Category: Uncategorized

  • W Ponczochach 4

    Moje opowiadania przypadają wam do gustu wiec postanowiłem się znów pochwalić moimi przeżyciami 🙂

    Moja ostatnia przygoda zakończyła się seksem w samochodzie – było bardzo przyjemnie. W niedziele rano po wszystkim czułem się bardzo wyspany i zrelaksowany. Mama od samego rana radośnie chodziła po domu, zrobiła wszystkim śniadanie i ślicznie się uśmiechała. Tata miał jeszcze tydzień urlopu więc przypuszczałem, że z moich figli z mamą nic nie będzie więc starałem się o tym nie myśleć. Tydzień minął bardzo spokojnie i nie działo się nic ciekawego. Raz za czas mama ubierała rajstopy abym mógł popatrzeć na jej śliczne nogi.
    W Czwartek idąc z mamą do sklepu zapytała jakie mam plany na piątkowy wieczór. Zrobiło mi się gorąco i czułem się podniecony. Spokojnie odpowiedziałem, że miałem wyjść ze znajomymi do klubu. “Bo wiesz? dawno nie byłam na żądnej dyskotece, moje koleżanki już nie chodzą w takie miejsca, chciała bym zobaczyć jak się teraz bawi młodzież” – opowiedziała mama. Zaproponowałem jej, że wspólnie możemy się gdzieś wybrać ale nie do klubu w naszym miejsce.
    “tak we dwóch? sami?” – zapytała mama
    “jasne” – odpowiedziałem ale co z tatą?
    Mama odpowiedziała, że ma na to sposób. Mama często wychodziła na “babskie” wieczory z koleżankami z pracy i tym razem też tak powie. Wszystko było ustalone – postanowiliśmy wybrać się na dyskotekę w oddalonym o kilkanaście kilometrów od naszego miasta.
    Nadszedł piątek – poinformowałem moich rodziców, że mam zamiar wybrać się “ze znajomymi” do klubu i wrócę w sobotę rano bądź południe bo nie wiem jak się wszystko potoczy. Wtem moja mama wtrąciła, że może mnie zawieść bo jedzie do koleżanki w tamte rejony na “babski wieczór”. Oczywiście, że się zgodziłem po czym zacząłem się ogarniać Moja mama również się pakowała i około godziny 17 ruszyliśmy w trasę. Na miejscu byliśmy przed 19. Mama zatrzymała się obok budynku z napisami “NOCLEGI”. Popatrzyłem na nią ze zdziwioną miną na co ona odpowiedziała ” no co?
    chyba nie masz zamiaru wracać do domu o 3 nad ranem? ja też bym coś wypiła” zaśmiała się i wyszliśmy z samochodu. Wykupiliśmy pokój na dobę po czym udaliśmy się aby się odświeżyć. Mama zamknęła drzwi po czym z dużej torebki wyjęła kilka rzeczy i zaczęła się rozbierać. Miała na sobie już tylko czarne prześwitujące, koronkowe stringi i czarny stanik. Z łóżka zabrała pudło nowych czarnych rajstop i siedząc
    wychyliła swoją długa nogę i seksownie je ubierała. Czułem się okropnie podniecony! Na rajstopy ubrała zakolanówki. Wyglądała ślicznie – miała na nogach bardzo wysokie szpilki, rajstopy i zakolanówki. Jej tyłek był bardzo ładnie podkreślony przez bardzo obcisłą spódniczkę a jej luźna koszulka pokazywała dekolt. Miała śliczny makijaż i wyglądała na maksimum 29 lat. Miałem okropną ochotę ją tam wykorzystać.
    Gdy byliśmy gotowy wyszliśmy w pokoju, byłem dumny, że mam taką śliczną partnerkę na dzisiejszy wieczór. Gdy weszliśmy do kluby było około godziny 20 i udaliśmy się do baru, wypiliśmy po dwa drinki i jednym piwie. Gdy byliśmy już wstawieni udaliśmy się na parkiet. Tańczyliśmy bardzo spokojnie. Klub był wypełniony po brzegi ludźmi w rożnym wieku. Postanowiliśmy z mamą napić się jeszcze kilka drinków i gdy to zrobiliśmy udaliśmy się na parkiet. Zaczynało się robić coraz ostrzej, dotykaliśmy się już bardzo namiętnie często ręką zjeżdżałem na tyłek i mocno ściskałem i w tym samym czasie całując się z moją partnerką. Gdy byliśmy zmęczenie udawaliśmy się do baru na piwo i papierosa. W naszych głowach było już konkretnie. Nie przejmowaliśmy się tym co jest dookoła. Tańcząc zacząłem zjeżdżać i dotykać mamę po udach od wewnątrz aż dojechałem do jej cipki, masowałem bardzo mocno. Byłem nakręcony a ona pociągnęła mnie za rękę i idąc przez klub zaciągnęła mnie do loży schowanej za filarem – była pusta i było tam dość ciemno jak na klub. Byłem przechylony na mamę i całowałem ją po ustach, szyi i zjeżałem aż do piersi. Moją ręką w tym czasie była między jej nogami. Wtedy moją mama mocno się zerwała i powiedziała żebym chwile poczekał. Nie było jej jakiś czas więc zapaliłem sobie papierosa. w tym czasie nikt nawet nie przeszedł koło tej loży i wtedy wróciła mama. rzuciła się na mnie i wróciliśmy do poprzednich czynności. Zauważyłem, że nie ma na sobie stringów więc dostęp do jej cipki był jeszcze lepszy. Delikatnie roztargałem jej rajstopy i włożyłem dwa palce w jej mokrą i ciepła dziurkę. robiłem to coraz szybciej a mama powstrzymywała się aby nie jęczeć. powiedziała mi na ucho “Wracajmy do hotelu!”

    wyszliśmy z klubu za rękę, na poboczu stała taksówka, wsiadaliśmy, podaliśmy adres i jadąc delikatnie dotykałem ją po łechtaczce. Mama siedziała za siedzeniem kierowcy wiec mogłem robić to bez zbędnego przejmowania się, że to zobaczy. Gdy dojechaliśmy do hotelu wbiegliśmy po schodach i gdy tylko weszliśmy do pokoju mama oparła mnie o drzwi i klękła, szybkim ruchem odpięła mi guzik i rozpięła rozporek i zdjęła bokserki. Zabrała mojego prawie stojącego penisa do ręki i oblizując go wsadziła do buzi. Gdy był już sztywny napluła na niego i ślizgała po nim ręką i robiła loda na zmianę. w Międzyczasie drugą ręką rozpięła sobie stanik i zdjęła go po czym uwolniła swoje cycuszki z sukienki. Ja mocno złapałem ją za głowę i “ruchałem ją” w usta bardzo agresywnie. Czułem, że wsadzam jej go aż do gardła lecz wcale jej to nie przeszkadzało, była tylko bardziej nakręcona. w pewnym momencie wstała i powędrowaliśmy na łóżko, tam zdjąłem jej obcisłą spódnice i zacząłem się
    dobierać do jej mokrej cipki. na początku zająłem się jej wzgórkiem łonowym i przeszedłem do łechtaczki delikatnie ją masując czułem jak robi się twardsza i wtedy do zabawy dołączył również mój język. Gdy lizałem i zabawiałem się jej łechtaczką moją ręką delikatnie masowałem jej uda aż dostałem się do wejścia cipki włożyłem najpierw jeden a następnie dwa paluszki i stymulowałem jej punkt “G”. Byłem już okropnie nakręcony i zdjąłem wszystkie swoje ubrania, mama została w samych rajstopach, zakolanówkach i szpilkach. Leżała na łóżku rozkroczna a ja również klęczałem na łóżku między jej nogami – jedną ręką masowałem jej cycuszki a drugą nadal robiłem jej palcówkę. Mama w tym czasie w ręku miała mojego sztywnego i twardego penisa i mocno go waliła taki widok strasznie mnie podniecał. Wiedziałem, że w jej torebce są prezerwatywy wiec tam się udałem. zabrałem jedną z nich i założyłem na mój sprzęt. Gdy wróciłem do łóżka mama leżała z wypiętym tyłkiem
    w moją stronę, klęknąłem na łóżku na kolanach i łapiąc ją za tyłek wsadziłem go w cipkę. Brałem ją na pieska i też bardzo jej się to podobało. Następnie odwróciłem ją na plecy i położyłem jedną z jej nóg na moim ramieniu i ponownie zacząłem ją rżnąc. Gdy dochodziłem zacząłem przyspieszać tępo i tym samym doprowadziłem również mamę do spektakularnego wytrysku. Oboje doszliśmy i gdy zdjąłem prezerwatywę mama dorwała się ponownie do mojego opadającego już penisa i robiąc mi loda zaproponowała wspólna kąpiel. Udaliśmy się do łazienki gdzie był dosyć duży prysznic. weszliśmy razem nago do kabiny i puściliśmy wodę, wzięliśmy mydło i smarując się nim również się pieściliśmy. Byliśmy tam już ok 15 minut i mamie wreszcie udało postawić się mojego penisa. wtedy klękła i ponownie zabrała go do buzi i ssała. Ciężko było mi dojść lecz po chwili się udało i spuściłem się jej na twarz. Ona szybko to przemyła po czym wytarliśmy się w ręczniki i nago poszliśmy do łózka spać. Usnęliśmy w kilka chwil a gdy rano się obudziłem mama była ubrana już normalnie. Ja również się ubrałem i wróciliśmy do naszej miejscowości. Ja zostałem chwilkę na mieście żeby taka nic nie podejrzewał. Wróciłem godzinę po powrocie do domu. Mama na wstępie zapytała mnie jak było i co robiłem z kolegami w klubie. Śmiejąc się odpowiedziałem że świetnie, wybawiłem się i nawet jestem wyspany. Ona tylko się uśmiechnęła i wróciła do swoich obowiązków.
    Reszta dnia minęła jak każdy inny…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin teeka

    🙂

  • W ponczochach 7

    i Znowu nastał poniedziałek a za nim kolejne nudne dni tygodnia aż do soboty. Był to bardzo ładny dzień świeciło słonce i było ciepło. Zanim wstałem mamy już nie było więc zrobiłem sobie śniadanie i kawę, grałem na PS i szukałem ciekawego zajęcia. Ogarnąłem pokój itp.
    Troszkę się nudziłem więc poszedłem zobaczyć do pokoju rodziców otworzyłem szafkę mamy i patrzyłem co nowego sobie kupiła. zauważyłem kilka paczek nowych rajstop i butów – wyglądały interesująco ale odłożyłem na swoje miejsce i udałem się powrotem do salonu aby zabrać na PS. Około godziny 14 zadzwoniła do mnie mama z pytaniem czy nie wpadłbym do cioci po auto bo chcą sobie wypić winko. Oczywiście, że się zgodziłem i powiedziałem, że wpadnę niedługo. Ciocia mieszkała kilka domów dalej. Przypomniało mi się też co z nią wyprawiałem i od razu pojawił mi się uśmiech na twarzy. Byłem też troszkę wystraszony, że już coś powiedziała mamie. Mimo wszystko ubrałem luźne krótkie spodenki i koszulkę na ramiączkach i udałem się do cioci. Jej dom znajdował się na końcu oddzielnej kamiennej drogi. Wszedłem przez bramkę i zadzwoniłem na drzwi – nikt nie otworzył przez pewien czas więc przeszedłem dokoła a za domem zobaczyłem opalającą się na kocyku ciocię i mamę. Mama miała na sobie stringi i zwykły stanik lecz z odpiętymi ramiączkami a ciocia strój kąpielowy i piły wino. Widać było, że są już delikatnie wypite bo ciągle się śmiały. Pewnie dlatego, że słońce świeciło bardzo mocno. Podszedłem i zapytałem czy mam zabrać auto Mama odkładając kieliszek z winem od ust powiedziała “zostańmy jeszcze chwile bo słońce fajnie opala” i tak też zrobiłem. zdjąłem koszulkę i położyłem się na leżaku. Mama zapytała czy chce krem i pokiwałem głową i zabrałem z koca krem po czym nasmarowałem swoje ręce i klatę. Ciężej było z plecami. Mama widząc to zabrała krem, nałożyła na rękę i wysmarowała mi plecy masując je przy tym po czym zjechała w dół i śmiejąc się do cioci złapała za spodnie, odchyliła je i śmiejąc się zapytała “a tyłek też wysmarować”? również się zaśmiałem mówiąc “nie trzeba
    bo za paskiem mnie raczej nie opali – prawda?” wtedy ciocia poważnym głosem powiedziała “weź zdejmij sobie te spodnie bo będziesz dziwnie opalony!” Nieco zdziwiony popatrzyłem na nią. A ona ponownie wtrąciła “przecież nikt Cię nie widzi bo nie mam tu już sąsiadów, poza tym tuje wszystko zasłaniają” nic nie mówiąc zdjąłem spodenki i w samych bokserkach położyłem się na leżaku. Było tak cieplutko i przyjemnie, że
    zasnęło mi się na nim, gdy się obudziłem zobaczyłem, że mama i ciocia są już w naprawdę dobrym stanie. Obok koca leżała pusta butelka wina i w połowie pusta butelka wódki. One ciągle coś opowiadały i się cieszyły i prawdopodobnie to mnie obudziło. Bardzo chciało mi się pić więc zapytałem czy mają coś dobrego. Mama podała mi drinka mówiąc “pij, po auto wpadniemy jutro bo i tak do domu mamy kawałek” no wiec zabrałem drinka a że byłem spragniony wypiłem go prawie całego. Strasznie mnie otrzepało i wiedziałem, że przy takim cieple szybko go poczuje. Po chwili ciocia zrobiła następne drinki z lodem i znów szybko go wypiłem. Po pewnym czasie kręciło mi się już w głowie, miałem lepszy humor a mama z ciocia już konkretnie świrowały. Mama nie przejmowała się już, że stanik który aktualnie nie miał zapiętych ramiączek odsuwał się do przodu i widać było jej dużą część piersi. Na zewnątrz zrobiło się już chłodniej więc postanowiliśmy pójść do domu cioci i tam dokończyć otwartą wódkę. Nadal siedząc w samej bieliźnie piliśmy ciągle coś opowiadając po czym ciocia głupio zapytała “a może chcesz kawę?” i dziwnie się zaśmiała. Mama na to “nie, lepiej nie bo znowu wylejesz” “może to i dobrze” – odpowiedziała ciocia i razem z mamą się cieszyły patrząc na mnie. Wtedy byłem już pewny, że mama prawdopodobnie wie jak “przenosiłem meble”. Gdy wódka się kończyła byłem już dosyć pijany lecz poszedłem do lodówki i zabrałem sobie jeszcze piwo. Po całym Tym zestawie byłem już pijany i udałem się do łazienki aby się
    wysikać, Gdy wróciłem u cioci w salonie nie było nikogo więc udałem się na górę do pokoju cioci, zapukałem, otworzyłem drzwi a tam ciocia z mamą stając przy szafie dyskutowały. usłyszałem tekst “nawet nie mam się w co ubrać”.
    “Gdzie Wy się teraz wybieracie w takim stanie?!” – zapytałem.
    “nie teraz, ale planujemy z ciocią wybrać się na dyskotekę”- odpowiedziała mama.
    zaśmiałem się i zapytałem co powie na to wujek i tata. a One na to, że wcale nie muszą o tym wiedzieć i ponowie się co siebie cieszyły. Po czym mama zapytała mnie w co mogłaby ubrać się ciocia. Od razu zacząłem myśleć jak zajebiście wyglądałaby w jakimś przebraniu. rozmarzyłem się i mój penis delikatnie się powiększył co zapewne było widać bo miałem na sobie tylko bokserki. Zaproponowałem aby ubrała coś seksownego, jakieś pończochy lub coś podobnego. Wtedy ciocia się zerwała krzycząc “mam!” po czym pobiegła do szafki, otwarła ją i wyciągnęła nowe pończochy. Mąż mi je kupił ale nigdy ich nie założyłam. mogą być? po czym pokazała mi opakowanie. Musisz przymierzyć bo na obrazku wszystko pokazują idealne. Ciocia schyliła się do szafki, zabrała czarne stringi i stanik i pobiegła do łazienki. Mama w tym czasie
    schyliła się do szafki i zabrała czerwony stanik pokazując mi go powiedziała

    “patrz jaki fajny! muszę przymierzyć” po czym zdjęła swój i założyła. W tym momencie do pokoju weszła ciocia w pończochach, szpilach, stringach i staniku mówiąc “i jak?” była wyraźnie zadowolona.
    “Ciociu ale jeszcze coś na to trzeba będzie założyć do klubu” – powiedziałem a ona na to:
    “wiem, wiem! głupia nie jestem”
    Wtem wtrąciła się mama “masz może stringi do tego stanika?” po czym ciocia podeszła do szafki i wypinając swój tyłek schyliła się i wyciągnęła również czerwone stringi. Mama bez zahamowań zdjęła swoje i założyła czerwone. Czułem się jak w raju a mój penis mocno uniósł bokserki. zeszliśmy na dół do salonu i usiadłem naprzeciwko mamy. Ciocia w tym czasie gdzieś poszła i wróciła po chwili podchodząc do mnie od tyłu gdy siedziałem na kanapie i położyła swoje dłonie na mojej klacie i zjeżdżając niżej masowała ją. wtedy seksownym krokiem od przodku podeszła
    mama i klękając przede mną masowała mnie po udach. w tym samym momencie obie dojechały do moich bokserek i mocno je pocierały a następnie zdjęły, byłem już nagi. Ciocia dołączyła do mamy i również klękła przede mną i obie bawiły się moim penisem, brały go do ust na zmianę, lizały, ssały i również się całowały. Mama zsunęła ramiączka stanika cioci i upuściła go w dół. Duże cycuszki cioci mocno masowała gdy ona robiła mi loda, po czym ciocia złapała za nie i położyła się nimi na moim penisie jeżdżąc w górę i w dół. Mama w tym czasie zdjęła jej stroni i dobrała się do jej cipki. Czułem się wspaniale i elegancko zadowolony. Po chwili ciocia gwałtownie się zerwała , ręką odsunęła swoje stringi i włożyła mojego penisa w jej mokrutką cipeczkę i agresywnie skakała w górę i w dół. Mama w tym czasie lizała moje sutki, szyję i klatę i raz za czas łapiąc ciocię za piersi masowała i mnie i ją. Po pewnym czasie ciocia zeszła ze mnie i ponownie zabrała mojego penisa do
    ust i ssała na zmianę z mamą. Moja mama w pewnej chwili ustawiła się tyłem do mnie i wypięła się. ja szybko uklękłam na kanapie na kolanach i włożyłem mojego nabrzmiałego penisa do jej cipki i mocno ujeżdżałem w miedzy czasie ciocia podstawiła swoje cycuszki które mocno ściskałem i całując się z nią parę minut wyszedłem z mamy. Byłem pijany więc miałem ochotę na coś szalonego, zabrałem je za ręce i poszedłem do sypialni na duże łózko, zdjąłem im stringi i położyłem się na plecach a mamę i ciocię ustawiłem tak aby jedna od góry a druga od dołu cipką dociskały mojego penisa. mama była plecami do mnie i swoją cipką dociskała go od góry opierając się o łózko rękami a ciocia z przeciwnej strony. tzw “pussyjob” w podwójnej wersji. one w tym czasie przesuwały się do góry i na dół przez parę minut aż w końcu wystrzeliłem. miałem bardzo mocny orgazm i czułem się wspaniale. Jednak czułem, że muszę doprowadzić je obie do orgazmu. mój penis był już nieco miększy więc położyłem się na przeciw cioci i zabrałem jej stopy tak aby mogła nimi masować mojego penisa. mama w tym czasie brała go do ust gdy tylko mogła i już po chwili mój penis był sztywny. ciocia widząc to wyciągnęła z szafki nocnej prezerwatywę i założyła ja na mojego penisa, po czym usiadła na nim i zaczęła agresywnie skakać, trwało to dobre kilkanaście minut a mama w tym czasie masowała i mnie i ją, czasami siebie. W pewnym momencie ciocia przyśpieszyła i głośno krzyczała i obficie zalała moje krocze i zeszła z penisa, wtedy do akcji
    wkroczyła mama, identycznie jak ciocia usiadła na moim penisie. Bałem się, że nie dam rady i wystrzelę zanim uda mi się ją zadowolić. zaczęła się poruszać do góry i na dół, coraz szybciej i trwało to ok 10 minut, czułem że dochodzę a ona poruszała się coraz szybciej. W pewnym momencie wystrzeliłem a ona zwolniła i również zalała mnie swoim wytryskiem. byłem cały mokry tak samo jak łózko. zdjąłem prezerwatywę i rzuciłem na ziemię po czym położyłem się na łóżku i odpoczywałem. Po wszystkim z mama wróciliśmy do domu na nogach i położyliśmy się spać.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin teeka
  • W Ponczochach 10

    Nadszedł upragniony piątek – odpoczynek po ciężkim tygodniu. Miałem w planach posiedzieć ze znajomymi i może wybrać się do jakiegoś klubu. Lecz wcześniej mama poprosiła mnie ,żebym zawiózł ja do cioci. Zjadłem kolację i wyruszyliśmy. Do cioci mieliśmy kawałek i miałem troszkę czasu to postanowiłem również ją odwiedzić i zamienić parę zdań. Drzwi otworzyła nam kuzynka i od razu przypomniało mi się ostatnie spotkanie z nią gdy nas przyłapała. Spuściłem głowę w dół i wszedłem do mieszkania nieco speszony, przywitałem się z ciocią i pijąc herbatę rozmawialiśmy. Kuzynka w pewnym momencie wyszła z salonu gdyż zadzwonił jej telefon. Po chwili wróciła nieco smutna. Zapytałem co się stało a ona odpowiedziała, że miała jechać z koleżankami do klubu ale okazało się, że ich kierowca jednak nie da rady – coś mu wypadło. Zaproponowałem, że mogę je zawieźć i odebrać. Zrobiłem to ponieważ ona też wyświadczyła mi przysługę nie mówić nic nikomu o tym co widziała. Wiedziałem, że będę musiał odmówić sobie dziś złocistego napoju ale cóż. Po Paru minutach gdy kuzynka się ogarniała postanowiłem ją pośpieszyć i poszedłem do jej pokoju. Wszedłem w “nieodpowiednim momencie” gdy ona akurat była w samej bieliźnie lecz mimo wszystko zaśmiałem się i powiedziałem “no szybko! czas już jechać” Ona stojąc tyłem nieco speszona założyła sukienkę i inne ciuszki, ogarnęła się i obróciła się dokoła mówiąc “ładnie?” Powiedziałem, że tak – kuzynka wyglądała bardzo seksownie, krótka obcisła sukienka, ładne ciemne rajstopy i elegancka fryzura i makijaż. Po Tym wsialiśmy do samochodu i udaliśmy się po resztę jej koleżanek. Wszystkie były ubrane bardzo seksownie i ponętnie. Jadąc autem piły wódkę i piwa – były coraz bardziej pijane – śpiewały i śmiały się bez przerwy. Dojechaliśmy pod klub
    i postanowiłem wejść z nimi na chwilkę i usiadłem w loży, wypiłem sok i umówiłem się z kuzynką, że ma do mnie dzwonić jak będą chciały wracać. Wyszedłem z klubu i pojechałem do znajomych. Wybraliśmy się z nimi również do baru lecz byłem kierowcą i troszkę się nudziłem. Wróciłem nieco wcześniej i postanowiłem pojechać do klubu gdzie była kuzynka z koleżankami. Gdy tam dotarłem były już w ciekawym stanie. Tańczyły i świętowały urodziny jednej z nich. Stanąłem przy barierce z której widać było cały parkiet i obserwowałem jak bawią się dziewczyny. Miałem straszną ochotę czegoś się napić lecz nie mogłem. Około godziny 1 nad ranem siedząc w loży jedna jej koleżanek pijana żaliła się, że niedawno rozstała się z chłopakiem itp. Zaprosiła mnie również na domówkę u niej gdyż jej rodzice jadą na kilka dni w góry. Oczywiście się zgodziłem. Ok godziny 3 kuzynka powiadomiła mnie, że chcą już wracać bo jest zbyt pijana. Zaprowadziłem wszystkie koleżanki do auta jechaliśmy do domu. Włączyłem muzykę i znów zaczęły świrować. Gdy odwiozłem do domu dwie z nich do domu w aucie zostałem ja,
    kuzynka i jej koleżanka która trzymała mnie za udo jadąc. Kuzynka poprosiła żebym odstawił ją do domu bo jest śpiącą a koleżanka wytłumaczy mi gdzie mieszka i gdzie będzie impreza w przyszły weekend. Tak też zrobiliśmy i gdy jechałem już sam z koleżanką ona ocierała dłonią o moje uda i ocierała przed spodnie mojego penisa. W końcu rozpięła mi guzik i rozporek i ocierała go przez bokserki. poprosiła abym się zatrzymał bo chce się jej siku. Gdy się zatrzymałem ona agresywnie złapała mnie na policzek i zaczęła całować drugą ręką przy tym masowała moje krocze.
    Ja dotykałem jej ud i powoli kierowałem dłoń pod jej sukienkę i dotykałem cipki. Ona wtedy wyjęła mojego stojącego już penisa z bokserek i włożyła go do ust po czym mocno ssała. To było bardzo przyjemne – taki spontaniczny lodzik. Robiła to kilka minut aż doszedłem w jej buzi. Wszystko połknęła i dokładnie go wylizała. Po czym włożyła go powrotem do bokserek i powiedziała “możemy jechać” i zaśmiała się. Odwiozłem ją do domu i zadowolony wróciłem ok 4 nad ranem do swojego domu. Mama już spała ja też byłem troszkę zmęczony więc również się położyłem. Obudziłem się przed 8 bo miałem otwarte okno i obudził mnie jakiś hałas. Postanowiłem już dalej nie spać i zrobiłem sobie kawę i śniadanie. Gdy byłem już pojedzony to nie mogłem znaleźć sobie zajęcia. przypominałem sobie wczorajszą przygodę i naszła mnie ochota na coś szalonego. Poszedłem więc do pokoju mamy a ona nadal spała. Wpadł mi do głowy głupi pomysł. Poszedłem do swojego pokoju i z szafy wyciągnąłem kajdanki i linki do wiązania. Zamknąłem drzwi do domu i wróciłem do pokoju mamy. Położyłem wszystko na stoliku obok i sprawdziłem, czy mama jest odpowiednio śpiącą i czy się nie obudzi. Spała twardym snem więc zabrałem kajdanki, założyłem na ręce i przykułem ją do łóżka. Nogi związałem osobno liną i rozchyliłem i również przywiązałem lecz wcześniej zdjąłem jej stringi. Stanik delikatnie rozpiąłem i rzuciłem na ziemię. Postanowiłem poczekać aż mama się obudzi i w tym czasie usiadłem obok i włączyłem dość głośno telewizję. Po kilku minutach Zaczęła się wiercić i poruszać a już po chwili otwarła oczy. Zobaczyła, że jest przywiązana i unieruchomiona i nieco wystraszonym głosem zapytała o co chodzi. zaśmiałem się i rozebrałem po czym wszedłem na łózko i zacząłem całować ją po cycuszkach, szyi i ustach. dotykałem delikatnie a następnie coraz agresywniej. włożyłem mojego jeszcze nie stojącego penisa do jej ust i łapiąc za głowę mamy i poruszając nią zrobiła mi loda. Mój penis stał na baczność i włożyłem go między jej piersi i zacząłem się poruszać i tak przez kilka minut.
    Gdy Byłem już nakręcony ręką sięgnąłem po prezerwatywę, założyłem ją i agresywnie ją rżnąłem przez bardzo długi czas. Ona głośno jęczała i krzyczała. szarpała się i zagryzała wargi. Gdy doszedłem odłożyłem prezerwatywę i odpiąłem kajdanki i liny i zaśmiałem się do mamy mówiąc “chcesz śniadanie?” Ona również śmiejąc się odpowiedziała, że chce i leżała na łóżku a ja poszedłem przygotować jej śniadanie. Około godziny 17 do dom wrócił tata więc musieliśmy odpuścić sobie dalsze zabawy. Reszta weekendu przeleciała bardzo spokojnie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin teeka
  • Rozpustnik

    Obudziłem się wypoczęty. Spojrzałem na zegarek znajdujący się na półce nocnej: 7:38. Kurwa, spóźnię się do roboty. Szybki rzut oka na nagą śpiącą laseczkę po prawej stronie łóżka. Przykrywa ją jedynie cienka warstwa prześcieradła. Klepie apetyczny tyłeczek na co zachęcająco mruczy, niestety dla mnie, jestem już kurewsko spóźniony. Wstaje i udaje się od razu pod prysznic, nie muszę zawracać sobie głowy rozbieraniem się, bo nie ma z czego.
    Po gorącym prysznicu wycieram swoje umięśnione ciało ręcznikiem i przewiązuje go w pasie. Wracam z powrotem do sypialni, gdzie moja dupeczka wyrwana zeszłego wieczoru w barze siedzi na łóżku. Niestety za cholerę nie potrafię przypomnieć sobie jej imienia, Nathalie? Natasha? Nat? Za chuja nie pamiętam…
    Oczywiście nie zdziwiłoby mnie to gdyby wcale mi go nie podawała, po gorącym tańcu i kręceniu tyłeczkiem po moim kroczu od razu udaliśmy się do barowej toalety gdzie obciągnęła mi jak opętana. Po szybkim zerknięciu na jej wściekło różowe stringi, które opinały jej jak widać chętną cipkę, stwierdziłem że jest godna mojej uwagi i zabrałem ją do mieszkania. Już w windzie pozbyła się zbędnej bielizny i z moim jednym palcem w jej mokrej cipce wpadliśmy do mieszkania. Prawie zerwała guziki przy mojej drogiej koszuli, taka była napalona. Z niepisaną przyjemnością zająłem się jej seksownym ciałem, chyba z pół godziny ujeżdżała moją twarz jak wariatka i krzyczała w spazmach rozkoszy. Sama penetracja nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, no dziewicą to ona już nie była. Mimo to doszedłem dwa razy i zalałem najpierw jej jędrne cycki a potem wprost samą cipkę. Chciałem oczywiście przerżnąć ją w gumie, ale twierdziła że jest na tabletkach więc nie mogłem się oprzeć. Tak, noc mieliśmy naprawdę udaną.

    Teraz siedziała i próbowała sobie przypomnieć co tu robi. Nie wspomniałem? Byliśmy w sztok zalani, inaczej pewnie miałaby skrupuły przed palcówką na oczach taksówkarza, który zawiózł nas do domu. Byłem równie pijany co ona jednak mam dar zapamiętywania każdych szczegółów po pijaku.
    – Jezu boli mnie gardło… – wychrypiała.
    – Nic dziwnego, kotku. Wczoraj naprawdę głęboko mi obciągałaś. – zaśmiałem się szyderczo. To jednak nie zrobiło na niej żadnego wrażenia, zupełnie jak gdyby co noc dawała się wyruchać obcemu facetowi. Może tak było, kto wie?
    – Mmm pamiętam, masz naprawdę potężnego fiuta. Co powiesz na poranne ruchanko, z rana zawsze mam mokrą cipkę. – powiedziała zachęcająco. Byłbym nieczułym draniem gdybym na taką propozycję nie przystał. Jednak wiem, że jestem już spóźniony.
    – Przykro mi kotku, musze spadać co znaczy, że ty również. Ubieraj się podwiozę Cię. – powiedziałem i kucnąłem przy niej żeby podać jej sukienkę. Popełniłem jednak wielki błąd i mój wzrok znalazł się idealnie naprzeciw jej rozwartych nóg.
    – Jesteś tego pewny przystojniaku? Mam tu coś co naprawdę może Ci się spodobać. – wymruczała i rozchyliła szerzej długie, opalone nogi. Zaczęła masować się dwoma palcami wzdłuż szczeliny cipki, kurwa rzeczywiście była mokra. Jej soki połyskiwały i kapały z palców. Nic mnie bardziej nie pociąga niż widok mokrej i gotowej cipki. Szybko spojrzałem jeszcze raz na zegar przy łóżku: 7:57. Dobra, nic się nie stanie jak się trochę spóźnię. Znowu…
    – Kurwa kotku, nie mogę Ci odmówić w takiej sytuacji. – wyszeptałem na klęczkach, przysuwając się do niej. – Pięknie pachniesz, mam nadzieję, że smakujesz tak samo pysznie. – powiedziałem wsuwając język pomiędzy płatki cipki. Poczułem na języku jej smak i od razu kutas  spod ręcznika stanął mi na baczność.
    – Widzę, że Tobie też się podobają poranne igraszki. – zaśmiała się zsuwając mój ręcznik swoją stopą. Zaczęła ostro jęczeć kiedy jadłem jej piczkę. Skupiłem się na wzgórku łechtaczki, żeby sprawić jej więcej przyjemności. Jednocześnie masowałem swojego sztywnego fiuta i wiedziałem jak to się skończy. Mną, głęboko w niej.
    – Połóż się i rozłóż nogi, ostro Cię teraz wyrucham. – wychrypiałem, i przestałem ssać cipkę. Położyła się grzecznie na łóżku i zrobiła to, co jej kazałem.
    – O tak, kochanie, weź mnie i ruchaj mocno! – kwiliła kiedy jeździłem kutasem po mokrym wejściu jej cipki. – Nie baw się ze mną i mnie ruchaj, proszę, potrzebuję tego! – zaczęła się niecierpliwić.
    Wjechałem ostro w jej cipkę i zacząłem ją posuwać mocnymi ruchami. Poszukała moich ust i zaczęła ssać mój język, podjarało mnie to jeszcze bardziej, więc przyspieszyłem.
    – O taaak, pieprz mnie, o bożeee!!! – krzyczała pomiędzy pocałunkami.
    Na chwilę przestałem i przewróciłem ją na brzuch, od razu wiedziała na co mam ochotę i wypięła się zachęcająco tyłeczkiem w moją stronę. Co jak co, ale wie jak mężczyznę zadowolić. Dałem jej trzy siarczyste klapsy i na nowo wjechałem kutasem w dziurkę.
    – O matko, Aaron!! TAAK!! – krzyczała i przyjmowała moje pchnięcia. W pewnym momencie ja zwolniłem i sama zaczęła nabijać się na mojego kutasa.
    – Jezu, zaraz dojdę, boże pieprz mnie, tak!! – widziałem, że długo nie wytrzyma więc ruchałem bardziej, ja również czułem, że za chwilę ją zaleje.
    – O taak, proszę skończ we mnie!! – pojękiwała, zacząłem zalewać ją spermą. Doiła mojego chuja jakby to miała być ostatnia rzecz w jej życiu.
    – Kurwa, kotku… – wychrypiałem i skończyłem w jej środku.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pola Wiśniewska
  • Oboz sportowy: Sandra

    Dzień powrotu z obozu zawsze jest najlepszym dniem ze wszystkich, tak przynajmniej twierdził Seba. Wyjazd z samego rana, zaraz po śniadaniu. Dzieciaki do busa i wio do domku. Punkt 12 mieliśmy być na parkingu. Rodzice poinformowani, mają czekać na dzieciaki.

     Nie mam pojęcia jak to działa, ta sama trasa ale z powrotem, zawsze mija szybciej. Taka magia transportu chyba. Fachowo nazywa się to zagięciem czasoprzestrzennym.

     Mimo wszystko, znalazłem jednak czas podczas powrotu aby powspominać gorące chwile z Agata. Obraz jej słodkiej dupci wypalił się w mojej pamięci na długo. Myślę, że nie raz jeszcze, będę mieć okazję w niej gościć, ale im bliżej parkingu tym bardziej rosło we mnie nowe podniecenia. Tym podnieceniem  była Sandra. Mama Franka, bardzo seksowna i apetyczna kobieta. Przed wyjazdem poprosiła mnie o otoczenie opieką jej syna. Wysyłała też do mnie kilka wiadomości podczas obozu, dopytując jak sobie radzi jej młody mężczyzna. Ja zgodnie z prawdą i daną obietnicą, poświęcałem więcej uwagi Frankowi.

     Dojechaliśmy na parking, szofer punktualnie o 12 w samo południe zaparkował busa z którego powoli wychodziły dzieciaki wprost na wyczekujących rodziców. Ja poszedłem standardowo do bagażnika aby wydawać bagaże. W głębi ducha, czekałem na Sandrę, czekałem aż podejdzie do mnie i obdaruje mnie swoim uśmiechem. Na moje szczęście, podeszła do mnie na samym końcu, przy jej boku dreptał Franek. Była ubrana w takie same leginsy jak ostatnio ale tym razem w kolorze butelkowej zieleni, do tego zielona bluza z kapturem zapinana na suwak, nic nadzwyczajnego ale mimo wszystko było coś w tym mega pociągającego. Włosy miała ciasno spięte w kucyk. Makijaż klasyczny dzienny, jedynie usta połyskiwały od błyszczyka. Musiała świeżo go nałożyć na swoje słodkie wargi.

    – dzień dobry Pani Sandro, oddaje syna całego i zdrowego. Muszę przyznać, że ma  Pani zdolną pociechę. Do tego wyjątkowo grzeczny – poklepałem po ramieniu Franka, utwierdzając Sandrę, w tym co mówię.

    – dziękuję Panie Piotrze za opiekę nad moim  Frankiem. Już nie mogę się doczekać aż opowie mi co tam ciekawego było na obozie – odpowiedziała, zabierając ode mnie walizkę. Pochyliła się aby złapać za rączkę od walizki w tym momencie dało się zobaczyć jej stanik przez nie dopiętą do końca bluzę.

    Był czarny, i chyba koronkowy. Tak mała rzecz a mój przyjaciel od razu się lekko obruszył w spodniach.

    – może pomogę z tą torba, przecież nie będzie Pani jej dźwigać, jesteśmy ostatni to więc nie będzie naprawdę problemu – dodałem szybko.

    – jest Pan bardzo uprzejmy, z chęcią skorzystam z pomocy – uśmiechnęła się do mnie serdecznie po czym zamknąłem bagażnik busa. Powiedziałem tylko do Seby, że zaraz do niego wrócę. On tam rozmawiał z ojcami bardziej, chyba właśnie opowiadał jak przeciągał dzieciaki przez las.

    Ja tymczasem szedłem z Sandra i Frankiem w kierunku jej autka, był zaparkowany niedaleko więc dosłownie chwila i torba młodego leżała już w bagażniku.

    – raz jeszcze dziękuję, nie mam pojęcia jak się Panu będę mogła odwdzięczyć ale postaram się coś wymyśleć – kończąc wypowiedź, po raz kolejny uśmiechnęła się do mnie tym, razem tak jakby bardziej szelmowsko.

    – naprawdę nie ma potrzeby, to była czysta przyjemność – mówiąc to tak naprawdę wyobrażałem sobie jak ściągam z niej te leginsy.

    Chwilę jeszcze dosłownie rozmawialiśmy, przybiłem piątkę z Frankiem i pożegnałem się z Sandrą. Popatrzyłem  jak odjeżdżają i wróciłem do Seby, aby zapytać czy wszystko gra. Ten podziękował mi za zajebisty obóz oraz, że musi mnie częściej zabierać, no i że widzimy się w pubie wieczorem bo trzeba zrobić podsumowanie przy piwku. Muszę przyznać, że jego plan, brzmiał jak zajebisty plan. Więc wiele nie mówiąc, nie żegnając się z nim udałem się do domu aby chwilę odpocząć a wieczorem zaatakować nasz ulubiony pub.

    W drodze do domu, rozmyślałem o Sandrze, że mogłem to jakoś lepiej rozegrać, ale z drugiej strony przecież nie wszystkie kobiety które na mnie spojrzą od razu muszę iść ze mną do łóżka.

    Po dotarciu do domu, wykąpałem się i postanowiłem chwilę poleżeć, rozwaliłem się na kanapie i włączyłem TV czekając na wieczór i piwko z Sebą. Te upojne chwile relaksu przerwał mi dźwięk sms-a

    Leniwie złapałem ręką ze telefon,

     

    [CHCIAŁA BYM PANU RAZ JESZCZE PODZIĘKOWAĆ, FRANEK JEST PRZESZCZESLIWY. SANDRA]

     

    Oho, pomyślałem. Czyli coś jest na rzeczy.

    Musiałem coś odpisać,

     

    [NIE MA PROBLEMU, CAŁA PRZYJEMNOŚĆ PO MOJEJ STRONIE, POWINNA BYĆ PANI DUMNA Z SYNA]

     

    Po krótkiej chwili telefon zawibrował ponownie…

     

    [DAŁBY SIĘ PAN ZAPROSIĆ NA KOLACJE? JESTEM MISTRZYNIĄ W JEŚLI CHODZI O KREWETKI, NP JUTRO 19? AKACJOWA 12/3. PROSZĘ NIE DAĆ SIĘ PROSIĆ, CZUJE SIĘ ZOBOWIAZANA ]

     

    Przecież nie można kobiecie odmówić, zwłaszcza takiej.

     

    [NIE JESTEM W STANIE PANI ODMÓWIĆ, DO ZOBACZENIA JUTRO]

     

    No to mam już plany, na jutrzejszy wieczór, pomyślałem sobie, ale tymczasem muszę się zbierać bo zaraz 20 a przecież jeszcze piwko z Sebą trzeba ogarnąć.

    Szybko się zebrałem i po krótkiej chwili zamykałem za sobą drzwi od domu.

     

     Seba jak to Seba, pomyślał o wszystkim i zanim usiadłem, nasza uprzejma barmanka już podała nam zimne piwko.

     Wieczór upłynął nam na smieszkowaniu z wyjazdu, wspominkach o Agacie i Beacie. Oczywiście, zaproponowałem swoją osobę Sebastianowi gdyby ten organizował kolejny obóz. Ogólnie mówiąc, wieczór upłyną nam na luźnych rozmowach, nie przyznałem się Sebastianowi co będę jutro wieczorem robić. Chciałem poczekać z tą informacją. Około północy byłem już w domu. Gdy kładłem się do łóżka, spoglądając na zegarek w telefonie zauważyłem, że jest już jutro czyli dzisiaj czyli za kilkanaście godzin będę stał pod drzwiami Sandry.

     Nie mam pojęcia kiedy i dlaczego to się stało, ale obudził mnie budzik w moim telefonie. No tak, pomyślałem. Przecież Ty pracujesz, a urlop się już skończył.

     

     Dzień zleciał mi szybko, odwiedziłem w ciągu dnia kilka siłowni, target wyrobiony. O 16 byłem już w domu, zbierając się pod prysznic. Przygotowałem sobie elegancki strój i czekałem aż wybije godzina aby  wyjść na kolację z Sandra.

     

    Po drodze na spotkanie, wstąpiłem do sklepu aby kupić wino, nie chciałem przecież przyjść z gołymi rękami.

    Ale zaraz zaraz… Jest przecież mały Franek. No Ty sobie wyobrażasz jakieś dziwne akcje a przecież na kolacji może być też dzieciak… Dobra, znalazłem przy kasie kapelusz w barwach Polski, myślę, wezmę w końcu to miły gadżet młodemu może się spodobać.

     

    Punkt 19:00 stałem pod drzwiami klatki z winem i kapeluszem na głowie.

    Zadzwoniłem domofonem, z głośnika usłyszałem tylko

     

    “ZAPRASZAM SERDECZNIE”

     

     Kilka sekund później, nim doszedłem do drzwi te się uchyliły i wyłoniła się z nich blond włosa Sandra, wpuszczając mnie do środka. Stałem tak teraz w małym korytarzyku ubrany w marynarkę z winem w ręku a na głowie spoczywał mi sporej wielkości kapelusz biało czerwony.

    Na Sandrze musiało zrobić to spore wrażenie bo zaczęła się ze mnie słodko podśmiewać.

    – dobry wieczór, wino dla gospodyni – ściągając kapelusz z głowy i biorąc go w rękę – i kapelusz dla przyszłego reprezentanta polski w piłce nożnej!

     

     Musze przyznać, że chyba zrobiłem wrażenie na Pani Domu, bo ta odparła

     

    – cóż za wyrafinowane wejście Panie Piotrze! – obdarzyła mnie ponownie szczerym uśmiechem – stylowy kapelusz muszę przyznać – dodała chichocząc.

     

    – wejście musi być z pompą! – odparłem  z pełną powagą w głosie.

    – Jest Pan uroczy, ale muszę rozczarować, Franek pojechał dzisiaj do dziadków na dwa dni, ale obiecuje na słowo harcerza – podniosła dwa złączone palce – że przekażę prezent tak szybko jak to możliwe, a teraz zapraszam Pana do salonu.

     

     Po wejściu do salonu ukazał mi się nakryty już drewniany stół,

    – mam nadzieję że jest Pan głodny, bo zrobiłam naprawdę dużo krewetek , wiec jeśli będzie smakować, proszę nie krępować się i pytać o dokładkę – odparła wskazując mi jednocześnie miejsce przy stole.

     

     Usiadłem wygodnie na wskazanym krześle, a Sandra krzątała się po kuchni.

    Mogłem teraz spokojnie się jej przyjrzeć. Nie miała na sobie leginsów, ani dresu za to była ubrana w piękna czarna sukienkę pin up z koronkowymi rękawami. Dekolt był głęboki, duże piersi idealnie się układały w sukience. Na nogach miała nylonowe rajstopy a na stopach eleganckie czarne szpilki. Wyglądała obłędnie, całość podkreślał jej makijaż, krwiście czerwone usta i delikatne pomalowane oczy.

     Sandra sięgnęła do dolnej szafki aby wyjąć kubełek do lodu, pochyliła się na prostych nogach i moim oczom ukazał się cudowny obraz, ona nie miała na nogach rajstop, to były pończochy zakończone koronkowym pasem. Mój kutas momentalnie na to zareagował, gdy miała już go w ręku, podniosła się, i spojrzała na mnie takim wzrokiem jakby chciała żebym to zobaczył po czym powiedziała

    – Panie Piotrze czy pomoże mi Pan z winem? – uśmiechając się i pokazując białe ząbki.

    – służę swoją pomocą czym prędzej – odparłem.

     Podszedłem do niej i złapałem na otwieracz który leżał na blacie, Sandra niby przypadkiem otarła się tyłeczkiem o moje biodra. Bardzo mnie to podniecało. Na sto procent musiała zobaczyć moje  wybrzuszenie w kroku. Silnym pociągnięciem odkorkowałem wino. W powietrzu mieszał się teraz delikatny zapach wina i jej słodkich perfum.

    – naleje nam Pan wina do kieliszków stojących na stole?  – powiedziała  patrząc mi w oczy – i dwie kostki lodu jeśli można – dodała muskając językiem kącik swoich ust, uśmiechając się do mnie na końcu.

    – jak najbardziej! Chenin Blanc dobre winko. Idealne do krewetek – odparłem chwalącym głosem.

    – siadajmy do stołu, ja jestem już też mega głodna – powiedziała stawiając głębokie talerze z pysznymi krewetkami – ale zanim to zrobimy, chciałabym – wzięła kieliszek i podała mi, biorąc jednocześnie swój do ręki – mówmy sobie na Ty, proszę.

    – z wielką przyjemnością – odparłem

    – Sandra

    – Piotr

     Stuknęliśmy  się kieliszkami po czym nasze twarze zbliżyły się do siebie dając sobie buziaki

    – trzeci w czółko! – odparłem lekko rozbawiony.

    -muahh proszę bardzo – pocałowała mnie w czoło – siadajmy już jeść, smacznego! – usiadła wygodnie wkręcając się tyłeczkiem w krzesło.

     Ja także usiadłem do stołu, muszę przyznać że Sandra miała naprawdę wygodne krzesła.

    Krewetki były świetne.

    – mmmmm rewelacyjne krewetki,  przyznaje, że lepszych nie jadłem. A chciałbym powiedzieć, że byłem kiedyś we włoskiej restauracji i tam nie były takie dobre jak Twoje! – odparłem wkładając sobie kawałek krewetki do ust.

    – cieszę się, że Ci smakują. Chciałam się odwdzięczyć za pomoc z Frankiem. – powiedziała, biorąc łyka wina.

    – nie ma problemu, za takie krewetki mógłbym jechać jeszcze raz na taki obóz – zaśmiałem się robiąc śmieszna minę.

     

     Rozmawiało nam się bardzo swobodnie, Sandra opowiedziała mi o tym jak radziła sobie po stracie męża. Jak Franek to wszystko przeżył, jak musiała zbudować swoje życie od nowa. Widać było, że udało się jej to wszystko ogarnąć. Była naprawdę wyjątkowo silną babeczką. Nasza rozmowa nie toczyła się jednak tylko po ciężkich tematach , rozmawialiśmy także na bardziej przyziemne tematy, jak ostatnia afera w polityce czy o filmach, oboje bardzo  lubiliśmy horrory więc sporą część rozmowy poświęciliśmy kinematografii. W między czasie, poprosiłem o dokładkę krewetek, widziałem jak taki prosty gest dał dużo radości Sandrze.

     Rozmawialiśmy w najlepsze, gdy poczułem na swoim kolanie dotyk. Pomyślałem sobie, że nie dam nic po sobie poznać.

     Opowiadałem właśnie śmieszna anegdotkę z obozu gdy jej stopa coraz śmielej mnie dotykała. Bardzo mnie to podniecało, niby przypadkiem, upuściłem swoją serwetkę na podłogę. Nie zwlekając  za długo, schyliłem się po nią, zaglądając jednocześnie  pod stół, moje oczy skierowały się na jej nogi, te nagle się rozchyliły a pojawiająca się ręka podciągnęła delikatnie do góry sukienkę. Moim oczom ukazała się, piękna i soczysta cipka Sandry, nie miała na sobie żadnych majteczek. Mój przyjaciel w spodniach zareagował bardzo szybko rozpychając się w bokserkach. Podniosłem serwetkę i położyłem ją z powrotem na stole.

    – masz bardzo piękne… nogi Sandro – powiedziałem lekko uśmiechając się, nie zdradzając jak bardzo się podnieciłem tym co zobaczyłem przed chwilą.

    – a co byś powiedział, abyśmy przenieśli się na kanapę? Będzie nam wygodniej dalej kontynuować rozmowę – odparła, nie czekając na moją odpowiedź, wstała od stołu wygładzając ręka swoją sukienkę i pochylając się przede mną pokazując kawałek swojej piersi poprzez duży dekolt.

     Sandra rozsiadła się na kanapie, dołączyłem do niej po chwili, gdyż postanowiłem dolać nam winka.

    – wspominałeś, że podobają Ci się moje…- tu zrobiła chwilę pauzy – nogi. – powiedziała, jednocześnie poprawiając sukienkę tak aby widać było samonośny pas pończoch.

    – bardzo, jeśli masz ochotę, chętnie Ci je wymasuje. Miałem zajęcia z masażu na AWF więc co nieco umiem. Koleżanki nigdy nie narzekały jak ćwiczyłem na nich.

    -z wielką przyjemnością oddam Ci moje stopy pod opiekę, marzyłam o dobrym masażu – usiadła teraz w taki sposób, że stopy położyła na moim nabrzmiałym kroku.

     Objąłem obiema rękami jej stopę i delikatnie wykręcałem w różne strony, szczypałem delikatnie skórę, wykonując kółka raz w lewo raz w prawo.

     Sandra zaczęła delikatnie pomrukiwać,

    – chciałam Ci się do czegoś przyznać, jesteś pierwszym facetem od śmierci mojego męża który w ogóle mnie dotyka. Pierwszym facetem z którym zjadłam kolację – jej policzki pokryły się rumieńcem – dawno z nikim tak przyjemnie nie spędzałam wieczoru, dziękuję Ci za to – odparła zamykając oczy odchylając głowę do tyłu.

     Ja w tym czasie dalej zajmowałem się jej stopami, wykorzystałem moment, że miała zamknięte oczy, pocałowałem  każda ze stóp. Sandra wydała tylko z siebie cichy jęk przyjemności. Masowałam wewnętrzne i zewnętrzne krawędzie, delikatnie muskając paluszki. Zatrzymałem się na chwilę, aby poczekać na reakcje mojej towarzyszki.

    Ta nie dała mi długo czekać, podniosła głowę i spojrzała na mnie kocim wzrokiem…

    – proszę nie przestawaj, jest mi tak bardzo przyjemnie – jej wzrok przeszywał mnie na wylot.

    – chciałem sprawdzić czy aby Ci się podoba – odparłem z nutka zaciekawienia w głosie.

    – nikt nigdy nie poświęcił tyle uwagi moim stopom co Ty – podniosła delikatnie stopę aby pokazać, że czeka na kolejną dawkę pieszczot.

     

     Subtelnie przeszedłem ze stop do masowania jej łydek, omiatałem je palcami, podnosiłem delikatnie i całowałem. Moje usta sunęły po jej nogach odzianych w pończoszki.

     Musiałem zmienić pozycje aby móc ja pieścić wyżej, przekręciłem się na kanapie i teraz miałem pełny dostęp do jej całych nóżek.

    – jest mi tak fantastycznie cudownie – jej ręka powędrowała na skraj sukienki delikatnie ją podciągając do góry, dając mi jednocześnie subtelny znak, że mogę przesuwać się wyżej .

     Dotarłem pocałunkami do momentu gdzie kończył  się koronkowy pas pończoch. Chciałem delikatnie rozchylić jej uda, lecz Sandra była szybsza. Mogłem teraz bez przeszkód dokładnie omiatać ustami każdy kawałek jej skóry, jej dłonie znalazły oparcie na mojej głowie, przyjemnie ją masując.

     Postanowiłem zaryzykować i spokojnie włożyłem głowę pod materiał sukienki aby posmakować jej skarbu. Jej brzoskwinka była już lekko wilgotna. Muskałem ją ustami, zahaczając językiem o wargi.

    – tak, tak, tak nie przestawaj.

     Leżałem teraz między jej nogami schowany pod sukienką. Ukryty przed światem, byłem tylko ja i jej gorące łono. Podciągnęła delikatnie nogi aby zablokować moją głowę między jej udami. Czułem na swojej twarzy to jaka jest gorąca. Ręce miałem owinięte wokół jej ud. Lizałem ja bardzo powoli, centymetr po centymetrze mój język omiatał jej skarb.

    – jak mi dobrze, mrrrr –   jej uda delikatnie zaciskały się na mojej głowie.

     Rozpychałem się językiem w jej dziurce, smakując jej soczków. Ssałem jej płatki jednocześnie je drażniąc. Zmieniałem tempo z szybkiego do bardzo wolnego.

    -taaaak, liż mnie, jest cała Twoja – udało mi się usłyszeć.

     Miałem w ustach cały jej kwiat, moja ślina mieszała się z jej sokami. Zlizywałem wszystko co z niej wyciekało. Co jakiś czas, czułem jak uda jej drżą. Nosem masowałem jej wzgórek.

     Zaczęła dociskać mi głowę ręką, jej uda zacisnęły się tak mocno na mojej głowie, spowodowało to, że wbiłem w nią język  bardzo głęboko. Trzęsła się teraz już cała, przeszywała ją fala orgazmu. Atakowałem jej guziczek, lizałem go najszybciej jak tylko mogłem. Tak mocno się zacisnęła, że przez chwilę przeszła mi myśl o tym, że kończę żywota między tymi cudownymi udami. Po chwili uścisk się zwolnił, pocałowałem namiętnie jeszcze raz jej brzoskwinka i wydostałem się z pod materiału sukienki. Byłem cały mokry, ale za to jaki szczęśliwy.

    – przepraszam już jestem z powrotem – zaśmiałem się – mówiłaś cos? Zaciśnięte piękne uda utrudniały mi słuchanie – dodałem śmiejąc się dalej.

    – byłeś niesamowity, nikt nigdy mnie tak tam na dole nie pieścił – odparła – dziękuję Ci za to – dodała patrząc mi głęboko w oczy.

     

     Byłem z siebie mega dumny. Patrzyłem jak Sandra powoli dochodzi do siebie. W ustach czułem cały czas posmak jej soczków. Przeszła mi przez głowę nawet myśl, że nie zdążyłem jej pocałować w usta a już całowałem jej cipkę.

    – czyli mogę uznać, że jesteś zadowolona z masażu w moim wykonaniu? – zapytałem.

     

     Sandra spojrzała na mnie, uśmiechnęła się zalotnie po czym  rzuciła się na mnie. Zaczęliśmy się namiętnie całować, jej ręce błądziły po moim ciele w poszukiwaniu klamry od paska. Nie mogłem się powstrzymać aby jej nie pomóc, tak byłem napalony na nią.

    – musisz mi pomóc, trzęsą mi się ręce z podniecenia – odpuściła pasek i ściągnęła ze mnie koszule. Spodniami zająłem się sam, po chwili zostałem w samych bokserkach.

    – zostałem w samych bokserkach a dlaczego Ty jesteś dalej w sukience? – odparłem lekko zdziwiony – ściągaj ja szybko, mam ochotę na Twoje ogromne piersi

    – musisz mi pomóc rozpiąć sukienkę – odpowiedziała obracając się plecami do mnie – szybkim ruchem pokonałem przeszkodę.

     Sandra wstała z kanapy, zwinnym ruchem dłoni sprawiła, że sukienka w chwilę opadła na podłogę. Stała tak teraz przede mną w samych pończochach. Pierwsze na co zwróciłem uwagę to jej piersi. Były naprawdę duże, w sukience nie było ich tak dobrze jednak widać. Zapragnąłem je pieścić, chciałem żeby moja głowa przywarła do nich. Chciałem gryźć jej sutki.

    – chyba najwyższa pora, abym to ja się odwdzięczyła za obdarowanie mnie taką ilością rozkoszy – uklękła przede mną, przeciągając paznokciami po moich udach.

    Jej paznokcie pozostawiły cienkie czerwone rysy.

    – musisz mi wybaczyć jeśli nie spisze się za dobrze, mogłam już wypaść z wprawy. Nie pamiętam kiedy miałam ostatni raz kutaska w buzi – powiedziała ściągając mi bokserki i  rzucając nimi za siebie.

    – spokojnie, nigdzie się nie spieszymy. Jak chcesz będziesz mogła próbować ile razy zechcesz – odpowiedziałem z ogromnym uśmiechem.

    – to dobrze, mam jednak nadzieję, że dobrze się spiszę ale skoro mówisz, że możemy próbować ile zechce, to postaram się zostać mistrzynią – nie zwlekając dłużej, chwyciła dłonią za mojego przyjaciela.

     

     Masowała go, patrząc na niego jak zahipnotyzowana, jakby starała sobie przypomnieć jak to się robiło. Po dłuższej chwili, pochyliła się nad nim, otworzyła usta i włożyła go sobie do środka. Czułem jak jej język bada główkę, jak oblizuje ją. Zaczęła poruszać ręka do góry i do dołu, nie wypuszczając główki mojego penisa z ust. Drugą ręką chwyciła za moje jądra. Masowała je dokładnie i bardzo delikatnie. Co jakiś czas spoglądała na mnie swoimi zielonymi oczami, sprawdzając czy aby na pewno jest mi przyjemnie. Ja postanowiłem oddać się chwili, moja kochanka z wielką finezja zajmowała się moim sprzętem. Powoli zwiększała tempo, tylko po to aby za chwilę spróbować wsadzić sobie go całego do gardła, niestety pierwsza próba, nie udała się, zbyt głęboko chciała go sobie wsadzić i zakrztusiła się, mój penis teraz cały ociekał od jej śliny.

    – wybacz, muszę troszkę poćwiczyć moje gardełko jeszcze – odparła ocierając rozmazany już makijaż w okolicach oczu.

     

     Nie dawała jednak za wygraną, kolejna próba, tym razem bardziej skuteczna. Już prawie go miała, czułem jej gardło jak zaciska się na główce. Jednak chciała za długo go przytrzymać w sobie i znowu nastąpiło krztuszenie. Wzięła go wiec oburącz i zaczęła powoli masować. Wciągając poraz kolejny całe jądra do buzi.

     Przysunęła się do mnie bliżej, trzymając mojego kutasa w dłoni, zaczęła uderzać nim o swoje piersi i twarz. Biła się po policzkach i ustach co jakiś czas wypluwając duża porcję śliny na niego.

    – Twój kutas jest taki duży, mmmm – włożyła sobie główkę do buzi, uderzając nią o język. Zaczęła głośno siorbać, wyciągała go co chwilę i wsadzała sobie z powrotem głośno przy tym mlaszcząc, nitki śliny ciągnęły się od języczka do główki.

    – chce posmakować Twojej spermy, niech te pyszne mleczko rozleje się po moim języczku,

    – Już za chwilę, dam Ci go skosztować kochanie – Podniosłem się lekko i złapałem jej głowę w dłonie nadziewając ją na mojego kutasa. Poddusiłem ją tak chwilę, aż zaczęła dawać sygnał klepiąc mnie w udo że się zaczyna dusić – masz bardzo głębokie gardło mała.

     Łzy ciekły jej po policzkach, rozmazując jeszcze bardziej i tak rozmazany już makijaż.

     Chwyciła go mocno ręka i zaczęła mocno trzepać

    – daj mleczka swojej kotce, no daj, nie bądź taki – nadstawiają usta, gotowa przyjąć strzał. Dołożyła jeszcze jedna rękę – dla mnie to już było za dużo,

     Pierwsza salwa białego lepkiego nektaru trafiła ją w oko, na szczęście zareagowała w porę i włożyła go sobie do ust, kolejne fale trafiały prosto na jej języczek. Nazbierała tego pełne usta, połykając wszystko jednocześnie.

     

     Gdy już skończyłem się w nią spuszczać, oblizała dokładnie  całego mojego przyjaciela, włącznie z jądrami.

    – mmmm jesteś bardzo smaczny – zgarnęła palcem nasienie spływające jej po policzku – bardzo brakowało mi tego – resztę roztarła po swoich piersiach masując je chwilę.

    – pokazałaś pełny profesjonalizm, rasowe gwiazdy porno mogły by się od Ciebie uczyć – powiedziałem z dumą w głosie

    – ufff to dobrze, tęskniłam za porządnym kutasem w buzi – podniosła się z kolan – jeśli pozwolisz, zniknę na chwilę w łazience. Sam widzisz, rozmazał mi się makijaż, daj mi chwileczkę, zaraz do Ciebie wrócę. Może przeniesiemy się do sypialni? Będzie nam tam wygodniej, co Ty na to? Chyba, że się spieszysz? – Sandra delikatnie  ugniatała swoje piersi, kołysząc się na biodrach.

    – nie, jutro mam dopiero na 12 spotkania więc mamy jeszcze sporo czasu – odparłem, podnosząc się z kanapy i podchodząc do niej. Chwyciłem jej piersi w ręce i przygryzłem twardego sutka, Sandra głośno jękła po czym odwróciła się i na paluszkach powędrowała do łazienki.

    Patrzyłem przez chwilę, na jej piękne pośladki, majestatycznie falowały z każdym jej krokiem.

    – psss, psss, sypialnia jest tam- wskazała paluszkiem na drzwi obok – udaj się tam, rozgość się, ja zaraz do Ciebie wracam – po tych słowach zniknęła w łazience.

     Wolnym krokiem, udałem się w kierunku wskazanym przez Sandrę. Sypialnia była przestronna, ściany grafitowe, panujący w niej półmrok nadawał lekkiego tajemniczego klimatu. Obok łóżka, stal  skórzany, pikowany czarny fotel w stylu szezlong.

     Położyłem się na dużym drewnianym łóżku, z dość wysokim bo prawie na metr zagłowiem. Pościel pachniała jej perfumami, przyjemna jedwabista pościel w kolorze ciemnej zieleni. Przy łóżku stała nocna lampka z małym pokrętłem, przekręciłem go lekko  a żarnik zaświecił się delikatnie, przekręcając go mocniej, ilość światła się zwiększała. Pomyślałem, że małe źródło światła nam się przyda. Skręciłem więc pokrętło prawie do minimum ale to wystarczyło aby światło delikatnie rozlewało się po sypialni.

     

     Sandra, wróciła tak jak obiecała po krótkiej chwili, makijaż był znowu bardzo zmysłowy, włosy miała związane w kucyk. Ubrana była w delikatny koronkowy szlafrok, z pod którego przebijały się jej piersi. Nie miała na sobie już pończoch, jej nagie długie nogi były pięknie opalone. W powietrzu unosił się zapach balsamu do ciała.

    – jestem z powrotem, wzięłam szybki prysznic. Jestem ciekawa czy teraz Ci się spodobam – kończąc, rozwiązała zmysłowo szlafrok zrzucając go jednocześnie z ramion.

    – jesteś prześliczna, masz niesamowite ciało – odpowiedziałem zgodnie prawdą.

    – mrrrr chciała bym Cię schrupać całego, poczuć Cię głęboko w sobie – zaczęła wdrapywać się na łóżko niczym kotka mrucząc cały czas.

    – chodź tu do mnie mój kociaku – Podniosłem się i usiadłem na łóżku opierając się plecami o wysokie zagłowię.

     Sandra usiadła okrakiem na moich udach, mój sterczący znowu penis oparł się o jej podbrzusze.

    – mmrrr czuję, że twój przyjaciel jest ponownie bardzo twardy – poruszając dupcia ocierała się  o mojego penisa.

    – co poradzisz, tak na nas działasz – zbliżyłem usta do jej ust, wpychając do nich swój język, namiętnie ja całując. Nasze języki złączyły się w tańcu zwanym pożądaniem. Chwyciłem ją mocno w tali, wprawiając jej ciało w delikatne falowanie.

     Czułem na udach jak jej cipka robi się mokra.

     Przerwałem namiętne pocałunki, aby pieścić ustami jej ramiona i szyję, przygryzałem delikatnie jej płatki uszu.

    – mmmm cudownie – mruczała moja kochanka.

     Dłonie Sandry błądziły po moim torsie. Gryzłem i lizałem skórę jej szyi. Moje dłonie, zaczęły wędrować po jej ciele, subtelnie jeździłem palcami po jej plecach, jej sutki przyjemnie drażniły moją klatę. Zapragnąłem je gryźć i ssać.

    -pieść je, one pragną twoich ust – ugniatała jedna pierś, jednocześnie łapiąc mnie za penisa masując go.

    – pragnę Cię, chce poczuć Twojego sztywnego kutasa w mojej cipce – wyjęczała mi do ucha.

    Sandra uniósła się na nogach, po czym delikatnie nadziała się na mój twardy sprzęt.

    – o oooooo taaaaaaakkkk…! – wykrzyczała – jak ja kurwa tego ! – krzyczała dalej.

     Sandra galopowała na moim kutasie opierając ręce na moich ramionach.

    – Twój kutas jest idealny, czuję jak wypełniasz mnie całą!! – wpadła w dziki trans. Jej piersi ocierały się o moją głowę, przyciskała się do mnie mocno, dociskała się do mnie aby nadziać się jeszcze mocniej, szurała dupcia do przodu i do tyłu.

    – o kurwa! kurwa kurwaaa!! Taaaakkk… Twój kutas jest taki zajebistyyyy!! – Jęczała głośno.

     Czułem jak jej cipka pulsuje, jak jej soki ściekają po moich udach mocząc pościel.

    – jesteś zajebistą suczką!! – wysapałem

    – taaaak, ruchaj mnie, pierdol moją słodka dziurkę –

    Trzymałem ją za biodra, dociskając do siebie.

    – wypnij mi się, chce Cię brać od tyłu – zrzuciłem ją z siebie – Twoja dupa jest zajebista.

     Sandra posłusznie uklękła wypinając swoją dupcie w moja stronę, szeroko rozstawiając nogi, bok twarzy i jej piersi szorowały po pościeli

    – używaj mojej dupy do woli, rznij ją – wysapała ciężko.

     Ukląkłem za nią, jej pośladki wyglądała zajebiście w tej pozycji, dałem jej dwa soczyste klapsy

    – aaaa uuuuu taaak, jestem posłuszną suczką… – nie przestawała jęczeć.

     Wszedłem w nią z całej siły, jej soki były wszędzie, dosłownie się z niej lało, jedna ręka trzymałem ją mocno za biodro, jednocześnie kciukiem drugiej ręki masowałem jej wejście do drugiej dziurki.

    – chciałabym spróbować w dupkę, ale nie dzisiaj kotku – jej głowa szurała po pościeli w rytmie moich pchnięć.

    – dobrze moja suczko – ruchałem ją teraz bardzo szybko, mój penis znikał i pojawiał się w szybkim tempie w jej dziurce.

     Była mocno spragniona, każdy jej ruch, każde zaciśnięcie mięśni cipki, wszystko to było mocno odczuwalne. Była do tego nadzwyczaj ciasna. Zatrzymałem się, będąc w niej, musiałem chwilę zwolnić żeby nie dojść za szybko. Chwyciłem ją za włosy, tak mocno, że jej głowa poleciała do tyłu.

    -mrrrr ostro taaaak – dawała z siebie wszystko – weź mnie teraz od przodu, położyła się na plecach, podkurczając nogi.

     

     Cycki Sandry rozlały się na boki, wbiłem się w nią i łapiąc ja za piersi. Wychyliłem się mocno do przodu aby dosięgnąć jej ust, Rozchyliła delikatnie usta a ja wypuściłem do nich mała porcję mojej śliny, całując ją namiętnie.

     Usadowiłem się wygodnie między jej rozwartymi nogami, złapałem ją mocno za uda i zacząłem rajd od nowa.

     Najpierw powoli wchodziłem w nią, centymetr po centymetrze patrzyłem jak jej cipka pochłania mojego twardego przyjaciela. Ona ugniatała swoje piersi, próbując je polizać, były na tyle duże, że bez problemu to robiła. Podniecało mnie to kosmicznie.

    Przyspieszyłem tempa,

    – nie przerywaj, ruchaj mnie, daj mi rozkosz – ssała cały czas swoje piersi.

    Wyszedłem z niej praktycznie cały, tak aby tylko główka była lekko w środku po czym naparłem na nią z całej siły jaką udało mi się zebrać w mięśniach.

    – ooooo kurwaaaaa – wykrzyczała

    Wbijałem się w nią, z myślą, że chce ją przebić na wylot, tak bardzo ją pożądałem.

    Czułem jak powoli zbliża się koniec,

    – spuść się we mnie, chce aby Twoja pyszna sperma wylewała się z mojej cipki – te słowa  zadziałały jak impuls. Przyspieszyłem tempa ponownie, rżnąłem ja szybko i głęboko, nagle zacisnęła się na mnie tak mocno uniemożliwiając mi wyjście z niej, zacząłem pompować w nią swoją spermę,

    – taaaakkkk, ja pierdole, cudownie eee – wysapała – zalewaj mnie, ulżyj sobie – zamknęła oczy na chwilę i odleciała.

    Jej ciało drgało, opuściłem jej nogi na pościel. Mrucząc, pieściła swoje piersi.

    – to był najlepszy orgazm jaki miałam w życiu, jak strzeliłeś we mnie to rozlała się we mnie fala rozkoszy – leżała bez sił, ale uśmiechnięta i odprężona.

    – jesteś niesamowita, rżnięcie Cię to czysta przyjemność – odparłem, kładąc się obok niej.

     

     Leżeliśmy tak chwilę, nie odzywając się do siebie, nie było to krępujące, raczej subtelne i magiczne.

    – mam nadzieję, że spodobało Ci się i będziemy mieli okazję to jeszcze powtórzyć – powiedziałem z nadzieją w głosie

    – hmmmm niech no ja się zastanowię, hmmm… – pocałowała mnie namiętnie – zawsze kiedy będziesz miał ochotę – znowu namiętnie mnie całując.

     Przytuliłem ja mocno do siebie, rozpłaszczając jej piersi na moim torsie, nie odrywając ust od siebie.

     Czułem jak pościel jest wilgotna, w sypialni unosił się zapach naszych ciał i jej perfum.

    – muszę siusiu, zaraz wracam, tylko nie ucieknij mi! – podniosła się leniwie z łóżka, prężąc się  jak kotka. Schodząc z łóżka, zatrzymała się na chwilę przed nim,

    – zobacz kocie, co się wydarzyło – wskazała paluszkiem na swoją cipkę, z której wyciekała moja sperma, skapując na podłogę – nie mogę pozwolić na takie marnotrawstwo – dodała, wkładając sobie dwa paluszki co środka, zamieszała nimi w dziurce po czym wyjęła je całe obklejone mieszaniną jej soków z moim nasieniem.

    – same pyszności – włożyła sobie palce do buzi, tak głęboko jakby połykała kutasa  dokładnie je oblizując.

    Wypięła się jeszcze w moja stronę, dając sobie klapsa w tyłeczek.

    – Pospiesz się mała, ile można na Ciebie czekać – odparłem drocząc się z nią.

     

    Po chwili Sandra była już z powrotem, wdrapała się do mnie i przytuliła się mocno.

    – chciałabym się obudzić rano obok Ciebie – powiedziała słodkim głosem, głaszcząc mnie paluszkami po plecach.

    – no to robisz rano śniadanie, mam ochotę na jajecznicę na boczku – odparłem przygryzając jej wargę i  dając buziaka.

    – w takim razie, przygotuj się na najlepsze śniadanie jakie w życiu jadłeś – powiedziała ściszonym głosem, wtulając się we mnie.

    Zasnęliśmy w objęciach,

    To nie było jednorazowe spotkanie a początek namiętnej znajomości…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Xavier
  • Poranek

    Nastał drugi dzień obozu. Obudziłem się. Byłem nagi, kolega także. Spaliśmy w jednym łóżku. Jego penis mocno sterczał. Na ten widok moja pała też zesztywniała. Delikatnie przejechałem ręką w okolice jego ud. Gładziłem go po wewnętrznej stronie przy jądrach. Obróciłem się na bok i zmieniłem rękę. Teraz gładziłem go po kroczu i jądrach, które były ściśnięte. Uśmiechnął się i rozszerzył nogi. Wiedziałem, że nie śpi. Objąłem jego jądra, ściskałem delikatnie. Z jego penisa zaczęła wypływać przezroczysta ciecz. Delikatnie lepka, zsuwała się po żołędzi i skapywała na jego wzgórek łonowy. Gdy było już parę kropli, odchyliłem jego penisa u nasady i ustami zebrałem te krople. Były słonawe, tak jak i mój prejakulat.

    Spojrzałem na zegar – była 7-ma rano. Mieliśmy pół godziny czasu do wstawania. Śniadanie było o 8-mej.

    Podniosłem się i wszedłem pomiędzy jego nogi. Rozszerzył je i zgiął w kolanach. Przybliżyłem się. Mój penis ocierał o jego pupę. Pochyliłem się i lizałem jego sutki. Słyszałem sapnięcie. Jednocześnie delikatnie napierałem penisem o jego pupę. Czułem jak go to podnieca. Poruszałem powoli. Nie chciałem w niego mocno wchodzić, mój penis by tego nie wytrzymał. Podnosił nogi, ale szepnąłem – nie chcę się jeszcze spuszczać, spróbuję lekko. I tak też się stało. Powolne ruchy sprawiły, że mój ejakulat nawilżył moją główkę i jego odbyt. Wskoczyłem na centymetr, dwa. Zastygłem. Musiałem spowolnić ruchy. Czułem delikatny ucisk. Dalej było bardziej zamknięte. Powoli wznowiłem ruchy, otwarł oczym uśmiechnął się. Nachyliłem się nad nim. Jedną ręką chwycił mnie delikatnie za uda, drugą za szyję. Przyciągał do siebie. Pocałowaliśmy się raz, potem językami. Druga ręka przytrzymywała abym przycisnął się do niego. Czułem jego penisa na moim podbrzuszu. Poruszałem w górę i w dół.

    Patrzyliśmy sobie w oczy i całowaliśmy. Przycisnął mnie do siebie. Teraz całkiem przy sobie. Poruszałem się nieco szybciej. Słyszałem jego “taaak”. Jego penis podskakiwał do góry. Ocierałem się ciałem o niego. “Jeszcze” prosił. Przyśpieszyłem ruchy, po parunastu sekundach przycisnął mnie mocniej, czułem jak zaczyna pulsować jego penis a jednocześnie ściskanie mojego członka przez jego odbyt. Po chwili czułem ciepło na moim podbrzuszu, to jego sperma wypływała pomiędzy nami. Podniosłem się nieco by znów całować co języczkiem. W tej samej chwili również doszedłem do wytrysku. Lizałem go po szyi poruszając rytmicznie penisem. Sperma sprawiła, że mój penis wszedł głębiej. Otwarł szeroko oczy i usta. Zastygł z zachwytu. Podniosłem się dalej zostając w nim. Jego penis dalej mocno sterczał. Chwyciłem go w dłoń i masowałem. Po chwili zapulsował i wylał z siebie parę kropel spermy.

    Wyszedłem z niego podsuwając ręcznik. Z pupy wylewała się sperma. “Dziękuję” usłyszałem, a potem chwyciłem go za rękę i wpadliśmy pod prysznic. Nie mieliśmy wiele czasu, bo za chwilę śniadanie i obozowe zajęcia.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia TV
  • Krew zwyciezcy

    Stałam samotnie przy ringu patrząc na to jak mój chłopak bije się z jego najgorszym prześladowcą. Jeden cios, drugi cios. Wymieniali się pięściami jakby byli dzikimi barbarzyńcami.

    Odgarnęłam długą blond grzywkę z twarzy i przyjrzałam się oponentom. Emil, mój chłopak, jest raczej drobnej budowy. Długie włosy, szczupły i raczej niezbyt umięśniony. Chodziłam z nim do jednego przedszkola, szkoły, później liceum aż po studia. Byliśmy nierozłączni i już w liceum zaczęliśmy się spotykać. Dość długo to trwało, ale w końcu przeszliśmy wszystkie kroki do bycia pełnoprawną parą.

    Po drugiej stronie stał jego oponent – Marek. Wysoki, umięśniony, łysy i brutalny. Tak bym go określiła. Chodziliśmy we trójkę do jednego liceum i tam zaczęło się piekło Emila. Marek regularnie się nim wyręczał, szturchał, wyśmiewał. Nie wiedzieliśmy co robić. Nie chcieliśmy zmienić szkoły. W końcu zapytałam go jak możemy skończyć. Powiedział, że trenuje boks i że da mu spokój dopóki Emil nie skończy szkoły i nie znajdzie studiów. Po tym czasie spotkają się na ringu i jak Emil wygra to zostawi go do końca życia.

    Przez cały ten czas Emil chodził kilka razy w tygodniu na siłownię, uparł się że skończy to tą niesamowicie głupią drogą.

    I teraz stałam, krzycząc i dopingując Emila w ringu, na pustej hali sportowej, całkowicie sama, tylko z nimi po środku. Chciałam go jakoś wesprzeć i mi się chyba udało, bo widziałam, że wymierzył Markowi kilka ciosów w tułów i podbródek. Ale chwilę po tym zaczęło się dziać coś niedobrego.

    Marek zrobił krok w tył i wymierzył dokładnie raz, potem drugi raz idealnie w policzek Emila. Widziałam jak krew trysnęła na podłogę hali przez linki, a Emil nieprzytomny osunął się znokautowany.

    W tym samym momencie z niemym krzykiem osunęłam się na kolana. Marek z miną triumfu wyszedł z ringu i zdjął rękawice. Podszedł do mnie, a ja spojrzałam na niego z strachem w oczach.

    Marek tymczasem pogłaskał mnie po policzku i odsunął włosy na bok, za ucho.

    – Zawsze mi się podobałaś Krysia.

    Nie odpowiedziałam. Patrzyłam na leżącego chłopaka i z ulgą zobaczyłam że rusza mu się klatka piersiowa. Widząc moje spojrzenie zaśmiał się i odparł:

    – Spokojnie, nie zabiłem go.

    Zwróciłam uwagę na Marka. Stał kilka centymetrów ode mnie i zaczął zdejmować spodenki. Wpatrywałam się w jego wielkiego, grubego, sterczącego penisa. Żylastego i z ogromną główką. Był tak wielki jak i cały Marek. Otworzyłam usta wydając ciche westchnienie na myśl o tym, co Emil ma w majtkach.

    – Pora by zwycięzca odebrał nagrodę – powiedział, po czym złapał mnie za tył głowy i wepchnął momentalnie penisa prosto do gardła. Czułam jak do ust cofają mi się wymiociny, a do ust napłynęły łzy. Marek nie przejmując się tym czy się uduszę, czy dam radę wziąć tak głęboko pchał mi głowę w swoje krocze po same jaja. Czułam się koszmarnie, próbowałam go odepchnąć ale bez skutku. Złapał mnie za długie blond włosy. Po jakimś czasie, nie wiem, godzina, pięć minut poczułam, że wyjął a ja mogę złapać oddech. Poczułam jak ze strachu zaczęłam sikać pod siebie, mocząc majtki, krótką spódniczkę i podłogę pod sobą.

    Widząc to Marek się zaśmiał:

    – Dobra dziewczynka, wie co mnie kręci.

    Spojrzałam na ring

    – Emil… – wychrypiałam. Ale ten jak leżał bez ruchu tak leżał.

    – Spokojnie, nie wstanie tak szybko. Za to ty wstawaj – rozkazał mi Marek.

    Złapał mnie za ramiona i pociągnął do góry.

    – Teraz jesteś i będziesz moja. Moją suką. Rozumiesz? – Spytał.

    – Pieprz się – odparłam i splunęłam mu w twarz.

    Jego twarz wykrzywił agresywny grymas. Nagle poczułam uderzenie w policzek, czułam jak krew odpływa mi z twarzy. Spojrzałam trochę przerażona, trochę zaskoczona na Marka. Chwilę potem ścisnął mi policzki i zaczął całować. Raz po raz, wciskając mi język do środka i wylizując podniebienie. Docisnął mnie do klatki, tak że dłońmi trzymałam go za piersi. Po chwili poczułam rozluźnienie w nogach, kolana zaczęły mi trzeć o siebie wzajemnie. Czułam się podle, ale zaczęłam odwzajemniać pocałunek, a moja cipka wbrew rozsądkowi zaczęła pokrywać się śluzem. Czułam jak szarpiąc mnie za włosy dociskał mnie do swojej twarzy, a ja w zamian czule zaczęłam masować go po sutkach i ssać jego język.

    Trwało to chwilę jak Marek pchnął mnie na kolana. Odwrócił do siebie tyłem i zaczął zdejmować spódniczkę i majtki. Próbowałam się odczołgać, ale złapał mnie za nogi i pociągnął w kałużę mojego moczu. Ustawił mnie w końcu szarpiąc w pozycji na pieska po czym poczułam jak jego penis wchodzi w moją wilgotną cipę. Czułam go na samym końcu. Uczucie było nie do opisania. Ciągle wydawało mi się, że już wszedł cały a on, masując mi łechtaczkę ciągle dopychał dalej, głębiej, rozciągając mi pizdę do, jak mi się wydawało granic możliwości.

    Czułam jak się robię jeszcze bardziej podniecona, jeszcze bardziej mokra. Nachylił mi się nad plecami, złapał za ramiona i zaczął szeptać mi do ucha:

    – Będziesz moją grzeczną suką

    – Nie… – odpowiedziałam.

    – Będę ruchał Cię codziennie, pokochasz to…

    – Nigdy

    – Zostaw Emila i bądź moją dziwką.

    – Chciałbyś.

    Poczułam uderzenie jego dłoni w pośladek. Potem drugie.

    – Dojdę w Tobie i zrobię ci małego Mareczka.

    – Błagam nie … Jestem bez tabletek – odpowiedziałam błagalnym głosem. Jednocześnie na myśl o ciepłej spermie dryblasa szukającej mojego jajeczka poczułam miłe mrowienie w brzuchu. Nagle straciłam na moment wątek, widok przed oczami się zamglił, a nogi zadrżały. Palce u stóp zacisnęły a ja mimochodem jeknęłam z rozkoszy. Później sprawy potoczyły się już lawinowo.

    Poczułam kolejne walnięcia w tyłek, na co w odpowiedzi wydałam zdławiony krzyk i pchnęłam pośladki głębiej. Nawet nie zauważyłam kiedy po orgazmie sama zaczęłam ruszać swoim ciałem.

    Nie mogłam się nacieszyć uczuciem wypełnienia, bo nigdy nie byłam tak pełna. Czułam jak moja cipka przytula całego jego kutasa, czułam jego pulsujące tętnice.

    – Widzę, że Ci się podoba. Chcesz mojego kutasa?

    – Nie … – odparłam wbrew sobie. Chwilę później złapał mnie za brzuch i pociągnął do tyłu, a sam usiadł w kałuży. Wstałam, obróciłam się i spojrzałam na niego z góry. Widziałam jego potężne mięśnie. Zadziorny uśmiech. Śmiejące się oczy. W tym momencie wydał mi się taki piękny…  

    Opuściłam wzrok na jego twardego, sterczącego penisa w pełnym wzwodzie i się oblizałam. Rozkrokiem powoli opuściłam się na jego penisa, aż wszedł po same jaja. Przytuliłam go i zaczęłam się ruszać powoli, do przodu i do tyłu, chcąc mieć go jak najgłębiej. Głaskałam go po czaszce, a on otworzył usta i wysunął język, który natychmiast pochwyciłam.

    – Rżnij mnie mocniej szmato – odparł a ja jak w transie zaczęłam skakać na jego kutasie najszybciej jak potrafiłam.

    – Ach, jesteś taki duży…

    Poczułam jak znów zalewa mnie nieziemska rozkosz. W tym momencie już zapomniałam o Emilu, walce, wszystkim. Liczyło się tylko tu i teraz.

    – Jesteś moja, rozumiesz to???

    – Taaaak! – wykrzyczałam dochodząc.

    – Jesteś moją dziwką, szmatą, zawsze chciałem Cię wyruchać a teraz to robię. Czujesz jak dotykam samego końca?

    – Tak!

    Marek zaczął miarowo poruszać biodrami, pomagając mi ustać na nogach i dochodzić raz po raz. W końcu złapał mnie dłońmi pod kolanami i wstał podnosząc. Zadrżałam na myśl, że bez wysiłku podniósł mnie, nie aż tak mało ważącą kobietę i trzymając w górze jebał mnie ostro. Opuszczał mnie i podnosił, a ja jęczałam z zachwytu trzymając go za karkiem i całując.

    – Ale jesteś silny…. Męski … – mówiłam między pocałunkami.

    – Bądź moją kobietą. Zamieszkaj ze mną. Zostaw frajera i bądź ze mną.

    Jego dłonie przeszły po moich pełnych udach, dużych pośladkach. Jedną ręką trzymał mnie pod dupą a drugą wsadził pod bluzkę i złapał za małe cycki, ściskając sutki. Przed oczami przemknęły mi te wszystkie lata z Emilem, ale chwilę potem zobaczyłam go na ziemi, wyraz triumfu Marka i jego potężne ciało. Ja już byłam jego.

    – Aaaach, tak. Zostawię go, tylko ruchaj mnie. Zamieszkam z tobą, będę obiad gotować, tylko błagam, nie wyjmuj go teraz!

    Błagałam go w kolejnych drgawkach z rozkoszy. Jego penis wręcz ślizgał się na moich sokach, cały błyszczał w świetle lamp na hali. Widziałam jak jego twarz zaczęła zmieniać wyraz na bardziej błogi.

    – Nie mogę, zaraz dojdę, muszę wyjąć.

    – Czekaj … – powiedziałam opuszczając się do samego końca. Poczułam go na krańcu cipy. Zaczęłam powoli kołysać się, przytulając go najmocniej do siebie

    – Dojdź we mnie…

    – Chcesz być mamusią?

    – Taaak! – wymruczałam głośno i objęłam jego biodra nogami – Daj mi ślicznego bobasa!

    – Zostań moją kobietą to ci dam

    – Zostanę, daj mi swoje dziecko!!!

    Poczułam jak jego penis pulsuje pompując gorącą spermę do samego końca. Chciałam już na zawsze mieć go w sobie. Nigdy się tak nie czułam. Taka dopełniona. Wycieńczona. Użyta. Zalana.

    Niedługo potem nie wycierając cipki założyłam mokre majtki i spódniczkę i wyszliśmy.

    Marek podwiózł mnie do swojego domu gdzie ruchaliśmy się całą noc. Kompletnie zapomniałam o Emilu. Następnego dnia usunęłam jego kontakty. Próbował mnie jeszcze nachodzić i starał się zbliżyć na uczelni, ale definitywnie z nim zerwałam. Już nie było odwrotu, bo Marek mnie wygrał. Niecałe dwa dni później już mówiliśmy sobie wzajemnie, że się kochamy i będziemy razem do śmierci. Zresztą, nie będę z żałosnym typem, który zemdlał po dwóch cięższych ciosach.

    Marek odpuścił sobie dokuczanie mu i skupił się na mnie. Niecały rok później urodziłam mu syna, a trzy lata później córkę. Zostałam jego żoną, a w moich dzieciach płynęła krew zwycięzcy, który mnie zdobył.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    balajka

    Pamiętajcie, że to tylko fikcja ^^

  • Ulegla wspollokatorka (cz.1)

    Jako że zaczynam studia musiałem znaleźć sobie mieszkanie, po wielu dniach poszukiwań w końcu znalazłem świetne w dobrej cenie blisko uczelni, jedyny minus to było to, że będę mieszkał z kobietą, a nie z mężczyzną, gdy powiedziałem to mojej dziewczynie to nie była za bardzo szczęśliwa, ona mieszkała z rodzicami, bo była rok młodsza wiec nie mogła się wprowadzić, ale mówiła, że będzie często wpadała, pewnie myśli, że od razu będę ją zdradzał a taki nie jestem, a raczej tak myślałem dopóki nie dowiedziałem się kto tam ze mną będzie mieszkał.

    Gdy dostałem klucze od mieszkania od razu zacząłem przeprowadzkę, na początek wystarczyły tylko dwie walizki, miałem tam wszystko, czego potrzebowałem na pierwsze tygodnie studiów. Jak dotarłem na miejsce to nikogo nie było, nie kontaktowałem się jeszcze z moją współlokatorką, ale widziałem że mieszkała tu już jakiś czas, bo miała na wieszaku jakieś swoje bluzy. Razem z moim kolegą szybko ogarnęliśmy mój pokój i gdy on już pojechał do naszego małego miasta to ja mogłem otworzyć wino, które mi podarował na początek studiów, niestety nie mógł ze mną wypić, bo prowadził auto, ale niczego nie straciłem, bo nagle ktoś wszedł do mieszkania, trochę się przestraszyłem, na początek pomyślałem, że może czegoś zapomniał, ale to byłaś ty, czyli moja nowa współlokatorka, kompletnie się ciebie tu nie spodziewałem.

    Ja stałem w kuchni w szarej bluzce, która opinała moje wysportowane ciało, miałem 189 cm wiec to był mój atut do tego miałem atletyczne ciało, zielone oczy i czarne krótkie włosy z lekko dłuższą górą, która opadała w dół, ty zaś weszłaś już lekko wstawiona, miałaś na sobie czerwoną sukienkę, która sięgała ci do połowy uda, twoje piękne duże piersi wyglądały idealne, widziałem je prawie całe, gdy zdejmowałaś szpilki, wyglądałaś obłędnie, nie mogłem oderwać wzroku od twoich rudych włosów, które opadły na twoje jędrne piersi, szybko wstałaś i weszłaś do kuchni, ja trzymałem lampkę wina w dłoni i patrzyłem na ciebie jak w obraz, nie wiedziałem co powiedzieć, ty przez alkohol nie byłaś tak bardzo zdziwiona, jak ja, choć widziałem i to na twojej twarzy.

    – Cześć jestem Milena- podałaś mi rękę patrząc mi w oczy. – Hej, jestem Maci..- chciałem powiedzieć swoje imię, ale przerwałaś mi swoim głosem – tak wiem wiem, Marek mi powiedział ze dzisiaj się wprowadzasz, widzę że masz cos dla mnie.

    Zaśmiałaś się patrząc na mnie i poprosiłaś o lampkę dla siebie, bez zastanowienia się od razu podszedłem do szafki i wyciągnąłem kieliszek, czułem że jestem ciągle obserwowany, czułem twoje oczy na tyłku, plecach, głowie, obróciłem się do ciebie najszybciej jak potrafiłem i nalałem ci wina do połowy kieliszka, miałem nieco mniej więc sobie dolałem, uśmiechnął się do Ciebie i podałem lampkę wprost w twoją dłoń, sam nie wiedziałem co o tym myśleć, nie wiedziałem co się zaraz może stać, sączyłem wino patrząc ci w oczy a ty robiłaś dokładnie to samo, gdy oboje wypiliśmy ty wstałaś i poszłaś do łazienki aby się umyć kręcąc przy tym kusząco tyłkiem, nie mogłem nic na to poradzić od razu mi stanął a w mojej głowie myślałem tylko o tobie a przecież mam moją ukochaną dziewczynę.

    Gdy zgasiłem światło i wyszedłem z kuchni zauważyłem że są otwarte drzwi od łazienki, mój penis stał już tak dłuższą chwilę a myśl że mogłem zobaczyć cię nago tyle bardziej mnie rozpaliła, cicho podszedłem do drzwi i to, co zobaczyłem zwaliło mnie z nóg, nie wiem, czy to ja tak na ciebie działałem, czy może to ten alkohol, ale zobaczyłam piękną młodą kobietą, która zabawiała się swoją piękna ciasną cipką, twoje dwa paluszki wchodziły co chwile coraz głębiej i szybciej, patrząc na to mój penis wyrywał się ze spodni a ja chciałem tam wejść i cię zarznąć z całych sił, twoje duże jędrne piersi wyglądały obłędnie, gdy masowałaś je drugą ręką a po niej lała się gorąca woda, para unosiła się w powietrze a twoje jęki razem z nią.

    Nie mogłem już dłużej wytrzymać, nie myślałem już o swojej dziewczynie a jedynie o tym, aby cię tam teraz zarznąć, twoje piękne ciało wołało mnie do środka a ja nie mogłem odmówić, już zacząłem ściągać ubranie, gdy ty nagle się obróciłaś do mnie tyłem, twój tyłeczek był obłędny taki jędrny nie za duży, ale mi się podobał, zaczęłaś teraz mydlić swoje piersi, a następnie spłukiwać je wodą, nie mogłem niestety tego zobaczyć tak dokładnie, bo byłaś tyłem do mnie, ja natomiast przez ten czas mogłem już się rozebrać absolutnie do naga, gdy głośno lała się woda ja otworzyłem szybko drzwi i momentalnie wszedłem pod kabiną.

    Widząc twój tyłek z bliska nie mogłem obojętnie obok niego przejść, od razu jedna ręka powędrowała na jeden pośladek, drugą zaś położyłem ci na buzi, abyś nie mogła krzyczeć, mój duży penis był w całej okazałości, stałem za tobą parę cm więc zacząłem ocierać nim twój rowek.

    Przysunąłem usta do twojego ucha i wyszeptałem – Bądź dobrą dziewczynką a dostaniesz nagrodę, po tych słowach przegryzłem ci lekko ucho i drugą ręką talem mocnego klapsa w tyłek, twój jęk, który przedarł się przez moją dłoń tylko bardziej mnie rozpalił, złapałem za twoje ręce i wygiąłem je do tyłu i przełożyłam cię do ściany, a następnie cicho szepnąłem do ucha – Od dziś jesteś na moje rozkazy suko.. Zrozumiałaś? – krzyknąłem głośniej na koniec a ty przytaknęłaś mi jak zwykła suczka, kręciło mnie to cholernie, mogłem z tobą zrobić co chciałem a ty jedynie mogłaś przytakiwać i się oddawać – Co chcesz, żebym ci zrobił suko, co? No powiedz.. – krzyknąłem głośno i zacząłem nasadką masować ci wejście do cipki- czułem, że byłaś już na skraju, ta cała sytuacja podniecała cię cholernie mocno co mnie, twoje wcześniejsze pieszczoty tylko w tym pomogły, po chwili usłyszałem głośne- Pa.. panie, proszę zarznij mnie.. Chce być rznięta jak zwykła suka.. Gdy to usłyszałem dałem ci klapsa z całych sił aż został czerwony ślad a po chwili już mogłaś poczuć jak mój penis wchodził do twojej ciasnej cipki, zacząłem powoli, można było powiedzieć, że badałem teren, miałem dosyć spory sprzęt wiec wiedziałem, że na początku może cię boleć, ale nie miałem zamiaru przestawać cię rznąc w końcu sama tego chciałaś, trzymałam cię za szyje prawą ręką a lewą położyłem na pośladku, byłaś moją dziwką, mogłem z tobą zrobić co zechce, nie mogłaś się nawet ruszyć, byłaś cała moja.

    Gdy zbadałem teren i dotarłem do samego końca twoje jęki były tak głośne ze było wiadome przyjście jutro sąsiadów, grzmociłem cię z całych sił, mój penis wchodził cały aż po same jaja, był długi i gruby, ale twoja cipka właśnie tego chciała, właśnie takiego penisa potrzebowałaś, słyszałem jak ci się podoba a twoja cipka pokazała mi, gdy zobaczyłam śluz na moim penisie, gdy go wyjmowałem co sekundę, grzmociłem cię nieustannie, gdy tylko napalałem się aż z bardzo to mogłaś to odczuć na swojej szyi, gdy za bardzo cię ściskałem, twoje jęki były coraz szybsze i głośniejsze, ten śluz to nie był przypadek, soki zaczęły wylewać się z ciebie jak z beczki, wypięłaś się bardziej a twoje ciało dostało spazm, wyglądało to obłędnie – Ohh… tak tak ta.. kurwa.. to było.. nieziemskie- usłyszałem głośno jak krzyczałaś a ja po chwili czułem ze zaraz sam będę szczytował, czułem największy wytrysk w moim życiu, ty chyba tez to poczułaś, bo moje ruchy jakby przyspieszyły a ja zacząłem się lekko wyginać, gdy to zauważyłaś od razu krzyknęłaś – Panie.. pro.. proszę zalej mi usta..- powiedziałaś między jękami a ja wyszedłem z twojej cipki i od razu usadziłem cię na ziemie jak zwykłą sukę.

    Po chwili mój penis stanął przed twoją twarzą a na twojej twarzy było widać wręcz zakłopotanie, nie wiedziałaś jak się do niego zabrać, ale ja wiedziałem i to było najważniejsze, wsadziłem ci go od razu do buzi bez żadnych słów, położyłem dłonie na twojej głowie i zacząłem posuwać jakbym to była twoja cipka, wjeżdżałem aż po same gardło, krztusiłaś się momentalnie, gdy chciałem wchodzić z jajami, śliną ciekła Ci z każdym moim wejściem, cholernie mnie to podniecało aż nie wytrzymałem i gdy właśnie zanurzałem penisa w twoim gardle to zacząłem strzelać salwami spermy wprost do twojego brzuszka, miałem nadzieję że ci będzie smakować, była to bardzo duża porcja spermy, po chwili wyszedłem i kazałem ci go oblizać, zrobiłaś to bez słowa i wylizałaś mi penisa aż się błyszczał.

    -Dobra suczka.. a teraz umyj się i czekam na Ciebie w pokoju..- powiedziałem klepiąc cię po głowie i wyszedłem z kabiny- poszedłem do twojego pokoju i położyłem się na łóżku.

    Zapraszam na profil i do komentowania.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Meski22

    zobacz profil

  • Jego pierwszy raz

    Moja fantazja i marzenie, bardzo bym chciał kiedyś taki stosunek odbyć. Paweł miał 18 lat i chodził do dobrego miejscowego liceum, był dobrym i spokojnym uczniem. Szczupły i chudy brunet o niebieskich oczach podobał się dziewczynom. Spotykał się od pewnego czasu z jedną z ładniejszych dziewczyn w klasie, Anią, długonogą blondynką. Byli ze sobą szczęśliwi, w łóżku też im się układało. Jednak od pewnego czasu Pawła ku jego przerażeniu zaczęli pociągać faceci i zaczął myśleć jakby to było spotkać się z mężczyzną, ale bardzo bał się tych myśli i starał się je odpychać. Pewnego dnia dla zaspokojenia swojej ciekawości i uspokojenia myśli wszedł na czat erotyczny i kliknął „geje” przez jakiś czas szukał kompana do rozmowy, bo większość to bajkopisarze, aż trafił na Damiana. Bardzo dobrze im się rozmawiało, więc wymienili się kontaktami. Paweł poszedł spać podekscytowany, bo znalazł fajnego kolegę. Następnego dnia ponownie do niego napisał i ku jego uciesze Damian wieczorem odpisał. Rozmawiali coraz częściej i Paweł czuł jakby znali się od lat, ciągle mieli wspólne tematy. Z tego co się dowiedział Damian miał 20 lat pracował i kończył technikum, dodatkowo grał w szkolnej drużynie w siatkówkę dzięki czemu był wysportowany w przeciwieństwie do Pawła. Po miesiącu częstych rozmów Damian zaproponował spotkanie, bo jego rodzice akurat wyjeżdżali. Paweł bał się bardzo tego spotkania, ale postanowił na nie pójść. Dwa dni przed spotkaniem ku jego uciesze dowiedział się, że również jego rodzice wyjeżdżają na weekend. W dzień spotkania nie poszedł do szkoły, a Ani ściemnił, że jest chory i lepiej, żeby go nie odwiedzała, bo się jeszcze zarazi. Umówieni byli na 20, ale już o 16 chociaż cały drżał zaczął się przygotowywać. Dokładnie się wydepilował, wziął prysznic, założył ciemno różowe bokserki, różowe krótkie skarpetki, ciemną koszulę i jeansy. Damian mieszkał 15 minut piechotą od niego, ale kiedy doszedł na miejsce chciał stamtąd uciec, ale jednak zadzwonił do drzwi i zaraz został wpuszczony. Wszedł i kiedy zobaczył Damiana mimo chodem uznał, że to bardzo ładny chłopak. Wysoki, dosyć szczupły z burzą ciemnych włosów i inteligentnie patrzącymi niebieskimi oczami. Przeszli do przestronnego salonu w wielkim domu jego rodziców. Damian przygotował im po lekkim drinku, włączył spokojną muzykę. Paweł był zaskoczony jak dobrze im się rozmawia i ile mają tematów. W pewnym momencie Damian przysunął się bliżej niego i z zaskoczenia go pocałował. Paweł cały zesztywniał, spojrzeli sobie w oczy i odwzajemnił pocałunek. Zaczęli się delikatnie, acz namiętnie całować, a dla Pawła było to coś najlepszego w życiu i ten uścisk w żołądku, całując się z dziewczyną nigdy czegoś takiego nie czuł. Damian zaczął delikatnie zaczepiać jego jego język swoim i robić koła, a Paweł dołączył i ich języki spotkały się w tańcu: i jak ? Szepnął mu na ucho Damian: dobrze, odrzekł ledwo wydobywając z siebie głos Paweł. Damian wstał i wyciągnął rękę, a on ją złapał i dał się zaciągnąć na górę. Poszli do sypialni rodziców w, której stało wielkie łoże małżeńskie przykryte satynową bordową pościelą. Usiedli, a z głośników zamontowanych w sypialni dochodziła cicha muzyka. Usiedli na łóżku i kontynuowali całowanie. Damian zaczął powoli rozpinać Pawła koszulę po czym szybko pozbył się swojej i zaczął całować jego szyję zsuwając się w dół. Dotarł do sutków i zaczął je ssać jak dziecko ssące pierś matki, drugiego sutka w tym czasie delikatnie podszczypywał, teraz delikatnie masował jego brzuch i całował pępek, a Paweł cicho jęczał z podniecenia i jego penis już mocno stał. Teraz Damian usiadł i wziąwszy rękę Pawła położył na swoim dosyć umięśnionym torsie i zaczął nią jeździć. Paweł zbliżył się i pocałował jego sutka i przeszedł do drugiego zakończonego sporym kolczykiem, jego również pocałował i nieśmiało zaczął głaskać jego brzuch oraz językiem dotknął pępka. Damian wstał i ściągnął mu spodnie odrzucając je, po czym to samo uczynił ze swoimi spodniami i skarpetkami. Uklęknął i delikatnie zaczął zsuwać mu napięte do granic ciemno różowe bokserki. Kiedy opadły wyskoczył z nich niezbyt duży, ale teraz całkiem sterczący penis z wyeksponowaną, wilgotną różową główką również nie dużych rozmiarów. Kiedy Damian zbliżył do niej twarz Paweł zaczął cały drżeć, więc kochanek chwycił delikatnie jego dłoń i drżenie ustało. Damian wziął delikatnie jego główkę w usta i zaczął delikatnie ssać. Paweł myślał, że odleci, takich czułości na swoim penisie nie czuł jeszcze nigdy. Chciał, żeby to trwało wieczność, a jednocześnie bał się, że zaraz dojdzie. Damian przyspieszył i teraz ssał już całego, dodatkowo dłonią lekko masując jądra. Paweł złapał go delikatnie za głowę i zaczął lekko ją dopychać, aż w pewnym momencie poczuł, że dotyka jego gardła. Lekko go odepchnął, bo czuł, że już dłużej nie wytrzyma. Damian wstał i namiętnie go pocałował, po czym delikatnie nacisnął jego ramiona, a Paweł zrozumiał i uklęknął na wprost jego czarnych wypiętych bokserek. Był wystraszony, więc Damian szepnął: ściągnij je, a Paweł trzęsącymi się rękami zaczął je powoli zsuwać i kiedy opadły wyskoczył z nich śliczny penis, miał idealne proporcje i również główkę całą wilgotną, w przeciwieństwie do Pawła jednak ten penis był sporo większy i grubszy, a jego worek mosznowy z jądrami również był sporo większy. Paweł przyglądał się temu pięknemu zjawisku, pierwszy raz miał przed sobą innego penisa i trochę się obawiał. Usłyszał szept: nie bój się zacznij go lizać jak loda. Paweł otworzył usta i powoli zaczął lizać jego główkę, a zaraz wziął go głębiej i lizał jak lizaka, Damian zamknął oczy i widać było jak bardzo jest mu dobrze. Paweł czuł się fantastycznie, robił loda pierwszy raz, ale bardzo mu się to spodobało i chciał zadowolić Damiana, bo jego penis smakował pysznie. Damian lekko złapał go za głowę, przyspieszył i pchał trochę głębiej, zaraz zaczął go wyciągać, ale Paweł zdążył złapać go w rękę i dłonią przejechał delikatnie po jądrach, a językiem po wędzidełku i teraz to Damian się zatrząsł i westchnął. Podniósł i przytrzymał Pawła, bo ten nie mógł ustać na nogach. Zaczęli się namiętnie całować dotykając swoich języków i dodatkowo nawzajem masowali sobie sutki. Damian szepnął: chcesz tego ? Odpowiedź była krótka: bardzo. Złapał Pawła za rękę i szepnął: wejdź na łóżko i wypnij się. Paweł poczuł delikatne dłonie Damiana na swoich pośladkach i rozszerzył lekko nogi. Na swojej ciasnej dziurce zaraz poczuł delikatny i zwinny język swojego kochanka. Zawirowało mu przed oczami, bo takiej przyjemności jeszcze nigdy nie czuł, a języczek Damiana przyspieszył i wwiercał się coraz bardziej wprowadzając go w błogi stan. Po chwili poczuł palec masujący delikatnie jego dziurkę, a zaraz czuł jak zagłębia się on do środka i lekko się wzdrygnął, ale doleciał go szept: rozluźnij się kochanie i podziałało, palec wchodził bez problemów, a język masował wejście. Dołączył drugi palec i kiedy wchodził poczuł lekki dyskomfort, który zaraz minął. Damian wstał i podszedł do szafki i wziął z niej żel oraz wyciągnął rękę po paczkę prezerwatyw, ale w tym momencie spojrzał pytająco w oczy Pawła, ale ten szepnął tylko: nie. Paweł bardzo chciał poczuć tego gorącego penisa w sobie niczym nie skrępowanego. Damian wrócił do niego i nalał trochę żelu na jego dziurkę, wmasował go do środka oraz nalał sobie sporo na penisa. Odstawił tubkę, podszedł do Pawła i szepnął: rozluźnij się kocie, jesteś strasznie spięty i pocałował go w plecy gładząc dłonią pośladki. To zadziałało i Paweł czując dotyk jego gorących ust rozluźnił się. Damian delikatnie pchnął i główka jego penisa wskoczyła do dziurki, a Paweł cichutko pisnął. Zaczął powoli i delikatnie go wpychać dalej, aż wszedł cały. Paweł cichutko jęczał, bo pierwszy raz czuł takie uczucie rozpychania od środka, ale zaraz dyskomfort minął i poczuł olbrzymią przyjemność, taką jakiej nie czuł jeszcze nigdy w życiu. Pomyślał, że jest w raju. Damian złapał go lekko za biodra i przyspieszył, teraz pchał dosyć szybko, a jego duży penis mocno w niego wchodził od czasu do czasu dotykając jądrami jego pośladków. Wstał i obrócił Pawła na plecy, zbliżył się i namiętnie, długo go pocałował, a Paweł zobaczył w jego oczach pożądanie i namiętność. Wziął jego nogi na swoje silne ramiona i wszedł ponownie, teraz już bez żadnych problemów w jego dziurkę i zaczął dosyć mocno posuwać. Paweł zamruczał jak kot z przyjemności, a na jego sterczącym penisie pojawiły się nowe krople śluzu, Damian tymczasem nie przerywając stosunku zdjął jego nogę z ramienia i wziąwszy stopę w różowej krótkiej skarpetce do ust zaczął delikatnie ssać jego palce oraz masować stopę u Pawła spowodowało to kolejny zawrót głowy, bo jeszcze nikt nigdy nie pieścił i to z taką czułością jego stóp. Damian dotknął jego jąder oraz penisa, ale Paweł szybko odepchnął lekko jego dłoń, bo chciał jeszcze się z nim kochać, a był już blisko, bo dodatkowo masaż doprowadził go na skraj. Damian, więc tylko ugryzł go delikatnie w stopę i zabrał się za podobne pieszczenie drugiej, ale dodatkowo przyspieszył posuwanie. Paweł zmartwił się, bo poczuł, że już dłużej nie wytrzyma, ale na szczęście Damian skończył pieszczoty, a kiedy ugryzł również delikatnie ją wyszedł z niego i pochyliwszy sie zaczęli się namiętnie całować oraz drażnić sutki, a ich sterczące penisy dotknęły się główkami wymieniając soki. Damian położył się na łóżku, Paweł stanął nad nim w rozkroku i powoli zaczął się opuszczać, a kiedy poczuł główkę penisa na wejściu do dziurki zaczął go delikatnie wciskać. Damian w tym czasie położył dłonie na jego barkach i zaczął delikatnie naciskać, a jego penis wszedł cały do ciasnej dziurki. Paweł zapiszczał lekko kiedy penis szybko się w niego zagłębił cały. Damian zaczął od razu posuwać lekko Pawła dociskając za boki. Tempo miał szybkie, a Pawła penis za każdym opuszczeniem uderzał go lekko w brzuch zostawiając na nim kropelki sączącego się cały czas ejakulatu. Damian zdyszany szepnął: za chwilę dojdę, gdzie mam skończyć ? Na te słowa Paweł tylko spojrzał mu w oczy i chwyciwszy delikatnie zaczął dłonią głaskać jego jądra. To tylko spotęgowało doznania i przyspieszyło efekt. Damian zaskoczony, że ma skończyć w środku zrobił wielkie oczy i docisnąwszy Pawła maksymalnie zaczął się w niego spuszczać bardzo dużą ilością nasienia. Paweł poczuł się spełniony jak nigdy i zrozumiał, że tak naprawdę od początku o tym marzył. Na początku nie wyobrażał sobie, że może dojść do wytrysku w środku, ale teraz wiedział, że tylko tak może wyrazić swoje najskrytsze odczucia wobec Damiana i tylko tak ma to sens. Paweł czuł teraz, że jest już na skraju rozkoszy i wytrzymałości. Chciał zejść z Damiana i wykonać na uboczu te kilka ruchów ręką, jednak Damian jakby to wyczuł i przytrzymawszy go lekko za biodra nachylił się i przejechał raz językiem po jego odkrytym teraz i napiętym wędzidełku, a to wystarczyło za te kilka ruchów ręką. Kiedy Paweł poczuł język Damiana na swoim wędzidełku, to spowodowało jeszcze wzrost napiętych już doznań i zaczął tryskać bardzo obfitymi ilościami nasienia. Był w szoku, ponieważ przez lata masturbacji i stosunków z kobietami nie widział u siebie takich ilości nasienia i nie czuł takiego spełnienia. Nasienie zalało cały brzuch, pierś Damiana oraz jego twarz, a dodatkowo, że strzały były mocne trochę spadło na satynową pościel. Paweł wykończony opadł na Damiana i czule pocałował. Zszedł z niego, oraz położył się na plecach. Damian położył się w tym czasie w przeciwną stronę, tak, że penisy mieli teraz na przeciw swoich twarzy. Damian wziął Pawła penisa w usta i zaczął ssać. Paweł zrobił to samo. Ich penisy stały teraz na baczność od dotyku ich ust. Po kilku minutach poczuli zbliżający się finał, dlatego obaj zaczęli jeszcze delikatnie masować sobie wzajemnie jądra i prawie jednocześnie dostali orgazmu strzelając nasieniem do swoich ust. A, że było tego dużo nadmiar, którego nie zdążyli połknąć wyciekł na satynową pościel. Opadli na łóżko głośno oddychając. Damian wyszeptał: kochanie zaraz wracam, muszę iść siusiu:, ale Paweł powiedział: zaczekaj, chcę zobaczyć jak to robisz; i razem poszli do łazienki. Damian, żeby Paweł miał lepszy widok stanął nad wanną, złapał penisa w rękę i delikatnie go pomasowawszy zaczął obficie i długo wylewać złoty deszcz do wanny. Paweł widząc to podniecił się i również później obficie wysikał. Zmęczeni poszli do łóżka i wtuliwszy się w siebie zasnęli, a Paweł wiedział już czego tak naprawdę mu w życiu brakowało i, że jest gejem. Obudzili się w nocy około 4 i Damian zaciągnął Pawła do podziemi i tym razem kochali się w ich basenie. Później wrócili do sypialni zmarznięci, więc Damian wyciągnął z przestronnej garderoby mamy dwie satynowe koszule nocne i ubrawszy je poszli spać. Kochali się cały weekend, a kiedy Paweł w niedzielę z żalem od niego wychodził spojrzał na satynową pościel w łóżku jego rodziców całą pomiętą i pokrytą nasieniem, zapytał Damiana co jego rodzice na to jak zobaczą, a on uśmiechnął się i powiedział, że pewnie pomyślał iż cały weekend zabawiał się z dziewczyną, bo bardzo czekają aż wreszcie im jakąś przedstawi, a on będzie miał przykrywkę. Paweł spotykał się z Anią jeszcze miesiąc unikając z nią jakichkolwiek zbliżeń i całowania, bo czuł jakby takimi gestami zdradzał Damiana. Później jednak ją zostawił i pomimo strachu przedstawił wszystkim Damiana jako swojego chłopaka.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    jan niezbedny
  • Szwagierki

    Magda i Marta były szwagierkami, ich mężowie byli braćmi. Magda miała 28 lat, a Marta 30. Dziewczyny odkąd tylko się poznały ciągnęło do siebie, a odkąd rok temu wyszły za mąż miały romans. Pewnego dnia ich mężowie postanowili zorganizować wyjazd do domków lesie i na grzyby, bo akurat był październik. Przyszedł piątek i pojechali ciesząc się, że na weekend chociaż zmienią klimat. Przyjechali na miejsce i okazało się, że są w środku lasu, a standard nie jest wysoki. Korzystając z ładnej pogody poszli jeszcze na grzyby i pozwiedzać okolicę. Niestety pogoda się zmieniła i przyszedł deszcz przynosząc ze sobą ochłodzenie, więc szybko wrócili do domków. Koło 20 przyszła jeszcze burza i zerwała linię wysokiego napięcia. Siedząc po ciemku i po spacerze dopadło ich szybko zmęczenie. Marta obudziła się w nocy z zimna. Termometr wskazywał w domku tylko 14 stopni, było zimno i wilgotno. Marta napaliła w kozie ubrała się i usiadła na kanapie pogrążona w myślach. Nie mogąc zasnąć i walcząc z myślami postanowiła kawałek się przejść. Wyszła na dwór. Było wilgotno i jeszcze kapały pojedyncze krople deszczu, temperatura wynosiła około 7 stopni. Spojrzała w pogrążony w ciemności domek Magdy i jej męża, zapaliła papierosa i poszła nad małą rzekę będącą kawałek od domu. Zeszła nad nią i zaczęła wsłuchiwać się w jej szum paląc kolejnego papierosa. W pewnym momencie usłyszała szelest jakby kroki, ale nim zdążyła się obrócić poczuła dłonie na oczach: zgadnij kto ? Usłyszała seksowny ściszony głos Magdy. Odwróciła się Magdę w rozpiętej kurtce i szarym komplecie dresowym, a jej blond włosy wystawała spod kaptura. Zabrała Magdzie papierosa i zaciągnęła się. Zaczęły się namiętnie całować Magda zrzuciła z Martyny kurtkę, a później swoją to samo uczyniła z bluzami. Zrobiła z nich siedziska na, których położyła Martynę dociskając ją swoim ciałem i wznowiły całowanie. Magda zdjęła białe trampki Martyny i zaczęła całować i ssać jej stópki w różowych krótkich skarpetkach. Martyna zaczęła cała drżeć z zimna i emocji, bo uwielbiała zabawy i adorację swoich stóp, a tylko Magda to odkryła. Zaraz ściągnęła jej dresy i Marta została tyko w satynowej koszulce nocnej w kolorze czerwonym i różowych skarpetkach. Jej całe ciało było pokryte gęsią skórką. Magda pocałowała ją i, żeby Marta nie była sama również zdjęła swoje buty i dresy zostając jedynie koszuli nocnej z myszką miki i białych krótkich skarpetkach. Zaraz poczuła wielki chłód i wiatr zawiewający w jej nie osłoniętą cipkę. Szybko klęknęła i zbliżyła twarz do okrytej jedynie cienką koszulą nocną cipki Marty, która aż się skurczyła z zimna. Kiedy tylko język Magdy dotknął jej cipki, ta jęknęła przeciągle i zaczęła głośno oddychać kiedy Magda zaczęła ją językiem rozwiercać. Zaraz zaczęła wkładać palce w jej cipę, aż weszło wszystkie 5, ale ta dalej wierciła, żeby dłoń weszła jak najdalej i udało się prawie po łokieć. Wyjęła z niej dłoń i dokładnie wylizała, ta druga oddychała w tym czasie oddychała ciężko po orgazmie, który przed chwilą ją dopadł. Magda szybko ściągnęła jej koszulę, a Marta również nie pozostała dłużna w tym względzie. Zaczęły gładzić sobie nawzajem cycki. Marta miała malutkie, mieszczące się w dłoni, a Magda miała niewiele większe. Teraz obie miały skurczone ze zmalałymi z zimna sutkami, obie miały gęsią skórkę i zaczęły się całować oraz macać swoje cycki w celu rozgrzania się. Magda pociągnęła ją za rękę i weszły do lodowatej rzeki. Magda szybko kazała Marcie klęknąć w lodowatej wodzie i szepnęła: wypnij się słonko, po czym zawzięcie zaczęła lizać jej kakaową dziurkę. Wkładała do niej po kolei palce, a drugą ręką ostro maltretowała jej cipkę. Marta jęczała przeciągle, a gdy Magda wcisnęła piąty palec w jej dupę zawyła dostając wielkiego orgazmu, a z jej cipy wystrzeliły soki. Magda podeszła do Marty mimo dosyć ostrego nurtu rzeki, a ta wtuliła się w jej ramiona i głośno oddychała dochodząc do siebie. Marta czule ją pocałowała, a jej wzrok padł na skurczone od zimna cycki Magdy. Zaczęła je głaskać i złapała w usta sutka i intensywnie zaczęła go ssać, a drugiego podszczypywać. Popchnęła ją na plecy, a ta wpadła w wodę. Marta nachyliła się i zaczęła całować i lizać cipkę kochanki. Zaczęła wkładać do środka dłoń, aż weszła cała i dopychała głęboko. Magda zawyła i szybko doszła. Popchnęła ją jeszcze mocniej podwinęła nogi i zabrała się za jej czekoladową dziurkę, dokładnie ją lizała ręką cały czas drażniąc cipę, a zaraz również do niej wsadziła całą dłoń i tak jebała jej obie dziury dłońmi coraz szybciej, czasami gryząc jeszcze jej sutek. Magda piszczała i cała się trzęsła, a zaraz ponownie doszła strzelając fontanną z cipy. Dziewczyny opadły w wodę wtulając się w siebie. Magda stanęła nad Martyną i zaczęła obficie oddawać na nią mocz, a ta skrzętnie go spijała, a kiedy skończyła wylizała jej cipkę, po chwili zamieniły się rolami i to Magda spijała nektar swojej ukochanej, kiedy już ją wylizała dziewczyny zaczęły się chlapać i gonić po wodzie. Dziewczyny drżąc z zimna wyszły i zaczęły się ubierać, dopiero teraz zobaczyły zaoferowane, że wbiegły do wody w skarpetkach i mają całe mokre, dlatego jeszcze wymasowały i wylizały sobie nawzajem stópki w celu ich rozgrzania i wróciły do mężów. Jakiś czas po wyjeździe dziewczyny nie wytrzymały i rozwiodły się przyznając do romansu i zamieszkały razem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    jan niezbedny