Category: Uncategorized

  • Marta i Artur

    Marta i Artur spotykali się już od ponad roku, a ponieważ mieli rozpocząć studia, wiedzieli, że ich związek zostanie wystawiony na próbę. Zawsze ich do siebie ciągnęło, ale nigdy tego nie robili.

    Pewnego dnia, gdy spędzali czas w pokoju Marty, zaczęli rozmawiać o zbliżających się zajęciach na uczelni i wyzwaniach, jakie przed nimi staną. W trakcie rozmowy zaczęli się do siebie zbliżać, aż w końcu Marta pochyliła się i pocałowała Artura.

    “Artur, tak długo chciałam to zrobić” – wyszeptała Marta, jej głos był ledwo słyszalny przez dźwięk jej własnego, bijącego serca.
    “Marta, ja też cię chcę”, odpowiedział Artur, jego głos był gęsty od pożądania.

    Pocałowali się łakomie, ich usta i języki tańczyły razem, badając nawzajem swoje usta. Artur przejechał dłońmi po długich, ciemnych włosach Marty, przyciągając ją bliżej siebie, gdy kontynuowali pocałunek.

    Marta sięgnęła w dół i rozpięła dżinsy Artura, jej ręce drżały z oczekiwania. Ściągnęła je razem z bokserkami, odsłaniając jego twardą jak skała erekcję. Arturowi oddech uwiązł w gardle, gdy Marta owinęła swoją dłoń wokół jego członka, głaszcząc go powoli.

    “Marta, jesteś niesamowita”, wyszeptał Artur, jego głos napięty z pasją.

    Marta uśmiechnęła się i pochyliła się, biorąc członka Artura do ust. Zaczęła go ssać, jej usta i język pracowały razem, aby przynieść mu przyjemność. Artur jęczał cicho, jego oczy zamknęły się, gdy rozkoszował się wrażeniem ust Marty na swoim penisie.

    Tymczasem Marta czuła się niesamowicie podniecona. Zawsze zastanawiała się, jak to będzie być z Arturem i teraz, kiedy wreszcie byli razem, nie była rozczarowana. Kontynuowała ssanie jego członka, jej oczy były zamknięte i zatracała się w tej chwili.

    Po kilku minutach Artur delikatnie podniósł Martę i położył ją na łóżku. Przez chwilę patrzył na nią, podziwiając jej piękne nagie ciało. Skóra Marty była zarumieniona z pożądania, a jej oczy błyszczały z podniecenia.

    Artur pochylił się i zaczął całować jej szyję, jego usta i język badały każdy centymetr jej skóry. Marta jęknęła cicho, jej ręce przejechały po włosach Artura, kiedy ją całował.

    W końcu Artur przesunął się w dół, powoli całując swoją drogę w dół ciała Marty. Całował jej piersi, brzuch i uda, zatrzymując się, aby lizać i ssać każdą z nich. Marta była w niebie, jej ciało drżało z rozkoszy, gdy usta Artura badały każdy jej centymetr.

    W końcu Artur umieścił się między nogami Marty, jego członek naciskał na jej mokrą skórę. Marta owinęła swoje nogi wokół niego, przyciągając go bliżej i czekając w oczekiwaniu.
    “Jesteś gotowa, Marta?” Artur zapytał, jego głos niski i husky.
    “Tak, Artur, jestem gotowa,” odpowiedziała Marta, jej głos ledwie powyżej szeptu.

    Artur powoli wepchnął się w Martę, jej mokrość ułatwiła mu wejście w nią. Marta sapnęła, gdy poczuła jak ją wypełnia, jej ciało drżało z podniecenia.

    Artur zaczął się ruszać, jego biodra miotały się w przód i w tył, gdy kochał się z Martą. Marta była w ekstazie, jej ciało reagowało na każdy dotyk i każdy ruch. Przylgnęła do Artura, jej paznokcie wbijały się w jego plecy, gdy poruszał się w niej.

    Po kilku minutach Marta poczuła falę przyjemności, która ją ogarnęła i wiedziała, że zaraz osiągnie szczyt. Wypuściła głośny jęk, gdy poczuła nasienie Artura wypełniające ją, jego spermę wyciekająca z jej cipki.

    “Artur, kocham cię”, Marta wyszeptała, jej głos wypełniony emocjami.
    “Ja też cię kocham, Marta”, odpowiedział Artur, zapadając się na łóżko obok niej.
    Leżeli tak przez kilka chwil, łapiąc oddech i rozkoszując się blaskiem ich miłości. W końcu wstali i ubrali się, uśmiechając się do siebie.
    “To było niesamowite, Marta,” Artur powiedział, dając jej szybki pocałunek w usta.
    “To było, Artur. Nie mogę się doczekać, aby przeżyć to jeszcze raz,” odpowiedziała Marta, jej oczy iskrzyły się ze szczęścia.

    Wiedzieli, że na studiach czeka ich wiele wyzwań, ale wiedzieli też, że mają siebie nawzajem, a to robi różnicę. Byli podekscytowani rozpoczęciem tego nowego rozdziału w ich wspólnym życiu i nie mogli się doczekać, aby zobaczyć, co przyniesie im przyszłość.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Art Int
  • Igor i Asia

    Igor i Asia byli ze sobą od wielu lat, a ich namiętność do siebie z czasem tylko rosła. Oboje mieli po 19 lat, gdy się poznali i od tamtej pory byli nierozłączni.

    Uwielbiały spędzać godziny na wspólnych rozmowach i śmiechu, a także uwielbiały odkrywać nawzajem swoje ciała. Uprawiali seks od wielu lat i doskonale znali swoje ciała.

    Pewnego dnia postanowili zrobić sobie przerwę od swojego zabieganego życia i spędzić trochę czasu razem. Poszli na spacer do parku, ciesząc się słońcem i świeżym powietrzem.

    Podczas spaceru zaczęli flirtować ze sobą, wymieniając spojrzenia i figlarne dotknięcia. Oboje czuli silne przyciąganie do siebie i zanim się zorientowali, całowali się.

    Zatrzymali się pod drzewem i spojrzeli sobie w oczy. Oboje wiedzieli, że chcą pójść dalej i zaczęli się rozbierać.
    Ręce Igora wędrowały po ciele Asi, pieszcząc jej gładką skórę i badając jej krągłości. Czuła mrowienie na całym ciele i nie mogła się powstrzymać od jęczenia z rozkoszy.

    Igor był równie podniecony i nie mógł oprzeć się pokusie posmakowania jej. Całował jej szyję, skubiąc delikatnie płatki uszu, a potem przesunął się w dół, do jej piersi.

    Asia zagazowała, gdy usta Igora zamknęły się na jednym z jej sutków, ssąc delikatnie. Poczuła przypływ podniecenia i przyciągnęła go bliżej, chcąc więcej.

    Igor nie spieszył się, powoli całując i liżąc jej nagie ciało. Była całkowicie zdana na jego łaskę i uwielbiała każdą chwilę. Poczuła, jak jego ręka przesuwa się między jej nogami i wydała cichy jęk, gdy zaczął pocierać jej łechtaczkę.
    Intensywność ich pasji była przytłaczająca i oboje wiedzieli, że są gotowi na kolejny krok. Igor ustawił się między nogami Asi i wszedł w nią, na początku poruszając się powoli.

    Asia owinęła nogi wokół talii Igora i przyciągnęła go bliżej, nakłaniając do wejścia głębiej. Poruszali się razem w idealnym rytmie, ich ciała stapiały się w jedno.

    Gdy powoli ją wypełniał, poczuła, że ogarnia ją fala przyjemności. Zamknęła oczy i wydała z siebie ciche westchnienie, rozkoszując się jego obecnością w sobie.

    Igor był równie zagubiony w tej chwili i nie mógł się powstrzymać od wydania niskiego jęku, gdy poczuł jej ciepły, ciasny uścisk. Poruszał się powoli, delektując się każdą chwilą, a ona odpowiadała mu delikatnymi jękami i westchnieniami.

    Nie była na pigułkach, ale nie obchodziło jej to. Chciała, żeby wszedł w nią, żeby wypełnił ją swoim nasieniem. Chciała poczuć go głęboko w sobie, poczuć go tak blisko jak to tylko możliwe.

    Gdy zaczął szczytować, poczuła jak jego nasienie ją wypełnia. Poczuła falę radości i satysfakcji, nie mogła się nie uśmiechnąć. Czuła jak jego nasienie wycieka z jej cipki i uwielbiała to uczucie.

    Po wszystkim leżeli razem, dysząc i uśmiechając się. Czuli się bliżej niż kiedykolwiek wcześniej i wiedzieli, że zawsze będą dla siebie.

    Wstali i zaczęli się ubierać, gotowi znów stawić czoła światu. Byli szczęśliwi i zadowoleni, i wiedzieli, że znaleźli w sobie coś wyjątkowego.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Art Int
  • Szymon i Ania

    Szymon i Ania pożądali się nawzajem od lat, ale nigdy nie działali zgodnie ze swoimi pragnieniami. Od dziecka byli najlepszymi przyjaciółmi i zawsze byli przy sobie na dobre i na złe.

    Ale z wiekiem ich uczucia do siebie zaczęły się zmieniać. Zaczęły widzieć siebie w nowym świetle i obie zdały sobie sprawę, że chcą czegoś więcej niż tylko platonicznej przyjaźni.

    Oboje mieli teraz po dwadzieścia lat i w końcu zdecydowali się zanurzyć i odkryć swoje cielesne potrzeby.
    Kiedy leżeli nago na łóżku, Szymon nie mógł przestać podziwiać wspaniałego ciała Ani. Zawsze była piękna, ale teraz, gdy leżała przed nim, wyglądała absolutnie promiennie. Jej piersi błagały o jego dotyk, więc pochylił się i delikatnie je pocałował, a jego usta zostawiły ślad w postaci ognistych pocałunków na szyi i piersiach.

    Ania jęknęła z rozkoszy, gdy usta Szymona spotkały się z jej skórą, a ona sięgnęła w dół, by pogłaskać jego twardy, pulsujący członek. Owinęła wokół niego dłoń, czując jego ciepło i moc, gdy w jej uścisku stawał się jeszcze twardszy.

    Szymon nie mógł już tego znieść. Musiał poczuć ciało Ani, być w jej wnętrzu. Powoli rozchylił jej nogi i ustawił się u jej wejścia, jego nabrzmiały kutas pulsował w oczekiwaniu.
    Gdy powoli wepchnął się do jej wnętrza, Ania wydała z siebie okrzyk rozkoszy. Czuła jak gruby, pulsujący trzon

    Szymona wypełnia ją, rozciągając ją szeroko, gdy wsuwał się coraz głębiej. Owinęła nogi wokół niego, przyciągając go jeszcze bliżej, gdy poruszali się razem w idealnej harmonii.

    Szymon całował Anię głęboko, jego język badał każdy centymetr jej ust, gdy kontynuował pchnięcia. Czuła, że jest coraz bliżej granicy ekstazy, odrzuciła głowę do tyłu i wydała gardłowy jęk, gdy Szymon zwiększył tempo, jego biodra poruszały się coraz szybciej, gdy wbijał się w nią.

    W końcu, z ostatnim, wybuchowym pchnięciem, Szymon uwolnił swoje nasienie wewnątrz Ani. Czuła jak ją wypełnia, jak jego gorący, lepki płyn wylewa się i wypełnia jej łono. Drżała z rozkoszy, gdy opróżniał się w niej, a ona owinęła się wokół niego, przyciągając go jeszcze bliżej.

    Gdy już złapali oddech, Szymon zapytał Anię, czy stosuje jakąś antykoncepcję. Zapewniła go, że tak i oboje odetchnęli z ulgą.

    Przez chwilę leżeli w ramionach, rozkoszując się blaskiem swojej pasji. W końcu poddali się swoim pragnieniom i byli szczęśliwsi niż kiedykolwiek wcześniej.

    Kiedy zasnęli, wiedzieli, że to dopiero początek ich wspólnej podróży. Znaleźli miłość, która była prawdziwa i czysta, inie mogli się doczekać, aby ją dalej odkrywać.

    W kolejnych dniach i tygodniach Szymon i Ania wciąż odkrywali nowe rzeczy o sobie i swoim związku. Spędzili niezliczone godziny na rozmowach, śmiechu i miłości i szybko zrozumieli, że są sobie przeznaczeni.

    Byli zakochani i wiedzieli, że nic ich nie rozdzieli. Byli dla siebie bratnimi duszami i byli zdeterminowani, aby jak najlepiej wykorzystać każdą chwilę, którą mieli razem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Art Int
  • Piotrek i Zosia

    Piotrek i Zosia spotykali się ze sobą od kilku miesięcy i z niecierpliwością oczekiwali momentu, w którym wreszcie będą mogli poznać swoje ciała w najbardziej intymny sposób.

    Leżąc razem w łóżku, Piotrek czuł, jak rośnie jego podniecenie. Zawsze pociągały go małe, sterczące piersi Zosi i nie mógł się doczekać, aby je całować i pieścić.

    Zosia również nie mogła się doczekać, aby poczuć na swojej skórze dużego, pulsującego penisa Piotrka. Nigdy nie była z tak dobrze obdarzonym mężczyzną i była ciekawa, jakie to będzie uczucie mieć go w sobie.

    Piotrek powoli zaczął całować nagie ciało Zosi, zaczynając od szyi i kierując się w dół do jej piersi. Wziął do ust każdy z sutków, ssąc delikatnie, gdy przejechał dłońmi po jej gładkiej, miękkiej skórze.
    Zosia jęczała z rozkoszy, gdy usta i język Piotrka drażniły jej wrażliwe sutki, a ona sięgnęła w dół, by wziąć w dłoń jego pulsujący członek. Zaczęła go powoli głaskać, czując ciepło i twardość jego erekcji.

    Piotrek, nie mogąc dłużej oprzeć się pokusie, ustawił się nad Zosią i powoli wszedł w nią. Zosia sapnęła, gdy jego gruby, pulsujący trzon wypełnił ją, i owinęła nogi wokół niego, wciągając go głębiej w swoje ciało.
    Gdy poruszali się razem, ich ciała były idealnie zsynchronizowane, Piotrek i Zosia mogli poczuć, jak intensywność ich namiętności staje się coraz silniejsza. Piotrek całował jej szyję i skubał płatki uszu, a Zosia trzymała się jego pleców, wbijając paznokcie w jego skórę.

    W końcu, nie mogąc się dłużej powstrzymać, Piotrek sięgnął po prezerwatywę i szybko założył ją na swojego penisa. Chciał mieć pewność, że ich pierwszy wspólny raz będzie tak bezpieczny i przyjemny, jak to tylko możliwe.

    Z założoną prezerwatywą Piotrek i Zosia kontynuowali eksplorację swoich ciał, ich pożądanie względem siebie sięgało zenitu. Piotrek całował i lizał każdy centymetr skóry Zosi, a ona ssała i głaskała jego trzon, jej usta i ręce współpracowały ze sobą w idealnej harmonii.

    Poruszając się razem, czuli, jak intensywność ich przyjemności osiąga crescendo. Pchnięcia Piotrka stawały się coraz gwałtowniejsze i mocniejsze, a jęki Zosi coraz głośniejsze i bardziej namiętne.

    Nagle, bez ostrzeżenia, prezerwatywa pękła. Piotrek poczuł jak jego nasienie rozlewa się wewnątrz Zosi, wypełniając ją swoją esencją. Zosia sapnęła z wrażenia, a Piotrek poczuł przypływ dumy i satysfakcji, gdy uświadomił sobie, że właśnie zaszła w ciążę.

    Mimo niespodziewanego obrotu spraw, Zosia nie wydawała się tym przejmować. Wręcz przeciwnie, wydawała się być pozytywnie podekscytowana na myśl o noszeniu dziecka Piotrka. Uśmiechała się do niego, jej oczy lśniły szczęściem i miłością.

    Po wszystkim, leżąc razem w łóżku, wyczerpani, ale szczęśliwi, Piotrek i Zosia rozmawiali o swojej wspólnej przyszłości. Wiedzieli, że czekają ich wyzwania i przeszkody, ale byli zdeterminowani, aby je pokonać i zbudować szczęśliwe, satysfakcjonujące życie razem.

    Gdy zasypiali, ich ciała splatały się, Piotrek i Zosia wiedzieli, że znaleźli w sobie coś wyjątkowego. Byli wdzięczni za miłość i pasję, którą dzielili i wiedzieli, że z czasem ich więź będzie się tylko umacniać.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Art Int
  • Adam i Paulina

    Adam i Paulina od miesięcy tęsknili za wzajemnym dotykiem. Byli w związku na odległość, ale w końcu nadszedł dzień, w którym mogli się ponownie połączyć. Gdy tylko zostali sami w mieszkaniu Adama, nie mogli oderwać od siebie rąk.

    Adam wziął Paulinę na ręce i zaniósł do sypialni, gdzie delikatnie położył ją na łóżku. Zaczął całować jej szyję i obojczyk, wędrując ustami w dół do jej obfitych piersi. Paulina jęczała cicho, jej ciało chętnie reagowało na jego dotyk.

    Adam sięgnął po brzeg jej koszuli i powoli podniósł ją do góry, odsłaniając jej piękne, nagie ciało. Wpatrywał się w nią łakomie, delektując się widokiem jej dużych, sterczących piersi i gładkiego, płaskiego brzucha.
    Paulina z kolei sięgnęła po koszulę Adama i zaczęła ją rozpinać, jej palce drżały z oczekiwania. Odsłoniła jego umięśnioną klatkę piersiową i abs, wodząc dłońmi po jego gładkiej skórze.

    Adam nie mógł się dłużej opierać. Pochylił się i uchwycił w usta jeden z sutków Pauliny, ssąc i liżąc go, aż był twardy i wzniesiony. Paulina jęczała delikatnie, jej ciało ochoczo reagowało na jego dotyk.
    Tymczasem Paulina sięgnęła w dół i zaczęła masować erekcję Adama przez spodnie, sprawiając, że ten jęknął z przyjemności. Sięgnął po pasek jej spodni i zaczął zsuwać je z jej nóg, odsłaniając jej gładką, wygoloną cipkę.

    Adam nie spieszył się, delektując się oczekiwaniem, zanim w końcu dotarł do celu: jej gładkiej, wygolonej cipki. Zaczął sprawiać Paulinie przyjemność swoimi ustami, ssąc jej clit i sprawiając, że sapała i jęczała z rozkoszy. Owinęła swoje nogi wokół niego, przyciągając go bliżej, gdy rozkoszowała się uczuciem jego ust na jej najczulszym punkcie.

    Paulina sięgnęła w dół i zaczęła masować jaja Adama, sprawiając, że jęknął z rozkoszy. Sięgnęła po jego pasek i zaczęła go rozpinać, nie mogąc się doczekać, by poczuć go w sobie.
    W końcu Adam nie mógł już dłużej czekać. Ustawił się nad Pauliną i powoli wszedł w nią, delektując się uczuciem bycia w niej. Paulina jęczała z rozkoszy, jej ciało ochoczo reagowało na każde jego pchnięcie.

    Kochając się, Adam i Paulina zatracili się w sobie, ich ciała poruszały się razem w idealnej harmonii. Adam był delikatny i czuły, dbając o to, by sprawić Paulinie jak najwięcej przyjemności. Całował jej szyję i ramiona, szeptał do ucha słodkie nuty, gdy poruszał się w niej.

    Paulina z kolei przejechała dłońmi po plecach Adama, wczepiając się w jego skórę, gdy czuła intensywność ich miłości. Całowała go z głodem, jej język tańczył z jego językiem, gdy badali nawzajem swoje usta.

    Oboje kulminowali w tym samym momencie, ich ciała drżały z rozkoszy. Adam wlał swoje nasienie w Paulinę, wypełniając ją swoją miłością i pasją. Jęczała z rozkoszy, czując jak jego nasienie wycieka z niej, gdy tak leżeli, wyczerpani, ale szczęśliwi.

    Po wszystkim przytulili się do siebie, szczęśliwi, że w końcu połączyli się ponownie. Rozmawiali i śmiali się, ciesząc się nawzajem swoim towarzystwem po raz kolejny. To była chwila, którą oboje będą pielęgnować na zawsze. Zasnęli w swoich ramionach, czując się bardziej połączeni i zakochani niż kiedykolwiek wcześniej.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Art Int
  • Anika i Piotr

    Anika i Piotr przyjaźnili się odkąd pamiętali, dorastali w tej samej dzielnicy i chodzili do tych samych szkół. Zawsze byli sobie bliscy, ale ich związek nigdy nie był romantyczny. Aż do pewnego pamiętnego wieczoru, kiedy znaleźli się sami, pijani i podnieceni.

    Spędzali czas w mieszkaniu Aniki, rozmawiając i wspominając stare czasy. Rozmowa płynęła łatwo, a alkohol płynął jeszcze łatwiej. Zanim się zorientowali, oboje czuli się już całkiem pijani.

    Piotr zawsze uważał Anikę za niezwykle atrakcyjną, z jej długimi blond włosami, przeszywającymi niebieskimi oczami i zmysłową figurą. Anika, z drugiej strony, zawsze pociągała Piotra swoim nieskazitelnym wyglądem i muskularną budową. W miarę upływu nocy, alkohol rozluźnił ich zahamowania i napięcie między nimi zaczęło rosnąć.

    Na początku był to tylko żartobliwy flirt i lekkie dotykanie. Ale w miarę upływu nocy zaczęło się robić gorąco. Piotr pochylił się, aby pocałować Anikę, a ona odpowiedziała ochoczo, ich usta spotkały się w namiętnym uścisku. Wpadli do sypialni Aniki, a ich dłonie znalazły się na łóżku.

    Ręce Piotra wędrowały po ciele Aniki, badając każdy zakręt i centymetr jej skóry. Anika jęknęła cicho, gdy palce Piotra znalazły drogę do jej najbardziej wrażliwych miejsc, wysyłając dreszcze przyjemności przez jej ciało. Piotr szybko zrzucił swoje ubrania, a Anika poszła za nim, ich nagie ciała dociskały się do siebie w szale żądzy i pożądania.

    Ręce Piotra przesunęły się w dół do bioder Aniki, przyciągając ją bliżej, gdy wchodził w nią. Poruszali się razem w idealnej synchronizacji, ich ciała kołysały się w przód i w tył, gdy poddawali się swojej dzikiej i niekontrolowanej pasji. Noc była plamą przyjemności i pasji, gdy zatracili się w sobie nawzajem, poddając się swoim najgłębszym pragnieniom.

    Gdy się kochali, Piotr nie spieszył się, powoli całując i pieszcząc każdy cal nagiego ciała Aniki. Szczególną uwagę zwrócił na jej duże piersi, ssąc jej sutki i sprawiając, że sapała z rozkoszy. Anika z kolei przejechała dłońmi po umięśnionej klatce piersiowej i brzuchu Piotra, po czym wzięła do ust jego pulsujący członek i powoli go ssała, aż był w pełni pobudzony.

    Piotr powoli wszedł w Anikę, wypełniając ją całkowicie i sprawiając, że zaczęła dyszeć z rozkoszy. Poruszali się razem w doskonałym unisonie, ich ciała poruszały się synchronicznie, gdy poddawali się dzikiej pasji. Anika trochę się bała, że Piotr w niej dojdzie, ale on ją uspokoił, szepcząc do ucha, że cokolwiek się stanie, poradzą sobie razem.

    Gdy osiągnęli szczyt, Piotr wydał głośny okrzyk rozkoszy, gdy wypełnił Anikę swoim nasieniem. Anika była zachwycona, czując jak jego nasienie wylewa się z niej na pościel. Leżeli tam razem, rozkoszując się blaskiem ich dzikiego i namiętnego spotkania.

    Po wszystkim przytulili się do siebie, czując się bliżej niż kiedykolwiek wcześniej. Anika nie mogła uwierzyć, jak bardzo była szczęśliwa, że mogła dzielić tak intymne chwile ze swoim najlepszym przyjacielem, a Piotr czuł to samo. Było jasne, że ich związek już nigdy nie będzie taki sam. Przekroczyli granicę od przyjaciół do kochanków i byli podekscytowani, aby zobaczyć, dokąd zaprowadzi ich nowo odkryta pasja.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Art Int
  • Justyna i Adam

    Justyna i Adam już od jakiegoś czasu starali się zajść w ciążę. Oboje mieli po prawie trzydzieści lat i bardzo chcieli założyć rodzinę.

    Pewnego dnia postanowili spróbować czegoś nowego. Justyna zaproponowała im romantyczny wyjazd do odległego domku w lesie, gdzie mogliby się zrelaksować i skupić na sobie. Adam początkowo wahał się, ale zgodził się.

    Kiedy dotarli na miejsce, przywitał ich przytulny ogień i butelka szampana. Rozgościli się i spędzili dzień na odkrywaniu lasu i cieszeniu się swoim towarzystwem.

    Tej nocy kochali się pod gwiazdami, w tle słychać było trzaskający ogień i szelest liści. Justyna czuła się bardziej związana z Adamem niż kiedykolwiek wcześniej i wiedziała, że to idealny moment, aby spróbować począć dziecko.

    Adam nie mógł oprzeć się chęci dotknięcia zmysłowego ciała Justyny, jego ręce pieściły jej pełne, okrągłe piersi, a on całował jej szyję i uszy. Justyna jęknęła z rozkoszy, jej plecy wygięły się w łuk, gdy usta Adama powędrowały w dół, do jej obfitych piersi.

    Wziął do ust jeden z jej sutków, ssąc go delikatnie, podczas gdy drugi masował ręką. Justyna krzyczała z rozkoszy, jej biodra poruszały się mimowolnie, gdy język Adama przesuwał się po jej wrażliwym ciele.

    Ręka Adama powędrowała w dół, do mokrego miejsca między nogami Justyny. Powoli włożył jeden palec, potem dwa, kciuk pocierał kółka na jej łechtaczce, gdy Justyna jęczała i wiła się pod nim.

    W końcu Adam nie mógł już dłużej wytrzymać i ustawił się między nogami Justyny. Powoli wszedł w nią, centymetr po centymetrze, jego oczy były wpatrzone w nią, gdy wypełniał ją swoją męskością. Justyna krzyczała z rozkoszy, gdy on w nią wchodził, ich ciała poruszały się razem w idealnej harmonii.

    Adam czuł, że zbliża się do krawędzi i ostatnim, mocnym pchnięciem przelał swoje nasienie do łona Justyny. Justyna krzyknęła w ekstazie, jej ciało zadrżało, gdy poczuła, jak gorąca, lepka sperma Adama wnika w jej ciało.

    Ale Adam jeszcze nie skończył, i po krótkiej chwili odpoczynku, zaczął ponownie kochać się z Justyną. Tym razem nie spieszył się, delektując się każdą chwilą, gdy po raz kolejny wypełniał ją swoim nasieniem. Justyna krzyczała z rozkoszy, jej ciało drgało, gdy Adam po raz drugi rozlał w niej swoje nasienie.

    Sperma przedostała się przez szyjkę macicy Justyny do jej macicy, gdzie zaczęła zapładniać jej jajeczko. Justyna czuła ciepło nasienia Adama w sobie i wiedziała, że nosi w sobie jego dziecko.

    Po wszystkim spędzili resztę czasu w domku kochając się i relaksując, a kiedy wrócili do domu, z radością odkryli, że Justyna jest w ciąży.

    Byli zachwyceni tą wiadomością i spędzili następne dziewięć miesięcy na przygotowaniach do pojawienia się ich małego dziecka. Kiedy w końcu nadszedł ten dzień, powitali na świecie swoje piękne dziecko, otoczeni miłością i szczęściem.

    Justyna i Adam wiedzieli, że ich wyjazd do domku był idealnym sposobem na założenie rodziny i byli wdzięczni za szczególną więź, która ich łączyła. Wiedzieli, że ich miłość będzie się umacniać z każdym dniem i z niecierpliwością czekali na rozwój swojej rodziny.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Art Int
  • 10.Tajemnicze miejsce cz.2 NEL

    Wstałam zostawiając ledwie przytomną Kaś na fotelu. Gdy szczytuje tak intensywnie, dojście do siebie zajmuje jej o wiele więcej czasu. Wygląda wtedy niesamowicie pięknie. Zbliżyłam się do regału z gadżetami, doskonale wiedziałam co chce teraz zrobić.
    -Na kolana – poleciłam nie odwracając się w jej stronę. Zsunęła się z fotela. Podeszłam do niej, złapałam ją za włosy i przyciągnęłam do swojej mokrej cipki. Z zapałem zaczęła zlizywać z niej soki. Wygięłam się z rozkoszy, jest w tym naprawdę świetna.
    Jej plecy wyglądały jak jakiś abstrakcyjny obraz, mogę sobie tylko wyobrażać co teraz czuje. Znam Kaś i wiem, że chce więcej. Jej oczy błagają o kolejne wyrzuty adrenaliny spowodowane bólem.
    Nie miałam zamiaru teraz dochodzić, chciałam tylko, by czuła w ustach mój smak, gdy będę się nad nią znęcać, dlatego odsunęłam ją i zwinnym ruchem założyłam jej na usta knebel na skórzanym pasku. Nie spodziewała się tego. Gdy wyciągnęłam obrożę na długim łańcuchu, jej źrenice rozszerzyły się. Uklęknęłam i zapinając jej znak całkowitego zniewolenia wyszeptałam:
    -Jesteś najlepszą dziwką jaką miałam.
    Jej wzrok. Ahh. Lubi, gdy jestem wulgarna, widzę to w jej oczach, czytam to z jej mowy ciała.
    Wstałam i zdecydowanym ruchem szarpnęłam za łańcuch. Moja niewolnica posłusznie czołgała się na kolanach. Podeszłyśmy do wielkiego stelaża w kształcie x. Pokazałam, że ma wstać. Wykonała polecenie.
    -Grzeczna dziewczynka. – pochwaliłam ją.
    Przypięłam jej ręce i nogi do skórzanych kajdan na końcu każdego wierzchołka. Mmmm, seksowny widok. Zbliżyłam się do jej szyi, by poczuć jej odurzający zapach. Delikatnie muskałam palcami jej sutki całując policzek, potem ramie, obojczyki… wzięłam do ust jej sutek i przygryzłam go. Knebel tłumił jej jęki, muzyka dla moich uszu. Brzuch, wzgórek łonowy. Wbiłam paznokcie w jej uda i z całych sił zjechałam nimi w dół. Stłumiony krzyk. Moja twarz była teraz na wysokości jej szparki. Była tak podniecona, że cała się błyszczała. Bez zastanowienia wsunęłam język tak głęboko jak tylko się dało. Zawyła z rozkoszy. Wyciągnęłam mały, lecz szeroki korek analny i nawilżyłam go. Zaczęłam wsuwać go bardzo powoli, Kaś jęczała i próbowała się wyrwać, jednak nie reagowałam na to. Korek wsunął się w jej drugą dziurkę. Wyjęłam specjalne klamerki i gdy najmniej się tego spodziewała nałożyłam je na jej gładko ogolone wargi. Wierciła się z bólu. Podniosłam się i uśmiechając się niewinnie pomachałam jej przed oczami klipsami na sutki. Pokazywała mi ze ma dość bólu, że nie chce. Zsunęłam knebel i pocałowałam ją mokro. Gdy oderwałam się od jej ust wyszeptała błagalnym tonem:
    -błagam… nie rób tego… to bardzo boli… proszę, już wystarczy.
    Wzięłam do ręki telefon i maksymalnie zgłośniłam muzykę, zagłuszając jej prośby.
    Isobel Campbell i Mark Lanegan – Come undone. Cudownie nastrajało.
    Ponownie zatopiłam się w jej ustach. Całowałam zachłannie, tak bardzo mokro.. na jej rękach zobaczyłam gęsią skórkę, mmm. Włożyłam knebel z powrotem do jej ust, po czym bez żadnego zastanowienia zaczepiłam klipsy na obu jej sutkach. Krzyczała i wiła się, a ja z fascynacją podziwiałam tę piękną, zniewoloną kobietę. Uklęknęłam i z całej siły uderzyłam otwartymi dłońmi w jej obolałe, podrapane uda. Stłumiony krzyk. Kolejny strzał. Zdjęłam klamerki z jej warg, rozpięłam jej nogi, potem ręce. Usiadłam na łóżku i pociągnęłam łańcuch dając jej sygnał, żeby podeszła. Przełożyłam ją przez kolana, miałam teraz idealny dostęp do jej krągłych pośladków. Gładziłam dłonią jej plecy, czubkami palców, ledwo wyczuwalnie zjeżdżałam w dół. Doskonale wiedziała, że zaraz zaboli, czułam jej napięcie, jednak nie spieszyłam się. Dotykałam pośladków, masowałam jej cipkę. W jej drugiej dziurce nadal był korek, gdy bawiłam się nim Kaś głośno jęczała. Bez żadnego ostrzeżenia wymierzyłam mocny cios. Potem następny. I kolejny. Na jej pośladkach zaczęły pojawiać się ślady moich dłoni, ale nie dbałam o to. Wpadłam w jakiś amok, okładałam ją z całych sił. Widziałam, że ma już dość, była obolała i rozpalona do granic możliwości. Zdjęłam knebel.
    -Nel… błagam…
    Nie odpowiedziałam. Kolejne uderzenie. Krzyknęła głośno. Zdecydowanym ruchem podniosłam ją i stanęłam za nią. Bez zbędnych wstępów wsunęłam w nią dwa palce i zaczęłam pieprzyć od tyłu. Mocno, wręcz brutalnie. Była całkowicie wypełniona. Złapałam ją za włosy. Kaś była już w innym świecie. Gdy jest tak rozpalona dochodzi bardzo szybko. Padła trzęsąc się.
    Pozbyłyśmy się zabawek. Leżałyśmy obok siebie i słuchając muzyki delektowałyśmy się chwilą.
    Cigarettes After Sex – Touch. Mmm.
    -Wszystko Ok? – zapytałam między pocałunkami.
    -W końcu czuje, że żyje Nel.
    Dotykała mojej dłoni, gładziła ją zewnętrzną częścią swojej. To było bardzo przyjemne.
    Zamyśliłam się. Doskonale rozumiałam o czym mówi. Czułam przy niej to samo. Ash mimo najszczerszych chęci nie potrafiła zrozumieć moich potrzeb, chyba nie do końca je akceptowała. Wolała otworzyć związek i nie zadawać pytań. Odpowiadało mi to.
    Było jednak coś, co nie dawało mi spokoju. Obawiałam się tej relacji, sam fakt, że trzymamy ją w tajemnicy przed Ash już o czymś świadczył.
    Odsuwam myśl, że zaczynam coś czuć mimo, że cały czas mam ją z tyłu głowy.
    Dłoń Kasi między moimi nogami przyjemnie wyrwała mnie z rozmyślań. Gdy delikatnie masowała ją palcami czułam, że robię się wilgotna.
    -Jesteś tu? – wyszeptała przygryzając moją wargę.
    -Mhm – uśmiechnęłam się.
    -O czym tak myślisz?
    Nie odpowiedziałam. Patrząc jej prosto w oczy, złapałam dłoń, którą mnie masowała i przycisnęłam ją mocniej, nadając pieszczotom intensywności. Bardzo jej się to spodobało. Jej pocałunki zrobiły się głębsze. Byłam już bardzo mokra, ale Kaś nie miała zamiaru się śpieszyć. Położyła się na mnie i cały czas całując sprawiła, że nasze mokre cipki zaczęły się o siebie ocierać. Ahhh.
    W tym momencie nie była już uległą, pozwoliłam jej przejąć inicjatywę, a Kasia chętnie to zrobiła. Pozycja, w której na mnie leżała była idealna. Czułam, że zbiera się we mnie fala, wierciłam się niespokojnie głośno jęcząc.
    -Jesteś taka piękna w tym stanie – szeptała mi do ucha, a ja zaczęłam tracić kontrolę nad swoim ciałem. – Uwielbiam Cię Nel. – zrobiło mi się jasno przed oczami, wszystkie mięśnie spięty się na kilkanaście sekund, a następnie zaczęły drżeć. Dochodziłam bardzo głośno, Kaś nadal przylegała do mnie. Obejmowała mnie i mocno tuliła. Nagle zsunęła się na bok i bez żadnych wstępów wbiła we mnie palce.
    -Ohhh co ty wyprawiasz!? Już… już doszłam. – wydusiłam z siebie wijąc się.
    -Ciii Skarbie… – zasłoniła mi usta wolną ręką – Po prostu mi się poddaj.
    Przeszywały mnie fale dreszczy, wariowałam. Jeden orgazm jeszcze trwał, a Kaś nic sobie z tego nie robiąc pieprzyła mnie doprowadzając do kolejnych. To, co się ze mną działo jest nie do opisania, byłam w innym świecie. Dochodziłam raz za razem, nie potrafię nawet zliczyć ile miałam orgazmów. Gdy skończyła nie mogłam się poruszyć, nie potrafiłam też wydusić z siebie żadnego słowa. Leżałam z rozchylonymi wargami czując jak drętwieje mi podniebienie. Kocham to uczucie, towarzyszy mi przy naprawdę silnych orgazmach. Moja kochanka podziwiała swoje dzieło. Była zachwycona.
    Przy Kaś czas płynął bardzo szybko. Wiedziałyśmy, że pora wracać do domu, jednak nie potrafiłyśmy się od siebie oderwać.
    -Będę za Tobą tęsknić. – wyznała.
    -Wiem. Ja również. Nawet bardzo.
    W jej oczach było wszystko. Odwzajemniała moje uczucia, jestem tego pewna.
    Odwiozłam ją do domu. Pocałowała mnie, po czym bez słowa wysiadła. Odprowadzałam ją wzrokiem walcząc ze sobą i swoimi myślami. To była fantastyczna noc, mimo to, jedyne co teraz czułam to smutek. Siedziałam w aucie pod jej blokiem i paląc papierosa próbowałam wybić sobie z głowy to, co chcę zrobić.
    Podjęłam szybką, ryzykowną decyzje. To był impuls. Zaparkowałam auto i ruszyłam w stronę jej drzwi. Miałam cichą nadzieje, że uda mi się przemknąć niezauważona przez Kam. Zadzwoniłam do drzwi. Cisza. Nie wiem ile to trwało, ale zaczęło do mnie dochodzić to, co wyprawiam i gdy już miałam stamtąd uciec drzwi otworzyły się. Była w szlafroku, cała mokra. Wyraz jej twarzy mówił wszystko. Chwyciła moją dłoń, przyciągnęła do siebie i pocałowała zamykając drzwi.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    untitled
  • Nowa Szkola 3 Dominika

    Dominika całe życie uważała, że pozostanie niezależną kobietą przyniesie jej więcej satysfakcji niż związanie się z jakimś mężczyzną. Dlatego przez ostatnie prawie 30 lat żyła jak tylko mogła. Zwiedziła dużą część świata podróżując i nabierając nowych doświadczeń także tych intymnych. W większości byli to mężczyźni nie ważne czy starsi czy młodsi. Zdarzały się jej również kontakty z kobietami, ale była to bardzo mała liczba. Preferowała zdecydowanie męskie atuty współżycia intymnego. W tym przypadku, kiedy patrzyła na pozbawioną nadziei Klaudię coś się w niej budziło. Najpiękniejsza z nauczycielek w szkole, za którą obracali się wszyscy przedstawiciele gatunku męskiego stała teraz w jej mieszkaniu gotowa na wszystko, co miało nadejść.

    – Więc kochana teraz pójdziemy do mojej łazienki gdzie pozbędziemy się niepotrzebnych części twojego ubioru. – Powiedziała spokojnie, uśmiechając się pod nosem.

    Gdy obie weszły do jej łazienki od razu kazała młodszej koleżance po fachu podejść do ściany.

    – No moja droga zaczynamy nowy początek twojego życia. W pierwszej kolejności zdejmij tą bluzkę i spodnie. Zobaczymy czy dostosowałaś się do poleceń.

    -Dominika proszę to można jeszcze jakoś inaczej rozwiązać. Ja mam męża, którego bardzo kocham.

    Dojrzała kobietą słysząc to podeszła do Klaudii i szepnęła jej do ucha.

    – Moja malutka dziewczynka jeszcze próbuje walczyć. Urocza jesteś, ale proszę cię po raz ostatni abyś przestała się odzywać nieproszona. Zdejmij tą bluzkę, bo chce zobaczyć te idealne piersi, które tam chowasz.

    Pozbawiona jakichkolwiek złudzeń Klaudia zaczęła się rozbierać. W pierwszej kolejności poszła bluzka a zaraz za nią skórzane spodnie. Gdy pozbyła się tych rzeczy z siebie podała je Dominice.

    – W tych spodniach wyglądałaś na bardzo pewną siebie kobietę, która eksponuje swoje wdzięki i charyzmę. Od teraz skórzane rzeczy będę nosiła tylko ja. Uwierz mi będziesz pragnęła abym je ubierała.

    Odłożyła je i zaczęła się przyglądać młodszej koleżance. Wyglądała nieziemsko stojąc całkowicie naga w jej łazience. Długie blond włosy zwisały na jej plecach, piersi sterczały albo z zimna wydobywającego się z kafelek bądź z początkowo nastającego podniecenia. Miała idealną figurę, którą widać zdobyła masą poświęconego czasu na zajęciach na siłowni czy to fitnesie. Kiedy się ocknęła podeszła do Klaudii i zaczęła powoli ręką wodzić po jej piersiach. Nawet wyczuła chropowatość na jej skórze, co świadczyło o gęsiej skórce, która się pojawiła. Klaudia w tym momencie zaczęła przyśpieszać oddychanie. Cała ta sytuacja nie wprawiła ją w strach tylko z jednej strony w zażenowanie, ale i również podniecenie. Nie była nigdy z kobietą a teraz stała naga w łazience od 20 lat starszej dojrzałej kobiety. Zdała sobie sprawę, że, nie ma już jak się wycofać a tylko może podjąć tą grę. Czuła jak Dominika obdarowuje ją pocałunkami po szyi a ręką zaczyna wodzić wokół jej już mokrej dziurki. Będąc przypartą do ściany jakkolwiek miałoby to teraz swoje określenie poczuła, że chyba pragnęła tego. Jej mąż zawsze w sypialni był bardzo tradycyjny. Nigdy nie wnosił żadnych nowości a tylko miewała wrażenie, że, wykonuje swój obowiązek wobec żony. Teraz będąc dominowaną przez kogoś takiego jak Dominika poczuła w sobie coś pęka. Chwyciła zdezorientowaną Dominikę nagle za głowę i wbiła swoje usta w jej. Rozpoczął się ostry i intensywny taniec języków dwóch różnych pokoleń. Poczuła jak dojrzała kobieta chwyta jej włosy i odciąg jej głowę do tyłu tylko po to, aby językiem zacząć wodzić po jej szyi. Poczuła jak ręką Dominki wkrada się w jej mokrą już do potęgi szparkę. Zaczęła już głośno jęczeć.

    -Wiedziałam, że się tobie to spodoba. Chciałam jakoś cię wprowadzić spokojnie w tą zabawę i zobaczyć reakcje. Puściłabym cię jakby się okazało, że, nie chcesz, ale w takim przypadku jak teraz mogę tylko powiedzieć, że spodoba się to co zaplanowałam dla ciebie moja słodka dziewczynko.

    Odwróciła Klaudie plecami do siebie i przycisnęła do ściany. Dotyk rozgrzanych piersi przyciśnięty do lodowatych kafelek na ścianie jeszcze mocniej pobudził młodą nauczycielkę. Poczuła jak palce Dominki zaczynają wkradać się do jej szparki. Dominika zaczęła posuwać nimi uległą Klaudie. Dalej trzymając jej włosy przyśpieszyła ruch dłoni. Klaudia zaczęła głośno jęczeć z podniecenia. Czuła, że nie było jej tak przyjemnie już dawno. Myśli, że właśnie jej posuwana palcami przez pięćdziesięcioro paro letnią kobietę w jej łazience obudziło w niej tak ogromne zasoby podniecenia, którym nigdy nie było dane się uwolnić sprawiło, że zaczęła się cała trząść. Widząc, co zaczyna się dziać, dojrzała nauczycielka tylko dołożyła kolejny palec do środka. Puściła włosy Klaudii i dopiero, co z zwolnionej ręki włożyła sobie palec wskazujący do buzi, aby go poślinić. Gdy skończyła przyłożyła go do drugiej dziurki wijącej cię koleżanki i zaczęła nim stymulować mięśnie odbytu. Tego było zdecydowanie za dużo dla Klaudii. Nikt nigdy jej tam nie dotykał, mąż nie był tym zainteresowany a ona sama nie widziała sensu w tego typu zabawach. Gdy poczuła jak koniuszek palca zaczyna się wwiercać w jej tyłek zacisnęła wszystkie mięśnie. Orgazm przyszedł natychmiastowo i gwałtownie. Dziwiła się jak go ustała przy ścianie. Dominka wyszła palcami z jej mokrej szparki zostawiając tylko jeden w jej pupie. Przybliżyła palce do pięknej buzi blondynki a ta od razu wpuściła je miedzy usta. Gdy ssała i oblizywała palce Dominika dalej poruszając delikatnie palcem w pupie młodszej koleżanki powiedziała.

    -Nie wiedziałam, że aż tak bardzo byłaś spragniona orgazmu moja ślicznotko. Od dzisiaj obiecuje ci, że będzie ci poświęcane o wiele więcej uwagi niż miało to miejsce do teraz. Odkryjesz w sobie wewnętrzną suczkę, która będzie pragnęła więcej takich zabaw.

    -Dominika to było niesamowite. – Powiedziała Klaudia jak tylko palce kobiety opuściły jej buzię.

    -A czeka cię jeszcze więcej. – Mówiąc to wyciągnęła palca z jej tyłka.

    -Teraz ubieraj się i zmykaj moja ślicznotko. Odezwę się do ciebie jak znowu nadejdzie mnie ochota na ciebie.

    Klaudia oderwana od rzeczywistości podeszła do jej zwiniętych ubrań i zaczęła się ubierać. Przy zakładaniu spodni specjalnie się wypięła dla swojej dojrzałej kochanki, aby pokazać jej że teraz jej posłuszna. Gdy obie stały przy drzwiach Dominka rzuciła jeszcze, aby Klaudia oparła się o drzwi  i wypięła. Ta posłusznie wykonała polecenie. Dojrzała kobieta wyciągnęła telefon i zaczęła robić jej zdjęcia telefonem. Klaudia wyginała się tylko jak potrafiła ukazując najbardziej seksowane pozycje jak tylko potrafiła, Po całej sesji Dominika pocałowała ją namiętnie i szepnęła.

    – Nie sądziłam, że tak się tobą zainteresuje skarbie. Jak wrócisz do domu przemyśl jeszcze raz nasz układ. Chce abyś była pewna tego w stu procentach.

    -Przemyślę to kochana. – Blondynka przerzuciła włosami, uśmiechnęła się i na chwiejnych nogach opuściła mieszkanie Dominki.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Klaudia P

    Historia nabiera tempa. Proszę o wyrozumiałość. To moje pierwsze opowiadania i z każdym nabieram więcej doświadczenia. Każda krytyka czy sugestia dodania czegoś nowego będzie brana pod uwagę.

  • Walentynki z moja zona

    Witam. Jestem Paweł mam 30 lat. Moja żona Asia to 29 letnia długowłosa blondynka szczupła, ze sporym biustem i ładną buzia oraz sexownymi nogami. W tym roku chciałem sprawić żonie niespodziankę na Walentynki. Wiedziałem, że marzy o masażu erotycznym bo kiedyś mi to powiedziała. W tym dniu wziąłem urlop w pracy a od kilku tygodni szukałem kandydata do masażu. W końcu go znalazłem. Wiedziałem że ma 36 lat jest bardzo dobrze zbudowany i umie masować.

    O godzinie 14 wyjechaliśmy z domu. Ja ubrany w jeansy i ulubioną koszulę żony, moja żona ubrała się czerwoną piękną sukienkę do połowy ud cieliste rajstopy i złote szpilki. Miała perfekcyjny makijaż, miała rozpuszczone włosy do ramion. Jadąc do restauracji rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Po przyjeździe na miejsce zjedliśmy ustalony wcześniej obiad z lampką wina.

    A- dziękuję za prezent kochanie, jeszcze potrafisz mnie zaskoczyć… Stwierdziła delikatnie się uśmiechając.

    P- kochanie to jeszcze nie koniec, teraz będzie druga część prezentu… Odpowiedziałem łapiąc ją za rękę.

     Po tym wstaliśmy i wyszliśmy z restauracji. Idąc przez miasto milczeliśmy nic nie mówiąc. W końcu podeszliśmy do hotelu w centrum miasta. Asia zapytała:

    A- a Ty co? Nie mów że do hotelu mnie zabierasz haha powiedziała śmiejąc się głośno

    P- a co.. zabieram odpoczniesz trochę dodałem śmiejąc się pod nosem.

    Po wejściu do hotelu wziąłem zarezerwowany klucz od pokoju na 3 piętrze. Po wejściu do pokoju powiedziałem:

    P- kochanie usiądź sobie a ja zrobię Ci drinka…

    włączając muzykę podałem drinka Asi która siedziała z gracją na łóżku. Miała założone nogę na nogę i słuchając muzyki rozmawialiśmy o naszych marzeniach i pragnieniach. Asia wypiła jednego a za kilka minut drugiego drinka i stała się rozluźniona, wtedy zapytała:

    A- to co może się pokochamy?..

    Łapiąc mnie za krocze, które było już mocno napięte

    P- kochanie jak najbardziej, ale najpierw otrzymasz 2 prezent, proszę Cię abyś poszła wziąć prysznic i gdy będziesz gotowa poczekaj aż Ciebie zawołam, dobrze?

    A- dobrze – odparła z gracją dając mi soczystego buziaka w usta. Po czym poszła do łazienki.

    Ja w tym czasie zadzwoniłem po Daniela, który miał być główną częścią niespodzianki. Po kilkunastu sekundach wszedł Daniel, 185 cm wzrostu niesamowicie zbudowany delikatnie opalony z zarostem na twarzy. Podaliśmy sobie ręce i powiedziałem:

    P- Daniel moja żona się kąpie. Zgodnie z planem rozbierzesz się do naga i poczekasz w tym miejscu żeby Ciebie nie widziała, mówiąc to wskazałem miejsce w którym za chwilę Daniel stanął w samych majtkach. Daniel nie wiele wmówił, i o to chodziło, miał po prostu działać.

    Po chwili usłyszałem że Asia zapukała do drzwi łazienki w której była, otworzyłem jej drzwi i powiedziałem:

    Kochanie owiń się ręcznikiem i zapraszam do pokoju.

    Założyłem jej na oczy osłonkę do spania. Wziąłem za rękę i zaprowadziłem na łóżko. Położyłem brzuchem do łóżka

    P- rozwiń ten ręcznik powiedziałem

    A- ok, co Ty kombinujesz? Zapytała …

    P- kochanie kocham Cię i to jest prezent na Walentynki. Chciałem spełnić Twoje marzenia, nie krępuj się tylko korzystaj z tej chwili bo kolejnej już może nie być.

    A- dobrze kochanie, postaram się, odparła.

    W tym momencie dałem znak Danielowi który po cichu podszedł do łóżka, widziałem że w jego majtkach już zaczyna rosnąć jego kolega. Daniel podszedł do Asi i swoimi silnymi rękoma polał ja ciepłym olejkiem po plecach, wcześniej zsuwając ręcznik na pośladki. Zaczął masować wyglądało to bardzo profesjonalnie, Asia w tym momencie delikatnie odsłoniła osłonkę z oczu i podniosła głowę widząc w blasku świec Daniela który ją masował..

    A- ahaa o kurwa… Powiedziała pod nosem uśmiechając się nieśmiało.

    P- kochanie odpręż się i korzystaj, dzisiaj jest Twój dzień…powiedziałem siedząc w fotelu 2 metry od łóżka. Daniel masował Asię coraz mocniej i coraz pewniej a Asia tylko mruczała i delikatnie wzdychała, w pewnym momencie zaczął swoimi dłońmi zjeżdżać niżej i niżej odsłaniając ręcznik leżący na dupie Asi. Wtedy Daniel wstał z łóżka i zdjął swoje bokserski, w moich oczach ukazał się ogromny zadarty do góry gruby żylasty kutas który stał twardo jak słup. W tym momencie zrobiło mi się gorąco a mój penis stwardniał do granic możliwości.

    Daniel usiadł okrakiem na Asi i dalej ja masował, jego kutas dotykał jej ciała, jej dupki. Po chwili Daniel zjechał niżej i zaczął masować właśnie jej dupcie, Asia delikatnie rozszerzyła nogi i coraz głośniej wzdychała.

    Daniel nie przestawał masował długo i dokładnie pośladki aż w końcu zjechał na nogi aż do stóp. Po kilku chwilach znowu jego ręce maskowały tyłek Asi który błyszczał się od olejku którym nacierał go Daniel. Po chwili zobaczyłem że Daniel kciukiem masuje odbyt Asi a ona zaczyna się delikatnie ruszać, w końcu zobaczyłem że jego prawa ręka zaczyna rytmicznie lecz pozwoli się ruszać a Asia zaczyna mruczeć, wtedy wiedziałem co robi Daniel. Po kilku minutach coraz szybszego palcowania dupy Aśki Daniel powiedział

    D- odwróć się na plecy..

    Asia posłusznie wykonała polecenie Daniela, a on zaczął masować jej spore piersi.

    A-oo tak,.. mruczała Asia zdejmując osłonę z oczu . Spojrzała na Daniela i tylko się uśmiechnęła. Daniel klękając przy Asi masował coraz niżej zaczął masować jedną ręką wzgórze łonowe a druga ręka lewą pierś Aśki. Po chwili Asia rozchyliła nogi pozwalając Danielowi iść na całość. Daniel widząc to wsadził palca w cipkę Asi po chwili dwa palce a Aśka zaczęła głośno jęczeć. Zobaczyłem że w prawej dłoni trzepie kutasa Daniela który zaczynał już najlepszą zabawę. Po kilku sekundach Aśka powiedziała

    A- poczekaj.. i podniosła się siadając na łóżku, klęknęła naprzeciwko Daniela i zaczęła go namiętnie całować jej ręce błądziły po ogromnej klacie Daniela który dotykał piersi Asi. Asia straciła w tym momencie kontrolę nad sobą i zaczęła lizać i pieścić jego klatę brzuch aż po chwili wzięła jego kutasa do buzi o mocno go ciągnęła, siedząc z tyłu widziałem idealnie tyłek Aśki wypięty do mnie. W tym momencie rozpiąłem koszule i zdjąłem spodnie i majtki lec jeszcze nie podchodziłem. Po kilku minutach mocnego ciągnięcia kutasa Aśka poniżyła się na plecy a Daniel zaczął lizać jej piersi aż zjechał na dół i zaczął lizać jej cipkę. Trwało to kilka sekund po czym podniósł się i bez ostrzeżenia powoli wsadził swojego wielkiego kutasa w Cipkę Asi. Zaczął ruchać mocniej i mocniej wykonując coraz mocniejsze i szybsze ruchy. Asia zaczęła coraz mocniej jęczeć i wyć

    A-aaa aaa tak tak mocniejjj aaaaaa!!

    Po kilku sekundach Aśka wtuliła się w Daniela który rżnął ja jak robot, dostając ogromnego orgazmu, w tym momencie podszedłem i dałem swojego kutasa do buzi Asi która zaczęła go ciągnąć pomagając sobie ręką. W tym momencie powiedziałem

    P- Daniel zejdź i połóż się pod nią a ja na nią

    Bez wąchania wszyscy zmienili pozycję Aśka położyła się plecami na Danielu, który powoli wsadził jej w dupę kutasa i zaczął powoli ruchać ja w tym momencie położyłem się na Asi i wsadziłem jej kutasa w Cipkę, Aśka jęczała i krzyczała”aa aaa aaa kurwaaa znowu mam” dostając co chwila kolejnych orgazmów po kilku minutach razem z Danielem zaczęliśmy rżnąć Aśke z całych sił słychać było tylko klask ciał i krzyk Aśki, po kilku chwilach Daniel zaczął coraz głośniej sapać a jego ruchy stały się najmocniejsze,

    D- oo ooo kurwaaa ahh

    Daniel w tym momencie zalał dupę Aśki swoją sperma, jego wytrysk wydawał się trwać w nieskończoność. Po kilku sekundach poczułem, że i ja dojdę wyszedłem z Aśki i zacząłem spuszczać się na jej piersi i twarz, Aśka była w czasie jeszcze jednego orgazmu i nie kontaktowała, co się dzieje. Po chwili Daniel wyszedł z Sali a. Jej dupy wylało się dużo spermy, Aśka leżała na łóżku całą spocona i nieziemsko wykończona. Po kilku minutach, gdy doszła do siebie poszła wziąć prysznic a Daniel wyszedł z pokoju. Po wyjściu podeszła do mnie i powiedziała:

    A-kochanie dziękuję za ten prezent. Teraz ja Ci się zrewanżuje dając mi soczystego buziaka.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin Rak