Category: Uncategorized

  • Najlepsze wakacje z Paula! Cz. 4

    Po wyczerpującym dniu i intensywnej nocy ze snu wybudzili nas wołanie babci. Krzyczała, że jeśli zaraz nie zejdziemy to wejdzie do nas na górę i ściągnie nas na dół siłą. Na szczęście usłyszałem to wybudzając się ze snu. Rozejrzałem się dookoła i zobaczyłem Paulę śpiącą na brzuchu obok mnie. Spaliśmy na wilgotnym materacu, dookoła leżały zużyte prezerwatywy, butelka wypełniona płynem na wspomnienie której się uśmiechnąłem, porozrzucane ubrania i ogólnie jeden wielki bałagan. Odpowiedziałem szybko babci, że już się zbieramy i schodzimy na dół. Było przed godziną 10 i śniadanie czekało na nas już od ponad godziny. Babcia powiedziała, że musi wyjść więc zamyka drzwi i zostawia nas samych. Troszkę ucieszyła mnie ta informacja. Wstałem i zacząłem ogarniać poddasze. Wyrzuciłem prezerwatywy, powkładałem nasze ubrania i odłożyłem na krzesło, podniosłem butelkę po winie wypełnioną do połowy moczem Pauli i przeciągnąłem ja do swojej twarzy. Zaciągnąłem się zapachem wydobywającym się z butelki a po chwili automatycznie przyłożyłem szyjkę butelki do ust i ją przechyliłem. Nie wiem co mną kierowało ale smak, który poczułem sprawił, że podniecenie zaczęło znów napływać. Wcisnąłem korek w szyjkę butelki i wrzuciłem ją do worka na śmieci. Zszedłem na dół zupełnie nago zabrałem śniadanie przygotowane przez babcię i zaniosłem na górę. Postawiłem wszystko na komodzie i usiadłem na łóżku, na którym leżało wygodnie rozciągnięte ciało mojej 17-letniej kuzynki. Leżała na brzuchu z szeroko rozciągniętym nogami. Ułożyłem się wygodnie między jej udami i zacząłem przyglądać się jej cudownej cipce i seksownemu tyłkowi. Cudowna gładka skóra. Jej naturalny zapach mnie zniewalał i hipnotyzował. Pocałowałem jej pośladek a po chwili drugi. Zacząłem masować i ugniatać je odsłaniając widok na jej drugą dziurkę. Moje podniecenie i rosło. W końcu rozchyliłem jej pośladki i przesunąłem językiem po tyłku pragnąc poczuć jak najwięcej jej smaku, który tak na mnie działał. Po chwili usłyszałem jej zaspany głos… Już od rana zaczynasz? Uśmiechnąłem się, uderzyłem pośladek Pauli i powiedziałem do niej: Wstawaj śpiochu, śniadanie czeka. Paula przetarła oczy i spojrzała na komodę. Z przerażeniem popatrzyła na mnie i zapytała: Babcia to tu przyniosła? Zacząłem się śmiać i odpowiedziałem: Niewiele brakowało a by tak było. Wołała nas i chwilę przed wejściem na górę odezwałem się, że zaraz zejdziemy. Nie ma nikogo w domu. Babcia gdzieś wyszła. Paula roześmiała się na myśl o tym co by było jak by babcia zobaczyła to co się tu działo w nocy. Zjedliśmy wszystko co przygotowała babcia. Siedzieliśmy zupełnie nago naprzeciwko siebie i wesoło rozmawialiśmy. Po śniadaniu Paula poszła pod prysznic a zaraz po niej poszedłem i ja. W międzyczasie rozpadał się deszcz, który na cały dzień uwięził nas w domu. Myśl o tym, że do póki nie przestanie padać muszę siedzieć w domu tylko z moją kuzynką teraz zadziałała na mnie wyjątkowo podniecająco. Kiedy wyszedłem z pod prysznica nawet się nie ubierałem. Wszedłem na górę zupełnie bez niczego na sobie. Paula leżała na swoim łóżku czytając książkę. Usiadłem obok na jej łóżku i zacząłem dłonią błądzić po jej ciele. Zamknęła książkę odkładając ją na bok i oddała się temu delikatnemu masażowi. Po kilku minutach odwróciła się układając się na plecach a w międzyczasie zdjęła bluzkę. Patrząc mi w oczy Paula powiedziała, że chce widzieć moją twarz kiedy ją masuję. Zacząłem od brzucha szybko przenosząc się na piersi kuzynki. Po chwile do masażu dołączyły moje usta i język. Ssałem i pieściłem piersi kuzynki kiedy jej dłoń wsunęła się pod jej bieliznę. Zamknęła oczy i zaczęła cichutko pojękiwać pieszcząc swoją cipkę. Po kilku minutach pieszczot podniosła się z łóżka zdjęła spodenki i majtki a następnie popychając mnie na łóżko usiadła na mnie okrakiem. Uniosła biodra do góry i wsunęła mojego sztywnego kutasa w swoją cipkę. Zaczęła unosić i powoli opuszczać biodra nadziewając się na mnie. Jej usta przywarły do moich a nasze języki splatały się ze sobą. Czułem jak mój orgazm się zbliża ale nie miałem jak jej o tym powiedzieć. Co chwilę przyspieszała tempo z jakim nabijała się na mojego kutasa a jej usta przywierały co raz mocniej do moich. W końcu oderwała usta i wyszeptała mi w twarz: Dojdź we mnie. Chcę poczuć Twoją spermę w sobie. Te słowa sprawiły, że mój kutas dosłownie eksplodował. Bez wątpliwości i zastanowienia doszedłem w swojej kuzynce. Zaufałem jej i wiedziałem, że nie chce ciąży tak samo jak ja. Czułem jak jej palce wbijają się w moją skórę a jej cipka pulsuje na moim kutasie. Doszła razem ze mną. Szybko ze mnie zeszła, położyła się obok i przytuliła głowę do mojej. Kątem oka zauważyłem, że po jej policzkach ciekną łzy. Szybko odwróciłem głowę w jej kierunku i powiedziałem: Ej, siostra co jest? Nie odezwała się tylko zaczęła płakać nie próbując tego teraz już ukrywać. Mocno ją przytuliłem i prosiłem żeby nie płakałam żeby się niczym nie martwiła. Zapytałem ponownie co się stało i w końcu mi powiedziała: Kiedy poczułam jak we mnie dochodzisz to i mój orgazm przyszedł zupełnie nagle i niespodziewanie. Uczucie jak wypełniasz mnie spermą sprawiło, że mój świat zwariował. To nie był impuls. Poprosiłam żebyś doszedł we mnie bo wiem, że za chwilę będę miała okres i raczej nie ma teraz szans na ciąże. Niestety chwilę po tym uczuciu uświadomiłam sobie, że jednak na ciąże musimy szczególnie uważać. A co jeśli nie chce uważać? A co jeśli chce żyć w przekonaniu, że może kiedyś będę chciała mieć z Tobą dziecko? A co jeśli Cię kocham? Jesteś moim kuzynem i już na początku tych wszystkich uczuć wiem, że nie mają one szans. To wszystko na raz sprawiło, że się tak poczułam. Dokładnie wiem co poczuła. Ja poczułem jak w moich oczach zbierają się łzy. Dokładnie wiem jak Paula się poczuła bo ja poczułem dokładnie to samo. Wcześniej o tym tak nie myślałem ale teraz stało się to jasne. Przytuliłem ją mocno i wyszeptałem jej do ucha: ja też Cię kocham. Po chwili wytłumaczyłem jej, że czuję dokładnie tak samo i jest to uczucie, które męczyło mnie od kiedy nasze relacje się zmieniły ale odpychałem te myśli od siebie. Uzgodniliśmy, że do końca wakacji będziemy robić wszystko jak by po wakacjach świata miało nie być i nie rozstaniemy się przez ten czas ani na chwilę. Paula wstała żeby się ubrać. Zauważyłem jak bo wewnętrznej części uda zaczyna spływać moja sperma wymieszana z jej sokami. Odwróciła się do mnie uśmiechnięta i zebrała palcem prawej dłoni płyn, który spływał jej po udzie. Następnie wsunęła palec do ust i dokładnie go oblizała. Czuję… – powiedziała Paulina szeroko się uśmiechając. Chodź, pomożemy babci z obiadem, nie wiadomo kiedy wróci i czy zdąży zrobić sama – dodała po chwili. Dzień nam minął powoli i leniwie. Ale nasze zachowanie względem siebie znacznie się zmieniło. Nie byliśmy już tylko ziomkami ale też kochankami i bardzo dyskretną parą. Czemu towarzyszył dyskretny dotyk, pocałunki czy ogólna namiętność. Cały dzień padało a my spędziliśmy czas oglądaniu filmów, rozmowach czy grach typu monopol. Kiedy wieczorem wszyscy zbieraliśmy się do snu razem z Paulą poszliśmy do łazienki umyć zęby. Następnie zaczęliśmy wdrapywać się po stromych schodkach na poddasze. Kiedy dotarliśmy na górę Paulina zsunęła sukienkę ze swojego gładkiego ciała i kołysząc biodrami podeszła do mojego łóżka siadając na nim odwróciła się do mnie z uśmiechem na twarzy się i gestem dłoni przywołała mnie do siebie. Podszedłem do niej a ona szybkim ruchem ściągnęła spodenki razem z moimi bokserkami. Mój kutas wyskoczył jak sprężyna. Paula popatrzyła mi w oczy i powiedziała: chcę żebyś zrobił ze mną wszystko co tylko przyjdzie Ci do głowy. Nie zastanawiaj się tylko działaj. Łapczywie włożyła mojego kutasa w swoje usta i zaczęła go ssać. Ściągnąłem koszulkę, wplotłem dłonie we włosy Pauli i zacząłem wpychać swojego kutasa do jej gardła. Wstrzymała oddech i zaczęła napierać mocniej jak by chciała poczuć mojego kutasa jak najgłębiej. Patrzyłem na to z góry jak na scenę z najostrzejszego filmu porno. Z jednej strony kuzynka, siostra, którą kocham najbardziej na świecie i za nic nie chciałbym skrzywdzić a z drugiej strony wyuzdana kurwa, która w tej chwili oczekuje ode mnie teraz czego zupełnie odwrotnego jak szacunek do niej i do jej ciała. A ja chce jej dać wszystko! Po chwili wyrwałem kutasa z jej ust. Zaczęła oddychać łapczywie a z jej ust po brodzie spływała ślina. Jej twarz była czerwona a oczy płonęły pożądaniem. Popchnąłem ją tak aby plecami upadła na łóżko. Szybkim ruchem rozchyliłem jej uda i wymierzyłem szybie uderzenie w jej cipkę, która już była wyraźnie wilgotna. Najpierw syknęła z piekącego bólu a następnie zamruczała w podnieceniu. Ułożyłem się między jej nogami i wsunąłem w jej cipkę swojego kutasa jednym szybkim ruchem. Zacząłem poruszać powoli biodrami dłonią błądząc po jej ciele. Wbijałem palce w jej brzuch a potem piersi. Chwilę później moje palce zacisnęły się na jej policzkach zmuszając ją do otwarcia szeroko buzi. Chwilę popatrzyłem jak jej biodra pode mną falują, jej klatka piersiowa się unosi w rytm oddechu i jak płoną jej oczy. Zebrałem całą ślinę jaką miałem w ustach i wycelowałem nią w jej szeroko otwartą buzię. Trafiłem a ona szybko ją połknęła. Chwilę później mój ruch biodrami przyspieszył a moja dłoń zacisnęła się na jej szyi. Uniemożliwiłem jej swobodne oddychanie patrzeć jak jej twarz zmienia kolor. Zacząłem ją pieprzyć tak mocno jak tylko mogłem. Czułem, że orgazm jest blisko. W ostatniej chwili wyjąłem z niej kutasa, skierowałem jego czubek w kierunku jej twarzy i zacząłem intensywnie pieścić go dłonią. Paula nie drgnęła tylko zaczęła dłonią pieścić swoją cipkę. W momencie kiedy pierwszy strzał spermy rozbił się na jej twarzy Paula zakryła usta dłonią a z jej cipki wystrzeliła fontanna płynów. Miała tak intensywny orgazm, że zmoczyła wszystko dookoła. Krzyczała w swoją dłoń starając się żeby nikt poza mną jej nie usłyszał. Kiedy skończyła opadła całkowicie na łóżko głęboko oddychając. Po chwili wydusiła z siebie tylko: O kurwa! Co Ty ze mną zrobiłeś. Nie mogłam zapanować nad swoim ciałem. Minęło kilka dni a między nami tak dużo się wydarzyło. Tej nocy bawiliśmy się jeszcze długo badając się wzajemnie w poszukiwaniu granic naszych perwersji. Tej nocy nikt nie powiedział: nie!

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anonim1154
  • Tresowanie na suke cz.4

    Andrew niecierpliwie wepchnął Lily za drzwi. W piwnicy pod jego posiadłością znajdowało się parę pomieszczeń przystosowanych do jego zabaw. Każde wyposażone było w te same kluczowe sprzęty, ale z małymi różnicami w wystroju, żeby nie było za nudno. Dziewczyna potknęła się na swoich niebotycznie wysokich szpilkach, ale odzyskała równowagę. Nie na długo, Andrew brutalnie zniżył ją na kolana i popchnął do przodu.

    Lily wypięła tyłek, zbliżając twarz do podłogi. Oparła się na dłoniach i policzku, z przyspieszonym oddechem spojrzała za siebie. Mężczyzna zsunął spodnie do połowy ud i z impetem wbił się w jej odsłoniętą cipkę. Warknął gardłowo i odchylił głowę do tyłu na niesamowitą wilgoć tej ciasnej dziurki. Zacisnął dłonie na biodrach swojej suki i zaczął ją posuwać.

    Rytmiczne odgłosy zderzenia dwóch ciał rozchodziły się po pomieszczeniu. Dochodziły do tego głośne jęki przyjemności obu osób, tworząc naprawdę seksowną mieszankę. Andrew przyspieszył, gdy doszedł do niego mocny zapach cipki Lily. Pomyślał, że jeszcze przed chwilą znajdowały się tam wargi Sophie, przygotowując na niego drugą dziwkę. Podnieciła go ta wizja, zacisnął palce na biodrach Lily, wbijając paznokcie w jej skórę i zostawiając na niej czerwone ślady.

    Dziewczyna dyszała ciężko, zacisnęła dłonie w pięści i starała się utrzymać pozycję, a do tego nie dojść. Minetka niedoświadczonej suczki mocno ją podnieciła, w połączeniu z ostrym pieprzeniem oba doznania trzymały ją na granicy. Wygięła plecy w mocny łuk, wypinając tyłek jeszcze bardziej w stronę swojego Pana. Zagryzła wargę na niespodziewaną stymulację łechtaczki. Długie palce bezlitośnie kręciły małe, szybkie kółka na kłębuszku pełnym zakończeń nerwowych. Pan kochał ją drażnić i doprowadzać do orgazmu bez pozwolenia, aby potem ją za to ukarać. A Lily kochała te kary, wiedząc, że zadowala w ten sposób jej właściciela.

    Andrew pochylił się do przodu, praktycznie przygniatając sukę do podłogi. Wolną dłonią złapał jej nadgarstki i przygwoździł do chłodnych paneli, nie dając jej dużego pola manewru. Gdy zbliżał się do własnego spełnienia, jego pchnięcia stały się bardziej chaotyczne i nieregularne. Żałosne skomlenia jego niewolnicy i jej pożądliwy wzrok przeważyły szalę, wysyłając go za granicę. Wbił się w jej cipkę po same jaja, wyrzucając z siebie resztki spermy. Lily, wiedząc że jej Pan dochodzi, zacisnęła mięśnie na jego kutasie, przedłużając jego przyjemność.

    Andrew nie przestawał zabawiać się łechtaczką suki, patrząc jak wije się pod jego dotykiem. Jęczała, wypychając biodra w jego kierunku i ocierając się o jego palce. Z głośnym sykiem przez zaciśnięte zęby wysunął się z jej mokrego wnętrza i puścił jej nadgarstki. Poklepał ją parę razy prosto w rozgrzaną, nabrzmiałą cipkę.

    – Szkoda że nie doszłaś, suko – wychrypiał, prostując się. Lily została na swoim miejscu, nie ruszając się nawet o milimetr – Ale zawsze znajdzie się coś za co mogę cię ukarać, prawda?

    – Tak, Panie – odpowiedziała ulegle, czując dreszcz podekscytowania przechodzący po jej kręgosłupie.

    – Pozwoliłem ci się na mnie spojrzeć? – zapytał, unosząc jedną brew.

    – Nie, Panie – powiedziała, tym razem ciszej.

    – Widocznie nawet grzeczne dziewczynki trzeba czasem utemperować i pokazać im, gdzie ich miejsce. – Podwinął rękawy koszuli, przechodząc obok klęczącej suki – Noga.

    Lily pospiesznie podążyła za nim na czworaka, z głową spuszczoną w dół. Trzymała się jego lewej strony, nieznacznie pozostając z tyłu. Nie wolno jej było wyprzedzić jej właściciela. Stanęli raptownie przed ramą masywnego łóżka. Było przymocowane do podłogi i przez to stabilne, wytrzymałe na wszelkie wyrywania się.

    – Oprzyj się plecami o łóżko, nogi szeroko – powiedział Andrew, odchodząc do ściany, żeby wybrać potrzebne mu przedmioty.

    Lily posłusznie wykonała rozkaz. Wzdrygnęła się na zimny metal dotykający jej rozpalonego od podniecenia ciała. Ręce skrzyżowała za plecami, a nogi rozstawiła najdalej jak mogła. Ze wzrokiem wbitym w podłogę nie wiedziała co przygotowuje dla niej jej właściciel.

    Mężczyzna wrócił do suki i zastał naprawdę piękny widok. Ociekająca cipka powoli zostawiała sporą plamę na podłodze, zarówno z soków jak i jego spermy. Na pewno będzie kazał jej to potem dokładnie wyczyścić, najlepiej językiem. Jego nasienie nigdy nie mogło się zmarnować i pilnowanie tego było obowiązkiem każdej dziwki. Obwiązał szorstką liną jej prawą kostkę i przywiązał do nogi łóżka. To samo zrobił z lewą, ignorując skomlenie jego niewolnicy. Rozciągnął ją w tej pozycji do granic jej możliwości. Dawało mu to idealny dostęp do wszystkich zakamarków jej ciała, a przy okazji powodowało spory dyskomfort.

    Związał jej ręce za plecami, w nadgarstkach i nad łokciami, tak żeby były wyprostowane. Tą samą linę przełożył do przodu, tworząc dwie pętle, w które idealnie zmieściły się spore piersi suki. Zacisnął je mocno, brodawki Lily stwardniały i przybrały ciemniejszy kolor w odpowiedzi. Górną połowę jej ciała przywiązał dodatkowo do ramy łóżka, aby nie mogła za bardzo się ruszać. Nigdy nie lubił, gdy sukom udawało się wyrwać ze swoich więzów. Kochał patrzeć, jak próbują, ale gdy się rzeczywiście ruszały przeszkadzało mu to w pracy.

    – Bardzo, bardzo niegrzeczna dziwka… – mruknął pod nosem, patrząc na nią z góry. Głowę miała spuszczoną, wzięła sobie do serca uwagę o patrzeniu na jej Pana bez pozwolenia – Biorę pod uwagę to, że wcześniej, przy mojej nowej zabawce, zachowałaś się wzorowo. Zasługujesz za to na pewną nagrodę.

    Lily zadrżała ledwo widocznie. Pan nie dawał nagród. Nie dosłownie, nie takich, które przynosiły faktyczną przyjemność. A raczej czystą, przyjemność, rozkosz bez bólu. Zawsze był przy tym jakiś haczyk.

    – Do góry – rozkazał, pomagając jej odrobinę.

    Chwycił za linę, która ściskała jej piersi i bezceremonialnie pociągnął za nią. Lily z krzykiem uniosła się o parę centymetrów, próbując podeprzeć się na nogach, ale w jej pozycji było to praktycznie niewykonalne.

    – W dół. – suka z głośnym jękiem opuściła się, a raczej Andrew ją obniżył, prosto na dwa, ogromne dilda.

    Musiał trochę im pomóc znaleźć wejście do obu dziurek, a reszta zrobiła grawitacja. Twarz Lily wykrzywiła się w grymasie a usta otworzyły w niemym krzyku. Kutasy były naprawdę duże, czuła jak ją bezlitośnie rozciągają. W dodatku jej tyłek przyjmował go praktycznie na sucho, co bolało jak cholera. Zawyła błagalnie, opadając na dilda do samego końca. Przy podstawie były jeszcze grubsze, podwajając uczucie wypełnienia.

    – Dziękuję, Panie – wydyszała.

    Była to nagroda, musiała więc okazać za nią wdzięczność, nawet jeśli z prawdziwą nagrodą nie miała nic wspólnego.

    – Wygodnie? – zaśmiał się Andrew, naciskając dłońmi na jej ramiona i nabijając ją jeszcze głębiej na oba kutasy.

    – Tak, Panie! – zapłakała Lily, nie ważąc się narzekać.

    – Niezmiernie się z tego cieszę suczko – powiedział, gładząc ją po włosach – Postaraj się nie dojść – dorzucił ironicznie.

    Lily oddychała głęboko, próbując przebrnąć przez tą torturę. Pomyślała o tym, że przynajmniej jej cipki nie pali ostry sos, co spotkało nową dziwkę. Przestraszyła się na samą myśl, że jej Pan mógłby chcieć się zabawić również z nią w ten sposób. Na szczęście, Andrew miał inne plany. W dłoniach trzymał dwa masywne zaciski, przypominające klipy biurowe. Do każdego z nich miał przygotowany odważnik, ale zdecydował dodać je odrobinę później.

    Uderzył otwartą dłonią parę razy w wyeksponowane piersi. Zaczynały przybierać fioletowy odcień przez odcięcie dopływu krwi, ale do stanu krytycznego było im jeszcze daleko.

    – Niesamowite, ile ludzkie ciało potrafi znieść – mruknął jakby do siebie, rolując w palcach brodawki.

    Następnie zacisnął na jedną z nich klamerkę, kompletnie miażdżąc delikatną kuleczkę. Odczekał chwilę, aż pierwszy ból przeminie i to samo zrobił z drugim sutkiem. Kolczyki w kształcie sztangi, które z dumą nosiła Lily, wystawały po obu stronach.

    – Chcesz więcej, skarbie? – zapytał z udawaną czułością, przejeżdżając powoli jednym palcem po różowych wargach jej cipki.

    – Tak, P-panie – wyjęczała cicho Lily, starając się rozluźnić całe ciało.

    Jej umysł w reakcji na ból zawsze reagował próbą ucieczki, spięciem mięśni i przyspieszonym oddechem, kiedy tak naprawdę należało się uspokoić i w bezruchu przyjąć wszystko, co miało nadejść.

    – Nie brzmisz na przekonaną – stwierdził Andrew, wciąż bawiąc się jej kroczem.

    – Błagam, Panie, skrzywdź mnie – powiedziała z większym zaangażowaniem – Spraw mi ból, potrzebuję go, żeby być lepszą suką. Twoja dziwka zasługuje na karę, Panie. Proszę, prosz… AAaahhh! – Krótki wrzask szybko zmienił się w cichszy jęk przepełniony cierpieniem, gdy odważniki zawisnęły na klamerkach, ciągnąc jej sutki w dól.

    Z głową wciąż spuszczoną w dół, miała na to idealny widok. Zaciski bezlitośnie miażdżyły jej brodawki, powodując silny, kłujący ból na tak wrażliwej części ciała.

    – Nie mogę ci odmówić, gdy prosisz mnie tak pięknie – powiedział Andrew z pewną dumą w tonie jego głosu.

    Sięgnął po szklaną rurkę z czarną gumką u podstawy i z małą pompką z drugiej strony. Zbliżył gumę do ust dziewczyny, a ta bez żadnego rozkazu, najwidoczniej domyślając się co jest od niej wymagane, wysunęła język i zwilżyła ją własną śliną. Andrew przesunął szkłem po jej ciele, wytyczając ścieżkę od policzka, przez szyję, piersi, brzuch, docierając do łaknącej uwagi łechtaczki. Przyłożył rurkę do cipki i zaczął naciskać na pompkę, która wysysała powietrze z wewnątrz. Mały guziczek rozkoszy zaczął być zasysany przez szklany przedmiot. Z każdym kolejnym naciśnięciem robił się bardziej czerwony i większy, po chwili wypełniając rurkę mniej więcej do połowy.

    Lily dyszała ciężko, przymykając oczy przez mnogość doznań. Nie mogła się powstrzymać od urywanych westchnień. Andrew przejechał dłońmi po napiętych udach jego zabawki, gładząc je opuszkami palców. Podziwiał swoją własność, miękkość jej skóry, krągłości jej bioder. Przesunął ręce na talię, ściskając ją i czując jak ugina się pod jego dotykiem. Chwycił za piersi, potrząsając nimi lekko, wprawiając odważniki w ruch. Jedną dłonią przeszedł wyżej, na podbródek dziewczyny. Ścisnął go mocno i gwałtownym ruchem uniósł do góry, każąc jej na siebie patrzeć.

    – Czego pamiętasz, żeby nie robić? – zapytał się, wolną ręką trącając szklaną rurkę na kroczu.

    – N-nie patrzeć się na Pana bez pozwolenia – powiedziała jąkając się, oczami błagając o wybaczenie za ten haniebny czyn.

    – Grzeczna dziewczynka – pochwalił ją, całując ją lekko w usta.

    Ściągnął klamerki z jej sutków, delektując się pełnym rozpaczy wrzaskiem. Nigdy nie karał swoich niewolnic za krzyki czy jakiekolwiek inne odgłosy w reakcji na ból. Podniecały go jeszcze bardziej, a gdyby chciał, żeby jego suka była cicho, zakneblowałby ją. Rolował zniekształcone brodawki w palcach i ciągnął za nie, wydobywając z nich resztki bólu. Ściągnął również szklaną rurkę, która z głośnym “pop” oderwała się od skóry. Łechtaczka była widocznie większa, nabrzmiała i czerwona. I zdecydowanie wrażliwsza, co Andrew wykorzystał, zataczając na niej dłonią niewielkie kółka. Lily wierciła się odrobinę na to doznanie, igiełki dyskomfortu tłumione były przez fale przyjemności, rozchodzące się po jej ciele.

    Mężczyzna szybko doprowadził ją do granicy i gwałtownie przerwał, nie dając jej dojść. Potem odwiązał dziewczynę od łóżka, zostawiając jej ręce unieruchomione za plecami. Pociągnął ją z podłogi na kolana, ledwo utrzymywała się na drżących nogach.

    – Nie pozwól wypaść tym dwóm kutasom z twoich dziurek – ostrzegł sukę, chwytając jej włosy w pięść – Popatrz jaki syf zrobiłaś. Nie potrafisz kontrolować swojej cipki? Jesteś tak mokra, że oblepiłaś całą podłogę. Wyliż to, dziwko.

    Przybliżył jej głowę do podłogi, a Lily posłusznie wysunęła język i zaczęła zlizywać z paneli swoje pozostałości. Łapczywie chłonęła swoje soki i spermę jej Pana, nie zostawiając żadnych resztek. Gdy skończyła, Andrew pociągnął ją do pionu. Musiała mocno zacisnąć mięśnie cipki i odbytu, żeby dwa dilda z niej nie wyleciały. Czuła przez to ich niesamowitą grubość, to jak rozciągały ścianki jej obu dziurek.

    Andrew poprowadził ją do drewnianej belki zamocowanej pod sufitem. Przeprowadził linę przez krocze suki, jeden koniec przeprowadził przez wiązanie między jej piersiami i przełożył z powrotem do tyłu, podwajając linę na cipce. Podobnie postąpił z drugim i już po chwili czarna lina odcinała się na bladej skórze dziewczyny, wpijając się jej w cipkę i rowek między pośladkami, utrzymując kutasy w jej wnętrzu.

    Twarz Lily wykrzywił grymas, kiedy szorstka lina brutalnie wcinała się w jej miejsca intymne. Przynajmniej nie musiała już tak bardzo zaciskać mięśni, dilda nie miały żadnych szans aby opuścić jej dziurki. Zasyczała na drewniane klamerki od prania przypinane do jej skóry. Andrew poprowadził pod nimi cienki sznurek, wytyczając w ten sposób ścieżkę od wzgórka łonowego, przez talię, zewnętrzną część ściśniętych piersi, aż do zmaltretowanych brodawek. Niewolnica zajęczała cicho na ponowne zmiażdżenie delikatnych sutków.

    – Stań na palcach – rozkazał i przełożył resztkę sznurka przez belkę pod sufitem, z powrotem do górnej klamerki.

    Lily musiała stać wysoko na palcach, żeby klamerki połączone sznurkiem nie oderwały się od jej ciała. Gdyby opuściła pięty albo spróbowała przesunąć się kawałek, sznurek by się napiął i bardzo boleśnie odpiął naraz wszystkie klamerki. Dziewczyna oddychała płytko, z rękami za plecami ciężko było jej utrzymać równowagę.

    – Postaraj się nie ruszać, suczko – powiedział Andrew, wracając do niej z trzcinką w rękach – Jeśli odpadnie chociaż jedna klamerka, będę musiał ukarać cię za nieposłuszeństwo.

    Końcówką trzcinki powoli przejechał od kostki aż po wewnętrzną stronę uda. Użył przy tym sporo siły, na skórze został czerwony ślad. Powtórzył to samo z drugą nogą, ale smagnął na koniec górną część uda. Lily zachwiała się na niespodziewane uderzenie, ale nie straciła kompletnie równowagi. Wszystkie klamerki pozostały na swoim miejscu.

    Andrew zamachnął się i trzasnął w łydkę, mniej więcej w połowie. Z ust suczki wyrwał urwany jęk. Mężczyzna przeszedł do napiętych stóp, sprzedając im szybkie, silne uderzenia. Uśmiechnął się pod nosem na starania jego niewolnicy aby pozostać w miejscu. Nie zwalniając z tempa przesunął trzcinkę wyżej, uderzając w kształtne łydki, poświęcając sporo uwagi miejscu za kolanem. Lily stękała, usilnie próbując nie ugiąć nóg i nie uciekać od sadystycznych ciosów.

    – Zostają ci naprawdę piękne ślady, suczko – powiedział Andrew, przechodząc jeszcze wyżej, docierając do uda – Chyba się postaram, żeby zostały na dłużej.

    Mówiąc to zwiększył siłę uderzeń, wydobywając ze swojej dziwki głośniejsze i wyższe błagalne dźwięki. Bez cienia litości wybierał między jednym a drugim udem, czasami zahaczając o tyłek. Dźwięk spotkania się skóry z cienkim drewnem rozchodził się z echem po pomieszczeniu. Przy ostatnich uderzeniach wziął naprawdę potężny zamach, prawie łamiąc przy tym trzcinkę, ale dziwka wciąż stała wyprostowana.

    Nogi jej drżały a ciało zroszył pot. Pochlipywała cicho, zastanawiając się czy uda się jej uniknąć kolejnej kary. Bardziej niż dodatkowego bólu bała się zawiedzenia swojego Pana. Chciała być jego posłuszną suką, nigdy z własnej woli by mu się nie sprzeciwiła. Wiedziała, że czasami Pan stawia przed nią zadania niedowykonania, aby potem ją ukarać i czerpać z tego jeszcze większą przyjemność. Pogodziła się z myślą, że i tak było tym razem, ale wytrwale stała w miejscu, czekając na ruch Pana. Jeśli będzie chciał, aby złamała jego rozkaz, zrobi coś co przekroczy jej wszelkie granice, zmuszając ją wręcz do braku posłuszeństwa.

    – Zamknij oczy – rozkazał gardłowo. Pomimo niedawnego wytrysku na nowo stawał się podniecony.

    Gdy dziewczyna nie widziała co robi, odsunął linę w jej kroku na bok, tak że napuchnięta łechtaczka była na widoku. Odszedł na dwa kroki i zamachnął się na odkryty splot zakończeń nerwowych. Reakcja jego niewolnicy przeszła jego wszelkie oczekiwanie. Wydarła się nagle z całej siły, robiąc spory krok w tył. Skuliła się w sobie, na co sznurek się naciągnął i oderwał od niej dwie pary klamerek – te z jej sutków i jedną niżej.

    Przerażona Lily szybko z powrotem przyjęła wymaganą pozycję, spuszczając głowę pokornie w dół. Na nic się to nie zdało, nie wykonała polecenia i będzie czekała ją za to kara.

    – Niegrzeczna dziwka – wymruczał jej Andrew do ucha, stając za jej plecami.

    Jednym ruchem zerwał pozostałe klamerki z jej ciała. Zostawiły po sobie drobne, czerwone ślady. Owinął dłoń dookoła jej gardła i ścisnął lekko, ciągnąc sukę do góry.

    – Zostań na palcach. – Nogi Lily drżały od nadmiernego wysiłku, ale z cichym piskiem wspięła się jeszcze wyżej.

    Andrew odwiązał linę krokową od wiązania na piersiach i plecach i przerzucił ją nad belką pod sufitem. Skrócił ją mocno, przez co lina okropnie wpinała się niewolnicy z cipkę i tyłek, nawet gdy ta stała na czubkach palców. Lily zapiszczała na ten ból i wciąż obecne rozpychanie jej wnętrzności przez dwa ogromne dilda, ale nie odważyła się zareagować bardziej. Musiała przyjąć swoją karę z pokorą, zasłużyła na nią. Była gotowa zrobić wszystko, byleby zadowolić swojego właściciela.

    Mężczyzna poszedł do długi bat, misternie spleciony z pojedynczych rzemyków. Trzasnął nim raz o podłogę, dla testów, patrząc jak suka wzdryga się na nagły hałas. Podszedł do niej od tyłu, pociągając za linę i sprawdzając jak bardzo jest napięta. Efekt go zadowolił, więc zaczął ugniatać pośladki dziewczyny, delektując się ich miękkością. Dał im parę klapsów, obserwując jak pięknie podskakują przez siłę uderzenia.

    – Masz liczyć, jeśli się pomylisz, zacznę od nowa – powiedział – Dostaniesz 50 razy za niesubordynację wobec swojego właściciela. Zrozumiałaś?

    – Tak, Panie… AAahh! – Odpowiedź przerodziła się w krzyk, a następnie w płacz i zawodzenie, gdy Andrew zaczął ją chłostać.

    Stał za dziewczyną w odpowiedniej odległości, aby końcówka bata owijała się wokół jej biodra i trafiała prosto nagą cipkę. Uderzał raz z prawej, raz z lewej strony, narzucając bardzo szybkie tempo. Dziwka starała się pozostać w bezruchu, ale było to praktycznie niemożliwe. Tańczyła w swoich więzach, przerzucając ciężar ciała pomiędzy dwoma napiętymi nogami, wyginała plecy w łuk, bezmyślnie starając się uciec od bólu.

    Jej pośladki przybrały krwistą barwę z grubymi pręgami na całej ich powierzchni. Kolejny cios spowodował przerwanie skóry i z rany wystąpiła kropelka krwi. Andrew raz za razem brał ostry zamach z cieniem uśmiechu na twarzy. Chłosta od czasu do czasu nie zaszkodzi nawet najgrzeczniejszym dziewczynkom, ot tak, żeby trzymać je w ryzach. A jeśli sądzą, że to kara za coś, na co tak naprawdę nie miały wpływu? Nic nie szkodzi, będą się lepiej pilnowały w przyszłości. Taki sposób działał najlepiej na wytresowane już suki, niedoświadczone mogą wziąć brak sprawiedliwości za sygnał, że nie muszą się starać.

    – Ile? – Deszcz uderzeń ustał na krótką chwilę. Chłodny głos rozniósł się po pokoju, docierając do uszu Lily.

    – Trzydzieści siedem, Panie – odparła drżącym głosem, ledwo stojąc o własnych siłach.

    Nie czekając dłużej, Andrew wznowił chłostę. Lina wpijała się dziewczynie w krocze, zmuszając ją do stania w pionie. Po takim czasie większość ciężaru jej ciała i tak nie była oparta na nogach, które uginały się pod nią od nadmiaru wysiłku. Z głośnymi jękami wyrywającymi się spomiędzy jej uchylonych warg, dotrwała do końca kary. Zawisła, niezdolna do ruchu. Oddychała ciężko, jak zranione i przestraszone zwierzę. Zastanawiała się czy to koniec, czy może jej Pan stwierdził, że zasłużyła na więcej.

    – Dziękuję za karę, Panie – wycharczała, spuszczając głowę w dół.

    Andrew nie odpowiedział. Zadowolony, podziwiał wynik swojej ciężkiej pracy. Gładził dłońmi pośladki dziewczyny, przejeżdżając palcami po opuchniętej skórze. Przesunął rękę do przodu, odszukując łechtaczkę i zaczął mocno ją pocierać. Lily wessała głośno powietrze na silną stymulację. Jęknęła cicho, czując jak przyjemność miesza się z bólem. Jej cipka była niesamowicie wrażliwa i po całej torturze jaką zaznała, suka nadal czuła, że zbliża się do orgazmu.

    Nie miała w sobie tyle siły, żeby go długo powstrzymywać. Łzy poleciały jej po policzkach na myśl, dojdzie bez pozwolenia czym zasłuży sobie na kolejną karę. Nie wyrywała się, nie błagała o litość, resztkami silnej woli odpychała od siebie spełnienie.

    Andrew w ostatnim momencie oderwał od niej palce. Dziewczyna spięła się, będąc na granicy i nie otrzymując wymarzonego orgazmu. Gdy ochłonęła przez chwilę powrócił do torturowania swojej suki, wbijając ją ponownie na szczyt, nie do końca na samą górę. Wystarczająco, żeby zaczęła odchodzić od zmysłów z pożądania, dobrze wiedząc, że nie może pozwolić sobie na orgazm. Drugą ręką ugniatał jej pierś, a kroczem ocierał o jej sponiewierane pośladki. Zaczął całować ją po szyi, w niektórych miejscach zasysając skórę.

    I przerwał, wydobywając ze swojej niewolnicy przeciągły jęk. Umieścił linę z powrotem w taki sposób, że przechodziła idealnie przez łechtaczkę. Pociągnął za nią, napinając ją do samego końca. Dźwięk z ust suki zawierał w sobie tyle bólu i pragnienia jednocześnie, że zdecydował nie męczyć jej dłużej. Oderwał się od jej ciała, nie mogąc się powstrzymać przed ostatnim klapsem w czerwoną skórę.

    – Musisz ochłonąć suczko – mówiąc to, przycisnął szorstką linę do jej cipki – Pamiętaj, że nie możesz dojść – dodał, śmiejąc się i skierował się ku wyjściu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    fucktoy_sub
  • Wycieczka na Lono Natury

    Słowem krótkiego wstępu: Historia tu opisywana miała miejsce już naście lat temu. Moje „przygody”  przeżywałem między 14 a 18 rokiem mojego życia. Byłem wysoki – ponad 180 cm i bardzo chudy, co wpłynęło częściowo na moje przeżycia. Przygoda tu opisana jest z późniejszych lat tego okresu.  

     

    Było ciepłe wrześniowe popołudnie. Dzień wcześniej Artur poprosił mnie żebym urwał się z ostatniej lekcji bo chciałby mnie zabrać na wycieczkę za miasto. Rodzicom powiedziałem, że po szkole mam do wieczora korepetycje. Potem zrobiłem to o co prosił i pojawiłem się u niego pod mieszkaniem przed 13.00. Wpuścił mnie do środka i po soczystym pocałunku którym mnie obdarzył, powiedział że moje nowe ubrania czekają w łazience i mogę się pójść przygotować a on skończy szykować rzeczy.

    Zostawiłem w salonie plecak i ruszyłem w stronę łazienki. Na regale czekały przygotowane ubrania a obok kosmetyki i ciemno-ruda peruka, z prostych włosów do ramion. Za chwilę znów miałem być jego słodką Izą. Wzięłam szybki prysznic i już za chwilę byłam czysta i pachnąca. Wymalowałam usta mocną czerwienią, a czarną kreską podkreśliłam oczy. Potem przyszła kolej na perukę oraz malowanie pazurków u rąk i stóp również na czarno. Końcem mojego przygotowania był komplet ubrań, które jak zwykle kupił i przygotował mi Artur. Na ten wypad dostałam koronkowe białe majteczki i biustonosz z wycięciami na sutki, białe cienkie rajstopy i zwiewną niebieską sukienkę na ramiączkach do kolan. Całość uzupełniały lekkie białe baletki na stopy. Dodatkiem były długie kolczyki i naszyjnik z serduszkiem. Jedynym elementem erotycznym który musiałam mieć, był korek analny zakończony okrągłym płaskim diamencikiem. Po chwili byłam już gotowa.

    Po wyjściu z łazienki Artur spojrzał na mnie i powiedział że jestem piękna. Podszedł do mnie i przytulił po czym zaczął mnie całować, tym razem z języczkiem. Złapał mnie przy tym rękami za pośladki i przycisnął moje biodra do siebie, poczułam jego wzwód na swoim brzuch, jednak po chwili namiętnych pocałunków oderwał się ode mnie i powiedział że możemy jechać.

    Po około godzinie jazdy skręcił nagle z głównej drogi w boczną szutrówkę i po przyjechaniu jeszcze niewielkiego odcinka drogi zatrzymał się na poboczu. Byliśmy na skraju lasu na odludziu. Po wyjściu z samochodu Artur zabrał ze sobą przygotowany wcześniej koszyk oraz aparat. Wziął mnie za rękę i ruszył ledwo widoczną wydeptaną ścieżką, najpierw wzdłuż lasu a po chwili już prowadzącą w sam las i po kilku minutach dotarliśmy do małej polanki schowanej pośród drzew. Artur położył koszyk i wyciągnął z niego koc który rozłożył na polance.

    Usiedliśmy na kocu i otrzymałam kolejny namiętny pocałunek. Po tym krótkim rozluźnieniu Artur zaproponował mi małą sesję zdjęciową na tle lasu. Po kilkunastu zdjęciach w różnym ustawieniu kazał mi wrócić na koc i uklęknąć. Następnie stanął przede mną i kazał otworzyć usta i wysunąć język. Ściągnął mi ramiączka z sukienki z ramion i odsłonił moje piersi w koronkowym staniku. Robił mi kolejne zdjęcia w tej pozie. Nagle przerwał i stojąc nadal nade mną złapał mnie ręką za podbródek i włożył kciuk do ust. Zaczęłam go ssać, patrząc jednocześnie w jego oczy w których już widziałam olbrzymie pożądanie.

    Artur odłożył aparat i rozkazał mi uklęknąć na czworaka tyłem do niego. Podwinął moją sukienkę i w tym momencie dostałam dwa mocne klapsy na oba pośladki, mimowolnie wydałam cichy pisk. Ściągnął mi rajstopy do kolan, a następnie majtki do połowy ud i rękami rozchylił pośladki patrząc na błyszczące oczko korka analnego. Popchnął mnie lekko i oparłam się na łokciach jeszcze bardziej wypinając tyłek w jego stronę. Usłyszałam kolejne pstryknięcia migawki aparatu. Mój penis był już w wzwodzie i sterczał odchylając się między nogami. Zaraz poczułam jak z mojego tyłka Artur wyciąga korek i smaruje moją dziurkę żelem który wyciągnął z koszyka. Powiedział żebym była grzeczna dziewczynką i nagle wtargnął we mnie z całej siły swoim grubym i długim na 17 cm członkiem, wsuwając go jak tylko głęboko się dało. Krzyknęłam na cały głos ale na szczęście nikt mnie nie usłyszał. Złapał mnie za biodra i posuwał bardzo mocno raz za razem. Przerwał na chwilę, złapał mnie za dłonie i za moimi plecami związał je paskiem od spodni. Wylądowałam twarzą na kocu będąc już w pełni wypiętą na niego. Znów poczułam w sobie jego gorącego i pulsującego członka. Rżnął mnie mocno raz za razem, a ja leżałam i coraz głośniej jęczałam – z rozkoszy wymieszanej z bólem. Nagle jego penis wsunął się we mnie aż po same jądra, głośno zapiszczałam i jednocześnie poczułam jak dochodzi wyrzucając z siebie kolejne fale spermy które zalewały mnie od środka. Trwało to dłuższą chwilę. Nogi miałam jak z waty, a całe moje ciało przechodziły dreszcze przy każdej kolejnej fali spermy.  Myślałam, że to już koniec, ale Artur miał inne zdanie na ten temat. Złapał mnie jedną ręką za szyję tak, że klęczałam prosto ze związanymi z tył rękami i z jego pulsującym  penisem wewnątrz mnie. On natomiast sięgnął do mojego krocza od przodu i złapał w dłoń mojego penisa. Po kilku ruchach ja również dostałam orgazmu i moja sperma wylądowała na kocu.

    Wyszedł ze mnie a ja wyczerpana opadłam na koc. Czułam jak z tyłka zaczyna wypływać jego gęsta sperma. Znów usłyszałam kliknięcia migawki. Kolejne zdjęcia do jego kolekcji. Leżałam zupełnie wyczerpana na kocu, a Artur ponownie włożył mi w tyłek korek analny pomimo tego że byłam pełna jego nasienia. Naciągnął mi na dupcie majtki i rajstopy. Potem przesunął się do mojej głowy i ręką otworzył mi usta jednocześnie wsuwając w nie swój penis. Musiałam go dokładnie wylizać ze spermy. Po skończonej pracy pomógł mi wstać. Stałam choć ledwo trzymałam się na nogach, ale niestety po ostrym rżnięciu mój tyłek nie pozwalał mi iść. Artur pozbierał wszystkie rzeczy po czym wziął mnie na ręce i zaniósł do samochodu. Położył mnie na fotelu i prawie natychmiast zasnęłam czując cały czas w sobie jego ciepłą spermę. Obudził mnie pod swoim mieszkaniem i pomógł mi wejść na górę, rozebrać się i wziąć prysznic. Nie pozwolił mi jedynie wyciągną korka, i miałam z nim chodzić jak długo się da, więc przez kilka dni po tym spotkaniu chodziłam do szkoły z jego nasieniem w sobie. Po kilku godzinach gdy w końcu doszłam do siebie udało mi się wrócić do domu. Tak zakończył się mój wyjazd na łono natury.

     

    Jeśli chcesz poznać moje początki oraz inne moje historie lub podobało Ci się moje opowiadanie – zostaw po sobie komentarz. Iza 🙂

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    IzabeL

    Moje młodzieńcze przeżycia 🙂

  • Kolezanka z pracy. Cz.1 – Poczatek.

    Dzień, w którym zdecydowałem się na zmianę pracy, okazał się być tym, który wywrócił całe moje życie do góry nogami.

    Początki jak to zwykle bywa, były trudne. Chociaż była to zwykła praca, w charakterze operatora maszyn, przyuczenie się zawsze zajmuje trochę czasu. Tak było i w moim przypadku. Moim nauczycielem był Tomek, starszy ode mnie o dwa lata typek, który z czasem został moim najlepszym kumplem.

    Po kilkunastu dniach, gdy już jako tako ogarniałem swoją pracę, zacząłem zwracać baczniejszą uwagę na nowe otoczenie i ludzi, którzy tam pracowali. A było ich wielu. Dużo facetów, jedni starsi, drudzy młodsi. Więcej jednak było kobiet. W tym wypadku różnice wiekowe nie były aż tak duże. Najstarszą i najmłodszą z nich dzieliło może piętnaście lat. Jedne były zwyczajne, inne ładne, a kilka z nich było bardzo ładnych.

    Na ich tle jedna wyróżniała się szczególnie. Daria, śliczna mała blondynka, która jednak nie przypadła mi do gustu, z powodu swojego charakteru. Nikogo innego nie było słychać, tylko ją. Nie przepadałem za takimi rozwrzeszczanych ludźmi, więc od początku omijałem ją z daleka.

    Szybko jednak zmieniłem zmianę, więc urwał się wszelki kontakt, jaki z nią miałem. W mojej nowej ekipie nie było zbyt dużo ładnych kobiet. Była za to Beata. Kobieta idealna. Niska, szczuplutka dziewczyna, o czarnych włosach i zadziornym spojrzeniu. Od razu skradła moje myśli, a w późniejszym czasie także serce.

    Dwa tygodnie zajęło mi, by zebrać się na odwagę i zaprosić ją na kawę. Ku mojemu zdziwieniu i wielkiej radości zgodziła się. Byłem w siódmym niebie.

    Chociaż sam początek naszej znajomości nie był zbyt obiecujący, z powodu mojego starego zdezelowanego auta, które popsuło się, gdy chciałem ją odwieźć do domu. Na szczęście zrobiło to zaledwie kilometr od jej domu, co pozwoliło mi wybrnąć z twarzą z tej sytuacji. Odprowadziłem ją pod same drzwi, po drodze zdając sobie sprawę, że to chyba ta jedyna. Świetnie czułem się w jej towarzystwie. Zaryzykowałem i poprosiłem o kolejne spotkanie. Odparła, że tylko pod warunkiem, że pojedziemy jej samochodem. Z radością przystałem na jej propozycję. Od tego czasu zostaliśmy parą. Najpierw nieformalną, z czasem zaś taką, na pełny etat.

    Zamieszkaliśmy ze sobą, a po roku pobraliśmy się.

    Oboje wciąż pracowaliśmy w tej samej firmie.

    W niemal tym samym czasie Tomek wziął ślub z tą rozwrzeszczaną śliczną blondynką. Zostaliśmy zaproszeni na ich wesele, podobnie zresztą, jak oni na nasze. Powoli zaczynałem zmieniać zdanie, na jej temat. Była zwyczajną osobą, choć mówiła odrobinę zbyt głośno, jak na mój gust. No cóż. Musiałem się przyzwyczaić, ponieważ nie tylko ja z Tomkiem się kumplowaliśmy, ale również nasze żony przypadły sobie do gustu, do tego stopnia, że po kilku tygodniach oboje zmienili zmianę. Z racji tego, że mieszkaliśmy tylko jakieś pięć kilometrów od siebie, do pracy dojeżdżaliśmy jednym autem, co nie tylko zredukowało nasze koszty, ale też i mocniej nas połączyło.

    Spotykaliśmy się także po pracy. Czasem wychodziliśmy do kina, lub do baru, a czasem tylko na zwykły spacer. Moim problemem stało się to, że ta malutka blondynka coraz bardziej mi się podobała. Do tego stopnia, że ukradkiem zrobiłem jej kilka zdjęć i wiele razy waliłem konia, patrząc na nie. Również podczas seksu z Beatą zacząłem sobie wyobrażać, że jestem z Darią. Oszalałem na jej punkcie.

    Początkiem czerwca zaprosiliśmy ich na imprezę, z okazji urodzin Beaty. Przepadałem, gdy tylko przekroczyła próg naszego domu. Zazwyczaj chodziła w obcisłych dżinsach, czasem w jakiejś sukience. Teraz miała na sobie obcisłą szarą miniówkę, która mocno eksponowała jej piersi i kończyła się tuż pod jej seksownymi, dużymi pośladkami. Wyglądała jak gwiazda filmów dla dorosłych. Oboje złożyli życzenia mojej żonie, a później przywitali się ze mną. Przytuliła się do mnie, a ja musiałem walczyć ze sobą, żeby nie zrobić czegoś głupiego.

    Wypiliśmy kilka drinków i zjedliśmy kolację. Całe popołudnie wodziłem za nią oczami, coraz bardziej napalony. Kilka razy dostrzegłem jej białe majteczki, gdy zmieniała pozycję na fotelu. Dwa razy musiałem wyjść do toalety i zjechać na ręcznym.

    Kilka godzin później, gdy już powoli kładliśmy się do łóżka, mój telefon zawibrował subtelnie w kieszeni.

    „Widziałam, jak na mnie patrzyłeś.” – brzmiał SMS od Darii.

    „Chyba coś Ci się pomyliło.” – odpisałem, próbując zatuszować prawdę.

    „Nie sądzę. Podobam Ci się?” – zapytała kilkanaście minut później.

    „Bardzo.” – odparłem zgodnie z prawdą.

    „Cieszę się.” – głosił napis pod zdjęciem jej uśmiechniętej buzi.

    „Jesteś piękna.” – odpisałem szybko i wyłączyłem telefon, ponieważ Beata skończyła już kąpiel.

    Rano, gdy włączyłem telefon, od razu dostrzegłem jej kolejną wiadomość.

    „A Ty słodki.” – napisała pod zdjęciem, na którym posłała mi wirtualnego buziaka. Chciałbym choć raz pocałować te usta.

    Od kiedy dojeżdżaliśmy razem do pracy, na każdej pierwszej zmianie, była marudna, albo wcale się nie odzywała. Tym razem jednak już w poniedziałek wsiadając do auta powitała nas promiennym uśmiechem i szczebiotała całą drogę. W kolejnych dniach sytuacja się powtarzała. Również w pracy często się do mnie uśmiechała.

    W piątek, gdy wracaliśmy już do domu, dostaliśmy zaproszenie, by wpaść do nich w sobotę na grilla. Oboje z Beatą niemal od razu się zgodziliśmy. Nie mieliśmy żadnych planów, więc spędzenie czasu w miłym towarzystwie, było dobrym pomysłem. Mnie nie tylko cieszyło, ale też i podniecało. Perspektywa kilku godzin w towarzystwie tak ślicznej kobiety, była mocno pobudzająca.

    Sobotnie przedpołudnie upłynęło nam na sprzątaniu domu. Nie mogłem się już doczekać spotkania ze znajomymi. Wreszcie około piętnastej wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy w drogę. Trasa zajęła nam raptem kilka minut. Zaparkowałem na podjeździe przed domem. W okolicy póki co stał tylko ich dom. Najbliżsi sąsiedzi byli oddaleni o jakieś trzysta metrów. Wszystko więc wskazywało na to, że będziemy mieć spokój.

    Drzwi otworzył nam Tomek. Chwilę później wracałem już do domu, ale tylko po ubrania na zmianę. Okazało się bowiem, że będzie to impreza z noclegiem. Byłem rozgrzany do czerwoności tym faktem, a także tym, że miałem zabrać ze sobą kąpielówki i strój mojej żony. Zapowiadało się cudownie. Dwadzieścia minut później wróciłem do pozostałych. Aż westchnąłem, gdy otworzyły się drzwi. Tym razem nie Tomek, a jego żona wpuściła mnie do środka. Półnaga Bogini, w białym stroju kąpielowym. Po jej ciele spływały kropelki wody. Przytuliła się do mnie, mocząc mi nieco koszulkę, ale też całując mnie w policzek. Przytrzymałem ją chwilę w ramionach i również pocałowałem w policzek. Patrzyłem na nią, gdy ruszyła w kierunku ogrodu i basenu. Mocno kręciła swoimi dużymi pośladkami. Uśmiechnęła się do mnie, gdy odwracając się, zobaczyła, jak się na nią gapię.

    Skierowała się prosto do basenu. Ja natomiast od razu otrzymałem zimne piwo od Tomka. Zrobiłem dużego łyka, by nieco się schłodzić. Podałem Beacie plecak z naszymi ubraniami, by mogła się przebrać, sam zaś wzorem Tomka zdjąłem tylko koszulkę. Pomogłem mu przygotować wszystko na późniejszego grilla i wskoczyliśmy do basenu. Woda była przyjemnie chłodna. Usiadłem naprzeciw Bogini, która podparta na łokciach była zanurzona w wodzie aż po szyję. Kilka minut później dołączyła do nas Beata. Gdy tylko wyszła z domu, w samym stroju, Tomek zagwizdał z podziwem, co wszyscy skwitowaliśmy śmiechem. Trzeba jednak przyznać, że moja żonka była niesamowicie seksowna. Niezbyt duże piersi, malutki tyłeczek i czarne włosy sprawiały, że była całkowitym przeciwieństwem Darii. Wzrost miały podobny. Jakieś sto pięćdziesiąt pięć centymetrów czystego seksu.

    Weszła do basenu i już po kilku minutach przekonywała Darię na masaż stóp w moim wykonaniu. Ta początkowo niechętna, w końcu ku mojej uciesze zgodziła się. Przysunęła się nieco bliżej i podała mi prawą stopę. Lewą położyła na moich nogach. Z nieukrywanym zachwytem patrzyła na mnie, gdy masowałem jej śliczne stopy. Sam też byłem zachwycony delikatnością jej skóry, do tego stopnia, że zrobiłem się twardy. Na szczęście w wodzie niczego nie było widać.

    Swój masaż skończyłem niemal w tym samym momencie, gdy skończyło nam się piwo. Jako pierwsza po nową dostawę udała się Daria. Gdy wyszła z wody, opadła mi szczęka. Twarde sutki mocno odznaczały się na mokrym staniku. Gdy się obróciła niemal jęknąłem. Połowa majteczek zsunęła się do jej rowka, odsłaniając całkowicie jeden pośladek. Pragnąłem jej co raz mocniej. Jej duże piersi cudownie falowały, gdy wracała do nas z czterema butelkami. Zauważyłem, że nie poprawiła majteczek i wciąż przykuwała mój wzrok nagim pośladkiem.

    Wszystkie butelki, jakie otwierała były jakieś wstrząśnięte i po otwarciu trochę piwa wybuzowało. Otwierając moje piwo, było tak samo. Tym razem jednak oblizała szyjkę butelki, a dopiero wtedy podała ją mi. Smakowało wybornie. Jeszcze nigdy nie piłem tak dobrego piwa.

    Napój bogów w połączeniu z chłodną wodą okazał się moczopędny, więc co chwilę któreś z nas musiało wyjść do toalety, co dla mnie było świetną zabawą, ponieważ co chwilę mogłem podziwiać, jak moja Bogini kręci swoim seksownym tyłkiem.

    W basenie wypiliśmy po cztery piwa. Mojej żonie włączyła się głupawka, która w końcu udzieliła się wszystkim. Świetnie się bawiliśmy, rozpalając jednocześnie grilla i smażąc naszą kolację, którą wkrótce zjedliśmy ze smakiem.

    Po kolacji usadowiliśmy się w małej altance, w niesamowicie wygodnych fotelach, gdzie kontynuowaliśmy naszą małą imprezkę.

    Wszyscy mieliśmy już nieźle wlane. Beata pogrążyła się w jakiejś rozmowie z Tomkiem, ja zaś nie mogąc się zbytnio skupić gadałem z Darią o planach na lato i o minionych wakacjach.

    Trafiłem do nieba, gdy wróciła z kolejnej wizyty w ubikacji. Podniosła swój telefon ze stolika i nie pytając o zgodę, usiadła na moich kolanach. Bokiem oparła się o moją klatę. Wciąż nie miałem na sobie koszulki, więc dotyk jej aksamitnej skóry wywołał u mnie dreszcz. Otworzyła galerię w telefonie i pokazała mi kilkanaście zdjęć ze swoich wycieczek. Jedne z gór, inne zrobione gdzieś nad jeziorem, jeszcze inne w jakimś mieście. Może gdybym nie trzymał tego słodkiego ciężaru na swoich kolanach, to potrafiłbym się skupić na zdjęciach. Przyznam jednak, że kilka zdjęć zachodów słońca robiło wrażenie. Ożywiłem się, gdy otworzyła kolejny folder w galerii. Nie mając co zrobić z prawą ręką, położyłem dłoń na jej plecach i gapiłem się w jej telefon, na którym przewijała kolejne zdjęcia. Początkowo były to zwykłe selfie w przeróżnych miejscach. Kolejnych kilka zdjęć robił Tomek, lub ktoś inny i tu już z dalszej perspektywy mogłem podziwiać całe jej ciałko. Dłonią zacząłem błądzić po całych jej plecach. W odpowiedzi weszła do kolejnego folderu. Tu już działy się cuda. Dziesiątki, jeśli nie ponad setka zdjęć, a w zasadzie też samojebek przed lustrem. Każde natomiast w innym ubraniu. W zwykłych dżinsach, w których jej duża pupa i umięśnione nogi wyglądały wręcz perfekcyjnie. Kilka zdjęć w równie obcisłych spodenkach. Kolejne już zwalały z nóg. Pozowanie w miniówkach zaczęło się od tej, w której widziałem ją tydzień temu. Kolejne dwie były jeszcze krótsze i odsłaniały część pośladków. Mój kutas podrygiwał radośnie w spodenkach.

    Resztę galerii obiecała mi pokazać innym razem. Byłem nieco zawiedziony, ale wolałem jednak widzieć ją na żywo, niż w telefonie.

    Po raz kolejny odprowadziłem ją wzrokiem. Jak się jednak okazało był to ostatni raz, gdy ją dzisiaj widziałem. Więcej do nas nie wróciła. Zasnęła w sypialni, a nasza imprezka też wkrótce się skończyła.

    Niedzielny poranek był ciężki dla nas wszystkich. Dopiero koło południa zaczęliśmy dochodzić do siebie. Pogoda jednak uniemożliwiła nam dalsze wygłupy w basenie.

    Tuż po szesnastej wróciliśmy do domu.

    Niemal od razu otrzymałem od niej zdjęcie, w stroju kąpielowym, podpisane krótkim „Pobaw się ze mną.”

    Chwilę później waliłem już konia, patrząc na jej dużą, seksowną dupę.

    Przed nami kolejny tydzień pracy. Byłem jednak optymistycznie nastawiony. Sobotę bowiem mieliśmy już zaplanowaną.

    Cdn.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alex C.
  • Najlepsze wakacje z Paula! Cz. 5

    Po wyczerpującym orgazmie leżeliśmy z Pauliną na łóżku, cieszyliśmy się swoim towarzystwem i pieściliśmy wzajemnie swoje ciała. Paula odezwała się pierwsza: kiedy zobaczyłam i poczułam jak Twoja ślina wpada do mojej buzi, poczułam takiego mocnego kopa, strasznie mnie to podnieciło. W filmach widziałam podobne rzeczy ale nigdy mnie to nie kręciło. Ta sytuacja zadziałała zupełnie inaczej niż bym się spodziewała. Nigdy nie miałam tak silnego i mokrego orgazmu. Odpowiedziałem Pauli: zrobiłem to pod wpływem chwili. Zupełnie nie wiem czemu. Czułem, że to co robimy jest bardziej brutalne i perwersyjne niż zwykły seks. Mam nadzieję, że częściej do głowy będą mi przychodziły takie pomysły, które tak na Ciebie zadziałają. Paula dodała: Tak jak Ci mówiłam wcześniej. Nie zastanawiaj się czy coś zrobić tylko to po prostu zrób. Tak jak powiedziała moja cudowna kuzynka tak też zrobiłem. Przekręciłem się leżąc teraz na boku, przywarłem ustami do jej ust wkładając wewnątrz nich swój język. Dłonią dotknąłem jej przemoczonej cipki, w którą bez problemu wsunąłem dwa palce. Poczułem jak Paulina łapie moją głowę od tyłu i mocniej przyciska mnie do swoich ust sprawiając, że pocałunek ociekał pożądaniem. Zaczęła falować swoimi biodrami odpowiadając na moje pieszczoty. Moje palce badały miejsca wewnątrz jej cipki w poszukiwaniu najczulszych zakamarków. Kuzynka mruczała w moje usta pokazując jak przyjemnie jej teraz jest. Jej ruch stawał się co raz bardziej intensywny. Czułem, że jest blisko kolejnego orgazmu. Nogi miała rozłożone na szerokość całego materaca. Wychodząc naprzeciw jej pragnieniom zacząłem intensywnie i szybko pieprzyć ją palcami. Czułem jak bardzo jest mokra a przy szybkich pchnięciach i uderzeniach płaską powierzchnią dłoni o jej cipkę, jej soki rozpryskiwały się na boki. Czułem jak bardzo moja dłoń jest mokra. W końcu jej plecy wygięły się w łuk a na dłoni poczułem jak by ktoś zalał ją strumieniem ciepłej wody. Rytmiczne skurcze na palcach dawały mi znak żeby zmniejszyć intensywność pieszczot. Delikatne wstrząsy jej ciała pokazywały, że właśnie jej orgazm przemija. Kiedy otworzyła oczy, szczęśliwa i zmęczona, uśmiechała się do mnie. Najwspanialszy uśmiech jakim mogła mnie obdarzyć. Zabrałem swoją dłoń, z której kąpały płyny mojej kuzynki i szybko przyłożyłem do jej buzi. Otworzyła usta a dwa palce które były w jej cipce chwilę wcześniej po prostu wpadły do środka. Zaczęła je lizać i ssać z takim zaangażowaniem, że prawie sprawiało mi to ból. Poczułem jak jej dłoń opłata mojego kutasa. Zaczęła wykonywać bardzo mocne ruchy w górę i w dół. Przez początkowy ból się bardzo szybko przebiła się dzika przyjemność. Wypuściła moje palce ze swoich ust, schodzi niżej i zatrzymała się swoją głową na wysokości mojego kutasa. Przyssała się ustami do jego główki a dłonią zaczęła masować moje jądra. Uniosłem jedną nogę i oparłem stopą o materac, dając jej lepszy dostęp. Zaczęła połykać mojego kutasa w całości ssąc go na zmianę. Jej dłoń poczułem na jądrach a po chwili na pośladkach. Dość nieśmiało starała się wedrzeć między nie w poszukiwaniu wejścia do mojego tyłka. Byłem cholernie podniecony i jednocześnie ciekawy tego co zamierza zrobić. Chciałem pozwolić jej na wszystko! Niezależnie od tego jak bardzo by to było perwersyjne czy obrzydliwe w tamtym momencie chciałem z nią to zrobić. Poczułem jak jej palec wdziera się w moje wnętrze i rozpoczyna swój masaż. Jedną dłonią masowała mojego kutasa, palcami drugiej masowała i pieprzyła mój tyłek a jej usta ssały moje jądra. Tak dużo bodźców odczuwanych w jednej chwili spowodowało, że zacząłem wydawać z siebie różne dźwięki. Masowałem jej głowę, szarpałem włosy, wyginałem się na różne sposoby. Czułem, że jestem blisko. Czuła, że jestem blisko więc przestała pieścić moje jądra a zaczęła ssać czubek mojego kutasa. Dłonią nie przestała go masować a drugą nie przestała pieprzyć mojego tyłka. Orgazm był najsilniejszy jaki kiedykolwiek poczułem. Jej palce we mnie tylko potęgowały doznanie. Wypełniłem jej buzię spermą. Ale nie przestała ssać mojego kutasa do póki nie przestałem w nią pompować spermę. Kiedy skończyłem spojrzała na moją twarz i uśmiechnęła się. Wdrapała się wyżej od razu przechodząc do pocałunku. Kiedy wysunąłem język w poszukiwaniu języka kuzynki, jej usta delikatnie się rozchyliły a z ich wnętrza zaczął wyciekać słono-gorzki płyn wprost na mój język. Wiedziałem co to jest i natychmiast wepchnąłem język do buzi Pauli. Zaczęliśmy się całować mieszając naszą ślinę z moją spermą. Kiedy w końcu oderwaliśmy od siebie nasze usta już nic w nich nie było. Wszystko przełknęliśmy podczas pocałunku. Chwilę wcześniej miałem najintensywniejszy orgazm w moim życiu a mój kutas znów był sztywny do granic możliwości. Paula spotkała na niego, uśmiechnęła się szeroko, zbliżyła usta do mojego ucha i powiedziała: Włóż mi go w tyłek i wyruchaj mnie… Od razu odwróciła się i wypięła w pozycji na pieska. Między pośladkami widziałem małe kółeczko z pofałdowanej skory w delikatnie ciemniejszym odcieniu niż dalsza okolica. Nie mogłem się powstrzymać, rozciągnąłem jej pośladki na boki i schowałem między nimi swoją twarz. Zacząłem ją tam całować i lizać. Chciałem włożyć swój język w jej wnętrze i poczuć ją od środka. Poczułem jak się rozluźnia i otwiera przede mną. Paula zaczęła cicho pojękiwać i oddawać się pieszczotom. Palcami wskazującymi obu dłoni zacząłem pieścić okolice odbytu kuzynki jednocześnie próbując wsunąć je po kawałku w jej wnętrze. Kiedy mi się to udało na tyle że mogłem rozciągnąć go na boki odrobinę, moim oczom ukazało się różowe wnętrze jej tyłka. Była zupełnie rozluźniona raz na jakiś czas poruszając mięśniami odbytu. Mój język wślizgnął się do środka. Poczułem gorzki i niesamowicie podniecający smak. Lizałem jej wnętrze na każdy możliwy sposób. Widziałem, że nie dotyka swojej cipki nawet przez moment a soki ciekną z niej cały czas. Była bardzo podniecona. Pieściłem swoje zmysły smakiem, zapachem, widokiem i dotykiem tyłka mojej o niecały rok starszej kuzynki. Ta świadomość była tak perwersyjna a jednocześnie podniecająca, że mógłbym dojść bez najmniejszego dotyku. Czułem, że jestem blisko więc przestałem lizać tyłek Pauli i przyłożyłem do niego swojego kutasa. Wszedł tak samo łatwo jak by to była jej cipka. Z ust Pauli wydobył się długi jęk a po chwili wydyszała: O kurwa tak! Włóż go tam całego! Wyruchaj moją dupę! Moje oczy szeroko się otworzyły a moje pchnięcia były co raz mocniejsze. Słowa Pauli pomnożyły moje podniecenie razy milion. Ale ona wcale nie skończyła mówić… Pierdol dupę swojej kuzynki. Ruchaj mnie jak zwykłą kurwę. Taaaak, jak bym była przydrożną kurwą. Zalej swoją spermą mój odbyt. Jestem Twoją szmatą do rżnięcia. Możesz ze mną zrobić co tylko chcesz. Zrobię wszystko co rozkażesz. Tylko spuść się w mój tyłek. I w tym momencie zacząłem pompować kolejne porcje spermy wewnątrz tyłka mojej kuzynki… Mojej siostry… Mojej bliskiej rodziny… Mojej własnej kurwy! Kiedy wyjąłem z tyłka Pauli mojego już w połowie miękkiego kutasa jej odbyt od razu zacisnął się zamykając w sobie moją spermę. Paula najpierw opadła na bok a potem obróciła się na plecy. Uśmiechała się do mnie ale nic nie mówiła. Tym razem to ja odezwałem się pierwszy: Twoje słowa… Sprawiły, że mój orgazm nie był zwykły. To nie była fala orgazmu… to było tsunami. Patrzyłem na Twoje plecy, pośladki, szyję, włosy… Słuchałem co mówisz i byłem jak w transie. Jeśli ktoś by tu do nas wszedł pewnie nawet bym go nie zauważył. Paula słuchała co mówię i się uśmiechała. Jej oczy błyszczały a jej twarz się zaróżowiła. Była zadowolona z efektu jaki uzyskała przez swoje zachowanie. Zbliżyła się do mnie. Delikatnie pocałowała mnie w policzek i powiedziała: To wszystko co mówiłam w trakcie to prawda. Jestem Twoją kurwą i zrobię wszystko co rozkażesz. Nie potrafię powiedzieć co wtedy poczułem. Moja własna kuzynka oddała mi się w całości. A mi się chciało wyć ze szczęścia. Objąłem ją mocno i zacząłem szeptać do ucha: Kocham Cię kuzyneczko. Kocham Cię nie tylko jak kuzyn może kochać kuzynkę, jak brat może kochać siostrę… Kocham Cię też tak jak mężczyzna może kochać kobietę. Poczułem jak jej ręce mocniej zaczęły ściskać moje ciało. Po chwili jej uścisk zelżał a po delikatnym pociągnięciu nosem znów się odezwała: Muszę iść do łazienki pozbyć się tego co we mnie zostawiłeś. Zaczęła się podnosić z łóżka. A kiedy stała już na podłodze poprosiłem żeby nie schodziła jeszcze na dół. Zapytałem: A czy możesz się tego pozbyć tutaj? Przy mnie? Paula odpowiedziała: Tutaj na poddaszu? Ale gdzie? W co? Powiedziałem: Na podłogę… Stań tyłem do mnie, pochyl się delikatnie do przodu, rozchyl pośladki rękoma i wyrzuć to z siebie. Paulina popatrzyła na mnie swoimi wielkimi oczami po czym się uśmiechnęła i pokiwała twierdząco głową. Zrobiła dokładnie tak jak prosiłem. Miałem przed sobą tyłek kuzynki z bardzo dobrym widokiem na jej otwierający się jak paczek jakiegoś kwiatka odbyt. Poniżej błyszczała jej cipka. W momencie kiedy próbowała wypchnąć z siebie moją spermę najpierw zadziałała jej cipka i cienka stróżka moczu spłynęła po jej udzie. Kolejna próba wypchnięcia i tym razem strumień moczu oderwał się od jej uda i uderzył głośnym pluskiem o podłogę zanim zdążyła to powstrzymać. W końcu Paulina się odezwała: Przepraszam ale bardzo chce mi się siku i nie mogę tego zrobić inaczej. Mam nadzieję, że Ci to nie przeszkadza? Nic nie odpowiedziałem tylko zlizałem mokry ślad jaki zostawił pierwszy strumień moczu na wewnętrznej stronie uda mojej kuzynki. Teraz już tak szybko nie powstrzymywała się od sikania na podłogę. Najważniejsze dla niej było wypchnąć z siebie moją spermę. W blasku nocnego światła widziałem jak moja kuzynka sika starając się opróżnić tyłek ze spermy. Czy może być piękniejszy widok? Gwarantuje wszystkim, że nie. W końcu zobaczyłem, że z jej tyłka zaczyna coś wypływać i spływa po nogach. Bardzo szybko pozbyła się wszystkiego i było już tylko słychać dźwięk wypychanego powietrza. Na podłodze pozostała kałuża moczu z delikatnie widocznymi plamami innego płynu. Paula odwróciła się do mnie i usiadła okrakiem mi na kolanach. Zarzuciła ręce mi na szyję i mocno pocałowała. Po chwili zaczęła pytać: Podobał Ci się pokaz? Chyba czujesz pod sobą jak bardzo… – odpowiedziałem. A smak Ci się podobał? – zapytała z uśmiechem. Odpowiedziałem jej zgodnie z prawdą i opowiedziałem jej o tym co zrobiłem z butelką do której sikała którejś z poprzednich nocy. Powiedziałem jej jak to na mnie zadziałało i o tym jak bardzo uwielbiam cieszyć zmysły jej smakiem, zapachem itd. Paula powiedziała, że sytuacje, które do tej pory wydawały jej się obrzydliwe, poniżające, ohydne teraz nabierają zupełnie innego znaczenia. Mówiła, że robi ze mną rzeczy, na które by nigdy nikomu nie pozwoliła i nawet by o nich nie pomyślała. Po wyjaśnieniu mi swoich uczuć i swojego punktu widzenia powiedziała „Dziękuję” i przywarła swoimi ustami do moich. Ten pocałunek był inny. Czuć w nim było coś innego. Uczucia, emocje… Położyliśmy się razem na łóżku. Znów zupełnie nago. Wtuleni w siebie szybko usunęliśmy. Spaliśmy bardzo długo aż zastał nas nowy dzień wypełniony nowymi wrażeniami.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anonim1154
  • Anna z Internetu

    Mam 26 lat i 170 cm wzrostu. Ciemne włosy krótko ścięte. Tak lubię. Szczupła budowa ciała jednak wyraźnie zaokrąglone biodra. Piersi 75 D. Tyle o mnie. Nie mam partnera i prawdę mówiąc nigdy nie starałam się o niego. Sami się znajdywali ale na krótko. Woleli poukładane dziewczyny, seks po Bożemu ale to nie dla mnie. Wszelkie wariacje w łóżku nie były mi obce. Kocham seks i się nie ograniczam. Zabawek mam pod dostatkiem ale nie raz robię się mokra na widok nowego „sprzętu” gdy odwiedzam sexshop. Kiedyś nawet podano mi pigułkę gwałtu w knajpie. Miałam wtedy 19 lat. Zupełnie niczego nie pamiętam ale bolało mnie całe ciało jak obudziłam się w domu. Po jakimś czasie na mojej skrzynce mailowej znalazłam list o tytule „Park” od jakiegoś Wincenco. Był też film i zdjęcia. Na jednym – trzech wysokich mężczyzn trzymało swoje pały nad moją głową. Na drugim – trzymałam w ustach jednego kutasa i miałam całą twarz w spermie. Film przedstawiał scenę w parku gdzie z uśmiechem na twarzy obrabiałam jednemu pałkę patrząc się w kamerę. Byłam nadziana na dwa kutasy. Obie moje dziurki wypełniały ogromne kutasy. Film trwałego prawie 20 minut. Oglądając to zrobiłam się mokra. Film puściłam jeszcze raz a ręka mimowolnie powędrowała między uda. Dreszcz za dreszczem targał mym ciałem gdy tylko dotykałam się po mojej idealnie wygolonej pizdeczce. Wtedy zrozumiałam, że to jest to czego chce doświadczać. Nie jestem typem kobiety uległej choć i takie zabawy mi się podobają. Pewnego wieczora siedząc przed komputerem wyświetliła mi się reklama jakiego portalu randkowego. Kliknęłam w nią. Logowanie itd. Pokoi do odwiedzenia było wiele i o różnej tematyce. Ogłoszeń i zdjęć bez liku. Od samego czytania wilgotność mojej pizdeczki wskazywała na rosnące podniecenie. Jedno z ogłoszeń brzmiało: wyliże ci pizdę. I nic więcej. Kliknęłam. Jakie było moje zdziwienie gdy ukazało mi się zdjęcie młodej dziewczyny. Tak około 20 lat. Nie wiem dlaczego kliknęłam by wysłać wiadomość. Zastanawiałam się co napisać. Skoro ogłoszenie było krótkie to i ja postanowiłam krótko napisać: „a będzie bolało?” Przed 23-cią przyszła odpowiedź: „jak chcesz to będzie”. Odpisałam: „chcę”. „kiedy i gdzie?” Chwila zastanowienia – piątek wieczór, dwa dni wolne… do odważnych świat należy. „Choćby zaraz” i tu podałam adres. „Jakie wino pijesz?” „Mam pod dostatkiem” Jestem za półtorej godziny” „Ok” Co ja robię? Przecież nie znam człowieka. Co we mnie wstąpiło? W trakcie rozmyślania posprzątałam pokój, od samego myślenia byłam mikra z podniecenia. Poszłam się wykąpać. Dzwonek do furtki. Podeszłam do domofonu: Słucham? Mam nadzieję, że nie pomyliłam adresu. Nie. Proszę wejść. Głos kobiety taki ciepły, stonowany. W drzwiach stanęła ubrana na czarno młoda kobieta. Przedstawiła się jako Anna. Zaprosiłam do salonu, zaproponowałam wino. Okazało się, że jest starsza ode mnie o dwa lata. Metr sześćdziesiąt pięć wzrostu, dość szczupła i te piersi… Idealny kształt, rozmiar chyba ten co mój ale jej jakby bardziej wypełniały stanik. Powiedziała, że jej mąż czeka w samochodzie jakbym się rozmyśliła. Spytałam czy wino jej smakuje a ona odpowiedziała, że ma nadzieje, że moja pizda bardziej smakuje. Stanęłam przed nią i powiedziałam – sprawdź. Bez żadnych ceregieli zdjęła ze mnie szlafrok i zsunęła ze mnie majtki. Stałam przed nią jak mnie Bóg stworzył. Byłam bardzo mokra z podniecenia. Soczki kąpały mi po udach, sutki były twarde. Ona nie wstawała i czułam jej oddech na pizdeczce. Oddech mi przyspieszył gdy dotknęła moich ud. Jęknęła cicho. Spytała: ma boleć? Tak! Uszczypnięta mocno moje sutki, które domagały się dotyku. Rozstawiłam nogi by dopuścić ją do mojej pizdeczki. Zamachnęła się i z całej siły uderzyła mnie w nią. Podskoczyłam z wrażenia. „Chciałaś tego” Tak! Nie przestawaj! Bolało. Zamachnęła się jeszcze raz i równie jak poprzednim razem zabolało. O dziwo bardzo mnie to podnieciło. Przyssała się jak pijawka do mojej łechtaczki jednocześnie pakując mi dwa palce do pochwy. Jęczałam z podniecenia. Zaczęła mnie lizać po wargach. Podgryzać. Znowu mnie uderzyła. Nogi się pode mną uginały ale stałam i drżała. Nie przestawaj! Nie mam zamiaru. Wstała i zaczęła gryźć moje sutki. Po nogach dalej mi kapało. Widzę, że ci się podoba – szepnęła mi do ucha. Tak. Podobało mi się to. Chciałam więcej. „Rób ze mną co chcesz”. Odsunęła się na metr ode mnie i kopnęła mnie w krocze. Krzyknęłam z bólu. Anna natychmiast zaczęła mnie lizać po piździe i ssać łechtaczkę. To ukoiło częściowo mój ból. Kopnęła mnie jeszcze raz i odsunęłam się na podłogę. Dopadła mnie jak lwica i ponownie zaczęła mnie lizać po obolałej piździe. Jej dominacja trwała ponad pol godziny gdzie bez przerwy byłam bita, gryziony, szczypana i lizania, ssana i palcowana. „Jak chcesz to mój mąż może cię wyruchać w każdy otwór” Pewnie, że chcę ale najpierw chce posmakować twojej cipy. Zadzwoniła: „kochanie przyjdź do nas za kwadrans”. Dopiero teraz Anna rozebrała się. Idealnie wygolona w każdym miejscu. Ślina mi ciekła na sam widok. Teraz ja przed nią klęknęłam. „Też tak chcę” Nie miałam odwagi jej uderzyć. Zaczęłam ją gryźć po sutkach, potem zeszłam niżej. „Uderz mnie w końcu” Klepnęłam ją w samą łechtaczkę. „Mocniej”! Odważyłam się użyć większej siły i ponownie trafiłam w rozpaloną łechtaczkę. Syknęła. Zaczęłam bez opamiętania ją gryźć, szczypać i uderzać w krocze. Jęczała z podniecenia Dwa palce nie napotkały oporu gdy zagłębiałam je w jej pochwie. Dołożyłam trzeci ale i on wszedł bez problemu. „Bardzo lubię fisting” Nawilżyłam posiadanym lubrykantem całą dłoń i powoli zagłębiałam ją w jej piździe. Oddychała ciężko i cała drżała. Nie wiem kiedy przy łóżku pojawił się jej mąż. Nie słyszałam kiedy wszedł. Widocznie nie zamknęłam drzwi. Mów mi Piotr. Jego głęboki męski głos był cudowny dla moich uszu. Maria. Rób ze mną co chcesz. Ściągnął spodnie wraz z bokserami i przed moimi oczami pojawił się około dwudziestocentymetrowy pyton. Nie mogłam się powstrzymać by go połknąć. Ssałam go bez opamiętania. Anna w tym momencie zajęła się moją pizdą i tak jak poprzednio zaczęła ją bić, gryźć i ssać. Piotr kazał nam stanąć przed sobą w rozkroku i wymierzył nam po dwa kopniaki w pizdy. Biało jak cholera ale dzielnie stałam na nogach. Powtórzył kopniaki ale tym razem mam wrażenie, że się nie ograniczał. Upadłam na podłogę a obok mnie poległa także Anna. Piotr klęknął przede mną i bez pardonu zapakował mi kutasa w pizdę. Jakże mnie bolało. Jednak sprawiało tez i przyjemność. Anna w tym czasie dobrała się do moich cycków i gryzła je nie zważając na moje jęki bólu. Potem kucnęła nad moją twarzą i przystawiał swoją pizdę bym mogła ją pieścić. Trwało to trochę a Piotr podniósł moje nogi wyżej i swoim kutasem zdzierał się do mojego anusa. Rozluźniła się by zwieracze nie stawiały oporu. Kutas wdzierał się po same jaja i jak młot pneumatyczny ruchał mnie z 10 minut. Mdlałam w rozkoszy. On nie przestawał. Gdy chuj zaczął mu pulsować wyskoczył ze mnie i trysną spermą wprost na moją twarz. Kilka salw trafiało we włosy, usta, nos i oczy. Anna zaraz wylizała mnie z nasienia swojego męża i wypolerowana mu kutasa. Chwilę trwało zanim doszliśmy do sił. Napiliśmy się z Anną jeszcze wina i powoli nadchodził czas rozstania. „Jak się podobało?” spytała Anna. Nieziemsko! Musimy to powtórzyć.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Maria Kowalska
  • Nie-zwykla Rodzina cz 65. – Pomoc siostry w problemie brata

    Obudziłem się około 11. Z miejsca poczułem pulsujący ból w głowie. Próbowałem przypomnieć sobie poprzedni wieczór. No tak teraz jasne…impreza u Dylana.
    Sporo wtedy wypiłem, że nie pamiętam jak wróciłem do domu.
    Budząc się jednak zauważyłem, że nie mam nic na sobie. Nie wiem czy zdjąłem sam ciuchy czy nie, jednak teraz to bez znaczenia. Ból głowy uniemożliwiał mi myślenie. Szybko ubrałem moje bokserki i koszulkę. Ledwo wstałem z łóżka. Kierowałem się do kuchni. Gdy udało mi się tam dotrzeć zacząłem szukać aspiryny. Lub ogólnie czegokolwiek, co by pomogło mi na kaca. Nic oczywiście nie znalazłem. Serio w tym domu nie ma żadnych leków?
    Postanowiłem pójść na górę do pokoju Cassie. Rodziców nie było w domu. Pewnie jak zwykle byli w pracy.
    Wszedłem do Cassie. Ta leżała na łóżku w krótkich spodenkach i koszulce. Oglądała coś na telefonie.

    – Hej Cass…

    – No…wstał braciszek. Jak się czujesz? – pytała złośliwie, jak to ona.

    – Błagam, daj spokój…ledwo daje radę.

    – Hah…widzę. Niezła była impreza. Tak byłeś nawalony, że musiałam cię położyć do łóżka.

    – Więc to ty. Cóż dzięki…

    – Jasne.

    – Słuchaj…wiesz gdzie jest aspiryna? Albo coś na ból głowy? – pytałem łapiąc się za głowę.

    – W kuchni patrzyłeś?

    – Że też na to nie wpadłem… – udałem zaskoczenie. – …tam nie ma.

    – Hmm…to zobacz może w szufladzie w pokoju rodziców.

    – Dobra sprawdzę.

    Wyszedłem z jej pokoju i od razu poszedłem do pokoju rodziców. Zaraz obok ich łóżka była szuflada. Otworzyłem ją, a w środku znalazłem paczki prezerwatyw. Zamknąłem ją i zobaczyłem drugą szufladę po stronie mamy. Otworzyłem ją i znalazłem jakieś tabletki. To pewnie o nich mówiła Cass.

    Udałem się do kuchni i nalałem sobie wody do szklanki. Wziąłem jedną tabletkę i popiłem wodą.
    Zaraz po tym udałem się do mojego pokoju. Musiałem się położyć.

    Jakiś czas potem, ból nie ustawał. Jednak potem poczułem przypływ krwi do mojego kutasa. Zauważyłem, że teraz stoi na baczność i jest twardy jak stal. Co tu się wyprawia? Nie miałem w głowie, jak na razie żadnej cipeczki, ani niczego innego.
    Trudno mi było myśleć.
    Więc czemu do cholery mi chuj stoi? Zdjąłem moje bokserki, ponieważ strasznie mnie teraz uwierały. Kutas teraz sterczał na wierzchu. Kurwa no miałem pełny wzwód. Wziąłem opakowanie po tabletkach.

    Vigra.

    Kurwa. Mogłem się domyślić.

    Zacząłem poruszać swoją ręką, aby doprowadzić go do spuszczenia się. Jednak nic z tego nie wychodziło. Chuj jak stał tak stał. Teraz nie miałem wyjścia. Szybko poszedłem do pokoju siostry. Chyba zrobiła mi kawał. Przynajmniej zapomniałem o bólu głowy.
    Wszedłem do pokoju Cassie. Ta od razu gdy mnie zobaczyła, zwróciła uwagę na fiuta.

    – Cass…

    – Nie możesz sobie dogodzić? Widać teraz masz inny problem. – powiedziała, śmiejąc się.

    – Tobie do śmiechu, a mi fiuta rozsadza.

    – Widocznie wziąłeś viagrę taty.

    – Co ty nie powiesz? Co mam z tym zrobić?

    – Jak to co? Zwal sobie.

    – Już to próbowałem. Nic nie daje.

    – Ech…no to chyba pozostaje jedno wyjście. – powiedziała zagryzając wargę.

    Podeszła wtedy do mnie i złapała mojego penisa, zaczynając mi obciągać. Robiła to z niezwykłą wprawą. Jej usta były cudowne na moim kutasie. Nie spodziewałem się tego. Ale w sumie to dobry pomysł aby pomóc w moim problemie z viagrą. Od tego patrzenia na jej cycki i cipę nabrałem za to dużą ochotę na zerżnięcie jej. Po chwili poruszała już głową w górę i w dół. Trzymałem jej głowę, lekko dociskając ją do kutasa.
    Nagle wyciągnęła go z chlustem.

    – Wystarczy ci? – to było boskie. Jednak chciałem iść dalej.

    – Czy ja wiem. Dalej mi pała stoi. Muszę się spuścić.

    – Ech…dobra. Chodź na łóżko.

    Szybko poszedłem za nią. W między czasie siostra zdjęła koszulkę i spodenki. Będąc nago przeszła na łóżko. A ja razem za nią. Cassie od razu wypięła tyłek w moją stronę.

    – No dalej. Skończmy to szybko. – chciała to mieć za sobą. Jednak ja chciałem wykorzystać sytuację najbardziej jak mogłem. Kucnąłem za nią i wylizywałem jej cipkę. Trzymałem jedną ręką jej tyłek.

    – Ooohh…oooo…dobra już…wsadź tego drąga. – mówiła między jękami.

    – Za chwilę… – powiedziałem, po czym wróciłem do czynności. Na moim języku poczułem soczki z jej pochwy. Wkręcałem się. Mój język wylądował w jej otworku, zanurkował w nim głęboko. Ona jęknęła przeciągle.

    – Oooooogghhhh….

    Wtedy ustałem za nią i nakierowałem żołądź fiuta na wejście do pochwy siostry. Wsadziłem czubek, który momentalnie zniknął w środku. Potem pchnąłem do samego oporu, po same jaja. Zacząłem pieprzyć ją od tyłu, na pieska. Miała tyłek wypięty do góry, a ja byłem za nią i posuwałem ją mocno i zawzięcie. Jej pośladki klaskały pod naporem moich uderzeń. Pierdoliłem jej cipkę jakbym chciał ją rozwalić na pół. Siostra zaczęła głośno jęczeć. Wiła się pod naporem pchnięć. Robiłem jej naprawdę dobrze.
    Po czasie zmieniliśmy pozycję. Położyliśmy się na boku. Jedną ręką trzymałem jej nogę w górze. Mój kutas szybko wszedł do jej cipy. Cass wspomagała się dodatkowo ręką pogłębiając swoje doznania.

    – Ohhh…o tak…oooohhh…pierdol mnieeee…

    Mówiła między jękami. Grzmociłem ją mocno, powodując jej głośne jęki i sapanie. Po jakimś czasie przekręciłem ją na plecy, a sam wziąłem jej nogi na barki. Wsunąłem fiuta do pizdy. Zacząłem ponownie ją walić. Jej cipka idealna była dla mojego chuja. Pochyliłem się i całowałem ją z języczkiem. Tłumiłem jej jęki. Po czasie znowu zmieniliśmy pozycję seksualną.
    Tym razem zrobiła to Cassie. Chyba spodobało jej się to. Widać, że również pragnęła się pierdolić. Przewróciła mnie na plecy. Usiadła na mnie na jeźdźca. Włożyła kutasa do końca. Jęknęła przeciągle, czując jak ją cały wypełnia. Zaczęła na nim skakać za każdym razem bardziej wprowadzając go do swojej pochwy. Mimo lekkiego zmęczenia, energicznie nabijała swoją dupę na mój trzon. Odczuwała mój każdy centymetr. Było jej niesamowicie dobrze. Czułem też jak zaczyna się cała trząść, aż głośno jęknęła. Osiągnęła swój punkt kulminacyjny, a ja nie przerwałem jebania.
    Po jakimś czasie poczułem pulsowanie kutasa, co znaczyło, że zaraz wystrzelę.

    – Cass…już prawie…

    – To daj mi go…

    Wtedy Cass zeszła z kutasa i zaczęła trzepać mi konia. Włożyła go całego do ust i raptownie obciągała. Po chwili wystrzeliłem prosto do jej gardła. Siostra przewróciła oczami czując moją spermę. Wyciągnęła go z chlustem. Część nasienia przyjęła na twarz. Trochę też skapało na łóżko. Resztę za to z dumą połknęła moja siostra.

    – Mmmm…i co pomogło?

    Spytała, a ja widziałem że mój kutas zaczyna wiotczeć.

    – Tak. Dzięki siostra.

    – Nie ma sprawy. Dobra, już nie przeszkadzaj. Oglądam serial.

    – Jasne.

    Wzięła wtedy swój telefon i nie przejmując się że jest naga i pokryta spermą, kontynuowała oglądanie serialu.

    Wyszedłem z jej pokoju z już normalnym fiutem.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Elizabeth i Constantine – noc poslubna

    Drzwi otworzyły się szeroko i Constantine wprowadził żonę do środka. Pomógł jej zdjąć płaszcz i powiesił go na jednym ze wbitych w ścianę wieszaków. Kobieta rozejrzała się dookoła. Pomieszczenie miało kształt kwadratu. Na wprost drzwi znajdowały się dwa duże, prostokątne okna, osadzone w głębi framug. Na umeblowanie składało się podwójne łoże, parawan, stół z dwoma krzesłami i szeroka szafa na ubrania
    z lustrami wmontowanym w drzwi. Poczuła ręce ukochanego obejmujące ją w pasie i oparła głowę na jego torsie.

    – Wiem, że pokój w prostej karczmie to nie jest najlepsza sceneria na noc poślubną, jednak nie chciałem zmuszać cię do podróży w środku nocy.

    – Nic nie szkodzi – odwróciła się i spojrzała mu w oczy.

    Złożył na jej ustach delikatny pocałunek.

    – Będzie cudownie, obiecuję – wyszeptał jej do ucha.

    Usłyszeli pukanie i odwrócili się w stronę drzwi.

    – Proszę.

    Do pokoju weszła służąca. Skłoniła się nisko, trzymając w dłoniach tacę, na której stał dzban z winem i dwa kubki.

    – Oberżysta przesyła dzban naszego najlepszego wina i pyta, czy państwo czegoś nie potrzebują?

    – Dziękuję, mamy wszystko – odebrał od niej tacę i odprawił ruchem dłoni.

    Gdy tylko zamknęły się za nią drzwi, postawił tacę na stole i nalał odrobinę trunku do kubków.

    – Rzeczywiście dobre – powiedział, wypiwszy kilka łyków.

    Podał drugie naczynie żonie. Przyjęła je z wdzięcznością i wypiła kilkoma haustami.

    – A może jesteś głodna? – spytał z niepokojem. – Od ostatniego postoju minęło trochę czasu.

    Pokręciła przecząco głową. Odebrał kubek z jej dłoni i odstawił razem ze swoim na stół. Przez chwilę przyglądał się kobiecie. Przybliżyła się do niego i spojrzała niepewnie. Przymknęła oczy, gdy pogłaskał ją po policzku. Przyciągnął ją do siebie i zaczął całować. Najpierw delikatnie, jakby z pewną nieśmiałością, by po chwili zdecydowanie przylgnąć do jej warg. Poczuł, że jej ciało drży.

    – Boisz się? – spytał, patrząc jej w oczy.

    – Trochę – zarumieniła się.

    – Niepotrzebnie – cmoknął ją w czubek nosa – będę delikatny.

    Odwrócił ją tyłem do siebie i zaczął rozpinać guziki jej sukni. Jej oddech nieznacznie przyspieszył, serce waliło jak młotem. Wiedziała, że nie powinna się bać, przecież to, co się za chwilę wydarzy, jest naturalną rzeczą pomiędzy małżonkami. Jednak nic nie mogła poradzić na ogarniający ją lęk. Usłyszała szelest opadającej na ziemię sukni. Zdradziecki rumieniec wypełzł na jej policzki, gdy uświadomiła sobie, że ma na sobie tylko halkę i majtki. Podprowadził ją do szafy. Spojrzała na ich odbicia w gładkiej tafli lustra. Muskał ustami jej włosy.

    – Tak bardzo cię pragnę – powiedział, zsuwając się na jej kark.

    Ciepły oddech musnął skórę. Jęknęła, czując dreszcz elektryzujący jej ciało. Wędrował ustami po jej szyi, pokrywając ją delikatnymi, wilgotnymi pocałunkami. Kilka razy westchnęła głęboko. Czuła, jak pod dotykiem jego ust szyja staje się coraz cieplejsza.

    – Constantine, proszę – jęknęła, gdy usta dotknęły wrażliwego zagłębienia.

    Odsunął się nieznacznie. Wyczuwał, że jej ciało wciąż jest napięte, choć już nie tak bardzo, jak przed paroma minutami. Położył dłonie na jej ramionach i zaczął masować. Powoli przesunął się na plecy. Ugniatał je opuszkami palców. Pod wpływem delikatnych pieszczot zaczęła się rozluźniać. Przesunął palcami po jej rękach. Rozpiął haftki jej halki i zsunął ją, pozwalając, by opadła na podłogę. Zadrżała, gdy chłód musnął jej nagie ciało. Klęknął za nią i ostrożnie zdjął z niej majtki. Pomógł jej wyjść z plątaniny bielizny i odrzucił ją na bok. Delikatnie całował zagięcia kolan, uda i półkule pośladków. Piął się coraz wyżej, powoli wstając
    z kolan. Jej ciało stawało się coraz cieplejsze, mięśnie rozluźniały się, a oddech stawał się coraz bardziej urywany. Powoli jej ciało reagowało na pieszczoty, którymi ją obdarzał. Przeciągnął dłonie po jej talii,
    a potem przesunął je na piersi. Jęknęła, gdy podrażnił twardniejące sutki. Spojrzała w lustro. Uśmiechał się
    z zadowoleniem jednocześnie przesuwając wzrok po jej płomiennorudych włosach, smukłych ramionach, jędrnych piersiach, płaskim brzuchu, krągłych biodrach idealnie zaokrąglonych pośladkach i smukłych nogach.

    – Jesteś wspaniała Elizabeth – wyszeptał zachrypniętym z pożądania głosem – wspanialsza, niż mógłbym sobie wyobrazić w najśmielszych snach.

    Obrócił ją przodem i uklęknął przed nią. Poczuł, że znów zaczyna drżeć, tym razem z powodu budzącego się w niej pożądania. Lewą ręką otoczył jej talię i zaczął całować jej brzuch. Koniuszkiem języka potoczył po okręgu pępka, podczas gdy palce prawej ręki naprzemiennie obrysowywały linię obu brodawek i drażniły sterczące już sutki. Z jej ust zaczęły wydobywać się nieśmiałe jęki coraz bardziej ogarniającego ją podniecenia. Gładziła dłońmi jego głowę, wsuwając palce w miękkie, sięgające ramion włosy teraz spięte
    w koński ogon. Opuszkami palców dotknął jej łechtaczki i z nieukrywaną satysfakcją stwierdził, że staje się wilgotna. Delikatnie ucałował jej wzgórek, po czym stanął na nogi. Uniósł ją w swych ramionach i zaniósł na łóżko. Ostrożnie położył ją na plecach. Jęknęła, gdy kontakt rozgrzanego ciała z chłodnym prześcieradłem wywołał przyjemne dreszcze. Przesuwał dłonie, delikatnie pieszcząc jej dekolt, piersi
    i brzuch. Poddała się jego pieszczotom, czując, jak ogarnia ją coraz większa żądza. Strach i wstyd, które odczuwała na początku, ulotniły się i teraz wypełniało ją jedynie pragnienie rosnące z każdym kolejnym bodźcem. Wiła się pod dotykiem jego palców, jedyne, czego teraz chciała, to by wreszcie zakończył te słodkie tortury i ją posiadł.

    – Aaach – jęknęła, gdy pogładził jej łechtaczkę.

    Rozłożył dłoń, pozwalając, by jeden z jego palców delikatnie ją stymulował. Obserwował z zadowoleniem, jak się wygina pod wpływem rozkosznych spazmów przenikających jej ciało.

    – Och, ach – wzdychała coraz głośniej.

    Cofnął rękę, dając jej chwilę na opanowanie. Nie chciał, aby zbyt szybko osiągnęła orgazm. Pragnął doprowadzić ją na skraj zmysłów, a dopiero potem pozwolić dojść. Wiedział, że nie może się spieszyć, wszak pierwszy raz jest dla kobiety ważnym przeżyciem. Leżała bez ruchu z rękoma rozrzuconymi nad głową. Jej oczy były przymknięte, a oddech stawał się coraz bardziej wyregulowany. Uniosła powieki
    i spojrzała mu głęboko w oczy.

    – Proszę – szepnęła zmysłowym głosem – weź mnie. Tak bardzo tego pragnę.

    Właśnie na tę prośbę czekał, jednak nie zamierzał od razu jej spełnić. Wstał i okrążył łóżko, powoli zdejmując z siebie kolejne ubrania, aż stanął przed nią nagi. Przesunęła wzrokiem po jego twarzy, umięśnionych ramionach i gładkim torsie. Nie miała śmiałości spojrzeć niżej, więc ponownie patrzyła mu
    w oczy. Wyciągnęła dłoń w zapraszającym geście. Ułożył się na boku. Leżał bez ruchu, wpatrując się w jej orzechowe oczy, w których płonęła pierwotna, nieokiełznana żądza.

    – Wiedziałem, że masz w sobie wielką namiętność – powiedział, przyciągając ją do siebie i całując.

    Objęła go ramionami i gładziła po plecach. Zwarli swe ciała w miłosnym uścisku. Jęknęła, gdy wsunął język w jej usta. Całowali się coraz mocniej, zachłanniej, a ich dłonie błądziły po plecach i pośladkach partnera.
    Z trudem oderwał się od niej. Obsypywał delikatnymi pocałunkami jej twarz, podczas gdy dłoń tonęła
    w burzy jej włosów. Sprawnym ruchem przewrócił ją na plecy i legł na niej. Całował jej szyję i dekolt, powoli schodząc coraz niżej. Wygięła się w łuk, gdy podrażnił językiem jej sutek. Ssał go delikatnie, wyczuwając, jak jej ciało drży pod wpływem ogarniających ją dreszczy. Obsypał pocałunkami całą pierś, po czym przeniósł się na drugą półkulę. Wiła się pod nim, jęcząc coraz głośniej. Czuła, jak pożądanie wzbiera
    w jej wnętrzu i powoli opanowuje wszystkie zmysły. Pragnęła wreszcie poczuć go w sobie. Drżała
    z niecierpliwości, podczas gdy jego usta błądziły po jej podbrzuszu.

    – Błagam – jęknęła – posiądź mnie wreszcie.

    Podciągnął się na przedramionach.

    – Mamy czas – wyszeptał jej do ucha.

    – Dłużej już nie wytrzymam – spojrzała na niego błagalnie.

    – Zaufaj mi.

    Odsunął się nieznacznie i przewrócił ją na brzuch. Poczuła, że odgarnia jej włosy. Unieruchomił ją w uścisku swych ud. Całował jej kark i ramiona, delikatnie przygryzając skórę. Wtuliła twarz w poduszkę, by stłumić jęki. Zaciskała uda, czując żar ogarniający jej wnętrze. Miała wrażenie, że jeszcze chwila i płomień spali ją od środka.

    – Aaach.. aaaach – jęczała.

    Nie była już w stanie się opanować. Oddała się jego pieszczotom, zatracając się we własnych pragnieniach. Powoli, zdecydowanie czynił ją swoją własnością, naznaczając pocałunkami każdy milimetr jej ciała. Raz po raz wydawała z siebie głośniejsze dźwięki, gdy przygryzał jej skórę. Niemal słyszała, jak jej łechtaczka krzyczy z bólu niezaspokojonego pożądania. Jej skóra była gorąca, jakby pokrywały ją rozżarzone węgle,
    a wnętrze stawało się coraz bardziej wilgotne od wypełniających ją soków.

    – Błagam, błagam… – szeptała rozpaczliwie – aaach…

    Constantine triumfował. Świadomość, że zdołał rozpalić ją niemal do białości, sprawiła, że sam zaczął odczuwać coraz silniejsze pragnienie, by wreszcie znaleźć się w jej wnętrzu. Czuł, że jego członek staje się coraz bardziej nabrzmiały i twardy.

    – Jeszcze chwila – pomyślał z satysfakcją.

    Ponownie przewrócił ją na plecy. Zdecydowanym ruchem rozchylił jej uda i ułożył się pomiędzy nimi. Pocałował jej wzgórek, po czym koniuszkiem języka zaczął stymulować łechtaczkę. Naprzemiennie całował i lizał jej srom, sprawiając, że niemal krzyczała z rozkoszy, a jej ciało wyginało się w łuk. Instynktownie wyczuł moment, gdy zaczęła dochodzić i natychmiast przerwał pieszczoty.

    – Nie przestawaj – w jej głosie pobrzmiewało rozpaczliwe błaganie.

    Podciągnął się i objął ją swymi udami. Sapnęła zirytowana jego stanowczością, gdy zrozumiała, że to on nadaje tępo. Chciała go sprowokować, poruszając biodrami, jednak nie mogła wykonać żadnego ruchu.

    – Też tego chcesz – zmieniła taktykę – czuję, jak bardzo pragniesz być we mnie.

    Jej głos był zmysłowy i miękki jak aksamit. Uśmiechnął się, jednak nie zmienił pozycji. Opuszkami palców gładził jej włosy i twarz. Próbowała się uwolnić lub zmusić go do kontynuowania pieszczot, jednak pozostał nieugięty. Utrzymywał ją na granicy, niby przypadkiem dotykając jej piersi lub sutków, na co reagowała głębokimi westchnięciami. Cały czas patrzył w jej oczy płonące pożądaniem. Czuł, że jego penis jest już gotowy do przypuszczenia szturmu. Muskał jej wargi. Objęła go i przesuwała ręce po jego plecach. Jęknął, gdy jej paznokcie podrażniły skórę.

    – Niegrzeczna – wymierzył jej żartobliwy policzek.

    – Zrobię to jeszcze raz i to mocniej, jeśli natychmiast mnie nie zaspokoisz – spojrzała na niego groźnie.

    Zaśmiał się na te słowa. Rozzłoszczona jego śmiałością przeciągnęła paznokciami po jego łopatkach. Sapnął, zadowolony z przyjemnego dreszczu, który przebiegł przez wszystkie nerwy. Pocałował ją namiętnie.

    – Gotowa? – spytał zmysłowym głosem.

    – Miło, że wreszcie zauważyłeś – powiedziała z ironią.

    Ujął członka i zaczął delikatnie wsuwać go do jej wnętrza. Jęknęła i napięła mięśnie.

    – Rozluźnij się i leż spokojnie.

    Wykonała polecenie, więc ostrożnie wchodził coraz głębiej. Jęknął z rozkoszy, gdy poczuł, jak bardzo jest mokra i ciasna. Mięśnie pochwy otaczały go, przez co czuł się jak w ciepłym kokonie. Ogarniająca go przyjemność sprawiła, że zaczął szybciej oddychać, a z jego ust wydobywały się coraz głośniejsze jęki. Zatrzymał się, gdy natrafił na opór z jej strony. Wycofał się nieznacznie. Leżała pod nim spokojnie, sapiąc
    i jęcząc z rozkoszy. Wycofał się jeszcze trochę, by niemal od razu pchnąć zdecydowanie. Krzyknęła, zaskoczona nagłym bólem. Pchnął ponownie, a jej ciało wygięło się łuk. Wsunął przedramię pod jej biodra, aby ją nieznacznie podeprzeć. Dzięki temu przy kolejnych pchnięciach ocierał się o jej łechtaczkę. Jej krzyki stały się urywane, przerywane głośnymi jękami, a ciało wiło się w rozkosznych spazmach. Poruszał się
    w niej, aż wreszcie poczuł, że szczytuje i w tym samym momencie zalał jej wnętrze własnym spełnieniem.

    – Taaak – krzyknęła przeciągle.

    Przez chwilę pozostał w niej, czekając, aż się uspokoi. Gdy jej oddech stał się głębszy, wysunął się i opadł, opierając głowę na jej dekolcie. Leżeli bez ruchu, oddychając głęboko i ciesząc się swoją bliskością.

    – Kocham cię – wyszeptał – byłaś po prostu cudowna.

    – Za to ty byłeś niedobry – powiedziała żartobliwym tonem. – Też cię kocham – dodała po chwili.

    Przewrócił się na plecy. Położyła głowę na jego piersi, pozwalając, aby objął ją ramieniem.

    – Miałeś rację, było cudownie. Choć jestem zła, że tak długo mnie dręczyłeś.

    – Dzięki temu cała należysz do mnie – ucałował ją w czubek głowy.

    – Takiś pewien? – zaśmiała się.

    – Jesteś tylko moja – wyszeptał jej do ucha.

    Wtuliła się w niego, czując, że zapada w sen. Było jej tak przyjemnie, czuła jego dłoń gładzącą ją po plecach. Wiedziała, że u boku męża zawsze będzie szczęśliwa i bezpieczna.

    – Dobranoc – odpłynęła w krainę snów.

    – Śpij słodko – pocałował jej czoło i zamknął oczy.

    Chwilę później ciszę wypełniły spokojne oddechy dwojga zaspokojonych i szczęśliwych kochanków.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Rozalia Jankowska

    Jest to moje pierwsze opowiadanie i mam nadzieję, że się spodoba.

  • Bondage – pierwsza sesja..

    Od jakiegoś czasu zacząłem urozmaicać swoje życie seksualne dodając i wykorzystując rozmaite zabawki erotyczne. Moje zaplecze z zabawkami erotycznymi nie chwaląc się zawierało już nawet pokaźną kolekcje. Niestety po jakimś czasie wszystko to zaczęło się nudzić lub raczej nie sprawiały mi one tyle przyjemności co po ich kupieniu. Leżąc na plażowym leżaku, aby nie wykorzystywać czasu wakacyjnego na spanie, zacząłem szukać w internecie inspiracji, które mogły by urozmaicić moje życie erotyczne i dostarczyć mi nową dawkę doznań – przyjemności. Ale zanim opiszę co mnie tak naprawdę zainteresowało i napędziło do dalszych poczynań warto chyba by było napisać przynajmniej kilka słów o sobie. A wiec, chyba „młody” mężczyzna bo już 33 lata na liczniku. Normalnej budowy ciała chodź trochę z brzucha przydało by się odjąć 🙂 myślę że wysoki około 182 cm. A jeżeli chodzi o kobiety bo to w tej tematyce się będę obracać to zwracam uwagę na twarz, piersi ale nie mam dokładnego upodobania mniejsze lub większe. Ważne aby można by było je chwycić??. No i nogi uwielbia kobiety z zgrabnymi nogami i kształtnymi stópkami a jak się wystroją w pończochy to już zatracam się. Starczy. Wróćmy dalej do opowieści… tym co mnie zaciekawiło i zawładnęło moimi myślami było Bondage, czyli w moim przypadku skrępowanie ciała kobiety liną, która oprócz ograniczenia jej ruchu i narzucenia wyznaczonej pozycji uwydatniała by ta lina Jej części ciała a zarazem poprzez ścisk skutkowało by nabrzmieniem i uwidocznieniem jej stref intymnych co na pewno potęgowało by doznania w tych okolicach. A wiec plan już się urodził wiec teraz przygotowanie. Jak zawsze w tym temacie można było liczyć na Allegro, gdzie już po paru chwilach w koszyku znalazły się dwie liny. Pierwsza koloru czarnego o długości 10 metrów o raz druga koloru czerwonego długości 5 metrów. W oczekiwaniu na zamówienie i przeczytaniu na różnych forach jak tą linę najlepiej wykorzystać, w moich myślach zaczął się rodzić już wstępny scenariusz. Naga kobieta została związane i tyle.. nie mówię że w moich myślach sama czynność wiązania nie była podniecająca ale co dalej? Po prostu koniec? Rozwiązać i tyle? Oj nie.. trzeba dalej to pociągnąć i wydobyć z tej sesji tyle przyjemności ile się tylko da. Po zamknięciu oczy i wyobrażeniu sobie nagiej skrępowanej kobiety analizowałem każde odkryte i uwydatnione zakamarki Jej ciała, dopasowując w myślach różnorodne mi znane gadżety. Chyba trochę przesadziłem bo po urzeczywistnieniu nazbierało mi się całe małe pudełko. To co uzbierałem opisze wam dopiero podczas relacji z wykonania mojego planu. Nastał ten dzień, zamówienie dostarczone. Tylko jeszcze wykonanie. Szybka aranżacja wnętrza: zasłoniete rolety, które sprawiły półmrok w mieszkaniu, rozstawione świece i tylko został wybór podłoża. Na początku miało być to duże dwuosobowe łóżko lecz z uwagi na jego umiejscowienie, dotarcie do każdej strony mojej uległej kobiety by było ograniczone. Wiec szybka zmiana na duży solidny rozkładany drewniany stół z regulowaną wysokością. Nie chcąc, aby pierwsza taka sesja nie była zbyt niekomfortowa to na całej powierzchni stołu rozłożyłem złożona kołdrę która została przykryta satynowym prześcieradłem posiadającym gumki na zakończeniach. Obok stołu ustawiłem ozdobne pudełko w którym znajdowały się przeróżne przedmioty mogące się przydać w mojej sesji. Tylko pozostało mi, oczekiwać na swoją partnerkę – Meg. Dzwonek do drzwi. Otworzyłem drzwi z zachowaniem, które nie zdradzało mojego niecnego zamiaru. Krótki buziak na przywitanie i po wejściu jej do pokoju bacznie obserwowałem jej pierwsze wrażenie na aranżacje pokoju. Zaciekawienie z lekkim uśmiechem wystarczyło mi jako zgodę na dalsze działanie. Włączyłem spokojna muzykę która również robiła za tło i powoli do nie podszedłem. Kolejny pocałunek na zachętę i powoli zacząłem Ją rozbierać. Miała na sobie krótką kolorową sukienkę z której guzikami szybko się rozprawiłem odkrywając koronkową czarną bieliznę. Stanik dobrze dopasowany, który seksownie eksponował jej piersi oraz stringi z delikatną koronką lekko prześwitującą. Nie mogłem się powstrzymać, więc jednym pewnym ruchem Ją obróciłem aby ujrzeć je śliczne pośladki, które aż prosiły się o klapsa. Następnie chwyciłem jej nadgarstki i przeciągnąłem do pobliskiego stołu. Dalej po niej nie widać było aby spodziewała się co zaraz stanie się z jej ciałem. Dopiero kiedy wyjąłem ukrytą linę koloru czarnego wyczytałem spoglądając na jej twarz mieszankę zaniepokojenia oraz ciekawości. Brak protestów oraz innych słów był dla mnie znakiem do dalszego działania. Szybko odtworzyłem w myślach schemat wiązań i zacząłem swój show.. Najpierw zdjąłem jej stanik, rozpinając go lewą ręka a między czasie prawa ręka delikatnie przesuwała się po jej policzku. Dalej schylając się powoli zsunąłem jej koronkowe majtki całując każde miejsce po którym się przesuwały. Gdy już była całkiem naga a zarazem niewinnie przede mną stała założyłem na Jej szyje linę z pierwszym węzłem który znajdował się na wysokości jej górnej części łopatek z tylu pleców. Patrząc dalej w jej oczy zawiązałem kolejny węzeł zaraz nad jej piersiami, drugi odrazu pod nimi. Meg zaciekawiona zerkała na moje ręce. Nie słysząc żadnych sprzeciwów szedłem dalej, następny węzeł zawiązałem w okolicy jej podbrzusza tuż nad jej śliczna cipką. Teraz nastała chwila konsternacji a mianowicie czy lina wraz z węzłami miała by przebiegać wzdłuż jej już mokrej cipki czy aby mieć lepszy dostęp do dalszej zabawy, czy bez węzłów powinna przebiegać tak aby można było rozłączyć liny, które by dawały dostęp to tej ślicznej waginy. Po krótkim namyśle opcja z dostępem do cipki okazała się lepsza, dając mi możliwość większej w późniejszym czasie zabawy. Następny węzeł znalazł się w okolicy jej drugiej dziurki tak aby po naprężenie liny poczuła jego kształt. Później poszło już szybko lina która wyszła z pomiędzy jej pośladków została poprowadzona wzdłuż pleców i przeplotłem ją przez wcześniej przygotowanej pętle. To był dopiero początek lecz wiedziałem, że każdy węzeł powodował u niej zastanowienie oraz lekkie wzdrygniecie ciała co sugerowało ze już w jej myślach przedstawiał się obraz do czego zostaną te węzły wykorzystane. Patrząc na Jej ciało powoli naciągałem linę, która zaczęła idealnie przylegać do jej ciała a w dolnej partii dwie liny która narazie były połączone zaczęły lekko wyrzynać się pomiędzy Jej już lekko nabrzmiałe wargi jak i schowały się pomiędzy jej pośladkami a węzeł dokładnie umiejscowił się przy wejściu do jej anusa lekko wrzynając się w niego. Każde napięcie powodowało cichy syk z ust Meg. Gdy już lina była odpowiednio napięta przyszedł czas na dalsze krępowanie jej ciała. Pierwsza wiązka powędrowała nad jej piersiami gdzie już można było zauważyć jej sterczące sutki. Zaś drugą wiązkę poprowadziłem tuż pod piersiami co spowodowało ich ściśnięcie. Nie trzeba było długo czekać aby się lekko zaczerwieniły i bardziej uwydatniły. Z trudnością mogłem się powstrzymać aby nie zacząć już w palcach pocierać jej sutków oraz ścisnąć Jej piersi. Chciałem usłyszeć Jej cichy jęk wywołany moim uciskiem. Lecz idąc dalej z przewidzianym planem zszedłem niżej. Teraz było trochę kombinowania aby dobrze rozłożyć i związać poszczególne liny tak aby nie przebiegały już wzdłuż jej mokrej cipki tylko tuż zaraz za jej lekko nabrzmiałymi wargami. Ostatni węzeł idealnie wpasował się w jej drugą dziurkę. Ostatnim elementem, który został mi do związania tą liną były ręce. Myślę, że normalnie powinienem związać je za Jej plecami ale mój dalszy plan wymagał położenia jej na plecach wiec sprawnie skrępowanej jej nadgarstki na jej brzuchu tak aby nie mogła zasłonić swoich piersi ani cipki. Musiałem to zrobić bardzo dokładnie, bo w ostatnich fazach mojego planu napewno będzie próbowała się wyrywać aby osłonić swoje wrażliwe strefy do czego dojść nie mogło. Tak związana Meg patrzyła na mnie z zaniepokojeniem gdzie z jej wzroku można było wyczytać lekką bezradność oraz nawet niepokój połączony ze strachem, gdyż nie mogła przewidzieć dalszego rozwoju sytuacji. Pewnie się dziwicie dlaczego jej zgrabne nóżki pozostały nieskrępowane? Wszystko po koleji, każdy ruch miałem zaplanowany. Czas na rozpoczęcie pierwszego z czterech etapów. Etap pierwszy – przyjemność. Pierwszy etap jak się domyślacie miał polegać na dawkowaniu przyjemność, tak aby jej ciało chodź skrępowane się rozluźniło a ona sam nabrała sztucznego komfortu bezpieczeństwa oraz weszła w stan ogólnego podniecenia. Położyłem ją delikatnie na przygotowanym stole tak aby Jej głowa była położone równo z krawędzią stołu. Następnie ostatni raz dałem jej popatrzyć mi w oczy po czym składając namiętny pocałunek na jej wargach zasłoniłam jej oczy czarna opaską. W pobliży jej głowy pozostawiłem również czarny w kształcie kości knebel, który w dalszych etapach może być niezbędny. Po krótkiej chwili cieszenia się jej nagim i bezbronnym ciałem nałożyłem na ręce przygotowany olejek który zacząłem rozprowadzać po jej odkrytych częściach ciała. Zacząłem od szyi. Gdy powoli rozprowadzałem olejek, obejmując swoimi rękami jej szyję można było zauważyć, że chyba spodziewała się podduszenia gdyż z każdym ruchem robiła większy wdech. Lecz moje ręce zeszły niżej a na Jej szyi pozostawiłem tylko pocałunek. Następnie krótko lecz dokładnie nałożyłem olejek na jej ramiona oraz ręce i przeszedłem do jej nabrzmiałych pod naciskiem liny piersi. Najpierw delikatnie ręce prowadziłem wokół jej sutków a następnie nie ściskając lecz tylko pocierając opuszkami palców zacząłem drażnić jej twarde sutki. Meg od razu zareagowała wydając z siebie cichy jęk. Tu już się nie oparłem i delikatnie, najpierw językiem trącałem jej sutki a na końcu, lekko zahaczyłem każdy z nich swoim zębami aby zasygnalizować Jej że chętnie bym je mocniej złapał. Dalej moje ręce szły szybkim ruchem przez jej brzuch zatrzymując się na chwilę przy jej pępku gdzie również w ruch poszedł język. Jej ciało już zaczęło się prężyć a jeszcze nie dotarłem do już mokrej cipki. Myślę, że czekała na kolejny mój przystanek co potwierdziły je wysunięte ku górze biodra lecz z schodząc w dół tylko lekko dmuchnąłem w jej cipkę co odrazu spowodowało maksymalne naprężenie jej ciała. Najlepsze jednak zostawiłem sobie na koniec i skierowałem się w stronę jej stóp. Nie za wielkie, kształtne stópki były dla mnie również podniecające jak i sam cipka. Wiec zabrałem się za masaż, najpierw lewej stopy, co jakiś czas pociągając rękami po jej łydce kończąc na udzie. Gdy już nacieszyłem swoje ręce, zacząłem najpierw składać pojedyncze pocałunki na jej stopie a kończąc pociągnięciem języka od pięty po paluszki gdzie przez chwilę je possałem. Cały czas zerkając na jej twarz oraz resztę ciała. Myśle, że to mogło być również dla niej przyjemne. Zanim przeszedłem do drugiej nogi , to rozchyliłem jej tą nogę, uginając lekko w kolanie a następnie za pomocą wcześniej przygotowanego pasa zaczepionego o nogę stołu unieruchomiłem ją w pozycji dającej mi dostęp do jej krocza a następnie zabrałem się za jej prawą nogę. Mogłem tylko spekulować co teraz czuje na podstawie rekacji jej ciała. Gdy już moja Meg leżał z skrępowanymi rozchylonymi nogami to nadszedł czas na użycie moich erotycznych zabawek, które dalej miały sprawiać samą przyjemność. Z pudełka wyjąłem piórkową filetową „miotełkę”. Nie wiem jak by to inaczej nazwać, przedmiot do łaskotania ? Tym razem zacząłem od nóg kierując się w górę. No stopach nie zatrzymywałem się zbyt długo gdyż Meg najwidoczniej miała wrażliwe stópki z łaskotkami. Ale gdy ująłem „miotełkę” pomiędzy dwie złączone dłonie i wyprawiłem ją w ruch obrotowy to jej końcówka, uwierzcie mi zaczęła działać nieziemsko na jej lekko rozchylone wargi oraz łechtaczkę. Meg zaczęła wypychać swoje biodra w moim kierunku. Dalej idąc ku górze przemknąłem po jej brzuchu zataczając kilka okręgów wokoło jej pępka i przeszedłem prosto do jej piersi, które ściśnięte linami zdążyły stać się twarde. Zacząłem na początku delikatnie a następnie z większa szybkością omiatać jej piersi i drażnić sutki. Chodź efekt był wyczuwalny to twierdzę, że należało by wzmocnić jej doznania w tym jak myślę czułym miejscu ale to już w następnym etapie. Dalszą resztę potraktowałem pobieżnie gdy już nie mogłem się doczekać kolejnego etapu. Może czytając to pomyślicie dlaczego się tak spieszyłem ? Odpowiedz jest bardzo prosta. Miałem jeszcze wiele do zrobienia a przebywanie w tej samej pozycji zbyt długo i to z ciasno związanym ciałem mogło zaraz być za bardzo niekomfortowe co spowodowało by przyćmienie doznań, które jeszcze dla niej przygotowałem. Ostatnim przedmiotem w tym etapie było takie metalowe kółeczko zakończone ząbkami, które trochę przypominało urządzenie kuchenne do wycinania elementów z ciasta. Lekko prowadzone po ciele dawało dawkę przyjemności i naprawdę nie trzeba było mocno dociskać a w szczególności przy wrażliwych miejscach. Tym razem zacząłem od dłoni. Delikatnie przejechałem po każdym palcu oraz wewnętrznej części dłoni. Dotyk ostrych krawędzi kółka w pierwszym momencie spowodował próbę zamknięcia dłoni lecz było to bezcelowe gdyż moja druga dłoń nie dopuściła do tego. Dalej kółeczko powędrowało przez przedramiona do Jej ramion. Nie wiem czy czekała czy też nie na kolejny mój przystanek lecz gdy tylko usłyszałem ciche „aaa” to wiedziałem, że ściśnięte piersi potęgowały dotyk, który dawała ta zabaweczka. Lecz jak już zauważyłem mimowolne próby ucieczki o dotyku to przeszedłem poprzez brzuch do jej cipki. Już wiedziałem, że tu zabawa również nie potrwa zbyt długo aby nie sprawić Jej bólu. Delikatnie najpierw przejechałem przed jej wargami, później po nich a na końcu wzdłuż jej cipki od dołu zatrzymując się na łechtaczce. Podczas tych ruchów jej biodra jak by falowały. Tu chcąc dotyku a następnie próbowały od niego uciec. Przy dotyku kółka z jej stopami pierwszy raz podczas sesji się odezwała wesołym głosem prosząc abym przestał. Nie wiedziałem, że ma aż takie łaskotki??. Tak zakończył się pierwszy etap. Etap drugi – przyjemności, która zbyt długo stosowana mogła dawać również ból. Następną rzeczą, która wyciągnąłem z pudełka „przyjemności” była magiczna różdżka czyli elektryczny masażer zakończony okrągłą główką, który jak wiecie po przyłożeniu do łechtaczki robi z ciałem kobiety cuda. I tak się również stało. Nie trzeba było zbyt długo czekać aż je ciało się napięło a z Jej ust wydobyły się oczekiwane dźwięki rozkoszy. Przed dalszym posunięcie masując jej wilgotna cipkę czekałem na jej głośniejszą reakcje, która zwykle oznaczała, że jest gotowa na przyjecie mojego już stwardniałego członka ale na penetrację musiał jeszcze zaczekać. Nie chcąc przerywać jej rozkoszy sięgnąłem po dwa kawałki sznurka, które posłużyły mi do przymocowanie do jej uda magicznej różdżki tak aby jego końcówka nadal przylegała do jej łechtaczki. Następnie mając dwie wolne ręce mogłem przygotować jej piersi do dalszych doznań. Do tego, zaplanowałem sobie użyć takich przyssawek z pokrętłami. Rzecz mała ale z sutkami robiły cuda, powodując ich większe nabrzmienia a zarazem unerwienie. Ale w myślach już miałem dla nich ulepszenie a dokładnie dwa wibrujące jajeczka zasilające przez USB. Do każdej przyssawki włożyłem taki jajeczko a następnie przyłożyłem po kolei do każdego sutka wyciągając z niego powietrze poprzez kręcenie śrubową korbką. Przy kręceniu ważne było aby w porę się zatrzymać aby nie spowodować nadmiernego bólu. Samo założenie Meg zniosła bardzo spokojnie gdzie obserwując jej twarz mogłem wyczuć moment ostatniego ruch lecz czy to nie było lekko zakłamane poprzez jej ciągłe stymulowanie wibracjami łechtaczki? Dalszym krokiem było podłączenie jajeczek do prądu, które zaczęły wibrować i od razu można było zobaczyć pojawienie się nowych emocji.. następnie delikatnie posuwając rękami po jej ciele mogłem odczuć jej podniecenie, które przeradzało się już powili w ból od nadmiaru tych doznań. Etap trzeci – ból Jej ciało już było wystarczająco podniecenie co można było zauważyć jak i usłyszeć. Jej piski zaczęły wypełniać pokój. A wiec do dzieła. Najpierw odwiązała z jej uda masażer i umieściłem go w dłonie dając jej chwile przerwy co spowodowało lekkie rozluźnienie. Następnie bez większego trudu umieściłem swoje dwa palce prawej ręki w jej mokrej cipce dociskając główkę masażera z powrotem do jej łechtaczki. Natomiast palcami wewnątrz cipki drażniłem jej macicę i przednią ścianę pochwy. Penetracja była kolejnym punktem przyjemności. Za każdym zagięciem palców ciało Meg się napinało a jej lędźwie pomimo skrępowania wypychało się ku górze. Drugą wolną ręką zdjąłem z jej piersi przyssawki uwidaczniając już purpurowe końcowi piersi oraz nabrzmiałe sutki. Wystarczyło lekko opuszkami palców przejechać po jej sutkach aby wiedzieć, że zamierzony cel został zrealizowany, gdzie jej natychmiastowa reakcja była tylko potwierdzeniem. Dalej bawiąc się prawą ręką jej cipką wziąłem do lewej mój niewielkich rozmiarów bicz i zacząłem najpierw delikatnie a następnie coraz mocniej smagać jej piersi. Gdy już wystarczająco mnie to nacieszyło to odłożyłem masażer i zacząłem chłostać jej nabrzmiałą cipkę aż nie przybrała odpowiedniego ciemno czerwonego koloru. Wiedząc ze już trawa to i tak zbyt długo przeszedłem do ostatniego etapu. Etap czwarty – relaks. Odłożyłem wszystkie zabawki i zdjąłem jej opaskę z oczu. A następnie powili zacząłem oswobadzać jej ciało. Gdy już zdjąłem wszystkie liny oraz uwolniłem jej nogi, postanowiłem przejechać dłońmi po jej ciele wraz z warstwą olejku. Bez ucisku, same delikatne posunięcia aby dać ulgę jej ciału. Gdy roztarłem już olejek to szybko z zamrażarki zabrałem kostkę lodu, którą delikatnie prowadziłem poprzez zaczerwienione miejsca od mojego bicza. Tak miała zakończyć się moja pierwsza sesja lecz Meg chwyciła mnie za rękę i powiedziała krótko „wejdź proszę”. W pierwszej chwili pomyślałem, że nie jest to dobry pomysł aby podczas penetracji Jej nadal mokrej cipki uderzał swoimi podbrzuszem w jej obolałą od uderzeń szparkę. Ale jak prosi.. Podszedłem szybko do stołu, chwyciłem Ją pod kolanami i przeciągnąłem Jej tyłek do krawędzi stołu a następnie wbiłem swojego kusa w jej cipkę oraz uniosłem jej biodra w górę abym mógł wyprostować nogi. Moim zdaniem jest to najlepsza pozycja, która już po chwili powoduje pierwsze jęki kobiety..

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Demi Katsu
  • Nie-zwykla Rodzina cz 66. – Gruba corka sasiadki

    Pewnej nocy trudno mi było zasnąć. Tym razem jednak nie przez wzwód w spodniach, czy jebanie się rodziców.
    Ich i Cassie nie było w domu. Powodem jednak tego że nie śpię była głośna muzyka docierająca z domu sąsiadki, dobrze znanej mi Mary. Jednak ona nie robi takich imprez. Jej córka Gina to co innego. Jednak nie zaprasza do siebie nikogo, tylko baluje sama jak jej matki nie ma w domu.
    Zawsze mnie wkurwiała. Od dzieciństwa mi dokuczała. Dlatego bo śmiałem się z jej nadwagi. Ona jednak śmiała się z mojego małego wtedy penisa, którego przypadkiem widziała ściągając mi kiedyś dla jaj gacie. Teraz to pewnie zdziwiłaby się jego dużym rozmiarem.
    Nie mogłem już wytrzymać. Wstałem z łóżka. Ubrałem koszulkę, dresy i założyłem buty. Miałem dość tego hałasu. Wyszedłem z domu i poszedłem do domu sąsiadki. Zapukałem do drzwi. Muzyka dalej głośno grała. Po chwili drzwi otworzyła Gina.
    Była niską rudowłosą dziewczyną. Miała krótkie, kręcone włosy, podobne do tych jej matki. Była otyła. Przez to miała wielki tyłek i cycki. Jej ciało mimo że pulchne i krągłe, wyglądało zajebiście. Ubrana była w zieloną koszulkę i krótkie jeansowe spodenki. Jej koszulka dobrze pokazywała jej duży dekolt. Nawet widać było jej cycek. Widać była już trochę wstawiona.

    – O sąsiad. Jak miło… – powiedziała z wyczuwalnym sarkazmem.

    – Gina. Do cholery…ścisz tą muzykę. Jest późno, a ja nie mogę spać.

    – Ojej. Tak bardzo mi przykro. – mówiła z uśmiechem na ustach.

    Nic się nie zmieniła. Dalej jest irytująca. Jej ciało jednak to co innego. Miała na tym punkcie kompleksy, ponieważ od zawsze była gruba. Ja jednak sądziłem że wygląda seksownie. Przyznam podobała mi się jej wielka dupa i cycki. Teraz jednak moja złość schodziła na dalszy plan gdy patrzyłem się na jej wielkie piersi. Spod koszulki mogłem ujrzeć jej wielkie sutki. Cholera, aż chciałem ją wymacać. Szybko poczułem jak mój fiut zaczyna twardnieć. Przez dresy będę miał problem by go ukryć.

    – Ja…nie żartuje Gina.

    – Hmm…dobrze ściszę…ale wejdź do środka Alan.

    – Zwariowałaś?

    – Mam trochę wódki. No chodź…mimo wszystko nie lubię pić sama. Wejdź, a ściszę muzykę.

    Zastanawiałem się chwilę. Byłem pewny że Gina gapi mi się na kutasa, chcącego uwolnić się od dresów. W końcu jednak weszłem do środka. Gina zamknęła drzwi i razem podeszła do stolika w kuchni. Wzięła stojącą tam napoczętą butelkę wódki. Wzięła dużego łyka, a następnie podała mi.

    – Częstuj się.

    – Em…dzięki.

    Zrobiłem to co ona. Wzięłem dużego łyka wódki. Gina w tym czasie podeszła do magnetofonu który był w salonie. Ściszyła muzykę. Schylając się wypięła swoją dużą dupę, która to aż wylewała się z jej spodenek. A myślałem że bardziej podniecony już dzisiaj nie będe. Odwróciła się do mnie.

    – Teraz pasuje?

    – Tak dzięki. I dzięki za wódę. – wtedy to podeszła bliżej i widziałem jak zagryza wargę. – To ja już pójdę.

    – To jeszcze nie koniec. – Gina wtedy popchnęła mnie na kanapę. Byłem bardzo tym zdziwiony.

    – Co robisz? – zapytałem.

    – Myślisz, że jestem taka głupia, że nie dowiem się jak pieprzyłeś moją matkę?

    Zaczerwieniłem się.

    – Emm…nie wiem o czym mówisz.

    – Nie udawaj głupiego. Wszystko wiem. Moja mama pieprzy się z każdym. Jednak ciebie się nie spodziewałam. Zobaczmy czemu tak cię zapragnęła.

    Weszła na mnie leżącego, zaczęła całować po szyi. Mój penis stał wyprostowany. Nie mogłem się powstrzymać, już brakowało mi miejsca w dresach, musiałem go uwolnić. Chwyciłem ją pewnie za włosy i zaczęliśmy się namiętnie całować. Wydawała bardzo namiętne odgłosy, takie seksowne, było słychać, że jest jej dobrze.

    Chwyciłem jej tyłek bardzo mocno i zacząłem ściskać. Ugniatałem jej wielki tyłek. To było przyjemne uczucie.

    Po chwili chyba jej się znudziło, bo szybko zdjęła ze mnie dresy i zrobiła wielkie oczy widząc mojego kutasa.

    – O kurwa. Jaki on jest duży. Już wiem czemu na ciebie poleciała. O ja pierdolę…

    – Jest się czym chwalić. To nie ten którego widziałaś kiedyś.

    – Zdecydowanie nie ten.

    Zaczęła się droczyć moim penisem. Jeździła językiem delikatnie po czubku. To było cholernie przyjemne. Chwyciłem jej głowę i nadziałem na penisa. Zaczęła się dławić. Było mi bardzo przyjemnie, ale nie mogłem tak skończyć.

    – Mmm…jest taki dobry. Chciałabym go poczuć.

    Przewróciłem ją wtedy na bok i rozebrałem jej spodenki. Jej cipka była już cała mokra i kleiła się do majtek. Chwyciłem penisa i zacząłem jeździć po jej cipce, przez materiał majteczek. Polubiła to chyba bo patrzała na mnie ponętnym wzrokiem.

    – Nie przeszkadza ci to że jestem gruba?

    – Ależ skąd. – odpowiedziałem i zdjąłem jej majteczki. Zobaczyłem jej owłosioną śliczną cipkę.

    Leciutko rozchylone wargi ukazywały różową dziurkę. Na samej górze prężyła się wyraźnie wystająca spod kapturka łechtaczka. Zbliżyłem usta, całując dokładnie na wysokości wejścia do pochwy. Jęknęła, a przez jej ciało przebiegł dreszcz. Pieściłem ją ustami wsłuchany w jej pojękiwania. Palcami leciutko rozchyliłem wejście do pochwy. Zacząłem wsuwać w nią język. Dyszała, unosząc biodra. Przesunąłem językiem ku górze, dotykając twardej łechtaczki.

    – Ooooooohhhh… – jęknęła głośno.

    Pieszcząc łechtaczkę, sprawiłem, że zacisnęła na mojej głowie uda. Targana spazmami rozkoszy dyszała, głośno przeżywając orgazm. Po kilkunastu sekundach jej uda rozchyliły się ponownie.

    – Na co czekasz…włóż go do środka. – ucieszyłem się na jej słowa. Wtedy zdjęła swoją koszulkę. Ukazały mi się jej wielkie balony.

    Delikatnie zacząłem w nią wchodzić. Widziałem jej minę. Była boska, jak z porno. Włożyłem go całego. Wkładałem w nią i wyciągałem raz za razem. Co raz szybciej. Zacząłem też powoli miętosić jej cycki. Były tak duże że ledwo mieściły się w dłoniach. Dawałem jej przez to dodatkową rozkosz.
    Myślę, że było jej dobrze. Przynajmniej jej orgazmy na to wskazywały. Co chwilę dochodziła, że nie mogła nabrać powietrza. Bałem się, że za chwilę dojdę, więc chciałem jak najlepiej skończyć.
    Dobra zabawa trwała w najlepsze
    Wkładałem go i wyjmowałem tak szybko jak tylko mogłem, trzymając ją za szyję i za biodro, ruszałem się bardzo i to bardzo energicznie. Jej pośladki klaskały i falowały przez moje uderzenia w jej dupę.

    – Gina…ja zaraz dojdę.

    – Chcę na twarz… – wydusiła z siebie jęcząc.

    Wyjąłem więc penisa, przysunąłem się do jej twarzy i zacząłem się masturbować. Wysunęła język i palcami jeździła po swojej cipce. Jęczała leciutko jak w porno, chyba o to jej chodziło. Chciała zrobić tak jak w pornosach.

    – Kurwa Gina…dochodzę… – wystrzeliłem. Pełno spermy wylatywało na jej czoło, policzki, oczy i usta. Sperma spływała powolutku, a ona językiem próbowała ją zlizać.

    Skończyłem dochodzić, wytarłem resztki spermy o jej wargi i usiadłem obok niej. Odsapnąłem, a ona leżała obok i sapała. Po chwili ciszy powiedziała:

    – O kurwa…to było zajebiste. Nie sądziłam że z ciebie taki ruchacz. Teraz wiem czemu moja matka tak się napaliła na ciebie. Twój fiut był tak duży że rozepchał mi pochwę. – na potwierdzenie tego dotknęła się po cipce.

    – Ty za to byłaś boska. A twoje ciało jest zajebiste.

    – Miło to słyszeć.

    – Więc…co ty na to aby zakopać topór wojenny? – spytałem.

    – Zgadzam się… – wtedy usiadła i złapała mnie za fiuta. – …jeżeli znowu mnie wyruchasz.

    – Nie musisz mi dwa razy mówić.

    Wtedy znowu złapałem za jej wielką dupę i usadowiłem na kutasie, który to już był w pełni gotowy. Zaczęła po nim skakać.
    Tak długo się jebaliśmy aż osiągnęliśmy orgazm.

    Gina to nawet jest spoko laska.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris