Category: Uncategorized

  • 7. Zabawa W kolejarza

    Rano wstałam wypoczęta i szczęśliwa. Dochodziła 10 rano kiedy cała nasza trójka spotkała się przy sobotnim śniadaniu w kuchni. Gośka wprawdzie wyglądała na lekko zmęczoną, ale najważniejsze, że matka nie kapnęła się, że odbywała się tu impreza i mini-orgietka z udziałem mojej nieprzewidywalnej siostry. Swoją drogą nie wiedziałam, że jest aż tak ostra.

    Posiłek i kawa w miłej atmosferze, a później każdy poszedł do swoich zajęć. Szybki prysznic pomógł mi już całkiem się pobudzić. Kiedy weszłam do pokoju zobaczyłam siostrę, która w samych czarnych figach i staniku w takim samym kolorze, malowała paznokcie u stóp, siedząc na łóżku. Wilgotne od mycia rude włosy mieniły się od wpadającego przez okno dziennego światła. Była naprawdę zgrabna, nic dziwnego, że miała branie. Zastanawiałam się czy jej kolega, który mnie nakrył na korytarzu powiedział jej o tym, ale wszystko wskazywało na to, że nie.

    Spojrzałam na swój telefon. Dwa sms-y, pierwszy od Sylwii o treści:

    „No i co? Wbijasz dziś do mnie po 14?” oraz drugi z nieznanego numeru:

    „To ja Staszek. Mam nadzieję, że się jeszcze ze mną umówisz, buziak”.

    Odpisałam Sylwii potwierdzając swoja obecność i zaczęłam się ogarniać, gadając z siostrą o pierdołach i dzisiejszych planach.

    Gdzieś w okolicy godziny 13 zarzuciłam na siebie kupioną wczoraj materiałową, dość krótką sukienkę sięgającą do połowy ud w kolorze bladego różu. Połączenie sportu i elegancji, do tego białe niskie trampki converse, krótka jeansowa kurtka jako dopełnienie. Białe sportowe i mocno wycięte na tyłku figi z różowym paskiem i czarnym napisem LOVE u góry zapewniały wygodę. Siostra spojrzała na mnie marszcząc czoło zapytała:

    „Nie widziałam tej kiecki wcześniej”

    „A wy sobie z koleżankami nie pożyczacie ciuchów?” – ściemniłam bez mrugnięcia.

    „No tak, faktycznie, dobrze wyglądasz siostra, idziesz na podryw?”

    „Do koleżanki na plotki” – spławiłam ją opuszczając pokój.

    Wychodząc z bloku rzuciłam okiem na murek okalający boisko. Chłopcy z podwórka wrócili i niemalże natychmiast zostałam przez nich zauważona. Nie czekałam na ruch z ich strony, postanowiłam, że sama podejdę i się przywitam. Byłam znacznie bardziej pewna siebie i czułam się z tym świetnie. Fakt, że mnie pożerają wzrokiem dodawał mi dodatkowej mocy. Poczułam władzę.

    „Cześć laseczka, zajebiście wyglądasz, gdzie idziesz? Może zostaniesz z nami, trochę się nie wiedzieliśmy, tęskniłaś?” – durne teksty były przeplecione kretyńskimi uśmiechami.

    Ale Wojtek, nadal był w formie. Wciąż przystojny,jednocześnie prostacki, jakiś taki…pociągający, seksowny na swój sposób? Sama nie wiem, coś mnie do niego ciągnęło, my kobiety/dziewczyny chyba lubimy skrajności, bo może nas kręcić ułożony biznesmen a’la George Clooney, a czasem oddałybyśmy się jakiemuś przystojnemu ale z założenia niegrzecznemu łotrowi z tatuażami.

    “do koleżanki idę, babska impreza, nic wam do tego. Nie było was jakiś czas, coś się stało?” – zapytałam

    “Robota na wyjeździe była, hehe” – parsknął jeden z nich

    “Zostajesz z nami na ośce? zimna wódeczka, może jakieś dodatkowe miłe rzeczy się znajdą, miło będzie” – zagaił Wojtek

    “Nie dziś, już jestem ustawiona z kumpelą, ale może mi pomożecie coś ogarnąć na relax?” – zagadałam

    “Kryształowa noc?” – zapytał tajemniczo, chociaż początkowo nie wiedziałam co ma na myśli

    „Nie, zwykłe winko i plotki, ale a pro-po miłych rzeczy, nie dalibyście rady załatwić mi odrobiny ziółka?” – zapytałam spontanicznie, sądząc, że miło będzie w ten sposób się odprężyć.

    „Wszystko się da załatwić, tylko wiesz, nie ma nic za darmo” – odpowiedział z uśmiechem

    „Spoko mam kasę, zapłacę ile trzeba” – odrzekłam, chociaż wiedziałam, że przecież nie chodzi mu wcale o pieniądze.

    Uśmiechnął się tylko, spojrzał na mnie jasno i wyraźnie dając mi znać czego chce.

    „Chcesz teraz?” – dopytał spoglądając na pozostałych dwóch kolegów porozumiewawczo. Szeptali coś między sobą, jakby uzgadniając co i jak.

    „Tak, chcę teraz” – rzuciłam krótko, przerywając ich ustalenia

    „No dobra, to chodź” – Wojtek wskazał ręką dobrze mi znany kierunek, czyli piwnicę w bloku obok, którą już miałam okazję dwukrotnie odwiedzić.

    Co mnie nieco zdziwiło, to fakt, że z całej trójki chłopaków dwóch z nich szło ze mną, zaś trzeci poszedł szybkim krokiem w przeciwnym kierunku osiedla.

    „Zrobię im na szybko po lodzie i będzie temat załatwiony, a ja pojadę z ziółkiem do Sylwii” – pomyślałam, czując delikatne podniecenie na myśl o dwóch kutasach.

    Standardowo zeszliśmy do chłodnej i nieco zaciemnionej piwnicy, niemal odruchowo sama, rozłożyłam na podłodze kawałek tektury, zdjęłam kurtkę wieszając ją na pierwszym lepszym gwoździu i podciągnęłam kieckę nieco do góry aby mi było wygodnie klęknąć. Kiedy to uczyniłam, chłopcy stanęli naprzeciwko mnie rozsuwając rozporki i ukazując swoje już niemalże w pełni stojące sprzęty.

    Pierwszego zaczęłam obsługiwać Wojtka, ten bez zbędnego czekania niemal natychmiast wsunął mi kutasa do ust, który po chwili nabrał już pełnej twardości, sprawiając tym samym, że zaczęłam się krztusić gdy dobijał nim do końca. Po kilku ruchach wyciągnął do z mojej buzi, ustępując miejsca koledze, który w oczekiwaniu na swoją kolej, już go całkiem zdążył postawić do pionu za pomocą własnej dłoni. To był ten nieco cieńszy i lekko zakrzywiony kutas, który dość mocno drażnił moje gardło powodując zwiększony odruch wymiotny, ale po chwili udało się wypracować wspólny rytm i szło już całkiem nieźle. Z resztą chłopaki ku mojemu zdziwieniu oszczędzali się dość mocno, nie chcąc dojść, zamieniając się co chwilę miejscami. Po krótkiej chwili kiedy byłam już mocno skupiona na obciąganiu, usłyszałam jakiś hałas płynący z korytarza. Po chwili w drzwiach za chłopakami pojawił się ten trzeci, który pierwotnie nie przyszedł tutaj z nami.

    Trochę mnie to zbiło z tropu, bo nie wiedziałam o co chodzi, ale z drugiej strony podniecenie skutecznie stłumiło moją ciekawość. W zasadzie po minucie już wszystko się samo wyjaśniło, trzeci chłopak, Hubert, bo tak miał na imię, został oddelegowany do najbliższej osiedlowej Żabki w celu zakupienia prezerwatyw.

    „Więc tak to sobie wymyślili” – przewinęło mi się przez głowę.

    Hubert chcąc nadrobić zaległości, wgramolił się szybko pomiędzy chłopaków, rozpychając się łokciami przecisnął się z już wystającym z rozporka kutasem, który natychmiast zniknął w moich otwartych ustach. Kiedy zaspokajałam go oralnie, chłopcy już zdążyli w pośpiechu założyć na swoje sprzęty zabezpieczenie.

    „Dobra, obracaj ją” usłyszałam głos Wojtka płynący tuż zza pleców posuwającego mnie, mocno zziajanego kolegi.

    Wypuściłam go z ust, wstając jednocześnie z kolan. Podciągnęłam sukienkę jeszcze wyżej, obróciłam się tyłem do nich, Dłońmi asekurowałam się opierając je na charakterystycznej drewnianej półce, pomiędzy jakimiś słoikami z przetworami, lekko zgięta noga w kolanie położona na jakimś leżącym na podłodze kartonie pomagała zachować równowagę. Zdążyłam jeszcze tylko odsunąć na bok pasek białych majtek kiedy usłyszałam charakterystyczny dźwięk splunięcia, a następnie nawilżone dwa palce któregoś z chłopaków, rozsmarowywały ślinę na mojej cipce.

    Czułam podniecenie, ale i strach, to dopiero drugi mój raz odkąd pozbyłam się dziewictwa, ale mi wciąż brakowało tych dziwnych bodźców, skrajnych emocji a najbardziej lubiłam strach i podniecenie właśnie.

    Nie zdążyłam się jakoś oswoić z tą myślą co robię i gdzie jestem, bo wilgotne naślinione palce szybko oderwały się od mojej cipki, a moje wszelkie rozmyślenia zostały przerwane przez dość intensywny ból, który poczułam kiedy któryś z członków bezceremonialnie przedarł się przez moją niedoświadczoną i ciasną szparkę. Zacisnęłam zęby i zamknęłam oczy wstrzymując oddech i napinając wszystkie możliwe mięśnie. Poczułam silne dłonie trzymające mnie w pasie i wciąż siłowe napieranie na wąski tunel mojej waginy. Jego ruchy były brutalne, niezbyt dobrze skoordynowane, byle głębiej, byle szybciej, byle mocniej, byle jak. Nie było tam miejsca na zaspokojenie mnie jako dziewczyny. Ja się miałam wypiąć, żeby dać upust młodym i jurnym chłopakom z osiedla. Czułam się jak dmuchana lalka, swego rodzaju gadżet erotyczny…ale miałam z tego powodu satysfakcję…

    Krótkie, dynamiczne i ostre ruchy nie trwały długo, nagle poczułam jak chłopak za mną zastyga, jego palce wbijają się w moją talię, głośno wypuszcza powietrze a w cipce czuję charakterystyczne łaskotanie i kilka pulsacyjnych strzałów.

    Kiedy wyszedł ze mnie chciałam nieco poprawić swoją pozycję, niestety nie zdążyłam tego zrobić, bo chłopaki zmienili się błyskawicznie i znów poczułam kutasa w sobie. Tym razem przynajmniej na początku ból bym mniejszy, bo zdążyłam się już nieco nawilżyć. Jednak od razu dało się wyczuć, że tym razem dopadł mnie kolega z wykrzywionym w dół penisem. Zupełnie inne uczucie. Gdy dotarł do końca odczułam lekkie, kilkukrotne kłucie, nie wiem z czego to wynikało. Ten kolega też nie posuwał mnie zbyt długo, po zrobieniu 6-7 zamaszystych ruchów skończył tak jak poprzednik, wypełniając szczelnie założoną wcześniej prezerwatywę.

    Wycofał się ze mnie, a ja już nie próbowałam niczego zmieniać sądząc, że ostatni z zainteresowanych, również nie będzie potrzebować dużo czasu. Złapałam się mocniej o drewniane półki, napięłam mięśnie nogi stabilizując ją jeszcze bardziej i znów poczułam jak kutas wsuwa się we mnie. Na koniec największy i najgrubszy, nie odwracając się za siebie wiedziałam, że tym razem to Wojtek. Moja cipka się już nieco rozluźniła, ale przede wszystkim została odpowiednio nawilżona, dlatego tego, że był większy, odczułam przy wkładaniu więcej przyjemności i mniej dyskomfortu. Wojtek miał dość duże dłonie, więc jeden wchodząc we mnie złapał dłonią za mój zgrabny pośladek, trzymając go praktycznie jedną dłonią, posuwał mnie tak jak mu było wygodnie. Tu nastąpiło pierwsze zaskoczenie – czas całej akcji, poprzednicy średnio kończyli po 6-8 ruchach, on widocznie był bardziej doświadczony, bo dymał mnie znacznie dłużej. Nie wiem ile to trwało, ale odnosiłam wrażenie, że w porównaniu do poprzedników bardzo długo. Zaczęłam nawet odczuwać nadciągający powoli orgazm, sądzę, że jeszcze 4-5 ruchów sprawiło by, że dojdę, ale niestety zabrakło odrobiny czasu i zamiast szczytować, zostałam brutalnie ściągnięta za włosy, klękając w pośpiechu niemalże się wywróciłam na środku niewielkiej piwnicy.

    Wojtek zdążył szybko ściągnąć zabezpieczenie, ale nie do końca udało mu się wstrzelić w tempo, więc pierwsza salwa spermy rozbiła się o moją twarz, zanim zdążyłam zejść do parteru i odpowiednio uchylić usta aby przyjąć resztę nektaru. Kolejne dwa strzały trafiły już prosto do buźki. Wytarł końcówkę kutasa o mój język i schował penisa.

    „No, chociaż tyle przyjemności” – pomyślałam przełykając słonawy nektar, który naprawdę lubiłam. Nie wiem jak kobiety mogą się tego brzydzić.

    Chłopcy wyglądali na zadowolonych, a ja tylko spojrzałam na zegarek. Wszystko zajęło pond 30 minut, powoli dochodziła 14, więc powinnam się zbierać do Sylwii.

    Wojtek z zadowoloną miną spojrzał na mnie, wyciągając z kieszeni niewielkie zawiniątko ze folii aluminiowej. Osypał niewielką porcję suszu, zawijając ją w chustkę higieniczną, której kilka sztuk w opakowaniu wręczył mi abym otarła twarz ze spermy.

    „A to dodatek za to, że się tak ładnie spisałaś” – powiedział dając mi malutką plastikową fiolkę z białym proszkiem.

    „Tylko nie przesadź z tym, tu są ze cztery porcję” – dodał wskazując na proszek.

    Nic nie mówiąc opuściłam piwnicę, po drodze poprawiając podwiniętą kieckę.

    Idąc między blokami, miałam wrażenie, że wszyscy się na mnie gapią, tak jakby wiedzieli co i z kim robiłam w piwnicy dosłownie kilka minut temu. Bałam się, że idąc przez osiedle wpadnę na patrol policji, który z pewnością mnie przeszuka i znajdzie jaranie i proszek, którego nie znałam nawet z nazwy. Nie miałam pojęcia czy to amfetamina, koks, czy proszek do pieczenia.

    Po 30 minutach dotarłam do mieszkania Sylwii. Zwykłe 3 pokojowe mieszkanie, urządzone jak z początku lat 2000, schludne i czyste, bez szaleństwa. Mieszkanie jakich wiele. Sylwia miała starszego brata, 25 letniego, który kończył studia informatyczne i już pracował w jakimś banku jako specjalista ds. bezpieczeństwa. Ponoć bardzo zdolny, ale zamknięty w sobie. Typ samotnika. Na weekendy często wyjeżdżał w góry, tym razem też go nie było w domu.

    Drzwi otworzyła mi Sylwia owinięta ręcznikiem, bo dopiero wyszła spod prysznica. Szybki buziak na przywitanie. Spojrzała na mnie pytająco:

    „Co ci jest? Wyglądasz jak zbity mops” – rzuciła zatroskanym głosem

    „Sama jesteś?” – zapytałam

    „Tak, sama, rodzice w pracy, brat wyjechał na weekend. Co się stało”

    Weszłam do pokoju wyciągnęłam z kieszeni fiolkę oraz zawiniątko, kładąc cały ten asortyment na biurku.

    „Nic się stało, ale czy mogę się u Ciebie odświeżyć? Miałam niezaplanowaną akcje z kolegami z osiedla” – dodałam

    „Jasne, już Ci daję ręcznik, potrzebujesz czegoś jeszcze?”

    Wsunęłam dłoń pod sukienkę, przejeżdżając palcami po wilgotnych od śluzu majtkach.

    „Daj mi jeszcze jakieś gacie” dodałam kierując się w stronę łazienki…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anka Skakanka

    To moje pierwsze opowiadania. Niestety oparte na faktach, a ja jestem główną bohaterką. Proszę o szczere komentarze, czy mam kontynuować, czy dać sobie spokój. Pisać nie przestanę, bo to forma terapii, którą przechodzę aby rozliczyć się z przeszłością i zamknąć pewien rozdział. 

  • Koncertowy dzien

    Było ciepłe listopadowe popołudnie. Piotrek, czekając w biurze na spotkanie z następnym klientem i popijając kolejną już tego dnia kawę uśmiechnął się na wspomnienie poranka. Aż przymknął oczy zanurzając się w miłych wspomnieniach sprzed kilku godzin…  

    Budzik, jak co dzień, zadzwonił mu o 5:45. Przyzwyczaił się do tego, że dokładnie kwadrans zajmuje mu poranna toaleta, wypicie kawy i wyjście na poranny jogging. Tego dnia w planach miał swoją ulubioną, 7-kilometrową trasę. W sam raz na poranną przebieżkę – tak, żeby po potreningowej kąpieli została jeszcze godzinka na przygotowanie się do pracy.  

    Tym razem jednak plan jego poranka, a nawet całego dnia, miał zostać zaburzony…

    Piotrek otworzył oczy i ujrzał leżącą obok narzeczoną, Joasię. Cienka kołdra przykrywała tylko jej biodra, dodatkowo podkreślając jędrność i kształt biustu, który Piotrek uwielbiał. Oboje zawsze spali nago, dlatego każdego poranka Piotrek mógł rozkoszować się widokiem naturalnych piersi Asi – ich kształtem, ciemnym kolorem brodawek i wyglądem sutków, które zawsze wyglądały tak, jakby Asia była ciągle w stanie maksymalnego podniecenia. Sterczące, twarde – aż proszące się o dotyk ust i języka Piotrka. Tak – piersi Asi wyglądały, jakby wyszły spod dłoni najlepszego chirurga plastycznego świata. Tym chirurgiem jednak była natura.  

    Piotrek wstał z łóżka i nachylił się, żeby pocałować delikatnie Asię na dzień dobry w czoło. Zawsze tak robił przed bieganiem – uważając, żeby jej nie zbudzić. Wiedział jednak, że po powrocie z joggingu będzie na niego czekała kawa i Asia w kusym szlafroczku. Uwielbiali te poranne rytuały, które często kończyły się namiętym drżeniem obu ciał tuż przed wyjściem do pracy. Pocałował zatem Asię i jeszcze chwilę przyglądał się jej falującym w rytm sennego oddechu piersiom, a jego penis sterczący w całej okazałości porannej erekcji dotykał jego pępka. W takim stanie Piotrek poszedł włączyć ekspres.  

    Kolejne minuty mijały jak zawsze – mycie zębów, poranna toaleta, powrót do kuchni w celu przygotowania kawy. Piotrek stał już ubrany w obcisłe leginsy, w których zawsze biegał, nie założył jednak jeszcze koszulki. Kuchenna lampa oświetlająca jego ciało podkreślała wysportowaną sylwetkę, jego mięśnie brzucha i klatki piersiowej. Piotrek lubił dbać o swoją kondycję. Nie był zwolennikiem przerzucania setek kilogramów ciężarów na siłowni, jednak jego sprawności i kondycji zazdrościli mu o wiele młodsi mężczyźni.  

    Kiedy tak stał oparty o blat kuchenny i słuchał młynka mielącego kawę, nie usłyszał nawet, że do kuchni weszła Asia. Zdał sobie z tego sprawę dopiero wtedy, kiedy poczuł na swojej klatce piersiowej jej chłodne dłonie i sterczące sutki dotykające jego pleców.  

    – Witaj kochanie – szepnęła Asia jednocześnie delikatnie przygryzając jego płatek ucha. – Bardzo podobał mi się ten poranny całus, jak zawsze zresztą – mówiła ciągle się do niego przytulając od tyłu i przesuwając dłońmi po jego wysportowanej klatce i brzuchu. – A jeszcze bardziej podobał mi się twój sterczący kutas – powiedziała namiętnie całując go w szyję.

    Jednocześnie jej dłonie powędrowały niżej, a jej palce przesunęły się po wypukłościach Piotrka wyraźnie odznaczających się w obcisłych spodenkach.

    – Dzień dobry. – odpowiedział Piotrek przyciskając jej dłoń do swojego podbrzusza i odchylając głowę tak, by zasygnalizować Asi, że jego szyja prosi o jeszcze jeden pocałunek. – Dobrze wiesz, że Cię uwielbiam, a widok Twoich piersi sprawia, że moje poranne wzwody są jeszcze silniejsze niż zwykle – powiedział i się szczerze uśmiechnął.

    – Wiem, Kochanie. – odparła Asia. – Wiesz, że nie próżnowałam przez ostatni kwadrans, kiedy myłeś zęby i się ubierałeś? – zapytała filuternie.  

    Dłoń, którą do tej pory głaskała klatkę piersiową Piotrka, przesunęła wyżej, przesuwając palcami po jego ustach.

    – Co czujesz? – spytała powoli dotykając palcem wskazującym i środkowym górnej wargi Piotrka.

    Piotrek już wiedział, co robiła Asia podczas jego nieobecności w łóżku. Wyczuł na palcach Ani świeży zapach jej wilgotnej kobiecości. Dobrze go znał i uwielbiał go czuć na sobie, na swoich ustach i palcach po wspólnych zabawach.

    – Wydaje mi się, że myślałaś o czymś przyjemnym – powiedział Piotrek jeszcze mocniej przyciskając dłoń Asi do swojego podbrzusza.  

    Poczuł, że jego oddech delikatnie przyspieszył, a penis zaczyna wracać do stanu sprzed kilkunastu minut. Ten poranek zmierzał do innego rozpoczęcia dnia niż rutynowe poranne bieganie.

    – Masz rację – odparła Asia i ciągle będąc przytuloną do Piotrka od tyłu stanęła w delikatnym rozkroku.  

    Jej dłoń, która jeszcze przed chwilą dotykała ust Piotrka, ujęła delikatnie drugą rękę narzeczonego – tę, która nie spoczywała razem z jej palcami na jego męskości.  Przesunęła swoją i jego dłoń po swoim brzuchu, podbrzuszu i udach. Ich dłonie zawędrowały pomiędzy jej rozszerzone nogi. Piotr, stojąc tyłem, nie mógł obserwować, gdzie dokładnie wędrują jego palce ale poczuł, że uda Asi są wilgotne i lepkie. Asia nie zostawiła mu dużo czasu na domysły, szybko przesuwając jego dłoń na swoją szparkę. Mocno ją przycisnęła całą powierzchnią i poruszała nią delikatnie i zdecydowanie.

    – Chcę poczuć Twój smak – powiedział Piotrek i natychmiast się odwrócił, nie przestając pieścić cipki Joasi.

    Wziął ją na ręce i posadził na blacie kuchennym. Widział teraz dokładnie jak mokra jest cipka narzeczonej. Jej wilgoć wprost wypływała spomiędzy jej warg sromowych, gładkich i delikatnych. Piotrek rozszerzył jeszcze bardziej nogi Asi, a jego głowa zawędrowała wprost w kierunku pulsującej i mokrej szparki.  

    Jego język zaczął łapczywie zlizywać tę wilgoć. Najpierw przesuwał się z góry na dół po zewnętrznych wargach, delikatnie i szybko. Asia odchyliła głowę do tyłu i westchnęła delikatnie. W tym samym czasie swoją dłonią rozszerzyła swoje wargi, dając tym samym sygnał Piotrkowi, czego pragnie.  

    Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać. Jego język wślizgnął się pomiędzy jej wargi. Dotknął jej nabrzmiałej z podniecenia łechtaczki i zaczął zataczać wokół niej kółeczka. Najpierw powoli, potem coraz szybciej. W jedną i w drugą stronę. Wiedział, że jest to coś, co podoba się Asi, bo jej dłonie mocno przyciskały jego głowę do podbrzusza a ruchy biodrami wskazywały, że Asia ma ochotę na mocne i namiętne pieszczoty.  

    Język Piotrka zaczął wariować. Lizał cipkę Asi w każdy możliwy sposób. Ssał łechtaczkę, lizał ją z góry na dół, w poprzek – w różnym tempie i z różnym naciskiem. Asia zaczęła coraz głośniej jęczeć. Zatraciła się zupełnie, a oznaką tego były krople wilgoci obficie spadające ba blat kuchenny i podłogę. Ale to jeszcze nie był koniec.  

    Piotrek doskonale znał swoją narzeczoną i wiedział, co może jej przynieść jeszcze większą poranną rozkosz. Rozchylił palcami jednej dłoni jej cipkę – po to, żeby język miał jak najlepszy dostęp do dużego już teraz wybrzuszenia między jej wargami. W czasie, gdy nie przestawał pieścić ustami łetchtaczki, wsunął w szparkę dwa palce drugiej dłoni. Asia jęknęła jeszcze mocniej.

    – Chcę tak dojść – powiedziała ściszonym głosem zniekształconym przez przyspieszony oddech.

    Palce Piotrka w środku Asi zaczęły się poruszać, najpierw powoli, zagięte do góry, masując ją od środka. Jednocześnie usta Piotrka, mokre od własnej śliny i wilgoci narzeczonej, pozostawały między jej nogami. Język dokładnie penetrował zakamarki cipki podczas gdy palce zaczęły przyspieszać. Asia coraz szybciej zaczęła poruszać biodrami tym samym jeszcze bardziej zdecydowanie nabijając się na palce i intensyfikując doznania wynikające z lizania łechtaczki. Własnymi dłońmi masowała przy tym swoje piersi, które obecnie wydawały się jeszcze jędrniejsze, a sutki – bardziej sterczące. Jej jęki przechodziły teraz w ciche okrzyki, co zwiastowało niedaleki orgazm. Wszystkie odruchy teraz zsynchronizowały się i w jednym tempie poruszało się ciało Asi, palce i język Piotrka i jej dłonie na piersiach.

    Na efekt nie trzeba było długo czekać. Ciało Asi na chwilę znieruchomiało, żeby za chwilę zacząć drżeć. Jej uda mocno zacisnęły się na głowie Piotrka, a z ust wydobył się okrzyk rozkoszy. Narzeczony nadal masował ją od środka wiedząc, że to jeszcze bardziej spotęguje odczucia Joanny. Nabiła się jeszcze kilka razy, po czym jej ciało delikatnie zwiotczało.  

    – To było cudowne, kochanie – powiedziała delikatnie usuwając dłoń Piotrka spomiędzy swoich nóg i schodząc z mokrego blatu.  

    – Dziękuję, wiesz jak bardzo to lubię – powiedział Piotrek całując ją w usta i zostawiając na nich jej własny zapach. – Może czas na coś więcej? – spytał.  

    Okazało się, że podczas pieszczot Asi zdjął swoje leginsy i bokserki i stał teraz przed nią zupełnie nagi, z penisem dotykającym pępka, z odsłonięta główką i śliniącym się mocno. W rytmie, w którym pieścił Asię, jednocześnie masował swoją męskość. Widać było, że jest już bardzo bliski finału.

    – Widzę, że ty też nie próżnowałeś – powiedziała Asia dotykając penisa Piotrka i siadając na krześle.

    – Nie lubię próżnować – odparł Piotrek – i złapał dłoń Asi mocno zaciskając ją na swoim członku. – Tak mnie podnieciłaś, że dojdę w kilku ruchach – powiedział i zaczął wspólnie z nią szybko przesuwać dłonią po swoim penisie.  

    Faktycznie, wystarczyło kilkanaście ruchów, a wypełnione do granic możliwości jądra pozbyły się całej zawartości. Gorący i lepki płyn obficie zalał piersi i brzuch Asi.  Teraz jej sutki były nie tylko twarde ale i mokre.

    – To było szybkie – powiedziała Asia zlizując resztki spermy z członka partnera i uśmiechając się zalotnie.  

    – Wiesz, przez cały czas, kiedy cię lizałem, moja ręka przygotowywała go do tego momentu – odpowiedział Piotr. – Po co tracić czas? – odparł z uśmiechem.

    – Uwielbiam Cię – powiedziała Asia – ale muszę iść pod prysznic przed wyjściem do pracy.

    – Poczekaj chwilę – odpowiedział Piotr. – A może będziemy dzisiaj pracować przesiąknięci wspólnym zapachem?  

    Piotr poszedł do sypialni po to, żeby wrócić ze stanikiem Asi w dłoni i wytarł nim całą spermę z jej piersi. Za chwilę wziął do ręki uprasowaną wieczorem koszulę, w której miał iść do pracy i mankietem rękawa wytarł uda Joanny, ciągle wilgotne po wcześniejszych pieszczotach.

    – Teraz możemy zająć się własnymi sprawami – ale pod warunkiem, że Ty założysz ten stanik. Ja będę cię czuł za każdym razem, kiedy będę w pracy podnosił kubek z kawą do ust – uśmiechnął się Piotr.

    – Szaleniec – powiedziała Asia – ale za to Cię kocham – powiedziała i wzięła stanik idąc do łazienki.

    Dalsza część dnia minęła prawie normalnie. Oboje odbywali spotkania z Klientami, robili raporty i prezentacje. Jedna rzecz tylko była inna od codzienności – niewidoczne dla innych małe plamki na mankiecie koszuli Piotra i niecodzienna struktura wewnętrznej części stanika Asi. No i te zapachy, które tylko oni mogli zidentyfikować.

    W ciągu dnia wysłali sobie kilka SMSów nawiązujących do poranka i umówili się, że pojadą prosto z pracy Piotrka jego samochodem na dawno zaplanowany koncert do Kuźni Kulturalnej na warszawskim Wilanowie. Asia przyszła do biura Piotrka tuż przed godziną 17:00. O 18:00 musieli być w miejscu koncertu, co w godzinach szczytu nie było łatwe.

    Koncert był doskonały, nastrojowy i w świetnym wykonaniu. Do tego wyśmienite jak zawsze jedzenie i rewelacyjne czerwone wino, które lekko zaczęło szumieć w głowach Piotrka i Asi po intensywnym poranku i pracowitym dniu.

    Kiedy dopijali ostatni kieliszek wina zorientowali się, że są już jednymi z niewielu gości.  

    – Zamawiamy Ubera? – zapytała Asia.

    – Chodźmy się najpierw jeszcze przewietrzyć – odpowiedział Piotrek uśmiechając się do narzeczonej.

    Wyszli przed budynek, na dużym parkingu stały tylko trzy samochody. Było już po godzinie 21:00, co w połączeniu z chłodnym listopadowym wieczorem sprawiało, że w okolicach Parku Wilanowskiego nie było już prawie nikogo, tylko Aleją Wilanowską pędziły samochody z kierowcami i pasażerami pędzącymi na spóźnione domowe kolacje, może też wieczorne pieszczoty…?

    Piotrek z Asią pospacerowali chwilę wspominając wrażenia z koncertu ale zaczęło robić się naprawdę chłodno.  

    – Zamawiam tego Ubera – powiedziała Asia – jest mi już zimno.

    – Chodź do samochodu – będzie cieplej – tam poczekamy na transport – odpowiedział Piotr.

    Usiedli na tylnej kanapie, Piotr włączył radio, a Asia próbowała uruchomić aplikację. Okazało się jednak, że zapomniała zaktualizować danych swojej karty kredytowej i zaczęła szukać nowej w torebce. Piotr w tym czasie czule ją objął i delikatnie muskał ustami jej policzek i szyję.

    – Czujesz to? – spytał dając jej do powąchania swój rękaw. – Ja nadal mam wrażenie, że zapach Twojej wilgoci jest wszędzie.

    – Czuję – powiedziała – i przesunęła dłonią Piotra po swoim biuście ukrytym pod jesiennym płaszczem, bluzką i stanikiem. – Ja też czułam Cię przez cały dzień.

    – Mam pomysł – powiedział Piotrek zabierając telefon Asi. – Zakończmy miło ten wieczór – szepnął do jej ucha jednocześnie przesuwając po nim swoim językiem.

    Piotrek wiedział, że Asia zawsze nosiła ze sobą w torebce miniaturowy wibrator, który kiedyś jej podarował. Korzystając z tego, że torebka była otwarta, niepostrzeżenie sięgnął do niej, żeby już po chwili było słychać delikatne brzęczenie.

    Asia zaskoczona popatrzyła na Piotrka, ale on już złapał jej dłoń i położył na swoim rozporku, który wcześniej rozpiął. Chciała ją cofnąć, ale Piotrek włożył jej dłoń w swoje bokserki. Doskonale wiedział, jak to na nią działa. Nie mylił się. Pocałowała go w usta i siedząc obok powoli zaczęła bawić się jego penisem. Na chwilę wyjęła dłoń – ale tylko po to, żeby polizać swoje palce, które za kilka sekund znów zawędrowały tam, gdzie poprzednio.  

    Asia delikatnie zaczęła pieścić czubek penisa, który natychmiast zaczął nabrzmiewać. Delikatnie ściągnęła z niego skórkę i zaczęła drażnić jego dziurkę. Potem zataczała kółka wokół główki, żeby za chwilę złapać go całą dłonią i pomasować trochę mocniej. Piotrek był zachwycony. Robiła to tak jak lubił. Zdecydowanie ale jednocześnie namiętnie i nie za mocno.  

    – Podciągnij spódniczkę – powiedział Piotr wpatrując się w oczy narzeczonej.

    Spódniczka Asi była dość zwiewna jak na tę porę roku, posłusznie więc podciągnęła ją wyżej, odsłaniając swoje uda i odchylając lekko swoje majteczki.

    – Proszę bardzo – odpowiedziała nie przestając masować naprężonego już mocno penisa.

    Piotrek tylko się uśmiechnął i przesunął swoimi palcami po ustach Asi, która zaczęła je ssać, jak gdyby to był jego członek. Po chwili jego palce, mokre od śliny partnerki, wylądowały na jej cipce. Była taka jak rano – wilgotna, ciepła i gładka. Zaczął przesuwać poślinionymi wcześniej palcami po jej wargach sromowych.  

    W tym samym czasie dłoń Asi zdecydowanymi już ruchami masowała penisa Piotrka. W górę i w dół, w górę i w dół, coraz szybciej. Penis wystawał z bokserek delikatnie plamiąc granatowe spodnie od garnituru Piotrka. Palce Piotra zaczęły pracować coraz szybciej. Przesuwały się po łechtaczce Asi okrężnymi ruchami z dość dużą siłą Asia zamknęła oczy i zaczęła cicho jęczeć. Piotrek przyspieszył. Tym razem łechtaczka przeskakiwała w poprzek pomiędzy jego palcami w jedną i w drugą stronę. Znów czuł dużą ilość wilgoci wydobywającej się ze środka. Ponownie sięgnął do torebki Asi i włączył wibrator. Przyłożył go do szparki narzeczonej i chwilę masował nim łechtaczkę. Asia oddychała coraz mocniej.

    – Pozwól mi go wziąć – powiedziała zabierając mu wibrator i wkładając go do środka, nie przestając jednak drugą ręką masować męskości narzeczonego.

    Oboje zaczęli się coraz bardziej zatracać. Piotrek coraz szybciej masował łechtaczkę Asi, podczas gdy ona masowała się swoją zabawką od środka. Jednocześnie ruchy Asi na penisie Piotrka przybrały nieprawdopodobną wprost prędkość i oboje czuli, że finał obojga jest blisko.

    – Wyłącz to – powiedział Piotrek i  zabrał zabawkę Asi. – Chcę, żebyśmy skończyli będąc połączeni.

    Na szczęście samochód był dość duży a Asia filigranowa, nie było zatem problemu, żeby usiadła Piotrkowi na kolanach. Jeszcze bardziej odsunęła majteczki i nadziała się na jego penisa, delikatnie pomagając sobie dłonią. Był duży i twardy, a ona dość ciasna więc przez chwilę się dopasowywali. Jednak po kilkunastu sekundach auto zaczęło się rytmicznie poruszać. Asia ujeżdżała Piotrka coraz szybciej. Jej wilgoć sprawiła, że spodnie Piotrka były już całe mokre ale on o tym nie myślał. Zaczął poruszać biodrami coraz szybciej i mocniej dodatkowo trzymając swoje dłonie na pośladkach Asi.

    W ogóle nie myśleli o tym, że może ich ktoś zobaczyć. Poruszali się szybciej i szybciej. Penis wsuwał się rytmicznie w mokrą cipkę i wysuwał z niej, za każdym razem wydając charakterystyczny odgłos zderzających się ciał.  

    – Chcę dojść w Tobie – powiedział Piotrek.

    Asia nie odpowiedziała nic, tylko przyspieszyła jeszcze bardziej. Teraz dodatkowo jeszcze zaczęła kręcić biodrami. Jej szparka i jego penis były teraz pieszczone w każdej możliwej części.

    Na efekty nie trzeba było długo czekać. Asia, powstrzymując krzyk, zaczęła zaciskać palce na plecach Piotrka, a jej szparka mocno zaciskała się na nim i rozkurczała. Po kilku sekundach Piotrek przestał ruszać biodrami. Jego uda i podbrzusze bardzo się napięły. Wydał cichy jęk, a Asia poczuła, jak penis pulsuje w środku. Za chwilę ciepły płyn kilkoma dużymi porcjami zaczął wypełniać wnętrze Asi. Trwali tak złączeni i przytuleni, drżąc z rozkoszy.

    Po dłuższej chwili, kiedy ich oddech uspokoiły się, Asia usiadła obok Piotrka.

    – Znam Cię już tyle czasu ale ciągle mnie zaskakujesz – powiedziała. – Ciekawe, co jeszcze wymyślisz? – spytała retorycznie dając mu namiętnego buziaka.

    – Zobaczysz jutro – odpowiedział Piotrek tajemniczo się uśmiechając i zapinając rozporek. – Czas na Ubera.

    Po powrocie do domu nie mieli już siły na nic. Weszli prosto do sypialni, rozebrali się i przytulili. Wiedzieli, że jutro czeka ich kolejny ciekawy dzień połączony z praniem garnituru Piotrka i tapicerki służbowego samochodu przesiąkniętych ich płynami.  

    – Dobrej nocy, kochanie – powiedział Piotrek.

    – Śpij słodko – odpowiedziała Asia – i czekam z niecierpliwością na jutrzejszą niespodziankę – uśmiechnęła się słodko, za chwilę będąc już w objęciach snu.

    Piotrek popatrzył na nią, na jej piersi i pomyślał, że chce zasypiać zawsze z Asią u boku. Następny dzień nadchodził…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotrek
  • Piatkowy powrot z imprezy

    Na wstępie zaznaczę, że historia ta wydarzyła się naprawdę.

     

    Mam 24 lata i u facetów podoba mi się jedynie kutas, nic więcej. Z natury jestem bottomem, więc lubię sprawiać drugiej osobie przyjemność. Ja nie muszę dochodzić 🙂

    Byłem w piątek z grupką znajomych na kilku piwach, jak to jednak zawsze jest wypiliśmy więcej i zdecydowanie się wstawiłem. Wróciłem uberem w okolice domu i stwierdziłem, że tak ta noc się nie może skończyć. Usiadłem na osiedlowej ławce i odpaliłem apkę – Grindr. Obciągałem kilka razy w życiu, więc nie wiem czy jestem w tym dobry, ale podniecenie kierunkowało mnie w jedną stronę. Na wiadomości nie musiałem długo czekać (pomimo późnej godziny, było po 3 w nocy). Napisał do mnie facet 40 lat, wysłał zdjęcie kutasa. Zapytał czy jestem chętny na loda. Niewiele myśląc odpisałem, że tak i zacząłem kierować się w jego stronę, wysłał lokalizację.

    Na mapie zobaczyłem, że jest to stosunkowo nowe osiedle, więc żeby zbędnie się nie gubić między numerami poprosiłem żeby po mnie zszedł. Poczekałem chwilę i się pojawił, przywitaliśmy się, po czym zaprosił mnie do mieszkania.

    Poszedłem umyć ręce i jednocześnie poprosiłem go o szklankę wody. Postawił ją na stoliku i wskazał fotel, na którym mogłem usiąść. Gadaliśmy chwilę, dopóki nie wypiłem wody, gdy zobaczył, że moja szklanka jest pusta wstał i z widocznie stojącym kutasem w spodenkach podszedł do mnie.

    Rozwiązałem sznurek od jego spodni i wyciągnąłem kutasa, nie był ogromny, ale mogłem go swobodnie walić całą dłonią. Tak też zrobiłem, poruszałem chwilę, po czym położył się na kanapie, usiadłem między jego nogami i pierwszy raz tego wieczora miałem jego kutasa w buzi. Zacząłem mu delikatnie obciągać i czasem lizać jajka. Po kilku minutach powiedział, żebym uklęknął na podłodze przy kanapie, tak też zrobiłem i obciągałem mu dalej. Zaczął dociskać moją głowę na jego kutasie, ale pomimo stosunkowo płytkiego gardła i braku doświadczenia nie zacząłem się krztusić. Powiedział, żebym zdjął spodnie i bluzę, co też zrobiłem.

    Zostałem w bokserkach i koszulce, klęcząc przed nim leżącym na kanapie. Dalej zajmowałem się jego kutasem, w chwili, gdy szczęka bolała mnie od obciągania zacząłem go delikatnie walić. Nie spuszczałem jego kutasa ze wzroku. Po kilkunastu sekundach odpoczynku kontynuowałem obciąganie, on wtedy sięgnął ręką do moich bokserek i zaczął walić mojego sztywnego kutasa, jeździł palcem po mokrej główce, a drugą ręką dociskał moją głowę. Po około kwadransie takiej zabawy, wyciągnął kutasa z moich ust i waląc zapytał czy połknę jego spust, mruknąłem tylko twierdząco i rzuciłem się na jego kutasa, zacząłem szybko obciągać i ssać jednocześnie. Spuścił mi się do ust, a ja nie przerywając obciągania wszystko połknąłem. Wyczyściłem go całkowicie i jeszcze chwilę się nim pobawiłem.

    Po wszystkim podziękowałem i udałem się do łazienki w celu przemycia twarzy i rąk, ubrałem się i się pożegnaliśmy. Wracałem do domu około 15 minut z ciągle twardym kutasem, nie mogłem przestać o nim myśleć.

    Dodaliśmy się do ulubionych na Grindr, mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy, może mnie wyrucha?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Young98xxx

    Moje opowiadania przedstawiają realne wydarzenia. A może jest w nich trochę fikcji? A może zmienione są tylko imiona i drobne szczególiki?

  • Moje poczatki i pierwszy doznania jako ona

    Moja historia jako Kasia od początku. Jestem na co dzień normalnym 30 letnim chłopakiem lecz bardzo lubię dyskretnie i dość często być Kasią. Wszystko zaczęło się w wieku 13 lat zacząłem podbierać rajstopami mamy lub też podkradać kuzynką majteczki i spódniczki i się w nie przebierać i tak trwało to jakiś czas aż poszedłem do szkoły średniej, wtedy odważyłem się zacząć kupować w sklepach damskie ciuszki pod pretekstem że niby koleżance. W taki sposób miałem już dość ciekawą kolekcje od sukienki po bluzeczki spódniczki pończochy stringi i staniczki, udało mi się też zakupić podstawowe kosmetyki. W sex shopie trafiłem też na perukę i jakąś małą zabawkę w postaci sztucznego penisa. Każda nieobecność rodziców w domu kończyła się tym, że stawałem się Kasią zabawiłem się i podziwiałem siebie. Po jakimś czasie ale przed ukończeniem 18 lat bardzo często marzyłem by się pokazać jako Kasia jakiemuś Panu by mnie ocenił i poczuć troszkę się kobietą, dlatego zacząłem długie rozmowy na czacie lokalnym i po jakimś czasie napisał Piotr 43 lata zaczęliśmy rozmawiać co dziennie o fantazjach, również o tym że chciałbym się komuś pokazać, Piotr w któryś dzień rozmów zaproponował byśmy się spotkali u niego bo mieszka sam, pracuje w dużej firmie w mojej okolicy, pochodzi z Nowego Sącza a tutaj ma mieszkanie i pracuje w delegacji jako specjalista od pewnych urządzeń w firmie. Ja się zgodziłem że przyjadę do niego w piątek zamiast do szkoły będę u niego o godzinie 8 rano, on się zgodził i zaplanował sobie urlop na piątek, bardzo pragnąłem by ktoś mnie podziwiał jako Kasia, po całym tygodniu oczekiwań w czwartek przed snem spakowałem plecak w damskie ciuszki i wszystko co potrzebne, żeby było mi milej poszedłem spać w stringach i rajstopach, było ciężko zasnąć i w końcu budzik 6.30 wstałem szybko się ogarnąłem i ubrałem, ale zostawiając pod spodem stringi i rajstopki i szybko na przystanek byłem bardzo podniecony i też przestraszony tym co planowałem zrobić bałem się jego reakcji, ale delikatnie przed 8 stałem pod klatką do jego bloku i dziwnie nakręcony wcisnąłem guzik z numerem. Odezwał się kto tam a ja ledwo wydusiłem “to ja z czatu”, bzzzzzx zamek się otworzył i wszedłem z burzą myśli w głowie, jedne żeby uciekać inne by iść przecież się mu tylko pokaże nic więcej i to dziwne podniecenie, i wtedy już stanąłem pod jego drzwiami, które były już otwarte i on wysoki facet zadbany w samych spodenkach, patrzył na mnie i zaprosił mnie do środka co też posłusznie zrobiłem, nie potrafiłem powiedzieć nawet słowa zaschło mi w gardle i tak jak bym stracił głos, on do mnie “jeśli jesteś gotowy i chcesz się przebrać to tam jest łazienka”, ja jedyne co wtedy zrobiłem to kiwnąłem głową na Tak i poszedłem do łazienki, moja głowa chciała wybuchnąć on nadmiaru myśli tych za i tych przeciw a podniecenie sterowało moimi rękoma i tak po 30inutach wyszedłem mając na sobie czarne koronkowe stringi czarny staniczek, czarne rajstopy, różowa rozkloszowana mini spódniczka i biały t-shirt, różowe szpilki i błąd perukę całość dopełniona delikatnym makijażem, do tego moja młoda chłopięca sylwetka i 63 kg wagi przy wzroście 180 cm, dały w lustrze w przedpokoju ciekawy obraz. Wszedłem do głównego pokoju gdzie Piotr siedział przed tv pijąc chyba drinka stanąłem na środku i wpatrywałem się w podłogę. Piotr od razu skomentował ” no pięknie wyglądasz jak ci na imię dziewczynko ”

    Na to moje ciche pod nosem “Kasia”. ”

    “Kasiu no nie wstydź się ” powiedział Piotr i kontynuował ” jesteś naprawdę piękna proszę weź przejdź się troszkę tu przede mną chce cię popodziwiać”

    Obruciłem się i przeszedłem w jedną i w drugą stronę na co on zareagował i powiedział

    “Kasia mogę cię dotknąć bo aż nie wierzę w to co widzę”

    Pod wpływem jego fascynacji moja osobą zgodziłem się wtedy Piotr wstał podszedł i zaczął jedną ręką pogładził mnie po policzku a druga złapał moja talie i zaczął mnie czule dotykać i był bardzo blisko mnie i wtedy mnie pocałował, gdzie mnie to trochę wystraszyło i się odsunąłem głową od niego, ale on nie przestawał mnie dotykać obszedł mnie od tyłu i wsunął rękę pod spódniczkę dotykając moich pośladków i po chwili zaczął mnie dotykać z przodu pod spódniczka i wtedy zobaczył, że mój mały kutasek jest podniecony i zaczął go masować, stałem jak wryty i zacząłem głośniej oddychać i wtedy poczułem na pośladkach, że się do mnie przytula a w jego spodenkach już jest bardzo napięta sytuacja, poczułem na pośladkach twardego nabrzmiałego kutasa, który ocierał się przez spodenki i spódniczkę po moim rowku, wtedy nie wiem, dlaczego jeszcze bardziej wypiąłem tyłeczek, po chwili takiego dotykania, puścił mnie i zanim otrzeźwiała moja głowa zobaczyłem go przede mną, już bez spodenek z sterczącym kutasem, pierwszy raz w życiu widziałem prawdziwego obcego napalonego kutasa miał jakieś 17 cm i wpatrywałem się w niego, Piotr spytał czy chce spróbować, a ja dotknąłem go ręką i zacząłem mu posuwać w górę i w dół, aż wyrwałem się z tego stanu i zacząłem go przepraszać, że chyba już nie chce ze się boje i że muszę już iść. Piotr się odsunął i powiedział ok to nie rób, ale nie uciekaj daj jeszcze sobie popatrzę, na co się zgodziłem, i po chwili Piotr mnie przeprosił i powiedział, że musi iść do łazienki, na co się uśmiechnąłem myślałem, że idzie się spuścić, ale nie tak się to potoczyło, Jak tylko Piotr wrócił to oznajmił mi, że wszystkie moje męskie ciuszki schował i że mam go słuchać a jak nie będę to mam wypieprzać tak jak teraz stoję, i wtedy się wystraszyłem na maksa i przepraszałem go i prosiłem by mi oddał, że ja nie chcę tak, że się boje, i jak mnie już ciągnął za rękę do drzwi żeby mnie wywalić z mieszkania upadłem na kolana i on wtedy” to jak będziesz mnie słuchać ” na co kiwnąłem głową że tak wtedy on przysunął swojego kutasa i powiedział ” to weź go pociągnie ładnie bym wiedział że na pewno się zgadzasz” i tak zrobiłem wziąłem go do ust delikatnie i zacząłem go delikatnie pieścić usteczkami po chwili złapał mnie za głowę i zaczął mnie posuwać w usta swoim tempem ja zacząłem się krztusić i ślinić i go odpychać ale on dalej to robił aż poczułem gorące fale spermy tryskające mi w ustach, i ręką zacisnął mi brodę i przytrzymał usta, co zmusiło mnie do połknięcia, myślałem że wszystko zwymiotuje ale jakoś poszło, Piotr poszedł sobie do kuchni nalać soku a ja w łzach na kolanach zostałem w przedpokoju, pomału zebrałem się i wszedłem do pokoju i spytałem czy może mi oddać już moje rzeczy bo chce już iść na co on stwierdził że nie po to brał wolne w pracy by cały dzień siedzieć przed tv a poza tym co by powiedzieli rodzice jak bym za szybko wrócił ze szkoły. Wtedy się rozpłakałem i zwinąłem w kulkę na podłodze po około 20 minutach podszedł do mnie i wydał komendę bym wstał i tłumaczył mi, że jak będę go słuchać to będzie wszystko ok i o 15 wrócę do domu, i zaczął wkładać mi palce w usta, czułem się upodlony wstydziłem się sam siebie, najgorsze było to że myślałem jedno a mój mały przyjaciel co innego i Piotr to zauważył i wtedy jego kutas też dał o sobie znać bo zaczął sztywnieć i się prężyć, Piotr podszedł do szafki coś tam pogrzebał i podszedł i się zaczął wtulać we mnie od tyłu i mnie przepychać aż oparłem się o stół wtedy położył rękę na moim karku i docisnął moja głowa do stołu, nie stawiałem oporu choć wiedziałem do czego to zmierza, i tak właśnie się stało podwinął moja spódniczkę rozerwał rajstopy odchylił pasek od stringów i włożył mi palec na którym miał jakiś krem nawilżający, leżałem posłusznie gdy jego palce świdrowały w moim tyłeczku, moje myśli walczyły ze sobą bo było to przyjemne ale moja godność szorowała po dnie , i nadszedł ten moment kiedy poczułem jak przymierza swojego sztywnego kutasa i zaczyna mnie rozpychać, zamknąłem oczy zacisnąłem zęby, łzy ciekły mi po policzku, moja godność i szacunek do siebie, właśnie uleciał wraz z chwilą wejścia jego kutasa we mnie, leżąc nieruchowo bez słowa z lekkim pojękiwanie było słychać tylko Piotra sapanie, uderzanie jego o moje pośladki i od czasu do czasu jego teksty, że świetną suczka jestem, że uwielbia moja dupę, że chce mnie częściej, epitetów też nie brakowało, po jakimś czasie moje ciało, nie szło w parze z moimi myślami, bo gdy ból minął było mi bardzo przyjemnie do tego stopnia że z mojego małego sterczącego kutaska cały czas leciały soczki a moja dupka sama próbowała pomagać Piotrowi i się nabijać jak najmocniej na jego kutas. Gdy czułem jak Piotr dobija już do końca i robi to nie regularnie chciałem się odsunąć by nie spuścił się we mnie bo Piotr o gumkach nie miał zamiaru pamiętać, ale mnie docisnął i się na mnie położył i jedyne co mogłem zrobić, to liczyć ile razy we mnie wystrzelił, po chwili leżenia na mnie zszedł i poszedł się wykąpać a ja cały czas leżałem na stole i szukałem w sobie choćby okruszek godności, ale czując ściekającą spermę Piotra na swoim udzie  wiedziałem że jej nie znajdę, Piotr nie zamierzał na tym skończyć i jego ostatnia zabawa trwała do 13 gdzie to już była inauguracja na sukę ze spustem na twarz, dużo też rozmawialiśmy a raczej on mówił proponując regularne spotkania dyskrecję i że będzie mnie finansował a raczej moja damska garderobę w zamian za bycie jego suczka, że udostępni mi część szafy i będę tutaj jego kobieta, po całej zabawie udanej bardzo dla niego poszedł po moje rzeczy i wywalił je przez okno z drugiego piętra i mnie wypchnął przez drzwi mówiąc do zobaczenia, szybkim krokiem z obklejaona twarzą i nogami jego sperma pobiegłem z drugiej strony bloku by zebrać mój plecak i chowając się za śmietnikiem przebrałem się w męskie ciuchy a wszystko co damskie wywaliłem do śmietnika i obiecałem sobie że nigdy tego nie zrobię. Niestety  moja drugie ja zaczęło po 3 miesiącach dawać o sobie znać i zacząłem znów kompletować swoje stroje aż po 5 miesiącach stanąłem pod drzwiami Piotra by być jego kochanką. Moja służba u Piotra trwała 6 lat były to bardzo przyjemne i owocne lata.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kasia Kasia
  • Patchworkowa rodzina – czesc pierwsza – Tomek

    Tomek nienawidził nowego pokoju. Nienawidził nowego, dużego przestronnego mieszkania na Wilanowie, a przede wszystkim nienawidził swojego nowego ojczyma i przyrodniego rodzeństwa. Za własnym ojcem też szczególnie nie przepadał, dlatego nie czuł wielkiego rozgoryczenia kiedy mama Marianna, 5 lat temu rozwiodła się z ojcem a ten wyjechał do Irlandii na stałe. To był dla Tomka najlepszy czas. Mama poświęcała mu każdą wolną chwilę. Wspólne wypady, wakacyjne wyjazdy. Magiczny czas. Niestety, jakieś dwa lata temu Marianna poznała Janusza – 55 letniego właściciela firmy informatycznej. Zadbanego, szarmanckiego. Szybko straciła dla niego głowę. Do tego stopnia, że po roku zaręczyli się, a tydzień temu wzięli ślub. Skończyły się wspólne wypady i wakacje. Chyba, że z Januszem ale tego Tomek nie akceptował i regularnie odmawiał. Z jednej strony rozumiał mamę. Piękna, 50 letnia nauczycielka historii, o słowiańskiej urodzie, niebieskich oczach, krągłych biodrach i pełnych, soczystych piersiach, nie była stworzona do samotności. Do tego Janusz wyglądał na zakochanego i opiekuńczego a Marianna faktycznie przy nim rozkwitała. Nie mniej jednak, zazdrość nie była racjonalnym uczuciem, zwłaszcza u zbuntowanego, pełnego buzujących hormonów 17-letniego Tomka. Sprawy nie ułatwiała dodatkowa obecność dzieciaków Janusza z pierwszego małżeństwa – Marka i Mai. Dwudziestoletnich bliźniaków. Marek był studentem drugiego roku fizjoterapii na warszawskim AWFie. Dodatkowo uprawiał lekkoatletykę, więc jego umięśniona atletyczna sylwetka była zupełnym przeciwieństwem chudej fizjonomii Tomka. Na domiar złego, Marek po mieszkaniu cały czas chodził bez koszulki, co niezmiernie irytowało Tomka. Po cholerę świecił tym torsem! Maja była studentką fotografii w prywatnej szkole fotografii. Może nie była tak wysportowana jak Marek, ale regularne treningi Yogi, medytacje i weganizm sprawiał, że jej sylwetka była bez zarzutu. Co więcej, po domu chodziła bez stanika, dlatego cały czas widać było jej sutki. Szczególną uwagę zwracał ten przebity kolczykiem. Tomka wiele razy zastanawiał się, czemu Marianna a tym bardziej Janusz nie zwracają im uwagi, że to może lekka przesada. Miał nawet wrażenie, że spojrzenia Janusza i Mamy czasem uciekają w stronę ciała bliźniaków. Maja dodatkowo intrygowała Tomka po niespodziewanej przygodzie. Na drugi dzień po wprowadzeniu przechadzał się korytarzem, gdy dostrzegła na podłodze jej pokoju zdjęcia. Szybko rzucił okiem i momentalnie oniemiał. Były to zdjęcia penisów w zwodzie. Początkowo było to pojedyńcze egzemplarze, choć sprawiały wrażenie, że się powtarzały. Na samym końcu znalazł jednak zdjęcie na którym były oba i to z perspektywy klęczenia. Miał wrażenie, że jeden z właścicieli jest starszy. Zdradzały to krótko przystrzyżone szpakowate włosy łonowe nad sterczącym penisem. Bojąc się przyłapania szybko opuścił pokój. Nie mniej jednak, Tomek zwyczajnie czuł że, do tego idealnego świata nie pasował. Nie był ani przystojny ani wysportowany. Owszem cieszył się znajomością z koleżankami i kolegami z liceum ale nie był typem za „którym piszczą dziewczyny”. Był raczej w stylu oddanego przyjaciela w pułapce friendzone. W fizycznych relacjach też nie było się czym pochwalić. Fakt, na kilku zakrapianych imprezach całował się językiem, a nawet wsunął ręce pod stanik, ale to właściwie tyle. Całą swoją „wiedzę i doświadczenie” czerpał z PornHuba. Właściwie, mógł mieć platynowe konto za czas, jaki tam spędzał. Poruszał się po nim z zamkniętymi oczami. Milfy, orgie, lesbijki, incest, wszystko było mu znane łącznie z rankingami gwiazd porno. Czasami zastanawiał się czy nie jest już uzależniony od tych obrazów, ale tylko to sprawiało mu przyjemność. Zwłaszcza w ostatnim czasie. Najtrudniejsza była przeprowadzka do nowego mieszkania. Lubił wcześniejsze mieszkanie na Pradze. Miał tam swój pokój, swoją prywatność a przede wszystkim był tam sam z mamą. Ślub z Januszem, zmusił go do porzucenia Pragi na rzecz Wilanowa. Początkowo manifestował brak akceptacji dla tego pomysłu, ale ostatecznie zamieszkał wraz z nimi. Nie było wyjścia. Tej nocy obudziła go suchość w gardle. Wstał, przetarł oczy i ruszył do kuchni. Będąc na korytarzu dojrzał światło wylewające się z uchylonych drzwi łazienki. Podszedł tam a widok sprawił, że zaniemówił Maja klęczała na podłodze, w taki sposób, że twardy kutas był na wprost jej twarzy. Troskliwe masowała go ręką, co jakiś plując na niego by nadać odpowiednie wilgotności. Po chwili wysunęła język i zaczęła wodzić nim od jąder po sam czubek, nie opuszczając żadnej żyły. Z ust Marka wydobywał się jęk rozkoszy. Widać było, że dziewczyna zna się na rzeczy, i bez wątpienia nie był to jej pierwszy oralny raz. Tomek zachodził tylko w głowę, czy robiła to już wcześniej z własnym bratem czy miał okazję oglądać premierowy pokaz. Jęki brata zaczęły nakręcać Maję, bo jej język zaczął poruszać się z większą gorliwością. Ostatecznie szerzej otworzyła usta i wzięła kutasa do buzi, wieńcząc ten akt perwersyjnym uśmiechem. Oczy dziewczyny płonęły wyuzdaniem. Jej dłonie wówczas masowały jądra, które ,twarde i pełne nasienia, poddawały się manualnym pieszczotom. Tomek, hipnotycznie przyglądając się tej scenie, zdał sobie sprawy, że kutas Marka był na zdjęciach widzianych w jej pokoju. Był także, na zdjęciu gdzie oba kutasy były uchwycone z perspektywy kolan. Co tu się do cholery wyprawia? Marek jęczał coraz mocniej, czuć było, że zaraz dojdzie. Maja świetnie to wyczuwała, przyspieszając ruchy głowy i dłoni. Kiedy było, już pewne, że zaraz będzie wytrysk, wyjęła kutasa z ust mówiąc „dojdź mi na twarz braciszku, wiem, że to lubisz”. Chłopak niewiele czekając trysnął z taką siłą, że ugięły mu się nogi. Gorąca sperma, raz po raz, zalewała twarz Mai, spływając aż do podbrzusza. Maja z dumą przyjmowała kolejne pociski nasienia, zadowolona ze swoich oralnych zdolności. Poza tym, uwielbiała smak nasienia. Tomek był tak zahipnotyzowany tą sceną, że nie zauważył, iż kątem oka Maja go dostrzegła. Dopiero kiedy ich wzrok się spotkał, w ataku paniki zerwał się szybko do swojego pokoju i zamknął za sobą drzwi. Padł na łóżko z gigantyczną gonitwą myśli. Czy faktycznie go widziała? Dlaczego pieściła swojego brata? Co to za chora rodzina? I dlaczego ta sytuacja tak bardzo go podnieciła. Automatycznie jego ręka objęła sztywność w bokserkach. Kilka szybkich ruchów i było sprawie. Przyszło błogość, a potem sen. Widziana scena odtwarzała się w sennych wizjach w kilku wariantach, nawet z Tomkiem zamiast Marka, jednak żaden, najbardziej perwersyjny sen nie zwizualizował tego, co miało dopiero nadejść !Tutaj też proszę o zachowanie akapitów, dla poprawy czytania i zmiany kategorii. Pozdrawiam!

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Antek Tomsky
  • Piekny chlopak

    Uroda może być przekleństwem. Jeśli chłopak wygląda prawie, jak dziewczyna, to w dzisiejszym świecie napalonej i ciekawskiej młodzieży, ma ostro przechlapane. Nie pomoże ucieczka, nie pomoże 
    krzyk. W końcu i tak cię dorwą!

    Mieszkając z kolesiami lub korzystając z publicznych łazienek, nie tyle się wstydzę, co po prostu wzbudzam ich niezdrowe zainteresowanie i czuję się, jak kobieta, jak zwierzyna do upolowania. Nie 
    czuję się bynajmniej gorszy ani zawstydzony. Mam ładne piersi i układ ciała. Z łatwością mogę być goły przy każdym kolesiu, tylko że, nie jestem gejem i zupełnie mnie to nie kręci. Pragnę 
    wyłącznie dziewczyn. Niestety, nikt tego nie rozumie. Gdyby inni traktowali mnie normalnie, jak faceta, zamiast bawić się moimi uczuciami i moim ciałem…

    Najbardziej upokarzające jest dla mnie obnażanie krocza i macanie mnie po fiucie, oraz gdy sami pokazują własne członki. Dawniej próbowałem ustalić granicę, że górna połowa mojego ciała mogłaby 
    być dla każdego, kto chciałby się mną pobawić, ale sikawa, to wyłącznie moja strefa prywatna. Nie dało rady… Prawie każdy wymusza przekroczenie tej bariery, a to z ciekawości, a to pod wpływem. 
    Dzielenie się moją intymnością, moją sikawą z innymi kolesiami, było dla mnie traumą. Po latach zacząłem się jednak przyzwyczajać, kosztem poczucia własnej godności. Wszystko zależy od tego, kim 
    jest dany facet i w jakim wieku. Starszy i brzydki wzbudza moje obrzydzenie i duży lęk, ale z młodymi i ładnymi idzie mi lepiej.

    Dokładnie pamiętam swój pierwszy raz. To było w szkole, na korytarzu. Przysiadł się do mnie fajny kolega, którego jednak niezbyt lubiłem i zaczął wypytywać o sprawy osobiste. Zdarzało się to kilka 
    razy. Często za mną łaził, a na W-Fie czasami dziwnie macał. W końcu, pewnego dnia w przebieralni, gdy wszyscy już poszli, zostaliśmy sam na sam. Byliśmy bez koszulek. Wyjaśnił mi, że jest 
    problem, bo jestem nieco “inny”, i zaczął dotykać mojego torsu, moich piersi. Nakręcał się coraz bardziej. Zaczął je lizać. Wtedy po raz pierwszy poczułem lęk do chłopaków. Chciałem od niego uciec 
    do łazienki, ale wyrwał mi klamkę od drzwi z ręki i zamknął się razem ze mną. Bałem się go, więc pozwoliłem lizać swoje piersi pod warunkiem, że nie zrobi niczego wiecej. Był bardzo namiętny. 
    Usiadł na sedesie i posadził mnie na swoich kolanach, ciągle liżąc mi piersi. Obaj byliśmy w krótkich spodenkach, więc widać było, że się podniecił. Trzymał mnie mocno żebym się nie wyrwał. Bałem 
    się coraz bardziej. Był ode mnie silniejszy, więc zdołał ściągnąć mi spodenki i zostałem w samych bokserkach. Z tego całego szoku aż mnie sparaliżowało. Siedziałem cały czerwony jak burak i nie 
    mogłem nic zrobić. W końcu zaczął całować mnie w usta, a swoją dłoń wsadził w moje spodenki. Poczułem jego dotyk tam, gdzie nigdy bym się tego nie spodziewał. Nagle usłyszeliśmy, że ktoś idzie. 
    Natychmiast przestał. Przeprosił mnie, za macanie po flecie mowiąc, że po prostu był ciekaw, co ja tam mam. Jak tylko mnie puścił, wybiegłem.

    Innym razem, zostałem upity przez kolegę, który zaprosił mnie do siebie na korepetycję. Gdy byłem już tak wstawiony, że się położyłem, zaczął się do mnie dobierać. Pomyślałem, że nie będzie 
    fajnie, ale po chwili film mi się urwał. Obudziłem się kilka godzin później niczego niepamiętając, a moim oczom ukazał się szokujący widok. Leżałem nago na wznak, w rozkroku, z gołą sikawą. Poraz 
    pierwszy ktoś mnie rozebrał i upokorzył. Miałem swój życiowy debiut świecenia sikawą przy ludziach. Na dodatek, półnagi kolega leżał przytulony do mojej prawej piersi. Gdy próbowałem wstać, 
    zobaczyłem, że jakiś drugi koleś leży na łóżku obok.
    Jeszcze innym, koledzy pokazywali mi filmik, na którym leżałem schlany i goły w letnią, upalną noc.

    Raz dałem się pobawić napalonemu nastolatkowi. Bawił się moimi cycolami aż miło. Potem przyszedł też jego kumpel i również się przyłączył. Obaj mieli frajdę. Fajne chłopaki, też taki byłem w ich 
    wieku. Było trochę dziwnie, ale w sumie całkiem miło. Dałem chłopakom trochę radości. Niestety, po pewnym czasie chcieli więcej. Byli ciekawi, co mam niżej. Próby wytłumaczenia, że na prawdę 
    jestem facetem i krępuję się, na nic się zdały. W końcu ściągnęli mi majty i znowu zostałem z sikawą na wierzchu, co nie było przyjemne, bo nie chciałem się obnażać przy dzieciakach. Byłem 
    wściekły, smutny i jednocześnie speszony, że nie mogłem im już patrzeć w oczy.

    Do kolejnej przygody doszło, gdy w wakacje pracowałem fizycznie. Przenosiliśmy we dwóch ciężkie skrzynki bez koszulek. Gościo dziwnie się na mnie patrzył, aż w końcu zaczął mnie macać. Koniecznie 
    chciał zobaczyć, jak wyglądam nago w całości, więc na chwilę musiałem się całkowicie obnażyć. Gdy zobaczył przyrodzenie, odeszły mu chęci na igraszki ze mną.

    Imprezy z pijanymi kolegami, to już klasyk. Zawsze źle się dla mnie kończą.Już od pierwszego razu czułem się niekomfortowo. Towarzystwo było mocno wstawione, jeden z kolegów – Daniel zaczął 
    całować i rozbierać taką śliczną Karolinkę praktycznie przy nas. Od momentu, gdy zdjął jej stanik a ona mu koszulkę, było na co patrzeć. Delektowałem się coraz pikantniejszymi widokami, aż nagle 
    zaczął się dziać koszmar. Kolega Paweł podszedł do mnie, a wraz z nim Łukasz i Maks i wszyscy trzej zaczęli mnie macać. Mój kumpel okazał się gejem i zamiast mnie ewentualnie jakoś bronić, dopadli 
    mnie. Zanim mnie przewrócili, zdołałem przez ułamek sekundy zobaczyć cipkę Karolinki, która była już całkiem naga. Niestety nie dali mi pooglądać. Byłem przestraszony i zdołowany jednocześnie. 
    Miałem spędzać ten wieczór, zabawiając się z jakąś dziewczyną, albo chociaż oglądać nagie dziewczyny zabawiane przez moich kumpli, a tymczasem, sam stałem się kąskiem. Doszło do mnie, że to będzie 
    najgorsza impreza w moim życiu. Zaczęli mnie rozbierać. Nie mogłem nic zrobić. Nie mogłem też pogodzić się z tą sytuacją. Poza Karolinką, to ja mam być golasem na oczach wszystkich na tej 
    imprezie? Zanim zdołałem uświadomić sobie to pytanie, świeciłem już sikawą i worem. Jedna chwila zmieniła wszystko! Spojrzałem sobie między nogi i ujrzałem znajomy widok, który oglądam każdego 
    dnia. Tym razem jednak, w zaskakującym i szokującym akompaniamencie Pawła, Łukasza i Maksa, oraz Karolinki i Daniela. Zacząłem szybko oddychać i wpadać w panikę. Żaden inny chłopak poza mną w tym 
    pokoju nie jest goły. Czuję się, jak Karolinka, która właśnie rozszerzyła nogi i wzdycha z podniecenia. Po tym, co mi zrobili, jestem wściekły i totalnie bezbronny w swojej całkowitej nagości. 
    Próbowałem się szarpać, ale to ich jeszcze bardziej kręciło, a gdy się wściekałem, ze złości zaczął mi stawać. Chciałbym płakać. Przenieśli mnie na łóżko obok łóżka Karoliny i Daniela. Jestem 
    zawstydzony i obnażony psychicznie. Leżę prawie obok Karoliny i widzę jej piękne, nagie ciało, którym zajmuje się kumpel. A tuż obok ja i moje nagie ciało, którym zajmują się aż trzej kumple. 
    Chciałbym ją pieprzyć, a nie samemu być pieprzonym przez facetów. Wreszcie Łukasz wziął moją pałę do ust i czas się dla mnie zatrzymał a sperma wytrysnęła…

    Zdarzyło się też tak, że po jednej imprezie na stancji, byłem już zmęczony i poszedłem do swojego pokoju spać. Dwaj pijani kumple wtargnęli, gdy zasnąłem w samych majtkach i zanim się 
    zorientowałem, witaj sikawo. Stał mi, jak tulipan, póki się obudziłem i zacząłem się zakrywać. Próbowałem zakryć się czymkolwiek, ale wszystko mi zabierali. Intymność wyślizgiwała mi się z rąk. W 
    końcu mnie dopadli. Jeden zaczął lizać moje piersi, a drugi robić mi loda.

    Otrzymałem zaproszenie na szkolną imprezę. Przeżyłem już tyle upokarzających chwil z chłopakami, że się przestraszyłem, bo wiedziałem, czego mogę się spodziewać. Przez kilka dni przygotowywałem 
    się psychicznie, aż wreszcie podjąłem decyzję, żeby pójść. Wyobrażałem sobie różne scenariusze zachowań, długo oglądałem się nago, czy jestem atrakcyjny, dodając sobie pewności siebie. Zasługuję 
    na szacunek, no ale zobaczymy, co zgotuje mi los. Idę śmiało! Tym razem jest dużo dziewczyn, może jakąś poderwę. I rzeczywiście udało mi się zarwać do ładniutkiej Sylwii, niestety mój kumpel 
    przywalał się do nas. Poczekaliśmy na oficjalny koniec imprezy w nadziei, że się ode mnie odczepi i będę mógł zająć się Sylwią. Byliśmy trochę pijani i miałem na nią ogromną ochotę. Gdy sciągnęła 
    ze mnie koszulkę i zacząłem się do niej dobierać, przylazł mój kumpel. Całkiem fajny z niego chłopak, więc nie przeszkadzała mi jego obecność, kontynuowałem. Miałem na nią wielką ochotę, ale koleś 
    też był napalony. Sylwia była tak pijana, że chciała nas obu. Całowałem ją namiętnie, zdejmując stanik, a w tym czasie kumpel zaczął się rozbierać do majtek. Gdy klęcząc nad nią, udało mi się 
    zająć wreszcie jej cipką, zapomniałem o otaczającym świecie. Wtedy kumpel ściągnął mi majtki. Nawet tego nie poczułem. Byłem mocno podniecony i zaangażowany. Przez dłuższą chwilę nie miałem nawet 
    pojęcia, że sterczy mi goła sikawa, dopóki Sylwia nie poprosiła, że chce się nią pobawić. I wtedy, znienacka poczułem coś w tyłku. Przez chwilę byłem zupełnie zdezorientowany i zaniepokojony. 
    Poczułem coś dziwnego, bolesnego i przyjemnego. Kolega złapał mnie za tyłek i zaczął ruchać. Wszystko działo się tak szybko. Sylwia wzięła moją sikawę do ust. Nie umiałem zareagować. Jęczałem z 
    rozkoszy. W końcu koleś zlał się we mnie, a ja trysnąłem Sylwii. Potem lizałem cipkę Sylwii, a koleś robił mi loda.

    Wieczorem skończyłem zmianę i poszedłem do szatni żeby się przebrać. Wtedy spotkał mnie jeden z kolegów z pracy. Większy, silniejszy, przystojniejszy ode mnie. Wiedziałem, czym to się skończy. Nie 
    dał mi nawet włożyć koszulki. Bawił się moimi piersiami. Chwilę później, tańczyłem już z gołą sikawą w jego seksualnym uścisku. Oddawanie intymności przychodzi mi coraz łatwiej. Gdybym jednak mógł 
    się bawić z chłopakami bez obnażania sikawy, mógłbym to robić cały czas.

    Tym razem postanowiłem chwycić byka za rogi. Zatrudniłem się na imprezie gejów za niezłą kasę. Impreza zajebista. Tańczę w samych bokserkach, a wszyscy macają mnie i liżą. Schody zaczęły się, gdy 
    kazali mi ściągnąć majtki. Nie chciałem tego robić przy pijanej bandzie napaleńców, ale mocno nalegali. Ściągając majty zakryłem więc podbrzusze koszulką. Oddam im wszystko, ale nie sikawę. Teraz 
    jestem z bandą napaleńców z gołym tyłkiem. Niektórzy zaczęli się do niego dobierać, lizać, wsadzać palce. Dziwne i upokarzające. Chwilami trudno mi trzymać w ręku tę koszulkę i skutecznie zakrywać 
    sikawę. Czuję rozkosz głaskany i lizany po tyłku. Muszę usiąść. Otoczyli mnie masując i całując. Trzymam rękę między nogami żeby chronić sikawę i nie mogę się od nich odpędzić. Nagabują, żebym dał 
    polizać fiuta. Wstałem. Jeden z nich wyjął swojego fiuta i zasadził mi w tyłek. Krzyknąłem z rozkoszy. Tak mocno szarpie, że nie mogę się utrzymać. Nie mam już siły a rozkosz jest niesamowita. 
    Podszedł do mnie drugi gościo i zaczął całować. Reszta patrzyła. Całował mnie i trzymał, podczas gdy tamten kolo z tyłu, szarpał moją pupę. Dłużej już nie mogłem. Puściłem koszulkę obnażając 
    sterczącą, wilgotną sikawę i oparłem się na drugim kolesiu obydwoma rękami. Trochę wyboiście, ale nie dało się nudzić. Spuściłem się z rozkoszy.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Karl Cr
  • Bezdomna

    Bezdomna – opowiadania erotyczne

    Jestem z Warszawy i chciałbym się podzielić moim niecodziennym zdarzeniem. Na wstępie chciałbym powiedzieć, że od zawsze pociągały mnie o wiele starsze kobiety. Ja mam 22 lata a podobają mi się takie od 35 wzwyż. Wielokrotnie umawiałem się na sex z kobietami po 40 roku życia przez Internet. Podobało mi się w nich dojrzałe ciało. Kiedyś sąsiadka poprosiła mnie o wykupienie leków z apteki. Kiedy szedłem do apteki przez park moja uwagę zwróciła bezdomna odpoczywająca na ławce. Była to kobieta miedzy 40 a 50 rokiem życia, chuda i bardzo wyniszczona. Ubrana była w brudne sportowe ciuchy. Nie wiem, czemu ale podobała mi się i w dalszej drodze do apteki myślałem tylko o niej. Postanowiłem zrobić zakupy i w drodze powrotnej znaleźć z nią jakiś kontakt. Stojąc w kolejce wymyśliłem plan a w drodze powrotnej do parku dopracowałem kilka szczegółów. Podszedłem do ławki, na której leżała i powiedziałem „Dzień dobry”. „Czego chcesz odparła”. Przedstawiłem się fikcyjnym nazwiskiem i powiedziałem, że jestem wolontariusze na rzecz pomocy bezdomnym. Zaproponowałem, że mogę jej pomóc. Oczywiście odrzuciła moja propozycję, na co byłem przygotowany. Powiedziałem, że to nie rozsądne z jej strony odrzucać możliwość zjedzenia ciepłego posiłku, przespania się w domowych warunkach oraz zyskania Świerzych ubrań. Spojrzała na mnie podejrzliwie i zapytała czy dostanie nowe buty. Odparłem, że na pewno cos się znajdzie. Po dłuższym namyśle zgodziła się i poszła ze mną. Łatwo poszło pomyślałem sobie. Miałem mieszkanie wolne na kilka dni wiec bez przeszkód mogłem ja do siebie zabrać. Kiedy szła koło mnie czułej jej ostry zapach. Kiedy byliśmy na miejscu zaprosiłem ja do kuchni i przygotowałem prosty posiłek tosty z szynka i kakao. Była bardzo głodna, bo zjadła 6 sztuk. Spytałem czy nie miałaby ochoty na kąpiel wskazując na łazienkę. Kiedy się zgodziła przyniosłem jej czysty ręcznik i świeże ubrania. Specjalnie wybrałem obcisły T-shirt i spodnie dżinsowe mamy. Podałem jej to wszystko i powiedziałem, że rozlejże się za butami. Gdy ona się myła ja przygotowałem jej łóżko do spania. Zmieniłem pościel na świeżą i postawiłem szklankę herbaty na stole. Poszedłem do ubikacji i gdy wychodziłem ona już leżała na łóżku. Musiała być wykończona, bo nie napiła się nawet herbaty tylko od razu usnęła. Siadłem przy niej i dopiero teraz jej się dokładnie przyjrzałem. Ręce i łydki miała podrapane. Twarz była zniszczona od wiatru, ciemnobrązowe włosy w totalnym nieładzie. Blizny na łukach brwiowych i w okolicy ust świadczyły o tym ze nie raz spotkała się z agresją innych ludzi. Wychudzone blade ciało wyniszczone przez bezdomny tryb życia nie budziło jednak we mnie odrazy, wręcz przeciwnie patrząc na nie zacząłem odczuwać podniecenie. Zastanawiałem się czy obudziłaby się gdybym chciał zobaczyć więcej jej ciała. Przypomniałem sobie, że nie dałem jej bielizny i miała na sobie jedynie spodnie i koszulkę. Zacząłem się powoli do niej zbliżać. Leżała na boku wiec przetoczyłem ja delikatnie na plecy. Spała jak zabita wiec nabrałem śmiałości i zacząłem rozpinać jej rozporek. Gdy rozchyliłem spodnie moim oczom ukazała się całkowicie zarośnięta pizdą. Zsunąłem spodnie niżej żeby muc cos zobaczyć w tym gąszczu. Kiedy to zrobiłem delikatnie palcami namierzyłem i rozsunąłem wargi sromowe. Poczułem wtedy ten zapach, Pomimo niedawnej kąpieli jej cipa nadal miała dość ostra woń. Zapach, który na początku mnie odrzucił zaczął powodować we mnie coraz większe podniecenie. Chciałem bardzo polizać to cipsko. Zacząłem od również zarośniętych pachwin i lizałem jej wargi. Ssałem i całowałem łechtaczkę. W pewnym momencie zobaczyłem, że kobieta ma otwarte oczy i patrzy co ja wyprawiam. Speszyłem się strasznie i podniosłem głowę. Chciałem podnieść, bo jej pomarszczone dłonie z zaniedbanymi paznokciami przytrzymały ja nisko. Tylko na to czekałem od nowa zacząłem lizać jej pizdę, ale teraz bardzie zdecydowanie i głębiej. Spijałem lepka wydzielinę z jej pochwy racząc się jej smakiem i intensywnym zapachem. Ona jęczała i wiła się na łóżku, czułem jak przeżywa orgazm za orgazmem. Zerwałem z niej koszulkę i zobaczyłem wystające żebra i obwisłe piersi. Gdy ssałem jej sutki ona zamknęła oczy i odchyliła do tyły ręce. Ujrzałem zarośnięte pachy i chciałem sprawdzić jak pachną. Ich zapach pomimo kąpieli był również wyraźnie wyczuwalny. Chciałem go czuć jak najmocniej i dlatego tak jak lizałem cipkę tak teraz lizałem pachy co podobało się tej kobiecie. W pewnej chwili zapytała, „co robisz”. Odezwałem się „milcz kurwo i zajmij się lepiej moim kutasem”. Wyjąłem ze spodni stercząca pałę i wepchałem jej do ust, nie umiała robić laski, ale lizała z zaangażowaniem. Siedziałem jaj na klacie i targając za zniszczone włosy na głowie pchałem kutasa w jej gardło. Gdy szarpnął nią odruch wymiotny wyjąłem i zapytałem „podoba ci się dziwko?” „O tak odpowiedziała”. Ułożyłem ja tak, że jej głowa zwisała z łóżka reszta ciała leżała na nim a następnie wpychałem jej kutasa w gardło. Krztusiła się co chwila ale unieruchomiłem jej ręce wiec nie mogła niż zdziałać. Kiedy ugryzła mnie miałem ochotę jej przywalić ale zaniechałem tego widząc jak kaszle i z jej ust wydobywają się wymiociny. „Dobrze ladacznico, na to właśnie zasługujesz”. Spojrzała na mnie przekrwionymi oczami i powiedziała „zerżnij mnie błagam”. Rozchyliłem jej nogi waliłem ja najmocniej jak potrafiłem. Krzyczała z podniecenia a ja całowałem co chwila jej usta które jeszcze wciąż ociekały wymiocinami. Całować tez się nie umiała, ale wepchnąłem jej język w usta i penetrowałem wnętrze. Cuchnęło rzygami, ale przyzwyczaiłem się po chwili i zlizywałem wszystko z jej ziszczonych ust i żółtych zębów. Byłem tak podniecony ze skończyłem w jej środku. Kiedy doszedłem ona leżała spocona i patrzyła na mnie. „Co się gapisz brudasie, pokaz jak wypływa z ciebie moja sperma” powiedziałem. Rozchyliła podrapane, owłosione miejscami nogi i rozchyliła cipę tak, że widziałem jak powoli wypływa z niej moje mleko. „Ruchał cię ktoś kiedyś w dupę” zapytałem, „Nie” odparła. „To wypnij się i pakarz te swoja kakaową dziurę” rozkazałem. Gdy wypiekła Tylek zobaczyłem tez zarośniętą dziurę w tyłku.i wbiłem w nią swój język. Poczułem zapach niedomytego tyłka i kwasy smak resztek kupy. To już mi nie pasowało za bardzo wiec przestałem lizać jej Tylek i wsadziłem tak swojego kutasa. Było ciasno i gorąco w środku a ona krzyczała, gdy wpychałem go coraz głębiej. Rżnąłem ja bez litości i opamiętania nie myśląc o ja bólu. Ściskałem jej Cycki i waliłem to ciasne dupsko chyba z 10 min Az wpadłem a na to żeby i ona posmakowała swojej dupy. Wyjąłem kutasa, którego kolor wyraźnie zmienił się na Br azowy i pokazałem jej mówiąc „widzisz co twoja dupa zrobiła z mojej fujary? W tej chwili masz go wylizać do czysta” . Skrzywiła się i Powiedziała niepewnie „nie zrobię tego”. Wtedy się złapałem ją za włosy i szarpnąłem mocno, skrzywiła się, ale nadal patrzyła na mnie nieulegle. Ścisnąłem jej obwisła pierś tak, że zrobiła się cała sino- czerwona i powtórzyłem „bierz do do ust i czyść” Zacisnęła oczy i zęby z bólu a potem krzyknęła „Przestań, Przestań zrobię to” Wtedy puściłem uścisk i zobaczyłem łzy w jej oczach. Wcale mnie to nie wzruszyło a wręcz przeciwnie podnieciło jeszcze bardziej. Patrzyłem jak powoli bierze w dłoń moja pałę i zaczyna niepewnie lizać. Widziałem jak bardzo jej nie smakuje i to właśnie mnie kręciło. Wsadziłem je głębiej kutasa do gęby i kazałem wylizywać. Myślałem ze zwymiotuje, ale ku mojemu zdziwieniu nie zrobiła tego nie zrobiła tego. Czułem, że niedługo skończę wiec powiedziałem „Chce spuścić się w Twoich ustach kurewko” Zacząłem ruchać coraz mocniej jej usta tak, że znowu zaczynała się krztusić, kiedy poczułem, że dochodzę z całej siły wsadziłem jej członka po same jaja w gardło, tak, że oczy jej wyszły na wierzch i spuściłem się do gardła. Przez kilka sekund orgazmu trzymałem kutasa, w jej gardle mimo tego, że się wyrywała. W końcu wyjąłem i patrzyłem jak krztusi się i odkasłuje moja spermę. Kazałem jej iść do łazienki pod prysznic. Kiedy myła się ja nie czułem się jeszcze do końca spełniony i wlazłem do niej do łazienki. Stała naga pod prysznicem a w oczach miała obawę, po co tym razem przyszedłem. Złapałem za jej ucho i sprowadziłem do parteru w kabinie prysznicowej. „otwórz usta i pij moje szczyny” powiedziałem. Otworzyła usta i zamknęła oczy a ja lałem jej do ust ciepły mocz. Starała się spijać każda krople aż w końcu przestałem. Umyj się i przyjdź do mnie jak skończysz. Kiedy wyszła dałem jej trochę ubrań i trochę żywności z lodówki i kazałem wyjść. Z tego pośpiechu zapomniała o swoich starych ciuchach, które ma do dziś a ich zapach przypomina mi o tej niezapomnianej przygodzie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotr Osak
  • Cwel kolegi czesc 1

    Jestem Kuba mam 16 lat. Ponad rok temu skończyłem 8 klasę. W nowej szkole od razu spodobał mi się Maks. Typowy Seba z osiedla, łysy w dresach. Dwa miesiące w szkole i wszyscy poszliśmy na zdalne także do końca roku nic się nie działo.

    Przyszła druga klasa, mój ulubieniec był coraz przystojniejszy. Gdy widziałem go w szkole często mi stawał bo wyobrażałem sobie jak mnie rucha. Pierwszy tydzień szkoły, zaczynały się normalne zajęcia i pierwszy wf. Mieliśmy dwie lekcje, nauczyciel nas nie oszczędzał także strasznie się wszyscy spocili. Wszyscy już szli do szatni. Nagle nauczyciel zawołał żebyśmy pomogli mu zebrać sprzęt po ćwiczeniach. Tak się złożyło że akurat ja z tym Maksem byliśmy na końcu. Ogarnęliśmy wszystko i poszliśmy do pustej już szatni. Była to jedna z ostatnich lekcji w całej szkole, wfu już nikt nie miał o tej porze także mogliśmy się na spokojnie przebrać.

    Nagle Maks odzywa się do mnie:
    – To jak? Zaliczyłeś jakąś dziewczynę w te wakacje?
    – Niee, na razie jeszcze chce poczekać, przecież mam dopiero 16 lat – skłamałem, nie powiem mu przecież że wolę chłopaków.
    – No niby tak, ale legalny już jesteś hehe. Ja tam dwie dupy wyruchałem, zajebiście było. A może jak nie dziewczynę to wyruchałeś chłopaka?

    Serce zaczęło mi mocniej bić. Zastanawiałem się czy się domyślił że mi się podoba.

    – Nie, chłopaka też nie wyruchałem. – odpowiedziałem nerwowo.
    – No dobra, ja idę pod prysznic, a i tak już nikt tu nie przyjdzie. Idziesz też?
    – Za chwilę – odparłem zdezorientowany.

    Podszedłem pod natryski z owiniętym ręcznikiem i zobaczyłem jego. Był cały nago. Najpierw zobaczyłem jego klatę na której rysował się lekki sześciopak, a później mój wzrok zjechał trochę niżej na jego ogromnego kutasa, był strasznie gruby i długi nawet w spoczynku. Oczywiście on to zauważył i zapytał:

    – Co, podoba się? Hahahh
    – yyy, no dość spory jest i trochę się zdziwiłem.
    – A twój ile ma? Nie wstydź się, przecież cię nie wyśmieje.

    Mój kutasek miał ledwo 11cm i już od dawna mi stał, chcąc nie chcąc musiałem zrzucić ręcznik.

    – Jak widać mój jest trochę mniejszy, 11cm ma tylko. – powiedziałem zażenowany
    – Spoko nie ma się czego wstydzić. Chociaż widzę że kutasek ci już stoi. Mój cię aż tak podniecił? Hahaha

    Nie wiedziałem co odpowiedzieć i stałem tak ze spuszczoną głową.

    – O kurwa! Serio podniecił cię mój kutas? Nie wiedziałem że jesteś pedałem. W sumie już trochę minęło odkąd ostatnio ruchałem także myślę że ty się nadasz. Na kolana suko albo wszyscy się dowiedzą co lubisz.

    Nie wiedziałem co się dzieje, wszystko było takie nierealne. Czy na prawdę ten chłopak który od roku mi się podoba chce mnie wyruchać? Lepszego początku szkoły być nie mogło. Ładnie przed nim klęknąłem i otworzyłem usta.

    – O patrzcie jaki wytresowany, no no. Dobra na co czekasz, bierz się do roboty suko, kutas sam się nie postawi.

    No i w ten sposób stałem się suką kolegi z klasy. Zacząłem mu ciągnąć kutasa. Na początku było łatwo jednak z czasem kiedy zaczął stawać było mi go coraz trudniej zmieścić. Maks przejął inicjatywę i zaczął mnie ruchać w gardło swoimi 20cm. Dławiłem się i płakałem, a on nic sobie z tego nie robił. W najlepsze mnie podduszał i śmiał się ze mnie. Po paru minutach gdy był blisko orgazmu wyciągnął kutasa i zalał mi całą mordę. Kazał mi tak siedzieć i się nie ruszać. Poszedł po telefon i zaczął mi robić zdjęcia, nagrał też filmik jak na mnie pluje. Po wszystkim ubrał się i wyszedł a ja zostałem sam z ospermioną twarzą na podłodze.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Cwel69

     

    Opowiadanie napisane już jakiś czas temu, stwierdziłem że się nim z wami podzielę. Maks faktycznie istnieje i bardzo bym chciał żeby te rzeczy miały miejsce ale jak na razie nie udało mi się nic zdziałać w tym kierunku. Miłego czytania <3

     

  • Cwel kolegi czesc 2

    Umyłem się i wróciłem do domu. Nie wiedziałem czego się spodziewać kolejnego dnia. Rano dostałem wiadomość od Maksa “Mam dla ciebie śniadanie pedale” i zdjęcie butelki pełnej szczyn i pojemniczka ze spermą. Oprócz tego wysłał mi zdjęcia z dnia wcześniej i napisał “Radzę ci dzisiaj przyjść i ładnie się słuchać bo inaczej zdjęcia trafią do Internetu”. Ulżyło mi, bo nie wstawił nigdzie tych zdjęć. Poszedłem do szkoły. Byłem 50 minut przed lekcjami bo do szkoły muszę dojeżdżać z zadupia z którego kursuje jeden bus na 4h. Wchodzę do szkoły i pierwsza osoba którą widzę to Maks.
    – Siema pedale.
    – Cześć
    – Jakie cześć kurwa? Od teraz witasz się ze mną “Dzień dobry Panie”.
    – Dobrze Panie, przepraszam.
    – No od razu lepiej. Okej chodź na chwile do kibla.

    Nie wiedząc co mnie czeka poszedłem za nim, co innego mi zostało.

    – Dobra pedale rozbieraj się.
    – Ale że tutaj? Panie jeśli ktoś mnie zobaczy to będę miał problemy później.
    – W dupie to mam, mogłeś o tym myśleć wcześniej.

    No i co mogłem zrobić, rozebrałem się i odłożyłem ubrania na bok. Mój Pan wyciągnął w tym czasie marker z plecaka.

    – No to teraz cię ładnie oznaczę – powiedział i napisał wielkimi literami “Cwel Maksa” na mojej klacie. – ten napis ma zostać w takim stanie do wieczora. Zrozumiano?
    – Tak Panie.
    – Szybko się uczysz cwelu. To dobrze.

    Sekundę później mój pan wyciągnął telefon i zaczął mi robić zdjęcia z każdej strony.

    – Zdjęcia już mam także teraz pasowałoby coś nagrać. Wyliżesz zaraz kibel pedałku. Będziesz miał przedsmak moich szczyn. Już sprawdzę który jest bardziej oszczany żebyś lepiej to poczuł. O ten będzie idealny. Zapraszam cwelu.

    Podszedłem do kibla i zacząłem go lizać, mój pan tylko się ze mnie śmiał.

    – Nie zapomnij że jeszcze od środka trzeba wyczyścić.

    Co innego mogłem zrobić, wsadziłem głowę do kibla i zacząłem lizać. Mój Pan zaczął się śmiać jeszcze bardziej.

    – Dobra pedale wystarczy już. Ubieraj się i chodź na stołówkę to dam ci śniadanie hahah.

    I wyszedł. Ja jak poparzony zacząłem się ubierać. I pobiegłem na stołówkę.

    – O szybki jesteś, dopiero co siadłem. Czyżby spodobało ci się lizanie kibla hahahaha.
    – No właściwie to nie było tak źle.
    – No to dobrze, teraz masz swoje śniadanko, masz je zjeść i wypić teraz. Ja sobie to oczywiście nagram na pamiątkę.

    Dał mi butelkę i pojemnik i zaczął nagrywać. Zacząłem od szczyn. Po paru małych łykach zrobiło mi się strasznie niedobrze i myślałem że zaraz zwymiotuje ale nie mogłem przecież zawieść swojego pana. Wypiłem wszystko duszkiem i odłożyłem butelkę. Otworzyłem pojemnik. Spermy było strasznie dużo. Dostałem łyżeczkę i zacząłem ja jeść jakby to był co najmniej jogurt. Pan był ze mnie zadowolony. Powiedział że to na razie na tyle i że wieczorem mam się stawić u niego w domu. Przez cały dzień myślałem tylko o tym co się stało i o tym co jeszcze się stanie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Cwel69
  • Cwel kolegi czesc 3

    Gdy wybiła 18 powiedziałem mamie że idę na noc do kolegi, żeby się nie martwiła i co sił w nogach popędziłem do Maksa. Zapukałem.

    – O część cwelu. Miło cię widzieć hehe. Dobra rozbieraj się szybko i dawaj mi ubrania.

    Zrobiłem co kazał. Wziął ode mnie ubrania i zamknął drzwi. Zacząłem się zastanawiać o co chodzi. Nie chciałem żeby ktoś mnie zobaczył. Na szczęście drzwi po chwili się otworzyły.

    – Okej możesz wejść.

    Już przekraczałem próg gdy nagle dostałem z liścia. Zdezorientowany zapytałem o co chodzi.

    – Jesteś cwelem. U mnie po domu poruszasz się jak kundel na czworaka.
    – Dobrze Panie.

    Wszedłem. Zamknął za mną drzwi.

    – Tak ładnie wyglądasz jak chodzisz na czworaka, tylko czegoś ci brakuje. Wiesz czego suniu?
    – Nie mam pojęcia Panie.
    – Brakuje ci smyczy pedale. Teraz nie mam żadnej zwykłej smyczy bo psa nie mam ale myślę że pasek od spodni się nadal.

    Zacisnął mi pasek na szyi i zaczął ciągnąć. Szliśmy do piwnicy. Trochę ciężko się schodzili po schodach ale jakoś dałem radę. Weszliśmy do pomieszczenia na którego środku znajdował się stół.

    – Połóż się na stole brzuchem do góry, ja zaraz wracam.

    Minęło pare minut, ja tak leżałem na stole i czekałem. Nagle usłyszałem kroki. Wrócił mój Pan z jakąś siatką. Zaczął powoli wyciągać z niej rzeczy. Korek analny zwykły i pompowany, 4 dilda różnych rozmiarów, klamerki na suty, pejcz, knebel, kajdanki i liny i pare innych rzeczy. Najciekawsza jednak była ostatnia z nich – klatka na kutasa, chastity.

    – No to co cwelu, zaczynamy zabawę.

    Na początek mnie zakneblował. Po chwili wziął chastity do ręki i chcial mi je założyć jednak mój kutas już od dawna stał z podniecenia.

    – O widzę że pedalowi się spodobało. Żałosny jest ten twój kutasek. Widać czemu jesteś cwelem. Dobra sam raczej nie opadnie także musimy mu pomóc. – powiedział.

    Zaczął mnie bić pięścią w jajca. Wiłem się i wyłem z bólu. Po chwili kutas mi opadł i mój Pan założył na niego klatkę.

    – No i od razu lepiej. Odwróć się na brzuch.

    Cały zapłakany zrobiłem co kazał.

    – No to teraz zajmiemy się twoją dupką.

    Wziął do ręki pompowany korek, splunął trochę śliny i zaczął mi go wciskać w dziewiczą dupe. Bolało strasznie jednak mój Pan nic sobie z tego robił. Wciskał mi go na siłę. W końcu się udało. Bylem jeszcze bardziej zapłakany niż wcześniej.

    – Nie myśl sobie że to koniec cwelu. Tacy jak ty nie mają łatwego życia hahah.

    Po chwili poczułem jak korek w mojej dupie zaczyna się zwiększać, mój Pan zaczął liczyć, raz, dwa, trzy, cztery itd. Przy 15 zaczęło mi rozrywać dupe. Znowu zacząłem ryczeć. Mój Pan policzył do 20 i przestał. Myślałem że zaraz zemdleje. Nie dość że dupe rozrywał mi gigantyczny korek to jeszcze mój kutasek był zamknięty w mini chastity i bardzo chciał się wydostać.

    – No, jesteś gotowy cwelu. Złaź ze stołu.

    Zwlekłem się na dół i padłem do stóp swojego pana. Ten zdjął mi knebel.

    – Na co czekasz pedale bierz sie za lizanie butów, nie zapomnij o podeszwie.

    Zabrałem się za pierwszego buta. Pan przycisnął mi do niego głowę drugą nogą i powiedział:

    – Przyłóż się cwelu, chce czuć twój język.

    Dokończyłem go lizać i zabrałem się za drugiego buta. Gdy Pan stwierdził że robota jest skończona kazał mi zdjąć buty zębami i podać jednego. Zrobiłem co kazał. Ze stołu wziął taśmę i obwiązał mi buta wokół głowy. Strasznie jebał, na początku średnio mi to odpowiadało ale po chwili się przyzwyczaiłem i zaczęło mi to nawet odpowiadać. Wziął kolejną rzecz ze stołu. Były to klamerki na sutki, które mi założył. Kazał mi się położyć na stole. Wziął pejcz.

    – Teraz dostaniesz 50 batów za karę za bycie pedałem. Każde uderzenie masz policzyć i za nie podziękować.

    No i zaczął mnie prać po dupie.

    – Jeden, dziękuję Panie. Dwa, dziękuję Panie, trzy, dziękuję Panie…

    Przy 30 razie znowu zaczęły mi lecieć łzy z oczu. Przy 40 już wyłem z bólu. Przy 50 byłem ledwo przytomny. Pan dał mi minutę na ochłonięcie. Nagle jednym ruchem wyrwał mi korek z dupy. Zacząłem się drzeć i ryczeć, miałem strasznie rozjebaną dupe. Pan wziął średnie dildo i wcisnął mi je w dupe, znowu zawyłem. Znowu miałem minutę żeby ochłonąć. W tym czasie Pan zdjął mi swojego buta z głowy.

    – Dobra, teraz siadaj na podłodze, masz mieć dildo cały czas w dupie.

    Jak rozkazał tak też zrobiłem.

    – No to teraz będziesz mógł poczuć mojego kutasa. Bierz sie za obciąganie.

    Zacząłem obrabiać pałę swojego Pana. Brałem ją najgłębiej jak się dało. W końcu Pan chwycił mnie za głowę i zaczął ruchać w gardło. Gdy był już blisko wyciągnął kutasa.

    – Dobra wstań i się oprzyj o stół. Masz mieć cały czas dildo w dupie.

    Pan przejął ode mnie dildo i zaczął wpychać swojego kutasa. Znowu zacząłem się drzeć i płakać. Po chwili miałem dildo i kutasa głęboko w dupie. Nawet nie wiem jakim cudem aż tak mi rozjebał dupe ale wiedziałem że będzie to robił częściej. Pan zaczął mnie posuwać. Ruchał jak prawdziwy zawodowiec. Ja już tylko jęczałem z rozkoszy, chociaż cały czas czułem klatkę na kutasie. Nagle Pan zaczął jęczeć.

    – oo tak cwelu zaraz dostaniesz moje mleczko.

    Wyciągnął szybko kutasa i kazał mi klęknąć. Znowu zaczął mnie ruchać w gardło. Nagle poczułem że zalewa je sperma mojego Pana.

    – Oo tak pedale, żryj moją spermę, o takkk.

    I w taki oto sposób mój Pan się spuścił. Znowu kazał mi się położyć na stole. Tym razem wziął dwa dość spore dilda i zaczął mnie nimi jebać. Myślałem że oszaleje. Było mi tak kurewsko dobrze. Pan nagle wyjął dilda i zatkał mi dupe dość dużym korkiem analnym. Zdjął mi klamerki z sutów i poprawił napis na klacie.

    – Masz zostać z tym korkiem do naszego następnego spotkania. O chastity chyba nie muszę mówić a i tak go nie ściągniesz hahahh. Oczywiście napis tak samo ma być w stanie nienaruszonym. Teraz się ładnie pokaż a ja ci porobię zdjęcia.

    Gdy już skończył wziął pasek i znowu obwiązał mi go wokół szyi. Pociągnął mnie do wyjścia. Zdjął pasek i wyrzucił za drzwi. Oddał mi tylko telefon. Musiałem wracać nago do domu. Byłem ledwo przytomny z obolałą dupą i kutasem ale a i tak czekałem na więcej.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Cwel69