Category: Uncategorized

  • Wyuzdana klientka

    Moje ciało wyginało się w spazmach rozkoszy ,jęczałam bez skrępowania wyobrażając sobie że to nie moje palce są przyczyną tej ekstazy .Ugniatałam piersi pocierając przy tym sutki i zagryzając wargi tak bardzo chciałam mieć teraz faceta .Moje jęki przerwał chrapliwy męski głos „ja pierdole „. Kompletnie zapomniałam że panowie dziś u mnie robią wylewkę pod nowy taras .W przejściu stał młody mężczyzna ,jego ciemne włosy falowały się lekko na końcach ,nie wiem czy to z powodu temperatury na zewnątrz, czy tego co właśnie zobaczył . Miałam to w tamtej chwili totalnie w nosie ,patrzyłam na niego jak wygłodniałe dzikie zwierzę ,On też wcale nie pozostawał obojętny widoczna erekcja rozpierała jego robocze spodnie .Nagi tors unosił się i opadał niecierpliwie . Jęknęłam wsuwając w siebie palce ,popatrzyłam na niego :

    ”Jeśli w tej chwili mnie nie zerżniesz ,to nie masz tu po co stać „

    Nie musiałam długo czekać ,w pośpiechu ściągał spodnie ,kiedy ostatni możliwy kawałek materiału upadł na ziemię zobaczyłam jak bardzo jest nabrzmiały ,był taki gruby i duży że na sam widok moja mokra szparka się zaciskała . Jego ręce trzęsły się z podniecenia dotykając moich piersi ,obmacywał mnie tak jakby nigdy w życiu nie dotykał kobiety .

    „Liż mnie „ rozsunęłam szerzej nogi a jego język przesuwał się po mojej łechtaczce ,drażniąc najczulszy punkt .

    „ O tak ,właśnie tak . „

    Dyszałam ciężko kiedy wsunął we mnie dwa palce ,słyszałam jak po raz kolejny mówi „ja pierdole „

    Przycisnęłam jego głowę miedzy moje nogi ocierając się o niego i pojękując .

    ”Wsadź mi kutasa ,chce go czuć w sobie aż po same jaja ,zerżnij mnie „

    Krzyczałam ,ale tak mocno chciałam żeby mnie wypełnił ,wbił się we mnie zdecydowanie .

    ”Jesteś tak zajebiście ciasna ,że zaraz nie wytrzymam „

    „Jest z Tobą jeszcze kolega ,jak nie Ty to On musze mieć dziś kutasa w cipie bo eksploduje „

    Jego ruchy stały się bardziej brutalne uderzył mnie w twarz ,ale to wcale nie zmniejszyło mojego pragnienia, nasiliło podniecenie które rozpływało się słodką falą w moim podbrzuszu .Nie wiem w którym momencie ale drugi twardy kutas wylądował w moich ustach ,czułam słony smak potu .Słyszałam jak dyszy na de mną pozwalając ssać .Lizałam go po całej długości językiem pieszcząc jądra .Rozkoszowałam się jego smakiem dłużą chwilę kiedy pierwszy chłopak przekręcił mnie na brzuch i wbił się we mnie od tyłu ,pchnięcie za pchnięciem potem następny, kilka pchnięć i zmiana .Czułam w sobie dwa różne fiuty ,oba tak samo twarde .

    „Wypinaj dupę mała kurwo weźmiemy Cię na dwa kutasy „

    Usiadłam na jednym okrakiem a drugi powoli się we mnie wsunął ,uczucie wypełnienia jakiego doznałam sprawiło że momentalnie zaczęłam szczytować, Oni jednak nie odpuszczali, pierdolili mnie tak jakby, była to ostatnia możliwa okazja w ich życiu ,a przecież mieli pracować tu cały tydzień . Miałam już w głowie chwile kiedy tylko się wypnę i jeden i drugi będą we mnie ładować swoje twarde Pały na zmianę . Soki ściekały mi po udach ,jeden i drugi fiut ślizgał się w mojej mokrej szparze .To był najbardziej intensywny sex w moim życiu . Wciąż było mi mało ,kazałam żeby lizali mnie po rym wszystkim ,i miałam ich języki na raz na swojej cipie, przesuwały się między sobą ,raz po raz ich palce lądowały we mnie prowadząc mnie na kolejne wyżyny orgazmu .Widziałam że już mają dosyć .

    „Po co właściwie Pan tu przyszedł „ – zwróciłam się do pierwszego chłopaka który nakrył mnie na zabawie „Chciałem wody „ –powiedział zmęczonym głosem .

    Roześmiałam się dźwięcznie na te słowa i zapytałam „Czy nadal chcesz wody ?”

    Odpowiedział „Jeszcze bardziej niż przedtem „

    „Dobrze muszę o was dbać i liczę że przed końcem pracy mogę liczyć na jeszcze kilka pchnięć ?”

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Czarna Dama

    Cześć ,licze na komentarze . Zostawcie po sobie ślad oczywiście mokry 🙂 Nie wiem czy warto dalej pisać ..jeśli będę mieć dla kogo nie przestanę 🙂

  • Pomoglem cioci zajsc w ciaze

    Po ponownym prysznicu czułem się wykończony i wypompowany do zera, tak jakbym miał pustkę w jądrach. Nigdy nie myślałem, że kiedykolwiek w przeciągu godziny dojdę cztery razy – nigdy nawet nie waliłem tyle razy konia jednego dnia. Kiedy ciocia poszła się umyć, ja bez pytania położyłem się w jej łóżku, obróciłem na bok, przykryłem kołdrą i momentalnie ogarnął mnie sen. Nie wiem czy cokolwiek mi się śniło, nie pamiętam tego.

    Kiedy obudziłem się nad ranem przez okno wpadały już pierwsze promienie słońca. Otworzyłem oczy i popatrzyłem w sufit. Zacząłem myśleć o tym co działo się wczoraj. Nadal nie mogłem uwierzyć, że bzykałem ciotkę Darię, że robiliśmy to parokrotnie. Potem zerknąłem na bok. To była jednak prawda. Ciocia Daria wciąż spała, oddychała spokojnie, odwrócona do mnie tyłem. Jej ciało było częściowo odkryte. Pełne łydki i uda wyglądały niezwykle apetycznie. A to co znajdowało się wyżej sprawiło, że momentalnie się podnieciłem. Pośladki cioci skierowane były w moim kierunku, a jej koszula nocna podjechała ponad biodra, więc mogłem je podziwiać w całej okazałości. Zauważyłem, że ciocia spała bez majtek…

    Zbliżyłem się trochę, przysunąłem. Łóżko cicho zaskrzypiało. Znalazłem się też tuż za ciocią z pełnym, potężnym wzwodem. Przez chwilę patrzyłem na jej tyłek. Potem wstrzymując oddech delikatnie położyłem dłoń na prawym pośladku. Był miękki i jędrny w dotyku. Chwilę błądziłem po skórze jej tyłeczka, sprawdzając czy ciocia się obudziła. W końcu zapytałem niepewnie:

    –Ciociu?

    Chyba dalej spała, bo nie odpowiedziała mi nic. Podniecony przysunąłem biodra i po chwili mój sterczący penis dotykał czubkiem pośladka cioci Darii. Zacząłem delikatnie, powolutku wbijać go w miękkość, skóra pod moim naporem nieznacznie się napinała. Potem złapałem za penisa i przyłożyłem go do długiego, głębokiego rowka między jej pośladkami. Czubek wylądował w tym zagłębieniu. I ponownie rozpocząłem tę zabawę w suche szturchanie. Grzybek chował się praktycznie cały w tym cudzie jej pośladków, muskałem miejsce gdzie chyba było ujście odbytu. Było mi cholernie przyjemnie. Co jakiś czas podnosiłem wzrok na ciocię. Nie reagowała. W końcu postanowiłem zadziałać. Sięgnąłem dłonią między jej nogi, chciałem dotknąć jej cipki. Kiedy moje palce znalazły się przy sromowych wargach, ciocia poruszyła się. Zastygłem nagle, w przerażeniu.

    – Co ty tam majstrujesz od rana? – zapytała mnie karcąco ciocia.

    – Przepraszam ja… – Nie wiedziałem co mam powiedzieć.

    Przecież wczoraj się kochaliśmy, myślałem. Przecież wczoraj to było wczoraj, stwierdziłem gorzko. Dziś mogło się wszystko zmienić. Na przykład to, że ciocia nie miała dni płodnych i zabawy ze mną przestały mieć sens.

    – Już dobrze – oznajmiła mi łagodnie. – Czuję że jesteś gotowy już od samego rana. Co ty chcesz właściwie mi zrobić, co?

    Speszyłem się. Nie wiedziałem co mam powiedzieć.

    – Ciociu, przepraszam… – znowu wyjąkałem.

    – Cii – syknęła, a potem poprawiła się na swoim miejscu i przywarła swoimi pośladkami do mojego kutasa. – Mamy ostatni dzień szansy na zajście w ciążę. Bierz się do roboty młodzieńcze.

    Kiedy usłyszałem te słowa zakręciło mi się w głowie z podniecenia. Szybkim ruchem odnalazłem słodki otworek cioci i powoli w niego wtargnąłem. Ścianki pochwy objęły mnie czule, czułem każdy wchodzący minimetr. Cipka cioci była już całkiem mokra i gorąca. Nie zastanawiając się nad tym zbyt długo, zacząłem ładować w ciocię swój sprzęt. Leżeliśmy na boku, na tak zwaną łyżeczkę. Poruszałem rytmicznie biodrami, od razu wchodząc na szybkie obroty. Jej dupsko klaskało głośno kiedy się od niego odbijałem. Złapałem ciocię za biodro. Mój penis ślizgał się w jej pochwie idealnie. Przywarłem do ciała cioci bardzo blisko, miałem przed sobą jej kark. Niewiele myśląc po prostu go pocałowałem. Zdziwiłem się, że ciotka nie oponowała.

    – Możesz złapać mnie za pierś. – Usłyszałem jej słowa. – Chyba byłam wczoraj dla ciebie za ostra. Jestem ci winna przysługę, a potraktowałam cię jak maszynę bez uczuć. To normalne, że chcesz eksplorować kobiece ciało. Dalej, śmiało.

    Nie wierząc w to co się działo po prostu zanurkowałem pod koszulę nocną i złapałem ciotkę za pierś. Była ciężka i jędrna, naprawdę ledwo dało się ją zmieścić w dłoni. Poczułem twardy sutek. Ścisnąłem mocniej i jeszcze przyspieszyłem dymanie. Na moje nieszczęście nie trwało to zbyt długo. Poczułem nagle jak tam na dole wypełnia mnie przyjemne ciepło.

    – Ciociu dochodzę – wyrwałem pośpiesznie.

    – Ciotka Daria tylko zamruczała. Po chwili jej pochwę zalała świeża, poranna porcja mojej spermy. Wbiłem się w nią kilka razy mocniej, chcąc rozładować się w niej do zera. Kiedy skończyłem, wyślizgnąłem się z niej. Kobieta obróciła się do mnie przodem i dała mi małego całusa w usta. Poczułem się doceniony.

    – Chodź, zjemy jakieś porządne śniadanie – oświadczyła. – Musimy o ciebie zadbać, bo w tym tempie liczba twoich plemników spadnie do zera. A mamy przed sobą przecież jeszcze cały dzień.

    Zaśmiałem się na te słowa. Nie bój się ciociu, pomyślałem, kiedy kobieta wstała i wyszła z sypialni. Jej do połowy odkryte pośladki rytmicznie się bujały. Jeżeli będzie trzeba to dzisiaj spuszczę się w tobie jeszcze dziesięć albo i sto razy.

    Po śniadaniu jakoś nie zrobiliśmy tego od razu. Przecież poza seksem, mieliśmy też inne zajęcia. Pojechaliśmy do sklepu na zakupy. Był upalny dzień, więc ciocia włożyła na siebie obcisłą czerwoną sukienkę, która sięgała pod połowy ud oraz buty na koturnie. Jej tyłeczek prezentował się idealnie i dlatego przez cały pobyt w markecie gapiłem się na niego, chodząc przez to ze wzwodem, który musiałem kryć. Ciocia Daria prezentowała się obłędnie, najseksowniej ze wszystkich kobiet jakie mijaliśmy. Jej blond włosy spięte zostały na czubku głowy w kok. Pomalowała się też delikatnie. Musiałem przyznać, że jak na czterdziestolatkę to była prawdziwą szprychą. Do tego te jej ponętne ciało. Po prostu trafiło mi się jak ślepej kurze ziarno, że mogłem ją dymać.

    Kiedy wracaliśmy już autem do jej domu – ja prowadziłem – wciąż miałem wzwód. Nie dało się go ukryć i w końcu ciocia to zobaczyła.

    – Co się stało? – zapytała mnie z tajemniczym uśmiechem.

    – To nic – powiedziałem speszony.

    – To moja sprawka?

    Pokiwałem głową na tak.

    – Podniecam cię? – spytała lekko niedowierzając.

    – Oczywiście. Wyglądasz obłędnie ciociu. Chciałbym… – zacząłem, ale ugryzłem się w język.

    – Chciałbyś co? – Usłyszałem jej zaciekawiony ton.

    Wziąłem głęboki wdech i wypuściłem powoli powietrze. Przez chwilę biłem się z myślami czy mogę to powiedzieć. Zacząłem jednak kręcić wokół tego co naprawdę miałem na myśli.

    – Tak sobie pomyślałem, że skoro chcemy, żebyś zaszła w ciąże i mamy to robić jak najczęściej…

    – Tak?

    – Tak sobie pomyślałem, że może moglibyśmy, no wiesz…

    – Wiem co?

    – Znowu westchnąłem ciężko. Okej, pomyślałem. Dobra. Jadę z tematem. Nie mam co się czaić do cholery. Przecież już to robiliśmy.

    – Pomyślałem – zacząłem i dokończyłem nerwowo – że moglibyśmy zatrzymać się gdzieś po drodze i to zrobić.

    – Po drodze? Gdzie?

    – No na przykład zjechać kawałek w las.

    – I co dalej?

    – No dalej byśmy to zrobili i wrócili do domu.

    – No dobrze, ale jak ty to sobie wyobrażasz?

    – To znaczy?

    Ciotka zaśmiała się i położyła dłoń na moim karku. Po chwili zaczęła mnie przyjemnie drapać po włosach.

    – Jak to widzisz? Że jak to zrobimy? To auto jest przecież takie małe! – zaśmiała się ciotka.

    Fakt był to nieduży Ford Ka i seks w takim aucie nie należałby do przyjemnych.

    – Moglibyśmy – powiedziałem powoli. – Moglibyśmy zrobić to przy aucie.

    – Przy aucie? – ciągnęła z uśmiechem ciotka. Chyba bawiła ją ta moja nieporadność. Chciałem ją dymać, a nie mogłem się wysłowić. Porażka.

    – No przy aucie.

    – Jak?

    – Moglibyśmy zrobić, że ty oprzesz się o maskę, a ja będę za tobą.

    Kiedy padły te słowa, wydawało mi się, że minęły godziny zanim mi odpowiedziała. Ciotka nie wydawała się zła, ale niezbyt spodobała się jej ta propozycja.

    – Wiesz myślę, że to ciekawa fantazja, ale to będzie bardzo niekomfortowe dla mnie. Rozumiesz, to wszystko by ze mnie potem wypłynęło, a musimy wrócić do domu, nie miałabym jak się podmyć – oznajmiła ciepło.

    – W porządku ciociu – odparłem trochę zawiedziony. Graliśmy jednak na jej zasadach.

    Przez chwilę jechaliśmy w milczeniu. Potem odezwała się nagle.

    – Jeżeli tak ci zależy, to tutaj jest zjazd w lasek – oznajmiła ciotka. – Wybieraj.

    Oczywiście, że zjechałem w ten zjazd. Zatrzymałem auto jakieś kilkadziesiąt metrów w głębi i wyłączyłem silnik. Wysiedliśmy z ciotką z auta.

    – To jak mamy to zrobić? – zapytała znowu.

    – Oprzyj się rękami o maskę auta, tyłem do mnie – zaproponowałem.

    – Wiesz, że tak rucha się zwykłe dziwki zabrane z drogi? – powiedziała mi ciotka, lustrując mnie uważnie.

    Momentalnie zrobiło mi się wstyd i już chciałem powiedzieć, że możemy jechać do domu, że możemy zapomnieć o całej sprawie. Ciotka jednak mnie ubiegła.

    – Możemy tak zrobić, ale widzisz, ja nie jestem gotowa – wyznała. – Musisz mnie rozpalić tam na dole.

    – Rozpalić? Jak?

    – Kombinuj młody. Chcesz mnie zdobyć to kombinuj.

    Uśmiechnęła się tajemniczo i oparła o to auto, wypinając w moją stronę swoje cudowne pośladki ukryte pod czerwonym materiałem sukienki. Przez moment nie wiedziałem jak się do tego zabrać. Podszedłem do niej i zacząłem powoli ściągać jej majteczki. Kiedy znalazły się już na ziemi, uniosłem sukienkę ciotki na plecy. Jej obnażone, piękne pośladki i owłosiona cipka patrzyły na mnie w oczekiwaniu. Działając instynktownie uklęknąłem za ciotką i pocałowałem ją między nogami. Zaśmiała się.

    – No tego się nie spodziewałam – oznajmiła. – Ale dobrze. Działaj.

    Ponownie ją tą pocałowałem. Jej małe włoski drapały śmiesznie moje usta. Czułem też lekko słonawy posmak jej potu na cipce. Mimo to całowałem ją tam dalej. Po chwili wyciągnąłem język i zacząłem jeździć nim delikatnie po sklejonych, sromowych wargach. Z sekundy na sekundę czułem, że jej cipka zaczyna się dla mnie otwierać. Do moich nozdrzy wdarł się słodkawy zapach. Tak musiała pachnieć jej cipka. A potem na moim języku poczułem również słodki, ale specyficzny smak. Wiedziałem, że to soczki z jej pochwy. Wkręcałem się. Coraz bardziej zagłębiałem w robieniu cioci minety. Mój język wylądował w otworku, zanurkował w nim głęboko. Ciocia zajęczała cichutko. I kiedy wydawało mi się, że idzie mi coraz lepiej, że ciocia odczuwa coraz większą przyjemność, odezwała się nagle z westchnieniem:

    – Starczy już. Chodź. Zróbmy to i wracajmy do domu. Jeszcze nas ktoś tu nakryje…

    Przez moment poczułem się źle, ale kiedy podniosłem się z kolan i ujrzałem cudną dupę cioci, wypiętą w moim kierunku, czekającą na to, żebym ją zerżnął, od razu mi przeszło. Zsunąłem spodenki. Mój penis sterczał już twardy jak stal. Chwyciłem za niego i nakierowałem bordową żołądź na wejście do pochwy cioci Darii. Wsadziłem czubek, który momentalnie zniknął w środku. Potem pchnąłem do samego oporu, po same jaja. Tak, pomyślałem sobie, obłapiając ciocię w pasie. O to właśnie chodzi.

    No i zacząłem pieprzyć ciocię od tyłu, na stojącego pieska, tuż przy samochodzie. Dokładnie tak jak powiedziała – ruchałem ją teraz jak dziwkę z drogi. Miała szeroko rozstawione nogi, tyłek wypięty do góry, a ja stałem za nią na ugiętych kolanach i posuwałem ją mocno i zawzięcie. Jej pośladki klaskały przeraźliwie pod naporem moich uderzeń. Rozrywałem jej cipkę niczym młot. Mam ci zrobić dziecko ciociu, grało mi w głowie. Chcesz, żebym zrobił ci bachora? Chcesz tego ty tania suko? Chcesz mieć moje dziecko w brzuchu? Zaraz ci je zrobię do kurwy!

    I jak wściekły przyspieszyłem do granic możliwości. Ale ją teraz rżnąłem. Ciotka ledwo dawała radę utrzymać się na nogach. Pierdoliłem ją jak dzikus, trzymałem ją silnie za biodra, a mój kutas penetrował jej pochwę z prędkością światła. No i oczywiście, że ciocia nie potrafiła się przed tym powstrzymać. Puściły wszelkie hamulce i pozory. Nie była teraz tylko smutną kobietą, która ratuje swój związek ciążą, która poświęca swoje ciało w imię czegoś lepszego. Nie. Była teraz zwykłą, spragnioną młodego chuja suką. Dyszała, stękała i jęczała bardziej niż aktorka porno. Naprawdę nieźle ją pucowałem. Podobało jej się to, cholera bardzo. I musiała to przyznać. A ja poczułem, że jestem już bliski finału.

    – Chcesz, żebym zrobił ci dziecko? – zapytałem nagle, sam siebie nie poznając. – Mam zrobić ci dziecko, ciociu?

    – O Boże! Tak!

    – To powiedz to!

    – Proszę zrób mi dziecko, zrób mi dziecko, błagam! Zapłodnij mnie, chcę mieć z tobą dziecko! Zalej mnie swoją młodzieńczą spermą, zalej do dna! Zrób to! Chcę mieć w końcu dziecko!

    Musieliśmy dojść jednocześnie, bo ciotka nagle opadła na maskę auta, jęcząc jak opętana. Nogi jej drżały, ścianki pochwy pulsowały rytmicznie. Ja też nie próżnowałem. Z mojego kutasa zaczęła tryskać lawa. Moje nasienie zalało pochwę cioci tak obficie, że kiedy już z niej wyszedłem, sperma pociekła z jej owłosionej cipki jak z kranu. Chwilę zajęło nam dojście do siebie. W drodze do domu, w aucie, ciocia mówiła mi, że nigdy wcześniej nie przeżyła czegoś takiego. Byłem dumny. Naprawdę w tamtym momencie czułem się jak król świata.

    No, ale wszystko co dobre kończy się bardzo szybko. Kiedy zajechaliśmy pod dom okazało się, że przyjechała moja matka. Miała zostać z nami do końca tygodnia. Tego dnia nie robiliśmy już nic więcej, chociaż myślałem o tym intensywnie. Ciocia, kiedy znaleźliśmy chwilę wolną, oznajmiła mi, że żałuje, że tak wyszło. Miała ochotę na kolejne numerki. Następnego dnia zadzwonił wujek, oznajmiając, że zjeżdża do domu. Seks w lesie, przy aucie, był ostatnią przygodą z ciocią. Po tygodniu wróciłem do siebie, wciąż marząc o gorącym ciele ciotki. Myślałem tylko o niej. Dzwoniliśmy do siebie, rozmawiając po kryjomu o tym co między nami zaszło. Żałowałem, że mieliśmy tak mało czasu, ale wierzyłem, że udało nam się osiągnąć zamierzony cel.

    Miesiąc później otrzymałem telefon od cioci. Była wniebowzięta. Oznajmiła mi, że zrobiła test i był pozytywny. Że zaszła w ciążę. Że będzie miała dziecko. Że my będziemy mieli dziecko. Powiedziała już o tym wujkowi, który wpadł w furię radości. Wierzył, że w końcu im się udało. Cieszyłem się jej szczęściem. Zrobiłem to co miałem. Spisałem się na medal. Zapłodniłem ciotkę. Niczym klasowy ogier rozpłodowy.

    – To tylko twoja zasługa – oznajmiła mi ciotka na koniec rozmowy. – Dlatego mam dla ciebie nagrodę. Zrobimy to. Zrobimy to znowu, w najbliższym czasie. Pozwolę ci na wszystko na co będziesz miał ochotę.

    – Na wszystko? – zapytałem podejrzliwie.

    – Na wszystko.

    – Wszystko co tylko mi się zamarzy?

    Ciocia przez chwilę nie odzywała się po drugiej stronie. A potem wyszeptała zalotnie:

    – Na wszystko mój kochanku. Absolutnie na wszystko. Będziesz mógł possać moje piersi, będziesz się ze mną całować, zrobię ci loda, połknę spermę, spuścisz mi się na twarz, zerżniesz mnie w tyłek, będziesz ciągnął mnie za włosy, dawał klapsy, będziesz mógł przyduszać, wyzywać od dziwek, od suk, będziesz robił ze mną co tylko chcesz. Zrobię wszystko. Zasłużyłeś na wszystko. Naprawdę. Jestem ci to winna.

    Nie mogłem uwierzyć w to co słyszałem. Byłem w niebie, byłem przecież osiemnastoletnim chłopakiem, który nigdy wcześniej nie miał kobiety. A teraz pojawia się opcja na spełnienie najdzikszych, najbardziej skrytych fantazji rodem z pornola. Ale to już inna historia…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcel

    Cześć 2/3

  • Spotkanie na plazy

    Wcale nie miałam ochoty jechać sama na wakacje ale perspektywa ciepłego piasku pod stopami sprawiła że szybko zmieniłam zdanie .Siedziałam tak od kilku godzin na tarasie przed moim wakacyjnym domkiem ,lniane zasłony miały dawać odrobinę cienia i osłaniać przed wiatrem .Chłonęłam całą sobą ten zapach morskiej wody i lekki letni wiatr który co jakiś czas plątał mi włosy .Po plaży spacerowały zakochani i rodziny z dziećmi ,patrzyłam tęsknie w ich stronę zastanawiając się czy i mnie kiedyś to spotka . Możliwe że nie jestem przeznaczona do miłości ,wiele razy słyszałam że jestem na to zbyt wulgarna. Czy to od razu mnie dyskwalifikuje ?Wspominałam ostatni raz kiedy byłam z kimś dłużej niż na kilka nocy ,a to mi znowu przypomniało dlaczego te dwa miesiące to było marnowanie mojego czasu i zmarszczyłam nos zdegustowana kierunkiem w jaki brną moje myśli . Na horyzoncie majaczyła postać wysokiego mężczyzny ,biegł brzegiem plaży ,a krople wody zmieszane z potem skraplały się na jego nagim torsie . Są w życiu każdej kobiety tacy mężczyźni ,których widok wprawia w osłupienie i zostaje z nami na długie lata . Tak ,On zdecydowanie był tym typem mężczyzny który zostawia po sobie tęsknotę w sercu każdej kobiety którą chociaż na chwile dotknie . Miał krótko obcięte włosy ,opaloną skórę i szerokie ramiona . Jego pełne usta i oczy w kolorze błękitnych brył lodu hipnotyzowały . Podbiegł do mnie i zapytał o wodę, oczywiście kiedy już odzyskałam zdolność mówienia podałam mu butelkę wody niegazowanej i zaprosiłam gestem na wolną leżankę obok mnie . Mogłam mu się lepiej przyjrzeć a to co widziałam podobało mi się za bardzo . Obserwowałam jego długie grube palce które objęły butelkę, było w nich coś zmysłowego .Nie mogłam od niego oderwać wzroku ,tak miał niezwykłą twarz –nie taką typowo ostrą i surową a mimo to było w nim coś tak magnetycznie męskiego że czułam jego zapach nawet z tej odległości w jakiej się znajdował . Spojrzał na mnie i uśmiechnął się zachęcająco ,chociaż i bez tego rozpływałabym się zaszczycona namiastką jego uwagi . W jego oczach tańczyły iskierki zachodzącego Słońca ,przygryzł dolną wargę zastanawiając się nad czymś po czym zapytał: „Czemu patrzysz na mnie jak na deser maleńka ?” Rozbawiło mnie to i poprawiając się na swoim leżaku zbliżyłam się tak żeby nasze oczy były na tym samym poziomie : „Wiesz ,pachniesz jak deser ,wyglądasz jak deser i mam na Ciebie ochotę porównywalną to tej którą ma się na deser „ Moja odpowiedź chyba mu się spodobała ,bo przeciągnął się na leżaku napinając mięśnie brzucha i odsłaniając ciemną ścieżkę która ginęła w jego szortach . „Co zamierzasz z tym zrobić „ Odezwał się w moją stronę głosem pełnym obietnicy ,w oczekiwaniu na jakiś mój gest .Zwilżyłam usta ,nabierając w płuca haust powietrza i licząc że tym razem to wszystko będzie warte zarwanej nocy .Powinniśmy mieć prawo do tego, aby spełniać swoje pragnienia bez skrępowania ,bez zasad które nam mówią że czegoś nie możemy, że coś jest złe czy nie moralne . Jak pragnienia serca i ciała mogą być grzeszne kiedy prowadzą do ukojenia i wypełnienia pustki . Owszem niektóre dają tylko namiastkę Nieba ,tak małą że nie warto jest nawet liznąć językiem bo pozostawi po sobie większą pustkę i przedtem. Wstał i ujął moją dłoń w swoją ,prawie zniknęłam w jego uścisku . Miał ciepłe dłonie ,miękkie i delikatne a zarazem silne .Zaprowadził mnie na ogromne łóżko znajdujące się w dalszej części domu .Promienie Słońca przebijały się przez lniane zasłony naddając temu miejscy intymny i zmysłowy klimat .Kiedy muskał moją skórę czułam jakby stado małych mrówek przechadzało się po moim ciele. W odpowiedzi na jego bliskość sutki zrobiły się twarde ,a piersi nabrzmiałe. Pochylił się na de mną i złożył na moich ustach cudowny słodko-słony pocałunek. Smakował morzem i czymś pierwotnym ,jego usta stopniowo zaczęły mnie pochłaniać ,zatracałam się w tej chwili z tym mężczyzną .Moje dłonie dotykały jego ciała z nieznanym mi dotąd uwielbieniem . Czułam jak płonie we mnie ogień ,jak trawi mnie od środka i gubi . Jego usta zatopiły się w mojej szyi muskając ją delikatnie ,przygryzał płatek mojego ucha i jego dłonie wsunęły się na moje piersi . Tak jak gdyby były stworzone właśnie dla jego dłoni . Pojękiwałam cicho ,czując jego napierającą na mnie erekcje .Jego bliskość mnie uzależniała z każdą sekundą i sprawiała że wpadałam coraz głębiej i dalej . „Nie znam Cię ,a mimo to mój umysł i moje ciało Cię pragnie „ Wyszeptał to w moje usta ,pocałunkami torował sobie drogę do moich piersi, ssał sutki wydając przy tym tak cudowne pomruki .Przygryzał mój brzuch ,jego dłoni przesunęły się na moje uda ,całował mnie stopniowo dochodząc do rozpalonej już kobiecości . Czułam to ,bo w chwili kiedy poczułam jego ciepły oddech tak blisko mojego łona ,pierwszy przyjemny skurcz ogarnął moje ciało . Jego palce znalazły do mnie drogę pogłębiając to cudowne słodkie uczucie spełnienia . Usiadłam na nim okrakiem ,całując jego tors ,ramiona . Dotykałam go z nie małą przyjemnością . Czułam jak napina się pod moim dotykiem w oczekiwaniu na każdy kolejny krok .Przesunęłam ręką po wyraźnej wypukłości odznaczającej się pod jego szortami i sięgnęłam po niego ręką . Był cudownie gorący ,jęknął kiedy objęłam go ręką . Osunęłam się na niego ,doznając błogiego uczucia wypełnienia ,jego źrenice się rozszerzyły ,wpatrzony był we mnie dzikim spojrzeniem z którego biła pierwotna rządza . Ruszaliśmy się spleceni w dzikim rytmie chcąc posiąść jedno drugiego . Chcieliśmy pochłonąć się w tym tańcu naszych ciał .Pchnął mnie na łóżko i wszedł we mnie jednym mocnym pchnięciem ,wygięłam się pod nim .Fala rozkoszy zatraciła mnie po raz kolejny . Kiedy we mnie dochodził wydał z siebie pierwotny chrapliwy krzyk . Wtulił twarz w moją szyję ,czułam jego ciepły oddech na swojej skórze i pragnęłam tylko żeby to trwało ,wiecznie ,nie nadszarpnięte czasem który kurczył się nam straszliwie .

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Czarna Dama
  • Aurora: Analny prysznic

    Walter wyłączył muzykę i ruszył za Aurorą. Wchodząc po schodach, wpatrywał się w kształtne niczym brzoskwinia pośladki swojej szesnastoletniej córki. Jej podkolanówki były wilgotne od spermy wymieszanej z nektarem jej łona. Rozpuściła włosy. Idąc, w każdy ruch starała się włożyć grację i seksapil.

    Wiedziała, że jej tata ją uważnie obserwuje, bała się, że czar pryśnie i stanie się dla niego zwykłą osobą, a nie obiektem dzikiego pożądania. Musiała się postarać by ich seksualna więź się ugruntowała. Jeden stosunek to zdecydowanie za mało. Zawsze można stwierdzić, że to był błąd i nigdy do tego nie wracać. Przed tym, jak ją rozdziewiczył, brała taką ewentualność pod uwagę. Teraz nie widziała takiej możliwości, by przestać pieprzyć się z tatą. Smak jego spermy, wyczuwalna dzika żądza, orgazm, jaki jej dał. Zrobi wszystko, by tego nie stracić, nawet jeśli będzie taka konieczność wmiesza w to samą Madlene.

    Madlene pomogła jej wszystko wymyślić. Na podstawie filmów pornograficznych wyjaśniła, jak ma się zachowywać. Jakiego słownictwa używać. Przy użyciu dilda nauczyła głębokiego gardła. Praktycznie stworzyła Aurorę. Nastolatka będzie musiała spłacić ten dług, spełniając fantazje perwersyjnej nauczycielki. Jednak nie żałowała swojej decyzji, cena była zdecydowanie warta tego, co przed chwilą przeżyła. Po cichu liczyła na to, że służenie swoim młodym ciałem się jej spodoba.

    Aurora z Walterem dotarli do łazienki. Nastolatka pochyliła się, by ściągnąć podkolanówki. Wargi sromowe ułożyły się w piękny rowek. Widok wypiętej córki rozwiał wszelkie kiełkujące w jego głowie obiekcje. Podszedł do niej i przejechał twardym kutasem między jej pośladkami.

    – Tatusiu wytrzymaj jeszcze troszkę, proszę, chodź do kabiny.

    Weszli pod prysznic. Aurora ustawiła temperaturę wody. Czuła, jak zniecierpliwiony ojciec ociera się o nią twardym kutasem. Krople ciepłej wody przyjemnie łaskotały skórę. Podała tacie butelkę z żelem do kąpieli. Wyłączyła strumień.

    Walter nalał trochę żelu na dłonie, czuł wyrazisty brzoskwiniowy zapach. Jego penis dociskał podbrzusze Aurory. Patrzyła na niego tymi swoimi dużymi oczyma, w których można było wręcz utonąć jak w oceanie. Mokre ciało nastolatki przyjemnie pachniało. Sutki stały gotowe by przyjąć pieszczoty. Zaczął wręcz obsesyjnie namydlać jej młodziutkie ciało, przy okazji eksplorując każdy jego zakamarek. Smukłą szyję, dekolt, młode nęcące piersi, płaski brzuch, ponętne biodra no i dający mu tyle rozkoszy tyłeczek.

    Aurora odwzajemniła się, skupiając szczególną uwagę na jego kroczu, dokładnie masując niewielką dłonią jądra i twarde jak głaz prącie. Puściła silniejszy strumień prawie gorącej wody.

    Ocierali się o siebie, błądząc rękoma po nagich napalonych ciałach. Woda zmywała z nich mydliny. Aurora obróciła się tyłem do taty, wypinając swój tyłeczek. Oparła dłonie o kabinę prysznica.

    – Zerżnij mnie tatusiu.

    Waltera nie trzeba było dwa razy prosić. Był już tak napalony, że niedługo sam wszedłby w swoją dziewczynkę czy by tego chciała, czy nie. Nigdy wcześniej nie czół tak silnych prymitywnych uczuć. Pragnął inne kobiety, lecz swoją córkę wręcz obłąkanie pożądał, chciał pieprzyć się z nią do utraty sił.

    Muskał swoim penisem spragnioną rozkoszy cipkę nastolatki. Choć chciał się z nią pieprzyć, musiał pokazać swoją wyższość.

    – Tatusiu wejdź we mnie

    Aurora dociskała biodra, próbując się nadziać na twardego kutasa. Gdy było już blisko, Walter przemieszczał go, tak by drażnić jej odbyt. Przez co jeszcze bardziej ją rozochocił.

    – Tato jestem twoją suką. Tylko twoją. Błagam, błagam, pieprz się ze mną.

    Wystarczy. Wbił się bez ostrzeżenia w jej ciasny odbyt. Krzyknęła. Złapał za jej biodra i posuwał ostro. Po chwili pochwycił  długie włosy i pociągnął. Odchyliła głowę do tyłu. Ból zamienił się w niewyobrażalną rozkosz. Walter do głębi nią zawładnął, była teraz jego suką. Aurora krzyczała bez opamiętania.

    – Tak, tak, o tak, Boże.

    Odbyt nie ma naturalnego nawilżenia, przez co jest szorstki, drapieżny idealny na szybkie zaspokojenie prymitywnej żądzy. Mokra cipka jest stworzona do pieprzenia, posuwa się ją zdecydowanie dłużej. Walter z natury wolał maratony od sprintów, zmienił więc dziurkę. Wnętrze młodej cipki delikatnie otuliło twardego kutasa, zmniejszając intensywność doznań.

    Aurora czuła na pośladkach odbijające się ciało taty. Trzymał ją mocno za włosy. Oddała mu się w całości, co jego zwierzęca samcza natura wykorzystywała. Twardy kutas sprawiał jej rozkosz. Ekstaza powoli zaczęła opanowywać jej ciało.

     – Tato chcę patrzeć ci w twarz.

    Prośba Aurory musiała przebić się przez twardy mur zwierzęcej żądzy. Walter po chwili zwolnił. Odwrócił swoją córkę i podniósł ją, oparł plecami o kabinę.

    Jej nogi oplotły biodra Waltera, ręce zawisły na jego szyi. Byli teraz tak blisko siebie. Powoli wprowadził w nią swojego penisa. Patrzyła mu prosto w oczy. Dzikie prymitywne pieprzenie zmieniło się w bardziej intymne doznanie. Nie chodziło już tylko o zaspokojenie. W tym momencie ich ciała i dusze były złączone. Nie jęczeli z rozkoszy. Milczeli, wpatrując się w siebie. Ich oddechy i woda uderzająca o rozpalone ciała wydawały przyjemne dla ucha dźwięki. Podnosił i opuszczał córkę bardzo powoli, dłużej zatrzymując się, gdy był głęboko w niej. Kochał się z nią. Kochał się z własną córką.

    – Zaraz dojdę – wyszeptał.

    – Zrób to we  mnie – powiedziała drżącym głosem.

    Zrobił to, patrząc w jej piękną twarz, nie licząc się z konsekwencjami.

    Gdy jego nasienie wypełniało ją, ona z całych sił zaciskała nogi, by być jak najbliżej niego. Niewyobrażalnie blisko. Po kilku chwilach było już po wszystkim. Opuścił ją na posadzkę, nie przestawała trzymać jego szyi. Pocałował ją, delikatnie i zmysłowo. Musiał zakończyć tę intymną chwilę, zanim to powie. Zanim wyzna.

    – Wcześniej chciałaś, bym spuścił ci się do ust – wypalił.

    – Potem to nadrobimy. Zgłodniałam, dokończmy prysznic i chodźmy coś zjeść.

    “Takiego obrotu spraw, się nie spodziewałam. Pierdolić Madlene i jej plan. Będę się pieprzyć i kochać z tatą jak ja zechcę! Tylko co z długiem? Ona mi przecież nie odpuści” – pomyślała Aurora.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Milena Wet

    Mam szczerą nadzieję, że opowiadanie sprawiło Ci choć troszkę rozkoszy 😉

    Zapraszam do mojego profilu, znajdziesz tam ciekawe informacje 😀

  • Moja przemiana (druga lekcja Alicji)

     Następnego ranka wstałem dość szybko. Przez dłuższą chwilę nie wychodziłem,
    z łóżka analizując wydarzenia ostatnich dni. Leżałem tak dobre pół godziny, zastanawiając się, co mnie czeka dalej, w końcu usłyszałem hałasy dobiegające z
    kuchni. Postanowiłem w końcu zejść na dół. Nie miałem w co się ubrać, więc zszedłem w
    tej różowej koszulce, jaką dała mi Alicja dzień wcześniej.
    – Cześć mamo. – powiedziałem, wchodząc do kuchni.
    -O Nati już wstałaś – odpowiedziała – przygotowałam coś dla ciebie u nas w
    sypialni. Idź i się w to ubierz – uśmiechnęła się do mnie – tylko się pośpiesz. –
    krzyknęła za mną. –
    W pokoju na mnie czekały ubrania przygotowane na dzisiejszy dzień. Figi i biustonosz w pudrowym kolorze, cieliste błyszczące rajstopy, obcisłe rurki jeansy, koszulka w niebieskie kwiatki z krótkim rękawkiem. Ubrałem się w to i usiadłem do toaletki zrobić sobie makijaż tak, jak mi dzień wcześniej pokazała. Gdy uporałem się już z makijażem, poszedłem do niej do kuchni. Czekała na mnie już ze śniadaniem.
    – No w końcu przyszłaś, długo ciebie nie było – powiedziała groźnym głosem- ale
    widzę, że make-up robiłaś. – uśmiechnęła się i usiadła do stołu. –
    – Mamy dzisiaj dużo do zrobienia musimy jechać na zakupy, przecież nie
    będziesz chodzić cały czas w moich ubraniach. – Głośno się zaśmiała. –
    Cieszysz się? – Zapytała. –
    – Tak cieszę. – Cicho odpowiedziałem. –
    Zobaczysz jaka frajda jest na zakupach, a w dodatku Artur pozwolił nam zaszaleć. – Uśmiechnęła się do mnie i odgarnęła moje włosy. – Po zjedzonym śniadaniu ja miałem posprzątać, a Alicja poszła się przygotować. Wyszła z garderoby ubrana w czarne obcisłe legginsy białą delikatną koszulkę odsłaniającą dekolt. I w jasnych butach na małym obcasie. Spojrzała na mnie.
    -Choć jeszcze jedno musimy zrobić- zaprowadziła mnie do łazienki i wyciągnęła z szafki podpaskę-
    -Załóż ją, pomoże to schować twojego ptaszka. – Chciała wyjść z łazienki. –
    – Mamo jak to mam założyć ?
    – zapytałem-
    – No tak na pewno jeszcze nie stosowałaś podpasek – odwróciła się i podeszła do
    mnie – zdejmij spodnie, majtki i usiądź na wannie. – Usiadła obok mnie i
    wyciągnęła podpaskę z opakowania. Nakleiła ją na wewnętrzną stronę bielizny, którą podciągnęła, a ptaszka zawinęła tak, by był schowany i w ogóle nie odznaczał się na materiale spodni. Podpaska rzeczywiście dobrze go ukrywała, choć było to dość dziwne uczucie. Przed wyjściem dała mi czarne buty na niskim obcasie. Oraz dała mi srebrną małą torebkę, do której włożyłem telefon portfel i klucze. Pojechałyśmy do drugiego miasta oddalonego o dobre 150 km. Przez całą drogę Alicja tłumaczyła mi jak mam się zachowywać, że mam mówić o sobie w formie żeńskiej. Gdy w końcu dotarłyśmy do centrum handlowego. Najpierw się skierowałyśmy do sklepu obuwniczego, na szczęście nie mam dużego rozmiaru, bo tylko 39 więc z doborem butów nie miałam problemów wyszłyśmy z tego sklepu z kilkoma parami butów na obcasie w tym jedne były na 10-centymetrowej szpilce w kolorze ecru z kokardą na palcach dodatkowo Alicja mi wybrała czarne eleganckie buty ze złotą klamrą. Wzięła jeszcze białe adidasy z różowymi wstawkami. Następny sklep był z ubraniami. W tym sklepie Alicja sama podeszła do Pani
    ekspedientki i poprosiła o pomoc w wyborze. Bardzo się przestraszyłem, aż
    zabolał mnie brzuch.
    – Czego Panie szukają? – Zapytała się sprzedawczyni.
    – Natalka co się Ci tutaj podoba? – Zapytała się mnie mama.
    – Może jakąś sukienkę. – Poczułam, że się zaczynam czerwienić i podeszłam do regału z sukienkami i zaczęłam je oglądać.
    -Ta jest ładna. – Zdjęłam z wieszaka i pokazałem ją Alicji. –
    -No pokaż ją – podeszła i przymierzyła do mnie tę sukienkę- powinna być, dobra idź i ją przymierz, a ja jeszcze czegoś poszukam. Powiedziała i wróciła do przeglądania.
    -Proszę tutaj, jest kabina- Sprzedawczyni pokazała palcem gdzie mam iść.-
    Idąc do przymierzalni, bardzo się bałam i w ogóle, ale no cóż, musiałam przymierzyć tę sukienkę. W końcu jak uporałam się z zamkiem, który był na plecach, wyszłam z kabiny i zawołałam Alicję.
    – Bardzo ładnie wygląda, weźmiemy ją, przymierz jeszcze to. -Uśmiechnęła się i
    podała mi jeszcze kilka ubrań. Wyszłyśmy z tego sklepu z kilkoma dużymi torbami pełnymi ubrań. Zaniosłyśmy je do samochodu i poszłyśmy do sklepu z bielizną, w którym też zrobiłyśmy dość duże zakupy. I kazała mi iść do samochodu, a sama jeszcze poszła do apteki. Na koniec dnia poszłyśmy do restauracji. Do domu wróciłyśmy późnym wieczorem.
    -Nati ładnie się spisałaś, dobra z ciebie dziewczyna- Pogładziła mnie po głowie. –
    -Idź, weź kąpiel i przyjdź do salonu. Mam coś dla ciebie. – Powiedziała
    rozkazująco.-
    Po kąpieli jak do niej przyszłam, dała mi dużą tabletkę, która jest na zwiększenie
    piersi i zaprowadziła mnie do sypialni. Na łóżku leżał duży sztuczny penis.
    -No teraz moja droga będziesz miała lekcję.- Oznajmiła, siadając na łóżku oraz
    łapiąc za niego i zachęcając, żebym i ja też usiadła. –Zaczęła pokazywać jak, mam pracować na nim rękami i tłumaczyła jak mam go brać do ust. Itd.
    W pewnym momencie dała mi go do rąk.
    Zaczęłam poruszać po nim rękami, tak jak ona tłumaczyła.
    – Teraz się oprzyj o łóżko i weź go do buzi. – Rozkazała Alicja-
    Trzymała penisa za przyssawkę i przystawiała go do moich ust, na początku nie chciałam ich otworzyć.
    – Hahaha nie mów, że boisz się tego wziąć do buzi, jak już prawdziwego ssałaś. –
    Zaśmiała się. –
    Po tym wzięłam go delikatnie do ust, a Alicja wepchnęła mi go aż do gardła. W
    pierwszej chwili się zakrztusiłam, a oczy wypełniły się łzami. Nagle go wyciągnęła, a ja próbowałam złapać oddech.
    – Pokaż, jak liżesz jajka. – Mówiąc, to przystawiła mi je do ust. –
    Po kilku minutach takiego lizania znowu wepchnęła mi go do buzi I poruszała
    nim do przodu i do tyłu. Następnie dała mi go, żebym sama kontynuowała, a ona
    wyciągnęła drugie dildo z szafki i sama zaczęła je obciągać. Gdy jej zabawka była
    już całkiem mokra włożyła ją sobie do muszelki i bardzo dynamicznie poruszała
    w środku. Po mniej więcej trzydziestu minutach takiej zabawy ogarnęły ją
    spazmy a z pusi wręcz wytrysną strumień soczków. Ja przez ten cały czas lizałam
    i obciągałam swoją zabawkę. Gdy Alicja chwilę odpoczęła, poszła po ręcznik i posprzątała po wszystkim i odprowadziła mnie do mojego pokoju.
    – Pa pa słonko to był długi ciężki dzień, jutro rozpakujemy zakupy. – Pocałowała
    mnie w usta i wyszła z mojego pokoju.-
    CDN.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Nati

    Opowiadanie jest fikcją.
    Zapraszam do zapoznania się z wcześniejszymi opowiadaniami.

    https://www.sexopowiadania.pl/5434/moja-przemiana-poczatek/

    https://www.sexopowiadania.pl/5453/moja-przemiana-wydalo-sie/

    https://www.sexopowiadania.pl/5503/moja-przemiana-pierwsza-lekcja-alicji/

  • Marzena – Akt siodmy – Zawsze chetna Asia.

    Asię uwielbiałem za to jaka była bezpośrednia. Gdy na coś miała ochotę to o tym po prostu mówiła. Nie lubiła owijać w bawełnę. Lubiła za to ostro się zabawić, nie stroniła także od zabawek podczas seksu. Musiało być zawsze na ostro. Inaczej jak to ona mówi, “nie najada się”

    Asia była piękną kobietą. Bardzo zadbana. Zawsze elegancko ubrana. Lubiła podkreślać swoje atuty, zawsze elegancko ubrana.

    Dobierała tak bluzki czy koszule aby jej  piersi idealnie wyglądały. Jak nie musiała to nie nosiła stanika. Bardzo mnie to podniecało, a piersi naprawdę miała zajebiste. Duże, okrągłe i mimo czterdziestu dwóch lat bardzo jędrne. Uwielbiałem się nimi zabawiać. Dupcia Asi, to już w ogóle był obiekt westchnień nie tylko moich ale i innych facetów.

    Miała skłonność do “zapominania” ubierania majteczek. Za to praktycznie, zawsze miała na nogach pończochy jeśli miała spódnice.

    Uwielbiała się pochylać na prostych nogach, tak aby było widać, gdzie kończą się jej pończoszki. Przypuszczam, że to pobudzało wyobraźnię nie tylko moją.

    Z trójki dziewczyn to ona była najbardziej wyuzdana.

    Asia była seksowną bizneswoman. Prowadziła sieć salonów urody. Właśnie robiła remont jednego z nich i postanowiła mnie zaprosić abym zobaczył swoim okiem czy nie trzeba gdzieś zrobić jakiś poprawek po budowlańcach.

     Nigdy akurat w tym salonie nie byłem więc chwilę błądziłem zanim znalazłem salon.

    Zostawiłem autko na parkingu i poszedłem w kierunku salonu. Musiałem przejść parę metrów nim dotarłem do drzwi.

    Te były otwarte, więc po prostu wszedłem. Salon wyglądał super. Na dwóch ścianach była cegła, dużo elementów stalowych nadawało loftowego klimatu. Na jednej ścianie były ustawione trzy stanowiska do pracy, a po drugiej stronie sporej wielkości skórzana kanapa ze szklanym stolikiem do kompletu. Duże ciężkie lampy w kolorze złota zwisały z betonowego sufitu. W jednym w rogów stal szary przypominający strukturą beton parawan.

    Wszystko było urządzone ze smakiem. Nic dziwnego Asia znała się na rzeczy. Była w tym bardzo dobra. Rozglądałem się tak chwilę jeszcze, ale nie zauważyłem nigdzie Asi. Zauważyłem jednak, że za parawanem były drzwi, podszedłem do nich i na chwilę się zatrzymałem. Do moich uszu dobiegł dźwięk jęczenia.

    Asia musiała się sympatycznie sama ze sobą zabawiać, sądząc po odgłosach, całkiem ostro. Poczekałem chwilę aby mogła oddać się chwili relaksu po czym nacisnąłem na klamkę. Drzwi otworzyły się bez dźwiękowo. Asia siedziała za dużym brązowym biurkiem, biurko wyglądało na stare albo tak było stylizowane. Za biurkiem siedziała Asia. Biurko nie miało zupełnie zabudowanego przodu, więc doskonale widziałem co Asieńka wyprawiała.

    Ubrana była w biała doskonale opinająca jej piersi koszule, oczywiście do połowy rozpiętą tworząc niesamowity dekolt. Na biodrach miała czarna ołówkowa spódnicę z zamkiem, na potrzeby chwili zamek był aktualnie rozpięty. Nóżki za to były ubrane w czarne siateczkowe pończochy. Na stopach miała piękne czarne szpilki.

    Wyglądała bardzo seksownie, mój przyjaciel budził się do życia ukryty jeszcze w moich spodniach.

    Zabawiała się dużym czarnym dildosem głośno jęcząc. Otworzyła oczy i zobaczyła, że się jej przyglądam.

    Nie powiedziała nic, ja też nie miałem zamiaru się na razie odzywać. Przyglądałem się jak czarny kawał gumy znika i pojawia się w jej cipce. Spojrzała na mnie i uśmiechnęła się przygryzając wargę. Wyciągnęła gumowego potwora, mógł mieć 30-35 cm na jednym końcu miał coś na kształt jąder. Chyba widziałem tam nawet przyssawkę. Cały czas patrząc na mnie, oblizała go dokładnie po czym włożyła go sobie do buzi, dosłownie go połykając. Trzy czwarte zniknęło gdzieś w jej gardle. Wpychała go do momentu aż się zakrztusiła, wyciągnęła go, oblizała i włożyła go z powrotem do buzi tym razem udając, że robi lodzika.

    Cały czas jej wzrok był skierowany w moja stronę. Mój przyjaciel w spodniach dawał o sobie już znać coraz bardziej.

    Asia, cały czas pracowała ustami na wielkim czarnym dildosie. Jej jedna rączka zaczęła bardzo szybko masować swoją cipkę. Domyślałem się, że zaraz będzie finał. Wepchnęła ponownie bardzo głęboko gumowa zabawkę i tak trzymała zwiększając prędkość masowania swojej słodkiej brzoskwinki.

    Słyszałem jak soczki w jej cipce chlupoczą.

    Wyciągnęła z buźki zabawkę i opadła na oparcie fotela. Patrzyłem na nią i podziwiałem jak przeszywają ja fale orgazmu.

    Po dłuższej chwili Asia otworzyła oczy.

    – dzień dobry Asiu,

    -hej, nie mogłam się powstrzymać. Musiałam sobie zrobić dobrze. To mnie lepiej pobudza niż kawa.

    – z wielką przyjemnością podziwiałem, jak się zabawiasz. Muszę przyznać, jestem pod wielkim wrażeniem, możliwości Twojego gardełka.

    – mrrr dziękuję. Czyli podobał Ci się mój pokaz – wstała z fotela i ruszyła w moja stronę poprawiając sobie spódnicę.

    Na siedzeniu fotela lśniła mokra plama od jej soczków.

    – pokaz był rewelacyjny, mógłbym go oglądać bez końca, a tak w ogóle to świetnie wyglądasz, seksowna jak zawsze.

    Asia podeszła do mnie dając mi soczystego buziaka.

    – jak podoba Ci się salon, całkiem fajnie to chyba wyszło co? – teraz oparła się dupcia o blat biurka.

    – co tu dużo mówić, znasz się na dobrej robocie. Salon wygląda mega. Ta stal i cegła zajebiście do siebie pasują – odpowiedziałem wsadzając sobie rękę do kieszeni aby poprawić przyjaciela który się dusił w spodniach.

    – przepraszam, gdzie moje maniery. Napijesz się czegoś? I usiądź proszę co tak będziesz stal. – sama usiadła wygodnie na biurku, rozchylając nogi abym mógł zobaczyć jej skarb po czym założyła nogę na nogę.

    Siedziałem, teraz na przeciwko Asi.

    – a jak Ci się podoba moje biuro, wpadłam na pomysł aby sobie tutaj właśnie zrobić – mówiąc to przełożyła nogę na nogę po raz kolejny pokazując, swój skarb, cały czas patrzyła mi w oczy tym swoim pełnym pożądania wzrokiem.

    – bardzo stylowe, ten loftowy styl ma swój klimat- odparłem.

    Asia w tym momencie zrzuciła jeden bucik ze swojej stopy. Miała piękne nogi, do tego te siateczkowe pończochy nadawały jej seksapilu. Byłem bardzo podniecony, wybrzuszenie na moich spodniach dawało już o sobie znak.

    Asia podniosłe nóżkę i postawiła stopę na której nie było bucika na moim kroczu. Dało się teraz zobaczyć jej cipkę. Masowała mi stopą mojego przyjaciela. Byłem pewny, że zaraz rozerwą mi się spodnie. Zaczęła rozpinać sobie koszule, odpięła dwa guziczki z trzech  wyciągając swoje piersi na wolność. Teraz cały los świata, spoczywał na tym jednym małym guziczku. Było to niesamowity widok.

    -a kogo Ty tam ukrywasz? Chyba muszę sprawdzić – zrzuciła drugiego bucika i zsunęła się z biurka rozsuwając zamek w swojej spódnicy.

    – proszę sprawdzić – powiedziałem nie gubiąc jej wzroku.

    Nie odpowiedziała nic, podeszła do mnie i zaczęła rozpinać mi spodnie. Robiła to naprawdę zmysłowo. Jej palce z wielką gracją wydobyły mojego przyjaciela na wolność.

    – mmmm idealny – powiedziała, masując go obiema rękoma bardzo powoli. Oblizała usta i włożyła go sobie do buzi bardzo głęboko tak do samego końca, zaciskając mocno usta delikatnie nimi poruszając.

    – o kurwa! – tylko tyle byłem w stanie wypowiedzieć.

     

    Na moim podbrzuszu ukazała się czerwona obwódka pozostawiona przez gorące usta Asi, namalowane czerwoną szminką.

    – chciała bym abyś zerżną mnie w gardło – podniosła się i podeszła do biurka

    – tu – powiedziała

    Położyła się na plecach, jej głowa lekko zwisała w moją stronę . Ja w tym czasie ściągnąłem spodnie zostając w samej koszulce. Podszedłem do niej, miałem penisa na wysokości jej głowy. Dosłownie dotykałem penisem jej policzka. Wzięła go do ręki, chwilę go masowała i włożyła sobie do ust, trzymając go mocno ręką ssała go bardzo mocno ale powoli. Oblizywała główkę, ssała ją i lizała na około.

    Asia była perfekcjonistką w tym co robiła. Wyciągała go co parę ruchów i spluwała na niego następnie wykonywała kilka szybkich ruchów aby za chwilę zwolnić.

    Zostawiła na chwilę mojego fiuta i poprawiła się na biurku. Zwisała teraz głową z biurka,

    – zerżnij mnie w gardło, wypierdol je mocno.

    Otwierając szeroko usta jak do badania u lekarza. Tylko zamiast patyczka włożyłem jej do buzi mojego penisa. Wsadziłem jej go od razu do samego końca przyduszając ją do swojego brzucha. Trzymałem tak kilka sekund aż nie zaczęła się dusić. Puściłem ją, pozwalając złapać jej powietrze. Ciężko łapała oddech.

    – zerżnij moje gardło – włożyła go sobie do ust. Złapałem za jej głowę, usztywniając ją w swoich dłoniach. Ruchałem ją z całej siły w gardło, pozwalając jej co kilka pchnięć złapać oddech, ślina wydobywająca się z jej ust kapała na drewnianą podłogę. Jej piersi tańczyły w rytm moich posunięć. Cudowny widok. Ciężkie biurko dało Asi stabilną pozycję. Wyciągnąłem penisa z jej ust. Uderzyłem ją kilka razy kutasem po twarzy.

    Wykorzystała ten moment i podniosła się z biurka, guziczek nie wytrzymał, światu ukazał się przepiękny biust mojej kochanki. Jednak postanowiła nie ściągać koszuli. Jej  ciemne skutki pięknie komponowały się na tle białej rozpiętej koszuli. Asia wypięła się w moja stronę opierając się dłońmi o biurko, zakładając nogę na blat biurka.

    Piękne nóżki w pięknych pończoszkach. Pośliniła palce i rozmasowała ją na swojej cipce.

    – wsadź mi swojego twardziela – wypięła się do mnie jeszcze bardziej.

    Przyjąłem zaproszenie, rozpychałem się teraz w jej cipce. Była gorąca. Idealnie otoczyła mojego przyjaciela.

    – o tak, właśnie o takim seksie myślałam jak robiłam sobie dobrze – masowała sobie guziczek rączką. Brałem ją tak jak chciała. Trzymałem ją mocno za biodra. Moje jądra obijały się o jej słodka, opalona dupcie.

    Jęczała rozkosznie cały czas. Wiedziałem, że już dłużej nie dam rady

    – zaraz wybuchnę w Tobie – wyjęczałem.

    – spuść mi się do ust – uklękła przede mną i zaczęła szybko masować mojego fiuta mając otwartą buźkę z wystawionym języczkiem

    – dalej, zlej mi się do buzi – opluła mojego penisa i przyspieszyła tempo. Kilka ruchów i spuściłem się jej do buzi. Strzelałem salwami. Wszystko zebrała w ustach. Połknęła cały ładunek, nie mogło odbyć się bez pokazania jak suczka dokładnie wszystko połknęła.

    – uwielbiam smak twojej spermy, nie mogłam się jej doczekać- pomasowała go jeszcze ręka.

    Asia podeszła do ściany, oparła się o nią, zapraszając mnie skinieniem palca.

    Podszedłem do niej, moja głowa wpadła w jej piersi, ssałem, lizałem je bardzo starannie. Ugniatałem z wielką starannością jej skarby. Zawsze byłem pod wrażeniem jakie są piękne i do tego naturalne. Obecne laski robią sobie takie sztuczne a Asia może pochwalić się naturalnymi cycuszkami.

    ukląkłem przed nią, na wysokości ust miałem jej cudowne łono. Pachniała fantastycznie. Zbliżyłem język do jej skóry i pocałowałem namiętnie jej cipkę.

    – liż mnie, pieść mnie – teraz jej dłonie spoczęły na mojej głowie, dociskając mnie do siebie. Moja ślina mieszała się z jej sokami i ściekała mi po brodzie. Pomogłem sobie palcami i rozchyliłem jej płatki. Wkręcałem się w jej dziurkę.

    – mrrrr taaak. Idealnie. Tak mnie liż – jej biodra przyjemnie pracowały. Włożyłem jej jednego palca, Asia pojękiwała. Szybko nim ruszałem, zrobiłem z niego haczyk i jeździłem sobie po wewnętrznych ściankach jej cipki. Złapałem ja jedną ręką za dupcie, była taka jędrna. Byłem jej fanem. Nie jedna małolata mogła być jej zazdrościć ciała. Dołożyłem dwa palce,

    – o taaaak- pieściła się po piersiach. Ściągała ramiona do środka i wykręcała swoje sutki.

    Jej soczki spływały mi po ramieniu. Wkładałem palce idealnie prosto w nią.

    – nie przestawaj – tańczyła cały czas udami, ocierając się o ścianę.

    Cipka Asi była gotowa i gorąca. Postanowiłem włożyć jej cztery palce a kciukiem drażniłem wzgórek. Robiłem to naprawdę szybko, czułem jak w środku zbierają się fala soczków.

    -oooooo kurwa, ooooo taaaak- krzyczała.

    Soczki tryskały wszędzie. Zalewała mnie fala jej soków, moje palce coraz bardziej i szybciej drażniły ja w środku, czułem jak kolejna porcja soków zbliża się do mnie szukając ujścia. Nogi miała całe mokre. Fale orgazmu wykręcały jej ciało.

    -ja pierdoleee. Co za orgazm – dałem jej chwilę na złapanie oddechu, nie wyciągałem palców z jej dziurki. Czułem jak jej ścianki zaciskają się na moich palcach.

    Przycisnęła mnie do swojej mokrej cipki, wtedy postanowiłem jeszcze raz zaatakować. Szybko zginając palce w jej cipce, drażniłem jej ścianki,

    -kurwa, kurwa, kurwa jak cudownie.

    Całowałem ja, jednocześnie drażniąc jej dziurkę.

    Kolejna fala zjawiła się szybko, soczki spływały teraz po mojej brodzie, klęczałem w pod nią w kałuży jej soków.

    – jesteś najlepszy, kurwa jak ja to uwielbiam

    Wsadzała teraz sama sobie paluszki do cipki, co jakiś czas oblizując palce.

    – jestem cały mokry od Twoich soczków. To chyba Ci się podobało – zapytałem z ciekawością.

    – nie czuje nóg, mam je tak miękkie dalej Cię czuje – podeszła z trudem do biurka i oparła się o nie.

    Stałem tak chwilę patrząc na nią, podziwiałem ją.

    Popchnąłem delikatnie Asię na biurko.

    – połóż się na pleckach, tak żeby Ci nogi zwisały swobodnie – powiedziałem poważnym głosem.

    – o kurwa, to jeszcze nie koniec? – zapytała zdyszana ale zadowolona.

    Jedna jej noga delikatnie opierała się na blacie a drugą złapałem w udzie, wyglądała obłędnie, widziała co się będzie teraz działo. Przyłożyłem główkę mojego kutasa i naplułem na niego. Wciskałem się nią bardzo powoli,

    – oooo taaak –  Asia głośno jęczała,

    Miałem swobodny dostęp do jej piersi, ugniatałem je i pociągałem za sutki.

    – pragnę twojego kutasa, pragnę abyś wyruchał mnie w dupę jak zwykła sukę – podniecało mnie to jak mówiła do mnie.

    – wypnij się teraz do mnie dupcią – powiedziałem stanowczo po czym podniosłem jej jedna nogę do góry i oparłem o blat. Stała teraz na jednej nodze dając mi jeszcze lepszy dostęp do swojej brązowego oczka. Złapałem ją mocno za biodra, chciałem ja przebić. Wchodziłem w nią bardzo szybko i głęboko.

    Przycisnęła się do blatu piersiami aby być bardziej stabilnie.

    – pierdol mnie tak nie przestawaj – czułem jak zaciska się na mnie, jak drży jej ciało.

    Przeszywała ja fala orgazmu,

    – jak mi cudownie mrrrrr taaak. – jęczała.

    Ja też wiedziałem, że zaraz dojdę. Wyszedłem z niej cały, aby za chwilę załadować ją od nowa. Czułem, jak zbiera się fala. Wyciągnąłem fiuta z jej dupki i spuściłem się na samym jej wejściu. Dokładnie oblałem jej dziurkę gęsta wydzieliną prosto z mojego przyjaciela.

    -mmmmm tak, idealnie – mmmm

    Patrzyłem przez chwilę jak moja sperma rozlewa się po jej pośladkach.

    – uwielbiam ten nasz zwierzęce rżnięcie – powiedziałem, jednocześnie masując jej drgające ciało.

    – mrrr kocham anal w twoim wykonaniu. Moja dupcia jest stworzona dla twojego fiuta.

    Ale teraz muszę iść się ogarnąć, za godzinę mam spotkanie na drugim końcu miasta a chce jeszcze chwilę pocieszyć się orgazmem który mi dałeś.

     

    Pomogłem Asi się ogarnąć, wytarłem dokładnie jej dziurki, po chwili oboje byliśmy już ubrani. Pożegnałem się, całując ją namiętnie w usta.

    Gdy ja już byłem w domu, dostałem wiadomość od Asi, że jeszcze z niej wypływam, a że nie miała majtek to moja sperma zatrzymywała się na jej koronkowych wykroczeniach pończoch. Oczywiście na dowód dostałem zdjęcie jej gorącej cipki,

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Xavier
  • Oboz sportowy: wprowadzenie.

    Siedziałem z moim kumplem Sebastianem w barze. Popijając piwko rozmawialiśmy o sporcie, dupach i polityce.

    Oboje byliśmy po AWF, on został trenerem lokalnej drużyny piłkarskiej ja natomiast poszedłem inna drogą ale zostałem  w sporcie. Sprzedawałem suplementy znanej marki. Jednym słowem, byłem handlowcem. Studia dużo mi pomogły jeśli chodzi, o powiedzmy “praktyczną” wiedzę.

    Byłem w tym naprawdę dobry, pracowałem w sumie kiedy chciałem, tak aby na koniec miesiąca zgadzał się target.

    Siedzieliśmy tak i rozmawialiśmy w najlepsze, znajoma barmanka nalewała kolejny kufel widząc, że aktualne mamy już puste.

    – słuchaj Piotrek, a nie pojechał byś ze mną na tygodniowy obóz na mazury? Wiesz, dzieciaki takie  9-13 lat.

    Ogólnie ogarnięte, znam je dobrze. Nie będą sprawiać dużo problemów.

    – no co Ty, ja i dzieciaki? Stary, ja mam 30 lat, tak samo z resztą jak Ty. Obydwoje nie mamy bąbelków, znaczy Ty to masz, cała gromadę – zaśmiałem się z Sebastiana , wiadomo praktyki na studiach były, ale nie czułem się na siłach, chyba odpowiedzialność mnie przerastała.

    – daj spokój, zobaczysz będzie fajnie. Zastanów się na spokojnie, potrzebuje info do poniedziałku – Seba  stukną w mój kufel – a i zapomniałbym, o najważniejszym! Słuchaj, będzie też Agata, pamiętasz Agatę co? Była z nami na roku. Taka blondynka, duże cycki. Mówiliśmy na nią Pamela – dodał i pomachał do barmanki o dolewkę bursztynowego nektaru.

    – Pamela? A co ona tam będzie robić? – odparłem dość mocno zaciekawiony, zawsze mi się podobała. Pamela była zajebista laską, wysportowana z zajebista dupcia i cyckiem. Nie raz o niej fantazjowaliśmy ale wtedy jeszcze brakowało mi odwagi. Teraz to bym inaczej rozegrał

    – to co, chyba Cię na mówiłem co? – zaśmiał się mój przyjaciel – w następny poniedziałek wyjazd, wyślę Ci listę co musisz koniecznie zabrać. A teraz opowiedz mi co tam w tych suplach u Ciebie nowego.

    Rozmawialiśmy jeszcze długo, jednak w głowie miałem już tylko obraz Agaty.

    Do domu wróciłem w okolicy 3 w nocy, byłem tak zmęczony, że padłem na kanapę w opakowaniu. Obudziłem się około południa. Kaca jakoś  nie specjalnie miałem więc luz. No ale, patrzę na telefon, jest wiadomość od Seby z listą potrzebnych artefaktów wyjazdowych. Na końcu, wielkimi literami PREZERWATYWY.

    No, no pomyślałem sobie, będzie fajnie zobaczysz, będzie fajnie.

    Przez najbliższe dni, kompletowałem ekwipunek na wyjazd. W między czasie, rozmawiałem jeszcze kilka razy z Sebastianem  o tym co będę tam robić i w ogóle.

    Mój przyjaciel, chciał abym był bardziej asystentem mentalnym dla tych dzieciaków. W sumie, podobał mi się ten pomysł. W głębi ducha, cieszyłem się na ten wyjazd. Ułożyłem sobie wszystko w głowie, stwierdzając że potraktuję to jak odpoczynek.

    Reszta tygodnia zleciała mi dość szybko i bezproblemowo.

    Nastał dzień wyjazdu. Ubrany w dresik zjawiłem się szybciej w miejscu zbiórki tak jak prosił mnie Sebastian. Okazało się, że jestem pierwszy.

    Dzieciaki się powoli zjeżdżały z rodzicami.

    Ahh te mamusie, co to za gorące sztuki. Jedna lepsza od drugiej, oczywiście ubrane w markowe ciuszki, leginsy co by dupcie ładnie podkreślały. Ogólnie rewia mody na parkingu, a w środku ja, niczym wolny elektron z pęczniejącym kutasem.

    Po chwili, zajechał spóźniony Sebastian, przedstawił mnie wszystkim. Każdemu rozdał namiary na mnie i na siebie, żeby rodzice mogli w razie czego z nami się kontaktować.

    Po krótkiej odprawie, zapakowaliśmy się do busa i już miałem zamykać klapę bagażnika, ale poczułem czyjąś rękę na moim ramieniu. Odwróciłem się i zobaczyłem ja,

    Całą na czarno, w czarnych leginsach z takim bajerem co podnosi tyłeczek, laski z insta robią sobie często w takich zdjęcia, do tego miała króciutka bluzeczkę która nie dosięgała do pępka, miała pod spodem sportowy stanik. Buźkę miała naprawdę śliczną. Wiadomo, usta zrobione, ale wyglądały ładnie, do tego blondyneczka. Mój przyjaciel w spodniach  ewidentnie zareagował pozytywnie na mamusię.

    – Panie Piotrze, czy mógłby Pan zwrócić szczególną uwagę na mojego synka? To jego pierwszy obóz i nie powiem, lekko się stresuję – powiedziała mamusia, uśmiechając się do mnie swoimi bielutkimi ząbkami.

    – nie ma problemu, zwrócę na młodego uwagę. Jak by coś się działo, będę informować ale myślę, że będzie ok. Proszę pamiętać, że może też Pani do mnie zadzwonić albo napisać o każdej porze dnia i nocy, jestem do Pani dyspozycji. – dodałem zamykając w końcu bagażnik.

    – dziękuję Panie Piotrze, wiele to dla mnie znaczy, dwa lata temu umarł jego ojciec i teraz sami musimy sobie dawać radę. Niczego mu nie brakuje, mam taką nadzieję, ale męskie towarzystwo jest dość istotne w jego młodym wieku –

    Wdowa pomyślałem, wziąłem do siebie jej prośbę.

    Obiecałem mamusi, że będę się zajmować jej młodym najlepiej jak potrafię.

    Po krótkiej rozmowie,  postanowiłem się pożegnać.

    Nasza podróż trwała jakieś 4 godziny, przebiegła całkiem spokojnie, porozmawiałem troszkę z dzieciakiem na którego miałem zwrócić szczególną uwagę.

    Okazało się, że to bardzo sympatyczny młody człowiek i ma na imię Franek.

    Interesował się wędkarstwem, opowiadał jak dziadek zabierał go na ryby. Ja też coś niecoś na ten temat wiedziałem więc, podróż upłynęła nam na rozmowach o karpiach, zanętach i tym podobnych sprawach.

    O godzinie 17 wszyscy już byliśmy zainstalowani w pokojach. Ja oczywiście z Sebastianem bo jak by inaczej. Dzieciaki po 2 osoby w pokoju.

    Seba postanowił, że dzisiaj treningu jako tako nie będzie. Dzisiaj jest wieczór na zaklimatyzowanie się.

    Pomyślałem, że to bardzo dobry pomysł po czym wyciągnąłem z torby małe pudełeczko które skrywało w sobie ładnego skręconego lolka.

    – seba, to co skoro mamy wolny wieczór to może jak za studenckich czasów, usmażymy coś?- pomachałem cukierkiem przed oczami Seby,

    – pytasz dzika czy sra w lesie, tylko musimy się przejść bo wiadomka, jestem trenerem. dajemy dobry przykład młodzieży – wiedziałem, że na Sebę zawsze można liczyć.

    -a co z Agata, mówiłeś że będzie to i gdzie ona teraz jest? – zapytałem z wielkim zaciekawieniem.

    – Pamela będzie jutro, aaaa i nie powiedziałem Ci, bo Pamela to jest też tak w ogóle trenerką ale dziewczynek. Nie będziemy z nią mieć treningów. Po prostu mamy jeden obiekt wynajęty wspólnie.

    – czyli wieczorami jedynie będzie można ją złapać – odparłem już mocno zaciekawiony.

    – dokładnie tak jak mówisz, mam nadzieję, że zabierze jakąś fajną koleżankę. Co by się nie nudzić wieczorami if you know what i mean my friend haha. – seba jak to seba, myślał o wszystkim.

    Zrobiliśmy co mieliśmy zrobić i wróciliśmy do swojego pokuje. Mając nadzieję, że nie spotkamy po drodze żadnego dzieciaka.

    Każdy z nas zaległ na swoim łóżku i jeszcze chwilę gadaliśmy co tam jak tam u nas w życiu. Gdy opowiadałem Sebie anegdotę z roboty, zdałem sobie sprawę, że ten zasnął. Myślę sobie, – no brawo haha. Niech śpi. Ja jeszcze chwilę posiedzę na telefonie.

    Przeglądałem neta, wiadomo Instagram, twarzoksiażka i te sprawy ale nic ciekawego się tam nie działo. Nagle wyświetliła mi się wiadomość,

    “dobry wieczór, mam nadzieję, że nie przeszkadzam. Zdaje sobie sprawę z późnej godziny ale nie mogłam zasnąć. Czy mój Franek sobie dobrze radzi? Pozdrawiam Sandra”

    Zerknąłem na godzinę, faktycznie to już prawie północ. Bylem w oparach dobrego nastroju więc postanowiłem odpisać.

    Musiałem tylko rzucić czymś w Sebę bo nie szło zebrać myśli tak jebaniec chrapał.

    Po chwili, mały jasiek rozwiązał sprawę, a ja mogłem wrócić do odpisania Sandrze.

    “Dobry wieczór, obiecałem, że jestem do Pani dyspozycji więc proszę nie przepraszać za późną godzinę. Franek to naprawdę mega dzielny młody dżentelmen. Radzi sobie jak na razie doskonale”

    Dobra bajera nie jest zła pomyślałem sobie, ale trzeba być profesjonalista!

    Nagle pik pik SMS

    “dziękuję bardzo, kamień z serca, teraz mogę spokojnie zasnąć. W razie jak by coś się działo, proszę mnie informować.

    Dobranoc”

    Nie odpisałem już nic na tego smsa uznałem, że nie wypada już dalej ciągnąć dzisiaj tematu.

    Pierwszy dzień obozu zleciał nam bardzo szybko, Seba jak prawdziwy trenejro miał wszystko przygotowane i opracowane. Dzieciaki chodziły jak w zegarku. W sumie byłem pod wrażeniem jakie są zdyscyplinowane. Spodziewałem się, raczej biegania po korytarzach i trzaskania drzwiami, a tu taka niespodzianka. O 18 skończył się ostatni trening.

    Seba, postawił sprawę jasno. Do 20 dzieciaki mają czas wolny po 20 wszyscy w swoich pokojach a o 22 cisza nocna. Jak będzie lipa i nie będą się słuchać. Będziemy zabierać telefony.

    Mi za to po głowie chodziła Agata. Chciałem ja w końcu zobaczyć po tak długim  czasie. Byłem ciekaw czy dalej jest taka sama jak za studenckich czasów.

    -seba, jak tam z tą Agata, będzie? – zapytałem z myślą że przyjaciel sprzeda mi jakąś dobrą informacje.

    – a kurwa, zapomniałem Ci powiedzieć. Agata już jest, tylko tyle że w budynku obok. Umówiliśmy się, że o 23 do nas wpadnie na chwilę  – powiedział zadowolony z siebie Seba.

    – no zajebisty jesteś, nic nie mówisz a ja nawet jeszcze nie ogarnięty. Jakbym nie zapytał to chuja bym się dowiedział.

    Wpadłem szybko pod prysznic, jakieś 30 minut do godziny zero. Szybkie golonko, perfumik no i elegancki dres!

    Za 5 minut do godziny zero byłem już gotowy,

    O 23 punktualnie zapukała do nas Agata.

    Otworzyłem drzwi i wypaliłem.

    – witamy w naszych skromnych progach przepiękna Pamelę! Niech me oczy Cię zobaczą jak to się nasza gwiazda zmieniła – no i w tym momencie szczena mi opadła.

    Przed moimi oczami ukazała się, przepiękna blondynka, w szarym obcisłym dresie, z pięknie zarysowanymi biodrami. No dosłownie petarda.

    – nooo dobry wieczór Panowie, miło mi was widzieć, opowiadać mi tu raz dwa co tam u was w życiu się ciekawego dzieje- Agata weszła do środka, prezentując nam się w seksownym ukłonie.

    – hejo Pamela, wyrobiłaś się muszę Ci przyznać w tajemnicy – rzucił Seba podchodząc do Agaty i serdecznie się z nią ściskając.

    – dobra chłopy, to ja się rozsiadam wygodnie, i czekam na wasze opowieści a potem powspominamy sobie studenckie czasy. – Agata rozpięła swoja bluzę od dresu, jej cycuszki pięknie się przebijały przez koszulkę, a najbardziej to te sterczące suteczki dawały o sobie znać.

    Chciałbym aby rozsiadła się na mojej twarzy. Wyglądała obłędnie, miała delikatny makijaż. Już widziałem jak jej usta idealnie komponują się z moim kutasem. Byłem na nią strasznie napalony.

    Nawet nie wiem, kiedy na zegarku wybiła pierwsza w nocy. Seba już ziewał. Ja za to nie mogłem przestać myśleć o cyckach Pameli.

    – Dobra chłopaki, bo to już trzeba spać, rano, dzieciaki moje mają bieganie. Muszę być sprawna. Przecież muszę dać dobry przykład, prawda? – zapytała nas a my jedynie co mogliśmy zrobić to przytaknąć.

    – odprowadzę Cię, mam coś dla Ciebie. Seba i tak już przysypia. On jest mistrzem w spaniu-zaśmiałem się i spojrzałem na Agatę. Nie mogłem się na nią napatrzeć. Mój kutas błagał mnie abym mu pozwolił wyjść na wolność. Byłem w dresie, to nie za bardzo było jak to ukryć.

    – Agata, wpadnij do nas jeszcze – powiedział Seba już chyba przez sen.

    Wyszliśmy z Agata z naszego budynku. Do jej obiektu mieliśmy jakieś sto metrów.

    Cały czas obcinałem jej bioderka. Były świetne. Agata nie należała do najchudszych. Nie była też otyła. Miała piękne kształty, takie idealne dla mnie. Sport mocno w tym pomógł. Byliśmy już pod jej budynkiem gdy zapytałem.

    – a co powiesz na małego cukierka, wyciągnąłem z kieszeni lolka, na dobry sen jak znalazł? Pamiętasz jak to lubiliśmy na studiach? – zapytałem z nadzieja ze się zgodzi.

    – o matko, nie pamiętam już kiedy ostatni raz paliłam. No ale Tobie dzisiaj niczego nie odmówię – powiedziała z naciskiem na niczego.

    Ukryliśmy się za winklem, Agata dostała lekkiego kaszlu ale ten szybko jej minął. Poszło nam sprawnie, więc po paru chwilach byliśmy już  pod drzwiami do pokoju Agaty.

    – muszę Ci Agata powiedzieć, że wyglądasz mega. Naprawdę jesteś dobra dupa. Będę już uciekać – chciałem ja przytulić na pożegnanie a ta wyszeptała mi do ucha.

    – a może wejdziesz, zobaczysz jak wygląda mój pokój, koleżanka dojedzie dopiero jutro.

    Widziałam jak Ci stał cały czas. – złapała mnie za rękę i wciągnęła do pokoju zakluczając za nami drzwi.

    W pokoju panował półmrok, jedynym źródłem światła była latarnia za zewnątrz, zasłona jednak dość mocno ograniczała jej moc. Całowaliśmy się namiętnie oparci o ścianę obok łóżka.

    – od czasu studiów mnie mega kręciłaś, fantazjowałem o tobie wielokrotnie, – gdy ja wygłaszałem swój monolog ona dobierała się do moich spodni – nie chciałem rozbijać naszej paczki wtedy ale wielokrotnie w moich myślach obciągałaś mi mocno kutasaaaa – kończąc wypowiedź Agata włożyła sobie właśnie mojego sztywnego fiuta do buzi. Jednostajnym ruchem masowała mój trzon przy szybkim obciąganiu samej główki.

    – a ja myślisz że co? Nie raz jak robiłam sobie dobrze, to miałam przed oczami jak leżysz między moimi udami i liżesz mi cipkę – Agata wstała i ściągnęła bluzę po czym zabrała się za bluzkę. Górna część odzienia leżała już gdzieś rozrzucona po pokoju, a moim oczom ukazały się najlepsze cycki na świecie. Jej cycki były uosobieniem ideału. Duże, sterczące cyce. Gdy wziąłem je w ręce, czuć było ile ważą. Agata ponownie uklękła przede mną i włożyła sobie mojego fiuta między cycki ściskając je rękoma. Robiła mi dobrze swoimi cycuszkami. Co jakiś czas wypluwała na niego porządną dawkę śliny.

    – ja pierdole, robisz to lepiej niż mogłem to sobie wyobrazić – mój komplement ewidentnie spodobał się mojej towarzyszce bo przyspieszyła ruchy dokładając do tego jeszcze usta. Ruchałem ją w cyce a ona jednocześnie lizała główkę gdy ta była blisko jej ust.

    – chce żebyś mi się spuścił do ust, myślisz że tylko Ty fantazjowałeś, podczas moich zabaw nie jednokrotnie wyobrażałam sobie jak pompujesz spermę w moje usteczka.

    Po tych słowach wiedziałem, że ten moment nadchodzi. Wziąłem mojego przyjaciela do ręki, wykonując kilka ruchów ręka, zacząłem strzelać w jej otwarte usta, jeden strzał trafił jej pod wargę i jej piękne białe ząbki spływały teraz moją sperma, kapiąc jej do środka buźki. Po ostatnim strzale, włożyłem jej kutasa do buzi żeby go dokładnie wyczyściła.

    – muszę Ci powiedzieć, że ciągniesz jak marzenie – żadna mi tak nigdy dobrze nie obciągnęła jak Ty – Agata w między czasie wstała z kolan zbierając resztę spermy z ust i oblizując palce. W jej kroku na dresie pojawiła się mokra plamka,

    Podnieciło mnie to ogromnie.

    Agata też to zobaczyła i włożyła sobie rączkę pod dres masując swój skarb, patrząc na mnie, podeszła do lóżka obok. Zatrzymała się i opuściła swoje dresiki na dół. Nie miała majteczek. Jej piękna cipka lśniła się od wyciekających już z niej soczków. Wyginała się w moim kierunku, finezyjne kręcąc bioderkami, kusząc i zapraszając do dalszej zabawy.

    Podszedłem do niej, całując jej piersi jednocześnie  popychając ją na łóżko. Ta miękko opadła rozkładając na maksa nogi. Była tak wysportowana ze można spokojnie powiedzieć że zrobiła szpagat.

    – wyliż mnie dokładnie, a potem wejdź we mnie. Nie krępuj się ruchać mnie mocno. Dzisiaj mam ochotę na ostre rznięcie, ale pamiętaj w  budynku są dzieciaki. Nie mogę za bardzo krzyczeć. – kończąc wypowiedź zachęciła mnie ponownie do tego abym wylazł jej cipkę wkładając sobie paluszki do środka.

    Wgramoliłem się na łóżko do mojej kochanki, usiadłem przed jej słodka dziurką. Była śliczna, cała wygolona. Jej płatki delikatnie odstawały. Gdy wsadziłem w nią paluszka poczułem przyjemne ciepło,

    – ooo taaak, ale przyjemnie. Pieść mnie tam.

    Dłonie Agaty  powędrowały na jej piękne piersi, ugniatała je sobie mocno potęgując doznania.

    Dołączyłem jeszcze jednego palca. Zabawiałem tak dziurkę Agaty przez chwilę, patrząc jak przyjemnie się wykręca podczas otrzymywanych pieszczot.

    – poliż mnie tam, wsadź mi swój języczek – uniosła swoje pełne biodra aby dać mi lepszy dostęp do jej skarbu. Do pracy dołączyła moja druga ręka, palcami zrobiłem sobie lepsze dojście do jej wzgórka. Drażniłem go swoim językiem, spijając soczki które obficie wyciekały z cipki. Agata musiała zakryć swoje usta dłonią żeby powstrzymać się od głośnych jęków. Czułem jak pulsuje, jej biodra rytmicznie pracowały dostosowując się do mojego języka który próbował się w nią wkręcić.

    Przez ciało mojej kochanki przeszły dreszcze. Lekko się trzęsąc zakryła usta dłońmi. Powstrzymując się od krzyku. Ja w tym czasie pochłaniałem jej łono, obejmowałem je całymi ustami, spijałem to co mi dawała. Cały jej nektar należał teraz do mnie, a ona obficie mnie nim obdarowywała. Przez jej zaciśnięte usta przedzierał się cichy krzyk rozkoszy, chciała krzyczeć, ja czułem dzika satysfakcję z tego co robiłem. Nie pozwalałem jej odpocząć. Próbowała się wyrywać, niestety przywarłem do niej bardzo mocno. Moja głowa tańczyła teraz równo z jej biodrami. Nie dałem zerwać tego uścisku rozkoszy.

    – przestań, nie wytrzymam za chwilę, wydrę się na cały ośrodek – odpychała mnie jedna ręka, próbowała się przekręcić.

    Nic z tego, włożyłem gwałtownie do jej dziurki 3 palce, intensywnie gmerając w środku,

    – kurwa, przestań proszę, błagam Cię – dosłownie mnie błagała, wydawało mi się nawet, że miała mokre oczy od doznań  jakie jej zapewniłem.

    – przestań, eksploduje zar… – nie udało się jej dokończyć wypowiedzi. Eksplodowała prosto w moje usta, jej soczki zalewały moja twarz. Słodziutka i lepka, taka była cipka mojej kochanki.

    -ja pierdole co to za orgazm. Nie mam pojęcia gdzie byłam przed chwilą ale było mi tak zajebiście cudownie.

    Podniosłem głowę z nad jej cipeczki i spojrzałem na nią, z mojej twarzy ściekały krople jej soków.

    -ojej, to ja Ci to zrobiłam? – powiedziała rozkosznie rozchylając swoje usta palcem.

    – to raczej sprawka Twojej cipki to ona mnie tak potraktowała – odparłem uśmiechnięty.

    – to był największy orgazm w moim życiu – dyszała cały czas ciężko, kręcąc się w wilgotnej pościeli.

    – cieszę się, spełniłem swoje marzenie z Tobą – dodałem nie przestając się uśmiechać.

    – daj mi chwilę, nic nie mów do mnie, muszę dojść do siebie po takim odlocie – zamknęła oczy i rozkoszowała się chwilą.

    Ja chciałem więcej, mój przyjaciel od dłuższej chwili był już gotowy do dalszej zabawy. Postanowiłem, udać się do łazienki żeby opłukać swoją twarz, moja broda i włosy były mokre i lepkie ale byłem dumny z siebie i tego co zrobiłem.

    Wszystko zajęło mi może z 10 minut, po moim powrocie, Agata przywitała mnie wypinając do mnie swój tyłeczek.

    – masz może ochotę wsadzić mi swojego kutaska w moja słodka dziureczkę? – jak by miała ogonek to by ładnie merdał.

    Podszedłem do niej i dałem jej soczystego klapsa. Pozwoliłem sobie na małe ukąszenie w jeden z dwóch pięknych pośladków.

    – auuuu mrrre – złap mnie mocno za dupę, dawaj mi klapsy. – mruczała na tyle na ile pozwalały warunki.

    Agata klęczała wypięta na skraju łóżka, jej cipka cały czas była rozgrzana i wilgotna.

    Wszedłem w nią bez problemu, czułem jak zasysa mnie do środka. Jak jej wyćwiczone mięśnie ściskają mojego kutasa. Dwa dołeczki w miejscu łączenia się pleców z dupcia bardzo mnie podniecały. Umieściłem tam kciuki a palce mocno zacisnęły się na biodrach. Była idealna, dupcia jędrna, tysiące przysiadów dały wykurwisty efekt. Ruchałem ją rytmicznie.

    – tak tak tak – Agata schowała głowę w poduszkę aby znowu nie krzyczeć.

    Całe życie marzyłem o tej dziewczynie, nie jednokrotnie waliłem w domu pamięciówę do jej zdjęć, teraz mam ja przed sobą, do tego sama się do mnie wypina swoja zajebista dupcią. Patrzyłem , jak sama dobija się biodrami o mój brzuch.

    – ruchaj, mnie tak, nie przestawaj!! – wyjęczała podnosząc głowę nad poduszkę aby za chwilę znowu się w niej zatopić.

    Złapałem ją za włosy, trzymałem ją mocno jednocześnie mocno posuwając. Słyszałem jak jej cipka mlaszcze podczas ruchów mojego przyjaciela.

    Nadchodził moment kulminacji. Mój kutas wchodził w nią naprawdę głęboko. Czułem, że zaraz dojdę. Ona też to wiedziała, ścisnęła się mocno a ja eksplodowałem w niej, strzelałem salwami w samym jej gorącym środku. Te salwy wywołały u niej także orgazm, nie tak duży jak te pierwsze ale znowu poczułem przyjemne mrowienie na jej skórze. Zostałem, w niech chwilę całując jej plecy i ramiona.

    – jesteś cudowny. Nie pamiętam aby ktoś mnie tak dobrze wyruchał – wyszła sama ze mnie przekręcając się na plecy. Rozsmarowała sobie jeszcze to co wyciekło, po swojej cipce a paluszki dokładnie oblizała.

    – jesteś zajebista dziewczyno. Warto było tyle czekać na Ciebie. W ogóle, prawdę mówiąc gdyby nie Ty to mnie tu by nie było. Bo to Seba mi powiedział że tu będziesz.

    -mrrrr zrobiłeś to dla mnie? Od samego początku chciałeś mnie wyruchać – powiedziała zamaczając paluszek w cipce ponownie.

    – cały wyjazd stał się faktem tylko i wyłącznie dzięki Tobie,

    – mrrr bardzo mnie to podnieciło.

    – chyba trzeba wracać do siebie, żeby dzieciaki mnie nie zobaczyły rano – zaśmiałem się.

    – racja, ale mam nadzieję że powtórzymy to jeszcze kilka razy, co? Zostaje tu do niedzieli. – powiedziała ze słyszalna nadzieja w głosie Agata.

    – oczywiście, wziąłbym Cię oparta o kozła. Na materacu czy pod wspólnym prysznicem – mówiłem wciągając dres na swoja dupę.

    Dałem jeszcze, mojej kochance buziaczka na pożegnanie i wróciłem do swojego pokoju. Seba chrapał nie zdając sobie sprawy co się przed chwilą odjebało.

    Ja położyłem się, wspominając to co się przed chwilą wydarzyło.

    A to dopiero początek obozu…

    CDN?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Xavier
  • Spotkanie na plazy II/wspomnienie wujka

    Patrzyłam z fascynacją na mężczyznę który spał obok mnie na łóżku, obserwowałam niespokojny ruch jego gałek ocznych i kiedy jego mięśnie napinały się nerwowo .Wyglądało na to że śni mu się coś nieprzyjemnego, sięgnęłam ręką do jego włosów i gładziłam je niespiesznie . To było dziwne uczucie ,najwyraźniej mu to pomagało bo mimika jego twarzy zelżała a oddech uspokoił się. Zauważyłam że na brzuchu na niewielką bliznę którą zostawiło po sobie jakieś ostre narzędzie . Jego ciało było doskonałe po mimo niewielkich zadrapań ,niektóre miały dla mnie wiadome pochodzenie ,a inne nie . Słońce pomału i leniwie wspinało się na Niebo ,wiedziałam że nasza noc dobiegła końca . Nie lubię się żegnać ,ale wiem że to jest konieczne i żeby ułatwić nam tę sprawę wysunęłam się po cichu z łóżka . Na stoliku zostawiłam kartkę :

    „Było cudownie .Dziękuję „

    Wyszłam z domku ,a chłodna morska bryza czule pieściła moją skórę . Morze było nieokiełznane ,niespokojnie fale uderzały o brzeg . Nigdy nikogo nie kochałam ,ale gdybym miała kochać byłby to ktoś kto jest takim niespokojnym wodnym akwenem . Ktoś kto potrafi porwać ,zostawia po sobie dreszcze i słony smak w ustach. Odeszłam już wystarczająco daleko i usadowiłam się na piasku który był jeszcze dość wilgotny po nocy . Obserwowałam swoją przystań z bezpiecznej odległości ,po kwadransie zauważyłam jak wychodzi na taras . Miał na sobie wczorajsze szorty ,z daleka prezentował się tak atrakcyjnie że przez chwilę żałowałam że już wyszłam . Pobiegł w przeciwnym kierunku ,pewnie wrócił do hotelu . Już nigdy go nie spotkam ,ale wiem że będzie tym którego będę wspominać w samotne noce . Kiedyś bardzo potrzebowałam miłości ,wydawało mi się że jest ona niezbędna do tego żeby być szczęśliwym . Teraz wiem że to nie prawda ,sami jesteśmy w stanie dać sobie szczęście to my jesteśmy swoją bezpieczną przystanią. Mam wielu kochanków ponieważ moje potrzeby są skrajnie duże ,ale nie liczę na miłość ani na numer telefonu po fakcie . Myślę że jestem zepsuta ,że zawsze byłam zepsuta .

    Kiedy byłam mała zajmował się mną wujek ,mama pracowała nocami więc nocował u nas ,szykował mnie do szkoły i odrabiał ze mną lekcje .Lubiłam go, potrafił mnie rozśmieszać a kiedy ktoś zrobił mi jakąś przykrość zawsze zabierał mnie na lody . Był przy mnie kiedy pierwszy chłopak złamał mi serce ,kiedy wracałam pijana z pierwszej nocnej eskapady .Sam miał wiele kobiet ,ale nigdy z żadną nie związał się na dłużej niż kilka miesięcy . Myślę że nie był typem kogoś kogo można uwiązać węzłem małżeńskim . Kiedy skończyłam osiemnaście lat ,może to nawet było wcześniej –zaczęłam w nim dostrzegać kogoś więcej niż tylko dobrego wujka . Miał trzydzieści sześć lat, był młodszy od mojej mamy . Pracował jako prawnik w jednej z cenionych kancelarii w stolicy . Do tej pory nie zwracałam uwagi na to jak pięknie pachnie ,a przecież tak było . Chodził na siłownie więc był wysportowany ,nosił śnieżnobiałe koszule i idealnie skrojone marynarki . Zaczęłam to lubić ,patrzyłam na niego nie jak na kogoś z rodziny tylko jak na mężczyznę i to naprawdę pociągającego .

    Moje fantazje nie wystarczały mi już tak jak dotychczas, kiedy dotykałam się wprawiając w pierwsze nastoletnie orgazmy myślałam właśnie o nim . Moi rówieśnicy nie wywoływali we mnie specjalnej euforii ,zaliczyłam swój pierwszy raz z jakimś studentem na domówce u znajomych . Nic specjalnego i wartego wspominania . Wiedziałam że dziś mama idzie do pracy na noc i chociaż już nie było to konieczne to mój wujek będzie nocował w gościnnym pokoju . Zwykle pracował do późna ,ale na litość kiedyś będzie musiał iść spać. Wierciłam się niespokojnie na łóżku i zastanawiałam nad pretekstem żeby udać się do jego sypialni tak późno w nocy i mówcie co chcecie ale błyskawice przecinającą Niebo uznałam właśnie za znak . Przebrałam się w kusą koszulkę na ramiączka i ściągnęłam majtki ,moje sutki odznaczały się pod cienkim bawełnianym materiałem . Rozpuściłam włosy ,które teraz lekko falowane układały się kaskadą na plecach. Podeszłam do drzwi jego pokoju i otworzyłam je cicho . Usłyszał mnie i usiadł na łóżku ,widziałam jego nagie ciało od pasa w górę i zdecydowanie podobało mi się to co widzę .

    „Coś się stało” –zapytał z wyrazem zatroskania na twarzy

    „Boje się burzy ,wiem że to głupie ale czy mogę z Tobą spać?”

    Patrzyłam na niego tak niewinnie jak tylko potrafiłam ,zdawał się zastanawiać dłużej niż zwykle . Nie umknęło mojej uwadze że przygląda się temu jak jestem ubrana .

    „Nie wiem czy to jest dobry pomysł Karolino”

    Podeszłam bliżej i nie zastanawiając się wiele ,wsunęłam się do łóżka obok niego .

    „Teraz już chyba mnie nie wyrzucisz ,wujku?”

    Westchnął ciężko i zrobił mi więcej miejsca ,moja bogini klaskała i wiwatowała na ten mały sukces . Kiedy kolejny grzmot rozległ się za oknem teatralnie udałam strach i poprosiłam żeby mnie przytulił . Oczywiście leżałam teraz na boku ,a On usadowił się za mną . Czułam jak stara się nie dotykać za bardzo mojego ciała ,ale było to nie uniknione w tej pozycji .Przysunęłam się bliżej wypychając pośladki tak żeby ocierały się o jego bokserki. Jego ciało było napięte ,wstrzymywał oddech przez dłuższą chwilę . A ja czekałam kiedy się rozluźni . Po paru minutach ,niespiesznie i ostrożnie zaczęłam się ocierać pupą o jego krocze . Czułam jego oddech na swoim karku ,wiedziałam że jestem bardzo blisko żeby go złamać .Przesunęłam jego rękę na swoje biodro i pozwoliłam mu wykonać kolejny ruch . Robił to bardzo ostrożnie i wciąż niepewnie . Jego ręka przesunęła się po moim ciele na udo ,przesuwał ją bardzo delikatnie a ja pomrukiwałam cicho i pozwalałam mu się dotykać . Podsunął moją koszulkę wyżej do pasa .Jęknął kiedy zorientował się że nie mam na sobie bielizny . Momentalnie poczułam jak napiera na moje pośladki swoją erekcją ,rozchyliłam delikatnie uda a On wsunął rękę pomiędzy , palcami badał moją delikatną gładką skórę ,kiedy jego dłoń przykryła moje ciepłe łono ,dotknęłam go przez bieliznę .

    „Jest taki twardy „ – wyszeptałam Odwrócił mnie na plecy ,patrzył mi długo w oczy i powiedział:

    „Wiesz ,że zaraz nie będzie odwrotu ?”

    Uśmiechnęłam się do niego

    „Mam ochotę się odwrócić ale nie po to żeby uciekać”

    W ciemności widziałam jak jego oczy płoną ,pochylił się na de mną i pocałował mnie . To był mokry pocałunek ,nasze języki tańczyły ze sobą nie spokojnie . Mogłam wreszcie dotykać go otwarcie ,badałam każdy kawałek jego ciała .Myśl że jest starszy ode mnie wprawiała mnie w ogromne podniecenie . Zsunęłam się pod niego i pozwoliłam żeby włożył mi do ust swojego penisa . Zdecydowanie kiedy tylko moje usta go dotknęły ,nie byłam już jego małą dziewczynką . Posuwał mnie w usta ,tak jak to robią na tych wszystkich filmach porno . Krztusiłam się ale i tak ssałam go dalej . Zaciskałam dłonie na jego pośladkach i brałam najgłębiej jak się tylko dało . Przekręcił mnie na łóżku tak że moje pośladki były idealnie wypięte w jego stronę rozsunęłam szerzej uda prezentując mu moją gładką cipkę . Słyszałam jak mocno wypuszcza powietrze ,poczułam ciepłą główkę ocierającą się o wejście do pochwy ,wsunął się we mnie delikatnie nie do końca .Następnie wszedł mocnym pchnięciem i znieruchomiał . „O kurwa ,jesteś tak cudownie ciasna „ Nabijał mnie na siebie z zawrotną szybkością i zachłannością . To było coś świetnego czuć go w sobie ,to jak bardzo był twardy . Czułam jak mocno we mnie pulsuje .Złapał mnie za włosy odciągając do tyłu ,wydałam z siebie jęk rozkoszy . Przyspieszył i wysunął się ze mnie tak żeby trysnąć na moje pośladki. Rozsmarował swoje soki na mnie ,ale nie skończył cały czas byłam wypięta w jego stronę . Wsunął we mnie palce i pozwolił mi się na nich poruszać, w niedługim czasie pierwsza fala skurczy przyjemnie rozeszła się w moim ciele . Zaciskałam się na jego palcach ,które wsunął jeszcze mocniej . Czułam wręcz ból . Kiedy orgazm minął wyjął ze mnie palce .Leżałam teraz na brzuchu ciężko dysząc .

    Wstał z łóżka i słyszałam że szuka czegoś w szufladzie ,po chwili rozsmarował pomiędzy moimi pośladkami coś śliskiego i mokrego ,włożył palec pomiędzy moje pośladki ,spięłam się nerwowo . Nigdy tego nie robiłam ,ale byłam ciekawa co będzie się działo dalej więc pozwalałam mu na to . Znów był twardy ,przesuwał fiutem pomiędzy moimi pośladkami za każdym razem napierając na moją drugą dziurkę . W końcu wszedł we mnie ,najpierw kawałek czułam jak mnie rozpiera od środka . Delikatnie nim posuwał we mnie ,w końcu naparł mocniej wchodząc do końca . Dyszałam ciężko ,a moje ciało przechodziło falę dreszczy . To było bardzo dziwne uczucie . Nie był już tak delikatny znów posuwał mnie mocno i mocniej ,masując przy tym moją łechtaczkę i nie przestawał kiedy znów się na nim zaciskałam .Wreszcie opadł na mnie ciężko ,całując mnie za uchem i dysząc.

    „Wiele razy o tym myślałem ,tak właśnie chce Cię pieprzyć „

    Robił to ,wiele razy . W ciągu dnia kiedy byłam sama . Zaproponował mojej mamie żebym wpadała do niego do mieszkania i pomagała mu sprzątać bo sobie nie radzi . Od progu się na mnie rzucał albo od razu kazał klękać i sobie obciągać . Nawet kiedy nie chciałam ,przychodził do mnie w nocy rozsuwał mi nogi i wbijał się we mnie mocno ,nie czekał na to aż będę mokra ,ślinił palce wsuwał je we mnie a potem wbijał się swoim twardym kutasem . Teraz kiedy o tym myślę ,nie do końca wiem czy to wciąż było podniecające jak za pierwszym razem . Wiedział że nic nie powiem ,wiedział że jestem pełnoletnia . Dawał mi na ubrania i finansował szkołę .Mama była mu dozgonnie wdzięczna ,bo nie wiedziała że gdy tylko nie patrzy On zaspokaja się mną jak plastikową lalką. Tak chciałam tego ,ale chyba wyobrażałam sobie wtedy płomienny romans a nie to że zostanę jego prywatną dziwką .

    Kiedy zaczął przyprowadzać kolegów i patrzył jak dotykają mnie swoimi obleśnymi rękoma ,śliniąc się na mój widok kazał mi rozkładać przed nimi nogi ,sam patrzył . Patrzył kiedy cisnęły mi się do oczu pierwsze łzy kiedy jego dwóch znajomych ładowało we mnie swoje kutasy na zmianę i na raz .

    Następnego dnia ,spakowałam kilka ubrań do plecaka ,resztę gotówki jaka mi została i odeszłam . Napisałam mamie list żeby się o mnie nie martwiła i że nic mi nie jest ,oraz że nie chcę kontaktu . Miałam 20 lat ,rzuciłam studia i łapałam dorywcze prace . Odkryłam że nie tylko mój wujek lubi młode dziewczyny . Utrudniało mi to znalezienie czegoś lepiej płatnego.

    Odgłosy pierwszych plażowiczów wyrwały mnie z myśli . Grupa licealistów z piwami w ręku przeszła koło mnie i natarczywie lustrowała wzrokiem . Westchnęłam ciężko i podniosłam się idąc po woli w kierunku swojego domku. Teraz jestem silna ,wiem czego chcę i wiem co robię. Wiem też że zostały mi jeszcze dwa dni urlopu a później zaczynam nowe zlecenie i muszę naładować baterię przed czekającą mnie pracą.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Czarna Dama

    Zostawcie jakiś komentarz i dajcie znać co o tym myślicie 🙂

  • W Ponczochach 1

    Opowiadanie jest bardzo długie, lecz warto doczytać do końca, historia autentyczna, którą miło wspominam. To moje pierwsze opowiadanie i jeśli wam się spodoba to dodam więcej. Napiszcie mi, nad czym mam się skupić najbardziej, czy mam opisywać szczegóły itp. Czekam na porady.

    Historia, którą napisze przydarzyła mi się kilka dni temu lecz wszystko zaczęło się już bardzo dawno gdy ojca nie było ponieważ często wyjeżdżał do pracy w delegacje. Moja mama ma 39 lat i jest szczupłą szatynką z długimi włosami. Jej biust jest w standardowym rozmiarze a tyłek jest bardzo ładny i kształtny. Od zawsze mi się podobała a zwłaszcza kiedy miała na sobie rajstopy i krótką spódnice, sukienkę lub coś podobnego co odsłaniało jej nogi. Zawsze gdy wychodziliśmy na imprezy i tym podobne okazje na które wypadałoby ubrać się elegancko zakładała przeróżne rajstopy w rożnych kolorach i wzorkach. Wszystkie wywoływały u mnie ogromne podcienienie i chęć dotknięcia ich, lecz nie mogłem tego zrobić. Z wiekiem wydawało mi się to dziwne i starałem się o tym nie myśleć, lecz zbyt mocno kusiła mnie swoim wyglądem. Nie mam pojęcia czy moja mama wiedziała jak bardzo mi się podoba i co robię z nią w myślach. W wieku ok. 16 lat przydarzyła mi się sytuacja, która okropnie mnie nakręciła. Jechałem wtedy z moją mamą do kościoła. Moja mama prowadziła samochód i ubrana była w sukienkę i rajstopy. Jadać autem kątem oka zerkałem a jej udo, które odsłoniło, gdy wsiadała do samochodu i wtedy zauważyłem ze ona zerka na mnie mówiąc “o co chodzi?” delikatnie wystraszony odpowiedziałem, że wszystko ok patrzyłem tylko na… i w tym momencie mnie zatkało, ponieważ nie wiedziałem co mam powiedzieć. Mama zerkała na swoje udo i powiedziała „a no tak, delikatnie mi się zsunęło, mógłbym to podciągnąć, bo nie chce poprawiać jedną ręką, bo potargam. Oczywiście się zgodziłem gdyż była to okazja na dotknięcie jej nóg i łapiąc za rajstopy pociągiem do góry tak, aby dotknąć jej cipki i gdy to zrobiłem odłożyłem ręce na kolana.
    W domu zazwyczaj byłem sam z mama i często sobie pomagaliśmy; razem sprzątaliśmy itp. Pewnego dnia oglądając film mama zawołała mnie z łazienki i poprosiła mnie o przyniesienie jej stringów, lekko zdziwiony jej bezpośrednim i odważnym zdaniem poszedłem i zabrałem jej seksowne stringi i zaniosłem do łazienki zerkając kątem oka gdy brała kąpiel, postanowiłem też tak zrobić i często poprosiłem ją o przyniesienie mi bokserek.
    Gdy miałem 17 lat mama już się nie wstydziła i często wychodziła w bieliźnie i przelatywała do pokoju do łózka. Ja też już się nie wstydziłem i często “paradowaliśmy po domu w samej bieliźnie a ja nabierałem na nią coraz większej ochoty.

    Takie sytuacje zdarzały się często a ja nadal oglądałem jej śliczne nogi i często podpowiadałem jej co ma ubrać i zazwyczaj mówiłem, aby zakładała rajstopy.

    Gdy miałem ok. 18 lat zostaliśmy zaproszenie na wesele, które miało odbyć się o miejscowości oddalonej o kilkaset kilometrów od nas. Tata znów nie mógł jechać z nami ze względy na prace, ponieważ był to wyjazd na kilka dni. Kilka dni przed wyjazdem mama zaproponowała wspólne zakupy i znów była ubrana bardzo seksownie w sukienkę i rajstopy. Jadać do sklepu ciągle spoglądałem na nogi i dekolt. Gdy dotarliśmy na miejsce poszliśmy do dużego sklepu z eleganckimi ubraniami, ja wybrałem sobie Garnitur i wybierając koszulę mama stwierdziła, że musi pasować do jej sukienki i wybraliśmy się na dział kobiecy. Mamie od razu spodobała się czarna, obcisła i krótka sukienka. Mnie też bardzo się spodobała wiec zaproponowałem aby przymierzyła i tak też zrobiła. Gdy wyszła dostałem zwodu na jej widok. Była śliczna a jej nogi mogłem oglądać do woli. Widziała, że mnie nakręciła i obróciła się tyłem i pokręciła fikuśnie tyłkiem po czym kupiła tą sukienkę, dla mnie wybrała biała koszule i poprosiła mnie o wybranie odpowiednich rajstop do tej sukienki. Wybraliśmy się do odpowiedniego działu. Były tam rajstopy, pończochy, kabaretki i ubrania erotyczne. zobaczyłem seksowne pończochy, zabrałem do ręki opakowanie i pokazałem mamie. Ona się uśmiechnęła i zapytała “będę wyglądać seksownie?” zaskoczony tym, że się zgodziła pokiwałem głową. Zabraliśmy zakupy i poszliśmy do Kasy, tam mama kazała mi zabrać zakupy i zanieść do auta bo ona musi poszukać czegoś dla swojej siostry. Wróciłem do samochodu ona też po chwili.

    W dzień wyjazdu spakowaliśmy się i pojechaliśmy kilkaset kilometrów w trasę, Gdy dotarliśmy na miejsce weszliśmy po pokoju w którym miałem spać z mama i tatą lecz taty nie było. Do ślubu w kościele było jeszcze troszkę czasu więc na spokojnie się ukąpałem i wyszedłem w bokserkach jak gdyby nigdy nic i po mnie weszła mama. Gdy ja byłem już ubrany ona akurat wyszła w samych czarnych, koronkowych stringach i staniku. Ubrała sukienkę oraz seksowne rajstopy. Podszedłem jej pomóc i wtedy mogłem ją pogładzić po udzie! to było wspaniałe.

    Na ślubie było spokojnie a na weselu razem z mama i znajomymi dużo piliśmy i tańczyliśmy, wyglądała wspaniale. Często wychodziliśmy razem na papierosa. W stanie wskazującym kierowca odwiózł nas do hotelu około godziny 3 i gdy wróciliśmy mama zabrała kąpiel, była pijana i postanowiłem to wykorzystać. Powiedziałem jej aby nie zamykała drzwi bo jak mi tam zaśnie to co ja zrobię. zaśmiała i się i tak zrobiła, drzwi były uchylone a ja widziałem ją kąpiącą się nago. Wyszła w samych stringach bez stanika zakrywając piersi ręką. Wtedy to ja poszedłem do łazienki. Po kąpieli wyszedłem z łazienki i zobaczyłem moją mamę w seksownym ubraniu, pończochach oraz szpilkach, stałem jak zamurowany i dostałem zwodu. Ona odpowiedziała „to ta sukienka którą szukałam cioci” i się zaśmiała, podszedłem do niej i zaczęliśmy się całować, jej ręka schodziła coraz niżej i gładziła mnie po bokserkach, aż w końcu mi je zdjęła, rzuciła na łózko i mocno zaczęła mi ssać i walić. Mój penis stał na baczność a ja czułem się bosko! po chwili przewróciłem ją na plecy i zdjąłem jej szpilki i dotykałem jej nogi, stopy aż w końcu zdjąłem jej seksowne stringi i całowałem, lizałem i gryzłem jej cipkę. Czułem się jakbyśmy to robili od dawna i nie miałem żadnych oporów. Po jakimś czasie mama ponownie złapała mnie za sztywnego penisa i przybliżyła do siebie, drugą ręką spod poduszki wyjęła prezerwatywę i założyła ją ustami. Wtedy przewróciła mnie na plecy i ujeżdżała. W pewnym momencie widziała, że dochodzę zeszła ze mnie i dała mi chwile odpoczynku, zapytała, czy wszystko okej i czy mam ochotę na dalszą zabawę, odpowiedziałem jej, że tak i po chwili zacząłem ją brać od tyłu, było pięknie, ona zaczęła jęczeć a ja byłem coraz bliżej do wytrysku, wtedy ona położyła się na plecach, zdjęła mi prezerwatywę i ręką doprowadziła mnie do orgazmu. To było najcudowniejsze uczucie w moim życiu, doszedłem na jej brzuszek. Po wszystkim szybko zasnęliśmy…

    Pomyśleć, że to był dopiero pierwszy dzień wesela…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin teeka

    🙂

  • W Ponczochach 3

    Bardzo Się cieszę, że moje poprzednie opowiadania się przyjęły, fajnie tak się komuś pochwalić swoimi. Wyczynami. Dziś chciałbym wam opowiedzieć, jak wyglądało może życie po powrocie z tego wesela. Do domu po weselu wróciliśmy w nocy, więc pierwsze, o czym pomyślałem to zabrać kąpiel i iść do łóżka. Rano do domu miał wrócić tata, więc ze wspólnej nocy z mamą nie było mowy. Nie wiedziałem też, czy ona sama tego chce i czy tego wszystkiego nie robiła pod wpływem alkoholu. Gdy się obudziłem była godzina 11, a idąc w stronę kuchni spotkałem tatę. Miałem mieszane uczucia, gdy go widziałem. Z Jednej strony fajnie, że wrócił, a z drugiej strony wiedziałem, że z moich przygód z mamą nic nie będzie. Moja mama również przestała chodzić po domu skąpo ubrana. Można powiedzieć, że wszystko wróciło do normy. Słyszałem również, że tata chwalił się mamie 2 tygodniowym urlopem. Załamałem się… zazwyczaj zostawał na weekend, a maksymalnie tydzień. W Piątek odwiedziła nas rodzina; wujek, ciocia, kuzyn i kuzynka. Mnie jako synowi trafiła się opieka nad 10-letnim synem wujka i cioci. Tata i wujek testowali różne alkohole, które wujek jako międzynarodowy kierowca tirów kupił gdzieś za granicą. Kobiety, czyli Moja mama, ciocia i kuzynka siedziały natomiast w innym pomieszczeniu i głównie zajmowały się plotkami, rozmowami o modzie, urodzie, oglądały sukienki itp. Pojechali do siebie koło 3 nad ranem. Następnego Dnia (sobota) tata obudził mnie i zapytał, czy nie pojechałbym z mamą do miasta, gdyż on zbyt wiele wczoraj wypił i nie czuje się dobrze. Byłem bardzo zmęczony i śpiący, i nie bardzo mi się chciało, ale wtedy drzwiach pojawiła się mama. Miała na sobie elegancką spódnice, a na nogach rajstopy. Ten widok od razu podniósł mnie na nogi i nie tylko mnie, „rano” (była to godzina ok. 14) zaskoczył mnie poranny „stojak” i mama doskonale to widziała, tata wyszedł z pokoju, a ona schyliła się do najniższej szafki w komodzie po skarpetki dla mnie, pokazując przy tym swój śliczny tyłek, a przez „rozcięcie” na spódnicy widziałem jej śliczne uda ubrane w rajstopy. Wstałem i delikatnie, zakrywając mojego stojącego penisa ubrałem się w parę chwil, zjadłem i ruszyliśmy na zakupy. Mama zaproponowała wyjazd do miejscowości położonej sporo kilometrów od tej, w której mieszkaliśmy, gdyż, jak twierdziła są tam śliczne buty na promocji. Dojechaliśmy na miejsce i mama kazała mi poszukać sobie czegoś fajnego i tak też zrobiłem, kupiłem sobie nowy buty i bluzę, i z mamą wybrałem się do sklepu z kobiecymi ubraniami. Poszliśmy w dział z rajstopami. Moja mama chyba zdawała sobie sprawę, że mam fetysz na punkcie nóg ubranych w rajstopy, pończochy lub coś podobnego. Wybrałem jej rajstopy imitujące pończochy obraz kilka innych z ciekawymi wzorkami. Spodobały mi się również białe pończochy, które pokazałem mamie, lecz ona zaśmiała się i stwierdziła, że do niczego jej to nie pasuje i znajdziemy coś innego. Idąc „deptakiem” w oczy rzucił mi się napis na tabliczce „SEX SHOP” i łapiąc mamę za rękę powiedziałem „mamo! Tam!” i czułem jak od razu zrobiło mi się gorąco, nie kontrolowałem tego i było mi głupio. Mama, patrząc na tablice zaszeptała mi do ucha „nie mów do mnie mamo! Nie teraz!”, po czym szarpnęła mnie za rękę i idąc długim tunelem doszliśmy do witryny tego sklepu.

    był to średniej wielkości sklep i w którym można było znaleźć chyba wszystko. W sklepie była tylko sprzedawczyni w wieku ok 25-30 lat. Mama zawołała do mnie “kochanie chodź wybierzemy sobie coś ciekawego” Ja byłem delikatnie zdenerwowany gdyż pierwszy raz odwiedziłem taki sklep. Razem z mamą wybraliśmy bardzo seksowną bieliznę składającą się z gorsetu, pończoch i stringów. Okropnie chciałem ją w tym zobaczyć. Moją uwagę zwróciły też lateksowe pończochy, były bardzo seksowne i pociąłem mamę za rękę aż do wystawy na której były
    pokazane. Mama też była zachwycona lecz doszliśmy do wniosku, że tata troszkę by się zdziwił gdyby zobaczył takie ubranie w szafce mamy i mógłby ją o coś podejrzewać. Wtedy do głowy wpadł mi ciekawy pomysł. “A Gdybym schował te wszystkie rzeczy w moim pokoju? Gdyby ktoś to znalazł zawsze mógłbym powiedzieć, to to mojej dziewczyny!” Mama na chwile się zamyśliła po czym kupiła wiele ciekawych i seksownych ubrań, kupiła nawet przebranie policjantki z kajdankami co bardzo mnie podnieciło. Po tych zakupach postanowiliśmy wrócić do domu. Miałem bardzo mieszane uczucia – z jednej strony byłem zadowolony, że moja mama ma wiele seksownych ciuszków z drugiej zaś było mi głupio i wstyd – przecież to moja matka!. Myślałem też o tym, że tylko się nakręciłem tymi zakupami ponieważ tata w domu jest jeszcze co najmniej tydzień
    Wracając do domu mama zaproponowała odwiedzenie jej koleżanki więc skręciła w kierunku innej miejscowości. Słabo pamiętała drogę i często zawracała co doprowadzało mnie do szału gdyż byłem zmęczony i śpiący. po chwili takiej jazdy zasnąłem.
    Obudziło mnie bardzo dziwne uczucie. w pierwszej chwili nie wiedziałem co się dzieje lecz po chwili zobaczyłem mamę przechyloną z siedzenia kierowcy na mnie i robiącą mi loda w środku lasu, było już ciemno a mama miała na sobie jeden z seksownych komplecików które kupiła sobie w mieście. Nie byłem w stanie powiedzieć słowa, cały się trząsłem jakby od zimna kręciło mi się w głowie i głośno oddychałem. wtedy mama podniosła głowę i ślizgając się swoją ręką po moim penisie zapytała czy wszystko ok. Pokiwałem tylko głową na znak potwierdzenia gdyż nie byłem w stanie nic powiedzieć. a Ona wróciła do robienia mi loda. ssała bardzo dobrze, często przyspieszała i zwalniała końcówką języka dotykała mojego wędzidełka. obracała głowę bokiem i “waliła” mi go ustami. Był wylizany cały, nawet jądra brała do ust. Po chwili zabawy czułem, że dochodzę i złapałem ją za głowę aby zwolniła lecz tak się nie stało. Mama przyśpieszyła a ja wystrzeliłem jej w buzi. mimo to nieprzestała ciągnąc a ja czułem się bosko. Po wszystkim wstała, uśmiechając się otarła usta i zapytała jak się czuje. “świetnie”
    odpowiedziałem bo tylko to mogłem z siebie wydusić. Po chwili chciałem się mamie jakoś zrewanżować lecz mój penis był zbyt miękki po finale minutę temu. Postanowiłem zdjąć jej stanik który miała na sobie i dobrałem się do jej cycuszków. Ssałem i gryzłem jej suty tak intensywnie jak tylko mogłem i próbowałem jakoś pobudzić mojego penisa do powstania. Było bardzo ciężko. Ssąc sutki jedną rękę skierowałem w stronę jej
    cipki, jeździłem delikatnie po jej łechtaczce i czułem że cała robi się wilgotna. Mój penis w tym momencie zrobił się już nico większy i twardszy lecz czułem, że nadal nie będę wstanie go włożyć. Byliśmy w samochodzie więc zaproponowałem przejście na tylną kanapę. układając się tam mama otarła swoją noga o mojego penisa, poczułem jak robi się twardszy. TO JEST TO – pomyślałem, że jej seksowne nogi są w stanie mnie obudzić! Wszystko spoko tylko nie wiedziałem ja ją o to poprosić. Postanowiłem zając się tym sam wiec zacząłem całować jaz języczkiem
    o w ten sposób dopychając ją do krawędzi auta ustawiłem ją tak aby opierając się wnętrze drzwi mogła stopami zrobić mi dobrze. ja ustawiłem się po drugiej stronie skierowany do niej i złapałem za jej stopy i przyłożyłem do penisa. Moja mama była nieco zdziwiona lecz wiedziała co ma robić. w kilka sekund mój penis stał jak należy. Moja mama sięgnęła do schowka i wyciągała paczkę popularnych prezerwatyw z wypustkami.
    Założyła mi ją ręką po czym rozchyliła nogi. jedną z nich położyła na tylnej kanapie a drugą na zagłówku siedzenia pasażera. ja mocno a nią wjechałem i pchałem z całej siły. Moja mama okropnie jęczała i obaj byliśmy bardzo spoceni gdyż temperatura w samochodzie okropnie wzrosła. Po około 15 minutowym seksie w trudnych warunkach moja mama doszła lecz ja miałem z tym problem gdyż był to już drugi orgazm.
    Moja mama znalazła na to sposób. Ustawiliśmy się w pozycji takiej jak wcześniej i zrobiła mi dobrze stopami.
    Bardzo mnie to podnieciło i wystrzeliłem, na szczęście nie był to spektakularny wytrysk i podsufitka była czysta jednak pończochy mamy były zalane. Po tym wszystkim ubraliśmy się i wróciliśmy do domu. Godzina była młoda więc wszystkie erotyczne ubrania zabrałem do swoich siatek z “zakupami” a mama zabrała tylko buty i sukienkę. Wszystko schowałem w swoim pokoju. W nocy ukradkiem wybrałem się do łazienki aby przeprać zaspermioną pończochę. W nocy leząc byłem bardzo zadowolony, że wszystkie te seksowne ubrania mama kupiła dla mnie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin teeka

    🙂