Category: Uncategorized

  • Nastolatka u lekarza

    Tamtego dnia nie czułam się za dobrze. Ostatnio nie szło mi za dobrze w szkole. Dodatkowo nie byłam w dobrym humorze po tym, jak pokłóciłam się z chłopakiem. Poszło o błahostkę, gdyż nie chciał do mnie przyjechać poprzedniego wieczoru. Tak bardzo chciałam, by mnie przeleciał, mu zaś nie chciało się do mnie jechać. Byłam młodą, śliczną i żądną seksu nastolatką, a mój chłopak nie chciał tego wykorzystać. Irytował mnie tym. Wiedziałam, że wielu facetów fantazjuje o mnie. Sami mi to pisali – prowadziłam swojego tik toka i pozytywnych komentarzy nie brakowało. Wystarczyło nałożyć obcisłą bluzkę z odsłoniętym pępkiem, a młodziakom już przyśpieszało tętno. A gdy dodatkowo nie nakładałam stanika, to wszystkim oglądaczom stawała dolna część ciała. Nawet od dziewczyn dostawałam pozytywne komentarze, choć te bardziej komplementowały moje czarne włosy z czerwonymi końcówkami.

    Musiałam pójść do lekarza, by oddać do szkoły bilans. Pielęgniarka powiedziała, że lekarz krótko mnie przebada. Nie chciałam iść, ale musiałam.

    Mama wiozła mnie samochodem do lekarza rodzinnego.

    – Chyba nie będę z tobą szła do gabinetu? Jak myślisz Maju?

    – Nie ma takiej potrzeby. Ale poczekasz na mnie w poczekalni?

    – Oczywiście córeczko.

    Zawsze stresowały mnie wizyty u lekarzy. Tym razem było podobnie. Przed wyjazdem ulżyłam sobie wibratorem w łazience na odstresowanie, lecz to przypomniało mi tylko o mojej potrzebie seksu. Nie byłam zwierzęciem, które nie potrafiło powstrzymać popędu seksualne, ale miałam wrażenie, że do tego zmierzam i zaczynam uzależniać się od seksu. Tak mówił mi mój chłopak, lecz wypierałam tą wiadomość. Ostatnio ogólnie mnie wkurzał. Byliśmy parą od roku, jednak już od samego początku czułam, że nie jesteśmy sobie pisani. Miło się razem spędzało czas, jednak Radek nie był moim ideałem mężczyzny. Zawsze marzyłam o bogatym mężczyźnie z zarostem i mięśniami. Może moje preferencje były ciut oklepane, jednak takie właśnie były, a mój obecny chłopak zupełnie się nie łapał w tym. Nie był bogaty, był w moim wieku, był chudy, a o zaroście mógł pomarzyć. Jedynie lubiłam się z nim pieprzyć, ale w zasadzie nie miałam porównania, gdyż był jedyną osobą, z którą się kochałam. Od pewnego czasu chodziło mi po głowie, by zerwać z nim.

    Dojechaliśmy do przychodni. Mama załatwiła wszystkie sprawy w recepcji i usiadłyśmy w poczekalni. Siedzieliśmy wśród krzyczących dzieciaków i kaszlących dziadów. Biegające bachory były okropne. Bawiły się berka w tak małym pomieszczeniu. Każde dotknięcie przeciwnika równało się bardzo głośnym okrzykiem. Miałam wrażenie, że zaraz pęknie mi głowa, tym bardziej, że co jakiś czas mężczyzna obok mnie charkał jakby miał wypluć swoje płuca. Zrobiło mi się niesmacznie. Chciałam już stąd pójść.

    W końcu drzwi od kabinetu lekarskiego się otworzyły. Wyszedł z nich lekarz. Wysoki łysy mężczyzna o schludnie przystrzyżonej brodzie. Gdy go ujrzałam przewierciłam się na siedzeniu. Wyglądał zabójczo seksownie.

    – Pani Magda Żuk? – powiedział. Nawet jego głos był hipnotyzujący. Niski i męski.

    – To ja – powiedziałam i poszłam. Mama została w poczekalni.

    Lekarz usiadł za biurkiem, ja przed nim. Doktor bardzo mnie podniecił. Zaczęłam zastanawiać się, czy dobrze wyglądam. Moje krótkie spodenki świetnie podkreślają pośladki, bluzka krótka i obcisła. Wyglądam bosko – myślałam.

    – Dzień dobry młoda damo – jego słowa mnie rozśmieszyły. – Przyszłaś do mnie dzisiaj, żeby zrobić bilans, jak rozumiem?

    Uśmiechnął się. Nie był jak typowy lekarz – nie patrzył w dokumenty, ale na mnie. Miał piękne niebieskie oczy. Pasowały do jego srebrnego, na pewno drogiego zegarka.

    – Tak – odpowiedziałam. Lekarz wyglądał lepiej niż niejeden aktor. Poczułam, że robi mi się mokro pomiędzy nogami, a moje sutki lekko twardnieją.

    – Dobrze. Druga klasa liceum – spamiętał z teczki. – Będziemy więc chcieli zwolnienie?

    – Nie raczej. To zależy czy jestem chora chyba?

    – Tak, masz rację. To się przebadamy. Usiądź proszę na fotelu.

    Wskazał dłonią na łóżeczko. Usiadłam na nim. Było dość wysoko, więc musiałam podskoczyć, by się na nie dostać. Moje piersi pięknie się zatrzęsły.

    – Zdejmij koszulkę. Muszę zobaczyć twoje plecy i od razu posłucham serca.

    O kurwa – pomyślałam. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że nie mam dziś stanika. Jak mogłam o nim zapomnieć? – myślałam.

    Doktor podszedł do mnie.

    – Proszę doktora. Ja zapomniałam dziś stanika – powiedziałam szczerzę i trochę nieśmiało.

    Spojrzał na moje cycki. Moja bluzka była idealnie obcisła, przez co piersi miały świetny kształt i dodatkowo sutki pięknie odstawały. Od razu zabrał wzrok, choć widziałam po nim, że mu się spodobały. On mi się podobał. O ty niegrzeczny, gdzie ten wzrok poleciał? Myśl, że ten może chcieć mnie przelecieć bardzo mi się spodobała. Wyglądał seksownie w lekarskim fartuchu. Przypominał mi Johna Sinsa. Zastanawiałam się, czy ma równie dużego chuja, co on.

    – Ach, zdarza się, rozumiem. Spróbujemy bez rozbierania się.

    Podszedł za moje plecy. Zaczął dotykać mnie za łopatki. Dokładnie sprawdzał, czy nie mam krzywych pleców. Podobało mi się, jak mnie dotykał. Ale bym chciała, by był moim chłopakiem. Na pewno seks byłby z nim lepszy z Radkiem. Tym chujem. Ten lekarz jest boski. Hmmm… Skoro jest on tak przystojny – myślałam – to może… Ach, raz się żyje.

    Nagle odwróciłam się w stronę lekarza.

    – Wie pan, chcę, by wszystko było zbadane należycie. Złapałam za swoją bluzkę i zdjęłam ją odsłaniając swoje jędrne piersi. Wiedziałam, że moja miseczka B go zachwyci. I zdecydowanie tak było. Lekarz wtopił wzrok w moje cycki. Przez kilka sekund tylko patrzył na nie. Ja oglądałam go całego. Widziałam, jak jego spodnie zaczynają się opinać. Rozmiar, który zobaczyłam przez spodnie utwierdził mnie, że podjęłam dobrą decyzję. – Może doktor przesłuchać moje serce? – powiedziałam uwodzicielskim głosem.

    – Dobrze – powiedział i poszedł w stronę biurka, jednak nawet na chwilę nie przestał na mnie patrzeć.

    Doktor wziął z biurka stetoskop i włożył go do uszu. Jego oczy wręcz świeciły się od szczęścia. Nie wiedziałam, czy jest to profesjonalne z jego strony, ale wiedziałam, że czeka mnie wyśmienita zabawa.

    W końcu lekarz przyłożył stetoskop do mojej klatki piersiowej. Zrobił to w sposób lekarski – nie dotknął nawet na chwilę moich cycków. Zasmuciło mnie to.

    – I jak bije?

    – Szybko. Bardzo szybko – mówił nadal swym męskim głosem, lecz wyraźnie podnieconym.

    Złapałam jego dłoń.

    – Musi się doktor upewnić, czy wszystko jest dobrze – skierowałam dłoń trzymającą stetoskop wprost na moją pierś. Następnie wbiłam ją w mojego jędrnego cycka. Teraz pierś dotykała jego dłoni. – Wszystko dobrze?

    – Bardzo dobrze.

    Opuściłam moją dłoń z jego, lecz ten jej nie zabrał.

    – Panie doktorze?

    – Tak słucham?

    – Sprawdzi pan, czy nie mam żadnego guza nie piersiach?

    – Oczywiście.

    Puścił stetoskop z dłoni i złapał mnie dwiema dłońmi za cycki. Od razu je ścisną.

    – Zajebiste –powiedział pod nosem.

    Spojrzałam na jego spodnie. Malował się na nich piękny obrazek. Złapałam za jego pasek. Zaczęłam rozpinać jego spodnie. Mój ogier cały czas cieszył się moim ciałem.

    – Muszę powiedzieć, że bardzo mi się pan podoba. Pouczymy się może dzisiaj anatomii? Mam jutro kartkówkę z biologii.

    – Oczywiście słodka – dotknął mnie za policzek.

    – Och, jak się cieszę – jednym pociągnięciem zdjęłam jego spodnie i majtki, odsłaniając jego wielkiego chuja. Był dwa razy większy niż mojego chłopaka. – O kurwa. Jaki duży.

    – Specjalnie dla ciebie.

    – Ach, dziękuję. Panie doktorze?

    – Tak?

    – Zbada pan mi gardło?

    – Z wielką chęcią.

    Skierował moją głowę wprost na swojego chuja.

    Jego penis smakował świetnie. Był trochę spocony, lecz sam fakt, że należał do takiego mężczyzny wprawiał mnie w osłupienie. Obciąganie nie było proste, gdyż był on naprawdę spory. Mimo wszystko, doktorowi bardzo się podobało. Zamknął oczy i delektował się moimi umiejętnościami. Co chwilę mówił przekleństwa i mruczał swym niskim głosem. Majtki miałam całe mokre.

    Nagle przestałam obciągać.

    – Dosyć tego – powiedziałam. Lekarz się przestraszył. – Wyrżnij mnie.

    Od razu złapał mnie pod pachami i poniósł w stronę biurka. Jedną dłonią zrzucił wszystko, co na nim było. Położył mnie na nim. Automatycznie rozszerzyłam nogi.

    Lekarz złapał mnie za spodnie i jednym ruchem zdjął je. Nie był tak umiejętny jak ja i zostały na mnie majtki. Ukucnął. Skierował swe usta bliżej bielizny. Jednym pociągnięciem języka zasmakował moich majtek od samego odbytu, aż do końca majtek. Jęknęłam. Następnie wziął w zęby materiał bielizny w miejscu pomiędzy cipką i pupą. Zdjął moje mokre majtki bardzo zręcznie, biorąc pod uwagę, że zrobił to buzią. Teraz powtórzył czynność, tylko bez majtek i polizał mnie od samego odbytu, aż po łechtaczkę. Nie był pewien, czy dobrze umyłam dupę, a jednak postanowił poznać smak tamtego miejsca. Chwilę jeszcze lizał mnie w tamtych regionach, aż w końcu wstał. Dopiero teraz zobaczyłam, że jego penis jest długości mniej więcej od mojej cipki aż po pępek.

    – Na pewno chcesz tego, malutka?

    – Pieprz mnie doktorku – poleciłam i położyłam głowę na biurku.

    Nie widziałam, jak we mnie wchodzi, lecz bardzo to poczułam. Przez pierwsze pchnięcia czułam ból, lecz z czasem trwania penetracji, zaczęłam odczuwać coraz większą przyjemność. Doktor położył ręce na mych cyckach. Chyba mu się spodobały.

    Dopiero, co poznany doktor pchał mnie na biurku lekarskim. Byliśmy dosyć głośni. Biurko całe chybotało, nasze ciała klaskały o siebie, a dodatkowo oboje co chwilę jęczeliśmy. Zazwyczaj jęczałam, bo podniecało to mojego chłopaka. Teraz jęczałam, bo seks był wprost nieziemski. Doktor miał świetne tempo. Bardzo szybko zaczął zatapiać chuja coraz głębiej, aż w końcu wchodził naprawdę głęboko. Byłam zdziwiona, że jestem tak pojemna. Choć ruchaliśmy się dopiero chwilę, wiedziałam już, że jest to najlepszy seks w moim życiu. Doktor po profesorku mnie jebał. Nigdy nie czułam czegoś podobnego. Czasem bawiłam się sporymi ogórkami, lecz nie miało to nic wspólnego z magią, którą tworzył lekarz.

    Czułam, że zbliżam się do orgazmu. Powiedziałam mu o tym, na co zaczął stymulować moją łechtaczkę. Było to niezwykłe. Gdy poczułam pierwsze fale orgazmu, zgięłam się w pół. On nie ustawał z tempem i masowaniem łechtaczki. Orgazm na chwilkę odszedł, lecz równie szybko powrócił. Zaczęłam się robić czerwona na twarzy. Jedną ręką latał po mojej cipce, drugą złapał mnie za głowę. Jęczałam jak prawdziwa gwiazda porno. Nie wiedziałam, że możliwe jest uzyskanie takich odczuć. Orgazm był fantastyczny. Po moim pierwszym orgazmie doktor ruchał mnie jeszcze przez jakąś minutę, może dwie. Przez ten czas orgazm na dobre mnie nie opuścił. Wracał, co jakiś czas, raz mocniejszy, raz słabszy. Więcej razy wypowiedziałam och i ach niż wszyscy romantyczni bohaterowie we wszystkich powieściach razem wziętych. Także słowo kurwa było przeze mnie używane wyjątkowo często. Mój ogier też często się wypowiadał. Chwalił me ciało i Boga za podarowanie mu takiej niespodzianki.

    Doktorek powiadomił mnie, że dochodzi. Był ledwie słyszalny w szumie mych jęków. Gdy zaczynał szczytować, złapał mnie za barki. Gdy wykonał ostatnie pchnięcie, przyciągnął mnie z całej siły do siebie. Wbił mnie maksymalnie na siebie. Mimo wszystko ból nie był duży. O wiele więcej czułam rozkoszy. Uczucie zalewającej mnie tak głęboko spermy było niesamowite. Każdy przepływ białego płynu przez jego prącie wiązał się z impulsem, który dobrze odczuwałam.

    – O kurwa, Maju – powiedział lekarz. Dał swojemu chujowi wypompować się całkowicie. Schylił się do mnie i pocałowaliśmy się. Mój doktorek potrafił się całować.

    Gdy wyszedł ze mnie, z mojej cipki wylały się hektolitry spermy. Zastanawiałam się, ile we mnie jeszcze zostało.

    Doktor schylił się do moich warg i zassał z cipki trochę białego płynu. Zdziwił mnie tym i trochę obrzydził. Jednak nie postanowił tego połykać. Skierował usta ku moim i w pocałunku przekazał mi całą spermę.

    – Jak smakuje? – zapytał, gdy się oderwaliśmy.

    – Jeju, smaczna nawet. Znaczy nie jest smaczna, ale lepsza niż chłopaka mojego.

    – Starałem się, by była dobra.

    Usiadłam na biurku.

    – Jesteś dobry – powiedziałam. – Takiego jebania jeszcze nikt mi nie zapewnił.

    -To nie jest wszystko, co potrafię.

    – Pokażesz mi wszystko.

    Nagle drzwi się otworzyły i do środka weszła moja matka.

    – O Boże – powiedziała i złapała się za usta.

    – Mamo… – chciałam wytłumaczyć jakoś zaistniałą sytuację, lecz ta wybiegła od razu. – O nie! – I ja złapałam się za usta. – O kurwa. Co teraz?

    Lekarz się zaśmiał. Jego penis pięknie sterczał, zaś z mojej cipki pięknie wyciekała sperma, gdy zobaczyła nas matka.

    – Jakoś jej wytłumaczysz. Też kiedyś była w twoim wieku, to normalne. Jeśli chcesz, to możesz za nią biec. Ale możesz także zostać i pobawić się jeszcze ze mną. Co wybierasz?

    Kurwa, kurwa! Co ja mam zrobić? Ech, chyba już po ptakach. Skoro i tak już wie, to może…

    – Pokaż mi, co jeszcze potrafisz.

    Doktor szeroko się uśmiechnął. Poszedł w stronę drzwi i zamknął je na klucz.

    – Jak masz na imię?

    – Piotr.

     – W takim razie, doktorze Piotrze, czy może znasz się na proktologii?

    – Chcesz w dupę? – zdziwił się.

    – Lubię tak. A jeszcze nigdy nie wkładałam sobie czegoś tak dużego – mówiąc, złapałam go za chuja. Nadal był naprężony i twardy. Miałam rację, że moje idealne cycki, piękny pośladek i nieprzeciętna twarz mu się spodobają. Szczególnie zadowolona byłam z piersi, które miały wprost idealne kształty i rozmiary.

    Pocałowaliśmy się. Piotr był tak fantastyczny, że już teraz, nie poznając jego charakteru byłabym wstanie wyprowadzić się do niego i ruchać się z nim co dzień.

    Piotr podszedł do jednej z szafek. Wyjął z niej żel durex i prezerwatywę tej samej marki. Napluł na swojego pięknego penisa. Ostrożnie rozpakował gumkę. Gdy już ją nakładał, nagle przestał. Rzucił ją gdzieś na bok.

    – Jestem lekarzem i powinienem być wzorem do naśladowania. Ale jebać to. Chcę cię wyruchać bez gumy. Może zachoruje po tym, trudno. Zrobimy to na stojąco, co myślisz?

    – Dobrze.

    Złapał mnie i zdjął z biurka. Obrócił mnie tyłem do niego. Oparł mnie o biurko. Ukucnął za mną. Złapał mnie za pośladki.

    – Kurwa, w życiu takich nie dotykałem. Skąd ty się wzięłaś dziewczyno?

    Rozszerzył moją pupę i pocałował w sam odbyt. Wyraźnie to lubił, gdyż nie poprzestał na jednym całusie. Lizał mnie tam i nawet wkładał język do środka. Dbałam o czystość, mimo wszystko czułam lekkie obrzydzenie. To nie zmieniało faktu, że nadal bardzo mnie podniecał i podobało mi się, że jest tak głodny mojego ciała.

    W końcu wstał. Wycisną dużo żelu na rękę i nałożył mi na dupę. Palcem doprowadził go do środka. Już on był duży, co skwitowałam jęknięcem.

    – Podoba ci się, Maju? Zobaczymy, co powiesz, gdy włożę w ciebie chuja.

    – Mogę krzyczeć?

    – Jak najbardziej.

    – Będę.

    Piotr połowę żelu wylał na swojego dużego chuja. Starannie wysmarował nim każdą część prącia.

    Gdy poczułam, że dotknął mnie główką w dupę, lekko jęknęłam.

    – Rozluźnij się. Jeśli będziesz chciała przerwać, to powiedz. Możemy ruchać się na wiele sposobów.

    Zaimponował mi tym i sprawił, że byłam go jeszcze bardziej żądna.

    – Dobrze. Dziękuje. Jestem gotowa.

    Doktor zaczął powoli wkładać we mnie chuja. Nie było to proste. Nie byłam mocno ściśnięta, ale mój tyłek jeszcze nigdy nie gościł w sobie czegoś tak dużego. Mimo wszystko postępowo wchodził we mnie coraz głębiej. Lubiłam anal, więc szło to całkiem sprawnie. Uczucie wsuwanego we mnie tak długiego chuja było dziwne, ale przyjemne. Miałam wrażenie, że wchodzi w moje ciało jakiś wielki robak. Realnie był to tylko wspaniały, pełen odstających żył penis. Piotr ponownie złapał mnie za barki i pomógł sobie, nabijając mnie lekko na siebie.

    Trochę w to powątpiewałam, ale udało mu się wejść we mnie całym sobą. Piotr był pozbawiony swojego chuja, wisiały mu tylko jaja.

     – O kurwa – powiedziałam.

    – I jak? Ruszamy?

    – Dawaj, ogierze.

    Piotr puścił moje barki i złapał mnie za biodra. I się zaczęło…

    Początkowo każde pchnięcie wiązało się z moim wzdrygnięciem i głośnym jęknięciem, lecz doktor szybko przeszedł do takiego tempa, że gdybym chciała reagować na każde pchnięcie, to bym miała drgawki i ciągły krzyk. Jego chuj wychodził ze mnie i ponownie wchodził jeszcze prędzej niż przy poprzednim seksie. Czułam trochę bólu, lecz odczuwałam też ogromnie wiele przyjemności.

    – To jest to! Kurwa! Najlepszy OCH najlepszy anal.

    Piotrowi podobało się moje jęczenie. Dał mi klapsa.

    Ruchał mnie od tyłu jak dziki. Jego jaja uderzały o moją cipkę z dużą częstotliwością. Byliśmy bardzo głośni. Cały czas jęczałam, a momentami krzyczałam. Fuzja bólu i ekstazy była nie z tej ziemi. Swoją prawą dłonią złapał mnie za głowę i przycisną ją do biurka. Zaś jego lewa dłoń powędrowała pomiędzy moje nogi. Zaczął mi robić palcówkę w trakcie ostrego seksu. Ciężko mu było wszystko robić, przez co jego chuj, co jakiś czas ze mnie wypadał, lecz nie przeszkadzało mi to, gdyż gdy po takim wypadnięciu, wchodził we mnie całym sobą, czułam rozkosz. Jego wielki penis fantastycznie penetrował mój odbyt. Moje 160 cm wzrostu przy jego na pewno ponad 20 centymetrowym chuju tworzyło połączenie idealne. Wcześniej w to nie wierzyłam, ale naprawdę moja ciasna dupa pomieściła go całego i to jeszcze umożliwiła jebanie z taką prędkością. Często penis mojego chłopaka przy seksie analnym wyginał się, jakby miał ochotę się połamać. W przypadku chuja Piotra nie było takiego problemu, był on zbyt gruby i twardy.

    W końcu zaczęłam dochodzić. Powtarzałam słowo TAK coraz prędzej, aż w kulminacyjnym momencie po prostu krzyczałam. Fale orgazmu zaczęły zalewać całe moje ciało. Było mi lepiej niż przy pierwszym seksie. Myślałam, że jestem w innym świecie. Uczucie było tak fantastyczne, że zupełnie zapomniałam, gdzie jestem i co robię. Delektowałam się uczuciem, a w tym samym czasie potężny doktor pchał mnie od tyłu.

    I on zaczął dochodzić. Złapał mnie za barki i podniósł mój brzuch leżący na stole. Jego dłonie powędrowały do cycek i przytulił mnie z całej siły. Zaczął strzelać swym nasieniem. Czułam rozkosz.

    – O kurwa! Maju bogini moja.

    Gdy ze mnie wyszedł, zaczęliśmy się namiętnie całować. Był idealny. Chciałam mu jeszcze obciągnąć, lecz jego chuj zaczął już opadać. Doktor przez chwilę robił mi minetę, lecz do drzwi zaczęły dobijać się pielęgniarki. Musieliśmy przestać. Jednak tylko na jakiś czas.

    Tamtego dnia nie odważyłam się wrócić do domu. Pojechałam razem z Piotrem do jego domu i tam spędziliśmy upojną noc. Wypisał mi także zwolnienie ze szkoły na następny dzień. Zabrał mnie ze sobą do pracy i w trakcie przyjmowania pacjentów obciągałam mu fiuta pod biurkiem, a w przerwach uprawialiśmy nieziemski seks.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Gierczinio

    Dla tych, którzy lubią wyzwania podczas NNN i dla tych, co już polegli. Jeśli chodzi o opowiadanie o Oliwce, to niestety zostały one usunięte przez siły wyższe tej strony. Nie mam zapisanej żadnej kopii na komputerze, ale jeśli jest taka chęć, to mogę napisać te opowiadania jeszcze raz. Peace and love 

  • Bez majtek

    Jakiś czas temu zawitałam na czat. Jedyny, który się ostał w polskim Internecie. Jak zwykle nie wiedziałam czego szukam. Wpisuję jakiegoś nicka, odpalam kanał z ‘sex’ w nazwie i czekam. Tym razem byłam na lesbijskim kanale. Odezwała się do mnie niejaka Agnieszka. Nie pamiętam nawet ile miała lat (chyba coś koło 30), gdzie mieszka. Cała nasza rozmowa kręciła się wokół majtek, a raczej ich braku. Chodzenia w obcisłych spodenkach, biustonoszach, itp. Nasza rozmowa się urwała, a ja wieczorem wciąż o niej rozmyślałam. Postanowiłam spróbować jak to jest bez bielizny. Na początek w domu. Zdjęłam biustonosz i majtki. Na szczęście mieszkam sama. Trochę posprzątałam, pooglądałam zaległe gazetki i zrobiłam kolację. Moje sutki pocierały o materiał bluzki. Stawały się przez to twardsze, a na dole byłam lekko wilgotna. Podnieciło mnie to bardzo. Było już ciemno, więc postanowiłam tak wyjść na dwór i wyrzucić śmieci. Przechodząc na klatce schodowej mijałam sąsiadów, podniosłam wyżej worki ze śmieciami żeby nie zauważyli moich sterczących sutków. Gdy przeszli czułam jak soczki wylatują z mojej dziurki. Zerknęłam w krocze – na szarych getrach zrobiła się mała plamka. Na szczęście właśnie wychodziłam z bloku i udałam się w kierunku koszy na śmieci. Wracając widziałam całującą się parę. Siedzieli na ławeczce, nieco dalej od bloków, pod drzewami. Pewnie młodzi i nie chcą by ktoś ich nakrył. Wróciłam uśmiechnięta do domu. Rozebrałam się i wskoczyłam do wanny. Puściłam ciepły prysznic, strumień skierowany ma moją łechtaczkę. Było bardzo przyjemnie i dostałam orgazmu. Nazajutrz poszła do pracy bez majtek. Biustonosz ubrałam bo to gorzej ukryć, ale majtek pod jeansami nie widać. Cały dzień nie potrafiłam się skupić. Obiecałam sobie, że w pracy będę nosiła bieliznę. Tak też się działo. Rano i do pracy w majteczkach, a z powrotem już bez. Tego dnia było ciepło. Założyłam spódnicę i rajstopy. Przed zakończeniem pracy szybko do ubikacji i pozbawiam się majteczek oraz stanika. Idę pewnie przez miasto. Pod żakietem i spódnicą nic przecież nie da się zauważyć. A mi robi się przyjemnie. Mijam młodych mężczyzn a moje piersi nabrzmiewają, sutki sterczą. Siadam na ławce w parku by cieszyć się słońcem. Z pobliskiej uczelni wychodzi grupka studentów. Młodzi, piękni, na myśl o nich ściskam uda aż robi się wilgotno. Musiałam przestać, bo chyba dostałabym orgazmu. Popędziłam do domu. Szybko rozbieram spódnicę i bluzkę. Moje sutki dalej są twarde. Siadam na fotelu, rozchylam nogi. Rajstopy mokre. Pocieram ręką przez nie doprowadzając się do orgazmu. Chodzę czasem bez majtek, czasem bo jest to uzależniające. Bardzo mnie podnieca, ale jeśli ktoś mnie przyłapie to stracę na to ochotę. A wy koleżanki chodzicie czasem bez majtek?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Zamiany 1.

    Witajcie mam na imię Karol , jestem 40 letnim mężczyzna wysokim , zadbanym ,włosy blond , podobno przystojny.

    Od dwóch lat jestem w związku z Izą moja partnerka życiowa . Nie jesteśmy małżeństwem ale spotykamy się i pomieszkujemy u siebie . Iza ma 18 letnią córkę Martę  .Rano Iza musiała zerwać się z łóżka   wcześniej do pracy . Ja mogłem jeszcze pospać bo mam to szczęście, że pracuję w nienormowanym trybie pracy .

    Leżąc jeszcze w łóżku wspominałem nasz szalony i namiętny seks tej nocy .

    Musze przyznać , że Iza jest demonem  seksu . Uwielbia się pieprzyć , nie ma zahamować i czasem przejmuje inicjatywę . Uwielbiam jak krzyczy i jęczy  gdy ją ostro rżnę . Na dodatek jest piękna seksowna dojrzałą  40 letnią  kobietą. Jest naturalną blondynką ,  zgrabna , wysoka i ma piękny duży biust i duże starczące zawsze do góry sutki .

    Wstałem i zrobiłem  kawkę . Marta ,córka Izy jeszcze spała .

    Właśnie ,przypomniałem sobie   ,że wczoraj ta mała   nas podglądała . Przyznam , że zaskoczyła mnie wczoraj , gdy stanęła   w drzwiach , kiedy brałem Izę ostro  od tyłu . Stała oparta o futrynę w białej , króciutkiej   koszulce i białych  majteczkach  .Z wypiekami na twarzy i patrzyła na nas jak się pieprzymy .

    Marta ma już prawie 18 lat . Jest ładną ,szczuplutką ,wysoką naturalna blondynką . Swoja urodę ma zapewne po mamie  . Mimo ,że nie jest moja córka bardzo się lubimy . Jest zabawna , inteligentna  i odważna.  Nigdy jednak  nie patrzyłem na nią jak na kobietę . Jest przecież  córka mojej partnerki .

    Wczoraj gdy stała w drzwiach i patrzyła na nas , widziałem jak jej  niewielkie  jeszcze piersi i sterczące  sutki  wypychają obcisłą koszulę  . Jak jej majteczki robią się   mokre  .Nie przerywałem rżnięcia  mimo ,że widziałem Martę w drzwiach . Ona również widziała , że na nią patrzę . Mój kutas penetrował ostro i głęboko  Izy cipkę . Ona  jęczała przy  każdym moim pchnięciem coraz głośniej .

    – tak rżnij mnie , ostro , tak ,och ostro , mocno !

    Marta  wsunęła dłoń w  majteczki . Widziałem jak jej długie palce dotykają łechtaczki . Pieściła się bardzo delikatnie od czasu do czasu oblizując  palce  . Najpierw okrężnymi ruchami dotykała łechtaczkę ,potem mokrych  warg  by na koniec wsunąć palce do ciasnej i wilgotnej  cipki . Iza zaczęła zaciskać dłonie na prześcieradle i coraz głośniej krzyczała . Czułem ,że zaraz dojdzie .

    Klepnąłem ją mocno w pośladek i przyspieszyłem ruchy . Chwyciłem ją za biodra i jeszcze mocniej nabiłem na kutasa ,  aż jęknęła . Parę zdecydowanych pchnięć i zaczęła dochodzić . Uwielbiam ten moment . Iza drży wtedy cała a jej ciała wstrząsają gwałtowne  dreszcze . Jej cipka  zaciska się wtedy na moim penisie .Marta najwyraźniej czekała na ten moment bo zaczęła mocniej penetrować palcami swoją cipkę w środku .Drugą rękę podniosła do ust i  przygryzła palce  , tak by nie było słychać jej podniecenia .Kiedy Iza doszła, zawyła głośniej a jej ciałem wstrząsały potężne dreszcze . Wyciągnąłem z niej kutasa i rzuciłem ją na plecy w taki sposób by leżała tyłem do drzwi . Nie chciałem by zobaczyła Martę .

    Przesunąłem pulsującego  kutasa  w kierunku  twarzy Izy  . Wiedziałem , że zaraz eksploduję . Chwyciłem w dłoń chuja  i podałem Izie do ust . Chciałem by Marta zobaczyła go w całej okazałości . Iza cudownie obciągała mojego kutasa i wkładała go coraz głębiej ąż po migdałki   . Marta patrzyła  rozpalona i pieprzyła się  sama palcami  coraz szybciej .

    – Daj mi go miedzy piersi .

    Powiedziała bardzo podniecona Iza .Położyłem go jak  chciała , miedzy jej krągłymi duże  piersiami . Ścisnęła je dłońmi tak by obijać  mocno kutasa. Mam dużego i mimo ,że Iza ma duży biust , ponad połowa wystawała  .

    – Weź do buzi !

    Iza otworzyła usta posłusznie . Pieprzyłem jej cyce  a Iza ściskała  go nimi coraz mocniej .Jednocześnie miała rozchylone usta by moja pała mogła je penetrować  . Przy każdym pchnięciu wsuwałem coraz dalej  kutasa do jej buzi . Poczułem , że dochodzę , sperma wystrzeliła do gardła a gdy go wyciągnąłem to kolejna dawka na jej twarz zalewają cjej oczy . Spojrzałem na Martę , najwyraźniej też doszła ściskała dłoń między udami a  jej ciałem wstrząsnęły  dreszcze. Chwyciłem  swoja pałę  i jeszcze twardym kutasem uderzałem sterczące  sutki Izy .

    – Jesteś zajebisty Karolu !

    Powiedziała półprzytomna po orgazmie  Iza .

    – Ty Kochanie jesteś zajebista . Uwielbiam cię pieprzyć .

    Pocałowałem Izę długo i namiętnie .

    Gdy uniosłem głowę , w drzwiach nie było już Marty .

    Tak to był dziwny i bardzo podniecający wieczór .

    Nie tylko dla Marty ..CDN

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Skorogorski

    Jeśli masz jakiś pomysł na następne opowiadanie, zapraszam do kontaktu w komentarzach.

  • Szczytowanie analne

    Od samego początku wszystko było nie tak. Urodził się chłopcem, ale bawił się także lalkami. Nie lubił skakać po drzewach, wolał już sprzątać i pomagać babci w kuchni. Zamiast poznawać tajniki silnika, zamykał się w swoim pokoju i malował. Pod koniec szkoły podstawowej jego penis nie urósł ani trochę. Był taki sam jak u kilkulatka. Mutację przeszedł, ale łagodnie. Miał jak na mężczyznę bardzo wysoki i dźwięczny głos. W szkole średniej było jeszcze gorzej. Żadne owłosienie się nie pojawiło. Na szczęście nie musiał się pokazywać nago, a pod pachami niektórzy już się golili. Najgorsze było jednak tego, co nie widać na zewnątrz. Miał starszą siostrę, zawsze podkradał jej bieliznę i ubrania. Zawsze lubił ją nosić. W wieku kilkunastu lat, gdy zostawał sam w domu, ubierał się w seksowne koronki i paradował przed lustrem. Penisa nie było widać, pupa trochę okrągła, a nie smukła. Trochę tłuszczyku tworzyło mikropiersi. Jedynie odznaczały go większe i szersze sutki niż u chłopaków. Miał być dziewczyną, a był chłopakiem.

    Jako nastolatek miał problemy gastryczne związane z jelitami. W wieku dorosłym poszedł do szpitala. Wtedy zrobiono mu pierwszą lewatywę. Bał się, że będzie go to boleć, że będzie nieprzyjemne, ale trzeba było. Na szczęście trafił na sympatyczną pielęgniarkę. Delikatnie nasmarowała mu odbyt i włożyła rurkę. Gdy upewniła się, że go nie boli, powoli puściła ciepły płyn. To go rozluźniło. Uśmiechnął się nawet. Płukanki jelita miał jeszcze parokrotnie. Za każdym razem delikatnie wykonane. Na koniec miał zalecenie, aby samemu w domu wykonywać sobie lewatywy, póki wszystko się nie unormuje. Rodzice nie wiedzieli jak, bo to już też nastolatek. Zapewnił ich, że sam sobie da radę, tylko poprosił o kupienie potrzebnych rzeczy.

    Po jakimś czasie i kilku lewatywach (robił je coraz rzadziej) przypomniał sobie o swojej dziurce. Tym razem udał się do wanny, napuścił ciepłą wodę i relaksował się, leżąc w wodzie. Rozchylił nogi, delikatnie dotykał się w okolicach krocza. Był rozluźniony. Wyciągnął z półki krem nawilżający i posmarował sobie odbyt. Następnie rurkę do lewatywy włożył w pupę. Było przyjemnie, ale była ona za wąska. Rozglądnął się szybko po szufladach. Znalazł starą szczotkę od siostry. Jej rękojeść była obła, ale też szersza niż palec. Nasmarował ją żelem i kucając, włożył do odbytu. Było mu przyjemnie. Trzymając piętami za część do czesania włosów (a była ona bardzo miękka z zaokrąglonymi końcówkami) poruszał lekko biodrami. Jego malutki penis stwardniał i nieco się naprężył. Udawał dużą łechtaczkę. Jego jądra były także mikroskopijne. Teraz przy podnieceniu mocno się skurczyły i wyglądem mogłyby przypominać kobiece wargi sromowe, tym bardziej że część jąder wklęsła w jego krocze. Krążył paluszkami po spodniej stronie penisa. Wyobrażał sobie, że jest jedną z tych dziewczyn z pornolów które czasem udało mu się obejrzeć.

    Ścisnął lewą pierś. Opuszkiem palca delikatnie dotykał sutka. Poślinił palec, jakby chciał ssać swoje piersi. Zaprzestał dotykania penisa i skupił się na poruszaniu pupą i masowaniu prostaty. Ejakulat wypływał z jego penisa. Cały był pokryty lepką substancją. Dotykał swoich jąder, jakby masował pochwę. Przyjemność napływała falami.

    W pewnym momencie poczuł ścisk w kroczu i wielką przyjemność z uciskania prostaty. Wzdychał głośno, po ciele rozeszła się fala ciepła. Zastygł na moment. Po chwili dalej poruszał swoją pupą. Jego penis naprężył się i podskakiwał. Zwolnił ruchy, teraz dłuższe i wolniejsze. Czuł wielką przyjemność. Dotknął swoich piersi, kręcił po górze sutków, mocno stwardniały i pociemniały. Wtedy ogarnął go drugi szczyt przyjemności. Sutki stały się wrażliwe i każdy dotyk coraz mocniej go podniecił. W pupie czuł rozkosz, cała była wilgotna. Wraz z przyjemnością poczuł wypływającą spermę. Nie tryskała, ale wypływała powoli, w rytm fal przyjemności. Nie były to duże ilości, ale bardzo długie i przyjemne.

    Po wszystkim wytarł pupę i wannę. Odłożył swoje narzędzie przyjemności i wskoczył do wody. Dolewał gorącej i rozkoszował się okalającą go ciepłą przyjemnością. W tym momencie zrozumiał, co sprawia mu przyjemność i nie patrzył już tak krytycznie na siebie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Pomoc dla Teresy

    Wróciłem w piątkowe popołudnie z pracy. Gdy parkowałem auto przed domem, zauważyłem, że koło wejścia do mieszkania stoi Teresa. Była ładnie ubrana, jak do biura i miała na ramieniu torbę, w której dużo się mieściło, ale często miała dużo papierów do zabrania więc nie dziwiło mnie to.

    „Cholera- pomyślałem- pewnie znów potrzebuje jakiegoś tłumaczenia papierów”. Zawsze, gdy miała do załatwienia jakieś sprawy z dokumentami, to przychodziła do mnie, bo język angielski urzędowy był dla niej czarną magią.

    -Cześć Teresa, co słychać? – zapytałem wychodząc z samochodu.
    -potrzebowałabym pojechać do większego miasta – powiedziała Teresa uśmiechając się do mnie przyjaźnie – bo mam sprawę do załatwienia, a wiesz jak na tym naszym zadupiu jest: nic tu nie ma.
    Pomyślałem sobie, że przy okazji wlecę sobie do sklepu i coś kupię, więc pomysł nawet zły nie był muszę uzupełnić lodówkę.
    – dobra – odpowiedziałem – siadaj i jedziemy.
    Ruszyłem do sąsiedniego miasta, które było oddalone może 25 minut drogi. Gadaliśmy jak zwykle o różnych głupotach, przez co nie za bardzo wiedziałem nadal dokąd mamy jechać. Gdy już byłem blisko centrum, zapytałem cycatej koleżanki:
    -to mów, gdzie mam cię podrzucić, a ja w tym czasie podjadę sobie do sklepu parę rzeczy do lodówki kupić.
    – Jedź tam niedaleko parku i zaparkuj – powiedziała trochę ciszej Teresa – ale będę potrzebowała, żebyś poszedł ze mną, bo nie dam sobie rady z językiem.
    -No dobra- powiedziałem- ale mogłaś mi o tym powiedzieć wcześniej, to bym sam się przygotował i mogłaś dać jakie sprawy urzędowe tym razem, to byłoby mi łatwiej. Ale OK, pójdę z tobą.
    Zaparkowałem przy krawężniku i wysiedliśmy Teresa ruszyła przed siebie, a ja zaraz ją dogoniłem. Minęliśmy budynek, w którym były biura, do których zawsze z Teresą chodziłem, a ona dalej szła coraz szybciej przed siebie. Nie wytrzymałem i w końcu zapytałem się jej:
    – chyba przeoczyłeś biura, bo już je minęliśmy.
    – nie przeoczyłam – powiedziała Teresa zatrzymując się i patrząc na mnie – rozejrzyj się i powiedz co widzisz.
    – Kilka sklepów i to wszystko, żadnych biur.
    – A przed jakim sklepem stoimy?
    – Ja widzę sex shop – powiedziałem z głupawe uśmiechem na twarzy.
    – No i to tu właśnie idziemy- powiedziała Teresa
    -A do czego ja ci w tym sklepie jestem potrzebny? – powiedziałem do niej z niekłamany zdziwieniem.
    – Potrzebuję kupić jakiś żel analny – powiedziała Teresa opuszczając wzrok – nie znam tych wszystkich terminów, które tam są opisane, a chciałabym spróbować w końcu sama coś załadować sobie w tyłek.
    Nastała chwila i nie zewnętrznego milczenia.

    -Nigdy nie brałaś w dupę?- zapytałem zdziwiony.

    -No nie.

    -Ale mnie zerżnęłaś nie raz.

    -I chcę wreszcie sprawdzić jak to jest- odpowiedziała zmieszana. Niespodziewanie chwyciła mnie pod rękę i energicznie ruszyła w stronę drzwi sklepu.

    W środku czuła się jakby weszła do zwykłego sklepu po bułki. Wiele razy bywałem w sex shopach, ale zawsze był jakiś moment zawahania, ale nie u Teresy. Podeszłą do lady, przywitała się ze sprzedawcą i powiedziała, że potrzebuje „some lube”.

    -What kind of?- zapytał sprzedawca.

    Teresa trzasnęła swoją dłonią przez swój pośladek i zaśmiała się bardzo głośno. Zaraz po tym przyciągnęła mnie i mruknęła mi do ucha:

    -Niech ci powie, jakie ma, wszystkie właściwości i tłumacz mi to na bieżąco.

    Sprzedawca po paru słowach moich wyjaśnień zrozumiał, że będę robić za tłumacza, choć Teresa uparcie zapewniała go, że jestem jej chłopakiem. Nie wie, czy uwierzył, czy tylko głupio się uśmiechał, ale wyciągnął kilka różnych żeli poślizgowych, powyjaśniał, że jeden jest na bazie wody, inny ma inną podstawę, jest też jakiś co znieczula, inny za to pomaga przy rozciąganiu, trochę tego tam było.

    Po kilku minutach opisów i translacji miałem już naprawdę dosyć, ale wszystko, co było potrzebne, objaśniłem Teresie.

    -Dobra, tyle, co mogłem, to pomogłem- powiedziałem do niej po polsku- resztę chyba dasz sobie radę sama.

    -Tak, dziękuję, zaczekaj na mnie na zewnątrz, zaraz wychodzę.

    Podziękowałem miłemu sprzedawcy za pomoc i cierpliwość w tłumaczeniu, pożegnałem się i wyszedłem ze sklepu, po czym udałem się do samochodu.

    Po paru minutach dołączyła do mnie Teresa

    -Dobrze, jedźmy, bo się zaczyna robić późno- powiedziała bez żadnego skrępowania, którego się w sumie spodziewałem- Głodny jesteś i musisz wreszcie się posilić.

    Odpaliłem silnik i pojechaliśmy z powrotem do naszego małego miasteczka.

    Po powrocie zaparkowałem auto i wysiedliśmy. Teresa popatrzyła wokół siebie, jakby rozglądała się, czy nikt jej nie widział, i zapytała:

    -Mogę szybką kawę albo herbatę wypić?

    -Jasne- odpowiedziałem obojętnie, bo wiedziałem, ze reszta dnia już i tak jest stracona- wchodź, szybka kawa i mam parę swoich spraw do załatwienia.

    Po wejściu poszedłem zaparzyć kawę, a Teresa powiedziała, że musi iść szybko do łazienki za potrzebą.

    Gdy skończyłem zaparzać kawę, usłyszałem, że Teresa woła nie, bym przyszedł jej pomóc.

    -Ja?!- zawołałem zdziwiony i ruszyłem w kierunku sypialni, bo przez sypialnię wchodziło się do łazienki- w czym ci mogę pomóc, jesteś…

    Zaniemówiłem, gdy wszedłem do sypialni, bo Teresa leżała na moim łóżku kompletnie naga. Jej wielkie cycki były przytrzymywane przez ramiona, bo ręce idące prosto w dół rozchylały pośladki, między którymi w odbycie tkwił szklany butt plug. Teresa była dość pulchna, ale nie wiem jakim sposobem umiała sobie założyć nogi za głowę i właśnie tak miała teraz nogi ułożone.

    -Naga- dokończyła moje zdanie Teresa- i zatkana korkiem w dupie. Pomóż mi go wyjąć.

    -Teresa, nie dzisiaj- odparłem zrezygnowany.

    -I tak ci już stoi- powiedziała, a ja zdałem sobie sprawę, że ma rację- więc wyjmij korek z mojej dupy i czas przetestować żele. Jakaś nagroda ci się należy.

    Coś mi się w końcu za to wszystko należało, pomyślałem i zdjąłem swoje ubranie. Teresa patrzyła i mruczała.

    Wszedłem na łóżko na kolanach, podszedłem do jej pulchnego tyłka, chwyciłem za koreczek, wyciągnąłem go z pewnym oporem, po czym wsunąłem na miejsce. Zrobiłem tak kilkanaście razy, aż nie czułem już oporów zwieracza, po czym wyjąłem koreczek, chwyciłem mojego twardego kutasa i przyłożyłem do zwieracza zboczonej cycatki z wielkim wypiętym tyłkiem w moją stronę. Było tam strasznie mokro i ślisko, ale odruchowo puściłem z ust trochę śliny na czubek kutasa i zdecydowanym ruchem wjechałem do środka.

    Całą długością penisa znalazłem się w odbycie Teresy, a ona wydawała z siebie przeciągły wyjący krzyk. Gdy chciałem wycofać się, bo byłem przekonany, że przesadziłem z tak gwałtownym analnym rozdziewiczaniem, ona chwyciła mnie za uda i przytrzymała.

    -Rozepchnij mi dupsko!- wycedziła przez zęby- i zaruchaj sobie, jak ci się podoba!

    -Więc puszczaj mój tyłek, to cię wyrucham- warknąłem.

    Teresa lekko puściła, a ja zacząłem ją regularnie od czubka kutasa po same jaja rżnąć w dupę.

    Trochę bałem się, że rozepcham jej tyłek za bardzo, albo że będzie miała jakieś rany na zwieraczu, ale nie było żadnych oporów z jej strony. Posuwałem ją dobre kilka minut, a gdy czułem że dochodzę, wyskoczyłem z jej rozdziewiczonej dupy.

    -Co się stało?- zapytała zaskoczona

    -Zaraz się spuszczę!

    Teresa odwróciła się na kolana, twarzą przylgnęła do łóżka, rękoma rozchyliła pośladki i powiedziała:

    -To wskakuj i zalewaj, bo to najlepsze.

    Załadowałem się znów w jej dupę i zacząłem rżnąć ją coraz energiczniej do samego wytrysku. Tak jak powiedziała, skończyłem w środku.

    Zaraz po tym jak przestałem pompować spermę w jej tyłku, zapytałem:

    -Nie bolało?

    -Użyłam wszystkich żeli, które kupiłam, ja swojej dupy nie czuję, więc nic nie bolało. Możesz wyjąć ze mnie kutasa i się wymyć, a ja się nacieszę rozjechanym rowem.

    Po głębokim analu lepiej wymyć kutasa. Poszedłem do łazienki i dokładnie go wyczyściłem.

    Ostre poszerzanie ciasnej dziury tej zboczonej cycatki nie trwało dwóch minut i się konkretnie spociłem, więc nachyliłem się i kilka razy opłukałem sobie konkretnie twarz.

    Gdy się już umyłem i wytarłem ręcznikiem, wyszedłem z łazienki. Po przekroczeniu progu poczułem silny ból w brzuchu i wrażenia utraty równowagi, poleciałem na kolana i na łóżko. To Teresa uderzyła mnie pięścią w brzuch, a ja będąc totalnie zaskoczony nie zdążyłem w żaden sposób zareagować.
    Poczułem mocny ucisk na plecach, a po chwili moje obie ręce były już za mną i do tego skutek kajdankami. Uczucie zimna wokół mojego zbieracza tylko po to, by po chwili poczuć jak jest rozrywany jakimś wielkim przedmiotem. Domyśliłem się, że Teresa znowu chyba założyła na siebie jakąś zabawkę, albo ma coś w ręce i znów mi rżnie tyłek.
    Kilka minut intensywnego ujeżdżania mojego tyłka i głośny jak Teresy to to, co najbardziej z tej części dnia pamiętałem. Gdy Teresa wydała z siebie okrzyk szczytowania, krótko potem wyciągnęła ze mnie to, czym mnie zajechała i stanęła po drugiej stronie łóżka. Wtedy zobaczyłem, że miała na sobie i w sobie zabawkę, którą miała też kiedyś Monika. Dildo starczało przed nią a druga część wchodziła w jej cipkę. Teresa z satysfakcją wyciągnęła je ze swojej dziurki, weszła na łóżko i chwytając mnie kolejny raz za włosy odciągnęła moją głowę w stronę pleców, po czym wepchnęła cipkową stronę dilda w moje usta.
    -spuściłeś sobie z krzyża – powiedziała Teresa – oraz ja sobie poużywam. Teraz ja już nie jestem analną dziewicą, a ty możesz mnie ruchać jak tylko ci się podoba.
    -Rozkuj mnie – powiedziałem wkurzony- jak chciałaś sobie mnie też przelecieć, to trzeba było powiedzieć, bo i tak już mnie kilka razy w tyłek zjechałaś, więc co za problem jak chciałaś sobie znów sprawić przyjemność?

    Teresa obeszła łóżko, zniknęła mi z pola widzenia i nagle poczułem, że jestem przygniatany do łóżka. To ona usiadła na mnie. Zaraz po tym znów mój tyłek zaczął być rozpychany, ale czułem, że to coś innego i bardziej jakby chropowatego, czy w innych kształtach.

    -Jeszcze cię muszę dojechać, nakręcę ci w dupsku tak, by ci było dobrze- zaczęła gadać Teresa- Zerżnąłeś mój odbyt, to ja teraz mogę ciebie też poujeżdżać. Nie chce mi się już bujać dupą, więc ręcznie cię wydoję. Zresztą mam lepszą kontrolę w ręce i mogę ugniatać ci prostatę.

    Czułem to, bo to, co było w moim tyłku raz było głęboko we mnie, innym razem uderzało w prostatę, a Teresa swoim ciężarem nie pozwalała, bym się ruszył spod niej.

    W pewnym momencie wstała ze mnie i mogłem złapać oddech. Przedmiot w moim tyłku nadal był. Po chwili poczułem dalsze wiercenie i… jej usta na moim kutasie. Zassała go mocno i jednocześnie ubijała mi prostatę, aż się ponownie spuściłem.

    Teresa puściła zabawkę, którą rozpychała mój odbyt i mojego więdnącego kutasa również wypuściła z ust. Po chwili zobaczyłem ją ponownie po drugiej stronie łóżka.

    Stała zadowolona w lekkim rozkroku, ręce oparła sobie na bokach i prezentowała swoje wielkie cycki, na których widziałem coś błyszczącego i dobrze się domyślałem, że była to moja sperma.

    -Umiesz zadowolić kobietę- powiedziała z satysfakcją i zaczęła rozcierać spermę na swoich piersiach- No i doradzić też umiesz Tylko nie mogę mieszać różnych żeli, bo czuję się, jakbym była po narkozie mojego tyłka.

    -A dlaczego tak brutalnie mnie rżniesz w tyłek? Przecież nic ci nie zrobiłem.

    -Bo wtedy dobrze dociskam swoją łechtaczkę i po prostu dochodzę do orgazmu.

    Wzięła w rękę czarnego butt pluga, odwróciła się do mnie tyłem, podniosła jedną nogę i oparła o krawędź łóżka, po czym wepchnęła sobie zabawkę w odbyt wypinając się przy tym tak, bym to widział. Zaraz po tym zaczęła się ubierać, cały czas po drugiej stronie łóżka i obserwowała mnie.

    -Jak ja bym cię chciała kiedyś wyruchać- powiedziała rozmarzonym głosem- swoim własnym sprzętem i zalać cię. No ale ja mam dziurę a nie ptaka, więc to tylko marzenia…

    Podeszła do mnie i rozkuła moje ręce, po czym poszła w stronę drzwi wyjściowych. Przy wyjściu z sypialni rzuciła:

    -No to na razie, miło było, dzięki za pomoc- i zaraz po tym usłyszałem trzaśnięcie drzwiami.

    Czułem że mój zwieracz aż piecze, więc pomyślałem, że może któryś z tych żeli, co Teresa kupiła, był jakiś drażniący.

    Chwyciłem końcówkę zabawki, która nadal była w moim tyłku i odetkałem mój zwieracz. Gdy spojrzałem na to, co miałem w tyłku przed chwilą, zrozumiałem, dlaczego zaczęło mnie piec. Teresa wepchnęła mi duże i twarde, żylaste dildo. Tego rozmiaru jeszcze nie widziałem na żywo. Było bardzo żylaste, sztywne i grube. Jak potem zmierzyłem to jednak jedenastocalowy na długość kutas to jest bardzo duża zabawka…

    Wiadomość od Teresy, którą dostałem po paru minutach: Mam nadzieję, że nowy przyjaciel, którego ci kupiłam, pomoże ci w zabawach.

    Cóż, nie planowałem żadnych takich zabaw i na pewno nie z takimi rozmiarami…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Sasiadka Renata

    Pani Renata była sąsiadką z mojej klatki i nigdy nie sądziłem, że dane mi będzie ją wyruchać. Jak na czterdziestoletnią kobietę wyglądała naprawdę dobrze i niejedna dwudziestka mogłaby jej pozazdrościć figury. Sąsiadka była niewysoką blondynką o brązowych oczach i ciemnych brwiach, lekko zadartym nosie oraz obfitych, pełnych ustach. Jej piersi mieściły się raczej w średniej, tak samo jak tyłek, ale sprawiało to, że ciało wydawało się niezwykle proporcjonalne i klasyczne. Ja miałem dziewiętnaście lat i niepohamowaną potrzebę walenia konia, którą tylko dwa razy udało mi się zaspokoić z koleżanką Kamilą, która była tak mierna, że wolałem już sobie zwalić niż ją stuknąć po raz trzeci. Z Panią Renatą udało mi się jakiś tydzień przed świętami w listopadzie.

    Siedziałem sam na mieszkaniu i nagle usłyszałem dzwonek. Wyszedłem ze swojego pokoju w samych gaciach i otworzyłem drzwi. Na klatce stała Pani Renata. Miała na sobie luźną bluzę dresową, a także czarne dresy, które przylegały do jej nóg i tyłka bardzo pieszczotliwie. Trochę zawstydziłem się, że wyszedłem w tych bokserkach, ale ona jakby to ignorowała.

    – Cześć Hubert, jest może twój ojciec? – zapytała mnie, zaglądając mi przez ramię.

    – Nie. Rodzice pojechali za miasto. Cały dzień ich nie będzie – odpowiedziałem.

    – Cholera. Kran mi się w kuchni zepsuł, a trzech hydraulików mi już powiedziało, że nie ma opcji dziś tego zrobić. Terminy.

    – Ja mogę Pani pomóc.

    – Znasz się na tym?

    – Trochę.

    To była prawda, bo miałem jakieś tam przeszkolenie z ogólnej budowlanki i fachu, także poszedłem za Panią Renatą do jej mieszkania. Nigdy wcześniej w nim nie byłem i okazało się bardzo schludne i przyjemne, dosyć nowoczesne. W ogóle z moją sąsiadką to było tak, że nie miała męża, nie miała nawet na stałe żadnego faceta. Po osiedlu chodziła fama, że Renata często przyjmuje mężczyzn tylko na przelotny seks, że źle się prowadzi – jakby powiedział jakiś stary pryk, któremu już nie staje. Ale prawda była taka, że Pani Renata po prostu była kobietą sukcesu, singielką, której facet nie był do niczego potrzebny. Kiedy miała ochotę, po prostu się z jakimś przespała i to tyle. Brała od życia to, co tylko chciała.

    Kobieta pokazała mi ten zlew w kuchni. Spytałem co jest z nim nie tak.

    – Z kranu kapie – oznajmiła.

    – To pewnie uszczelka. Zobaczę.

    Nie myliłem się. Zużyty element trzeba było po prostu wymienić.

    – W pierwszym lepszym budowlanym coś takiego Pani dostanie – powiedziałem, przybierając pozę eksperta.

    – No dobra. Dzięki – odpowiedziała – Tylko, że ja totalnie się na tym nie znam. Pojechałbyś ze mną do tego sklepu i byśmy to kupili?

    Pani Renata posłała mi piękny uśmiech i nie mogłem się nie zgodzić. Pojechaliśmy do sklepu, kupiłem co trzeba i wróciliśmy znów do jej mieszkania. Wymieniłem tę uszczelkę bez problemu. Cała akcja z wyjazdem zajęła może godzinę.

    – No i gra – oznajmiła sąsiadka na widok naprawionego kranu, klaszcząc przy tym w dłonie jak uradowane dziecko. – Ile za naprawę?

    – Nic Pani Renato. Cieszę się, że mogłem pomóc – odpowiedziałem.

    – Jak nic. Ile? 100 złotych?

    – Kompletnie nic.

    – Nie ma tak.

    Westchnąłem i rozejrzałem się po kuchni. Nagle poczułem, że w sumie jestem głodny, a nie miałem obiadu. Chciałem zamówić jakiegoś kebaba, ale wpadłem na pomysł, że może Pani Renata mi coś zrobi.

    – Jakiś obiad jakby mi Pani zrobiła i będziemy kwita – zaproponowałem ze śmiechem.

    – Serio?

    – Naprawdę. Dobry obiad i będzie grało.

    Ustaliliśmy, że mam przyjść za jakąś godzinę i będzie na stole. Wróciłem do siebie i usiadłem przed kompem, powstrzymując się jakoś przed zwaleniem gruchy i myśleniu o Pani Renacie. Naprawdę niezły był z niej milf. Mogłem poprosić, żeby mi dała dupy, pomyślałem rozbawiony. Zanim do niej ponownie poszedłem wziąłem prysznic i ogarnąłem się w lepsze ciuchy. Nie wiem czemu to zrobiłem, nie chciałem po prostu żeby miała mnie za jakiegoś śmierdzącego gnojka czy coś. Kiedy zapukałem do jej drzwi, oniemiałem na dzień dobry. Pani Renata też postanowiła się wystroić. Miała na sobie fajną dresową sukienkę w paski z dużym dekoltem. Sukienka ta idealnie podkreślała jej zgrabne ciałko. Poza tym pomalowała się trochę, oczy musnęła cieniami – coś ala smokey eyes – pomalowała usta, a na uszach pojawiły się złote kolczyki w kształcie dużych kółek. Przez chwilę zapomniałem, po co w ogóle tutaj przyszedłem.

    – Wchodź, wchodź – rzuciła z uśmiechem, widząc moją reakcję. – Nie gryzę przecież.

    – Tak, ale wygląda Pani obłędnie – powiedziałem. – Ktoś przychodzi?

    – No ty przecież – odparła serdecznie. – Po obiedzie może pojadę na jedno spotkanie biznesowe, to tyle.

    Nie będę opowiadał o tym, o czym gadaliśmy, bo wyglądało to po prostu tak, że ja coś powiedziałem, potem ona i utonęliśmy już w morzu przyjemnej konwersacji. Obiad był pyszny, a do tego Pani Renata zapodała nam wino, które chętnie piliśmy. Nie wiem jak długo u niej siedziałem, chyba kilka godzin, kiedy przyszedł wieczór.

    – Renato – zacząłem tylko po imieniu, bo zdążyliśmy przejść na ty. – A nie miałaś gdzieś jechać?

    – Zasiedziałam się z tobą. Tamto nie ucieknie. Biznes jest nudny – odpowiedziała. – Za to ty wcale.

    Zarumieniłem się jak dziewczynka i odparłem coś, że ona też jest super.

    – O której wracają twoi rodzice – zapytała mnie ni stąd ni zowąd.

    – Cholera, powinni jakoś niedługo.

    – Myślisz, że zdążymy?

    – Na co?

    Byłem zupełnie zaskoczony i nie wiedziałem o co jej chodzi. Renata uśmiechała się tajemniczo i nachyliła mi się do ucha – siedzieliśmy w salonie, na kanapie, bardzo blisko siebie.

    – Mam ochotę na szybki numerek. Teraz. Tutaj.

    Zaniemówiłem, poczułem się jakby spadła na mnie tona czegokolwiek, która przydusiła mnie emocjonalnie do ziemi. Nie wiedziałem co powiedzieć, nie spodziewałem się tego, ale jednocześnie podnieciłem momentalnie. Pani Renata chciała się ze mną pieprzyć.

    – Tak – odparłem tylko krótko jak niedorozwój.

    No i po chwili już przeszliśmy do rzeczy. Nasze wargi i języki poszły w ruch, moje dłonie zaczęły łapczywie macać Renatę po plecach, po tyłku. Nie udaliśmy się do sypialni, zrobiliśmy to tutaj, na tej kanapie. Byłem tak podniecony, a Renata tak mokra, że ominęliśmy grę wstępną i szybko zrzucając z siebie ciuchy, doszliśmy do sedna. Ubraliśmy mojego małego w gumkę – kobieta zrobiła to za pomocą ust, wyciągnęła prezerwatywę i założyła mi ją z wprawą ustami– i zaczęliśmy zabawę. Najpierw ona przejęła inicjatywę. Usiadłem wygodnie na kanapie, a ona weszła na mnie, nabiła się i po chwili już jeździła z impetem jak wprawna kowbojka. Moje dłonie wylądowały na jej zgrabnej dupci, a ustami na przemian pieściłem jej cycki i szyję. Renata skakała po mnie i chyba robiła to lepiej niż niejedna aktorka porno. Miała niezwykłą kondycję, każdy jej ruch sprawiał mi ogromną rozkosz. Nagle jednak zwolniła, pochyliła się i zaczęliśmy się całować. Ujeżdżała mnie teraz delikatniej, bardziej okrągłymi ruchami i nie minęła może minuta, kiedy oderwała swoje wargi od moich i jęknęła w dzikim akcie rozkoszy. Doszła. Totalnie, mocno i długo.

    – Och tak… – wydyszała, wciąż na mnie siedząc. – Tego mi było trzeba.

    Potem zeszła ze mnie, ale tylko na moment. Odwróciła się do mnie plecami i usiadła na mnie tyłem, wcześniej łapiąc za mojego kutasa i pomagając sobie nadziać się na niego. Wszedł powoli, z małym oporem. Teraz Renata zaczęła dymać mnie na odwróconego jeźdźca. Wsparła się dłońmi na moich kolanach, a jej pośladki uderzały o podbrzusze w równie dobrym tempie co wcześniej. Patrzyłem na to jak zahipnotyzowany. Mój kutas znikał i pojawiał się pod jej dupcią. Trwało to jakiś czas, a ja chcąc urozmaicić to ujeżdżanie, kciukiem miziałem jej kakaową dziurkę. Kiedy się zmęczyła, zmieniliśmy pozycję bez zbędnych słów. Teraz to ona była pode mną.

    Renata położyła się na plecach i rozszerzyła swoje nogi. Wszedłem w nią bez ociągania i już po chwili pierdoliłem ją na misjonarza jak diabeł. Ale to było dobre, musicie mi wierzyć. Odgłos skrzypiącego tapczanu tylko mnie pobudzał. Znalazłem jakiś dogodny punkt oparcia stopy i zacząłem dymać ją jak maszyna. Renata jęczała pode mną jakby pierwszy raz jej ktoś wkładał. Powtarzała tylko “szybciej’ i “mocniej”, a ja robiłem to, nie podejrzewając wcześniej, że potrafię coś takiego. Nagle nasze usta złączyły się w pocałunku i wiedziałem, że za chwilę dojdę. Otworzyłem oczy i ona też to zrobiła. Patrzyłem brąz jej tęczówek, na to piękne dzieło natury i makijażu i poczułem to. Zacząłem się z rykiem spuszczać. Wykonywałem ostateczne ruchy i wbijałem się głęboko, za każdym razem strzelając salwą spermy w kondoma. Kiedy skończyłem, oddychałem ciężko. Pani Renata leżała pode mną, przytulaliśmy się. Ona też sprawiała wrażenie wykończonej.

    – Świetnie się spisałeś – oznajmiła, dając mi całusa w policzek. – Naprawdę świetnie.

    – Powtórzymy to kiedyś? – zapytałem z nadzieją.

    – Pewnie. Nie przepuszczę takiego zdolnego sąsiada.

    Po wszystkim zebraliśmy się z kanapy i ubraliśmy. Musiałem wrócić do swojego mieszkania, bo zadzwoniła matka, że za chwilę będą. Mogłoby to wydawać się dziwne, że jestem u naszej sąsiadki dosyć podchmielony. Na pożegnanie całowałem się jeszcze z Renatą przed drzwiami jak para nastolatków. Obiecaliśmy sobie, że powtórzymy to następnego dnia. Wróciłem do siebie, do pokoju, położyłem i zacząłem gapić na okno. Widziałem jednak tylko twarz Renaty. Siedziała mi w głowie i została w niej na bardzo, bardzo długo.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcel
  • Bilans u lekarza

    Mam na imię Kasia i niedawno skończyłam 18 lat. Wysłano mnie na bilans do lekarza. Byłam umówiona na godzinę 17:45-tą. Dosyć późno, ale w obecnym sezonie chorobowym trudno o dobrą porę. Przy rejestracji okazało się, że drugi doktor nagle się rozchorował i wszystkich przekierowano do mojej doktorki. Trudno poczekam. Była już 18:10 a kilka osób przede mną. Panie z rejestracji skończyły swoją pracę. Zaniosły klucz i potrzebne pieczątki do pani doktor. Teraz pani Ania (bo tak miała na imię) wypuszczała osobiście wszystkie pacjentki po każdej wizycie. Po kilkunastu  minutach nadeszła moja kolej. W gabinecie było cieplutko. Pani Ania przeglądnęła moją kartotekę, kartkę z bilansem i zaczęła badanie. Najpierw kazała mi ściągnąć koszulkę. Delikatnymi i ciepłymi dłońmi sprawdziła moją postawę i kręgosłup. Jej dotyk sprawił mi przyjemność. Następnie ściągnęłam spodnie. Sprawdzenie kolan, stóp. W międzyczasie sobie rozmawiałyśmy. Dobrze się znałyśmy, bo była sąsiadką z mojej klatki w bloku.

    Stałam do niej tyłem. Powiedziała: “Masz ładną pupę. Też taką miałam, jak byłam w twoim wieku.”. Odparłam, że wcale nie jest z nią tak źle, mimo 40tki ma piękne kształty. Może pupka mocniej zaokrąglona, ale widziałam jak wodza wzrokiem siedzący na ławeczce pod klatką. Uśmiechnęła się. Następnie sprawdziła nos, uszy, gardło, tarczycę. Teraz przyszedł czas na ostatnie badania. Trochę się krępowałam przy niej, ale lepiej z kimś miłym i kulturalnym. Usiadłam na kozetce i rozpięłam stanik. Pani Ania dotykała moich piersi, sprawdzając czy nie ma guzka. Nie wiem czy to było konieczne, ale bardzo mi się spodobało. Moje sutki stwardniały od dotyku, a ona je delikatnie parę razy musnęła. Zrobiło mi się trochę wilgotno w majtkach.

    Powiedziała też, że dobrze by było, aby ktoś [zaufany] sprawdzał też piersi – czasem z innego kąta można coś wyczuć. Zażartowałam, że ja nikogo nie badam. Wtedy ściągnęła górne ubranie i ukazał mi się jędrny, choć nieduży biust. “Spróbuj” – powiedziała. Wzięła moją rękę i położyła pod spodem. Delikatnie dotykałam i ściskałam. Jej sutki też stwardniały. Patrzyłam na nie, dotykałam. Usiadłam tak, że jedną nogę miałam zgiętą na kozetce. Pani Ani widziała moje wilgotne majtki. Dotknęła moich piersi. Pociągnęła za sutek. Westchnęłam. “Ja też czasem za panią wodzę wzrokiem” wyszeptałam. Po tym wyznaniu ściągnęła dół i została w samych majtkach. Siadła okrakiem. Jej majtki też były wilgotne. “Pośsij” poprosiła. Schyliłam się do jej piersi. Wzięłam w usta i delikatnie ssałam. Potrąciłam języczkiem. Spodobało jej się.

    Przysunęła się do mnie. Wyprostowałam nogę z kozetki, dotykałyśmy się kroczami. Pocałowała mnie. Odchylałam się w dół, a ona przyciskała swoją dziurkę do mojej. Nasze wilgotne majtki pocierały o siebie. Sięgając ręką pociągałam jej pierś. Było bardzo przyjemnie, ale widziałyśmy, że jest już późno. Pocałowałyśmy się jeszcze bardzo mocno i obiecałam do niej wpaść jutro wieczorem.

    “Nie zapomnij ubrać seksownej bielizny” rzuciła na odchodne…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Urlop w Egipcie

    Mam na imię Adam i chciał bym wam opowiedzieć pewną historię która zdarzyła się naprawdę .

    Jestem zadbanym czterdziestoletnim mężczyzną ,wysokim blondynem , podobno  przystojnym .

     Można powiedzieć , że jestem wdowcem bo  ciągle jeszcze nie otrząsnąłem  się po  śmierć mojej partnerki , która rok temu umarła na covit.

    Pod koniec października postanowił wyjechać na dwa tygodnie do Egiptu by zakończyć żałobę i zrelaksować się trochę .Wykupiłem wczasy w luksusowym kompleksie hotelowym . Miałem do dyspozycji dwu pokojowy  apartament z wielka łazienka  i pięknym widokiem na morze .Przedpołudnie spędziłem na nurkowaniu a po południu  wybrałem się ma masarz  . Wieczorem siedziałem sącząc drinka  w mad morskiej klimatycznej kawiarni .Obok mojego stolika usiadło małżeństwo mniej więcej też około 40 .Kiedy usłyszałem , że to rodacy , postanowiłem zamienić z nimi parę słów i być może poznać bliżej .

    – Dobry wieczór Państwu . Czy są Państwo zadowoleni z urlopu ?

    Zapytałem

    Uśmiechnęli się oboje .

    – Dobry wieczór .To Pan też z Polski , proszę się przysiąść do nas.Zapraszamy .

       Z uśmiechem w głosie zaproponował mężczyzna .

    –  Będzie nam bardzo miło .

    Powiedziała kobieta siedząca obok niego , zapewne jego żona .

    I tak poznałem Magdę i Stefana . Magda   , bardzo elegancka i zadbana kobieta . Długie blond włosy do ramion , starannie wykonany makijaż który podkreślał jej ładne delikatne rysy twarzy . Nie wysoka , o kobiecych delikatnie  zaokrąglonych kształtach miała w sobie to coś zwane ” seksapil” którym  przyciąga wzrok niejednego faceta .Stefan nieco starszy ,średniej budowy ciała, ciemnowłosy  z okrągłą zawsze uśmiechniętą twarzą .Rozmawialiśmy o tym i o owym przez dwie godziny . Było bardzo sympatycznie i wesoło , Rozmawialiśmy tak jak  znali byśmy się już od lat . Wszyscy już byliśmy rozluźnieni wypitymi drinkami ,gdy Stefan nagle zapytał .

    -A ty Adam przyjechałeś bez żony ?

    Nie lubię tego typu pytań ale ,  cóż ?

    – Tak , wiesz Stefan nie miałem nigdy żony a moja partnerka umarła rok temu . Jestem tu by zakończyć ten etap mojego życia .

     – Przykro mi . Odpowiedział .

    – Przepraszam nie wiedziałem .

    Przez jakiś czas wszyscy siedzieliśmy i niezręcznej ciszy .

    – Dobra zmieniamy  temat .

    Zaproponował Stefan .

    – fantazje erotyczne , niech każdy podzieli się swoimi marzeniami , ok.?

    – przestań Stefan , upiłeś się i gadasz głupoty .

    Z uśmiechem w głosie,  skarciła Stefana jego żona .

    – Dlaczego . Ja na przykład ……

    Usiłował kontynuować Stefan gdy ,nagle przerwała mu Magda .

    – Niech zgadnę ! Marzy ci się rznięcie mojej ciasnej dziurki w  dupie   . O niczym innym nie mówisz od jakiegoś czasu.

    -Ha, ha ha ha.

    Wszyscy wybuchliśmy śmiechem .Podobał mi się ten tamta dlatego uśmiechnąłem się do Magdy i zapytałem :

    – A Ty o czym marzysz Magdo ?

    – hmmm . Nie wiem czy powinnam .

     – Proszę podziel się z nami swymi marzeniami . Zachęcał Stefan .

    Magda po chwili namysłu powiedziała prawie szeptem zwracając się do Stefana :

    – Pamiętaj kochanie ,że to tylko marzenia .

    Mówiła tak cicho  by nikt przy stolikach obok jej  nie słyszał .

    – No więc ,  marzę o seksie i obcym mężczyzną w twojej obecności .Oczywiście za twoja zgodą .

    Gdy to powiedział zarumieniła się lekko , oczekując na reakcje Stefana .Po chwili ciszy Stefan zaskoczył nas oboje. – Kochanie , to marze być bardzo interesujące . Podnieca mnie ta myśl ,że będę patrzył jak jakiś inny facet uprawia z tobą seks  .

    – Nie był byś zazdrosny ?

    – Oczywiście ,że nie . Przeciąż kochamy się i ufam ci . Jesteśmy już małżeństwem od 18 lat i trochę urozmaicenia nam się przyda .

    Wieczór trwał dalej a my bawiliśmy się wyśmienicie . Po kolejnej godzinie nagle Stefan zaproponował:

    – Wiecie co , może pójdziemy do naszego pokoju . Podnieca  mnie marzenie Magdy . Jeśli się zgodzicie to nie widzę powodu by nie spełniło się ono dzisiaj .

     – Naprawdę zgadzasz się kochanie ? Jesteś kochany wiesz .

    Magda przytuliła się do Stefana i bardzo namiętnie pocałowała go w usta  . A po chwili zapytała :

    – A ty Adam co o tym myślisz ?  

    – Jestem zaskoczony i podniecony . Magda , jesteś piękną seksowna  kobietą . Nie uprawiałem seksu od  roku i jeśli chcesz tego  i Stefan też tego się zgadza ,  będę zaszczycony  .

    Wstaliśmy i poszliśmy do ich pokoju . Po drodze Magda przytulała się do Stefana który ja obejmował i dawała mu od czasu do czasu buziaka . Pokój był spory , na środku stało duże dwuosobowe łoże , naprzeciwko wisiało lustro obok mały stolik  i dwa fotele . W rogu pod ściana kanapa i lodówka . Usiadłem na fotelu  , Magda przyciemniał światła i puściła spokojną muzykę . Stefan nalał drinki , podał je nam i usiadł na kanapie   . Magda chciał usiąść koło mnie na drugim fotelu  ale ja  wstałem i uśmiechając się zaproponowałem :

    – Zatańczymy ?

     – Z przyjemnością  .
    Przytuliłem ją mocno i zaczęliśmy się polowi kołysać  w rytm muzyki . Popatrzyłem w jej  niebieskie uśmiechnięte oczy i chciałem pocałować w usta  .Magda w ostatniej chwili zrobiła unik . Mój pocałunek wylądował  na jej policzku . Pocałowałem jej szyje koło ucha.

    – Pięknie pachniesz .

    Powiedziałem do niej szeptem

    – Ty też .

     Odpowiedział , patrząc pytającym  wzrokiem na Stefana , który wygodnie rozsiadł się na kanapie  i patrzył na nas z zaciekawieniem  .

    – Kochanie na pewno się zgadasz ?

     – Oczywiście kochanie , bawcie się a  ja z przyjemnością obejrzę pornosa w waszym wykonaniu .

    Zaśmiał się Stefan .

    – Może nawet do was dołączę ? hahaha.

    Pocałowałem po raz kolejny Magdę w szyję . Tym razem długo i namiętnie . Zsunąłem ramiączko sukienki i pocałowałem jej delikatne ładnie opalone  ramię .Magda powoli zaczęła rozpinać mi koszulę . Zdjąłem drugie ramiączko i zsunąłem  suwak jej sukienki w dół   . Sukienka zaczęła powoli opadać a mym oczom ukazały się piękne kształtne ,duże piersi ściśnięte nieco za ciasnym   białym koronkowym setnikiem .Muszę przyznać  ,że Magda ma piękne ciało .Duży biust , ładne szczupłe nogi . Tyłeczek okrągły  ale nie za gruby ,smukła tali podkreśla  jej kształtna figurę    .Zdjąłem koszkę , a Magda zajęła się moimi  spodniami  .Powoli zsunęła je na dół razem z bokserkami  uwalniając kutasa .

     – o kurcze jaki wielki !

     Była zaskoczona jego rozmiarem . Jest faktycznie spory , przyzwyczaiłem się , że robił duże wrażenie na kobietach .Magda klęknęła przede mną i chwyciła w dłoń   moją rosnącą  szybko pałę .

     – mogę ?

    – Tak weź go ! jest twój !

    Pocałowała mojego kutasa i wzięła do buzi . Wkładała i wyjmował samą głowę kutasa  do ust  jak by chciała się nacieszyć jego rozmiarem . W końcu wsunęła głębiej . Zacząłem nim poruszać . Trzeba przyznać , że się starała włożyć go  jak najgłębiej  ale jak dotykałem swoja pała   jej migdałków krztusiła  się . Przytrzymałem jej głowę za włosy i mocnym pchnięciem wsadziłem kutasa głęboko do je gardła . Jej ciałem strzasnął dreszcz konwulsji .Chciała krzyczeć , ale nie mogła bo   wypchnąłem  kutasa mocniej w jej gardło . Rżnąłem ja tak przez dłuższą chwile , trzymając mocno  za włosy jej głowę . W oczach miała łzy i krztusiła się . Po kilku minutach  wyciągnąłem z jej gardła   napiętego , sterczącego do góry  kutasa . Z kącików ust  Magdy spływała ślina i moja sperma . Klęczała zaskoczona i z trudem łapała powietrze .

     – dokończysz potem , teraz połóż się grzecznie .

    Powiedziałem , pomagając jej wstać .Magda , położyła się posłusznie  na plecach , nadal jeszcze oddychała głęboko po rżnięciu w gardło .Rozsunąłem jej lekko nogi i pocałowałem wygolona cipę . Pocałowałem rozpalonymi z pożądania ustami  łechtaczkę i zacząłem ją ściskać wargami  i całować na zmianę . Magda jęknęła cichutko i rozsunęła mocniej uda . Przeciągnąłem językiem po jej wilgotnych  wargach . Zacząłem je lizać a one robiły się coraz bardziej mokre . Łapczywie zlizywałem każdą kropelkę jej soków . Magda jęczała rozkosznie i poruszała biodrami .

    – Och , tak . Och tak . Adam , tak , proszę …

    Oblizałem i wsunąłem bardzo powoli dwa palce do jej mokrej pizdy   .

    – Och . Adam . Och tak

    Magd krzyczał coraz głośniej .Pieprzyłem jej cipę  palcami jednocześnie łapczywie liżąc łechtaczkę .Po chwili Magda zaczęła dochodzić . Krzyczała , jednocześnie przycisnęła dłonią  moja głowę do swojej pizdy i zalała się sokami .

    Leżała jeszcze przez chwile prawie nieprzytomna a przez jej ciało przechodziły dreszcze .Wstałem i położyłem kutasa na jej brzuchu  . Gdy jaja dotykały jej pizdy , koniec  kutasa dotykała  pępka . Położyła na nim dłoń i wyszeptała :

    – nie dam rady jest za duży .

    – spokojnie Madziu  zanim się nie przyzwyczaisz , będę delikatny .

    Po tych słowach chwyciłem za chuja i położyłem jego nabrzmiałą pulsującą  głowę na wejściu do pizdy .Powoli ale zdecydowanie zacząłem w nią wchodzić centymetr po centymetrze . Czułem jak kutas  napiera na jej skórę w cipie i jak wypełnia ją i napina . Włożyłem do połowy  .

    – Adam , Adam , proszę nie pchaj dalej bo mnie rozerwiesz .

    – Spokojnie Madziu , nie zrobię ci krzywdy .

    Zacząłem ja powoli pierdolić . Kutas wchodził w jej ciasną  cipę jak tłok . Rytmicznie przesuwał do przodu i do tyłu by za każdym pchnięciem  wejść coraz głębiej .Magda znowu zaczęła głośno jęczeć .

    -Och tak ! Och tak ! O nie dam rady oo ,jest taki duży …och tak …och .Chwyciłem ją za uda i nabiłem mocno tak ,że kutas wszedł prawie do końca .Magda zawyła :

    – Ooooo ja pierdolę , nie , nie  ….

    Uniosłem ją na kutasie tak,  że pośladki miała w powietrzu jakieś  10cm nad łóżkiem . Zarzuciłem jej nogi na swoje ramiona i chwyciłem za tyłek . W tej pozycji mogłem rżnąć ja ostro . Magda czując jak kutas napiera mocno , starała  się  unieść tyłek wyżej  napinając nogi .Po chwili jednak dała za wygrana i już bez władnie dała się ostro rżnąć . Byłem bardzo wyposzczony rżnąłem ją naprawdę ostro . Jej pizda stała się makra i rozciągnęła  się znacznie tak ,że chuj mógł penetrować  ją głęboko .Uderzałem mocno rznąc ja jak sukę .Jej piersi podskakiwały w rytm moich pchnięć .Przez dłuższa chwilę pogrążyliśmy się w tym uniesieniu bez reszty . Magda krzyczał z rozkoszy i bólu coraz głośniej

     – Och . Och ,OCH , TAK , Zaraz dojdę !

    Nie zauważyliśmy jak Stefan wstał z kanapy i  ze sterczącym kutasem w ręce podszedł do nas.Bez słowa włożył swojego sterczącą pałę  do ust Magdy . Magda była tak zaskoczona  , że od razu  zaczęła go obciągać . Ja rżnąłem ją mocno w jedną a Stefan w drugą dziurkę . Magda gdyby mogła krzyczała by w niebogłosy . Nagle poczułem jak je ciałem strząsają dreszcze a pizda dostaje silnych skurczy . To widząc Stefan zaczął dochodzić . Pierwszy potok spermy zalał Magdy gardło .A ja ,wyjąłem kutasa i wystrzeliłem potężna dawkę spermy na Magdy  brzuch i piersi .Magda trzęsła  się cała i gdy wyjąłem z jej pizdy pałę,  strzeliła gejzerem soków w górę .Stefan wyjął kutasa z jej ust i kolejnym strzałem  zalał jej czoło i włosy . Wszyscy bardzo podnieceni i spełnieni  dyszeliśmy głośno . Po czole Magdy spływała strużka spermy  Stefana i zalewając jej oko . Magda wytarła ją z uśmiechem . Stojąc nad nią , rozcieraliśmy ze Stefanem  , powoli moją mleczko  na jej piersiach i brzuchu  .

    – Och . Było cudownie .

    Westchnęła Magda .

     – No a wieczór przecież dopiero się zaczyna .

    Ze śmiechem w głosie powiedział Stefan .Magda wstała .

    –  O nie , już nie mogę .Miejcie litość panowie już dzisiaj nade mną  . Takiej wielkiej pały jak masz Adam jeszcze nie miałam w sobie .

     – Połóż się między nami .Zaproponowałem mówiąc czule do Magdy .

    – Nie mogę , jestem cała mokra  od waszych i swoich soków .Muszę wziąć prysznic .

    – Dla mnie jesteś podniecająca taka mokra .Znowu pół żartem powiedział Stefan .

    Magda poszła do łazienki .A my usiedliśmy na fotelach i sączylismy swoje drinki …

    CDN.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Skorogorski
  • Piersi Joanny

    Obudziła się rano mocno spocona. Rolety były zasłonięte. Przez małe szpary nie przebijało się żadne światło. Musiało być jeszcze ciemno. Starała przypomnieć sobie co jej się śniło. Cała dygotała. Pamięta, że poprzedniego wieczora oglądała sobie film i popijała winem. Nawet nie wie, kiedy zasnęła. W mieszkaniu było ciepło. Spała w samych majteczkach. Wtedy przypomniała sobie, że oglądała film erotyczny i tylko tyle. Nie wiedziała czy obejrzała do końca, czy doszła do orgazmu. Pomiędzy nogami wyczuła wibrator. Podniosła go, pachniał cipką. Na pewno go używała. Coś ją uwierało. Miała przecież korek analny w pupie. Tak musiała spać całą noc. To ją podnieciło. Podniosła poduszki i oparła się o nie. Jej duże piersi były jędrne jak zawsze. Zaczęła je ściskać. Zamknęła oczy. Przypominała sobie wczorajszy film. Tak, teraz pamięta. Zacisnęła uda. Korek analny podrażnił jej odbyt. Zaczęła robić się wilgotna w obu dziurkach. Sięgnęła po wibrator i masowała sobie łechtaczkę przez majteczki. Druga ręka powędrowała w bok, szukając pilota do telewizora. Włączyła oglądany film. Nie skończyła. Kobiety na nim lizały sobie piersi. Szkoda, że sama tak nie potrafi sobie polizać. Włożyła wibrator do pochwy. Poruszała nim trochę. Włączyła delikatne wibracje i zapatrzyła się w ekran. Jej ręce powędrowały na piersi. Jedna dziurka wibrowała, druga zwiększała doznania. Rączki zajęte były piersiami. Pośliniła palce, dotykała sutków. Stwardniały. Kręciła kółeczka na nich, pociągała je mocno. Zwiększyła moc wibratora i intensywniej pieściła swoje piersi. Przed orgazmem mocno je tarmosiła. Szczytowała. Odetchnęła mocno. Zajrzała w bok. Z zaskoczeniem odkryła, że śpi z nią koleżanka. Ona się przebudziła i pieściła swoją łechtaczkę przez swoje czerwone stringi. Bez namysłu nad nią się pochyliła i zaczęła ssać jej piersi. Ona natomiast zjechała nieco w dół i teraz zajęła się jej piersiami. Joannie było błogo. Wiedziała, że za chwilę znów będzie szczytować. Odwróciła się  do pozycji 69 i lizała dziurkę koleżanki. Ta ręce skierowała na jej piersi. Joanna dostała spazmów. Koleżanka wyciągnęła jej wibrator z pochwy i włożyła do swojej. Całowały się, a ona także szczytowała. Po wszystkim bawiła się paluszkami w okolicy jej odbytu. Dotknęła korka analnego. Może jutro odważy się go założyć. Kochała Joannę od dawna, ale dopiero wczoraj dała jej o tym znać, choć obie były pijane. Dzisiaj już na trzeźwo zaczęły się kochać i być ze sobą.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Niewolnik

    Mam 26 lat. Uwielbiam kobiety. Ich piękno, wdzięk, kiedy są ubrane i (to szczególnie) nagie. Uprawiałem z nimi seks wielokrotnie, jestem też kimś kto poszukuje własnej uległej. Próbowałem także kilkukrotnie seksu z facetami czy transami, ale jednak to nie było to. Od pewnego czasu jednak coraz bardziej ciągnie mnie do zastania uległym kundlem innego faceta. Podnieca mnie jak cholera myśl, że jakiś mężczyzna dominuję mnie, robiąc ze mnie swoją kurwę i pokazując kto jest prawdziwym samcem alfa. Rozpocząłem więc poszukiwania mastera. Interesowali mnie wyłącznie starsi faceci, najlepiej w wieku 45 i więcej lat. W końcu znalazłem kogoś takiego. Na imię miał Marek, miał 55 lat i pochodził z drugiego końca polski, ale okazjonalnie bywał w mieście niedaleko mojego. Po wymianie korespondencji oraz zdjęć umówiliśmy się na pierwsze spotkanie po około 2 tygodniach.

     

    Zgodnie z rozmową zjawiłem się w sobotę rano przed drzwiami wynajmowanego przez niego mieszkania. Ze sobą miałem packę, klatkę na penisa, lubrykant, gruszkę do lewatywy, pończochy samonośne oraz kajdanki. Zapukałem do drzwi, otworzył mi po kilku sekundach.

    -Witaj. – przywitałem się.

    -Witaj. – odpowiedział dając mi dłonią znak, abym wszedł.

    Tak też zrobiłem. Po wejściu zostawiłem buty w przedpokoju.

    -Gdzie jest łazienka? Chciałbym się szybko odświeżyć i przygotować.

    -Drugie drzwi po prawej. Jak skończysz to idź od razu do pokoju na końcu korytarza.

    Bez dalszych słów szybko wszedłem do łazienki. Wziąłem szybki prysznic, zrobiłem sobie lewatywę i ubrałem pończochy. Tak też przygotowany udałem się do wskazanego pomieszczenia.

    -Stań na środku. – rozkazał mi.

    Zrobiłem co kazał. Wtedy wstał z kanapy i podszedł do mnie bliżej. Zaczął mnie dotykać po całym ciele, chwilę dłużej skupiając się na sutkach, a później na stojącym już penisie oraz jądrach. Gdy skończył, wrócił na kanapę rozsiadając się wygodnie z nogami szeroko rozłożonymi, żeby dokładnie wyeksponować swojego fiuta. Wpierw jednak wskazał na swoje stopy.

    -Całuj je i liż.

    -Tak Panie.

    Klęknąłem i na czworakach podszedłem do niego, nachylając się do jego stóp. Zacząłem robić to co mi kazał. Całowałem je, każde palce z osobna, niektóre ssąc i liżąc. Robiłem tak na zmianę raz z jedną, raz z drugą. W tym czasie nachylił się i głaskał mnie niczym psa po głowie i plecach.  

    -Wyprostuj się i ręce za siebie.

    Kiedy to uczyniłem zapiął mi kajdanki na rękach i stanął przede mną. Jego kutas już się prężył.  

    -Otwórz usta.

    Ponownie zrobiłem co kazał. Od razu włożył mi w nie swojego fiuta, łapiąc rękami za głowę i rozpoczynając posuwanie moich ust. Robił to szybko i mocno, momentami miałem problem z oddychaniem, chciałem się też wyrwać, ale trzymał mnie mocno. Chwilę dał mi odsapnąć, kiedy miałem pieścić jego jaja, szybko jednak wrócił do ponownego ruchania mnie w usta. Nie wiem, ile to trwało, zanim w końcu poczułem jak mi się spuszcza w usta. Nie wymagał, abym to wszystko połknął, więc po chwili po mojej brodzie i torsie ściekało jego nasienie. Złapał mnie teraz za kark i podprowadził do kanapy.

    -Wypnij się mocno.

    W tym momencie poczułem jak mocno chwycił moje jądra u nasady mocno je eksponując, a następnie silne uderzenie. Krzyknąłem z bólu i próbowałem ponownie uciec. On jednak tak jak wcześniej trzymał mnie mocno, uderzając mocno w miarę równym tempie. Czułem bardzo mocny ból rozchodzący się z podbrzusza. Po ostatnim uderzeniu złapał je jeszcze w mocny ścisk i trzymał tak z około pół sekundy. Płakałem z bólu.

    -Myślałem, że mam przed sobą faceta. Ale zachowujesz się jak pizda. – rzekł tylko i wstał na chwilę, aby sięgnąć po packę.  

    Momentalnie zrobił zamach i mocno uderzył w prawy pośladek. Znowu krzyknąłem z bólu.

    -Wkurwiasz mnie, trzeba ci zamknąć mordę.

    Sięgnął po swoje gacie, które wepchnął mi w usta. Po czym wrócił do tłuczenia mojego tyłka. Jako że, mocno się przy tym kręciłem to siadł na mnie, aby mnie przytrzymać. Za karę też jeden raz sięgnął moich jąder i penisa. W końcu przestał bić i zszedł ze mnie.

    -Masz chwilę przerwy, napij się i lecimy dalej.

    Wskazał mi też miskę na podłodze z wodą. Z rękoma wciąż związanymi z tyłu i mocno obolały jakoś tam dotarłem i udało mi się trochę napić. Potem chwilę poleżałem, kiedy on wyszedł do toalety. Jak wrócił to rzekł:

    -Wracaj do poprzedniej pozycji przy kanapie.

    Zawlokłem się tam i ponownie wypiąłem. Po chwili poczułem jak jego palce wsmarowują w mój odbyt lubrykant. Naniósł go całkiem sporo z tego co poczułem, w tyłek natomiast wsadził mi tylko jednego palca, aby go tam rozsmarować. Gdy skończył poczułem, jak przyłożył końcówkę swojego penisa.

    -To ci się powinno spodobać.

    I naparł z całej siły, wsadzając go całego. Krzyknąłem z bólu, nie miałem doświadczenia w seksie analnym (był to mój pierwszy raz). On nic sobie z tego nie robiąc zaczął od razu ostrą zabawę. Czułem mocny ból w tyłku, próbowałem się wyrwać, ale przyparł na mnie całym swym ciałem.

    -Zapamiętaj to sobie śmieciu – jeśli już raz się wypiąłeś dla innego mężczyzny to nie ma odwrotu, liczy się wyłącznie tylko jego satysfakcja. Czyli w tym wypadku moja. – wyszeptał mi do ucha.

    Rżnął mnie ostro, ja w tym czasie krzyczałem z bólu jaki mi sprawiał. Długo trwało zanim spuścił się kolejny raz.

    -Siądź teraz na skraju.

    Siadł obok mnie i wylał na swoją dłoń zawartość prezerwatywy. Wykorzystując to jako nawilżenie zaczął mnie masturbować. Parę ruchów i trysnąłem. Rozpiął mi teraz kajdanki.

    -Posprzątaj tu i idź się ogarnąć, kończymy na dziś.

    Po jakiś 20 minutach stałem już w drzwiach. Wszystkie rzeczy jakie przyniosłem zebrał do torby, którą podpisał i miał przywieźć ze sobą na kolejne spotkanie.  

    -Do następnego razu.

    -Do następnego. – odrzekłem.

    Nie mogłem się już doczekać.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pan Dollar