Category: Uncategorized

  • Nasz Projekt cz. I

    -”Proszę Pani. Jest to już nasza chyba piąta rozmowa w ciągu roku. Zachowanie Pani syna jest karygodne. Już nie chodzi o papierosy i alkohol, ale te wszystkie bójki…”

    Pokój Pani Dyrektor był sporym pomieszczeniem. Na ścianach wisiały jakieś portrety, fotografie. Szafy były pełne książek. W oczach Maćka jednak wszystko było takie same. Nic wielkiego. Był tutaj już któryś raz i nie rozumiał, czemu każdy opisywał to miejsce jako “ostoje wiedzy i władzy”. Prychnął na kolejny komentarz dyrektorki. Nawet na nią nie spojrzał. Typowa baba, która jak ubierze szary garniak i stylówę bizneswoman jak z telewizji to będzie rządzić szkołą, choć nie była taka stara. On licealista z maturą za kilka miesięcy, a ona chyba 30.

    -”Co mnie to obchodzi ile ona ma lat. Sam się stawiał kretyn. To jest ważne.”-pomyślał.

    Słowa rozmowy nie dochodziły do niego, bardziej skupiał się na zemście na tym frajerze. Zawsze ktoś musi donieść.

    -”…to jest wyjście”-powiedziała dyrektor.

    Maciek wyrwał się z letargu zdziwiony. Przecież dopiero zaczęli. Widać sprawa była błaha, więc nie było sensu się rozwodzić.

    -”Kogo obchodzi taki debil? Coś powiedział i od razu draka”-kontynuował rozmyślania.

    Matka podała rękę dyrektorce, obie wymieniły uśmiechy. Widać uzgodniły jakiś cholerny pomysł. Ostatnio kazały mu posprzątać salę gimnastyczną, ciekawe co teraz.

    -”Maciek, idziemy”

    -”Taa..”

    Maciek wychodząc miał dziwne uczucie. Wychodził tutaj zawsze, ale nigdy nie widział, aby Dyrektorka się uśmiechała i to tak szeroko.

    -”O ch*j tu chodzi?”-zaklął w myślach.

    W drodze do domu dominowała cisza, tak samo w domu. Matka nie przeklinała go, ani nie wypominała błędów. Wręcz przeciwnie. Postawiła przed nim porządny obiad. Maciek podejrzliwie spoglądał na nią.

    -”Dziwne”-powiedział cicho, obserwując jak matka coś czyta, notuje. Wyglądało to jak jakiś formularz i ulotki.

    -“Pewnie jakiś znowu program, albo inne gówno”-pomyślał przełykając kolejne kawałki jedzenia.

    Po zjedzeniu udał się do swojego pokoju, który jak zwykle był w nieładzie. Rzeczy leżały na podłodze, książki zamiast na półkach służyły jako podstawki dla głośników. Stojąc przypomniał sobie dzisiejsze zdarzenie.

    -”Ten zj*b. Ciekawe co tam u niego”-wycecił przez zaciśnięte zęby. Wkurwiony ściągnął bluzę, koszulkę i spodnie. Lubił chodzić w samych gaciach. Nie był zbytnio umięśniony, ale podobało mu się taka forma. Rozłożył ręce przed lustrem i powiedział:

    -”To jest ku*wa życie”

    Chwilę jeszcze stał, po czym odpalił laptopa i usiadł w swoim gamingowym fotelu. Marzył zagrać w coś, ale przed tym odpalił facebooka. Od razu poleciały powiadomienia. Ktoś musiał wstawić zdjęcie z dzisiejszej bitki. Na fotce Maciek bezlitośnie uderza jakiś chłopakiem o ścianę. Na twarzy licealisty pokazał się uśmiech zwycięstwa. Nawet negatywne komentarze, w których potępiali go tylko go pobudzały. Nawet nie zauważył, że ściągnął gacie i powoli masuje kutasa.

    -”Czemu by nie”-pomyślał

    Splunął na dłoń, poprawił się na krześle. Spojrzał na zdjęcie i na ciąg komentarzy.

    Był gotowy. Powoli ogarnął spory busz na jajach i powoli zaczął przesuwać ręką po kutasie. Coraz szybciej. Jego wzrok nie opuszczał ekranu laptopa , a odgłosy trzepania zaczęły rozchodzić się po pokoju. Oprócz tego Maciej zaczął wzdychać.

    “-O tak…..konfident”-szeptał.

    Po zaledwie kilku szybkich ruchach, wyprostował się, Zgiął palce u nóg. Wytrysk poszedł mocno i szeroko po biurku i na ekran laptopa.

    Maciek oblizał usta z okrutnym uśmiechem. Jeszcze przez chwilę poruszał sflaczałym kutasem, ale nic już nie poleciało.

    -”Teraz iść się umyć i spać”

    Jeszcze tego wieczoru, wychodząc z łazienki widział jak matka dalej pracuje nad jakimiś papierami.

    ________________

    Następny dzień zaczął się bardzo dziwnie. Matka uśmiechnięta przygotowała śniadanie, ale też odwiozła syna do szkoły. Maciek był zdziwiony i na jego pytanie “co się dzieje?” dostał krótką odpowiedź.

    “Muszę zanieść coś do twojej dyrektorki”

    Westchnął. Oznacza to jakieś prace dorywcze na terenie szkoły. Po przekroczeniu drzwi szkoły, upewnieniu się, że matka zniknęła, Maciej przystąpił do codziennego nękania uczniów i znajomych z własnej klasy. Czekał na długą przerwę by znaleźć frajera z przeciwległej klasy maturalnej. Skoro wczoraj pokazał na co go stać to trzeba jeszcze przykręcić śrubę. Na jego nieszczęście po zajęciach polskiego, nauczycielka zakomunikowała mu ,że Pani dyrektor chce go widzieć. Ze złością, że jakaś 30-letnia babka niszczy mu plan dnia rzucił plecak na ramię i udał się do pokoju dyrektorki. Tutaj spotkała go jeszcz bardziej dziwna sytuacja. Przygotował się na kolejne wywody, że jest niegrzeczny i powinien się uczyć. Zamiast tego kobieta przywitała go uśmiechem i zaproponowała coś do picia.

    -”YY..co?”-powiedział zdziwiony

    -”No tak..ty nie pijesz herbaty..może być cola”-zapytała słodkim głosem.

    Maciek kiwnął głową i zajął miejsce. Po chwili przed nim wylądowała szklanka z napojem. Na przeciwko za swoim biurkiem usiadła Pani Dyrektor.

    Zdziwiony, ale już spragniony wypił kilka łyków.

    -”Czy wiesz czemu tutaj jesteś?”

    Maciek westchnął.

    -”Znowu jakiś projekt?”

    Ponowny uśmiech na ustach kobiety.

    -”Dokładnie. Prosiłam, aby mama Ci nie mówiła. Wolałabym sama to powiedzieć.”

    -”Ehh..co to. Mam posprzątać salę gimnastyczną, podwórko. Od razu mówię nie chcę pracować z bezdomnymi. Raz mnie zmusiliście i dziękuję bardzo”

    Dyrektorka pokręciła głową.

    “Ten projekt jest inny. Ostatnie badania wykazały, że poziom agresji w szkołach wzrósł co wpływa nie tylko na samego ucznia, ale też resztę szkoły. Atmosfera w placówkach edukacyjnych powinna być spokojna na tyle, aby można powoli, ale dokładnie przyswoić wiedzę. Rozumiesz?”

    Maciek kiwnął głową i wypił kolejny łyk.

    “Cieszę się. Statystyki ujawniły, że większość agresji pochodzi od młodych chłopaków, głównie liceum, którzy próbują zwrócić na siebie uwagę. Tak było  na początku, jednak dokładniejsze badania wykazały, że większość z badanych ma braki w życiu seksualnym. Braki nie tylko w kobietach. Chłopak może mieć dziewczynę, ale stosunki z nią ograniczają się wyłącznie do czasu poza szkołą. A stres pojawia się również w szkole. Uczniowie wybierają tak jak ty formę walki, aby się uspokoić. Jednak agresja na stres to nie jedyne wyjście. Rozumiesz?”

    Maciek poruszył się niespokojnie na krześle i wypił całą cole.

    -”Co jest?”-pomyślał

    -”Tutaj dochodzimy do sedna. Projekt, który przygotowałam jest w fazie testów, ale zdobył uznanie naszej ministrem edukacji, choć nie jest jeszcze tak jak mówię dopracowany. Zakłada on wybranie najagresywniejszego ucznia i podanie go feminizacji. Zostanie on przekształcony w dziewczynę, aby ograniczyć jego agresje…a tutaj jest ulotka”

    Maciek siedział wstrząśnięty. Wzrok powędrował na ulotkę. Była to ta sama co czytała matka. Na okłace widniał obrazek agresywnego ucznia. Od niego strzałka skierowana była na kolejny wizerunek, który przedstawiał uczennice ubraną w szkolny mundurek.

    -”Nie..nie”-powiedział Maciek i zerwał się na nogi.

    -”Twoja matka wyraziła zgodę, a szkoła uzyskała odpowiednie pozwolenia”

    Maciek próbował iść, jednak świat przed oczami zaczął się zmieniać.

    “C..co?”

    -”Widziałam, że się nie zgodzić, więc środek usypiający zrobił sobie”.

    Chłopak osunął się na podłogę. Mimo, że walczył, że wszystkich sił to jednak niemoc ogarnęła go. Ostatnie co widział to twarz dyrektorki nad sobą.

    “Witam w NASZYM PROJEKCIE”

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miły z Gdańska
  • Dlugi majowy weekend 2018

    Majowy weekend 2018 męskiej kurwy Arletki

    Zwykle odbywa się to raczej spokojnie. Moje ogłoszenia z numerami kontaktowymi możecie znaleźć w wielu miejscach. Mam zasadę, że nigdy nie umawiam się na seks drogą pisania. Taka forma jest tylko na start. Potem już tylko telefonicznie. Już na wstępie potrafię wyczuć czy dana osoba jest zainteresowana w pełni, czy tylko działa pod wpływem podniecenia. To tyle jako informacja. Telefon dzwoni często, ale nie wariuje jak przed tym weekendem majowym. Piszę weekend, ale na pewno wiecie o, co chodzi. W tym roku jak się ktoś postarał to miał aż dziewięć dni wolnego. No, ale dosyć.

    Pierwszy telefon zadzwonił już w środę 25.04 rano.

    – Siucham. – Odezwałam się cienko jednym z kilku imion, które stosuje w różnych ogłoszeniach.

    – Suko, lubisz być brutalnie ruchana, jak napisałaś w ogłoszeniu? – Padło bez ceregieli. Z mety poznałam, że to jest ktoś realny a nie żaden erotoman.

    – Tak, Panie. Suka lubi masochistyczny seks. – Odparłam.

    – Co to znaczy? – Spytał.

    – No, takie ruchanie bardzo mocne aż muszę krzyczeć z walenia w dupę. – Wyjaśniłam

    – Jesteś wolna? – Dopytywał.

    – Tak, Panie suka jest wolna. Pan dzwoni pierwszy. – Pisnęłam cienko ze strachu.

    – Będzie nas kilka osób. Zgadzasz się? – Pytał.

    – To znaczy ile, Panie? – Spytałam.

    – Nie twój zasrany interes ile suko. Zgadzasz się? – Ochrzanił mnie

    – Tak, Panie nie mam ograniczeń, co do ilości osób? – Odpowiedziałam.

    – Ruchanie będzie bardzo, bardzo mocne, ostre. Jak zaczniemy to już nie będzie odwrotu. Nie przyjmujemy żadnych błagań. – Mówił.

    – Tak, rozumiem i zgadzam się. – Powiedziałam.

    – Ruchanie bez gumy. Używamy też wielkie dilda i korki, kneble typu monster oraz wibratory. Mamy strap – ony z przedłużeniem i wibracją i inne. Wszystko typu monster. Wytrzymasz? Masz dużą dupę a jaki odbyt? – zapytał.

    – Rozumiem Panie. Byłam już ruchana wielkimi zabawkami, wytrzymam. Mam wielką dupę i rozciągliwy odbyt, głęboki. Gardło też mam rozepchane. – Wyjaśniłam.

    – Świetnie, bo my mamy wielkie kutasy i będziesz musiała je połknąć w przełyk. Rozumiesz szmato. – Powiedział

    – Tak Panie, szmata rozumie i postara się połknąć – Pisnęłam wystraszona coraz bardziej.

    – Chcę abyś była dla mnie od piątku do niedzieli. Dasz radę? – Powiedział.

    – Tak Panie postaram się. A od, której godziny? – Spytałam.

    – Kurwo jedna, nie postaram się a będę gotowa, od 1400. Co to jest postaram się! – Krzyczał.

    – Tak, Panie wybacz, suka będzie gotowa. – Powiedziałam wystraszona.

    – Jutro o 1000 masz czekać koło MacDonalda. Przyjadę i dam ci wskazówki. Zadzwonię i powiem, gdzie jestem. Jak cię rozpoznam? – Zapytał na koniec.

    – Będę miała srebrną obrożę na szyi. Czy mam mieć dupę gotową do ruchania? – Odparłam.

    – Tak masz mieć dupę gotową do ruchania. Możesz mieć damską bieliznę, ale dupa ma być goła bez stringów. Mówił.

    – Będzie kontrola i oględziny a potem będziesz ruchana. Zobaczę jak to robisz. Na koniec dostaniesz coś i powiem, co  dalej. Masz być wygolona. – Mówił.

    – Tak, Panie będę czekała. – Powiedziałam.

    Na tym rozmowa się skończyła.

      Nazajutrz 26.04 czekałam w umówionym miejscu godzinę wcześniej. Ciało wydepilowane, nakremowane a dupa czysta po wielu lewatywach, gotowa do ruchania. Bluzeczka, mini. Pończochy na pasie i wysokie szpilki na szyi srebrna obroża. Mój wygląd i ta obroża zwracała uwagę ludzi. Byłam bardzo podniecona. Zadzwonił telefon.

    – Jesteś męska kurwo? – Warknął głos.

    – Tak Panie, kurwa męska czeka. – Odparłam drżąco.

    – Dupa i reszta gotowa? – Dopytywał.

    – Tak Panie. Jestem wydepilowana, dupa po lewatywach gotowa. – Wyjaśniłam.

    – Grzeczna szmata. Przyjdź z tyłu za stację, samochód combi z ciemnymi szybami. Podejdziesz od strony kierowcy. Jak znajdziesz się za stacją masz wyjąć kutasa i worek na wierzch. Następnie zanim podejdziesz masz się masturbować aż kutas stanie. Nie waż się podchodzić jeśli kutas nie będzie stał i nie będzie miał odsłoniętej główki. Wszystko ma być idealnie widoczne. Zrozumiałaś suko. – Padła instrukcja zakończona pytaniem.

    – Tak, Panie, ale tam są kamery i ludzie. – Pisnęłam.

    – Gówno mnie to obchodzi. Jesteś szmata i masz się tak zachować. Ma być dobrze widoczny , kutas, jaja i twarz. Masz tak się ustawić do kamer, aby było wszystko dobrze nagrane! Wykonać suko. – Zakończył ostro.

       Bardzo przerażona tym, co mam zrobić, zrezygnowana poszłam powoli za stację. Cała dygotałam, gdy  wyciągałam na wierzch kutasa i worek tak, aby narządy dobrze sterczały widoczne. Musiałam też odsłonić, na boki kurtkę rozpiąć bluzkę i wyjąc cycki na wierzch.  Wszystko było widoczne. Już za późno, aby się cofnąć. Ustawiłam się dokładnie naprzeciw kamery i pokazałam wszystko! Zobaczyłam ciemnozielone kombi w dali. Stanęłam na środku drogi i zaczęłam masturbację. Trwało to długo, bo choć byłam podniecona to kutas nie chciał sztywnieć. Mam z tym kłopoty.  W końcu stanął. Podeszłam powoli od strony kierowcy. Sztywne narządy sterczały widoczne bardzo dobrze. W aucie siedział starszy facet, gdzieś koło pięćdziesiątki. Zatrzymałam się cztery kroki przed samochodem. Stałam czekając. Powoli szyba się opuściła. Facet patrzył i milczał. Następnie powiedział, co mam robić. Musiałam bardzo powoli obejść samochód dwukrotnie i usiąść z tyłu. Gdy to zrobiłam nakazał mi się rozebrać całkiem. Siedziałam w bieliźnie z golą dupą i sztywnym prąciem. On patrzył powoli na mnie.

    – Połóż się tak, abym widział dobrze dupę. – Polecił.

    Gdy to zrobiłam on cmoknął.

    – No dupę to ty masz olbrzymią. Podoba mi się. Pokaż cycki. – Polecił.

    Nachyliłam się moje cycki opadły nieco kołysząc się. Czarne sutki były sztywne.

    – No nieźle, nieźle. Brałaś hormony? – Zapytał.

    – Nie Panie, same wyrosły. Macocha mi  coś robiła  z nimi i sutkami. – Wyjaśniłam.

    – Ok. Teraz słuchaj suko, bo potem już nie będziemy gadać. Zgodziłaś się na bardzo ostry seks. W zasadzie my nie ruchamy a gwałcimy bez litości w dupę i gardło. Będziesz musiała pić siki i łykać spermę. Siki będziesz miała też w dupie. Zwykle jest  nas troje ja z kolegą i pewna znajoma Pani. Ale to nie reguła. Nasze drzwi są otwarte a nasi znajomi powiadomieni. Obojętnie kto przyjdzie masz być posłuszna. Będziesz gwałcona w gardło i dupę bez kondonów, spusty do środka. Stosujemy także, jak mówiłem, wiele dużych zabawek typu monster, jak kutasy i korki dmuchane, balony, wibratory elektryczne i grube, długie strap-ony zwykłe oraz wibracyjne. Zaręczam, że będziesz wyć o litość, której, jak zaczniemy nikt ci nie udzieli. To tyle resztę sama zobaczysz. Teraz pytam ostatni raz i więcej nie będziemy do tego wracać. Czy zgadzasz się na wszystko, co powiedziałem. Możesz jeszcze zapytać, jeśli chcesz potem już masz tylko milczeć i wykonywać. – Zakończył.

    – Tak Panie, suka zrozumiałam dokładnie, co ją czeka i zgadza się na wszystko. Mam tylko jedno pytanie a właściwie prośbę. – Powiedziałam wystraszona.

    – Tak słucham. – Odparł.

    – Proszę tylko, aby nie zrobić mi krzywdy na zdrowiu. – Poprosiłam.

    – To zrozumiałe, nie masz się czego obawiać. Zaręczam ci, że wszyscy będziemy postępować ostrożnie acz bezwzględnie. Do nas będzie należeć każda decyzja. Ty nie będziesz miała nic do gadania. Teraz zanim pojedziemy obciągniesz mi kutasa. Wysiądź z samochodu i klęknij na przednie siedzenie. Drzwi zostaw szeroko otwarte.– Powiedział.

    – Teraz już całkiem naga tylko w pończochach na pasie wyszłam i stanęłam publicznie na widoku ludzi. Stałam tak jakiś czas zanim pozwolił mi klęknąć na siedzeniu. Pochylona z wypiętą dupą na  zewnątrz ssałam mu olbrzymiego kutasa. Kazał mi bardziej wystawić wielką dupę na zewnątrz. W końcu wystrzelił gęstą spermą, którą połknęłam. Po wylizaniu mu kutasa usiadłam z tyłu. Pojechaliśmy. Nie pisałam co przeżyłam pokazując się goła i robiąc loda na widoku kamer i ludzi. Nie było to ani krępujące ani poniżające dla mnie, bo takie rzeczy robię wielokrotnie. Jednak zawsze istnieje pewne niebezpieczeństwo, że ludzie źle zareagują i zadzwonią gdzie trzeba. Jechaliśmy przez miasto. Zorientowałam się, że wizie mnie na plażę koło „rybaczówki. Kto zna to miejsce, ten wie, o czym piszę. Nie można tam dojechać na miejsce samochodem, trzeba kawałek podejść piechotą a nie mogłam iść na golasa, więc dał mi coś w rodzaju kurtki czy pelerynki. Było to dziwne wdzianko koloru różowego z przodu i z tyłu miało pionowe rozcięcia wiązane na tasiemki. Było bardzo krótkie. Z przodu widać było mój worek a z tyłu część dupy. Dodatkowo pelerynka miała tę wadę czy zaletę, że wiązane rozcięcia niezbyt dokładnie się schodziły, więc widać było mój rów z tyłu a z przodu wystawał kutas. Dał mi długą rudą perukę. Na miejsce musiałam iść sama. On szedł daleko w tyle. Nie byłam sama na drodze. W tym samym kierunku minęłam trzech facetów a mnie wyprzedziło dwóch młodych chłopaków na rowerach. Mijając mnie zagwizdali. Gdy już prawie dochodziłam, zatrzymałam się i rozwiązałam tasiemki, rozchyliłam poły przecięcia z przodu i tyłu podwiązując je na bokach. Teraz było można widzieć moją wielką dupę i brzuch z narządami pod nim. Na miejscu zastałam jeszcze dwóch starszych facetów. Stałam i czekałam na Pana. Nie powiem, że się nie bałam. Owszem byłam wystraszona pod spojrzeniami patrzących facetów. Wreszcie przyszedł Pan. Kazał mi wszystko zdjąć. Stałam goła z rękoma opuszczonymi. On obchodził mnie w koło i oglądał. Potem kazał mi wypiąć dupę i rozchylić ją.

    – O kurwa, co za odbyt! Jaki mięsisty i długi! – Usłyszałam jego głos.

    Tu muszę wyjaśnić, że mam długi odbyt otoczony ciemną pożyłowaną fałdą. Wyglądający jak długa w pionie szpara pochwy.

    – Ile ta szpara ma długości? – Zapytał.

    – Około 25 centymetrów w pionie. – Odpowiedziałam.

    – No, no cudownie. To pewnie wchodzą tam ogromne rzeczy? – Odrzekł pytając.

    – Tak, bardzo duże. – Potwierdziłam.

    – Ok., dobra, teraz pokaż, co potrafisz. – Powiedział odchodząc.

    Stanął z boku i patrzył. Spacerowałam spokojnie na golasa zerkając na obecne tam osoby. Niby przypadkiem przechodziłam obok nich patrząc wymownie.

    – Co oferujesz kurwo? – Zapytał w pewnej chwili jeden.

    – Wszystko, co Pan zechce. Darmo. – Odparłam.

    – Masz kondony? – Pytał.

    – Daje bez kondonów. – Wyjaśniłam.

    – To obciągniesz mi. – Stwierdził.

    – Z chęcią. – Powiedziałam.

    Odeszliśmy na bok w krzaczki. Klęcząc ciągnęłam mu pałkę aż sapał. Mój Pan stał obok i patrzył. Po tym obciąganiu zaczęło się na całego. Ruchana byłam w gardło, dupę pojedynczo i grupowo. Ruchali mnie starsi faceci i całkiem młodzi chłopacy. Niektórzy delikatnie inni walili aż mi dupa, jaja i cyce latały. Przeważnie ruchano mnie od tyłu, ale i były też inne pozycje. Było już po czternastej, gdy Pan zakończył sprawdzian. Wróciliśmy do samochodu. Odwiózł mnie blisko domu. Ubrałam się w samochodzie.

    – No suko, jesteś naprawdę dobra, przyjmuję ciebie. – Powiedział.

    – Dziękuję Panie – Odpowiedziałam.

    – Masz tutaj paczkę. Są w niej środki na przeczyszczenie oraz instrukcja, co i jak. Masz się zastosować dokładnie do niej. Twoje kiszki muszą być puste i czyste. Spotkamy się w piątek w tym samym miejscu, co dzisiaj. Masz być wydepilowana i mieć na sobie bieliznę, stringi też. Na dzisiaj koniec spływaj. – Powiedział.

    Wysiadłam a on odjechał. Wróciłam do domu. Do spotkania miałam prawie dwie doby. Drżąca z podniecenia i ciekawości rozpakowałam pakunek. Znalazłam tak kilka paczek z napisem Fortrans. Był to środek na przeczyszczenie oraz elektrolity i probiotyk jak uzupełnienie utraconych minerałów itp. Była też dokładna instrukcja co i jak mam jeść i postępować. Zaczęłam więc program oczyszczania się. Cały czwartek aż do piątku. Od południa 26.05 w czwartek. Najpierw lewatywy co chwila. Po zakończeniu lewatyw piłam rozpuszczony proszek. Chodziłam tylko w bieliźnie z gołą dupą, bo co raz leciałam na sedes, gdzie z dupy tryskały kaskady coraz to jaśniejszej cieczy. Noc miałam między kuchnią gdzie piłam środek a sedesem i łóżkiem, na którym nie dane mi było zasnąć. Rano, 27.05. piątek, czułam się jak wykręcona szmata. Odbyt wisiał otwarty i kapiący.  Po ostatniej porcji środka leciała już czyściutka jasna woda. Założyłam wielki korek w odbyt.  Potem bieliznę tak jak kazał, stanik, haleczka, stringi, pas i pończochy. Na wierzch krótka sukienka i bluzka. Niczego nie zabierałam ze sobą. Znowu byłam dużo przed czasem. Drżącymi dłońmi wysłałam smsa „ Suka-kurwa jest gotowa, ciało przygotowane do seksu. Czekam bardzo.” Zadzwonił telefon. Głos kazał mi przyjść w uliczkę między blokami. Miałam od razu podejść i siąść na tylne siedzenie. Gdy usiadłam, zaczęłam zdejmować ubranie.

    – Co robisz suko, kazał ci ktoś się rozbierać. Masz się zachowywać normalnie, bo to będzie w bloku, w mieszkaniu. – Powiedział.

    – W mieszkaniu, zwykłym? A czy nie będzie słychać jak się będę wydzierać? – Spytałam.

    – Możesz się wydzierać do woli i tak nikt cię nie usłyszy. Z resztą raczej nie będziesz miała okazji, gdyż wszystkie otwory będą w robocie. – Zaśmiał się szyderczo.

    Pojechaliśmy. Zorientowałam się, że jedziemy na Ja..ty. W końcu dojechaliśmy na parking przed blokiem. Windą wjechaliśmy na piętro X. Dwa mieszkania na klatce. Zwykłe drzwi, niewyróżniające się niczym. Otworzył nam duży facet, raczej starszy o czym świadczyła sylwetka z obwisłymi piersiami, brzuchem. Na dole zauważyłam bardzo dużego kutasa i długi luźny worek. Obaj mieli naprawdę imponujące kutasy! Facet był wydepilowany. Na twarzy czarna pełna maska. Po wejściu zauważyłam troje drzwi do pokoi,  jedne były do łazienki z ubikacją a inne do kuchni. Wszystkie drzwi były szeroko otwarte prócz jednych, zamkniętych. Zauważyłam, że drzwi prowadzące na klatkę mają wytłumiającą wykładzinę. Niby mieszkanie normalne, ale jakby bez życia, tymczasowe. Żadnych zbędnych mebli, ozdób itp. W pokojach też nic nadzwyczajnego. Jedynie w łazience zobaczyłam wiszący i stojący wielki sprzęt do lewatyw i wiele lateksowych zabawek. Domyśliłam się, że to jest mieszkanie przeznaczone wyłącznie do orgii seksualnych. To tyle co zauważyłam.

    – To jest ta suka? Niby wytrzymała? – Powiedział patrząc na mnie.

    – Tak, to ona. A czy wytrzyma zobaczymy. – Odparł ten, co mnie przywiózł.

    – No to chodźmy, zaczynajmy. – Powiedział.

    Popychając mnie brutalnie wprowadził do małego pokoju. Nic tam nie było prócz starej kanapy i stołu. Na stole leżałam gumowa maska, wielki, dmuchany knebel odbytniczy i bicz. Knebel był ogromny choć nie nadmuchany.

    – Rozbieraj się kurwo, szkoda czasu. Do golasa. Będzie badanie.– Rozkazał.

    Szybko się rozebrałam. Stałam naga. On oglądał mnie dokładnie. Założył mi łańcuch na kostkę i przyczepił do kanapy.

    – No suka wielko dupna i cycata. Ekstra dla nas. – Mówił.

    – A zobacz, jaką ma szparę. – Powiedział ten co nie przywiózł.

    Nachyliłam się i rozciągnęłam dupę.

    – Oj, Oj faktycznie cudowna. Od razu widać, że wsadzano wielkie przedmioty. Super, cacko. – Słyszałam zachwyty.

    Zadzwonił telefon.

    – Ta jest już przywieziona, stoi goła z wypiętą dupą. Dupa? Och cudowna wielka, szpara prawie od jaj przez cały rów. Chyba da radę przyjąć. Tak, tak do samej kiszki. Zaraz będziemy badali. Nie, nie jest cicho, płacze, boi się. Spokojnie nie ucieknie jest przyczepiona łańcuchem. Jeśli już tu jest to sama stąd nie wyjdzie bez zezwolenia. Czy wie co ją czeka? Tak, raczej pobieżnie. Owszem zgodziła się. Poprzedni nie wytrzymywali dwóch godzin ta wydaje się wytrzyma dłużej. Suka jest dla wszystkich. Daj znać innym, mogą wpadać. Czekamy. – Skończył rozmowę.

    Okropnie wystraszyła mnie ta rozmowa. To będą i inni? Ilu? Kto? Czego mi nie powiedział? Nie było żadnej rozmowy o skuwaniu i wiązaniu?! Te i inne myśli tłukły mi się po głowie.

      Oględziny się zakończyły. Stałam goła. Oni też byli nadzy tylko w maskach. Ze strachu już nie wiedziałam, który, który. Jak nic byli po pięćdziesiątce obaj.

    – Ostatnie słowo suko. – Oznajmił jeden.

    – Czy, czy Panowie będą mi robili lewatywy, czy duże? Widziałam sprzęt w łazience. Kto jeszcze przyjdzie? A co z kutasem i jajkami? Bo odbyt i gardło to normalnie. Proszę nie skrzywdźcie mnie. – Wyjąkałam płacząc.

    Oni zaśmiali się głośno.

    – Już za późno kurwo jedna na dyskusje. Zgodziłaś się i o własnych siłach stąd nie wyjdziesz. Zwabiamy tutaj facetów i gwałcimy ich brutalnie. Wielu mdleje. Są słabi. Najdłużej wytrzymał jeden trzy godziny. Najpierw mówią, że są wytrzymali, mają wielkie odbyty itp. a jak co do czego to dupa im pęka już przy pierwszym dildo. Potem ledwo mają siły iść do domu. Lewatywy  owszem będziesz miała robione. Pierwszą zaraz po badaniu. Tak ci zrobię, że po ścianie będziesz łazić. Będziesz stale napompowana szmato. Skoro chcesz to kutasem i jajami też się zajmiemy. Teraz oprzyj się o kanapę i wypnij dupsko. Stój spokojnie. – Powiedział jeden trzymając w dłoniach ogromny, metalowy wziernik. Składał się z trzech rozsuwanych łap. Raczej wyglądał na weterynaryjny niż dla ludzi. Założyli mi maskę na głowę i napompowali dopasowując do głowy. Słabo widziałam przez jej otworki. Na szyje założyli szeroki kołnierz.

    – A to, suko, jedna masz w pysk abyś nie gryzła. – Powiedział jeden wpychając mi w usta gumowy przyrząd zwany potocznie „świńskim ryjem” służący do trzymania szczęk otwartych podczas ruchania i sikania. Jednocześnie ochraniał penetrującego gardło kutasa przed ugryzieniem możliwym w czasie bólu w innej części ciała. Stanęłam tyłem oparta rękoma o kanapę z wypiętą dupą. Poczułam pchnięcie, gdy metalowy ryj wziernika zaczął włazić we mnie. Na razie nie bolało. Zabolało, gdy wlazł bardzo głęboko. A już wrzeszczałam, gdy moja dupa grożąc rozerwaniem rozwierała się potężnie. Dyszałam ciężko czując naprężenie odbytu do granic wytrzymałości. Oni coś tam robili mi w środku. Poczułam ból otwieranego wejścia do jelita. Oglądali i robili zdjęcia środka. Wreszcie skończyli, co powitałam z ulgą. Jednak ból dupy i ziejący odbyt pozostał.

    – Kładź się na kanapie i wypinaj dupsko szmato. – Dostałam polecenie.

    Wykonałam rozkaz. Wielka dupa była w górze a  jaja i kutas sterczały z tyłu. Najpierw poczułam wpychanie korka potem moja dupa rozsuwała się na boki. Czułam jak rośnie w dupie ogromna gula. Początkowo nic nie było, ale nagle poczułam, że odbyt zaczyna się naprężać i wychodzić na wierzch, pojawił się okropny ból. Zawyłam potwornie. Nic nie pomogło. Odbyt rozciągał się i wyłaził dalej i dalej.

    – Popatrz jakie odbycisko ma ta kurwa. Jeszcze takiego nie widzieliśmy tutaj. A drze się opętańczo. – Dobiegał mnie z tyłu ich głos.

    – Jest chyba dobra, tylko to wejście do kiszki ciut małe. Będzie mocno cierpieć. Sam się zgodziła. – Powiedział jeden.

      Ot tego momentu praktycznie aż do końca pobytu darłam się ciągle wydając różne kwiki, wrzaski, skomlenia i charczenia. Po rozwaleniu mi odbytu dostałam okropne lanie biczem. Gdy z bólu opuszczałam dupsko lub padałam na brzuch to uderzenia były okrutniejsze i ponaglana wrzaskiem posłusznie wypinałam dupę, jaja i kutasa. Darłam się nieprzytomnie i coś bełkotałam o litości. Bicz masakrował mi dupę, uda oraz walił po kutasie i jajach, co było potwornie bolesne. Wśród krzyków i kopniaków zastałam zapędzona do łazienki, gdzie dostałam takie wielkie lewatywy, że faktycznie mało, co a chodziłabym po ścianach. Wyglądałam, jakbym była już dawno po dziewiątym miesiącu ciąży mnogiej i nie mogłam urodzić. Zrobili mi sześć tych potwornych lewatyw. Jedna za drugą. Następnie kapiąc z dupy, goła, zostałam zapędzona do pokoju za zamkniętymi drzwiami. Zaraz po wejściu zostałam brutalnie skuta za kostki nóg a ręce za nadgarstki. Na głowie wylądowała czarna gumowa maska z zamykanymi oczami i rurkami w nosie do oddychania. Wyposażona była w wielki ustnik, który po wciśnięci mi w usta szeroko je rozciągnął. Ten ustnik ochraniał kutasa w trakcie ruchania przed ugryzieniem przeze mnie a także umożliwiał swobodny dostęp do gardła bez zmuszania mnie do otwierania szczęk. Dodatkowo miał gwint, co umożliwiało wkręcanie tam różnych przyrządów. Już po wejściu strach sparaliżował mnie całkiem. Nie będę opisywać wszystkiego szczegółowo, co tam jest. Cały pokój łącznie ze ścianami. Podłogą i sufitem był zrobiony na czarno. Zauważyłam, że jest jakby wygłuszony. Był duży. Na środku stało niby łoże z czarnym, materacem z desek jak się okazało. Nieopodal był inny mebel. Te dwa miejsca były ostro oświetlone, reszta tonęła w półmroku. Na stołach leżały w wielkiej ilości różne kutasy zwykłe i strap-on, balony, kneble, korki, gruszki odbytnicze, jelitowe i cewkowe. Wszystko w niesamowitych rozmiarach długości i grubości. Monstrualne. Najdziwniejsze były te strap-ony. Oprócz tego, że były olbrzymie i długie to jeszcze miały przedłużenia w różnym kształcie zamiast zwykłej głowy. Wszystkie miały podłączone długie kable elektryczne i gumowe pompki. Obok leżały wielkie wibratory o owalnych i kulistych końcach.

    – To wszystko dla ciebie szmato. Jak to wytrzymasz to będziesz naprawdę dobra. – Objaśniał jeden demonstrując mi kolejno.

    Strach, strach, strach wyłaził z kątów pokoju.

       Zaczęła się moja inicjacja. Byłam naga, gotowa do gehenny. Najpierw obciągałam im po kolei główki bez wytrysku. Wsadzałam kutasy jak najgłębiej, ale i tak dużo zostawało. Potem zostałam rzucona na łoże i brutalnie wyruchana z wytryskiem w dupę i gardło oraz napełniona sikami z obu stron. Ruchając w gardło pchali swoje kutasy do końca, aż zapierałam nosem w podbrzusze. Moja szyja puchła mocno. Ruchali mnie wiele razy zmuszając okropnie do przyjmowania wynaturzonych pozycji. Musiałam wylizywać im odbyty połykając to wszystko, co wychodziło z dupy. To lizanie i mycie językiem między nogami powtarzałam nieustannie za każdym razem. Widziałam od dołu wielkie , rozciągnięte dupska z czarnymi odbytami, wiszące jaja i sterczące kutasy. Dusili mnie w trakcie ruchania siadając dupą na moją twarz tak długo aż ruchający wytrysnął. Siadali tak, aby odbytem trafić w ustnik. Często musiałam łykać to, co wydobywało się z odbytu. Pili dużo wody i sikali we mnie nieustannie. Jeden ruchał a drugi siedział mi na twarzy odbytem lub wsadzał kutasa w gardło albo worek z jajami w usta. Nie mogłam złapać tchu ani wrzeszczeć. Przed każdym ruchaniem pompowano mi kiszki powietrzem. Mówili, że podnieca ich ruchanie starych szmat w ciąży. Stale miałam rozdęty brzuch. W nielicznych, krótkich przerwach pompowali mi w odbycie olbrzymi korek, do bólu i włączali wibracje. Były tak silne, że cała dupa, uda, jaja i brzuch trząsł się jak galareta. Gdy chodziłam na czworaka z wypiętą drgającą dupą kopali mnie po jajach i kutasie lub kręcili worek. Używali też włosianej szczotki, która bili i nacierali mi dupę, jaja kutasa i cycki z sutkami. Kto tego nie doświadczył ten nie wie, co to za ból! Trwało to dosyć długo zanim się zmęczyli. Rozwalona dupa bolała, odbyt wisiał flakiem. Nie mogłam mówić tylko chrypiałam, co skutkowało wydawaniem dziwnych kwików, pisków i charczeń. Z resztą i tak niewiele było momentów, gdy nie byłam zatkana. Były chwile tak wielkiego strachu, że starałam się chować po kątach i wpełzać pod to łoże. Próby daremne, bo byłam skuta. Ponadto takie postępowanie kończyło się dla mnie bardzo boleśnie. Moja dupa, uda, brzuch cycki były calutkie w czerwonych pręgach od bicza a narządy zrobiły się prawie czarne. Ich kutasy nie opadały. Jak nic musieli coś zażyć. Gdy już ich kutasy nie mogły ruchać to w ruch poszły zabawki. Przedtem była jednak dłuższa przerwa. Dla nich nie dla mnie. Najpierw wcisnęli mi w odbyt wielką strzykawką gęsty płyn. Napompowali powietrzem i zakorkowali dupsko olbrzymim wibrującym korkiem. W ustach też miałam wpakowany wibrator. Związana sznurami leżałam na łożu przywiązana dodatkowo bym nie spadła. Wielkie dupsko wypięte miałam w stronę otwartych drzwi. Po podłączeniu kabli do wibratorów moje ciało zaczęło samoczynnie drgać. Wszystko latało jak galareta. Najmocniej dupa i uda. W środku we mnie buczało coś okropnie, zwłaszcza w głowie. Leżałam pracując całym ciałem. Poczułam, że robi mi się jakoś dziwnie zwłaszcza w dupie. Tak jakbym nie miała tam żadnych mięśni. Odbyt z wibratorem wysunął się całkiem z dupy na łóżko. Pośladki straciły napięcie i latały jak flaki. Za to narządy stwardniały okropnie a kutas stanął jak betonowy. Bolały mnie strasznie cycki a zwłaszcza sutki. Nie wiem co to było, ale pewnie to od tego co wstrzyknęli mi w dupę. Ponieważ drzwi od tego pokoju były stale teraz otwarte, więc usłyszałam jak ktoś wszedł do mieszkania.

     – Gdzie macie tą męską kurwę? – Usłyszałam niski, basowy głos kobiecy.

    – Leży na łożu i wibruje. – Odpowiedział jej jeden.

    – O kurwa, ale ma wielkie dupsko. Jeszcze takiego nie miałam do ruchania. Ale jej lata dupa jak galareta.

    – Zrobiliście jej wtrysk w odbyt? – Spytała kobieta.

    – Tak dostała litr. Jak widzisz już się luzuje. – Wyjaśnił jeden.

    – Ok. Zaraz będę gotowa. – Powiedziała.

    – No suko przyszła Pani teraz zobaczysz, co to gwałt. – Powiedział jeden do mnie.

    Weszła Pani. Była kobieta w średnim wieku. Niewysoka i raczej pulchna. Miała wielkie biodra i dupę na grubych udach. Spory brzuch i wiszące długie cyce. W wargach pizdy było pełno grubych pierścieni, które je rozciągały. W długich sutach też pierścienie. W twarzy a zwłaszcza w oczach, zimnych i stalowych nie zobaczyłam litości. Na czubku głowy wielki pionowy kok. Stała i patrzyła na mnie z okrutnym uśmiechem. W ręku trzymała potwora! Był to olbrzymi kutas strap-on! Jeszcze takiego nie widziałam. Bardzo gruby, długi pokręcony w tej części co będzie dla mnie. Na szczycie wielka owalna gula. W tylnej części też był gruby kutas a na górze miał  coś jak tarkę. Zrozumiałam, że ta część jest wsadzana w pizdę a tarka pociera łechtaczkę. Dodatkowo ta maszyna tortur miała dwa elektryczne kable i dwie gumowe pompki.

    – Zaraz będziesz pragnęła śmierci kurwo jedna. – Mówiła przypinając to coś.

    Stała tak, że widziałam dokładnie jej wielkie biodra, uda, brzuch i długie cycki. Przypięty strap-on przerażał swoją wielkością i wyglądem. Gdy uruchomiła wibracje głównego kutasa ten zaczął dziki taniec. Nie tylko wyginał się, ale i jego owalna końcówka drgała mocno brzęcząc i wykonywała ruchy wprzód i tył. Uchwyciła jedną z pompek i kutas natychmiast zaczął pęcznieć w oczach. Mało tego na jego powierzchni pojawiły się wypustki jakby kolce. Gdy uruchomiła wibracje kutasa wewnątrz cipy to szybko zaczęła jęczeć i zaciskać uda. Test się skończył.

    – Przygotujcie dupę kurwy do ruchania. Najpierw na boku. Odetkajcie jej pysk niech wyje.– Zawołała.

    Usta zostały odetkane i rozwarte dużą gumową rurą. Przywiązali mnie tak, że uda i nogi miałam dociśnięte do brzucha a wielka dupa, mocno wypięta, sterczała brzegu łoża wysoko. Po wyjęciu wibratora z dupy kazano mi silnie kaszlnąć. Gdy to zrobiłam poczułam jak cała kiszka odbytu wystrzeliła mi na zewnątrz! Wszystko wyleciało jakbym nigdy nie miała tam mięsni i innych rzeczy ją trzymających. W ten sposób wejście do jelita od razu było na zewnątrz dostępne. Zaczęło się strasznie! Powoli naciągano mi ręcznie kiszkę na tego potwora. To, co wydawałam z siebie jest nie do opisania. Nagle poczułam brutalne pchnięcie i zatkało mnie całkiem. Potwór wszedł calutki we mnie. Wyraźnie czułam jego głowę w brzuchu. Zaczęło się ruchanie. Po włączeniu wibracji moja dupa i brzuch eksplodowały. Potem doszło pompowanie kutasa i wysuwanie szpilek z niego. Teraz dowiedziałam się do czego była druga pompka. Służyła do pompowania powietrza we mnie. Zaczęło się okropnie i nie było końca. Kobieta wyła i krzyczała dostając orgazmy ja wyprawiałam dzikie harce wydając z siebie nieprzytomne wrzaski i wycia. Jedne ruchanie się kończyło, przerwa trwała tylko tyle by związać mnie w innej pozycji i znowu moje dupsko latało i klaskało. Zostałam przeruchana w co najmniej kilkunastu dzikich pozycjach. Na koniec już byłam cicho i leżałam półprzytomna. Co jakiś cza dawali mi coś do wąchania wtedy odzyskiwałam świadomość. Po skończeniu tej gehenny uwolnili mnie z pęt a ja zaczęłam po prostu uciekać z łoża w kat, ale łańcuch mnie zatrzymał.

    – Dokąd kurwo się wybierasz. Mówili ci, że nie będzie litości. Dawaj dupsko. – Usłyszałam ostry głos i poczułam jak ciągną mnie za łańcuch na łoże.

    W dużym lustrze zobaczyłam to co zostało z mojej dupy. Okropność! Kiszka odbytu wisiała chyba prawie na metr z dupy, tak mi się zdawało. Była oślizła i czerwona. Zapakowali w nią ponownie olbrzymi wibrator i uruchomili. Leżałam wyjąc związana samotnie z drgającą dupą i wiszącym odbytem a oni wyszli. Nie wiem ile czasu tak się męczyłam. Wrócili. Kobieta nie miała już tego strasznego kutasa za to faceci  przypięli sobie niewiele mniejsze kutasy. Leżałam na plecach, kobieta siedziała mi na twarzy rozwartą pizdą, trzymając w górze za kostki moje nogi a oni ruchali moje napięte dupsko. Moje ciało podskakiwało boleśnie. Starałam się wykręcać jak mogłam, ale bez skutku. Byłam na pól uduszona i ten zapach śluz z pizdy dławił mnie. Kobieta, co jakiś czas szczała w moje otwarte usta zmuszając mnie do połykania. To było okropne! Na koniec powiesili mnie za ręce i nogi do sufitu i wychłostali dupę, bijąc po kiszce i narządach. Kobieta chłostała a faceci ruchali i sikali mi w gardło. Na koniec napompowali mi kiszki i zatkali dmuchanym balonem dupę. I tak obitą, wyruchaną, półprzytomną zostawili. Leżałam na swoich i ich wydzielinach związana i wyłam. Nie wiem jak długo czekałam. Przyszli ponownie. Zawlekli mnie, bo sama nie mogłam już chodzić, do łazienki, gdzie kobieta wykonała wiele okropnych lewatyw. Przerażona. Wyjąc dziko patrzyłam na to co ona robiła z moim brzuchem i ciałem. Najgorsze były lewatywy wybuchowe. Wlewała mi jeden składnik a następnie drugi i korkowała dupę. Po chwili czułam okropny ból i brzuch stawał się przerażająco wielki. Po tej gehennie znowu wylądowałam w pokoju. Przywiązali mnie na plecach z otwartą dupą i wystawionym narządami. Na głowie miałam maskę z ryjem. Nad głową ustawili coś, co przypominało przezroczystą muszlę klozetową. Ryj wychodzący z maski został szczelnie podłączony do wylotu tego kibla. Następnie dostałam dwa zastrzyki w kutasa i napełniono mi worek wielką ilością jakiegoś płynu. Po pewnym czasie masażu kutas mój stwardniał okropnie i stanął łysy pionowo. Worek podwiązali do góry. W wiszący odbyt wepchali mi gigantycznego kutasa i podłączyli do maszyny ruchającej. Na sterczącego kutasa założony został cylinder maszyny do dojenia. Cyce miałam naciągnięte za sutki do góry. I tak oprawioną ponownie zostawili. Leżałam okropnie przerażona sapiąc przez rurę kibla.

    – To kurwa jest gotowa, jutro przyjdę, powiem chłopakom. Jeszcze tylko się wyszczam i lecę. Zobaczyłam nad sobą olbrzymią dupę i uda z wielkim piździskiem. Zaszumiało i poczułam mocz zalewający moje usta. Łykałam i łykałam. Okropne. Wielka dupa i uda znikły. Znowu sama. Teraz leżałam długo. W końcu przyszli obaj.

    – No kurwo na dzisiaj masz koniec, idziemy spać. Jeszcze tylko brandzlowanie kutasów i siku. – Powiedział jeden.

    Patrzyłam jak się masturbują. W końcu poczułam spermą spływającą do mojego gardła a po chwili szybko łykałam ich siki. Coś zawarczało i zasyczało. Cylinder na kutasie ożył wykonując ruchy wibracyjno dojące. W dupie zaczął poruszać się potwór. Było długo bardzo i właził na całą długość rozdymając mi kiszki. Drgając i sycząc ruchał mi dupsko w różnych rytmach. Jednocześnie, co chwila czułam jak powiększa swoją objętość rozdymając mi kiszkę odbytu. Maszyny pracowały wytrwale w ciszy pokoju. Jedynie słychać było „wrr, brrr, ssscyycc, psssscccsss pffff” itd. Moja dupa i kutas pracowały. Szybko zaczęłam tryskać. Jeden orgazm za drugim. W końcu bez orgazmu tylko ból kutasa i jaja. Jej jak bolał! Miałam wrażenie, że jest wyrywany z korzeniami. Drgał potwornie sikając czymś dziwnym lub na sucho. Dupa eksplodowała, ruchana bez przerwy i rozciągana. Maszyny były nastawione na jakiś program. Albo męczyły mnie jednocześnie, albo na zmianę. Co jakiś czas następowały przerwy w trakcie, których zapadałam w dziwny letarg. Trudno było przewidzieć jak długie i kiedy były przerwy. Zaczynało się nagle z różnym nasileniem. Cały czas czekałam na ból. Kilka razy ktoś przychodził i sikał mi w gardło. W takich warunkach minęła noc moja.

    – No kurwiszonie, nowy dzień, nowa zabawa, spodoba ci się. – Powiedzieli uwalniając moje ciało. Ciągnąc rozdęty worek i odbyt po podłodze z czarnym kutasem dopełzłam do łazienki, gdzie darłam się w trakcie lewatyw. Również rzygałam ostro. Na koniec wykąpali mnie i dali coś w płynie do jedzenia. Nawet siedziałam naga z nimi przy stole w kuchni. To znaczy oni siedzieli a ja klęczałam mając położone cycki na blacie. Potem oni pili kawę a ja obciągałam im kutasy pod stołem. Po śniadaniu była zabawa. Ubrali mnie pięknie i wymalowali ostro za kurwę. Spacerowałam z wielkim balonem worka i sztywnym kutasem oraz wiszącym pomalowanym jaskrawo odbytem w kustej sukieneczce.

    – Hej kurwo chodź tutaj! – Wołali.

    – Tak Panie, słucham? – Mówiłam podchodząc.

    – Chcesz zarobić kutasa w dupę i pysk? – Pytali.

    – Tak Panie. Pragnę tego. Po to jestem kurwą męską. – Mówiłam.

    No i zaczynało się ostre ruchanie w dupę i pysk. Po wyruchaniu wylizywałam im dupy i jaja do czysta. W końcu tak się naruchali, że musieli użyć kutasów strap- on. Gwałcili mnie tymi potworami okropnie bez litości. Szybko zaczęłam chodzić szeroko na dygoczących się nogach.

    – Błagam, błaaagom Panowei, błagam litości iii. O ja biedna, kurwa jestem dobrze mi tak, oj moja biedna dupa kurewska. – Wyłam i skrzeczałam.

    Nie było litości!!!! Moja gehenna seksualna nie miała końca.

    ® Arletka Ruchliwa

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Arletka Ruchliwa

    W czasie wieloletniej pracy jako męska prostytutka spotykałam róznych ludzi o róznych preferencjach i upodobaniach seksualnych od zwykłych po ekstremalne, nierzadko przekraczające wyobrażenia zwykłych ludzi. Ludzka pomysłowość i preferencje nie mają granic. Oto jeden z wielu epizodów mojej pracy jako prostytutki. 

  • Zabawka od kolezanki

    Nie zasnę zanim nie zrobię sobie dobrze. Kocham zasypiać z kutasem w piździe. Mam dwóch takich sztucznych kochanków. Kupiła mi je koleżanka z pracy bo sama nie mogłam się przełamać i wejść do sex-shopu. Wstydziłam się. Męża ani chłopaka nie mam mimo iż mam już 22 lata. Jestem Marta. 166cm wzrostu, małe piersi – zawsze chciałam mieć większe ale na razie B musi mi wystarczyć. Mam psiapsiułę, z którą potrafię rozmawiać na te tematy. Zwierzam się jej ze swoich doznań. Nie śmieje się ze mnie, że nie potrafię sobie zorganizować chłopa do łóżka. Sama mi opowiada o swoich ręcznych robótkach od którym robię się mokra. W prezencie na urodziny dostałam od niej pompkę do mojej cipki. Oczy mi się zaświeciły jak tylko zobaczyłam w domu jaki to prezent mi sprawiła. Nie mogłam się doczekać kiedy nastanie wieczór i zacznę się bawić swoją cipką. Przed łóżkiem postawiłam sobie duże lustro z przedpokoju by widzieć efekty zabawy. Byłam już mokra zanim przyłożyłam sobie „maseczkę” do cipki. Powoli zaczęłam pompować patrząc się jakie to daje efekty. Kilkanaście razy naciskałam pompkę powodując nabrzmiewanie całej cipki. Nawet nie bolało a uczucie było fajne. Masowałam przykrym swoje piersi szczypiący się o po nich. Gdy zdjęłam maseczkę moim oczom ukazała się bardzo duża czerwona pizda. Ciekło z niej a dotyk powodował falę rozkoszy. Taką zabawa trwała ponad godzinę. Doszłam że dwa razy i zasnęłam. Zabrałam do pracy zabawkę i zaraz opowiedziałam wszystko koleżance. Powiedziała mi, że ona też ma taką i bawi się nią przy mężu. Chodzi po mieszkaniu z taką wielką cipą a mąż ją atakuje. To jest dopiero przeżycie. No ja nie miałam takiego komfortu. Od dawna mieszkam sama. Wtedy w głowie koleżanki zaświtała myśl. Myślałam, że żartuje. Zaproponowała mi, że przyjdzie do mnie z mężem i wspólnie się zabawimy. Musiałam się przespać z tą propozycją. Obcy facet. Mąż mojej koleżanki. Będzie widzieć jak ja się bawię swoją cipką? To było za dużo jak dla mnie. Z drugiej strony- poczuć w sobie prawdziwego kutasa. A może nawet mieć go w buzi. To by było za wiele. Nie wiem czy podołam przezwyciężyć wstyd. Po jakimś czasie wróciłam do tej rozmowy. Przedstawiła mi swój plan. O 20:00 miała przyjść ze Stefanem a ja mam im otworzyć zupełnie naga i już mieć porządnie napompowaną cipkę. To pozwoli ograniczyć wstyd i od razu przejść do zabawy. Nie wiem dlaczego zgodziłam się. Może perspektywa takiej zabawy mnie rozpaliła i w końcu chciałam coś zmienić w swoim życiu. Ustalonego dnia dwa razy się wykąpałam dla pewności. Na wszelki wypadek umyłam dokładnie też swoich sztucznych kochanków. Kupiłam mój ulubiony truskawkowy lubrykant. Pół godziny przed czasem rozebrałam się i zaczęłam sobie pompować cipkę. Taka zassana tkwiła w maseczce 20 minut. Domofon. Wpuściłam gości na klatkę schodową a sama zdjęłam maseczkę z cipki. Bardzo się bałam ale odwrotu już nie było. Dzwonek do drzwi. Na drżących nogach otworzyłam. Patrzyli na mnie a oczy im się świeciły. Stefan – potężny chłop zamknął drzwi na zasuwkę i tonem rozkazującym zwrócił się do żony. Na kolana dziwko i liż jej tą wielką cipę!!! Stałam jak wrytą a ona padła na kolana i zaczęła lizać mi tą nabrzmiałą cipę. Tego to jeszcze nigdy nie było mi przeżyć. Co za wspaniałe uczucie. Obcy język liże moje wargi, ssie mi łechtaczkę i językiem wwierca się do środka. zlizywała każdą kropelkę śluzu jaką zobaczyła. Myślałam, że zemdleję z rozkoszy. To jednak był dopiero początek. Stefan rozebrał się i stanął za mną. Objął mnie i zaczął bawić się moimi piersiami ugniatając je i drażniąc sutki. Całował mnie przy tym po szyi i chuchał w ucho. No przecież to by trupa obudziło. Byłam mokra. Byłam rozpalona. Mój wstyd gdzieś zniknął. Stefan kazał żonie się rozebrać i wszyscy przeszliśmy do salonu. Teraz ty masz wylizać cipę mojej żonie – rozkazał. Beti usiadła na stole szeroko rozkładając uda. Idealnie wygoloną cipka była tuż przed moimi oczami. Chciałam tej cipki. Chciałam się w niej zanurzyć i lizać. Pieścić. Ssać łechtaczkę. Spytałam czy mogę użyć sztucznego chuja. Pachniała cudownie i była gotowa poddać wszelkim pieszczotom. Gdy wypełniłam jej pochwę ona jęczała a ja mocno ssałam jej łechtaczkę. Stefan stał tuż obok. Przy udzie wisiał jego kutas. A teraz bierz do ryja mojego ptaka i żebym był zadowolony. Chcę wyruchać ci gardło – powiedział Stefan. Pierwszy raz w życiu miałam mieć w buzi kutasa. Nie wiedziałam jak to się robi. Poddałam się instynktowi i otworzyłam usta kierując do środka. Momentalnie zaczął mi w nich rosnąć. Był coraz większy. Stefan zaczął mnie rytmicznie posuwać. Coraz mocniej i szybciej. Krztusiłam się a on nie przestawał. Nagle znieruchomiał i ostry strumień jego spermy tryskał mi w ustach. Nie wiem czy mi smakowała. Byłam zszokowana a z mojej pizdy leciało cały czas. Teraz wyrucham ci tą obrzmiałą pizdę – Stefan był wulgarny ale mnie to rozpalało. Bez najmniejszego problemu znalazł się w środku. To było zupełnie inne doznanie jakie dawali mi moi sztuczni kochankowie. Było i wiele lepiej. Chciałam by mnie ruchał. Chciałam go coraz głębiej. Stefan usiadł na fotelu a mnie posadził na kutasie przewodem do Baśki. Ta widząc kutasa Stefana w mojej piździe klęknęła u jedną ręką masowała mu worek a językiem lizała mu łechtaczkę. Totalny odlot. Tego było już za wiele. Dwie pod rząd falę orgazmu trzasły moim ciałem a on nie przestawał mnie ruchać. Podrzucał mną jak lalką. Nagle wyskoczył ze mnie i sperma zaczęła ładować na mojej cipie i podbrzuszu. Natychmiast wszystko zlizywała Baśka. Miałam mgłę przed oczami. Nie byłam w stanie wypowiedzieć ani słowa. Było mi naprawdę dobrze. Musiałam odpocząć. Stefan z Baśką ubrali się i kierowali do wyjścia. Na pożegnanie Stefan jeszcze załadował mi palce do pochwy i oblizał je. Wyszli a ja z obłędem w oczach i z nogami jak z waty doszłam do łóżka i zaraz zasnęłam. Rano obudził mnie telefon – gdzie ty jesteś? Już po dziewiątej. Szef i ciebie pytał.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tytus deZoo
  • Nie-zwykla Rodzina cz 80. – Podgladanie siostry i jej przyjaciolki

    Siedziałem sobie w pokoju i przeglądałem filmy na internecie. Za ścianą słyszałem muzykę. No tak…dobrze wiem że Cassie lubi zaszaleć z koleżanką. Zignorowałem to. Gdy nic ciekawego nie znalazłem, postanowiłem obejrzeć sobie jakiegoś pornola. Najczęściej oglądane przeze mnie były MILFy. Co poradzę że bardziej podniecają mnie starsze.

    Odpięłem spodnie i wyciągnąłem fiuta z gaci. Już miałem odpalać pierwszy film gdy nagle usłyszałem odgłosy za ścianą.

    Muzyka nie grała, ale słychać było coś jakby jęki.

    Zaintrygowany tym włożyłem chuja do spodni, wstałem z łóżka i po cichu poszedłem do drzwi od pokoju siostry. Domyślałem się co może się u niej dziać, ale chciałem to zobaczyć na własne oczy. Po cichu uchyliłem drzwi od jej pokoju. Zobaczyłem Cassie i Natalie.

    Miałem na nie ciekawy widok. Moja siostra i jej przyjaciółka leżały nago na łóżku. W pozycji 69, Cassie była na górze i lizała cipkę Natalie. Jej przyjaciółka robiła jej to samo. Widać robiły to już jakiś czas.

    Nie czekając wyjąłem mojego kutasa i zacząłem sobie dogadzać obserwując dziewczyny przez uchylone drzwi.

    Dobrze widziałem mokrą cipkę Natalie. Aż zapragnąłem w nią wejść.

    Poruszałem ręką po penisie już jakiś czas. W końcu dziewczyny osiągnęły orgazm, z tego co widziałem. Cassie zeszła z Natalie i usiadła obok niej. Wtedy jednak niechcący dotknąłem drzwi które się poruszyły. Dziewczyny od razu spojrzały w moim kierunku.

    Po siostrze widziałem że trochę się zdenerwowała, gdy mnie dostrzegła.

    – Alan! Kurwa…wychodź już! – powiedziała oburzona. Wtedy otworzyłem szerzej drzwi, uprzednio zakładając spodnie.

    Natalie była zakłopotana i skuliła się na łóżku zakrywając się rękoma, jak tylko mogła.

    – Wybaczcie…

    – Co wybaczcie?! Ile tam już stoisz waląc sobie?

    – Dość długo. – powiedziałem pewnie. Siostra była zdenerwowana na to.

    – Zero prywatności. Już nie mogę zabawić się z koleżanką.

    – No tak, “zabawić”. – zrobiłem cudzysłów w powietrzu.

    – Miałeś być u siebie.

    – Byłem, ale te wasze jęki nie pozwalały mi tam zostać. I dobrze bo miałem fajny widok. – Natalie trochę się zarumieniła i uśmiechnęła do mnie.

    – Cass, nie bądź zła na niego. Po prostu nie mógł wytrzymać.

    – Aha…skąd ja to znam.

    – To może…niech się przyłączy. – Złość zniknęła z twarzy siostry. Jedynie uśmiechnęła się chytrze.

    – Hmm…widać dawno go nie czułaś w sobie co… – zaśmiała się siostra lekko szturchając Natalie w ramię. – To w sumie brzmi ciekawie. – obie uśmiechały się do mnie.

    – Serio, zapraszacie mnie na trójkącik?

    – Wiesz…postanowiłyśmy urozmaicić nasz wieczór. Skoro nas widziałeś to chodź. Wykorzystamy to.

    Uśmiechnąłem się na ten pomysł. Za chwilę wyrucham dwie napalone laseczki. Sama myśl mnie podniecała.

    Podszedłem do nich i Cassie zaczęła mnie całować. Potem Natalie mnie pocałowała. Chwilę później całowaliśmy się we trójkę w tej samej chwili, całując i liżąc swoje języki.

    Całowaliśmy się tak przez chwilę. Potem Cassie ściągnęła mi całkiem spodnie. Siostra i jej przyjaciółka uklęknęły przede mną, wpatrując się w mojego wciąż sztywnego kutasa. Natalie masowała mnie po penisie. W końcu Cassie zaczęła mi go lizać. Zaraz potem dołączyła Natalie liżąc mnie po jądrach. Dziewczyny dawały mi rozkosz.

    Zaraz potem obie wstały z kolan i pocałowały mnie.

    – Połóż się. Zaraz go nam wsadzisz. Wiemy że tego chcesz. – powiedziała Cassie do mnie.

    – Z przyjemnością.

    Położyłem się na łóżku, a Cassie wsadziła penisa do swojej cipki. Ujeżdżała mnie. Natalie całowała moją siostrę w usta i zeszła do jej cycków oraz sutków, które lizała i ssała.

    – Usiądź mu na buzi. – powiedziała do Natalie.

    Jej przyjaciółka usiadła mi na twarzy i zaczęła ją ujeżdżać. Wsadziłem język w jej cipkę i wibrowałem nim. Dostała orgazmu, jęknęła i wylała soki na moją twarz. Cassie widziałem że także doszła. Poczułem jej soczki na kutasie oraz wilgoć od soczków Natalie na języku.

    – Ohhh…masz taki cudowny język…

    – Też chce się o tym przekonać. Zamień się… – powiedziała Cassie.

    Wtedy wstała mi z penisa i przeszła na moją twarz w tym czasie gdy Natalie zaczęła lizać mi kutasa na którym znajdowały się soczki mojej siostry. Gdy Cassie usiadła na mojej twarzy, zacząłem lizać jej cipkę. Liżąc cipkę siostry, poczułem jej słodkie soczki z cipki. Nadal czułem jak Natalie swoim językiem błądzi po moim fiucie oblizując go dookoła.

    – Teraz ja go poczuje. – powiedziała i stanęła okrakiem, by w końcu usiąść na kutasie. Siostra się obróciła w jej stronę. Usłyszałem ciche jęki jej przyjaciółki. Mój kutas zaczął wchodzić głębiej do jej pochwy. Ujeżdżając moją twarz, Cassie zaczęła całować się z Natalie.

    Po jakimś czasie Cassie wstała ze mnie i powiedziała do mnie na ucho.

    – Mam fajną niespodziankę i myślę że spodoba się Natalie. Zaraz zobaczysz.

    Wstała z kanapy i dalej będąc nago podeszła do swojej szafki.

    – Cass…uughh…co robisz…? – ledwo mówiła Natalie gdy pomogłem pakować fiuta głębiej.

    – Zaraz zobaczysz…

    Widziałem jak Cassie coś zakłada na biodra. W końcu odwróciła się w naszą stronę. Cassie miała ubranego strapona. Czarny gumowy fiut mierzący jakieś 20 cm. Natalie otworzyła szerzej oczy widząc to.

    – No chyba cię powaliło, że to…mi wsadzisz! – powiedziała Natalie.

    – Skąd ty to masz, siostra? – spytałem ze śmiechem.

    – Dostałam to od osoby która ci skacze na fiucie.

    – Ale to dla ciebie, a nie…oooogghhh… – Natalie ledwo wytrzymywała z moim kutasem w sobie. Zapewne też widok gumowego drąga na nią podziałał.

    – Oj tobie też się spodoba…

    W końcu zmieniliśmy pozycję. Natalie leżała na plecach, a ja wziełem jej nogę na bark i wbiłem kutasem z powrotem. Gdy otworzyła usta z zachwytu, Cassie wsadziła jej strapona prosto do ust. Natalie zaczęła go ssać jak prawdziwego fiuta. Śliniła go całego. Cassie dociskała jej głowę aby go bardziej pochłaniała. W końcu wyciągnęła go z chlustem. Ja też wyciągnąłem swojego kutasa, ale jeszcze nie zamierzałem się spuścić.

    – Wiem że tego gumowego drąga też pragniesz poczuć. – powiedziała siostra.

    Położyła się na łóżku i trzymała mocno strapona. Natalie zaśmiała się i okrakiem usiadła na straponie. Głośno jękneła i pochyliła się by następnie całować się z Cassie.

    – O boże…to takie duże…oooo

    – Wiesz co dobre… – powiedziała Cassie, a następnie puściła mi oczko. Trzymając za tyłek przyjaciółki, by go wsadzać na gumową zabawkę, zbliżyła palec do jej odbytu.

    Już wiedziałem co robić. Stanąłem za nimi i jedną ręką trzymałem pośladek Natalie, a drugą nakierowałem fiuta do jej drugiego wejścia. Nim zareagowała pchnąłem do końca.

    – Ożesz kurwa….Alan….aaaggghhh…

    – Spokojnie…spodoba ci się. Wiem co mówię. – mówiła siostra, nie przestając ruchać ją w cipę straponem.

    Ja zacząłem posuwać Natalie w jej odbyt. Ta dziurka była ciaśniejsza i dawała lepsze doznania.

    – Kurwa…ale mnie rżniecie…oooggghhh…

    – To ty chciałaś trójkącik…poza tym to kara że ruchaliście się beze mnie. – mówiła Cass.

    – To ty wiesz? – spytałem, łapiąc dupę Natalie w obie dłonie.

    – Wiem. Także nie marudź, dziewczyno.

    Po tych słowach ja i Cassie nakręciliśmy się i przyśpieszyliśmy ruchy. W końcu będąc już blisko doszedłem w odbycie Natalie. Ta w tym czasie zaczęła się trząść. Długi jęk oznaczał że równiesz doszła. Wyszedłem z jej dziurki, a moje nasienie spływało w niej prosto na cipę i dotykając strapona. Kutasa miałem w spermię, którą z chęcią wylizała Cassie jak do niej podeszłem. Była zadowolona z tego stosunku. W końcu i ona pomogła koleżance wstać, ponieważ jej było trudno. Mocno ją wypierdoliliśmy w cipę i w dupę. Ta leżała obok Cassie, bawiąc się jeszcze straponem.

    – Tak mnie zerżneliście że mnie cipka boli bardziej niż tyłek. – mówiła ledwo Natalie, jednak z uśmiechem na twarzy.

    – Czyli zabawka się sprawdziła. Wybacz że tak ostro, ale…

    – No co ty. To było super. Uwielbiam ostry seks. – wtedy to dziewczyny się pocałowały.

    – To tak jak ja. A wy teraz jak będziecie chcieli to ruchajcie się ze mną. Teraz widzicie że jest o wiele lepiej.

    – Racja. Kocham was dziewczyny. – powiedziałem, uśmiechając się.

    – My ciebie też. – odpowiedziały mi tym samym.

    Wtedy kucnąłem całując namiętnie siostrę i jej przyjaciółkę.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Synowska pomoc

    Od jakiegoś czasu wchodzę na strony z filmami porno. Czy jest coś co mnie zaskoczy w sprawach seksu? Okazuje się, że tak. Od pięciu lat nie mam męża i jakoś muszę sobie radzić. Mam 48 lat ale czuję się na dużo młodszą. Zawsze znałam o ciało i figury może mi pozazdrościć nie jedna małolata. Doskonale wiem jak zabawia się mój siedemnastoletni syn. Ciągle wali tylko konia przed kompem ale zapomina wyczyścić historię. Mam stały dostęp do jego kamerki – taki gadżet, który zamontował mi sąsiad już dawno temu. Muszę powiedzieć, że sprzęt odziedziczył po ojcu. Lubię wieczorami gdy już jestem w łóżku patrzeć na laptopie co porabia Waldek. Wiem, że mnie podgląda w czasie kąpieli. To normalne w jego wieku i czasami daje mu przedstawienie. Niby mam w szufladzie przy łóżku gumowy gadżet ale jednak wolę gdy moją pizdę rozciąga naturalny kutas. Od dawna nie miałam w ustach nic ciepłego i śliskiego. Któregoś wieczora wpadł mi wbiło film jak kobieta w moim wieku wpycha sobie do cewki moczowej szczoteczkę do rzęs. Muszę powiedzieć, że mnie to rozpaliło. Były już klipsy na wargach sromowych, był wibrator w odbycie byłybyśmy klipsy na sutkach. Ach jak ja się wtedy dobrze czuję. Taki ból sprawia, że leci ze mnie a ja zgarniam wszystko palcami i je oblizuje. Zdarza się, że chodzę po ulicy ze ściśniętą klamerką łechtaczką. Cała drżę z podniecenia ale mimo to nie daje po sobie znać. Wracam wtedy do domu zmęczona i jeszcze sobie dogadzam sztucznym penisem. Mocno i energicznie go sobie ładuję do środka. Któregoś wieczora popiłyśmy z sąsiadką ciut za dużo i miałam już w czubie gdy wychodziła ode mnie. Plotkowałyśmy o sąsiadach. Temu to bym dała, temu to bym obciągnęła. Nakręciłam się i zrobiłam mokra. Chciałam zaraz pójść do łazienki a potem do łóżka by sobie ulżyć ale moje ciało odmawiało mi posłuszeństwa. Waldek właśnie wrócił z treningu i poszedł zaraz się kąpać. Ja leżałam na kanapie przed telewizorem i oczy mi się zamykały jednak kontrolowałam co się dzieje dookoła. Gdybanie się kąpał ja sięgnęłam do majtek by choć troszkę sobie dogodzić. Wtedy przypomniał mi się ten film że szczoteczką do rzęs. Na bardzo chwiejnych nogach wyjęłam z kosmetyczki tusz i poszłam do kuchni ją umyć. W pokoju świecił tylko telewizor gdy celowałam w odpowiednie miejsce szczoteczką, która bosko mnie drażniła. Nie wiem dlaczego nie zasłoniłam się kocem i gdy otworzyłam oczy w drzwiach do pokoju stał Waldek. Był goły i mokry. Jego penis dorodnie się prężył. Wszystko widział co robię. Zastygłam bo nie mogłam uwierzyć, że on tam naprawdę stał. Ja z szeroko rozłożonymi nogami, w mojej cewce tkwi szczoteczka do rzęs. Ręką szczypie się po brodawkach, leci ze mnie z podniecenia a on tam stoi. Mogę ci mamo jakoś pomóc? A potrafisz synku? Doskonale wiedziałam, że ten odziedziczony po ojcu chuj niejednej by pomógł. Podszedł do mnie i kucnął koło moich nóg. Nie byłam w stanie zaprotestować gdy wyjął z moich rąk szczoteczkę i sam zaczął mi ją powoli wkładać do mojej cewki. Wkładał i wyjmował. Myślałam, że odlecę. Widziałam synku jak bawisz się swoim ptaszkiem przed komputerem. Mógłbyś tak samo trysnąć mi na twarz? Nie wiem czy mogę , w końcu jesteś moją matką. To nic złego, że możemy sobie wzajemnie pomóc. Nikt nie musi wiedzieć. Każdy ma swoje potrzeby. Jak widzisz ja też. Twojego ojca już dawno z nami nie ma a uwierz mi, że sperma potrzebna jest każdej kobiecie i nie musi być ona koniecznie wykorzystana do zapłodnienia jej. Nieśmiało obciągnął skórkę z członka ukazując mi duży czerwony łeb. Dotknęłam go. Boże. Pozwól mi jeszcze chociaż raz poczuć zapach i smak spermy. Zaczęłam masować mu jaja gdy on zaczął swój taniec ręką po członku. Miałam ochotę wylizać mu te cudowne jajka. Miałam ochotę wsadzić sobie tego kutasa do ust i obciągnąć jak dawniej bywało z mężem. Waldek zaczął głośno stękać i wycelował w moją twarz. Odruchowo otworzyłam usta i pierwsza salwa prosto w nią trafiła. Następna w moje włosy i kolejna na polik. Stał tak jeszcze chwilę i dochodził do siebie. Ja byłam w niebowzięta tym smakiem. Chciałam wyssać wszystko z jego penisa do ostatniej kropli. Nie odchodź kochanie. Wiem, że go wykorzystałam ale moja pijana głowa chciała więcej. Chciałam by mnie zerżnął jak ostatnia sukę. By wyruchał mnie tym swoim wielkim kutasem nawet w mieszczę po szczoteczce. Byłam gotowa dać mu go tam włożyć. Ciekło ze mnie i nie mogło to się tak skończyć. To moje egoistyczne zachowanie sprawiło, że zachowywałam się jak kurwa w burdelu, której nie trzeba było płacić byle by ją ruchać. Stał tak chwilę i kutas mu opadał. Jeszcze ciężko oddychał. Muszę odpocząć mamo ale mogę się jeszcze pobawić twoją cipką jak pozwolisz. Rób ze mną co tylko chcesz. Możesz wykorzystać każdy mój otwór. Przy łóżku mam sztucznego penisa, jak chcesz to go przynieś i baw się moim ciałem jak tylko chcesz. Wrócił po chwili dzierżąc w dłoni szarego diodo. Przyłożył mi go do ust. Chwyciłam go łapczywie i ssałam gdy on znowu bawił się moją cewką. Nie sądziłam, że taka mała rzecz w takim małym otworze może dać tak wielkie doznania. Szczypałam się po piersiach. Wykręcałam sobie sutki. Jęczałam i błagałam by mi włożył to diodo do pochwy czy anusa. Spełnił moje życzenie i teraz miałam sztucznego kutasa w pochwie u szczoteczkę w cewce. Chwyciłam jego rękę i mocno dociskałam ją do mojej pizdy. Trwało to kilka minut. Doszłam na jego oczach i ciałem mym targały spazmy. Wyjął go ze mnie i bez ostrzeżenia umieścił mi go w dupce. Nie spodziewałam się, że tak łatwo wejdzie. Widać było bardzo tego potrzebowałam. Rżnij mnie synku. Błagam. Chwyciłam go za rękę i dociskałam nadając tempo. Odlot. Totalny odlot. Pizda mi pulsowała, on mnie rżnął w dupę, szczoteczką wypadła mi z cewki. Kolejny raz zobaczył jak szczytuje matka. Czy mogę się spuścić jeszcze raz? – spytał choć nie musiał. Możesz się spuszczać ile razy chcesz i gdzie chcesz. Ale musisz mi pomóc mamo. Weź mi go do buzi. Z największą przyjemnością byłam w stanie spełnić jego życzenie. Jak chcesz Waldeczku to możesz mi go włożyć do gardła i tam się spuścić tylko położę się inaczej. Odwróciłam się tak by moja głowa zwisała z łóżka i moje nogi były rozłożone szeroko byjak najbardziej eksponować mokrą od soczków cipę. Stanął nade mną i przystawił kutasa do ust. Lizałam go aż lekko zesztywniał. Chwyciłam go u nasady wy wepchnęłam go sobie głęboko. Teraz on dyktował głębokość i tempo. Śliniłam się bo nie oszczędzał mojego gardła i wszystko mi ściekało po twarzy. Zalewało mi oczy i czułam jak wdzierasz mi się tym wielkim kutasem do przełyku. Jednocześnie zaczął mi wkładać palce do pochwy. Myślałam, że zaraz się uduszę. Palcami równie głęboko się wdzierał trafiając w punkt G. Tego było za wiele. Moim ciałem wstrząsnął potężny orgazm. Jednocześnie Waldek spuszczał mi się do przełyku potężna dawka spermy. Padł koło mnie wyczerpany. Nie miałam siły na nic. Trzęśli mną jeszcze parę minut. Gdy doszłam do siebie wreszcie udało mi się wyszeptać – dziękuję synku. To ja ci mamo dziękuję. Jak będziesz potrzebowała pomocy to mnie zawołaj.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tytus deZoo
  • Zalezna od doznan.

    Jest coś o czym wie kilka osób z mojego otoczenia. Wszyscy oni wiedzą co lubię a ja znam ich sekrety. Jestem Jola. W biurze gdzie wszyscy pracujemy zajmuje stanowisko kierowniczki całego piętra z działem reklamy. Mam 159cm wzrostu, jasną cerę, ciemne włosy. Miseczka D i wąskie biodra. Jestem masochistką a dokładnie kocham maltretowanie swojej cipy. Pewnego ciepłego poranka budzik wyrwał mnie ze snu jak zwykle kwadrans przed szóstą. Prysznic, w trakcie którego masuje sobie łechtaczkę strumieniem zimnej wody ale nie dopuszczam do orgazmu. Dziś połknęłam muchę hiszpańską by być podnieconą. Zadziałała już po pół godzinie i gdy się ubierałam stringi cudownie drażniły mi cipę. Do pracy mam 15 minut piechotą także się nie spieszę. Zawsze jestem najwcześniej ze wszystkich co nie podoba się moim współpracownikom bo uważają, że szefowa może przychodzić najpóźniej. Usiadłam w swoim fotelu i miałam ogromną chęć zanurzyć palce w cipie ale ma ona cierpieć. Ma być mokra, podniecona do granic możliwości ale orgazmu nie dostanie. Przyszedł do mnie nasz grafik Paweł i od wejścia już widział w jakim jestem stanie. Pawła sekretem jest dominacja kobiet, nad którym lubi się znęcać. Jego żona Karolina jest mu oddana do granic. Gdy Paweł wyda polecenie ona jest w stanie przyjechać do jego pracy i na oczach wszyscy obciągnąć mu. Kiedyś ich nakryłam w pokoju montażysty, gdy ona zupełnie naga była przez niego ruchana w dupę a cipę miała spiętą klamrą do papieru. Może klapsa w cipę? – rzucił w moją stronę. Z czym przychodzisz? Nie jestem twoją żoną. Klient zażyczył sobie skrócenia reklamy do 15s. i nie bardzo wiem z czego możemy zrezygnować. Moją żoną nie jesteś, ale chętnie zajmę się twoją mokrą cipą bo widzę, że potrzebujesz tego. Pewnie, że potrzebuje ale mu tego nie powiem wprost. Usiedliśmy przy monitorze i zaznaczaliśmy fragmenty filmu. Jak byś chciał mi ją pomęczyć? Na początek wyjdź na taras i pokaż wszystkim jaka z ciebie suka. Niech z innych okiem popatrzą na ciebie. Ekshibicjonistką nie jestem ale podobał mi się ten pomysł. Jeszcze chwilę zabrało nam przy monitorze i Paweł wyszedł. Wyszłam na taras i rozsiadłam się w wiklinowym koszu szeroko rozstawiając nogi podciągnęłam spódnicę. Paląc papierosa patrzyłam po oknach wieżowców, ale nic szczególnego nie widziałam. Gdy wróciłam do biurka przyszedł mail od Pawła. Klient zaakceptował zmiany. Zdejmij majtki kretynko. Skąd wiedział? Najchętniej bym wetknęła duże dildo w moją cipę by poczuć ulgę ale dalej brnęłam w męczarnię jej. Zdjęłam stringi. I tak miałam długą spódnicę. Dodatkowo przypomniałam sobie o klamerkach i nerwowo zaczęłam ich szukać w szufladzie. Znalazłam trzy sztuki. Zgarnęłam je i poszłam do łazienki. Zamknęłam się w kabinie, i podciągnęłam spódnicę. Celowo nie sikałam tylko skrupulatnie zapięłam sobie jedną klamerkę na wargach. Ależ bolało. Dwie pozostałe zapięłam na sutkach pozbywając się także stanika. Tak wróciłam do swojego pokoju w wyszłam na taras zasiadając w tym samych wiklinowych fotelu. Nie widziałam by ktoś mi się przyglądał i tak siedząc wypaliłam papierosa. Znowu mail: Karolina pyta czy może wylizać ci cipę? i zdjęcie na którym siedzę na tarasie prezentując swoją czerwoną od klamerki cipę. Jak? Skąd mnie obserwuje? Odpisałam mu: a jak się nie zgodzę? Będzie musiała obciągnąć bezdomnemu z połykiem. Cipa mnie piekła, sutki szczypały niemiłosiernie i się zgodziłam. Myślę, że będzie miała co robić bo ciekło ze mnie cały czas. Z drugiej strony by pomęczyć swoją cipę sama bym obciągnęła bezdomnemu. Zanim dzień pracy się skończył w drzwiach staną Paweł z żoną. Bardzo się zdziwiłam bo myślałam, że zrobimy to u nich albo u mnie w domu. Poczekaliśmy aż wszyscy wyjdą do domu. Paweł wydał polecenia Karolinie: rozbieraj się i do roboty. Ta filigranowa osóbka zaczęła się w pośpiechu rozbierać i już szła w moim kierunku. Zdjęłam spódnicę i bluzkę. Ich oczom ukazały się klamerki, które Paweł powolutku , zadając jak najwięcej bólu zdjął ze mnie. Rozsiadłam się w fotelu i byłam gotowa do doznań ale Paweł wymyślił, żebym usiadła na biurku a Karolina ma się pochylić u mi lizać a on będzie ją ruchał w dupę. Potem spuści mi się na cipę a żona wszystko wyliże. Masowałam sobie piersi gdy Karola pochyliła się u zaczęła mnie lizać wypięła tyłek i Paweł z impetem wszedł w jej anusa aż podskoczyła. Ja łapałam odlot bo czekałam na tą ulgę od rana, Paweł ją ruchał patrząc mi w oczy, Karola łapczywie lizała mi łechtaczkę. Tak trwaliśmy parę minut gdy przyszedł upragniony orgazm. I to jaki. Trzęsłam się cała a Paweł nagle wyskoczył z żony i odpychając ją trysnął prosto na moją cipę. Karolina ponownie dopadła mnie i z pietyzmem zlizywała całą spermę Pawła ze mnie. Znowu dostałam orgazmu. Rozstaliśmy się po dwóch godzinach. Wróciłam do domu i myślałam o nich. Skąd tyle uległości w tej małej osóbce? Zasnęłam nie wiem kiedy. Na stromego dnia zadzwoniła do mnie Karolina i poprosiła o rozmowę. Zaprosiłam ją na lunch i tak spotkałyśmy się w knajpce za rogiem. Miała rozkojarzone spojrzenie i przyspieszony oddech. Co się stało? Czy nie poszłabyś ze mną obciągnąć paru bezdomnym? Zszokowała mnie tym pytaniem. Zapytałam skąd ten pomysł czy to kara od Pawła? Nie. Żadna kara. Paweł o niczym nie wie. Jestem uzależniona od spermy, jestem uległą suką i kocham ostre ruchanie. Paweł pojechał dziś w delegację i coś muszę ze soba zrobić. Wiem, że pojechał bo go sama wysłałam do Szczecina. Skąd pomysł, że ja tego chcę? Paweł mi powiedział, że kochasz maltretować swoją śliczną cipkę. Ja będę im lizała pały a ty będziesz na to patrzeć. Zgód się. Proszę. Na Pe€&%$kiego jest stara kamienica a wnuk mieszkają bezdomni. To jest mój pomysł i od zawsze chciałam go zrealizować. To niedaleko stąd. Przyjdę po ciebie koło dziewiątej. W głowie miałam bałagan. Dwie kobiety samotnie w takie miejsce… Jednak strużka śluzu spływająca właśnie po mojej nodze zadecydowała, że się zgodziłam. Byłam mokra cały czas a mimo to połknęłam tabletkę muchy. Przed wyjściem z domu założyłam czarna miniówkę, trampki i czarny top. Wyglądałam jak młoda uczennica. Bielizny na sobie nie miałam. Karolina już czekała na mnie. Była podekscytowana a wręcz napalona. Szybko doszłyśmy pod ustalony adres. Było ciemno ale w niektórych oknach świeciły marne światła. Weszłyśmy na piętro. Miejsce wydawało się straszne ale szłyśmy korytarzem. W jednym z pomieszczeń leżał mężczyzna na materacu. Coco Shanell tam nie pachniało. Karola podeszła do niego. Spał i nie reagował jak rozpinała mu spodnie wyjmując małego fiuta na wolność. Spojrzała na mnie a w jej oczach widziałam podniecenie, ekstazę i kurestwo. Bez obrzydzenia wzięła go do ręki i obciągnęła mu napletek. Brudna główka zaraz zniknęła w jej ustach. Nie wierzyłam w to co widzę ale sama zrobiłam się jeszcze bardziej mokra. Pięć minut i z brudnej pały trysnęła sperma, którą Karola łapczywie połykała przy akompaniamencie steków mężczyzny. Chciałam wracać ale Karola rozpoczęła poszukiwania następnego kutasa do wydojenia. Odnalezienie następnego nie trwało długo i z tym samym spojrzeniem zabrała się za rozpinanie spodni. Tym razem jednak to co wydobyła wzbudziło mój podziw. Kawał mięsa i to w zwisie. Takiego kutasa to bym sama połknęła. Ostre trzepanie skórą i głębokie gardło doprowadziło do potężnego wytrysku, który wylądował na jej twarzy zalewając ją całą. Nawet dostała się do oczu Karoli. Ta postanowiła go jeszcze dosiąść. Nabiła się na niego anusem i ostro na nim skakała pokazując mu swoją cipę, z której sterczał różowy wibrator. Teraz dopiero dotarł do mnie ten dźwięk wydawany przez to urządzenie. Facet doszedł jeszcze raz i opróżnił jajka w jej dupce. Już nie mogłam dłużej wytrzymać i wsadziłam sobie palce do pochwy drażniąc sobie punkt G. Wracając tym samym korytarzem natknęłyśmy się na parę idącą w naszym kierunku. Kobieta spojrzała na nas i spytała kim jesteśmy i co tu robimy? Nie chciałam wdawać się w dyskusję ale mężczyzna złapał mnie za włosy i ryknął na mnie: odpowiadaj jak się pyta moja kobieta. Patrz kochany, te babci paradują z gołymi cipami a na twarzy tej mniejszej jest sperma. Zdaje się panie się tu zabawiały z naszymi kolegami. Miała rację ale nic nie mówiłam. Karola odezwała się pierwsza: z tobą też mogę się zabawić. Co ona wyprawia? Mężczyzna nie puszczając moich włosów złapał mnie pizdę pakując mu do środka palce. Ale mokra suczka!!! Patrz kochana jak się z nią zabawię. Byłam przerażona. Typ jedną ręką zdjął spodnie i zmusił mnie do uklęknięcia przed nim. Karola też uklęknęła i zwróciła się do kobiety: Czy mogę wylizać pani pizdę? Chłop wpakował mi swojego kutasa do ust i zaczął głęboko wchodzić. Był brudny i śmierdzący. Bez litości nadziewał moją głowę na palę, która rozpychała mi już migdały. Kobieta stanęła okrakiem nad twarzą Karoliny a ta z tym samym błyskiem w oku zaczęła jej lizać brudną cipę. Zostałam postawiona do pionu i odwrócił mnie do ściany. Wypnij dupę zdziro!!! – rozkazał i bez uprzedzenia zaczął mu się pakować w tyłek. Bolało jak cholera ale on nie poddawał się i po paru mocniejszych pchnięciach wszedł we mnie po same jaja wydając z siebie odgłos spełnienia. Musiałam się mocno zapierać bo rżnął mnie bez litości. Myślałam, że mnie rozerwie. Kobieta, której Karola łapczywie lizała waginę zaczęła głośno jęczeć. Widać zbliżał się finał. Trysnęła na twarz Karoliny i drżała parę chwil. Zaraz osunęła się po ścianie i usiadła nie mając siły na dalsze działanie. Karolina się uśmiechnęła i klęknęła pod nami. Zaczęła teraz lizać moją cipę zmieniając pozycję sięgała również do worka mojego oprawcy. Gdy zaczęła gryźć mi łechtaczkę nie wytrzymałam i potężna fala rozkoszy targała całym moim ciałem. Facet również kończył i bez wychodzenia ze mnie spuścił się całym towarem do środka. Gdy wyszedł ze mnie Karolina jeszcze mu oblizała kutasa jęcząc przy tym z zadowolenia. Byłam obolała ale orgazm niwelował wszelkie niedogodności. Gdy się uwolniliśmy od nich bez pośpiechu wyszłyśmy z tego budynku. Dupa mnie bolała u szłam okrakiem. Rozstałyśmy się pod moim blokiem. Z dziurki mi kapało i zbierałam palcami jego spermę i oblizywałam całą dłoń. Nie wiem o której się położyłam. Rano w pracy odczytałam maila od Pawła: zajmij się Karoliną bo coś kombinuje Nic mu nie odpisałam.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tytus deZoo
  • Nie-zwykla Rodzina cz 81. – Ten pierwszy raz z ciocia

    Przed tym jak zaczęliśmy razem z Cassie być częścią naszego rodzinnego sekretu, czyli zanim pieprzyliśmy się z członkami rodziny, to wcześniej miałem swój pierwszy raz z ciocią Rachel. Już to mnie dziwiło że ona była do tego zdolna. Żeby ruchać się z własnym bratankiem. Wtedy nie do pomyślenia.
    To w sumie od tego zdarzenia ja niejako stałem się częścią tego sekretu. Wszystko dzięki mojej cioci. Dobrze to pamiętam.

    Byłem wtedy niedoświadczony. Nie miałem jeszcze żadnej okazji aby uprawiać z kimś seks. Zdarzało się że miałem dziewczynę, jednak one szybko zrywały ze mną. Albo ja z nimi. Do niczego więcej nie dochodziło. Nie to co teraz.
    Jednak wracając, pojechałem wtedy do cioci na ferie. Cassie pojechała wtedy w góry z koleżankami. Od razu gdy zadzwoniłem do drzwi otworzyła mi ciocia. Była z niej świetna laska. Miała czarne włosy do ramion, duże piersi i zajebisty tyłek. Ubrana była w niebieską, zwiewną sukienkę. Miała duży dekolt, który to dobrze podkreślał jej piersi. Na nie najbardziej zwróciłem uwagę. Ciocia zapewne widząc to uśmiechnęła się.

    – Alan skarbie, wejdź… – zaprosiła mnie do środka i zamknęła drzwi. – Jejku jak dobrze cię widzieć.

    Wtedy przytuliła mnie do siebie. Głowę miałem przyciśniętą do jej piersi. Ależ mnie podnieciła ich miękkość. Pała mi szybko stanęła. Ciocia pewnie to poczuła. W tamtej chwili zrobiło mi się wstyd. Jednak ona nic nie mówiła.

    – Victor pojechał razem z Sam do dziadków. Będą z nami w następnym tygodniu.

    – Czyli będziemy we dwójkę?

    – No niestety…ale spokojnie, będzie fajnie. – poczochrała mnie po głowie, śmiejąc się. – Dobra rozpakuj się. Twój pokój jest naprzeciwko mojej sypialni. Na górze jest pokój Sam, a obok twojego jest łazienka.

    – Dobrze. Dziękuje ciociu że mogłem przyjechać.

    – Jasne. Cieszę się że tu jesteś. A teraz leć.

    Powiedziała ciocia a ja udałem się do siebie. Zamknąłem szybko drzwi i usiadłem na łóżku. Musiałem ochłonąć. Kutas nadal mi stał przez piersi mojej ciotki. W tamtym czasie czułem duży wstyd. Nie powinienem w taki sposób o niej myśleć. Jako obiekt seksualny. To była moja ciotka, a najgorsze było to że wcześniej miałem podobne myśli o mojej mamie i siostrze. Byłem popieprzony. Ale nic nie mogłem na to poradzić. Jak tylko ujrzałem ciotkę, to zapragnąłem zobaczyć ją nago. Chciałem pieścić ją wszędzie. Byłem strasznie niewyżyty.
    Nie wiedząc co robić, postanowiłem zwalić sobie fiuta oglądając porno. Kategorie oczywiście brałem incest czy stepfamily. Szczególnie interesowały mnie MILFetki. Gdy udało mi się spuścić do pokoju weszła ciocia. W ostatniej chwili zakryłem się kołdrą. Chyba nic nie zauważyła.

    – Alan…za jakieś 5 minut będzie obiad.

    – Dobrze zaraz przyjdę.

    – Ok. – wtedy wyszła, spoglądając na mnie z uśmiechem.

    Potem po obiedzie, który nie obył się bez spoglądania na cycki ciotki, chciałem udać się do pokoju.

    – Alan…mógłbyś zanieść koszyk z rzeczami do prania do łazienki?

    – Jasne ciociu.

    – Dziękuje, kochanie. Jest u mnie w sypialni.

    Uśmiechnęła się i zaniosła talerze do zlewu. Ja wtedy poszedłem do jej sypialni. Podniosłem koszyk i udałem się do łazienki. Gdy odłożyłem go na pralce zobaczyłem bieliznę ciotki. Pała cały czas mi stała przez ten jej dekolt przy obiedzie. Wziąłem jej majtki i przyłożyłem do twarzy. Pachniały tak cudownie. Tak pewnie pachniała jej kobiecość. Drugą ręką wyjąłem ze spodni mojego nabrzmiałego fiuta i zacząłem go masować. Zapach z jej majteczek nieźle na mnie podziałał. Zatracając się w jej zapachu nie spostrzegłem kiedy ciocia weszła do łazienki. Widząc mnie otworzyła szerzej oczy. Ja gdy ją tylko zobaczyłem starałem się zakryć i schowałem jej majtki.

    – Alan…ja… – nie wiedziała co powiedzieć.

    – Wybacz ciociu…

    – Nic się nie stało…to normalne w twoim wieku. – po chwili dodała. – gdy…skończysz…przyjdź do mnie do pokoju.

    – Dobrze…naprawdę przepraszam.

    – Spokojnie, Alan…w sumie… – wtedy to zsunęła majtki z nóg i podała mi je. – …chyba te będą lepsze.

    Spojrzałem na nią zaskoczony. Potem wyszła uśmiechając się do mnie.
    Nie wiedziałem, co o tym myśleć, ale nie zamierzałem przegapić takiej okazji. Przyłożyłem jej bieliznę do twarzy. Zniknęło lekkie poczucie winy, które zawsze miałem masturbując się myśląc o niej czy o innych kobietach w mojej rodzinie. Wąchałem kobiecy zapach. Te pachniały znacznie intensywniej. Dopiero co były założone na jej tyłeczku. Czułem zapach cipki. Owinąłem je wokół swojego penisa. Bawiłem się majtkami i sobą, dopóki nie doszedłem. Duży ładunek spermy wylądował na kroczu majtek. Jej majtki były już pobrudzone od niej więc wrzuciłem je do kosza na pranie. Gdy zrobiłem co trzeba założyłem spodnie i gacie. Chcąc nie chcąc udałem się do pokoju cioci. Obawiałem się rozmowy z nią. Jak ona teraz będzie na mnie patrzeć. Jak na zboczeńca. Jednak jej zachowanie, też było nietypowe. Przy mnie ściągneła majtki które miała na sobie i dała mi abym się w nie zmasturbował.
    Więc w sumie teraz niczego nie byłem pewny. Zapukałem do jej pokoju. Gdy usłyszałem proszę wszedłem do środka. Ciocia siedziała na łóżku. Widziałem że czekała na mnie.

    – Dobrze że jesteś. Usiądź. – wskazała miejsce obok siebie. Posłusznie wykonałem jej polecenie. – Udało ci się… No wiesz skończyć? – powiedziała ciocia.

    -Emm…tak. Nie spodziewałem się że tak zareagujesz – odpowiedziałem znów lekko zdezorientowany.

    – Alan, mówiłam ci to normalne. – odezwała się ciocia, wzruszając przy tym ramionami. Po chwili dodała. – a powiedz mi…czy myślałeś wtedy o mnie?

    Ciężko mi było odpowiedzieć na to pytanie. Czułem się z tym źle. Ale musiałem się przyznać. Ciocia pozna gdy ściemiam.

    – T…t…tak ciociu. Naprawdę przepraszam. Wiem że nie powinienem nawet…

    – Ciiii… – przyłożyła mi palec do ust. – spokojnie skarbie. Nie jestem zła. Tylko ciekawa. A uprawiałeś już seks?

    – Nie. Jeszcze nigdy.

    – Hmm…a dotykałeś kobiety w tych miejscach. – wtedy ciocia wzięła moją dłoń i poprowadziła pod sukienkę, między swoje uda. Dotknąłem jej cipki. Nie miała na sobie majtek. Kierowała moimi palcami jak mam ją dotykać. Jej cipka była miękka i taka wilgotna.

    – Ciociu, my chyba nie możemy…

    – Niby dlaczego? Nie podoba ci się?

    – Nie skąd…to jest świetne.

    – Tak myślałam.

    – Ale jesteśmy rodziną…

    – Mi to nie przeszkadza i z tego co widzę tobie też nie. – wtedy dotknęła mi fiuta przez spodnie który znowu był sporych rozmiarów.

    To prawda, co mogę powiedzieć. Zapragnąłem się pieprzyć z moją ciocią. I widzę że ona też idzie ze mną w tym kierunku. Po jakimś czasie wyjęła moją ręke spod jej cipki i wzięła mojego palxa do ust delikatnie go ssąc. Ale to na mnie podziałało.
    Nagle ciocia zmusiła mnie do stania i uklękneła przede mną. Ciocia nie czekając zdjęła mi spodnie do kostek, razem z gaciami. Przed jej twarzą zakołysał mój duży fiut. Ciocia otworzyła buzię ze zdumienia.

    – O matko…ależ duży.

    Dotknęła go delikatnie dłonią i zaczęła go masować. Poruszała nim w górę i w dół. Po czasie dołożyła do tego usta. Nie mogłem w to uwierzyć. Ciocia zaczęła mi obciągać. Zaczęła go ssać jak gwiazda porno. Possała moje jądra i wylizała, i wróciła do penisa. Przejechała językiem po całym penisie. Czułem, że zaraz dojdę. Zaczęła szybciej obciągać, masując moje jądra.

    – Ciociu…ja zaraz…

    Po chwili się spuściłem dużą ilością spermy. Trzymała w buzi, a potem połknęła. Nie spodziewałem się tego.

    – Rany…dużo tego było.

    Po chwili jednak mój penis zaczął znowu rosnąć. Był już w półwzwodzie.

    – Hmm…widać że chcesz jeszcze.

    – Twój widok mnie podnieca ciociu.

    – Dobrze rozumiem. Chodź zatem.

    Razem z ciocią przeszliśmy na łóżko.
    Pomogła mi zdjąć całkniem rzeczy że byłem nagi. W tamtym czasie to nic specjalnego. Byłem szczupły i nieumięśniony. Atutem był jedynie spory penis. Ciociakazała mi się położyć. Zrobiłem to, a potem zobaczyłem jak ta ściąga swoją sukienkę, a potem stanik. Była całkiem naga. To był wspaniały widok. Jej piękne piersi i cipka dobrze się eksponowały. Duże cyki i gładka cipeczka, która już była wilgotna. Ten widok zadziałał tak że teraz mój chuj całkiem stał na baczność.

    – Podoba ci się co? – spytała z uśmiechem.

    – Bardzo… – odpowiedziałem także z uśmiechem.

    Po chwili ułożyła się tak że jej cipka była nad moją twarzą.

    – Wyliż mnie tam.

    Zacząłem zataczać kółka językiem na jej łechtaczce. Była bardzo słodka.
    Wwiercałem język coraz bardziej.
    Dawałem mojej ciotce dużo rozkoszy.
    Zassałem jej łechtaczkę na co jęknęła przeciągle. Tak bardzo pragnąłem cipki. Jej majteczki jedynie narobiły smaku. Lekko się unosząc obróciła się i zaczęła ssać mojego fiuta.
    Z początku powoli obciągała przy okazji masując mi jaja. Ja nie przestałem i dalej lizałem jej cipkę.
    Byliśmy w tak zwanej pozycji 69.
    Rękami objęłem jej pośladki aby bardziej przycisnąć ją do mojego języka. Czułem że jej się to spodobało.
    Ona z większym zapałem za to zaczęła mi obciągać. Ja również odczuwałem rozkosz. Gdy skończyła zabrała mi tyłek sprzed twarzy i usadowiła nad moim penisem.

    – Chcesz tego prawda?

    – Tak…ciociu chcę…

    Włożyła go wtedy do końca. Jęknęła przeciągle, czując jak ją wypełnia.

    – O boże…jest wspaniały…oooohhh.

    Zaczęła na nim skakać za każdym razem bardziej wprowadzając go do swojej pochwy. Energicznie nabijała swój tyłeczek na mój pal. Chciała dobić chyba do samego końca. Odczuwała mój każdy centymetr. Było jej niesamowicie dobrze. Mi zresztą tak samo.
    Nadal ciężko mi było w to uwierzyć. Właśnie teraz odbywałem swój pu
    Ierwszy raz i to ze swoją ciotką. Nie do pomyślenia. Może to niemoralne, ale teraz mam to gdzieś. Za bardzo czułem rozkosz.
    Po jakimś czasie zmieniliśmy pozycję.

    Ciocia wstała i położyła się na boku na łóżku. Szybko znalazłem się za nią.
    Uniosła jedną nogę do góry, a ja włożyłem penisa do jej szparki.
    Zacząłem znów ją posuwać, tym razem z boku.

    – Oj tak Alanku….ooooggghh…wypełnij mnie do końca…

    Zacząłem ostro ją walić jak opętany, a ciocia zaczęła krzyczeć.
    Zacząłem też macać jej jędrne piersi. Uszczypałem ją w sutek, na co ona jęknęła głośno.

    – Ooo…tak…ściskaj je….są tylko twoje…oooohhh…

    Ciocia po czasie wstała wyjmując kutasa z dupy i przekręciła się.
    Wypięła mi swój wielki tyłek, a ja podszedłem do niej od tyłu i zacząłem rżnąć ją na pieska.

    – Ooo…o tak…rżnij mnie…rżnij!

    Byłem niczym młot udarowy. Przestałem być czuły. Po prostu ją pierdoliłem. Ciocia doznawała spazmów rozkoszy.
    W końcu pomogła mi szybko wyjąjąć kutasa i przekręciła się.

    Zacząłem pieprzyć ciocię na misjonarza. Oplotła nogami moje biodra. Ruchając ją czułem też jak dociskała mnie bardziej nogami do jej pizdy. Byłem już naprawdę blisko.
    Mój fiut zaczął pulsować. Ciocia też widziałem że zaraz dojdzie.

    – Już prawie…spuść się we mnie…

    Ciocia zaczęła się przy mnie wiercić.
    Dostawała chyba najlepszego orgazmu. Doszedłem w końcu i wystrzeliłem ładunek spermy prosto do środka jej pochwy. Tkwiłem tak jakiś czas aż w końcu wyszedłem z niej. Trochę spermy wyszło i spłynęło po jej szparce. Ciocia dotknęła tego i spróbowała. Widziałem na jej twarzy uśmiech. Położyłem się obok niej.

    – Oh kochany…to był najlepszy seks jaki miałam.

    – Ja też ciociu…byłaś świetna.

    – Miło to słyszeć. Możemy wykorzystać to że jesteśmy sami. Wtedy jeszcze o ciebie zadbam. O ile chcesz…

    – No pewnie że chce. Tylko czy my możemy?

    – Teraz to bez znaczenia. – zaśmialiśmy się razem. – a powiedz jeszcze…gdy się masturbujesz to myślisz tylko o mnie?

    – Szczerze…to myślę czasami o mamie i o Cassie.

    – Hmm…może i one by chciały uprawiać seks z tobą?

    – Hahah…proszę cię ciociu. To raczej niemożliwe.

    – Niewiadomo. – zaśmiała się znowu. – widzę że znów jesteś gotowy. Chcesz jeszcze wypieprzyć ciocię?

    – I to jak.

    Wtedy jeszcze ruchaliśmy się kilka razy. Dzięki cioci też stałem się pewniejszy. To najlepsze wspomnienia jakie z nią mam. Nie wiedziałem jeszcze że wcale nie żartowała z Cassie i mamą.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Nie-zwykla Rodzina cz 82. – Opieka nad dziadkiem

    Obiecałam, że dziś odwiedzę mojego dziadka Henry’ego. Mama mi mówiła, że od jakiegoś czasu opiekę nad nim ma pielęgniarka. Miała na imię Patty. Nie mówiła mi o niej dużo. Opisała mi ją, jako niskiego wzrostu blondynkę, która ma wyraziste ciało. Wspomniała, że jest niewiele starsza ode mnie. Byłam ciekaw tego czy dobrze opiekuje się dziadkiem. Moja mama zasugerowała mi, że potrafi ona się bardzo dobrze zająć dziadkiem. Jeżeli to jest to, o czym myślę, to tylko wzmogło moją ciekawość.
    Będąc przed domem dziadka zapukałam do drzwi. Byłam ubrana w koszulkę na ramiączka oraz białą spódnicę i trampki. Włosy miałam rozpuszczone. Gdy czekałam i nikt nie otwierał, dotknęłam klamki i zauważyłam, że drzwi są otwarte.
    Weszłam do środka, zamykając je za sobą.

    – Dziadku. – zawołałam, ale odpowiedziała mi cisza. Rozglądałam się szukając go. W salonie go nie było, w łazience też nie. Udałam się do jego pokoju. Zatrzymałam się przed drzwiami które były lekko uchylone. Zajrzałam i zagryzłam wargę na to, co widziałam.
    Dziadek siedział na skraju łóżka, z rozpiętą jedynie białą koszulą na sobie. Nie miał spodni, a jego gruby fiut znajdował się w ustach pewnej blondynki. To pewnie była ta cała Patty. Widziałam jak obciągała mu kutasa. Dziadkowi się to jak widzę podobało. Nie mieścił się jej cały do buzi. Ta próbowała go tam wsadzać, ale ledwo go mieściła w swoich ustach. Nie miała nic od pasa w górę. Jej cycki swobodnie opadały. Miała założone jedynie niebieskie dresy i białe skarpetki. Obciągając mojemu dziadkowi fiuta, całego go śliniła. Pieściła szczególnie końcówkę, by potem jechać po całości, połykając go. Dziadkowi dawała dużą przyjemność słysząc po jego jękach.

    – O tak…jesteś naprawdę cudowna…

    – Mmmmmm… – zajęczała tylko.

    Widok ten bardzo mnie podniecił. Zsunęłam dłoń pod spódnicę i zaczęłam dotykać mojej szparki. Masowałam i pocierałam by za chwilę włożyć palec. Robiłam się cała mokra. Jeszcze ich obserwacja, nieźle mnie podjarała. Patty ręką poruszała się po w pełni twardym kutasie. Gdy znów wzięła go w pełni do ust dziadek złapał ją za głowę.

    – Skarbie już prawie…

    Wtedy widziałam jak się zatrząsł, a dziewczyna zaczęła dławić się jego penisem. Wyciągnęła go z ust i dużo spermy poleciało z jej ust na podłogę. Znaczna część skapywała z fiuta, który to jeszcze nie wrócił do normalnego rozmiaru i dalej był w pełni twardy.
    Już nie mogłam tylko patrzeć. Otworzyłam drzwi i weszłam do pokoju. Ich wzrok momentalnie spojrzał w moją stronę. Pielęgniarka zakryła swoje cycki. Dziadek natomiast wstał i niczego się nie wstydził.

    – Cassie?

    – Więc tak wygląda ta opieka.

    – Proszę pani, to nie jest tak… – zaczęła się tłumaczyć wstając i podchodząc do mnie.

    – Nie tak? Więc wcale nie klęczałaś, dławiąc się fiutem mojego dziadka?

    – Ja naprawdę przepraszam…ja…

    – Ciii…spokojnie. Nie mam żadnych pretensji. W sumie dobrze, że się nim opiekujesz… – wtedy zbliżyłam się do jej szyji. – …na swój sposób.

    Zaczęłam ją lizać po szyji i idąc w stronę ust. Cały ten obszar był pokryty śliną z domieszką spermy dziadka. Ta była trochę tym zaskoczona. Nie wiedziała jak powinna zareagować.

    – Proszę pani…

    – Mmmm…smaczna jesteś. – wtedy zabrałam jej ręce z piersi.

    Zaczęłam pieścić jej piersi i całować sutki. Podgryzałam je delikatnie. Widziałam, że sprawiam jej przyjemność. Zaczęła cicho jęczeć. To było cudowne. Jej cycki były wspaniałe. W końcu oderwałam się od nich. Patty patrzyła na mnie zdziwiona.

    – Co pani…

    – Nie dziw się…smakujesz obłędnie.

    – Wiesz Cassie…Patty jest naprawdę cudowna. Potrafi mi pomóc gdy tego potrzebuje. – powiedział dziadek podchodząc bliżej. Jedyne na co się patrzyłam to jego kołyszący się chuj.

    – Doprawdy? Jednak widzę że tym razem potrzeba ci dodatkowej opieki. – powiedziałam wskazując na jego penisa.

    – Na to wychodzi, dziecko.

    Nie czekając zdjęłam swoją koszulkę. Ukazałam wszystkim swoje cycki. Uklęknęłam przed dziadkiem i lizałam mu już fiuta.

    – Ohh Cassie, jesteś świetna wnuniu…

    – Miło mi dziadku….mmmm… – powiedziałam i ponownie go włożyłam do ust.

    – Co tu się kurwa dzieje?! – krzyknęła zdezorientowana pielęgniarka.

    – Spokojnie kochana. W mojej rodzinie to normalne. Na wnuczkę zawsze liczę w tych sprawach.

    – Ale to pańska wnuczka…to nieprawdopodobne. – widziałam jak dotyka się po cipce przez spodnie.

    Mój widok liżącej fiuta dziadka, miał na nią duży wpływ. Ja w tym czasie bardziej zaczęłam ssać mu chuja. Był naprawdę duży i gruby. W ustach miałam kawał mięcha, który ledwo mieścił się w całości. Na chwilę go wyjęłam.

    – Widzę że i tobie to się podoba. Jeżeli chcesz to dołącz do mnie i razem zaopiekujemy się dziadkiem. Ale pamiętaj, nikomu o tym nie mów.

    Ta zastanawiała się chwilę. Po czym uśmiechnęła się i z entuzjazmem ściągnęła resztę tego co miała na sobie. Została w samych białych skarpetkach. Jej cipka miała mały trójkącik nad guziczkiem. Podeszła i pocałowała się z dziadkiem. Ja nie próżnowałam i lizałam po całości jego wielkiego chuja. Po chwili dołączyła do mnie.

    – Skoro wam to nie przeszkadza…

    Znów klęcząc, obok mnie lizała go po całości, gdy ja pieściłam końcówkę. Następnie poruszał fiutem do przodu i do tyłu, mając po obu stronach nasze usta. Smakował obłędnie. Taki duży i gruby. Po jakimś czasie obie wstałyśmy, wciąż trzymając w rękach jego dużego fiuta.

    – Przyznam dziewczynki, mam ochotę na znacznie więcej. – na te słowa uśmiechnęłam się z Patty do siebie.

    Zobaczyłam wtedy jak wkłada palce do jej cipki. Poruszając nimi, widziałam jak sprawia jej dużą przyjemność.

    – Oh Henry… – jęczała z wrażenia.

    – Pochyl się kochana. Pokażemy mojej wnuczce jak się pieprzysz. – powiedział, lekko się śmiejąc.

    – Śmiało…chętnie to zobaczę. – powiedziałam z uśmiechem.

    Patty wtedy oparła się o kraniec łóżka, rozchylając swoje nogi. Palcami rozszerzyła wejście do swojej cipki.

    – Więc proszę…masz dobry widok. – powiedziała.

    – O tak… – ja wtedy ukucnęłam przed jej cipką i włożyłam swój język.

    – Hej… – ta wzdrygnęła zaskoczona.

    Ja całowałam ją tam dalej. Po chwili językiem zaczęłam jeździć po sklejonych, sromowych wargach. Czułam, jak jej cipka zaczyna się dla mnie otwierać. A potem na swoim języku poczułam soczki z jej pochwy. Po chwili mój język wylądował w środku muszelki. Dziewczyna zajęczała cichutko.

    – Oooghhh…masz cudowny język kochana…

    – Teraz moja kolej, aby dać ci rozkosz. – powiedział kierując główkę penisa do jej cipeczki.

    Dziadek szybko wsadził fiuta do jej cipy. Widziałam jak w nią wszedł jedynie do połowy, a już ta jęczała z rozkoszy. Zaczął od razu szybko ją jebać. Patty krzyczała jak dziadek dobijał ją do końca. Nieźle ją pierdolił.

    – Oooohhh…kurwa. – krzyczała głośno.

    – Mmmm… – dziadek zamruczał jedynie.

    Przyglądałam się im dokładnie. Podwinęłam spódnicę i dotykałam się po cipce z podniecenia. Masowałam ją razem z moim sutkiem.
    Po czasie znalazłam się obok Patty. Położyłam się na boku. Rozchyliłam nogi i zaczęłam ssać jej sutki. Dziadek wtedy włożył mi dwa palce do cipy. Od razu zrobiłam się mokra. Czując jego palce ogarniała mnie przyjemność.
    W tym czasie pielęgniarka zaczęła głośno jęczeć, gdy dziadek przyśpieszył posuwanie jej. Z jej cipki wypływały soczki prosto na podłogę.
    W końcu wyszedł z jej pizdy a ona położyła się na łóżku, rozchylając nogi i pokazując mokrą cipkę. Przysunęłam się do niej.

    – Przyznam wasz widok naprawdę mnie podniecił. – powiedziałam na co Patty pocałowała mnie. Naprowadziła mnie tak że teraz na niej leżałam. Nasze cycki ugniatały się wzajemnie.
    Uniosłam lekko ttłek aby dziadek miał łatwy dostęp.

    – Piękna cipeczka. Nie mogę się doczekać aby w ciebie wejść, Cassie. – powiedział dziadek, rozciągając mi cipkę.

    – Nie mogę uwierzyć że jesteście rodziną. – mówiła Patty między lizaniem mnie po szyii.

    – Cóż powiedzieć nie jesteśmy normalną rodziną. Zaraz zobaczysz.

    Wtedy dziadek, praktycznie od razu wszedł do środka. Cały fiut znajdował się w mojej pochwie.
    Wbijał się we mnie z zachłannością. Jak na jego wiek to był bardzo energiczny. To było coś świetnego czuć go w sobie, jak bardzo był twardy. Czułam jak mocno we mnie pulsuje. Wydawałam z siebie jęki rozkoszy. Dziadek bardzo tego potrzebował. Jakby nie patrzeć musiał dojść, aby jego kutas opadł. Całe szczęście że ma nas.
    Potem wyszedł ze mnie. A ja czułam jakby ktoś wyrył mi dziurę od środka.
    Po czasie dziadek usiadł na łóżku obok Patty, która wstała i okrakiem tyłem do niego usiadła na jego fiucie.
    Zaczęła po nim skakać próbując wbić go całego do końca.

    – Oooo…kurwa….aaaaahhhn… – jęczała, a ja w tym czasie uklękłam i lizałam ją po cipce.

    Smakowała obłędnie połączona z pałą dziadka, którą przy okazji lizałam. Smakując ją czułam soczki jej jak i moje Pielęgniarka coraz głośniej zaczęła jęczeć i trząsł jej się tyłek. Nagle krzyknęła przeciągle. Rozumiałam, co to oznaczało. Przeżyła orgazm przede mną. Po chwili zeszła z tego chuja a ja teraz chciałam zająć jej miejsce. Usiadła obok i rozchyliła cipkę, której soczki zamoczyły pościel. Ja jednak skupiona byłam na tym, co teraz zrobi dziadek.
    Więc tym razem wstał i złapał mnie za nogę unosząc ją do góry. Oparł mnie na łóżko. Z powrotem będąc w mojej piździe zaczął mnie pierdolić. Boże zawsze, gdy u niego jestem, to czuję się jak po maratonie.
    Dziadek, mimo niepozorny, a silny jak koń. Pałę też zresztą ma jak koń.
    Ruchał mnie dalej jak oszalały, w czasie, gdy teraz Patty całowała i pieściła moje cycki. Jezu czułam że jestem blisko. Poruszał się we mnie szybko jak jakiś zwierz.
    Mój tyłek się w końcu trzęsie, tak, że ledwo wytrzymuje. W końcu poczułam jak fala orgazmu ogarnia moje ciało. Patty ściska moje piersi. Wydobyłam długi jęk z siebie, a dziadek na to po chwili przyśpieszył a następnie wyjął swojego chuja z mojej pochwy.

    – Już zaraz… – wysapał, tasując swojego kutasa.

    Wtedy uklękliśmy przed nim i zaraz fala spermy spadła na moją twarz, a chwilę potem na twarz Patty. Tego nasienia było tak dużo że oblepioną miałam całą twarz, cycki i trochę też miałam w ustach. Patty wyglądała podobnie. Zaczęliśmy wtedy lizać się po twarzy rozkoszując się spermą dziadziusia.

    – Mmmm…ale dobre. Widzę że dziadek ma fachową opiekę. – powiedziałam, a dziadek usiadł na łóżko. Popatrzyliśmy sobie z Patty w oczy z uśmiechem.

    – Zawsze służę mu pomocą. Robię to z wielką przyjemnością. – odpowiedziała.

    – Zauważyłam. Jesteś wspaniała Patty.

    – Miło mi. A ty możesz wpadać częściej. Zawsze mi się przyda dodatkowa osoba. – powiedziała patrząc na dziadka.

    – Ja też tak myślę. Wy razem dziewczynki, jesteście najlepszą pomocą, jaką dostałem.

    – Przemyślę to…jednak chyba znów przyda się nasza pomoc. – pokazał na fiuta dziadka, który to znów uniósł się w górę.

    – O kurwa…widzisz Cassie jak bardzo potrzebuję opieki.

    Razem się wtedy zaśmialiśmy, a następnie razem z Patty znów obciągaliśmy fiuta dziadka. Sprawiliśmy, że doszedł ponownie.

    Odchodząc byłam pewna, że zostawiam dziadka w dobrych rękach.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Cudowny dlugi weekend z moja Wlascicielka. Czesc 1

    Początek, Planowanie i przyjazd

    Nie spotykam się zbyt często z moją właścicielką, raz że mamy różne systemy pracy a dwa że dzieli nas dobrze ponad 100 kilometrów. Przy jakiejś rozmowie, Pani zaproponowała wspólny wyjazd w czasie zbliżającego się długiego weekendu. Zacząłem przeglądać różne portale z kwaterami, znalazłem kilka interesujących nas obiektów, wysłałem luźne zapytania. Następnego dnia miałem na mailu oferty z cenami. Jedna z nich przypadła mi do gustu. Inna sprawa że niedługo miałem służbowy wyjazd w tamtą stronę i mogłem obejrzeć domek na żywo z czego skrzętnie skorzystałem. Po załatwieniu spraw które zleciła mi firma, podjechałem pod adres który był w ofercie. Zakochałem się w tym miejscu od razu. Drewniany, nieduży domek z tarasem. Ogromne, ogrodzone wysokim płotem który oddzielał posesję od świata zewnętrznego, które w dodatku było gęsto obsadzone dookoła tujami i innymi iglakami. Widok z ulicy zasłaniał dom. W dodatku sąsiednie posesje oddalone były o jakieś 200 – 300 metrów, naprzeciwko był gęsty las w głąb którego prowadziła wydeptana ścieżka. Podszedłem do zlokalizowanej z tyłu bramy, przez którą można było choć trochę obejrzeć miejsce. Zadzwoniłem do gospodyni, niestety była kilkaset kilometrów od tego miejsca i nie miałem możliwości wejść do środka, ale to co zobaczyłem mi wystarczyło. Ustaliliśmy cenę za pobyt i poprosiłem żeby wysłała na maila numer konta na który mogę wysłać zaliczkę. W środę trzy tygodnie później, wieczorem zaniosłem do bagażnika samochodu pudła z zabawkami erotycznymi. Mam ich całe mnóstwo, plugi analne różnych wielkości, dilda, strapony, kajdanki, pejczyki, seks maszyna. Moja Lady uwielbia torturować genitalia i dziurki niewolników a ja uwielbiam jak to robi na mnie i co raz dokupuję nowe gadżety, żeby Pani miała czym bawić. Zrobiłem zakupy żebyśmy mieli co jeść i pić. Następnego dnia rano, natychmiast po śniadaniu i kawie prysznic, głęboka lewatywa i golenie krocze na gładko. Trochę mi w tym przeszkadzał stalowy pas cnoty który miałem założony. Kluczyk od niego leżał u Pani, więc zdjąć go nie mogłem. Jakoś musiałem sobie poradzić. Godzinę później, wrzuciłem do plecaka kilka par damskich stringów (Pani czasami pozwala mi w nich chodzić) damski strój na całe ciało, taki z otwartym kroczem, balerinki i chwilę później siedziałem w samochodzie jadąc po Panią. Kilka km przed dojazdem zadzwoniłem i uprzedziłem że się zbliżam. Skręciłem w uliczkę przy której Lady mieszka. Z daleka zobaczyłem że już czeka. Biała bluzeczka, jasne jeansy, na stopach balerinki. Podjechałem, podała mi rękę na powitanie, ucałowałem dłoń i otworzyłem drzwi żeby Pani mogła wsiąść. Jej walizkę schowałem do bagażnika i ruszyliśmy. Nieco ponad 3.5 godziny później koło szesnastej, byliśmy przy domku który oglądałem wcześniej. Wjechaliśmy na podwórko i wyszliśmy z samochodu. Gospodarze siedzieli na tarasie. Przywitaliśmy się, gospodyni pokazała gdzie co jest. Rozejrzałem się dosyć dokładnie po podwórku i zapytałem czy mają monitoring. Cóż… Domek właściwie na uboczu, nikt tu nie mieszka a „dobrych ludzi” nie brakuje. Odpowiedź gospodarza była przecząca.

    – Nie montowaliśmy, jak by się coś działo to sąsiedzi są czujni. O tym że pan oglądał posesję, wiedzieliśmy minutę po tym jak pan podjechał – powiedział ze śmiechem – Ale jak mamy gości, to nie zwracają uwagi co się dzieje. No chyba że jest ostra impreza. Wtedy reagują. Ale jak widzicie, z zewnątrz i tak nic nie widać. Tu są klucze od drzwi, tutaj od bramy. Ręczniki, mydło, szampon w łazience. Pościel na drugim łóżku leży w skrzyni jak by była potrzebna. Miłego pobytu, jak by coś było trzeba, proszę śmiało dzwonić. – Gospodyni pomachała ręką, wsiedli w samochód i pojechali. Zamknąłem za nimi bramę na kłódeczkę. Obszedłem podwórko dookoła, uważnie rozglądając się na wszelki wypadek po posesji żeby sprawdzić czy faktycznie nie ma monitoringu. Miałem niecny plan na ten pobyt i  nie chciał bym żeby filmik pojawił się gdzieś w necie. Wyjąłem bagaże, spożywkę, soki i alkohol schowałem do lodówki, pudła z seks zabawkami położyłem na łóżku, włączyłem ekspres do kawy. Po czym błyskawicznie zdjąłem z siebie buty, spodnie i koszulkę. Bielizny nie miałem, więc byłem całkowicie nago, jak przystało na niewolnika w towarzystwie właścicielki. Pani otworzyła pudła. Od naszego ostatniego spotkania, pojawiło się tam trochę nowych gadżetów i Lady oglądała je z zaciekawieniem. Podałem kawę, Pani wstała z łóżka, ja momentalnie znalazłem się przy Niej. Rozpiąłem Jej spodnie i jednym ruchem zdjąłem je razem z koronkowymi majtkami które były pod spodem, mocno pchnąłem Ją na łóżko. Spojrzała na mnie lekko przestraszonym wzrokiem. Rozchyliłem szeroko Jej uda i zacząłem lizać gęsto owłosioną cipkę, językiem pieściłem łechtaczkę, wsuwałem go między cudownie mokre płatki sromu. Palcem delikatnie pieściłem zwieracz pupy. Cipa nie smakowała dobrze, po kilku godzinach podróży była spocona, jednak należała do mojej właścicielki i tylko Jej radość była dla mnie ważna. Lizałem coraz szybciej. Czułem dłonie Pani na swojej głowie, dociskała mnie do swojego łona, przyjmując  pieszczoty. Językiem wykonywałem zwariowany taniec na cipie, Pani jęczała cichutko. Po kilku minutach trysnął z Niej strumyk rozkoszy. Nie przerywałem, by Pani miała z pieszczot jak największą radość, chyba dawno nikt Jej nie lizał, bo orgazm miała konkretny. Odepchnęła mnie, podniosła się z łóżka i gołą pupą usiadła na wysokim taborecie przy stole na środku pomieszczenia. Podałem cukier, wziąłem swoją kawę i usiadłem na podłodze, tuląc się do Jej łydek. Głaskałem stopy, nogi, piliśmy kawę, gadając o pierdołach. Kubek już pusty, podniosłem się z podłogi, Pani spojrzała pytająco. Wskazałem łazienkę. Sięgnęła do torebki po czym Jej dłoń powędrowała do mojego krocza i otworzyła kłódkę pasa cnoty. Z ulgą zdjąłem żelastwo z kutasa, nosiłem go prawie miesiąc, od ostatniego spotkania i poszedłem do łazienki. Powiesiłem na ścianie wlewnik do lewatywy. Nalałem do pojemnika lekko ciepłej wody, nawilżyłem mydłem końcówkę wężyka, włożyłem w tyłek  i odkręciłem zaworek. Uwielbiam to uczucie, jak letnia woda wypełnia jelita. Przymknąłem oczy i delektowałem się ciepłem które wypełniało moje wnętrze. Po dłuższej chwili, dwa litry wody było we mnie. Wyjąłem końcówkę i usiadłem na sedesie by wydalić płyn. Chwilę później ponownie napełniłem worek a końcówka znowu była w dupie. Miałem pewność że jestem dokładnie czysty w środku. Otworzyłem drzwi na całą szerokość, by Pani miała kontrolę i widziała czy się tylko myję bez masturbacji, Lady nie było w pokoju. Byłem mocno podniecony, ale wiedziałem że bez Jej pozwolenia, nie wolno mi się spuścić. Wszedłem do dużej, kabiny prysznicowej z akrylowego szkła.  Wymyłem dokładnie każdy zakamarek mojego ciała, wytarłem się do sucha i wyszedłem. Rozejrzałem się w poszukiwaniu  mojej właścicielki. Przez okno zobaczyłem że siedzi z drinkiem na tarasie. Była piękna pogoda, słońce mocno grzało, poza tym byliśmy przecież sami, więc nagi wyszedłem do Niej. Na ławce stała butla lubrykantu i mój ulubiony plug analny o średnicy około 3 cm. Nasmarowałem obficie dziurkę i zabawkę. Zwieracz stawiał trochę oporu i poczułem niewielki ból, ale sekundę później zastąpiło go uczucie wypełnienia. Usiadłem na podłodze przed Nią. Pani stópką trąciła jądra

    -Co, nie podnieca cię to kundlu?

    – Bardzo podnieca, proszę Pani – odparłem a Lady kopnęła mnie w krocze

    – To sobie zwal

    Zdziwiłem się, bo Pani nigdy mi nie pozwalała na masturbację na początku spotkania, ale momentalnie objąłem dłonią flaka którego miałem w kroczu. Od dobrego miesiąca się nie zabawiałem, więc po kilku chwilach osiągnął swoje 18.5 cm. Przesuwałem dłonią miarowo. Odchyliłem się lekko do tyłu i podparłem lewą ręką żeby nie upaść. Pani jak zwykle w takiej sytuacji, wzięła w dłoń telefon i robiła zdjęcia i kręciła filmik. Patrzyłem Jej w oczy a prawa dłoń coraz szybciej poruszała się po penisie, czułem na jajach stópkę a dodatkowo plug dociskał prostatę, czułem że jeszcze chwila i dojdę. Nagle poczułem ból w kroczu, na sekundy przed wytryskiem dostałem tam mocnego kopniaka. Upadłem na deski tarasu, wzwód momentalnie minął i usłyszałem śmiech.  Założyła mi na szyję czerwoną obrożę z ćwiekami, do obroży przypięła krótką smycz, którą podała mi do ust. Wziąłem ją delikatnie w zęby i usłyszałem komendę:

    – Na łóżko i czekaj z wypiętą dupą

    Momentalnie klęknąłem na chłodnej pościeli, lekko podkuliłem kolana i wypiąłem dziurkę. Pani weszła do pokoju, zdjęła sukienkę i poszła do łazienki. Słyszałem szum wody, wyobrażałem sobie Jej nagie ciało pokryte mydlaną pianą. Wiele razy widziałem Ją nagą, wiele razy służyłem Jej pod prysznicem i myłem Ją. Nie była zgrabna ani szczupła. Wprost przeciwnie, jest gruba. I to dosłownie. Ale nie przeszkadza mi to. Jest cudowna i uwielbiam Ją tak jak niewolnik może uwielbiać swoją właścicielkę, zrobił bym dla Niej chyba wszystko i ufam Jej bezgranicznie. Kilka  minut później otworzyły się drzwi łazienki. Pani weszła do pokoju. Słyszałem jak przebiera zabawki w pudle. Chwilę później klęknęła za mną, złapała za smycz, pociągnęła mocno wyciągając równocześnie pluga który tkwił we mnie. Sekundę później poczułem jak jednym, mocnym pchnięciem wchodzi w dziurkę straponem. Nie był najmniejszy z tych które miałem, ale na szczęście nie był to też największy z moich gadżetów.  Cztery centymetry średnicy i dwadzieścia pięć długości weszło we mnie bez oporu. Delikatnie wsuwała i wysuwała go ze mnie, ruchając swoją wierną kurewkę. Rozsunąłem szerzej nogi by miała jak najlepszy dostęp do analnej cipy swojego kundla, silikonowa jądra dildosa uderzały o moje. Czułem ból, połączony z rozkoszą wypełnienia, nabijałem się na sztucznego kutasa coraz mocniej, jęcząc przy tym z rozkoszy, ruchy Pani bioder były coraz szybsze. Pociągnęła za smycz bym się wyprostował. Klęczałem wyprężony a Pani ruchała mnie jak dziwkę. Poruszała delikatnie biodrami a Jej ciało przylgnęło do mojego. Dłonią objęła kutasa i masowała go

    – A spróbuj tylko się spuścić, to cię zatłukę – wyszeptała mi do ucha. Wiedziałem że nie żartuje. Doskonale wiedziałem, że oprócz torturowania dziurek i genitaliów kundlom, uwielbia ich chłostać. A rękę ma ciężką. Jęczałem z rozkoszy i poruszałem dupą w rytm pchnięć strapona. Nagle poczułem jak po moim wnętrzu rozchodzi się fala gorąca a zwieracz i krocze zaczyna pulsować w niekontrolowany sposób. Z ust wydobył się przeciągły jęk, nogi miałem jak z waty i upadłem na łóżko. Kurde, miałem orgazm, choć z kutasa nie pociekła nawet kropla spermy. Leżałem na boku dysząc ciężko, nie mogłem się ruszyć, całe moje ciało pulsowało. Pani położyła się za mną, odpięła smycz od obroży i rzuciła ją na podłogę. Delikatnie oparła się o moje ramię, widziałem w Jej oczach radość. Delikatnie przysunęła wargi do moich ust i pocałowała mnie. Odwróciłem się przodem do Niej, lekko objąłem Jej szyję. Ustami złapałem Jej dolną wargę i zacząłem leciutko ssać, wsunęła mi w usta język. Zaczęliśmy się całować, dłońmi pieściłem Jej piersi. Głaskałem całe by za chwilę lekko ścisnąć nabrzmiałe sutki, gładziłem Jej brzuch by za chwilę znowu masować piersi. Pochyliłem się i ssałem na przemian jednego  i drugiego. Wiem że oprócz torturowania mnie, Pani uwielbia jak Ją pieszczę dlatego robiłem to najlepiej jak potrafię żeby odwdzięczyć się za rozkosz której niedawno doznałem dzięki Niej. Jakiś czas później Pani wstała, powiedziała żebym zrobił po drinku. Założyła na gołe ciało białą, zwiewną lekko prześwitującą sukienkę i wyszła na taras. Nalałem do szklanek trochę wódki, dolałem coli i zaniosłem. Pani siedziała przeglądając Internet na tablecie. Postawiłem szklanki, wróciłem do pokoju i wziąłem koc, położyłem go na osłoniętej z trzech stron wysokim żywopłotem drewnianej leżance, wziąłem drinka i położyłem się wystawiając nagie ciało na promienie słoneczne. Sączyliśmy drinki, Pani przy stole a ja leżąc na leżance. Jak szklanki były puste, wstawałem i przynosiłem nowe, uwielbiam chodzić nago i czuć jak delikatny wiaterek owiewa moje ciało, podnieca mnie to i kutas na moje podniecenie zareagował prawidłowo: miałem wzwód, jednak właścicielka nie zwracała na to uwagi. Pani opróżniała szklanki sporo szybciej niż ja i widziałem że każdym łykiem alkoholu, ma coraz bardziej „w czubie”. W pewnym momencie wstała i weszła do domku. Przez okno widziałem jak kładzie się na łóżku i włącza telewizor. Dopiłem zawartość szklanki i wszedłem do pokoiku, zobaczyć jak Pani się czuje. Oczy miała zamknięte, sukienka podwinęła się Jej do pasa, odsłaniając cipkę, nogi miała lekko ugięte w kolanach. Oddech miała spokojny.

    – Śpi Pani? – zapytałem cicho. Zero reakcji. Po chwili nieco głośniej – Proszę Pani…

    Znowu cisza. Podszedłem do łóżka i klęknąłem między stopami Lady. Patrzyłem na Jej cudowne krocze. Różowe płatki warg sromowych były mokre od śluzu i delikatnie rozchylone. Przysunąłem się bliżej, nie wiem co mi strzeliło do głowy, ale delikatnie dotknąłem czubkiem sztywnego kutasa nabrzmiałą z podniecenia łechtaczkę. Pani nie zareagowała, wypity alkohol w połączeniu ze zmęczeniem spowodował że mocno spała. Wziąłem penisa w dłoń i delikatnie przesunąłem po łechtaczce w górę i w dół, lekko masowałem wykonują koliste ruchy. Pani nadal spała, choć Jej oddech zrobił się minimalnie szybszy a w kroczu było coraz więcej śluzu. Kilka wypitych drinków dodało m i odwagi. Oparłem dłonie na łóżku i delikatnie wsunąłem w cipkę czubek. Na twarzy nie widziałem reakcji. Postanowiłem pójść na całość. Włożyłem. Nie miałem prezerwatywy, ale wiedziałem że zarówno Pani jak i ja jesteśmy całkowicie zdrowi. Dodatkowo jestem bezpłodny, więc ciąża też nie groziła. Moje biodra oparły się o krocze Pani, poruszałem nimi delikatnie, penetrując wnętrze mojej właścicielki, czułem jak robi się coraz bardziej mokra z podniecenia. Ruchałem Panią coraz szybciej, nagle z przerażeniem zobaczyłem Jej otwarte oczy i usłyszałem

    – Co ty kurwa robisz?? Zabiję cię za to gnoju- Potężny lewy hak wylądował na mojej twarzy. Zamroczyło mnie na sekundę, Pani zaczęła wierzgać nogami żeby mnie z siebie zrzucić. Udało Jej się to bez problemu i spadłem na podłogę. Pozbierałem się najszybciej jak dałem radę i uciekłem na podwórko. Wcześniej zauważyłem w kącie otwarte małe drzwiczki i schowałem się za nimi. Na szczęście drzwi okazały się klapą do stodoły w której leżało siano. Zagrzebałem się w stercie i bałem się nawet oddychać. Kiedyś Pani mówiła że pozwoli mi na seks, ale wiedziałem że to był regularny gwałt i zadowolona z tego nie będzie. Przez szpary w ścianie widziałem że szuka mnie, choć nie robiła tego jakoś przesadnie dokładnie. Doskonale wiedziała że nie uciekłem zbyt daleko bo byłem przecież nago. Po kilkudziesięciu minutach wyszedłem z kryjówki i na czworaka poszedłem w stronę domku. Pani siedziała na tarasie i sączyła kawę. Zauważyła mnie kątem oka, choć nawet nie podniosła głowy. Dłonią wskazała leżankę. Położyłem się ze strachem. Po chwili Lady weszła do domu i wyszła niosąc w dłoni grubą białą świecę. Myślałem że będzie chciała mi ją wsadzić w anal, ale z ulgą zobaczyłem że wyjmuje zapałki i podpala knot. Postawiła świecę na stole i wróciła do przeglądania Internetu na tablecie. Po kilku minutach wstała i wylała na moje ciało gorący wosk, parzyło jak diabli ale uwielbiam zabawy ze świeczką, był to podniecający ból. Co chwilę wylewała na brzuch, klatkę piersiową i krocze gorącą zawartość świecy. Ostatni fragment mojego ciała polewała szczególnie mocno. Wosk rozlewał się po członku i jądrach, doskonale wiedziała jak i gdzie lać żeby sprawić kundlowi jak największy ból. Nie robiła tego po raz pierwszy. Wosk zastygał na włosach brzucha i piersi. Gdy praktycznie oprócz twarzy, od krocza w górę pokryty byłem białą skorupą, Pani nakazała bym wstał i wyczyścił się. Odrywałem roztopione kawałki świecy, niestety włosy na ciele nie ułatwiały mi tego. Lady patrzyła z lubością jak krzywię się z bólu odrywając wosk razem z włoskami. Na szczęście krocze miałem na gładko wygolone, więc tam poszło szybko. Gdy byłem czysty, pchnęła mnie na leżankę i przyniosła kolejną świecę. Teraz bolało o wiele mocniej bo ciało było mocno podrażnione poprzednimi torturami, jednak podniecenie było silniejsze. Objąłem dłonią kutasa i zacząłem się masturbować. Nie mogłem osiągnąć pełnego wzwodu bo co chwilę na dłoń i skórę krocza kapały nowe, gorące krople. Pani odsunęła moją dłoń z kutasa i na nim i w jego okolicach skupiła swoją uwagę. Krople wosku parzyły a ja podniecałem się coraz bardziej. Świece się wytopiła, Lady dmuchnęła i zgasiła ją.

    – Zrób mi drinka i naszykuj grilla. Zgłodniałam. I załóż najpierw pas cnoty żeby ci znowu coś mądrego do tego pustego łba nie przyszło…

    Pozbierałem koc z leżanki i poszedłem do kuchni. Założyłem żelastwo na krocze i zająłem się szykowaniem kolacji. Kilkadziesiąt minut później popijając domowym winem przywiezionym przez Panią jedliśmy mięso upieczone na grillu.

    – Pamiętasz że mam cię ukarać? –

    – Pamiętam, proszę Pani – odpowiedziałem ze spuszczoną głową. Miałem nadzieję ż Jej minęło, ale jednak nie

    – Przynieś moją walizkę

    Przytargałem bagaż. Pani wyjęła z walizki stalowe kajdanki i rzuciła mi je. Założyłem na jeden przegub dłoni, chwilę się zastanawiałem jak zapiąć drugi: z przodu czy z tyłu. Uznałem że z tyłu będzie lepiej. Pani wyjęła długie, zwinięte linki. Przerzuciła je przez wiszącą na wysokości około 2 metrów gałąź. Jedną przypięła do kajdanek i naciągnęła mocno przywiązując drugi koniec do pnia drzewa. Ciągnięte z tyłu do góry ręce, spowodowały że po chwili stałem mocno pochylony. Drugą linkę, przywiązała do obroży i również mocno ją naciągnęła. Trzecią linką oplątała nasadę penisa pod jądrami i również ją mocno naprężyła. Chwilami brakowało  mi tchu bo obroża mocno naciskała na gardło. Podeszła, kucnęła i na kostki założyła mi kolejne stalowe kajdanki z rozpórką. Stojąc pochylony z wyciągniętymi boleśnie do góry rękami, kątem oka widziałem jak odchodzi a po chwili wraca, niosąc długi pejcz.

    – Jak myślisz. Ile razy dostaniesz? Tylko jeśli nie zgadniesz, liczba rośnie razy dwa…

    – Dwadzieścia – odpowiedziałem, wiedząc że pytanie które zadała było czysto retoryczne

    – No i nie zgadłeś – odparła – ale byłeś blisko więc dostaniesz to, razy dwa. Licz

    Pierwszy świst pejcza

    – Jeden!!! – aż krzyknąłem z bólu. Drugi – Dwa!!! – kolejny krzyk bólu

    – Nie drzyj tej mordy, bo cię zaknebluję

    – Trzy!!! – miałem świeczki w oczach – Cztery!!!

    Pani odeszła, po chwili wróciła z majtkami w których przyjechała. Dostałem w pysk i wcisnęła mi je do gęby. Piąty świst bicza, szósty. Majtki skutecznie tłumiły moje krzyki bólu a z oczu leciały mi łzy. Przy dwudziestym piątym razie, chyba na chwilę straciłem świadomość, jednak linki zawiązane na moich dłoniach i genitaliach skutecznie mnie obudziły. Próbowałem uciekać od razów, ale Pani mnie skutecznie unieruchomiła. Przy trzydziestym uderzeniu, przestałem liczyć w myślach. Pani skończyła chłostę, odwiązała linki z krocza i rąk, upadłem na ziemię i natychmiast poczułem na jajach kopniaka

    – Wstawaj szmaciarzu – wykonanie polecenia nie było proste. Ruchy utrudniały mi kajdanki na rękach i rozpórka na kostkach. Gramoląc się niezdarnie, stanąłem na nogach. Lady Naciągnęła linkę przypiętą do obroży. Zacząłem się dusić, stanąłem na palcach by poluźnić nacisk na krtań i złapać choć mały oddech. Pani  delikatnie popuściła linkę, ale nadal obroża naciskała mocno na gardło. Nie wiem ile tak stałem, nie wiem też co w tym czasie robiła Lady Lena bo byłem odwrócony plecami. Wychłostane niedawno ciało, piekło m nie niemiłosiernie, dodatkową torturą były komary, które pod wieczór się uaktywniły. Jęczałem z bólu. Zrobiło się ciemno, jak usłyszałem że Lady idzie w moją stronę.

    – Zrozumiałeś śmieciu co zrobiłeś źle? – zapytała patrząc mi w oczy. Kiwnąłem głową żeby potwierdzić

    – Będziesz posłuszny Pani? – ponowne kiwnięcie głową

    – Będziesz robił cokolwiek bez pozwolenia? – przeczące kręcenie głową w odpowiedzi. Pani odwiązała linkę od obroży. Upadłem na trawę. Chłodna murawa, choć na chwilę ukoiła pieczenie ukaranego pejczem ciała. Zdjęła kajdanki z nóg i rąk i odeszła. Po kilkunastu minutach Pani zawołała mnie do siebie. Z ledwością  się podniosłem i poczłapałem na taras, klęknąłem przed Nią ze spuszczoną głową. Złapała mnie za brodę i podniosła tak, żebym patrzył Jej w oczy.

    – Następnym razem, za coś takiego cię zniszczę. Wiesz że mam fotki i filmy z każdego z naszych spotkań…

    Miałem te same materiały i doskonale wiedziałem co na nich jest. Byłem przez Panią gwałcony straponem, chłostany. Byłem używany jako pisuar i ubierany w damską bieliznę i sukienki. Praktycznie wszędzie było widać  moją twarz. Wiem że muszę się Pani słuchać i robić to co każe.

    – A teraz chodź, zrobimy siusiu – pociągnęła mnie w stronę łazienki. Usiadłem na zimnej podłodze kabiny prysznicowej, lady weszła, jedną ręką podciągnęła sukienkę a drugą złapała mnie za głowę przyciskając usta do cipki. Poczułem w ustach strumień moczu. Pani musiała długo się przygotowywać bo było tego sporo i część wyciekała mi na ciało. Skończyła, zlizałem ostatnie kropelki. Pani nakazała bym się wykąpał i potem czekał z wypiętą dupą po czym wyszła, zostawiając oczywiście otwarte na całą szerokość drzwi. Odkręciłem wodę, wymyłem się dokładnie cale ciało, wytarłem się do sucha, nad umywalką umyłem zęby i oparłem się dłońmi o ścianę. Chwilę później Pani weszła i obficie nawilżyła mi dziurkę lubrykantem po czym zaczęła mi wpychać jedną z większych przywiezionych zabawek. 5.5 cm średnicy, 25 długości. Bolało, ale nic sobie z tego nie robiła. Czułem że szeroki czub powoli przezwycięża opór zwieracza. Wpychała i luzowała nacisk aż dupa przyjęła wielkiego kutasa w środku. Rzuciła mi jedne z koronkowych majtek które miałem.

    – Załóż żeby nie wypadł ci w nocy i do łóżka spać. Niezdarnie naciągnąłem damską bieliznę i powlokłem się pod kołdrę. Pani została w łazience, zamknęła drzwi. Słyszałem szum wody z prysznica. Dildos uwierał mnie niemiłosiernie, nie lubiłem go bo był za duży na moją rzadko używaną dziurkę, ale trudno. Wiedziałem że muszę ponieść karę za dobieranie się do cipki Pani bez Jej pozwolenia. Kilkanaście minut później, Lady wyszła z łazienki, wsunęła się pod kołdrę i przytuliła do mnie. Pocałowała w usta i powiedziała:

    – Śpij dobrze kundelku, jutro czeka cię ciekawy dzień. Pani jest mocno napalona na twoją dupę a zabawki nie mogą się przecież zmarnować…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    uległy impotent
  • Gloryhole cz. 2

    Kilka kolejnych dni upłynęło mi na nauce, chociaż z początku nie potrafiłam zbytnio skupić myśli. Wciąż myślałam o Monice. A żeby być szczerą, to o kasie, jaką zarabiała za robienie loda myślałam równie często.

    Wreszcie spotkałyśmy się w bibliotece na naszej uczelni. Od ostatniego razu minęło kilka dni, więc nie protestowałam, gdy jej słodkie usta dotknęły moich. Nie było zbyt wielu ludzi, zresztą… Jebać ich. Złapałam ją za pośladek.

    O Boziu jestem lesbą, a przynajmniej bi. Nie mogłam jednak, nie potrafiłam, nie chciałam się jej oprzeć.

    Szybko zakończyłyśmy naukę. Zresztą i tak nie mogłam się skupić, zerkając co chwila w kierunku mojej ślicznej towarzyszki.

    Zabrała mnie na małą wycieczkę swoim autem. A przynajmniej tak mi usiłowała wmówić. Nie miałam jednak nic przeciwko. Uwielbiałam każdą chwilę spędzoną w jej towarzystwie.

    Wyjechałyśmy poza miasto. W zasadzie na przedmieścia. Zaparkowała auto na malutkim parkingu obok równie małej rzeczki, która płynęła leniwie, w sobie tylko znanym kierunku. Byłyśmy tylko we dwoje. Chyba od początku byłam świadoma tego, jak to się skończy. Pragnęłam jej, a ona najwyraźniej pragnęła mnie.

    Dzisiaj ja przejęłam inicjatywę, liżąc jej śliczną buzię i wpychając język w jej słodkie usta. Rozpięłam guzik jej jak zwykle obcisłych spodni i wsunęłam dłoń do środka. Była podobnie mokra jak ja. W masturbacji, w przeciwieństwie do seksu miałam ogromne doświadczenie. Uwielbiałam zabawiać się sama ze sobą, więc bez trudu sprawiłam, że Monika zaczęła głośno jęczeć. Zaciskała mocno nogi, próbując chyba opóźnić chwilę spełnienia. Nic to jednak nie dało i w krótkim czasie uniosła się na fali cudownego orgazmu, niemal krzycząc w moje usta. W nagrodę za doprowadzenie jej do orgazmu, gdy tylko troszkę doszła do siebie, pchnęła mnie na maskę samochodu. Kazała mi się obrócić tyłem do niej, co wykonałam z rosnącym podnieceniem. Po raz kolejny pchnęła mnie na maskę, aż moje łokcie dotknęły blachy. W przeciwieństwie do niej nie miałam na sobie obcisłych spodni, lecz jasną spódnicę do kolan. Miała więc ułatwione zadanie. Podniosła ją, zarzucając mi na plecy. Szybkim ruchem zsunęła w dół moje majtki, które schowała w kieszeni swoich spodni. Poczułam jej usta na pośladkach, a następnie na wewnętrznej stronie ud. Skierowała się do mojej muszelki, która już od dawna ociekała sokami. Wodziła swoim gorącym językiem po całej mojej cipce, aż wreszcie po kilku chwilach zajęła się łechtaczką. Orgazm, jaki tam przeżyłam należał do najintensywniejszych w moim dotychczasowym życiu. Gdy wciąż jęcząc z rozkoszy chciałam się wyprostować, zmusiła mnie do pozostania w pozycji, w jakiej się znajdowałam. Rozchyliła moje pośladki i splunęła obficie na mój tyłek. Niemal od razu poczułam jej usta. Boże. To było tak obłędnie perwersyjne, chore i cudowne. Jej śliski języczek napierał na moją tylną dziurkę. Nieco się krępowałam, jednak czując, jak zachłannie wpycha się we mnie, uspokoiłam się i rozluźniłam. Czułam się fantastycznie i chciałam tego więcej, częściej i mocniej. Pragnęłam także odwrócenia roli i wiedziałam, że wkrótce to nastąpi.

    Nasze zabawy przerwał nadjeżdżający samochód. Opuściłam spódnicę. Do końca dnia pozostałam jednak bez majtek, które spoczywały w kieszeni mojego Lizaczka. Powiedziała, że zostawi je sobie jako trofeum.

    Dwa dni później zabrała mnie znowu do tego klubu, w którym swoimi ustami spełniała marzenia facetów.

    Wypiłyśmy drinka i zabrała mnie do tego małego pokoiku z dziurami w ścianach. Rozebrała się niemal do naga, zostawiając na sobie tylko majtki. TE MAJTKI, które zabrała ode mnie! Od razu pociekło mi po nogach. Nie miałam jednak czasu o tym myśleć, ponieważ w dziurze w ścianie pojawił się kutas. Twardy i nabrzmiały do granic możliwości. Facet podniecił się chyba samą obecnością w tym miejscu, gdyż po kilku sekundach skończył w ustach Moniki. Tradycyjnie już wypluła spermę do wiaderka w rogu.

    Kilka minut później, przez tą samą dziurę wsunął się kolejny kandydat. Jeszcze miękki. Od razu rzucił mi się w oczy jego rozmiar. Mimo iż jeszcze nie osiągnął wzwodu, był delikatnie mówiąc „wielki”. Monia pogłaskała go delikatnie, dając mu znać, że ktoś jest po drugiej stronie ściany. Do mnie zaś szepnęła, żebym się rozebrała. Dzisiaj będzie mój debiut. Popatrzyłam na nią wymownie, myśląc, że chyba zwariowała. Nie byłam przekonana do zaistniałej sytuacji. Monika jednak nie znosiła sprzeciwu i nie marnowała czasu. W kilkadziesiąt sekund pozbawiła mnie niemal wszystkich ubrań, zostawiając mi tylko majtki i stanik.

    Złapała mnie za rękę i pociągnęła w kierunku penisa cierpliwie czekającego, aż ktoś się nim zajmie. Nakierowała moją dłoń na niego. Pierwsze co do mnie dotarło, gdy go dotknęłam, to ciepło, jakie od niego poczułam. Następnym odczuciem była miękka i delikatna skóra. Chwyciłam go i ścisnęłam delikatnie. Po chwili wzmocniłam nieco uścisk i zaczęłam poruszać dłonią, próbując doprowadzić go do wzwodu. Rezultat był raczej marny. Pomyślałam, że mam do czynienia z impotentem. Postanowiłam jednak nie dać za wygraną. Mimo iż obecnie nie miałam nikogo, to w tych sprawach mam już całkiem spore doświadczenie. Przypominając sobie zapewnienia Moniki, że każdy facet, który tutaj przychodzi musi mieć aktualne wyniki badań na HIV i inne badziewne choroby poszłam krok dalej. Ściągnęłam skórę z jego główki i wzięłam ją w usta. Jego penis był lekko słonawy, ale przyjemny w smaku. Oblizałam całą główkę i poczułam, że zaczyna robić się twardy, stopniowo wypełniając moje usta. Nie był duży. Był ogromny, a przynajmniej jak na moje standardy. Ledwo mieścił się w moich ustach. Zauważyłam mały pieprzyk tuż obok nasady członka. Wypuściłam go z ust i przesunęłam językiem wzdłuż całej jego długości, aż dotarłam do jąder, które również przechodziły przez tą dziurkę w ścianie. Zaczęłam je lizać. Jego było nie było fenomenalny członek spoczywał na mojej twarzy. Twardy, dumny, ogromny. Monika przybliżyła się do nas i zaczęła lizać górną część jego pały. Spotkałyśmy się w namiętnym pocałunku, z jego grzybem wetkniętym w nasze usta. Facet właśnie wygrał los na loterii. Był obsługiwany przez dwie młode dziewczyny, z których przynajmniej jedna była ideałem. Chociaż dzięki Moni ja również poczułam się piękna. Mój Lizaczek przerwał pocałunek i tym razem to ona oblizywała jądra naszego klienta. Ja zaś korzystając z jego długości wpuściłam go bardzo głęboko w usta. Byłam zdziwiona, że nie mam odruchu wymiotnego, co już kiedyś mi się zdarzało. Zadowolona z siebie zatraciłam się całkowicie w tym co robię. Obciągałam mu coraz zachłanniej, na przemian wypuszczając go niemal całkowicie z ust, by po chwili wpuścić go głęboko, niemal do utraty tchu. Za każdym zaś razem, gdy wypuszczałam go z ust mocno ssałam jego pięknego grzyba.

    Facet ten zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie tylko swoim imponującym sprzętem, ale także swoją wytrzymałością. Ze swojego doświadczenia wiem, że faceci wytrzymują maksymalnie pięć minut, chociaż najczęściej jest to pół minuty. Jeden zaś skończył kiedyś w moich ustach, zanim zdążył stwardnieć. Pan z pieprzykiem natomiast był maratończykiem. W końcu jednak i on musiał dotrzeć do mety, tym bardziej, że był dopingowany przez dwie gorące suczki.

    Zgranie w czasie okazało się być idealne. Wypuściłam go na chwilkę z ust, by wziąć głęboki oddech i w tej samej chwili wystrzelił, ochlapując spermą moją twarz. Zdążyłam zamknąć oczy, na ułamek sekundy przed tym, zanim trafił w moje powieki. Kolejne krople nasienia wylądowały na moim czole, lewym policzku, na brodzie i wreszcie między nosem i ustami. Objęłam go wargami i wysysałam ostatnie krople jego nektaru. Monika niemal natychmiast zajęła się zlizywaniem spermy z mojej buzi. Gdy wypuściłam naszego kawalera z ust, Lizaczek od razu złączył się ze mną w pocałunku. Nie wypluła wcześniej spermy do wiaderka, jak miała to w zwyczaju. Zamiast tego pozwoliła jej wlać się w moje usta. Jeśli miałabym to opisać jednym słowem, byłby to „obłęd”. Sperma tego kogoś w połączeniu ze śliną Moniki smakowała obłędnie. Z rozkoszą rozprowadziłam ten nektar po całych ustach, zaspokajając wszystkie kubki smakowe. Do tej pory nie przepadałam za smakiem nasienia, teraz zaś jednak wszystko się zmieniło. Gdy otworzyłam oczy, byłyśmy już tylko we dwie. Nasz piękny towarzysz zniknął za ścianą. Monia patrzyła na mnie szeroko uśmiechnięta.

    Wyszłyśmy z klubu w doskonałych nastrojach. Monika oznajmiła mi, że właśnie zarobiłam okrągłe pięć stówek i to za mniej, niż pół godziny. A to dopiero początek, dodała po chwili.

    Zabrała mnie do siebie. Wzięłyśmy wspólną kąpiel w ogromnej wannie, a później kochałyśmy się długo i powoli. Nie czułam już żadnego skrępowania. Należałam w pełni do Moniki.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alex C.