Category: Uncategorized

  • Moj pierwszy i ostatni raz – z Gosia ciag dalszy 2

    Po wieczorze z Gośką, często wracaliśmy w rozmowach do tego co zrobiliśmy, Gosia była  też dość częstym gościem u nas w domu, a raczej w naszej sypialni, podobało mi się to, miałem i mogłem ruchać dwie kobiety. Starałem się je zaspokajać. Moja żona zrobiła się bardziej otwarta na seks z kobietą, często zabawiały się razem wspomagając wibratorem i innymi akcesoriami. Pewnego wieczoru Gosia, spytała żonę czy jest gotowa bym w końcu przeleciał jej dupcię. Nie wiem odparła, chcę ale nadal się boję. Będę delikatny i nie zrobię nic na co się nie zgodzisz powiedziałem. Zrobiłem po drinku, siedliśmy nago na podłodze. Puść jakiś film powiedziała żona, pierwszy z brzegu. Odpaliłem net i wpisałem zdrada kontrolowana, wybrałem film gdzie mąż trzymał w ramionach żonę, którą całował i pieścił jej piersi, a od tyłu zapinał ją dobrze zbudowany facet. Żonie zaświeciły się oczy z podniecenia. Gosi też się podobało. Zaczęliśmy się głaskać i pieścić wzajemnie. Ja nachyliłem się w kierunku cipki żony, a ona wibratorem pieściła Gosię. Żona była już nieźle  wilgotna, Gosia też coraz bardziej się rozkręcała i wzięła mojego kutasa do buzi. Ja wsunąłem palce jednej ręki w cipę żony, drugiej w tyłek Gosi. Obie pojękiwały cicho. Żona wstała i powiedziała że czas najwyższy na coś więcej. Jestem gotowa, nie zróbcie mi krzywdy. Położyła się na podłodze. Gosia wzięła żel i spektakularnie zaczęła go wcierać w mojego kutasa, który błyszczał się i prężył w gotowości. Drugą ręka wcierała żel w pupę żony. Wkładała w jej dziurkę palec, by włożyć go w cipkę i tak wiele razy. Ja przyglądałem się temu zauroczony. Gosia puściła mojego kutasa, wzięła wibrator zwilżyła ustami i dotknęła cipki żony, włączyła wibracje i zaczęła pocierać wejście jej dziurki, palcem drugiej ręki drażniąc jej pupę. Żonie wyraźnie się podobało, Gosia zaczęła śmielej posuwać jej pipę wibratorem, a palcem coraz głębiej drażnić pupcię. Żona pojękiwała cichutka, ja w tym czasie zająłem się jej piersiami ssając i przegryzając jej nabrzmiała sutki. Cudownie, wspaniale, jak mi dobrze dyszała – jestem bliska orgazmu. Wtedy Gosia tradycyjnie przejęła inicjatywę, złapała mnie za kutasa, wyciągnęła wibrator i wsunęła kutasa w cipę żony. Ta drgnęła i westchnęła z rozkoszy, ja byłem zawiedzony co zauważyła Gosia. Powoli powiedziała zaraz dojdziemy do sedna. Powolutku z wyczuciem, gdy ja posuwałem żonę wsadziła w jej w pupę drugi palec i leciutko nimi poruszała. O dziwo żona tylko głęboko westchnęła i poddała się tym zabiegom. Gosia dopychała mój tyłek i pieściła coraz mocniej dupcię żony. Czułem jak jej palce przez ścianki cipki drążnia mojego kutasa, było to bardzo podniecające. Po dobrej chwili gdy wysuwałem kutasa z cipy, ona wyjęła palce z tyłka żony złapała go i skierowała niżej prosto w jej dupę. Wszedłem od razu cały, a żona głęboko westchnęła. Jet naprawdę dobrze powiedziała. Rób to powolutku powiedziała do mnie. Gosia uśmiechając się stwierdziła, nie ma to jak trening. Było mi cudownie, ciasno i przyjemnie. Gosia powiedziała do żony by zmieniła pozycje i klęknęła. Jednak ta nie chciała bym z niej wychodził. Ok pomogę wam, powiedziała i nie pozwalając bym wyskoczył z dupci żony pomogła nam zmienić pozycje. A co z tobą spytałem Gosie? Spokojnie moja kolej przyjdzie po was. Położyła się pod moja klęczącą żona i zaczęła całować ja po cipie. Żona wstrząsnął dreszcz. Była bliska orgazmu, widząc to Gosia, zsynchronizowała moje ruchanie i w monecie gdy wchodziłam głęboko w dupcie żony, ona wepchnęła z całej siły wibrator w jej pizdę. To było niesamowite uczucie czuć kutasem wibrujący przez ścianki cipki wibrator. Wykonałem jeszcze jedno pchnięcie i zamarłem spuszczając się tak obficie jak jeszcze nigdy w życiu. Gosia wcisnęła funkcje wytrysku w wibratorze i wepchnęła go w żonę, ta wygięła się i krzycząc i drżąc z rozkoszy doznała orgazmu. Długo tak leżała ciężko oddychając. Potem podniosła się i mocno pocałowała Gosię w usta – dziękuję, dziękuję wam to było niesamowite, nigdy nie spodziewałam się aż takiej rozkoszy. Padła na plecy z szeroko rozłożonymi nogami. Na widok wyciekającej spermy z jej tyłka i substytutu nasienia który wibratorem wstrzyknęła jej Gosia, znów się podnieciłam i kutas zaczął mi się podnosić. I jak zwykle Gosia przejęła inicjatywę. Pchnęła mnie i położyłem się na plecach, siadaj na jego twarzy powiedział do żony, niech pieści to co tak sponiewierał. Żona powiedziała ok, choć nie mam siły. Dawaj powiedziała Gosia i nabiła się na moja stercząca  pałkę, żona usiadła okrakiem na mojej twarzy. Co to był za widok, jej cipka leciutko pulsowała a z obu otworków wyciekała sperma pomieszana z jej sokami. Gosia sama sobie nadawała rytm ruchania. Złapała żonę za piersi i popatrzyła jej w oczy – jak? Spytała. To jest nie do opisania, powiedziała i zaczęła całować Gosi twarz, oczy, uszy, szyję i usta. Gosia wyraźnie się ożywiła i mocniej nabijała się na mojego kutasa. Ja lizałem cipę zony i pieściłem rękami jej tyłek. Wsadź mi palec powiedziała żona, jestem bliska orgazmu. Wsunąłem palec i lekko nim ruszałem, ona pocierała cipka moja twarz. Nic nie zmieniaj zaraz dojdę powiedziała pocierając pipą mocniej. I wtedy zdarzyło się coś czego ani ja ani żona się nie spodziewaliśmy. Uniosła ciupkę znad mojej twarzy, zadrżała, a z jej pipy wtrysnął mi prosto w usta i twarz strumień gorącego moczu, choć nie wiem czy to był mocz, bo była to bardziej gęsta „ciecz” –  zeskoczyła przerażona i zaczęła mnie przepraszać, to mi się nigdy nie zdarzyło, nie mogłam nad tym zapanować. To właściwie stało się samo, w momencie gdy dostałam orgazm przyszło dziwne uczucie rozluźnienia i trysnęłam ci w usta… Chciała mnie wycierać, zostaw powiedziałem to było dziwne, ale miłe uczucie. Nic się nie stało. Najważniejsze, że tobie było dobrze. Gosia zsunęła się z mojej pałki i pogłaskała zonę po piersiach, to taki nasz mokry orgazm uśmiechnęła się, oni maja wytrysk, to i nam może się zdarzyć. Podobno niektórym kobietom często się zdarza, choć ja jeszcze tego nie przeżyłam – powiedziała. Wiesz to świadczy o tym, jak dogodził ci twój ogier – zaśmiała się. Choć pomogę ci mu to wynagrodzić. I obie schyliły się nad moim kutasem robiąc mi wspaniała laskę. Trysnąłem bardzo szybko, nie zostawiły ani kropli zlizując spermę i dzieląc się nią. Poszliśmy spać, jednak Gosia zasnęła od razu my z żoną nie mogliśmy długa zasnąć. Żona unikała rozmowy, więc zacząłem pieścić palcem jej ciupkę i pupcie. Gdy lekko się rozluźniła spytała czy chcę o tym pogadać co dziś się wydarzyło. Jasne, to było bardzo przyjemne, jak powiedziała Gosia fajnie że aż tak cię rozluźniłem i mogłaś oddać się cała orgazmowi bez ograniczeń. Ale nie przeszkadza ci, że zwyczajnie cię obsikałam, twarz i w usta – spytała? Nie no coś ty, nawet tego tak nie odebrałem,  to chyba nie mocz i mimo wszystko było to bardzo podniecające. Nie wierze powiedziała. Chociaż powiem ci, że było mi tak dobrze jak nigdy wcześniej. Może chcesz to powtórzyć, zapytałem. Serio tego byś chciał? Jasne tylko czy damy jeszcze rade? – powiedziałem. Choć do łazienki powiedziała, niech Gosia śpi. Wstałem i ochoczo ruszyłem za nią, na sama myśl o tym co ma się wydarzyć kutas znów był w gotowości. Jak to zrobimy – spytałem. Tak samo jak przedtem odpowiedziała. Kładź się a ja siądę na twojej twarzy. Zrobiłem co kazała. Stanęła nade mną i zaczęła dość mocno pieścić pipę wibratorem. Ja na ten widok zacząłem bawić się kutasem. Mocno zsuwałem skórkę odsłaniając główkę, na której lśniły pierwsze kropelki spermy. Zwolnij powiedziała żona, bo skończysz przede mną… i siadła na mojej twarzy wkładając wibrator głęboko w cipę. Jeśli nam się uda, proszę nie schodź ze mnie  powiedziałem, chce to widzieć, i poczuć w ustach. Nie wiem odpowiedziała to taki odruch. No i naprawdę aż tak tego chcesz? Bardzo chcę, sama myśl o tym mnie kręci, ale zrobimy to inaczej powiedziałem i położyłem żonę na plecach mocno rozkładając jej nogi na boki. Teraz mi nie uciekniesz powiedziałem. Zbliżyłem głowę do jej ud i zacząłem lekko lizać i pieścić. Palcem naciskałem na wejście do tyłka i drażniłem go. Żona powoli poruszała wibratorem w cipce. Włóż ten palec w końcu we mnie, albo lepiej dwa tylko powoli powiedziała i mocniej zaczęła poruszać przyjacielem w pipie. Włożyłem jeden palec bez żadnego oporu, i zacząłem naciskać przez ścianki na wibrator, który drżał przyjemnie w jej środek. Wcisnąłem drugi palec też bez trudu i zwiększyłem częstotliwość pieszczot. Językiem błądziłem po udach, zahaczając o jej płatki i guziczek który był bardzo twardy. Liż łechtaczkę powiedziała, i ruszaj palcami, może wsadź jeszcze jeden, jest cudnie ale to jeszcze nie to. Czegoś mi brakuje dyszała. Zrobiłem co kazała, o dziwo trzeci palec też zmieściłem w tyłku bez trudu. Naciskałem i kręciłem palcami, liżąc jej łechtaczkę coraz mocniej, leciutko ja przygryzając. Jest ok powiedziała i podkręciła wibracje w wibratorze, nie przestawaj rób tak, o tak mocniej, mocniej, jeszcze jęczała. Zarazzzz dojdę… nie dokończyła a jej ciało wygięło się dosłownie w łuk, rzuciła kilka razy biodrami do góry i opadła na podłogę w tym samym momencie zaczęła mocno tryskać prosto w moją twarz, wibrator wypadł z jej pipy, która mocna się zaciskała ja przyciskałem usta do jej łona za każdym razem gdy językiem przejechałem po kroczu czy jej płatkach i guziczku leciutko tryskała. Po dłuższej chwili złapała mnie za głowę i pociągnęła do góry, chodź tu do mnie, szybko – powiedziała. Zaczęła całować mnie po twarzy, jesteś cudowny, a to było coś niesamowitego, wejdź we mnie proszę, mocno. Wbiłem się w nią z całej siły i chciałem ruchać. Złapała mnie za biodra i przytrzymała. Nic nie rób powiedziała teraz moja kolej. Leż spokojnie. Zaczęła całować moja twarz, oczy, nos usta i ocykającą jej sokami moja brodę, po czym całowała mnie głęboko w usta. Jej cipka regularnie zaciskała się na moim kutasie dając błogą rozkosz. Po dłuższej chwili tych zabiegów to ja się wyprężyłem i wpompowałem w nią moja spermę.  Leż tak i nie wychodź ze mnie powiedziała. Dalej zaciskając cipkę bym nie mógł wypaść. Leżeliśmy tak długa chwilę. Czułem jak sperma z niej wypływa. To było coś niesamowitego powiedziałem, te twoje „wytryski” są cudne. Ja też jestem szczęśliwa odpowiedziała.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jarek Jackowski

    Nastepna część moich przygód, chcecie wiecej?

  • Moj pierwszy i ostatni raz – Michal ciag dalszy.

    Minęło kilka dni od naszych „mokrych” ekscesów z żoną. Powtarzaliśmy to często i próbowaliśmy razem z Gosią, jednak ona nigdy nie doszła w ten sposób jaki żona, nie miała mokrego orgazmu… Kiedyś po wspólnych zabawach Gosia powiedziała, że może gdyby dwóch facetów na raz ją przeleciało to by w ten sposób doszła. Mówiła, też że często próbowała do tego doprowadzić sama pomagając sobie wibratorem i analnym motylkiem ale co najwyżej tylko lekko się zsikała. Jej opowiadanie bardzo mnie podnieciło co było widoczne miedzy moimi nogami. Haha zaśmiała się Gośka, nie mów że sikająca laska cię podnieca? Nie wiem – odparłem, ale gdy to opowiadałaś po prostu mi stanął… żona też się uśmiechnęła, ty to jednak jesteś lekko zboczony powiedziała. Chciałbym zobaczyć jak to robisz i sikasz odrzekłem bez skrepowania. Kto? spytały niemal równocześnie. Może i obie uśmiechnąłem się. Spojrzały na siebie i kiwnęły głowami na znak zgody… OK, chodź powiedziała tym razem moja żona, podeszła do szafki i wyciągnęła z niej wibrator. Byłem lekko zdziwiony ale bardzo podjarany. Poszliśmy do łazienki siadaj na kibelku i się przyglądaj powiedziała żona, wchodząc do kabiny prysznica, Gosia za nią z drugim wibratorem w ręku. Ok czas na pokaz powiedziała. I kucnęła przed żona wzięła w usta wibrator i teatralnie zaczęło go obciągać. Żona zrobiła to samo. Lizały wibratory jakby były to prawdziwe kutasy. Pierwsza przestała żona, wyjęła go z ust włączyła wibracje i zdecydowanym ruchem wsunęła go w cipę Gosi ta bardziej rozszerzyła nogi i podała się pieszczotom, pociągnęła żonę do siebie i zrobiła to samo wbijając w nią wibrator. Pieściły się wzajemnie dość długo na co mój kutas nie zostawał obojętny. Prężył się w gotowości a ja leciutko pieściłem go ręką. Było cicho i brzęczały tylko wibratory pieszczące ich pipy. Dziewczyny były już podjarane, jednak moja żona powiedziała że  tego nie czuje i chyba się nie zsika tak na zawołanie. Wtedy tradycyjnie Gośka przejęła inicjatywę. Dasz radę, moja w tym głowa powiedziała, i mocniej zaczęła poruszać wibratorem jednocześnie dotykając cipki żony drugą ręka, uśmiechnęła się i powiedziała do mnie chodź, zaraz zobaczysz to na co czekasz. Nie dam rady powiedziała żona to jednak krepujące… Spokojnie, odpowiedziała Gosia, nie myśl o tym, a ja wiem gdzie dotykać byś siknęła… Oczy dosłownie wyskakiwały mi z orbit, a ręka mocniej i szybciej masowała kutasa. Żona stękała i pojękiwała szybciej i coraz głośniej, Gosia też była zdrowo napalona. Patrz na mnie powiedziała i zaczęła sikać wypchnęła wibrator z swojej cipy i sikała małymi seriami. Myślałem że oszaleje trzepałem zapamiętale kutasa, Gosia otworzyła usta i wyszeptała chodź ale patrz na nią. Podszedłem ze sterczącym w górę kutasem, którego wzięła ochoczo do buzi. Żona obserwowała to i jej oczy wyraźnie się rozszerzyły, widziałem, że jest podniecona sutki jej sterczały, a na brzuchu miała gęsią skórkę. Nie dam rady, nie zrobię tego dyszała w podnieceniu. Gosia wypuściła na chwile mojego penisa z ust  i powiedziała – zrobisz to i to zaraz… Po czym wzięła kutasa w usta , wyjęła wibrator z pipy żony, wsadziła palec w jej dupkę, drugi w cipę a kciukiem pocierała łechtaczkę. Żona drżała i wiła się pod jej palcami. Ja byłem bliski wytrysku, Gosia wykrztusiła już i żona zaczęła sikać. Nie wytrzymałem i spuściłem się w usta Gosi. Połknęła część jednak zbliżyła usta do ust żony i pocałowały się. Jesteś czarodziejką w tych sprawach powiedziałem, oj tak zaśmiała się moja żona. Gosia z uśmiechem powiedziała, co z tego jak nie mogę wyczarować mokrego orgazmu. Ale mam plan i wy mi w tym pomożecie. Jak mówiłam wcześniej, myślę ze jak dostanę dwa kutasy to jest to możliwe. Jednego już mam, jeśli się zgodzicie powiedziała do żony. Na co moja żona, ale że myślisz o nim wskazała ma mnie? No a o kim spytała Gosia, a i ty będziesz mogła spełnić swoją fantazje bo ten drugi o którym myślę, że się zgodzi i doskonale się nadaje jest naprawdę dobrze zbudowany w tym miejscu zaśmiała się Gosia? Ale jak to, czyli co we czwórkę chcesz się bawić? Zapytała moja żona. No przecież mnie się nie wstydzicie, a oboje chcieliście spróbować z dobrze wyposażonym facetem, wiec możemy upiec dwie pieczenie. Ja chce na dwa baty, ty chcesz  dużego ogiera śmiała się Gosia jakby to co proponowała było całkiem normalne. I tu znowu zaskoczyła mnie żona, w sumie czemu nie, masz racje można to połączyć, jeśli się zgodzisz powiedziała do mnie. No co milczysz spytała Gosia. Nie wiem, nie tak sobie to wyobrażałem. Myślałem o drugim facecie dla niej. O bardziej intymnej sytuacji. No coś ty, po tym co razem przeżyliśmy wstydzisz się mnie? No właściwie masz racje, jesteś jak rodzina powiedziałem co Gosia skwitowała szybkim OK, czyli umowa stoi. Ale jak chcesz to zorganizować zapytałem. Normalnie może być teraz u mnie powiedziała Gosia, po prostu powiem młodemu, bo jest od nas kilka lat młodszy, ale kulturalny i zadbany, ręczę za jego higienę, jakie ma zadanie i spytam czy temu sprosta. Choć myślę, że dwie starsze panie do bzykania to będzie wystarczająca zachęta, ze mną bzyka się bez oporu. A ty jesteś bardzo apetyczna powiedziała do żony. A co jeśli nam się nie spodoba spytała żona. Jest fajny powiedział Gosia, a jak zobaczycie co ma miedzy nogami na pewno nie będziecie mieli sprzeciwów. No dobra jeśli żona się zgodzi jestem na tak – powiedziałem. Żona z wahaniem, niech będzie, ale mogę odmówić w każdej chwili tak, spytała nie będziecie mieli pretensji. Jasne powiedziała Gosia. Czyli w sobotę u mnie może być? zapytała. Myślę że lepiej jednak u nas powiedziała żona, będę bardziej swobodna. Bez różnicy stwierdziła Gosia, załatwiam młodego. Dobra odpowiedzieliśmy z żona. Gosia poszła do domu, a my jeszcze długo rozmawialiśmy. Miałem obawy czy dam radę bzykać jedna laskę razem z innym facetem i to przy żonie. Co ty na to, pytałem. Nie wiem myślę że to może być podniecające powiedziała. No i wreszcie poczuję prawdziwego dużego kutasa nie wibrator, jednocześnie spełniając twoją zachciankę, no i moją też. A jak mi się spodoba to może weźmiecie mnie w dwójkę? Nie wierzyłem własnym uszom, a kutas na sama myśl o tym stanął mi na baczność. Hehe zaśmiała się żona widzę że nie tylko ja mam mokro od samej tej gadki, wyciągnęła wibrator i wsadziła go sobie w pipę, będziesz tak się gapił czy dołączysz spytała. Nie musiała czekać, zwilżyłem żelem kutasa i wszedłem w jej tyłek z impetem. Nie trwało długo jak wstrząsnął jej ciałem orgazm, a ja trysnąłem do środka. Nie wychodź powiedziała , zaśnijmy tak. Ok było super podpowiedziałem i tak zasnęliśmy. Rano myślałem, że mam erotyczny sen, że ktoś masuje mi kutasa, otworzyłem oczy i to nie był sen, to żona stawiała do pionu moja pałkę. Dzień dobry powiedziała i pocałowała mnie w czubek kutasa. Byłem gotowy, a ta widząc to siadła na mnie okrakiem i nabiła się cipą na moją lance. Zdjąłem z niej koszulkę i złapałem za piersi, co bardzo się jej spodobało, zaczęła mnie ujeżdżać w swoim tempie a ręką pieściła łechtaczkę. Wsadź palec w dupcie powiedziała chce tego. Co niezwłocznie zrobiłem. Przyspieszyła i zaczęła dyszeć. Po dobrej chwili miała orgazm, a ja spuściłem się chwil  później. Zeszła ze mnie i położyła się obok. Pocałowałem jej cipkę i powiedziałem że miło tak zaczynać dzień. Też tak myślę, uśmiechnęła się. Wstaliśmy i przygotowaliśmy do pracy. Do końca tygodnia czas zleciał bardzo szybko. Nie kochaliśmy się z taka intensywnością jak zawsze, by zachować siły na sobotę. A ta zbliżała się nieuchronnie.  W piątek wieczorem nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Żona tez była podenerwowana. Włączyliśmy sobie film, gdzie tradycyjnie żona zdradzała męża na jego oczach.  Oboje byliśmy mocno napaleni. Facet bzykał żonę, która trzymała głowę na jego kolanach, on trzymała ja za ręce i patrzył w jej zamglone oczy. Nie wytrzymał długo i zaczął walić konia. Żona odepchnęła faceta który ja bzykał odwróciła się do męża i zachęcająco wypięła w jego stronę. Ten bez zastanowienia wbił się w jej tyłek, a facet podszedł i zapakował jej w cipę. Posuwali ja w ostro, żona nie wytrzymała, zresztą ja też i rzuciliśmy się na siebie jak oszalali. Spuściłem się bardzo szybko, z czego żona była niezadowolona, a mnie kto zaspokoi? Chciał nie chciał  zacząłem lizać ją miedzy nogami, lizałem cipę, krocze i tyłek. Jestem blisko, ale choć do łazienki chce czegoś perwersyjnego. Nie przestajesz mnie zaskakiwać powiedziałam – podoba mi się to. Złapała mnie za kutasa i poprowadziła do łazienki, Tam kazała położyć się na podłodze i usiadła mi na twarzy. Nachylając się wzięła mojego sterczącego kutasa w usta. Wiesz co masz robić wysepleniła z pełnymi ustami. Lizałem i wkładałem język w pizdę ociekającą sperma, liżąc krocze wkładałem go też w tyłek, palcami błądziłem w obu dziurkach, a żona jak oszalała ssała mi kutasa. Po dobrej chwili uniosła biodra przesunęła się leciutko do przodu i zaczęła na mnie sikać, oszalałem na ten widok, złapałem ja za biodra i przyssałam się do mokrej cipy ustami, żona odrywała się od ust sikając małymi porcjami, ja lizałem ja jak oszalały, gdy znowu wzięła w usta kutasa który jej wypał spuściłem się obficie… obróciłem ją i głęboko pocałowałem w usta, wymieniając się spermom i jej sokami. Umyliśmy się i zasnęłyśmy wtuleni w siebie.  W sobotę od rana wyczuwalne było w powietrzu ogromne napięcie. Byliśmy oboje nerwowi i unikaliśmy rozmów. Jednak nie wytrzymałem i powiedziałem, że nie wiem jak się zachowam, czy nie będę krępował się innego faceta. Żona też się obawiała, naprawdę nie masz nic przeciw by ruchał mnie obcy gość. No co ty powiedziałem, ty nie miałaś nic przecież bym bzykał się z Gosią. No niby tak, ale jednak czuje się nieswojo – powiedziała. Nie wiem czy ma ruchać mnie w gumce, czy bez, jeśli bez czy może do końca czy nie chcesz by się tam spuścił? Nie wiem powiedziałem, a ty jak myślisz spytałem. Jeśli bez i do końca to muszę mieć twoją zgodę powiedziała. Ciążą ci nie grozi, skoro ja tryskałem w obie dziurki Gosi, a nawet w usta, to nie mogę ci tego zabronić. No nie mów, że chcesz bym mu obciągnęła z połykiem powiedziała. Jeśli tylko chcesz i dasz radę zrób to po prostu. Nie wierzę odpowiedziała. Przestań, ja lizałem Gosię i potem się całowaliśmy, wiec o co masz obawy. No niby tak, ale ona ci się w usta nie spuszczała. Hehe ale bardzo by chciała, jeśli chcesz a ona da rade mogę to zrobić. Poczekajmy na rozwój wydarzeń – powiedziałem. Ok odparła żona. Napięcie trochę z nas zeszło i zaczęliśmy przygotowywać przekąski na wizytę Gosi i młodego. Wieczór był coraz bliżej. Zaczęliśmy się przygotowywać. Żona, nie wiem czy wspominałem to naturalna blondynka z blond zarostem. Nie goli pipki do gołej skóry, zostawia śliczny równo przystrzyżony paseczek, a właściwie jest to blond puszek , który jest niezwykle zmysłowy i podniecający. Założyła bardzo seksowne różowe stringi, jednak nie są one takie typowe. Mają dwa paski które po zsunięciu ich na boki dają idealny dostęp do cipki bez ściągania. To jest super seksy bielizna, podkreślająca piękno kobiety. Stanika nie zakładała. Do tego założyła obcisłą jasną spódniczkę nie mini, trochę dłuższą , która podkreśliła jej zgrabny tyłek oraz było widać wyraźnie jaką ma pod nią bieliznę, na to lekka kolorowa bluzeczka z dekoltem pozwalającym zaglądnąć w jej piersi. Wyglądała zajebiście, na sam jej widok kutas zaczął budzić się do życia. Ja luz dżinsy i sportowa koszulka. Zrób po lekkim drinku powiedziała żona. Rozluźnimy się. OK, ale nie jest źle odparłem. Ja czuję się trochę spięta powiedziała. Zrobiłem drinki i puściłem jakiś erotycznie zabarwiony film. Rozmawialiśmy w sumie o niczym by zabić czas. Pierwsza przyszła Gosia, przywitała się z nami soczystym buziakiem, a do żony puściła oczko. Wyglądasz super powiedziała. Chociaż sama też wyglądała niezwykle apetycznie. Mini ledwo zakrywająca tyłek i luźna koszula z krótkim rękawem, też nie miała stanika. Nachyliła się i powiedziała do żony, mam tę bieliznę o której mówiłyśmy, specjalne różowe stringi, hehe ja też powiedziała żona bo są seksy i wygodne, nie potrzeba ściągać a facetów to jara. No i tradycyjne od ich gadki kutas zaczął budzić się do życia. Zauważyły to obie, zapowiada się ciekawie, jeszcze nic a ten już gotowy zaśmiała się Gosia. Poczekaj jak przyjdzie młody, wtedy ty będziesz miała miękkie kolana powiedziała do żony. Wreszcie dzwonek, idź otwórz powiedziała Gosia. Poszedłem do drzwi. To był on, młody dość wysoki szczupły chłopak. Cześć jestem Michał, powiedział, dobrze trafiłem? Wskakuj powiedziałem – czekamy. Ale się nie spóźniłem spojrzał na zegarek. Nie, spoko chodź powiedziałam. Wszedł do pokoju, żona na jego widok drgnęła i lekko skinęła głową na znak, że jest OK. To Michał powiedziałem. Cześć powiedziała i wstała by się przywitać. Wow wyrwało się z piersi Michał, co spytała żona? Gosia mówiła że jesteś fajna, ale nie że aż tak. Młody bez skrępowania potarł krocze, zobacz powiedział jak działasz na facetów. Żona zaczerwieniła się jak małolata, ale widziałem zadowolenie w jej oczach. Oczywiście Gosia, która zawsze starała się grać pierwsze skrzypce i tym razem przejęła inicjatywę. Podeszła od tyłu do Michała i jakby nigdy nic spuściła mu spodnie razem z majtkami. Ej krzyknął młody, co jest. A ja i żona wow na widok jego kutasa. Gosia z uśmiechem, Michał spoko masz się czym pochwalić, zresztą zobacz jakie wrażenie zrobiłeś. No ale dziwnie się czuje nagi przy was powiedział młody. Na co Gośka ściągnęła swoje mini, a drugą ręką spódnicę mojej żony. Na efekt nie trzeba było czekać, kutas Michała wyraźnie stanął na baczność. Na a było na co popatrzeć. O kurde będę miał kompleksy powiedziałem i zrobiłem drinki. Nie martw się powiedziała Gosia, podeszła do mnie chwyciła za kutasa, twój też jest fajny i potrzebny. Dwa takie potwory jak ten młodego by nas rozerwały, a tak idealnie się uzupełniacie. Żona pokiwała głowa z aprobatą, ma racje powiedziała. Podałem po drinku a Gosia zdjęła za mnie spodnie i bokserki. Sama ściągnęła bluzkę i rozsunęła pasek stringów tak, że było widać śliczną różową cipkę. A ty spytała żony, gotowa? I z jej stringami zrobiła to samo. Michał nie mógł oderwać oczu od blond paseczka zarostu na cipie żony. Jest śliczna powiedział, jeszcze nie miałem dziwaczny z jasnym zarostem. Jego kutas prężył się bardzo mocno. Żona chcąc być uprzejmą powiedziała, że on ma fantastyczny sprzęt i że tylko na filmach takie widziała. Młody tylko się uśmiechnął, widać że zrobiła mu przyjemność tymi słowami. Żona jakby zachęcona przez Gośkę również ścignęła bluzkę. Młody znów westchnął. A Gośka bez skrępowania złapała Michała za kutasa pociągnęła go w stronę żony powiedziała choć zobacz nie kupuj kota w worku. Wzięła jej rękę i położyła na kutasie młodego zobacz jaki fajny. Młody był w siódmym niebie, żona lekko się zaczerwieniła, ale z ciekawością masowała kutasa. Michał chwilę stał bez ruchu, po czym spojrzał na mnie i spytał mogę dotknąć jej cipkę? Kiwnąłem głowa na znak zgody. Oczy mu zabłysły i palcami zaczął muskać cipkę żony. Robił to jakby pierwszy raz dotykał kobiety, żonie wyraźnie się to podobało bo coraz śmielej masowała kutasa Michała. On rozchylał jej płatki i palcem nieudolnie szukał wejścia do dziurki. Była podniecona o czym świadczył jej płytki, przyspieszony oddech i sterczące sutki. No, no, no posiedziała Gosia, zapowiada się ciekawie,  i wypięła w moim kierunku tyłek. Będziesz się tylko gapił? Spytała. W sumie nie wiedziałem co robić, jarałem się widokiem młodego macającego żonę. Ale i sam miałem chęć na coś więcej. Tylko nie wiedziałem czego chcę , Gosi czy żony. Jednak Gosia nabiła się cipą na mojego kutasa, ruchaj powiedziała. Młody spytał żony, mogę cię wylizać, muszę, proszę, od chwili gdy zobaczyłem twoją cipkę nie myślę o niczym innym, żona spojrzała mi w oczy, skinąłem głową. Ona położyła się wygodnie i rozłożyła szeroko nogi zapraszając Michała do pieszczot. Ten nie zwlekał dłużej, położył się miedzy jej nogami i muskał po pipce językiem a palcami głaskał piersi i brzuch. Żona leciutko drżała i coraz szybciej oddychała. Widząc to Gosia zrobiła się dziwnie wilgotna. O kurde ale mnie to jara powiedziała. Jednak ku mojemu zdziwieniu zsunęła się z kutasa podeszła do Michała i zaczęła robić mu laskę. Podejdź i weź ja w ramiona powiedziała do mnie. Co zrobiłem usiadłem a żona usiadła mi na kolanach. Całowałem ją po twarzy, szyi, piersiach. Gosia złapała Michała za kutasa i przyprowadziła do nas. Ok chwila prawdy powiedziała i skierowała kutasa młodego prosto w usta żony. Gotowi spytała, żona patrząc mi w oczy wzięła kutasa Michała do buzi. Cały czas patrzała mi w oczy coraz głębiej wsadzając w usta jego chuja. W pewnym monecie poczułem dłonie na swoim kutasie, to Gośka nakierowała go na cipę żony. Ta gdy poczuła go w wejściu do pipy porostu na mnie opadła i nabiła się do końca. Nic ruszała się, zaciskała cipę na moim kutasie w takim samym tempie jak usta na chuju Michała. Cały czas patrząc mi w oczy. Ja widziałem jak obcy kutas rucha ją w usta i o dziwo podobało mi się to. Wtedy znowu wtrąciła się Gosia, czas się  zamienić. Nie chcę tak powiedziała żona. Nie chcę obciągać gdy młody mnie zrucha. Chcę byś mnie tulił i głaskał po głowie, trzymał za rękę, gdy Michał mnie podsiądzie. Na pewno chcesz by mnie wyruchał spytała. Tak jestem tego pewny, bardzo chcę. Ok powiedziała ja chyba też tego pragnę, jesteś pewny, że bez gumy i do końca? Tak zrób to wreszcie powiedziałam. Klęknąłem za nią położyła się na mnie, muskałem jej piersi, szyję głaskałem po głowie. Rozluźniła się rozłożyła szeroko nogi i powiedziała choć Michał już czas. Tylko zrób to delikatnie i wolno, bo tak właśnie lubię. Michał spojrzał na mnie, kiwnąłem głową, marzyłem by cię posiąść powiedział i delikatnie wsunął czubek w cipkę żony. Drgnęła a on się wycofał przestraszony. Nie, wracaj powiedziała, jest cudnie. I popatrzyła mi w oczy mówiąc kocham cię. Ja jak zauroczony patrzyłem jak pała Michała rozpycha jej cudną delikatną i różową cipeczkę. Cały czas muskałem jej piersi i głaskałem po głowie. Ten ostrożnie wpychał się coraz głębiej. Żona zarzuciła mu nogi na biodra ściskając moja rękę. Dobił kutasem do końca aż jego jajka klasnęły o jej tyłek i zatrzymał się. Jesteś cholernie ciasna powiedział. Żona na to, ruchaj mnie proszę powoli ale mocno, a do mnie jest cudnie dziękuję ci że się zgodziłeś. Michał zaczął powoli ją ruchać za każdym razem dobijając brzuchem do jej brzucha. Głębiej już nie mógł. Widziałem jak ścianki jej pochwy ciasno obejmują jego chuja, położyłem rękę na jej brzuchu i czułem jak jego kutas uderza dno macicy. Ruchał mocno i głęboko, powolnymi ruchami. Oczy żony zaszły mgiełką, znałem ten widok, orgazm był coraz bliżej. Oddychała coraz szybciej lekko pojękując. A młody jak robot, robił swoje. Szybciej proszę powiedziała żona. Przyspieszył, nie wiem ile to trwało, ale nagle żona zaczęła drżeć i trząść się jakby miła padaczkę, czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Michał się wystraszył a ona wykrzyczała ruchaj dalej kurwa! Ten wbił się w nią ponownie, gdy dosłownie zawyła zachwytu, rzucała tyłkiem w górę i w dół młody docisnął ja do ziemi i długo pompował swój ładunek do środka. Ona wiła się pod nim i jęczała. Michał spuścił się ale nie wyciągnął niej kutasa. Ruchał powolutku dalej. Żona leżała bezwładna i ciężko oddychała. Michał skończył, ja patrzyłem jak zaczarowany w pulsującą cipę żony z której wpływała sperma obcego faceta. I o dziwo bardzo mi się to podobało. Co teraz spytała Gosia. Na co moja żona, zwracając się do mnie chodź tu błagam przytul i obejmij mnie. Położyłem się na niej. Kutas wbijał się w jej brzuch. Tuliłem ja mocno i całowałem w usta. To było niesamowite, czegoś takiego nie przeżyłam nigdy. Czy możesz mi wsadzić, proszę jeśli ci nie przeszkadza jego sperma. Nie wiedziałem co zrobić, bardzo chciałem w niej być, ale czułem się dziwnie wiedząc ze jest pełna spermy innego faceta. Jednak wszedłem w nią i mocno przytuliłem. Była rozciągnięta i  bardzo śliska. Było to dziwne inne, ale miłe uczucie. Zaczęła zaciskać pipkę na moim kutasku. Czułem wyraźnie jej skurcze. Może chcesz w dupkę jak tam jest za luźno spytała? Nie kochanie nie muszę, a może jednak spróbujesz uśmiechnęła się tajemniczo. Co ci chodzi po głowie spytałem? Na co Gosia z boku, z uśmiechem nie mów, że chcesz spróbować na dwa baty… właśnie chcę, bo nie mam dosyć powiedziała żona. Ale Michał dupcię to by mi rozerwał. Gosia spytała – Michał dasz radę drugi raz i wzięła jego kutasa w usta… Byłem miło zaskoczony tym czego chciała żona. Spytała nie pomyślisz o mnie źle? Że jestem wyuzdana czy zboczona? No coś ty posiedziałam, twoje szczęście jest najważniejsze.  Ale nie jeśli tego nie chcesz. Powiedziała. Wyciągnąłem z niej kutasa, obróciłem na brzuch i wsadziłem z impetem w tyłek. Jęknęła cicho i powiedziała, że nieźle się dobraliśmy w tych sprawach. Nie zaprzeczę odpowiedziałem. Tu znowu Gosia przyszła nam z pomocą, kazała mi położyć się na plecach. Żonę nabiła tyłkiem na mojego kutasa i zawołała Michała. Poczekaj powiedziała Gosia przytrzymam ją. Uklękła nad moja twarzą i zaczęła trzeć po niej cipą. Złapała żonę za nogi i  rozkładając na boki uniosła je wysoko. Jest twoja młody, działaj powiedziała. Ja byłem w jej tyłku, Michał przyłożył kutasa do cipy i lekko pchnął. Wszedł bez oporów, była odpowiednio zwilżona. Ja mnie robiłem nic a młody ruchał powoli im równo. Czułem jak jego kutas przez ścianki naciska na mojego. Żona dyszała z podniecenia, Gosia tarła pizdą po moim języku. Żona zaczęła drzeć i dochodzić jęcząc głośno. Michał cały czas ruchał, ja wsadziłem paluchy w cipę i tyłek Gosi nadal ją liżąc. Żona miła orgazm i znów się zmoczyła co wyraźnie poczułem na nogach i udach. Michał wyciągnął z niej kutasa i spuścił się na jej krocze. Co również poczułem bo spływało to na mnie, ja zacząłem spuszczać się do środka, żona była zachwycona orgazmem, a Gosia doszła chwile później i zwyczajnie nasikała mi na twarz. Podobno tego chciałeś powiedziała całując mnie w usta. Było to niesamowite przeżycie stwierdziliśmy zgodnie. Na pewno to powtórzymy.    

    Chcecie wiecej?     
    jest jeszcze z Gosią na dwa baty.   

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jarek Jackowski
  • Rodzinne perypetie cz.6

    “Ależ się ślinią, stulejarze” – kąśliwa myśl przemknęła mi przez głowę, kiedy wychowawczyni przedstawiała mojej klasie nową uczennicę, Chloe. Tego dnia moja dziewczyna – śmiało mogłem ją tak nazywać – założyła typowy szkolny mundurek, przy tym jednak nieco za mały. Jej białą koszulkę delikatnie rozpychały dorodne piersi, spódniczka natomiast sięgała nieco powyżej ud, resztę ponętnych nóg pozostawiając więc na doskonałym widoku. Wcześniej musiałem poświęcić chwilę, żeby odwieść ją od zbyt kuszącego stroju, nie chcieliśmy przecież, żeby chłopaki z klasy już pierwszego dnia ślinili się na jej widok. Mimo to jej naturalne walory robiły swoje i, rozglądając się po klasie, bez trudu dostrzegałem ich wypchane spodnie i rozszerzone źrenice. Był to niejako komplement dla mojej dziewczyny. Ach, jak świetnie to brzmiało. Nigdy bym nie pomyślał, że moją dziewczyną będzie moja własna kuzynka. Oczywiście dla innych byliśmy zwyczajną, niespokrewnioną parką. Taką wersję przedstawiliśmy nawet dyrekcji, kiedy przyjmowali ją do szkoły. Nie było ich szczególnie trudno przekonać ze względu na nasze odcienie skóry. Rodzice Chloe nie robili specjalnych kłopotów w sprawie opiekuna prawnego.

    Pierwsze dni szkoły przyniosły ze sobą niespodziewany obrót mojej sytuacji w szkole. Chloe przez swoje walory działała jak swoisty magnez, więc w jej towarzystwie kręciło się sporo osób, głównie chłopaków. Ja jako jej kuzyn spędzałem z nią najwięcej czasu, stałem się więc świadkiem nielicznych prób odbicia mi jej. Chloe, chociaż na co dzień promieniała uśmiechem, potrafiła się porządnie wkurzyć, kiedyś ktoś nie przyjmował do wiadomości jej odmowy. Raz pewien samozwańczy klasowy macho przebrał miarkę do tego stopnia, że otrzymał potężnego kopa w krocze. Do końca dnia jego nogi machinalnie zjeżdżały się do wewnątrz. Dla mnie taka sytuacja oznaczała również, że towarzystwo Chloe staje się moim. Co więcej, ludzie wiedzieli, że wywieram spory wpływ na Chloe, byli więc dla mnie nadzwyczaj mili. Schlebiało mi to, bo moja ranga poszybowała nagle w górę, ale wiedziałem, że do czasu. Wszystko musiało się zmienić w momencie, w którym ciąża wyjdzie na jaw.

    Najbliższą przyjaciółką Chloe stała się Patrycja, dziewczyna, w której dyskretnie podkochiwałem się od początku gimnazjum. W obecnej sytuacji rzecz jasna musiałem to uczucie przewartościować, jednak jej obecność w dalszym ciągu mnie cieszyła. Patrycja często wpadała do naszego domu. Co więcej, nie przeszkadzało jej, że spędzam z nimi czas. Wręcz przeciwnie, czasem patrzyła na mnie tak, jakbym się jej podobał. Nie powiem, cieszyło mnie to. Szybko jednak miała miejsce sytuacja, która wszystko zmieniła. Nikogo akurat nie było oprócz mnie w domu, kiedy Patrycja zadzwoniła do drzwi. Oczywiście nie protestowałem przeciw jej odwiedzinom i poszliśmy do pokoju.

    – Pamiętasz może, jakie relacje łączyły nas w poprzednim roku? – wypaliła w pewnym momencie. Oniemiałem.

    – Ekhm, nooo, dogadywaliśmy się dość dobrze…

    – Nie udawaj sklerotyka, Wojtek, przecież wiem, że ci się podobałam. I coś czuję, że podobam się nadal. A zwłaszcza pewnemu jegomościowi, który właśnie się obudził – zerknęła z uśmiechem na moje krocze. Nic nie mogłem na to poradzić.

    – Okej, masz mnie. Myśl o tobie wywołuje u mnie gwałtowny wzrost podniecenia. Ale słuchaj, mam dziewczynę, to wszystko zmienia. Do niczego nie dojdzie.

    – Nie udawaj. Wiem, że ciągle pragniesz mojego ciałka – to mówiąc, chwyciła za mój rozporek. Patrzyłem oniemiały, jak wysuwa mojego, jeszcze, miękkiego penisa z bokserek. Wtedy wreszcie się otrząsnąłem i stanowczo odsunąłem od niej.

    – Oj nie, Patrycja, nie będziemy się ruchać!

    Ona tylko się zaśmiała.

    – Widzę, że mojego wstydnika trzeba zachęcić.

    To mówiąc, kilkoma szybkimi ruchami zrzuciła z siebie sukienkę i bieliznę, stając przede mną nago. Nasze spojrzenia spotkały się i w tym momencie do pokoju wpadła Chloe. Nigdy nie widziałem jej tak solidnie wkurwionej. Ja byłem równie przerażony co Patrycja, ponieważ mój kutas zdążył już mimowolnie stwardnieć. Pierwszy odezwał się mój niegdysiejszy crush.

    – Och, Chloe, jak dobrze, że jesteś! Wojtek chciał mnie zgwał-

    Chloe dość mocno potraktowała jej twarz swoją pięścią. Patrycja osunęła się na łóżko. Moja kuzynka spojrzała na mnie.

    – Słuchaj Chloe, to może wydawać się nieprawdopodobne, ale-

    – Cicho bądź, kołku – przerwała mi. – Widzisz tę kamerę na szafce? Dobrze wiem, co się tutaj stało – uśmiechnęła się do mnie.

    – Czyli nie jesteś zła?

    – Za to, że ci stanął? Mimo wszystko się nie dziwię. Ale musisz się nauczyć większej samokontroli, jeśli mam ci dawać dupy.

    Tak więc, w związku moim i Chloe trochę się działo, ale Laura też nie próżnowała. Widziałem ją niestety znacznie rzadziej jako, że rozpoczęła naukę w liceum. Było mi trochę szkoda, bo w te wakacje przełamaliśmy wszystkie lody i staliśmy się naprawdę bliskim rodzeństwem. Widywałem ją jedynie w domu po szkole. Nie rozmawialiśmy jednak dużo. Laura oczywiście podobnie jak my przeżywała zbliżające się narodziny, ale jednocześnie zdawała się silnie przeżywać nowe środowisko, w którym się znalazła. Często wyskakiwała gdzieś wieczorami z nowymi znajomymi, wydawała się też znacznie radośniejsza i żywsza niż wcześniej. Ta zmiana troszkę mnie zaskoczyło, ale cieszyłem się jej szczęściem. Ona także postanowiła znaleźć sobie drugą połówkę. Co może wydać się zwykłym przypadkiem, do tej samej klasy poszedł również Tomek, w którym, jak wiedziałem, Laura bujała się potajemnie. Być może fakt, że wokół nich prawie wszyscy byli nowi, pomógł im zostać parą. Siłą rzeczy nachodziły mnie myśli, czy w końcu nie dojdzie między nimi do intymniejszego kontaktu, ale starałem się w miarę możliwości wypierać je z głowy. Miałem w końcu dziewczynę i, już prawie, dziecko. Musiałem nauczyć się odpowiedzialności. Tym bardziej, że to głównie ja, przy pomocy Chloe, zajmowałem się domem pod nieobecność naszej mamy. Ciocia Wiesia nie była w najlepszej kondycji fizycznej i potrzebowała stałego wsparcia. Dodatkowo podobno wciąż nie pozbierała się psychicznie po tym, co przeżyła u Amelii i Dawida, i stale nawiedzały ją koszmary. Za pierwszym razem, na początku roku szkolnego, Iwona wyjechała na dwa tygodnie. Następnym razem był to ponad miesiąc. Oznaczało to, że bardzo często cały dom pozostawał do dyspozycji mojej i Chloe, a my skrzętnie to wykorzystywaliśmy…

    W miarę upływu czasu coraz trudniej było ukrywać ciążę. Z początku wyglądało to tak, jakby Chloe przytyła, ale przez długi czas “tyła” zbyt równomiernie. W listopadzie fama poszła w świat. Cała szkoła już wiedziała, a przynajmniej podejrzewała. Idąc korytarzem nie mogliśmy nie zauważyć pogardliwych spojrzeń i kąśliwych szeptów. Momentalnie popsuły się nasze relacje z większością rowieśników. Nic mnie z Chloe nie zaskoczyło, ludzie patrzyli z odrazą na ciążę w tak młodym wieku i na pewno nie byli gotowi na informację, że w dodatku kazirodczą. Brzuszek Chloe zaokrąglił się już ładnie, a ja coraz częściej rozmyślałem, jak wytrzymamy z tymi wszystkimi ludźmi biorącymi nas za wynaturzenie. W domu przynajmniej te myśli schodziły na drugi plan. Było tam dużo ciekawszych rzeczy. Moją kuzynkę od początku roku brała coraz większa chcica, a nie zamierzała zaspokajać się sama, mając do dyspozycji mnie.

    Pewnego listopadowego wieczoru czekaliśmy na powrót Iwony po dłuuugiej nieobecności. Laura zaś została na ten weekend u swojego chłopaka, więc mieliśmy z Chloe cały dom tylko dla siebie. Stałem akurat w kuchni, gotując warzywa, ubrany jedynie w bokserki, jako że w domu było wtedy ciepło, a przed kuzynką zupełnie się już nie krępowałem. Naraz też poczułem, że jej ręce obejmują mnie od tyłu, a gładka skóra przylega do moich pleców.

    – Wiesz, że nasza rodzina dostanie zawału, jak się dowie o naszym małym skarbie, prawda? – wyszeptała, śmiejąc się lekko. – Szczerze, nie mogę się doczekać.

    – Ja też, ale mimo wszystko wyniknie z tego parę niemiłych konsekwencji – odparłem.

    – Oj, wiem przecież, ale naprawdę chcesz przyprawić mnie o psychicznego doła? Dzisiaj ostatnia noc z wolną chata, zaszalejmy. Wiesz, czego jeszcze nie robiliśmy?

    To mówiąc, obficie pośliniła swój palec wskazujący, po czym wsunęła dłoń do bokserek. Stałem, spięty i jednocześnie zaintrygowany, co tym razem też ona wymyśliła. Wtedy też poczułem paluszek delikatnie, ale sukcesywnie wciskający się do mojego odbytu. Cichutko zajęczałem, zachwycony nowym źródłem rozkoszy. Chloe jednak cofnęła się i ruszyła po schodach na górę, gestem dając mi znak, żebym uczynił to samo. Już po chwili wpadliśmy sobie w objęcia na wielkim łożu, jakie stało w jednym z pokoi. Łapczywie wpychaliśmy sobie języki do gardeł, a dotykiem badaliśmy swoje ciała. Ciało Chloe stało mi się już tak bliskie i dobrze znane, że powoli odczuwałem je jako swoją własność. Kiedy patrzyłem w jej piękne i szczere oczy, nie wyobrażałem sobie, że możemy reszty życia nie spędzić razem. W tak młodym wieku dowiadywałem się, co tak naprawdę znaczy kochać.

    Chloe uśmiechnęła się i uniosła na łóżku, wyciągając rękę ku szafce. Zdjęła stamtąd małe, okrągłe pudełko. Spojrzałem na nie, a następnie na nią, pytająco.

    – To lubrykant, kochanie – wyjaśniła. – Przecież nie pojedziemy na sucho.

    Po tych słowach po prostu wypięła w moją stronę apetyczny tyłeczek i rozsunęła pośladki.

    – Proszę cię, zerżnij mnie w dupę. Ona czeka na ciebie, przez nikogo nigdy nietknięta…

    Widziałem, że perspektywa nowego erotycznego doświadczenia podnieca nad w równie silnym stopniu, na tyle, że żadna gra wstępna nie była konieczna.

    Drżącymi rękoma odkręciłem wieczko i nabrałem nieco ze schowanej w pudełku mazi. Z pietyzmem wręcz, ostrożnie rozsmarowałem ją wokół i w odbycie Chloe, którego drgała nerwowo, przyzwyczajając się do paluszka w swoim tyłku. Kiedy grunt był już przygotowany, resztę lubrykantu wtarłem w mojego naprężonego już do maksimum drąga. Był chłodnawy i dzięki niemu dłoń śmiesznie się po nim ślizgała, jednak wiedziałem, że nawet w pikantnych opowiadaniach erotycznych zwykł być on używany. Odrzuciłem pudełko i zbliżyłem się do partnerki, która niecierpliwie oglądała się za siebie. Przyłożyłem główkę penisa do różowiutkiego, cnotliwego oczka, a kontakt ten wywołał uczucie elektryzującego chłodu. Przez głowę przeszło mi, że chociaż z tej strony będę miał okazję ją rozdziewiczyć. Chloe wyraźnie rozluźniła wszystkie mięśnie jak tylko mogła, żeby ułatwić mi zadanie, a jej spojrzenie nie pozwalało mi dłużej czekać. Powoli, ostrożnie naparłem na zapieczętowaną jeszcze bramę do krainy przyjemności, ale kuzynka syknęła tylko. Jej oczy, mówiły jednak, żebym olał jakiekolwiek sygnały i robił swoje. Mocniej chwyciłem więc jej biodra i stanowczo pchnąłem do przodu, a główka, przy wtórze naszych jęknięć, wślizgnęła się do środka. Naparłem mocniej, a kutas wspomagany przez lubrykant pomknął wgłąb odbytu niczym pociąg pośpieszny. Co tam, że westchnąłem głęboko z niewysłowionej rozkoszy. Chloe zawyła tak jak nigdy przedtem i wcale jej się nie dziwiłem. Ścianki odbytu niesamowicie silnie opinały mojego penisa, który wypełnił go praktycznie w całości. Cofnąłem biodra tak, że w środku została tylko główka i ponownie wbiłem się na całą długość. Każde kolejne pchnięcie było szybsze i, skoro anus powoli im ulegał i się rozciągał, pewniejsze. Chloe co sekundę wyła nieludzko, ale, jako że zawsze dawała upust emocjom przeróżnymi dźwiękami, podniecało mnie to cholernie. Lubrykant zapewniał mi zaskakującą swobodę ruchów, dzięki czemu nie musiałem przykładać zbytniego wysiłku fizycznego i mogłem skupić się na samych doznaniach. I chociaż cipkę mojej kuzynki uważałem za cudownie przytulną, to ten ciaśniutki anusik zdecydowanie mógł z nią konkurować.

    Po jakimś czasie tak się zmachałem, że przylgnąłem ciałem do pleców Chloe, żeby utrzymać równowagę. Trochę jeszcze mi brakowało, kiedy nagle poczułem pulsujące ścianki anusu, do spółki z donośnym skowytem kuzynki. Dygatowała na fali orgazmu przez pół minuty, po czym wycieńczona opadła na posłanie.

    – Dziękuję… – wyszeptała, z trudem jeszcze łapiąc oddech. Obejrzała się na mnie i zauważyła na mojej twarzy mimowolne niezadowolenia, spodowane brakiem spełnienia.

    – Oj, Wojtek, nie będziesz mi się spuszczać w dupce. To by było marnotrawstwo życiodajnego płynu. Wypnij się – zakomenderowała, co też posłusznie uczyniłem, coś już przeczuwając.

    Utwierdziłem się w przekonaniu, kiedy usłyszałem dźwięk otwieranego pudełka. Niemniej, kiedy nawilżony lubrykantem palec wniknął głęboko w moją dupkę, drgnąłem i jednocześnie zajęczałem rozkosznie. Musiało to brzmieć jeszcze rozkoszniej, kiedy Chloe dołożyła drugi i trzeci. Posuwistymi ruchami deflorowała mój odbyt, a ja uginałem się pod pchnięciami, wręcz skomląc o więcej. Wcześniej bym nie przypuszczał, że przyjdzie mi kiedyś odgrywać tak pasywną rolę w stosunku, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Spełnienie zeszło na mnie nadzwyczaj szybko. Wyjąc tak, jakbym rodził, strzelałem na prześcieradło salwami spermy. Naraz próbowałem też wręcz nabijać się tyłkiem na palce kuzynki. Mój umysł po prostu odpływał na fali tak niespotykanego orgazmu. Ledwo się trzymałem. A kiedy szczytowanie wreszcie ustało, zwyczajnie runąłem na łóżko, mocząc podbrzusze we własnej spermie.

    – Jesteśmy kwita – wydyszałem.

    Leżałem tak przez chwilę, całą świadomością odbierając wciąż jeszcze silne pulsowanie w odbycie. Odwróciłem się do Chloe patrzącą na mnie z rozbawieniem. Nasze wargi natychmiast zwarły się w namiętnym pocałunku. Długo jeszcze patrzyliśmy sobie w oczy.

    – Zastanawiałeś się może – nagle kuzynka odezwała się – dlaczego zeszliśmy akurat ze sobą?

    – Bo jesteśmy równie powaleni? – zasugerowałem z uśmiechem.

    – Nie tylko – odparła czule. – Oboje mieliśmy ciężkie dzieciństwo. Dorastaliśmy w nieco dysfunkcyjnych rodzinach. Wiesz, kiedy patrzę na ciebie, widzę tak naprawdę siebie.

    Skinąłem jedynie głową.

    Jakieś pół godziny później z dołu dał się słyszeć zgrzyt zamka w drzwiach. Już oporządzeni, wolno zeszliśmy po schodach.

    – Cześć mamo – zacząłem niepewnie.

    – Cześć Wojtek, jak się miew…acie? – urwała w pół pytania, kiedy zobaczyła brzuch Chloe. Oczy gwałtownie jej się rozszerzyły. Patrzyła na nią, nie mogąc wykrztusić z siebie słowa. Obawiałem się takiej sytuacji i też nie miałem pojęcia, jak zareagować. W końcu stwierdziłem, że im szybciej przez to przebrniemy, tym lepiej.

    – Już niedługo zostaniesz babcią.

    Te słowa brzmiały zgrabniej w mojej głowie. Chloe tak samo czekała w napięciu, co powie Iwona. Ale ona nic nie powiedziała. Pokręciła tylko głową w akcie dezaprobaty i w milczeniu poszła na górę. Kompletnie zbity z tropy odprowadziłem ją wzrokiem. W tej chwili nie czułem ani złości, ani rozczarowania. Po prostu zrozumiałem, że nie mogę ufać własnej matce. I, patrząc w oczy mojej dziewczyny, dostrzegałem podobne uczucie. Jeszcze zanim zasnąłem, słyszałem praktycznie nieustanny szmer z pokoju Iwony. Domyślaliśmy się oczywiście, że wreszcie powoli docierała do niej w pełni fakt ciąży pod jej dachem, i pod wpływem gwałtownego wybuchu emocji dzieliła się tą informacją, z kimkolwiek mogła. Nie wiedzieliśmy, czy powiadomi Amelię i Dawida, ale moja matka prawdopodobnie już uznała, że to pośrednio dzięki ich rozpustnemu stylowi życia Chloe zaciążyła. Starałem się o tym myśleć. Ostatnią rzeczą, jaką zarejestrowałem, było pospieszne wybiegnięcie Iwony z domu…

    Następnego dnia z rana do Chloe zadzwonili jej rodzice. Oboje oczywiście podzielali jej szczęście, ale ich postrzeganie całej sytuacji również było spaczone. Jak relacjonowała kuzynka, namolnie oferowali pomoc w seksualnym wychowaniu dziecka, ponieważ uważali, że Chloe mogłaby się na nich wzorować. Wtedy się rozłączyła. Boleśnie widziała, że jej rodzice też nie potrafią się zmienić.

    Ciocia Wiesia nie żyła. Taką informację przekazała nam Iwona po powrocie do domu. Jak się dowiedzieliśmy, na wieść o ciąży autentycznie dostała zawału serca. Był to gwóźdź do trumny, ponieważ wciąż dręczyły ją wyrzuty sumienia związane z chwilowym zachwianiem wiary. Choć Iwona nie mówiła tego wprost, jasno odczytywałem z jej spojrzenia, że to my jesteśmy temu winni. I pośrednio nawet byliśmy. Ja już kompletnie nie wiedziałem, co o tym myśleć. To było zwyczajnie zbyt dużo do zniesienia jak na jeden raz.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Biały Kruczek
  • 7. Zazdrosc

    Urwanie głowy w firmie sprawiło, że całkowicie odcięłam się od dziewczyn. Nie miałam czasu porządnie się wyspać, nie mówiąc już o romansach. Moje relacje z Kam nieco się poprawiły, przerwa naprawdę dobrze nam zrobiła. Co prawda już ze sobą nie sypiamy, ale sporo piszemy i czasem uśmiechamy się do siebie po kryjomu, gdy mijamy się na osiedlu. Odpowiada mi ten dystans.
    Z kolei jeśli chodzi o Nel, obiecałam sobie, że ten wybryk już się nie powtórzy. To była wspaniała noc, której nie zapomnę nigdy, ale to już koniec. Za bardzo zbliżyliśmy się do siebie, to zaczęło się robić bardzo niebezpieczne.
    Dziś, po czterech miesiącach od naszego spotkania pierwszy raz zwątpiłam w swoją silną wolę.
    Myślę, że leniwy, weekendowy wieczór bez żadnych planów bezpośrednio na to wpłynął. Moje ciało było wyposzczone, tak dawno nie czułam tego cudownego napięcia, pragnęłam odlecieć. Kierował mną głód dotyku, smaku, zapachu…
    Leżąc w wannie zastanawiałam się czego właściwie mi potrzeba. Nie mogłam napisać do Kam, nie chciałam wracać do punktu wyjścia, dlatego zalogowałam się na tinderze i zaczęłam przeglądać profile. Żadna nie wydała mi się odpowiednia.
    Nie. To chyba nie dla mnie.
    Postanowiłam iść na miasto.

    Uber zatrzymał się pod wskazanym adresem. Nie jestem fanką gejowskich klubów, jednak to świetne miejsce, żeby się niezobowiązująco zabawić.
    Lokal był pełen ludzi. Głośna muzyka, mnóstwo sztucznego dymu i świateł. Dotarłam do baru, zamówiłam margaritę. Wzięłam drinka i ruszyłam w stronę parkietu. Znalazłam wolny hoker przy małym, dwuosobowym stoliku. Usiadłam i obserwowałam bawiących się ludzi.
    -Cześć, mogę się przysiąść?- śliczna rudowłosa dziewczyna uśmiechnęła się zalotnie.
    -Jasne, zapraszam. – patrzyłam prosto w jej szarozielone oczy.
    Rozmowa z Adą – bo tak miała na imię, była bardzo lekka i przyjemna. Dowiedziałam się, że jest djką, dużo podróżuje po świecie i korzysta z życia ile się da. Wypiłyśmy kilka drinków i obie zrobiłyśmy się trochę bardziej śmiałe. Zaciągnęła mnie na parkiet. Nie tańczę zbyt często, początkowo czułam lekkie skrępowanie, ale jej energia zdecydowanie się udziela. Zrelaksowałam się. Była bardzo blisko, jej ręce wędrowały od moich pleców po pośladki. Mm, przyjemnie. Nie pozostawałam dłużna, nasz taniec był bardzo zmysłowy, działała na mnie. Gdy podniosłam wzrok, na środku parkietu wśród bawiących się ludzi dostrzegłam Ash i Nel. Tańcząc rozmawiały ze sobą.
    Nie wpadłam na to, że tu będą.
    Chyba czas się stąd zmywać – pomyślałam i właśnie w tej chwili mnie dostrzegły. Ehhh.
    Oczywiście ruszyły w moją stronę. Czułam się niezręcznie. Ash nie miała pojęcia co wydarzyło się, gdy wyjechała z Kam. Uśmiechnęła się szeroko i powiedziała:
    -Kaś! Co ty tu robisz? Przecież nie znosisz takich miejsc – przytuliła się na powitanie -Cześć, jestem Ash a to moja dziewczyna – zwróciła się do Ady. Gdy spojrzałam na Nel, poczułam się dziwnie, pożerała mnie wzrokiem. Nie mogłam rozgryźć co ma teraz w głowie.
    -Idziemy się napić? – zapytałam skrępowana. Przytaknęły, więc przyniosłyśmy się do baru. Zamówiłam kolejkę. Byłyśmy już trochę wstawione, Ada trzymała rękę na moim udzie, co nie umknęło uwadze dziewczyn. Rozmowa płynęła gładko, odrobinę się rozluźniłam. Nagle pojawił się Maciek – przyjaciel Ash, i nadmiernie ekscytując się poprosił ją na bok. Przeprosiła nas i poszła za nim. Nel postanowiła wykorzystać te moment:
    -Czy pozwolisz, że porwę na chwilę Kaśkę? – zwróciła się do Ady.
    -Pewnie – nachyliła się nade mną i ku mojemu zaskoczeniu pocałowała mnie. -wracaj do mnie szybko. – ohhh. To było bardzo przyjemne.

    Weszłyśmy do toalety, upewniła się, że jesteśmy tu same, po czym zaciągnęła mnie do kabiny i zamknęła drzwi na klucz.
    -Kim ona jest i co ty w ogóle tu robisz? – zaatakowała mnie.
    -Nie przypominam sobie, żebym musiała ci się tłumaczyć z czegokolwiek. – warknęłam wkurzona.
    -Dlaczego się nie odezwałaś? – zapytała zdecydowanie łagodniejszym tonem po czym zbliżyła się. Pachniała obłędnie.
    -A jak myślisz? – szepnęłam… nasze usta spotkały się. Gdy poczułam jej język nogi ugięły się pode mną. -przestań proszę…
    -nie potrafię… – wsunęła rękę pod moją bluzkę.
    -wiesz, że to co teraz robisz to już zdrada, prawda? – wyszeptałam. Patrzyłyśmy sobie prosto w oczy.
    -wiem – powiedziała cicho. – jej oczy były pełne pożądania. Walczyłam ze sobą. Po tamtej nocy obie wiedziałyśmy, że stało się coś, co zmieniło wszystko. Dlatego też zniknęłam, boje się, że to zniszczy jej związek.
    -Proszę… to zaszło za daleko.. jesteś tu z nią.
    Usłyszałyśmy dźwięk otwierających się drzwi.
    -Nel? Jesteś tu? – wpadłam w panikę. Co zrobi Ash, gdy zobaczy nas w tak dwuznacznej sytuacji?
    -Tak kochanie, jesteśmy tu z Kaś – uchyliła drzwi – serce waliło mi ze strachu. Co ona wyprawia!?
    Ash zmarszczyła brwi i spojrzała pytająco to na swoją dziewczynę, to na mnie.
    -Przyszłyśmy na kreskę – pomachała jej przed nosem małą torebką z białym proszkiem.
    -Aaaaa no Ok, to nie moja bajka, poczekamy na was z Adą przy barze – odwróciła się i wyszła.

    -Nie chcę, żebyś spotykała się z tą dziewczyną.- powiedziała bardzo stanowczo, co spowodowało, że zagotowałam się w środku.
    -No chyba sobie żartujesz w tym momencie!? – wściekłam się. -jakim prawem w ogóle tak mówisz. Nie ty decydujesz o tym co robię i z kim!
    -Chcę, żebyś była tylko moja i tylko dla mnie. – ciągnęła spokojnie. Nie wierzyłam własnym uszom.
    -Jesteś hipokrytką. -wyszłam wściekła zostawiajac ją samą w kabinie. Stanęłam przed lustrem i poprawiłam sobie makijaż, wzięłam kilka głębokich oddechów i wróciłam do Ady. Zaraz za mną wyszła Nel. Obie byłyśmy złe, ale próbowałyśmy udawać, że nic się nie stało. Wzięłam swoją nową koleżankę za rękę i poszłyśmy na parkiet. Objęłam ją i zaczęłam całować a Ada natychmiast się odwzajemniła. Wiedziałam, że Nel obserwuje każdy mój ruch, robiłam to z pełną premedytacją. Chciałam, żeby była zazdrosna. Nie będzie mi mówić co mam robić.
    -Mam dość tego miejsca, idziemy do mnie? – zapytałam.
    -Myślałam, że się już nie doczekam tej propozycji. Chodźmy stąd. – złapałam ją za rękę i ruszyłyśmy w stronę wyjścia.
    Pomachałam dziewczynom z daleka i pokazałam, że już lecimy. Ash przesłała mi buziaka w powietrzu, Nel wyraźnie odwróciła wzrok. Gdy stałam przy szatni i czekałam na odbiór płaszcza mój telefon zawibrował. Instagram. Wiedziałam doskonale co tam zobaczę. Zdjęcie do jednorazowego wyświetlenia. Odtworzyłam wiadomość. Czarne tło. Na środku tekst:

    „Nie rób tego.”

    Wiadomość zniknęła. Bez zastanowienia, w tej samej formie odpisałam:

    „Nie jestem Twoją własnością.”

    Błyskawiczna odpowiedź:

    „Chcę, żebyś nią była.”

    Jest bezczelna. Schowałam telefon do kieszeni i wyszłam z klubu. Cały czas czułam wibracje. Nie przestawała pisać, ale kompletnie mnie to nie obchodziło, cieszyłam się na noc z Adą. Gdy weszłyśmy do mnie, poszła do toalety a ja wyjęłam telefon. Pijackie gadki zazdrosnej Nel w ogóle mnie nie obchodziły, wręcz przeciwnie jeszcze bardziej chciałam zrobić jej na złość. Odłożyłam komórkę na stolik kawowy.
    Ada wyszła z łazienki w samej bieliźnie. Cholernie mnie to podnieciło. Jej figura była dokładnie taka jak lubię najbardziej – pełne, krągłe biodra i średniej wielkości piersi. Natychmiast przylgnęłam do niej i pozbyłam się reszty ubrań jakie miała na sobie. Jej usta były miękkie a język bardzo zwinny. Świetnie całowała. Zdjęła mi bluzkę i stanik. Pchnęła mnie na wielki fotel stojący w przedpokoju i klęcząc nade mną rozpięła mi pasek od spodni. Kilka sekund później byłam już naga a ona bez żadnych wstępów wbiła język w moją rozgrzaną cipkę. Zawyłam z rozkoszy. Wzięłam telefon i zrobiłam zdjęcie. Była na nim moja dłoń wpleciona w jej bujne, rude loki, przyciskająca jej twarz mocno między moje nogi.

    Podpisałam zdjęcie „Pieprz się Nel.” I wysłałam tak, by mogła wyświetlić je tylko raz. Odłożyłam telefon i zajęłam się piękną, napaloną kobietą, która właśnie doprowadzała mnie do szaleństwa językiem.

    Ujęłam jej policzki spojrzałam na nią. Jej usta błyszczały od moich soków. Mmmm. Zsunęłam się i na podłogę i usiadłam na nią okrakiem i całując jej mokre wargi. Mocno zacisnęła ręce na moich udach i nadała płynne ruchy naszym ocierającym się o siebie cipkom. Ohhhh. To takie przyjemne czuć ją na sobie. Obie głośno jęczałyśmy. Nachyliłam się nad nią i pocałowałam.
    -Weź mnie – wyszeptała, a ja natychmiast wsunęłam w nią dwa palce. Delikatnie, ale stanowczo. Jednocześnie zaczęłam całować, lizać i ssać jej szyję. Bardzo jej się to spodobało, jej jęki przybierały na sile.
    -Kaś… jestem gotowa, chcę odlecieć – po tych słowach przeszedł mnie dreszcz. Brałam ją mocno i szybko, Ada szczytowała długo i tak głośno, że zaczęłam się zastanawiać czy Kam nas słyszy.
    Jej mięśnie drżały, oczy płonęły. Wyglądała tak pięknie. Uwielbiam patrzeć na kobiety tuż po orgazmie, sprawia mi to ogromną przyjemność. Ale nie dała mi się nacieszyć tym widokiem. Zdecydowanym ruchem odwróciła mnie, i zaczęła brać. Uwielbiam od tyłu, w tej pozycji dochodzę najintensywniej. Byłam w takim stanie, że doszłam po niecałej minucie.

    Wspólne zabawy skończyłyśmy, gdy za oknem było już jasno. Przespałyśmy zaledwie dwie godziny po czym Ada oznajmiła, że musi się zbierać. Wypiłyśmy kawę. Patrząc jak się zbiera zapytałam:
    -Spotkamy się jeszcze?
    -Nie wydaje mi się – odparła z rozbrajającą szczerością.
    -Byłam aż tak słaba!? – udałam urażoną. Obie się roześmiałyśmy.
    -Nie, po prostu nie chce wchodzić w Twoją popieprzoną relację z tą dziewczyną z klubu. Trzymam się z dala od dramatów.
    -Co? O czym ty… – urwałam i zamyśliłam się. – aż tak widać?
    -Widać. Wystarczy się dobrze przyjrzeć. Ale ja w to nie wnikam. To była udana noc, miło było Cię poznać. Przyciągnęła mnie do siebie i pocałowała po raz ostatni i wyszła.

    Wzięłam do ręki telefon. Mnóstwo wiadomości od Nel. Nie mam głowy na to by je teraz odtwarzać. Zajmę się tym później. Była też wiadomość od Kam. Napisała ją o godzinie 3:47 w nocy.

    „:D 😀 :D”

    No to tyle jeśli chodzi o to czy słyszała.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    untitled
  • Moj pierwszy i ostatni raz – hardcor, ciag dalszy.

    Często rozmawialiśmy z żoną o tym co się wydarzyło z Michałem. Żona stwierdziła, że była spełniona i do końca wypełniona. A także że chciała by więcej… OK, tylko o czym myślisz? Spytałem. Nie wiem, o czymś intymnym najlepiej we dwoje, ale też i wyuzdanym, a może nawet lekko wulgarnym… Nic nie przychodzi mi do głowy powiedziałem. Praktycznie miałaś wszystko. Były wypełnione obie dziurki, no chyba, że marzy ci się trzeci kutas? Nie, nie to odpowiedziała. Może coś jeszcze większego wsadzisz mi w cipkę zastanawiała się chwile. Ale o czym myślisz, o jeszcze większym wibratorze, czy raczej żywym mięsku, zażartowałem. No żywy to pewno byłby duży problem po kutasie Michała. A wibrator, być może, szkoda że nie można tego połączyć powiedziała. Wiesz zaczyna mi cos chodzić po głowie, odpowiedziałem. Ooo zdziwiła się, na ciebie zawsze mogę liczyć, ale co to takiego? Poczekaj znajdę film to ci pokażę. Ok, ale szybko bo na samą myśl robię się wilgotna. Dobra tylko to jest seks raczej dla odważnych par, takich które lubią i nie boja się eksperymentować. Co ci po głowie chodzi zapytała, już się boję. Ale lubimy eksperymenty – prawda spytała? Spokojnie chce ci tylko pokazać, ty zadecydujesz czy chcesz aż takich wrażeń.  Wiesz co to jest fisting? No przestań, tak cię poniosło? powiedziała, jasne że wiem. Mam film zobacz, znalazłem filmik porno, ale jakby instruktażowy. Włączyłem i usiadłem koło niej. Wiesz w przypadku, kiedy mogę rozpalić swoją kobietę w sposób, który z pewnością nie zawsze możesz nazwać “standardowym” mimo tego, że to trochę “hardkorowe” miłosne uniesienie, myślę iż jest warte spróbowania. Przestań… powiedziała, a następny krok to koń albo lepiej słoń zaśmiała się, ale z ciekawością oglądała to co robił facet na filmie. A ten był bardzo delikatny, masował i pieścił kobiecie piersi, pośladki muskał cipkę i tyłek, wracał do piersi, ramion, używając do tego dużej ilości olejku. Rozpalał ja coraz bardziej, wkładał po kolei palce w cipkę, jeden, dwa, potem jeszcze jeden i znów wracał do pieszczot i głaskania. Kobieta wyraźnie była coraz bardziej rozpalona. Ten jakby z premedytacja odwlekał punkt kulminacyjny.  Robił to powoli i w końcu wsadził cztery lalce i lekko nimi w niej poruszał, by wyjąć i znowu ja pieścić, było widać że kobieta chce więcej i jest napalona. Wtedy ten powolutku znów po kolei zaczął w niż wciskać palce, gdy wcisnął cztery druga ręka, pieścił wejście do tyłka i przenosił pieszczoty na łechtaczkę, kobieta wyraźnie drżała w miłosnym uniesieniu. Wtedy bardzo delikatnie wwiercił się w jej pizdę kciukiem i leciutko poruszał w środku. Kobieta była w ekstazie. Druga ręka mocno pocierała jej guziczek, jednak nie napierał tylko rozciągał wejście do cipki. W pewnym monecie coś puściło, cipa rozwarła się i jakby samoczynnie zassała jego pięść. Na brzuchu kobiety było widać wyraźnie odciskające się od środka palce. Ten delikatnie i powolutku zaciskał i prostował palce, co kobietę wprowadziło w błogi stan. Orgazm był bardzo potężny i bardzo mokry. Trwał długo, po wyjęciu dłoni z cipy kobieta jeszcze dobra chwile z przerwami tryskała na faceta. Żona powiedziała z wypiekami na twarzy, ale to było mocne. Wierzę ci i wiem, że nie zrobisz nic na siłę, ale myślę iż nie zmieścisz dłoni w moim wnętrzu. Prędzej mnie rozerwiesz. No nie mów że cię to podkręciło. Nawet nie wiesz jak… Ale mam potężne obawy o powodzenie takiej akcji. Złapała mnie za kutasa i zaczęła go pieścić ręka. Nie wiem, może z Gosią spróbować, ona ma jednak mniejsze dłonie. Ale to nie to co ja, ona cię tak nie rozpali powiedziałem. To ja chciałbym być tym pierwszym. Oj to się pewnie nie uda. Ale jak chcesz to spróbujmy wypaliła z wypiekami na twarzy. Ale obiecaj nic na siłę? No jasne, przecież wiesz, że cię nie skrzywdzę rzekłem łapiąc ja za krocze, które było bardzo wilgotne. Drgnęła, odsunąłem majtki na bok i od razu wsadziłem dwa palce. Zaczęła poruszać pupą i pożyła się na plecach rozkradając szeroko nogi, ja bez ostrzeżenia wsadziłem delikatnie jeszcze dwa palce. O jak dobrze powiedziała, rób tak i spróbuj wsunąć czwarty palec tylko ostrożnie proszę. Masz w sobie cztery powiedziałem i to bez problemu, Podniosła się z niedowierzaniem zerknęła miedzy swoje nogi, gdy tylko zobaczyła cztery palce w środku lekko siknęła i zadrżała. Nie wierzę że tak się rozjechałam sapała mi do ucha. Bez przygotowania i nawilżania to niemożliwe. A jednak odparłem, tak cię rozpaliłem że jesteś gotowa na więcej. To kurwa działaj! sapała mi w twarz… Taką cię kocham powiedziałem i pocałowałem w usta by odwrócić uwagę od wpychanego w cipę kciuka. Wsunąłem się z leciutkim oporem. Żona zaczęła pieścić jedna ręka swoje piersi, a drugą łechtaczkę. Tak nic z tego nie będzie, musze się położyć powiedziała i się położyła. Wsadź mi cos pod tyłek proszę, będzie lepsze dojście. Złapałem za poduszkę i podsunąłem pod jej biodra. Przeszkadzają majtki powiedziałem, ale jak je zdjąć, nie chce z ciebie wychodzić. Była coraz bardziej podniecona i dyszała w podnieceniu, rozerwij je kurwa, słyszysz, chce więcej. Ręką miałem w wejściu jej cipy. Drugą szarpnąłem figi i z impetem je z niej zerwałam, to ją bardzo podkręciło, stęknęła złapała mnie za rękę i powoli wsunęła do środka pięść. Pouczyłem na ręce to samo, co pierwszy raz gdy wkładałem jej kutasa do dupci, coś jakby zwolniło i wpuścił mnie do środka. Żona znieruchomiała, na moment, przestraszyłem się. Jesteś w środku, naprawdę? Tak jestem cała dłonią. Zacząłem lekko poruszać, kręcić i prostować w miarę możliwości palce. Z żony lało się strumieniami. Była bardzo podniecona, ruszaj i drażnij macice dotykaj jej. Czułem wyraźnie pod palcami główkę macicy i dosięgałem dna. Pieściłem i lekko palcami naciskałem te miejsca. Żona złapała mnie za ramie i zaczęła nadawać rytm poruszania pięści w jej pipie. Nie mogłem uwierzyć że to zrobiliśmy. Zaczęła dyszeć i sapać zbliżał się potężny orgazm. Jak już dojdę masz wypieścić to co tak sponiewierałeś. Masz lizać i całować aż ci powiem dość – wydyszała. Wyciągnęła moja dłoń, a jej ciałem wstrząsnął dreszcz orgazmu. Był długi, mokry i intensywny. Jak prosiła dopadłem jej krocza i nie uroniłem ani kropli tego co jej cipka mi ofiarowała. Trwało do naprawdę długą chwilę, oddech jej się wyrównał i doszła do siebie, a ja nadal leżałem miedzy jej nogami. Chodź tu do mnie, podniosłem się a ona całowała moja twarz, mówiąc nie wierzę zrobiliśmy to, udało się i jestem szczęśliwa. Ale teraz to pewno nawet gdyby Michał mi wsadził nic bym nie czuła. Co ma zrobić by ci ulżyć? zapytała. Nic kochanie pieść mnie ręką to wystarczy, zaraz trysnę, jestem tak napalony po tym co się wydarzyło, że nie potrzebuje wiele. Wstań proszę powiedziała, ja nie mam sił. Wstałem, a ona wzięła kutasa w usta i leciutko językiem drażniła jego główkę. Teraz ja cię zadowolę, złapała mnie za pośladki i dociągnęła do siebie biorąc kutasa naprawdę głęboko w usta. Zakrztusiła się, ale nie przestawała. Nie musisz powiedziałem, ale chcę odpowiedziała i docisnęła pośladki mocniej. Poczułem jak jej palce smyrgają mnie po tyłku, zdziwiłem się, wyjęła kutasa oblizała palce i dalej mi obciągając bardzo głęboko wcisnęła palec w mój tyłek. Byłem bardzo zdziwiony, na co ona, że widziała gdzieś na filmie taką akcje z pieszczeniem prostaty, podobno to miłe gdzieś czytałam. Ale skoro ty możesz mnie tam ruchać, to ja mogę też – prawda, uśmiechnęła się. Jeśli ci to nie odpowiada przestanę… Ok, to nawet zaczyna być miłe. Ciekawe, ale kutas pod wpływem jej pieszczot mojego tyłka stał jak komin. Kilka ruchów i wypełniłem jej usta aż nie zdążyła przełykać. Sperma spływała jej z kącików ust, które podała mi do całowania. To było cudne i niepowtarzalne – powiedziałem do niej, dla mnie też odpowiedziała, chodź umyjemy się a potem musisz mnie jeszcze wyruchać czuje że wszystko wraca do normy. Gosia nie uwierzy gdy powiem co miałam w sobie…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jarek Jackowski
  • Wlamanie

    Włamuje się do mieszkania, które miało być puste, ale jednak po czasie słyszę zamek otwieranych drzwi. Wraca właściciel, którym jesteś Ty. Szybko się chowam jednak bardzo nieudolnie, bo zza kanapy wystaje mój tyłeczek. Lecz Ty zamiast się złościć próbujesz wykorzystać tą sytuację. Udajesz, że mnie nie widzisz, po czym krzyczysz: “Mam Cię” jednocześnie klepiąc mnie w tyłek. Potem łapiesz mnie za rękę i podnosisz i patrząc mi w oczy mówisz, że chyba nie powinnam tu być. Potem informujesz mnie, że będę musiała się jakoś wytłumaczyć albo dzwonisz na policję. Cicho odpowiadam, że zrobię wszystko byle byś nie wzywał policji. Uśmiechasz się, bo właśnie na taką odpowiedź liczyłeś.

    I tak zaczyna się teraz cała erotyczna gra.

    Szybko pożałowałam słów, że zgadzam się na wszystko. Szybkim krokiem zaprowadziłeś mnie do swojego królestwa, którym była sypialnia. Łóżko było podświetlane na różowo a dookoła niego były rozstawione różne przedmioty. Korki analne, wibratory, liny, pejcze. Wszystko to, co wcześniej widziałam tylko na filmach. Wchodząc do pokoju trochę się przeraziłam i stanęłam jak wryta w drzwiach. Ty spokojnym głosem powiedziałeś żebym się nie bała i wszystko, co mi dziś pokażesz będzie najlepszym, co mnie w życiu spotkało. Nie wiem czy powinnam, ale w tamtej chwili uwierzyłam w każde Twoje słowo i poczułam się nieco pewniej. Cały czas trzymając mnie za rękę weszliśmy w głąb pomieszczenia. Pchnąłeś mnie delikatnie tak, że z gracją upadłam na łóżko. Delikatnie moje nogi jednocześnie pokazując mi, aby zgięła je w kolanach. Po czym podwinąłeś mi sukienkę i zbliżając twarz do mojego ciała delikatnie nosem odsunąłeś moją bieliznę tak by po chwili móc zacząć pieścić mnie swoim językiem. Nie byłam na to gotowa, więc zaczęłam się wiercić. Bardzo Ci się to nie spodobało. Wychyliłeś swoją głowę tak, że mogłam zobaczyć Twoje groźne, pełne niezadowolenia spojrzenie. Szybko wstałeś i udałeś się w miejsce, w którym rozłożone były różnego rodzaju liny. Wzięłaś jedną z nich i pewnym ruchem złapałeś jedną z moich nóg za kostek i owinąłeś wokół niej jeden koniec liny. Wiedziałam, że to nie jest Twój pierwszy raz. Nim się zorientowałam każda z nóg była przywiązana do naroży łóżka. Następnie wziąłeś moje dłonie i zapiąłeś je do kajdanek przypiętych do łóżka. Widziałam podniecenie w Twoich oczach. Gdy skończyłeś i byłam unieruchomiona z nonszalanckim uśmiechem wycedziłeś przez żeby, że teraz już nie będę Ci przeszkadzać. Jednak, gdy znów przystąpiłeś do robienia minetki zdałeś sobie sprawę, że to nie prawda. Nie mogłam się ruszać, ale mogłam krzyczeć. Ale na to też znalazłeś sposób. Spojrzałeś w prawo. Skierowałam mój wzrok za Tobą. Wśród wibratorów dojrzałam knebel (kulkę). Wiedziałam, że tego użyjesz. Zaczęłam Cię prosić abyś tego nie robił. Ale nie posłuchałeś. Gdy mi go założyłeś mogłeś już spokojnie przejść do działania. Na początku byłam spięta, ale po czasie zaczęło mi się to podobać. Twój język dobrze wiedział, co ma robić. Z każdym ruchem byłam coraz bardziej podniecona. A gdy do zabawy dołożyłeś swoje palce nie musiałeś długo czekać aż dostałam orgazmu. Nie spodziewałam się, że nastąpi, ale był wspaniały. Ucieszyło Cię to. W nagrodę postanowiłeś ściągnąć mój knebel. Od tego momentu zaczęło mi się podobać. Widziałam, że jesteś podniecony. Poprosiłam o uwolnienie rąk. Zgodziłeś się. Gdy tylko byłam wolna zaczęłam Cię rozbierać. Nie mogłam się doczekać widoku Twojego nabrzmiałego członka, który już dawno chciał opuścić spodnie. Gdy go zobaczyłam to zaniemówiłam. Nie czekałeś zbyt długo na moją reakcję. Korzystając z tego, że mam rozchylone nogi mocnym ruchem wbiłeś się we mnie. Poczułam go głęboko. Zacząłeś poruszać się szybko jednocześnie zaciskając dłoń na moich ustach tak bym nie mogła wydobyć z siebie ani jednego dźwięku. Złapałam Cię mocno za tyłek, od czasu do czasu dając Ci klapsy. Nagle przestałeś, gdy oboje byliśmy na krawędzi. Podszedłeś do swoich zabawek i wyciągnąłeś dwa korki analne. Jeden dla mnie drugi dla Ciebie. Wylosowaliśmy, które zakładamy i nagle znalazły się w naszych tyłkach. Rozwiązałeś moje nogi obróciłeś i zacząłeś ujeżdżać mnie na pieska. Bardzo mi się podobało. Gdy byłeś już nieco zmęczony zmieniliśmy pozycję. Teraz to Ty leżałeś na plecach na łóżku a ja powoli skradając się do Twojego członka wzięłam go do ust. Poruszałam się szybko, okalając go językiem. Od czasu do czasu pomagając sobie ręką. Gdy był już wystarczająco nabrzmiały przestałam. Popatrzyłam Ci prostu w oczy i usiadłam na Tobie. Zaczęłam poruszać się szybko. Złapałeś mnie mocno za pośladki poruszając nimi i jednocześnie wyznaczając rytm tego jak nabijałam się na Ciebie. Byłeś na krawędzi, więc jedną ręką zacząłeś mnie dotykać. Nie przestawałam się ruszać aż do momentu, gdy oboje doszliśmy. To był niesamowity orgazm. Zasnęliśmy w tuleni w swoich ramionach. Rano, gdy obudziłam się Cienie już nie było. Na stoliku nocnym była tylko karteczka, że to nie jest jego mieszkanie i że przyszedłeś tylko podlać kwiatki, gdyż kumpel wyjechał na wakacje. Widząc mnie wykorzystał tylko sytuację. I ma nadzieję, że jeszcze kiedyś na siebie wpadniemy.

    Koniec.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Esmeralda Rataj
  • Cytrynowy pocalunek

    Muzyka. Muzyka. Muzyka. Wszechotaczająca i głośna. Mocne basy przeszywające czaszkę. Gęsta atmosfera, woń alkoholu zmieszana z dymem nikotyny i narkotyków. Rytmiczny taniec, w którym można zatracić swoje zmysły. Gąszcz ludzi jakby w transie do kolejnych taktów melodii. Przyspieszone tętno, nierówny oddech, powiększone źrenice, niekontrolowany śmiech, lekkie i bezwładne gesty w ruchu. Imprezowy nastrój udzielał się wszystkim uczestnikom.

    – My-ślę, że powinnam się jeszcze na-pić – słowa wypowiadane przez dziewczynę były wciąż kontrolowane. Miała ochotę na dobrą zabawę i mnóstwo alkoholu, a przecież noc pełna wrażeń dopiero się rozpoczęła.

    Oddaliła się znajomych, którym równie jak jej dopisywał świetny humor. Proporcje whisky z colą idealnie się połączyły, były niczym najlepsze rozwiązanie na wszystkie troski tego świata.

    – Czegoś mi tu brakuje – tajemniczy głos mężczyzny wybrzmiał zza jej ramienia i ujawnił po chwili sekretnego jegomościa.

    Uniosła jedną brew do góry dając tym samym do zrozumienia, że oczekuje na wyjaśnienie słów nieznajomego, niebieskookiego blondyna.

    – Cytryna nada się tu idealnie – powiedziawszy to rzucił wzrokiem na obok pocięty w plasterki owoc, delikatnie unosząc kąciki ust.

    Pokręciła głową i grając niedostępną zbyła nieznajomego, odwróciła się, popijając przygotowanego drinka i chciała się oddalić, jednak niski męski głos raz jeszcze do niej przemówił, zatrzymując ją.

    – Nie pasujesz tutaj, co taka grzeczna dziewczynka tu robi ?

    Przewróciła oczami i ponownie odwróciła się w stronę mężczyzny. Uśmiechając się szyderczo podeszła bliżej odstawiła trunek i  chwyciła jeden z plastrów pokrojonej cytryny. Patrząc w jego niebieskie, przeszywające ją wzrokiem oczy zaczęła ssać kwaśny kawałek owocu w swoich ustach. Na jej twarzy nie można było dostrzec nawet jednego grymasu po cierpkim smakołyku. Odjąwszy go od warg bez chwili zastanowienia złożyła gorący i namiętny pocałunek na ustach zdumionego mężczyzny.

    – Ta grzeczna dziewczynka ma apetyt na coś więcej niż kawałek roślinki – powiedziała, wprawiając nieznajomego w jeszcze większe zdumienie.

    – Głodna doznań ? – zapytał wiedząc, że dziewczyna nie musi odpowiadać – Nie mogę na to pozwolić takiej damie w moim domu, zatem należy skonsumować co nieco.

    – Trafiłam na samego gospodarza tego przybytku, cóż za szczęściara ze mnie – uśmiechając się zachęcająco dziewczyna dała się poprowadzić przez roztańczony tłum wychodząc na ciemny korytarz. Z biegiem kolejnych kroków, muzyka stawała się coraz bardziej stłumiona, aż w końcu przekroczyła z mężczyzną próg pogrążonego w mroku pomieszczenia. Kiedy zatrzasnęły się za nią drzwi, wzrok zaczął się coraz bardziej przyzwyczajać do ciemności, w której mogła dostrzec zarys postury nieznajomego, który stał teraz przed nią. Podszedł do niej i wbił się językiem między jej wargi, a ona w tym czasie mogła uporać się z paskiem, który stanowił blokadę do odrobiny przyjemności. Rozpięła rozporek i wyswobodziła jego już widocznie gotową męskość. Mężczyzna wyraźnie rozpalony do granic możliwości oderwał się od dziewczyny i ujął brutalnie dłonią jej twarz chwytając za poliki.

    – Tak ostro się lubisz zabawić Kochanie ?! – rzucił i zwalniając uścisk, obrócił dziewczynę bez większej trudności jak bezbronną istotę i pchnął na drzwi, za którymi niedawno stała. Przyparł ją swoją postawną sylwetką jeszcze mocniej, unosząc obcisłą sukienkę ponad kształtne pośladki i gwałtownie rozrywając koronkowe stringi bez ostrzeżenia wbił w delikatną dziewczynę, która głośno jęknęła po brutalnym wtargnięciu jego twardego kutasa w jej ciasną kobiecość. Jedna ręka mężczyzny spoczęła na biodrze kobiety, a drugą docisnął jej dłoń ponad głową na chłodnych mahoniowych drzwiach. Bezlitośnie wdzierając się w jej wnętrze i cicho pojękując, składał na szyi dziewczyny kąśliwe pocałunki. By poczuć ją jeszcze mocniej zwolnił uścisk z dłoni i chwycił za włosy kobiety, szarpiąc ją w tył i pochylając przed siebie. Wykręcając jej obie ręce w tył i silnie przytrzymując mógł nacierać jeszcze mocniej i bardziej bezwzględnie. Z ust kobiety wydobywał się głośny jęk, który był mieszanką bólu i przyjemności jednocześnie. Uwalniając po chwili dziewczynę z uścisku, pozbyli się reszty swojej garderoby z siebie. Przerywając to szaleńcze tempo, w którym się kochali, dziewczyna swoją drobną dłonią przesunęła po rozpalonym torsie mężczyzny i zsunęła ją na sterczącego kutasa, wykonując delikatne ruchy, stopniowo przyspieszając tempo.

    – Chcę Cię poczuć wszędzie – wyjęczała. Nie musiała dwa razy powtarzać. Mężczyzna ponownie odwracając kobietę sięgnął po swój wcześniej wyswobodzony pasek od spodni. Sprawnym ruchem związał ręce dziewczyny, skutecznie je unieruchamiając. Po czym na jej pośladku spoczął czerwony i rozgrzany ślad po siarczystym klapsie. Odwróciwszy się, od razu poczuła na ramieniu szarpnięcie w dół. Nie sprzeciwiając się, posłusznie klęknęła i szalenie zapragnęła poczuć jego męskość między swoimi wargami poprzez wilgotny język do samego gardła. Nie mogąc wykonać żadnych dodatkowych ruchów rękoma, musiała radzić sobie samymi ustami. Zaczęła od delikatnych ruchów, łagodnie wsuwając się na jego sztywnego kutasa, ale po chwili poczuła ponowne szarpnięcie za włosy. Delikatne ruchy dziewczyny stały się teraz brutalnymi mężczyzny. Krztusiła się, nie mogąc złapać powietrza, kiedy on coraz głośniej wydawał z siebie jęki rozkoszy. Cieknąca ślina spływała pomiędzy krągłymi piersiami do mokrej i spragnionej przyjemności cipki. Zbliżając się ku końcowi przerwał zabawę z jej ustami i rzucił ją obezwładnioną na łóżko. Grzecznie się wypięła opierając głowę na aksamitnej pościeli by móc poczuć go po raz ostatni. Ostatnie pchnięcia twardego niczym stal kutasa rozdzierały ją od środka. Wyswobodził jej dłonie i pozwolił unieść się dziewczynie by chwycić za jej cudowne piersi, nie przestając się w nią wbijać. Po chwili gwałtownie wyszedł i przekręcił kobietę na wznak zalewając jej brzuch ostatnią falą uniesienia. Po wszystkim spoczął obok niej by dać sobie moment wytchnienia.

    – Mała co Ty takiego w sobie masz ? Intrygujesz, nie tylko boskim ciałem – rzucił uwodzicielsko spoglądając dziewczynie w oczy, z których popłynęło kilka nieskazitelnych i przejrzystych kropli łez, których nie dało się dojrzeć w półmroku.

    Nie mylił się. Obecna rzeczywistość była jednym z jej oblicza. To pierwsze nudne, monotematyczne, w którym każdy mógł przyrównać życie do mydlanej bańki. Drugie choć bardziej intrygujące było przepełnione bólem, nienawiścią i bezradnością, a może nawet pewnego rodzaju poczuciem winy i żalem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    AlexMonday
  • (1) Ponetna Kasia

    Ponętna Kasia 1

    Byliśmy przed wejściem do toalety, to była 18nastka naszej wspólnej koleżanki. Kasia, młodsza ode mnie szwagierka, osiemnastoletnia ciemna blondynka, mała słodka suka, stała przede mną, w kłusej spódniczce, pończochach i szpilkach.. Patrzyła mi w oczy wypinając swoją pupę w moją stronę.

    – Nie, Kasia nie możemy, mam Martynę…

    Zaczęła występ. Opierając się o drzwi, kręciła tyłkiem po moim kroczu. Kurwa, źe w takich chwilach nagle, magicznym sposobem nie ma żadnych ludzi wokół. Czułem napływająca krew w penisie, położyłem rękę na pośladku. Polegnę, już to wiem… Chwyciłem Ją za szyje, wyprostowałem i otwierając drzwi, pchnąłem Ją do sporej wielkości przedsionka położonego między toaletami. Prędko zamknąłem drzwi.

    – Wiedziałam że nie wytrzymasz zboczeńcu, myślisz że nigdy nie widziałam twojego cienia w drzwiach, kiedy robiłam sobie dobrze ? Wolne żarty. A teraz…

    Nie pozwoliłem jej skończyć. Chwyciłem ją za włosy, sprowadziłem na kolana przed sobą, machając wyjętą już knagą przed czerwonymi ustami. Zapakowałem bez zbędnych ceregieli całą moją lance.

    – A teraz będziesz moją suką. Małą słodką suką. Skoro wiesz że cię podglądam, to musisz też wiedzieć że widzę twoje niewyżycie mała kurewko.

    Pakowałem jej w usta raz za razem, dochodząc do połowy gardła, czułem jej pracujący języczek, Kasia się świetnie bawiła. Wydawała jedynie dźwięk krztuszenia się śliną, kiedy wkładałem jej tłoka. Docisnąłem jej twarz do swojego podbrzusza. Rozszerzyła oczy, ale cały czas trzymała dzielnie knage. – Kasia jesteś lepsza niż Twoja siostra. Jestem pod wrażeniem. Na prawdę… Wyjąłem fiuta, Kasia wzięła porządny oddech. Ślina wraz z prejakulatem skapywała pomiędzy odsłonięte przez sukienkę cycki. Zebrała to ręką i nałożyła mi na kutasa, po czym umiejętnie masowała mi prącie.

    – Lubisz to, prawda Maksym? Patrzyła mi w oczy, przyspieszając ruchy ręką.

    – Tak, tak, tak, twoje ponętne wargi też lubię.

    – Taaaaak?

    Zaczęła delikatnie używać języka począwszy od jaj, dalej pieszcząc kutasa, szła językiem w górę, aż do trzonu. Powoli czułem zbliżający się orgazm. Kasia klęcząc na środku w szpilkach, sukience i pończochach, podniecała mnie do maksimum swoim językiem i pełnymi czerwieni ustami.

    – Taaaak… Chce Twojego nasienia, daj mi go. Muskała językiem penisa coraz intensywniej, biorąc czasem sam trzon do buzi, lizała prącie po boku, czułem jak zaraz wystrzelę na tą niewinną twarzyczkę. Chwyciłem penisa i władowałem całego w usta młodej lalki, słysząc za sobą dźwięk zamykanych drzwi.

    – Kaśka co Ty kurwa robisz? Pojebało Cię? To jest twoja rodzina!

    Burzyła się nieznana mi dziewczyna. Patrzyłem na równie seksowną co Katarzyna koleżankę, spuszczając się w tym samym czasie w usta Kasi. Jej policzki z każdym moim jękiem nabierały rozmiarów. Prawym kącikiem ust skapywała jej sperma. Przyjęła cały ładunek. Kasia trzymając spermę w buzi, wstała, chwyciła większą od siebie szatynkę za włosy, sprowadziła do parteru w taki sposób, że szatynka klęczała przed Kasią (swoją drogą miała wypiętą delikatnie pupę w moją stronę, przez co widziałem część zakończeń pończoch). Kasia opluła biedną koleżankę moim ładunkiem i patrzyła jej prosto w oczy, dalej trzymając za włosy.

    – Pojebało Cię kurwa Kaśka!?

    – Zamknij pizdę.

    – Ale…

    – Wyliż mnie.

    Kasia podwinęła sukienkę i z racji tego ze nie miała majtek nabiła się gołą brzoskwinią na usta szatynki.

    – Jak mówię zamknij pizde to zamknij pizdę. Masz do mnie problem, a ilu obcych facetów wyskskałaś? Od skurwysyna i tu będzie kolejny. Fajny nie?

    Dociskała cipkę do jej ust. Jej łydki ulegały delikatnemu naprężeniu. Osobiście jestem pierdolonym fetyszystą zgrabnych nóg i widząc coś takiego czułem powrót mojego rycerza do gry.

    – No Natalaaaaa, ahhhh. Chyba ktoś ćwiczył. Czyli to Natalia. Fajna dupa, też młoda, jednak bardziej zdzirowato ubrana. Czarny top, spodenki ze skóry oraz szpilki z materiału jak kabaretki. Ekstra lalka. Kasia zeszła z jej ust i przeciągnęła ją na wprost mojego kutasa.

    – Nie krępuj się, głupia dziwko. Łatwo oceniać innych, ale każdy wie że tytuł dupodajki roku masz Ty Natalia. Ssij ździro.

    Natalia wzięła budzącego się chuja do ust i ze zdwojoną mocą ssała, mocniej niż Kasia. Momentalnie mi stał. – Brawo Natalka, widać że jesteś bardziej doświadczona niż Ja, a robisz ze mnie nie wiadomo kogo… Maksym, zobacz… Natalia mająca pałe w buzi, skupiała się na moim prąciu, była niesamowita. Kasia stojąc za nią dociskała jej łeb żeby ją przydusić, ale Natalia z pełnym opanowaniem brała całego kutasa utrzymując ze mną kontakt wzrokowy. Mając w buzi całego kutasa wirowała językiem jak szalona wokół całego fiuta. Zaraz za nią, Kasia puściła ją i opierając się o parapet pokazywała mi swoją nagą, ociekającą sokiem po nogach, cipkę. Natalia wyjęła chuja z buzi.

    – Zadbany kutas, lubię takie. Chodź, pomożesz naszej królowej.

    Uśmiechnęła się, wstała i masując penisa prowadziła mnie, aż do lśniącej cipki Kasi. Klepnęła ją w dupsko i dołożyła mojego fiuta do cipki Katarzyny.

    – Włóż go, taaaaak, wkładaj tą rurę.

    Klepnąłem Ją raz w dupsko na zachętę i załadowałem całego kutasa, nie zastanawiając się od razu Ją jebałem. Chciałem żeby Natalia mogła teraz przejąć kontrole nad Kasią. Ładowałem penisem w rozgrzane cipsko Kasi, tak że jedyne co robiła to piskliwym głosikiem wydawała samogłoskę „A”. Natalia złapała Ją za włosy, ścisnęła Kasię za dupkę i złożyła pocałunek. Mając jedną rękę wolną chwyciłem jej szyje i delikatnie dusząc złożyłem pocałunek na ustach Natalii. Podobnie jak do kutasa, przyssała się równie intensywnie. Chwyciła moje włosy, ugryzła w szyje i odrzuciła mi głowę.

    – Pierdol tą Katarynkę, dobrze Ci tak mała dziwko, i kto jest teraz Panią kurwo.

    Strzelała jej klapsy, raz za razem aż Kasi dupsko zrobiło się czerwone. – Aaaa, taaaak! Ruchaj mnie! Jęczącą Kasia zagłuszyła dźwięk otwieranych drzwi. Jebiąc Ją usłyszałem pomiędzy jej piskami dźwięk trzaśnięcia zamykanych drzwi.

    – A Ty już z gołym dupskiem, co? Zostawić Cię na 10 minut Natalia i chuj. Nie do upilnowania jak zwykle. Masz 5 sekund żeby przeprosić.

    – Kiedy to nie moja wina, no Marcin! – Prawda, to wina tej co tak jęczy.

    – Dosyć już dosyć, Maks! Muszę ochłonąć.

    Dopchałem stojąca na prostych nogach Kasie i wyszedłem z niej. Padła na parapet i łapała dech. Natalia patrzyła się na mojego fiuta, to na swojego chłopaka.

    – Wybacz misiu. To Kasia mnie do tego wciągnęła.

    – To teraz przeproś suko.

    Wyjął kutasa i włożył czekającej na czworaka Natalce w usta. Pięknie ciągnęła. Szybko i namiętnie.

    – To jak to było?

    – Natalia miała problem że Kasia się ze mną zabawia, to wciągnęła Natalię w wir wydarzeń i o.

    – I o, jak zwykle ma najwięcej przyjemności z nas wszystkich, prawda Natalciu? Dławiła się jego pałą przyjmując z pokorą każdy ruch chłopaka.

    – To co może się podzielimy, Ty trochę mojej Natalki, Ja twojej Kasi. Natalka wypnij się jak się zgadzasz, jak się nie zgadzasz to i tak się wypnij.

    – Nie mam nic przeciwko, Kasia się pewnie ucieszy że poza mną spróbuje jeszcze kutasa swojej rywalki.

    – Hahah, No wielkie rywalki, trochę się zmęczą i żadna nie będzie walczyć.

    – Otóż to. Maks.

    – Marcin.

    Przedstawiając się podałem mu rękę, mając koło swojego prącia wypiętą dupkę Natalii, przybiłem pakt z nowo poznanym gościem. Pytającym wzrokiem popatrzyłem to na kręcąca dupe Natalii, to na Marcina. Skinął głową przyzwalając mi na dotyk jego partnerki.

    – Widzisz Natalcia tak jak lubisz, pała tu, pała tam.

    – Mmmm, dokładnie. Nie mogę się doczekać waszych wytrysków. Lubię jak mnie komuś oddajesz Marcinku.

    Natalia dławiła się fiutem Marcina, zatem złapałem jej biodra i przejechałem sztywnym palcem po odsłoniętej cipie, próbowała złapać już fiuta otworem, co prawie się udało, jednakże w ostatniej chwili odskoczyłem od niej. Zajebałem jej siarczystego klapsa, po którym usłyszałem słaby jęk z ust wypchanej Natalii i tak jak w Katarzynę, tak w Natalię wszedłem z pełnym impetem. Złapałem Ją za jedną nogę i dymałem w mokrą cipkę aż miło.

    – Oooo tak, Natalia pokaż języczek.

    Marcin wyjął z niej fiuta i doprowadzając się do orgazmu, spuszczał się na stojącą na jednej nodze Natalię, ta chwyciła go za pośladki rękoma i ulokowała w swoje usta duży ładunek.

    – Misiu, chyba się bardzo podnie… ah ah ciłeś, co?

    – Jak zły, lubię patrzeć jak pokazujesz swoje prawdziwe oblicze. Dupodajki.

    Zostawiłem nogę Natali i dalej ją jebałem trzymając za włosy i klepiąc w jej jędrne dupsko. Miała złączone nogi gdy wprowadzałem chuja. Trzymając kutasa w środku, delikatnie pchnąłem ją do przodu, aby móc penetrować ją po całej długości. Teraz oboje będąc na kuckach, czerpaliśmy obopólną korzyść z obecnej pozycji. Poczułem skurcze w jej cipce od razu wyjąłem penisa i zacząłem pchać palce w jej cipę. Kasia zobaczywszy to podeszła do koleżanki, polizała jej odbyt i włożyła tam swoje paluszki.

    -Aaaaaaaaaaaaa kuuurwaaaa jeejejejezuuuu.

    Z Natali wyleciała wielka plama na podłogę. Kiedy ją penetrowaliśmy, Marcin podszedł do Kasi z penisem, Kasia nie wiele myśląc władowała go sobie do ust i leniwie pobudzała półmiękkiego kutaska.

    – Chuj kurwa! AAAAAH STOP!

    Natalia wyrwała się z naszych sideł i opierając się o parapet strzeliła z cipki śluzem. Kasia ustawiła nas penisami obok siebie i brała naprzemiennie do ust.

    – Mmmm piękne macie lance, moi ogierzy. Chce was obu.

    Powiedziała liżąc namiętnie dwa kutasy, które ledwo mieściły się do jej malutkich ust. Wstała, podwinęła delikatnie spódniczkę i wskoczyła na mnie.

    – Co jest szwagier?

    Z uśmiechem na moich rękach spytała.

    – Jebana będziesz jak suczka.

    – Jak suka w rui.

    Dodał Marcin. Trzymając Kasie za dupkę, nakierowałem jej pizdę na mojego kutasa. Delikatnie umieściłem połowę prącia, patrząc w Kasi oczy, zaatakowałem pocałunkiem jej usta. Muskaliśmy swoje języki, delikatnie je podgryzając, chwyciłem Ją na chwile za włosy i wpiłem kły w szyje.

    – Mrrrrr, uważaj bo zaraz dojdę przez ten ból. Haha!

    Wbiła się do końca na moją knagę. Marcin podszedł, chwycił biodra Kasi i wcelował je na kutasa.

    – Ohhhh chłopcy… wasze kutasy rozjebią mi cipkę. Wbijajcie te tłoki w moje dziurki, zerznijcie mnie.

    Natalia wstała nie będąc już zmęczona, podeszła do Kasi i patrząc jak delikatnie nabijamy Kasie, całowała się z nią.

    – Jak Ci się suko podoba?

    – Zajebiście Natalka, jest kosmos jak w Ciebie dwie pały wchodzą ah, na prawdę kuuuurwa, cudownie ah.

    – Pierdolcie Ją. Bezlitości dla niewyżytych suk. Kasia zawiesiła się na naszych szyjach i zwiększając tempo jebaliśmy ją coraz mocniej, Natalia masowała nam pośladki, czasem cyce Kasi, które podskakiwały w rytm pchnięć.

    – Jestem waszą małą suczką, rżnijcie mnie tymi pałami, ooo tak… mocniej, szybciej…

    Jebaliśmy Kasie już bez jej pomocy. Bez uwieszania się na naszych szyjach, wbita we mnie i Marcina opadała. Dostawała co chwila chuja w cipę, chuja w dupe i tak na przemian. Czasem wchodziliśmy we dwoje w jednym momencie, podczas jednego takiego wejścia Kasia zadrżała, przeciągnęła jęk i uśpionym wzrokiem pocałowała mnie mając moją i Marcina pałkę w sobie. Czując skurcze jej cipy, pierdoliłem Ją mocniej wraz z Marcinem. Kasia tylko trzęsła całym ciałem jakby była szmacianą lalką.

    – Spuście się w moje gorące otwory! Napełnijcie moje dziurki waszym nasieniem!

    Mówiąc to już nie panowaliśmy nad sobą, oboje tylko trzymając za ciało Kasi wrzucaliśmy potężne strzały w jej otwory.

    – Taaaak, uhhh tak.

    Marcin wysunął obspermionego kutasa z dupki, zaraz po tym Ja wyszedłem z gorącej cipy. Natalia wraz z Kasią klękneły i masowały na przemian penisy zlizując pozostałości fantazji.

    – Chłopcy zerżniecie mnie ten ostatni raz ?

    – Chodź Natalia, wskakuj na kutasa.

    Natalia momentalnie nadziała się na fiuta Marcina który trzymając ją na rękach usiadł na krzesełku w przedsionku toalety. Podszedłem do niej, patrzyłem jak jednocześnie tańczy kuperkiem i nadziewa się pizdą na swojego prawowitego pana.

    – Maks, czekam na twojego chuja w moim dupsku. Noooo proszę!

    Mówiąc to nadziewała się coraz mocniej na Marcina. Kasia klęcząca na podłodze podeszła zaraz obok nich, lizała odbyt Natalii, delikatnie nurkując tam paluszkami. Kiedy zobaczyła że idę, chwyciła mnie za penisa i szeroko otworzyła usta.

    – Aaaaa…

    – Proszę, smacznego suko.

    Wzięła mi penisa i ładnie go nawilżyła, po czym rękoma załadowała go w dupę Natalii.

    – Auuuuuu, ale piękne uczucie.

    Jebaliśmy Natalkę w dwa otworki, słysząc tylko jej jęk i plaskanie dupy.

    – O tak, pierdol tą moją cipę, taaaak. Kocham się pierdolić. Uwielbiam.

    Mówiąc to ładowaliśmy ją teraz równo w tym samym czasie.

    – aaah, aaah, chłopcy ja, ja…

    Mając w jej dupie fiuta, Marcin na chwilę wyszedł z partnerki, a z Natki wyleciało mnóstwo soczku. Wsadził penisa i jebał ją dalej.

    – Dochodzę! Wal mnie, wal! Tak, tak, tak!

    – Lubisz to kurwo, co!

    Marcin uderzył ją w twarz miarowo pierdoląc

    – Uwielbiam! Jeszcze skurwysynu! Ukaż mnie!

    Wykręcił jej duże sutki, po czym ściskając za jeden z nich uderzył raz jeszcze. Ściskałem za jej poślady i mocno wcisnąłem te ostatnie parę razy tłoka, czułem jak w cipce Natali otwór się zwęża i oplata kutasa drugiego ruchaczaa.

    – Uchhhhh wy niegrzeczni, szybko pokażcie te swoje pały. Chcemy z Kasią mnóstwo nektaru !

    Wyjęliśmy chuje z Natalki i od razu swojego przekazałem Kasi. Marcin zaś dalej siedząc miał obrabianego penisa przez Natalkę.

    – Zaraz się na was kurwy spuszczę.

    Marcin wstał, Natalia poszła za nim. Staliśmy teraz ramię w ramię, obie dziewczyny namiętnie ssały kutasy, dławiły się nimi. Zaczęły się całować, nie przestając walić naszych rakiet. Obie przybliżyły nas do siebie i lizały pięknie oba chuje.

    – Uuuuuuu dochodzę, żesz kurwa!!!

    – Ooo tak misiu! Tryskaj na nas!

    Dziewczyny przeniosły całą moc na Marcina. Lizały z obu stron prącie i jaja, kiedy zaczął tryskać Natalia złapała część w buzie, a resztę na twarz, podobnie jak Kasia. Ucałowały go i przeszły z obu stron do mnie.

    – Daj nam tych pyszności…

    – Tak Maks, spuść się na nas!

    Mówiąc to jadły mojego kutasa we dwie, ssały go po obu stronach, wylizywały jaja, kiedy dochodziły do lizania trzonu wymieniały sie śliną trzymając mojego kutasa w centrum ich języków i wtedy nie wytrzymałem.

    – Dochodzę!

    – Chce wyssać tą spermę, mmmm.

    Strzelałem na ich twarze, masowały mnie abym strzelał. Kasia złapała więcej, miała czoło w spermie. Zaczęła jeszcze zlizywać sople z mojej knagi. Natalia wylizywała pozostałości spermy na chuju Marcina. Patrzyliśmy z Marcinem na dwie piękne suczki z góry. Dziewczyny miały na włosach, twarzach i dekoltach spermę. Odstawiły nasze prącia i zaczęły się namiętnie całować. Zlizywały z siebie wzajemnie nasienie, wymieniały się ładunkami które miały w ustach. Miały buzie pełne spermy.

    – Chłopaki patrzgchcie!

    Rzekła Natalia. Razem z Kasia otworzyły buzie tak żebyśmy mogli zobaczyć cały ładunek i w miarę synchronicznie przełknęły zawartość gardła.

    – Chodź Kasia.

    – Idę szwagierm a co masz dla mnie?

    Szła na czworakach. Dałem jej jeszcze kutasa do zabawy. Ładnie go wylizała i głęboko załadowała w usta.

    – Ugggghug.

    Wyjąłem go po chwili, a zadowolona Kasia z uśmiechem go ucałowała i wstała, trzymając mnie za penisa złożyła namiętny pocałunek, popatrzyła mi przez chwile w oczy.

    – Żeby nas Martyna nigdy nie przyłapała.

    – Oj tak Maks… oj tak.

    Skwitowała Kasia biorąc mojego penisa do ryja, tworząc kąt 90 stopni Swoim ciałem. Ach to jej mokre, wyeksponowane piździsko. I nogi… Myślę że nasza relacja ze szwagierką w najbliźszym czasie bardzo się rozwinie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Juliusz Wacki

    Konstruktywna krytyka tylko i wyłącznie. Mogę dodać konkretnę imię w przyszłych opowiadaniach na czyjeś życzenię 😉 

  • Malolat i Strongmen cz. 2

    Odkąd poznałem Kubę minął tydzień, po ostatnim razie wymieniliśmy się numerami telefonu. Często do siebie dzwoniliśmy i pisaliśmy SMSy, jednak nie mieliśmy czasu aby się spotkać. Ja musiałem nadrobić frekwencję w szkole oraz poprawić oceny a Kuba pracował. Miałem ogromną słabość na jego punkcie codziennie masturbowałem się do jego zdjęć mając nadzieję że w końcu ponownie poczuję tego ogromnego kutasa w sobie. Zaczął się weekend o 11 obudziły mnie odgłosy odkurzacza, jak zawsze w sobotę moja mama sprzątała. Ubrałem się zjadłem cokolwiek i wyszedłem z domu, miałem pomysł aby pójść do sklepu po jakieś przekąski aby cały dzień w domu oglądać seriale. Gdy ubierałem buty dostałem SMSa od Kuby:

    – o 18 bądź przed tym klubem w którym się poznaliśmy, porywam cię na 2 dni 😉

    Jak tylko zobaczyłem wiadomość bardzo sie ucieszyłem i jednocześnie podnieciłem, oczywiście natychmiast zmieniłem plany. Poszedłem do łazienki i zacząłem się przygotowywać, ogoliłem okolice intymne, umyłem włosy oraz przygotowałem mój odbyt do stosunku. Później nabalsamowałem ciało i zacząłem eksperymentować w garderobie. Postanowiłem że nie założę bokserek a mój strój będzie luźny, podejrzewałem że napalony Kuba nie będzie się chciał szarpać z ubraniami aby się dostać do mojej dupy. Resztę czasu spędziłem na oglądaniu głupot i w Internecie i upiększaniu się, wreszcie wyszedłem z domu i udałem się pod klub. Po chwili oczekiwania podjechał samochód wysiadł z niego Kuba i do mnie podszedł przytulając mnie mocno i mówiąc:

    – Cześć Skarbie – Po usłyszeniu jego głosu od razu zrobiło mi się mokro

    – Hejka Misiu, co będziemy robić? – powiedziałem

    – Bawić się – powiedział z zboczonym uśmieszkiem i otworzył mi drzwi od samochodu

    Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy w drogę do jego mieszkania, byłem już tak cholernie podniecony że postanowiłem umilić mu czas dojazdu. Położyłem rękę na jego rozporku i zapytałem:

    – Mogę?

    Uśmiechnął się i odpowiedział:

    – Jak chcesz to czemu nie

    Rozpiąłem jego rozporek i po chwili męczenia się z bokserkami wyjąłem z spodni jego owłosionego kutasa który tym razem jednak był w stanie spoczynku. Szybko zabrałem się do pracy, wziąłem go do ręki i energicznymi ruchami ręki zacząłem sprawiać że z małego owłosionego kutasa robił się ogromny żylasty obrośnięty penis. Nachyliłem się i wziąłem tego giganta do ust, Kuba był skupiony na drodze lecz widziałem że sprawia mu to przyjemność. Ssałem jego kutasa starając się sprawić mu jak największą przyjemność. Po chwili zdjął jedną rękę z kierownicy chwycił mnie za włosy i zaczął wpychać swoje przyrodzenie jak najgłębiej tylko mógł. Wiedziałem że to oznacza zbliżający się orgazm i się nie myliłem, po chwili ciepły i gęsty płyn zalał moje gardło a on zaczął stękać. Puścił mnie i powiedział

    – Twoja dupa zasłużyła na nagrodę

    Uśmiechnąłem się, dojechaliśmy na miejsce. Od razu po wejściu do mieszkania ściągnął wszystko ze mnie i z siebie i rzucił mną o łóżko. Był tak napalony że od razu się mnie wbił i zaczął ruchać jak szalony. Było mi nieziemsko dobrze i chciałem żeby ta chwila trwała jak najdłużej, jęczałem tak słodko że podniecało go to jeszcze bardziej. Po 10 minutach intensywnego jebania widziałem że zaczął się męczyć, zwolnił a po jego mięśniach spłynął pot. Posadził mnie na swoim kutasie i kazał podskakiwać co jakiś czas dając mi klapsy. Trwało to z 5 minut zanim rozkazał mi uklęknąć, zaczął się onanizować przed moją twarzą. Po chwili moją twarz zalała ciepła klejąca się sperma, zlizałem wszystko co mogłem a resztę pomógł mi wytrzeć. Wziął mnie na ręce położył w łóżku, przykrył mnie i sam położył  się obok wtulając się we mnie. Usłyszałem tylko ciche:

    – Kocham cię Wiktor

    – Ja ciebie też Kuba – odpowiedziałem

     

    Ciąg Dalszy Nastąpi…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    KabaczeQ

    Cieszę się że poprzednia część wam się spodobała. Po raz kolejny proszę o nie ocenianie pod względem interpunkcji bo nie jest ona moją mocną stroną. 

  • Spontaniczny seks z corka

     Siedzę na kanapie przeglądając kanały na telewizorze, gdy do salonu wchodzi moja córka Natalia.

    – Hej tato. – rzekła trochę zaspanym głosem.

    Szesnastolatka ma na sobie jedynie białą bluzeczkę na ramiączkach z dekoltem pod którym było widać jej koronkowy stanik oraz kuse, czarne, koronkowe majteczki. Jej młode, ponętne ciało prezentuje się w nich zjawiskowo i nie mogę się powstrzymać by nie obmacać przez chwilę piersi oraz długich nóg swojego dziecka wzrokiem.

    – Nie możesz spać, córeczko?

    – Nie za bardzo chce mi się spać. – mówi odgarniając swoje długie, czarne, błyszczące włosy na bok.

    – To może obejrzysz ze mną film skarbie? Właśnie się zaczyna.

    Natalka uśmiecha się do mnie ślicznie tak jak ma w zwyczaju.

    – Z chęcią, tatusiu. – mówi po czym prędko na palcach podskakuje do mnie i opada na miejsce obok mnie.

    Przez kilka minut oglądamy razem początek filmu lecz moje myśli wciąż krążą wokół nastoletniego ciała mojej córki okrytego jedynie przez tak skąpy ubiór. Zerkam na jej odkryte, jędrne nogi i nie mogę nacieszyć oczu jej gładkimi, ślicznymi udami. Mam ochotę złapać i obmacać ją natychmiast. Ograniczam się jednak jedynie do położenia ręki na ramieniu szesnastolatki i przyciągnięcia jej lekko do siebie. Natalia spogląda na mnie i uśmiecha się miło, po czym wtula się nieco w swojego ojca.

    Choć film gra na telewizorze, tak ja patrzę się jedynie w biust mojego dziecka, gdyż teraz Natalia tuli się do mnie w taki sposób że jej piersi są dla mnie doskonale widoczne zza pokaźnego dekoltu. Nie mogę wyjść z podziwu jak ślicznie i kusząco prezentują się cycki mojej córki, jej piękna, młoda skóra wręcz błyszczy i tylko żałuję że przez jej czarny staniczek nie widzę jej małych sutków. Na wpół świadomie kładę dłoń na biodrze Natalii i lekko nią poruszam. Początkowo mój dotyk jest tylko niewinnym, czułym dotykiem ojca ale po chwili moje palce lądują na udzie mojego dziecka. Dotykam materiału majteczek szesnastolatki i gładzę jej jędrną skórę, jednocześnie wciąż patrząc się na jej śliczne piersi.

    Gdy moje palce spoczywają na wewnętrznej stronie jej uda, nagle Natalia wydaje z siebie cichy, erotyczny jęk.

    – Oooh…

    Obraca swoją głowę ku mnie, widzę jej zaróżowione policzki i podniecony wyraz twarzy.

    – Tatusiu…

    Całujemy się, wargi mojej młodej córki smakują wybornie. Dziewczyna pojękuje w moje usta gdy pieszczę jej uda po czym unoszę dłoń i dotykam jej nastoletnich piersi. Moja córka wydaje z siebie seksowny jęk i całujemy się jeszcze mocniej, nasze języki splatają się podczas gdy ściskam jej pokaźne cycki.

    Natalia odchyla głowę do tyłu podczas gdy całuję i liżę jej szyję.

    – Ooooh… – nastolatka jęczy seksownie czując pocałunki swojego ojca na swojej skórze. – Ale tato… co jeśli mama się dowie?

    – Mama o niczym nie musi wiedzieć, kotku. – mówię i całuję jej dekolt. – Nie jeśli o niczym jej nie powiesz. To będzie nasz mały sekret, córeczko.

    – Nasz mały sekret? – pyta się moja córka uśmiechając się uroczo.

    – Tak, córeczko.

    – Podoba mi się to. – szesnastolatka chichocze i całuje mnie, pakując mi swój język do gardła.

    Całujemy się dalej a Natalia owija swoje ręce wokół mojej szyi i unosi się na kolanach, więc korzystam i moje dłonie lądują na jej kształtnym tyłeczku. Miętoszę jej miękkie pośladki gdy moja córka uśmiecha się i kładzie swoją dłoń na moim kroczu, poruszając palcami na nabrzmiałym kutasie swojego ojca.

    – Zabierz mnie do sypialni, tatusiu. – mówi ponętnym tonem.

    Biorę ją na ręce i całując, wnoszę po schodach na górę i otwieram drzwi sypialni mojej i mojej żony. Kładę dziewczynę na łóżko podczas gdy nasze języki splatają się w pocałunkach. Zaczynam całować jej biust, podczas gdy nastolatka chichocze wesoło.

    – Oh, tatusiu! – uśmiecha się do mnie ukazując swoje białe ząbki. – To będzie taka świetna zabawa!

    Całujemy się podczas gdy pieszczę jej kształtne piersi. Chwytam jej bluzeczkę.

    – Zdejmijmy to skarbie.

    Szesnastolatka uśmiecha się wesoło i unosi ręce do góry. Zdejmuję z niej bluzkę i rzucam ją na podłogę. Nastolatka wygląda olśniewająco, uśmiechając się, mając na sobie jedynie piękną, koronkową bieliznę. Przez chwilę całujemy się gdy dotykam cycków mojej córki przez materiał czarnego stanika.

    – Jesteś taka piękna, córeczko.

    – Dziękuję tatusiu. Miło to usłyszeć.

    Klepię ją w tyłeczek a nastolatka chichocze radośnie. Po paru chwilach całowania się sięgam do jej pleców i zdejmuję z niej stanik. Moim oczom ukazują się cudowne, kształtne, nastoletnie piersi mojej córki.

    – Podobają ci się, tatusiu?

    Dopadam do nich ustami i zaczynam je lizać. Natalia chichocze czując usta swojego ojca na swojej skórze. Ściskam jej pośladki jednocześnie ssąc jej smakowite sutki. Jej młoda, nieskazitelna skóra jest niesamowita w smaku. Kładę dziewczynę plecami na łóżku i zaczynam pieścić i lizać cycuszki mojej córki. Dziewczyna jęczy i oddycha ciężko, ciesząc się pieszczotami swojego ojca. Wtedy szesnastolatka łapie mnie za krocze i porusza dłonią.

    – Stanął ci tatusiu? – pyta z uśmiechem. – Podnieca cię twoja córeczka?

    Dotyka erekcji swojego ojca i uśmiecha się.

    – Chcę zobaczyć tato…

    Siadam na skraju łóżka zaś Natalia rozpina mój pasek i zdejmuje ze mnie spodnie. Moja córka uśmiecha się szeroko na widok gigantycznego, twardego kutasa swojego ojca.

    – Oh tatusiu, jesteś taki duży…- mówi biorąc go do ręki. – I twój kutas wygląda tak smakowicie…

    Nastolatka bierze fiuta do swoich ust i zaczyna ssać. Jej drobna dłoń pieści trzon mojego penisa podczas gdy dziewczyna ssie jego czubek. Czuję język swojej córki na swoim kutasie gdy ona robi mi loda.

    – Właśnie tak córeczko. Ssij kutasa tatusia.

    Natalia zaczyna poruszać głową w dół i w górę podczas gdy jej wargi zaciskają się na fiucie jej ojca. Dziewczyna ssie ze wszystkich sił, jej język owija się wokół mojego trzonu i pieści go, mrucząc rozkosznie. Moja córka pojękuje ssąc, mój preejakulat wypływa w jej ustach i czuję że nastolatka zlizuje go z mojego kutasa. Na chwilę wyjmuje mojego penisa z ust i uśmiecha się, pieszcząc mojego penisa dłonią.

    – Mmmm… twój fiut jest przepyszny tatusiu…

    Nastolatka porusza palcami wzdłuż trzonu i bierze moja jądra do ust. Zaczyna ssać jaja swojego ojca jednocześnie trzepiąc mocno wielkiego kutasa. Dziewczyna jęczy, smakując nabrzmiałe jądra.

    – Mmmm tato… chcę twojej spermy. Chcę jej w moich ustach…

    Laska przejeżdża językiem od jąder do czubka i bierze fiuta do ust. Szesnastolatka ssie z całych sił połykając kutasa swojego ojca i w ciągu paru sekund mój kutas ląduje głęboko w jej gardle.

    – Córeczko…

    Natalia dotyka nosem mojej skóry i mruczy rozkosznie, mój fiut schowany w jej gardle. Dziewczyna unosi nieco głowę, owija penisa swojego rodzica językiem i ponownie połyka go całkowicie, jęcząc głośno.

    Nagle czuję przepływ rozkoszy i mój penis eksploduje w ustach mojej córki, zalewając jej gardło spermą. Dziewczyna drga krótko po czym jeszcze mocniej zaciska wargi wokół kutasa swojego ojca. Moje dziecko łyka spermę raz za razem, jęcząc seksownie.

    – Oh, skarbie…

    Po paru chwilach moja córka połyka każdą kropelkę nasienia swojego ojca i odchylając głowę do tyłu, łapie oddech.

    – Oh, tato! – mówi i uśmiecha się szeroko. – Twoja sperma była przepyszna!

    Natalia chichocze i dopada do mnie, całując mocno. Opadam plecami na łóżko z moją córką na górze, czując jej seksowne, drobne, nagie i gorące nastoletnie ciało. Głaszczę jej skórę, jej plecy i pośladki podczas gdy jej cycki naciskają na moją klatkę piersiową. Ściskam jej jędrny tyłek i przewracam na plecy.

    Wchodzę pomiędzy jej nogi i łapię za materiał majtek. Natalia uśmiecha się szeroko. Zdejmuję jej tak mokre że aż ciężkie majteczki z mojej córki i moim oczom ukazuje się mała, różowa cipka mojej szesnastolatki.

    – Podoba ci się moja mała, słodka cipka, tatusiu? –  mówi moja córka wesołym, zalotnym tonem głosu.

    – Twoja cipka jest taka śliczna, córeczko. – odpowiadam.

    Jej wargi sromowe są już mokre, błyszczące od jej soczków. Pochylam głowę i zaczynam lizać cipkę mojej córki.

    – Oh, tato! – nastolatka woła z przyjemności.

    Jej cipka jest przepyszna. Czuję jej wilgoć na moich wargach. Liżę jej waginę, jest taka ciepła i mokra tak jak tylko cipka nastoletniej dziewczyny może być. Natalia zaczyna jęczeć z rozkoszy czując usta swojego ojca na swoim kroczu.

    – Ooooh…. tatusiu…. – pojękuje. – Oh, tatusiu…

    Palcami pieszczę łechtaczkę mojej córki. Językiem wchodzę pomiędzy jej wargi sromowe, liżąc jej waginę i czuję jak z każdą sekundą cipka mojego dziecka robi się coraz bardziej mokra. Przez jeszcze kilka chwil słucham jej seksownych jęków i dopiero gdy jestem pewien że jej cipka jest dość mokra dla mojego fiuta, unoszę głowę.

    – Oh, tato… – nastolatka jest zachwycona. – To było takie przyjemne.

    Dziewczyna sięga ku fiutowi swojego ojca i uśmiecha się.

    – Chcę cię wewnątrz mnie, tatusiu…

    Całuję ją w usta i nie pozwalając jej dłużej czekać, zbliżam swojego penisa do jej mokrej waginy. Wtem Natalia wydaje z siebie głośne westchnięcie gdy mój fiut wchodzi w cipkę mojej nastoletniej córki.

    – Oh! Tatusiu… tak! – jęczy.

    Jest bardzo ciasna, ale mój kutas z łatwością wchodzi pomiędzy jej wargi sromowe biorąc pod uwagę jak mokra jest. Szesnastolatka jęczy jeszcze raz czując penisa swojego ojca ruszającego się wewnątrz niej.

    – Oh, tato… twój kutas jest taki przyjemny… – mówi, po czym tuli się do mnie i patrząc mi prosto w oczy, szepcze. – Kochaj się ze mną tatusiu…

    Zaczynam wykonywać pchnięcia i ruszać moim penisem wewnątrz jej ciasnej cipki. Natalia jęczy czując fale przyjemności i całuje mnie namiętnie, owijając swoje ręce wokół mojej szyi. Całujemy się podczas gdy zaczynam pieprzyć swoją córkę.

    Uprawiamy miłość rzez kilka dłuższych chwil. Nie zdawałem sobie sprawy że seks z moją córką będzie tak cudowny. To niewiarygodne jak ciasna i delikatna może być cipka nastoletniej dziewczyny. Mój fiut wchodzi coraz głębiej wewnątrz waginy mojego dziecka, czuję jak ciepło jest wewnątrz jej ciała. Czuję jej język wewnątrz moich ust. Całuję swoje dziecko jeszcze mocniej i wykonuję kilka silniejszych pchnięć.

    – Oh… tak… oh, tatusiu… – Natalia pojękuje pomiędzy naszymi pocałunkami.

    Zaczynam pieprzyć ją mocniej, czując jak moje jądra obijają się o cipkę mojej córki. Natalia jęczy jeszcze głośniej, czując jak penis jej ojca wchodzi głęboko w jej pochwę. Dziewczyna zakłada swoje nogi za moje plecy i trzyma mnie mocno. Rżnięcie mojego dziecka to cudowne uczucie, słysząc jej głośne jęki nie mogę się powstrzymać przed jeszcze mocniejszymi pchnięciami. Pieprzę ją tak jeszcze przez kilka minut i czuję jak ciało nastolatki zaczyna drżeć.

    – Oooooh! Tatusiuuuuu! – Natalia jęczy.

    Pchnę jeszcze raz i jeszcze raz i czuję paznokcie mojej córki na moich plecach gdy mała szczytuje. Jej ciało drży pod wpływem orgazmu, łączymy nasze usta w pocałunku i dopiero po chwili napięcie opada. Natalia oddycha ciężko.

    – Oh… rany… to było takie przyjemne, tato. – mówi.

    Kładę się obok niej by samemu złapać trochę oddechu, ale szesnastolatka uśmiecha się i zaczyna mnie całować.

    – Chcę jeszcze tato. – mówi słodkim głosem.

    Po czym staje na czworaka, wypina swój tyłek i kręci nim seksownie.

    – Zerżnij mnie tatusiu. – mówi z uśmiechem.

    Widok jej gładkich pośladków i różowej, mokrej cipki jest zbyt kuszący. Łapię ją od tyłu i klepię jej jędrny tyłek. Moja córka chichocze podczas gdy wkładam mojego chuja do jej nastoletniej cipki. Wtedy Natalia wzdycha od przyjemności.

    – Mmmm… tatusiu…

    Łapię ją za biodra i powoli zaczynam pieprzyć ją od tyłu, znowu ciesząc się wilgocią i delikatnością pochwy mojej młodej córki. Przez kilka chwil kocham ją spokojnie, wsłuchując się w jej mruczenie i ściskając jej jędrne cycuszki. Potem bez zbędnej zwłoki zaczynam wykonywać mocne, szybkie pchnięcia rżnąc szesnastolatkę od tyłu. Dziewczyna jęczy za każdym razem gdy mój kutas wchodzi wewnątrz jej ciasnej cipki.

    – Oh, tatusiu… oh… oh, tak…

    Klepię ją jeszcze raz mocno w tyłek i czuję jak jej jędrne pośladki wibrują. Nastolatka wydaje z siebie krótki okrzyk zaś ja rżnę ją ostro, czując jak mój twardy kutas toruje sobie drogę wewnątrz jej pochwy.

    – Właśnie tak tatusiu… właśnie tak!  – krzyczy Natalia pod wpływem rozkoszy. – Taaak, uwielbiam gdy mnie pieprzysz tatusiu!

    Macam jej nastoletnie cycki po czym łapię ją za jej długie włosy i ciągnę za nie. Nastolatka jęczy, zaś ja znów daję jej solidnego klapsa i mocno rżnę ją od tyłu, jednocześnie ciągnąc ją za włosy.

    – Oooooh, tak tatusiu! – szesnastolatka krzyczy głośno, ogarnięta podnieceniem. – Rżnij mnie! Zerżnij swoją małą dziewczynkę! Pieprz mnie jak pieprzysz mamę!

    Odgłosy pieprzenia rozlegają się po sypialni, gdy moja córka jest ruchana przez własnego ojca w sypialni swoich rodziców. Natalia wciąż jęczy, ja wciąż ją pieprzę i klepię jej seksowny tyłek aż dziewczyna nie zaczyna krzyczeć:

    – Dochodzę! Ooooh, nie przestawaj tato! Dochodzę!

    Ciągnę laskę za włosy i wykonuję ostatnie mocne pchnięcia po czym czuję jak cipka mojej córki zaciska się na moim kutasie gdy moje dziecko szczytuje po raz kolejny.

    – Oooh! Mmm, tatusiu! Oh, tatusiu! – jęczy, a następnie opada na łóżko.

    Wykonuję jeszcze kilka pchnięć wewnątrz cipki mojej córki podczas gdy ona łapie oddech, po czym klepię ją w tyłek i kładę się na łóżko. Natalia zbiera się i kładzie się obok, całując mnie mocno.

    – Oh tato, wiesz jak przelecieć dziewczynę! – mówi i chichocze.

    Całujemy się przez kilka chwil, podczas gdy moja córka pieści twardego kutasa swojego ojca. Wtem uśmiecha się i wspina się na mnie.

    – Sprawiłeś mi tyle przyjemności tatusiu, więc teraz to ja sprawię ci przyjemność.

    Po czym nastolatka unosi się i nadziewa się na mojego fiuta. Oboje wzdychamy, czując jak mój penis wdziera się do środka jej mokrej cipki.

    – Oh, tatusiu… – Natalia jęczy słodkim głosem.

    Moja córka zaczyna powoli ujeżdżać mojego fiuta, podczas gdy jej piękne, młode ciało nastolatki jest całkowicie dla mnie odkryte do zabawy. Kładę swoje dłonie na jej biodrach po czym głaszczę jej gładkie uda i plecy. Sięgam ku jej jędrnym piersiom i bawię się nimi swobodnie, podczas gdy moja córka powoli porusza biodrami, ujeżdżając kutasa swojego ojca.

    – Oh…. oh… oh tak… – moje dziecko pojękuje za każdym razem gdy mój penis wypełnia jej pochwę. – Twój fiut wewnątrz mnie… to takie przyjemne tatusiu…

    Widok mojej pięknej, nagiej córki poruszającej się z takim wyczuciem na mnie jest oszałamiający. Łapię ją za tyłek, ściskam go mocno po czym daję jej mocnego klapsa.

    – Dalej skarbie. Pokaż tatusiowi co potrafisz. – mówię.

    Natalia uśmiecha się seksownie po czym zaczyna ujeżdżać mnie ze znacznie większą pasją. Zaczyna znacznie szybciej unosić się i opadać na moim fiucie, jej cycki zaczynają się kołysać. Moje dziecko zaczyna jęczeć głośniej i seksowniej gdy laska pieprzy mnie jak niegrzeczna dziwka.

    – Oooooh! Oh, tatusiu! – dziewczyna jęczy, raz po razie unosząc się na moim twardym jak skała kutasie. – Tatusiu, jesteś taki duuużyy!

    – Dalej, córeczko. – mówię po czym klepię ją mocno w tyłeczek. – Ujeżdżaj kutasa tatusia.

    Klepię jej tyłeczek jeszcze raz, bawiąc się jej jędrnymi pośladkami. Podziwiam jak szesnastoletnie cycuszki mojej córki kołyszą się podczas gdy ona z zapałem podskakuje na moim kutasie który wypełnia jej cipkę. Przybliżam ją do siebie i zaczynam ssać jej smakowite piersi, podczas gdy dziewczyna jęczy głośno, ujeżdżając swojego ojca.

    – Tato… oooh tatusiu… za chwilę dojdę! – krzyczy.

    Czuję że sam za chwilę dojdę.

    – Ja też już jestem blisko córeczko. – mówię.

    – Spuść się we mnie tato! – moja córka woła, ogarnięta podnieceniem. – Chcę poczuć jak się we mnie spuszczasz!

    Natalia zaczyna ujeżdżać mnie jak szalona, jęcząc i tuląc się do mnie. Ściskam jej seksowny tyłek u czuję że mój orgazm jest już blisko.

    – Oh… kurwa!

    Mój fiut eksploduje wewnątrz jej ciasnej, delikatnej pochwy, zalewając cipkę mojej córki gorącą spermą. Dziewczyna szczytuje, czując jak sperma wypełnia jej cipkę całkowicie. Nastolatka wydaje z siebie głośny okrzyk rozkoszy, czując nasienie swojego ojca głęboko wewnątrz niej.

    – Oh tatusiuuuuuuu!

    Przez kilka chwil oboje miotamy się w jednoczesnym orgazmie, po czym moje dziecko opada na mnie wycieńczone. Czuję jak słabe jest jej młode ciało, jej ciężki oddech gdy moja córka łapie oddech.

    – Kocham cię tatusiu… – mówi Natalia, patrząc mi wprost w oczy.

    – Też cię kocham aniołku. – odpowiadam jej.

    Całujemy się, po czym kładziemy się na łóżko, leżąc obok siebie.

    – Oh tato, byłeś niesamowity! – mówi Natalia zachwyconym, radosnym głosem. – Tak cudownie się bawiłam!

    – Też mi się podobało, skarbie. Fajnie było przelecieć nastoletnią cipkę.

    Patrzę na jej waginę i widzę jak moja sperma wypływa z jej pochwy. Szesnastolatka uśmiecha się po czym wkłada palce do swojej cipki po czym zlizuje z nich spermę swojego ojca.

    – Mmmm… pychota. – mówi po czym chichocze.

    Klepię ją w tyłeczek podczas gdy Natalia dalej się śmieje.

    – Tato?

    – Tak córeczko?

    – Będziemy jeszcze uprawiać seks? W sensie, czy to tylko pojedynczy numerek czy będziemy się bzykać regularnie?

    – A chciałabyś się ruchać częściej, skarbie?

    – Jasne tato! – moja córka uśmiecha się i tuli się do mnie. – Kocham cię tato! Jesteś świetny w łóżku i jesteś dla mnie takim dobrym rodzicem. Jasne że chciałabym uprawiać z tobą więcej seksu tato. Czy seks z twoją małą córeczką trzy, cztery razy w tygodniu ci odpowiada?

    – Brzmi dobrze, myślę że to da się zrobić, córeczko. Tylko pamiętaj, mama nie może się o niczym dowiedzieć.

    – Bo to nasz mały sekret. Pamiętam tatusiu. Nic jej nie powiem, masz moje słowo.

    – Dobrze.

    Natalia ziewa i przeciąga się, po czym tuli się do mnie, uśmiechając się.

    – Kocham cię tato. Tak się cieszę że uprawialiśmy seks.

    Całujemy się.

    – Też się cieszę skarbie. – mówię i kładę dłoń na jej jędrnym tyłeczku. – Dobranoc córeczko.

    – Dobranoc tatusiu.

    Zamykamy oczy, powoli zasypiam, czując nagie, nastoletnie ciało mojej córki obok mnie i myśląc o tych wszystkich rozkosznych chwilach jakie czekają na nas w przyszłości.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anastazja_9

    Ojciec i jego ponętna, nastoletnia córka zostają sami w domu.