Category: Uncategorized

  • W sylwestra z dojrzala cz. 3

    Zrobiła na mnie wrażenie, muszę przyznać, mocno czułem orgazm na jej stopie, ale nie wycierając ust z jej wydzieliny podsuwamy się wyżej, trzymając Krystynę za biodro przyciągam ją do siebie, bo chcę poczuć jej wilgoć na moim na chwilę miękkim fiutku, to zawsze pomaga.

    “Dobrze się całujesz? Lubię całowanie.

    Przysuwa się do mnie i zaczynamy się całować w usta, bardzo delikatnie, właściwie tylko muskamy się wargami po których od czasu do czasu przesuwamy językiem, raz ja raz ona i mówimy do siebie:

    -Myślałam, że mi rozsadzi łechtaczkę, jeszcze czuję jak ją liżesz. Smakuję co?

    -Przestań pieprzyć, dobrze wiesz. Dobrze też całujesz, bardzo lubię takie delikatne całowanie w usta gdy…

    -Gdy co?

    -Gdy wsuwamy kutasa w tyłek kobiety, lubię ten kontrast, tam penetruję dziurkę przekraczając granicę, a tu delikatnie, a nawet niewinnie całuję jak młody narzeczony.

    “Wiesz, że możesz…

    -Wiem, wiem, lubisz?

    -Czasami, dziś jestem pewna, że tak…

    -Zawsze troszczę się o ten otwór, zanim go przelecę całuję i pieszczę ustami, naśliniam, drażnię językiem, przygotowuję paluszkiem zanim wsunę tam fiuta.

    -Ja pierdolę…

    -Ale teraz mam ochotę na nieco inną zabawę…

    -Mów!

    -Pamiętasz jak ci mówiłem, że cię podglądam pod prysznicem po siłowni,prawda? I wtedy robię sobie dobrze sam, zwalę sobie teraz na ciebie i chcę byś parzyła jak to robię… Do samego końca, aż trysnę.

    -Jestem w takim stanie, że tracę kontrolę nad sobą i już marzę o tym jak Twoja sperma rozlewa się po mnie.

    -Gdzie?

    –Na twarz.- jej dojrzały głos zabrzmiał bardzo poważnie i bardzo głęboko.

    -Jesteś Betty, jesteś dziwką, nie będziesz tylko leżeć i patrzeć na mojego rozedrganego penisa…

    Jej wzrok pytał co ma robić i zgadzał się zarazem na wszystko.

    -Ty będziesz też się masturbować tak, żebym widział każdy detal z ginekologicznej perspektywy, rozumiesz?

    -Mam robić sobie dobrze i chcesz patrzeć?

    -Nie, masz zrobić sobie dobrze, bardzo dobrze i ja chcę to widzieć. A w trakcie dowiesz się czego chcę doświadczyć z tobą, przekroczyć granicę.

    Byliśmy tak naćpani, że dotyk w dłoń skończyłby się szczytowaniem, a my nie przestawaliśmy przeć mocniej do przodu.

    -Lubisz jak mówię, Betty?

    -Uwielbiam.

    -Ja też. Chcę cię słyszeć, mów do mnie.- po tych słowach uklękłem nad jej brzuchem, chwyciłem mocno moją męskość w dłoń i zacząłem powoli ale mocno.

    -Nigdy nie widziałam jak facet wali sobie konia na żywo.

    -To patrz, bo ten facet wali sobie widząc twoje suczo ponętne ciało, widzi, pot na twojej skórze, i za chwilę będzie oglądał istnie pornograficzne show, które wszyscy chcieliby oglądać, a tylko ja mogę.

    W tym momencie jej dłoń zaczęła wędrować w dół po jej smukłym ciele by za chwilę znaleźć się na jej zmysłowej, dość dużej cipce z delikatnym blond zarostem. Cofnąłem się tak by ona widziała jak się masturbuję i bym ją widział jej palce bawiące się z łechtaczką lub znikające w dziurce.

    -Podoba ci się moją szparka?

    -Każdy fragment twojego ciała sprawia, że walczę by nie spuścić się już teraz, a twoje krocze z dłonią na nim jest jak gęsta słodycz która zakleja mi przełyk, ale której ciągle chcę.

    -A włoski…

    “Uwielbiam, nadają cipce aury tajemniczości. Wsuń w nią palce.

    Patrzyłem na palce wślizgujące się do środka z odległości 10 centymetrów, w tym czasie jej kciuk pieścił łechtaczkę, a ona dyszała coraz głębiej.

    -Nie wytrzymam dłużej, otwórz oczy.- zbliżyłem czubek kutasa, niemal do jej ust i waliłem sobie patrząc na jej rozpaloną twarz i wiedząc, że i ona ma zajęte dłonie.

    -Chcę poczuć twoją spermę na buzi i…- nie dokończyła, bo ciepły strumień mojego ejakulatu obryzgał jej usta i prawy polik.

    Wytarłem ją i powiedziałem:

    -Nie przestawaj, tylko usiądź na moim brzuchu i pięść się jeszcze, chcę widzieć jak będziesz dochodzić, chcę patrzeć jak Twoje ciało drży w ekstazie, jak twoja dłoń szaleje na twoim kroku a krople twojego soku kapią na mój brzuch…

    -Mów do mnie, zrobię co chcesz.- w tym momencie wyraz zdziwienia pojawił się na jej twarzy, gdy poczuła, że pieszczę znów twardego kutasa za jej plecami muskając jej pośladki.- czymś jeszcze mnie zaskoczysz?

    -Jestem pewien i pamiętaj co powiedziałaś moja śliczna Betty, zrobisz co chcę.

    -Poopwiadaj mi jeszcze co mi zrobisz- prosiła klęcząc okrakiem nad moim podbrzuszem i coraz bardziej agresywnie drażniąc swoją całą kobiecość od łechtaczki po głęboko wsuwane palce.

    -Czujesz go z tyłu, prawda? Szykuje się, by wślizgnąć się w tę twoją drugą dziurkę, lubi to czeka tylko aż nieco śliny złagodzi tarcie i wsunie się tam cały, by posunąć cię w anal fiutem a ustami delikatnie pieścić twoje usta, unosić się nad twoimi pośladkami i opadać na nie wbijając go w twój odbyt raz za razem… Kiedy usłyszała słowo odbyt, zaczęła drżeć zmierzając do orgazmu. Popatrzyłem na nią i zacząłem mówić:

    -Za chwilę potężny orgazm przeszyje cię całą, prawda,

    Tylko kiwnęła głową jakby była w transie.

    -Zrobisz coś dla mnie wtedy.- tylko patrzyła na mnie potakując z przymkniętymi oczami.- Kiedy twoja dłoń już skończy, z twojej cipki na mój brzuszek poleci małe siku.- tu chwyciłem ją mocno za kołyszące się nade mną biodra i pośladki, a ona kompletnie tracąc kontakt z rzeczywistością i kontrolę nad swoim ciałem wiła się w spazmach jęcząc, krzycząc i bluźniąc, bo orgazm, którego doświadczała był na granicy rozkoszy i bólu, na dodatek nie była pewna czy dobrze słyszy o sikaniu na mój brzuch otworzyła szeroko oczy zacisnęła wyjątkowo mocno dłoń na kroczu i patrząc na mnie popuściła odrobinę, po czym padła wtykając się we mnie ciągle drżała, a widząc moją rozkosz dokończyła. Czułem jak jej ciepły mocz spływa w kierunku mojego pępka z jednej strony i po jądrach w kierunku odbytu.

    -Czuję jak drżysz, to przez to siku na ciebie?

    -Uwielbiam to ciepło, tę wilgoć, to posłuszeństwo. Podobało ci się?

    -Musimy to powtórzyć. Chodźmy do wanny…

    Stoimy w łazience, oboje nadzy, bez barier już chyba żadnych, patrzymy na swoje ciała, ona widzi jak mój penis na jej widok znowu nabrzmiewa i pręży się.

    -Co ci się tak podoba?

    -Nic w szczególności, cała ty, wszystko to co mogę z tobą zrobić i o co cię poprosić, wiem że gdybym teraz powiedział: “Obciagnij mi suko.” Nie przeszłoby ci przez myśl obrażanie się, tylko zabrałabyś się do dzieła.- widzę jak Krystyna klęka i delikatnie bierze mój penis do ust.- właśnie tak, wiesz nawet, że nie lubię zwykłego ciągnięcia, a wyrafinowane pieszczoty…

    -Jestem w końcu Betty, ekskluzywna dziwka nie pierwszy lepszy lachociąg.

    -To miłe, ale fiuta w ustach poczujesz od Ralpha, a i mnie ma kto tak pieścić. Chcę byś mi powiedziała czego teraz chcesz, zanim wejdziemy do wanny, bo tam już jest plan.

    -Zerżnij mnie. Oprzyj tutaj i po prostu wyruchana mnie od tyłu, tak bym widziała twoją twarz w lustrze, mocno, szybko, głęboko, bez pierdolenia wokoło, zrób sobie prezent z mojego otworku i…

    Nie pozwoliłem skończyć, odwróciłem ją tyłem do mnie, dłonią zasłoniłem usta, oparłem jej dłonie na blacie i odchyliłem jej głowę tak by widziała refleks mojej twarzy w lustrze. Stopą rozsunąłem jej stopy i położyłem całą dłoń na jej buchającej ciepłem piździe.

    -Dlatego lubię tak dojrzałe suki- wyszeptałem do jej ucha masując jej krocze dłonią, przywarła pośladkami do moich lędźwi szukając cipką fiuta.

    -Rozluźnij ją.- powiedziałem i wbiłem się z całej siły w jej dziurkę cały od razu, aż podbrzusze uderzyło o wypięty tyłek, zamknęła oczy na chwilę, by je otworzyć i patrzeć jak wyciągam z jej cipki niemal całego kutasa, by bardzo szybko wbić się w nią z powrotem, a za każdym pchnięciem z jej gardła dochodził głuchy jęk, w tym samym czasie jej pośladki spinały się a ona sama wspinała się na palce chcąc dopchnąć mojego penisa jeszcze głębiej. Bardzo mocno, bardzo szybko, bardzo głęboko. Uniosła wzrok i powiedziała do mojego odbicia w lustrze niskim głosem:

    -Spuść się we mnie.

    Jedną dłonią chwyciłem jej pierś, drugą biodro, by nadać jej ruchom odpowiedni rytm, a ona patrzyła jak grymas orgazmu pojawia się na mojej twarzy, a mimo wszystko spora ilość spermy w jej wnętrzu.

    -Powinienem cię teraz klepnąć w tyłek mówiąc “Spisałaś się”.

    -A spisałam się?

    Złapałem ją za pośladek zamiast klepać, przyciągnąłem do siebie i pocałowałem.

    -Zajebista z ciebie suka.

    -Do usług. A teraz do wanny- powiedziała patrząc na spermę cieknącą po jej udach…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomasz Tomasz

    Trans z mamuśką 

  • W sylwestra z dojrzala cz.4

    -Masz ładnego penisa, wiesz? Podobało ci się jak uklękłam przed tobą i zaczęłam cię pieścić?

    -Tak, ja wolę lizać niż jak mi liżą, ale u ciebie czuć doświadczenie, żadnych niepotrzebnych ruchów, czysta przyjemność, myślę, że jeszcze dziś mi to pokażesz.

    Uśmiecha się leżąc oparta plecami o mój tors, widzę jej piersi wystające nad pianę i wodę w wannie, jej udo do kolana, bardzo długie, smukłe i stopę opartą o krawędź wanny z pomalowanymi na karminowo paznokciami. Ona z pewnością czuje, że mój mały znów zaczyna się ruszać. Sprawdza dłonią czy na pewno. Tak jest twardy. Uśmiecha się i chce coś powiedzieć ale ja zaczynam:

    -To przez twoje piersi, widzę je i mnie hipnotyzują.

    -Też je lubię, gdy jestem sama pieszczę się i zaczynam od nich, a gdy dochodzę bardzo mocno zaciskam palce na lewym sutku.- unosi biust nieco wyżej i pokazuje mi jak to robi.

    -Ja czasami kiedy cię podglądam nawet nie ściągam spodni i potem jestem z tobą na zajęciach ze spermą na jajkach.

    -Wymyjesz mi plecy, a właściwie wymyjesz mnie?

    Wymyłem, dokładnie każdy zakątek jej ślicznego ciała, ku jej zdziwieniu nie koncentrowałem się na cipce i piersiach, a zająłem się jej płaskim brzuchem, udami, plecami by w końcu dotrzeć do pośladków i poświęcić im więcej uwagi.

    -Zrobię ci masaż, to znaczy najpierw, przed. Weź swój balsam.

    -Chodźmy zatem, jeszcze drink.- prowadziła mnie do salonu trzymając nie za dłoń a za fiuta, który na samą myśl tego co się stanie prężył się dumnie. Wypiliśmy, położyła się na sofie.

    -Na brzuchu jak rozumiem?

    -Gdzie masz balsam?

    -Proszę.

    Zacząłem od stóp, masowałem je dość długo, łydki i kolana z tyłu. Uda najpierw z zewnątrz aż po biodra, Krysia aż rozsunęła nogi, gdy zacząłem masować ich wewnętrzną stronę, a gdy kierowałem masaż ku górze próbowała zsunąć się niżej bym dotknął jej tam, wtedy przeszedłem na ramiona, a ona opuściła biodra na dół i rozczarowanym głosem wyszeptała:

    -Skurwiel!

    Nachyliłem się w stronę jej ucha i szepnąłem:

    -Proszę by była pani grzeczniejsza, bo może zaboleć.- i nacisnąłem na jej pośladek, aż poderwała się z sofy.

    Rozczarowanie masażem ramion minęło, gdy po pierwsze zacząłem zapuszczać się dłońmi w okolice jej biustu, po drugie gdy zobaczyła, że ma blisko mojego gotowego do akcji, sterczącego pod ręcznikiem kutasa. Nie protestowałem, gdy dość szybko znalazł się w jej dłoniach a w chwilę później w buzi. Stanąłem tylko na przeciwko jej twarzy i zacząłem posuwać ją w usta tak jak w cipkę, po chwili przerwałem i powiedziałem:

    -Proszę zsunąć ręcznik, muszę zająć się pani dolną częścią kręgosłupa i kulszowym.

    Zrobiła to posłusznie, przez chwilę zaświeciła nawet sutkiem lewej piersi. Zacząłem od miejsca tuż nad pośladkami, drażniąc się z nią, bo widziałem, że aż unosi tyłek z rozchylonymi udami bym zobaczył jej mokrą cipkę, całą dłonią objąłem jej lewy pośladek i powiedziałem

    -Muszę teraz mocno rozciągnąć ten mięsień aż do pachwiny.

    -Proszę tylko ostrożnie, miewam skurcze właśnie w okolicach pachwiny.

    Proszki ciągle z nami tańczyły, więc graliśmy w tę grę.

    -Dobrze, zbadam i to. Poczuje pani lekki ból wynikający z rozciągania, od tego miejsca- palcem dotknąłem biodra- Przez te rejony.- przesuwałem w poprzek pośladka.- Aż dotąd.- opuszek mojego palca niemal dotknął odbytu, ale wyraźnie przejechał przez pomarszczoną skórę wokół niego.- Wzdłuż linii tego mięśnia- sam szczyt pupy, po czym skierowałem aż trzy palce w dół do pachwiny, ale tak by nie dotknąć jeszcze nigdzie indziej.- aż tutaj.- te trzy palce znajdowały się o jakieś dwa, może trzy centymetry od waginy.

    -Panie doktorze, te skurcze pojawiają się niemal tam.

    -Jest pani w stanie wskazać konkretne miejsce?

    Jej dłoń próbowała wskazać to miejsce najpierw od zewnątrz, a nie mogąc dotrzeć uniosła się nieco i pokazała miejsce, rozchylając przy tym wargi sromowe przypadkiem.

    -O dokładnie tutaj.

    Przyłożyłem tam dłoń i powiedziałem

    -Dobrze, zatem zacznijmy od tego miejsca, proszę unieść lewe kolano jak najwyżej w kierunku brzucha.

    Zrobiła to, zacząłem terapię tłumacząc dokładnie co robię, wstępnie poluzowałem ścięgno uda, następnie wysunąłem dłoń pod wyciągnięte w kierunku brzucha udo a drugą naciskałem na pośladek, który siłą rzeczy rozchylał się ukazując rowek między pośladkami w pełnej krasie, przy czym moje palce wskazujący i środkowy znalazły się tuż przy wejściu do odbytu, pacjentka wykonała gwałtowny ruch przez co oba palce przesunęły się wzdłuż jej rowka w dół sięgając tej części skóry, która oddziela odbyt od waginy, pacjentka tylko chwyciła się mocniej poduszki.

    -Czy tutaj odczuwa pani dyskomfort lub ból?

    -Tak, z tym że on promieniuje i nie jestem w stanie dokładnie określić miejsc w których go czuję.

    -Rozumiem. Proszę wyprostować nogi, dziękuję, a teraz rozłożyć obie jakby pływała pani żabką, świetnie. Muszę teraz bardzo dokładnie wyczuć miejsca w których powięź jest spięta, więc zdejmę rękawiczki, dobrze?

    -Oczywiście, proszę robić co uważa pan za stosowne, bo nie mogę już znieść tego napięcia i skurczy.

    -Dobrze, musi pani teraz mówić mi w którym miejscu odczuwa pani te dolegliwości bardziej dokuczliwie, dobrze? Będę naciskał na dwa na raz a pani określi które z nich jest większym problemem, dobrze?

    -Tak, oczywiście. Czy mogę prosić o jakiś koc na plecy, bo rozumiem, że okolice niżej muszą być odkryte.

    -Już panią przykrywam i tak, co więcej gdyby poczuła się pani niekomfortowo proszę tylko powiedzieć i wstrzymamy się, ok?

    -Ok.

    Tu i tu?- szczyt pośladka i środek uda od wewnątrz .

    -Nic

    -A te dwa miejsca?- okolice odbytu i pachwina.

    -Czuję, że to prawie to, bo boli, ale to nie ten ból, który odczuwam codziennie.

    -Dobrze. Zatem spróbuję jeszcze raz i gdyby coś powodowało dyskomfort proszę o sygnał, a przestanę.

    -Oczywiście. Ale proszę robić swoje.

    -Tak. W takim razie tutaj i tutaj.- lewa dłoń na tej partii skóry między odbytem a waginą, a prawa tuż przy dziurce, na zewnętrznej części palców czuję wargi sromowe pacjentki.

    -O tak! To właśnie tu, o żesz ku.

    -Proszę teraz leżeć bez ruchu, spróbuję poluzować te dwa miejsca.- kiedy masuję prawą czuję jak moja dłoń wchodzi do waginy pacjentki, a ta wtedy zaczyna unosić biodra, co sprawia, że moja dłoń przesuwa się w górę i dół jej warg sromowych. Natomiast gdy pracuję między pupą a cipką sytuacja się powtarza, z tym że moje palce znajdują się albo tuż przy waginie lub wsuwają się niemal do odbytu pacjentki.

    -Czy mógłby pan robić to mocniej, bo ja już odczuwam ulgę.

    -Tak, przy czym są to tak wrażliwe miejsca, a ja nie chcę pani urazić

    -Biorę to na siebie, proszę działać.

    -Rozumiem, proszę w takim razie wybrać co robimy najpierw, pachwinę czy … tę strefę?

    -Pachwina

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tomasz Tomasz

    Dalsza część zabawy 

  • Zakazany Pamietnik – Rodzinny sekret cz.1

    Przyjeżdzając z Włoch do Polski jako mała dziewczynka nigdy nie myślałam, że tak potoczy się moje życie związkowe, a tym bardziej życie intymne. Dziś mam 32 lata i dużo ciekawych przeżyć, które chciałam zawsze komuś opowiedzieć. To taka ukryta fantazja mojego, chyba nie najmniejszego, temperamentu seksualnego, mojej pierwotnej, autotelicznej, perwersyjnej natury, której nie potrafię utrzymać w spokoju i w zamknięciu.  Szczęśliwie znalazłam tę stronę w sieci. Dlatego zamiast ryzykować pisanie tradycyjnego pamiętnika, który zawsze może być odnaleziony w najmniej właściwym momencie, przez najmniej właściwe osoby,  wolę swoje doświadczenia opisywać czytelnikom tutaj i w wersji on line.

     Coś co mnie ostatecznie pchnęło do opisywania Wam moich doświadczeń wydarzyło się około miesiąc temu. Od tej pory nie mogę dojść do siebie. Mój umysł wciąż dryfuje gdzieś rozproszony, a zmysły nie mogą odnaleźć spokoju. Tym bardziej, że sytuacja tak na prawdę wcale się nie skończyła….i sama nie wiem czy i jak się skończy. Powinna….ale społeczne standardy a rzeczywistość to dwa różne światy. Jak niebo i piekło. Ja zaś ma w sobie poczucie, że raz jestem w niebie a innym razem, że jednak w piekle… ale może opowiem Wam całą historię  od początku. Choć dziwnie mi głupio pisać to wszystko tak publicznie to jednak się postaram bo widzę w tym szansę na jakąś formę autoterapii i wyzwolenia z okowów mojej wybujałej erotycznie osobowości.

     Koniec wakacji jest zawsze dziwnym czasem. Zmienia się bieg życia nie tylko uczniów ale i rodziców. Ludzie wracają do pracy po urlopach a uczniowie do nudnych i stresujących szkół. Stres, pośpiech….sama nie wiem co doprowadziło mnie do przekroczenia wszelkich granic. Ponownie je przekroczyłam, choć wcale tego nie chciała, a tak na prawdę nie potrafiłam nad sobą zapanować. Sytuacja zaczęła się od dość prostych zdarzeń. Mój facet – Alberto jest pilotem. Nasilenie lotów pod koniec wakacji sprawiło, że widuję go może raz na dwa tygodnie. Praca pilota międzynarodowego jest straszną rozłąką.  I to sprawiło, że musiałam samodzielnie odwieźć syna Alberta do prywatnego liceum w Monachium.

     Winna tutaj Wam jestem małe wyjaśnienie. Być może zbyt bezpośrednie, to mój pierwszy wpis tutaj i nie wiem czy powinnam być tak bezpośrednia. W każdym razie Aleks jest synem Alberta z pierwszego małżeństwa. Formalnie jestem więc matką przyrodnią  dla Aleksa. Ja natomiast ze względów….może na razie to pomińmy jednak…nie mogę mieć dzieci.

     Tak więc Aleks….młody i dorodny  osiemnastolatek przystępujący w tym roku do matury i zastanawiający się, czy iść w stronę dalszej nauki czy też w stronę kariery sportowej. Ma on bowiem zadatki na dostanie się do młodzieżowej kadry kulturystycznej i …. to po nim widać. Błękitne oczy, ciemna cera, umięśnione ramiona i …ten tyłek. Ach. Już kilka razy chwytałam się na nieodpowiednich myślach o tym tyłku, ale kontrolowałam sytuację. Jak się okazało do czasu gdy z uwagi na złe warunki atmosferyczne lot z Warszawy do Monachium musiał zostać przerwany w Pradze, a my wylądowaliśmy w pokoju jedoosobowym, w małym czeskim hotelu na obrzeżach Pragi. Osobiście uważam to za skandal, że przewoźnik nie był w stanie nam zaoferować nic więcej niż mały pokoik w małym hoteliku….i to pokój jednoosobowy z jednym łóżkiem,  no i z małą przystawką ,ale wstawioną tam po mojej zdecydowanej reakcji na zaistniałą sytuację. No cóż. Uroki lotu klasą ekonomiczną.

     Tak czy siak o godzinie 21.00 zostałam z Aleksem sam na sam w pokoju, który miał może z 3m x 5m i 2 nocne lampki bo….górne światło się akurat zepsuło. Atmosfera od początku stałą się dość krępująca prawdę mówiąc i nie czułam się komfortowo. Chociażby dlatego, że chcąc się minąć, to za każdym razem praktycznie, wpadaliśmy na siebie albo tyłem albo przodem. A że nie jestem “deską” a swoje kształty mam to albo dotykałam Aleksa tyłkiem albo biustem. Jednak w tym pokoju rozmiary 92-61-97 i miseczka D się nie sprawdziły. Po kilku takich ocierających się minięciach musiałam poprawiać bluzkę, żeby ukryć stanik a Aleks po prostu wolał nie chodzić gdy ja się ruszam. Jakaś masakra pokojowa. Niemniej fakt, że jego oczy wpatrywały się w mój biust nie tylko mnie przeraził ale też i połechtał moje ego….diabeł chyba już wtedy dawał mi znak, że należę do piekła nie do nieba 😉

     Gdy w końcu nadszedł ten czas, że oboje położyliśmy się do łóżek złapałam jeszcze na czymś Aleksa. Wróciłam z kąpieli i jak zwykle wmasowywałam oliwkę w moje nogi i ręce, gdy jednak doszłam do ud widziałam, że leżący Aleks bacznie mi się przyglądał i miał taki dziwny wzrok. Pomyślałam, że to dość niestosowne, że mogłam go jakoś wiecie….no podniecić. W końcu to jednak nastolatek i raczej nie widział zbyt wielu kobiet w takiej sytuacji na żywo. Tak czy siak światło zgasło a noc zapowiadała się dość spokojnie…..gdyby nie nagły trzask łóżka, dostawki na której spał Aleks !!! No tak. W końcu łóżko było jakieś stare drewniane a Aleks jednak swoją masę miał. 95 kg czystego, żywego mięśnia….mniam mniam…gdyby nie był taki młody i gdyby to nie był syn mojego faceta i gdyby był trochę śmielszy……cicho Iza cicho….nie masz wcale takich myśli, po prostu ich nie masz !!!!

     Przez chwilę śmialiśmy się z całego wydarzenia. Siedząc obydwoje naprzeciw siebie. On na złamanym łóżku , tylko w slipkach, a ja na swoim 1 osobowym łóżku w nocnej, czerwonej, koronkowej  halce od połowy ud z dość dużym wygodnym dekoltem. Taka głupia sytuacja się zrobiła  i co teraz dalej ? Nie chciało mi się lecieć i po nocy robić awantury w recepcji. Dlatego właśnie wywiązał się taki mniej więcej dialog :

     

    I:Aleks no i co teraz będzie ? Nie możesz spać na połamanym łóżku.

    A: No tu się nie da. A podłoga jest za wąska między łóżkami, a przestawiać po nocy nie będziemy tej dostawki przecież. Na krześle też nie mam zamiaru spać.

    I: No to nie wiem. Może jednak iść do tej recepcji ? Niech dają drugie łóżko ? To niepoważne !!

    A: Daj mama spokój to tylko kilka godzin, rano i tak musimy na 6.00 być na lotnisku. Będziemy teraz latać pół nocy po hotelu ?

    I: To co zrobimy ?

    A: A nie możemy na 1 łóżku ? To normalne jest myślę. W internacie nie raz tak się spało.

    I: Spałeś w internacie z innymi facetami w łóżku ??????

    A: Oj daj mama spokój, nie spałem, ale widziałem jak po imprezie kilka razy się zdarzyło kumplom trochę odlecieć po alkoholu. I to nic złego, nic zbereźnego. Po prostu imprezy się kończyły i jakoś do rana musieli się gdzieś przekimać i tyle. To na prawdę nic złego. Normalka.

     

    Mimo tego, że miałam złe przeczucia, to chyba dla wygody i świętego spokoju zgodziłam się na takie improwizowane rozwiązanie….tylko czy diabeł zadowala się improwizacją ???

     

    I: No dobrze Alek ale nie mów tacie, że tak wyglądała noc w Pradze bo oboje możemy mieć jakieś nieprzyjemności.

    A: No weź mama co ty taka staroświecka ?? Oczywiście, że nie powiem, mi też jest głupio.

    I: Okej. To będzie nasz mały sekret hihi. To ja się kładę pod ścianą. A ty jakoś tyłem do mnie spróbuj. Chodź Alek.

     

    Światło zgasło….a tam gdzie brak światła budzą się w nas najgorsze demony…..

     

    Koniec części 1.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Izabella Versando
  • Sasiadka i ja 16 latek

    Mieszkaliśmy w domu doklejonym do innego domu tak zwanym bliźniaku.  Miałem 16 lat.
    Dawno odkryłem jak się zabawiać penisem, by rozładować napięcie. Spuszczane spermy z jąder dawało ulgę. Musiałem to robić często. Co dzień, czasem kilka razy.

    Moja pierwsza dziewczyna wstydziła się wkładać mi rękę w spodnie. Jedynie pocierając przez spodnie doprowadzała mnie do lekkiego wytrysku. Potem miałem ogromny niedosyt i ból jąder. Nasze wspólne intymne chwile zaczynały się na trzymaniu za rękę a kończyły na całowaniu i obmacywaniu. Dla mnie to za mało.
    Moje życie erotyczne polegało na samozaspokojeniu. Nie potrzebowałem zdjęć, ani widoków. Kibel, ręka i po minucie wytrysk. Po takim zabiegu znów byłem sobą.

    Gdy ksiądz zabronił mi to robić wytrzymałem dwa tygodnie. Rano bokserki były sztywne od spermy. Jądra bolały. Trzepanie pod kołdrą w sztywne bokserki dwa razy pod rząd i poczułem się lepiej.
    Przestałem chodzić do spowiedzi i do kościoła. Zaczęły mnie ineresować dziewczyny. Snułem marzenia o tym jak w nie wchodzę, jak mi ssą fiuta. A marzenia się spełniają.
    Było klato. W niewielkim ogródku stały leżaki. Lubiłem leżeć na słońcu. Najchętniej opalałbym się nago. Ale byli starzy i sąsiedzi.
    Opalałem się i ciągle mi stał. Czasem rozglądałem się czy nie ma kogoś obok w oknie. Wyjmowałem penisa i w minutę była ulga na jakiś czas. Robiłem tak wiele razy. Czasem moje nasienie lądowało za płotem sąsiadów.
    Lubię luz i bardzo często chodziłem w skąpych obcisłych kąpielówkach, by odsłonić jak najwięcej. Opalając się opuszczałem je albo rolowałem, by opalić jak najwięcej pośladki.

    W któryś piękny ciepły dzień chodząc w domu w kąpielówkach wypełnionych sterczącym fiutem usłyszałem dzwonek do drzwi. To sąsiadka. Zapytała, czy mogę jej pomóc z tv, bo nie działa.
    Jej mąż jest marynarzem i często wypływa na pół roku. Teraz też go długo nie było. Poszliśmy do nich. Nie ubierałem nic na siebie poszedłem w kąpielówkach.

    Okazało się, że coś dzieje się z sygnałem z anteny. Weszliśmy na piętro by dostać się do anteny. Potrzebne jednak były klucze do śrub. Sąsiadka zeszłą po nie do piwnicy a ja rozglądałem się.
    Wtedy zauważyłem że na parapecie stoi kamera. Włączyłem odtwarzanie i wybrałem ostatni nagrany film.
    To byłem ja, jak sobie walę na leżaku. Oglądałem siebie i nie mogłem się ocknąć.
    Tych filmów z moją zabawą erotyczną było multum. Przerzuciłem kilkanaście i wszędzie byłem ja. Jak chodzę, ćwiczę, leżę i trzepię sobie. Kilka  filmów było z moją sąsiadką jak się zaspokaja wkładając sobie wibrator.
    Znienacka weszła do pokoju trzymając walizeczkę z narzędziami. Zrozumiała, że wiem, co nagrywała. Odstawiła walizeczkę podeszła i zapytała:
    Czy mogę ci pokazać się nago? Jesteś pięknym mężczyzną. Chciałabym, żebyś mnie dotykał gdzie zechcesz.
    Zmieszany przytaknąłem. Zdejmowała ubranie stając tuż obok. Piękne ciało pani w wieku około czterdziestki mocno podniecało. Jak zwykle mi stał.

    Zerkała na drgającego fiuta i gdy była całkiem naga zapytała:
    -Czy mogę cię tam dotknąć? – patrzyła na moje kąpielówki.
    Tak – odpowiedziałem, ale to chyba nie był mój głos.
    Ja byłem zauroczony jej pięknym wysportowanym szczupłym ciałem. Jędrne cycki ze sterczącymi sutkami całe opalone. Chyba nie wstydzi się opalać nago. Całe ciało miała równo opalone. Szczuplutkie i bardzo seksowne. Była całkiem naga. Wygolona cipka nabrzmiała i wilgotna. Zbliżyła ją do moich kąpielówek i poruszała nią trąc o nie. Powoli zsuwała je odkrywając mój zarost nad penisem aż wyskoczył sztywny kutas.

    Dotykała go swą cipką. Patrzyłem na nią a moje podniecenie rosło. Stałem bezradnie bojąc się robić cokolwiek. Na efekt nie czekała długo. Zalałem ją spermą od włosów po twarz, biust i cipkę. Pod koniec moich wytrysków klęknęła i pochłonęła mojego fiuta nadziewając się na niego. Byłem zauroczony efektem. Pierwszy raz kobieta robi mi loda.
    Trzęsło mną a ona nie przestawała. Dotykała mnie tak namiętnie, że po kilku minutach ponownie zacząłem wzdychać i jęczeć, co było dla niej znakiem mojego finału. Tym razem całe nasienie zdeponowałem w jej gardło.
    A gdy po chwili ochłonąłem ujęła mnie za wciąż nie do końca opadłego fiuta i zaprowadziła do pokoju kąpielowego. U nas była to łazienka. U nich część sypialni przylegająca do łazienki miała szklaną ścianę. Tym samym łazienka była częścią sypialni. Z łóżka można było obserwować jak partner bierze prysznic.

    Weszliśmy pod deszczownicę namydliła mnie i zmywała ze mnie pianę. Namiętnie umyła mi jajka i penisa, dbając by w żadnym fałdku nic nie zostało. Potem mnie wycierała z wielką delikatnością. Mój penis znów stał na max. Podniecała mnie jej nagość.
    Czy był już kiedyś w kobiecie? – zapytała wskazując na mój stojący organ.
    -Nie. 0dparłem z lekkim wstydem.
    A czy chciałbyś spróbować jak to jest?
    -pokiwałem głową.
    Znów zostałem pochwycony za prącie i doprowadzony do łóżka. Położyła mnie nagiego na nim a moje stopy wciąż dotykały podłogi.
    Nie wiadomo skąd wyjęła prezerwatywę i nałożyła mi ją na penisa.
    – W ten sposób poczujemy więcej rozkoszy- powiedziała z uśmiechem. Masz pięknego penisa. Taki gruby i wielki. Pewnie z dwadzieścia centymetrów?
    Dwadzieścia jeden odparłem.
    -To więcej niż ma mój mąż. On ma dwadzieścia.
    Podziwiałam cię przez okno. I te wielkie wytryski. Marzyłam żeby mieć cię w sobie.
    Okrakiem weszła na mnie i celując sobie moim fiutem w cipę nadział się w kilku ruchach stękając z rozkoszy.
    To co czułem było bajecznie piękne. Rozkosz, która trwała. Skakała na mnie dysząc i sapiąc. A ja czułem euforię, rozkosz, Nie czułem wstydu, zażenowania. Ujeżdżała mnie a ja wciąż czułem niesamowitą przyjemność.
    W końcu po kilku minutach zaczęło mną wstrząsać z rozkoszy orgazmu do którego mnie doprowadziła. Ona też miała orgazm. Czułem jak jej pochwa kurczy się i rozpręża, a to znów powodowało u mnie przedłużenie orgazmu.
    Leżeliśmy zmęczeni. Ona na mnie. Zeszła ze mnie wysuwając z siebie mojego fiuta. Cmoknęła mnie w usta i powiedziała:
    Jak będziesz potrzebował czegoś takiego, to przyjdź. Bardzo mi się podobasz. Spełnię każde twoje marzenie seksualne. Wiesz, zwykle jestem sama. A mężczyzna zawsze jest potrzebny.
    -Pokiwałem głową.
    Poszliśmy jeszcze raz pod prysznic. Zdjęła mi gumę i rzuciła na podłogę. Znów mnie umyła. Umyła też swoje ciało. osuszyła mnie ręcznikiem a gdy wyszliśmy nałożyła mi kąpielówki. Gdy je dosunęła od dołu do jąder, pocałowała mnie w czubek fiuta i zamknęła go pod kąpielówkami.
    To do widzenia powiedziałem i wyszedłem.

    Myślałem o tym cały wieczór i noc. Nagrywała mnie kamerą…. myślałem. Ciekawe, czy nie puściła tych nagrań do sieci. Piękne ma   ciało. To był mój pierwszy prawdziwy seks z kobietą. Nie jestem prawiczkiem. Ciekawe jak wypadłem.
    Minął dzień i po południu zagadała do mnie przez płot.
    Wpadniesz do mnie na placek z rabarbarem?
    Wiedziałem, że to pretekst. Tak – odpowiedziałem.

    Chwyciłem za płot i przeskoczyłem.
    -Ooooo, nie wiedziałam, że tak umiesz. Ale jesteś wysportowany.
    Weszliśmy do salonu, który wychodził do ogródka. Siadłem w fotelu. Sąsiadka podała mi talerzyk z ciastem i szklankę kompotu z rabarbaru. Kucnęła przy mnie i zapytała:
    Mogę cię podotykać? Masz takie piękne ciało.
    Wiedziałem, czym to się skończy. Placek, to pretekst. Kiwnąłem głową żując kęs.
    Odstawiła talerzyk i pochwyciła moje szorty powoli zsuwając. Pod nimi nie miałem nic więcej. Kutas wystawił łepek. Uniosłem biodra i spodenki zjechały lądując za ławą.

    Jej usta nadziały się na mojego fiuta i placek z rabarbarem został porzucony na ławie. Zdjęła z siebie koszulkę bym mógł pobawić się piersiami. Zabawa nie trwała jednak długo. Gdy zacząłem stękać przycisnęła mi dłoń do ust i czekała aż wypalę pierwszą salwę. Zrozumiałem, że za ścianą są moi starzy. Mielibyśmy kłopoty, gdy się to wydało. Byłem nieletni. A ona tak.
    Tego dnia po zdeponowaniu w jej ustach pierwszego ładunku  czułem się jak niezaspokojony ogier. Chciałem ruchać i ruchać. Poszliśmy nadzy do sypialni. Teraz to ona rozłożyła się na pościli. Podała mi prezerwatywę. Nie bardzo umiałem ją włożyć. Nigdy sam tego nie robiłem. Była cierpliwa. Pomagała mi. Gdy już zabezpieczony zbliżyłem się do niej, uniosła nogi i oparła mi je na ramionach. Pomogła mi we włożeniu fiuta w odpowiednie miejsce i zaczęła się moja podróż w świecie seksu.
    I tak było niemal co dzień. Jakiś pretekst i ruchanie.
    Czułem się coraz pewniej jako samiec. Pozwalała mi próbować różne pozycje. Nie brzydziła się moją spermą. Czasem prosiła bym na koniec zrobił jej maseczkę na  twarz. Kazała sobie polać i rozprowadzić po całej twarzy.
    Kupowała mi gumki opóźniające wytrysk, dzięki czemu nasze zabawy trwały dłużej. Ponieważ i tak nie potrzebowałem jako nastolatek wiele czasu na regenerację i ponowny wzwód, ruchałem ją kilka razy dziennie.

    Nauczyła mnie jak lizać jej cipkę, by dawać wiele rozkoszy. To miało się przydać przy poznawaniu kolejnych dziewczyn.
    I pewnie jako jeden z niewielu, albo i jedyny, miałem możliwość wejść w nią w każdą dziurkę. A ciemne oczko zaliczałem na końcu i to bez gumy. Spust dobijając po jaja był wisienką na torciku rozkoszy.
    Minęły dwa miesiące rozkoszy i wrócił jej mąż. Duży mężczyzna o wysportowanej budowie ciała. Miał ciemny zarost i umięśnione ciało. Też lubił się opalać. Przestałem chodzić do sąsiadki.

    Wieczorami gdy okna były otwarte słyszałem odgłosy ich seksu. Stękanie i mlaskanie. Rytmiczne odgłosy obijania się jaj o nią. Słuchałem i trzepałem  sobie wyobrażając sobie że to ja tam jestem.
    Moje życie nieco się zmieniło. Rzuciłem swoją dziewczynę i zacząłem spotykać się z inną. Sąsiadka zagadywała do mnie, ale wiedziałem, że robi to z grzeczności. Jej mąż ruchał ją regularnie. Teraz to ja ich podglądałem. Nie nagrywałem tego, ale zerkałem jak ona siedzi na nim i porusza się jak zahipnotyzowany wąż. Rozkosz na jego twarzy mówiła wszystko.
    Moja nowa dziewczyna na pierwszej randce wsadziła mi rękę w spodnie i całując mnie opróżniła mi jądra w bokserki.
    Ciekawe, czy matka ogląda bieliznę przed praniem. Jeśli tak, to co sobie o mnie myśli?

    Kolejne spotkanie z dziewczyną. Poszliśmy nad rzekę. Spacerując znaleźliśmy zaciszny kącik. Gdy siadła na uschłej gałęzi klęknąłem przed nią i dobrałem się do jej cipki. Przyszła bez majtek. Pokazałem jej co potrafię językiem. Początkowo tylko stękała, jednak gdy ją rozgrzałem zaczęła jęczeć i drzeć mordę aż ludzie nas przyszli oglądać. Nagrywali nas telefonami.  Podniecało mnie to, że zwróciłem na nas uwagę.

    Któregoś dnia starzy zostawili mnie i poszli na imprezę. Mieli wrócić następnego dnia. Dom pusty, więc spotkaliśmy się u nas. Zapas gumek zrobiony. Jaja ogolone. Ruchaliśmy się cały wieczór i noc. Seks był super. Przeszkadzało mi tylko to, że strasznie się darła.  Zaliczyliśmy chyba każdą pozycję. Byłem w niej w każdej dziurce. Finałowe zlanie się w kakao bez gumy dawało mi radość i wolność.

    Następnego dnia sąsiadka zaprosiła mnie na szarlotkę. Myślałem że jej mąż już pojechał, ale okazało się, że był w domu. Siedział w obcisłych kąpielówkach w pokoju. Ja byłem ubrany w szorty i  t shirt. Sąsiadka w dwu częściowy seksowny strój kąpielowy.
    Miałem obawy, czy sąsiad nie dowiedział się, że ruchałem wielokrotnie jego żonę. Byłem spięty, lecz rozmowa była miła i nic nie wskazywało na to, że mogłem podpaść.
    Sąsiadka wyszła pod jakimś pretekstem i zostałem sam z sąsiadem. Zagadał na temat ostatnich dźwięków jakie dobiegały od nas. Patrzyłem na jego wysportowane ciało. Obaj byliśmy szczupli. On miał wielkie mięśnie. A i kąpielówki kryły spore mięcho, które się poruszało. Położył dłoń na swoim kroczu i masując sobie zagadał. Słyszałem jak twoja dziewczyna wczoraj się wydzierała. Aż mi staje jak o tym myślę.
    Pomyślałem sobie- jak ty jebiesz swoją żonę to też mi staje i sobie trzepię.
    Pokiwałem głową patrząc na to co robi.

    -Gdybyś pod moją nieobecność mógł też wpaść do mojej żony i ją tak zaspokoić jak wczoraj swą dziewczynę, byłbym wdzięczny. Wiesz jestem marynarzem. Podczas długich rejsów zdradzam żonę niejednokrotnie. Więc i jej również na to pozwalam. Jesteś przystojnym facetem. Widzę że żonie się podobasz. No i sądząc po tym co przebija przez spodenki masz spory kawał fiuta. Mam rację?
    Znów kiwnąłem głową.
    Pijesz alkohol? zapytał.
    Czasem piwo, przyznałem.
    Otworzył barek i podał mi drinka. Sięgnąłem i spróbowałem. Był słodki od soków. Alkoholu było mało.
    Siedzieliśmy i piliśmy. Rozluźniłem się i zaczęliśmy rozmowę jak kumple. Opowiadał o podróżach a z każdej wyciągał jakąś historyjkę z seksem. Opowiadał jak podczas pierwszego rejsu zaliczył murzynkę. Marzył o egzotycznej dziewczynie. O tym jak w kilku próbowali zerżnąć porządnie napaloną Mulatkę.
    Czułem się po tych drinkach znakomicie. Zadawałem różne pytania.
    Po wielu minutach sielskich opowieści przyszła jego żona. Siadła blisko przy mnie i zaczęła się tulić do mnie. Lekko rozluźniony alkoholem pozwalałem jej na dotykanie mnie. Aż w pewnym momencie nachyliła się i wyjęła mi fiuta z nogawki. Zaczęło się robienie loda przy mężu. On jednak nie protestował. Podsycał jej namiętność i podopowiadał co ma robić by mi było super.
    Myślę, że każdy rozumie co to jest podniecenie.  Więc zdjęła mi szorty i leciała z lodem na jego oczach. Podniecenie i alkohol zniwelowały wstyd.

    Gdy już mocno mnie podnieciła, wstał i zajął pozycję za nią. Ściągnął kąpielówki i ocierał się stojącym fiutem o jej pupę. Jego pała też podobnej wielkości co moja.  Załadował w pipkę i ruchał z namiętnością. Po paru chwilach zarządził zmianę. Wstałem i zająłem jego miejsce. Przystawiłem kutasa do cipki i wśliznąłem się. Miałem świadomość, że przed chwilą był tu jego fiut. I to jest jego żona.  A teraz na jego oczach ją dymam. Ale było cudownie.

    Wbijałem w nią głęboko a jej mąż rzucał do mnie: jeb ją głęboko, po jaja, dawaj.
    Moje ćwiczenia z jego żoną nauczyły mnie panowania nad wytryskiem w niewielkim stopniu.  Bałem się spuścić w niej bez gumy.
    Ne mogę, bo zaraz się zleję, wypaliłem i odcumowałem z pochwy.
     Dobra zmiana pozycji zarządził mąż. Rozłożył się na podłodze. Trzymał w dłoni wielkiego fiuta mokrego od śliny żony. Wchodź na mnie kochanie a ty w ciemne oczko i możesz zalewać jak potrzebujesz.
    Jego piękna żona nabiła się na niego wystawiając mi śliczną wypielęgnowaną pupę. Teraz było mi zupełnie bez znaczenia kto, jest kim. Miałem jeden cel, pragnienie. Rozładować napięcie spermy w jądrach. Pośliniłem dziurkę i docisnąłem. Było ciasno, ale wchodziłem. Leżała na nim nabita jak na pal a ja dobijałem do końca. Moje jaja dotykały do jego kutasa. Ocierałem się o niego.

    Zaczęliśmy rytmiczne ruchy, ja klęcząc patrzyłem na to zjawisko. Od początku wakacji zaliczyłem taki przeskok. Od smyrania i pocałunków, przez namiętny seks do zbiorowego ruchania cudzej żony. Myślami starałem się być gdzie indziej, by dłużej cieszyć się tym stanem rzeczy. Sapaliśmy i wzdychaliśmy, aż w końcu nie dałem rady. Chwyciłem ją mocno za piersi i ruchałem szybko by stracić nasienie w niej. Czułem jego ruchy penisa w niej, co dodatkowo mnie stymulowało. Sapałem  z podniecenia.
    On, też wydawał ciężkie sapanie i wbijał w nią. Jej dłonie macały nasze jaja i to, co wystawało na zewnątrz niej.
    Dobijałem wypięty jak struna, a kolejne porcje nasienia nawilżały jej wnętrze, powodując jeszcze większy poślizg i potęgując rozkosz.
    Po tym wspaniałym zbiorowym orgazmie zaprosili mnie do łazienki na górze. Zerknąłem na parapet. Kamerka dalej tam stała. Ciekawe, czy on oglądał filmiki jak sobie trzepię w ogródku.

    Zostałem umyty przez ich oboje. Ja też się odwdzięczałem tym samym. Staliśmy nadzy pod deszczownicą i komentowaliśmy dzisiejszą zabawę. Sąsiadka komentowała że bardzo ją podnieca ruchanie z dwuch stron takimi wielkimi fiutami i poprosiła byśmy przystawili swoje sprzęty do porównania.
    Stanęliśmy naprzeciw a ona ujęła je w dłonie. Każdy dotykał podbrzusza drugiego czubkiem fiuta. Wyglądało, że mam większego. Nieco zabawy i teraz sąsiad miał większego. Ale gdy stanęły nam na max, znów mój był większy.
    Po umyciu i wytarciu nadzy zeszliśmy na parter szukać ciuchów. Nie ubraliśmy się jednak. Siedzieliśmy nadzy pijąc kolejnego drinka. Sąsiad zagadał do mnie, czy mógłbym zaprosić do nich na taki seks koleżankę.  Obiecałem się zorientować, czy obecna dziewczyna chciałaby coś takiego przeżyć. Seks we czworo, może być jeszcze fajniejszy.
    Nie mam pojęcia co piliśmy, jednak wciąż byłem zafascynowany swoimi sąsiadami. Sąsiad miał być jeszcze 5 dni. A potem rejs na dwa miesiące. Oznaczało to, że kolejny taki seksik możemy zaliczyć dopiero we wrześniu.  Na szczęście mam dziewczynę. Trochę głośna, ale seksu nie odmawia. No i sąsiadka do obsługi i pilnowania. Trzeba coś zaplanować…..

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate

    Mile widziane komentarze….

  • Moj pierwszy i ostatni raz

    To stara historia sprzed prawie dwudziestu lat. Ale często o niej myślę, choć zdarzyło się to tylko, często raz wracam do niej myślami…

    Miałem wtedy około 30 lat, żonę i dwójkę dzieci. Z żoną układało mi się dobrze, w sprawach łóżkowych też. Kochaliśmy się często, przy różnych okazjach i w różnych okolicznościach. Wydajemy się że ją zaspokajałem. Nie jestem hojnie obdarzony, raczej przeciętny, normalny kutas. Żona to nie wysoka blondynka, raczej z małymi, ale cudnymi okrąglutkimi piersiami, zgrabnym tyłkiem i śliczną muszelką z jasnym aksamitnym delikatnym puszkiem. Jak pierwszy raz zobaczyłem jej cipeczkę, to oszalałem z podniecenia. Lubiłem patrzeć na nią walić konia i spuścić się na to cudne miejsce, potem wylizywałem ją do sucha, lizałem i pieściłem cipkę, aż do orgazmu by w nią wejść i delikatnie powolutku ruchając spuścić się ponownie w środku, często prosiła bym jej tylko wsadził i nic nie robił, a ona skurczami cipki doprowadzała mnie do wytrysku. Potem leżeliśmy tak długo aż z niej wypadł mój kutas. Czasem jeszcze prosiła bym ją ponownie wylizał, a czasem bym tylko pieścił pełną spermy ciupkę palcami, które ona potem wylizywała trzepiąc mi konia. Miałem przed nią inne dziewczyny, nie jestem tez długodystansowcem, ale za to językiem potrafiłem doprowadzić dziewczynę do szaleństwa. Każda z która byłem powtarzała ze tęskni za moją minetką. Tyle tytułem wstępu, bo nie o tym miało być tylko o tym, że mimo raczej udanego pożycia zdradziłem ją. Byłem z kumplami na piwie i na bilardzie, taki męski wieczór. Była tam laska, którą nie raz widywałem w tym pubie, zgrabna, duży obfity biust i miła buzia. Podobała mi się, była z dziesięć lat młodsza. Graliśmy partyjkę bilarda po dwóch. Kolega z którym grałem wyszedł do kibelka i po następną kolejkę piwa. Wtedy podeszła on i spytała czy mogła by ze mną popykać skoro nie mam pary. Zdziwiłem się i powiedziałem, że kolega zaraz wróci, na co ona, że może będzie chciał odpocząć chwilkę. No oczywiście kumple z którymi grałem zaczęli się głupawo uśmiechać, że się boję i że na pewno przegramy. Na co ona, Magda bo tak miała na imię , że jak przegramy postawimy im następną kolejkę a jak wygramy to oni nam, a mi na ucho, ze jak wygramy to będę jej musiał się jakoś odpłacić za pomoc. Oczywiście zgodziłem się, kolega który wrócił z piwem nie maił nic przeciwko, a że Magda była z koleżankami poszedł do ich stolika. Rozpoczęliśmy grę. Wszyscy próbowaliśmy zaglądać Magdzie w dekolt gdy nachlała się nad stołem, a było na co popatrzeć, Zauważała to i specjalnie pochylała się mocno i długo mierzyła w bile. Wypinając zgrabny tyłek. Pochylając się tak nad stołem spodnie z jej tyłka lekko się zsuwały i widać było czerwone stringi z fajnym motylkiem. Piwo robiło swoje, zacząłem ją komplementować, chwalić że dobrze gra i takie tam jak to napalony facet na młodszą laskę. Niestety przegraliśmy i musieliśmy postawić kumplom kolejkę. Magda, powiedziała ze specjalnie słabiej grałem, bo bałem się że będę musiał jej odpłacić za wygraną. Przekomarzaliśmy się, a że było już dość późno koleżanki Magdy prosiły by z nimi wracała. Zgodziła się…
    spytałem czy może dać mi numer telefonu, Spytała po co mi? Ja postanowiłem pójść na całość i odpowiedziałem, ze chętnie poznał bym motylka (tego ze stringów) bliżej. Zaczerwieniła się i uśmiechnęła po czym podyktowała mi numer a ja jej swój i poszła z koleżankami na przystanek. Myślałem o niej i napisałem smsa, że z tym motylkiem to nie żart i że chętnie bym go poznał bliżej… Nie odpisywała, dochodziłem już do domu, gdy zadźwięczał sms, to była ona. Napisała, że jak chcę poznać motylka to muszę go złapać i podała adres. Chyba nie  muszę pisać, że stanął mi na samą myśl o tym co może się wydarzyć. Oczywiście taksówka i pojechałam pod podany adres. Serce waliło mi jak młotem gdy wchodziłem do jej bloku. Dzwonek do drzwi i otwiera mi tylko w straganach i staniku…  Spytała z szelmowskim uśmiechem, czy przyszedłem poznać motylka czy się bzykać… Zamurowało mnie. Nie spodziewałam się by młoda dziewczyna była zainteresowana seksem z dziesięć lat starszym facetem. Okazało się, ze mieszka z siostrą, ma dziecko, a jej facet ją zostawił. Trochę się speszyłem tą siostrą. Ale Magda stwierdziła, że mają taki układ, jak do siostry przychodzi facet to ona śpi
    z małą i nie przeszkadza i odwrotnie, nie mam się tym w ogóle przejmować. Gdy ona tak gadała ja gapiłem się na jej cycki i cipkę w stringach, no oczywiście kutas stał na baczność co nie uszło uwadze Magdy. Stwierdziła, że chyba jednak wie po co przyszedłem i jak chce to mogę się przygotować w łazience. Oczywiście jak na skrzydłach poszedłem do łazienki. Wróciłem do pokoju, gdzie Magda już tylko w samych stringach leżała na łóżku. Mało się na nią nie rzuciłem, kutas pulsował, a w jajkach gotowała się sperma… Magda z uśmiechem na ustach ściągnęła stringi, rzuciła mi je i powiedziała, że spełnia moje życzenie, mogę bliżej poznać motylka. Wziąłem jej majtki, przysunąłem do nosa i głęboka zaciągnąłem się zapachem młodej pipki… Co to był za zapach. Kutas wyskoczył mi spod bokserek, na co Magda zareagowała przeciągłym ooo, nie wiedziałam że motylki tak działają na facetów. Zacząłem ją pieścić, całować piersi, głaskać pośladki i muskać cipkę.  Powiedziała, że jest bardzo napalona i rozgrzana, że dawno nie maiła nic miedzy nogami, oraz że jak jej nie przerżnę porządnie to mi tego motylka w gardło wsadzi. Nie muszę mówić co działo się w mojej głowie i moim kutasie. Położyłem ja delikatnie na łóżku i powolutku wsadziłem jej w cipkę kutasa, krew we mnie wrzała. Niestety byłem tak napalony iż po kilu ruchach spuściłem się do środka… Była niepocieszona, mówiła, że potrzebuje ruchania a nie zabawy. Głupio mi się zrobiło, zacząłem przepraszać i takie tam, że młoda dziewczyna tak działa na faceta, ze postaram się to wynagrodzić… Stwierdziła że jak jej nie zaspokoję, to nie wyjdę od niej przez tydzień. Co mi zostało, uniosłem lekko jej nogi, rozchyliłem i chciałem pocałować jej skarb, na co ona, że leci z niej jak z kranu i musi się umyć, że nikt jej jeszcze po ruchaniu tam nie lizał. Nie pozwoliłem jej się ruszyć, wsadziłem palce i zacząłem lekko poruszać i kręcić nimi w pipce, próbowała się wyrwać, ale był to raczej słaby opór.  Nachyliłem głowę miedzy jej nogi ma co ona że nie chce tak, bo z niej leci, wyciągnąłem palce i dałem jej polizać patrząc w oczy, oblizała bez problemu, wtedy spytałem, skoro ty oblizałaś, czemu ja nie mogę? I już bez oporów zacząłem pieścić jej łono. Powiedziałem, że przeżyje coś czego nigdy nie przeżyła. Leciutko muskałem jej łechtaczkę, pocierając palcem wargi sromowe i naciskając na wejście do cipki, strużki jej soków zmieszanych ze spermą wypływały po jej kroczu prosto do tyłka. Wtedy lekko uniosłem jej nogi i najdelikatniej jak potrafiłem językiem zgarnąłem to co spływało z cipki i liżąc łechtaczkę wsunąłem język do środka, westchnęła bardzo głęboko i wyszeptała jeszcze… Lizałem i pieściłem jej obie dziurki, dopiero teraz była mokra i nieźle z niej leciało to co tam zostawiłem pomieszane z jej nektarem. Palcami poruszałem w jej cipce a kciukiem naciskałem na druga dziurkę.  Nie, powiedziała, tam jestem dziewicą. Nie zrobię ci krzywdy odpowiedziałem, zaufaj mi. Potem zacząłem muskać jeżykiem jej perełkę, palcem naciskałem miejsce gdzie powinien być punkt G, kciukiem naciskałem i próbowałem go wsunąć w druga dziurkę. Jednak delikatnie i nie na siłę. Po dłuższej chwil zaczęła lekko drżeć i szybko oddychać, nagle znieruchomiała, wygięła się i zaczęła poruszać biodrami w górę i w dół. Jej cipka zaczęła pulsować, a kciuk po prostu wpadł mi w drugi otwór. Wtedy z jej piersi wyrwał się okrzyk, o kurwwwa, co to było? i przeciągłe co ty mi zrobiłeś… No i tu niespodzianka, nagle otworzyły się drzwi i stanęła w nich jej siostra zaniepokojona co się Magdzie stało. Ja strasznie się speszyłem, siostra też, a Magda mówi – Goska wchodź i zamknij drzwi. Teraz to mnie zamurowało, Goska mówi do Magdy no co ty siostra nie będę wam przeszkadzała. Na co Magda – chodź powiem ci co on mi zrobił, no i Gośka nieśmiało weszła. Magda bez skrepowania opowiedziała siostrze, że zamiast ja wyruchać spuściłem się w nią jak uczniak, ale to co zrobiłem potem przerosło jej oczekiwania. Gośka słuchała z wypiekami na twarzy a mój kutas był znowu gotowy do akcji. Magda wtedy odezwała się do mnie, wiesz Gośka też dawno nie miała faceta, więc gdybyś zrobił z nią to samo co ze mną odwdzięczymy ci się obie. No coś ty Magda, ja na to, a co o tym pomyśli Gośka, Magda pochyliła się nade mną, wzięła kutasa w usta i powiedziała, zobacz jakie ma wypieki na samą myśl. Wyciągnęła do Goski rękę a ta podeszła bezwiednie do łózka. Magda lekko pchnęła Gosie na łóżko, ta usiadła, było widać że jest rozpalona, widokiem siostry robiącej mi loda. Magda podwinęła jej koszule i pociągnęła Gosię w kierunku mojego kutasa, ta bez większych oporów zaczęła go lizać razem z siostrą. Chwyciłem je za włosy i lekko odciągnąłem. Spojrzały zdziwione, na co ja – jeśli chcecie mieć ze mnie pożytek, zwolnijcie bo zaraz się spuszczę, zaczęły się śmiać. OK mówi Magda, Goska widzę, ze jesteś napalona, wiec kładź się, a ty do dzieła! Gośka zdjęła koszule i posłusznie położyła się na łóżku rozchylając nogi. Magda chwyciła mnie za głowę i pociągnęła miedzy nogi Gosi. Działaj, ja ci pomogę… Zrobiłem z Gosią to samo co z Magdą, wtedy spytały co mogą dla mnie zrobić. Na co Goska mówi, skoro tak cudnie przygotowałeś moja druga dziurkę żal byłoby tego nie wykorzystać, nie mów tylko że nie masz ochoty bzyknąć mojej dupci.  Po czym pochyliła się wypinając tyłek, Magda złapała mnie za kutasa i nakierowała na dupkę Gosi, wszedłem bez problemu. Gosia cichutko pojękiwała, a Magda złapała mnie za jajka i dopychała mój tyłek dyktując rytm ruchania dupska Gosi, nie trwało długo gdy się spuściłem do środka. Położyłem się na łóżku ciężko dysząc. Obok położyła się Magda, patrząc mi w oczy spytała czy chcę razem z nią wylizać Gosie? Jasne odparłem. Gosia uklękła nad naszymi głowami, lizaliśmy ją raz ja raz Magda, kutas znowu stanął mi na baczność, co zauważyła Gosia. Wzięła Magdę za ramiona podniosła do góry i posadziła na kutasie, mówiąc szkoda by tak stał bezużytecznie… Magda nabiła się na mnie, a ja lizałem cipkę i dupsko Gosi. Po chwili strzeliłem w Magdę, która ze mnie zeszła. Widząc to Gosia przyssała się do mojego kutasa, a Magda usiadła mi pipką na twarzy. Lizałem ja dobra chwilę. Po czym zsunęły się i położyły obok bawiąc się moim kutasem… To było raz i więcej tego nie powtórzyłem, wydaje mi się iż po tym incydencie bardziej zainteresowałem się żoną. Nasz seks zmienił się na lepsze. Ale o tym następnym razem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jarek Jackowski
  • Odkrycie w kiblu (cz. 2)

    Przyjechałem do  cioci. Dostałem własny pokoik na poddaszu. Gdy przyszła pora spać, zdjąłem ubrania i w slipach wszedłem pod kołdrę. Wyjąłem kupione wcześniej chusteczki higieniczne i otwarte położyłem przy sobie pod poduszką. Wiadomo czym się zaczyna dzień szesnastolatka. Garścią spermy. By tego uniknąć i po cichu wrzucić do sedesu, miałem chusteczki.
    Zasnąłem w chwilę. Pobudka jednak trochę trwa.
    Mocny wzwód, zmęczenie i leniwość. Poza tym obcy dom. Może ktoś podgląda? Głupio tak wyjść spod kołdry ze sterczącym fiutem.
    Jednak by wstać należy zmiękczyć mięśnie, poprzez zmniejszenie ciśnienia spermy. Chusteczka na kutasa i wio. W tym wieku nie trzeba wiele. Pół minuty i mokro.
    Przypomniał mi się jednak wczorajszy pobyt na dworcu.  Rozmarzyłem się.
    Cały dzień byłem w centrum zainteresowania rodziny. Jednak wciąż myślałem o przeżyciu na stacji.
    Gdy nadszedł wieczór wyszedłem  z domu pod pretekstem zwiedzania. Dojechałem do dworca i kręciłem się koło kibla. Nie wypatrzyłem   tych, co wczoraj wyszli z kabin obok.
    Myśli krążyły jak dziwne widoki. Zastanawiałem się dlaczego tam idę. Wiem że dam ssać fiuta facetom. Czułem się heterykiem i macho. Byłem młody i silny. W klasie nikt nie dawał mi rady. Moje laski jęczały gdy je ruchałem, choć w sumie była tylko jedna, którą ruchałem. Druga – jako pierwsza, jedynie mnie dotykała przez ubranie. Jedyne co z tego było, to mokre gacie.  Ciekło mi z penisa, bo strasznie chciałem ją zruchać, albo żeby mi loda zrobiła, a ona mnie tylko głaskała. Lekkie pocałunki to szczyt seksu był. No i skoro nie gotowa była, to ją zostawiłem.
    Druga była lepsza. Dawała każdą dziurkę. Ale była głośna. Raz w lesie leśniczy nas nakrył na golasa jak się darła. Staliśmy przed nim nago, a kto wie ile razy sobie zwalił podglądając nas przez lornetkę. I spisał nas. Więc poza tym dużego doświadczenia nie miałem. Jednak to czego doznałem było więcej niż euforią. Marzyłem o kolejnym razie.
    Plątałem się więc i w końcu poszedłem do kabiny. Wyjąłem fiuta i czekałem. Po kilku długich minutach z prawej pojawił się język. Podsunąłem fiuta i zaczęła się rozkosz. Oparłem się o ściankę i rozkoszowałem się doznaniami. Te minuty były jak wspominam najcudowniejszymi momentami w życiu. Nie wiem, czy klimat miejsca, czy ten język, sprawiły, że odlatywałem. A może dlatego, że w Szczecinie wszystko lepiej smakuje. I nawet grochówka jest lepsza. Do dziś tak wspominam pobyt u cioci. Ssał mi do końca. Zlizał ostatnią kroplę. Byłem tak zaspokojony, że nie zdążyłem wyjść, by go spotkać i podziękować.

    Następnego dnia również wsiadłem do autobusu i pojechałem na stację. Pozwalanie na obciąganie obcym ustom wzmagało jednak we mnie pożądanie. To mnie jakoś uzależniło. Często niedługo po powrocie szedłem do łazienki by powtórzyć wytrysk. Siadałem na sedesie i celebrowałem masaż fiuta wyobrażając sobie kolejne spotkania. Trudno powiedzieć, czy to usta, czy klimat dawały mi tę rozkosz. Zacząłem się jednak zastanawiać nad właścicielem owych dających rozkosz ust. Pamiętałem że był sporo starszy ode mnie. Miał gładką twarz i widać było mimo mody, która w tamtym czasie wiele zakrywała i maskowała, że był bardzo wysportowany.

    Po dojechaniu na miejsce postanowiłem bliżej go poznać. Pokręciłem się trochę w okolicy wejścia i poszedłem do kibla. Stałem jednak i czekałem czy któryś z nich przyjdzie.

    Po dłuższej chwili pojawił się typ, który ubrany był w podkoszulkę na ramiączka wykonaną z siateczki. Takie nosili faceci na budowach, by mieć ochronę ciała i wietrzenie. Obszerna klatka piersiowa i piękne muskuły. wszystko to podkreślała podkoszulka.

    Krótkie spodenki z obciętych jeansów.  Patrzyłem na niego z podziwem. Tak, to ten pomyślałem. Zauważył to podszedł do pisuaru i wyjął fiuta. Nie krył się z tym. Pokazywał mi go lekko sobie masując. Kiwnął zapraszająco. Wstydziłem się afiszować przy pisuarze.Ktoś wszedł i zajął skrajne miejsce. A ja schowałem się do kabiny.

    Wiedziałem, że to on jest tym co świetnie robi loda. To jego usta dają mi tyle radości. Kiwnąłem jak patrzył na mnie i wszedł do mojej kabiny mając cały czas fiuta na wierzchu. Poruszał nim. Stał mu prawie. Spory okaz. Mnie interesowało jednak obciąganie.

    Opuściłem szorty i już wiedział co dalej robić. Dotykał go językiem, całował. Lizał moje jajka i rozgrzewał mnie coraz mocniej. Oparłem się o framugę. Dotykał moich pośladków, ud a jego usta nabijały się na mojego fiuta. Jego gardło rozpalało we mnie orgazm. Gładził mój brzuch i podbrzusze. Pieścił i drażnił moje sutki. Dochodziłem do miejsca w orgazmie, w którym nigdy nie byłem. Byłem tak podniecony, że z trudem powstrzymywałem się przed odgłosami i jękami. A on ruchał moim fiutem swoje gardło. Dociskał twarz.

    A gdy obie jego dłonie pochwyciły moje sutki i podrażniły je, wywaliłem cały towar w jego usta. Wstrząsało mną. Otworzyłem oczy zobaczyłem jak dochodzi i strzela spermą na podłogę. I to był widok, którego nigdy nie widziałem. Nowe doznanie wizualne. Patrzył na mnie dalej. Miał mojego penisa w ustach. Mielił językiem moją żołądź. Ta scena mnie zaintrygowała. Podniosłem szorty, on też. Oblizał palce z pozostałości swojej spermy i przybliżył swą twarz do mojej. Nie byłem gotów na pocałunek w usta. Cmoknął mnie w policzek. Wyszliśmy i szliśmy bez słowa. Ja do autobusu, on chyba też.

    Akurat stał ten którym miałem jechać. On też miał zamiar nim jechać. Wsiadł pierwszy ja za nim. Staliśmy lekko oddaleni na końcu. Patrzyłem na niego z podziwem. Fajny blondyn. Zajebiście umięśniony. Z miłym uśmiechem. I nie wyglądał już tak bardzo staro. Zapytałem go co robi, że ma takie wyrzeźbione ciało. Zaproponował, że pokaże mi swoją siłownię. Przedstawił się jako Piotrek.

    Okazało się, że mieszka na tej samej ulicy, co ciocia. To peryferia ze starymi domami. Każdy z nich ma ogród. On mieszkał na początku dość długiej ulicy a ciocia pod koniec. Wysiadłem z nim. Szliśmy kawałek od przystanku do dużego domu. Potem ogrodem który był od ulicy na tył domu. Główne wejście było od frontu. Na poddasze były schody z drugiej strony. Prowadził mnie na górę. Otworzył drzwi i weszliśmy do pierwszego pokoju a z niego do drugiego. Stało tam wiele sprzętu do ćwiczeń. Drabinka na ścianie w własnoręcznym wykonaniu. Ławeczki i ciężarki, sztangi i wiele innych rzeczy.

    Tu ćwiczę. Codziennie godzinkę albo dwie. Czasem więcej.

    Patrzyłem na pokój i na niego. Chcesz spróbować? Wskazał ławeczkę ze sztangą.
    Jasne.
    Położyłem się i kilka razy uniosłem sztangę. Stał nad moją głową i asekurował. Patrzyłem jak jego penis odpycha spodenki. Zapragnąłem go dotknąć. Sprawdzić jak wygląda obcy fiut. Jakie to uczucie. Po odłożeniu sztangi dotknąłem wypukłości jego spodenek. Uśmiechnął się promiennie.
    Opuścił spodenki pokazując go w pełni okazałości. Siadłem na ławeczce a on zbliżył się pozwalając mi obejrzeć mu dokładnie. I oto pierwszy raz w życiu trzymałem obcego fiuta w dłoni. Jasny zarost na podbrzuszu. Trochę włosów na jajkach, a jajka były duże. Większe od moich. A worek wisiał niżej niż u mnie. Trzymałem jego jaja w dłoni i naprawdę było co trzymać. Fiut też wielki. Wisiał z lekko zsuniętym napletkiem. Poruszałem nim ośmielony jego uśmiechem. Unosił się.

    Trzymam obcego fiuta pierwszy raz. Oświadczyłem.

    -I jakie to uczucie, zapytał.

    Ciekawe.

    -Ile masz lat, zapytał.

    17, skłamałem.

    Ja 25. Podobasz mi się. Masz fajne mięcho.

    Podziękowałem za pochwałę a on zapytał nieśmiało.

    -Czy miałbyś ochotę mi wsadzić w dupę?

    Fiuta w twoją dupę? Zapytałem zdziwiony.

    -Dupka umyta. Bardzo mnie jarasz.
    Z przerażenia puściłem jego genitalia. Teraz on je wziął w dłoń i pocierał drugą dłonią po kroczu.

    Spanikowałem. Zaproponował spotkanie jutro u niego. Jasne, że się zgodziłem.

    Gdy się spotkaliśmy  ugościł mnie herbatą na poddaszu i herbatnikami.

    Niedawno wróciłem z wojska. Opowiadał.

    Jak tam jest? Zapytałem. Mnie też tam niedługo czeka służba.

    Na początku kiepsko. Ale jesteś wysportowany, to dasz sobie radę. Ja trochę się migałem dlatego dopiero wyszedłem. W sumie na koniec było super. Miałem trzech kumpli. Takich super. Jeden z nich też mieszka w Szczecinie. Czasem się umawiamy w kiblu na młode fiuty. Takie jak twój, to rarytas. Zwykle przychodzą starzy.

    Poszperał w szafce i wyjął kilka gazet. Niemieckie gazety porno. Podsunął mi do oglądania. Pierwszy raz oglądałem takie gazety. Przekładałem strony w podnieceniu. Pierwsza gazeta prezentowała seks męsko damski. Kolejne tylko gejów. Patrzyłem co się tam wyprawia. Sperma, negliż. No i anal.

    Pokazałem jedną z pozycji i zapytałem Piotra czy tak właśnie sobie nas wyobraża.

    -Tak. Chcę byś mnie wyruchał jak swoją dziewczynę. Masz dziewczynę, czy chłopaka?

    Mam dziewczynę. Odpowiedziałem już bez spiny.

    -Ruchacie się ostro?

    Tak. Bardzo to lubimy.

    -Czyli jesteś bi. Oświadczył.

    Chyba tak. Zauważyłem, że podobasz mi się. Robisz znakomicie loda. A ostatnio gdy cię dotykałem czułem też podniecenie.
    Siedzieliśmy przy stole na ławkach. Przysiadł się do mnie i zdjął koszulę. Opuścił spodenki i wyeksponował fiuta. Patrzył na gazety i pieścił swój sprzęt. Ja też zdjąłem koszulę i opuściłem spodenki. I pieściłem siebie.
    Po chwili ujął mojego kutasa, który już zesztywniał i delikatnie mi masował. Odwdzięczyłem się tym samym. Podnosiłem dłoń na jego prąciu i opuszczałem. Wielki kawał chuja pokazywał łepek. Jaja majestatycznie się przemieszczały.
    Było mi bardzo miło. Ale Piotr szedł dalej. Pochylił się nad moim kroczem i dotykał mnie językiem. Lizał czubek i całe prącie od jaj w górę, Na koniec kilka razy nadział swoje usta na moim fiucie. Gdy się wyprostował postanowiłem powtórzyć to co zrobił. Również lizałem mu jajka i kutasa a na koniec kilka ruchów w ustach.
    Bardzo mnie podniecasz mówił niskim męskim głosem. Jesteś zajebiste mięcho.
    Bardzo mi to pochlebiało. Nachyliłem się by powtórzyć wszystko. Starałem się dać mu super doznania. Nadziewałem się na jego fiuta. Ale był za długi bym umiał go pochłonąć jak on mojego w całości.
    Może 69 zaproponował?
    Tak. Chcę spróbować. Odpowiedziałem stanowczo.
    Próbowałeś już spermę? zapytał patrząc niebieskimi oczyma w głąb mnie.
    Nie. Odparłem. A chciałbyś?
    Mogę spróbować. Odpowiedziałem zaciekawiony.
    Poszliśmy do sali ćwiczeń a z niej było wejście do małego pokoiku z łóżkiem i szafką. A jak nas ktoś przyłapie – zapytałem.
    -Nikogo nie ma. Cały dom pusty. Wszyscy w pracy. Wracają wieczorem.
    Pozbyliśmy się tego co mieliśmy na sobie i zajęliśmy pozycję na wielkim starym tapczanie. Leżeliśmy na boku i każdy miał przed sobą penisa. Pewnie niezdarnie brałem go do ust. Ale podniecało mnie to bardzo. Poza tym dotykanie jego rąk i praca ust powodowała, że byłem mocno wzbudzony. Nowa sytuacja, nowe miejsce, sceneria i cała reszta skutkowała moim wytryskiem.  Piotr nie wypuszczał mojego chuja z ust a ja pompowałem mu świeżutką spermę. Gdy wszystko spuściłem odwrócił się i pokazał mi zawartość ust. Wiedziałem co to jest. Przywarłem do tych ust pełnych nasienia i całowaliśmy się. Spleceni dłońmi i nogami turlaliśmy się po tapczanie przelewając płyn z ust do ust. Nasze penisy obijały się o siebie. Czułem wolność i nieskrępowanie. Byliśmy takiego samego wzrostu. On bardzo muskularny, ja trochę. Ale czułem, że będziemy przyjaciółmi na więcej niż wakacje.
    Gdy cała sperma została połknięta znów zajęliśmy pozycję 69. Tym razem miałem plan by pozyskać nasienie Piotra. Starałem się jak mogłem. Nie umiałem wchłonąć go tak głęboko jak on mnie. Pomagałem sobie dłonią trzepiąc mu po prostu aż poczułem pulsowanie fiuta. Jego jęki rozkoszy kazały mi się przygotować na ciepłą spermę. Położył mnie na plecy i zbliżył fiuta do moich ust. Rozchyliłem usta i objąłem czubek. Patrzyłem jak się pręży. Strzelał mi w usta i pierwsza porcja została połknięta. Ale było tego dużo więcej. Wylewało się z moich ust. Obniżył się i pozostałą część wylał mi na klatę. Potem przywarł do moich ust i całował mnie namiętnie odsysając swoje nasienie. Całował moją twarz i klatkę. Jeździł językiem po sutkach. Było to namiętne przeżycie. A gdy skończył położył się obok mnie i przytulił.
    Leżałem zadowolony z tego co przed chwilą zrobiliśmy. Wymiana spermą spowodowała, że otworzyłem się na nowe doznania. Nieco otwartości dało mi tyle relaksu, i zadowolenia. A do końca dnia było jeszcze sporo czasu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate

    Dla chłopaków ze Szczecina. Jsteście super.

    Przygoda trwała długo. Byłem tam dwa tygodnie. Poznałem też kolegę Piotra z wojska. Pisać?

  • Jeden dzien z 2 lat zycia w wojsku

    Moje przeżycia w wojsku były okropne. Nigdy nie myślałem, że coś takiego przeżyję.
    Moje dotychczasowe podboje miłosne to tylko dziewczyny.
    Ale poniżenie i zeszmacenie w tej cywilizacji wydawało się że jest niemożliwe. Bardzo się myliłem.
    Zbliżał się capstrzyk. Staliśmy w piżamach w dwuszeregu na korytarzu.
    Jeden z naszych dziadków jebany fizol Eryk wygramolił się z sali i drapiąc się po jajach szedł wzdłuż szpaleru.
    Zatrzymał się naprzeciw mnie i uderzył mnie w brzuch pięścią. Skuliłem się i osunąłem na podłogę.
    Wypierdalać do sali! zarządził. Ty zostajesz.
    Chwycił mnie za kołnierz piżamy i pociągnął w górę. Niezdarnie wstawałem. Nadal czułem ból w żołądku. Idziesz ze mną. Oświadczył.
    Szliśmy korytarzami i klatkami schodowymi do piwnicy. Mijaliśmy wiele ciężkich drewnianych drzwi. Były tam magazyny odzieży, prysznice i różne graty. Otworzył drzwi do jednej z sal. Było tam czterech innych mężczyzn miło rechoczących się. Na stole stała butelka 1L wódki i 6 szklanek.  Stałem przy drzwiach i czułem, że może być ciężko i boleśnie.
    Panowie dziadkowie – bo tak nazywać się kazali najstarsi stażem żołnierze, sięgnęli po szkło. Polali alkohol i wypili po pół szklanki.
    Czarny zarośnięty z kanciastą głową  zauważył mnie stojącego jak pizdeczka w drzwiach i zapytał po co mnie tu przyprowadził.
    Eryk zarechotał i powiedział, że zobaczy niedługo.
    Po chwili do środka weszła młoda dziewczyna. Krótkie blond włosy. Obcisła bluzeczka kryjąca spore piersi. Krótka spódniczka. Buty sportowe. Faceci podeszli do niej ciesząc się macali jej ciało. Za nią wszedł jeszcze jeden. To jest Roxa oświadczył. Dziś spełniamy jej fantazję. Chce być porządnie wyruchana.
    Podano jej pół szklanki wódki. Wypiła, po czym chwyciła za pas gościa który ją przyprowadził i błyskawicznie opuściła mu spodnie z gaciami. Kucnęła i zabrała się do robienia loda. Pozostali otoczyli ją wianuszkiem i patrząc pozbywali się dresów. Teraz stali nadzy masując cobie miękkie penisy. Roksa sięgał dłońmi pomagając im w ich usztywnieniu.
    Choć widok był ciekawy, bo z pierwszego rzędu patrzyłem na te sceny erotyczne, to czułem, że nie zostałem tu przyciągnięty tylko do posprzątania. Stałem jednak cichutko pod ścianą. Czasem na końcu gazety drukowano jakieś nagie zdjęcie. Jakość była jednak marna. Aby popatrzeć na lepsze zdjęcia trzeba było kupić prawdziwą zachodnią gazetę porno. A ja patrzyłem na coś niespotykanego. Seks na żywo.
    Akcja przeniosła się na materace ułożone pośrodku pomieszczenia. Roxa klęczała i lizała podstawiane jej fiuty. Któryś z panów poczuł się pewniej bo mu stanął i zajął miejsce od tyłu. Poślinił fiuta i wsunął w cipę. Nie było gumek. Wszystko na żywca. Mój dziadek Eryk trzymał młodą za twarz i ruchał ją w usta. Ale nie chciał mu stanąć. Panowie się zmieniali. A ja patrzyłem na ich poczynania z pod ściany, gdy to zostałem przywołany do Eryka.
    Zdejmuj ciuchy warknął.
    Zmieszany i skrępowany wstydem wykonałem polecenie.
    Chwycił mnie za kark i przydusił do krocza.
    Ssij..! rozkazał
    Wbity chamsko fiut w moje usta był nieco sflaczały. Było to obrzydliwe. Wyrywałem się ale zostałem uderzony w twarz z otwartej dłoni.
    Ciągnij szmato! krzyczał na mnie. Ściskało mnie w żołądku. Wytwarzałem tak dużo śliny, że się krztusiłem. Klęcząc próbowałem odepchnąć jego biodra, ale to spowodowało kolejne uderzenie w twarz. Trzymał mnie za głowę i brutalnie ruchał. Wyjmował fiuta z moich ust na chwilę bym złapał powietrza i znów ruchał.
    Gdy fiut mu stał poszedł na materace i zmienił kolegę. Do mnie podszedł inny. Miał rude włosy i owłosienie. Też miał kłopot z postawieniem sobie fiuta na baczność. Załadował w moje usta. Jego fiut nie był duży jak Eryka. Dopychał moją głowę jedną ręką. drugą trzymał się za tył głowy albo za biodro.
    Czułem się sponiewierany i zeszmacony. Dotykanie męskiego przyrodzenia był dla mnie obrzydliwe. A ssanie go nawet nie przyszło by mi na myśl. Teraz nagi bity byłem brutalnie dmuchany w usta.
    Rudy podniecił się na tyle, że stanął mu mocno. I zajął miejsce za dziewczyną. Ten który był w niej wyjął mokrego fiuta z którego kapał śluz. Podszedł do mnie i kazał sobie wylizać.
    Miałem konwulsje z obrzydzenia i widział to. Chwycił mnie za głowę i wbił mi mokrego fiuta w ryj. Był wstrętnie  oślizły. Nieco tylko sztywny. Usmarowany jego spermą może i poprzednika i śluzem dziewczyny.
    Ssałem marząc by mnie puszczono. Gdy wyjął mi z ust poprosiłem by mnie wypuścił. Błagałem. Przypierdolił mi w twarz dłonią. Napluł i wrzasnął: jesteś szmatą i masz robić co każą.
    Impreza trwała, aż każdy zaliczył kolejkę. Jak finał był w cipie ja musiałem wylizać kutasa. Polano następną kolejkę wódki. Dziewczyna też dostała. Ja nie. Skulony siedziałem na zimnej posadzce. Pod stopy podłożyłem sobie piżamę. Na niej klęczałem gdy podawano mi do ssania.
    Wśród nich był też mocno zbudowany z długim cienkim penisem, do którego zwracano się Bolo. Ten nie miał problemu ze wzwodem. Nie musiałem mu lizać. Bolo rozłożył się na posłaniu i Usadził na sobie Roxę. Wycelowała sobie w odbyt i nadziewała się aż cały penis wszedł w nią. Rozłożyła nogi i zapraszała do drugiej dziurki. Stękała i jęczała namiętnie. Masowała sobie łechtaczkę.
    Pierwszy wystartował mój dziadek. Stał mu dość mocno. A za nim ten który przyprowadził dziewczynę. Jako jedyny miał prawie wszystkie włosy łonowe wygolone. W tamtym czasie a były to lata 70, nikt nie golił włosów na dole. Panna też miała zarośniętą cipę. Musiał to być ktoś, kto zajmował się seksem na co dzień.
    W dwóch rytmicznie dymali dziewczynę, która kręciła dupą nabita na chuja.
    Kanciasty zarośnięty czarnymi włosami od głowy po duże palce u nóg szczupły Rafi razem z rudym podawali swoje penisy do ust Roxy. Patrzyłem na jej cycki które kołysały się. Na nabrzmiałe sutki. Wydawała takie jęki, że i ja miałem ochotę jej włożyć. Zostałem przywołany do rudego. Teraz oba fiuty lądowały w ustach Roxy i znów w moich. Nie przejmowano się, że dławię się włosami. Miałem je w gardle. Że ściska mnie w żołądku. I ją i mnie ruchano w usta.
    Teraz zmiana. Fiuty z cipy przystawiły się do jej ust a rudy i zarośnięty kanciasty, zapakowali w pizdę.
    Bolo dalej służył za materac. Gdy się tylko rozbujali Bolo wydał jęki rozkoszy i wygramolił się z wiszącym jak sznurek fiutem. Kolejka się zmieniała by każdy fiut zostawił spermę w każdej dziurce. Korzystałem z podniecenia jakie nimi rządziło i siedziałem cichutko w kącie.
    Bałem się ruszać a nawet oddychać. Wypluwałem włosy łonowe z ust. I obserwowałem to wielkie ruchanie niecierpliwie czekając na koniec.
    Roxa stawała się coraz bardziej pijana. Po minach było widać, że będą dochodzić. Patrzyłem jak kolejnymi facetami telepie rozkosz. Jak opuszczają miejsce rozkoszy strzepując na zewnątrz fiuty, pozbywając się nasienia swojego i kolegów. Sperma wylewała się z jej otworów. Miała posklejane włosy. Leżała z rozłożonymi rękami i nogami jak nieprzytomna.
    Panowie też byli pijani. Rozlali pozostałą wódkę. Komentowali wydarzenia.  W końcu postanowili iść do sal. Byli mocno pijani.
    Bolo i ja z dziewczyną zostaliśmy. Ten co ją przyprowadził powiedział do Bola, że wróci po nią jak wytrzeźwieje.
    Gdy wszyscy już poszli i zrobiło się cicho, powiedział żebym jej wylizał cipę. Niechętnie powoli się zbierałem. Wszedłem na posłanie i powoli zbliżałem głowę do jej cipy. Włosy były posklejane spermą ich wszystkich.  Ostry zapach odpychał. Przydusił moją twarz do jej przyrodzenia i pocierał.
    Językiem! – krzyczał. Wylizuj!
    Z obrzydzeniem lizałem. Z waginy wypływało coraz to więcej nasienia. Musiałem wszystko łykać Rozszerzał wargi sromowe i z bliska patrzył jak zlizuję. Gdy odświeżyłem cipę zauważyłem że znów mu stanął.
    Wypnij dupę – zażądał.
    Nie, proszę. Puść mnie. Błagam. – zanosiłem się płaczem i zalewałem łzami składając dłonie jak do modlitwy.
    Jego pewny chwyt za przedramię i moja ręka znalazła się z tyłu. Potem druga. Wiązał mnie piżamą. Potem rzucił na posłanie i przydusił głowę. Trzymał za węzeł na nadgarstkach. To bolało. Zajął za mną pozycję i swoimi nogami rozstawił mi nogi. Moja głowa leżała na materacu mokrym od wydzielin. Obficie napluł w mój odbyt i lekko rozmazawszy palcem po zwieraczu wjebał mi palec w dupę. Zawyłem z bólu prosząc by przestał. Ale nie reagował. Kręciło go to. Byłem przerażony, zapłakany.
    Wyjął palec i przystawił się do mojej dupy. Namierzał fiutem dziurę i bez czekania naciskał na zwieracz. Robił to bardzo brutalnie. W końcu główka fiuta dostała się do mojego odbytu. Nie czekając nawet chwili rozpoczął dymanie.
    Robił to z takim impetem, że wyłem z bólu. Jego długi członek wbijał się we mnie głęboko. Dobijał do końca.  To były tortury. Wrzeszczałem z bólu.
    Zbliżył swą twarz do mojej i lizał mi ucho i szyję. Jedną ręką trzymał węzeł, drugą zgiętą trzymał mnie za szyję odciągając głowę w tył. Czułem nieświeży oddech nieumytych zębów i okropnej wódki. Puścił węzeł i sięgnął do mojego krocza. Chwycił za moje jaja i fiuta w mocny uścisk. Teraz nie wiedziałem gdzie bardziej boli. Stękał i dyszał i miałem nadzieję, że zaraz skończy.
    Tak się stało. Wbił się we mnie i znieruchomiał. Potem jeszcze kilka ruchów i uścisk jaj ulżył. Mój oprawca legł na mnie przyduszając do materaca swoim ciężarem. Nadal był we mnie i czułem ból.
    Gdy się ze mnie zgramolił chwycił mnie za podbródek i zbliżył swą twarz do mnie na centymetr. Czułem się jak w filmie “Obcy”
    Super z ciebie szmata i suka. Zaproszę cię na kolejną imprezę. Będziesz miał więcej luzu niż inni, ale pamiętaj – i zawiesił głos – jak będziesz chlapał jęzorem o tym co tu widziałeś, to stracisz jęzor i jaja.
    To mówiąc chwycił mnie za jaja i ścisnął. Zabolało aż się skuliłem.
    Pokiwałem głową trzęsąc się ze strachu a on przyssał się do moich ust i wsadził mi jęzor.
    Potem powiedział, że za ścianą jest łazienka i tam mogę się umyć.
    Poszedłem zabierając piżamy. Myłem się w zimnej lodowatej wodzie. Trzęsąc się łkałem nad sobą i nad swoim losem. Z odbytu wypływała mi jego sperma. Zwieracz bolał jak cholera. Bolał mnie też brzuch i podbrzusze. Bolały ściskane jądra. Na twarzy miałem ślady palców po uderzeniach.
    Nie wiem ile czasu się myłem. Zajrzał do mnie i powiedział, że mnie odprowadzi do sali. Rzucił we mnie kilkoma szmatami służącymi za czyściwo żebym się wytarł.
    Zostawiliśmy dziewczynę upitą i nadal nieprzytomną. Poruszała się, więc żyła. Szedłem za nim wątpiąc, że przeżyję tu dwa lata. Byłem tu dopiero dwa tygodnie i to był koszmar.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate

    Może to kogoś podnieciło?

    Pozdrawiam, Alanlate

  • Przygoda z silowni cz. 1

    Poznałam go na Instagramie, chociaż to za dużo powiedziane. Gdzieś mi się wyświetlił jego profil i tak go zaobserwowałam, wymieniliśmy może z parę wiadomości w między czasie. Jednak pomijając to- ten mężczyzna był uosobieniem seksu- przystojny, inteligentny i to ciało… W końcu był trenerem. Dowiedziałam się gdzie trenuje i wymyśliłam chytry plan, by go zdobyć. Siłownię zamykali o 22, więc postarałam się być tam godzinę wcześniej. Już wchodząc do recepcji widziałam jego niesamowitą muskulaturę w lustrze na końcu pomieszczenia. Podeszłam do Pani za ladą i wymyśliłam historyjkę, że jestem tutaj przejazdem i chciałabym zrobić szybki trening. Dostałam klucz do szafki i informację, że za godzinę zamykają, ale trener zawsze zostaje trochę dłużej, by zrobić swój trening i nie będzie problemu jak zostanę 5/10 min po zamknięciu by się ogarnąć. Podziękowałam, zapłaciłam i udałam się do szatni gdzie przebrałam się w strój do ćwiczeń i związałam włosy. Tak przygotowana weszłam na salę i zaczęłam przygotowywać swoje ciało do wysiłku rozgrzewając się na bieżni. Cały czas obserwowałam go kątem oka, nie umknęło mi też iż jemu zdarza się na mnie zerkać. Zdecydowałam się przenieść na strefę wolnych ciężarów i porobić przysiady. Zaczęłam od lżejszych ciężarów, ale po 2 serii stwierdziłam, że mam tak dobry dzień iż idę na rekord. Założyłam 50kg na gryf i zaczęłam zabawę. Po 4 powtórzeniu już wiedziałam iż będzie ciężko. Jednak co – ja nie dam rady? Zrobiłam przysiad i już wiedziałam, że nie wstanę. W tym momencie usłyszałam za plecami głos mówiący ,,dajesz mała, jestem obok”. Spojrzałam przed siebie i w odbiciu lustra zauważyłam jego. Poczułam nagły napływ siły i wilgoć między nogami, jednak zdecydowałam się zagrać biedną słabą kobietkę, by jeszcze bardziej się zbliżył i mi pomógł. Plan się udał, po założeniu ciężaru obróciłam się do niego i podziękowałam. Uśmiechną się ( przez co prawie zemdlałam) i zapytał ,,to Ty jesteś tą osobą, która zostanie ze mną trochę dłużej?”. Odwdzięczyłam się uśmiechem i powiedziałam ,, jeśli to nie problem to z chęcią skorzystam”. Roześmiał się. ,,Nie to żaden problem mała, miło będzie poćwiczyć z taką partnerką”- powiedziawszy to odszedł do prawdopodobnie swojej podopiecznej, która przyglądała nam się z daleka. Widziałam tą zazdrość w jej oczach. Pomijając to postanowiłam kontynuować swój trening zauważając iż sala robi się coraz bardziej pusta z minuty na minutę. Równo o 22 byliśmy tylko we dwójkę, recepcjonistka przekazała klucze mojemu bogowi i wyszła jako ostatnia. Ćwiczyliśmy blisko siebie co chwilę uciekając wzrokiem w stronę drugiej osoby. W pewnym momencie zauważyłam iż ma problem z wyciśnięciem hantli leżąc. Niewiele myśląc podbiegłam, stanęłam nad jego brzuchem i wy asekurowałam mu łokcie. Opuścił ciężary na ziemię i usiadł, przez co wylądowałam siedząc na nim. Złapał mnie w talii przytrzymując na sobie i nachylił się do mojego ucha- ,,dziękuję, jak dobrze, że tu byłaś”. Oparłam dłonie o jego tors, przez co delikatnie się napiął eksponując jeszcze bardziej swoje mięśnie i odwróciłam twarz w jego stronę. Nasze usta się spotkały. Pocałował mnie mocno jednocześnie łapiąc za kark. Boże jak on całował, chciałam przylgnąć do niego całym ciałem. Pragnęłam go, byłam wręcz przemoczona. Dłonie zaczęły zwiedzać jego muskularne ramiona i tors. Przerwaliśmy pocałunek by nabrać powietrza. Uśmiechnął się do mnie przebiegle ,,ciekawie zapowiada się nasz trening”. Przez to jedno zdanie nie mogłam już się powstrzymać, przylgnęłam ustami do jego szyi, całując i liżąc. Słyszałam jego ciężki oddech i czułam wybrzuszenie w spodniach. Boże… trzymając mnie w talii zaczął kręcić moimi biodrami tak, że wiłam się dosłownie na jego kolanach. Dopasowałam swoje ruchy pod rytm piosenki lecącej w tle, a w między czasie pozbyłam się jego bluzy. Jak on wyglądał- stworzony do seksu. Już widziałam w wyobraźni jak poznaję każdy fragment jego ciała językiem… Mniam. Poczułam jak wstaje łapiąc mnie za uda, przez co nie zostało mi nic innego jak objąć go mocno nogami w biodrach. Przycisnął mnie do ściany i na nowo zaczęliśmy się całować, przygryzać swoje wagi… Jedną dłonią zaczął dotykać moich piersi, nagle się delikatnie odsunął nie przestając dociskać mnie ciałem do ściany ,, Czy miedzy palcami czuję to co mam na myśli?”. Spojrzałam mu w oczy wiedząc co ma na myśli- kolczyki. ,,Kobieto nawet nie wiesz jak teraz mam ochotę wziąć Twoje sutki w usta” warknął mi do ucha. Myślałam, że jestem mokra? To teraz zaczęłam pływać. W pewnym momencie odsunął się delikatnie, przez co opadłam na nogi. Wyprostowałam się, podniosłam głowę by na niego spojrzeć. Dostrzegłam ten głód w oczach, tę niepochamowaną chęć by wziąć mnie na każdy możliwy sposób. Nie myśląc wiele, złapałam go za szyję i obróciłam nas tak, by tym razem to on był pod ścianą. Popatrzył się na mnie z lekko uniesioną brwią ,,domina mi się trafiła”. Uśmiechnęłam się przebiegle i ustami znowu znalazłam jego szyję, dłonie pieściły jego tors. Powolnymi pocałunkami schodziłam coraz niżej, przez klatkę, brzuch, aż do podbrzusza. Klęknęłam przed nim, dłonią dociskając go dalej do ściany i posłałam mu figlarny uśmiech. Ściągnęłam z niego spodenki wraz z bokserkami i zachłysnęłam się powietrzem. Cały był niesamowity. Gruby, długi… Stworzony do dawania przyjemności. Dłonie przeniosłam na jego uda i zaczęłam je masować. Polizałam delikatnie główkę jego kutasa i poczułam jak łapczywie łapie powietrze. Patrząc się z dołu na niego przeciągnęłam językiem od podstawy po sam czubek. Przeniosłam swoją uwagę na jego jądra delikatnie pieszcząc je i biorąc do ust. Słyszałam jego ciche warknięcia co jeszcze bardziej mnie nakręcało. Odsunęłam się nieznacznie i opuściłam się by usiąść na stopach i spojrzałam mu w oczy ,,Czy mogę wziąć Pana do ust” zapytałam. Zareagował zanim skończyłam zdanie. Podniósł mnie szarpnięciem za włosy i skierował moją twarz naprzeciw swojego przyrodzenia. ,,Bierz, jest cały Twój”. Na to czekałam. Powoli zaczęłam brać go do ust coraz głębiej. Gdy już zaczęłam się krztusić odsunęłam się by nabrać powietrza. Jedną dłonią masowałam mu jądra, drugą objęłam podstawę jego dużego kutasa. Usta objęły główkę i zaczęłam zasycać go i lizać coraz szybciej. Gdy brałam go głębiej, końcówka ocierała się o moje gardło. Zaciskał mocno jedną dłoń w moich włosach jednak pozwolił mi narzucić swoje tempo. Zaczęłam poruszać głową coraz szybciej, w tym momencie warknął i zaciskając jeszcze mocniej dłoń dociskał moją twarz do swojego podbrzusza. Krztusiłam się, dławiłam nim, ślina ciekła mi po brodzie, ale chciałam tego. Idealny widok. Idealny smak. Mocniej zacisnęłam uda czując wibracje miedzy nimi. Nagle podniósł mnie do pozycji stojącej i jednym ruchem zdarł ze mnie spodenki. Złapał mnie w tali i obrócił do góry nogami trzymając mocno w talii. Moja twarz znajdowała się naprzeciwko jego penisa, więc znowu wzięłam go do ust. Nagle poczułam jego ciepły język na swoich wargach. Zachłysnęłam się powietrzem i jęknęłam z jego kutasem w ustach, aż przeszły przez niego wibracje. Zaczął mnie lizać jak szalony, jednak ja również nie przestawałam dawać mu tej przyjemności. Siła tego mężczyzny sprawiała iż byłam podniecona jak cholera. Nigdy nikt nie rzucał mną tak jakbym nic nie ważyła. Ten facet trzymał mnie teraz jedną ręką, a drugą masował moje pośladki. Jednak co on wyprawiał swoim językiem… To było fantastyczne, nie mogłam się skupić na ssaniu go, zostało mi tylko jęczenie z jego kutasem w ustach. Zaczął iść w stronę ławeczki gdzie mnie delikatnie położył na niej i tym razem to on klęczał przede mną nieprzerwalnie liżąc moją spragnioną cipkę. Widziałam moje soki na jego brodzie. Zamknęłam oczy i delektowałam się tym uczuciem, delikatnym lizaniem, ssaniem i podgryzaniem. Nagle poczułam jak wkłada we  mnie palca. Przepadłam, zaczął mnie nim pieprzyć mocno. Wiłam się pod jego ustami. ,,Mała, ujeżdżaj mojego palca, przecież wiem, ze chcesz.” Miał rację chciałam, jeszcze mocniej zaczęłam kręcić biodrami. Poczułam jak powoli go wyciąga i poczułam pustkę. Otworzyłam oczy i spojrzałam na niego. Patrząc mi w oczy oblizał swoje palce i tym razem włożył już we mnie dwa. Krzyknęłam. Niesamowite uczucie. Jego język zajmował się moją łechtaczką, a palcami pieprzył mnie w szaleńczym tempie, gdy już byłam na skraju zrobił coś czego się nie spodziewałam- poczułam trzeciego palca w pupie. To już było za dużo- orgazm przeszedł całe moje ciało. Krzyczałam, wiłam się, gdy moje ciało przechodziły przyjemne skurcze.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Paula Paula
  • Moj pierwszy i ostatni raz – ciag dalszy.

    Po mojej zdradzie żony z Magdą i jej siostrą, długo miałem wyrzuty sumienia. Jednak żona niczego się nie domyślała. Kombinowałem jak jej to „wynagrodzić”, jednocześnie uważając by nie przegiąć i się to nie wydało. Byłem miły i często inicjowałem bzykanie. Próbowałem wprowadzić do seksu cos nowego. Jak już w wcześniej pisałem żona to nie wysoka blondynka, raczej z małymi, ale cudnymi okrąglutkimi piersiami, zgrabnym tyłkiem i śliczną muszelką z jasnym aksamitnym delikatnym puszkiem. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem jej cipeczkę, to oszalałem z podniecenia. Lubiłem patrzeć na nią walić konia i spuścić się na to cudne miejsce, potem wylizywałem ją do sucha, lizałem i pieściłem cipkę, aż do orgazmu by w nią wejść i delikatnie, powolutku ruchając spuścić się ponownie w środku, często prosiła bym jej tylko wsadził i nic nie robił, a ona skurczami cipki doprowadzała mnie do wytrysku. Potem leżeliśmy tak długo aż z niej wypadł mój kutas. Czasem jeszcze prosiła bym ją ponownie wylizał, a czasem bym tylko pieścił pełną spermy cipkę palcami, które ona potem wylizywała trzepiąc mi konia. Proponowałem wspólne oglądanie delikatnych erotycznych filmów. Niechętnie gdyż twierdziła, że nie przepada, jednak się zgodziła. Do tego lampka wina i było sympatycznie. Filmy były różne, jednak delikatne, nie ostre porno. Często na filmach w ruch szły zabawki, zaczęliśmy rozmawiać o naszych fantazjach. Ja chciałem zawsze bzyknąć ją w drugą dziurkę, jednak żona miała opory, mówiłem jej że marzy mi się patrzeć jak zabawia się wibratorem, a ja pieścił bym jej dupcię i lizał po łechtaczce. Oraz wybzykał w tyłek spuszczając się do środka, gdy ona będzie miała wibrator w sobie. Twierdziła, że nie ma specjalnych fantazji i starcza jej to co robimy. Filmy owszem są podniecające. Wybierałem trochę bardziej śmiałe filmy, jednak nadal delikatne. Próbowałem różnej tematyki, lesbijki, trójkąty, czworokąty z wymianą partnerów, zdrada kontrolowana. Obserwowałem bacznie jej reakcję. Zauważyłem, że kręci ja delikatny seks faceta bzykającego drobne laski dużym kutasem. Ja nie jestem specjalnie hojnie obdarzony, raczej przeciętny, normalny kutas. Nie jestem tez długodystansowcem. W końcu zdradziła, ze fantazjuje o takim dużym wibratorze. Hehe pomyślałem mam cię, pewno o wielkim kutasie nie wibratorze fantazjujesz. Nic nie mówiąc kupiłem naprawdę duże silikonowe cudne w dotyku dildo, z funkcją wytrysku i kilkoma trybami wibracji. Oraz wszelkie potrzebne do zabawy akcesoria.  Czekałem na okazje by wprowadzić zabawkę do naszej sypialni. Poszukałem filmu ze zdradą, jak murzyn z wielką pałą  bzyka żonę, a facet patrzy i się onanizuje. Oglądała z wypiekami na twarzy, ją delikatnie ja pieściłem, gdy w pewnym momencie powiedziała zerznij mnie jak ten murzyn… ja na to, że nie bardzo mam czym… na co ona, że wystarczy to co mam bo ma cholerną chcicę. Postanowiłem działać, i wyciągnąłem moja niespodziankę. Bardzo się zdziwiła, jednak w jej oczach była ciekawość.  Dałem go jej do ręki, wow ale duży i przyjemny w dotyku, zupełnie jak kutas tego murzyna z filmu – powiedziała. Chcesz spróbować, spytałem nieśmiało. Bardzo, odpowiedziała – lekko się czerwieniąc. Nawilżyłem dildo specjalnym żelem i włączyłem pierwszy poziom wibracji. Wzięła go do ręki nie bardzo wiedziała co robić.  Schyliłem się i pocałowałem jej cipkę, zacząłem lekko lizać i pocierać jej guziczek. Wyruchaj mnie w końcu – wyrwało jej się z piersi. Bez zastanowienia wziąłem wibrator i jego czubek wsadziłem w cipkę. Drgnęła i powiedziała, duży ale nawet przyjemnie. Zacząłem lekko naciskać, powolutku wciskając go coraz głębiej. Wchodził z lekkim oporem. Wyciągnąłem lekko i wepchnąłem głębiej, głęboko oddychała, a nogi rozstawiła mocniej zachęcając mnie do działanie. Wyciągałem powolutku szybko wkradając go coraz głębiej. Ostrożnie, powiedziała, nie szalej, nie jestem przyzwyczajona do takiego rozmiaru. Zwolniłem jednocześnie podkręcając wibracje, teraz delikatnie ruchałem jej wnętrze ogromnym wibratorem. Wszedł prawie cały, zaczęła lekko pojękiwać. Nachyliłem się na nią i całując jej piersi posuwałem ją naszym nowym przyjacielem. Lekko zwiększyłem tępo „ruchania” całując coraz niżej, doszedłem do łechtaczki. Całowałem i lizałem jej guziczek, zrobiła się bardzo wilgotna, jest zajebiście wystękała, nie przestawaj.  Wszedł cały, to niesamowite, że się zmieścił. Miałam obawy – jęczała cichutko. Lizałem jej cipkę z wystającym zeń wibratorem. Zataczałem większe kółka językiem zahaczając o dupcie. Kciukiem drugiej ręki lekko naciskałem na drugi otworek. Bądź tam delikatny powiedziała, ale cipę rżnij mocniej. Tego mi było trzeba. Mocniej i głębiej dopychałem wibrator, kciukiem masując drugi otwór. Dyszała coraz mocniej, nie waż się przerywać wystękała mi w twarz. Nagle jej ciało wyprężyło się i zadrgało, wtedy nacisnąłem przycisk wytrysku na wibratorze… Och jak dobrze, jak cudnie i wspaniale, wydyszała opadając bezwładnie. Nie wyciągaj go powiedziała, jak chcesz możesz spróbować wsadzić mi w tyłek. Dwa razy nie potrzeba mi było powtarzać. Zwilżyłem kutasa i jej pupkę żelem i przystąpiłem do działania. Bardzo delikatnie naciskałem na jej dupcie. Było ciasno. I ją bolało. Najdelikatniej jak tylko mogłem próbowałem się tam wcisnąć. Jednak nie potrafiła się rozluźnić mimo podniecenia. Weszła tylko główka, ona syknęła z bólu, chciałem się wycofać jednak powiedziała – zostań. Nic nie rób, wiem jak bardzo tego chcesz. Nachyliła się i zaczęła pieścić moje jajka, nie ruszaj się bo boli, zrobię wszystko byś się spuścił do środka. Głaskała jajka i lekko kręciła dupcią, zaczęła mi mówić jak cudownie wypełniał ją wibrator, nie potrzeba było długich zabiegów  bym wpompował całą zawartość jader do jej pupy. Było naprawdę cudownie powiedziałem, ona na to, z tej strony też.  Popatrzyłem jak sperma wypływa z dupci, bardzo mnie to podkręciło. Długo jeszcze leżeliśmy pieszcząc się delikatnie. Kując żelazo póki gorące, powiedziałem, że chętnie popatrzyłbym gdy tak jak na filmie rucha cię facet z wielkim kutasem. Wyraźnie się podnieciła. Odpowiedziała – Ale gdzie takiego znaleźć i że raczej woli wibrator. Spytała, w takim razie czy nie zechciałbym zerznąć w tyłek innej kobiety, bo ona raczej nie da rady. No coś ty odrzekłam a niby która się zgodzi spytałem. A żona mi na to, że pewno łatwiej znalazła by kobietę niż ja odpowiedniego faceta. I na tym skończyliśmy rozmowę. Rano wstaliśmy bardzo zadowoleni. Nie wracałem do wczorajszej rozmowy. Jednak żona zaczęła pierwsza. Wiesz myślałam o tym co mówiłeś, gdyby znalazł się odpowiednio wyposażony facet byłabym skłonna spróbować. Ale musielibyśmy oboje go zaakceptować i tego chcieć. Ale ja mam inny pomysł powiedziała, zrobię Ci niespodziankę, jak ty zrobiłeś mi tym wibratorem. Znasz Gosię ode mnie z pracy, prawda? Ona jest samotna i bardzo spragniona faceta, wiem bo często z nią rozmawiam na tematy seksu. Lubi eksperymentować i ma za sobą seks analny, mówi że to przyjemne, ja nie mogę się przełamać, ona twierdzi, że mogła by mnie przygotować. Jednak ja nie wiem czy chciała bym tego z kobietą – więc może ona z nami by chciała, a właściwie z tobą. Co ty na to spytała. Na co ja? ale że jak, tobie nie przeszkadzałoby że bzykam inną. Na co żona hahaha –  tobie facet z dużym kutasem ruchający mnie na twoich oczach by nie przeszkadzał? No fakt powiedziałem. Co proponujesz? Daj mi kilka dni – pomyślę – odpowiedziała. Nie wracaliśmy do tej rozmowy, bzykaliśmy się często z naszym nowym przyjacielem, zgodziła się na „samozaspokajanie” i  zabawy gdy ja się przyglądałem, jednak nie udało mi się jej przełamać i wyruchać w tyłek. W pewien piątek po pracy powiedziała – dziś będzie ciekawy wieczór, zaprosiłam na kolację Gosię. Nie wierze – powiedziałem, no coś ty…? Normalnie, odparła powiedziałam jej o naszych planach i twoim marzeniu wyruchania mnie w tyłek. Jest skłonna nam pomóc. Mówi że jest w stanie zrobić tak bym się przełamała. To może być ciekawe doświadczenia. Wysłała mnie do sklepu po drobne zakupy i uzupełnienie zapasu alkoholu. Gosia miał przyjść o 19.30, przygotowałem film z trójkątem dwie kobiety i jeden facet. Wykąpałem się i zrobiłem drinka, nie mogłem sobie znaleźć miejsca. Wszystko było gotowe na jej przyjście, czas dłużył się niemiłosiernie. Zacząłem zastanawiać się czy jestem gotowy i czy w ostatniej chwili nie skapituluję. Żona zauważyła moja nerwowość, co jest spytała? Masz obawy? Nie wiem czy dam radę  powiedziałem, co innego fantazje, co innego na żywo. Na to żona że to raczej ona powinna mieć obawy, jednak nic na siłę, nie ma przymusu, jeśli poczuje ze cos nie tak po prostu nic nie zrobimy. Ok rzekłem, ale ty też mi powiesz gdy nie będziesz chciała by do tego doszło. Nadeszła ta chwila, zadzwonił domofon, otworzyła i weszła Gosia. Była w spodniach i koszulce podkreślającej jej dość duże piersi. Była wyższa od żony, mała ciemne raczej krótkie włosy. Cześć powiedziała, coście tacy spięci? Mam coś co rozluźni atmosferę,  myślałem że alkohol, a Gosia położyła na stole analnego motylka… Co tak patrzycie, mam identycznego w sobie, rusz się powiedziała do mnie i pomóż żonie go użyć, albo nie. Wiesz co , zwróciła się do niej – ja to zrobię a ty się przyglądaj, rzuciła w moim kierunku. No coś ty tak od razu, może chociaż po drinku, oponowałem. Daj spokój rzekła Gosia, to tylko wstęp, zjemy kolacje i napijemy się wina, a motylek ją tylko rozluźni, nie będzie przeszkadzał. Ok powiedziałem do żony – co ty na to? Trochę się wstydzę tak bez wstępu… spokojnie powiedziała Gosia. Podeszła do żony i zaczęła ja masować po karku i ramionach, rozluźnij się, a ty mi pomóż powiedziała do mnie. Podszedłem i zacząłem masować i głaskać przez bluzkę piersi zony. I jak? spytałem, – to nawet przyjemne odpowiedziała. Ja masowałem piersi a Gosia podciągnęła jej bluzkę i masowała brzuch schodząc coraz niżej. Wkładała rękę pod spódnicę i lekko masowała cipkę żony. O widzę że jesteś przygotowana, nie założyłaś bielizny, co bardzo mnie zaskoczyło, gdyż nie zdążyło się jeszcze by chodziła po domu bez majtek. Podwinąłem spódnice i rzeczywiście od pasa w dół była goła. Gosia lekko ja pochyliła nad stołem. Żona cudnie wypięła pupę. Pomóż mi ja przygotować powiedziała Gosia do mnie. Albo wiesz co, może zrobię to sama  – siadaj wygodnie i patrz. Zaczęła głaskać żonę po pośladkach, lekko je uciskać i rozszerzać wejście w otwór. Nagle nachyliła się i zaczęła jeżykiem pieścić jej otworek, żona drgnęła i się wyprostowała. Co jest spytała Gosia, nie chcesz? Nie wiem odpowiedziała, czuje się dziwnie, jeszcze nigdy nie robiłam tego z kobietą, jest przyjemnie ale jakoś dziwnie. Przestać, spytała Gosia? Nie, wyrwało mi się to cudne patrzeć na was… Żona spojrzała mi w oczy, ale to ty miałeś spełnić swoje fantazje… powiedziała. Tak jest dobrze, zobacz, pokazałem ręka na moje krocze, na co Gośka no nie mów że aż tak cię to kręci i do żony – to co działamy czy przerywamy zabawę? Działaj, powiedziała a do mnie podejdź tu. Nie trzeba było mi powtarzać. Pomóż jej ale bądźcie delikatni. Zacząłem głaskać jej głowę, kark, masować piersi. Gdy Gosia wróciła do pieszczot jeżykiem jej pupci. Palcem pieściła wejście do cipki, przesuwała go po kroczu i leciutko wciskała w dupcię. I tak w kółko. Żona wyraźnie się rozkręcała , pojękiwała lekko i masowała przez spodnie mojego kutasa. Wtedy Gosia bezceremonialnie wcisnęła jej w dupsko palec wskazujący, o dziwo tylko jęknęła i powiedziała jest dziwnie ale, ok.  Gosia leciutko zaczęła palcem ruszać i kręcić w środku. Mi pokazała druga ręka bym podał żel. Co zrobiłem bezzwłocznie. Wycisnęła mała ilość na analnego motylka, włączyła wibracje i zaczęła nim pieścić jej cipkę, a palcem mocniej ruszała w dupci. Kutas mi stał, a w jajkach  gotowała się sperma. Gosia mrugnęła do mnie, wyciągnęła palec z tyłka i w jego miejsce energicznym ruchem wcisnęła motylka. Tym razem żona lekko syknęła, ale zaraz powiedziała nie boli jest ok- na to Gosia ze stoickim spokojem, no to czas na kolacje i lampkę wina. Opuściła żonie spódnice i usiadła wygodnie na fotelu. My jeszcze chwilę staliśmy bez ruchu, jak wrażenia spytała Gosia. Zajebiście odpowiedzieliśmy niemal równo. No to może jakiś drink spytałem? Obie zgodziły się i zajęły kolacja popijając drinki. Atmosfera wyraźnie się rozluźniła, puściłem przygotowany film i zaczęliśmy rozmawiać. Tematy były różne, Gosia bez skrepowania opowiadała o swoich przygodach, o tym, że lubi eksperymenty z kobietami i facetami. Ale ze w takim układzie jak z nami jeszcze nie była i dla tego zgodziła się na propozycje mojej żony. Piliśmy coraz więcej i atmosfera stawała się luźniejsza. Jak się czujesz tam w środku spytała Gosia żonę. Dziwnie odpowiedziała ale raczej bardzo przyjemnie. No to czas na zabawę. Co wy na to gotowi? Jasne odparłem, żona tylko pokiwała głowa na tak. Idziemy do sypialni powiedziałam, nie powiedziała żona przynieś ten puchowy koc , zostaniemy tu na dywanie. Poszedłem po koc i rozłożyłem go na dywanie, w tym czasie obie panie były nagie, to znaczy moja żona goła, a Gosia w samych stringach. Gosia klęknęła na dywanie wypinając pupę, chodź i klęknij koło mnie zachęcała żonę. Co ta niezwłocznie uczyniła. A ty co będziesz tak stał i się patrzył czy się przyłączysz spytała Gosia, która wyraźnie przejmowała inicjatywę. Wyskoczyłem z ciuchów zostając w bokserkach, Gosia wstała ściągnęła stringi i zdjęła mi bokserki, przysuwając do twarzy swoje majtki. Podnieciło mnie to. Żona patrzyła mi w oczy. Wziąłem stringi przybliżyłem do nosa i głęboko zaciągnąłem się ich zapachem. Nie bardzo wiedziałem co robić. Ale jak zwykle niezawodna Gosia przejęła inicjatywę. Nachyliła się i wzięła do buzi mojego kutasa.  Patrząc na moja żonę, ta tylko pokiwała głowa na znak zgody. Nie wiedziałem nadal jak się zachować. Lecz żona przesunęła się w moja stronę i pomogła Gosi w ssaniu pałki. Powoli powiedziałem bo zaraz nie będzie ze mnie pożytku. Obie odsunęły się ode mnie. A Gosia pocałował w usta żonę. Co dziwne to pocałunek oddała i pogłaskała ją po piersi. Obie znów wypięły tyłki w moja stronę. Pomóż nam powiedziała Gosia, zamień motylki w naszych pupciach, mojego wsadź zonie bo jest większy, a ja liczę na twojego kutasa. Wyciągnąłem motylka z dupci Gosi, był rzeczywiście większy od tego który był w mojej żonie. Jak to zobaczyła trochę się wystraszyła. Ale Gosia ją uspokoiła. Połóż się wygodnie i pozwól nam działać. Żona położyła się i rozłożyła szeroko nogi. Gosia nachyliła się nad nią i zaczęła lizać jej cipkę. Tego dla mnie było za wiele, chwyciłem Gosie za biodra i kutasa przyłożyłem do dupci. Popatrzyłem na żonę, ta uśmiechając się powiedziała spełnij swoją fantazje, Gosia słysząc to pchnęła tyłkiem do tyłu i już byłem w środku. Żonie wyraźnie się to podobało co zwiększały coraz śmielsze pieszczoty jej pipy przez Gosię. Przymknęła oczy i powiedziała dawno nie miała faceta wyruchaj ja porządnie, nie zawiedź mnie. O tak stękała Gosia jednocześnie wpychając większego motylka w dupkę żony, jednak była tak podniecona, ze nawet tego nie zauważyła. Widziałem po niej, że zbliża się orgazm i nie myliłem się, jej ciało wygięło się i naprężyło westchnęła głęboko , złapała Gosię za głowę i zaczęła drżeć w orgazmie, oddychając coraz szybciej, Ja widząc to przyspieszyłem ruchy w dupci Gosi i spuściłem się w nią obficie. Zastygliśmy w bezruchu. Pierwsza doszła do siebie żona. Powiedziała, my mieliśmy orgazm Gosia nie, trzeba jej to wynagrodzić.  Jak spytałem. Jesteś mistrzem w lizaniu zabieraj się za nią, ja zaraz wrócę posiedziała i wyszła. Gosia padła na podłogę i lekko rozszerzyła nogi. Widziałem jak moja sperma wypływa z jej tyłka. Mogę cię tam pocałować, spytałem – na co czekasz usłyszałem.  Nachyliłem się miedzy jej nogi zabrałem do roboty. Lizałem cipkę i dupcie na zmianę. Wróciła moja żona i przeglądała się masując sobie piersi. Gosia spytała jej wprost, czy nie będzie miała nic przeciwko żeby mnie przerznął w cipę. Nie miała nic przeciwko. Przestałem ja lizać i wstałem. Żona w ręce miała naszego przyjaciela. Ty tez jeszcze nie masz dość, spytała Gosia. Nie odpowiedziała i wsadziła sobie w cipkę wibrator, wow wyrwało mi się, a zona odwróciła się i pokazała, że w dupci siedzi motylek którego wsadziła jej tam Gosia. Widzisz dałaś rade, powiedziała Gosia , anal to nic strasznego jak ktoś cię dobrze przygotuje, to jest niesamowite uczucie mieć zajęte oba otworki powiedziała żona całując w usta Gosię. Poczekaj powiedziała Gosia, a do mnie wstań i podejdź. Wstałem, kutas dawno mi tak nie stał , taki byłem napalony. Gosia złapała mnie za niego, żonę za włosy i wsadziła jej moja stojącą pałę w usta. Teraz jesteś spełnioną kobieta powiedziała. Widziałem ten błysk w oczach żony. Wyciągnąłem kutasa z jej ust i powiedziałem że jak mam wyruchać Gosię to musze przestać bo się spuszczę. Uśmiechnęła się i powiedziała do dzieła. Gosia wygodnie położyła się na plecach, pociągnęła żonę na siebie, usiądź mi na twarzy powiedziała i daj wibrator. Żona to zrobiła. Gosia wsadziła go sobie w usta i zaczęła lizać dala go do ust żonie a sama lizała ja po cipce. Żona jęczała z rozkoszy. Gosia wżęła wibrator i zaczęła nim pieścić swoje krocze, żona i ja patrzyliśmy na to z podnieceniem, nagle ku naszemu zdziwieniu energicznym ruchem wsunęła go sobie w dupcię, żona aż jęknęła jakby to jej go tam wsadziła. Gosia przestała na chwile lizać żonę, powiedziała do mnie, że na coś czeka. Zrozumiałem i przesunąłem się miedzy jej nogi. Myślałem, że wyciągnie wibrator, a ona do mnie ruchaj mnie w końcu w cipsko. Wszedłem w na z całej siły, patrząc zonie prosto w oczy. Ta pocałowała mnie w usta i szepnęła zruchaj ją mocno by zapamiętała. Waliłem jak oszalały całując się z żona, która swoja cipkę miała w ustach Gosi. Myślałem że długo nie dam rady jej tak ruchać, gdy ciałem żony wstrząsnął orgazm, trzymała mnie za głowę całowała po twarzy ramionach, klatce. Wtedy ja wbiłem się w Gosię z całej siły i spuszczając się krzyknąłem jużżżż. Ułamek sekundy po mnie ciałem przez ciało Gosi przeszły dreszcze i nadszedł upragniony orgazm. Padłem pomiędzy te dwie cudne kobiety. One pocałowały się czule i obie położyły głowy na moich piersiach, bawiąc się moim kutasem powiedziały dziękuję. Żona spytała jak z się czuje po spełnieniu fantazji. Cudnie powiedziałem, dzięki ale teraz twoja kolej. Gosia spytała o czym marzy żona. Powiedziałem że o wielkim kutasie który ja przeleci na moich oczach.  To jest do zrobienia powiedziała Gosia, ale o tym  następnym razem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jarek Jackowski

    Na razie dwa opowiadanie – jesli sie spodobają wstawie nastepne.

  • Corka przyjaciela

    Z Grzegorzem znałem się od podstawówki. Tam się poznaliśmy, potem zaprzyjaźniliśmy do tego stopnia, że poszliśmy razem do tego samego liceum. Studia także skończyliśmy te same. Teraz mieliśmy po czterdzieści lat, żony i swoje dzieci. Ja miałem syna i córkę, on zaś jedynie córkę. Nasze dzieci się znały – mój syn uczył się z razem z jego córką w podstawówce. Obecnie mieli po siedemnaście lat, a ja dziwiłem się, jak czas szybko leci. Razem z Grzegorzem byliśmy informatykami, więc obaj zarabialiśmy dobre pieniądze. Ja po kilkunastu latach pracy wybudowałem dom, zaś on ograniczył się do apartamentu. Jednak, jakże dużego, gdyż liczącego 50 metrów kwadratowych. Choć jego mieszkanie było piękne, to sam wolałem coś bardziej intymnego. Niegdyś mieszkałem w bloku i niezmiernie irytowała mnie obecność sąsiadów wokół.

    Tego dnia przyjechałem do Grzegorza, gdyż miał mi pokazać swój nowy telewizor. Miał się czym chwalić, bo plazma była faktycznie ogromna. Tak samo jak cała sypialnia, w której znajdował się nowy sprzęt. Prócz oglądania telewizora, chcieliśmy także spędzić wspólnie trochę czasu. Żona Grzegorza była akurat na wyjeździe służbowym, więc nie musieliśmy się niczym martwić. W domu była jego córka, Lena, lecz ona nie była inwazyjna – cały czas siedziała u siebie w pokoju, słuchała muzyki i robiła inne angażujące ją rzeczy. My w tym czasie mogliśmy poświęcić się rozmowom o naszych żonach, trudach pracy i innych błahostkach.

    – Jak wygląda to u ciebie, Mariusz? – mówił. – Te panele słoneczne, które u siebie… – Zadzwonił jego telefon. – Cholera, przepraszam cię.

    Odebrał telefon i odwrócił się do mnie tyłem. Nic nie mówił, jedynie przytakiwał, jakby jego rozmówca to widział. Zaczął drapać się po głowie. Widziałem, że informacja, którą dostał, nie jest pozytywna. W końcu się rozłączył. Gdy odwrócił się w moją stronę, widziałem wyraz niezadowolenia na jego twarzy.

    – O co chodzi, Grzegorz? – zapytałem.

    – W aplikacji, którą tworzymy wyskoczył spory błąd. Chcą, bym przyjechał, bo podobno jest spory problem. Przepraszam cię.

    – Taka praca, rozumiem.

    Wypiłem do końca piwo i wstałem z krzesła.

    – Mariusz, mam do ciebie przysługę. Nie zdążyłem zrobić obiadu. Wystarczy wyjąć z piekarnika za jakieś pół godziny. Mógłbyś zostać i dokończyć za mnie? Jeśli ktoś z nas tego nie zrobi, to Lena nic nie dzisiaj nie zje. I tak jest z niej chuderlak…

    – Nie ma sprawy. Leć, ratuj tę swoją aplikację.

    Grzegorz kilka minut później wyszedł. Zgodnie z jego instrukcją, wyjąłem obiad z piekarnika i wyłożyłem na talerz dla Leny. W moich czarnych garniturowych spodniach i białej koszuli wyglądałem niczym kelner najdroższej restauracji. Pomimo skończonych czterdziestu lat, bardzo dobrze się trzymałem. Byłem wysoki i umięśniony. Przez całe życie dbałem o swoją sylwetkę, w przeciwieństwie do Grzegorza, który miał wyraźny brzuch od wieczornych piw. Sam regularnie chodziłem do barbera, który dbał o moje czarne włosy i krótką brodę.

    Wziąłem talerz i udałem się do pokoju Leny. Ta nie wiedziała, że jej ojciec wyszedł. Zazwyczaj gdy dochodziło do pory obiadowej, Grzegorz pisał do niej, że wszystko jest gotowe. Lena wtedy wychodziła z pokoju i wracała do niego z talerzem w dłoniach. Nie miałem jej numeru, więc postanowiłem osobiście jej zanieść.

    Przez moje gapiostwo, zapomniałem zapukać. Był to okropny błąd. Otworzyłem szeroko drzwi i zobaczyłem całkowicie nagą Lenę, która siedziała rozkrokiem na swym łóżku, który był naprzeciwko drzwi. Masturbowała się małym złotym wibratorem. Robiła to przy włączonej muzyce, by nikt nie słyszał odgłosów. Dokładnie zobaczyłem jak wibrator zanurza się i wynurza z jej młodej cipki. Siedemnastolatka nie zobaczyła mnie. Kontynuowała masturbację. Powinienem szybko zamknąć drzwi i wyjść, lecz tego nie zrobiłem. Lena wyglądała zbyt seksownie. Od dwudziestu lat jedyną kobietę, którą widziałem nago, była moja żona. W wieku czterdziestu lat nie wyglądała już tak seksownie jak kiedyś. Tymczasem nastoletnie ciało Leny wydawało się idealne. Miała piękną, kształtną pupę, idealnie okrągłe piersi, które teraz falowały wraz z jej ruchami ciała, blond włosy i figurę osy. Zupełnie zapomniałem, że jest córką mojego przyjaciela. Widziałem wszystkie dotychczasowe etapy jej życia, teraz natomiast przyglądałem się, jak się masturbuje. Była tak śliczna, że zapomniałem o wszystkim. Czułem, jak mój penis twardnieje.

    Nagle Lena zauważyła mnie w drzwiach. Głośno krzyknęła i przykryła się kołdrą. Zdałem sobie sprawę, w jak patowej sytuacji się znalazłem. Momentalnie wyszedłem i zatrzasnąłem za sobą drzwi. Uznałem, że obiad nie ma już znaczenia. Położyłem go w kuchni i pokierowałem się ku wyjściu. Zacząłem nakładać buty.

    – Panie Grzegorzu? – usłyszałem głos Leny.

    Popatrzyłem w jej stronę. Miała na sobie jedynie cienki szlafrok.

    – Przepraszam ciebie, Leno. Twój ojciec musiał wyjść, przygotowałem dla ciebie obiad i chciałem ci zanieść.

    Podeszła do mnie. Stała zaraz przede mną.

    – Nic się nie stało. Nie ma go tu?

    – Nie?

    – Ach. Mam jedno pytanie. – Nie odpowiedziałem. – Podobam się panu?

    – Słucham?

    – Nadal ma pan zwód, więc spodobał się panu ten widok. Zastanawiam się, czy także ja się panu podobam?

    – Leno, co ty mówisz?

    Złapałem za klamkę, by wyjść. Lena chwyciła mnie za dłoń.

    – Niech pan poczeka! – Wstrzymałem się. Lena zrobiła krok do tyłu. Złapała za szlafrok i jednym ruchem zrzuciła go z siebie. Moim oczom w pełnej krasie okazały się jej cycki i ogolona cipka. Jej ciało było idealne. – Może teraz potrafi pan odpowiedzieć na to pytanie?

    Czułem, iż jestem maksymalnie podniecony. Mój penis był twardy jak nigdy. Żądał seksu. Jedynie rozum podpowiadał, że nie jest to dobry pomysł.

    – Leno, co ty robisz?

    – Przerwał mi pan masturbację. Jeszcze trochę i osiągnęłabym orgazm. Moje ciało nie może się go doczekać.

    Lena zrobiła krok w moją stronę. Złapała za mój pasek i zaczęła go rozpinać.

    – Leno, przestań.

    – Odbieram, co moje. Potrzebuję orgazmu i go osiągnę.

    Zsunęła moje spodnie. Przez szare bokserki widać było mojego dużego chuja. Lena ukucnęła przede mną.

    – Nie, Leno.

    – Mam taką chcicę, że nic mnie nie zatrzyma. – Złapała za moje majtki i jednym ruchem zdjęła je. Penis wyskoczył z nich, uderzając ją w nos. – Auć! – zaśmiała się. – Jejciu, jaki on wielki!

    – Możemy jeszcze przesta…

    Nie zdążyłem dokończyć, gdy Lena złapała go i włożyła sobie do ust. Nie rozumiałem, co się właśnie dzieje. Siedemnastoletnia córka przyjaciela właśnie mi obciągała. Bardzo się starała, by zrobić to dobrze. Mocno ssała, używała dużo języka i od czasu do czasu przejeżdżała nim po całej długości chuja. Robiła to tak dobrze. Nie mogłem już zgrywać rozsądnego dorosłego, który protestuje całej tej sytuacji. Bardzo mi się podobało, jak robiła mi loda. Zacząłem ją chwalić, jakby była moją uczennicą. Nie miało dla mnie teraz znaczenia, że mam żonę i dzieci. Liczyło się tylko to, że ta nastolatka o idealnym wyglądzie także idealnie obciągała. Po jakimś czasie złapałem ją za głowę i samodzielnie dyktowałem tempo. Momentami mocno nabijałem ją na mojego długiego chuja, co kończyło się dławieniem, lecz Lena nie chciała kończyć. Gdy poczułem, że jestem bliski orgazmu, puściłem jej głowę. Wzięła do ust samą żołądź i dłonią zaczęła mi walić. Obrała bardzo szybkie tempo i po chwili doszedłem. Fala spermy zalała jej usta. Od dwóch tygodni nie uprawiałem z żoną seksu, więc do jej ust trafiła bardzo pokaźna ilość białego płynu. Ta grzecznie połykała każdą dawkę, którą jej dostarczałem. Gdy wyssała już wszystko, podziękowałem, a ta oderwała się od chuja. Lena przetarła usta i wstała na równe nogi.

    – O kurwa – wycedziłem. – Lena…

    – Nic pan nie mówi. Zaraz tu wrócę, niech pan nie wychodzi.

    Stałem w miejscu, czekając na nią. Zacząłem myśleć o tym, że właśnie zdradziłem swoją żonę z siedemnastolatką. Zupełnie zapomniałem o żonie, gdy Lena wróciła do mnie. W dłoni trzymała telefon i do kogoś dzwoniła.

    – Hej, tato… Tak, pan Grzegorz podał mi obiad. Już poszedł. Słuchaj, czy jest opcja, byś dzisiaj nie wracał do domu? Spontanicznie wpadłam na pomysł z przyjaciółkami na zrobienie małej imprezki… Super, dziękuję.

    Rozłączyła się i odłożyła telefon.

    – Co planujesz? – zapytałem.

    – Zadzwoń do żony i powiedz, że dzisiaj nie wrócisz do domu. Lecz najpierw spełnij swą powinność i doprowadź mnie do orgazmu.

    Nie mogłem protestować. Zbyt bardzo mnie podniecała.

    Momentalnie znalazłem się obok niej. Złapałem ją pod pachami i posadziłem na stole. Ukucnąłem i przejechałem językiem po jej cipce. Była cała mokra. Nie znałem wcześniej takiego smaku. Żonie bardzo rzadko robiłem minetę, gdyż jej smak mi się nie podobał. Teraz chciałem jedynie polizać cipkę siedemnastolatki, lecz spodobało mi się na tyle, że kontynuowałem zabawę językiem. Wsuwałem go do środka, lizałem wszystkie wargi i dbałem o stymulację łechatczki. Lena trzymała mnie za włosy. Wiedziałem, że jest jej dobrze, gdyż momentami ściskała włosy bardzo mocno.

    W końcu jednak wstałem. Widziałem, że Lena była maksymalnie podniecona. Zdjąłem koszulę i złapałem za penisa, by włożyć go w jej mokrą cipkę. Gdy przyłożyłem go do jej warg, zatrzymałem się.

    – Poczekaj. Jesteś dziewicą?

    – Tak.

    – W ten sposób chcesz stracić dziewictwo?

    – Moim marzeniem było, by wyrżnął mnie mężczyzna taki jak ty. Dzisiaj nadarzyła się idealna okazja.

    – Nie mam prezerwatyw.

    – Później kupimy. Bardzo dużo. A teraz ruszaj, ogierze. – Dalej nie ruszyłem. Miałem wątpliwości. – No ruchaj mnie! – krzyknęła.

    Wszedłem w nią. Głośno jęknęła. Przy każdym następnym pchnięciu równie głośno jęczała. Mój penis był ogromny w porównaniu do jej małej, młodej cipki. Ona chciała jednak rżnięcia, ja też tego pragnąłem, więc zignorowałem fakt, iż sprawiam jej ból i z całej siły i z dużą prędkością ruchałem ją. Wchodziłem w nią bardzo głęboko. Czułem, że mój penis całkowicie wypełnia jej cipkę, ale sprawiało mi to przyjemność. Posuwałem ją bardzo mocno i intensywnie. Jej cycki pięknie skakały w tempie pchnięć. Chciałem za nie złapać, lecz ostatecznie trzymałem ją za miednicę, by seks miał jak najszybsze tempo. Posuwałem ją tak szybko, że w końcu przestała reagować na poszczególne pchnięcia, a zaczęła nieustannie jęczeć. Po kilku długich minutach ciągłej jazdy Lena cały czas piszczała. Pochyliła głowę do tyłu. Bardzo głęboko oddychała. Jedną dłonią opierała się o stół, drugą zaczęła sprawiać sobie jeszcze więcej przyjemności. Widziałem rysującą się rozkosz na jej młodej, ślicznej twarzy.

    W końcu doszedłem. W życiu nie osiągnąłem lepszego orgazmu. Gdy z niej wyszedłem, spojrzałem na sączącą się spermę z jej cipki.

    Lena próbowała złapać oddech. Seks był bardzo mocny, przez co i ona się zmęczyła. Widziałem zdziwienie na jej twarzy. Prawdopodobnie nie sądziła, że dwoje ludzi potrafi obdarować siebie takimi odczuciami. Sam tego nie wiedziałem. Pierwszy raz seks uprawiałem z dwudziestodwuletnią żoną. Od zawsze był on nudny. Zabawa z Leną była tego przeciwieństwem.

    – O Boże. Tego właśnie chciałam. Dziękuję.

    – Co w ciebie wstąpiło? Pamiętam jak byłaś mała. Pomagałem Grzegorzu cię przewijać.

    – A teraz uprawiamy seks. Widzi, pan, jaki ten los jest przewrotny? Zostanie pan jeszcze?

    – Nie powinienem.

    – Proszę. – Zrobiła słodką minkę. – Było tak świetnie. Chciałabym więcej. Tak mi się pan podoba. – Nie reagowałem. – Od dawna masturbuję się do pana zdjęć.

    – Mówisz poważnie?

    – Podnieca mnie ten typ mężczyzny. Pan mnie podnieca. Ja chyba pana także podniecam?

    – Żebyś wiedziała jak bardzo.

    Schwyciła mnie za chuja. Ten był już oklapnięty, mimo wszystko nadal był duży.

    – To jak będzie?

    – Nie wiem. Daj mi chwilę. Odwróciłem się i pokierowałem się w stronę balkonu.

    Wyszedłem tam, by złapać świeżego powietrza. Oparłem się o barierkę i zacząłem oglądać miasto.

    Zacząłem odczuwać poczucie winy. Czułem się źle, że rozdziewiczyłem córkę przyjaciela. Z drugiej strony niezwykle mnie podniecała i dodatkowo miała ochotę na więcej. Nie wiedziałem, co powinienem zrobić. Spróbować zapomnieć, że zdradziłem żonę, czy dać upust przyjemności?

    Stałem tam kilka minut. W końcu dołączyła do mnie Lena. Stanęła obok mnie.

    – Nie powinniśmy tego robić – powiedziałem.

    – Możliwe. Ale przecież zakazany owoc smakuje najlepiej.

    – To było fantastyczne. W życiu nie czułem czegoś takiego.

    – Jest pan bardzo…

    – Mów mi po imieniu.

    – Jesteś podobny do mojego ojca. Obaj żyjecie w tych nudnych małżeństwach. Może czas coś zmienić?

    – Jakim kosztem?

    – Nikt nie musi się dowiedzieć. Będziemy po prostu sprawiać sobie przyjemność. Nasze życia staną się lepsze. Niczyim kosztem.

    – Chcesz mieć ze mną romans?

    – Nie. Chcę się po prostu z tobą ruchać. Jak najczęściej.

    Przejechałem ją wzrokiem. Była idealna. Zawsze uważałem ją za ładną dziewczynę, lecz nigdy nie patrzyłem na nią pod tym kątem. Choć byłem już po dwóch orgazmach w krótkim czasie, to patrząc na nią, poczułem, jak mój penis zaczyna sztywnieć. Lena spojrzała na niego i szeroko się uśmiechnęła.

    – Też tego chcę.

    Mocno złapałem ją za bark i odwróciłem ją w stronę barierek balkonu. Stanąłem za nią. Musiałem rozszerzyć i zgiąć nogi, by mój penis zalazł się na wysokości jej cipki. Wszedłem w nią. Ponownie posuwałem ją bardzo szybko. Takiego seksu nie lubiła żona, z Leną zaś mogłem sobie na to pozwolić. Siedemnastolatka zaczęła głośno jęczeć. Nie zważała na to, że słyszał ją wszyscy sąsiedzi.

    Tej nocy zupełnie zapomniałem o wszystkim. Liczył się tylko seks z Leną. Ostatecznie nie poszedłem po prezerwatywy oraz nie zadzwoniłem do żony. Nie miało to już znaczenia. Następnego dnia, gdy Lena dostała wiadomość od ojca, że ten wraca do domu, pojechałem z nią do hotelu i tam spędziliśmy resztę dnia.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Gierczinio