Category: Uncategorized

  • Sex z mloda siostra

    Witam, dziś opiszę wam historię w której uprawiałem sex z siostrą która wydarzyła się w sylwestra 2019r. Wtedy miałem 18 lat a siostra 16. Historia jest prawdziwa.

    Historia zaczyna się od tego że nie miałem gdzie spędzić Sylwestra więc zostałem w domu z moją siostrą [Moja siostra lat 16, wielkie cycki jak i dupcia]. Nigdy się nie dogadywaliśmy zbyt dobrze ale pomyślałem że może być fajnie + rodzice wyjechali do znajomych na sylwestra i mieli wrócić drugiego dnia.
    Zbliżała się godzina 19 więc z siostrą postanowiliśmy coś wypić i zaczęliśmy od piwa i tak wypiliśmy na oko z 6 piwek na łebka do godziny 21. Zjedliśmy sobie kolacyjkę i przeszliśmy do mocniejszych trunków takich jak wódka. Po 0.7 zaczęliśmy tańczyć, śpiewać itp.

    Pierwsze nasze zbliżenie było podczas tańca. Siostrą złapała mnie za plecy ja ją również i zaczęliśmy tańczyć z racji iż widziałem że siostra się już chwieje postanowiłem ją złapać a dupę ku mojemu zdziwieniu nie protestowała więc tak tańczyliśmy. I tak w kółko piliśmy i tańczyliśmy.

    Później już byliśmy dobrze najebani postanowiłem że położę się na łóżku aby odpocząć a obok mnie położyła się moja ślicznotka. Zaczęliśmy temat o naszych byłych itp. I w którymś momencie zaczęła mówić że jej ex ją zdradził, czego jej brakowało że tak zrobił itp. A ja wtedy złapałem ją za talię i położyłem na mnie. Usiadła dupą na moim kutasie oczywiście po chwili był twardy. Zacząłem ją głaskać po udzie i mówiłem że przecież jest piękna ma ładną figurę itp. Po chwili wsunąłem rękę pod jej koszulkę i stanik na co zareagowała.

    Ania: Bartek! Nie możesz mnie dotykać tutaj jestem twoją siostrą tak nie można!
    Na co jej odpowiedziałem…
    Ja: Aniu spokojnie to tylko cycki nie robimy nic złego przecież.
    Ania: No dobrze ale możesz dotykać tylko ich

    Więc zacząłem je macać ściskać sutki trwało to z 5 minut po czym zapytałem jej

    Ja: Aniu chodź tutaj bliżej dam ci buziaczka

    Ona się przybliżyła nastawiła mi policzek po czym złapałem ją za głowę i nakierowałem jej usta na moje. Zacząłem ją całować z języczkiem na początku niechętnie się całowała ale później się jej spodobało. Następnie szybkim ruchem ją obróciłem i Zacząłem lizać jej piersi. Jedyne co mówiła to

    Ania: Braciszku ale mnie podniecasz!! Ahhhh

    Podczas bawienia się jej cyckami postanowiłem powoli zsuwać spodni aby pobawić się jej muszelką ale niestety poderwała się i powiedziała

    Ania: Bartek ale cipki nie ruszaj cyckami możesz się bawić
    Ja: ale Aniu dlaczego tylko ci ją poliżę nie będę cię ruchał jeśli nie będziesz chciała

    Na początku nie chciała zdjąć spodni ale później przytrzymałem jej ręce i szybko ściągnąłem jej spodnie i dostawiłem usta do jej cipki po czym Zacząłem ją lizać na początku miała chwilę zawahania ale po chwili zaczęło jej się podobać. Stękała piszczała wymawiałem głośno moje imię. I postanowiłem ją zapytać czy chce abym jej wsadził.

    Ja: Aniu siostrzyczko moją mogę ci chuja wsadzić? Zobacz tylko jak stoi
    Ania: ale ja się boję jestem dziewicą mogę ci zrobić loda jeśli chcesz.

    Więc się zgodziłem na początku robiła to wolno było widać że nigdy tego nie robiła. Złapałem ją za włosy i Zacząłem dopychać. Spuściłem się jej w usta ze 3 razy

    Ania: Bartusiu jakiego ty masz dużego chuja bardzo mi się podoba może spróbujemy mi go wsadzić.
    Ja: bardzo chętnie siostrzyczko
    Ania: ale obiecuj mi że będziesz robić to powoli
    Ja: dobrze siostrzyczko połóż się i rozłóż nogi

    Położyłem się na niej i delikatnie oparłem chuja o jej dziurkę i powoli Zacząłem wkładać
    Na jej twarzy było widać grymas bólu ale po paru ruchach zaczęło jej się podobać i ją tak pierdoliłem 20 minut po czym czułem że dochodzę i powiedziałem jej

    Ja: Aniu zaraz dojdę mogę spuści ci się na brzuszek?
    Ania: dobrze braciszku

    Wyjąłem kutasa i spuściłem się jej na brzuszek. Ania zaczęła rozmowę

    Ania: Bartusiu jak to możliwe że ja doszłam z 7 razy a ty tylko raz
    Ja: spokojnie Aniu to twój pierwszy raz

    Ruchalismy się tak z 5 godzin a w międzyczasie Ona robiła mi loda ja jej minetkę. Spuszczałem się jej na twarz, dupcię, brzuszek i cycki. Na koniec powiedziała że bardzo się jej podobało i chciała by częściej ale będziemy musieli to trzymać w tajemnicy. Ale niestety na drugi dzień gdy ją zapytałem czy pamięta co się w nocy działo odpowiedziała że nie pamięta kompletnie nic. I tak skończyła się moją przygoda z moją śliczną cytatą siostrzyczką.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Bartuś bartuś

    Jeśli wam się podobało opowiadanie zostawcie komentarz

  • Nie-zwykla Rodzina cz 91. – Nadgodziny w pracy

    Nienawidzę papierkowej roboty. Przez to muszę robić nadgodziny. Raport z ostatnich dokonań mojej firmy. Trochę było dokumentów do przepisania. Niestety przez to też musiałem prosić o pomoc Sophie. Moja sekretarka, siedziała na sofie w moim biurze i tak samo jak ja przerabiała dokumenty.

    – Cholera, mam już tego dość. – powiedziałem zrezygnowany.

    – Spokojnie, proszę pana. Mogę ja to dokończyć, a pan niech idzie do domu.

    – Sophie…doceniam twoją pomoc, ale to moja praca. To ty powinnaś iść do domu, a tak siedzisz tu ze mną, robiąc nadgodziny.

    – Proszę się nie martwić. Chcę pomóc. Wiem jakie to jest ważne. Poza tym… – wtedy wzięła dużą część dokumentów i położyła obok biurka. – …to już zrobione.

    – Jesteś wspaniała Sophie.

    – No wiem. – wtedy się uśmiechnęła.

    Kurdę, ona to serii jest zajebista. Wyglądem i figurą przypomina mi moją córkę. Ma świetne cycki i dupcie. Swoje czarne włosy skróciła całkiem, tak że została jej grzywka zachodząca na lewą stronę. Pasowała jej ta fryzura. Zrobiło mi się ciasno w spodniach co zauważyła.
    Nie chcąc teraz o tym myśleć, wróciłem do rzeczywistości. Sophie brała inne dokumenty, czytając je.

    – Ach to nic nie da. Szef i tak ma zaraz zwalniać innych. Więc co z tego jak zrobie więcej roboty. – znowu byłem zrezygnowany.

    W mojej firmie jest plotka że mój szef ma zwalniać, robiąc czystki kadrowe. To jest pewne że zaraz wylecę z roboty.

    – Panie Dave, głowa do góry. Może nie będzie tak źle.

    Nie wiedziałem co myśleć. Zaprzątało mi to głowę. Tyle lat tu robiłem i chcą mnie wywalić.
    Wtedy Sophie obeszła biurko i stanęła przede mną. Usiadła przede mną na swoich nogach.

    – Sophie, co ty…

    – Wiem co panu poprawi humor.

    Sophie wtedy zsunęła mi spodnie i bokserki. Ze spodni wyskoczył mój twardy penis. Sophie pomasowała go lekko i następnie zatopiła swoje usta na moim kutasie. Robiła świetnie gałę, z dużą ilością śliny siorbiąc przy tym przyjemnie.

    – No i jak….gglllhhh…podoba się? – powiedziała w jakimś momencie.

    – Och Sophie…zawsze mogę na ciebie liczyć. – odpowiedziałem.

    Uśmiechnąłem się pod nosem dopychając głowę Sophie do mojego kutasa. Ręką sięgnąłem jej cycków i powoli zacząłem je uwalniać spod malutkich guzików jej koszuli. Sophie nie przestawała ssać mojego kutasa czułem, że powoli zbliża się koniec zabawy.
    Nagle usłyszałem przekręcanie zamka w drzwiach. W mgnieniu oka wjechałem z Sophie pod biurko, gdy ona wciąż trzymała kutasa w ustach. Wepchnąłem go głębiej.
    Do mojego biura wszedł mój szef. Otyły, siwy i snob. Nic dodać, nic ująć.

    – Och witaj Dave…robisz po godzinach tak?

    – Tak proszę pana. To raport na jutro. – mówiłem, czując jak Sophie dalej mi obciągała. Zza biurka nie było jek widać.

    – Rozumiem. Doceniam to że poświęcasz swój czas dla dobra firmy. A gdzie twoja sekretarka?

    – Cóż Sophie…jest teraz zajęta czymś innym. – powiedziałem w sumie zgodnie z prawdą, nadal czując jej usta na penisie.

    – Rozumiem. Wiesz Dave zawsze cię ceniłem, jednak jak wiesz idą zmiany.

    – Chce mnie pan zwolnić?

    – Nic takiego nie powiedziałem. – dupek. – Ale trzeba brać pod uwagę że nasza firma musi przejść zmiany.

    – Mhm… – wsadzała go tak głęboko do gardła że aż czułem opór.

    – Dobrze więc nie przeszkadzam ci. Dokończ ten raport i idź do domu. Jak wiesz nie płacę za nadgodziny. – zaśmiał się i wychodził.

    – Do widzenia, szefie. – powiedziałem po czym ten wyszedł i zamknął drzwi.

    Wyjechałem wtedy fotelem z biurka, przez co Sophie wyjęła już mojego oślinionego kutasa.

    – Co za fiut. – mówiłem o szefie.

    – No…no…wielki fiut. – mówiła Sophie patrząc mi się na penisa.

    – Wybacz Sophie za to.

    – To nic. Dobrze że nas nie zobaczył. – wtedy wstałem i przyssałem się do jej piersi. Chciałem jej tu i teraz. Po reakcji jej ciała, wiedziałem że ona też.

    – Sophie…pragnę cię teraz. – rzuciłem krótko.

    – A raport? – spytała.

    – Pierdolę to. Ten chuj mnie i tak zwolni. Choć, zerżnę cię na tym jego raporcie.

    Odwróciła się do mnie wtedy tyłem, zdjęła spódniczkę i majtki.

    – Dalej. Niech pan mnie zerżnie.

    Strzeliłem klapsa w jej jędrne dupsko. Mając niewiele więcej lat co Cassie miała naprawdę świetną dupeczkę. Zapiszczała z zadowolenia.
    Wsadziłem od razu po same jaja dopychając miednicę jak najmocniej się dało. Raz za razem uderzałem ciałem między jej rozkraczone nogi, zderzając się z jej kroczem. Rżnąłem ją tak jak chciała, czyli ostro. Pierdoliłem ją w cipę, aż jej soki się wylewały po bokach.

    – Oooohhhh….uuuuuummmm…aaaahh

    Sophie jęczała głośno. Ogarniały ją przyjemne dreszcze. Docisnąłem jej głowę, aby położyła ją na biurku. Jej cycki teraz leżały na moim raporcie. Teraz wsadźcie go sobie w dupę. Pchałem w nią cały czas, ciągle przyśpieszając. Sophie jęczała z przyjemności. Całe szczęście że w firmie byliśmy sami, bo na bank ktoś by nas usłyszał. Po jakimś czasie zmieniliśmy pozycję. Położyłem Sophie na plecach, położyłem jej nogi na moje barki, po czym wbiłem się do końca jej muszelki.
    Ona jęczała czując jak ją walę. Wtedy przyśpieszyłem i naprawdę mocno ją jebałem. Było słychać głośne klaśnięcia powodowane uderzaniem się naszych ciał.

    – Dalej…chce to poczuć…ooohhh…

    Tak też zrobiłem, fale spermy zalewały jej pochwę. Sophie również w tym czasie doszła. Sapaliśmy głośno, a fiut mi pulsował w jej mokrej cipce. W końcu wyszedłem z niej. Opadłem na fotel, a Sophie usiadła mi na kolanach, opierając się o mnie. Z mojego kutasa spłynęło jeszcze kilka kropel spermy, tak samo jak z cipki Sophie.

    – Dziękuje ci Sophie. Potrzebowałem tego.

    – Cieszę się że pomogłam. A tak na poważnie, co z raportem?

    – Wiesz co…jebać to. Nie będe robił nadgodzin. I tak ten chuj mnie wyleje.

    – Co pan zrobi?

    – Mam ofertę pracy w firmie pani Mariko w naszym kraju.

    – Oh to świetnie.

    – I wiesz co…przyda mi się asystentka. – spojrzałem na nią, macając ją po piersi.

    – Z wielką chęcią. – uśmiechnęła się.

    Potem zostawiliśmy ten raport i poszliśmy do domów.
    Sophie to chyba jedyna dobra rzecz z tych nadgodzin.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Transka wychowanka cz. 2

    Dobrze, że Marzenka miała zamożnego ojca. Zawsze mnie ciekawiło, że nie robił jej problemów o to, że wydawała takie ilości na ciuchy. Zawsze jak szła na zakupy to przesyłała mi zdjęcia do akceptacji, co owocowało tym, że jej styl stał się elegancko-kurewski ?? Jednocześnie Patrycja, moja stara znajoma łóżkowa (z którą regularnie pojawialiśmy się jako para na zbiorniku – wiadomo, że pary zdobywają lepsze okazje do sexu) nauczyła Marzenkę się malować i uczyła ją sexownie chodzić na szpilkach. Sprzedała jej patent na trenowanie chodzenia w szpilkach na bieżni – nareszcie moja przestała się kurzyć ?? Efekty były spektakularne.

    Najfajniejsze były wieczory, które spędzaliśmy chillując w domu. Pamiętam jak kiedyś zaczynał się weekend. Wróciłem po pracy, wziąłem prysznic i siadłem z laptopem na kanapie. Marzenka przyszła do mnie ubrana w oversize’owe spodnie dresowe, gorsetowe body i botki. Usiadła koło mnie i oglądaliśmy jakiś serial. W pewnym momencie zbliżyła się do mnie i zaczęła mnie całować w ucho, następnie szyję i jednocześnie jedną ręką drapala mnie po karku a drugą masowała moje krocze. Takie zabawy działają na mnie ekspresowo (o czym ona doskonale już wiedziała) dlatego wzięła z rąk mojego laptopa, odstawiła go na stolik i usiadła na mnie okrakiem masując mnie swoimi pośladkami. Zaczęliśmy się całować i pieściłem jej szyję, włosy i ramiona. Przytulaliśmy się mocno a Marzenka wyszeptała mi sapiąc do ucha „Chcę Cię dzisiaj wreszcie poczuć w sobie!”

    Nie trzeba mnie było dłużej przekonywać. Wstałem z Marzenką na rękach, obejmowała mnie nogami, zaniosłem ją do sypialni i położyłem na łóżku. Zdjąłem jej spodnie dresowe, odpiąłem guzik w body, położyłem na boku i sięgnąłem po żel mówiąc: „Teraz Kochanie przygotujemy troszkę twój tyłeczek”.

    Nasmarowałem jej tyłek i naniosłem żel na palce. Najpierw wsadziłem wskazujący, wszedł gładko a Marzenka zajęczała. Poruszałem nim jednocześnie masując jej prostatę i to zajebiste miejsce między kutasem a anusem. Jak dołożyłem do środka palec środkowy jej wzdychanie i sapanie zintensyfikowało się.

    Przekręciłem Marzenkę na plecy i zacząłem wsadzać jej 3 palce. Wchodziły idealnie a moje podniecenie tylko wzrastało. Pochyliłem się nad nią, pocałowałem i zapytałem się „Jesteś gotowa Kochanie?” „Tak, proszę” – odpowiedziała i przysunąłem główkę mojego penisa do jej dziurki. Zacząłem go wsadzać, najpierw żołądź, potem powoli zdobywałem centymetr po centymetrze. Wsadzałem, Marzenkę przechodził dreszcz, zatrzymywałem się, odrobinę wysuwałem i znowu odrobinę głębiej. Krok po kroku, trzymając jej nogi na pagonach obserwowałem grymasy jej twarzy i oddech zatrzymujący się w piersiach.

    Trzymałem ją mocno za pośladki a jak już przyjmowała całego mojego kutasa złapałem ją za obcasy i zacząłem regularnie posuwać. W mieszkaniu słychać tylko było moje ciało obijające się o jej pośladki i jej krzyki i przekleństwa. Takie dźwięki strasznie mnie jarają więc kilkanaście posunięć później wystrzeliłem, zostawiając w jej tyłku potężny ładunek spermy i opadłem obok niej. Takiego orgazmu dawno nie miałem i jeszcze przez dłuższą chwilę naszymi ciałami wstrząsały dreszcze. Potem przytuliliśmy się i to była pierwsza noc kiedy Marzenka spała ze mną w łóżku.

    Nasze wspólne życie wyglądało tak jeszcze przez trochę. Chodziliśmy razem do restauracji, do kina i na imprezy. Zabrałem ją nawet kiedyś na uroczysty bankiet do mojego Klienta, gdzie mojego szefa i moich kumpli z pracy. Widziałem po ich oczach, że każdy by ją z chęcią przeleciał na miejscu a ich żony na pewno zrobiły im awantury za takie gapienie się. Potem remont w jej mieszkaniu się skończył, przeciągała wyprowadzkę ile mogła ale jak już zamieszkała u siebie to nasze drogi stopniowo zaczęły się rozjeżdżać. Pozostała mi po niej ponownie nieużywana bieżnia.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Martin TransLove
  • Kiedys tez sprobowalem jako trans

    Od czasu spotkania z Mają, która pokazała mi jak fajnie jest mieć coś w dupce, dojrzewała we mnie myśl, że chciałbym kiedyś spróbować sexu jako CD. A, że moja dupka domagała się porządnego ruchania i to nie tylko za pomocą wibratora to zapragnąłem pójść na jakąś imprezę. Tylko jak tu stać się seksowną transką jak mam prawie 190 cm wzrostu, 100 kg wagi, oraz owłosienie i brodę których nie chcę się pozbywać?

    Mój strój (zakupiony na tę okazję) wyglądał imponująco: ubrany byłem w a’la lateksowy kombinezon z długimi nogawkami i pełnymi rękawami. Jedyne wycięcie było w kroku odsłaniając moją dziurkę z tyłu i kutasa z przodu (te akurat mam zawsze wygolone), a reszta była szczelnie zakryta z rękawiczkami włącznie. Na strój założony miałem gorset (nawet nie wiedziałem, że można kupić gorsety w takim rozmiarze) tak ściśnięty, że ledwo łapałem oddech, ale za to talię miałem zajebistą! Do gorsetu doczepiona była tiulowa spódnica do kolan tak, że wszystko było ładnie zasłonięte ale dostępne ?? Na nogach miałem butki – 15 cm szpilki z platformą (AnitaBerg dała radę). Na głowę włożyłem lateksową kominiarkę z dziurami na oczy oraz usta oraz blond kucykiem. Patrycja zrobiła mi kurewski makijaż na oczach, doczepiła rzęsy, ogoliłem się dookoła ust i dostałem krwisto czerwoną szminkę. Całości uzupełniały dzwoniące bransoletki na rękach. Przyznam, że jak na warunki fizyczne to wyglądałem zajebiście ??

    Jak dotarłem na imprezę to było już trochę ludzi. Poznałem się z kilkoma i usiadłem na stołku barowym. Po chwili podszedł do mnie chłopiec. Miał może z 19 lat, 165 cm wzrostu, był drobnej budowy i miał słodką buzię oraz jaśniutkie włosy. Był jednak ubrany w markowy garnitur, drogi zegarek i wyglądał stylowo. Zapytał się czy nie mam ochoty przypudrować noska i uśmiechając się porozumiewawczo wyciągnął z wewnętrznej kieszeni torebkę strunową. Kiwnąłem głową, pochyliłem się w jego stronę by pocałować go w policzek ale ten w ostatniej chwili przekręcił głowę i zaczęliśmy się namiętnie całować przy barze. Po dłuższej chwili jak już skończyliśmy złapał mnie za rękę i poszedłem z nim do jednej z sypialni. Tam wciągnęliśmy sobie po kreseczce (dobrej Kolumbii nie odmawiam) i Mirek złapał mnie za pośladki, przyciągnął do siebie a następnie złapał za kark i ponownie zaczął całować. Kurna, jak ten chłopiec się całował. Do dziś podniecam się jak to sobie przypominam.

    Klęknąłem, rozpiąłem jego rozporek i tu pojawiło się zaskoczenie – miał chuja tak nieproporcjonalnie wielkiego do reszty ciała, że z przyjemnością zacząłem go ssać. Jednak nie mogłem tego robić zbyt długo, bo po chwili dostałem strzała w policzek i powiedział do mnie „Odwróć się suko i wypnij dupsko!”

    Grzecznie posłuchałem, klęknąłem na krawędzi łóżka wypinając swój wycięty kombinezon w jego stronę. Podwinął moją sukienkę, wysmarował mnie żelem i poczułem, że zaczyna wchodzić. Na początku powstrzymałem go ręką abym sam mógł dopasować tempo, ale jako, że kolumbia zaczęła działać to już po chwili ruchał moje dupsko na całego. Potem położył się na łóżku i ja ujeżdżałem go na jeźdźca a na koniec ja się położyłem i z nogami na pagonach lizał moje obcasy a ja czułem czubek jego kutasa w okolicy migdałków. Tempo narastało aż w pewnym momencie poczułem wystrzał i ciepło wypełniające mnie od środka. Jak ze mnie wyszedł byłem tak podniecony, że wystarczyło, że złapał mojego kutasa, ruszył nim 3 razy i wystrzeliłem w spazmach zalewając jego garnitur. To był dobry wieczór.

    Następnego dnia oczywiście nie mogłem chodzić ??

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Martin TransLove
  • Wakacje z transka

    Jednym z moich niezrealizowanych marzeń było spędzić wakacje z transką. Wyjeżdżamy za granicę do hotelu tylko dla dorosłych i ona jest tam cały czas en-femme. Jako, że pokłóciłem się z moją dziewczyną i wyjechała na 3 tygodnie aby „pomyśleć” to trafiła się wspaniała okazja.

    Od razu pomyślałem o Marcie, młodej transce z którą spędziłem kilka upojnych nocy. Zaproponowałem jej taki układ: lecimy na wyspę, ja płacę za hotel i atrakcje na miejscu, ona musi dolecieć na miejsce i na miejscu 100% czasu będzie funkcjonować jako kobieta. Zgodziła się od razu. Ustaliliśmy termin i okazało się, że samolot od niej z miasta ląduje dzień wcześniej więc będzie miała czas na przygotowanie się. Jej wylot był za 2 dni a moje podniecenie rosło w tempie wykładniczym. Jak leciałem samolotem to musiałem sobie ulżyć w toalecie na pokładzie, bo miałem permanentną erekcję.

    Wynająłem nam hotel nad samym morzem. Z taksówki z lotniska zadzwoniłem do Marty, że już jadę, żeby się naszykowała. Napisałem sms, jak zameldowałem się w recepcji i podniecony szedłem do pokoju. Drzwi otworzyłem swoją kartą i zobaczyłem ścianę okien i Martę stojącą na balkonie, ubraną w krótką, obcisłą, satynową spódnicę, bluzkę z dużym dekoltem i beżowe szpilki.

    Podszedłem do niej od tyłu, objąłem ją i zacząłem całować w szyję, kark i plecy. Robiąc to jeździłem rękoma po jej całym ciele i zobaczyłem dwie rzeczy. Po pierwsze hotel był tak zbudowany, że nikt nie mógł zajrzeć na nasz balkon, a po drugie, spódnica Marty zaczęła się unosić z przodu.

    Najpierw pogłaskałem jej kutasa i wyzwoliłem go z jej majteczek. Potem obróciłem ją do siebie, zaczęliśmy się namiętnie przytulać i całować a następnie klęknąłem przed nią i zacząłem jej obciągać. To wszystko robiliśmy cały czas na balkonie i w promieniach słońca. Obciągałem jej coraz szybciej i oraz coraz głębiej. Jednocześnie pieściłem jej pośladki i wsadzałem palec do dziurki aż spuściła mi się głęboko do gardła. Jak ja lubię smak jej młodej spermy. Zawsze jak ją piję to czuję jakby mnie odmładzał ??

    Podniosłem się i oparłem ją o barierkę. Wypięła swój gładziutki tyłeczek i wszedłem w nią po same jajka. Jęknęła a ja ruchałem ją jak wściekły a jej tyłek obijający się o moje ciało słyszeli chyba wszyscy sąsiedzi. Nie trwało to zbyt długo jak spuściłem się do jej środka w drgawkach wielkiego orgazmu. Opadliśmy oboje na kanapę ustawioną na balkonie całując się dalej.

    A to był dopiero początek wyjazdu…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Martin TransLove
  • Swiateczna niespodzianka – dzien 1

    Mam 17 lat i moje życie to głównie nauka, gry komputerowe i koledzy. W relacji damsko-męskiej nie byłem nigdy. Nigdy nie spotykałem się z żadną dziewczyną, nigdy się nie całowałem i oczywiście nigdy nie uprawiałem seksu. Nie było to spowodowane tym, że mnie to „nie kręci” – wręcz przeciwnie, uwielbiam szeroko pojętą erotykę. Niestety, tak jak większość mojego i następnych pokoleń, wiedzę o świecie seksu czerpie z Internetu, a w poznaniu realnego świata seksu, przeszkadza mi mój charakter. Jestem nieśmiałym introwertykiem, któremu trudno nawiązać nowe relacje z rówieśnikami tej samej płci, a co dopiero z kobietą.

    Gdybym miał opisać siebie, przedstawiłbym się jako wysoki (187 cm wzrostu), brunet, z wysportowaną sylwetką (ale bez przesadnie rozwiniętych mięśni). Podobno całkiem przystojny : -)

    No ale przejdźmy do opowiadania…

    W tym roku na świąteczny obiad bożonarodzeniowy zostaliśmy wraz z rodzicami zaproszeni do cioci Kasi i jej męża Adama. On-właściciel firmy produkującej meble, ona-pośredniczka nieruchomości, bez dzieci, więc na pieniądze nie narzekali. W tym roku wykończyli wreszcie swój dom i to właśnie w nim miało odbyć się świąteczne spotkanie. Z tego, co się dowiedziałem, oprócz nich i nas miała być jeszcze babcia z dziadkiem i wujek Tomek z ciocią Olą. Ola i Kasia to siostry mojego taty, które wyjechały razem do Warszawy na studia i tak trzymają się blisko aż do dziś. Spotykamy się z nimi na urodzinach czy świętach, ale na co dzień raczej nie mamy kontaktu.

    Jak możecie się domyślać, spotkania rodzinne to również nie jest coś, co osoba taka jak ja robi z przyjemnością i jeżdżę na nie z dwóch powodów: po pierwsze-wypada raz w roku spotkać się w większym gronie, bo to jednak rodzina. Po drugie, ze względu na ciocie : -) Obie są sporo młodsze od swojego brata (mojego taty) – Kasia ma 31 lat, a Ola 29 i nie da się ukryć, że często bywają głównymi bohaterami moich zboczonych myśli, a już szczególnie po takich spotkaniach, gdzie obie są idealnie wyszykowane, zaczynając od makijażu, a kończąc na ubiorze.

    Tak też było i tym razem.

    Na miejsce dojechaliśmy wczesnym popołudniem. W progu przywitała nas „gospodyni” wraz z mężem. Ciocia, jak zawsze, nie zamierzała chować swoich zalet pod warstwą swetrów czy innych zimowych ciuszków. W tym roku postawiła na krótką i dopasowaną sukienkę w kolorze czarnym (była chyba z weluru, to dość charakterystyczny materiał), a z jej dekoltu wręcz wylewał się duży, ściśnięty biust. Na nogach miała czarne rajstopy, a na stopach czarne błyszczące szpilki z czerwoną podeszwą, która miała chyba pasować do jej krwistoczerwonych ust.

    – Zajebiście-powiedziałem sam do siebie pod nosem i myślami byłem już gdzieś sam w pomieszczeniu i dobierałem się do swojego penisa-Chyba nie wytrzymam do końca spotkania.

    Weszliśmy do środka, zdjęliśmy z siebie kurtki i zostaliśmy zaproszeni do jadalni.

    Tam czekał na mnie drugi obiekt pożądania-ciocia Ola. Lśniące blond włosy, krwistoczerwone usta, jakby rywalizowały z ciocią Kasią o to, której dziś będą bardziej ponętne. Ciało było schowane pod warstwą cienkiego, również obcisłego materiału jej sukienki z głębokim dekoltem w kształcie V, odsłaniającym dość dużą część jej pięknych piersi (troszkę mniejsze od tych, którymi mogła po szczycić się ciocia Kasia, ale wydawały się dzięki temu bardziej jędrne, bo, mimo iż nie zauważyłem, by przez dekolt przebiegał jakiś pasek od biustonosza, to „twardo” trzymały się na swoim miejscu), która kończyła się tuż pod pupą. Gdy wstała się przywitać, musiała ją poprawić, a mym oczom ukazały się jej cudowne nogi w cielistych rajstopach (choć przez sekundę wydawało mi się, że widziałem na jej udzie koronkę jak w pończochach). Szła w naszym kierunku na swoich białych szpileczkach, uśmiechając się i ciepło witając.

    – Karol jak ty wyrosłeś! – krzyknęła i wymieniliśmy się buziakami w policzek na powitanie-Przystojniak z Ciebie!

    – Oj tak! Muszę przyznać Ci rację Olu, że ten nasz bratanek to niezłe ciacho – rzuciła, wychodząc z kuchni ciocia Kasia – Jak tam? Masz już jakąś dziewczynę? Pewnie ciężko ci się zdecydować na jedną co?

    – Dziękuję za komplement, ale na razie, wciąż jestem singlem-odparłem mocno zawstydzony z uczuciem buraka na twarzy.

    – Oj zobaczysz, taki stan się długo nie utrzyma-odparła Kasia i zaprosiła wszystkich do stołu.

    Jedząc obiad, nie mogłem doczekać się momentu, aż spotkanie trochę się rozkręci, a ja ulotnie się na dłużej do innego pomieszczenia, gdzie spuszczę się na cycki którejś z ciotek-oczywiście tylko w myślach.

    Jak przystało na prawdziwą polską rodzinę, zaraz po jedzeniu, na stole pojawiła się wódka. Ciocia zaproponowała, że wszyscy goście mogą dziś u nich nocować, więc jedynym niepijący byłem ja…

    Przy stole robiło się coraz głośniej. Muzyka, rozmowy, a ja skupiałem się tylko na tym, by jak najwięcej napatrzeć się na rodzeństwo mojego taty, jednocześnie nie zostać przyłapanym.

    Przez swoją wstydliwość, ciężko mi było nawet zebrać się od stołu i gdzieś przemieścić, by zrealizować swój plan, ale wujek, widząc to, z jak wielkim trudem wciąż wytrwale siedzę przy stole, zaproponował, bym poszedł na górę do ich sypialni, odpalił sobie jego komputer i pograł.

    – Chętnie skorzystam-odparłem ucieszony i udałem się we wskazanym przez niego kierunku.

    – Wreszcie! – pomyślałem w myślach, siadając przed komputerem. Postanowiłem, że najpierw chwilę pogram, a później, jeśli będzie „bezpiecznie” przejdę do rzeczy.

    Około 22 z dołu słychać było już naprawdę niezłą zabawę, więc uznałem, że to najlepszy moment, by oddać się przyjemności, a następnie chyba pójść spać. Pomyślałem, że skorzystam z dużego monitora wujka, i na rozgrzewkę puszczę sobie jakieś porno. Po chwili penis stał już nabrzmiały, moje myśli zostały całkowicie pochłonięte przez film oraz wyobrażenia z moimi dwiema suczkami-Kasią i Olą…

    Zbliżałem się już do finału moich zabaw, gdy nagle usłyszałem skrzypnięcie drzwi za moimi plecami… Wystraszony, spłoszony, zawstydzony i z penisem w ręku odwróciłem się na krześle, a moim oczom ukazała się ciocia Kasia stojąca w drzwiach, przygryzająca jej czerwone i uśmiechnięte usta z podniesioną do pasa sukienka i ręką w majtkach…

    – Oj… Nie chciałam Ci przeszkadzać… Wpadłam tylko sprawdzić, czy udało Ci się znaleźć coś na komputerze Adama, czym mógłbyś zająć się dzisiejszego wieczoru, ale widzę, że poradziłeś sobie świetnie hihihi.

    Na ekranie leciał właśnie pornos, w którym jakaś brunetka w seksownej bieliźnie, obciągała jakiemuś typowi, głośno się przy tym krztusząc i stękając…

    – Ja…. Ja… – nie zdołałem wydusić z siebie nic więcej…

    – Ciiiiiiiiii – wyszeptała Kasia przykładając mi mokry od jej soków z cipki palec do ust – Nigdy tego nie robiłeś, prawda?

    – Jeszcze… Jeszcze nie… – odpowiedziałem zawstydzony i opuściłem głowę. Totalnie nie ogarniałem co się dzieje… Kobieta z moich fantazji, moja seksowna ciotka, stała koło mnie, z tyłkiem na wierzchu i wypytywała mnie o sferę seksualną, gdy ja w tym czasie siedziałem z bokserkami opuszczonymi do kostek i trzymałem swojego kutasa w dłoni…

    – To pozwól mi odegrać rolę tej Pani z filmu… – ponownie wyszeptała i podeszła bliżej. – Zamknij proszę oczy.

    Zrobiłem to o co poprosiła, a po chwili poczułem jak zabiera moją dłoń z penisa i obejmuje go swoją… Zaczęła poruszać nim góra-dół… Byłem niesamowicie nabuzowany, ale wciąż odczuwałem stres co chyba zauważyła.

    – Rozluźnij się Karolku.. Jesteś już prawie dorosłym mężczyzną, a patrząc na to co trzymam w dłoni muszę powiedzieć, że jesteś bardzo dużym mężczyzną-wyszeptała mi do ucha, a następnie je przygryzła. – Widziałam, jak dziś na mnie patrzyłeś i muszę się przyznać, że zauważyłam to tylko dlatego, że też dziś na ciebie zerkałam z wielką ochotą… Byłam ciekawa, jakiego bydlaka skrywasz w spodniach, a teraz już wiem, że finał tej sytuacji może być tylko jeden-nakarmisz grzecznie ciocie swoją spermą, a w zamian otrzymasz niesamowitą przyjemność. Umowa stoi?

    – Tthaaaakkk… – zdołałem z siebie wydusić. Zaraz po tej deklaracji poczułem jak w ułamku sekundy, załadowała mojego kutasa po same jądra w swoje usta i przytrzymała tak przez kilka sekund, aż czułem jej gardło na swoim żołędziu…

    Wypuściła go po chwili, złapała oddech i poprosiła, bym patrzył na nią jak to robi…

    Jej cycki wylewały się z jej sukienki, usta biły do mnie swym czerwonym blaskiem, a oczy… One mówiły wprost – chce cię dziś wyssać!

    Ponownie zatopiła go w swoich ustach, tym razem płycej. Robiła kuliste ruchy głową, lizała wędzidełko, ssała jądra, a przy tym wciąż patrzyła mi w oczy z błaganiem, jakby chciała nimi powiedzieć: Spuść się w moich ustach! Już! Teraz!…

    To wszystko nakręciło mnie jeszcze bardziej. Marzyłem o takiej chwili odkąd tylko pierwszy raz zobaczyłem to na porno, a teraz moja ciocia obciągała mi pierwszorzędnie laskę… Czułem, że finał nadchodzi, więc złapałem jej włosy w kok i do cisnąłem najgłębiej jak tylko mogłem… Zakrztusiła się, ale nie odpuściłem.. Było już za późno… Potężna fala przyjemności rozeszła się po moim ciele, a mój kutas nie chciał przestać pulsować… W tamtej chwili doświadczyłem największego wytrysku i najbardziej dolotowego orgazmu w moim życiu… Kasia jednak dała radę nie uronić ani kropelki mojej białej substancji i z uśmiechem na ustach, patrząc mi w oczy, połknęła cały owoc swojej ciężkiej pracy.

    – Mmmm… Pyszny jesteś – powiedziała poprawiając fryzurę i sukienkę – Ale jesteś również winny coś swojej cioci, ale na to wybiorę sobie inny dzień…

    Zbliżyła swoją twarz do mojej, pocałowaliśmy się, oblizała moje wargi i odwróciła się w stronę drzwi.. Zrobiła w ich kierunku trzy kroki, stukają przy tym swoimi szpilkami o podłogę, po czym pochyliła się do przodu tak, by sukienka odsłoniła jej pośladki w moim kierunku…

    – A to dostaniesz następnym razem – zaśmiała się i zamykając drzwi dorzuciła jeszcze – Jeśli oczywiście będziesz grzeczny, a nasza historia pozostanie między nami…

    C. D. N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Karol Ito
  • Ania, Kasia i Piotr

    Nazywam się Marek, mam 27 lat. Żyję razem z żoną Anią, piękną 25 latką. Obydwoje bardzo się kochamy, mamy wiele wspólnych zainteresowań, dobrą pracę. Świetnie się dogadujemy w każdym aspekcie życia, w tym seksie. Obydwoje jesteśmy bardzo otwarci lubimy eksperymenty. Ona jest hetero, natomiast ja jestem bi, chociaż nie miałem jeszcze okazji na seks z innym facetem, tylko z kobietami. Poza tym lubię się przebierać w damskie ciuszki, co również podnieca moją dziewczynę. Często uprawiamy tak seks kiedy jestem poprzebierany, najczęściej jest on poza tym całkiem normalny (ja penetruję ją), z rzadka ona mnie za pomocą strap-ona. Mimo wszystko miałem chęć sprawdzenia, jakby to było z facetem. Ania doskonale o tym wiedziała i sama niekiedy zachęcała mnie do spróbowania. W końcu zachęcony przez nią rozpocząłem poszukiwania kogoś, z kim mógłbym spełnić swoją fantazję.

     

    Odezwało się kilku facetów. Większość odpadła jednak, ponieważ jednym z warunków spotkania było to, że Ania przy wszystkim będzie. Ostatecznie pozostał jeden kandydat chętny do spotkania przy tych warunkach – 51 letni Piotr. Ania pomogła mi zrobić parę seksownych fotek, które mu wysłałem by mógł zobaczyć, jak wyglądam. Obydwoje także oglądaliśmy zdjęcia przesłane przez niego. Był on wysokim, umięśnionym mężczyzną, chociaż posiadającym troszkę brzucha. Cała zarośnięta klatka, co szczególnie mi się podobało. Do tego 17 centymetrowy penis, wyglądający na dość gruby. Umówiliśmy się z nim na spotkanie w piątkowy wieczór u nas.  

     

    Przygotowania zaczęły się od rana. Najpierw pojechaliśmy na zakupy. Wybraliśmy nowy ładne zestaw – czarne pończochy z pasem, stringi oraz stanik. Wzięliśmy także trzy butelki dobrego wina. Zahaczyliśmy także o sex-shop po zapas żelu do seksu analnego i bardzo ciasną klatkę na penisa. Po powrocie do domu w okolicach południa udaliśmy się do łazienki, aby dokonać depilacji całego ciała, lewatywę, a także Ania pomogła mi w dobrym umocowaniu peruki (długie, rude włosy) oraz zrobieniu makijażu. Następnie ubrałem z pomocą Ani klatkę na penisa, a potem nowo zakupioną bieliznę, do tego doszły czerwone szpilki oraz sukienka z wcięciami po bokach i bez rękawów. Zdążyliśmy przygotować jeszcze jakieś przekąski, kieliszki oraz wino i usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.

     

    Otworzyła mu Ania, po czym wszedł do środka.  

    -Cześć, jestem Ania. – moja żona podała mu rękę.

    -Kasia. – przedstawiłem się swoim imieniem używanym w trakcie przebieranek, podając ręke.

    -Piotr. Miło mi drogie Panie poznać. – przedstawił się. Ubrany był w rozpiętą na dwa guziki koszulę, tak że lekko było widać jego owłosioną klatkę. Dalej były już klasyczne jeansy oraz mokasyny.

    -Zapraszamy do salonu. – powiedziała Ania. Udał się za nami, po czym rozsiedliśmy się wygodnie na kanapie. Piotr po prawej, ja pośrodku, a Ania po lewej. Po jakimś czasie zrobiło się luźniej, w czym pewnie pomogło nam delikatnie wino. Piotr w pewnym momencie położył rękę na moim udzie i zaczął je głaskać.  

    -Co powiecie dziewczyny na to, aby przejść do głównego punktu naszego spotkania? – zaproponował Piotr.

    -Zgoda. – odpowiedziałem.

    -Chodź więc do mnie na kolana. –  

    Zrobiłem, jak poprosił. Był wyższy ode mnie, a więc nawet na kolanach moja twarz była na wysokości jego. Sięgnął delikatnie ręką ku mojej twarzy i zbliżył swoją. Wiedziałem o co mu chodzi i pocałowałem go. Najpierw delikatnie muskaliśmy wzajemnie swoje usta, po czym wsunął mi język w moje. W międzyczasie czułem jak jego ręka chwyta za moją pierś i ją masuje. Kątem oka widziałem też, jak przypatrująca nam się Ania delikatnie masują swoją cipkę przez majtki przyglądając nam się.  

    -Może przejdziemy do sypialni? – zaproponował Piotr.

    Bez słowa wstałem i pociągnąłem go za rękę. Gdy byliśmy już w sypialni ściągnął ze mnie sukienkę, tak że zostałem w samej bieliźnie. Po chwili ściągnął jeszcze mi stanik.

    -Połóż się Kasiu powiedział. –

    -Dobrze kochanie. – odrzekłem.

    Położyłem się i zaczął od pieszczot moich sutków. Lizał je i ssał na przemian. W tym czasie Ania położyła się obok mnie i zaczęliśmy wspólnie się całować. Piotr natomiast poczynał pocałunkiem schodzić coraz niżej, aż poczułem pierwszy na majteczkach. Zobaczył jednak, że mam klatkę i tylko się uśmiechnął.  

    -Możesz skarbie podnieść nogi wyżej? – zapytał.  

    Zmieniliśmy więc trochę pozycję, Ania siadła mi na twarzy tak, że mogłem lizać jej cipkę, a w tym czasie ona trzymała moje nogi. Dzięki temu Piotr miał pełen dostęp do mojej dziurki, którą całował, a także czułem, jak zanurza się w niej niekiedy językiem. Było mi wspaniale. Chciałem jednak po pewnym czasie czegoś innego.

    -Mogę go w końcu zakosztować? – rzekłem do Piotra.

    -Widzę, że dziewczynka się niecierpliwi. – zażartowała moja żona.

    Zamieniliśmy więc pozycję. Piotr zanim się położył zdjął tylko koszulę. Odwzajemniając się za wcześniejsze pieszczoty teraz ja zabawiałem się jego sutkami. Nie skupiałem się na nich jednak długo, ciągnęło mnie w dół.  Przeszedłem więc niżej, rozpinając jego spodnie i zsuwając je wraz z majtkami. Jego kutas stał już prężnie.

    -Piękny. – rzekłem po czym wziąłem go do ust.

    Najpierw delikatnie, następnie coraz śmielej brałem go do ust. Dałem rady wziąć go tylko do połowy. Zacząłem metodycznie i pomału poruszać głową, ssąc go i liżąc w międzyczasie. Czasem zabierałem się też za lizanie i ssanie jego jąder.

    -Dobra suczka. – usłyszałem głos Ani. Po chwili położyła się też obok nagrywając wszystko.

    -Pokaż, jak lubisz zadowalać innych. – mówiła.

    Złapałem za penisa Piotra, wystawiłem język i zacząłem z uśmiechem uderzać jednym o drugie. Po czym wróciłem do dalszego obciągania. Nagle zacząłem czuć pulsowanie jego penisa, a chwilę potem moje usta zalała jego sperma. Zassałem wszystko do ust, po czym skierowałem się w stronę kamery, tak aby żona mogła nagrać moje pełen usta, a następnie jak wszystko połykam.  

    -Dobra dziewczynka. – poklepała mnie po policzku.

    -Ooooo tak, bardzo dobra. – powiedział wzdychając z rozkoszy Piotr. Przesunął się na łóżku, abym mógł się obok niego położyć. Wtuliłem się w niego, opierając głowę na jego owłosionej klatce i jeżdżąc palcami po jego brzuchu. On w tym czasie głaskał mnie po ramieniu. Ania zrobiła nam parę zdjęć i położyła się obok.

    -I jak skarbie? – zapytała -Warto było się w końcu zdecydować? –

    -Na razie jak najbardziej. – odpowiedziałem uśmiechnięty.

    Leżeliśmy tak rozmawiając i czekając aż nasz gość będzie znowu gotowy. Po jakiś 15 minutach zobaczyłem, że powoli robi się znowu sztywny, złapałem go więc ręką i zacząłem masować. Pomogło i po chwili już ponownie stał cały sztywny.

    -To co, wypinaj się Kasiu. – powiedział.

    Zająłem pozycję na pieska na końcu łóżka, Ania natomiast położyła się z drugiej strony już cała naga, zabawiając się swoją muszelką. Po chwili poczułem chłód wsmarowywanego przez Piotra żelu.  

    -Wchodzę. – rzekł.

    I poczułem jak główka jego penisa zaczęła napierać na mój tyłek. Powoli wchodził coraz dalej, aż wszedł cały. Był większy i dłuższy niż strap-on którym zazwyczaj się bawiliśmy. Pomału zaczął się poruszać i było to całkiem inne i przyjemne uczucie, poczuć normalnego fiuta zamiast sztucznej zabawki. Gdy już poczuł, że jestem bardziej gotowy, zaczął poruszać się szybciej. Zacząłem cicho jęczeć.

    -O tak. O boże. Jak dobrze. – jęczałem.

    Ania w tym czasie zmieniła pozycję tak, aby móc kręcić od góry i z dołu jak we mnie wchodzi i wychodzi.

    -O kurwa. – jęczałem dalej –Tak, pierdol mnie tak skarbie. –  

    Po jakimś czasie nastąpiła zmiana pozycji. Położyłem się na plecach dając poduszkę pod tyłek i tak we mnie wszedł. Podczas tego nachylił się także, tak że mogliśmy się całować, kiedy mnie rżnął. Potem wyprostował się, zarzucając sobie moje nogi na barki. W tym momencie Ania znowu siadła mi na twarzy, dając do zrozumienia, żebym ją wylizał. Byłem więc w cudownej pozycji, będąc jednocześnie penetrowanym i zaspokajając moją kochaną żonkę. W takiej tez pozycji dostała orgazmu.

    -O kurwaaaaaaaaaaaa. – usłyszałem tylko, czując jak ściska mocniej udami moją głowę i trzęsie się.  

    Zeszła ze mnie, a Piotr złapał za mojego kostki i rozchylił nogi na boki. Niedługo później dostałem orgazmu, a z klatki trysnęła sperma zalewając mój brzuch. Obie te sytuacje musiały mocno podniecić Piotra, który chwilę później wytrysnął w moim tyłku. Kiedy wyszedł niespodziewanie Ania podeszła do mojego tyłka i zebrała wypływającą spermę do swoich ust, po czym przeniosła się do moich. Pocałowaliśmy się wzajemnie, mieszając językami nasienie Piotrka. W końcu oddała mi wszystko, abym mógł je połknąć, co zrobiłem ze smakiem.

    -Smacznego masz kochanka. – powiedziała z uśmiechem.

    -Zgadza się. –

    -A spodziewałyście się czegoś innego? – rzekła zadziornie Piotr, po czym wszyscy się zaśmialiśmy i położyliśmy ponownie odpoczywając.  

     

    -Chciałbym Kasiu posmakować twojego skarbu. –  rzekł Piotr po kilkunastu minutach przerwy.

    -Ok. – rzekłem. – Podasz Aniu klucz? – poprosiłem żonę.

    Z uśmiechem wstała i poszła po niego. Po chwili wróciła i otworzyła klatkę, ściągając ją też ze mnie. Mój uwolniony penis zaczął szybko wstawać i dochodzić do siebie po niedawnym orgazmie. Piotr zsunął się między moje nogi i wziął go ust. Było to słodkie uczucie, był przy tym bardzo delikatny i czuły. Nie zapominał także o moich jajeczkach, które bardzo delikatnie całował. Gdy skończył powiedział.

    -Mam dziewczyny propozycję. Niech Ania położy się jako pierwsza na łóżku, ty Kasiu wejdź w nią, a ja wejdę w ciebie. Co wy dziewczyny na to. –  

    -Dlaczego nie. – rzekłyśmy z uśmiechem oboje.

    Po chwili już byliśmy w takiej pozycji. Nigdy się tak nie zabawialiśmy, ale było to cholernie przyjemne uczucie, naraz penetrować i być penetrowanym. Zmieniliśmy później pozycję na jeźdźca, gdzie tym razem to Ania była na samej górze, a Piotr na dole. W tej pozycji skończyliśmy, gdzie to najpierw Piotr mnie ponownie zalał, a następnie ja Anię. Padliśmy już kompletnie wyczerpani.  

    -Super się z wami bawi laski. – rzekł.

    -Z wzajemnością odrzekła Ania, która miała więcej siły niż ja. –  

     

    Po pewnym czasie Piotr się zebrał i wyszedł. Pożegnałem się z nim czułym całusem. Od razu także umówiliśmy się na kolejne, równie miłe spotkanie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pan Dollar
  • Wierszyk: Zdziwiony

    Zdziwiony

     

    Kiedyś Czarek zauważył na spacerze fajny biust

    Taki mocno wypasiony, nie tam zwykły chrust

    I zaprosił właścicielkę

    Aby poszła z nim pod rękę

    To i on się jej pochwali

    Co wielkiego ma.

     

    Czarujący Czarek

    Zagaduje o jej miarę

    Ile będzie wystawało

    jak się będzie jej wkładało

     

    Język usta i mlaskanie

    Zachwycony niesłychanie

    Gdy jej majtki w końcu zdjął

    Zamiast cipki chuja wziął.

     

    To zasadzka taka była

    I go leydi wydupczyła

    Był nabity na jej pal

    Taki sobie zrobił bal.

     

    A na koniec wprost z jej kroku

    Napił się białego soku

    Złotym deszczem szedł skropiony

    Się wyżalić do swej żony…..

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate

    Natchnieniem był kolega, który przeżył taką sytuację osobiście. Pozdrawiam Cię Czarek. Dziękuję za ciekawe opowiadanie. A to moje notatki.

  • Przemiana cz.2

    Mieszkanie Pawła i Moniki okazało się więcej niż skromne. Wielka płyta, jakieś pięćdziesiąt metrów – sypialnia i salon. Przyzwyczajonemu do luksusowego życia Adamowi, czy też raczej teraz już Ani wydało się strasznie skromne.

    – Zostawiam was, ja uciekam do pracy, będę dziś wcześnie. Moniko, dziś schabowy. I mieszkanie ma być czyste. Ania może ci pomóc, szybciej wam pójdzie – powiedział trzaskając drzwiami.

     Adam spojrzał zaciekawiony na Monikę.

    – Czemu pozwalasz mu tak się traktować? Kiedy byłem z Tobą, nie śmiałbym się do ciebie tak odezwać… Zawsze byłaś taka… Dumna, wyniosła. A tu jakiś patol wydaje ci polecenia.

    – To skomplikowane – zaczęła Monika. – A może właśnie ja potrzebowałam kogoś kto by mną pokierował. Powiedział co mam robić. Ty zawsze byłeś kochany… Byłaś kochana – poprawiła się. – A ja chyba właśnie potrzebowałam silnego mężczyzny.

    – Możesz przestać ze zwracaniem się do mnie jak do dziewczyny? – zirytował się Adam  – Jestem facetem i zamierzam wrócić do swojego ciała.

    – I jak to niby zamierzasz zrobić kochana – Monika pogłaskała go delikatnie po policzku. – O ile nie zdarzy się ponownie jakiś cud, wygląda na to, że od tej pory będziesz kobietą. I lepiej zacznijmy się oswajać z tą myślą.

    Nie… Nie mógł się z tym oswoić. To działo się zbyt szybko. Musi być jakiś sposób. Myśli zaczęły szybko krążyć po jego głowie. Prawda jednak była taka, że nie miał pojęcia jak miałby sprawić aby ponownie zostać mężczyzną. To stało się tak… Bez przyczyny.

    – Pociesz się tym – ciągnęła po chwili była żona – że wyglądasz naprawdę gorąco. Cokolwiek sprawiło, że stałaś się kobietą, spowodowało, że trudno od ciebie wzrok oderwać. Szczupły tyłek, wcięcie w talii, piękny biust. I te namiętne, wyglądające na wiecznie wilgotne usta… Dziewczyno, każdy mężczyzna będzie twój.

    – Wielkie mi pocieszenie – zirytował się Adam. – Jeśli nie zauważyłaś, nie gustuję w mężczyznach. I zdecydowanie chciałbym odzyskać mojego małego przyjaciela. Swoją drogą wystarczy, że twój Paweł patrzył na mnie tym rozbierającym wzrokiem… Jeśli tak ma mnie traktować każdy facet, to chyba nigdy nie wyjdę z domu.

    Adam usiadł i schował twarz w dłoniach.

    – Jestem taki drobny i słaby. Nawet ty jesteś ode mnie większa. Mam idealne ciało, i czuję się przy tym absolutnie bezbronny.

    – Witaj w moim świecie – zaśmiała się Monika. – Chyba każda kobieta się z tym mierzy. A co do Pawła… – spoważniała nagle – Trzymaj się od niego z daleka. To mój chłopak.

    – Poważnie…? – Adam spojrzał się na nią zszokowany. – Moje życie legło w gruzach, a ty boisz się, że chcę ci poderwać t chłopaka?

    Starsza z kobiet zastanowiła się przez chwilę, po czym uśmiechnęła się przyjacielsko.

    – Masz rację, przepraszam. Po prostu bardzo, bardzo mi na nim zależy i czasem jestem przewrażliwiona. A obie wiemy, że mu się spodobałaś.

    – Spodobałeś – poprawił Adam. – Zapewniam cię, że nie miałem takiego zamiaru. Najchętniej schowałbym się przed całym światem.

    – No już – powiedziała pojednawczo Monika. – Przecież cię przeprosiłam. Pomyślmy lepiej co dalej z twoim życiem, póki nie wymyślimy jak odwrócić to co się stało. Możesz dalej pracować? Nie będę ukrywać, że nie wiedzie nam się najlepiej i jeżeli mamy cię wspierać, to twoja wypłata znacznie by pomogła.

     Adam przez dłuższy czas się zastanawiał.

    – Pracuję zdalnie. Jeśli uda mi się zrobić coś z moim głosem, to może, przy wyłączonej kamerze, uda mi się przez jakiś czas udawać, że to ja na spotkaniach. Gorzej ze wszystkimi innymi sprawami. Nie wiem nawet jak bym miał iść na zakupy, nie mam nawet dowodu. Nie mówiąc o poważniejszych, urzędowych sprawach – pomilczał chwilę. – Monisio, czy dasz radę namówić Pawła abym mógł z wami przez jakiś czas pomieszkać. Albo lepiej – może przenieście się na jakiś czas do mnie. W większym mieszkaniu byłoby nam łatwiej.

    – Możemy go spytać, ale to on decyduje. Zawsze możesz wrócić mieszkać do siebie a my…

    – Nie, błagam – Adam się nieomal rozpłakał. – Będę wam płacił, nawet pomogę w pracach domowych, ale pozwólcie mi z wami przez jakiś czas mieszkać. Nie chcę, nie mogę zostać teraz sam.

    – W porządku – powiedziała Monika. – Spróbujemy go urobić, tylko postaraj się go nie irytować. – uśmiechnęła się po przyjacielsku –  Tymczasem pomożesz mi z tym schabowym…?

     

    ——

     

    Było około szesnastej, gdy klucz w zamku przekręcił się i do mieszkania wszedł Paweł.

    Widać było że jest nie w humorze. Zerknął na siedzącego na sofie Adama i warknął:

    – Spierdalaj Anka, to moje miejsce, ty sobie siedź na pufie.

    – Przepraszam, nie wiedziałem – odrzekł pojednawczo, pamiętając, że musi go przekonać aby pozwolił mu zostać.

    –  Co kurwa?! – krzyknął oburzony Paweł – Ty chcesz stąd wylecieć chyba?

    Adam zdziwił się, co zrobił nie tak, po czym się poprawił.

    – Nie wiedziałam. Przepraszam Paweł, zapominam się, że jestem teraz Anią. To już się nie powtórzy – powiedział widząc grymas na jego twarzy. Szczerze widok ten napawał go przerażeniem. Nie dość, że mężczyzna był dwa razy cięższy od Adama, to wyglądał teraz na prawdziwego psychopatę.

    – No mam nadzieję, że będziesz już grzeczna – złagodniał na chwilę. – Monika, głodny jestem – krzyknął w stronę kuchni.

    – Już podaję kochanie – powiedziała przymilnie kobieta wchodząc do pokoju z obiadem. – Aniu pomożesz mi, przynieś proszę Pawełkowi piwo z lodówki.

    – Oczywiście – powiedział Adam, pamiętając aby nie drażnić Pawła – Już biegnę.

    Wyszedł z pokoju kierując się do kuchni. Jak zwykle zaskoczyła go wysokość lodówki i to jak ciężko było jej teraz otwierać drzwi do niej. Zastanowił się przez chwilę, po czym pokonał uczucie poniżenia i spytał przymilnym głosem:

    – Nalać ci do szklanki?

    – Jasne, skoro zadajesz takie pytania to jeszcze musisz się dużo nauczyć jak zadowalać mężczyznę – zaśmiał się rubasznie Paweł.

     Nie wiedząc co odpowiedzieć, Adam po prostu przyniósł piwo do pokoju i stanął obok stołu.

     – Paweł, jest sprawa – zaczął. – Czy będę mogła z wami zostać przez jakiś czas? Tak myśleliśmy z Moniką, że moglibyśmy nawet zamieszkać u mnie – mielibyśmy więcej miejsca…

    Paweł uśmiechnął lubieżnie oglądając od góry do dołu Adama.

    – Hmm… – powiedział zdawkowo. – Daj mi swoje klucze od chaty Anka, zażądał.

    – Ale po co Ci – zdziwił się Adam.

    – No już, jak mamy razem mieszkać to będę musiał je sobie dorobić, nie?

    Adam uśmiechnął się szerokim, pięknym uśmiechem.

    – Dzięki, obiecuję, że to nie będzie na długo – odparł swoim dziewczęcym głosem.

    – No już, dawaj – ponaglił Paweł, po czym schował do kieszeni otrzymane od Adama klucze. Jednocześnie przytrzymał delikatną rękę Adama oglądając ją z bliska. – Niesamowite. Masz taką delikatną skórę Aniu…

    – Co robisz, daj spokój – powiedział, wyrywając rękę Adam. – Zapomniałeś że nie jestem dziewczyną?

    – Teraz już jesteś – zaśmiał się mężczyzna. – Pamiętaj o tym, dodał groźnie.

    W tym momencie do pokoju weszła Monika

    – Co Ty wyprawiasz kochanie, zostaw ją – rzekła zdziwiona.

    – Zamknij się – krzyknął zirytowany Paweł. Nagle złapał stojącą na stole solniczkę i rzucił nią z całej siły w kobietę, która aż skuliła się z bólu gdy ta trafiła ją w brzuch. – Zapierdalaj do garów kurwo!

    Adam zszokowany zareagował instynktownie, gdy widział atak na byłą żonę.

    – Zostaw ją. To moja…

    – Co Twoja?! – Warknął mężczyzna. – Moja. Moja kurwa. I wiesz co – skoro chcesz z nami mieszkać, to musisz się do tego przyzwyczaić, że ja tu rządzę.

    Podniósł się, podszedł do Adama i złapał go za włosy, ciągnąc w dół, w bok, aż ten musiał się przechylić.

    – A może ją obronisz? Jesteś przy mnie niczym – krzyczał jak w amoku Paweł. – Też będziesz się mnie słuchać, albo wypierdalaj!

    – Przestań, proszę przestań – zawodził cienkim głosikiem Adam. – Puść mnie.

     Paweł, trzymając wciąż włosy,  przeszedł kilka kroków w stronę przedpokoju i popchnął drobną dziewczynę na drzwi wejściowe.

    – Wiesz co, wynoś się. Czuję, że się nie dogadamy.

    – A żebyś wiedział – powiedział wstając z podłogi Adam. Był przerażony nagłym wybuchem mężczyzny. – Boję się z tobą mieszkać. Jesteś potworem. Oddaj mi moje klucze i wracam do siebie.

    – No chyba Cię pojebało Anka – powiedział wybuchając śmiechem. – Twoje mieszkanko bardzo mi się podoba i chyba tam sobie zamieszkam. W końcu właściciel się po nie nie zgłosi. Dobra Anka, zbieraj się.

    – Nie wolno Ci – krzyknął zaskoczony Adam, do którego dotarła straszna prawda. – To moje mieszkanie.

    – A co zrobisz? Pójdziesz na policję? A kim ty jesteś? Bo ja widzę w zasadzie bezdomną dupeczkę. Dobra wychodzimy.

    – Nie proszę, nie wyrzucaj mnie, wiesz, że nie mam gdzie pójść… – powiedział Adam, który w kilka sekund zrozumiał, że w jak strasznej sytuacji się znalazł. – Nie będę już sprawiała Ci problemów – powiedział pojednawczo.

     Większy mężczyzna zastanowił się przez chwilę. Widać było, że się wypogadza – jakiś pomysł przyszedł mu do głowy.

    – I obiecujesz, że będziesz się mnie słuchać Anka?

    – Tak, obiecuję – powiedział spuszczając głowę Adam. – Ty tu rządzisz.

    – No dobra, dam Ci jeszcze jedną szansę – przysunął się do dziewczyny, zmuszając ją do oparcia się o drzwi. – A teraz, pocałuj mnie Aniu.

    – Paweł! – powiedziała przyglądająca się całej scenie Monika.

    – Zamknij się – warknął – A Ty, do dzieła.

    Adam był całkowicie przerażony. Wiedział, że nie ma wyjścia, ale nie mógł się przemóc, aby pocałować innego mężczyznę, zwłaszcza tego potwora. Stał tak zastanawiając się jak się z tego wymigać, kiedy tamten powiedział:

    – Dobra, to nie ma sensu, wypierdalaj – złapał ją ponownie za włosy jedną ręką, drugą zaczął otwierać drzwi.

    – Nie, przepraszam, zrobię to – dziewczyna zaczęła zawodzić. – Błagam, zostaw mnie.

    – Ok. Ostatnia szansa – powiedział Paweł, puszczając włosy i ponownie stając kilka centymetrów od przerażonej dziewczyny

    Nie wiedząc jak się do tego zabrać, a jednocześnie nie chcąc ponownie drażnić mężczyzny, Adam stanął na palcach aby sięgnąć mu do ust i delikatnie złączył ich wargi. Łzy napłynęły do pięknych oczu. Musiał je zamknąć. Taki wstyd. Paweł musi mieć niezły ubaw tak go dominując. Ostateczne upokorzenie a on nic nie może zrobić, musiał go pocałować.

    – Z językiem – usłyszał nieoczekiwanie.

     Nie mając wyjścia, cały drżąc, otworzył usta i delikatnie wysunął język. Niespodziewanie, Paweł złapał go obiema rękoma za twarz i wsunął mu swój język głęboko do gardła, jednocześnie naciskając na niego całym ciałem i wbijając w drzwi. Nie mogąc się poruszyć, Adam mógł jedynie stać i pozwalać na bycie całowanym temu brutalowi, który zaczął rytmicznie wsuwać i wysuwać język z jego gardła i ust, jakby… No właśnie. Jakby.

    Nieoczekiwanie, mężczyzna wypuścił go z uścisku i uderzył z całej siły otwartą ręką w twarz.

    – Trochę więcej zaangażowania Anka. Pamiętaj, że to Ty mnie błagasz o pozostanie tutaj. Przekonaj mnie, że tego pragniesz.

    Nie wiedząc zbytnio, co ma robić, odarty z resztek godności, przerażony Adam zaczął odwzajemniać pocałunki, jednocześnie liżąc język ogromnego mężczyzny. Wiedział, że jest już całkiem na łasce Pawła, wsunął mu ręce pod bluzę i delikatnie głaskał plecy, podczas gdy ten ponownie przygniótł go do drzwi, jednocześnie pocierając ciało dziewczyny swoim kroczem, w górę i w dół, w górę i w dół…

    Jedynie łzy płynące z oczu dziewczyny wskazywały na to, co naprawdę czuła.

     

    ——

     

    Jeśli podoba wam się opowiadanie, podzielcie się komentarzami.

    Dalsze przygody Ani, Pawła i Moniki wkrótce.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotr Kowalski
  • Nie-zwykla Rodzina cz 92. – Damski prysznic

    Dziś był kolejny męczący mecz siatkówki na lekcji W-F. Dostaliśmy nieźle w kość. Byłyśmy spocone, a ubrania lepiły nam się do skóry. Trenera to podniecało. Z dala było widać tą jego czarną pałę w dresach. Ciekawy widok, który dobrze pamiętam. Gdy skończyliśmy mecz udaliśmy się do naszej szatni. Tam otworzyliśmy szafki, by zdjąć ubrania i pójść pod prysznic.
    Mamy wspólne prysznice. Dziewczyny z naszej klasy korzystały, więc ja z Natalie musiałyśmy czekać. Niektóre dziewczyny poszły, mówiąc, że wezmą prysznic w domu.
    Gdy dziewczyny wyszły, to ja z Natalie, uprzednio zdejmując wszystko, co mieliśmy na sobie weszłyśmy pod łączony prysznic.

    – Oh…potrzebowałam tego. – powiedziała Natalie odkręcając kran, a z jej prysznica zaczęła lecieć woda. Zrobiłam to samo.

    – Mhm…ja też…

    Woda była idealna. Jej ciepłe krople spływały wszędzie. Dawały mi dreszczy.
    Stoimy obok siebie namydlając ciała. Robimy to we wszystkich miejscach. Od karku przechodzę do moich piersi masując je, a także uszczypując sutki. To taka przyjemność. Podziałało to na mnie tak że moje dłonie szybko zjechały przez brzuszek, aż do pachwiny, by potem dotykać mojej łechtaczki. Przesuwałam delikatnie palcami po wargach sromowych. Zamknęłam oczy z tej odczuwanej przyjemności. W tej chwili relaksu zatracałam się w moim dotyku. Robiło mi się mokro i to nie była sprawka prysznica.

    Nagle poczułam zimną, wręcz lodowatą wodę. Szybko odskoczyłam z piskiem. Otworzyłam oczy widząc śmiejącą się Sam. Szybko zakręciła mój prysznic.

    – Ty idiotko. – powiedziałam zaczynając się śmiać.

    – Wybacz to, ale byłaś tak pochłonięta zabawianiem się sobą że nie zwróciłaś na mnie uwagi.

    – Hmm…mogę to zmienić.

    Po chwili podeszłam i zaczęłam całować Nat. To było bardzo przyjemne. Moja przyjaciółka delikatnie odpowiadała muskając mi wargi. Zaczęłam robić się bardziej wilgotna. Po chwili oderwaliśmy się od siebie.

    – Mmm…podoba mi się to.

    – Hmm…a co konkretnie? – spytałam przymrużając oczy.

    Natalie spojrzała na moje jędrne piersi. Szybko zaczęła je ugniatać co dawało mi niezwykłą przyjemność. Nagle zaczęła ssać moje sutki. Językiem błądziła po całym ciele, powodując moje podniecenie. Zaczęłam wyginać się z rozkoszy. To było cudowne. Krople wody spływały po mojej skórze co dawało mi dodatkowych dreszczy.

    Nie będąc dłużna, dotknęłam jej piersi. Masowałam je. Były troszkę większe od moich. Były takie jędrne i przyjemne w dotyku. Widziałam po twarzy Nat że jej się to podoba.

    – Ohh…widzę, że nie marnujesz okazji, do zabawiania się. – zaśmiałam się na to.

    Ta nic już nie mówiąc uklęknęła przede mną i szybko zaczęła językiem gładzić po mojej cipce. Miętosiła mi wargi sromowe, językiem dotykając środka muszelki.
    Rozłożyłam szeroko moje nogi a Natalie wróciła do całowania mojej cipeczki. Miała lepszy dostęp.
    Dołożyła dodatkowo swoje paluszki, doprowadzając mnie do szaleństwa.
    Jej język był obłędny w połączeniu z masowaniem mojej łechtaczki. Jęczałam z rozkoszy.

    Po jakimś czasie uklękłam przed Natalie i zaczęłam całować Sam. Od ust, przeszłam przez obojczyk aż do piersi. Moja przyjaciółka cicho jęknęła. Wtedy pomogłam jej położyć się na zimnej i mokrej podłodze i rozłożyłam jej nogi. Zachichotaliśmy cicho.
    Zaczęłam dotykać językiem jej łechtaczki.

    – Oooogghh… – Natalie czuła jak jej wchodzę do środka muszelki.

    Zaczęłam pieścić jej cipkę i całować wargi sromowe. Podgryzałem jej delikatnie łechtaczkę jeszcze bardziej sprawiając jej przyjemność. Zaczęła wyginać się z rozkoszy. Smakowało nieziemsko. Potem oderwałam się od niej, a Natalie wtedy wstała i ułożyła się okrakiem nade mną. Miałam jej cipkę przy moich ustach. Ponownie zaczęłam ją tam lizać. Język włożyłam do środka jej pochwy. Ona jęknęła przeciągle przy okazji dotykając się po łechtaczce.

    Po jakimś czasie mojego lizania, zmieniliśmy naszą pozycję.

    Ułożyła się tak że chciała zrobić wzajemne pocieranie się naszych cipek. Uwielbiałyśmy tę pozycję. Podniosła moją nogę a sama położyła się tak, że nasze łechtaczki się stykały.  

    Natalie usiadła swoim kroczem na moją cipę krzyżując nogi. Siedząc na mnie oparła moją prawą nogę o swoje ramię i falującym ruchem zaczęła ocierać się. Poruszała się zwinnie i sprawnie, rytmicznie przyśpieszając. Jęczałam i stękałam z rozkoszy trzymając ją za biodra dociskając ją do mojej cipy. Moja przyjaciółka również oddawała błogie odgłosy i teraz obie krzyczałyśmy.

    – Ooooohhhh…Naattt…ooo…

    – Właśnie taaak…Ooooohh…

    Szczytowałyśmy razem, jednak nie miałyśmy jednak dosyć i znów zmieniłyśmy pozycje.
    Natalie położyła się na plecach a ja znalazłam się na górze siedząc na jej cipce skrzyżowana z podwiniętym nogami między jej nogi. Podobnie jak ona parę chwil wcześniej zaczęłam ocierać się cipką o cipkę.

    Całe mokre, zarówno ciała jak i cipki.
    Ruchy naszych bioder były coraz szybsze i energiczne. Trzymałam ją mocną za uniesioną do góry nogę i nacierałam mocniej. Sprawiało to nam rozkosz.

    – Już prawie…Cass….oooo

    – Uuuhghh…ooohhh…

    Po czasie dostałam orgazmu i moje ruchy natychmiastowo osłabły. Zakręciłam powoli jeszcze biodrami na kroczu Natalie a potem zeszłam z niej i na koniec znowu wylizywałam jej słodką szparkę. Delikatnie ssałam łechtaczkę i jeździłam językiem po wargach sromowych.

    – Oooohhh…kochana…

    Nat szybko doszła. Wtedy przeczołgałam się na moją przyjaciółkę, leżąc na niej i całując ją wszędzie. Woda cały czas na nas leciała.

    – Uhhh…takiego prysznicu nigdy nie miałam.

    – Przyznam że ja też. – razem się wtedy zaśmiałyśmy.

    – Zawsze korzystasz z okazji gdy jesteś z kimś naga w jednym miejscu co? Nie ważne czy to rodzina, jakiś chłopak…albo dziewczyna.

    – Co poradzić? Jestem straszną nimfomanką. – zaśmiałyśmy się znowu, a Nat mnie pocałowała.

    – Chyba ja też. Dobrze…obmyjmy się i chodźmy. Zbyt długo korzystamy z tego prysznica.

    – Ja tam nie narzekam.

    Uśmiechnęłyśmy się i po umyciu naszych ciał, ubraliśmy się. Po czym opuściliśmy szkołę.

    C.D.N

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris