytrysk zbliża się wielkimi krokami. 

    -Zaraz dojdę-powiedziałem, zapominając, że mam przed sobą dwie francuskie dziewczyny, a nie polki. 

    Gdy Camille trzymała mojego rycerza głęboko w ustach, wystrzeliłem nasieniem. Zaskoczona dziewczyna wyjęła penisa z ust. Cassandra zaś zlizywała z apetytem resztki nasienia. Camille wciąż trzymała spermę w ustach. Po chwili dziewczyny zbliżyły się do siebie, dzieląc się tym co pozostało. Ogromnie podniecał mnie widok dwóch obmacujących swoje nagie ciała niewiast. Martyna podeszła do Natalii i Victorii mówiąc coś po francusku. Po chwili Victoria wstała ustępując miejsca Martynie. Dziewczyna, która jeszcze chwilę temu robiła minetę mojej dziewczynie usiadła na moim podbrzuszu. Nachyliła się i soczyście pocałowała w usta. Objąłem ją za tyłek podczas naszego namiętnego pocałunku. Mój penis stał na baczność gdy blondwłosa piękność nabijała się na niego. Chowając w sobie moje przyrodzenie, jęczała seksownie. Zawsze uwielbiałem jęki dziewczyn podczas seksu. Ruchy Victorii były powolne i delikatne. Kręciła rytmicznie tyłkiem w przód i w tył. Moje podniecenie sięgało zenitu. Ugiąłem nogi w kolanach i zacząłem podnosić biodra, penetrując jej cipkę. Z rozkoszą obserwowałem jej podskakujące piersi. Gdy zmęczenie mnie dopadło, dałem dziewczynie znak na zmianę pozycji. Victoria uklękła tyłem do mnie, wypinając swoją dupeczkę. W pozycji na pieska wszedłem w nią i zacząłem posuwać. Wytrwaliśmy tak kilka minut, po czym moja partnerka padła zmęczona na piasek. W międzyczasie na części plaży, na której urządziliśmy sobie naszą małą orgię, pojawiło się nieco więcej ludzi. Martyna zaproponowała abyśmy poszli do pobliskiego lasu, gdyż za seks w miejscu publicznym grozi mandat. Zabraliśmy nasze rzeczy i ruszyliśmy długą plażą w stronę lasku. 

    -Victoria mówi, że jesteś wspaniały-poinformowała mnie Martyna. 

    -Całkiem możliwe-odparłem. 

    -Pięć dziewczyn i ty jeden. Jak masz zamiar nam wszystkim dogodzić?

    -Dam sobie radę-odpowiedziałem. 

    W końcu dotarliśmy do lasu. Dookoła drzewa i brak ludzi. Idealne miejsce na seks. Laski rozłożyły koce i ułożyły się wygodnie. Podczas wędrówki przez plażę mój penis zdołał już opaść. Zasmucone dziewczyny postanowiły mnie nieco rozbudzić. Obdarowały mnie pięknym widokiem pięciu młodych, ponętnych ciał splecionych w namiętnym uścisku. Dziewczyny całowały się i pieściły muszelki. Już po chwili osiągnąłem erekcję. Stanąłem nad Camille, a ta rozłożyła przede mną uda. Zbliżyłem się do niej i wepchnąłem penisa w jej pochwę. Macałem jej piersi, podczas naszego stosunku. Następna była Cassandra, najciaśniejsza ze wszystkich. Długo nie wytrzymałem i wystrzeliłem po kilku minutach pobytu w jej ciasnej norce. W porę wyjąłem mojego rycerza i zalałem cały brzuch dziewczyny. Sperma nie pozostała długo na jej ciele, gdyż od razu zleciały się panie. Słońce już zachodziło. Szliśmy plażą obserwując piękne niebo. 

    -Nie zapomniałeś o mnie?-spytała Martyna. 

    -Chodzi ci o seks?-spytałem. 

    -Oczywiście. Nie podobam ci się?-ciągnęła dalej. 

    -Podobasz, zostawiłem sobie ciebie na deser. Przyjdź o 21.00 do naszego pokoju. 

    -Zapowiada się ciekawie. Tylko nie zapomnij otworzyć mi drzwi. 

    -Okej-odparłem śmiejąc się. 

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pussylover

    Ciąg dalszy nastąpi. 

  • Kronika cz III – Siostra kumpla cz I

    Otworzyłem piwo i postawiłem je obok siebie, na murku, na którym siedziałem, w sumie była to krawędź dawnego peronu. Obok biegły tory kolejowe, jednak żadne pociągi tędy nie jeździły od co najmniej 10 lat, zaś sama stacja jest nieczynna jeszcze dłużej. Nie było też nadziei, że coś się w tej kwestii zmieni, Tory zostały wycięte w czasie remontu drogi, którą przecinały, a w innych miejscach po prostu je rozkradziono. Dawny, skromny budynek dworca stał i niszczał. Tynk odpadał płatami, część dachu zaczynała się zawalać. Powybijane okna i wyrwane drzwi zabito dechami, a obok umieszczono tabliczkę „zakaz wstępu, budynek grozi zawaleniem” i od tego czasu nikt chyba się tym nie interesował. Nikt, oprócz lokalnej młodzieży, do której się zaliczałem, oraz żuli, którzy przychodzili zbierać butelki i puszki. Było to świetne miejsce by robić plenerowe popijawy, a jedna z nich właśnie miała się zacząć. Nienawidzę się spóźniać, więc tradycyjnie byłem parę minut przed czasem. Niestety inni nie mieli takich oporów, więc oczekiwanie umiliłem sobie otwierając pierwsze piwo. Obejrzałem się gdy usłyszałem jak ktoś przedziera się przez zarośniętą ścieżkę prowadząca do dworca. Nadciągał tamtędy Mariusz, jeden z kumpli który miał się dzisiaj pojawić.

    -Siema, jak tam w wielkim świecie? Sesja zdana? – Przywitał się z daleka

    -No cześć Mariusz! W wielkim mieście jest tak, że nie znalazłem mieszkania na wakacje, więc pewnie posiedzę na miejscu do września. Sesja jak sesja, wszystko zdane w pierwszym terminie, stypendium będzie. Zostaje ostatnio rok, magisterka i do roboty, więc postanowiłem korzystać z ostatnich wakacji w życiu, zamiast znowu w robocie siedzieć. -Odpowiedziałem podając mu rękę.

    -No to zajebiście, że zostajesz. Będzie z kim piwo pić.

    -Bo co innego do roboty w tym mieście jest? Tak w ogóle kto dzisiaj ma być?

    -Na tę chwilę zadeklarował się Jacek i Wojtek, razem ze swoimi dupami, Rudy, Marcin, oba Sobczaki no i Robert z siostrą

    -z Magdą? Przecież to szczeniara – spytałem. Robert był moim dobrym kumplem, byliśmy z jednego rocznika i będąc w liceum spędzaliśmy dużo czasu w swoim towarzystwie. Po maturach kontakt się urwał, gdyż on na studia wybrał miasto na dosłownie drugim końcu Polski, więc widywaliśmy się dosłownie raz, góra dwa razy w roku. Magda była jego młodsza siostrą, między nimi było chyba 7 lat różnicy, więc kiedy my mieliśmy po 17-18 lat, ona była wkurzającym dzieciakiem, który czasem biegał nam pod nogami.

    -Już nie taka szczeniara. Technikum skończyła, maturę pisała w tym roku. Powiem Ci, że na niezłą laskę wyrosła.

    -W sumie fakt. Kiedy ją ostatnio widziałem to chyba w gimnazjum była i już wtedy widać było, że coś z niej będzie.

    -Zobaczysz. W każdym razie, byś częściej odwiedzał rodzinne strony byś wiedział, że Robert zaczął ją od czasu do czasu zabierać ze sobą. A tak przyjeżdżasz raz na 3 miesiące i Cie omijają takie ploty.

    -O kurde, kto to rodzinną ziemię odwiedził?! – dobiegł krzyk zza pleców. Torami przybyli na miejsce bracia Sobczaki. W reklamówkach nieśli zapas piwa, który dzwonił kiedy szli po podkładach kolejowych. Chwilę po nich, stopniowo, pojawiali się kolejni członkowie imprezy. W końcu pojawił się Robert z siostrą. Muszę przyznać że mnie zatkało jak ją zobaczyłem. Długie blond włosy, ładna twarz, delikatna, wręcz filigranowa figura z całkiem apetycznym tyłeczkiem. W wardze kolczyk, w uszach kilka kolejnych. Ubrana w prostą, czarną bluzkę oraz jeansową sukienkę do kolan. Na ramieniu miała torebkę z której właśnie wyciągała piwo, które fachowo otwierała zapalniczką. Oczy ukrywała za dużymi okularami przeciwsłonecznymi. Na nogach miała zakolanówki i do tego klasyczne trampki.

    Przywitałem się ze wszystkimi, powymieniałem się standardowy zestawem pytań, by dowiedzieć się co tam pozmieniało się u znajomych. Potem otworzyliśmy piwa i popłynęliśmy z rozmowami. Magda, widać było, że już w towarzystwie jest oswojona, więc nie krępowała się wchodzić w dyskusje, zarówno te plotkarskie, jak i te ambitniejsze, o filmach, grach, życiu i innych pierdołach. Parę piw później wieczór się skończył i w wesołych, podchmielonych nastrojach wracaliśmy do domów.

    Podczas wakacji dosyć często spotykaliśmy się tą ekipą, w końcu prawie wszyscy mieliśmy wolne, a więc czasu aż nadmiar. Jeździliśmy więc nad jezioro, łaziliśmy do kina, graliśmy w gry planszowe i często bywaliśmy na dawnej stacji kolejowej.. Przez cały czas miałem wrażenie, że Magda się do mnie przystawia. Zagadywała często, czasem napisała smsa no i wychodziła z nami praktycznie zawsze, a wtedy zazwyczaj siadała obok mnie, wylewnie się ze mną witała całując w policzek i przytulając, Czy ja byłem nią zainteresowany? Była ładna, całkiem mądra, Robert dobrze ją wychował i zadbał by była ogarniętą młodą dziewczyna. Fajnaa była, nie ma co ukrywać, tylko za młoda. Starałem się więc nie dawać jej nadziei, że uda się jej mnie poderwać.

    Środek lata, a ja miałem wolna chatę. Rodzice pojechali na imieniny do wujka, zostawiając mi dom pod opieką. Znając życie ojciec popije z braćmi i będzie pół dnia na kacu, więc rodzice do domu wrócą najwcześniej jutro po południu. Nie mogłem przepuścić takiej okazji. Zaprosiłem na imprezę praktycznie wszystkich swoich znajomych. Miałem dosyć duży ogród z altaną, więc profil imprezy był dość jasny – robimy grilla. Pół dnia spędziłem na przygotowaniach. Chciałem być dobrym gospodarzem, nakupiłem więc piwa, wódki, napojów, do tego plastikowe talerzyki i kieliszki. Przyniosłem wieżę, żeby było skąd puszczać muzykę. Powiadomiłem też sąsiadów, że może być trochę głośno. Potem zostało tylko czekać. Koło godziny 20 grill był już rozpalony, zimne piwa otwarte, wódka czekała w zamrażarce na swoją kolej. Kiełbasy i karkówki zaraz miały wylądować na ruszcie. Ja jako gospodarz imprezy uganiałem się między ludźmi pilnując, by wszyscy wszystko mieli. Brakowało już tylko kilku spóźnialskich, dali jednak znać, że przyjdą trochę później więc nawet się na nich nie wkurzałem.
    -Cześć wszystkim! – Przywitała się Magda, zaraz za nią wszedł jej brat. Podszedłem, by się przywitać. Miała na sobie pofalowaną spódniczkę sięgająca przed kolano, do tego bluzkę z motywem z serialu „pora na przygodę”. Na ramieniu torebka przez którą przewieszona była jakaś jasna bluza.

    -Cześć! Piwo możecie zanieść do lodówki. Jak macie kiełbasy to musicie poczekać chwilę, bo na grillu nie ma już miejsca. Kubeczki i talerzyki są tam. Zaraz ruszamy z wódką, także poszukajcie sobie kieliszków – przywitałem się i od razu wyrecytowałem formułę, którą jako gospodarz powtarzałem przy praktycznie każdym powitaniu. Magda zaś przywitała się ze mną całując mnie w policzek. Rozsiedliśmy się wszyscy przy ławie, a impreza ruszyła pełną para.

     

    -Nosz kurwa! Całą mnie oblałeś baranie! – krzyknęła Magda na swojego brata, który pijany, oblał ją sokiem, kiedy sięgał po coś ze stołu. Wielka fioletowo-różowa plama wykwitła na jasnym materiale.

    -Szybko muszę to zamoczyć i chociaż trochę przeprać, bo inaczej nie dopierze się. Masz jakąś miskę? – Spytała spanikowana Magda. No coś w domu było. Wstaliśmy od stołu i poszliśmy sprawdzić.
    Zapaliłem światło w korytarzu i skierowałem się do łazienki. Byliśmy sami, dosyć mocno wstawieni, czułem, że coś się święci. Kiedy dotarliśmy do celu, wyciągnąłem z jakiegoś zakamarka miskę i podałem Magdzie. Ściągnęła z siebie bluzę, wrzuciła do środka i zalała woda. Kiedy skończyła odwróciła się przodem do mnie i rozejrzała dookoła. Zamknęła drzwi. Byłem podpity i nie zdążyłem zareagować, kiedy niebezpiecznie przybliżyła się do mnie i wsunęła mi język do ust. Odepchnąłem ją.

    -Co Ty robisz? – spytałem zszokowany

    -Ja… nic.. – odpowiedziała zmieszana wpatrując się w podłogę. -Miałbyś może mi bluzę pożyczyć, bo chłodno na dworze – dodała zmieniając temat.

    Ze swojego pokoju przyniosłem jej coś swojego. Ciuch był sporo za duży, ale nie mogła narzekać, przynajmniej ciepły.

    Reszta imprezy minęła dosyć spokojnie, przynajmniej jak na standardy grilla z masą żarcia i alkoholu.

    Rano, po ciężkiej walce, by zwlec się z łóżka, kilku szklankach wody i wypiciu aspiryny ruszyłem sprzątać bałagan który pozostał pod altanką. Rodzicie mieli dzisiaj wrócić i lepiej by było gdyby nie zastali pobojowiska, pełnego butelek po piwie i wódce i kilku worków śmieci. Jednak kiedy myłem zęby, w łazience zobaczyłem miskę z bluza Magdy. Woda nabrała lekko różowego koloru. Patrząc na to przypomniało mi się co się stało. Mieliśmy to wyprać, a przez wyskok młodej się nie udało.

    -„Twoja bluza u mnie została, wpadniesz po nią?” – napisałem jej smsa i ruszyłem sprzątać.

    -”Jasne, jak chcesz mogę nawet zaraz. Pomogłabym Ci sprzątać, bo pewnie bałagan straszny został. No i zabrałam Twoją bluzę” – odpisała po kilku minutach.

    -”To wpadaj”.

    Kiedy pakowałem do worka kolejną butelkę po piwie pojawiła się Magda. Pomachała mi i podeszła bliżej.

    -Hej, jak idzie?

    -No widzisz. Jakoś powoli do przodu idzie.

    We dwójkę poszło nam dosyć szybko. Śmieci zebrane, blat przetarty, wszystko wyglądało jak wcześniej. Poszliśmy do łazienki. Magda ogarnęła swoją bluzę.

    -A to wczoraj to co to było? – Spytałem zaciekawiony.

    -Nieważne – zbyła mnie.

    -Poderwać mnie chciałaś? Sorry, ale za młoda jesteś, trochę za stary jestem na dziewczynę co idzie na studia

    -A kto Ci powiedział, że ja chce z Tobą być? – Spytała

    -A nie? To co to było wczoraj?
    -Przelecieć Cie chciałam, a nie w związek się pchać. Mam dosyć związków na razie… ale nosi mnie trochę i by jakiś seks-kolega się przydał, a Tobą to szczerze mówiąc się jarałam jak jeszcze byłam gówniarą w gimnazjum. No, ale jak nie jesteś chętny… – powiedziała, dodając na końcu złośliwy uśmiech.

    -Nie no, to trochę się źle do tego zabrałaś. Jak tylko seks… to mamy trochę czasu zanim Ci bluza trochę przeschnie. – zaproponowałem.

    -Teraz to ja nie wiem czy chce

    Zamiast dalej ciągnąć rozmowę, tym razem to ja ją z zaskoczenia pocałowałem. Nie opierała się, odpowiedziała wsuwając mi język w usta. Oparłem dłonie na jej biodrach. Była strasznie wąska w talli, czułem wystające kości bioder i idealnie płaski brzuch. Przesunąłem dłonie na jej chude pośladki. Ona gładziła mnie po klatce piersiowej. Całowała coraz mocniej, agresywnie pchając mi język w usta. Wsunęła palce pod moje ubranie i podrapała mnie po plecach, odwzajemniłem tym samym. Czułem pod palcami wystające żebra. Sięgnąłem do zapięcia stanika, przez chwilę się z nim męcząc. Złapałem dłonią za malutką pierś. W sumie to była to nieznacznie odstająca górka dookoła twardego sutka.

    -Tu nic nie znajdziesz. Tutaj ciekawiej jest – powiedziała łapiąc mnie za nadgarstki i przykładając moje ręce do swoich pośladków. Pomacałem je przez chwilę przez jeansy, po czym zacząłem rozpinać jej pasek, by po chwili wsunąć palce pod materiał i zsunąć jej spodnie. Pod spodem miała zielone, materiałowe stringi bez żadnych ozdób. Zacząłem dotykać ją pomiędzy udami. Czułem jej cipkę przez majtki. Westchnęła cicho. Ugryzła mnie w szyję, w dodatku dosyć mocno.

    -Tak się bawisz? – spytałem, sięgając dłonią do jej szyi.

    -Lubię – odparła, kiedy zacząłem zaciskać palce.

    Odwróciłem ją tyłem do siebie. Klepnąłem porządnie w pośladek. Zapiszczała. Wymierzyłem kolejnego klapsa. Mocniejszego.

    -Weźmiesz mnie do sypialni, czy zerżniesz na pralce? – wydyszała

    -Dobry pomysł, ale najpierw mi obciągniesz – Odparłem, po czym szarpnięciem za bark zmusiłem żeby przyklękła. Rozpiąłem swoje spodnie i wyciągnąłem z nich swojego sztywnego penisa. Od razu objęła go ustami i zaczęła ssać. Wziąłem w garść jej włosy i wpychałem jej w gardło swoje sztywne prącie. Z oczu zaczęły cieknąć jej łzy kiedy wcisnąłem go prawie po samem jaja. Krztusiła się moim kutasem. Czasami pozwalałem jej wycofać głowę, by mogła lizać mnie po żołędziu, albo złapać trochę oddechu liżąc mnie po jajach. Jednak takie zabawy znudziły mi się. Szarpnięciem za włosy pociągnąłem ją do góry, i popchnąłem na pralkę. Wypięła się posłusznie.

    -Wkładaj go. Chce poczuć w swojej cipce Twojego kutasa! – wyjęczała, ściągając z siebie majtki.

    Na początek wymierzyłem jej soczystego klapsa w tyłek, na którym po chwili wykwitła czerwona plama. Pomasowałem chwilę penisa. Ona zaś rozchyliła pośladki, pokazując się w całej okazałości. Miała duże wargi sromowe, odstające na zewnątrz i zapraszające do wejścia. Nie potrzebowałem nic więcej. Potarłem kilka razy żołędziem o mokrą, gorącą cipkę, po czym wbiłem się do środka.

    -Kurwa! – niemal krzyknęła, kiedy zacząłem ją posuwa, jednocześnie mocno trzymałem ją w talii, ona zaś jęczała coraz głośniej i głośniej.

    -Tak, rżnij mnie! – wysapała. Złapałem w garść jej włosy i przyciągnąłem jej twarz bliżej swojej. Przysunąłem jedną dłoń do jej drobnej piersi, szczypiąc sutek, zaś drugą oplotłem jej szyję. Ruszałem się szybko i zdecydowanie. Przycichła na chwilę kiedy zacisnąłem palce i ją przydusiłem.

    -Kurwa, jeszcze trochę! Rżnij mnie tym swoim wielkim kutasem – sapała opierając się ciężko o pralkę. Wbijałem się po sam koniec, aż skóra klaskała o skórę. Jej cipka niemal płonęła z gorąca, a mój penis wślizgiwał się raz po raz w jej wilgotne wnętrze. Cały aż się świecił od jej soków, które uformowały białawe krople na trzonie. Kolejny klaps. Czerwony ślad na pośladku robił się coraz większy i wyraźniejszy. W pewnym momencie wymsknęła mi się z rąk i padła całym tułowiem na pralkę. Zaciśniętą pięść wcisnęła sobie w usta, wbijając zęby w skórę kłykci. Oczami przewróciła tak, że widziałem białka gałek ocznych. Całe ciało przebiegły drgawki. Kilka kropel cieczy pociekło z jej cipki i rozchlapało się na podłodze. Wyciągnąłem penisa. Ona zaś ześlizgnęła się na podłogę i usiadła w rozkroku. Mięśnie ud drgały, piersi unosiły się zgodnie z nierównym oddechem. Wargi sromowe błyszczały od soków.

    -Ja pierdole… ale to było zajebiste. Odleciałam zupełnie- wysapała. Wyciągnęła dłoń i objęła palcami mojego wilgotnego penisa. Przesunęła parę razy skórą w górę i w dół.

    -Jeszcze chcesz do cipki czy Ci obciągnąć do końca? – spytała

    -Wstawaj – rozkazałem

    -Nie, nie, nie! – odpowiedziała i pociągnęła mnie za członek w dół, tak bym usiadł na podłodze. Stanęła nade mną okrakiem, pomasowała przez chwilę swoją łechtaczkę po czym zaczęła kucać nade mną. Rozchyliła palcami wargi sromowe i wsunęła penisa do środka. Opadła na mnie, tak że wszedłem w nią cały. Dłonie oparła na klatce piersiowej.

    -Chcesz to możesz we mnie skończyć… ale wolałabym inaczej

    -Jak?

    -Czuję, że masz pełne jaja. Chce żebyś zalał mi twarz swoją spermą. – Powiedziała z uśmiechem, jednocześnie sięgając palcami do moich jąder. Kilka razy uniosła się w górę i w dół, a jej mokra cipka ciągle oplatała mojego penisa dostarczając mi wiele przyjemności. Podskakiwała coraz energiczniej i szybciej. Nasze oddechy znowu stały się ciężkie. Złapałem ją za pośladki. Ona zaś macała moją twarz, wplatała palce we włosy. Podparła się dłońmi o moją klatę. Wbiła paznokcie w skórę, aż do krwi.

    -Dobrze? Tak? Zajebiście jest być ujeżdżanym przez małolatę, co? – sapała mi do ucha. Widać, była z tych bardziej rozmownych w łóżku. Nie powiem, żeby nie było podniecające.

    -Spuść się w końcu! Chce poczuć Twoją spermę na sobie. No, dalej! – Tego już nie wytrzymałem. Klepnąłem ją w uda, zrozumiała sygnał i niemal zeskoczyła ze mnie. Od razu zerwałem się na równe nogi, a ona klęknęła przede mną, otwierając szeroko buzie i nadstawiając twarz. Kilka razy poruszyłem napletkiem i wtedy doszedłem. Duża porcją nasienia spadła wprost na jej czoło. Dalej na policzek i wprost do otwartych ust. Na koniec ostatnie krople spłynęły wzdłuż trzonu, ona jednak nie pozwoliła im spaść na podłogę. Przejechała językiem po penisie zlizując z niego wszystko. Zebrała też trochę palcami z policzka i oblizała go mrucząc przy tym. Cała jej ładna buzia pokryta była moją spermą. Oparłem się o pralkę. Wzięła mojego penisa do ręki i zaczęła wylizywać.

    -Co? Podobało się? – Spytała wstając z podłogi i kierując się do umywalki, by trochę się obmyć.

    -Jeszcze jak… Dziewczyno, nie spodziewał bym się, że możesz być taka w łóżku?

    -Jaka? – zapytała zaciekawiona.

    -Ostra.

    -Lubię jak jest konkretnie, co ja poradzę? Tylko dzisiaj nie byłam przygotowana. Tak to bym wzięła jakieś pończochy, albo… kajdanki.

    -Do końca wakacji trochę jeszcze zostało. Pewnie zdążymy się jeszcze spotkać.

    -Na pewno.

    Magda obmyła się, poprawiła rozczochrane włosy, po czym zaczęła się ubierać. Trochę jeszcze ją pomacałem po tyłku i cyckach, kiedy stała przy zlewie i ścierała resztki mojej spermy. Kiedy skończyła poszła do domu, zabierając swoją bluzę.

    Kilka godzin później dostałem od niej zdjęcie jej nagich pośladków z okazałym fioletowym siniakiem na jednej stronie.

    „Tyłek i cipka tak mnie bolą, że siedzieć ledwo mogę. Kiedy poprawka?” – brzmiał komentarz pod fotografią.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Student007

    Jak wspominałem nie mam zamiaru się przejmować chronologią. Do wiedźmy na pewno jeszcze wrócę, nie wiem jeszcze kiedy..
    Opowiadanie trochę bardziej wulgarne niż inne, ale to chyba nie problem.