Category: Uncategorized

  • Impreza na letnisku

    W lipcowy ciepły wieczór rozpoczynaliśmy imprezę w letnim domu jednej z koleżanek. Było nas siedmioro. Ja jeden bez dziewczyny. Głupio mi było, bo wiem, że będę wlepiał gały w obce laski. Podjąłem jednak wyzwanie, bo miałem ochotę wypić. Było bardzo ciepło. Środek tygodnia, więc sąsiadów nie było. Duży taras  i zejście do niedużego zbiornika wodnego, taka sadzawka udająca jezioro. Z boku szuwary, pośrodku piasek.
    Mimo zadaszenia czuliśmy upał. Ten ze słońca, z drinków i atmosfery. Wzajemne pieszczoty, pocałunki, dotykanie… Niektóry zdejmowali część garderoby i w końcu mężczyźni zostali w samych bokserkach, a dziewczyny w biustonoszach i majteczkach. Bardzo mnie to cieszyło. Mój penis stał domagając się uwagi. Siedząc przy stole nie było go widać, gdy drgał w bieliźnie unosząc namiocik. Nie mogłem go jednak głaskać, bo obok siedzieli inni goście. Planowałem pójść do łazienki i sobie ulżyć. Mijał tydzień od rozstania i dokuczał mi brak kobiety.
    Jedna para zdecydowała się wejść do wody by się ochłodzić. Widać było, że mają ochotę na więcej niż ochłodę. Gdy zanurzyli się więcej niż po biust, zaczęli całowanie i macanie. Fale wody zdradzały rytmiczne ruchy pod wodą w okolicy krocza chłopaka. Jego ręka również wywoływała gęste fale. Namiętne pocałunki wzbudzały we mnie zazdrość i mocny wzwód.
    Do nich dołączyła druga i trzecia para niosąc ze sobą butelkę wódki. popijali z niej kolejno, krzywiąc się po każdym łyku. Siedziałem na tarasie i obserwowałem ich zabawy, żałując rozstania z moją dziewczyną. Z chęcią dołączył bym do nich i skierował bym się w szuwary ze swoją dziewczyną – gdybym ją miał, by się pieścić, albo poruchać w lekkim osłonięciu. Tymczasem siedziałem sam na tarasie. Teraz wszyscy naśladowali pierwszą parę. Woda wydawała dźwięki chlupnięć i powstawały licznie wytworzone fale i koła na wodzie.
    Gdybym tam mógł wejść, ulżył bym sobie w osłonie toni wody. Siedząc na tarasie byłem widzem, jednocześnie obiektem obserwacyjnym. Na moich majtkach powstała mała mokra plamka, a penis niemal wychodził pod gumą.
    Ktoś mnie zawołał bym dołączył do zabawy w wodzie. Ośmielony zaproszeniem postanowiłem zejść na małą plażę. Gdy schodziłem z tarasu ktoś dostrzegł na moich bokserkach mokrą plamę. Wszyscy zwrócili na nią uwagę. Nim wszedłem do wody, zaczęto lamentować nad moją samotnością. Nad moim ciężkim losem samotnego spragnionego kobiety kawalera. Nad brakiem waginy, na której myśl samą ciekną łzy z mojego penisa. Dziewczyny mocno wstawione wzięły mnie w kółeczko. Podniecenie zniknęło. Za nimi stali moi koledzy majstrujący wciąż pod wodą. I ja poczułem dotyk rąk. Nie wiedziałem, czyje one są. Staliśmy w wodzie prawie po szyję. Któraś z dziewczyn zdjęła stanik i wyrzuciła go w stronę brzegu. Inne poszły w jej ślady. Chłopaki zaś wyrzucali bokserki. Nie wiedziałem co mam zrobić. Któryś z kolegów opuścił mi je pod wodą i w ten sposób i ja byłem nagi w wodzie. Dziewczyny zbliżały się do mnie ponownie i dotykały mnie namiętnie. Szczególnie polowały na moje krocze. Moje podniecenie znów wzrosło. Obmacywany po ciele zorientowałem się, że że jestem w objęciach trzech par. Lamentujących nad moją samotnością. Dziewczyny całowały mnie na oczach swoich partnerów. Oni jednak nie protestowali. Możliwe, że z powodu alkoholu.
    Wszędzie czułem dotyk rąk. Jakieś ręce podtrzymywały mnie w wodzie. Inne masowały moje przyrodzenie. Poruszały moim prąciem, które mocno było sztywne. Czułem dotyk na torsie i na pośladkach. Na jądrach i podbrzuszu. Nawałnica dotyku była tak wielka, że nie mogłem się powstrzymać przed wytryskiem. Wiele masujących rąk dotykających mnie namiętnie sprawiło mi bardzo fajny orgazm. Tego nie dało się ukryć. Fala zachwytu z mojego spełnienia ośmieliła mnie do tego, że w ostatnie sekundy pofolgowałem sobie powściągliwość i jęczałem wylewając spermę do wody.
    Po moim finale wychodziliśmy nadzy z wody. Nie było sensu się ubierać. Nadal biesiada trwała. Znów piliśmy. Atmosfera stała się jeszcze bardziej luźna. Pary opowiadały sobie swoje przeżycia seksualne. Dotykano się publicznie w intymne miejsca. Ja też zabierałem głos opowiadając o ciekawych wątkach związanych z seksem. Do późnego wieczora byłem świadkiem kilku aktów w mojej obecności. Na leżaku obok koleżanka ujeżdżała swojego chłopaka. Za jakiś czas inna para została przeze mnie przyłapana na seksie w toalecie. Otworzyłem drzwi, bo nie zamknęli się. Ona wypięta oparta o blat umywalki. On za nią posuwał ją mocno i głęboko. Dałem sobie pięć sekund na popatrzenie. A ponieważ stałem nagi, mój penis natychmiast się podniósł i wycofałem się. Macanki i lizanki były wciąż i wciąż.
    To była jedna z kilku takich imprez, na które byłem zaproszony. Od tej pory zawsze chodziłem z dziewczyną.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alanlate

    Komentarze mile widziane.

  • Nie-zwykla Rodzina cz 93. – Ciemna noc

    Skończyliśmy właśnie naszą, dość późną, kolację. Było ciemno na zewnątrz. W dodatku straszna ulewa i burza. Ja i Ann po prostu byliśmy dłużej w pracy. Kolacje akurat jemy rodzinnie.
    Podczas niej miło było patrzeć na spojrzenia i gesty moich dzieci względem siebie. Wiem że Alan i Cassie mają układ, aby być razem tworząc związek. To nie przekreśla jednak ich w naszym sekrecie rodzinnym, co przyznam mnie cieszyło.

    – Cholera…strasznie dziś pada. I ta burza… – mówiła Ann.

     – Spokojnie skarbie. Pewnie niedługo przejdzie… – uspokajałem żonę.

    Nagle zapanowała ciemność, ponieważ padło zasilanie w domu i całej okolicy. Było ciemno że nikogo nie widziałem.

    – No to faktycznie, przeszło… – powiedziała Cassie.

    – Niech to… – usłyszałem Alana. – …zapomniałem podłączyć telefonu. Miałem padnięty.

    – No to pięknie. – powiedziałem.

    – Spokojnie. Mój powinien być w kuchni. Jeżeli tylko go znajdę.

    – Nie wiem gdzie jest mój telefon. – powiedziała Cassie i słyszałem jak idzie w jakimś kierunku.

    – Auu… – usłyszałem jak Ann w coś uderza.

    – Wszystko w porządku, skarbie?

    – Uhym…to nic.Dave zobacz czy znajdziesz jakieś latarki. Może w naszej sypialni są.

    – Dobra, idę.

    – A ty Alan poszukaj w salonie.

    – Ok.

    Wtedy razem z synem wstałem ze stołu i “na czuja” poszedłem do naszej sypialni. Nic nie widziałem. Żadna lampka nie była zapalona.
    Ciemność z pewnością utrudniała orientację w terenie. Gdy tak szedłem przypadkiem wpadłem na kogoś. Poczułem tyłeczek na moim kroczu.

    – O matko…Alan to ty? Przestraszyłeś mnie. – usłyszałem głos Cassie. Poczułem też jak tyłkiem pociera się o mnie. Nic się nie odzywałem. – Mmm…kochany. Widzę że zareagowałeś idealnie. Dalej, poczuj mnie.

    Dłońmi dotykałem jej piersi. Ona cały czas kręciła tyłeczkiem na moim kroczu, powodując większą erekcję. Włożyłem ręke pod materiał bluzeczki. Nie miała stanika. Masowałem jej jędrne piersi. Jej skóra była taka delikatna. Cassie nie była świadoma tego że to ja. Postanowiłem nie wyprowadzać jej z błędu. Jedną ręką zjechałem pod jej spódniczkę. Poczułem że nie ma na sobie majtek. Zacząłem poruszać palcami po jej fałdkach. Zaczęła cicho mruczeć. Nie przerywałem pieszczot. Jej cipka już była mokra. Wsadziłem jeden palec do pochwy, kciukiem uciskając łechtaczkę. Cassie cicho jęknęła.

    – Uuuuummm…

    Działając instynktownie uklęknąłem za nią i pocałowałem ją między nogami.
    Czułem też lekko słonawy posmak w cipce. Mimo to całowałem ją tam dalej. Po chwili wyciągnąłem język i zacząłem jeździć nim delikatnie po sklejonych, sromowych wargach. Czułem, że jej cipka zaczyna się dla mnie otwierać. Cassie jęczała.

    – Mmm…chcesz się bzykać po ciemku. W sumie to…uumm…nie takie złe. Bardziej skupimy się na odczuciach…ooohh…nie sądzisz?

    Nic nie odpowiedziałem tylko zdjąłem spodnie i chwyciłem jej jedną nogę do góry. W końcu włożyłem kutasa do jej pochwy. Drugą ręke miałem na jej cycku. Miętosiłem go w tym czasie co zacząłem poruszać się w jej cipce.

    – Ohhh…taki duży… – zamruczała czując fiuta w sobie.

    Potem pchnąłem do samego oporu, po same jaja.
    Pieprzyłem ją od tyłu, na stojąco. Posuwałem ją mocno i zawzięcie. Jej pośladki klaskały pod naporem moich uderzeń. Rozrywałem jej cipkę niczym młot.

    – Uhhh…ależ mocny…dalej braciszku…rżnij mnie…rżnij…

    Ta dalej myślała że jestem Alanem. Widać mnie nie poznała. Nawet po wielkości sprzętu, zaśmiałem się w myślach. Światła dalej nie było, więc wykorzystywałem sytuację jak mogłem.
    Przyspieszyłem do granic możliwości. Ale ją teraz rżnąłem. Pierdoliłem ją jak dzikus, trzymałem ją silnie za udo, a mój kutas penetrował jej pochwę jak najgłębiej. Jej bluzka zsunęła się na dół, a jej piersi ściskałem równie mocno.
    Ta dyszała, stękała i jęczała. Podobało jej się to.

    – Yyygghh…ooohhjjj…

    W końcu trochę z nią przeszedłem, na jej łóżko. Docisnąłem ją aby leżała na brzuchu i będąc na niej włożyłem znów kutasa do środka. Tylko że przez tą ciemność pomyliłem jej cipkę z odbytem. Na co ta jęknęła głośniej niż dotychczas.

    – Oooo kurwa…Alan…nie ta dziura. – po chwili jednak powiedziała. – …ale jak już tam siedzisz…

    Zmotywowany tym dociskałem bardziej wpychając kutasa do jej odbytu. Była bardzo ciasna. Odczuwała każdy centymetr, który do tej pory wszedł. A jeszcze nie był w całej okazałości. W końcu pchnąłem do końca aż ta krzyknęła głośno. Trzymałem mocno jej dupsko. Waliłem ją jak opętany, a ona wyła w niebogłosy. To było niezwykłe uczucie. Po jakimś czasie jej dziura nie stanowiła oporu.

    – O kurwa…ja zaraz…ohhh… – czułem jak Cassie dochodzi.

    Ja też byłem tego blisko. Pchałem ostatnie kilka razy, aż ostatecznie wyjąłem penisa i spuściłem się na jej tyłek. Gdy skończyłem poczułem jak Cassie odsuwa się ode mnie, gdy w końcu poczułem jej język na kutasie. Spijała to co zostało z mojego nasienia.

    – Przyznam to było cudowne. Ciemność dodaje nastroju.

    Uśmiechnąłem się na tą sytuację. W końcu jednak włączyli prąd, a światło w pokoju Cassie się zapaliło.
    Zobaczyłem jak moja córka pieści główkę penisa, po czym przestaje gdy uświadamia sobie że to ze mną się ruchała.

    – Tata!?

    – Hej córeczko…masz rację. Ciemność dodaje nastroju.

    Usłyszeliśmy krzyk z kuchni.

    – Włączyli prąd! – krzyknął Alan. Nie no dzięki synu, bo bym się nie domyślił.

    – Tato ja…myślałam że jestem u siebie… – rozglądała się po pokoju. – …i że robię to z…a zresztą nie ważne.

    Wtedy wzięła fiuta całego do buzi całkiem go oblizując.
    Brak prądu od czasu to czasu to nic strasznego.
    Ciemność bardziej działa na odczucia.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • W drodze na plaze

    -ale miałam sen. Śniło mi się jak robię lachę naszemu sąsiadowi w parku i wszyscy to widzą. Zwierzyłam się mojej najlepszej przyjaciółce Kasi, która przyszła z rana do mnie bo miałyśmy razem pojechać na plażę. -Ty to masz sny… mnie się dzisiaj nic nie śniło ale jak tak opowiadasz do chętnie bym takie coś przeżyła. Jara mnie na maksa jak ktoś patrzy gdy mój Arek rucha moje gardło. Tak mieliśmy u jego wujka na wsi. Wszedł akurat jak mi się spuszczał w ustach a on stał jak wryty i patrzył. Marzyłam wtedy by mnie zaczął ruchać w tym momencie ale nic z tego. Zaraz uciekł. Obie mamy po 22 lata, obie brunetki z długimi włosami i cudownej figurze. Kaśka ma większe piersi. Poznałyśmy się zaraz po maturze i razem mieszkamy w Ustce. Dom mamy 500m od plaży. To dom Kaśki mamy i nie musimy za nic płacić. Przed sobą nie miałyśmy żadnych tajemnic. Kochałyśmy się z tymi samymi chłopakami. Niejednokrotnie były trójkąty czy nawet pary. Znałyśmy się jak łyse konie i doskonale wiedziałyśmy jak się wzajemnie pieścić gdy naszła nas ochota. Eksperymenty były mile widziane. Maltretowanie cipek było naszą podstawową zabawą. W drodze na plażę szłyśmy przez niewielki lasek przed wydmami. Usłyszałam jakieś dźwięki gdzieś za krzakami. W największej ciszy podeszłyśmy nieopodal miejsca skąd dochodziły głosy. W zagłębieniu wydm dostrzegłam gołych mężczyzn. Trzech facetów ze sterczącymi w górę kutasami stało przy przywiązanej do drzewa kobiety. Niewysoka, blond włosy. Również była naga. Idealnie wygolona cipa, mocno opuchnięta. Ręce miała związane za drzewem, nogi w kostkach miały założone małe obroże i każdą z nóg była przywiązana sznurkiem do innego drzewa. Stała w szerokim rozkroku. Kucnęłyśmy by nie zostać wykrytymi i bez słowa patrzyłyśmy na nich. Samce stali przed nią i co i raz któryś z nich podchodził do niej i wykręcał jej boleśnie sutki bądź uderzał ją ręką w pizdę. Wkładali jej do pochwy po kilka palcy i energicznie ją nimi ruchali. Usłyszałam jak jeden z nich powiedział do niej: -szef powiedział, że pieniądze należy oddawać w terminie i pozwolił nam zaruchać cię na śmierć. Wystraszyłam się ale bałam się poruszyć. Kaśka patrzyła na tą scenę jak zahipnotyzowana. Kobieta płakała ale uciec nie miała jak. Odwrócili ją tyłem do rozpinając jej ręce i największy z nich bez ostrzeżenia wszedł w jej cipę po same jaja. Zawyła z bólu ale natychmiast została uciszona. W jej ustach zagościł chuj drugiego z nich. Trzeci dalej jej wykręcał sutki. Nie wiem jak Kaśka ale ja zrobiłam się mokra. Ruchali ją nieustannie. Ruchali każdy jej otwór. Ruchali ją nawet wtedy gdy mdlała i osuwała się na kolana. Trwało to dłużej niż godzinę. Spuszczali się w nią po kilka razy. Jej twarz nie wyrażała już niczego. Może tylko zrezygnowanie. Porzucili ją i odeszli a my nadal unieruchomione patrzyłyśmy na kobietę. Leżała na boku z podkulonymi nogami. Z jej cipy i dupy wypływała sperma oprawców. Odważyłam się i podeszłam do niej. Spytałam czy mam wezwać pogotowie. Pokręciła głową i zaczęła się podnosić. Oddałam jej swoją chustę i kobieta uciekła. Doszłyśmy na plażę. Słońce było już wysoko i ochłody szukałyśmy w spokojnych falach morza. -nie wiem jak ty Kaśka ale ja jestem nadal mokra. Widziałaś te potężne kutasy? -ile ja bym dała za takie rżnięcie. Sutki Kaśki wyraźnie odznaczały się na jej staniku. Podeszłam do niej i sięgnęłam pod wodą do jej majtek. Musiałam jej dotknąć. Coś mi kazało zacząć ją pieścić. Momentalnie rozstawiła nogi ułatwiając mi dostęp. Zanurzyłam w niej palce i zaczęłam ją brandzlować. Jęknęła z rozkoszy. -wracamy do domu. Nie wytrzymam. Muszę sobie ulżyć a ty mi w tym pomożesz. Bez protestów wyszłam z wody, zbierając nasze rzeczy poczułam zapach Kaśki. W tym momencie mogłam już zacząć lizać jej cipę. Pragnęłam tego każdym centymetrem swojego ciała. Gdy szłyśmy dość szybkim krokiem chwyciłam ją za rękę i pociągnęłam w las za dużą kępę krzaków. Wiedziała co chce zrobić. Oparła się o drzewo rozstawiając nogi. Zdjęłam z niej majtki od kostiumu i klękając dopadłam językiem jej cipki. Bez opamiętania zaczęłam ją lizać, ssać i podgryzać jej łechtaczkę. Włożyłam w nią dwa palce i stymulowałam jej punkt G. Sama pieściła sobie piersi szczypiący się po twardych jak skała sutkach. Długo na jej orgazm nie musiałam czekać. Ledwo trzymała się na nogach. Każdą kropelkę jej śluzu wylizałam bardzo dokładnie. Odwdzięczyła mi się tak cudowną minerą, że miałam odlot. Tak zaspokojone wróciłyśmy do domku. Nadal wspominałyśmy te ogromne pały. Jutro też będziemy szły na plażę…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tytus deZoo
  • Stopem do domu

    Musiałam jakoś wrócić do domu po tym jak mój chłopak wyrzucił mnie z domku letniskowego nad morzem. Mieliśmy potworną awanturę jak nakryłam go z kelnerką. Robiła mu głębokiego lodzika zupełnie naga. Od dawna podejrzewałam go że mnie zdradza. Teraz niestety nie miałam pieniędzy a wrócić jakoś musiałam. Machałam ręką na stopa ale gdy się kierowcy dowiadywali, że nie mam żadnych pieniędzy odjeżdżali. Szłam jakaś boczną drogą i machnęłam na ciężarówkę. Zatrzymał się starszy facet i gdy mu powiedziałam że brak mi pieniędzy uśmiechnął się i powiedział, że pieniędzy to on nie chce. Młoda to już nie jestem. Te 44 lata na karku już mam. Nawet ucieszyła mnie ta odpowiedź bo seks lubię a do domu daleko. Zaraz zaczął opowiadać jakieś sprośne kawały. Nie wiedział jak ma rozegrać partię by się do mnie dobrać. -ułatwię to panu- jak mnie pan podwiezie jeszcze 50km to zrobię panu lodzika. Uśmiechnął się i powiedział, że równa ze mnie babka i że on będzie jechał a jak mogę zabrać się do roboty. W tak dużej kabinie było na tyle miejsca, że bez problemu zabrałam się za rozpinanie jego rozporka i wydobywanie kutasa na światło dzienne. Bardziej w głowie miałam zemstę na swoich chłopaku niż chęć dawania dupy. To się jednak szybko zmieniło bo facet miał porządną pałę, był czysty i bardzo podnieciłam się jego smakiem. Jak dla mnie to za szybko wystrzelił w moje usta i czułam niedosyt. -zdolna z ciebie dziewucha – powiedział zapinając sobie spodnie. Chętnie bym spróbował innego twojego otworku. Moja stara już nie młoda i rzadko zaglądam w jej majtki. Zgodnie z umową wysiadłam i miałam 50km bliżej do domu. Szłam wzdłuż drogi od czasu do czasu machając ręką na nadjeżdżające pojazdy. Na polach panowały żniwa. Wielkie stogi siana zawsze przypominały mi dzieciństwo i lata młodości. To w nich straciłam dziewictwo. Pamiętam Zbyszka jak po zabawie szliśmy razem i zaczął do mnie się dobierać. Nie stawiałam oporu i wylądowaliśmy właśnie w takim stogu. Oj ruchał mnie długo. Bardzo mi się to spodobało i jeszcze później chodziłam z nim na takie akcje aż do końca niezapomnianych wakacji. Postanowiłam usiąść przy takim stogu by nikt mnie nie widział i dogodzić sobie bo jednak bardzo tego potrzebowałam. Zagłębiłam się w sianie. Zdjęłam majtki, podniosłam bluzkę do góry i zabrałam się za masowanie sobie szparki i cycuszków. Było mi wspaniale. Nie wiem skąd przed moimi oczami znalazł się jakiś chłopak. Ubrany w flanelową koszulę i dresowe spodnie. Na oko około 30 lat. -ja chętnie pomogę jeśli pani pozwoli. Wystraszyłam się i zasłoniłam rękoma rozpaloną cipę i piersi. Chłopak masował sobie kutasa przez spodnie i patrzył na mnie. -nie masz nic do roboty tylko podglądać obce kobiety?- krzyknęłam na niego bardziej ze strachu niż wstydu. -my tu sianokosy mamy jeśli pani wie co to jest. -to ilu was tu jest? -trzech- odpowiedział uśmiechnięty. Nawet nie zaczekał na moją odpowiedź tylko gwizdnął na tamtych, którzy zaraz się przede mną zjawili. -ta pani chyba potrzebuje porządnego ruchania- powiedział do nich. Wystraszyłam się na dobre bo zapowiadał się zbiorowy gwałt na mojej osobie. By jakoś wybrnąć zaproponowałam im, że im obciągnę po kolei. -to na pewno – zaśmiał się jeden z nich. Wszyscy zdjęli spodnie i majtki. Przede mną wisiały trzy dorodne kutasy. Widok ten rozpalił mnie do tego stopnia, za nic bym sobie nie odpuściła takiego rżnięcia. Rozłożyłam nogi szeroko i na ich oczach zaczęłam masować sobie cipę. Wkładałam palce i ostro pocierałam łechtaczkę. Im to się spodobało i złapali za swoje pały. Chwilę później stały już ładnie do góry. Złapałam najbliższego i zaczęłam go ssać jak młoda dziwka. Drugi zabrał się za lizanie mojej cipy. Cudownie to robił. Po jakimś czasie uklęknęłam w pozycji na pieska wypinając dupkę w ich kierunku. Na zaproszenie nie czekali. Sztywny jak drut wbił mi się z dupę. Tego się nie spodziewałam. Zabolało jak cholera ale napierał tak mocno, że zaraz utorował sobie drogę. Jak młot pneumatyczny jebał mojego anusa. To było coś wspaniałego. Gadali coś między sobą ale nie zwracałam na to uwagi. Zmieniali się za mną co chwila i atakowali obie moje dziurki. Mieli niespożyte siły. Gdy usiadłam na jednym, drugi wszedł w dupę a trzeci pakował mi kutasa w gardło. Nie wiem ile razy miałam orgazm. Opadłam już zupełnie z sił a oni tylko się zmieniali. Jak oni to robią? Skąd mają tyle sił. Jednak i oni opadali z sił bo zaraz zaczęli się spuszczać bez wychodzenia ze mnie. Matko ile tego towaru mieli w zapasie. Byłam wypełniona po brzegi i jednocześnie najedzona. Protestowałam jak jeden z nich powiedział, że jeszcze po lodziku i spadają. Naprawdę nie miałam siły ale ich to nie interesowało. Usta mnie bolały od nieustannego obciągania kutasów. Język zesztywniał. Czując trzeci spust potężnej dawki spermy w ustach poczułam ulgę, że to już koniec. Nie miałam siły nawet się podnieść. Panowie zniknęli równie szybko jak się pojawili. Lało się mi z cipy i tyłka. Potok spermy wypływały ze mnie. Nie miałam wody by przepłukać usta. Musiałam odpocząć by w ogóle móc się poruszać. Słońce było tuż nad ziemią gdy się przebudziłam. Odzyskawszy siły wstałam, ubrałam się i poszłam dalej. Nie wiem czy dobrze zrobiłam bo mogłam przenocować w tym stogu ale obawiałaś się, że z samego rana znajdą mnie i znowu mnie wyruchają.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tytus deZoo
  • Swieta

    Jestem męska dziwką. Mam na imię Bartek. Jestem wysokim szatynem z długim na 20cm kutasem. Jestem wykorzystywany zarówno przez panie jak i panów. Mam też partnerkę. Kamila to nieprzeciętna brunetka. Szczupła, wysoka brunetka ze zgrabną dupką i cudownymi piersiami. Kamila jest masochistką chociaż zapędy sadystyczne również posiada. Bardzo lubię te nasze zabawy. Przeddzień wigilii poprosiła mnie bym ją surowo ukarał bo obciągnęła facetowi na przystanku PKS gdy wracała do domu. Powiedziała, że sama się prosiła by ten zerżnął jej migdały. Kazałem jej usiąść na krześle do którego był przymocowany ogromny kutas. Miała nadziać się na niego dupą, oprzeć się i szeroko rozłożyć nogi. Gdy to uczyniła związałem jej ręce za oparciem a nogi związane w kostkach zamocowałem do haków we framudze. Zawiązałem jej oczy. Przede mną prezentowała się goła cipa, którą zdzieliłem skórzaną packą. Kopałem w krzesło by rozpychający jej dupę kutas poruszał się w niej. Maltretowałem ją tak godzinę. Pizda była opuchnięta, czerwona i każde następne uderzenie powodował, że podskakiwała z bólu. Podszedłem do niej i wsadziłem jej kutasa do pizdy nie zważając na jej głośne wycie. Ruchałem ją jednocześnie wkładałem jej palce do gardła. Pastwiłem się nad nią aż sam opadłem z sił. Rozwiązałem ją i pozwoliłem wstać co zrobiła bardzo powoli. Nie mogła ustać na nogach. Mimo to podziękowała za karę i przeprosiła za swoje zachowanie. Następnego popołudnia zasiedliśmy oboje do uroczystej kolacji. Gości żeśmy się nie spodziewali ale tradycyjnie było naszykowane nakrycie dla wędrowca. Ku naszemu zdziwieniu usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. W progu stał nasz stary znajomy z ośrodka uzależnień, który my opuściliśmy już dawno temu. Benek przeprosił nas i spytał czy może z nami zjeść kolację. Zasiedliśmy do stołu. Były pogawędki o życiu, o tym jak jest po opuszczeniu ośrodka. Ten ośrodek był dla osób uzależnionych od seksu. Każde z nas miało powód tam się znaleźć. Pozwoliliśmy sobie na butelkę wina do kolacji i czas mijał nam w miłej atmosferze. Gdy procenty uderzyły do głowy wpadliśmy na pomysł wspólnej zabawy. Kamila powiedziała, że zajmie się nami. Przystaliśmy na to z ochotą a nawet poprosiłem ją by mnie maltretowała. Aż jej się oczy zaświeciły jak to usłyszała. Na początek kazała nam się rozebrać. W łazience mieliśmy zrobić sobie lewatywę. Po dwa wlewy zajęły nam pół godziny i już byliśmy gotowi do spełniania dalszych poleceń. Związała nam ręce za plecami, nasmarowała nasze anusy dużą ilością truskawkowego lubrykantu. Dostaliśmy po dużym korku analnym z cekinami. Drapał mnie odbyt jak nam je tam umieszczała ale to nie był koniec. Założyła na siebie pas ze strap-onem i szelmosko się uśmiechała, że zajedzie nasze dupska. Bartka posadziła na krześle i założyła mu pompkę na kutasa nastawiając go na najszybsze obroty. Mnie potraktowała bardziej okrutnie. Założyła mi prezerwatywe na kutasa ale wcześniej wrzuciła do środka garść maku. Dopiero później nałożyła na to pompkę i ją włączyła. Stanęła przede mną i wkładała mi w usta swojego kutasa. Dławiłem się i śliniłem ale Kamila pchała mi go głęboko. Wyjęła korek z mojego tyłka i weszła we mnie jednocześnie podkręcając obroty pompki. Będąc rżniętym jak kurwa w dupę jednocześnie pompka zadawała mi ból pomieszany w ekstazą. Przeskakiwała z jednej dupy do drugiej bezlitośnie nas ruchając. Długo nie trwało jak pompka Bartka wypełniła się jego spermą. Zdjęła ją z niego i kazała wylizać wszystko co niej wypływało. Potem kazała mu ruchać moją dupę a ona zdejmując ze mojego kutasa pompkę zaczęła własnymi rękoma walić mi konia ściskając mi kutasa z całych sił. Będąc ostro rżnięty przez Bartka i mak w gumie dawał imponujący rezultat. Byłem bliski strzału. Kamila jednak na to nie pozwoliła. Rozkazała Bartkowi wyjść ze mnie. Po czym zdjęła ze mnie prezerwatywę i założyła ją na jego kutasa ostro go brandzlowała aż trysnął potężna dawka spermy do środka. Następnie zdjęła gumę z niego, dosypała maku i założyła z powrotem na mojego kutasa. Miałem ssać kutasa Bartka aż będzie czysty od maku i spermy. Kamila trzepała moją pałę a Bartek spuścił mi się do buzi. W końcu i ja nie wytrzymałem i zacząłem tryskać do gumy. Było tego bardzo dużo. Nie mogłem skończyć strzelać. Kamila zdjęła ze mnie narzędzie tortur i kazała mi wszystko ze środka wypić i wylizać. Bartek w tym czasie miał zlizać z mojego kutasa cały mak. Bolało jak mnie ssał. Kamila uśmiechnęła się do nas i kazała zaspokoić siebie językami i strap-onem. To było już łatwiejsze i doszła po pół godzinie. Bartek został u nas na noc. Rano byliśmy już gotowi do nowych doznań mimo iż kutas mnie bolał.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tytus deZoo

    Imiona są zmienione ale fabuła jest oryginalna.

  • Nie-zwykla Rodzina cz 94. – Japonska oferta pracy

    Miałem dzisiaj umówione spotkanie z panną Mariko w jej firmie, mającą siedzibę w tym samym mieście gdzie wcześniej dojeżdżałem do pracy. Teraz już tam nie pracuje. Zwolniłem się sam, tak samo jak moja sekretarka Sophie. Jednak kiedyś panna Mariko proponowała mi pracę w ich firmie. Teraz zechce skorzystać z tej propozycji. Jak uda mi się dostać do jej firmy, to może załatwię pracę też i dla Sophie.
    Wszedłem do środka dużego gabinetu. Był większy od tego w mojej dawnej pracy. Duże okna z panoramą na całe miasto. Znajdowało się tam też biurko, fotel a niedaleko nich duża skórzana sofa. Całkiem na bogato. Przed biurkiem stała panna Mariko. Tak samo wyglądała jak ostatnim razem gdy się spotkaliśmy.
    Średniego wzrostu, duże piersi. Krótkie czarne włosy do ramion. Ubrana w białą koszulę z podwiniętymi rękawami, pończochy oraz spódnicę i czarne szpilki. Na sofie siedziała jej asystentka. Z tego co pamiętam miała na imię Asuka. Miała czarne długie włosy. Ubrana w białą koszulę, czarną spódnicę i czarne szpilki. Miała niezłą figurę. Chyba miała tyle samo lat co Sophie.
    Panna Mariko uśmiechając się podeszła do mnie i się sobie pokłoniliśmy.

    – Dave-san, dobrze cię widzieć.

    – Panno Mariko, dziękuje za spotkanie.

    – Proszę, dołączmy do Asuki na sofie.

    Wtedy wskazała mi ręką dziewczyna a ja usiadłem niedaleko niej. Mariko wcisnęła jakiś guzik na biurku i usłyszałem zamykanie się zamka w drzwiach. Zaraz potem i ona dołączyła do nas.

    – Rozumiem że spotkanie dotyczy twojej pracy dla naszej firmy. – zaczęła panna Mariko.

    – Tak. Bardzo chciałbym reprezentować pani firmę.

    – Mhm…a czemu pan nie chce reprezentować swojej?

    – Cóż…powiedzmy że nie doszliśmy do porozumienia.

    – Rozumiem. Asuka powiedz czy jest szansa, aby pan Dave reprezentował naszą firmę?

    – Cóż…ostatnio mało mamy miejsc, ale myślę że możemy dojść do porozumienia proszę pani. – odpowiedziała Asuka, uśmiechając się do Mariko.

    – Hmm…dobrze.

    – Czyli zawarliśmy umowę? – spytałem.

    – Jeszcze nie. Widzisz Dave…żeby wybrać godną osobę aby nas reprezentowała musimy obdarzyć ją pewnym zaufaniem. Musimy wiedzieć że możemy na niej polegać.

    – Mariko, na mnie możecie polegać. Nie zawiodę waszego zaufania.

    – Hmm…musi pan być też zdolny do poświęceń. – dopowiedziała Asuka.

    – Zrobię naprawdę wszystko. O co tylko poprosicie.

    – Wszystko? – spytała Asuka unosząc lekko brew.

    – Wszystko. Tylko powiedzcie co.

    – W takim razie Dave-san… – zaczęła Mariko, kiwając głową do Asuki, która to rozpinała spódnicę i ściąga ją na dół. Nie wiedziałem o co chodzi.

    – Chwila…co wy…

    – Wyliż cipkę Asuki. – powiedziała pewnie Mariko.

    Pod spodem Asuka nie miała żadnej bielizny. Podwinęła nogi na łóżko rozchylając je. Od pasa w dół miała tylko pończochy i czarne szpilki. Jej cipka miała małe włoski.
    Wiedziałem że Mariko jest perwersyjna i zboczona, ale nie spodziewałem się tego w miejscu pracy.

    – Co?

    – Spraw jej przyjemność.

    – To jakiś test, proszę pani?

    – Możesz to uznać jako test tego, że można na tobie polegać.

    – Ale Mariko…

    – Mówiłeś że zrobisz absolutnie wszystko. Po tym jak patrzysz na cipkę widzę że tego także pragniesz. Czyżbym kłamała?

    Miała rację. Odkąd Asuka pokazała mi cipkę, mój kutas zaczął mnie uwierać. Chciałem ją dotknąć i posmakować. Trochę dziwnie się czułem, ale odrzuciłem to na bok.
    Pochyliłem się i zacząłem lizać Asukę po jej cipce. Rozchyliłem jej wargi i ssałem łechtaczkę. Smakowała obłędnie. Na moje pieszczoty głośno wzdychała. Szybko jej cipka zaczęła się robić mokra.

    – Widzę że Asuce bardzo się to podoba.

    Mariko głaskała ją po głowie, sama jednak podwinęła swoją spódnicę i zaczęła masować się po cipce. Okazuje się że także nie miała nic pod spodem. Jej cipka była jednak całkiem wygolona. Ja nie poprzestałem i dalej jeździłem językiem od guziczka przez całą szczelinkę Asuki. Ssałem jej wargi co powodowało u niej jęki.
    Mariko wtedy wstała i uklęknęła przede mną. Oderwała mnie od czynności i zaczęła rozpinać mi spodnie.

    – Uuu…czuję że spodobała ci się ta praca. Mała nagroda ci się należy.

    W końcu zdjęła mi całkiem spodnie i majtki. Mój kutas był już wyprężony do góry. Mariko zaczęła poruszać po nim ręką. Masowała go w górę i w dół. W tym czasie Asuka zdjęła swoją koszulkę. Miała czarny stanik, zakrywający jej jędrne piersi. Po czasie Mariko wzięła mi fiuta do ust. Poczułem jej język na trzonie chuja. W końcu zaczęła go połykać. Jej głowa poruszała się cały czas po kutasie. Dawała mi teraz dużą przyjemność. Asuka wtedy wkładała sobie palce do cipki, poruszając nimi we wszystkie jej strony. Patrzyła się na nas. Widać podniecał ją ten widok. Mariko spojrzała na asystentkę i na chwilę przerwała zabawę z moim chujem.

    – Chodź tutaj… – powiedziała do Asuki.

    Ta zeszła z sofy i uklęknęła obok Mariko. Razem wtedy zaczęły mi lizać fiuta.
    Asuka w końcu włożyła go sobie do ust. Odchyliłem głowę do tyłu z rozkoszy, a po chwili znów skierowałem wzrok asystentkę Mariko, która to klęczała obok niej. Jedną ręką przytrzymywała włosy Asuce, a drugą masowała sobie cipkę. Asuka ssała inaczej od swojej szefowej. Robiła to powoli, językiem dodatkowo mnie pieszcząc. W końcu Mariko powiedziała.

    – Śmiało to rób, kochana… – wtedy przycisnęła jej głowę że połknęła mojego całego fiuta.

    Po paru sekundach zaczęła się ślinić i dławić. Mariko uwolniła ją i sama znów mi ssała kutasa. Robiła mi głębokie gardło bez żadnego wysiłku. Poruszała głową od końcówki penisa, aż po same jądra. Asuka zaczęła ssać moje jajka. Dziewczyny wyczyniały cuda przy moim penisie. Spodobało mi się, kiedy ustami jeździły wzdłuż penisa jednocześnie.

    – Dobra…zobaczmy co potrafisz. – powiedziała Asuka.

    Lekko popchnęła mnie na sofę po czym usiadła na mnie okrakiem. Zdjęła swój stanik ukazując mi jędrne piersi. Były zajebiste. Nabiła się na mojego penisa i zaczęła mnie ujeżdżać.

    – Ja też zamierzam skorzystać… – Mariko wtedy zdjęła z siebie niemalże wszystko, zostając jedynie w czarnych pończochach. Miała sporych rozmiarów cycki oraz śliczną wygoloną cipkę. Jej tyłek był idealnych rozmiarów. – …wyliż mnie jak Asukę, Dave-san…

    Mariko wtedy położyła mnie i usiadła mi na twarzy. Poczułem smak jej wilgotnej cipki. Była bardzo mokra.
    Ruchałem Asukę, wprowadzając penisa głębiej, w czasie gdy lizałem Mariko po jej cipce. Docisnęła tyłkiem do mojej twarzy, przez co wbiłem się tam językiem. Mariko też namiętnie lizała się z Asuką. Ugniatała jej piersi i je całowała. W końcu Asuka zaczęła głośno krzyczeć. Jej ciało zaczęło drżeć. Wtedy Mariko zeszła mi z twarzy.

    – Ooooooghhhhh…ooo…

    – Nie chcemy jeszcze kończyć. Ode mnie zależy jak wypadniesz, więc…

    Asuka zeszła ze mnie. Mariko kazała mi wstać i sama położyła się wtedy na plecach, na krawędzi sofy. Rozchyliła nogi. Nie czekając wepchnąłem w nią penisa.

    – Uuummmm…jaki duży. Chodź tutaj Asuka. – wtedy ona usiadła jej na twarzy.

    Zaczęła też mnie całować. Zacząłem tak pieprzyć Mariko, dotykając ich piersi oraz cipek. Nasze ruchy powodowały takie podniecenie, przez co kobiety głośno jęczały. Mariko ssała cipę Asuki, co potęgowało jej przyjemność. Ja za to waliłem mocno Mariko, co potęgowało jej przyjemność.
    Potem zmieniliśmy pozycję.
    Wziąłem Asukę i ruchaliśmy się w pozycji na pieska. Mariko położyła się przed nią, przez co Asuka ochoczo zlizywała cipkę szefowej. Jedna jak i druga głośno jęczała. Ależ to był cudowny widok. W końcu Mariko podeszła obok mnie i wyjęła fiuta z cipki Asuki. Wzięła go do ust. Possała go kilka razy po czym schyliła się liżąc cipkę asystentki. Macała ją po tyłku. Klepnęła go kilka razy, na co Asuka jęknęła głośno.
    W końcu włożyła fiuta z powrotem do cipki Asuki, a ja zacząłem rżnąć ją z całych sił.

    – O tak…mocniej Dave-san…mocniej… – powiedziała Mariko i zaczęła masować się po cipce, tak samo swoją asystentkę. To w końcu doprowadziło Asukę do wspaniałego orgazmu.

    – Oooooooggghhhhh… – jęknęła przeciągle.

    – Tak…o tak…teraz jeszcze sprawa ze mną. – powiedziała Mariko, na co się zgodziłem.

    Mariko położyła się na Asuce w pozycji 69. Przeszedłem z drugiej strony sofy i zacząłem brać od tyłu tym razem Mariko. Słyszałem, jak kobiety jęczą. Mariko przeze mnie a Asuka przez jej pieszczoty.

    – Oooohhh…motto…już tak blisko…

    – Ja też…ohhh…ooooohhh… – krzyczała Asuka.

    Mówiły w tym samym czasie. Obie doszły w tym samym momencie. Asuka chyba drugi raz. Orgazm był potężny. One szybko obróciły się do mnie. Ja nie wytrzymałem i wyjąłem fiuta zalewając ich twarze gorącą spermą. Było tego sporo. Zarówno Mariko jak i Asuka miały całe twarze w moim nasieniu. Asuka jeszcze zlizywała resztki z fiuta.

    – No…to było świetne. Miałaś rację. Dave-san ma ogromny potencjał. – mówiła Asuka.

    – Widzisz Dave-san. Zrobiłeś duże wrażenie na mojej córce. – powiedziała Mariko opierając się o sofę, a Asuka zlizywała jej spermę z twarzy i jak się okazuje też z cycków.

    Chwila ja się chyba przesłyszałem. Asuka jest córką Mariko?
    To była matka i córka.

    – To jest twoja córka?!

    – Zgadza się. Jesteśmy ze sobą, bardzo blisko. – wtedy Mariko namiętnie się pocałowała z Asuką. – Chyba ci to nie przeszkadza?

    – Ależ skąd. – po chwili dodałem. – W sumie to nawet to rozumiem.

    Nawet nie wiecie jak bardzo.

    – Hmm…to dobrze.

    – Tylko ani słowa nikomu. – powiedziała Asuka.

    – Oczywiście.

    – To możemy teraz uznać, że jesteś naszym nowym pracownikiem.

    – Bardzo dziękuje. A co z moją sekretarką? Jej też zależy na pracy tutaj.

    – Cóż…niech przyjdzie do nas. Pomyślimy o niej.

    Spojrzały wtedy na siebie z uśmieszkiem. Chyba już rozumiałem, o co chodzi.
    Przynajmniej mam nową pracę.
    No i nie tylko ja tu mam rodzinny sekret.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Z ksiezniczki w posluszna szmate Cz.1

    Cześć, nazywam się Daniel i chciałbym wam opowiedzieć historię która tylko od was będzie zależeć czy przyjmiecie ją jako fantazję, podkoloryzowane zdarzenia czy prawdę.

    To był dzień jak każdy inny obowiązki, zakupy, latanie po mieście w celu załatwiania spraw czyli typowe życie kogoś kto zamiast chodzić biegnie przez życie. Tak było również w związku który rozpoczęliśmy z Martyną rok temu. Mieliśmy się nie spieszyć ale wyszło jak zwykle czyli status z “wolny” na “w związku” zmienił się już po 5-tym spotkaniu.

    Ja to 28 letni wyrośnięty 188 cm od ziemii blondyn o niebieskich oczach i sylwetce co prawda nie greckiego Boga ale chyba jest na czym oko zawiesić, szczególnie tam na dole. Do tego podobno przystojny choć nie mi to oceniać.

    Martyna to wytwór mojej wyobraźni, istota wyrwana z moich snów i fantazji oraz szkolna Crush o ciele nie z tej ziemi, czarne długie włosy po sam duży tyłek wyglądający jak dzieło sztuki, duże acz nie przesadnie piersi o idealnej jędrności z dużymi sutkami, płaski brzuch i nogi niczym Sharon Stone w nagim instynkcie zakończone stopami tak idealnymi jak to tylko można sobie wyobrazić!

    Brązowo złote oczy które olśniły mnie swym blaskiem już od pierwszego spotkania i usta które gdy tylko zetknęły się z moimi nie mogły się oderwać przez długie godziny, całowaliśmy się tak namiętnie i z takim pożądaniem, że już myślałem, iż na ławce między blokami zaliczymy swój pierwszy raz. Nigdy nie myślałem, że trafię bądź, że w ogóle zasługuje na taki ideał kobiety!

    Do tego była najlepszą kochanką jaką kiedykolwiek miałem, nie była Ani kłodą ani grzeczną dziewczynką, choć z początku właśnie tak o niej myślałem. Kochaliśmy odgrywać rolę braciszka I siostrzyczki, ojca i córeczki, współlokatorów i wiele innych już od początkowych zbliżeń. Godziny podczas seksu mijały nam w zatrważająco szybkim tempie, mogliśmy pieprzyć się i całą noc i wciąż nam było mało.

    Każdy kolejny stosunek przywierał na jeszcze większej intensywności, każdy kolejny sprawiał że jej cipka zamieniała się w coraz to większe kałuże a mój kutas nie potrzebował już 10 minut a 3 by znowu stać pełny żył od naprężenia krwi.

    Ale wracając do teraźniejszości po na prostowaniu wam mojej i jej osoby oraz naszego współżycia – sytuacja zmieniła się właśnie tego dnia. Po godzinie 15:00 byliśmy już w domu po całym dniu załatwiania spraw.

    M: To co kochanie kawki? – spytała się Martyna podczas ściągania z siebie kurtki odsłaniając lekki dekolt spod luźnego swetra.

    D: Z przyjemnością! – odpowiedziałem całując ją i zaczynając również się rozbierać.

    Po tym jak moja ukochana przygotowała dwa kubki oraz włączyła czajnik zagotować wodę usiadła razem ze mną na kanapie, przytulanie zawsze u nas wywoływało reakcję łańcuchową w postaci całowania się co dalej szło już tylko w jednym kierunku – byśmy zaczęli pieprzyć się jak króliki…

    Całowaliśmy się z pożądaniem siebie nawzajem i w głowach nas oboje już wrzało by tylko ściągnąć z siebie resztę ubrań. Jej ręka masowała mojego już twardego kutasa który zaczął wypuszczać soki a ja pieściłem jej piersi, za każdym razem jej oddech był przyspieszony i cięższy kiedy to robiłem co mega mnie jarało. Zjeżdżając w dół gdy tylko przez cienkie legginsy zacząłem pocierać jej cipkę poczułem, że jest już mokra więc nie mogąc się powstrzymać włożyłem jej rękę w majtki i jednym paluszkiem przejechałem po tej wilgotnej cipce która smakowała jak nektar bogów! Mówi się, że gdy cipka bądź kutas partnera ci smakuje to znaczy że jesteście dopasowani do siebie pod względem seksualnym. Nie mogąc się powstrzymać wyjąłem więc moją rękę i włożyłem sobie palca do ust oblizując te soczki z każdej strony.

    Gdy tylko skończyłem zabrałem się za całowanie które zaczęło zjeżdżać coraz niżej. Od policzków, po uszy, za nimi, zjeżdżając po szyję, ramiona, dekolt na którym zatrzymałem się dłużej chcąc ssać i gryźć te niesamowite piersi a jednocześnie w tym czasie zacząłem ściągać jej legginsy zostawiając ją w samych majtkach i za dużym swetrze pod którym miała piękny czarny koronkowy stanik. W tym czasie czajnik elektryczny wyłączył się głośnym pstryknięciem.

    M: Kochanie, woda już się zagotowała… – cicho wydyszała z zamkniętymi ustami i uśmiechem na twarzy

    D: Najpierw zaleje ciebie a dopiero potem kawę.. – odpowiedziałem ściskając moco jej udo.

     

    I gdy to zrobiłem moje usta zaczęły zjeżdżać niżej całując i liżąc jej brzuch i boczki, po czym dotarłem w okolice jej mokrej cipki której soki zdążyły już zmoczyć czarne bawełniane majtki a moja lewa ręka jeździła od jej łydki po udo czasami łapiąc mocno za tyłek. Całując ją po wewnętrznej stronie ud zarówno po lewej jak i po prawej stronie jej soki ostały się więc zacząłem dosłownie zlizywać ich każdą kroplę, a gdy to zrobiłem ściągnąłem jej majtki i mogłem zacząć delektować się najlepszą cipką jaką kiedykolwiek wiedziałem, jakiej posmakowałem i jaką kiedykolwiek kochałem jak i pieprzyłem.

    Zacząłem delikatnie lizać jej cipkę delektując się jednocześnie każdym jej westchnieniem oraz cichymi pomrukami i pojękiwaniami. Nie mogłem jednak po pewnym czasie się powstrzymać i wręcz moimi ustami jak i całą twarzą zanurzyłem się w jej cipce – liżąc ją i wręcz spijając wszystko co z niej wypływa. Z każdym mocniejszym robieniem jej minetki i ściskaniem jej piersi zaczynała powoli dochodzić, kochałem sprawiać jej przyjemność więc moją ręką wcześniej gładząca jej nogę włożyłem jej dwa palce i zacząłem lizać oraz robić jej palcówkę ocierając o szorstką ściankę na podbrzuszu przez wielu nazywanym punktem G. Nie musiałem wiele czekać aż jej pojękiwania i wicie się jak wąż od orgazmu sprawią, iż wypowie te słowa:

    M: Wejdź już we mnie, proszę.. – powiedziała zdyszana z uśmiechem na ustach patrząc mi w oczy kiedy to ja ocierałem swoją twarz całą w jej śluzie, którego przeniosłem na swojego kutasa ówcześnie zdejmując pospiesznie spodnie z automatycznym skórzanym paskiem. Wskoczyłem na nią i całując się namiętnie powoli ocierałem swojego kutasa o jej cipkę, włożyłem odrobinę i przestając całować odsunąłem się by móc patrzeć jej głęboko w oczy, zacząłem wchodzić aż cały chuj po same jaja nie znalazł się w jej mokrej ciasnej cipeczce a jej oczy wręcz wykręcały się do góry za każdym razem gdy to robiłem, kocham to! Wyszedłem powoli i szybkim mocnym ruchem zrobiłem drugie pchnięcie które aż przesunęło ją po kanapie. I tak drugi raz.. trzeci… coraz szybciej aż w końcu po prostu ją pierdoliłem, że jej jęki, klaskanie moich jaj o jej dupę, dźwięk chlupoczącej cipki oraz obijanie kanapy o ścianę było słychać echem w całym pokoju oraz z uwagi na to, że mieszkaliśmy na pierwszym piętrze mając okno tuż pod klatką – na pewno też na dworze, bo wiele razy wracając ze sklepu czy z wyrzucania śmieci dosłownie słychać jak się gada u nas w mieszkaniu a co dopiero to… Ale nie przejmowaliśmy się tym nigdy!

    D: O tak maleńka, kim jesteś? – spytałem rżnąc moją idealną księżniczkę, która w łóżku zamieniała się w moją własność – sukę! Choć jak później się dowiecie – to był dopiero początek takiej przygody…

    M: Jestem twoją suką! – odpowiedziała dysząc.

    D: I czego chce moja wierna suką od swego pana?

    M: Chcę by mnie zalał swoją spermą! Proszę!

    D: Dobrze szmato, z przyjemnością spuszczę się w Tobie! – wykrzyczałem i zacząłem jeszcze mocniej i szybciej ją dymać.

    M: O taaak! Zalej swoją kurwę! Zalej mnie błagam!

    Słysząc to wystrzeliłem w nią końską dawką spermy, która wylewała się z jej przeruchanej cipy jeszcze zanim zdążyłem wyciągnąć swojego kutasa a ona doszła kolejny raz w tym samym momencie co ja. Powiedzieliśmy sobie “kocham cię” patrząc sobie w oczy przytuleni aż niespodziewanie – zadzwonił jej telefon…

    M: Poczekaj skarbie muszę odebrać, to z pracy, leć najwyżej pod prysznic a ja zaleje kawę

    D: Dobrze kochanie, to zaraz wracam – odpowiedziałem dając jej całusa

    Zawsze po seksie byłem wręcz cały mokry od potu, więc to taka norma, zresztą na pewno nie tylko u mnie. W każdym razie poszedłem do łazienki i zacząłem się ogarniać, zauważyłem jednak, że nie mam ręcznika więc musiałem się wrócić. Gdy zobaczyłem po otworzeniu drzwi, jak Martyna gada przez telefon na kanapie wypięta w moją stronę nie zastanawiałem się ani chwili… Podszedłem i zacząłem robić jej palcówkę tak ostro, że odłożyła telefon przestając słuchać tego co mówi jej szefowa, z jej cipki już nie ciekło, stamtąd się lało! Dźwięk chlupoczącej cipy podniecił mnie tak, że kutas znów mi ustał na baczność. W ciągu paru chwil znowu doszła, a ja waliłem sobie w tym czasie patrząc na to wszystko i delektując się dźwiękiem jej mokrej cipki.

    Z telefonu cicho było słychać “… Martynko? Jesteś? Halo?…”

    M: Dobra… Później, idź! – cicho powiedziała do mnie biorąc z powrotem telefon do ucha i kładąc się zmęczona na plecach.

    M: Jestem jestem! Zasięg straciłam chyba na chwilę – powiedziała do telefonu.

    Pocałowałem ją w cipkę a potem w usta, wziąłem ręcznik z szafy i udałem się z powrotem do łazienki.

    Z uwagi na to, że mi stał a Martyna była póki co zajęta postanowiłem wejść pod prysznic, położyć telefon na półce i otworzyłem stronę porno. Od zawsze lubiłem takie na których kobieta staje się wręcz mięsem do ruchania, używana jak lalka, wykorzystywana jak ofiarą gwałtu. Myślę, że nie jeden z nas ogląda to samo, a nawet i niektóre kobiety to kręci. Coś co skrywamy w sobie i czasem ze wstydu bądź strachu o to co powie nam druga osoba skrywamy takie fantazje. Tak jak mówienie do kobiety suko, dziwko, szmato itd. jest raczej jeszcze na porządku dziennym tak stanie się kimś takim dosłownie dla swojego faceta trochę rzadsze. Ale oczywiście jest też nasza strona – gdy się kogoś kocha czasem ciężko zrobić z kogoś dosłownie worek na spermę, posłuszną szmatę. Chyba, że dwie osoby tego chcą… Ale do tego jeszcze przejdziemy w dalszej części!

    Waląc tak i oglądając ostre porno nie usłyszałem, że Martyna weszła do łazienki, oglądała to przy czym sobie waliłem i nie odezwała się ani słowem. Jęki i krzyki z telefonu plus głośny dźwięk prysznica zagłuszył otwieranie drzwi, które zresztą były bardzo ciche. Gdy skończyłem wyłączyłem telefon i chciałem odłożyć go na pralkę, ale gdy obróciłem się – stała tuż obok, patrzyła się na mnie z lekkim uśmiechem i zdziwieniem… Wiedziałem, że czeka nas rozmowa… Nie wiedziałem tylko, że potoczy się ona w bardzo pozytywny sposób…

     

    Koniec części pierwszej…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Daniel

    Proszę o ocenę oraz komentarze jeśli materiał wam się spodobał, przyjmę wszelką krytykę by w przyszłości robić lepsze opowiadania! Pozdrawiam!

  • Kolezanka ze szkoly

    Nikole poznałem już na początku liceum. Była nieśmiała i raczej z nikim się nie przyjaźniła. Znaczy z nikim, poza mną. Ze mną było tak samo. Nie lubiłem za bardzo jeździć na melanż ani nawet z nikim za bardzo rozmawiać. Wolałem siedzieć w domu i grać albo czytać, tak samo z resztą jak Nikola, co niejako sprawiło, że się zaprzyjaźniliśmy. Oboje lubiliśmy grać w heroes 3 albo borderlands 2. Często też jedno przychodziło do drugiego, żeby pograć na konsoli albo kompie.

    To nie jest tak, że oboje spędzaliśmy razem czas tylko grając. Wychodziliśmy się przejść po mieście, pochodzić po sklepach, posiedzieć w kawiarni i takie tam. Głównie naszym celem była strefa gastronomiczna w galerii handlowej, w której spędzaliśmy większość czasu.

    Ale sytuacja, o której chciałem wam opowiedzieć, zaczęła się w mieszkaniu Nikoli.

    Jej rodzicie wyjechali gdzieś na cały dzień, więc mieliśmy całe mieszkanie dla siebie. Zamówiliśmy pizze, otworzyliśmy butelkę wina kupioną przez siostrę Nikoli ( pizza i wino to wbrew pozorom dobre połączenie ), odpaliliśmy na konsoli jakąś grę i tak spędziliśmy dobre dwie godziny. Po nich, lekko wstawieni przez alkohol, zaczęliśmy rozmawiać na dość niewybredne tematy. Najpierw gadaliśmy o tym, co nam się podoba, a co nie w wersji 18+, potem przeszliśmy to tego, jakie filmy na pomarańczowym YouTube lubimy oglądać i jak często się do nich zabawiamy.

    Ja średnio cztery razy w tygodniu, Nikola pięć.

    Ważna w tym jest tematyka. Ja głównie oglądałem panie robiące loda. Filmy były najczęściej z perspektywy oczu mężczyzny. Czasem, głównie do zabawiania się swoim małym, oglądałem filmy z gatunku JOI. Nikola natomiast lubiła filmy z kobietami upokarzającymi mężczyzn. Nie BDSM, ale takie, gdzie to kobieta przejmowała pełną inicjatywę i dominowała nam mężczyzną. Opisała mi to w taki sposób – ,,to ona go wiąże, zasłania oczy, każe całować sobie stopy, ujeżdża go, ma orgazmy i trzyma na krawędzi tak długo, jak tylko się dało.

    Temat ten tak nas zaciekawił, że rozmawialiśmy o tym do późna. Rodzice Nikoli nie mieli w planach wrócić na noc, a moi w dużej mierze mieli w nosie, co się ze mną dzieje, więc mogliśmy tu siedzieć tak długo, jak nam się chciało. Siostra Nikoli  tego dnia nocowała u chłopaka, więc czuliśmy się naprawdę pewni siebie.

    Tak bardzo pewni i pijani, że Nikola zaproponowała mała grę. Rozbieramy się do bielizny, Nikola skuwa mi ręce i kokietuje, a ja z całych sił staram się nie dostać erekcji. Jeśli mam być szczery, to mnie spodobała się taka rozrywka. Ustaliliśmy jedynie, że ma mnie nie dotykać. Liczyło się tylko to, co widać, jak to ustaliliśmy.

    Zabawa trwała całe trzy minuty. Widok Nikoli w samych tylko majtkach i staniku wpłynął na mnie tak bardzo, że erekcji nie dało się powstrzymać. Moja przyjaciółka zawsze nosiła dość luźne ubrania, pod którymi nie było widać jej kobiecego ciała, przez co nie byłem przygotowany na to, co zobaczę. Ciało Nikoli było smukłe i zaokrąglone dokładnie tam, gdzie trzeba. Wystarczyło kilka ruchów biodrami, pochylenie się i pokazanie mi piersi a także odwrócenie się i pomachanie tyłkiem, żeby mój penis urósł.

    Słyszałem, że podobno napinając mięśnie brzucha i ud można powstrzymać erekcje, ale ten kto tak twierdził, najwyraźniej nigdy dotąd nie widział napalonego nastolatka.

    Tak czy inaczej nasza gra się skończyła w trzy minuty. Nikola zażartowała nawet, że to pewnie i tak dłużej niż wytrzymałbym podczas seksu.

    I w taki sposób, półnadzy zaczęliśmy rozmawiać na temat seksu. Czy ja byłem prawiczkiem i czy ona była dziewicą. W obu przypadkach odpowiedź brzmiała tak. Czy zamierzaliśmy coś z tym zrobić? Na tamten moment nie. Nikola natomiast  wymyśliła coś innego i, dość ciekawego.

    Zaproponowała ona pewną grę. Najpierw pokazała mi filmik, na którym jakaś piękność eksponuje swoje piękne i zadbane stopy, pokazując jednocześnie mały kluczyk. Nie wiedziałem za bardzo, o co w tym filmie chodzi, jednak Nikola szybko mnie uświadomiła. Kobieta ta była strażniczką klucza, a widz – niewolnikiem czystości.

    Czym są oba te terminy dowiedziałem się bardzo szybko. Niewolnik czystości nosił na sobie pas cnoty uniemożliwiający seks czy nawet masturbacje, a strażniczka klucza pilnowała, żeby mężczyzna sam go nie ściągnął. Na filmie kobieta zwracała się do widza słowami ,,mój przyjacielu” co według Nikoli niejako miało odzwierciedlać również naszą relację. Jakby na to nie patrzeć, byliśmy przyjaciółmi i potrafiliśmy rozmawiać o seksie a nawet nawzajem się podniecać. Nikola wyznała przy tym, że chciała sprawdzić, czy jest w stanie doprowadzić mnie do erekcji. Jej plan się powiódł śpiewająco, jak to określiła. Różnica pomiędzy filmem a nami była taka, że ona nie była strażniczką klucza, a ja nie byłem niewolnikiem czystości.

    Przynajmniej na razie. Jak możecie się domyślać, Nikola zaproponowała zabawę w czystość i zamknąć mnie w pas cnoty. Lekko pijany, po wypiciu połowy butelki wina stwierdziłem, że to w sumie całkiem ciekawy pomysł. Znaleźliśmy otwarty sklep z gadżetami erotycznymi i Nikola zadzwoniła tam z zapytaniem, czy mają męski pas cnoty. Sprzedawczyni powiedziała że tak i podała cenę za tę zabawkę. Zrobiliśmy zrzutkę po połowie, ubraliśmy się i wyszliśmy kupić naszą małą zabaweczkę.

    Na miejscu wybór był średni. Nie za duży, nie za mały. Taki w sam raz. Po drobnym zapoznaniu się z tematyką przed wyjściem z mieszkania ustaliliśmy, że najlepiej będzie wyposażyć się w pas cnoty w wersji plastikowej i centralnym zamkiem, żeby jak najbardziej uniemożliwić pozbycia się go. I taki też zakupiliśmy.

    Gdy wróciliśmy do domu, napotkaliśmy drobny problem. Podniecałem się tak bardzo, że nie mogłem go założyć. Nikola proponowała, że może dobrym pomysłem będzie zimny prysznic, jednak to nic nie dało, tak samo jak przytykanie lodu do penisa. W końcu postanowiliśmy spróbować czegoś innego. Najpierw Nikola, jako przyszła strażniczka klucza do mojej męskości powiedziała mi, że mogę sobie ostatni raz zwalić konia, ale pod jednym warunkiem – mam to zrobić patrząc się na jej ciało. Oczywiście się zgodziłem.

    Oboje znowu rozebraliśmy się. Nikola ponownie do bielizny, a ja tym razem całkowicie. Położyliśmy się na plecach po obu stronach łóżka tak, aby Nikola dokładnie widziała mojego penisa, a ja jej mokrą cipkę ukrytą pod sportowymi stringami. Dodatkowo wcześniej wyłożyliśmy łóżko ręcznikami papierowymi, żeby nie pozostawiać śladów biologicznych.  Nim zaczęliśmy, Nikola zaskoczyła mnie swoim wyuzdaniem, bo wyciągnęła spod łóżka wibrator i obwieściła, że nie tylko ja mam mieć chwilę przyjemności. Powiedziała też, że jeśli skończę drugi, to w zamian następnym razem to ona zajmie się moim penisem i zrobi mi tzw. footjob.

    Tak więc zabraliśmy się do pracy. Ze wszystkich sił starałem się przesuwać ręką w górę i w dół tak powoli, jak tylko się dało, ale na widok prężącej się z rozkoszy Nikoli nie mogłem się powstrzymać i parę razy robiłem to zbyt szybko i zdecydowanie za mocno, co prawie doprowadziło mnie do orgazmu. Nikola też robiła co mogła, masowała sobie piersi i zagryzała poduszkę aby nie jęczeć, jednak widziałem w jej oczach, że też nie może się powstrzymać. Wibrator w pewnym momencie zaczął działać na wyższych obrotach, przez co moja przyjaciółka prężyła się coraz mocniej, a ja przez to wszystko miałem ochotę na jak najszybszy wytrysk. I to dosłownie. Czułem jak penis jest już na krawędzi. Patrzyłem Nikoli wtedy w oczy i ona już wiedziała, że zbliża się finał, przez co zwiększyła intensywność, poprzez robienie wibratorem kółek. Dosłownie w ostatniej chwili, gdy moja ręka dotykała główki penisa zdołałem przesunąć ją w okolice jąder i zabawiając się w tamtych okolicach opóźniłem nieco swój wytrysk. Te dwie, może trzy sekundy sprawiły, że wygrałem naszą małą grę. Nikola pierwsza dostała orgazmu, a ja zaraz po niej.

    Odpoczęliśmy przez kilka minut, w trakcie których wypiliśmy jeszcze po lampce wina, aż w końcu przyszedł czas na wywiązanie się z obietnicy przez Nikolę. Gdy zatrzasnęła swoje śliczne i drobne stópki z pomalowanymi na czerwono paznokciami na moim penisie powiedziała, że na kolejny orgazm mam czekać tak długo, aż ona mi pozwoli. Po czym zabrała się do pracy. Najpierw przesunęła stopami do góry, potem w dół, potem znowu do góry i tak kilkadziesiąt razy, co jakiś czas zatrzymując się przy główce albo jądrach, by podrażnić wybrane okolice swoimi palcami. Te drobne pieszczoty dostarczały mi solidnej dawki podniecenia, przez co zabawa trwała o wiele krócej, niż nasza poprzednia gra.

    Zawsze myślałem, że druga runda jest dłuższa niż pierwsza, a tu taka niespodzianka. Stopy Nikoli odsunęły się w ostatnim momencie, przez co penis wystrzelił bez ostatecznej stymulacji. Czułem się przez chwilę tak, jakby brakło jednego ruchu do orgazmu, jednak gdy tylko pojawiła się ta myśl, poczułem potworną ulgę związaną z wytryskiem.

    Obietnica Nikoli została wypełniona, więc przyszedł czas na grę w czystość. Penis niestety okazał się nadal być zbyt duży, ale na szczęście nie dostawałem erekcji, przynajmniej przez jakiś czas. Nikola, podniecając się najwyraźniej naszą zabawą bardziej niż ja, pobiegła do kuchni i przyniosła ze sobą plastikowy jednorazowy kubeczek wypełniony wodą z lodem. Powiedziała, żebym spróbował zamoczyć w tym penisa. Zrobiłem to, co mi rozkazała. Bolało jak cholera i miałem wrażenie, że od zimna penis zaraz mi odpadnie, ale metoda zadziałała perfekcyjnie. Penis zaczął się coraz bardziej kurczyć, aż w końcu zmalał tak bardzo, że bez trudu można go było umieścić w pasie cnoty.

    Nikola stwierdziła, że skoro już dotykała mojego ,,małego” to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to ona założyła mi klatkę czystości. Jak powiedziała, tak zrobiła. Najpierw wsunęła pierścień za jądra, a potem tulejkę na penisa. Gdy tylko tulejka połączyła się z pierścieniem oboje usłyszeliśmy ,,klik” i już wiedzieliśmy, że wszystko zostało dobrze spasowane. Penis był dobrze schowany i wystawał tylko fragment, konkretnie końcówka, którą się sikało. Nikola pociągnęła pas kilka razy upewniając się, że nie ma możliwości ściągnięcia go bez klucza, a ja podczas tego zabiegu znowu zacząłem dostawać erekcji i wróciła mi ochota na igraszki. Gdy tylko Nikola zabrała dłonie, penis zaczął się naprężać, a ja poczułem ból w okolicach jąder, co skutecznie powstrzymało dalszą erekcję. Gdy tylko penis zmalał i ból ustał zdałem sobie sprawę, w co się wpakowałem.

    Chciałem poprosić Nikolę, żeby dała mi klucz, ale po jej wyszczerzonych zębach i błysku w oczach wiedziałem, że za nic w świecie tego nie zrobi. Dosłownie klasnęła w dłonie na widok tego, że pas działa i będzie miała swojego niewolnika czystości.

    Oboje się ubraliśmy i wróciliśmy do salonu. Nikola schowała klucz i nie mówiąc mi gdzie dokładnie. Zagraliśmy jeszcze na konsoli siedząc na kanapie. Nikola wykorzystała to i droczyła się ze mną, przybliżając się, całując w policzek albo kładąc swoje stopy na moich kolanach. Nie tylko jej zachowanie mnie rozpraszało, ale w dodatku powodowało bolesny dla jąder wzwód. Pas cnoty trzymał mocno i nie zamierzał puścić, a Nikola zamierzała to wykorzystać w całej klasie.

    W pewnym momencie zatrzymała grę i przyłożyła mi swoje stopy do twarzy obwieszczając mi, że mam je masować. Zrobiłem to, o co mnie prosiła, a ona w tym czasie grała sama. Masowałem najpierw jedną stopę, potem drugą, a następnie obie naraz. Co kilka chwil Nikola mówiła mi, że mam zająć się palcami albo inną częścią jej stóp. Szczególnie upatrzyła sobie właśnie palce, co jakimś cudem podobało mi się najbardziej. Nie wiem, co było w nich tak hipnotyzującego, ale te drobne, pomalowane na czerwono paluszki naprawdę mnie jarały. I to do tego stopnia, że pomału przyzwyczajałem się do bolesnej erekcji. Nikola musiała to zauważyć, bo co jakiś czas machała palcami, dając mi dostęp pomiędzy nie, co jeszcze bardziej mnie podniecało.

    Nie miałem pojęcia, że kobiece stopy mogą być tak podniecające.

    W pewnej chwili Nikola kazała mi uklęknąć przed nią na podłodze, po czym położyła stopy na podnóżku i kazała mi je całować i lizać. Nie chciałem tego robić. Masowanie to jedno, ale całowanie stóp wydawało mi się naprawdę niesmaczne, o ich lizaniu nie wspominając. Nikola jednak szybko przypomniała mi, co aktualnie jest w moich spodniach i że jeśli chce szybko się tego pozbyć, mam być posłuszny. Nie wierzyłem w jej słowa, ale gdy zabrała stopy sprzed mojej twarzy i powiedziała, że w takim razie mam się wynosić z mieszkania i wrócić za pół roku po klucz. Najpierw pokręciłem głowę i histerycznym śmiechem zapytałem, czy robi sobie ze mnie żarty. Nie odpowiedziała nic, tylko wskazała palcem na drzwi, a jej oczy wpatrywały się we mnie wzrokiem nieznoszącym sprzeciwy.

    Szybko zrobiłem sobie w głowie analizę. Jeśli teraz wyjdę, kolejny orgazm będę miał dopiero za pół roku. Nie, to nie wchodziło w grę. Przecież nawet nie mogłem dostać erekcji, w życiu nie dałbym rady wytrzymać pół roku. Zacząłem przepraszać Nikolę za moje zachowanie i błagać ją, aby nie trzymała mnie tak długo a także pozwoliła całować swoje stopy. Ona, nadal z niewzruszoną miną, położyła stopy na podnóżku i jak gdyby nigdy nic wróciła do grania.

    I znowu dostałem erekcji. Bolało, ale mój mózg zdawał się nie odbierać tego bodźca. Podobały mi się jej piękne i zadbane stopy. Były małe i śliczne, a do tego co jakiś czas Nikola machała palcami albo głaskała jedną stopę o drugą, co jeszcze bardziej mi się podobało. Zapytałem jej, czy mogę je całować. Tym razem nie myślałem o obrzydzeniu związanym z całowaniem stóp. Naprawdę chciałem je całować. Nikola jednak powiedziała, że mogę się tylko na nie patrzeć i nic poza tym. Znów chciałem zaprotestować, ale w porę się powstrzymałem. Zdałem sobie sprawę z mojej sytuacji. To ona miała klucz do mojego orgazmu. Mogła rozkazać mi cokolwiek.

    Tak więc patrzyłem się na jej stopy przez jakieś pięć minut, prosząc w myślach, aby w końcu pozwoliła mi je dotknąć, albo żeby to ona dotknęła nimi mojej twarzy. Mogła nawet mnie nimi uderzyć, pragnąłem tylko poczuć ich dotyk. To delikatne i przyjemne w dotyku piękne ciało. Gdybym mógł i był wolny, całowałbym ją po stopach tak długo, jakby zapragnęła. Gdy upłynęło te pięć minut, Nikola wstała z kanapy i wróciła z rolką taśmy pakowej, po czym bez słowa owinęła nią moje dłonie za plecami, uniemożliwiając mi jakąkolwiek ucieczkę. W tym właśnie momencie poczułem się jak prawdziwy niewolnik. Nie dość, że z związanymi rękoma i na kolanach, to jeszcze bez możliwości decydowania o tym, co mogę a czego nie. Sprzeciw mógł równać się długotrwałemu noszeniu pasa cnoty, a to ostatnie, czego pragnąłem.

    Gdy Nikola wróciła na swoje miejsce, znowu położyła swoje piękne stopy na podnóżku i pozwoliła mi je całować. Ale tylko całować i nic poza tym. Zrobiłem to z rozkoszą i niemal przy każdym pocałunku dziękowałem jej za tę możliwość. Naprawdę poczułem się, jakbym w tamtym momencie spełnił swoje największe pragnienie erotyczne, jakim był kontakt ze stopami mojej przyjaciółki. Były tak ładne i zadbane, że nie mogłem się im oprzeć. Całowałem je przez kilka kolejnych minut, podczas których Nikola grała na konsoli. W pewnym momencie usłyszałem, jak kazała mi włożyć język pomiędzy jej palce. Gdy to zrobiłem, zacisnęła palce i pociągnęła mój język, a z nim całą moją twarz. Zaśmiała się przy tym i pokazała klucz na łańcuszku do mojego pasa cnoty.

    Gdy puściła mój język, włożyła sobie łańcuszek pomiędzy palce stóp i kazała mi je lizać. Robiłem to, pragnąłem tego i jednocześnie zacząłem pragnąć, żeby zdjęła mi pas cnoty. Obecny kluczyk będący zaledwie kilka centymetrów od mojej twarzy tylko potęgował to pragnienie. Co jakiś czas z podniecenia przyśpieszałem ruchy, co nie uchodziło uwadze mojej przyjaciółki. Droczyła się ze mną, każąc mi być ,,mniej podnieconym, bo może mi się coś stać”. Zagroziła mi też, że jeśli poczuje najdelikatniejsze łaskotki, to mogę sobie pomarzyć o wolności. Starałem się jak tylko mogłem, ale nie potrafiłem się powstrzymać. Najgorzej było, gdy Nikola kazała mi zajmować się palcami. Wtedy dosłownie nie potrafiłem się opanować, a ona to wykorzystywała, każąc mi ,,uważać, bo tu jest szczególnie wrażliwa”.

    Podniecałem się i bałem jednocześnie. Po około piętnastu minutach Nikola powiedziała, że mam przestać. Wytarła stopy w moją twarz, po czym rozkazała mi wstać i usiąść na podnóżku. Zrobiłem to i nim usiadłem, moja przyjaciółka zdjęła mi spodnie razem z majtkami, a potem upewniwszy się, że pas cnoty jest nadal na swoim miejscu, kazała mi zająć miejsce. Zrobiłem to, a wtedy jej stopy zaczęły bawić się klatką na penisa, ruszając nim na wszystkie strony. Jej palce co chwile lądowały pod moimi jądrami, a Nikola ruszając nimi doprowadzała mnie do erekcji. Penis znowu zaczynał boleć, a Nikola znowu kazała mi się kontrolować, bo w przeciwnym razie boleć będzie cały czas. Gdy uniosła stopy i trzymając między palcami kluczyk tuż nad zamkiem nie wytrzymałem i zacząłem ją błagać, aby zdjęła mi pas cnoty i pozwoliła sobie zwalić konia.

    Robiłem to wcześniej dwa razy, a teraz miałem ochotę zrobić to trzeci raz. Nigdy wcześniej nie byłem tak napalony.

    Nikola tylko się zaśmiała, po czym ponownie przystawiła mi stopę do twarzy, ale tym razem zabroniła robić cokolwiek. Nie mogłem jej pocałować ani polizać. Nic, absolutnie nic.

    Gdy mój oddech stał się nieregularny, a z oka pociekła pierwsza łza Nikola z litości albo nikczemności stwierdziła, że zabawa będzie trwać do jutra. Następnego dnia zaczną od nowa.

    Początkowo chciałem protestować, ale szybko się z tego wycofałem. Gdybym coś powiedział, mogłaby uznać to za brak szacunku do jej osoby. Skinąłem tylko głową, po czym zgodziłem się na jej warunki.

    Na pocieszenie powiedziała, że ona w ramach solidarności również nie będzie używała wibratora ani w żaden sposób doprowadzać się do przyjemności.

    Po tej zabawie rozegraliśmy jeszcze jedną czy dwie rudny na konsoli, po czym wyszedłem. Już miałem łapać za klamkę, gdy Nikola powiedziała mi, że mam przyjść i jeszcze raz wycałować jej stopy. Oczywiście zrobiłem to bez sprzeciwu. Najpierw padłem na kolana, potem na twarz i jak gdyby nigdy nic ucałowałem jej stopy. Po wszystkim Nikola kazała mi wstać i pomachała mi kluczem przed twarzą obwieszczając ,,teraz mój niewolniku wracaj do domu”.

    Wyszedłem i w drodze do domu dostałem od niej SMS-a ze zdjęciem. Kluczyk wisiał na łańcuszku na jej szyi i spoczywał tuż nad piersiami. Zdjęcie podpisała słowami ,,Tu mu bardzo dobrze, wiesz? Myśl o tym miejscu przez cały czas.” No i myślałem. Jeszcze w domu przed położeniem się spać spoglądałem na to zdjęcie. Jeśli jej stopy doprowadziły mnie do szaleństwa, to nie chciałem wiedzieć co by się stało, gdybym zobaczył Martę toples. Jeszcze w dodatku z tym kluczem, który otwierał moją męskość.

    Chcecie więcej? Dajcie znać w komentarzu, a kontynuacja powstanie, obiecuję.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kam991

    Opowiadanie o dwójce nastolatków, którzy zapragnęli zagrać w grę w czystość. On został niewolnikeim czystości, a ona strażniczką klucza.

  • Nie-zwykla Rodzina cz 95. – Przyjazd do cioci i kuzynki

    Dzień zapowiadał się wspaniale. Dostałem telefon od Sam, że potrzebuje pomocy w naprawie komputera. Przyjechałem do wujostwa. Drzwi otworzyła mi ciocia, na widok, której prąd przeszedł mi po fiucie. Po przywitaniu się, dalej wpatrywałem się w moją jakże seksowną ciotkę Rachel.
    Te jej kształtne i duże piersi, od których nie mogłem oderwać oczu. Po chwili opamiętałem się i odwróciłem wzrok, aby nikt nie zauważył, że się w nią wpatruję. Zaraz byłby temat do rozmów. Sam już w salonie pokazała mi swojego, jak się okazało laptopa, z którym ma problem. Szybko udało mi się z nim uporać, co bardzo ucieszyło Sam. Ona i ciocia nalegały abym spędził u nich weekend. Chętnie się na to zgodziłem.

    – Fajnie że zdecydowałeś się zostać, kuzynie. – powiedziała Sam.

    Sam ubrana była w niebieską bluzkę i jeansowe spodnie. Jej jędrne cycki oraz sutki było widać przez bluzkę. To znaczy że nie ma stanika. Miała też włosy skrócone do ramion.
    Razem z nią i ciotką usiedliśmy na kanapie w salonie. Wujka Victora nie było. Miał być dopiero następnego dnia.

    – Ja też się cieszę.

    – Wujek będzie jutro. Ja pójdę przygotować obiad. Może z Sam znajdziecie sobie zajęcie. – mówiła ciocia, mrużąc oczy. Następnie opuściła nas, kręcąc przy tym tyłeczkiem.

    Ona także wyglądała seksownie. Niebieska zwiewna sukienka z dużym dekoltem. Jej cycki były krągłe, tak samo jak jej tyłek. Jej fryzura ani trochę się nie zmieniła. Dalej miała krótkie włosy i grzywkę.

    – Dobrze, to chodź do mnie. Obejrzymy jakiś film. – powiedziała Sam

    Tak, więc poszliśmy. Sam włączyła telewizję i zaczęła przeglądać kanały. Oboje usiedliśmy na górze łóżka, obok siebie. Siedziałem blisko, więc ukradkiem spojrzałem w jej dekolt, nie mogąc oderwać oczu. Nagle spojrzała na mnie, a ja szybko odwróciłem wzrok.

    – Alan…a to prawda o tobie i Cassie?

    – W sensie?

    – Nie udawaj. Cass mi mówiła.

    – Rany, już zero prywatności.

    – No więc?

    – Ja i Cassie jesteśmy w związku. Oczywiście w skrytym. Przed sąsiadami czy w szkole to nadal jesteśmy bratem i siostrą.

    – Uuu…pogratulować. – wtedy uściskała mnie na chwilę. – a co z…no wiesz…

    – Cóż…to dalej pozostaje jak jest.

    – Aha…czyli nie masz nic przeciwko, żebym…

    Nachyliła się, do mnie i wtedy pocałowaliśmy się. Ręką zjechałem na jej tyłek, ściskając go. Jej cycki gniotły się o mój tors. Zaczęła się rumienić. Chciała wstać, ale zatrzymałem ją i pocałowałem. Nie stawiała oporu. Odwzajemniła pocałunek. W tym samym czasie gładziłem jej dupeczkę. Penis strasznie mi nabrzmiał. Ona chyba to poczuła. Oderwała ode mnie swoje usta i się uśmiechnęła.

    – Dobrze że to pozostaje, bo dalej mam ochotę się z tobą pieprzyć.

    – Ja z tobą też kuzynko.

    – No to zabawmy się.

    Kazała mi się położyć. Teraz zobaczyła jak mi stoi przez spodnie. Stał mi od dłuższego czasu. Tak naprawdę od tego jak w progu domu ujrzałem jej matkę. Sam uklękła, rozpięła mi rozporek i ściągnęła spodnie wraz ze slipkami. Widziałem jej błysk w oczach, kiedy zobaczyła mojego kutasa. Widać jej tego bardzo brakowało. Wsadziła go do ust. Ssała go łapczywie, lizała, wręcz go połykała. Zlizywała go po całości.
    Za chwilę wyjęła go z ust.

    – Dobra kuzynie…teraz ty.

    Uśmiechnąłem się, wstałem, ściągnąłem jej bluzeczkę i spodnie. Zostały, jak na razie, tylko stringi. Zacząłem ssać jej jędrne piersi. Wsadziłem rękę w majteczki i wkładałem w nią palca oraz masowałem jej muszelkę. Położyłem ją na łóżku, ściągnąłem stringi i zacząłem robić minetkę. Zlizywałem wszystko, co z niej sączyło.

    – Mmmm…och Alan…bardzo tego chce…

    I w tym momencie weszła ciocia Rachel. Kiedy nas zobaczyła zobaczyłem na jej twarzy oburzenie, ale gdy zwróciła uwagę na mojego fiuta, zarumieniła się.

    – Och dzieci…nie tracicie czasu, co? Rozumiem. Ale mam nadzieję, że mogę was dołączyć?

    – Chyba nie musi mama nawet pytać. – powiedziała Sam.

    Ucieszyłem się na propozycję cioci i bez chwili zastanowienia wstałem, podszedłem do niej i ściągnąłem z mojej ciotki dosłownie wszystko. Ta się cieszyła. Chciałem posmakować jej piersi. Zacząłem ssać i gryźć jej sutki. Chciała więcej, więc położyłem ją na łóżku.

    – Och Alan…nie czekaj z tym. Wejdź we mnie. Pragnę poczuć tego fiuta.

    W końcu wsadziłem go do środka pochwy cioci. Na początku łagodnie, ale potem przyspieszałem coraz bardziej. Ciocia jęczała z rozkoszy, szybko stając się mokra. To jeszcze bardziej mnie podniecało.

    – Ooooohhh…o tak Alan…taaakk…

    Sam wtedy zbliżyła się do mnie i zaczęliśmy się namiętnie całować. Później wyszedłem z cioci.

    – Alan…teraz ja…pieprz mnie tak jak mamę.

    Sam położyła się na łóżku.
    Wtedy potarłem kutasem kilka razy o jej wargi sromowe, a następnie w nią wszedłem. Była ciaśniejsza od ciotki. Pchałem mojego kutasa głębiej i mocniej. Pochyliłem się nad Sam i lizałem jej sutki. Jęczała mi do ucha co mnie podniecało.

    – Och Sam…wyliż mnie tam córeczko. – wtedy ciocia okrakiem usiadła na twarzy Sam i pochyliła się.

    Widziałem, jak ciocia liże jej cipkę i trochę mojego fiuta. Sam lizała cipkę ciotki, trzymając też jej pośladki. Jęki były zagłuszane przez cipkę w ustach.
    Pchając ją tam cały czas, w końcu poczułem, jak Sam osiąga orgazm. Zawyła wtedy z rozkoszy, a ja wyciągnąłem z niej lepkiego od jej soczków kutasa. Ciocia szybko zlizała z niego soczki córeczki.

    – Mmmm….mmm…jeszcze mi musicie sprawić przyjemność. – powiedziała ciocia.

    Ja i Sam mieliśmy zrobić jej dobrze. Razem z moją kuzyneczką zaczęliśmy wkładać palce i lizać łechtaczkę cioteczki.

    – Ooooohhh…ooo tak….

    W końcu ona też osiągnęła orgazm. Jej płyny spływały po twarzy Sam, które ja z rozkoszą je zlizałem. W końcu obie usiadły i spojrzały na mnie.

    – Jeszcze ty Alanku… – powiedziała ciocia.

    – Ty nam zrobiłeś dobrze. Teraz nasza kolej. – dokończyła Sam.

    – Więc zróbcie co należy. – odpowiedziałem.

    Kucnęły wtedy przede mną i na zmianę zaczęły robić mi loda. Byłem wniebowzięty. No i w końcu, ciocia zaczęła mi trzepać konia. Po chwili, biała ciecz wylądowała na twarzach moich kobiet. Zlizały ją ze siebie, całowały się aby wymienić między siebie nasienie.

    – Mmmm…dobre. – powiedziała Sam.

    – O tak córeczko. Twój kuzyn jest wspaniałym kochankiem. – powiedziała ciocia.

    – Cieszę się że u was zostaje.

    – Oj masz z czego Alan. Dobrze o ciebie zadbamy razem z Sam.

    Obie wtuliły się we mnie a ich cycki wgniatały się w moje ramiona.
    Jakiś czas potem znów to powtórzyliśmy.
    Tak samo wieczorem.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Kamila cz.3

    Przez następnych klika tygodni Kamila starannie mnie unikała. Pierwszy tydzień w ogóle nie było jej w robocie, ale dowiedziałem się że była na zwolnieniu lekarskim. Uznałem to za trochę dziwne, zwłaszcza że nawet na moje SMSy odpowiadała bardzo lakonicznie. Już wtedy zacząłem podejrzewać, że mnie unika. Ale z drugiej strony… ponoć choroba nie wybiera, więc może faktycznie po prostu potrzebowała spokoju. Dopiero po jej powrocie upewniłem się co do swoich podejrzeń.

    Tak jak praktycznie zawsze wychodziliśmy na fajkę razem, tak teraz były to sporadyczne przypadki. Nasze dość długie i częste rozmowy teraz ograniczały się zaledwie do „cześć”, ewentualnie kilku głupich uwag o pogodzie. Ilekroć chciałem ją zapytać czemu tak się dzieje, to kończyła rozmowę wymawiając się natłokiem zadań. Domyślałem się, że pewnie jej wstyd za nasz spontaniczny seks, i poniekąd to rozumiałem. Teoretycznie mogłem jej napisać w SMSach, że nie musimy w ogóle wracać do tego tematu, ale nawet dzisiaj twierdzę iż to temat na rozmowę face to face.

    Po pewnym czasie moja męska duma zaczęła czuć się urażona, a cała sytuacja mnie wkurwiała. Okej, rozumiem, dała się ponieść, ja zresztą też, ale na litość boską – jesteśmy dorosłymi ludźmi, a takie unikanie tematu uważam za gówniarstwo. Po jakimś czasie postanowiłem poddać tę znajomość (choć przyznam, że niechętnie, bo mimo złości nadal cholernie mi się podobała). Przestałem więc do niej pisać, a w pracy, jeśli już musiałem z nią rozmawiać, to wyłącznie na tematy służbowe.

    W międzyczasie firma zrobiła nam niespodziankę i zorganizowała wyjazd integracyjny w góry. Jako że jestem fanem wspinaczki i ogólnego łażenia po górach od razu się na niego zapisałem. Byłem nawet z siebie lekko dumny, bo wpisując się na listę nawet nie spojrzałem czy Kamila jedzie. Okazało się też, że jest to dla całej firmy, więc pojadą też ludzie z innych filii. Pracując tu już jakiś czas, miałem w innych oddziałach kilku kolegów i koleżanek, więc tym bardziej ucieszyłem się z okazji do lepszego poznania się. Dodatkowego „smaczku” dodawał fakt, że koleżanki również były urodziwe, więc jakieś flirty też były w perspektywie – chyba nie muszę Wam mówić, jak to jest na integracjach.

    Wreszcie nadszedł długo oczekiwany wyjazd. Dyrekcja postanowiła skrócić nam tydzień pracy do czwartku, w piątek już jechaliśmy do hotelu. Integrację zaczęliśmy już w pociągu. Miałem wyśmienity humor przez większość podróży, dopiero kiedy zobaczyłem Kamilę humor nieco mi zrzedł. Przyznam się, iż po cichu liczyłem na jej nieobecność. Jakoś nie mogłem się przemóc z flirtowaniem, kiedy ona była w pobliżu. Sumienie doszło mi do głosu, mówiąc że być może zraniłoby ją to, że najpierw ją przeleciałem, a teraz próbuję bzyknąć inną. Czułem, że okazałbym się takim samym chujem jak jej były, i chociaż moje samcze instynkty podpowiadały żeby to olać, to jakoś… nie mogłem się przemóc.

    Na szczęście mieliśmy zaplanowane tyle atrakcji, że nie miałem czasu na takie rozmyślania. Ledwo zdążyliśmy się ulokować w hotelu, już ruszaliśmy w miasto. Dzieliłem pokój z moim najlepszym ziomkiem z firmy, więc humory cały czas dopisywały. Wieczorem udaliśmy się na zakrapianą kolację w tradycyjnej góralskiej karczmie, gdzie naprawdę zajebiście się bawiłem. Tańczyłem z innymi pannami, wygrałem nawet jakąś konkurencję zaplanowaną przez wodzireja, było naprawdę spoko. Tylko raz, jak wyszedłem na papierosa, zwróciłem uwagę na Kamilę, i miałem wrażenie że chyba chciała do mnie podejść i pogadać. Jednakże wyprzedził ją mój kumpel, i po chwili znów byliśmy na sali. Kiedy zakończyliśmy imprezę, wróciliśmy do hotelu i poszliśmy spać, żeby wypocząć przed jutrem.

    Następnego dnia czekała nas bowiem wycieczka po górach, a wieczorem uroczysta kolacja. Będąc na łonie przyrody zachwycałem się widokami. Czułem, że umysł trochę mi się uspokoił, dodatkowo przez nieobecność Kamili. Chociaż, kiedy to zauważyłem, przypomniałem sobie jak wczoraj próbowała ze mną gadać. Szybko jednak wewnętrznie się za to skarciłem, i do końca wycieczki nie myślałem o tym.

    Wieczorem wbiłem się w garniak i zszedłem na kolację. Trochę wróciłem do siebie, bo obserwując wszystkie te laseczki z firmy, głowa latała mi tak, że o mało nie skręciłem karku. Żeby nie było – nie jestem jakimś bożyszczem – playboyem, ale no cóż… jak to samiec, lubię podziwiać dziewczyny. Zresztą, jak imprezować, to na całego, więc z parkietu schodziłem prawie wyłącznie po to, żeby się napić.

    W końcu stwierdziłem, że przyda mi się trochę odsapnąć, wyszedłem więc na dwór na papierosa. Odszedłem trochę od hotelu, by pobyć w ciszy. Gdy tak stałem, obserwując gwiazdy, nagle usłyszałem za sobą głos Kamili:

    – Hej… możemy pogadać?

    Odwróciłem się do niej… i zaparło mi dech w piersiach. Powiedzieć, że wyglądała bosko, to jakby nic nie powiedzieć. Ona chyba w jakiś sposób wiedziała, jak chciałbym ją zobaczyć. Była w obcisłej „małej czarnej”, która sięgała jej zaledwie do połowy ud. Na górze miała odsłonięte jedno ramię, drugie natomiast obleczone materiałem – a to był mój ulubiony typ sukienek, takie z jednym rękawem. Uczesana była w koński ogon, jedynie dwa kosmyki z grzywki opadały na jej lekko umalowaną twarz – a to moja ulubiona kobieca fryzura. Mówiłem Wam też poprzednio, że nylony i szpilki to mój potężny fetysz, i wiecie co? Jej strój dopełniały czarne pończochy i czarne czółenka na wysokiej szpilce. Serio… miałem wrażenie, że stworzyłem ją na komputerze. Momentalnie zapomniałem dlaczego byłem na nią zły. Kojarzycie taką piosenkę „seksapil to nasza broń kobieca”? To mogę Wam powiedzieć, że nie ma potężniejszej broni. Postarałem się jednak trzymać fason, i odpowiedziałem:

    – Możemy. Choć biorąc pod uwagę jak mnie ostatnio traktowałaś, nie wiem czy mamy o czym.

    Na te słowa opuściła smutno głowę… a ja pożałowałem że to powiedziałem. Nie chciałem jej ranić. Chciałem się odezwać, ale zrobiła to pierwsza:

    – Chciałam cię przeprosić… i za to milczenie, i zbywanie cię… i za tę… eee… „sytuację” w magazynie…

    – Dlaczego mnie za to przepraszasz? – spojrzałem na nią.

    – Wiesz… poczułam się tak, jakbym cię wykorzystała. Chciałam znowu być pożądana, i po prostu…

    – … tak jakoś wyszło? – dokończyłem za nią. Pokiwała głową.

    Patrząc na nią miałem wrażenie że się rozpłacze. Dotarło do mnie, ile nerwów kosztuje ją ta rozmowa… a przede wszystkim, dotarło do mnie, jak bardzo ją kocham.

    – Kami, nigdy nie byłem o to zły. Szczerze, to byłem zaszczycony – i nie mam na myśli orgazmu – że wybrałaś wtedy mnie, bo… – zawahałem się, ale postanowiłem zaryzykować – … bo nikt na świecie nie pożąda cię tak, jak ja.

    Uniosła głowę, patrząc na mnie z niedowierzaniem, ja zaś kontynuowałem:

    – Jedyne co mnie zabolało i wkurwiło, to twoje unikanie mnie. Widząc cię w takim stanie, jaki zafundował ci twój eks, zrobiłbym wszystko, żebyś lepiej się poczuła, a ty po prostu mnie odepchnęłaś. Nie masz pojęcia, jak się martwiłem, jak bałem się że cię skrzywdziłem…

    – To miłe co mówisz – powiedziała – ale na pewno trochę przesadzasz… nie jestem tego warta, po tym co ci zro…

    – Co z kobietami jest nie tak? – przerwałem jej – Jak to jest… żądacie od facetów szczerości, a jak są z wami szczerzy, to i tak nie wierzycie? Po co miałbym ci ściemniać?

    Już widziałem że chce mi coś odpowiedzieć, ale tym razem byłem szybszy. Podszedłem do niej, jedną ręką złapałem ją w talii i przyciągnąłem ją do siebie, drugą przytrzymałem jej plecy, i pocałowałem niemalże w filmowym stylu. Gdybyście to zobaczyli, zdziwilibyście się że w tle nie gra ckliwa muzyczka. Tymczasem starałem się włożyć w ten pocałunek nie pożądanie, jak do tej pory, ale najprawdziwsze uczucie.

    Na początku czułem jak zesztywniała. Ale gdy tylko szok ustąpił, poczułem jak zarzuca mi ręce na szyję i dociska moją głowę do swoich ust. Całowaliśmy się przez chwilę, po czym oderwała się, i patrząc mi w oczy powiedziała:

    – Przepraszam Cię za to milczenie. Nigdy więcej tego nie zrobię, ale musisz mi obiecać coś w zamian.

    – Co takiego?

    – Nie będziesz całował żadnej innej tak jak mnie.

    – Nie mogę ci tego obiecać.

    Zauważyłem zawód w jej oczach, zaraz jednak dodałem:

    – Nie mogę ci tego obiecać, bo… nie chcę całować żadnej innej – uśmiechnąłem się. Ona również odpowiedziała mi uśmiechem, i wróciliśmy do pocałunku.

    Drogi do jej pokoju w ogóle nie pamiętam. Mieliśmy cholerne szczęście, bo dziewczyna, z którą miała pokój finalnie nie przyjechała, i Kamila miała go wyłącznie dla siebie. Ledwie zamknęliśmy drzwi, a ona popchnęła mnie na łóżko. Leżąc, patrzyłem jak sięga rękami pod swoją sukienkę i ściąga majtki. Ledwo zdążyłem rozpiąć rozporek, gdy Kamila usiadła na moich nogach i namiętnie całując moje usta wyjęła mojego sztywnego penisa. Już po chwili poczułem, jak nadziewa się na niego swoją wilgotną cipką. Kochaliśmy się w ubraniach, pochłonięci wzajemnym pożądaniem. Jęknąłem z podniecenia, patrząc w jej oczy, na co ona tylko się uśmiechnęła i zaczęła mnie ujeżdżać. Z początku robiła to wolno, jakby rozkoszując się moim podnieceniem, z czasem jej ruchy stawały się coraz intensywniejsze. W pewnym momencie chciałem przejąć inicjatywę, wtedy jednak przerwała i kładąc mi rękę na klacie powiedziała:
    – Chcesz być mój?

    – Niczego nie chcę bardziej – odpowiedziałem.

    – To daj mi teraz zrobić cię moim – uśmiechnęła się i wznowiła ujeżdżanie. Jej biodra zataczały kręgi, coraz mocniej i szybciej nabijając się na mnie, a ja nie mogłem oderwać wzroku od jej zadowolonego uśmiechu. Szczerze wam powiem – nigdy nie byłem bardziej podniecony. Swoje ręce splotła z moimi, i byłem całkowicie na jej łasce. Jej oddech stawał się coraz szybszy, mój zresztą też. Kilka chwil później położyła się na mnie i patrząc mi w oczy, zwiększyła tempo jeszcze bardziej. Zauważyłem jej lekko nieprzytomny wzrok i wiedziałem, że zaraz dojdzie. Z całych sił starałem się powstrzymać własny orgazm, i była to jedna z najcięższych batalii, jaką stoczyłem sam ze sobą. Na szczęście udało mi się to, i doszedłem dopiero kiedy poczułem jak drży, a z jej ust wydobył się krótki jęk… a po chwili aż nią rzuciło. Złapałem ją i mocno w swoje ramiona i całowałem, gdy jej ciałem wstrząsały spazmy orgazmu.

    Gdy już było po wszystkim, nadal leżeliśmy objęci. Kamila poprosiła mnie, żebym został z nią na noc, na co zgodziłem się z wielką radością. Zaczęliśmy się rozbierać, żeby położyć się spać, ale gdy tylko zobaczyłem, jak zdejmuje sukienkę, zapytałem ją:

    – Kami… a mogłabyś zostać jeszcze przez chwilę w samych pończochach i szpilkach?

    – A…. czemu? – spojrzała na mnie zdziwiona,

    – Po prostu… lubię kobietę w takich ciuszkach…

    Do Kamili dotarło, o co chodzi, i uśmiechnęła się.

    – Aaaach…. fetyszysta? Kręcą Cie moje nogi w pończoszkach? – mówiąc to, zaczęła się po nich pieścić. Poczułem jak mój kutas znowu staje.

    – Nawet nie masz pojęcia jak bardzo… – powiedziałem.

    – Dobrze, zostanę w nich, ale pod jednym warunkiem – zdjęła z siebie bieliznę, zostawiając tylko pończochy i szpilki.

    – Jakim…?

    – Teraz ty zrób mnie swoją – uśmiechnęła się i odwróciła się tyłem do mnie. Zerwałem się z łóżka, i tym razem ja przejąłem kontrolę.

    Złapałem ją za biodra i sprowadziłem na łóżko. Ona ustawiła się na pieska, wyginając plecy w łuk, a ja niewiele myśląc wszedłem w jej cipkę od tyłu. Od razu zacząłem ją ostro brać. Ona poddawała się temu z wyraźną ochotą, raz po raz odwracając się do mnie z uśmiechem. Jej jęki nakręcały mnie coraz bardziej, do tego stopnia że pod wpływem uderzeń moich bioder aż zaczęła jeździć po łóżku. Jedną rękę wplotłem w jej włosy, mówiąc:

    – Jesteś tylko moja…

    – Tak… twoją kochanką… i suczką… – wyjęczała.

    Złapałem ją za piersi i podniosłem ją, nadal posuwając. Ona sięgnęła ręką do tyłu, łapiąc mnie za głowę, i znów połączyliśmy się w pocałunku. Jęczała mi w usta, ja nadal masowałem jej boskie cycki, nakręcając ją jeszcze bardziej. Wreszcie znów poczułem jak dochodzi i zwiększyłem tempo, byśmy wspólnie szczytowali, co znów mi się udało. Padliśmy na łóżko wykończeni, ale spełnieni i szczęśliwi. Z dołu dobiegły nas odgłosy imprezy, na której powinniśmy być, ale woleliśmy wtulić się w siebie i zasnąć.

    Rankiem zebrałem się do siebie, żeby się umyć i przebrać. Kumpel spojrzał na mnie podejrzliwym wzrokiem, gdy powiedziałem mu że nocowałem u Kamili, bo zwyczajnie się strąbiliśmy, ale odpuścił temat. Dał mi spokój aż do śniadania, wtedy też Kami dosiadła się do naszego stolika. Zaczął podpytywać Kamilę, żeby sprawdzić moją wersję zdarzeń, ona jednak szybko zamknęła mu gębę, kładąc rękę na mojej, i mówiąc że ustalaliśmy szczegóły związku. Szczerze mówiąc, ulżyło mi że Kamila nie chce się z tym kryć. Z wyjazdu wróciliśmy już oficjalnie jako para.

    Od tej szalonej nocy minęły już dwa lata, a ja nadal jaram się nią tak, jak tego pierwszego dnia, gdy przyszedłem do pracy. Gdyby ktoś mi wtedy powiedział, że spotkałem wtedy swoją przyszłą narzeczoną, wyśmiałbym go. Tymczasem już od miesiąca planujemy ślub.

    Nie martwcie się, to jeszcze nie koniec opowieści o Kamilce. Mówi się, że w stałym związku sprawy łóżkowe tracą swoją pikanterię. Ale w przypadku mojej lubej jest wręcz odwrotnie – jeśli myślicie o niej jako o „suczce” po tym, co już opowiedziałem, to poczekajcie tylko jak opiszę Wam nasze wspólne życie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    takitamanonim