Category: Uncategorized

  • Najwspanialsza przyjaciolka, moja Mama. Czesc II.

    Wieczór zapadł cicho w naszym małym mieszkaniu na obrzeżach miasta, otulając wszystko miękką ciemnością przerywaną tylko blaskiem telewizora. Było już po dwudziestej pierwszej, a my z Mamą, postanowiliśmy spędzić czas na kanapie w salonie, oglądając lekki thriller – coś z suspensem, co budowało napięcie powoli, tak jak nasze sekrety. To był nasz rytuał, często wieczorami wspólnie organizowaliśmy seans filmowy. Moja najlepsza przyjaciółka, zawsze wyrozumiała i otwarta, siedziała obok mnie, jej obecność była jak ciepły uścisk, pełen czułości i niewypowiedzianej chemii. Po tym, co wydarzyło się kilka dni wcześniej – gdy przyłapała mnie w jej sypialni, nagiego i masturbującego się, wąchając jej stringi, a potem niespodziewanie dołączyła, zabawiając się obok i rzucając mi swoje wilgotne majtki, które pozwoliły mi poczuć jej świeżą esencję – nasze relacje nabrały nowego wymiaru. Nie rozmawialiśmy o tym wprost,, ale to napięcie wisiało w powietrzu, gotowe eksplodować przy najmniejszej iskrze.

    Siedziałem w samych bokserkach – luźnych, czarnych, które ledwo maskowały zarys mojego ciała po całym dniu w ciasnych dżinsach. Było ciepło w salonie dzięki kaloryferowi, który cicho buczał w tle, więc nie potrzebowałem więcej ubrań. Mama weszła do pokoju chwilę po mnie. Zatrzymałem oddech na moment, gdy ją zobaczyłem – miała na sobie nową czarną, koronkową halkę, tą, którą kupiła niedawno w galerii, gdy byliśmy na zakupach. Materiał był cienki, półprzezroczysty, z delikatnymi haftami w kształcie pnączy, które wiły się po całym ciele jak pajęczyna, podkreślając jej krągłości. Halka kończyła się tuż pod tyłeczkiem, była bardzo krótka, ramiączka były wąskie, ledwo trzymające się na ramionach, a głęboki dekolt eksponował smugę jej dekoltu, zarys pełnych piersi rozmiaru DD, które falowały lekko z każdym krokiem, sutki prześwitujące subtelnie przez koronkę. Pod spodem, widoczne czarne stringi opinały jej biodra. Jej nogi, zgrabne i gładkie, lśniły od balsamu o zapachu jaśminu, a bose stopy z paznokciami pomalowanymi na głęboki czerwony kolor, dodawały do jej wyglądu nuty zmysłowej elegancji.

    – Wyglądasz… obłędnie, Mamusiu – mruknąłem, zanim zdążyłem ugryźć się w język, siadając głębiej w kanapie, by ukryć, jak mój kutas drgnął w bokserkach na sam jej widok. Serce zabiło mi mocniej, a ciepło rozlało się po brzuchu – podniecenie przyszło natychmiast, jak fala, która zalewa brzeg, ale zacisnąłem zęby, panując nad sobą. Nie chciałem, by zauważyła, nie od razu. Uśmiechnęła się, jej brązowe oczy błysnęły figlarnie, jakby wyczuwała moje myśli, ale nie skomentowała. – Dziękuję, Skarbie – szepnęła, siadając obok mnie tak blisko, że nasze uda dotknęły się – jej skóra ciepła, gładka jak jedwab, otarła się o moją, wysyłając dreszcz prosto do mojego krocza. Film ruszył – ciche dźwięki ścieżki dźwiękowej, napięte szepty bohaterów, wypełniły pokój, a ja starałem się skupić na ekranie, ale mój wzrok, co chwilę uciekał na nią.

    Siedzieliśmy tak przez pierwsze dwadzieścia minut – film budował napięcie, bohaterowie poruszali się w cieniach, a ja czułem jej bliskość jak prąd elektryczny pod skórą. Nasze uda stykały się stale, jej skóra taka miękka, ciepła, z lekkim połyskiem od balsamu, który roztaczał delikatny jaśminowy zapach. Próbowałem się skoncentrować na fabule, na tajemniczych dialogach na ekranie, ale każdy jej oddech – głęboki, spokojny – sprawiał, że mój kutas nabrzmiewał w bokserkach, naciskając na materiał z rosnącą siłą. Panowałem nad tym, zaciskając dłonie na podłokietniku kanapy, czując jak napięcie rosło, jak fala, która powoli zalewa brzeg, budując presję w moim kroczu. Mama wyglądała obłędnie w tej halce – koronka prześwitywała na jej brzuchu, ukazując delikatny zarys pępka i lekkie uniesienie od oddechu. Jej zapach – mieszanka jaśminu i czegoś bardziej pierwotnego, kobiecego – unosił się wokół, kusząc mnie, przypominając o tym, co wydarzyło się w jej sypialni, o jej wilgotnych stringach, których smak i zapach wciąż miałem w pamięci.

    Po tych dwudziestu minutach, gdy na ekranie napięcie osiągnęło pierwszy szczyt – bohaterka szeptała sekrety w ciemności – Mama westchnęła cicho, poczułem jej oddech gorący na moim udzie, kiedy położyła głowę na nim, układając się na boku w stronę telewizora. Jej włosy rozsypały się na moich nogach, miękkie jak jedwab, pachnące szamponem z nutą kokosa, jej głowa otarła się o materiał bokserek, blisko miejsca, gdzie mój kutas już pulsował, nabrzmiały od krwi, naciskając na cienką tkaninę. – Wygodniej mi tak, Kochanie – mruknęła, jej głos był leniwy, ale z nutą figlarności, jakby wiedziała, co robi, jakby czuła, co się ze mną dzieje. Jej dłoń – ciepła, z długimi palcami i gładką skórą – powędrowała na moje kolano, muskając ją lekko, opuszkami palców, jakby przypadkiem, ale to dotyk był jak iskra, rozlewająca ciepło po moim ciele, sprawiając, że kutas drgnął mocniej, a preejakulat zaczął przesiąkać przez materiał bokserek, tworząc wilgotną plamkę.

    Jej bliskość była torturą – jej oddech gorący, jej włosy łaskoczące moje uda. Moje serce biło jak młot, a ja czułem, jak napięcie w kroczu osiąga granicę – próbowałem się skupić na filmie, na dialogach bohaterów, ale bezskutecznie. Mój kutas stał nabrzmiały, napierając na bokserki tak mocno, że czułem, jak materiał napina się do granic, a żołądź wystaje lekko, śliska od wilgoci. Jęknąłem cicho, niemal niesłyszalnie, moje biodra drgnęły mimowolnie, a fiut otarł się o jej głowę, przez materiał, wysyłając dreszcz rozkoszy po moim kręgosłupie. Emocje we mnie szalały – wstyd, że jestem tak podniecony przy Mamie, miłość, która sprawiała, że chciałem jej dotknąć, pożądanie, które paliło mnie od środka, sprawiając, że ręce drżały.

    Mama poruszyła się lekko, jej dłoń była na mojej łydce, zacisnęła się delikatnie, a ona uniosła głowę, spoglądając na mnie z dołu, jej brązowe oczy błyszczały w półmroku salonu, pełne ciekawości i czegoś głębszego, pożądliwego. – Synku… – szepnęła, jej głos był miękki, ale z nutą sprośnego wyzwania, która sprawiła, że moje serce zabiło mocniej. – Czuję, jak jesteś twardy… ten film cię tak podnieca? Czy to Mamusia? – Uśmiechnęła się figlarnie, drażniąc się ze mną, ale nie odsunęła się – zamiast tego, jej dłoń przesunęła się wyżej, muskając wewnętrzną stronę mojego uda, blisko bokserek, jej palce delikatne, ale pewne, ocierające się o skórę. Czułem jej ciepło, jej oddech gorący na moim kroczu, a mój kutas zapulsował, napierając na materiał, jakby miał eksplodować.

    – Mamo… to ty tak na mnie działasz… wyglądasz tak obłędnie w tej halce… – wymamrotałem, moja dłoń na jej brzuchu zacisnęła się lekko, przesuwając się niżej, muskając krawędź koronki nad jej stringami, czując ciepło jej ciała przez cienki materiał. Emocje we mnie wirowały – wstyd mieszał się z pożądaniem, podniecenie z miłością, a serce biło tak głośno, że było je słychać w chwili milczenia. Ona westchnęła cicho, jej biodra poruszyły się lekko, napierając na moją dłoń, a jej oczy nie odrywały się od moich, błyszczące w półmroku. – Wiem, Skarbie… czuję jaki jest duży i twardy… – mruknęła, jej palce musnęły krawędź bokserek, drażniąc skórę tuż obok, a jej dłoń wsunęła się do środka, chwytając mojego penisa u nasady, czując, jak pulsuje w jej dłoni, gorący i nabrzmiały. Jej dotyk był jak prąd – palce zacisnęły się delikatnie, masując trzon, ugniatając nabrzmiałe żyły, które pulsowały pod skórą, a kciuk drażnił żołądź, rozsmarowując preejakulat, który lśnił na mojej skórze.

    – Mamusiu… aaaah… – jęknąłem, moje palce splatały się w jej włosach, a ona uśmiechnęła się, jej dłoń poruszała się powoli, w górę i w dół, drażniąc mnie, rozsmarowując wilgoć, która spływała po trzonie. – podoba Ci się jak Mamusia cię pieści? Taki twardy… taki gorący… – mruknęła, jej głos wibrował, a jej palce ścisnęły mocniej, masując od nasady do czubka, kciuk wirował wokół żołędzi, drażniąc wrażliwy otwór, powodując u mnie przeszywający dreszcz podniecenia. Napięcie narastało – jądra napinały się boleśnie, kutas pulsował w jej dłoni, a ja dyszałem, moje biodra unosiły się, napierając na jej dłoń. – Kochanie… Twój kutas jest cudowny – szepnęła, a jej ruchy stały się szybsze, dłoń poruszała się w górę i w dół z rytmem, ugniatając jądra, a ja drżałem, moje ciało zadrżało w przedłużonym orgazmie, ale ona zwolniła, drażniąc mnie dalej, przedłużając rozkosz.

    Po chwili odsunęła dłoń, jej oczy płonęły. – Teraz ty, Skarbie… weź się za moją spragnioną cipkę… – szepnęła, kładąc się na kanapie, rozkładając uda szeroko. Jej cipka lśniła od soczków, różowa i pulsująca, z łechtaczką nabrzmiałą jak perła. Nachyliłem się, mój nos zanurzył się w jej zapachu – słodkim, piżmowym, uzależniającym. Mój język musnął zewnętrzną wargę, liżąc powoli od dołu do góry, smakując jej nektaru, który spływał gęsto, czując ją na moim podniebieniu, rozkoszowałem się smakiem jej ciepłej, mokrej cipeczki. – Mamusiu… smakujesz jak ambrozja… twoja cipka jest taka słodka… – mruknąłem, a ona westchnęła, jej dłonie chwyciły moją głowę.

    Liżałem ją szczegółowo, powoli – mój język zataczał kręgi wokół łechtaczki, muskając ją opuszkami, czując, jak nabrzmiewa i pulsuje pod dotykiem, a soczki spływały po mojej brodzie, kapając na kanapę. Wsuwając język głębiej, eksplorowałem jej wejście, liżąc ścianki pochwy, smakując jej wnętrze – ciepłe, ciasne, z lekkim skurczem, który zaciskał się na moim języku. Moje palce dołączyły – wsunąłem jeden i zaraz drugi paluszek do jej wnętrza, czując, jak zaciska się, gorąca i śliska, liżąc jej łechtaczkę, rozsmarowując soczki, które tryskały lekko przy każdym ruchu. – Skarbie… Wsadź głębiej paluszki… ssij moją łechtaczkę… – jęknęła, jej biodra uniosły się, napierając na moją twarz, a ja ssałem ją mocno, mój język wirował szybko, palce wbijające się głębiej, masując jej wnętrze. Jej soczki trysnęły lekko, a ona drżała, jej cycki falowały z każdym oddechem. – Kochanie…oooo tak… Pieść mnie mocno… – mruknęła, a ja przyspieszyłem, ssąc łechtaczkę z siłą, palce wbijające się głębiej, masując jej wnętrze. Nagle jej ciało zadrżało, cipka zacisnęła się na moich palcach, a ona krzyknęła: – OOOOOO TAAAAKKKK SKARBIE! – Soczki trysnęły z niej jak fontanna, zalewając mi całą twarz – gorące, lepkie, spływające po brodzie, policzkach, szyi, a ja łapczywie je połykałem, liżąc jej dalej, przedłużając orgazm, aż jej ciało opadło, drżące i bezwładne.

    Mama dyszała ciężko, jej cipka wciąż pulsowała, lśniąca od soczków, a ona spojrzała na mnie z oczami pełnymi miłości i głodu. – Mój Synek… – szepnęła, jej głos ochrypły, a dłoń powędrowała na mojego fiuta, który stał nabrzmiały, gotowy na więcej. – Teraz Mamusia zajmie się Tobą… – mruknęła, zsuwając się niżej, jej głowa znalazła się między moimi udami. Jej oddech owiał żołądź, gorący i wilgotny, a ona nachyliła się, jej usta musnęły czubek delikatnie, jak motyle skrzydło, drażniąc skórę opuszkami warg. – Mamoooo… aaaah… – jęknąłem, moje dłonie chwyciły jej włosy, a ona uśmiechnęła się, jej język wysunął się, liżąc powoli spód żołędzi, zataczając leniwe kręgi wokół otworu, smakując wypływający preejakulat, który spływał na jej podniebienie. Jej dłoń ujęła trzon u nasady, masując go lekko, ugniatając żyły, które nabrzmiały pod skórą, a kciuk drażnił podstawę, rozsmarowując wilgoć. – Smakujesz tak dobrze, Kochanie… taki męski… – mruknęła, jej głos wibrował na mojej skórze, a ja drżałem, biodra unosząc mimowolnie.

    Drażniła mnie tak przez dłuższy czas – jej język wirował wokół żołędzia, liżąc go jak lizaka, muskając krawędzie, a usta ledwie obejmowały czubek, ssąc go delikatnie, z cichym mlaśnięciem, które rozlewało się po pokoju. Jej wolna dłoń masowała moje jądra, ugniatając je powoli, czując, jak napinają się pod palcami, a ja jęczałem, moje palce splatały się w jej włosach. – Mamusiu… proszę… weź mnie głębiej… – błagałem, a ona uniosła oczy, błyszczące pożądaniem, i uśmiechnęła się. – Cierpliwości, Skarbie… Mamusia chce się delektować tą chwilą, zobaczysz że tak trzeba, żeby orgazm smakował najintensywniej… – szepnęła, jej język zsunął się niżej, liżąc trzon od nasady do czubka, powoli, centymetr po centymetrze, smakując każdą żyłę, każdą kroplę wilgoci, która spływała po mojej skórze.

    Po dłuższej chwili, gdy moje biodra drżały z napięcia, a kutas pulsował, błagając o więcej, jej usta objęły żołądź mocniej, aż uszedł ze mnie głośny jęk. Jej wargi zacisnęły się wokół trzonu, przesuwając się w dół, biorąc mnie centymetr po centymetrze, aż poczułem napięcie jej gardła. – Kochanie… twój kutas jest taki gruby… taki twardy… – mruknęła, jej głos stłumiony, a potem wzięła mnie całego, jej usta dotarły do nasady, gardło napięło się, przyjmując mnie głęboko, z lekkim krztuszeniem, które wysyłało wibracje wzdłuż mojego fiuta. Jej oczy wypełniły się łzami, które spłynęły po policzkach, lśniąc w półmroku, co za widok – moja Mama, obciągająca z taką pasją, tak mocno że aż łzy jej lecą – podnieciło mnie to do granic, sprawiając, że mój kutas stwardniał jeszcze bardziej, pulsując w jej gardle.

    – Mamusiu… ssij głębiej… kocham, jak się krztusisz na moim kutasie… – jęknąłem sprośnie, a ona mruknęła, jej głowa poruszała się szybciej, ssąc z siłą, jej język wirował pod trzonem, drażniąc wrażliwe miejsce, a gardło zaciskało się wokół żołędzi z każdym ruchem. Ślina spływała po jej brodzie, gęsta, ciągnąca się, wymieszana z moją wilgocią, która leciała na moje jądra, a ja czułem, jak napięcie narasta – jądra napinały się boleśnie, ciężkie i pełne, gotowe eksplodować, ale wstrzymywałem się, delektując się tą torturą.

    Nie mogłem się powstrzymać dłużej – chwyciłem jej głowę mocniej, palce splatając w jej włosach, dociskając ją w dół, unosząc biodra, by wejść najgłębiej, jak się da. Mój kutas wbił się w jej gardło, a ona krztusiła się głośno, łzy spływały strumieniami po jej twarzy, lśniąc na policzkach, ale jej oczy błyszczały pożądaniem, a dłoń masowała moje jądra, ugniatając je, zachęcając do finału. – Tak, Mamusiu…Bierz go całego… ssij do ostatniej kropli… – warczałem sprośnie, moje biodra unosiły się rytmicznie, rżnąc jej usta z siłą, a ona ssała mocniej, jej wargi zaciskały się na trzonie, gardło pulsowało wokół żołędzi, wysysając ze mnie każdy dreszcz. Dociskałem jej głowę mocno, tak że nie była w stanie się cofnąć, jej nos przyciskał się do mojego łona, a ja czułem, jak jej gardło zaciska się wokół mnie, krztusząc się, ale nie ustępując.

    Napięcie osiągnęło szczyt – moje jądra zacisnęły się boleśnie, kutas zapulsował w jej gardle, a ja krzyknąłem: – ooooo tak… dochodzę… Aaaaa.. pij moją spermę… – Pierwsza fala spermy trysnęła gorąca, gęsta, wypełniając jej gardło, spływając w dół, a ona połykała łapczywie, jej gardło poruszało się w rytmie, wysysając każdą kroplę. Ale nie puściłem jej – dociskałem głowę mocniej, pchając fiuta głębiej, unosząc biodra, by wejść najgłębiej, jak się da, czując, jak jej nos wciska się w moją skórę, a łzy spływają po jej twarzy, mieszając się ze śliną, która kapała na moje jądra. Druga fala spermy wystrzeliła, gęstsza, gorętsza, zalewając jej gardło, a ona krztusiła się, ale połykała, jej oczy zamknęły się z rozkoszy, a dłoń ścisnęła moje jądra, wyduszając więcej. Trzecia fala przyszła wolniej, ale obficiej – sperma spływała po jej podniebieniu, wypełniając usta, a ja pchałem fiuta do gardła, dociskając jej głowę, czując, jak jej krtań drży, a ona połyka do ostatniej kropli, jej gardło pulsuje wokół mnie, wysysając resztki, aż moje ciało zadrżało w przedłużonym orgazmie, biodra unosiły się konwulsyjnie, a ja krzyczałem: – Tak, Mamusiu… Bierz wszystko… jesteś CUDOWNA… Kocham Cię…

    Orgazm trwał długo – fale spermy pulsowały jedna po drugiej, gorące i gęste, wypełniając jej gardło, a ona połykała z trudem, krztusząc się kutasem, łzy spływały po policzkach, ale jej oczy, błyszczały miłością i satysfakcją. Nie puściłem jej od razu – dociskałem głowę jeszcze przez chwilę, pchając fiuta głębiej, czując, jak jej gardło zaciska się na żołędzi, wysysając ostatnią kroplę, aż moje jądra opadły, a ciało zadrżało w resztkach rozkoszy. W końcu puściłem, a ona odsunęła się powoli, dysząc, jej usta lśniły od śliny i resztek spermy, które spłynęły po brodzie, a ona oblizała wargi, patrząc na mnie z pożądaniem. – Mój Synek… – szepnęła, jej głos ochrypły, pełen czułości. – kocham cię, Skarbie…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kamil
  • Trojka przyjaciol cz.6-2

    dasz – zaczął ją namawiać Dominik i podniósł ją za tyłek tak, by też położyła się na boku plecami do niego. Palcami poczuł, że jej cipka nadal jest ciepła i wilgotna. Z ciekawości spróbował palcem się upewnić i stwierdził, że wszedłby w nią bez problemu, gdyby chciał.

    – a Ty jeszcze jesteś gotowa? – zapytał żartobliwie

    – to trochę musi potrwać – powiedziała Aura

    Dominik sięgnął po żel nawilżający i nasmarował nim swojego penisa.

    – nie dajecie mi żyć – skomentowała Aura – tylko delikatnie.

    Dominik naparł na jej zwieracz i wsunął główką do środka. Aura położyła dłoń na jego udzie. Parę razy musiał posunąć się w przód i w tył, zanim zwieracz pozwolił mu się w całości dostać do środka. Aura jęczała. To był jego pierwszy raz. W innych okolicznościach by mu na to pozwoliła, ale dzisiaj nie miała już na takie zabawy najmniejszej ochoty. Normalny seks by jeszcze uszedł. Niemniej jednak, trochę wbrew sobie, zgodziła się na to.

    Dominik dyszał z każdym ruchem. Po jakimś czasie postanowił zmienić pozycję. Znów się cholernie spocił od pocierania ciałem o materac.

    Podniósł się z łóżka.

    – podaj mi herbatę – poprosiła Aura i pociągnęła parę łyków wystudzonej herbaty z kubka.

    Dominik zaszedł ją od tyłu i wszedł w nią ponownie. Aura przyjęła go bez problemu.

    – już lepiej? Nie boli? – zapytał Dominik

    – już nie tak bardzo – odpowiedziała Aura, przez co Dominik zaczął sobie pozwalać coraz śmielej. Z tej perpektywy nawet seksownie to wyglądało. Czuł się bardzo podobnie jak wtedy, gdy uprawiali normalny seks. Ciepło, ciasno i przyjemnie. On nie zauważył większej różnicy. Tylko Aura reagowała inaczej. Nie było też jakiś niespodzianek, bo kiedy na chwilę z niej wyszedł, jego penis był czysty. Nadal lśnił od żelu intymnego. Pociągnął Aurę za kostki przy stopach, przez co Aura położyła się na brzuchu. Ukląkł przy jej kolanach i pochylił się do przodu. Wszedł w nią ponownie, a torsem oparł się o jej plecy.

    – poczekaj, w tej pozycji znów boli – powiedziała Aurelia z wyraźnym grymasem na twarzy.

    – to dlaczego pozwalasz na to Bartkowi za każdym razem? – zapytał Dominik, ale nie zmienił ani tempa, ani pozycji

    – nie wiem – odpowiedziała

    – on cię traktuje jak swoją dziwkę – kontynuował Dominik i naparł wchodząc tak głęboko jak tylko się da.

    Aura pisnęła.

    – ty też! – powiedziała

    Wyszedł z niej i znów położył się na boku. Chwycił Aurę za biodro i przysunął do siebie tak, że znów leżeli na łyżeczkę. Znów w nią wszedł. Złapał ją prawą ręką za twarz i pocałował ją w usta.

    – jesteś moją dziwką? – zapytał

    – wychodzi na to, że tak – powiedziała Aura. Dominik doszedł w niej. Wypuścił gorące powietrze nosem prosto w jej kark.

    Aurelia leżała nieruchomo. Dominik czekał, aż uspokoi mu się oddech. Z każdą chwilą jego penis słabł. Tyłek Aury z kolei zaciskał się próbując wypchnąć wiotczejącego intruza.

    Dominikowi wydało się to zabawne. Postanowił sobie jeszcze nie odbierać tej przyjemności i dosunął się bliżej Aurelii.

    – nie uważasz chyba, że ja Ciebie traktuję jak dziwkę?

    – a kiedy ostatnio spotykaliśmy się bez podtekstu? Kiedy tylko rozmawialiśmy? Kiedy spędzaliśmy czas wspólnie i bez pieprzenia się? Odpowiem Ci. Przed Twoimi urodzinami. Nie mówię, że mi to przeszkadza, bo to jest fajne. Też mi się to podoba. Ale nie udawaj bez sensu, że przychodzisz w innym celu. A jak już dostaniesz to, czego chcesz to od razu lecisz do domu. Poza tym, pamiętasz, jaki jest układ? Mieliście się o mnie nie kłócić i rywalizować. Ja tego nie chcę i wy też nie powinniście tego chcieć. Bartek jakoś sobie z tym daje radę. U Ciebie z kolei jest problem. Ja to widzę i czuję – powiedziała Aurelia.

    – mylisz się – powiedział Dominik

    – z czym? – zapytała Aura

    – nie chodzi mi tylko o seks – odpowiedział Dominik.

    Aura się odwróciła do niego przodem i sięgnęła nad jego głową po chusteczki higieniczne.

    – wiele par uprawia seks codziennie i nie ma w tym nic złego. Nie spodziewam się niczego innego. Natomiast nadal można razem oglądać filmy, grać, palić ognisko, imprezować. Nie tylko herbatka, seks i do widzenia.

    Aura wstała z łóżka i poszła do łazienki. Z jej tyłka miały chęć wypłynąć krople spermy. Poszła pod prysznic, by skorzystać z bieżącej wody. Odkręciła słuchawkę prysznicową i opłukała się w środku. Po załatwieniu sprawy ponownie polała swoje ciało wodą. Lubiła stać na dywaniku i czekać, aż wyschnie bez używania ręcznika, ale z racji oczekującego na nią gościa nie mogła sobie na to pozwolić. Wyszła kompletnie naga i dołączyła do Dominika.

    – możemy tak leżeć nago do wieczora?

    – jeśli nigdzie Ci się nie spieszy, to możemy – odpowiedziała Aura

    – tyłek już nie boli?

    – nie. To tylko podczas seksu i nie zawsze. Szybko mija. Przyzwyczaiłam się. A Tobie się podobało?

    – bardzo – odpowiedział Dominik

    – no to gust macie podobny z Bartkiem – stwierdziła Aurelia

    – nie. Mam na myśli, że bardzo, bo bez gumy. A tak to podobnie jak normalnie. Prawie te same odczucia.

    – seks bez prezerwatywy jest świetny. Nie dziwię się, że tyle par ryzykuje i w ogóle się nie zabezpiecza. Ale ja nie mogę sobie na to pozwolić. A na pewno nie teraz. Chociaż chciałabym. I to bardzo.

    – może jednak się skusisz?

    – nie ma mowy. Za wcześnie na to. Z moim szczęściem to bym skończyła, jako nieletnia matka i to pewnie po pierwszym razie.

    Aura usiadła na skraju łóżka, założyła nogę na nogę i zajęła się szczotkowaniem swoich włosów.

    – no to powiedz gdzie pracę znalazłaś – zagaił Dominik

    – będę sprzątaczką. Nic szczególnego. Co mam opowiadać? – odpowiedziała Aura

    – ja jestem załamany. Chyba nawet do wyciągania puszek z kosza na śmieci chcą CV i list motywacyjny, to jakaś paranoja

    – w końcu coś się ruszy. Tutaj jest faktycznie beznadziejnie. A może chciałbyś pojechać gdzieś na sezon wakacyjny?

    – trochę się boję trafić do jakiegoś obozu pracy u Niemca czy gdzieś. Wiesz, spanie na korytarzu na europaletach i oszukiwanie na pensji. Nie mam żadnego kontaktu z polecenia, a w ciemno to wiesz jak jest. Jedna firma pośrednicząca się do mnie odezwała to jej opinie w Internecie wywoływały ciarki na plecach.

    – rozumiem. Też bym nie ryzykowała – powiedziała Aura. Odłożyła szczotkę, założyła bieliznę i krótkie spodenki. Dominik trochę się zawiódł, ale Aura wyglądała atrakcyjnie nawet w ubraniu. Top z dekoltem uwydatniał i eksponował jej piersi, spodenki odsłaniały seksowne nogi i podkreślały jej tyłek. Aurelia musiała ciało wygrać na loterii. Nie miała cellulitu. Rozstępy pojawiły jej się tylko na bokach piersi po jednej linii, ale nie przeszkadzały zupełnie. I nie ma w tym nic dziwnego, bo cycki urosły jej błyskawicznie. Aura twierdziła, że ten proces trwał jakieś 3 lata, ale najszybsze zmiany zachodziły przez 1,5 roku. Bartek z Dominikiem odnieśli wrażenie, że były to maksymalnie trzy miesiące, kiedy z rozmiaru a urosły do c.

    – czemu cały czas mam na ciebie ochotę? – zapytał Dominik

    – jeszcze dasz radę? – zapytała zdziwiona Aura

     

    Na zewnątrz robiło się ciemno. O tej porze niestety wszystkie pobliskie sklepy były już zamknięte. Ale jak jest potrzeba, to trzeba drałować na piechotę do najbliższej stacji benzynowej.

    – najbliższej – pomyślał Dominik – mogłem rower wziąć. 25 minut w jedną stronę…

    Mógł sobie honor schować do kieszeni, ale tak się dzieje, kiedy fiut myśli intensywniej od mózgu. Wziął pieniądze od Aurelii, żeby kupić gumki.

    – żałosne – karcił się w myślach. Co kilka szybszych kroków podbiegał paręnaście metrów, żeby zaoszczędzić na czasie i przy okazji nie zgrzać się za mocno. Penis mu sterczał na samą myśl o seksie, mimo, że doszedł dzisiaj dwa razy. To i tak było mało. Poza tym minęło już ponad dwie godziny, a krew nie woda. Dzisiaj był po prostu jego dzień.

    Wrócił pod dom Aurelii. Bez pardonu wszedł do środka, zrzucił buty i chwycił zaskoczoną Aurelię z fotela przed telewizorem, przerzucił w pasie przez ramię i wniósł śmiejącą się dziewczynę na górę.

    – Boże, co Ty taki narwany jesteś?

    – trzeba z Tobą zrobić porządek – powiedział

    Rzucił ją na łóżko i zaczął intensywnie całować. Aura czuła jego naprężonego penisa przez spodnie. Postanowiła nie testować jego cierpliwości i ułatwiła mu zadanie, bo był bardzo podniecony i niewyżyty. Dobrał się do jej cipki jak wściekły mrówkojad, a gdy poczuł, że jest gotowa to wszedł w nią jakby kobiety przez kilka miesięcy nie widział. Intensywnie posuwał ją w pozycji misjonarskiej, gdy się zadyszał zmienili pozycję i kontynuował od tyłu, później na łyżeczkę i na jeźdźca. Byli dramatycznie zgrzani i spoceni. Temperatura i brak ruchu powietrza nie ułatwiały zadania. Aurelia już przestała dawać rady. Trwało to zbyt długo. Chłopcy nie oszczędzali jej, ale Dominik już w ogóle przechodził dziś samego siebie. Opadła wykończona na łóżko, ale Dominik jeszcze znalazł siłę, żeby na nią wejść, więc kontynuowali ponownie w pozycji misjonarskiej. Po kilku chwilach Aurelia dostała orgazmu, jednak nie był zbyt przyjemny, Aurelii wydawało się, że już był wymuszony przedłużającym się seksem. Z ulgą stwierdziła, że jej doznania wykończyły też Dominika, który właśnie leżąc na niej uspokajał swój oddech.

    Aurelia czuła jak jego pot z pleców ciurkiem spływa z góry na jej ciało.

    – złaź ze mnie – powiedziała.

    Czuła się przemaltretowana i wymęczona. Dotyk ją drażnił. Dominik też się zajechał. Leżał na boku cały spocony i próbował dojść do siebie.

    Aurelia wstała z łóżka i na uginających się nogach poszła po butelkę wody, która jak na złość nie była w zasięgu ręki. Pociągnęła kilka łyków żałując, że nie wsadziła jej wcześniej do lodówki.

    Dominik też powoli zaczynał się podnosić i wycierał mokrego od potu i spermy kutasa. Jej łóżko też wymagało wymiany pościeli i zmiany poszewek na poduszkach, bo było całe mokre i wymięte jak dziki barłóg.

    – nie będziesz miała nic przeciwko, żebym zaraz poszedł do domu? Już bardzo późno – powiedział Dominik

    – nie. Nie mam ochoty leżeć i się przytulać. Chciałeś mnie chyba zabić seksem. Idź, ale najpierw pomożesz mi tu ogarnąć – odpowiedziała Aurelia

    Dominik naciągnął chwilowo jedynie bieliznę na biodra, żeby nie dyndać zwiotczałym fiutem na widoku. Aurelia o siebie nie zadbała, tylko stojąc nago zaczęła ogarniać łóżko. Dominik jej w tym pomógł. Zrzucili poszewki i zużytą pościel na podłogę i narzucili świeżą. Dominik ubrał się w ciuchy, a Aura przytuliła jedynie pościel z podłogi do torsu, żeby zanieść ją do pralki. Dali sobie buziaka na pożegnanie i Dominik wyszedł z jej domu. Aurelia zniosła mokrą pościel do pralki. Zamknęła dom, wzięła prysznic i tak jak się wytarła tak bez ubierania położyła się nago na świeżej pościeli. Wieczór był zbyt upalny i zbyt intensywny fizycznie, żeby w tym momencie myśleć o tym, żeby w cokolwiek się ubrać.

    Położyła dłoń na pochwie, żeby uśmierzyć nieprzyjemne uczucie.

    – do powtórzenia kiedyś, ale nie szybko – pomyślała przed snem. Odpaliła jakiś film, żeby czymś zająć myśli, ale sen ją pokonał bardzo szybko.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Elba

    Minęło sporo czasu od ostatniej publikacji. Opowiem co jest tego przyczyną. Dużo się zmieniło w moim życiu, ale też straciłam dużą część swoich opowiadań już gotowych i czekających na moją decyzję o publikacji. Niestety czekały zbyt długo i bezpowrotnie przepadły, co strasznie mnie zdemotywowało. Nie mogę też narzekać na nadmiar wolnego czasu, a chcę, żeby moje opowieści były składne, przyjemne do czytania i w miarę możliwości dopieszczone oraz wierne, bo mimo wszystko na dopowiedzeniach funkcjonowało tylko opowiadanie o szantażyście, które jest krótkie, ale dobiegło końca. Trzecia część może powstać, ale nie będzie już opowiadaniem erotycznym, bo charakter erotyczny tej znajomości przestał funkcjonować po usunięciu zdjęć i filmów. Wasza decyzja, czy mam jeszcze do tego wrócić, czy zakończyć tak jak jest. Trójka przyjaciół jeszcze trochę potrwa, ale w planach jest jeszcze jedna, zupełnie inna seria. 

    Pozdrawiam was serdecznie i dziękuję za komentarze. To one oraz liczba wyświetleń motywują mnie do dalszego pisania.

  • Trojka przyjaciol cz.6.1

    Aura spędzała wieczór na podwórku własnego domu. Był to pierwszy bardzo ciepły wieczór mimo, że lato rozpoczynało się raczej mroźno i temperatura nocą spadała często nawet poniżej 10 stopni. Siedziała na fotelu ogrodowym, a stopy oparła wygodnie o udo Dominika.

    – uwielbiam to miejsce – powiedziała Aura w zadumie – nie znam lepszego, w którym bym się lepiej czuła. Nigdy się stąd nie wyprowadzę.

    – ja chyba wyjadę do większego miasta – powiedział Dominik – tu się ciężko żyje, a w karierze wysoko nie zajdziesz. Tu jest tak niski i średni poziom, że wyższy zupełnie nie istnieje.

    – ja się takimi rzeczami w ogóle nie przejmuję. Trzeba żyć chwilą – powiedział Bartek – jeśli będę mógł zostać to zostanę. Ale wiesz jak jest, Aura. Za parę lat to miejsce może się zmienić nie do poznania. Wykarczują las,, wyleją drogę asfaltową, podzielą okolicę na działki i sprzedadzą. Na razie masz tu ciszę i spokój, a potem może tu powstać osiedle, takie samo jak po drugiej stronie.

    – nie załamuj mnie. Od wielu lat nic się tu nie zmieniło i już raczej tak zostanie. Ludzie raczej z okolicy wyjeżdżają, a nie na odwrót. – powiedziała Aura.

    – dobra… Chodźmy do środka, bo komary mnie zaczynają żreć – powiedział Bartek

    – mogę spiralę odpalić – powiedziała Aura

    – nieee. Nie ma sensu takiego wieczoru marnować na siedzenie i gadanie, kiedy można robić fajniejsze rzeczy – powiedział Bartek

    – czyli pieprzyć koleżankę? – zapytała Aura

    – no na przykład – odparł Bartek

    – nie mogę dzisiaj. Strasznie boli mnie brzuch. Nawet nastroju nie mam – powiedziała Aura

    – a po lodziku? – zapytał Bartek

    – sam se zrób – powiedziała Aura

    – nie będę roboty Ci zabierał – zaśmiał się Bartek

    Aurelia sprzedała mu kopniaka w nogę pod stołem.

    – daj spokój. Jak nie chce to nie. Wiesz, że za to można dostać dziesięć lat aresztu? – zapytał Dominik

    – za co? – zapytał Bartek

    – za nakłanianie do czynności seksualnej – odparł Dominik

    – nigdy bym za to nie doniosła – powiedziała Aura – tym bardziej na was.

    – a na kogoś innego? – zapytał Bartek

    – raczej też nie – odpowiedziała po przemyśleniu Aura

    – dobra. Idziemy spać – powiedział Bartek – jutro kolejny dzień i to na samym początku wakacji. Można coś podziałać z rana

    – do wakacji jeszcze prawie dwa tygodnie – powiedziała Aura

    – ale dzienników nie ma – powiedział Bartek – już i tak nic nie zmienią. Poza tym te lekcje teraz są takie, że nic na nich nie robimy

    – hmm. To może ja też nie pójdę do szkoły – powiedziała Aura

    Chłopaki posprzątali stół, odstawili krzesła i pożegnali się z Aurą. Aura weszła do pustego, ciemnego i niepokojąco cichego domu. Zamknęła drzwi na klucz i włączyła światło na schodach. Wyjrzała z piętra przez okno i obserwowała okolicę. Nie zauważyła niczego niepokojącego. Zrzuciła ubrania i wzięła prysznic. Teraz uczucie samotności z jakiegoś powodu zaczęło jej doskwierać. Głupie tematy o gwałcicielach, zboczeńcach i mordercach na wieczór zaczęły zbierać swoje żniwo. Aura przy każdej okazji patrzyła przez okno, czy gdzieś w pobliżu w ciemnym zaułku nie czai się jakieś zło. Pomyślała, że jako małolatka, całkiem sama w domu (domu dodatkowo odizolowanego od reszty osiedla, które na ogół zamieszkują emeryci i starzy ludzie) stanowi nie lada kąsek dla różnego rodzaju dziwaków i zboczeńców. Pomyślała, że przy pierwszym zastrzyku pieniędzy od rodziców, będzie musiała zainwestować w zabezpieczenie domu. 20 letni zamek gerdy w drzwiach wejściowych, które same też nie powinny utrzymać porządnego kopniaka od potencjalnego włamywacza, były śmieszną linią obrony. Z drugiej strony, jeśli ktoś by się włamał licząc na cenny łup kradzieży, to srogo by się przeliczył.

    Jeszcze przed snem zaplanowała przyszłe niezbędne wydatki i oszacowała oszczędności. Na rychłą pomoc finansową od rodziców nie było, co liczyć, a budżet już w tym momencie się nie dopinał.

    Nad ranem obudził ją dźwięk dzwoniącego telefonu. Rodzice poinformowali ją, że u nich wszystko ok, ale sami nie mają pieniędzy i żyją bardzo oszczędnie na półgłodowej diecie. Obiecali, że jak tylko dostaną pensję to od razu jej pomogą. Aura zaczynała żywić się produktami długoterminowymi, których zapasy jeszcze posiadała. Problematyczny jednak zaczynał się problem ze środkami czystości i higieny, jak nawet pasta do zębów, której Aura nie miała już, za co kupić.

    Od rana zajęła się szukaniem pracy na okres wakacyjny. Szanse były dość nieduże w tej części kraju, ale zawsze istniała możliwość najęcia się do zbioru wiśni i czereśni, której sezon miał wystartować w najbliższych dniach. Wysłała cv na wszystkie oferty, w których spełniała wymagania.

    Po wykonaniu zadania wyszła z domu i pomyślała o tych wszystkich farciarzach, którzy jakimś cudem znajdują zgubione pieniądze na ulicy. Takie znalezione 20 czy 50 złotych mogły ją w tym momencie trochę podratować. Zastanawiała się jak długo będzie czekać na odpowiedź po wysłanych z rana CV i czy w ogóle się ich doczeka. Spokojnym krokiem minęła dom Dominika i Bartka i doszła do końca ulicy i skręciła w lewo. Żwirowa droga biegła aż do ulicy wylotowej z miasta. Z jednej strony ulicy stały domki jednorodzinne lub puste działki, a z drugiej strony łąki i las. W stronę lasu po kilkuset metrach szła wąska droga, łącząca jedyną działkę z drewnianym domkiem po tej stronie drogi, prawdopodobnie w przeszłości należącym do leśników, a obecnie zamieszkiwana przez starszego pana. Zauważyła go na dróżce usilnie, lecz nieudolnie próbującego przepchnąć przewróconą na ścieżkę sporej wielkości brzozę.

    – dzień dobry. Pomóc Panu? – zapytała grzecznie Aurelia

    – dzień dobry. Nie wiem, czy nawet we dwoje damy radę. Waży pewnie 500 kilo – odpowiedział emeryt

    Aura popatrzyła na przewrócone drzewo. Przy samej ziemi było połamane jak zapałka.

    – dziwne. Przecież nie wiało mocno tej nocy – powiedziała Aura

    – niewiele trzeba było. Pęknięte było od jakiegoś czasu – powiedział facet. – co u rodziców?

    – dziękuję. W porządku – odpowiedziała zdawkowo Aurelia

    – kojarzę ich z widzenia. Porządni ludzie – oznajmił – a to niech sobie tu leży. Samochodu i tak już nie mam, więc nie będzie przeszkadzało – dodał po chwili

    – niech się Pan nie przejmuje. Przecież to można łatwo usunąć z drogi i jeszcze będzie miał Pan drewno na opał – odpowiedziała Aura – tylko przyniosę piłę i jakiś klin.

    Ale sąsiad miał wszystko u siebie. Nawet dał Aurze 200 złotych za fatygę, co Aura przyjęła z bardzo wyraźną ulgą. Założyła rękawice, wsadzała klin pod drzewo, a starszy Pan przecinał je piłą mechaniczną na mniejsze części. Po pofragmentowaniu drewna Aura załadowywała je na taczkę i układała przy drewutni. Zrobiła parę rundek i skończyli pracę w raptem pół godziny. Aura nawet się wyraźnie nie zmęczyła, za to starszy Pan był zdyszany i blady z wysiłku. Aura złapała go za rękę i posadziła na krześle przy wejściu do domu.

    – kiedyś byłem w lepszej kondycji – powiedział – czasem jest w porządku, a czasem ciemnieje przed oczami i muszę odpocząć – dodał

    – przynieść Panu wodę?

    – nie trzeba

    – a mogę jeszcze jakoś Panu pomóc? – zapytała

    – potrzebujesz pieniędzy, prawda? – zapytał starzec

    – skąd Pan wie? – zapytała Aurelia

    – po twoim wyrazie twarzy. Przyjęłaś pieniądze z wyraźną ulgą – odpowiedział

    – aż tak było widać? Przez ostatni czas brak pieniędzy to główne z moich zmartwień – przyznała Aura

    Na prośbę Pana usiadła na krześle obok i zaczęli rozmawiać. Przedstawili się sobie i Aurelia opowiedziała o sobie trochę więcej. Starszy Pan to z kolei lekko ponad 72 letni emeryt i wdowiec od trzech lat. Ma dwójkę dzieci, córka mieszka za granicą i przyjeżdża bardzo rzadko. Syn natomiast mieszka w kraju, ale przyjeżdża, w co drugie święta i bardzo rzadko bez okazji, więc Panu doskwiera samotność i inne problemy wynikające z wieku. Aurelia zwiedziła jego mieszkanie i stwierdziła, że mimo kilku niedociągnięć raczej panuje w nim porządek. Brak zalegających gratów i minimalizm. Reszta podwórka i innych pomieszczeń gospodarczych też był uporządkowany. Choć większość rzeczy była stara i w niektórych przypadkach prowizorycznie naprawiana.

    Aura zgodziła się pomóc sąsiadowi na jego prośbę przy codziennych czynnościach za skromną opłatą. Pierwsze, co zrobiła po wyjściu od sąsiada było udanie się do sklepu. Zrobiła niezbędne zakupy dla siebie, oraz dla sąsiada na oddzielny rachunek. Wróciła do niego z zakupami i umówiła się na następny dzień na mycie okien, czego starszy Pan się nie podejmował od kilku lat.

    Aura wróciła do domu w doskonałym nastroju. Zarobek takich pieniędzy tak niewielkim nakładem pracy i powrót dobrego humoru oraz koniec miesiączkowania sprawiły, że zaczęła dotykać się jeszcze pod prysznicem. Po wyjściu spod prysznica zrobiła lekki makijaż i zabrała się do robienia prostego obiadu.

    – jesteś? – odczytała smsa od Dominika

    – jestem – odpisała

    – idziemy – dostała po chwili kolejną wiadomość.

    Po niecałych 3 minutach chłopaki już wchodzili do jej domu.

    – jednak poszłaś do szkoły? Przychodziłem rano to ciebie nie było – zapytał Bartek

    – byłam zajęta. Szukałam pracy – odpowiedziała Aura

    – aż tak źle? – zapytał Domino

    – tak, ale już na jakiś czas coś znalazłam – odpowiedziała

    – gdzie?

    – nie powiem… – Aura uznała, że jeszcze nie będzie ich wtajemniczać

    – dlaczego? Wstydzisz się? – dołączył Bartek

    – nie. Po prostu nie chcę mówić – odparła Aura

    – od paru tygodni próbuję się załapać gdziekolwiek i do czegokolwiek i nikt nie odpowiedział – powiedział Dominik – Ale jeszcze bardziej dołujące jest to, że Ty dopiero, co zaczęłaś szukać i w dodatku jesteś nieletnia, a od razu coś znalazłaś.

    – gdybym miał kogoś z was zatrudnić to też bym wybrał Aurę – powiedział Bartek

    – chyba tylko po to, żebyś miał kogo molestować – odpowiedział na zaczepkę Dominik

    – Aura jest reprezentatywna. Nadaje się na asystentkę jakiegoś bogatego prezesa. Ma inteligencję wypisaną na twarzy, ładną figurę i zabójcze nogi. Ty nie masz ani jednego, ani drugiego, ani trzeciego – dopowiedział Bartek – bo jesteś facetem.

    Aura się zarumieniła. Teraz na pewno im nie powie, że będzie sprzątała u staruszka z okolicy.

    – mógłbym robić u niego na najniższym stanowisku, gdyby w ogóle chciał mnie zatrudnić… Wiecie co? Idę się przejść. Nie chce mi się z wami siedzieć – powiedział Dominik

    – mogę przejść się z Tobą? – zapytała Aura

    – już nie odpierdalaj. Uczcijmy z Aurą jej sukces. Niedługo będziemy świętować twój. Spokojnie. Coś się ruszy – dodał na zgodę Bartek

    – ty też mógłbyś coś się ruszyć w te wakacje. Rodzice nie będą cię utrzymywać przez całe życie – powiedział Dominik

    Z czasem napięta atmosfera zaczynała się łagodzić. Po kilkunastu minutach i zaparzeniu herbaty posiedzenie przeniosło się do pokoju Aury na górze.

    Chłopcy szybko zatroszczyli się o pozbycie ubrań swoich i Aurelii. Wydawało się, że chłopaki mieli cały plan już wstępnie omówiony. Położyli Aurelię na boku z podciągniętymi nogami. Dominik zaczął całować i lizać jej cipkę, a Bartek jej cycki. Dziewczyna szybko zaczęła jęczeć i wydawać dźwięki zdradzające, że zabiegi kolegów bardzo się jej podobają.

     

    Pierwszy zrezygnował Bartek. Przeszedł nad Aurą i  ukląkł frontem do niej z penisem przy twarzy. Aurelia sprawnie wzięła się do pracy. Dominik nadal lizał jej łechtaczkę włączając do zabawy początkowo dwa, a później trzy palce. Aurelia przewróciła się na plecy i rozłożyła nogi. Bartek klęczał nad jej głową. Dominik jeszcze przez chwilę się pobawił i zmienił się miejscami z Bartkiem. Rozłożył się wygodnie w pozycji półsiedzącej i zaprosił Aurę, by teraz ustami popracowała nad nim. Aura klęknęła przy nim, a Bartek w tym momencie chwycił lubrykant i nawilżył jej drugą dziurkę oraz swojego nabrzmiałego penisa.

    Po chwili delikatnego oporu wsunął się w nią powoli. Jęki Aurelii nabrały na sile. Nie był to jej ulubiony rodzaj seksu, ale do bólu i dyskomfortu zdążyła się już przyzwyczaić, a przy dobrej atmosferze nawet potrafiła z tego czerpać jakąś przyjemność. Najważniejsze było to, co działo się w jej głowie. Czuła się pożądana i atrakcyjna. Podniecała Bartka i Dominika swoją osobą, swoim ciałem i swoimi działaniami. W tym trio była numerem jeden i to na niej skupiała się cała uwaga. Dodatkowo ekscytację wzmagało poczucie łamania jakiegoś tabu i odkrywania pewnej tajemnicy. To, co robili było niemoralne i zboczone. Niektóre kobiety uważają, że seks oralny jest domeną prostytutek. Niewiele kobiet decyduje się na seks analny. A jeszcze mniej zdecydowało, by się na seks z dwoma partnerami, na dodatek przyjaciółmi i to w obydwu rodzajach niemoralnego seksu jednocześnie.

     

    Jednak poza ekscytacją i bólem było coś jeszcze. Aura musiała cały czas uważać, żeby zębami nie skrzywdzić Dominika przy popchnięciach lędźwiami Bartka. Nie było to takie łatwe, jakby się wydawało. Jej cała uwaga w tej sytuacji była skupiona wyłącznie na tym.

    – wolniej trochę – rzuciła do Bartka

    – dasz radę – odpowiedział jej

    – ja tak, ale nie chcę zrobić krzywdy Dominikowi – powiedziała Aura, co chłopaki skomentowali śmiechem. Dominik sięgnął ręką do kieszeni spodni rzuconych w pobliżu i wyciągnął prezerwatywę.

    Bartek spowolnił ruchy i dociskał głowę Aury, by dogłębniej zajęła się jego bratem.

    Po chwili zwolnił uścisk

    – liż mu jaja – rozkazał

    Gdy zaczęła to robić klepnął ją w tyłek i chwycił w garść jej włosy.

    Dominik zajęty był szarpaniem się z opakowaniem durexa i niezdarnie mu to szło. W końcu rozdarł je używając zębów i wyciągnął prezerwatywę. Nałożył ją na mokrego od śliny kutasa i pociągnął w dół. Odsunął się trochę i położył na plecach.

    – zapraszam – powiedział do Aury

    Bartek ją puścił i mogła bez przeszkód usiąść na Dominiku. Jego penis bez problemu wślizgnął się w Aurę. Dziewczyna jęknęła zbawiennie. Oparła się dłońmi o jego klatkę piersiową i nawet powoli zaczęła się ruszać, ale zaraz poczuła jak ręką popycha ją Bartek na leżącego Dominika, dzięki czemu ma lepsze dojście do jej tyłka. Aura już wiedziała, co ją czeka. Bartek wsunął się w jej tyłek, a Aura wydarła się w niebogłosy

    – ooooo kurwaaa – powiedziała przeciągle, ścisnęła oczy i wypuściła powietrze z płuc. Przeklinanie nie leżało w jej naturze, ale ze względu na okoliczności nie mogła powiedzieć nic innego.

    – czuję twojego chuja przez ściankę – powiedział Dominik do brata.

    – ja twojego też, no i trudno. Przynajmniej jej się podoba – powiedział Bartek

    – nie podoba mi się – odparła Aura, ale chłopaki już powoli zaczynali się poruszać. Jęczała jak w transie, ale godziła się na to. Jej krzyki echem krążyły po całym domu, wymieszane razem z westchnieniami i sapaniami jej chłopaków.

    W tym wszystkim, co teraz robili, było coś, o czym Aura sobie przypomniała. Wydawało jej się, że przez całe życie spotkała już setki starszych kobiet, które wydawały się żałować, że nie “korzystały z młodości”. Odtrącały zaloty, żeniły się z pierwszym facetem, jakiego miały. Z wiekiem przychodziły wyrzuty, że przecież można było ułożyć sobie życie trochę inaczej. Trochę bardziej ryzykować, a przede wszystkim wyszaleć się na zapas. “Kobiety zaczynają chcieć się puszczać po sześćdziesiątce, kiedy jest już za późno” – przypomniała sobie cytat z filmu, który wydawał się jej adekwatny do tego, co zauważyła. Czy naprawdę tak zaczyna tego brakować wraz z wiekiem? Na myśl o tym, że mogły więcej poimprezować, dać się przelecieć setce facetów i wyjść za mąż te 10 lat później, uśmiechały się do swoich niespełnionych marzeń. Aurę naszła myśl, czy ona będzie taka sama, czy jednak fakt jak teraz wygląda jej życie będzie dla niej wystarczający. Niektóre dziewczyny mają facetów, inne zmieniają ich jak rękawiczki, jeszcze inne czekają, albo nie mają, w czym wybierać. Ona ma dwóch na raz. Czy serio po pięćdziesiątce będzie wspominać, że robiła za młodu szalone rzeczy i będzie z tego dumna? A może będzie z nimi to robić przez kolejne 20-25 lat? Czy ona teraz robi właśnie to, co te starsze kobiety wyobrażają sobie pod określeniem “korzystania z młodości”?

    W każdym razie to korzystanie z młodości sprawiło, że zupełnie bezwładnie i całym ciężarem swojego ciała leżała na Dominiku. Przyjęła taktykę, że trzeba po prostu to przeczekać, bo walka tylko bardziej wyczerpie ją z sił, a i tak z dwoma napalonymi, młodymi chłopakami nie ma żadnych szans. Oparła się rękami o tors Dominika i dźwignęła, żeby już nie leżeć jak wór ziemniaków.

    Pierwszy skończył Bartek. Wyszedł gwałtownie z jej tyłka i szybko wyciągnął chusteczkę higieniczną, zrzucając całe opakowanie na ziemię. Wstał z łóżka i nagi poszedł do łazienki. Po paru chwilach skończył też Dominik, ale został w Aurze na czas orgazmu, bezpiecznie wyrzucając nasienie prosto do prezerwatywy. Odetchnął trochę i zrzucił z siebie wymęczoną Aurelię.

    Bartek wyszedł z łazienki z wymytym i opłukanym, zwisającym fiutem. Podniósł swoje ubrania i zaczął się ubierać. Dominik wstał, ściągnął ostrożnie prezerwatywę i też poszedł do łazienki.

    – jak się czujesz? – zapytał Bartek

    – jestem wykończona – powiedziała Aura

    – no jak? Bywało już dłużej – odpowiedział

    – ale nie na raz. To nie jest mój dzień – odrzekła Aura

    – będę już szedł do domu. Posiedź trochę z Dominikiem, bo doła ma – powiedział koleżance na pożegnanie i zszedł po schodach na dół.

    Aurelia podniosła się z łóżka i też poszła do łazienki. Dominik stał oparty o umywalkę i starał się ostygnąć. Krople potu na jego plecach lśniły w świetle. Było wystarczająco gorąco i intensywnie, żeby zdążył się zgrzać.

    – wspólny prysznic? – zapytała Aurelia

    – przydałby się. Ale ręcznika nie mam – odpowiedział Domino.

    – coś się znajdzie. Chodź – powiedziała Aura i weszła do kabiny prysznicowej. Dominik wszedł zaraz za nią. Odpalili deszczownicę. Aurze aż zrobiło się ciemno przed oczami. Straciła równowagę i rąbnęła czołem w ścianę.

    – co się dzieje? – zapytał lekko wystraszony Dominik i trzymał Aurę w objęciach.

    – nie wiem – powiedziała Aura, chociaż czuła się podobnie podczas osiągania orgazmu, ale nie sądziła, żeby ten przyszedł z takim opóźnieniem. Podczas seksu na pewno go nie miała. Uśmiechnęła się sama do siebie. Sięgnęła po żel pod prysznic.

    – umyć Ci plecy? – zapytała Dominika, na co ten zareagował śmiechem

    – no możesz – odpowiedział.

    Aura wyłączyła deszczownicę, żeby nie zamoczyć włosów i nabrała żel na dłonie, staranie nacierając nim ciało Dominika włącznie z pachami, szyją, klatką piersiową, brzuchem, rękami, nogami, dupą i penisem.

    Opłukała go wodą, na co on się jej odwdzięczył i natarł żelem jej ciało. Jego penis ponownie zesztywniał i miał ochotę ją zaliczyć raz jeszcze. Wytarli swoje ciała jednym ręcznikiem i poszli z powrotem do pokoju Aury.

    Aura wzięła koc, okryła się i położyła się na łóżku .

    Dominik dołączył do niej.

    – pachniemy jak krem waniliowy – powiedział Dominik, na co Aura zareagowała śmiechem.

    – przynieś sobie swój żel pod prysznic. I tak korzystacie z mojej łazienki jak ze swojej – powiedziała Aura.

    – może kiedyś. Teraz powiedz mi gdzie tą pracę znalazłaś i kiedy zaczynasz? – zapytał Dominik

    – jutro zaczynam, ale to nic szczególnego. Będę sprzątać. Nie ma czego zazdrościć – odpowiedziała Aura

    – jest. No ja nawet tego nie mogę tu znaleźć. Chcę cię gdzieś zaprosić na miasto, do kina, do kawiarni albo po prostu zrobić ci zakupy. Rozumiem, że masz ciężko. Ale to by by było żałosne z mojej strony, żebym płacił za to wszystko pieniędzmi od mojej matki – powiedział.

    – dam sobie radę. Nie musisz mnie nigdzie zapraszać. Może być herbata u ciebie albo u mnie. Zawsze chętnie. Nie trzeba iść po to do kawiarni – odpowiedziała Aura

    – oj tam. Ja się z tym źle czuję. Dobrze, że jeszcze wakacje oficjalnie się nie zaczęły.

    Aura już tego nie skomentowała. Leżała zamyślona.

    Dominik położył się na boku przy Aurze i sztywnym penisem ugodził ją w udo. Aura sięgnęła dłonią, żeby sprawdzić, czy to było to co myśli.

    – tak szybko się podniósł? – zapytała

    – jeszcze pod prysznicem – powiedział Dominik

    – nawet nie zauważyłam.

    – skończyły mi się gumy. Dasz radę jeszcze raz? – zapytał

    – lodzik?

    – nie. W tyłek – odpowiedział Domino

    – no co Ty? Przecież nigdy nie chciałeś – powiedziała Aura

    – ale teraz chcę spróbować – powiedział Dominik

    – nie wiem, czy dam radę – powiedziała Aura

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Elba
  • Rodzinna edukacja III

    Część 5

      Sobota, nie trzeba iść do szkoły, tylko rodzice mieli dzisiaj dzień roboczy, chata wolna, możemy szaleć. Po śniadaniu pogadałem trochę z Ewą, potem poszedłem do Edyty, żeby jeszcze raz podziękować jej za wczoraj. Czas szybko nam zleciał i przed 12:00 dotarł do nas Adam. Przywitał się najpierw z Edytą, potem z Ewą (coś szepnął jej na ucho) i na końcu ze mną. Widać było, że nie jest zdenerwowany, sprawiał wrażenie wyluzowanego. Edyta przekazała wszystkim „plan zajęć” i potem zarządziła.
    — Teraz Ewa z Damianem idą się wykąpać, potem ja z Adamem zrobimy to samo. Wszyscy mają być odświeżeni i pachnący!
    Pobiegliśmy razem z Ewą do łazienki, szybki wspólny prysznic i wróciliśmy do pokoju Edyty.
    Widać było poczynione przez „aktorów” przygotowania, łóżko przykryte kołderką, kilka poduszek oraz co ciekawe kilka różnych prezerwatyw. Ale zwróciła naszą uwagę rolka ręczników papierowych oraz dwa ręczniki. Edyta z Adamem wrócili spod prysznica radośni, jakby już sobie dogodzili w strumieniach wody. Paradowali owinięci w ręczniki, potem usiedli na łóżku. Następnie wstali i teatralnym ruchem zrzucili ręczniki. Zobaczyliśmy dwa nagie wysportowane ciała stojące blisko nas. Ewa miała na sobie tylko majteczki, podobnie jak ja. Edyta wskoczyła na łóżko i ustawiła się na czworaka z pupą skierowaną w stronę widzów. Za nią ustawił się Adam i bez wstępnych ceregieli wsadził kutasa w cipkę Edyty. W pokoju było jasno, świeciły się również wszystkie żarówki — widok był świetny. Stanąłem z boku i patrzyłem, jak Adam wsadza swojego penisa do szparki Edyty, a wtedy w moich majtkach zrobił się spory namiocik. Patrzyłem zauroczony, jak ze szparki wyciekały krople cieczy, którą wydzielała pochwa Edyty. Adam trzymał ją w talii i posuwał energicznie. Razem z Ewą klęknęliśmy za nimi, mając blisko wspaniały widok znikającego w dziurce i pojawiającego się nabrzmiałego kutasa.
    Ewa szturchnęła mnie, popatrzyłem na nią, właśnie jedną dłonią robiła sobie dobrze, bo wcześniej pewnie ściągnęła już majtki.
    — Ale piękny widok — rzuciłem — mnie podoba się penetrowana cipka a tobie pewnie nabrzmiały ruszający się kutas, co?
    — Taaaak, masz rację — wzdychnęła głęboko — cudny widok.
    Wtedy nastąpiło niespodziewane!!
    — Ewa, jesteś gotowa? — spytała Edyta — jeśli tak, to wskakuj.
    Szybkim ruchem Ewa … zamieniła się z Edytą!

    — Ale heca, musiały to uzgodnić wcześniej bez mojej wiedzy!
    — Przepraszam, co tu się dzieje? — spytałem skonsternowany. — Ewa, o czymś nie wiem?
    — Wytłumaczę ci za pół godziny, dobrze? — odparła.
    — Gotowa? — spytał Adam — zaboli, ale będę delikatny, obiecuję.
    — Wsadzaj — usłyszałem głos Ewy, patrząc na nich z boku.
    Adam przycelował i leciutko wsunął swojego kutasa na centymetr do dziurki Ewy.
    — Możesz dalej, powiem, kiedy stop — powiedziała Ewa.
    Adam wsadził głębiej, nie było reakcji, więc pchnął dalej, Ewa krzyknęła, ale Edyta rzuciła wtedy:
    — Adam, pchaj do końca, zaboli ją, ale będzie szybko i po wszystkim!
    Adam wycofał się, ale po chwili wsunął kutasa jeszcze głębiej i jeszcze głębiej.
    — Aj, aj, ajajaj, boli — wołała Ewa.
    Ale Adam nie przestawał, tylko penetrował teraz jej dziurkę energicznie, a Edyta podłożyła pod jej dziurkę kilka listków papierowych ręczników. Adam wyciągnął pokrwawionego penisa z dziurki, a Edyta przytknęła ręczniki do jej krwawiącej szparki. Ewa usunęła się na bok, trzymając w kroku papierowe ręczniki, a Adam kilkoma ręcznikami właśnie czyścił swojego rycerzyka z krwi.
    — Ewa, witamy wśród dziewczyn, które straciły dziewictwo — zakomunikowała Edyta, a ja zaklaskałem głośno.
    — Witam, nawet nie bolało tak bardzo, jak się spodziewałam — powiedziała spokojnie — trochę krwi
    co prawda uszło ze mnie, ale ogólnie jest OK. Adam, dziękuję bardzo.
    — Proszę bardzo, cieszę się, że mogłem pomóc — odparł — jesteś trzecią dziewczyną, którą pozbawiłem dziewictwa. A że masz ciasną dziurkę to i mnie było przyjemnie.
    — Dobra, teraz czas na Dawida, coś mu się od życia też należy — zakomunikowała Edyta — wybierz sobie, proszę i załóż gumkę na swojego przyjaciela, pomogę ci, jeśli nie wiesz jak to zrobić.
    — Co proszę? Znowu o czymś nie wiem? — krzyknąłem i zaśmiałem się, bo perspektywa użycia swojego penisa była intrygująca.
    — Za kwadrans się dowiesz — odparła Edyta.
    — To prośba o pomoc od razu — odpowiedziałem podekscytowany z trzęsącymi się rękoma.
    Wystawiłem penisa w kierunku Edyty, a ona po rozdarciu opakowania odwinęła prezerwatywę na 2 cm i przyłożyła do mojej gołej żołędzi. Palcami jednej ręki przytrzymała za końcówkę zbiorniczka, a drugą ręką zrolowała prezerwatywę na moim penisie, aż do jego podstawy.
    — Gotowe — zakomunikowała — czas na prezent ode mnie.
    Położyła się na plecach na łóżku, podłożyła sobie poduszkę pod pupę i zaprosiła mnie ręką.
    — Czas na twoją inicjację, do dzieła braciszku. Mnie, co prawda już nie rozdziewiczysz, ale spodoba ci się na pewno — zakomunikowała Edyta.
    Klęknąłem pomiędzy jej udami, dalej nie wierząc w swoje szczęście. Edyta chwyciła mojego penisa
    i nakierowała na swoją mokrą dziurkę.
    — Pchaj śmiało i możesz spokojnie skończyć we mnie, ojcem nie zostaniesz na pewno.
    Pchnąłem lekko, członek wszedł bez żadnego problemu, wycofałem i pchnąłem ponownie, ale głębiej, po czym zacząłem już na ostro penetrować szparkę starszej siostry. Ruszałem biodrami coraz mocniej, amplituda penetracji osiągnęła maksimum, czyli zostawiałem wsadzonego 1cm penisa i dopychałem, dokąd nie napotkałem na opór dna pochwy. Tak mnie to podnieciło, że nie słyszałem Edyty, która ponoć krzyczała, gdy osiągnęła orgazm. Pamiętam natomiast mój orgazm, spontaniczny i głośny,
    no i to uczucie, gdy tryskasz wiele razy spermą zanurzonym w dziurkę kutasem.
    Upadłem głową na piersi Edyty, spełniony, zmęczony i mega zadowolony !
    Poleżeliśmy chwilę w tej pozycji, potem wyjąłem zwiotczałego już penisa z cipki siostry i położyłem się obok niej na łóżku.
    — Dziękuję braciszku — usłyszałem — teraz ściągnij gumkę, zawiąż na supełek i owiń np. chusteczką. Nie wyrzucaj tego przypadkiem do kubła na śmieci! Wyrzuć potem gdzieś do kubła na ulicy. Swoją drogą, sporo tego z siebie wyrzuciłeś, gratulacje!
    Popatrzyłem na zwisającą prezerwatywę, na końcu której zgromadziła się gęsta ciecz, rzeczywiście było jej sporo, byłem z siebie dumny.
    — Dziękuję siostro — odparłem — zaskoczyłaś mnie, przyznaję, nie wiedziałem, że dzisiaj będzie mój szczęśliwy dzień. Już nie jestem prawiczkiem, a to ważne w życiu mężczyzny. Zaskoczyłyście mnie
    też w kwestii Ewy — przypuszczam, że to było wcześniej uzgodnione. Ewa, tobie gratuluję przejścia
    w grono kobiet dojrzałych, rozdziewiczonych.

    — Gratuluję ci Damian i dziękuję za gratulacje — powiedziała Ewa — Tak, uzgodniłam z Edytą kwestię mojego udziału, ale tobie Edyta zrobiła niespodziankę, miłą jak widziałam. Proponuję zostawić Edytę i Adama samych, żeby mogli „dobawić się do końca” bez naszego udziału.
    Pozbieraliśmy swoje ubrania i poszliśmy się okąpać wspólnie z Ewą. Pod prysznicem powiedziała mi, że już jest zdecydowanie lepiej i nie krwawi już po pęknięciu błony dziewiczej. Podziękowaliśmy sobie
    i pogratulowaliśmy jeszcze raz wzajemnie. Potem każdy poszedł do swojego pokoju, a Edyta z Adamem pewnie kontynuowali erotyczne zabawy. Byłem bardzo dumny z siebie i zadowolony,
    że każde z naszej czwórki miało dzisiaj fajnie spędzony czas i zdobyło nowe doświadczenia.
    Adam wyszedł około 14:00, a my mogliśmy przygotować sobie obiad.
    — Jak tam siostrzyczko, cipka boli jeszcze? — spytała Edyta.
    — Skąd, zapomniałam już, że krwawiłam trochę — odpowiedziała Ewa — przygotowana byłam na większy ból, ale poszło spokojnie.
    — A ty Damian, jakie wrażenia? — spytała mnie Edyta.
    — Wspaniale się czuję — odparłem — sprawiłaś mi wielką niespodziankę, nawet nie marzyłem o tym. Gdzieś tam mi krążyła myśl, że … może kiedyś z Ewą, jak się zgodzi oczywiście, ale z tobą to niespodzianka na całego.
    — Ze mną byś się chciał kochać braciszku? — spytała tajemniczo Ewa, wcale nie zaskoczona moimi słowami.
    — Tak siostro — odparłem śmiało — teraz wydaje mi się, że taki scenariusz jest zdecydowanie bliżej, co o tym myślisz?
    — Szczerze? Też taka myśl mi już przeszła kiedyś parę razy przez głowę — padła rezolutna odpowiedź Ewy — myślę, że to … realny scenariusz, braciszku, biorąc pod uwagę dzisiejszy twój występ z Edytą. Pomyślimy o tym razem i … zdecydujemy, OK?
    — Tak siostro — odparłem — stwierdziłem dzisiaj, że mam wspaniałe siostry, bardzo się cieszę, że was mam!
    — Ja też się cieszę, że mam takie rodzeństwo — dodała Edyta — od dzisiaj już nie uważam was za smarkaczy, jesteście teraz dla mnie bardzo dojrzałymi nastolatkami.
    — Przepraszam Damian, że nie zdradziłam ci uzgodnień z mojej rozmowy z Edytą i Adamem, ale myślę, że koniec końców, nie jesteś zły na mnie — podpytała mnie siostra.
    — Absolutnie nie, jestem zadowolony z waszego planu — odpowiedziałem.
    Edyta wstała, dała mi całusa w policzek, potem Ewie w policzek i w takiej sielskiej atmosferze rozeszliśmy się do własnych spraw domowych.
    „Co za piękny dzień! — pomyślałem”.

     

    Część 6

      Po obiedzie i krótkim odpoczynku postanowiłem zaprosić siostry na lody — zasłużyły sobie na małą przyjemność. Moja propozycja została przez nie chętnie przyjęta i poszliśmy we trójkę do lodziarni.
    Dziewczyny „wchłonęły” po dwie gałki a ja zaszalałem i zjadłem trzy. Patrząc na jedzącą loda Edytę, wypaliłem, jakbym odkrył Amerykę:
    — Aaaaaa, teraz w końcu wiem, co moi koledzy mają na myśli, mówiąc: „dziewczyna robi chłopakowi loda”.
    — Teraz dopiero zaskoczyłeś? — spytała Ewa — mnie to koleżanka z klasy wytłumaczyła jakieś pół roku temu. Uważam, że to sformułowanie świetnie opisuje … wiadomą czynność.
    Gadaliśmy jeszcze w drodze do domu, tematyka była różna, również taka z nutką erotyki. Śmialiśmy się, padały pytania i odpowiedzi. Atmosfera była bardzo przyjacielska. Gdy wróciliśmy do domu, rodzice byli już po pracy i zajadali spóźniony obiad.
    — Jak tam młodzieży, wszystko u was w porządku? — spytał tata.
    — Tak, bardzo w porządku — odpowiedziała Edyta — mamy ze sobą bardzo dobry kontakt, dobrze się rozumiemy i pomagamy sobie wzajemnie.
    — To świetnie, widzę, że w domu też dajecie radę utrzymać porządek — włączyła się mama — dobrzy będą z was gospodarze i gospodynie domowe. Pytamy o to, bo planujemy na jutro wyjazd z tatą na cały dzień i wrócimy późno w nocy, nie macie nic przeciwko?
    — Damy radę! — odpowiedziała Ewa — możecie spokojnie jechać, nie będziemy robić imprezy w domu.
    Uzgodniliśmy kwestie obiadu i poszedłem z mamą do marketu na zakupy. Mama przygotowała potem jedzenie dla nas, a jak wystygło, trafiło do lodówki. Popołudnie spędziliśmy we trójkę, grając na początek w jedną z gier planszowych. Potem Edyta rzuciła pomysł:
    — A może zagramy w inną grę teraz, taką bardziej „dorosłą”?
    — A co masz na myśli? — spytała zaintrygowana młodsza siostra.
    — Zagramy w kości — zaczęła — rzucamy dwoma kostkami, jedna runda to trzy okrążenia i sumujemy oczka dla każdej osoby — zaczęła tłumaczyć — kto zdobędzie najmniejszą liczbę oczek, ten … ściąga z siebie jedną część ubrania. Jeśli byłby remis, to te osoby mają dogrywkę jedną kostką. Jeśli ktoś przegra, ale nie będzie miał już czego ściągać, wtedy pozostałe osoby ubierają po jednej części ubrania. Gra kończy się, gdy dwie osoby są gołe, wtedy wygrywa trzecia osoba. Możemy to powtarzać oczywiście.

    — Rozbiorę was siostrzyczki kochane — rzuciłem.
    W losowaniu wstępnym wypadło, że organizujemy grę w pokoju Ewy. Zasiedliśmy na podłodze i w grę poszły kostki. Pierwszą rundę przegrałem i musiałem pozbyć się koszulki. Druga runda też była dla mnie kiepska, straciłem skarpetki. W następnych rundach na kupce znalazły się: t-shirt Ewy, potem koszulka Edyty, następnie jej spódniczka. Straciłem wtedy spodenki, Ewa spodenki a Edyta musiała już pozbyć się biustonosza. Patrzyłem na jej biust z zadowoleniem i rzucałem kostkami raz za razem. Czekałem, aż któraś będzie musiała pozbyć się majtek. Bodaj w dziesiątej rundzie spełniło się moje marzenie i goła została Ewa. Siedziała w siadzie skrzyżnym, eksponując swoją różową szparkę, co dopiero pozbawioną dziewictwa. Gdy przegrała kolejny raz, mogłem założyć spodenki, a Edyta biustonosz. Potem jednak moja przegrana oraz dwie przegrane Edyty i miałem przed oczami obraz marzenie — dwie gołe dziewczyny a ja w majtkach.
    Zagraliśmy jeszcze dwie rundki, pierwszą wygrała Edyta a drugą ponownie ja. Udało mi się nie pokazać mojego ptaka, choć powiem szczerze nie bardzo, bo widać było mojego nabrzmiałego przyjaciela pod materiałem majtek. Rwał się na wolność dość energicznie.
    — Dobra, to teraz zmiana — zdecydowała Ewa — zostajemy nago, a przegrany przez 30 sekund masturbuje osobę, która zdobyła w danej rundzie najwięcej punktów.
    — Dobra, świetnie — krzyknąłem — obym przegrywał często.
    Pierwszą rundę przegrałem ja i chętnie wylizałem cipkę Ewy, druga runda to wygrana Edyty oraz przegrana Ewy. Patrzyłem wtedy, jak młodsza siostra wylizuje muszelkę starszej siostry. Kolejną rundę znowu przegrałem i tym razem szczęśliwy lizałem szczelinkę Edyty. Potem wreszcie wygrałem i loda robiła mi Edyta, byłem zadowolony, na dodatek wygrałem ponownie i loda zrobiła mi tym razem Ewa, o mały włos nie wystrzeliłem jej w buzi. Ale „co się odwlecze to nie uciecze” w kolejnej rundzie Edyta zajęła się moim przyjacielem tak skutecznie, że wystrzeliłem jej w usta. Ale co ciekawe, nie próbowała nawet wysunąć pulsującego penisa z ust i łapczywie przyjmowała kolejne porcje spermy, na koniec … przełknęła całość. Ale jazda!
    — Edyta, odważna jesteś — skomentowała Ewa — A tak przy okazji, jak to smakuje?
    — Jest w porządku, lekko słonawe, ale nie odrzuca — odpowiedziała — spróbuj zresztą sama. Chłopakom się to podoba, z tego, co wiem, gdy dziewczyna połyka ich spermę. A dla dziewczyny też jest do dobre, bo jest pewna, że sperma nie trafiła do jej pochwy, więc obie strony na tym zyskują.
    — A że sperma jest bogata w proteiny, to można się trochę pożywić przy okazji — dodała i zaśmiała się głośno.

    — Damian, kiedy będziesz gotowy? — spytała na poważnie Ewa.

    — Na 100% wieczorem — dostała odpowiedź.

    — Super, to spotykamy się u ciebie o 20:00, po kąpieli — powiedziała i mrugnęła do mnie okiem.

    — To wy się bawcie, a ja pójdę z Adamem do kina, potem … zobaczymy — powiedziała tajemniczo Edyta.

      Zjedliśmy kolację, poleciałem się wykąpać i czekałem spokojnie w swoim pokoju na atrakcję wieczoru, oczekiwanie umilało mi radio, z którego sączyła się muzyczka. Ewa przyszła do mnie przed kąpaniem, pogadaliśmy sobie na luzie, potem poszła pod prysznic. Proponowała mi wspólną kąpiel, ale w końcu uznaliśmy, że to zbyt ryzykowne, przełożyliśmy to na jutro wieczór. Po kwadransie Ewa przybiegła do mojego pokoju, zamknęła drzwi na klucz i zrzuciła szlafrok. Ja leżałem sobie już wtedy nago pod kołderką, którą uchyliłem, zapraszając siostrę do zajęcia pod nią miejsca. Ewa wskoczyła pod kołderkę i poczułem jej delikatne, cieplutkie ciałko. Deszcze przeszły po moim ciele, a mój przyjaciel ożywił się. Przytuliłem się do siostry, umieszczając nabrzmiałego już mocno penisa w przedziałku pomiędzy jej pośladkami.

    — Oooo, czuję że niektórzy już gotowi do zabawy — dotarło do mnie.

    — Cóż, tego nie da się opanować, gdy ciepłe czyściutkie ciałko go dotyka.

    — Wiesz co, obiecałam ci zrobienie loda, ale może masz ochotę na coś więcej, no wiesz? — szepnęła mi na ucho. — Bo ja mam ogromną ochotę.

    — Siostrzyczko, twoja szczerość nadal jest dla mnie zaskoczeniem — odpowiedziałem — ale doceniam to i zgadłaś, mam ochotę na … coś więcej i to z tobą.

    Wygrzebaliśmy się spod kołdry i ułożyliśmy ją równo na łóżku.

    — Jak twoja dziurka, wszystko z nią w porządku? — spytałem troskliwie.

    — Dziękuję za troskę, to miłe — odparła — wyczyściłam sobie dokładnie wnętrze dziurki, więc już krwi raczej nie będzie. Jak zaczynamy? Co mam zrobić?

    Zaproponowałem, żeby położyła się na plecach i podłożyła sobie poduszkę pod pupę.

    Gdy była już gotowa spytałem:

    — Na pewno tego chcesz siostrzyczko?

    — Tak, przemyślałam to i … jestem zdecydowana.

    Uklęknąłem pomiędzy udami Ewy, uniosłem jej nogi, Ewa złapała je pod kolanami i rozszerzyła.
    Zobaczyłem piękną różowiutką cipkę, pięknie „pękniętą” i czekającą na zaspokojenie.
    Chwyciłem swojego twardego penisa w rękę i skierowałem na pęknięcie, szukając wejścia.
    Wtedy z pomocą przyszła siostra, palcami obu dłoni rozwarła swoje wargi sromowe i wiedziałem już gdzie mam się skierować, mały otworek jakby patrzył na mnie. Umieściłem końcówkę penisa na wejściu i delikatnie pchnąłem, napotykając na opór, było inaczej niż z Edytą. Pchnąłem trochę i płatki rozwarły się, oplatając miło moją żołądź. Pchałem dalej i wtedy cała żołądź schowała się szczelince, wycofałem się troszkę i pchnąłem dalej. Powtarzałem te ruchy kilka razy, wtedy Ewa przesunęła swoje dłonie pod swoje kolana, trzymając nogi wysoko i szeroko rozwarte. Mojego penisa obejmowały teraz śliczne płatki, więc pomoc w ich rozwarciu nie była już potrzebna. Naparłem mocno, Ewa drgnęła całym ciałem i stęknęła, gdy mój kutas wszedł prawie cały do jej dziurki. Gdy przesuwałem nim wewnątrz, czułem jak ślizga się po ściankach i wzbudza we mnie fantastyczne doznania. Przyspieszyłem jeszcze, byłem zafascynowany i napalony, Ewa oddychała szybko i płytko a jej ciało drgało co jakiś czas. Penetrowałem jej dziurkę z pełną pasją i zaangażowaniem, też już sapiąc mocno. Podczas gdy czułem, że wnętrze jej pochwy robi się coraz bardziej mokre, mnie o dziwo zaschło w gardle. Moja pasja przerodziła się w dzikość! Czułem, że niedługo zakończy się ten piękny spektakl, tym bardziej, że usłyszałem jak Ewa dostała właśnie orgazmu, jej pochwa pulsuje z podniecenia i zaciska się jeszcze mocniej na moim członku. Wtedy na szczęście przyszła chwila opamiętania, gdy Ewa skończyła spazmy, wyjąłem członka z jej pochwy, chwyciłem go w dłoń, przesuwając skórkę tam i z powrotem, żeby podniecenie nie opadło. Ewa odczytała moją intencję, szybko klęknęła przede mną na łóżku, wzięła członka w swoją dłoń i szybkimi ruchami doprowadziła mnie do orgazmu. Wtedy wsadziła sobie kutasa do buzi i kontynuowała, robiąc mi loda. Tego było już zbyt wiele, wystrzeliłem pierwszą porcję w jej usta, potem kolejną i kolejną, aż do wyczerpania „magazynka”! Gdy skończyłem, Ewa wyjęła penisa z ust i pokazała mi, co i ile ma w ustach, by następnie połknąć całość!! Na dodatek wylizała resztę spermy z mojego penisa, oblizała się szeroko i powiedziała:

    — Nie jest to, co prawda słodki krem, ale po orgazmie smakuje całkiem nieźle, braciszku.

    Padliśmy oboje na łóżko, słodko zmęczeni i zaspokojeni, leżeliśmy tak z pięć minut, zaskoczeni chyba, że tak miłe może być uprawianie seksu.

    Poszedłem spać dość szybko, śniła mi się grupa nagich dziewczyn na plaży

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    OsobaX

    CDN

  • Incydent harcerki

    Zosia miał 17 lat i była harcerką ZHR. Zdarzyło się akurat, że wypadło jej chodzić po okolicy z jakąś ankietom. Kończyła już swoje zadanie, gdy w ostatnim domu, który odwiedziła otworzył jej wysoki, przystojny brunet, który na oko był jej rówieśnikiem. Odpowiedział na pytania ankietowe zapisała jego odpowiedzi. Gdy po oddaniu ankiety wracała do domu uświadomiła sobie, że przez cały czas wraca myślami do ostatniego respondenta ankiety, którą robiła. Następnego dnia jako, że miała wolne poszła do niego.

    -Hej jestem Zosia i wczoraj byłam u ciebie z ankietą-powiedziała, gdy tylko jej otworzył

    -Cześć mam na imię Arek wejdź proszę – odparł

    Weszła a on zaprowadził ją do salonu, gdzie długą chwilę rozmawiali, bliżej się przy tym poznając. Potem obejrzeli jakiś film w TV. Potem poszli do jego pokoju.

    -Podobasz mi się i to chyba na tyle, że mogłabym ci się oddać-stwierdziła

    -Ty też jesteś niczego sobie i muszę ci się przyznać, że wczoraj, gdy poszłaś po tym jak zrobiliśmy ankietę to myślałem o tobie, bo dziewczyny takie jak ty mnie podniecają- powiedział

    W chwile potem już pieścili się wzajemnie przytulenie do siebie tak mocno, że jej wielkie cycki niemal całkowicie rozpłaszczyły się na jego muskularnym torsie. Całowali się namiętnie a on, co chwile wwiercał się językiem do jej ust. Gdy wypuścili się wzajemnie z objęć ona uklękła biorąc w dłoń i nakierowując na swoje usta jego sporego fiuta po chwili zaczęła mu ssać.

    -Ooch Zośka jaak przyyjemnie- powtarzał głaszcząc ją po głowie

    Następnie zabrał się do lizania jej owłosionej cipki i jednocześnie masażu jej odbytu. Gdy była już gotowa a jemu solidnie stał ułożył ją co prawda na plecach, ale tak by mieć łatwy dostęp do analu. Później nakierował penisa na wejście w dupę i zaczął ją posuwać. Był to jej pierwszy w życiu anal, więc przy pierwszym pchnięciu jęknęła z bólu ale później wydawała już tylko jęki westchnienia i krzyki rozkoszy. Chwilę potem mieli orgazm i on trysnął w jej tyłku. Następnie po tym jak trochę, odpoczęli poprosiła go żeby się położył na wznak. Po czym po raz drugi mu ssała przy czym musiała odgarniać z twarzy swoje długie, czarne włosy. Kiedy znów mu stanął ponownie nadziała się na niego analem i ujeżdżała go na kowbojkę, aż do swojego orgazmu i jego wytrysku. Potem jeszcze bzykali się w dwóch innych pozycjach analnych. Na koniec zerżnął ją jeszcze na hiszpana. Po czym oboje się ubrali on w dresy i koszulkę z krótkim rękawem ona zaś w swój uniform harcerski. Po czym wrócili do salonu, gdzie się pożegnali a ona poszła do swojego domu zostawiając mu numer telefonu.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Arminusz Avitus
  • Weekend w hotelu cz.4 – poranne jacuzzi

    Obudziłem się o 7:00. Miałem na sobie dalej koronkową bieliznę i rozmazany makijaż. Paweł jeszcze spał, więc ostrożnie wydostając się z jego ramion, udałem się do łazienki ocenić swój stan. Wyglądałem jak wymęczona suka po upojnej nocy. Bez większego zastanowienia wziąłem płyn do demakijażu i usunąłem jego resztki ze swojej twarzy. Następnie wskoczyłem pod prysznic, żeby być świeżym na witający nas nowy dzień. Dokładnie namydliłem całe ciało. Przy pośladkach zatrzymałem się, aby wyczyścić dziurkę, która ku mojemu zdziwieniu nie stawiała żadnych oporów i mój palec od razu do niej wpadł. Nic dziwnego, skoro wczoraj zadomowił się tam kutas mojego faceta. Czułem w niej jeszcze pozostałości nasienia i lubrykantu, który w nocy spłynął mi aż do połowy ud. Po takim prysznicu zrobiłem sobie poranną toaletę i wróciłem do łóżka. Paweł już się obudził, ale zanim zdążyłem położyć się obok niego, ten wstał i klepiąc mnie w tyłek poszedł, do łazienki. Kazał mi nic nie zakładać, tylko czekać na niego aż się umyje. W trakcie dłużących się 15 minut oczekiwania obsługa hotelowa dostarczyła nam pod drzwi śniadanie, więc owijając się w szlafrok, szybko po nie wyskoczyłem. Zjedliśmy je, w międzyczasie rozmawiając i śmiejąc się ze sobą. Dobrze się ze sobą czuliśmy i zachowywaliśmy jak para z długim stażem. “Skoro dopłaciliśmy za to jacuzzi, to proponuję, żebyśmy tam zaglądnęli”. Jak powiedział Paweł, tak też zrobił. Wstał z łóżka i poszedł prosto do włączonego chwilę wcześniej jacuzzi. Ja bezczelnie patrzyłem się na jego lekko pobudzonego 18 centymetrowego kutasa. Delikatnie odstawał od jaj, chwiejąc się na boki podczas chodzenia. Momentalnie przypomniałem sobie o klatce, która zaczęła naciskać na mojego wstającego fiutka. “Moja suka potrzebuje specjalnego zaproszenia? Czekam tu!” – powiedział. Zerwałem się w tamtym momencie i skierowałem kroki moich długich nóg do jacuzzi. Było dosyć duże, pomieściłoby około 5 osób. Ja natomiast zbliżyłem się do Pawła i przodem do niego usiadłem swoim tyłkiem na jego udach tak blisko jego przyrodzenia, jak tylko potrafiłem. Objąłem go rękoma wokół szyi i delikatnie, głaszcząc kciukami po tył jego głowy, z uśmiechem dałem mu buziaka. Paweł odwzajemnił się dokładnie tym samym i po chwili wzajemnych uprzejmości nasze języki znów się spotkały. Całowaliśmy się bardzo namiętnie, nie mogliśmy znaleźć nawet oddechu, bo albo on, albo ja wciskaliśmy sobie języki tak głęboko, jak tylko to możliwe. Paweł chwycił mnie za włosy I odchylając moją głowę, zaczął całować mnie po szyi. Było to boskie uczucie! Drugą ręką zaczął drażnić moje lekko odstające sutki, co początkowo sprawiało ból, ale przerodziło się w podniecenie i pożądane uczucie bezsilności i uległości. Czułem już, że na moje jajka napiera jego sprzęt, więc wiedziałem, że długo nasze pieszczoty już nie potrwają. Nagle chwycił mnie za pośladki i podniósł do góry tak, że stanąłem nad nim. Kazał mi się obrócić i oprzeć kolanami o krawędź. Paweł przesunął się za mnie i odsuwając moje sporych rozmiarów pośladki, dostał się językiem do mojej dziurki. Było to cudowne. Jego język idealnie podrażniał mój zwieracz, co chwilę nurkując lekko do środka. Zacząłem głośniej oddychać i lekko pomrukiwać z przyjemności. Ja w tym czasie sięgnąłem po lubrykant i czekałem na sygnał, aby mu go dać. Czułem, że jestem już cały wylizany i po chwili Paweł wyrwał mi z ręki butelkę. Nalał żel bezpośrednio na dziurkę, po czym swoim stojącym kutasem zaczął wprowadzać się do środka. Przez wodę było jednak za duże tarcie, więc po chwili zmienił taktykę i zaczął jeździć kutasem po moim rowie, na którym był żel. Dodał go nawet trochę więcej i ściskając moje pośladki do siebie, zrobił sobie odpowiednie warunki do walenia. Bez problemu mój tyłek owinął się nad jego kutasem, przez co na bank było mu przyjemnie i pewnie mógłby w ten sposób dojść. Ujeżdżał tak moją dupę dobre kilka minut, po czym z zaskoczenia załadował się do środka aż po same kule. Był tak nawilżony, że moja rozciągnięta już dziura nie stawiała większego oporu. Od początku zaczął mnie ostro jebać, za każdym razem obijając swoimi jajami moje uda. Rękoma wspomagał się, trzymając mnie za biodra. Siła jego ruchania była tak wielka, że przy każdym uderzeniu odbijałem się w drugą stronę. Nie był to jednak problem, bo rękami przyciągał mnie mocno do siebie. Ja w tym czasie wyłem z zachwytu, wczoraj zobaczyłem 40% jego możliwości w porównaniu do dzisiaj. “Kocham cię tak ruchać suko, głośniej jęcz, bo zaraz , jesteś niezadowolona!”. Ja głośniej nie potrafiłem, słyszało nas pół hotelu, ale nie mogłem przestać. Czułem jak 18 centymetrów sieje spustoszenie w moich wnętrznościach. Paweł nie zwalniał tempa przez dobre 10 minut, aż nagle kazał mi wyjść z jacuzzi I poczekać na siebie. Cały drgałem z podniecenia. Byłem zdolny do zrobienia wszystkiego w tej chwili. , zauważyłem na podłodze jak z mojej dziurki kapie sperma, nie poczułem nawet, jak doszedł, byłem w szoku. “Raz się spuściłem, ale to nie koniec, kutas dalej stoi, więc grzecznie teraz lecisz na kolana i polerki” . Momentalnie znalazłem się na wysokości fiuta mojego ukochanego i bez powolnych gierek wstępnych zapakowałem go sobie prosto do gardła. , Całe dłonie po chwili miałem już w ślinie. Chciałem, żeby zapamiętał to obciąganie na zawsze. Waliłem się tym kutasem po twarzy, ssałem jaja bez opamiętania, a potem , Po kilkunastu minutach opadłem lekko z sił, więc Paweł przejął ponownie inicjatywę. Chwycił mnie za głowę i zaczął ruchać moje gardło. Było to ekstremalne, bo bez opamiętania wchodził mi po same jaja. Nie mogłem złapać oddechu i myślałem, że odpłynę. Nagle jednak wyjął go kompletnie i zaczął sobie szybko walić przy mojej twarzy. Ja zapłakany, cały we własnej ślinie próbowałem złapać oddech i przygotować się na drugi spust. Czasu było za mało, bo po kilkunastu sekundach pierwszy strzał poleciał prosto na moją twarz. “Otwieraj tę słodką buzię, już!” – powiedział, po czym wkładając lekko kutasa w moje usta, oddał pozostałe trzy strzały. Od razu je połknąłem i położyłem się na podłodze na plecach, wracając do żywych. “Teraz się ubieraj, mamy wycieczkę. Szpilki są obowiązkowe. Przez resztę dnia mam ochotę na księżniczkę.”

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Fallan Maxim
  • Tesciowa cz. 5

    Od naszego ostatniego spotkania minął dość długi okres czasu i szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że nasza bliskość intymność jeszcze kiedyś wróci i powtórzy się, ale jak się okazało myliłem się.  

    Był zwykły piątek dzień, w którym Moja żona pojechała na szkolenie a spać Do nas przyszła teściowa ze względu na to, że w sobotę rano musiałem iść do pracy, a więc musiał mieć, kto zostać z dzieckiem. Kiedy wróciłem do domu teściowa bywa już u nas razem z moją córką na początku nic nie zapowiadało tego, co będzie się działo później zwykły dzień powrót do domu obiad ogarnięcie się pilot w rękę i leżenie przed telewizorem.   

    Teściowa miała na sobie dresowe czarne spodnie o zwykłą bluzkę. Ja oglądałem tv a ona bawiła się z wnuczka, a ja leżałem w samych bokserkach I koszulce przed tv. I taka sytuacja miała miejsce aż do wieczora, kiedy to ja przeniosłem się do sypialni włączyłem sobie jakoś film na netfilx i leżałem oglądając go, a ona usypała dziecko, po czym miała pójść spać do salonu.  

    Po około 30 minutach usłyszałem ze drzwi od pokoju córki się zamykają a teściowa idzie korytarzem, weszła do sypialni i zapylała   

     

    – śpisz?  

     

    – nie śpię oglądam film   

     

    – aha dobrze ja idę się wykąpać   

     

    – odpowiedziałem tylko ok i teściowa wyszła   

     

     A ja leżąc słyszałem, jak wchodzi do łazienki i odgłos lejącej się wody w wannie, nie wiem jak długo trwała jej kąpiel, bo zacząłem usypiać.  

    Ze snu a właściwie drzemki obudził mnie głos mojej teściowej Jadwigi, która mówiła do mnie Nie bądź taki posuń się mamusi wtedy się obudziłem i spojrzałem na nią dała przed łóżkiem mając na sobie zwykłą białą materiałową koszulę nocną sięgającą do połowy uda wtedy tylko tyle widziałem.   

    Widząc mój wzrok skierowany na nią uśmiechnęła się i powiedziała No co Chyba Nie sądziłeś, że odpuszczę taką okazję i będę dzisiaj spała sama dodając nie przejmuj się młoda już smacznie śpi.  

    Wtedy ja przesunąłem się w kierunku ściany a Jadzia odchyliła kołdrę i wślizgnęła się do mnie. Moje położyliśmy się na boku tak, że nasze twarze były skierowane w swoją stronę. Wtedy już wiedziałem ze szybko nie zaśniemy, co bardzo mnie cieszyło.  

    Przesunąłem się do niej tak blisko, że na swojej klatce piersiowej czułem jej duże piersi A ręką zacząłem macać jej dupę jednocześnie nasze usta zbliżyły się do siebie zaczęliśmy się całować a właściwie namiętnie lizać nie przestając macać jej dupy zresztą ona nie była mi dłużna i też ugniatała moje dupsko.  

    Po chwili jej ręka z mej dupy przeniosła się na przód i zaczęła maca i ugniatać przez materiał moich bokserek mego sterczącego już penisa, aż po chwili złapała za me bokserki i przy mej delikatnej pomoc ściągnęła mi majtki, które to rzuciła na podłogę, a więc teraz byłem już tylko w samej koszulce. Dalej się liżąc, macała ręką mego kutasa, a właściwie delikatnie mi go waliła.    

    Nie byłem dłużny, wsadziłem rękę pod jej koszulę i zacząłem ją zdejmować dzięki pomocy Jadzi koszula nocna już po chwili była zdjęta i wylądowała na ziemi, a ona leżała obok nie w samych koronkowych figach, a zacząłem ja całować, lizać po szyi schodząc niżej aż do jej ogromnych piersi ze sterczącymi sutkami. Jadzia położyła się na plecach a ja wszedłem na nią siadając na jej nogach swa głowę i usta kierując na jej piersi, ssałem lizałem i gryzłem jej ogromne suty, a jej się to bardzo podobało, gdyż pojękiwała z rozkoszy. Zacząłem schodzić niżej całując się licząc jej brzuch aż dotarłem do materiału jej majtek okazało się, że ma na sobie czarne koronkowe figi, które to szybkim ruchem ściągnąłem i wyrzuciłem na ziemię a oczom mym ukazała się lekko zarośnięta i bardzo mokra cipka.  

    Zsunąłem się niżej rozłożyłem jej uda i wsadziłem głowę między nie. Przed oczami mieli jej duża i strasznie mokra cipę, nie mogłem się powstrzymać i zacząłem najpierw na zewnątrz a już po chwili lizać i ssać jej wargi sromowe wkładając język do środka lizać jej cipsko również w środku, po chwili zacząłem wkładać jej palce a ustami dalej lizać ja na zewnątrz. Jęczała z rozkoszy jednak niezbyt głośno, aby nie obudzić dziecka. Przyspieszałem swe ruchy palcem coraz szybciej i szybciej a me usta i język również stały się coraz bardziej agresywne aż w końcu poczułem, jak zaciska swe uda na mej głowie i poczułem wystrzał płynu na swe usta, to był orgazm pierwszy mokry orgazm kobiety, którą ruchałem. Wyjąłem swego palca, lecz nie mogłem się powstrzymać dalej lizać każda kropelkę jej soków, smakowała cudnie.  

     

     

    Wylizałem dokładnie każdą kropelkę jej soków, po czym położyłem się obok niej na swych plecach. Jadzia nie zwlekała nie czekała, dosłownie po sekundzie weszła na mnie i usiadła okrakiem na mych biodrach, pochylając się i zaczynając się liżąc ze mną a właściwie wpychając mi swój język w me usta, lizaliśmy się przez dłuższą, chwilę a jej wcale nie przeszkadzało ze przed chwilą lizałem jej pizdę i wypływające z niej soki. W pewnym momencie dalej będąc pochylona i liżąc się ze mną ręką złapała mego chuja nacelowała go na swa dziurkę i nabija się na niego. Wyprostowała się i siedziała na mnie z kutasem w cipie, po chwili uśmiechnęła się i podnosząc się do góry kutas wyszedł z jej cipy. Przesunęła się odrobinę do przodu znowu złapała mnie za chuja i tym razem na swe kakaowe oczko i powoli delikatnie siadając swa dupa na mym kutasie nabija się na niego tak ze wszedł calutki w jej dupsko. Teraz już nie siedziała grzecznie tylko najpierw powoli poruszając się w górę i w dół, aby po chwili przyspieszałem swe ruchy i znowu zwalniać a ja w tym czasie swym palcem drażniłem jej łechtaczkę.  

    Czułem, że długo nie wytrzymam i wcale się nie myliłem, gdyż po chwili wystrzeliłem swym nasieniem w jej dupę, ale ona nie przestawała skakać na mnie a ja dalej masowałem jej łechtaczkę, żeby już po kolejnej chwili Jadzia wydała z siebie długie jęknięcie odchyliła się do tylu złapała za swe cycki mocno je ugniatając, co oznaczało jedno miała podwójny orgazm cipkowy i analny. Po chwili zeszłaś ze mnie położyła się obok mnie, a gdy ze mnie schodziła z jej dupy wylewała się ma sperma. Leżąc obok siebie, oboje nie wiedząc, kiedy usnęliśmy.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michal Nowak
  • Rodzinna edukacja II

    Część 3

      — Cześć Damian — usłyszałem rano przy uchu zmęczony głos mojej starszej siostry — jak się spało?
    — Bardzo dobrze, byłem odprężony wieczorem i zasnąłem szybko i głęboko — odpowiedziałem —
    śniły mi się ładne dziewczyny na basenie.
    — Ooo, widzę, że dojrzewasz braciszku — skomentowała — gołe czy w kostiumach kąpielowych?
    — Większość bez kostiumów z dużym biustem, pływały sobie, a ja patrzyłem na nie zachwycony.
    — Piękny sen, szkoda, że na jawie jest inaczej, co? — spytała.
    — Na razie śnię, ale może kiedyś zdarzy się to naprawdę? — rzuciłem żartobliwie.
    — Życzę ci spełnienia marzeń w takim razie.
    Pozbierałem się, zjadłem śniadanie i pobiegłem do szkoły. Ewa wstała wcześniej i nie widzieliśmy się przy śniadaniu, postanowiłem poszukać jej w szkole na przerwie. Wypatrzyłem ją i podbiegłem szybko — Cześć Ewa, jak ci się spało, wszystko w porządku?
    — Wszystko w porządku, zasnęłam później, bo rozmyślałam o wieczornych zabawach — zaśmiała się — ale potem spałam bardzo dobrze, wyluzowana i spełniona. A ty jak wspominasz ostatni wieczór?
    — Bardzo dobrze! Miałaś świetny pomysł, siostrzyczko, musimy to powtórzyć.
    — Jak tylko będzie okazja, to ja chętnie — odparła.
    Pogadaliśmy jeszcze chwilę i poszedłem do swojej klasy.
    Gdy wróciłem do domu, spotkałem Edytę, która sprzątała odkurzaczem swój pokój.
    — Spodziewasz się gości? — spytałem.
    — Tak, ponoć rodzice idą do sąsiadów wieczorem, więc zaprosiłam swojego chłopaka na wieczorne oglądanie filmów — odparła.
    — OK, to nie będziemy przeszkadzać, zajmiemy się z Ewą czymś pożytecznym.
    Rodzice wrócili z pracy, potwierdzili, że wybierają się wieczorem do sąsiadów dwa piętra wyżej, Edyta powiedziała im, że zaprosiła Adama, za co rodzice pochwalili ją. Popołudnie, spędziłem na odrabianiu prac domowych, sporo tego się zebrało niestety.
    Rodzice wyszli około 19:00, Adam przyszedł około 19:30, a my z Ewą spotkaliśmy się w jej pokoju, który przylegał do pokoju Edyty. Zjedliśmy wcześniej kolację i mieliśmy czas wolny. Nie bardzo mieliśmy sposobność na powtórzenie zabaw z wczoraj, nie mówiąc o wspólnej kąpieli, bo siostra była tuż obok. Zdecydowaliśmy się zagrać w jakąś grę planszową z kolekcji Ewy.
    Położyliśmy się na podłodze, rozłożyliśmy planszę, pionki i kostki do gry na podłodze i zaczęliśmy pierwszą rozgrywkę. Przy czwartej bodajże rundzie Ewa położyła palec na ustach i kiwnęła w kierunku ściany. Zrozumiałem, że mam być cicho, podeszliśmy do ściany dzielącej pokoje dziewczyn.
    Teraz dopiero usłyszałem ciche pojękiwania dochodzące zza ściany. Skojarzyłem je szybko ze znanymi mi już odgłosami. Poszedłem w ślady Ewy i przyłożyłem ucho do ściany. Słychać było rozmowę Edyty z Adamem.

    — Mam na ciebie Edyta ochotę, wiesz o tym?

    — Tak wiem, ja też cię bardzo lubię.

    — To skonsumujmy nasz związek dzisiaj, przecież nie jesteś już dziewicą.

    — Już nie, ktoś inny mnie już zaspokajał. OK, to zrobię siusiu a potem … do dzieła rycerzu.

    Odskoczyłem od ściany i przyczaiłem się przy naszych drzwiach. Edyta, wracając z łazienki trzasnęła drzwiami od pokoju. Poszedłem cichutko do łazienki, a wracając zauważyłem, drzwi w pokoju Edyty  … nie zamknęły się do końca i słychać było głosy z wewnątrz. Pobiegłem do Ewy i przekazałem tę informację. Ewa zdecydowała, że spróbujemy ich trochę podglądać. Włączyliśmy w naszym pokoju radio, a my palcach, cichutko podeszliśmy do drzwi Edyty. W holu było ciemno, więc mogliśmy spróbować niezauważeni zaglądnąć przez szparę w drzwiach. Ja ustawiłem głowę na wysokości klamki a Ewa bliżej podłogi. Naszym oczom ukazał się następujący widok. Adam leżał nago na łóżku, a Edyta ściągała po kolei swoje ubranie, jako ostatnich pozbyła się czerwonych majtek. Weszła na łóżko i skierowała się do leżącego Adama, wzięła do buzi jego penisa i zaczęła go pobudzać. Po chwili okrakiem usiadła na jego biodrach i pomagając sobie ręką, wsadziła sobie penisa do dziurki, po czym zaczęła ruszać pupą, nadziewając się na niego. Adam pieścił jej bujny biust i dopychał penisa, ile mógł. Stękali oboje, ale zamienili się szybko miejscami. Teraz Adam wpychał jej penisa, ruszając pupą w dół i w górę, a Edyta przyjmowała razy,  wzdychając z podniecenia. W pewnym momencie Adam wyciągnął penisa z pochwy Edyty, wziął go do ręki i doprowadził się do orgazmu i wytrysku spermy na biust Edyty — seks dobiegł końca, więc po cichutku wróciliśmy do pokoju Ewy.
    — Ale jazda, nie widziałam nigdy na żywo, jak ludzie uprawiają seks — powiedziała podekscytowana tym, co widziała — słychać było, że dawało im to wiele przyjemności. Przy okazji wiemy też, że Edyta uprawiała już wcześniej seks i nie była dziewicą przed dzisiejszym seksem.
    — Tak, musiała stracić dziewictwo już wcześniej, ciekawe, kiedy to było i z kim? — dodałem — Mój przyjaciel zareagował i domaga się zwrócenia na niego uwagi.
    Ewa zamknęła drzwi na klucz i rzuciła:
    — Kładź się szybko na łóżko, dzisiaj twoja kolej na przyjemności.
    Rozebrałem się szybko, Ewa zrobiła to samo, po czym wskoczyła na łóżko i zajęła się tak, jak Edyta
    z Adamem, moim penisem. Wzięła go do buzi i połykała i wysuwała go. Zrobiło mi się bardzo przyjemnie. Ewa języczkiem lizała moją żołądź, a wargami przesuwała subtelnie wzdłuż penisa, tam i z powrotem. Równocześnie sięgnęła drugą ręką do swojej łechtaczki i masowała ją intensywnie.
    — Uwaga! — krzyknąłem, gdy poczułem, że za chwilę wystrzelę.
    Ewa wyjęła mojego kutasa z buzi, nie przestając jednak zabawiać się ze swoją łechtaczką.
    Wystrzeliłem spermą w górę a ta spadała najpierw na biust Ewy, a potem na mój brzuch.
    Wtedy i Ewa osiągnęła orgazm i cichutko stękała, przeżywając przybyłą rozkosz.
    Położyła się wtedy obok mnie i złapała za rękę.
    — Dziękuję braciszku — powiedziała mi na ucho — już kolejny raz dostarczasz mi wiele przyjemności,  doprowadzając mnie do orgazmu.
    — Ja też dziękuję — odpowiedziałem również na ucho — fajnie mieć taką siostrę jak ty.
    — Biegaj szybko do łazienki i umyj się porządnie — rzuciłem.
    Ewa przekręciła klucz w drzwiach, otworzyła je lekko, sprawdziła, czy nikogo nie ma w holu i pobiegła szybko do łazienki. Po 10 minutach wróciła okryta szlafrokiem, a wtedy ja pobiegłem do łazienki.
    Gdy wróciłem opatulony dużym ręcznikiem, zastałem w pokoju Edytę.
    — O, jesteś, czekałam, aż się wykąpiesz, bo spociłam się i muszę się szybko umyć — stwierdziła. — A wy tak razem sobie siedzicie po kąpieli?
    — Tak, lubimy się i nie mamy tajemnic przed sobą — odpowiedziałem bez zająknięcia.
    — Acha, to fajnie — dodała i poszła do łazienki.
    — Z tego co mówiła, wynika, że nie nakryli nas, jak ich podglądaliśmy — zaśmiała się Ewa.
    Wrócili rodzice, więc dałem Ewie całusa w policzek i wróciłem do swojego pokoju.

    Część 4

      Zaczął się piątek, czyli ostatni dzień w tym tygodniu w szkole. Postanowiłem zagadać do koleżanki
    z klasy, która mi się podobała. Na jednej z przerw, gdy stała sama pod oknem podszedłem do niej.
    — Cześć Magda, zrobiłaś zadanie z matmy? — zagaiłem. — Mnie trochę czasu zajęło rozwiązanie tych kilku zadań.
    — Cześć — odpowiedziała — masz rację, zadania były trudne, ale pomogła mi starsza siostra i teraz wiem więcej.
    Potem zagadałem o zbliżającym się weekendzie pytając, jakie ma plany. Odpowiedź była dla mnie niestety brutalna.
    — Umówiłam się z moim chłopakiem do kina, a potem idę do niego do domu — odparła.
    — No tak, fajnie jest mieć chłopaka — wymamrotałem zbity z tropu — miłego weekendu.
    Wróciłem do domu lekko „poturbowany moralnie”, ale cóż, jeszcze kiedyś będę miał dziewczynę.
    Postanowiłem poprosić Edytę o poradę, ma większe doświadczenie.
    — Edyta, znasz dobrą metodę, żeby poderwać dziewczynę? — spytałem, gdy siedziała w kuchni i  popijała jakiś soczek.
    — Wiesz co, to trudne pytanie — odpowiedziała spokojnie — każdy ma inne oczekiwania i na tym polega sukces, że „wstrzelisz się” w upodobania osoby, którą chcesz sobą zainteresować. To wymaga wielu prób, pewnej ilości porażek, a nawet klęsk, ale sukces w końcu przychodzi, słowo ci daję. Mój obecny chłopak Adam znalazł na mnie sposób i … uległam jego urokowi i teraz tworzymy parę. Nie twierdzę, że to już ten jeden wymarzony, ale na razie jest nam fajnie.
    — Szczerze powiedziane — przyznałem — bardzo ci dziękuję, czyli nie załamuję się w takim razie porażkami. Poprawiłaś mi humor, dziękuję.
    — Dam ci jeszcze jedną radę, nie staraj się na siłę … zaciągać dziewczynę do łóżka, większość nie lubi takich szybkich i napalonych.
    — Mnie jeszcze daleko do … scen łóżkowych — odpowiedziałem.
    — Ale pewnie twój przyjaciel chętnie by „coś” … przeleciał? — spytała z uśmiechem.
    Wyczułem, że nie nabija się ze mnie, tylko wprowadza rozmowę na przyjacielskie tory, więc ośmieliłem się znacząco.
    — Tak, masz rację, tobie mogę to powiedzieć, czasami wstaje i czeka na pomocną dłoń — wypaliłem — wtedy albo mu pomagam, gdy jest to odpowiednie miejsce, albo czekam na odpowiedni moment później.
    — Szczery jesteś — odpowiedziała — doceniam to i jeśli mogę ci jakoś pomóc, coś doradzić, to pytaj śmiało, wszystko zostanie między nami.

    — Dziękuję, fajnie mieć takie siostry, mam wiele jeszcze pytań, skorzystam chętnie z twojej pomocy.
    Zresztą korzystam już z pomocy Ewy, nie ukrywam. Pogadaliśmy jeszcze chwilę i poszedłem do swojego pokoju, zostawiając Edytę w niepewności, co miałem na myśli, mówiąc o pomocy Ewy.
    Tuż przed kolacją przyszła do mnie Ewa, zamknęła drzwi na klucz, podeszła do biurka i uruchomiła laptopa, potem odpaliła ze swojego pendrive`a filmik.
    — Patrz co mamy — powiedziała Ewa.
    Byłem zdumiony, skąd mamy zapis wczorajszego wieczoru z Edytą i Adamem w rolach głównych!
    Oglądając dalej, Ewa powiedziała, że nagrała to telefonem, gdy ja gapiłem się przez szparę.
    — Ale numer, to dałaś czadu — skomentowałem — co chcesz z tym zrobić?
    — Pomyślałam, żeby zaszantażować Edytę i Adama i … skorzystać z ich aktualnego statusu. Chciałabym zobaczyć na własne oczy z bliska, jak uprawiają seks, ale już nie przez szparę w drzwiach. Myślę, że ty też chciałbyś na to popatrzeć?
    — Ależ ty jesteś napalona! — stwierdziłem — Myślisz, że się uda?
    Opracowaliśmy plan — Ewa zrobi kilka kopii filmiku, dwie z nich schowamy gdzieś głęboko w szufladzie u mnie i u Ewy, pokaże filmik Edycie i namówi ją do … „występu na żywo”.
    Teraz należało plan wprowadzić w życie. Siedziałem w swoim pokoju, Ewa poprosiła Edytę do swojego pokoju, że coś jej pokaże. Nasłuchiwałem cały czas, gdy usłyszałem zza ściany:
    — Co to jest? Skąd to masz? — krzyknęła Edyta.
    Po chwili Edyta weszła do mojego pokoju — Tyyyyyy też to … widziałeś?
    — Tak, widziałem — odpowiedziałem cicho.
    — Skasujcie to i zapomnijcie, dobrze? — poprosiła Edyta. — Nie chciałabym tego upubliczniać, rodzice nie byliby zadowoleni, proszę.
    — Zapomnimy i skasujemy, ale pod jednym warunkiem — spokojnie kontynuowała Ewa — pozwolicie nam popatrzeć na was następnym razem … „na żywo”.
    — Cooooo? Żartujecie sobie!! — krzyknęła.

    Ewa powiedziała wtedy, co możemy zrobić, czyli pokazać rodzicom przede wszystkim, że wiemy, że to niefajne, ale jesteśmy napaleni i dojrzewamy itd.
    — Kurde, muszę to przemyśleć — odparła po chwili — ale daliście czadu moi kochani. Muszę zadzwonić do Adama najpierw.
    Wyszła do swojego pokoju i przez 10 minut gadała przez telefon, potem wróciła do nas.
    — Słuchajcie, a może … wystarczy wam … tylko mój pokaz … solo? — spytała łagodnym głosem. — Albo jakiś filmik, albo kilka wam dam na pendrivie do oglądania?
    — Niech pomyślę — odparłem — … jestem za występem solo, ale to byłoby na początek, potem … seks.
    — Aleś się napalił, ręka ci już nie wystarczy? — skwitowała moją odpowiedź.
    Negocjowaliśmy jeszcze z pół godziny, Edyta stwierdziła, że nic nie wskóra, więc skwitowała:
    — Dobra, nie mam chyba innego wyjścia, kiedy pokaz solo?
    — Choćby dzisiaj o 18:00 u Ewy w pokoju — odparłem — zgoda?
    — Zgoda, zgoda wy … napaleni nastolatkowie, będę o 18:00.
    Czekałem na 18:00 jak dawno temu na prezenty pod choinką. Byłem już po kąpieli, Ewa też była umyta, siedząc na łóżku u Ewy, czekaliśmy na pokaz. Edyta zjawiła się punktualnie.
    — Zamknę na klucz, bo rodzice są w domu — zaczęła — czego sobie życzycie moi napaleni? Gdzie mam się usadowić i co chcecie zobaczyć? Dotykania chyba nie przewidujemy?
    — Ja chętnie bym dotknęła … twojej łechtaczki — odparła Ewa — Damian pewnie też by chętnie podotykał, ale zostawmy to może na inny wieczór.
    — Oooo tak, bardzo chętnie, ale może rzeczywiście innym razem.
    — Dobra zbocury wy moje, co mam zrobić?

    — Usiądź w fotelu z rozłożonymi nogami, my sobie przykucniemy przed tobą i będziemy patrzeć i uczyć się od starszej siostry.
    Edyta zdjęła szlafrok, miała na sobie tylko czarne pończochy, które podkreślały jej zgrabne nogi. Usadowiła się na fotelu i rozstawiła nogi. Naszym oczom ukazała się szczelinka otoczona płatkami,
    a nad nią widniała ślicznie przycięta fryzurka z krótkich włosków. Oczywiście porównałem od razu cipkę Ewy i Edyty, stwierdzając, że są różne, ale równie podniecające.
    Edyta zwilżyła sobie paluszek i zaczęła dotykać swojej łechtaczki, powolnymi okrężnymi ruchami głaskała ją, co powodowało, że pomrukiwała sobie troszkę. Potem wsadziła sobie dwa palce do pochwy i energicznie nimi ruszała w tył i przód, ale również kręcąc nimi w lewo i w prawo. Widać było na jej twarzy wyraźnie, że podniecenie rosło. Jej ciało zaczęło drgać, jedną ręką głaskała się mocno po biuście, a drugą penetrowała swoją dziurkę, by po paru minutach osiągnąć orgazm, cichy, bo przecież rodzice byli w domu.
    — Dobra, zaliczone — skwitowała Ewa — możesz się ubrać … jeśli chcesz oczywiście.
    — Ewka, a może ty teraz wystąpisz? — nagle spytała Edyta — też chciałabym zobaczyć inną dziewczynę w akcji.
    — W sumie … czmu nie, to dobry pomysł, Damian a ty? — padła odpowiedź i zarazem pytanie do mnie.
    Popatrzyłem na Ewę, potem na Edytę, obie wpatrywały się we mnie, czekając na moją decyzję.
    — No dobra, ale … razem — odpowiedziałem, a Edyta zrobiła zaskoczoną minę.
    Ewa kiwnęła głową i po chwili ja leżałem na łóżku, a Ewa przygotowywała się do masturbowania mnie. Gdy chwyciła mojego już trochę napęczniałego członka i wsadziła go do buzi, Edyta powiedziała.
    — Widzę, że jesteście już po treningu, no nieźle się wyszkoliliście, brawo — przyznała — dam wam wskazówkę w takim razie. Ewa patrz na mnie i zrób potem to samo, OK? To się nazywa „pozycja 69”.
    Edyta wskoczyła na łóżko, obróciła się pupą do mnie i w rozkroku na czworaka przekroczyła prawą nogą i prawą ręką moje leżące ciało. Przed oczami pojawiła się cipka Edyty oraz jej zgrabny tyłeczek, natomiast jej głowa była tuż nad moim sterczącym ptakiem. Wtedy ze zdziwieniem poczułem, jak mój penis obejmują jej wargi i … zaczyna mnie masturbować ustami! Aby dać ujście emocjom, uniosłem nieco głowę i … pocałowałem ją w szczelinkę.
    — Ooooo, szybko załapałeś braciszku — stęknęła lekko — Ewa teraz twoja kolej, a ja patrzę.
    Miejsce Edyty zajęła Ewa i zaczęła się wzajemna masturbacja. Przyznam, że to ciekawy pomysł i ciekawa propozycja starszej siostry. Ja lizałem cipkę Ewy i paluszkiem masowałem jej łechtaczkę, natomiast Ewa połykała mojego nabrzmiałego penisa. Oczywiście czasami głaskałem Ewę po pupie, by po chwili ponownie dać paluszek na jej łechtaczkę. Edyta chodziła koło łóżka i patrzyła z różnych miejsc na nasze poczynania. Czasami instruowała mnie albo Ewę jak jeszcze można inaczej zrobić to, co robiliśmy. Gdy pierwsza orgazm osiągnęła Ewa, Edyta patrzyła na jej twarz, a gdy ja doszedłem patrzyła na mojego penisa, z którego wystrzeliłem w górę kilka porcji spermy. Ewa zdążyła się już dyskretnie wycofać i krople spermy spadały teraz na moje podbrzusze, jądra i na łóżko.
    — Dobrze wam poszło, wspaniały pokaz, dziękuję — skomentowała Edyta — Jak dawno się tak wspólnie zabawiacie?
    — Niedawno — odpowiedziała śmiało Ewa — wpadliśmy wspólnie w zasadzie na taki pomysł i poznajemy bezpiecznie swoją seksualność. A dzięki tobie, poznamy ją dokładniej. Przepraszamy za nasz szantaż, ale nie mieliśmy innego pomysłu, nie gniewasz się?
    — Teraz już nie, zrozumiałam waszą desperację — odparła — na początku byłam co prawda mocno wkurzona, zgadza się, ale teraz zmieniłam zdanie. W sumie to podziwiam was za odwagę i sposób zaspokajania ciekawości. Ja nie miałam takich możliwości jak wy, zresztą nie wiem, czy odważyłabym się rozmawiać o seksie ze swoim bratem a tym bardziej robić to z nim. A właśnie, rozumiem, że nie uprawiacie seksu moi mili?
    — Nie, jestem nadal dziewicą siostro, a Damian prawiczkiem, ale gdy dojdzie do inicjacji, to będziemy odpowiednio „przeszkoleni”, o to nam chodziło.
    — Sprytne i mądre zarazem — pochwaliła nas kolejny raz Edyta — gratuluję pomysłu — a czy teraz odpuścicie mi pokaz z Adamem?
    — Ja się napaliłem mocno — powiedziałem — zrób to dla młodszych i zagraj ten epizod, prosiiiiimy.
    — Dobra, zdradzę wam w takim razie teraz tajemnicę, Adam … zgodził się na występ na żywo. Przyjdzie jutro w południe, zanim rodzice wrócą do domu, zapraszam do mojego pokoju. Skąpe ubiory mile widziane. Do zobaczenia.

    Ciąg dalszy już niebawem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    OsobaX
  • Rozgrzewka przed tajemnicza kolacja (Asia i Filip 10)

    Od naszego powrotu z domku w lesie i wielkiego finału naszej zabawy minęło kilka dni. Był to bardzo przyjemny czas i wszystko wskazywało na to, że zostanie tak już zostanie. Śmialiśmy się nawet, że przeżywamy miesiąc miodowy mimo, iż nie byliśmy małżeństwem. To, co się wydarzyło ostatnio było nawet lepsze od małżeństwa. Otworzyliśmy się przed sobą w pełni i staliśmy się taką parą, o jakiej oboje marzyliśmy. Codziennie uprawialiśmy bardzo intymny i romantyczny seks. Złapałem się na tym, że uśmiecham się do komputera w pracy na samą myśl o powrocie do mojej Asi.

    Zbliżała się sobota, na którą mieliśmy dość szczególne plany. Sylwia, czyli kobieta, która w dużej mierze zainspirowała moją dziewczynę do seksualnych eksperymentów zaprosiła nas do siebie na kolację. Nie do końca wiedzieliśmy, na co tak naprawdę nas zaprosiła, ale podejrzewaliśmy, że nie będzie to tylko kolacja i kalambury, więc nie mogliśmy się już doczekać. Sylwia wraz z swym partnerem Bartkiem byli bardzo seksualną parą. Prowadzili blog o tematyce erotycznej, z którego wynikało, że ich życie przypomina raczej film porno z „lepszą” fabułą. Cały piątkowy wieczór dyskutowaliśmy przy winie o naszych przypuszczeniach, co do przebiegu tej kolacji. Po wymienieniu praktycznie wszystkich naszych ulubionych kategorii na pornhubie uświadomiliśmy sobie, że mimo niedawno skończonych trzydziestu lat zachowujemy się jak nastolatkowie w okresie dojrzewania. Po chwili nostalgii spojrzeliśmy na siebie i już wiedziałem, że dzisiaj nie będzie romantycznego seksu. Oczy Asi płonęły pożądaniem, a jej dłoń od razu znalazła się między moimi nogami. Szczerze mówiąc byłem wcześniej tak pochłonięty rozmową, że nie zauważyłem jak mi stoi co Asia wyczuła od razu.

    – hmm widzę, że po całym tygodniu seksu wciąż nie masz dość? – zapytała zalotnie masując mojego kutasa przez spodnie.

    – Przy Tobie nigdy już nie będę miał dość. – odpowiedziałem, po czym delikatnie zacząłem głaskać jej policzek. Mówiłem to poważnie, bo pomimo iż była ubrana w luźne dresy i nie miała makijażu była dla mnie najseksowniejszą kobietą na świecie.

    – Noo po takim waniliowym seksie jak ostatnio to na pewno. – uśmiechnęła się i ścisnęła moje krocze mocniej. – nie mówię taki seks ma swoje uroki, ale dziś mam ochotę na coś ostrzejszego. Spodobało mi się ostatnio jak chłopaki potraktowali mnie jak kurwę i sądząc po tym jak patrzyłeś na całą akcję tobie też. – jej wzrok momentalnie zmienił się na bardziej uległy. – to jak mój panie? Zerżniesz mnie jak swoją kurewkę?

    Nie trzeba mi było dwa razy powtarzać. Dłonią, którą dopiero, co delikatnie głaskałem jej policzek chwyciłem Asię za włosy i szarpnięciem ściągnąłem z kanapy na podłogę. Klęczała teraz między moimi nogami, kiedy wygodnie sobie siedziałem. Patrzyła na mnie tym samym uległym wzrokiem i czekała na rozkazy.

    – ściągnij mi spodnie i zacznij obciągać. – powiedziałem stanowczo, po czym złapałem pilot do ręki i włączyłem telewizor. Asia bardzo sprawnie uporała się z ubraniem i była gotowa do działania. Nawet na nią nie spojrzałem tylko przerzucając kanały w TV powiedziałem chłodno. – no już! Pokaż czy to ostatnie puszczanie się, czego cię nauczyło.

    Po tym tekście od razu oczy jej się zapaliły. Nie mogła zignorować tego wyzwania, więc wzięła się do roboty. Zaczęła tak jak lubię, czyli od lizania jąder i masowania kutasa ręką. Robiła to powoli i dokładnie próbując patrzeć mi w oczy jednak tym razem postawiłem ją zignorować. Chyba lekko ją to zirytowało, bo złapała za kutasa mocniej i zaczęła ssać moje jądra. Tego już nie mogłem olać. Robiła to tak intensywnie, że ślina zaczęła powoli spływać niżej miedzy moje pośladki. Spojrzałem na nią z góry, złapałem ją za włosy by odciągnąć ją od moich jąder a ona nawet na chwilę nie przestała masować mojego kutasa.

    – grzeczna z Ciebie dziewczynka, ale strasznie niezdarna. Wyczyść swoim języczkiem ten bałagan. – mówiąc to szarpiąc ją za włosy wcisnąłem jej głowę miedzy moje pośladki. Asia posłusznie lizała mój odbyt. Przytrzymałem ją tak kilka chwil i dopiero jak zauważyłem, że traci oddech pozwoliłem jej odetchnąć. Spojrzała na mnie, a ja nie zauważyłem zmiany w jej nastawieniu. Była gotowa na więcej, dlatego puściłem jej włosy i skierowałem kutasa w jej stronę.

    – ssij!- powiedziałem władczo.

    Asia nachyliła się i wzięła mojego kutasa do ust. Zrozumiała już, że dzisiaj nie będzie lekko bo od razu zaczęła się nim dławić. Dźwięk mojego kutasa wbijającego się w jej gardło przy jednoczesnym dźwięku meczu piłki nożnej z telewizora pobudzał moje męskie ego. Po kilku minutach złapałem ją za włosy i zacząłem dopychać się jeszcze głębiej w jej gardło. Po kilku mocniejszych ruchach z ust Asi wyleciała cała salwa śliny, która zaczęła spływać po moich jądrach. Dałem jej kilka sekund na wzięcie oddechu, po czym kazałem położyć się tak by jej głowa wystawała ze skraju kanapy. Nie czekając ani chwili dłużej zapakowałem jej kutasa w usta. Posuwałem jej gardło intensywnie, a każdemu mojemu pchnięciu towarzyszył charakterystyczny dźwięk krztuszenia i wybrzuszenie na jej szyi. Dłońmi ściskałem jej piersi i pieściłem łechtaczkę, co chyba jej się spodobało, bo można było dosłyszeć ciche jęki. Po kilku minutach takiego ruchania jej twarzy wyciągnąłem kutasa z jej ust i obserwowałem jak ściekająca z mojego kutasa ślina zmieszana z moimi sokami zalewa jej twarz. Wyglądała na zmasakrowaną a to dopiero była rozgrzewka. Nie pozwoliłem jej się nawet wytrzeć i szybko ustawiłem ją sobie tak by móc wejść w nią od tyłu. Oparła się o tylną część kanapy i wypięła swój kształtny tyłeczek w moją stronę jednocześnie łapiąc za oba pośladki i prezentując obie dziurki.

    – Wolisz w dupkę czy w cipkę? – zapytałem dając jej mocnego klapsa w tyłek.

    Zajęczała głośno, po czym odpowiedziała jak rasowa służka.

    – Obie dziurki są twoje mój panie. Weź je tak jak wziąłeś moje gardło proszę. – po czym wypięła się jeszcze bardziej i zakołysała na boki.

    Nachyliłem się i splunąłem między jej pośladki by nawilżyć jej odbyt. Chciałem od razu wsunąć w niego kutasa, ale zauważyłem, że jej cipka już jest wilgotna i gotowa. Nie mogłem tego zignorować i naparłem penisem na jej pochwę. Śliski od śliny kutas wszedł w nią jak w masło. Zajęczała delikatnie i odskoczyła, ale nie miała za bardzo gdzie uciec, bo już trzymałem jej biodra. Zacząłem od kilku powolnych acz głębokich pchnięć, a gdy mój kutas na dobre się w niej rozgościł zacząłem ją ruchać jakby jutra miało nie być. W całym pokoju było słychać już tylko jej jęki i klaskanie jej pośladków. Brałem ja ostro, nie przejmowałem się jej komfortem, bo wciąż miałem w głowie poprzednie tygodnie, kiedy Asia zamknęła mojego kutasa w pasie cnoty i sama oddawała się innym na moich oczach. Wtedy mi się to podobało, ale teraz miałem ochotę się jej odegrać. Jeżeli myślała, że tamci ostro ją ruchali, to teraz zobaczy. Co kilka pchnięć dawałem jej coraz to mocniejsze klapsy i jej tyłek po chwili był cały czerwony. Przypomniałem sobie, co powiedziała wcześniej i zacząłem napierać na jej odbyt kciukiem. Nie byłem delikatny a gdy tylko opór mięśni ustąpił wsadziłem palec do samego końca. Zakrzyczała bardzo głośno, gdy to zrobiłem, ale później dodała „o tak”, więc kontynuowałem. Gdy posuwanie jej cipki mi się znudziło to szybko wyciągnąłem z niej kutasa i przesunąłem go trochę wyżej. Asia znów złapała za pośladki i je rozszerzyła. Wszedłem powoli i nie jednym ruchem, bo nie chciałem zrobić jej krzywdy, ale gdy tylko penis był tak głęboko, że poczułem jak moje jądra dotknęły jej cipki, to wycofałem kutasa prawie do samego końca i pchnąłem dość intensywnie. Zajęczała jeszcze głośniej niż wcześniej, zaciskając palce na pośladkach. Zrobiłem tak jeszcze kilka razy i szybko poczułem, że jest gotowa na ostrą jazdę. Od razu stwierdziłem, że następnym razem muszę to nagrać, bo czułem się jak aktor porno na planie i byłem ciekaw czy tak samo wyglądam. Asia pojękiwała za każdym razem, gdy mój penis wchodził do końca a z jej dziurki niżej lał się wodospad. Jedną ręką masowała swoją łechtaczkę i po skurczach jej zwieraczy czułem, że zaraz dojdzie. Złapałem ją za włosy i pociągnąłem by wygięła się jeszcze bardziej i wzmocniłem tępo penetracji jej tyłka. Nie trwało to długo i Asia opadła na kanapę jakby straciła przytomność jednak krzycząc głośno. Jej mięśnie zaciskały się na moim kutasie, ale ja nie przestałem jej ruchać. Dzisiaj chodziło o mnie, a ja byłem może w połowie drogi do orgazmu. Wcisnąłem jej twarz w poduszki i ruchałem ją dalej. Asia leżała grzecznie i tylko pojękiwała. Po kilku chwilach złapało mnie zmęczenie. Wyciągnąłem z niej kutasa a ona szybko się odwróciła i jakby z automatu wzięła go do ust.

    -O tak poczuj smak swojej dupki. – gdy to mówiłem patrzyłem w jej płonące oczy. Wypolerowała mojego penisa na błysk i gdy wyciągnęła go z ust uśmiechnęła się do mnie jakbym jej powiedział komplement. W tym momencie nie mogłem się oprzeć, nachyliłem się do niej i pocałowałem ją namiętnie. Asia odwzajemniła pocałunek z równą pasją, ale po chwili uciekła z twarzą i powiedziała

    – żadnego całowania! Myślałam, że warunki były jasne! – chwile zachowaliśmy powagę, ale po niej oboje wybuchliśmy śmiechem.

    – jak dorzucę ci stówkę to się zamkniesz? – dodałem, po czym zaśmialiśmy się jeszcze bardziej.

    Wróciliśmy szybko do swoich ról, bo kazałem Asi dosiąść mojego kutasa i ujeżdżać go najlepiej jak potrafi. Wzięła sobie to polecenie do serca. Ustawiła się tyłem do mnie, lekko przykucnęła i nakierowała mojego kutasa na swój odbyt. Naparła całym ciałem i poczułem jak mój penis ją penetruje. Urządziła mi zawodowy pokaz twerkowania na penisie. Bujała tyłkiem na boki, raz w górę raz w dół, raz szybciej raz wolniej. Trzymałem ją za pośladki i dawałem klapsy, ale nie narzucałem jej ruchów, bo wszystko robiła w punkt. Gdy lekko się zmęczyła opadła plecami w moją stronę. Rozszerzyła nogi i oparła stopy o kanapę. Musiałem jej trochę pomóc wspierając ją dłońmi na tyłku. Skakała na moim kutasie klasycznej pozycji odwróconej kowbojki. Wykonywała długie ruchy tak bym penetrował jej tyłek cała długością penisa. Czułem jak soki wypływające z jej cipki nawilżają dodatkowo jej tyłek, co znacznie zwiększało doznania. Udało mi się jedną ręką sięgnąć jej łechtaczki, więc czym prędzej wziąłem się za jej masowanie. Trwało to może minutę i znów poczułem jak tyłek Asia się zaciska. Po kilku ruchach wygięła się w łuk i jęcząc opadła na mnie. Dałem jej chwilę by doszła do siebie, po czym skomentowałem.

    -No proszę ty już dwa orgazmy, a ja wciąż zero. Kto tu, kogo obsługuje? Chcesz zasłużyć na swoją zapłatę czy nie?

    – Przepraszam panie po prostu twój kutas jest dla mnie idealny. Już biorę się do roboty. Powiedziawszy to szybko się odwróciła i dosiadła mnie twarzą w twarz. Nakierowała kutasa na swój tyłek, ale jej przerwałem.

    – twoja dupcia jest już tak rozjechana, że wolę teraz druga dziurkę.

    -Tak panie, co tylko chcesz.

    Zaczęła mnie ujeżdżać bardzo intensywnie. Jej piersi podskakiwały przed moją twarzą, a pachnące włosy włosy zasłaniały mi widok na resztę pokoju. Jednak nie przeszkadzało mi to bo byłem w siódmym niebie. Asia naprawdę znała się na rzeczy, jeżeli chodzi o „bycie na górze”. Zmieniała tępo, i kąt, z jakim się poruszała, całowała mnie na zmianę to w usta to w uszy. Jęczała za każdym razem, gdy mój kutas wbijał się w nią głęboko. Jednak apogeum nadeszło, gdy spytała mnie łamiącym głosem „kto jest twoja najlepsza kurwą”. Gdy tylko odpowiedziałem, że ona to włączyła tryb turbo. Złapałem ją za biodra i zsynchronizowałem swoje ruchy z jej. Nie spodziewałem się, że tak szybko poczuję potężny orgazm i mojego kutasa pulsującego w jej cipce. Asia trochę zwolniła, ale nie przestała mnie ujeżdżać. Gdy poczuła, że już cała zawartość moich jąder znalazła się w jej pochwie grzecznie spytała.

    – mogę odebrać swoją nagrodę?

    – tak dobrze się spisałaś. – potwierdziłem

    Wysunęła z siebie mojego penisa, a ja od razu poczułem jak spora ilość spermy ścieka pierw na niego a później na całą okolicę.

    Asia uklęknęła przede mną i zaczęła wszystko wylizywać. Zaczęła od kutasa, na którym całe nasienie było wręcz spienione. Włożyła go całego do ust i ssąc wyczyściła dokładnie, po czym przełknęła. Później zabrała się za jajka. Wylizała je dokładnie tak bardzo, że zaczęły się błyszczeć. Następnie zebrała językiem wszystkie białe kropelki dookoła. Gdy skończyła uśmiechnęła się tylko i powiedziała „dziękuję”.

    Gdy kładłem się spać pomyślałem tylko, że wciąż nie mam dość i mam nadzieję, że Sylwia wymyśliła na jutro coś ekstra.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    John Longwood
  • Przygoda nauczyciela WF-u cz. 3

    Gdyby ktoś wszedł teraz do męskiej szatni, zobaczyłby mnie, czterdziestodwuletniego nauczyciela WF-u, klęczącego na podłodze z wywieszonym jęzorem, ociekającym jeszcze ciepłą spermą mojego ucznia. Hiszpan siedzi teraz na ławce, z czerwoną jak burak twarzą ukrytą w dłoniach i wciąż mokrym, ale oklapniętym fiutem zwisającym między udami. Chudy za to podchodzi do mnie powoli. Na jego twarzy pojawia się niepokojący lubieżny uśmieszek. Dwoma palcami unosi mój podbródek i patrzy mi prosto w oczy. Delikatnie, zupełnie nie w swoim stylu, zbiera pozostałe na mojej twarzy resztki spermy swojego kumpla i powoli wsuwa palce w moje usta. Oczywiście od razu zaczynam je ssać. Spijam wszystko dokładnie, a Chudy wpycha swoje palce coraz głębiej. Gdy w końcu wysuwa je z moich ust, są całe mokre i lepkie. Jego dłoń ląduje na tyle mojej głowy i zdecydowanym ruchem przyciąga mnie wprost do krocza Chudego. Czuję na twarzy ciepło bijące z jego ukrytego za bokserkami fiuta. Czuję jak pulsuje. Jak napina się z każdą sekundą. Zaciągam się jego zapachem. Tak kurewsko zmysłowym i męskim. Wyciągam język i liżę gacie chłopaka, tak intensywnie, że już po chwili są całe mokre. I to bynajmniej nie tylko od mojej śliny. Spod włókien czarnego materiału wypływają kolejne fale precumu, które spijam co do kropelki. Gdy moje ręce lądują na twardym i ciepłym podbrzuszu mojego ucznia, całym moim ciałem wstrząsa dreszcz. — Poczekaj — mówi cicho Chudy. Lekko zawiedziony unoszę spojrzenie. — Chodź. Nie wstając z kolan, żałośnie dreptam za chłopakiem w stronę siedzącego na ławce Hiszpana. Chłopak podnosi głowę a w jego oczach pojawia się strach. — Pocałuj go — rzuca w moją stronę Chudy. — Chudy, kurwa, pojebało cię? — Broni się Hiszpan. — Zamknij pizdę! Masz się przelizać z tym pedałem albo będziesz skończony! Twarz Hiszpana purpurowieje, a ja zbliżam się do niego powoli. Chłopak jeszcze przez chwilę próbuje się odsunąć, ale Chudy najwyraźniej ma na niego zbyt wielki wpływ, bo w końcu ustępuje. Nasze usta się stykają. Najpierw nasze wargi łączą się w ten niezręczny sposób, ale szybko wpycham język do ust Hiszpana. A on to odwzajemnia. Kątem oka widzę Chudego, który stoi kilka kroków od nas. Widzę jak lewą ręką pieści swojego nabrzmiałego, bordowego suta, a prawą zaciska na najpiękniejszym fiucie, jakiego widziałem. Serio, kutas Chudego wygląda jak sprzęt topowych gwiazd porno. Długi, odpowiednio gruby z piękną różową żołędzią i wielkimi, zwisającymi nisko jajami. Ten widok absorbuje mnie tak bardzo, że nawet nie dostrzegam, że chłopak jest już za mną i jednym szybkim ruchem zdejmuje ze mnie spodnie razem z boksami. Doskonale wiem, co w takiej sytuacji zrobić. Wypinam dupę i rozluźniam mięśnie, jednocześnie wciąż liżąc się z Hiszpanem. Kumplowi Chudego najwyraźniej zaczęła podobać się ta zabawa, bo jego pocałunki są coraz głębsze i namiętne. Odrywam usta i schodzę niżej. Robię mu malinkę na szyi, zostawiam mokre ślady na jego jabłku Adama i mostku, aż w końcu przyssywam się do jego sutka. Hiszpan wzdycha i odchyla głowę. Chudy tymczasem wpycha język w mój rów. Czuję jego mokre pocałunki, a po szatni niesie się głośne mlaskanie, gdy pieści moją dziurę. Dziurę, która wyraźnie pulsuje, głodna kutasa. Kiedy moje usta docierają do podbrzusza Hiszpana, Chudy wtyka palce w moją pizdę. Gmera nimi wewnątrz mnie, uciskając tak, że z mojego fiuta tryska fontanna żelu. Wypinam się i wyginam jak kot w rui. Ale bynajmniej nie zapominam o moim drugim uczniu, którego ponownie napęczniały fiut znów ląduje w mojej mordzie. Po kilku chwilach zaciskam mocno usta na główce Hiszpana, a z kącików oczu wypływają mi łzy, bo Chudy wjeżdża we mnie z impetem. Mimo mojej ogromnej chcicy, przyjęcie tak dużego fiuta jest bolesne. Rozpycha się w moim dupsku, wjeżdżając głęboko, aż jego jajca obijają się o moje pośladki. Potem wysuwa się i znów wjeżdża. A potem jego ręce lądują na moich barkach i zaczyna się prawdziwa zabawa. Chudy rżnie dokładnie tak, jak mógłbym to sobie wyobrazić. Szybko i ostro. Przez cały ten impet, ssanie fiuta Hiszpana nie jest wcale takie łatwe. Po szatni niosą się mokre dźwięki uderzeń naszych ciał i głośne westchnienia, moje i Hiszpana. Bo Chudy jebie w ciszy, jedynie lekko posapując. I tak to wygląda. Usta i pizdę mam zatkane przez dwie cudowne pały. Jestem rżnięty przez swojego ucznia, a drugi właśnie po raz drugi zalewa moje gardło nasieniem. Sam do końca nie mogę w to uwierzyć. To przecież brzmi jak chory sen napalonego pedała albo scena z jakiegoś pornola. Ale to się dzieje. Oba kutasy czuję w sobie wyraźnie. Oba penetrują moje otwory. Oba je zalewają. Wystrzały Chudego są tak samo intensywne jak wszystko inne, co z nim związane. Oczywiście chłopak nie wyjmuje ze mnie chuja. Strzela we mnie. Raz, drugi i trzeci, a każda kolejna salwa jest tak samo obfita. Cóż, myślę sobie, może założenie dziś szarych dresów jednak nie było takim złym pomysłem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Taki Kolo