Category: Uncategorized

  • Kamila nagrywa pierwszy film do sieci

    To był kolejny nudny wieczór, kiedy Paweł obrażony na Kamilę leżał w ich łóżku w sypialni. Kamila siedziała sama, znudzona, wyłożona na narożniku w salonie z laptopem na kolanach. Dobrze wiedziała, że Paweł ogląda sex kamerki i chce ją tym wkurzyć, dając jej „karę” w postaci braku kutasa w cipce. Tym razem Kamila postanowiła zrobić z tym porządek. Ona też ma swoje potrzeby i jak mało kto uwielbia spijać spermę z kutasów. Uwielbiała też prowokować facetów na ulicy chodząc non stop bez bielizny w lekko prześwitujących sukienkach. Odkąd są z Pawłem nigdy Go nie zdradziła, ani nie miała takich pomysłów. Jednak dzisiaj naprawdę była zła, a faceci, którym stają kutasy na widok jej szparki na pewno poprawili by jej humor. Miała ochotę zrobić coś, czego nie robiła a co chodziło jej po głowie od dłuższego czasu. Postanowiła urządzić sobie mała zabawę i wrzucić ją w Internet. Kiedy Paweł poszedł do łazienki zakradła się cichutko do sypialni, zabrała swoje ulubione gadżety i szybko sprawdziła w telefonie, które portale ogląda jej facet. Kiedy zeszła na dół była już tak napalona i zdeterminowana, że nie zastanawiając się ani chwili ściągnęła swoje majtki i odpaliła kamerkę w laptopie. Zanim włączyła nagrywanie pieściła palcami łechtaczkę, delektując się gładkością między swoimi udami. Myśl, że Ktoś oprócz Pawła będzie oglądał jej zabawy z cipką sprawiała, że soczki z jej dziurki i zaczęły się lać delikatnym strumieniem. Drugą dziurkę, którą rzadko pozwalała dojeżdżać Pawłowi zatkała korkiem analnym z pięknym kamieniem w kolorze błękitu i od razu poczuła narastające w niej jeszcze większe podniecenie. Wiedziała, że jeżeli za chwilkę nie włączy nagrywania, apogeum jej rozkoszy nie zostanie uwiecznione na filmiku. A przecież o to chodziło, żeby filmik pokazał jak bardzo lubi mieć kutasa w cipce i ile przyjemności dają jej takie zabawy. Ułożyła się wygodnie na łóżku, rozłożyła szeroko nogi, podciągając kolana do góry, żeby widzowie mieli idealny obraz jej cipki, którą Paweł uważał za bardzo ładną i kształtną. Rozpoczęła przedstawienie. Pierwsze sekundy poświęciła na prezentację. Bawiąc się palcami delikatnie rozchylała wargi swojej cipki, ukazując ją ociekającą od soczków w całej okazałości. Delikatnie brała swoje soczki na dłonie i pokazywała jak pięknie kleją się jej między palcami. Kiedy poczuła się już pewniej delikatnie zaczęła wsuwać w siebie palce, jeden po drugim, aż w końcu włożyła ich sobie cztery. Poruszała nimi najpierw delikatnie i spokojnie, a później kiedy się mocniej rozluźniła zaczęła wjeżdżać nimi coraz mocniej. Myślami była przy Pawle, który uwielbiał sprawdzać palcami i wibratorami ile będzie w stanie pomieścić w sobie rzeczy. Jej rekordem był kutas i dwa wibratory plus palce Pawła błądzące po jej łechtaczce. Odgoniła od siebie te wizje i nakręcona myślą, że pierwszy raz w życiu kręci swoją masturbację, którą będzie chciał wrzucić do sieci wzięła do ręki ulubiony wibrator i mocno wjechała nim w swoją cipkę. Wkładała go i wyciągała coraz szybciej, rozciągając jednocześnie swoją cipkę na wszystkie strony. Palcami błądziła po łechtaczce, wbijając się w nią lekko paznokci, stymulowała się jeszcze bardziej. Podniecenie sprawiło, że cała cipka jej nabrzmiała i nabrała koloru czerwonego, wiedziała, że jest już blisko. Doszła szybko i intensywnie, a jej ciałem wstrząsnęły dreszcze. Wyciągając z siebie wibrator oblała swoje uda sokami ze swojej cipko. Była mokra, zaspokojona i na koniec zrobiła coś czego nie planowała. Kilka sekund po orgazmie delikatnie nasikała sobie na dłoń.

    Kiedy skończyła nie zastanawiając się długo wrzuciła filmik do sieć. Była ciekawa czy Komuś się spodoba. W głowie miała już pomysły na następne zabawy i wiedziała, że nie będzie to jej jedyny filmik wrzucony do Internetu. Zabaw się dopiero zaczyna. I ciekawe czy Paweł pozna tą swoją ponoć piękną cipkę…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Upadły Anioł
  • Przygoda z siostra cz.2

    Było wiosenne sobotnie popołudnie. Korzystając z wolnego dnia robiłem porządki w swoim pokoju. Od ostatniej przygody z Asią – moją młodszą, 16-letnią siostrą minął tydzień, a ja cały czas nie mogłem przestać o tym myśleć. W relacjach z siostrą w sumie nie zmieniło to nic, nadal normalnie się dogadywaliśmy i zachowywaliśmy jak gdyby nigdy nic. Żadne z nas też nie pisnęło nikomu ani słowa. Tego sobotniego popołudnia byliśmy w domu sami bo rodzice wyszli do znajomych. Asia szykowała się bo miała wpaść do niej koleżanka. Myśli o tym co wydarzyło się tydzień wcześniej nie dawały mi spokoju. Poszedłem do pokoju Asi. Moja siostra kończyła przygotowania do wizyty koleżanki. Miała na sobie czarną koszulkę i czarną opiętą spódniczkę która podkreślała kształt jej bioder i tyłeczka. Ten widok bardzo mnie zainteresował i zawiesiłem się patrząc na nią.

    -co tak patrzysz? Coś chcesz? – zapytała Asia

    -yyyy… hmmm…. nie nie, tak się zamyśliłem – odparłem lekko zmieszany

    -jak coś chcesz to mów bo niedługo przychodzi do mnie Anka

     

    Nie wiedziałem czy jej to mówić czy nie ale było to silniejsze ode mnie i w duchu zebrałem się i z trudem powiedziałem:

     

    -wiesz co… cały czas myślę o tym co było tydzień temu i…

     

    Nie zdążyłem dokończyć bo siostra od razu weszła mi w zdanie:

    -ja też o tym myślałam ale było minęło, to taka nasza największa tajemnica, nie ma co do tego wracać i się nad tym rozczulać.

    -zgadza się,  to nasza wielka tajemnica i zapewniam,  że nikt się o tym nie dowie ale…

    -jakie ale? – zapytała

    -chciałem Ci powiedzieć, że było wtedy niesamowicie i nigdy w życiu tak nie odleciałem…

    -dziękuję – odparła i uśmiechnęła się nieśmiało a na jej twarzy pojawiło się wyraźne zakłopotanie.

    -chciała byś jeszcze kiedyś to powtórzyć? – zapytałem

    -nie wiem… może kiedyś… Ale to trochę chore – odpowiedziała

    -wiem ale… ja już od dłuższego czasu nikogo nie mam… wszystko we mnie buzuje… nie zrobię Ci żadnej krzywdy ani niczego czego sama nie będziesz chciała.

    -zawsze możesz zabawić się ręcznie – zażartowała śmiejąc się nieśmiało

    -tak, mogę ale to nie to samo… zrób to teraz proszę… nikogo nie ma, nie ma ryzyka że ktoś zobaczy – powiedziałem

    Asia wyraźnie zawstydzona powiedziała:

    – Anka zaraz tu będzie, nic z tego…

    – Ale jeszcze jej nie ma, jestem tak nabuzowany, że nie potrwa to długo, nie daj się prosić…

    Asia zawiesiła się zamyślona i po kilku sekundach milczenia i intensywnego myślenia odparła:

    -dobra, siadaj szybko!

    Na samą myśl w spodniach miałem już twardo. Opuściłem spodnie i bokserki do kolan i usiadłem na brzegu łóżka. Asia po ostatnim razie już bardziej kumała co i jak. Kucnęła przede mną, jedną dłonią chwyciła kutasa i objęła jego czubek wargami a następnie zaczęła ssać. Tym razem była już mniej nieśmiała. Czułem przechodzące dreszcze i rosnącą powoli falę podniecenia. Asia na przemian muskała czubek mojego kutasa wargami, ssała go i lizała. Robiła to bardzo szybko w pośpiechu bo wiedziała że jej koleżanka może niedługo przyjść. Ja stękałem cicho z podniecenia głaszcząc ją po jej rozpuszczonych prostych blond włosach. Dźwięki ssania i mlaskania Asi na moim chuju podniecały mnie jeszcze bardziej. Czułem że już niedługo bedzie finał.

    Wtem rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi.

    – O kurwa to Anka! – powiedziała z przerażeniem malującym się na twarzy Asia

    – Aśka nie przerywaj teraz! Jak chwilę poczeka to nic jej nie będzie, jestem już na prawdę blisko – powiedziałem

    -zabije Cię – powiedziała przez zaciśnięte ze złości zęby Asia i wróciła do pospiesznego ssania mojego fiuta.

    Dzwonek do drzwi dzwonił po raz kolejny i kolejny, podniecało mnie to jeszcze mocniej gdy moja siostra mi ssała w czasie kiedy jej koleżanka czekała zniecierpliwiona pod drzwiami. Czułem że jeszcze kilka sekund i znów wielkie salwy gorącej spermy zaleją usta mojej siostrzyczki. Tym razem chciałem to zakończyć inaczej. Chwilę przed orgazmem powiedziałem:

    – Aśka, Aśka przestań i wstawaj!

    Zdziwona i przerażona poderwała się do góry.

    – odwróć się i podwiń spódniczkę, szybko!!

    Asia stanęła do mnie tyłem i podniosła spódniczkę do góry. Moim oczom ukazała się jej nastolenia dupcia okryta czarnym materiałem majtek które zasłaniały niewiele mniej niż połowę jej krągłych pośladków. Ten widok podniecił mnie jeszcze bardziej. Złapałem swojego kutasa w dłoń i zacząłem sobie walić, drugą dłoń położyłem na jedwabiście gładkim i jędrnym pośladku siostry i zacząłem go masować. Wystarczyło zaledwie 5 ruchów ręką na moim kutasie żeby odpłynąć. Zalało mnie gorąco od samej głowy po sam czubek kutasa a podniecenie niemal nie rozszarpało mnie na strzępy. Z trudem powstrzymywałem się od głośnego jęczenia żeby koleżanka Asi za drzwiami nie usłyszała. Ogromne fale mojej spermy wystrzeliły na drugi pośladek i majtki Asi. Sperma spływała z jej dupy i majtek po jej udach. Aśka w pośpiechu pobiegła po ręcznik papierowy wyrzucając ze złości przez zaciśnięte zęby:

    -zabije Cię, normalnie zabije!!!

    Po czym w pośpiechu wytarła dupę, majtki i uda z mojej spermy, opuściła spódniczkę i poszła otworzyć drzwi.

    -ile to można czekać?! Z zażenowaniem i złością zapytała Anka

    -przepraszam, musiałam coś dokończyć odparła Asia i zaprosiła koleżankę do środka.

    Ja zdążyłem się ulotnić do swojego pokoju z wielką satysfakcją i uśmiechem na twarzy. To był piękny dzień!

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Lucas Lucas
  • Mama kolegi cz. 1

    Adrian ma 21 lat. Od najmłodszych lat interesował się sportem i właśnie z nim postanowił związać swoją przyszłość – obecnie jest studentem na AWF w Warszawie. Ma 189cm wzrostu, jest dosyć smukły, jednak z zarysowanymi grupami mięśni, szczególnie na brzuchu. Czarne włosy i ciemna karnacja w parze ze sportowym trybem życia sprawiały że nie mógł narzekać na brak zainteresowania ze strony kobiet, jednak z żadną nie był w długiej i poważnej relacji.
    Nadal mieszka z rodzicami na przedmieściach.
     
    Jest koniec czerwca. Wszelkie egzaminy już dawno zaliczone, rozpoczynają się wakacje.
     
    Jego najlepszy przyjaciel – Marcin – z którym poznali się jeszcze w szkole podstawowej, wybrał się na studia wraz ze swoją dziewczyną Sylwią do Krakowa. Sytuacja ta sprawiła że ich kontakt w ciągu ostatniego roku znacznie się pogorszył, jednak obaj postanowili to naprawić.
    Marcin planuje przyjechać na tydzień do stolicy wraz ze swoją dziewczyną aby odwiedzić swoją mamę Krystynę, a ponieważ znała ona Adriana który przez pewien czas był dla nich niczym rodzina – zgodziła się ona aby Adrian również spędził z nimi ten tydzień.
     
    Krystyna ma 41 lat, jest zaradną, samodzielną kobietą która prowadzi swój sklep z damską bielizną. Jest bardzo atrakcyjna, zawsze zadbana, ma czarne włosy, opaloną na solarium skórę, regularnie ćwiczy zarówno na siłowni jak i w domu.
    5 lat temu rozwiodła się z mężem i od tego czasu skupiła się na pracy, właściwie ignorując zaloty wszystkich mężczyzn. Mieszka na przedmieściach w domu w którym całe życie spędził Marcin.
     
    Jest poniedziałek – Adrian pojechał na dworzec PKP aby spotkać się tam z Sylwią i Marcinem, po czym razem wybrali się do jego domu rodzinnego.
     
    Krystyna która przez okno zauważyła że wchodzą na podwórko, szybko pobiegła do drzwi aby ich powitać. Po uściskaniu i wycałowaniu syna i przyszłej synowej, podeszła do Adriana.
     
    – Wow, widzę że dbasz o formę, dobrze Cię widzieć po takim czasie – powiedziała Krystyna
    – Dzień dobry, to forma dba o mnie proszę Pani – uśmiechnął się Adrian, przytulając się do niej na przywitanie tak jak robili to lata temu
    – To niech tak dba nadal – odparła, po czym dodała – wchodźcie kochani.
     
    Cała czwórka weszła do domu. Adrian od razu zwrócił uwagę na pupę Krystyny która była ubrana na sportowo w legginsy i t-shirt. Od razu dało się zauważyć że dba ona o formę – miała jędrną pupę i zgrabne nogi, wyraźnie ćwiczone już od długiego czasu.
     
    – Idźcie się odświeżyć, robi się już późno, niedługo będzie kolacja – powiedziała Krystyna
    Marcin i Sylwia udali się na piętro do jego dawnego pokoju, po czym Krystyna poprosiła Adriana do pójścia za nią. Idąc wąskim korytarzem na parterze Adrian nie mógł oderwać wzroku od jej pośladków. W ruchu wyglądały one jeszcze ponętniej i dało się wyraźnie zauważyć zarys jej stringów odciskający się na legginsach.
     
    – Tutaj jest Twoje łóżko i pościel, przepraszam jeszcze nie zdążyłam jej założyć na poduszki i kołdrę, zrobię to później – powiedziała po wejściu do sypialni dla gości
    – Nie trzeba Pani Krysiu, sam to zrobię, proszę się nie przejmować – odpowiedział
    – No tak, zapomniałam że już nie macie po 14 lat, tylko jesteście dorośli – odparła z uśmiechem po czym udała się do kuchni przygotować kolację
     
    Niespełna godzinę później kolacja była gotowa i cała czwórka zasiadła do stołu w jadani.
     
    – Wow, mamo ile jedzenia – rzucił Marcin
    – Wreszcie nie musisz jeść tego co ja ugotuję, prawda? – odparła żartobliwie Sylwia
    – Wszystko ma być dzisiaj zjedzone. I nie chce słyszeć o żadnej diecie Adrian – powiedziała Krystyna
    – Dzisiaj nie ma mowy o żadnej diecie Pani Krysiu. Zawsze miałem słabość do Pani kuchni. – odpowiedział z uśmiechem Adrian rozglądając się po stole.
     
    Wszyscy przystąpili do jedzenia, picia wina i rozmowy o tym jak obecnie wygląda ich życie.
     
    – A co robimy w tym tygodniu? Jak u Ciebie z pracą mamo? – zapytał Marcin
    – W pracy dałam znać że w tym tygodniu będę pewnie tylko wpadać zobaczyć jak wyglądają sprawy, a poza tym muszę ogarnąć kilka rzeczy w domu – odpowiedziała jego mama – Kupiłam nową szafę która ma dotrzeć jutro i chcę ją od razu skręcić. A poza tym, z racji że teraz są takie upały pomyślałam że może pojedziemy jutro po basen ze stelażem i postawiamy sobie w ogrodzie, będziemy mogli się trochę pomoczyć, poopalać, zrobić grilla i odpocząć.
    – Ooo, ale super! – rzuciła zachwycona Sylwia
    – To wyniesiemy Ci z Adrianem tą starą szafę, ale na jutro jestem też umówiony z ojcem – powiedział Marcin
    – To ja pomogę Pani skręcić szafę – zaproponował Adrian
    – Przestań, jesteś gościem, nie będziesz nic skręcał – powiedziała Krystyna kręcąc głową.
    – Ale to żaden problem. Poza tym powiedziała Pani że mam się czuć jak u siebie, więc gdyby u mnie trzeba było skręcić szafę to bym ją skręcał – odpowiedział jej Adrian
    – Jesteś kochany, dziękuję – odparła z uśmiechem mama kolegi
     
    Po kilku godzinach i opróżnionych butelkach wina Krystyna i Sylwia zaczęły sprzątać ze stołu. W tym czasie Marcin przygotował drinka dla swojej mamy i przyjaciela i kontynuowali rozmowę, natomiast Sylwia pożegnała się z wszystkimi i poszła na piętro wziąć kąpiel, po czym udać się do spania. Kilka chwil później, po wypiciu drinka podobnie uczynił Marcin, który udał się do drugiej łazienki.
     
    – To może jeszcze po drinku? – zapytała Adriana Krystyna
    – A bardzo chętnie – odpowiedział z uśmiechem
    – A jak u Ciebie z dziewczynami kochany? Ostatni raz widzieliśmy się jak jeszcze chodziliście do liceum więc od tego czasu już pewnie poznałeś parę dziewczyn co? – zapytała podając mu drinka
    – Byłem w kilku relacjach które szybko okazały się przelotne, ale nic na dłuższą metę – odpowiedział
    – No ale nie powiesz mi że młody, wysportowany facet nie ma powodzenia u kobiet – dodała Krystyna
    – Faktycznie nie mogę narzekać, ale ciągle czegoś mi brakuje – wyznał Adrian
    – Taki jesteś wymagający? – zapytała uśmiechając się jakby flirtując – Musisz trafić na odpowiednią kobietę. Jestem pewna że prędzej czy później tak się stanie
     
    W tym momencie do jadalni wszedł Marcin aby życzyć dobrej nocy, po czym wszyscy udali się do swoich łóżek
     
     
    Następnego dnia rano, po śniadaniu, zgodnie z planem cała czwórka wybrała się po zakup basenu na stelażu. Po powrocie Marcin z Adrianem zabrali się za jego rozstawianie i napuszczanie wody, a następnie przenieśli starą szafę z pokoju Krystyny do garażu.
    Marcin z Sylwią udali się do jego ojca na wcześniej umówione spotkanie.
     
    – To jak, idziemy skręcać szafę? – zapytał mamę kolegi Adrian
    – Wiesz co, pomyślałam że jest taka piękna pogoda że chętnie pójdę się poopalać, a szafę skręcimy później, co Ty na to? – odpowiedziała
     
    Adrian przytaknął, przebrał się w swoje spodenki kąpielowe, po czym udał się sprawdzić jak napełnia się basen. Kilka chwil później do ogrodu dotarła Krystyna niosąc dwa ręczniki, oraz dwie szklanki z napojem. Ubrana była w czarne seksowne bikini.
     
    – Trzymaj drinka – powiedziała
    – Drinka? – odpowiedział Adrian
    – No tak. Nie chcesz?
    – Jasne że chcę tylko jestem zdzwiony że Pani pije drinka o tej porze
    – Mam dzień wolny więc nie ma znaczenia która jest godzina – powiedziała uśmiechnięta Krystyna
    – Jest Pani najbardziej wyluzowaną mamą jaką znam
    – To chyba znasz nas mało – powiedziała podając mu ręcznik
     
    Oboje rozłożyli ręczniki na trawie, po czym położyli się na nich. Krystyna zapytała Adriana czy chce filtr, jednak ten odmówił. Ona sama rozpoczęła smarowanie swojego i tak już opalonego ciała, położyła się na brzuchu i zapytała:
    – Nasmarujesz mi plecy?
    – Jasne, nie ma problemu
    Adrian wziął filtr, nałożył go na plecy Krystyny i zaczął rozsmarowywać. Skórę miała w dotyku bardzo delikatną, rozprowadzał filtr po jej ramionach i górnej części pleców, po czym to samo uczynił w dolnej ich części. W trakcie, nie mógł oderwać oczu od jej pięknych jędrnych pośladków spomiędzy których wyłaniały się stringi stroju kąpielowego. Były zanurzone między jej pośladkami tak bardzo że z pewnej perspektywy wydawało się jakby nagle znikały.
    Krystyna rozwiązała górną część bikini po czym powiedziała – Jeszcze tutaj pod sznureczkami.
    Adrian bez słowa kontynuował, masując całe jej plecy. Ujrzał boczną część dosyć dużych piersi Krystyny, które nawet przez bluzkę i stanik wyglądały kusząco. W trakcie rozprowadzania filtra jego serce biło szybko, czuł że dostaje erekcji. Końcami palców, niby przypadkiem, rozsmarowywał filtr na boki piersi Krystyny, która leżała bez słowa. W porę jednak opanował się i oznajmił że skończył wstając i podchodząc do basenu aby sprawdzić ile nalało się już wody.
    – Jeszcze parę godzin – stwierdził
    Krystyna podniosła wzrok, chcąc coś odpowiedzieć, ale zauważając erekcję u Adriana zawiesiła na chwilę na nim wzrok, po czym bez słowa wróciła do opalania
     
    Po około godzinie słońce schowało się za większymi chmurami. Oboje bez przebierania się w inne ubrania postanowili rozpocząć skręcanie szafy. Krystyna ubrała jedynie jeansowe obcisłe szorty z niskim stanem, spod których wystawał dół bikini. Adrian nie mógł wyjść z podziwu w jak dobrej formie fizycznej jest Krystyna. Tu i tam miała krągłości, ale w żadnym miejscu nie było ich zbyt wiele. Po 2 godzinach szafa była skręcona.
     
    – Dziękuję Ci – powiedziała Krystyna przytulając się do Adriana
    – To nic takiego – odpowiedział
    – Chodź pójdziemy jeszcze urwać morele zanim Marcin i Sylwia wrócą – dodała mama kolegi
     
    Udali się do ogrodu i rozpoczęli zrywanie moreli. Po zerwaniu ile tylko mogli sięgnąć, zauważyli że na czubku dosyć niskiego drzewa pozostało kilkanaście moreli.
    – Gdzie ma Pani drabinę? – spytał Adrian
    – Niestety nie mam. Zepsuła się jakiś czas temu i wyrzuciłam. Trudno, tamte spadną jak już będą zepsute – odpowiedziała
    – Ale szkoda ich, mogę Panią wziąć na barana
     
    Krystyna się zgodziła, po czym podeszła od tyłu do klęczącego Adriana. Przełożyła uda przez jego ramiona, ścisnęła nimi jego głowę i położyła dłonie na jego włosach. Adrian położył ręce na jej udach, w celu upewnienia się że nie spadnie, po czym wstał, a Krystyna kontynuowała zrywanie. Adrian trzymał ją za idealnie wygolone, gładkie nogi i czuł na karku i policzkach gorąco emanujące z jej ud, oraz krocza. Po kilku minutach zakończyli zrywanie, a wkrótce później do domu wrócił Marcin z dziewczyną. Wszyscy zjedli wspólną kolację i udali się na spoczynek.
     
    W środę rano Krystyna razem ze swoją przyszłą synową wybrały się na zakupy do galerii handlowej, natomiast Adrian z Marcinem pojechali na wcześniej umówiony mecz w koszykówkę razem ze swoimi dawnymi kolegami. Gdy wrócili, mama i dziewczyna Marcina były już w domu. Marcin udał się na piętro, jego dziewczyna już opalała się przy basenie, a Adrian poszedł pod prysznic do łazienki na parterze. Gdy był już od kilku minut w kabinie, drzwi od łazienki których zapomniał zakluczyć uchyliły się i weszła przez nie Krystyna.
    – Oj przepraszam, nie wiedziałam że tu jesteś, już nie przeszkadzam – oznajmiła, jednak zamiast się wycofać weszła do środka i wzięła z kaloryfera swój strój kąpielowy, nie odrywając oczu od nagiego, wysportowanego ciała młodego mężczyzny. Adrian odruchowo zakrył rękoma swoje krocze, jednak gdy Krystyna już wychodziła z łazienki, odsłonił je, a w tym momencie ona obróciła jeszcze głowę w jego stronę mówiąc – zapraszam na basen.
    Od razu zwróciła uwagę na jego penisa, zatrzymując się w miejscu i przez dwie, może trzy sekundy zawiesiła na nim wzrok jednocześnie przygryzając z uśmiechem wargę, po czym wyszła.
    Adrian był w szoku – czy ona specjalnie tu weszła żeby mnie zobaczyć? – pomyślał – przecież musiała słyszeć że ktoś tu jest. Z tymi myślami dokończył prysznic i udał się na ogród aby dołączyć do reszty.
     
    Kolejne kilka godzin upłynęło pod znakiem wypoczynku – kąpieli w basenie, opalaniu, graniu w siatkówkę i piciu smakowych piw. Wszyscy miło spędzali czas, a Adrian z Krystyną od czasu do czasu wymieniali spojrzenie głęboko w oczy i uśmiechy.
     
    Późnym popołudniem gdy słońce zaszło za chmurami wszyscy wrócili do domu.
    – Idę pobiegać. Idziesz ze mną? – Adrian zapytał Marcina
    – Nie, za gorąco jak dla mnie – odparł ten drugi
    – Ja chętnie pójdę z Tobą biegać – wtrąciła się Krystyna, po czym dodała – Tak wiem że nie przebiegnę tyle co Ty. Możemy pobiec na stadion i w razie czego będziesz biegł swoim tempem wokół bieżni.
    – Mi to pasuje, super – odparł Adrian, po czym oboje poszli się przebrać
    Po kilku minutach czekał w sportowym stroju przy wejściu, i nie minęło kilka kolejnych minut gdy przyszła gotowa Krystyna ubrana w krótkie bardzo obcisłe szorty, sportowy biustonosz i wygodne buty. Związała gumką włosy i oznajmiła że mogą ruszać.
    Bieg wyglądał tak jak można było się tego spodziewać – na początku Krystyna dotrzymywała nawet kroku, jednak po pierwszym kilometrze, zanim jeszcze dobiegli na bieżnię jej tempo znacznie spadło i Adrian musiał celowo zwalniać aby nie zostawiać jej samej.
    Po dwóch okrążeniach na bieżni Krystyna powiedziała żeby dalej biegł sam, a ona pójdzie kupić wodę. Wróciła ze sklepu i usiadła na trybunach obserwując młodego towarzysza na bieżni. Przebiegł on jeszcze kilka okrążeń po czym idąc w kierunku Krystyny zdjął koszulkę i wywarł nią twarz i ciało. Usiadł obok i napił się zimnej wody.
    – Dobrze Pani poszło – powiedział
    – Ładnie tak się śmiać ze starszej kobiety?! – zażartowała
    – Ale ja mówię serio! Spodziewałem się że będzie znacznie gorzej. Chociaż patrząc na Pani figurę można było założyć że będzie całkiem nieźle
    – Bez przesady, daleko mi do modelki
    – Modelki nie są ładne. A Pani ma lepszą figurę niż większość moich koleżanek ze studiów. A przypominam że jestem na AWF
    – Dziękuję, kochany jesteś – powiedziała przytulając się do jego spoconego ciała, po czym dodała – I nie mów mi już na Pani. Wiem że znam Cię od najmłodszych lat, ale jesteś już dorosły. Mówi mi Krysia – zaproponowała uśmiechając się
    – Dobrze Krysiu – odpowiedział Adrian, odwzajemniając uśmiech.
    Chwilę później udali się powoli w kierunku domu, pochłonięci rozmową.
     
    Po powrocie wszyscy razem miło spędzili czas na grillowaniu i udali się do kąpieli i do spania.
    Adrian był ostatnią osobą która brała prysznic. Wracając do swojego pokoju wąskim korytarzem, przechodząc obok pokoju Krystyny zauważył że drzwi jej pokoju nie były zamknięte jak to zwykle bywało, tylko dość mocno uchylone. Słychać było film lecący w telewizji i jasną poświatę wydobywającą się z ciemnego pokoju. Adrian dostrzegł Krystynę leżącą w samej bieliźnie, obróconą tyłem do wejścia. W telewizji leciał jakiś film. Krystyna leżała na boku z jedną nogą wyprostowaną, a drugą zagiętą w kolanie. Koronkowe figi w kolorze miętowym idealnie dopasowywały się do jej seksownych pośladków. Na górze miała obcisłą białą bluzkę, pod którą nie widać było stanika. Adrian obserwował mamę kolegi dobrych kilka sekund, nim ta się ruszyła, sięgając po pilot leżący na stoliku nocnym. Adrian szybkim, lecz cichym krokiem udał się do swojego pokoju aby się położyć. Po tych wszystkich wydarzeniach związanych z Krystyną miał on problem żeby zasnąć. Czuł do niej ogromny pociąg. Zawsze uważał ją za atrakcyjną kobietę ale kilka ostatnich dni sprawiło że zaczął o niej myśleć coraz częściej, i to coraz częściej o ich zbliżeniu. Ostatnie sygnały które mu wysyłała pozwalały myśleć że może ona też zaczyna na niego patrzeć inaczej, jednak skąd mieć pewność? Co może zrobić żeby się dowiedzieć, jednocześnie nie ośmieszając się? Z takimi myślami zasnął.
     
    W czwartek rano Krystyna pojechała do swojego sklepu załatwić kilka spraw. Sylwia, Marcin i Adrian natomiast, wybrali się odwiedzić dawnych znajomych ze szkolnych lat którzy niedaleko wynajęli mieszkanie, a następnie wszyscy razem udali się poza Warszawę na ognisko. Adrian cały dzień myślał o Krystynie i nie mógł się doczekać aż znowu ją zobaczy. Gdy wrócili do domu był już wieczór, Krystyna kończyła sprzątać kuchnię, Sylwia źle się czuła więc wcześniej poszła spać, Marcin przygotował drinki a Adrian poszedł pod prysznic. Po powrocie dołączył do kolegi i jego mamy przed TV i wspólnie na wypoczynku obejrzeli film. Po jego zakończeniu Marcin poszedł na górę, a jego mama została sama z Adrianem.
     
    – Dałeś mi wczoraj popalić tym bieganiem – zaczęła rozmowę Krystyna
    – To znaczy? – zapytał Adrian
    – Mam takie zakwasy że ledwo chodzę. – uśmiechnęła się – A dużo dzisiaj musiałam chodzić po galerii
    – Takie są uroki biegania raz na jakiś czas. Następnym razem będzie lepiej
    – Chyba faktycznie będę musiała wrócić do częstszego biegania żeby nie cierpieć tak jak dzisiaj
    – Jeśli Pani.. tzn jeśli chcesz Krysiu to mogę Ci pomasować nogi – zaproponował
    – Jeśli nie masz nic przeciwko to bardzo chętnie, najbardziej bolą mnie łydki – odpowiedziała kładąc się na brzuchu, po czym położyła stopy i dolną część swoich nóg na udach Adriana, poprawiając jednocześnie swoją krótką, zwiewną, kolorową spodniczkę w kwiaty. Adrian rozpoczął masowanie jej łydek.
    – Ał, boli – podskoczyła na kanapie Krystyna
    – Na początku będzie boleć, ale zaraz przejdzie – uspokoił ją Adrian
    I faktycznie po kilku chwilach Krystyna przestała odczuwać ból i zaczęło jej to sprawiać przyjemność
    – Mmm, już jest miło – powiedziała uśmiechając się
    Adrian kontynuował masaż, podziwiając jej opalone, idealnie gładkie nogi. Rozszerzył masaż z łydek na stopy, Krystyna wyraźnie była zadowolona leżąc w ciszy z uśmiechem na twarzy. Adriana postanowił przesunąć ręce wyżej na jej uda, jego serce biło coraz szybciej w obawie przed jej reakcją, ale gdy to zrobił Krystyna wydobyła jedynie ciche mruknięcie z przyjemności. Masował zewnętrzną i wewnętrzną część ud. Ciszę przerwała Krystyna:
    – Jest tak miło
    – Cieszę się. Cały ten pobyt u Ciebie jest bardzo miły – odpowiedział Adrian – I bardzo miło mi się spędza z Tobą czas
    – Mi z Tobą też. Przez ostatnie kilka dni poczułam się o 20 lat młodsza i to wszystko dzięki Tobie. Nie sądziłam że będzie mi aż tak dobrze.
    – Jeśli poczułaś się o 20 lat młodsza, a figurę masz jak moje koleżanki ze studiów to sprawia że jesteśmy rówieśnikami – zaśmiał się Adrian, na co Krystyna jedynie się uśmiechnęła.
    Adrian masował jej uda coraz namiętniej, Krystyna z przyjemności zaczęła ruszać nogami i biodrami na boki, przez co jej krótka spódniczka podwinęła się lekko do góry. Adrian zobaczył jej czerwoną bieliznę. Postanowił przesunąć dłonie jeszcze wyżej. Jego palce były zaledwie kilka centymetrów od jej krocza, czuł gorąco które z niego emanowało, jej nogi stawały się wilgotne, tym bardziej że był to upalny wieczór.
    Nagle Krystyna usiadła obok, bardzo blisko i spojrzała głęboko w oczy Adriana. Spojrzenie trwało może 3 sekundy, Krystyna zerknęła na jego usta, jakby chcąc mu zasugerować co się za chwilę wydarzy. Adrian nie czekał długo, zbliżył swoje usta i pocałował dojrzałą kobietę. Z początku romantyczny pocałunek przerodził się w namiętny, Krystyna położyła dłoń na jego włosach, on na jej udzie, przesuwając ją wyżej w kierunku jej pośladka. Niespodziewanie Krystyna wstała i usiadła okrakiem na Adrianie, natychmiast wyczuwając na swojej cipce jego erekcję. Podnieciło ją to jeszcze bardziej, pocałunki stały się jeszcze bardziej gorące, on ściskał i masował jej pośladki.
    Nagle oboje zamarli. Usłyszeli skrzypiące drzwi pokoju Marcina na piętrze. Krystyna szybko wstała i wzięła puste szklanki stojące na stole i poszła do kuchni, Adrian szybko udał się do łazienki.
    – Zapomniałem telefonu – powiedział do mamy Marcin biorąc telefon z kuchennego blatu. Krystyna bez słowa myła szklanki, po czym gdy Adrian wyszedł z łazienki, sama również poszła pod prysznic.
    Mniej więcej 40 minut później Adrian leżał w swoim łóżku próbując zasnąć, jednak myśli nie dawały mu spokoju. Nagle otrzymał wiadomość ma telefon:
    – Śpisz? – był on od Krystyny
    – Nie. Nie mogę przestać myśleć o Tobie i o tym co się wydarzyło – odpisał jej
     
    Kolejne kilka minut spędził leżąc przy świetle lampki nocnej w oczekiwaniu na jej odpowiedź.
    Po chwili drzwi jego pokoju powoli się otwarły i weszła przez nie Krystyna w krótkim, czerwonym, satynowym szlafroku, zakluczając za sobą drzwi.
    – Co Ty tu robisz? – zapytał Adrian siadając na krawędzi łóżka w samych bokserkach
    Krystyna bez słowa, powolnym krokiem zaczęła zbliżać się do niego, rozwiązując jednocześnie opasanie swojego szlafroka. Oczom Adriana ukazała się czerwona koronkowa bielizna. Krystyna podeszła i usiadła okrakiem na Adrianie, tak jak zrobiła to godzinę wcześniej w salonie.
    Bez słowa objęła go i czule pocałowała, po chwili przerywając. Spojrzeli głęboko w swoje oczy i przeszli do namiętnych pocałunków z języczkiem. Adrian zdjął z niej jej szlafrok, całował szyję i dekolt, jednocześnie masując jej pośladki i uda, po czym rozpiął stanik. Całując jej ramiona powoli zsunął w dół ramiączka, aż wreszcie biustonosz opadł na dół. Jej piersi były piękne – duże, opalone, ze śladami stroju kąpielowego, a przede wszystkim mimo dojrzałego wieku nadal jędrne. Było widać że wie jak o nie zadbać. Adrian rozpoczął całowanie i lizanie jej twardych sutków, jednocześnie masując całe piersi. Po kilku chwilach Krystyna wstała i klęknęła przed nim na podłodze patrząc na jego erekcję w bokserkach. Pomasowała go dłonią, po czym chwyciła z boki bokserek i ściągnęła je z niego. Jej oczom ukazał się młody, twardy, duży, gładko wygolony penis syna jej kolegi. Chwyciła go w dłoń i rozpoczęła delikatne lizanie. Adrian wziął głęboki wdech, a Krystyna kontynuowała coraz namiętniej, liżąc go od dołu do góry językiem i ustami. Po chwili zeszła niżej i zaczęła lizać jego jądra nawilżając je, jak i całego penisa swoją śliną. Czuła jaki jest podniecony i sama była równie mocno podniecona. Sięgnęła dłonią do swojej cipki i masowała ją przez bieliznę, która po chwili stała się wilgotna. Od 2 lat z nikim nie była a sama myśl że Adrian jest od niej dwa razy młodszy podniecała ją jeszcze bardziej. Sama poczuła się jak dwadzieścia lat temu. Wzięła do ust jego penisa i zaczęła ssać. W tym momencie Adrian z pozycji siedzącej upadł plecami na łóżko. Czuł się jak w niebie. Wcześniej wiele razy miał robionego loda przez swoje partnerki, ale Krystyna była poza skalą. Jej doświadczenie sprawiało że robiła to w sposób idealny.
     
    Adrian podniósł się z łóżka, chwycił ją za tułów i pomógł wstać, kładąc ją jednocześnie na łóżku na plecach. Położył się na niej i całował. Najpierw w usta, potem szyję, schodząc niżej, lizał piersi i całował brzuch, biodro, udo, aż do kolana, po czym zaczął zbliżać się ustami do jej majtek. Wysunął język i zaczął lizać jej cipkę przez bieliznę. Krystyna chwyciła dłońmi pościel, a Adrian kontynuował, od razu wyczuwając jaka jest mokra. Po kilku chwilach chwycił jej bieliznę po bokach i zdjął z Krystyny jej seksowne stringi, wracając do jej cipki. Zaczął ją całować i lizać od góry do dołu i na boki. Była tak gorąca i mokra że wydawało się że aż prosi o więcej. Krystyna z podniecenia trzymała go za włosy i wiła się na łóżku z rozkoszy.
     
    Po kilku minutach Adrian przestał i całując jej ciało coraz wyżej dotarł do jej ust. Chwycił swojego penisa w dłoń i jego końcówką zaczął masować jej łechtaczkę.
     
    – Weź mnie – powiedziała Krystyna
    – Nie mam gumek – odpowiedział Adrian
    – Jestem na tabletkach, nie przejmuj się – odpowiedziała
     
    Adrian długo się na namyślał, wsunął powoli końcówkę swojego penisa w jej cipkę, na oczach Krystyny było widać ogromną przyjemność. Zaczął powoli ruszać biodrami, z każdym ruchem coraz głębiej wchodząc do środka, aż w końcu głębiej już nie mógł. Kontynuował coraz szybciej, Krystyna czuła ogromne podniecenie, dawno nie czuła się tak dobrze jak z tym młodym mężczyzną, który sprawił że znowu czuła się pociągająca. Właściwie to zaczęła się zastanawiać czy kiedykolwiek była tak podniecona. Poczuła jak fale gorąca przepływają jej ciało. Adrian lizał i całował jej szyję i piersi. Jej oddech był płytki i szybki, czuła że jest już bardzo blisko. Po kilku kolejnych ruchach z przypływem kolejnej fali gorąca jej ciało uniósł się do góry w rozkoszy osiągając orgazm. Adrian zwolnił i całował jej piersi. Po chwili Krystyna go odepchnęła aby położył się na plecach, po czym sama nakierowując jego penisa do swojej cipki usiadła na nim i przejęła kontrolę. Z każdym kolejnym ruchem jen bioder, jej piersi podskakiwały w górę, Adrian naprzemiennie masował je i jej uda, włożył kciuk do jej ust, polizała go bardzo namiętnie po czym masował nim jej sutek. Był już bardzo blisko, co Krystyna wyczuła i zwiększyła tempo, sama też była ponownie coraz bliżej. Adrian ścisnął swoje pośladki, wypychając do góry swoje biodra, jego penis w pełni znajdował się w Krystynie i w tym momencie doszedł. Jego penis pulsował, za każdym razem uwalniając dużą ilość spermy. Czująca to Krystyna sama ponownie doszła wyginając swoje spocone ciało do tyłu, po czym padła na swojego kochanka, czule się z nim całując. Z jej cipki zaczęła powoli wypływać sperma, spływając na penisa.
    Krystyna zeszła z Adriana i oboje położyli się przytulając. Po kilku minutach ciszy Adrian zapytał:
    – Co z nami będzie?
    – Co masz na myśli? – odpowiedziała
    – Co będzie z nami gdy skończy się ten tydzień? Nie chce żeby się kończył
    – Ja też nie chce żeby się skończył. Będziemy się widywać i zobaczymy co z tego wyniknie. Jest mi z Tobą wspaniale
    – A mi z Tobą, jak nigdy wcześniej. A co z Marcinem? – zapytał
    – Póki co niech to zostanie między nami. Marcin nie może się dowiedzieć, a czas pokaże jak to rozwiążemy
     
    Po zaczęli się czule całować.
    – Nie mogę tu zostać na noc – przerwała Krystyna
    – Wiem, będę tęsknił
     
    Pocałowali się na dobranoc i Krystyna udała się do swojego pokoju. Oboje szybko zasnęli.
     
    Koniec części pierwszej…
     
     
     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Monika

    To moje pierwsze opowiadanie. Bardzo proszę o opinie 🙂 

  • Narodziny Plywaczki cz. 7

    Przez chwilę stałem w potężnym szoku. Przyjechałem wbrew woli. Od kilku dni noszę damskie ciuchy, mam pozować jako modelka. Do tego jakaś piękność proponuje mi układ.

    “Jeśli to sen to chcę nosić to co lubię.”-pomyślałem

    Kostium okazał się być jednoczęściowy. Zakładając się modliłem się, żeby wszystko się udało. Będąc sam mogłem bez oporu uwolnić mojego ptaszka. Stał już dość długo i zdążył wypuścić soki. Przez myśl przeszedł mi pomysł, aby tutaj w atmosferze piękności troszkę się zabawić. Kiedy już chciałem rozpocząć zabawę ogarnęło mnie uczucie uścisku. Odruchowo spojrzałem na drzwi. Ujrzałem obraz mojej matki i jej ostrych paznokci , które masakrują moje jajka. Nie mogłem tego zrobić. Spojrzałem na strój

    -”Wygląda nawet nieźle”-powiedziałem cicho

    Był to jednoczęściowy strój pływacki. Wiele razy takie widziałem. Prosty styl, ale widać projektant zaszalał dodają jakieś wstążki, czy kolorowy materiał. W dotyku był śliski, ale wytrzymały. Przez chwilę bałem się, że się nie zmieszczę. O dziwko kostium leżał bez problemu. Można wręcz powiedzieć został stworzony dla mnie. Jako facet, ani babska lala, pływałem dość długo i dobrze.

    -Dobry krój…dobry do wyścigów.-mamrotałem

    Moja maczuga zniknęła. Wszystko za sprawą piersi, które wypięte do przodu zapewniły luz między nogami.

    -Pora iść-powiedziała.

    Zamknęłam szafkę i ruszyłem do studia. Po wejściu jakaś dziewczyna. Chyba asystentka potwierdziła moje dane i wskazała na krzesło. Wśród lamp, tle morza siedziała, hahaha, dobry żart. Wypina się na wszelkie strony Rudowłosa. W pomieszczeniu w sumie była tylko główna fotograf, kilka asystentek, oraz jakiś mężczyzna w kącie. Ten ostatni sprawiał zignorować całą sytuację i siedział na jednym z krzeseł.  

    Fotografka raz po raz dawała krótkie komendy.

    -Teraz do mnie…Wyższej głowa.

    Rudowłosa widać mrugała do każdego, bo po chwili padło pytanie

    -Wszystko w porządku. Oczy Ciebie bolą.

    Na tym zakończyła się jej sesja. Zeszła z tła  czerwona na twarzy, jednak z kpiącym uśmieszkiem.

    -Powodzenia-mruknęła i ruszyła ku szatni

    Spojrzałem przestraszony, kiedy usłyszałem.

    -Gabriela?

    -Tak?

    -Proszę zająć miejsce.

    Wskazano mi parę skrzyń na tle morza. Oparłem się i westchnąłem. Myśl o haremie, był blisko. Musiałem tylko…

    -Proszę o pozycje.

    Moje ciało reagowało jak maszyna. Pamięć o zawodach pływackich i godziny spędzona na pornosach dały o sobie znać. Myśl o Rudowłosej tylko mnie zakręciła. Ręce wyrzucone w sufit, Dłonie na piersiach, lekki buziak. Po jakiś 10 minutach zlany potem spojrzałem na fotografkę. Zobaczyłem jej uśmiech i słowa.

    -Brawo Pani Gabrielo. Świetna robota..

    Byłem szczęśliwy. Chyba to ja wygrałem. Nagle mężczyzna wstał. Czapka z daszkiem zakrywała mu twarz. Podszedł do fotografki i po krótkiej wymianie zdań…

    -Pani Gabriela proszę udać się przez te drzwi na czwarte piętro. Pokój nr 231.

    Miałem złe przeczucia. Chciałem się przebrać, jednak jedna z asystentem pod rękę odprowadziły mnie do klatki schodowej i powtórzyły-”Piętro czwarte, pokój 231”. Zmęczony i w stroju pływackim ruszyłem pod górę. Pot zalewał mi oczy i usta. Słone krople drażniły mnie w twarz, ale mimo to dotarłem do górę.

    -Pokój 231.

    Wewnątrz ujrzałem duży stół, kilka krzeseł i duże okno z widokiem na pobliskie budynki. Nagle drzwi się zatrzasnęły. Mimowolnie odskoczyłem. Przy drzwiach stał ten mężczyzna z daszkiem.

    -Widzę, że jednak jesteś suką.-powiedział dziwnym, znanym głosem.

    -Co?..Jak?-wydukałem

    Poczułem znajomy też zapach. Przepoconego ciała. Mężczyzna ściągnął czapkę.

    Moim oczom okazała się straszna osoba…Kierowniczka. Teraz ubrana w marynarkę wyglądała jak przystojny mężczyzna, a nie sprzedawczyni ze sklepu.

    -Jak?-jęknął

    -Co jak? Proste lubię dominować nie tylko w sklepie. Przy okazji jak korek. Widziałam, że znikł. Zgubiłaś?!-zapytała groźnie.

    -Nie..nie…po prostu sesja zdjęciowa.

    -Szkoda. Ta dziwka przed Tobą specjalnie odsłania koreczek. Myślałam głupia, że to pomoże.

    Kierowniczka zdjęła ubranie. Zamiast bielizny miała na cyckach po dwa czarne iksy. To były jedyne rzeczy. Dobrze widziałem jej busz i palce, które momentalnie zagłębiła się. Nie wiem co kobiety z tym miały, jednak po chwili powiedziała:

    -Na stół

    Według polecenie położyłem się na brzuchu. Kierowniczka podeszła i plaskiem uderzyła w plecy.

    -Na plecach głupia suko

    -Taak. powiedziałem z krzywym wyrazem twarzy.

    -Widzę, że nadal umiesz się zachować. Teraz pokażę prawdziwą szmatę.-To powiedziawszy skierowała się ku drzwiom i krzyknęła.

    -Do nogi!

    Do pomieszczenia wszedł na czworakach mężczyzna. Ubrany w elegancki garnitur i kosztowne pierścienie i zegarek. Mógł mieć ponad 30 lat.

    -Dobry piesek.

    -Prr-odpowiedział mężczyzna

    Kierowniczka podeszła do niego i wymierzyła mu w policzek w pełnej sile uderzenie. Gentleman upadł, ale szybko się podniósł.

    -Widzisz…Gabi..tak się zachowuje prawdziwy niewolnik. Dziś nie mam ochoty ciebie tykać, ale..(uśmiech)..ktoś inny się zabawi.

    Kierowniczka spojrzała na mężczyznę.

    -Wiktorze wstań.

    Wstał i spojrzał na  mnie.

    -Gabi przedstawiam Ci prezesa z ponad 50% udziału w całej firmie, Wiktora Belka. Dobry to człowiek i niewolnik. Wiktorze?

    -Tak, Pani.

    -Gabi to moja dziwka, ma zostać tutaj modelką.

    -Tak, Pani.

    -Nikt nie może jej tknąć.

    -Tak, Panie.

    -Świetnie. W zamian za to pozwalam Ci się zabawić jej dziurką.

    -Dziękuję.

    Niewolnik Wiktor spojrzał na mnie i podszedł. Widziałem jego uśmiech i pragnienie. Rozpiął spodnie i wyciągnął kutasa. Był on żylasty, owłosiony, ale tylko przez chwilę sprawiał wrażenie słabego. Trwało to krótko, bo momentalnie podniósł. Spojrzałem w bok. Na jednym z krzeseł siedziała kierowniczka i jęczała z rozkoszy kiedy jej palce badały zarośniętą cipkę. Wiktor chwycił mnie za ręce. Teraz dopiero uświadomiłem Sobie, że nie jest to słabeusz, czy zwykły biznesmen. Był to muskularny mężczyzna, który skrywał swoją siłę pod bogatym garniturem. Próbowałem się wyrwać, ale wówczas usłyszałem głos Dominy.

    -Mam zdjęcia..Pamiętaj.

    “To koniec?”-pomyślałem

    Zamiast powrotu do normalności, zostanę wyruchany. Nie mogę się ruszyć. Dłoń mężczyzny odsłoniła mój strój. Bałem się. Myślałem, że oberwę za to. Tak się nie stało. Wiktor tylko się uśmiechnął. Spojrzałem w sufit. Dni jako Gabi przepłynęły mi przed oczami. “A mogłem powiedzieć, że po maturze pójdę do Akademii Wychowania Fizycznego lub nawet jako pracownik basenu. Zamiast tego leżę półnagi w biurowcu, z bogatym niewolnikiem i chorą dominą. Czy jestem dziwką?”

    Nagle poczułem na pachwinie ciepło. Kutas Wiktora drażnił mnie w dziurkę.  Kierowniczka musiała go podniecić, bo jego żylasty przyjaciel ciągle zmieniał rozmiar.

    -Bez żelu. Ona to lubi-usłyszałem sapanie z kąta.

    Po chwili z cichym odgłosem zaczął forsować wejście mojego tyłka. Główka przeszła bardzo opornie. Jęknałem głośno, wbijając paznokcie w blat. Widać nakręciło go to, bo wchodził coraz głębiej. Wysuwał go o wkładał głębiej. Jęczałem i ryczałem, kształtując oczy w zera. Moja dziurka była brutalnie rozciągana. Ból był niewyobrażalny. Nie byłem w stanie myśleć, a co do tego uwolnić się w stalowego wręcz uścisku dłoni. Po kilku minutach mężczyzna jęknął i poczułem wewnątrz ciepło, które przeniosło się na zewnątrz.

    W tym samym czasie jęknęła Kierowniczka. Leżałem kiedy Wiktor opuścił moje ciało i na czworakach podszedł do Dominy.

    -Brawo. A teraz spierdalaj. Załatw jej umowę.

    Bez słowa, ale widać szczęśliwy mężczyzna wyszedł.

    Kierowniczka podeszła do mnie. Spojrzała na wypływającą spermę z mojej dziurki.

    -Jak się podobało. Chcesz, aby Wiktor Ciebie posuwał, Czy Ja?

    Spojrzałem obolały na nagie ciało kobiety.

    -Ciebie, Pani.

    -O! Brawo. Widać rozumiesz swoją pozycję, Gabi. A teraz ty również spierdalaj. Masz tutaj chusteczki i wodę. Umyj dupę i na dół. Nie chcę Cię tutaj widzieć , za 2 minuty.

    Mechanicznie jak komputer słuchający programu, usunąłem resztki spermy i na nogach z waty wyszedłem. Po schodach na dół. Jakaś asystentka widząc mnie pokazała mi obejście.

    -Nadal trwa rekrutacja. Tutaj..przez te drzwi do szatni-wskazała mi drzwi. W szatni przebrałem się. Moja maczuga sprawiała wrażenie nieobecnej, właściwie była tylko kawałkiem dawnego mnie. Kogoś kim chciałem być zawsze i do końca. Po wyjściu wpadłem na mamę.

    -Gabrysiu. Jak tam?

    -Dobrze-bąknęła.

    -Zaraz będą wyniki. Stała, na pełen etat, praca tylko dla jednej, dwie na zlecenie.-powiedziała pełna ekscytacji mama.

    -Mmm-mruknęła.

    Usiadłem na ławce. Spojrzałem w bok. Koło mnie siedziała Rudowłosa. Podobnie jak ja sprawiała wrażenie nieobecnej. W jej przypadku było to nerwowe strzelanie palcami i przygryzanie wargi.

    Skoro i tak siedzimy…

    -Jak poszło?-zapytałem nieśmiało

    Spojrzało na mnie kpiąco

    -Byłam najlepsza. Rozmawiałam z menadżerką. Wie o moich sukcesach. Jest duża szansa na pierwsze miejsce. Widziałam Ciebie, niewolnico.

    Spojrzałem przestraszony. “Skąd wiedziała. W pokoju 231 były trzy osoby”

    -Niedługo będziesz moją niewolnicą. Może nawet zabiorę Ciebie na sesję zdjęciową, hehe-zaśmiała się i powróciła do nerwowych tików.

    Oddednąłem z ulgą. Mówiła o zakładzie. Przez moment bałem się, że mówi o moim spotkaniu.

    Po chwili z korytarza wyszła elegancka kobieta w towarzystwie jakieś asystentki lub sekretarki.

    -Jestem Iwona Lubicz, prowadzę rekrutację i zajmuję się organizowaniem sesji zdjęciowych. Dziękuję za przybycie. Wybory zostały podjęte. Wiem, że niektóre jeszcze się nie miały możliwości wejścia do studia, jednak głosowanie zostało podjęto po przejściu stu kandydatek. Z góry przepraszam za niedogodności. Teraz wybór…(nastała cisza). Umowa na zlecenie: Pani Aleksandra(wskazała na blondynkę o ciele na maksa muskularnym. Wyglądała jak połączenie twarzy pięknej blondynki z tułowiem Arnolda schwarzeneggera.) oraz Pani Marysia ( wskazała na Rudowłosą.).

    Rudowłosa uśmiechnęła się, ale zanim przemówiła do mnie menadżerki słowa zmroziły jej serce i twarz.

    -Pełny etat, Pani Gabriela(palec kobiety wskazał na mnie).

    Odruchowo wstałam i kiwnąłem głową.

    -Dziękuję za przybycie i szczęścia w karierze.- to mówiąc podeszła do recepcji.

    Mama uściskała mnie.

    -Oh..kochanie…gratuluję. A teraz zostań tutaj, pójdę podpisać umowę.

    Usiadłem skołowany. Spojrzałem na Marysię. Oczy zaszły jej łzami, a kiedy spojrzała na mnie zobaczyłem czystą nienawiść.

    -Suko. Myślisz że będę Ciebie słuchał teraz?

    Poczułem wewnętrzną siłę i z twardością w głosie powiedziałem.

    -Tak. Będziesz moja i tylko moja.

    Tekst jak z taniego filmu, ale wystarczył, żeby Rudowłosa zrobiła się czerwona. Wyjęła kawałek papieru, napisała coś długopisem. i podała mi. Był to numer telefonu.

    -To mój prywatny. Nie myśl sobie, że to koniec. Niedługo to ty będziesz na moim miejscu..

    -Zobaczymy. Przy okazji mam pierwszy rozkaz.

    Marysia popatrzyła pełna złości i wydukała: “Jaki?”

    -Pójdziemy na zakupy.

    Spojrzała na mnie pełna zdziwienia i wskazała na numer-Zadzwoń- podeszła szybko do jednej z asystentek, aby podpisać umowę.

    Po chwili kiwnęła na mnie głową i wyszła. Sprawiała wrażenie złej, ale też zaskoczonej propozycją.

    -”Arogancja prowadzi do zguby”-pomyślałem

    Po chwili podeszła matka.

    -Gabi? Wszystko załatwione, zaczynasz jutro po południu. Dzwoniłam do szkoły. Z braku lekcji i z powodu tej umowy, pojawisz się dopiero na egzaminach.

    Jęknąłem i wstałem.

    “Początek końca kurwa”-pomyślałem

     

    DROGI CZYTELNIKU!!!

    KTO ZOSTAŁ NIEWOLNIKIEM? DZIĘKUJĘ ZA CZYTANIE MOJEJ SERII.

     

     (Opowiadanie jest fikcją literacką. Prawa do utworu są oparte na podstawie ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych(t.j Dz. U. z 2021 poz. 1062, z 2022 poz. 655.) i ustawie z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych(t.j. Dz. U. z 2019 poz. 1781). Kopiowanie i używanie treści dzieła twórcy jest karalne.)

     

     

     

     

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miły z Gdańska
  • Pocztowka z wakacji cz.1 – Przylapanie

    Historie zamieszczone w serii opowiadań to fikcja, chociaż niektóre mogłyby się wydarzyć w prawdziwym życiu.

    Cześć, mam na imię Miłosz. Jestem wysokim, szczupłym, lekko umięśnionym brunetem. Mam 17 lat i uczęszczam do technikum. Moje doświadczenie z facetami jest niewielkie, chociaż parę razy słyszałem, że jestem w tym dobry. Mieszkam z rodzicami i siostrą w domu jednorodzinnym na obrzeżach miasta. Mama pracuje jako sekretarka w kancelarii prawnej, a tata prowadzi własną firmę. Siostra natomiast jest kilka lat młodsza ode mnie.

    Moja wakacyjna przygoda zaczęła się tuż po zakończeniu szkoły. Był czerwcowy poniedziałkowy poranek, obudziłem się i wiedziałem, że to będzie mój dzień. Byłem sam w domu. Rodzice w pracy, a siostra pojechała z koleżankami do miasta. Kino i długie zakupy – wiadomo, jak to z dziewczynami bywa. Postanowiłem, że muszę jakoś uczcić ten pierwszy dzień wakacji. Pomyślałem od razu o spotkaniu z jakiś fajnym facetem. Odnowiłem swój profil na jednym z portali i zacząłem swoje poszukiwania. Po kilkunastu minutach znalazłem odpowiedniego kandydata. Wymieniliśmy się zdjęciami i numerami, podałem adres i miał być u mnie za godzinę. Szybko się podgoliłem i dokładnie przygotowałem na spotkanie. Chciałem żeby to było mocne rozpoczęcie wakacji. I takie było… nawet mocniejsze niż się spodziewałem.

    Czekałem na niego tylko i wyłącznie w czarnych, dobrze dopasowanych bokserkach jednak on się spóźniał. Omówiona godzina dawno minęła. Już miałem do niego dzwonić gdy nagle usłyszałem dzwonek do drzwi. To był on. Otworzyłem drzwi i zaprosiłem go do środka. Był to 24 letni wysoki blondyn, dobrze zbudowany, ubrany na sportowo student AWF-u.

     – Cześć, wejdź do środka, zapraszam – powiedziałem tuż po otworzeniu drzwi.

    – Cześć, dzięki. Arek jestem.

    – Miło mi, Miłosz. Zapraszam do salonu. Rozsiądź się wygodnie, a ja przyniosę coś do picia.

    Idąc do kuchni rzuciłem na niego okiem. Był dokładnie w moim typie. Lubię wysportowanych gości. Wróciłem do salonu, a on siedział już z opuszczonymi spodenkami do kostek na kanapie. Uśmiechnął się do mnie zalotnie. Dobrze wiedział po co tutaj przyszedł. Pochyliłem się nad nim, pocałowałem i uklęknąłem przed nim. Oblizałem delikatnie główkę i wsadziłem sobie jego kutasa do ust. Zacząłem go ssać tak dobrze, jak tylko potrafiłem. Po kilku minutach to on przejął inicjatywę. Złapał mnie za głowę i zaczął nabijać na swoją pałę. Od czasu do czasu dociskając aby wszedł cały w moje gardło. Parę razy mu się to udało i moje usta spotkały się z jego krótko przystrzyżonymi włosami łonowymi u podstawy jego kutasa. Ruchał mnie dobre parę minut w usta gdy nagle do salonu wszedł mój ojciec, który niespodziewanie przyjechał po coś ważnego z pracy.

    – Co tu się do kurwy wyprawia?! – krzyknął zszokowany.

     Właśnie zobaczył jak jego syn obciąga pałę obcego kolesia w jego salonie.

    – Tato, ja ci to wszystko wytłumaczę – powiedziałem zawstydzony.

    – Zakładaj spodnie i wypieprzaj z mojego domu – zwrócił się do Arka.

    Ten pośpiesznie wciągnął spodenki i jak najszybciej opuścił nasz dom. Wtedy nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Bo kto wie jak się zachować w sytuacji gdy rodzice przyłapią go na seksie i do tego z innym mężczyzną. Chciałem tylko uciec do swojego pokoju, lecz wtedy ojciec zwrócił się do mnie:

    – A ty gdzie się wybierasz, podobno miałeś mi to wytłumaczyć.

    Stałem jak wryty i nie mogłem z siebie nic wydusić, no bo jak to wszystko wytłumaczyć.

    – Co, nie umiesz buzi otworzyć? Przed chwilą dobrze ci to szło.. – powiedział i ściągnął z siebie marynarkę.

    – Chodź tutaj, chyba należy ci się za to kara – rzucił do mnie ściągając pasek od spodni.

    Grzecznie podszedłem do niego bo wiedziałem, że mi się oberwie jeszcze bardziej gdy tego nie zrobię. W domu był bardzo władczy i stanowczy, tak samo jak w pracy. Nie rozdzielał tego i w domu zachowywał się jak szef, a my jak podwładni. Usiadł na fotelu i kazał mi się położyć na jego kolanach. Szybko zrobiłem to co kazał. Jednym ruchem zsunął ze mnie bokserki i dał mi kilka mocnych klapsów.

    – Przepraszam tato! – krzyczałem, jednak on nie przestawał.

    Poczułem ciepło na moich pośladkach od jego klapsów. A chwilę później poczułem jak jego pas wylądował na moim pośladku. Wtedy zawyłem z bólu. Jedno uderzenie za drugim. Zwijałem się już z bólu. Wtedy szarpnął mnie za włosy, odchylił do tyłu i wyszeptał do ucha:

    – Klękaj szmato!

    Gdy to zrobiłem, dodał:

    – Trzeba było powiedzieć, że lubisz facetów, nie musiałbyś daleko szukać.

    Klęczałem i patrzyłem na niego niedowierzając w to co mówi mój własny ojciec. Ściągnął krawat i zaczął rozpinać koszulę. Chwila moment i stał przede mną z nagim torsem. Trochę się rozmarzyłem… Muszę przyznać, że dobrze wyglądał jak na swoje 40 lat. Dobrze zbudowany, zadbany zarost na twarzy i klacie. Szczerze? Nie mogłem doczekać się kiedy zobaczę to co skrywa poniżej. W tym momencie poczułem jak na moją twarz upadł spory kawałek mięsa. To był kutas mojego ojca. Byłem w kompletnym szoku. Wtedy dostałem liścia w twarz na obudzenie.

    – Na co czekasz? Zabieraj się do roboty. Ssij go! – powiedział.

    – Dobrze tato – odpowiedziałem i z pośpiechem zabrałem się za obciąganie jego pały.

    – Masz się zwracać do mnie Panie – powiedział, a ja kiwnąłem lekko głową przytakując mu.

    – Powtórz szmato, a nie “mhm” – krzyknął.

    Wyjąłem jego kutasa z moich ust i odrzekłem:

    – Tak, mój Panie.

    – Dobra suka – rzucił do mnie, wsadził z powrotem kutasa w moje usta i  zaczął ostro ruchać.

    Ruchał mnie tak dobre 10 minut po czym rzucił tekstem, że dochodzi i poczułem zalewającą moje usta spermę. Było jej sporo więc odruchowo zacząłem wszystko połykać. Po wszystkim wyjął kutasa i powiedział:

    – No, no, no. Widzę, że moja suczka już wyćwiczona, to dobrze.

    Zaczął się ubierać, a ja nadal klęczałem i próbowałem zebrać myśli. Spojrzałem na niego, stał już ubrany w swoim garniturku. Spojrzał na mnie i powiedział:

    – Dobra robota synek. Ani słowa matce, to może to powtórzymy – zaśmiał się i dodał – co ja gadam, na pewno to powtórzymy.

    Poszedł do gabinetu po kilka teczek i wyszedł z domu. Ja za to poszedłem się trochę ogarnąć i odpaliłem jakąś gierkę na konsoli, żeby czas szybciej zleciał.

    Po 16 wszyscy domownicy już wrócili do domu i mama przygotowała obiad. Zasiedliśmy do stołu. Ledwo mogłem siedzieć po tych klapsach od ojca. Mój tyłek dalej płonął. Akurat siedziałem naprzeciwko ojca. Zachowywał się jakby kompletnie nic nie zaszło. Troskliwy ojciec prowadzący rozmowę z córką i żoną o dzisiejszym dniu. Nagle mama zwróciła się do siostry i powiedziała, że ciocia Marta (siostra mamy) zaprosiła je na weekend do siebie aby pomóc jej wybrać suknię ślubną. Po czym zwróciła się do mojego ojca:

    – Chyba sobie dwa dni poradzicie beze mnie? – zapytała mama.

    Ojciec spojrzał na mnie, uśmiechnął szyderczo i odpowiedział:

    – Jasne, że damy radę. Co nie synek?

    – Pewnie tato – odpowiedziałem niechętnie.

    Widziałem ten jego wzrok, jak patrzył wtedy na mnie. Zacząłem się trochę bać, ale w głębi serca nie mogłem się doczekać co się wydarzy gdy zostaniemy sami.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miłosz
  • Pocztowka z wakacji cz.2 – Inicjacja

    Reszta tygodnia minęła spokojnie, jak to bywa podczas wakacji. Ojciec zachowywał się nadal tak jakby się nic nie stało, nawet mnie nie zauważał. W końcu przyszedł długo wyczekiwany przeze mnie weekend, w który moja mama z siostrą miały jechać do cioci Marty pomóc jej wybrać suknię na ślub, który miał się odbyć już pod koniec lipca.

    Gdy wstałem były już gotowe do wyjścia. Tato miał je zawieźć na dworzec na pociąg do Krakowa. Poszedł wrzucić ich bagaże do samochodu, po czym wrócił. Pożegnałem się z mamą i siostrą. Gdy ojciec wychodził powiedział do mnie, że mam na niego czekać gotowy. Milion myśli przeleciało przez moją głowę. Poszedłem się przygotować. Dokładnie się wygoliłem, wziąłem prysznic i założyłem moje najlepsze bokserki jakie miałem. Spojrzałem w lustro i stwierdziłem, że całkiem nieźle w nich wyglądam. Wtedy dostałem wiadomość od ojca: “Będę za 15 minut. Masz czekać na mnie na czworaka przy drzwiach.” Momentalnie dostałem wzwodu od podniecenia. Zszedłem na dół i zająłem swoją pozycję przy drzwiach. Po chwili usłyszałem samochód pod domem i otwierający się zamek w drzwiach. Wszedł do środka i uśmiechnął się mówiąc:

    – Grzeczna suczka!

    Po czym wyjął coś z torby i podszedł do mnie. Jak się okazało była to smycz. Założył mi ją na szyję i wyszeptał do ucha, że każda suka ma swoje miejsce. Zaprowadził mnie na smyczy do salonu, rozpiął rozporek i wyjął swojego stojącego już kutasa. Wpakował mi go do buzi i zaczął od razu ruchać mnie w usta. Nie był wtedy podobny do mojego ojca, ani nawet do tego, który kazał mi sobie obciągać ostatnim razem. Stał się brutalny w tym co robił. Zaczął dociskać moją głowę do końca, aż cały jego kutas nie wszedł w moje gardło, zatykał mój nos, abym się dławił jego kutasem. Nie zważał na nic. Łzy zaczęły mi napływać do oczu, wtedy powiedział:

     – Patrz na mnie! Chcę widzieć twoje oczy proszące żebym skończył.

    Po chwili dodał:

    – Nie, nie, nie suczko, dzisiaj tak szybko z Tobą nie skończę – i zaśmiał się.

    Po czym wyjął kutasa z moich ust, kazał uklęknąć i oprzeć się o kanapę. Tak zrobiłem. Słyszałem za plecami jak rozbiera się do naga. Chwila ciszy i wrócił. Podszedł do mnie od tyłu i założył mi knebel na usta. Zsunął się językiem po moich plecach prosto do mojej dziurki. Rozchylił pośladki i zaczął się wwiercać językiem do środka. Jęknąłem. Poczułem jego kutasa na moim przedziałku. Zaczął nim jeździć po dziurce. Nagle poczułem jak się we mnie wbija. Zacząłem jęczeć jeszcze głośniej. Chwycił za smycz i przyciągnął mnie do siebie tym samym wbijając się we mnie po same jaja.

    – O tak! Ale jesteś ciasny… o kurwa! – jęknął ojciec.

    Zaczął przyspieszać swoje ruchy, dobił do końca po czym zdjął mi knebel z ust, chwycił za włosy i zaczął ostro ruchać moją dziurkę. Zmieniał pozycję jak zawodowiec mówiąc, że pokaże mi co to znaczy dobry seks. Po tych słowach przyspieszył i zaczął już nie tyle ruchać co rżnąć mnie jak maszyna, poczułem jak jego kutas pulsuje we mnie, wtedy wydał z siebie najdłuższy jęk i zalał moją dziurkę. Opadł na mnie jednak nie przestawał mnie posuwać. Chwila minęła i wyszedł ze mnie, wciskając korek analny w moją dziurkę aby cała zawartość jego spustu została we mnie. Poklepał mnie po twarzy i powiedział:

    – Dobra robota suko, szykuj się na drugą rundę.

    Po czym odpiął smycz z mojej szyi i poszedł pod prysznic. A ja leżałem i odpoczywałem na kanapie. Po pewnym czasie lekko mi się przysnęło. Nie wiem ile czasu tak spałem, ale poczułem, dziwne uczucie. Otworzyłem oczy i ujrzałem, że był to oczywiście kutas mojego ojca plądrujący na nowo moją dziurkę.

    – O proszę, suka się obudziła. Jak taki śpiący jesteś to zapraszam do sypialni.. – mówiąc to wyjął kutasa z mojej dziurki, zapiął smycz na mojej szyi i zaczął prowadzić po schodach do sypialni rodziców.

    Wszystko w środku wyglądało na dokładnie przemyślane. Na rogach łóżka były przypięte kajdanki na nogi i ręce. Właśnie do nich po wejściu do sypialni przykuł mnie mój troskliwy ojciec, żebym mu przypadkiem nie uciekł. Leżałem tak dobre parę minut, po czym nagle poczuł uderzenie pejczem na moich plecach. Zawyłem z bólu.

    – Zamknij się! – krzyknął ojciec.

    – Masz liczyć na głos, zrozumiano? – dodał.

    – Tak, zrozumiano – odpowiedziałem.

    – Tak co? – zapytał i pociągnął uderzenie na moje plecy w ramach przypomnienia kim aktualnie dla mnie jest.

    – Tak Panie, zrozumiano – poprawiłem się od razu.

    I zaczął uderzać pejczem o moje plecy, raz delikatniej, raz z całej siły, aż zwijałem się z bólu. W głowie miałem tylko jedno – sprawdza mnie, na ile może sobie pozwolić.

    Zacząłem liczyć. Raz, dwa, trzy, cztery… aż do siedemnastu zwijając się przy tym z bólu. Stwierdził, że tyle wystarczy, bo tyle lat udawałem, że jestem grzecznym chłopcem, a nie jego suką. Po czym wszedł we mnie i ruchał aż do spustu. Tym razem jednak wyjął kutasa z mojej dziurki w odpowiednim momencie i zapakował do buzi aby zalać moje gardło ciepłą spermą. Połknąłem wszystko. Po wszystkim poszliśmy pod prysznic, zjedliśmy obiadokolację, było już dość późno i kazał się położyć z nim w łóżku. Zasnęliśmy razem.

    Rano obudził nas dźwięk budzika, który ojciec ustawił dzień wcześniej, aby odebrać mamę i siostrę z dworca. Zjedliśmy śniadanie, on pojechał na dworzec, ja w tym czasie posprzątałem w domu. Po ich powrocie znów wszystko wróciło do normy.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miłosz
  • Pocztowka z wakacji cz.3 – Wesele

    Mijały dni i tygodnie moich wakacji. Od tamtego zdarzenia nic ciekawego się nie wydarzyło między mną a moim tatą. Przypadkowe dotknięcia i spojrzenia. Aż do czasu, w którym najmniej się tego spodziewałem.

    Nadszedł czas wesela cioci Marty – była to młodsza siostra mojej mamy. W sobotę z samego rana zapakowaliśmy walizki do samochodu i ruszyliśmy w podróż do Krakowa gdzie mieszkała ciotka, ale również gdzie miał się odbyć ślub i wesele. Po kilku godzinach podróży dojechaliśmy na miejsce. Piękny hotel niczym zamek umieszczony pośrodku lasu. Zameldowaliśmy się, każdy dostał klucze do pokoju aby się rozgościć i na spokojnie przygotować do ceremonii. Mój pokój dzieliłem z siostrą. Trochę czasu zajęło nam przygotowanie się do wyjścia, było tak ciepło więc stwierdziłem, że jeśli mam się męczyć w garniturze to chociaż dla wygody nie będę zakładał bielizny. Wyszliśmy o 14 na ceremonię i na przyjęcie tuż po niej. Rodzice siedzieli osobno, ale również i mnie z siostrą rozdzielono. Każdy siedział w innym towarzystwie. Podczas trwania wesela widziałem, że ojciec dziwnie na mnie patrzy. Raz wyszedłem na zewnątrz aby zaczerpnąć świeżego powietrza, był tam i od razu poprosił mnie na rozmowę.

     – Uważaj synek, nie pij tyle. To nie jest odpowiednie towarzystwo dla ciebie – powiedział.

    – Dobra, dobra, wiem co robię Panie – śmiejąc się wybełkotałem trochę już pijany.

    – Miłosz, nie tutaj – szybko ocucił mnie ojciec i pociągnął za rękę aby odejść od gości którzy byli wokół nas.

    Dostałem ojcowską reprymendę, że jeszcze tego popamiętam i będzie mi się to odbijać.

    – Jestem dzisiaj bez bielizny, sprawdź tatusiu – rzuciłem w emocjach.

    Ojciec chwilę się wahał, rozejrzał dokoła czy nikogo nie ma i włożył swoją rękę od tyłu moich spodni. Uśmiechnął się gdy poczuł moją nagą skórę. Nagle włożył palec do mojej dziurki, co mnie lekko obudziło. Ruszał nim, wyciągał i wkładał na nowo, i tak rozbudzonego po chwili zostawił samego odchodząc z powrotem na salę przyjęć. Ja również wróciłem i usiadłem przy stoliku.

    Czas szybko zleciał, było już grubo po północy, nawet dalej. Poszedłem do swojego pokoju i położyłem się na łóżku nie zdejmując z siebie nawet ubrań. Ojciec miał rację. Przesadziłem. Ale trudno.. przeżyje.

    Nagle poczułem dziwny ciężar na sobie, próbowałem obrócić się na plecy jednak coś lub ktoś mi to uniemożliwiał. Był to mój ojciec, leżący na mnie i czekający aż się przebudzę. Okazało się, że nie tylko ja trafiłem na nieodpowiednie i mocne towarzystwo. Moja siostra również. Właśnie dlatego, że źle się czuła nocowała w pokoju z mamą, a tata przyszedł nocować do mnie.

    – Co ty tu robisz? – zapytałem.

    – Masz 10 minut żeby się ogarnąć – wyszeptał mi do ucha i zszedł ze mnie.

    Usiadł wygodnie jak typowy samiec alfa na fotelu, rozkładając nogi i poprawiając swoje krocze krzyknął do mnie:

    – Szykuj się!

    Wstałem i ledwo stojąc poszedłem się ogarnąć do łazienki. Po dokładnym prysznicu – o ile w tym stanie mogłem to zrobić dokładnie wyszedłem z łazienki. Na łóżku leżał już ojciec całkowicie nagi ze sterczącą pałą.

    – Narobiłeś mi ochoty dzisiaj młody tym tyłeczkiem. Mówiłem ci, że trzeba płacić za swoje czyny.

    Rzuciłem ubrania na podłogę i wczołgałem się resztką sił na łóżko. Usiadłem na nim okrakiem. Ojciec chwycił mnie za gardło lekko poddusił i dał trzy mocne liście na twarz, żebym się obudził i nabrał sił. Zaczął mnie namiętnie całować w usta z języczkiem. Później przeszedł do całowania i lizania mojej szyi, a ja wiłem się na nim jak kobra do fletu. Jednak flet mojego ojca czekał na mnie żebym się nim zajął. Teraz ja całowałem go po szyi, po klatce, pieściłem jego sutki, dotykałem i jeździłem rękami po jego ciele. Zszedłem pocałunkami po jego klatce, przez umięśniony brzuch do podstawy penisa. Spojrzałem na niego wzrokiem jakim prosi się ktoś o pozwolenie.

    – Weź go! – powiedział ojciec.

    Tak też zrobiłem, lizałem i ssałem. Pokazałem czego nowego nauczyłem się oglądając gdzieś wieczorami w swoim pokoju filmy erotyczne. Stwierdził, że dobrze mi to wychodzi. Wstał, ustawił się na łóżku i namiętnie ale nie brutalnie posuwał mnie w usta. Po chwili pocałował mnie, położył mnie na plecach i tym razem, to on zajął się moim sprzętem. Na oko miał może z 17 centymetrów. Robił to bardzo namiętnie i delikatnie, brał całego i sprawiał mi tym dużą przyjemność. Zjechał językiem do jajek, które dokładnie wylizał i przeszedł do mojej dziurki. Przyciągnąłem nogi do siebie aby miał lepszy dostęp. Uśmiechnął się i zaczął całować i lizać moje oczko. Wsuwał do środka swój język. Było nieziemsko! Po chwili zaczął rozluźniać moją dziurkę palcem, później dwoma. Wyjął je i dał mi do buzi żeby oblizać. Splunął dużą ilością śliny na moją dziurkę, wsunął palce z powrotem. Za chwile znowu splunął tym razem na swojego członka, którego wsunął we mnie od początku do samego końca. Został w takiej pozycji, żebym lepiej się przyzwyczaił po takim czasie i rozluźnił. Alkohol we krwi zrobił to już wcześniej. Zaczął rytmicznie wchodzić i wychodzić z mojej dziurki, sprawiając, że moje oczko zamykało się i otwierało specjalnie dla niego. Przyspieszył swoje ruchy, robił to rytmicznie, słyszałem jak jego jaja obijają się o mój tyłek. Chciał zmienić pozycję jednak nie byłem w dość dobrej kondycji po tej imprezie. Dlatego ruchał mnie cały czas na misjonarza, później na łyżeczkę. I w tej właśnie pozycji doszedł we mnie. Gdy całe nasienie opuściło jego jądra, został z kutasem we mnie. Powiedział:

    – Dzięki i dobranoc.

    Nic nie odpowiedziałem, musiałem już zasnąć. Był to najbardziej namiętny seks z moim ojcem jaki do tej pory mieliśmy. Nie trzeba było używać słów “Pan” i “suka”. Szkoda, że mało z tej nocy pamiętam. Rano obudziłem się sam nagi w łóżku. Ogarnąłem się i poszedłem na śniadanie. Po obiedzie wróciliśmy do domu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miłosz
  • Pocztowka z wakacji cz.4 – Praktyki

    Wakacje wakacjami.. niestety program realizowany w technikum wymaga odbycia praktyki zawodowej. Jeszcze zanim to wszystko się wydarzyło, zgłosiłem w szkole, że swoje praktyki będę realizować u swojego ojca w firmie. Wiadomo, kto by nie skorzystał. Już miałem w głowie, że tata podpisze praktyki i będę siedział w domu, jednak myliłem się. Oznajmił, że od początku sierpnia zaczynam u niego praktyki:

     – Przemyślałem wszystko i jednak będziesz mi potrzebny w firmie. W końcu przyjąłem cię na praktyki, a nie na siedzenie w domu na kanapie – powiedział.

    – Ale tato, mieliśmy wszystko ustalone.

    – Wiem, ale zmieniłem zdanie.

    Wiedziałem dlaczego to zdanie zmienił. Będzie miał mnie cały czas na oku i pod kontrolą.

    – Ciekawe co ja tam będę niby robił.. – pomyślałem.

    Nadszedł poniedziałek w który miałem rozpocząć praktyki, ubrałem się tak jak mi ojciec kazał. Eleganckie spodnie, koszula i buty. Po śniadaniu udaliśmy się do firmy. Weszliśmy do do biura, poznałem wszystkich pracowników ojca i swoje obowiązki – przepisywanie czegoś do komputera, wysyłanie maili do klientów i tyle z ciekawych zajęć. Pracowałem z ojcem 8 godzin dziennie w jednym gabinecie. Po tygodniu pracy poznałem jego wspólnika z którym prowadzi firmę i dzieli swój gabinet. Miał na imię Igor. Był w podobnym wieku co mój ojciec. Typ napakowanego byczka z siłowni wciśniętego w koszule. Dni leciały dosyć nudno, jak to praca w biurze dla praktykanta. Wszystko co nudne i niewygodne zrzucone na niego. Jednego dnia miałem dość luźniejszy dzień. Ojciec ze wspólnikiem pojechali podpisać umowę gdzieś do klienta. Postanowiłem zrobić sobie przerwę i przejrzeć internet. Odpaliłem jakąś stronę porno i włączyłem sobie jakiś filmik. Jak to często bywa na jednym się nie skończyło. Nie mogłem jednak nic więcej zrobić bo w każdej chwili ktoś mógł wejść do biura ojca. Po dwóch godzinach ojciec wrócił do biura w kiepskim humorze. Okazało się później, że klient nie podpisał ich umowy. Wyszedłem wtedy do toalety. Nie wiedziałem wtedy, że ojciec sprawdzi w tym czasie czy wykonałem wszystkie zlecone przez niego zadania. Sprawdził nie tylko zadania, które zlecił ale też historię przeglądania. Znalazł filmy, które przed chwilą oglądałem. Gdy wróciłem okna w biurze były zasłonięte, nagle drzwi się zamknęły i usłyszałem:

    – Widzę, że masz dużo wolnego czasu na oglądanie pornoli w czasie pracy – powiedział do mnie ojciec.

    – Yyy tak tylko zerknąłem… – szybko mu odpowiedziałem.

    – Tsa, to ja też zerknę ale w Twoją dziurkę młody. Na kolana suko!

    – Dobrze Panie.

    Jak kazał tak zrobiłem. Złapał mnie za głowę i zbliżył do swojego krocza. Przejechał twarzą po spodniach aby jego kutas zaczął twardnieć. Odchylił głowę i dam mi z liścia prosto w twarz. Kazał otworzyć usta, splunął i włożył kciuka. Zacząłem go ssać. Usłyszałem tylko:

    – O tak! Dobra suka!

    Rozpiął rozporek i wyciągnął swojego kutasa. Od razu wpakował mi go w usta i zaczął ostro ruchać. Ruchał tak ostro moje usta, że ślina spływała mi po brodzie, aż cała koszula była mokra. Wyjął kutasa z moich ust, złapał mnie pod pachami i podniósł. Chwycił i rozerwał moją koszulę. Kazał się rozebrać z reszty rzeczy i oprzeć o biurko. Zajęło mi to chwilę i patrzyłem jak on również pozbywa się swoich ubrań. Podszedł do mnie, splunął na swojego kutasa i bez ceregieli wbił się we mnie po same jaja. Nie mogłem nawet jęknąć,ojciec zakneblował mi usta ręką, aby nikt niczego nie usłyszał. Ruchał mnie jak dziwkę, ostro i brutalnie. Mówiąc mi co chwilę do ucha:

    – Lubisz to dziwko! Oo tak szmato..

    Po chwili jednak zwolnił tempo, robił to powoli i dokładnie. Nagle usłyszałem:

    – Widziałem jakie filmiki oglądałeś.. kręcą cię takie akcje?

    – Tak Panie – odpowiedziałem i przypominając sobie, że oglądałem tam większość filmów z gejowskimi trójkątami.

    – To zaraz przeżyjesz to na własnej skórze.

    Po czym podniósł słuchawkę telefonu i kazał wybrać jakiś numer wewnętrzny. Czekał chwilę, aż ktoś odebrał.

    – Cześć Igor, potrzebuję żebyś mi w czymś pomógł, możesz zajrzeć do mnie? – mówił ojciec.

    Usłyszałem tylko, że się zgodził i za chwilę przyjdzie. Ojciec kontynuował ruchanie mnie. Minęło kilka minut i wszedł do biura Igor – wspólnik ojca.

    – O kurwa, nie wiedziałem, że mamy zaliczyć nie tylko praktyki twojego syna ale też i jego samego haha – powiedział na wstępie i parsknął śmiechem.

    – Przekręć drzwi i nie pierdol – powiedział ojciec i dodał – rozbieraj się i dawaj do nas.

    Igor rozebrał się, podszedł do mnie, poklepał mnie po twarzy i zapytał:

    – Jak tam młody, chcesz drugiego kutasa do obrobienia?

    Nie miałem nawet kiedy odpowiedzieć bo od razu po swoich słowach wpakował mi go do buzi. Igor zaśmiał się razem z ojcem i powiedział, że to nie było pytanie. Ruchali mnie tak we dwóch jeden z tyłu, drugi z przodu. Ojciec wyszedł ze mnie i położył mnie na plecach na biurku. Głowa zwisała mi po drugiej stronie biurka. I obaj wrócili do ruchania moich dziurek. Igor miał trochę mniejszą pałę od ojca ale za to trochę grubszą u podstawy. Nie mieścił mi się w ustach. Igor po pewnym czasie zrobił się niecierpliwy i zamienił się z moim ojcem. Moja dziurka już była rozjebana przez ojca poczytania, więc Igor wszedł we mnie bez problemu. Ojciec natomiast poszedł po telefon i nagrał jak Igor mnie rucha na biurku. Potem nagrał jak ruchają mnie w obie dziurki. Wtedy ojciec wpadł na pomysł, że wyruchają moją dziurkę we dwóch.

    – Dobra suko, schodź z tego biurka. Igor kładź się na podłodze. Weźmiemy się we dwóch na raz.

    Byłem lekko przerażony, żeby dwa tak duże kutasy były we mnie na raz i w tym samym czasie penetrowały moją dziurkę.

    – Usiądź na nim suko – powiedział ojciec.

    Kiedy nabiłem się pałę Igora, ojciec pochylił mnie i próbował wcisnąć swojego kutasa w moją zapełnioną już dziurkę. Zaczęło sprawiać mi to straszny ból. W końcu ojciec wcisnął swoją pałę między pałę Igora w mojej dziurce, zawyłem z bólu.

    – Zamknij się szmato, tego właśnie chciałeś – powiedział ojciec.

    Ruchali mnie tak dłuższy czas, ból przerodził się w mega przyjemność. Zgrali swoje ruchy doskonale penetrując moją dziurkę. Moja przyjemność z tego była tak duża, że mimowolnie zacząłem tryskać spermą na klatkę Igora.

    – No, no, no ale suka się podnieciła – powiedział Igor.

    – Chyba pora się odwdzięczyć Igor – odezwał się ojciec.

    Wtedy wyjęli swoje pały z mojej dziurki, ojciec kazał mi najpierw zlizać całą moją spermę z klatki piersiowej Igora, a później uklęknąć przed nimi. Zrobiłem to. Wtedy ujrzałem widok, który obserwowałem na filmach porno. Ujrzałem dwóch mega samców walących konia nad moją twarzą i w końcu spuszczających się na nią. Ściągnęli swoimi penisami całe nasienie z mojej twarzy do moich ust. Połknąłem.

    – Dobra suka! Spadaj się ogarnąć i jedziemy do domu – powiedział ojciec.

    – Zajebistą masz tą sukę do ruchania, też bym taką mógł mieć haha – usłyszałem rozmowę między ojcem a Igorem.

    – Zawsze możesz wpaść i wyruchać moją. Widać, że to lubi – powiedziała ojciec.

    Zaczęli się cicho śmiać i ubierać. Gdy wszyscy byli gotowi, wyszliśmy z biura. Zjechaliśmy windą do garaży podziemnych gdzie zaparkowaliśmy rano auto, dostałem klapsa i całusa od Igora. Ojciec się uśmiechnął i rozstaliśmy się z Igorem idąc do naszego auta. W samochodzie ojciec powiedział, że resztę praktyk mam już zaliczone, a filmiki z akcji podeśle mi wieczorem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miłosz
  • Pocztowka z wakacji cz.5 – Delegacja

    Po ostatnim razie, który przeżyłem z moim ojcem i jego wspólnikiem w biurze pomyślałem, że to najlepsze wakacje jakie miałem w życiu. Myślałem, że przyłapanie mnie przez ojca tamtego dnia zniszczy całe moje wakacje i relacje z nim, a wręcz przeciwnie. Nasze relacje z dnia na dzień poprawiały się i dostrzegałem, że po takich naszych zbliżeniach jest bardziej ludzki i przyjazny. Sądziłem, że to co przeżyłem było największą przygodą tych wakacji, jak nie całego życia. Znowu się myliłem…

    Zbliżał się nieuchronny koniec wakacji i powrót do szkoły. Czułem już na karku oddech sprawdzianów i klasówek, tak jak oddech mojego ojca podczas naszego seksu. Przede mną był ostatni weekend wakacji. Miałem plany wyjść gdzieś ze znajomymi, jednak ojciec miał już na mnie swój plan. W piątkowe popołudnie oznajmił mi jaki to plan.

     – Słuchaj młody, spakuj kilka rzeczy. Pojedziesz jutro ze mną na delegację do Gdańska. Zwiedzisz sobie trochę miasta, pójdziesz na plaże. Chociaż tyle będziesz miał z tych wakacji.

    – W sumie, dobry pomysł. Nigdzie w tym roku nie byliśmy na wakacjach – odpowiedziałem mu.

    – No to dobrze. Mam nadzieję, że będziesz się dobrze bawił.

    – Też mam taką nadzieję tato. Myślę, że coś tam podziałamy też wspólnie? – zapytałem.

    – Nie martw się tym synek. Zobaczysz na miejscu.

    Było już późno więc poszedłem się spakować. Później ogoliłem całe ciało, w razie jakby mój ojciec miał jednak na mnie ochotę a nie zwodził mnie za nos, prysznic i poszedłem spać.

    Wcześnie rano, była chyba 4 nad ranem obudził mnie ojciec i powiedział żebym się zbierał. Zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy w drogę. Droga była dosyć długa, zaliczyliśmy kilka przystanków po drodze gdzie nie obyło się bez macanka. Dojechaliśmy na miejsce po godzinie 10. Zameldowaliśmy się w hotelu, rozpakowaliśmy i odświeżyliśmy po podróży. Tata poszedł na jakieś spotkanie firmowe, a ja w tym czasie poszedłem zwiedzić miasto i odpocząć nad brzegiem morza. Wróciłem do pokoju hotelowego późnym popołudniem. Tata czekał na mnie, powiedział żebym naszykował się na wieczór, bo ma dla mnie niespodziankę i gdzieś wyszedł.

    Tak jak mój Pan chciał tak zrobiłem. Byłem gotowy na morskie przygody z nim. Chciałem aby jego kotwica zanurkowała w otchłani mojej dziurki. Po dwóch godzinach wrócił, poszedł pod prysznic i ubrał się w garnitur. Mi też kazał taki założyć. Byliśmy gotowi do wyjścia. Powiedział, że niespodzianka to firmowy event po którym będziemy mieć czas tylko dla siebie. Wyszliśmy z pokoju i udaliśmy się przed jakąś salę konferencyjną. Weszliśmy do środka. Sala była pusta, krzesła były ustawione w okrąg, a na samym środku stał duży stół.

     – To jest ten firmowy event tato? – zapytałem.

    – Impreza dopiero się zacznie – odparł.

    W tym momencie do sali wszedł Igor.

    – No witam, witam kogo my tutaj mamy – usłyszałem zza pleców.

    – Cześć Igor – przywitałem się z grzeczności.

    – Igor? – zapytał. Chyba o czymś zapomniałeś suczko – dodał.

    Spojrzałem na tatę, a ten uśmiechnął się i powiedział, że to będzie najlepsze zakończenie wakacji jakie tylko miałem i będę miał w życiu. Trochę się przeraziłem, ale zaufałem im. Kazali mi się rozebrać w pomieszczeniu obok, Igor wszedł ze mną, założył mi knebel i kazał założyć bokserki, które przyniósł ze sobą. W sali obok słyszałem jak tata wita swoich gości. Tata wszedł do nas i zapytał:

    – Gotowy jesteś?

    – Chyba tak tato – odparłem.

    – Na to nie można być gotowym – powiedział Igor.

    Wyprowadzili mnie z pomieszczenie, na sali było całkowicie ciemno, słyszałem tylko jakieś szepty. Ustawili na środku i wtedy zapaliło się lekko czerwone światło jak w jakimś burdelu. Zobaczyłem samych gości w garniturach, było ich może z dziesięciu. Przedział wiekowy między 30 – 50 lat. Widziałem jak się ślinią na mój widok. Nagle przy mnie pojawił się ojciec z Igorem w bokserkach ze skóry i uprzężach. Usłyszałem tylko:

    – Panowie, to coś na co czekaliście cały rok. To wasza nagroda za ciężką pracę w naszej firmie.

    Po tych słowach Igor zapiął na mojej szyi smycz, rozerwał moje bokserki i sprowadził na czworaka. Zaczęły się gwizdy i klaskanie jak na pokazie jakiś tresowanych psów. Prowadził mnie na smyczy od klienta do klienta, każdy z nich macał mnie, dawał klapsy, ocierał się o mnie. Niektórzy z nich już bawili się swoimi kutasami. Przy nich Igor zatrzymywał się na dłużej.

    – No suko, bierz się do roboty. Pan zasługuję na chwilę przyjemności po pracy dla twojego ojca.

    – Zaraz, zaraz to jest syn szefa? – zapytał jeden z gości.

    – Tak, ale dzisiaj jest suką, która was wszystkich zaspokoi – odparł Igor.

    Posłusznie wziąłem się za obciąganie pały tego gościa. Nie trwało to długo, bo Igor zrobił rundę wokół wszystkich Panów na sali. Ssałem szybko i gwałtownie, bo Igor nie dawał wytchnienia. Podszedł ze mną do mojego ojca. Ten odpiął mnie ze smyczy i zrobił pokaz moich umiejętności. Wystawił swojego kutasa. Ja wziąłem się od razu za obrabianie mu tej pięknej pały. Ssałem, ciągnąłem, lizałem, pieściłem.. Goście gwizdali. Wtedy dołączył się Igor. Obciągałem dwie pały na raz. Widziałem, że wszyscy patrzyli tylko na mnie. Ojciec z Igorem położyli mnie na stole i zaczęli ruchać w obie dziurki tak jak miało to miejsce w biurze. Nasz wspólny pokaz trwał może z pół godziny. Później ojciec ściągnął mnie ze stołu i kazał uklęknąć na podłodze na środku sali trzymając mnie krótko na założonej wcześniej smyczy.

    – Panowie, zapraszam! – usłyszałem słowa ojca.

    Po czym zauważyłem, że zgromadzeni w sali Panowie ruszyli tłumnie w moją stronę w wyjętymi ze spodni kutasami. Patrzyłem na nich z poziomu suki, widziałem kilka pał ponad głową. Ojciec nakazał mi ssać ich pały. Zacząłem ssać pierwszego, drugiego, inni też się domagali uwagi. Wziąłem więc ich kutasy w swoje ręcę i obciągając jednemu, waliłem konia dwóm innym facetom. Ojciec się temu wszystkiemu przyglądał. Niektórzy z nich spuścili się na moją twarz i opuścili salę. Niektórzy zostali na dalszy ciąg zabawy. Rozebrali się i jeden po drugim zaczęli podchodzić do mnie i wkładać swoje kutasy w moją dziurkę. Ruchali mnie jak rasową sukę. Jakby byli niewyżyci seksualnie od lat. Nie myślałem wtedy o niczym innym niż o zaspokojeniu ich. Goście musieli mieć wprawę, bo nieźle mną obracali. Moja dziurka była dostrzętnie wyruchana. Po jakiejś godzinie, może dwóch wszyscy którzy zostali zaczęli się po kolei spuszczać we mnie, tak aby nic nie wypłynęło. Na sam koniec Igor podłożył pod moją dziurkę kieliszek i kazał całe nasienie oddać. Tak też zrobiłem. Uklęknąłem na środku sali, Panowie wokół mnie patrzyli jak wypijam i połykam całą zawartość kieliszka. Po czym ubrali się i wyszli do swoich pokoi. Zostałem sam z tatą i Igorem, którzy sprawdzili w jakim stanie jest moja przeruchana dziurka. Ojciec spojrzał na mnie i powiedział:

    – Brawo suczko, nie sądziłem, że podołasz.

    – Nie spodziewałem się tego tato, ale i tak dziękuje.

    – Ale to chyba nie wszystkie kutasy którymi się zająłeś? – rzucił Igor i podstawił mi swojego kutasa pod morde.

    Zacząłem mu obciągać, żeby go zadowolić. Ojciec również się przyłączył. Spuścili się na moją twarz w tym samym czasie. Po wszystkim ojciec zabrał mnie do naszego pokoju, wzięliśmy wspólny prysznic i położyliśmy się na łóżku. Porozmawialiśmy chwilę o tym co się wydarzyło i jak od kiedy ojciec to robi. Okazało się, że raz do roku na każdej delegacji ściągają sobie do hotelu jakiegoś chętnego chłopaka z portalu i go wtedy ruchają jak szmatę. Poszliśmy spać. Z samego rana po śniadaniu opuściliśmy hotel. Nasz podróż trwała o wiele dłuzej przez korki i mój tyłek który był tak obolały, że nie mogłem usiedzieć w aucie. Wróciliśmy do domu. Zjedliśmy kolację i poszliśmy spać. Gdy się położyłem do łóżka, przyszedł do mnie tata:

    – Słuchaj synek, nikt tego nie mógł nagrać oprócz mnie. Może obejrzymy film z wczorajszego wieczoru razem przed snem?

    – Nagrałeś to? – zapytałem.

    – Tak, pomyślałem, że chciałbyś to zobaczyć z naszej perspektywy.

    – No pewnie tato, idę po laptopa i odpalamy.

    Obejrzeliśmy co wczoraj zaszło. Porozmawialiśmy chwilę i ustaliliśmy, że nigdy się to już nie powtórzy. Jesteśmy tylko my dla siebie. Nikt inny. Rozeszliśmy się i poszliśmy spać każdy u siebie. Następnego dnia zacząłem nowy rok szkolny. Przez szkołę i obowiązki, nasze doznania z tatą ograniczyły się do jednej akcji w miesiącu. Ale co by nie mówić. Złapaliśmy lepszy kontakt, a moje wakacje będą niezapomniane do końca życia. Przesyłam wam z nich ostatnią pocztówkę!

    KONIEC

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miłosz
  • Epizod z kolezanka w pracy.

    Jestem Tomek. Mam 30 lat. Od kilku lat pracuję w biurze jednej z korporacji w swoim mieście. Kilka miesięcy temu do naszego biura przyjęta została kobieta o imieniu Magda, z którą miałem współpracować. Magda miała 45 lat, była blondynką o włosach do ramion, miała 170cm wzrostu, nie ubierała się jakoś szczególnie interesująco i mało odsłaniała, ale dało się dostrzec, że ma dość spory biust i jest lekko “przy kości”, ale nie na tyle, że była gruba tylko jakby to powiedzieć lekko masywna. Od samego początku złapaliśmy bardzo dobry kontakt. Mieliśmy bardzo luźną, kumpelską relację. Potrafiliśmy rozmawiać o wszystkim i o niczym, żartować i śmiać się. Nasze żarty też często miały charakter erotyczny. Mimo tego byliśmy po prostu świetnymi kumplami i nic więcej.

     

    Pewnego dnia szliśmy razem korytarzem w firmie, gadaliśmy o głupotach i żartowaliśmy. Magda miała tego dnia na sobie białą zapinaną na guziki bluzkę, szarą ołówkową spódnicę, która sięgała poniżej jej kolan, rajstopy i czarne buty na niezbyt wysokim obcasie.

    – Jak tak dalej będzie w tej firmie to skończymy w wariatkowie – zaśmiała się Magda

    – Ty to już od dawna się tam kwalifikujesz – zażartowałem z niej śmiejąc się

    – Coooo? Odszczekaj to, bo wciągnę Cię do damskiej toalety i zamknę – żartowała dalej Magda

    – Dawaj dawaj, już się boję – odpowiedziałem

    Magda przechodząc obok damskiej toalety otworzyła drzwi weszła, stanęła w drzwiach i powiedziała śmiejąc się:

    – Zapraszam

    – Już pędzę i lecę, myślisz, że się Ciebie boję – zadrwiłem i poszedłem za nią

    Gdy wszedłem, Magda zamknęła drzwi i przekręciła zamek. Podeszła do mnie, spojrzała prosto w oczy i zapytała:

    – Co ja mam teraz z Tobą zrobić?

    Jej elektryzujące spojrzenie przeszyło mnie na wskroś. Od razu coś między nami zaiskrzyło, coś, czego jeszcze nigdy między nami nie było. Nie wiem jak to się stało, ale wszystko poszło samo. Po chwili głębokiego patrzenia sobie w oczy bez słów rzuciliśmy się na sobie i zaczęliśmy się całować. Nie były to normalne pocałunki, lecz łapczywe, tak jakbyśmy chcieli się pożreć. Położyłem dłonie na tyłku Magdy i zacząłem go ściskać przez spódnice. Pod dłońmi było czuć, że ma dość spore, krągłe pośladki. Magda nigdy nie eksponowała za wiele ciała, więc tak naprawdę nie wiedziałem jak wygląda pod tym swoim biurowym mundurkiem.

    Podwinąłem jej spódnice do góry i zacząłem macać jej dupę przez rajstopy. Mój kutas w spodniach stał już na baczność. Przesunąłem dłoń z przodu między nogi Magdy i zacząłem przez materiał masować jej cipkę. Materiał majtek i rajstop przesiąknął już jej sokami. Magda wiła się i cicho wzdychała. Nie mieliśmy dużo czasu, bo w każdej chwili któraś z koleżanek mogła akurat przyjść do toalety i chociażby coś usłyszeć, więc działałem bardzo szybko. Obróciłem Magdę tyłem do siebie i oparłem ją o ścianę. Wtedy moim oczom ukazało się jej duże, krągłe dupsko opięte koronką czarnych majtek i materiałem rajstop. Widok ten wprawił mnie w osłupienie. Nie sądziłem, że moja starsza kumpela skrywała pod ubraniem taki seksowny tyłek. Jej dupa wyglądała obłędnie. Zsunąłem jej rajstopy wraz z majtkami do kolan. Rozpiąłem swoje spodnie i też zsunąłem je do kolan. Nie miałem przy sobie gumki ani czasu żeby iść jej szukać. Liczyło się tylko tu i teraz. Wyczułem kutasem bardzo mokrą pizdę Magdy i wsunąłem się w nią bez problemu. Złapałem ją za biodra i zacząłem ją dość szybko posuwać odbijając się od jej dużych, jędrnych pośladków, co wydawało dźwięk klaskania. Magda dyszała i cichutko pojękiwała z trudem powstrzymując się od wydawania głośniejszych odgłosów. Jej mokra piczka chlupała głośno podczas każdego posunięcia. Puściłem jej biodra i zacząłem rozpinać jej bluzkę. Odpiąłem kilka guzików od góry i wyjąłem jej piersi ze stanika. Ciężko było wtedy stwierdzić, jaki był ich dokładny rozmiar ale myślę że mocne D. Były lekko zwisające ale wciąż jędrne i przyjemne w dotyku. Pierdoliłem ją od tyłu na stojaka jednocześnie macając jej pokaźne cycki. Po około 3 minutach Magda doszła. Mocno docisnęła się do mnie dupą i z trudem tłumiła jęki, gdy ja macałem jej cyce i posuwałem. Cała drżała. Mi też juz niewiele było potrzeba. Wsunąłem się w nią jeszcze kilka razy i poczułem falę gorąca oraz ogromne podniecenie kumulujące się w końcówce mojego kutasa. Nie myślałem wtedy o konsekwencjach, przycisnąłem ją mocno do siebie i spuściłem się kilkoma solidnymi strzałami rozgrzanej spermy wprost do jej pizdy. Wyjąłem kutasa, sperma wymieszana z jej sokami spływała po jej udach. Wytarła się,  szybko się ogarnęliśmy i przez uchylone drzwi rozeznaliśmy się czy nikogo nie ma w pobliżu,  po czym szybko ulotniliśmy się z damskiej toalety.  

    – dziękuję,  tego było mi potrzeba już dawno – szepnęła mi do ucha Magda i wróciliśmy do pracy jak gdyby nigdy nic.

     

    Czasami nie warto oceniać “cukierka” tylko po papierku. Magda pod swoim biurowym mundurkiem skrywała wdzięki, które potrafiły rozpalić do czerwoności. Kto wie,  może to dopiero początek.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Lucas Lucas