Category: Uncategorized

  • (8) Ponetna (ale spiaca) Ola

    Ponętna (ale śpiąca) Ola (8)

    Martyna wyjechała do pracy na dwa tygodnie żeby poprowadzić obóz wakacyjny gdzieś nad morzem. Dałem jej pozwolenie jeżeli miałaby chcice, ale dla mnie to również ciekawa okazja.

    Zdzwoniłem się z Kasią żeby wyskoczyć w weekend do jakiegoś klubu. Ciemna blondynka w czarnej sukience z ornamentami, na nogach to co lubię, szpilki czarne. Drobna, niziutka, niesamowicie seksowna siostra mojej dziewczyny. Trochę zaczynałem przesadzać z Kasią jeżeli chodzi o kontakt. Póki co Martyna nie zwracała na to uwagi, tym bardziej że nie było jej w pobliżu. Kroczyła w moją stronę uśmiechając się.

    – Cześć, i jak w koń…

    Złapałem jej szyję i pocałowałem, włożyłem jedną rękę pod płaszcz, ściskając dupsko. Przerwała pocałunek. I obracając się subtelnie powiedziała:

    – Mmm no okej. Też bym Cię teraz rozebrała, ale jak już się umówiliśmy…
    – Idziemy, trochę ludzi do nas dołączy na miejscu, zobaczysz, spodoba Ci się.

    W samym klubie byliśmy w 7 osób. Z całej grupy zostaliśmy w czwórkę z Olą oraz jej chłopakiem Darkiem. Zaprosili nas do Siebie, akurat Oli rodzice znowu wyjechali. Wchodząc do mieszkania, zostaliśmy wszyscy w butach z powodu drobnego remontu, który się odbywał u mojej koleżanki z ławki. Kasia wraz z Darkiem dobrze się dogadywali, tymczasem Ja mogłem spokojnie prowadzić rozmowę z Olą na tematy, które raczej do najłatwiejszych nie należą. Siedziałem na wprost niej dokładnie słuchając, co jakiś czas zawieszałem wzrok na jej nogach. Lubię jej energię, którą roztacza, podobnie jak Kasia, czuć tam flirt pomimo poważnego tematu. Kasia z Darkiem cały czas przewijali temat dotyczący rodzenia/nie rodzenia dzieci, dyskusja się rozwija o ból i przyjemność z niego płynącą. Ola popatrzyła na mnie.

    – Chodź, pomożesz mi z herbatoooou
    – Tsaaa, chyba do łóżka Cię położyć.
    – Nieeee, co Ty gadasz, jeszzzzcze dam radę posiedzieć.
    – Ola, przecież Ty z lewej na prawą do tej kuchni weszłaś.
    – Oj tam kurwa, phiii. Nie no dobra. Zrób tej herbaty Ja usiądę bo się zaraz porzygam…
    – Oj Olcia, a mogło być tak miło.
    – I będzie!

    Opadła na krzesło w kuchni z rozłożonymi rękoma i wypadającym cyckiem.

    – Eeee, a wy chcecie herbaty?!
    – Ja chcę, mi zrób!
    –  Ja dziękuje, z Olą okej?!
    – Taaaa! Jak uśnie to Ją zaprowadzić do pokoju obok?!
    – Taaak, do tego niebieskiego, zostaniemy w salonie!
    – Okeej!

    Ola już spała. Hmm. Na coś jednak liczyłem, wyjąłem przed nią fiuta i próbowałem go umieścić w usta, jeździłem jej chujem po zębach, nic nie reagowała. Uderzyłem w policzek. Wyjąłem obie piersi, dość spore jak na taką malutką kokietkę. Okej, podnieciłem się. Słysząc dalej rozmowy Kasi i Darka, postanowiłem skorzystać. Rozchyliłem uda Oli na których miała miniówkę, rajstopki oraz skórzane muszkieterki bez obcasa. Rozłożyłem jej nogi na swoje ramiona, jej głowa była przechylona w prawą stronę. Rozerwałem nylon, naplułem i rozsmarowałem ślinę po jej cipce, o dziwo była trochę mokra. Przymierzyłem szybko kutasa i pchnąłem moją koleżankę z ławki.

    – Ymmm…
    – Ola?

    Szepnąłem, nie słysząc odpowiedzi, poczyniłem normalne ruchy w jej cipsko. Powoli, delektowałem się nią, dotykałem jej zgrabne nogi, muskając je od łydek aż pod pośladki. Każde pchnięcie było spokojnym wypełnieniem jej wnętrza. Co jakiś czas słyszałem pomruk koleżanki ale z tego nic nie wynikało. Otworzyłem jej usta i wkładałem tam dwa palce. Wyglądało to świetnie. Kobieta podczas snu jest bezbronna, a jednocześnie dalej emanuje seksapilem. Mając cały czas jej nogi na ramionach, przycisnąłem coraz mocniej kutasa wraz z całym moim ciałem. Trzymałem jej dupę jedną ręką, a drugą szyje żeby nie zrobić jej krzywdy. W jej cipce było potwornie gorąco, co jakiś czas się zaciskała ale to raczej nie było powstanie trupa. Złapałem Ją za cycka, ładując w cipkę i bawiąc się ładnymi piersiami poczułem energię z fiuta która zaraz wystrzeli. Przyspieszyłem tempo, pukałem delikatnie krzesłem o kaloryfer, ale teraz nie było to ważne. Ułożyłem jej głowę na oparciu krzesła i rozkładając nogi na boki, zarżałem w jej cipę jak koń.

    – Ymmmmma, daj ten plnikk… eamm. Tak…

    Jej twarz była jakby rozmarzona. Czułem skurczę w jej wnętrzu.

    – Co?
    – Nie, nie mogę…

    Bredziła coś przez sen. Wyszedłem z niej kutasem, kładąc ostrożnie nogi na drugim krześle i poprawiłem jej pozycję. Usłyszałem za plecami mlaskanie. Odwróciłem się, na całą sytuację gapili się razem Kasia z Darkiem, chociaż realnie to tylko Darek, bo Kasia zajęta była jego prąciem.

    – Jak to było? „Ciekawi mnie co tobą kieruje żeby oddawać swoją dziewczynę, robić z niej prostytutkę?”
    – Darku, to jest siostra mojej kobiety.
    – Aha, no cóż nie trafiłem. Cały czas trafiasz, zobacz jak bierze.

    Kasia nie mogła nic odpowiedzieć przyjmując dużego fiuta Darka do ust. Wytarłem kutasa o pizdę Oli i przypatrywałem się mojej kochance. Czysty talent w obciąganiu kutasa.
    Kasia przestała na chwilkę ssać i patrząc się na mnie z fiutem w dłoni spytała:

    – Co? Też byś chciał? Ja też chciałam coś od Ciebie i co?

    Wróciła do polerowania chuja. Trzymając za pośladki połykała pałkę spoglądając na mnie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Juliusz Wacki
  • (9) Ponetna Kasia – Wyrownanie rachunkow

    (9) Ponętna Kasia – Wyrównanie rachunków

    Darek wpychał w Kasi usteczka kutasa, coraz szybciej, przyparł Ją momentalnie do ściany i szybko wyprowadził 10 pchnięć po których odchylił Katarzyny głowę do góry i łapiąc się za nią, zacisnął zęby, przed strzałem wyrwał jej kutasa z ust i wystrzelił w jej kierunku. Kasia była w szoku, łapała niezdarnie penisa który nawalił jej budyniu na twarz. Darek doszedł kompletnie. Kasia przywołała mnie paluszkiem. Chwyciła nas, cała obspermiona za pałki i zaczęła czyścić półmiękkie fiuty.

    – Oj Kasiu… Jesteś prawie jak Ola!
    – Wiedziałem że to powiesz, Ja uważam że jest lepsza.
    – Nie, Ola mi jest najdroższa, nie mógłbym, ale masz talent Kasiu, masz seksapil!
    – Mam super szwagra, któremu jestem lojalna i to jego berła słucham, o tego widzisz?

    Machała moim fiutem i uderzała żołędziem w swój język.

    – Widzisz? Jestem od tego chuja uzależniona, mmmmm.

    Głęboko wzięła mojego kutasa do mordy i patrzyła na nas spode łba.

    – Już suczko. Pokaż jaka z Ciebie super Pani domu
    – Jestem lepsza niż sama Pani Rozenek…

    Wylizała nam pałki i wstając chwyciła mnie mocno za jaja, ściskając je tak, że mnie aż wykręca.

    – Tak się będziemy bawić? Mnie masz zawsze pierwszą zerżnąć, mnie! Chyba że w pobliżu jest Martyna.
    – Kasia… Wiesz, że jesteś tą najlepszą…
    – No nie wiem… Musisz udowodnić!
    – Kto nawijał z Darkiem cały czas?
    – Dobra, masz mnie. Ale i tak chcę dowodu! Twardego!
    – Dostaniesz go aż będziesz piszczeć.
    – Moja mokra cipka czeka… A chuj już twardy..

    Zwolniła uścisk. Przez niego kutas mi stanął. Darek powoli walił w celu uzyskania wzwodu patrząc na nas. Kasia się obróciła na obcasie żeby pomknąć do pokoju, chwyciłem Ją za szyję.

    – Halo, taka niegrzeczna jesteś?
    – Bardzo, bardzo, bardzo…
    – Kurwa wy pojebani jacyś jesteście!

    Zrezygnowany Darek poszedł odnieść Olę do łóżka.

    – Zaraz wrócę…
    – Okej.

    Puściliśmy Darka, stojąc dalej w tej samej pozycji, Ja z gołym kutasem, ona ze  śladami spermy i podwiniętą sukieneczką.

    – Na czworaka i tak do pokoju, ale masz czekać jak Darek położy Olę.
    – Bo co, bo mi każesz?
    – Nie, bo chcę podziwiać Twoją osobę.
    – Podoba mi się ta odpowiedź.

    Zeszła na czworaka od razu i czekała przy mojej nodze, mając nad głową mojego fiuta. Patrzyła się na niego, ale nie ruszała. Za to kręciła tym dupskiem, wyciągnęła ręce do przodu i rozciągnęła się na chwilę, przez co widziałem odsłonięte przez sukienkę rajstopy a w środku jej pizdę. Sięgnąłem ręką i delikatnie oderwałem kawałek materiału przy obu szparkach. Darek wyszedł, stanął utknąwszy w nas wzrok. Klepnąłem Ją w pupę żeby ruszyła.

    Kasia to potrafi. Powoli, dumnie, przemieszczała sie do salonu. Będąc zahipnotyzowany tym godowym chodem, zdjąłem jedynie wszystkie ubrania, czego Darek wcale nie zrobił patrząc na prezentujące się dupsko Kasi, walił tylko powoli kuca. Kasia zaczepiła się rękoma szeroko o wersalkę, klęczała oparta o mebel, prezentując pizdę jakby się nam poddawała.

    – Idź usiądź po lewej stronie.

    Rzekłem do Darka, samemu wybrałem zaś prawą stronę Kasi. Położyła swoje dłonie na naszych fiutach, skrupulatnie je masując.

    – Kasiu jestem pełen podziwu.
    – Zobaczysz, Kasia od Oli nie odstaje.
    –  No raczej, że nie odstaje. Odstaje to mi cipka od zbyt dużej ilości wolnej przestrzeni… Który pierwszy?

    Darek miał zamknięte oczy kiedy Kasia waliła mu gruchę, wyglądał jakby odpłynął.

    – Chodź Kas, wystawiaj do mnie dupsko tyłem.
    – Grzeczniej. Darek choć się przysunąć.

    Kasia wypina dupsko wprost na mojego fiuta, powoli schodzi nisko swoimi pośladkami.

    – Masz kurwa śliczne to dupsko, moja suko!

    Uderzyłem Ją twardo w prawy pośladek, aż przystąpiła na prawą nogę i ścisnęła mocno penisa Darka.

    – Sssssss. Kurwa, to boli…
    – Chodź niunia.

    Przyciągnąłem jej pizdę i nakierowałem na chuja. Biłem Ją po piździe, z czego Kasia przy każdym moim uderzeniu fiutem, szukała go cipką żeby się nabić.

    – A teraz mała suko, porządnie Cię wypierdolę!
    – Moja pizda już próbuje to zrobić… Nadziej mnie kotku.

    Uderzyłem penisem w pizdę, od razu wjeżdżając w nią i dociskając Katarzynkę do chuja.

    – Uhhhh, o tak! Teraz rżnij swoją kurwę!
    – Nabijaj się i bierz do buzi koledze!

    Wraz z nabitą Kasią na członka przerzuciłem całe swoje ciało wraz z nią na prawo, teraz pukałem Ją jakby bokiem.

    – Mmmm, dawaj tego kutasa Dareczku… zerżnij mi buźkę, co?
    – Proszę bardzo Katarzyno. Smakuje Ci moja pała? Głębiej?

    Kasia połykała po gardło kutasa Darka, a mojego, aż po macice. Pukałem Ją cały czas w cipkę, jedną ręką trzymałem w górze jej śliczną nóżkę, a drugą masowałem jej odbyt. Klepnąłem ją w dupsko na znak.

    – Dawaj suko, samce chcą napalonej pizdy.
    – Uch, uch, taak, zerżnij swoją sukę!

    Mówiła Kasia w przerwach od dławienia się kutasem.

    – Zmiana, siadaj mu na chuju dupą.

    Kasia puściła kutasa Darka i mojego również. Wypina dupsko do siedzącego Darka. Popatrzyła na fiuta i jego okolice, chwyciła go i ścisnęła go żeby stał.

    – Ugh, ugh, kurwa, ale Cię obśliniłam Darku. O moja szminka na twoim fiucie!
    – Katarzyno, ale masz piękne…
    – Pośladki.
    – Taaaak! Pokaż co tam zmieścisz.
    – Z chęcią napalona małolato!

    Darek załadował główkę fiuta w otworek naszej dzisiejszej kurtyzany. Kasia odwróciła się.

    – Auć, powoli proszę.
    – No spokojnie, czekam jak Ci się ta dupeczka dostosuje.
    – Kasia. Otwórz szeroko!

    Kasia rozchyliła wargi co uwieczniłem swoim prąciem w jej gardle. Patrzyła tymi wielkimi oczami i powolutku ssała całą długość. Patrzyłem na nią, wziąłem jej ręce, obróciłem się tyłem i nadstawiłem swój otwór do jej twarzy. Jej ręce oplatały teraz moje ciało i waliły kutasa.

    – I co? Spróbujesz?
    – Oczywiście, nadstaw się….

    Waliła mi kutasa i całowała pośladki, językiem zaczęła jeździć wokół otworu, czułem łaskotanie, ale bardzo pozytywne.
    Lizała mi okolicę odbytu, waląc kutasa rękoma. Patrzyłem kątem oka na jej nogi.

    – Zajebiście Kasia, zaraz Ci tak cipkę przeoram.
    – Auu,

    Kasia podskoczyła na tyle żeby wbić się językiem w mój otworek, dziwnie się poczułem kiedy lizała mi dziurkę. Każde jej przejechanie językiem było poprzedzone jej ręką przy moim penisie oraz kutasem Darka w jej dupsku. Wypiąłem się delikatnie, przycisnąłem Kasi twarz do odbytu i odrzuciłem delikatnie jej głowę, szykując moją pałę do jej pizdeczki. Kasia nabijana na Darkowego penisa, patrzyła na mnie mętnym wzrokiem. Trzymała się za piersi ściskając małe sutki. Jej nogi które oparte były na kolanach Darka, pięknie się eksponowały delikatnie podskakując w górę.

    – Gotowa na podwójną jazdę? Robiłaś to kiedyś?
    – Spytaj Maksa.
    – Spokojnie Darku, Kasia przewyższa doświadczeniem nas obu, lubi wszystko co mokre, z dziurą lub cokolwiek co jest dłuższe i grubszę od strąka fasoli.
    – Już bez przesady, ahhhhh.
    – Oprzyj się o mnie.
    – Pocałuj mnie… Wyliż swoją sucz.

    Darek całował po szyi Kasie, powoli niezmiennie penetrował jej dupsko. Kasia z maślanymi oczami patrzyła na mojego fiuta, rozłożyła nogi od razu podając mi je do dłoni.

    – Uwielbiam two…
    – Wiem! Dlatego Ci je daje najdroższy. Lubię kiedy sprawujesz kontrolę nad moją szparką.
    – Uchhhhhhhhhh, ale ciasno.
    – Aaa, boże faktycznie!

    Wciskałem się w Kasi cipkę, czując prącie kolegi przez ściankę. Masowałem Kasi bioderka i uderzałem chujem w jej pizdę. Powoli. Patrzyłem w oczy za każdym wejściem.

    – Mhhh… Maks…
    – Tak?
    – Mocniej, daj mi buzi.

    Całowałem się z nią przyspieszając tempo, Darek też przyspieszył. Delikatne, ale szybkie pchnięcia.

    – Mmm, szybciej.
    – Koniec romansów.
    – Pora na prawdziwe jebanie tak?
    – Ahahaha! Boże Kasiu, przezabawna jesteś!
    – Widzisz Darku, kobieta idealna, nogi.
    – Proszę misiu. Ładne, ahhh! Mam szpileczki?
    – Zajebiste, wyglądasz jak gwiazdeczka porno, kurwa.
    – Rucham się, ahhhh! chyba podobnie…

    Chwyciłem kostki i zacząłem pierdolić w cipkę Kasie, jej umięśnione nóżki prezentowały się w szpilkach wybitnie. Rzuciłem jej nogi na ramiona i trzymając jej szyje lizałem ją i jebałem z możliwym najwyższym tempem. Darek chwycił Kasie za dupę i również gwałtownie dociskał drobną blondi na swoje krocze. Czułem skurczę Kasi w piczce, ale dalej Ją jebałem całując.

    – Ohhhhhhhhhhh!

    Patrzyła na mnie mętnym wzrokiem. Włożyłem jej palce w usta, położyłem jej głowę na Darku i jebałem dalej, usta i cipkę. Jej nogi skakały jak szalone. Wyprostowała je, później znów zginała.

    – ZAJEBIŚCIE! MOJE KUTASY O TAK!

    Kasia teraz sama targała się cipą o nasze chuje coraz agresywniej, Darek wziął jej cyce i jebał Ją mocno, Ja zdjąłem nogi z ramion, wykrzywiłem je do jej głowy i pierdoliłem w tą śliczną pizdę.

    – ACH MOJA CIPKA ZARAZ PIERDOLNIE Z WRAŻENIA, KURWA!

    Pompowaliśmy hardo kutasy w jej dziury, poczułem ogromny skurcz w jej cipce, dotąd niespotykany. Zacisnęła mojego penisa w otworzę, to było bardzo przyjemne.

    – Ahh Ahhh Ahhh! Kocham się z wami pierdolić.
    – Taką szwagierkę mogę mieć za żonę i najlepszą kochankę.
    – Tak?
    – Jesteś cudem świata suko!
    – Rżnij swój cud świata Maks, jeb mnie!

    Mój pulsująco penetrujący penis nie wytrzymał, chwyciłem Kasi głowę i namiętnie się z nią liżąc, spuszczałem się kutasem w cipkę. Czuła to, bo jeździła pizdą w trakcie wytrysku.

    – Ochhhhh kurwa! Bierz to suko!
    – Zapłodnij mnie tym chujem!

    Wycedziła Kasia, przerywając nasz pocałunek, czując jak Darek spuszczę się w jej dupę. Mruczała kiedy pakowałem jej język do buzi, kiedy powoli pchałem ostatnimi resztkami sił kutasa w cipkę który strzelał w jej macice spermą.

    – Uhhhh bierz moją spermę mała!
    – Moja pizda już w niej pływa i ciągle czuje Maks jak się spuszczasz!
    – Czujesz moje nasienie? Ahhhhhhh!
    – Ahhh, jeszcze moje do kolekcji suko!
    – Kurwa… Ile wy tego macie…

    Darek spuścił się do cna również został w jej dupce żeby powolnymi ruchami się uspokoić. Lizaliśmy się z Kasią oszalałe, trzymała mnie mocno za szyję, objęła nogami i dalej z moim kutasem dała znak że chce wyjść z Darka. Podniosłem Ją trzymając w niej dalej kutasa i położyłem sie znowu na sofie obok Darka z Kasią zawieszoną na kutasa i oczarowany jej pocałunkiem.
    Oderwaliśmy się od siebie, trzymałem jej bioderka. Ona dalej siedziała na mnie.

    – Zajebista jesteś młoda damo, najlepsza! Jebliwa modeleczka…
    – Lubię się z Tobą ruchać, wtedy nie boje się innych.
    – Jak się nie boisz to obrób nam nasze pały do czysta…
    – Oczywiście misiu.

    Kasia od razu zeszła i lizała pół miękkie kutasy z resztek spermy, soków i preejakulatu. Pięknie je brała do ust. Księżniczka mojego kutasa.

    – Idziemy?
    – Jak Cię będę mógł jeszcze dziś zerżnąć.
    – Zaproś mnie do siebie, będziesz mieć okazję wyruchać księżniczkę…
    – Z chęcią. A teraz…

    Kasia intensywnie brała kutasy, spinając je ustami. W zależności którego ssała, patrzyła na tego któremu akurat masuje chuja.

    – Super cipka!
    – A nie mówiłem?

    Kasia lizała nas teraz obu, zmieniając tylko szybko pochłanianego kutasa. Przybliżyliśmy chuje żeby mogła pochłaniać dwa naraz. Jeździła językiem zataczając ósemkę na żołędziach. Głęboko zassała naraz dwa penisy i wstała wypinając w naszą stronę dupsko.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Juliusz Wacki
  • Niewolnica 24/7 cz. 1

    Wyszłam z taksówki ciągnąc za sobą dwie walizki z rzeczami. Nareszcie po kilku miesiącach związku online i wielu spotkaniach podjęłyśmy decyzję, że się do niej wprowadzę. Mieszkała na wsi. Miała piękny dom z ogrodem, a jej jedynym sąsiadem był brat Pani. Choć nigdy go nie spotkałam wiem, że też interesuję się BDSM jako osoba dominująca.

    Stałam u drzwi. Nie potrafię opisać motyli w moim brzuchu, gdy nacisnęłam na dzwonek. Czekałam z niecierpliwością na otwarcie drzwi. W końcu tak się stało.

    – Dzień dobry, Pani – powiedziałam, gdy tylko ujrzałam ją po drugiej stronie progu. Przepuściła mnie w drzwiach i gestem ręki zaprosiła do środka. Zabrałam walizki i stanęłam w przedpokoju.

    – Jesteś przed czasem – oznajmiła zadowolona. Wiem jak bardzo ceniła sobie czas. Zawsze miała wszystko dokładnie rozplanowane. – Jestem z ciebie dumna – dodała.

    – Dziękuję, Pani – odparłam zadowolona. Nie ukrywałam szczęścia. Na większość spotkań przychodziłam spóźniona, co skutkowało karom.

    – Znasz zasady. Podpisałaś umowę. Jeśli teraz się rozbierzesz zacznie ona obowiązywać – poinformowała mnie. Cieszę się, że wszystko ustaliłyśmy na poprzednim spotkaniu w hotelu. Dzięki temu miałam czas nie tylko na podjęcie decyzji, ale i naukę reguł, które mnie obowiązywały. Postanowiłam nie odpowiadać Pani. Zaczęłam powoli i zmysłowo się rozbierać, a ona usiadła na pufie, która była w kącie pomieszczenia. Gdy klęczałam naga, a mój wzrok był skierowany w ziemię, Alicja wstała i poszukała czegoś w szafce. Wyjęła czarną skórzaną obrożę. Gdy ją zobaczyłam od razu odgarnęłam włosy, by mogła ją założyć.

    – Grzeczna sunia – pochwaliła mnie Pani przyczepiając smycz. – Wstań póki co – wydała polecenie, a ja się posłuchałam. – Weź swoje walizki. Zaniesiesz je do mojej sypialni.

    Pani trzymając koniec smyczy prowadziła mnie. Weszłyśmy po schodach, aż dotarliśmy do jej pokoju. Usiadła wygodnie w fotelu.

    – Gdzie je zostawić? – zapytałam, po czym zdałam sobie sprawę, jaką głupotę zrobiłam. Alicja zawsze pouczała mnie, że mówię bez jej zgody.

    – Wymień 10 zasad panujących w domu – rozkazała.

    – 1. Sunia nie ma prawa nosić odzieży bez zgody Pani. 2. Pani wyznacza odzież, którą zakłada sunia. 3. Pani zawsze wyznacza miejsce suni do spania. Sunia musi się na nie zgodzić. 4. Sunia nie ma prawa chodzić jak człowiek bez pozwolenia Pani. 5. Sunia je tylko to, co wyznacza jej Pani. 6. Sunia je z miski dla psów. 7. Suni nigdy nie wolno się odezwać, bez zgody Pani. 8. Sunia musi zwracać się do swojej Pani z wyraźnym zaznaczeniem jej wyższości. To samo dotyczy się jej brata. 9. Sunia może o sobie mówić tylko w trzeciej osobie. 10. Sunia zawsze zostanie ukarana zgodnie z popełnianą winą.

    – Czyli je znasz? – zapytała.

    – Tak, Pani – odpowiedziałam.

    – Złamałaś dwie zasady. 7 i 8. Wykonam ci dziś karę, lecz najpierw wypakujesz swoje rzeczy do komody – powiedziała wskazując jeden z mebli. Podeszłam do niego i otworzyłam go. W środku jednak z dwóch półek była wypełniona akcesoriami BDSM. Drugą zajęły moje rzeczy. W międzyczasie Pani zeszła do salonu, gdzie udałam się i ja po wykonaniu zadania. Zeszłam na czworakach, choć sprawiało mi to jeszcze trudność na schodach.

    Alicja oglądała serial na TV i piła przy tym drinka. Podeszłam do niej i klęczałam koło jej stóp w ciszy. Minęło kilka minut i w końcu się do mnie zwróciła.

    – Zadbaj o moje stopy. – Położyła je na małym stoliku. Podeszłam od drugiej strony i najpierw powoli zdjęłam skarpetki. Później lizałam jej stópki. Nie było to moje ulubione zadanie, ale wykonałam je bezbłędnie licząc, że kara może mnie ominąć. Gdy Pani podniosła rękę, dając mi do zrozumienia, że to już koniec chwyciłam za białą skarpetkę Alicji, by ponownie ją nałożyć. – Zaczekaj – powtrzymała mnie. – Włóż je sobie do buzi i przynieś mi czyste. – Bez zająknięcia wykonałam zadanie. Po krótkiej chwili moja Pani mogła spokojnie dalej oglądać serial. Ja klęczałam obok z rękami za głową. Czułam się najgorzej na świecie mając jej skarpetki w buzi. Wiedziała, że dla mnie jest to kara. Kolejną było, że nie wiedziałam jak długo moje męczarnie będą trwać.

    W pewnym momencie Pani bez słowa wyłączyła TV. Chwyciła mnie za smycz i prowadziła za sobą. Zeszłyśmy do korytarzu w piwnicy. Oparła się plecami o jedne z dwóch drzwi na korytarzu.

    – Tutaj jest mój pokój zabaw. Odwiedzimy go niedługo – powiedziała wskazując oczami na drzwi za nią. Później otworzyła drugie. – To jest twój pokój. Tu dziś będziesz spać – powiedziała i puściła moją smycz. Byłam na czworaka nie pewnie przed otwartymi drzwiami. – No już wejdź – rozkazała i kopnęła mnie w tyłek. Ruszyłam przed siebie, po czym drzwi za mną się zamknęły. Pomieszczenie miało małą lampkę w kącie, którą mogłam włączyć i wyłączyć. Dodatkowo miało materac, nocnik oraz pustą psią miskę.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Janek Kowali
  • Rodzinny sex 2

    Zapomniałem, wyłączać budzika i niestety o 6 rano zaczął dzwonić i nas obudził a akurat dziś do pracy miałem iść na 10. Spojrzałem na Kasię, która też się przebudziła. Wsadziłem ręce pod kołdrę, złapałem za jej plecy i przysunąłem ją do siebie. Pocałowałem ja w usta, zaczęliśmy się całować, lecz nie trwało to długo, gdyż jak to bywa z rana oby dwoje musieliśmy z toalety skorzystać. Najpierw poszła Kasia, kiedy wróciła poszedłem ja , po skorzystaniu z toalety podobnie  jak Kasia wróciłem nagi do łóżka. Chwilę leżeliśmy w milczeniu, po czym Kasia powiedziała – i jak podobało Ci się wczoraj? – No pewnie, że tak było cudownie chciałbym tak codziennie,  a Tobie jak się podobało? – Wiesz, co to był pierwszy analny raz dla mnie i żałuję, że dopiero teraz, bo było cudownie a orgazm analny nie ma sobie równych, musimy to koniecznie jeszcze kiedyś powtórzyć. – zgadzam się z Tobą i bardzo chętnie to nie raz jeszcze z Tobą powtórzę. – Może wypijemy kawkę? zmieniła temat Kasia. – No pewnie już wstaje i ogarniam. A więc wstałem wyjąłem z szuflady bokserki założyłem je i tak ubrany poszedłem do kuchni przygotować kawę. Wstawiłem wodę i przygotowałem kubki do, których nasypałem kawę i jak zawsze po 2 łyżeczki cukru. Po kilku chwilach kawa była już gotowa a więc zaniosłem ja do pokoju i postawiłem na stole oraz zawołałem Kasię. Po chwili weszła do pokoju, miała na sobie moje dresowe spodnie oraz moja zapinaną na suwak bluzę. Spojrzałem na nią i powiedziałem – Ślicznie i seksownie wyglądasz Uśmiechnęła się tylko. Kasia na jednym ja na drugim krześle usiedliśmy przy stole, ale po chwili wpadłem na pomysł abyśmy wypili kawkę na balkonie a przy okazji zapalimy sobie, Kasia się zgodziła. Wzięliśmy kubki z kawę i wyszliśmy na zewnątrz, usiedliśmy obok siebie na krzesłach a kawa stanęła na balkonowym stoliku. Zapaliliśmy po papierosie i siedzieliśmy praktycznie w milczeniu, siedzieliśmy tak i paliliśmy sobie około 30 min po wypiciu kawy i wypaleniu kilku fajek weszliśmy z powrotem do domu. Po wejściu Kasia zapytała – dużo masz czasu dla mnie? – cały dzień, bo mam wolne a moja wraca dopiero wieczorem – to świetnie będziemy mogli spędzić cały dzień razem odparła Kasia. Poszliśmy do kuchni, że zrobić sobie śniadanie, a następnie do pokoju. Usiedliśmy przy stole, aby zjeść to, co sobie przygotowaliśmy, że trwało to kilkanaście minut. Posprzątaliśmy sobie i postanowiliśmy się położyć na łóżku Aby trochę odpocząć co też zrobiliśmy. Ja leżałem samych bokserkach a Kasia w mych dresach. Włączyliśmy tv i tak przez jakiś czas po prostu sobie leżeliśmy. Leżał obok pięknej, a zgrabnej i seksownej kobiety, a więc nie było w tym nic dziwnego, że mój kutas zaczął rosnąć i wracać do formy. Kasia od razu to zauważyła, że gdyż uśmiechnęła się zalotnie i pocałowała mnie w usta, zaczęliśmy następnie wstała zdjęła moja bluzę i spodnie i pokazała mi się zupełnie naga. Podeszła do mnie i szybkim ruchem pozbawiła mnie bokserek, dzięki czemu nie dość, że i ja zostałem całkiem nagi to dodatkowo wypuściła na wolność mego gotowego już kutasa. Nie czekała dłużej, niż wesoła na mnie i usiadła okrakiem na mych udach, a następnie uniósł się na swych kolanach złapała mego kutasa nacelowała na swą dziurkę w cipce i bez pardonu na nim usiadła, że zaniżając go całego w swej ciasnej, ale i bardzo wilgotnej od środka cipce. Zaczęła się poruszać góra i dół, że najpierw powoli, a następnie coraz szybciej by chwili już galopować jak oszalała, że ja w tym czasie jednym palcem po udziałem i ugniatałem jej łechtaczkę. Ruchałem ją, że a właściwie ona mnie. Nasze oddechy przyspieszały, że oby dwoje zaczęliśmy pojękiwać, że, a nawet jęczeć z rozkoszy, a Kasia nie przestawała, że dalej na mnie skakała, że aż w pewnym momencie nie wytrzymałem i wytrysnąłem w nią lawina gorącej spermy. A ona dalej skakała piszcząc jeszcze chwila jeszcze troszkę, że aż w końcu krzyknęła z rozkoszy i przestała na mnie skakać. Dalej siedząc na mnie po prostu opadła swą twarzą na moją, że zaczęliśmy się mega namiętnie całować. Trwało to jeszcze chwilę, to, po której Kasia, że mnie zeszła i położyła obok. Po chwili zadzwonił jej telefon odebrała i wyszła po chwili wróciła i powiedziała, że musi jechać, ale wróci za godzinkę z mega niespodzianka, która na pewno mi się spodoba. C. D. N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michal Nowak
  • Sasiadka Lidka 2

    Był czwartek a właściwie czwartkowy wieczór. Wróciłem z pracy zjadłem obiad, byłem w domu sam. Żona na szkoleniu miała wrócić w piątek popołudniu, córka u Teściowej. Leżałem sobie na łóżku w samych bokserkach i koszulce i zastanawiałem się, co robić dalej. Miałem ochotę na sex, chciałem poszaleć. Wpadł mi do głowy pomysł, aby napisać sms do Lidki mej sąsiadki z góry, z którą już dawno się nie widziałem. Jak pomyślałem tak też zrobiłem, pisząc

    – Cześć Lidla, co porabiasz? Dosłownie po chwili dostałem odpowiedź

    – Cześć leżę sobie w domku i oglądam tv, a czemu pytasz?

    – Pytam, bo jestem sam w domu i pomyślałem że miałabyś ochotę zejść do mnie i razem pooglądamy tv ??

     – a wiesz co bardzo chętnie, tylko daj mi 30 min, mam nadzieję że nie tylko tv oglądać będziemy

     – no pewnie ze nie tylko, ok czekam na Ciebie

    Wstałem, poszedłem wsiąść szybki prysznic, założyłem koszulkę i bokserki położyłem się na łóżku i czekałem spokojnie na Lidkę. Długo nie czekałem, bo po dosłownie paru minutach zadzwonił dzwonek do drzwi a więc wstałem otworzyłem drzwi , Lidka weszła do środka przywitała mnie buziakiem w usta a ja za nią zamknąłem drzwi na zamek. Lidka miała na sobie kolorowa luźna sukienkę do połowy uda, że sporym dekoltem, dzięki któremu widać było materiał białego stanika, gole nogi i ciapcie. Weszliśmy do dużego pokoju Lidka usiadła na krześle przy stole wyjęła z kieszeni w sukience mała buteleczkę i postawiła na stole, wtedy nie wiedziałem, co to jest, a ja zapytałem czy czegoś się na piję. Odpowiedziała uśmiechając się, że coś mocniejszego najlepiej wódeczki, bo musi się rozluźnić. Wyjąłem butelkę dwa kieliszki, przyniosłem z kuchni 2 szklanki oraz coli i napełniłem naczynia. Na prośbę Lidki wypiliśmy jeden po drugim trzy kieliszki. Lidka zaproponowała abyśmy na papierosa wyszli co też zrobiliśmy, poczęstowałem ja fajka która wypaliliśmy na balkonie i po kilku minutach wróciliśmy do środka do dużego pokoju. Lidka stwierdziła, że teraz już jest mega rozluźniona, wzięła tajemniczą buteleczkę i zapytała czy wiem, co to, odpowiedziałem ze nie. Lidka powiedziała, że to olejek nawilżający, bo chce dziś poczuć mego kutasa w swej dupie, że nigdy nie uprawiała seksu analnego. Nie będę ukrywał podobało mi się to. Lidka wzięła magiczna buteleczkę, ja ją złapałem za rękę i zaprowadziłem do sypialni gdzie stało jak zawsze gotowe łóżko. Stanęliśmy obok łóżka. Zbliżyliśmy się do siebie, zaczęliśmy najpierw powoli, aby potem przyspieszyć nasze pocałunki, aby już po chwili lizać się jak opętany. Widać było, że oby dwoje mamy na siebie na wzajem ochotę, a dodatkowo alkohol też zrobił co swoje, zwiększając nasze podniecenia a wręcz ogromne porządnie. Lidka złapała za dół mojej koszulki, ja uniosłem ręce do góry i już po sekundzie ma koszulka leżała na ziemi. Teraz lizałem się, że swą kochanka stojąc przed nią w samych bokserkach, które to też już po chwili zostały przez nią zdjęte i również wylądowały na podłodze. Cały czas się lizaliśmy, Lidka wzięła w dłoń mego kutasa i zaczęła się nim bawić, masować, krótko mówiąc delikatnie waliła mi konia, nie byłem jej dłużny. Wsadziłem ręce pod jej sukienkę jedna z przodu druga z tyłu, jedną ręka macałem, ugniatałem jej mega seksownym tyłek natomiast druga ręką przez materiałem jej majtek macałem i pocierałem jej cipkę, której wilgoć dało się już wyczuć przez majtki, musiała być bardzo podniecona. Po chwili tych wzajemnych pieszczot złapałem za śliski materiał sukienki Lidki ona tym razem uniosła ręce a jej sukienka już po chwilce leżała na ziemi, złapałem ręka zapięcie jej stanika i szybkim ruchem uwolniłem jej piersi ze sterczącymi z podniecenia sutkami. Następnie dorwałem się do jej majtek i mega szybko dosłownie zerwałem jej z jej dupy, dzięki czemu oby dwoje byliśmy zupełnie nago. Teraz Lidka powiedziała – Wyruchaj mnie, zerznij ma dupę Podeszliśmy do okna, które było naprzeciwko nas Lidka Oparła się o parapet wypinający w moją stronę są seksowną dupę jednocześnie stając w dość dużym rozkroku stanąłem za nią na swój palec wycisnąłem z butelki Którą wcześniej wziąłem z regału odrobinę żelu nawilżającego a następnie swoim palcem zacząłem nawilżać jej drugą dziurkę najpierw zewnątrz aby już po chwili powoli i delikatnie wkładać swojego palca w jej dupę. Nie wytrzymałem wziąłem z tego kutasa w rękę na celowałem na jej dziurkę i powoli wszedłem w nią od tyłu cały czas i nieprzerwanie nawilżając jej drugą dziurkę swoim palcem oraz z żelem nawilżającym teraz swym kutasem ruchałem jej cipkę powoli i delikatnie Zanurzyłem go w jej ciepłym mokrym A co najważniejsze ciasnym wnętrzu jednocześnie palcem swojej ręki zacząłem ruchać jej dupsko najpierw wchodziłem palcem jej pupę powoli i delikatnie, aby już po chwili zanurzać go całego w jej środku Lidce musiało się to podobać gdyż delikatnie i cicho po jęki wała z rozkoszy Natomiast ja po chwili wyjąłem kutasa z jej cipki oraz swojego palca z jej pupy wziąłem swojego penisa w dłoń i na celowałem na jej drugą dziurkę próbując w nią wejść Najpierw delikatnie milimetr po milimetrze samym czubkiem, aby już po chwili znalazł się cały w środku, wtedy ma kochanka lekko krzyknęła chyba, z bólu, lecz stwierdziła bym nie przerywał żebym ja porządnie w dupsko zerznął i zalał jej wnętrze swą sperma. A więc nie przestałem najpierw powolutku w tą i z powrotem wkładałem swojego kutasa v i mega ciasną dupę, aby już po chwili poruszać się w niej coraz szybciej i szybciej I szybciej jednocześnie swoim palcem cały czas pobudzał m jej łechtaczkę, aby i ona mogła osiągnąć szczyt, aby i ona mogła mieć orgazm Już po chwili ruchałem ją z całych sił ile tylko miałem siły w sobie po kilkunastu ostrych pęknięciach poczułem że to już ten moment i nie myliłem się dosłownie po chwili poczułem nadchodzący orgazm Spuściłem się w jej dupę zalewając ją swoją gorącą spermą od środka cały czas palcem w obu całymi łechtaczkę, dzięki czemu po chwili szczytowała, co było słychać i czuć. Wyszedłem z jej dupy a z jej drugiej dziurki wylewała się ma sperma. Lidka odwróciła się do mnie i dała mi namiętnego buziaka mówiąc, że nigdy wcześniej czegoś takiego nie przeżyła i musimy się spotkać jeszcze i to powtórzyć  tylko w dziurki. Oczywiście zgodziłem się a Lidka ubrała się dała buziaka i poszła do siebie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michal Nowak
  • Uzalezniona od wielkiego fiuta 1

    Skończyłam 40 lat. Uświadomiłam sobie, że wyszłam za fajnego faceta.
    Wysportowany i elegancki. Zaspokajał mnie często. Lubiłam te sex zabawy. A teraz stał się grubym, tłustym wręcz niemal impotentem. Chlejącym piwo przed TV. Nawet po moich urodzinach nasz sex trwał tylko kilka minut. Pragnęłam seksu. Porządnego ruchania. A on był cieniasem. Zarabiał mniej niż ja i nie miał siły by mnie zaspokoić. Cienias. A miał być moim księciem…

    Słyszałam, że na stadionie X lecia u nas w Warszawie spotkać można handlujących cudzoziemców, o ciemnej i bardzo ciemnej karnacji którzy są dobrze obdarzeni i potrafią zaspokoić kobietę.
    Pojechałam tramwajem. Nieprzebrane tłumy ludzi. Zwracałam uwagę na facetów. Postanowiłam wyrwać jakiegoś, by mnie porządnie wyruchał.
    Zobaczyłem bardzo ciemnego faceta.
    Miał piękne szczupłe ciało. Piękne.
    A jego obcisłe dresy nie były w stanie zakryć, zamaskować jego penisa.
    Wyraźnie się odznaczał.
    Wlepiałam gały w jego krocze krążąc wokół.
    Po którymś przyłapaniu na patrzeniu na niego wysłał mi piękny uśmiech.
    Śliczne białe zęby oprawione w piękne duże usta.
    Nogi mi zadrżały.

    Podeszłam i nadal nie mogłam oderwać oczu od jego nogawki. Zauważył to i zbliżył się ostrożnie. Uśmiechał się i cicho zapytał łamanym polskim.
    Masz na mnie ochota? Zrobią ci piękna przyjemność za sto.
    -A gdzie? zapytałam jakby automatycznie.
    Może być hotel, albo u ciebie, albo w moim samochodzie. Jak chcesz?
    -W samochodzie. Odpowiedziałam bez namysłu i wręczyłam mu 100 złotych.
    Jeszcze ładniej się uśmiechnął do mnie. Powiedział coś do kolegi i kiwnął bym szła za nim.

    Szliśmy pod wiadukt kolejowy a za nim wzdłuż drogi stało sporo samochodów na chodniku.
    Dalej szliśmy mijając kolejne auta.
    Nacisnął guziczek na pilocie od alarmu i w sporej furgonetce mignęły kierunkowskazy.
    Otworzył tylne drzwi i zaprosił mnie do środka.
    Na podłodze leżały paczki z odzieżą.
    Rozsunął je nieco i rozłożył koc.
    Weszłam do środka i on za mną.
    Zamknął drzwi. Od kabiny pasażerskiej odgradzała nas ściana z dwoma małymi okienkami.

    Przykucnęłam a on kląkł przede mną i opuścił spodnie dresowe.
    Zdjął kolorową koszulę. Patrzyłam na piękne umięśnione ciało. A na dole sterczał fiut nieziemskiej wielkości. Małe mocno kręcone włoski tworzyły śliczny dywanik na podbrzuszu.

    Schyliłam się by wziąć ten śliczny okaz w usta. Ledwie dało się go objąć. Próbowałam go lizać, ssać, nadziewać się ustami. Wielki rozmiar i jeszcze rósł.

    Patrzył na mnie cały czas się uśmiechając.
    Położyłam się na plecy i zdjęłam majtki.
    Nałożył gumkę. Zbliżył się do mnie i wycelował.

    Byłam mocno podniecona. Czułam jak mnie rozpycha.
    Robił to delikatnie. Rozkosz potęgowała się z każdym posunięciem.
    Czułam, że wypełnia mnie coś ogromnego. Wzdychałam cichutko pragnąc więcej.
    A rozkosz rozpalała moje ciało i wszystkie zmysły.
    Czułam jak porusza się we mnie coraz szybciej. Uniósł moją bluzkę i ściągną mi stanik.
    Masował moje piersi brzuch i talię. Ruchał mnie coraz mocniej.
    Moja rozkosz wyłączyła trzeźwe myślenie.  Jęczałam głośno z rozkoszy czując ogromne, ogromne podniecenie.
    Gdy moja rozkosz sięgała szczytu, przyciągnęłam go do siebie. Czułam te piękne ciało na sobie i to spowodowało, że wybuchł we mnie wielki orgazm. Trzęsło mną. Wbijałam paznokcie w jego plecy a on ruchał mnie, aż czułam jego męskość w żołądku. Wiedział, że doszłam. Chwilę leżał  na mnie a potem wyszedł ze mnie nadal naprężony i trzymając swego wielkiego fiuta zapytał:
    Chcesz go w usta?
    Dotarło do mnie, że właśnie zdradziłam męża.
    Pokiwałam głową na nie.

    Ubierałam się. On zdjął pustą prezerwatywę. Nie zlał się po dwóch minutach jak mój mąż. Podciągnął dresy i włożył koszulę zapinając kilka guzików. Był bardzo sexi.
    -Jestem tu co dzień. Przychodź, kiedy chcesz.
    Otworzył drzwi i wyszliśmy z samochodu.
    Nikt na nas nie zwracał uwagi. Oddaliłam się pośpiesznie. Idąc marzyłam o kolejnym razie. Fajnie byłoby mieć go na całą noc. Jeszcze nic nie stracone. Może kiedyś się uda.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate

    Moja przyjaciółka opowiedziała mi swoją historię. To było dawno temu. Ale i dziś takie rzeczy się zdarzają….

  • Inicjacja

    Miałem wtedy 15 lat. Był chłodny grudniowy wieczór a jak chowałem się z papierosem w piwnicy w jednym z radomskich bloków. Było późno, ciemno i chłodno dlatego byłem przekonany, że jestem bezpieczny i spokojnie, bezstresowo mogę zapalić. Siedziałem w końce piwnicy z małą latareczką w dłoni przeglądając pożyczone od kolegi gazety pornograficzne. Vamp, Twój Weekend…. A wśród całej sterty znalazłem dwie gazety gejowskie. Zdjęcia kobiet i mężczyzn uprawiających seks widziałem już wiele razy…. Ale dwóch, trzech czy czterech facetów dających sobie rozkosz to była dla mnie zupełna nowość. Bardzo podniecająca nowość.

    Odpaliłem kolejnego papierosa, rozłożyłem przed sobą dwie gazety i wsadziłem rękę w spodnie… zaabsorbowany nie usłyszałem zbliżających się kroków.

    – A co ty do kurwy nędzy tu robisz? – usłyszałem z ciemności i zamarłem z przerażenia. Po sekundzie w piwnicy zrobiło się niemiłosiernie jasno i zobaczyłem przed sobą mojego czterdziestoparoletniego sąsiada z butelką wódki w dłoni i papierosem w ustach.

    – Ja… ja…. Eeee….. – zatkało mnie. Nie mogłem się ruszyć. Nie wiedziałem co powiedzieć. Przede mną leżały gejowskie gazety porno a moja dłoń nadal była w spodniach.

    – O żesz ty….. – wymamrotał i nachylił się sięgając po jedną z gazet – no, no, no…. – mamrotał pod nosem przeglądając gazetę.

    – Ja przepraszam…. Ja już… – próbowałem się jakoś wytłumaczyć

    – Zamknij się – warknął – Chyba powinienem o tym powiedzieć Twojemu ojcu…. – spojrzał na mnie a w jego oczach pojawił się dziwny błysk a na twarzy uśmieszek.

    – Nie proszę…. Proszę tego nie robić…. Ja już nigdy więcej…. Przeprasza…. Ja już… – spanikowany zacząłem go przepraszać i błagać jednocześnie.

    – W porządku, ale musisz coś dla mnie zrobić – powiedział patrząc prosto na mnie.

    – Oczywiście, wszystko co pan każe… tylko proszę nie mówić tacie….

    – Oczywiście nic nie powiem, jeśli będziesz grzecznym chłopcem…. – mówiąc to sięgnął do swoich spodni, rozpiął rozporek i po chwili w jego dłoni zadyndał wielki kutas – … i zrobisz to samo co na tych zdjęciach.

    – Ale ja nigdy jeszcze tego nie robiłem – wymamrotałem już mniej ze strachu a bardziej z podniecenia.

    – Nic nie szkodzi, zaraz się nauczysz – i chwycił moją dłoń. Położył ją na swoim kutasie i zaczął poruszać nią do przodu i do tyłu. Nie minęło kilka sekund a jego kutas był już sztywny i twardy. I przede wszystkim ogromny. – No… a teraz weź go do buzi – powiedział a ja otworzyłem usta i skierowałem jego kutassa do środka. – dobrze a teraz ssij i nie przestawaj masować…. O właśnie tak…. Tak dobrze…. – jęczał i sapał kiedy jego kutas powoli zagłębiał się w moich ustach. Z każdą chwilą coraz głębiej. A ja ssałem i masowałem go. Położył dłonie na mojej głowie i zaczął mnie głaskać po włosach. – O tak… dobrze… tak…. Szybciej, szybciej…. – nagle chwycił swojego kutasa dłonią i zaczął go szybko masować. Drugą złapał mnie mocno za włosy i nie puszczał, yak, że nie mogłem wyjąć jego kutasa. – O tak…. Tak…. Jeszcze chwila…. O tak… – i nagle poczułem jak coś ciepłego wypełnia moje usta. Przestraszony szarpnąłem głowa do tyłu, jego kutas wyskoczył z moich ust i fala spermy zalała moja twarz.

    Przez chwilę siedziałem w szoku. Z moich ust i twarzy ściekała sperma. Sąsiad stał przede mną. Otrząsną z resztek spermy swojego kutasa. Schował go do spodni. Odpalił papierosa.

    – I co nie było tak źle, prawda? – Usłyszałem jego głos. Spojrzałem do góry. Stał nade mną i uśmiechał się. – Masz zapal sobie. I Wytrzyj się zanim wrócisz do domu….

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kamil Nowakowski
  • Krotka spowiedz z brudnego wieczora

    Mimo, że w głośnikach Stonesi wyją na fula to i tak za ścianą słyszę lecącą z kranu wodę, która działa na mnie dziwnie kojąco. Ten dźwięk sprawia, że przed oczami mam obraz wodospadu, chyba Niagarę. A jestem przecież w swoim zatęchłym, tanim mieszkaniu.

    – Kiedyś sobie wymyśliłem, że ludzie wchodzący na fora poświęcone opowiadaniom pornograficznym to będzie świetne audytorium! – krzyczę do niej, bo siedzi w łazience. – Teoretycznie to idealne miejsce! Można napisać co się chce, jest pełna swoboda słowa, zero cenzury! Z początku pisałem takie lekkie gówno o bzykaniu, niepoważne porno, chyba chcąc do siebie tych ludzi zachęcić, jakoś ich zainteresować. A dwa to i tak przecież robiłem to anonimowo! Z czasem zacząłem pisać coraz mniej o bzykaniu, a coraz więcej o życiu, o człowieku! Próbuję tworzyć dziwne twory, filozoficzno-erotyczne hybrydy, które będą jednocześnie proste i intrygujące! Lekko się to pisze, wkładam w to serce i zero wysiłku! No i potem te teksty lądują na forum i leżą tam sobie, w towarzystwie reklam z rozdziawionymi cipkami, wielgachnymi balonami i wiecznie twardymi kutasami! To są te średnie teksty, ale przyznaję się do nich, bo mam do nich słabość i sentyment! A poważne, dobre kawałki, przynajmniej ja uważam je za dobre, to są głównie te które mi drukują! I to właśnie do nich chcę tych wszystkich ludzi zachęcić. Całe te pornograficzne gówno traktuję jak haczyk! Chcę żeby postrzegano mnie jako człowieka i pisarza, mam swój styl, mam swoją klasę, buduję własny mit!

    Drzwi otwierają się na oścież i wychodzi z nich ona. Gasi za sobą światło i zbliżając się do mnie, posyła ckliwy uśmieszek. Zauważam, że poprawiła sobie to i owo przed lustrem. Niech jej będzie.

    – Tylko problem jest taki, że moi czytelnicy mają w dupie te poważne teksty, mają w dupie to co chcę im powiedzieć – mówię do niej, oglądając jak gładko składa swoje pośladki na sofie. – Nie obchodzi ich nic poza tym cholernym seksem. A przecież seks, jak każdy inny temat, może stać się w końcu nudny i przewidywalny. Przecież zawsze kończy się tak samo.

    Zakłada odważnie nogę na nogę, spódniczka podjeżdża jej wysoko, odkrywając kawałek czarnych majtek w miejscu piczy. Jasna skóra ud błyszczy w świetle żarówki niczym diament. Wyjmuje papierosa z torebki i chrząka, uruchamiając moją reakcję. Nachylam się, podając jej ogień. Dziękuje mi ciepłym uśmiechem, czerwone wargi przypominają krew, a potem zaciąga się niby od niechcenia.

    – Ostatnio napisałem krótkie opowiadanie o samotności i był też seks. Ale zrobiłem tak, że ruchanie było na drugim albo nawet na trzecim planie. Dosłownie jedna krótka scena o tym przewidywalnym seksie. Obrzucili mnie za to błotem. Moi czytelnicy. Ci sami, którym staje albo te same co robią się mokre od tekstów analfabetów, nie potrafiących sklecić zdania z sensem i bez błędu. Ci sami wyczekujący każdego tygodnia na moją nową historyjkę o szybkim i ostrym bzykaniu, kiedy piszę pod pseudonimem. Nie czaję tego zupełnie.

    Znowu zaciąga się papierosem, potem strzepuje popiół na dywan i spogląda na mnie ze znudzeniem albo z pogardą, albo też chuj wie z czym. Chyba przynudzam, ale nie potrafię się opanować. Mam ochotę to wyrzygać, całe to gówno zalegające mi na duchu. No i to w brzuchu w sumie też. Za dużo czystej wódy, za często.

    Czuję się okropnie.

    – Wiesz co im by się podobało? – pytam, nakręcając się niczym kołowrotek. – Wiesz o czym chcieliby przeczytać?

    – No co? – Głos ma szorstki jak papier ścierny, zdarty chyba przez kontener fajek i studnię ginu.

    Zanim mówię jej kurwa co, wstaję i idę się odlać, bo pęcherz mnie ciśnie. Muszla klozetowa wydaje się tańczyć, uchyla się jebana przed strumieniem moczu. Potem klękam, bo zbiera mi się na pawia. Nie rzygam jednak. Podnoszę się po tej nierównej walce i płuczę usta lodowatą wodą. Kiedy wracam, ona siedzi w tej samej pozycji. Kolana ma dziwnie gładkie, nieskazitelne wręcz. Jak dziewica, którą była trzydzieści lat temu, a może nawet wtedy nie. Czy kurwy też rodzą się dziewicami?

    – Wiesz co bym tym skurwysynom się podobało? – zaczynam znowu. – Wiesz co?

    – Co misiu?

    – Jakbym teraz złapał cię za cyca, drugą rękę wsunął pod te twoje czarne majtki, zerwał je i zaczął robić ci ostrą palcówkę.

    – Może być słonko.

    Sięgam po butelkę wódki, ale zamiast wlać sobie do kieliszka pociągam mocno z gwinta. Ona patrzy na to z uśmieszkiem godnym klauna. Podziwia mnie albo gardzi mną. Zasadniczo lata mi to koło chuja. Jestem na swój sposób wielki, ale jestem też gówno wart. Ja to wiem i ona to wie. Odstawiam z brzękiem butelkę czystej i przysuwam się do niej. Śmierdzę spirytusem, jej japa wali papierochami i jeszcze czymś. Po chwili chyba już wiem – spermą setki facetów. Jesteśmy siebie warci, dwa brudne kundle. Całuję ją w usta i nie dlatego, że mnie to rajcuje, ale dlatego, że tak trzeba. Zgrywam samca alfa, muszę przecież, a ona to głupia suka, która znalazła się tutaj tylko dla jednego – to oczywista oczywistość, ale jakoś od godziny nie mogę się do tego zebrać; jestem kopnięty w dekiel. Wargi sprzedajnej niuni są gumowate i żarłoczne, boję się, że zaraz mnie pożre. W końcu się od niej odklejam i wracam do butelki. Bez zdziwienia stwierdzam, że lepiej mi z tą drugą.

    – Albo wiesz co by ich podjarało? – Wracam znowu do tematu.

    – No?

    – Jakbym cię rżnął, ale ty byłabyś moją ciotką. Albo najlepiej matką. O tak, to by im się spodobało do kurwy nędzy. Jakbym zerżnął moją rodzoną matkę i im to opisał, wszystko dokładnie, ze szczegółami. Fiut wchodzi do cipki, potem się w niej rusza, potem ją rozrywa, rozpieprza ją z furią, a na koniec zlewam się tak obficie, że wychodzi to jej z drugiej strony, gałami jej to wychodzi aż!

    – Możesz mówić do mnie mamo jak chcesz.

    Przez chwilę się nad tym zastanawiam, ale uznaję to za chory żart. Pierdolona kurwa, myślę sobie. Moja droga muza uzależniająca jak narkotyk. Powie wszystko byleby dostać swoją dolę. I zrobi wszystko. Dla niektórych mamona to więcej niż świętość. Niektórzy zjedzą spod siebie własne gówno i paradoksalnie cena nie musi być wysoka. Jesteśmy jak psy, nie, gorzej – jak świnie w chlewie. Mamy nawet taki sam kolor skóry. Duża część z nas w każdym razie.

    – Obrobić ci druta? – pyta mnie nagle, kładąc dłoń na wewnętrznej stronie mojego uda.

    Patrzę jak jej ręka gładzi wprawnie miejsce blisko interesu. Jest w tym coś tragicznego. Zastanawiam się czy jest już znużona tą moją gadką i stąd to pytanie.

    – Na razie nie, dzięki – odpowiadam i wstaję.

    Zaczynam łazić w kółko po pokoju. Powietrze jest szare od dymu. Za oknem zieje czarna, nieprzenikniona pustka. Widzę nasze skrzywione odbicia i zaczynam się śmiać, nie wiem czemu właściwie. Ponownie siadam obok niej. Wyciągnięte nogi tej piczy mają w sobie coś z magnesu. Kładę dłoń na jej udzie i trzymam tak chwilę.

    – Gdybym napisał, że jesteś moją ciotką z wielką dupą i nadmuchanymi balonami do kompletu, wtedy to opowiadanie byłoby paradoksalnie świetne – oznajmiam zrezygnowany.

    – I co byś zrobił swojej cioci? – Zadaje mi pytanie.

    W ogóle mnie nie rozumie, nie jarzy co do niej kurwa mówię. Nie czai, że otwieram przed nią duszę, obnażam cały jak pieprzony męczennik.

    Czuję się okropnie, czuję się brudny.

    – Nie wiem do cholery jasnej co bym zrobił mojej ciotce – warczę nieprzyjemnie.

    – Wylizałbyś jej cipkę? – ciągnie dalej, z miną jakbyśmy gawędzili o pogodzie.

    – Pewnie tak – odpowiadam spokojniej.

    – Chłeptałbyś z jej miseczki, wychłeptałbyś całe mleczko z jej słodkiej, mokrej piczki?

    – O Boże, chyba tak. Tak sądzę.

    Zabieram łapę z jej nogi i odchylam głowę. Chowam twarz w dłoniach i zaczynam przeklinać. Są to bardzo przykre słowa. Mam żal do siebie i do świata. Do niej jednak nie mam. Jest tylko zwykłą kurwą, która musi mnie dzisiaj znosić. Właściwie to jestem jej za to wdzięczny. Ostatni z niej samarytanin w kompaktowym ciele kobiety – rozumiecie o co mi chodzi, nie? No w takim ciele, które miło mieć pod sobą w czasie dymania, ale za które nie wstydzicie się przed starym, jakbyście przeprowadzili do domu krowę.

    – Przecież mnie do chuja drukują w poważnych, ogólnopolskich czasopismach. Wydaję własną powieść. Moje nazwisko jest na okładkach razem z Bryllem, Iwaszkiewiczem czy Herbertem. Dlaczego oni tego nie rozumieją? Dlaczego mają to wszyscy totalnie w dupie? Po co rozmieniam się na drobne, pisząc te podłe historyjki z cipami i chujami w roli głównej? Na co mi to? Co chcę tym osiągnąć?

    – Nie wiem tego skarbie. Nie wiem.

    Pewnie, że tego nie wie, myślę sobie. Potrafi tylko dobrze złapać faceta za jaja, to wszystko co nauczyła się w przeciągu swojego kurewskiego życia. Ale to i tak dużo, bo to jednak ważna umiejętność. Daje facetowi to czego nie umie dać mu jego dziewczyna, żona, kochanka. Każdy ma określoną rolę we wszechświecie.

    – Poeci toną w obsranych toi-toiach – ogłaszam patetycznie.

    – Poeci nikogo nie obchodzą – stwierdza sucho.

    – Racja. Napijmy się.

    Pijemy i jest mi w końcu wszystko jedno. Idę do kuchni, chwieję się, starając utrzymać pion. Mam klasę. Nie wypieprzę się. Otwieram lodówkę i ze smutkiem stwierdzam, że są tam tylko dwa piwa. Nieudolnie próbuję otworzyć jedno o drugie. W końcu zostawiam je w cholerę.

    – Słuchaj za pięć minut zacznie się kolejna godzina. Mam sobie iść czy co? – pyta mnie, a minę ma bardzo poważną, bo żarty się skończyły.

    Kiwam głową, że rozumiem.

    – Boję się, że to mnie w jakiś sposób zniszczy, że to kiedyś pożre moją duszę – wyznaję.

    Spokój i smutek w moim głosie zadziwia nawet mnie.

    – To jak? Mam wyjść? – ponagla mnie, ignorując wcześniejsze słowa.

    Pieprzona materialistka i głucha pinda. W każdym razie kiepski materiał na żonę.

    – A ile to będzie? – pytam.

    – Teraz? Dwieście. Za pięć minut już pięćset.

    Podnoszę się, wzdycham ciężko, ale idę po ten zasrany portfel. Wyciągam kasę i wręczam jej odliczoną dolę. Przechodzimy do korytarza, a ona zaczyna się ubierać, a właściwie to niewiele ma do ubrania, bo wcale się nie rozebrała. Zarzuca na ramię torebkę, ja łapię za klamkę i otwieram drzwi. Zatrzymuję ją w ostatniej chwili. Spogląda na mnie zmęczona, jej niebieskie oczy nie mają nic z błękitu nieba.

    – Słuchaj mogę napisać, że cię zerżnąłem? – pytam trochę zrezygnowany.

    – Możesz napisać co chcesz kochanie, nic mi do tego.

    Składa na moich ustach suchy pocałunek i znika za drzwiami. W pokoju opadam znużony na sofę. Patrzę na ten rozpierdol: na marny stolik kawowy z IKEI, na puste butelki, pety, pudełko po pizzy, na nieodpakowaną prezerwatywę. Odpalam telewizor, a bomby spadają blisko, bomby spadają daleko, zawsze gdzieś spadają. Sięgam po piwo i udaje mi się je w końcu otworzyć. Doklejam się jak noworodek do cyca matki i ciągnę z takim samym zaangażowaniem. Cofa mi się, ale połykam kwaśnego bełta. Wygrywam. Po raz kolejny.

    Czuję się okropnie, czuję się brudny, czuję się kurwa martwy.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin M.

    To opowiadanie już kiedyś wisiało i jeden człowiek napisał mi nawet, że powinienem się powiesić albo chociaż spierdalać. Przemyślę to w międzyczasie, nie ma sprawy.

    Tekst jest mocny, może mało podniecający, ale występują słowa w stylu “cipa” więc chyba się nadaje. W każdym razie jedno czasopismo mi to nawet druknęło, więc kurwa chyba nie jest tak źle, co nie?

    Oczywiście możecie na moim blogu znaleźć więcej takich wypocin. Nie zachęcam. Tak tylko wspominam.

  • Szkola cz. 2 – Okienko

    Od początku semestru minęło już kilka tygodni. Praca nauczyciela okazała się prostsza i przyjemniejsza niż oczekiwałem. Uczniowie zdawali się mnie lubić, głównie dlatego że jako najmłodszy z kadry, doskonale rozumiałem ich położenie. Natomiast relacja z Anastasią zaczęła przeradzać się w coś więcej, niż znajomi z pracy. Wieczory spędzaliśmy wspólnie na ostrych zabawach, którymi rozładowywaliśmy napięcie, tworzące się podczas pracy, gdzie musieliśmy siebie unikać. Jako nowi nauczyciele, żadne z nas nie chciało zacząć od seksskandalu. Dlatego w pracy udawaliśmy, że się nie znamy, ograniczając się do jednoznacznych spojrzeń i uśmiechów.

    Cały nasz układ z udawaniem obcych w pracy, działał idealnie, ale spodziewałem się, że nie potrwa to zbyt długo. Posypało się to, gdy kilka młodszych klas pojechało na dwudniową wycieczkę integracyjną do Kijowa. Pojawiło się przez to w moim planie okienko, które postanowiłem wykorzystać na sprawdzenie kartkówek, ot zwykła papierkowa praca nauczyciela. Patrząc w plan wiedziałem, że Ana też ma teraz wolne, jednak gdy usłyszałem otwieranie byłem dość zaskoczony.

    -O dzień dobry!

    -Już nie udawaj głupiego, wiesz po co tu jestem.

    -Skończyła Ci się kreda w klasie?

    -Hahaha, a po co innego bym mogła przyjść? – Mówiąc to zamknęła drzwi na klucz i szybko zrozumiałem jakie ma zamiary.

    Na samą myśl o tym, kutas zaczął mi twardnieć. Obróciła się w moją stronę delikatnie ciągnąc swoją koszulkę w dół, żeby uwydatnić dekolt. Była ubrana obcisłą beżową bluzkę i dopasowane jeansy. Patrząc w jej oczy znów zobaczyłem te kurwiki. Ktoś kiedyś powiedział, że facet tak długo chce nimfomanki, aż jej nie spotka. Cóż mnie ta zasada chyba nie dotyczyła.

    Podeszła do biurka, całą drogę patrząc mi w oczy, jakby próbowała mnie zahipnotyzować. Oparła się o nie i położyła mi rękę na czole.

    -Coś ty taki nagrzany, przecież jest klima.

    -Przestań mnie prowokować, bo źle się to dla Ciebie skończy.

    -Oh tak? Co mi zrobisz? Zostanę w kozie, czy może zdzielisz mnie po łapach?

    -Wiesz co jest najgorsze? Jakiekolwiek bicie, to dla Ciebie nagroda. – Mówiąc to wstałem jedną ręką obejmując ją w pasie, drugą szarpiąc za włosy tak, że odsłoniła mi szyję. W tym czasie jej ręka znalazła się na moim kutasie, który wprost błagał żeby go uwolnić.

    Trzymając ją za włosy, zmusiłem ją do zejścia na kolana, mimo że miałem wrażenie że to bardziej ona steruję mną, niż odwrotnie. Lodzik od niej, zawsze był mistrzostwem świata. Zaczęła od zabawny główką, powoli przejeżdżając językiem w dół, aż do jaj, które na chwilę skończyły w jej ustach. Najpierw lewe, później prawe.

    Delektując się tą chwilą, coś odwróciło moja uwagę. Drzwi, jebane drzwi. Coś się tam poruszyło. Miałem nadzieję, że tylko mieni mi się w oczach od doznań, jednak gdy się przyjrzałem, wyraźnie zobaczyłem kosmyk blond włosów. Ktoś nas podglądał.

    Kurwa mać… Jesteśmy oboje w dupie i to dosłownie. Stałem tak odrętwiały od tego co zobaczyłem, czując coraz większe mrowienie jaj, bo niczego nieświadoma Ana dalej doskonale zajmowała się swoją pracą. Kto mógł stać za tymi drzwiami? I czemu nam nie przerywa? Może nas nagrywa bo chce mieć dowód? To ktoś z kadry? Może ktoś z uczniów, albo co gorsza jakaś zagubiona mamuśka. Jak długo tam stoi?

    Odpowiedzi na żadne z pytań nie było mi dane poznać zbyt prędko. Tajemnicza blondynka podglądaczka, jak szybko poszła tak szybko zniknęła. Z moich rozważań wyrwał mnie dopiero silny skurcz, który przeszył całe moje ciało. Gdy spojrzałem w dół, zobaczyłem niczego nieświadomą nauczycielkę rosyjskiego, która właśnie wysysała ostatnie krople spermy z mojego kutasa. Chcąc się popisać, na sam koniec otworzyła buzię, żeby mi pokazać, że nic nie zostało.

    -Mieliśmy nie robić tego w pracy.

    -Wiem, wiem, ale chciałam się najpierw upewnić, że będziesz gotowy na wieczorną niespodziankę.

    -Czekaj co? Jaką niespodziankę? A z resztę, naprawdę nie powinniśmy tego robić w szkole.

    -Przecież jak Ci powiem jaka to niespodzianka, to przestanie nią być, a poza tym to szkoła i tak jest prawie pusta, nikt nas nie widział.

    -No właśnie nie byłbym… – miałem w tamtym momencie rozterkę, czy jej mówić, że wydawało mi się, że kogoś widziałem, czy też nie mówić. – a dobra, nieważne. Chciałem powiedzieć, że też mam dla Ciebie małą niespodziankę na dziś wieczór – Może faktycznie tylko mi się wydawało, uznałem że zachowam to tymczasowo dla siebie.

    -No proszę, wygląda na to, że czeka nas wieczór pełen niespodzianek skoro tak. To o 19 u mnie?

    -Idealnie.

    Praktycznie w momencie, gdy skończyliśmy doprowadzać się do porządku, to zadzwonił dzwonek. Szybko wsadziłem sprzęt do spodni i wytarłem Anie ślady spermy z kącika ust.

    -Lepiej żeby nikt tego nie zobaczył.

    -Do zobaczenia wieczorem.

    Była dopiero 11, miałem przed sobą jeszcze dwie lekcje, a później konsultacje. Mało mnie to obchodziło, bo myślami błądziłem w innych miejscach, z jednej strony w łóżku Anastasii, z drugiej dalej mnie nurtowało to co zobaczyłem przy drzwiach. Pierwsza z lekcji minęła normalnie, ćwiczyliśmy akurat odmianę przez przypadki. Na drugą miałem zaplanowany sprawdzian, więc dokończyłem sprawdzanie kartkówek, które tak brutalnie mi wcześniej przerwano.

    Pamiętacie dwie uczennice o których wam wspominałem przy okazji rozpoczęcia? Właśnie miałem zajęcia z jedną z nich. Katja miała jakieś 172 cm wzrostu. Była córką jednego z lokalnych oligarchów, jak większość tutaj. Jak na swoje 18 lat, wyglądała nader dojrzale. Była w zasadzie odwrotnością Anastasii, kształtny tyłek, duże i jędrne piersi. Jedyne co miały wspólne, to kolor włosów, Katja podobnie jak Ana była blondynką.

    Praktycznie ciągle łapałem się na zerkaniu w jej kierunku. Zauważyłem jednak, że wcale jej to nie przeszkadza, ba czasem potrafiła odpowiedzieć rzucając w moją stronę dyskretny uśmiech.

    -Koniec czasu, odłóżcie swoje prace na biurko i możecie wychodzić.

    Na samym końcu kolejki stała Katja, która poczekała aż sala się opróżni i oddała pustą pracę.

    -Katja Ty sobie żartujesz? To drugi sprawdzian i drugi raz nic nie napisałaś. Jak tak pójdzie to Cię będę musiał usadzić. – Już po jej uśmiechu wiedziałem, że coś kombinuje.

    -Jest Pan pewien, że nic nie napisałam? Ja tu widzę sprawdzian na maksymalną ocenę.

    Starałem się zrozumieć co ona wymyśla, jednak gdy zrozumiałem, poczułem się jak rażony piorunem. To były dokładnie te włosy, które widziałem i nic mi się nie przewidziało. Uznałem jednak, że będę szedł w zaparte.

    -Nie wydaje mi się Katja.

    -A mi wręcz przeciwnie – po czym wyciągnęła telefon z krótkim nagraniem moich i Any zabaw. Nie wiedziałem co powiedzieć, spojrzałem jej tylko prosto w oczy. Zobaczyłem tylko, jak wielką radość jej to sprawia i jak bardzo bawi ją cała sytuacja, podczas gdy ja zalałem się cały potem. Kurwa naprawdę zacząłem lubić tę pracę, nie chciałem jej kończyć seksskandalem. Uznałem, że jedyne co mi zostało, to dać się wciągnąć w jej gierkę.

    -Tak chcesz to rozegrać?

    -Tak, a to dopiero początek – powiedziała z uśmiechem zimnej suki – jak “uda” mi się zdać polski i rosyjski na dobrą ocenę, to filmik może magicznie zniknąć. Jak nie, to cała szkoła go zobaczy.

    -Najpierw skasuj to nagranie.

    -Nie Pan stawia tu warunki.

    Czułem się w tamtej chwili jakby ktoś przyparł mnie do muru i położył nóż na moim gardle. Kurwa mać, wiedziałem że powinniśmy z Anastasią zostawić nasz układ poza murami szkoły. Została mi jedyna opcja, wpisałem Katji maksymalną ocenę na pustą kartkę, po czym rzuciłem ironiczny uśmiech w jej stronę.

    -Cieszę się, że się rozumiemy proszę Pana – to dziwne, ale Katja w takim zimnym, pewnym siebie wydaniu, była bardzo seksowna – Swoją drogą, nie wiedziałam że nauczycielka rosyjskiego, ma taki talent. Chociaż niektóre rzeczy zrobiłabym zdecydowanie lepiej od niej.

    -Słucham? – Nie no, co za pojebany dzień, jeszcze tego mi brakowało w tym wszystkim.

    -Oh, nie udawaj już, doskonale widziałam jak się na mnie patrzysz, nie powiem podobało mi się to. – Widziałem to rozbawienie na jej twarzy, z jednej strony wydawała mi się piekielnie podniecająca, z drugiej strony miałem ochotę ją zamordować, co ona sobie wyobraża, że będzie mogła nas rozstawiać po kątach?

    -Musiało Ci się coś przewidzieć albo wydawać.

    -To dziś w klasie też mi się wydawało?

    -Dobra czego w zasadzie ode mnie chcesz?

    -To się jeszcze okaże, na razie ważne że zaliczyłam ten sprawdzian – spojrzała mi jeszcze raz w oczy, żeby podkreślić władzę jaką nade mną zdobyła, po czym wyszła z klasy.

    Co za dzień, nawet nie wiem jak skończyłem w takim położeniu. A jeszcze miałem plany na wieczór z Aną, chociaż nie będę ukrywał, straciłem jakąkolwiek ochotę na cokolwiek przez całe to zamieszanie. Mój los zależał teraz od Katji i od tego, co zrobi z tym nagraniem.

    Poczekałem, aż skończę wszystkie zajęcia i wróciłem do domu, żeby się ogarnąć przed spotkaniem. Yulii powiedziałem to co zawsze, że zostaje na noc u dziewczyny, na szczęście nie obchodziło jej, o kim mowa. Dla niej ważne było tylko, żeby utrzymać renomę szkoły, jej oczka w głowie.

    Podjechałem pod blok równo o 19, zamknąłem auto i wszedłem do mieszkania używając mojego kompletu kluczy. Od drzwi usłyszałem przytłumioną muzykę, czyli co dziś romantycznie się bawimy? Szybko się rozebrałem i poszedłem do źródła muzyki, do jej sypialni. Leżała na łóżku w czarnym komplecie bielizny, czarnych rajstopach i również czarnych szpilkach.

    -Warto było czekać na tę niespodziankę.

    -Spokojnie, to jeszcze nie wszystko co przygotowałam.

    -Umieram z ciekawości.

    Podniosła się z łóżka, podeszła do mnie kładąc ręce na mojej klacie, szybko polecieliśmy w ślinę. W tamtym momencie, wróciła mi cała ochota do wszystkiego.

    -Zacznijmy od przystawki. – Złapała mój pasek i praktycznie rozerwała go, żeby dostać się do środka. – Dziś chcę, żebyś mnie zerżnął.

    -Dwa razy nie musisz powtarzać.

    Patrząc w jej oczy, widziałem że potrzebuje szalonego seksu nie mniej niż ja. Musiałem się wyluzować i wyżyć. Nie przerywając naszego spojrzenia, zanurzyła kutasa całego w swoich ustach. Za pierwszym razem, bez żadnego ostrzeżenia. Wiedziałem od razu co mam zrobić, złapałem za tył jej głowy i dopchnąłem ją jeszcze mocniej. Przytrzymałem ją tak chwilę, aż się zaczerwieniła i poleciały jej łzy.

    Miałem oddać jej inicjatywę na chwilę, żeby mogła pokazać to, co potrafi najlepiej. Jednak uznałem, że skoro chciała ostro, to lecimy ostro. Złapałem ją za włosy spinając je w kucyka ręką i zacząłem ruchać jej gardło. Gdy po chwili takich zabaw, dałem jej złapać powietrza, dała radę tylko wydusić.

    -To nie wszystko, pora na danie główne. – Mówiąc to odwróciła się tyłem w moją stronę i uklękła na czworaka – Podano do stołu.

    Wtedy zobaczyłem jej tajemniczą niespodziankę, spod jej stringów, wystawał błyszczący korek analny w kształcie serca. Odwróciła głowę w moim kierunku, żeby zobaczyć moją reakcję. Widziałem satysfakcję w jej oczach na widok mojego zaskoczenia, które bardzo szybko przerodziło się w jeszcze większe pożądanie.

    Zacząłem od pocałowania jej karku, jednocześnie czułem, jak nabrzmiały kutas ociera się o jędrną skórę jej pośladków. Schodziłem moimi ustami coraz niżej po jej plecach, aż doszedłem do koronkowych stringów.

    Zacząłem od klapsa, na którego zareagowała cichym jękiem. Ściągnąłem jej stringi, po czym dopadłem ustami do jej cipki. Podkręcałem się sam tym bardziej, im głośniejsze stawały się jej pojękiwania.

    Koreczek aż się prosił, żeby go wyjąć więc po chwili takiej zabawy, złapałem go palcami i powoli wyciągnąłem. Było widać, jak dobrze przygotowała nim dupę do zabaw. Dosłownie prosiło się, żeby od razu w nią wejść. Jednak musiałem się chwilę podroczyć.

    -No prezent dosłownie jak na Gwiazdkę.

    Sprzedałem jej tym razem mocniejszego klapsa, na tyle, że od razu pojawił się żywo czerwony ślad po mojej ręce. Wyprostowałem się i łapiąc ją za włosy, wszedłem w nią od razu do końca. Jej jęki stały się już na tyle głośne, że zastanawiałem się, czy sąsiedzi zaraz nie przyjdą.

    Po chwili takiej zabawy, poczułem skurcze na moim kutasie. Niczego więcej nie potrzebowałem i po chwili sam poczułem falę gorąca przechodząca przez ciało. Padliśmy obok siebie, oboje próbując złapać oddech. Gdy wróciła mi świadomość, poczułem jej rękę pieszczącą moje jaja.

    Szybko wróciłem do gotowości, razem z moim kolegą wstała Ana. Dała na chwilę rękę za siebie i po chwili trzymała w niej korek.

    -Na szafce stoi oliwka.

    Więcej nie musiałem wiedzieć, szybko nałożyłem trochę na palce i wsmarowałem w rozluźnioną dupę. Anastasia dosiadła mnie i po chwili poczułem ucisk na kutasie. Mimo, że się przygotowała, to dalej była ciasna. Po kilku delikatnych ruchach, wchodził już cały do środka.

    Zdążyła wtedy zrzucić stanik, ponownie prezentując mi piercing na drobnych sutkach. Po chwili zabawy na jeźdźca, czułem że mi to nie wystarcza, dlatego przerzuciłem ją na plecy i zacząłem ją brać w pozycji na misjonarza. Gdy zabawiałem się jej tyłkiem, jedną rękę położyłem na jej łechtaczce, która dalej miała ślady mojej spermy.

    -Kurwa, nie przestawaj, nie przestawaj… AAAAAA

    Poczułem jak dochodzi drugi raz. Spazmy przeszły przez całe jej ciało, a z jej cipki dosłownie ciekło. Ja sam czułem że jestem bliski dojścia, więc wyciągnąłem kutas i opierając się na kolanach, stanąłem nad jej brzuchem, tak że spuszczając się, trafiłem na jej kształtne cycki.

    Gdy trochę się ogarnęliśmy, ubraliśmy się jakkolwiek i poszliśmy zapalić na balkon. Długa noc przed nami.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    No ten

    Ponownie, czekam na feedback, jak wam się podoba. 

  • Kolacja

    Zapraszasz mnie na kolację. To jeden z tych piekielnie upalnych dni, w których nawet późnym wieczorem mam chęć zdjąć z siebie resztki ubrania.

    Wsiadamy do rozgrzanego samochodu. Przez uchyloną szybę podmuch przyjemnego ciepłego powietrza muska moją szyję, niedbale rozwiewając przy tym włosy. W przypływie chwilowego rozmyślenia opuszczam nisko wzrok, który mimowolnie skupiam na stopach w ozdobnych sandałach. Wodzę dalej, patrząc na wzorzystą sukienkę z ledwością zasłaniającą mi uda. Widzę, jak kątem oka spoglądasz na moje piersi, które głęboki dekolt dodatkowo eksponuje. 

    Zatrzymujemy się w pobliżu Starego Miasta, które jest destynacją naszej podróży. Przechodzimy za rękę wzdłuż zaciemnionych, wybrukowanych uliczek, mijając przypadkowych przechodniów. Podobnie do Ciebie, oni również nie mogą odmówić sobie krótkiego spojrzenia.
    Jemy kolację, śmiejesz się i komplementujesz mnie. Dostrzegam i naprawdę doceniam to, jak się starasz – nie jest to jednak dla mnie nic nowego. I może to właśnie z tego powodu oczekuję od Ciebie czegoś więcej niż słodko-romantycznego czasu w miłej restauracji. Pozwól, że teraz ja zrobię krok w tej grze. Pomiędzy posiłkami podchodzi do nas kelner. Wpatrzona w niego niebanalnym spojrzeniem, pytam o deser, wskazując przy tym palcem jedną z pozycji w menu. Myślisz, że wymieniam nazwę albo, że odwracam kartę, aby mógł zobaczyć? Masz rację – nie. Czekam aż podejdzie i zaangażowany w pomoc nachyli się nade mną. Bez problemu dostrzegasz jego wzrok podążający po mojej skórze, od szyi, przez kości obojczyka, aż do piersi, na które widok z jego perspektywy jest o wiele ciekawszy. 
    Patrzę Ci przy tym głęboko w oczy, wyobrażając sobie, jak zostanę za to ukarana. Dla mnie to jednak za mało, chcę więcej – więcej emocji i więcej twojej bezwzględności. Kelner stoi już wyprostowany obok i ochoczo opowiada mi o deserze. Zupełnie nie skupiam się na tym, co mówi. Kontynuuję swoją grę, której nie on, a Ty jesteś głównym obiektem. Odchylam głowę lekko na bok, zgarniam włosy i delikatnie wycieram szyję chusteczką – jest przecież bardzo gorąco. Uśmiecham się tak, jakbym rzeczywiście, w pełnej aprobacie słuchała tego, co do mnie mówi. Oddając menu, klasycznie i zupełnie niechcący strącam ze stołu widelec, który upada pod moje nogi. Uznajesz to za pretensjonalne? – być może, ale kelner bez słowa po niego sięga, prowokując Twoje rozgorączkowanie. Denerwujesz się? – dobrze, robię to też dla Ciebie – za chwilę będziesz miał o jeden powód więcej aby mnie ukarać.
    Po skończonej kolacji już nie idziemy tak spokojnie jak wcześniej. Rozsierdzony ciągniesz mnie za rękę. Oddalamy się od restauracji, zbaczając w boczną aleję, otoczoną starymi murami. Nagle spychasz mnie w ciemny zaułek i przypierasz do chłodnej ściany. Mój uśmiech jeszcze bardziej pobudza twoją złość. Ściskasz mi szyję, a drugą rękę wkładasz pod sukienkę. Właśnie się przekonałeś, że nie mam na sobie bielizny. Udajesz zaskoczonego czy naprawdę nie przyszło Ci to wcześniej na myśl? Czy w tym momencie przypomniałeś sobie schylonego przed moimi nogami kelnera? Mocniejsze zaciśnięcie jednej dłoni na szyi, a drugiej pomiędzy udami daje mi odpowiedź na to pytanie. Nie martw się, on nic nie widział – a może jednak? Po kilku sekundach zaczynam się szamotać, nerwowo przełykając przy tym ślinę.
    Dochodzą do nas odgłosy przechodzących w oddali ludzi. Obecna sytuacja i towarzysząca jej presja czasu powodują, że zdejmujesz rękę z mojej szyi, umożliwiając mi zaczerpnięcie powietrza. W pośpiechu, mocnymi ruchami rozpinasz kolejne guziki na dekolcie, odsłaniając moje piersi. Odwracasz mnie i przyciskasz twarz do muru. Szorstka powierzchnia starych cegieł ociera moje ciało. Ten ból jest podniecający. Wchodzisz we mnie – mocno, zdecydowanym, jednym ruchem wkładając całego penisa. Odruchowo, w przypływie wszechogarniającego podniecenia zagryzam wargi. Czuję przyspieszające bicie serca i Twój ciężki oddech na mojej szyi. Seks przybiera postać kompulsywnych oraz coraz szybszych ruchów, przy czym każdy następny jest mocniejszy i głębszy od poprzedniego. Przytrzymuję się jedną ręką ściany, a drugą staram się osłonić poranione chropowatą powierzchnią cegieł piersi. Jesteś zorientowany wyłącznie na to, aby skończyć zanim ktokolwiek nas dostrzeże. Szczytujesz, kończąc kilkukrotnym wytryskiem na ceglaną ścianę. Twoje podniecenie jest tak duże, że nadal z trudem ukrywasz wybrzuszenie w swoich spodniach. 
    Ja nie pozwalam Ci na tym zakończyć tego wieczoru. Oparta plecami o mur, z podciągnięta sukienką oraz odkrytymi piersiami zaczynam się dotykać. W obawie przed tym, że za chwilę ktoś nas zobaczy, starasz się mnie zasłonić swoim ciałem. Pozorując romantyczny uścisk pełny namiętnych pocałunków ukrywasz moje jęki.
    Uniesiona okolicznościami, które napawają mnie niepewnością, doprowadzam się do długiego i przenikliwego orgazmu.  
    M.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Dziewczyna w Rękawiczkach