Category: Uncategorized

  • Nastoletnia Domina 1-5

    – 1 –

    Klara Szulc przejechała palcem po trzonku giętkiego bata. Był to niewielki gumiasty bat którego objętość zwężała się wzdłuż czubka. Na końcu ozdabiał go trójkątny nagłówek o chropowatej powierzchni. Nowatorski sposób przeplatania tkaniny jak i również natężenie gumy spowodowało że trzonek był bogaty w rowki które nastolatka wyczuwała pod jej dotykiem.

    – Jestem gotowa na drugą rundę. Co ty na to panie Romanie, następne dziesięć? –

    Nie miała żadnych problemów z uwodzeniem pana Romana, jej nauczyciela geometrii na trzecim roku szkoły średniej. W końcu była cudowną nastoletnią blondynką o fantastycznym ciele, podczas gdy on był małym, niezdarnym maniakiem z kilkoma przyjaciółmi.

    – Pr.. sze, n.. nie – Pojękiwał starszy pan, jego słowa były przytłumione gumową maską którą miał na głowie.  

    Wystarczyło zakręcić się wokół niego przez kilka dni i dać mu jednego buziaka po zajęciach. Zaraz po czym, on był całkowicie oczarowany, nie zważając na niebezpieczeństwa związane z zakochaniem się w 18-letniej uczennicy.

    – Chce mi pan powiedzieć że się źle bawi? – zapytała blondynka z fałszywym rozczarowaniem.

    – Mff.. ahh

    Tylko zduszony pisk wydobywał się z ust pochylonego w pasie nauczyciela od matematyki. Pozbawiony całkowicie ubrań, jego nagość po części była symbolem utraty szacunku oraz poszanowania jakie powinien otrzymać od osoby prawie dwie dekady młodszej.

    – Nie rozumiem. Co to za nauczyciel który nie może wypowiedzieć dwóch zdań.

    Klara była stanowcza. Opierając dłonie na biodrach, nabrała pozę osoby trzymającej wszystko pod kontrolą. Jej długie i seksowne nogi zdobiły skórzane kozaki które ciągnęły się aż po kolana. Na jednym z obcasów, owinięty był cieniutki lecz dosyć długi srebrny łańcuszek.

    – Arghh – wykrztusił gardłowo starszy pan.

    Drugi koniuszek tego łańcuszka był precyzyjnie owinięty wokół genitaliów pana Romana. Z odstraszająca nonszalancją, blondynka delikatnie cofnęła nogę i tym samym naprężyła łańcuszek.

    – Ahh.. ał!

    – Wiec jak bedzie panie Romanie. Zaczynamy następną rundę?

    Co kilka dni chodziła do jego domu żeby mu ulżyć, zazwyczaj masturbując go ręką. W dni kiedy czuła się wyjątkowo dobroczynna, igraszki kończyły się obciąganiem. Nie była to trudna robota. Klara była na tyle utalentowana, że ??po pierwszej minucie facet już drżał podczas szczytowania. Czasami pozwalała mu nawet na bardziej intymną przygodę. W zamian za to wszystko, pan Roman pozwolił jej pominąć lekcje i zmienił wszystkie oceny z matematyki na piątki, których potrzebowała do ukończenia semestru.

    – Huh.. huh, tta. Tak – wyjąkał nauczyciel.

    Oczywiście Klara miała własne potrzeby seksualne i domagała się aby starszy nauczyciel zaspokajał ją językiem na koniec ich wspolnych igraszek..

    Świst – Ahh –

    Fizycznie Klara była oszałamiającą dziewczyną. Odziedziczyła uwodzicielski uśmiech i sterczący nos po matce. Ponadto posiadała hipnotyzujące niebieskie oczy, które zdawały się ukrywać złośliwość jak i również determinacje. Jej jasną, lekko piegowatą skórę dopełniały gęste złoto-blond włosy, które opadały falami na ramiona.

    Świst – Ughh.. o bo..że –

    Była naturalnie obdarzona wspaniałymi nogami, szczupłą talią i piersiami, które przyciągały spojrzenia nawet z daleka. Właściwie jedyną przeciętną cechą jej ciała był jej wzrost.

    Świst

    Jednak prawdziwym darem Klary była jej zdolność do kontrolowania i manipulowania innymi. Nawet przed okresem dojrzewania potrafiła być słodka lub wymagająca. Właściwie to korzystała z tych dwóch atrybutów po trochu aby uzyskać to, czego chciała. Potrafiła instynktownie udawać niewinność, miłość, potrzebę, gniew i tuzin innych nastrojów.

    Świst

    Potem, gdy stała się dojrzała seksualnie, jej wpływ na chłopców, a nawet dziewczyn wzrósł stokrotnie. Wszystko to za sprawą jej zniewalającej urodzie i sprawności seksualnej. Ale przede wszystkim posiadała niezłomną wolę, której trudno było się oprzeć. Nawet jej głos niósł moc. Zawsze wydawała się wiedzieć, co powiedzieć i jak to powiedzieć. Więc kontrolowanie kogoś takiego jak pan od geometrii było dla niej dziecinnie proste.

    Świst

    Jej zdaniem pan Roman nie był złym numerkiem, nawet jeśli był prawie o trzy dekady starszy. A co najlepsze, stał się całkiem biegły w robieniu minety. A gdy puszczały jej soki podczas intensywnego orgazmu, to grzecznie oblizywał ten nektar rozkoszy. Oczywiście, jak każdy kto kiedykolwiek wpadł w szpony Klary, szybko uzależnił się od smaku.

    Świst

    W miarę upływu dni Klara coraz rzadziej sprawiała przyjemność nauczycielowi. Spoczyła na swoich umiejętnościach manipulacyjnych, aby utrzymać go w ryzach. Wkrótce pojawiała się w jego domu, kiedy tylko miała na to ochotę, jedząc jego jedzenie i pijąc jego alkohol. Zmuszała go do odrobienia pracy domowej z innych klas. W momencie gdy otrzymywała nie satysfakcjonującą ocenę za pracę, to karała go swoją nieobecnością. Później wracała, oznajmiając że ??mu wybacza i drażniąc go szybką ręczną pieszczotą (wraz z dużą porcją obelg werbalnych). On w rezultacie lepił się do niej jeszcze bardziej, obiecując posłuszeństwo.

    W końcu Klara kazała mu odnosić się do niej używając przedrostka Pani i tym samym formalizując ich niecodzienny związek.

    – Mam małą propozycję Romciu. Jest pewne zadanie które chciałabym abyś dla mnie wykonał. I nie mówię tu o tej pieprzonej matematyce. –

    – Chciałabym – kontynuowała Klara,

    – Abyś coś dla mnie zaaranżował – powiedziała dumna z siebie blondynka.

    – Chyba że wolisz dokończyć drugą rundę? –

     – – –

    Po tym jak pan Roman przestał w jakikolwiek ekscytować Klarę, chciała spróbować czegoś nowego, a raczej kogoś nowego. Kogoś, kogo mogłaby zdominować, i zarazem obdarzyć tą osobę odrobiną szacunku. Zapytała go więc o nauczycielkę, pani Elę Dębską. Młodą brunetkę, która niedawno została zatrudniona przez szkołę do nauczania francuskiego. Klara wiedziała z pierwszej ręki, jak ładna jest ta kobieta, a poza tym francuski ją intrygował. Jasne, nauczycielka nie pochodziła z Francji, urodziła się w Poznaniu, ale to nie miało znaczenia. Klara, podejmując się wyzwania, kazała Romanowi być wyjątkowo miły dla pani Dębskiej, używając swoich najlepszych sposobów. Kazała mu zaprosić nauczycielkę do swojego domu pod pretekstem, że koleżanka jego córki potrzebuje korepetycji z francuskiego przed wyjazdem do Paryża. Postąpił jak mu kazano, a młoda pani Dębska naiwnie zgodziła się na korepetycje z Klarą.

    Madame Dębska, jak znali ją jej uczniowie, przybyła do domu Romana ubrana konserwatywnie w kraciastą spódnicę i białą bluzkę; najwyraźniej nie miała pojęcia, że ??może angażować się w aktywność poza korepetycyjne. Nosiła włosy w uroczy, niechlujny francuski koczek i miała naturalnie skromny uśmiech, który sprawił, że Klara miała ochotę ją pocałować, a potem natychmiast ją z korumpować. Nie nosiła zbyt dużo makijażu, ale nie musiała, ponieważ jej ciemne brwi i rzęsy ładnie kontrastowały z jej jasną karnacją. Naturalne kasztanowe pasemka nadały jej bobowi trochę dodatkowego blasku.

    Zgodnie z planem Roman powiedział nauczycielce, że Klara potrzebuje bardziej personalnej uwagi, aby doszlifować języka. Korepetycja twarzą w twarz jest niezbędna dla jej komfortu i pewności siebie. ‘Powinno być ciekawie’ pomyślała nastolatka. Obmyśliwała prawdopodobny scenariusz tego wydarzenia

    Klara przybyła do domu zaledwie kilka minut po nauczycielce, ale zdecydowanie nie była ubrana konserwatywnie. Założyła porządną flanelową koszulę, ale większość guzików zostawiła rozpiętych, odsłaniając pod spodem cienki sportowy stanik ze spandexu. Jej sutki przemawiały bonjour, do osób spoglądając w ten region ubioru. Nosiła obcisłe czarne legginsy, które eksponowały jej wykwintny tyłeczek i nogi.

    Gdy wszyscy już się usadowili, Ela zaczęła recytować francuskie zdania, po czym pomagała Klarze je tłumaczyć. Nastolatka była naprawdę dobra w językach i nie wymagała zbyt wielu korepetycji, więc skupiła się na naśladowaniu delikatnego francuskiego akcentu nauczycielki, podziwiając usta wymawiające owe słowa. Od czasu do czasu dochodziło do kontaktu fizycznego, ręka na ramieniu lub niewinny dotyk na przedramieniu. Ela dobrze reagowała na kontakt, zachowując pełen profesjonalizm, jednak sytuacja nabierała elektryzującej intymności.

    Kiedy Klara miała już dosyć recytowania rzeczowników i czasowników, postanowiła wykonać ruch. Zapytała z całkowitą nonszalancją:

    – Proszę pani, jak powiedzieć ‘poliż moje cycki i cipkę, dopóki nie zacznę szczytować?’ –

    Szok na twarzy nauczycielki był niedopisania.

    – Eee.. czy ja dobrz.. Słysz..?!” Ela zapytała z niedowierzaniem.

    – Dobrze słyszałaś. Jak powiedzieć ‘poliż moje..’ –

    – Nie mam zamiaru Cię tego uczyć, a poza tym nie jestesmy na Ty! –

    Klara odparła natarczywie, patrząc nauczycielce prosto w oczy. “Ale to zrobisz. A odwdzięczę Ci się takim lizaniem cipki jakiego nigdy wcześniej nie miałaś. Zobaczysz, że kobiety są w tym znacznie lepsze niż mężczyźni.”

    Ta sugestia była tak nieprzyzwoita, że ??Ela miała zakłopotany język.

    – Teraz to powiedz – rozkazała Klara.

    – Ja… nie znam wszystkich słów – utknęła nauczycielka.

    – Powiedz ile potrafisz, a zostaniesz nagrodzona. –

    Ela nie dowierzała własnym uszom. To jakiś absurd.  Nagroda w postaci lizania i to od nastolatki w średniej szkole. Zastanawiała się, czy nie potraktować tego jako żart i przetłumaczyć słowa a potem wyjść stamtąd, tym samym rozładowując tą niezręczną sytuację. Mówiła więc powoli i próbowała przybliżyć zdanie po francusku, niepewna, jak przetłumaczyć wulgarne słowa.

    Klara słuchała uważnie, po czym odpowiedziała:

    – W Porządku. – Klara zaczęła rozpinać bluzkę nauczycielce, zaczynając od góry.

    – Co ty robisz? – Zapytała wciąż zdumiona, nie do końca wiedząc jak wybrnąć z tej sytuacji.  

    – Robię to, o co mnie przed chwilą prosiłaś. Czas najwyższy opuścić gardę i odetchnąć z ulgą, mademoiselle. Proszę się nie ruszać. –

    Młoda nauczycielka nie była pewna dlaczego, ale nie mogła zmusić się do protestu. Nie była lesbijką, ale Klara była absolutnie piękna i zdeterminowana. Ela nie mogła lub nie była po prostu wstanie oprzeć się tej blondynce. To było tak, jakby zapomniała, jak powiedzieć „nie”. Wbrew wszelkim standardom moralnym zaczęła się podniecać, a w zuchwalstwie Klary było coś magnetycznego. Zanim nauczycielka zdążyła zebrać myśli, Klara zdjęła białą bluzkę i wsunęła ręce do biustonosza. Teraz nastolatka pieściła jej piersi.

    – 2 –

    ‘To szaleństwo’, zdecydowała Ela raz na zawsze. Już miała położyć kres zalotom Klary, gdy dziewczyna podniosła stanik i zaczęła całować jej sutki. ‘Och, to bardzo przyjemne’, pomyślała nauczycielka. Po raz kolejny trudno było jej odmówić. Minęło dużo czasu, odkąd była blisko z kimkolwiek, a jedną z jej ulubionych rzeczy było pieszczenie i całowanie jej sutków. Mogła tylko bezradnie patrzeć, jak Klara ssie zmysłowo jeden sutek, potem drugi.

    Klara zatrzymała się na chwilę i warknęła do mężczyzny, który wciąż był w pomieszczeniu.

    – Teraz obserwuj i ucz się, chociaż wątpię abyś kiedykolwiek był w tym dobry.  

    Do Eli powiedziała – Nie martw się nim, mon chéri.

    Ela kompletnie zapomniała, że pan ??Roman wciąż tam jest, stojąc w drzwiach pokoju. Próbowała go zignorować, ale ku jej zaskoczeniu myśl o obserwującym ją mężczyźnie jeszcze bardziej ją podniecała. Zrobiła się bardzo wilgotna między nogami. Jej dotychczasowa powściągliwość zaczęła topnieć. Po chwili poczuła powiew chłodu atakujący jej skryty region, gdy Klara jednym szybkim ruchem spuściła konserwatywną spódnicę, ujawniając ładne różowe majtki, które były teraz poplamione i mokre. Nastolatka pocierała krocze nauczycielki przez koronkowy materiał, a następnie wsunęła rękę za majtki. Klara napotkała śliskie wargi cipki i jednym palcem zatoczyła koło wokół niej. Tym samym czyniąc nauczycielkę jeszcze bardziej rozgrzaną.

    Ela doskonale wiedziała, że ??mogłaby zostać zwolniona za tę zwariowaną rozpustę, jednak jej racjonalne myślenie zostało przytłumione w ferworze pożądania. Jęknęła, a jej soki rozkoszy ozdabiały środkową część uda.

    Klara chcąc podnieść poprzeczkę, zdjęła majteczkii nauczycielce i uklękła na podłodze, aby lepiej przyjrzeć się starszej of 12 lat partnerce. Powitała ją wąska, tajemnicza szparka, ozdobiona kępkami niezwykle delikatnego, falującego futra. Szczelina wydzielała wyjątkowy korzenny zapach, który Klara uznała za kuszący. Pochyliła się bliżej, podążając za aromatem. Delikatnie dotknęła językiem narządu i odkryła, że ??smakuje tak samo dobrze, jak pachnie. Połączenie pikantnego ze słodkim. Nastolatka zaczęła zadowalać soczystą cipkę – lizać ją, ssać, otwierać szparę językiem, by rozkoszować się nektarem w środku. Skupiła się na stymulowaniu łechtaczki nauczycielki, aby zmaksymalizować jej przyjemność..

    Nic dziwnego, że minęło zaledwie kilka minut, po czym Ela krzyknęła szczytując jak dziewica. Wierciła się i przekręcała na swoim siedzeniu. Jęczała i piskała. Policzki Klary zostały oblane słodko-pikantnym sokiem, ale nastolatka nie miala nic przeciwko temu.

    Odsunęła się, gdy jęki ucichły. Dała nauczycielce kilka minut na odzyskanie sił, a potem zaczęła się rozbierać… powoli. Ela obserwowała na wpół oszołomiona, jak Klara zdejmowała po kolei jedną część garderoby – najpierw koszulę, potem stanik, a potem rajstopy. Ciało nastolatki sprawiło, że Ela pomyślała o klasycznej top modelce – której ciało było zaokrąglone w odpowiednich miejscach a nie przesadnie chude jak szkapa. Stylowe ubrania nastolatki raz po raz znikały z pola widzenia.

    Klara w końcu zdjęła majtki i zapytała rzeczowo:

    – Jak przetłumaczyć ‘liż moją cipkę, dziwko?’

    Nauczycielka odpowiedziała czymś po francusku, czego Klara nie do końca rozumiała. Próbowała powtórzyć tłumaczenie, podkreślając słowo, które jej zdaniem oznaczało dziwkę, a może boginię. Nieco zniekształcona odpowiedź sprawiła, że ??Ela zatrzymała się z zakłopotania – co zirytowało Klarę.

    – Powiedziałam, liż mnie dziwko i nie każ mi znowu pytać!!!! – szczeknęła zaciekle.

    Jej ton był tak dominujący! Ela była już i tak w uczuciowej rozterce. Strach, podniecenie i zmieszanie nie mierzą się z autorytetem nastolatki który był ewidentnie namacalny. Zastanawiała się, jak by to było poddać się tej dominacji ze strony Klary. Czy by była w stanie zaspokoić każdą zachciankę nastolatki, wykonać każde jej polecenie. To była kusząca myśl – po prostu oddać wszelką kontrolę i zrobić wszystko, co jej powiedziano. Z nieznanych przyczyn, na samą myśl o posłuszeństwie wobec nastolatki sprawiło, że ??jej soki z pochwy płynęły jak szalone.

    Upadła więc na kolana, aby wykonać polecenie. Złapała duży oddech gdy ujrzała bogactwo kryjące się między nogami nastolatki. Jej cipka była urzekającym zestawem fałd, o różnych zawirowaniach. Błyszczące i pełne, każda z nich zapraszająca na subtelniejsze exploracje. Wewnętrzne wargi sromowe przypominały pomarszczone usta które błagały o pocałunek. Rozchylone na tyle, by odsłonić pasmo połyskującego różu. Zewnętrzne wargi były ponętne i nawoskowane. Całość wieńczył trójkątny mieszek koloru blond, schludnie zadbany. Ela była oczarowana. Z rozkazu czy bez rozkazu, pochyliła się i niepewnie wbiła język w narząd. Natychmiast oszołomił ją mocny, piżmowy smak Klary, który zawierał nutkę słodkości – hipnotyzująca mieszanka.

    – Ohh, właśnie tak, głębiej prosze, gonzesse – rozkazała Klara, powtarzając słowo, którego użyła nauczycielka.

    – Mhm, samym językiem, o tak.

    Zachęcona smakiem i słowami nastolatki, Ela zaczęła lizać z pasją. Próbowała naśladować styl, który posługiwała się na niej Klara. Pieściła łechtaczkę koniuszkiem języka, pijąc eliksir sączący się z najbardziej intymnych zakamarków nastolatki. Klara zamknęła oczy i jęknęła, przy czym wymuszając na Eli jeszcze większego zaangażowania. Klara chwyciła nauczycielkę za włosy i mocno ją przytuliła do swojego krocza, ledwo pozwalając jej oddychać.

    Klara krzyknęła przez pokój,

    – Romcio, długo tam jeszcze będziesz stał!? Myślę że nasza urocza pani Ela jest gotowa na coś więcej.

    Trwoga w oczach pojawiła się na twarzy nauczycielki.

    – Chcę żebyś przeleciał koleżankę od tyłu. Ale jeśli dojdziesz bez pozwolenia, przysięgam, że odetnę ci jądra!

    Posłuszny nauczyciel od geometrii podszedł bliżej do dwóch kobiet, i zaczął rozpinać rozporek, podczas gdy Klara ledwo mogła powstrzymać orgazm.

    Ela sapnęła, kiedy starszy mężczyzna wszedł w jej ciasną, wilgotną szparkę. Nie stawiała oporu. Nie mogła uwierzyć, że pozwoliła na trójkącik. Coś, co zawsze uważała za niechlujny akt seksualny. Jednak w tym momencie pomysł seksu z dwojgiem ludzi był teraz porywający. Miała kolejny orgazm w przeciągu kilku minut – jej drugi w te południe.

    Niemal w tym samym czasie Klara przywitała się z własnym potężnym orgazmem. Nękana elektryczną przyjemnością, wykrzyknęła przekleństwa. Twarz nauczycielki była teraz pokryta sporą ilością soków nastolatki. Orgazm uderzył Klarę tak intensywnie że wijąca się nastolatka nie mogla powstrzymać własnego pęcherza. Żółta ciecz trysnęła w górę, mieszając się z resztą soków.

    Zszokowana i po części oburzona nauczycielka zaczęła się odchylać. Zdenerwowało to Klarę, po czym warknęła,

    – Nie przestawaj, kurwa!

    W efekcie Ela pohamowała się i powróciła do lizania. Tymczasem, starszy pan nauczyciel zaciekle posuwał Elę od tyłu, unikając szczytowania. W końcu Klara rozkazała mu:

    – Wystarczy już, wykonałeś swój obowiązek. Może wynagrodzę cię dziś wieczorem.

    Pomyślała, że ??dogodzi mu ręką na pół gwizdka. Pozwoliła odpocząć nauczycielce przez kilka minut. Według niej ??wszystko przebiegało jak zaplanowała. Uznała że Ela jest uległą osobą z natury. Stosunkowo szybko zaczęła wykonywać jej polecenia. Kobieta też wyglądała na całkiem zauroczoną. Klara postanowiła, że ??nadszedł właściwy czas, aby przypieczętować posłuszeństwo nauczycielki. Wykopała Romana z pokoju i przywróciła Elę do świadomości, otrząsając ją z transu.

    – Wykonałaś godną pochwały robotę – powiedziała do niej

    – Od teraz należysz do mnie.

    – Co? Co masz na myśli?  

    – To mam na myśli, że mogę cię mieć, kiedy tylko zechcę. Niezależnie od pory dnia. – Spojrzała na nauczycielkę poważnym wzrokiem.

    – Twoim zadaniem jest sprawianie mi przyjemności, kiedy tylko o to poproszę, a ja z wielką ochotą będę korzystała z tego przywileju.

    Lekki szyderczy uśmiech wymalował się na twarzy nastolatki.

    – Każda posłuszna niewolnica dba oto aby zawsze sprawić przyjemność swojej pani.

    Ela stała jak wryta.

    – Pewnie już dostrzegłaś że jestem osobą dominującą seksualnie a ty z kolei jesteś osobą uległą. Teraz będziesz moją niewolnicą. Oznacza to, że musisz być mi posłuszna. W nagrodę będę cię traktować bardzo dobrze, jak własnego pupilka

    – Ee.. ja nie wiem czy.. – zacięła się Ela.

    Ta cala deklaracja brzmiala absurdalnie, jednak nigdy nie czuła wcześniej takiego spełnienia seksualnego. Przez jej głowę przelatywały wątpliwości. Nie powinna zaspokajać swoich pragnień z uczennicą, nie mówiąc już o zostaniu jej niewolnicą. Groziło to ogromnymi kłopotami. A poza tym nie do końca wiedziała co by Klara od niej wymagała.

    Nie dało się ukryć że odczuwała ekscytację na samą myśl bycia posłusznym dla tej nastolatki. Klara posiadała niesamowitą aurę, która sprawiała że ??nogi same się uginały. Nastolatka coś w niej wskrzesiła, jakąś wewnętrzną potrzebę poddania się.

    – Wiem że o dużo prosze i zrozumiem jak odmówisz. Przyjmę twoją odpowiedź i zostawię Cię w spokoju. – Klara dała jej szansę.

    – Możesz wyjść stąd już teraz i wrócić do nauczania swojej nudnej klasy pełnej nudnych uczniów. Ale jeśli się zgodzisz, to dostarczę ci seksualnej przygody jakiej jeszcze nie doświadczyłaś.

     Włożyła rękę między jej nogi, przyciskając ją do pochwy. – Lubisz tak? –

    – Ah –  jęknęła nauczycielka.

    Klara włożyła jeden palec do środka i zataczała kólka.

    – Chcesz mi służyć?

    – N.. nie wie…

    Nastolatka gwałtownie wyciągnęła palec.

    – Oj nie, nie przestawaj… – błagała Ela. Była tak blisko kolejnego orgazmu.

    – Nie mogę kontynuować, dopóki nie otrzymam twojej odpowiedzi. Powiedz, że będziesz moim pupilkiem, albo poszukam kogoś innego. Chociaż wątpię, że ta osoba będzie tak piękna i posłuszna jak ty. No więc?

    – Ja… nie wiem. – Ela czuła się rozdarta od środka. Pragnęła niezmiernie osiągnąć następny orgazm. Mimo jej nadmiernego stanu podniecenia, ciągle wahała się kompletnie oddać nastolatce.

    Obserwowała jak Klara ssie namiętnie palec, który tak niedawno znajdował się w jej cipce. Ela wzdychała głęboko, myślenie racjonalne stawało się coraz trudniejsze.

    – Pragnę twojej cipki” powiedziała uwodzicielsko Klara. – A czy ty pragniesz mojej?

    – T… tak – mruknęła nauczycielka, prawie niesłyszalnie.

    – Jeśli tak to musisz mi być posłuszna. ‘Co za słowo… posłuszna.’ pomyślała Ela.

    Klara objęła jej ramię.

    – Doskonale się tobą zaopiekuję. Obiecuję.

    Obietnica i delikatny dotyk Klary wywołały u Eli gęsią skórkę. W tym momencie zdała sobie sprawę, że bycie niewolnicą to coś więcej niż tylko polecenia i posłuszeństwo. Właściwa pani dba o Ciebie. Pragnie cię zadowolić. Ta świadomość sprawiła, że ??decyzja stawała się coraz prostsza.

    Po kolejnych pieszczotach, Klara zadeklarowała:

    – Wszystkie twoje potrzeby zostaną spełnione.

    Ela nie wątpiła w te orzeczenie. W rzeczywistości była tego pewna. Dojrzała tę skrytą troskliwość u nastolatki. W dodatku, Klara całkiem niedawno doprowadziła do tego że  poznała głębsze oblicza ekstazy. Ela poczuła wobec zaufanie dziewczyny.

    Tak, może być niewolnicą dla Klary. W tej chwili pragnęła tego bardziej niż czegokolwiek innego na świecie.

    Klara zapytała ją ponownie:

    – Będziesz moim posłusznym pupilkiem?

    Wszelkie wątpliwości wyparowały całkowicie.  

    – Tak… Tak, Klaro.

    – Tak co? – Dopytywała nastolatka.

    – Tak, chcę być twoim pupilem… twoją niewolnica. – Ela poczuła ogromne poczucie ulgi. Zrobiła to poddała się kompletnie.

    – Powiedz mi, że zawsze będziesz mi posłuszna, bez względu na to, o co poproszę. – Naciskala Klara.

    – Zawsze będę ci posłuszna. – Ela była zdumiona, jakie to było przyjemne poddać się innej osobie. Powierzyć swoje potrzeby komuś innemu.

    – I musisz odnosić się do mnie jako Pani. – Poinformowała.

    – Tak… Pani. – Ela odpowiedziała, nie dowierzając własnym ust. Ale zdała sobie sprawę, że zwieńczyło to jej oddanie.

    – Tak, pani Klaro – powiedziała z przekonaniem.

    Nastolatka pocałowała ją delikatnie w usta.

    – Dziękuję, ci. Jestem taka szczęśliwa, że ??tak zadecydowałaś. Mój pierwszy pupilek. Po prostu zrelaksuj się. Jesteś w dobrych kochających rękach.

    Klara pogłaskała ją po głowie, jak domową kotkę.

    Ela również była zachwycona! Czuła się naprawdę zaszczycona, że ??Klara zechciała ją z dominować w ten sposób.

    – Nie sądziłam ze jestes taką niewyżytą suką. Najpierw doprowadzasz mnie do orgazmu po czym ja cię obsikałam, podczas gdy Romuś wziął cię od tyłu.

    Mówiła tak, jakby zwracała się do złego ucznia. – Powiedz mi, kim jesteś?

    – Jestem niewyżytą suką, pani, – odpowiedziała Ela. Dobrze było się poniżać, pogłębiało to jej oddanie.

    – No dalej, kontynuuj, – Klara prowokowała.

    – Jestem suką… i dziwką. Chcę, być wykorzystywana na przeróżne sposoby w dzień i nocy. –  Nauczycielka nie mogła się doczekać, kiedy Klara ponownie rozpocznie jej dominować.

    – Och, już niedługo, mój pupilku, – obiecała Klara. – Moja wyjątkowa niewolnico. –

    Znowu zaczęła pieścić nauczycielkę palcem. Dotarła do tego skrytego punktu, który jest tak czuły w dotyku i niezmiernie przyjemny. Ela otworzyła oczy szeroko, gdy przypomniała sobie w którym momencie przerwali poprzednie pieszczoty. Ogromna przyjemność wróciła z nawiązką, rosła i rosła, aż jej cipka zalała się sokami na wskutek kolejnego orgazmu. Jęknęła w ekstazie której wcześniej nie znała zanim poznała Klare.

    Kiedy jej orgazm w końcu dobiegł końca, zasnęła wyczerpana. Godzinę później Klara obudziła nauczycielkę.

    – Od dzisiaj, będę twoją asystentką w klasie. Coś w rodzaju praktykującej stażystki i nie mam zamiaru odrabiać zadań domowych. Poza tym znam na tyle francuski że mogę Cię nazwać od dziwek, gonzesse.

    – Pani. Odpowiednie słowo na dziwkę to salopa, – wyznała nauczycielka.

    – Oh.? Czyżbyś mnie zwodziła wcześniej? – Klara klepnęła nauczycielkę po nagim tyłku. Bardziej jako niewinna igraszka niż boląca reprymenda. Potem chwyciła palcami podbródek Eli i przechyliła głowę, by spojrzeć jej prosto w oczy.

    – Naprawdę cię lubię. Bardzo się cieszę, że zdecydowałaś się zostać moją niewolnicą. Idź do domu, a ja wkrótce Ci zatekstuje. – Powiedziała z całkowitą szczerością.

    Ela była rozczarowana, że ??korepetycje dobiegły końca. Z niecierpliwością będzie oczekiwała wiadomości od Klary. Ale była pewna, że ??to nadejdzie, a wtedy będzie gotowa zrobić wszystko, o co poprosi nastolatka.

    Ku jej zdziwieniu, bycie seksualną niewolnicą nie było takie odrażające. Z kilkoma byłymi chłopakami, próbowała odgrywać podobne role. Ale ciężko było jej wtedy traktować to poważnie i takie zabawy nieuchronnie kończyły się śmiechem z jakiegoś absurdalnego polecenia od faceta.

    Natomiast z Klarą było zupełnie inaczej. Dziewczyna miała moc i charyzmę, by inspirować do prawdziwego posłuszeństwa. Klara nie była jakimś niedojrzałym, napalonym facetem. Jak na jej wiek, była niezwykle pewna siebie. Wzbudzała podziw, a ponadto miała umiejętności seksualne by doprowadzić kobietę do szaleństwa. Klara przemieniła ją w lesbijkę.

    Nauczycielka wiedziała, że ??długo będzie się masturbować na myśl o dominacji ze strony nastolatki.

    – 3 –

    Klara była na fali, więc następnego dnia rozkazała Romkowi:

    – Chcę, żebyś przyprowadził mi jakąś uczennicę. Uroczą 18-latkę. Musi być ładna, ale też mądra, jedna z topowych w klasie. Znajdź jakiś powód, by zaprosić ją do Starbucks. Nic perwersyjnego, jestem pewna, że coś wymyślisz. Ja zajmę się resztą.

    Dominacja nad bystrą dziewczyną była jedną z fantazji Klary, co więcej wiązała się z tym przydatność. Klara mogła by niewątpliwie skorzystać z usług akademickich i poprawić oceny.

    Ku zaskoczeniu Klary, pan Roman wypełnił polecenie co do joty. Zaprosił seniorkę o imieniu Patrycja Kubiak, która prowadzona chorą ambicją nie mogła odmówić spotkaniu się z nauczycielem który gotów był ujawnić drogę do zdobycia celującej oceny z matematyki.

    Patrycja była śliczną dziewczyną, ale najwyraźniej nie chciała tego pokazywać. Nosiła grube okulary w czarnych oprawkach, które były nieaktualne od pięciu lat i maskowały jej głębokie brązowe oczy. Długie i proste kasztanowe włosy były ledwo ułożone, a jej twarz była nietknięta kosmetykami. Przybyła do kawiarni ubrana w konserwatywną  bluzkę z długimi rękawami. No i ten stanik pod spodem, który ewidentnie bardziej spłaszczył jej piersi niż je kształtował. Mimo tego Klara dostrzegła w dziewczynie piękno i czuła wobec koleżanki pożądanie pomimo tej nerdowskie fasady.

    Pati, jak znali ją jej nieliczni przyjaciele, zawsze chętnie pomagała innym w szkole. Naprawdę lubiła pomagać, i tym samym trochę popisywać się swoja inteligencją. ??Była szczęśliwa mogąc spotkać się z dziewczyną, która, jak powiedział pan Roman, potrzebuje korepetycji. Nie bardzo wiedziała, kogo się spodziewać. Może Klara była ćpunem, bo te zawsze potrzebowały pomocy w odrabianiu lekcji, albo cheerleaderką, która nie chciała zawieść. Jak się okazało, uczennica bardziej przypominała cheerleaderkę niż sportowca.

    Popijając latte, dziewczyny rozmawiały o szkole, podczas gdy pan Roman milczał. Patrycja stwierdziła, że ??Klara jest zaskakująco pewna siebie i charyzmatyczna w porównaniu z większością uczniów, którzy prosili o pomoc. Blondynka miała pewną prezencję, która była wyjątkowo atrakcyjna.

    Po upływie kilkunastu minut Klara zapytała Patrycję, czy nie chciałaby przyjść do jej domu, gdzie mogłyby razem się pouczyć. Dodała, że ??jej matka nie będzie w domu przez wiele godzin (co było prawdą). Patrycja zgodziła się, więc całą trójką przeszli parę przecznic do domu Klary.

    Korepetycje rozpoczęły się i Klara udawała że ??podąża za wskazówkami gdy koleżanka wyjaśniała kąty i figury.

    Nie minęło dużo czasu, zanim oczy Klary zaszkliły się od znużenia. Kiedy nie mogła już oglądać następnych figur geometrycznych, zasygnalizowała Romkowi aby opuścił pokój po czym powiedziała do rówieśniczki:

    – Chyba winna jestem ci małego sprostowanie. Tak naprawde nie obchodzi mnie nauka geometrii.

    Patrycja była zaskoczona. – Co? Nie rozumiem.

    Klara starała się wyglądać na zakochaną.

    – Chciałam się tylko z tobą spotkać i porozmawiać poza szkołą. Widzisz.. ja.. zawsze podziwiałam cię z daleka. Głupio się przyznać ale podobasz mi się. – Klara trochę dodała od siebie co nie znaczy że nic nie czuła do Patrycji.

    Dziewczyna była zaskoczona, ponieważ żaden chłopak, nie mówiąc już o dziewczynie, nigdy nie okazał jej romantycznego zainteresowania. Zwykle proszona była wyłącznie o przysługę. Pomoc w odrabianiu prac domowych, lub do pisania prac. Postanowiła jasno powiedzieć Klarze, że nie jest zainteresowana dziewczynami.

    – Wybacz mi, ale nie jestem lesbijką. Nie chcę nieporozumień między nami – Powiedziała najuprzejmiej jak mogła.

    – A.. nie wierze ci. Każda dziewczyna jest w jakimś stopniu lesbijką – zapewniła Klara.  

    – Nie sądzisz, że jestem atrakcyjna? – dodała.

    – Cóż, tak jesteś piękna .” Patrycja nie chciała zabrzmieć zbyt bezsprzecznie. Jednak w rzeczywistości Klara pociągała ją. –

    – Znasz tę piosenkę “I Kissed A Girl”? Zapytała blondynka. – To jedna z moich ulubionych.  

    – Katy Perry – przytaknęła Patrycja. Nie myślała zbyt wiele o piosenkarce, która jej zdaniem była bardziej biustem niż talentem.

    – Więc mam nadzieję, że nie będziesz miala nic przeciwko jak cię pocałuję – oświadczyła Klara. Zanim Patrycja zdołała zaprotestować, blondynka pochyliła się i delikatnie pocałowała ją w usta.

    – 4 –

    Całkowicie zaskoczona Patrycja, nie wiedziała jak teraz postępować. Gdyby Klara była chłopakiem, prawdopodobnie wybiegłaby z domu zaraz po oczernieniu go różnymi obelgami. Lecz Klara była dziewczyną. Na dodatek pewną siebie dziewczyną w podobnym wieku. Była wystarczająco piękna, by zaimponować nawet heteroseksualnym osobnikom.

    – To nie jest… –  wydyszała.

    – Nie jest, Co? Etyczne?

    Zanim Patrycja zdążyła odpowiedzieć, Klara pochyliła się do kolejnego pocałunku. Tym razem był to dłuższy pocałunek, zatrzymując się na kilka chwil zanim się odsunęła. Spojrzała Patrycji w oczy, badając reakcję nerdowej dziewczyny.

    ‘Och, to było…’  zarumieniła się prymuska. Poczuła delikatne mrowienie między nogami, coś, czego w ogóle się nie spodziewała. Wytrąciło ją to z równowagi. Była pewna że ??Klara odczytała jej reakcję i była tym zakłopotana.

    – Nie opieraj się. Sprawię, że teraz poczujesz się bardzo dobrze. Po prostu zrelaksuj się. – Klara była pewna siebie kiedy to powiedziała.

    Ponownie przycisnęła swoje usta do ust koleżanki, lecz tym razem nie przerwała pocałunku. Zamiast tego wypełniła go namiętnością. Patrycja wahała się przez chwilę, ale potem poddała się swoim uczuciom i z radością przyjęła wilgotne usta. Po chwili Klara wsunęła zmysłowo język do ust Patrycji tym samym zaskakując lekko koleżankę. Do tej pory, Patrycja tylko raz całowała się z chłopakiem. Co więcej, był to krótki pocałunek i nie było mowy o języku. Obecny pocałunek był zupełnie inny, o wiele bardziej zmysłowy. Poczuła narastającą wilgoć w majteczkach. Podobała jej się bliskość którą wykazywała Klara. Coś, czego nigdy nie doświadczyła z inną osobą.

    ‘Czy ja jestem lesbijką?’ Pomyślała. Może dlatego nigdy nie ekscytowała się chłopcami. Próbowała włożyć język do ust Klary, na swój własny niedoświadczony sposób.

    Tymczasem blondynka zaczęła rozpinać bluzkę Patrycji, guzik po guziku, nie przerywając pocałunku. Ta z kolei była tak pochłonięta pocałunkiem i jej rosnącym podnieceniem, że wcale nie stawiała oporu. Siedziała nieruchomo, gdy ta skończyła rozpinać guziki. Jej prosty, biały stanik ujawnił się przed oczami Klary. Wryta jak posąg Patrycja, nie wzdrygnęła się gdy blondynka podniosła stanik do góry. Małe, lecz jędrne piersi praktycznie wyskoczyły uwolnione z niewoli. Klara zaczęła całować i pieścić porcelanową skórę na jej piersiach.

    Patrycja poczuła się niesamowicie podniecona. Jej krocze stawało się coraz bardziej mokre. Klara wsunęła rękę w dżinsy dziewczyny, a następnie w jej majtki i zaczęła pocierać jej stosunkowo futrzany wzgórek. Patrycja nie goliła się regularnie ani nie przycinała tego obszaru zbyt często. ‘Bede musiala zmienic jej nawyki’ pomyślała Klara. Kontynuowała z namiętnymi pieszczotami. Całowała w usta, szyję i piersi, pozostawiając małe mokre plamy. Patrycja rozkoszowała się pocałunkami.

    ‘Co się ze mną dzieje?’ Dziwiła się.

    Nigdy wcześniej się tak nie czuła, a już na pewno nie z powodu własnych żałosnych prób masturbacji. Zdała sobie sprawę, że dyszała tym samym nie dając już złudzeń że  lubiła to co robiła Klara.

    ‘Pewnie myśli że jestem teraz lesbijką… co gorsza może mieć rację.’

    – Przejdźmy do głównego dania, moja słodka koleżanko –  ogłosiła Klara.

    ‘Glownego dania..?’

    Blondynka podniosła stawkę, wkładając jeden, a potem dwa palce do sączącej się od podniecenia szparki. Po czym zaczęła wywijać paluszkiem na wszystkie strony. Od czasu do czasu wsuwając je i wysuwając palce. Wydawało się że dokładnie wie, które miejsca pocierać aby sprawić koleżance niesamowitą przyjemność. Ogarnięta ogromnym podnieceniem, nie obchodziło już Patrycji czy jest lub czy nie jest lesbijką. Jeśli osoba tej samej płci potrafi zapewnić jej taki rozkosz to nie miala nic przeciwko bycia takie orientacji seksualnej. Wkrótce jej umysł ogarnęły fale uniesienia i nie mogła połączyć dwóch myśli. Jej genialny intelekt sprowadził się do drżącej galaretki. To był orgazm znacznie przewyższający jakikolwiek doświadczyła i trwał pozornie w nieskończoność.

    Klara wyciągnęła palce z cipki, pozostawiając Patrycję drżącą. Dominująca nastolatka podniosła palce do ust prymuski, ktora nieświadomie wystawiła język na wierzch. Bezwstydność tego czynu oraz smak jej własnych soków, ponownie podnieciły Patrycję. Po chwili Klara dołączyła do ssania długich palców , nie odrywając wzroku od oczu dziewczyny. Patrycja spojrzała błagalnie na blondynkę, nie dając żadnych złudzeń, że została opętana przez transcendentną nastolatkę.

    – Twoja kolej.

    Taki przebieg wydarzeń, Patrycja tylko wyobrażała sobie podczas jej krótkich sesji masturbacjii. Jednak teraz pragnęła sprawić Klarze tę samą przyjemność którą sama otrzymała.

    Z nadmiernym pośpiechem, rozpięła wszystkie guziki od luźnej flanelowej koszuli blondynki. Następnie rozpięła czarny jedwabny stanik. Cudowne pełne piersi się ujawniły po tym jak zsunęła koszulkę razem ze stanikiem.

    ‘Katy Perry nie dorównuje Ci,’ pomyślała.

    Poczuła silne pragnienie pocałowania tych piersi i już miała się pochylić, kiedy Klara ją powstrzymała.

    – Najpierw spodnie, Patrycjo.  

    Prymuska podnieciła się, gdy usłyszała brzmienie swojego imienia z ust blondynki. W nieprzewidywalny sposób dało jej do zrozumienia, kto tu rządzi i kto jest dyrygentem.

    Po małych trudach udało jej się zdjąć wysokie buty i skarpetki. Wkrótce potem rozpięła dżinsy Klary i również je ściągnęła. Na koniec chwyciła kciukami za gumkę od czarnych majtek stringowych i zdeterminowanym ruchem zsunęła je w dół. Spoglądała teraz na piękną, nie do końca gładko ogoloną cipkę. Widok był nieziemsko pociągający. Splot pomarszczonych fałd, który wydzielał piżmowy, egzotyczny zapach, zupełnie inny niż jej własny. Wewnętrzne wargi sromowe Klary nie były przysłonięte jej zewnętrznymi wargami jak u niej. Wręcz przeciwnie, wybrzmiewaly jak płatki erotycznych kwiatów, dumnie ogłaszając swoją obecność.

    Z jakiegoś powodu Patrycję ogarnęła ogromna ochota aby posmakować tych egzotycznych warg. Pragnęła przyłożyć tam usta, pociągać i ssać. Ostatecznie chciała wcisnąć język w błyszczącą różową przepaść pomiędzy płatami. Jakiekolwiek watpliwosci czy jest lesbijka prysnely w momencie gdy ogarnęła ją ochota dogodzić osobie tej samej płci. Nawet podziwiała narząd przed sobą przez sam pryzmat biologiczny, myśląc, jakie to cudowne że każdy poszczególny element ewoluował z czasem by spełnić spójną funkcję.

    – Zacznij od moich stóp. –  Klara przerwała zadumę prymuski.

    ‘Ta wyniosłość!’ Patrycja pragnęła dotknąć jej cipki, ale przede wszystkim chciała uszczęśliwić Klarę i po raz pierwszy zauważyła, że ??głos blondynki ma w sobie nakazujący ton… który potrafił przemienić zwykłą prośbę w rozkaz. Nie miała zamiaru się buntować, ani tego nie chciała.

    – Okej – odpowiedziała prymuska.

    – Zwracaj się do mnie jako Pani – powiedziała cicho Klara.

    – Dobrze… Pani. – Patrycja nie do końca rozumiała intencji blondynki, ale w tej chwili gotowa była nazwać ją Khaleesi jeżeli by tego chciała.

    – Nie pomiń moich palców – dodała Klara.

    – Tak.. Pani.  

    Prymuska niepewnie pochyliła się w dół aż do podłogi. Klara odgięła prawą stopę na pecie, podnosząc górną część stopy lekko w gore. Patrycja zaczęła ssać pojedynczo każdy palec u nogi, używając ust i języka, tak jakby obciągiwała każdą kończynę. Chociaż nie miała żadnego doświadczenia z prawdziwym akcie.

    – Oh.. właśnie tak. Moja zdzirowata kujonka.

    ‘Zdzirowata?’ Wow, wulgarne określenie podnieciło ją bardziej. Nie brala pod uwage ze wizerunek łatwej lafiryndy może być jej przypisany. Niemniej jednak było to  odświeżające być w ten sposób poniżonym. Ssała goręcej.

    Po tym, jak każdy palec u nogi został dokładnie wypieszczony, Klara powiedziała:

    – Wystarczy, dobra robota. Teraz możesz odebrać nagrodę. Pocałuj moją cipkę… i użyj języka.

    Nareszcie! Patrycja nie marnowała czasu, wciskając głowę między uda Klary. Zapach, który ją przywitał, był bardzo silny. Głęboko słodko-piżmowy, który mógł zwabić ją samym aromatem, a w smaku był jeszcze lepszy. Mocny, egzotyczny, trudno było opisać ten smak, mimo to pasjonowała się nim, tak jak pasjonowała się samą cipką. Objęła ustami wargi i ssała je dokładnie tak, jak sobie sama by tego życzyła. Nie ominęła też małej skrytej muszelki, o którym wiedziała że ??jest łechtaczką.

    – Uhh, właśnie tak suko! – Odpowiedziała Klara jeszcze głośniejszymi jękami. Patrycja była zachwycona tą obelgą.

    Naśladując blondynkę, włożyła dwa palce do środka szparki po czym je zgięła, wciąż drażniąc jej łechtaczkę.

    – Uhh tak, tak suko! Właśnie taa..  oh ohkurwa! –  Doprowadziło to Klarę do szaleństwa.

    Wytrysnęła sokami rozkoszy, pokrywając usta i podbródek Patrycji. Na skutek szaleńczego orgazmu Klara nie potrafiła powstrzymać swojego pęcherza. Zaskoczyła Patrycje, gdy razem z sokami rozkoszy wymieszała się słona żółta substancja.

    Jęki blondynki wznosiły się i opadały. Orgazm trwał po czym znów podniósł się na intensywności. Patrycja nie była pewna, czy powinna przestać. Po kilku minutach podniosła wzrok, chociaż Klara wciąż jęczała.

    – Nie przestawaj dziwko! – Ryknęła, odchylając włosy z twarzy.

    Patrycja wznowiła ssanie i pieszczoty. Była uszczęśliwiona, mogąc służyć tej wymagającej nastolatce.

    Kiedy orgazm Klary dobiegł końca, odepchnęła głowę Patrycji.

    – W porządku, wystarczy już zdziro jedna. –

    Zaśmiała się, pozornie na wpół pijana po jednym z lepszych orgazmów jakich kiedykolwiek doświadczyła. Potem odchyliła się do tyłu, wyczerpana. Obie nastolatki milczały przez kilka minut, zadowoleni.

    Zaskakująco, Klara poczuła wielkie zauroczenie wobec Patrycji. Dostrzegła w niej ogromny potencjał, kogoś kto mógłby odrobić jej pracę szkolną, jak i również sprawić jej ogromną przyjemność. Ponadto, kryło się coś więcej pod tą fasadą prymuski. Dziewczyna była jednocześnie dumna ze swojego intelektu, i bardzo posłuszna. Wypełnia każde polecenie bez większego oporu. Będzie niewolnica godną Klary.

    – Spisałaś się wyśmienicie. Chyba cię wezmę pod skrzydła. – Oznajmiła dominująca nastolatka.

    – Naprawdę? – spytała Patrycja, promieniejąc przez lepką glazurę na jej twarzy.

    Klara usiadła i spojrzała jej w oczy. – Tak, głuptasie. Jesteś teraz moja, całkowicie moja. Rozumiesz?

    Patrycja już chciała spełnić każde pragnienie blondynki. Być jej seksualną zabawką, a pomysł przynależności dla Klary podniecał ją jak nic innego.

    – Rozumiem – odpowiedziała z dumą.

    Blondynka zadała jej ostateczne pytanie:

    – Czy chcesz być moją lojalną niewolnicą pod każdym względem? Moją osobistą służącą? Moją posłuszną dziwką? W zamian zajmę się tobą w sposób, którego nie możesz sobie wyobrazić.

    Ciekawe określenie „niewolnica” pomyślała Patrycja.

    – Wierzę że zdołasz być dobrą niewolnicą – powiedziała Klara z przekonaniem.

    – Masz wiele talentów. Ale to twój wybór… oddać się czy nie. Zawsze masz wybór. Czy przysięgasz mi służyć i być mi posłuszna? Chcesz być moją niewolnicą, Patrycjo Kubiak?

    Patrycja nie sądziła że komukolwiek ulegnie kompletnie ciałem i duszą. Ale przecież nigdy wcześniej nie spotkała kogoś jak Klara! To będzie niekonwencjonalny związek pomiędzy nimi. Ale nie było wątpliwości, że chciała poddać się dominującej nastolatce. To było takie odpowiednie. Jej wybór był jasny.

    – Tak – odpowiedziała tak dobitnie, jak tylko mogła, aby zademonstrować swoją determinację.

    – Tak, co? – Klara zapytała z irytacją w głosie. W rzeczywistości poczuła ulgę, że prymuska zgodziła się.

    Teraz Patrycja pojęła pełne znaczenie tytułu. Pani.

    – Tak, Pani… poddaję się.

    – W Każdej chwili, niezależnie od pory dnia?

    Takie ekstremalne poddanie się tylko zwiększyło pragnienie prymuski.

    – Tak, pani. Zawsze .-  Odpowiedziała stanowczo.

    Otwarty dialog przysięgi sprawił, że Patrycja poczuła zawroty głowy. Kto by uwierzył, że to wszystko wydarzy się w ciągu dwóch godzin? Klara wznieciła u niej nie tylko seksualność, ale także posłuszeństwo. W ramach czego prymuska poczuła pewność siebie i siłę. Wiedziała, że ??posiada inteligencję i pracowitość. Niezbędne atrybuty aby wypełnić każde polecenie Klary. Poczuła, jak ogarnia ją duma.

    Klara też była dumna. W ciągu zaledwie trzech dni zdobyła dwie niewolnice. Piękną nauczycielkę i super mądrą uczennicę. Obie wydawały się lojalni z natury. Głęboko podniecone ideą całkowitego poddania się. Wyczyn, który Klara przypisuje wyłącznie swoim zdolnościom manipulacyjnym. Ela potrzebowała trochę więcej przekonywania, być może dlatego, że miała więcej do stracenia. Postanowiła być ostrożna i nie doprowadzić do zwolnienia nauczycielki.

    Dziewczyny wycieraly się ręcznikiem po tym jak wzięły wspólnie prysznic.

    – Spotkajmy się tu ponownie jutro po szkole. Mam nadzieje że nie masz żadnych innych planów.

    – Oczywiście, pani, będę tutaj. – Patrycja nie mogła się doczekać rozpoczęcia nowego rozdziału swojego życia.

    – To super. Jesteśmy umówieni w takim razie.

    – Tak, pani. Cieszę się, że mogę zrobić wszystko co ode mnie wymagasz.

    – To się jeszcze okaże. To by było wszystko na dziś, moja niewolnico… Och, a jeśli ochotę na jakiegoś chłopaka to daj mi znać. Mam kuzyna, który jest całkiem dobrze wyposażony. Jest też pewna nauczycielka francuskiego, której możesz polubić.

    Co za ciekawe oferty, pomyślała prymuska. Ale nie miała ochoty przebywać z nikim oprócz Klary.

    – 5 –

    Minęło zaledwie kilkanaście minut od momentu gdy Patrycja zamknęła drzwi za sobą, a Klara już fantazjowała o przyszłych sesjach z dziewczyną. Wyobrażała bardziej ambitniejsze zadania dla małej, posłusznej kujonki. Patrycja będzie częścią jej zespołu.

    Jakiś czas później Klara, Patrycja, Ela i Roman zebrali się w pokoju dziennym dziwacznego nauczyciela matematyki. Klara postanowiła na razie wykorzystać jego dom jako swoją bazę operacyjną.

    – Od dziś jesteście moimi ulubionymi pupilami. Zwracajcie się do mnie na Pani, i mam zamiar was wszystkich szanować. Ufam, że każdy z was będzie całkowicie lojalny i posłuszny.

    Zdała sobie sprawę że troszkę za bardzo generalizuje. Głębszą więź czuła tylko wobec Patrycji i Eli, ale pan Roman nie musiał tego wiedzieć.

    Dwie panie wydawały się pławić w jej słowach jakby były zainspirowane. Spojrzały na siebie czując się prawie jak siostry. Roman też wyglądał na zauroczonego, nie zdając sobie sprawy że otrzyma znacznie mniej satysfakcji niż dwie koleżanki z zespołu. Tak naprawde byl tam po to aby wypełniał funcję służącego.

    – Nie pozwólcie by pycha uderzyła wam do głów – ostrzegła Klara z pozorną powagą.

    – Nadal jesteście sukami. Ale teraz jesteście moimi sukami, co oznacza że ??będę was dużo pieprzyła. – Uśmiechnęła się nonszalancko. Oczywiście nie miala na mysli pana Romana.

    Zwróciła się bezpośrednio do Eli. “Madame Perverse, jesteś piękną kobietą. Chcę, żebyś przyprowadziła mi tu młode, urocze uczennice, takie jak Patrycja. Chociaż zdaję sobie sprawę, że żadna nie będzie tak mądra i zdolna jak ona. Najpierw przyniesiesz mi klaser szkolny ze zaznaczonymi kandydatkami. Ostatecznie ja zadecyduje które mnie interesują”.

    – Tak, pani –  odpowiedziała Ela. Uwielbiała swój nowy pseudonim.

    <

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Damian Lis

    —————————————————————————

    Wielo-rozdziałowa opowieść w której młoda nastolatka nadużywa swoich atutów aby spełnić swoje seksualne marzenia. Ofiarami jej nieprzyzwoitych igraszek padają różne osoby, zarówno rówieśnicy jak i o wiele lat starsze od poczciwej młodej blondynki.

     

     —————————————————————————-

  • 6.Tabu.

    Przetarłam zaparowane lustro i zaczęłam rozczesywać ociekające wodą włosy. Ubrałam ulubioną, koronkową bieliznę i krótką, letnią sukienkę uwydatniającą biust. Patrząc na swoje odbicie pogrążyłam się w myślach. Buzował we mnie strach i niepokój, jednak pożądanie było tak silne, że już nie było odwrotu. Gdy spotkałyśmy się w barze wyszły na jaw moje wszystkie ukryte pragnienia, które dotąd skrupulatnie odsuwałam. Dalsze wypieranie ich nie wchodziło w grę. Nel rozbudziła coś, co siedziało we mnie od lat. Wysuszyłam włosy i zrobiłam delikatny makijaż.
    Wyjęłam telefon i ponownie przeczytałam wiadomość.

    Almond, Toruńska. Czwarte piętro, 1268. godz.20.00.

    Spojrzałam na zegarek, czas się zbierać. Poprawiłam makijaż, wzięłam do ręki zwinięty banknot i nachyliłam się nad lustrzaną tacą na której czekały na mnie dwie niewielkie kreski. Wciągnęłam je zdecydowanym ruchem, po jednej do każdej dziurki i nalałam odrobinę whisky do szklanki z grubego szkła, po czym od razu ją wypiłam. Wzięłam torebkę i wyszłam z domu.

    Gdy dotarłam na miejsce nieśmiało podeszłam do recepcji i podałam numer rezerwacji. Uprzejma pani wskazała mi drogę i życzyła udanej nocy. Jadąc windą zaczęłam się zastanawiać czy to dobra decyzja, ale to nie było już istotne. Wszystko zaszło za daleko. Poczułam przyjemne drętwienie w nozdrzach, co dodało mi odwagi. Gdy dotarłam do pokoju 1268 zorientowałam się, że drzwi są uchylone. Zrozumiałam przekaz i weszłam do środka zamykając je za sobą.

    Panował tam półmrok. Jedyne światło, które oświetlało pomieszczenie padało z łazienki. Rozejrzałam się dookoła, apartament był piękny. Nowoczesny styl, sporo zieleni i obrazów. Na środku stało ogromne, wysokie łóżko a na nim czarna, prezentowa torebka. Hmmm. Domyślałam się co w niej jest, ale póki co zignorowałam ją. Na samą myśl o tym co tu się zaraz wydarzy czułam przyjemne ukłucie w podbrzuszu. Podeszłam do okna i wyjrzałam na zewnątrz. Znajdował się tam spory balkon z widokiem na rzekę. Zauważyłam, że na nocnej szafce stoi butelka 18-letniego Glenfiddicha i dwie szklanki. Gdy podeszłam, by zrobić sobie drinka, dostrzegłam kopertę. Otworzyłam ją. Były w niej instrukcje jak mam się przygotować na jej przyjście. Zakręciło mi się w głowie. Czytałam popijając czystą szkocką, moje podniecenie z każdą chwilą narastało.
    W liściku Nel napisała, żebym zdjęła sukienkę, założyła to co znajdę w torebce i położyła się na łóżku. Napisała też słowo bezpieczeństwa, którego mam użyć, gdy zabawa wymknie się spoza kontroli. Ohhh. Bardzo mi się to podoba. Zsunęłam sukienkę i wyjęłam gadżety z torebki. Skórzana obroża miała srebrne ćwieki i długi łańcuch. Smycz… ohhh. Założywszy ją targało mną tyle uczuć… nie walczyłam z nimi, pozwoliłam sobie na dokładne przeżycie tego, co teraz dzieje się w mojej głowie. Przede wszystkim zrozumienie, że jestem od teraz czyjąś własnością. Kosmiczne uczucie. Byłam gotowa oddać się cała. W torbie była też opaska na oczy. Ubrałam ją i leżąc bez ruchu zastanawiałam się co teraz? Podejrzewałam, że Nel jest w łazience, w zasadzie to jedyne miejsce w którym mogła teraz być.
    Miałam wrażenie, że czas stanął w miejscu, że to oczekiwanie trwa wieki, a mimo to posłusznie czekałam nasłuchując każdego dźwięku.

    Nagle usłyszałam stukot szpilek o podłogę. Znieruchomiałam. Była w tym pokoju. Czułam na sobie jej wzrok. Kolejny dreszcz. No dalej Nel, zrób coś… Ale ona jedynie chodziła po pokoju. To czekanie doprowadzało mnie do szaleństwa. Napięcie było wręcz namacalne. Poczułam sznur, który oplótł moją lewą nogę na wysokości kostki. Przytwierdziła go do obręczy łóżka. To samo zrobiła z drugą nogą. byłam w połowie obezwładniona, nogi były rozchylone bardzo szeroko. Uczucie niepokoju potęgowało to, że niczego nie widzę. Cholernie mi się to podobało. Czułam, że jestem wilgotna. Za każdym razem, gdy próbowałam poruszyć nogami uprząż zaciskała się mocniej, sprawiając mi ból. Zrobiła to niewiarygodnie umiejętnie. Chwyciła mnie za rękę, drugą spróbowałam jej dotknąć, reakcja była natychmiastowa. Odrzuciła ją i mocno zacisnęła dłoń na moich policzkach dając mi znać, że nie wolno mi nic robić. Nadal nic nie powiedziała, co spowodowało, że poczułam się dziwnie. Przywiązała najpierw jedną, potem drugą rękę. Tak samo jak w przypadku nóg, każdy ruch sprawiał, że więzy się zacieśniały. Usiadła na mnie okrakiem i bardzo delikatnie przejeżdżała czubkami palców od mojej szyi po piersi, czułam na sobie jej podniecenie. Jednak coś mnie bardzo zaniepokoiło, coś było nie tak. Jej dłonie gładziły mój policzek po czym delikatnie zsunęła mi opaskę z oczu.
    -Kim ty do kurwy nędzy jesteś!? – krzyknęłam przerażona widząc przed sobą zupełnie obcą mi kobietę. Reakcja była błyskawiczna, mocny cios otwartą dłonią prosto w twarz. Skok adrenaliny był tak ogromny, że przez chwilę myślałam, że serce wyskoczy mi z piersi. krew buzowała w żyłach. Chciałam się wyrwać, ale doskonale wiedziałam, że każda próba sprawi mi jedynie jeszcze większy ból.
    -Co tu jest grane do cholery !? – kolejny cios, jeszcze mocniejszy.
    Mój policzek płonął żywym ogniem.
    -Nie przypominam sobię, żebym pozwoliła ci się odzywać. – usłyszałam głos Nel zza pleców nieznajomej, co sprawiło, że tylko minimalnie, ale jednak się uspokoiłam. Wtedy ją zobaczyłam. Siedziała w kącie na wielkim fotelu. Nie widziałam z daleka co miała na sobie, zauważyłam tylko, że trzymała w dłoni szklankę szkockiej. Ze stoickim spokojem siedziała i obserwowała tą popierdoloną scenę. Nieznajoma wyjęła znany mi już knebel i włożyła mi go do ust. Nel ledwie zauważalnym gestem przywołała tę kobietę do siebie. Ta posłusznie wykonała polecenie.
    -Dziękuje, byłaś wspaniała – pocałowała ją w usta. – a teraz możesz już iść, zajmę się nią.
    Dziewczyna bez słowa ubrała cienki, letni płaszcz i wyszła.

    Co to kurwa było!? Byłam oszołomiona. Skok adrenaliny maksymalnie spotęgował podniecenie, o czym doskonale wiedziała. Chyba jej nie doceniłam, ona naprawdę wie co robi. Leżałam unieruchomiona i kompletnie bezbronna, ciężko oddychając czekałam na więcej. Nel wyłoniła się z ciemnego końca pokoju i w końcu mogłam jej się przyjrzeć. Miała na sobie obcisłą, czarną bluzkę i zamiast majtek założyła uprząż do strapa. Wyglądała tak seksownie, że miałam ochotę zerwać ten sznur i wziąć ją natychmiast, jednak nie byłam w stanie nic zrobić. Usiadła na mnie okrakiem, mocno chwyciła łańcuch obroży i podziwiała to, do jakiego stanu mnie doprowadziła. Nachyliła się nade mną i pocałowała mnie w policzek.
    -Dziś należysz do mnie. Jesteś tylko moja. -Przytaknęłam ruchem głowy.
    -Grzeczna dziewczynka.
    Zaczęła całować i gryźć płatek mojego ucha, ściskać piersi, mocno zaciskać dłonie na wewnętrznej stronie moich ud. Zwierzyłam jej się kiedyś, że właśnie to miejsce jest u mnie bardzo wrażliwe, że reaguje na najdelikatniejszy dotyk. Teraz dosłownie się nade mną znęcała. Mocne uderzenie – knebel stłumił mój krzyk. Kolejne, jeszcze mocniejsze. Patrzyła mi prosto w oczy, sprawianie mi bólu dawało jej wyraźną satysfakcję. Moje uda płonęły. Dotykała mnie wszędzie tylko nie tam, a ja tak bardzo tego pragnęłam… Czułam jak bardzo ociekam, marzyłam by mnie wzięła. Byłam w pełni gotowa, jednak Nel przeciągała ten moment w nieskończoność. Wbiła paznokcie na wysokości mojego mostka i z całej siły przejechała nimi do dołu, znostawiajac na mojej obolałej skórze widoczne ślady. Wygięłam się w rozkosznym bólu. Nachyliła się do nocnej szafki i wyjęła z niej klamerki do sutków i pejcz. Od razu przypomniałam sobie to uczucie, byłam przerażona. Bez żadnych wstępów zacisnęła oba klipsy na moich sutkach, knebel ponownie stłumił mój krzyk. Łzy napłynęły mi do oczu. Kolejne uderzenie otwartych dłoni o uda. Łzy popłynęły po policzku. Nel zdjęła mi knebel i pocałowała mnie namiętnie.
    -Przestań… proszę… już wystarczy… – kolejne uderzenie, tym razem krzyknęłam głośno.
    -Nel… przestań… To bardzo boli… – uderzyła mnie w twarz. – ohhhh.
    -Wiesz doskonale co powiedzieć, żebym przestała – przygryzła lekko płatek mojego ucha.
    Tak. wiem, ale nie wypowiem tych słów. Chce więcej. Moje prośby by przestała jeszcze bardziej ją sprowokowały i właśnie na tym mi zależało.
    -Weź mnie… błagam…. jestem już gotowa…
    -Nie Ty o tym decydujesz Skarbie – uśmiechnęła się, po czym ponownie włożyła mi kule knebla do ust, wzięła do ręki pejcz i rozpoczęła serię uderzeń: piersi, brzuch, uda… Nie wiem już co sprawiało mi większy ból. Byłam na granicy obłędu. Gdy cisnęła pejczem w moją ociekającą cipkę myślałam, że oszaleje. I wtedy bez żadnego ostrzeżenia weszła we mnie. To było brutalne i mocne. Drugą ręką zdjęła knebel raz po razie uderzała mnie po twarzy ani przez chwile nie przestając mnie rżnąć. Szczytowałam tak długo i tak intensywnie, że musiało mnie słyszeć pół hotelu. Nie dbałam o to. Liczył się tylko mój ból. Moja rozkosz. Moja Pani. Byłam gotowa zrobić dla niej wszystko. Wiłam się w rozkosznych spazmach przeżywając wspaniały orgazm, Nel włożyła mi do ust palce ociekającymi moimi sokami i kazała wylizać je do sucha. Mmmm.
    Nagle poczułam jak wypełniło mnie coś grubego i dużego. Moje źrenice rozszerzyły się.
    -Już… już wystarczy, już doszłam Pani.
    -Ciii – szepnęła i zaczęła mnie nim brać. -Oddaj mi się.
    Po tych słowach poczułam przeszywający dreszcz. Nie wiem kiedy zdążyła założyć dildo na strapa, byłam już w innym świecie. Wchodziła we mnie bardzo głęboko, płynnie poruszając biodrami. Kręciło mi się w głowie, dochodziłam raz za razem. Nie jestem w stanie stwierdzić ile orgazmów miałam. Cała się trzęsłam, płakałam jęcząc. Zaczęła rozwiązywać sznur. Uwolniła najpierw nogi, potem ręce. Nie byłam w stanie nic zrobić, leżałam bezwładna i próbowałam wrócić na ziemię. Moja Pani zdjęła strapa – moim oczom ukazała się idealnie wygolona cipka. Oplotła sobie wokół dłoni długi łańcuch smyczy, wstała, nalała sobie drinka i zapaliła papierosa. Usiadła spowrotem na fotelu i paląc w ciszy podziwiała swoje dzieło. Nagle delikatnie pociągnęła za łańcuch i powiedziała:
    -Zejdź z łóżka. Na kolana. – była rzeczowa i pewna siebie. Wykonałam polecenie.
    -A teraz do mnie. Powoli. – nadal miałam klamry na sutkach, ale nie czułam już bólu. Była tylko rozkosz. Powolutku zbliżałam się do niej na kolanach. Byłam jej suką, jej własnością.
    -Patrz na mnie – szarpnęła za łańcuch. Podniosłam wzrok, byłam już przy niej. Wyciągnęła nogę i położyła ją na moim ramieniu.
    -Włóż ją do ust – jej stanowczość sprawiała, że raz po razie przechodziły mnie dreszcze. Wzięłam go ust jej stopę i posłusznie wylizywalam ją całą.
    -Jesteś najlepszą dziwką jaką miałam. – o mój Boże. te słowa bardzo na mnie zadziałały.
    -Tak Pani, jestem dziwką. Tylko twoją.
    Rozchyliła szeroko nogi i łańcuchem przyciągnęła moją twarz do niej. Wiedziałam co robić. Bez zastanowienia wbiłam się w nią językiem. Odchyliła głowę i głośno jęczała. Mój język pieścił jej łechtaczkę, błądził po jej wargach i wsuwał się do środka. Pochyliła się i wbiła paznokcie na moich lędźwiach, z całej siły przerysowała mi nimi plecy. ohhhh cudowny ból, który zmotywował mnie do zwiększenia intensywności pieszczot. kolejna krecha na moich plecach. mmmm wspaniale. Chwyciła mnie za włosy i przyciągnęła do siebie tak mocno, że nie mogłam oddychać. Zaczęła się wić po czym jęcząc głośno doszła. Klęczałam u jej stóp i podziwiałam ten wspaniały obrazek. Gdy doszła do siebie powiedziała:
    -Powiem ci co się teraz wydarzy. Pójdziemy pod prysznic, uklękniesz a ja zaleje cię całą. – przyglądała mi się uważnie. Wiem doskonale dlaczego to powiedziała. Chciała sprawdzić czy użyje bezpiecznego słowa. Odpowiedziałam cicho:
    -Tak Pani.
    Jej oczy zapłonęły. Wstała i pociągnęła łańcuch nakazując mi czołgać się w stronę łazienki. Nigdy wcześniej tego nie robiłam, miałam mieszane uczucia, jednak przede wszystkim chciałam ją zadowolić. Klęczałam przed nią i czekałam. Stała nade mną podniecona mocno zaciskając smycz. Ciepły płyn lał się na moją twarz, spływał po moim ciele. Zszokowało mnie to jak przyjemnym doznaniem to było. Gdy skończyła, bez pozwolenia ponownie wbiłam język w jej ociekającą cipkę. Zawyła z rozkoszy. Nie zastanawiając się długo wypełniłam ją palcami. Mój język ssał jej łechtaczkę a palcami brałam ją mocno. Była na skraju. Zaczęła krzyczeć po czym wytrysnęła wprost na mnie. Ohhhh. Wspaniale! Mimo to nie przerywałam, brałam ją jeszcze mocniej. Tryskała bardzo obficie, czułam na sobie jej zapach i smak. Osunęła się w moje ramiona. Drżała. Zdjęłam klipsy z sutków a Nel rozpięła mi obroże. Byłyśmy teraz dwoma kochankami, bez ról i dominacji. Wtuliła się w moją szyję i zaczęła głośno szlochać. Nic nie mówiąc tuliłam ją do siebie.
    Gdy obie się uspokoiłyśmy wzięłyśmy razem kąpiel dotykając się i pieszcząc swoje ciała.
    Położyłyśmy się do łóżka. Nie uprawiałyśmy już seksu, ale nie mogłyśmy oderwać od siebie ust.
    -Jak ja po tej nocy wrócę do codzienności? – zapytała cicho.
    -Nie wracaj do niej. Zostań ze mną już na zawsze – wyszeptałam.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    untitled
  • Taboo fetysz-Kon

    Jestem 35-letnią kobietą , która wychowała się we wschodniej Polsce. Kiedy zobaczyłam pierwszy raz, jak jeden z naszych koni bzyka klacz, fantazjowałam o tym, żeby odbyć stosunek z koniem. Jestem mężatką, a mój mąż nie ma pojęcia, że ??mam ochotę na końską pytę. Uwielbiam się masturbować i robić to kilka razy w tygodniu. Nocą, kiedy mój mąż mnie pieprzy, pozwalam myślom błądzić po mojej sekretnej fantazji, kiedy pieprzy mnie wielki koński kutas.

    Mieszkamy w dużym mieście i nie mogliśmy sobie pozwolić na posiadanie konia. Uwielbiam jeździć konno iw końcu namówiłam Jaśka, mojego męża, aby znalazł stajnię, w której moglibyśmy jeździć. Nie znał sekretnego powodu mojej chęci jazdy. Chciałam tylko być w pobliżu ogierów by móc zobaczyć te cudowne kutasy. Dotarłam do miejsca, w którym co tydzień chodziłam do stajni i wreszcie znalazłam konia, który mi się podobał, o imieniu Czajek. Miał bardzo długiego kutasa i rozmawiałam z nim za każdym razem, gdy na nim jeździłam, mówiąc mu, jak bardzo chcę, żeby pieprzył mnie swoim kutasem. Dochodziłam, gdy siedziałam w siodle, jadąc na nim i szeptałam do niego.

    Pewnego dnia zatrzymałam się na małym moście i odpoczywałam, gdy z nim rozmawiałam. Moja ręka była na mojej cipce, kiedy zaczęłam szeptać mu do ucha.

    „Jesteś taki duży. Założę się, że chciałbyś wsunąć tego wielkiego końskiego kutasa do mojej cipki, prawda? Mówiłam: „Sprawiasz, że moja cipka jest taka mokra, patrząc na twojego wielkiego kutasa”. Nie wiedziałam, że stajenny jest pod mostem i słucha każdego mojego słowa! Kiedy zaczęłam pocierać bok konia, zobaczyłam jego penisa i sięgnęłam w dół, żeby go poczuć. Był taki ogromny!

    „Chciałabym, żebyś przeleciał mnie swoim kutasem. Czy chciałbyś wyruchać nim moją napaloną cipkę? ” Zapytałam, nie wiedząc, że stajenny jest tuż pode mną.

    Pocierałam jego penisa, patrząc, jak rośnie coraz większy. On był taki duży! Poczułam jak moja cipka dochodzi. Wtedy usłyszałem za sobą hałas!

    – Jeśli on nie chce, to ja z przyjemnością! – nadeszła odpowiedź od stajennego.

    Spojrzałam w górę i zobaczyłam, jak patrzy na moją dłoń w moich spodniach do jazdy konnej, kiedy bawiłam się moją cipką, podczas gdy moja druga ręka gładziła długi członek konia. Zostałem przyłapana na zabawie moją cipką i kutasem konia! Próbowałam ukryć rękę i byłam tak zawstydzona, kiedy się do mnie uśmiechnął. Nie wiedziałem, co zrobić i powiedzieć.

    – Wiesz, to wyjątkowy koń. Jego właścicielka wytrenowała go by ją zadowalał. Wiem, bo pomagam jej z nim. Uwielbia jego długiego kutasa.

    – Chcesz powiedzieć, że pozwala mu ją pieprzyć? Zapytałem: „Naprawdę bierze jego dużego kutasa?”

    – Możemy wrócić do stajni i pokażę ci, ale to będzie cię kosztować.

    -Co masz na myśli, kosztować mnie?

    – Najpierw będziesz musiała pozwolić mi się przelecieć. Jesteś taka kochana, a ja chciałem trochę tej cipki odkąd cię zobaczyłem.

    Uśmiechnęłam się do niego, gdy wziął wodze i zaprowadził nas z powrotem do stajni. Kiedy weszliśmy do środka, wskazał na stragan z zamkiem, mówiąc mi, że jest to specjalny stragan.

    „Tutaj właścicielka kazała mi go do niej przyprowadzić”. Powiedział, otwierając zamek.

    Gdy weszliśmy do środka, zobaczyłam wyściełaną ławkę i kilka bel siana ułożonych wokół niej. Zobaczyłam też kilka czystych ręczników, koc i słoik balsamu na stojaku blisko ławki. Nikt nie pomyślałby o tym, co tu się dzieje, ale ja przyglądałem się bliżej. Widziałem, że ławka bardzo się przydała i że siano zostało ułożone w taki sposób, aby koń był na nim przednimi łapami. To dałoby każdemu dostęp do jego penisa tak, jakby był nad nimi. Wszystko pasowało, gdy obserwowałem stragan.

    „Myślisz, że mogłabym znieść jego dużego kutasa?” Zapytałam mężczyznę. „Wydaje mi się za duży. Czy nie skrzywdzi mnie tym długim kutasem? ”

    „Dlatego tu jestem, aby zobaczyć, że jest delikatny i dobrze się bawisz”. Odpowiedział: „I najpierw sprawimy, że będziesz dobrze mokra! Do tego służy ten krem, ale będziesz ode mnie mokra! ”

    Rozejrzałem się, aby upewnić się, że nikogo nie ma w zasięgu wzroku, kiedy przyciągnąłem do siebie młodą kobietę, moja ręka sięgnęła do jej cipki. Wziąłem ją w ramiona i poczułem, jak mój kutas twardnieje.

    „Ty też masz fajnego kutasa”, powiedziałam, „wydaje się dość duży. Czy to dla mnie?”

    Wziął koc i położył go na ławce, po czym położył mnie na ławce na kocu. Uniosłam biodra, kiedy pomagał zdjąć mi spodnie do jazdy konnej, a także rozpiął spodnie i pozwolił im spaść na betonową podłogę. Spojrzałam, żeby zobaczyć jego cudownego kutasa, gdy trzymał go dla mnie w dłoni, gruby grzybek wyglądał tak ogromnie.

    Położyłam się na plecach i wzięłam jego kutasa, gdy oboje prowadziliśmy go do mojej mokrej cipki. Poczułam jego wielkiego kutasa, gdy wszedł we mnie, wykonując małe, gwałtowne pchnięcia. Owinęłam nogi wokół jego bioder i przyciągnęłam jego pośladki do siebie, gdy wślizgiwał się dalej w górę mojej gorącej małej cipki. Zaczął mnie pieprzyć coraz mocniej i mocniej, pchając tego fajnego kutasa w moją cipkę. Jedyne, o czym mogłam myśleć, to ten wielki koń i jego kutas, gdy zaczęłam dochodzić!

    – O tak! Otóż ??to! Pieprz mnie!

    Poczułam jego penisa, gdy zaczął wybuchać, jego kutas pulsował we mnie, gdy zaczął wypluwać swoje miłosne soki. Wypełnianie mojej cipki jego gorącą spermą. Mój tyłek odbijał się od ławki, aby spotkać się z każdym pchnięciem, które we mnie wykonał. Cieszyłam się tym kutasem.

    Zalał mnie do pełna spermą, kiedy strzelał dużym ładunkiem do mojej głodnej cipki. Pracowałam biodrami, żeby wziąć każdy kawałek jego kutasa i gorącej spermy, kiedy mnie pieprzył. Wtedy poczułam, że zaczął zwalniać i wiedziałam, że został wyczerpany. Jego kutas zaczął mięknąć, gdy poczułam, jak wycofuje się z mojej mokrej cipki.

    „Po prostu połóż się tak, jak jesteś, kiedy pójdę po Czajka”. Powiedział mi: „Teraz będziesz miała tego kutasa, więc nawet się nie ogarniaj ”.

    Zaprowadził konia do boksu, kiedy leżałam na ławce pod nim, a mężczyzna stawiał jego przednie kopyta na belach siana. Patrzyłam, jak bierze jego kutasa i zaczyna się nim bawić, wydłużając go z każdym pociągnięciem dłoni. Kutas konia był taki długi i duży! Miałam wątpliwości, kiedy poczułam, jak jego kutas przesuwa się między moimi udami.

    – Teraz otwórz swoje uda, żebyśmy mogli go wprowadzić. Rozsuń też wargi. Powiedział, gdy poczułem tego gorącego kutasa na wargach cipki. „Spodoba ci się to!”

    Wtedy poczułem, jak wielki koński kutas rozchylił mi wargi i wskoczył do mojej ciasnej cipki. Był taki duży! Moja cipka była tak szeroko rozłożona, a ja byłam tak wypełniona jego kutasem, że nigdy nie było mi tak dobrze. Rozłożyłam dla niego szeroko nogi, podczas gdy jego długi koński kutas nadal wypełniał moją pulsującą cipkę. Sprawiał, że dochodziłam, gdy dźgał mnie tym potwornym kutasem! Jego koński kutas musiał mieć ponad pół metra długości!

    Byłam tam, leżąc na ławce w boksie dla koni, pozwalając koniowi mnie przelecieć! „Jaką kobietą byłam?” Myślałam, gdy całe moje ciało drżało od kulminacji, które dawał mi wielki kutas. Był po prostu za dobry! Mężczyzna wciąż trzymał jego kutasa, kiedy pieprzył tego konia w moją cipkę.

    Poczułam, jak wielki koński kutas pulsował w mojej ciasnej cipce, a potem poczułam od niego gorącą spermę, którą zaczął mnie wypełniać. Była taka gorąca! Strzelał tak głęboko w moją cipkę, że wypełnił każdą szczelinę! Ta gorąca sperma była dla mnie tak dobra!

    Doszłam tyle razy, że było mi obojętne, gdy jego koński kutas nadal pompował we mnie spermę. Musiał mi wstrzelić kilka litrów tego gorącego soku! Moje ciało wciąż się trzęsło, gdy poczułam, jak jego wielki kutas zaczyna się wycofywać z mojej obolałej cipki.

    Leżałam bez ruchu, gdy mężczyzna pomagał mu zejść z siana. Jego kutas upadł na podłogę. Czekałam, aż mężczyzna wróci do boksu, aby pomóc mi wstać z ławki.

    „Widzisz. Mówiłem ci, że ci się spodoba, powiedział. „Podobało ci się, prawda?”, zapytał.

    – Kocham to! To był najlepszy seks, jaki kiedykolwiek miałam! Odpowiedziałam, kiedy pomógł mi wstać. Wpuścił we mnie tyle spermy! Widzisz, jak ucieka mi z cipki?

    Po tym dniu stałam się regularnym gościem w stajni, a facet ze stajni pieprzył mnie za każdym razem, zanim pomógł mi wyruchać Czajka. Potem szłam do domu, do męża i pozwalałam mu pieprzyć moją dobrze rozciągniętą cipkę, nie wiedząc, że kilka godzin wcześniej była wypełniona wielkim końskim kutasem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotr Osak
  • Wychowanie corki

    Cześć. Mam na imię Weronika i w chwili, gdy piszę ten tekst mam 18 lat. Chciałabym podzielić się z Wami moją historią. Dla wrażliwych zaznaczę od razu, że będzie to opowiadanie o seksie rodzinnym. Żeby mieć to z głowy: jestem szczupłą brunetką, mam 155 cm wzrostu i odkąd pamiętam miałam długie, proste włosy, które sięgały i sięgają niemal do moich pośladków. Jak na to, że jestem niewielkiego wzrostu oraz biorąc pod uwagę to, że jestem szczupłą dziewczyną, mam spory biust. Od 16 roku życia kupuje staniki z miseczką C. Mieszkam z rodzicami oraz młodszym o dwa lata bratem, żyjemy w piętrowym domu przy którym mamy duży ogród.  

    Moja historia związana z seksem zaczyna się gdzieś po 13tych urodzinach. Rodzice nie specjalnie kryli się z nagością i seksem. Niejednokrotnie zdarzało mi się spotkać na korytarzu nagiego tatę. Sama nie koniecznie czułam na tyle duży luz, żeby wszędzie chodzić w stroju Ewy, ale niekiedy także mi się to zdarzało. Gdy miałam ukończone 14 lat w naszym domu coś zaczęło się zmieniać. Ojciec częściej mi się przyglądał, zaczął niby przypadkiem dotykać mnie po piersiach i pośladkach. Z początku nie reagowałam na to jakoś bardzo negatywnie. Było to dla mnie dziwne, ale do zniesienia. Mój tata miał wtedy 39 lat i nietrudno było zauważyć, że bardzo lubi seks. Często uprawiał z mamą seks, masturbował się, a później jak już mówiłam, próbował mnie dotykać.  

    Pierwsza sytuacja intymna z moim ojcem wydarzyła się, gdy moja mama wraz z bratem wyjechali do naszych dziadków. Ja i mój tata zostaliśmy sami. Nie spodziewałam się, że on będzie chciał to wykorzystać, by zacząć się do mnie dobierać. Na kolację zjedliśmy pizzę, potem poszłam do swojego pokoju. Tata korzystając z wolnego piątkowego wieczoru otworzył sobie butelkę whisky, a przy tym miał coś jeszcze. Czasami, gdy miał więcej wolnego czasu lubił do alkoholu zażywać jakąś substancje, którą wciągał nosem. Po około dwóch godzinach słyszałam, że poszedł się kąpać. Gdy skończył wszedł do mojego pokoju nagi i powiedział, że jakbym miała ochotę, to mam też wziąć kąpiel i przyjść do niego na wspólny film. Nie miałam lepszych planów, więc uznałam to za ciekawą propozycję. Wykąpana ubrałam się w wygodny dres pod który nie ubierałam bielizny. Poszłam do salonu w którym siedział ojciec. Nadal był nagi i właśnie przyłapałam go na wciąganiu używki o której wspomniałam wcześniej. Na jego smartfonie leciał akurat film pornograficzny. Gdy zeszłam po schodach spojrzał na mnie i powiedział

    – Werus chodź! Siadaj tu koło mnie!

    – Cóż to? Już Cię dopadła samotność, że oglądasz porno? Mama dopiero dzisiaj wyjechała – powiedziałam z uśmiechem jako żart.

    – Ahh wiesz córeczko, jak zrobię sobie trochę tego na czym mnie przyłapałaś, to nachodzi mnie olbrzymia ochota na seks i stąd te filmy

    Usiadłam na drugim końcu łóżka. Tata wyłączył telefon i włączył na telewizorze film z superbohaterami. Cały czas był bez ubrania, a podczas seansu usiadł bardzo blisko mnie. Nie minęło 20 minut filmu, a ojciec trzymał już rękę na moim udzie. Nie wiedziałam jak się zachować, więc zdjęłam jego rękę i położyłam obok swojej nogi – niestety dłoń taty szybko wróciła i dodatkowo zaczęła przesuwać się po całej długości mojej nogi. W którymś momencie prawą ręką objął mnie i przysunął mocno do siebie, a lewą w dalszym ciągu gładził moje nogi przez spodnie dresowe. To było bardzo dziwne, ale stwierdziłam, że jest moim rodzicem, więc z pewnością nic mi więcej nie zrobi. W pewnym momencie położył dłoń na moim policzku i przysunął moją głowę w kierunku swojej.

    – tato co Ty robisz? – zapytałam z narastającym strachem.

    Ojciec nie odpowiedział mi na pytanie, tylko przysunął usta do moich ust i zaczął mnie całować. Zatkało mnie zupełnie, ale nie dałam rady oponować. Czułam, że jego dłoń z ud przeniosła się już na mój brzuch. Po chwili ręka ojca zaczęła delikatnie zgniatać moje piersi. To było złe, wiedziałam to, ale nadal nie umiałam stawić oporu – wszystko przez to, że się z nim całowałam z języczkiem. Przestał na chwilę macać mój biust i tą samą ręką złapał moją dłoń i położył na swoim przyrodzeniu. Byłam dziewicą, miałam lekko powyżej 14 lat, był to pierwszy raz, gdy dotykałam fjuta. Chwilę poruszał moją ręką, żebym zrozumiała jaki ruch powinnam wykonywać, a następnie wrócił do moich piersi.  

    Przestał mnie całować i powiedział:

    – jesteś dziewicą?

    – tak tato jestem… Co Ty robisz? To jest złe

    – Spokojnie, do niczego złego nie dojdzie, śliczna jesteś, wiesz?

    Następne co zrobił, to zdjął moją bluzę od dresu i dzięki temu miał pełny dostęp do piersi. Następnie znów zaczął mnie całować.

    Moja ręka bez przerwy poruszała się po długości członka mojego własnego ojca. Jednej chwili szybko wstał i stanął przede mną, a chwilę później już zdejmował moje spodnie. Następne co mnie czekało, to zmiana pozycji w której siedzieliśmy. Tata usiadł za moimi plecami tak, że siedziałam między jego nogami. Czułam sterczącego członka na swoich plecach. Mój ojciec jedną ręką miętosił prawą pierś, a lewą zaczął masować moją cipkę. To było bardzo dziwne, bo jednocześnie nie chciałam tego, ale niestety było mi także bardzo przyjemnie. Po kilku minutach czułam niesamowitą rozkosz, nadeszła fala ciepła, czułam, że zaraz osiągnę szczyt. Poczułam niesamowicie intensywne skurcze, mimowolnie wyprostowałam się i zaczęłam głośno jęczeć. To był orgazm. Przez to, że doprowadził mnie do orgazmu miał mnie w garści. Nie zdążyłam dojść do siebie, a już odwrócił mnie tak, że klęczałam przed nim i miałam jego fjuta przy ustach. Nie wiem kiedy, ale nagle członek taty był już w mojej buzi. Poruszał moją głową w górę i dół. Całość trwała może koło 10 minut, a wtedy to mój ojciec zaczął mocno zgniatać jedną pierś, a jego członek pulsował w moich ustach. Zaczął dochodzić w mojej buzi, a przy tym nie pozwalał mi na wyjęcie przyrodzenia. Gdy skończył się spuszczać przytrzymał moją głowę aż zmuszona byłam wszystko połknąć. To było obrzydliwe. Nie wiedziałam co zrobić, byłam w szoku. Tata jednak miał pomysł co dalej. Podniósł mnie, położył koło siebie na tapczanie i przytulił. Oboje nadal byliśmy nadzy. To był dopiero początek, bo po chwili powiedział, że mama i brat wrócą dopiero w niedzielę wieczorem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotr Osak
  • Fetysz stop – Pani Agnieszka pt 1.

    Wydaje mi się, że fetysz stóp mam od zawsze. Pamiętam jak jeszcze w przedszkolu, z niewiadomych dla mnie wtedy przyczyn, bardzo podobał mi się zapach rajstop Pań przedszkolanek. Pewnego razu nawet pokusiłem się o polizanie stópki siedzącej na dywanie przedszkolanki.
    No, ale dzisiaj nie o tym.

    Miałem wtedy 17lat, chodziłem do liceum. Zazwyczaj mój fetysz i bardzo wysokie libido nie przeszkadzały w codziennym funkcjonowaniu, natomiast bywały dni, szczególnie w okresie po zerwaniu z dziewczyną, kiedy przed oczami widziałem tylko stopy kobiet dookoła mnie.
    Zwracałem uwagę na każdy element ich obuwia, skarpetki i rajstopy. W pewnym momencie byłem w stanie powiedzieć, która z koleżanek z klasy lub nauczycielek chodzi w jakich butach.
    Do dzisiaj widzę w głowie ulubiony pary sportowych, limonkowych adidasów Igi lub błyszczących sandałków Pani dyrektor.

    Pewnego czerwcowego dnia, jak to już bywa pod koniec roku szkolnego, lekcje ciągnęły się niemiłosiernie, a połowy uczniów nawet nie było na zajęciach. Nasza polonistka przeprowadziła z nami tego dnia bardzo ciekawą i otwartą rozmowę, gdyż ze względu na małą ilość uczniów nie chciała zaczynać nowego tematu.
    Była ona szczupłą i bardzo zadbaną kobietą po 40stce. Miała około 170cm, ciemne włosy związane w elegancki kucyk i duże piwne oczy. Tego dnia miała na sobie granatową, można powiedzieć, urzędową spódniczkę i idealnie białą koszulę zapiętą pod samą szyję.
    Miała na nogach ciemnoszare rajstopy, a jej smukłe stopy przyodziane były w czarne, błyszczące szpilki w rozmiarze 39.
    I teraz najlepsze. Zawsze, ale to zawsze na lewej kostce miała jakąś ozdobę i rzadko była to ta sama. Tym razem była to delikatna branzoletka z drobnymi błyszczącymi kryształkami.

    Jak już wcześniej wspomniałem, na tych zajęciach Pani Agnieszka się przed nami otworzyła. Jak się okazało, nigdy nie chciała być nauczycielką, a uwaga, chciała być wojskową. Niestety nie dostała się na WAT i skończyła na pedagogice. Mimo to było zawsze widać w jej zachowaniu, że ma dominujący charakter. Potrafiła nieraz przywalić ręką w biurko, albo krzyknąć na spóźnialskich.
    W trakcie tych zajęć niejednokrotnie zatrzymałem swój wzrok na nogach Pani Agnieszki, a szczególnie na jej ankiecie. Kilka razy złapaliśmy nawet kontakt wzrokowy po tym jak podnosiłem wzrok.
    Nie zdziwiło mnie także, że poprosiła mnie żebym został dłużej w klasie, bo już nieraz potrafiła kogoś ochrzanić po lekcjach, a na tych zajęciach byłem bardzo rozproszony.

    -Co to ma być, Kuba?- powiedziała podniesionym głosem, po tym gdy ostatnia osoba wyszła z klasy.
    -A-ale o co chodzi Pani profesor?-
    -A chodzi o to!-
    I w tym momencie serce mi stanęło gdy z porządnym tupnięciem postawiła swoją nogę na krześle obok mnie.
    -Widziałam jak się patrzyłeś Kubusiu. I to nie pierwszy raz… Wiesz, że czasem wybierając ozdoby na kostkę myślę o Tobie? A teraz bądź tak miły i zajmij się nimi najlepiej jak potrafisz, Ty mały zboczeńcu…

    W tym momencie serce mi stanęło (i nie tylko ono).

    KONIEC CZĘŚCI 1.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jakub Jakubowski

    Proszę o szczere opinie, ponieważ to moje pierwsze opowiadanie.

    Tak, tak… 

    Wiem, że narobilem niezłego smaka tym tragicznie długim wstępem, ale… 

    Będzie tylko lepiej ^^

    STAY TUNED

  • Przygoda z siostra cz.3

    Niedawno wybiła północ. Minęło zaledwie kilka godzin od momentu kiedy Asia, moja młodsza, 16-letnia siostra w pośpiechu zrobiła mi loda. Przeglądałem jakieś głupoty w necie i usłyszałem, że koleżanka, która u niej była zbiera się do wyjścia.

    -Paa Kochana! Dzięki za miły wieczór.

    -Paa, do zobaczenia kolejnym razem – odpowiedziała Asia i zamknęła drzwi.

    Rodziców nie było jeszcze w domu. Siostra wzięła się za sprzątanie po wizycie koleżanki. Po około 15 minutach nastała cisza, myślałem że Asia poszła spać. Wtem nagle rozległo się pukanie do drzwi mojego pokoju.

    -Proszę – powiedziałem

    Drzwi otworzyły się i do pokoju weszła Asia.

    -Wiesz, że powinnam Cię zabić za to co zrobiłeś? – naskoczyła na mnie z lekko podniesionym głosem

    -Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać. To było silniejsze ode mnie. – odparłem

    -Jasne…

    -Oj siostra nie denerwuj się. Anka nic nie widziała i nawet by nie pomyślała.

    -Na szczęście… Ale ile się stresu najadłam żeby w pośpiechu się ogarnąć.

    -Ale przecież dałaś radę wiec zluzuj – powiedziałem z lekkim śmiechem

    -Musisz mi się odwdzięczyć za ten stres – powiedziała z lekkim uśmieszkiem

    -W jaki sposób? – zapytałem

    Asia musiała wypić coś z Anką bo była nadzwyczaj ośmielona i lekko się chwiała.

    -No wiesz… -nie zdążyła dokończyć bo osunęła się i usiadła mi na kolanach ledwo utrzymując równowagę.

    Poczułem jej miękki, jędrny tyłeczek na swoich kolanach. Aż przeszły mnie dreszcze, a w spodniach zaczęło robić się twardo.

    -Ja zrobiłam dobrze Tobie, teraz Ty zrobisz mi – dokończyła chichocząc.

    -Rodzice mogą w każdej chwili wrócić – powiedziałem.

    -Anka też mogła w każdej chwili przyjść i się jakoś tym nie przejmowałeś – zaripostowała Asia.

    -No więc… jak mam Ci się odwdzięczyć? – spytałem nieśmiało.

    -Nie wiem, ja nigdy tego nie robiłam, liczę na Ciebie – powiedziała Asia.

    Położyłem rękę na jej ramieniu i zacząłem je głaskać. Przesuwałem się wyżej dochodząc do ramięczek jej koszulki i stanika. Zsunąłem jedno i drugie ramiączko, które opadły bezwładnie na jej ramię. Moim oczom ukazał się widok częściowo odkrytej piersi mojej siostrzyczki. Po chwili zawahania wsunąłem dłoń pod biustonosz Asi. Poczułem gorąco bijące od jej piersi oraz aksamitnie gładką skórę. Wsunąłem dłoń głębiej i poczułem pod opuszkami palców twardy sutek. Wyjąłem jej pierś tak że ukazała mi się w całej okazałości. Była dość duża, rozmiar B, idealnie krągła i jędrna, nie było mowy o żadnym zwisie. Pała o mało co nie rozerwała mi spodni. Zacząłem dość stanowczo macać cycek mojej siostry. Po chwili zbliżyłem do niego twarz i zacząłem lizać i ssać jej sutek. Asia po cichu wzdychała i wierciła dupką na moich kolanach. Chwilę później opuściłem jej ramiączka z drugiej strony i wypuściłem na wolność obie jej piersi, które wyglądały obłędnie. Macałem i ssałem na przemian oba cycki Aśki, a ona wzdychała coraz bardziej. Zrzuciłem ją ze swoich kolan na łóżko tak że położyła się na plecach. Widziałem spod opiętej spódniczki jej majtki. Rozchyliłem jej uda i zacząłem je masować zaczynając od kolan i kończąc w okolicach jej dupy. Asia wcale nie protestowała. Położyłem jedną dłoń na jej majtkach w okolicach cipki i zacząłem ją masować przez materiał. Asia wierciła się i coraz głośniej wzdychała. Poczułem że jej majtki robią się wilgotne.

    -Chcesz żebym Ci się odwdzięczył? – zapytałem z pożądaniem w głosie.

    -Nie pytaj się głupio – wyjęczała Asia

    Szybkim ruchem złapałem za jej majtki i zdjąłem je całkowicie rzucając je obok. Moim oczom ukazała się idealnie gładka cipka, która połyskiwała od rozsmarowanego na niej śluzu. Miała wargi średniej wielkości które lekko odstawały. Rzuciłem się między jej uda i zatopiłem język w jej wargach. Asia już nie panowała nad sobą i jęczała głośno z rozkoszy. Dotarłem językiem do jej łechaczki i wylizywałem ją dookoła.

    -Aaaa aaaa aaaa taaak, taaak, jak dobrze! – Aśka darła się bez opamiętania

    Lizałem jej guziczek coraz szybciej i intensywniej. Czułem jak jej dupka rytmicznie się porusza, a jej uda coraz mocniej opinają się na mojej głowie. Ja w tym samym czasie wyciągnąłem ręce przed siebie i położyłem je na cycach Aśki i zacząłem je ściskać i masować. W pewnym momencie Asia zacisnęła mocno uda na mojej głowie, uniosła biodra w górę i ustała w bezruchu. Było jedynie czuć przechodzącę przez jej ciało drgawki.

    -Ooo jeeeezuuuuu, aaaaaa aaaachh aaaaaaaaa – wykrzyczała głośno i opadła na łóżko głośno dysząc.

    To był orgazm jakiego jeszcze nie doświadczyła w swoim życiu. Położyłem się obok niej i podziwiałem jej rozedrgane ciało. Jej cycki chodziły w górę i w dół gdy łapała głębokie szybkie oddechy, z jej piczki wypływały soki, a ona leżała na wznak rozkojarzona. Po jakichś 2-3 minutach rozległ się dźwięk klucza w zamku.

    -O kurwa, rodzice wrócili! – krzyknąłem przez szept.

    Aśka w sekundzie odzyskała świadomość,  poderwała się z łóżka,  schowała cycki i uciekła w pospiechu do swojego pokoju. W pośpiechu zapomniała o swoich majtkach. Znalazłem jej i powąchałem żeby jeszcze raz poczuć zapach jej cipki. Założyłem je sobie na kutasa i zacząłem sobie walić. Byłem mocno napalony po tej całej akcji. Szybko doszedłem spuszczając się na majtki siorki. Schowałem je pod łóżkiem i poszedłem spać ale długo jeszcze nie mogłem zasnąć…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Lucas Lucas

    Jeśli się podobało to zostawcie ślad po sobie to będzie więcej…

  • Przygoda z siostra cz.4

    Była czwartkowa, letnia noc. Obudziłem się czując suchość w gardle przez którą nie mogłem zasnąć. Spojrzałem na zegarek, było parę minut po 23-ej. Wstałem i po cichu udałem się do kuchni żeby napić się wody. Idąc do kuchni widziałem słabe migoczące światło w pokoju Asi, mojej siostry ale nie przywiązałem do tego większej wagi. Wszedłem do kuchni, wlałem sobie wody do szklanki i szybko ją wypiłem. Od razu zrobiło się lepiej i łatwiej będzie zasnąć gdy nie będzie mnie suszyć. W drodze powrotnej do pokoju usłyszałem jakiś dźwięk dobiegający z pokoju siostry. Przystanąłem na chwilę i zacząłem się wsłuchiwać. Zza drzwi dobiegały dźwięki cichego wzdychania. W głowie od razu zapaliła mi się lampka.

    -Aśka zabawia się ze sobą! – pomyślałem

    Dźwięki jej cichego wzdychania wywołały u mnie w sekundzie duże podniecenie. Samo słuchanie mi nie wystarczyło. Bardzo chciałem to zobaczyć ale nie miałem pomysłu jak to zrobić. Stwierdziłem że wóz albo przewóz. Impulsywnie chwyciłem za klamkę i szybkim ruchem otworzyłem drzwi. Moim oczom ukazała się Asia leżącą na plecach na swoim łóżku. Była ubrana w piżamę składającą się z koszulki z krótkim rękawkiem i krótkich spodenek. Uda miała rozchylone a jej ręka znajdowała się pod spodenkami i majtkami i masowała jej cipke. Obok na stoliku stał laptop z włączonym jakimś pornosem. Nie widziałem wiele. Trwało to może z 2-3 sekundy. Asia przerażona aż podskoczyła na łóżku, szybko wyjęła rękę z majtek i szybkim ruchem zamknęła laptopa.

    -Co tu robisz? Jak możesz tak bez pukania?! – krzyknęła ze złością tłumiąc głos żeby nie narobić hałasu. Rodzice byli w domu i spali u siebie w sypialni. Na jej twarzy malowało się przerażenie połączone z zawstydzeniem.

    -Nie chciałem Cię wystraszyć. Usłyszałem zza drzwi dźwięki które mnie zaintrygowały i…

    -I wpakowałeś się bez pukania. Pojebało Cię? – weszła mi w zdanie ze złością.

    -I tak praktycznie nic nie widziałem – odpowiedziałem

    -Może tak ,może nie… Ale na pewno się domyśliłeś. Tak się nie robi! – kontynuowała wściekła.

    -Zluzuj Aśka. I tak widziałem Cię już nawet prawie nagą, a teraz jesteś ubrana – powiedziałem obracając sytuację w żart.

    -Spadaj! – odpowiedziała.

    -Ok Złośnico, spadam. Ale co widziałem to moje – zażartowałem obracając się na pięcie w kierunku wyjścia.

    -Czekaj… – powiedziała Asia spuszczając już z tonu.

    Zatrzymałem się patrząc w jej kierunku.

    -Bo… ostatnio tyle się działo… że… musiałam rozładować napięcie – powiedziała.

    -Spoko, przecież to normalne zwłaszcza w Twoim wieku. Ja w tym wieku też sam się bawiłem. Z resztą nadal to robię od czasu do czasu- powiedziałem

    -Nie wstydź się, nikt nic się nie dowie – dodałem

    -Wiem. Dla mnie jednak to trochę krępujące że chociaż trochę widziałeś. Ale… ja nie mam chłopaka z którym mogłabym spróbować. Nawet jakbym miała to nie wiem czy bym to zrobiła… – powiedziała zawstydzona Asia.

    -To zrozumiałe. Każdy boi się czegoś nieznanego. A masz takie myśli żeby kiedyś spróbować? – zapytałem.

    -Czasem mam. Niektóre koleżanki mają chłopaków i opowiadały o swoich przygodach. Z jednej strony kusi mnie czasem ale z drugiej strony boję się i wstydzę – odparła.

    W głowie miałem tylko jedną myśl która nie dawała mi spokoju. Biłem się z myślami ale w końcu wzięło to nade mną górę i…

    – może chciałabyś… no wiesz… spróbować… – wydukałem z trudem.

    -Z Tobą? – Asia zapytała nieśmiało.

    -Tak… Ale nic na siłę. Ty decydujesz czy w ogóle chcesz i kiedy chcesz powiedzieć stop. W końcu juz trochę przeszliśmy ostatnio…

    -Nie wiem… Przecież rodzice są w domu – powiedziała.

    -Rodzice raczej mocno śpią, jutro muszą wstać do pracy. Po prostu musimy być ostrożni i uważni – odpowiedziałem.

    -Możemy spróbować… Ale… nie wiem czy dam radę. – powiedziała ze strachem moja siostra

    -Spokojnie, nic na siłę… – powiedziałem.

    Zapaliłem lampkę nocną obok łóżka żeby rzucić trochę światła.

    -mogę zdjąć Ci spodenki? – spytałem

    -Tak… – odpowiedziała niepewnie.

    Złapałem za gumkę spodenek i powoli zdjąłem je z niej. Moim oczom ukazały się białe materiałowe majtki obszyte paskiem koronki po brzegach oraz pełne, lekko masywne uda, które zwężaly się coraz bardziej im bliżej kolan, a także jej nagie łydki i stopy. W bokserkach miałem już twardo.

    -Wyglądasz obłędnie… – powiedziałem.

    Asia nieśmiało się uśmiechnęła.

    Położyłem  rękę na jej kolanie i zacząłem przesuwać w górę uda, w kierunku jej majtek po czym znów zjechałem w dół do kolana i powtórzyłem  tak kilka razy. Skóra jej ud była idealnie gładka i przyjemna w dotyku. Przesunąłem rękę na jej wzgórek łonowy i przesunąłem po materiale majtek wsuwając dłoń między jej złączone uda.

    Asia lekko zadrżała.

    -Wszystko w porządku? – spytałem

    -Tak… odpowiedziała nieśmiałym głosem.

    Zacząłem więc masować jej cipkę przez materiał majtek. Asia leżąc na plecach zaczęła nieznacznie poruszać biodrami a jej uda lekko się rozchyliły. Jej oddech stał się głębszy. Pod palcami czułem że jej majtki zaczynają przesiąkać jej sokami.

    – Mogłabyś się obrócić na brzuch? – zapytałem cicho

    Asia bez słowa spełniła moją prośbę. Zobaczyłem jej seksowny tyłeczek. Asia miała dość spore jak na 16-latkę, krągłe, kobiece pośladki opięte lekko przez materiał jej majtek. Widok był wspaniały. Uniosła lekko biodra ku górze nieznacznie wypinając dupkę. Nie mogłem się powstrzymać i dałem jej lekkiego klapsa.

    -Ałł… Co robisz? – spytała.

    -Przepraszam, musiałem to zrobić, nie mogłem się powstrzymać.

    Po czym chwyciłem ją za jeden z pośladków i zacząłem go łapczywie obmacywać. Po chwili znów dałem jej klapsa i wróciłem  do macania i powtórzyłem tak jeszcze kilka razy. Asia zaczęła wiercić dupką na boki i wystawiała ją nieco bardziej.

    – Mogłabyś wypiąć się mocniej? – zapytałem

    Asia uklęknęła, po czym pochyliła się i oparła się na łokciach wypinając mocno swoją dupę w moim kierunku. Widok był nieziemski. Chwyciłem jej wypięte pośladki obiema dłońmi i macalem jak opętany. Po chwili jedną dłoń przesunąłem na pasek majtek który okrywał jej piczkę. Zacząłem ją tam masować. Asia zaczęła cichutko wzdychać lekko kołysząc biodrami. Czułem że jest bardzo mokra.

    -Mogę włożyć Ci palec do środka? – zapytałem

    -Tak… Ale delikatnie proszę… trochę się boję… – wyszeptała

    Odchyliłem pasek majtek a moim oczom ukazała się błyszcząca, bardzo wilgotna cipka mojej nastoletniej siostrzyczki. Pomasowałem jej mokre wargi i łechtaczkę przez chwilę i zacząłem wsuwać powoli palec wskazujący w jej dziurkę. Była tak mokra że palec wsunął się bez problemu. Asia tylko syknęła przez sekundę i niczym się nie przejęła. Powoli wsuwałem i wysuwałem palec z jej mokrej piczy, masując przy tym kciukiem jej łechtaczkę. Drugą ręką macalem jej pośladki. Asia wzdychała dość mocno ale starała się żeby tłumić swoje emocje. Jedną ręką wyjąłem stojącego chuja z bokserek i zacząłem go sobie walić. Druga ręka cały czas palcem penetrowała jej ociekającą sokami dziurkę. Nie mogłem dłużej już wytrzymać.

    -Chciałabyś żebym Ci go włożył? – zapytałem

    -Boję się… Ale… Spróbuj… – podniecanie wzięło górę nad jej strachem.

    Zsunąłem jej majtki. Miałem przed sobą jej wypięty nagi tyłek i cipkę mokrą do granic możliwości. Lepszego widoku nie mogłem sobie wymarzyć. Uklęknąłem za nią i przyłożyłem czubek kutasa do jej cipy. Zacząłem nim jeździć po jej mokrych wargach i po kilku razach podjąłem próbę wejścia. Czubek już wsunął się do środka więc powoli wsuwałem się dalej. Około połowy długości kutasa Asia głośno zasyczała.

    -Aaaa boli… wyszeptała przez zęby.

    -Wyjąć? – zapytałem.

    -Poczekaj może przejdzie – odpowiedziała

    Zacząłem powolnym ruchem próbować wsuwać się dalej. Asia trochę syczała z bólu ale udało się wsunąć całego kutasa. Jej cipka mocno opięła się wokół niego, poczułem jej gorącą wilgoć na każdym centymetrze mojej pały.

    -Wszystko w porządku? – spytałem

    -Trochę boli ale już jest lepiej – powiedziała Asia

    Trwaliśmy jeszcze chwilę w bezruchu, po czym Asia zaczęła powoli ruszać tyłkiem przesuwając się na przemian w przód i w tył. Jej cipa była ciasna ale już dostatecznie nawilżona żeby kontynuować zabawę. Ja tkwiłem w bezruchu a ona tańczyła coraz szybciej na moim kutasie. Czułem narastające podniecenie które przepływało przez moje ciało od czubka kutasa aż po czubek głowy. Fakt że pieprzę własną siostrę podwajał jeszcze to uczucie. Aśka też już odpływała. Wzdychała szybko i coraz głośniej. Chwyciłem ją za biodra i zacząłem ja pierdolić najszybciej i najmocniej jak tylko mogłem. Asia wcisnęła głowę w poduszkę żeby stłumić swoje jęki rozkoszy. Po niecałej minucie naprężła się, docisnęła się z całej siły dupą do mnie i zamarła tak przez kilka sekund. Czuć było tylko jak drży i słychać było tłumione przez poduszkę jęki. Doszła. Opadła na łóżko bezsilna. Mi też już niewiele brakowało żeby skończyć. Wyjąłem kutasa z jej cipki, rozchyliłem jej lekko pośladki i wsunąłem go w powstały rowek. Puściłem, a jej pośladki opięły się częściowo wokół mojego twardego fiuta. Rowek między pośladkami był śliski od potu i pozostałości jej soków na moim kutasie. Zacząłem się ślizgać kutasem między jej pośladkami i po około minucie ogromna fala podniecenia i dreszczy przeszyła mnie od góry do dołu. Ledwo powstrzymałem się żeby nie stękać z podniecenia które było nieziemskie. Sperma wystrzeliła z dużą siłą między jej krągłe jędrne pośladki i zaczęła spływać w dół w kierunku cipki. Padłem obok leżącej Asi. Po paru chwilach gdy złapałem oddech zapytałem:

    -Jak Ci się podobało?

    Asia nic nie odpowiedziała. Była bez sił i zasnęła.

    Powoli wstałem, nakryłem jej półnagie ciało kocem, zabrałem swoje rzeczy i poszedłem do swojego pokoju nie przejmując się że za chwilę będę musiał wstać rano do pracy. To była noc i przygoda jakiej w życiu się nie spodziewałem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Lucas Lucas
  • Wpusc mnie, prosze! 3

    – Cholera! – pomyślałem, kiedy zdałem sobie nagle sprawę z tego co robię.
    W jednej ręce tkwił mój sztywny członek, owinięty w znoszoną skarpetę kuzyna, w drugiej trzymałem garść równie nieświeżych bokserek. Leżałem w stercie jego ciuchów, odzyskując powoli świadomość. Znowu dałem się ponieść swoim nastoletnim, seksualnym fantazjom. Z salonu nie dobiegały już żadne dźwięki, które by wskazywały, że mój kuzyn nadal gra w PS’a. Wyostrzyłem zmysły i nagle usłyszałem mocne, pewne siebie kroki Wojtka, zmierzającego w kierunku swojego pokoju. Bez dłuższego namysłu podciągnąłem spodenki do góry, chowając bliskiego orgazmu penisa i szybko chwyciłem za leżące ubrania, zasłaniając nimi wybrzuszenie na kroczu. W tym samym momencie mój starszy kuzyn wparował do środka, ubrany tylko w niebieskie bokserki supermana. Spojrzał na mnie podejrzliwie. Serce waliło mi jak głupie. Stałem sparaliżowany na środku jego pokoju z miną na twarzy ewidentnie wskazującą, że coś jest nie tak.
    – W…właśnie szedłem wrzucić to do prania! – zająknąłem się, próbując wyprzedzić pytania kuzyna.
    – To na co czekasz? Na zaproszenie? – odwarknął Wojtek, trącając mnie barkiem kiedy przeszedł obok.
    Było blisko… Odetchnąłem z ulgą, że zdążyłem się zakryć, a on niczego się nie domyślił. Już miałem kierować się do łazienki, kiedy nagle poczułem na ramieniu silny uścisk jego dłoni.
    – Czekaj, potrzebuję koszulki do biegania, która tam leżała.
    – Ee… Nie widziałem tu żadnej takiej. Weź sobie czystą z szafy. – skłamałem w panice, próbując się wyszarpnąć.
    – Tamta była jeszcze całkiem świeża, a resztę mam w Poznaniu. Daj, przejrzę. –  dodał już wyraźnie zniecierpliwiony.
    – Nie, nie. Naprawdę nie było tam żadnej koszulki!
    – Tu jest! – powiedział, pociągając za materiał tak, że wyrwał mi z rąk całą resztę rzeczy, które upadły na podłogę.
    – Ale z ciebie oferma… – zaczął, po czym zawiesił głos, patrząc się na mnie i powoli się jeżąc. – CO TO JEST? – spytał wskazując na moje krocze.  
    – N..nic, nic. – odpowiedziałem szybko, próbując się zasłonić rękoma.
    – Zabieraj te łapy! Klękaj i ściągaj gacie!
    – Nie, proszę Wojtek!
    – Rób co ci każę, bo pożałujesz, obiecuję.
    Był naprawdę wkurwiony. Uklęknąłem przed nim jak kazał i trzęsącymi się dłońmi, chwyciłem za gumę spodenek, które razem ze slipkami ściągnąłem powoli w dół, odsłaniając nadal sztywnego penisa… ubranego w jego brudną skarpetę, której w panice i pośpiechu nie zdążyłem ściągnąć. Wojtkowi ze złości cały aż się napiął.
    – P…proszę, nie rób mi nic. – wyjęczałem, odruchowo zasłaniając się przed kuzynem.
    – Teraz to naprawdę masz przejebane, psie. – syknął, wyszarpując swoją własność i zaciskając ją w pięści.
    – Błagam Wojtek, wybacz mi. – krzyknąłem bliski płaczu, rzucając się spanikowany do jego nóg.
    – Nie dotykaj mnie, kurwa! – wrzasnął. – Czy ty jesteś kurwa jakiś niewyżyty?! – krzyczał, szarpiąc mnie za włosy.
    – Ałaaa, przepraszam, przepraszam! Proszę, nie mów nic cioci, błaaaagam!
    – To twój najmniejszy problem teraz, kurwo! – dodał plując mi w twarz. – Wypierdalaj pod prysznic! –
    rozkazał, przewracając mnie na podłogę. – No, dalej! Na co jeszcze czekasz? Rozbieraj się i wypierdalaj pod prysznic, jak powiedziałem.
    Przerażony wstałem szybko z posadzki i pobiegłem do łazienki. Rozebrałem się do reszty na jego oczach i wszedłem do brodzika.
    – Teraz klękaj.
    – C…co chcesz zrobić?
    – Czy ty kurwa nie potrafisz zamknąć tego ryja? Już Ci mówiłem, że jesteś moim sługą, moim psem, a teraz jeszcze awansowałeś na mój pisuar.
    Zatkało mnie.
    – Masz szczęście, że nie zdążyłem się jeszcze odlać po nocy. – parsknął śmiechem mój kuzyn.  – Otwieraj japę.
    Chciałem protestować, uciekać, ale klęczałem sparaliżowany i patrzyłem szeroko otwartymi oczami, kiedy mój kuzyn wyciągał swojego chuja na zewnątrz. Mogłem teraz przyjrzeć mu się z bliska. Jak na penisa w spoczynku był wyjątkowo duży, do tego mocno zarośnięty, jakby nigdy nieprzystrzygany.
    – Na co się kurwa gapisz, pedale? – warknął, policzkując mnie. – Wcześniej mordy nie mogłeś zamknąć, a teraz masz problem z jej otwarciem? Dalej, bo ci wepchnę go na siłę do mordy i zeszczam prosto do gardła.
    Docierało do mnie, że on naprawdę nie żartował… W głowie miałem totalną pustkę. Delikatnie i powoli zacząłem rozwierać szczęki, ale zniecierpliwiony już Wojtek zatkał mi nos, przez co od razu otworzyłem buzię najmocniej jak mogłem, łapiąc przy tym powietrze, jakby to był ostatni oddech na jaki mogłem sobie pozwolić.
    – Szerzej, kurwa! – warknął, kiedy odcinał mi dopływ powietrza prze nozdrza. – No, teraz idealnie. Jak nie będziesz się wyrywać to może nie rozkażę Ci połykać moich szczyn.
    Słysząc to cały zesztywniałem. Wypić? Jego mocz? To się dzieję naprawdę? Widziałem jak Wojtek nakierowuje na mnie swojego chuja, ściąga z niego napletek, odsłaniając różową główkę i rozluźnia mięśnie. Wiedziałem, że kara właśnie nadchodzi i nie ma już czasu na jakiekolwiek dyskusje. Raz jeszcze zdążyłem złapać powietrze i w tej samej chwili z jego kutasa wystrzeliła złota salwa, wprost w moją otwartą szeroko buzię. Usłyszałem jego głębokie westchnięcie i poczułem jak ciepły, mocno żółty płyn zaczął wypełniać moją jamę ustną. Z trudem powstrzymałem odruch wymiotny. Mój nerw węchowy natychmiast został podrażniony ostrym aromatem wysoko stężonej uryny. Poczułem się przez moment jak w publicznej toalecie. Wojtek lał celnie, wprost do mojej buzi. Poczułem, że jego mocz już prawie wypełnił ją całą. Odchyliłem głowę bardziej do tyłu, aby zrobić jeszcze więcej miejsca na jego szczyny, lecz to niestety nie wystarczyło. Ciepły płyn zaczął wylewać mi się kątami ust i spływać w dół po mojej szyi. Kiedy Wojtek zauważył, że moje usta nie mieszczą już więcej jego szczochów z uśmiechem nakierował strumień na moją twarz. Odruchowo zacisnąłem powieki. Czułem ciepło na policzkach, na czole, brodzie. Czułem jak moje włosy powoli nasiąkają jego uryną, a nadmiar spływała w dół po moim nagim ciele. Byłem już cały mokry, cały w jego ciepłych wydalinach.
    – I co Szymonek? Smakują Ci szczochy kuzyna? – drwił Wojtek.
    Trzymałem grzecznie głowę sztywno i usta rozwarte szeroko. Nie chciałem rozlać ich zawartości, aby nie dać mu pretekstu.
    – Twój kutasek aż podskakuje z zachwytu. Może zostawić Ci trochę do wspólnego obiadu, co?
    Miałem wrażenie, że to nigdy się nie skończy. Wojtek szczał i szczał jakby nie robił tego przez parę dni. Ostry zapach wypełnił całą kabinę prysznicową, aż paliło w nozdrza. Minęła jeszcze chwila i strumień moczu lecący w moją stronę w końcu powoli zaczął maleć, aż w końcu całkowicie się skończył. Ciszę przerywały tylko krople moczu spadające z mojego ciała i uderzające w brodzik. Otworzyłem powoli oczy i zobaczyłem wycelowany we mnie obiektyw aparatu IPhona Wojtka.
    – Uśmiech. – zaśmiał się, robiąc mi serię zdjęć. – Może powinienem nagrać teraz jak to połykasz, co świnko? – powiedział ponownie zatykając mi nos.
    Nerwowo pokiwałem przecząco głową, wylewając trochę jego szczyn. Błagałem go wzrokiem, aby mnie do tego nie zmuszał.
    – Przecież widzę cwelu, że Ci się podoba. – powiedział wskazując na mój wzwód. – To jest w ogóle kutas?– zaśmiał się ponownie. – 5 centymetrów czy mniej? No teraz się nie dziwię dlaczego jesteś pedałem. Żadnej laski byś nie dał zaspokoić taką paróweczką.
    Powoli kończyło mi się powietrze, jednak Wojtek nie przestawał blokować moich dróg oddechowych. Zaczynałem panikować. Zacisnąłem pięści. Patrzyłem na niego błagalnie, aby dał mi dostęp do powietrza i nie kazał mi połykać swojego moczu.
    – Dobraa, wypluj, psie. Znaj łaskę Pana. – powiedział Wojtek puszczając mnie.
    Momentalnie wylałem całą zawartość ust i nabrałem głęboki wdech do płuc, kaszląc głośno przy tym.
    – A teraz słuchaj mnie uważnie. Jeżeli jeszcze raz złapię Cię na waleniu konia, bez mojej zgody, pod tym dachem to uwierz, że skończy się to dla Ciebie o wiele gorzej. – powiedział stanowczo Wojtek.
    Przytaknąłem energicznie głową, nadal łapiąc powietrze w płuca.  
    – Możesz tylko się cieszyć, że Twój Pan jest łaskawy, PSIE, bo piłbyś do końca pobytu już tylko moje szczochy.
    – Dz…dziękuję, Panie.
    – Czym jesteś?
    – Psem.
    – I czym jeszcze?
    – Sługą, sługą i pisuarem mojego Pana.
    – Dobrze. Zaczynasz się uczyć. – powiedział Wojtek, odkręcając lodowatą wodę w kabinie.
    – Aaaa. – zaskomlałem cicho, kiedy ciecz zmroziła moje nagrzane szczynami kuzyna ciało. – Teraz brudasie masz się umyć i ogarnąć tamto pranie a ja idę pobiegać z Rudym. I tak już przez Ciebie jestem spóźniony. Potem wypucujesz wszystkie moje ujebane buty na błysk. Mają się świecić jak psu jajca.
    – Cz…czy coś jeszcze, P…panie? – zapytałem, drżąc już wyraźnie z zimna.
    – To Ci zajmie wystarczająco popołudnia. Jak wrócę to coś się wymyśli, żebyś się nie nudził na wakacjach u ukochanej cioci i kuzyna, co?
    – Tak jest, Panie.
    – I pamiętaj… – Wojtek schylił się mówiąc cicho. – Mam twoje zdjęcia jak z uśmiechem trzymasz w mordzie moje szczyny. Piśnij tylko komuś słówko, a zobaczy je moja mama, twoi starzy i wszyscy znajomi– powiedział klepiąc mnie po policzku. – Mam nadzieję, że dotarło.
    Po chwili Wojtek trzasnął drzwiami, zostawiając mnie samego w łazience. Słyszałem już tylko jak się szykuje i po chwili wychodzi z mieszkania, zamykając je na klucz od zewnątrz. Zakręciłem zimną wodę. Spojrzałem w dół. Mój penis już dawno skurczył się do mikroskopijnych rozmiarów. I dobrze… I tak nie miałem pozwolenia od Pana na zwalenie. Oparłem się głową o kafelki. Nie mogłem pozbyć się jednej, dręczącej mnie myśli Czy to aby na pewno była dla mnie kara..?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Konradzik

    Wybaczcie, że musieliście czekać ;p
    Przy okazji zaaktualizowałem trochę poprzednie 2 opowiadania.

  • Epizod z kolezanka z pracy cz.2

    Następnego dnia po szybkim numerku z Magdą w damskiej toalecie przyszliśmy normalnie do pracy. Jako że byliśmy w pracy, jako pierwsi to póki nikt więcej jeszcze nie przyszedł, mogliśmy swobodnie pogadać.

    -Mam nadzieję, że nie jesteś zły za wczoraj. Nie wiem, co we mnie wstąpiło. – powiedziała Magda

    -Nie jestem zły. Wręcz przeciwnie. Byłem bardzo zaskoczony tym, co się wydarzyło i w życiu bym się tego nie spodziewał – powiedziałem.

    -Wiesz… to był taki chwilowy impuls, któremu nie mogłam się oprzeć. Moje życie seksualne od kilku lat kuleje. Mąż rzadko uprawia ze mną seks, chyba przestałam być dla niego atrakcyjna. – żaliła się Magda.

    -Szczerze? Nie obraź się, ale mimo tego że spoko z Ciebie babka i super się dogadywaliśmy od zawsze to nigdy nie miałem niegrzecznych myśli na Twój temat, nawet przez myśl mi nie przeszło żeby to z Tobą zrobić. Teraz tego żałuję… nie pomyślałem, że pod tym grzecznym mundurkiem kryje się taka napalona kocica – odpowiedziałem z uśmiechem

    Magda lekko się zawstydziła i odpowiedziała:

    -Zawsze starałam się nad sobą panować, ale ile to można wytrzymać. Napięcie w końcu musiało jakoś ujść. Głupio się czuję, że zdradziłam męża ale z drugiej strony w końcu rozładowałam swoje napięcie.

    W tym momencie przerwaliśmy rozmowę bo usłyszeliśmy kroki na korytarzu.

    -Cześć pracy! – rozległo się na wejściu

    To był nasz szef.

    -Czołem szefie – odpowiedzieliśmy z uśmiechem

    -Mam dobre wieści! W tym kwartale osiągnęliśmy na prawdę świetne wyniki w związku z czym zapraszam Was w piątek wieczorem na małe świętowanie. Zarezerwowałem knajpę. Mam nadzieję że widzimy się w piątek o 19:00 – uśmiechnął się i poszedł do swojego gabinetu.

    Czas do piątkowego wieczoru minął szybko. Podjechałem pod adres knajpy autem. Nie mogłem pić tego dnia bo kolejnego dnia musiałem również kierować. Na miejscu było już kilka osób oraz szef. Po około 10 minutach pojawiła się Magda. Ubrana nieco inaczej niż zwykle. Miała ma sobie jasnoniebieską elegancką sukienkę, opiętą u góry a od bioder w dół rozkloszowaną o długości sięgającej do jej kolan oraz beżowe buty na niezbyt wysokim obcasie. Pierwsze, co rzucało się w oczy to jej spory biust opięty materiałem sukienki. Od momentu naszej przygody patrzyłem na nią nieco inaczej. Impreza układała się całkiem nieźle. Pogadaliśmy, pośmieliśmy się z ludźmi z firmy, większość też, co nie co wypiła ale z kulturką. Około 23:00 większość ludzi zaczęła się już zbierać.

    -Też już chyba powoli będę uciekać, zadzwonię po taksówkę i szykuję się do wyjścia – powiedziała Magda

    -Przyjechałem autem i nie piłem także bez problemu Cię odwiozę, po co będziesz płacić za taxi – powiedziałem do Magdy

    -Nie no nie będę Ci robiła kłopotu.

    -Ale to żaden kłopot. Szykuj się i się zbieramy.

    Po kilku minutach byliśmy gotowi do wyjścia. Pożegnaliśmy się i poszliśmy do auta. W drodze nie mogłem się skupić, po głowie cały czas chodziły mi myśli o ostatniej akcji z Magdą. Jest noc, ona jest ze mną, troszkę wypiła.

    -Masz wyznaczoną jakąś godzinę policyjną? – zażartowałem

    -Powiedziałam mężowi, że wrócę o północy – odpowiedziała.

    Była 23:20, więc do północy było jeszcze trochę czasu.

    -Więc mamy jeszcze czas na nieco dłuższy numerek niż ostatnio – powiedziałem pół żartem, pół serio.

    -Chyba żartujesz, nie mamy nawet gdzie – zaśmiała się Magda.

    -Dla chcącego nic trudnego – odpowiedziałem kładąc dłoń na kolanie Magdy.

    -Po ostatnim razie nie mogę przestać o tym myśleć, jestem tak napalony że ciężko mi wytrzymać, jesteśmy sami,  nikt się nie dowie – dodałem przesuwając dłoń na jej udo.

    Magda spojrzała na zegarek i zapytała:

    -Co więc proponujesz?

    Nie było zbytnio czasu na szukanie jakiegoś wyszukanego miejsca. Zauważyłem jakąś ciemną uliczkę, przy której były zaparkowane auta. Nie wyglądała na jakąś szczególnie uczęszczaną, szczególnie o takiej porze. Zaparkowałem na miejscu pomiędzy innymi autami.

    – Chodź na tylne siedzenie, będziemy mieli więcej miejsca – powiedziałem

    – Tak tutaj? Na ulicy? – zapytała ze zdziwieniem Magda

    – Madziula, nie mamy aż tak dużo czasu żeby jeździć i szukać. Zobacz, żywej duszy tu nie widać, nie ma nawet latarni.

    Magda popatrzyła na mnie chwile z niedowierzaniem i powiedziała pospiesznie:

    -dobra, chodźmy!

    Przesiedliśmy się na tył, usiedliśmy obok siebie i zaczęliśmy się od razu całować. Moja dłoń powędrowała pod sukienkę Magdy i zaczęła błądzić po jej udzie. Po chwili zawędrowała do jej majtek. Czułem pod palcami mały pasek włosów łonowych a potem wilgotne wargi sromowe Madzi. Masowałem jej łechtaczkę i wkładałem jej 2 palce do środka dość mokrej już pizdy. Magda zaczęła wzdychać i na przemian rozchylać i zaciskać uda. W tym samym czasie nasze języki splatały się w namiętnych pocałunkach. Magda rozpięła mój rozporek i wyjęła z niego kutasa. Objęła go dłonią i zaczęła masować w górę i w dół wolnymi ruchami. Był twardy jak drąg. Po chwili powiedziała:

    -Ściągaj spodnie!

    Tak zrobiłem. Zostałem rozebrany od pasa w dół. Sama zdjęła swoje majtki i usiadła okrakiem na moich kolanach. Skierowana była przodem do mnie. Zaczęliśmy dalej się całować. Magda wierciła się na moich kolanach, co chwilę ocierając się piczą o mojego kutasa. Po niedługim czasie wzięła go w rękę i naprowadziła go do wejścia do swojej cipy, następnie na nim usiadła. Poczułem gorąco okalające moją pałę.

    -I co teraz mój drogi? – zapytała uwodzicielsko.

    -Pokaż co potrafisz maleńka – odpowiedziałem.

    Długo nie musiałem czekać. Magda zaczęła mnie ujeżdżać. Z początku powoli unosząc się w górę i w dół. Później już energiczniej falowała biodrami jednocześnie w górę i w dół jak i w przód i tył. Auto zaczęło lekko się bujać a zawieszenie wydawać odgłosy. Włożyłem ręce pod sukienkę Magdy i położyłem je na jej dużej dupie. Była jędrna i gładka i trzęsła się jak galaretka podczas gdy mnie ujeżdżała.

    -uh uuuuuhhh uuuuuhhh – stękała coraz głośniej a ja jak szalony obmacywałem jej falujące dupsko. Magda przyspieszyła i zamiatała dupą tak szybko i mocno jak tylko mogła. Nie panowała już nad sobą i głośno jęczała.

    – Tak, tak, taaaaaak!! – jęczała dysząc jednocześnie

    Puściłem jej pośladki i zsunąłem z jej ramion ramiączka sukienki i stanika a następnie opuściłem w dół górę jej sukienki. Jej duże cyce dosłownie wypadły na zewnątrz i zaczęły lekko zwisać jednocześnie podskakując z każdym jej ruchem. Położyłem ręce z powrotem na jej dupsku, a głowę wcisnąłem w jej biust liżąc i całując go. Czułem nadchodzący orgazm.

    -Madzia zejdź! Zaraz się spuszczę! – wyspałem głośno

    Magda jednak miała to za nic, była na fali podniecenia i nie chciała przerywać. Zdążyła jeszcze z 5 razy ruszyć dupą i poczułem, że to koniec. Wtuliłem głowę mocno w jej cyce i wystrzeliłem w jej cipie z dużą siłą solidne porcje rozgrzanej spermy.

    -uuuuh aaaaa aaaaa aaaajjj, zajebiście! – krzyczała Magda kontynuując swoją szaloną jazdę.

    Ja już pozostałem w bezruchu a ona skakała na mnie jeszcze około minuty wspomagając się ręką którą masowała swoją cipkę i też doszła głośno jęcząc. Gdy osiągnęła szczyt, także zastygła w bezruchu i opadła na mnie przytulając mnie do swojego biustu. Trwaliśmy tak przez jeszcze kilka minut łapiąc oddech, po czym zorientowaliśmy się ze za 10 minut wybije północ. Ubraliśmy się i odwiozłem Magdę pod jej dom. Pożegnaliśmy się namiętnym pocałunkiem, po czym Magda wyszła i powędrowała w kierunku drzwi. Czułem, że jeszcze sporo będzie się działo.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Lucas Lucas
  • Biuro 9

    Rozdział 9

    – Tak. A teraz idź do łóżka psinko – Powiedziała stanowczo Fiołek.

    Zapadła cisza. Ja w tym czasie zdążyłam się schować za kanapą. Tętno mi trochę podskoczyło, ale mimo to nawet nie pisnęłam.

    – Jesteśmy sami? – Zapytał Maks, wychylając się za drzwi.

    Kompletnie naga Daria tylko mu przytaknęła

    – Tak, a teraz wracaj do sypialni. – Rozkazała.

    Maks tylko jej przytaknął i zamknął drzwi.

    Odetchnęłam z ulgą i spojrzałam na Darię, a ta się uśmiechnęła i zaczęła się ubierać. Po chwili zobaczyłam ją w czarnym staniku z zasłaniającą jej brzuch halką, pończochach i z założonym straponem z długim dildem.

    – Przyjdź, jak cię zawołam – Powiedziała i dała mi całusa.

    Daria weszła do sypialni Maksa. Ja w tym czasie zdążyłam założyć gorset i podbiegłam do drzwi. Zajrzałam przez dziurkę od klucza.

    Maks leżał wygodnie na plecach, a Daria lizała jego kutasa, wypinając tyłek do drzwi. Po chwili Fiołek wzięła penisa do buzi, zaczęła ssać i wypluła.

    Maks tylko się do niej uśmiechnął i że sterczącym na baczność kutasem wypiął się do niej. Fiołek założyła prezerwatywę na dildo, złapała go za tyłek i weszła w ciasnego anusa Maksymilian. Pieprzyła go jak szalona. Szybko, mocno, brutalnie. W pewnym momencie złapała jego penisa i nie przerywając pieprzenia go w ciasny tyłek zaczeła mu walić

    Masowałam sobie cipkę, patrząc na nich. Byli dla mnie tak podniecający. Moja muszelka domagała się pieszczot.

    – Ah hmm zaraz dojdę – Warknął Maks.

    Fiołek wyszła z jego anusa i puściła mu oczko delikatnie, masując jego penisa

    – Gdzie chcesz? – Zapytała

    – Pierś

    Maks stanął na łóżku, a Daria uklęknęła przed nim. Parę ruchów ręką i na biust Fiołek trysnęła świeża, ciepła sperma.

    – Wybacz, że tak krótko – Powiedział Maks, kładąc się na plecy – Dawno się tak nie bawiliśmy… Nie muszę wyjaśniać.

    Fiołek położyła się obok niego i wtuliła się w jego pierś. Jeżdżąc palcem po gołej klacie Maksa wymruczała :

    – To jeszcze nie koniec psinko.

    – Druga runda?

    Fiołek spojrzała mu w oczy i krzyknęła :

    – Wejdź!

    Weszła na sypialni.

    Agata Cyrka

    Obudziłam się na kanapie. Łeb mnie bolał, plecy miałam pomazane Czarnym markerem, a do ust wzięłam chyba z milion razy, bo czułam się, jakby mi zaraz miała odpaść szczęka.

    Wstałam i poszłam do WC. Nalałam sobie wody i weszłam do wanny. Relaksowałam się i bawiłam się trochę pianą.

    – Wszystko git? – Zapytał Tadeusz, wchodząc do łazienki

    – Trochę mnie boli tu i tam, ale spoko… Co wczoraj wyrabiałam?

    Tadek wyjął z kieszeni telefon i włączył mi filmik, na którym dawałam dupy jakiemuś facetowi. Plecy miałam całe w,, free anal,,.

    – Najpierw dawałaś w tyłek. – Zaczął Tadeusz – Potem cipka, buzia, a jednej grupce nawet zrobiłaś Hiszpana.

    – Wymyjesz mi plecy? – Zapytałam, kładąc się na brzuch – Byłam pewnie cała w spermie.

    Tadek pokiwał głową i zaczął zmywać ze mnie ślady po markerze.

    – Byłaś, ale jakąś laska się tak podnieciła, że zlizała z ciebie większość. Resztę wytarłem chusteczkami

    – Kochany jesteś.

    Przez krótką chwilę milczeliśmy

    – Ciekawe co u Teresy i Maksa – Wypaliłam nagle

    – I Fiołek, a i tych wszystkich nieszczęśników, którzy znajdą się w polu rażenia, gdy obie się na siebie wkurwią.

    Zachichotałam

    – Kiedy oni wracają?

    – Dzisiaj

    – Aha… Pospiesz się tam. Za chwilę idę do pracy.

    Tadek dał mi klapsa w tyłek

    – Nie pospieszaj. Na party doszedłem tylko dwa razy z tobą i jedna taką.

    – Hmm dobrze, dobrze.

    Teresa Różykowska

    Stałam w drzwiach, a Maks mnię podziwiał. Czarny, koronkowy gorset opinał moje piersi, kabaretki ozdabiały nogi, a krótkie, ale za to bardzo grube dildo podniecało i Maksia, i Fiołek.

    – Ahmm – westchnął Maks.

    Położyłam się obok niego i przytuliłam się do jego klaty. Potem spojrzałam na Fiołek, a gdy ta też się uśmiechnęła na Maksa.

    – Myślałeś, że przepuścimy taką okazję – Powiedziałam, krążąc palcem wokół jego sutka – Też chcę się z tobą zabawić piesku.

    – Ale skąd ty…?

    – Ja jej powiedziałam – Przerwała mu Fiołek – A teraz bądź grzeczny. Panie chcą się tobą zabawić.

    Maksymilian przytaknął, a ja spojrzałam porozumiewawczo na Fiołek. Obie zeszłyśmy w dół i zaczęłyśmy lizać penisa Maksia. Ja wzięłam się za lewy bok, a Daria za prawy. Nasze języczki się ze sobą stykały, pieściły wargi. Nagle Fiołek złapała kutasa Maksa i zaczęła go trzepać. Nawet nie zauważyłam, gdy chwyciła mnie drugą ręką za kark i pocałowała. Całowałyśmy się długo i namiętnie, a obserwujący nas Maksymilian jęczał cicho.

    – Hmm słodka jesteś – Powiedziałam, oblizując się po wardze

    – Ty też – Odpowiedziała mi Daria, a potem spojrzała na Maksia.

    Wiedząc, że to moja szansa uśmiechnęłam się i usiadłam Maksowi na klatce piersiowej, a gdy ten otworzył usta wjechałam w jego gardło dildem.

    Zaczął się krztusić. Ja w tym czasie chwyciłam go za włosy i pieprzyłam w usta wolnymi, ale zdecydowanymi ruchami.

    Spojrzałam na Fiołek. Daria uśmiechnęła się do mnie i wzięła stojący na kredensie lubrykant. Najpierw posmarowała żelem dildo i anusa Maksa, a następnie weszła w ciasny tyłek swojego męża. W przeciwieństwie do mnie Daria nie dawała taryfy ulgowej. Rrżnęła Maksymiliana szybko i brutalnie tak jak obaj lubili.

    Wróciłam wzrokiem na Maksa, któremu poleciały łzy. Trzymałam go tak jeszcze krótką chwilę i wyszłam z jego ust, by złapał oddech. Weszłam, dopiero gdy otworzył szeroko usta.

    pieprzyłam Maksia w usta przez minutę, dwie, trzy i spojrzałam na Darię. Jej wielki biust, płaski brzuch i piękna sylwetka zaczęły mnie podniecać. W końcu zmieniłam pozycje na 69. Podczas gdy Maks krztusił się dildem ja masowałam jego twardego i żylastego kutasa oraz całowałam lub lizała brzuch Fiołek.

    – Hmmm podniecasz mnie – Wyszeptała Daria, patrząc mi w oczy.

    Czując coraz większe podniecenie zdjęłam strapon i nadziałam się na sterczącego kutasa Maksa, który wbił się głęboko w moją cipkę. Jęczałam głośno ujeżdżając Maksymilian, a Daria, nie przerywając jebania anusa Maksa objęła mnie jednym ramieniem w tali i zaczęła całować po szyi i w okolicach ust.

    Zamknęłam oczy i zaczęłam odwzajemniać pocałunki. Całowałam z Daria namiętnie i dziko. Trwało do może z minutę lub dwie i poczułam jak sperma Maksa zalewa mi cipkę, a Daria przestaje.

    Spojrzałam na Fiołek. Kobieta uśmiechała się do mnie, rumieniąc się i dałam mi jeden pocałunek.

    – Byłaś świetna kochana – Powiedziała

    – Ty też – Odpowiedziałam i położyłam się na Maksie.

    Zaczęłam się całować z Maksymilianem, a Daria szybko zlizała spermę i położyła się obok. Widząc to położyłam się po drugiej stronie

    – Czyli już się lubicie? – Zapytał Maks, obejmując nas obie.

    – Hehehe nawet bardzo – Odpowiedziała Daria

    – Hmmm zawsze mnie ciekawiło jak to jest żyć w trójkącie.

    Obaj spojrzeli na mnie, a ja uciekłam wzrokiem w kąt

    – Może bez przesady… Ale spotykać się na pewno będziemy. Wiecie na rozmowy – Uśmiechnęłam się – i nie tylko

    – Czyli koniec przepychanek? – Zapytał Maks.

    Spojrzałam na Darię. Ta się uśmiechnęła i obie się pocałowałyśmy.

    Agata Cyrka

    – To już wszystko? – Zapytałam.

    Iwona, która właśnie przyniosła mi z dwanaście teczek wypełnionych papierami do sprawdzenia usiadła na moim biurku i przytaknęła.

    – Jeszcze trochę tego zostało, ale tym cholerstwem zajmę się sama.

    – Dzięki.

    – Nie ma za co. Ahmm kurwa nie wierzę, że Fiołek i Maks mieli tyle roboty. Rozdzieliliśmy ich pracę na całe piętro, a i tak wszyscy zapierdalają, jakby mieli rowerek w dupie.

    – Na szczęcie jutro wróci i Maks, i Daria, i Teresa.

    Kier uśmiechnęła się i sturchneła mnie nogą. Wiedząc o co jej chodzi pokiwałam głową

    – Tak nie mogę się doczekać powrotu Tereski – Odpowiedziałam

    – Ty czy Twoja cipka?

    – Odwal się ok.

    Iwona zeskoczyła z biurka

    – Ok sorry… Hmmm chcesz iść po pracy na zakupy? Pomogę Ci wybrać jakieś fajne stringi lub stanik.

    – Hmm w sumie nowa bielizna zawsze się przyda.

    – A szczególnie ta seksi – Dodał Kier, przejeżdżając dłonią po rajstopie.

    – Ok czemu nie. Po pracy?

    – Po pracy.

    Teresa Różykowska

    Auto jechało powoli leśną drogą. Ja siedziałam z tyłu, Maks za kierownicą, A Daria na fotelu pasażera

    – Jeśli nie staniemy w korku, to będziemy w domu o dwudziestej lub dwudziestej pierwszej – Powiedział Maks, patrząc na zegarek.

    Daria uśmiechnęła się i spojrzała na mnie, a następnie delikatnie szturchnęła Maksa.

    – Może mały odpoczynek w lesie – Powiedziała z uśmiechem.

    Maksymilian zerknął na mnie, a gdy przytaknęłam ruchem głowy zjechał na niewielką dróżkę prowadzącą w głąb lasu.

    – Tu chyba będzie ok – Powiedział, parkując za drzewami.

    Daria uklęknęła pod kierownicą, a ja wyszłam z auta i otworzyłam drzwi od strony kierowcy.

    Fiołek wyjęła kutasa Maksa ze spodni i zaczęła go lizać. Robiła to szybko lizała od nasady po czubek. Ja za to skupiłam się na jądrach, która najpierw masowałam ręką, a potem zaczęłam ssać.

    – Hmm jesteście cudowne. – Pochwalił nas Maks.

    – Dla ciebie wszystko – Odpowiedziała Daria robią mi miejsce.

    Z jąder przerzuciłam się na penisa. Wzięłam się za lizanie prawego boku, podczas gdy Fiołek szalała na lewym. Nasze języki znowu zaczęły się stykać, a ja nie mogłam się powstrzymać i włożyłam jej rękę pod spódnice. Najpierw zdjęłam jej majtki, potem masowałam chwilę mokrą łechtaczkę i w końcu wsadziłam palec do środka.

    Daria pisnęła i puściła mi oczko.

    – Ah hmm może Hiszpan? – Zaproponował Maks, patrząc na mnie.

    Przytaknęłam i zamieniłam się z Darią miejscami. Następnie zdjęłam koszule i stanik, uwalniając moje piersi. Szybko wsadziłam starczączego kutasa Maksa między nie i zaczęłam Hiszpana.

    Daria w tym czasie wyszła z auta i schyliła się do Maksa. Zaczęła się z nim całować, a on zdjął z niej spódniczce i zaczął robić jej palcówkę.

    Patrzyłam na nich liżąc wystającą z moich piersi główkę kutasa. Nie wiem, czemu, ale ich widok, a właściwie ich robiących to ze sobą mnie strasznie podniecał

    – Hmm chyba już dochodzę – Wydyszał Maks

    – Ostatnio coś szybko dochodzisz – Zauważyłam

    – Z, takimi jak wy ciężko o dłuższy seks.

    Po tych słowach z kutasa Maksia wystrzeliła sperma. Trochę trafiło mi do ust, trochę na twarz, ale najwięcej na biust.

    Wyszłam z auta i podeszłam do Dari, która tylko się uśmiechnęła i zaczęłam mnie całować. Odwzajemniałam pocałunki, a ona zdjęłam mi spodnie.

    – Skarbie chodź na tylne siedzenia – Powiedziała, otwierając mi drzwi.

    Z uśmiechem położyłam się na tylnych siedzeniach auta, rozchylając nogi na M. Fiołek najpierw ściągnęła mi majtki ząbkami, a następnie zaczęłam mi masować cipkę. Jęczałam cicho, a ona z sekundy na sekundę przyspieszała. W końcu, jednak położyła się na mnie w pozycji 69.

    Zaczęłyśmy sobie nawzajem lizać cipki. Gdy jedna skupiała się na pieszczotach łechtaczki druga dbała o wargi. Czułam coraz większe podniecenie, gdy nagle zobaczyłam jak Maks wchodzi w tyłek Dari. Twardy penis Maksymiliana wbił się głęboko w dziurkę analną Fiołek. Potem się z niej wysunął i znowu wbijał i tak w kół z coraz większym tempem.

    Ja w tym czasie mogłam tylko jęczeć, czując, jak język Dari szalał na mojej cipce. Nagle usłyszałam krzyk Fiołek, a parę kropel spermy skapało mi na twarz

    – Aahh Kurwa – Przeklął Maks – Jesteście szalone

    – Hmm ciężko byśmy nie były – Dodała od siebie Daria.

    Szybko doprowadziliśmy się do porządku i pojechaliśmy w dalszą drogę.

    Agata Cyrka

    – I jak? – Zapytałam.

    Stałam przed Iwoną w nowy, czarnym body. Czarny materiał zasłaniał moje piersi, tyłek i cipkę, a na brzuchu ładnie prześwitywał

    – Hmm za mało seksi. – Powiedziała

    – Dla ciebie chyba tylko obroża i strapon nie są mało seksi

    – Weź się odpierdol od moich fetysz.

    Westchnęłam i przewróciłam oczami

    – Daj coś innego.

    Iwona dała mi czarno-czerwone stringi.

    Weszła do przymierzalni, odgradzając się od Kier kotarą. Zdjęłam body i założyłam stringi. Zaczęłam się oglądać w lustrze. Wyglądałam całkiem seksi i nawet pomyślałam, że jeśli nie znajdę gorsetu lub biustonosza, to same majtki też wypadną ok.

    – Daj gorset – Powiedziałam.

    Kier chwilę milczała

    – Mogę tam do ciebie wejść? – Zapytała Iwona – Cholera moją tu strasznie dobre gorsety. Nie wiem, który będzie lepiej pasował.

    – Wchodź

    Kier weszła do środka, zasunęła za sobą kotarę, a następnie rzuciła się na mnie, upuszczając na podłodze parę gorsetów.

    Przycisnęła mnie do ściany i zaczęła całować po szyi i twarzy. Ja oczywiście odwzajemniałam.

    – Zakupy miały być pretekstem co? – Zapytałam, ściągając majtki

    – Hmm Zamknij się – Wymruczała mi do ucha i uklęknęła.

    Kier zaczęła lizać mi cipkę. Jej język albo zataczał kółka na łechtaczce albo lizał ją pionowo. Robiła to szybko, bardzo szybko, a ja ledwo powstrzymywałam się od jęków, bojąc się, że ktoś nas usłyszy.

    Nagle poczułam jak Iwona chwyta mnie za włosy i obraca. Przycisnęła mnie do ściany . Wypięłam tyłek, a Kier najpierw dała mi klapsa, a potem wyciągnęła coś z przewieszonej przez ramię torebki. Było to małe jajko wibrujące.

    – Chwila suczko – Wyszeptała mi do ucha, dając mi kolejnego klapsa.

    Iwona szybko zdjęła spodnie i wsadziła sobie jajko do cipki, nie zdejmując majtek.

    – Hmm Tak – Jęknęła cicho i wbiła się dwoma palcami w mój anus.

    Poczułam jak palce Kier wwiercają się coraz głębiej i głębiej w mój tyłek. Dawało mi to masę przyjemności. Nagle zdjęła majtki i wsadziła mi je do ust. Poczuła na języku mokry od soków Iwony materiał.

    – Podoba Ci się suczko? – Zapytała szeptem Iwona znowu, sięgając do torebki.

    Przytaknęłam

    Kier przegryzła dolną wargę i wyjęłam z torebki dildo. Na oko trzydzieści centymetrów, grube na „żołędziu”.

    Nie zdążyłam mrugać, a dildo wbiło się w moją dziurkę analną. Podobnie jak palce wbijało się coraz głębiej głębiej i głębiej. Z trudem powstrzymywałam się od jęku, zlizując soki Kier z jej majtek.

    – Hmmm jesteś blisko? – Zapytała szeptem.

    Znowu przytaknęłam

    Iwona uśmiechnęła się i wyjęłam z cipki jajko, które wsadziła w moją kobiecość.

    Jęknęłam, czując, jak jajo wibruje w mojej cipce, jak mokre od soków Kier jajko szaleje we mnie.

    Nagle poczułam skórcze, oddech zaczął mi jeszcze mocniej przyspieszać, skóra się zarumieniła i koniec.

    Iwona schowała zabawki z powrotem do torebki, a ja delikatnie, dysząc usiadłam w koncie kabiny. Potem spojrzałam na nią.

    Iwona schyliła się i pocałowała mnie w czoło. Następnie oparła się o ścianę i rozłożyła szeroko nogi.

    Z uśmiechnęła podeszłam do niej na czworaka i zaczęłam lizać jej cipkę. Była mokra i wilgotna , i zwyczajnie prosiła się o minetkę. Lizałam łechtaczkę poziomo i pionowo powolnymi ruchami. Potem zaczęłam przyspieszać. Lizałam z trzy l ub cztery minuty i nagle poczułam jak Iwona squirtuje mi na twarz.

    Teresa Różykowska

    – Więc niedaleko stąd jest restauracja – Powiedział Maks, patrząc w telefon – Z dwadzieścia minut piechotą.

    – I? – Zapytałam

    – Nie pamiętasz tej stacji?

    Rozejrzałam się dookoła. Dopiero teraz zauważyłam, że to stacja, na której kupowałam kamerki szpiegowskie.

    – Jedzenie było okropne, nawet jak na warunki stacji – Powiedziała stojąca obok mnie Fiołek

    – Dlatego mówię. To co dziewczyny ja pójdę po żarcie, a wy tu poczekacie? Restauracja nie jest po drodze, a nie chce mi się marnować benzyny.

    Obie przytaknęłyśmy.

    Po paru minutach po Maksie nie było ani śladu. Zaczęłam chodzić bez celu po stacji. Raz patrzyłam na pola, raz zerkałam na przejeżdżające obok samochody. W końcu weszła do środka i zobaczyłam coś ciekawego. Pracownik, któremu obciągnęłam, by dostać kamerki całował się z jakąś dziewczyną. Wykorzystując okazję podeszłam trochę bliżej i podsłuchałam.

    – Hmm za godzinę do ciebie przyjdę – Powiedział CPN-aż

    – Na pewno kotku? – Zapytała dziewczyna.

    Chwila umizgów i dziewczyna wyszła na zewnątrz, by poczekać na chłopaka na ławce przed stacją.

    Uśmiechnięta pobiegłam do Dari i wyjaśniłam jej o co chodzi i jaki mam plan

    – Kochana – Zaczęła Fiołek – przyznam plan nawet ciekawy tylko…

    – O niczym nie powiem Maksowi

    – Hmm zgoda.

    Oparłam się o blad stołu i ściągnęłam majtki. Stojący za mną CPN-aż splunął mi na dziurkę analną, potem na swojego kutasa i wszedł głęboko w mój tyłek. Zaczął mnie pieprzyć szybko i brutalnie. Tak się na tym skupił, że nawet nie zauważył jak kładę na biurku kamerkę i zakrywa ja jakąś szmatą.

    – Ahmmm wszystkie tak bierzesz? – Zapytałam jęcząc

    – No pewnie – Odpowiedział mi, dając mi klapsa w tyłek.

    Jeden, dwa, trzy i poczułam ciepłą, świeżą spermę w anusie,

    – Dzięki – Powiedziałam, zakładając majtki

    – Nie ma za co – Odpowiedział mi chłopak, chowając penisa z powrotem do spodni – Może wpadnij jeszcze. Chętnie się z tobą zabawie.

    Uśmiechnęłam się i wyszłam.

    Z uśmiechem spojrzałam na telefon, na którym miałam obraz z kamery. Daria właśnie ściągneła majtki i nadziała się na kutasa CPN-arza.

    Wzięłam wdech i z pokerową twarz podeszłam do dziewczyny.

    – Dzień dobry – Zagaiłam – Maja Lisek. Jestem z agencji zajmującej się zdradami.

    Dziewczyna spojrzała na mnie z zaciekawieniem

    – To chyba jakaś pomyłka – Powiedziała

    – Niestety nie – Powiedziałam i podałam jej telefon – Proszę spojrzeć.

    Jechaliśmy parę minut, gdy nagle Maks spojrzał najpierw na Darię, a potem na mnie

    – Ten chłopak na CPN-e… To wasza sprawka? – Zapytał

    – Ten z podrapaną, aż do krwi twarzą, którego goniła jakaś młoda dziewczyna? – Zapytałam z chichotem

    – Tak

    Wymieniłam spojrzenia z Darią

    – Nie – Odpowiedziałyśmy obie.

    Maks westchnął

    – Nie chce wiedzieć.

    Agata Cyrka

    Rozejrzałam się jeszcze raz dookoła. Transparent z napisem, Witamy w domu, jest, wszyscy pracownicy z piętra są, Yuuko, Kazuko i Iwona są. Wszystko jest.

    – Kiedy oni w końcu tu przyjadą kurwa – Powiedziała Kier, patrząc na zegarek.

    Wzruszyłam ramionami, a stojący przy oknie Daniel uśmiechnął się szeroko

    – Już są! – Krzyknął.

    Z uśmiechem wskoczyłam na biurko i puściłam Maksowi oczko. On tylko się uśmiechnął i złapał mnie za kostki. Rozstawił moje nagi na M i wszedł w moją cipkę. Zaczęłam jęczeć i mruczeć, a on pocałował mnie w szyję

    – Tęskniłaś za nami co – Wyszeptał.

    Zachichotałam i przytaknęłam, patrząc na Fiołek, która właśnie była jebana na dwa baty.

    Nagle Maks złapał mnie za uda i wszedł jeszcze głębiej. Przyspieszył. Czułam jak jego kutas wiercą się we mnie.

    – Ah hmm chcesz bym po imprezie podwiózł cię do Teresy? – Zapytał.

    Pokręciłam głową na boki

    – Za chwilę i tak idę. Aaahhmm wy bawcie się dobrze.

    Maks dał mi mocnego klapsa w tyłek

    – Ahmm chyba ty się najlepiej zabawisz z nas wszystkich. – Powiedział, spuszczając mi się do cipki.

    Zeskoczyłam z biurka i sięgnęłam po chusteczki. Wytarłam sobie cipkę, założyłam bieliznę i spojrzałam na Darię, która właśnie obciągała Danielowi, Przemkowi i Leszkowi.

    – Przygotowała coś dla mnie? – Zapytałam, zakładając sukienkę

    – Hmm wiesz kochana może lepiej będzie, jeśli nic ci w tej kwestii nie powiem – Odpowiedziała, przyjmując spust na cycki.

    Westchnęłam i poszła do windy

    – Do jutra! – Pożegnałam się wsciskajac parter.

    Jechałam spokojnie autem. Żadnych karków, mały ruch.

    „Tańcz głupia, tańcz swoim żyć…”

    – Halo – Odebrałam

    – Jesteś w drodze? – Usłyszałam głos Terci

    – Tak skarbie… Gotowa?

    – Czekam na ciebie kiciu – Powiedziała i się rozłączyła.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Aleksandra Sokowowska

    Cześć,  Jest to przedostatni rozdział biura. Nadchodzące biuro 10 będzie finałem opowieść. Mam nadzieję, że przerwa w częstotliwości dodawania rozdziałów wasz za bardzo nie wkurzyła.

    Zapraszam wasz wszystkich do komentowania. Daje mi to siły na pisanie dalszych rozdziałów i nowych opowieści 

    Zapraszam do komentarzy.