Category: Uncategorized

  • Przygoda z siostra zony cz.1

    Jestem Artur. Mam 38 lat. Od 11 lat jestem żonaty z rok młodszą od siebie Anią. Mamy 8 letnią córkę, która zajmuje dużo czasu w naszym życiu. Moja Ania ma młodszą siostrę – 28 letnią Olę, która od 2 lat ma męża Tomka.

     

    Jakiś czas temu Ola z Tomkiem mieli jechać z parą swoich znajomych na wakacje nad morzem. Mieli wynajęte dwupokojowe mieszkanie. Jednak tydzień przed wyjazdem ich znajomi zachorowali i powiedzieli, że nie dadzą rady pojechać. Ola zadzwoniła do mojej Ani z pytaniem czy nie chcemy z nimi pojechać w związku z tą całą sytuacją. Że dorzucimy się tylko na paliwo a mieszkanie dostaniemy w prezencie. Powiedziała także, że rozmawiała z mamą, czyli moja teściową, że przez ten czas zajmie się nasza córką. Mieliśmy czas do następnego dnia żeby się zastanowić i dać odpowiedź. Mieliśmy dość średnie chęci, bo my już sporo starsi od nich, oni może woleli, by poszaleć a my będziemy dla nich udręką. Ale z drugiej strony odkąd mamy dziecko nie mieliśmy okazji żeby pojechać gdzieś bez córki i porządnie wypocząć. Raz się żyje… Zgodziliśmy się.

     

    Spakowaliśmy walizki, odwieźliśmy córkę do teściowej i wyruszyliśmy w podróż. Parę godzin drogi minęło szybko. Na miejscu trochę pochodziliśmy i rozejrzeliśmy się po okolicy. Wieczorem wróciliśmy do naszego mieszkania po drodze zahaczając o sklep gdzie kupiliśmy parę butelek czegoś mocniejszego żeby trochę poświętować pierwszy dzień wyjazdu.

    Poszła jedna, druga i kolejna butelka. Dziewczyny były już lekko wcięte, ja ze szwagrem wypiliśmy nieco więcej i zaczęliśmy dyskutować o samochodach, sporcie itd. Dziewczyny miały już dość naszego pijackiego gadania i stwierdziły, że idą się położyć do drugiego pokoju spać, bo już nie mogą znieść naszych gadek, a my jak chcemy to siedźmy i gadajmy sobie a potem śpijmy w tym pokoju. Po wypiciu było nam wszystko jedno i machnęliśmy ręką na ich gadanie. Wypiliśmy jeszcze trochę i dla szwagra było już to za dużo. Zaczął bełkotać i zasnął na kanapie. Ja jeszcze w miarę się trzymałem. Poszedłem do łazienki i po wyjściu stwierdziłem, że zajrzę do pokoju dziewczyn. Spały razem w jednym łóżku. Moja Ania dalej od strony okna, a Ola pierwsza bliżej drzwi. Już miałem wyjść i iść spać, ale nagle zauważyłem, że kołdra jest lekko ściągnięta i spod niej widać, co nie co tyłka Oli. Ten widok mnie zaciekawił. Z żoną kochaliśmy się niezbyt często żeby córka nas nie przyłapała, więc byłem po pierwsze trochę wyposzczony, a po drugie zaintrygowało mnie jak wygląda dupcia siostry mojej żony. Ola była 9 lat młodsza od mojej Ani, była szczupłą i zgrabną ciemną blondynką o wzroście, około 170cm. Nie raz widywałem ją seksownie ubraną, ale nigdy nie miałem okazji zobaczyć jej w bieliźnie. Nie to że moja żona wyglądała źle ale była zupełnie inna. Taka typowa mamuśka z dużym tyłkiem, masywnymi udami i sporym, lecz jeszcze jędrnym i nie obwisłym biustem. Prezentowała się sexi ale miałem ją na co dzień. Oli za to w takiej sytuacji nigdy nie widziałem. Stwierdziłem że co mi tam. Podszedłem bliżej i lekko zsunąłem kołdrę bardziej. Widok był wspaniały. Ola spała w koszulce na krótki rękaw i w białych majtkach które odsłaniały dość sporą część jej dupy. Kutas stwardniał mi momentalnie. Nie były to stringi, bardziej figi ale takie dość skąpe. Normalnie pewnie bym się nie odważył ale alkohol dodał mi pewności siebie. Przykucnąłem przy łóżku i położyłem dłoń na jej pośladku. Adrenalina uderzyła do żył. Obserwowałem jej reakcję ale spała dalej jak zabita więc zacząłem głaskać jej pośladki. Były niedużych rozmiarów ale były krąglutkie, jędrne i gładkie w dotyku. Tyłek miała dość szeroki przez szersze biodra ale był drobny. Kutas mało nie wyrwał mi się z bokserek. Widząc ze dalej nie reaguje na mój dotyk zacząłem już na poważnie obmacywać jej dupeczkę. Ugniatałem ją i masowałem. Drugą ręką wyciągnąłem twardego chuja z bokserek i zacząłem sobie walić. Fakt że moja żona śpi obok podniecał mnie jeszcze bardziej. Moja dłoń macała dupę jej młodszej siostry a ja powoli odpływałem. Starałem się hamować głośny z podniecenia oddech i ciche wzdychania. Kusiło mnie żeby wsadzić jej rękę w majtki i pomasować cipkę, ale jednak strach przed obudzeniem wziął górę. Czułem że zaraz dojdę więc wstałem, stanąłem nad nią i tłumiąc sapanie wytrysnąłem solidną dawką spermy chlapiąc na dupę Oli. Na szczęście się nie obudziła. Szybko nakryłem ją kołdrą i zwinąłem się z pokoju. Położyłem się w drugim pokoju i zasnąłem. Rano obudziły mnie dźwięki chodzenia po mieszkaniu. To była Ola. Wstała jako pierwsza z moją żoną i szła do łazienki. Nawet nie zorientowała się ze miała opryskaną dupę. Widocznie sperma musiała się wytrzeć w kołdrę. Ola weszła do łazienki i zamknęła się od środka. Jej mąż jeszcze spał mocno. Z drugiego pokoju słyszałem jak moja Ania wstaje z łóżka i się ogarnia. Po tej nocy mimo zwalenia sobie nadal nosiła mnie jakaś taka wewnętrzna chcica. Wstałem i zajrzałem do pokoju, w którym spały dziewczyny. Moja Ania stała bez majtek w samej koszulce i szukała majtek na przebranie.

    – Cześć Kochanie – powiedziałem

    – Cześć. Jak minęła noc z Tomkiem? – zapytała

    – Popiliśmy sporo i zasnęliśmy, nie pamiętam nawet o której – rzuciłem dla niepoznaki

    – Sporo to mało powiedziane – zaśmiała się Ania

    – Oj tam, oj tam, raz na jakiś czas można. Gdzie jest Ola? – zapytałem

    – Poszła pod prysznic – odpowiedziała Ania

    Byłem mocno nabuzowany. Podszedłem do żony od tyłu i położyłem jej rękę na jej dużym, jędrnym pośladku.

    – Może wykorzystamy chwilę jej nieobecności, dawno już nie byliśmy sami, tęskniłem za Tobą całą noc – szepnąłem jej do ucha.

    – Nie teraz, ona szybko się wykąpie i wróci – odpowiedziała Ania

    – No proszę Cię, mam straszną ochotę na Ciebie. Jeszcze nie zdążyła nawet wejść pod prysznic a Tomek jeszcze śpi pijany. – szepnąłem dalej ugniatając pośladek żony mocniej.

    – Nie… jeszcze nas przyłapią – opierała się

    – Nie przyłapią, no weź, nie bądź taka… – szepnąłem dalej obmacując jej dupsko.

    – Jak będziemy sami… – powiedziała

    Wtedy rozległ się dźwięk szumiącej wody pod prysznicem. Ola zaczęła się kąpać. Pomyślałem że nie odpuszczę. Złapałem Anie za biodra, przesunąłem ją, pchnąłem lekko aż oparła się rękoma o komodę. Zwilżyłem kutasa śliną i na bezczela wsadziłem od tyłu w pizdę mojej żony.

    – Co robisz? – zapytała pretensjonalnie

    – Mam na Ciebie ochotę, dawno już tego nie robiliśmy – szepnąłem jej do ucha i energicznie napierałem kutasem w jej cipę.

    – Później, proszę, Ola zaraz wyjdzie… – szeptała

    – Dopiero weszła pod prysznic, załatwimy to szybko – szepnąłem wbijając sie w jej cipkę powolnymi ale ostrymi i zdecydowanymi ruchami.

    – Ehhhh… wyspała tylko ale przestała się opierać.

    Byłem ostro napalony po tej nocnej akcji, chciałem jak najszybciej sobie ulżyć. Złapałem żonę za biodra i zacząłem zapierdalać ją najszybciej i najmocniej jak tylko byłem w stanie. Słychać było rytmiczne i bardzo szybkie klaskanie gdy uderzałem o jej duże jędrne dupsko które aż falowało przy każdym pchnięciu. Ance też puściły hamulce i nie stawiała żadnych oporów. Czułem jak jej cipa robi się coraz bardziej mokra. Tłumiła się jak tylko mogła żeby nie jęczeć tylko cicho sapała i wzdychała. Od czasu do czasu dawałem jej klapsa i dalej dymałem ile tylko sił bo czasu nie było wiele. Nagle woda przestała szumieć.

    – Ola skończyła brać prysznic, kończmy – wyszeptała ze strachem Ania.

    – Zamknij się, mamy jeszcze chwilę – szepnąłem nerwowo pierdoląc ją najszybciej jak się dało.

    Poczułem że jeszcze parę sekund i skończę. Nie obchodziło mnie czy żona dojdzie czy nie, zależało mi tylko żeby dojść i dać ujść emocjom. Wyciągnąłem kutasa z pizdy żony i szybko złapałem go w dłoń i zacząłem go walić. Druga ręką złapałem ją za dupsko i ugniatałem energicznie. Po chwili poczułem ogromne podniecenie. Wstrzymałem oddech żeby nie wydawać odgłosów i zacząłem strzelać gorącą spermą na nagie pośladki Ani, raz na jeden raz na drugi. W tym momencie usłyszałem otwieranie się zamka w drzwiach łazienki. Szybko wciągnąłem bokserki, Ania w biegu znalazła jakiekolwiek majtki i założyła je na opryskaną spermą dupę. Za jakieś 3 sekundy weszła Ola.

    – A co wy tacy dziwny jacyś? – zapytała

    Ania nie wiedziała co powiedzieć. Ja na szybko wyskoczyłem z tekstem:

    – A kac męczy, niewyspanie, to już nie te lata co kiedyś…

    – Daj spokój, kac jeszcze nikogo nie zabił, chodźcie na śniadanie – powiedziała Ola zupełnie nieświadoma tego co działo się przed chwilą jak i w nocy.

     

    A to dopiero był początek…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Lucas Lucas
  • Osiemnastka dziewczyny.

    Przyjeżdżam do Ciebie w dniu Twoich 18 urodzin impreza się już zaczęła, ale pociąg mi się spóźnił i docieram na nią godzinę po rozpoczęciu. Gdy docieram na miejsce imprezy większość gości jest delikatnie podpitych Ty również. Podchodzę do Ciebie i namiętnie całuję oraz składam życzenia po czym wręczam Ci prezent mówiąc ,,odpakujesz go dopiero jak wszyscy pójdą i zostaniemy sami,, zgadzasz się na to. Ciekawość nie daje Ci za wygraną i cały czas się mnie pytasz co tam Ci kupiłem. Nie odpowiadam na to mówiąc, że jest to niespodzianka. Po kilku takich pytaniach odpuszczasz sobie ten temat. Idziemy tańczyć jesteś ubrana w zajebiście seksowną czerwoną sukienkę, która podkreśla Twoje śliczne cycuszki oraz cudowną dupcie opinając się na tych częściach ciała nieznacznie. Tańczymy pierw normalnie po chwili jednak jest wolna piosenka, od razu się do mnie przytulasz kładę ręce na Twojej talii Ty na mojej szyi i się bujamy w rytm muzyki. Nie mogę się powstrzymać i moje rączki schodzą na dupcie i mocno ją ściskają. Szepczesz mi do ucha żebym przestał ja jednak to ignoruje i jeszcze mocniej ściskam co powoduje, że cicho jęczysz do mojego ucha. Zabieram rączki z dupci z powrotem na biodra i dalej się tak bujamy. Tobie jest jednak mało i teraz to Ty mocno mnie łapiesz za dupę. Ja się tylko uśmiecham wiedząc jak się skończy ta impreza.

    Urodziny powoli dobiegają końca ja mam zarezerwowany pokój w jednym z hoteli. Rodzice pozwalają Ci ze mną spać. Gdy goście opuszczają sale my idziemy delikatnie pijani, ale kontaktujemy wszystko. Jesteśmy w pokoju pytasz się mnie czy możesz już rozpakować prezent, kiwam głową, że tak. Otwierasz go i widzę zachwyt w Twoich oczach jak widzisz wibrator w kształcie pingwinka. Uśmiechasz się do mnie szyderczo i mówisz ,,przetestujemy go dzisiaj wspólnie,, Tylko się uśmiecham i przytakuje. Podchodzisz do mnie zaczynasz namiętnie całować ja odwzajemniam pocałunki równie namiętnie. Przechodzimy na duże łóżko gdzie kładziesz pierwsze mnie a następnie Ty na mnie podwijasz sukienkę do góry i się ocierasz o kutaska, który stoi na baczność przez ten obrót wydarzeń. Całując mnie pojękujesz do moich ust. Nagle przestajesz mnie całować i rozpinasz guziki w mojej koszuli. Jak już je rozpięłaś przechodzisz do całowania mojej szyi, na której zostawiasz kilka malinek. Po czym wędrujesz powoli do klaty, którą również namiętnie całujesz. Nie przestajesz się o niego ocierać, co powoduje, że zaraz dojdziesz do pierwszego orgazmu, co wyczuwam i zdejmuję Ciebie z siebie. Gdy to robię całkiem pozbywam się koszuli a Ciebie górnej części sukienki. Zdejmuję Ci ramiączka od sukienki i daje je na dół uwalniając z niej Twoje cycuszki. Po tym jak się pozbyłem tej sukienki od razu przechodzę do Twej szyi i namiętnie ją całuję również zostawiając kilka malinek. Następnie przechodzę do cycków i je całuję pierwsze prawego a lewego masuje ręką powoli przechodzę do drugiego pocałunkami a rączką do lewego. Jęczysz już bardzo głośno z tej przyjemności oraz podniecenia jakie w Tobie buzuje. Podnosisz się i rozpinasz czarny staniczek i go zdejmujesz po tym ja od razu zajmuję się sutkami ssam je oraz liżę. Jesteś w niebowzięta z tej rozkoszy. Próbujesz się ocierać z dołu o niego, ale ja na to nie pozwalam jeszcze bardziej Cię podniecając. Ściągam z Ciebie całkowicie tą sukienkę i widzę śliczne białe koronkowe majteczki z bardzo widoczną plamą na cipce. Uśmiecham się Ty również po czym przechodzę do brzuszka i go całuję idąc w dół do cipki Ty się wijesz próbujesz sama się nakierować nią do moich ust ale ja Cię trzymam. Docieram do wzgórka łonowego chwytasz moją głowę i bardzo mocno kierujesz w dół nie opieram się, przez co dochodzę do cipki jeszcze w majteczkach które wręcz ociekają soczkami. Szybko je zdejmuję i całuję pierw lewe udo od dołu do cipki, ale specjalnie ją omijam, co powoduje że się wkurzasz. Przechodzę do prawego i robię dokładnie to samo, ale tym razem zatrzymuję się na cipce i pierwsze ją całuję namiętnie. Wzdychasz bardzo głośno przejeżdżam języczkiem od wejścia aż po łechtaczkę zlizując przy tym soczki, które są pyszne. Jak docieram do guziczka liże go delikatnie następnie ssę krzyczysz wręcz z rozkoszy. Wijesz się cała zaciskasz uda na mojej głowie pokazując, że jest Ci zajebiście dobrze. Delikatnie liżę cipkę, ale po chwili robię zdecydowanie szybciej i mocniej. Nie wytrzymujesz i zaczynasz szybciej oddychać i krzyczeć a Twoje ciało przeszywa zajebiście mocny orgazm. Po nim odpoczywasz chwilę i zabierasz się za moje spodnie rozpinasz mi rozporek i zdejmujesz mi spodnie razem z bokserkami, Bierzesz kutaska do ręki masujesz mi go patrząc mi w oczy, w których widzisz cholerne podniecenie, Bierzesz go do buzi zaczynasz mocno ssać ja jęczę głośno z tej rozkoszy. Jestem tak napalony, że długo nie wytrzymuje i dochodzę w Twoich ustach. Połykasz całą spermę oblizujesz go dokładnie, po czym bierzesz pingwinka. Czym sprawiasz, że kutas dalej stoi, Nabijasz się na niego zaczynasz powoli go ujeżdżać i przykładasz go sobie do łechtaczki, Kiedy czujesz kutasa w sobie krzyczysz wręcz z rozkoszy. A kiedy czujesz jak pingwinek zaczyna ssać Ci guziczek nie wytrzymujesz i dochodzisz po raz kolejny teraz aż tryskasz soczkami na mnie i prawie tracisz przytomność z rozkoszy. Po tym orgazmie schodzisz ze mnie całujesz namiętnie i prosisz żebym teraz ja był na górze. Zgadzam się bez chwili zawahania. Kładę się delikatnie na Tobie patrzę Ci w oczy i wchodzę powoli w cipkę. Jesteś bardzo mokra i ciasna. Powoli Cię zaczynam ruchać widzę w Twoich oczach rozkosz płynącą z tego doznania. Oboje jęczymy bardzo głośno. Przyśpieszam ruchy i wchodzę mocniej oraz szybciej ponownie masz tak mocny orgazm, że soczki tryskają z cipki ja też powoli dochodzę. Wyjmuję kutasa z cipki Ty bierzesz go do buzi oblizujesz ze swoich soczków. Przykładasz pingwinka do cipki i robisz mi drugiego równie zajebistego loda. Dochodzimy w tym samym czasie ja ponownie do Twoich ust a Ty tryskasz na łóżko soczkami. Po tych orgazmach kładziemy się wtuleni w siebie nadzy ja jeszcze oblizuje cipkę ze wszystkich soczków, ale prosisz żebym przestał, bo boli przez to wszystko.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Glagiator
  • Gimnazjum. Szatnia. Po meczu

    Przytrzymał moje ręce z tyłu, lekko mi je wykręcając. Nie mogłem się wyrwać. Stałem tak, wijąc się, a on za mną. Bardzo blisko. Czułem jego oddech na karku. Próbowałem strzelić mu z bani, ale on się odsunął i zaśmiał.

    – Co tam Walczak. Myślisz, że się teraz wydajesz i wygrasz? Co? Hehe. Głupi kurwa jesteś.

    Przełożył mi ręce i teraz jedną przytrzymywał mnie, a drugą położył na klacie i zaczął mnie masować, ściskać piersi i sutki schodzić coraz niżej i bawić się małymi włoskami na ścieżce. Słyszałem jego oddech. Kamil i Krzysiek tylko przyglądali się scenie jakby zahipnotyzowani. Szczerze było coraz mi bardziej przyjemnie, mój oddech nie zwalniał tępa, ale zmienił się nie ze zmęczenia przed ucieczką od Dominika, a z podniecenia.

    -co, podoba ci się cwelu? Podobało Ci się, jak strzeliłeś nam gola? Zobaczymy, jaki męski cwelu jesteś. Krzychu, ściągnij mu gacie.

    Krzychu wyszedł z transu, niepewnie podszedł i powoli zaczął ściągać mi gacie. Był przy tym bardzo delikatny. Z moich bokserek wyskoczył 18cm na wpół twardy fiut. Krzychowi zrobiły się wielkie oczy. Raczej nie spodziewał się takiego fiuta, tylko jakieś maleństwo. Już teraz w pół zwodzie był gruby.

    Dominik popchnął mnie do ściany. Przygwoździł mnie i przysunął się do mojej dupy. Poczułem, jak małymi ruchami bioder masuje sobie fiuta, przyciskając go do moich pośladków. Robił to bardzo powoli i delikatnie, pewnie, żeby nie zdradzić swojego podniecenia przed swoimi ziomkami. Zaczął mi trzepać i to dość mocno.

    – Zobaczymy teraz, jak strzelasz.

    Było mi mega, z podniecenia zacząłem mimowolnie poruszać biodrami, co na pewno spodobało się Dominikowi. Poczułem, jak lekko zaczął się opierać o moje plecy i rozluźnił moje dłonie na tyle, że już tak nie bolały. Kamil podszedł do nas i przejął pałeczkę, waląc mi i klęcząc przede mną. Dominik nadal podniecony powoli ocierał się o mnie, a na jego spodenkach pojawiła się plama wielkości 5 złotych. Krzychu, włożył dłoń do swoich dresów i zaczął walić gruchę nie zdejmując ich.

    Stałem nago i rozkoszowałem się, Dominik bawił się moimi sutkami, jego penis znalazł teraz miejsce wzdłuż pomiędzy moimi pośladkami. Czułem, jak tam, od jego preejakulatu zaczyna być mokro. Kamil walił zawodowo, kciukiem bawił się wędzidełkiem, a drugą dłonią masował mi jaja. Krzysiek zaczął powoli głośno sapać, wyjął swojego. Miał jakieś 14 cm, ale był gruby jak puszka energetyka.

    Kamil przeszedł na następny etap, i zaczął mi ciągnąć. Głównie ssał czubek, ale to już doprowadzało mnie do obłędu. Wiedziałem, że niedługo strzelę. Dominik też to wiedział. Kazał Kamilowi nie połykać. Krzychu, podszedł do nas i wystawił swojego Kamilowi, ten próbował go zmieścić, lecz skończyło się na tym, że Krzychu strzelił mu do buzi waląc. Nie było jej dużo, za to trysnął jak gościu z porno. Strumień spermy trafił na ścianę, twarz a dopiero potem do ust Kamila. Od razu po tym wyszedł z szatni, nie czekając na swoich.

    Wrócił do mnie, teraz już wkładał go głębiej, nadal niecałego. Dominik przestał się już ruszać z tyłu i tylko się przyglądał, jak mój penis znika w ustach Kamila.

    Dochodzę.

    Moje nogi stają się wiotkie, Dominik przytula mnie. Głośny orgazm, świetny i długi. Nigdy takiego nie miałem, jakbym walił cały dzień do finalnego spustu. Kamil powstrzymał się od połknięcia. Dominik wystawił dłoń, a on wypluł wszystko posłusznie na nią. Było jej mega dużo. Dominik przytaknął. Musiał przyznać, że tego się nie spodziewał. Połknął to, co trzymał w dłoni. Wytarł dłoń o moje plecy. Osunąłem się o ścianę z braku siły.

    Siedziałem w kącie przebieralni. Kiedy Dominik Wychodził, rzucił tylko tekstem ” Ja jeszcze nie doszedłem”. To chyba jeszcze nie koniec.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    m

    Szybkie opowiadanko 🙂

  • Sylwia_1

    – Do ciężkiej cholery! Kto podarł moje rajstopy? Wiedziałam, że to podstawowy element mojego ubioru i mój Pan będzie zły jak nie wykonam jego polecenia. Miałam jeszcze 30 minut zapasu wiec bez zastanowienia pobiegłam do pobliskiego sklepu celem zaopatrzenia się w rajstopy. Czarne, proste bez żadnego wzoru. Swojej współlokatorce, która zniszczyła moje rajstopy wymierzyłam siarczystego liścia i powiedziałam, że to nie koniec kary. Przed blokiem byłam na czas i zaraz podjechała zamówiona taksówka. Kierowcy podałam adres i ruszyliśmy w drogę. Na imię mi Sylwia, mam 24 lata i jestem brunetką. O wyborze mnie przez mojego Pana zadecydowało moje 171 cm wzrostu. Pod płaszczem mogłam mieć jedynie rajstopy. Żadnej bielizny ani jakiegokolwiek owłosienia. Na piersiach C75 sutki wydatnie zaznaczyły ślad na płaszczu bo było mi chłodno. Taksówkarz bacznie mi się przyglądał we wstecznym lusterku i nawet mi się zdawało, że puścił mi oczko. Zawsze lubiłam być zdominowana. Zawsze marzyłam by poczuć coś więcej iż tylko ból pleców lub kolan od podstawowych pozycji. Robiłam się mokra jak tylko mój chłopak dobierał się do mnie gdzieś w plenerze a nie tylko w zaciszu naszej sypialni. O klapsie to mogłam tylko pomarzyć. Wytrzymałam z nim pół roku. Nie dla mnie taka nuda w sypialni. Jechaliśmy tak już prawie 15 minut i wiedziałam, że się spóźnię. Nie zdążę na czas. Zaczęłam panikować i pospieszałam kierowcę, który tylko rozkładał ręce i twierdził, że dziś w całym mieście są korki. Przed drzwiami mojego Pana stanęłam z dwuminutowym opóźnieniem. Palec mi zadrżał jak naciskałem przycisk dzwonka, który wygrał jakaś melodie we wnętrzu mieszkania. Drzwi otworzyła Pani Maria. Żona mojego Pana. Średniego wzrostu rudowłosa kobieta o szczupłej budowie ciała z cudownymi długimi nogami. Miała na sobie kuchenny fartuch i szpilki. Na jej nagich piersiach widniały ślady od uderzeń. Nie czekając na zaproszenie weszłam do środka. Pani Maria zamknęła za mną drzwi. Gdy mnie mijała i była przez chwile do mnie tyłem zauważyłam ślady na jej pośladkach i korek analny błyszczący się przy pośladkach. – Spóźniłaś się. Patrzyłam na podłogę i czekałam na polecenia. W mieszkaniu mojego Pana była wielka ilość luster na ścianach. Duże, małe, sprawiało to wrażenie niezliczonej ilości drzwi i okien wypełniające to mieszkanie. I te kinkiety na ścianach. Po co im tyle światła? Drzwi po prawej stronie przedpokoju otworzyły się. Ze środka dobiegł głos: -Spóźniłaś się szmato! Zadrżałam. Jakiekolwiek tłumaczenie przyczyn mojego spóźnienia nie miała sensu. Może to i dobrze bo w głębi duszy czekałam na swoją karę. Nie wiedziałam co to będzie tym razem. Nikt tego nie wiedział. Weszłam w głąb pokoju i teraz dopiero do mnie doszło, że w domu nie włożyłam sobie korka analnego, którego dostałam od swojego Pana i który to miał być obecny w moim ciele za każdym razem gdy mieliśmy się spotkać. Jak ja mogłam o tym zapomnieć? Przez swoją współlokatorkę, która zniszczyła moje rajstopy zupełnie mi z głowy wyleciał ten fakt. Teraz nie miałam czasu o tym dalej myśleć bi przed moimi oczami wyrósł mon Pan. Był nieogolony i nie pachniał jak zawsze. – Wychodzimy. Przejdziemy się po mieście. Na dworze zaczęła się szarówka. Było już po dwudziestej. Przodem szedł mój Pan a ja w niewielkiej odległości za nim ze spuszczoną głową. Mijaliśmy jakieś kamienice aż stanęliśmy w bramie opuszczonego domu. Taki stary. Nikt tu nie mieszkał. – Idealnie – powiedział mój Pan i ręką wskazał mi miejsce gdzie mam stanąć. – Jeśli myślałaś, że ominie cię kara za spóźnienie i brak obowiązkowego stroju… zostań tu. Nic więcej nie powiedział i zniknął w głębi bramy. Od czasu do czasu dobiegały mnie odgłosy przechodzących osób gdzieś na ulicy. Nagle w bramie stanął jakiś niski obleśny typ. Bezdomny. Pewnie wchodził tu przenocować. Popatrzył na mnie i coś pod nosem powiedział. Jakże on śmierdział. Chyba nie mył się parę dni. Klepnął mnie w tyłek i chwycił się za rozporek. Odskoczyłam pod ścianę. Za mną, nie wiem skąd pojawił się mój Pan. – Ten człowiek jest zmęczony, pomóż mu się zrelaksować. To zabrzmiało jak rozkaz ale ja byłam przerażona. Pchnął mnie w kierunku tego bezdomnego. Ten śliniąc się chwycił mnie za ramiona i z całej siły sprowadził do parteru. Miałam oczy na wysokości jego dziurawych spodni. – Pomóż panu – usłyszałam za plecami. Ze wstrętem pomogłam mu zdjąć spodnie. Najchętniej bym uciekła. Typ do mych ust przystawił śmierdzącego fiuta i zaczął napierać. Musiałam go tam wpuścić. Stękał i pchał go głębiej. Miałam odruchy wymiotne. Mój Pan bacznie mi się przyglądał i nawet zaczął się uśmiechać. Zdjął ze mnie płaszcz. Zostałam tylko w rajstopach. Typ musiał być wyposzczony bo zaraz zaczął pompować w me usta spermę sapiąc przy tym jak lokomotywa. – połknij to – usłyszałam za plecami. Matko jedyna. Co to było? – wstawaj, idziemy dalej – powiedział mój Pan. Trzymał mój płaszcz a ja szlam za nim w głąb bramy. Weszliśmy na klatkę schodową i potem na pierwsze piętro. Słychać było jakieś rozmowy. Ktoś tu był. Doszliśmy korytarzem do ostatnich drzwi i weszliśmy do środka czegoś co było kiedyś mieszkaniem. Stał tu jakiś stary fotel i coś ci przypominało stół. Wokół widać było legowiska z kartonów i starych materacy. – trochę tu zabawisz – powiedział mój Pan i wyszedł. Z półmroku podszedł do mnie wysoki, chudy mężczyzna w starym swetrze ale nie był tak obleśny jak ten na dole. Coś do mnie powiedział ale to nie zabrzmiało jak język polski. Pociągnął mnie za sobą i przyparł do zimnej ściany. Zaczął mnie dotykać swoimi brudnymi rękami. Gładził moje piersi i zaczął ściskać moje uda i pośladki. Ku mojemu zdziwieniu obok niego stanęła na oko starsza od niego kobieta. Coś do niego mówiła i ciągnęła go w swoim kierunku. Ewidentnie była zazdrosna. Odepchnął ją i zaczął opuszczać spodnie. Ta się nie poddawała i chwyciła go za sporawych rozmiarów fiuta. Energicznymi ruchami masowała mu przyrodzenie, który urósł i zaczął mi się podobać. Ten ją odepchnął i upadła na podłogę. Trzymając mnie za rękę stanął nad nią i zaczął oddawać mocz na jej ciało. Ta z lubieżnością wycierała go w swoje ubranie. Masowała swoje piersi i nogi. Zdzierała z siebie łachy i została w samych majtkach. Podobało jej się jak ten typ na nią szczał. Nagle mnie pociągnął i skierował swojego ptaka do mojej twarzy. Patrzył się na leżącą kobietę i zaczął wpychać mi go do ust. Był duży i nie mieścił mi się w ustach. Krztusiłam się i łzy mi leciały po polikach. Uderzył mnie w twarz i coraz mocniej napierał. Nie byłam w stanie zmieścić go w całości. To mu się nie spodobało. Wyjął go i trzymając mnie za włosy pociągnął w kierunku leżącej kobiety. Zaczął moją twarzą wycierać jej piersi i brzuch. Nakierował mnie na jej cipę. Ona się chyba nie myła dłużej od tego typa w bramie. Zerwał z niej majtki i docisnął moją twarz. Jej się to spodobało i zaczęła kołysać biodrami. Smród był odpychający ale wyjścia nie miałam. Zagłębiając swój język w jej pochwie starałam się nie zwymiotować. Ku mojemu zdziwieniu sama zaczęłam się robić mokra i śluz zaczął płynąc mi po udach. Zauważył to chudy i swoimi brudnymi dłońmi rozcierał moje soki po moim tyłku. Klęknął za mną i bez żadnych ceregieli zaczął wpychać swojego kutasa w mój tyłek. Krzyknęłam z bólu ale zostałam tylko mocniej odciśnięta do cipy. Chciałam się odsunąć by złapać powietrza ale to nie było takie proste. Facet z ogromną siłą pokonał moje zwieracze swoim kutasem i zaczął mnie ruchać bez opamiętania. Rytmicznie dopychał mnie do cipy leżącej babki, która zaczęła dochodzić. Ścisnęła moja głowę swoimi udami i palcami szarpała mnie za włosy. Jeszcze jakiś czas w spazmach wycierała swoją cipę moją twarzą. Facet nie przerywał rytmicznego ruchania. Kobieta wyszła spode mnie i klęknęła obok mojego tyłka. Słyszałam jak się całują. Chudy przerwał ruchanie mojej dupy i energicznie wyszedł ze mnie. Co za ulga. Opadłam na podłogę. Odpoczynek nie trwał nawet pół minuty. Zostałam podniesiona za włosy przez chudego, który sam usiadł na fotelu i zaczął nadziewać mnie na swojego kutasa. Usiadłam na min okrakiem. Tym razem moje zwieracze ustąpiły natychmiast. Zaczęłam rytmicznie się na niego nadziewać a on ściskał mnie za piersi. Śmierdząca kobieta podeszła do nas na czworaka. Teraz mogłam popatrzeć na jej twarz. Podrapana, braki w uzębieniu i sine usta. Patrzyła nie tyle na mnie co na moją obnażoną cipę. Jak tylko mogłam rozchyliłam nogi dając jej dostęp do niej. Zaczęła mnie lizać i gryźć. Raz było mi przyjemnie raz bolało. Ciekło ze mnie bez przerwy. Bez żadnych ogródek wsadziła mi trzy palce do pochwy. Potem cztery. Już sama nie wiedziałam ci mnie bardziej boli. Rozrywany tyłek od ogromnej pyty chudego czy cała pieść obleśnej babki w mojej pochwie. Facet zaczął głośno stękać i zaczął wypełniać mnie niezliczoną ilością spermy w moim tyłku. Kobieta przestała zabawę w mojej cipie. Chudy uniósł mnie do góry a jego ptak wyślizgnął się i opadł. Porzucił mnie na fotelu i stanął obok nas. Uniósł moje nogi ponad głowę kobiety i trzymając ją za włosy zbliżył ją do mojego krocza. Z mojego anusa wypływała sperma, którą z ochotą zlizywała. Chudy stanął koło mojej twarzy i wsadzał swojego flaka do moich ust. Musiałam posprzątać i wypolerować jego kutasa. Na ten widok trafił mój Pan, który pojawił się nie wiadomo skąd. Poczekał jeszcze chwile i rzucił mi mój płaszcz. – idziemy – rozkazał. Nogi odmawiały mi posłuszeństwa i dupa bolała. Szlam za swoim Panem bez słowa. Na dworze było już ciemno. Do domu dotarłam zaraz po północy i od razu weszłam do pokoju swojej współlokatorki. Czytała jakieś czasopismo i stanęła na równe nogi jak tylko mnie zobaczyła. Podeszłam do niej i uderzyłam ją w twarz. – Popatrz co nadrobiłaś. Przez ciebie się spóźniłam. … cdn …

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miroslawa Szow

    Dajcie znać czy się podobało.

  • Pierwsza zdrada

    Mam chłopaka. Fajnego, zakochanego we mnie. Ale czegoś brak. Za mało seksu. Jestem osobą bardzo seksualną. Lubię to robić często. Mój chłopak niekoniecznie. Wystarczy mu raz, może dwa w tygodniu. Mi czasami nie wystarcza dwa razy dziennie. No ale przecież nie zostawię idealnego faceta tylko dlatego, że mamy inne potrzeby seksualne. Ponieważ jestem prostolinijna, to zainicjowałam rozmowę na ten temat i tu – szok i niedowierzanie: mój chłopak powiedział „znajdź sobie kogoś do bzykania”. Szczęka mi opadła. Ale po jakieś dwugodzinnej dyskusji upewniłam się, że on naprawdę nie ma z tym problemu. Zatem uznaliśmy, że nasz związek będzie po prostu otwarty. Przy najbliższej okazji ściągnęłam aplikację „do randkowania” a tak naprawdę taką, w której można poznać kogoś na seks. Najpierw pomyślałam, że po prostu będę sobie pisała z innymi kolesiami i zrobię użytek z moich zabawek erotycznych i tyle. I faktycznie początkowo tak było. Rozmowy i snapy mi wystarczały. Nawet mój chłopak jakoś nabrał większej ochoty na seks jak mnie parę razy zobaczył pisząca z kimś z ręka w majtkach. Ale pewnego dnia „wpadłam” na appce na chłopaka, z którym samo pisanie nie było opcją. Nie wiem dlaczego. Może po prostu poczułam, że jest w jakiś sposób szczery i może dlatego, że nie zaczął od pytania czy mam wygoloną cipkę. Rozmawialiśmy o pierdołach i dopiero po jakiejś godzinie zapytał, czy mój chłopak wie, że mam konto na tym portalu. Opowiedziałam mu trochę o naszej sytuacji a on na to, że to go mega kręci. I tak od słowa do słowa wymieniliśmy się zdjęciami. Nie nagimi – normalnymi. I coś kliknęło. Zaczęliśmy pisać coraz bardziej sexy wiadomości. Byłam u rodziców mojego chłopaka i wysyłałam nagie zdjęcia z wanny do obcego kolesia. Pisał mi co by ze mną w tej wannie zrobił. Ja jemu też. I nie wiem kiedy umówiliśmy się na następny dzień. Od rana do mnie pisał, że nie może się doczekać żeby mnie dotknąć i całować. A ja z każda wiadomością robiłam się coraz bardziej mokra. Zanim dojechałam do jego mieszkania czułam się gotowa na jego kutasa. Moja cipka była mokra, gorąca i cała pulsowała. Czekał na mnie przed budynkiem. Podeszłam do niego, a on od razu mnie pocałował bez zbędnych ceregieli. Wziął mnie za rękę i pociągnął za sobą. Po chwili byliśmy w windzie a jego ręka była w moich majtkach. Miałam na sobie spódniczkę, wiec dostęp był łatwy. Jego palce dotknęły mnie a ponieważ moja ogolona cipka była aż nabrzmiała, to westchnęłam. On wsunął we mnie palec, a drugą ręka przejechał po piersiach. Sutki stanęły na baczność pod białym t- shirtem. Nie miałam stanika, bo mnie o to poprosił. Mieszkał na 12 piętrze. Zanim dojechaliśmy na górę wsunął we mnie kolejny palec i poruszył lekko, a potem przeniósł je mokre na moja łechtaczkę. Musiałam jęknąć i złapałam go za włosy. Wpadliśmy do jego mieszkania i on zdarł ze mnie majtki a ja z niego spodnie. Złapał mnie pod uda i nasadził na swojego sterczącego kutasa. Jęknęłam z rozkoszy. Był duży i gruby, czułam jak wspaniale rozpycha moją cipkę. Przyparł mnie do drzwi plecami, więc zdjęłam jego i swoją koszulkę i przywarłam swoim ciałem do jego. Moje sutki ocierały się o jego klatkę piersiową, a on unosił mnie i opuszczał na swoim fiucie. Wzdychał i powtarzał że jestem cudownie mokra, ciepła i ciasna. Przytuliłam się do niego i dałam się ponieść. Po chwili zastygł i będąc we mnie przeszedł do kuchni, gdzie położył mnie na blacie. Wysokość była idealna. Zaczął mnie posuwać jednocześnie bawiąc się moją łechtaczką, która była cała nabrzmiała z rozkoszy. Nie trzeba było długo czekać i doszłam. Zaczęłam się trząść i jęczeć. Ale on nie przestawał. Dalej lekko trącał moja łechtaczkę i wciąż był we mnie. Gdy się uspokoiłam ściągnął mnie z blatu i cały czas będąc we mnie odwrócił tyłem do siebie i pchnął w przód oparłam się ciałem o blat a on zaczął mnie posuwać od tyłu. Stanęłam w rozkroku i zaczęłam czuć, że rozkosz znów mnie wypełnia. Byłam tak mokra, że słyszałam plusk za każdym razem jak we mnie wchodził. Zaczęłam pojękiwać. On złapał mnie za włosy i dał klapsa w pupę. „Taaak” jęknęłam, „szybciej, rżnij mnie proszę mocno” wyjęczałam przerywanym od jego pchnięć głosem. Chyba na to czekał bo przyspieszył i ruchał mnie tak, że obijałam się brzuchem o blat. Cały czas trzymał mnie za włosy i posuwał mocno. Nagle przestał i zaczął wychodzić i wchodzić we mnie powoli i całkowicie. Zaczęłam jęczeć głośniej. Mój oddech był ciężki. On tez zaczął jęczeć i wiedziałam, że zaraz dojdzie. W końcu wbił się we mnie z całej siły i zastygł. Poczułam jego spermę w sobie i moje ciało zaczęło drżeć. Wyszedł ze mnie i poczułam że po udzie spływa jego nasienie. Sięgnęłam ręka i zgarnęłam je palcem do ust. Potem odwróciłam się i klękam przed nim i wzięłam go w usta. Wylizałam resztę spermy i moje soki z jego fiuta. Trzymając go w ustach i patrząc w oczy czułam że rośnie. Po chwili ledwo mieścił się w mojej buzi. Ale on wtedy złapał mnie za włosy i wepchnął go głębiej i przytrzymał. Podniósł mnie i przeniósł na kanapę. Kazał usiąść z rozłożonymi nogami i wsadził swojego kutasa w moje gotowe usta. Jednocześnie sięgnął ręka do mojej wciąż mokrej cipki. Wsadził we mnie dwa palce i poruszył. Ja tymczasem lizałam i ssałam jego kutasa. Oblizywałam go jak loda z góry do dołu. Ssalam samą główkę, wsadzałam go sobie głęboko w usta. On oddychał głośno i przerywanie. Nagle złapał mnie za głowę i docisnął, a moje usta wypełniło jego nasienie. Dużo nasienia, część wypłynęła mi z ust. Większość połknęłam, to co ściekało mi z ust zebrałam palcem z powrotem. Widziałam, że jest zachwycony. Uśmiechnął się i wyciągnął ze stolika przy sofie dosyć spory wibrator. Wsunął mi go w cipkę i włączył, a jego usta wylądowały na mojej łechtaczce. Westchnęłam i mocniej rozłożyłam nogi. Zaczął mnie posuwać wibratorem jednocześnie bawiąc się moim czułym punktem. Jego język był niesamowity. Moje ciało wyginało się w łuk a z ust wydobywały się coraz głośniejsze jęki. Kilka dodatkowych pchnięć i doszłam. Trzeci raz trzęsłam się jak osika, a on wciąż językiem trącał moja łechtaczkę i wibratorem posuwał moja cipkę. Po wszystkim spojrzeliśmy na siebie i ze śmiechem podaliśmy sobie ręce przedstawiając się sobie. Zapytał czy opowiem o tym swojemu chłopakowi. Odpowiedziałam, że jeśli będzie pytał, to tak. Chciałam wziąć prysznic, ale poprosił bym zrobiła to w domu, bo będzie go kręciło, że pachnę nim i jestem wypełniona jego sperma jak wrócę do chłopaka. W sumie tez mnie to kręciło. Uznaliśmy, że nie był to nasz ostatni raz i po namiętnym pocałunku Wyszłam od niego z mokrymi majtkami w torebce i zaschniętą sperma na wewnętrznej stronie ud.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anna d
  • Praca czy spelnienie? cz. 3

    Sporo czasu minęło, a wiele się wydarzyło, od ostatniego opowiadania. W międzyczasie zmienił się trochę mój wygląd. Zapuściłem włosy do ramion, zacząłem malować paznokcie, a po domu malowałem też usta, przekłułem uszy by móc nosić kolczyki. Trochę schudłem i nabrałem bardziej dziewczęcych kształtów. Czasami nawet w miejscach publicznych mylono mnie z dziewczyną. W domu, funkcjonowałem, jako Lucy, ale Pan i Pani Julia raczej się tak do mnie nie zwracali. Pan wolał wulgarne określenia jak “szmata” czy “suka”, a Pani Julia określała mnie tak jak akurat miała ochotę. Wracając do historii, gdy wybuchła pandemia cała nasza trójka wylądowała na pracy zdalnej. Z tego powodu nie mogłem chodzić po domu w mundurku, a państwo mieli mniej swobody w używaniu mnie ze względu na ciągłe ryzyko pokazania, czego nie trzeba obcym ludziom na kamerce, a że każde z nas siedziało na swoich zajęciach w osobnych pokojach to nawet nie było czasu i energii. Zazwyczaj, więc, żeby nie czuć się jak totalny darmozjad, po prostu sprzątałem mieszkanie tak by nikomu nie przeszkadzać ubrany w normalne ciuchy. W końcu jednak wszyscy przywykliśmy do pracy online i nauczyliśmy się, że czasem wystarczy powiedzieć, że kamerka nie działa i problem z głowy. Pierwszy nie wytrzymał Pan. Przyszedł do mojego pokoju, gdy miałem zajęcia, całkiem nagi, ze sterczącą pałą i patrzył na mnie wymownie. Spojrzałem na niego i powiedziałem tylko:

    – Kamerkę i mikrofon mam wyłączone.

    I to mu wystarczyło. Podszedł i od razu przystawił mi penisa pod usta, a ja tak jak siedziałem przed laptopem, tak cały czas patrząc na prezentację i słuchając prowadzącego otworzyłem usta i zacząłem mu obciągać. Nie trwało to długo zanim wystrzelił w moich ustach salwą spermy by zaraz potem wytrzeć penisa w moją twarz i jakby gdyby nigdy nic po prostu wyjść z pokoju. Następnego dnia, mając chwilę przerwy między zajęciami postanowiłem się Panu przypodobać, więc poszedłem do pokoju, w którym siedział przed laptopem i zacząłem zamiatać. W pewnym momencie wszedłem pod stolik żeby zamieść pod spodem i zbliżyłem się głową do jego krocza. Spojrzał w dół, prosto w moje oczy i kiwnął głową porozumiewawczo. Rozpiąłem, więc spodnie i wyjąłem jego kutasa, by chwilę później zacząć go obciągać. Robiłem tak przez chwilę, po czym poczułem, że usta wypełnia mi jego sperma. Oblizałem jego penisa do czysta, schowałem do spodni i dokończyłem sprzątanie. Następnego dnia, gdy się obudziłem i chciałem usiąść przy laptopie by zalogować się na zajęcia odkryłem, że do mojego krzesła przytwierdzone jest dildo. Od razu wiedziałem, co muszę zrobić. Zdjąłem, więc spodnie i bieliznę i usiadłem na dildosie, aż ten wsunął się do samego końca i tak zacząłem zajęcia. Po jakiejś godzinie w drzwiach stanął Pan, ponownie nagi i ze sterczącą pałą. Kiwnąłem tylko głową, że nie mogę bo kamerka jest włączona. Westchnął tylko i wtedy poczułem wibracje. Dildo okazało się być wibratorem na pilota, a ten trzymał właśnie Pan i bawił się różnymi ustawieniami. Zostawił mnie tak do końca zajęć, co jakiś czas zmieniając wibracje tak bym na pewno nie osiągnął orgazmu. Te nasze zabawy stały się codziennością.

    Zapytacie pewnie, gdzie była wtedy Pani Julia? Otóż ona pracowała najciężej z całej naszej trójki i nie mogła ot tak sobie przerywać pracy. Ten stan rzeczy trwał do wakacji. Gdy skończyłem semestr liczyłem że będę miał więcej czasu dla Państwa, a oni dla mnie, to jednak nie miało miejsca. Lipiec minął na tym że obsługiwałem Pana pod stolikiem gdy pracował, a krzesło z wibratorem straciło użytek z racji braku zajęć uczelnianych. W sierpniu Pan wyjechał na delegację długoterminową więc obawiałem się nudnej codzienności. O jakże się myliłem…

    Dzień po wyjeździe Pana, wcześnie rano obudziła mnie Pani Julia. Kazała iść wziąć dokładny prysznic i ubrać się w kompletny mundurek, razem z akcesoriami. Lekko zaspany ale ucieszony udałem się do łazienki żeby zrobić to co kazała. Dokładnie umyłem wszystkie części ciała, ogoliłem się na całym ciele, zrobiłem dokładną lewatywę po czym założyłem klatkę, włożyłem korek i ubrałem kompletny mundurek czyli czarną spódniczkę plisowaną z białym fartuszkiem, czarne rajstopy samonośne, czarne koronkowe figi, czarny top na ramiączkach z dużym dekoltem, który odkrywał też brzuch, założyłem kolczyki, spiąłem włosy, poprawiłem lakier na paznokciach i pomalowałam usta, ubrałem jeszcze szpilki i obrożę i szybko przejrzałem się w lustrze.

    – Rasowa francuska zdzirowata pokojówka, idealnie – pomyślałam.

    Wyszedłem z łazienki i stanąłem w progu pokoju w którym do tej pory pracował codziennie Pan, a dzisiaj rozkładała się z laptopem Pani Julia. Spojrzała na mnie i uśmiechnęła się:

    – Świetnie, wyglądasz, dokładnie tak jak powinnaś. To teraz wyjaśnię Ci co będziesz dzisiaj robić. Masz pozamiatać i umyć podłogi w całym mieszkaniu i masz to robić cicho bo mam bardzo ważne spotkanie, które potrwa około godzinę. Jeśli skończysz zanim skończę spotkanie to masz uklęknąć za laptopem i czekać aż skończę, zrozumiano? – spojrzała na mnie pytająco z lekkim gniewem w oczach.

    – Tak proszę Pani – odpowiedziałam.

    – Świetnie, to bierz się do roboty.

    Zaczęłam więc sprzątać, było ciężko zachować ciszę bo jednak chodzenie w szpilkach trochę hałasuje ale miałam już wprawę więc nie szło najgorzej. Skończyłam po około 45 minutach, więc zgodnie z zaleceniem poszłam i uklęknęłam za laptopem Pani Julii. Ona uśmiechnęła się tylko i kontynuowała spotkanie. Gdy je skończyła wstała od laptopa i poszła do swojej sypialni. Chwilę później wróciła ze stelażem do ćwiczenia głębokiego gardła i postawiła go obok mnie. Wiedziałam co mam robić, więc ustawiłam się na nim w odpowiedni sposób, a ona mnie do niego przypięła, skuła też moje ręce za plecami i przykuła nogi do stelaża po czym ponownie wyszła do sypialni by wrócić po chwili z maszyną do ruchania na której zamontowane było duże dildo. Ustawiła je za mną i przymocowała tak żeby końcówka dilda dotykała mojej dziurki z której wyjęła korek.

    – To teraz pozwól że wyjaśnię Ci jak to będzie działać. Do wieczora będę pracować ale żebyś się nie nudziła będziesz ćwiczyć głębokie gardło, na stelażu masz licznik, który zwiększa się o jeden za każdą sekundę, którą trzymasz dildo w gardle. Zanim skończę pracę licznik ma wskazywać przynajmniej 15000 sekund. A żeby Cię zachęcić to za każdym razem gdy będziesz miała zbyt długą przerwę to dildo będzie powoli wsuwało się w Ciebie głębiej, a uwierz przy nasadzie jest dosyć grube, a i jak wejdzie w Ciebie całe to zacznie Cię posuwać stopniowo coraz szybciej więc radzę się przyłożyć do ćwiczenia. – powiedziała i uśmiechnęła się niecnie – A i jeszcze jedno, pamiętaj żeby być cicho. – dopowiedziała i usiadła przed laptopem.

    Wtedy poczułam jak dildo zaczyna się ruszać i próbuje wejść do mojej dupki. Błyskawicznie zareagowałam i wsunęłam całe dildo do gardła. Licznik zaczął się powoli zwiększać. Miałam w tym nienajgorszą wprawę, wyćwiczyłam odruch wymiotny i nauczyłam się oddychać mając pełne gardło więc ze spokojem trzymałam aż licznik pokazał 90 sekund. Wtedy wysunęłam je i wzięłam większy oddech, licznik się zatrzymał. Zaczęłam liczyć w myślach, chciałam sprawdzić ile czasu musi minąć żeby dildo z tyłu zaczęło się ruszać. 10, 15, 20, 30 sekund, dildo z tyłu drgnęło i poczułam jak zbliża się do mojej dziurki. Wsunęłam więc dildo z powrotem do gardła. Uznałem że jeśli będę robiła to w interwałach po 90 sekund to powinno mi się udać osiągnąć cel nawet oszczędzając dupę. Kątem oka widziałam że Pani Julii podobają się moje starania, bo nie przestawała się uśmiechać pod nosem. Jednak po około godzinie wstała od komputera, przeciągnęła się i wyszła do sypialni. Wiedziałam że to nie wróży dobrze. Wróciła z jakimś pudełkiem, przeszła za mnie bym nie widziała co było w środku, po czym przymocowała coś do mojego zamkniętego w klatce penisa. Sekundę później poczułam wibracje, które wywołały u mnie mimowolny jęk.

    – Czyli działa, świetnie. Przyznam że idzie Ci trochę za dobrze więc postanowiłam troszkę utrudnić Twoje zadanie. – mówiąc to włączyła delikatne wibracje.

    – To powinno Cię trochę rozproszyć, a to powinno Ci znacznie utrudnić. – powiedziała po czym założyła mi na oczy opaskę.

    Niemal natychmiast zgubiłam rytm. Nie wiedząc ile sekund nabiło się na liczniku zaczęłam liczyć je w myślach jednak nie był to optymalny sposób, bowiem przy kolejnej przerwie poczułam że dildo z tyłu zaczęło mocno napierać na moją dziurkę.

    – Przy okazji, zmieniłam też czas przerwy na losowy. Baw się dobrze. – powiedziała i wróciła do komputera.

    Zaczęłam skracać przerwy do absolutnego minimum ale i to nie pomogło, wkrótce dildos napierał tak mocno że moja dupa się poddała i wsunęła się główka. Jęknęłam i mimowolnie odsunęłam się do przodu wsuwając dildo do gardła. Postanowiłam trzymać tak najdłużej jak zdołam. Wtedy wzmocniły się wibracje, moim ciałem targały spazmy przyjemności, ale za każdym razem gdy zbliżałam się do szczytu wibracje malały praktycznie do zera. Powoli zaczynałam odczuwać zmęczenie i ból szczęki. Nie wiedząc ile czasu minęło, ani ile zostało zaczęłam się coraz częściej poddawać i wysuwać dildo z gardła, wtedy to z tyłu zaczynało napierać. Pozwalałam mu wsunąć się na tyle żeby nie czuć bólu, a gdy zaczynało boleć starałam się na jak najdłużej wsunąć dildo do gardła. Przez cały ten czas Pani Julia pracowała, co jakiś czas mamrotała coś pod nosem, stukała w klawiaturę albo rozmawiała z jakimiś ludźmi przez komunikator. Niewiele z tych dźwięków do mnie docierało, ponieważ moja uwaga była w znacznym stopniu skupiona na tym żeby nie pozwolić dildosowi wejść w moją dupę do końca.

    – Dobrze, w takim razie omówimy to jeszcze jutro, a narazie wstrzymajmy się z decyzją. Do usłyszenia. – usłyszałam i w duchu liczyłam że wybiła 16 co oznaczałoby koniec pracy dla Pani Julii i koniec ćwiczenia dla mnie.

    Mówiąc szczerze chciałam żeby to był już koniec, od wymuszonej pozycji bolało mnie całe ciało, od ciągłego obciągania dilda nie dość że bolało mnie gardło i szczęka to potwornie chciało mi się pić, a do tego ciągle napierający na moją dziurkę sztuczny penis boleśnie ją rozciągał gdy tylko robiłam zbyt długą przerwę. Pani Julia musiała zauważyć że zaczyna mi być ciężko bo usłyszałam że wstaje od komputera i idzie w moją stronę.

    – Czyżbyś się zmęczyła? – mówiąc to położyła rękę na mojej głowie i zaczęła mnie głaskać. – Nie musisz odpowiadać, widzę że tak. Dobrze, zatem zobaczmy jak mogę Ci trochę ułatwić. Ha! Mam pomysł! Zaraz wracam! – powiedziała i wyszła z salonu.

    Po chwili usłyszałam że wraca. Podeszła do mnie i odpięła moją głowę od stelaża wyjmując dildo z moich ust. Od razu złapałam głęboki wdech i pomyślałam że się udało, że to koniec ale niestety Pani Julia szybko wyprowadziła mnie z błędu.

    – Nie rób sobie nadziei, to jeszcze nie koniec, wymieniam tylko dildo na którym ćwiczyłaś do tej pory na podobne. Wymiary ma te same ale w przeciwieństwie do poprzedniego ma wbudowaną rurkę dzięki której może symulować wytrysk. – to mówiąc, z powrotem włożyła mi nowe dildo w usta i przypięła głowę do stelaża i podała mi coś do rąk. – To teraz tak, podałam Ci przycisk, gdy go przytrzymasz dildo zacznie tryskać płynem, który ma w zbiorniku. Nie wciskaj go jeszcze bo zbiornik jest pusty. Powiem Ci kiedy będziesz mogła go użyć.

    Posłusznie więc czekałam na pozwolenie. W tym czasie Pani Julia wyszła z salonu i słyszałam że szuka czegoś w sypialni za ścianą. Cieszyłam się z tej chwili przerwy bowiem maszyna została wyłączona i chwilowo nie napierała na mój odbyt. W końcu Pani Julia wróciła i wtedy to usłyszałam. Dźwięk drobnego strumyka płynu wpływającego do butelki. Od razu wiedziałam czym będzie ciecz, którą na własne życzenie będę mogła wtryskiwać we własne usta i gardło.

    – No i gotowe, przyznam że chyba jeszcze nigdy tyle nie wytrzymałam z nie pójściem do toalety, więc powinnaś to docenić. A! No i teraz możesz używać przycisku do woli. – powiedziała, po czym włączyła maszynę i wróciła przed laptop.

    Od razu poczułam jak mój odbyt jest rozciągany więc wsadziłam z trudem dildo do gardła. Było to bolesne, bo gardło miałam bardzo suche, a śliny nie było już wcale. Wiedziałam co mam zrobić i wiedziałam że Pani Julia na to czeka, bo odkąd usiadła nie kliknęła ani razu w klawiaturę. Wysunęłam dildo tak by zalać usta i wcisnęłam przycisk. Wciąż ciepły strumień zaczął powoli wpływać do moich ust, puściłam przycisk, przytrzymałam płyn w ustach i przełknęłam. Smak był znośny zwłaszcza w porównaniu do Pana ale najważniejsze że poczułam się trochę lepiej, a ta krótka przerwa i zwilżenie ust dodało mi sił żeby ćwiczyć dalej. Gdy po chwili usłyszałam stukanie w klawiaturę, tylko upewniłam się w moich domysłach że Pani Julia czekała na to co zrobię i domyślałam się że jest zadowolona. Czas płynął, odkąd dostałam do rąk przycisk przestałam się tak męczyć, wciąż nie wiedziałam ile udało mi się już nabić na liczniku ale nie przejmowałam się tym narazie tylko starałam się dać z siebie jak najwięcej. W pewnym momencie wpadłam w rutynę, którą można by wręcz nazwać transem. Moje ciało zaczęło ruszać się automatycznie, trzymało dildo w gardle bardzo długo, wypuszczało na kilka sekund i wracało na pozycję, drugi dildos praktycznie przestał napierać na mój odbyt, a ja zaczęłam być wręcz zrelaksowana. Przez moją głowę nie przechodziły żadne myśli, a momentami czułam jakbym lewitowała. Gdy w końcu Pani Julia skończyła pracę i mnie uwolniła przez kilka minut dalej siedziałam na ziemi i nie potrafiłam się zebrać. Gdy w końcu mi się udało Pani Julia zaprosiła mnie do kuchni na obiad, powiedziała że w ramach nagrody za dobrze wykonane zadanie mogę wziąć jutro dzień wolnego. Oczywiście odmówiłam prosząc ją by powtórzyć dzisiejsze ćwiczenie, a ona zgodziła się ku mojej radości. Po obiedzie, zgodnie z poleceniem Pani Julii wzięłam prysznic i położyłam się do łóżka. Nie potrafię powiedzieć kiedy zasnęłam, ale całą noc śniłam że unoszę się w chmurach, lekka niczym piórko. A gdy obudziłam się wczesnym rankiem jako pierwsza, od razu poszłam się przygotować tak jak poprzedniego dnia na kolejną sesję ćwiczeń. Zanim Pani Julia wstała klęczałam już w salonie, ubrana jak poprzedniego dnia, czekając na to aż moja wspaniała Pani wstanie i łaskawie przypnie mnie do stelaża, ponownie dając mi możliwość osiągnięcia tego stanu umysłu co poprzedniego dnia.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sinner
  • Jak to wszystko się zaczelo … ? cz. 4

    Marta była cudowną partnerką.

    Niestety związek ten skończył się niedługo po ostatnich wydarzeniach. Nie byłam na tyle dojrzała, by unieść wydarzenia ostatnich miesięcy, a także nie byłam gotowa robić kolejnego kroku w naszym związku, a takie były oczekiwania Marty.

     

    Rozstaliśmy się.

     

    Moja duma i charakter kazały mi wziąć się za siebie, skupiłem się, więc na pracy, rozwijaniu jako takiej kariery, a także poszedłem na siłownię, by w końcu stać się mężczyzną. Mijały dni, dni zamieniały się w miesiące, miesiące zaczęły się zmieniać w lata.

    Poznawałem dziewczyny, lecz były to raczej przelotne znajomości, które po kilku tygodniach traciły rozpęd i zamierały.

    Problem w tym, że w pewnym momencie Zuzia zaczęła przypominać o tym, że wciąż we mnie istnieje.

    Chcica zaczynała być coraz większa.

    Zaczęłam sobie kupować rajstopy, szpilki… walić w nich konia, by zaraz po tym wszystko wyrzucać, tłumacząc sobie, że to tylko kaprys, że jestem normalnym hetero…

     

    Poznałem też Kasię. Piękna dziewczyna, ale przez 40 lat życia, nie zbierze tyle doświadczenia ile Marta w jeden tydzień. Piękna, ale seks tragiczny, prawie, że w jednej pozycji i przy zgaszonym świetle. Cudem udaje się ją namówić do nałożenia pończoch.

     

    I wtedy Zuzia pokazała rogi. W mojej głowie pojawiła się myśl “Taka jesteś ? To ja Ci pokażę, kto tu jest prawdziwą suką”

    W tajemnicy wynająłem pomieszczenie w Kangurze, koło Galerii Mokotów. 1m3, który zaczął zapełniać się szpilkami, rajstopami, sukienkami, korkami analnymi, kneblami.

    Mówiłem, że wychodzę na siłownię, a w tajemnicy jechałem do Kangura, by w łazience wskoczyć w damskie ciuszki i by Zuzia mogła zaliczyć jakieś dildo.

     

    A później przyszedł COVID, musiałem wszystko ukrócić, wyrzucić wszystkie rzeczy, przeprowadziliśmy się, gdy się oświadczyłem.

    Nie było już miejsca dla Zuzi.

    Pobraliśmy się.

     

    Ale to wciąż nie było to…

    I znów Zuzia odżyła. W ukryciu trzymałem kupione absolutne minimum: perukę, obcasy, pończochy, bieliznę i sukienkę. Przypadkiem też trafiłem na fellow. Zarejestrowałem się i wrzuciłem swoje zdjęcia.

    I wtedy napisał on.

    Nie był najprzystojniejszy, najwyższy i w idealnej kulturystycznie formie. 

    Krzysiek miał za to cudowny uśmiech i spojrzenie, które mnie zaciekawiło, 

    Napisał do mnie, jako pierwszy, co bardzo ułatwiło sprawę. Pisał cały czas w pełni kulturalnie, stanowczo, i to na tyle, że gdy napisał, że przybył na spotkanie i za 5 minut widzimy się na piwie w sphinxie w Blue City, nie oponowałem.

    Wręcz pobiegłem, bo nie spodziewałem się, że to spotkanie dojdzie do skutku, a nie lubię, gdy ktoś na mnie czeka. Szczęście, że umówiłem się koło swojej pracy- tak, gdyby mnie jednak wystawił do wiatru.

     

    Krzysiek na żywo okazał się być dokładnie takim chłopakiem, jakiego sobie wyobrażałem spotkać- lekko spięty, uśmiechnięty i całkiem przystojny w koszuli, którą miał na sobie. Nasza rozmowa była… spontaniczna, nie wiedziałem, czego się spodziewać, a poza tym obaj byliśmy trochę zdenerwowani. Opowiedziałem Krzyśkowi o przygodach z Martą, zaś ten stwierdził, że chętnie pozna Zuzię, a żeby mnie o tym przekonać wręczył nawet 100 zł na lisią kitkę, z którą chciał ją zobaczyć.

    I co tu dużo mówić, spotkanie fajne, stówka w kieszeni, a z fellow od razu uciekłem, bo przecież nie jestem gejem.

     

    Tak myślałem.

    Nie minął tydzień, jak wróciłem i starałem się odnaleźć i przeprosić Krzyśka.

    Zuzia jednak chciała pokazać, jaka jest naprawdę.

     

    Przez różne względy na spotkanie umówiliśmy się po miesiącu, może półtorej. Spotkaliśmy się na pętli niedaleko mieszkania Krzyśka, do którego skierowaliśmy swoje kroki.

    Z każdym, coraz bardziej kołatało moje serce.

    Weszliśmy do mieszkania, które było w stanie deweloperskim, sam tynk i pył, ale Krzysiek bardzo szybko zaczął mnie wdrażać w to, co gdzie będzie, jak będzie wyglądać. W pewnym momencie, przeprosiłem go i poszedłem do drugiego pokoju. 

     

    I mimo, że byłem przygotowany na spotkanie tak, jak uczyła mnie Marta- lewatywa, ogolone nogi, prezerwatywy przy sobie i żel dla lepszego poślizgu, to miałem duszę na ramieniu. W pokoju na szybko założyłem bieliznę, pończochy, pas, wskoczyłem w sukienkę i perukę, by na trzęsących się nogach z lisią kitką w tyłku podejść do Krzyśka i spytać, czy pomoże mi z kajdankami…

    Usłyszałam tylko, że jestem piękna….

     

    Dalej nie wiem, co się stało, nie zarejestrowałam jak stałam obrócona plecami do Krzyśka, który bawił się koreczkiem i jak to się stało, że klęknęłam przed nim z otwartymi ustami, czekając na to, aż będę mogła wziąć do buzi jego wspaniałego kutasa.

    Nie wiem jak długo go ssałam, ale gdy Krzysiek złapał moją głowę by zacząć ruchać moje gardło, niespodziewanie wstałam i przerwałam te igraszki. 

    Byliśmy umówieni w końcu na następny dzień, a nie można dostać wszystkiego na pierwszej randce….

     

    Pech chciał, że po tym wydarzeniu pojechałam na trening (szosa) i zaliczyłam szlif uderzając głową o jezdnię.

    Nie chcąc niepokoić żony nic nie powiedziałem, jednak kontakt z Krzyśkiem urwał mi się na dość długi czas….

    Aż do około dwóch tygodni temu, gdy znów na siebie trafiliśmy. 

    3majcie kciuki- może dopiszemy kolejną część 🙂

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Zuzanna Pompino
  • Nasz Pierwszy Raz

    Nazywam się Patryk i opowiem wam, historię moją i mojej kochanki Kamili, zacznę też od tego, że nasza relacja obecnie jest, stricte przyjacielsko erotyczna, nie chcemy wchodzić w sferę związku, ale mniejsza z tym, zacznę najlepiej od początku, poznaliśmy się w gimnazjum, przez naszego wspólnego przyjaciela Bartka, tuż po tym, jak się poznaliśmy, zaczęliśmy ze sobą kręcić, ale poza strefę flirtu i okazyjnego całowania i macania na imprezach nie wyszliśmy, z końcem gimnazjum już to była tylko przyjaźń, a zwłaszcza jak Bartek zaczął z nią chodzić, ówcześnie i do teraz, mam tak, że nie zarywam do zajętych dziewczyn, wiem dziwne, ale takie mam zasady, ale nie powiem Bartek, choć jest moim dobrym przyjacielem, uważam, że przesadzał z zazdrością, Kamila też miała trochę za uszami, ale też robiła afery, ale Bartek to naprawdę ostro leciał, na prawie każdej imprezie robił aferę o to, że tańczyła z kolegami, że gadała z nimi, o takie błahe rzeczy, o mnie to najbardziej był zazdrosny, bo znał naszą relację, ale nigdy nie odważył się mi lub innym wygarnąć tę zazdrość, tylko jej robił afery, jak to ona mówi teraz młoda była i zakochana, wiec nie chciała go rzucić za to, jakieś końcem zawodówki, Kamila zaszła w ciąże z Bartkiem, byli szczęśliwi, Bartkowi może przez to zazdrość opadła, bo nie robił jej afer, do czasu, bo jakoś rok po narodzinach ich dziecka znowu się zaczęły kłótnie z ich udziałem, ale się nie nacieszyli szczęściem rodzinnym, bo Kamila przyłapała go na zdradzie z młodszą dziewczyną, oczywiście rozstali się, jeśli spodziewaliście się sprawiedliwości, że Kamila zdobyła prawa rodzicielskie i alimenty, to nie bardzo nie w tej bajce, złożył sprawę o pełne prawa rodzicielskie i wygrał, pytacie jak, proste jest z bananowej rodziny, i nie ukrywają się, z tym że mają znajomości w naszym mieście, że znają okolicznych prawników i sędziów, ja w tym czasie jedynie byłem biernym obserwatorem, ale jakoś po zakończeniu sprawy, zacząłem chodzić do niej, by ją pocieszać wraz z innymi, była zdruzgotana po tym, ale otrząsnęła się po tym, pomogliśmy jej ze znalezieniem pracy, mieszkania co zabawę i najlepsze dla nas obecnie udało się jej załatwić kawalerkę obok mnie, bo nie chciała wracać do rodziców. Jakieś trzy miesiące po wszystkim, zrobiła imprezę, by podziękować każdemu, kto jej pomógł, w tym ciężkim okresie jej życia, każdy coś przygotował, ja przygotowałem swoją specjalność sałatkę jarzynową, bawiliśmy się wyśmienicie jak na imprezę w kawalerce, i tak nas było zaledwie siedmioro, nie licząc Kamili.

    -Iza pomóc ci zaprowadzić tego gieroja do auta.
    -Nie dam rade.- odpowiedziała z widocznym uśmiechem na twarzy.
    -Coo jakiego auta jeszcze nie skoczyliśmy flaszki Patryk.- odpowiedział pijany chłopak Izy.
    -Nie dziś chłopie, spójrz na Kamile, zmęczona jest, pora kończyć kiedy indziej się napijemy.- odpowiedziałem, a zarazem skłamałem, bo Kamila zmęczona nie była.
    Po Mrukną, coś pod nosem pożegnaliśmy się i zamknęliśmy drzwi za nimi.
    -No pomóc ci z ogarnięciem tego?.- zapytałem.
    -jasne sama nie dam rady.- wchodząc do kuchni, siada na blacie i macha nogami.- Wiesz co, ja się tak nie bawię.
    -Co się stało.
    -No to koniec imprezy ja chce dalej się bawić.
    -Wiesz co, jak chcesz, mogę zostać, i dalej z tobą się bawić zmęczony jeszcze nie jestem, ale pierw trochę ogarnijmy tu.

    Posprzątaliśmy niepotrzebne naczynia ze stolika, zostały tylko nasze, z których jeszcze korzystaliśmy, usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy pić, jeść i gadać o pierdołach, po paru głębszych Kamila puściła piosenkę, i wzięła mnie na środek pokoju, by potańczyć, teraz jak byliśmy we dwoje, było miejsce, by poszaleć, chociaż, w trakcie tańca, zacząłem czuć mocną chemię między nami, taką samą jak z lat gimnazjalnych, kto wie może, to alkohol wtedy mi uderzył do głowy, ale nie żałuje tego teraz, zacząłem podczas tańca robić odważniejsze kroki, ona też to załapała i też zaczęła, jak się odwróciła i zaczęła, swoim tyłeczkiem ocierać mi się o krocze to myślałem, że eksploduje, jak piosenka się skoczyła, dała mi całusa w policzek, i znowu usiedliśmy na kanapie, zaczęliśmy wspominać, stare czasy zwłaszcza gimnazjalne, wspominaliśmy wycieczki, pierwsze imprezy, wygłupy na przerwach, po paru kolejnych kieliszkach, usiadła mi na kolanach, bokiem wtuliła się.

    -Pamiętasz, jak na przerwach w gimnazjum, jak nie było miejsca, że nie miałam gdzie usiąść, to zawsze zapraszałeś mnie na kolana?
    -Tak, ale muszę napomknąć, że nie tylko jak nie było miejsca, na luźnych lekcjach, wycieczkach, meczach, gdy tylko miałaś okazje, pchałaś mi się na kolana, albo sam cię zapraszałem.
    -Tak, ale też pamiętam, jak chłopaki na ciebie patrzyli z zazdrością.
    -Do tej pory pamiętam, tę żądzę mordu skierowaną w moją stronę.
    -Patryk, powiedz mi, ale tak szczerze pamiętasz, nasze flirty?.
    -Tak, jak mam to zapomnieć, byłaś pierwszą, z którą się całowałem.
    -Weź, bo się zarumienię.- zaśmiała się. -A myślałeś może o tym, gdybyśmy byli razem wtedy?.
    -Wiesz, myślałem nie raz, nie tylko w formie fantazji erotycznej, ale też za każdym razem, gdy się kłóciłaś z Bartkiem, jak by to było, jakie życie byśmy toczyli, jakie problemy myśmy mieli, a ty.
    -Też.- uśmiechał się.- z każdą kłótnią myślałam, co mogłam zrobić inaczej, ale przestałam wraz z ciążą, wtedy się zmienił, spotulniał, nie był zazdrosny, ale byłam głupia.- Zobaczyłem, jak uśmiech znika, z jej twarzy, zmienia się w smutek, jak łzy ciekną jej po policzku, rozmazując makijaż.-pół roku po porodzie, zaczął być wobec mnie obojętny, w końcu przyłapałam go na zdradzie, nawet się z tym, nie krył się, rozumiesz, na bezczela ją tę szmatę pierdolił, jeszcze kurwa odebrał mi praw rodzicielskie, skurwysyn, wiesz, jaki to dla matki jest cios!.-rozryczała się bardziej.
    -Otarłem jej łzy z twarzy.- Nie rozklejaj się tu, wiesz, że mam miękkie serce, poza tym, jak bardziej się rozryczysz, to zmyjesz się makijaż i będziesz straszyć sąsiadów, a jeśli nie powstrzymasz się, wypłacz mi się z ramie.
    -Dzięki, nie wiem, jak ci się odwdzięczę, czy dziewczyną i chłopakom, byliście dla mnie tacy dobrzy tacy pomocni, bez was nie dałabym rady.- zaczęła ryczeć i wtuliła swoją twarz w moje ramie.

    Jakoś po pół godziny, przestała płakać, od razu powiedziała, bym lał kolejkę, wypiliśmy parę kolejnych i powoli ją uspakajałem, aż postanowiła puścić film, by zabić trochę te smutną atmosferę, puściła byle jaką komedie, by tylko leciało se w tle, położyła głowę mi na kolanach i zaczęliśmy oglądać i komentować film, w trakcie filmu zdałem se sprawę, że to jedna głupich komedii, z cyklu Amerykańskie liceum, ale fajnie się oglądało, ale jak to w takich filmach doszło do sceny erotycznej, oczywiście mi stanął, od razu spojrzałem w dół, czy nie zauważyła, ale głowę miała na tyle daleko, że nie poczuła, ale zauważyłem jak, przygryza wargę, i jak lekko masuje se krocze, czułem, że bardzo swobodnie przy mnie się czuje, po chwili, przesunęła głowę, ewidentnie poczuła, moją erekcję, obróciła głowę do góry i się uśmiecha.

    -No wiesz ty co taki duży, a staje ci na taką głupią scenę.
    -Ty nie lepsza widziałem, gdzie ręka ci wędrowała.
    -Zdradzę ci coś, po porodzie nie robiłam tego ani razu, z nikim.
    -Oj ty moja smutna, Kamilko.- włożyłem rękę jej miedzy uda, i zacząłem masować jej uda po wewnętrznej.
    -Patryk, chce tego.- powiedziała namiętnym głosem.

    Podniosła się, przytuliła się do mnie, i wsunęła moją rękę pod spódniczkę, poczułem, że nie ma majtek, musiała wcześniej je ściągnąć, pomyślałem, po czym zaczęła dobierać się do moich spodni, zacząłem bawić się jej cipką, od jej słodkich pojękiwań, nie wytrzymałem, nawet dobrze nie zdążyła, mnie złapać za członka, złapałem ją i wziąłem ją na kolana twarzą do siebie, zacząłem ją całować po szyi.

    -Patryk, bierz mnie, cała jestem twoja, daj mi, to proszę.-wyszeptała.

    Włożyłem rękę pod bluzkę i zacząłem ściągać jej stanik, go wcześniej nie zdjęła, nie dziwie się, miała bardzo cieniutką bluzkę, jak puścił stanik od razu podziałem jej bluzkę i zacząłem ssać jej piersi a piersi ma i to niezłe, jak rękę miałem już wolną, zacząłem bawić się jej cipką, była, zadowolona było to wiać, po chwili zabawy zeszła ze mnie złapała za spodnie wraz z bokserkami i pociągła twarz miała na tyle blisko krocza, że jak wystrzelił, to uderzył ją lekko w podbródek.

    -Prawie mi zęby wabiłeś.- zaśmiała się, widziałem też ogień w jej oczach.-Ale powiem ci, że Bartka nie ma podjazdu do twojego- pocałowała go w czubek i przytuliła się do niego twarzą.
    -Nie mów takich rzeczy, bo zwiędnie je.- też się zaśmiałem.

    Od razu po tym zaczęła lizać go i ssać czubek jedyne co mogłem zrobić, to zaciskałem zęby, żeby tylko nie puścić pary, najciężej było, gdy wzięła go całego, bałem się, że nie wytrzymam, ale nagle przestała patrzę na nią, a ona robi se kucyka, bo włosy zaczęła jej przeszkadzać, zdjęła bluzkę, cieszyłem się, bo dała mi krótką przerwę, ale po chwili wzięła go między piersi, zaczęła masować go piersiami, równocześnie ssąc główkę, jęczałem z rozkoszy chyba głośniej od niej.

    -Dochodzę.-powiedziałem zdyszany, od razu zareagowała, wzięła go do ust, zaczęła ssać i wzięła całą serię do ust, popatrzyła się na mnie, połknęła wszystko, wstała, ściągała spódniczkę, usiadła na nim, i zaczęła o niego się ocierać, pocałowała mnie namiętnie w usta, złapałem ją za tyłek.
    -Wejdź we mnie, daj mi go, zerżnij mnie.-mówiła w przerwie od pocałunków, wzięła go w dłoń, wycelowała se nim wprost do swojej dziurki, usiadła na nim, jedyne co było słyszeć to jej jęk rozkoszy w całym mieszkaniu może i u sąsiadów, zaczęła po nim skakać.

    Po mieszkaniu nie było już słychać filmu, były tylko nasze jęki i wzdychania z rozkoszy, zacząłem ściągać koszulkę, bo zaczęła przeszkadzać, pomogła mi, z tym rzuciła nią w kąt salonu, zaczęła szybciej skakać po moim kutasie, z początku ssałem jej piersi, ale po chwili zaczęliśmy się całować, by choć trochę zagłuszyć, nasze odgłosy, od czasu do czasu, strzelałem jej klapsa na tyłek, ona nie była dłużna z każdym klapsem, wbijała mocniej paznokcie w moje plecy, doszliśmy w tym samym momencie, pocałunek zagłuszył jej krzyk mój też, bo wtedy najmocniej wbiła paznokcie, aż chyba krew poszła, wygięła się mocno do tyłu, mocno zdyszana, zeszła ze mnie położyła się obok, wtuliła się.

    -Byłeś boski.- powiedziała zdyszana.
    -Ty też, ale chyba blizny mi zostaną.-odpowiedziałem zdyszany.
    -Nie marudź, po takim kociaku jak ja blizny zostają.- powiedziała namiętnie, i uśmiechnęła się do mnie.- Ale widzę, że nie masz dość, dale stoi.- złapała mnie za członka, pociągła za sobą, oparła się o stolik, wypięła się.- bierz mnie tygrysie chcę więcej.

    Nie zastanawiając się krótko, złapałem ją za tyłek, wymasowałem go, dałem jej klapsa, wycelowałem i wszedłem w jej cipkę po same kule, słysząc jej pojękiwania z rozkoszy, poczułem, że chce więcej, go słyszeć, zacząłem ją posuwać, jej jęki wzmagały moje podniecenie, po mieszkaniu roznosiły się tylko jej jęki i klaskanie naszych ciał, złapałem ją za kucyk i zacząłem ją za niego ciągać, podobało się jej, strzeliłem jej klapsa, zrobiło jej się nie wygodnie, obłociliśmy się, oparła się o kanapę, dla mnie to nawet lepiej, strzeliłem jej kolejnego klapsa, zacząłem lecieć dalej, widziałem jak, zębami i rękami łapie się kanapy, podnieciło mnie na, tyle że zacząłem lecieć mocniej, złapałem ją za piersi, zacząłem je macać w trakcie, całować po plecach była wniebowzięta, doszła po raz kolejny, ale ja chciałem więcej ona też, nie traciliśmy czasu, rozłożyliśmy kanapę, wskoczyła na mnie, złapała się nogami i rękami, zaczęliśmy się całować, położyłem ją na plecach, ale ona mnie nie puszczała, owinęła się na mnie jak wąż.

    -Patryk, tygrysie, kocham cię.- wyjęczała mi do ucha.-Cśśś.- pocałowałem ją namiętnie.

    Nie spodziewałem się tego, wzięła mnie znienacka, obróciła nas, teraz ona była na górze a ja na dole, pocałowała mnie i zaczęła ujeżdżać, ona chyba czuła, że uwielbiam na jeźdźca, albo tak tego pragnęła, skakała po moim kutasie, bardzo energicznie, złapała mnie za ręce, niedługo po tym doszliśmy jednocześnie, nie mieliśmy już sił, na więcej padła na mnie, leżeliśmy tak chwile, bez słowa, w końcu zauważyłem, że zaczyna świtać.

    -No to już chyba koniec?, zaczyna świtać.
    -Co a no racja.- poparzyła w stronę okna.- Chyba nie chcesz sobie iść?.
    -Nie no co ty, ale pora się przespać.
    -Racja.- wstała, ziewając, podeszła machając tyłeczkiem do szafki, wyciąga poduszki i kołdrę, rzuciła się z tym na łóżko, przykryłem nas kołdrom, ona wzięła się we mnie, wtuliła, pocałowała mnie w policzek- dobranoc tygrysie.
    -Bardzo zabawne, ahh.- westchnąłem.- miłych snów.

    Po paru godzinach obudziło mnie tłuczeni się w kuchni, podniosłem się, rozejrzałem się, a za blatem kuchennym, odrzekającym kuchnie od salonu, robiącym za barek stała Kamila, ubrana w moją bluzę, z widocznym dekoltem, robiła śniadanie w kuchni, wstałem i usiadłem na kanapie.

    -Która godzina?.
    -O wstałeś!, jakoś po 12.- wzięła talerz z kanapkami, i szklanki z herbatą, położyła je na stoliku, i usiadła obok.- Co tak patrzysz, jedz.
    -Dzięki, nie trzeba było.
    -Oj trzeba, dałeś mi niezapomnianą noc.
    -Tak tylko, się nie martwisz, zalałem cię dwa razy?.
    -Nie no co ty, nie martw się tym, biorę pigułki już od czterech lat.
    -To jak zaszłaś w ciążę, nie, chyba ty nie, zaszłaś specjalnie?.
    -Nie, to przypadek, a raczej, wina Bartka, pamiętasz wyjazd mój i Bartka, z okazji rocznicy związku?.
    -Tak, zabrał cię na, trzy, dniową wyciecze niespodziankę.
    -No i tu jest szkopuł, on mnie pakował, i nie spakował mi tabletek, a ze szczęścia i podniecenia zapomniałam, zdała se sprawę, dopiero jak, zorientowałam się, że jestem w ciąży, ale no, my tu, gadu, gadu, a herbata nam stygnie, jedz w końcu i wypij herbatę.-Tak jak powiedziała, zrobiłem, zjadłem parę kanapek, i wypiłem herbatę ona podobnie.
    -Co wygodna bluza?.
    -A to, nie gniewaj się, ubrałam, pierwsze co złapałam.
    -Nie gniewam się.-uśmiechem się.- seksownie w niej wyglądasz, zwłaszcza że jest niezapięta.
    -Dzięki.- zarumieniła się, zarazem zapinając bluzę, ale nie rób se nadzieję, że będziemy teraz razem okej.
    -Nawet, nie miałem takich myśli, ale jeśli mogę zapytać, to czemu nie?.
    -Wiesz, rozstałam się, z Bartkiem, z dość długiego związku, jeszcze ta sprawa z prawami rodzicielskimi, nie mam ochoty, po prostu się z kimś wiązać, na razie.- uśmiecha się do mnie.- Ale mam swoje potrzeby, zamiast dawać dupy, byle komu, w klubie lub na randce, wole dać komuś, kogo znam, a zwłaszcza kogoś, kogo lubię.- przytuliła się, odwzajemniłem uścisk.
    -Wiec co jesteśmy kochankami i przyjaciółmi.
    -Tak, a to zły układ?.
    -Wyśmienity, ale trza go przypieczętować co.- pocałowałem ją.
    -To mamy już wszystko uzgodnione i załatwione, ale, wybacz, jak zjedliśmy, muszę cię pogonić, muszę się ogarnąć i tutaj też ogarnąć.

    Nie protestując, wstałem, ubrałem się, poszła za mną do drzwi, pocałowała mnie, na pożegnanie, wychodząc, strzeliła mnie w tyłek, odwróciłem się, a ona wystrzeliła mi całusa, odwzajemniłem, sam jej wystrzeliłem, po tym, jak go złapała, pomachała mi, i zamknęła drzwi, schodząc do swojego mieszkania, nie mogłem uwierzyć, w to, co się stało, i co mnie czeka.

    Tak zakończył się nasz pierwszy raz, ale to nie koniec, postaram się napisać o naszych bardziej pikantnych i ciekawych przygodach.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Fanatyk
  • Sylwia_2

    Stałam tak przed nią brudna i śmierdząca chwilę. -Do łazienki !! i chwyciłam ją za włosy ciągnąć za sobą. Nie stawiała oporu. Kazałam jej napuszczać wodę do wanny i rozbierać się. Była golutka i pachnąca, nie miała odwagi patrzeć mi w oczy. Jej długie włosy delikatnie zakrywały cudowne piersi i twarde sterczące sutki. Blade ciało drżało a idealnie wydepilowane cipka zaczęła świecić się od soczków. – Na kolana !! Podeszłam do niej i bezczelnie podetknęłam jej pod nos swoje sfatygowane brudne ciało. Wykrzywiła się i odsunęła głowę. Chwyciłam ją za włosy i przesunęła jej twarz do mojej cipki. Zaczęła delikatnie lizać moje wargi. Potem łechtaczkę. Zaczęło mi się robić błogo. Coraz odważniej zaniżała swój język w mojej dziurce. Rozszerzyłam nogi i zaczęłam na nią sikać. Wystraszyła się ale nie pozwoliłam jej się odsunąć. – otwieraj mordę i pij !! Kolejne fale mojej uryny trafiały jej do ust i na twarz i włosy. Krztusiła się ale nie przerywała połykania. Gdy pęcherz był już pusty odwróciłam się podetknęłam jej do lizania swojego anusa. Sama zaczęłam masować swoje piersi i szczypać sutki. Było cudownie. Lizała mnie i całowała a ręka jej powędrowała do mojej dziurki. Spodziewałam się delikatnych pieszczot jej palców a otrzymałam energiczne i brutalne pchnięcia do środka pochwy. To mi się spodobało. Moje już spazmatyczne oddechy było słychać w całym mieszkaniu. Fontanną wystrzeliłem na jej rękę i ledwo mogłam utrzymać się na nogach. Odwróciłam się do niej przodem a ona wylizała wszystkie stoczni z mojej cipy. Weszłam do wanny i zanurzyłam się. Ona stała obok wanny. Nie odeszła nawet na centymetr. Gdy się obmyłam sięgnęłam ręką do jej cipki i od razu zanurzyłam palce w jej ociekającej skoczkami pochwie. Pracowałam równie energicznie jak ona. Je spodziewałam się, że za chwile zanurzę w niej całą moją pieść. W tej pozycji pociągnęła ją do wanny. Weszła i stanęła okrakiem przed moją twarzą. Patrzyła na mnie a jej oczy półprzymknięte wyrażały tylko totalny odlot. Wysunęłam rękę i zaczęłam ją lizać po różowiutkie cipce. Odwdzięczyła mi się ciepłym strumieniem uryny, która zalewała moje usta i twarz. Drżała i ledwo trzymała się na nogach. Po wszystkim osunęła się do wanny i rasę zaczęłyśmy się kapać. Potem obie wtulone w siebie zasnęłyśmy w jej łóżku. O 7:00 obudził mnie SMS z wiadomością od mojego Pana, że mam był gotowa za godzinę i stać przed blokiem w samym płaszczu. Szybka kąpiel, makijaż i spięcie włosów w kucyk. Byłam gotowa i stałam przed blokiem przed czasem. Czarny jak smoła samochód podjechał o ustalonej godzinie. Myślałam, że będę gdzieś jechać ale otrzymałam tylko kartkę z adresem i polecenie od kierowcy bym nie traciła czasu. Na szczęście podany adres nie był daleko ode mnie lecz wiedziałam, że tam jest teren opuszczonej budowy. Szłam szybkim krokiem i już z daleka widziałam, jak przy parceli krząta się parę osób. Nie byli to robotnicy ale dwie pary, które na mój widok ożywiły się. – Ile mamy czekać szmato !! Zostałam szarpnięto za kucyk i razem weszliśmy na drugie piętro budowy. Nie było tu żadnych ścian tylko same betonu. Nie było okien i wiatr szalał po całym piętrze. Zostałam obdarta z płaszcza i jeden z mężczyzn kopnął mnie w krocze. Pisnęłam i w bezdechu padłam na beton. Patrzące na to kobiety zaczęły się rozbierać i wszyscy byliśmy nago po chwili, tyle że ja dalej nie mogłam złapać oddechu. Panie zaczęły mnie macać i szczypać za sutki. Bolało. Szarpały mnie i siłą ciągnęły mnie do pyty jednego z panów. Był wielki i obawiałam się, że mogę mieć kłopoty. Je myliłam się. Gdy leżałam na podłodze jedna z nich kuchenka nad moją twarzą i kazała się zaspokajać językiem. Sama zaś robiła loda jednemu z nich. Drugi bez pardonu zaczął dobierać się do mojej dupy swoim chujem. Jęczałam bo bolało jak cholera ale oni się tylko śmiali. Byłam poniewierana i skóra się czerwieniła od otarć po betonie. Ogromnie wielka pyta pchała mi się do ust. Ledwo dawałam radę. Ręka jeden z pań weszła w moją pochwę gdy byłam na czworaka. W tym samym czasie byłam gwałcona w anusa. Nie miałam szans na jakiekolwiek ruchy. Musiałam jednocześnie penetrować językiem pochwę, która sikała mi prosto na twarz, przyjmować brutalnych gości w cipie i dupie i byłam gryziony po sutkach. Nie wiem ile czasu to trwało. Panowie w międzyczasie wymieniali mnie na otwory swoich pań a ja musiałam lizać łechtaczki i nawilżać pały. Czułam się jak szmata. Byłam używana do wszystkiego. Panowie w głośnych jękach spuszczali się w swoje panie. Do czysta musiałam polerować kutasy a następnie zlizywać spermę wyciekającą w cip pań. Zapadła cisza. Nie wiedziałam, która jest godzina. Glos jednego z panów oznajmił, że mam wypierdalać. Płaszcza mi nie oddali. Miałam tylko swoją komórkę. Za chwile dostałam SMS od swojego Pana – odezwę się. Zeszłam na dół. Telefon wskazywał 13:05. Środek dnia. Jak ja mam wrócić gola do domu? To było kilka ulic a obrzeżem parku krócej. Przemykając się wśród drzew i krzaków patrzyłam czy nikt mnie nie widzi. Je zwracałam uwagi i ból zmaltretowanego ciała. Wtem zobaczyłam psa, który biegł w moją stronę i zaczął ujadać. Uciekać nie ma sensu. Kucnęłam. Pies podszedł bliżej a za nim stał starszy pan. Patrzył się na niecodzienny widok. -Jak ci się spuszczę do ryja to oddam ci mój płaszcz – powiedział. Co miałam robić?.. Dłuższy czas starałam się obudzić jego flaka. Pan zaczął rytmicznie poruszać biodrami i sapać. – Wypnij dupę !! – Tego nie było w umówię. – Nic mnie to nie obchodzi. Wypijaj się bo zaraz będziesz robić loda mojemu psu. Panu nie przeszkadzało, że jestem brudna a moje otwory ociekają wszystkim co tam było. Rżnął mnie chyba z 5 minut gdy salwa spermy zaczęła wypełniacz moją pochwę przy akompaniamencie jego głośnego sapania. Podetknął mi swojego już wisielca pod usta i kazał posprzątać. Dotrzymał słowa i odsapki swój płaszcz. Po 15 minutach byłam już domu. CDN…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Maria Kowalska
  • Trudna sytuacja

    Jestem Piotr mam 32 lata. Z moją żona Joanna 30 letnia blond włosa piękna kobieta od kilku lat jesteśmy małżeństwem. Wychowujemy wspólnie dwoje dzieci w naszym nowo wybudowanym domu. Asia to kobieta szczupła ze sporym biustem i pięknymi nogami. Jej włosy sięgają do połowy pleców. Bardzo kobieca i elegancka kobieta. Jakiś czas temu przez sytuację na światowych rynkach nasz kredyt poszedł mocno do góry a moja żona straciła pracę. Dzieci często chorowały a moja pensja nie starczała na wszystkie zaspokojenie potrzeb.

    Pewnego wieczoru siedząc przed telewizorem moja żona zapytała czy miałbym coś przeciwko gdyby miała sponsora. Od razu zaznaczyła że chodzi tylko o kasę i na czas jej bezrobocia znalazła by jakiegoś gościa który w zamian za kilka miłych słów i poświęcony czas dobrze zapłaci. Zagotowałem się i pokłóciliśmy się. Przez kilka dni nie poruszaliśmy tego tematu ale coś mi nie dawało spokoju. Dzieci chodziły do przedszkola a moja żona nawet nie próbowała szukać pracy a w jej ciuchach widać było nowości. W pewnym momencie postanowiłem zakupić kilka ukrytych kamer i zamontować je w naszym domu. Chciałem zobaczyć co robi Asia gdy mnie nie ma. Przez kilka dni będąc w pracy ukradkiem spoglądałem w kamery nie obserwując Ani nie słysząc nic niepokojącego. Wiem tylko że rozmawiała z kimś przez telefon i głównie pisała. Po kilku dniach gdy byłem w pracy w godzinach porannych zadzwonił do niej telefon. Asia odebrała i z wielką ekscytacja prowadziła rozmowę była bardzo miła i sympatyczna. Po zakończonej rozmowie poszła do łazienki gdzie wzięła prysznic. W całym domu zamontowałem kilka kamerek w różnych miejscach dzięki czemu widziałem każdy szczegół. Po kilku minutach moja żona zrobiła makijaż i paradując w ręczniku poszła do pokoju gdzie zaczęła się ubierać. Najpierw wybalsamowała swoje ciało po czym założyła seksowny komplet bielizny ,koronkowe majteczki i stanik w kolorze czerwonym. Do tego dodała cieliste pończochy a wszystko przykryła swoim seksownym szlafrokiem. Na stopy założyła swoje czarne szpilki. Po kilku minutach do drzwi zadzwonił dzwonek. Asia podeszła i otworzyła je wpuszczając do domu mężczyznę w wieku około 50 lat, delikatnie siwego wysokiego i zadbanego , w garniturze. Rzucili się sobie w objęcia i namiętnie zaczęli się od razu całować. Widząc to chciałem od razu jechać i rozjebać to, ale pomyślałem , zobaczymy co będzie dalej. Po kilku chwilach całowania w przedpokoju Asia zaczęła zaciągać swojego gościa do sypialni, mówili coś do siebie lecz mój szok i podniecenie całą sytuacją nie pozwoliły skupić się na ich rozmowie. Asia położyła się na łóżku szeroko rozkładając nogi, które od razu zaczął całować jej kochanek. Pieścił i lizał dokładnie jej stopy zjeżdżając wprost do krocza, w którym się zanurzył zlizując jej soki. Słychać było jęki Asi i mlaskanie tego gościa, który rękoma ugniatał już piersi mojej żony. Po chwili podniósł się a Asia klęknęła przed nim i wyciągnęła z jego spodni jego kutasa którego po kilku ruchach ręką wzięła do buzi. Robiła to dokładnie i namiętnie co chwila plując na niego. Po kilku minutach ciągnięcia przez moją żonę jej kochanek rozebrał się cały i złapał ją za rękę podnosząc do góry. Asia wstała na nogi i zaczęli się namiętnie całować on co chwila dawał jej klapsy w tyłek przyduszając ja do siebie. Wtedy postanowiłem że jadę do niej. Do pracy miałem 10 minut drogi także wiedziałem że zdążę przed ich końcem. Dla pewności założyłem słuchawki i słyszałem co dzieje się w mojej sypialni po chwili byłem pod domem lecz nie wchodziłem a dalej oglądałem sytuację w domu. Moim oczom ukazał się widok ruchanej przy ścianie mojej żony która głośno sapie

    Aha ahhh tak kochanie, tęskniłam wiesz?

    On patrzył tylko błędnie na jej plecy i ruchał coraz mocniej

    W pewnym momencie złapał ją za włosy i rzucił na łóżko w sypialni

    -kładź się szmato, jesteś moją dziwka? Zapytał ostrym głosem i wszedł w nią bez uprzedzenia, Asia aż zawyła z bólu

    On mocno złapał ją za szyję i ruchał jak maszyna, Asia tylko jęczała patrząc mu w oczy, w całym domu słychać było klask odbijanych od siebie ciał i jęk Asi która zaczynała coraz szybciej wzdychać i jęczeć

    -aa aaa aaaaa taaaaak kurwaaa jeszcze aaaaa! Wyła przyduszana przez swojego kochanka który ruchał ja tak mocno miałem wrażenie że łóżko w sypialni zaraz się rozpadnie

    Poczekaj poczekaj chwilę Marek..chwila! krzyknęła Asia a on przestał ja rżnąć, ona poprawiła się na łóżku i zaczęła go namiętnie całować ,on w tym czasie znowu delikatnie zaczął ja ruchać by po chwili powrócić do maszynowego rżnięcia do granic możliwości. Po kilkunastu sekundach moja żona złapała się za nogi jeszcze bliżej je do siebie przyciągając

    -O kurwa kolejnyy są aaa szybciej szybciej .. po czym puściła swoje nogi które powoli opadły na łóżko.

    – masz to co miałaś założyć? Zapytał ja Marek

    -Nie mam obiecuje że następnym razem już będzie, odpowiedziała błądząc rękami po jego tyłku,

    – to w takim razie dzisiaj masz pecha, powiedział stanowczym głosem i położył się całym ciałem na Asię zaczął ruszać coraz szybciej tyłkiem wkładając swojego kutasa do rozpalonej cipki Asi. Po kilku sekundach przyspieszył a Asia mówiła mu coś na ucho, po chwili widziałem że jego ruchy stają się coraz mocniejsze a oddech przyśpiesza, jego plecy się naprężyły a on zaczął sapać i ryczeć swoim grubym głosem

    – nie nie dzisiaj kochanie proszę, mam płodne, błagam Cię, zaczęła mówić Asia starając się wyzwolić spod o wiele większego marka który w tym momencie dostał orgazmu

    -uhhh uhhh uhhh masz suko do pełna..uhhh dopompowywał resztę spermy która miał w sobie. Po chwili zszedł z niej i zaczął się ubierać

    – dlaczego to zrobiłeś? Prosiłam.. nie mogłeś skończyć na mnie? Przecież ostatnio też było fajnie jak w buzi mi skończyłeś, mówiłeś że Ci się podoba, mówiła zmęczona ale przerażona Asia siedząc na łóżku

    – posłuchaj.. za każdym razem mówiłem Ci że lubię w środku, daje ci kasę nie małą kasę a ty obiecałaś że się zabezpieczysz. Miałaś zrobić wkładkę dostałaś na to pieniądze a jak je straciłaś..trudno, od tej pory będę zawsze kończył w Tobie, dodał zakładając koszulę

    – kochanie obiecuje że jutro umówię wizytę. Kocham Cię misiu , powiedziała wstając i dając mu buziaka prosto w usta. Po chwili spojrzeli razem w dół

    – kochanie ostatnio tyle tego nie miałeś chyba, zobacz jak na podłogę ścieka dodała śmiejąc się przy tym

    – ostatnio to było ostatnio a dzisiaj jest dzisiaj, dostałaś do pełna kotku, i teraz będziesz dostawała tak cały czas dodał klepiąc ja w tyłek.

    – muszę to dobrze wypłukać, bo jak stary wróci z pracy i nie uda mi się obronić przed seksem to wyczuje że coś jest nie tak, dodała zdejmując szpilki i pończochy które miała jeszcze na sobie

    – mówiłem Ci żebyś mu powiedziała on by się zgodził. Jolka jest nie wyżyta a wam kasa się przyda , razem możemy dać o wiele więcej , stwierdził Marek kierując się do przedpokoju

    -aaa proszę tutaj na waciki dodał wyciągając plik pieniędzy i dając je mojej żonie

    – kochany jesteś dziękuję skarbie. Zobaczę, może jednak nie zrobię z tym nic i jak znajdę to będę się martwiła.. dodała uśmiechając się pod nosem

    – rób jak uważasz abyś nie miała później problemów. Uciekam pa, powiedział dając jej soczystego buziaka w usta

    Asia w tym momencie przedłużyła pocałunek i zaczęła masować krocze Marka, które po chwili znowu zaczęło stać się twarde

    – to co druga runda kochanie? Dodała rozpinając i zdejmując do kolan jego spodnie wraz z majtkami. Kucnęła i wzięła do buzi jego na pół sztywnego kutasa, który po kilku sekundach był już gotowy. Marek oparł się o drzwi i patrzył co robi Asia, która bardzo pracowała przy kutasie Marka mlaszcząc i cmokając jego penisa. Pomagała sobie raz jedna raz druga ręką trzepiąc mu palę, która była okazałych rozmiarów. Po chwili wstała i wypieka się do Marka który od razu wsadził jej w cipkę swojego kutasa

    – ale mokro, czujesz? Zapytała Asia

    -Tak, zaraz będzie jeszcze bardziej po czym złapał ją za biodra a ona stanęła w szerszym rozkroku wypinając się do Marka jak najmocniej mogła, Marek wyrwał jej z ręki pończochy które przez cały czas trzymała i obwiązał je wokół szyi majtki zaś wsadził jej do buzi. Jego ruchy były szybkie i mocne, Asia cichutko wyła i jęczała lecz majtki w buzi i zaciśniętą pończocha na gardle Asi skutecznie uniemożliwiały jej głośne jęki, po kilku minutach mocnego ruchania moja żona zaczęła całą się trząść i sapać, marek poczuł orgazm Asi i zaciskająca się na jego kutasie cipa spowodowała kolejny orgazm marka który zamarł w bezruchu żeby po chwili kilku krotnie mocno pchnąć. Asia aż wpadła w ścianę lecz Marek złapał mocniej za pończochy które miała na szyi i przyciągnął ją do siebie dając ostatnie mocne pchnięcia w cipce Asi. Po chwili wyszedł z niej a Asia odwróciła się i zaczęła zlizywać resztki spermy z jego penisa. Marek podciągnął i zapiął spodnie.

    – teraz kochanie możesz iść. Spotkamy się niedługo?

    – spotkamy, daj znać kiedy możesz to wpadnę znowu. Tu wygodniej niż w hotelu w którym byliśmy. Dodał wychodząc z domu.

    Ja siedząc w samochodzie nie mogłem dojść do siebie. To co widziałem.. to jak się okazało dopiero początek .

    CDN

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Młoda para

    Napalony