Category: Uncategorized

  • Erotyczne przygody Michala – Czesc 1: Mama i ja

    Nazywam się Michał, mam 16 lat i jestem typem nerda. Mam penisa mierzącego 13 cm. I jestem przeciętnej budowy. Ani gruby, ani chudy. Mieszkam z rodzicami i dwoma siostrami w Sosnowcu. Starsza siostra Weronika pracuję we Włoszech u cioci Zuzi.

    Opowiem wam historię mojej relacji mojej ze mną.

    Moja mama ma na imię Agnieszka. Ma 39 lat. To, co ciekawe wygląda na 98% jak Katie Morgan. Różnica jest w głosie, bo jej głos jest niższy niż Katie, oraz ma 1,72 cm wzrostu. Tyle z różnic.

    Od zawsze uważałem matkę za piękną kobietę, ale zmieniło się to gdy miałem 12 lat. Wtedy zobaczyłem ją na basenie Sieleckim, ubraną w bikini. Od razu mi stanął i czułem duże podniecenie. Nie wiedziałem co z tym zrobić. Z pomocą przyszedł mi wtedy internet. Tam zobaczyłem, czym jest masturbacja. Wtedy zacząłem się masturbować codziennie przed komputerem. Kilka tygodni później zobaczyłem na stronach porno, jakąś kobietę wyglądająca jak moja. Jakie to było moje zdziwienie, gdy się dowiedziałem, że to Katie Morgan. Porównywałem zdjęcia mamy do niej i myślałem, że moja mama jest gwiazdą porno w Stanach i się teleportuje. A jak usłyszałem jej głos, to wszystko zmieniło. Był inny. Trochę poczytałem i wyczytałem, że są ludzie podobni do siebie z różnych zakątków świata, a mnie się trafiła mama i wygląda jak Katie Morgan. Ja to mam szczęście. I mój tata, że ją poznał i poślubił. Od tamtego czasu zawsze myślałem o mamie w erotyczny sposób. Podbierałem jej majtki i staniki i wąchałem.

     Mamy łazienkę połączoną z kuchnią. Bardzo dziwny architetyczny pomysł. Rzecz tym, że jak ja szedłem się myć, a mama myła naczynia, to jak się rozbierałem lub wychodziłem spod prysznica cały nagi, że wzwodem. To mama mówiła zażenowaniem.

    – O boże, ty nie masz wstydu –Ale jej wzrok pokazywał zaciekawienie na widok mojego penisa.

     Minęło 4 lata i tu zaczyna się główna część historii. Przez ten czas robiłem to samo, czyli masturbowałem się, wąchałem bielizna mamy oraz sióstr, ale to na inną okazję. A po czterech lat myślenie o mamie postanowiłem, że coś zrobię. Myślałem o różnych planach, takich jak:

    – Macanie mamy, kiedy ona śpi.

    – Kupienie hiszpańskiej muchy i użyć jej na mamie.

    – Masturbacja do bielizny mamy.

    I to ostatni pomysł był najbardziej realistyczny w mojej sytuacji. Bo hiszpańska mucha jest zbyt droga na moje finanse, nie będę okradał sióstr ani rodziców.

    Dwa dni od wymyślenia planu, wziąłem bieliznę mamy i waliłem konia w majtki i wąchałem stanik. Spuściłem się majtki, a potem spuściłem w stanik, i dawałem na kupkę prania. I dzień po dniu robiłem to samo, tylko brałem bieliznę, którą już mama nosiła. Gdy już był dzień prania i mama je robiła, czekałem na jej reakcję. Jak już skończyła, to wstałem i poszedłem do kuchni, przechodząc obok niej czy będzie jakaś reakcja. I nic. Robiłem tak trzy tygodnie i nie było żadnej reakcji. Pewnie myślała, że to tata tak robi, a nie ja. Pomyślałem, że ona to wie, że to ja i nie chce mi nic mówić, bo dorastam i inne tego typu rzeczy. Postanowiłem na ostatni plan, jaki miałem. Rok temu mama kupiła mi laptopa i mam zablokowany hasłem, więc wziąłem zeszyt na nim „Hasła i inne rzeczy”. Napisałem nim hasło do laptopa i zostawiłem obok laptopa. W Googlach w kliknąłem różne strony porno z mamuśkami, gdzie syn rucha mamę, mama robi loda synowi i różne takie. A najważniejsze jest to, że większość tych filmów była z Katie Morgan. Plan był taki, żeby mama sprawdziła moją historię przeglądania, kiedy ja będę w szkole. Specjalnie kliknąłem kilka różnych stron np. Wikipedią czy Facebookiem, żeby sprawdzić, czy weszła na nie. I tu muszę zaznaczyć, moja mama nie pracuje, tylko robi obiady, sprząta i kupuję zakupy, więc może się wydarzyć taka sytuacja, że wejdzie na mój laptop i kliknie w tę strony, a potem ich nie usunie.

                     ***********

    Gdy już Alicja i Michał do poszli do szkoły a Franek do pracy, Agnieszka przygotowała obiad dla rodziny, poszła do kuchni, zauważyła na stercie ubrań swoją nową nieużywaną bieliznę, trochę wkurzyła.

    – No kurwa mać — Powiedziała głośno.

    Myślała, co powie Michałowi, bo wiedziała, że to on spuszcza się w jej bieliznę, a to przekroczyło dla niej granicę. Myślała o tym przez kilka minut i wpadła na pomysł, żeby sprawdzić laptop Michała. Wpisała hasło z zeszytu, który leżał obok laptopa. Weszła na historię przeglądania i zobaczyła różne strony porno i weszła w kilka z nich i zobaczyła kobietę wyglądająca jak ona, i była zaszokowana.

    – Przecież to ja.

    – Czy Michał wkleił moją twarz do filmu — Pomyślała.

    Zobaczyła imię aktorki i kliknęła. Zobaczyła różne filmy, gdzie ona występuje. Wpisała Katie Morgan w Google i już wtedy uwierzyła, że ona istnieje naprawdę. Zrobiło się jej gorąco i wzięło ją dziwne uczucie, że Michał się do niej masturbuje i jej się to podobało. Powiedziała do siebie.

    – Przecież to mój syn, to niemoralne.

    Czuła to uczucie przez cały dzień.

                          **************

     Przyszedłem ze szkoły i przywitałem się z mamą.

    Na jej twarzy było widać mały uśmiech — Cześć mamo.

    Ona odpowiedziała — Część, jak było w szkole?

    Powiedziałem, że dobrze było, dostałem dwie czwórki i piątkę.

    Ucieszyła się — A z czego?

    Powiedziałem jej, że z polskiego i geografii. Wtedy poszedłem do swojego pokoju. Włączyłem laptopa i zobaczyłem historię przeglądania i zobaczyłem strony porno oraz to, że mama napisała imię i nazwisko aktorki. Mam nadzieję, że mój plan się udał. Poszedłem do salonu i usiadłem i powiedziałem jej, jak minął jej dzień. Powiedziała, że dobrze jej minął, nie pokazując żadnej reakcji, której chciałem.

    Każdy dzień robiłem tak samo i widziałem, że przegląda tę strony. Nawet więcej przeglądała i oglądała kilka filmów z Katie Morgan.

                               ************

    1,5 tygodnia później

    Pod nieobecność domowników, Agnieszka masturbowała się do filmów, w którym Katie Morgan jako step mother (stepująca matka) rucha się ze swoimi synami. W tym momencie chciałaby być na jej miejscu i przez jej umysł przeszła myśl o Michale. Uśmiechnęła się i się spuściła swoim sokiem. Pomyślała o tym, co zrobiła.

    – Jaka, że mnie matka, gdy chce z nim uprawiać seks.

    Wyłączyła filmik i złapała się za głowę, nie mogąc usunąć Michała z pamięci. A było jej dobrze. Zaczynając robić obiad, Agnieszka mówiła do siebie.

    – Nawet nie pamiętam, kiedy z Frakiem uprawialiśmy seks.

    Kiedy obierała ziemniaki, pomyślała stanowczo.

    – Jak mu się podobam, to mogę dać ten prezent.

    Wiedziała, że dzisiaj Michał przychodzi po dwunastej, a Alicja o tej samej co Franek, czyli po szesnastej. Jeśli Michał przyjdzie o określonej godzinie, to będzie jego najlepszy dzień. Chyba że pójdzie gdzieś ze swoim kolegą Piotrkiem. Agnieszka ubrała się ładnie po zrobieniu obiadu, poszła do apteki kupić tabletki przeciw ciąży i prezerwatywy. Po zakupach usiadła na swoim łóżku, czekając na Michała.

                                ***********

     12:34

      Żegnając się z Piotrem, poszedłem do domu. Wchodząc powiedziałem jak zawsze cześć. A mama powiedziała.

    – Cześć Michał, jak się przebierzesz to przyjdź do mojego pokoju.

    – Dobra – Powiedział zaciekawiony.

    Przebrałem się szybko i poszedłem do pokoju rodziców. Mama siedziała na łóżku. Powiedziała do mnie.

    – Usiądź koło mnie.

    Podszedłem do łóżka i usiadłem obok niej. Powiedziała mi coś, co miałem z tyłu głowy.

    – Czy spuszczasz się na moją bieliznę?

    Po cichutku powiedziałem — Tak.

    Ona się uśmiechnęła.

    – A podobam ci się?

    Spojrzałem się na nią i po kilku sekundach powiedziałem.

    – Tak bardzo. Wkurzona jesteś z tego powodu.

    Wtedy dotknęła mojego ramienia.

    – Nie jestem wkurzona, tylko już nie rób już tego, dobrze.

    – Dobrze, już nie będę.

    W tym momencie schodziłem z łóżka, gdy mama powiedziała.

    – Nie idź jeszcze. Chcę ci coś powiedzieć.

    Zostałem w łóżku obok niej. Ona zaczęła mówić, głaskając mnie po ramieniu.

    – Wiem, że oglądasz filmy porno z Katie Morgan, która wygląda jak ja. Myślisz o mnie, gdy oglądasz te filmy?

    – Tak. Chciałbym tak, ale wiem, że to nielegalne i niemoralne.

    Miło mi, że tak myślisz. To nielegalne, to prawda, ale nikt o tym nie musi wiedzieć.

    Popatrzyłem na nią i powiedziałem — Co?

    Uśmiechnęła się.

    – No, nikt nie musi o tym wiedzieć. – Pocałowała mnie w usta. – Chcesz tego?

    – Tak — Powiedziałem uszczęśliwiony.

    – Ale to zostaje między nami.

    Pokiwałem głową. Ściągnęła swoją koszulkę, a ja swoją cały czas się całując. Zacząłem lizać jej cycki. Ściągnęła stanik i rzuciła za łóżko. Ssałem jej sutki jak pies.

    – O tak, ssij je jeszcze bardziej. – Jęczała.

    Zacząłem lizać jej brzuch, potem szyję, która jest moim fetyszem. Odepchnęła mnie i zaczęła ściągać mi dresy. Zobaczyła mojego stojącego penisa i zapytała.

    – Ile on ma cm?

    – 13 cm

    Uśmiechnęła się.

    – Podoba mi się. –Zaczęła go ssać jak gwiazda porno. Possała moje jądra i wylizała, i wróciła do penisa. Przejechała językiem po całym penisie.

    Czułem, że zaraz dojdę. –Dochodzę mamo! – Powiedziałem.

    Zaczęła szybciej obciągać, masując moje jądra. Po chwili się spuściłem dużą ilością spermy. Trzymała w buzi, a potem wypluła na mój brzuch, żeby potem zlizać. Gdy wszystko wylizała i pocałowała mnie w usta z języczkiem. Czułem posmak mojej spermy, która była słona.

    – Pychota — Odpowiedziała.

    Chwilę później powiedziała.

    -Chcesz mnie wyruchać?

    -Tak chce, tylko już mi nie stoi. –Popatrzyła na mojego upadłego penisa.

    – Coś się poradzi – Zaczęła ściągać spodenki i stringi. Dotknęła penisa i masturbowała mnie. Mój penis zaczął pęcznieć w jej dłoni. Puściła go, gdy już był twardy. Włożyła na niego prezerwatywę. Weszła na łóżko i położyła się na plecach. Podszedłem do niej i wsadziłem jej, mojego penisa. Zacząłem ją posuwać i całowaliśmy się namiętnie. Dotykałem jej włosów, a ona moje. Wylizałem jej całą szyję. Wtedy ona obróciła się wraz ze mną, żeby to ja był na plecach. Ujeżdżała mnie, jak nigdy nie ujeżdżała swojego męża. Czułem się jak w niebie, widząc je cycki nade mną. Zacząłem je lizać. Mama jęczała z przyjemności, mając penisa w sobie i mnie liżącego jej cycki. Dochodziłem i powiedziałem o tym matce, i zaczęła szybciej ujeżdżać. Spuściłem się, jęcząc z rozkoszy. Mama zeszła, że mnie i ściągnęła z penisa prezerwatywę. Położyła się obok mnie z prezerwatywą. Wycisnęła całą spermę z prezerwatywy i dała mi do spróbowania.

    – Ja nie chce.

    – Michał, jak ja wzięłam, to ty też.

    – Dobra, tylko mogę się porzygać.

    – Nie porzygasz się, obiecuję.

    Popatrzyłem na nią uśmiechniętą i na spermę. Wziąłem ją do ust i z powodu smaku się zakrzywiłem. Mama pocałowała mnie z języczkiem. Sperma się wylewała z naszych ust. To, co spadało, zlizywała. Po kilku minutach całowanie powiedziała, tuląc się.

    – I jak było?

    – Cudownie. Chciałbym jeszcze raz. – Pogłaskała mnie.

    – Dopiero jutro, bo tata i Alicja wracają. A na którą jutro masz?

    – Na ósmą i wracam po piętnastej.

    – Cholera, Alicja wraca o trzynastej.

    Pomyślałem chwilę.

    – Może nie pójdę jutro do szkoły. – Uśmiechnąłem się.

    – Nie mogę się na to zgodzić. Musisz pójść. Szkoła jest bardzo ważna. Możemy jutro, jak zjesz obiad to, pojedziemy gdzieś. Do lasu na przykład. Zgoda.

    – Zgoda. Nie mogę się doczekać.

    Wstaliśmy z łóżka i się ubraliśmy. Mama wyczyściła łóżka, żeby tata się nie domyślił. Ja poszedłem do kuchni. Wziąłem talerz i zacząłem jeść obiad, myśląc, co się zdarzyło i o jutrzejszym dniu.

                           KONIEC CZĘŚCI 1

    Napisałem to opowiadanie z powodu, że dan88 nie napisał kolejnych części opowiadań z cyklu „Mama policjantka”, które jest według mnie jedne z najlepszych, które czytałem. Dlatego napisałem takie, które sam chciałbym czytać.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Charlie099
  • Bliskie relacje

    Jest lato, na dworze jest bardzo gorąco. Ja z Leną próbujemy przeżyć, nosimy bardzo krótkie ubrania, robimy wszystko, aby się ochłodzić. Rodzice wyjeżdżają na wakacje, powiedzieli, że jesteśmy już dojrzali, aby zostać samemu w domu. Matka uczyła siostrę jak gotować i robić inne kobiece rzeczy, natomiast mnie ojciec nauczył jak naprawić praktycznie wszystko w domu, od przeciekających rur pod zlewem aż po elektronikę i gniazdka.

    Kiedy rodzice wyjeżdżali, mówili, byśmy nikogo nie zapraszali, mieszkamy w nowoczesnym domu od 1,5 roku, na spokojnej wiosce, sąsiedzi to starsza para, która jest już na emeryturze i zajmuje się głównie pilnowaniem dzieci, kiedy inni rodzice idą do pracy. Do najbliższego miasta jest jakieś 20 kilometrów, lecz to nie jest jakiś problem, na wiosce jest lokalny sklep, w którym ceny nie są jakieś dużo wyższe niż w normalnym supermarkecie.

    Jest środek lata ja mam 16 a Lena 17 lat, jesteśmy bardzo zżyci, nie wstydziliśmy się chodzić w bieliźnie a nawet nago po domu. O sąsiadów nie musimy się martwić, ponieważ oddziela nas żywopłot. Ja i siostra znamy swoje ciało bardzo dobrze, Lena ma szczupłą wysportowaną sylwetkę, chodzi na siłownie i codziennie biega po kilka kilometrów, piersi ma idealne nie za duże nie za małe, jej sutki są różowiutkie, idealnie pasują do jej piersi. Na pośladki też nie może narzekać są jędrne i młode.
    Natomiast ja jestem wyższy i lepiej zbudowany od niej, na moim brzuchy wyłania się sześciopak, a mój penis jeszcze nie jest największy, lecz nie ma się, czego wstydzić. Chodzę z siostrą na siłownię i pomagamy sobie nawzajem, jak robi przysiady nie mogę oderwać wzroku od jej pośladków wyeksponowanych przez krótkie legginsy, Lenie to nie przeszkadza, a mi się bardzo podoba. Kiedy wracamy z siłowni specjalnie nie zamykamy drzwi od łazienki, aby moglibyśmy patrzeć na siebie podczas kąpieli czy brania szybkiego prysznicu.

    Gdy chodzimy nago po domu czasami mój penis staje się twardy, na widok nagiej siostry. Lecz ustaliliśmy, że nie robimy niczego związanego z stosunkiem seksualnym przed jej 18 urodzinami, ma urodziny kilka miesięcy przede mną, ponieważ jej urodziny zbliżają się wielkimi krokami, bo wypadają w samym środku wakacji a rodziców nie będzie do końca wakacji, mieliśmy wolną rękę.

    Postanowiliśmy złamać zasadę rodziców o niezaproszeniu nikogo do domu. Lena zaprosiła kilkanaście osób z swojej klasy, w tym przyjaciółkę Olę miała podobną sylwetkę do Leny lecz nie była moją siostrą, co mi bardzo pasowało. Za każdym razem, kiedy Ola przychodziła do Leny to nie mogłem się napatrzeć na jej sylwetkę, w głowie wyobrażałem sobie jej nagie ciało, wiem to bardzo dziwne, ale nie przeszkadzało mi to. Są bardzo bliskimi przyjaciółkami, wyznają sobie wszystkie sekrety i żale. Kiedyś podsłuchałem ich rozmowę, kiedy rozmawiały na temat jakiegoś chłopaka, który Oli się bardzo podoba, po reakcji można było usłyszeć zdziwienie, ale też pewny pomysł, którego już nie udało mi się podsłuchać.

    Osiemnastka Leny rozpoczęła się, zamówiliśmy kilka kartonów pizzy, na stole stało kilka butelek wódki, jak na Lenę przystało nie mogła być to najtańsza wódka, lecz z wyższej półki, mimo wszystkiego, co siostra była na imprezach i piła alkohol to nie miała głowy do dłuższego picia, już po kilku shotach i drinku nie mogła ustać na nogach. Impreza zaczynała się w najlepsze, jej kolega był DJ-em, każdy dobrze się bawił. Lena ubrała krótką obcisłą sukienkę, kabaretki i kocie uszka, Ola na sobie miała dłuższą sukienkę, która eksponowała jej udo i plecy. Zrobiłem siostrze niespodziankę i zamówiłem tort z typowo “osiemnastkowym” motywem.
    Lenie zrobiło się bardzo miło a jej znajomym tort bardzo smakował. Trzeba było dokupić kilka flaszek wódki, ponieważ jej znajomi mieli bardzo twardą głowę, kiedy DJ włączył jakiś Hit to nagle każdy wstał i zaczęli tańczyć, kiedy muzyka ustała, wypili shota i tak w kółko. Kilka osób nie piło i odwozili tych, co nie dawali rady do domu. Była godzina około 6 rano, już nikogo nie było ja się obudziłem w łóżko Leny obok Oli. Byłem jeszcze dosyć mocno pijany i nie kontaktowałem do końca z rzeczywistością. Lena wiedziała, że nie ma głowy do picia, więc tylko drinki z małą ilością wódki. Siostra obudziła mnie około 10 i powiedziała, abym pomógł jej sprzątać, ja ledwo trzymający się na nogach pozbierałem wszystkie butelki po wódce i wyrzuciłem do recyklingu. Kilkanaście minut później z pokoju przyszła Ola, jej sukienka była poszarpana, miała dziurę na pośladku, lecz też a dekolcie, która ujawniła jej piersi. Lena dała jej ciuchy na przebranie, aby wróciła do domu. Ja z siostrą posprzątaliśmy resztę domu, wyglądał jak nowy. Po wszystkim położyłem się na łóżku w moim pokoju.

    Kiedy już miałem zasnąć przyszła Lena i zapytała się czy pamiętam o naszej umowie, odpowiedziałem, że tak pamiętam.

    Podeszła do mnie usiadła na łóżku i zaczęła mnie całować, jej usta były delikatne. Rozpięła moją koszulę, a następnie zeszła do poziomu rozporka i zaczęła dobierać się do mojego penisa. Czułem się jak w raju, Lena rozpięła rozporek i zaczęła dotykać mojego kutasa, na początku podśmiewała się, dlaczego jest taki mały. Zaproponowałem, aby zdjęła trochę sukienkę abym mógł zobaczyć jej piękne piersi. Bez wahania zrobiła to i zaczęła ssać mojego penisa, w tamtym momencie byłem jeszcze prawiczkiem i nigdy nie doświadczyłem tego uczucia, jej delikatne usta otaczały mojego kutasa, biorąc go jeszcze głębiej, zacząłem głośno jąkać, kiedy już miałem dojść Lena przestała i usiadła mi na twarzy, abym zacząć lizać jej cipkę, od razu zaczęła jęczeć, oddychała jeszcze szybciej i szybciej, w pewnym momencie zaczęły wydzielać się jej soki, które zlizywałem, po chwili jęczała najgłośniej jak tylko mogło i po kilku sekundach doszła mi na twarzy, mnie podnieciło to jeszcze bardziej, a Lena wyglądała na wycieńczoną, przeprosiła mnie za to, lecz ja odpowiedziałem, że za to nie trzeba przepraszać. Zaproponowałem siostrze, czy mógłbym włożyć mojego penisa w jej ciasną cipkę, nieśmiało odpowiedziała, że pewnie. Położyłem ją plecami na łóżku i powoli wchodziłem w nią, Lena zaczęła jęczeć wniebogłosy, kiedy wszedłem już całym penisem, zacząłem ją ruchać posuwając swoimi biodrami coraz szybciej. Nie mogła złapać oddechu, jedną ręka bawiłem się jej cyckami, trzymała się rękoma ramy łóżka, byłem tak podniecony, że zapomniałem założyć prezerwatywy, nagle poczułem ulgę, lecz nie przestawałem siostra błagała, aby przestać ale jednocześnie prosiła o więcej, zwolniłem tempo wyjąłem kutasa z cipki siostry i dałem jej do buzi, zaczęła go ssać a ja palcami dotykałem jej cipki która była wypełniona spermą, siostrze i mi się bardzo podobało, kiedy miałem dojść drugi raz, do pokoju weszła półnaga Ola, Lena musiała jej napisać aby wejść w pewnym momencie. Spuściłem się do buzi siostry, zanim przełknęła pokazała mi i Oli ile nasienia miała na języku, miała delikatne problemy z przełknięciem, lecz udało jej się. Po tym wyczerpany ja położyłem się na łóżku i oddałem się woli dziewczyn. Nie wiedziałem, co się dzieje, lecz ciągle czułem jakbym miał dojść, po ocknięciu się zauważyłem, że Ola skacze mi po penisie, delikatnym głosem szepnęła do mnie, abym się nie martwił i, że posiada tabletki antykoncepcyjne. Po jej ruchach było widać, że nie robi tego pierwszy raz, jęczała i komplementowała mojego kutasa, a ja jej cycki. Było mi bardzo przyjemnie, lecz po dwóch spustach w mojej siostrze nie miałem więcej nasienia w sobie na ten moment. Zmieniliśmy pozycję a Lena usiadła na twarzy Oli. Bawiliśmy się bardzo dobrze i długo, w pewnym momencie doszedłem na brzuch Oli zahaczając o cipkę siostry. Ja byłem wyczerpany, położyłem się na łóżku a obok położyła się Ola i Lena. Z wyczerpania nawet nie wiedzieliśmy, kiedy poszliśmy spać.

    Obudził nas dzwonek do drzwi. Przez okno zobaczyliśmy, że to rodzice Oli, szybko się ubrałem i wyszedłem porozmawiać z nimi.
    Pytali się czy widziałem gdzieś Ole, ponieważ jej Ex pokazał im filmik jak uprawia sex ze mną i Leną. Zawstydzony odpowiedziałem, że to musi być jakaś przeróbka i, że nie było to możliwe. Rodzice Oli zbytnio mi nie uwierzyli, ale odeszli.
    Powiedziałem o wszystkim Oli i zaproponowałem, aby została do wieczora, kiedy jej rodzice na pewno pojadą do domu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Inna Strona

    Może zrobię drugą część, zależy czy się wam spodoba.

  • Erotyczne przygody Michala Czesc 2: Seks z mama w samochowdzie

    Obudziłem dziś wcześniej niż zazwyczaj, bo o 5:40. Zawsze się budziłem o siódmej. To pewnie było spowodowane tym, co stało się wczoraj. Mój pierwszy seks z mamą, pierwszy seks w ogóle. To trzeba mieć szczęście. Wstałem z łóżka i poszedłem do kibla. Idąc, spotkałem mamę, siedziała w salonie na fotelu po ciemku. Zobaczyła mnie idącego korytarzem. Przywitałem się, machając do niej. Podniosła rękę i pomachała mi palcami. Zostawiając ją samą poszedłem do kibla się wysikać.

                             **********

     Agnieszka obudziła się i spojrzała na zegarek. Była 5:15. Leżała jeszcze przez chwilę z mężem, który mocno chrapał w łóżku, w którym wczoraj ruchała się ze swoim synem. Sceny z wczorajszego dnia przechodziły przez jej głowę, czując ciepło i poczucie winy. Wstała i poszła do toalety. Idąc w stronę toalety, przeszła obok pokoju Michała. Otworzyła je i spojrzała na niego, jak śpi. Uśmiechnęła się, zamknęła drzwi i poszła do toalety. Weszła do niej i zaczęła sikać. Rozmyślając, czy nie zakończyć tego dzisiaj. Obiecała mu, że jeszcze dziś znów będą się ruchać, ale poczucie winy by ja zżerało. Wychodząc z toalety, poszła do salonu i usiadła na fotelu, rozmyślając o tym. Rozmyślania o tym przerwał jej Michał, który przechodził przez korytarz. On jej pomachał, a ona mu odmachała.

                                **********

       Wysikałem się i postanowiłem porozmawiać z mamą. Zamknąłem drzwi od kibla i gdy szedłem do salonu, z pokoju rodziców słychać było chrapanie ojca. Doszedłem do salonu, a mama siedziała na fotelu i o czymś myślała. Podszedłem do niej, a spojrzała na mnie jakby, chciała coś powiedzieć, ale nic nie powiedziała. Ja za to ukląkłem przy niej i powiedziałem—Nie mieliśmy wczoraj czasu porozmawiać od naszego seksu, więc jak się czujesz, bo ja się czuję świetnie?

    – Michał… też się czuję świetnie – Mama złapała się za twarz. Potem się uśmiechnęła do mnie i gładziła mnie po głowie. Pocałowałem ją po udzie, a potem cały czas szedłem w górę, aż doszedłem do ust. Pocałowaliśmy się namiętnie, nasze języki się dotykały. Mój penis już był twardy jak nigdy dotąd. Wszedłem na fotel i usiadłem na mamie, gdzie moje nogi leżały po bokach, więc mama nie mogła wstać. Macałem jej cycki przez koszulę nocną. Mama odsunęła mnie od siebie.

    – Michał, nie możemy… bo tata może wstać.

    – Przecież tata śpi. Słychać, że chrapie.

    Mama się zakłopotana.

    – No to Alicja może wstać i nas zobaczyć.

    Nie chętnie się z nią zgodziłem.

    – No dobra.

    Poszedłem do swojego pokoju, zostawiając mamę samotnie w salonie. Wszedłem do pokoju, mając dużą erekcję, ale postanowiłem, że nie będę się masturbował, żeby mama na popołudnie miała twardego penisa. Musiałem się z tym męczyć przez cały poranek. Kręciłem się w łóżku, chodziłem w kąta w kąt. Próbowałem myśleć o czym innym niż o mamie.

    Chwilę po siódmej zachciało mi się kupę, więc poszedłem do kibla. W drodze spotkałem moją siostrę Alicję. I tu muszę nadmienić, że moja siostra wygląda jak Elsa Jean. Dokładnie jak ona, wzrost, twarz, oczy, wszystko i to jest trochę dziwne. Stwierdziłem to, gdy ona miała 16 lat, a teraz ma 18. Miała na sobie swoją białej koszulce bocznej i różowych obcisłych spodenkach. Na ten widok mój twardy penis zaczął się ruszać w różne strony, a Alicja popatrzyła na ruszająca się górkę w moich spodenkach. Patrzyła mnie i na to i powiedziała.

    – Weź się uspokój i zrób coś z tym.

    Popatrzyłem na mój ukryty wzwód i spojrzałem na nią, uśmiechnąłem i powiedziałem.

    – Spokojnie, nie bój żaby zajmę się tym najbliższych czasie.

    – I to szybko, bo nie chce cię widzieć w takim stanie.

    – Co ci się podoba? Przecież to jest normalne rano, że stoi.

    – Fajnie, ale nie chcę tego widzieć.

    – No dobra. – Wszedłem do kibla i usiadłem.

     Z powodu twardego penisa, musiałem dociskać go do dołu, żeby nie obsikać kibla.

    Jak skończyłem, to ułożyłem penisa tak, żeby był prosty i uwypuklony. Chciałem zobaczyć, jak Alicja zareaguję jeszcze raz. Wyszedłem z kibla i poszedłem do kuchni gdzie była Alicja. Robiła kanapki sobie na śniadanie. Podszedłem do niej wziąć masło i ser, wtedy ją smyrnąłem po tyłku moim penis. Od skoczyła i spojrzała na mnie ze wściekłością i powiedziała.

    – Co ty… co ty robisz? Miałeś coś z tym zrobić.

    – Nie miałem czasu kiedy i gdzie, a jest głodny, więc się uspokój i jedź.

    – Sam się uspokój. I nie patrz tak na mnie.

    Nie patrzyłem na Alicję do końca zjedzenia śniadania, ale to Alicja patrzyła na mnie, nie dając sobie poznać. Wtedy rodzice weszli do kuchni i się znani przywitali. Tata wziął bułkę z kiełbasą i jadł ją szybko żeby zdążyć do pracy. Mama usiadła obok nas i zaczęła sobie robić jeść. Ja za to poszedłem do pokoju i się przebrałem i od razu wyszedłem do szkoły.

    Na długiej przerwie zacząłem rozmawiać z Piotrem o przemyśleniach na temat, że większość dziewczyn jest podobna do gwiazd porno.

    – Czy ty zauważyłeś, że dziewczyny naszej klasie wyglądają jak amerykańskie gwiazdy porno.

    Spojrzał na mnie zdziwiony.

    – Nie, skąd ten pomysł.

    – Np. Kamila wygląda jak Megan Rain – pokazałem mu nawet zdjęcia.

    – Widzisz! A jej siostra Angela, wygląda jak Peta Jensen. Nie widzisz tego?

    Kamila i Angela to są bliźniaki dwujajowe, jakbyście pytali.

    – Nie widzę podobieństwa. Kamila jest ładna, jak i Angela, ale nie są podobne w żaden sposób.

    – To dlaczego ja widzę?

    Piotr położył mi rękę na ramieniu.

    – Bo jesteś zboczony. I to za bardzo. A ja oglądam porno i nie jestem aż tak zboczony.

    – No to jestem zboczony od urodzenia.

    – Co?

    – Bo widzę swoją mamę jako Katie Morgan, więc wiesz. Trochę to dziwne, że tak to widzę.

    – Może jesteś wybrańcem seksualnym, który pokona złe z tego świata i nastanie pokój.

    – Naprawdę?

    – Nie. No jak ty wyglądasz! Twarz masz, jak byś był dzieckiem żula i baby jagi. Nie umięśniony ani wysportowany. Jedynie możesz być piwniczakiem grający w Fortnite’a.

    – Dzięki wiesz.

    – Chce się dowiedzieć, jak widzisz Maję? Dla mnie wygląda jak młodsza Scarlett Johansson.

    – Naprawdę? Ja kompletnie inaczej. Carolina Sweets, mówi ci to coś?

    – Tak i nie podobna.

    – Ty masz swoje zdanie, a ja mam swoje. Nigdy się nie dogadamy w tej sprawie.

    W tej chwili zaczął dzwonić dzwonek na lekcje.

    Klasa się ustawiła przy sali do języka polskiego. Naszą nauczycielką od polaka, była pani Sobieszewska, która wygląda jak Angela White.

                                  ***********

    W tym samym czasie Agnieszka siedziała w salonie i myślała nad tym, co zaradzić z Michałem. Nie chciała go urazić, ale chciała już z nim uprawiać seks. Właśnie wtedy usłyszała znajomy głos, swój głos. Wstała z fotela i szukała tego kogoś.

    – Kto tu jest?

    – Tu jestem. – Odpowiedziała osoba za Agnieszką.

    Na sofie leżała podobna do niej kobieta. Była cała naga i uśmiechnęła się do Agnieszki.

    – Widzę, że jesteś zdezorientowana. Pewnie myślisz, dlaczego ona wygląda jak ja?

    Agnieszka kiwnęła głową. Jej sobowtór powiedział jej coś, przez co upadła na podłogę.

    – Jestem w tobą. To znaczy, jestem zamkniętą bardzo dawno temu osobą, która została uwolniona wczoraj.

    Agnieszka upadła na podłogę i złapała się za głowę.

    – Jestem psychiczna, widzę duchu.

    Ona usiadła obok niej na podłodze.

    – Nie jesteś. Tylko dawno Franek nie był tobą zainteresowany. A Michał jest i musisz z tego korzystać.

    – On jest moim synem!

    – Możesz zawsze umawiać się przez internet lub zaczepiać młodych chłopaków wieku Michała, gdy są na wagarach. Jednak twój syn jest tobą zainteresowany. Musisz coś z tym zrobić.

    Agnieszka spojrzała na drugą siebie i powiedziała.

    – Bardzo bym chciała. Franek od dawna nie pieprzył się, że mną. Czy on ma kochankę?

    – O ty sama już wiesz. Przypomnij sobie uczucie, które dał ci wczoraj Michał. Przyjemne to było. Czy chcesz to czuć zawsze?

    – Tak, chce.

    – To bierz to, co życie ci daje. I nie zatrzymuj się, bo będziesz nieszczęśliwa.

    Agnieszka wstała z podłogi i dumą powiedziała.

    – Tak zrobię. Moje życie, moje zasady.

    – Tak jest kobieto.

    Wtedy druga Agnieszka znikła, a pierwsza Agnieszka czuła się wolna od smutnych myśli.

                        ************

    Wracając do domu, pożegnałem się z Piotrem, mając głowie, że za chwilę będę znów uprawiał seks z mamą. Wszedłem do domu, to przywitałem się z mamą jak zawsze, a ona podeszła do mnie, całując mnie w usta. Ja za to macałem ja w tyłek. Ucieszony tym zabiegiem, wylizałem jej szyję.

    Mama powiedziała – Za chwilę Alicja wróci ze szkoły, więc jedź obiad i jedziemy na przejażdżkę. Jedzenie masz już przygotowane.

    Szybko zasiadłem do jedzenia. Obiad był lekki, na talerzu było tylko kilka ziemniaków i kilka falafeli. Zjadłem, że smakiem. Wtedy Alicja przyszła do domu. Zobaczyła, jak mama się ubiera i się spytała.

    – Gdzie idziesz?

    Mama się odwróciła do Alicji.

    – Na przejażdżkę z Michałem.

    Ucieszona Alicja powiedziała do mamy.

    – Ja też mogę jechać.

    – Zjadłaś obiad i odrobiłaś lekcje?

    Uśmiech zszedł z twarzy Alicji.

    – A Michał?

    Wtedy wszedłem w rozmowę.

    – Ja zjadłem i, że miałem wolną godzinę w szkole, to odrobiłem lekcję.

    Alicja patrzyła na mnie ze złością.

    – Pieprzony szczęściarz.

    – Alicja! – Mama krzyknęła.

    – Przepraszam mamo.

    Alicja szła do swojego pokoju spuszczoną głową. Gdy mama nie patrzyła, Alicja pokazała mi środkowy palec.

    Wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do samochodu.

    Zapieliśmy pasy, a mama wyjechała samochodem na drogę. Podczas drogi, mama wzięła moją dłoń i położyła na swoim udzie. Macałem ją po całym udzie, a mama się uśmiechała do mnie. Chwilę popatrzyła, na moje kroczę.

    – Widzę, że ci stanął. – Dotknęła mojego krocza.

    – Stoi mi od rana.

    – Oj, to nie dobrze. Musiałeś mocno się męczyć? Jak znajdziemy miejsce, to ulżymy ci.

    Dojechaliśmy do lasu i jechaliśmy ścieżką, gdzie nikt nie będzie zaglądał.

    Stanęliśmy w zalesionej ścieżce. Nikogo nie było, tylko same drzewa. Odpięliśmy pasy.

    – Chodź do tyłu. Tam będzie nam lepiej – Powiedziała mama.

    Wsiedliśmy na tylne siedzenia.

    – Ściągaj spodnie – Powiedziała z uśmiechem.

    Odpiąłem pasek i ściągnąłem spodnie, a mama jak zobaczyła mojego stojącego twardego penisa, kazała mi się położyć i wtedy otworzyła drzwi i wyszła pociągając moje nogi. Klęknęła na nad penisem. Obciągała wiele lepiej niż wczoraj i po dziesięciu sekundach się spuściłem. Czułem zażenowanie, że nie wytrzymałem dłużej. Mama wzięła cały spust do ust.

    – Przepraszam mamo, że się spuściłem zbyt szybko.

    Spojrzała na mnie z pełnymi ustami mojej spermy i wypluła na penisa. Sperma wylewała się po całym penisie i jądrach, aż na tapicerkę.

    Mama wylizała całego penisa wraz z jądrami. Znów mi stanął, a mama wylizała resztki z tapicerki. Po wylizaniu wzięła całe jądra ust. Bawiła się nimi w ustach jak landrynkami. Ja za to klepałem moim penisem mamę po twarzy. Widać było, że jej się podobało. Wzięła penisa i masturbowała mnie. Czułem, że na penisie zboczony anioł seksu. No i właśnie tak było. Moja mama była zajebistym aniołem seksu, gdzie bóg miałby orgazm z orgazmem. I ja miałem kolejny orgazm. Spuściłem się dużą ilością spermy na jej twarz i włosy. Wyjęła z ust moje zaślinione jądra. Podeszła swoją twarzą do mojej.

    – Wyliż ją – Powiedziała, to śmiejąc się.

    – Muszę?

    – Musisz, bo czeka na ciebie coś specjalnego.

    Wyjąłem język i wylizałem całą spermę z jej twarzy i o dziwo sperma smakowała lepiej niż wczoraj.

    – No i jak?

    – Jest smaczniejsza niż wczoraj. Dlaczego?

    – Jak nie będziesz jadł mięsa, a owoce i warzywa to sperma będzie słodsza. Najlepiej ananas. Dzięki niemu będzie słodsza niż ta.

    Pocałowała mnie.

    Wstała i wyjęła z torebki prezerwatywę. Wsadziła ją na mojego penisa. Weszła do samochodu i ujeżdżała mnie, łapiąc moje ręce, żebym ściskał jej cycki. Ściskałem i przykładałem głowę do nich i ssałem sutki. Mama jęczała.

    – Ach, tak synu jesteś lepszy niż twój ojciec. Och, ach! Tak, tak, tak! Och, Michał! Daj orgazm twoje mamusi.

    Jeszcze trochę i mama dostała orgazmu.

    – Och, och, tak!

    Wyjęła penisa z cipy i przyłożyła mi pochwę do twarzy. Zaczęła ujeżdżać moją twarz. Wkładałem jej język i lizałem, kiedy ona ujeżdżała mnie, jakby jechała 100/h. Jej soki lały się po mojej twarzy, aż się spuściła i oblała mnie. Z jej cipy tak tryskało sokiem, że miałem pełne usta oraz mokrą twarz. Zeszła ze mnie i wylizała całą moją twarz. Potem całowaliśmy się i dzieliśmy się jej sokiem.

    – Smakuję synu?

    – Tak

    – Mówiłam, że czeka coś specjalnego, ale to jeszcze nie koniec.

    Wstała i wyjęła kolejną prezerwatywę z torebki. Ściągnęła zużytą prezerwatywę i dała mi ją, żebym wylizał. Nową wsadziła na penisa. Gdy już wylizał tę zużytą prezerwatywę, to mama wyjęła woreczek foliowy i wrzuciła tam prezerwatywę.

    – Usiądź teraz.

    Usiadłem, a ona stała odwrócona do mnie i wsadziła w cipę. Zaczęła skakać na moim penisie. Czułem, że moje jądra zaczęły boleć od ciągłego seksu, ale nie chciałem kończyć.

    Gdy tak skakała, to pociągłęm jej włosy do siebie. Krzyknęła z rozkoszy.

    – Aaaa! Taaak!

    Pociągnąłem ją do siebie, złapałem ja za szyję i ścisnąłem. Wtedy dostała kolejny orgazm. Rznąłem ją jeszcze dalej, aż ja dostałem orgazmu.

    Wyjęła penisa i ściągła prezerwatywę, a resztki spermy wyssała. Potem mnie pocałowała mnie. Wpychała cały swój język do mojego gardła.

    Prezerwatywę wrzuciła do worka.

    Mój penis już nie mógł wstać. Mama popatrzyła na niego i powiedziała ucieszona.

    – Już przez najbliższy czas już nie wstanie. Teraz będziesz spał spokojnie.

    – Dzięki, mamo. Kocham cię i nigdy nie przestanę.

    – Ja ciebie, też kocham. A teraz się ubieraj, bo już jest późno.

    Zacząłem się ubierać i zapytałem.

    – Podczas seksu powiedziałaś, że jestem lepszy od ojca. To znaczy, że tata nie umiał cię zaspokoić?

    Mama zaczęła myśleć nad odpowiedzią.

    – Tata nie ruchał mnie od dawna, nawet nie wiem ile lat. Może sześć lub siedem.

    – No ja cię przepraszam, ale debil z niego, że mając taką piękną kobietę jak ty, to nie uprawiał z tobą seksu.

    – No trochę gamoń z niego – pogłaskała mnie po głowie.

    – W sumie, gdy nie on, to dzisiejszego by nie było.

    Mama się do mnie uśmiechnęła.

    Ubraliśmy się i wyczyściliśmy samochód z wszystkich śladów.

    Zapięliśmy pasy i odjechaliśmy.

    Przyjechaliśmy do domu. Tata już dawno przyjechał. Mama spojrzała na mnie.

    -Jak będzie pytał, powiesz, że pojechaliśmy na przejażdżkę, ok?

    – Jasne mamo. Przecież wiem, że nie mam o tym nikomu nie mówić.

    – To dobrze.

    Wysiedliśmy z samochodu i weszliśmy do domu. Tata wyszedł z salonu i spytał się.

    – Gdzie wy byliście?

    – Na przejażdżce – Odpowiedziałem.

    Mama również odpowiedziała.

    – A co myślisz, że ją będę cały dzień siedzieć w domu?

    – No nie tylko się pytam. Mogę?

    Mama przewróciła oczami.

    – Możesz.

    Tata wszedł do salonu i powrócił do oglądanie telewizji.

    ***********

    Alicja usłyszała, że już wrócili

    . Wyszła z pokoju i usłyszała jak, rozmawiają z Frankiem. Po tym, jak Franek wrócił na fotel. Alicja zauważyła jak, Michał z Agnieszką się całują i obmacują. Zaszokowana wróciła do pokoju. Usiadła na łóżku i powiedziała tylko to, co przyszło jej do głowy.

    – O, kurwa.

    KONIEC CZĘŚCI 2

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Charlie099
  • Erotyczne przygody Michala – Czesc 3: Alicja odkrywa prawde

    Alicja nie mogła uwierzyć, że przed chwilą zobaczyła, jak jej mama całowała się w usta z Michałem. Choć mogła się domyślić Michała, że jest zboczony i jedynie walił gruchę jej bieliznę lub mamy, ale nie aż tak. To było zbyt abstrakcyjne dla niej.

    Po układaniu sobie tego w głowie wyszła z pokoju, żeby sprawdzić ich. Najpierw poszła do mamy. Mama znajdowała się w swoim pokoju. Alicja zapukała do drzwi.

    Proszę. – Agnieszka odpowiedziała.

    Alicja weszła do pokoju, a Agnieszka się przebierała. W tej chwili była ubrana w stanik i stringi. Wkładała na siebie spodnie koszule. Alicja podeszła do mamy z przerażoną miną i chciała coś powiedzieć, ale coś zatykało od środka. Agnieszka popatrzyła na nią z troską.

    – Coś się stało?

    Alicja stała jak kamień i musiała coś powiedzieć, bo wiedziała, że nie ma na nią żadnych dowodów. Gdyby teraz powiedziała, co widziała, to pewnie odpowiedziała, że jej się coś przewidziało. W jednej chwili wzięła się w garść.

    – Bo o to chodzi, że no. O waszą przejażdżkę. Mogliście poczekać, jak zjem. A lekcje to mogłam odrobić teraz.

    Agnieszka popatrzyła na nią z lekkim uśmiechem.

    – Mogłaś pojechać, gdybyś miała lepsze oceny. Michał ma o wiele lepsze oceny od ciebie.

    – Mam w miarę dobre.

    – W miarę? Z matmy masz tróje, z chemii oraz fizyki dwa i trzy, a z innych najwyższe to cztery. I to są w miarę dobre oceny?

    – Tak – Powiedziała ze ściszonym głosem.

    – W miarę to by były jakby były wszędzie czwórki. Jak poprawisz tę oceny, to pogadamy, a teraz wyjdź.

    Alicja wyszła z pokoju i wypuściła powietrze z płuc. Trochę się trzęsła po rozmowie z mamą. Teraz udała się do pokoju Michała.

    Michał leżał na łóżku i miał założone słuchawki, w których słuchał muzyki. Alicja zapukała do drzwi dwa razy i weszła. Jak Michał zauważył Alicję wchodzącą do jego pokoju, ściągnął słuchawki.

    – Co ty chcesz? – Spytał się siostry.

    – Chciałam zapytać, gdzie byliście?

    Wziął głęboki oddech i powiedział.

    – Na przejażdżce, słyszałaś chyba, nie?

    – Ale gdzie, w jakim miejscu?

    Zniecierpliwiony pytaniami siostry powiedział.

    – Tu i tam.

    – Aha, a co robiliście tu i tam?

    – Robiliśmy National Geografic na żywo. Coś więcej chcesz wiedzieć. Bo mogę powiedzieć, że doświadczaliśmy z bliska faunę i florę oraz tajniki natury.

    – Ta, no i czego się dowiedzieliście z tej bliskości?

    – Obejrzyj National Geografic albo Animal Planet, to się dowiesz. Dobranoc.

    – Co?

    – Dobranoc. Możesz sobie pójść.

    Alicja wyszła z pokoju i spodziewała się takiej reakcji po Michale. Musiała wymyślić jakiś plan, bo w ten sposób nic nie powiedzą. Myślała, myślała, myślała i wpadł jej pomysł do głowy. Jeśli znów będą podróżować samochodem, to nagra ich. Jedynym miejscem skąd mogła wziąć małe kamerki, to od jej kuzyna Daniela.

    Dzień później, po wyjściu ze szkoły, Alicja poszła do domu cioci Oliwii. To był piętrowy dom z ogrodem. Doszła do domu cioci. Kliknęła dzwonek do drzwi. Otworzyła ciocia.

    Gdyby tu był Michał, to opisałby ją jako Britney Amber. Blondynka, 169 cm wzrostu, rozmiar biustu 90d. Ubrana w granatową spódnicę i czarną koszulę na guziki ze wzorami fioletowych kwiatów.

    Przed drzwiami zobaczyła Alicję. Zaskoczona i uśmiechnięta z jej przyjścia, zaprosiła ją do siebie.

    – O, cześć Alicjo. Nie spodziewałam się ciebie. Wchodź.

    Alicja weszła do domu ciociu.

    – Część ciociu. Przyszłam, bo mam sprawę do Daniela. Jest u siebie?

    – Tak, jest w swoim pokoju.

    – Dzięki, ciociu.

    – A kiedy mama do mnie wpadnie?

    – O to musisz sama ją zapytać, bo ja nie wiem ciociu.

    – No dobrze, idź do niego – Powiedziała Oliwia, mając grymas na twarzy.

    Alicja weszła po schodach na górę i skierowała się do pokoju Daniela. Drzwi do jego pokoju były uchylone. Zapukała i weszła. Daniel siedział przy biurku i czytał jakieś opowiadanie. Daniel ma 17 lat, jest wysoki, bo ma 183 cm wzrostu. Jest szczupły i wysportowany. Spojrzał na drzwi i zobaczył Alicję, zminimalizował przeglądarkę. Zaskoczony jej się pojawieniem przywitał się z nią.

    – Część Ali. Co cię tu sprowadza.

    – Część. Mam taką sprawę i mógłbyś mi dać tę mikro kamery, które zbudowałeś.

    – Czyli jest ci tylko po to potrzebny? Dla kamerek. Myślałem, że chcesz zobaczyć swojego ulubionego kuzyna.

    – A mam jakiegoś innego?

    – No właśnie nie. A czekaj. No jest Kamil, ale to psychopata, śmierdziel i oblech oraz żul. No i Kuba, Mateusz, Maciek, Łukasz, Oskar, Radek, Karol.

    Daniel wymienił wszystkich kuzynów, nawet i dalszych.

    Alicja po tym się odezwała.

    – Z tych których wymieniłeś, to tylko ty jesteś najulubieńszy. To dasz mi tę kamerki?

    – Dam ci, ale pod jednym warunkiem.

    – Jakim?

    – Spędzisz ze mną czas.

    – Hmm. Tylko tyle?

    – Jak byliśmy dziećmi, to spędzaliśmy codziennie ze sobą czas. Tylko tyle od ciebie proszę.

    Alicja się zastanawia nad propozycją Daniela. Kamerki są jej potrzebne i to za darmo, jak spędzi z nim czas.

    – Dobra! Jak będę miała czas z tobą się spotkać.

    – Ok, trzymam cię za słowo. A ile ich potrzebujesz?

    Alicja zastanawiała się nad tym. Agnieszka i Michał mogą się ruchać nawet w domu. Jeśli wzięłaby kilka, to poustawiałaby w kilku pomieszczeniach. Liczyła na palcach, ile musiałaby wziąć.

    – Wezmę ze cztery.

    Wyjął z szuflady pojemnik z mikro kamerkami. Tę kamerki mają wielkość małego palca u noworodka. Wziął cztery i dał je Alicji.

    Alicja przygląda się tym małymi kamerkami.

    – Możesz mi wytłumaczyć, jak z tego będzie można oglądać?

    – Jasne.

    Daniel włączył kamerkę przyciskiem z tyłu. Wziął telefon Alicji i włączył podgląd.

    – Tu wchodzisz i masz, widzisz wszystko, co kamera pokazuję.

    – Dzięki – Przytuliła Daniela i pocałowała go w policzek.

    – Jeśli mogę spytać, to po co ci one?

    – Muszę coś nagrać.

    Daniel spojrzał na nią z szelmowskim uśmiechem.

    – Dobra, możesz już iść. Tylko nie zapomnij o naszym spotkanie kiedyś tam.

    – Nie zapomnę.

    Pożegnała się z Danielem i ciocia, wychodząc z ich domu.

    W nocy jak wszyscy spali. Alicja wyszła ze swojego pokoju. Wzięła z komody klucze do samochodu mamy. Wyszła na podwórko i otworzyła samochód. Wsiadła do niego i szukała najlepszego miejsca na kamerkę, żeby nie było jej za bardzo widać, ale wszystko nagrywała w środku samochodu. Przyłożyła kamerkę obok lusterka. Wyszła z samochodu i zamknęła. Wchodząc do domu, zostawiła klucze na komodzie i weszła do salonu. Będąc na środku salonu, znalazła miejsce na kolejną kamerkę. Wzięła krzesło i postawiła obok drzwi. Gdy weszła na krzesło, zaczepiła kolejną kamerkę. Zeszła z krzesła i położyła na swoje miejsce. Teraz zostały jej dwie kolejne kamerki. W pokoju Michała oraz rodziców. Nie chciała, żeby zobaczyli, jak wchodzi po pokojach i coś tam robi. Postanowiła poczekać do jutra rana.

    Dzwonek budzika ją obudził kilka minut, zanim Michał się obudzi, gdyż ustawiła budzik, żeby się przygotować, jak Michał będzie szedł do toalety. Ubrała się i czekała.

    Alicja się ubrała i usłyszała jak, Michał wychodzi z pokoju. Po cichutku weszła do jego pokoju i przyczepiła kamerkę obok szafki na ubrania, żeby pokazywał cały pokój.

    Wyszła z pokoju, słyszała głosy rodziców, jak rozmawiają w kuchni. Pobiegła na paluszkach do pokoju rodziców i zaczepiła kolejną i ostatnią kamerkę na ścianie, tak by kręciła łózko.

    Jak przyszła do domu ze szkoły, to od razu poszła do pokoju. Założyła słuchawki i zaczęła oglądać czy coś się nagrało. Nagranie pokazywało, jak oni uprawiają seks. Mama skaczę na penisie Michała, jęcząc. Alicja zrobiła wielkie oczy i złapała się za głowę.

    – Jednak to prawda. Mama zdradza tatę z Michałem.

    Jednak oglądała dalej. Podczas całego nagrania. Mama robiła synowi loda, on lizał jej cipę, spuszczał się do jej ust, a później się całowali, dzieląc się spermą. Na początku jak to zobaczyła, to obrzydziło ją. Jednak po chwili zaczęło jej się to podobać. Jakiś głos z chyba z nagrania, ten głos był, kiedy oni się całowali. A ten głos mówił.

    – Podoba ci się i chcesz tego.

    Trochę się przestraszyła, ale po chwili zapomniała o tym dziwnym głosie i oglądała z przyjemnością.

    Nie pokazała tego nagrania ojcu, bo zmieniła plany co do tych nagrań.

    Przez kolejne dni oglądała te nagrania z samochodu, pokoju rodziców i pokoju Michała. Z każdym obejrzanym materiałem, czuła się napalona i miała chęć w tym uczestniczyć z nimi.

    Aż przyszła środa, kiedy Franek miusiał zostać do nocy w pracy.

                            *************

    Przyszedłem do domu, gdzieś tak o trzynastej i miałem nadzieję, że będę mógł dzisiaj znów ruchać się z mamą. Jednak tak się nie stało. Mama rozmawiała przez telefon. Usłyszałem jedynie pojedyncze słowa, aż mama powiedziała.

    – Jasne Oliwio. Za chwilę przyjadę.

    Mama wstała i się ubrała, a i zobaczyła mnie. Spytałem się jej.

    – Gdzie idziesz?

    – Zadzwoniła ciocia Oliwia i spytała, czy nie przyjadę, bo coś ma mi dopowiedzenia.

    Ja stałem tak smutny i jednocześnie wkurzony.

    – Miałem nadzieję, że znów się poruchamy.

    – Przepraszam skarbię. Jak szybko załatwię, to znajdziemy jeszcze czas.

    Pocałowała mnie w usta – To powinno wystarczyć.

    Wyszła, a ja zostałem sam. Wszedłem do pokoju i włączyłem laptopa. Zastanawiałem się, czy obejrzeć jakieś porno, czy zagrać w grę. Po na myśleniu zagrałem GTA IV.

    **********

    Była po szesnastej, Alicja przyszła do domu i ściągnęła plecak i rzuciła do pokoju. Poszła do kuchni i nikogo tam, nie było. Sprawdziła salon i pokój rodziców i również nikogo nie było. Pomyślała, że jak nie ich tutaj, to pewnie są w pokoju Michała. Poszła sprawdzić i ich zaskoczyć.

    **************

    Grałem sobie spokojnie w GTA IV, uciekając samochodem przed policją, gdy nagle do pokoju wparowała Alicja. Przez to źle skręciłem i szybko walnąłem barierę, że Niko wyleciał przez okno i spadł z mostu na Głowę. Trochę się wkurzyłem.

    – Kurwa mać!

    – Co się stało?

    – Zginałem przez ciebie.

    Włączyłem pauzę w grze i ustawiłem ręce na stole w kierunku Alicji.

    – Nie nauczyli cię pukać? Powiedziałem wkurzony.

    Alicja popatrzyła po moim pokoju.

    – Nie mama tu mamy?

    – Nie ma. Nie zauważyłaś, że samochodu nie ma?

    – Nie zwróciłam uwagi.

    – A zresztą, po co mama miała tu być, w moim pokoju?

    – Mówię, że nie zwróciłam uwagi i po prostu jej wszędzie szukałam.

    Alicja odchodziła od drzwi i się uśmiechnęła szelmowsko w moim kierunku. Weszła do pokoju i zamknęła drzwi. Wyjęła telefon i czegoś szukała.

    Spytałem się kulturalnie.

    – Co ty, kurwa, robisz?

    Wtedy pokazała mi filmik, w którym rucham się z matką w pokoju rodziców. Przełknąłem ślinę, po patrzyłem na nią i na filmik. Próbowałem zachować zimną krew.

    – A ty co, kurwa, robisz? –Patrzyła na mnie z kamienną twarzą.

    – Po co pokazujesz mi porno z Katie Morgan?

    – To nie jest Katie jakaś tam. To jest mama.

    Zaśmiałem się, żeby grać na poważnie swoją rolę.

    – Mama nie gra w pornolach. Coś sobie ubzdurałaś, dziewczynko.

    Pokazała mi kolejne nagranie, gdzie rucham się z mamą, tym razem w samochodzie. W tym było widać dokładniej moją twarz.

    – A tu, to nie ty?

    Złapałeś za twarz i stwierdziłem, że nie będę grał głupiego.

    – Skąd to masz te nagrania?

    – Pożyczyłam kamerki od Daniela. Widziałam cię, jak całowałeś się z mamą w usta, jak wróciliście z przejażdżki, na którą mnie nie zabraliście. Ile to już trwa?

    – Tydzień plus jeden dzień

    Alicja wyglądała na wkurzoną. Położyła telefon na stole. Chwyciła mnie za koszulkę i rzuciła mnie na łóżko.

    Wskoczyła mnie, złapała za ręce i unieruchomiła mnie.

    Patrzyła na mnie upadłymi włosami, które dotykały mojej twarzy.

    – No i co teraz zrobisz?

    Bez żadnych ruchów powiedziałem.

    – Nie wiem.

    Wtedy mnie pocałowała mnie w usta. Puściła moje ręce i nie wiedziałem co z nimi zrobić. Alicja zeszła, że mnie i ściągnęła ze mnie dresy. Złapała mojego rosnącego penisa i zaczęła obciągać. Pieściła moje jądra, ściskając je. Poczułem rosnące napięcie w moich jajach.

    – O, kurwa, Alicja, jak ty to dobrze robisz.

    Zaczęła mocniej ściskać i szybciej obciągać. Poruszała ta głowa, że mój trzynastu centymetrowy penis jak znikał w jej ustach wiewiór, który chowa się w automatach. Robiła tak przez minutę, aż się spuściłem w jej ustach. Połknęła cała moją spermę. Mój penis upadł i się zmniejszył do stanu spoczynku. Po jej twarzy było widać zawód.

    – To już? Spodziewałam się, że będzie twardy.

    – Czekaj, mogę cię wyruchać.

    – Takim flakiem, to się nie uda.

    Wstałem z łóżka i ściągnąłem do końca dresy.

    – Moment, zaraz wrócę.

    Wybiegłem z pokoju i wszedłem do pokoju rodziców. Szukałem prezerwatyw, które mama kupiła. Przeszukałem całą szafkę nocną mamy i znalazłem dwie sztuki. Przynajmniej tyle. Wziąłem je i pobiegłem do swojego pokoju. Alicja leżała naga na plecach i się masturbowała.

    Pokazałem jej prezerwatywy.

    Pokręciła oczami i uznała mnie za durnia.

    – Z tym fiutkiem, to się nie stanie.

    Rozerwałem opakowanie z prezerwatywą.

    – Poczekaj, zaraz stanie.

    Wsadziłem prezerwatywę na penisa i po chwili stanął do pełnych rozmiarów. Alicja się zachwyciła.

    – Zrobiłeś wrażenie, ale za chwilę znów się spuścisz i będzie miękki.

    – Mam jeszcze drugą.

    – To fajnie – ucieszyła się z tego faktu.

    Wskoczyłem do łóżka i zdjąłem koszulkę i byliśmy oboje nadzy. Wsadziłem jej cipę i rznąłem ją z całych sił. Całowałem ja w usta, trzymając ją za głowę. Potem zszedłem na szyję i ja lizałem.

    Alicja jęczała i chwyciła mnie nogami i nie dała puścić.

    Zrobiłem jeszcze kilka pchnięć i się spuściłem. Wyjąłem go, ściągnąłem kondoma, wylewając spermę na jej klatkę. Kondoma rzuciłem na podłogę, a Alicję zacząłem całować i schodziłem dół, aż dotarłem rozlanej spermy, którą wylizałem całą, że smakiem.

    Alicja, patrząc na to, spytała się.

    – Lubisz spermę?

    – Swoją tak.

    Kończąc wylizywaniem spermy, dotarłem do jej cipy. Wsadziłem jej cały język i wirowałem nim, a ona chwyciła moją głowę nogami i docisnęła do siebie.

    Krzyczała z radości na cały regulator, że sąsiedzi z mogli usłyszeć.

    Wtedy pierwszy raz dałem jej orgazm. Wyciekające z jej cipy soki wypiłem w całości. Odepchnęła mnie i próbowała nabrać oddechu.

    Leżąc na plechach, spojrzała na mnie.

    – Umiesz lepiej władać językiem niż fiutem.

    Rozerwałem kolejne opakowanie prezerwatywy i wsadziłem na penisa.

    – To teraz patrz.

    Obróciłem ja na brzuch i wsadziłem jej penisa w cipę. Jęknęła. Złapałem ją za szyję i rznąłem ją, mówiąc.

    – No i jak? Teraz lepiej?

    Jęczała z rozkoszy.

    – Taaak! Aaaaah!

    I tak przez dwie minuty i się spuściła. Rznąłem ją dalej, aż znów się spociła po minucie. Zszedłem z niej. Wyglądała na wyczerpaną, ale nią nie była.

    – Teraz było lepiej braciszku.

    – A nie mówiłem.

    – Tak, tak mówiłeś.

    Ściągnąłem kondoma i rzuciłem na podłogę.

    – Teraz zrób mi loda.

    – Już zrobiłam wcześniej.

    – No to zrób jeszcze.

    Zacząłem leżeć, a Alicja wzięła mojego penisa i wsadziła język w cewkę moczowo i miziała tam. Następnie wzięła moje jądra do ust i zaczęła ssać. Moim zdaniem ssała moje jądra lepiej od mamy, a to był największy komplement, bo mama ssie jak anioł u samego Boga.

    Czułem przypływający orgazm. Ssała moje jądra, spuściłem się na jej twarz.

    Alicja odskoczyła.

    – Mogłeś mnie uprzedzić. Jak teraz wyglądam.

    Wstałem z łóżka i podszedłem do niej i wylizałem jej całą twarz, że mojej spermy.

    – I teraz wyglądasz lepiej.

    – Dzięki.

    – Nie, to ja dziękuję. Gdyby nie ty, to mój penis byłby samotny.

    Alicja się uśmiechnęła do mnie.

    – Twój fiut miał umówionego spotkanie?

    – Tak, miał z mamą.

    Ciekawe co ona teraz porabia.

    KONIEC CZĘŚCI 3

    Mam pytanie do tych, którzy oceniali dobrze moje poprzednie opowiadania poprzez dodanie łapki w górę. Co wam się najbardziej podobało?

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Charlie099
  • Matylda

    MATYLDA

    WSTĘPNIAK:

    Jako męska dziwka obojnak mam wiele przyjaciółek nie tylko w kraju, ale i poza, z którymi często się spotykam nie tylko na przeżywanie rozkoszy ciała, ale i na plotki. Często opowiadamy swoje historie. I to jest właśnie jedna z takich biografii. Dodam, że nigdy nie piszę o kimś bez późniejszej autoryzacji tekstu i zgody osoby, o której opowiadam. Prawie zawsze pisząc o kimś pisze w pierwszej osobie „JA”. Tak jest łatwiej, przynajmniej dla mnie. Poniżej przeczytacie historię o mojej przyjaciółce, którą nazywają MATYLDA. Matylda jest „męską krową” jak przystało krowie. Mieszka prawie od zawsze za granicą, gdzie zabrała ją kobieta, którą nazywa Ciotką. Tekst jest ostry i nie każdemu może przypaść do gustu. Ostrzegam. A oto, co mi opowiedziała o sobie.

    MATYLDA OPOWIADA:

    Będzie to wspomnienie, o tym jak stałam się tym, czym jestem obecnie. Nie doszukujcie się tutaj żadnej sensacji i niewłaściwego postępowania różnych osób, które mnie ukształtowały i wykształciły. Szczególnie jestem wdzięczna CIOTCE za trud mego wychowania i stworzenia mnie taką, jaką jestem. Absolutnie, uważam, że droga, jaką mnie poprowadzono i zastosowane metody były całkowicie słuszne aczkolwiek nie rzadko bolesne i nie przez wszystkich mogą być zrozumiałe. Opowiadając to nie starałam się wcale zachować dokładnej kolejności zdarzeń. Często wybiegam do przodu lub nagle cofam się „w tył”, o ile można cofać się do przodu. Poczytajcie.  Obecnie jestem już młodą, wyszkoloną, w pełni ukształtowaną „Krową„ Płeć chłopco-dziewczyna. Jestem androgeniczną osobą ani chłopiec ani dziewczyna. Tak mnie określają. Mój wygląd nie pasuje do określeń takich jak „transwestyta, ssissy, femboy” a tym bardziej „Gay”. Najbliżej mi jest do „FUTANARI”, lub obojnak ,ale lubię określenie „chłopco-dziewczyna”. Jednak, obecnie nazwa „Męska Krowa” chyba najbardziej oddaje to, czym aktualnie jestem biorąc pod uwagę moje rozdęte ciało, wielką dupę, olbrzymie narządy o ziejących otworach. Jak sięgnę pamięcią wstecz zawsze byłam „inna”. Posiadam wszystkie cechy obu płci i na dodatek wyolbrzymione. Zawsze wyróżniałam się zachowaniem a już szczególnie wyglądem i tym, co natura mi dała i ukształtowała ciało. Od początku budziłam zainteresowanie swoim wyglądem zwłaszcza, gdy naga biegałam po plaży. Już wtedy miałam wszystko duże, ogromne, słoniowate, jak kiedyś usłyszałam. Moje ciało wyprzedzało mnie w stosunku do mojego wieku. Wystające, wielkie cycki, wtedy jeszcze sztywne. Sutki, umieszczone nietypowo, wysoko, w górze cycków były bardzo wypukłe, grube i długie. Dodatkowo każdy sutek posiadał otwór, który prowadził głęboko w cycek. Spory, wypukły brzuszek, wyraźną talię, szerokie biodra, wielką, nawet olbrzymią, wysuniętą w tył dupę o dużych, gruszkowatych, rozwartych pośladkach z widocznym odbytem. Odbyt przypominał ciemną długą szparę o mięsistych brzegach. Był wypukły i ziejący. Krągłe, mocne uda szeroko rozstawione od siebie. Uda nie schodziły się razem. Pomiędzy nimi był szeroki  na dwie dłonie prześwit. Narządy ogromne, wystające bardzo do przodu poza ciało, zwisające łono. Łono było duże, bardzo wypukłe a narządy były umiejscowione bardzo nisko pod brzuchem, nie tak

    jak powinny być w dole przy udach. Bardzo daleko oddalone od ciała w przód. Wisiały potężne, swobodnie, prawie w połowie ud. Wyglądało to tak jakby coś od środka wypychało je do przodu i wyrwało w dół. Worek długi i pomarszczony, nigdy się nie kurczył i często sięgał niemal do kolan. Zawierał wielkie, ciężkie jądra. Były one dobrze widoczne. Jedno wisiało niżej od drugiego. Długi, nienaturalnie gruby, penis zwisał łukiem w dół, daleko. Kończył się pokaźną, niezwykłą główką z niewiarygodnie długim napletkiem. Skórka napletka, pomarszczona, zwisała daleko. Zawsze był w

    pół wzwodzie, napęczniały, wielki. Dodatkowo jego główka była szeroka, prawie płaska jak u konia a nie owalna czy okrągła. Była szeroka z fioletowym kołnierzem. W środku jej był duży otwór do cewki osłonięty lekko wystającą szpiczastą skórką identycznie jak u większości ogierów. Już wtedy można było wsadzić tam palec. Nie ma, co się dziwić, pisałam, że byłam inna. Potem ciotka spłaszczyła ją jeszcze bardziej. Pomiędzy szparą odbytu a workiem jaj mam, miałam bardzo wypukłą jednowargową pochwę z stale sterczącą długą łechtaczką w kształcie sporego kutaska. Wszystko nietypowe i niepasujące do aktualnego mojego wieku. Początkowo wzwody nie były za częste, ale z biegiem czasu, dzięki naukom Ciotki, stały się ciągle. Narządy były takie, że gdy wysuwałam je w tył zaciskając uda to wisiały daleko pod dupcią. Moje uda nie schodziły się razem i miałam szeroką, niemal na dwie dłonie szparę u góry. W czasie chodzenia i biegania moje narządy latały we wszystkie strony swobodnie klaszcząc o uda. Te cechy były widoczne pod ubraniem i zwracały uwagę otoczenia, co mnie początkowo krępowało okropnie. Moje ciało było miękkie, lekko pulchne, aksamitne w dotyku. Od samego początku moje ciało nie posiadało ani jednego włoska za wyjątkiem głowy oczywiście. Tak to wyglądało mniej więcej na początku dopóki nie zamieszkałam z Ciotką. Obecnie moje ciało i wszystkie jego przydatki zostały ogromnie spotęgowane do monstrualnych prawie rozmiarów w drodze dorastania a szczególnie wskutek specjalnego seksu, jakiemu byłam poddawana przez Ciotkę i innych. Ogromny wpływ na mój rozwój wywarła Ciotka, tak do nie mówiłam, która mnie przyjęła do siebie i ukształtowała. Tak się wszystko potoczyło, że to właśnie ona przejęła opiekę nade mną. Jak to się stało nie wiem. Tak po prostu pewnego razy zamieszkałam u niej. W kraju pełnym tolerancji prawdziwej. Miałam to szczęście, że tak wcześnie ciotka się mną zaopiekowała. Zamieszkałam w jej domu, gdzie ma duży biznes związany z seksem. Prócz głównego domu są jeszcze dwa mniejsze. W jednym są garaże i inne pomieszczenia. Drugi mniejszy budynek ma mocne metalowe drzwi i małe okna zasłonięte jak w celach, z kratami. Wchodzi się tam albo z zewnątrz po wpisaniu kodu, albo z głównego domu przez piwnice. Co tam było dowiedziałam się jak przyszła pora. Pomalowany jest on na czerwony kolor. Od początku budził we mnie jakiś niewytłumaczalny strach. Pobyt tam mocno odcisnął piętno na mojej psychice. Ciotka bardzo dbała o moje wykształcenie w każdym aspekcie. Jednak największą wagę przykładała do mojego seksualnego rozwoju i kształtowaniu ciała. Powiedziała mi, że dzięki jej naukom będę potrafiła wykorzystać dar, jaki dostałam od losu, i że to, co inni uważali u mnie wynaturzeniem dzięki jej staraniom da mi niebywałe korzyści. Będę służyć wielu Panom i to sprawi, że będę bogata NIE MUSZĄC MARTWIĆ SIĘ O JUTRO. MIAŁA CAŁKOWITĄ RACJĘ!

    WSZYSTKO SIĘ OBECNIE SPEŁNIA! Od zawsze jakoś dziwnie się czułam w jej obecności. Moja nauka zaczęła się bardzo szybko. Na wstępie zamieniła mi wszelką bieliznę i ubrania na dziewczęce. Pierwszego dnia rano obudziła mnie wcześnie. Przerażona, pierwszy raz zobaczyłam ją na golasa. Ogromne cycki i dupa czyniły z  niej seksowną postać. Jej ciało nie miało ani jednego włoska. Z wielkiej, rozwartej dupy zwisała jej luźno ciemna, żylasta kiszka. Była też całkiem łysa i bez brwi oraz

    rzęs. Jak trzeba to nosiła peruki i malowała brwi. Twarz bez makijażu wyglądała jak maska lalki. Miała olbrzymiego, żylastego kutasa z ogromnym bordowym, szpiczastym łbem. Grube fioletowe żyły oplatające jej kutasa czyniły go przerażającym. Jaja jak kule bilardowe wisiały w długim worku. Była dużą, wysoką, zgrabną, bardzo seksowną i wymagającą, ale sprawiedliwą pewnego rodzaju

    kobietą. Shemale. Zaprowadziła mnie nagą i płaczącą do pomieszczenia pełnego strasznych przyrządów, gdzie dostałam pierwsze w życiu lewatywy. Pamiętam jak krzyczałam leżąc skrępowana gumowymi pasami na stole. Patrzyłam na swój potworny bolący brzuch i czułam rurę w dupce. Lewatywy były ogromne i było ich wiele i przez wiele godzin. Na koniec stałam z wydętym brzuchem a Ciotka mówiła mi, co mi wolno a czego nie wolno robić. Przede wszystkim zakazała mi bezwzględnie opowiadać cokolwiek i komukolwiek, co będzie mi tu w domu robić. Wyjąc obiecałam i przyrzekałam posłuszeństwo we wszystkim. No i starałam się bardzo, ale zawsze coś było nie tak. Zakazała mi też myśleć o sobie, jako chłopcu. Powiedziała, że jestem dziewczynką, taką specjalną z kutaskiem. Wtedy to usłyszałam słowo futanari, chłopco-dziewczyna i krowa. Całymi dniami musiałam głośno w kółko powtarzać, nie wiedząc, co to i po co.: „Jestem męską dziewczynką z wielką dupą do ruchania. Będę krową. Po to mam wielką dupę, pizdę i dziurawe cycki by inni mnie ruchali a wielkie usta do obciągania kutasów” Nie wiedziałam wtedy, co znaczy dokładnie, ale powtarzałam to w kółko godzinami. Nie znosiła sprzeciwu. Szybko podporządkowała mnie sobie fizycznie i psychicznie, najczęściej stosując bolesne metody. Na koniec założyła mi na szyję szeroką, metalową obrożę zamknięta na kłódkę a na nadgarstki i kostki nóg też metalowe opaski zamykane na kłódki. Wszystko wyposażone w liczne kółka. Od tego momentu nosiłam je przez lata przebywania u ciotki. Zdejmowane były w naprawdę wyjątkowych sytuacjach. W domu ciotki i w ogrodzie obowiązywało mnie też chodzenie na golasa. Ciotka też chodziła naga lub w kusym szlafroczku, ale ja tylko goła. Do przypominania mi tego pomocne były pewne przyrządy. Zwłaszcza jeden stojący w pokoju. Przypominał mi o posłuszeństwie i uległości. Była to metalowa konstrukcja wyposażona w pasy i uchwyty. Przerażona, krzycząc stawałam przy niej i musiałam mocno się przełożyć naciągając uda i wypiętą dupę. Głowa i ramiona daleko w dole. Ciało było mocowane pasami i naciągane dodatkowo. Obok na wieszaku wisiały przyrządy do bicia. Dostawałam okrutną chłostę w dupę i uda. Darłam się i przepraszałam. Często moje jaja były wyciągane w tył, naprężane i mocowane. Potem biła mnie w takie jaja. Okrutnie. Ale to nie wszystko. Bardzo się jej bałam, kochałam i robiłam wszystko, co kazała, ale ona często bywała niezadowolona do końca. Jej kary były straszne i bolesne. Wymagała absolutnego podporządkowania. Nauczyła mnie uległości. Poprzez dozowanie bólu i przyjemności szybko wyrobiła u mnie odruch, że bez bólu nie osiągam obecnie przyjemności i orgazmów. Polubiłam ból znajdując w nim spełnienie stając się masochistką. Od początku, jak zamieszkałam z Ciocią kazała mi chodzić na golaska w domu i latem na podwórku. Dodatkowo musiałam zawsze jedną ręką trzymać stale narządy. Jeśli byłam w majteczkach to musiałam wsadzać tam rękę. Musiałam być stale gotowa na spełnianie każdej zachcianki seksualnej ciotki. Moja dupa, na początku a reszta otworów stopniowo musiał być gotowa do ruchania. Ciotka miała wielkie potrzeby seksualne od zwykłych po sadystyczne. Jak tylko ciotka była w domu moja dupa była, co chwila ruchana. Ruchała mnie w każdym miejscu, gdzie była. Po wyruchaniu i wypełnieniu mojej dupy spermą sikała w nią. Nigdy lub bardzo rzadko chodziła sikać do pokoju zabiegowego. Musiałam przyjść pochylić się wypinając dupę, trzymać półdupki szeroko rozwarte a ona wsadzała mi w nią kutasa swojego i sikała. Nie wolno mi było wypróżniać jej sików. Gdy było dużo i przy sikaniu wypływało bokami wtedy pozwalała mi iść do ogrodu latem i dwa razy wytrysnąć z dupy. Ale tylko dwa razy! Miałam swój pokój, ale bardzo rzadko w nim spałam. W zasadzie stale spałam z ciotką w jej łóżku. Przed spaniem, wrzeszcząc, skrępowana zawsze przechodziłam obowiązkowe lewatywy. Potem w łóżku robiła ze mną seks. Najpierw całowała mnie wszędzie masując moje cycki, wsadzając w sutki palce, i jaja oraz masturbując. Jeszcze wtedy nie tryskałam. Potem dawała mi swoje suty do ssania oraz uczyła obciągania jej kutasa. Dławiąc się i śliniąc starałam się jak najlepiej. Na koniec musiałam wylizać jej krocze i odbyt językiem. Wodziła po moim ciele i twarzy swoim sztywnym kutasem i jajami. Następnie kładłam się na boku z wypięta dupcią w stronę ciotki a ona przykładała do mojej szparki w dupci lub pochwy swojego twardego kutasa i pchała powoli mocno. Wtedy byłam dziewicza, więc jej ogromny, sztywny kutas nie wchodził łatwo. Bolało okropnie. Kwiczałam cienko i parłam jak przy robieniu kupy. Kutas wchodził powoli, stopniowo coraz głębiej. Gdy wszedł byłam cała mokra od potu i już nie wyłam. Czułam jak moja młodziutka dupcia wypełnia się boleśnie.

    Potem to samo robiła z moją cipką. Ciotka poruszała kutasem, wydawała dziwne dźwięki i sapania. Po tryśnięciu wyjmowała go i tak spałam z zaklejonymi udami i dupcią. Często w nocy budził mnie ból szparki odbytu lub cipki, gdy ciotka ponownie wpychała tam kutasa i ruchała. Bardzo intensywnie zajęła się moim ciałem. Szczególna uwagę przykładała do rozwoju mojego odbytu. Młoda dupcia szybko się rozeszła i przyjmowała duże rozmiary, jako tako. Najgorzej było, gdy przyszła kolej

    na wejście do kiszeczki. Odruchowo nie dawałam sobie włożyć, więc byłam związywana. Trwało to chyba ze dwa tygodnie nim kutas ciotki wszedł głęboko, na całą długość, w kiszki moje. Teraz już zawsze rano i wieczorem ciotka wchodziła w moje kiszki po kilka razy aż stałam się luźna. Pewnego dnia założyła mi obroże na szyję i już od tamtej chwili zawsze ją nosiłam. Kazała mi stanąć na czworaka i trzymając za łańcuch od obroży zaprowadziła mnie piwnicą do tego domku obok. Jak

    zobaczyłam, co tam było to wyjąc i skomląc pełzać zaczęłam w kółko jak oszalała. Ona się śmiała. Wielka sala pełna strasznych rzeczy. Wszystkie pomieszczenia ponure i straszne. Gołe ceglane ściany i beton na podłodze. Wszystkie przyrządy, stoły, fotele nosiły wyraźne ślady częstego używania. Na betonie podłogi jakieś ciemne plamy. No i ten pomieszany zapach spermy, sików, kału i innych wydalin, którego nie mogły zamaskować żadne środki. W piwnicy zobaczyłam kilka małych ciasnych pomieszczeń zamykanych kratami. Wisiały tam łańcuchy wmurowane w ścianę. Jakieś ciemne ślady i plamy. Było tam też jedno większe pomieszczenie z dwoma ceratowymi leżankami wyposażonymi w pasy. Bardzo szybko dowiedziałam się, co to za wielka sala i poco te małe zakratowane wnęki i pokój z leżankami. Spędzałam tam wiele godzin wyjąc i drgając spazmatycznie, wygięta z niesamowicie

    nadętym ciałem, potwornie napompowanym brzuchem, pęcherzem, workiem czy żołądkiem. Wisiałam za kratami, przypięta na łańcuchach w przerwie zabiegów lub przed albo leżałam w gorsecie zapinanym na plecach i długimi rękawami zawiązywanymi z tyłu na leżance mając okropnie wyprężony, wydęty brzuch pełen lewatywy lub powietrza z ogromnym balonem worka z jajami wypełnionego cieczą leżącego między szeroko rozwartymi udami. W tej Sali zabiegowej spędzałam wiele godzin, na początku prawie codziennie poddawana niezwykle perwersyjnym zabiegom a właściwie torturom seksualnym. Zabiegi powodowały nie  tylko okropne męki, ale i nienaturalny rozrost mojego ciała i narządów oraz otwarcie otworów. Ciotka pompowała moje kiszki do niebywałych rozmiarów brzucha lewatywami i powietrzem. Pompowała też macicę, którą miałam w piździe. Rozciągała ją do niebywałych rozmiarów a ja wyłam. Miałam zabiegi na kutasie, który szybko zamieniał się w potwornego kutasa z rozciągnięta cewką. Napompowane cyce sterczały jak balony. Wielkie suty ziały otworami prowadzącymi w głąb cycków. Worek był rozciągany coraz większymi wlewami zwisał ciężko z fotela lub stołu. Tak samo cipka, jeszcze nieobrzezana, torturowana zamieniała się w ziejącą dziurę o wielkich wiszących wargach. Bardzo podobała się jej moja długa łechtaczka w kształcie sporego kutaska. Torturowała ją z radością patrząc jak ja wykręcam ciało kwicząc. Kiszka odbytu coraz bardziej wypadła na wierzch. Wskutek okropnego parcia w czasie wyciągania i tortur stała się prawie fioletowa pokrywając się grubymi żyła. Co jakiś czas była przerwa i Ciotka prowadziła mnie do pokoju z leżankami, gdzie miałam zakładany kaftan i byłam krępowana pasami. Jeśli moje cyce i narządy oraz brzuch sterczały sztywno to zakładany był specjalny kaftan z otworami. Gdy nie było zabiegów danego dnia to nosiłam na kutasie, jajach, w cyckach i w odbycie przyrządy, które stale wyciągały mi te części ciała. Ciotka nie zapomniała też o głębokim gardle. Ćwiczyłam na lateksowych kutasach przymocowanych do ściany oraz Ciotka wpychała mi głęboko w gardło grube i długie lateksowe kutasy. Moje gardło a zwłaszcza szyja widocznie pogrubiała. Pewnie skutkiem zbiegów i ruchania dupy coraz większymi kutasami rozrosła się ona ogromnie i rozeszła na boki. Olbrzymie pośladki były szeroko i stale rozwarte a z dupska wisieć zaczynała coraz dalej ciemna, żylasta kiszka. Zmieniałam się szybko, bardzo szybko. Takie rzeczy jak potężne lewatywy, pompowanie kiszek powietrzem, wlewy do worka i pęcherza były codziennością. Dodatkowo robiła mi duże wlewy w cycki wstrzykując płyn. Cyce stawały się na kilka dni potężne i sztywne niesamowicie. Płyn z worka wchłaniał się przez kilka dni. Przez te dni ciężki i długi wór dyndał się w okolicy kolan i stopniowo niżej zmuszając mnie do chodzenia okrakiem. Gdy miałam tortury codzienne to płyn w worku był uzupełniany, więc wór wisiał stale. Zawsze miałam olbrzymi, nadęty brzuch codziennymi lewatywami i ciężki balon między udami. Kutas został mocno obrzezany i wielki łeb, nabrzmiały, twardy, ział czerwoną dziurą rozepchanej cewki stale kapiącej, sterczał widoczny. Jak wszystko tak i on pogrubiał i wydłużył się pokrywając żyłami. Otwory zaczynały ziać i kapać śluzem, mlekiem lub sikami. Ciotka była zadowolona z efektów. Powiedziała, że zrobi ze mnie ekstra „Męską Krowę”. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, co to oznacza. Po półrocznym pobycie u Ciotki moje ciało zmieniło się ogromnie. Od urodzenia miałam wszystko nienaturalnie duże, ale to, co mi robiła przyczyniało się do gwałtownego rozrostu mego ciała i narządów. W pierwszym okresie pobytu spędzałam dużo czasu w Sali tortur BDSM-SM poddawana sadystycznym praktykom. A jak były wolne dni od nauki czy weekendy, gdy byłyśmy same w domu to byłam poddawana zabiegom w Sali

    całymi dniami. W przerwach między zabiegami wisiałam, z brzuszyskiem napompowanym ogromną lewatywą i worem wypełnionym płynem, na łańcuchu we wnęce za kratami lub leżałam wyjąc skrępowana pasami i kaftanem na leżance. W mojej sypialni prócz metalowego przyrządu do bicia stała maszyna. Wyglądała jak wielka dojarka. Obok fotel z dziurą w siedzeniu. Codziennie byłam sadzana na ten fotel. Uda rozszerzone maksymalnie. Pośladki dupy w otworze dodatkowo rozciągnięte. Na cycach i sutach, kutasku i worku miałam zakładane wielkie, plastykowe cylindry. Podłużny cylinder ze sterczącym ze środka grubym kutasem był zakładany na kiszkę odbytu i podobne dwa na cycki i suty. Maszyna wyciągała rytmicznie powietrze z cylindrów zasysając do środka narządy. Wszystko podskakiwało jak przy dojeniu. Stopniowo moje cyce, suty, kutas i worek wypełniały cylindry. Robiły się ciemne, żylaste. Cylinder odbytniczy miał chyba koło metra długości. Po kilku godzinach wszystkie narządy wypełniły cylindry, ale kiszka odbytu jeszcze miała miejsce. Ciotka krzycząc na mnie zmuszała mnie do okropnego parcia. Powoli kiszka odbytu wychodziła, krwista z fioletowymi żyłami. Już dawno mój odbyt nie trzymał się w środku. Od tych zabiegów miałam ciemne narządy otoczone stale brunatnymi kołami. Stały ślad po cylindrach. W ten sposób moje ciało zmieniało się nienaturalnie. Stałam się młodym chłopco-dziewczynką o wielkich gruszkowanych cyckach z potężnymi, dziurawymi sutami do ruchania. Owalny wypukły brzuch, przeważnie napełniony lewatywami lub powietrzem sterczał seksownie. Coraz większe i większe narządy wisiały wysunięte daleko w przód zwisając w dół. Długi worek zwisał prawie przy kolanach ukazując coraz potężniejsze jaja. Kutas żylasty, gruby, obrzmiały i długi jak dyszel z olbrzymim coraz bardziej płaskim łbem zwisał wielkim łukiem coraz bliżej kolan. Jego trzon był tak gruby, że nie byłam w stanie objąć do swoją małą dłonią. Łeb szybko zmieniał kształt z owalnego stawał się coraz bardziej, płaski i szeroki jak łeb kutasa końskiego. W tym szeroki wywiniętym kapeluszu pojawiła się wielka pozioma szpara, ciągle kapiąca i ziejąca. Wejście do cewki. Biodra miałam już szerokie a dupę bardzo dużą o rozwartych pośladkach. Odbyt, mięsisty, pożyłkowany i fioletowo czerwony wystawał sztywno na zewnątrz. Ciotka mówiła, że jestem bardzo seksowna. To były efekty jej działania w krótkim czasie. Codziennie byłam skręcana metalowymi gorsetami. To spowodowało deformacje sylwetki. Moje żebra się podniosły w górę wypychając cyce. Brzuch wysunął się mocno do przodu a w pasie zrobiłam się wyraźnie cienka, patrząc z tyłu. Przez to dostałam szerokich bioder i wygiętej w tył dupy, co z szerokim rozstawem mocnych ud tworzyło seksowny wygląd. Tak wyglądałam w pierwszym okresie pobytu u ciotki. Końcowe zmiany stały się o wiele seksowniejsze. Ale o tym napisze dalej. Dla jasności muszę dodać, że moja Ciotka była okrutną sadystką lubiącą sprawiać ból. Jak wspomniałam miała kilka sklepów bogato wyposażonych w wszelaki sprzęt do seksu. W jej domu było pełno wymyślnego sprzętu od zwykłego po bardzo perwersyjnego do codziennego użytku. Dom był piętrowy. Na dole był salon i inne pomieszczenia przeznaczone do przyjmowania zwykłych gości. Na piętrze była część seksualna. Dwa pokoje pełne sprzętu do seksu. Pokój do lewatyw i pompowania kiszek, gdzie w ciągu dnia wielokrotnie ciotka rozdymała mój brzuch lewatywami płynowymi i powietrznymi doprowadzając moje ciało do niebywałych rozmiarów. Był tam mój pokój i pokój ciotki. W jednym pokoju były przymocowane do ściany kutasy lateksowe oraz metalowe sztyfty. Wszystkie różnej grubości i długości. Codziennie z baloniastym brzuchem po lewatywie, zatkanym odbytem i ogromnym, ciężko zwisającym worem jaj, z ramionami skrępowanymi w tyle i wyprężonymi cycami, jęcząca i wyjąca byłam prowadzona przez ciotkę do tego pokoju. Najpierw klęcząc uczyłam się obciągać kutasy. Ciotka trzymając mnie za głowę i krzycząc na mnie pouczała i pchała nabijając mnie głęboko na sztucznego kutasa dopóki nie oparłam się nosem o ścianę. Moja szyja rozdymała się bardzo im grubszy był kutas. Gdy doszłam do najgrubszego wtedy biciem zmuszała mnie do wstania i ustawienia się przed pierwszym sterczącym sztyftem w ścianie. Półprzytomna musiałam ruchać swoją cewkę tym sztyftem. Bardzo bolało, bo sztyfty były grube, długi i pokręcone. Moja dupa latała w tył i na przód a napompowany wór jaj walił klaszcząc w ścianę. Tak ćwiczyłam gardło i cewkę. Potem nabijałam się kiszką odbytu na ogromne kutasy i korki i to samo czekało moją biedną cipkę. Podobnie klęcząc rozpychałam kanały w sutkach nabijając sutki na coraz grubsze sztyfty sterczące ze ściany. I tak codziennie. Bałam się okropnie ciotki. To tylko kilka ćwiczeń, były i inne. Wreszcie mój dziewiczy odbyt powoli się rozciągnął na tyle, że mogła wsadzić tam swego olbrzymiego kutasa wtedy codziennie byłam używana. Rano po lewatywach naciągała mnie na ramie do bicia i bardzo chłostała moją rozwartą dupę i często wyciągnięte jaja w tył. Gdy cała byłam w pręgach wtedy ona była podniecona i wchodziła w moją dupę kutasem. Wyłam okropnie. Gdy moje cyce i narządy były już na tyle wielkie i zdeformowane, że dotykały podłogi jak stałam na czworaka to w moim pokoju pojawił się nowy przyrząd. Podobna regulowana rama do naciągania dupy, ale dodatkowo miała otwory na mocowanie cycków. Po wsadzeniu cycków w otwory i zaciśnięciu ich, wyprężały się mocno. Biła mnie w takie cyce i suty okrutnie. Po wychłostaniu ruchała mnie w sutki lateksowymi kutasami lub wsadzała tam głęboko duże wibratory. Musiałam też mocno przeć na odbyt, który szybko wypadał  z dupy. Wisiała długa kiszka czerwona z mięsistym fioletowym brzegiem. Wtedy byłam ruchana w taki odbyt. Ruchała mnie też w pizdę oraz wsadzała głęboko aż po ramię rękę w dupę. Dostawałam szału będąc ruchana w dupę mając wibratory głęboko w cyckach. Wszystkie moje otwory bardzo szybko zostały rozepchane i przystosowane do ruchania męskimi kutasami. Ciotka dbała też o moje zdrowie i naukę. Woziła mnie do prywatnej szkoły i raz w miesiącu na kontrolne badanie a raz na kwartał na kompleksowe badanie do znajomego lekarza. Badanie były bardzo nieprzyjemne. Po badaniu zapłakana siedziałam w poczekalni a ciotka rozmawiała z doktorem. Codziennie dostawałam jakieś pigułki a raz na tydzień robiła mi zastrzyki w jajka, kutasa, w cyce przez suty oraz w odbyt. Być może te zastrzyki wspomagały zabiegi-tortury i rozwój słoniowatości narządów. Bo jak się dowiedziałam od ciotki urodziłam się ze słoniowatością, dlatego mam wszytko ogromne. Dostawałam te zastrzyki jak tylko pojawiły się pierwsze wytryski. Moje coraz większe jaja zaczęły produkować niebywałe ilości spermy. Byłam ustawicznie podniecona. Doprowadziła do tego, że mój ptaszek prawie nigdy nie opadał. Pewnego dnia wygoliła mnie na łyso, usunęła brwi i rzęsy. Resztę ciała jak pisałam miałam od urodzenia totalnie bez włoska. Stałam się lalką. Jak wspomniałam moja ciotka była sadystką. Osiągała podniecenie tylko, gdy ja się prężyłam i wyłam. W Sali „Krwawego Domku” tak nazwałam ten mały czerwony domek, gdzie przechodziłam męki, ciotka poddawała mnie wymyślnym torturom. Jedną z nich było podwieszanie mnie i torturowanie w takiej pozycji. Umiała to robić. Wisiałam nie tylko za ręce, stopy w różnych pozycjach, ale i za kciuki rąk, duże palce stóp, za suty, cyce, za łeb kutasa, worek a także za kiszkę odbytu. Miałam wrażenie, że narządy a zwłaszcza kiszka zostanie wyrwana. Zawieszała mnie dupą do góry podczepiając kiszkę odbytu do grubej sprężyny i wprawiała w ruch góra-dół! Po kilkugodzinnym wiszeniu mój odbyt wychodził na wielką długość. Coś musiał się poluzować w dupie czy naderwać, bo już nigdy kiszka odbytu nie cofała się całkowicie. Po seksie nierzadko wisiała mi z dupy, jako długi, kilkudziesięciocentymetrowy flak. Ponadto z biegiem czasu straciłam całkiem rów w dupie. Wszystko było równe z pośladkami! Cofa się ciut, ale wisi czerwono sinawy flak. I tak mam do dziś. Wystarczy, abym kaszlnęła lub kichnęła mocno a z dupy wyskakuje długa, czerwona rura. No, ale dosyć szczegółów. Jak wspomniałam, ciotka dbała o wszechstronny mój rozwój. W pokoju miałam wiele zabawek. Wszystkie z lateksu i dotyczące seksu. W domu wisiały zdjęcia pokazujące chłopców w różnych pozach i sytuacjach. Powoli te zdjęcia były zastępowane moimi własnymi. Na dobranoc i nie tylko musiałam oglądać filmy pokazujące wrzeszczących chłopców poddawanych seksowi. Mieli malutkie kutaski jajeczka, ale ogromne dziury w pupach. Byli i tacy jak ja z cyckami i kutaskami lub normalni. Stopniowo pokazywane mi zdjęcia i filmy zaczynały przedstawiać coraz to ostrzejsze sceny seksu sadystycznego. W końcu pojawiły się sceny z chłopco-dziewczynami i pełnymi chłopcami o niebywale rozdętych ciałach mających wielkie wiszące brzuchy, na których leżały długie baloniaste wory cycków o dziwacznych kształtach zakończone grubymi, długimi sutami. Wielkie, szerokie wystające dupy, stale rozwarte, pokazywały mięsiste fioletowe dziury odbytów sterczących lub wiszących luźno. Mocne, krągłe uda. Jedni mieli potężne kutasy sterczące lub wiszące za kolana inni nie mieli wcale kutasów tylko czerwone dziury w tych miejscach. W długich za kolana worach widoczne były potwornie olbrzymie kule jaj. Ich cała nie były tłuste czy zapasione, ale tylko uformowane do pewnego celu, jakim byli przeznaczeni. Byli oni poddawani bardzo perwersyjnemu wyuzdanemu seksowi na różne sposoby. Ich wielkie brzuchy, nadmuchane powietrzem czy lewatywami, cyce, narządy latały i wibrowały konwulsyjnie w trakcie perwersji. Chlapali spermą, mlekiem, sikami czy kałem. Wydawali niesamowite dźwięki. Klęcząc na czworakach byli poddawani seksowi odbytniczemu ich brzuchy, cyce, jaja i kutasy leżały na podłodze lub na blatach stołów. Olbrzymie rozwarte, wypięte dupy ukazywały odbyty w różnym  kolorze, wielkości i otwarcia. Dalej wisiały potężne jaja i kutasy. Te zdjęcia i filmy na początku mnie przerażały. Płacząc musiałam na nie patrzeć. Bałam się zapytać, co to za filmy i czemu muszę patrzeć. Szybko te filmy wyparły inne, które musiałam obowiązkowo oglądać. Również zdjęcia w domu zostały zastąpione młodymi wydętymi brzuchami, olbrzymimi, ziejącymi dupami, worami cycków i monstrualnymi nie rzadko kutasami. Stale oglądane zdjęcia, filmy o tej tematyce spowodowały, że zaczynałam ciągle o tym myśleć i czułam coraz większe podniecenie. W czasie oglądania zdjęć i filmów ciotka bacznie mnie obserwowała sprawdzając naprężenie mojego kutasa a potem szybkość wzwodów. Doszło do tego, że jeszcze przed rozpoczęciem oglądania mój kutas sterczał sztywno. To bardzo ciotkę cieszyło. Później już w czasie rozmów na ten temat mój kutas sterczał sztywno. Pewnego razu, po wieczornym seksie, leżąc z ciotką w łóżku, spytała czy podobają mi się takie chłopco-dziewczynki. Powiedziała, zgodnie z prawdą, że tak. Podniecało mnie to bardzo. Ciotka wyjaśniła, że są to osoby przystosowane do specjalnego seksu, dlatego tak wyglądają. Wtedy wyjaśniła mi, że są to tzw. „Męskie Krowy”. Powiedziała, że „Męskie Krowy” muszą mieć trzy wymiona , dwa górne z grubymi sutami to jest cyce i jedno dolne wymię z osobnym sutem to jest wór i kutas oraz co najmniej jedną pizdę odbyt, który nazywała pizdo-odbytem lub  pochwo-odbytem a najlepiej jak jest jeszcze druga pizda pośrodku jak u mnie. Ja mam wszystko, co trzeba i jakie trzeba, więc nie widzi ona powodu abym nie została Męską Krową. Mówiła, że najlepsze są krowy ze słoniowatością oraz nie muskularne. Takie, co to mają wąskie ramiona i nie są za otyłe, ale i nie chude. Za otyłe i chude słabo płacą usłyszałam. Dodała, że zrobi ze mnie taką właśnie „Męską Krowę”, bo mam wszystko, co potrzeba nie za wysoka, nie za chuda, nie otyła, wąskie ramiona i słoniowatość narządów, dlatego się mną zainteresowała. Na pytanie, czy pragnę tego, powiedziałam, że TAK. Do dzisiaj zapamiętałam dwa z pokazywanych filmów, które podniecały mnie najbardziej. Wtedy nawet sobie nie zdawałam sprawy, że ja sam znajdę się w takiej sytuacji. Pokazywane filmy nie były w żaden sposób reżyserowane. Były robione w czasie realnych zajęć seksualnych. Na jednym widać było od tyłu trzy olbrzymie, dupy na wielkich rozkraczonych udach. Stojące na czworakach obok siebie. Potężne wory dolnych wymion z ciężkimi jajami dyndały się łagodnie i daleko w dole. Zostały podwiązane i wyciągnięte w tył. Pomiędzy rozkraczonymi monstrualnymi udami wisiały potężne, obrzezane kutasy z fioletowymi łbami. Grube granatowe, nabrzmiałe żyły oplatały te kutasy. Kutasy wisiały luźno. W rozwartych dupach widoczne były wywalone, żylaste, czarne odbyty, wielkie i identyczne jak u krowy. W każdym sterczało coś czarnego, do którego przymocowane były grube rury. Na tych dupach i udach widać było bordowe i sine ślady przygotowania do seksu, w postaci licznych pręg. Olbrzymie wymiona wisiały w dole. Wymiona też nosiły sine i bordowe pręgi z chłosty przygotowawczej. Na każdy założony była plastykowy cylinder z rurą do stojącego zbiornika. Pod każdym wiszącym kutasem stał duży zbiornik. Trzy męskie krowy czekały. Przyszły dwie wielkie kobiety w czarnych lateksach. Jedna trzymając w ręku elektryczną laskę, paralizator, stanęła naprzeciw wyciągniętych jaj. druga podeszła do pierwszej krowy i obiema dłońmi w gumowych rękawicach zaczęła smarować czymś wiszącego kutasa. Kutas szybko napęczniał a krowa zaczęła okropnie buczeć i jęczeć. Gdy skończyła z kutasem trzeciej krowy męskiej wszystkie wyły rycząc jak krowy, kwiczały dygocąc dupami i udami. Coś zasyczało i rura w dupie pierwszej krowy ożyła. Krowi brzuch gwałtownie pęczniał i kurczył się rytmicznie. Wtedy ta z laską poraziła jaja pierwszej męskiej krowy. Dupa i uda zesztywniały gwałtownie i rozległ się wrzask okropny. Wydała głos jak krowa i kutas zaczął pompować spermę bardzo silnym, szerokim strumieniem. Ta w rękawicach mocno go masturbowała obiema rękoma ruchami dojenia. Męska krowa wyjąc jak krowa i drgając tryskała spermą do zbiornika. Gdy wytryski słabły lub były za rzadkie wtedy następowało porażenie jaj krowy i wytryski zwiększyły się. Jednocześnie krowie wymiona tryskały mlekiem do cylindrów i mleko wypełniało zbiorniki. Pojedyncze dojenie krowy trwało długo. Gdy krowa mimo stałych uderzeń prądu w jaja już tylko wyła a z kutasa wydobywał się urywany strumyk spermy to obie dojarki przechodziły do następnej męskiej krowy. I wszystko powtarzało się jak poprzednio. Męskie krowy wyjąc jak krowy drgając potężnymi dupami i udami. Odbyty pracowały a kutasy podskakiwały dojone. Górne wymiona i brzuchy latały w różne strony. Cudowny, podniecający seks. Na filmie było też widać trzy inne męskie krowy przygotowywane do dojenia. Stały naciągnięte w różnych pozycjach. Dwie kobiece postacie w lateksach przygotowywały je. Jedna męska krowa była chłostana po ogromnej dupie i kolumnowych udach. Brutalnie. Każdy raz pozostawiał sino czerwoną pręgę. Inna miała chłostane wymiona dwa górne i to dolne. Przed zaprowadzeniem na dojenie każda krowa miała miażdżone jaja na specjalnym stoliku oraz sprawdzane dupy przez wkładanie rąk w gumowych rękawicach w pochwo-odbyty. Najpierw po jednej a następnie dwie na raz aż po ramiona. Jak pamiętam film nosił tytuł „Poranny Udój Męskiej Krowy” Inny film pod tytułem „Defloracja męskich dziewic”, pokazywał ponurą piwnicę z narzędziami i meblami do seksu sado. Na środku dobrze oświetlony mocny stół z wycięciami i pasami. Dwie straszne postaci w lateksach prowadziły, chłostając, zapierającego się i wrzeszczącego, lekko pulchnego, młodzieńca. Cała jego stercząca, śliczna dupa i uda pokrywały ciemne pręgi. Nie był jeszcze męską krową. Siłą, zapierającego się położyły na stół, gdzie został rozciągnięty i zamocowany tak, że jego dupa była rozwarta i sterczała nad wycięciem stołu napięta. Różowy, dziewiczy, podniecający odbyt był cudownie wystawiony. Białe ciało, malutkie jak na jego wiek, sztywne narządy, kutas i kuleczki jajek bardzo były podniecające. Unieruchomiony, krzyczał, prosił, błagał. Na daremnie. Następnie jedna z kobiet przyprowadziła męską krowę. Ciągnęła ją za łańcuch zamocowany za metalowe koło w nosie. Co chwila raziła ją laską elektryczną. Jak byka. Krowa miała sztywno postawione olbrzymie wymiona cycki z niesamowicie wielkimi dójkami. W każdej dójce było metalowe koło. Wielki, luźny brzuch zwisał jej w dół, kołysząc się. Monstrualnie wielki, obrzezany i długi kutas o olbrzymiej głowie sterczał sztywno. Pokryty węzłami fioletowych żył. Męska Krowa szła szeroko stawiając nogi. Między udami potężny wór moszna dolnego wymienia wiszący daleko za kolana, dyndał się ciężko. Niesamowite jaja były dobrze widoczne. Od razu było widać, że w tych jajach są ogromne ilości spermy-mleka. Szła bucząc jak krowa płaczliwie głucho i boleśnie wprawiając w ruch całe ciało i narządy. Z wiszącego, czarnego, odbytu sterczał jakiś czarny korek czy przyrząd. Krowę podprowadzono do stołu od strony dupy nieszczęśnika. Po wyciągnięciu i zamocowaniu jaj krowy z tyłu unieruchomiono ją pasami. Każde jajo przebite zostało grubą igłą. Do igieł podłączono czarne przewody a czerwone zostały podłączone do podniecających, malutkich, sztywnych narządów krzyczącego przeraźliwie chłopaka. Na koniec wyregulowano stół tak, że odbyt leżącego na stole był na wysokości łba kutasa krowy. W różowy odbyt wstrzyknięta została wielka porcja czerwonej galarety. Po chwili chłopak zaczął wydawać z siebie okropne wrzaski wydymając różowiutką dziurkę. Kutas męskiej krowy został posmarowany podobną galaretą a do wnętrza wciśnięto gęsty zielony płyn. Krowa zaczęła krzyczeć boleśnie. Do przyrządu w jej odbycie przykręcona została gruba rura. Dwie postacie w czarnych lateksach zaczęły powolutku napychać różowy odbyt chłopaka na olbrzymi łeb kutasa krowy. Biedak drgał, wył, szarpał i piszczał. Dziewicza dziurka bardzo powoli nachodziła. To musiało boleć go nieziemsko cudownie. Trwało to długo zanim łeb krowiego kutasa wszedł w dupę chłopaka. Ten wył nieustannie. Krowa biczowana sadystycznie po jajach, dupie i udach, rażona prądem zmuszona została do powolnego ruchania biedaka. Powoli wsadzała i wycofywała kutasa z małej dupy. Coraz głębiej i głębiej. To było cudowne jak on przeżywał ruchanie. Pokazano zbliżenia twarzy chłopca. Szeroko rozwarte usta, wyraz bólu i cierpienia, wytrzeszczone oczy. Cała twarz czerwona z wysiłku. Usta spazmatycznie zaciskane i otwierane wyrzucały z siebie krzyk rozkoszy i cierpienia. Toczył gęsta ślinę. Bardzo mnie ten widok podniecał, co nie uszło uwadze ciotki. Krowę chłostano nieustannie mocno rażąc ją i chłopca prądem. Krowa ruchała coraz mocniej. Kutas zagłębiał się w białe, seksowne ciało leżące na stole. Biedak strasznie wył, gdy krowa wpychała mu pierwszy raz kutasa w kiszki. Skóra na jego brzuchu unosiła się mocno pokazując gdzie jest łeb krowiego kutasa. W końcu bekająca powietrzem i wyjąca krowa zaczęła się prężyć i tryskać. Wyrzucała ogromne ilości spermy w brzuch chłopca. Robiła mu lewatywę z mleka-spermy. Napompowała go do niebywałych rozmiarów tyle miała spermy. Na koniec wysikała się w niego. Gdy skończyła biedak miał niesamowicie wydęty brzuch. Wyciągnięto kutasa krowy i odprowadzono ją. Białe rozdęte, podniecające ciało z malutkimi narządami leżało piszcząc rozwarte. Już nie było dziewiczej, różowej dziurki a tylko ciemny, fioletowy otwór o mięsistych brzegach pełen żył. Po defloracji. Zakorkowano go szybko i zaniesiono, gdzieś. Po chwili znowu zaciągnięto krzyczącego i wierzgającego młodzieńca na stół i nowa dupa była widoczna z różowym odbytem, czekając na deflorację. Nowa krowa była mocowana na stanowisku i po chwili chłopak wył mając naciągany odbyt na monstrualnego kutasa. Bardzo to mi się podobało i podniecało mnie. Nigdy nie widziałam filmów i zdjęć z dziewczynami. To było dla mnie zabronione. Miałam wiele lalek lateksowych, które można było ustawiać i wyginać w dowolnych pozycjach. Wszystkie, prócz jednej były chłopcami o wielkich kutasach. Jedna lalka wyglądała dokładnie jak ja. Ciotka uczyła mnie na tych lakach pozycji, jakie będę musiała przyjmować w trakcie seksu. Ustawiała mnie, lalkę, z wypiętą wielką dupą i pokazywała jak chłopak mnie rucha wpychając kutasa lalki w moją dupę. Poruszała chłopczykiem i wydawała jęki i krzyki imitujące moje zachowanie. Lalki chłopców miały olbrzymie jaja. Można był je wypełniać czymkolwiek np. mlekiem. Gdy zacisnęło się te jaja w trakcie ruchania to lalka tryskała mlekiem z kutasa w moją dupę. Potem ja musiałam powtarzać to, co się nauczyłam. Gdy popełniłam błąd lub coś było nie tak Ciotka przywiązywała mnie do ramy, do bicia i chłostała moją dupcie. To bardzo było stymulujące mnie do uwagi i nauki. Gdy już po czasie mój odbyt mógł przyjmować kutasa ciotki to wtedy powtarzaliśmy wszystko praktycznie. W jednym z pokoi na górze były naturalnej wielkości lalki lateksowe. Na tych lalkach ciotka przeprowadzała lekcje ruchania i inne. Bo jako suka, w początkowym okresie przed przeobrażeniem mnie w krowę, nie tylko musiałam umieć dawać dupy itp., ale i musiałam sama ruchać innych. Choć nie taka była moja rola i przeznaczenie. Uczyła mnie każdego rodzaju seksu teoretycznie i praktycznie. W Sali tortur sado-maso poddawana byłam różnym rodzajom seksu przy użyciu wymyślnych narzędzi i przyrządów np. chłosty każdej części ciała, tortury narządów, odbytu, ruchanie monstrualnymi kutasami zwykłe i maszynowe, podwieszanie, maski i lateks, mocz i kał oraz eksperymenty zwykłe i super zdziczałe. W ogrodzie i publicznie musiałam grać różne role i wystawiana byłam na poniżanie. Stopniowo było tego coraz więcej. Nie będę opisywać, bo to straszne rzeczy i nie każdemu się spodobają. Zabiegi pseudo-medyczne były chyba najtrudniejsze do zniesienia. Ból obejmował nie tylko zewnętrzne ciało, ale i w środku. Ciotka znała się na tym. JEJ SPECJALNOŚCIĄ I HOBBY BYŁY OKROPNE LEWATYWY W DUPĘ, POMPOWANIE KISZEK. NIE TYLKO DO DUPY, ALE I DO PĘCHERZA. WLEWY DO TORBY I PŁUKANIE ŻOŁĄDKA! Tak samo jak

    ustawiczne obcowanie z zapachem i dotykiem lateksu, gumy i skóry, tak i lewatywy oraz widok gabinetów i narzędzi medycznych wywołuje u mnie ogromne podniecenie i strach zmuszający mnie do całkowitej uległości. Moja reakcja jest nie do powstrzymania i bywa krępująca w pewnych sytuacjach życiowych. Do tortur medycznych służyły dwie mniejsze sale. Jedna ogólnomedyczna i druga porodowa. Wyglądały jak sale operacyjne. Prócz stołu operacyjnego i fotela ginekologicznego wyposażona była w inne medyczne i nie medyczne narzędzia. Były one w większości weterynaryjne. Dla mnie ciotka stosowała narzędzia weterynaryjne ze względu na wielkość. Nie będę opisywać odrażających może dla niektórych zabiegów, ale wspomnę tylko o dwóch. O porodach i lewatywach. Podczas jednej z wizyt u doktora w czasie badania dupy doktor powiedział, że mam budowę miednicy i bioder jak u kobiety i świetnie nadaje się do rodzenia. Mam mocną budowę bioder i dupy, więc

    podołam w rodzeniu dużych noworodków. Dodatkowo, co się rzadko zdarza u takich jak ja , mam macicę. Co prawda bez jajników, ale zawsze i można ją też wykorzystywać w porodach. Od chwili zamieszkania u ciotki lewatywy stały się moją codziennością. O początku pobytu u ciotki szczególnie zajmowała się moją pupą i odbytem. Najpierw wsadzała tam palce i rozciągała boleśnie otworek nie zważając na mój okropny krzyk. Potem wsadzała coraz większe kutaski lateksowe. Gdy już byłam wyluzowana to wpychała tam kulki plastykowe. Musiałam z nimi biegać. Następnie nadymając się jak przy zatwardzeniu wydalałam je. Kulki powoli zamieniały się w kule coraz większe i cięższe a mój odbyt pokrywał się fioletowymi żyłkami. Gdy już podrosłam trochę i moja dupa zaczynała ziać otworem wtedy zajęcia przeniosły się do Sali porodowej. Najpierw wyjąc i piszcząc rodziłam różne rzeczy gumowe i lateksowe. Następnie przyszła kolej na balony dmuchane w odbycie. Po kilku miesiącach moja dupa i pochwa stale ziała sporą dziurą, wtedy przyszła kolej na prawdziwe porody. Były to porody odbytnicze i maciczne. W Sali porodowej były różnej wielkości gumowe i lateksowe płody. Wyglądem przypominały okropne potworki różnego kształtu, długości i wielkości. Na sam widok tych ohydnych płodów robiło mi się niedobrze a na myśl o wsadzeniu ich w moją dupę czy macicę dostawałam napadów paniki. Powykręcane i powyginane na różne sposoby. Wiele z tych płodów pokryte było różnymi kolcami i wyrostkami. Chodziło o to, aby rodzenie ich było jak najbardziej bolesne i trudne. Wiele z nich było nie tylko grubych, ale i bardzo długich. Były to, jak się przekonałam, płody do kiszkowe, które po wsadzeniu w odbyt i do kiszki po napełnieniu rodziłam wrzeszcząc godzinami. Wszystkie można było nadmuchiwać lub wypełniać płynem. Rodziłam raz lub dwa razy w miesiącu. W zależności od ciężkości porodu i czy była to ciąża pojedyncza czy mnoga. Porody bardzo często były kleszczowe. Płody, które rodziłam z reguły bywały wielkie i nie zawsze mogłam urodzić naturalnie. Ciotka wsadzała mi w macicę odbytniczą wielkie kleszcze i wyciągała płód. Przechodziłam porody odbytnicze, rodzenie z odbytu lub kiszek oraz porody pochwowe i maciczne. Płody były wsadzane w pizdę a nawet były takie, co ciotka wpychała w moją macicę. Maciczne były chyba najbardziej bolesne. Na moje szczęście bardzo rzadko ciotka wsadzała mi płody w macicę. Ciąża odbytnicza i maciczna różniły się bardzo. Ciąże odbytniczą nie byłam w stanie długo nosić i utrzymać. Po kilku godzinach chodzenia z potężnym brzuchem zaczynałam wyć okropnie i mdleć. Musiałam urodzić potworka albo zostać rozerwana. W ciąży macicznej nie było takiego problemu. Mogłam ją nosić nawet kilka dni będąc rozdęta do niemożliwości. Ciotka codziennie powiększała płód w macicy pompując go powietrzem lub wodą. Często  wyprowadzała mnie do miasta w takiej ciąży. Inną zaletą tej ciąży było to, że można mnie było ruchać w dupo pochwę w dowolny sposób i ilość, co się bardzo podobało różnym wujkom. Od tych porodów dostałam szerokiej i wielkiej dupy a odbyt stał się wiszący, długi i ziejący. Pizda zamieniła się w dziurę stale otwartą. Te męczarnie rozrywały mi dupę i biodra wyrywając z niej odbyt. Po jakimś czasie mój odbyt w czasie porodów wysuwał się z dupy bardzo daleko. Przypominał długi, jakby, pofałdowany, oślizły rękaw, długi na kilkadziesiąt centymetrów. Takie coś leżało na stole drgając i podskakując rytmicznie. Porody odbywały się nocami, zwykle w weekendy lub jakieś wolne dni. Zawsze poprzedzał je proces przygotowania. Dzień przed ciotka robiła mi potężne lewatywy i cewnikowanie co dwie godziny. Tak duże że ledwo nosiłam nadęty brzuch. Gdy już byłam na tyle duża, że miałam spermę to byłam dojona a sperma zbierana. Najpierw byłam zapładniana. Ciotka ruchała m nie kilka razy w dzień ze spustem do środka. Na koniec robiła mi lewatywę z wielkiej ilości spermy, którą przynosiła dzień wcześniej i trzymała z lodówce. Była to sperma zwierzęca najczęściej Po zapłodnieniu wsadzany był płód, jeden lub kilka i dostawałam ogromną lewatywę oraz pompowanie kiszek. Najpierw moja dupa była rozwierana wielkimi szczypcami aż powstawała potworna dziura i przez tą dziurę był umieszczany pusty płód w odbycie lub w kiszkach. Następnie w piździe lub macicy umieszczany był gumowy płód, też przy pomocy metalowego rozwieracza. Po wsadzeniu płodu dostawałam specjalną lewatywę. Po napompowaniu płodu powietrzem lub wodą dostawałam olbrzymiego brzucha jak w ciąży z tym, że było on o wiele większy i rozłożysty. Po napompowaniu płodu chodziłam jęcząc z wywalonym, potężnym brzuszyskiem i rozdętą dupą. W tym czasie podlegałam też innym zabiegom na cyckach i narządach. Gdy już wyłam i rozwarcie było odpowiednie prowadziła mnie do Sali porodowej, gdzie wrzeszcząc rodziłam. Moja dupa rozwierała się i poszerzała a kiszka wychodziła pokryta widocznymi, grubymi żyłami. I tak raz a często dwa razy w miesiącu. Porody były ciężkie i wielogodzinne. Bardzo rzadko udawało mi się urodzić naturalnie. Gdy parogodzinne męczarnie nie dawały rezultatu ciotka podłączała prąd w moją dupę i narządy. Wtedy moja dupa napinała się samoczynnie i powstawało niewyobrażalne parcie, co z reguły wypychało płód. Porody były w ustawieniu pośladkowym, aby poród był ciężki. Wtedy nie mogłam sama urodzić. Wówczas brała wielkie metalowe kleszcze i wsadzała mi je w dupę. Powoli wyciągała płód, co powodowało niesamowity ból odbytu. W trakcie tego wydawałam z siebie różne niezrozumiałe wycie i wrzaski. Porody kleszczowe miałam prawie zawsze, gdy płód był wypełniony wodą, wtedy nie poddawał się tak łatwo naciskom dupy czy mięśniom macicy. Do dziś robi się mi niedobrze jak wspominam, choć i obecnie w trakcie seksu muszę często rodzić podobnie. Największym fetyszem ciotki były jak wspomniałam lewatywy oraz wydęte brzuchy, Doprowadziła do tego, że to się stało też moim fetyszem. Od początku zamieszkania z ciotką lewatywy stały się moją codziennością. Oprócz tortur w czerwonym domku, gdzie stosowała lewatywy otrzymywałam je w domu codziennie. Do tego celu był specjalny pokój, w którym znajdował się niezliczony wybór  potrzebnego sprzętu do lewatyw oraz odpowiednie stoły i fotele do unieruchamiania ciała w dowolnych pozycjach. Chyba wszystko, co umysł sadysty mógł wymyśleć, aby wydobyć z lewatyw największy seks i podniecenie. Jak wspomniałam, pierwsze, co mnie spotkało po przyjeździe do ciotki to były właśnie lewatywy w tym pokoju. Moje młode ciało leżało związane z wypiętą wielką dupcią pokazująca różowy jeszcze wtedy, dziewiczy odbyt i czekało wrzeszcząc strasznie na to, co nieuchronnie nastąpiło. Pamiętam wszystko dobrze. Jak dostałam wiele lewatyw okropnie nadymających mój mały wtedy brzuszek. Jak stałam z olbrzymim wywalonym brzuszkiem i zatkanym odbytem przed ciotką a ona macała i dotykała moje ciało, narządy i cycki wsadzając ręce między nóżki. Jak strasznie była podniecona. Pryskała na mnie spermą i sikami. Robiła na mnie kupę a ja wyjąc musiałam rozsmarować ją na całym ciele. Musiałam pić jej siki i jeść jej kupę. Potem lizałam jej dupę, odbyt i narządy. Następnie stałam i słuchałam jej nauki. Prócz narzędzi do lewatywy i wlewów były tam wielkie lustra, silne lampy i kamery. Lewatywy wlewane we mnie były ogromne. Płynowe i powietrzne. Wykonywane były ze specjalnych mieszanek powodujących wydzielanie gazów w kiszkach rozdymających brzuch boleśnie. Nie sposób opisać tu wszystkich lewatyw. Były takie, po których nie mogłam chodzić. Leżałam na stole przywiązana, z wywaloną dupą, w której sterczała rura a potworny brzuch leżał na leżance zwisając częściowo w dół. Dostawałam też takie, po których z musiałam chodzić z olbrzymim brzuchem. Widok mojego rozdętego ciała doprowadzał ciotkę do szaleństwa. Musiałam uprawiać seks z ciotką mając rozdęty brzuch lub w trakcie lewatywy. Początkowo, gdy jeszcze nie umiałam robić lewatywy dobrze ciotka robiła ją sama sobie. Gdy opanowałam robienie lewatyw, robiłam ją ciotce. Następnie ona robiła ją mnie. Mając rozdęte brzuchy przytulała mnie do siebie, wodziła swoim brzuchem po moim, macała mnie i masturbowała. Kazała mi robić sobie różne rzeczy. Mając wsadzone w uszczelnione dupy długie rury podłączone do wielkich, wiszących wysoko zbiorników uprawiała ze mną seks na stojąco lub leżąc na podłodze w trakcie, gdy nasze brzuchy powoli rozdymały się do okropnych rozmiarów. Zalewała mnie spermą i sikała na mnie lub w usta. Gdy podrosłam moje ciało i narządy nabrało seksu uwielbiała zabawiać się ze mną ostrzej. Po napompowaniu mojego brzucha wiązała moje wiszące na boki cyce razem, by sterczały poziomo obok siebie. Po stwardnieniu i wystąpieniu żył używała metalowych szczypiec z kolcami zaciskając nimi moje grube suty. Wsadzała też w moje suty plastykowe szczotki i ruchała nimi moje wymiona sprawiając cudowny ból. Napawała się widokiem mego bólu, wycia i konwulsji. Wbijała mi w cyce i suty długie igły aż spływały krwią. Robiła to tak długo dopóki nie zaczęłam tryskać spermą z twardego kutasa. Kochała się ze mną sadystycznie i na inne sposoby, ale o nich nie napiszę, bo mogą być za bardzo odrażające. Ciotka lubiła zabawy z lewatywami. A miała ich wiele. Kładłyśmy się w rozwarciu z dupami zwróconymi do siebie połączone odbytami przez wsadzoną tam grubą rurę, do której podłączony był czerwony wąż od zbiornika. Leciała lewatywa silnym strumieniem napełniając nasze kiszki. Ja pierwsza zaczynałam wrzeszczeć z bólu. Gdy ciśnienie wzrosło u mnie wtedy lewatywa wylatywała rurą do dupy ciotki a ta przepychała ją do mnie, co powodowało ból i mój wrzask. Ja darłam się a ona tylko stękała. W końcu po długim czasie pryskała sperma i sikami. Moje ciało było rozdęte do granic możliwości a ona jeszcze wypróżniała się w moją dupkę. Często, gdy mieliśmy obie rozdęte brzuchy, a ja byłam zakorkowana, kładła mnie na stole lub fotelu z dupą na brzegu i ruchała mnie w pizdę trzymając moje nogi za stopy lub trzymając moje grube czarne suty w dłoniach. Podniecał ją bardzo widok mojego nadętego ciała jak latało ruchane uderzane w dupę. Ruchała mocno bardzo. Nasze brzuchy, cyce trzęsły się seksownie. Pomieszczenie wypełniał mój płacz i wrzask i jej stękanie. Po tryśnięciu sikała w moją pizdę. Gdy się spuszczała wtedy jednocześnie wypróżniała z dupy swoją lewatywę. Byłam też ruchana w dupę pełną wielkiej lewatywy. Wtedy mój brzuch szybko zmieniał rozmiary boleśnie. W końcu wydalałam lewatywę na jej narządy i ciało. Odbywało się to z wielkim mlaskaniem jej ud, mojej dupy i odbytu. Chodząc nago po domu a latem w ogrodzie prawie zawsze miałam rozdęty brzuch lewatywami, bo ją podniecał widok mojego wydętego brzucha z wiszącymi po bokach worami wielkich cyców zakończonych długimi, grubymi sutami czarnego koloru przystosowanych do ruchania. Oraz olbrzymimi narządami. Często wszystko miałam zaciśnięte, sine i sterczące twardo. Miałam też wtedy lewatywy chodzone. Na plecach zawieszała mi wielki, 12 litrowy chyba, gumowy zbiornik na szelkach za cycki. Szelki zaciskały cyce i stawiały je poziomo. Gruba rura wsadzona była w uszczelnioną dupę. Chodziłam a lewatywa powoli wydymała moje brzuszysko. Ból rozdymanego brzucha narastał, bo wtedy stosowała specjalną mieszankę gazującą. Chodziłam lub biegałam krzycząc ratunku i inne bełkoty a ona dostawała wielkich wytrysków i orgazmów patrząc jak ja się męczę. Bardzo lubiła torturować mnie pompowaniem i nadymaniem. Prawie zawsze miałam napompowany płynem w wielkiej ilości wór dyndający się ciężko najpierw przy a potem poza kolanami. Ciotka umiała i znała się na męczeniu lewatywami. Robiła mi wiele okropnych lewatyw. Stosowała też lewatywy wspomagane prądem. Wtedy zwykle używała jakiejś okropnej mieszanki przewodzącej prąd. W pokoju zabiegowym lewatyw jak wspomniałam prócz potrzebnych przyrządów i rzeczy był stół i regulowany  fotel. Wszystkie wyposażone w pasy i uchwyty dla ciała. Na tych meblach byłam torturowana wlewami i pompowaniem. Jednak najgorsze tortury robiła mi sadzając na tym metalowym fotelu. Od samego początku reagowałam wręcz histerycznie na polecenia wejścia na fotel. To mnie nigdy nie minęło, nawet wtedy jak już byłam dużą dziewczynką. Nie będę wdawać się w szczegóły, powiem tylko, że ciało umieszczone w tym fotelu było mocowane uchwytami, rozciągane, wyginane i ustawiane w  dowolnych wyuzdanych pozycjach, które bardzo mocno, boleśnie wystawiały do zabiegów rozwarte krocze z narządami i rozciągniętą dupę w wywalonym odbytem i ziejącą dziura pochwy. Fotel umożliwiał nie tylko tortury otworów, ale i cycków poprzez stosowanie dowolnych narzędzi i przyrządów. Ten fotel okropny w zasadzie stał się moją codziennością. Codziennym koszmarem. Sp

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Arletka Ruchliwa

    Człowiek jest władny zmienic cialo innego człowieka stosując pewne metody mniej lub bardziej bolesne, przystosowując je do własnych seksualnych potrzeb lub potrzeb innych ludzi. MATYLDA moja przyjaciółka została całkowicie zmieniona w celach eksualnych. Oto co miopowiedziała.

  • Erotyczne przygody Michala – Czesc 4 – Ciocia Oliwia ze swoim synem Danielem

    Agnieszka sprzątała dom przed przyjściem Michała, że szkoły. Przygotowała plan na dzisiejszy seks z synem. Nie chciała już używać prezerwatyw, bo wolała sprawdzić jak jego sperma będzie w jej cipie, więc teraz będzie brała tabletki. Gdy miała już wszystko przygotowane, nagle zadzwonił telefon. Sprawdziła, kto dzwoni. Zobaczyła, że to jej siostra Oliwia. Odebrała.

    – Cześć, siorka. Co tam?

    Oliwia mówiła, że smutkiem.

    – Część Aga.

    Agnieszka jest zaciekawiona, dlaczego jej siostra, dlaczego tak mówi.

    – Stało się coś?

    – W sumie tak. Chciałbym, żebyś przyjechała. Muszę z tobą pogadać.

    – Teraz?

    – Najlepiej teraz. A co, jesteś zajęta?

    – Będę za chwilę zajęta.

    – Szkoda, bo jedynie z tobą mogłabym o tym porozmawiać.

    Agnieszka zastanawiała się nad tym. Jeśli do niej pojedzie i porozmawia z nią szybko jak to możliwe, to znajdzie czas na seks z Michałem. Alicji da pieniądze na bilet do kina, Franek wróci późno.

    W tym momencie do domu wchodzi Michał.

    – Dobra, jeśli przyjadę, to wszystko szybko mi powiesz? Bo mam naprawdę ważne rzeczy do zrobienia.

    – Tak, ale przyjedziesz teraz, w tej chwili?

    – Jasne Oliwio. Za chwilę przyjadę.

    Agnieszka zakończyła rozmowę. Zaczęła się ubierać i przy drzwiach spotkała Michała. Był zmartwiony.

    – Gdzie idziesz?

    – Zadzwoniła ciocia Oliwia i spytała, czy nie przyjadę, bo coś ma mi dopowiedzenia.

    Stał smutny i wkurzony jednocześnie.

    – Miałem nadzieję, że znów się poruchamy.

    – Przepraszam, skarbię. Jak szybko załatwię sprawę z ciocią, to znajdziemy jeszcze czas.

    Pocałowała go w usta.

    – To powinno na chwilę wystarczyć.

    Wyszła z domu i wsiadła do samochodu.

    Po około dziesięciu minutach jazdy przyjechała pod dom Oliwii.

    Wyszła z samochodu i podeszła do drzwi domu. Zanim wcisnęła dzwonek, Oliwia otworzyła drzwi. Wyglądała na przejętą.

    – Dobrze, że już jesteś. Wchodź.

    Agnieszka weszła i ściągnęła buty.

    – Chcesz kawy albo herbaty?

    – Kawę.

    – Dobrze. Możesz usiąść w salonie na sofie.

    Oliwia poszła do kuchni po kawę. Agnieszka poszła do salonu i usiadła. Salon był większy niż u niej w domu. Było więcej miejsca na szafki oraz na kino domowe z największym na rynku telewizorem.

    Po chwili przyszła Oliwia z filiżankami z kawą. Podała Agnieszce jej kawę. Usiadła również na sofę.

    Agnieszka spojrzała na telewizor.

    – Fajny macie telewizor. Taki duży.

    – I nie tylko.

    – Co?

    – No właśnie. Świetnie, że przyjechałaś przed Danielem.

    – Dlaczego? Stało się coś?

    – Stało się i to dużo. Obiecaj mi coś, dobrze? Nie będziesz mnie oceniała źle, o tym, co ci teraz powiem.

    – Dobrze.

    – To więc tak.

    *************
    To się zdarzyło w ten weekend. Było po dziewiątej. Daniel poszedł na basen, a ja, tak jak zawsze myłam się rano i zauważyłam na ścianie jakąś wystającą plamę zakrytą nieudolnie gąbką. Podeszłam bliżej i dotknęłam tego. Okazało się, że to mikro kamera. Przestraszyłam się, że Daniel mnie podgląda, kiedy się myje. Bo on zawsze był taki z niego majsterkowicz i mógł zrobić taką kamerę. Wytarłam się i ubrałam, wyszłam z łazienki wprost do pokoju Daniela. Wchodząc do niego, zaczęłam szukać dowodów, że to on. Mogło się okazać, że to mógłby być włamywacz, który lubi oglądać z ukrycia na gołe baby. Wolałam się dowiedzieć prawdy. Znalazłam pojemnik i otworzyłam go. Znajdowały się tam kamerki, takie same jak znalazłam w łazience. Myślałam o tym, jak Daniel mnie podgląda. Czułam jednocześnie obrzydzenie, że syn ogląda matkę, jak się myje i przy tym się onanizuję oraz podniecenie, że pociąga go ja. Kobieta po rozwodzie, która nie czuła się kochana przez męża. Nie wiedziałam, co miałabym mu powiedzieć, gdy przyjdzie z basenu. Siedziałam na podłodze, opierając o jego łóżko i zauważyłam w szafce zeszyt. Napisane było na nim „Hasła i pomysły“. Wzięłam go i otworzyłam. W ty zeszycie było napisane hasła do komputera oraz do programu, dzięki któremu można oglądać filmy nagrane z kamerek.

    Włączyłam komputer. Wpisałam hasło. Szukam tego programu i znalazłam kilkanaście opowiadań erotycznych o tematyce incest i milf. Przeczytałam kilka tych opowiadanie i się podnieciłam od czytania opisów, jak synowie ruchają matki i odwrotnie. Wyłączyłam opowiadania, żeby za bardzo się nie podniecić. Po chwili znalazłam ten program i pokazał mi się ekran z kilkunastoma filmami, które ukazywały mnie w łazience jak się myje. Pierwszy filmik był przed ośmiu miesięcy. Daniel musiał oglądać mnie od tak dawna. Musiałam wyłączyć komputer i pójść przemyśleć to, co powiem, Danielowi jak przyjdzie. Poszłam do tutaj do salonu i czekałam. Miałam w głowie dwa głosy, które walczyły ze sobą i jeden przewyższył drugiego.

    Po godzinie do domu przyszedł Daniel i przywitał się ze mną.

    – Część mamo.

    – Część

    Tylko tyle mogłam powiedzieć. Inne słowa nie mogły przejść przez usta.

    Czekałam i myślałam przez pół godziny, co mam mu powiedzieć i miałam jakiś scenariusz. Z podniesionym czołem poszłam do pokoju i otworzyłam drzwi. Daniel oglądał mnie na komputerze i onanizował się. Nie widziałam jego penisa, bo był zasłonięty. Poczekałam kilka sekund i się odezwałam głośno i dosadnie.

    – Daniel, możesz mi to wytłumaczyć?

    Daniel się tak przestraszył, że nie zdołał wyłączyć filmu. Zdołał za to wsadzić penisa do dresów.

    – Mamo, co ty? – Wyłączył film i program, zostawiając sam pulpit.

    Pokazałam mu kamerkę.

    – To. Znalazłam to w łazience. Możesz mi to wytłumaczyć?

    Daniel się nie odezwał, tylko patrzył przestraszony.

    – No powiedz coś.

    – Bo mi się podobasz – Powiedział cicho.

    – Co? Nie usłyszałam.

    – Bo mi się podobasz.

    Stałam tak i patrzyłam na niego z ciekawością.

    – Jestem twoją matką. Wiesz o tym?

    – Wiem, tylko od czasu jak rozwiodłaś się z tatą, to zaczęłaś mi się podobać.

    Rzuciłam okiem na jego wybrzuszenie w gaciach.

    – Miło mi, ale nadal jestem twoją matką.

    – Wiem, wiem.

    Miałam duża chęć zobaczyć jego penisa. Zrobiło mi się gorąco.

    – Daniel, nie możesz tak. Nie dlatego, że jestem twoją matką, ale dlatego, że nie można podglądać kobiet pod prysznicem.

    – Dobrze. Zaraz zniszczę moje kamerki i już nigdy nie będę podglądać ciebie.

    Zrobiło mi bardzo gorąco i miałam mokro w majtkach. Podeszłam do niego, upadłam na kolana i ściągnęła z niego dresy. Daniel zaszokowany moją reakcją.

    – Mamo, co ty robisz.

    Wyskoczył mi przed oczami duży, wyżyłowany kutas z pełnymi spermą jajami. Musiał mieć 20 cm. Patrzyłam przez chwilę żarliwie na niego, aż wzięłam go do ust. Lizałam go i obciągałam. Smakował wyśmienicie. Daniel był wniebowzięty.

    – O mamo, dlaczego robisz? Kurde! Jesteś świetna.

    Ruszałam szybko głową, by potem przeskoczyć do jego jąder. Ssałam i lizałam je z dużą dokładnością, by całe były wylizane. Jak skończyłam lizać jego święcące od moje śliny jądra, to dział moją głowę i docisnął do penisa, żebym zrobiła głębokie gardło. Jego penis wszedł mi do połowy jego rozmiarów. Językiem lizałam jego żyły, przez to zająknął się.

    – Oohh.

    Próbowałam głębiej połknąć i po kilku próbach udało się jeszcze 6 cm. Miętoliłam jego wielkie jądra w dłoni, ściskając lekko jego jądro. Dalej obciągałam i językiem liznęłam jego żołądź.

    Wstałam i ściągałam z siebie całe ubranie. Podeszłam do jego łóżka i pokazałam mu cipę. Wstał z fotela i zaczął się rozbierać. Ściągając dresy, upadł na podłogę, żeby szybko wstać. Wskoczył do łóżka i wsadził mi kutasa w cipę, prędkością światła. Ruchał mnie tak, że łóżko trzaskało, jakby było strasznie stare. Czułam nadciągający orgazm i jęczałem, gryząc jego poduszkę.

    Po chwili dostałam orgazmu i krzyknęłam.

    – Tak, tak, tak, tak, tak, tak! Ooohhaah!

    Wyciągnął penisa i klepał mnie nim po tyłku.

     Jak się uspokoiłam, to znów wsadził i tym razem pociągnął mnie za włosy. Ruchał mnie taką samą częstotliwością. Krzyczałam bardzo głośno większości to samo co wcześniej. Dostawałam orgazm za orgazmem. Potem zmieniliśmy pozycję. On leżał na plecach, a ja obrócona do nie go plecami, trzymałam się rękami łóżka i skakałam na jego kutasie. Jęczałam i krzyczałam z trzech orgazmów, które mi dał w tej pozycji. Następnie, to ja leżałam na plecach. Daniel wziął moje nogi.

    – Trzymaj swoje nogi.

    Zrobiłam tak jak powiedział.

    Wsadził kutasa znów w cipę i przypomniałam sobie pierwszy orgazm z Danielem. To było ekscytujące. Ruchając mnie, przybliżył się do mojej twarzy i zaczął całować w usta. Nasze języki walczyli i był remis, jeśli chodzi o wyższość nad drugim. Potem lizał moje cycki i ssał sutki. Ściskał je jak silne małe dziecko.

    – Ooohh! – Czułam kolejny orgazm.

    I to był mój siódmy i ostatni orgazm. Moje soki wylewały się na pościel.

    Daniel wyciągnął penisa i wsadził do ust. Zaczął ruchać mi gardło. Ruchał mnie w usta, tak ruchał mnie cipę, czyli szybko. Dusiłam się jego kutasem, więc oddychałam przez nos. Trwało to przynajmniej dwie minuty, po czym spuścił się do ust. Z jego kutasa wylało się tyle ciepłej spermy, że miałam pełne usta i się z nich wylewało. Wyjął go i resztą spermy spuścił się na twarz i włosy. Za to on krzyczał.

    – Oo oh, tak mamo! Tak!

    Po tym wylewie spermy zaczął leżeć koło mnie i patrzył na mnie. Cała moją twarz, wraz z włosami była spermie. W ustach połknęłam 1/2 spermy, która mi wlał, a resztę wyplułam na cycki.

    Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki się umyć. Podczas mycia doszło do mnie co zrobiłam.

    – Co ja właśnie zrobiłam.

    ****************
    – No i jak?

    Oliwia patrzyła na swoją siostrę z przerażeniem i nadzieja, że ona nie krzyknie na nią z wyrzutami.

    Agnieszka zmrużyła oczy i popatrzyła w czy Oliwii.

    – Oliwia…

    Oliwia jej przerwała.

    – Myślisz o mnie, że jestem wyrodną matką, która mówiła nie, by potem sama skoczyć mu na kutasa.

    Agnieszka dotknęła jej nogi.

    – Ja totalnie rozumiem, przez co przechodzisz.

    – Rozumiesz? – Patrzyła na z ulgą.

    – Tak. Bo ja też uprawiałam seks z Michałem.

    – O Jezu, naprawdę. Jak to się stało?

    – Zaczęło się od spuszczania się na moją bieliznę, którą…

    Agnieszka opowiedziała całą historię z nią i Michałem. Od początku do końca.

    … i dzisiaj minął tydzień od naszego pierwszego razu. Gdybyś nie zadzwoniła, to jego penis byłby mojej cipie.

    – Skąd się to bierze?

    – Znaczy?

    – Nasza chęć ruchania się z naszymi chłopcami. To nie jest do końca normalne. I jeszcze tę dziwne głosy w głowie.

    – Przeczytałam w Internecie, że to natura matczyna, żeby dziecko było szczęśliwe. A czy to prawda. Być może tak.

    – Co mam zrobić? Uprawiać z nim seks, żeby wszyscy byli szczęśliwi – Spytała się Oliwia.

    – Przywykniesz. Ja przywykłam, to ty też.

    – Ty to ty, ja to ja. Będę tobą.

    Agnieszka zrobiła głęboki wdech.

    – Podobało ci się prawda? A twój były mąż.

    – Który był skurwiel i złamasem.

    – No właśnie. Był po prostu chujem dla ciebie i nie szanował. A jedynym mężczyzną w tym domu jest twój syn to, czym problem. Jak nie będziesz mówić przypadkowym ludziom, co robisz w swoim, to nikt nie będzie się interesował.

    – Spróbuję, dzięki. Ta historia, która się przydarzyła, to był jedyny raz.

    – Tylko jeden, na razie.

    – Pewnie chce twojej zgody.

    – A jak powiem, że chce, a on powie, że się znudził.

    Agnieszka, żeby pomóc Oliwii, obmyśliła plan.

    – Może zrobimy tak. Jutro Daniel nie pójdzie do szkoły, tylko do mnie, to zanim porozmawiam.

    – Możesz z nim porozmawiać, jak wróci.

    Popatrzyła na zegarek.

    – Niestety nie, bo mi się spieszy do Michała.

    Agnieszka się ubrała.

    – Tak będzie lepiej dla ciebie.

    – Ok.

    Agnieszka wyszła z domu i pojechała samochodem.

    ************

    15 minut później

    Daniel wrócił ze szkoły i przywitał się z mamą.

    – Część mamo.

    Oliwia siedziała w fotelu i myślała o tym, co powiedziała jej siostra.

    Oliwia wstała z fotela i podeszła do Daniela.

    – Jutro nie pójdziesz do szkoły.

    – Dlaczego? – Spytał ciekawski.

    – Pójdziesz za to do cioci Agnieszki.

    – Jeśli tak, to mogę pójść.
    *******

    Agnieszka podjechała pod swój dom, a w domu czekali na nią jej dzieci, które uprawiały ze sobą seks.

                           KONIEC CZĘŚCI 4

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Charlie099
  • Przyjacielska przysluga, cz. 2

    Noc była dla Tomka wyjątkowo ciężka. Wypił kilka piw, obejrzał dwa filmy i poszedł do łóżka, nie mogąc zasnąć. Myślał o tym, jak dziką naturę wyzwoliła w nim obecna sytuacja i o podniecie jaką powoduje świadomość, że Justyna teraz tańczy w klubie, w tej obłędnej sukience, która więcej pokazuje niż zasłania. I że zaraz będzie leżała w łóżku z obcym facetem. Powinien czuć złość i zazdrość, ale czuł podnietę i dumę, że tak gorąca laska jest jego żoną i ma ją na wyłączność. Zasnął w końcu, nie doczekawszy powrotu żony.

    Kiedy rano się obudził, zobaczył obok siebie swoją ukochaną. Była naga, na ziemi leżała rzucona sukienka klubowa, obok torby z resztą ubrań. Widać było, że Justyna była padnięta, rzadko się zdarzało żeby spała dłużej niż on. Postanowił jej nie budzić, choć chciał jej zadać tyle pytań. Poszedł przygotować jej śniadanie. Kiedy wrócił, Justyna nie spała, ale pisała wiadomość na telefonie.

    – Dzień dobry kochanie! – wydawało mu się, że przez ułamek sekundy zobaczył przerażenie w jej oczach. A może tylko mu się wydawało, przez jego wyobraźnię i zazdrość? Odłożyła gwałtownie telefon. – O ale jesteś kochany, że zrobiłeś dla mnie śniadanie. Jesteś najlepszym mężem na świecie.

    – A co tam tak piszesz, co? – zapytał z przekąsem.

    – A nic, Patryk tylko pytał czy już wstałam. Trochę się zasiedzieliśmy na tych klubach.

    – Opowiedz coś, jak było?

    – Ekstra! Dużo tańczyliśmy, parę razy musieliśmy udawać parę żeby inni goście się nie przyczepiali haha – spojrzała na męża tajemniczo.

    – Ciekawe w jaki sposób. I ciekawe czy w łóżku też udawaliście parę. – powiedział i mógłby przysiąc że przez twarz jego żony przeszedł grymas strachu. Nie… musiało mu się wydawać.

    – Kochany… jak wróciliśmy to nie mieliśmy siły już na nic. Padłam, a jak się obudziłam to kazałam mu wstawać i mnie odwieźć. Co mnie tak świdrujesz wzrokiem?

    – Po prostu wyglądasz bosko, jak jakikolwiek facet mógłby Ci się oprzeć? – spojrzała na niego figlarnie.

    – Dziękuję, to miłe. – jej niewinna mina zupełnie nie pasowała do faktu że stała przed nim nago, a poprzednią noc spędziła w łóżku z obcym facetem.

    – Wróciłaś w tej kiecce? Rzeczy z torby wyglądają jak nierozpakowane.

    – Haha śledztwo? Proszę mnie przeszukać Panie władzo. – Mówiąc to stanęła przy ścianie, rozszerzając nogi. Był na nią zbyt napalony żeby nie podjąć gry.

    – Proszę się przyznać do wszystkiego, inaczej trzeba będzie użyć siły. – mówiąc to dał jej niespodziewanego klapsa. Skóra na pośladku przyjemnie się zaczerwieniła, a Justyna westchnęła seksownie.

    – Dobrze, powiem wszystko. Ale proszę mnie ukarać łagodnie. Nie byłam grzeczną dziewczynką, ruchałam się z nim całą noc, aż do świtu kiedy mnie odwiózł. Dymał mnie na wszystkie sposoby. Mówił że jestem najseksowniejszą kobietą świata i że Ci zajebiście zazdrości takiej żony, że dałam mu najlepszy orgazm w życiu kiedy połykałam jego spermę. – Tomek grał w to dalej i wymierzał coraz mocniejsze klapsy.

    – Dobrze że zaczęłaś mówić. A co było rano? Wysyłałaś mu nudesy?

    – Tak, żeby w oczekiwaniu na nasz wyjazd jakoś przetrwał beze mnie. Pytał czy nadal boli mnie cipka.

    – I jaka była Twoja odpowiedź?

    – Że bardzo, jeszcze nigdy mnie tak nikt nie wyruchał. – Po klapsie który teraz spadł na jej pośladek aż krzyknęła. Po sekundzie Tomek wchodził w nią od tyłu. Miał przed sobą wypięte, pulsujące czerwienią pośladki żony. Była bardzo wilgotna i ciasna. Kiedy próbowała zasugerować zmianę pozycji, Tomek mocnym szarpnięciem dał do zrozumienia że nic z tego. Chwycił ją tylko za włosy i ruchając bardzo szybko i ostro doszedł w niej.

    – Prawie Ci uwierzyłem, wiesz? Dobrze to zagrałaś – powiedział, po opadnięciu na łóżko ze zmęczenia.

    – Bo widzę, że Cie to podnieca. – powiedziała figlarnie. – Nigdy mnie tak nie ruchasz jak wtedy, gdy trochę pozazdrościsz.

    – Spryciula z Ciebie. Ale naprawdę… nic nie było, tak? Nie dobierał się do Ciebie? Nie rozbierał? Widział Cie nago? Pocałował Cie?

    – A chciałbyś żeby tak się stało? – powiedziała rzucając mu wyzywające spojrzenie.

    *

    Nadszedł w końcu od dawna (nie)wyczekiwany moment wyjazdu Justyny. Żona Tomka od samego rana chodziła jak nakręcona. Tomek tylko co jakiś czas komentował ogromną ilość ubrań i ogólnie bagażu, który żona zamierzała ze sobą zabrać. Powstrzymywał się jednak z komentowaniem, bo mówił sobie, że z dwojga złego lepiej że będzie miała co na siebie włożyć. W końcu coś w bagażu żony przykuło jego uwagę.

    – Kochanie, mogę mieć pytanie? – Justyna przybiegła z łazienki, z włosami owiniętymi ręcznikiem. Ten ręcznik był jej jedynym „ubraniem” które miała na sobie.

    – No co tam?

    – Mogę wiedzieć, po co Ci TYLE PAR KORONKOWYCH STRINGÓW?? – Justyna zaniosła się gromkim śmiechem.

    – Nie mogę z tą Twoją podejrzliwością, haha. Głuptasie, przecież wiesz że jedziemy do Sopotu, żeby tam chodzić na kluby. Nie będę chodzić tańczyć w jeansach, tylko w sukienkach. A do tych dopasowanych innej bielizny nie da się ubrać. No chyba że wolisz żebym w krótkich sukienkach chodziła bez majtek, to nie ma sprawy mogę je wypakować. – Tomek nie wiedział co odpowiedzieć. Emocje w nim buzowały. Wyobrażał sobie Justynę w tych stringach i krótkich obcisłych kieckach, dzień w dzień wracającą późno po tańcach, pijaną, z tamtym facetem do wspólnego noclegu. Mało tego, do wspólnego łóżka! Jeszcze ten widok świeżo wygolonego ciała jego ukochanej…

    – Jasne, rozumiem, chciałem tylko sprawdzić jak zareagujesz – wydukał – mam nadzieję że on nie będzie miał okazji nawet się dowiedzieć że masz na sobie coś takiego.

    – To mogę obiecać mój drogi. – powiedziała wychodząc z pokoju. Przed wejściem do łazienki rzuciła, jakby od niechcenia – Bo jak wiesz, nie lubię spać w bieliźnie. – Drzwi do łazienki zamknęły się, a Tomek siedział odrętwiały. Jak to interpretować? Na czym kończy się żart? A może to flirt? Patrzył na przygotowane do wzięcia długie legginsy i bluzkę do spania. Czy na pewno je założy? Pierwszej nocy pewnie tak, a potem? Boże tyle nocy…  a on sam ze swoimi myślami. Pomyślał, że ukoi swoje rozterki, biorąc swoją ukochaną ten ostatni raz przed rozstaniem aż na tydzień. Poczekał aż żona wyjdzie z łazienki.

    – Kochana, masz może ochotę na coś przed wyjazdem?

    – Zawsze mam na Ciebie ochotę… ale widzisz która jest godzina? Trzeba było wcześniej się brać za flirty, teraz muszę się już zbierać. Nie chcę żeby Patryk czekał pod domem. Jeju widzisz? Już podjechał. – Tomek ledwo powstrzymywał emocje które nim targały. Justyna wyciągnęła z szafy koronkowy stanik push-up, który Tomek kupił jej kiedyś na rocznicę.

    – Zapnij mi go szybko. Muszę już lecieć. – Tomek nie skomentował wyboru stanika, nie mógł nic z siebie wydusić. Miał najgorsze obawy, ale jednocześnie bardzo go to wszystko podniecało, szczególnie widok żony wciskającej się w piękną sukienkę w kwiaty. Z troszkę zbyt głębokim dekoltem, który jak na złość przepięknie współgrał z usztywnionym stanikiem. Poprawiła tylko bezczelnie szminkę na zabójczo zmysłowych ustach i pocałowała go w usta.

    – Dobrej zabawy – wydukał – tylko bądź grzeczna.

    – Zawsze jestem, mój jedyny. Kocham Cię.

    – Ja Ciebie też – odpowiedział Tomek, nie mogąc już ukryć ani czerwieni wybijającej się na jego policzki, ani wzrastającego wzwodu, kiedy patrzył jak Justyna poprawia piersi żeby lepiej leżały w dekolcie. Cmoknęła tylko w powietrze, obdarzyła go pięknym uśmiechem i wybiegła z bagażem na czekającego na nią przyjaciela.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    XYZ
  • Erotyczne przygody Michala – Czesc 5: Trojkat z mama i siostra

    Po skończonym seksie ubraliśmy się i Alicja poszła do swojego pokoju, ja powróciłem do laptopa i znów zacząłem grać GTA IV.

    Grałem tak z 30 minut, kiedy usłyszałem przyjeżdżający samochód. To była mama. Wyłączyłem laptopa i przyszedłem się z nią przywitać.

    Myślałem nad tym, czy powiedzieć mamie o tym, że Alicja się o nas dowiedziała.

    Tak chyba będzie najlepiej, jak się najszybciej, a nie będziemy tym się kryć przed nią. Bo i po co.

    Mama przyszła do domu. Przywitałem się z nią.

    – Cześć mamo.

    – Cześć synku. Muszę ci coś powiedzieć.

    – Ja też muszę.

    Poszliśmy do salonu.

    – Michał mam…

    Przerwałem jej.

    Lepiej będzie, jak ja powiem pierwszy.

    – No to proszę bardzo. – Ściąga buty.

    – No więc…

    Tym razem mama mi przerwała.

    – Nie zaczyna się zdania od no więc.

    – No tak.

    Myślałem jak odpowiedzią.

    – Przy takim tempie, to ja szybciej powiem. Mam dla ciebie propo…

    – Alicja o nas wie.

    Mama powiedziała do mnie zaszokowana.

    – Co? Jak?

    – Najpierw zobaczyła nas, jak się całowaliśmy na korytarzu, kiedy wróciliśmy z naszej pierwszej przejażdżki.

    – To dlatego, hmm.

    – No i jeszcze nas nagrywała z ukrycia.

    – Mikro kamerkami?

    – Tak, skąd wiedziałaś?

    Mama o czymś myślała i kręciła się obok stolika w salonie.

    – Jaka ty sprytna.

    Powiedziałem, patrząc jej bok twarzy.

    – Mamo, no i jeszcze jedno.

    – Tak?

    – Jeszcze z nią ruchałem.

    Mama zrobiła wielkie oczy i potem się uśmiechnęła.

    – Alicja! – Zawołała ją.

    Nie przychodziła.

    – Co ona tam robi? – Spytała mama.

    – Może sprawdzę.

    Poszedłem do jej pokoju.

    Otworzyłem drzwi. Alicja była ubrana różową koszulkę na ramiączkach i krótkie białe spodenki. Miała na sobie słuchawki i leżała na swoim łóżku mając zamknięte oczy.

    Podszedłem do niej. Dotknąłem jej ramienia. Otworzyła oczy i ściągnęła słuchawki.

    – Co chcesz?

    – Mama cię woła.

    Alicja wstała z łóżka i razem poszliśmy do salonu.

    Mama siedziała na sofie. Widziała mnie i Alicję, idąc do niej.

    – Tak mamo?

    Mama wstała z sofy i podeszła do Alicji.

    – Widziałaś nas, jak się całowaliśmy, pieprzyliśmy, ruchaliśmy.

    – No i to jest nienormalne.

    – Dlatego ruchaliście się z Michałem?

    Alicja popatrzyła na mnie.

    – Bo jest zboczony i mnie poprosił.

    Mama podchodzi bliżej.

    – A nagrywanie ludzi z ukrycia nie jest zboczone. Mnie się wydaje, że jest. A tobie? – Zwróciła się do mnie.

    – Według mnie też.

    Mama wzięła Alicję za włosy i pociągła. Pocałowała ją oraz macała ją po cyckach. Potem wsadziła rękę w jej spodnie. Dotknęła jej cipki i wsadziła jej tam palec.

    Mama skończyła całować i spojrzała na nią i uśmiechnęła się szeroko. Alicja odwdzięczyła się uśmiechem. Następnie mama spojrzała na mnie.

    – Chodź do nas.

    Podszedłem do nich i mama zaczęła mnie całować. Potem Alicja mnie pocałowała. Chwilę później całowaliśmy się we trójkę w tej samej chwili, całując i liżąc swoje języki.

    Całowaliśmy się tak przez chwilę. Potem poszliśmy na sofę. Mama ściągnęła mi spodnie. Alicja masowała mi penisa przez majtki. Mama zaczęła lizać mi penisa, a Alicja lizała jądra przez majtki.

    Widząc tak seksowny widok, ściągnąłem szybko majtki. Stojący Penis dotknął noc Alicji. Mama zsunęła napletek i zaczęła ssać główkę. Alicja nie odrywając języka od ciała lizała moje jądra i gdy całe wylizała, to dochodziła do pępka. Wsadziła tam język i wibrowała nim. Mama wsadziła do ust penisa i na dokładkę całe jądra. Pożerała je i łykała w całości. Alicja wstała i wystawiła język. Zacząłem ssać jej język. Mama wypluła z ust, zaślinionego penisa i jądra. Świetnie się świeciły. Mama pociągła Alicje za włosy na dół i dała jej penisa. Obciągała i ssała, a mama ssała jądra, jedno po drugim.

     Spuściłem się małą ilością spermy do ust Alicji.

    Wstała z kolan i pocałowała mnie, dzieląc się spermą.

    – Połóż się na sofie. Zaraz mi wsadzisz. Czekałam na to cały dzień. – Powiedziała mama do mnie.

    – Ale nie ma już prezerwatyw. Wszystkie, które były, wykorzystałem.

    – Nie martw się. Zaczęłam brać tabletki, więc nie ma problemu i możesz się spuszczać do woli.

    Położyłem się na sofie, a mama wsadziła penisa do swojej cipki. Ujeżdżała mnie. Alicja całowała mamę w usta i zeszła do jej cycków oraz sutków, które lizała i ssała.

    – Usiądź mu na buzi. – Powiedziała do Alicji.

    Alicja usiadła mi na buzi i zaczęła ją ujeżdżać. Wsadziłem język w jej cipkę i wibrowałem nim. Dostała orgazmu, jęknęła i wyła soki na moją twarz. Większość jej soków wypiłem.

    Dostałem orgazmu i spuściłem się do cipki mamy.

    Wstała z penisa i wzięła Alicję, obracając ją do góry nogami. Mama usiadła na mojej twarzy i lizałem cipkę.

    Mama zaczęła lizać jej cipkę Alicji.

    Liżąc cipkę mamy, poczułem jej soki zmieszane z moją spermą. Smak był przez to smaczny.

    Mama się obróciła w stronę mojego penisa. Obróciła Alicję i wsadziła ją na penisa.

    Ujeżdżając moją twarz, mama całowała się z Alicją.

    Jak Alicja ujeżdżała mnie, to mój już miękki penisa zmalał.

    – Michał, twój fiut nie stoi. – Powiedziała Alicja.

    – Cholera. Mogłam kupić viagrę. No nic.

    Mama wstała ze mnie i powiedziała do mnie.

    – Jak chcesz się jeszcze bawić, to weź z kuchni, jakieś podłużne warzywo.

    Wstałem z sofy i poszedłem do kuchni. W lodówce znalazłem tylko ogórki, były jedynie długie i mierzyły jakieś 20 cm lub więcej. Wziąłem jakiś i wróciłem do salonu.

    W tym czasie, kiedy poszedłem do kuchni, nie tracili czasu. Alicja i mama zaczęli robić pozycję 69. Mama leżała na plecach, a Alicja na niej. Wszedłem do salonu i podszedłem do sofy i wsadziłem Alicji ogórek w cipę, a mamie dałem miękkiego penisa i jądra do zabawy.

    Mama się spuściła i Alicja wypiła sok z jej cipki.

    Ruchając ją ogórkiem, spuściła po kilku minutach. Sok z jej cipki wylewała się na penisa i na twarz mamy. Wyjąłem ogórka z cipki Alicji i dałem mamie. Wsadziłem do go do połowy. Gdy wylizała całego, to podszedłem od Alicji i wsadziłem mamie ogórka. Alicję zacząłem całować i ssałem jej język.

    Jak mama się spuściła, to wyjąłem ogórka i dałem Alicji.

    Robiłem tak ze trzy razy po każdej, że stron.

    Byłem wyczerpany i mój penis był wyczerpany po dzisiejszych ekscesach.

    – Słuchajcie, ja idę do siebie.

    – Dobrze, dobrze, tylko zostaw ogórka. – Powiedziała Alicja

    Wziąłem swoje ubrania i poszedłem do swojego pokoju i położyłem się do łóżka, słysząc ich jęki.

    *****************

    Alicja i Agnieszka po wyjściu Michała, usiedli i wsadzali sobie ogórka w cipki, który miał 24 cm długości, robiąc nożyce. Jęczały głośno, że Michał słyszał. Agnieszka wystawiła język, a Alicja zaczęła ssać. Waląc ogórka w obie cipki, spuszczały się kilkukrotnie tym samym czasie.

     Wyjęły ogórka i wsadzały go prosto do gardła. Robiły głębokie gardło. Gdy jedna obie wzięły połowę tego ogórka, to stykali się ustami. Jedna wyciągała ust, to druga brała głębiej i tak na przemian.

    Skończyli kilka minut później z przepchanymi przełykami.

    Alicja była zadowolona.

    – Było zajebiście mamo. Chciałbym tak codziennie.

    – Ja też, ale tak się nie da, bo Michał jest zmęczony.

    – Możemy bez niego. Tylko my.

    – Może wkrótce.

    Pocałowały się i ubrały się swoje ubrania.

    Agnieszka zostawiła ogórka na stole.

    Alicja poszła się umyć, a Agnieszka poszła do pokoju Michała. Weszła i się spytała.

    – Nadal jesteś zmęczony?

    Michał podniósł głowę.

    – Jeszcze jestem.

    – Czyli jutro jesteś niedysponowany.

    – Pewnie tak, a co?

    Agnieszka usiadła na łóżku.

    – Miałem ci powiedzieć, mam propozycję, ale chyba będzie trzeba ją przenieść na inny dzień.

    – Jaka to była propozycja?

    – Ciocia Oliwia i Daniel się ruchali.

    Michał usiadł na łóżku.

    – O, kurde. Naprawdę?

    – Tak, ale nie ruchali się od kilku dni. Ciocia myśli, że już on nie chce, więc zaprosiłam go na jutro. Wtedy nie poszedłbyś do szkoły. Będę musiała zadzwonić do cioci i wszystko odwołać.

    – A może przyjść w piątek.

    – Zdołasz do piątku odpocząć i być zdolnym do seksu?

    – Prawdopodobnie tak.

    – To świetnie.

    Pocałowała go w usta i wyszła z pokoju. Wzięła telefon i zadzwoniła do Oliwii.

    – Cześć siorka.

    – Cześć Aga.

    – Muszę przenieść tę spotkanie na piątek.

    – Dlaczego?

    – Zmieniły się plany. Mówiłaś już Danielowi o tym spotkaniu.

    – Tak, jak przyszedł.

    – No to powiedz teraz, że to będzie w piątek. Niech przyjdzie o dziesiątej.

    – Dobra, powiem mu.

    *************

    Oliwie poszła do pokoju Daniela. Zapukała i wszedła.

    – Hej, Daniel.

    Daniel się obrócił do mamy.

    – Tak?

    – To spotkanie, które miało być jutro, odbędzie się w piątek.

    Daniel opuścił głowę.

    – Szkoda. Myślałem już o tym, że nie musiał iść do szkoły.

    – Wiesz, że szkoła jest ważna?

    – Wiem przecież.

    – To dobrze. Do cioci masz przyjść o dziesiątej.

    Daniel pokiwał głową i obrócił się do komputera, grając grę.

    Mama popatrzyła na niego i się uśmiechnęła. Odeszła od jego pokoju.

    ************

    23:32

    Franek wrócił do domu. Wszedł szybko do kuchni i zauważył na stole ogórek. Wziął nóż i zaczął obierać ze skórki i zjadł z bułką. Ogórek bardzo mu smakował. Nigdy nie jadł, aż tak dobrego jak ten ogórek.
    KONIEC CZĘŚCI 5

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Charlie099
  • Erotyczne przygody Michala – Czesc 6; Ja, mama i kuzyn

    Nastał piątek.

    7: 00

    Franek ubrał się do pracy i na pożegnanie pocałował swoją zonę Agnieszkę. Franek wyszedł z domu i pojechał swoim samochodem. Agnieszka siedziała w łóżku i pisała do Oliwii, czy Daniel dzisiaj przyjdzie, jak to było umówione. Oliwia odpisała, że tak, przyjdzie o czasie.

    8:58

    Alicja wstała z łóżka i zaczęła się ubierać do szkoły. Ubrała się w jeansy i sweter, bo na dworze było chłodno. Wyszła z pokoju z plecakiem i udała się do kuchni, żeby zrobić kanapki. W kuchni znajdował się Michał i jadł sobie płatki z mlekiem. Siedział w piżamie.

    Alicja patrzyła na niego, że zdziwieniem.

    – A ty nie w szkole?

    – Jak widać nie.

    – Dlaczego? Chory jesteś?

    Alicja zaczęła robić kanapki.

    – Nie, po prostu muszę coś dziś załatwić.

    – Będziesz się ruchał z mamą, tak i mnie znów wypraszacie z zabawy.

    Michał wstał, że stołu.

    – Być może będziemy się ruchać, ale to nie znaczy, że ciebie wypraszamy. Mama mi dowidziała, że trzeba pomóc cioci Oliwii w jednej sprawie.

    – W jakiej sprawie?

    Skończyła robić kanapki.

    – Takiej małej. Tobie też trzeba zrobić małą sprawę.

    Michał podszedł do Alicji i pocałował ją w usta. Przysunął ją do lodówki, cały czas ją całował namiętnie. Wsadził rękę w jej spodnie i miział ją po cipce. Skończył całować i zaczął lizać ją po szyi. Czuła się dobrze. Wtedy do kuchni weszła Agnieszka i zobaczyła, co robią. Patrzyła na nich i na zegarek. Poczekała kilka sekund.

    – Skończ już, bo Alicja się spóźni.

    Michał przestał robić jej dobrze.

    Alicja czuła się, jakby chciała jeszcze.

    – Jeszcze nie. Proszę.

    Pokazała na stół.

    – To są jej kanapki.

    – Tak.

    Zapakowała kanapki do jej plecaka i poszła nią do drzwi.

    Alicja była zniechęcona, że musi iść do szkoły.

    – Mama, jaka to jest, ta mała sprawa.

    – Jaka sprawa? Co ty dziecko mówisz.

    – No ta z ciocią Oliwią.

    – A ta. Dowiesz się wieczorem.

    Spojrzała Alicji prosto w oczy i pocałowała ją usta.

    Alicja się uśmiechnęła i zrobiło jej się mokro.

    Otworzyła drzwi i wyszła. Zauważył nadjeżdżający autobus. Pobiegła do niego.

                     ****************

    Dokończyłem jeść płatki i talerz dałem do zlewu. Mama weszła do kuchni i się mnie spytała, podchodząc do mnie.

    – Czemu powiedziałeś jej, o tej sprawie cioci?

    – Spytała mnie, dlaczego nie jestem w szkole, to powiedziałem dlaczego.

    – Mogłeś powiedzieć, że źle się czujesz albo idziesz do lekarza.

    – Mogłem, ale nie powiedziałem. Nie chciałem jej okłamywać znów. Ty też nie powinnaś. Bo straci do nas zaufanie.

    – Dobra, dobra.

    I mnie pocałowała.

    10:03

    Ja z mamą siedzieliśmy w salonie.

    Spojrzałem na zegarek.

    – Spóźnia się.

    – Za chwilę przyjdzie, spokojnie.

    10:07

    Ktoś zapukał do drzwi. Mama poszła otworzyć. Otworzyła drzwi i stał tam Daniel.

    – Cześć ciociu.

    – Cześć Daniel.

    Daniel wszedł do mieszkania. Ściągnął buty i kurtkę jesienną.

    Mama zaprowadziła go do salonu. Zobaczył mnie i ja się pierwszy przywitałem.

    – Cześć. – podniosłem rękę i pomachałem.

    – Cześć.

    Weszli do salonu. Mama zwróciła się do Daniela.

    – Jak wiesz, w środę byłam u twojej mamy, bo mnie poprosiła. Chodzi o to, co zaszło między wami w ten weekend

    – Ciociu, wiem, że to jest zboczone i niemoralne. Ja to wiem, tylko…

    Mama mu przerwała.

    – Nie o to chodzi. Znaczy chodzi, ale nie o to. Po prostu rozumiemy tą sytuację. Ja z Michałem też uprawiamy seks.

    Daniel wskazał palcem na mnie.

    – Z nim?

    – Tak. No chciałam jej pomóc, że ty potem sytuacji nie dawałeś jej żadnych znaków, że chcesz więcej.

    – Nie, to nie jest tak, że nie chciałem. Ja mógłbym w każdej chwili, tylko. Myślałem, że mama nie chce już. Więc dałem jej spokój.

    – Dobry chłopiec z ciebie. – Powiedziałem do niego.

    – Nie chłopiec, tylko mężczyzna. – Mama powiedziała.

    – Fajnie, że tak mówicie, tylko dlaczego mnie zaprosiłaś, żeby mi to powiedzieć? Mogłaś jak przyszedłbym do domu w środę.

    Mama pogłaskała go po głowie.

    – Chciałam tylko dwa penisy w sobie. Zgadzasz się na to?

    Daniel przemierzył wzrokiem mamę. I się uśmiechnął. Zaczął ją macać.

    Dotykał ją po całym ciele. Zaczął od ud i przemierzał swoimi dłońmi, aż do cycków. Dotknął jej cycki obiema dłoniami. A mama miała duże cycki, więc miał pełne ręce roboty.

    Wstałem z sofy i podszedłem do niej od tyłu. Objąłem ją w pasie i zacząłem jej całować i lizać szyję. Jedną dłoń przesunąłem do jej cipki pod sukienką. Wsadziłem palca i przesuwałem górę, dół i po bokach. Już miała mokro w cipce.

    Złapała mojego rosnącego penisa przez dresy i masowała go po całości.

    Drugą dłonią złapała penisa Daniela przez spodnie. Masowała i zmierzyła go dłonią i stwierdziła, że jest już twardy i długi.

    Daniel ściągnął bluzę i koszulkę, pokazując swoją szczupła i wysportowaną sylwetkę. Mama była wniebowzięta, widząc jego klatę. Masowała go po całej klacie, pieszcząc każdy kawałek jego górnej połowy.

    Ja również ściągnąłem koszulkę, ale porównaniu moją klatą, a jego, to była niebo a ziemia. Nie miałem, aż takiego kaloryfery. Miałem kaloryfer, tylko ukryty pod tłuszczykiem.

    Zacząłem ściągać z niej sukienkę i pieściłem jej cycki.

    Daniel zaczął rozpinać spodnie i mama jemu pomogła. Jego spodnie upadły na podłogę, a na jego majtkach było widać kształt twardego i ogromnego penisa. Mama ściągnęła mu majtki i wyłonił się przed jej oczami, twardy, duży penis o wielkości dwudziestu centymetrów. Jego penis miał wszędzie wyeksponowane żyły. Przełknąłem ślinę na jego widok. Mama zrobiła wielkie oczy i uśmiechem powiedziała.

    – Patrz jaki wielki.

    Zmierzyła go ręka i dosięgał jej do nadgarstka.

    Zaczęła go lizać po główce.

    Widząc to i reakcje Daniela jak mama liże mu penisa, ściągnąłem swoje dresy i majtki jednocześnie.

    Mama wsadzała głębiej jego penisa.

    – Mamo, wieź mojego.

    Podniosła rękę i wzięła garść mojego penisa.

    Mój penis porównaniu do jego to jak porównać Dawida z Goliatem, tylko tym razem Dawid nie miał kamienia.

    Lizała go po całym penisie, mojego tylko masturbowała. Chciałem, żeby wzięła teraz mojego. Wyciągnąłem z jej dłoni i przysunąłem do jej twarzy i ją klepałem. Ssała i lizała dalej jego penisa, więc podszedłem bliżej i dałem jej pod nos.

    Wyciągnęła jego penisa z ust i wzięła mojego, a jego masturbowała.

    Czułem wreszcie jej usta na penisie. Obciągała i wsadziła całego.

    Wypuściła go z ust i wróciła do Daniela. Tym razem ssała jeszcze bardziej i zwierzęcej. Daniel zaczął ruchać jej twarz. Położył dłonie na jej głowie i przesuwał szybko penisa w jej buzi, że wylewała na podłogę swoją ślinę. Jej ślina fruwała od lewej do prawej, pokrywając niektóre panele śliną.

    Mama zrobiła głębokie gardło. Widząc to, przypomniałem sobie sytuację przed dwóch dni, jak wsadzałem jej ogórka w usta. Gdybym tak nie zrobił, teraz nie robiła tego.

    Wypuściła penisa z ust i się świecił.

    – Siadaj na sofie. – Powiedziała do mnie mama.

    Usiadłem i mama podeszła do mnie na czworaka. Wzięła mojego penisa do ust i zaczęła obciągać.

    Daniel podszedł od tyłu i ściągnął z niej stringi. Wsadził jej penisa i ruchał ją szybko. Tak szybko, że jej język przyspieszył swoje obroty. Po chwili się spuściłem jej usta. I tak go nie puściła i jechała dalej. Daniel dał jej tym ruchaniem od tyłu orgazm. Spuściła się na podłogę.

    Skończyła mi obciągać i wstała z kolan.

    Obróciła się do Daniela.

    – Robiłeś kiedyś anal?

    – Nie, jeszcze nie robiłem.

    – Ja też nie, ale chcę spróbować. Wsadzisz mi dziurkę.

    Uśmiechnął się i popatrzył na mnie.

    – Jasne.

    Mama podeszła do mnie i położyłam mnie na plecy. Weszła na sofę i położyła się na mnie i wsadziła mojego penisa w cipę. Złapałem ją za głowę i całowałem jej usta, wbijając jej swój język. Przesuwała swoją cipkę na moim penisie, Daniel podszedł od tyłu i wsadzał łagodnie swojego penisa do jej odbytu. Wsadzał łagodnie i przesuwał powoli, aż po kilku minutach wszedł cały. Wtedy zaczął ją rznąć tyłek, tak jak ruchał ją cipkę. Ruchał tak szybko, że jak jechała na moim penisie, to spuściłem się do jej cipki i wylewało się z niej moją spermą i jej soki na moje jądra oraz na koc. Jęczała aż miło. Żeby zakryć jej jęki, to całowałem ją i nie puszczałem moich ust od jej.

    Daniel dochodził i okazywał to swoimi jękami. Mama popchnęła go do tyłu i obróciła się w jego stronę. Daniel, waląc konia, spuścił się na jej brzuch, cycki i twarz. Wypuścił siebie, tak na oko pełną ośmio centymetrową szklanką.

    Wzięła na dwa palce, jego spermę i posmakowała.

    – Mmm, dobre. Chcesz spróbować?

    – Nie lubię spermy. Odpowiedział Daniel.

    – Hej, Michał wyłaź. Masz spermę do wylizania.

    Wylazłem za pleców mamy.

    – Ale to sperma Daniela.

    – A on nie chce, więc ty zostałeś.

    Patrzyłem na nią bez słowa.

    – Przecież lubisz spermę?

    – Ale swoją, a nie czyjąś.

    – Sperma to sperma niczym się nie różni od twojej.

    Zrobiłem zniesmaczoną minę i wstałem z sofy. Siadłem na kolanach i wylizywałem spermę Daniela z cycków mamy.

    Daniel podszedł do jej głowy i wsadził jej całego penisa. Zaczął ruchać jej gardło. Ja zlizywałem połowę z tego, co zostawił Daniel.

    Jak złożem całość, to Daniel spuścił się do ust mamy.

    Mama miała całe usta napełnione spermą.

    Pokazała mi palcem, żebym się przybliżył. Wyczołgałem się do niej i mnie pocałowała, dzieląc się spermą Daniela.

    Daniel upadł na sofę wyczerpany.

    – Ciociu zajebista z ciebie lasencja.

    Odłączyła usta od moich.

    – Dzięki.

    Znów mnie całowała. Całą spermę, którą miała w ustach, połknęliśmy po równo.

    Daniel wziął swoje ubrania i poszedł do łazienki się umyć.

    Jak on był w łazience, to przytuliłem się do mamy.

    Piętnaście minut później wyszedł z łazienki i pożegnał się z nami.

    ***************

    Agnieszka poszła go odprowadzić.

    – Może to jeszcze powtórzymy. –

    Spytała Agnieszka swojego siostrzeńca.

    – Bardzo bym chciał. Tylko następnym razem bez Michała? Ok?

    Uśmiechnął się i puścił oczko. Wyszedł, a Agnieszka, mając uśmiech na twarzy, zamykała drzwi.

    **********

    Daniel wrócił do domu. Oliwia wyszła z kuchni.

    Daniel podszedł do swojej mamy i ją pocałował.

    – Zawsze jak będziesz chciała się ruchać, to tylko zapytaj. Zawsze ci dam co chcesz.

    – Teraz mam chęć.

    Oboje poszli do sypialni i skoczyli do łóżka, całując się.

    Oliwia była szczęśliwa z tego powodu.

    Głos jej głowie mówił tylko jedno słowo przez cały czas.

    – Dobrze, dobrze, dobrze.

    *************

    Po południu Agnieszka weszła do pokoju Alicji.

    Alicja odrabiała lekcje.

    – Hejka Ali.

    – Hejka

    Usiadła na łóżku.

    – Chcesz wiedzieć co to była za sprawą?

    Alicja się szybko obróciła na fotelu.

    – Tak, chce.

    – Od czego tu zacząć… Ciocia Oliwia uprawiała seks Danielem i od kilku dni nie ruchali się, więc przyszłam z pomocą. Zaprosiłam Daniela do nas i wytłumaczyłam mu całą sytuację. Na koniec zrobiliśmy trójkąt z nim.

    Alicja była zszokowana.

    – Co?

    – Nie wierzysz.

    – Wierzę, tylko dlaczego nie mogłam zostać?

    – Bo szkoła.

    – Nie mów mi o szkole, tylko mów prawdę?

    – Chciałam, żeby Michał w tym uczestniczył. Chciałam tego od początku.

    – Mogłaś dać mi dołączyć.

    – Alicja. Następnym razem. Tylko my i on.

    – Dobrze. Tylko znów mi nic nie mów, bo pożałujesz.

    – Do matki tak?

    – Tak

    Wskoczyła na mamę i zaczęła ją całować. Lizała jej wargi i doszła do jej cycków. Wyjęła je ze stanik i ssała sutki. Agnieszka wsadziła dłoń jej spodni i miziała ją po cipce. Alicja odwdzięczyła się tym samym.

                          KONIEC CZĘŚCI 6

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Charlie099
  • Wakacje u dziadkow

    W domu dziadków mam spędzić wakacje. Tak postanowiła moja matka, której przeszkadzam w rodzinnym mieszkaniu. Ona bardziej od wychowywania córki woli wystawne życie kurwy. Tak. Jest kurwą i nawet z tym się nie kryje. Mam 17 lat, 166cm wzrostu, miseczka C i zgrabny tyłek. Nie raz siedząc w swoim pokoju słyszałam odgłosy orgii z udziałem kilku samców i mojej matki, która nie tłumiła swoich emocji. Miałam tego dosyć. Sam początek lipca zmienił moje życie na zawsze. Dom dziadków znajdował się na uboczu drogi do Puław. Dookoła bujny las i małe jeziorko. Cisza i spokój, do najbliższego sąsiada ponad 3km. Świat jakby się tu zatrzymał. Kilka pokoi, które mogłam sobie wybrać na czas wakacji. Stajnie z trzema ogierami, o które dziadek dbał codziennie. Był on wysokim mężczyzną, który podobał się kobietom. Oboje mają po 58 lat i wcale na dziadków nie wyglądają. Tego wieczora słyszałam jak babcia zawodzi i stęka. Słyszałam jak dziadek sapał – zapewne tuż przed spustem. Nie kryli swojego zapału do seksu ale to i tak nie dorównało odgłosom z mojego domu. Zupełnie mi to nie przeszkadzało. Rano zeszłam do kuchni. Babcia krzątała się przy garnkach. -Jak spałaś dziecko? Spytała. -Bardzo dobrze. Zasnęłam jak tylko ustały odgłosy waszych harcy. W ogóle nie speszyła się moją odpowiedzią i dodała -A my tak co wieczór sobie dogadzamy. Lubię tego jego kutasa. Lubię jak mnie rżnie, jak spuszcza mi się do ryja. Kocham wykonywać wszystkie jego polecenia a on nie hamuje się tylko porządnie mnie wymęczy. Aż mi się mokro zrobiło jak tego słuchałam. No tak. Babcia ma zapewnione jebanie a ja muszę się palcami zaspokajać. Dzień zleciał leniwie. Po wieczornej kąpieli siedziałam w swoim pokoju i przeglądałam strony internetowe dla dorosłych. Sięgnęłam do swojej cipki by trochę ją pomęczyć gdy drzwi do pokoju się otworzyły a w progu stanęła babcia. Miała na sobie czarne rajstopy z wycięciem na idealnie wygoloną cipkę. Jej lekko zwisające piersi nosiły ślady uderzeń. Zobaczyła co robię bo nawet nie zabrałam ręki spomiędzy swoich ud. -Zostaw ją. Dziadek kazał mi przyprowadzić ciebie a jak się nie sprzeciwiam bo będzie kara. Jej twarz wyrażała zupełnie coś innego. Ona chciałaby się mu sprzeciwić. Chciała być ukarana. Nie stawiałam oporu i poszłam za nią. Serce mi biło mocno ale nie ze strachu. Dziadek siedział w fotelu bez ubrania. Jego sprzęt sterczał do góry na jakieś 25cm a może i 30. -Rozbierz ją. – Rozkazał. Chcę widzieć jak jak jej pizda ocieka z podniecenia. Babcia nie musiała się wysilać bo majtek nie miałam a podkoszulek zszedł ze mnie prawie natychmiast. Byłam tak podniecona tą sytuacją, że wręcz kapało ze mnie po nogach. Babcia mnie przysunęła do fotela dziadka a ten nie podnosząc się sięgnął do mojej cipki. Zanurzył palce w mojej pochwie co spowodowało moje drżenie. Palce dał do oblizania babci, która łapczywie zlizała każdą kropelkę. Chciałam sięgnąć ręką do tej maczugi ale zostałam skarcona. -Jak śmiesz dotykać mojego kutasa?! Za karę dostaniesz 10 batów na tą młodą cipę. Przez babcię zostałam położona na łóżku a między moje nogi został mi przymocowany półtorametrowy patyk i zapięty na moich kostkach. Leżałam na plecach. Wcale się nie bałam. Nie sądziłam, by babcia dała by mi zrobić krzywdę. Jak się okazało bardzo się myliłam. Szpicrutą dostałam pierwszy raz od babci prosto w łechtaczkę ale nie mocno. Zabolało aż podskoczyłam. Świst i drugi raz dostałam w to samo miejsce. Cipka mnie piekła okrutnie. -Nawet porządnie zdzielić nie potrafisz kobieto? – krzyknął dziadek, który podniósł się z fotela a jego kutas ciągle stał do góry. Zabrał babci sprzęt tortury i bez żadnego ostrzeżenia zdzielił mnie prosto w cipę. Teraz to mnie zabolało aż łzy mu w oczach stanęły. Zdzielił mnie jeszcze trzy razy aż wyłam z bólu. Kazał babci wylizać do sucha moją obolałą ale mokra z podniecenia cipę. Ta posłusznie zaczęła wiercić językiem po niej. Ból ustępował rozkoszy. Dziadek bez ostrzeżenia wbił się od tyłu w babcię. Nie wiedziałam, który otwór atakuje ale babcia nawet nie moment nie przerwała lizania. Dołożyła do tego jeszcze dwa palce, którymi rytmicznie penetrowała moją pochwę. Odlatywałam z rozkoszy. Po kilku minutach zostałam uwolniona i kazano mi klęknąć przy łóżku. Dziadek obrócił babcię na plecy i tym razem już widziałam jak atakował jej anusa po same jaja. Babcia dochodziła już drugi raz a ja się temu wszystkiemu przyglądałam z bardzo bliska. Dziadek chwycił kutasa, wyszedł z babci i spuścił się bardzo obficie na jej pizdę. Kilkanaście salw i dziadek opadł na fotel. -Jak już klęczysz to posprzątaj wszystko bardzo dokładnie. -powiedział do mnie. Zbliżyłam się do krocza babci, która jeszcze ciężko oddychała i zaczęłam zlizywać z jej cipy spermę dziadka. Kilka minut mi to zajęło ale była smaczna. -Idź spać mała suczko. Jutro twoja dupa będzie tak ruchana. Powiedział dziadek. Poszłam do siebie i musiałam się sama zaspokoić. Łapczywie oblizywałam palce. Smak mojego śluzu ze spermą dziadka jeszcze bardziej mnie nakręcił. Pizda mnie bolała ale coraz mocniej wpychałam sobie palce. Nie wiem kiedy zasnęłam. Czuję, że te wakacje będą cudowne.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tytus deZoo