Category: Uncategorized

  • Nie-zwykla Rodzina cz 41. – Idealne cialo mamy

    Razem z mamą wybrałam się na zakupy. Uwielbiamy sobie chodzić od czasu do czasu. Całe szczęście nie było z nami Alana i taty, którzy to pewnie by narzekali na to ile czasu tutaj spędzamy. Miło że mama to zaproponowała bo od dawna chciałam sobie kupić coś nowego. Będąc w galerii chodziliśmy od sklepu do sklepu. Udało mi się kupić świetną bluzkę dla siebie. Mama jednak szukała sobie czegoś specjalnego.

    Zapewne chodziło o bieliznę erotyczną, ponieważ od razu po wejściu co sklepu, podeszła do ich działu. Znalazła koronkowe majteczki i stanik.

    – Świetne, co Cassie? – spytała. Ja po obejrzeniu tego musiałam przyznać jej rację.

    – Tak…koniecznie musisz to kupić.

    Powiedziałam na co ta uśmiechnęła się i poszła od razu do przymierzalni.

    Z czystej ciekawości poszłam od razu za nią. Lekko odsłoniłam jej kotarę i zobaczyłam jak ściągnęła już zieloną zwiewną sukienkę, a następnie majteczki i biustonosz. Zwróciłam uwagę jakie moja mama na świetne ciało.

    Jej wspaniałe ciało jest bardzo atrakcyjne. Jej duże piersi, duży tyłek sprawiają, że jest seksowna. Miejscami jest także odpowiednio krągła. Gdy na nią patrzę moja cipka staje się wilgotna. Zazdroszczę mamie takiego wspaniałego ciała. Przyznaje moje piersi i tyłek również są seksowne, ale nie takie duże i krągłe jak u mamy.

    Gdy mama założyła komplet, odwróciła się do mnie. Gdy mnie zobaczyła, niczym się nie dziwiąc zapytała.

    – I jak wyglądam? – spytała.

    – Wyglądasz…wspaniale, mamo. – powiedziałam z trudem.

    Czemu ja nie mam ogromnych cycków i dupci? Czemu nie mam takiego zajebistego ciała jak ona?

    – Wszystko dobrze skarbie? – spytała z troską.

    – T…tak wszystko gra. Powinnaś to kupić. Wyglądasz w tym zjawiskowo. – powiedziałam po czym odeszłam od kotary.

    Po jakimś czasie, wyszła mama przebrana już w swoje rzeczy. Razem poszłyśmy do kasy i kupiliśmy jej bieliznę. Już szykowaliśmy się by wracać do domu. Wyjazd miał być miły, a wracam z zazdrością i smutkiem. Nie jestem zła na mamę, tylko żałuje że moje ciało nie jest idealne jak jej.

    Gdy przyjechaliśmy do domu poszłyśmy razem do sypialni rodziców. Taty i Alana nie było w domu. Tata był w pracy, a Alan mówił nam że pójdzie do kumpla.

    – Jestem naprawdę zadowolona z moich zakupów. Twój tata zeświruje gdy mnie w tym zobaczy.

    Gdy mama pakowała rzeczy do półki ja jej się przyglądałam z boku. Ze smutkiem na twarzy. Mama to zauważyła i podeszła do mnie.

    – Stało coś córeczko? Wydajesz się smutna.

    – To nic takiego mamo.

    – Oh skarbie. – przytuliła mnie do siebie. – Przecież wiesz że mi możesz powiedzieć. – spojrzała mi głęboko w oczy.

    – Ech…no dobrze. Chodzi o ciebie mamo.

    – O mnie? – spytała ze zdziwieniem.

    – O twoje ciało. Od jakiegoś czasu patrzę na ciebie z podziwem. Twoje ciało jest jędrne i krągłe. Dlaczego ja takiego nie mam? – złapałam się za cycki i spuściłam głowę.

    – Ohh kochanie…twoje ciało jest perfekcyjne.

    – Zawsze byłam drobna, moje piersi i tyłek są takie normalne, nie to co twoje.

    – Skarbie…mam wspaniałe ciało. Bardzo seksowne. – zaczynała mnie dotykać po piersiach. – a one są takie jędrne. – powiedziała szeptem po czym odsunęła się.

    Złapała mnie za głowę i zaczęła całować. Odwzajemniłam pocałunek, który był słodki. Cmokałyśmy się wargami, ale po chwili mama wsunęła koniuszek języka do środka moich ust a ja nie pozostałam jej dłużna. Nasze języki się splotły w namiętnym i soczystym pocałunku.

    – Podotykaj ich…

    Poczułam jak mama wzięła moje ręce i położyła na swoim biuście i zaczęła go nimi ugniatać przez gładki materiał sukienki. Po chwili przerwała całowanie mnie i zaczęła bawić się moimi piersiami przez koszulkę komentując.

    – Moje młode, jędrne cycuszki! – popatrzyłam z lekkim zdziwieniem słysząc te słowa.

    Zdjęła ze mnie top oraz stanik, który już sama rozpięłam i delikatnie objęła moje piersi następnie je masując by w kolejnym kroku przystąpić do ich dokładnego wylizywania zaczynając od zataczania kręgów językiem do ssania brodawek. Sprawiało mi to niemałą przyjemność.

    Gdy przestała ssać moje sutki, zdjęła z siebie sukienkę i moim oczom ukazały się dwie piękne piersi.

    – Cuda. – stwierdziłam.

    – Dziękuję. Spróbuj ich.

    Nie odpowiadając pochyliłam się nad nimi i przyssałam się do nich jak niemowlę oraz gładziłam je dłonią.

    Smakowały wybornie, aż nie chciałam się od nich odrywać. Operowałam językiem liżąc naprzemiennie. Mama przymykała oczy i szybciej zaczęła oddychać. Wiedziałam, że sprawiałam jej rozkosz, która mnie jarała i zaczęła podniecać.

    Mama uniosła moją głowę i dała soczystego buziaka w usta i zawędrowała rękoma do moich spodni, które rozpięła i zdejmowała z moją pomocą odrzucając na bok. Następnie popchnęła mnie delikatnym ruchem w głąb łóżka.

    – Masz piękne ciało skarbie. – stwierdziła.

    Mamie widać bardzo podobało się moje ciało. Wolnym tempem przejechała dłonią po nim, a sekundę później pochyliła się nade mną i je całowała docierając do mojej cipki odzianą w majtki, którą oswobodziła zdejmując je. Zanurkowała pomiędzy moje nogi, gdzie potarła lekko moją cipkę, którą następnie pieściła językiem.

    Odchylałam co chwilę głowę do tyłu i zagniłam kostki w dłoniach. Widząc moje reakcje zapytała nie przerywając swej czynności

    – Dobrze ci? – wtrąciła mama.

    – O taak mamusiu…– odpowiedziałam.

    Mama kontynuowała wylizywanie szparki. Język przeniosła na moją łechtaczkę i wirowała nim.

    – Oooohhh…ooo taak…

    Mama po dłuższej chwili doprowadziła mnie do orgazmu. Podciągnęła się wyżej i pocałowała namiętnie.

    – Podobało ci się?

    – Tak, ale chce teraz ja spróbować ciebie.

    – Oczywiście córeczko…

    Dała mi buziaka i odchyliła się do tyłu kładąc się na łóżku i zdjęła od razu stringi. Rozchyliła nogi ukazując swoją cipkę. Wydepilowana tak samo jak moja. Obróciłam się przodem do mamy nad jej cipcią, którą zaczęłam całować.

    Wylizywałam jej szparkę dokładnie. Widziałam, że mamie jest dobrze, delektowałam się jej cipką. Wiła się biodrami i szeroko otwierała usta. Zaczynała szczytować pojękując i co chwila jęcząc.

    – Ooh tak…właśnie taaak…Taaak córuś… – napierałam, więc bardziej ssąc jej guziczek.

    Wierciła się i unosiła wyżej biodra aż doszła wyginając się w łuk. Chwilę leżała po czym się podniosła się i ujęła moją twarz całując łapczywie.

    – Jesteś taka dobra mamusiu…

    – To nie koniec, pragnę jeszcze…

    – Ja też….

    Byłyśmy już nagie. Przytulaliśmy się i nawzajem pieściliśmy. Zaczęłam pieścić jej piersi i całować sutki. Podgryzałam je delikatnie jeszcze bardziej sprawiając jej przyjemność. Zaczęła wyginać się z rozkoszy. W końcu i ona robiła to samo ze mną. Jej język delikatnie oplatał moje sutki, a ja na tą przyjemność znowu robiłam się mokra.

    – Masz cudowne ciałko kochanie. Chcę je jeszcze bardziej poczuć.

    – A ja chce poczuć twoje, mamuś.

    Zmieniliśmy wtedy nasze pozycje.

    Mama wpakowała się kroczem na moją cipę krzyżując nogi. Siedząc na mnie oparła moją prawą nogę o swoje ramię i falującym ruchem zaczęła ocierać się. Poruszała się zwinnie i sprawnie, rytmicznie przyśpieszając. Jęczałam i stękałam z rozkoszy trzymając mamę za biodra dociskając ją do mojej cipy. Mama również oddawała błogie odgłosy i teraz obie krzyczałyśmy.

    – Ooooohhhh…maaammo…ooo – wołałam.

    – Właśnie taaak… córeczko…Ooooohh..

    Szczytowałyśmy razem odwlekając punkt kulminacyjny, który nastał lada moment. Nie miałyśmy jednak dosyć i zmieniłyśmy tylko pozycje.

    Mama położyła się na plecach a ja znalazłam się na górze siedząc na jej cipce skrzyżowana z podwiniętym nogami między jej nogi. Podobnie jak mama parę chwil wcześniej zaczęłam ocierać się cipką o cipkę.

    W przód i w tył. Byłyśmy mocno napalone na siebie. Ruchy naszych bioder były coraz szybsze i energiczne. Trzymałam ją mocną za uniesioną do góry nogę i nacierałam mocniej. Sprawiało to nam rozkosz.

    – Jestem blisko…mamusiu…ooohh

    – Wiem…ooohhh…

    Po czasie dostałam orgazmu i moje ruchy natychmiastowo osłabły. Zakręciłam powoli jeszcze biodrami na kroczu mamy a potem zeszłam z niej i na koniec znowu wylizywałam jej słodką szparkę. Delikatnie ssałam łechtaczkę i jeździłam językiem po wargach sromowych.

    – Oooohhh…kochanie…

    Mama tym razem bardzo szybko doszła. Położyliśmy się obok siebie składając sobie pocałunki.

    – Widzisz córeczko. Twoje ciało jest idealne. Dało mi niezwykłą rozkosz.

    – Wiesz co mamo, chyba masz rację. Jest dla mnie w sam raz. Jednak twoje i tak jest wspaniałe.

    – Dziękuje córeczko. – gdy chwilę tak leżeliśmy, mama po jakimś czasie zapytała. – Chciałabyś to może powtórzyć? – spytała zagryzając wargi.

    – Z chęcią, mamusiu.

    Powiedziałam po czym znów zaczęłyśmy się pieścić. Trwało tak jeszcze jakiś czas. Moja mama potrafi poprawić mi humor.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Nie-zwykla Rodzina cz 42. – Halloween

    To dzisiaj właśnie było Halloween. Święto dzięki któremu możemy się przebierać fajne kostiumy. Ja jednak wpadłam wspólnie z resztą rodzinki, aby zorganizować mini-imprezkę rodzinną z okazji Halloween. Każdy z nas miał ubrać kostium. Kiedy ja razem z Cassie kupiliśmy nam kostiumy, byłam zachwycona. My kupiłyśmy sobie można powiedzieć te niegrzeczne stroje. Ja miałam strój aniołka. Biała sukienka sięgająca lekko za mój tyłek. Do tego na głowie mała aureolka. Za to Cassie kupiła sobie strój diabełka. Czerwona obcisła bluzeczka na ramiączka. Odsłonięty brzuch i krótka czarna spódniczka. Na głowie miała rogi diabełka.

    – Ładny strój mamo, zaszalałaś w tym roku.

    – Dzięki ty też widzę poszalałaś.

    – Tak sądzisz? To pokażę ci coś jeszcze

    Cassie obróciła się do mnie tyłem i chwyciła swoją spódniczkę. Podniosła do góry. Moim oczy ukazał się jej goły tyłeczek.

    – Co ty bez majtek jesteś?

    – Tak, stanika też nie mam

    – Zwariowałaś?

    – A ty niby co? Sama idziesz bez stanika i te skąpe stringi zakładasz. Szczerze mogłabyś ich nawet nie mieć bo nic praktycznie nie zasłaniają.

    – No może masz rację ale majtek nie zdejmę.

    – Mi lepiej bez. Poza tym mam ochotę trochę zaszaleć.

    – Haha szalona

    Cassie puściła mi oczko i uśmiechnęła się w sposób który mógł się wydawać podejrzany.

    Po jakimś czasie Cassie zniknęła mi z oczu. Za chwilę jednak przyszedł Alan.

    Ubrany w strój diabła. Podobny do tego co ma Cassie tyle że bardziej subtelny. Czerwona koszulka, czarne spodnie i rogi na głowie.

    – Widzę masz z siostrą podobny gust.

    – Nawet nie mów. Ściągnęła ode mnie…

    – Oj tam. Uroczo wyglądacie.

    Mój syn przekręcił oczami.

    – A widziałeś może Cass? Gdzieś zniknęła.

    – Chyba do łazienki poszła. Dziwne bo wydawało mi się że jest tam tata.

    – Jesteś pewny. – przytaknął. – chodźmy zobaczyć o co chodzi.

    Udaliśmy się po cichu do łazienki. Szczerze to chyba domyślałam się o co chodzi.

    Alan podszedł do drzwi nacisnął delikatnie klamkę słychać było kliknięcie, ale Dave z Cassie byli tak zajęci sobą że nawet nie zwrócili uwagi. W łazience mieliśmy piękny widok jak na dłoni przy zapalonym świetle. Staliśmy przy drzwiach i widzieliśmy wszystko jak byśmy oglądali porno. Cassie właśnie dawała dupy w pozycji na pieska, a mój mąż ciągnął ją do tyłu za włosy. Muszę przyznać patrzenie jak brutalnie w nią wchodzi a jej cycki latają w przód i w tył powodowało u mnie podniecenie.

    – O kurwa… – szepnął Alan.

    – Można się było spodziewać.

    Czułam się mokra więc złapałam się dłonią za krocze i zaczęłam je masować. Patrzyłam co jakiś czas na Alana czy nie zwrócił uwagi tym co robię jednak on był w całości pochłonięty przypatrywaniu się jak Cassie ujezda kutasa ich ojca po zmianie pozycji. Zwróciłam uwagę na dłoń Alana która znajdowała się na jego kroczu. Widać też się podniecił i mu stanął.

    Gdy tak patrzyłam na jego krocze pomyslałam co mi szkodzi w końcu też mogę zaszaleć dziś. Nie wiele myśląc położyłam moją dłoń na jego kroczu. Podskoczył jak uderzony piorunem a hałas jaki wywołał przerwał na chwilę baraszkowanie córki i taty. Ich przerwa nie trwała jednak długo bo Dave zrzucił z siebie Cassie na plecy rozchylił jej nogi i gwałtownie w nią wszedł a jego dłoń zacisnęła się w okół jej szyi.

    – Co ty robisz? – spytał Alan.

    – Bądź cicho, bo usłyszą.

    Pokazałam Alanowi palcem aby nic nie mówił, ani nie robił. On tylko skinął głowa.

    Ja natomiast klęczałam już przy jego koledze i ściągałam mu spodnie.

    Ukazał mi się jego nabrzmiały już kutas. Przez głowę przeszła mi myśl że zaraz będę obciągnąć mojemu synowi. Właśnie ta myśl najbardziej mnie podnieciła, spojrzałam w górę Alan miał minę jak by miał zaraz dostać zawału z niedowierzania, puściłam więc mu oczko oblizałam usta i włożyłam go do ust.

    Powoli ruszałam głową w przód i tył wyciągając go z ust i oblizując całego. Wojtek lekko sapał patrząc co chwile na dół jak mu obciągam a następnie na Cassie, która obecnie też klęczała przed swoim tatą kończąc zabawę. Młody nie wytrzymał jednak zbyt długo i poczułam jak zaczynają trząść mu się nogi to był dla mnie znak że muszę przyśpieszyć. Włożyłam go najgłębiej jak umiałam i poczułam jak sperma zalewa moje usta. Było jej dosyć sporo ale udało mi się połknąć całość, wyjęłam go z ust.

    – Ohhh…mamo…

    – Chodźmy stąd, bo zobaczą że ich podglądaliśmy.

    Szybko z synem odeszłam od łazienki i udaliśmy się do salonu.

    – To było świetne, mamuś…

    – Fajnie że ci się podobało. Jeszcze to dokończymy wieczorem. – powiedziałam i pomasowałam przez materiał spodni jego fiuta.

    Po jakimś czasie do salonu weszli Cassie oraz Dave. Mieli jeszcze czerwone twarze, po intensywnym jebaniu w łazience. Mieli wino które rozlali po kieliszkach.

    – Gotowi na imprezkę? – spytała Cassie.

    – Oczywiście. Wesołego Halloween kochani.

    Powiedziałam po czym wszyscy stuknęliśmy się kieliszkami. Na wieczór jednak tak jak obiecałam poszłam do pokoju Alana, gdzie ruchaliśmy się kilka godzin.

    To było najlepsze Halloween.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Nie-zwykla Rodzina cz 43. – Przyjaciolka corki

    Cassie zaprosiła dzisiaj do domu swoją koleżankę, Natalie. No i muszę przyznać że jej przyjaciółka również ma się czym pochwalić. Kiedy tylko otworzyłem jej drzwi od razu zlustrowałem ją wzrokiem.

    – Dzień dobry, proszę pana.

    – Witaj Natalie. Cassie jest u siebie.

    Ubrana była w niebieską koszulkę na długi rękaw, przylegającą do jej ciała, do tego białe spodenki z czarnym paskiem oraz białe trampki. Swoje rude włosy miała luźno związane z tyłu. Przepuściłem ją w przejściu. Zwróciłem uwagę na jej seksowny tyłeczek. Fiut zaczynał mi od razu sztywnieć. Ona za to obróciła głowę i puściła mi oczko. Trochę się zdziwiłem, jednak nie myślałem o tym.

    Natalie weszła na górę do pokoju Cassie. Podążyłem od razu za nią i stanąłem w drzwiach.

    – Natalie jesteś wreszcie. – moja córka wstała z łóżka i przytuliła koleżankę.

    – No przecież. To nasz babski wieczór.

    – Nie wiem o czymś? – spytałem.

    – Oh tato…mówiłam ci wczoraj że Natalie dzisiaj do mnie wpadnie.

    – A no tak faktycznie. To nie będę wam przeszkadzał dziewczyny.

    – Nie no skąd. Nie przeszkadza nam pan. – powiedziała Natalie zagryzając wargi. Na bank mnie prowokowała.

    – Nie no dobrze. I mów mi po imieniu Natalie.

    – Ok…Dave.

    – Dobra. Jakby co będę na dole.

    Wtedy zszedłem na dół. Włączyłem telewizor. Po jakimś czasie Cassie zeszła na dół.

    – Tato idę do sklepu. Coś kupie do naszego wieczoru.

    – A co z Natalie?

    – Jest na górze. Mówiła że weźmie prysznic u mnie.

    – Ok. W porządku.

    – Za jakiś czas wrócę.

    – Ok.

    Gdy moja córka wyszła z domu, postanowiłem sprawdzić co u jej rudowłosej koleżanki. Zostawiła ją tam samą, więc chciałem zobaczyć czy wszystko gra.

    Wszedłem na górę i usłyszałem odgłos płynącej wody. Domyśliłem się że Natalie bierze prysznic. Gdy dotarłem na górę zobaczyłem że drzwi od łazienki są całkowicie otwarte. Zdziwiłem się tym, ale postanowiłem tam zajrzeć. Kabina prysznica była otwarta, a w środku była Natalie.

    Przyglądałem się uważnie jej ciału. Jej krągłe piersi, odrobinę większe od tych mojej córki. Jędrne ciało, idealna figura. Jej idealnie wydepilowana cipka, która sprawiała że mój chuj całkowicie stanął. Chyba mnie nie zauważyła. Nie mogłem w takim razie wytrzymać. Zdjąłem swoje spodenki i zacząłem sobie walić podziwiając przyjaciółkę córki. Po jakimś czasie takiego tasowania, Natalie spojrzała na mnie. Nie zawstydziła się ani trochę.

    – Ohh Dave…nieładnie tak podglądać.

    Wyszła z kabiny i wytarła całe swoje ciało ręcznikiem. Ja dalej trzymałem rękę na fiucie. Po chwili uklęknęła przede mną i złapała go w dłonie.

    – O mój boże. Cassie miała rację. Masz naprawdę wielkiego fiuta.

    Zaczęła lekko po nim poruszać. Moja córka z pewnością powiedziała koleżance o naszym sekrecie. Jakoś mnie to nie dziwi.

    – Dziwisz się? Kusisz od kiedy do nas przyszłaś.

    – Kuszę? Nie wiem o czym mówisz.

    Uśmiechnęła się i wsadziła kutasa do ust. Zaczęła mi obciągać. Robiła to z niezwykłą wprawą. To było cudowne uczucie poczuć jej usta oplatające mojego kutasa. Poruszała głową w górę i w dół. Ssała mi pałę, a także jajka, dodatkowo wtedy mnie waląc.

    Nagle wyciągnęła kutasa z chlustem.

    – Jezu. Zajebisty.

    – To ty jesteś cudowna.

    – Mam jeszcze wiele innych talentów. Chodźmy do pokoju Cassie.

    Wstała i łapiąc mnie za fiuta prowadziła do pokoju mojej córki. Po drodze już zdjąłem swoją koszulkę.

    Staliśmy tak nadzy u niej w pokoju. Natalie zaczęła mnie całować. Odwzajemniłem to przy okazji ściskałem jej miękkie pośladki. Po oderwaniu się od jej ust przeniosłem się na cycki i zacząłem je miętosić. Macałem jednego, w ustach mając drugiego. Przegryzłem lekko czubek, na co cicho jęknęła. W końcu przestaliśmy a Natalie na czworakach weszła na łóżko. Cipę odwróciła w moją stronę i rozszerzyła palcami.

    – Podoba ci się. Weź mnie póki nie ma jeszcze Cassie.

    – Racja. Wykorzystajmy to.

    Uklęknąłem zaraz za nią. Zacząłem lizać ją po cipce. Nie spodziewała się tego, jednak ja chciałem skorzystać z okazji. Czułem posmak w cipce. Zacząłem jeździć językiem delikatnie po wargach sromowych. Wkręcałem się. Zagłębiałem w robieniu minetki koleżance mojej córki. Mój język wylądował w jej otworku, głęboko. Ona zajęczała cicho.

    – Ohh…matko…chcę go…zerżnij mnie…

    Nie czekając przyłożyłem żołądź fiuta do nawilżonej już cipki. Po chwili włożyłem go do połowy. Natalie jęknęła głośno. W końcu wepchałem go w całości zacząłem poruszać w jej pochwie. Natalie miarowo jęczała, czując jak się w nią wbijam.

    – Ohhh…tak…w końcu…facet co…oooohhh…potrafi rżnąć…

    Spodobał mi się ten komplement. Złapałem ją mocno za dupę i ostro nabijałem ją na mój pal. Ostro zacząłem dymać. Natalie jednak chciała zmienić pozycję. Ułożyła się na plecach, a ja szybko znów wbiłem do środka. Złapałem za jej kostki i trzymałem za nie, jej nogi w powietrzu. Zacząłem znów ją pierdolić. Krople potu zaczęły pojawiać się na jej ciele. Na moim także. Bawiła się swoimi cyckami, czując niesamowitą rozkosz. Ja polizałem paluszki u jej stópki.

    – Ooohhh…tak…tak…

    Po jakimś czasie takiego jebania znów zmieniliśmy pozycję. Tym razem to ja położyłem się na łóżku, a Natalie usiadła na moim kutasie. Z początku po prostu poruszała się w przód i w tym masując go w swojej cipce. Dopiero potem zaczęła po nim skakać wpychając go sobie bardziej do pochwy. Uderzałem w jej najczulszy punkt. Czułem to, ponieważ ta głośno sapała i jęczała. Mój kutas dawał jej niezwykłą przyjemność.

    – Ooooohhh…aaaaahhhh….

    Tylko jęczała. Nic nie mówiła, bo nie była w stanie.

    Zmieniliśmy pozycję. Położyłem dziewczynę na bok i podniosłem jej nogę do góry. Umiejscowiłem fiuta z powrotem w jej cipce i poruszałam nim. Ręką również pieściłem jej cipce. Poruszałem tak szybko że jej soki zaczęły się wylewać. Nagle Natalie jęknęła głośno, a także czułem jak jej mięśnie się zaciskają, w tym jej ścianki cipy na moim fiucie. Poczułem że doszła. Ja tak samo byłem bardzo blisko.

    – Dochodzę… – oznajmiłem nie wiedząc gdzie pragnie mieć moje nasienie.

    – Na cycki…proszę…

    Szybko spełniłem jej prośbę. Wyjąłem fiuta i ustawiłem się przed jej cyckami, w czasie gdy ona wstała z łóżka i uklękła na podłodze. Trochę waliłem po czym wytrysnąłem prosto na jej piersi, które lekko sobie ściskała. Były mokre od białego nasienia z mojego fiuta. Natalie uśmiechnęła się do mnie.

    – O matko…to było świetne. Najlepsze jest to że mam ochotę na więcej.

    – Wiesz że ja też. Możemy to powtórzyć, póki nie ma…

    – Co tu się dzieje?! – przerwała mi Cassie która weszła do pokoju, przyłapując mnie z Natalie.

    O cholera.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Nie-zwykla Rodzina cz 44. – Corka nas przylapala

    – Co tu się dzieje?! – przerwała mi Cassie która weszła do pokoju, przyłapując mnie z Natalie.

    O cholera.

    Cassie patrzyła się na nas piorunującym wzrokiem. Ja z fiutem na wierzchu, obok twarzy jej przyjaciółki, która to miała moją spermę na cyckach.

    – Cassie…córeczko…

    – Co córeczko?! Nie wytrzymałeś i musiałeś ruchać się z Natalie. – wtedy podeszła od razu do mnie i nagle pocałowała mnie i złapała za mokrego kutasa. Po odwzajemnieniu pocałunku powiedziała. – Wiesz…mogłem przynajmniej zaczekać na mnie.

    Wtedy Natalie wstała z podłogi i otworzyła szerzej oczy.

    – To wy to robicie? Serio? Tata i córka?

    – No tak… – zaczęła Cassie zakłopotana. – …przecież ci już o tym mówiłam.

    – No niby tak…ale myślałam że żartujesz. Wy serio się ruchacie.

    – Całkiem serio. To taki nasz rodzinny sekret. Zawsze byłam z tobą szczera.

    – Łał… – wtedy Cassie podeszła do swojej koleżanki i zaczęła zlizywać spermę z jej cycków.

    – Ty też należysz do naszego sekretu, Natalie. Tylko pamiętaj…to tajemnica.

    – Jasne…nikomu nie powiem.

    – Dobrze… – wtedy Cassie zaczęła się rozbierać. Szybko zdjęła swoje spodnie i bluzkę. Zaraz potem buty i majteczki. Stanika nie miała.

    – …to mam nadzieję że jeszcze mój tata ma siły na więcej.

    Już całkiem goła stała przede mną. Jej ciało oczywiście było równie zajebiste co jej koleżanki. Jej jędrne cycki oraz duży tyłek sprawiły że szybko fiut znowu mi stanął. Rozpuściła swoje włosy. Była zajebista, a jej również wydepilowana jak koleżanki cipka, napaliła mnie na więcej.

    – Dla ciebie córeczko, zawsze mam siłę na więcej.

    – Czekaj, ja też chcę jeszcze. – powiedziała Natalie.

    – Świetnie. Dasz radę nam obu tato?

    Nie zdążyłem odpowiedzieć, bo Cassie już była na kolanach i wzięła mojego już twardego penisa i włożyła go sobie do ust. Odchyliłem głowę do tyłu z rozkoszy, a gdy po chwili znów skierowałem wzrok na moją córkę, klęczała obok niej Natalie. Jedną ręką przytrzymywała włosy Cassie, a drugą masowała jej cipkę, na co moja córka reagowała delikatnym pojękiwaniem, co brzmiała bardzo seksownie zważając na to że miała w ustach mojego fiuta. W końcu Natalie powiedziała.

    – Co ty jesteś dziewicą? – i przycisnęła głowę brunetki tak, że ta połknęła mojego całego penisa! Wytrzymała tak parę sekund, a kiedy zaczęła się ślinić i dławić, Natalie uwolniła ją i sama łapczywie rzuciła się na moją pałę. Cassie zaczęła mnie całować, a Natalie robiła mi głębokie gardło bez żadnego wysiłku poruszając głową od końcówki penisa, aż po same jądra. Cassie oderwała się od moich ust i zaczęła ssać moje jajka. Dziewczyny wyczyniały cuda przy moim penisie. Chyba najbardziej podobało mi się, kiedy samymi językami lizały mi żołędzia. Przyjemne uczucie.

    – Ale jestem napalona – powiedziała Cassie.

    Dziewczyny lekko popchnęły mnie na łóżko po czym Cassie usiadła na mnie okrakiem. Nabiła się na mojego penisa i zaczęła mnie ujeżdżać. Natalie położyła mnie i usiadła mi na twarzy. Poczułem smak jej wilgotnej cipki. Była bardzo mokra. Kiedy Cassie zaczęła się głośno drzeć uznałem, że doszła i że należy zmienić dziewczyny. Położyłem Natalie wtedy na plecach, na krawędzi łóżka i wepchnąłem w nią penisa. Tymczasem Cassie usiadła jej na twarzy i zaczęła mnie całować. Brałem tak koleżankę córki, dotykając piersi i cipek moich dziewczynek. Spojrzałem na całokształt naszej pozycji. Dziewczyny wyglądały jeszcze seksowniej. Wziąłem Natalie i kochaliśmy się w pozycji na pieska. Cassie położyła się przed przyjaciółką, która ochoczo zlizywała soczki z jej cipki.

    – Cass, chodź tu- powiedziałem i córka ochoczo do mnie podeszła.

    Kazałem jej uklęknąć i wkładałem penisa raz w pochwę Natalie, raz w usta Cass, aż po same jajka. Potem zacząłem rżnąć Natalie z całych sił.

    – Słodka dupeczka… – powiedziała Cassie i zaczęła lizać przyjaciółkę po odbycie. Lizała najpierw dookoła, a potem wsadziła język w otwór koleżanki co w połączeniu z penetrowaniem przeze mnie doprowadziło Natalie do orgazmu życia.

    – Oooohhhhh…tttaaak…

    – Teraz moja kolej tatusiu… – powiedziała Cassie, na co się zgodziłem.

    Dziewczyny położyły się w pozycji 69. Lizały nawzajem swoje cipki. Zacząłem brać od tyłu Cassie. Słyszałem, jak dziewczyny jęczą, Cassie przeze mnie a Natalie przez pieszczoty koleżanki.

    – Oooo matko…jestem tak blisko…

    – Ja też…dochodzę.

    Mówiły dziewczyny w tym samym czasie. Obie doszły chyba w tym samym momencie, a zaraz potem zalałem cipkę Cassie gorącą spermą. Ku mojej radości, kiedy wyjąłem penisa, Natalie najpierw go oblizała, a potem zlizała cały płyn wyciekający z Cassie.

    – O boże…to było świetne. – powiedziała Cassie, gdy już położyła się na plecach na łóżku. Koleżanka do niej dołączyła.

    – To prawda…byłeś wspaniały, Dave.

    – Przyznaj. Mój tata potrafi nieźle ruchać. – powiedziała Cassie z uśmiechem.

    – Oj tak…

    – Musisz częściej wpadać do nas Natalie. – powiedziałem.

    – Będę z pewnością.

    – No i następnym razem nie rżnijcie się beze mnie.

    – Dobrze córeczko.

    Wtedy położyłem się obok nich i pocałowałem jedną i drugą.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Nie-zwykla Rodzina cz 45. – W pralni z synem

    Musiałam dzisiaj w końcu zrobić pranie. Zeszłam na dół do naszej piwnicy. Tam znajdowała się taka nasza pralnia. Przyniosłam ze sobą koszyk z praniem. W środku rzeczy oczywiście najwięcej było majtek i bokserek, które to całe były ospermione. Były tam te mojego syna, córki i męża. Świetnie, czyli całej naszej rodzinki. A…no i też moje. Ech. Ale niektóre moje też były pokryte spermą. Zapewne Alan podkradał mi bieliznę jak się masturbował. Jeszcze go na tym nie przyłapałam, ale to zapewne kwestia czasu. Gdy włączyłam pranie do piwnicy wszedł Alan.

    Zdziwiło mnie to że był całkowicie nagi, a jego fiut swobodnie mu opadał.

    – Alan. Co ty tu robisz? W dodatku nago?

    Wiem że wszyscy w domu śpią nago, ale żeby tak za dnia chodzić. No może poza Nagim Dniem. Ale to inna sprawa.

    – Nie mam żadnej czystej bielizny.

    – Co się dziwić. Wszystko masz ospermione. Wrzuciłam te rzeczy przed chwilą do prania. Załóż coś lepiej. – przyznam byłam trochę zła.

    – Możesz sprawdzić, może gdzieś jest jakieś mniej brudne. – wyszczerzył zęby, a ja westchnęłam ciężko.

    – Czasami jesteś obrzydliwy.

    – Proszę, mamuś…nic innego nie mam. – zrobił błagalną minę. Postanowiłam mu coś znaleźć. Zwróciłam uwagę że jego kutas zaczął robić się nabrzmiały. Czyżby zwrócił uwagę na mnie. Miałam na sobie czerwoną zwiewną sukienkę. Nie miałam stanika ani majtek. Przyznam patrząc tak na niego zarumieniłam się i robiło mi się mokro.

    – No dobrze. Zaraz sprawdzę.

    Chciałam zajrzeć do bębna ale już włączyłam pralkę i ona zaczęła swoją pracę.

    – No to się spóźniłeś. Już się pierze.

    – Zobacz jeszcze w koszu. Coś musi być.

    – Ech…

    Nachyliłam się ponownie. Próbowałam znaleźć jakieś gacie dla syna. Czułam że moja sukienka zaczyna się podwijać przez to że się nachyliłam. Nagle jednak poczułam penisa mojego syna który przylegał do mojej dupci. Czułem że był już twardy

    – Alan…stanął ci?

    – Co? Aaa…wybacz mamo.

    Co za chłopak. Stoi mu gdy tylko gołą dupę zobaczy. W sumie to dla mnie niezwykły komplement.

    – Ty napaleńcu… – wtedy podwinęłam sukienkę do góry. Pokazałam mu swój goły tyłek. – jeśli tak bardzo chcesz to proszę…

    – Serio?

    – Tylko szybko…muszę jeszcze jedno pranie wstawić.

    Alan chyba zapomniał o tym po co tu przyszedł. Przyłożył główkę penisa do mojej cipki, po czym wsunął go do środka. Poczułam jego nabrzmiałego fiuta jak wchodzi mi do cipy. Jęknęłam cicho. Zaczął mnie powoli posuwać.

    Musiałam oprzeć się o pralkę. Cała się trzęsła, więc ja trzęsłam się razem z nią. Posuwał mnie mocno i zawzięcie.

    Potem położyłam jedną nogę na pralkę dając mu lepszy dostęp. On nie przestawał mnie walić. Moje pośladki klaskały pod naporem jego uderzeń. Rozrywał mi cipkę niczym młot.

    – Ooooohhhh….ooo tak…rrrżnij mnie…

    Ledwo dawałam radę. Pralka dodatkowo powodowała że cała trzęsłam się gdy mnie pierdolił. Wzmagało to moją przyjemność. Myśląc o tym ponownie zmieniłam pozycję. Tym razem zdjęłam sukienkę, będąc tak samo jak Alan całkiem naga. Widziałam żądze w jego oczach.

    Położyłam się na pralce i rozchyliłam uda. Dałam mu idealne wejście centralnie w moją pizdę. Alan nie czekał tylko od razu mi włożył i zaczął rżnąć. Mocniej teraz mnie jebał.

    Pierdoliłem mnie jak jakiś niewyżyty dzikus, trzymałem mnie za nogi, a jego kutas penetrował moją pochwę jak najgłębiej. Zaczęłam dyszeć i stękać. Naprawdę nieźle mnie pierdolił. Podobało mi się to.

    – Ohhh…Alan…oooohhhh…aaahhh…

    Jęczałam coraz głośniej. Dobrze że z piwnicy nikt nas nie słyszał.

    Byłam coraz bliżej. Gdy dostałam orgazmu spowodowanego pierdoleniem w pizdę przez Alana, a także wibracyjnym ruchom pralki wygięłam się w łuk. Doszłam szybko.

    Widziałam po Alanie że też dochodził. Jego fiut zaczął pulsować mi w cipie. Nie chciałam aby doszedł we mnie, a tym bardziej aby przypadkiem wytrysnął na ubrania.

    – Alan…w ustach…szybko…

    Posłuchał mnie i wyjął kutasa z pochwy. Szybko uklękłam przed nim i włożyłam fiuta do ust. Zaczęłam mu szybko obciągać. Jego chuj miał smak moich soczków. Za chwilę doszedł w mojej buzi, a jego sperma zalała moje gardło. Ależ tego było dużo. Ledwo pomieściłam to w ustach. Gdy wyjął kutasa, ja z trudem połknęłam całą ciecz. Nic nie zmarnowałam.

    Ustałam naprzeciwko Alana. Kątem oka zobaczyłam czyste gacie, które były wśród tych do prania. Może przypadkiem się tu zaplątały. Sięgnęłam i dałam je Alanowi.

    – O zobacz. Jednak są tutaj jedne czyste.

    – Super. Dzięki mamuś. Za wszystko.

    Pocałował mnie w policzek i ubrał majtki, po czym wyszedł z piwnicy. Ja wtedy wpadłam na pomysł i usiadłam na pralce, dalej będąc goła.Gdy jeszcze robiło się pranie, ja włożyłam sobie dwa paluszki i z pomocą wibracji pralki, robiłam sobie dobrze.

    Świetny wibrator, nie powiem.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Nie-zwykla Rodzina cz 46. – Napalona sasiadka

    Na moim osiedlu mieszka pewna kobieta, pani Mary. Jednak po znajomości wszyscy mówimy jej po imieniu.

    Jest ona szczupłą rudowłosą kobietą z kręconymi włosami. Jej zalety to na pewno duży tyłek i piersi. Prawdziwa z niej seksbomba.

    Mieszka sama razem z córką Giną, która jest kompletnym przeciwieństwem matki. Gruba, z krótkimi rudymi włosami. Według mnie wygląda spoko, jednak ona ma na swoim punkcie kompleksy.

    Ale to nie o nią chodzi.

    Kobieta mieszka sama z córką ponieważ ją mąż zostawił. Chodzą plotki że lubiła sobie sprowadzać mężczyzn do domu. Jest podobno taką samą nimfomanką i erotomanką, co w sumie cała nasza rodzina. Z tego względu też mnie zaintrygowała.

    Kiedyś zakradłem się do jej domu i przez płot widziałem jak opala się w ogrodzie całkowicie naga. Jej ciało było wtedy tak zajebiste, jak u MILFetek które oglądam. Mój fiut od razu stawał na baczność.

    Kilka razy gdy widziała mnie przez ogrodzenie poza życzliwym uśmiechem, uwielbiała mi się eksponować. Raz schyliła się, a ja zauważyłem że pod spódniczką nie miała całkowicie nic. Tylko gołą cipkę. Gdy mnie złapała na przyglądaniu się puściła mi oczko. Nieco zdziwiony wróciłem do domu, aby sobie szybko zwalić.

    Pewnego razu jednak sąsiadka przyszła do naszego domu. Otworzyłem jej drzwi. Prosiła mnie wtedy abym pomógł jej naprawić kran, bo ona nie da rady i nie chce dzwonić do hydraulika. Od razu się zgodziłem.

    Razem z nią poszedłem do jej domu. Pokazała mi co gdzie jest. Schyliłem się aby naprawić kran, jednak zobaczyłem że wszystko tam działa. Nie rozumiejąc sytuacji wstałem.

    – Chyba wszystko w porządku jest…

    Wtedy zobaczyłem jak Mary wyjęła swoje dwie piersi spod bluzki. Jej ręka powędrowała na moje krocze, zaczęła je delikatnie masować

    – Mary…co ty…

    – Musiałam coś wymyśleć aby sąsiad tu przyszedł. Nie mogłam przyjść i powiedzieć, czy nie ma sąsiad ochoty na rżnięcie ze mną.

    – To chodziło o to, że sąsiadka chce się pieprzyć.

    – Zgadłeś. – zaśmiała się. Nie wierzyłem w swoje szczęście.

    – A co z twoją córką?

    – Nie ma jej tutaj. Jesteśmy sami – Mary przysunęła się do mnie bliżej i zaczęła szeptać na ucho – Możemy się ostro zabawić.

    – Czemu nie – wyszeptałem nieśmiało.

    Mary rozpięła mój rozporek i zaczęła go masować przez bokserki. Czuła jak zaczyna twardnieć. Zaczęliśmy się namiętnie całować. Moja ręka powędrowała na jej cudowne piersi. Zacząłem je ściskać. Całowała cudownie nasze języki toczyły walkę o dominację.

    – Dobra…dość tego miziania się. – wstała i zrzuciła z siebie sukienkę i stanik, została w samych stringach.

    Uklękła i na czworaka zaczęła się jak kocica zbliżać się do mnie. Przelizała mojego kutasa przez spodnie i zaczęła rozpinać pasek, aby finalnie je ściągnąć. Zsunęła bokserki. Zaczęła delikatnie bawić się moim kutasem. Lizała delikatnie główkę. Jeździła po całej długości, aż dobrała się do jajek. Zaczęła je ssać.

    – Jesteś cudowna. – powiedziałem.

    – To dopiero początek. – po czym mój kutas zniknął w jej ustach.

    Zaczęła od razu mocno ssać. Brała go głęboko. Położyłem lekko rękę na jej głowie ale ona przycisnęła mocniej. Chciała żebym ostro przeruchał ją w usta. Krztusiła się kutasem, brała głęboko, a ja z rozkoszy zacząłem dyszeć. Było mi cudownie.

    Mary była jak w amoku. Ssała go, lizała, dławiła się nim. Myślałem, że oszaleje.

    – Zaraz dojdę.

    – No to dobrze…uwielbiam spermę.

    Zaczęła mi go mocno ssać i patrzeć prosto w oczy w oczekiwaniu, aż trysnę prosto w jej gardło.

    Poczułem, że cała moja sperma wylądowała w jej gardle. Mary łapczywie zaczęła ją połykać było jej tak dużo, że wyciekało kącikami ust i spływało na jej jędrne piersi.

    – Pyszna, uwielbiam jak mi się facet spuszcza do buzi. To co teraz twoja kolej, powinieneś mnie zadowolić.

    Mary położyła się na stole przy okazji zrzucając na ziemię wszystko co na nim było. Rozłożyła nogi i placem wskazała na swoją cipkę.

    – No to pokaż teraz co potrafisz swoim języczkiem.

    Wstałem podszedłem do stołu na którym leżała, posłusznie uklęknąłem i ściągnąłem jej stringi. Miała wygoloną, gładką cipkę. Zacząłem ją delikatnie pieścić języczkiem. Przycisnęła ręką moją głowę, a mój język zaczął ją dokładnie penetrować. Zaczęła się wić na stole i delikatnie jęczeć. Ja więc przyspieszyłem, zacząłem drażnić jej łechtaczkę.

    – Mocniej kotku. – wyjęknęła.

    Mary wstała i powiedziała, żebyśmy poszli na górę bo tam będzie wygodniej. Weszliśmy do sypialni Mary wyciągnęła z szafki kolejne opakowanie prezerwatyw. Wyciągnęła jedną, rozerwała opakowanie zębami i ustami nałożyła mi ją na kutasa. To przyznam coś nowego dla mnie.

    – Zerżnij mnie porządnie… – podchodziłem już do niej, gdy dokończyła. – …ale weź mnie od tyłu.

    Położyła się na łóżku i wypięła w moim kierunku. Od razu wszedłem w jej dupcię. Złapałem ją za włosy i zacząłem ciągnąć. Mój kutas wbij się w nią, a ona zaczęła jęczeć. Wchodziłem po same jajka które obijały się o nią. Dałem jej klapsa.

    – Podoba ci się, suczko?

    – Oooohhh…bardzo…pierdol mnie… – odparła jęcząc.

    Nie zwalniałem tempa tylko brałem ją ostro od tyłu. Było mi zajebiście.

    – Dobry w tym jesteś sąsiedzie, chyba zaczniesz mnie częściej odwiedzać – wyjęczała.

    – Mam taką nadzieję – i wbiłem ostro kutasa w jej dupcię.

    Mary się wyprostowała, a ja zacząłem masować jej piersi.

    – Kotku…teraz czas na cipkę…

    Zmieniliśmy pozycję. Ja położyłem się na łóżku a Mary na mnie się nabiła i zaczęła ujeżdżać, nabijając się mocno. Mary wbijała się maksymalnie na mojego kutasa. Ja masowałem jej piersi i dyszałem głośno.

    Mary uśmiechnęła się wbiła się mocno w mojego kutasa i zaczęła poruszać nim na wszystkie strony, czując jak mocno w niej pulsuje.

    Zmieniliśmy pozycję.

    Teraz ja byłem na niej i zacząłem ostro ją posuwać. Przyspieszyłem a Mary zaczęła głośno jęczeć.

    – Zaraz dojdę – wycedziłem głośno dysząc.

    – No to czas na niespodziankę.

    Mary zaczęła mnie namiętnie całować po czym kazała mi zejść z łóżka. Wstaliśmy a ona sprawnym ruchem zdjęła mi kondona z fiuta.

    – Dojdziesz we mnie i dokończymy na moim biurku.

    – No ale jak? A jak zajdziesz?

    – Spokojnie biorę tabletki – odparła i usiadła na biurku rozchylając nogi – to jak wchodzisz?

    – Pewnie – podszedłem do biurka.

    Złapałem Mary za nogi i wszedłem w nią swoim nabrzmiałym kutasem. Zacząłem ją powoli ale głęboko posuwać. Nasze języki się splotły i namiętnie się całowaliśmy. Kiedy przyspieszyłem Mary znów zaczęła jęczeć. Położyła się cała na biurku przy okazji znów zrzucając na podłogę wszystko co się na nim znajdowało. Ja położyłem ręce na jej piersiach i energicznie ją posuwałem, aż w końcu wystrzeliłem. Cała sperma wleciała w jej cipkę. Mary jeszcze przez chwile leżała w bez ruchu głośno dysząc.

    Zeszła z biura i wylizała mojego kutasa ze spermy patrząc na mnie i uśmiechając się.

    – To było zajebiste, sąsiedzie. Mam nadzieję że jeszcze to powtórzymy.

    – Z wielką chęcią. Dobrze powinienem już wracać.

    – Oczywiście. Do zobaczenia.

    Ubrałem swoje rzeczy i wyszedłem z jej domu.

    Gdy wchodziłem do swojego domu, widziałem jak w swoim oknie sąsiadka przesyła mi całusa.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Wakacyjny wypad po sex, cz. 1

    Mam na imię Mika, mam dwadzieścia dwa lata. Jestem studentką, nieważne jakiego kierunku. Bardzo lubię sex. Straciłam dziewictwo w swoje piętnaste urodziny. Jeżeli za “dziewczynę” lub “chłopaka” można uznać tylko kogoś z kim się chodzi i rucha przynajmniej miesiąc, to miałam trzydzieści dziewczyn i dwudziestu dwóch chłopaków. Wszystkie te związki były otwarte. Od dwóch miesięcy jednak nie chodzę z nikim i jestem skazana na zabawę sama ze sobą (robię to tak często, że czasem się zastanawiam, czy nie zacząć występować na kamerkach 🙂 ) i na przygodne ruchanko. Tego ostatniego nie dano mi jednak od tygodnia :-(. Czochrałam od wtedy bobra kilkanaście razy, chwilowo i częściowo mnie to zaspokoiło – ale właśnie, częściowo i chwilowo. Wczoraj zadzwoniła do mnie jedna z moich byłych dziewczyn. Akurat się masturbowałam, ale odebrałam niemal od razu, nie przerywając zabawy. Słysząc moje jęki, sama zaczęła się zabawiać. Doszłyśmy niemal w tym samym momencie. Potem zwierzyłam się jej ze swoich problemów. Poleciła mi małżeństwo mieszkające za miastem, które chętnie mnie zaspokoi i podała mi ich numer. Ostrzegła jednak, że z reguły lubią eksperymentować z BDSM, jako strona dominująca. Nie przeszkadzało mi to, wręcz zaczęłam podniecać się znowu. Podziękowałam mojej dziewczynie, jeszcze parę minut się pobawiłam się z sobą i zadzwoniłam do moich przyszłych wybawicieli. Dostałam szczegółowe instrukcje jak mam wyglądać. I że mam włożyć korek analny do dupy. Jeśli chodzi o ubiór miałam założyć tylko majtki i stanik. I gdzie mam wysiąść. Wyszłam więc dziś z domu w samej bieliźnie. Wielu mężczyzn (i niestety tylko nieliczne kobiety 🙁 ) patrzyli (i patrzyły) na mnie z pożądaniem. Może też poproszę dlatego, że jest lato, trwają wakacje, jest ponad trzydzieści stopni. Pociłam się, co tylko zwiększało chęć na bzykanko. W autobusie był tylko kierowca. Drobne trzymałam w ręku, jednak okazało się, że w mieszkaniu źle przeliczyłam. Brakowało jednego grosza. Widząc moją prześwitującą bieliznę, w tym stanik zakrywający tylko część moich dorodnych piersi, kierowca stwierdził, że ten jeden grosz mogę uiścić w inny sposób, później. Od razu domyśliłam się, o co mu chodzi. Widać było wyraźnie wybrzuszenie w jego spodniach 🙂 Usiadłam na jednym z rozgrzanych foteli. Właśnie już nie wytrzymywałam i miałam zacząć się bawić moją brzoskwinką, gdy usłyszałam słowa: >>włóż rękę w swoje majtki, albo nie daruję Ci tego grosza, suczko<<. Prawdopodobnie zrobiłabym to bez jego groźby. Drugą rękę włożyłam pod stanik i zaczęłam go wykręcać. Myślałam o tych wszystkich rozkosznych bólach, czekających na mnie na końcu trasy. Nagle autobus stanął. >>Jesteśmy na miejscu, ale nie wolno Ci wyjść, dziwko<<. Mogłoby się wydawać, że to to ostatnie słowo mnie tak podnieciło, że niemal doszłam. Po chwili szczęka opadła mi niemal na ziemię. Kierowca stał z otwartym rozporkiem i bawił się ogromnym kutasem. >>Na kolana, zdziro!<< Posłuchałam. >>Liż!<< Byłam posłuszna i wylizałam zarówno jajka, jak i pytonga. >>Włóż go w swoją gębę i rób mi dobrze<<. Po chwili: >>Teraz błagaj, powtarzaj: “I beg you, fuck my suckhole, sir”<<. Wyjęczałam to, bo kierowca zaczął szturmować swym penisem moje usta, nie czekając na odpowiedź. Klęczałam, bolące kolana tylko dolewały benzyny do ognia we mnie. Po dwudziestu minutach w końcu zaczął znacznie szybciej dyszeć, wyjął swój narząd płciowy z mych ust i rozkazał: >>schyl głowę, kurwo za jeden grosz!<<. Wypełniłam jego rozkaz. Sperma niemal w całości wylądowała na moich włosach. >>Nie waż się ruszać tych włosów! Niech wszyscy po drodze widzą, jaką jesteś kurewką<< – kierowca usiadł na swoim siedzeniu. Z pewnym trudem wyszłam z autobusu cdn.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mika Kordoń

    Miłej masturbacji 🙂

  • Nie-zwykla Rodzina cz 47. – Kara za wagary od taty

    Powinnam dzisiaj być w szkole. Ale bardzo nie chciało mi się iść. W sumie to od tygodnia nie chciało mi się iść. Wmówiłam rodzicom że mam jakieś dni wolne. Świetne było to że oni to łyknęli. Zajebiście było. Miałam w sobie też tryb lenia. Ogółem całymi dniami siedziałam w pokoju. Nawet z łóżka nie chciało mi się wychodzić. Natalie namawiała mnie na wyjście, lub przyjście do mnie, ale jej grzecznie odmawiałam. Całe dnie sobie leżałam i zazwyczaj się zabawiałam ze sobą, ponieważ nie wiedziałam co innego ze sobą zrobić. Leżałam na łóżku całkiem naga oczywiście i robiłam co trzeba, gdy do pokoju tak po prostu wszedł tata.

    Ubrany w czarną koszulkę na ramiączkach i czarne szorty. Wyglądał na wkurzonego. Zasłoniłam się.

    – No proszę…zamiast do szkoły to macasz sobie cipę.

    – O co ci chodzi, tato?

    – O co mi chodzi. Dzwonili ze szkoły. Podobno od tygodnia cię tam nie ma.

    – Coooo… – cholera, dowiedział się.

    – Nie udawaj. Oszukałaś nas że masz wolne dni. A to tylko wymówka by wagarować.

    – Tato…

    – Żadne tato…masz szlaban.

    – Ale tatusiu…

    – Jeszcze muszę cię ukarać.

    – Co?

    – To co słyszałaś…

    – No i co…dasz mi klapsa? – zaśmiałam się. Widziałam jednak że on się nie śmiał.

    – A żebyś wiedziała.

    Wtedy podszedł do mnie i mocno przyciągnął do siebie. Nie wiedziałam co się dzieje. Usiadł na łóżku i położył mnie na swoich kolanach. Trzymał mnie mocno.

    – Nie wierć się.

    Powiedział stanowczo i dał mi klapsa w tyłek. Jęknęłam z bólu. Potem zrobił to ponownie. A potem jeszcze raz.

    – Auuu…tato…to boli.

    – Dobrze…to cię oduczy wagarów.

    On nie przestał i dalej zadawał kolejne klapsy na moją gołą dupę. Ona cała była już czerwona. Dziwne jednak, bo mimo bólu, zaczęłam czuć podniecenie. Z tego co czułam to tata też. Poczułam jak jego kutas zaczyna stawać. Po chwili stał dobrze na baczność. Udało mi się od niego wyrwać i stanęłam naprzeciwko niego.

    – Pała ci stoi.

    – Bardzo dobrze. Nie skończyłem jeszcze kary.

    – Jak to?

    – Kładź się na łóżko. Już!

    Rozkazał, a ja nie chcąc się kłócić wykonałam polecenie. Położyłam się na plecy.

    – Rozkładaj nogi.

    Zrobiłam to. Oj chyba spodoba mi się ta kara. Tata wtedy uklęknął przed moją cipką i zaczął ją lizać. Czułam jego język po całych okolicach intymnych. Delikatnie ssał łechtaczkę i jeździł językiem po wargach sromowych.Po czasie przeszedł i lizał moje kakaowe oczko co jakiś czas wkładając tam język. Było mi niesamowicie przyjemnie.

    W końcu jednak włożył swój kciuk prosto w mój odbyt. Robił to mocno i brutalnie. Jęknęłam ta czynność którą wykonywał.

    – Ohhhh….tato…

    – Cicho suko. Teraz ci pokażę.

    Wstał i rozkazał mi klęknąć przed nim. Szybko zdjął swoje spodnie. Jego kutas zakołysał przed moją twarzą.

    Chwycił mnie za głowę i nadział na obudzonego już kutasa. Zaczął mnie posuwać w gardło.

    – Taaak – wymruczał – ssij mała suko. Musisz przyjąć karę.

    Dociskał moją głowę do siebie napinając mięśnie pośladków. Jego pała stwardniała jeszcze bardziej. Boże, teraz to mój tata naprawdę ostro pierdolił mnie w gardło. Już nie był przyjemny i delikatny. Tylko ostry i gwałtowny. Próbowałam rękoma odepchnąć się od niego. On mi to jednak uniemożliwił trzymając moje włosy.

    Chuj dotarł najdalej jak mógł. Miałam go w całości w buzi. Moje oczy zaszły łzami. A moje usta dotykały jego podbrzusza. Kiedy zaczynało brakować powietrza, tata chwycił garścią włosy i odkleił moją głowę od swojego kutasa. Nabrałam gwałtownie powietrza i zobaczyłam imponujących rozmiarów sprzęt.

    – Tato…kurwa…to było…

    – To jeszcze nic. Odwróć się.

    Rozkazał ponownie. Dzisiaj był bardzo wnerwiony. Nieźle mu podpadłam to prawda. Szybko odwróciłam się, a tata złapał mnie za jedną nogę i oparł na łóżko. Rozszerzył sobie dostęp do cipy. Dał mi jeszcze ze dwa klapsy. Na które zareagowałam jękiem. Włożył mi fiuta do środka i od razu na pełnej kurwie zaczął mnie jebać. Ten seks był bardzo brutalny. Rżnął mnie z całych sił, jednocześnie trzymając za włosy. Nie było pieszczot, ani gry wstępnej. Tata mnie po prostu ostro rżnął. Tak mocno że aż cipa mnie bolała. Kurwa poza podnieceniem, czułam się jak dziwka.

    – Ooooohhhh…

    – Cicho bądź. Koniec tego dobrego.

    Drugą nogę złapał i położył na łóżko. Nie poprzestał jebania i dalej pierdolił mnie coraz bardziej. Kutas dochodził do samego końca w mojej pochwie. Nagle wyjął kutasa i bez zbędnych słów włożył mi go do odbytu. Głośno jęknęłam, a tata dał mi mocnego klapsa. Kurwa moja dupa na bank wyglądała jak pomidor.

    – Mówiłem cicho.

    Powiedział i zaczął posuwać mnie w dupsko. To był najbardziej brutalny anal jaki miałam. Najpierw cipa, a teraz dupa zaczęła mnie boleć. Po czasie przyśpieszył swoje ruchy, porządnie mnie pierdoląc. Miałam wrażenie jakby rozrywał mi dupę. Krzyczałam wniebogłosy. Nie mogłam się powstrzymywać. Starałam się nie krzyczeć, jednak było mi ciężko. Gdy tylko cicho jęknęłam tata jebnął mnie mocno w pośladek. W końcu zaczęłam dochodzić i byłam bardzo blisko. Wtedy jednak tata wyszedł z odbytu i wytrysnął mi się na dupę.

    – Ooohhh…tato…ja…

    – Mam nadzieję że kara dała ci do myślenia. A jeśli jeszcze raz zrobisz coś takiego to zobaczysz.

    – Dobrze…przepraszam tato…

    – No…już dobrze córeczko… – wtedy pocałował mnie w główkę. Ja cały czas leżałam na łóżku. Nie mogłam wstać po zarówno cipa jak i dupa bolały mnie, jakby to był mój pierwszy raz. – Odpocznij chwilę, ale jutro już idziesz do szkoły, jasne?

    – Tak tato. Obiecuje.

    – Świetnie. – wtedy wziął swoje spodnie i wyszedł.

    Ja nadal leżałam na łóżku. Naga. Z bolącymi miejscami intymnymi. Z jego spermą na pośladkach. Potraktowana jak zwykła kurwa. Chyba ostatni raz byłam na wagarach.

    Jednak uśmiechałam się. To nawet było fajne.

    Może jeszcze nie pójdę do szkoły?

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Hazardzista cz1. (Femdom)

           Mariusz przegrał tego wieczora całkiem spora sumę. Poraz kolejny w życiu, szalony taniec “siódemek” zwiódł go na manowce. To zdecydowanie nie był pierwszy raz, kiedy dał się porwac obietnicy dużej wygranej. Ten raz jednak był inny od poprzednich. Wiedział, że nie dostanie już od żony kolejnej szansy. Tym razem przegrał WSZYSTKO.  Podróż powrotna, poprzez chłodne, jesienne ulice jego miasta wydawała się mu trwać w nieskończoność. Kompletnie nie wiedział co dalej robić. Co powiedzieć w domu? Jak odwrócić błąd dzisiejszego wieczora? Gdyby tylko mógł w jakikolwiek sposób odrobić szybko te dziecięć tysięcy, to wszystko byłoby prostsze. Niespodziewanie, rozwiązanie nasunęlo się samo, gdy na telefonie wyświetliła się reklama firmy SLAVE, wbijając w jego oczy chwytliwy slogan:

    SŁUŻBA ZA GOTÓWKĘ! WYSOKIE ZAROBKI! WYSTARCZY 24H!

    Mariusz niewiele mysląć sięgnął po telefon i poinformował żonę, że musi pilnie wyjechać służbowo. |Następnie wykręcił tajemniczy numer i z głośnym oddechem wyczekiwał na połączenie.

    – SLave Compan, w czym moge pomóc?- W słuchawce odezwał sie aksamitny głos młodej kobiety.

    – Chciałem umówić się na spotkanie….e w sensie zaproponować usługę- odrzekł zmieszany mężczyzna.

    W odpowiedzi otrzymał adres i polecenie, że ma się zjawić za godzinę.

                             **********************************************

    To było małe, aczkolwiek gustownie urządzone biuro w centrum miasta. Po drugiej stronie biurka siedziała młoda, zadbana kobieta w służbowym uniformie. Po krótkim wstępie, szybko przeszła do meritum sprawy i zaczynała opisywać warunki współpracy:

    – Widzi pan, sytuacja wygląda następująco. Nasze klientki, to najczęściej bardzo bogate i jednocześnie strasznie znudzone, sfrustrowane życiem kobiety w średnim wieku . Ich fortuna pochodzi od ich mężów, którzy stale są zajęci i jednocześnie zupełnie nie szanują swoich żon. Te panie często są wściekłe na swój los i zarazem na cały męski rodzaj i z chęcią pomęczą trochę takiego klienta jak pan w zamian za dużą ilość pieniędzy.

    – o jakiej ilości mówimy?

    – myślę, że u niektórzych spokojnie może pan zarobić 10 tysięcy, pod warunkiem, że dotrzyma pa wszystkich warunków umowy.

    Po tych słowach Mariusz już wiedział co musi zrobić. Stwierdził , że jakoś wytrzyma te kilka obelg czy klapsów, a zarobiona kwota pomoże mu odwrócił błąd dzisiejszego dnia. Nie spodziewał się tylko co go tam miało czekać.

                            ***********************************************

    Jeszcze kilka godzin temu podpisywał różne umowy, wypełniał ankiety, a teraz stał przed drzwiami za miejskiej rezydencji i pełen strachu pukał do drzwi. Po mniej więcej kilku minutach oczekiwania, masywne oddrzwia otwarły się na oścież a w ich świetle pojawiła się ONA. Pani Monika była bardzo zadbana kobietą po czterdziestce. Pierwsze co rzucało się w oczy to jej niezwykłe krągłości i piękna chociaż o surowym wyrazie buzia.

    – wchodź psie. NA co czekasz?!- rzuciła gniewnie, poczym obróciła się i kręcąc swoim bardzo dużym tyłkiem udała się do salonu. Mariusz podążył za nią i z całej tej niezręczności wypałił:

    -Przepraszam. Gdzie tu jest toaleta?

    Panią Monikę w tej chwili jakby piorun poraził. Pełna gniewu odwróciła się w kierunku niewolnika i odrzucając do tyłu kosmyk ciemno- czerwonych, długich włosów, wręcz wykrzyczała:

    –  Cholerni partacze! Sprowadzają mi tutaj jakiegoś parchatego kundla z ulicy.-

    Po tych słowach uderzyła go z otwartej dłoni w twarz, a duża, ciężka, złota bransoleta na jej nadgarstku, tylko spotęgowała siłę uderzenia. Mariuszowi aż zadzwoniło w uszach, lecz musiał szybko dojść do siebie, żeby zrozumieć jej kolejne słowa wypowiadane w gniewie:

    – Po pierwsze kundlu, nie odzywasz się nie pytany! Po drugie, korzystasz z tolalety tylko wtedy, kiedy JA ci na to pozwolę. Po trzecie, godzisz się na wszystko co ci zrobię, inaczej nie zobaczysz nawet grosza z umówionej kwoty. Zrozumiałeś?

    Mariusz tylko skinął głową na potwierdzenie.

    – A teraz rozbieraj się do naga i wypinaj dupsko!

    Strach w niewolniku narastał coraz bardziej, ale szybko i posłusznie wykonał rozkaz. Po chwili, przed jego nosem pojawił się skórzany pas, który musiał zostać powąchany i ucałowany. Następnie na jego nagie pośladki zaczęły spadać konkretne razy. Skóra piekła coraz mocniej, a mężczyzna był zaskoczony doświadczeniem , co to znaczy dostać porządne manto. Razy spadały jeden za drugim, tyłek piekł coraz mocniej, a bity zaczynał się wiercić. W tem niespodziewanie pas poleciał prosto na jego jądra. Mariusz aż podskoczył z bólu, a Pani Monika zaśmiała się komentując:

    -aaa… tu cię mam. Lepiej się przyzwyczaj do tego uczucia.

    Słowa zabrzmiały złowieszczo, a zaraz po nich na jądra bitego poleciał solidny kopniak. Mariusz zwinął się w kłębek z bólu. W życiu nie spodziewał się takich tortur. W pomieszczeniu po raz kolejny rozbrzmiał gniewny głos:

    -Wstawaj kundlu i wypinaj się!

    Mariusz robił to ociągale, a w tym czasie na jego tyłek spadały kolejne pasy. Po chwili znów podnióśł się głos niezadowolonej Pani:

    – Ociągasz się jak ślimak jakiś. Może ty nie jesteś kundlem, tylko ślimakiem właśnie? Hmm…? Jak to jest śmieciu? A może za słabo cię boli i przez to jesteś taki niezdecydowany. Pas jest dobry na rozgrzewkę. Pora na szpircutę!

    Tym razem uderzenia były znacznie bardziej dotkliwe i niezmiernie ciągnęły. Mariusz natychmiastowo przybrał właściwą pozę, która poskutkowała kopniakami w jądra. Jeden, drugi, trzeci, czwarty… Niewolnik starał się to jakoś znosić, ale po kolejnym padł na wznak i wył trzymając się za obolałe genitalia. Pani śmiała się coraz głośniej i lała go szpircutą po mocno obitych pośladkach. Pieczenie było straszliwe. Mariusz wił się jak wąż i obrócił się na plecy. To był błąd. Od razu oberwał kilka razy szpircutą po kutasie i jądrach. Pani następnie wzięła go za nogi, rozszerzyła je i deptała z całej siły po genitaliach.  Mariusz zaczął wyć w niebogłosy, ból otępiał jego myśli, ale zaraz.. przecież ustalał hasło bezpieczeństwa…zaraz…co to było??? Chyba wiem!!!

    – Czerwony!!! Czerwony! – Krzyczał tak i krzyczał. Nagle wszystko ustało. Pani bez słowa obróciła go z powrotem na czworaka. Wyciągnęła z szafki maść i zaczęła wsmarowywać ją w jego jądra i kutasa. Powoli Mariusz zaczął czuć ulgę, a nawet porządnie się podniecił, aż jego kutas zrobił się duży i sztywny. Pani delikatnie się zaśmiała, lecz dalej masowała. To było bardzo miłe i przyjemne. Było już coraz lepiej, gdy nagle mężczyzna usłyszał klank zatrzaskiwanego zamka. Okazało się, że Pani przypięła mu nogi w taki sposób, by stale miał rozszerzone. Po chwili też dostał pod nos do powąchania twardy kabel RTV, a pani odrzekła chłodnym głosem:

    – myślałeś kmiocie, że wykpisz się jakimś tam hasłem bezpieczeństwa? Naprawdę myślałeś, że zapłacę ci tyle kasy za takie byle co? Teraz dopiero dowiesz się co to jest ból!

    Po tych słowach na jego tyłek zaczął lecieć kabel, który wywoływał takie pieczenie, że szpircuta przy tym była pieszczotą. Tym razem kutas już mu nie opadał. Te straszliwe tortury zaczęły budzić w nim jakieś dziwne podniecenie. Panią to tylko rozzłościło i zaczęła go lać także po genitaliach. Tego już było za dużo. Wszelki próg bólu został przekroczony i Mariusz nieomal zemdlał. Pani Monika gdy tylko to dostrzegła, to przestała i rozkuła mu nogi, a następnie położyła go na wznak komentując:

    -muszę cię troszkę rozbudzić, bo zaraz odpłyniesz.

    Po tych słowach zdjęłą pod sukienką majtki i usiadła mu swoim wielki tyłkiem na twarzy. Dla Mariusza było to niezwykle rozkoszne. Odkąd tylko zobaczył ten piękny zad, to pragnął zatopić się w nim. Ssał, wąchał, lizał, przesuwał językiem z jednej dziurki w drugą. Jego kutas znów zesztywniał jak stal. PAni Monika w tym czasie zaczęła uderzać go dłonią w jądra, ale on jakoś to znosił, byle tylko lizać te wonne pysznośći. Po pewnym czasie Pani wstała z jego twarzy i przypięła go w rozkroku do łańcuchów. Związała mu też jądra, żeby kopniaki celniej trafiały. Mariusz miał  już kompletnie dość. Nie był w stanie znieść tego dnia więcej bólu. Pani Monika natomiast spokojnym głosem przemówiła:

    – przed tobą kundlu ostatnia prosta do mety. Mam zamiar kopnąć cię jeszcze 10 razy w jądra, a ty będziesz liczył na głos. JEśli wytrzymasz, to dostaniesz obiecane pieniądze i puszczę cię do domu, jeśli nie to wrócisz z niczym. Zrozumiałeś?

    Poraz kolejny odpowiedział tylko skinieniem głowy i ze strachem patrzył jak Pani zakłada nowe, masywne buty.

    JEDEN, DWA, TRZY, CZTERY, PIĘC, SZE…

    – Dość!! Błagam! DOŚĆ! – Darł się wniebogłosy.- Pani zbliżyła się do jego twarzy i spytała:

    -Czy aby napewno?

    – Tak PANI! Dość błagam.- Odpowiedział krztusząc się własnymi łzami.

    *******************************************

    Jakąś godzinę póżniej ON jak zbity pies człapie powoli w stronę wyjścia. Ledwo powłóczył nogami. Nie dość, że ból władał jego ciałem, to jeszcze dobijało go poczucie klęski, po nie wykonanym zadaniu. Już teraz NIC go nie ocali….chyba, że

    – Zaczekaj ! Pani Monika podeszła do niego i powiedziała:

    – Mogę dać ci jeszcze jedną szansę. Pozwolę ci tu zostać do jutra i wypełnić swą służbę następnego dnia. Czy pragniesz tego?

    On tylko wycharczał przez zacgrypnięta gardło:

    tak PANI!- NAstępnie ułożył się na ziemi w koncie i zasnął z wycieńczenia.

    CDN

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Łukasz Asmoday
  • Nie-zwykla Rodzina cz 48. – Zapasy z tata i bratem

    – Przegrasz.

    – Nie…to ty przegrasz.

    Razem z bratem często bawimy się w zapasy. Już od dziecka walczymy ze sobą. Zawsze spotykamy się w piwnicy i siłujemy się ze sobą. Żeby nam było wygodnie ubieramy się skąpo. Alan ma na sobie jedynie swoje gacie, a ja stanik i majteczki. Dzięki temu jest lepsza zabawa.

    Jednak teraz gdy jesteśmy częścią rodzinnego sekretu, ta zabawa wygląda inaczej. O wiele inaczej.

    Właśnie teraz zaczęliśmy naszą zabawę.

    Po przepychaliśmy się jeszcze. Za każdym razem kończyło się to moim odklepywaniem, a gdy byłam w jego uścisku, dociskał do mnie swojego kutasa. Który to teraz był już sztywny.

    – Ty napaleńcu…znowu ci staje.

    – No teraz nie ma się dziwić. To nie to samo gdy byliśmy mali. Sama rozumiesz.

    – Oj rozumiem. – powiedziałam i chwyciłam jego fiuta przez materiał jego gaci.

    Zsunął je w dół. Jego kutas stał na baczność, kiedy upadłam na kolana. Jego dłoń znalazła tył mojej głowy, gdy ściągałem mu majtki, uwalniając jego twardego kutasa. Bez namysłu wzięłam go w usta.

    – O, siostra… – Alan wymamrotał, kiedy zaczęłam ssać jego czubek.

    Zaczęłam lizać go dookoła. Zakrztusiłam się, gdy przycisnął moją głowę do swojego krocza, wciskając go do mojego gardła. Odsunęłam się na chwilę.

    – Nie tak ostro…

    – W tych zapasach nie ma miękkiej gry.

    Wzięłam go ponownie w usta, dociskając głowę do jego podbrzusza.

    – A co wy tu robicie dzieci. – spojrzałam z tyłu i zobaczyłam tatę. Miał na sobie koszulkę i szorty.

    – Zapasy… – ledwo powiedziałam dalej mając fiuta Alana w ustach.

    – Och…mówiłem wam żebyście nie bawili się beze mnie.

    Wtedy tata zdjął szorty i koszulkę. Patrząc z tyłu widziałam jak nagi z twardym już kutasem stoi za mną.

    – Chodź tato. Trzeba Cassie dać wycisk.

    – Och Cassie chyba za mało wycisku. – popatrzył na mnie jak połykałam fiuta Alana. Pamiętałam to jak mnie ostro wypierdolił jak kurwę, za wagary.

    Podszedł do mnie i przyciągnął lekko dupę do siebie. Zdjął moje majtki oraz stanik. Teraz wszyscy byliśmy nadzy.

    Tata złapał mnie za dupę i wsadził kutasa prosto w moją pochwę. Z jednej strony teraz obciągałam Alanowi, a z drugiej tata od tyłu jebał mnie w cipę. Jeden i drugi kutas był wspaniały. Wypełniały mnie w całości. Kutas brata smakował wybornie, a fiut ojca wchodził mi do samego końca aż po jaja. Miałam wrażenie, że jego w fiut rozpycha mi bardziej cipsko. Chciałam jęczeć i krzyczeć, jednak chuj brata w moich ustach mi to uniemożliwił.

    W końcu poruszając się szybciej zaczęłam się dławić i wyjęłam chuja z ust.

    – O matko…jesteście świetni.

    – Dobra…teraz zmiana.

    Alan razem z tatą przekręcili mnie tak że leżałam na podłodze. Rozchyliłam nogi przed Alanem i teraz on wsunął mi się w cipę. Złapał mnie dodatkowo za cycek i zaczęłam jęczeć.

    Odchyliłam głowę w tył i zobaczyłam kutasa ojca który wsadził mi go do buzi. Penetrował moje gardło. Jego jada odbijały się od mojego nosa.

    Było mi bardzo przyjemnie. Chyba lubię być tak mocno ruchana.

    – Masz Cassie…chciałaś mocno…

    – Yyyhhhymm… – próbowałam odpowiedzieć, ale dławiłam się fiutem ojca. Ci nie poprzestali i tylko przyśpieszyli ruchy. Nieźle mnie rżnęli, a ślina z ust spływała mi po twarzy. W końcu chłopaki odpuścili i wyjęli swoje fiuty.

    – To nie koniec. Teraz to padniesz. – powiedział Alan i złapał mnie i podniósł na ręce i usadowił na kutasa. Trzymał mnie mocno za nogi. Byłam pod wrażeniem że mnie uniósł. Złapałam rękami jego szyję. Tata już wiedział co robić.

    – W takim razie dupka jest moja. – mówił, a ja widziałam uśmiech na jego twarzy.

    Po chwili podszedł i wsadził swojego fiuta do mojej dupy. Z początku czułam lekki ból, ale szybko przerodził się on w przyjemność. Rżnęli mnie jednocześnie. Podwójna penetracja. Lubiłam tę pozycję. Oba kutasy dotykały moich najczulszych punktów. Miałam wrażenie jakby rozrywali mi pizdę i dupę. Krzyczałam wniebogłosy. Nie mogłam się powstrzymywać.

    – Ooooohhhh…tak…tak…mocniej.

    Na moje słowa przyśpieszyli i mocniej zaczęli mnie pierdolić w obie dziury.

    Rżnęli mnie niemiłosiernie, a ja nie przestawałam krzyczeć. Po czasie zdjęli mnie z siebie, a ja usiadłam na ziemię.

    Uklęknęłam przed nimi, gdy oni zaczęli walić swoje kutasy. Otworzyłam szeroko usta. W końcu spermy z ich fujar wystrzeliły na moją twarz.

    Było tego tak dużo. Cała twarz była pokryta w białej cieczy. Przyjęłam do ust tego część. Cała się dosłownie lepiłam. Uśmiechnęłam się do nich pokazując spermę w swoich ustach, którą to zaraz połknęłam.

    – Boże…ale mnie wyruchaliście…

    – To się nazywa nokaut. – powiedział tata, a Alan mu przytaknął.

    – W takim razie chciałabym rewanż.

    Powiedziałam z uśmiechem na twarzy, oblepiona nasieniem taty i brata.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris