Category: Uncategorized

  • 1.Rozstanie.

    Mój związek nagle zakończył się po 6 latach. Była drama, płacz i sceny. Pełen pakiet. Mimo to obie wiedziałyśmy, że to po prostu już nie ma sensu. Klaudia wyprowadziła się po miesiącu.
    Pewnego dnia idąc na parking spotkałam w windzie swoją sąsiadkę z góry.

    -Cześć Kaś. wszystko u Ciebie Ok? wpadłam ostatnio na Klaudię, mówiła, że się wyprowadza.

    -Cześć Kam. Taak, rozstałyśmy się.

    -Trzymasz się jakoś?- zapytała szczerze zmartwiona.
    -Tak. Nie przejmuj się.
    -Artur wyjechał na delegację, jestem sama. Wpadnij dziś wieczorem na drinka. Dobrze Ci to zrobi, rozerwiesz się trochę.
    -Zastanowię się. Jesteśmy w kontakcie. – każda z nas poszła w swoją stronę.
    Lubię Kam. Mieszka nade mną ze swoim mężem od wielu lat. Czasem spotykamy się na drinka i plotki. Jest szalenie inteligentną kobietą. Taaak. czuje, że wieczór z nią to coś, czego mi potrzeba.

    Kupiłam flaszkę ulubionego wina i ruszyłam na czwarte piętro. Gdy otworzyła drzwi weszłam, a ona mocno mnie przytuliła.
    -Nie Kam, nie patrz tak na mnie! żadnej litości, żadnego użalania się! Nie po to tu przyszłam – powiedziałam na wstępie. – dziś mamy się zrelaksować.
    -Wieeem, ale naprawdę bardzo mi przykro. Rozstania są popieprzone.
    Usiadłam wygodnie na kanapie patrząc jak otwiera i nalewa nam wino. Usiadła obok i podała mi kieliszek. Jest oszałamiająco piękna. Artur jest szczęściarzem, że taka cudowna kobieta go wybrała. Miała rację, właśnie tego mi dziś brakowało. Rozmowa z nią to czysta przyjemność. Jest elokwentna, ma otwarty umysł i jest szalenie zabawna.
    -Jak sobie radzisz z rozstaniem? – zapytała.
    -W zasadzie to wcale. więcej pije, wieczorami płaczę w poduszki. Liczę na to, że to szybko minie i wrócę do normalności.
    -Potrzebujesz seksu bez zobowiązań. – powiedziała nagle.
    -Seksu? Niby jak seks ma mi pomóc? – odpowiedziałam rozbawiona.
    -To proste, odwracanie uwagi. Jak skupisz się na jakiejś pannie z tindera z czasem przestaniesz myśleć o Klaudii. tak myślę.
    -Nie wiem czy potrafiłabym iść do łóżka z byle panną z tindera. to nie w moim stylu.
    Cisza. Każda z nas pogrążyła się we własnych myślach.
    -o czym myślisz?- zapytałam.
    -Nie rozumiem Klaudii. Nie potrafię pojąć jak mogła Cię zostawić.
    -Cóż, nic na to nie poradzę.
    Kam złapała mnie za rękę. Cisza.
    Nagle atmosfera bardzo się zmieniła. Nie mam pojęcia dlaczego to zrobiłam, ale poczułam, że cholernie pragnę ją pocałować. Nachyliłam się i zrobiłam to. Odsunęłam się i spojrzałam w jej piękne oczy. -przepraszam – wyszeptałam.
    Była chyba lekko zszokowana, mimo to przyciągnęła mnie do siebie i odwzajemniła pocałunek… Nieśmiało wsunęłam język do jej ust i zaczęłam pieścić jej język. Nie opierała się. Świat zawirował. Przerwałam i znowu spojrzałam jej w oczy. Zaczęła gładzić dłonią mój policzek, po czym przyciągnęła mnie do siebie i ponownie poczułam smak jej ust. Nie mogłyśmy się od siebie oderwać, nie wiem co we mnie wstąpiło. Usiadłam na nią okrakiem i zaczęłam ściągać jej sweterek i bluzkę całując przy tym jej przepiękną szyję. Nie pozostawała dłużna, jej ręce były wszędzie. Po chwili byłam niemalże naga a Kam pieściła moje piersi. Włożyła głowę między nie… ahhh Nie pamiętam kiedy ostatnio byłam tak podniecona… Sprawnym ruchem rozpięłam jej stanik. ohhh jej piersi są obłędne. O wiele mniejsze niż moje, ale niesamowicie krągłe. Moje usta natychmiast przywarły do jej sutków, Kam wplotła palce w moje włosy i cicho pojękując odchyliła głowę. wyglądała przepięknie. Całując zaczęłam rozpinać jej pasek. Złapała moją dłoń i zawahała się. Spojrzałam Jej w oczy.
    -Mam przestać?-wyszeptałam jej do ucha. Jej dłoń gładziła mój policzek.
    Widziałam w jej oczach, że walczy ze sobą. Chciała tego tak samo jak ja, jednak w przeciwieństwie do mnie miała trochę więcej do stracenia.
    -Nie… nie przerywaj. – po moim ciele przeszedł dreszcz. Pocałowałam ją czule po czym rozpięłam jej pasek i zsunęłam jej resztę ubrań. Przysunęłam ją do skraju łóżka, żeby mieć lepszy dostęp. Podniosłam wzrok i spojrzałam na nią. oddychała głęboko, była szalenie podniecona… zaczęłam przejeżdżać językiem po wewnętrznej stronie jej uda. potem po drugim. Gdy wbiłam się w nią językiem usłyszałam głośny jęk. smakowała wspaniale. zaczęłam wylizywać jej mokrą cipkę, zacisnęła dłoń na moich włosach co wywołało kolejną falę rozkosznych dreszczy. nie przestając lizać zaczęłam masować ją palcami. Bardzo jej się to spodobało, jej jęki przybierały na sile. Czułam, że jest gotowa, wsunęłam w nią palce i zaczęłam brać tak mocno jak tylko potrafię. Wyginała się i wiła głośno jęcząc.
    -Tak… jesteś zajebista… zaraz dojdę… – krzyczała, co sprawiło, że zaczęłam pieprzyć ją jeszcze mocniej i szybciej. jej ciało zaczęło drżeć a Kam zsunęła się z kanapy i wpadła w moje ramiona. Tuliłam ją mocno gdy próbowała złapać oddech.
    -To było… o mój Boże…
    Wiedziałam czego teraz potrzebuje. Wyciągnęłam papierosa, odpaliłam i podałam jej. Śmiejąc się zaciągnęła się mocno.
    -Czy to oznacza, że jestem lesbijką? – zapytała nie przestając się śmiać.
    -Nie wiem, Ty mi powiedz.
    Cisza. Paliła zamyślona. Gdy skończyła chwyciła kieliszek, upiła nieco wina po czym wstała. Chwyciła mnie za rękę i zaprowadziła do sypialni. Nie potrafię opisać jak bardzo byłam podniecona.
    -Nigdy tego nie robiłam. – szepnęła dotykając mojej twarzy. – chcę żebyś mną pokierowała.
    -Szyja. pocałuj ją. weź do ust płatek mojego ucha- powiedziałam bez zastanowienia a ona od razu posłusznie wykonała polecenie. mmmm przyjemnie.
    -właśnie tak. połóż rękę na mojej piersi. pieść ją. -lekko uszczypnęła mój sutek.
    -chcesz mnie wylizać? jeśli nie, zrozumiem, to znaczy wiesz… – przerwała mi całując mnie w usta.
    -zrobię wszystko co tylko rozkażesz. – po tych słowach zaschło mi w ustach. Byłam mokra i gotowa.
    -zbliż do niej usta. pocałuj ją. lekko ssij łechtaczkę. – widziałam, że bardzo podnieca ją to co mówię. gdy poczułam jej usta na cipce myślałam, że oszaleje. robiła dokładnie to, co jej poleciłam.
    -ohhhh tak Kam. właśnie tak. nie przestawaj- jęczałam, gdy ona zlizywała ze mnie całe podniecenie.
    -teraz włóż we mnie palce… dwa… głęboko.
    Gdy to zrobiła znalazłam się w innym świecie. kompletnie odleciałam. chciałam powiedzieć coś jeszcze, ale nie potrafiłam wydusić z siebie ani słowa. Kam nie potrzebowała więcej wskazówek, bardzo szybko doprowadziła mnie do nieziemskiego orgazmu….
    Leżałyśmy w sypialni, w ciszy. Lekko gładziłam palcami jej kark i plecy. Było mi dobrze.
    -a Ty? – zapytała Kam. – a Ty o czym myślisz?
    -o tym, że ciężko mi będzie zapomnieć o tej nocy.
    -nie chce, żebyś o niej zapominała.
    -Miałaś racje. Seks bardzo pomaga przy rozstaniach. – Roześmiałyśmy się.
    Resztę nocy spędziłyśmy w łóżku. Oglądałyśmy jakieś bzdury na netflixie całując się i pieszcząc.
    -Chcę, żeby to się jeszcze powtórzyło – wyszeptała, po czym zasnęłyśmy.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    untitled
  • 2.Fantazje cz.1

    Nadal nie byłam gotowa na poważny związek, romans z Kam całkowicie mi wystarczał. Podobało mi się, że jesteśmy ze sobą całkowicie niezobowiązująco. Pewnego razu, gdy jej mąż wyjechał na delegację zaprosiła mnie do siebie. Chciała, żebym poznała jej zaprzyjaźnioną parę lesbijek – Ash i Nel. Cieszyłam się na wieczór w kobiecym, luźnym gronie. Na początku byłam trochę skrępowana, ale było przyjemnie. wino lało się strumieniami, dziewczyny okazały się naprawę fajnymi rozmówczyniami. Z czasem poczułam się wśród nich bardzo swobodnie. Rozmowy o wszystkim i o niczym. Kam wykorzystywała fakt, że jesteśmy wśród „swoich”, przytulała mnie i pozwalała sobie na drobne pieszczoty. Nigdy wcześniej nie okazywaliśmy sobie żadnych uczuć przy ludziach, to była dla mnie zupełna nowość. Szeptała mi do ucha, że ją podniecam, że chce, żebym ją dotykała. Ahh. W sumie to trochę marzyłam o tym, żeby koleżanki już poszły. Chciałam się wreszcie do niej dobrać. Alkohol robił swoje, tematy coraz częściej schodziły na seks. Zauważyłam, że one również są nakręcone. Dotykały się i raz na jakiś czas całowały.
    Grałyśmy w pijcką grę, w której odpowiada się na bardzo osobiste pytania odnośnie seksu. Nel miała odpowiedzieć na pytanie o fantazji, której jeszcze nie zrealizowała. Zastanowiła się chwilę, po czym powiedziała:

    -chciałabym, żeby ktoś patrzył jak kocham się z Ash.

    -to bardzo ciekawe – powiedziała Kam. – Ash, a Ty co o tym myślisz? -Uśmiechnęła się zalotnie.
    -Podoba mi się ten pomysł. – odpowiedziała dając swojej dziewczynie tak mokrego całusa, że aż poczułam przyjemny ucisk w podbrzuszu.
    Chwila intrygującej ciszy.

    -Kaś, teraz Ty.

    -hmmm. Jestem dominująca w łóżku. Chciałabym spróbować dla odmiany oddać kontrolę. może nawet pozwoliłabym na trochę ostrzejszą zabawę? – powiedziałam.

    -Co masz na myśli? Rozwiń to proszę – powiedziała Ash.
    -No nie wiem. – zawahałam się.

    -śmiało, jesteś w zaufanym gronie, tu możesz pozwolić sobie na szczerość – zachęciła Kam gładząc mnie delikatnie po karku. Gdyby nie wino, w życiu nie powiedziałabym tego na głos, to były moje najskrytsze fantazje, których czasem wstydziłam się sama przed sobą. Jednak klimat który tam panował sprzyjał szczerym wyznaniom, więc po prostu to powiedziałam.

    -Dobrze. Kiedyś myślałam o tym, żeby na jedną noc stać się kobietą do wynajęcia. Robić tylko to, czego chce ta osoba. Poddać się w całości.

    -wow. zajebista fantazja – powiedziała Nel.

    Kam była chyba lekko w szoku, ale jej pieszczoty nagle przybrały na sile. Ujęła w dłoniach moją twarz i pocałowała mnie. Namiętnie, mokro. Jej język pieścił mój. Na chwile kompletnie zapomniałam o tym, że są tu Ash i Nel, odwzajemniłam jej pocałunek. Nagle zaczęła rozpinać mi koszulę. Mimo podniecenia przerwałam i spojrzałam na dziewczyny.

    -Nie przeszkadzajcie sobie – powiedziała Ash uśmiechając się.

    Nie wiem jak to się stało, ale nasze pieszczoty były już bardzo konkretne. Całowała moją szyję, dotykała piersi. Zerknęłam na dziewczyny, były zajęte sobą. To wszystko było tak cholernie podniecające. Przerwałyśmy zabawę, żeby przyjrzeć się dziewczynom. Podniecone patrzyłyśmy jak bawią się ze sobą.

    -chyba właśnie spełniamy fantazję Nel- Kam wyszeptała mi do ucha.

    Byłam tak podniecona ich widokiem, że z trudem powstrzymywałam się, żeby nie przelecieć mojej kochanki. Ale nie robiłam tego. Ash całowała i ssała sutki Nel a ta patrząc na nas, cicho pojękiwała. W końcu zdjęła jej spodnie, uklęknęła przed nią i zaczęła lizać cipkę swojej dziewczyny. Ohh. Cudowny widok. Nel głośno jęczała od czasu do czasu zerkając na nas. Fascynujące doznanie. Kam nachyliła się do mnie i wyszeptała:

    -Chcę Cię w sobie. jestem gotowa.- długo nie czekając zaczęłam zrywać z niej ubrania. wsunęłam w nią dwa palce. Głośny jęk rozkoszy. cudownie. płynne ruchy. Gdy brałam Kam spotkałam się wzrokiem z Nel, która trzymając za włosy Ash mocno przyciskała jej twarz do swojej cipki. Ten wzrok… Jej oczy płonęły. Czułam się jak na jakimś haju. Brałam Kam coraz mocniej i szybciej cały czas patrząc prosto w oczy Nel. Obie jęczały głośno. W życiu czegoś takiego nie przeżyłam. Nagle Kam zaczęła szczytować. Zaraz potem Nel. Padłam w objęciach swojej ukochanej śmiejąc z tej surrealistycznej sytuacji. Byłam już mocno pijana i niedługo po tym usnęłam.

    -Wstawaj śpiochu – wyszeptała całując mnie w policzek. otworzyłam oczy, a Kam podała mi kubek kawy i prochy na ból głowy. Rozejrzałam się dookoła, byłyśmy same.

    -To była zajebista noc, a teraz uciekaj do siebie, Artur niedługo wróci. -pocałowała mnie czule. -odezwę się wieczorem Skarbie- powiedziała.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    untitled
  • 3.Fantazje cz.2

    Od tamtej nocy praktycznie nie spotykałam się z Kam. Jej mąż miał urlop i cały czas byli razem. Trochę mnie to frustrowało, ale wiedziałam na co się piszę i nie miałam pretensji. Nasza relacja była jasno określona.
    Pewnego dnia, jeszcze trochę zaspana kierowałam się w stronę podziemnego parkingu, by udać się do pracy. Gdy drzwi windy otworzyły się przede mną z charakterystycznym dźwiękiem, moim oczom ukazała się Kam. była z nim. Przywitałam się uprzejmie i udając, że nie znamy się zbyt dobrze w milczeniu zjeżdżaliśmy na dół.
    Artur kleił się do Kam, nie mogłam na to patrzeć.

    -kochanie uspokój się, nie jesteśmy sami- odpowiedziała.

    Byłam wściekła i zazdrosna. Jednak moja twarz nie zdradzała żadnych emocji. Gdy zamknęłam oczy miałam flashback z tamtej nocy, ten cholernie podniecający wzrok Nel, która rozkoszując się pieszczotami swojej partnerki patrzyła jak pieprzę Kam. zaschło mi w ustach. Powrót do rzeczywistości.
    Wysiedli na parterze, gdy drzwi zamykały się Kam ukradkiem odwróciła się do mnie, spojrzała mi w oczy i bezgłośnie powiedziała „przepraszam”.
    Niby za co? Przecież doskonale wiedziałam, że tak będzie. Romans z mężatką jest bardzo niebezpieczny, ale mimo to nie potrafiłam się jej oprzeć. Miała w sobie coś, co doprowadzało mnie do szaleństwa. Jej wielkie, brązowe oczy, piękne włosy, mowa ciała… to wszystko sprawiało, że cały czas w to brnęłam. Za każdym razem, gdy mówiłam jej, że powinniśmy to zakończyć, przyciągała mnie do siebie i patrzyła na mnie w taki sposób, że zapominałam po co właściwie poprosiłam ją o spotkanie. Byłam od niej uzależniona.
    Wsiadłam do auta, kipiałam ze złości. Zazdrość to uczucie, z którym średnio sobie radzę. Próbowałam myśleć racjonalnie, uspokoić się jakoś, gdy nagle mój telefon zawibrował. Spojrzałam na wyświetlacz, nie znałam tego numeru.

    „Cześć Kaś. Cały czas myślę o tamtej nocy. Dziękuje, że spełniłyście moją fantazję. To było cholernie podniecające.”

    Nel. Zdobyła mój numer, żeby podziękować? hmm. dziwne. Długo nie myśląc odpisałam:

    „Nie masz za co dziękować, mogłabym patrzeć na Was cały czas. Jesteście cudowną parą.”

    Odpowiedź przyszła bardzo szybko.

    „Chcę się odwdzięczyć i spełnić Twoją. Chcę wynająć Cię na jedną noc.”

    Gdy przeczytałam tą wiadomość zakręciło mi się w głowie. Zaschło mi w ustach. Wszystkie emocje związane z zazdrością uleciały. Nagle zorientowałam się, że powinnam być już dawno w pracy, a mimo to nadal tkwiłam na parkingu gapiąc się w telefon. Odłożyłam go i pospiesznie ruszyłam przed siebie. Miałam milion myśli. Jak ona sobie to wyobraża? Chce zdradzić Ash? przecież to nie ma żadnego sensu….
    W pracy kompletnie nie mogłam skupić się na obowiązkach. Na samą myśl o tym co napisała Nel robiłam się wilgotna. Dostałam kilka wiadomości od Kam, ale nadal byłam zła, więc ignorowałam je. Wzięłam telefon do ręki i napisałam:

    „Na jakich warunkach?”

    na ekranie pojawiły się trzy falujące kropki. pisze. Obsesyjnie wpatrywałam się w nie. No dalej, napisz coś… Wibracja.

    „Będziesz moim prezentem urodzinowym dla Ash. Wprowadzę ją do sypialni, w której będziesz na nas czekać. To, co się dalej wydarzy zależy od niej.”

    Ponownie zakręciło mi się w głowie. Nie wierzyłam w to, co czytam.

    „Skąd ten pomysł?”

    Natychmiastowa odpowiedz:

    „Po tym co stało się tamtej nocy Ash powiedziała mi, że bardzo spodobała jej się Twoja fantazja, lubi zabawy w dominację i z chęcią zabawilaby się z Tobą.”

    Z emocji rozbolał mnie brzuch. To wszytko wydawało mi się nierealne, jakieś totalnie nierzeczywiste. Zastanawiałam się co zrobić. Odpisałam:

    „Nie będziesz zazdrosna patrząc na to jak Twoja dziewczyna zabawia się z inną?”

    „Nie, bo obie będziemy to robić.”

    Po tej wiadomości całkowicie odleciałam. Nel była śmiertelnie poważna, to nie były żarty. Ona serio postanowiła wynająć mnie na noc dla siebie i swojej dziewczyny. W moich fantazjach nigdy nie zakładałam, że zrobię to z dwoma kobietami na raz, ale ta myśl doprowadzała mnie do szaleństwa. Zastanawiałam się czy powiedzieć o tym Kam. To mogło popsuć relacje między nimi. Zapytałam o to Nel.

    „Tak. też się nad tym zastanawiałam. Będzie wściekła, ale przejdzie jej, jest racjonalna a Wy przecież nie macie siebie na wyłączność. To, czy się o tym dowie zostawiamy Tobie.”

    A więc postanowione. Nie dowie się. Tym samym podjęłam już w głowie decyzje, że wezmę w tym udział.

    „Wchodzę w to. Czekam na instrukcje.”

    Co ja wyprawiam? Właśnie wplątuje się w romans z dwoma kobietami, ba! przyjaciółkami Kam. To nie może skończyć się dobrze, ale teraz zupełnie mnie to nie obchodzi. jestem zaślepiona porządaniem. Wiadomość od Nel była konkretna i rzeczowa. Napisała w niej jaki rodzaj bielizny preferuje Ash, jak mam się dla niej wygolić. Zapytała, czy zabawy z drugą dziurką wchodzą w grę. odpowiedziałam twierdząco. Podobała mi się ta wymiana zdań. Rzeczowa dyskusja o warunkach i granicach naszego spotkania. Ustaliłyśmy termin. Nadchodzący piątek. Wtedy stanę się erotycznym prezentem dla jej dziewczyny. Cały tydzień miałam wyjęty z życiorysu. Nie potrafiłam skupić się na niczym, myślałam tylko o tym. Pisałam trochę z Kam, ale tak jak ustaliłam nie powiedziałam jej o tym. Nadal nie miała dla mnie czasu, więc wyrzuty sumienia gdzieś uleciały.

    Zgodnie z instrukcjami przyjechałam do nich wcześniej. Ash była w pracy. Wypiłam kawę z Nel, wzięłam prysznic. Ubrałam seksowny stanik, koronkowe stringi, pończochy, luźną, nieco za dużą koszulę i najbardziej zdzirowate szpilki jakie miałam. Poprawiałam włosy i makijaż przed lustrem, gdy usłyszałam za plecami:

    -Jesteś taka seksowna, że nie wiem jak wytrzymam do przyjazdu Ash. – stała w drzwiach oparta o framugę drzwi. Jej oczy były pełne porządania.

    Podeszłam do Niej, odgarnęłam włosy z jej twarzy i uśmiechnęłam się zalotnie:

    -Ash będzie zachwycona prezentem. Ty również.

    Nagle zrobiła coś, co początkowo trochę mnie zszokowało. mocno zacisnęła dłoń na mojej twarzy, zbliżyła usta do mojego ucha i wyszeptała:

    -w tym momencie jesteś naszą własnością. nie będziesz mieć wpływu na nic. Będziemy Cię pieprzyć we dwie jak tylko zapragniemy. Będzie dużo bólu. a Ty przez cały czas masz być stuprocentowo uległa. Czy to jest dla Ciebie zrozumiałe?

    Nie jestem nawet w stanie opisać poziomu swojego podniecenia.

    -zapytałam czy to jest jasne. – wyszeptała stanowczym tonem.

    -tak.

    -tak Pani. – poprawiła, a mnie przeszył cudowny dreszcz.

    -tak Pani. co tylko zechcesz. – odpowiedziałam głęboko dysząc.

    -grzeczna dziewczynka. – odwróciła się i wyszła zostawiając mnie samą. To było… ahhh. Nel weszła w rolę w pełni. Miałam mały przedsmak tego, co się zaraz wydarzy.

    Zgodnie z instrukcjami grzecznie czekałam na swoje dominy. Rozglądałam się po sypialni, mój wzrok przykuła nocna szafka. podeszłam do niej i otworzyłam szufladę. moim oczom ukazał się cały arsenał zabawek, gadżetów i lubrykantów. ohhh. Są na tę noc świetnie przygotowane – pomyślałam. Ash wróciła do domu. Nel zaciągnęła ją do łazienki, weszły razem pod prysznic. Nie miała pojęcia, że leżę na jej łóżku, gotowa. Poczułam niepokój. Co, jeśli to było tylko ot tak rzucone hasło? może tak naprawdę tego nie chce? Zaczęłam się bardzo stresować. Teraz i tak już nic nie zmienię, muszę po prostu poczekać i przyjąć to, co się stanie.
    Woda przestała płynąć a dziewczyny nadal nie wychodziły. Ogarnęła mnie lekka panika. może to był błąd?
    Drzwi otworzyły się. Zobaczyłam Ash z opaską na oczach, Nel obejmowała ją w pasie i prowadziła. Miały na sobie koronkowe szlafroczki, na ich ciałach były jeszcze krople wody po kąpieli. Nagle zdjęła jej opaskę i wyszeptała do ucha:

    – Wszystkiego najlepszego Skarbie. Oto Twój prezent. jest cała nasza.

    Ash była zdumiona, jednak gdy zobaczyłam Jej wyraz twarzy zrozumiałam, że nie żartowała. Bardzo chciała mnie mieć. To sprawiło, że nieco się odprężyłam, jednak nadal nie wiedziałam co mnie czeka.

    -Wstań. – poleciła stanowczo. Zrobiłam to. podeszły do mnie, obie objęły mnie w pasie i zaczęły się całować. Kosmiczne przeżycie. miałam ochotę przyłączyć się, ale zgodnie z ustaleniami musiałam czekać na polecenia.

    -rozepnij koszulę. – robiłam to powoli a dziewczyny dotykając się obserwowały jak wykonuje polecenie. -teraz ją zdejmij.

    -Co chcesz z nią zrobić? – zapytała Nel kompetnie mnie ignorując.

    -przywiąż ją do łóżka. – ohhh. tak.

    Nel bez słowa wykonała prośbę swojej dziewczyny. – teraz załóż jej to – podała jej opaskę, którą chwile temu sama miała na oczach.

    -jeszcze jedno. wiesz co robić.- leżałam skrępowana, nic nie widziałam. nie miałam pojęcia co robią. Nagle poczułam w ustach jakiś przedmiot. był zimny. i pasek dookoła… knebel… ohhhhhh… nie spodziewałam się aż tak… hmmm… nie było już odwrotu. Poczułam podniecenie pomieszane z autentycznym strachem. Co one planują? Nie mam pojęcia co się teraz wydarzy. Poczułam jak mój stanik lekko zsuwa się niżej. Wtedy przeszył mnie ogromny ból. nie spodziewałam się go kompletnie, krzyczałam, ale knebel skutecznie wszystko tłumił. na moim lewym sutku pojawił się klips. Ból był tak silny, że na chwile kompletnie mną zawładnął. Łzy napłynęły mi do oczu. Słyszalam jak dziewczyny całują się. Po chwili poczułam dwie pary rąk na swoim ciele a ból rozpłynął się i stał się całkowicie akceptowalny. Język Nel powędrował do mojego ucha, kiedy Ash ssała mój prawy sutek. Obie skupiły się teraz w stu procentach na mnie. Tak bardzo pragnęłam odwzajemniać dotyk i pocałunki, ale nie mogłam nic zrobić. Byłam całkowicie unieruchomiona. Klips na prawym sutku. znowu zaczęłam krzyczeć z bólu.

    -krzycz. Ale to nic nie da. Chcę, żeby bolało. masz cierpieć. -wyszeptała Nel liżąc moje ucho.

    Ohhh moja droga, to uczucie było bardzo dalekie od cierpienia. To był rozkoszny ból przeszywający na wylot całe moje ciało. Czułam, że moje podniecenie spływa po niej… wiłam się i wyrywałam. tak bardzo chciałam dotykać je, ale nie miałam możliwości. nagle Ash zdjęła mi opaskę z oczu. Obie były podniecone do granic możliwości.

    -Mam pewien pomysł – powiedziała do Nel, po czym wstała i sięgnęła do nocnej szafki. wyciągnęła z niej strapa i wyszeptała coś swojej dziewczynie do ucha. Ta uśmiechnęła sie. Strap nie był zbyt duży. pomyślałam sobie, że jak dla mnie to nawet trochę za mały. Nagle zobaczyłam, że Ash nie ma zamiaru mnie nim przelecieć. Ona go na mnie zakłada. ahhhhh. Zbliżyła się do mojej twarzy i powiedziała.

    -Teraz zdejmę knebel a Ty będziesz cicho. jak tylko się odezwiesz bardzo tego pożałujesz, czy to jest jasne? – pokiwałam twierdząco głową.

    -Co mi zrobisz? – zapytałam celowo a Ash w odpowiedzi nie zastawiając się długo uderzyła mnie otwartą dłonią w twarz. mój policzek płonął, czułam na nim ślad jej dłoni. ohhhh taaaak.
    -powiedziałam coś.-syknęła. -czy teraz będziesz posłuszna?

    -tak Pani.

    -Powiem Ci co się teraz wydarzy. Nel usiądzie na tobie, a Ty wylizesz jej cipkę do sucha, jasne?

    -mmm co tylko rozkażesz Pani.

    Ta pozycja była obłędna. Ash usiadła na mnie okrakiem na strapie a Nel na twarzy. Od razu przylgnęłam językiem do jej ociekającej cipki. Smakowała wspaniale… Ash płynnymi ruchami ujeżdżała strapa, Nel moją twarz. Całowały się. Raz po razie moje ciało przeszywały dreszcze. Nadal nie wierzyłam w to, że to wszystko się dzieje. Było mi tak dobrze… Ból tylko potęgował doznania. Dziewczyny pojekiwały coraz głośniej, czułam, że niewiele im brakuje. Pierwsza doszła Nel. Przycisnęła swoją cipkę do mojej twarzy tak mocno, że na chwile nie miałam jak oddychać. mimo to ani na sekundę nie przestawałam zadowalać ją językiem. Zaczęła krzyczeć a jej ciało drżało w cudownym orgazmie. Zeszła ze mnie. Po mojej twarzy płynęło jej podniecenie… Miałam teraz przed sobą cudowny widok ujezdzajacej mnie Ash. Jej małe, jędrne piersi podskakiwały uroczo. Miała zamknięte oczy, jęczała. ohh tak, wiedziałam, że zaraz dojdzie. Spojrzałam w stronę Nel. Siedziała na fotelu i zafascynowana naszym widokiem paliła papierosa. Zaczęłam lekko unosić biodra, żeby strap wsunął się jeszcze głębiej. ohhhh taaak, to zadziałało natychmiastowo. Ash rozchyliła wargi, po czym zaczytując krzyczała:

    -taaaaak. Ohhh. – Wtuliła się we mnie trzęsąc się. Bardzo podobał mi się jej zapach. Chciałabym móc ją objąć, ale moje ręce nadal były skrępowane. poza Nel mogłaby poczuć się z tym niekomfortowo. Długo dochodziła do siebie wtulona w moje piersi. Nagle wstała i usiadła okrakiem na swojej dziewczynie.

    -Najlepszy prezent, jaki kiedykolwiek dostałam – pocałowała ją mokro.

    Zajęły się sobą. Z zainteresowaniem patrzyłam na ten podniecający widok. Tego właśnie chciały. Ale nie miały zamiaru teraz się kochać. Wróciły do mnie. Znowu przeszyła mnie fala dreszczy. Podniecenie i strach w jednym.

    -Co chcesz z Nią zrobić? – zapytała Nel.

    -Nie ja. Chcę patrzeć jak ją pieprzysz.

    kolejna fala rozkosznych dreszczy. Nel poszła po strapa, w tym momencie Ash przejęła nade mną kontrolę: rozwiązała mi ręce, nachyliła się nade mną i zaczęła całować. jej język zachłannie pieścił mój, to był cholernie podniecający pocałunek. Oderwała się ode mnie i ku mojemu zaskoczeniu ponownie włożyła kule knebla do moich ust.

    -odwróć się. – poleciła a ja posłusznie zrobiłam to.

    Klęcząc w wypiętej pozycji patrzyłam jak Ash wyciąga skórzany pejcz. Byłam przerażona. Położyła końcówkę pejcza na moim ramieniu i ledwo wyczuwalnie przejeżdżała nim wzdłuż, po moich plecach. bardzo mnie to podnieciło. Fakt, że zaraz poczuje ból wywoływał mnóstwo skrajnych emocji. Strach. porządanie. Ash zrób to wreszcie – pomyślałam. Ale ona nie spieszyła się. pieściła mnie ręka i pejczem. Nachyliła się i pocałowała mój pośladek. Gdy najmniej się tego spodziewałam z całej siły cisnęła pejczem w mój tyłek. krzyknęłam, ale knebel skutecznie to stłumił. Kolejny cios – jeszcze mocniejszy. aaaahhhh. Po trzecim uderzeniu nachyliła się i wbija język w moją mokrą, wypiętą cipkę. Myślałam, że zemdleje z rozkoszy. W życiu czegoś takiego nie czułam. Nikt nigdy nie doprowadził mnie do tak skrajnego stanu, myślałam, że oszaleje. Moja pupa pulsowała z bólu, to był najwspanialszy ból jaki kiedykolwiek czułam.
    Kolejna seria uderzeń. Moja zmęczona, zaczerwieniona skóra coraz gorzej znosiła tortury, mimo to pragnęłam więcej i mocniej. knebel skutecznie tłumił moje krzyki.
    Spojrzałam za siebie i ujrzałam stojącą w progu Nel. Z fascynacją obserwowała jak jej dziewczyna wymierza ciosy pejczem i wylizuje mnie. Wyglądała nieziemsko. Miała nieco większe piersi niż Ash, była tez bardziej krągła. Miała na sobie strapa, ten był o wiele większy od poprzedniego. Patrząc na nas smarowała go lubrykantem… Nie mogłam się już doczekać…
    Ash wstała i usiadła przede mną. Szeroko rozłożyła nogi, mocno zacisnęła dłoń na moich włosach, sprawnie zdjęła mi z ust knebel i przyciągnęła mnie do swojej mokrej cipki:

    -liż ją. – ohhh.

    Całe życie byłam tą dominującą. dziś przekonałam się, że bycie po drugiej stronie jest równie ekscytujące. Wsunelam język w jej szparkę, po czym raz po razie kręciłam kółka wokół jej łechtaczki. jej jęki potwierdziły, że właśnie tego oczekiwała. Gdy wylizywałam ją z pełnym zaangażowaniem poczułam rękę Nel na swoim pośladku. uderzenie. jęknęłam. kolejne uderzenie. ahh. Nagle poczułam jej jezyk na swojej drugiej dziurce… o kurwa… czy ona… ona chce wypełnić mnie całą. Moje podniecenie sięgało zenitu.
    Wielkie, szerokie dildo wsunęło się we mnie.

    -Aaaaaaaahhhh – krzyknęłam z rozkoszą.

    Ash chwyciła mnie za włosy, podniosła mi głowę i patrząc mi w oczy powiedziała:

    -Dziś jesteś naszą dziwką. I mamy zamiar rżnąć Cię tak długo, aż zaczniesz błagać, żebyśmy przestały.

    Te słowa sprawiły, że wpadłam w jakiś amok.

    -Tak Pani. Wyruchaj mnie. – Ash spojrzała na Nel i skinęła głową a ta zaczęła pieprzyć mnie z całych sił. Krzyczałam z rozkoszy. Dildo było o wiele większe od tych, którymi zabawiałam się do tej pory, dlatego doznania były nieziemnsko intensywne. Pieprzyła mnie mocno i szybko. Byłam już w innym świecie, gdy nagle zwolniła.. Poczułam jak coś zaczyna wypełniać moją druga dziurkę… W najśmielszych fantazjach nie wyobrażałam sobie tak zajebistego seksu. Niewiele mi było trzeba, Nel pieprzyła mnie zajebiscie, jak nikt inny wcześniej. Szczytowałam kilka długich, intensywnych minut by wreszcie paść wykończona.
    Wszystkie zabawki i gadżety zniknęły. Leżałam między dwiema pięknymi, nagimi kobietami. piesciłyśmy swoje ciała, całowałyśmy się wszystkie.

    -Nie było za ostro? – Zapytała Ash składając drobne pocałunki na moim ciele.

    -Było idealnie- odpowiedziałam bez wahania. Zaczęłam zbierać się do wyjścia, ale Nel chwyciła mnie za rękę i ponownie przyciągnęła do siebie.

    -Dokąd idziesz? Zostań z nami. Spędź z nami całą noc.

    Zgodziłam się. Było fantastycznie. Rozmowy, pieszczoty i seks. Już bez fetyszy, bez ról i przemocy. Nad ranem bezszelestnie wymknęłam się do domu. To była najwspanialsza noc w moim życiu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    untitled
  • Aurora: Czy to ma szanse?

    *** Uwaga poniższa historia to fikcja literacka, bohaterka jest pełnoletnia. Walter jest ojczymem Aurory, nie ma między nimi więzi krwi.

    Strata.

    Samotność.

    Odrzucenie.

    Aurora obudziła się, łapała łapczywie powietrze. Jej ciało było oblepione potem, czuła się brudna i śmierdząca. Na dodatek resztki koszmaru nie chciały opuścić umysłu. Serce dudniło, nie chcąc zwolnić.

    Przez dwa duże okna wpadało światło księżyca. Nastolatka skupiła wzrok na plakacie z zespołem Imagine Dragons. Uwielbiała ich, lecz teraz  ten kawałek papieru z padającym na niego cieniem budził w niej dodatkowy niepokój. Na wyświetlaczu  różowego Samsunga widniała godzina 2:45. Zrezygnowana pokręciła głową, zapaliła światło w pokoju, zetknęła na przepoconą pościel. Dotknęła mokrej  koszuli nocnej i zaklęła siarczyście. Skupienie się na przyziemnej zmianie pościeli dało ulgę jej umysłowi zatrzaśniętemu w uczuciu straty i samotności. Ostatnio, to była norma dla sytuacji, gdy po powrocie ze szkoły zastawała pusty dom, a Walter nie mógł odebrać telefonu. Strach samotności, był coraz większy, bo coraz bardziej jej dusza należała do niego.

    Gdy była w drodze do łazienki, zahaczyła łokciem o doniczkę z kwiatkiem o podłużnych szpiczastych zielonych liściach. Stojącą na biurku, na całe szczęście złapała spadający przedmiot w ostatniej chwili.

    Letnia woda w połączeniu z brzoskwiniowym płynem pod prysznic zmyła lepki smród z jej ciała wraz z resztkami złego nastroju. Zerknęła krytycznie na swoją cipkę, lustrując czy czasem nie pojawił się na niej niepożądany włosek, to samo zrobiła z nogami i pachami. Osądziwszy, że jest gładka, tak jak należy, wytarła ciało w duży niebieski ręcznik, który pachniał lawendą.

    Było ciepło, przez co uznała, że same białe figi wystarczą. Otworzyła szafkę pełną buteleczek z perfumami i wybrała swój ulubiony zapach

    Armani Si. Rozpyliła kompozycje na ciele i powąchała nadgarstek, zawsze ją to uspokajało i wprowadzało w relaksacyjny nastrój i tak się też stało tym razem.

    Nucąc piosenkę o tytule Natural ulubionego zespołu. Wróciła do swojego pokoju. Tym razem Daniel Platzman patrzący z plakatu, był już znacznie przyjaźniejszy. Przechodząc obok biurka, zatrzymała się i położyła dłoń na blacie. Uśmiech pojawił się na jej twarzy, a ciało zaczęło reagować na rozkoszne wspomnienia, sutki jej stwardniały, a co gorsza cipka zaczęła się domagać odrobiny pieszczot.

    Od razu pomyślała o tacie i jego apetycznym kutasie, poczuła ciepło rozpływające się w jej podbrzuszu, niczym sperma Waltera zalewająca jej ciasną cipkę. Impuls pożądania, pragnienie rozkoszy, pokierowały spragnione ciało prosto do sypialni mężczyzny.

    Wkradła się bezszelestnie, było jeszcze jaśniej niż u niej w pokoju. Powodem tego były oszklone duże drzwi balkonowe. Żywo zielone zasłony, jawiły się teraz jako sprana ciemna zieleń. Kwiaty na parapecie również straciły nieco nasycenia ze swojego imponująco fioletowego koloru. W sypialni wszystko było ładnie poukładane, regał z książkami nie miał ani grama kurzu, kolory i dodatki w postaci ramek na ich zdjęcia idealnie się komponowały. Od razu było widać, kobiecą rękę – jej rękę.

    Aurora uśmiechnęła się pod nosem, to ona była teraz Panią tego domu. Odkąd Walter zaczął ją pieprzyć, totalnie zmieniła rolę i nastawienie. Z roszczeniowej buntowniczej nastolatki stała się kobietą dbającą o dom oraz inne potrzeby swojego mężczyzny. A teraz chciała zrobić to co uwielbiała najbardziej, oddać swoją ciasną cipkę tacie, by ją porządnie zerżnął.

    Walter spał mocno po ciężkim dniu na budowie. Po powrocie z pracy nie zdążył się nawet przywitać i choćby zamienić kilku zdań z Aurorą, gdy wrócił, ona już spała, odświeżył się i pogrążył, w regenerującym jego ciało śnie. Nawet nie poczuł, jak młode drżące z podniecenia ciałko wślizgnęło się pod koc.

    Aurora przytuliła się do umięśnionej klaty. Feromony tatusia połączone z zapachem Bad boy Caroliny Herrery, zaczęły robić swoje. Jej prawa ręka wsunęła się pod koc, przesunęła się do krocza tatusia. Nie napotkała żadnej przeszkody w postaci bokserek czy slipków. Kutas spokojnie spał, jak jego właściciel. Zaczęła go delikatnie pieścić, głaskać niczym zwierzątko. Było to jednak za mało, by go wybudzić.  Tylko w pornolach, gdy facet śpi, kobieta jest w stanie ssać kutasa, a nawet go dosiadać. Zaspany Walter zobaczył, co się dzieje, pogładził córeczkę po włosach. Zadrżała, popatrzyła na tatę, było na tyle jasno, że mogła dostrzec jego zadowolony wyraz twarzy.

    – Kontynuuj mała, nie przeszkadzaj sobie – powiedział, po czym odsunął koc.

    Aurora zaczęła ponownie pieścić kutasa, delikatnie i powoli, nieśpiesznie, delektowała się każdym ruchem, smakując przyjemność, jaką dawała jej ta chwila. Zsunęła napletek, zabrała dłoń do twarzy, by ją nawilżyć.

    – Jesteś mokra?

    – Tak tato.

    – Użyj swoich soczków.

    Aurora wsunęła dłoń do wilgotnych majteczek, rozchyliła nogi, przejechała po szparce, zbierając nektar. W tym czasie Walter bawił się jej włosami.

    Nastolatka wilgotnymi palcami zaczęła pieścić wędzidełko, kutas momentalnie stwardniał. Nie mogła się powstrzymać, musiała wziąć penisa do ust, poczuć jego słonawy smak, wypełnić nim swoje gardło. Zwinnie niczym kocica, wylądowała między nogami tatusia. Zazwyczaj zaczynała pieszczoty od wylizania jąder, tym razem od razu przeszła do pochłaniania kutasa, najpierw samą końcówkę, mocno zasysała niczym odkurzacz. Przez chwilę zaczęła się obawiać czy czasem nie sprawia bólu Walterowi, jednak wydawane przez niego dźwięki sugerowały coś zupełnie przeciwnego. Do mocnego ssania dołożyła miętoszenie jąder.

    Twardy niczym głaz kutas aż się prosił, by wsunąć go głębiej w usta. Jednak nie zrobiła tego, chciała się troszkę zabawić i odegrać, za to jak doprowadzał ją na skraj wytrzymałości, dawkując rozkosz. Przerwała intensywne pieszczoty i przeszła do delikatniejszych. Całowała uda, podbrzusze, jądra, bardzo powoli. Mężczyzna po chwili zaczął się niecierpliwić, wiercił się, nawet złapał Aurorę za głowę i na chwilę docisnął do przyrodzenia. Lecz nie poddała się, dalej powoli go pieściła.

    – Kurwa – powiedział Walter, po czym kompletnie zdominował Aurorę.

    Podniósł się, złapał ją za ramiona, silnym ruchem przycisnął do łóżka. Zdecydowanie i łatwość, z jaką to zrobił, podnieciła nastolatkę, i to bardzo, jej ciało samo zareagowało, nogi owinęły się wokół bioder Waltera, dociskając jego nabrzmiałego kutasa do wilgotnych majtek. Ręce wplotły się w jego włosy, a język wtargnął w usta. Rozpoczął się taniec, ich języki wirowały, łącząc się w uścisku kochanków, ciała próbowały za nimi nadążyć, poruszając się rytmicznie.

    Twardy kutas, chciał dostać się do upragnionej ciasnej cipki, lecz przez bieliznę nie mógł tego zrobić. Skrawek materiału dzielił parę od prawdziwej rozkoszy. Nastolatka pragnęła być penetrowana, zaznać ekstazy. Walter jakby czytał w jej myślach, nie przerywając orgii, jaką odbywały ich języki, jedną ręką zerwał z niej majteczki, kompletnie je niszcząc.

    Aurora poczuła ból, zapewne pozostanie jej czerwony ślad na skórze, lecz nawet nie zdążyła dobrze o tym pomyśleć, a kutas wtargnął do mokrej szparki. Wypięła się w łuk, dając mu jak najlepszy dostęp, by mógł zanurzyć się po same jądra. Ciało Waltera pracowało niczym maszyna, nie bawił się w romantyzm, nic z tych rzeczy, jego ruchy od razu były szybkie, mocne, dzikie. Pieprzył córkę coraz szybciej, przez co nie był w stanie się dalej całować, zaczął zachłannie pochłaniać twarde sutki nastolatki, przerzucając się z lewej piersi na prawą z szybkością dorównującą pracy jego kutasa. Aurora wyginała ciało, wiła się i jęczała z rozkoszy.

    – O tak, tatusiu pieprz mnie mocniej, nie przerywaj.

    Jednak przerwał, lecz tylko na sekundę. W tej pozycji doszedł już na granicę wytrzymałości, nie był w stanie przyśpieszyć. Obrócił nastolatkę, ustawiając ją do pozycji na jeźdźca, złapał za biodra, przesunął jej ciało do przodu, co dało kutasowi przestrzeń na bardzo szybkie ruchy. Niesforne blond włosy wpadły Aurorze, na twarz dostając się do ust, szybko je zebrała i przerzuciła na jedną stronę, opadały teraz na klatkę piersiową Waltera. Pomimo tego, że w tej pozycji była na kolanach i podpierała się rękami, to bardzo dobrze, że mężczyzna mocno  ją trzymał, ponieważ jego kutas zaczął ostro jebać z tempem przewyższającym królika.  

    W sypialni oprócz zapachu nagich ciał pojawił się dźwięk chlupotania.

    Cipka puszczała tak dużo soczków, że trochę zaczęło spływać po wewnętrznej stronie lewego uda. Aurora krzyczała z rozkoszy, mając zamknięte oczy, odczuwała nieziemską przyjemność. Zdała sobie sprawę, że zaraz dojdzie, otworzyła oczy i spoglądnęła na tatę. Ich spojrzenia się spotkały. Przygryzła dolną wargę, by przestać krzyczeć, ból pomógł jej się opanować. Walter zwolnił, przestał pieprzyć niczym dzikie zwierzę, jego ruchy stały się głębsze bardziej intymne. Byli na granicy orgazmu, wystarczyło jeszcze kilka sekund, by doszli, lecz to, co się teraz działo miało większe znaczenie, było bardziej zmysłowe, ciepłe.

    Walter podniósł się do pozycji pół siedzącej, wychodząc z nastolatki, pocałował ją, patrząc prosto w oczy. Przesunęli się na skraj łóżka. On siedział, a ona usiadła okrakiem na nim i wprowadziła penisa do cipki, przysunęła się biodrami, dopychając go głębiej. Ułożenie ich ciał przypominało pozycję o nazwie Amazonka. Tata oddał córce kontrolę, to ona decydowała, o tępię i głębokości penetracji poruszając biodrami. Robiła to powoli, wpatrując się głęboko w oczy Waltera, jej piersi ocierały się o jego klatę, ręce owinęła wokół szyi mężczyzny.

    Milczeli, żadne słowa nie mogły oddać piękna, wręcz magii zespolenia ich ciał. W tamtej chwili nastolatka czuła jakby dotykała jego duszy. Ich języki się splotły, lecz tym razem nie było zachłanności i chęci rozładowania napięcia. Zmysłowe pocałunki oddawały to co doświadczali, idealne scalenie. Organizm nastolatki dawał sygnały o zbliżającym się orgazmie, zwolniła ruchy bioder, potęgując ostatnie chwile napięcia i zwiększając rozkosz, jaką po chwili otrzymała. Zacisnęła mocno ręce na szyi tatusia i przywarła do niego całym ciałem, jego kutas był w niej bardzo, ale to bardzo głęboko, mimowolnie krzyknęła z rozkoszy, w tej właśnie chwili poczuła jak, penis Waltera zaczął pulsować i ciepła sperma zalała ciasne wnętrze cipki, było jej tak dużo, że nie była w stanie jej pomieścić i cześć wypłynęła.

    Po chwili rozkoszy Aurora posmutniała.

    Nie chciała schodzić z kochanka.

    Nie chciała rozdzielać zespolonych ciał.

    Nie chciała, by ta magia prysła.

    Co teraz powiedzieć? Jakie słowa choć trochę oddadzą to co się wydarzyło? – zastanawiała się.

    – Kocha… – zaczął Walter, Aurora szybko przyłożyła palec do jego warg – Cii… – uciszyła tatę, po czym pocałowała go delikatnie w usta. Jego kutas dalej był w niej, ich ciała jeszcze się nie rozdzieliły, nie chciały tego robić, cieszyły się każdą sekundą, zdając sobie sprawę, że to nie może trwać wiecznie.

    – Czy to ma szansę? – zapytała.

    – Nie wiem – odpowiedział szczerze.

    – Więc nic nie deklaruj tatusiu, cieszmy się każdą chwilą, w której możemy być razem – powiedziała, a potem dodała, by rozładować powagę sytuacji – teraz daj mi skosztować twojej spermy.

    Zeszła z niego, zebrała nasienie ściekające po jej udach, wylizała je, a potem zabrała się za oczyszczanie kutasa i starała cieszyć się chwilą, lecz w głowie cały czas słyszała własny głos pytający z nadzieją.

    Czy to ma szanse?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Milena Wet

    Wejdź w krainę erotycznych fantazji.
    Posmakuj rozkoszy pikantnych historii.
    Doświadcz orgazmu wyobraźni.
    SEKS FANTAZJE 

    Mam szczerą nadzieję, że opowiadanie sprawiło Ci choć troszkę rozkoszy 😉

    Zapraszam do mojego profilu, znajdziesz tam ciekawe informacje 😀

  • Ciocia Dorota. Zmiana Narracji.

    Tak jak w tytule, zmiana narracji. Teraz to ciocia, będzie narratorem opowiadania. Z tego względu, że Jacek nie może być wszędzie. Ale on, też wystąpi w tym opowiadaniu. Wracając do poprzedniej części. Minęło trochę czasu, usłyszałyśmy dzwonek do drzwi. to on. Powiedziała podniecona sytuacją Krysia. Ustawiłam telefon z włączonym nagrywaniem. Krysia przywitała go w przedpokoju. Cześć, kochanie, mamy gościa Dorotka jest u nas, zajmij się gościem a ja skończę obiad. Jasne, jasne odpowiedział. Krysia zniknęła w kuchni, wszedł do pokoju i. Witaj Dorotko. Podszedł i objął mnie w talii żeby dać całusa w policzek. Zaczęłam grę. Przechadzałam się po pokoju, podeszłam do okna wspięłam się na palce i zapytałam wskazując na ciężarówkę. a co on przywiózł ? Podszedł za mną, popatrzył. Nie wiem co chwile coś przywożą. I po chwili dodał. Super wyglądasz. Dziękuje. Odpowiedziałam. Stał bardzo blisko mnie. Czułam jego oddech na karku. A jego ręce scisnęły mnie w talii. Chciał pocałować mnie w szyje, nie pozwoliłam. jesteś niesamowita, pragnę cię Dorota. Mówił to szeptem a jego ręce zjechały na biodra. Zaczął podciągać mi spódniczkę. Przestań puść mnie! Szarpnęłam się i ruszyłam do drzwi. Auuuuuć, idiota. Niespodziewanie dostałam klapsa ale takiego prawie w ciopkę. Co? Nie podobało się ? Nie! Odszczeknęłam. Kiedyś będę cię miał suczko, będziesz moja. Co?! Co ty gadasz, zapamiętaj sobie raz na zawsze, to nie ty mogłeś mnie mieć ale ja ciebie, postępuje według zasady, suka nie da pies nie weźmie. To ja wybieram i daje a nie mnie wybierają i biorą. Twój mąż o tym wie? A może powinien mu ktoś powiedzieć. Ty gadzie. W tym momencie uśmiechnął się szyderczo. Podeszłam do komody i wziąłem telefon do ręki. Otworzyłam filmik i pokazałam mu. może Krysia powinna to zobaczyć? Ty kurwo, masz mnie. TAk, tak jak mówiłam. To ja mam ciebie, trzymam cię za jaja. Podeszłam i złapałam go, za jaja dość mocno. Aż podskoczył. I poszłam do kuchni. Po drodze wstąpiłam do pokoju Jacka. Siedział przy biurku ze słuchawkami na uszach. Podeszłam po cichutku od tyłu i zaczekam mu masować kark. Trochę się przestraszył. Ciii mały, odpręż się. Wiedziałem, że przyjdziesz, wiedziałem. Mówił to z przyspieszonym oddechem, a ręką sięgnął do mojej łydki. Przyszłam ci powiedzieć, że zaraz będzie obiad. Nagle obrócił się na krześle, i posadził mnie na swoich kolanach. Jedną ręką trzymał mnie w talii a druga leżała na moim kolanie. Zaczął posuwać ją w górę i próbował wcisnąć między uda. Mocno je zwarłam. Jacuś, nie pozwalaj sobie. Powiedziałam mu do ucha. Nie przestawał próbować wślizgnąć się ręki między uda. A ja coraz bardziej je zaciskałam, śmiejąc się przy tym. Jacuś jesteś bardzo niegrzeczny. Powiedziałam przekornie. A ty, jaka jesteś? Jesteś niedobra rozochociłaś i poszłaś. Haha specjalnie tak zrobiłam, żebyś się bardziej napalił. Ciociu, błagam proszę chcę Ciebie, błagam. Prosił niestrudzenie, nawet to w oczach widziałam. Jak mu zależało. Wiedziałam, że o co tylko go poproszę zrobi to bez wahania. Wtem dobiegł nas głos Krysi. Obiad kochani!! Zapraszam. Szybko wstałam i ruszyłam do drzwi, żeby nie dać Jackowi szansy dać mi klapsa czy coś innego. Zasiedliśmy do stołu. Siedziałam na przeciwko Jacka, obok Krysi. Marian jakiś zmieszany koło Jacka. I jak to przy obiedzie rozmowy o niczym, i o wszystkim. Postanowiłam podkręcić Jacka, zamierzałam dać mu to czego chce. Nie Wiedziałam jeszcze jak. Ale byłam pewna że mu dam. Przysunęłam się maksymalnie blisko stołu. Tak żeby sięgnąć stopą do kroku Jacka. I sięgnęłam.Ugniatałam, masowałam, a chłopak aż kolory zmieniał na twarzy. Obiad zjedliśmy w dość przyjaznej atmosferze. Kiedy Krysia zaczęła zbierać talerze, coś przyszło mi do głowy. Jacek! Tak ciociu. Ty znasz się trochę na komputerach, mógłbyś mi pokazać i wytłumaczyć pewną rzecz. Oczywiście, to chodźmy do mnie. Powiedział rozpromieniony. Szlam przodem, i bardzo kręciłam biodrami. Weszłam do pokoju, oparłam się rękami o biurko i na nic już nie musiałam czekać. Klęknął za mną zadarł spódniczkę i wbił się językiem w moje czułości. Próbowałam się z tego wywinąć. Jacek przestań, nie mamy czasu, nie liż tylko ruchaj. Nie musiałam drugi raz powtarzać. niemal natychmiast poczułam jak przymierza chuja do mojej pusi. Aaaaa yhy jaa-cek kuuurwa nie tak mocno, wolniej proszę Jacuś. Mówiłaś kurwa że nie mamy czasu. To nie narzekaj. Ale mnie jebał, tak jebał, aż mu zaschło w gardle o zaczął charczeć. W końcu usłyszałam. do buzi czy do pizdy mów. Szybko. Daj mi go w usta. Szybko wyszedł ze mnie a ja kucnęłam i cały ładunek dostałam w podniebienie. Sporo tego miał. Przełknęłam za ssałam pałkę i. Ależ byłeś wielki, i napalony. No mały co się mówi. Dziękuję ciociu. A na drugi raz jak będziesz taki niecierpliwy to gówno dostaniesz nie mnie, jasne kurwa! ? Tak ciociu przepraszam. I nie jestem kłoda, trochę uczucia a nie walisz jak drwal. I jak tego nie zmienisz to zostanie ci pani rączkowska. Jasne? Tak, przepraszam. Siedziałyśmy, z Krysią w salonie i wróciłyśmy do naszych spraw. masz kochana, obejżyj do końca. A jak będzie mało To jeszcze i jeszcze raz. I wręczyłam jej telefon. Czekałam z niecierpliwością na reakcje. Oglądała w milczeniu. Zaciskała wargi, i zachmurzyło się jej czoło. Chyba nie masz do mnie pretensji? Zapytałam nieśmiało. A to gnida, co za gnojek. Co? Oczywiście że nie mam. Ja mu pokaże, ale się zdziwi, skurwysyn. Postanowiłam działać. Krysiu wyjedźmy gdzieś razem. Na kilka dni. Chętnie ale wiesz jaki jest Marian. Marian, pomoże ci się spakować. Powiedziałam z dumą. Jak to?! Otóż moja druga, pokazałam mu ten film. Nie nagrała się końcówka. Powiedziałam mu że jak, jeszcze raz się do mnie zbliży to ci go pokaże, że jak jeszcze raz usłyszę że skarżysz się na niego to pokaże ci fim. Jednym słowem. Trzymasz go za jaj Dorotko. My! Trzymamy! Dodałam z dumą. Dziękuje ci Dorotko, bardzo mi pomogłaś. Ale jest jeszcze coś. Co takiego? Zapytałam. Chodzi o’młodego. Co z nim. Trochę zdenerwowana zapytałam. Wiesz on ma prawie 18 lat a my z Marianem nie widzieliśmy go nigdy z dziewczyną. Jestem pewna, że możecie być spokojni. Kiedy był u nas, rozmawialiśmy o tym. Ja jednak nie jestem pewna. A co konkretnie się dzieje, ja myślę Krysiu, że to normalny zdrowy byczek w moim typie. I tu uśmiechnęłam się. Dorota, taki małolat. Kochana, moja znajoma, puściła się, z takim małolatem, to niespożyte pokłady energii. Tacy jak oni mogą cały czas. Czy ty myślałaś w ten sposób o moim synu? Zapytała lekko zdenerwowana. Wróćmy lepiej to twoich wątpliwości, co spowodowało że podejrzewasz go o gejostwo. Wiesz. Zaczęła. Od jakiegoś czasu moja bielizna ubrania są jakby używane. Inaczej ja je składam układam a inaczej je zastaje. To samo z rajstopami i pończochami. No to mnie zaskoczyłaś, myślisz, że ubiera twoje rzeczy? Tak, mam pewność, że tak jest. Co z niego wyrośnie. Dobra. Wstałam i podciągnęłam spódniczkę, poprawilam pończoszki. I usłyszałam gwizd. Na rusztowaniu dwóch budowlańców złapało mnie w tym momencie. Co się gapicie, nie widzieliście nigdy kobiety poprawiającej pończochy? Takiej kobiety nie widzieliśmy. Krysia wychodzimy, musimy pogadać. To nie miejsce na takie rozmowy. W kawiarni siedząc, w wygodnych sofach, zastanawiał się jak zacząć tę, rozmowę o Jacku. Bałam się bardzo jej reakcji. Ale jakiś dziwny sposób znalazłam. Krysiu Jacek nie jest pedałem. To pewne. Zaczęłam. Skąd masz pewność. Kiedy u nas był. Zauważyłam, że mnie obserwuje dosłownie nie spuszczał ze mnie oczu. Czasem nawet go kokietowałam. Powiedziałam to z uśmiechem. Tak, to wiem że mu się podobasz. Ale te podbieranie moich ubrań? Tego nie rozumiem. To jeszcze nie dowód. Po za tym, jak wracaliśmy z urodzin szwagra mojego, to całą drogę głaskał mnie po udzie. Byłam wstawiona i pół śpiąca. A niech sobie po dotyka co mi tam. Mój Jacek cię głaskał po udzie? Krystyna myśle być z tobą szczera. Urządziłyśmy twojego męża, ale jest jeszcze coś o czym muszę ci powiedzieć i od razu chce Ciebie zapewnić. Że z tym koniec. Z czym koniec? Z tym o czym ci zaraz powiem. Nic nie rozumiem ale mów. Zobaczymy co to na News. Jak już mówiłam. Zaczekam z zaschniętym gardłem. Twój Jacek nie jest pedałem, bo. Bo co? Dopytywała krysia. Bo robiłam to z nim. Dłuższa chwila milczenia. Ja pierdole spałaś z moim synem. Dorota opamiętaj się. Spałam to za dużo powiedziane. Zrobilismy to u mnie w salonie pod prysznicem i u was w jego pokoju dzisiaj. I jak mówię koniec z tym. Dorota, on ma dopiero 17 lat. Czujesz się zgorszona faktem że twój syn przeleciał ciocie. I opowiedziałam jej spokojnie jak doszło do tego. Długo nic nie mówiła, ja przepraszałam, i zapewniałam że to koniec. Że już nigdy więcej. czy jak byś robiła to z moim mężem ? Też byś mi powiedziała. Krysiu kochana, nie zrobiłabym tobie tego. Za bardzo cię lubię. A z Jackiem jakoś tak wyszło i teraz żałuje. Nie masz co żałować, stało się i. I w tym momencie podeszli do nas trzech przystojniaków. Czy możemy paniom przeszkodzić, jesteśmy autorami takiego projektu. Jakiego projektu. Zapytałam. To projekt finansowy. Jeśli to kredyt to tracicie czas. Wtrąciła Krysia. Która nie zauważyła, że jej spódnica mocno podjechała w górę. I tym sposobem eksponowała całe uodo. Nie, nie to żaden kredyt. To projekt społeczny. „ Sex i Pieniądze” powiedział i dodał. Krótko mówiąc czy sex ma cenę. Chwile się zastanowiłam i mówię. No chyba ma, przecież panie do towarzystwa mają swoje cenniki. Ma pani racje. Ale gdyby ktoś zaproponował pani dziesięć tysięcy euro za sex? Dziesięć tysięcy, no wie pan. Myślę że jestem warta więcej. Krysia, patrzyła na mnie z niedowierzaniem. Ale i z zainteresowaniem. to za ile poszłaby pani do łóżka, z nami trzema na ten przykład. Spojrzałam ze zdziwieniem, i zaintrygowana tym co powiedział. Za trzydzieści z wami trzema. Czy to jest pani górna granica? Zapytał. Nie, to jest moja realna ocena otaczającego nas świata. Mam inną propozycję. Dorota idziemy, daj my spokój. Wtrąciła Krysia. Czekaj czekaj robi się ciekawie. Odpowiedziałam. Co to za propozycja? Popatrzyli na nas i porozumiewawczo na siebie. damy wam miłe panie 15tys i będziemy mogli filmować. Spojrzałyśmy, na siebie, Kryśka pokręciła przecząco głową. jak z filmowaniem to 20tys i idziemy z wami. Panowie spojrzeli po sobie i poczułam na sobie wzrok Krystyny. Zgoda idziemy. Aż otworzyłyśmy usta ze zdumienia. Wstaliśmy z miejsc i ruszyliśmy w stronę hotelu. Dorota, to chyba nie jest dobry pomysł, ja w to nie wchodzę. Koniec kropka. Spokojnie Krysiu, zobaczymy co i jak i ewentualnie, się wycofamy. Zresztą zaczekaj. Zanim cokolwiek się zacznie dziać, porozmawiamy z nimi. O co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Tylko pewne jest. Zaczęła Krysia. Że trzeba będzie…. Że trzeba będzie im dać. Kochana, ani ja ani ty nie mamy sobie nic do zarzucenia. Jesteśmy młode zgrabne i trzech przystojniaków ostrzy sobie chuje na nas. Zarobimy te kasę i wyjdziemy gdzieś razem. Powiedziałam jednym tchem. Weszliśmy do apartamentu na ostatnim piętrze. Ja trochę śmielej Krysia trochę nieśmiało. Proszę niech panie siadają. Usłyszałyśmy. Usiadłam i nie dbałam o to, czy pokazuje całe udo nad pończoszką czy nie. Krysia za to bardziej skromnie, bardzo zdenerwowana, naciągała spódniczkę ja mogła najmocniej. A więc. Zaczął jeden z nich. Zapłacimy wam 20 tys euro za sex z nami, bez obaw, nie jesteśmy perwersyjni, robimy to z umiarem. Po 20 tys. wtrąciłam. Zapadła chwila milczenia. nikt nie mówił że po, tylko że za 20 tys będziemy mogli kochać się z wami i filmować. Zawiesiłam wzrok nie wiedziałam co powiedzieć. Zaszło nieporozumienie. Byłam pewna, że to po 20 tys. jeszcze jedno, dlaczego chcecie filmować, będziecie nas szantażować ?! Nie, nic z tych rzeczy. Odpowiedzieli niemal jednocześnie. Więc, o co chodzi z tym nagrywaniem. Pytałam. Drogie panie, nasz zleceniodawca jest ekscentrykiem. Bajecznie bogatym ekscentrykiem. Nie bawi go już tradycyjne porno z aktorkami, chce amatorskich filmów, tylko na własny użytek. Wyjaśnił jeden z nich. Jakoś, nie przekonywała mnie ta historyjka. Ale z drugiej strony, to mogła być prawda. Ale prawda, okazała się bardziej bolesna dla nas. Owszem kasę dostałyśmy ale nie było to darmo i z przyjemnością. To znaczy przyjemność się skończyła po jakimś czasie. Panowie przestali tracić, czas. Pierwszy siedział obok Krysi, pocałował ją w rękę i położył jej dłoń ns swoim kolanie. Ja W Tym czasie flirtowałam z drugim z panów. Byliśmy już po kilku drinkach, i hamulce trochę puszczały. W torebce 10tys euro, miłe towarzystwo i czego chcieć więcej. Bujałam się w lekkim tańcu z owym panem i obserwowałam Krysię. Ręka jej towarzysza byka już głęboko pod jej spódniczką. Jeszcze się wzbraniała, opierała temu, ale jej opór słabł w miarę upływu czasu. Ja siedziałam na kolanach mojego partnera, jego jedna ręka a właściwie palce, pieściły moją pusie. Byłam tak mokra, że chciałam go już. Wstałam z fotela i uklęknęłam przed nim. Wbijałem paznokcie w jego uda aż w końcu zaczęłam rozpinać mu spodnie, klęcząc wypięta zachęcałam kamerzystę. Ale on wolał iść do Krysi. Stanął tak żeby nie przeszkadzać koledze, który za wszelką cenę, chciał się dobrać do pusi Krystyny. Prosił całował po udach rozchylał je, ale ona walczyła. Kamerzysta bez ceregieli wyjął swoją pałe i zbliżył do ust Krysi. no mała, co się patrzysz, ssij! Powiedział rozkazującym tonem. Nnnie odpowiedziała Krysia. I tu! Dostała w policzek nie mocno ale dostała. No już kurwa bierz go ! Wrzasnął do niej. Krysia wzięła go w rękę, ale nadal nie chciała, dostała drugi raz tym razem mocniej, w końcu wzięła zaczęła ssać. Mnie mój partner nie musiał prosić. Byłam jak suka w rui. no który mnie zerżnie, długo mam czekać. Ssałam na kolanach wypięta w rozkroku, co chwile pieściłam palcami szparkę. No mała czekaj, chwilkę. Powiedział i wstał, położył się na podłodze . Teraz poskaczesz jak żabka. Nie musiał mi powtarzać. Nadziałam się i, i skakałam jak żabka. jak masz na imię skarbie. Zapytał wreszcie. Do-to-tka! Jeeesteem mmmajaj, jaki duży jesssst A ja Eryk, ten z kamerą to Mario i ten który liże teraz to Feliks. I zaczął mnie dociskać. Ach ach yyyyych je jeee jest duuuży nieee mmmoooge już! Darłam sie. Mario, zatkaj jej pysk. Słyszałam ale nie miałam pretensji za pysk i mordę było mi super. Podszedł z kamerą i wsadził mi w usta, bez ceregieli. głębiej suko głębiej go bierz, chcesz oberwać jak twoja kumpela?! Niiiieee. Powiedziałam z pełnymi ustami. 🙂 Dochodziły do mnie jęki Krysi, była dobrze posuwana, przez Feliksa, jęczała mówiła, że jej dobrze, i takie tam. Ja z kolei dosiadłam Eryka, ruszałam biodrami, jak wytrawna amazonka. Usłyszałam że Feliks glisno dyszy, i co raz szybciej posuwa Krysię. no już już dochodzę. Mruczał i klepał tyłek Krystyny. Noooo mała powiedział. Po czym wstał chwycił Krysię za włosy i zapakował jej chuja w usta. ssij ssij kurwa, mocno ssij. Krysia posłusznie wykonywała rozkazy. Zaleje ci ten suczy pysk. Długo to nie trwało, jak się wyprężył i. uuuuuuchrrr uuuuuu taaaak. Łykaj łykaj suko nie uroń ani kropelki. Wyjął go z jej ust, i ścisnął jej policzki no kontrolował czy połknie. Krysia połknęła bez oporów. nooo, dobra kurweka dobra suczka. Mówiąc to klepał ją po tyłku. . Krysia, leżała na podłodze bez ruchu, i ciężko dyszała. Nagle stało się coś czego nie przewidziałam. weź kamerę. Powiedział Mario do Feliksa. Który opadł na sofę. Wyjął kutasa z moich ust i poszedł zabrać się za Krysię, Która leżała, dysząc na dywanie. Kazał jej uklęknąć i się wypiąć. ohhh niiiee nieeee nie chceee. Prosiła Krysia, ale nie słuchał. Wziął ją od tyłu. To jej „ Nie” podniecało ich bardziej niż moje „ Tak” rżnął bez litości, aż krysia starała się go odepchnąć. Był bezlitosny. zaleje ci pizde, szmato. I zrobił jak powiedział. I poszedł do łazienki. Krysia opadła na podłogę znowu zdyszana. I drżała, nie wiem czy z podniecenia czy ze zmęczenia. Feliks nie wpuszczał kamery z ręki. Spojrzał na Krystynę, i chwytając ja za włosy mówił. no mała, do roboty trzeba to postawić. I przyciągnął jej głowę do swojego kutasa, na wpół opadniętego. Krysia już nie protestowała, wzięła się ostro do roboty. A ja znowu dosiadłam Eryka jak wytrawny jeździec i poruszałam szybko biodrami. Co chwile spoglądając jak pracuje Krysia i czy już mu stanął. Bo, miałam plan. I kiedy wzrokiem zderzyłem się z Erykiem. Odchyliłem głowę i spojrzałam w kierunku swojego tylka i znowu. A Feliksa. Nie musiałam drugi raz powtarzać. Wstał i podchodzi do mojej twarzy ze sterczącym żywotnym chujem. Już mnie łapie za głowę gdy ja. a aaa, Dorotka cud w kakaowe oczko. Słysząc to, Eryk przycisnął mnie na siebie. Spokojnie, nie spiesz się, Dorotka chce mieć was dwóch. Wypięłam się jak mogłam najlepiej i poczułam jak Eryk przypasowaniem swoją pałę do mojej kakaowej dziurki. Usadowił się gdy ja, byłam w bez ruchu, żeby wygodniej mu było wcisnąć się we mnie. Oooooo! Jaaaa aaaa poooomalutku chłopcy yych yyyych auć po maaaaluuutku, dajcie się przyzwyczaić Dorotce, chce was jak najdłużej w sobie, wy moje buhaje. Posłuchali mnie potrwała chwile w bezruchu, ja wykonałam kilka skurczy i zaczęła się jazda. W tym damy czasie z łazienki wyszedł Mario, i skierował się do Krystyny. a ty lubisz w dupe? Wiem ze lubisz każda lubi, wypnij się i czekaj jak ci załaduje. Krysia nie protestowała a ja byłam w ekstazie. Po chwili panowie przyspieszyli. aj ajaj jeeeeejku. Dyszałam i krzyczałam, obok Krysia się darła rżnięta w dupsko. A ja zaczęłam koncert życzeń. zalejcie mi te dziury chłopaki !!!!!zalejcie je kurwa no już. Nie musiałam długo czekać, już po chwili po żyłam w sobie dwie strugi spermy. Opadłam. Dz sił na dywan Krysia też, po analnym i inicjacji, leżała nieruchomo. Pozbierałyśmy się, była kąpiel i zaległyśmy w wielkim łóżku. Panowie też odpoczywali. Owinięte w ręczniki siedzieliśmy wszyscy w salonie popijaliśmy drinki i rozmawialiśmy. Atmosfera znowu zrobiła się miła. Ale sporo jeszcze było przed nami. Z tego jednak nie zdawłyśmy sobie sprawy. Poszłyśmy do sypialni , na wielkim wygodnym łóżku, leżałyśmy w milczeniu analizując to co się wydarzyło. Z tego błogostanu wyrwało nas pukanie do drzwi. A potem jakieś głosy mężczyzn. Nie wiemy ilu ich przyszło, ale zrobiło się głośno. No jak było? Ktoś zapytał. Zajebiscie, fajne duoy szczególnie ta czarna. To było o mnie, pomyślałam. Ale ty, ta blondyna też dobra, dobrze ciągnie.Krysia aż się uniosła. Dorota to nie wróży nic dobrego, mam złe przeczucia. Powiedział przerażona Krystyna. Nagle, drzwi do naszej sypialni się, otworzyły. Stanął w mich wielki barczysty mężczyzna, popatrzył na nas i powiedział wskazując palcem na Krysię. Ty mała, chodź do nas, tylko załóż obcasy, i się pośpiesz. Krysia przestraszona ociągała się. no kurwa długo jeszcze mam czekać. W tym momencie podszedł do niej, chwycił za kark i wyprowadził z sypialni. Ty mała też się szykuj, koledzy zaraz przyjdą. Usłyszałam tylko piski i jęki Krysi. A w drzwiach stanęło trzech panów. Dwóch nie znałam a trzeci był Eryk. To jest Dorotka. Przedstawił mnie. Lubi ostrą jazdę, zresztą sami się przekonacie. Nie wiedziałam co powiedzieć, sytuacja była bez wyjścia. Daruje sobie opowiadać co się działo. Dostałam we wszystkie dziurki, panowie się wymieniali, brało mnie dwóch na raz, Krysię też. Byłyśmy obracane w sposób niebywały. Policzkowanie, ciągnięte za włosy, klapsy w tyłek. I wiele innych atrakcji. Obudziłam się w tym samym łóżko na którym byłam brana. Obok Krysia. spisz? Nie. Odpowiedziała. Trzeba się doprowadzić do porządku, jakiś prysznic, i do domu. Wstałam, poszłam do łazienki pod prysznic. Za chwile weszła krusia. Przytul mnie. Powiedziała. Zdziwiłam się bardzo, zaczekam ją tulić i całować po policzkach. Ciepła woda dodawała ukojenia. Krysia zaczeka dotykać moich poersi, szyje kark. pocałuj mnie. Wyszeptała. Zbliżyliśmy się ustawy i na chwile odleciałyśmy w namiętnym pocałunku. Gdy poszłam do salonu już ubrana i gotowa do wyjścia, Krysia kończyła makijaż, na komodzie w salonie leżała koperta. Zajrzałam do niej tam było pięć tys euro. zobacz Krycha dostałyśmy premie, to chyba za litry połkniętej spermy. Bo jeszcze mi się odbija. Zaśmiałam się. Jak ja sobie spojrzę w oczy, po zasłaniam wszystkie, lustra w domu. Jak ja spojrzę, oczy synowi, mężowi. Tak jak zawsze skwitowałam. Minął tydzień, po awantura h jakie miałyśmy w domu, towarzyszył nam ból, intymnych, stref. Otarcia głównie przeszkadzały. Siedziałam na tarasie gdy zadzwonił telefon. To Krysia. dostałaś wiadomość?! Jaką? Od nich, ja dostałam id nich wiadomość! Krysiu spokojnie ja nic nie dostałam, co to za wiadomość? Film! To film z hotelu. Czekaj, czekaj coś do mnie doszło. Tak też mam film. Obejrzę i zadzwonię. To był wszytko co było w hotelu, ładnie zmontowane a na końcu napis. Dziękujemy. I jeszcze pod koniec adres e-mail. I słowa wypowiedziane przed samym końcem. „ We wrześniu organizujemy rejs po morzu śródziemnym. Dołączycie?!” Natychmiast dzwonię do Krystyny. no obejrzałam, wcale nie najgorzej wypadłyśmy, ha. Tez tak uważam powiedziała Krysia. Cały do samego końca widziałaś. Pytam Krystynę. Tak kochana. I co myslisz o propozycji? Chwila dłuższego milczenia. napisz do nich. Powiedziała Krysia, nie pytając mnie o zdanie. Skąd wiesz że chce jechać?! Bo wiem. Napisz.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jarekx69
  • Jaki ojciec, taki syn… cz. 3.

    Obudziłem się kolejnego dnia w łóżku razem z moim ojcem i wujkiem. Ja leżałem w środku, a oni obok mnie. Czułem jak ojciec nadal trzyma swojego kutasa w mojej dupie. Nie był już tak twardy jak wczoraj, ale chyba zaczynał nawiedzać go poranny wzwód, bo zaczynałem czuć go coraz bardziej. Z drugiej strony leżał mój wujek. Jego wielki kutas dotykał mojego, a przed twarzą miałem jego owłosioną i mocno umięśnioną klatkę piersiową. Leżałem tak chwilę i cieszyłem się tym uczuciem – zostałem suką dwóch napalonych, męskich samców. Przypomniałem sobie jednak, że jest już rano, a my nadal jesteśmy u wujka. Nie chciałem budzić jednak mojego taty, który mógł się wtedy zdenerwować. Niestety, a raczej na szczęście, ojciec obudzony został przez moje ruchy. Zbliżył się do mnie, wsadzając głębiej swojego kutasa w mój odbyt. Delikatnie stęknąłem. Nachylił się i wyszeptał nad moim uchem:
    – A teraz czeka cię nagroda za wczorajszy wieczór.
    Ucieszony zbliżyłem się do niego, powoli nabijając się coraz bardziej na jego bestię. Ojciec zaczął wykonywać w tym czasie powolne, bardzo przyjemne dla mnie ruchy. Widać było, że był napalony. Złapał mnie za sutka i ściskając go przyciągnął mnie bliżej, zaczynając całować mnie w usta.
    – Ohh, kurwaa… – stękał i jęczał, penetrując mnie swoim męskim kutasem – zaraz się chyba spuszczę… ohh.
    Jak powiedział, tak zrobił. Mój odbyt kolejny raz zalała fala białej cieczy. Czułem się jak zapłodniona suka. Ojciec wyciągnął swojego kutasa z mojej dupy i wsadził do niej swojego grubego palca, nabierając na swoją dłoń to, co w niej zostawił. Przystawił rękę do moich ust i rozkazał wypić wszystko, co na niej jest. Ja rozkaz posłusznie spełniłem. Sperma ojca była przepyszna. Wylizał jego dłoń do czysta, po czym zauważyłem, że Marek się chyba obudził. Jego kutas wyraźnie stwardniał.
    – To co chłopaki, zaczęliście zabawę beze mnie hehe? – zapytał.
    – Chyba widać hehe – odpowiedział mój ojciec, po czym mocno uderzył mnie w pośladki.
    – Kamilek, dzisiaj zostajesz u wujka. Ma dla Ciebie jeszcze jedną niespodziankę. – rzekł do mnie ojciec.
    – Dobrze tatusiu. A jaka to niespodzianka? – zapytałem.
    – Zobaczysz po południu… – odpowiedział tajemniczo Marek.
    Chwilę później wstaliśmy, ogarnęliśmy się i pożegnaliśmy się z ojcem, który wrócił do domu. Zostałem sam z Markiem. Spędziliśmy dzień w miarę normalnie. Pooglądaliśmy chwilę telewizję, zjedliśmy obiad i chwilę porozmawialiśmy o codziennych sprawach. Nasz normalny dzień przerwało pukanie w drzwi.
    – Idź otworzyć suczko. – rozkazał mi wujek.
    Ja oczywiście rozkaz posłusznie wypełniłem. Otworzyłem drzwi i okazało się, że tajemniczym gościem był Łukasz – najmłodszy, 22-letni syn Marka, który na co dzień mieszkał kilkanaście kilometrów dalej ze swoją dziewczyną. Był chyba najprzystojniejszym mężczyzną w naszej rodzinie. Jego twarz była kwintesencją męskich, delikatnie latynoskich rysów twarzy. Był ubrany w szorty i czarny bezrękawnik, który idealnie eksponował jego umięśnione ręce i owłosioną klatkę piersiową.
    – Siema, ojciec mówił, że coś dla mnie ma. Jest w domu? – zapytał, a ja od razu zrozumiałem o co chodziło z niespodzianką.
    – Tak, chodź. – odpowiedziałem i zaprowadziłem go do Marka.
    – Cześć synek, jak tam? – zapytał Marek.
    – A bardzo dobrze. Mów, co to za niespodzianka, bo strasznie mnie zaciekawiłeś. – powiedział strasznie zaciekawiony.
    – No stoi tutaj hehe. – odpowiedział mu Marek, po czym spojrzał na mnie swoim samczym wzrokiem. – No, to ja panowie was już zostawiam, będę za dwie godziny. – stwierdził dość niespodziewanie i wyszedł.
    – Wiesz o co im chodzi? – zapytałem.
    – No jasne, że wiem. Przecież to nasza rodzinna tradycja. – odpowiedział Łukasz.
    – Jaka tradycja?
    – No, że wszyscy faceci w naszej rodzinie się ruchają. Jesteśmy jak stado dzikich zwierząt – każdy rucha każdego.
    – Aha, to stąd tutaj jesteś.
    Łukasz nic nie odpowiedział, tylko zaczął do mnie podchodzić.
    – A Ciebie to bym nawet wyruchał… Masz dupę idealnej dziwki. – powiedział, po czym złapał mnie za pośladki i przyciągnął do siebie. Bez słowa zaczęliśmy się całować. Czułem przez jego luźne szorty, jak rośnie jego kutas, który, był chyba podobnych rozmiarów, co swojego ojca. Masował moje pośladki, okazjonalnie mnie po nich klepiąc.
    – Mmm, chyba potrzebujesz porządnego kutasa, który cię przerucha. – powiedział.
    – Oj, potrzebuję mój Panie… – odparłem.
    – No, to chyba go znalazłeś, klękaj. – rozkazał.
    Kolejny raz posłusznie wypełniłem rozkaz i uklęknąłem przed moim nowym panem, który złapał mnie za głowę i zaczął przyciskać do swojego krocza. Wąchałem zapach jego kutasa z radością. Po chwili zaczął zdejmować swoją koszulkę, a moim oczom ukazało się perfekcyjnie zbudowane ciało. Idealnie wyrzeźbiona i owłosiona klatka piersiowa, owłosione pachy, mięśnie brzucha ułożone w sześciopak. Po prostu samiec idealny. Chwilę później przeszedł do zdejmowania bokserek, z których wyskoczył jego ogromny, na oko 19 centymetrowy kutas.
    – A teraz go wyssiesz, moja kurewko hehe – ponownie rozkazał.
    Wziąłem się za ssanie tego potwora. Włożyłem go powoli do ust, ale nie mieścił się w całości. Był gruby i długi. Łukasz stwierdził, że trochę mi pomoże i zaczął mnie ruchać w usta. Uwielbiałem to. Jego włosy łonowe i wielkie jaja uderzały o moją twarz. Ruchał mnie w taki sposób przez kilka minut, aż stwierdził, że czas przejść do mojej dupy. Złapał mnie za koszulkę, podniósł i rzucił na blat stołu, rozrywając przy okazji moje ubranie. Rozerwał też spodenki i bokserki. Stałem cały nagi przed moim napalonym kuzynem. Nachylił się nad moją wypiętą dupą i zaczął lizać mój odbyt. Wsadzał tam swój język i palce.
    – No, no, no, widzę, że cię starzy dzisiaj nieźle wyjebali. Ale dopiero teraz zobaczysz, co to znaczy być przeruchanym przez prawdziwego mężczyznę.
    Wstał i zaczął przymierzać się do włożenia swojego kutasa w mój odbyt. Powoli masował go swoim żołędziem, aż w końcu niespodziewanie wsadził go w całości.
    – Aaaahhhh – krzyknąłem.
    – Ooo, kurrrwa, ale ciasno, ohh – wysapał Łukasz.
    Jedyne co było słychać, to nasze jęki i jego wielkie jaja uderzające o moją dupę. Czułem się jak w niebie. Mój odbyt całkowicie się rozluźnił. W pełni ustąpiłem temu napierającemu samcowi. Ruchał mnie z całej swojej siły. Okazało się, że miał rację. Teraz dopiero zobaczyłem, czym jest ruchanie przez prawdziwego mężczyznę. Po kilku minutach ostrego jebania na blacie wziął mnie za włosy i rzucił na stojącą niedaleko kanapę. Położył się na mnie całym swoim ciężarem i wsadził mi kutasa prosto w dupę. Czułem się jak zwykła dziwka. Kiedy ruchał mnie w pozycji misjonarskiej, ssał, podgryzał i lizał moje stojące sutki. Po chwili przeszedł do moich ust. Wsadzał mi swój język prosto do gardła, napierając w tym samym czasie na moją dupę. Ścisnął mnie swoimi silnymi ramionami i zaczął ruchać mnie jeszcze mocniej. Chwilę później wyjął swojego kutasa i kazał mi na nim usiąść. Kiedy ujeżdżałem jego bestię, wydał kolejny rozkaz.
    – A teraz wyliż porządnie moje pachy, kurwo.
    – Tak jest mój panie ahh – wysapałem.
    Oparł swoje ręce o swoją głowę, a moim oczom ukazały się potężnie owłosione, spocone pachy. Pospiesznie wsadziłem tam swoją głowę, liżąc jego włosy. On w tym czasie złapał mnie za pośladki i zaczął ruchać tak mocno, że zacząłem krzyczeć. Czułem, że zaraz skończy. Jego kutas zaczynał pulsować, a po chwili zaczęły wylewać się z niego niebotyczne ilości spermy. Kolejny raz zostałem zapłodniony. Mój kutas również strzelił salwą nasienia.
    – No, Kamil, sprawdziłeś się. Biorę cię do siebie. – powiedział zdyszany Łukasz.
    – A Ty nie mieszkasz z Martą? – zapytałem zdziwiony.
    – Oczywiście, że nie. Szukałem sobie męskiej dziwki, jak każdy w tej rodzinie, ale nikogo nie udało mi się znaleźć. Do tej pory. – odpowiedział.
    Od razu po wizycie Łukasza, wyprowadziliśmy się do niego. Ja chodziłem do szkoły, a on do pracy – był wojskowym. Na ruchaniu mijały i nadal mijają nam kolejne dni.

    KONIEC

    —————–
    Jak chcecie poczytać o przygodach żołnierza Łukasza, to piszcie w komentarzach, a coś pojawi się w najbliższym czasie 🙂

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Napalony Nastolatek
  • Pierwszy raz z wujkiem

    Opowiadanie jest w pełni fikcyjne.
    Jestem Dawid, mam 17 lat i chodzę do liceum, od dawna podobają mi się mężczyźni, ale nie miałem okazji z żadnym się zabawić aż do tego dnia. Był lipcowy poranek i akurat zostałem sam w domu, co nie zdarza się często. Postanowiłem dobrze wykorzystać ten czas. Szybko rozebrałem się do naga i poszedłem do łazienki wziąć prysznic i ładnie się ogolić. Wyczyściłem też dziurkę żeby móc się pobawić. Po myciu poszedłem do lustra i porobiłem sobie kilka zdjęć, aż w końcu postanowiłem pójść do pokoju wujka, który od dawna mi się podoba. Michał – tak ma na imię wujek, jest wysokim, dobrze umięśnionym brunetem, ma 40 lat. Na twarzy ma lekki zarost, ale klatę i nie tylko ja jak się potem okazało ma ogoloną ( jak lubię ). Wszedłem do pokoju wujka i wziąłem jego bieliznę, założyłem na siebie jego bokserki i skarpetki, ale zdjąłem je szybko, bo przypomniało mi się, że w wieczorem widziałem w łazience jego znoszoną bieliznę. Pobiegłem szybko do łazienki, na szczęście były tam jego bokserki i skarpetki, które bardzo czuć było zapachem jego potu i męskości. Ubrałem je i poszedłem się położyć do wujka na łóżko, gdzie czekała na mnie niespodzianka. Jak się okazało pod kocem leżały ospermione skarpetki, spermą jeszcze nie zaschła, więc musiał się bawić rano przed pracą. Zacząłem lizać te skarpetki, a potem położyłem je sobie na twarzy, czułem się tak dobrze czując zapach wujka, że usnąłem. Nie słyszałem, że wujek przyjechał z pracy wcześniej, ani jak wchodzi do domu. Obudził mnie dopiero jego głos.
    – A co ty robisz młody?
    Przebudziłem się szybko, cały poczerwieniałem, nie wiedziałem, co powiedzieć, gdy patrzył na mnie wujek, a ja leżałem w jego łóżku tylko w jego znoszonej bieliźnie z obspermionymi skarpetkami na twarzy.
    – Yyy… Yyyy… Proszę nie mów nikomu i wybacz mi
    – Nie bój się nie powiem nikomu, bo czekałem na to, aż dasz mi jakiś znak, że chcesz tego
    – To ty jesteś gejem?
    – Tak jak ty młody, haha, myślałeś, że nie wiem?
    – Szczerze to nie miałem pojęcia że coś podejrzewasz
    – Wystarczy tego, wstawaj i chodź tu do mnie.
    Zrobiłem szybko co powiedział wujek, podszedłem do niego, a on pocałował mnie, odwzajemniłem pocałunek i tak całowaliśmy się dłuższą chwilę, po czym Michał zdjął podkoszulkę i spodenki.
    – Na co czekasz młody, będziesz od teraz moja suczką.
    – Oj tak, nazywaj mnie suczką, bądź moim panem i władcą.
    Uklęknąłem przed wujkiem, popatrzyłem mu w oczy, uśmiechnął się, a ja od razu zacząłem lizać mu kutaska przez majtki, a gdy już stwardniał wujek złapał mnie za włosy i odciągnął moja twarz od siebie. Zdjął majtki i moim oczom ukazał się 20 cm penis wujka, był idealnie ogolony, tak jak jądra. Wujek napluł mi na twarz i roztarł ślinę po mojej twarzy swoim kutaskiem, po czym puścił poje włosy i kazał zabierać się do roboty. Od razu zacząłem lizać główkę penisa, dokładnie jeździłem po niej języczkiem jednocześnie bawiąc się ręką jego jądrami. Po chwili włożyłem już większą część penisa do ust i szalem go tak jak tylko potrafiłem. Wujkowi się podobało, pojękiwał co jakiś czas. Niedługo po tym złapał mnie za włosy i to on przejął kontrolę, posuwał mnie w usta po same jaja, nie mogłem złapać tchu, ale było cudownie. Ruchy Michała spowolniły, wchodził cały w moje usta, aż w końcu strzelił mi prosto w gardło, spermy było dużo, wyciekała mi kącikami ust, cały czas mailem w sobie penisa wujka, który czekał aż on opadnie. Gdy to się stało wyją kutasa i usiadł w fotelu.
    – Dobra z ciebie będzie suczką młody, teraz na kolana i liż mi stopy, wiem że je lubisz
    – już się robi panie
    Zacząłem lizać stopy wujka, były boskie, jeździłem języczkiem po palcach, spodzie stopy i wkładałem ja do ust na tyle ile mogłem. Po 10 minutach takiej zabawy wujek kazał mi wstać, zdjął, ze mnie swoją bieliznę i popchnął mnie na łóżko. Leżałem na plecach, wujek olraczyl mnie, wziął ręce za głowę i zaczął całować mnie po szyi, pachach, drażnił języczkiem moje sutki. Potem położył się na łóżku, a mi kazał okraczyć go i wypiąć się, twarz miałem nad jego stopami, które od razu zacząłem lizać, a wujek miał przed sobą wypięta dupkę. Dał mi kilka klapsów i zaczął lizać moją dziurkę, włożył do niej języczka, a potem zaczął mnie palcować, był boski, dostałem jeszcze kilka klapsów. Wujek wstał, a ja zostałem w tej pozycji co byłem.
    – Chcesz tego?
    – Jeszcze pytasz, pewnie, że chce
    – Tylko nie będę cię ruchał w gumce. Pasuje ci?
    – Pewnie, że tak, miałem prosić żebyś nie zakładał gumki
    Po tym wujek wyjął z szafki lubrykant, polał na dziurkę i swojego penisa i wszedł we mnie. Był to mój 1 raz, ale wujek był delikatny na początku, wszedł cały w moją dziurkę i delikatnie zaczął posuwać. Po kilku minutach przyspieszył i ruchał mnie coraz mocniej. Jęczałem bardzo głośno, wuja to podniecało, bo przyspieszał swoje ruchy. Zmieniliśmy pozycję, ja leżałem teraz na plecach, a wujek miał moje nogi na barkach. Ruchał mnie i co jakiś czas lizał mi stopy. Mój kutas strzelił, nawet go nie dotykałem, po chwili wujek doszedł we mnie i wyjął swojego kutasa, wylizał dupkę i nachylił się nade mną. Całowaliśmy się chwilę, po czym wujek zmienił pozycję i zaczął mi ssać kutaska
    – To twoja nagroda Dawidek, ale nie myśl, że będziesz tylko leżał
    Wujek włożył mi kutaska w usta i posuwał mnie, podczas gdy robił mi loda. Doszliśmy prawie w jednym momencie. Poszliśmy się umyć razem, a potem położyliśmy się na kanapie i włączyliśmy TV.
    – Musimy to powtórzyć wujek
    – Oj tak młody, będziemy się bawić, gdy tylko mi się zachce, będziesz moją prywatną suczką. I nie myśl że będzie tak łagodnie jak dzisiaj.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Dawid Xxx
  • Narodziny Plywaczki cz. 2

    Obudziło mnie wołanie matki.

    -Gabrysiu wstawaj!

    “Jaka Gabrysia? O czym ona mówi? Jest niedziela.”-pomyślałem

    -Wstawaj, szybko!

    Przekręciłem się na plecy wpatrując się w sufit nade mną. Dopiero po chwili dopłynęły mnie wspomnienia soboty.-Dziwne przebudzenie, nowe ubrania, ból jajek.

    “Co ja się wpakowałem? Mógłbym powiedzieć nie, ale mam od tygodnia 18 lat, więc matka nie musi mnie trzymać na siłę. Przy okazji nie mam pieniędzy. Może jej się odwidzi”

    Wstałem. Pomyślałem co ubrać, ale zdecydowałem się na dresy i zwykłą koszulkę. Moja ręka zatrzymała się na szufladzie z bielizną. Wizja wczorajsza mnie uderzyła, więc postanowiłem z nich zrezygnować.

    Dźwięk zmywarki obudził mnie wchodzącego do kuchni. Matka uśmiechnęła się i podała talerz z kanapkami.

    -Jak się spało, Gabrysiu?

    -Dobrze-odparłem zrezygnowany – ”Widać dalej prowadzimy parodie”

    -Dziś mamy dzień pełen pracy?

    Spojrzałem zdziwiony,

    -Po śniadaniu uczynimy Ciebie gładkim jak ciało prawdziwej kobiety. To znaczy, że żaden włosem. Nawet ten-wskazała na miejsce między nogami-zostanie oczyszczony.

    -Ale…

    -Żadnych ale-to mówiąc wykonała gest dłonią, jakby miażdżyła moje jaja.

    Ucichłem i zabrałem się do jedzenia. Śniadanie minęło zbyt szybko. Matka cierpliwie czekała, oraz odprowadziła mnie pod same drzwi jak pies opiekun. Wewnątrz ujrzałem przygotowaną maszynkę oraz zwykłą, ale porządną latarkę ręczną.

    “Nie mam wyboru”

    Spojrzałem na cień matki i rozebrałem się do roboty. Właściwie wystarczyło kilka minut, aby pozostać, oprócz jajek całkowicie gładki. Trener pływactwa poradził mi pozbyć się włosów, ale upłynnić moje ruchy w wodzie. Przez chwilę gładziłem się po piersi i jasnych sutkach. Z wielkim smutkiem spojrzałem na futerkowy trójkąt między nogami. Jest to zbyt trudne do opisania, jednak ból i smutek nie pozwoliły mi zapomnieć o tej czynności. Na koniec spojrzałem i z zdumieniem odkryłem, że zarośnięty dotąd kutasem w rzeczywistości był o wiele razy większy, ale przede wszystkim gruby. Przypominał trochę maczugę jakieś małej istoty. Nie wiem skąd porównanie, jednak do rzeczywistości usłyszałem pukanie.

    -Koniec?-zapytała matka

    -Taa-powiedziałem

    Matka weszła. Szybko przeleciała wzrokiem po moim ciele. Z niesmakiem spojrzała na kutasa. Widać liczyła, że będzie mniejszy. Na koniec obeszła mnie i spojrzała z poważną miną.

    -Gabrysiu, miałaś pozbyć się włosów z ciała, oprócz głowy, oczywiście.

    -Przecież jestem..

    -A tutaj.

    To mówiąc uderzyła plaskiem o mój pośladek.

    -Też? Ale przecież nie widzę.

    -Masz racje-wzięła maszynkę do dłoni-odwróć się

    -Co?-zapytałem zmieszany

    -Odwróć się i pochyl

    Nic nie mówiąc odwróciłem się i chwytając ramy wanny pochyliłem się. Przede mną istniała tylko ściana z kafelkami.

    Usłyszałem dźwięk maszynki i poczułem jak matka rozszerza moje pośladki.

    -Mamo, może lepiej…aaauuu

    Krzyknąłem kiedy maszynka mimo rozszerzonych pośladków zaczęła przesuwać się po wokół dziurki. Nie wiem dlaczego, ale moja maczuga mimowolnie podniosła się.

    “Nie czuję chyba podniecenia, związku z tym…auuu” Kolejny ból

    Czułem dyskomfort i ciągłe pociągnięcia oraz wyrywania włosków.  Najgorsze, że nic nie widziałem. Istniała tylko ściana. Po chwili maszynka ucichła, ale ręka matki powstrzymała mnie od wstania.

    -Spokojnie.

    Poczułem nagle zimno między pośladkami. Jakiś krew, który był przez matkę rozprowadzany wokół dziurki. Instynktownie odwróciłem się jednak wtedy poczułem jak palec mamy zaczyna wiercić dziurkę. Szybko.

    -Ehhh..-jęknąłem

    -Uuu…widzę, że lubisz to Gabrysia.

    Moje nogi zdrętwiały, zaś całe ciało, zaczęło wykonywać dziwne ruchy. Po chwili palec brutalnie wbił się w sam środek. Jęknąłem i opadłem na kolana.

    -Uffff..nieźle. A teraz tutaj zaczekaj-powiedziała mama

    Ciężko oddychałem, krótkotrwały ból minął, kiedy mama wróciła z sporą reklamówką.

    -Nie przesadzaj. Jako kobieta…-powiedziała, jednak nie słuchałem już, gdyż skupiłem się na wstaniu.

    -..tak jak mówiłem, a teraz góra.

    -Góra?

    Matka wyciągnęła z siatki coś jak koszulka z..cyckami. Nie. To wyglądało jak ludzka, biała skóra z średnimi cyckami.

    -Co to jest?-wydukałem

    -To..jako kobieta musisz mieć piersi. Jest to rodzaj silikonowej protezy piersi. Miseczka B, jakbyś chciała wiedzieć. Nie chcę, aby moja pływaczka była cycata.

    -Chyba zwariowałaś

    Odpowiedziało mnie uderzenie w twarz. Potem następne.

    -Nie pyskuj

    -Dobrze-odpowiedziałem potulnie

    Bez pośpiechu ubrałem skórę, która po chwili zdawała się łączyć z skórą. Z daleka, nawet z bliska wydawało, że cycki są prawdziwe.

    -A tutaj peruka. Niestety brutalna z długimi, ale pamiętam-uśmiechnęła się -o czarnej z niebieskimi paskami.

    Jakiś czas zajęło przymocowanie matce peruki. Uśmiechnęła się

    -Usiądź. Teraz makijaż.

    Pośliźnie i z rezygnacją przyjmowałem polecenia.

    Po półgodzinie matka powiedziała:

    -Możesz sprawdzić.

    Na miękkich nogach wstałem i spojrzałem w lusterko. Zamiast młodego chłopaka zobaczyłem nieziemsko, piękną dziewczynę. Jedyny szkopuł tkwił w maczudze między nogami .

    -To ja?

    -A teraz do swojego pokoju. Za godzinę jedziemy do sklepu. Dziś niedziela handlowa, więc liczę na mało ludzi.  Na łóżku masz rzeczy.

    -Co?-krzyknąłem

    (cdn.)

    (Opowiadanie jest fikcją literacką. Prawa do utworu są oparte na podstawie ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych(t.j Dz. U. z 2021 poz. 1062, z 2022 poz. 655.) i ustawie z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych(t.j. Dz. U. z 2019 poz. 1781). Kopiowanie i używanie treści dzieła twórcy jest karalne.)

     

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miły z Gdańska
  • Wojna plci czesc 2

    Ten nowy świat, jest fascynujący! – niemal krzyknęła niedawno obudzona z kriokomory Anita.

    – Serio każdy mężczyzna jest posłuszny kobietom? To jak spełnienie marzeń! – śmiała się dotykając lekko stwardniałych sutków. Była podniecona całą sytuacją. Realia w jakich się obudziła zdawały się tak niewiarygodne, że krew żywiej krążyła w całym ciele. Robiła się mokra. Zwłaszcza, że nowo poznana znajoma prowadziła ją do specjalnego domu, uciech dla pań.

    Opowiedz mi jeszcze raz, spytała swojej długonogiej towarzyski. Piękna Sandra, która wprowadzała Anitę w rzeczywistość kobiecej dominacji nad mężczyznami miała długie ciemne włosy, które falami spływały jej na jędrny biust. Uśmiechnęła się pod nosem i opowiadała dalej.

    Idziemy do domu mojej koleżanki, która prowadzi specjalny ośrodek wychowawczy dla samców. Młodzi mężczyźni są tam przetrzymywani i od najmłodszych lat, inwigilowani w taki sposób, żeby żaden później nie buntował się przeciw władzy kobiet. Są karani za dotykanie swoich penisów, uczymy ich, że ich kutasiki należą do właścicielki. Nie mogą osiągać orgazmów bez naszej zgody. W niektórych takich miejscach jest jeszcze ciekawiej. Młodzi chłopcy w szkółkach muszą zgłaszać nauczycielkom za każdym razem, gdy mają erekcję. Są wtedy dojeni w upokarzający sposób, najpierw dostają lanie na goły tyłek. Nie zdają sobie sprawy z tego, dlaczego zawsze trzeba dać im klapsy przed pobraniem nasienia. Kobiety robią to dlatego, żeby połączyli instynktownie pożądanie seksualne z klapsami w tyłek lub innymi karami cielesnymi. Skojarzenie, fizycznej i psychicznej przewagi kobiet nad ich męskością i podnieceniem seksualnym, pozostanie z chłopcami do końca ich życia. Piękne nauczycielki kładą młodych panów na swoich kolanach, ściskają ich jądra i penisy między udami i spuszczają im lanie i wsadzają palce w tyłek. Potem mężczyźni na kolanach wkładają kutaski w specjalne dojarki, umieszczone pod stopą siedzącej przed nim jak na tronie pani i patrząc na nią muszą szybciutko doprowadzić się do wytrysku i podziękować całując rękę i buty swojej władczyni. Nasienie jest zbierane i regularnie badane i wykorzystywane do bardzo ciekawych eksperymentów medycznych, które jeszcze bardziej uzależniają mężczyzn od władzy kobiet. Najlepiej obdarzeni przez naturę są selekcjonowani, do takich miejsc, w jakie właśnie się udajemy. Ci z mniejszymi przyrodzeniami, mają inne zadania.

    Na przykład jakie? – Spytała coraz bardziej podniecona Anita.

    Sandra dalej uśmiechała się zadowolona. Jedna z czołowych pań profesor, które opracowały i zmieniały męskie wynalazki, znalazła ciekawy sposób na wykorzystanie męskiego nasienia. Dodają do niego specjalną mieszankę leków, które powodują otępienie i pogłębiają stan uległości. Wyobraź sobie największych oszustów, chamów i innych agresywnych facetów, którzy pod wpływem własnego nasienia, stają się potulnymi i głupiutkimi zabaweczkami w rękach kobiet. To kolejna forma ochrony przed buntem. Najinteligentniejsi mężczyźni, są sprowadzeni do poziomu pieseczków i naszych podnóżków.

    – Ale jak to pod wpływem własnego nasienia? Robią im zastrzyki w jajka? – Zapytała zdziwiona Anita.

    Czasem tak, ale tu moja ulubiona część. Jako formę eleganckiej kobiecej zemsty za lata upokorzeń, panie opracowały inny plan wprowadzenia tej mieszanki do ich ciał. Mamy specjalne sztuczne kutasy. Dzięki nim możemy same doprowadzać się do orgazmu. Ich jedna część umieszczana jest w cipce i przyjemnie stymuluje, tak jak lubisz, można to regulować. Druga część, czyli dildo, jest używana w tradycyjny sposób, tylko zamiast w kobiecie, jest umieszczana w tyłku faceta lub w jego mordzie. Dzięki temu, tak jak przez wieki faceci, my możemy gwałcić ich, jak na to sobie zasłużyli. I co najlepsze, gdy kobieta osiąga orgazm przez stymulację, sprytny mechanizm uwalnia zgromadzone w zbiorniczku mieszankę nasienia z narkotykiem i w taki sposób wprowadzamy ją do ciała faceta. Po prostu dochodzimy w nich, sprytne, co? Narkotyk jest dość uzależniający, więc często panowie bardzo się cieszą, że będą ruchani. Mam w domu swojego pieseczka. Jest cudowny i uwielbia, gdy posuwam go w dupkę. Za każdym razem, gdy to robię, pozwalam mu trzepać sobie penisa ręką. Ale gdy dojdzie przede mną, jest karany. Zamykam go w klatce, tak samo jak jego kutaska w pasie cnoty. I musi oglądać, jak zabawiam się z innymi. Uwierz mi, orgazmy są wtedy niesamowite, gdy jesteś panią sytuacji.

    Kobiety doszły na miejsce. Za drzwiami przywitała ich niska kobieta o pełnych kształtach i rudych włosach zaplecionych w warkocz. Była naga, ale do pasa przypięty miała interesujący kształt, którym było dildo, o jakim przed chwilą rozmawiały.

    – Cześć, jestem Paulina, Nareszcie jesteście! Chodźcie, nie ma czasu na ceregiele, bawimy się tu! Mam jednego ptaszka do ukarania i wymyśliłam specjalną zabawę z tej okazji.

    Anitka, mam dla Ciebie fajnego facecika do wypróbowania, a Ty Sandra wprowadź ją.

    W kolejnym pomieszczeniu czekał na Anitę muskularny czarny mężczyzna w luźnych spodniach, bez koszuli.

    – Rozepnij rozporek, uklęknij i wyjmij go. – powiedziała zimnym tonem ta ruda. Samiec bez chwili zwłoki obnażył się przed nimi. Jego penis nie wisiał swobodnie. Pulsował lekko, unosząc się z każdym oddechem podnieconego niewolnika. Dziewczyna podeszła bardzo blisko, leciutko ocierając się łydką, o rosnącą w oczach męskość. Wyciągnęła dłonie i wbiła palce w gęste, kręcone włosy, które miała na wysokości biustu. Ruda była niewysoką dziewczyną i uwielbiała zabawiać się z wyższymi i silniejszymi mężczyznami, zwłaszcza, gdy robili co tylko zapragnie. Uwielbiała, gdy jednym tupnięciem drobnej nogi na obcasie sprowadzała do parteru atletów i dobrze obdarzonych przez naturę samców. Teraz bawiła się podnieceniem klęczącego pod nią czarnoskórego mężczyzny. Czuła jak ocierając się o penisa, powodowała twardnienie i coraz większą wilgotność pulsującego organu. Oddech mężczyzny był płytki i bardzo nieregularny. Paulina odsunęła się od niewolnika i wyjęła z szafki cienką, czerwoną smycz z nietypową końcówką. Uśmiechnęła się władczo i podała do ręki mężczyźnie, który właśnie wstawał. Wiedział co zrobić z tą zabawką albo raczej z czego zaraz zrobi się zabawkę, bo zręcznym ruchem zamontował sobie kilka rzemyków wokół jąder i penisa. Gdy sprawdził zapięcie, podał smycz do ręki zadowolonej Pani. Ruda dała smycz Anicie i podprowadziły go do kolejnego pokoju. Mężczyzna szedł za nimi na czworakach, z uwiązanym do smyczy penisem.

    W pomieszczeniu był kolejny facet, z uwiązanymi rękami i nogami rozciągnięty stojąc, jakby złapał się w pajęczynę. Jego penis był sztywny. Widać Paulina zabawiała się z nim już jakiś czas.

    Zabawa polega na tym, że ten tutaj ptaszek będzie miał robione dobrze rączką naszej kochanej Sandry, Anitka ty możesz zabawiać się z Twoim nowym niewolnikiem, jak chcesz, jeśli nasz nieposłuszny penisek dojdzie szybciej, niż Ty zostanie ukarany. Nie wiem jeszcze jak. Może w magiczny sposób zmniejszymy mu kutaska i zamienimy go w dziewczynkę? TO najnowszy wynalazek naszej pani profesor. Nieposłuszne ptaszki są karmione specjalną nową mieszanką własnego nasienia prosto do ich słodkich dziubków, a z każdą kolejną porcją, ich cudowne penisy zmniejszają się i z czasem zupełnie znikają.

    Anita nie czekając na sygnał zdjęła z czarnego penisa smycz i rzuciła go na łóżko. Była tak napalona, że natychmiast zaczęła ujeżdżać go. Ruchała go w pozycji na jeźdźca, trzymając swoje drobne dłonie na umięśnionej klatce piersiowej czarnego faceta. Jego duży kutas szybko zrobił się jeszcze większy i twardy i wypełniał ją całą.

    Sandra również nie zwlekała podeszła do uwiązanego faceta i chwyciła jego penisa w dłoń. Miał założoną prezerwatywę, ale doskonale czuł dotyk kobiety.

    Sandra szeptała mu seksownym głosem do ucha.

    Dobrze się Tobą zajmę chłopczyku, będę trzepała ci kutasa, aż tryśniesz swoim ostatnim orgazmem, a potem będziesz posłuszną suczką pani Paulinki. Na pewno bardzo chcesz dojść prawda? Mężczyzna walczył ze sobą, ale głos Sandy wzmagał podniecenie.

    Jeszcze tylko kilka chwil i zrobisz to dla mnie. Nie podobam Ci się? To popatrz, jak Anitka ujeżdża twojego kolegę, jak jej jest przyjemnie, na pewno chcesz też, żeby było tobie tak dobrze. No już malutki, tryskaj dla nas. Jesteś gotowy? Mam przyspieszyć? Nie? A może jednak. Sandra zaczeła bardzo energicznie ruszać swoją ręką. Niemal błyskawicznie doprowadziła mężczyznę do stanu totalnej agonii. Jego kutas zaczął pulsować. Wyczuła to.

    Tak! Teraz! Tryskaj niewolniku! Zrób to, tak! Tak! Tak! Tak! Cudownie!

    Krzyknęła mu do ucha. Jęczała zadowolona Sandra. Teraz, dojdź natychmiast, rozkazuję Ci. Klepnęła go w goły tyłek i w tym momencie uwiązany facecik potężnie ryknął i zaczął tryskać spermą do umieszczonej na kutasie prezerwatywy. Sandra pisnęła zwycięsko! I nie przestawała trzepać. Anita także zaczęła krzyczeć, dochodziła głośno skacząc na leżącym pod nią mężczyźnie. Widząc tą scenę nie mogła się już powstrzymać. Paulina podeszła do uwiązanego, zdjęła mu pełną spermy prezerwatywę i dosypała czegoś do środka, po czym powiedziała.

    A teraz otwórz buzię i grzecznie połknij wszystko moja suczko. Mężczyzna bezradnie otworzył usta, Paulina natychmiast wsunęła zawiniątko do jego buzi i zatkała mu usta.

    Smacznego dziewczynko, będziesz moja!

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Janusz Mazowiecki
  • Wyspa femdom

    Magda i Marta postanowiły wybrać się na wakacje życia. Tuż po maturach, które na szczęście zdały wzorowo, mogły sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa i beztroski, ale nie spodziewały się, że ich wakacje nagną znane im granice i sposób myślenia. Obie młode i atrakcyjne dziewczyny nie narzekały na brak zainteresowania ze strony rówieśników, starsi mężczyźni również zwykli oglądać się za nimi na ulicy. Bywało że to zainteresowanie przestawało bawić i wprawiać w dobry nastrój, czasem miały już dość chamskich odzywek i niecenzuralnego języka. Trudno się z tym było pogodzić, ale tak już po prostu jest. Ale przecież nie wszędzie i nie cały czas…

    Gdy przyszła pora planowania wyjazdu, niespodziewanie odezwała się dawno niewidziana znajoma – Alicja. Była to bardzo drobna i niewysoka dziewczyna. Raczej nieśmiała, ale inteligenta i obeznana z życiem. Jeszcze w podstawówce, gdy jej rodzice rozwiedli się, wyjechała z mamą za granicę i mało kto wiedział dokładnie gdzie konkretnie, nikogo to nie interesowało, a gdy ktoś pytał, Alicja szybko zmieniała temat i nie chciała zdradzać niczego, nikomu. Aż w końcu przyszedł do Magdy mail:

    „ Hej Madziu! Wiem że niezbyt często dawałam znać o sobie i nie zapraszałam ani razu, ale teraz po maturach mam nieco więcej swobody, a mama jedzie na wczasy ze swoim mężczyzną. Dom będzie stał pusty przez 2 tygodnie, a plażę mam na wyciągnięcie ręki. Poprosiłam aby załatwiono dla Ciebie i jeszcze kogoś bilet w obie strony. Nie protestuj i nie kręć głową! To rekompensata za wszystkie wakacje bez wieści o mnie. Zapraszam Was do siebie, adres i szczegóły w załączniku. Tylko osobą towarzyszącą musi być dziewczyna! Dlaczego? O tym później, to niespodzianka.”

    Magda z radością zgodziła się na warunki. Okazało się, że lecą na jakąś grecką wyspę, o której raczej niewiele można było przeczytać po użyciu Google, ale możliwość niemal darmowych wakacji na rajskiej wyspie była tak kusząca, że nie zastanawiała się długo. Marta także podekscytowała się myślą o wylegiwaniu się na plaży i rozpoczęły się przygotowania. Do tego podniecał fakt istnienia owej niespodzianki, która dodatkowo pobudzała wyobraźnię…

    3 tygodnie później

    Magda i Marta schodziły z pokładu samolotu i na powitanie wschodziło słońce nad archipelagiem z marzeń. Czuło się w powietrzu morską bryzę i lekki wiatr rozwiewał włosy. W hali przylotów zobaczyły Alicję.

    – AAAA! – krzyknęła Ala i natychmiast rzuciła się radośnie na szyję obu koleżanek. – Tak cudownie wyglądacie! Tylko takie nieopalone, ale to nadrobimy. Obiecuję. – uśmiech Alicji był inny niż ten, który pamiętały z minionych czasów. Miała w sobie o wiele więcej pewności siebie, żeby nie powiedzieć bezczelności, a sposób w jaki machnęła ręką w stronę bagaży, by towarzyszący jej człowiek w uniformie podniósł je i przeniósł do auta, był władczy i wyuczony. – Kolega zajmie się bagażami i dostarczy je do domu. – powiedziała wciąż uśmiechnięta Alicja. – a my w tym czasie przejedziemy się po okolicy. I zobaczycie, o co chodziło z tą „niespodzianką”.

    – To Twój lokaj, czy coś? – zapytała Marta nieco zaskoczona, ale zadowolona z faktu, że mężczyzna wyręczał ją właśnie w przenoszeniu ciężkiej torby na bagażnik samochodu.

    – w pewnym sensie – uśmiechnęła się jadowicie Ala. – same zobaczycie, że to nie jest zwykła wyspa. Wsiadajcie! – Wszystkie trzy wsiadły do eleganckiego, niewielkiego samochodu. – Co to za rejestracja? „Lady Ala”? Chyba nie narzekasz na biedę co? – zapytała rozbawiona Magda.

    – Ależ Madziu. Sporo widzę się jeszcze musisz nauczyć. Wspominałam już, że to nietypowa wyspa. To inny świat, a mój tytuł to część tego świata. Od kiedy zeszłyście z samolotu, każda z was jest „lady”. Wsiadajcie, to zobaczycie! – Alicja odpaliła silnik i szybko zostawiła lotnisko za plecami. Dziewczyny miały mnóstwo pytań, ale Ala pozostawała enigmatyczna, gdy tylko wjechały do miasteczka Magda i Marta zamarły z wrażenia. Normalny z pozoru ruch pieszych i ruch uliczny był diametralnie różny od tego co zwykły nazywać normalnością. Po ulicach spacerowały głównie kobiety. Pięknie ubrane i uczesane, z delikatnym błogim uśmiechem na zrelaksowanych twarzach, które zdobił perfekcyjny makijaż. Ruch samochodowy prawie nie istniał, gdyż zastępowały go riksze i coś w rodzaju powozów, w których Panie wygodnie siedziały na obitych fotelach, ciągnięte przez muskularnych mężczyzn o mocno opalonej skórze. Większość z ciągnących była ubrana jedynie w bokserki lub biodrowe przepaski, przez co można było podziwiać godne uwagi mięśnie. Magdzie zdawało się, że mignął jej gdzieś widok kobiety spacerującej z dwoma mężczyznami. Obaj byli na smyczy, trzymanej przez panią, z czego jeden miał ją na szyi, a końcówka drugiego znajdowała się we wnętrzu jego spodni, u zbiegu nogawek. Kolejnym elementem krajobrazu był zupełnie nagi czarnoskóry osobnik, który z wyrazem zadowolenia czyścił szpilki siedzącej na wiklinowym krześle dojrzałej kobiety, która raz po raz unosiła nogę, by klęczący pod nią facet, mógł złożyć pocałunek na błyszczącym bucie pani. To nie był świat jaki znały. Wszystko było zupełnie nierealne, a jednak działo się i widziały na własne oczy. Kolejnym zaskoczeniem była wystawa sklepowa, na której kilku mężczyzn o różnych aparycjach i różnej budowie, stało jedynie w bieliźnie dając się podziwiać grupce młodych dziewczyn, które śmiały się i porównywały jednego z drugim. Obracali oni swoje ciała i eksponowali walory, zgodnie z życzeniem klientek sklepu. Raz po raz któraś z dziewcząt brała na stronę wybranego modela i prowadziła go za parawan trzymając w dłoni miarkę i sugestywnie wyglądającą pompkę. W całym miasteczku nie było śladu typowo męskich sklepów i plakatów, z roznegliżowanymi kobietami. Roiło się od kawiarenek i miejsce gdzie można usiąść i napić się czegoś w towarzystwie lub z książką. Klientami były w zasadzie tylko kobiety lub kobiety z towarzyszącymi im mężczyznami, którzy w nienaganny sposób ubrani i zadbani, dwoili się i troili by niczego nie zabrakło licznym paniom, zgromadzonym w lokalu. Wszędzie było czysto, schludnie i kolorowo.

    Magda i Marta siedziały skamieniałe w wrażenia. Od pytań aż kotłowało się w głowie, jednak otaczająca ich rzeczywistość, z racji ich płci, była więcej niż zachęcająca.

    – No drogie Panie! – krzyknęła przerywając ciszę Alicja. – zdaje się że musimy zrobić mały plan pobytu, ale najpierw zabieram was do Spa, gdzie zrelaksujecie się po podróży. Co Wy na to?

    – Jasne, ale musisz powiedzieć o co tu chodzi?! Co to za miasto? – Spytała wciąż mocno zaskoczona Marta. – To miasto kobiet… a właściwie dla kobiet. Całą władzę i organizację trzyma w ręku rada złożona tylko i wyłącznie z Pań, do tego mężczyźni mają ograniczone prawa. Nie będę tu wam tłumaczyć całej struktury, w praktyce polega to na tym, że faceci są własnością kobiet. Wykonują ich polecenia, nie buntują się, nie mają własnego zdania. Są posłuszni jak niewolnicy. System się sprawdza. Praktycznie nie ma przestępstw, policji, alarmów, zabezpieczeń. No poza tymi, które mają faceci, każdy z nich ma wszczepiony taki chip i wiadomo gdzie jest, do tego jeśli by miał zamiar opuścić wyspę, sygnał z chipa spowoduje u niego niemoc członka, bo wszczepia się je… w pobliżu. Nie myślcie, że to tak na stałe. Kurort ten został stworzony dla rozrywki i przyjemności dla kobiet. Ale faceci są tu z własnej woli i na pewien okres czasu, potem mogą wyjechać. Im po prostu sprawia to radość, a kobiety… jak moja mama czy ja, korzystamy do woli. Mamy swoich wiernych służących i sami wybieramy sobie najfajniejsze okazy. Ci mniej posłuszni są od czasu do czasu karani, ale to też dla nich forma rozrywki, bo nie chcemy nikogo trwale uszkodzić. Życie płynie jak w raju, mężczyźni są wyłącznie do pracy i przyjemności, od lat spędzam tak wakacje, ale teraz w domu rządzę ja! I Wy ze mną i możemy robić co nam się podoba i kiedy nam się podoba. Przy okazji przetestujecie najnowszych niewolników, czekają na nas w Spa „Onyks”. Swoją drogą przejmujcie się, jeśli zobaczycie, że ich penisy są w klatach, taka forma kontroli nad męskością to przewaga psychologiczna. Moja mama i jej koleżanki tak właśnie robią, zamykają ptaszki swoich mężczyzn w klatkach, a oni zrobią wtedy wszystko byle znów uwolnić swojego peniska.

    Dziewczęta wyszły na uroczy dziedziniec niewielkiego pałacu, który przypominał miniaturkę domów znanych aktorów czy celebrytów. Przy drzwiach czekało trzech dobrze zbudowanych facetów w białych koszulkach z logiem kurortu na piersi. Byli przystojni i uśmiechali się lekko w stronę dziewczyn. Gdy tylko te zbliżyły się, ukłonili się bardzo nisko. – Panie pozwolą, że zaprowadzimy każdą z Was do przygotowanych sal z atrakcjami dla ciała i ducha. Gwarantujemy wysoki poziom zrelaksowania i przyjemności. – Odezwał się jeden z mężczyzn. – Każdej z Was będzie towarzyszył jeden niewolnik, który spełni każde polecenie i przeprowadzi przez program zabiegów, jakie oferuje nasze Spa. Jesteśmy do usług.

    Po krótkiej prezentacji, każda z dziewczyn wybrała swojego mężczyznę i weszła innymi drzwiami do środka. Magda otrzymała do towarzystwa wysportowanego i młodego faceta, o miłym uśmiechu jasnych oczach i ciemnych lokach. Wyciągnął do niej ramię i poprowadził dobardzo luksusowo urządzonej łazienki, w której aż roiło się od mnóstwa wyposażenia do masażu, kąpieli, sauny i wielu takich, które stały tam w niewiadomym celu, ale budziły bardzo miłe i relaksujące skojarzenia. Mężczyzna wskazał Magdzie wygodny fotel, na którym rozsiadła się. Po chwili przyniósł kieliszek z apetycznie wyglądającym drinkiem. Dziewczyna sięgnęła po naczynie i z uśmiechem uświadomiła sobie, że mężczyzna rozbiera się. Nie robił tego w sposób ostentacyjny jak jaki stripteaser, ale wiedział doskonale, że jest obserwowany i nie żałował żadnych detali, dla czujnych oczu Magdy. Jego ciało było opalone i kuszące. Po kilku chwilach, gdy już rozebrał się do naga, zbliżył się do fotela i uklęknął przed Magdą. – Pani. – powiedział niemal szeptem. – jestem do Twych usług i z chęcią umilę Ci ten dzień w taki sposób, jaki sobie tego zażyczysz. Nie musisz jednak wydawać poleceń, po prostu relaksuj się i pozwól mi sprawdzić Ci przyjemność. – Po tych słowach ujął w dłonie stopę Magdy zdejmując lekkie obuwie i delikatnie pocałował najmniejszy z jej palców. Po pierwszym pocałunku przyszły kolejne, a dziewczyna czuła jak cudowne ciepło wędruje jej od stóp, aż do głowy, w której budziła się jakaś szalenie intensywna satysfakcja z posiadania własnego niewolnika. Sączyła drinka obserwując jak klęczący mężczyzna liże i całuje jej nogi. Z zadowoleniem stwierdziła, że jego członek powiększał się coraz mocniej, przy każdym zetknięciu jego ust ze skórą Magdy. Nabrała ochoty na trochę zabawy i delikatnie trąciła stopą naprężonego penisa. Mężczyzna podziękował westchnieniem i kilkoma intensywnymi pocałunkami. Dziewczyna na tym nie poprzestała, podniosła członka swoją stopą i lekko naciskała jądra bardzo dokładnie wydepilowane i zadbane. Przysunęła drugą nogę i objęła penisa stopami, unosząc jego skórę w górę i w dół, obserwowała jak pęcznieje i rośnie w oczach do bardzo pokaźnych rozmiarów. Figlarnie trąciła mężczyznę jeszcze raz i powstała z fotela. – Wykąp mnie – powiedziała tonem nie znoszącym sprzeciwu. – Ale najpierw rozbierz mnie. Powoli.

    Mężczyzna powstał z kolan i podążył za dziewczyną w stronę marmurowego prysznica. Gdy zbliżył się do Magdy, ucałował jej dłoń i bardzo powoli przesunął palce w stronę ramiączka jej sukienki. Lekka kiecka po chwili wylądowała na ziemi, gdy druga ręka zajęła się kolejnym ramiączkiem. Magda stała w samej bieliźnie przed nagim facetem, ale nie czuła wstydu, czy zażenowania. Czuła władzę, nad podległym jej samcem, która należała się jej przez wzgląd na jej piękno i wrażliwość. Stała przed nim jak bogini, która odbiera hołdy nie w postaci słów i komplementów, ale w postaci uległego mężczyzny, który zrobi dla niej wszystko i nic poza to czego by chciała. Czuła się kobietą. Zwróciła swój wzrok w jego oczy, chwyciła mocno za sterczącego penisa i sama dziwiąc się swej pewności zbliżyła swoje usta do jego ucha. – Rozbierz mnie niewolniku. Spraw mi radość i zdejmij moje majtki ustami. I prowadź do kąpieli. – Mężczyzna drgnął z przyjemności i z czcią delikatnie rozpiął stanik, po czym uklęknął przed Magdą jak przed swoją Panią i delikatnie zsunął ustami ostatni fragment ubioru. Rozłożył przed nią puchowy dywan, którym zaprowadził pod prysznic. Woda trysnęła z różnych stron, przyjemnie odbijając się od skóry. Dziewczyna stanęła w lekkim rozkroku i gdy odgarniała mokre włosy z twarzy, poczuła jak mężczyzna całuje wnętrze jej ud. Z uśmiechem zamknęła oczy i pozwoliła wodzie obmywać jej ciało, podczas gdy klęczący pod nią niewolnik lizał i całował jej kobiecość. Bardzo wprawnie dostarczał jej rozkoszy, a gdy skupiał się na najwrażliwszym punkcie, dziewczyna jęczała cichutko zagłuszana przed kaskady wody spływającej w dół. Nie potrzebowała dużo czasu. Orgazm wstrząsnął całym jej ciałem tak, że aż ugięły się pod nią nogi. Liżący wciąż mężczyzna wyczuł to i głęboko wsadził język w jej wnętrze. Magda oparła niemal cały ciężar na twarzy niewolnika, po czym zrobiła kroczek w tył, chwytając mężczyznę za ramiona. Oboje stali już, gdy Magda odwróciła plecami do siebie ciało mężczyzny podziwiając jego umięśnione plecy i pośladki. Stanęła tuż za nim, tak blisko jak tylko mogła i chwyciła dłonią jego przyrodzenie. Podniecała ją kontrola nad nim i nad jego męskością. Chciała teraz mieć władzę nad jego rozkoszą. Bawiła się nim długo, obracając jego członka w stronę strumieni wody, które roztrzaskiwały się kropelkami w momencie zderzenia z naprężonym penisem. Dziewczyna coraz mocniej podniecona przyspieszyła ruchy ręki, czując że każdy ruch w górę i w dół powoduje drżenie mięśni na całym ciele mężczyzny. W końcu wystrzelił równym strumieniem spermy i zgiął się w pół z przyjemności lądując z powrotem na kolanach przed Magdą, powodując rozkwit pełnego zadowolenia uśmiechu na twarzy dziewczyny, która z gracją odebrała podziękowania od całującego jej stopy niewolnika. – A teraz czas na właściwą kąpiel – powiedziała Magda czekając na mężczyznę, który już spieszył z olejkami i relaksującymi kosmetykami, które rozsmarowywał na jej ciele delikatnie krążąc dłonią po jej skórze. Kąpiel była bardzo przyjemna.

    Alicja znała spa doskonale i każdego z pracujących tu facetów. Czy raczej niewolników lub samców, jak lubiła ich nazywać. Gdy już upewniła się, że drzwi za Magdą i Martą zamknęły się szczelnie. Wysunęła delikatnie swoją stopę do przodu, z wielką wprawą sięgnęła za pasek, gdzie miała pejcz, ukryty sprytnie przed wścibskimi oczami. Strzeliła sprężystym ruchem, sprowadzając stojącego obok blondaska na kolana. Z wyczuciem chwili mężczyzna padł do wysuniętej nóżki panny Alicji i ucałował kilkukrotnie, mierząc ustami coraz to wyżej, powodując zadowolenie stojącej nad nim Pani. Alicja lekkim kopnięciem przerwała lawinę pocałunków i położyła koniec pejcza na ramieniu klęczącego niewolnika.

    – Rozepnij rozporek i wyjmij go. – powiedziała zimnym tonem. Samiec bez chwili zwłoki obnażył się przed Alicją. Jego penis już nie wisiał swobodnie. Pulsował lekko, unosząc się z każdym oddechem podnieconego niewolnika. Dziewczyna podeszła bardzo blisko, leciutko ocierając się łydką, o rosnącą w oczach męskość. Wyciągnęła dłonie i wbiła palce w gęste, jasne włosy, które miała na wysokości biustu. Alicja była niewysoką dziewczyną i uwielbiała zabawiać się z wyższymi i silniejszymi mężczyznami, zwłaszcza, gdy robili co tylko zapragnie. Uwielbiała, gdy jednym tupnięciem drobnej nogi na obcasie sprowadzała do parteru atletów i dobrze obdarzonych przez naturę samców. Teraz bawiła się podnieceniem klęczącego pod nią pracownika Spa. Czuła jak ocierając się o penisa, powodowała twardnienie i coraz większą wilgotność pulsującego organu. Oddech mężczyzny był płytki i bardzo nieregularny. Alicja odsunęła się od niewolnika i wyjęła z torebki cienką, czerwoną smycz z nietypową końcówką. Uśmiechnęła się władczo i podała do ręki mężczyźnie, który właśnie wstawał. Wiedział co zrobić z tą zabawką albo raczej z czego zaraz zrobi się zabawkę, bo zręcznym ruchem zamontował sobie kilka rzemyków wokół jąder i penisa. Gdy sprawdził zapięcie, podał smycz do ręki zadowolonej Pani. Ta szybko obróciła się i żwawym krokiem poszła w głąb korytarza, co jakiś czas lekko pociągając uwiązanego za jaja, by nie zostawał zbytnio w tyle. Po dość długim spacerze po dziedzińcu Spa, weszli do pomieszczenia z salą do masażu. Wygodne łoże, w idealny sposób dopasowane do długiego wygodnego leżakowania, podczas nieustającej fali przyjemnego dotyku i zapachu olejków, stało w samym środku. Pokój był raczej niewielki, a w sali rozbrzmiewały odgłosy lasu i zamieszkujących go stworzeń, puszczone z głośników nadawały całości magicznej aury. Alicja puściła smycz i szybko zrzuciła z siebie kieckę. Weszła na mały stopień i naga ułożyła się na wygodnym łożu. Nie musiała rozkazywać, facet wiedział co ma robić, robił to nieraz. Zdjął z siebie koszulkę, by nagim torsem móc uprzyjemnić widok leżącej kobiecie. Jego penis nadal wystawał z rozpiętego rozporka i wciąż pobudzony, śmiesznie wystawał z zapiętych guzikiem białych spodni. Zdjął z półki pojemnik z dozownikiem i rozprowadził olejek do masażu po swych dużych dłoniach. Alicja z uśmiechem przyjęła dotyk mężczyzny, delikatnie jęcząc z przyjemności i poczucia adoracji, którą uwielbiała. Lubiła brać ze sobą więcej niż jednego masażystę, by czuć przyjemny dotyk męskich dłoni na różnych fragmentach ciała jednocześnie lub trzymać jednocześnie smycze kilku zapiętym na jądrach samcom, którzy na jej widok dotykali swoich narządów ciesząc się z jej widoku. Dziś miała tylko tego, ale wiedziała że na takie zabawy musi poczekać, aż Magda i Marta załapią rytm i oswoją się z nową rzeczywistością. Rozmarzyła się nieco czując, jak masażysta powoli przechodzi z jednej nogi na drugą, dotykając zwilżonymi olejkiem dłońmi. Rozchyliła nieco uda. By skusić do spojrzenia swojego samca. Wiedziała, że na nią patrzy, mimo że nie miała w zasięgu wzroku jego twarzy. Wiedziała jednak jak to sprawdzić, miała bowiem w zasięgu ręki jego męskość, gdy odchyliła się nieco markując zmianę pozycji. Jego penis był znów sztywny i mokry. Był bardzo podniecony. Alicja też. Trzymając go za męskość podprowadziła do krawędzi łóżka. Zmusiła naciskając na niego, by położył się na plecach. Gdy we właściwy sposób ułożył swoje ciało. Alicja dosiadła go. Docisnęła jego penisa do brzucha i wolno poruszała się raz w przód, raz w tył jeżdżąc na dolnej części jego sterczącego organu. Mocno naciskając swoją kobiecością, ujeżdżała go sprawiając sobie chwilę przyjemności jego ciałem. Później obróciła się i znalazła się tuż nad twarzą leżącego niewolnika. Delikatnie i powoli opuszczała swoje biodra prowokując mężczyznę, by wysuniętym językiem próbował dotknąć jej mokrej szparki. Alicja zabawiała się, podsuwając się raz bliżej raz dalej, co jakiś czas siadając całym ciężarem na naprężonym języku, który lekko wsuwał się w jej wnętrze. Wreszcie rozsiadła się na jego ustach na dobre. Chwyciła dłonią za penisa i rozpoczęła swoją ulubioną zabawę, którą uwielbiał również każdy z jej samców. Trzymając męskość jak drążek czy dźwignię, dyktowała tempo i miejsce, w które ma się udać pieszczący ją język faceta, na którym siedziała. Ciągnąc za kutasa w lewo, sprawiała, że w bliźniaczy sposób reagował ustami samiec. Alicja świetnie się bawiła, targając męskość w różne strony sprawiając sobie przyjemność dokładnie tam, gdzie chciała być pieszczona. Czuła w ręku naprężonego penisa i władzę nad poddanym jej samcem, obracała dziko jego prącie, szczytując. Głośno krzyknęła gdy w kulminacyjnym momencie pieszczot nabiła się mocno na wyciągnięty język. W szale zaczęła bardzo szybko unosić skórę na członku w górę i w dół. Nie czekała długo. Samiec po chwili wystrzelił w górę strumieniem spermy, jego jęk rozkoszy wydobywający się z pomiędzy ud Alicji, sprawił że jego pani znów nabrała ochoty na zabawę. Pochyliła się i mocno possała końcówkę swojej „zabawki”, mężczyzna nie pozostawał dłużny i znów szalał językiem, szukając intensywnie łechtaczki dosiadającej go dziewczyny. Gdy znów stanął na baczność. Ala po raz kolejny obróciła się nad leżącym i szybkim ruchem dosiadła mężczyznę w pozycji „na jeźdźca” . Chwyciła leżący niedaleko pejcz i lekko stukała nim w pośladki bezradnego faceta. Coraz szybciej ujeżdżała go, czując zbliżający się orgazm. Odrzuciła pejcz i naparła biodrami na członka, kładąc swoje dłonie na nadgarstkach mężczyzny unieruchamiając go natychmiastowo. Rozkosz nadeszła. Piękna i potężna, jak Pani górująca nad niewolnikiem.

              Marta przekroczyła próg SPA. Śniady brunet, który miał jej towarzyszyć, podał jej ramię i poprowadził wzdłuż ładnie urządzonego korytarza, gdzie było wręcz zielono od kwiatów w doniczkach. Mężczyzna pachniał bardzo zmysłowo i poruszał się z wdziękiem łapiąc rytm kroków swojej towarzyszki. Marta wyczuwała, że pod jego białym uniformem kryje się piękne ciało i natychmiast nabrała ochoty, by zobaczyć je na własne oczy. Stanęła przerywając spacer. Obróciła się twarzą do zaskoczonego faceta i sięgnęła do guzików jego koszuli. Szybko rozpięła ją z góry w dół i z miłym uśmiechem stwierdziła, że miała rację co do sylwetki śniadego mężczyzny. Przy ostatnim guziku kucnęła lekko i po rozpięciu koszuli przesunęła ręką w okolicach rozporka. Wyczuła ręką przyjemne stwardnienie u zbiegu nogawek. Postanowiła przejąć inicjatywę, w końcu to ona tam dyktuje warunki. Zręcznie chwyciła za kolejny z guzików, tym razem od spodni i on również nie pozostał zapięty, opuściła rozpięte spodnie w dół i rzuciła spojrzenie w stronę kuszącej wypukłości, którą tworzył naprężony penis. Marta wydobyła go z majtek stojącego mężczyzny i polizała go po całej długości. Drażniła językiem sam czubeczek męskości i wsadzała go delikatnie, naciskając na żołądź, po czym chwyciła ustami i possała mocno. Brunet jęknął z bólu i przyjemności, którą sprawiała mu kucająca przed nim dziewczyna. W szybkim tempie doprowadziła do silnej erekcji, gdy delikatnie oblizywała dolne partie członka, wsuwając go powoli jednocześnie w usta.

         Wstała i chwyciła mocno za penisa, prowadząc faceta w stronę jedynych drzwi, w których upatrywała cel krótkiego spaceru. Nie pomyliła się. Weszli do ładnie urządzonej sali wypoczynkowej, gdzie biło wręcz od higienicznie jasnej bieli kafelków. Pod ścianą stał niewielki basen z bulgoczącą i aromatycznie pachnącą wodą. Była ciepła i zapraszała do zanurzenia się po szyję. Marta puściła wciąż trzymaną męskość i obracając się, dała do zrozumienia mężczyźnie, by ją rozebrał. Zrobił to powoli, zsuwając odzież fragment po fragmencie, całując co jakiś czas odsłaniającą się skórę dziewczyny. Przesuwał językiem po szyi, gdy zdejmował stanik. Gdy biustonosz opadł na ziemię, jego miejsce zastąpiły dłonie, które delikatnie wprawił w ruch, przesuwając palcami po sutkach, pieszcząc wciąż kolistymi ruchami odsłonięte piersi. Marta czuła jak penis naciska delikatnie, ale rytmicznie na jej pośladki. Czuła że robi się coraz bardziej mokra. Pragnęła poczuć w sobie delikatnie wsuwającą się naprężoną męskość. Chciała dosiąść jej i sprawiać sobie przyjemność w nieskończoność, ujeżdżając leżącego pod nią faceta. Zatopić mu usta pocałunkiem, gdy będzie jęczał z przyjemności, pod naporem jej ciała, wbijającego się coraz głębiej na stojącego członka. Stała już nago. Podeszła na skraj basenu i wskoczyła z wesołym krzykiem do gorącej wody. Tu za nią, wskoczył śniady brunet. Podpłynęła do niego i pocałowała obejmując ramionami, przy okazji przywierając jego ciałem do ściany basenu. Oparł się o schodki, których część była już pod wodą. Marta wciąż całując, usiadła na nim, czując jak mężczyzna próbuje znaleźć wygodną pozycję, dla sterczącego penisa, którego wciąż czuła u zbiegu ud. Rozchyliła nogi i pomogła mu zagłębić się w jej szparkę. Poczuła przyjemne uczucie wypełnienia, gdy wsunął się, nieco mniej delikatnie niż tego chciała. Ale nie zabolało ani trochę, nabrała jeszcze większej ochoty, by intensywnie odpowiedzieć na ruch jego bioder. Położyła mu dłonie na cudownych obojczykach i mocno unosiła swoje biodra w górę i w dół, zmuszając mężczyznę, by dostosował się do jej ciała. Czuła się wspaniale i pewnie. Nakierowała głowę swojego kochanka, w stronę jej piersi, które wręcz zapraszały by je dotknąć i pocałować. Mężczyzna przystawił swoje usta i robiąc szybkie kółka językiem, wprowadzał Martę w cudowny stan, którego za nic nie mogła już kontrolować. Przyspieszyła nieco, czując jak cudowny orgazm jest tuż. Docisnęła się piersiami do twarzy faceta i z przeciągającym się jękiem unosiła biodra coraz wyżej, dochodząc i wciąż trzymając twardą męskość między nogami. Ostatkiem sił odepchnęła się od ściany basenu, pozwalając przeżyć ostanie sekundy orgazmu unosząc się w wodzie. Po chwili sama oparła się o schodki, czując jak jej kochanek podpływa i przesuwa dłońmi po jej mokrej skórze. Całował ją po uchu i wzdłuż karku, a ona nie pozostając dłużna w pieszczotach, chwyciła jego penisa i delikatnie przesuwała dłonią w górę i w dół. Czuła jak znów nabiera kształtów i twardnieje. Przyspieszyła i poczuła ciche stękanie, jakie wydobywał z siebie brunet, wciąż masując i całując ciało Marty. Dziewczyna przesunęła drugą dłoń i objęła nią plecy mężczyzny. Widziała, że już był blisko. Patrzyła w jego oczy, gdy zanurzyła się razem z nim, by pod wodą dokończyć dzieła rozkoszy. Przesuwała najszybciej jak umiała, pokonując opór wody. Wystarczyło. Mężczyzna drgnął cały, gdy doprowadzała go do orgazmu swoją dłonią. Czuła jak pulsuje i wystrzeliwuje pod wodą strumienie nasienia. Objęła go czule i zabierając go pod powierzchnie wody zanurzyła się i po raz kolejny wzięła penisa do ust. Męskość po chwili znów stwardniała.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Janusz Mazowiecki