Category: Uncategorized

  • Barbara

    #Futro #Fetysz

       Jestem osobą niepełnosprawną. Kłopoty ruchowe, niewydolność serca, szybko się męczę, szczególnie przy wchodzeniu. Czy jestem biedny? No co wy! Nauczyłem się mistrzowsko wykorzystywać swoje ograniczenia, tak bardzo, że nie narzekam ani na brak pieniędzy, ani tym bardziej pięknych kobiet, które aż się proszą by wskoczyć do mojego łóżka.

       Najpierw byłem głupi i pierwsze próby kontaktu z dziewczynami w moim wieku były katastrofą. Wolały wysportowanych kolesi, nie jakiegoś mózgowca z zadyszką. Dopiero w liceum zrozumiałem swój błąd, kierowałem się ku niewłaściwej grupie wiekowej. To kobiety dojrzałe, szczególnie te z syndromem “pustego gniazda” są najlepsze. Wystarczy tylko zrobić smutną minkę, a one czule przytulą do piersi. A potem dadzą te piersi ssać.

       Pierwsza była moja pani od angielskiego. Oczywiście miałem nauczanie indywidualne, choć chodziłem też do szkoły raz w tygodniu, ale czułem się mało związany z klasą. Pani Barbara, bo tak miała na imię, była nauczycielką z wyboru, z misją. Stara panna, bez dzieci, pracowała dla idei, a nie pieniędzy, bo odziedziczyła jakąś kamienicę i po jej sprzedaży zgarnęła ładną sumkę.

       Basia była średniego wzrostu blondynką, zresztą wszystko miała średnie, nogi, piersi i tyłek. Zawsze nosiła na nosie rogowe okulary, a jej strój obowiązkowo składał się z białej bluzki i czarnej spódnicy. W lato zamieniała to czasami na lekką sukienkę, a w zimie dokładała wysokie kozaki i, moje ulubione rzeczy, brązowe norki z kołnierzem i mankietami z lisa w tym samym kolorze i futrzany toczek. W nich była prawdziwą futrzaną księżniczką.

       Przez trzy lata liceum bałem się coś zrobić i tylko waliłem sobie konia, marząc o mojej blondynce w futerku. Oczywiście kilka innych nauczycielek, sąsiadek czy panienek z pisemek też gościło w moich marzeniach, ale pani od anglika regularnie.

       Było to tuż po feriach. Pani Barbara jak zwykle przychodziła w swoim cudownych norkach, a ja bałem się otworzyć usta. Ale nagle strach ustał, gdy porozmawiałem z nią o czymś innym niż słówkach i czasach. Trochę koloryzując, odpowiedziałem o swoich kłopotach i takie tam. Basia bardzo mi współczuła, szczególnie gdy mimochodem wspomniałem, że nie mam dziewczyny. Nic nie powiedziała, ale jej mina mówiła wszystko. Postanowiłem poprosić ją o pocałunek, w razie czego dostanę po pysku.

       Lekcja się skończyła i przeszliśmy do przedpokoju. Podałem nauczycielce futro, pomagając je nałożyć. Lubiłem to robić, przez chwilę mogłem dotykać tą cudowną puszystość. I gdy już otwierałem usta, to znów mnie zamurowało.

       Czas się kończył. Barbara stała w korytarzu i poprawiała kołnierz. Jeszcze chwila i nie zobaczymy się przez cały tydzień. Strach przeminął i zacząłem:

    – Proszę pani… – zapinała właśnie norki. – Czy mogę panią o coś zapytać?

       Popatrzyła na mnie jakoś tak dziwnie i kiwnęła głową. Sięgnęła po toczek.

    – Chciałem zapytać panią o to wiele razy, ale nie miałem odwagi. Czy… czy mogę panią pocałować?

       Jej ręka poprawiająca toczek zastygła w miejscu. Stała tak i wyglądała jak kamień. Jak piękny kamień.

    – Tak. – odparła w końcu. – Możesz.

       Podszedłem do niej i powoli pocałowałem w usta. Wargi miała zaciśnięte, ale po chwili lekko je rozwarła i poczułem jej język. Połączył się z moim i zatańczyły.

       Przywarłem do niej i wtuliłem ręce w futro. Było tak mięciutkie, tak delikatne. Czułem, że mój penis gwałtownie sztywnieje. Też musiała to poczuć, bo cicho jęknęła.

    – Nie możemy tego zrobić. – szeptała między pocałunkami. – Jestem twoją nauczycielką…

       Mimo tego złapała mnie za dłonie i położyła na piersiach. Ścisnąłem je przez bluzkę, dokładnie wyczuwając naprężone sutki, bo nie nosiła stanika push-up. Poczułem wilgoć w slipach, byłem tak podniecony, że miałem wrażenie, że zaraz spuszczę się w spodnie.

       Odepchnęła mnie lekko. Policzki były zaróżowione, oddychała szybko, oczy rozbiegane.

    – Nie możemy tego teraz zrobić. Muszę jechać do szkoły. Chodź!

       Zaprowadziła mnie do łazienki. Szybkim ruchem ściągnęła mi spodnie wraz z majtkami. Sztywny penis wyskoczył jak z katapulty. Ona tymczasem usiadła na wannie i złapała go mocno w prawą rękę.

       Natychmiast ruszyła z szybkim masażem, odsłaniając żołądź. Paraliżująca rozkosz rozlała się po moim ciele, gdyż zaledwie po kilkunastu sekundach bluznąłem do wanny kaskadą gęstej spermy, chwilę po tym jak pogłaskałem lisi kołnierz. Nauczycielka zwolniła lekko tempo, pilnując by kolejne strzały nie pobrudziły jej rękawiczek ani futrzanego mankietu.

       Gdy skończyłem strzelać, to oblizała penisa śliskim językiem. Aż dreszcz przeszedł po moim kręgosłupie.

    – Muszę już jechać, ale poczekaj na kolejną lekcję.

       Wyszła z łazienki, zostawiając mnie zamroczonego. Gdy odzyskałem kontrolę, to natychmiast złapałem za sztywnego ptaszka i ruszyłem do kolejnego spełnienia, marząc o mojej Basi w cudownie miękkich norkach.

       Przez tydzień myślałem, że nie przyjdzie. Ale pojawiła się w poniedziałek o 8 rano. Zdjęła kozaki, ale została w futrze i toczku. Weszła w nich do pokoju, uśmiechając się tajemniczo.

    – Zauważyłam, że ci się podobają. – stwierdziła krótko.

    – Wygląda pani w nich idealnie.

    – A teraz?

       Rozpięła norki i znów poczułem, że moczę się w spodnie. Pod nimi miała tylko czarne pończochy i pasek do nich. Wszystko koronkowe. W życiu nie widziałem tylu koronek. Fig nie nosiła, więc przez chwilę mogłem zobaczyć ciemny trójkącik włosów łonowych i różową szpareczkę. Nauczycielka uśmiechnęła się, widząc że dokładnie ją oglądam.

    – Nie stresuj się. Usiądź i odpręż się. Basia zajmie się tobą.

       Klęknęła i zsunęła mi spodnie. Penis oczywiście stał na baczność, cały w śluzie. Delikatnie objęła go dłonią.

    – Tryskałeś wczoraj, marząc o mnie? – zapytała.

    – Czekałem na panią.

    – To zaraz mi wybuchniesz. Nie mogę sobie pozwolić byś spryskał mi futerko.

       Naciągnęła powoli skórkę i włożyła sobie penisa do ust. Były cieplutkie, w sam raz dla mojego rozedrganego pachołka. Ścisnęła go wargami i powoli ruszyła.

       Dłońmi zaczęła mnie głaskać po udach i woreczku, a ja aż zadrżałem, czując dotyk lisich mankietów. Pracowała tylko ustami, zajmując się jedynie główką. Szybkie ruchy głowy spowodowały, że spod toczka wypadł blond kosmyk włosów i radośnie podskakiwał w rytm ruchów właścicielki.

       Pogłaskałem ją po bajecznie miękkim futrze, a ona przyspieszyła orala. Miała rację, minuty nie wytrzymałem i wystrzeliłem w jej usta strugą spermy. Zamruczała z radości, czując na języku moją gęstą śmietankę i kontynuowała masaż, a jak zbierało się za dużo nasienia, to połykała.

    – Potrzebna powtórka? – zapytała, trzymając wciąż sztywnego ptaszka w dłoni. – Nie? A może chcesz do innego otworka?

       Wstała i usiadła mi na udach. Nakierowała penisa i pozwoliła by wślizgnął się do wilgotnej muszelki. Jęknąłem, był jeszcze przytulniejszy niż jej usta. Nauczycielka parę razy wsunęła i wysunęła penisa, a potem nabiła się głęboko.

    – Jaki ty jesteś wielki. – szepnęła. – Wypełniasz mnie całkowicie. Już nie mogę się doczekać jak wytryśniesz we mnie…

       Objęła mnie, a ja poczułem lisie mankiety na plecach. I ruszyła. Najpierw powoli, kontrolując wysokość skoków. Po chwili przyspieszyła, a ja dołączyłem do tańca. Czułem mięśnie jej pochwy, zaciskające się na spotkanie penisa i zwalniające uścisk, gdy wychodził. Ja zająłem się biustem mej pani. Były całkiem jędrne, a sutki żądały pieszczot. Ssałem je, ściskałem, ocierałem jedną o drugą, czując jak wnętrze kochanki parzy mnie swoją namiętnością. Zajmowałem się też mięciutkim futerkiem, wtulałem się w lisi kołnierz i głaskałem Basię po plecach. I te piękne piersi, milutkie norki oraz idealna szparka dojrzałej kochanki doprowadziły mnie do drugiego finału.

       Blondynka głośno jęczała, gdy buchałem w nią silnymi strzałami. Strzelałem w rytm jej skoków, pompując jak najgłębiej. Gdy skończyłem to ona doszła i przytuliła się do mnie.

    – Cudownie. – szepnęła mi w ucho.

       Po chwili przerwy zmieniliśmy pozycję. Spokojnie, w klasyce, wbijałem się w mokrą norkę Barbary, trzymając ręce na jej ramionach okrytych futrem i namiętnie się z nią całując. Ona zaś trzymała mnie za pośladki, czułem jak mankiety łaskoczą po pupie, gdy dociskała mnie do siebie, bym wchodził jeszcze głębiej.

       Teraz byłem spokojniejszy, mogłem ją penetrować dłużej, nie groził mi szybki wystrzał. Ale ona chciała mej spermy. Krótkimi urywanymi słowami zażądała bym przyspieszył.

       Zrobiłem to, w końcu była moją panią od angielskiego. I przyspieszyłem. Założyłem jej nogi na swoje ramiona i w pozycji kawaleryjskiej wbijałem się tak szybko jak mogłem, czując że długo nie pociągnę. Chciała szybkiego finału? To go dostanie!

       Złapałem ją za tańczące piersi i mocno ścisnąłem. Jeszcze kilka razy pchnąłem i zacząłem strzelać. Nawet zdziwiłem się, że mam w sobie jeszcze tyle spermy. Anglistka zaś wbiła zęby w rękaw i krzyczała z orgazmu.

    – Byłeś świetny. – rzekła, gdy ogarnęła się po naszej zabawie i usiadła na swoim krześle. Wciąż była w rozpiętych norkach i mogłem oglądać jej piękny biust. – Jednak muszę cię coś nauczyć. Ponieważ straciliśmy prawie całą lekcję, to muszę ci zadać sporo do domu.

    – Pani Barbaro… Musi pani zadać mi naprawdę dużo. – rzekłem, wstając i pokazując, że znów mi stoi.

    – Rzeczywiście, zadam ci więcej. – ona też wstała i odwróciła się do mnie plecami, podwijając norki i wypinając zalotnie zadek. – Naprawdę dużo… – dodała, gdy po raz kolejny zacząłem wbijać się w jej cudowną szpareczkę.

       Taki był mój pierwszy raz. Spotykałem się z Basią nawet po skończeniu liceum. Po niej był profesorka od statystyki, wielbicielka seksu hiszpańskiego i Grażyna, prezes fundacji, która finansowała mi rehabilitację. Obie z radością ubrały dla mnie futra. A po nich? Sporo innych, pięknych i samotnych, ale może opowiem o nich kiedy indziej…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Martin Kigalison
  • Gole zycie na stancji

    Okres studiów, to zwykle szaleństwo, wolność, swoboda i przekraczanie barier. Każdy ma swoje dziwactwa, którym daje upust. W moim przypadku od zawsze jest to ekspresja zapędów nudystycznych wobec współlokatorów, wyrażająca się m.in. sypianiem na golasa, nie zamykaniem łazienki podczas kąpieli, swobodnym podchodzeniu do nagości. Mam bowiem tak, że w ogóle nie wstydzę się chłopaków, a więc chętnie przebywałbym wśród nich nago, choć oczywiście nie podnieca mnie to i nie chodzi o zwrócenie na siebie uwagi.

    Chociaż sypiam nago praktycznie od urodzenia, chorobliwie nienawidząc bycia skrępowanym ubraniem podczas snu, to pierwszy raz odważyłem się spać z gołym penisem przy współlokatorze dopiero po pijaku, przypadkowo. Po ostrej imprezie, gdy zostaliśmy już z kumplem sami w pokoju, byłem tak napruty, że było mi bardzo gorąco. Nie myślałem o niczym, po prostu odruchowo ściągnąłem z siebie wszystko, po czym padłem nieprzytomny. Następnego dnia obudziłem się z potężnym kacem i poczuciem zdezorientowania. Leżałem centralnie na wznak. Kumpel siedział na łóżku obok, więc poprosiłem go o przyniesienie mi czegoś do picia, żeby poczuć się choć trochę lepiej. Dopiero, gdy podszedł do mnie ze szklanką wody i uniósł mi głowę, żebym się nie zalał, spojrzałem na swoje gołe ciało. Widząc wywaloną na lewej nodze sikawę, nieco mnie sparaliżowało. Przez sekundę pomyślałem, że źle widzę, że “to nie moje!”. Poczułem się nieswojo i zdołałem wykrztusić z siebie tylko banalne “o ku*wa! hahaha”. No cóż, pierwszy raz z nowym kolegą zawsze bywa ciężki. Czasami bywam zszokowany, czasami zniesmaczony, czasami wystraszony ewentualnie nieprzewidywalną reakcją, a czasami krępuję się, ale szybko przywykam i później jest już dobrze. Szybko wpadam w rutynę.

    Raz mieszkałem na stancji z dwoma kolegami i koleżanką, młodszymi ode mnie o jakieś trzy lata. Koledzy byli oczywiście oswojeni z moją nagością, więc nie było problemów. Nie krępowało mnie i nie sprawiało trudności np. kąpanie się przy otwartych drzwiach, gdy czasami z jakiegoś powodu do mnie wchodzili. Wieczorami zdarzało mi się czasami zasnąć w wannie i gdy wchodził któryś z kolegów, nawet mnie nie budził. Nie zwracamy na siebie uwagi i każdy w każdej sytuacji jest wobec pozostałych tolerancyjny.

    Pewnego razu wszedłem sobie jak zwykle do wanny. Użyłem mało wody i nie lubię piany, więc widok jest mocny. Półleżąc na wznak, nachyliłem głowę żeby ją umyć. W takiej pozycji praktycznie nic nie widzę, prócz swojego sterczącego zwykle penisa. Nie jest to komfortowy moment, za to bardzo intymny. Zacząłem myć głowę i usłyszałem, że ktoś wszedł do łazienki. Sądziłem, że to jak zwykle któryś z moich kolegów, więc nic sobie z tego nie robiłem. Penis sobie stał, czułem się świetnie i swobodnie, nic nikomu do tego. Żeby jednak nie było jakoś szczególnie niezręcznie tej osobie, zagadnąłem “Hej stary! Co tam?”. Nie otrzymałem odpowiedzi więc za chwilkę, spłukując właśnie szampon z włosów, dodałem “Coś się stało?”. Ciągle patrzę tylko w dół na swojego fajfusa. Odczekując chwilę, kobiecy głos odpowiedział “Nie, wszystko dobrze. Hej :)” To była nasza współlokatorka. Prawie natychmiast zrobiło mi się gorąco i wytrysnąłem.

    Jeden z kolegów opowiedział mi, w jaki sposób pewnej imprezy stałem się nieświadomą “gwiazdą” porno. Sam tego nie pamiętam, a gdy się potem obudziłem, byłem nakryty i wszystko wydawało się być normalnie. Zszokowała mnie jego opowieść. Była to weekendowa impreza całej naszej paczki. Dużo ludzi. Lubianych i nielubianych kolegów, dziewczyn za którymi się oglądałem i takich, które leciały na mnie bez wzajemności. Wrednych i miłych. Wystrzałowych lasek. Chciałem przy nich dobrze wypaść. Niestety, w trakcie imprezy zażywaliśmy różne rzeczy i zupełnie mnie zamroczyło. Niektórych poniosło, niektórym zebrało się na głupie żarty, a ci, którzy mnie nie lubili chcieli się na mnie odegrać. Widząc, że podrywam laskę jednego z nich, postanowili mnie upokorzyć. Gdy tylko padłem, zaciągnęli mnie na łóżko w moim pokoju. Wraz z nimi przyszła grupka gapiów, w tym mój kolega, który opowiada mi tę historię. Reszta bawiła się w innym pomieszczeniu, nie wiedząc, co się w ogóle dzieje. Jeden z wkurzonych kolesi chciał mi dać nauczkę, coś wykrzykiwał. Wtedy jakaś dziewczyna rzuciła pomysł żeby zobaczyć, jakim jestem facetem. Dwie inne dziewczyny, bardzo wstawione zresztą, które zawsze za mną szalały (ale ja za nimi nie), były zachwycone takim pomysłem. Wśród gapiów były też dwie inne, eleganckie i wyniosłe koleżanki – plotkarki, dziewczyny facetów, którzy uczestniczyli w tym procederze. Razem było tam w sumie pięć dziewczyn i sześciu kolesi, czyli tak mniej więcej połowa zaproszonej na imprezę grupy. Najpierw ściągnęli ze mnie bluzę i koszulkę. Później dziewczyny skandowały, że chcą więcej, więc chłopaki wzięli się za dolną część mojej garderoby. Nie miałem żadnych szans. Za chwilkę ukazałem się im ze swoją calutką nagą prawdą. Leżałem przed nimi zupełnie goły, nie mając nic do ukrycia. Nie sam jak dotychczas, lecz w tłumie ludzi przed którymi pragnąłem zachować twarz i godność. Podobno czasami odzyskiwałem świadomość, a wtedy coś marudziłem, czerwieniłem się, a w moich oczach dało się widzieć przytłaczający wstyd oraz bezradność, co wzbudzało uśmiechy na twarzach pozostałych. Na dźwięk śmiechu dziewczyn, stanął mi. Mogłem płonąć z upokorzenia tak długo, jak tylko chciałem, rozważając swoją nagość w obliczu każdej z obecnych w pokoju osób. Potworny wstyd wobec kumpla z którym zawsze rywalizowałem o to, kto jest lepszy; wobec zabójczo pięknej acz plotkarskiej i podłej Kaśki, przy której zawsze się czerwieniłem z nieśmiałości; przy moim śmiertelnym wrogu i jego wyrafinowanej, wyniosłej dziewczynie. Zostałem spalony u dziewczyny, którą jeszcze kilkanaście minut wcześniej próbowałem poderwać. Dobrze, że tego nie pamiętam.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Karl Cr
  • Moja przygoda z seksem medycznym

    Mam na imię Adam, jestem trzydziestoletnim facetem, mieszkam od kilku lat w Londynie, moja partnerka na kilka miesięcy wyjechała na staż poza Londyn. Mamy bardzo udany seks którego bardzo mi brakuje ale nie chcę jej zdradzać. Wieczorami się masturbuję oglądając przy tym filmy pornograficzne. W pewnym momencie natrafiłem na film wyjaśniający co to jest seks medyczny. Dowiedziałem  się z niego że jest to ogrywanie ról: jedna osoba jest „pacjentem” a druga „doktorem”, „doktor” wykonując zabiegi i badania stara się jak najbardziej podniecić „pacjenta”. Gabinety seksu medycznego oferują badania zarówno dla dziewczyn jak i dla facetów. W ofercie dla kobiet jest badanie pochwy, USG waginalne, wziernikowanie szyjki macicy po rozszerzeniu rozszerzaczami Hegara, kalibrowanie cewki moczowej. USG po podaniu kontrastu do ciał jamistych łechtaczki. U mężczyzn USG po podaniu kontrastu do ciał jamistych  prącia, USG rektalne prostaty, płukanie pęcherza, kalibrowanie cewki moczowej rozszerzaczami Hegara i oliwkami. U obojga głębokie płukanie jelita grubego za pomocą lewatyw. Szczegółowe oferty można uzyskać telefonicznie. Bardzo podnieciła mnie myśl że mógłbym przejść takie zabiegi. Wszedłem na forum miłośników seksu medycznego i nawiązałem tam kontakt z facetem który szczegółowo opisywał swoje doznania w trakcie zabiegów. Polecił mi zabieg  rozszerzonego  badania prostaty. Po tej rozmowie długo nie mogłem zasnąć. Rano podczas śniadania jeszcze wahałem się ale myśl o doznaniach w trakcie zabiegu tak mnie podnieciła że przemogłem się i wykręciłem numer gabinetu. Po chwili usłyszałam w słuchawce miły kobiecy głos: Klinika doktora K , czym mogę pomóc ?. Lekko speszony odpowiedziałem, chciałbym wykonać rozszerzone badanie prostaty. Recepcjonistka poinformowała mnie że badanie wykonywane jest techniką elektrostymulacyjną, jest to badanie inwazyjne ponieważ podczas elektrostymulacji jest wprowadzana do cewki moczowej prącia metalowa elektroda  aż jej koniec sięgnie zwieracza pęcherza. Pacjent nie może mieć stanów zapalnych w układzie moczowym. Czy wyraża pan zgodę na zabieg? Tak. Mogłabym pana zapisać na badanie za tydzień o godzinie 10 tej rano, ale wcześniej musi pan uzyskać zaświadczenie od urologa że nie ma przeciwwskazań do zabiegu. Umówię wizytę u urologa i dam panu znać o terminie. Przed wizytą będzie pan musiał zrobić badanie moczu, w dniu badania zażyć jednorazowy antybiotyk Monural gdyż musi mieć pan zrobioną cystoskopię, proszę się nie bać będzie miał pan ją robioną cystoskopem giętkim. Na badanie proszę  przyjść z oczyszczoną odbytnicą do badania prostaty per rectum. Receptę na Monural dla pana wprowadziłam do systemu. Proszę kupić w aptece zestaw do lewatywy. Rano w dniu badania proszę sobie zrobić lewatywę dwa razy po litrze wody. Zajrzałem do internetu aby dowiedzieć się na czym polega cystoskopia. U faceta do cewki moczowej w prąciu po wstrzyknięciu do cewki żelu znieczulającego Lignocaina U wprowadza się giętką rurkę przez którą idą: światłowód obserwacyjny, światłowód oświetlający i przewód wprowadzający sól fizjologiczną do rozszerzenia cewki, po wejściu do pęcherza doktor wstrzykuje płyn napinający mięśnie pęcherza co ułatwia ocenę jego stanu. Doktor powoli wprowadza rurkę obserwując ścianki cewki, zwieracz pęcherza i jego wnętrze, zazwyczaj wprowadza cystoskop kilkakrotnie. Poszukałem na forum internetowym relacji facetów którzy mieli robioną cystoskopię. Relacje były zgodne że mimo znieczulenia jest to bardzo nieprzyjemne badanie u niektórych bardzo bolesne w momencie kiedy końcówka przechodzi nad prostatą i rozpycha zwieracz wchodząc do pęcherza. Poszedłem do apteki i poprosiłem o  zestaw do lewatywy. Sympatyczny aptekarz zapytał mnie czy będą robione wlewy dopochwowe czy tylko doodbytnicze, czy u dzieci czy tylko u dorosłych?. Tylko doodbytnicze u dorosłych odpowiedziałem zdziwiony szczegółowością pytań. Aptekarz musiał wyczuć moje zdziwienie, wyjaśnił ze mają teraz w promocji, po bardzo dobrej cenie profesjonalne zestawy do irygacji i że poleca 2,5 litrowy irygator wykonany ze szkła hartowanego z długim gumowym wężykiem z wyskalowanym kranikiem pozwalającym precyzyjnie ustalić prędkość wlewu, i zestawem kanek w skład którego wchodzą: zwykła prosta kanka, wersja doodbytnicza prostej kaniuli pochwowej i wersja doodbytnicza grubej kanki pochwowej typu Aida wersje doodbytnicze mają dodatkowy otwór przyśpieszający przepływ wody. Do tego w ramach promocji słoik wazeliny, 10  buteleczek gliceryny do wlewów z porcją na półtora litra wlewu, polecam panu wlewy glicerynowe delikatnie drażnią perystaltykę i ułatwiają oczyszczenie, pięćdziesiąt saszetek z wiórkami delikatnego mydła, jedna saszetka na litr wlewu i żel K-Y . Cały zestaw w przystępnej cenie. W zestawie są instrukcje jak dobierać kanki do wlewów i przygotowywać i wykonywać wlewy, są omówione pozycje do wlewów ze szczególnym uwzględnieniem przygotowania do badań i zabiegów per rectum. Bardzo polecam mężczyznom ten zestaw do przygotowywania się do badań urologicznych, sam go używam do tego celu powiedział aptekarz. Byłem lekko speszony naturalnością z jaką aptekarz udzielał mi informacji o tak dla mnie intymnej sprawie jak robienie lewatywy.  Wracając do domu czułem narastającą ciekawość co zawiera kupiony zestaw. Międzyczasie zadzwonił telefon i miły głos poinformował mnie że pojutrze mam umówioną wizytę u urologa o godzinie czternastej, recepcjonistka przypomniała o konieczności przygotowania się do badania per rectum i zażyciu antybiotyku. Zaraz po przyjściu rozpakowałem zestaw i zacząłem przeglądać instrukcję. Była w niej szczegółowa instrukcja jak dawać lewatywy . Zalecano w niej że jeżeli to tylko możliwe robić lewatywę w pozycji kolankowo łokciowej. W tej pozycji płyn dochodzi grawitacyjnie do końca jelita grubego nie wywołując zbyt mocnego ucisku na ściany jelita który jest powodem bólu podczas lewatywy. Dzięki temu można dawać nawet dwu litrowe wlewy co przyspiesza gruntowne oczyszczenie jelita grubego. Przed badaniami per rectum, zalecano tam żeby wykonać dwa lub trzy litrowe wlewy w pozycji kolankowo łokciowej. Rano poszedłem do kuchni by przygotować płyn do wlewu. Do pięciolitrowego garnka nalałem ciepłej przegotowanej wody, dodałem znacznie więcej gliceryny niż zwykle żeby mnie dokładnie przeczyściło. Gliceryna poprawia perystaltykę jelit , ma właściwości natłuszczające i nawilżające, ułatwia poślizg  w jelicie grubym, spowoduje że śluzówka w bańce odbytu stanie się śliska co ułatwia przesuwanie się główki kanki w czasie płukania. Pamiętam jak po kilku minutach po dostaniu czopków glicerynowych czułem swędzenie w pupie promieniujące do penisa. Zawsze się po tym onanizowałem. Zacząłem sobie wyobrażać narastające swędzenie śluzówki w odbycie potęgowane ślizganiem się główki kanki po śluzówce, poczułem jak nabrzmiewa mi penis i robi się wilgotny. Przypomniał mi się opis jak w trakcie robienia lewatywy przystosowana do lewatyw kanka pochwowa Aida jest wsuwana i wysuwana tak żeby jej koniec ślizgał się i uciskał gruczoł krokowy, pod wpływem tego pacjent dostaje erekcji. Wziąłem garnek i poszedłem do łazienki, na ścianie powiesiłem wlewnik na ścianie i napełniłem go płynem, nasmarowałem kankę wazeliną , jej zapach przywołał wspomnienia z dzieciństwa kiedy dostawałem lewatywy od mamy. Ustawiłem zaworek prędkości wlewu na 15 minut- dwa litry, na podłodze rozłożyłem ręczniki żeby mi się wygodniej klęczało, rozebrałem się do naga, nabrałem na czubek palca wazelinę i nasmarowałem dziurkę w pupie. Klęknąłem w pozycji kolankowo łokciowej i wepchnąłem kankę do pupy na połowę długości zrobiłem wstępny czyszczący wlew z pół litra wody. Po zejściu z sedesu ponownie klęknąłem , wprowadziłem kankę na całą długość i uruchomiłem piętnastominutowy wlew, zacząłem wsuwać i wysuwać kankę tak aby jej główka ślizgała się po śluzówce wewnątrz odbytu i gruczole krokowym. Podrażniona gliceryną śluzówka reagowała swędzeniem na przesuwającą się główkę kanki. Już po kilku ruchach poczułem narastające podniecenie i mrowienie wędrujące z pupy do penisa który zaczął nabrzmiewać. Klęczałem z rozstawionymi nogami tak że widziałem jak z nabrzmiałego kutaska zaczyna mi kapać, pod wpływem ucisku na gruczoł, płyn nasienny. Przez chwilę jeszcze ruszałem kanką ale przestałem bo bałem się że za chwilę dostanę orgazmu, czułem jak woda wypełnia mi jelita a gliceryna pobudza podniecające skurcze jelita grubego. Po skończonym wlewie odczekałem dziesięć minut i poszedłem na sedes. Wykonałem kolejne dwa wlewy aż woda wypływająca z pupy była prawie czysta. Wziąłem prysznic, ubrałem się. Wizytę u urologa miałem umówioną na godzinę 14 tą więc miałem jeszcze trzy godziny na wyjście z domu. Podniecenie po lewatywach powoli mijało, położyłem się na kanapie żeby trochę wyciszyć się przed badaniem. Wyszedłem z domu podekscytowany, do tej pory nie byłem na badaniu u urologa, myśl że za kilkanaście minut będę musiał poddać się nagi krępującym badaniom bardzo mnie podniecała. Zadzwoniłem , drzwi otwarła uśmiechnięta  asystentka, pan Adam?, był pan umówiony na godzinę czternastą?. Potwierdziłem. Proszę usiąść i wypełnić ankietę przed badaniem:

    Czy miał pan problemy ze wzwodem lub wytryskiem -NIE

    Czy miał pan zapalenie dróg moczowych -NIE

    Czy cierpi pan na kamicę moczową -NIE

    Czy miał pan problemy z prostatą -NIE

    Czy był pan cewnikowany -NIE

    Czy miał pan robione zabiegi na cewce moczowej -NIE

    Czy ma pan uczulenie na żele poślizgowe: K-Y i Lignocainę U -NIE

    Czy ma pan hemoroidy? Nie, nie mam a dla czego to ważne zapytałem ze zdziwieniem. Będzie miał pan robione rozszerzone badania per rectum

    I jeszcze pytania o przygotowanie do badania: Czy zażył pan Monural

    Czy miał pan robioną dzisiaj rano lewatywę. Tak zażywałem i miałem robioną. Po chwili pojawił się doktor, zapraszam do gabinetu. Ściany gabinetu były wyłożone seledynowymi kafelkami  tak jak się nieraz widzi na filmach z sal operacyjnych, pod ścianami stały przeszklone szafki wypełnione instrumentami. Na środku  stał fotel urologiczny bardzo podobny do ginekologicznego, Proszę usiąść , doktor zaczął przeglądać moją ankietę. W tym momencie do gabinetu weszła recepcjonistka. Panie doktorze jest pilny telefon od profesora X. Panie Adamie przepraszam ale muszę na piętnaście minut przerwać rozmowę z panem. Doktor wyszedł z gabinetu. Korzystając z okazji że przez kilkanaście minut będę sam podszedłem do fotela urologicznego. Po jego obu stronach stały stoliki z tacami przykrytymi zielonymi chustami. Domyśliłem że pod chustami znajduje się instrumentarium przygotowane do badania. Na jednym ze stolików leżała dłuższa niż pozostałe tacka, domyśliłem się że pod serwetą jest przygotowany cystoskop, podniosłem serwetę, na tacy leżała czarna rura cystoskopu zakończona manipulatorem, na oko miała 8 -10 mm grubości  i 50 cm długości, obok na osobnej tacce leżała strzykawka ze sterylnym żelem nawilżającym K-Y zakończona kaniulą docewkową, dwie ampułki epinefryny i strzykawka z cieniutką igłą 15 mm x 0,5 mm. Przeglądając w internecie środki na erekcję trafiłem na opis specyfiku caverject podawanego w zastrzykach do ciał jamistych prącia przy użyciu igły 15×0,5. Po grubości igły domyśliłem się że epimefryna zostanie podana do prącia, na tacce nie było docewkowego żelu znieczulającego Lignocaina U. Sprawdziłem pozostałe tacki i nigdzie go nie znalazłem. Czyżbym miał mieć robioną cystoskopię bez znieczulenia?. Przypomniały mi się opowieści facetów z forum którzy mieli robioną cystoskopię ze znieczuleniem lignocainą. Mimo znieczulenia odczuwali mocny ból kiedy końcówka cystoskopu przechodziła nad prostatą i kiedy forsowała zwieracz pęcherza. Na sąsiednim stoliku leżał cystoskop sztywny i kleszczyki do wyciągania ciał obcych z pęcherza. Byłem już tak podekscytowany  że za chwilę będę  leżał goły z rozwartymi nogami na fotelu urologicznym że myśl o bolesnym zabiegu nawet mnie podniecała. Na pozostałych tackach leżały zgłębniki docewkowe typu Hegara i z zakończeniem oliwką. Nie przypuszczałem że doktor zamierza je użyć w czasie badania. Na końcu obejrzałem rektalną głowicę USG, grubą na 2 ,3 palce i długą na 20 cm. Do gabinetu wrócił doktor, przejrzał moją ankietę, Wszystko w porządku, Zaczniemy od zbadania gruczołu krokowego. Czy zrobił pan sobie lewatywę dziś rano? Tak zrobiłem. Proszę rozebrać się do naga, klęknąć na kozetce, pupą do mnie w pozycji kolankowo łokciowej, proszę szerzej rozsunąć kolana w trakcie badania muszę mieć dostęp do penisa. Doktor ubrał gumową rękawiczkę, na palce wycisnął żel K-Y. Poczułem zimny śliski dotyk palców zagłębiających się w mój odbyt, nie czuje pan bólu?, doktor przejechał palcami po ściance, nie ma pan hemoroidów. Doktor obrócił dłoń tak że palce zaczęły uciskać gruczoł. Przez chwilę będę masował panu gruczoł aby zbadać jego reakcję. Poczułem przyjemne swędzenie w penisie, klęcząc w pozycji kolankowo łokciowej widziałem jak z penisa wycieka płyn nasienny w wyniku ucisku prostaty. Panie Adamie z gruczołem jest wszystko w porządku, ma prawidłowe reakcje i nie jest przerośnięty, obejrzymy go jeszcze na USG. Siostro proszę przygotować pana Adama. Proszę położyć się na fotelu, siostra rozsunęła mi nogi i umieściła je na podpórkach, przysunęła stolik z zestawem do USG. Wzięła tubę z żelem do USG zakończoną długą kanką doodbytniczą i sunęła ją na całą długość do odbytu, poczułem jak zimny żel wypełnia moją pupę. Proszę mocno zacisnąć zwieracz aby żel nie wypływał z pupy, na głowicę UCG nałożyła osłonkę przypominającą prezerwatywę. Panie doktorze pacjent gotowy do USG. Doktor stanął pomiędzy udami , wsunął głowicę do odbytu i powoli zaczął przesuwać ją po prostacie. Poruszająca się głowica w pupie przywołała pewne pragnienie aby poczuć penisa w pupie, już kiedyś wchodziłem na gejowskie portale randkowe i  czatowałem, ale nie zdecydowałem się na spotkanie. USG w porządku. Ucisk na gruczoł spowodował że mój penis zrobił się obrzmiały i sztywny , zrobiłem się czerwony jak burak ale nie mogłem powstrzymać tej reakcji. Widzę że pan jest bardzo pobudliwy, w przy takiej erekcji nie jestem  w stanie przejść do kolejnych badań. Siostro proszę dać panu Adamowi  zastrzyk z epimefryny w ciała jamiste prącia  na osłabienie wzwodu. Siostra wzięła mojego członka w palce, naciągnęła mocno napletek i przetarła wacikiem. Poczułem tępy ucisk kiedy igła przeszła przez napletek i oparła się o błonę otaczającą ciało jamiste. Pchniecie, igła weszła na całą długość i narastający ucisk wstrzykiwanego płynu. Panie Adamie teraz musimy poczekać pięć minut i jeżeli wzwód będzie się utrzymywał to powtórzymy zastrzyk. Dopiero po drugim zastrzyku mój penis zwiotczał na tyle by doktor mógł kontynuować zabieg. Siostro proszę przygotować pana Adama do cystoskopii. Siostra odkryła tacki z oprzyrządowaniem do cystoskopii, widok czarnego węża który za chwilę będzie wpychany w mojego penisa podniecił mnie i gdyby nie epimefryna fiutek znowu by stanął. Siostra starannie przemyła mi penisa i krocze płynem dezynfekującym, jej dotyk przyjemnie mnie podniecał, palcami jednej ręki przytrzymała penisa, drugą ręką wzięła strzykawkę ze sterylnym żelem nawilżającym K-Y zakończoną kaniulą docewkową. Kaniulę wprowadziła na całą długość do cewki i powoli zaczęła wstrzykiwać żel aż poczułem jak doszedł do zwieracza. Doktor wziął ze stolika cystoskop. Zapytałem czy dostanę znieczulenie do cewki. Będzie miał pan robioną cystoskopię bez znieczulenia bo nie miał pan robionego testu na uczulenie na Lignocainę. Zabieg będzie chwilami bolesny ale mam nadzieję że pan to wytrzyma; uśmiechnął się doktor. Dziwne ale myśl o bólu bardzo mnie podnieciła. Siostro proszę przytrzymać penisa. Poczułem jak wprowadza końcówkę cystoskopu do fiutka , doktor otworzył zaworek i płyn fizjologiczny zaczął rozciągać mi cewkę

    Powoli wpychał cystoskop cały czas na ekranie obserwując moczowód , zwiększył ciśnienie płynu aby mieć lepszy obraz. Końcówka cystoskopu doszła do podstawy penisa, czułem jak doktor manipulatorem zagiął ją i lekko pchnął aby weszła za zakręt moczowodu, ten moment troszkę zabolał, końcówka przesuwała się nad prostatą. Doktor wycofał cystoskop poza zakręt i ponownie sforsował zakręt . Tym razem bardziej bolało ale było podniecające. Po kilku centymetrach doszedł do zwieracza pęcherza, troszkę wycofał końcówkę i pchnął . Poczułem ostry ból i cystoskop wszedł do pęcherza. Doktor zwiększył ciśnienie płynu żeby rozciągnąć pęcherz, odczuwałem to jak bym chciał sikać, zaczął manipulatorem zakrzywiać końcówkę cystoskopu aby obejrzeć ściany pęcherza. Czułem jak końcówka przesuwa się po jego ścianach. Panie Adamie wszystko jest w porządku powiedział doktor wycofując cystoskop. Siostro proszę wytrzeć pana Adama i  do cewki wstrzyknąć żel, zrobimy kalibrowanie. Epimefryna przestała już działać . Widok przygotowanych rozszerzaczy znów mnie podniecił tak że dostałem wzwodu. Kalibrację możemy zrobić przy wzwodzie ale będzie bardziej bolało. Wprowadził najcieńszy rozszerzacz Hegara aż do podstawy prącia zmienił kierunek wprowadzania i wepchnął rozszerzacz do pęcherza, przy czwartym rozszerzaczu to już naprawdę bolało, najgrubszy jaki dał się wprowadzić miał rozmiar CH10, potem powtórzył kalibrowanie Oliwką i doszedł do CH12. Cewka prawidło się kalibruje, może pan zejść z fotela i iść pod prysznic. Zszedłem obolały i szybko poszedłem do toalety, wziąłem prysznic i ubrałem się.

    Doktor siadł przy biurku i zaczął wypełniać papiery. Tu jest zaświadczenie dla pana o braku przeciwwskazań do zabiegu:

     Zaświadczenie

    Pan Adam Wolski. Nie ma przeciwwskazań do wykonania zabiegów urologicznych. Zaświadczenie wydano na podstawie badania z dnia xxx.

    Wyniki badania:

    Badanie prostaty per rectum; prostata bez zmian

    USG rektalne: prostata bez zmian

    USG pęcherza moczowego od strony wzgórka łonowego:

    Grubość ścianek pęcherza w normie

    Cystoskopia: – cystoskop giętki 9mm, bez znieczulenia.

    Odcinek cewki do prostaty bez zmian

    Odcinek cewki do zwieracza pęcherza bez zmian

    Zwieracz pęcherza bez zmian

    Pęcherz bez zmian

    Pojemność pęcherza 500 ml

    Kalibracja cewki:

    Rozszerzacz Hegara CH 30 (średnica 10 mm)

    Rozszerzacz Oliwka  CH 36 (średnica 12 mm)

    Jądra i pęcherzyki nasienne: bez zmian

    Ocena erekcji 10/10

     Wypisałem recepty, proszę wykupić je, jedna jest na tabletki Priligy opóźniające wytrysk, przydadzą się panu w trakcie badań, druga na zastrzyki epimefryny gdyby wzwód był za mocny i zbyt długo się utrzymywał, proszę je wziąć ze sobą na zabieg.  A tu jest recepta na Diclac Duo środek przeciwzapalny i przeciwbólowy proszę go zażyć dzisiaj i jutro. Pożegnałem się i poszedłem do domu. Po drodze wykupiłem recepty. Czułem mocne podrażnienie cewki moczowej i zwieracza pęcherza. W domu szybko poleciałem do toalety, oddanie moczu było bolesne, zażyłem środki przeciwbólowe i położyłem się na łóżku. Po jakimś czasie ból minął. Przywołując doznania z badania podnieciłem się i zacząłem się masturbować.

    P.S

    Jeżeli jesteście zainteresowani to w następnym odcinku  opiszę jak przechodziłem rozszerzone badanie prostaty.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Wolski
  • Zakupy online

    Mieli po 40 lat. Mimo upływu czasu wciąż byli atrakcyjną parą. Szczególnie ona, dzięki dobry genom i ogromnej dbałości o siebie przyciągała zazdrosny wzrok kobiet i pożądliwe spojrzenia mężczyzn. Byli partnerami od dawna. Mieli za sobą sporo różnych eksperymentów. Układ był prosty – on nie rozgląda się na boki, ona choć nie miała wielkich potrzeb, zgadza się na jego pomysły, z pobłażliwością realizując nawet dość perwersyjne fantazje.

    Było jesienne popołudnie, miała chandrę i popełniła błąd chcąc poprawić sobie humor zakupami online. Wpadły jej w oko piękne buty od Alexandra McQueen i nastrój zamiast się poprawić był tylko gorszy. Nie chodziło o to że nie mogła ich kupić, byli zamożni, ale kilka tysięcy na zachciankę nie leżało w jej charakterze. Podzieliła się z nim tą myślą, a on popatrzył na nią znacząco i powiedział, że chętnie zamówi wymarzone buty. Nie o to chodzi odburknęła. Ależ nie, nie zrozumiałaś mnie, to będą najciężej odpracowane buty w twoim życiu powiedział łapiąc ją lubieżnie za pośladek. Uśmiechnęła się.  W duchu nie podejrzewała, że czym mógłby ją jeszcze zaskoczyć, pewnie będzie chciał po prostu przelecieć jej dupę. Pomyślała że w sumie może sprawić mu trochę przyjemności i zalotnie szepnęła, och, kup je a zrobię dla Ciebie wszystko.

    Kiedy po dwóch dniach wróciła z pracy na łóżku leżało wymarzone obuwie. Wyciągnęła po nie rękę, ale warknął żeby je zostawiła. Zaskoczył ją ton jego głosu, ale przypomniała sobie że miała mu dać dupy. Ach, zapomniałam kochanie. Odwróciła się, oparła o łóżko i zalotnie wypięła tyłek. Jestem gotowa Słońce. Nie mów tak do mnie. Złapał ją za nadgarstek i pociągnął za sobą, chodź do garderoby. Było to rozległe pomieszczenie nad sypialnią. Na ścianie królowało duże lustro, na środku stała prostokątna pufa, po bokach było pełno wieszaków, ale to co ją zaskoczyło znajdowało się na podłodze: knebel, obroża, linka, korek analny, palcat i kilka innych zabawek. Zatrzymała się skonfundowana. Dalej rozbieraj się! Przez chwilę miała ochotę parsknąć śmiechem. Nigdy nie kręcił ją klimat BDSM i zamierzała skończyć z tą farsą, ale z drugiej strony miała do niego pełne zaufanie i obiecała mu nieco radości.

     Dobrze panie odrzekła i zrzuciła z siebie wszystkie ciuchy. Pchnął ją w stronę pufy, klęczała teraz z wypiętym w stronę lustra tyłkiem, a jej brzuch podpierał mebel. Zaczął od prawej ręki, a potem metodycznie przywiązał jej kolejne kończyny do nóg pufy. Podszedł do jej głowy, ujął ją za podbródek, włożył w jej usta knebel, a chwilę później założył nabitą ćwiekami obrożę. Dobrze, że to jej dupa widoczna była w lustrze, bo jej śmiech zepsułby mu nastrój. Poczuła zimny lubrykant na kakaowy oczku, a po chwili włożył jej do tyłka sporych rozmiarów korek analny. Nie przeszkadzało jej to, przecież i tak chciała mu go dać przelecieć. Za to kiedy na jej pośladek spadł siarczysty klaps zdenerwowała się nie na żarty. Wiedział że nie lubi klapsów, nigdy tego nie robił,  nawet kiedy skrajnie podniecony posuwał ją od tyłu. Zaprotestowała. W odpowiedzi poczuła uderzenie na drugim pośladku, nie mocne, nie robił jej krzywdy, ale wyraźnie dał do zrozumienia kto tu rządzi. Osłupiała. To było oburzające, ale i zaczynała się podniecać. Poruszyła zachęcająco tyłkiem. Zrozumiał i uderzył po raz kolejny, tym razem bacikiem.

    Po kilku minutach pośladki były już lekko zaczerwienione. Wreszcie skończył, rozwiązał ją i obrócił na plecy. Na jej nabrzmiałych sutkach wylądowały klamerki. Rozciągnął szeroko jej długie, szczupłe nogi. Ręce wciąż miała skrępowane.  Wyciągnął z szuflady duży masażer i przyłożył do jej cipki, jednocześnie wpychając w nią bezpardonowo palce, które natychmiast zaczęły się rytmicznie poruszać. Korek w dupie przeszkadzał, ale i tak po chwili jej ciało wygięło się w łuk i przeżyła potężny orgazm. Nogi drgały, ale kiedy myślała że już nie wytrzyma przestał. Obszedł ją dookoła stanął za nią, rozpiął rozporek i spuścił się,  obficie zalewając jej twarz spermą. Rozwiązał jej ręce i wyszedł bez słowa.

    Kiedy ubrana zeszła na dół siedział na łóżku ze skruszoną miną i chciał coś powiedzieć, ale uciszyła go zdecydowanym gestem, sięgnęła po buty i ruszyła  zdecydowany krokiem w stronę wyjścia. Odwróciła się przez ramię i rzuciła – jak tam stan Twojego konta? Od jutra wchodzi nowa kolekcja i już wiem co chciałabym mieć, wszystko grzecznie odpracuję …

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anna Jakas

    A może ta historia wydarzyła się naprawdę ;)?

  • Zdrada i szantaz

    Cześć, jestem Magda 35 latka matka dwójki dzieci w wieku 8 i 10 lat. Mężatka pracująca w biurze dużej hurtowni elektrycznej.

    Jestem szczupłą kobietą o średnim wzroście 167cm z włosami w kolorze ciemny blond sięgającymi za ramiona ubrana tak jak lubię, ale i tez wypada mi do pracy elegancko w ciemno granatową sukienkę siegającą do kolan biały żakiecik i oczywiście szpileczki. Mój mąż Piotr, przystojny nie dużo wyższy ode mnie pracowity rodzinny uczuciowy. Bardzo go kocham, niestety ma jedną wadę- brak ochoty na sex. Kiedyś zaraz po ślubie jeszcze dawał mi przyjemność chodź nie tyle, co chciałam, ale jeszcze czasami się starał. Teraz też się stara jak przyjdzie już, co, do czego, ale namówić go by wylizał mi cipkę albo pokochał się ze mną to prawdziwa sztuka. Kochamy się raz w miesiącu i rzadziej. Wszystko zmieniło się jakieś pół roku temu. Mieliśmy taką nierozłączną trójkę przyjaciółek Ja, Ania i Edyta. Wszystkie razem pracowałyśmy w tej samej firmie, nasze rodziny znały się dobrze, a nasze dzieci były w bardzo podobnym wieku. Tym razem Ania robiła spotkanie. Nasi faceci popijali piwko my gadałyśmy. W pewnym momencie polałam się troszkę na bluzkę sokiem, zagadana rozchichotana poszłam do łazienki, ale nie zwróciłam uwagi, że światło się paliło. Weszłam szybko ściągam bluzkę by lekko przemyć plamę i wtedy dopiero w lusterku zauważyłam go. Darek mąż Ani korzystał w tym czasie z ubikacji. Zrobiło mi się głupio a Darek też nie bardzo wiedział, co ma zrobić, czy przestać sikać czy się zakryć. Wiem, że zawsze mu się podobałam, kochał Anię i rodzinę, ale na mnie patrzał łakomym wzrokiem. A teraz ja stałam bez bluzki a on z wyciągniętym kutasem lekko podchmielony.

    Madziu, co ty robisz- zapytał obracają się do mnie

    Przepraszam nie zauważyłam Cię- szybko odpowiedziałam, ale moje oczy zamiast na Darka były skierowane na jego przyrodzenie.

    A może ty tu specjalnie weszłaś – zapytał obracając się do mnie

    Z cała pewnością zauważył gdzie patrzałam chodź jego kutas nie był jakiś specjalny przynajmniej w tej chwili. Podszedł do mnie nie chowając go. Byłam troszkę zdezorientowana tą sytuacją, co wykorzystał szybko i pocałował mnie a ja nawet nie stawiłam się mu oporu. Czułam jego kutasa przez sukienkę czułam jak rośnie.

    -Oderwałam się od jego ust- idź już jesteś Pjany- powiedziałam

    Darek się ubrał i wyszedł z łazienki. Szybko przeprałam plamę, podsuszyłam suszarką i wróciłam na imprezę. Do końca imprezy czułam sie dziwnie siedząc na przeciwko Darka. Mijały kolejne dni kiedyś Anka musiała zostać z dzieciakami w domu, bo się rozchorowały. A mi Piotrek wziął samochód i musiałam iść na autobus pierwszy raz od wielu lat. Stałam na przystanku, kiedy nagle zatrzymał się obok mnie samochód to był Darek

    -cześć wskakuj podwiozę Cię- powiedział

    Całe szczęście nie musiałam jechać autobusem. Akurat dziś Darek wracał z pracy wcześniej niż zwykle, bo był na jakimś spotkaniu. Ubrany elegancko, pachnący wręcz pociągający. Ja natomiast od wczoraj bez humoru wkurzona na Piotrka po pierwsze, że się nie wyrobiłby po mnie przyjechać a po drugie za dzień wczorajszy, bowiem miałam wielka ochotę na sex wszystko przygotowałam kolację nawet dzieci szybko poszły spać ubrałam sexowną bieliznę, ale mój Piotrek jak zawsze posiedział ze mną, ale nic więcej i także usnął. Czułam się nie jak kobieta przynajmniej nie czułam się już atrakcyjną kobietą. Staliśmy w ogromnym korku chyba przez jakiś wypadek. Rozmawialiśmy normalnie i nie wracaliśmy do wydarzeń z łazienki z przed kilku tygodni. Przez ten korek i kawę przed wyjściem strasznie chciało mi się sikać, wiedziałam, że nie dam rady dojechać do domu wiec poprosiłam Darka by zjechał z drogi na chwilę. Akurat kawałek dalej był zjazd na drogę gruntowa w jakiś lasek, zjechaliśmy tam a ja szybko wyszłam z auta nie myśląc, że nie jadę z mężem przykucnęłam z tyłu. Wtedy dopiero zorientowałam się, co zrobiłam zauważyłam, bowiem że Darek bacznie obserwuje mnie w bocznym lusterku. Spodobało mi się to na nowo poczułam się atrakcyjna i pociągająca facetów. Wstałam nie opuszczając jeszcze sukienki i udając, że nie widzę jak na mnie patrzy. Dopiero wtedy pochyliłam się po majteczki wypinając tyłek w stronę lusterka a co mi tam czując jego spojrzenie Wręcz ucieszyłam się, że nie jest jeszcze ze mną tak źle, że działam jeszcze na facetów. Poczułam się piękniejsza młodsza pociągająca a mój Piotrek nawet by nie zauważył gdybym chodziła nago przy nim. Nałożyłam na siebie majteczki obróciłam się dopiero teraz opuściłam sukienkę i jak gdyby nigdy nic wróciłam do auta usiadłam zamknęłam drzwi Darek patrzał na mnie. Szybko przybliżył się a ja nie mogąc się czułam jak przeszywa mnie wzrokiem a ja nie mogłam się powstrzymać i niemal rzuciłam się na jego usta, zaczął mnie dotykać a ja jego kochaliśmy się. Po wszystkim niemal bez słów odwiózł mnie do domu. Czułam się głupio, bo zdradziłam Piotrka z mężem przyjaciółki. Chciałam o tym zapomnieć spotkać z Darkiem wszystko wyjaśnić, ale kiedy spotkaliśmy się na osobności nie dał mi dojść do słowa a zaczął całować. Znowu kochaliśmy się. Zaczęliśmy się  spotykać się, co dwa tygodnie, niekiedy częściej w tym samym miejscu. Ja wtedy by nie jechać z Anką mówiłam jej, że musimy jechać osobno, bo mam coś do załatwienia, on natomiast urywał się z pracy wcześniej. Uwielbiałam jak delikatnie mnie dotykał jak cieszył się moim ciałem jak długo lizał mi cipkę.

    Jednak pewnego letniego popołudnia wszystko się zmieniło, wyszłam z pracy jak zawsze ubrana tak jak pisałam w sukience szpileczkach. Szłam do auta wracałam dziś sama, bo Anka była z Darkiem i dziećmi na wakacjach. Kiedy wsiadałam do samochodu, nie wiem, kiedy znalazł się obok mnie jakiś facet.

    -Mam coś do ciebie-, po czym wręczył mi kopertę a ja zaskoczona ją wzięłam a on szybko odszedł. Nawet nie zdążyłam mu się przyjrzeć. Weszłam do samochodu i zamknęłam drzwi na klucz wystraszyłam się. Nie wiem, dlaczego ale bałam się ją otworzyć przeczuwałam coś złego. Trzymałam ją w ręce. Na kopercie widniało moje imię Magda. Otworzyłam ją i wtedy pomimo ciepła na dworze i w samochodzie po moich plecach przeszedł dreszcz. W środku były zdjęcia i list. Na zdjęciach byłam ja z Darkiem około 20 zdjęć. Na jednych tylko jak stoimy na innych całujemy się namiętnie. Na jednym widać nas jak ja siedzę na Darku bez bluzki a on dotyka mych piersi od razu można było się domyśleć, że się kochamy, na innym niemal to samo, ale jego usta dotykają mych piersi. Jeszcze na innym zdjęciu stoimy przed samochodem ja dotykam jego krocza wprawdzie przez spodnie, ale mam zawinięta sukienkę i on dotyka mych gołych pośladków. Poczułam jak pot spływa po mych plecach, ktoś nas od dawna obserwował, doskonale wiedział, co robimy tylko, czego chciał. Jeszcze był list trzęsły mi się ręce, bałam się otworzyć tą zgiętą kartkę by ją przeczytać. Otworzyłam go, list był wydrukowany zaczęłam pomału go czytać

    – Zdziro wiem o Tobie wszystko gdzie pracujesz, gdzie mieszkasz, z kim się spotykasz.

    Masz dokładnie za godzinę stawić się w miejscu, w którym się puszczasz ze swoim kochankiem Darkiem( wtedy zrobiło mi się słabo, bo musiał rzeczywiście wiedzieć dużo o mnie skoro znał imię Darka). Przywieziesz ze sobą 5000 zł w gotówce a wtedy zniszczę zdjęcia i dam ci spokój. Jak nie to takie same zdjęcia trafią na poczty Twoich przyjaciółek Ani i Edyty oraz do Twojego męża i Twojej pracy. Stracisz wszystko!!!!….Jeżeli się spóźnisz chodź o minutę albo chodź odrobinę zacznę coś podejrzewał, że coś kombinujesz, że zawiadomiłaś policję lub kogo kol wiek od razu wysyłam zdjęcia a mnie i tak wtedy nigdy nie zobaczysz. Masz tam czekać za godzinę czas tyka.

    Byłam przerażona on miał rację straciłabym wszystko rodzinę, znajomych, pracę, nie miałabym nic, nikt by mi nie pomógł nikt nie chciałby mnie znać. Nie wiedziałam, co robić byłam załamana. Postanowiłam dać mu te pieniądze tylko skąd ja mam wziąć 5000 jak nie mam tyle. Mam w domu odłożone tylko 1500 zł na czarną godzinę, a nie mogę przecież wybrać tyle z konta, bo jak to wytłumaczę Piotrkowi od razu by coś podejrzewał. Szybko pojechałam do domu wzięłam to, co miałam Piotrkowi powiedziałam, że jadę do sklepu, bo się umówiłam w koleżanką i na całe szczęście nic nie pytał. Postanowiłam dać tyle, co miałam i błagać tego kogoś o to by nie niszczył mi życia. Myślałam też przez moment o wezwaniu policji, ale wtedy do wszystkiego musiała bym się przyznać. Pojechałam, lecz przez korki nie umiałam tam dojechać byłam wściekła, bo czas uciekał. Dojechałam na miejsce 5 minut później. Zaparkowałam, ale nikogo nie było. Wystraszyłam się, że ten ktoś pojechał już. Siedziałam w aucie i trzęsłam się chodź było ciepło. Bałam się, że już wszystko stracone, że nie mam, do czego wracać, ale postanowiłam nie odjeżdżać może ten ktoś przyjdzie. Niemal modliłam się o to. Chodź nie wiedziałam, czego się spodziewać, byłam wściekła a zaraz potem załamana. Miałam ochotę rzucić się na tego kogoś, ale i zarazem bałam się. Mijały kolejne minuty a nikt się nie zjawiał. Coraz bardziej się załamywałam, minęło już prawie pół godziny od wyznaczonego czasu coraz bardziej wątpiłam, że ktoś przyjedzie. Miałam tysiące myśli, gdy nagle wyłonił się biały van. Szyby miał tak ciemne, że nie było widać, kto jest w środku. Zatrzymał się, ale nikt z niego nie wyszedł natomiast otworzyły się drzwi pasażera. Wiedziałam już, że to on i że mam przyjść do niego. Bałam się strasznie ogarnęło mnie przerażenie, ale zarazem byłam wściekła i chciałam to mieć za sobą. Wyszłam z mojego samochodu i podeszłam do vana

    -Wejdź do środka- usłyszałam ku mojemu zdziwieniu nawet miły głos. Usiadłam na fotelu pasażera z nogami nadal na zewnątrz gotowa do ucieczki uświadamiając sobie, jaka ja głupia w sukience i szpilkach daleko bym nie uciekła. Zaczęłam żałować, że nie przebrałam się na szybko w domu.

    -Zamknij drzwi- powiedział ten ktoś. Był niewysoki normalnie zbudowany w szortach i koszulce z ciemnymi okularami na nosie. Wyglądał nie groźnie a nawet i przystojnie. Uspokoiłam się troszkę usiadłam całkowicie i zamknęłam drzwi. Ale wtedy wybuchłam ze złości.

    -Ty pierdolony skurwielu, czego chcesz ode mnie zostaw mnie- powiedziałam w złości. On natomiast spokojnie, ale stanowczo

    -uspokój się, bo źle się to skończy.

    Ja jednak dalej krzyczałam na niego

    -jesteś jakimś psychopatą, jebnięty skurwielu- nie przestawałam krzyczeć aż na moją nogę spadłą jego ręka z ogromną siłą. Poczułam jak jego dłoń odciska się na mojej skórze pomimo sukienki. Nagle piekielnie zaczęła szczypać mnie noga, co uspokoiło moją złość. Uciszyłam się i zamilkłam

    -Masz to, co chciałem- zapytał. Chwilę milczałam ze strachem, ale chciałam wiedzieć

    -, Jaką mam pewność, że dasz mi spokój jak ci zapłacę

    -Żadnej, ale masz moje słowo

    -To za mało -powiedziałam chodź wiedziałam, że nie mam żadnej pewności. Czułam jak pulsuje mi noga od uderzenia jego ręki.

    – Masz kasę!!!- Powiedział wyraźnie rozłoszczony. Czułam się na straconej w oczach zakręciły mi się łzy. Zaczęła szlochać

    -Nie mam tyle nie jestem w stanie tak szybko uzbierać, wzięłam tyle ile miałam- odpowiedziałam.

    -Nie interesuje mnie to chcę całość albo nici z umowy i jeszcze dziś wszyscy się dowiedzą-powiedział dość stanowczo

    Wtedy już całkiem się rozkleiłam, coś we mnie pękło wiedziałam, że nie mam szans, że moje życie zaraz legnie w gruzach. Nie wiedziałam, co robić płakałam a nawet wręcz wyłam. Zaczęłam go błagać by wziął to, co mam.

    -Błagam proszę niech Pan tego nie robi. Tu jest 1500 zł, nie mam teraz więcej weź proszę Cie, ale nie mów nikomu proszę cię- Płakałam, cała dygotałam.

    – Nie.!!! Chcę całość.- Powiedział a raczej krzyknął

    – Błagam cię nie mam tyle- Całkowicie się rozkleiłam. Przynajmniej nie teraz.

    – no to masz problem- rzucił tak sobie

    – błagam daj mi czas oddam ci całość , ale nie mogę teraz, nie mam tyle, nie mam skąd wziąć. Proszę cię nie rób tego…. Nie wysyłaj tych zdjęć- mówiłam zapłakanym głosem.

    – To załatw kasę- powiedział bez emocji

    – proszę cię mogę płacić ci, co miesiąc nie dam rady częściej nie mam tyle pieniędzy

    – No i co z tego, co mnie to interesuje mnie to chcę kasę!!.

    – się Błagam cię dam ci tyle ile chcesz, zrobię, co zechcesz tylko się zgódź tylko proszę nie od razu-, kiedy to wypowiedziałam zauważyłam przez zapłakane oczy jak przez jego twarz rozpromieniała wyraźnie się uśmiechnął. Widać było jak jego wzrok wędruje po mnie. Jak jego oczy chodź nadal schowane pod okularami zmierzyły moje ciało od góry do dołu?

    – wszystko, co zechcę?- Powiadasz.

    – tak wszystko, co tylko zechcesz, ale daj mi czas proszę cię- chodź czułam, że mogę tego żałować, że chyba powiedziałam za dużo. W głowie miałam tysiąc myśli na sekundę, już po tym jak zmierzył moje ciało wiedziałam, co będzie chciał, ale było mi wszystko jedno byle dał mi spokój. Nie był brzydki jakoś to zniosę pomyślałam zamknę oczy i wytrzymam te minutę. Z drugiej strony poczułam olbrzymie obrzydzenie do siebie. Poczułam się jak szmata nic nie warta. Ale teraz liczyło się tylko to by dał mi spokój, nie miałam czasu zastanawiać się, co dalej.

    Wyciągnął rękę w moją stronę wziął mi pieniądze z ręki i wrzuci do drzwi nawet nie przeliczając

    -Zobaczymy czy wszystko-powiedział a następnie dał mi chusteczkę, czym mnie bardzo zaskoczył. Poczułam jego rękę na moim udzie, jak zaczął je dotykać. Dopiero jego dotyk otrząsnął mnie jakby z letargu, co ja właściwie zrobiłam, na co się zgodziłam, ale zaraz powrócił obraz zdjęć wtedy od razu było mi wszystko jedno byle, dał mi spokój. Wyczyściłam nos przetarłam zapłakane oczy, poczułam jego ręce na mojej głowie, pociągnął mnie do siebie i zaczął całować. Poczułam przyjemne ciepło chodź spodziewałam się najgorszego sama nie wiem, czego. Odwdzięczyłam się tym samym, nasze usta były połączone nasze języki wiły się wokół siebie. Chodź byłam w niezręcznej sytuacji zaskoczył mnie tym pocałunkiem, który była całkiem przyjemny. Nie czułam odrazy, bo wbrew temu, co myślałam zanim go zobaczyłam nie wyglądał jak bandyta, tylko był dość przystojny,   nie był zbyt wysoki ani gruby, normalny facet i to taki, od którego pomimo całej sytuacji czuło się dobroć. W jego rękach czuło się siłę, ale i łagodność. Trzymając mnie mocno za głowę, oderwał swe usta i zaczął szeptać do ucha.

    – Jesteś śliczną kobietą a ja nie zrobię ci krzywdy. Chcę po prostu twojej pupy chcę ja zerżnąć zrozumiałaś? Zapytał-ale nie dał mi szans na jakąkolwiek odpowiedz tylko znowu zatkał mi usta swoimi ustami. Ja nie mogąc odpowiedzieć tylko stęknęłam yhyy oddając się jego pocałunkowi. Jego ręka znowu trafiła na moja nogę czułam jak przesuwa się po niej, ale i mocno ściska me udo. Wędrowała po moim ciele pomału, ale stanowczo dotarła do moich piersi Dotykała ich przez sukienkę było mi nawet dobrze, podniecał mnie dotyk pragnienie mojego ciała nawet pomimo tego, kim był on. Chwycił mnie za kołnierz sukienki, pociągnął bardzo mocno aż mną szarpnęło.  Było słychać jak moja sukienka sie pruje Zerwał mi ją niemal z ramienia docierając do stanika, który chwilę później był już w górze a moja jedna pierś była odsłonięta. Z jednej strony miałam myśli by wszystko przerwać, chodź nie wiem czy teraz była bym mu się jeszcze wstanie sprzeciwić z drugiej strony wiedziałam, że muszę mu dać, co chce, bo to jedyna szansa na to by dał mi spokój a po części już się na to zgodziła. Ręką chwycił mnie za pierś jeszcze nigdy nikt jej tak mocno nie dotykał. Zgniatał ja bardzo mocno. Zaczął bawić się moimi sutkami skręcać je zgniatać czułam przedziwny ból chwyciłam go za rękę by ją odciągnąć by mu na to nie pozwolić. Puścił mi pierś, pomyślałam uff, ale wtedy swoją prawą rękę wplótł w me włosy chwycił za nie odciągając mą głowę do tyłu czułam jak by chciał je wszystkie wyrwać za jednym zamachem i wtedy na moje udo spadła jego ręka. Przywalił mi tak mocno, że krzyknęłam z bólu. Poczułam pieczenie na moim udzie od uderzenia.

    – suko teraz jesteś moja!!!- Po czym jego ręka jego wróciła na moją pierś a drugą ręką nadal ciągnąc mnie za włosy dosunął me usta do swoich ust nie pozwalając mi na odpowiedz.

    Teraz mogłam jedynie pojękiwać przy każdym jego mocnym uszczypnięciu mej piersi, wiedziałam, że jeżeli spróbuję się mu przeciwstawić będzie bardzo bolało. Ku mojemu zdziwieniu moja pierś stawała się mniej czuła a wręcz przeciwnie każde uszczypnięcie zdawało mi się bardziej przyjemne. Moje podniecenie zaczynało rosnąć. Czułam jak moja cipka staje się nawet już nie wilgotna a wręcz mokra. Nie spodziewałam się takiej reakcji mojego ciała. Powinno być na odwrót a dawało mi to przyjemność i mnie podniecało.

    W końcu puścił mą głowę i przestał mnie dotykać- idź do tyłu- powiedział

    Nie zastanawiałam się długo  tylko jednym ruchem zrzuciłam obcasy ze stóp i pomiędzy fotelami przeszłam na tylnie siedzenie a on zaraz za mną. Byłam bardzo podniecona miałam ochotę się z nim kochać chodź go nie znałam i w sumie powinnam się nim brzydzić, ale jego siła chodź wcale nie wyglądał na silnego bardzo mnie podniecała. Tak jak i myśl, że to nie ja mogę decydować, co chcę a ktoś decyduje. Nawet moja cipka go chciała czułam na sobie całkowicie mokre majteczki.

    – A teraz wyliżesz mi go – szybko zsunął spodenki wraz z majtkami na swoje kolana. Ja nie protestowałam a wręcz chciałam tego chciałam zobaczyć już jego kutasa, bez słowa pochyliłam się nad nim i wzięłam go do ust. Chodź nie był olbrzymi to tez nie był mały. Mógł mieć około 16 cm za to był dość gruby i mocno żylasty. Był cały wygolony wraz z jajeczkami. Zaczęłam go lizać i ssać całego kawałek po kawałku, był bardzo apetyczny. On natomiast w tym czasie dotykał całe me ciało roztargał chyba już do końca mą sukienkę odsłaniając mą druga pierś, co nawet mnie ucieszyło. Podciągnął cały dół sukienki do góry odsłaniając mą niemal gołą pupę, bowiem jak często bywało miałam na sobie springi. Lizałam mu kutasa czując na sobie jego dotyk. Dotykał mojego ciała moich piersi pośladków a ja nie przestawałam. Wtem chwycił mnie za włosy mocno zaplótł rękę o nie, że miał pełna władze nad moja głową. Docisnął ją jednym mocnym ruchem w dół, Jego kutas wszedł mi aż do gardła. Zaczęłam się dusić, krztusić. W oczach pojawiły mi się łzy a on szybko dołożył drugą rękę i zaczął poruszać biodrami. Wepchnął mi kutasa do gardła kilkanaście razy. Próbowałam odepchnąć się od niego by nabrać powietrza, ale nie potrafiłam. Puścił mnie dopiero po chwili wtedy ja szybko wypuściłam go z buzi krztusiłam się jeszcze nabierając powietrza, lecz znowu poczułam jego rękę wiedziałam, co mam zrobić od razu wróciłam do obciągania mu. Bardzo szybko, bo zaledwie po kilku ruchach moich ust poczułam jak zaczyna naprężać swe ciało wiedziałam, że dochodzi i zaraz potem w me usta wystrzeliło jego nasienie. Nie było go dużo, było lekko gorzkie i chodź nie lubiłam smaku spermy a wręcz mnie odrażała nie chciałam go wypuszczać z ust mając nadziej, że to już koniec. Myliłam się jednak. Ciągle trzymając mnie za włosy obrócił moją głowę w swoja stronę.

    – Nie miałaś mi zrobić lodzika, chciałem twojej dupy, siadaj!- Powiedział dość ostro do mnie

    Usiadłam nie wiedząc, co chce, czego się spodziewać a on pociągnął mnie ręką tak, że niemal położył na swoim ramieniu, czułam się wyjątkowo pewnie tuląc do niego do jego klaty. Wystarczyło, że lekko podniosłam głowę a miałem jego usta obok swoich. Jedna ręką obejmowałam go drugą miałam na dole. Pocałował mnie znowu. Jego prawa ręka powędrowała w dół na mój brzuch

    Ugnij nogi-powiedział a ja bez zastanowienia tak zaraz zrobiłam. Rozchylił me kolana mocno robiąc sobie pełny dostęp do mojej cipki, która nadal była zakryta czarnymi Stingami. Czułam jego rękę jak chwyta  za nie i napręża a one wbijają się w moją cipkę. Znowu zatkał mi usta tym razem bardzo mocno dociskając mą głowę swoim ramieniem do swoich ust. Jednym mocnym szarpnięciem zerwał ze mnie majtki. Czułam jak w moją skórę wrzynają się wszystkie części mych majtek jak wchodzą mi pomiędzy pośladki jak wbijają mi się w cipkę jak kaleczą mą skórę na biodrach. Próbowałam krzyczeć, ale nie mogłam, bo tak mocno docisnął swe usta. Instynktownie zacisnęłam nogi wtulił się w niego z całych sił, jak by to nie on zadał mi ból a wręcz przeciwnie miał mnie przed nim ochronić. Chwilę tak trwałam, na co mi pozwoliłby zaraz potem odsunąć mnie od siebie i powrócić do poprzedniej pozycji. Powrócił do mych piersi znowu zaczął je szczypać wykręcać mi sutki, ale też bić. Raz za razem padały na nie klapsy z jego ręki. Bolały  mnie coraz bardziej stały się czerwone, ale za razem i podobało mi się to uczucie czułam się bezradna jak mała dziewczynka czułam, że nic nie mogę, że należę do niego. Przedziwne uczucie, ale zarazem bardzo podniecające. Przestał dotykać mych piersi, oderwał swe usta od moich i zaczął szeptać do ucha

    -Następnym razem nie doprowadzisz mnie do końca tylko będziesz dotykać tak bym nie finiszował, bo inaczej tego pożałujesz, tak jak teraz.- Nie wiedziałam, co miał na myśli bałam się a zarazem jeszcze bardziej mnie to podniecało. Znowu zaczął mnie całować. Przez myśl przeszło mi, że jednak wyśle zdjęcia, ale chyba nie o to mu chodziło, bo na moja cipkę nagle runął potężny klaps. Cipka zaczęła mnie szczypać a ja znowu zacisnęłam uda.

    – rozchyl!!!-Niemal wykrzyknął do mnie odrywając swe usta. Docisnął ma głowę mocno do swego ramienia. Rozchyliłam uda dając mu dostęp do mojej cipki zamknęłam oczy czekając na kolejne uderzenie. Poczułam jednak jak położył mi rękę na cipce a następnie jak wkłada we mnie palce, poruszał nimi szybko by nagle znowu mnie dotykać by znowu przylać mi kolejne klapsy. Każdy kolejny klaps chodź tak samo szczypał stawał się o dziwo przyjemniejszy. Klapsy zaczęły spadać również na moje uda, co było bardziej bolące. I znowu dotykał mej cipki bawił się moją łechtaczką ściskał i pieścił a potem znowu uderzał. Jeszcze nigdy nie czułam tak wyraźnie nawet najmniejszego dotyku na swojej cipce. Czułam jak moja cipka aż spuchła jak piecze mnie i szczypie, jak pieką mnie uda a zaraz. On mocno ruchał mnie palcami by po chwili je wyjmować dotykać mojej łechtaczki równie mocno. Jeździł po niej dwoma palcami bardzo szybko na boki, po czym znowu bił. I tak w kółko wiele razy Nie mogłam już więcej wytrzymać, czułam, że zaraz odlecę. Ciągle napinałam wszystkie mięśnie, nawet nie wiem, kiedy go znowu mocno objęłam i wtulałam się w niego z całej siły. Nie czułam już bólu klapsów, lecz wręcz przeciwnie każdy klaps był jak delikatny dotyk. Ciężko oddychałam, napinałam chyba każdy mięsień, lecz kiedy czułam, że zaraz dojdę, że zaraz przeżyję ogromny orgazm on przestawał mnie dotykać i przechodził na me piersi. Ogromnie mocno chciałam by nie przestawałbym mogła już dojść, by nie znęcał się nade mną. A gdy lekko mi mijało powracał znowu do tego samego. I tak kilka naście razy aż w końcu nie puścił, nie przestał. Poczułam jak moje ciało oszalało jak całe zaczyna drgać wszystkie mięsnie napięły się w skurczu. Miałam orgazm, jakiego jeszcze nigdy nie doświadczyłam. Nie potrafiłam nad nim  zapanować. Zapanować nad drgawkami uspokoić się cały czas cała dygotałam. Było mi cudownie, ale on nie przestał na tym chciał ode mnie więcej.

    – rozchyl nogi- ponownie mi rozkazał. Zrobiłam to z trudem cały czas dygocąc. Znowu zaczął mnie dotykać. Na początku dotykał mnie delikatnie dotykał mej cipki, ud. Wcisnął we mnie palce moje ciało się uspokoiło, ale wewnątrz czułam ciągle drgawki a on znowu zaczynał wszystko od nowa tak samo jak poprzednio. Nie miałam siły już czułam się bezsilna jak bym przebiegła maraton. Znowu to samo czułam jego palce w sobie na sobie. Dostawałam klapsy a kiedy zbliżałam się do orgazmu on zwalniał trzymał mnie tak w napięciu, bym za szybko nie doszłaby po chwili znowu mocno mnie pieścić. W końcu pozwolił mi dojść drugi raz. Ale on nie przestawał ciągle mnie tak pieszcząc. Byłam wykończona nie miałam siły podnieść nawet ręki wszystko mnie bolało każdy mięsień, ale zarazem byłam przeszczęśliwa. Byłam tak zmęczona, że nie mogłam mówić wręcz odlatywałam w jego ramionach.

    – Chcę twoją dupcię wypnij się- powiedział, kiedy moje ciało przestawało powoli drgać chodź w środku ciągle czułam skurcze, nie miałam siły, ale i tak chciałam go poczuć. Uklękłam pochyliłam się wypięłam tyłek maksymalnie jak umiałam ciągle dochodząc do siebie. Chciałam by wszedł we mnie by zrobił sobie dobrze chodź jeszcze niedawno jadąc tu zatłukłabym go z chęcią młotkiem. Dotykał mych pośladków uklęknął za mną. Zaczął dotykać mej pupy swoim kutasem, ocierać się nim o moje pośladki i między nimi było mi przyjemnie. Czekałam na to aż wejdzie we mnie. Czułam jak na nowo rośnie aż w końcu jak ociera się o moją cipkę wchodzi pomiędzy wargi by jednym ostrym pchnięciem wbić się we mnie. Chodź byłam tam na dole jeszcze cała obolała po tych dziesiątkach a może i setkach klapsach, które tam dostałam to mimo to, gdy go poczułam w sobie sprawiło mi to ogromna przyjemność. Było mi dobrze a on ruszał się we mnie coraz szybciej i szybciej wchodząc głęboko. Czułam, że jemu także jest dobrze trzymał mnie za biodra i po prostu posuwał. Wyjął go nagle ze mnie, myślałam, że na chwilę, że chce zmienić pozycję, ale myliłam się. Wtedy dotarło do mnie, co mówił jego wcześniejsze słowa: „ chcę zerżnąć twoją pupę”. Poczułam jak coś spłynęło pomiędzy moimi pośladki. Czułam tam jego palec jak nim rozsmarowuje to coś. Zaczął dotykać mnie tam swoim kutasem. Czułam jak napiera na mój odbyt, a ja instynktownie zacisnęłam pośladki najmocniej jak umiałam

    -proszę nie w dupę- nie chciałam tak się kochać i nigdy tak się nie kochałam i też nigdy się na to nie zgodzę. Wtedy na mój pośladek runął potężny klaps. Tak mocny, że aż echo jego uderzenia rozniosło się po samochodzie a zaraz kolejny i kolejny. Zapiekła mnie pupa jak by mi ktoś coś gorącego do niej przyłożył

    – rozchyl pośladki rękami i nie zaciskaj, bo pożałujesz- powiedział stanowczym głosem, po czym przylał kolejnego bardzo bolącego klapsa. Nie chcąc dostać kolejnego rękami rozchyliłam swoje pośladki dając mu pełną swobodę dostępu do mojego odbytu. Bałam się strasznie tego, co zaraz ma nastąpić, ale chyba bardziej bałam się kolejnego klapsa. Mój upór do stosunku analnego został brutalnie przerwany. Czułam jak jego kutas zaczyna coraz mocniej napierać na moją pupę, która nie wytrzymała tego naporu i w pewnym momencie ustąpił. Wszedł we mnie a ja poczułam niemiłosierny, rozdzierający mnie tam ból. Krzyknęłam nawet i jęczałam z bólu do oczu po raz kolejny podeszły mi łzy. On nic sobie z tego nie robił nie przejmował się mną wcale. Wsuwał się we mnie coraz głębiej i głębiej a wraz z tym ból narastał chciałam w duszy by natychmiast przestał, ale nie odważyłam mu się przeciwstawić i tego powiedzieć. Poruszał się we mnie bardzo powoli a ja z każdym jego ruchem jęczałam z bólu. Już nie trzymałam pośladków tylko zaciskałam zęby i z całych sił trzymałam się, czego popadnie zaciskając pięści. Czułam coraz szybsze jego ruchy w sobie. Z każdym takim ruchem w mej pupie ból ustępował a zmieniał się w przyjemność. Już po krótkiej chwili ból niemal minął a każde jego pchnięcie czułam bardzo wyraźnie. Dawało mi to coraz więcej przyjemności. Pomimo tego, że rżnął mi pupę czułam go wszędzie każdy jego ruch w sobie. Czułam go nawet w cipce pomimo tego, że już mocno dość mocno pieprzył mnie w tyłek. Jęczałam mocno już nie z bólu a z przyjemności. Nigdy, gdy się kochałam nie jęczałam, ale teraz nad tym nie panowałam a jemu z pewnością mu się podobało. Nagle jak gdyby nic wyszedł ze mnie i zaczął bić po pośladkach

    – podoba ci się suko- zapytał. Ja tylko pojękiwałam, ale znowu dostałam cztery bardzo mocne klapsy w wypięty tyłek.

    _ podoba ci się – zapytał ponownie

    – tak- odpowiedziałam, podczas gdy on dotykał mych pośladków

    Znowu dostałam dwa bardzo mocne klapsy- tak, co? Zapytał

    – tak podoba mi się – odpowiedziałam nie zastanawiając się długo.

    Znowu dostałam klapsa bardzo mocnego

    – tak panie się odpowiada zrozumiałaś suko-, po czym zaczął raz za razem bić mnie po pośladkach. Znowu bardzo bolało, ale nawet podobało mi się i podniecało mnie to. Przylał mi chyba z 20 klapsów.

    – słucham- powiedział i zaczął znowu bić mnie po pośladkach

    -tak panie-powiedziałam. Poczułam się jak jakaś kurwa suka, która jest tylko po to by dać przyjemność swemu panu, on w rzeczywistości nim nie był, ale teraz tak się czułam.

    – proszę zerżnij moja dupę- powiedziała nie wiem nawet, dlaczego czy po to by przestał mnie bić czy raczej, dlatego że zaczęło sprawić mi to dużą przyjemność.

    Przestał bić mnie po pośladkach przysunął się do mnie i wbił się we mnie, ale tym razem w moją cipkę. Czułam nieopisana przyjemność. Było mi dobrze, ale on po chwili wyszedł i bez żadnego zastanowienia się wsadził mi swojego kutasa znowu do tyłka najgłębiej chyba jak mógł. Praktycznie położył się na mnie jedną ręką chwycił mnie za pierś bardzo mocno ściskając drugą zaczął wpychać w mą i tak już obalała i opuchniętą cipkę. Jego ruchy były bardzo szybkie i głębokie a ja czułam go wszędzie w każdym skrawku swego obolałego już ciała. Jego pchnięcia były szybkie by nagle stanąć wpychając się w mą pupę najgłębiej jak mógł Czułam jak dochodzi we mnie, wlewa mi się w tyłek. Czułam pulsowanie jego kutasa w mojej pupie. Słyszałam jak delikatnie tym razem on pojękiwał jak to przez jego ciało teraz przechodzi skurcz. Zrobił jeszcze we mnie dwa głębokie pchnięcia, za każdym razem przytrzymując wbitego do końca we mnie kutasa tak jak by chciał popchać we mnie to, co wlewa. W końcu stanął przestał mnie prawie dotykać. Niemal opadł na mnie. Trwał tak przez chwilę. Wysunął się z mojej pupy przylał mi kolejne klapsy.

    -dobra z ciebie suka- dorzucił i usiadł za mną. Wiedziałam, że to koniec byłam zmęczona i obolała, ale szczęśliwa i to bynajmniej nie z końca, ale ze wszystkiego było mi dobrze mogłabym sie teraz w niego wtulić jak by mi pozwolił. Wyprostowałam się i usiadłam obok. Patrzyłam na niego a on na mnie. Chwycił mnie mocno za udo jedną ręką a drugą za włosy zaczął całować. Chciałam tego. Objęłam go mocno wtulając się w niego całując namiętnie. Puścił mnie, ale ja jego nie zaczął mówić mi do ucha

    – dobra z ciebie suczka było mi dobrze. Ja słowa dotrzymuje. Masz czekać tutaj dokładnie za miesiąc o tej samej porze i przez ten okres nic nie kombinuj

    – dobrze- odpowiedziałam i wtedy na me udo spadł kolejny klaps. Szybko zrozumiałam i dodałam

    – panie-

    – o już lepiej – czułam jak się uśmiechnął.- Idź już- dodał.

    Nie chciałam go puszczać odsunęłam głowę i tym razem ja zaczęłam go całować. W końcu przestałam

    – Dziękuję panie- dodałam i niemal naga wyszłam z samochodu. Stanęłam na zewnątrz tyłem do niego opuściłam sukienkę na pupę. Próbowałam nałożyć na ramiona, ale nie trzymała się, bo była za bardzo popruta. Zamknęłam drzwi tylnie z przodu wzięłam swoje szpilki zerknęłam na niego jeszcze a on na mnie

     Powiedział jeszcze -pamiętaj nie próbuj przez ten czas nic kombinować i spotykać się ze swoim kochasiem

    – dobrze panie- nie wiem nawet, dlaczego powiedziałam panie będąc już oddalonym od niego, kiedy nie mógł mnie już mnie za to ukarać. Na boso poszłam do swojego samochodu. Weszłam usiadłam za kierownicą Po chwili on odjechał. Znowu nawet nie zwróciłam uwagi na samochód ani na numery. Zamknęłam drzwi oparłam się na kierownicy. Cała się znowu trzęsłam, dopiero to wszystko do mnie powoli docierało, co się stało. Wszystko zaczynało mnie powoli bolec czułam ból, kiedy moje uda opierały się o siebie. Bolały mnie piersi. Bolała mnie pupa, z której on zaczynał wypływać w ustach czułam gorzkawy smak jego spermy. Dotknęłam swojej cipki i poczułam ból.  Była cała obszczypana po biciu. Czułam się jak kurwa. Właśnie zgwałcił mnie obcy facet chodź w sumie czy zgwałcił to nie wiem, bo sama mu pozwoliłam a nawet sama tego bardzo chciałam. Brzydziłam się tym, kim się stałam czułam ze stałam się kurwą myślałam nad tym jak one reagują na obcych facetów przypominając sobie każdą chwilę. I z każdą chwilą obrzydzenie samej do siebie mijało a coraz bardziej powracała chęć powtórzenia tego. Już po chwili moje myśli krążyły wokół następnego spotkania. Byłam wściekła na siebie i na niego, ale już marzyłam o kolejnym razie. Już chciałam bardzo się z nim znowu spotkać i być w jego męskich rękach, nie umiałam się tego doczekać. Wiedziałam, że z Darkiem koniec nie chciałam więcej się tak spotykać. Musiałam się zebrać w sobie. Zerknęłam do lusterka wyglądałam okropnie makijaż cały rozmazany. Oczy przekrwione i opuchnięte przez płacz, ale i orgazmy, których nigdy nie zapomnę. Z każdym ruchem ból różnych części ciała przypominał mi o tym, co przed chwila przeżyłam. Zmyłam makijaż dobrze, że w torebce miałam kosmetyki na szybko nałożyłam nowy. Tylko jak ja mam wrócić do domu w potarganej i pomiętej sukience. Mam nadzieje, że Piotr będzie zajęty i nie zauważy mnie zanim się przebiorę. Moje majteczki zresztą potargane zostały u niego w aucie Stanik chyba tez, bo nie miałam go przy sobie. Niech ma pomyślałam są przesiąknięte moim zapachem. Wróciłam do domu szybko wskoczyłam do wanny nie pokazując się nikomu musiałam umyć się z jego zapachu jego nasienia wyciekającego ze mnie. Pierwszy raz przeżyłam cos takiego, pierwszy raz ktoś traktował mnie jak rzecz, jak kurwę, pierwszy raz ktoś wszedł w moją pupę. I chodź bolało to wszystko, to było zarazem bardzo przyjemne. Teraz przez kilka dni na pewno nie będę zabiegać o sex z Piotrem, musze odpocząć.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał

    Moje pierwsze opowiadanie jęzeli się wam będzie podobało napiszę dalsza część

  • Nastolatka u lekarza

    Tamtego dnia nie czułam się za dobrze. Ostatnio nie szło mi za dobrze w szkole. Dodatkowo nie byłam w dobrym humorze po tym, jak pokłóciłam się z chłopakiem. Poszło o błahostkę, gdyż nie chciał do mnie przyjechać poprzedniego wieczoru. Tak bardzo chciałam, by mnie przeleciał, mu zaś nie chciało się do mnie jechać. Byłam młodą, śliczną i żądną seksu nastolatką, a mój chłopak nie chciał tego wykorzystać. Irytował mnie tym. Wiedziałam, że wielu facetów fantazjuje o mnie. Sami mi to pisali – prowadziłam swojego tik toka i pozytywnych komentarzy nie brakowało. Wystarczyło nałożyć obcisłą bluzkę z odsłoniętym pępkiem, a młodziakom już przyśpieszało tętno. A gdy dodatkowo nie nakładałam stanika, to wszystkim oglądaczom stawała dolna część ciała. Nawet od dziewczyn dostawałam pozytywne komentarze, choć te bardziej komplementowały moje czarne włosy z czerwonymi końcówkami.

    Musiałam pójść do lekarza, by oddać do szkoły bilans. Pielęgniarka powiedziała, że lekarz krótko mnie przebada. Nie chciałam iść, ale musiałam.

    Mama wiozła mnie samochodem do lekarza rodzinnego.

    – Chyba nie będę z tobą szła do gabinetu? Jak myślisz Maju?

    – Nie ma takiej potrzeby. Ale poczekasz na mnie w poczekalni?

    – Oczywiście córeczko.

    Zawsze stresowały mnie wizyty u lekarzy. Tym razem było podobnie. Przed wyjazdem ulżyłam sobie wibratorem w łazience na odstresowanie, lecz to przypomniało mi tylko o mojej potrzebie seksu. Nie byłam zwierzęciem, które nie potrafiło powstrzymać popędu seksualne, ale miałam wrażenie, że do tego zmierzam i zaczynam uzależniać się od seksu. Tak mówił mi mój chłopak, lecz wypierałam tą wiadomość. Ostatnio ogólnie mnie wkurzał. Byliśmy parą od roku, jednak już od samego początku czułam, że nie jesteśmy sobie pisani. Miło się razem spędzało czas, jednak Radek nie był moim ideałem mężczyzny. Zawsze marzyłam o bogatym mężczyźnie z zarostem i mięśniami. Może moje preferencje były ciut oklepane, jednak takie właśnie były, a mój obecny chłopak zupełnie się nie łapał w tym. Nie był bogaty, był w moim wieku, był chudy, a o zaroście mógł pomarzyć. Jedynie lubiłam się z nim pieprzyć, ale w zasadzie nie miałam porównania, gdyż był jedyną osobą, z którą się kochałam. Od pewnego czasu chodziło mi po głowie, by zerwać z nim.

    Dojechaliśmy do przychodni. Mama załatwiła wszystkie sprawy w recepcji i usiadłyśmy w poczekalni. Siedzieliśmy wśród krzyczących dzieciaków i kaszlących dziadów. Biegające bachory były okropne. Bawiły się berka w tak małym pomieszczeniu. Każde dotknięcie przeciwnika równało się bardzo głośnym okrzykiem. Miałam wrażenie, że zaraz pęknie mi głowa, tym bardziej, że co jakiś czas mężczyzna obok mnie charkał jakby miał wypluć swoje płuca. Zrobiło mi się niesmacznie. Chciałam już stąd pójść.

    W końcu drzwi od kabinetu lekarskiego się otworzyły. Wyszedł z nich lekarz. Wysoki łysy mężczyzna o schludnie przystrzyżonej brodzie. Gdy go ujrzałam przewierciłam się na siedzeniu. Wyglądał zabójczo seksownie.

    – Pani Magda Żuk? – powiedział. Nawet jego głos był hipnotyzujący. Niski i męski.

    – To ja – powiedziałam i poszłam. Mama została w poczekalni.

    Lekarz usiadł za biurkiem, ja przed nim. Doktor bardzo mnie podniecił. Zaczęłam zastanawiać się, czy dobrze wyglądam. Moje krótkie spodenki świetnie podkreślają pośladki, bluzka krótka i obcisła. Wyglądam bosko – myślałam.

    – Dzień dobry młoda damo – jego słowa mnie rozśmieszyły. – Przyszłaś do mnie dzisiaj, żeby zrobić bilans, jak rozumiem?

    Uśmiechnął się. Nie był jak typowy lekarz – nie patrzył w dokumenty, ale na mnie. Miał piękne niebieskie oczy. Pasowały do jego srebrnego, na pewno drogiego zegarka.

    – Tak – odpowiedziałam. Lekarz wyglądał lepiej niż niejeden aktor. Poczułam, że robi mi się mokro pomiędzy nogami, a moje sutki lekko twardnieją.

    – Dobrze. Druga klasa liceum – spamiętał z teczki. – Będziemy więc chcieli zwolnienie?

    – Nie raczej. To zależy czy jestem chora chyba?

    – Tak, masz rację. To się przebadamy. Usiądź proszę na fotelu.

    Wskazał dłonią na łóżeczko. Usiadłam na nim. Było dość wysoko, więc musiałam podskoczyć, by się na nie dostać. Moje piersi pięknie się zatrzęsły.

    – Zdejmij koszulkę. Muszę zobaczyć twoje plecy i od razu posłucham serca.

    O kurwa – pomyślałam. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że nie mam dziś stanika. Jak mogłam o nim zapomnieć? – myślałam.

    Doktor podszedł do mnie.

    – Proszę doktora. Ja zapomniałam dziś stanika – powiedziałam szczerzę i trochę nieśmiało.

    Spojrzał na moje cycki. Moja bluzka była idealnie obcisła, przez co piersi miały świetny kształt i dodatkowo sutki pięknie odstawały. Od razu zabrał wzrok, choć widziałam po nim, że mu się spodobały. On mi się podobał. O ty niegrzeczny, gdzie ten wzrok poleciał? Myśl, że ten może chcieć mnie przelecieć bardzo mi się spodobała. Wyglądał seksownie w lekarskim fartuchu. Przypominał mi Johna Sinsa. Zastanawiałam się, czy ma równie dużego chuja, co on.

    – Ach, zdarza się, rozumiem. Spróbujemy bez rozbierania się.

    Podszedł za moje plecy. Zaczął dotykać mnie za łopatki. Dokładnie sprawdzał, czy nie mam krzywych pleców. Podobało mi się, jak mnie dotykał. Ale bym chciała, by był moim chłopakiem. Na pewno seks byłby z nim lepszy z Radkiem. Tym chujem. Ten lekarz jest boski. Hmmm… Skoro jest on tak przystojny – myślałam – to może… Ach, raz się żyje.

    Nagle odwróciłam się w stronę lekarza.

    – Wie pan, chcę, by wszystko było zbadane należycie. Złapałam za swoją bluzkę i zdjęłam ją odsłaniając swoje jędrne piersi. Wiedziałam, że moja miseczka B go zachwyci. I zdecydowanie tak było. Lekarz wtopił wzrok w moje cycki. Przez kilka sekund tylko patrzył na nie. Ja oglądałam go całego. Widziałam, jak jego spodnie zaczynają się opinać. Rozmiar, który zobaczyłam przez spodnie utwierdził mnie, że podjęłam dobrą decyzję. – Może doktor przesłuchać moje serce? – powiedziałam uwodzicielskim głosem.

    – Dobrze – powiedział i poszedł w stronę biurka, jednak nawet na chwilę nie przestał na mnie patrzeć.

    Doktor wziął z biurka stetoskop i włożył go do uszu. Jego oczy wręcz świeciły się od szczęścia. Nie wiedziałam, czy jest to profesjonalne z jego strony, ale wiedziałam, że czeka mnie wyśmienita zabawa.

    W końcu lekarz przyłożył stetoskop do mojej klatki piersiowej. Zrobił to w sposób lekarski – nie dotknął nawet na chwilę moich cycków. Zasmuciło mnie to.

    – I jak bije?

    – Szybko. Bardzo szybko – mówił nadal swym męskim głosem, lecz wyraźnie podnieconym.

    Złapałam jego dłoń.

    – Musi się doktor upewnić, czy wszystko jest dobrze – skierowałam dłoń trzymającą stetoskop wprost na moją pierś. Następnie wbiłam ją w mojego jędrnego cycka. Teraz pierś dotykała jego dłoni. – Wszystko dobrze?

    – Bardzo dobrze.

    Opuściłam moją dłoń z jego, lecz ten jej nie zabrał.

    – Panie doktorze?

    – Tak słucham?

    – Sprawdzi pan, czy nie mam żadnego guza nie piersiach?

    – Oczywiście.

    Puścił stetoskop z dłoni i złapał mnie dwiema dłońmi za cycki. Od razu je ścisną.

    – Zajebiste –powiedział pod nosem.

    Spojrzałam na jego spodnie. Malował się na nich piękny obrazek. Złapałam za jego pasek. Zaczęłam rozpinać jego spodnie. Mój ogier cały czas cieszył się moim ciałem.

    – Muszę powiedzieć, że bardzo mi się pan podoba. Pouczymy się może dzisiaj anatomii? Mam jutro kartkówkę z biologii.

    – Oczywiście słodka – dotknął mnie za policzek.

    – Och, jak się cieszę – jednym pociągnięciem zdjęłam jego spodnie i majtki, odsłaniając jego wielkiego chuja. Był dwa razy większy niż mojego chłopaka. – O kurwa. Jaki duży.

    – Specjalnie dla ciebie.

    – Ach, dziękuję. Panie doktorze?

    – Tak?

    – Zbada pan mi gardło?

    – Z wielką chęcią.

    Skierował moją głowę wprost na swojego chuja.

    Jego penis smakował świetnie. Był trochę spocony, lecz sam fakt, że należał do takiego mężczyzny wprawiał mnie w osłupienie. Obciąganie nie było proste, gdyż był on naprawdę spory. Mimo wszystko, doktorowi bardzo się podobało. Zamknął oczy i delektował się moimi umiejętnościami. Co chwilę mówił przekleństwa i mruczał swym niskim głosem. Majtki miałam całe mokre.

    Nagle przestałam obciągać.

    – Dosyć tego – powiedziałam. Lekarz się przestraszył. – Wyrżnij mnie.

    Od razu złapał mnie pod pachami i poniósł w stronę biurka. Jedną dłonią zrzucił wszystko, co na nim było. Położył mnie na nim. Automatycznie rozszerzyłam nogi.

    Lekarz złapał mnie za spodnie i jednym ruchem zdjął je. Nie był tak umiejętny jak ja i zostały na mnie majtki. Ukucnął. Skierował swe usta bliżej bielizny. Jednym pociągnięciem języka zasmakował moich majtek od samego odbytu, aż do końca majtek. Jęknęłam. Następnie wziął w zęby materiał bielizny w miejscu pomiędzy cipką i pupą. Zdjął moje mokre majtki bardzo zręcznie, biorąc pod uwagę, że zrobił to buzią. Teraz powtórzył czynność, tylko bez majtek i polizał mnie od samego odbytu, aż po łechtaczkę. Nie był pewien, czy dobrze umyłam dupę, a jednak postanowił poznać smak tamtego miejsca. Chwilę jeszcze lizał mnie w tamtych regionach, aż w końcu wstał. Dopiero teraz zobaczyłam, że jego penis jest długości mniej więcej od mojej cipki aż po pępek.

    – Na pewno chcesz tego, malutka?

    – Pieprz mnie doktorku – poleciłam i położyłam głowę na biurku.

    Nie widziałam, jak we mnie wchodzi, lecz bardzo to poczułam. Przez pierwsze pchnięcia czułam ból, lecz z czasem trwania penetracji, zaczęłam odczuwać coraz większą przyjemność. Doktor położył ręce na mych cyckach. Chyba mu się spodobały.

    Dopiero, co poznany doktor pchał mnie na biurku lekarskim. Byliśmy dosyć głośni. Biurko całe chybotało, nasze ciała klaskały o siebie, a dodatkowo oboje co chwilę jęczeliśmy. Zazwyczaj jęczałam, bo podniecało to mojego chłopaka. Teraz jęczałam, bo seks był wprost nieziemski. Doktor miał świetne tempo. Bardzo szybko zaczął zatapiać chuja coraz głębiej, aż w końcu wchodził naprawdę głęboko. Byłam zdziwiona, że jestem tak pojemna. Choć ruchaliśmy się dopiero chwilę, wiedziałam już, że jest to najlepszy seks w moim życiu. Doktor po profesorku mnie jebał. Nigdy nie czułam czegoś podobnego. Czasem bawiłam się sporymi ogórkami, lecz nie miało to nic wspólnego z magią, którą tworzył lekarz.

    Czułam, że zbliżam się do orgazmu. Powiedziałam mu o tym, na co zaczął stymulować moją łechtaczkę. Było to niezwykłe. Gdy poczułam pierwsze fale orgazmu, zgięłam się w pół. On nie ustawał z tempem i masowaniem łechtaczki. Orgazm na chwilkę odszedł, lecz równie szybko powrócił. Zaczęłam się robić czerwona na twarzy. Jedną ręką latał po mojej cipce, drugą złapał mnie za głowę. Jęczałam jak prawdziwa gwiazda porno. Nie wiedziałam, że możliwe jest uzyskanie takich odczuć. Orgazm był fantastyczny. Po moim pierwszym orgazmie doktor ruchał mnie jeszcze przez jakąś minutę, może dwie. Przez ten czas orgazm na dobre mnie nie opuścił. Wracał, co jakiś czas, raz mocniejszy, raz słabszy. Więcej razy wypowiedziałam och i ach niż wszyscy romantyczni bohaterowie we wszystkich powieściach razem wziętych. Także słowo kurwa było przeze mnie używane wyjątkowo często. Mój ogier też często się wypowiadał. Chwalił me ciało i Boga za podarowanie mu takiej niespodzianki.

    Doktorek powiadomił mnie, że dochodzi. Był ledwie słyszalny w szumie mych jęków. Gdy zaczynał szczytować, złapał mnie za barki. Gdy wykonał ostatnie pchnięcie, przyciągnął mnie z całej siły do siebie. Wbił mnie maksymalnie na siebie. Mimo wszystko ból nie był duży. O wiele więcej czułam rozkoszy. Uczucie zalewającej mnie tak głęboko spermy było niesamowite. Każdy przepływ białego płynu przez jego prącie wiązał się z impulsem, który dobrze odczuwałam.

    – O kurwa, Maju – powiedział lekarz. Dał swojemu chujowi wypompować się całkowicie. Schylił się do mnie i pocałowaliśmy się. Mój doktorek potrafił się całować.

    Gdy wyszedł ze mnie, z mojej cipki wylały się hektolitry spermy. Zastanawiałam się, ile we mnie jeszcze zostało.

    Doktor schylił się do moich warg i zassał z cipki trochę białego płynu. Zdziwił mnie tym i trochę obrzydził. Jednak nie postanowił tego połykać. Skierował usta ku moim i w pocałunku przekazał mi całą spermę.

    – Jak smakuje? – zapytał, gdy się oderwaliśmy.

    – Jeju, smaczna nawet. Znaczy nie jest smaczna, ale lepsza niż chłopaka mojego.

    – Starałem się, by była dobra.

    Usiadłam na biurku.

    – Jesteś dobry – powiedziałam. – Takiego jebania jeszcze nikt mi nie zapewnił.

    -To nie jest wszystko, co potrafię.

    – Pokażesz mi wszystko.

    Nagle drzwi się otworzyły i do środka weszła moja matka.

    – O Boże – powiedziała i złapała się za usta.

    – Mamo… – chciałam wytłumaczyć jakoś zaistniałą sytuację, lecz ta wybiegła od razu. – O nie! – I ja złapałam się za usta. – O kurwa. Co teraz?

    Lekarz się zaśmiał. Jego penis pięknie sterczał, zaś z mojej cipki pięknie wyciekała sperma, gdy zobaczyła nas matka.

    – Jakoś jej wytłumaczysz. Też kiedyś była w twoim wieku, to normalne. Jeśli chcesz, to możesz za nią biec. Ale możesz także zostać i pobawić się jeszcze ze mną. Co wybierasz?

    Kurwa, kurwa! Co ja mam zrobić? Ech, chyba już po ptakach. Skoro i tak już wie, to może…

    – Pokaż mi, co jeszcze potrafisz.

    Doktor szeroko się uśmiechnął. Poszedł w stronę drzwi i zamknął je na klucz.

    – Jak masz na imię?

    – Piotr.

     – W takim razie, doktorze Piotrze, czy może znasz się na proktologii?

    – Chcesz w dupę? – zdziwił się.

    – Lubię tak. A jeszcze nigdy nie wkładałam sobie czegoś tak dużego – mówiąc, złapałam go za chuja. Nadal był naprężony i twardy. Miałam rację, że moje idealne cycki, piękny pośladek i nieprzeciętna twarz mu się spodobają. Szczególnie zadowolona byłam z piersi, które miały wprost idealne kształty i rozmiary.

    Pocałowaliśmy się. Piotr był tak fantastyczny, że już teraz, nie poznając jego charakteru byłabym wstanie wyprowadzić się do niego i ruchać się z nim co dzień.

    Piotr podszedł do jednej z szafek. Wyjął z niej żel durex i prezerwatywę tej samej marki. Napluł na swojego pięknego penisa. Ostrożnie rozpakował gumkę. Gdy już ją nakładał, nagle przestał. Rzucił ją gdzieś na bok.

    – Jestem lekarzem i powinienem być wzorem do naśladowania. Ale jebać to. Chcę cię wyruchać bez gumy. Może zachoruje po tym, trudno. Zrobimy to na stojąco, co myślisz?

    – Dobrze.

    Złapał mnie i zdjął z biurka. Obrócił mnie tyłem do niego. Oparł mnie o biurko. Ukucnął za mną. Złapał mnie za pośladki.

    – Kurwa, w życiu takich nie dotykałem. Skąd ty się wzięłaś dziewczyno?

    Rozszerzył moją pupę i pocałował w sam odbyt. Wyraźnie to lubił, gdyż nie poprzestał na jednym całusie. Lizał mnie tam i nawet wkładał język do środka. Dbałam o czystość, mimo wszystko czułam lekkie obrzydzenie. To nie zmieniało faktu, że nadal bardzo mnie podniecał i podobało mi się, że jest tak głodny mojego ciała.

    W końcu wstał. Wycisną dużo żelu na rękę i nałożył mi na dupę. Palcem doprowadził go do środka. Już on był duży, co skwitowałam jęknięcem.

    – Podoba ci się, Maju? Zobaczymy, co powiesz, gdy włożę w ciebie chuja.

    – Mogę krzyczeć?

    – Jak najbardziej.

    – Będę.

    Piotr połowę żelu wylał na swojego dużego chuja. Starannie wysmarował nim każdą część prącia.

    Gdy poczułam, że dotknął mnie główką w dupę, lekko jęknęłam.

    – Rozluźnij się. Jeśli będziesz chciała przerwać, to powiedz. Możemy ruchać się na wiele sposobów.

    Zaimponował mi tym i sprawił, że byłam go jeszcze bardziej żądna.

    – Dobrze. Dziękuje. Jestem gotowa.

    Doktor zaczął powoli wkładać we mnie chuja. Nie było to proste. Nie byłam mocno ściśnięta, ale mój tyłek jeszcze nigdy nie gościł w sobie czegoś tak dużego. Mimo wszystko postępowo wchodził we mnie coraz głębiej. Lubiłam anal, więc szło to całkiem sprawnie. Uczucie wsuwanego we mnie tak długiego chuja było dziwne, ale przyjemne. Miałam wrażenie, że wchodzi w moje ciało jakiś wielki robak. Realnie był to tylko wspaniały, pełen odstających żył penis. Piotr ponownie złapał mnie za barki i pomógł sobie, nabijając mnie lekko na siebie.

    Trochę w to powątpiewałam, ale udało mu się wejść we mnie całym sobą. Piotr był pozbawiony swojego chuja, wisiały mu tylko jaja.

     – O kurwa – powiedziałam.

    – I jak? Ruszamy?

    – Dawaj, ogierze.

    Piotr puścił moje barki i złapał mnie za biodra. I się zaczęło…

    Początkowo każde pchnięcie wiązało się z moim wzdrygnięciem i głośnym jęknięciem, lecz doktor szybko przeszedł do takiego tempa, że gdybym chciała reagować na każde pchnięcie, to bym miała drgawki i ciągły krzyk. Jego chuj wychodził ze mnie i ponownie wchodził jeszcze prędzej niż przy poprzednim seksie. Czułam trochę bólu, lecz odczuwałam też ogromnie wiele przyjemności.

    – To jest to! Kurwa! Najlepszy OCH najlepszy anal.

    Piotrowi podobało się moje jęczenie. Dał mi klapsa.

    Ruchał mnie od tyłu jak dziki. Jego jaja uderzały o moją cipkę z dużą częstotliwością. Byliśmy bardzo głośni. Cały czas jęczałam, a momentami krzyczałam. Fuzja bólu i ekstazy była nie z tej ziemi. Swoją prawą dłonią złapał mnie za głowę i przycisną ją do biurka. Zaś jego lewa dłoń powędrowała pomiędzy moje nogi. Zaczął mi robić palcówkę w trakcie ostrego seksu. Ciężko mu było wszystko robić, przez co jego chuj, co jakiś czas ze mnie wypadał, lecz nie przeszkadzało mi to, gdyż gdy po takim wypadnięciu, wchodził we mnie całym sobą, czułam rozkosz. Jego wielki penis fantastycznie penetrował mój odbyt. Moje 160 cm wzrostu przy jego na pewno ponad 20 centymetrowym chuju tworzyło połączenie idealne. Wcześniej w to nie wierzyłam, ale naprawdę moja ciasna dupa pomieściła go całego i to jeszcze umożliwiła jebanie z taką prędkością. Często penis mojego chłopaka przy seksie analnym wyginał się, jakby miał ochotę się połamać. W przypadku chuja Piotra nie było takiego problemu, był on zbyt gruby i twardy.

    W końcu zaczęłam dochodzić. Powtarzałam słowo TAK coraz prędzej, aż w kulminacyjnym momencie po prostu krzyczałam. Fale orgazmu zaczęły zalewać całe moje ciało. Było mi lepiej niż przy pierwszym seksie. Myślałam, że jestem w innym świecie. Uczucie było tak fantastyczne, że zupełnie zapomniałam, gdzie jestem i co robię. Delektowałam się uczuciem, a w tym samym czasie potężny doktor pchał mnie od tyłu.

    I on zaczął dochodzić. Złapał mnie za barki i podniósł mój brzuch leżący na stole. Jego dłonie powędrowały do cycek i przytulił mnie z całej siły. Zaczął strzelać swym nasieniem. Czułam rozkosz.

    – O kurwa! Maju bogini moja.

    Gdy ze mnie wyszedł, zaczęliśmy się namiętnie całować. Był idealny. Chciałam mu jeszcze obciągnąć, lecz jego chuj zaczął już opadać. Doktor przez chwilę robił mi minetę, lecz do drzwi zaczęły dobijać się pielęgniarki. Musieliśmy przestać. Jednak tylko na jakiś czas.

    Tamtego dnia nie odważyłam się wrócić do domu. Pojechałam razem z Piotrem do jego domu i tam spędziliśmy upojną noc. Wypisał mi także zwolnienie ze szkoły na następny dzień. Zabrał mnie ze sobą do pracy i w trakcie przyjmowania pacjentów obciągałam mu fiuta pod biurkiem, a w przerwach uprawialiśmy nieziemski seks.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Gierczinio

    Dla tych, którzy lubią wyzwania podczas NNN i dla tych, co już polegli. Jeśli chodzi o opowiadanie o Oliwce, to niestety zostały one usunięte przez siły wyższe tej strony. Nie mam zapisanej żadnej kopii na komputerze, ale jeśli jest taka chęć, to mogę napisać te opowiadania jeszcze raz. Peace and love 

  • Bez majtek

    Jakiś czas temu zawitałam na czat. Jedyny, który się ostał w polskim Internecie. Jak zwykle nie wiedziałam czego szukam. Wpisuję jakiegoś nicka, odpalam kanał z ‘sex’ w nazwie i czekam. Tym razem byłam na lesbijskim kanale. Odezwała się do mnie niejaka Agnieszka. Nie pamiętam nawet ile miała lat (chyba coś koło 30), gdzie mieszka. Cała nasza rozmowa kręciła się wokół majtek, a raczej ich braku. Chodzenia w obcisłych spodenkach, biustonoszach, itp. Nasza rozmowa się urwała, a ja wieczorem wciąż o niej rozmyślałam. Postanowiłam spróbować jak to jest bez bielizny. Na początek w domu. Zdjęłam biustonosz i majtki. Na szczęście mieszkam sama. Trochę posprzątałam, pooglądałam zaległe gazetki i zrobiłam kolację. Moje sutki pocierały o materiał bluzki. Stawały się przez to twardsze, a na dole byłam lekko wilgotna. Podnieciło mnie to bardzo. Było już ciemno, więc postanowiłam tak wyjść na dwór i wyrzucić śmieci. Przechodząc na klatce schodowej mijałam sąsiadów, podniosłam wyżej worki ze śmieciami żeby nie zauważyli moich sterczących sutków. Gdy przeszli czułam jak soczki wylatują z mojej dziurki. Zerknęłam w krocze – na szarych getrach zrobiła się mała plamka. Na szczęście właśnie wychodziłam z bloku i udałam się w kierunku koszy na śmieci. Wracając widziałam całującą się parę. Siedzieli na ławeczce, nieco dalej od bloków, pod drzewami. Pewnie młodzi i nie chcą by ktoś ich nakrył. Wróciłam uśmiechnięta do domu. Rozebrałam się i wskoczyłam do wanny. Puściłam ciepły prysznic, strumień skierowany ma moją łechtaczkę. Było bardzo przyjemnie i dostałam orgazmu. Nazajutrz poszła do pracy bez majtek. Biustonosz ubrałam bo to gorzej ukryć, ale majtek pod jeansami nie widać. Cały dzień nie potrafiłam się skupić. Obiecałam sobie, że w pracy będę nosiła bieliznę. Tak też się działo. Rano i do pracy w majteczkach, a z powrotem już bez. Tego dnia było ciepło. Założyłam spódnicę i rajstopy. Przed zakończeniem pracy szybko do ubikacji i pozbawiam się majteczek oraz stanika. Idę pewnie przez miasto. Pod żakietem i spódnicą nic przecież nie da się zauważyć. A mi robi się przyjemnie. Mijam młodych mężczyzn a moje piersi nabrzmiewają, sutki sterczą. Siadam na ławce w parku by cieszyć się słońcem. Z pobliskiej uczelni wychodzi grupka studentów. Młodzi, piękni, na myśl o nich ściskam uda aż robi się wilgotno. Musiałam przestać, bo chyba dostałabym orgazmu. Popędziłam do domu. Szybko rozbieram spódnicę i bluzkę. Moje sutki dalej są twarde. Siadam na fotelu, rozchylam nogi. Rajstopy mokre. Pocieram ręką przez nie doprowadzając się do orgazmu. Chodzę czasem bez majtek, czasem bo jest to uzależniające. Bardzo mnie podnieca, ale jeśli ktoś mnie przyłapie to stracę na to ochotę. A wy koleżanki chodzicie czasem bez majtek?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Zamiany 1.

    Witajcie mam na imię Karol , jestem 40 letnim mężczyzna wysokim , zadbanym ,włosy blond , podobno przystojny.

    Od dwóch lat jestem w związku z Izą moja partnerka życiowa . Nie jesteśmy małżeństwem ale spotykamy się i pomieszkujemy u siebie . Iza ma 18 letnią córkę Martę  .Rano Iza musiała zerwać się z łóżka   wcześniej do pracy . Ja mogłem jeszcze pospać bo mam to szczęście, że pracuję w nienormowanym trybie pracy .

    Leżąc jeszcze w łóżku wspominałem nasz szalony i namiętny seks tej nocy .

    Musze przyznać , że Iza jest demonem  seksu . Uwielbia się pieprzyć , nie ma zahamować i czasem przejmuje inicjatywę . Uwielbiam jak krzyczy i jęczy  gdy ją ostro rżnę . Na dodatek jest piękna seksowna dojrzałą  40 letnią  kobietą. Jest naturalną blondynką ,  zgrabna , wysoka i ma piękny duży biust i duże starczące zawsze do góry sutki .

    Wstałem i zrobiłem  kawkę . Marta ,córka Izy jeszcze spała .

    Właśnie ,przypomniałem sobie   ,że wczoraj ta mała   nas podglądała . Przyznam , że zaskoczyła mnie wczoraj , gdy stanęła   w drzwiach , kiedy brałem Izę ostro  od tyłu . Stała oparta o futrynę w białej , króciutkiej   koszulce i białych  majteczkach  .Z wypiekami na twarzy i patrzyła na nas jak się pieprzymy .

    Marta ma już prawie 18 lat . Jest ładną ,szczuplutką ,wysoką naturalna blondynką . Swoja urodę ma zapewne po mamie  . Mimo ,że nie jest moja córka bardzo się lubimy . Jest zabawna , inteligentna  i odważna.  Nigdy jednak  nie patrzyłem na nią jak na kobietę . Jest przecież  córka mojej partnerki .

    Wczoraj gdy stała w drzwiach i patrzyła na nas , widziałem jak jej  niewielkie  jeszcze piersi i sterczące  sutki  wypychają obcisłą koszulę  . Jak jej majteczki robią się   mokre  .Nie przerywałem rżnięcia  mimo ,że widziałem Martę w drzwiach . Ona również widziała , że na nią patrzę . Mój kutas penetrował ostro i głęboko  Izy cipkę . Ona  jęczała przy  każdym moim pchnięciem coraz głośniej .

    – tak rżnij mnie , ostro , tak ,och ostro , mocno !

    Marta  wsunęła dłoń w  majteczki . Widziałem jak jej długie palce dotykają łechtaczki . Pieściła się bardzo delikatnie od czasu do czasu oblizując  palce  . Najpierw okrężnymi ruchami dotykała łechtaczkę ,potem mokrych  warg  by na koniec wsunąć palce do ciasnej i wilgotnej  cipki . Iza zaczęła zaciskać dłonie na prześcieradle i coraz głośniej krzyczała . Czułem ,że zaraz dojdzie .

    Klepnąłem ją mocno w pośladek i przyspieszyłem ruchy . Chwyciłem ją za biodra i jeszcze mocniej nabiłem na kutasa ,  aż jęknęła . Parę zdecydowanych pchnięć i zaczęła dochodzić . Uwielbiam ten moment . Iza drży wtedy cała a jej ciała wstrząsają gwałtowne  dreszcze . Jej cipka  zaciska się wtedy na moim penisie .Marta najwyraźniej czekała na ten moment bo zaczęła mocniej penetrować palcami swoją cipkę w środku .Drugą rękę podniosła do ust i  przygryzła palce  , tak by nie było słychać jej podniecenia .Kiedy Iza doszła, zawyła głośniej a jej ciałem wstrząsały potężne dreszcze . Wyciągnąłem z niej kutasa i rzuciłem ją na plecy w taki sposób by leżała tyłem do drzwi . Nie chciałem by zobaczyła Martę .

    Przesunąłem pulsującego  kutasa  w kierunku  twarzy Izy  . Wiedziałem , że zaraz eksploduję . Chwyciłem w dłoń chuja  i podałem Izie do ust . Chciałem by Marta zobaczyła go w całej okazałości . Iza cudownie obciągała mojego kutasa i wkładała go coraz głębiej ąż po migdałki   . Marta patrzyła  rozpalona i pieprzyła się  sama palcami  coraz szybciej .

    – Daj mi go miedzy piersi .

    Powiedziała bardzo podniecona Iza .Położyłem go jak  chciała , miedzy jej krągłymi duże  piersiami . Ścisnęła je dłońmi tak by obijać  mocno kutasa. Mam dużego i mimo ,że Iza ma duży biust , ponad połowa wystawała  .

    – Weź do buzi !

    Iza otworzyła usta posłusznie . Pieprzyłem jej cyce  a Iza ściskała  go nimi coraz mocniej .Jednocześnie miała rozchylone usta by moja pała mogła je penetrować  . Przy każdym pchnięciu wsuwałem coraz dalej  kutasa do jej buzi . Poczułem , że dochodzę , sperma wystrzeliła do gardła a gdy go wyciągnąłem to kolejna dawka na jej twarz zalewają cjej oczy . Spojrzałem na Martę , najwyraźniej też doszła ściskała dłoń między udami a  jej ciałem wstrząsnęły  dreszcze. Chwyciłem  swoja pałę  i jeszcze twardym kutasem uderzałem sterczące  sutki Izy .

    – Jesteś zajebisty Karolu !

    Powiedziała półprzytomna po orgazmie  Iza .

    – Ty Kochanie jesteś zajebista . Uwielbiam cię pieprzyć .

    Pocałowałem Izę długo i namiętnie .

    Gdy uniosłem głowę , w drzwiach nie było już Marty .

    Tak to był dziwny i bardzo podniecający wieczór .

    Nie tylko dla Marty ..CDN

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Skorogorski

    Jeśli masz jakiś pomysł na następne opowiadanie, zapraszam do kontaktu w komentarzach.

  • Szczytowanie analne

    Od samego początku wszystko było nie tak. Urodził się chłopcem, ale bawił się także lalkami. Nie lubił skakać po drzewach, wolał już sprzątać i pomagać babci w kuchni. Zamiast poznawać tajniki silnika, zamykał się w swoim pokoju i malował. Pod koniec szkoły podstawowej jego penis nie urósł ani trochę. Był taki sam jak u kilkulatka. Mutację przeszedł, ale łagodnie. Miał jak na mężczyznę bardzo wysoki i dźwięczny głos. W szkole średniej było jeszcze gorzej. Żadne owłosienie się nie pojawiło. Na szczęście nie musiał się pokazywać nago, a pod pachami niektórzy już się golili. Najgorsze było jednak tego, co nie widać na zewnątrz. Miał starszą siostrę, zawsze podkradał jej bieliznę i ubrania. Zawsze lubił ją nosić. W wieku kilkunastu lat, gdy zostawał sam w domu, ubierał się w seksowne koronki i paradował przed lustrem. Penisa nie było widać, pupa trochę okrągła, a nie smukła. Trochę tłuszczyku tworzyło mikropiersi. Jedynie odznaczały go większe i szersze sutki niż u chłopaków. Miał być dziewczyną, a był chłopakiem.

    Jako nastolatek miał problemy gastryczne związane z jelitami. W wieku dorosłym poszedł do szpitala. Wtedy zrobiono mu pierwszą lewatywę. Bał się, że będzie go to boleć, że będzie nieprzyjemne, ale trzeba było. Na szczęście trafił na sympatyczną pielęgniarkę. Delikatnie nasmarowała mu odbyt i włożyła rurkę. Gdy upewniła się, że go nie boli, powoli puściła ciepły płyn. To go rozluźniło. Uśmiechnął się nawet. Płukanki jelita miał jeszcze parokrotnie. Za każdym razem delikatnie wykonane. Na koniec miał zalecenie, aby samemu w domu wykonywać sobie lewatywy, póki wszystko się nie unormuje. Rodzice nie wiedzieli jak, bo to już też nastolatek. Zapewnił ich, że sam sobie da radę, tylko poprosił o kupienie potrzebnych rzeczy.

    Po jakimś czasie i kilku lewatywach (robił je coraz rzadziej) przypomniał sobie o swojej dziurce. Tym razem udał się do wanny, napuścił ciepłą wodę i relaksował się, leżąc w wodzie. Rozchylił nogi, delikatnie dotykał się w okolicach krocza. Był rozluźniony. Wyciągnął z półki krem nawilżający i posmarował sobie odbyt. Następnie rurkę do lewatywy włożył w pupę. Było przyjemnie, ale była ona za wąska. Rozglądnął się szybko po szufladach. Znalazł starą szczotkę od siostry. Jej rękojeść była obła, ale też szersza niż palec. Nasmarował ją żelem i kucając, włożył do odbytu. Było mu przyjemnie. Trzymając piętami za część do czesania włosów (a była ona bardzo miękka z zaokrąglonymi końcówkami) poruszał lekko biodrami. Jego malutki penis stwardniał i nieco się naprężył. Udawał dużą łechtaczkę. Jego jądra były także mikroskopijne. Teraz przy podnieceniu mocno się skurczyły i wyglądem mogłyby przypominać kobiece wargi sromowe, tym bardziej że część jąder wklęsła w jego krocze. Krążył paluszkami po spodniej stronie penisa. Wyobrażał sobie, że jest jedną z tych dziewczyn z pornolów które czasem udało mu się obejrzeć.

    Ścisnął lewą pierś. Opuszkiem palca delikatnie dotykał sutka. Poślinił palec, jakby chciał ssać swoje piersi. Zaprzestał dotykania penisa i skupił się na poruszaniu pupą i masowaniu prostaty. Ejakulat wypływał z jego penisa. Cały był pokryty lepką substancją. Dotykał swoich jąder, jakby masował pochwę. Przyjemność napływała falami.

    W pewnym momencie poczuł ścisk w kroczu i wielką przyjemność z uciskania prostaty. Wzdychał głośno, po ciele rozeszła się fala ciepła. Zastygł na moment. Po chwili dalej poruszał swoją pupą. Jego penis naprężył się i podskakiwał. Zwolnił ruchy, teraz dłuższe i wolniejsze. Czuł wielką przyjemność. Dotknął swoich piersi, kręcił po górze sutków, mocno stwardniały i pociemniały. Wtedy ogarnął go drugi szczyt przyjemności. Sutki stały się wrażliwe i każdy dotyk coraz mocniej go podniecił. W pupie czuł rozkosz, cała była wilgotna. Wraz z przyjemnością poczuł wypływającą spermę. Nie tryskała, ale wypływała powoli, w rytm fal przyjemności. Nie były to duże ilości, ale bardzo długie i przyjemne.

    Po wszystkim wytarł pupę i wannę. Odłożył swoje narzędzie przyjemności i wskoczył do wody. Dolewał gorącej i rozkoszował się okalającą go ciepłą przyjemnością. W tym momencie zrozumiał, co sprawia mu przyjemność i nie patrzył już tak krytycznie na siebie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Pomoc dla Teresy

    Wróciłem w piątkowe popołudnie z pracy. Gdy parkowałem auto przed domem, zauważyłem, że koło wejścia do mieszkania stoi Teresa. Była ładnie ubrana, jak do biura i miała na ramieniu torbę, w której dużo się mieściło, ale często miała dużo papierów do zabrania więc nie dziwiło mnie to.

    „Cholera- pomyślałem- pewnie znów potrzebuje jakiegoś tłumaczenia papierów”. Zawsze, gdy miała do załatwienia jakieś sprawy z dokumentami, to przychodziła do mnie, bo język angielski urzędowy był dla niej czarną magią.

    -Cześć Teresa, co słychać? – zapytałem wychodząc z samochodu.
    -potrzebowałabym pojechać do większego miasta – powiedziała Teresa uśmiechając się do mnie przyjaźnie – bo mam sprawę do załatwienia, a wiesz jak na tym naszym zadupiu jest: nic tu nie ma.
    Pomyślałem sobie, że przy okazji wlecę sobie do sklepu i coś kupię, więc pomysł nawet zły nie był muszę uzupełnić lodówkę.
    – dobra – odpowiedziałem – siadaj i jedziemy.
    Ruszyłem do sąsiedniego miasta, które było oddalone może 25 minut drogi. Gadaliśmy jak zwykle o różnych głupotach, przez co nie za bardzo wiedziałem nadal dokąd mamy jechać. Gdy już byłem blisko centrum, zapytałem cycatej koleżanki:
    -to mów, gdzie mam cię podrzucić, a ja w tym czasie podjadę sobie do sklepu parę rzeczy do lodówki kupić.
    – Jedź tam niedaleko parku i zaparkuj – powiedziała trochę ciszej Teresa – ale będę potrzebowała, żebyś poszedł ze mną, bo nie dam sobie rady z językiem.
    -No dobra- powiedziałem- ale mogłaś mi o tym powiedzieć wcześniej, to bym sam się przygotował i mogłaś dać jakie sprawy urzędowe tym razem, to byłoby mi łatwiej. Ale OK, pójdę z tobą.
    Zaparkowałem przy krawężniku i wysiedliśmy Teresa ruszyła przed siebie, a ja zaraz ją dogoniłem. Minęliśmy budynek, w którym były biura, do których zawsze z Teresą chodziłem, a ona dalej szła coraz szybciej przed siebie. Nie wytrzymałem i w końcu zapytałem się jej:
    – chyba przeoczyłeś biura, bo już je minęliśmy.
    – nie przeoczyłam – powiedziała Teresa zatrzymując się i patrząc na mnie – rozejrzyj się i powiedz co widzisz.
    – Kilka sklepów i to wszystko, żadnych biur.
    – A przed jakim sklepem stoimy?
    – Ja widzę sex shop – powiedziałem z głupawe uśmiechem na twarzy.
    – No i to tu właśnie idziemy- powiedziała Teresa
    -A do czego ja ci w tym sklepie jestem potrzebny? – powiedziałem do niej z niekłamany zdziwieniem.
    – Potrzebuję kupić jakiś żel analny – powiedziała Teresa opuszczając wzrok – nie znam tych wszystkich terminów, które tam są opisane, a chciałabym spróbować w końcu sama coś załadować sobie w tyłek.
    Nastała chwila i nie zewnętrznego milczenia.

    -Nigdy nie brałaś w dupę?- zapytałem zdziwiony.

    -No nie.

    -Ale mnie zerżnęłaś nie raz.

    -I chcę wreszcie sprawdzić jak to jest- odpowiedziała zmieszana. Niespodziewanie chwyciła mnie pod rękę i energicznie ruszyła w stronę drzwi sklepu.

    W środku czuła się jakby weszła do zwykłego sklepu po bułki. Wiele razy bywałem w sex shopach, ale zawsze był jakiś moment zawahania, ale nie u Teresy. Podeszłą do lady, przywitała się ze sprzedawcą i powiedziała, że potrzebuje „some lube”.

    -What kind of?- zapytał sprzedawca.

    Teresa trzasnęła swoją dłonią przez swój pośladek i zaśmiała się bardzo głośno. Zaraz po tym przyciągnęła mnie i mruknęła mi do ucha:

    -Niech ci powie, jakie ma, wszystkie właściwości i tłumacz mi to na bieżąco.

    Sprzedawca po paru słowach moich wyjaśnień zrozumiał, że będę robić za tłumacza, choć Teresa uparcie zapewniała go, że jestem jej chłopakiem. Nie wie, czy uwierzył, czy tylko głupio się uśmiechał, ale wyciągnął kilka różnych żeli poślizgowych, powyjaśniał, że jeden jest na bazie wody, inny ma inną podstawę, jest też jakiś co znieczula, inny za to pomaga przy rozciąganiu, trochę tego tam było.

    Po kilku minutach opisów i translacji miałem już naprawdę dosyć, ale wszystko, co było potrzebne, objaśniłem Teresie.

    -Dobra, tyle, co mogłem, to pomogłem- powiedziałem do niej po polsku- resztę chyba dasz sobie radę sama.

    -Tak, dziękuję, zaczekaj na mnie na zewnątrz, zaraz wychodzę.

    Podziękowałem miłemu sprzedawcy za pomoc i cierpliwość w tłumaczeniu, pożegnałem się i wyszedłem ze sklepu, po czym udałem się do samochodu.

    Po paru minutach dołączyła do mnie Teresa

    -Dobrze, jedźmy, bo się zaczyna robić późno- powiedziała bez żadnego skrępowania, którego się w sumie spodziewałem- Głodny jesteś i musisz wreszcie się posilić.

    Odpaliłem silnik i pojechaliśmy z powrotem do naszego małego miasteczka.

    Po powrocie zaparkowałem auto i wysiedliśmy. Teresa popatrzyła wokół siebie, jakby rozglądała się, czy nikt jej nie widział, i zapytała:

    -Mogę szybką kawę albo herbatę wypić?

    -Jasne- odpowiedziałem obojętnie, bo wiedziałem, ze reszta dnia już i tak jest stracona- wchodź, szybka kawa i mam parę swoich spraw do załatwienia.

    Po wejściu poszedłem zaparzyć kawę, a Teresa powiedziała, że musi iść szybko do łazienki za potrzebą.

    Gdy skończyłem zaparzać kawę, usłyszałem, że Teresa woła nie, bym przyszedł jej pomóc.

    -Ja?!- zawołałem zdziwiony i ruszyłem w kierunku sypialni, bo przez sypialnię wchodziło się do łazienki- w czym ci mogę pomóc, jesteś…

    Zaniemówiłem, gdy wszedłem do sypialni, bo Teresa leżała na moim łóżku kompletnie naga. Jej wielkie cycki były przytrzymywane przez ramiona, bo ręce idące prosto w dół rozchylały pośladki, między którymi w odbycie tkwił szklany butt plug. Teresa była dość pulchna, ale nie wiem jakim sposobem umiała sobie założyć nogi za głowę i właśnie tak miała teraz nogi ułożone.

    -Naga- dokończyła moje zdanie Teresa- i zatkana korkiem w dupie. Pomóż mi go wyjąć.

    -Teresa, nie dzisiaj- odparłem zrezygnowany.

    -I tak ci już stoi- powiedziała, a ja zdałem sobie sprawę, że ma rację- więc wyjmij korek z mojej dupy i czas przetestować żele. Jakaś nagroda ci się należy.

    Coś mi się w końcu za to wszystko należało, pomyślałem i zdjąłem swoje ubranie. Teresa patrzyła i mruczała.

    Wszedłem na łóżko na kolanach, podszedłem do jej pulchnego tyłka, chwyciłem za koreczek, wyciągnąłem go z pewnym oporem, po czym wsunąłem na miejsce. Zrobiłem tak kilkanaście razy, aż nie czułem już oporów zwieracza, po czym wyjąłem koreczek, chwyciłem mojego twardego kutasa i przyłożyłem do zwieracza zboczonej cycatki z wielkim wypiętym tyłkiem w moją stronę. Było tam strasznie mokro i ślisko, ale odruchowo puściłem z ust trochę śliny na czubek kutasa i zdecydowanym ruchem wjechałem do środka.

    Całą długością penisa znalazłem się w odbycie Teresy, a ona wydawała z siebie przeciągły wyjący krzyk. Gdy chciałem wycofać się, bo byłem przekonany, że przesadziłem z tak gwałtownym analnym rozdziewiczaniem, ona chwyciła mnie za uda i przytrzymała.

    -Rozepchnij mi dupsko!- wycedziła przez zęby- i zaruchaj sobie, jak ci się podoba!

    -Więc puszczaj mój tyłek, to cię wyrucham- warknąłem.

    Teresa lekko puściła, a ja zacząłem ją regularnie od czubka kutasa po same jaja rżnąć w dupę.

    Trochę bałem się, że rozepcham jej tyłek za bardzo, albo że będzie miała jakieś rany na zwieraczu, ale nie było żadnych oporów z jej strony. Posuwałem ją dobre kilka minut, a gdy czułem że dochodzę, wyskoczyłem z jej rozdziewiczonej dupy.

    -Co się stało?- zapytała zaskoczona

    -Zaraz się spuszczę!

    Teresa odwróciła się na kolana, twarzą przylgnęła do łóżka, rękoma rozchyliła pośladki i powiedziała:

    -To wskakuj i zalewaj, bo to najlepsze.

    Załadowałem się znów w jej dupę i zacząłem rżnąć ją coraz energiczniej do samego wytrysku. Tak jak powiedziała, skończyłem w środku.

    Zaraz po tym jak przestałem pompować spermę w jej tyłku, zapytałem:

    -Nie bolało?

    -Użyłam wszystkich żeli, które kupiłam, ja swojej dupy nie czuję, więc nic nie bolało. Możesz wyjąć ze mnie kutasa i się wymyć, a ja się nacieszę rozjechanym rowem.

    Po głębokim analu lepiej wymyć kutasa. Poszedłem do łazienki i dokładnie go wyczyściłem.

    Ostre poszerzanie ciasnej dziury tej zboczonej cycatki nie trwało dwóch minut i się konkretnie spociłem, więc nachyliłem się i kilka razy opłukałem sobie konkretnie twarz.

    Gdy się już umyłem i wytarłem ręcznikiem, wyszedłem z łazienki. Po przekroczeniu progu poczułem silny ból w brzuchu i wrażenia utraty równowagi, poleciałem na kolana i na łóżko. To Teresa uderzyła mnie pięścią w brzuch, a ja będąc totalnie zaskoczony nie zdążyłem w żaden sposób zareagować.
    Poczułem mocny ucisk na plecach, a po chwili moje obie ręce były już za mną i do tego skutek kajdankami. Uczucie zimna wokół mojego zbieracza tylko po to, by po chwili poczuć jak jest rozrywany jakimś wielkim przedmiotem. Domyśliłem się, że Teresa znowu chyba założyła na siebie jakąś zabawkę, albo ma coś w ręce i znów mi rżnie tyłek.
    Kilka minut intensywnego ujeżdżania mojego tyłka i głośny jak Teresy to to, co najbardziej z tej części dnia pamiętałem. Gdy Teresa wydała z siebie okrzyk szczytowania, krótko potem wyciągnęła ze mnie to, czym mnie zajechała i stanęła po drugiej stronie łóżka. Wtedy zobaczyłem, że miała na sobie i w sobie zabawkę, którą miała też kiedyś Monika. Dildo starczało przed nią a druga część wchodziła w jej cipkę. Teresa z satysfakcją wyciągnęła je ze swojej dziurki, weszła na łóżko i chwytając mnie kolejny raz za włosy odciągnęła moją głowę w stronę pleców, po czym wepchnęła cipkową stronę dilda w moje usta.
    -spuściłeś sobie z krzyża – powiedziała Teresa – oraz ja sobie poużywam. Teraz ja już nie jestem analną dziewicą, a ty możesz mnie ruchać jak tylko ci się podoba.
    -Rozkuj mnie – powiedziałem wkurzony- jak chciałaś sobie mnie też przelecieć, to trzeba było powiedzieć, bo i tak już mnie kilka razy w tyłek zjechałaś, więc co za problem jak chciałaś sobie znów sprawić przyjemność?

    Teresa obeszła łóżko, zniknęła mi z pola widzenia i nagle poczułem, że jestem przygniatany do łóżka. To ona usiadła na mnie. Zaraz po tym znów mój tyłek zaczął być rozpychany, ale czułem, że to coś innego i bardziej jakby chropowatego, czy w innych kształtach.

    -Jeszcze cię muszę dojechać, nakręcę ci w dupsku tak, by ci było dobrze- zaczęła gadać Teresa- Zerżnąłeś mój odbyt, to ja teraz mogę ciebie też poujeżdżać. Nie chce mi się już bujać dupą, więc ręcznie cię wydoję. Zresztą mam lepszą kontrolę w ręce i mogę ugniatać ci prostatę.

    Czułem to, bo to, co było w moim tyłku raz było głęboko we mnie, innym razem uderzało w prostatę, a Teresa swoim ciężarem nie pozwalała, bym się ruszył spod niej.

    W pewnym momencie wstała ze mnie i mogłem złapać oddech. Przedmiot w moim tyłku nadal był. Po chwili poczułem dalsze wiercenie i… jej usta na moim kutasie. Zassała go mocno i jednocześnie ubijała mi prostatę, aż się ponownie spuściłem.

    Teresa puściła zabawkę, którą rozpychała mój odbyt i mojego więdnącego kutasa również wypuściła z ust. Po chwili zobaczyłem ją ponownie po drugiej stronie łóżka.

    Stała zadowolona w lekkim rozkroku, ręce oparła sobie na bokach i prezentowała swoje wielkie cycki, na których widziałem coś błyszczącego i dobrze się domyślałem, że była to moja sperma.

    -Umiesz zadowolić kobietę- powiedziała z satysfakcją i zaczęła rozcierać spermę na swoich piersiach- No i doradzić też umiesz Tylko nie mogę mieszać różnych żeli, bo czuję się, jakbym była po narkozie mojego tyłka.

    -A dlaczego tak brutalnie mnie rżniesz w tyłek? Przecież nic ci nie zrobiłem.

    -Bo wtedy dobrze dociskam swoją łechtaczkę i po prostu dochodzę do orgazmu.

    Wzięła w rękę czarnego butt pluga, odwróciła się do mnie tyłem, podniosła jedną nogę i oparła o krawędź łóżka, po czym wepchnęła sobie zabawkę w odbyt wypinając się przy tym tak, bym to widział. Zaraz po tym zaczęła się ubierać, cały czas po drugiej stronie łóżka i obserwowała mnie.

    -Jak ja bym cię chciała kiedyś wyruchać- powiedziała rozmarzonym głosem- swoim własnym sprzętem i zalać cię. No ale ja mam dziurę a nie ptaka, więc to tylko marzenia…

    Podeszła do mnie i rozkuła moje ręce, po czym poszła w stronę drzwi wyjściowych. Przy wyjściu z sypialni rzuciła:

    -No to na razie, miło było, dzięki za pomoc- i zaraz po tym usłyszałem trzaśnięcie drzwiami.

    Czułem że mój zwieracz aż piecze, więc pomyślałem, że może któryś z tych żeli, co Teresa kupiła, był jakiś drażniący.

    Chwyciłem końcówkę zabawki, która nadal była w moim tyłku i odetkałem mój zwieracz. Gdy spojrzałem na to, co miałem w tyłku przed chwilą, zrozumiałem, dlaczego zaczęło mnie piec. Teresa wepchnęła mi duże i twarde, żylaste dildo. Tego rozmiaru jeszcze nie widziałem na żywo. Było bardzo żylaste, sztywne i grube. Jak potem zmierzyłem to jednak jedenastocalowy na długość kutas to jest bardzo duża zabawka…

    Wiadomość od Teresy, którą dostałem po paru minutach: Mam nadzieję, że nowy przyjaciel, którego ci kupiłam, pomoże ci w zabawach.

    Cóż, nie planowałem żadnych takich zabaw i na pewno nie z takimi rozmiarami…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79