Mija kilka dni… Praca- dom, stały schemat. Wieczorem siedzę, nudzę się, wchodzę na stronę z pornosami, kutas w rękę i standardowa zabawa na ręcznym… Nagle olśnienie: jeśli ona tak po prostu mi wysyła pytanie o ruchanie i traktuje mnie jak dziwkę na telefon to też sobie zaraz troszeczkę użyję i chyba czas ją też wyruchać. Biorę za telefon robię fotkę sterczące go kutasa i wysyłam do ex z wiadomością: “ten kutas potrzebuje cipy, którą może przeruchać”. Po chwili dostaję odpowiedź: “cipa okresowo nieczynna”. Odpowiadam “więc korek w cipę, smaruj dupę i ją wypnij, a ja zaraz przyjdę i rozjadę ci rowa”. Odpowiedz po chwili: “za 15 minut możesz zacząć ruchać”.
Ubieram spodnie, buty i t shirta. Wychodzę i idę do jej mieszkania. Łącznie zeszło prawie15 minut.
Wchodzę do mieszkania, zamykam drzwi za sobą, widzę jak Monika na podłodze na czworakach, jej gola dupa wypięta w moja stronę, czarny prostokąt zasłania dziurkę, wiec włożyła korek analny. Z cipki zwisa sznureczek, czyli tampon włożony, standardowo cipa i dupa wygolone na gładko. Podchodzę do niej od przodu, ona zadziera głowę, wiec już wie, że będzie miała kutasa w ustach. Zdejmuję buty, ściągam spodnie, kutas już jest półtwardy. Klękam przed nią, wkładam główkę kutasa w jej usta i zaczynam wpychać powoli głębiej, a po chwili wyjmuje. W tym samym czasie sięgam ręką do jej dupy i wyjmuje pluga z dupy. Wyskakuje z oporem, wiec kilka razy wpycham i wyjmuję, a gdy zwieracz już jest rozluźniony, jestem tez gotowy, dlatego wstaje, ośliniony kutas wysuwa się z jej ust, podchodzę do jej wypiętej dupy, opieram obie dłonie na pośladkach, rozchylam i wkładam kutasa jednym zdecydowanym ruchem do samego końca, a od przodu dobiega mnie ciche jęknięcie zmieszane ze zduszonym krzykiem. Chyba nie spodziewała się, że będzie miała od razu frontalny wjazd w dupę na całą głębokość. Nie marnując czasu od razu zaczynam jechać pełnymi, długimi i głębokimi wsadami na niemalże pełnej prędkości. Słyszę jak moja była coraz bardziej jęczy i odnoszę wrażenie, że chyba zaraz dojdzie, choć orgazmy analne u niej były w sumie rzadkością. Gdy jestem już bardzo blisko zaczynam ubijać coraz głębiej coraz mocniej, aż jajami uderzam o jej zatkaną tamponem cipę. Na ostatnie sekundy przed wytryskiem wyjmuje kutasa z jej rozjechanej i mocno zaczerwienionej dupy i dokańczam ręcznie. Z perwersyjną przyjemnością patrzę jak w jej rozepchaną, otwartą dupę wlewa się gęsty ładunek spermy pierwsze dwa strzały staram się idealnie do środka, a resztę już trzepie jakkolwiek, przez co kolejne coraz mniejsze strugi spermy ściekają na jej pośladki i lekko opuchniętą z podniecenia cipkę. Podchodzę do niej od przodu i resztki spermy, które standardowo zostają jeszcze w kutasie, staram się wytłoczyć na policzki mojej byłej laski, która stoi nadal na czworakach. Chwytam jej głowę lewą ręką za włosy i unoszę trochę w górę, a prawą ręką, cały czas miętosząc kutasa, rozprowadzam resztki spermy po jej twarzy. Kiedy już nie ma czego rozprowadzić, a kutas staje się miękki, idę do miejsca w pokoju, gdzie zostawiłem swoje ubranie. Zakładając spodnie patrzę na nadal wypiętą, ale już trochę mniej rozruchaną dupę:
-Jak rasowa kurewka wyruchana i zalana, takie akcje to mi się podobają coraz bardziej.
-Nie ciesz się za bardzo, bo ja ciebie też niedługo skurwię i to tak, że będziesz się bał mi spojrzeć w oczy- odpowiedziała moja była patrząc na mnie za swojego ramienia dalej stojąc na czworakach- Żebyś chociaż spermę po sobie posprzątał, to by było dobrze
Odwróciłem się do niej, gdy byłem przy drzwiach:
-Następnym razem załaduje ci całość w środek, to będzie czysto hehe
-I tak musi wypłynąć…
Category: Uncategorized
-
Coraz dziksza ex cz 3
Max79 -
Wylewanie spermy cz. 4 Patrycja
Krótko po tym niby związku trafiłem na Pati, o której już tu pisałem. Byłem z nią około roku, ale był to bardzo intensywny rok i wspomnienia w sumie pozostały całkiem dobre, więc warto było spisać coś więcej z ekscesów z nią…
Mieszkaliśmy od siebie daleko, więc niemalże normalnym było, że jak nie byliśmy koło siebie ale każdy w swoim mieście, to niejednokrotnie wyciągałem kutasa ze spodni i trzeba było sobie samemu ulżyć. Oczywiście Pati wiedziała o tym, bo sam jej zresztą powiedziałem, że jak jesteśmy od siebie daleko to jakoś trzeba sobie ulżyć i z jaj trochę zrzucić balastu.
Jednak było trochę krępujące, gdy zapomniałem że miała klucz do mieszkania, w którym mieszkałem, chciała mi zrobić niespodziankę i zrobiła. A ja przy okazji jej też zafundowałem nieświadomie niespodziankę. Weszła akurat gdy leżałem całkiem nagi na łóżku, nogi szeroko rozchylone, na laptopie leciał pornos, a ja trzepałem twardego kutasa. Gdy Pati weszła, byłem dość blisko do wytrysku, ale mnie rozproszyła. Sytuacja była trochę niezręczna dla mnie, choć wiedziałem, że ona jest świadoma, ale nie spodziewałem się, że mogłaby mnie zobaczyć w takiej pozie. Ale ona zareagowała całkiem… nieprzyzwoicie naturalnie. Popatrzyła na ekran, na którym przewijały się kolejne scenki kobiet klęczących przed facetami, a na ich twarzach i cyckach lądowały wytryski spermy z twardych kutasów. Pati po prostu ściągnęła bluzkę, usiadła wygodnie w fotelu i powiedziała: dokończ sobie, chcę to zobaczyć, jak sobie mój facet dogadza.
-Trochę mi głupio
-Zupełnie niepotrzebnie- odpowiedziała szybko- jak kończysz na zewnątrz to musisz sobie trochę potrzepać, więc teraz masz to samo, tylko bez cipki. Jedyne co jak już dojdziesz to…- zawahała się- Jak się spuszczasz to gdzie kończysz?
-Najczęściej na rękę i idę do łazienki wymyć- odpowiedziałem speszony
-To dzisiaj sobie podejdziesz tu do mnie, do fotela, bo chcę byś skończył jak na filmiku.
I w ten sposób całkowicie „na legalu” zwaliłem sobie konia w obecności dziewczyny, a gdy dochodziłem, to stanąłem przed nią w rozkroku i zafundowałem jej wytrysk na jej kształtne cycki. Nie chciała na twarz, ale niestety pierwszej fali za bardzo nie idzie kontrolować i dostała strugę w okolicy nosa przez wargi aż do podbródka. Reszta spermy poszła już na cycki.
Patrycja jest dużo bardziej kreatywna, nie mam co ukrywać. Obciąga, lubi brać kutasa do gęby. Niekoniecznie w gardło, bo się krztusi, ale nie przeszkadza gdy sperma ląduje w ustach. W zasadzie to chyba nawet bardzo to lubi. Nogi na pagony i wjazd w cipę, ale na koniec sama mówi by wyjąć z niej i kończyć na zewnątrz. Nie ma problemu ani ona, ani ja, bym na kolanach w rozkroku nad nią szybko walił i spuszczał się czy to na jej lekko podrasowane cycki. Nawet jak wylatuje za granicę, to jedziemy w boczna uliczkę, ona pochyla się nad rozporkiem i obciąga, a jak jestem twardy jak drewno, to ona po prostu wstaje i przechodzi na tyle siedzenie. Ja podchodzę i wbijam się w jej cieknącą śluzem cipę, rucham szybko jak królik, bo w końcu chciała szybko, zlewam się w parę minut, a ona, po wyjęciu fiuta z dziury, wystawia się poza krawędź auta, wypycha z cipy ciągnącego się gluta spermy i jest gotowa na wylot.
W sumie to zaproponowałem jej, że zamiast tak robić, to przecież mogła zrobić lodzika z połykiem. Choć widok był perwersyjnie podniecający, a przejeżdżające ulicą auta trąbiły niemiłosiernie, to jednak na krótko przed wylotem lepiej by nie było mieć spotkania z policją za nieobyczajne zachowanie. Ona się mocno zdziwiła prawie wykrzykując „Mam to pić?!” Krótko potem nauczyła się i połykania…
Na tyle jej się to spodobało że lubiła tak po prostu wyjąć mój sprzęt z rozporka i obciągać aż się po prostu spuściłem, a czasami w trakcie normalnego seksu wolała, żebym zwalił na jej cycki, czy też nachylił się i zlewał na jej wysunięty z ust języczek, którym dodatkowo lubiła trochę pobrandzlować spód kutasa, przez co sperma oblewała język i z góry i od dołu…
Jednego dnia, gdy przyjeżdżam do niej, słyszę nagle pytanie, czy mam doświadczenia z analem, bo ma okres a bardzo chce jednak kutasa. No cóż, mówię, że mam, choć tak naprawdę to wtedy był to pierwszy raz. W domu poszła do łazienki, wróciła po kilkunastu minutach i zaczyna bez żadnego zahamowania obciągać kutasa. Włazi na mnie na 69, z jej cipy zwisa sznureczek, więc wiem, że ta dziura dzisiaj nieczynna. Trochę z zewnątrz polizałem, ale i tak koncentruję się na jej anusie. Ciężko się liże będąc pod laską, więc zamieniam się z nią miejscami. Ona nadal na czworakach wypięta, ale ja na niej od góry, fiut zwisa koło jej szyi, a ja wylizuję jej kakaową dziurę, masuję palcem, co jakiś czas wsuwam, aż finalnie po zmianie przechodzę ze wskazującego na kciuk, potem zaczynam lizać i rozciągać jej dupę, ale zaczynam wsuwać dwa palce wskazujące i lekko rozciągać zwieracz. Dużo śliny wypuszczam, niech dziura będzie mokra, a Patrycja mówi, że już chce, bo się doczekać nie może, ale żeby było ostrożnie.
Klękam za nią, ona rękoma rozwiera poślady, a ja napieram powoli na odbyt.
-Tylko ostrożnie i powoli- słyszę, co niby nie dziwi, bo wiadomo, że trzeba powoli, by się analna dziewica nie wystraszyła. Po chwili dodaje- OK, wejdź głębiej.
A ja już niemalże jajami dotykam jej zatkanej tamponem cipy…
Zaczynam się ślizgać w jej dupie, wsuwam i wysuwam kutasa, przypadkowo parę razy tak wysunąłem, że aż łeb wyskoczył, a przy wsuwaniu na nowo w dupę laska mruczy, czy z zadowolenia? Nie wiem…
Sama zaczyna trochę wierzgać, przez co zaczynamy szybsze rżnięcie, na ścianie wisi zegar i widzę, że jadę ją w dupsko przewie 15 minut, a ona coraz głośniejsza. W końcu zaczynam gwałtowne wdechy i stękać, co ona dobrze zna i wie, że za chwilę się spuszczę. Wtedy ona się jakby wyrywa, kutas wyskakuje z dupy, ona się momentalnie odwraca i ładuje sobie kutasa w usta, zaczyna ssać jak szalona a ja się spuszczam wg zasady „z dupy do ust”…
Po latach się czasami zastanawiam czy ona naprawdę w tym momencie była analną dziewicą…
Od tego momentu ruchanie zaczyna się niemalże zawsze na trzy dziury: dobre ssanie fiuta, a umie bez zębów obciągać i za to się chwali; niemalże wiecznie mokra od śluzu cipka na nasmarowanie, w tym czasie, gdy rucham ja na pieska, to kciukiem przygotowuje dupę i w krótkim czasie sama się prosi by wsuwać jej pale w odbyt. Najczęściej zalewam dupę. Przez to ze nie umiem skończyć w 3 minuty, ma dupsko zawsze mocno zaczerwienione od intensywnego szlifowania. Choć lubi jak jej zaraz się wszystko wylewa z dupy i woli, tak samo jak ja, żebym się spuszczał na płytkim wsadzie, to przez to ze nie umie zacisnąć zwieracza swojej już rozjechanej ostro dupki po ruchaniu, bezpieczniej jak wjeżdżam po same jaja i zlewam się głęboko. Próbowaliśmy parę raz pójść do łazienki po wytrysku z chujem w dupie, ale mało komfortowe takie przechodzenie. Dlatego lepiej jak wjeżdżam do końca długości kutasa, spuszczam się głęboko i wychodzę. Ona sama wsadza coś w odbyt i tak “zakorkowana” idzie się w łazience ogarnąć.
Czasami nadal lubi jak wyciągam drągala i zalewam jej cycki. I nadal jakoś nie brzydzi się brać kutasa w usta i ssać po tym, jak chwile wcześniej była ostro bolcowana w dupę… Naprawdę dziewica…
Cala spawa rozwala sie, jak jednego dnia podczas zabaw dołączam dildo, które kupiłem na inne zabawy. Dildo w cipie, a ja dalej rozjeżdżam jej dupsko. Na koniec spust, ale tym razem nie na głębokości, wyjmuje kutasa z dupy, dildo z cipki przekładam w odbyt, by była zakorkowana i może się iść spokojnie ogarnąć. Tydzień później zrywa, bo zna te zabawkę. Podpucha na fikcyjnym koncie mailowym robi swoje. Oddala dildo i powiedziała, ze mogę sobie to sam w dupę wsadzać. Cóż, gdyby była doświadczona, to by wiedziała, że prostatę trzeba czasami pobudzić, bo nie tylko kobiety odczuwają przyjemność z zabaw analnych. A to jak mnie podeszła przez moją własną głupotę… sami sobie poszukajcie w poprzednich opisach…
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Max79 -
Dziewczyny Erica 9 – Podroz
#Futro #Fetysz
Nastał czas wyjazdu po nowe dziewczyny. Wszystko było zapięte na ostatni guzik. Przygotowali przekonywującą historię o adopcji Laureen i o zarazie w okolicy, która ich zbliżyła do siebie. Teraz chcieli pomóc innym sierotom. Oczywiście ani słowem nie mieli wspomnieć o ich prawdziwej przyszłości czyli o dodaniu do futrzanego haremu Erica. Najważniejsze było przekonanie nowego zarządcy sierocińca, nikt nie martwił się o zdanie dziewczyn. Przecież wystarczy odrobina miłości oraz ciężkie, puszyste futro i zgodzą się na wszystko. Szczególnie w sypialni.
Na wszelki wypadek, by uniknąć kłopotliwych pytań, postanowili nie wspominać o Angeli i Melody. Liczyli że nikt już o nich nie pamięta. Może poza byłymi koleżankami, ale to akurat było mało ważne.
Eric tym razem występował jako bogaty traper i właściciel ziemski, toteż ubrał skórzaną kurtkę z frędzlami i spodnie z łosia. Do tego doszły porządne, twarde buty z cholewami. Jednak to rysie na Laureen stanowiły magnes, to właśnie one miały przekonywać wszystkich o gigantycznym wprost majątku mężczyzny. A przy okazji umilić dni wyprawy, od momentu spełnienia futrzanych marzeń, myśliwy nie wyobrażał sobie choć dnia bez seksu z kochanką otuloną w miękkie lisy, wilki, szopy, wiewiórki czy norki. Teraz będzie miał do dyspozycji jedynie rysie oraz usta, piersi i pupę tylko jednej dziewczyny, ale sądził że w trochę ponad tydzień nie znudzi mu się ta para.
Widział łzy w oczach Melody, gdy wsiadał do wozu, a Laureen długo i namiętnie całowała się z Angelą na pożegnanie. Rudowłosa ubrała dla niego srebrne lisy, jedyne futro jakie jej zostało. Na głowę założyła też lisi roczek, więc prawie całą otulona była puszystością. Zadrżał już na sam ten widok.
– Wytrzymasz te kilka dni. – pocieszył ją. – Będzie z tobą Angela, a ja, jak wrócę, to od razu ruszę z szyciem nowych futer. I wiesz co? Nim zrobię je dla nowych, to przyszykuję coś specjalnie dla ciebie. Co powiesz na kryształowe lisy? Będą tak samo duże jak te na tobie. I zrobię też toczek…
– Czy mogę cię possać? – zapytała nagle. – Tak jak za pierwszym razem, tylko teraz będę w twoim ulubionym futerku. Będziesz mógł je dotykać, gdy będę klęczeć u twoich stóp. Będę ci ssać i głaskać lisami woreczek. Nie wyjmę z ust ani na chwilę. Tryśniesz mi do buzi, połknę wszystko, tak dawno nie smakowałam twojej śmietanki…
– Dobrze, ale tylko jeden wystrzał. – zgodził się chętnie, bo po takim opisie poczuł ogromne podniecenie.
Nie wytrzymał i pogłaskał srebrne futro. Ale dziewczyna schwyciła go za ręce i prawie siłą wepchnęła do domu. Wystarczyło, że przekroczyli próg, a natychmiast uklękła i rozpięła mu spodnie. Wyjęła ze środka penisa, który dopiero się usztywniał, ale i tak od razu wsunęła go między wargi.
– Prawie zapomniałam jak smakuje. – rzekła niewyraźnie i ruszyła.
Eric od razu położył ręce na okryte puszystymi lisami ramiona kochanki. Uwielbiał tą pozycję, choć ostatnio, mając do dyspozycji trzy kochanki i ich wszystkie otworki, prawie o niej zapomniał. Teraz delektował się sytuacją, głaszcząc futro oraz miedziane włosy dziewczyny.
Spojrzał w bok. Laureen wykorzystała opóźnienie i właśnie teraz wypinała się mocno, a Angela lizała jej węższe wejście. I właśnie w tym momencie pośliniła palec i wsunęła go głęboko w pupę brunetki. Ta zareagowała natychmiastowym orgazmem.
Eric wcale nie był w tyle. Jego finał zbliżał się wielkimi krokami, tym bardziej że zrozumiał, że brunetka ma pod rysiami swój biały komplet bielizny. I nic więcej. A dodatkowo Melody nie tylko go ssała, ale jak obiecała, bawiła się jego woreczkiem i jądrami. A lisami głaskała wszędzie, gdzie tylko mogła. Poczuł jak mu się usztywniania, więc zacisnął palce na puszystym futrze toczka.
Zwolniła, przedłużając zbliżenie o kilka chwil. Ale wiedziała, że było już za późno. Ostatnie ruchy wykonała tak wolno, że prawie nie ruszała głową. Palcami wyczuła skurcz jąder…
Jęknął przeciągle, gdy już nie mógł dłużej powstrzymać wytrysku. Zadrżał, gdy potężna fala orgazmu przetoczyła się po jego ciele. Kolejne skurcze wyrzucały nowe porcje nasienia, które trafiały do zachłannych ust Melody.
Ta mruczała, czując na języku spermę swojego opiekuna. Jak wiele ją nauczył w ciągu tego roku. Przyjemność z masturbacji, jak można sprawiać rozkosz prawie każdą częścią ciała, wreszcie uczynił ją prawdziwą kobietą, piękną i pożądaną. Ale przede wszystkim podarował jej to futro, cudowne srebrne lisy. Jak mogła żyć wcześniej bez nich? Kochała je i kochała jego.
Największym problemem było jednak to, że musiała się nim dzielić z innymi. Na razie tylko z dwiema, ale teraz przybędą nowe. Na pewno Deanne, Eric wspominał też o astmatyczce Sally. I dwie inne. Każda miała dostać futro i dołączyć do zabaw w łóżku. Będzie trochę tłoczno, ale ona już się postara, by to właśnie ją wybierał jak najczęściej.
Teraz tryskał w jej ustach i z całych sił zaciskał palce na toczku na jej głowie, nie pozwalając by wyjęła jego małego na zewnątrz. Jak gdyby chciała to zrobić! Przecież zawsze z radością smakowała jego śmietankę i połykała jak najdroższy nektar. Bo to był najprawdziwszy nektar, znak tego, że miłość jej życia kocha ją i pożąda.
Ostatni raz poczuła krople nasienia na języku. Niestety to był już koniec. Dokładnie oblizała mu główkę i schowała penisa w spodniach. On miał swój orgazm, a ona czuła się jeszcze bardziej podniecona.
– Jedź już. – rzekła ze smutkiem. – Bo nie wytrzymam i zaraz cię ujadę.
To było całkiem prawdopodobne, więc czym prędzej pocałował obie piersi, które dla niego obnażyła Angela i wsiadł do wozu. Nie oglądał się za siebie, bał się, że zawróci i wciągnie całą trójkę do łóżka.
Wystarczyło, że wjechali do pierwszego lasu, a Laureen zaczęła się kręcić.
– Nie wystarczył ci palec Angeli? – zapytał, wiedząc co się święci.
– Wiesz, że Angela jest cudowna, ale nic nie zastąpi twojego peniska w mojej pupie. – położyła mu rękę na spodniach i pomacała. – Ciebie też nie zaspokoiła Melody. Może sprawimy sobie trochę przyjemności?
– Tak szybko? Może pojedźmy choć kawałek…
– A wytrzymasz? – rozpięła rysie, pokazując biały gorset, mocno wypełniony przez piękne piersi.
– Może jednak czas na przerwę. Zaraz gdzieś się zatrzymamy…
– Po co? Możemy zrobić to na wozie. Nie stracimy czasu, a ty przecież chcesz jak najszybciej poznać Deanne czy Sally…
– Na wozie? – zdziwił się. – Seks na stojąco tutaj może być trochę niebezpieczny…
– Ale głupiutki jesteś. – uśmiechnęła się, rozpinając mu spodnie. – Nikt tu nie mówi o staniu. Choć tobie stoi i to bardzo ładnie.
Przez chwilę pobawiła się sztywnym członkiem. Z chęcią by go possała, ale już dzisiaj miał przyjemność doświadczyć takiej pozycji. A ona czuła wewnętrzny żar, który ugasić może tylko coś twardego głęboko w jej pupie. Ale wszystko po kolei, najpierw odpowiednie przygotowania.
Z torby podróżnej wyjęła małą buteleczkę. Miała w niej specjalną miksturę. Zaledwie kilka dni po tym jak w jej urodziny Eric pierwszy raz wytrysnął w jej tyłeczku, postanowiła stworzyć nawilżacz. Podstawą w nim był zwyczajny olej, ale przez całe wakacje zbierała kwiaty, głównie płatki róż. Wysuszyła je i połączyła składniki, tworząc śliski, mocno pachnący specyfik.
Miała już go gotowy, gdy Melody i Angela traciły analne dziewictwo, ale nic im o tym nie mówiła. Chciała wypróbować go na wyjeździe, gdy tylko ona sama będzie miała do dyspozycji ukochanego mężczyznę. Bo przez najbliższe kilka dni będzie jej i tylko jej.
Najpierw zanurzyła palec w olejku i nawilżyła węższe wejście. Myśliwy bez słowa patrzył na ten zabieg, a jego penis jeszcze bardziej stwardniał. Już za chwilę będzie w kakaowym oczku Laureen! Mimo że dwie pozostałe dziewczyny też potrafiły go ugościć w swoich pupach, to ta należąca do niej przyciągała go jak magnes.
Dlatego aż jęknął, gdy brunetka zajęła się jego małym. Po chwili ptaszek aż lśnił od olejku. Poczuł też silny zapach kwiatów.
– Przyjemnie pachnie. – stwierdził.
– Podoba ci się? – uśmiechnęła się, siadając mu na udach. – Zrobiłam go specjalnie na wyjazd. – delikatnie skłamała.
– Od teraz róże będą mi się kojarzyć tylko z twoją pupą. – zaśmiał się.
Nie mógł się doczekać tego co wymyśliła. Kiedyś był pewny, że to on będzie po kolei uczył ich nowych rzeczy, jednak okazało się, że sam o wiele częściej był uczniem niż nauczycielem. Tak samo teraz, Laureen siedziała na nim jak przy pozycji na jeźdźca. Ale przecież nie mogła nabić się na niego i ujechać. I nagle zrozumiał. Nie mogła zrobić tego swoją norką. Ale mogła…
I w tym samym momencie kochanka przysunęła sobie nawilżonego członka wprost do węższego wejścia i powoli wsunęła w siebie. Poczuła jak wślizguje się w jej anus, głęboko, bardzo głęboko, głębiej niż kiedykolwiek. Wystarczył tylko jeden ruch i cały był w niej.
Gwałtownie wyprężyła się, czując jak natychmiast dochodzi. Złapała Erica za głowę i przytuliła do piersi. Otoczyła ją puszystym kołnierzem i rękawami rysi. Wiedziała że uwielbia dotyk futra i chciała by mu było tak samo przyjemnie jak jej.
Wstrząsy pierwszego orgazmu minęły i powoli zaczęła go ujeżdżać. Jeszcze nigdy nie kochali się w takiej pozycji, a musiała być dla niego cudowna, bo mocno objął ją ramionami jeszcze mocniej wtulając się w rysie.
Lekko przyspieszyła i to był jej błąd. Krzyknęła, czując drugi orgazm, przetaczający się po jej ciele. Ale nie przerwała jazdy, jemu też musi być dobrze!
I po chwili znów drgała z rozkoszy. Trzeci, czwarty, piąty… Potężne fale przyjemności zalewały ją raz za razem, coraz bardziej odbierając siły.
Coraz trudniej było jej poruszać się, sięgający w niej głęboko penis musiał drażnić jakieś wrażliwe miejsce, bo wystarczyło kilka ruchów i znów dochodziła.
Zaczęła mieć coraz większe problemy z zachowaniem przytomności, nie wiedziała ile już razy była w niebie. I dopiero wtedy zlitował się nad nią los, poczuła jak ptaszek rytmicznie kurczy się i wyrzuca z siebie potok spermy. I to spowodowało kolejny orgazm, tak silny, że straciła równowagę. Jej świadomość eksplodowała, tonąc w nirwanie. Nie wiedziała co było dalej, po prostu zemdlała.
– To było… cudowne. – wyszeptała, gdy wróciła do siebie, leżąc na tyle wozu, wciąż w swoich rysiach. – Jakie cudowne…
– Wybacz, że tak szybko doszedłem. – rzekł ze skruchą.
– Szybko? – zdziwiła się. – Byłeś we mnie z pół godziny!
– Jakie pół godziny? To nie trwało nawet minuty… Jak mnie przyciągnęłaś do siebie, to od razu wiedziałem, że to nie potrwa za długo…
– Tylko minuta? – uśmiechnęła się, przez minutę miała tyle orgazmów? – To była najcudowniejsza minuta w życiu…
Odpoczęła trochę i ujechała go pupą drugi raz. Znowu przeżyła wiele orgazmów, choć tym razem jazda trwała trochę dłużej. Ale i tak stosunek trwający kilka minut wydał się jej wiecznością. By przeżyć ją po raz kolejny dosiadła go jeszcze raz. I nic się nie zmieniło.
Miała ochotę zrobić to po raz czwarty, ale dojechali do miasteczka, gdzie czekał ich pierwszy nocleg. Gdy sprowadzał dziewczyny z sierocińca, to tutaj wysiadali z dyliżansu. Teraz postanowili jechać wozem dalej, bo okolica jeszcze była dość odludna i mogli sobie pozwolić na seks w trakcie jazdy jeszcze przez minimum dwa dni.
W trakcie jazdy przez miasteczko i przy meldowaniu się w głośnym saloonie Laureen nie mogła nosić swoich rysi. Zbytnio rzucałaby się w oczy, a i tak jej uroda przyciągała męskie spojrzenia. Ale w pokoju natychmiast zrzuciła skromną suknię i wełniany płaszcz, zamieniając to na puszyste futro. Tym razem nosiła je na nagie ciało. Dla jego przyjemności było rozpięte, by mógł oglądać jej piersi, wciąż mniejszych niż skarby Angeli, ale wystarczająco duże by mógł wsunąć się między nie, a ona by go masowała tak długo, aż nie chluśnie nasieniem na jej dekolt i szyję.
Ale on nie miał sił na kolejne zbliżenie, choć z przyjemnością patrzył na jej biust. Po kolacji położyli się w łóżku, tuląc się do siebie. Eric possał trochę naprężone sutki kochanki, lecz szybko zasnął. Brunetka głaskała go po głowie, aż nie jego oddech nie wskazał, że głęboko śpi.
– Jesteś najcudowniejszym mężczyzną na świecie. – szepnęła i pocałowała go w czoło. – A jutro znów cię ujadę pupą…
Obudził się w nocy. Wciąż był przytulony do Laureen, choć przez sen obróciła się na drugi bok. Nakryta była tylko swoimi rysiami, były cieplejsze niż zwyczajna kołdra. Jednak futro trochę się z niej zsunęło i poczuł, że między jej pupą, a jego ptaszkiem nic nie ma.
Wrócił myślami do seksu na wozie. Nigdy czegoś takiego nie widział, brunetka, mając go głęboko w tyłeczku dochodziła raz za razem. Przecież tyle razy wcześniej kochali się w taki sposób, ale jej reakcje nie były gwałtowne. Tak samo gdy Angela się nią zajmowała. Co się zmieniło? I znalazł odpowiedź, głębokość stymulacji.
Gdy brał ją od tyłu na stojąco, mimo że była wypięta, to nie był tak głęboko jak przy jeźdźcu. A na wozie czuł, że głębiej już nie może wejść. I to właśnie musiało działać na dziewczynę, tak silnie, że orgazm następował od razu po poprzednim. I jakie były mocne, gdyby sam nie dochodził szybko, to mógłby obawiać się o jej stan zdrowia po kilkuminutowym stosunku.
Postanowił, że jak już wrócą do domu, to wprowadzi analnego jeźdźca do każdej z wspólnych orgii. Laureen będzie go ujeżdżać aż do nieprzytomności, obowiązkowo w rysiach, a pozostałe będą ją podtrzymywać po bokach, by stosunek trwał dłużej. Ciekawe czy któraś z nowych podopiecznych też będzie miała wrażliwą pupę? Na przykład Sally. Wyobraził ją sobie w polarnych lisach, okrywających jej drobne ciało i w bialutkim, lisim toczku, który tak kontrastował z ciemnym kolorem jej oczu i włosów…
Rozmyślając poczuł, że się podnieca. Pośladki kochanki były ciepłe, a futro na wyciągnięcie ręki. Chyba nie obrazi się, jak skorzysta z jej wdzięków tu i teraz?
Przysunął się i zaczął głaskać puszyste rysie. Były niesamowicie miękkie w dotyku i bardziej mu się podobały niż lisy. Wiedział, że będzie musiał uszyć takie Melody, z kapturem i wielkimi mankietami. I toczek z ogromnym rondem. Dla Melody wszystko musiało być większe. Była bardzo dominująca i wciąż porównywała się z pozostałymi. Wciąż uważała się za brzydką i za wszelką cenę chciała udowodnić, że jest najlepsza w łóżku. A jak przybędą nowe podopieczne, to rywalizacja jeszcze wzrośnie.
Czuł, że mu maksymalnie stoi, jak gdyby miał całodniowy post. Dodatkowo wyobraził sobie, że obok ma śpiącą, niewinną Sally. Nie mogła nosić swoich białych lisów, więc pożyczyła rysie. I właśnie pod nimi spała, nieświadomie kusząc pupą. A on był tuż obok. Już nic nie może go powstrzymać przed wtargnięciem do ciepłej jaskinki ślicznej, małej Sally…
Delikatnie zaczął przesuwać twardym penisem po rowku między pośladkami. Czekał tylko na okazję by je rozchylić i wślizgnąć się do wąskiego otworka. Nie był nawilżony różanym olejkiem, ale przez rozmyślania tak się podniecił, że jego śluzu było w sam raz do płytkiego wejścia.
Jego działania wcale nie zbudziły Laureen, choć ta zaczęła cicho wzdychać i lekko się wypięła. To go ośmieliło i zaczął wykonywać mocniejsze ruchy. I dłuższe. Nagle poczuł ciepło i wilgoć na członku. Nie, nie wytrysnął na pupę brunetki, po prostu dotarł do norki.
A ta była tak mokra, jak gdyby ją stymulował przez cały wieczór. A otworek nie był jak zwykle, gdy się nim bawił lub lizał, kurczowo zaciśnięty. Był gotowy na przyjęcie w siebie męskiego narzędzia rozkoszy. Czy to znaczy, że on może teraz…
Jeszcze bardziej przysunął się do wypiętej dziewczyny i powoli pchnął, czując jak główkę penisa otaczają gorące i wilgotne ścianki pochwy. Otaczają, a nie kurczą się ze strachu. Wszedł zaledwie na kilka centymetrów, zbyt płytko by dotrzeć do błony dziewiczej, ale był w pochwie Laureen! Był w niej!!!
Sama świadomość wystarczyła, że zaczął dochodzić jeszcze szybciej niż na wozie. Czuł jak mu twardnieje, jak jądra zaczynają się kurczyć. Zaraz się spuści i wytrysk może pobrudzić przepiękne rysie. Nie mógł do tego dopuścić.
Wślizgnął się głębiej, cały przylegając do pupy kochanki. Nie było żadnego oporu, więc przyspieszył. I to nie mogło pozostać bez echa. Brunetka głośno jęknęła i otworzyła oczy. Od razu zrozumiała, że właśnie jest gwałcona w trakcie snu. Ale przyjemność promieniowała z innego niż zazwyczaj miejsca. Z…
– Eric! – krzyknęła zaskoczona.
Nic więcej nie mogła dodać, bo właśnie w tym momencie myśliwy sięgnął ręką i złapał ją za pierś. Przywarł też do futra, chłonąc jego miękkość. A poruszający się w norce, tak teraz była pewna, że jest w jej tajemniczym ogrodzie, ptaszek otworzył dziubek i wypuścił na zewnątrz swoje ptasie mleczko. Bardzo dużo mleczka.
Poczuła skurcze orgazmu, mięśnie pochwy rytmicznie kurczyły się, wciągając do macicy życiodajne nasienie. A fale przyjemności rozlewały się po jej ciele, zmuszając ją do cichych jęków i niekontrolowanych skurczów mięśni.
Jednak to nie było tak intensywne jak przy stymulacji pupy. Było fajnie, ale tylko fajnie. A jeździec na wozie… Nic nie mogło się z nim równać!
Była trochę zaskoczona, że tak łatwo poszło. Wszedł w jej norkę i wytrysnął głęboko. A ona nie zareagowała strachem czy paniką. Po prostu mu dała, jak prawdziwa żona. Czy to znaczyło, że jest już zdrowa i może korzystać z każdej jej dziurki? Ale czy to nie znaczy że zrezygnuje z jej pupy?
Odwróciła głowę i spojrzała na swego ukochanego. Był w niebie, przeżywając swój orgazm. Strasznie musiała go podniecić sytuacja, że był tam, gdzie inni nigdy by nie mogli wejść. Nie musiał wiedzieć, że dla niej było to o wiele słabsze przeżycie niż dla niego.
– Już dobrze? – zapytała z wymuszonym uśmiechem. – Możemy dalej spać?
– Ale… – był całkowicie zaskoczony jej prawie obojętnym tonem, w końcu to był ich pierwszy raz, na pewien sposób.
– Jest późno, a długa droga przed nami. Porozmawiamy jutro, dobrze?
– Dobrze…
– Jak ci tam przyjemnie, to możesz tam zostać. Przytul się do futerka i trzymaj mnie za cycuszka. To pozwoli ci szybciej zasnąć.
Nie spodziewał się tego, ale miała rację. Czując miękkie rysie na twarzy i ciepłą pierś w dłoni, zasnął jak dziecko.
Spali w tej pozycji aż do rana. Dziewczyna szybko się myła w misce zimnej wody, a Eric uważnie ją obserwował. Widać było, że coś nie daje mu spokoju.
– Laureen… – zaczął, gdy przypinała troczki do pończoch, dziś znów miała jechać w białym gorsecie, a poza miastem w swoim puszystym futrze.
– Tak? – postanowiła, że nie będzie go okłamywać, jeśli zapyta ją o przyjemność z nocnego stosunku, to powie mu prawdę.
– Chciałbym się czegoś dowiedzieć. Czy jesteś dziewicą? To znaczy czy byłaś?
Brunetka przypięła ostatni pasek i spojrzała na niego. A więc o to chodzi, martwił się czy jest jej pierwszym mężczyzną?
– Opowiadałaś mi o Skanske i jego… seansach. Czy powiedziałaś mi wszystko? Czy on…
– Nie. – odparła krótko.
Sprawdziła ostatni raz gorset i pończochy. Wszystko było z nimi w porządku, więc wzięła z łóżka rysie i otuliła się nimi. Mając je ubrane czuła się pewniejsza siebie. Oczywiście ich nie zapięła. Usiadła na krześle i założyła nogę na nogę, pozwalając by widział wszystko: nogi w białych pończochach, pełne piersi w koronkowym gorsecie i czarne runo wokół łona.
– Skanske nigdy mnie nie zgwałcił, jeśli o to pytasz. Nawet nie widziałam jego penisa, zawsze się masturbował tak, bym nie mogła ujrzeć jego żałosnego pypcia.
– To zrobił to ktoś inny? Wczoraj…
– Eric… – zaśmiała się. – Sądzisz że gdyby coś takiego się wydarzyło, to bym ci nie powiedziała? Żebym milczała lub, co gorsza, kłamała?
– No…
– To siedź cicho, to ci opowiem.
Sięgnęła po toczek i założyła go. Poprawiła pozycję i wtuliła twarz w puszysty kołnierz. Uwielbiała ten stan, gdy prawie wszędzie delikatnie łaskotały ją mięciutkie włoski. I to przyjemne ciepło… Kochała futra, a to było najlepsze ze wszystkich. Było lepsze nawet od wilków.
– Pamiętasz Eric jak uczyniłeś Angelę kobietą? Jak trudny był dla niej pierwszy raz? To mnie przeraziło, naprawdę przeraziło. Bo zrozumiałam, że ja będę kolejna.
– Ale ja…
– Wiem, nie naciskałeś. Ale ja chciałam byś pozbawił mnie dziewictwa. Chciałam byś mógł kochać się ze mną tak, jak zrobiłeś to wczoraj. A skoro Angela miała tak trudno, to ja, ze swoim problemem, będę miała jeszcze trudniej. Że będzie tak boleć, że będę płakać i krzyczeć. A tak to nie mogło wyglądać. Nie chciałam, nie mogłam cię zawieść. Bo jesteś dla nas, dla naszej trójki taki dobry… Więc pozbyłam się dziewictwa sama.
– Sama?
– Użyłam marchewki. Dużej, grubej marchewki. Angela mi pomogła, najpierw długo mnie lizała, dwa razy wsunęła mi palec do pupy. A na końcu, gdy byłam mokra i odprężona, to użyła marchewki.
– I to wszystkie?
– A czego oczekiwałeś? – uśmiechnęła się. – Nie było źle, szczególnie przy cierpieniach Angeli. Po prostu gdy wyczuła opór, to mocno pchnęła. Wystarczyło tak zrobić dwa, trzy razy i było po problemie. Praktycznie nie krwawiłam…
Wstała i podeszła do Erica. Pogłaskała go po głowie.
– Jeśli się martwisz o konkurencję… To srogo się zemściłeś. Pożarłeś wroga na obiad.
– Co?
– Przecież nie mogłam wyrzucić dobrej marchewki tylko dlatego, że była w mojej norce. Wraz z koleżankami trafiła do zupy.
– Och, Laureen… – zaśmiał się. – Zawsze jesteś oszczędna…
– Jestem. – przyznała. – W słowach też. Więc muszę to powiedzieć. Nie mamy czasu, musimy jechać. I niestety muszę zdjęć rysie, a gorset schować pod zwyczajną suknią. Masz więc ostatnią szansę bym zrobiła ci dobrze tego poranka. Co powiesz na malutkiego lodzika? Już wczoraj miałam na to ochotę…
Kiwnął głową, co mógł poradzić na widok pięknej kobiety w takim futrze. Pozwolił by rozpięła mu spodnie i uwolniła szybko twardniejącego zawodnika.
Nie czekała aż do końca się usztywniani, od razu zaczęła lizać purpurową głowkę. I pomyśleć, że wygląda tak niewinne, a w nocy ją zgwałciła. To znaczy właściciel gwałcił, ona była tylko narzędziem gwałtu. Całkiem przyjemnego gwałtu.
Teraz można powiedzieć, że się zemści. Wsunęła penisa między wargi i wraz z językiem zaczęła go drażnić. Dodatkowo do zabawy dołączyła mankiety rysi, tym razem skupiła się na głaskaniu woreczka. W odpowiedzi poczuła na języku pierwszą kroplę jego śluzu.
Przypomniała sobie dokładnie sytuację z nocy. Była nieoczekiwana i na swój sposób podniecająca. Tak zasypiać pod futrem w lekkiej niepewności czy nie zostanie się wykorzystanym. Być tylko narzędziem męskiej rozkoszy, bez pytania o zgodę.
Ciekawe ile razy Eric tryskał w Melody, gdy spali razem. Nie miała na myśli zwyczajnego seksu, ta ruda diablica musiała go doprowadzić setki razy, nim dołączyły pozostałe dziewczyny. Ile razy smacznie spała, a on przysuwał się do jej pleców i wślizgiwał w mokrą norkę? Delikatnie ruszał się w środku i wystrzeliwywał gęste nasienie wprost do łona. Ile razy zrobił to tak delikatnie, że nawet się nie zbudziła? A potem wstawała rano, wypełniona jego spermą i dopiero gdy z niej wypływała, rozumiała że ktoś w nocy ją zgwałcił. A ile razy to się działo, gdy już miała swoje piękne, srebrne lisy…
Nagle z zaskoczeniem wyczuła, że ma nasienie w ustach. On, on spuścił się do jej buzi! Tak szybko, nieoczekiwanie. Musiała na niego nieźle działać w tym futrze. Spojrzała na niego, siedział z błogim wyrazem twarzy, trzymając ręce na jej okrytych puszystymi rysiami ramionach i cicho jęczał. Jego ulubiona pozycja w oralu.
Czuła na języku coraz więcej spermy. Była delikatnie słona, taka jaką najbardziej lubiła. Mogła połknąć już teraz, ale delektowała się jej smakiem. W końcu od kiedy dawała mu pupy, to bardzo rzadko tryskał w jej usta.
Penis skończył rytmicznie kurczyć się, co oznaczało koniec wytrysku. Zebrała cały nektar, którym ją obdarzył i przełknęła. Będzie to miły dodatek do śniadania…
– Teraz miałeś przyjemnie. – rzekła, wstając. – Ale na wozie to będę cię ujeżdżać pupą. Tyle razy ile zechcę.
Niestety jej plany się nie ziściły. Zaledwie miasteczko zniknęło za horyzontem, a ona już ubierała futro, gdy zauważyli, że z naprzeciwka jedzie wóz. Okazało się, że jakiś farmer wiózł zbiory. Pozdrowili go, myśląc że to tylko chwilowe opóźnienie. I znów, gdy Laureen ubierała rysie, zauważyli kolejny pojazd.
I tak za każdym razem. Przy czwartym razie odpuścili.
– Strasznie zatłoczona ta droga. – stwierdziła wściekła. – Kiedy nas wiozłeś do domu, to nikogo nie spotkaliśmy…
– Wybacz im. – uśmiechnął się, choć był nie mniej podniecony. – Mamy jesień, wiozą zbiory do miasta.
– Mogliby wieźć je jutro. Albo wczoraj…
– Mam wrażenie, że wczoraj też wieźli. Nie każdy ma odwagę by chodzić po lasach i polować na wilki czy rysie.
Nie odpowiedziała, ale jej mina mówiła wszystko.
– Musimy wytrzymać. – podsumował. – Późnym wieczorem będziemy w kolejnym miasteczku. A w pokoju nikt nie będzie nam przeszkadzać…
Tak się stało. Była już noc, gdy dojechali na miejsce. Saloon był duży i dobrze oświetlony. Mimo późnej pory prawie wszystkie stoliki były zajęte przez gości, twardych, ogorzałych mężczyzn, którzy postanowili odpocząć po ciężkim dniu pracy. Wokół nich uwijały się mocno umalowane kelnerki, których ciasne gorsety, krótkie spódnice i widoczne pończochy wskazywały że za dopłatą mogą zrobić coś więcej niż tylko przynieść drinka.
Wyglądały nawet ładnie, ale Laureen nawet przez chwilę nie pomyślała, że są dla niej konkurencją. Oczywiście miały większe piersi czy szersze biodra, ale to ona miała w wielkiej torbie ukochany fetysz Erica. A pod suknią gorset jeszcze bardziej wyuzdany niż tych dziwek, bo nie zasłaniający biustu.
Barman coś grymasił o braku pokojów, ale napiwek szybko to zmienił. Już po chwili wnosili na górę swoje rzeczy, a koniem i wozem zajmował się stajenny.
Wreszcie myśliwy zamknął pokój na klucz, a ona mogła zrzucić głupią suknię i otulić się miękkim futrem. Nie ściągnęła gorsetu i pończoch, nie było na to czasu. Płonęła z pożądania.
– Może znowu spróbujemy… – zaczął, ale ona silnie pchnęła go na łóżko.
Nim zdążył coś powiedzieć, już była na nim i ściągała mu spodnie. Zauważył w jej ręce buteleczkę z olejkiem. Szybkim ruchem nabrała trochę płynu na dłoń, nawilżyła członek i przysunęła do niego węższy otworek. I mocno się nabiła.
Zawyła z natychmiastowej eksplozji. Wcisnęła rękaw w usta i wrzasnęła, czując potężny orgazm. Po za moc, co za siła! Czekała na to cały dzień!
Poczekała aż miną falę rozkoszy i powoli ruszyła. Penis był głęboko w jej pupie i drażnił wrażliwe miejsce, ale nie chciała by skończyło się tak jak na wozie. To ona była na górze i to ona będzie kontrolować cały stosunek. A on? Niech się patrzy na na jej piersi w rozpiętych rysiach. Jak będzie grzeczny, to pozwoli mu je possać.
Wyprostowała się i bez pośpiechu go ujeżdżała. W górę i dół, w górę i dół, w górę… Zdradziecki orgazm był tuż za rogiem, ale potrafiła go okiełznać.
– Szybciej… – usłyszała. – Proszę…
A więc prosił o szybszą jazdę. Przez chwilę zastanawiała się czy ją zignorować. Bo to ona teraz była u sterów. Ale on był dla niej taki dobry, był dobry dla całej trójki. Będzie dobry też dla następnych dziewcząt. A cena za tą dobroć, za miłość, bezpieczeństwo i długie, grube futra była taka niska.
Zacisnęła zęby i przyspieszyła. Od razu stymulowany punkt w jej środku zaczął wysyłać niebezpieczne sygnały. Zignorowała to, skoro Eric prosił o wytrysk w jej pupie, to go dostanie.
Była już coraz bliżej, podskoki stawały się coraz szybsze, męskie narzędzie było coraz twardsze, gdy nie wytrzymała. Orgazm był szybki i mocny, ale udało się jej utrzymać tempo.
I wtedy ujeżdżany poderwał się. Wtulił twarz w puszysty kołnierz, a niecierpliwe usta odnalazły sutek i zaczęły go ssać. To znaczyło, że jest na ostatniej prostej.
Szarpnął, jęknął, a ona poczuła skurcze członka. Właśnie wypełniał jej tyłeczek gęstym nasieniem. Mogła pozwolić sobie na kolejny finał.
Z całych sił nabiła się na buchającego w niej ptaszka i mogła poddać się oszałamiającemu doznaniu. Gdyby mogła to krzyczałaby z radości, jednak siła jej okrzyków cierpliwie przyjmował rękaw rysi.
Leżała przytulona do swego ukochanego. Oddychała głęboko. On tymczasem nie wyglądał na w pełni uspokojonego, w końcu prawie cały dzień miał post.
– Laureen… – zaczął. – Czy możemy spróbować, no wiesz… Klasycznie?
– Chcesz wejść w moją pochwę? – zapytała bezpośrednio.
– Tak.
– A po co?
– Nie rozumiem…
Uniosła się na łokciu i spojrzała mu głęboko w oczy.
– Powiedz mi, czy dla ciebie jest różnica w którą dziurkę wchodzisz? I w której kończysz?
– No… Pupa jest ciaśniejsza…
– A czy jest pozycja, w której nie mogę ci dać tyłeczka? Brałeś mnie na stojąco od tyłu, na pieska, klasycznie, a teraz mogę cię ujeżdżać. Jest jakaś inna pozycja, której nie próbowaliśmy?
– No… Chyba nie.
– Więc czemu tak bardzo chcesz skończyć w mojej norce? Nie wiem czy zauważyłeś, ale seks analny to moja ulubiona forma seksu. Gdy jesteś głęboko w moim tyłeczku, to trafiam do nieba. Nie zauważyłeś?
– Zauważyłem.
– Więc czemu nalegasz?
– Nie wiem.
– No właśnie. Nie wiesz. Więc może róbmy to co sprawia przyjemność nam obojgu. Dobrze?
– Dobrze.
– Jesteś taki kochany. – pocałowała go w policzek. – Wiesz co? Mam pomysł…
Uklękła na łóżku i wypięła się.
– Chodź. – rzekła. – Najpierw przeleć mnie w norkę, a potem w dupkę. Sam zobaczysz gdzie jest lepiej.
Ochoczo przystał na taki pomysł. Już po chwili był za nią. Odsunął futro i ujrzał jej pięknie sklepioną pupę i dwa wilgotne otworki. Najpierw wybrał ten niżej. Rozchylił palcami płatki i delikatnie wślignął się do środka.
Poczuł jak zaciskają się nim mięśnie pochwy, ale nie uniemożliwiają mu wejście. Dlatego wsuwał się coraz głębiej.
– Powoli. – ostrzega go. – Mimo wszystko to mój pierwszy raz. Świadomy pierwszy raz. – zaśmiała się.
Zwolnił, ale mógł bez przeszkód penetrować myszkę Laureen. Ta tylko mocniej się wypięła i cicho stękała.
Złapał ją za biodra i coraz śmielej poruszał się tam, gdzie nie mógł przez tyle czasu. Brunetka miała rację, w pupie było ciaśniej, ale ten otworek też miał swój urok.
Coraz szybciej penetrował ciepłą jaskinię i poczuł jak przynosi to skutki. Zaraz wytryśnie!
– Czy mogę skończyć w środeczku? – zapytał.
– Wczoraj nie pytałeś o zgodę. – znów się zaśmiała. – Oczywiście, że możesz. Możesz kończyć wszędzie gdzie chcesz.
Puścił jej biodra i zaczął głaskać puszyste rysie. Z całych sił zacisnął mięśnie brzucha, by dojść jak najpóźniej, ale wiedział że to stracona walka. Wytrzymał tylko kilka pchnięć i skapitulował. Wystrzelił.
Westchnęła, czując jak bucha w środku. Pamiętała orgazm, gdy ją zgwałcił w nocy. A teraz nic. Było przyjemnie czuć jak penis rytmicznie się kurczy, a strugi nasienia odbijają się po ściankach by trafić do jej łona. Ale nie było tego uczucia rozkoszy, które zawsze towarzyszyło finałowi w węższym otworku.
Nie musiała mu mówić co ma zrobić. Zaledwie skończył strzelać, to od razu go wyjął i postawił pod kakaowe oczko. Wciąż było nawilżone olejkiem, a jego śluz i resztki spermy tylko ułatwiły sprawę. – Jedno, szybkie pchnięcie. – mimo wszystko mu przypomniała.
Rozchylił jej pośladki i zrobił to, a ona jęknęła. Jak dobrze było być dobrze wypełnioną. Choć w tej pozycji nie sięgał tak głęboko jak w czasie jeźdźca. Cóż, nie wszystko można mieć.
Zamknęła oczy i skupiła się na doznaniach. A te były o wiele mocniejsze niż w trakcie poprzedniego zbliżenia. Zacisnęła mięśnie pupy i teraz czuła się świetnie. Kochała seks analny i nikt nie zmusi jej do zmiany swoich nawyków.
– Nie ograniczaj się, kochany. – wysapała. – Mocniej… Głębiej… Szybciej… O tak!
Teraz było przyjemnie. Było cudownie. Owładnęła ją fala pierwszego orgazmu. Mogła się jej poddać, bo to on pracował. Przeciągle jęknęła, wiedząc że to tylko preludium.
Raz za razem czuła że dochodzi. Wszystkie jej mięśnie drżały, a ona mogła tylko z całych sił się wypinać. Wiedziała że może to trwać całkiem długo, bo myśliwy skończył już w niej dwa razy tego wieczora.
Jednak przeliczyła się. Głębokość jego pchnięć spadła, a to znaczyło… Nie, już? Przecież…
Nic nie mogła zrobić, poza wściekłymi jękami. Właśnie spuszczał się w jej pupę, za szybko, o wiele za szybko. Wciąż czuła, że to dla niej za mało.
Nagle krzyknęła z radości. Bo on znowu ruszył! Tak, ruszył, jak gdyby wytrysk to był tylko nic nie znaczący epizod. Znów rozszerzał jej pośladki, znów wbijał się mocnymi ruchami, znów był w niej głęboko.
I wtedy nadszedł potężny orgazm. Taki sam jak w czasie jeźdźca. Z całych sił krzyknęła w poduszkę. Potężna fala spełnienia rozlała się po jej ciele, a on wcale nie skończył!
Znów krzyknęła. I jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze. A on chyba postanowił się zemścić za te wszystkie rzeczy, kiedy była niegrzeczna. Bo wciąż w nią wchodził, szybko, mocno, ale metodyczne.
Przestała liczyć ile to już razy doszła. Zresztą nie mogła, bo kolejne orgazmy zlały się w jeden, długi, nieprzerwany szczyt. Już nie miała sił krzyczeć, więc tylko ochryple jęczała. Gdyby nie trzymał ją za pośladki, to by po prostu odpadła. Była całkowicie bezwolna, bez sił.
Obudziła się w silnym uścisku swojego kochanka. Trzymał ją mocno i tulił do siebie.
– Ile… Ile czasu byłam nieprzytomna? – wyszeptała, tylko na tyle miała sił.
– Nie wiem. – pogłaskał ją po głowie. – Może kwadrans.
– To było… To było… – nie mogła znaleźć słowa.
– Niebezpieczne?
– Wiesz jak się przestraszyłem, kiedy zrozumiałem, że straciłaś przytomność?
– Przepraszam. – wtuliła się mocniej. – Ale było cudownie. Tylko trochę za dużo.
– Wiesz, skoro tak bardzo lubisz ten rodzaj seksu, to możemy tylko na nim się skupić.
– No bez przesady. – dźgnęła go lekko w pierś. – W norce też jest miło. Możemy w końcu bawić się na różne sposoby, prawda?
– Prawda.
– To dobrze, że się zgodziliśmy. A teraz pora spać. Dobranoc.
Porozumienie zbliżyło ich do siebie. Potrafili wytrzymać cały dzień, a wieczorem ich pokój w kolejnym saloonie czy hotelu aż płonął od ich pasji. I zawsze najpierw w użyciu była wilgotna norka, a potem ciasna pupa.
Laureen stała wypięta tuż obok okna, a Eric ostatni raz przed wizytą w sierocińcu korzystał z uroków jej węższego otworka. Dziś nie będzie mogła nosić swojego gorsetu, ale na szczęście futro już tak. Nawet w tej chwili miała je na sobie. Delektowała się jego ciepłem i ciężarem. Było cudowne.
Spoglądała na miejsce, w którym była kilka lat. Aż nie chciało się jej wierzyć, że opuściła je zaledwie rok temu. Rok temu była cichą, zahukaną sierotą, która panicznie bała się zemsty Skanske za podrapaną twarz. A teraz? Wielką panią w drogich rysiach, która przyjechała tutaj odmienić los kolejnych dziewcząt.
Stojący za nią myśliwy przyspieszył i jęknął, a ona poczuła w swojej pupie trzeci już dziś ładunek nasienia. Ale dzisiaj miał wigor. Jej też było przyjemnie, ale stres z powodu nadchodzącego spotkania skutecznie przeszkadzał jej dojść. Było tyle rzeczy, które mogły się nie udać, a Deanne liczyła na zabranie stąd. I tak się stanie, nie pozwoli by ktokolwiek został w tym miejscu dłużej niż musi.
Obejrzała się za siebie. Jej ukochany nie miał ochoty na czwarty raz, więc pora ruszać.
– Gotowy? – zapytała, poprawiając futro.
– Gotowy.
– Więc ruszamy.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Martin Kigalison To wciąż nie koniec. Bądźcie cierpliwi
-
Sasiadka w potrzebie III (Anal)
Z głębokiego snu obudził mnie dziwny impuls, wydawało mi się, że śni mi się Elizka kolejny raz robi mi loda, co za przyjemny sen – pomyślałem, jednak gdy otworzyłem oczy zobaczyłem Elizkę, która z uśmiechem obciąga mojego sterczącego kutasa, szybkimi ruchami języka drażniąc na przemian wędzidełko i sam czubek penisa. Spojrzała na mnie i waląc mi ręką konia powiedziała z rozbrajającą szczerością:
„Zastanawiałam się, który z was pierwszy wstanie, no i on wygrał” – parsknęła śmiechem i wróciła do obciągania.
Piękny początek dnia, cztery godzinki temu lodzik, a o poranku kolejny, pomyślałem zadowolony.
Nagle Elizka przyśpieszyła ruchy głową, robiąc 3-4 razy głębokie gardło, po czym wyjęła go z ust, dokładnie oblizała główkę i schowała sterczącego kutasa w bokserki mówiąc:
„Potraktuj to jako zaliczkę, a teraz pożycz mi jeszcze jeden t-shirt dla Marty i spadamy się ogarnąć do niej, przyjdź do nas za 2 godziny” – rzuciła wstając w pośpiechu z łóżka.
„Zaliczkę? Co masz na myśli? O co chodzi? Zostawiasz mnie ze sterczącą pałą i pełnymi jajkami ?Co dalej? – zapytałem
„Nie przesadzaj, cztery godziny temu spuściłeś z krzyża, za dwie godzinki znowu opróżnisz jajka, obiecuje, a ja zawsze dotrzymuje obietnic. Ciotka Marty ma 24 godzinny dyżur, wróci rano, wolna chata, a my na kaca potrzebujemy alko, Ty nam je zapewnisz, a ja zadbam o to, żebyś nie był spięty”.
„mogę” – dodała wskazując na moją koszulkę leżącą na oparciu krzesła
„tak, bierz” – po czym zabrała t-shirt i poszła do drugiego pokoju po Martę. Leżałem tak ze sterczącym penisem w bokserkach, po chwili dziewczyny wyszły z pokoju i przechodząc przez salon, który był przechodnim pokojem zatrzymały się, Eliza stanęła naprzeciw Marty, która trzymała w ręce swoje spodenki i koszulkę, objęła młodą przytulając ją po czym niespodziewanie podciągnęła młodej moją koszulkę, którą Marta miała na sobie, pokazując jej piękny, młody i ultra zgrabny tyłeczek odziany w skromne beżowe majteczki wykończone delikatną koronką, klepnęła ją w tyłek, puściła mi oko mówiąc:„patrz, ale nie dotykaj, spójrz jakie niewinne i młode ciałko przechodzi Ci koło nosa” uśmiechając się, poszły do mieszkania naprzeciwko.
Te dwie godziny o dziwo minęły bardzo szybko, śniadanie, prysznic i kawa, była godzina 11 przed południem, gorący lipcowy dzień, ale za oknem jakby wieczór, nad miasto nadciągnęły ogromne chmury burzowe, zapowiadali 2 dni niebezpiecznych wyładowań. Czas na mnie, wyszedłem pobudzony i podniecony na myśl co się stanie w mieszkaniu obok. Zapukałem, ale nie czekając na zaproszenie zwyczajnie złapałem za klamkę i wszedłem.
Mieszkanie było podobne do mojego, ale sporo większe, dwa pokoje, duży pokój pełnił funkcję salonu i sypialni dla Magdy, drugi pokój zajmowała Marta. W salonie na sofie leżała Marta, ubrana w białą koszulkę i krótkie różowe materiałowe spodenki od pidżamy, włosy miała jeszcze wilgotne po kąpieli. W fotelu obok sofy siedziała Eliza, też miała na sobie jakieś domowe spodenki w granatowym kolorze i mój t-shirt. Natomiast moją uwagę zwróciła trzecia dziewczyna, której nie spodziewałem się tutaj zastać. Siedziała na krześle przy stole.„To moja koleżanka z klasy, Pati, poznajcie się” – rzuciła Elizka.
Szybkie podanie ręki, krótkie cześć-cześć, takie kuluarowe zapoznanie.
„Pati spoko?” – zapytała Elizka swoją koleżankę
„Spoko, spoko, wszystko spoko” ta odpowiedziała uśmiechając się, wprowadzając mnie w drobne zakłopotanie, bo niby nie wiedziałem o co chodzi, aczkolwiek się domyślałem.
Pati również chodziła do palstyka, również była ekscentryczna. Wysoka, jakieś 165 cm, ani chuda, ani gruba, normalnej budowy ciała, średnie ale wyraziste piersi „B” można śmiało powiedzieć, że zgrabna. Ale z pewnością uwagę zwracał jej bardzo ładnie wyrzeźbiony, zgrabny tyłek, dawno nie widziałem takiej fajnej dupki. Jak się okazało grała w siatkówkę w szkolnej drużynie, stąd figura. Miała rude farbowane włosy w kolorze lśniącej miedzi, długie do łopatek, ale tym razem spięte w kucyk. Ładna buzia z mocnym makijażem i mocno umalowanymi na ciemno oczami. Kilka kolczyków w jednym i drugim uchu oraz języku. Duże usta, oczywiście naturalne. Z twarzy też była atrakcyjna, generalnie podobała mi się, nawet w tym wydaniu. Ubrana w biały damski obcisły t-shirt z jakimś czerwonym nadrukiem, czarne jeansowe krótkie spodenki z poszarpaną nogawką, które swoją długością z trudem zakrywały ten idealny tyłek. Na nogach miała materiałowe białe podkolanówki, okrywające zgrabne łydki. Taki styl trochę emo.
„siadaj,” powiedziała Eliza ustępując mi miejsce na fotelu, wstając mówiła dalej
„potrzebujemy Redd’s -a jabłkowego dla młodej, 3 jakieś browary, najlepiej Perła i jakieś czerwone wino, może być zwykła Kadarka” – kończąc wyliczać bezpardonowo uklękła przede mną odpinając pasek z moich jeansowych spodenek i patrząc mi prosto w oczy zaczęła dobierać się do bokserek.
„Jakieś pytania?” rzuciła krótko po czym zaczęła intensywnie ssać mojego już nabrzmiałego kutasa. Wkłada go całego do ust, co jakiś czas wydając odgłos krztuszenia się. Kontem oka, zauważyłem jak całej sytuacji przygląda się Marta. Zamiast speszenia się czułem podniecenie, Pati z kolei w ogóle nie czuła skrępowania, patrzyła się jak jej koleżanka opierdala mi gałę i wesoło ostentacyjnie z uśmiechem na twarzy żuła gumę.
„Ja Cię przygotuje, a Patrycja dokończy temat, przyniosła nawet własne gumki” – odparła wypuszczając na chwilę kutasa z ust,
„Jak chcesz ja bzyknąć, na łóżku, w fotelu?” pytała dalej
„Chcę ja zerżnąć na stojąco przy stole, od tyłu i w dupę” – powiedziałem jednym tchem, chociaż nie liczyłem na to, że ugram to co chcę, wiem, że statystycznie większość kobiet unika seksu analnego.
Eliza spojrzała na mnie ze zdziwieniem, po czym z badawczym wzrokiem skierowała się na siedzącą Patrycję, która powoli wstając z krzesła przeciągnęła się z lekką złością w głosie mówiąc:
„Kurwa, wiecznie tylko anal i anal, co ci faceci tak się uparli na rżnięcie w tyłek, czemu tak was to kręci, ja pierdole, tylko masz być delikatny i jak mówię stop, to masz się zatrzymać, a nie wpychać go na siłę” mówiąc to stanęła przy stole odpinając skórzany pasek ze spodenek i rozpinając powoli guzik wraz rozporkiem.
„Oj nie przesadzaj, dwa tygodnie temu na imprezie dwóch Cię jebało w dupę jeden po drugim w kolejarza i jakoś Ci to nie przeszkadzało, a teraz marudzisz’ – odezwała się Elizka waląc ręką mojego jeszcze bardziej nabrzmiałego kutasa.
„Po pierwsze byłam pijana, po drugie to był przegrany zakład, więc nie miałam wyjścia, po trzecie kutasy Maćka i Adiego nie były takie grube, a poza tym Adi nie zdążył włożyć go do końca jak już się spuścił”. – usprawiedliwiła się Pati po cym jej krótkie jeansowe spodenki zsunęły się na podłogę, rozstawiła szerzej nogi, bordowe stringi ściągnęła do połowy ud, tak stojąc oparła się o stół i czekała z wypiętym tyłkiem. Eliza wstała i prowadząc mnie za kutasa podeszliśmy do wypiętej Patki. Elizka splunęła na czubek kutasa chcąc ulżyć koleżance, przyłożyła usta do żołędzia zostawiając jeszcze porcję śliny, po czym stanęła obok nas, prawą ręką trzymając za podstawę kutasa, zaś lewą delikatnie od tyłu całą dłonią masowała mi jądra. Splunąłem jeszcze na kakaowe oko i zacząłem napierać na ciasny otwór Patrycji
„Ała, kurwa czekaj czekaj, stop stop” – zaczęła głośno sapać Pati.
„Najgorsze przed nami, żołądź już w środku” – starałem się ją pocieszyć,
„dobra dawaj dalej powoli” – odpowiedziała. Wsunąłem powolutku całego kutasa, aż poczułem że jestem już cały w jej dupie.„Stop, musisz poczekać chwilę aż przywyknę” powiedziała
„Młoda chodź na chwilę, złap go za jaja tak jak ja i pieść go dłonią, ja muszę tutaj pomóc” pośliniła dwa palce, wskazujący i serdeczny, tak jak się składa palce do salutowania, po czym zaczęła pieścić okrężnymi ruchami łechtaczkę Patrycji, dało to taki skutek, że Pati zaczęła jęczeć z rozkoszy i kręcić się niespokojnie, cały czas mając mojego całego kutasa w swojej ciasnej dupie. Byłem już bliski finału, szczególnie jak od tyłu poczułem na swoich jajach chudą dłoń Marty, która chyba chcąc pomóc koleżankom zaczęła mnie delikatnie całować w szyje.
„Jedziesz dalej, leć już do końca” – wyszeptała Pati
Długimi, rytmicznymi ruchami w przód i w tył zacząłem ją jebać w dupę, pracowałem jak tłok w silniku, kiedy dobijałem do końca słyszałem, krótkie „Ałć”, to samo kiedy wychodziłem z niej niemal całkiem, zostawiając w jej ciasnym dupsku jedynie żołądź. Patrycja Sapała i jęczała wspomagana przez Elizkę masowaniem łechtaczki. Po 8-9 pełnych ruchach w jej dupie, już nie byłem w stanie wytrzymać, dobijając do końca po raz kolejny, czując dłoń Marty na swoich jajach, strzeliłem potężną dawką spermy, po pierwszym wystrzale, jeszcze dwa ruchy pozwoliły mi wyrzucić nasienie do końca. Tkwiąc tak jeszcze w jej tyłku, zobaczyłem, jak na jej zgrabnych pośladkach pojawia się gęsia skórka, ciało zaczyna drżeć, a nogi się trzęsą, złapałem ją za biodra asekurując aby nie upadła, ale ona w spazmach oparła się całkiem na stole. Szybkie palce Elizy doprowadziły ją do orgazmu, Elizka z uśmiechem na twarzy sięgnęła po nawilżane chusteczki, wyciągnęła dwie sztuki, jedną owinęła u nasady mojego kutasa, drugą asekuracyjnie trzymała przy odbycie Patki.
„Wyjmuj go, starczy tego dobrego” – zarządziła, a ja wolnym ruchem wysunąłem na wpół twardego kutasa, którego otarłem chusteczką i poszedłem do łazienki. Elizka przyłożyła drugą chusteczkę do dziurki w której przed chwilą doszedłem.
„Trzymaj sobie tą chustkę” żebyś nie nabrudziła”
Pati wyprostowała się i poczłapała wolnym krokiem do łazienki, kiedy mijaliśmy się w drzwiach szła z niedbale naciągniętymi majtkami, jedną ręka trzymając chusteczkę przyłożoną do swojego otworu. Przechodząc uśmiechnęła się tylko i pogroziła mi palcem drugiej ręki.
Nie pamiętam takiego orgazmu, czułem się totalnie spełniony. Wróciłem do pokoju i spojrzałem na dziewczyny, Elizka puściła mi oczko pytając:„No i jak? Zadowolony?” – zapytała
„- Pewnie, lecę do sklepu, za chwilę jestem z powrotem” odpowiedziałem, no i wybrałem się do sklepu póki jeszcze nie zaczęło padać
cdn.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Adam Sytuacja robiła się nadzwyczaj dynamiczna, a ja w głębi duszy wiedziałem, że to jeszcze nie koniec niespodzianek…
-
Niewolnica na wydmach cz.3
Część pierwsza opowiadania: https://www.sexopowiadania.pl/4509/niewolnica-na-wydmach-cz1/
Patrycja
Przez kolejne dni wakacji myślała tylko o tym co widziała na wydmach. Chodziła w to miejsce. Tylko po to by nikogo nie spotkać. Dotykała dwóch drzew. Siadała między nimi. Szukała twarzy i oczu Kobiety wśród kobiet na plaży i w kurorcie. Szukała ramion i sylwetki Mężczyzny. Na próżno.
Nie wiedziała kim była Kobieta i jaki spotkał ją los. Może oglądała sadystyczną sesję kochanków? Może jednak była zwykłą plażowiczką, którą pojmano, torturowano i zgwałcono? A może prawdziwą niewolnicą, której ciało i rozkosz na zawsze zależało od tego mężczyzny? Czy Kobieta mogła to przerwać? Czy potem ją uwolniono? Czy została sprzedana? Który z tych scenariuszy sprawia największą rozkosz gdy się o nim myśli?
W ciągu trzech kolejnych spędzonych na letnim obozie dni Patrycja usnuła wiele fantazji. Wymyśliła wiele żyć i losów Kobiety. Podziwiała jej piękno i namiętność. Gardziła tą niewolniczą suką gdy była rżnięta, gdy jej wstyd sprawiał jej przyjemność. Kochała ją. Była jej wdzięczna za to, że pokazała jej prawdziwy seks Kobiety.
Myślenie o niej było trudne w pokoju dzielonym z trzema koleżankami. Patrycja musiała być bardzo cicho. Gdy tylko światło gasło a rozmowy cichły, scena z plaży stawała jej przed oczyma. Rozważania o tym co w zasadzie widziała, co powinna zrobić i czy to może być dobre, snuły się wokół obrazów niewolonej Kobiety błagającej o litość. Choć wtedy cipka Patrycji była już gotowa błagać, nie musiała. Kochające, litościwe palce mimowolnie wsuwały się w spodnie od piżam i bezgłośnie dawały jej przyjemność. Cichy, naprężony orgazm z zaciśniętymi zębami zostawiał ją rozedrganą, ciepłą i zagubioną.
Podczas tych dni Patrycja nie mogła powstrzymać się od szukania wśród licznych wczasowiczów opalonych brunetek w okolicy 30stki. Choć prześledziła wzrokiem wiele sylwetek, biustów i spojrzeń, nie odnalazła zielonych oczu Kobiety. Bała się że może jej się udać. Nie na tyle jednak, by poszukiwanie nie było w dziwny sposób rozkoszne.
W stosunku do koleżanek poczuła dystans. Była zbyt często pogrążona w swoim poszukiwaniu by interesowały ją plotki i zabawa. Moment w którym poczuła mocniejsze emocje związane z rówieśniczkami nastąpił, gdy zaczęły wybierać pamiątkowe drobnostki na jednym ze stoisk. Dziewczyny dość szybko zainteresowały się rękodzielniczą biżuterią. Przeglądając kolejne wisiorki i koraliki Patrycja znalazła coś bardzo atrakcyjnego. Wzbudziła dużo wesołości kupując dwie proste bransoletki z plecionych rzemieni. Zwłaszcza, gdy zawiązała je sobie nad kostkami. Czując delikatny oplot na swoich stopach w pełni uwierzyła słysząc od koleżanek że jest jej w nich pięknie.
Ostatniego dnia przed powrotem scena z wydmy wciąż była jej żywym wspomnieniemi. O niej właśnie myślała siedząc przy stoliku w ogródku niewielkiej kawiarni koło ostatniego zejścia na plażę. Siedziała na krześle z pomalowanego na biało żeliwa, naśladującego splecione pnącza, korzystając z chwili dla siebie.
Przy stolikach były trzy inne kobiety. Jedna była jednak zbyt młoda, druga była blondynką. Trzecia, choć miała długie, ciemne włosy, miała zbyt jasną skórę. Widać było że dopiero przyjechała nad morze. Po dniach bycia rżniętą na plaży jej skóra miałaby dużo ciemniejszy odcień. Miałaby też ślady.
Przed lodziarnią zatrzymał się samochód. Van o czarnej, lśniącej karoserii. Przykuł uwagę Patrycji dopiero gdy jego boczne drzwi rozsunęły się nieznacznie, po czym nikt z niego nie wysiadł. Przez przyciemniane szyby nie była w stanie zobaczyć kto jest w środku. Kilka oddechów później, wciąż trzymając pucharek z lodami, zamarła. W szczelinie rozsuniętych drzwi zauważyła kobiecą nogę. Śniadą, bosą, nad kostką oplecioną… sznurem? Patrycja musiała zamrugać kilka razy żeby przekonać się że to nie wytwór jej wyobraźni. Ten obraz się jednak nie rozpłynął. Kimkolwiek była siedząca w samochodzie kobieta, oplotła swoją kostkę prostym, konopnym sznurem. Lub ktoś to jej zrobił.
Uda i brzuch Patrycji natychmiast się zacisnęły. Szarpiące się w jej głowie myśli potrafiły w pierwszej chwili zająć się tylko jednym. Przesunęła szeroko otwartymi oczyma po całym widocznym ciele, od palców do szerokiego na dłoń kawałka za kolanem, powyżej którego nieznajomą skrywała czarna blacha samochodu. Każdy szczegół przerażająco pasował. Głęboka opalenizna. Drobinki piasku. Niepomalowane paznokcie. Delikatnie widoczne włoski, drugi lub trzeci tydzień po tym jak były depilowane. I ten sznur, tak oczywisty że aż trudno pomyśleć jaki miał cel.
Czy tu chodzi o mnie? Zapytała się w myślach Patrycja, a nowa fala cierpkiego, ciepłego strachu przeszyła jej ciało. Napięte uda i pośladki zaczęły bezwiednie pulsować, tłocząc do krwi coraz wyraźniej odczuwalne podniecenie. Czy ona pokazuje się własnie mi? Czy chce żebym patrzyła? Coś zrobiła?
Myśli zamarły gdy stopa na karoserii zaczęła się powoli przesuwać. Delikatnie, zmysłowo gładziła rozpalony metal. Ruchem tak zmysłowym, że nie mógł mieć innego celu. Ten zaś który miał, realizowała w pełni. Zahipnotyzowana piętnastolatka była zdolna jedynie przełknąć ślinę. Po pierwszych gorących sekundach ruch opalonego ciała stracił na pewności. Stopa zatrzymała się… a potem napięła gwałtownie. Tak jakby ta kobieta została w samochodzie ściśnięta. Złapana mocno. Stopa opadła lekko. I znów zaczęła się przesuwać, kusząco i posłusznie.
Umysł Patrycji był podporządkowany myślą o Kobiecie od dni. Nie wiedziała o niej prawie niczego, ale zdawała już sobie sprawę jak to doświadczenie na nią działa. Teraz, siedząc ze sparaliżowanym ciałem, chciała zrobić cokolwiek. W obliczu zniewalającego seksualnego napięcia chciała być czymkolwiek więcej, niż obserwatorem. Ciało zareagowało na to pragnienie bardzo naturalnie. Powoli, ozdobione nowymi bransoletkami stopy Dziewczyny wysunęły się z klapek. Kobieta zamarła, gdy dotknęły powierzchni dreptaka.
Moment zawieszenia zdawał się trwać wieczność. Zakończony został dźwiękiem zasuwanych drzwi samochodu i uruchamianego silnika. Gdy czarny van odjechał, w głowie Patrycji pozostała tylko jedna myśl. Pobiec natychmiast na plaże. W dokładnie to miejsce. Nie ważne jakie będą konsekwencje. Ze strony opiekunów za samowolną ucieczkę. Czy ze strony tego, co tam spotka.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Maks Orłow Poprzednie części
Pierwsza: https://www.sexopowiadania.pl/4509/niewolnica-na-wydmach-cz1/
Druga: https://www.sexopowiadania.pl/4863/niewolnica-na-wydmach-cz2/
Początek pisanej przeze mnie powieści porno. Cykl jest otwarty na nowe pomysły, jeżeli chciałabyś/chciałbyś coś dodać / zmienić, zapraszam do kontaktu przez pozostanienie komentarza, lub email ([email protected]).
-
Domina Nauczycielka Czesc Pierwsza
Był kwiecień rok szkolny dla Michała powili się kończył, jeszcze wystawienie ocen potem matura i wakacje.
Michał był przeciętym uczniem zawsze udawało mu się zdać w szkole miał sporo znajomych, zwykły nastolatek.
Jedynie z językiem Angielskim miał małe problemy i nie było pewne czy w ostatniej klasie zaliczy ten przedmiot.
Nauczycielką tego przedmiotu była piękna dojrzała kobieta o imieniu Iwona, 170 cm wzrostu czarne włosy nie za duży biust i piękne nogi. Na co dzień ubrana w sukienkę bądź obcisłe spodnie i do tego kozaki lub szpilki.
16 kwietnia był to dzień, w którym Michał miał się dowiedzieć czy angielski uda mu się zaliczyć. Angielski był na ostatniej lekcji o godzinie 15:00.
Lekcja przebiegła spokojnie pod koniec lekcji nauczycielka powiedziała:
– Michał zostań po lekcji w sali
-Oczywiście Pani profesor, odpowiedział uczeń
Lekcja dobiegła końca wszyscy wyszli z sali został tylko Michał w przed ostatniej ławce.
– Michał zapraszam do pierwszej ławki musimy porozmawiać.
– Dobrze proszę Pani o czym będziemy rozmawiać?
-Oboje wiemy w jakiej jesteś sytuacji z języka angielskiego i widzę tylko dwa wyjścia. Pierwsze jest bardzo proste nic z tym nie robimy i powtarzasz rok i nie dopuszczam Cię do matury a tego chyba nie chcesz.
-A druga opcja?
Nauczycielka z szyderczym uśmiechem powiedziała:
-Wstań i stań przy moim biurku!
Michał wstał i niepewnym krokiem podszedł do biurka nauczycielki, która tego dnia była ubrana bardzo atrakcyjnie, szpilki, cieliste rajstopy i sukienka, która delikatnie odsłaniała naturalny biust 40 latki.
– Co teraz Pani profesor?
– Rozbieraj się!
Michał nie wiedział co się dzieje, pierwsza myśl jaka mu przyszła do głowy, że ta sytuacja wygląda jak z filmów dla dorosłych… rzeczywistość jednak okaże się inna.
– ale co proszę Pani?!?
– No już rozbieraj się Kundlu… Tylko do Naga pamiętaj!
Michał zaczął się rozbierać i pewnym momencie już stał nagi w szkolnej sali.
Nauczycielka z śmiechem powiedziała:
– miałeś już swój pierwszy raz?
– Nie
-Widać, bo z takim maluszkiem nie zadowolisz żadnej kobiety.
Michał nie wiedział co powiedzieć i jak ma się zachować, dlatego stał w milczeniu.
Iwona po chwili ciszy powiedziała:
-Jedynym sposobem żebyś zdał mój przedmiot jest twoja uległość i staniesz się moim kundlem i suką. Muszę Cię najpierw trochę obejrzeć
Iwona wstała i w sali było tylko słychać dźwięk jej szpilek, podeszła do ucznia i zaczęła mu się przyglądać. Na początku mocno ścisnęła jego sutki po czym jedna dłoń powędrowała w stronę penisa i jąder. Zaczęła mocno ściskać jądra i parę razy ściągnęła napletek. W tym momencie Michałowi zaczął powili się wzwód. Iwona powiedziała:
– rzeczywiście nie miałeś kobiety, bo już Ci staje twój marny kutas, ale nie licz na przyjemność na to trzeba zasłużyć, a teraz klękaj psie.
Nauczycielka z powrotem usiadła a przed nią klęczał przerażony Michał.
– Ściągaj moje szpilki i zachwycaj się ich zapachem i całuj je.
Uczeń ściągnął czerwone szpilki Iwony i zaczął je wąchać i całować, dopóki nauczycielka nie powie stop.
-Grzeczny pies, teraz odłóż szpilki na bok i całuj moje stópki, całe od góry do dołu.
Michał zaczął całować piękne stopy Pani, lizać i wąchać
Nauczycielka nagle napluła na stopy i kazała to zlizać chłopakowi.
– Teraz znowu pocałuj moje szpilki załóż je na moje stopy i wstań.
Jak Pani kazała tak Michał zrobił
– Teraz Michałku się dowiesz co dalej z tobą będzie
Michał cały czerwony stał przed swoją Panią.
– Nadajesz się moją sukę, ale trochę musimy nad tobą popracować. Na jutro masz przyjść do szkoły cały ogolony, ogolisz jądra, penisa, pośladki, odbyt oraz całe nogi. Masz być gładki. Rozumiesz?!?
– Tak proszę Pani
– Jutro po ostatniej lekcji przyjedziesz do mnie do sali i się dowiesz co dalej… Przygotuj się na najgorsze. Teraz się ubieraj i znikaj mi z oczu.
Michał się ubrał i wyszedł z sali dalej nie wiedząc co się aktualnie wydarzyło …
CDN. 🙂
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Czarny2000 Jest to moje pierwsze opowiadanie proszę o wyrozumiałość wszelki rady przyjme z miłą chęcią.
Jeżeli ciekawią Cię dalsze losy Michała dajcie znać 🙂
Do zobaczenia <3
-
Sasiadka w potrzebie IV (Pati)
W sklepie dość szybko mi poszło, kupiłem co trzeba, sobie też wziąłem piwko, no i wróciłem do dziewczyn. W TV leciał jakiś kanał muzyczny, Marta siedziała na fotelu, Eliza na sofie, a Patrycja leżała na tej samej sofie na plecach, trzymając głowę na udach Elizki. Taki leniwy relaks przy muzyce.
Na widok zakupów dziewczyny się nieco ożywiły, włożyłem piwa do lodówki, wziąłem jedno dla siebie, młodej dałem redsa, a dziewczynom otworzyłem wino i przyniosłem szklanki.
“Dziewczyny tylko ostrożnie z tym alko, nie mam zamiaru uczestniczyć w rozpijaniu nieletnich, delikatnie proszę, bo jakby się Marty matka dowiedziała co tu się wyprawia to miałbym przejebane, Wy z resztą też” – wyjaśniłem
“Obciągałam Ci w sumie trzy razy, młoda trzymała Twoje jajca i się nimi bawiła jak rżnąłeś Patrycję w tyłek, w który się z resztą spuściłeś, uwierz mi to co tu się stało nie ma prawa się przedostać gdziekolwiek i do kogokolwiek, to nasza słodka tajemnica i tak ma zostać” – odparła łapczywie sącząc wino z klasycznego kubka “ARCOROC”, który chyba każdy ma w domu.
-“A Ty jak się czujesz, wszystko w porządku?” – zapytałem Patrycji
-” No raczej, jest zajebiście, uśmiechnęła się zawadiacko pod nosem, przechylając szklankę z tanią kadarką, aczkolwiek zawsze może być lepiej, co nie dziewczyny? – zapytała jakby nie czekając na odpowiedź.
Posiedzieliśmy chwilkę, dziewczyny szybko obróciły wino, młoda wypiła pół redsa i poszła spać, Eliza i Patka też stwierdziły, że potrzebują drzemki, więc dopiłem piwo i poszedłem do siebie, myśląc, że szybki prysznic i krótka drzemka też mi się przydadzą.
“Jak coś to jestem u siebie” rzuciłem na odchodne
Kiedy w samych bokserkach kimałem sobie w sypialni, poczułem jak ktoś siada na skraju mojego łóżka. To była Patka:
“Pukałam, ale chyba nie słyszałeś, nie boisz się nie zamykać drzwi na zamek? Nie czekała na odpowiedź, tylko zaczęła ściągać swoją koszulkę i rozpinać szorty. Widać było, że jest lekko wcięta, a kiedy zobaczyło moje mimowolne zdziwienie na twarzy, szybko wyjaśniła:
“co się tak patrzysz? Dasz radę jeszcze dziś coś z siebie dać?” Zapytała uśmiechając się i wkładając mi dłoń w bokserki. Mój kutas już praktycznie stał na baczność.
“Widzę, że niepotrzebnie pytam” – zaśmiała się, uwolniła sterczącego kutasa i zaczęła powolnymi ruchami pobudzać mnie ręcznie. Patrzyła się na mnie z uśmiechem pytając:
“Podobam Ci się? Dobrze Ci dziś ze mną było?
” Było zajebiście, szybko dobiegłem do mety, Twój tyłek jest obłędny” – odpowiedziałem
“To nie jedyny mój atut. Możesz korzystać jeśli chcesz, mam Cię tylko na tydzień, jeśli Ci pasuje, warto to wykorzystać, dlatego tu przyszłam” – dodała
“- jak to masz mnie na tydzień? O co tu chodzi?” zapytałem, chociaż składanie myśli nie szło mi najlepiej jak patrzyłem na młodą, ładną dziewczynę w białym staniku, bordowych stringach i seksownych podkolanówkach, która bawiła się moim kutasem.
” Eliza Cię zaklepała, poznała Cię jako pierwsza i już Cię sobie upatrzyła. na razie ma okres, więc pozwoliła mi przez te kilka dni podziałać z Tobą, ale oczywiście jeśli nie chcesz to powiedz, nic się nie stanie”. – wyjaśniła
“Nic z tego nie rozumiem, ale to nie jest teraz ważne, bardzo Cię chce, chodź” – przesunąłem się wciągając ja na łóżko.
Położyła się obok na plecach, a ja językiem wwierciłem się w jej namiętne duże usta. Jej język świetnie odwzajemniał pieszczoty, Moja ręka momentalnie wylądowała na jej miękkich niewielkich piersiach, zatrzask białego koronkowego stanika był z przodu, więc jedno kliknięcie uwolniło śliczne foremne piersi ze sterczącymi sutkami. Nie czekając przesunąłem się do nich i zacząłem na przemian je ssać, przygryzając zębami sutki i robiąc okrężne ruchy językiem wokół nich. Ręka mimowolnie wsunęła się pod jej bordowe majtki, pod palcami czułem jak jej gładko ogolona cipka już zdążyła wypuścić soki, dwoma palcami zacząłem robić okrężne ruchy, tak jak kilka godzin temu robiła to Elizka. Pieszczenie językiem piersi, oraz coraz szybsze palcowanie jej cipki moim palcami skutkowało szybkim przyśpieszonym oddechem, nogi znów zaczęły jej drżeć, a moje palce były już całkiem mokre od wciąż napływającego śluzu.
„tak, jeszcze, jeszcze chwilkę” – jęczała z zamkniętymi oczami,
„kurwa! Tak” krzyknęła opadając z sił i jakby się uspakajając.
Natychmiast zdjąłem jej mokre stringi i łapczywie zacząłem lizać jej lśniącą od śluzu cipkę, wwiercając się w jej rozgrzane dolne wargi. Rozłożyła nogi najszerzej jak to tylko możliwe, żeby ułatwić mi dostęp. Ssałem łechtaczkę, a w jej cipce wylądowały dwa palce. Jęknęła z podniecenia, więc dołożyłem trzeciego palca i zacząłem nimi ruszać do przodu i do tyłu.
„Daj mi go do buzi, proszę, daj mi go teraz” poprosiła.
Szybkie ustawienie w pozycji 69 i niemal cały kutas zniknął w jej ustach. Poruszałem nim chcąc wybadać jak głęboko mogę go wsadzić, ale w tej pozycji wchodził cały, a moje jajka lądowały na jej policzkach . Co jakiś czas odchylała głowę i brała do ust raz jedno jądro raz drugie, na końcu omiatając językiem całą mosznę. Najbardziej podobało mi się jednak użycie kolczyka w języku, kiedy ściągała dłonią napletek, wkładała do ust żołądź i kolczykiem w języku robiła okrężne ruchy wokół niego. Tymczasem ja wciąż palcowałem ją i lizałem na przemian, aż w końcu usłyszałem:
„wejdź we mnie, proszę Cię, nie wytrzymam, wejdź” – jęknęła
Zeskoczyłem z niej, sięgnąłem do szuflady z prezerwatywami, na szczęście po ostatniej akcji uzupełniłem ich zapas. Szybkim ruchem założyłem gumkę i wszedłem w nią na klasycznego misjonarza. Kutas wszedł bez większych problemów, a kiedy dobiłem do końca usłyszałem charakterystyczne, podniecające „auć!” spojrzałem prosto w jej oczy, a ona tylko wyszeptała:
„pierdol mnie tak jak chcesz, byle mocno i do końca”
Moje ruchy były szybkie i głębokie, Patrycja jęczała i mrużyła oczy za każdym razem jak mój kutas dobijał do końca jej cipki. Po kilku chwilach, wyszedłem z niej i dynamicznym ruchem mówiąc
„kładź się na brzuchu i dupa do góry”
Obróciła się momentalnie, leżąc na plecach starała się z całych sił wyeksponować swój zgrabny tyłek.
Wszedłem w jej rozpaloną cipkę, stwierdziwszy, że tym razem to na tej dziurce się skupię, chcąc jej dostarczyć maksimum doznań.
Wsunąłem kutasa i zacząłem swój ostry galop, teraz mogłem dopychać go jeszcze intensywniej, co potwierdzały liczne jęknięcia. Po kilkunastu ruchach poczułem charakterystyczny skurcz, mięśnie jej cipki zacisnęły się na moim kutasie, na jej pośladkach znów pojawiła się gęsia skórka. Pati skrzyżowała nogi przy kostkach, zacisnęła dłonie na poduszce jakby w oczekiwaniu na nadciągający za moment orgazm, złapałem ją jedną dłonią za kucyk rudych włosów mocno ciągnąc do siebie, a drugą otwartą dłonią wymierzyłem soczystego klapsa w ten idealny tyłek, na tyle mocnego, że na białym pośladku pojawiło się różowe odbicie mojej dłoni, tego było za wiele, dziewczyna naprężyła swoje ciało, spięła pośladki, po czym jęknęła głośno i opadła z sił, całkiem rozluźniając wszystkie mięśnie, czując, że ja też już dochodzę, wyciągnąłem z jej cipki napiętego kutasa, zaraz po jego wyjęciu z jej brzoskwinki pod lekkim ciśnieniem wytrysnęła mała stróżka śluzu, strzelając na mojego kutasa. Ciągnąc ja za włosy, obróciłem z powrotem na plecy, i szybkim ruchem ściągnąłem prezerwatywę, kierując kutasa prosto do jej ust, zdążyła tylko uchylić oczy i otworzyć szeroko usta, wystawiając język włożyłem go do buzi, a ona przejmując na nim kontrolę, za pomocą trzech ruchów precyzyjnie skierowała strumień spermy wprost do gardła i na język. Waląc penisa dłonią, mając pewność, że jajka zostały w pełni opróżnione, połknęła zawartość, na końcu oblizując dokładnie całą główkę, aby ani kropli nie uronić.
Po wszystkim uśmiechnęła się lubieżnie, pokazując że nic w ustach nie pozostało powiedziała:
„pyszny deser, dziękuje, no i przepraszam za prześcieradło, pokazując pokaźną plamę od jej gęstego śluzu, którego stróżka wciąż łączyła cipkę z pokryciem łóżka. Nabrałem na dwa palce jej błogi nektar i patrząc wprost w jej oczy oblizałem ze smakiem.
„Smakujesz jak milion dolarów” dodałem, po czym zadarłem jej nogi, aby spić pozostałość jej płynów.
Po wszystkim położyliśmy się na chwilę obok siebie głośno sapiąc.
„szkoda, że mam Cię tylko na tydzień, to będzie najlepszy i jednocześnie najgorszy tydzień ever” – przerwała ciszę „Wiesz o czym marzę? Żebyś kiedyś skończył we mnie, tylko bez gumki, tak, żeby ten strumień rozbił się o wewnętrzne ściany mojej cipki, a sperma szczelnie ją wypełniła…chociaż wiem, że to niemożliwe, bo nie biorę tabletek, ale może kiedyś, gdzieś nam się to uda…” zamknęła oczy i odpłynęła na chwilkę…
cdn.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Adam -
Sasiadka w potrzebie V (Marta-inicjacja)
Po tej akcji Pati zebrała się w pośpiechu, mówiąc, że musi spadać do domu. Wymieniliśmy się telefonami, a ona wychodząc zapytała patrząc pełnymi nadziei oczyma:
“zobaczymy się jutro? Napisz kiedy, o której mógłbyś się spotkać i jakie masz życzenia”dobrze kochanie, odezwę się” – pocałowałem ją namiętnie w usta, łapiąc za zgrabny tyłek. Wyszła z mieszkania.Dochodziła 17, ja dziś miałem dzień wolny, ale musiałem na godzinkę wyskoczyć do pracy, żeby pomóc koledze przyjąć towar z hurtowni. Tego dnia miało przyjechać do baru 40 kegów piwa. Korzystając z chwilowego okienka pogodowego, w przewie między kolejnymi burzami, udałem się do knajpy gdzie pracowałem. Była to popularna dyskoteka połączona z barem. Od niedzieli do środy funkcjonowała bardziej jako pub, natomiast od środy do soboty były tam głośne dyskoteki, w środy i czwartki szczególnie popularne wśród studentów. Do pubu miałem 10 min piechotą, wystarczy przejść prze park. Szybko ogarnęliśmy tematy barowe i około 20 wróciłem do domu. Niestety, tym razem pogoda nie była tak łaskawa, ogromna burza i oberwanie chmury sprawiły, że wróciłem cały mokry. Szybko się wysuszyłem, wskoczyłem w domowe ciuchy i po pełnym wrażeń dniu postanowiłem poleżeć i coś poczytać do snu. Pioruny waliły coraz bardziej, aż jeden z nich uderzył gdzieś obok bloku. Nastała totalna ciemność i cisza przerywana kolejnymi piorunami. Trafiło w komorę Trafo. Prąd padł w kilku blokach. Usłyszałem rumor na korytarzu, sąsiedzi powychodzili sprawdzić co się stało. Zanim ja zdążyłem wyjść usłyszałem pukanie do drzwi. To wystraszona Marta:
“Nie ma prądu, nie wiem co robić, mama wraca o 7 rano” – wydusiła z siebie przerażona”Sama jesteś? Gdzie Eliza?” – zapytałem”Eliza zawinęła się do domu już jakiś czas temu, ja zostałam sama, chciałam coś obejrzeć i położyć się spać, ale strasznie się boje, wszędzie jest ciemno, nie mogłabym zostać u Ciebie, nie chce być sama.” Dodała z widocznym przerażeniem w oczach i w głosie.
“Dobrze”, zgodziłem się widząc, że faktycznie jest przerażona. Posprawdzałem czy są pozamykane okna, zamknąłem drzwi na klucz. Marta poczłapała za mną do mojego mieszkania nie odstępując mnie na krok.“Pościele Ci w sypialni, a ja się dziś przekimam w salonie” – zaproponowałem chcąc jej zapewnić komfort i odrobinę prywatności
“A nie mogę spać obok Ciebie? Obiecuje, że nie będę przeszkadzać i szybko usnę, nie zajmuje dużo miejsca” – spojrzała na mnie błagalnie.
Rzuciłem na nią okiem, stała białej koszulce z krótkim rękawkiem i w swoich króciutkich, różowych spodenkach od pidżamy. Długie blond włosy miała rozpuszczone i zaczesane do tyłu. Wyglądała ślicznie. Postanowiłem, że się zgodzę, oczywiście nawet nie pomyślałem o niczym zdrożnym, rozumiałem, że boi się być sama.
Położyliśmy się w sypialni, Marta położyła się na boku, twarzą do mnie mówiąc:“Dzięki, że mogę z Tobą spać, naprawdę się bałam. Wiem, że miałeś bardzo intensywny dzień.”
Pomyślałem, że przecież kilka godzin temu była świadkiem i trochę też uczestnikiem dość specyficznej mini-orgietki. Trochę się zmieszałem, ale stwierdziłem, że może się od niej czegoś dowiem na temat całej tej sytuacji.“Powiedz mi Marta, o co chodzi z tą sytuacją z Elizą i Patrycją, co jest grane? Nic z tego nie rozumiem”
Spojrzała na mnie wyjaśniając:“To dość skomplikowana sytuacja. Ale powiem to co wiem. Eliza i Patrycja przyjaźnią się od dawna, to najlepsze kumpele. Obu się podobasz. Jest jeszcze z nimi Paula, ale jej jeszcze nie poznałeś. Ale Eliza już dawno na Ciebie polowała. Kilka dni temu dowiedziała się, ze spałeś z moją mamą, to wtedy stwierdziła, że musi Cię mieć. Ale dostała okresu i pozwoliła Patrycji na tydzień być z Tobą, ale po tym ona będzie Cię męczyć. One mają taki jakiś swój sposób rywalizowania, obie lubią prowokować, lubią seks, prowadzą taki jakby ranking, która poderwie fajniejszego faceta, albo która bzyknie się z lepszym chłopakiem i go powiedzmy, zdobędzie i na jakiś czas utrzyma, owinie wokół palca. Oczywiście dobrze się przy tym bawią, wymieniają się chłopakami. Taka gra. To może wydawać się szalone. Z resztą widziałam co się dzieje na ognisku, tam wszyscy ze wszystkimi się kochali, jak na filmach, które czasem ogląda mama na kompie” – zaczerwieniła się na chwilę. “Mama nie czyści historii przeglądania, widziałam jak oglądała filmiki jedna kobieta i 2 a nawet 3 facetów. To nawet był fajny widok. Na ognisku widziałam jak ta Paula jednemu chłopakowi brała do buzi, a drugi uprawiał z nią seks od tyłu. Wyglądała na bardzo zadowoloną, chyba to naprawdę musi być miłe uczucie. Jak dziś kochałeś się z Patrycją a ja trzymałam Cię za jądra to też poczułam takie dziwne uczucie” – uśmiechnęła się nieśmiało. “A Ty masz jakiekolwiek doświadczenia z chłopakami?”
“Tylko nie mów mojej mamie, ale w poprzedniej szkole, miesiąc temu zanim tu się przeprowadziliśmy, była dyskoteka na zakończenie roku i ja spotykałam się z takim Pawłem, starszym o 2 lata. On bardzo naciskał na seks, ale ja nie byłam gotowa i zawsze mu odmawiałam. Na dyskotece powiedział, że jak mu nie dam satysfakcji to pójdzie do którejś mojej koleżanki, one już w większości uprawiały seks. Więc poszliśmy do ubikacji, całowaliśmy się, a potem chciałam mu zrobić dobrze swoją ręką, ale uparł się na loda. Próbowałam go zadowolić, ale nie wychodziło mi to najlepiej, więc on się trochę wkurzył, włożył końcówkę penisa i szybko poruszał ręką. Po chwili spuścił się i kazał połknąć. Połknęłam jak chciał, chociaż miałam opory, a on powiedział, że nie będzie zadawał się z taką cnotką, co nie dość, że dupy nie chce dać, to nawet ciągnąć druta nie potrafi. Po czym wyszedł i później całował się z moją koleżanką. Z nią później też poszedł do ubikacji a mi zrobiło się smutno”
“niepotrzebnie Ci smutno, jesteś jeszcze młoda, nie musisz na siłę uprawiać seksu jeśli nie czujesz się na to gotowa” – powiedziałem”Za 3 miesiące będę mieć 16 lat, w tym wieku większość dziewczyn już wszystko potrafi. Spójrz na Patrycję, jest niewiele starsza, a już umie dać nawet w tą drugą dziurkę, ja sobie nawet tego nie potrafię wyobrazić jaki to musi być ból” – odparła”No to to jest inny rodzaj bólu, zamienia się w przyjemność, kiedyś to zrozumiesz sama, a powiedz mi skąd wy wiecie, że sypiałem z Twoją mamą?””Wiesz, że Elizki mama i moja są siostrami ciotecznymi i odkąd się tu przeprowadziłyśmy, zacieśniły swoją przyjaźń, ciocia Joasia bardzo nam pomaga. Obie są kiepskie w komputerach, i ciotka w ogóle się nie wylogowuje z facebooka na laptopie. Eliza kiedyś potrzebowała skorzystać z jej kompa i wlazła w wiadomości na fejsie. Mama rozpisywała się tam sporo na Twój temat, bardzo Cię chwaliła i ze szczegółami opisywała wasze spotkanie. Elizka się wkurzyła, bo ciotka Joasia napisała, że też chciałaby takiego młodzieńca dopaść, bo wujek to już niewiele się stara” – dodała zmieszana”
Ja pierdolę, to wszyscy wiedzą, że stukałem Twoją mamę?” – sapnąłem zirytowany
“Nie, wujek nie wie” – wyszczerzyła zęby uśmiechając się.
“Na początku byłam za to na Ciebie zła, ale stwierdziłam, że jesteś fajny i lepiej niech to zrobi z Tobą niż z byle kim, podobno jak się raz poczuje orgazm to się go ciągle chce, więc pewnie ona też tak miała odkąd nie są już z tatą.”
“No to prawda, ale widzisz, więc znalazłaś pierwsze plusy bycia dziewicą, nie masz ciśnienia” – pocieszałem ją.
“Tylko, że ja chce to poczuć, jestem ciekawa tego uczucia, jak widziałam jak to robicie to miałam ciarki i motyle w brzuchu kiedy widziałam jak odpływa Patrycja. To musiało być super. Szkoda, że ja go nigdy nie zaznam” – posmutniała”głupoty pleciesz, jesteś śliczną dziewczyną, możesz mieć każdego chłopaka, zacznie się rok szkolny, nowa szkoła, nowe znajomości – zobaczysz jak szybko trafisz na kogoś””No właśnie, może trafię, a skończy się tak jak z Pawłem, rzuci mnie, bo nic mu nie zaoferuje, bo niczego nie umiem, a chłopaki w tym wieku szukają wrażeń, sam wiesz”
“A może trafisz na kogoś, kto nie jest frajerem i nie będzie Cię szantażował emocjonalnie, tylko wprowadzi Cię w świat seksu w sposób normalny, wyważony” – odpowiedziałem”Szkoda, że Tobie się nie podobam, wiem, że nigdy byś mnie nie skrzywdził i cierpliwie wszystko wytłumaczył” kontynuowała ze smutkiem w głosie
“bardzo mi się podobasz, jesteś śliczna i taka naturalna, niewinna wręcz, potrafisz pobudzać zmysły. Ale gdybym się do Ciebie dobierał, Twoja matka nigdy by mi tego nie wybaczyła, zabiłaby mnie, a Ty u dziewczyn byłabyś skreślona” – wytłumaczyłem jej
“Przecież jesteśmy tu całkiem sami, a ja nie zwierzam się nikomu z tego co robię. O sytuacji z Pawłem, powiedziałam tylko Tobie bo Ci jakoś ufam. Jak bratu. Nie możesz mi chociaż pokazać jakiejś sztuczki, patentu jak zadowolić faceta, być bardziej pewną siebie. Bez konieczności utraty dziewictwa. Naucz mnie tak robić ustami jak Eliza czy Patka. Proszę Cię.
„Nie chcesz być takie jak one, uwierz mi. To jest super, ale na krótką metę”
„To mi to zwyczajnie pokaż, przecież nie chcę, żebyś mnie teraz przeleciał. Nie możesz mi czegoś zwyczajnie pokazać? Czegokolwiek? Moi starzy się rozwiedli w najgorszym momencie, matka dba o mnie, ale musi latać na dyżury, ja nawet nie mam z kim o tym pogadać. Wiem, że masz wybór teraz Patrycja, za tydzień Elizka, która zresztą powiedziała mi, że mam się trzymać z dala od Ciebie, ale ja uważam, że lepiej dla mnie, żeby ktoś zaufany mnie wprowadził w ten świat. I wiesz co? Ja poczekam na Ciebie, jak już skończy się to wszystko z dziewczynami, to je będę na Ciebie czekać. Z nikim innym nie pójdę do łóżka.” – widzę, że dziewczyna nie odpuszczała
„Dobrze, jeśli tak stawiasz sprawę, to rozbierz się i połóż się na plecach” – powiedziałem. Marta niczym porażona prądem momentalnie pozbyła się swojej i tak skąpej garderoby, posłusznie układając się na plecach, intuicyjnie rozkładając nogi. Jej aksamitne, gładkie ciało oświetlały jedynie co chwilę pojawiające się za oknem błyskawice.
„Na początku musisz sama określić swoje granice, na co możesz pozwolić przyszłemu partnerowi, aby to zrobić trzeba pozbyć się wstydu przed nagością i dotykiem” – wyjaśniłem. Pozbyłem się swoich ubrań, następnie wspierając się na łokciach zawisłem nad jej młodym ciałem. Nasze usta zbliżyły się do siebie. Marta sama z siebie zainicjowała pocałunek. Na początku delikatny, bardzo nieśmiały, kiedy mój język zaczął wirować w jej ustach, szybko załapała o co chodzi i odwzajemniła pieszczoty. Jej nagie ciało zadrżało, a ja po chwili zacząłem pocałunkami schodzić niżej, delikatnie muskając szyje, dotarłem do jej niewielkich, ale kształtnych piersi. Zacząłem lizać jej sutki, przygryzać zębami, robiąc koliste ruchy wokół nich. Za każdym razem podrygiwała pojękując. Schodziłem dalej, całując jej płaski brzuch drobnymi pocałunkami dotarłem do jej dziewiczego łona. Jej cipka nie była ogolona ani wydepilowana, pokrywały ją krótkie, jasne włosy, delikatnie tylko skrócone. Spojrzałem na twarz Marty, jej głowa była odchylona do tyłu, piersi unosiły się miarowo w coraz szybszym tempie, jakby w oczekiwaniu na to co się stanie. Przeciągnąłem wolno językiem wzdłuż warg sromowych, w górę i w dół. Całe jej ciało drżało coraz bardziej. Aby ją trochę uspokoić drobnymi pocałunkami przeszedłem na wewnętrzne strony ud, jednej później drugiej nogi, całując ją mniej więcej do wysokości kolan, wracając do drugiej nogi zahaczałem językiem o jej niewinną cipkę, całując ją i delikatnie smagając językiem. Jej ruchy były coraz szybsze.
„Daj mi rękę” – zareagowała podając mi swoją zgrabną dłoń ze smukłymi długimi palcami
Delikatnie naśliniłem jej dwa palce, wskazujący i serdeczny wkładając sobie w usta, ułożyłem jej palce na górze cipki, przy samym zwieńczeniu łechtaczki, i poinstruowałem ja jak ma nimi ruszać. Młoda szybko dostosowała ułożenie palców oraz prędkość i intensywność ruchów wyraźnie zaczynając odczuwać przyjemność. Kiedy tak się masowała, ja bardzo szybkimi ruchami języka drażniłem jej cipkę, ruszając jerzykiem w prawo i lewo, w poprzek warg. Po kilku chwilach takich działań Martą szarpnął skurcz, naprężyła się, uniosła nogi do góry, uda przyciskając do swojego brzucha, zgięła w kolanach łącząc je na ich wysokości jakby nie chcą zgnieść udami mojej głowy. Wykorzystując to, przedramieniem zadarłem je jeszcze wyżej i szybkim ruchem języka zjechałem w jej drugą dziurkę. Po chwili nastąpił drugi skurcz i jej całe ciało opadło bezwładnie bez sił. Słychać było tylko mocne sapanie. Spojrzała na mnie:
„Czy to było to? Niesamowite uczucie…dlaczego tak późno to odkryłam”
Położyłem się obok:„Teraz już wiesz jak to jest, no i umiesz sama dać sobie satysfakcję”
„Tak, dziękuje, ale nadal nie wiem jak dać satysfakcję mężczyźnie” mówiąc to jej śliczne oczy niemal same się zamykały
„I na to przyjdzie czas”- po czym oboje usnęliśmy
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Adam Odcinek wyjaśniający kilka ważnych kwestii, No i zapowiedź pięknej katastrofy.
-
Sissy – moja historia. Czesc 2.
Od ostatnich wydarzeń minął tydzień. Moja dziewczyna przez ten czas często szantażowała mnie zdjęciem gdy nie chciałem spełnić jakiejś jej zachcianki. Dla tych którzy nie czytali części 1, chodzi o zdjęcie które zrobiła mi moja dziewczyna podczas gdy zlizywałem swoją własną spermę z jej vansów. Wszystkie obowiązki w domu także ja musiałem wykonywać, podczas gdy moja dziewczyna leżała na łóżku i oglądała Netflixa.
Zbliżał się dzień moich urodzin. Mimo ostatnich wydarzeń, moja dziewczyna zdradziła mi, że na urodziny ma dla mnie super prezent. Byłem pewien, że to nowa konsola. Mówiła, że obydwoje będziemy z tego prezentu zadowoleni. Gdy nadszedł ten dzień, wróciłem z pracy a moja dziewczyna otworzyła mi drzwi w spódniczce i czarnych zakolanówkach. Od razu stanął mi na jej widok. Przytuliłem ją na powitanie a ona mocno chwyciła moje kroczę i kazała położyć się na łóżku. Wypełniłem jej rozkaz. Zasłoniła mi oczy opaską tak, że kompletnie nic nie widziałem. Następnie kajdankami przykuła mi ręce do ramy łóżka a nogi przywiązała do dołu łóżka. Poczułem jak siada na mnie okrakiem. Mój penis cały czas był sztywny. Zaczęła ujeżdżać mnie przez spodnie aby mnie jeszcze bardziej pobudzić. Widok mojej dziewczyny w czarnych zakolanówkach i spódniczce, sprawiał że byłem bardzo podniecony. Doskonale o tym wiedziała dlatego aby zrobić mi na złość zawiązała moje oczy opaską. Nie widziałem kompletnie nic, nie byłem także w stanie w ogóle się ruszyć. Poczułem jak zdejmuję mi spodnie a następnie bokserki. Ręką zaczyna powoli dotykać mojego penisa. Jeździ po nim w górę i w dół. Zaczynam cicho jęczeć z rozkoszy. Wtedy ona przestaję i odchodzi. Słyszę jak zdejmuje z siebie ubranie. Podchodzi do łóżka i okrakiem siada nad moim penisem. Powoli wsuwa go w swoją wilgotną cipkę. Zaczyna mnie ujeżdżać, podnosi się i osiada na mojego penisa. Robi to co raz szybciej, zaczyna po nim skakać. Czuje jak mój penis chowa się cały w jej ciasnej szparce. Jestem już tak podniecony że kilka ruchów później spuszczam się prosto do jej pochwy. Jęczę na cały głos zalewając jej cipkę. Moja dziewczyna spogląda na mnie z zażenowaniem.
– Ale z ciebie ciota! Nie wytrzymałeś nawet minuty..
Zaczyna wstawać i przesuwa się do mojej twarzy. Czuję jak obejmuje moją głowę udami a jej cipka ląduje na moich ustach. Nie mogę nic zrobić, ponieważ jestem przykuty do łóżka. Czuję zapach jej soków pomieszany z moją spermą. Czuję jak coś zaczyna spływać na moje usta. Nie wierzę. Tak to moja własna sperma. W tym czasie czuję jak zatyka mi palcami nos abym otworzył usta. Daję za wygraną i otwieram je. Wtedy do mojego gardła zaczyna wypływać z niej moja sperma. Czuję jej gorzki smak. Czuję się upokorzony ale z drugiej strony niezwykle podniecony. Słyszę jak zaczyna się ze mnie śmiać.
– Nie nadajesz się do seksu z kobietą, to musisz przyzwyczaić się do spermy w swoich ustach. Hahaha.
Mój orgazmy był widocznie bardzo obfity, sperma cały czas zapełnia moje gardło. W końcu ustaje.
– Połykaj to jak grzeczna dziwka!
Jestem podniecony tym jak mnie załatwiła dlatego pośpiesznie wykonuje jej zadanie. Na raz połykam cała zawartość mojego gardła.
– Grzeczny dziwka. Teraz czas na twój prezent z okazji urodzin.
Zdejmuje mi opaskę. Widzę jak wychodzi z pokoju. Słyszę że szuka czegoś w swojej szafie. Wchodzi do pokoju niosąc w ręce mała różowa klatkę na penisa zamykaną na kłódkę. Uśmiecha się szeroko.
-Od teraz nie będziesz się z tym rozstawać. Żadnych orgazmów, żadnej przyjemności. Będziesz jak prawdziwa sissy!
Mój penis mimo tego, że nie jest jakiś mały, po orgazmie bardzo się kurczy. Chwyta moje sflaczałe przyrodzenie i nakłada na nie pas cnoty. Mój penis cały chowa się w różowej klatce. Wygląda teraz jakby był naprawdę mały. Kłódkę zamyka kluczykiem i wiesza go na swojej szyi. Patrzy mi prosto w oczy i uśmiecha się.
– Jeśli kiedykolwiek chcesz jeszcze poczuć wolność, musisz spełniać wszystkie moje rozkazy. Zrozumiano?
-Tak, Pani.
-Ooo podoba mi się to, masz tak do mnie cały czas mówić. Teraz czas na pierwsze zadanie.
Widzę jak zaczyna zdejmować swoje czarne zakolanówki, rzuca je w kąt pokoju. Siada mi na brzuchu i przykłada do mojej twarzy swoje stopy.
-Wyliż je dokładnie psie.
Zajmowanie się stopami to dla mnie przyjemność. Od razu zaczynam wykonywać swoje zadanie, na początku dokładnie liże podeszwy jej stóp. Są lekko słone. Wylizuje je swoim mokrym językiem. Teraz czas na jej paluszki. Dokładnie ssę jej każdego paluszka po kolei. Oblizuje je językiem dookoła. Wtedy czuję jak ona wpycha mi całą stopę w moje gardło, zaczynam się dławić. Lecz ona nie ustaje i wpycha ją jeszcze mocniej. Mój penis zaczyna twardnieć lecz powstrzymuje go różowa klatka przed pełnym wzwodem. Czuję lekki ból, gdy mój penis jest ściskany przez pas cnoty. Moja dziewczyna zauważa to. Zaczyna bawić się różową klatką. Mimo tego, że moja dziewczyna ma małe dłonie, klatka w której jest penis wydaję się i tak bardzo małych rozmiarów. Podnieca mnie to jeszcze bardziej jak myślę o tym jak odebrała mi moją męskość.
-Twój mały przyjaciel próbuje się wydostać. Hahaha.
Po dłuższej chwili zabawy wyjmuję stopę z mojego gardła i rozwiązuje mnie. Karze iść się dokładnie umyć. Gdy wracam do sypialni, jest już późno. Moja dziewczyna leży w łóżko ale na podłodze leżą jej czarne stringi. Podnoszę je i patrzę w jej kierunku, pytająco.
-Będziesz dzisiaj w nich spał. Poczuj się jak dziewczyna.
Zakładam je, przykrywają mojego penisa w różowej klatce. Są nawet wygodne, lekko wżynają się w mój odbyt. Kładę się do łóżka i powoli zasypiam. Moja dziewczyna, przed snem szepcze mi do ucha.
-Lepiej się wyśpij. Jutro będziemy mieć gościa. Hihihi.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
M m -
Moja dziewczyna i murzyn.
Od zawsze kręciła mnie kobieca dominacja, stopy i feminizacja. Moja dziewczyna wiedziała o tym, dlatego często próbowaliśmy różnych rzeczy w tematyce femdom. Praktycznie nie mieliśmy zwykłego seksu, wszystko odbywało się tylko ku jej przyjemności. Zawsze dominowała, wydawała mi rozkazy. Ja byłem jej posłuszną suczką. Pasowała mi taka rola, ona także była zadowolona z wyższości nade mną.
Pewnego razu, czytając opowiadania erotyczne. Natrafiłem na opowiadanie typu cuckold. Nigdy nie oglądałem ani nie czytałem niczego w tej tematyce. Pomyślałem, że muszę to przeczytać. Okazało się, że mój członek przez całe opowiadanie był sztywny. Podnieciło mnie opowiadanie jak dziewczyna zdradza swojego chłopaka z kolegą z pracy na jego oczach. Byłem w takim stanie, że musiałem sobie zwalić.
Postanowiłem napisać do mojej dziewczyny i zapytać jakie ma podejście do tematyki cuckold. Odpisała, że chętnie dała by się przelecieć komuś z większym penisem ode mnie. Trochę uraziło mnie to ale z drugiej strony podnieciło. Wizja w której moja dziewczyna skacze po wielkim murzyńskim penisie była dziwnie przyjemna.
Następnego dnia, gdy obydwoje wróciliśmy z pracy. Moja dziewczyna powiedziała, że chętnie by się rozluźniła po ciężkim dniu w pracy. Powiedziała, że chciałaby trochę mnie zdominować. Kazała mi się rozebrać do naga i czekać na nią na kolanach. Ona w tym czasie poszła się przebrać i pomalować. Czas dłużył się nieubłaganie. W końcu wraca. Natychmiast stanął mi na jej widok. Czarne szpilki z czerwoną podeszwą, ciemne pończochy i piękna czarna bielizna z Victoria Secret. W ręce trzymała kilka kawałków długiej liny. Podeszła do mnie i chwyciła mnie za włosy.
-Kładź się na plecach i ręce za plecy!
Wiedziałem co mnie czeka, zwiąże mnie w hogtie i będzie męczyła mojego penisa przez bardzo długi czas a na końcu zrujnuje mój orgazm. Uwielbiałem to.
Tak jak myślałem, związała moje ręce za plecami, następnie to samo zrobiła z nogami. Na końcu połączyła moje związane z tyłu ręce i nogi, ściskając je ze sobą liną. Ciasne hogtie. Nie mogłem się wtedy w ogóle ruszać a o uwolnieniu nie było mowy. Uwielbiałem być bezbronny i całkowicie zależny od jej łaski.
Jednak zamiast zająć się mną, podeszła do biurka i włączyła komputer. W jej seksownym stroju, każdy jej ruch podniecał mnie jeszcze bardziej. Obserwowałem dokładnie co robi. Włączyła stronę z kamerkami gdzie można rozmawiać z obcymi z całego świata. Zaczęła po kolei przeglądać różne osoby, wszyscy byli oszołomieni na jej widok. Prawili jej komplementy a ci bardziej zboczeni mówili, że chętnie by ją przelecieli.
W końcu moja dziewczyna natrafiła na wysokiego murzyna. Ich rozmowa zaczęła się niewinnie lecz po chwili zaczęło się robić coraz to bardziej gorąco. Zeszli na temat seksu, moja dziewczyna zaczęła opowiadać jakie pozycję lubi najbardziej, co ją podnieca. Murzyn powiedział, że bardzo się mu podoba. Moja dziewczyna odwzajemniła to słodkim uśmiechem i zaproponowała mu zabawę przez kamerkę. Byłem w szoku. Zrobiło mi się gorąco. Ja leżę na podłodze związany a moja dziewczyna flirtuje z ciemnoskórym mężczyzną. Co gorsza, powiedziała mu, że jeśli pokaże swojego penisa to ona ściągnie wtedy stanik. Nie musiała długo czekać. Zaraz na ekranie zobaczyła z 20centymetrowego czarnego penisa. Widziałem jak patrzy na niego z zachwytem. Widać było po jej rumieńcach, że jest niesamowicie podniecona.
Jak obiecała, tak zrobiła. Jej stanik powędrował na podłogę. Murzyn chwycił swojego penisa w rękę i zaczął się masturbować. Zaczął mówić mojej dziewczynie, że będzie mieć tego penisa w ustach. Moja dziewczyna na te słowa zaczęła jeździć ręką po swoich majteczkach. Zaczęli wymieniać się ze sobą pikantnymi tekstami co by ze sobą zrobili. Podczas gdy ja dalej leżałem związany na podłodze i słuchałem jak moja dziewczyna uprawia cyberek z innym mężczyzną na moich oczach.
Nagle poczułem, że mój penis twardnieje. Podniecało mnie jak moja dziewczyna robi to na moich oczach. Zacząłem ocierać mojego penisa o podłogę. Moja dziewczyna zauważyła to i zaczęła się śmiać. Wzięła laptopa na ziemię i skierowała kamerkę tak, że teraz było widać nas obydwu. Powiedziała murzynowi, że to mój chłopak którego podnieca bycie zdradzanym. Zaczął się śmiać. Nie potrafiłem spojrzeć mu w oczy.
Wtedy moja dziewczyna zniknęła na chwilę i wróciła ze swoim czarnym dildo z przyssawką. Położyła je na podłodze prosto przed moją twarzą. Usiadła na nim i zaczęła wkładać go do swojej cipki. Powoli zaczynała go ujeżdżać. Murzyn patrzył na to i masturbował się. Przyspieszyła tempo, skakała po nim jakby to był prawdziwy penis. Zaczęło głośno jęczeć. Podnieciłem się jeszcze bardziej, zacząłem mocniej ocierać się moim penisem o podłogę. Czułem, że zaraz trysnę. Wyobraziłem sobie, że to czarne dildo to tak naprawdę penis murzyna z którym moja dziewczyna romansowała na kamerce.
Nie musiałem długo czekać. Ochlapałem cała podłogę dookoła mnie, głośno przy tym krzycząc z rozkoszy. Moja dziewczyna popatrzyła na mnie że zdumieniem. Nie wiedziała że aż taka podnieca mnie bycie rogaczem. Wtedy zobaczyłem w jej oczach błysk, wiedziałem że wpadła na jakiś szalony pomysł.
Przestała ujeżdżać dildo, podeszła do mnie i na rękę pozbierała dookoła moją spermę. Następnie obsmarowała nią całego penisa. Przybliżyła laptopa prosto na mnie. Widziałem z bliska murzyna masturbującego się. Po orgazmie nie podniecało mnie to już jak przed nim. Czułem upokorzenie.
Wtedy poczułem jak w moich ustach ląduje czarne dildo mojej dziewczyny, osmarowane moją spermą. Zaczęła posuwać mnie nim w usta. Dławiłem się jak dziwka. Moja dziewczyna zaczęła mówić, że to penis tego murzyna. Pytała czy czuję na nim smak jej cipki. Mówiła, że jedyne do czego się nadaje to ssać jego penisa bo nie umiem zaspokoić mojej dziewczyny.
Murzyn oglądał to całe przedstawienie po drugiej stronie, wciąż trzymając w ręku swojego wielkiego penisa. Widać było, że za chwilę dojdzie. Wystrzelił ogromnym pociskiem spermy prosto w swoją kamerkę. Moja dziewczyna zaczęła się śmiać, że powinna być to moja twarz.
Leżałem dalej związany na podłodze, podczas gdy moja dziewczyna dalej dociskała czarne dildo w moich ustach. Nie mogłem się go pozbyć bo byłem całkowicie unieruchomiony. Moja dziewczyna jak gdyby nigdy nic zaczęła rozmawiać i żegnać się z murzynem, dziękowała mu za wspaniale spędzony czas. Na koniec powiedziała mu, że czeka aż przeleci ją naprawdę. Rozłączyła się.
Spojrzała na mnie. Związanego, brudnego od swojej spermy i trzymającego w ustach dildo.
-Mam nadzieję, że Ci się spodobało bo mi bardzo. Chętnie to powtórzę.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
M m