Category: Uncategorized

  • Zabawy z siostra cz. 12

    W miarę upływu czasu lato stawało się coraz gorętsze. Korzystając z wakacji całe dnie spędzaliśmy nad naszą rzeczką, lub na basenie, co bardzo nie podobało się naszym rodzicom. No ale cóż. Byliśmy młodzi i mieliśmy wakacje. Musieli się z tym pogodzić. Byliśmy już bardzo mocno opaleni. Nasze ciała przypominały kolorem wręcz czekoladki. Ok. Przyznaję się. Ja wyglądałem raczej jak oreo. Ręce, klatę i nogi miałem mocno opalone, ale gdy zdjąłem spodenki moja dupa była dosyć blada. Podobnie było u Dawida. Zupełnie inaczej prezentowała się nasza siostra. Cieniutkie nitki, które szumnie nazywała strojem kąpielowym nie zasłaniały niczego, więc słońce mogło pieścić całe jej ciało. Zresztą co chwilę przesuwała te nitki z miejsca na miejsce. Gdy byliśmy nad rzeczką sami, lub w towarzystwie naszych znajomych często rozbierała się do naga i godzinami eksponowała swoje boskie ciało, na działanie promieni słonecznych. Nigdy nie musiała nikogo prosić o nasmarowanie olejkiem. Niemal codziennie kończyło się to seksem z którymś z nas, lub nawet z każdym z nas. Najbardziej chyba lubiła pieszczoty jej tyłka. Potrafiła bez słowa podnieść się z koca, podejść do jednego z nas, wypiąć się mocno i docisnąć pupę do twarzy któregoś szczęśliwca. Czasami zaś po prostu klękając na kolanach czekała, aż znajdzie się chętny. Lubiła to, a ja wręcz kochałem zabawy z jej pupą. Nie przeszkadzało mi nawet, gdy chwilę przede mną ktoś z naszej paczki posuwając ją w tyłek spuścił się na jej zwieracze. Polubiłem smak spermy. A zlizywanie jej z dupci siostry, która była moim największym fetyszem, było czymś wspaniałym.

    Na basenie Klaudia za każdym razem robiła furorę. Obojętnie, czy założyła zwykły strój kąpielowy, czy te kilka nitek połączonych razem. Wystarczyło, że tylko podniosła się z koca, a wzrok mężczyzn kierował się w jej kierunku. Wiele razy widziałem, jak robią jej zdjęcia, lub kręcą filmiki, zwłaszcza gdy stawała na trampolinie i skakała do basenu, lub gdy podchodziła do brzegu basenu i wypinając tyłek na wyprostowanych nogach schładzała swoje ciałko wodą z basenu. Jej mikroskopijny strój kąpielowy wielokrotnie zsunął się na bok, odsłaniając niemal całkowicie cipkę. Nie przeszkadzało jej to. Gdy raz ją o to zapytałem, to odpowiedziała, że najchętniej nic by na siebie nie zakładała i że lubi, gdy ludzie na nią patrzą. Sam zresztą uwielbiałem na nią patrzeć. Mój telefon zaś pękał w szwach od jej zdjęć, w ubraniu, czy nagich. Wiele z nich robiłem sam, jednak były i takie, które ona mi posyłała.

    Pewnej nocy, gdy wszyscy już spali, weszła do mojego pokoju, zamykając drzwi na klucz i położyła się obok mnie w łóżku. Nie ukrywam, miałem nadzieję, że dzisiaj wybierze mnie, bo miałem straszną ochotę na nią. Klaudia zresztą regularnie odwiedzała mnie i Dawida w nocy. Wyjątek stanowił czas, w którym miała okres. Wtedy wszyscy grzecznie spaliśmy w swoich łóżkach. Bez namysłu zacząłem ją rozbierać. Nie musiałem się zbytnio wysilać, bo miała na sobie tylko stanik i skąpe stringi. Gdy położyłem się na łóżku szybko na mnie wskoczyła, wypinając mi przed twarzą dupę, a sama od razu zabrała się za ssanie mojego fiuta. Oddałem się przyjemności lizania jej odbytu, na co zresztą jak mi powiedziała, zanim zaczęła mi ssać pałę, miała wielką ochotę. Kwadrans po tym, jak spuściłem się w jej ustach, zdecydowała się wreszcie, by uwolnić moją twarz i położyła się obok mnie. Ubrała tylko stanik, stringami zaś pozwoliła mi się zabawić. Mimo iż była noc, w moim pokoju było całkiem jasno, za sprawą latarni ulicznej, tak więc siostra widziała, jak zachłannie wdycham zapach, który na nich zostawiła. Uwielbiałem to robić, zwłaszcza wtedy, gdy na mnie patrzyła. Po chwili tych zabaw, zaczęła do mnie szeptać, że chce mieć swoją stronę w internecie, gdzie będzie mogła udostępniać swoje zdjęcia, oraz chce, żebyśmy jej zrobili sesję zdjęciową. Przez moment myślałem, że to zły pomysł. Szybko jednak zmieniłem nieco nastawienie, ciekawości jak to będzie wyglądało. Znaleźliśmy stronkę, na której można było wrzucać swoje zdjęcia w wielu różnych kategoriach, takich jak portrety, zdjęcia z wakacji, przyroda, krajobrazy itd. Była możliwość wrzucenia także zdjęć erotycznych. Na początek jednak po przekopaniu zdjęć w moim telefonie, wrzuciliśmy dwa jej zdjęcia w czarnej mini i rajstopach, w kategorii „ogólne”. Po chwili zorientowaliśmy się jednak, że zdjęcia muszą zostać zatwierdzone przez moderatora. No cóż. Pozostało nam czekać. Ustaliliśmy więc szczegóły sesji, którą mieliśmy zrobić dzisiejszego dnia, gdyż było już grubo po północy. Pół godziny później stwierdziliśmy, że wszyscy moderatorzy chyba śpią i trzeba będzie dłużej poczekać na akceptację zdjęć. Oddałem jej majtki, ale powiedziała mi, żebym je sobie zostawił, a później żebym wrzucił je do kosza na pranie. Wstała z łóżka i z gołą dupą wyszła z mojego pokoju. Przez chwilę pobawiłem się jeszcze jej majteczkami, próbując wywąchać z nich cały aromat, jednocześnie doprowadzając się do kolejnego orgazmu. Następnie założyłem je na siebie i tak odziany szybko osunąłem się w krainę snów.

    Rankiem, gdy tylko otworzyłem oczy od razu złapałem za telefon, by sprawdzić, czy moderatorzy zatwierdzili już zdjęcia Klaudii. Ucieszyłem się, ponieważ były już dostępne i jeśli wierzyć licznikowi miały już siedemdziesiąt dwa wyświetlenia, oraz osiem głosów „pozytywnych”. Od razu pobiegłem jej o tym powiedzieć. Nie było jej jednak w pokoju. Razem z resztą rodzinki była już w kuchni i zajadała śniadanie. Usiadłem więc obok niej i pokazałem jej stronkę. Zobaczyłem, jak jej oczy rozbłysły, zważywszy że licznik wyświetleń wskazywał już dziewięćdziesiąt. Wstała od stołu i oparła się o szafkę kuchenną. Wykorzystałem moment i gdy nikt nie patrzył zrobiłem jej zdjęcie. Wyglądała świetnie we wszystkim, nawet w zwykłej koszulce na ramiączkach i spodenkach. Bez namysłu dodałem to zdjęcie do jej galerii. No i dupa. Moderator. Wiedziałem już zatem, że każde dodane zdjęcie powoduje zamknięcie galerii, aż do sprawdzenia przez moderatora. No nic. Pozostało czekać.

    Godzinę później, gdy kolejne zdjęcie Klaudii zostało zatwierdzone, licznik zaczął przyśpieszać. Tuż przed południem zdjęcia miały już ponad trzysta wyświetleń i siedemnaście pozytywów. Pojawił się też komentarz. Co prawda po angielsku, ale łatwy do zrozumienia. Jedno słowo – „Śliczna”, a jakże się z nim zgadzałem. Zapowiadało się, że moja siostrzyczka zawładnie internetem. Na dzisiejszy wypad nad rzeczkę zabrałem aparat cyfrowy. Robił ładniejsze zdjęcia, niż telefon. Tym razem wybraliśmy się we dwójkę, bo Dawid miał jakieś swoje sprawy. Nie przeszkadzało mi to, ponieważ nie wiedział jeszcze nic o zdjęciach. Nie wiadomo, jak zareaguje.

    Zaskoczyło mnie to, że Klaudia nie założyła jak zwykle spodenek, lecz zwykłe dżinsowe spodnie i rozpinaną białą bluzeczkę. Byłem jednak pewny, że albo ma na sobie jeden ze strojów, lub jest naga. Gdy wreszcie dotarliśmy nad naszą rzeczkę, od razu wyjąłem aparat i pstryknąłem jej kilka fotek z nienacka. Gdy już zauważyła, że robię jej zdjęcia poprosiłem, żeby wsiadła na rower i przejechała obok mnie. Seria zdjęć wyszła fenomenalnie. Kolejne zdjęcia zrobiliśmy nad brzegiem rzeczki. Podwinęła nogawki spodni i brodziła po kostki w wodzie. Połączenie idealnego światła i urody siostry sprawiły, że w mojej galerii lądowały kolejne piękne zdjęcia. Nagle odwróciła się do mnie, nabrała wody w dłonie i oblała nią sobie włosy. Czynność tę powtórzyła kilka razy. Jej bluzeczka zrobiła się mokra. Rozpięła dwa guziki, a ja szaleńczo robiłem zdjęcia. Mokry materiał zaczął kleić się do ciała, uwydatniając jej kuszące kształty. Zrobiłem kilka zbliżeń jej ślicznej twarzy, po której spływały kropelki wody. Rozpięła kolejny guzik, odsłaniając dekolt. Po kilku zdjęcia rozpięła bluzeczkę do końca i rozchyliła jej brzegi, prezentując mi pięknie opalony brzuszek. Nie zatrzymywała się. Wkrótce bluzka opadła na ziemię. W samym staniku i dżinsach wyglądała obłędnie. Minutę i kilkanaście zdjęć później stanik dołączył do bluzki. Usiadła w wodzie i zaczęła polewać piersi wodą. Opalona skóra, słońce odbijające się w wodzie i twarde, sterczące sutki sprawiły, że zdjęcia wychodziły wręcz artystycznie. Wstała i rozpięła guzik, oraz suwak dżinsów. Odwróciła się tyłem do mnie i kusząco zsuwała mokre spodnie w dół, wypinając coraz mocniej swoją dużą dupę. Gdy już zdjęła spodnie, obróciła się znowu do mnie, z szerokim uśmiechem. Mokre siateczkowe stringi nie zasłaniały kompletnie niczego. Usiadła na ziemi i szeroko rozłożyła nogi, dając mi tym samym znak, że mam ją tam fotografować. Uklęknąłem przed nią i z pasją zawodowca oddałem się fotografii. Powstało z tego wiele pięknych zdjęć, zbliżeń samej cipki, jak i całego jej boskiego ciała. Włożyła rękę w majteczki i zaczęła dotykać cipki. W końcu zdjęła stringi i kontynuowała swoją zabawę. Przestawiłem aparat na kręcenie filmów i nagrywałem, jak moja piękna siostra masturbuje się na brzegu rzeki. Nagrywałem zbliżenia, gdy pieściła swoją łechtaczkę i gdy włożyła w ciasną dziurkę paluszki. Nagrywałem jej śliczną buzię ogarniętą rozkoszą, całe jej ciało wijące się w erotycznym uniesieniu. Nagrywałem też coraz głośniejsze jęki, które po kilku minutach osiągnęły apogeum, aż wreszcie doszła. Nagrałem jeszcze, jak oblizała palce, które przed chwilą dały jej taką rozkosz. Wyłączyłem dopiero, gdy posłała słodkiego buziaka wprost do obiektywu aparatu. Tego było mi za wiele. Rozebrałem się również i podszedłem do niej. Uklękła i zaczęła lizać mojego twardego fiuta. To również nagrywałem. Objęła mnie ustami i pochłonęła całego, by po chwili wypuścić i przystąpić do kolejnego natarcia. Obecność obiektywu sprawiła, że robiła mi loda bardziej zachłannie, niż kiedykolwiek. Słychać było głośne mlaskanie, ale też mruczenie. Podobało jej się. Mi zresztą bardziej. Gdy poczułem, że zaraz dojdę złapałem fiuta do ręki i wciąż wszystko nagrywając wystrzeliłem na jej twarz. Część spermy spadła bezpośrednio na jej wyciągnięty język i w otwarte usta. Reszta zachlapała jej nos, nieco policzki i czoło. Ostatnia kropla zwisała z mojego kutasa. Szybko jednak została zlizana. Odsunąłem się nieco i nagrywałem, jak ściąga paluszkami spermę z twarzy i wprowadza ją do ust. Przez chwilę zrobiła show, zabawiając się moją spermą w ustach, a następnie przełknęła wszystko i jeszcze raz otworzyła usta, by pokazać, że nie oszukiwała. Kocham tą zboczoną istotkę. Założyłem spodenki i kontynuowaliśmy naszą sesję. Weszła znowu do wody, a ja zająłem się fotografowaniem jej tyłka. Było to dla mnie czymś wspaniałym, bo jak już wspominałem jej duże dupsko było moim największym fetyszem. A ona o tym wiedziała. Uklękła w wodzie i wypięła się w moją stronę. Z zachwytem fotografowałem ją w tej pozycji, nie zapominając oczywiście o zbliżeniu na jej śliczny odbyt. Klaudia włożyła rękę między nogi i wsunęła paluszek w swoją słodką dziurkę. Miałem już materiał na wiele sesji walenia konia, gdy nie będzie jej obok mnie. Oblizałem swój palec i dołączyłem do niej. Jęknęła, gdy wsunąłem swój palec w jej dupkę. Pocisnąłem głębiej, na całą jego długość i na tyle na ile mi pozwoliła zacząłem nim lekko kręcić. Dyszała jak lokomotywa. Uwielbiała to. Wyciągnęła swój paluszek, robiąc mi więcej miejsca. Od razu też wysunąłem się z jej tyłka, ale tylko po to, by znowu oblizać palce. Tym razem wbiłem się w nią dwoma palcami i zacząłem je rozchylać, rozciągając tym samym jej zwieracze. Oczywiście wszystko zostało udokumentowane. Aparat odłożyłem dopiero wtedy, gdy miejsce palców zajął mój język. Nie potrafiłem sobie odmówić tej mega przyjemności i nie polizać jej. Gdy wreszcie zaspokoiłem swoje popędy, wyszła z wody i kucając w swoim stylu, z szeroko rozłożonymi nogami zaczęła sikać. Na szczęście i to udało mi się uchwycić aparatem. Położyła się nago na ręczniku, jak to miała w zwyczaju. Ja przysiadłem obok niej. Wyjąłem z plecaka telefon i przełożyłem do niego kartę pamięci z telefonu. Po chwili wszystkie zdjęcia załadowały się. Zaczęliśmy oglądać. Powiem jedno. Marny ze mnie fotograf, ale mając taką modelkę przed obiektywem nie sposób było zrobić złego zdjęcia. Wszystkie wyszły idealnie, a Klaudia wyglądała na nich zjawiskowo. Od razu wybraliśmy pięć zdjęć, które wrzucimy do netu. Póki co wszystkie w ubraniu, ale mimo to kuszące. Gdy wszedłem na jej profil, od razu sprawdziłem licznik wyświetleń. Było ich już ponad czterysta pięćdziesiąt. A to tylko jak do tej pory trzy zdjęcia. Dodaliśmy wcześniej wybrane zdjęcia i ku naszemu zaskoczeniu już po chwili zostały zaakceptowane. Widocznie w ciągu dnia szybciej idzie praca moderatorom. Odłożyłem telefon na bok i chciałem się chwilę poopalać i nacieszyć się chwilą samotności z moją kochaną siostrą. Rozmawialiśmy chwilę o głupotach, o tym że wakacje powoli dobiegają końca, że później spadnie śnieg i aż do przyszłego roku nie będziemy się tak świetnie bawić nad naszą rzeczką. Zresztą kto to mógł wiedzieć, co się wydarzy do przyszłego roku. Podniosłem telefon, odświeżyłem jej stronkę i… zaledwie kilka minut, a liczba wyświetleń niemal się podwoiła. Pojawiły się też dwa nowe komentarze – „Fantastyczna” i „Piękne ciało”. Klaudia aż pisnęła z zachwytu, gdy to zobaczyła. Wzięła mój telefon i szybko w jej galerii pojawiły się dwa kolejne zdjęcia. Jedno, gdy brodziła jeszcze po brzegu rzeczki, odwrócona tyłem, a drugie, gdy pierwszy raz oblała włosy wodą. Efekt był niemal natychmiastowy. Po chwili było już tysiąc wyświetleń i kilka nowych polubień jej zdjęć. Strona ta była tak skonstruowana, że można było dodawać wiele nowych folderów/galerii, więc aby nie robić zbyt wielkiego bałaganu w tym jednym folderze, szybko utworzyliśmy drugi. Również w kategorii „ogólne”. Do tego folderu nie trafiły jednak dzisiejsze zdjęcia, lecz starsze, które w nocy wspólnie oglądaliśmy. Klauduś jest piękną kobietą i jest tego świadoma. Największym zaś jej atutem jest jej fenomenalny tyłek. I ona o tym również doskonale wie. Dlatego też w nowym folderze znalazło się około trzydziestu z kilkuset zdjęć jej pupci, jakie posiadałem w telefonie. Były to najróżniejsze zdjęcia. Poczynając od takich, gdy była ubrana w zwykłe dżinsy, poprzez miniówki i obcisłe legginsy, oraz moje ulubione spodenki, które tylko udają, że cokolwiek zakrywają, aż do dwóch zdjęć w stringach, które udało mi się zrobić jeszcze przed naszą przygodą, gdy nie zamknęła drzwi do pokoju i się przebierała. Folder zgodnie z oczekiwaniami zniknął do kontroli. Trochę już rozpracowałem tą stronę i zdjęcia pupy w stringach w ogólnej kategorii nie powinny być problemem. Postanowiliśmy, a w zasadzie Klaudia, bo ja miałem tu gówno do gadania, że przynajmniej dopóki nie wrócimy do domu nie dodamy na stronie nowych fotek. Przełożyłem więc kartę znowu do aparatu. Miałem przeczucie, że jeszcze mi się dzisiaj przyda.

    Sam tytuł „My ass” sprawił chyba, że po zweryfikowaniu folderu, przez moderatorów, w ciągu zaledwie pół godziny zdjęcia tyłka siostry obejrzane zostały ponad tysiąc razy, co wraz z drugim folderem dawało już prawie dwa i pół tysiąca wyświetleń. Chyba rodziła nam się gwiazda internetu. Jedno ze zdjęć w stringach zyskało już dwanaście polubień.

    „Aż mi po kitach cieknie. Sprawdź sam.” – powiedziała do mnie, gdy zobaczyła jakie wzbudziła zainteresowanie. Faktycznie, gdy włożyłem dłoń między jej nogi okazało się, że wcale nie przesadziła. Klęczała obok mnie, a wewnętrzna strona jej ud była całkiem mokra. Nie mogłem tego zmarnować, zważywszy że sam byłem twardy od jakiegoś czasu. Przeczucie mnie nie zawiodło, więc szybko ustawiłem aparat w tryb nagrywania i położyłem go obok naszych ręczników. Zdjąłem spodenki i w tym samym chyba momencie siedziała już na moim fiucie. Jej soki spływały po mojej pale. Dosiadła mnie niczym prawdziwy cowboy swojego wierzchowca i zaczęła szaleńczo ujeżdżać. Jęczała głośniej, niż zwykle. Nie mogłem jej zawieść. Nie mogłem skończyć przed nią. Moje obawy okazały się bezpodstawne. Jęki przeszły w urywane głośne krzyki. Doszła. Sekundy później eksplodowałem w jej pochwie. Opadła na moją klatę, wciąż trzymając mojego fiuta w cipce. Taką kołderką chcę być przykryty całą zimę.

    W międzyczasie kilku z odwiedzających jej galerie stwierdziło, że Klaudia ma boską dupcię, że jest piękna i nie wypuściliby jej przez całą noc. Dwóch chciało się z nią bzykać, a jeden chyba mój sobowtór wylizać jej dupcię.

    Wreszcie zaspokojona, a przynajmniej na chwilę, wstała i założyła na siebie majteczki. Niczego nie zakryły, ale liczył się sam fakt.

    Poprosiła mnie, żebym wysłał linka z adresem do jej strony Dawidowi, oraz naszej grupce znajomych. Nie potrafiłem jej niczego odmówić, więc szybko uczyniłem to, o co mnie poprosiła. Odpowiedź była niemal natychmiastowa. Pojawiło się kilka emotek symbolizujących ogień, czy serduszek zamiast oczu. 😍🥵🤤 Artur zaś zapytał, czy jesteśmy jeszcze nad rzeczką. Odparłem, że tak, ale nie wiem jak długo jeszcze. Odpowiedzi już nie otrzymałem, więc spokojnie sprawdziłem znowu stronkę Klaudii. Licznik wskazywał już trzy tysiące trzysta wyświetleń i nic nie wskazywało na to, żeby miał się zatrzymać. Teoretycznie rzecz biorąc, ta stronka mogła być tylko początkiem. Było jeszcze wiele możliwości. Można było nawet coś zarobić. Muszę z nią o tym pogadać później.

    Odpowiedzi od Artura nie otrzymałem dlatego, że chyba było mu szkoda czasu na pisanie. Zamiast tego po kwadransie od wiadomości zjawił się w naszej miejscówce. Mi rzucił tylko szybkie „cześć”, a Klaudię, która wciąż w samych majteczkach stała obok mnie zachłannie pocałował w usta. Nie stawiała żadnego oporu. Oddała namiętnie pocałunek. Od razu zacząłem to nagrywać. Nie minęła nawet minuta, odkąd przyszedł, a jego lewa dłoń już pieściła jej cipkę, prawą zaś mocno ściskał jej pośladek. W drugiej minucie filmiku, a w trzeciej odkąd przybył stringi znowu opadły na ziemię, a Klaudia oparta o jedno z drzew nad rzeczką, z prawą nogą uniesioną do góry i podtrzymywaną przez Artura, przyjmowała już jego kutasa. Nagrywałem najpierw z nieco dalszej odległości, by uchwycić ich w całości, a później przybliżyłem się i filmowałem, jak pompuje jej cipkę. Mocne i głębokie pchnięcia wyzwoliły znowu głośne krzyki Klaudii. I tym razem doszła pierwsza. Chwilę później Artur też skończył. Przeniosłem obiektyw na jej twarz. Gdyby nie rozmarzone spojrzenie, można by było stwierdzić, że był to gwałt. Jednak szeroki uśmiech Klaudii przeczył temu twierdzeniu.

    Artur jak szybko się pojawił, tak szybko zniknął. Chyba już każdy z nas się przyzwyczaił, że Klaudia nie odmawiała i zawsze ochoczo rozkładała nogi. Sama zresztą wciąż prosiła o więcej.

    Oboje jednomyślnie stwierdziliśmy, że czas wracać do domu. Pozbieraliśmy wciąż mokre ciuchy Klaudii i na ile było to możliwe wykręciliśmy z nich wodę. Klaudia jednak była przygotowana na taką okoliczność. Z plecaka wyjęła luźną koszulkę na ramiączkach, z dużym dekoltem, oraz moje ulubione czarne spodenki, więcej odkrywające, niż zakrywające. Wyjąłem aparat i zrobiłem jej kilka dodatkowych zdjęć. Półnagie pośladki na siodełku roweru prezentowały się wyśmienicie. Po drodze do domu minęliśmy kilka osób, które odwróciły się, by popatrzeć na jej pupcię. Sam wiedziałem, że jeszcze dzisiaj też się z nią zabawię.

    Sześć tysięcy wyświetleń. Taki wynik widniał na stronie, gdy wróciliśmy do domu. Oboje byliśmy zachwyceni. Widziałem, że chce więcej. Korzystając jednak z tego, że byliśmy sami w domu postanowiliśmy najpierw się umyć. Szybko więc wskoczyliśmy do wanny, gdzie starannie obmyłem jej boskie ciało, a potem ona zajęła się moim. Udokumentowaliśmy to na filmiku. Korzystając z okazji powiedziałem jej, żeby się obróciła tyłem do mnie i uklękła. Złapałem aparat i z bliskiej odległości nagrałem, jak wbijam się w jej dupę. Zajęczała głośno. Posunąłem trochę I całkowicie się wycofałem, jednak tylko na chwilkę. Znowu jęk. „Mocniej, mocniej” usłyszałem po chwili gdzieś pomiędzy jej kolejnymi jękami. Pchnąłem z całej siły, a następnie zdecydowanie przyśpieszyłem tępa. „Kochan to” krzyknęła, gdy po raz kolejny wyślizgnąłem się z niej i wbijałem na powrót. Wreszcie spuściłem się na jej rowek. Rozsmarowałem jeszcze sztywnym fiutem spermę po cipce i jeszcze raz wsunąłem się w tyłek. Była gorąca. Zakończyłem nagrywanie i bardzo dokładnie jeszcze raz ją umyłem. Korzystając jeszcze z okazji, że byliśmy sami kontynuowaliśmy robienie zdjęć. Klaudia przymierzała niemal całą swoją bieliznę, a ja robiłem jej zdjęcia. Pozowała na łóżku, w łazience, na stole w kuchni, w salonie. Dosłownie wszędzie. W staniku i majtkach, lub w samych tylko majteczkach. Pozowała mi w pończochach i rajstopach. W obcisłych spodniach i miniówkach tak krótkich, że można by pomyśleć, że to nieco dłuższe koszulki. Wyglądała rewelacyjnie na wszystkich zdjęciach. Powoli jednak bateria w aparacie wyczerpywała się, więc postanowiliśmy, że na dzisiaj wystarczy. Posprzątaliśmy cały bałagan i zeszliśmy do salonu. Wzięliśmy z lodówki po zimnym piwku i poszliśmy do salonu. Usiadłem na fotelu i zaprosiłem ją na kolana. Uwielbiałem czuć ją na sobie. Przełożyłem znowu kartę pamięci do telefonu i zaczęliśmy podziwiać efekty całodniowej pracy. Zaczęliśmy wybierać zdjęcia na stronkę. Rozpoczęliśmy od miejsca, w którym wcześniej skończyliśmy. Przesłaliśmy zdjęcia, gdy rozpięła bluzeczkę, oraz gdy ją zdjęła. Nie byłem pewny, czy można dodawać zdjęcia piersi w ogólnych galeriach, więc utworzyliśmy folder w kategorii „nagość”. Trzeba było ją zabezpieczyć hasłem. Tak też zrobiliśmy, podając zarazem to hasło w opisie folderu. Wrzuciliśmy tam zdjęcia znad rzeczki, gdy była już bez stanika. Zdjęcia jej tyłka, gdy ściągała spodnie wstawiliśmy do folderu „my ass”. Po dwudziestu minutach wszystkie foldery zostały dopuszczone przez moderatorów. Wcześniejsze sześć tysięcy wyświetleń szybko zmieniło się w osiem. Zapytałem ją, czy znowu jej cieknie po nogach. Odpowiedziała, żebym sam sprawdził. Dotknąłem jej spodenek. Były mokre. Włożyłem rękę w majtki. Była mokra, śliska i gorąca. Niebywałe, jak niewiele jej potrzeba, jak łatwo wzbudzić jej podniecenie. Niesieni chwilą dodaliśmy kolejny folder, w którym umieściliśmy pozostałe zdjęcia znad rzeczki. Zrobiliśmy też kilkanaście zrzutów ekranu, z filmików, jakie nagraliśmy, które miały trafić do następnej galerii. Muszę przyznać, że z moją spermą na twarzy wyglądała jak gwiazda porno. Podobnie jak z kutasem Artura w cipie i moim w dupie. Od patrzenia na zdjęcia i filmiki zrobiłem się znowu twardy, tym bardziej, że lewą rękę wciąż trzymałem w jej majtkach. Wyczuła to. Zaczęła się mocniej dociskać do mojego wzwodu. Coraz bardziej podniecony wpadłem na pomysł, na kolejne zdjęcia. Nie spodziewałem się sprzeciwu. Było wręcz przeciwnie i już kilkadziesiąt sekund później znowu byliśmy nadzy. Ustawiłem telefon na stoliku, podpierając go butelką po piwie, tak by był zwrócony w naszą stronę. Włączyłem samowyzwalacz. Wystarczyło machnąć dłonią przed obiektywem i włączał się sam. Usiadłem na fotelu i zaprosiłem Klaudię do siebie. Nabiła się cipką na mojego chuja. Zaczęliśmy robić zdjęcia. Szeroko rozłożone nogi Klaudii nie zostawiały niczego wyobraźni. Uniosła się, wypuszczając mojego kutasa. Kolejne zdjęcia zrobione. Obróciła się i tyłem do telefonu znów nabiła się na mnie. Włączyłem samowyzwalacz i złapałem za pośladki. Rozchyliłem je mocno. Po kilku zdjęciach zaczęła mnie ujeżdżać. Skończyliśmy niemal jednocześnie, przy akompaniamencie jej jęków. Jako, że mieliśmy coraz mniej czasu, przed powrotem rodziców założyliśmy ubrania. Położyliśmy się na kanapie i weszliśmy na jej stronę. Folder z nagimi zdjęciami Klaudii stał się już hitem. Trzydzieści zdjęć obejrzano już ponad siedem tysięcy razy. Klaudia zyskała już popularność. Ponad pięćset polubień tych trzydziestu zdjęć i niespełna pięćdziesiąt zbereźnych komentarzy. Przeczytaliśmy wszystkie. Klaudia promieniała. Poszliśmy za kolejnym ciosem i kwadrans później na jej stronie wylądowały już wszystkie filmiki z dzisiejszego dnia, z wyjątkiem seksu z Arturem, bo nie mieliśmy póki co jego zgody. Podniecało mnie, że ktoś że znajomych, spoza naszej paczki być może zobaczy, jak się z nią pieprzę, dlatego dodałem też na tą stronkę nasze ostatnie zdjęcia.

    Odłożyłem telefon i położyłem się na plecach. Poprosiłem, żeby położyła się na mnie. Już dawno się nie całowaliśmy, więc chciałem to teraz nadrobić. Przez cały czas, do powrotu rodziców leżeliśmy tak i całowaliśmy się. Dawid wrócił tuż po północy. Chwilę później zasnąłem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Wielicki
  • Rodzinne perypetie cz. 2

    Obudziłem się z przeświadczeniem, że właśnie udało mi się zapamiętać wyjątkowo pikantny sen, ze mną i Laurą w roli głównej. Dopiero po chwili uświadomiłem sobie, w co trudno było mi uwierzyć, że ostatniej nocy naprawdę przeżywałem orgazm i całowałem się z własną siostrą. Wspomnienie było tak surrealistyczne, że z trudem przekonywałem samego siebie o jego autentyczności.

    Obróciłem się i nieco zawiedziony zauważyłem, że łóżko obok mnie jest puste. Wstałem ociężale; jądra pobolewały mnie, jednak potwierdzały absolutnie to, co wydarzyło się między nami. Zajrzałem do szuflady – była pusta, więc Laura musiała zabrać piżamkę. Ubrałem się i zszedłem do kuchni przegryźć coś przed podróżą. Zobaczyłem siostrę siedzącą przy stole. Szybko opuściła wzrok, unikając mojego spojrzenia. Po części ją rozumiałem. Miała w tej chwili zapewne poczucie winy, które dręczyło ją, ile by go nie bagatelizowała. Doświadczałem czegoś podobnego na początku mojego przygody z trzepaniem kapucyna. Nigdzie nie mogłem dostrzec naszej matki, więc przysiadłem się do mojej siostry.

    Przez dłuższą, nieznośną chwilę jedliśmy kanapki w niezręcznej ciszy (można by usłyszeć świerszcza). Nie wkurzałem się nawet, że masło było niczym kamień i wsuwałem do ust zmaltretowaną przez nóż kromkę. Wreszcie postanowiłem przełamać impas.

    – Laura… – zacząłem nieśmiało.

    – Zostaw mnie… – burknęła. Podjąłem więc następną próbę.

    – Wiem, że czujesz się winna, ale przecież było nam dobrze-

    – Nie ma znaczenia, jak nam było! – stanowczo przerwała mi Laura. – To, co zrobiliśmy, jest chore. Chyba nieźle nas popierdoliło, skoro to zrobiliśmy.

    – To co na laptopie robiło nagranie z moim udziałem? – odparłem. Laura wyraźnie straciła rezon.

    – Nic nie rozumiesz.

    – To mi wytłumacz!

    – Myślisz, że tylko ty masz swoje potrzeby? – spojrzała na mnie swoimi pięknymi oczami, które jednak w tym momencie wyrażały tylko determinację. – Nie tylko ty masz swoje tajemnice, Wojtek. W życiu nie odważyłabym się powiedzieć Ci, że się w Tobie… – w tym momencie głos jej się załamał. Bez słowa wstała od stołu i poszła po schodach na górę. Nie byłem pewien, czy dostrzegłem w jej oczach łzy, ale wiedziałem, że nie powinienem za nią iść.

    Obróciłem się i zszokowany spostrzegłem naszą matkę, która wpatrywała się we mnie badawczo. W końcu powiedziała tylko:

    – Za pół godziny zawożę was na dworzec.

    To było najkrótsze pół godziny mojego życia. Nagle przypomniałem sobie, że rzeczywiście jadę do praktycznie obcej mi cioci i w ten sposób unikam gnicia u dobrze znanej, podstarzałej ciotki Wiesi.

    Iwona zawiozła nas na dworzec i upewniła się, że mamy wszystkie bagaże.

    – Pamiętajcie, o czym wam mówiłam – rzekła na koniec poważnym tonem. – W razie czego zawsze możecie wrócić.

    – Naprawdę pofatygujesz się do nas aż z Bieszczad? – spytałem wesoło. Nie otrzymałem odpowiedzi. Mój pogodny nastrój stał w zupełnej opozycji do grobowego nastroju Iwony.

    – Wierzę w was – rzuciła na pożegnanie i odeszła w stronę parkingu. Odniosłem wrażenie, że dostrzegłem w jej oku błysk zaniepokojenia, a wręcz lęku. Odepchnąłem jednak od siebie tę myśl, uznając ją za irracjonalną. Wkrótce potem siedzieliśmy już w pociągu, który powoli przybliżał nas do celu – Bydgoszczy. Siedzieliśmy na przeciwko siebie, jednakże Laura szybko założyła sobie słuchawki i odcięła się od reszty świata. Chciałem z nią szczerze porozmawiać, jednak nie naciskałem (pomijając fakt, że pociąg to nie najlepsze miejsce na rozmowę o wspólnym szczytowaniu). Tego dnia miała na sobie białe jeansy i granatową tunikę, a na stopach swoje ulubione conversy. Jak zwykle wyglądała oszałamiająco. Najchętniej zwaliłbym sobie teraz konia, nawet przy własnej siostrze, ale powstrzymałem się ze względu na ludzi siedzących z nami w przedziale.

    Wreszcie pociąg wtoczył się na bydgoski dworzec. Wysiedliśmy i zaczęliśmy się niepewnie rozglądać. Matka powiedziała nam, że ciocia Amelia z pewnością nas rozpozna. Wreszcie dojrzeliśmy w tłumie postać, która wyraźnie zmierzała w naszą stronę. Kiedy stanęła przed nami, serce zaczęło mi szybciej bić. Ciocia Amelia była tak zabójczo seksowną kobietą, że trudno było nie zawiesić na niej oka. Na oko mierzyła jakieś 1,85 m. Miała falowane blond włosy i niebieskie oczy, a jej twarz była w niektórych miejscach upstrzona piegami. Do tego dochodziła perfekcyjna talia i smukłe nogi, tak dobrze uwydatnione dzięki temu, że miała na sobie wyjątkowo kusą, kwiecistą sukienkę. Obdarzyła nas promiennym uśmiechem.

    – Cześć dzieciaki – odezwała się radosnym głosem i wyciągnęła ręce ku mojej siostrze. Laura spodziewała się zapewne przytulenia i zbliżyła się dokładniej ciotki. I wtedy wydarzyło się coś naprawdę nieoczekiwanego. Ciocia chwyciła twarz Laury w swoje dłonie i wpiła się wargami w jej usta. Moja zaskoczona siostrzyczka z początku próbowała się wyrwać, ale nie miało to większego sensu – ciocia Amelia całowała ją z pasją i gracją. Widać było, że mojej siostrze coraz bardziej się to podoba. Mój penis, pobudzony już przez sam widok ciotki w kusej sukience, w tym momencie rozrywał mi spodnie.

    Wpatrywałem się podekscytowany w ich złączone usta, dopóki ciocia Amelia nie oderwała się w końcu od Laury. Moja siostrzyczka stała w niemym szoku z szeroko rozdziawionymi ustami. Ja byłem równie zaskoczony, jednak w następnej chwili dłonie cioci objęły moją twarz, a jej wargi przylgnęły do moich. Od razu wsunęła mi język do gardła, a ja odleciałem, upajając się namiętnym pocałunkiem. Ciocia całowała niczym zawodowiec, a ja zupełnie jej uległem. Nie chciałem pozostać bierny, więc wysunąłem swój język, który rozpoczął z językiem ciotki szaleńczy taniec. Pocałunek z siostrą nie mógł się równać z tym, co teraz przeżywałem. Ciotka w pewnym momencie zjechała dłonią do mojego krocza, wyczuwając z pewnością moją stojącą pałę. Poczęła ją uciskać, wywołując u mnie jęk stłumiony pocałunkiem. Otworzyłem oczy i napotkałem spojrzenie wstrząśniętej Laury. Wpatrywała się we mnie z niedowierzaniem, jakby nie mogła uwierzyć, że odwzajemniam pocałunek. Dlatego też niechętnie oderwałem wargi od słodkich ust ciotki. Ciotka mrugnęła do mnie okiem.

    – Chodźcie – zakomenderowała. Udaliśmy się za nią, odchodząc od sporej liczby gapiów, jaka się przy nas zebrała. Wsiedliśmy do mercedesa ciotki; w czasie jazdy powoli się poznawaliśmy. Jak się dowiedzieliśmy, ciotka miała 35 lat i mieszkała z rodziną na wsi pod Bydgoszczą. Słowem nie wracaliśmy do wyjątkowego zdarzenia na dworcu. Wreszcie zdecydowałem się zadać pytanie, które dręczyło mnie, pewnie tak jak Laurę, od jakiegoś czasu.

    – Ciociu, dlaczego praktycznie Cię nie znamy?

    Uśmiech ciotki zbladł na chwili, ale zaraz z powrotem się uśmiechnęła.

    – Och, w przeszłości nie zgadzałyśmy się w niektórych kwestiach i, cóż, straciłyśmy kontakt na wiele lat. Ale najważniejsze jest to, co przed nami! – powiedziała radośnie. Spojrzeliśmy na siebie z Laurą porozumiewawczo. Odpowiedź ciotki była dość wymijająca i nie rozwiewała naszych pytań.

    Przejeżdżaliśmy przez kolejne miasteczka i wioseczki, aż wreszcie, parę kilometrów od kolejnej wsi, ujrzeliśmy wielki dom, samotnie stojący przy drodze.

    Wysoki na trzy kondygnacje, wraz ze strychem, robił wrażenie. Razem z siostrą chwyciliśmy swoje bagaże i przekroczyliśmy próg domostwa. Od razu w nozdrza uderzył mnie zapach bliżej niezidentyfikowanej woni, która mimo swojej tajemniczości była również pociągająca. Rzuciłem torbę na podłogę i rozejrzałem się wokoło. Wystrój wnętrza był przyjemny dla oka, a dodatkowo dawał domownikowi poczucie przytulności. Szczególnie przestronny był salon, w którym spokojnie mogła by się pomieścić wieloletnia rodzina.

    Rozglądaliśmy się z siostrą dookoła, badając wzrokiem przestrzeń, w której przyjdzie nam spędzić najbliższe trzy tygodnie. Dom zrobił na nas ogromne wrażenie, nie mogliśmy otrząsnąć się z szoku, jaki na nas wywarł. Miałem niejakie przeczucie, że to ów tajemniczy zapach podsyca nasze zmysły i sprawiając, że z tak uważnie obserwujemy wnętrze domu. Ciocia uśmiechnęła się tylko i zawołała:

    – Kochani, przyjechaliśmy!

    Usłyszeliśmy tupot stóp, który wyraźnie przybierał na sile. Ktoś zbiegał po schodach. Po chwili wypadły na przeciwko nas dwie postaci – chłopak i dziewczyna. Zacząłem się im przyglądać, oni zresztą także wpatrywali się we mnie z ciekawością. Pierwsze, co uderzyło mnie w oczy, to kolor ich skóry. Oboje mieli skóry w odcieniu czekolady. Następnie przyjrzałem się każdemu z osobna. Chłopak, nieco wyższy od dziewczyny, obdarzył mnie szerokim uśmiechem, a jego białe zęby zdawały się błyszczeć. Miał krotką grzywkę i brązowe oczy. Był ubrany w nieco postrzępione szorty (zapewne jakiś krzyk mody) i koszulkę z Hanem Solo. Serdecznie wyciągnął do mnie dłoń:

    – Cześć, jestem Liam – powiedział. Nie spodziewałem się, że będzie się tak płynnie posługiwał polszczyzną. Otrząsnąłem się jednak z zaskoczenia i podaliśmy sobie dłonie, po czym się przedstawiłem. Liam wydawał się być szalenie sympatycznym gościem.

    Obok mnie siostra przyglądała się dziewczynie, która również z ciekawością spoglądała na Laurę. Wreszcie odezwała się pierwsza:

    – Chloe jestem – uśmiechnęła się przyjaźnie i wyciągnęła ręce do przodu w zachęcającym geście. Moja siostrzyczka, zapewne obawiając się kolejnego niegrzecznego pocałunku z dziewczyną, przytuliła Chloe. Ja w tym czasie z rosnącym podnieceniem przyglądałem się nowo poznałem dziewczynie. Co tu dużo mówić, walorami z pewnością dorównywała mojej siostrze. Miała piękne, niebieskie oczy i pełne usta. Była ubrana w koszulkę i miniszorty (takie, które ledwo zakrywają pośladki, nazwijmy to właśnie tak). Dzięki temu mogłem zobaczyć jej cudowne, ciemne nogi oraz niebagatelnych rozmiarów piersi. W pewnym momencie spojrzała na mnie, a mnie momentalnie przeszył dreszczyk emocji. Z jej oczu bez problemu wyczytałem, iż także nie ma ochoty na zwykłe powitanie. Zbliżyła się i, zarzucając mi ręce na szyję, wpiła się w moje usta. Jej delikatne wargi od pierwszej sekundy przyprawiły mnie o zawroty głowy, a kiedy wsunęła mi język do gardła, totalnie odpłynąłem. Ogarnęło mnie uczucie czystego pożądania, chciałem zedrzeć z siebie i niej ubranie. Przestało mnie obchodzić to, że patrzą się na mnie inni – teraz liczył się tylko gorący pocałunek z Chloe, którą poznałem dwie minuty temu. W czasie, gdy nasze języki odbywały ze sobą taniec, mój penis mimowolnie zaczął się podnosić. W końcu stwardniał mi jak skała, a ja zacząłem dyszeć z podniecenia. Niestety wiedziałem, że pocałunek chyli się ku końcowi.

    Wreszcie Chloe oderwała się ode mnie, choć zrobiła to, podobnie jak ja, niechętnie. Rozejrzałem się i zobaczyłem Laurę, którą wryło w ziemię. Napotkałem też rozbawione spojrzenie Liama, który najwyraźniej nie był zszokowany zaistniałą sytuacją. Co chwilę posyłał też ukradkowe spojrzenia Laurze, której nagle podłoga wydała się interesująca. Na koniec spostrzegłem postawnego, czarnego mężczyznę, który przyglądał mu się. Podszedł do mnie i uścisnął dłoń.

    Uśmiechał się szeroko i najwyraźniej nie był oburzony faktem, że całowałem się z Chloe, zapewne jego córką.

    – Pragnę powitać cię Wojciechu w naszym skromnym przybytku. Zowią mnie David, jednakowoż zwać możesz mnie wujkiem, jeśli taka będzie twoja wola.

    Poczułem się kompletnie zbity z tropu. Ciocia Amelia zaśmiała się wesoło.

    – Musisz zrozumieć Wojtku mowę mojego męża – wyjaśniła. – Uczył się wyłącznie pięknej polszczyzny.

    – Tedy uźrzyj żono moja oblubiona – David kontynuował swoją orację – jaka krasna dziewoja zawitała w nasze skromne progi.

    Laura zarumieniła się na te słowa. David chciał mówić dalej, ale ciocia go uprzedziła.

    – Pójdźcie zanieść rzeczy. Chloe i Liam pokażą wam pokój. My musimy gdzieś wyskoczyć.

    Ciocia z Davidem po chwili wyszli z domu. Ruszyliśmy za naszymi krewniakami. Pokój okazał się przytulny. Niestety okazało się również, że chłopaki śpią w innym, niż dziewczyny, co trochę popsuło mi humor. W pokoju czekała na mnie jeszcze jedna niespodzianka – potężny rottweiler leżący na środku. Nazywał się Kikut; nie w wnikałem w genezę tego imienia. Najbliższe pół godziny zajęło mi rozpakowywanie się i inne temu podobne pierdoły. W międzyczasie gadałem z Liamem, który okazał się niezłym towarzyszem do rozmowy. Opowiedział mi w skrócie o swojej rodzinie. Miał 17 lat, a jego siostra, młodsza o dwa lata, była moją rówieśniczką. David miał, podobnie jak ciocia Amelia, 35 lat. Potem zaczął opowiadać o sobie. Okazało się, że podobnie jak ja, interesuje się futbolem. Ponadto, tak jak ja, trenował już od kilku lat. Znaczyło to tyle, że będziemy mieli przynajmniej o czym gadać. W końcu zdecydowałem się zadać mu pytanie, na które wciąż nie znałem jasnej odpowiedzi:

    – Stary, powiedz mi, dlaczego widzimy się praktycznie po raz pierwszy w życiu? Z czego wynika?

    W pierwszej chwili na twarzy Liama dostrzegłem wahanie, jednakże odparł z uśmiechem:

    – Słuchaj, wiem, że to wydaje ci się dziwne, ale z czasem dowiesz się wszystkiego.

    Jego zdawkowa odpowiedź nie satysfakcjonowała mnie, ale nie próbowałem drążyć tematu. Liam po chwili zaskoczył mnie propozycją wyskoczenia na basen.

    – Gdzie ty tu znajdziesz basen? – spytałem z powątpiewaniem.

    – Przekonasz się – odparł zdawkowo i poszedł do pokoju dziewczyn, by także im wysunąć inicjatywę basenu. Na szybko założyłem kąpielówki, kiedy usłyszałem z dołu wołanie, bym się pospieszył. Zbiegłem po schodach. Zastałem tylko Liama.

    – Dziewczyny już czekają – wyjaśnił. Wyszliśmy z domu i przeszliśmy po wyłożonej kafelkami ścieżce na tył domu, gdzie moim oczom ukazał się sporych rozmiarów basen. Dalej widać było małą stadninę, a jeszcze dalej roztaczał się potężny las. Dziewczyny już siedziały w wodzie i żywo o czymś dyskutowały. Na nasz widok przestały. Ich ciałka wyglądały kusząco w skąpym bikini. Wskoczyliśmy do wody i pograliśmy chwilę w siatkówkę. W końcu jednak się nam znudziło i wyszliśmy na brzeg. Siadłem na leżaku, kątem oka wciąż obserwując ponętne figurki obydwu dziewczyn. Moja siostrzyczka opatuliła się ręcznikiem, a Chloe zmysłowo rozpuściła włosy, rzucając mi znaczące spojrzenie.

    – Co powiecie na wspólne opalanie? – spytała. Nikt nie wyraził sprzeciwu, więc pomysł został domyślnie zaakceptowany. Siedzieliśmy w ciszy, niezdolni, by się odezwać. Ciągle panowało pomiędzy nami wyczuwalne napięcie, którego dotychczas nie udało się pozbyć.

    – Zazdroszczę wam chłopaki – powiedziała Chloe w pewnym momencie. – Możecie świecić klatą bez skrępowania, a nasze cycki muszą tkwić w tych pieprzonych ciasnawych stanikach.

    – Kto powiedział, że muszą? – odparłem, zanim zdążyłem się powstrzymać. Po minie Chloe widać było, że na taką odpowiedź liczyła.

    – Czyli nikomu nie będzie przeszkadzało, jeśli moje cycuszki zaczerpną trochę powietrza.

    Liam nie protestował, więc rozpięła stanik i zrzuciła go z ramion. Moim oczom ukazały się dwie jędrne, stożkowate półkule, zakończone różowymi sutkami. Wpatrywałem się w nie jak urzeczony. Musiałem się bardzo powstrzymywać, żeby ich nie wymacać. Napotkałem spojrzenie Chloe i zobaczyłem w jej oczach iskierki podniecenia. Laura patrzyła na to nieco speszona. Zaczęliśmy z Chloe namawiać ją do zdjęcia stanika, ale ona niestety wzbraniała się przed tym.

    – Nie mam się czym chwalić – mruknęła. Nieoczekiwanie odezwał się Liam:

    – Ja akurat uważam, że masz.

    Moja siostrzyczka zaczerwieniła się jak burak, ale słowa Liama przełamały w niej zawstydzenie. Powoli zdjęła stanik odsłaniając nam swoje cycuszki. Były być może nieco mniejsze od cycuszków naszej kuzynki, ale nie można im było odebrać jędrności. Popatrzyła nieśmiało na nasze twarze. Liam próbował ukryć ekscytację, ale niezbyt mu to wychodziło i co chwilę zerkał na obnażone piersi Laury. Ja widziałem jej piersi pierwszy raz od niezapomnianego wieczoru, w trakcie którego szczytowaliśmy razem. Nie starałem się nawet zbytnio ukrywać swojego podekscytowania. Postanowiłem w pełni korzystać z okazji, więc wwiercałem się wzrokiem w dwie pary pięknych cycuszków. Dziewczyny najwyraźniej ty nie przeszkadzało. Z uśmiechem wpatrywały się w moją reakcję. Liam usiłował zachować obojętną minę, ale jego oczy mimowolnie kierowały się w stronę czterech pociągających półkul.

    Posiedzieliśmy jeszcze trochę na słońcu, ale w końcu wróciliśmy do domu. Zbliżała się pora obiadu. Po kwadransie do domu wróciła ciocia Amelia z Davidem. Wspólnie zjedliśmy posiłek, podczas którego gadaliśmy na przeróżne tematy. Jak się dowiedziałem, Chloe również skończyła drugą klasę gimnazjum, za to Liam miał za sobą pierwszą klasę liceum. W szczególności chętnie rozmawiał z Laura, która wydawała się nieco onieśmielona. Nie mogłem uwierzyć w to, co widzę – moja siostra, która w szkole była powszechnie znana i lubiana, przy własnym kuzynie czuła się skrępowana. Widać było, że okazuje jej spore zainteresowanie. Poczułem drobne ukłucie zazdrości, ale nie chciałem wyciągać pochopnych wniosków. W tamtym momencie moją uwagę poświęcałem komu innemu. Chloe nie dawała mi chwili wytchnienia, wciąż prowadząc ze mną dyskusję. Zaskoczyła mnie faktem, iż ona także trenuje piłkę nożną. Wciąż wpatrywała się we mnie cudownymi, niebieskimi oczami. Po posiłku poszedłem do pokoju. Sam nie wiem dlaczego. Być może przytłoczył mnie ogrom wydarzeń ostatnich 2 dni. Trudno było mi uwierzyć, że namiętne pocałunki z ciocią i kuzynką rzeczywiście miały miejsce. Wciąż było wiele pytań, na które nie znałem odpowiedzi. W pewnym momencie do pokoju weszła Chloe.

    – Co Wojtek, chowasz się przede mną? – zaśmiała się.

    – Nie no, co ty… – burknąłem – Po prostu nie spodziewałem się tego wszystkiego.

    Chloe usiadła na łóżku obok mnie.

    – Och Wojtku, dzisiaj czeka cię jeszcze sporo wrażeń.

    Nie zdążyłem spytać, co konkretnie miała na myśli, bo w tym samym momencie wepchnęła mi język do gardła.

    Reszta dnia minęła w przyjemnej atmosferze. Rodzina cioci Amelii wydawała się bardzo sympatyczna. Tym bardziej mogły zastanawiać słowa mojej mamy Iwony, która przyrównała swoją młodszą siostrę do szalonej, niestabilnie psychicznie wariatki o podejrzanych zainteresowaniach. Fakt faktem, jej pocałunek z Laurą był szokujący, jednakże nie ukrywałem, że bardzo mi się spodobał. Uznałem, iż moja matka po prostu przesadziła i nieco podkoloryzowała całą historię. Nadal zamierzałem dowiedzieć się, dlaczego Iwona zerwała kontakt ze swoją własną siostrą. Niestety nowo poznane kuzynostwo milczało jak grób bądź zbywało mnie zdawkowymi odpowiedziami. Podobnie reagował wujek David i ciocia Amelia. Na tym polu byłem zdecydowanie aktywniejszy niż moja siostra, która nie wydawała się być zbytnio zainteresowana całą historią. W dodatku to ona stała się obiektem zainteresowań Liama i wyraźnie nie była tym faktem zachwycona. Nie mówiła mu tego wprost, starała się mu to jakoś delikatnie zasugerować, jednakże chłopak zupełnie nie zwracał na to uwagi. Ja także usiłowałem porozmawiać z siostrą, jednak bardziej w cztery oczy. Nie byłem w stanie dłużej tłumić w sobie emocji. Zmuszałem się do tego ze względu na wyjątkowe przeżycia na początku pobytu u wujostwa. Wciąż jednak wracałem myślami do tej jednej, niezapomnianej nocy, kiedy przyłapawszy siostrę na masturbacji, doszedłem na jej plecy. W dodatku posiadała na swoim laptopie nagranie, na którym ja się masturbuję, wyjąkując jej imię! Musiała więc doskonale zdawać sobie sprawę, że przestała być dla mnie wyłącznie siostrą. Fakt w pewnym sensie dodatkowo mnie jarał, choć nie mogłem być pewien, jak ona na to zareagowała. Nie zamierzałem już dłużej czekać.

    Wieczorem wziąłem szybki prysznic i wskoczyłem w nieco zmięte spodenki i koszulkę. Wszedłszy do pokoju zastałem Kikuta leżącego ze spuszczonym na podłodze pyskiem, co mnie akurat nie zdziwiło, ponieważ praktycznie nigdy się stąd nie ruszał. Bardziej zaskoczył mnie widok Liama, Chloe i Laury siedzących wspólnie na środku pokoju.

    – No, wreszcie jesteś – zaszczebiotała Chloe. – Czekaliśmy już tylko na ciebie.

    Jak się okazało, mieliśmy grać w prawdę lub wyzwanie z wykorzystaniem butelki.

    Fakt ten wywował u mnie niekontrolowany skok emocjonalny. Podświadomie domyślałem się, co może się niebawem wydarzyć. Największym wysiłkiem woli zmusiłem mojego kutasa, by pozostał w stanie spoczynku. Nie chcę wyjść na jakiegoś zboka, ale moja reakcja nie była szczególnie dziwna. Siadłem na wprost Chloe, która miała na sobie jedynie majtki i stanik. Nie wykluczałem możliwości, w której ubrała się tak, żeby kusić mnie i Liama. Chłopak miał na sobie jedynie dresy, jednak pomagały mu w jakimś stopniu zamaskować penisa z pewnością budzącego się do życia. Laura założyła swoją standardową piżamkę – spodenki i koszulkę z myszką Miki. Siedzenie w tak skąpo okrytym gronie było dla mnie nowe, ale na swój sposób pociągające. Tym bardziej nie mogłem doczekać się rozpoczęcia gry.

    Przedtem czekała mnie jednak jeszcze jedna miła niespodzianka. Chloe z szelmowskim uśmiechem sięgnęła za siebie i postawiła przed nami potężna karafkę, którą wypełniałem szkarłatny płyn. Popatrzyłem na nią zaskoczony. Zdarzało mi się co prawda w przeszłości okazjonalnie ukradkiem sięgać po napoje wyskokowe, ale ze względu na swoją niepełnoletność nie miałem ku temu zbyt wielu okazji.

    – Skąd to wytrzasnęłaś? – spytałem w końcu. Liam jak zwykle przyjmował niespodzianki swojej siostry ze stoickim spokojem.

    – Tajemnica gospodarza – Chloe uśmiechnęła się uroczo i rozstawiła kieliszki.

    – A nie boisz się, że wejdą Twoi rodzice? – wtrąciła się Laura.

    – Och, nie musicie się ich obawiać, są zajęci własnymi sprawami – odparł Liam.

    Zabrzmiało to nieco dwuznacznie, ale nawet się nad tym nie zastanawiałem. Momentami sam siebie zadziwialem, z jaką chłodną głową przyjmowałem różne szokujące wydarzenia rozgrywające się w tym domu. Te wydarzenia były jednak tak oderwane od rzeczywistości, że do końca do mnie nie docierały. Chwytałem je umysłem kawałek po kawałku, by móc je jakoś ogarnąć. Chloe w tym czasie rozlała napój do kieliszków. Wolno przystawiłem go do ust i wziąłem pierwszym łyk. Śliwowica przepływająca przez gardło rozgrzewała przyjemnie. W pogodnych nastrojach przystąpiliśmy do gry.

    – Goście mają pierwszeństwo – orzekła Chloe. Popatrzyliśmy na siebie z Laurą niepewnie. Moment mojego zawahania sprawił, że Laura pospiesznie chwyciła butelkę i zakręciła nią. Obserwowaliśmy jej obrót w narastającym wyczekiwaniu.

    Kręciła się coraz wolniej, aż wreszcie szyjka wskazała Chloe. Nasza czekoladowoskóra kuzynka spojrzała na moją siostrę pogodnie.

    – Prawda czy wyzwanie? – spytała Laura.

    – Prawda – odparła po chwili namysłu Chloe.

    – Kiedy i z kim po raz pierwszy się całowałaś? – spytała Laura po głębszym zastanowieniu.

    – Och, pierwszy raz całowałam się dobre trzy lata temu z moim braciszkiem – powiedziała Chloe. Jej odpowiedź być może nieco mnie zaskoczyła, ale informacja ta nie wydawała mi się już nawet dziwna. Była odmienna od codzienności podobnie jak wiele rzeczy w tym domu. Normalnie kazirodczy pocałunek wydałby mi się niecodzienny, ale tutaj wszystko było niecodzienne. Mina Laury dobitnie wskazywała na to, że nie takiej odpowiedzi się spodziewała. Chloe z satysfakcją obserwowała jej reakcję. Z nas wszystkich jedynie Liamowi udawało się zachować kamienną twarz. Gra jednak dopiero się rozkręcała. Teraz przyszła kolej na mnie. Pewnym ruchem zakręciłem butelką. Obracała się dłużej niż poprzednio, aż wreszcie stopniowo zwalniając wskazała moją siostrę. Rozejrzałem się po gronie współgraczy. Liam nie okazywał żadnych emocji. Z Chloe przez krótką chwilę złapałem kontakt wzrokowy. Ledwo dostrzegalnie puściła do mnie oko i uśmiechnęła się niegrzecznie. Laura prawie na pewno tego nie zauważyła, gdyż jej uwaga skupiona była na mnie. Prostymi gestamo Chloe jednoznacznie zachęcała mnie do rozkręcania naszej zabawy. Przebiegając w takim tempie szybko by się znudziła. Należało ją nieco rozruszać. Zwróciłem się więc do mojej siostry.

    – Prawda czy wyzwanie? – spytałem. Laura zawahała się, ale po chwili zastanowienia wybrała wyzwanie. W mojej głowie zaczął kiełkować już diabelski plan. Stanąłem przed szansą powtórki pamiętnej nocy, kiedy szczytowałem razem z siostrą. Wystarczyło tylko odpowiednio pokierować wydarzeniami. Wiedziałem, że moje wyzwanie zapoczątkuje nieuchronną lawinę nieprzewidywalnych zdarzeń. Rezultat mógł być jednak zadowalający.

    – Rozbierz się do naga – wyrzuciłem z siebie jednym tchem. Na moment zapadła nienaturalna cisza. Nasze czekoladowoskóre kuzynostwo zwróciło swoje spojrzenie na Laurę, która dopiero analizowała to, co usłyszała. Zapewne tak ją zaskoczyło moje wyzwanie, że musiała utwierdzić samą siebie w przekonaniu, że naprawdę to usłyszała. Spodziewałem się z jej strony aktu oburzenia i protestu, jednak moja siostrzyczka po raz kolejny mnie zaskoczyła. Wolno podniosła się z podłogi i stanęła w małym rozkroku. Następnie chwyciła za spód koszulki i zaczęła ściągać ją przez głowę. Nasze oczy z uwagą śledziły tę czynność, aż wreszcie ukazał im się płaski brzuch i piękne, pączkujące piersi. Nie zdążyliśmy nasycić się tym widokiem, a Laura zaczęła zmysłowo, powoli ściągać swoje spodenki. Wreszcie opadły na podłogę, a ja wlepiłem gały w jej lekko zarośnięte łono i urzekającą pochwę. Moja siostra nie speszyła się i przez chwilę prezentowała swoje ciało w pełnej krasie. Następnie ze skrzyżowanymi nogami tuż obok mnie. Mój kutas już dawno podniósł się do pionu.

    Liam jako kolejny wprawił butelkę w ruch.

    Po chwili zatrzymała się z szyjką wycelowaną w moją stronę.

    – Prawda czy wyzwanie? – usłyszałem.

    – Wyzwanie – odparłem bez wahania. Nie chciałem tracić czasu na czcze gadki. Chciałem działać. Liam uśmiechnął się lekko.

    – W takim razie ty też zrzucaj ciuchy – zakomenderował. W mgnieniu oka zrzuciłem z siebie koszulkę, a po chwili razem ze spodenkami cisnąłem ją w kąt. Jeszcze niedawno taka sytuacja byłaby dla mnie nie do pomyślenia, ale życie potrafiło zaskakiwać. Podobnie jak Laurze, alkohol krążący w żyłach dodawał mi śmiałości i pewności siebie. Stanąłem więc przed resztą towarzystwa tak, jak mnie Pan Bóg stworzył. Na spotkanie wychodził im mój stwardniały 17-centymetrowy kutas. Nikt nie czuł jednak z tego powodu zażenowania. Wszyscy z pewnością się domyślali, do czego to wszystko zmierza. Chloe wręcz pochłaniała spojrzeniem mojego penisa. To ona jako kolejna zakręciła butelką. Wykonawszy kilka obrotów, wskazała na Liama.

    – Rozbieraj się braciszku – poleciła natychmiast. Co prawda nie dała bratu wyboru między prawdą a wyzwaniem, ale nikt już nie zwracał na to uwagi. Wszyscy byli ciekawi dalszego rozwoju wypadków. Liam szybko ściągnął swoje dresy, prezentując nam swoją męskość. Pod względem długości przewyższała ona moją o jakieś 3 centymetry, za to mój kutas był dużo grubszy od jego. Laura wpatrywała się w czarnego kutasa z nieukrywanym zachwytem. Alkohol krążący w żyłach tylko zwiększał nasze podniecenie. Moja siostrzyczka szybko chwyciła butelkę i zakręciła nią. Butelka długo obracała się wokół własnej osi i wreszcie szyjka wskazała na mnie.

    – Rozbieraj naszą kuzynkę – zażądziła. Z zapałem poderwałem się z podłogi i klęknąłem przez Chloe. Uśmiechała się do mnie zawadiacko, a ja niezwłocznie przystąpiłem do działania. Sięgnąwszy za jej plecy, rozpiąłem zapięcie stanika. Opadłszy, ukazał dwie śliczne, czarne półkule ze sterczącymi sutkami. Chloe w tym czasie położyła się i lekko podniosła tyłek, by ułatwić mi zdjęcie majteczek. Szybko ściągnąłem je z ponętnych nóżek kuzynki i ujrzałem jeden z piękniejszych widoków w swoim życiu. Pomiędzy czarnymi udami widniała piękna, różowa cipka z wydatnymi wargami sromowymi. Kuzynka nie dała mi się jednak długo nacieszyć widokiem i na powrót złożyła swoje nogi. Mój kutas pulsował i wiedziałem, że długo tak nie wytrzymam i będę musiał dać upust swojemu podnieceniu.

    Szybko zakręciłem butelką, która po wykonaniu kilku obrotów wskazała moją siostrzyczkę. Moje tętno gwałtownie podskoczyło. Stanąłem przed kolejną okazją do pchnięcia naszej gry do przodu. W tym momencie naszła mnie jednak jeszcze jedna myśl. Ta gra dawała szansę, by wreszcie wyjaśnić sobie z siostrą, co naprawdę wydarzyło się tej nocy. Chciałem dowiedzieć się, co Laura naprawdę do mnie czuje. Miałem prawo podejrzewać, że pała do mnie wyjątkowym uczuciem. W tym momencie nie zbierało mi się co prawda na pytania. Chciałem działać. Jednak co się odwlecze to nie ucuecze. Postanowiłem ostatecznie, że na chwilę jeszcze zatrzymam rozpędzającą się maszynę naszej gierki i wezmę ją na szczerość.

    – Prawda czy wyzwanie? – spytałem. Laura spojrzała na mnie nieco zaskoczona. Oczekiwała zapewne kolejnego wyzwania. Musiała się domyślić, że mam jakiś interes w tym pytaniu. W końcu odpowiedziała:

    – Pytanie.

    Otworzyły się przede mną ogromne możliwości. Mogłem ją teraz spytać praktycznie o cokolwiek, a ona powinna szczerze mi odpowiedzieć. Wiedziałem zresztą, że Laura w tym momencie nie byłaby w stanie skłamać. Chciałem zadać jej wprost pytanie, które tak mnie dręczyło. Nie mogło mi ono jednak przejść przez usta. Za bardzo bałem się ją otwarcie spytać, czy czuje do mnie coś więcej. Niestety po raz kolejny stchórzyłem. Dopiero później miałem się nauczyć czerpać okazje pełną garścią.

    – Czy jakiś chłopak ci się podoba? – wydusiłem w końcu. Zabrzmiało to co najmniej dziwne, ale wiedziałem, że nie muszę obawiać się pogardy ze strony kuzynostwa. Laura zaczerwieniła się, ale odpowiedziała.

    – Owszem, podoba mi się jeden chłopak – wykrztusiła z siebie nieśmiało. Podłoga wydała jej się nagle godnym uwagi widokiem. Na twarzach naszego kuzynostwa zakwitły uśmiechy. Liam czem prędzej chwycił butelkę i puścił ją w obrót. Zakręciwszy się kilkukrotnie wskazała na Chloe.

    – Świetnie siostrzyczko, bez zbędnych ceregieli – powiedział z zadowoleniem. – Masz przez dwie minuty całować się z języczkiem z naszym gościem. Wybór osoby pozostawiam tobie.

    Pała boleśnie mi stwardniała na myśl, co zaraz się wydarzy. Chloe zatrzymała przez swój wzrok na mnie, ale zaraz przeniosła go na Laurę.

    – Wybieram naszą nieśmiałą kuzyneczkę – stwierdziła z satysfakcją. Mówiąc to, usiadła na udach mojej zaskoczonej siostry i zaplotła jej ręce na szyi. Następnie wpiła się wargami w jej usta. Laura, ku mojemu zdziwieniu, dość szybko oprzytomniała i zaczęła odwzajemnieniać pocałunek. Całowały się z pasją i namiętnością, a mnie taki lesbijski pocałunek nieludzko podniecał. Kątem oka zauważyłem, że Liam przesuwa dłonią po swoim penisie. Nie krępując się zbytnio, chwyciłem swojego kutasa i zacząłem sobie zwyczajnie walić konia. Pocałunek dziewczyn stawał się coraz bardziej niegrzeczny, widać było, że obie odlatują. Laura w pewnym momencie zjechała dłonią do łona Chloe i wsunęła dwa palce do środka. Nasza czarna kuzynka jęknęła cicho i mocniej wpiła się ustami. Ja, wprzeciwieństwie do Liama, który masturbował się powoli, waliłem sobie na całego i zbliżałem się do finału. Wreszcie, nie mogąc dłużej wytrzymać, stęknąłem i wystrzeliłem pierwszą strugę nasienia na mój brzuch. Kilka kolejnych, słabszych strzałów i tak dostarczyło mi nieziemskiej rozkoszy. Sperma poplamiła całe moje podbrzusze, jednak nie przejmowałem się tym zbytnio. Wkrótce potem Chloe oderwała się od Laury i uśmiechnęła do niej. Moja siostrzyczka była w innym świecie i dopiero wracała do rzeczywistości. Liam przestał masować swojego drąga. Popatrzyliśmy na siebie z niegrzecznymi uśmieszkami, wkrótce jednak wszyscy wróciliśmy do gry, świadomi tego, co musi za chwilę nastąpić.

    Następna w kolejności była Chloe. Chwyciła za butelkę i zakręciła nią, a ta po chwili wskazała Liama.

    – Wspaniale braciszku – jej miną dobitnie świadczyła o tym, że za chwilę znowu wydarzy się wyjątkowego – masz przez trzy minuty wylizać cipkę naszej słodkiej Laury.

    Tym razem nikt nawet nie próbował udawać, że ma coś przeciwko. Laura ułożyła się na plecach i rozłożyła szeroko nogi, eksponując swoją olśniewająco niewinną cipkę. Liam podpełzł do niej niczym wąż do Ewy i zbliżył twarz do jej krocza. Najpierw delikatnie przejechał językiem po cipce mojej siostry, która jęknęła cicho. Nasz kuzyn zagłębił usta w jej kuciapce, co spotkało się z wyraźną aprobatą pieszczonej dziewczyny. Liam na dobre grasował językiem w pochwie, a dwoma palcami pocierał łechtaczkę. Laura dyszała coraz szybciej i płycej, a nasz kuzyn z coraz większym zapałem pieścił jej cipkę. Chętnie patrzyłbym bym się na to dłużej, ale widok przesłoniła mi moja kuzynka.

    – Widzę, że ktoś tu się pobrudził – powiedziała i, pochyliwszy się nad moim łonem, zaczęła wylizywać wyprodukowane przeze mnie nasienie. Spoglądałem zszokowany, jak Chloe językiem ochoczo zagarnia moją spermę. Mój penis powoli znowu budził się do życia. Kiedy kuzynka wylizała moje podbrzusze, zajęła się moim sprzętem. Pochłonęła go prawie całego ustami i ssała jak wytrawna lodziara. Już po chwili kutas na powrót osiągnął pełny wzwód. Wtedy też zorientowałem się, że akcja nabiera tempa. Liam najwyraźniej stwierdził, że wystarczająco dużo czasu poświęcił kuciapce mojej siostrzyczce, gdyż zaczął sunąć wargami w górę. Na moment zatrzymał się przy piersiach i zaczął pieścić je zapamiętale. Laura dosłownie odlatywała z rozkoszy, a to był zaledwie początek. Liam uciszył ją, składając na jej ustach namiętny pocałunek , a moja siostrzyczka szybko go odzwajemniła. Widać jednak było, że się denerwuje.

    – Ja jeszcze nigdy nie robiłam tego… z mężczyzną – wyszeptała naszemu kuzynowi na ucho, który przymierzał się już do wejścia swoim drągiem w jaskinię rozkoszy.

    – Obiecuję, że będę delikatny… – odszepnął Liam uspokajającym tonem.

    – Nie musisz się martwić o błonę – dodała jeszcze Laura niepewnym głosem. Kuzyn spojrzał na nią pytająco.

    – Przebiłam ją sobie paluszkami już jakiś czas temu.

    Liam uśmiechnął się na te słowa.

    – To dobrze. Tobie oszczędzi to bólu, a mi problemu.

    Po tych słowach przystawił główkę penisa do jej pochwy. Laura wstrzymała na chwilę oddech, ale nie zamknęła oczu. Kuzyn zamknął jej usta wargami, po czym wykonał pierwsze pchnięcie. Jego penis wszedł w połowie, a moja siostrzyczka jęknęła ledwo słyszalnie. Liam zaczął wykonywać powolne i zdecydowane ruchy biodrami, wsuwając się coraz głębiej. Po jakimś czasie wchodził już całym penisem w Laurę, ciągle zwiększając tempo. W końcu prędkość była tak duża, że musiał oderwać od niej swojej usta. Każde wejście jego penisa spotykało się z donośnym jękiem rozkoszy, wydobywającym się z ust mojej siostrzyczki.

    Patrzyłem na to jak zahipnotyzowany, ale mój wzrok w pewnym momencie zwrócił się na inny, równie interesujący widok. Chloe leżała na podłodze z szeroko rozwartymi nogami, gestem dłoni zachęcając mnie do zbliżenia się. Dwa razy nie trzeba mi było przedstawiać takiej propozycji. Jednym susem klęknąłem przed moją kuzynką, która powiedziała tylko:

    – No dalej Wojtek, wejdź we mnie i zerżnij mnie tak, żebym mdlała z rozkoszy.

    To zaproszenie przełamało wszelkie bariery w mojej głowie. Nie zastanawiając się długo, pochyliłem się nad Chloe i naparłem penisem na wejście do jej słodkiej cipki. Zaraz pomyślałem jednak o pewnej rzeczy.

    – Chloe, czy ty nie jesteś jeszcze… Czy robiłaś to już kiedyś? – spytałem w końcu.

    – Ależ oczywiście, dawno pozbyłam się błony. Możesz śmiało we mnie wejść.

    Nie zamierzałem czekać na dalszą zachętę. Lekko cofnąłem biodra, po czym naparłem penisem na jej pochwę. Wsunąłem jakieś ⅔ długości przyrodzenia, a z gardełka kuzynki wydobył się okrzyk rozkoszy.

    – Tak, tak! – wrzeszczała, a ja, mile połechtany tym okrzykiem, przyspieszyłem ruchy bioder. Delektowałem się myślą, że posiadłem moją śliczną kuzynkę. Od dawna marzyłem co prawda, żeby stracić prawictwo z moją siostrzyczką, ale życie zaserwowało mi równie rozkoszną okazję w postaci ponętnej mulatki. Była tak niezwykle ciasna w środku, jej wnętrze szczelnie opatulało mojego penisa. Mogło to po części wynikać z faktu, że mój kutas mógł pochwalić się ponadprzeciętną grubością. W tamtej chwili nie miałem jednak głowy do tego typu rozważań. Upajałem się świadomością, iż właśnie posuwam swoją uroczą kuzynkę. Mój umysł wypełniała wyłącznie nieopanowana rozkosz, której nie byłem w stanie doznawać całej naraz. Wciąż jednak chciałem więcej. Starałem się w pełni wykorzystać dar, jaki dostałem od losu, dawałem więc z siebie jak najwięcej w każde pchnięcie. Chloe jęczała coraz głośniej, co tylko zachęcało mnie do jeszcze intensywniejszej pracy biodrami. W pewnym momencie zaplotła swoje nogi na mojej kibici, dzięki czemu mogłem wchodzić w nią jeszcze głębiej. Dłońmi jeździłem po jej gładkiej, ciemnej skórze, napawałem się tym dotykiem. Jej ciało nie miało już dla mnie żadnych tajemnic. Spleceni ze sobą, odbywaliśmy naturalny taniec łączący nasze ciała. Kiedy spojrzałem w jej oczy, uświadomiłem sobie, że są naprawdę piękne i skrywają niejedną tajemnicę.

    Co jakiś czas rzucałem jednak okiem na wydarzenia, które działy się tuż obok mnie, a były równie interesujące. Laura, zaplotłszy nogi wokół talii Liama, ochoczo przyjmowała kolejne pchnięcia jego wielkiego, czarnego tarana, który powoli rozpychał jej wnętrze. Na jej twarzy malowała się niewypowiedziana ekstaza spowodowanym nowym doświadczeniem, jakim było goszczenie w sobie prawdziwego, męskiego członka. Nie mogło się to równać z gumowym kutasem, choć on swoimi wibracjami także potrafił dostarczyć sporo przyjemności. Pierwszy raz zaznawała jednak prawdziwej bliskości osobnika płci przeciwnej, co można było zresztą powiedzieć także o mnie. Liam powoli napawał się bliskością mojej siostrzyczki, która bezwiednie oddawała mu je oddawała. Na twarzy naszego kuzyna malował się grymas coraz większego zadowolenia. Stan taki utrzymywał się przez dłuższy czas, aż nieoczekiwanie postanowił zmienić pozycję. Wysunął na chwilę penisa z pochwy mojej siostry, która popatrzyła na niego ze zdziwieniem, a nawet pewnego rodzaju wyrzutem, że źródło tak ogromnej przyjemności opuściło jej wnętrze. Liam nie zamierzał jednak niczego tłumaczyć. Szybko chwycił ją w pasie i obrócił na drugą stronę. Laura, domyśliwszy się planów swojego czarnego kuzyna, posłusznie zajęła pozycję na czworaka, wypinając w jego stronę swoje krągłe pośladki. Liam, lekko je rozszerzywszy, ponownie wjechał swoim drągiem w gorącą piczkę mojej siostry. Z gardełka Laury wyrwał pojedynczy, donośny ryk rozkoszy, a chłopak z powrotem przystąpił do działania. Zaczął zapamiętale posuwać moją siotrzyczkę, które z przyjemnością przyjmowała w siebie pchnięcia jego kutasa.

    Ja patrzyłem na to wszystko, równocześnie rżnąc napaloną kuzynkę. Nie wiedziałem, na czym mam skupić uwagę. Choć ciasna pochwa Chloe dawała mi niewysłowioną rozkosz, to równie silnie podniecał mnie widok mojej siostry tak zawzięcie dupczonej przez czarnoskórego fagasa. Nie docierał do mnie nawet cały surrealizm tej sytuacji. Jeszcze niedawno nie marzyłbym o tym, że mogę stracić cnotę w takich okolicznościach i towarzystwie, gdy tymczasem na moich oczach urzeczywistniał się w teorii nieprawdopodobny scenariusz. Czas do przemyśleń miał nadejść później. W tym momencie wszystkimi swoimi zmysłami rozkoszowałem się bliskością mojej kuzynki. Czułem w dłoniach jej subtelną, delikatną skórę, słyszałem rozkoszne jęki wypływające z jej gardła, w powietrzu wyczuwałem zapach naszych splecionych ze sobą ciał. Patrząc na jej rozanieloną twarz, zapominałem o całym świecie. W tej chwili liczyła się dla mnie tylko moja kuzynka. Nasz stosunek trwał już dobre dziesięć minut, a ja sam zadziwiałem siebie tym, jak długo jestem w stanie wytrzymać mordercze tempo, jakie chcąc nie chcąc narzucił mi Liam. Wiedziałem, że jestem coraz bliżej szczytu, ale wtedy w mojej głowie zapaliła się czerwona lampka. Totalnie zapomniałem o ewentualnym zabezpieczeniu. Co prawda byłem wtedy dopiero napalonym młodzieniaszkiem i zapewne innym w moim wieku zdarzały się podobne sytuacje, ale mimo wszystko nie planowałem zostać przedwczesnym ojcem. Chloe bezbłędnie odgadła, co zaprząta umysł, bo w pewnym momencie mocniej docisnęła pięty do moich lędźwi. Przestałem się więc zastanawiać nad ewentualnymi konsekwencjami i skupiłem się na tym, żeby finał rozegrać w profesjonalnym stylu. Zbliżyłem swoją twarz do twarzy mojej kuzynki i zobaczyłem w jej oczach, że naprawdę mnie kocha. Ta myśl wywindowała moje podniecenie ponad wszelkie limity ludzkiego organizmu. W pewnym momencie poczułem, jak z moich przepływa w górę penisa rzeka kleistej cieczy.

    – Chloe… – wyjęczałem tylko i wpiłem się wargami w jej usta. Poczułem, jak mój penis wystrzeliwuje strugę spermy prosto w dno jej pochwy. Za pierwszą nadeszły kolejne, dosłownie zalewałem jej grotkę gorącym nasieniem. Wtedy ścianki jej pochwy zaczęły się rytmicznie, silnie zaciskać na moim drągu. Przylgnąłem torsem do jej piersi, powoli odbierając przyjemność. Przeżywałem swój pierwszy wspólny orgazm z własną kuzynką (jak się miało okazać, nie jedyny!) i wciąż wypełniałem jej gorące wnętrze swoim nasieniem. Rozkosz, jakiej doświadczałem, przekraczała zdolności moich receptorów, napływała więc do mojego mózgu fala za falą, stymulując go coraz bardziej. W tej chwili moją głowę wypełniała tylko jedna, dojmującą myśl – pragnienie bycia z Chloe. Stosunek ten wyzwolił we mnie zupełnie nowe uczucie – pożądanie mojej słodkiej, czarnej kuzyneczki. Było ono sprzeczne z uczuciem, jakim darzyłem Laurę, co w połączeniu z orgastyczną euforią odurzyło mnie całkowicie. Na chwilę straciłem przytomność, jednak mój umysł nadal przeżywał swój rekordowy orgazm.

    Zaraz jednak ocknąłem się świadomy, ile się jeszcze może wydarzyć. Popatrzyłem w oczy mojej kuzynki i zobaczyłem w nich radosne iskierki.

    – Dziękuję – wyszeptała tylko i złożyła na moich ustach krótki, ale jakże słodki pocałunek. Wysunąłem sflaczała penisa z jej pochwy i patrzyłem, jak powoli wypływa z niej moje nasienie. Wtedy uświadomiłem sobie, że przecież obok nas inna parka także dobrze się bawi. Liam w nieludzko szybkim tempie posuwał moją siostrzyczkę, która coraz bardziej uginała się pod jego potężnymi pchnięciami. W końcu legła brzuchem na podłogę, przez to mocniej wypinając pośladki na spotkanie z długim, czarnym drągiem. Jej jęki stawały się coraz głośniejsze, aż wreszcie zawyła w orgastycznej euforii. Jej pochwa musiała silnie podziałać na sprzęt Liama, który, nie mogąc dłużej powstrzymywać napięcia, wbił się w nią aż po jądra i z niebywałą ulgą zaczął pompować spermę do wnętrza mojej siostry. Jej jęki tylko przybrały na sile, cała trzęsła się w niepohamowanej rozkoszy i posłusznie przyjmowała do swojej pochwy wielkie ilości młodzieńczego nasienia. Liam, uspokoiwszy się po jakimś czasie, wolno opuścił wnętrze Laury, która padła na posłanie nieprzytomna. Musiała widocznie odczuć swój pierwszy prawdziwy orgazm równie mocno jak ja. Nasz kuzyn objął ją czule i zaczął obsypywać jej ciało pocałunkami. Ja dopiero wtedy poczułem, jak bardzo jestem zmęczony. Orgazm skutecznie wyczerpał pokłady moich sił. Nagle czyjeś dłonie objęły od tyłu moją szyję.

    – Chodź do mnie – usłyszałem. Obróciłem się i ujrzałem moją kuzynkę leżącą w łóżku i patrzącą na mnie wymownie. Ochoczo położyłem się obok niej, tak, że mogłem widać przez sobą jej gładką twarz.

    – Chloe – powiedziałem, chcąc zadać jej nurtujące mnie pytanie – dlaczego pozwoliłaś mi dojść w środku? Pomyślałaś o zabezpieczeniu?

    – Och Wojtek, głuptasku – zaśmiała się uroczo i pocałowała mnie namiętnie – oczywiście, że pomyślałam o zabezpieczeniu. Biorę tabletki. Nie pozwoliłabym ci spuścić się w środku ze świadomością, że mogę mieć przez to z tobą dziecko. Przynajmniej jeszcze nie teraz.

    Jej słowa zadziwiły mnie, ale nie całkiem do mnie dotarły. Uznałem, że nie ma co roztrząsać takich szokujących stwierdzeń. W tym domu wiele rzeczy miało mnie jeszcze wprawić w stan totalnego osłupienia. Mimo wszystko zasypiałem ze świadomością, że właśnie przeżyłem coś niesamowitego. Uzmysłowiłem też sobie, że jedna osoba naprawdę mnie pragnie, i ta osoba jest naprawdę blisko mnie.

    Nieco zaszokowało mnie również to, co zauważyłem na chwilę przed zaśnięciem. Popatrzywszy w pewnej chwili w stronę drzwi, ze zdumieniem spostrzegłem ciocię Amelię zerkającą na mnie z wymownym uśmiechem. Nie ulegało wątpliwości, że z uwagą obserwowała przebieg naszej niegrzecznej gry.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Biały Kruczek

    Wynurzywszy się z odmętów niebytu, wrzucam kolejną część historji. Jeśli opowiadanie Ci się spodobało, nie obrażę się na jakieś miłe słowo w komentarzach 🙂

  • Nocka u Ani cz.2

    Miałam trochę problem ze spaniem, przez niedosyt. Postanowiłam, zejść na dół po wodę i żeby się przejść po prostu. Założyłam bluzę, która sięgała mi do początku tyłka więc był on cały na wierzchu jak i moja cipka, która ciągle chciała coś więcej. Dalej czułam to wino, które wypiłyśmy. Byłam już na dole w kuchni ze szklanką wody. Ciągle myślałam, że byłyśmy same w domu jednak jak się zaraz okazało to nie prawda. Gdy zamykałam już lodówkę mają w ręku szklankę wody. Za drzwiami lodówki stał jej tata, którego się przestraszyłam i oblałam go wodą na szczęście szklankę wody dalej miałam w ręce…. Szybko odłożyłam szklankę na blat i sięgnęłam po papierowe rzeczniczki, przy tym wypinając się w jego stronę. Uklęknęłam przed nim i zaczęłam wycierać wodę. Spojrzałam się do góry i widziałam jego wzrok, który się na mnie zawiesił. Zaczęłam przepraszać i sprzątać dalej. Opuszczając mój wzrok zatrzymałam się na chwile na jego spodniach, a dokładnie na widocznym przez nie jego penisie. Widziałam jego zarys w mokrych spodniach. Podłoga była już sucha, więc podniosłam mokre ręczniczki papierowe i otworzyłam kosz. Stałam wtedy do niego tyłem. Nagle poczułam jego ręce na moich pośladkach, a zaraz później na moich udach od wewnętrznej strony. Zaczął całować moja szyje, od razu poczułam alkohol i wiedziałam jak to się skończy ale podobała mi się taka opcja. Docisnęłam swoje pośladki do jego mokrych spodni i położyłam rękę na jego głowie żeby dalej całował moją szyje. Ocierałam się chwile o jego penisa, który ciągle na mnie napierał. Odwróciłam się do niego i zaczęliśmy się całować. Jedną rękę cały czas trzymałam na jego karku, a druga zaczęłam rozpinać spodnie. Szybko zamieniliśmy się miejscami i teraz to on opierał się o blat. Czułam jego ręce na swoich pośladkach i jak jego palce zmierzają w kierunku mojej cipki i drugiej dziurki. Ale ja miałam inny plan. Znowu przed nim uklęknęłam tym razem spodni już nie miał. Przez bokserki było widać wyraźniejszy już kształt jego penisa. Spojrzałam się do góry, a moje ręce w tym samym czasie zajęły się bokserkami. Tata Ani miał ładnego penisa, był lekko owłosiony i troszkę ciemniejszy. Szybko spojrzałam na niego jeszcze raz i zaczęłam go ssać. Położył jedną rękę na mojej głowie i mnie kontrolował. Czułam, że staje się coraz bardziej twardy wiec ssałam go dalej jednoczenie masując go jedna ręka. Ten widok stojącego przede mną nagiego taty Ani nigdy nie wypadnie mi z pamięci. W pewny momencie wstałam i wsadziłam sobie jego twardego penisa między nogi żeby poczuł moja mokra i gotowa na niego cipkę. Znowu zaczęliśmy się całować. Nagle poczułam jak łapie mnie za uda i podnosi. Podniósł mnie i zaczął iść w kierunku kanapy, która była zaraz obok wyjścia z kuchni. Zaczęłam lizać mu szyje i dotykać go po ramionach. Co drugi/trzeci krok czułam jak jego penis obijał się o moją cipkę. Gdy doszedł ze mną do kanapy usiadł, a ja byłam na jego kolanach. Lekko się podniosłam i poczułam jego penisa szukającego wejścia we mnie. Nagle poczułam jego ręce na moich biodrach więc usiadłam troszkę mocniej i wtedy go poczułam w sobie. Szybko zdjął ze mnie bluzę i zaczął pieścić moje piersi. Objęłam go żeby mógł possać moje sutki, które stały. A ja nadawałam coraz szybsze tempo siedzieć na jego twardym penisie. Starałam się nie jęczeć ale było mi zbyt dobrze żebym była cicho cały czas. Głaskałam go, gdy on lizał i pieścił rękoma moje piersi. W pewnym momencie zeszłam z niego i położyłam się na plecach na narożniku kanapy. Długo się nie zastanawiał i położył się na mnie wbijając swojego penisa we mnie z powrotem. Założyłam na niego ręce i nogi. Jęczałam mu cicho na ucho, które też lizałam. Byłam bardzo zawalona, że cały czas trzymał jedna rękę na mojej szyi, która jednocześnie całował. Chwile potym jak jęknęłam mu troszkę głośniej do ucha wstał i ciągle trzymając mnie za szyje przeciągnął do pozycji klęczącej. Wiedziałam co się świeci. Więc znowu wzięłam jego kutasa do buzi i ssałam go najlepiej jak potrafię. Mój język ciągle działa. Nagle poczułam jego rękę na mojej głowie i jęk „ougghhh kasiuuu” jednocześnie czując jego gorące nasienie wypełniające mi usta. Chwile trzymałam jego penisa w ustach, gdy już go wyciągnęłam otworzyłam buzie pokazując jak ładnie umiem połykać. Pogłaskał mnie po głowie mówiąc, że dobrze się dziś spisałam. Odpowiedziałam na to, że mam nadzieje na częstsze pochwały jednoczenie uśmiechając się. Potem usiadł na kanapie, a ja poszłam razem z swoją bluzą pod pachą na górę życząc mu miłej nocy. Wróciłam do pokoju Ani ostatecznie bez wody i spać dalej też nie mogłam, bo dalej myślałam o jej tacie, który chwile temu spuścił mi się w buzi. Po dłuższym czasie zasnęłam. Gdy rano wstałam znowu byłyśmy same w domu tylko ja i Ania.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasiaa
  • Malta: szkola jezykowa

    Cześć, mam na imię Laura. Mam prawie 18 lat i mieszkam w Warszawie. Pochodzę z zamożnej rodziny. Rodzice są właścicielami dużej firmy. Chodzę do prywatnej szkoły. Moja pasją są języki obce.

    Na całe wakacje zaplanowany miałam wyjazd do szkoły językowej na Malcie. Takie przyjemne z pożytecznym, bo i poduczę się angielskiego i zażyje śródziemnomorskiego klimatu. Wybieraliśmy się prawie całą grupka przyjaciół- ja, Malwina, Klara i Nikola. Dziewczyny były bardzo podekscytowane wyjazdem. Spodziewały się, że poznają tam wielu fajnych facetów. Mnie nie w głowie były imprezy, zawsze byłam raczej kujonka, grzeczna córeczką. Podczas gdy moje koleżanki zaliczyły już po kilku facetów, ja nadal byłam dziewica. Jedyne doświadczenie w temacie damsko-męskim to roczny związek z synem znajomych rodziców. Jakub wprawdzie nalegał na seks, ale skończyło się tylko na zrobieniu mu loda, gdy odwoził mnie z urodzin jego taty. Za tydzień na imprezie u mnie przyłapałam go jak posuwał w moim łóżku moją była już koleżankę Roksanę.

    Na Maltę wybierałyśmy się 1 lipca. Po dotarciu na miejsce zainstalowaliśmy się cała grupą w pięciogwiazdkowym hotelu, który pełnił funkcję luksusowego internatu szkoły językowej. Rozpakowałyśmy się szybko i wieczór miałyśmy wolny. Nikola zaproponowała wyjscie do St Julian, znanej maltańskiej imprezowni. Po wielu namowach zgodziłam się. Do klubu weszłyśmy około 22. Tłum ludzi szalał do muzyki zapodawanej przez jakiegoś znanego dj’a, dziewczyny skoczyły po drinki a ja stałam w umówionym miejscu i czekałam na nie. Nagle jakiś koleś potknął się i przewrócił na mnie wylewając przy tym drinka na moją białą bluzkę.

    – Przepraszam- powiedział łamanym angielskim

    – Nie szkodzi

    – Tak mi przykro, jestem Rami- powiedział i cmoknął mnie w policzek

    Musiałam mieć niezłego buraka, ale na szczęście było ciemno. Ale nie tak ciemno bym go nie dostrzegła. Wysoki, umięśniony i opalony facet o czarnych włosach, obłędnych oczach i długiej czarnej brodzie. Ubrany elegancko w garnitur na miarę z markową koszulą i jeszcze bardziej markowym paskiem. Pachniał drogimi perfumami, fajkami i alkoholem. Zrobiło mi się ciepło w podbrzuszu.

    – Jestem Laura, naprawdę nic się nie stało

    Rami zaproponował, że poczeka ze mną na moje koleżanki a potem zaprosił nas do swojej loży, gdzie bawili się jego znajomi. Dziewczyny były w siódmym niebie. Tylu przystojnych facetów i tylko my trzy dziewczyny. Po krótkim czasie Malwina, Klara i Nikola zniknęły gdzieś z kolegami Ramiego a my zostaliśmy sami.

    Opowiadał mi o sobie: że jest Kurdem i jego rodzina przyjechała tu z Syrii, że pracował w całej Europie, a teraz ma sklep internetowy i żyje pełnią życia. Ja opowiedziałam mu swoją historię i nagle poczułam się jakbym rozmawiała z kimś kogo znam od lat. Siedzieliśmy bardzo blisko siebie i w pewnym momencie Rami nachylił się nade mną i zaczął mnie całować. Ja oddałam mu pocałunek. Całowaliśmy się najpierw powoli, później bardzo namiętnie, on dotykał swoimi dużymi rękami całego mojego ciała, aż nagle wsunął mi rękę pod spódnicę i majtki. To było zbyt wiele jak dla mnie, strzeliłam mu w twarz i uciekłam. Przez dwie godziny stałam pod klubem i płakałam aż nagle najpierw zauważyłam jak wychodzi z niego on z uwieszoną na jego szyi jakąś pijaną laską, a potem moje koleżanki.

    Opowiedziałam im co się wydarzyło, lecz one stwierdziły, że nie wiem co straciłam, bo jeśli jest choć w połowie tak dobry w seksie jak jego kumple, to miałabym niezapomniany pierwszy raz. Nie skomentowałem tego, zamówiłam taksówkę i wróciłyśmy do hotelu.

    Jak wam się podobało? Już niedługo dalsze przygody Laury na Malcie

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Cnotliwa
  • Sex Niespodzianka od Mojej Suni

    Był leniwy sobotni wieczór , dom ogarnięty zakupy zrobione i nic nie zapowiadało co dziś się wydarzy . Telewizor grał cicho a każde z nas grzebało w telefonie bez celu wymieniając kilka zdań między sobą o niczym od czasu do czasu . Moja Pani podniosła się energicznie z kanapy z informacją „idę wziąć długą kąpiel „ powiedziała . Nie było by nic w tym dziwnego ale w drodze do łazienki zaczepiła o lodówkę i wyciągnęła z niej butelkę swojego ulubionego wina i z kieliszkiem udała się na piętro gdzie była nasza główna łazienka . Mój czas w samotności mijał a ciszę przerwał dźwięk wibracji mojego telefonu . Dostałem wiadomość od mojej Pani na naszej tajnej stronie z sex inspiracjami „ Sunia prosi swojego Pana żeby pozwolił jej wyssać jego Fiuta „ przeczytałem . W tej samej sekundzie poczułem jak krew napływa do mojego członka a ciało przeszył przyjemny dreszcz . Chwilę później kolejna wiadomość „ weź szybką kąpiel bo twoja Sunia czeka” napisała . Kolejna fala ciepła rozeszła się po moim ciele i bez chwili zastanowienia udałem się do łazienki w pośpiechu. Moja kąpiel była znacznie utrudniona przez członka który sterczał nabrzmiały a w głowie miałem tysiące brudnych myśli. Po kąpieli udałem się do sypialni a na korytarzu unosił się zapach słodkich perfum mojej Pani a z pokoju dobiegała nastrojowa muzyka . Zatrzymałem się przed zamkniętymi drzwiami i zapukałem dwa razy delikatnie , nikt nie odpowiadał . Moje podniecenie nie pozwoliło mi czekać ani sekundy dłużej , wchodzę powiedziałem nie mogąc doczekać się odpowiedzi . W pokoju światło było przyciemnione a do mojego nosa dotarł cudowny zapach perfum zmieszanych z zapachem naszej ulubionej oliwki do masażu . W głębi pokoju ujrzałem Ją klęczała nago obok łóżka , jej ręce były splecione z tył pleców , głowa lekko odchylona a całą twarz zasłaniała maska z cienkiego nylonu z otworem który pozwolił mi ujrzeć Jej piękne usta z szminką w mocnym burgundowym kolorze . Jej jędrne piersi błyszczały od oliwki w ciepłym migoczącym świetle świecy , mój penis po raz kolejny dosłownie eksplodował jeszcze potężniejszą erekcją , zrobił się mocno czerwony i twardy jak kamień a z podniecenia sączył się z niego sok . Usiadłem na skraju łóżka obok mojej Suni podziwiając piękno Jej ciała , z jej ust wydobył się cichy szept „ Sunia musiała bardzo długo czekać na fiuta swojego Pana „ . Jej słowa nie zdążyły jeszcze wybrzmieć w mojej głowie gdy poczułem jak ciepło Jej ust objęło czubek mojego członka , zaczęła ssać go namiętnie i mocno a jej język wił się wokół mojego żołędzia doprowadzając mnie do rozkoszy jakiej wcześniej nie zaznałem . Odchyliła głowę oblizując usta a jej cudowne błyszczące od olejku piersi otuliły mojego napiętego do granic fiuta masując go mocno pomiędzy nimi . Poruszała się powoli a penis gładko przesuwał się dając mi ogromną przyjemność . Moja głowa powoli opadła na łóżko a oczy zamknęły się będąc tak obsługiwany . Bez dania mi momentu odpoczynku nabiła się na niego z całą siłą i mocą wpychając go sobie głęboko do gardła jednocześnie językiem dotykając moich jąder . Moje nogi zaczęły drżeć z podniecenia a Sunia powtarzała ten ruch coraz szybciej i szybciej ssąc i połykając przyrodzenie swojego Pana z taką siłą i intensywnością ze mój fiut prosił żeby dojść w Jej gardle teraz i natychmiast . Wyczuła co się zbliża odpuszczając mu by moment później przejść niżej i zająć się moimi jądrami . Lizała je namiętnie z szaleńczą dokładnością by w końcu zacząć ssać moje jądra , na przemian prawe i lewe mocniej i mocniej . Przyjemność była tak wielka że miałem ochotę rzucić Ją na łóżko i wsadzić mojego obolałego od ssania chuja w jej cipkę i zerznąć Ją jak swoją Sukę . Wiedziałem że nie pozwoli mi na to , zeszła jeszcze niżej a jej język zawędrował w sam środek mojej pupy liżąc ją dokładnie i z poświęceniem Wyczuła moment gdy rozpłynąłem się z rozkoszy jedną ręką objęła moje jądra ściskając je mocno , drugą zaś ręką zaczęła masować mojego penisa mocno i bardzo brutalnie od samej nasady aż do końca robiąc to dłuższą chwilę . Byłem tak blisko finiszu że nieomal prosiłem żeby to skończyła , wiedziała o tym dobrze przerwała te moje słodkie tortury bez słowa . Zdążyłem złapać kilka głębszych oddechów gdy jej palec wbił się głęboko w moją pupę masując ją od środka a jej gorące usta znów zaczęły mnie ssać jeszcze mocniej i w szaleńczym tempie . To był mój koniec nie mogłem dalej opierać się temu co nadchodzi, wystrzeliłem prosto w jej gardła a moim ciałem zaczęły miotać konwulsje orgazmu tak silnego że uniemożliwiały mi złapanie oddechu . Opadłem na łóżko pół przytomny a moja Sunia ponownie zaczęła lizać i ssać mojego fiuta bardzo delikatnie ciesząc się każdą kroplą mojej spermy . Wstała mówiąc „ dziękuję że pozwoliłeś Suni sprawić tobie przyjemność Panie ” wyszła zamykają za sobą drzwi , zostałem sam w pokoju z tętniącym z rozkoszy fiutem , obolałym wspaniały sposób i z myślą że dałem się zerznąć swojej Suni bez możliwości odwdzięczenia . Noc była jeszcze młoda i wiedziałem że będzie czekać na mnie na sofie a ja teraz dam Jej przyjemność . Ale to już temat na inną opowieść zapraszam MsShark .

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotr
  • Pierwszy raz z Marta

    Wracałem ze szkoły razem z Martą. Od dłuższego czasu bardzo mnie podniecała i często o niej myślałem. Dzisiaj zaprosiła mnie do siebie więc byłem bardzo podekscytowany. Kiedy doszliśmy do jej mieszkania w bloku, okazało się, że jej rodzice wyjechali i wrócą dopiero jutro. Marta zaprosiła mnie do pokoju i powiedziała żebym się rozsiadł i poczekał na nią bo ona musi wyjść do sklepu. Kiedy znikała w drzwiach pokoju zauważyłem jak bardzo jej czarne leginsy podkreślają jej wielki tyłek. Bardzo  to mnie podnieciło a że mam fetysz skarpet to kiedy wyszła poszedłem do łazienki poszukać jakiś skarpet lub majteczek . Nie musiałem długo szukać gdyż mój  wzrok niemal od razu padł na białe przepocone skarpety i różowe majtki. Zabrałem je do pokoju wyciągnąłem twardego już penisa i zacząłem wąchać najpierw skarpety a potem majteczki. Tak mnie to podniecało że mój fiut był twardy jak skała . Po 15 minutach zdjąłem majtki z twarzy i zobaczyłem stojąca w drzwiach Martę . Bardzo się przeraziłem i  szybko odrzuciłem w kat majtki i próbowałem schować swojego 19 centymetrowego kutasa do obcisłych bokserek. Na twarzy Marty malował się wyraz zdziwienia ale i uśmiechu . Położyła na ziemi torbę, która trzymała  w ręce i podeszła do łóżka. Powiedziała

    – Tak cię to podnieciło?

    – Bardzo – odpowiedziałem zawstydzony i czerwony jak burak.

    – Masz bardzo dużego – stwierdziła.

    – Naprawdę? – spytałem.

    – Tak. I wiesz co? Chyba się trochę zabawimy – uśmiechnęła się i chwyciła mnie za krocze . Wyciągnęła mojego twardego kutasa i zbliżyła go do swoich ust. Następnie zaczęła mi robić fantastycznego loda. Nie mogłem w to uwierzyć. Moje marzenia się spełniły. Kiedy wyciągnęła mojego pytona z ust, lekko popchnęła mnie na łóżko i zdjęła z nóg spocone szare skarpety.

    Przyłożyła mi je do nosa po czym zaczęła ściągać najpierw spodnie i bluzkę . Została w samych stringach i staniku. Kiedy ściągnęła majteczki zwinęła je w kulkę i włożyła mi je do ust. Następnie rozpięła stanik uwalniając ogromne cycki. Ciągle milczałem podziwiając jej piękne ciało. Potem chwyciła mojego kutasa i włożyła go sobie w dupę, po czym zaczęła mnie ujeżdżać. Jej potężne pośladki idealnie pasowały do mojego kutasa. Czułem jak ją rozpychał. Po chwili powiedziałem że dochodzę. Zeszła więc że mnie położyła mi pupcie na twarzy i wzięła fiuta do ust. Wytrysnąłem a kiedy odwróciła się w moją stronę widziałem jak sperma wypływa jej z ust.

    Następnie to ja przejąłem inicjatywę. Rozchyliłem jej nogi i zacząłem robić jej minetę. Jęczała z rozkoszy a po chwili dostała orgazmu. Poczułem w ustach jej soki. Potem włożyłem jej 2 palce w cipkę i zacząłem ją masturbować. Nie protestowała więc wkładałem coraz głębiej. Na koniec poprosiła bym włożył jej w cipkę. Chwyciłem kutasa i zanurzyłem go w wąskiej ale głębokiej cipce. Wchodziłem coraz szybciej i głębiej i czułem jak znowu się podniecam. Czułem że za chwilę dojdę i poinformowałem o tym Martę. Powiedziała żebym skończył w środku. Po chwili doszedłem zalewając ja spermą. Potem leżeliśmy obok siebie dysząc.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Stefan Premier

     

    Proszę nie hejtujcie bo to moja pierwsza historia.

  • Zbok (II)

    Zgubiłem dane logowania do poprzedniego konta, więc piszę z nowego. Opowiadanie jest kontynuacją opowiadania pt. Zbok. Tym razem trochę w tematach bi, więc nie każdemu przypadnie do gustu (pamiętajcie, że ostrzegałem), ale od następnej części wracamy do klimatów z pierwszej.

    Jeżeli chodzi o język i tematykę jest to samo, wulgarnie, nieprzyjemnie i bez tabu.

    Zbok 2: Przemiana

    Wy********j! Wy-pier-da-laj!

    Czułem się oszołomiony, głos Karoliny wymac***ącej czarnym dildo zlewał się ze śmiechem Magdy w jedną całość tak, że nie byłem w stanie rozpoznać poszczególnych słów. Świat nie przestawał wirować. W głowie kotłowało mi się milion myśli, a na pierwszy plan wysuwało się pytanie: Co teraz, jak to będzie, co mam zrobić?

    – No jak to co? Wy********j stąd i nie pokazuj się do jutra! – powiedziała Karolina.
    Nawet nie zauważyłem, że z tego wszystkiego zacząłem głośno myśleć i dziewczyny słyszały zadawane przez moją podświadomość pytania.

    – Ale jak, gdzie? To też moje mieszkanie! – odparłem.

    – A co nas to obchodzi – Karolina bardziej stwierdziła niż zapytała – Byleby Cię tu nie było. Masz 60 sekund na zabranie tego co Ci potrzebne i wy********sz, albo zdjęcia lądują na facebooku.

    – Pamiętaj, że mamy twój komputer i hasła – dodała Magda z nieukrywaną satysfakcją.

    – Dajcie spokój, proszę – odparłem, a zabrzmiało to bardziej jak wycie – dostałem nauczkę, będę grzeczny, prooooszę!

    – 56, 55, 54 – zaczęła odliczać Karolina – nie zaszczycając mnie swoim spojrzeniem.

    Skierowałem swoje załzawione oczy na Magdę, szukając zrozumienia chociaż u Niej, ale gdy złapaliśmy kontakt wzrokowy ona jedynie skrzywiła się i splunęła mi prosto w twarz.

    – 49, 48, 47 – dalej odliczała Karolina patrząc w przed siebie.

    Po tym co mi dziś zrobiły wiedziałem już, że nic nie wskóram. Wstałem i nagi pobiegłem do sypialni zabrać cokolwiek co mnie zakryje. Zdołałem zabrać bieliznę, jeansy, koszulę i rzadko używaną marynarkę, którą traktowałem jak swoistą skarbonkę.

    – 15, 14, 13 – zegar Karoliny stale tykał.

    Może to głupie, ale zabrałem też z łazienki pastę do zębów, Kiedy z niej wyszedłem Dziewczyny stały w korytarzu z wyższością patrząc na nagiego faceta trzymającego przed sobą zwitek ubrań.

    10, 9, 8 – czas biegł nieubłaganie.

    – Czekaj na kontakt – powiedziała Magda kładąc stary smartphone Karoliny na zwitku ubrań. – Nie zgub, go bo fiuta będą Ci uwalniać strażacy. Przy okazji, obejrzyj sobie swoją sesję – zachichotała.

    – Masz 5 sekund albo udostępniam zdjęcia – dodała Karolina – 3, 2…

    Jeden usłyszałem zatrzaskując za sobą drzwi mieszkania. Dobrze, że było późno i szansa natrafienia na sąsiada była znikoma. Osunąłem się na podłogę klatki schodowej i zacząłem się jak najszybciej ubierać. Nie zwracałem wtedy uwagi na nic, ani na ból, ani na dyskomfort. Jedyne co czułem to bezgraniczne upokorzenie.

    Ze schodów schodziłem powoli, obiema rękami trzymając się poręczy. Moje oczy były załzawione, świat był szary i rozmyty. Nie zastanawiałem się, gdzie idę, byle tylko iść.
    Nie wiem ile czasu minęło, ale dotarłem do małego skweru, gdzie zwykle miejscowe dziadki grały w szachy – na szczęście jest pusto – pomyślałem. Usiadłem przy stoliku i wyciągnąłem cała posiadaną gotówkę. 238 zł i jakieś grosze – przeliczyłem, poukładałem i schowałem kasę spowrotem do marynarki.

    Wtedy zdałem sobie sprawę, że nawet nie wiem, która jest godzina, jaki mamy dzień. Wiedziałem tylko, że mamy noc. Telefon – przypomniałem sobie i zacząłem nerwowo przeszukiwać kieszenie. Poczułem uderzenie gorąca uświadamiając sobie, że go nie mam. – Ja *******ę, zdjęcia! – to jedyne co mi przeszło przez gardło. Tego było już za dużo. Opuściły mnie wszystkie siły. Opadłem na ławkę i już w ogóle nie wiedziałem co mam ze sobą począć.

    Nie! – pomyślałem – trzeba wziąć się w garść i podejść do tego jak mężczyzna. Ale czy po tym wszystkim co się stało nadal byłem mężczyzną? Bałagan w głowie nie pozwalał mi się skupić na niczym rzeczywistym, przez to wszystko docierało do mnie jedynie to, że… że to co się stało w mieszkaniu mi się podobało. Nigdy nie miałem takiego orgazmu, nigdy nie czułem się tak podniecony… Zdecydowanie mi się podobało. Jak to o mnie świadczy – to pytanie rozbrzmiało w mojej głowie tak głośno, że aż wypowiedziałem je na głos. Głos rozsądku znowu wybrzmiał: TELEFON – brutalnie przerywając rozmyślania.

    Zdecydowałem się wrócić po moich śladach i znaleźć ten pieprzony telefon. To było w tej chwili najważniejsze. Biegłem tak szybko jak to tylko możliwe, rozglądałem się po ziemi szukając zguby, ale nic. Kiedy dobiegłem już do ulicy, na której jeszcze niedawno mieszkałem usłyszałem głośne – Hej ty!

    Odwróciłem się szukając źródła dźwięku i zauważyłem dwóch chłopaków w wieku ok. 20 lat. Byli młodzi i ubrani w dresy. Nie wyglądali strasznie, ale i tak nie chciałbym z żadnym z nich zadzierać.

    Hej ty! Szukasz czegoś? – odezwał się większy z nich, chociaż – tak po prawdzie – to obaj byli znacznie więksi niż ja.

    – To chyba ten – powiedział drugi i wyciągnął telefon karoliny patrząc to na ekran, to na mnie – To Twoje? Pomachał telefonem nad głową.

    – O ****a! – pomyślałem.

    – Chodź słoneczko, nie jesteśmy złodziejami – znowu mówił ten większy.

    Stałem jak wryty! Nie mogłem się ruszyć, ani nic zrobić. Natłok myśli był tak wielki, że czułem się jakbym myślał o wszystkim i o niczym. O niczym, miałem w głowie totalną pustkę.

    – No dawaj, dawaj, chyba chcesz go odzyskać – powiedział ten drugi.

    Powoli, krok za krokiem skierowałem się w ich stronę. Przyglądałem się im obu. Faktycznie byli młodzi, dobrze zbudowani i nie miałbym żadnych szans nawet z jednym, a co dopiero z dwójką.

    – Ty, to faktycznie on – ucieszył się ten mniejszy.

    Większy z chłopaków cmoknął. Co my teraz z tym zrobimy? – Zapytał.

    – P-proszę oddajcie mi telefon – wydusiłem z siebie.

    Co myślisz Roko – powiedział ten drugi – tak ładnie prosi, może mu go oddać? – dodał, ale tym razem ze śmiechem.
    Pewnie, że oddamy, nie jesteśmy złodziejami, nie? – większy z nich powiedział, tym razem już wyraźnie się śmiejąc. Należy nam się jednak znaleźne.

    – Proszę – powiedziałem pokazując pieniądze – to wszystko co mam. Wyciągnąłem całą posiadaną gotówkę i machałem nią przed sobą jak idiota.

    – To chyba za mało, telefon jest stary, ale jego zawartość… Jest cenna… Co nie misiu? – wesołość w głosie mniejszego z nich była aż upiorna.

    – P-p-proszę – wysapałem błagalnym tonem.

    – Oddamy, oddamy, ale to jest warte co najmniej drugie tyle.

    – P-proszę, nie mam tyle – odparłem.

    – To w takim razie będziesz musiał zapracować. Idziesz z nami – powiedział odwracając się.
    Normalnie bym tego nie zrobił, ale byłem tak upokorzony, zrezygnowany i pozbawiony jakiejkolwiek woli oporu, że tylko bez słowa poczłapałem za nimi w kierunku pobliskiej bramy. Weszliśmy do środka opuszczonego budynku do rozbiórki, jakich wiele było w tej okolicy. Wtedy oboje się zatrzymali.

    – Co misiu, chyba nie chcesz, żeby to wpadło w niepowołane ręce, co? – powiedział ten mniejszy.

    – Proszę, nie – odparłem, dajcie mi go, zapłacę, doniosę kasę jutro.

    – Doniesiesz, nie doniesiesz – powiedział zbliżając się do mnie i łapiąc mnie ręką za głowę. Sparaliżowało mnie.

    – załatwimy to tu i teraz. Chyba wiesz co masz robić – stwierdził naciskając tak mocno, aż nogi zaczęły mi się uginać w kolanach.

    – Lubisz takie zabawy szmatko, więc zapracuj na nasze znaleźne – dodał ten zwany Roko.

    Nawet nie udawałem, że nie wiem o co im chodzi. Nie udawałem bo dobrze wiedziałem czego oczekują. Nie wiedziałem co gorsze, poddać się im i odzyskać telefon, czy opierać i ryzykować, że wszyscy dowiedzą się co się stało dziś w mieszkaniu. Jaką mam gwarancję, że nawet jak się oprę, to i tak nie zmuszą mnie do tego co chcą? Żadną.

    Stary, o tym co się stanie będziesz wiedział tylko ty i oni, nikt inny – odezwał się znów wewnętrzny głos rozsądku. ODZYSKAJ TELEFON – to jest najważniejsze. Ogarnęła mnie niewiarygodna rezygnacja. Czułem się jak bezwolne ciało, kości i mięśnie zapakowane w skórzany worek, pozbawione woli i siły.

    – Nie ma mnie tu, NIE MA MNIE TU – powtarzałem w duchu jak mantrę.
    Opadłem na kolana, moja twarz znalazła się obok rozporka mniejszego z chłopaków. – Do roboty suniu!

    Powoli, ciągle powtarzając: nie ma mnie tu, nie ma mnie tu, zacząłem rozpinać rozporek i pasek spodni. – Szybciej, popędził mnie mniejszy. Po spuszczeniu spodni przed moimi ustami znalazł się fiut. Po prostu męski fiut. Nie znam się na tym, nie wiem nawet jak go opisać. Mniejszy złapał mnie za głowę i przysunął do siebie tak, że straciłem równowagę i żeby nie upaść na twarz, musiałem podeprzeć się rękoma. Byłem na czworakach, jak sunia.
    Moje usta zetknęły się z główką jego penisa, ale nadal opierałem się wewnętrznie.

    – Jedziesz suniu! – zakrzyknął.

    Otworzyłem usta i wziąłem jego sprzęt do ust. Upodlony, bezwolny i powtarzający sobie w głowie – mnie tu nie ma, mnie tu nie ma.

    Gościu się nie *******ił, to nie był lód, to było posuwanie w usta. Czułem się jakbym stał obok patrzył na tę scenę z góry, ale… ale im dłużej to trwało, tym czułem się bardziej podniecony. Podnieciło mnie to, że ktoś sobie po prostu mnie wziął, potraktował jak dziwkę, a ja… a ja nie mogłem z tym nic zrobić. Że byłem tylko dziurą do ruchania dla jakiegoś dresa z osiedla. Moje rozmyślania zostały przerwane, kiedy ktoś od tyłu zaczął dobierać mi się do spodni.

    To ten pierwszy, Roko rozpiął mi spodnie i ściągał je wraz z majtkami do kolan – Ufmmfmm – próbowałem krzyczeć, ale penis pierwszego nie pozwalał mi wyartykułować nic sensownego. – UFMMMFMM! – krzyczałem i wyrywałem się, ale silne ręce drugiego nie pozwoliły mi się nawet odwrócić.

    – Łohoho! Czegoś takiego ja ****a jeszcze nie widziałem – powtórzył głos z tyłu i zaczął wiercić korkiem w mojej dupie. – Jest tak jak na fotkach. Przesuwał też palcami po moich jajkach i wciąż zamkniętym w klatce penisie, a ja… Ja myślałem, że zaraz dojdę. Przyjemne mrowienie rozchodziło się od tyłka aż do gardła. Było mi przyjemnie do tego stopnia, że nawet nie zauważyłem, kiedy zacząłem przejmować inicjatywę w robieniu loda i mniejszy z chłopaków już wcale nie musiał mnie przyciągać, a tylko trzymał ręce na mojej głowie.

    – Podoba mu się – powiedział ten, którego ssałem.

    – Zaraz mu się spodoba bardziej – powiedział głos z tyłu i szarpnął za korek analny. Co dziwne, nie bolało jak wychodził Po prostu się wysunął. Wiedziałem co teraz będzie i… i czekałem na to, czekałem na to jakby nic innego w życiu się nie liczyło. Jakbym mógł to bym wykrzyczał: Wejdź we mnie i ruchaj mnie jak dziwkę.

    – Poczułem jak coś dużego i wilgotnego naciska na mój i tak luźny zwieracz. Starałem się rozluźnić jeszcze bardziej, ale to i tak było za mało. Roko, ****a Roko, Rocco – olśniło mnie, chyba wiem skąd ten pseudonim. Jego penis musiał być ogromny, a przynajmniej bardzo gruby. Rocco nie ustępował i naciskał tak mocno, że moje ciało wkrótce się poddało i jednym silnym ruchem wszedł we mnie prawie do końca.

    – Umfmmfmm! Zawyłem, i gdyby nie penis drugiego z chłopaków w moich ustach, to wylądowałbym twarzą na podłodze. Poczułem paraliżujący ból, ale nie w sposób nieprzyjemny, a bardziej perwersyjny. Trudno to wytłumaczyć, ale czułem, że ten ból był moim darem dla nich, smakowałem go i rozkoszowałem się tym, że nic ich nie obchodzę, że moje uczucia, mój komfort wcale się nie liczą. Podnieciło mnie to.

    Rocco od razu przeszedł do rzeczy i zaczął mnie posuwać. Nie przejmował się niczym, po prostu wszedł i ruchał. Po chwili ból ustąpił i moje wycie zamieniło się w rytmiczne Ugh, Ugh, Ugh. To wyraźnie podnieciło tego z przodu, bo zwiększył tempo posuwania mnie w usta, aż w końcu zadrżał, przyciągnął moją głowę do siebie z całej siły i wytrysnął mi prosto w gardło. Tego było za wiele, orgazm, który potem nadszedł był niewiarygodny. Dochodziłem tak mocno, ze tryskałem chyba z 5 razy.

    Obraz przed oczami zaczął mi się rozmazywać, zatraciłem poczucie rzeczywistości. Nie liczyło się gdzie jestem, z kim chciałem tylko, żeby to przyjemne uczucie głaszczące moje zakończenia nerwowe się nie kończyło. Jak przez mgłę widziałem, że ten mniejszy zapinał rozporek i patrzył na mnie z uśmiechem. Nie jestem pewien, ale chyba mu go odwzajemniłem…

    – Ugh, Ugh, Ugh – Rocco nie zwolnił nawet na sekundę, a tylko przyspieszał. Jego penis wbijał się we mnie coraz głębiej, a miejscami wychodził cały i impetem wbijał się spowotem. Czułem jak jego wielkie jaja obijają się o moje jajeczka. Opadłem na łokcie wypinając swoje pośladki tak, aby mógł wejść we mnie jeszcze głębiej. Pomimo, że doszedłem wcześniej, to nie czułem bólu, a jedynie pragnienie bycia posuwanym. Ta świadomość tego, jak oddaję komuś swoją intymność, jak ktoś bezcześci najbardziej prywatne części mojego ciała była niesamowita. Kiedy Rocco wychodził ze mnie, to czułem, że mój odbyt jest luźny, że nie zamyka się i chłodne powietrze napływa do środka. Czułem jak go niszczy i jak nie pyta mnie o zdanie, a robi to tylko dlatego, że chce i, że może to robić.

    W tej chwili Rocco przyspieszył, jego ruchy były tak szybkie, że moje jęki zaczęły być jednostajne, i jedynymi dźwiękami w klatce było moje Ummmfmmmmfmm i odgłos obijających się o siebie ciał. Nie minęło dużo czasu, aż przyjemne mrowienie zaczęło się rozlewać na całe ciało, nie tak nagle, ale powoli i systematycznie. To było niesamowite, orgazm ogarniał każde moje zakończenie nerwowe. Tym razem nie było wytrysku, doznałem jakby orgazmu całego ciała i zacząłem krzyczeć. Nie obchodziło mnie, że ktoś usłyszy. Liczyłem się ja i fajerwerki w moich synapsach.

    W pewnym momencie Rocco z całej siły przyciągnął mnie do siebie i wszedł we nie po same jaja, a mi… mi zrobiło mi się czarno przed oczami.

    Kiedy zacząłem odzyskiwać przytomność nadal leżałem do połowy rozebrany w klatce opuszczonego budynku, byłem sam. Telefon – Wykrzyczał mój mózg. Wstałem, zataczając się odrobinę, spodnie ściągnięte do kostek nadal utrudniały mi ruchy. Koszula kleiła mi się do pleców. Sprawdziłem ręką, i odkryłem, że całe plecy mam w śliskim płynie, który wiedziałem czym jest.

    Nie ważne – znów ten głos rozsądku – gdzie telefon?

    Zmroziło mnie, świat zawirował, chwyciłem się ściany, spojrzałem w dół i… Jest! Chłopaki dotrzymali słowa. Telefon leżał obok przyjaciela. Schyliłem się po niego i znów poczułem chłodne powietrze napływające do środka mojego tyłka. Gdy sięgnąłem palcami odkryłem, że mój zwieracz jest w dotyku jak bajgiel, jak nabrzmiały pierścień z dziurką w środku, do której mogę włożyć jednego palca bez dotykania ścianek. Boże, ale za****ste uczucie – pomyślałem. Pojeździłem palcem dookoła napawając się tym, co oni ze mną zrobili, jak mnie zbezcześcili.

    Po chwili głos wyrzutów sumienia zapytał – co ty od********sz? To nie było dobre – dodał. Zabieraj telefon i biegnij jak najdalej stąd…wstałem, podciągnąłem spodnie, włożyłem telefon do kieszeni i już miałem wychodzić, gdy oczami duszy ujrzałem Magdę mówiącą: „To jest od dzisiaj Twój jedyny przyjaciel. Nie masz znajomych, nie masz kolegów, Masz tylko jego. Będziesz go nosił zawsze gdy nie postanowimy inaczej” za chwilę usłyszałem w głowie głos Karoliny: „od dzisiaj jesteś naszą dziwką”. Uśmiechnąłem się do siebie i powiedziałem na głos: „Jestem dziwką, Waszą dziwką” po czym wróciłem, podniosłem przyjaciela, umieściłem go tam, gdzie jego miejsce i wyszedłem w chłodną noc.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tom Thanks
  • Spotkanie po latach.

    Zbliżała się godzina 18, niedługo powinna przyjść Sylwia a ja nawet nie zdążyłam wskoczyć po prysznic żeby zmyć z siebie trudy dzisiejszego dnia. Nie wiem czy to dobry pomysł iść dzisiaj na imprezę, niby odkładałam już tyle razy wspólny wypad, mogła bym otworzyć wino, wygodnie rozłożyć się na łóżku i obejrzeć jakiś film, albo poczytać jakiś romans/erotyk. Od rozstania z Patrykiem minęło kilka miesięcy i od tamtej pory nie miałam przyjemności. Ochoty jak i sposobności by się sama pobawić też nie. Rozmyślając tak na tym przeszedł mnie mały dreszcz, gdzieś wewnętrzne potrzeby dały o sobie znać. Ciekawe za ile. Przyjdzie Sylwia, znając jej punktualność pewnie się sporo spóźni więc zdążyła bym na małe co nieco pod prysznicem. Sama myśl o pieszczotach sprawiła że przyjemnie mi się zrobiło. Z moich rozmyślań wytrącił mnie SMS to Sylwii będę za 5 minut.

    Ona to potrafi wybrać chwile kiedy być punktualna.

    Zanim się obejrzałam zjawiła się Sylwia.

    Widzę że Ty jeszcze nie gotowa. Nie chcę słyszeć że się rozmyśliłaś. Idziemy do klubu potańczyć napić się i poszaleć i nie chce słyszeć sprzeciwu. Nic się nie rozmyśliłam idę szybko pod prysznic, zaraz wracam.

     

    Wróciłam do pokoju w którym siedziała Sylwia która zaczęła się śmiać na mój widok.

    O co ci chodzi?

    Jak to o co? Co ty masz na sobie ?

    Jak co. Bieliznę ty nie nosisz ?

    W sumie nie odpowiadają nie chce wiedzieć czy czasem nie masz na sobie majtek

    Po pierwsze moja kochana mam majtki które wyglądają dobrze. Bo twoje to chyba z babcinej szafy wyciągnięte razem z biustonoszem.

    Nie masz czegoś w czym nie będę wstyd się pokazać jak kogoś poderwiesz? Ja na mieści faceta parsknęłam bym śmiechem po ściągnięciu sukienki

    Odwal się wiesz. Nie mam zamiaru nikogo wyrywać.

    Proszę Cię idziemy się zabawić. Pościsz kilka miesięcy. Rozumiem że nikogo nie znajdziesz ale proszę weź żalić coś co można nazwać choć trochę sexy, jakaś namiastka koronki czegokolwiek a nie jakieś babcine pantalony.

    Z wypiekami na twarzy spojrzałam w lustro podobałam się sobie byłam w miarę zgrabna z niedużym biustem fajna pupą ale w tej bieliźnie rzeczywiste wyglądałam na starszą przynajmniej o 20 lat.

    Wyciągnęłam z szuflady granatowy koronkowy komplet. Przebrałam się przy Sylwia nie tak widziałyśmy się nago. Podeszła do mnie dała mi mocnego klapsa w tyłek aż podskoczyła. I wyszeptała do ucha. No teraz to i ja ciebie bym przeleciała.

    Wariatka.

    No już ubieraj sukienkę idziemy się napić i potańczyć.

     

    Nie wiem jak to możliwe ale po wejściu do klubu nie minęło 5 minut a wokół Sylwia kręciło się już dwóch typów którzy jak by mogli po pewnie przelecieli by ją na barze.

    Na szczęście ja miałaś spokój mogłam spokojnie napić się drinka i potańczyć .

    Minęło sporo czasu siadłyśmy chwilę przy stoliku by wypić kolejnego drinka i chwilę odpocząć. Sylwia miała polewkę z typa który proponował jej szybki wypad do kibla na małe co nieco.

     

    A Ty Iza zamierzasz kogoś poderwać ,zbawić się.

    Ten blondyn z którym tańczyłaś wygląda fajnie.

    Nie jest w moim typie.

    Jasne jeszcze się nie urodził taki w twoim typie.

    A ten przy barze z broda. Odwróciłam się w stronę baru. Nie byłam pewne ale wydawało mi się znajomy. Nasze oczy się spotkały. Wzajemnie się przyglądaliśmy. Uśmiechną się.

    Widzę że masz branie. Idzi do niego. Ja go chyba znam. Tym lepiej idź zagada.

    Na co czekasz idź albo ja to zrobię i mu powiem że jesteś po rozstaniu i szukasz pocieszenia.

    Sylwia wiesz że wredna suka z Ciebie

    Tak skarbie dlatego mnie lubisz.

    Podchodzę do baru siadam obok niego zamawia drinka z palemką. On siedzi nic nie mówiąc sączy jakiś alkohol z lodem.

    Ładnie to tak podejść i nawet się nie przywitać ?

    Jego głos spowodował że przeszły mnie ciarki.

    Marcin to Ty nie byłam pewna czy to ty. Broda Cię mocno zmieniła.

    Nic dziwnego ostatnio widzieliśmy się jakieś 10 lat temu.

    Rozmawialiśmy już dłuższą chwilę nie wiem czy to przez ilość wypitych drinków czy fakt przyjemnej rozmowy opartej na wspomnieniach, i delikatnym flircie ale moje podniecenie związane z jego obecnością rosło. Wyciągnęłam go na parkiet nie miała super zadowolonej miny, wiem że nie przepada za tańcem. Na szczęście poszedł wolny kawałek.

    Czule objął mnie w biodrach ja jego szyję, czułam jego zapach zmieszany z whisky

    Zaczęłam go drapać po szyji przyciągnął mnie bliżej siebie jego dłoń przejechała delikatnie po moim pośladku. Zrobiło mi się gorąco, czuła. Coraz większe podniecenie. Już miałam go pocałować. Gdy obrócił mnie tyłem do siebie. Czułam jego ciepły oddech na szyi, odgarnia włosy na bok i zaczął ustami muskać okolice ucha. Moje pośladki wtuliły się w jego podbrzusze, zaczęłam nimi kręcić na boki. Przez materiał czułam że też jest podniecony.

    Pocałunkami zszedł na obojczyk, ręką przejechał od brzucha przez podbrzusze po udo. Zamruczałam mimowolnie z podniecenia.

    Wychodzimy? Mieszkań niedaleko

    Bardzo chętnie.

     

    Jechaliśmy taxi do mojego mieszkania Iza wtuliła się w moje ramie, cała podróż odbyła się w ciszy. Moja dłoń smyrała ją po udzie, co powodowało ciche mruczenie.

    Po paru minutach dojechaliśmy pod blok, szybko wsiedliśmy do widny szybko dojechawszy na 6 piętro przepuściłem ją przodem mówiąc który numer mieszkania. Idąc za Izą obserwowałem jak jej seksowny tyłek faluje w obcisłej sukience. Weszliśmy do mieszkania, zamknąłem drzwi, złapałem Izę za biodra i przyciągnąłem stanowczo do siebie. Nasze suta się spotkały, to nie były delikatne pocałunki, nie mogliśmy się od siebie oderwać. Objęła mnie jedną nogą w pasie a moja ręka wylądowała na jej pośladkach. W tym czasie Iza wbiła swoje pazurki w moje plecy. Po dłuższej chwili takich pieszczot przeszliśmy do sypialni, szła przodem dzięki czemu mogłem obserwować jak kusząco kręci swoimi pośladkami.

    W sypialni siadła na skraju łóżka, podszedłem do niej, patrząc jej w oczy widziałem mieszankę podniecenia i pożądania. Sięgnęła do moich spodni, zaczęła rozpinać pasek, następnie zamek. Spodnie zsunęła do moich kolan, na wprost jej głowy znajdował się mój twardy penis schowany za czarnymi bokserkami. Zaczęła drapać moje uda zbliżając się do bokserek, cały czas patrząc mi w oczy. Złapała go przez bokserki, zaczęła masować. Pazurki wylądowały na moich pośladkach a ona w tym czasie objęła go ustami przez materiał bokserek. Po chwili bokserki znajdowały się również jak spodnie na wysokości kolan, a tuż przed jej oczyma sterczał dumnie mój penis. Złapała go u nasady zaczęła poruszać dłonią góra dół, nie spuszczając wzroku z główki która lśniła od soczków. Gdy zaczęła drugą ręką masować jądra przybliżyła usta pocałowała czubek, oblizała. Następnie cała główka zniknęła w gorących ustach. W środku języczkiem kręciła przyjemne kółeczka. Wyciągnęła go patrząc mi w oczy zaczęła lizać od nasady po wędzidełko cały czas masując jądra. Złapałem ja za włosy, zbierając je wszystkie w kucyk, wtedy cały kutas zniknął w jej ustach, szybko poruszała ustami. Cofnęła usta między nimi a czubkiem pojawiła się stróżka soczków i śliny, oblizała się i ponownie pochłonęła całego kutasa mocno go ssąc. Przycisnąłem jej głowę do mojego podbrzusza uniemożliwiając powrót. Trzymałem tak kilka sekund. Gdy pozwoliłem jej się cofnąć na jej twarzy malowało się zaskoczenie zmieszane z podnieceniem. Przez chwilę napowtarzałem to za każdym razem dłużej przytrzymując jej głowę. Ciągnąc za włosy dałem jej do zrozumienia że ma wstać. Wrodziliśmy do całowania, moja ręka powędrowała wzdłuż jej uda kierując się pod sukienkę. Przez wewnętrzną stronę uda zbliżałem się do jej różyczki. Delikatny dotyk, przeciągnięcie palców wzdłuż wystarczyło by się przekonać że jest bardzo mokra. Przez jej ciało przeszedł dreszcz podniecenia a z ust słychać było jęknięcie.

    Cofnąłem się odwróciłem ją tyłem do siebie, podchodząc mój kutas oparł się o jej pośladki, odchyliłem włosy na bok, mając dostęp do szyi zacząłem ja pieścić, liżąc kąsając. Ręce przesuwałem po udach następnie przez brzuch w górę do piersi ściskając je przez materiał. Bawiąc się w ten sposób rozpiąłem sukienkę która zleciał do kostek. Została w samej bieliźnie która chciałem szybko ściągnąć. Sama rozpięła stanik uwalniając piersi, co spowodowało że moje ręce wylabowały na nich mocno je ściskając. Kąsając okolice ucha bawiłem się piersiami masując i ściskając nabrzmiałem sutki.

    Pchnąłem ją na łózko, wylądowała tyłem, odwróciła głowę w moją stronę zalotnie się uśmiechając wypinając swoją pupę. Zbliżyłem się ściągnąłem koszulę, wszedłem na łóżko. Mocny klaps wylądował na jej pupie. Złapałem za krawędź majtek i energicznie je z niej zdarłem. Leżała przede mną piękna naga kobieta z czerwonym jednym pośladkiem. Drugi aż się prosił o swoje pieszczoty. Mocny klaps wylądował na drugim pośladku. Ten po chwili również się zaczerwienił. Złapałem za nogi przysunąłem ją do siebie, siadając okrakiem nad nogami. Złapałem mocno za pośladki rozchylając je napawałem się widokiem dwóch kuszących mokrych dziurek. Kolejne dwa klapsy wylądowały na każdy z pośladków. Włożyłem małą poduszkę pod jej podbrzusze, pupa kusząco się wypięła. Kazałem Izie złapać za pośladki i je rozchylić. Jej różyczka kusząco ociekała soczkami przejechałem kciukiem wzdłuż rozcierając dodatkową porcje soczków. Usiadłem centralnie za pośladkami, zbliżyłem się na tyle że mój nabrzmiały kutas dotykał już płatków. Wziąłem go w reki i zacząłem pocierać wzdłuż delektując się jej ciepłem i wilgocią. Wszedłem trochę główką co spowodowało głośny jęk, cofnąłem biodra, uderzając kutasem po posadkach. Ponownie przejechałem wzdłuż całej różyczki rozcierając soczki od jednej do drugiej dziurko. Ponownie wprowadziłem główkę do jej wnętrza, cofając zaraz biodra. Kolejne dreszcze przeszły przez jej ciało. Złapałem za jej włosy pociągnąłem je i w tym momencie bez żadnego uprzedzenia naparłem kutasem na jej różyczkę wchodząc do samego końca jednym płynnym ruchem, dociskając swoje podbrzusze do seksownego tyłka Izy. Ciągnąc za włosy wchodziłem w mokrą cipkę Izy najgłębiej jak tylko mogłem, poruszając miarowo biodrami. Przy każdym pchnięciu Iza pojękiwała. Podniosła wyżej swoją pupę co pozwoliło na posłanie kolejnego klapsa. Jej pośladek mocno się już czerwienił. Przez chwilę jeszcze posuwałem cipkę Izy w tej pozycji. Wychodząc z niej kutas pięknie lśnił od jej soczków. Przewróciłem ja na plecy, zszedłem na podłogę kazałem się je położyć głową w moją stronę tak by zwisała z krawędzi łóżka. Lekki strach w oczach ale posłusznie wykonała polecenie.

    Zbliżyłem się do Izy.

    Wiesz co masz robić

    Wzięła go do ręki chwile pomasowała i wzięła go w usta, w tej pozycji weszła tylko główka, wiec musiałem jej pomóc dociskając go jak najgłębiej, poruszając biodrami do przodu. Po kilku sekundach cofałem biodra by mogła nabrać powietrza, z jej oczu zaczęły napływać łzy. Nie przestawała go masować by po chwili ponownie zniknął w jej ustach. Tym razem sama starała się go jak najgłębiej wprowadzić. Chwilę tak go przytrzymałem, jak wyszedł był cały mokry od jej śliny. Ona w tym czasie dysząc starała się nabrać powietrza.

    Nie przestawaj chcę więcej.

    Przyjąłem to z zadowoleniem. Nieprzestała go masować ściskając moje jądra. Po chwili ponownie znalazłem się w jej ustach. Taka zabawa mocno mnie podnieciła czułem że powoli zbliżam się do finału. Wyszedłem z jej ust, dałem jej chwilę na wytarcie się. Położyła się na plecach, rozłożyłem szeroko jej nogi. Zacząłem całować od stópek kierując się przez łydki uda zbliżając się do lśniącej, mokrej gorącej spragnionej pieszczot cipeczki. Już byłem przy samym wejściu do krainy rozkoszy. Zbliżyłem usta przejechałem języczkiem po wargach. Były całe w lekko słonych soczkach. Zacząłem je ssać, delektując się smakiem. Bawiłem się tak z obu stron muszelki, specjalnie nie zbliżając się do guziczka. Starałem się spijać wszystkie soczki, drażniąc wejście do cipeczki, wchodząc języczkiem jak najgłębiej. Zacząłem ją lizać od jednej dziurki po sam guziczek ale jego zostawiłem w spokoju, drażniąc się z Izą w ten sposób. Moje pieszczoty spowodowały że jej oddech przyspieszył. Miała zamknięte oczy, ręką drażniła swoje sutki. Dobrałem się do guziczka, na początek drażniąc go czubkiem jerzyka. Robiłem okrężne ruchy, coraz głośniej pojękiwałaś. Zacząłem go ssać pieszcząc jerzykiem. Moje usta i broda zostały zalane nektarem. Cały czas pieszcząc tak guziczek rozcierałem soczki kciukiem. Schodziłem coraz niżej, zahaczając o drugą dziurkę. Czułem że jest już blisko, poruszała biodrami, głośno pojękiwała, wbiła pazury w moje plecy. Przyspieszyłem ruchy języka, wchodząc palcami w obie dziurki. Przy tej ilości soczków wśliznęły się bez problemu. Po kilku sekundach w sypialni słychać było jeden głośny jęk. Ciało Izy wygięło się w łuk i zamarło. Przez kilka sekund spijałem jeszcze dużą porcję soczków. Odsunąłem się o jej cipeczki, dając chwile wytchnienia.

    Wstałem patrzyłem na Izę która starała się złapać oddech, uspokoić się. Spojrzała na mnie, widziała jak masuje swoje berło.

    Wiesz że to nie koniec?

    Chcesz więcej ?

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Innym razem
  • Zalew

    Jest późne, letnie popołudnie. Upał trochę zelżał i nabraliśmy ochoty na wypad nad zalew.

    Na spontanie wsiadamy do auta i jedziemy. Włączamy muzykę, i zamiast klimy otwieramy szeroko okna. Jedziemy wolno, wiatr owiewa nasze ciała…rozwiewa włosy…gorące, ciężkie letnie powietrze.
    Po drodze zatrzymujemy się i kupujemy lody.
    Nad zalewem mijamy miejsca, w których siedzą ludzie…jedziemy na sam koniec, tam, gdzie jest zupełnie pusto.
    Wybieramy wjazd w osłoniętą zatoczkę, nie widać jej z drogi…dojeżdżamy do końca i zatrzymujemy się przy ścieżce biegnącej wzdłuż brzegu.

    Przed nami jest zalew…słońce jest już bardzo nisko, muska ostatnimi promieniami taflę wody…wieje lekka bryza.
    Wysiadamy z auta…zdejmuję sandały…chcę wejść do wody. Rozpuszczam włosy…wystawiam je na bryzę. Mam na sobie tylko zwiewną, białą sukienkę…nic więcej. Jest długa do ziemi, unoszę ją,  wchodząc do wody. Odsłaniam kolana…brodzę przez chwilę w chłodnej wodzie…podnoszę wzrok i nasze spojrzenia się spotykają. Siedzisz oparty o maskę. Gestem przywołujesz mnie do siebie.

    Wychodzę z wody i siadam na masce obok ciebie.
    Podajesz mi loda…big milk na patyku…zaczyna się już roztapiać. Otwieram go i zaczynam jeść…cieknie mi po palcach i brudzi usta…obserwujesz, jak oblizuję je ze śmietanki…jak wsuwam loda do ust… Podnoszę  wzrok i patrząc ci w oczy, wsuwam w usta ubrudzony palec…trzymam go tam chwilę dłużej, niż potrzeba, żeby oblizać… Wyjmuję i znów wsuwam w usta loda…nadmiar zostaje mi na wargach. Unosisz kciuk i wycierasz nim kącik moich ust, a potem podajesz mi do oblizania.
    Moje usta otaczają Twój palec…bawię się nim…pieszczę językiem i ssę. W końcu wypuszczam, śmiejemy się.
    Schodzisz z maski i stajesz przede mną. Zsuwasz mi ramionko sukienki, odsłaniając pierś. Swoim lodem pocierasz mój twardy sutek…a następnie ustami zlizujesz Śmietankę.
    Odchylam głowę do tyłu i zamykam oczy, rozkoszując się chłodem loda…i ciepłem twoich ust. Ssiesz moją pierś, a ja mierzwię twoje włosy…

    Zajmujemy się sobą, kiedy nagle na dróżce nad brzegiem pojawia się kilku rowerzystów.
    Przejeżdżają obok nas…odwracają wzrok, speszeni, niektórzy chichoczą…i my się śmiejemy… Mijają nas…poza ostatnim, który zwalnia i nie odwraca wzroku. Uśmiecha się do nas…robi kółko wokół nas i pyta, czy może popatrzeć. Patrzymy na siebie i już wiemy, że podoba nam się ta myśl. Zgadzamy się.

    Odstawia rower i opiera się lekko o drzewo obok. Ubrany jest w dopasowaną koszulkę i czarne, krótkie spodenki. Wyraźnie widać, że sytuacja go podnieciła.
    Wracamy do przerwanej zabawy…nadal siedzę na masce, a ty pieścisz moje piersi…. Całujemy się namiętnie, a Twój twardy kutas ociera się o mnie… Lekko rozsuwam nogi, zapraszając cię miedzy nie… Klękasz. Dotykasz mojej stopy… sukienka jest długa, wsuwasz dłoń pod nią i zatrzymujesz na kostce.

    Podnosisz wzrok i patrzysz na chłopaka. Obserwuje nas…widać jego przyspieszony oddech…i chęć dotknięcia siebie…ale się powstrzymuje. Nie wie, czy może. Zapraszasz go bliżej…podchodzi i siada obok mnie. Pachnie wiatrem i wodą…i podnieceniem. Teraz widzę wyraźnie, jak twardy jest pod spodenkami.

    Unosisz mi sukienkę do kolan…przesuwając dłonią po nodze. Zatrzymujesz się, i pytasz rowerzystę, czy chce podsunąć ją wyżej. Podoba mi się ta myśl, chcę poczuć na sobie jego dłonie…. Jemu też się podoba, wyciąga rękę i kładzie mi na kolanie… Jego dłoń jest ciepła…delikatnie i nieśmiało sunie wyżej…po udzie… Zatrzymuje się na sekundę, nie wie, czy może posunąć się dalej, ale podejmuje decyzję i  wsuwa dłoń miedzy moje nogi.

    Pozwalasz mu na to…pozwalasz mu poczuć, jak mokra jestem… Dotyk jego dłoni mnie rozpala. Kładę się na masce, szeroko rozsuwając uda. Razem podwijacie mi sukienkę…chłopak już wie, że chcesz się podzielić.

    Dłońmi szukam waszych twardych kutasów, pocieram je przez materiał… Klękasz i zsuwasz mnie na wysokość swoich ust… Zaczynasz mnie pieścić…językiem i palcami… Wiję się pod tobą z podniecenia…czuję, jak narasta we mnie, z każdym ruchem twojego języka. Pieścisz moją łechtaczkę, wargi…wsuwasz język do cipeczki…

    Czuję na piersiach dłonie chłopaka, jego usta…i czuję, że zbliżam się do kresu…

    Orgazm wybucha we mnie gwałtownie, wyrywa krzyk z moich ust… jęczę głośno, łapię powietrze. Powietrze gęste od podniecenia…. Pozwalacie mi wyciszyć się przez chwilę.

    Potem zdejmuję wasze koszulki…pieszczę nagie ciała… napięte mięśnie…skórę… Chcemy więcej… Unosisz mnie i zdejmujesz z maski.
    Stawiasz na ziemi, przodem do siebie. Całujemy się, błądzą po mnie wasze dłonie… Po piersiach, udach, brzuchu, karku szyi… Czuję wasze usta na całym ciele…

    Wyjmuję najpierw jednego, potem drugiego kutasa…twarde, gorące pały…chcę je oba…w sobie.

    Czuję jak po udach płynie mi wilgoć z cipki…czuję w niej czyjeś palce…nie wiem czyje i z podniecenia robi mi się ciemno przed oczami…

    Chcę już tylko poczuć w sobie kutasa.

    Kładziesz się na ziemi, a ja siadam na tobie. Biorę cię w dłoń, i jednym, mocnym ruchem bioder wbijam cię w siebie…całego, po same jaja. Patrzymy sobie w oczy, ujeżdżam cię mocno…jęcząc.

    Rowerzysta klęka obok. Obserwuje nas, pieszcząc główkę swojego nabrzmiałego członka. Przez chwilę pomagam mu, masując dłonią jego pełne jaja…a potem wyjmuję mu kutasa z dłoni, i zaczynam trzepać.

    Jego kutas jest suchy, a ja chcę go strzepać szybko i mocno… Pochylam się, i żeby go nawilżyć, biorę go w usta…oblizuję całego, tak, jak wcześniej loda.

    Patrzysz jak to robię, i czuję, jak Twój kutas twardnieje jeszcze mocniej…wiem, że zaraz eksplodujesz…

    Przerywam ssanie i zaczynam mocno trzepać…chcę zlać go na piersi… Tryska na nie po kilku ruchach, a ty dochodzisz zaraz po nim…głęboko we mnie.

    Powoli zwalniamy…wyciszamy się.

    Patrzymy na siebie i wybuchamy śmiechem.

    Ogarniamy się …niespiesznie. Jest już prawie ciemno, i musimy wracać do domu. Rozjeżdżamy się w dwie strony, posyłamy sobie długie spojrzenia. Zastanawiamy się, czy jeszcze kiedyś się spotkamy.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    AndISay
  • Malta cz. 2

    Kolejne dni mijały spokojnie. Od wczesnych godzin porannych do wieczora mieliśmy zajęcia w szkole. Wieczorem moje koleżanki znikały, by oddawać się uciechom maltańskich klubów. Ja zostawałam w hotelu, albo skoczyłam się z aparatem po wyspie. Podczas jednego z takich spacerów wylądowałam w nieco niebezpiecznej okolicy. Przechodziłam obok grupki młodych ludzi, zaczęli się na mnie gapić i gwizdać za mną. Zignorowałam ich, ale ruszyli w moją stronę. Zaszli mi drogę i wciągnęli w boczną alejkę. Próbowałam się wyrwać, ale byli silniejsi. Jeden z nich ściągnął mi koszulkę i stanik i zaczął miętosić moje piersi. Lizał mnie po sutkach, które momentalnie nabrzmiały. Ściągnął mnie do parteru, tak źe twarz miałam dokładnie przed wybrzuszeniem jego dresowych spodni. Wyciągnął penisa i kazał ssać. Był wielki, dużo większy niż mojego byłego. Starałam się nie udławić, ale on złapał mnie za głowę i dosłownie zerżnął mnie w usta, po czym spuścił się w nie i kazał połknąć. Pierwszy raz piłam czyjąś spermę. Potem kolejno obsłużyłam jeszcze dwóch jego kolegów. Miałam nadzieję, że mnie zostawią, ale zaczęli się dobierać do mojej dziewiczej cipki. Zaczęłam krzyczeć i nagle pojawił się Rami ze swoimi kuzynami. Przegonił napastników i zabrał mnie do swojego BMW. Zawiózł mnie do swojego domu, wykąpał i dał czyste ciuchy. Objęłam go i rozpłakałam się.

    Pocieszał mnie, a ja czułam się przy nim taka bezpieczna. Sama nie wiem jak to się stało, ale zaczęliśmy się całować. Był w tym świetny. Czułam się wspaniale i nagle moja ręka powędrowała w stronę jego kutasa. Ledwo mieścił się w obcisłych spodniach.

    – Chcesz tego?

    – Tak

    Rozpięłam jego koszulę i całowałam najpierw szyję, a potem jego tors. Językiem schodziłam co raz niżej po umięśnionym brzuchu. Szybko pozbył się spodni i moim oczom ukazała się jego wielka, obrzezana pała, którą zaczęłam łapczywie ssać.

    – Zwolnij, bo zaraz polecę

    – O to mi chodzi

    – Ooo taak, ssij go, malutka, jest cały twój

    Po chwili poczułam, jak zaczął pulsować i wyrzucać do mojego gardła nektar. To była już czwarta porcja spermy tego dnia, ale ta była najlepsza. Po wszystkim rozebrał mnie i położył na łóżku. Pieścił mnie całą i wsadzał palce w moją cipkę.

     

    – Jesteś ciaśniutka

    – Nigdy tego nie robiłam

    Aż zaświeciły mu się przy tym oczy.

    – Spodoba ci się, będziesz chciała więcej, zobaczysz. Tylko trochę poboli, a potem będzie ci dobrze.

    Nawilżył moją cipkę swoim językiem i przygotował kutasa do ataku na moją cnotę

    – Załóż gumkę

    – Nie lubię, wyciągnę w ostatniej chwili, z resztą za pierwszym razem i tak nie zajdziesz

    Wiedziałam, że to nieprawda, ale chciałam już go poczuć w sobie, więc nie protestowałam. Naparł delikatnie na moją szparkę, wszedł do połowy, po czym ostrzegł że teraz zaboli. Mocno dopchał kutasa do końca, przebijając moją błonę. Bolało jak diabli, ale po pewnym czasie ból ustąpił i poczułam się jak w niebie. Rami ruchał mnie już ostro, a ja krzyczałam jego imię.

    – O tak, jeszcze, nie przestawaj, pieprz mnie jak dziwkę

    Sama nie wiem skąd wytrzasnęłam te teksty, ale w tym momencie przeżyłam swój pierwszy w życiu orgazm. Rami to chyba wyczuł, bo jeszcze przyśpieszył, wydał z siebie jęk i eksplodował sperma w mojej cipie. Wyszedł ze mnie, a z mojej szparki wyleciało jego nasienie pomieszane z krwią.

    – Dobrze ci było?

    – I to jak, tylko skończyłeś w środku

    – Musiałem cię oznaczyć, skarbie. Teraz należysz do mnie

    – Przestań, bo się mnie nie pozbędziesz

    Tej nocy kochaliśmy się jeszcze trzy razy. Rano odwiózł mnie do szkoły i obiecał, że przyjedzie po mnie po lekcjach.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Cnotliwa