Category: Uncategorized

  • Przyjacielska przysluga, cz. 5 i ostatnia

                Nadszedł w końcu długo wyczekiwany ostatni dzień wyjazdu Justyny. Kiedy zbliżał się wieczór, Tomek pierwszy wysłał wiadomość: Mogę mieć do Ciebie prośbę kochanie? – odpowiedź nadeszła dosyć szybko:

    – Tak przed ostatnim zdjęciem? ?? No jasne, że możesz.

    – Chciałbym dzisiaj nie dostawać zdjęcia. – Pomimo natychmiastowego odczytania wiadomości, odpowiedź nie wskakiwała na chat. Tomek był zadowolony z efektu zaskoczenia jaki niewątpliwie osiągnął. Telefon zadzwonił:

    – Wszystko gra kochanie? Czemu nie chcesz fotki? Coś się stało?

    – Spokojnie kochana. Wszystko gra. Mam dla Ciebie tylko dość nietypową prośbę. Chciałbym, żebyście spędzili ten wieczór tak jak o to poproszę. Co ty na to?

    – Brzmisz bardzo tajemniczo.

    – Na wstępie chciałem zaznaczyć jedną rzecz. Nie mów mi nigdy, czy zdradziłaś mnie z Patrykiem.

    – Oj kochanie, wiesz że …

    – Przestań! Proszę, nigdy o tym nie mów. Uznajmy, że wszystko przed tym wieczorem to czysta karta, nawet jeśli ruchałaś się z nim codziennie, całymi dniami, nieważne. Ale w zamian za tą czystą kartę, mam dla Ciebie wyzwanie. – w słuchawce zapadła cisza. Jednak Tomek od dawna to planował i skutecznie walczył z sobą, żeby nie myśleć co to milczenie oznacza. Kontynuował.

    – Nie chcę zdjęcia, wolałbym nagranie. Na żywo.

    – haha no dobrze, da się zrobić! W takim razie się rozłączam i zadzwonię na videochatcie! – gdyby chciał szukać sygnałów, być może wyczułby w jej glosie ulgę.

    – Poczekaj jeszcze. Chciałbym, żebyś ubrała najbardziej seksowną kieckę jaką masz, taką najbardziej podkreślającą Twoje wdzięki.

    – Jasne! Ubiorę twoją ulubioną, tą czerwoną, wyciętą!

    – Super! Chciałbym jeszcze, żebyś odegrała pewną scenkę.

    – Haha jaki ty się zrobiłem kreatywny, ale jasne, nie ma problemu! Co mam zrobić?

    – Najpierw idź po szampana i po ulubiony przysmak Patryka.

    – Haha no dobrze, nie zadaję pytań. Odezwę się jak wrócę. Na szczęście Patryk długo bierze kąpiel, więc się nawet nie zorientuje że mnie nie ma. – rozłączyła się, a Tomek walczył z myślami. Wiedział, że aby przestać się zadręczać, potrzebuje katharsis. Przeglądnął jeszcze raz zdjęcia wysłane przez żonę w trakcie tego wyjazdu i ostatecznie upewnił sam siebie, że musi ją „odzyskać” i to na własnych warunkach. Po kilku minutach telefon znowu zawibrował.

    – Jestem kochanie. Kupiłam dość drogiego szampana i świeżego ananasa.

    – Świetnie – powiedział Tomek nerwowo przełykając ślinę. – Teraz zadanie. Włącz videochat i ustaw telefon tak, żebym widział całe pomieszczenie. Potem przebierz się przed kamerką w tą czerwoną kieckę, i przygotuj kolację Patrykowi. Uwiedź go. Bądź tak seksowna i kusząca jak tylko potrafisz. Nic nie mów, pamiętam naszą umowę, że po powrocie spełnisz każdą moją zachciankę, chcę zobaczyć na co mogę liczyć.

    – Czyli mówisz, że mam go uwieść? – spytała bardzo niepewnie, mimowolnie wyczuł w jej głosie nadzieję. A może tylko mu się wydawało.

    – Tak, doprowadź tą randkę do łóżka. Chcę zobaczyć na żywo jak się ruchacie. Chcę żeby było ostro. – w słuchawce zapadła cisza. Tomek kontynuował. – Nie chcę wiedzieć czy robiliście to wcześniej. Chcę, żebyście to zrobili teraz, na moją prośbę, na moich oczach. Chcę żeby nie było domysłów. Wiem że ten Patryk Cię kręci, niezależnie od tego czy mnie zdradziłaś czy nie, wiem że tego chciałaś. Więc zrób to przede mną. Dajcie sobie upust, nie miej oporów. Chcę zobaczyć najlepsze porno w życiu. Powiedz mi tylko jedno kochana.

    – Co takiego?

    – Czy niezależnie od wszystkiego, jutro pożegnasz się z Patrykiem i wrócisz do mnie?

    – Masz moje słowo. – Justyna włączyła kamerkę na chacie. Jego oczom ukazał się cudowny widok jego pięknej żony, która najpierw wysłała mu całuska zapewniając że jest na niego bardzo napalona i kocha tylko jego; po czym zaczął się spektakl. Najpierw powoli i zmysłowo zrzuciła z siebie prostą sukienkę w której była na zakupach. Okazało się że pod nią nic nie miała. Nago, krokiem modelki, podeszła do kuchni, przygotowując owocową kolację oraz dwa kieliszki. Potem zaczęła ubierać jego ulubioną – czerwoną sukienkę, szalenie zmysłową. Była bardzo obcisła i bardzo wycięta, jej tyłek i biust wyglądały jak u greckiej bogini.

                Po chwili Patryk wyszedł z kąpieli, nie miał na sobie nawet ręcznika. Tomek mocno westchnął, widząc że jego penis jest dość pokaźnych rozmiarów. Justyna podeszła do niego szybko i szepnęła coś do ucha. Nie widział jego mimiki, ale zdawał sobie sprawę że informacja o tym, że on będzie obserwował ich randkę musiała być zaskakująca. Po chwili wyraźnie zaakceptował sytuację, i chciał wrócić do łazienki, pewnie po ubranie, ale Justyna go powstrzymała. Patryk spojrzał tylko w telefon ustawiony w rogu pokoju, uśmiechnął się, i już całkiem swobodnie usiadł na kanapie. Zaraz podeszła do niego Justyna z kieliszkami. Patryk pożerał ją wzrokiem. Korek wystrzelił, szampan znalazł się w pucharkach. Justyna wzięła swój kieliszek do ręki i stanęła przed siedzącym na kanapie Patrykiem. Spojrzała mu w oczy, po czym wylała zawartość kieliszka na swój biust. Jej przyjaciel nie czekając długo, odchylił jej dekolt wyciągając piersi spod cieniutkiego materiału, po czym zaczął ssać jej cycki spijając z nich resztki musującego alkoholu. Tomek przestał już myśleć o tym co było lub nie było, po prostu zatracił się w tej chwili, jego penis wręcz rozrywał mu bokserki.

                Roześmiana Justyna wstała poprawiając swój dekolt, i zaczęła go karmić pokrojonym wcześniej ananasem. Brała każdy kawałek do ust i podawała je bezpośrednio do ust przyjaciela. W końcu jeden upuściła tak, że spadł w okolice jego krocza. Zeszła wtedy niżej, muskając przy tym ustami jego tors i ledwo zauważalnie penisa. Patryk spojrzał na nią z pytającym wzrokiem, a po jego reakcji można było wnioskować, że znalazł w jej oczach pełne przyzwolenie. Nie wytrzymał już dłużej i przycisnął jej usta do swojego nabrzmiałego penisa. Justyna nie zawahała się, tylko wzięła go do ust, poruszając powoli głową w dół i w górę, podczas gdy Patryk trzymał jej włosy. Spoglądał w stronę telefonu, z którego wszystko obserwował jej mąż, ale wyraźnie odczucia i emocje wzięły górę. Zaczął jęczeć i przyciskać coraz bardziej głowę kochanki do swojego krocza, tak że cały jego penis znikał w gardle Justyny. Ta widząc narastające napięcie gwałtownie przerwała pieszczoty, podała rękę swojemu kochankowi i podprowadziła go bliżej stołu, na którym stał telefon z włączoną kamerką na żywo.

    – Chcesz to zobaczyć z bliska, prawda kochanie?

    – Tak – odpowiedział głos z telefonu, tak zdyszany jakby to on był właśnie w trakcie seksu. – Justyna podwinęła króciutką sukienkę i pokazała swoją gładziutko wygoloną cipkę najpierw do kamery, a dopiero potem Patrykowi. Tomek zaniemówił, a kochanek wiedział co ma robić. Posadził swoją przyjaciółkę na stole i powoli rozszerzył jej nogi, tak aby wszystko było jak najlepiej widoczne w kamerce. Dotknął delikatnie jej szparki i poczuł, że jest bardzo wilgotna. Zaczął powoli dotykać jej łechtaczki, potem stopniowo przyspieszał. Justyna zaczęła przymykać oczy i zagryzać wargi, cichutko przy tym mrucząc. W końcu ruchy dłoni Patryka przyspieszyły, a dwa jego palce wtargnęły do środka. Justyna głośniej westchnęła, Patryk również. Tomek nie umiał złapać tchu – to się dzieje. Jego ukochana to napalona hotwife! Justyna opanowała się już po pierwszym szoku i zaczęła się delikatnie ruszać w rytm wchodzących w nią palców. Jednak nie było złudzeń o czym marzy. Patrzyła na sterczącego penisa Patryka jak dziecko na wymarzoną zabawkę. Rzuciła tylko krótkie:

    – Na pewno?

    – Na pewno – dostała równie krótką odpowiedź. I stało się. Patryk wszedł w nią gwałtownie, Justyna aż krzyknęła. Tomek wiedział, że jego penis jest dłuższy i grubszy od jego własnego. Wiedział, że Justyna poczuła teraz coś zupełnie nowego, intensywniejszego. Widział dokładnie jak wargi sromowe opinają szczelnie penisa jej przyjaciela, jak bardzo on rozszerza jej wąską szparkę. Wiedział, że ten penis jest w niej tak głęboko, jak nikt nigdy jeszcze nie był. Patryk wzdychał głośno mrucząc coś o tym jaka jest wąska i jak mu dobrze. Justyna coraz głośniej jęczała. Tomek był dziwnie spokojny, jakby zapomniał o całej zazdrości, myślał teraz tylko o tym jak jego żona jest gorąca i jak jest jej teraz dobrze. Skończyły się nieznośnie długie dni jego udręki niepewności – teraz widział że żona ruchała się z Patrykiem, robiła to na jego oczach, na jego warunkach. Nie ma nic do ukrycia, niech korzysta z wakacji a potem wraca do swojego ukochanego. Nagle Patryk postanowił zmienić pozycję, wskazał na podłogę i Justyna posłusznie uklękła w pozycji na pieska, a jej kochanek wziął do ręki telefon z włączoną kamerką i nagrywając całą sytuację z własnego punktu widzenia, wszedł w cipkę Justyny od tyłu. Oczom Tomka ukazał się teraz nieziemski, wypięty tyłek jego bogini, w którą ruchał ją facet nagrywający to wszystko dla niego! Justyna coraz głośniej jęczała, ale podążała za ruchami Patryka, unosząc swoje pośladki i powodując ich lekkie falowanie. Kochanek widząc to tylko przyspieszył, coraz głośniej obijając się o jej tyłek, który zaczął się lekko czerwienić. Po chwili znowu zmienili pozycję, tym razem wylądowali na łóżku. Patryk nadal trzymał w dłoni telefon, tak że Tomek „przeniósł się” razem z kochankami do ich wspólnej sypialni, którą dzielili przez cały wyjazd. Justyna położyła się na plecach bawiąc się piersiami, co doprowadzało oddalonego o setki kilometrów męża do szaleństwa. Patryk jakby nie zwracał na to uwagi, myślał tylko o wejściu w nią. Znowu zrobił to dość gwałtownie, oboje głośno jęczeli. Ich oddechy zaczęły gwałtownie przyspieszać, kiedy Tomkowi przeszło przez myśl – dopiero teraz! – że robili to bez prezerwatywy. Stało się, Patryk przeciągle westchnął i zalał cipkę Justyny ogromną ilością gorącej, gęstej spermy. Justyna była w ekstazie, wiła się jeszcze przez jakiś czas po zakończeniu stosunku, musiała dojść jednocześnie z Patrykiem i to dojść bardzo intensywnie. Patryk skierował kamerę na drżące wciąż uda swojej kochanki, a potem na jej cipkę. Była bardzo rozszerzona i cała ociekała spermą. Życiodajny płyn gęstymi falami wylewał się z jej wnętrza, w dół ud. Tomek nie był w stanie dłużej wytrzymać i również doszedł. Patryk podał telefon przyjaciółce i poszedł do łazienki.

    – Podobało Ci się kochanie? – wydukała zmęczona Justyna.

    – Jesteś boginią, ale mnie podniecasz. Było Ci dobrze?

    – Zajebiście. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak mocno doszłam, tak bardzo mnie wypełniał… tak mnie podnieciło jak zalewał mnie spermą… jeju wybacz kochanie.

    – Jakbym Cię teraz mógł dorwać w swoje ręce… – Justyna zauważyła, że jej speszenie było niepotrzebne, że Tomek nie jest zły. Ani o to co mówiła, ani o spermę w jej cipce. Poczuła niezwykłą pewność siebie, i jednocześnie pożądanie.

    – Oj teraz to musiałbyś się obejść smakiem! Tak mnie wyruchał, że nie usiądę przez tydzień, nie dałabym rady się teraz ruchać. Poza tym tak mnie rozepchał, że nie wiem bym Cię teraz poczuła… – Tomek poczuł się tak jak nigdy wcześniej. Nie wiedział co o tym myśleć, bo to co mówiła tylko jeszcze bardziej go nakręcało.

    – Więc odpocznij i przyjeżdżaj jak najszybciej. Będę Cię ruchał przez cały miesiąc miodowy. – Justyna spojrzała na niego z ogniem w oczach i miną tak zadziorną, jakiej nigdy jeszcze u niej nie widział.

    – Więc do zobaczenia, nie mogę się doczekać.

    EPILOG

                Po powrocie z wakacji życie seksualne Justyny i Tomka weszło na nieznany dotąd poziom. Przez pierwsze tygodnie uprawiali seks niemal bez przerwy, a żona dotrzymała danego słowa spełniając najróżniejsze fantazje swojego ukochanego. Kiedy minęła pierwsza faza namiętności, para zaczęła rozmawiać na temat powtórzenia zdrady kontrolowanej. Jednak musieli odłożyć te plany przynajmniej na jakiś czas, po tym jak Justyna zorientowała się, że zaszła w ciążę. Oboje postanowili nigdy tego nie weryfikować. Tak czy inaczej te wakacje odmieniły ich życie na zawsze.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    XYZ
  • Podpisanie kontraktu

    Ja i mój szef, tkwiliśmy w romansie, dosyć płomiennym. Mój mąż nawet nie zauważył jak znikałam na całe wieczory i noce, a wracałam nad ranem. Mateusz mimo, że młodszy sprawiał że czułam się znowu jak kobieta, która jeszcze potrafi zaszaleć. Wielokrotnie zdarzało nam się zostawać po godzinach, aby oddawać się rozkoszy w jego gabinecie. Odsyłaliśmy wtedy sprzątaczkę pod pretekstem, że mamy ważny projekt i firma cała pusta zostawała do naszej dyspozycji. Jedynie ochroniarze krążyli po placu i parterze ale nigdy nie zdarzyło się aby ktoś nam do tej pory przeszkodził.

    Pewnego dnia, z tego co pamiętam była to środa Mateusz przyszedł do pracy cały nabuzowany złymi emocjami. – Co się stało? – spytałam, a on tylko odburknął coś pod nosem. Czułam, że coś jest nie tak. Po jakiejś godzinie przyszedł, kiedy siedziałam przy biurku, zaszedł od tyłu, włożył mi ręce pod bluzkę i pocałował w głowę mówiąc – Przepraszam. Wtedy też dowiedziałam się, że kończy nam się kontrakt z niemiecką firmą i zarząd naciska aby Mateusz zrobił wszystko by niemieccy inwestorzy przedłużyli umowę. Jednak byłoby to proste gdyby nie fakt, że Mateusz, kiedy jeden z inwestorów z Niemiec przebywał w Warszawie, miał wtedy inne szkolenie na którym musiał być osobiście.

    – To nie problem, ja pojadę – oznajmiłam. Jego oczy nagle się zapaliły pozytywnie

    – Serio? – spytał i dodał – tylko wiesz wyjazd jest jutro, oni tam będą mieć jakieś szkolenia i wykłady, będzie tam również ten jeden z inwestorów, który w sumie będzie sprawował piecze nad tymi zjazdem… – mówił

    – To pojadę. To żaden problem. – przerwałam

    – Jesteś kochana – powiedział uradowany – Idę zadzwonić do zarządu, że sytuacja będzie opanowana. – i dodał – Jak wrócisz zabieram Cię na jakiś wypasiony wyjazd w ramach podziękowania.

    Kiedy szef poszedł do siebie ja zadzwoniłam do męża, poinformować że jutro mam nagły wyjazd a mój mąż pamiętam odpowiedział – Dobrze kochanie, jak trzeba to trzeba taka jest praca. Po tym telefonie czułam, że całkowicie mój mąż traktuje mnie jakbym była starym meblem który na zawsze będzie i nic już mi się od życia nie należy. Przed wyjściem poszłam do Mateusza, który mi powiedział gdzie mam dokładnie jechać do Warszawy, do jakiego hotelu, uzgodniliśmy, że pojadę własnym samochodem. Dodał jeszcze, że z tego co wie to w stolicy przebywa Niemiec polskiego pochodzenia, jednak jest bardzo twardy w negocjacjach. Życzył mi powodzenia i jeszcze pocałowaliśmy się na drogę.

    Gdy wróciłam z pracy do domu, zaczęłam się pakować ponieważ w czwartek musiałam wstać o 4 by dojechać do Warszawy na spokojnie. Nie wiedziałam co mam spakować, więc najbezpieczniej wzięłam sukienki i szpilki by wyglądać dobrze oraz dwie sukienki wieczorowe, w razie gdybym musiała iść na jakaś kolację biznesową. Musiałam być gotowa na każdą okazję, bo wiedziałam że los firmy leży trochę na mojej zdolności przekonywania.

    Droga do stolicy minęła bez problemu i z łatwością znalazłam hotel w którym odbywało się szkolenie i ten cały zjazd. Szybko więc się odświeżyłam i przebrałam i zeszłam na salę gdzie było bardzo dużo osób. Zaraz miało się zacząć sympozjum. Jednak ja w tym czasie musiałam znaleźć inwestora. W pewnym momencie wyłonił się wysoki, szpakowaty mężczyzna i zgrabnej sylwetce, w dobrze skrojonym garniturze w okularach, z miną jakby zaraz miał razić wszystkich prądem. Pomyślałam – To ten – i pewnym siebie krokiem sunęłam pomiędzy ludźmi.

    – Dzień dobry, nazywam się Julia i przyjechałam z Krakowa – Niemiec popatrzył na mnie od góry do dołu, sięgałam mu na wysokość klatki mostka, delikatnie drgnął mu kącik ust i wyciągnął rękę mówiąc

    – Mimo mi poznać, Franz … Kraków piękne miasto – odparł. Ku mojemu zdziwieniu mówił dobrą polszczyzną co przypomniało mi się że ma polskie pochodzenie.

    – Przyjechałam w sprawie kontraktu … – i w tym momencie przerwał mi mówiąc

    – Umówmy się na kolację o 19, wtedy porozmawiamy – i nie czekając mojej odpowiedzi odszedł.

    Nawet nie zdążyłam zapytać gdzie mam czekać.

    Wykłady i cały dzień zleciał szybko, ja byłam cały czas na łączach z szefem, informując go jak idzie mi załatwianie. Wszystko skończyło się około godziny 17 i dostaliśmy zaproszenie na następny dzień. Ja byłam trochę zmęczona i poszłam do pokoju się zdrzemnąć. Kiedy tylko zamknęłam oczy przypomniało się, że umówiłam się na kolację z Franzem. Szybko skończyłam na równe nogi i zaczęłam się szykować. Jednak cały czas nie wiedziałam gdzie mam się udać. Postanowiłam, że poczekam do 19 w pokoju. Punkt 19 ktoś zapukał do drzwi, kiedy wiec otworzyłam w drzwiach ukazał się elegancki Niemiec i spytał z lekkim uśmieszkiem czy jestem gotowa. Ja skinęłam głową i poszliśmy na dół gdzie czekała na nas taksówka. Pojechaliśmy do wykwintnej restauracji na kolację, podczas której przedstawiłam wszystko, cel mojej wizyty. Inwestor patrzył się na mnie z lekkim uśmieszkiem, mało co mówił, aż w końcu przestałam mówić zdezorientowana.

    – Słucha mnie Pan? – spytałam

    – Droga Pani po pierwsze przejdźmy na ty, a po drugie musze się zastanowić.

    – Julia – podałam rękę a on wziął i musnął ją swoimi ustami, tak aż mnie dreszcz przeszedł.

    – Franz – odparł – A odnośnie umowy to muszę się zastanowić, a teraz proszę spędź ze mną miło tę kolację.

    Czułam lekkie zakłopotanie, nie wiedziałam czy to taki ,,Czaruś” czy po prostu uważa mnie za głupią blondynkę. Jednak rozmowa przerodziła się w miłą pogawędkę, jakbyśmy znali się wiele lat. Dowiedziałam się, że jest wdowcem, nie ma dzieci i jego matka była Polką. Przyznał, że bardzo lubi przyjeżdżać do kraju i ogólnie czułam się bardzo swobodnie aż zrobiło się późno i wróciliśmy do hotelu. Odprowadził mnie do pokoju i na pożegnanie życzył dobrej nocy i pocałował w policzek. Kiedy weszłam do pokoju zadzwoniłam do szefa mówiąc, że jest wszystko jeszcze nie pewne ale czuję że dam radę i wrócę z podpisem.

    Następnego dnia gdy zeszłam do auli, szukałam Franza ale nigdzie nie mogłam go odnaleźć. Zaczęłam pytać innych uczestników ale nikt go nie widział. Po wykładach i prelekcjach poszłam do pokoju i spędziłam wieczór na czytaniu. W sobotę kończył się zjazd więc byłam spakowana już, aby od razu po prelekcjach złapać Franza i przycisnąć go do podpisania. Ale znowu nie zauważyłam go nigdzie. Pamiętam że w mojej głowie myślałam że zawaliłam po całości sprawę. Nagle pod koniec pojawił się w drzwiach, ubrany w białą polówkę, bardzo stylowo i gdy tylko wszedł zobaczył mnie i przysiadł się do mnie.

    – Przemyślałem – zaczął szeptać mi do ucha – ale jutro mam samolot a chciałbym spędzić dzisiejszy wieczór równie miło co w czwartek. Czy dotrzymasz mi towarzystwa?

    – Ale ja – w mojej głowie mętlik, miałam wracać a tutaj muszę zostać, bo jakbym się nie zgodziła to może by mi nie podpisał. – Oczywiście – odparłam niepewnie – Tylko hotelu nie mam.

    – Już masz – uśmiechnął się zalotnie – wiedziałem że się zgodzisz. To czekaj w pokoju na mnie o 19 – i odszedł.

    Gdy wszystko się skończyło i ludzie zaczęli wyjeżdżać ja zadzwoniłam do męża a potem do Mateusza mówiąc, że musze jeszcze zostać by załatwić sprawę do końca. Wróciłam co pokoju i odpicowałam się jak milion dolarów. Przyszykowałam też umowę aż znowu usłyszałam pukanie do drzwi. Otworzyłam a przede mną stanął wysoki, przystojny a do tego elegancki Franz.

    – Pozwolisz, że wejdę – i wszedł do pokoju – Tu jest ten kontrakt? – spytał a ja kiwnęłam głową potwierdzając. Franz wziął i podpisał. – To teraz idziemy na kolację i nie myślimy już o obowiązkach.

    Gdy dotarliśmy do restauracji, okazało się że jest muzyka na żywo, grali piękne walce a my usiedliśmy. Oczekując na dania Franz zapytał się czy może prosić mnie do tańca a ja odparłam że z rozkoszą. I poszliśmy na parkiet ale musieliśmy zejść bo kelner przyniósł dania. Jednak gdy zjedliśmy znowu poszliśmy tańczyć. Bawiłam się świetnie, aż Franz przejechał ustami po mojej szyi i za uchem, aż poczułam jego oddech i szepnął mi – Jesteś piękną kobietą, żałuję że Cię nie poznałem zanim zostałaś mężatką. A ja mu odparłam cos w stylu że no już długo nią jestem. Było chyba koło 22 jak wróciliśmy do hotelu, a Franz znowu odprowadził mnie do pokoju. Wtedy też kiedy mu podałam rękę on ją chwycił i tanecznym ruchem przyciągnął do siebie obejmując mnie w tali i zaczął mnie całować. Ja będąc w szoku odepchnęłam go i powiedziałam

    – Franz nie mogę – on otarł się po brodzie i z poważną miną odparł

    – Rozumiem Julio, zapukaj jutro rano do mnie będę w pokoju 207 – i nawet nie patrząc odszedł

    Ja gdy weszłam do pokoju, czułam gorąc w środku. Biłam się z myślami, że nie dość że już i tak zdradzam męża to i jeszcze Mateusza zdradzę. Nie wiedziałam co robić ale na stoliku leżała umowa i zauważyłam że brakuję podpisu na ostatniej kartce. Wzięłam więc kontrakt i parę głębokich oddechów i udałam się do pokoju Franza. Długo stukałam w drzwi aż w końcu otworzył mi cały mokry owinięty w ręcznik. Dojrzałam jego męskie, zarośnięte i wysportowane ciało.

    – Ja przepraszam ale brakuje podpisu na ostatniej stronie – powiedziałam zmieszana

    – Wejdź – zaprosił się chłodno. Gdy weszłam dodał – pozwolisz że się wytrę i zaraz do Ciebie wrócę a ty usiądź i poczekaj.

    Grzecznie usiadłam i za niecałe dwie minuty zjawił się powrotem w samych spodniach. Wziął długopis, podpisał i wręczając powiedział – To wszystko a ja mu przerwałam i podeszłam do niego. Poczułam, że raz się żyję. Odrzuciłam umowę na bok, objęłam go za szyję spojrzałam w oczy i powiedziałam – Nie wszystko – i zaczęłam go całować a on objął mnie w tali i odwzajemnił pocałunek. Nie wiem nawet kiedy zdjął mi sukienkę i rzucił na łóżko kontynuując całowanie. Jego dłonie wędrowały po moim ciele, rozpiął mój stanik i zaczął pieścić piersi. Leżałam na plecach a on najpierw jedną pierś potem druga pieścił językiem. Po chwili przesunął się po brzuchu aż doszedł do cipki. Odsunął mi stringi, pocałował nad cipką, a ja rozchyliłam nogi. Zaczął robić mi minetę, a ja wyłam z rozkoszy. Po chwili znowu wrócił do całowanie się ze mną, ale tym razem pocierał o moją cipkę swoim kutasem który był jeszcze w spodniach. – Jesteś najcudowniejszą kobietą jaką kiedykolwiek poznałem – powiedział a ja zsunęłam mu spodnie, popatrzyłam głęboko w oczy i po chwili jego penis penetrował mnie. Na początku delikatnie i zmysłowo posuwał mnie jednocześnie całując i pieszcząc moje piersi. Następnie położył się na plecach a ja usiadłam na nim, unosiłam biodra rytmicznie a on głośno sapał i rzucił tekstami jak dobrze, ja natomiast jęczałam z rozkoszy. Po chwili uniósł się objął mnie a ja siedziałam na jego penisie. – Co powiesz na mocniejsze rytmy? – i nie czekając na odpowiedź zrzucił mnie z siebie, kazał położyć na brzuchu i wypiąć się. Nie wiedziałam nawet kiedy a on wszedł we mnie do końca bez jakiegokolwiek uprzedzenia, chwycił mocno za pośladki i zaczął mocniej ruchać. Następnie chwycił mnie za włosy i zaczął ciągnąć. – Dobrze Ci? Lubisz tak? – pytał a ja odpowiadałam jęcząc. Następnie przestał i jednym pchnięciem przewrócił mnie na plecy, rozłożył mi nogi i wszedł. W jego oczach wtedy zobaczyłam to pożądanie, a on złapał mnie jedną ręką za szyję drogą ściskał mi sutki. Az nawet nie wiem jak i kiedy trysnęłam co go tylko mocniej pobudziło. – Trzeba było mnie uprzedzić polska suczko – powiedział z szyderczym uśmiechem na co na początku nie zwróciłam uwagi. Po chwili zaczął on głośno jęczeć i doszedł we mnie. Po czym klepnął mnie w twarz.

    – Za co? – spytałam

    – Dobrze dajesz suczko – odparł zupełnie innym tonem niż jeszcze około godziny temu

    – Suczko? – spytałam

    – A co nie jesteś? Już nie obrażaj się tylko chodź pod prysznic. I nie czekając na moją reakcję zaciągnął mnie do łazienki. Tam zaczął mnie na nowo pieścić i mówić jaka cudowna jestem, aż pchnął mnie na ścianę i rozszerzył mi nogi a ja po chwili poczułam znowu jego kutasa w środku. – Tak mnie podniecasz że jestem znów gotowy – powiedział. Jednak tym razem szybko skończył. – Chodź pod prysznic – rzucił surowo a ja posłuszne weszłam. Czułam lekkie zdezorientowanie o co chodzi.

    – Podobało się moją piękna? – spytał

    – Tak ale… – przerwał mi

    – Nie ma żadnego ale – i chwycił mnie za włosy ciągnąc je do tyłu – za to ale umyjesz mi kutasa. Klękaj!

    Nie wiedziałam co się dzieje, co w niego wstąpiło, posłusznie uklękłam i zaczęłam obciągać już lekko miękkiego penisa który z chwili na chwilę robił się twardszy. – Głęboko ciągnij – i złapał mnie za głowę i zaczął dociskać. Ruchał mnie w usta bardzo mocno a łzy ciekły mi po policzkach. Zrozumiałam, że to była tylko gra na zasadzie podpiszę ale dasz mi dupy. Po bardzo długim czasie spuścił mi się w ustach a kiedy chciałam wypluć pociągnął za włosy i powiedział, że jak nie łyknę to napije się wody z prysznica. Kiedy to mówił spojrzałam w jego oczy w których nie było już ciepła i tego miłego Franza. Widziałam natomiast obłęd i myślałam by jak najszybciej uciec. Jak już połknęłam wyszłam z łazienki obtarłam się szybko ręcznikiem a on za mną wyszedł i znowu zaczął mnie pieścić. Ja wtedy delikatnie zasugerowałam, że musze iść do pokoju wziąć tabletkę już nawet nie pamiętam bo jedyną myślą było – Uciekaj. Tak też zrobiłam obiecałam że wrócę, ale jak weszłam do pokoju spakowałam resztę rzeczy, bo zanim poszłam na kolację to byłam spakowana więc nie miałam jakoś dużo do ogarnięcia, a tez bagażu nie miałam nie wiadomo ile. Choć to nie było w tym momencie ważne. Sprawdziłam czy mam umowę i szybko wyszłam z pokoju, oglądając się czy nie idzie za mną. Jak oddawałam kartę do pokoju na recepcji to dziewczyna patrzyła na mnie jak na wariatkę, bo moje włosy nie wysuszyły się jeszcze. Gdy wyszłam z hotelu wsiadłam do swojego samochodu i byłam już za Warszawą odetchnęłam z ulgą.

    Umowa podpisana ale jakim kosztem. Do tej pory nie opowiadałam o tym nikomu co wydarzyło się tam. Franz podobno chciał nawiązać kontakt ale gdzieś się to na szczęście rozmyło i chyba dał sobie spokój. A ja wróciłam do domu, do Krakowa gdzie czekało mnie jeszcze wiele przygód.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Julia W.
  • Baska

    Mieszkam z koleżanką od dwóch lat w dwupokojowym mieszkaniu na warszawskiej Woli. Ja studiuje medycynę a Baśka poszła na prawo. Znamy się jak łyse konie i doskonale znamy swoje potrzeby. Wręcz kocham jak Baśka budzi mnie cudownym lizankiem mojej zawsze chętnej cipki. Potrafi mnie doprowadzić do szaleństwa. Gdy mamy wolny weekend i natura pozwala to robimy sobie dwuosobową orgię przez cały dzień. Zdarza się, że zapraszamy chłopaków. Ostatnio kupiłam dorodnych rozmiarów kutasa z licznymi gumowymi występkami i do tego krem vergin ściągający pochwę. Sama ta kombinacja i nadchodzący weekend powodował, że na wykładach nie mogłam sobie poradzić z podnieceniem. Moje sutki wyraźnie odkształciły mi bluzkę co przyciągało wzrok chłopaków z mojego roku. Czułam jak śluz spływał mi po udach. Musiałam coś zrobić by nie zwariować. Wyszłam z sali i udałam się w kierunku toalet. Zamknęłam się w kabinie i rozebrałam się do naga. Lubię to robić nawet w miejskich toaletach. Dodaje mi to taki dreszczyk emocji i potęguje doznania. Włożyłam sobie zdjęte przed chwilą majtki do ust. Smak i zapach był cudowny. Powoli gładziłam swoje ciało. Gniotłam piersi i mocno szczypałam sutki. Ach gdyby był ktoś tutaj by mi je gryźć. Klęknęłam przed sedesem i włożyłam tam obie piersi. Przysnęłam je deską i postawiłam na niej torebkę. Dłonią sięgnęłam do cipki. Była bardzo mokra. Palcami pstrykałam się w łechtaczkę co powodowało, że podrywałam się energicznie a uwięzione piersi uniemożliwiały mi ruch. Usłyszałam, że ktoś wchodzi do toalety i musiałam przerwać swoją zabawę. Założyłam na siebie mokre majtki i wróciłam na zajęcia. Po południu szybkim krokiem wracałam do domu po drodze kupując jeszcze wódkę. Nie lubię wina a piwa tym bardziej. Weszłam do mieszkania i w przedpokoju przywitała mnie Baśka w stroju Ewy. – Pozwól mi zostać dzisiaj twoją niewolnicą. Ta propozycja bardzo mnie ucieszyła bo miałam zamiar użyć zakupionych rzeczy. – Na początek, rozbierz mnie i nalej nam po kieliszku. Zajmę się dzisiaj tobą jak nigdy. Baśka pomogła mi się rozebrać. Zaczęła całować moje ciało zmysłowo liżąc mnie w różnych miejscach. Gładziła moje pośladki i niby to przypadkiem zahaczała palcami o moją cipkę. Przeszłyśmy do dużego pokoju. Sok pomarańczowy i wódeczka znalazła się w szkle i bez żadnego toastu przechyliłam kieliszek. Zawartość jej kieliszka wylałam na swoje piersi. – Na co czekasz? Od razu zabrała się za zlizywanie wódki i trafiając językiem na sutki ssała je bardzo mocno. – Połóż się na plecach i nogi szeroko. Mam dla ciebie niespodziankę. Rękoma trzymała sobie nogi, które rozłożyła szeroko aż do szpagatu. Jej idealnie ogolona cipka wyglądała tak smacznie, że musiałam się bardzo powstrzymać przed jej lizaniem. Z tubki wycisnęłam na palce szklanej konsystencji krem i powoli zaniżając w jej pochwie palce rozprowadziłam go dokładnie. To samo zrobiłam z jej anusem. Bardzo powoli mój palec znikał w otworku. Z torby wyjęłam sztucznego kochanka i przystawiłem go do jej ust. – Przywitaj się z nim. Był miękki w dotyku i długi. Delikatnie zaczęłam go wkładać do jej ust. Ochoczo go lizała i pozwalała go sobie wkładać coraz głębiej. By sprawić jej (a zarazem sobie) przyjemność stanęłam nad jej twarzą i zaczęłam wkładać go sobie do pochwy. Zawsze lubiłam gwałcić się na czyichś oczach. Coraz głębiej i coraz szybciej. Nogi mi się uginały ale dzielnie stałam na nich i chciałam by patrzyła jak dochodzę kilkanaście centymetrów nad jej głową. Gdy ochłonęłam napiłyśmy się znowu. Dwie kolejki w zupełności wystarczyły by puściły mi jakiekolwiek hamulce. – Błagaj mnie bym cię biła i gwałciła tym cudownym kutasem. Nie musiałam jej powtarzać bo zaraz cichym głosem prosiła o razy. Bym wykorzystała jej ciało jak chce. Uszczypnęłam ją w pośladki i boleśnie wykręcałam jej sutki. Gdy kazałam jej pokazać swoją mokra już cipkę uderzyłam ją dosyć mocno aż z bólu złączyła nogi. Bardzo chciałam całować i ssać jej łechtaczkę ale jeszcze bardziej chciałam widzieć jak będzie cierpieć gdy ją będę atakować tym członkiem. Przyłożyłam go do pochwy i zaczęłam pchać go. Jej pochwa pod wpływem kremu stawiała opór aż syczała z bólu. Nie zważając na jej cierpienie energicznymi ruchami wkładałam go coraz głębiej. Jej ból przerodził się w rozkosz i trzymając moje dłonie sama zaczęła go sobie wkładać coraz głębiej. Przerwałam jej tą zabawę widząc zbliżający się orgazm. – Nie tak szybko niewolnico. Teraz zajmiemy się twoim anusem. Trzymając go w pionie kazałam Baśce siadać na nim tak bym widziała wszystko. Posłusznie zaczęła się na niego nadziewać. Krem działał znakomicie. Kilka minut minęło zanim zaczął w niej znikać. Położyła się na boku i sama zaczęła operować kutasem ja zaś nie mogąc dłużej wytrzymać zaczęłam ssać jej cipkę. Krem nie miał żadnego smaku. Przygryzałam jej łechtaczkę jednocześnie wkładałam palce do środka. Doszła wprost w moje usta. Smakowała cudownie i nie przerywałam pieszczot i kazałam jej dalej atakować swojego anusa. Krzyczała już przy drugim orgaźmie ale i tym razem zabroniłam jej przerywać. Klęknęłam nad jej twarzą i nakazałam pieszczenie mojej cipki sama zaś chwyciłam sztucznego kochanka i dyktowałam tempo. Zmieniałam dziurki raz za razem. Przerwałam gdy targana spazmami tryskałam na jej twarz. Obie byłyśmy zmęczone. Jej cipka była czerwona od doznań. Tego wieczoru już nie wstałyśmy z łóżka. Rano obudziła mnie swoimi cudownymi ustami dając mi rozkosz. – Dziś ją będę twoją niewolnicą.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa

    Jestem ciekawa Waszych opinii.

  • Nagroda mamy (sex z mama, masaz cyckow)

    Mam na imię Tomek i od kilku lat mieszkam już poza domem. Moi rodzice rozwiedli się z winy ojca 4 lata temu. Na początku moja mama Basia (43 lata) nie mogła pogodzić się z tą decyzją. Obwiniała siebie, przez co zamknęła się na obecność innych ludzi i sporo przytyła. W tamtym czasie byłem zajęty swoim związkiem i nie miałem za bardzo czasu i chęci, aby ją odwiedzać i wspierać. Na szczęście mama ogarnęła się jakoś rok temu. Wyjechała do innego miasta, by zacząć wszystko od nowa. Znalazła dobrą prace i z tego co wiem odnalazła nowe hobby – bieganie i fitness . Ja z kolei przez rok, kiedy mama wyjechała, nie było mi po drodze by ją odwiedzić. Mimo jej próśb i zaproszeń ciągle byłem zajęty swoją dziewczyną i swoim życiem. Pracą. Niestety ostatnio trochę mi się w życiu posypało, więc w końcu zebrałem się w sobie i przystałem na jej zaproszenie. Wziąłem w pracy urlop na 2 tygodnie i jeszcze w piątek wyjechałem do mamy. Pomyślałem, że zrobię jej niespodziankę, bo umawiałem się z nią że przyjadę w sobotę. Podróż minęła mi dosyć szybko, mimo 8 godzin jazdy. Rozmyślałem nad swoim życiem – ostatnio posypał mi się związek. Dziewczyna, z która byłem 5 lat, postanowiła spróbować czegoś nowego i mnie zostawiła. Miałem też wyzuty sumienia, ze tak mało czasu poświęcałem mamie i nie wspierałem jej kiedy tego potrzebowała, po tym jak mój ojciec zostawił ją dla młodszej. Krótko jeszcze co do opisu mojej mamy – średniego wzrostu brunetka. Coś między 160, a 165 cm wzrostu. Długie włosy. Figura klepsydry – szerokie biodra i pełne duże piersi. Brzuszek wiadomo, że u ludzi po 40 trochę się może zapuścić, ale mama nie należała do osób grubych. Wręcz przeciwnie wyglądała bardzo kobieco ze swoimi „atrybutami”. Duży biust podkreślał jej kobiecość, a szerokie biodra i całkiem spore pośladki na pewno dodawały jej seksapilu. Mama zawsze o siebie dbała. Odkąd pamiętam, jak byłem małym chłopcem, często odwiedzała fryzjera. Byłem wiec ciekaw, jak wygląda teraz. Po tym jak znowu się wzięła za siebie i ogarnęła swoje życie na nowo. Około 19 dojechałem do miejsca wskazanego na Google Maps. Okolica pozytywnie mnie zaskoczyła. Co prawda były to raczej obrzeża, a nie centrum miasta, ale dzięki temu było dużo zieleni i czuło się taki przyjemny poza miastowy klimat. Zaparkowałem auto na parkingu i ruszyłem do bloku wskazanego przez moja mamę. Dotarłem do drzwi i zanim wcisnąłem numer mieszkania na domofonie poczułem dziwne uczucie – stres? Nie potrafiłem tego odczytać, ale raczej musiał być to stres, bo serce biło mi szybciej. Wyciskałem domofon, ale nikt nie odpowiadał. Spróbowałem jeszcze raz i po dłuższej chwili usłyszałem głos mamy: – Halo, kto tam? – Cześć mamuś, to ja Tomek. – Tomek?! O jeny. Przecież miałeś być w sobotę. Już Ci otwieram, wchodź na 4 piętro. W głosie mamy było słychać wyraźne zaskoczenie. Wszedłem na klatkę schodową i zobaczyłem windę. Pomyślałem, że nie będę dźwigał walizki, więc wsiadłem do windy i po chwili dojechałem na 4 piętro. Drzwi rozsunęły się, a ja zabrałem za sobą walizkę i moim oczom ukazały się 3 pary drzwi. Zobaczyłem, że drzwi po lewej stronie są delikatnie uchylone, wiec podszedłem do nich i delikatnie zapukałem. Z głębi usłyszałem głos mamy: – Wejdź i się rozgość, za chwilę przyjdę. Pewnym krokiem minąłem, więc próg mieszkania i znalazłem się w przedpokoju. Mieszkanie na pierwszy rzut oka wywarło na mnie pozytywne wrażenie. Czuć było przyjemny „matczyny” klimat. W duchu uśmiechnąłem się, że się tu zadomowiła. Po chwili z łazienki wyszła moja mama. Mrugnąłem 2 razy, bo ledwo ją poznałem. Mama nie miała już długich włosów. Teraz stała przede mną kobieta obcięta na boba, ale bardziej w stylu Kleopatry. Po mokrych włosach poznałem, że właśnie musiała brać prysznic, albo kąpiel. Widocznie jej przerwałem, bo miała na sobie przewiewny bardzo krótki szlafrok. Zmierzyłem ją wzrokiem. Wyglądała naprawdę dobrze! Mama przez chwilę również mi się przyglądała, ale po chwili posłała do mnie serdeczny uśmiech. – Czym sobie stara matka zasłużyła, że po roku czasu i chyba setkach zaproszeń odwiedza ją w końcu jej jedyny syn? Mama dalej się uśmiechała i patrzyła mi prosto w oczy, a ja poczułem się zwyczajnie głupio. Naprawdę było mi przykro, że olałem ją w momencie, kiedy mnie potrzebowała najbardziej. – Mamo ja…. Stałem tak z otwartą buzią i nie potrafiłem wydobyć z siebie, chociaż słowa. Patrzyłem jej w oczy i mimo jej serdecznego uśmiechu zaniemówiłem. Mama zrobiła krok w przód cały czas się uśmiechając, a ja w końcu zebrałem się w sobie i wydukałem z siebie. – Przepraszam… ja… naprawdę Cię bardzo przepra…. Nie zdążyłem dokończyć, bo mama właśnie podeszła do mnie i wręcz rzuciła mi się na szyję. Objęła mnie i mocno przytuliła, początkowo nic nie mówiąc. Ja pod wpływem ciepła, które przeszło po moim ciele, poczułem, że cały stres i ból jaki mi ostatnio towarzyszył po prostu ze mnie zszedł. Jakby ktoś spuścił ze mnie złe emocje. Tak chyba działa matczyna miłość. Odwzajemniłem przytulasa mojej mamy mocno się do niej wtulając, jakbym chciał wyssać z niej te pozytywne uczucie, które poczułem pod wpływem jej przytulenia. Trzymając ręce na jej plecach podniosłem ją i wręcz szepnąłem do ucha. – Naprawdę Cię bardzo przepraszam mamuś. Bardzo się cieszę, że Cię w końcu widzę. Odstawiłem delikatnie mamę z powrotem na podłogę. Cały czas staliśmy przytuleni do siebie. Mama odchyliła głowę i spojrzała na mnie z dołu. – Już dobrze skarbie. Delikatnie posmyrała mnie dłonią po twarzy, tak jak robiła to w dzieciństwie. Łzy poleciały mi po pliczku. Sam nie wiem dlaczego. Nie wiem czy ciągle miałem poczucie winy, że ją olewałem. Mama otarła mi dłonią moje łzy i posłała kolejny serdeczny uśmiech mówiąc. – Też się bardzo cieszę, że Ciebie widzę. Twoja stara matka też się za Tobą bardzo stęskniła. Patrząc jej w radosne oczy odwzajemniłem jej uśmiech. Staliśmy tak jeszcze przez chwilę ciągle przytuleni. Przez tą chwilę dokładniej przyjrzałem się mojej mamie. Zacząłem od włosów. Wyglądała w nich dużo młodziej. Dalej oczy, nos i uśmiech. Było już widać małe oznaki czasu na jej twarzy, ale jak na swój wiek wyglądała naprawdę dobrze. Taka mocna 35 latka. Mama widziała, że jej się przyglądam. Spuściłem, więc wzrok w dół i wstrzymałem oddech, gdy mój wzrok zatrzymał się na jej dekolcie. Jej szlafrok, chyba pod wpływem mojego podniesienia jej, delikatnie rozwinął się i na wierzch wydostały się jej duże cycki okryte tylko cieniutkim czarnym koronkowym stanikiem. Nie wiem, dlaczego, ale mój wzrok zatrzymał się dokładnie w tym miejscu. Jej cycki wyglądały naprawdę apetycznie. Nie wiem czy to zasługa stanika, ale wyglądały na bardzo jędrne, jakby czas się dla nich zatrzymał. W myślach wróciłem od razu do momentu, kiedy podniosłem chwile wcześniej mamę w czasie naszego przytulasa. Faktycznie czułem wtedy na mojej klacie sprężystość i wielkość jej piersi. Do głowy przyszła mi chora myśl – czy bez stanika są tak samo jędrne i sprężyste? W tym samym momencie poczułem dziwne ukłucie w brzuchu, a potem w moim penisie. Przełknąłem głośno ślinę, karcąc się samemu w myślach, że mój organizm zaczął mieć takie myśli o cyckach mojej własnej mamy. Nie wiem ile tak wpatrywałem się w jej osłonięty dekolt ze swoimi myślami. Przestałem dopiero, kiedy mama zrobiła krok w tyłu. Przestaliśmy się przytulać, a mama spojrzała na swój biust i szczelnie przykryła go szlafrokiem. Następnie spojrzała mi znowu w oczy. Poczułem zakłopotanie i zmieszanie, ale nie chciałem dać tego po sobie poznać. – Tak mnie zaskoczyłeś tym, że przyjechałeś już dzisiaj, że nie zdążyłam się nawet porządnie wytrzeć, a co dopiero ubrać! Mama znowu się uśmiechnęła. Ten jej uśmiech i radość z tego, że mnie widzi naprawdę wypełniał mnie od środka pozytywną energia. – Ah No i wybacz, że witam Cię tak ubrana. – Przestań mamuś wyglądasz naprawdę super! Widać, że siłownia i bieganie Ci służy. Wyglądasz naprawdę dużo młodziej. Teraz to ja posłałem do niej szczery uśmiech. Mama również dalej się uśmiechała. Pokiwała jednak z dezaprobata głową patrząc na swój szlafrok, po czym dodała. – Zrobiłeś mi po prostu bardzo dużą niespodziankę. Teraz to ja podszedłem do mamy i złapałem ją za rękę. Ciągle patrzyliśmy sobie w oczy. – Mamuś przestań, to ja przepraszam, że przyjechałem bez zapowiedzi. Chciałem Ci zrobić niespodziankę, ale jak widać to Ty zrobiłaś większa niespodziankę mi. – Hahah Ja Tobie? Przestań synek, naprawdę głupio mi, że wyskoczyłam do Ciebie jeszcze mokra. Masz teraz mokre ubrania. No i jeszcze ten mój nieszczęsny stanik… Dalej się uśmiechając spoglądaliśmy sobie w oczy. Chciałem rozładować atmosferę i dać jej do zrozumienia, że nie zrobiła nic złego, więc rzuciłem do niej. – Muszę chyba rzadziej Cię odwiedzać mamuś… – Nawet nie próbuj teraz żartować! – Może wtedy będę mieć więcej szczęścia i przywitasz mnie bez stanika? Jeszcze bardziej wyszczerzyłem do mamy zęby, dając jej do zrozumienia, że to żart. W głębi duszy, dalej jednak zastanawiałem się, czy jej cycki wytrzymały by próbę grawitacji, ale już bez stanika. Mama spojrzała mi jeszcze głębiej w oczy, ale na szczęście podchwyciła chyba mój żart, bo zaśmiała się na głos i natychmiast odpowiedziała. – Hahaha oczywiście następnym razem wyskoczę tu do Ciebie bez stanika, skoro tak bardzo chcesz mieć w nocy koszmary… – Koszmary? Takie koszmary chciałby mieć chyba każdy facet. – Tooommmekk! Nie jesteś każdym facetem, tylko moim synem głuptasie. – Ale Twój syn jest już dorosłym facetem mamo i potrafi szczerze ocenić urodę kobiety. – Nawet swojej własnej mamy? Ciągle trzymałem ją za rękę a nasze oczy spotykały się. – Oczywiście. Wyglądasz naprawdę super! Jeszcze te włosy na Kleopatrę. – Ohhh Tomek. Mama posłała mi jeszcze jeden szeroki uśmiech, po czym znowu wtuliła się we mnie. Mając w głowie obraz jej cycków ledwo schowanych w staniku, mój organizm od razu zwrócił uwagę na to jak jej cycki wtulają się w moja klatę. W myślach zacząłem znowu analizować ich prawdziwą jędrność i wielkość. Z tych przemyśleń wyrwał mnie głos mamy, która ciągle we mnie wtulona powiedziała. – Nie musisz mi prawić tych wszystkich komplementów na siłę kochanie. Tylko po to żeby zrobiło mi się miło. – Wcale nie mówię tego na siłę. – Tomek przestań. Nie mam już 18 lat. Moje ciało, szczególnie w niektórych miejscach, nie jest już takie jędrne i sprężyste jak kiedyś. Gdyby było, to może wtedy Twój ojciec nie zosta… Nie chciałem tego słuchać. Nie chciałem słuchać, jak mama się zadręcza przez mojego ojca. Nie mogłem jej pozwolić, żeby tak myślała. Może było to spowodowane moim poczuciem winy, ale zanim mama zdążyła dokończyć, znowu trzymając ją w uścisku uniosłem ją do góry. Mamę wyraźnie to zaskoczyło, bo przerwała to co chciała powiedzieć o ojcu i wydała z siebie dźwięk zaskoczenia, ale po chwili znowu głośno się zaśmiała i powiedziała. – Woooo…. Tommmekk… Chcesz połamać swojej starej matce kości? Trzymając ją w górze w uścisku moje dłonie znajdowały się na jej plecach. Co prawda było mi nie wygodnie, ale dzięki temu jej cycuszki jeszcze bardziej wtopiły się w moją klatę, tak ze teraz czułem jej bicie serca. Mama śmiejąc się odchyliła głowę lekko do tyłu i nasze oczy znowu się spotkały. Odwzajemniłem jej uśmiech i powiedziałem patrząc jej prosto w oczy. – Nie mówiłem tego z litości Mamuś. A moje koleżanki dały by się pokroić za to, żeby mieć takie ciało w jak Ty, będąc w Twoim wieku. O połamanie kości też chyba nie musisz się martwić? – Skarbie to naprawdę miłe co mówisz, ale nie przesadzajmy z tym krojeniem się dobrze? Jestem pewna, że jest multum kobiet na świecie, które mają lepsze ciała ode mnie. – Mamo, jesteś naprawdę niemożliwa, wiesz. Muszę chyba użyć ostatecznego argumentu. Może teraz uwierzysz w moje słowa? Nie czekając na jej odpowiedź jeszcze mocniej ją objąłem. Jej szlafrok znowu rozwinął się chyba na jej dekolcie, bo czułem wyraźniej koronkowy materiał jej stanika. W myślach pomyślałem, co by się stało gdyby udało mi się sprawić, ze jej stanik spadnie w czasie naszego „niewinnego” przytulasa? Jak by wtedy zareagowała? Mama uniosła brwi w oczekiwaniu na mój ruch, a ja obróciłem się trzymając ją ciągle w uścisku o 180 stopni. Mama głośno zaśmiała się i chyba żeby nie spaść objęła instynktownie nogami moje biodra, przez co nasze ciała stykały się ze sobą, jakby tworzyły jedność. Poczułem jeszcze bardziej ciepło bijące od niej. Jakby ktoś spojrzał na nas z boku, pomyślałby, że za chwilę będziemy uprawiać seks. W czasie obrotu moje ręce jeszcze mocniej objęły jej plecy. Mama wtuliła głowę w moją klatę, a ja spojrzałem przed siebie, gdzie stało lustro. Spojrzałem na nas. W pierwszej chwili naprawdę wyglądaliśmy jak para, która wita się ze sobą po długiej rozłące. Po chwili jednak dotarło do mnie, że moim oczom ukazał się kolejny piękny widok – szlafrok mamy podwinął się w górę, przez co teraz widziałem również jej pośladki. Dosłownie całe pośladki, bo mama miała na sobie tylko koronkowe stringi! Mój świat zawirował. Kurwa pomyślałem, mama ma naprawdę zajebiste ciało. Już na widok jej cycków w staniku mój kutas prawie obudził się do życia. Teraz świadomość, że trzymam ją na rękach, jej jędrne cycki trzymane tylko przez stanik tak mocno napierały na moje ciało i do tego jej pośladki wypięte w stronę lustra w koronkowych stringach! Mój organizm nie wytrzymał tej próby. Poddał się. Poczułem szybsze bicie serca, a mój chuj wystrzelił jak z procy uderzając w jej udo. Mama chyba tego nie poczuła. Nie poczuła tego, co się ze mną w tamtym momencie działo. Sam tego nie wiedziałem. Z jednej strony było mi wstyd, że napalam się na widok jej cycków i pośladków, z drugiej gdyby dała mi wolne pole, nie wiem co bym zrobił. Fuck. Skarciłem się w myślach za samo dopuszczenie takich myśli do mózgu, a tymczasem mama była wyraźnie w dobrym humorze. – Hahahah wariat! Po prostu wariat! Naprawdę chcesz mi chyba zrobić krzywdę! Hahaha. – Mogę tak robić cały dzień mamuś, musisz tylko przyznać mi rację. – Dobrze już dobrze kochanie. Przyznaje Ci rację. – Rację, w czym? Mama przestała wtulać się w moją klatę i ponownie odchyliła głowę do tylu, chcąc spojrzeć na mnie. Przez to, że jej głowa się odchyliła, jej cycki odkleiły się od mojej klaty. Mimowolnie spojrzałem w dół. Trwało to może pół sekundy, ale doskonale widziałem, jak jej cycki wypychają wręcz jej koronkowy stanik. Tak zajebiste cycki dosłownie 30 cm od mojej twarzy! Gdyby nie była moją mamą pewnie wsadził bym tam jej głowę i pokazał jak zajebistą kobietą jest. Mama, przez te odchylenie głowy, sprawiła, że jej nogi jeszcze szczelniej owinęły się wokół moich ud, a jej biodra przesunęły się w stronę moich. Przełknąłem głośno ślinę, kiedy mój kutas(a miałem na sobie tylko dresy), przyległ do jej… łona. Mój chuj wyczuł ciepło bijące z jej cipki i naprężył się jeszcze bardziej. Kurwa pomyślałem w myślach. Mama na pewno teraz poczuje, co się ze mną dzieje. Bałem się jej reakcji, jak zobaczy co ugodziło ją w jej cipkę. Niewiele myśląc odruchowo odbiłem biodrami i tyłkiem do tyłu, przez co mama delikatnie zsunęła mi się z rąk. Nie chciałem pozwolić jej spać na podłogę, nie w takim momencie, więc złapałem ją szybko moimi dłońmi za jej uda, nie pozwalając jej wyrwać mi się z uścisku. Od razu wyczułem jak umięśnione są jej uda. Mama zrobiła zaskoczoną minę, ale chyba nie była zła. Wręcz przeciwnie dalej przeszywała mnie swoim wzrokiem, po czym powiedziała. – Przyznaje Ci rację mój wariacie! Wyglądam dobrze, jak na swój wiek, zadowolony? – W końcu to przyznałaś! Widzisz, gdybyś powiedziała tak od razu, nie musiałbym Cię tak wyściskiwać i do tego zmuszać. – Ahh skarbie to było bardzo miłe „wymuszenie” z Twojej strony. Naprawdę dziękuje Ci. A teraz jeśli byś był tak miły, to opuść mnie z powrotem na podłogę, muszę się w końcu normalnie ubrać. Tak jak na matkę przystało. Nie mogę przecież paradować przed Tobą w samej bieliźnie. Mama ciągle się uśmiechając puściła mi oko. Widać, że była w dobrym humorze. Cieszyło mnie to, że to właśnie ja sprawiłem, że się uśmiechała. Ale nie chciałem jej jeszcze opuszczać. Pragnąłem żeby ta chwila jeszcze trwała. Mój dalej stojący chuj przysłonił mi chyba logiczne myślenie? A do tego chciałem się jeszcze chwile delektować jej ciałem, które chcąc nie chcąc wystawiła przed moim wzrokiem na wierzch. Postanowiłem jeszcze trochę z nią pożartować i zobaczyć na jak daleko pozwoli mi działać. Nie spuszczając, więc mojego wzroku z jej oczu i nie opuszczając mamy na podłogę szybko jej odpowiedziałem. – No tak mamuś lepiej się ubierz, przecież nie chcesz żeby nawiedziły mnie w nocy koszmary. A co do koszmarów… Wyraz mamy twarzy był wyraźnie zszokowany, kiedy moje oczy spojrzały w dół. Jej oczy podążyły za mną. Szlafrok mamy rozsunął się całkiem na boki, dzięki czemu jej cycki znajdowały się dosłownie centymetry od mojej twarzy. Mama wzięła głęboki oddech, chyba z poczucia winy. Jej wspaniałe cycki ledwo trzymane przez koronkowy stanik zmysłowo zafalowały. Mama patrząc ciągle na swój dekolt już otworzyła buzie by coś powiedzieć, ale ja byłem szybszy. – Pozwolisz? Oczy mamy ponownie powędrowały do góry i wlepiały się we mnie z niedowierzaniem. Ja posłałem mamie uśmiech, po czym lewą dłoń zabrałem z jej uda. Mama mimowolnie naparła na mnie biodrami. Nie chciała spaść na podłogę. Ścisnęła mnie nimi bardzo mocno. Mój sterczący jak nigdy chuj znowu ugodził w jej cipkę. Poczułem mega ciepło przeszywające mojego chuja. Teraz mama na sto procent to wyczuła, bo aż otworzyła usta, nie wiem czy z nie dowierzania czy z szoku. Ciągle ją obserwując powędrowałem dłonią na jej szlafrok, który opadał na jej cycki. Zszokowana mama podążyła oczami za moją dłonią. Wiem, że byłem bezczelny i na pewno pozwoliłem sobie na zbyt dużo, ale nie myślałem trzeźwo. – Mamuś zakryje Cię, żeby uchronić mnie przed TYMI koszmarami. Słowo Tymi specjalne zaakcentowałem, aby wiedziała, że chodzi mi o jej cycki. Moja dłoń złapała za szlafrok i delikatnie przesunęła się najpierw w lewo, potem to samo zrobiłem po drugiej stronie zasłaniając szczelnie jej dekolt szlafrokiem. W czasie tej czynności, moje palce „niby” niechcący delikatnie stykały się z jej skóra na dekolcie. Mój kutas prawie eksplodował, kiedy mama jeszcze mocniej ścisnęła mnie biodrami. Mógłbym przysiąść, że mój chuj prawie rozerwał wtedy moje spodnie, a co za tym idzie jej stringi. Gdyby nie części garderoby, to pewnie wbiłby się w jej gorącą cipkę. Oddech mamy jeszcze mocniej przyspieszył, kiedy moja dłoń podążała w kierunku jej szlafroka. Kiedy moje palce smyrały jej skórę na dekolcie mama wstrzymała oddech. Mama cały czas miała otwarte usta. Ja cały czas ją obserwując delikatnie odłożyłem ją na podłogę. Mój chuj stojący chuj ocierał się przy tym o jej ciało. Czułem nim dokładnie jej cipkę, a potem brzuch. Mama stała na początku bez ruchu, zszokowana chyba tym, co zrobiłem. Chcąc obrócić wszystko w żart powiedziałem głośno się śmiejąc. – Widzisz mamuś i po problemie, już nie będę mieć koszmarów. Teraz ja puściłem jej oko, po czym posłałem do niej serdeczny uśmiech. Mama zamknęła usta, a jej oddech powrócił do normalnego tempa. Przeszywała mnie wzrokiem i powiedziała cicho, jakby nie dowierzając. – Ale…. W tym momencie spojrzała w dół na moje spodnie, gdzie widać było moje potężne wybrzuszenie. Mój chuj stał wręcz na baczność i w każdej chwili był gotowy by ktoś się nim zaopiekował. Mama znowu otworzyła usta, które teraz kształtowały się w idealna literę O. – Ale…. Mama wzięła głęboki wdech, po czym dodała jeszcze ciszej, wręcz szeptem. – Czyli jednak mi się nie wydawało…. Mój synek nie jest już małym chłopcem. Mama nie spuszczając mojego chuja z oczu pokręciła tylko głową. Starałem się odczytać emocje z jej twarzy. Wyglądała na zszokowaną, ale nie widziałem na jej twarzy odrazy, czego najbardziej się bałem. Wydawało mi się nawet, że zamykając usta przygryzła i od wewnątrz polizała wargi. Nie byłem pewien czy to zrobiła, może chciałem żeby to zrobiła? Mama w końcu zabrała wzrok z mojego kutasa i znowu spojrzała na mnie. Wpatrywała się tak we mnie przez chwilę bez wypowiedzenia choćby słowa, po czym posłała mi jeszcze jeden uśmiech. – Widzę kochanie, że nie tylko ja mam problem dzisiaj z garderobą. Teraz Ty musisz uważać, żebym to ja nie miała dzisiaj w nocy koszmarów. Mama jeszcze szerzej się uśmiechnęła, wręcz wybuchła śmiechem. Teraz jej śmiech był jednak inny niż wcześniej, bardziej nerwowy? Ciężko mi było to określić, ale na pewno nie był to jej naturalny śmiech, który znam. Mama tymczasem szczelnie zakryła się szlafrokiem, a ja chcąc rozładować atmosferę powiedziałem. – Dobrze mamuś, obiecuję, że następnym razem lepiej dobiorę garderobę, tak by nie groziły Ci koszmary. Mama znowu wręcz wybuchła śmiechem. Widziałem w jej oczach radość. – Hahah Tooommekk… oboje musimy się w takim razie pilnować. – Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby to już się nie powtórzyło, obiecuję! A teraz, jeśli pozwolisz to przebiorę się z tych mokrych rzeczy i oprowadzisz mnie w końcu po swoim mieszkaniu? – Oczywiście skarbie, czuj się jak u siebie. Mama posłała jeszcze jedno ukradkowe spojrzenie na mojego sterczącego chuja, po czym wskazała mi toaletę. Wziąłem ze sobą walizkę, po czym zamknąłem drzwi i wręcz podbiegłem do lusterka. Spojrzałem na siebie. W myślach miałem mętlik – z jednej strony kochałem przecież swoją mamę, tak jak syn powinien kochać swoją matkę. Szanowałem ją. Z drugiej, to co się przed chwilą wydarzyło. Nie planowałem tego, mama pewnie też nie, ale jednak pierwszy raz w życiu podniecił mnie widok i dotyk ciała mojej własnej matki. Tak mama miała wspaniałe ciało, ale jednak to mama. Co teraz sobie o mnie pomyśli? Że jestem jakimś chorym zwyrolem, który podnieca się na jej widok? Przecież widziała mój wzwód, czuła go nawet na sobie. Mój mózg starał się dogłębnie przeanalizować sytuacje w której się znalazłem. Mama nie była zła, czy też zniesmaczona moim zachowaniem. Może myśli, że to przypadek? Przez moment przeszło mi to przez głowę i nadeszły mnie takie myśli, jednak w głębi duszy czułem coś innego. Zupełnie nowe uczucie. Czegoś zakazanego, a jednocześnie cholernie podniecającego. Przymknąłem oczy, by przywołać jeszcze świeży obraz cycków i dupy moje mamy. Mój chuj znowu się ożywił. Kurwa pomyślałem. Ogarnij się stary, to Twoja matka! Tak wygląda jak dorodny MILF, który chciałoby się pierdolić, ale jednak przede wszystkim matka. Od nadmiaru myśli zrobiło mi się gorąco. Odkręciłem, więc zimną wodę i przemyłem twarz. Mój oddech powoli wracał do swojego rytmu, a mój chuj powoli opadał. Pomyślałem, ze nie mogę tu siedzieć zbyt długo, bo pewnie mama pomyśli, że przyszedłem tu tylko po to, żeby sobie zwalić. Wyciągnąłem wiec świeże rzeczy z walizki i szybko się przebrałem. W przedpokoju czekała już na mnie mama. Szlafrok zastąpiła czarnymi leginsami oraz czarnym podkoszulkiem. Szybko zmierzyłem mamę wzrokiem – leginsy opinały szczelnie jej nogi. Tak szczelnie, że można było zauważyć wyraźna szparę między udami tuż przy jej cipce. Kurwa mama naprawdę wzięła się za siebie. Podkoszulek również szczelnie opinał, a raczej uwydatniał jej duże cycki i płaski brzuch. W takim wydaniu wyglądała równie seksownie jak w szlafroku, albo nawet i bardziej. Miałem nie wracać do takich myśli o mojej matce, ale ona mi tego nie ułatwiała. Mój mózg chciał, a wręcz domagał się, by zobaczyć jak matka prezentuje się w leginsach od drugiej strony. Na szczęście nie musiałem długo na to czekać, bo mama zaczęła oprowadzać mnie po mieszkaniu. Ja jako gentelmen pozwoliłem aby szła przede mną, dzięki czemu miałem idealny widok na jej tyłek. Ojjjj, a widok był naprawdę godny zapamiętania. Leginsy wręcz wtapiały się w jej pośladki sprawiając wrażenie, że te są jeszcze jędrniejsze i większe. Przy każdym jej kroku delikatnie podskakiwały w górę i na boki tworząc obraz tak cholernie podniecający, że z ogromnym trudem musiałem powstrzymywać erekcje. Nic nie świadoma moją walką z samym sobą mama pokazywała mi swoje mieszkanie i opowiadała przy tym co u niej słychać. W między czasie poszedłem się rozpakować. Mama na czas mojego przyjazdu udostępniła mi miejsce w swojej szafie, która była w jej sypialni. Nie miałem dużo rzeczy, więc zmieściłem się na dwóch półkach, a jako że jej szafa była naprawdę duża, to raczej nie musiała z tego powodu robić u siebie w szafie przemeblowania. Przy okazji rozejrzałem się dokładniej po jej sypialni. Duże łoże małżeńskie stało przy jednej ścianie. Na przeciwko stała szafa, do której rozpakowałem swoje łachy. Drzwi szafy były rozsuwane na boki i oba pokryte były w całości lustrami. Po obu stronach łóżka stały szafki nocne. Było przytulnie, a zarazem dzięki lustrzanym drzwiom szafy również erotycznie. Od razu pomyślałem, że widok takiej kobiety jak mama ujeżdżającej kutasa w tym lustrze, musiał pewnie dawać jeszcze lepsze doznania w czasie seksu. Ciekawiło mnie, czy mama z kimś się spotyka, czy jakiś facet bawi się jej zajebistym ciałem no i co moja mama preferuje, jeśli chodzi o seks? Czy lubi być brana na ostro czy może woli romantyczny seks? Kurwa, nie wiem, co się ze mną działo, ale od czasu, kiedy przekroczyłem próg tego mieszkania ciągle myślałem o seksie i to w dodatku z własną matką. Wiem, że miałem już o tym nie myśleć. Że to chore, myśleć w takim sensie o własnej mamie, ale odkąd tu przyjechałem (a nie minęły nawet 3 godziny) myślałem praktycznie tylko o tym, jak zajebiście seksownie wygląda moja mama. Może to wina tego, że nie widziałem jej ponad rok i teraz widząc ją odmienioną, chce ją poznać od nowa? A może to wina moich upodobań? Zawsze podobały mi się zadbane dojrzałe kobiety, a mama ze swoimi dużymi cyckami i jędrna pupa wpisuje się w ten obraz idealnie? Rozmyślając otworzyłem walizkę i zacząłem powoli rozpakowywać swoje rzeczy. Rozsunąłem szafę i zobaczyłem schludnie ułożone ubrania mamy. Na wieszaku również wisiały schludnie powieszone rzeczy – czysta mama pomyślałem. Wszystko musi mieć swój porządek. Ja w końcu zabrałem się za rozpakowywanie rzeczy. Szło mi to bardzo sprawnie. Przy końcu postanowiłem się trochę jeszcze rozejrzeć po matczynej szafie. Widząc jej ubrania pomyślałbym, że mieszkam u jakiejś nastolatki. Mama totalnie zmieniła swój styl ubierania. Dwie pułki niżej od mojej zobaczyłem, że znajduje się szuflada z bielizną. Serce znowu zabiło mi szybciej, kiedy zobaczyłem, że jej czarna koronkowa bielizna, którą miała dzisiaj na sobie to nie wszystko, co znajduje się jej w garderobie. Wręcz przeciwnie. Szuflada była zrobiona ze szkła, dzięki czemu można było idealnie zobaczyć jej komplety bielizny. Prawie każde koronkowe. W różnych kolorach. Zmysłowa czerwień, czarne, były nawet kompletnie koronkowe – takie, które musiały prześwitywać. Znowu naszły mnie te same myśli – jak mama w nich by się prezentowała? Korciło mnie, aby wyciągnąć jej jakiś komplet bielizny i dokładniej go obejrzeć. Chwile biłem się z myślami, po czym sięgnąłem dłonią po czerwony koronkowy komplet bielizny. Już sobie wyobrażałem, dotykając jej stanika ze właśnie obmacuję jej cycki, ale niestety w tym momencie do sypialni weszła mama, więc szybko rzuciłem jej bieliznę do szafy. – I co Tomuś, jak idzie rozpakowywanie? – Bardzo dobrze mamuśka, już wszystko wypakowałem. – O taki szybki jesteś? Mogę sprawdzić? – Oczywiście, w końcu to Twoje królestwo. Mama podeszła do szafy i spojrzała na moje rzeczy. Modliłem się, żeby nie zobaczyła swojej bielizny. – O proszę faktycznie już koniec. I jak ładnie ułożone. Fiu fiu taki facet to skarb. Mama puściła mi oko i posłała szczery uśmiech. – Nie zapominaj, kto mnie tego nauczył! – Ahhh tak? Czyli mogę w takim razie wystawić rachunek Kasi za to, że wychowałam tak wspaniałego faceta? A właśnie, co tam u Kasi? Niczego nie świadoma mama sprawiła, że na mojej twarzy pojawiło się od razu coś w stylu złości i smutku. Z tego wszystkiego usiadłem na jej łóżku. Po prostu, opadłem bezwiednie. Mama nie wiedziała, że Kasia ze mną zerwała, ale od razu zobaczyła, że coś jest nie tak. – Tomek? Powiedziałam coś nie tak? – Nie mamuś po prostu… po prostu nie jesteśmy już razem. Mama zrobiła zdziwioną minę. – Jak to? – Normalnie… ah szkoda gadać… Zrobiłem wymuszony uśmiech, ale mama widziała ze coś jest nie tak. Zrobiła wiec krok w moja stronę i złapała mnie dłońmi za policzki. Patrzyliśmy sobie w oczy. – Tak mi przykro kochanie. Naprawdę byliście super parą. Na pewno… Mama przerwała, bo zobaczyła w moich oczach łzy. Zrobiła, więc coś, co każda mama zrobiłaby widząc swojego zapłakanego syna – wzięła moją głowę i wtuliła ją w siebie, a konkretnie w swoje duże zajebiste cycki. Pewnie nie zrobiłaby tego gdyby wiedziała, jak na mnie w tej chwili działała. W jednej chwili ze smutku poczułem radość. Moja głowa szczelnie przylegała do jej zajebistych cycków. Głową wyczułem ich jędrność i wielkość… kurwa, aż żałowałem, że znowu nie ma na sobie tylko koronkowej bielizny… Mama dodatkowo potęgowała moje doznania smyrając mnie swoimi paznokciami po głowie i dociskając przy tym moją głowę do swoich cycków. Ja nie wiedząc co zrobić z rękami szczelnie oplotłem nimi jej plecy i delikatnie głaskałem ją po nich. – Już dobrze skarbie, jestem pewna, że szybko sobie kogoś znajdziesz. – Mamo, sama wiesz, że to nie takie proste. Postanowiłem grać na czas i udawałem smutek. Byłem cyniczny, ale nie obchodziło mnie to. Liczyło się tylko to, że zajebisty MILF daje mi możliwość wtulenia się w jej ciało, więc chciałem maksymalnie wykorzystać sytuacje. – Ehh wiem kochanie, już dobrze mamusia jest z Tobą i się Tobą zaopiekuje. Na pewno jej słowa miały inne znaczenie, dla mnie jednak wydźwięk jej słów od razu sprawił ze moja wyobraźnia pokazała mi obraz jak się mama mną opiekuje, a raczej nie mną tylko moim kutasem ??. Wracając do rzeczywistości mama dalej wtulała moją głowę w jej cycki. Szeptała mi przy tym, żebym się niczym nie przejmował i że wszystko się ułoży. Ja tymczasem powoli ruszałem dłońmi po jej plecach. W górę aż po zapięcie od stanika i w dół, bardzo w dół. Marzyłem by złapać ją za te pośladki i ścisnąć tak by wiedziała, że w chuj mi się podoba. Nie wiem, co się ze mną działo, ale ta kobieta doprowadzała mnie do szału. Mój chuj znowu stał na baczność, a ja postanowiłem zaryzykować wiec zjechałem dłońmi jeszcze niżej, delikatnie zahaczając palcami jej pośladki. Mimowolnie stęknąłem, kiedy pod palcami poczułem jej pośladki. Mama uznała, że to chyba dzięki jej wsparciu, bo od razu zapytała. – Już Ci lepiej kochanie? – Hmmm…. Tylko tyle potrafiłem z siebie wydobyć, cichy jęk, a raczej stłumione stękniecie. Mama pomyślała, że chyba płacze, więc jeszcze mocniej docisnęła moją głowę do swoich cycków. Jakby chciała mi pokazać, że jest przy mnie i nic mi nie grozi. Jak za dawnych lat, kiedy byłem dzieckiem. Ja tymczasem przeżywałem ten moment na swój sposób – chory, ale cholernie przyjemny. Pragnąłem jej w tym momencie. Słyszałem jak głośno bije jej serce. Gdybym otworzył usta mógłbym ugryźć ją w te zajebiste cycki. W głowie miałem tysiące myśli. Postanowiłem jeszcze bardziej zaryzykować i położyłem całe dłonie na jej pośladkach! Objąłem je delikatnie dłońmi – kurwa w dotyku były jeszcze bardziej zajebiste! Duże, ciagle jędrne pośladki, czekające aż ktoś da im klapsa. Tak wtedy myślałem. Mama głośno nabrała powietrza, kiedy poczuła na swoich pośladkach moje dłonie i instynktownie wypięła się tyłkiem do tylu jakby chciała się wyrwać spod moich dłoni. Przez to jednak moje dłonie jeszcze mocniej nacisnęły na jej pośladki, dzięki czemu mogłem jeszcze lepiej wyczuć ich wielkość i jędrność. Teraz to mama wyraźnie głośno stęknęła, nie dała jednak po sobie poznać, że czuje się niekomfortowo. Wręcz przeciwnie, wyglądało na to, że jej ciało zareagowało tak jak ciało każdej kobiety w takiej sytuacji. Mama mocniej wbiła paznokcie w moją głowę i jeszcze mocniej wtuliła moją głowę w jej cycki. Teraz to ja stłumiłem coraz to głośniejszy jęk, ale postanowiłem działać dalej. Widząc reakcję jej ciała postanowiłem zagrać na jej emocjach. Jeszcze mocniej ścisnąłem jej pośladki, mówiąc przy tym, że jest najlepsza mama na świecie. Tak mocno, że palcami wbiłem się w jej przerwę między pośladkami. To spowodowało, że mama wręcz głośno jęknęła. Kurwa pomyślałem, matce tez się to podoba! Musi skoro tak zareagowało jej ciało. Kutas przebijał mi się dosłownie przez spodnie, a ja tymczasem nie czekając na jej ruch zacząłem powoli i delikatnie ugniatać jej pośladki, mówiąc przy tym, że bardzo ją kocham i bardzo jej dziękuje za wsparcie. Że dzięki niej zapomniałem już o Kasi i o tym wszystkim. Mama jedyne, na co się zdobyła to jeszcze jedne głośne stękniecie, po czym wypięła jeszcze bardziej swój tyłek do tylu, jakby chciała żebym masował ją mocniej. To był dla mnie znak, coś jak zaproszenie. Z początku masowałem ją delikatnie, teraz jednak, kiedy wypięła swój tyłek jeszcze mocniej, zrobiłem się odważniejszy. Dużo mocniej ściskałem i dodatkowo zacząłem delikatnie masować jej zajebiste pośladki. Oddech mamy z każdym moim następnym ruchem był coraz szybszy. Wbijała coraz mocniej paznokcie w moją głowę, która teraz wręcz zlała się z jej dużymi cyckami. Miałem ogromną chęć by dać jej klapsa prosto w tyłek, ale wiedziałem ze to by była przesada, że natychmiast przerwałoby naszą grę. Zamiast tego zacząłem jeszcze mocniej i intensywniej masować jej pośladki. Teraz moje dłonie zataczały na nich koła i ugniatały je bardzo mocno. Mama wręcz głośno jęknęła – nie obchodziło mnie w tym momencie czy z niedowierzania czy z przyjemności. Nie wiem ile tak trwaliśmy w tej pozycji – ja siedzący na jej łóżku, ona stała przede mną i wbijała moja głowę w jej cycki, a do tego moje dłonie masujące jej wspaniałe pośladki. Wiem jedynie, że było to cholernie pociągające. Świadomość, że właśnie mam przed sobą tak zajebistego MILF’a i to w dodatku moją własna mamę! Chciałem więcej, chciałem zedrzeć z niej ubrania i ją wyruchać, pragnąłem tego jak żadnej innej rzeczy na świecie, ale wiedziałem, że jest jeszcze za wcześnie. Że to by nie przeszło, więc zrobiłem, coś czego ona się kompletnie nie spodziewała. Z żalem momentalnie zabrałem dłonie z jej pośladków i odsunąłem głowę z jej cycków. Skojarzyłem na nią z dołu – jej oddech powoli się normował. Twarz miała lekko czerwoną, a oczy… cóż w oczach zobaczyłem coś w rodzaju wstydu i rozczarowania? Wiedziałem jednak, że jeśli naprawdę chcę ją wyruchać to musiałem teraz przerwać tą naszą zabawę. Ciągle siedząc i patrząc jej w oczy powiedziałem: – Dziękuję mamuś za wsparcie. Gdyby nie Ty, to pewnie ryczałbym do teraz. Kocham Cię najbardziej na świecie. – Po to jestem tutaj kochanie i mnie masz, żebym Cię wspierała. Mama wytarła mi jeszcze dłonią łzy z policzków, po czym… pochyliła głowę w moją stronę i dała mi buziaka w policzek, po chwili dodając. – To na lepszy humor skarbie. Chodź idziemy coś zjeść! Oszołomiony spojrzałem na mamę, która złapała mnie za rękę i chciała pociągnąć za sobą, ja jednak zaparłem się i szybkim ruchem przyciągnąłem ją do siebie kładąc się przy tym plecami na łóżko, przez co mama poleciała prosto na mnie. W czasie upadku jej cycki wspaniale rozgniotły się na mojej klacie, a mama wręcz wtuliła się we mnie. Pewnie znowu poczuła, że mój chuj gotowy do działania i twardy jak nigdy ugodził ją prosto w brzuch, ale mama jakby się nie przejmowała tylko głośno zaśmiała się będąc zaskoczona moją śmiałą postawą. – Tooommmekkk…. Hahahah …. Jeszcze nie masz dość swojej starej matki? Mama podniosła głowę i tułów żeby móc z góry dokładnie spojrzeć na moją twarz, przez co jej biodra przesunęły się trochę do przodu i wręcz ślizgnęła się po moim stojącym chuju swoją cipką. Nie odpuszczała przy tym swojego wzroku z mojej twarzy chcąc zobaczyć moją reakcję. A ja otworzyłem delikatnie usta i głośno wypuściłem powietrze również patrząc jej w oczy. Pomyślałem, że matka chce mnie teraz sprawdzić, ale nie dam jej tak łatwo za wygraną, więc postanowiłem się trochę zemścić – dłonie szybko skierowałem na jej biodra i mocno je chwyciłem od boku, a w tym samym czasie moje biodra delikatnie się przesunęły do przodu i w górę, przez co mój stojący jak skała chuj wpasował się jeszcze lepiej w jej cipkę (a mama miała na sobie tylko cienkie leginsy, a ja dresy) i wraz z ruchem moich bioder moja główka od penisa przesunęła się po całej jej cipce, aż do łechtaczki. Mama podniosła brwi, nie wiem czy ze zdziwienia czy z wrażenia, a jej usta otworzyły się i widać było, że całą swoją wewnętrzną wolą nie chciała dać po sobie poznać, że jej się to spodobało. Kurwa! Ja, ciągle patrząc jej prosto w oczy i widząc jej reakcje jeszcze mocniej ścisnąłem dłonie na jej biodrach, a następnie bardzo powoli i delikatnie opuściłem biodra z powrotem na dół przez co mój chuj znowu otarł się o jej cipkę, powodując jeszcze większe otwarcie ust przez mamę i…. Cichy wręcz niesłyszalny jęk z jej ust! O kurwa, teraz już byłem pewny, że matce się to podoba! Ja tymczasem posłałem jej uśmiech i ciągle patrząc jej prosto w oczy i trzymając dłonie na jej biodrach powiedziałem. – Mamuś, taką starą matkę jak Ty to chciałby mieć każdy facet! I każdy kto by mnie teraz zobaczył, zabił z zazdrości! Mówiąc to, przesunąłem bardzo delikatnie dłonie z jej bioder wprost na te jej zajebiste pośladki i… znowu, tym razem jednak jak najwolniej potrafiłem uniosłem swoje biodra do przodu, ponownie ocierając się moim twardym chujem prosto po jej cipce. Mama znowu otworzyła szeroko usta, ale widząc, że jej się przyglądam szybko zmieniła to w delikatny uśmiech, a ja onieśmielony jej reakcją mocniej ścisnąłem jej pośladki, przez co jej cipka jeszcze mocniej naparła na mojego twardego kutasa. Tego już było chyba dla mamy za wiele, bo jej usta wykrzywiły się w dziwnym grymasie – na pewno jeszcze nigdy nie widziałem jej twarzy takiej jak teraz. Mama czując moje dłonie na swoich pośladkach i przede wszystkim twardego jak skała penisa na swojej cipce wydobyła się z siebie już zdecydowanie głośny jęk, po czym opadła bezwładnie tułowiem prosto na moją klatę mówiąc, a raczej wręcz jęcząc przy tym. – Ohhhhh…. Tooommmekkk…. Tak bardzo….. się cieszę że przyjechałeś…. dziękuję kochanie …. Za miłe słowa Mówiąc to i leżąc już całkowicie na mnie(znowu czułem na swojej klacie jej zajebiste cycki) mama sama… zrobiła delikatny ruch biodrami ocierając się swoją gorącą cipką o mojego stręczącego kutasa. Delikatny wręcz prawie nieruchomy ruch biodrami w górę i w dół który sprawił, że ja jeszcze mocniej ścisnąłem jej pośladki i… również głośniej jęknąłem…. O kurwa…. To się nie dzieje naprawdę…. Mama widząc i słysząc moją reakcję uśmiechnęła się…jakby chciała udowodnić mi, że doskonale wie co robię… po czym jeszcze mocniej zacisnęła swoje nogi wzdłuż moich bioder, położyła dłoń na mojej głowie i delikatnie drapiąc mnie po głowie znowu poruszyła swoimi biodrami w górę jeszcze mocniej ocierając się o mojego chuja swoją cipką oraz szepcząc przy tym… – Tommmekk….co… my…. Mama urwała w połowie zdania, bo ja nie mogąc dłużej tego wytrzymać, ścisnąłem jej pośladki tak mocno, na ile sił miałem w dłoniach i wykonałem gwałtowny ruch biodrami w górę, godząc moim chujem prosto w jej cipkę i drażniąc jej łechtaczkę…. Matka wbiła mi paznokcie w głowę i wyszeptała wprost na moją szyję głośne…. – Ohhhhhhhhhhh Tylko tyle, albo aż tyle wydobyło się z jej ponętnych ust. Oboje zastygliśmy tak przez chwilę delektując się tym chorym ale cholernie podniecającym uczuciem, a tymczasem ja chciałem wykorzystać ten moment na maksa, więc jeszcze raz ścisnąłem jej pośladki i jeszcze raz mocno i zdecydowanie wypchałem biodra do góry ponownie godząc jej cipkę swoim chujem…. – Maaaammmmoooo…. Ohhh… tak bardzo za Tobą tęskniłem…. Słysząc to tym razem to mama mocniej i agresywniej zrobiła ruch biodrami do góry…. I na dół…. Moje dłonie wręcz gniotły jej zajebiste pośladki…. A chuj pulsował tak mocno, że byłem już blisko wytrysku…. – Już dobrze…. tommmekkk… Uhhh…. Mammmusia jest tutaj….. i…. Cieszy się bardzo, że przyjechałeś…. I znowu tym razem to JA zrobiłem ruch biodrami. W górę…. Znowu godząc ją przy tym prosto w jej gorącą cipkę…. – Mammmoooo…. Tak…. Bardzo…. Mocno…. Za Tobą …. Tęskniłem …. Słysząc to i czując mojego ocierającego się o jej cipę kutasa, mama wbiła jeszcze mocniej swoje paznokcie w moje włosy i nie wiem jakim cudem, ale jeszcze mocniej i intensywniej otarła się swoją cipką o mojego chuja…. Ja czując jej reakcję i nie wiele myśląc w tamtym momencie zwiększyłem tępo i coraz szybciej zacząłem ocierać się o jej cipkę… – Tommekkk…. Mammmusiaaa…. Też…. Bardzo…. Tęskniła…. Mówiąc to mama starała się dopasowywać ruchy swoich bioder do moich, ale ja byłem już na skraju wytrzymania… więc niewiele myśląc…. Mocno klepnąłem ją w jej zajebisty pośladek jęcząc przy tym do jej ucha… – Mammmooo…. kocham…. Cię! Niewiele myślałem, byłem jak w transie, a tymczasem mama słysząc moje słowa i w reakcji na moje klepnięcie jej w pośladek… dostosowała swoje ruchy do moich i zaczęła mnie wręcz… ujeżdżać mówiąc przy tym i coraz głośniej jęcząc… – Tooommmekkk … też…. Cię …. Kocham …. Tego było już dla mnie za wiele, czując nadchodzący wytrysk… ostatni raz mocno… z całej siły ścisnąłem jej pośladki po czym jedna dłoń skierowałem na jej włosy mocno je za nie szarpiąc i w ekstazie jęcząc… – Mammmooo… jaaa… jaaaa… ohhhh….jaaa – Ciiiiii…. Już dobrze….Kochaammm… Cię… synku… Mama położyła mi palec na ustach i dalej się o mnie ocierając i głośno jęcząc sprawiła, że zamknąłem oczy…. Wróciłem w głowie do obrazu matki w koronkowej bieliźnie… matka szczelnie leży na mnie… jej cycki wtulają się w moją klatę, a cipka ociera twardego jak skała chuja i…. Doszedłem… serio kurwa…doszedłem pierwszy raz w życiu bez penetracji i to w dodatku ocierając się o swoją własną matkę! Wytrysk był tak ogromny, że całe moje gacie i pewnie dresy były zalane w spermie, tymczasem mamuśka czując i widząc mój orgazm uniosła delikatnie tułów do góry i spojrzała na mnie swoimi przenikliwymi oczami. Widać było w nich… radość, ja tymczasem powoli normowałem oddech i patrząc na nią poczułem się…. Dziwnie… w końcu kto normalny dochodzi podczas ocierania się z własną matką? Mama chyba zauważyła mój dziwny wyraz twarzy, bo posłała mi serdeczny uśmiech, tymczasem ja zabrałem dłonie z jej pośladków i przenosząc je na jej plecy znowu pociągnąłem ją w dół i… przytuliłem ile miałem sił szepcząc jej do ucha… – Mamuś….kocham Cię… dziękuję Z ust mamy wydobył się mruk zadowolenia, jej paznokcie znowu zaczęły głaskać moje włosy… – Ohhh Tomek… też Cię kocham… tak bardzo tęskniłam…. I to ja…. Dziękuję Mówiąc to znowu dała mi buziaka w policzek, tym razem nieco dłużej, po czym gwałtownie się podniosła i ciągle patrząc mi w oczy uklęknęła przy mnie. Jej wzrok przeszywał mnie, a mama tymczasem powoli przeniosła swój wzrok na mój tułów i… chuja. Również spojrzałem na moje dresy… które były dosłownie całe mokre w spermie w okolicach chuja. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że w trakcie tego ocierania się musiały mi się zwinąć majtki w dół, przez co cały ładunek spermy wylądował na spodniach. Widząc to mama delikatnie wykrzywiła swoje usta w uśmiechu i przyglądała się moim dresom . Patrząc na nią ciężko było mi odczytać jej emocje. Chyba dopiero teraz doszło do mnie to, co zrobiliśmy. Do mamy chyba też, bo ciągle patrząc na moje mokre od spermy spodnie aż otworzyła usta, ale nie odważyła się nic powiedzieć, tylko zamknęła usta… delikatnie przygryzając swoją dolną wargę i… zeszła z łóżka. Widząc to również się podniosłem. – Mamo ja…. Mama jeszcze raz patrząc na moje dresy przerwała mi w połowie zdania. – Ciiii….już dobrze… Chodźmy w końcu coś zjeść, bo przez te nasze przytulanki mam wilczy apetyt! Zdezorientowany patrzyłem jak mama obraca się na pięcie i kręcąc delikatnie biodrami wychodzi z sypialni zostawiając mnie z natłokiem myśli – co się właściwie kurwa wydarzyło i jak teraz będzie wyglądać moja relacja z matką? Czy pozwoli mi stale pomagać w rozładowaniu emocji? Dlaczego to w ogóle zrobiła? Może było jej mi szkoda i po zerwaniu z moją ex chciała okazać mi wsparcie, a jako że nie miała długo partnera po prostu emocje sprawiły, że hamulce jej puściły? No i najważniejsze, jak teraz mamy się między sobą zachowywać? Tysiące myśli, ale jak się zrobiło a, to trzeba zrobić wszystko żeby móc powiedzieć B! Tak! Bo skoro matka dała mi się obmacywać po jej dupsku i sama stymulowała mnie ocierając się o mnie… to… to na pewno da mi też się wyruchać. Jestem tego pewien, tylko nie mogę działać zbyt pochopnie. Muszę sprawić, że ona sama będzie pragnęła tego żebym ja wyruchał. Z takim nastawieniem doprowadziłem się do porządku (przebrałem dresy i gacie) i ruszyłem do kuchni, gdzie czekała na mnie mamuśka przygotowująca kolację. Ani ja, ani ona nie poruszaliśmy tematu tego, co wydarzyło się między nami w sypialni. Widziałem jednak ukradkowe spojrzenia matki i wydawało mi się, że ona jakby… dalej mnie prowokowała. A to niby specjalnie chciała wyciągać coś z górnych półek stając przy tym na palcach, przez co jej wspaniały tyłeczek wypinał się w piękny łuk. A to schylała się, by czegoś poszukać albo coś sięgnąć, perfidnie wypinając swój tyłek w moją stronę. Nie powiem kręciło mnie to, ale postanowiłem grać niezainteresowanego i nie dałem po sobie poznać, że robi to na mnie wrażenie. Po kolacji usiedliśmy razem na sofie, mama zaproponowała, że oblejemy mój przyjazd do niej lampką wina, nie mogłem jej odmówić. Usiedliśmy na sofie, bardzo blisko siebie wręcz stykając się udami i pijąc wino opowiadaliśmy sobie dokładniej co się u nas wydarzyło przez ostatni rok. Nie poruszaliśmy przy tym tego, co stało się u mamy w sypialni. W końcu temat zszedł znowu na moją byłą… – Powiesz mi w końcu, dlaczego zerwaliście? Wypity alkohol i fakt bliskości mamy rozwiązał mi język, spojrzałem głęboko w jej oczy… – Mamuś chcieliśmy spróbować w życiu nowych rzeczy. Wiesz rutyna i te sprawy. – Nowych rzeczy? – Tak no wiesz jak to młodzi ludzie. Mieliśmy już dość rutyny i chcieliśmy spróbować nowych wrażeń, ludzi… – Tomek… to była wasza wspólna decyzja? Mówiąc to, mama instynktownie położyła mi dłoń na udzie, chcąc pokazać mi wsparcie. Jej oczy przenikały się przez mój mózg, jakby chciała odczytać moje myśli. – Nie mamo. Mówiąc szczerze… Ciągle patrząc jej w oczy wziąłem głęboki wdech… – Kaśka powiedziała, że nie chce całego swojego życia spędzić z jednym partnerem seksualnym i… i… Widząc, że jest mi ciężko mama chcąc dodać mi otuchy zaczęła delikatnie gładzić dłonią moje udo. – I ze mną zerwała! Tak wiem, to jest mega niemęskie, że laska ze mną zrywa, ale ja naprawdę starałem się jej dawać w łóżku wszystko. Robiłem wszystko, żeby jej dogodzić. Zawsze starałem się, żeby osiągała orgazm… nie wiem czemu ona…… ona mnie zostawiła! Czując mój żal i smutek matka jedną ręką objęła moją głowę i znowu tak jak w sypialni wtuliła moją głowę, a raczej policzek, prosto w jej zajebiste jędrne cycki. Cycki, które wręcz domagały się, żebym zajął się nimi tak samo jak jej pośladkami w sypialni. – Kochanie… tak mi przykro… Mówiąc to matka jeszcze mocniej wtuliła moją głowę w jej dorodne cycki. Tak mocno, że nosem wręcz wbiłem się w jej pierś. Jej druga dłoń tymczasem błyskawicznie przesunęła się do góry uda, niebezpiecznie blisko kutasa. Kutasa, który… no tak on żył swoim życiem i oczywiście w reakcji na moją twarz wręcz zlaną z jej cyckami i dłonią na udzie… znowu powoli budził się do życia. Nieświadoma niczego matka wtulała moją głowę w swoje cycki i miziała mnie po udzie chcąc dodać mi otuchy, a ja tymczasem znowu postanowiłem przebiegle wykorzystać dobre serce mamy i płacząc w jej cycki mówiłem z zapartym tchem. – Mamo… Ale… ja… ja… naprawdę… starałem się robić dla niej… wszystko. Wierzysz mi mamuś? Wszystko… Mówiąc to moja prawa dłoń również powędrowała prosto na jej… udo. Druga znalazła sobie jeszcze lepsze miejsce… na jej plecach tuż nad jej zajebistym tyłeczkiem. Skupiona na moich słowach mama próbowała dodać mi jeszcze większej otuchy, więc jej dłoń spoczywająca na moim udzie zataczała teraz coraz większe koła i już tylko centymetry dzieliły ją od mojego kutasa. Kutasa, który znowu czekał w pełni naładowany i gotowy. Mama tymczasem masując mi udo schyliła lekko głowę i dając buziaka w moją przytulającą szczelnie jej cycki głowę wyszeptała… – Tomek…Kaska to jeszcze pożałuje, że zostawiła takiego zajebistego faceta. Jej dłoń w czasie wypowiadania tych słów… musnęła palcami mojego sterczącego chuja. Cichy stłumiony jęk wydobył się z moich ust, a matka czując, że coś twardego… cholernie twardego ugodziło ją w dłoń, cofnęła rękę w bezpieczne na moim udzie miejsce, dalej jednak bardzo blisko mojego kutasa. – Mamo, ale myślisz… myślisz, że to moja wina? Że nie wystarczająco się starałem, że byłem dla niej zbyt słabym kochankiem? Teraz to moja dłoń będąca na jej udzie powędrowała do góry i lekko skręciła do środka zatrzymując się milimetry od jej cipki. Czując to, tym razem to mama wydała cichy jęk i mocniej ścisnęła mnie swoją dłonią za moje udo natychmiastowo odpowiadając na moje pytanie. – Nie kochanie. Nigdy tak nie myśl słyszysz! – Ale mamo, dlaczego ona mnie zostawiła? Jeśli byłoby jej ze mną dobrze, to nie szukałaby przygód gdzie indziej? Mówiąc to udawałem jeszcze większy płacz, a przy tym moja druga dłoń, dotychczas czekająca bezpiecznie na jej plecach, powoli przesunęła się na jej tyłeczek i spróbowała objąć delikatnie te zajebiste dupsko. Mama skupiona na moich słowach nie zorientowała się chyba co robi dłoń na jej tyłku. Wtulając moją głowę w swoje cycuszki i dalej masując moje udo swoją dłonią odpowiedziała… – Tomek, czasami ludzie szukają przygód na boku mimo, że mają w domu wszystko czego zapragną. Wiem co mówię. Twój ojciec… Wypowiadając ojca matka ponownie mocniej ścisnęła moje udo. Jej dłoń była dosłownie centymetr od mojego chuja. Gdyby przesunęła rękę w prawo na pewno objęłaby go… – Twój ojciec…starałam się by dostawał w domu wszystko…. WSZYSTKO rozumiesz mnie synku? Mówiąc słowo wszystko matka przesunęła dłoń w prawo i… i położyła ją prosto na moim stojącym kutasie. Głośny jęk wydobył się z moim ust. Moja dłoń ścisnęła automatycznie zewnętrzną stronę jej uda… byłem już bardzo blisko jej cipki. Palcami mogłem wyczuć jak szalenie gorąca jest tam na dole. Teraz to mama zareagowała westchnięciem, ale nie zabrała dłoni z mojego chuja. Wręcz przeciwnie mówiąc dalej zaczęła delikatnie muskać palcami mojego chuja wykonując powolne ruchy w górę i w dół. – Gotowałam… (jej dłoń delikatnie mnie muskając przesunęła się w dół mojego sterczącego penisa. Mimo, że miałem dresy matka doskonale mogła go wyczuć)… sprzątałam… (ruch jej dłoni w górę) zajmowałam się Tobą… (znowu w dół)… a w nocy… w nocy… Teraz… a raczej wypowiadając to…dłoń mamy… ona szczelnie zacisnęła się na moim chuju! O kurwa…. Mówiąc słowo “noc” matka oplotła, na ile to możliwe, mojego twardego kutasa… – W nocy zawsze starałam się go zadowolić…. Jej dłoń jeszcze szczelniej i zachłanniej oplotła mojego chuja i wykonała nią powolny, bardzo powolny ruch w dół…. – W każdy możliwy na to sposób… Teraz jej dłoń powędrowała w górę…. O kurwa głośno jęknąłem, a moja dłoń będąca na jej pośladku ścisnęła go zachłannie…. – Czy to ręką…. (Znowu ruch jej dłoni w dół)… czy to ustami…(i w górę)…. Czy… (góra)… czy…(mama znowu zrobiła ruch ręką w dół sprawiając niesamowitą przyjemność mojemu kutasowi, a jej głos jeszcze się obniżył)… analnie… Słysząc to, co mówi mama i przede wszystkim czując jej dłoń, która waliła mi powoli konia, nie mogłem uwierzyć w to co się dzieje. Z całej siły ścisnąłem lewą dłonią jej pośladek, a drugą dłonią… ścisnąłem jej udo maksymalnie wysoko, tak wysoko, że kciukiem zahaczyłem o jej gorącą cipkę… Teraz to mama wydała z siebie delikatny pomruk zadowolenia, ale naty

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Bommba Bommba

    To moje autorskie opowiadanie. Po wszystkie uwagi i głębsze opinie, przemyślenia zapraszam na Priv

  • Obciaganie na parkingu

        Byłem już kilka godzin w podróży, czułem trochę zmęczenie, ale jednocześnie byłem pobudzony seksualnie. Po południu, przed wyjazdem, żona opróżniła moje jądra, jednak to było za mało. Zmęczony, zjechałem na parking, byłem na nim ja i jeszcze tylko jeden samochód. Wysiadłem, rozprostowałem nogi i plecy i usiadłem na ławce. Z ciekawości, sprawdziłem Grindr, taką moją małą tajemnicę przed żoną. Oczywiście, pokazało mi masę facetów, chłopaków itd, ale większość była w znacznej odległości. Tylko jeden profil, bez zdjęcia, podpisany “zwale i obciągnę” pokazał się 20 metrów ode mnie.     Spojrzałem w stronę samochodu, kierowca, młody chłopak, na oko 23-25 lat. Patrzył się na mnie. Zaczepiłem go w aplikacji, odpowiedział na zaczepkę, wtedy zaprosiłem go do siebie na ławkę, po chwili wysiadł i zaczął iść w moją stronę. Mój kutas, który miał 18m długości i 6cm w obwodzie, momentalnie stwardniał, dyskretnie wyciągnąłem go ze spodni, sterczał twardy, a na czubku było czuć wilgoć. Chłopak dotarł do ławki, zaprosiłem go, żeby usiadł obok, wtedy złapałem jego rękę i położyłem na moim fiucie. Był lekko zszokowany, ale po chwili zacisnął rękę i zaczął mi walić. Westchnąłem z przyjemności, on gapił się na mojego kutasa, oblizał usta jakby chciał go polizać. Rozszerzyłem nogi, szepnąłem chłopakowi “nie hamuj się”, on w tym momencie opadł i objął mojego kutasa ustami. Aż się wzrdygnąłem czując ciepło i wilgoć jego ust i język tańczący po główce mojego kutasa. Położyłem dłoń na jego głowie i zacząłem dociskać, przyjął mojego chuja po same jaja, zaczął się krztusić, poczułem jego ślinę spływającą po moich jajach. Ależ to było przyjemne. W pewnym momencie, chłopak podniósł głowę, popatrzył na mnie i nieśmiało spytał:

    -A ja mogę na coś liczyć?

    Uśmiechnąłem się, rozpiąłem mu spodnie i zsunąłem je razem z bokserkami do kostek. Jego kutas miał ok. 17cm długości, na grubość, podobny jak mój i całkowicie gładki. Ręką objąłem go u podstawy i zacząłem delikatnie ruszać w górę i w dół. Chłopaka przeszedł dreszcz, wzdychał szybko. Drugą ręką sięgnąłem do jego jąder, były całkowicie pozbawione owłosienia, waliłem mu co raz szybciej, masując jaja. Chłopak stękał i wzdychał z przyjemności, czułem, że niedługo wystrzeli, puściłem jego fiuta, chłopak zaskoczony spytał

    – Dlaczego przestałeś?

    – Ponieważ – odpowiedziałem – gdybyś się spuścił teraz to nie miał byś ochoty na dalszą zabawę, a ja bym chciał Ci zrobić coś przyjemnego

    – Aha – westchnął – a co masz na myśli?

       Wtedy uklęknąłem przed nim, jego kutas stał sztywny jak pal, oblizałem go, od jąder do główki i z powrotem. Chłopak głośno westchnął. Wziąłem do ust główkę jego kutasa, zacząłem ssać, językiem drażniłem wędzidełko. Zaraz po tym, wziąłem jego kutasa całego do ust i zacząłem obciągać, jednocześnie masując jego dziurkę. Była tak samo pozbawiona owłosienia jak okolice kutasa i jądra. Chłopak zaczął co raz szybciej oddychać, wiedziałem, że zaraz wystrzeli…

    – Nie przestawaj, zaraz trysnę – wysapał.

    Wtedy wsunąłem mu palec w dupkę i zacząłem masować prostatę.

    -O kurwa – krzyknął – o kurwa, o kurwa.

    -hmhmjmhm – wybełkotałem mając usta zatkane jego fiutem. Nagle jego jaja się skurczyły, poczułem jak jego odbyt zaciska się pulsując na moim palcu, a w gardle poczułem ciepłą spermę. Pierwszy strzał przyjąłem w gardło, drugi i trzeci już poszły na twarz. Chłopak ciężko oddychał, opadł na ławkę, jego nogi się trzęsły.

    – O kurwa, co to było?! – powiedział

    – Masaż prostaty, przyjemne, prawda? – odpowiedziałem.

    – Nigdy tak mocno nie przeżyłem wytrysku.

    – No cóż, kiedyś musiał być ten pierwszy raz – powiedziałem – a teraz masz coś do dokończenia i popatrzyłem na mojego fiuta.

      Chłopak z ochotą zabrał się do obciągania,  znowu brał go po same jaja, ssał główkę, masował mi jądra i palcem delikatnie drażnił odbyt. Był naprawdę dobry w obciąganiu…

    – Zaraz się spuszczę – wydyszałem – gdzie chcesz moją spermę?

    – Spuść mi się na kutasa i jaja, błagam.

        Położył się na ławce, podniósł nogi do góry, tak, że widziałem jego jaja, kutasa i odbyt. Stanąłem między jego nogami, ten widok mnie tak podniecił, że spuściłem się po trzech ruchach ręką, sperma zalała jego trzon, jaja i spływała w rowek… Wyciągnąłem telefon i zrobiłem kilka zdjęć jego ospermionych genitaliów, objąłem ręką nasze kutasy i zrobiłem jeszcze kilka fotek.

    – Czemu zrobiłeś te zdjęcia? – spytał

    – Żeby mieć na pamiątkę fajnej przygody, następnym razem zwale sobie konia myśląc o Tobie.

    Chłopak westchnął na znak zgody.

     

       Dałem mu chusteczki, żeby wytarł moją spermę, sam wytarłem twarz z jego. Usiedliśmy, z kutasami na wierzchu, on mnie złapał ponownie, pocałował w główkę i powiedział

    – Dziękuję, Twoja sperma jest smaczna, nie zapomnę tego nigdy

    – Również dziękuję, Twoja również była pyszna.

       Wtedy wstał, ubrał się, wsiadł do samochodu i odjechał. Ja siedziałem jeszcze kilka minut, również się ubrałem i poszedłem do swojego auta. W tym czasie otrzymałem powiadomienie na Grindr. Chłopak wysłał mi zdjęcie swojego stojącego ponownie kutasa. Uśmiechnąłem się i ruszyłem w dalszą drogę.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miś Yogi
  • Wakacje na wsi

    Coś mnie obudziło w środku nocy. Jakby chodzenie kogoś bosymi stopami po mokrej podłodze. Wiedziałam, że w domu jest ciotka i jej córka Wanda. Zaczęłam nasłuchiwać ale odgłosy ustały. Do świtu było jeszcze parę godzin także obróciłam się na drugi bok i zamknęłam oczy. Nie było mi pisane zasnąć bo z dołu dochodziły mnie jakby ciche stękania. Co tam się dzieje do cholery? pomyślałam i usiadłam na łóżku. Odgłosy trwały cały czas. Podniosłam się i na bosaka wyszłam na korytarz w kierunku schodów. Powoli zeszłam na dół. W pokoju ciotki świeciła lampka i blask rzucał smugę na podłogę przed drzwiami. To stamtąd dochodziły te odgłosy. Zajrzałam nieznacznie tylko wychylając się w smugę tego światła i zastygłam w szoku. Ciocia naga leżała na plecach i miała szeroko rozłożone nogi między którymi była Wanda i z zamkniętymi oczami pieściła jej kroczę. Między jej pośladkami tkwił czarny korek analny a z jej cipki kąpał na prześcieradło śluz. Ciocia wzdychała coraz głośniej zapewne na skutek doznań jakie serwowała jej córka. – Gryź mnie córciu. W tym momencie ciało cioci wygięło się w łuk i zastygło. Wanda nie przerywając ssania cipki swojej rodzicielki energicznymi ruchami wkładała swoje palce do jej pochwy. – Teraz ja mamo. Nie oszczędzaj mnie. Wanda jeszcze starannie wylizała matkę i położyła się koło niej wysoko podnosząc nogi. Ciocia klęknęła przed nią i zabrała się za powolne wyciąganie korka z pomiędzy jej pośladków. Wyciągała go i wkładała jednocześnie wwiercając się językiem w jej pochwę. Wandzia drżała i teraz ona stękała starając robić to możliwie cicho. Gdyby spojrzały w kierunku drzwi swojego pokoju dostrzegły by mnie z szeroko otwartymi oczami masująca jedną ręką swoją cipkę a druga szczepiąca się po sutkach. Były tak zajęte sobą, że nie dostrzegały niczego. Gdy powstrzymałam się od dalszego patrzenia wróciłam do pokoju. Odgłosy ustały dopiero po jakiejś godzinie. Byłam bardzo podniecona i co chwilę oblizywałam palce, które sięgały do mokrej cipki. Szczytowałam dwa razy i w końcu usnęłam ze zmęczenia. Rano wzięłam szybki prysznic i zeszłam na dół. W kuchni była Wandzia, która właśnie nastawiała ekspres na kawę. – Cześć. Chcesz kawy? – Pewnie, że chcę. Uśmiechnęłam się i usiadłam na krześle przy stole. – Gdzie ciocia? – Rano poszła do pracy. Wróci dopiero koło szesnastej. Jak ci się podoba u nas na wsi? Wytrzymasz do końca wakacji? – Tutaj życie jest zupełnie inne. Bez tego miejskiego zgiełku bez milionów ludzi. Wytrzymam spokojnie. Odpocznę z pewnością a może jeszcze coś przeżyję. W tym momencie usiadłam prosto do Wandy i powoli zaczęłam rozkładać nogi. Zrobiłam to celowo. Nie założyłam majtek i gdy Wanda się odwróciła spojrzała w dół wprost na moje krocze. – Co ty robisz? Spytała cichym głosem ale wzroku od mojego krocza nie oderwała. – Jak to co. Przecież lubisz cipki i zrobisz wszystko by móc ją dotknąć. Uśmiechnęłam się przy tym szelmowsko niczym diabeł, który kusi swoje ofiary. Wanda przełknęła ślinę. Postawiła kawę na stole i stanęła przede mną ale tym razem patrzyła mi w oczy. – Co mam zrobić? Jej nogi lekko uginały się i drżała. – Zgodzisz się być moją niewolnicą? Będziesz wykonywać każde moje polecenie. – Jeśli mama się nie dowie to dla ciebie zrobię wszystko. – Ode mnie niczego się nie dowie. Możesz być pewna. Powidz mi – masz chłopaka? – Mam i zaraz powinien przyjść. Jesteśmy umówieni, że pojedziemy nad jezioro. – O. To fajnie. Jak tylko się zjawi masz mu obciągnąć najlepiej jak potrafisz a teraz rozbierz się i możesz sprawić bym doszła zanim on przyjdzie. Nie musiałam jej powtarzać. Wanda wyskoczyła z ubrania i natychmiast klęknęła przede mną. Teraz to ja musiałam się w głowie powstrzymywać bo byłam już mocno podniecona. Zsunęłam się lekko pośladkami na brzeg krzesła i chwytając ją za głowę nakierowałam ją do cipki. Co za wspaniałe uczucie… Jej język robił cuda. Był wszędzie. Ssała mi łechtaczkę, wwiercała się głęboko językiem co powodowało niekontrolowane drżenie całego mojego ciała. Jeszcze chwila i mój orgazm zaleje jej usta. Tego chciałam. Ścisnęłam udami jej głowę i kilka salw trysnęły na jej całą twarz. Właśnie w tym momencie wszedł wysoki chłopak o bujnej fryzurze i zesztywniał na ten widok. Spojrzałam na niego z za zamglonych oczu. Mój wzrok spoczął na jego kroczu, które mało nie eksplodowało w jego spodniach. Podniosłam za włosy głowę Wandy. Jej mina wskazywała, że jest szczęśliwa. – Na co czekasz? Wiesz co masz robić. Wandzia nie wstając z kolan przywołała chłopaka i zaczęła rozpinać mu spodnie. Pomógł jej i jego spodnie opadły na podłogę. Bez chwili przerwy wsunęła jego lance do ust i równie mocno jak moją cipkę zaczęła mu ssać i lizać kutasa. Teraz on chwycił jej głowę i zaczął nadawać tempo. Dźgał jej gardło ponadprzeciętną długością swojego przyrodzenia. Wanda dławiła się ale nie poddawała. Patrzyła przy tym na mnie jakby chciała powiedzieć, że robi to dla mnie. Że jest mi posłuszną. Chłopak przyspieszył swoje ruchy i ryknął. W usta Wandy chłopak tłoczył gęsta gorącą spermę, która zaczęła się wylewać kancikami ust i ściekać pobije szyi na jej piersi. – Spisałaś się Wandziu. Pozwól, że odwdzięczę się i teraz ja sprawię, że dojdziesz. Ty w tym czasie nadziej się swoją dupką na jego pałę i spraw by jeszcze raz trysnął. Zdumiony chłopak nie protestował i usiadł na sofie. Wanda upewniając się, że wszystko widzę naczepa nadziewać się aż po samą nasadę. Ja ponownie mokra od tego widoku obcięłam ustami jej cipkę i energicznie machałam językiem po jej łechtaczce. Żałowałam, że chłopak przyszedł bez kolegi bo bardzo pragnęłam by mnie właśnie w tej chwili ktoś zaatakował od tyłu. Wanda bardzo szybko doszła. Spijałam każdą jej kroplę. Chłopak znowu przyspieszył i po skurczach jego kutasa było widać, że tłoczy kolejną porcję spermy w głąb jej anusa. Wypuściła go i kutas opadł nauko chłopaka a Wandzia patrząc na mnie zaczęła wypuszczać zawartość z dupki na uda chłopaka. Minęło parę minut zanim wszyscy byliśmy zdolni do jakiegokolwiek działania. – Jedziemy nad jezioro? Spytałam podnosząc się z kolan.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Przymuszona suczka cz.2

    Po powrocie do domu nie mogłam dojść do siebie… Kotłowało się we mnie wiele różnych emocji. Byłam zła na siebie i na Niego za to co zrobiliśmy, nie mogłam uwierzyć, że na to pozwoliłam. Chłopak mojej koleżanki mnie wyruchał… Kurwa mać! Jak ja mogłam się w to wplątać. Dodatkowo bolała mnie pupa po tym co zrobił, ale nawet nie to było najgorsze. Najgorsze było to, że nie czułam się zaspokojona. Przez to, że nie pozwolił mi dojść, cały czas czułam ten ogień w sobie…
    Wzięłam zimny prysznic w nadziei, że trochę mnie postawi do pionu. Dokładnie namydliłam i umyłam całe swoje ciało. Zawinęłam się w ręcznik i poszłam do komody z bielizną. Otworzyłam szufladę z koszulami nocnymi i przyszedł mi do głowy pomysł, jak mogę rozładować moje napięcie. Przesunęłam ostrożnie cały słupek ubrań do spania i wyjęłam pudełeczko schowane na takie okazje. W środku był wibrator z końcówką do penetracji oraz drugą krótszą do masażu łechtaczki. Zrobiony był z bardzo miłego i delikatnego w dotyku sylikonu. Wzięłam do ręki jeszcze żel nawilżający i poszłam do łózka. Odpaliłam na komórce filmik erotyczny w którym dwóch mężczyzn zabawiało się z jedną kobietą i włączyłam wibrator. Na początek nalałam trochę żelu i nastawiłam na najsłabsze wibracje. Zrzuciłam ręcznik i położyłam się wygodnie na łóżku. Wzięłam wibrator i okrężnymi ruchami delikatnie masowałam całą szparkę dookoła i patrzyłam jak na filmie dziewczyna klęka na twarzy jednego z mężczyzn, a drugi podchodzi do niej z penisem w ręku, aby zrobiła mu loda. Delikatnie przejechałam końcówką mojego przyjaciela po mocno mokrej muszelce i dotknęłam swojego czułego guziczka. Momentalnie poczułam, że całe napięcie do którego doprowadził mnie On powróciło. Bardzo powoli zanurzyłam końcówkę wibratora w swojej szparce. Poczułam że mocno zaciskam się wibratorze i pchnęłam dalej. Zaczęłam poruszać w przód i tył, obserwując sytuację na filmie. Tam dziewczyna usiadła okrakiem na kutasie faceta któremu wcześniej robiła loda, a ten który lizał jej cipkę ustawił się w kolejce do loda. Gdy zobaczyłam jak kobieta nabija się na wielkiego i gotowego kutasa pragnęłam jak nigdy znaleźć się na jej miejscu. Zaczęłam mocno posuwać się wibratorem, wkładając go do samego końca tak, aby druga końcówka pieściła moją łechtaczkę, po czym zwiększyłam moc wibracji. Na filmie sytuacja też była gorąca. Facet któremu panienka obciągała trzymał ją za włosy i wkładaj jej fiuta w buzię do samego końca, aż po same jaja, a ten drugi trzymał ją nad sobą za biodra i bardzo szybko ładował raz po raz jej szparkę. Po chwili ten od loda odsunął się i wziął do ręki żel nawilżający. Domyślałam się co za chwile się wydarzy. Nalał sporą porcje żelu na dłoń, przeszedł z tylu dziewczyny która ujeżdżała drugiego kochanka, złapał ją za biodra, wmasował żel między jej pośladki i szybkim ruchem wsadził jej całego fiuta w dupę. Widziałam jej minę i już znałam uczucie wypełnienia tyłka którego ona właśnie doświadczyła, choć jeszcze nigdy nie miałam w sobie dwóch kutasów tak jak ona. Nie byłam w stanie już wytrzymać. Patrząc jak ona jest ruchana przez dwóch facetów w obie swoje dziurki, włączyłam maksymalne wibracje i z dużą prędkością ruchałam sama siebie wibratorem by po chwili obrócić końcówkę do pieszczenia łechtaczki do tylu. Cały czas miałam w cipce dłuższą cześć wibratora, a krótsza końcówką naparłam na swoją pupę. Nie musiałam nawet używać żelu, wibrator był mokry od moich soków. Wbiłam delikatnie wibrator w tyłeczek i czułam że za chwilę eksploduje. Na filmie widziałam jak dwóch typów w totalnej ekstazie waliło dziewczynę w obie dziurki, a ja w podobnej scenie choć z wibratorem, a nie dwoma kutasami bardzo głośno i bardzo intensywnie doszłam. O kurwa! Jeszcze nigdy nie miałam tak silnego orgazmu. Nie wiem czy to była kwestia tego, że zostałam już kilkukrotnie doprowadzona na skraj orgazmu i On nie pozwolił mi dojść, czy była to sprawa związana z nowo odkrytym wspaniałym uczuciem wypełnienia mojego tyłeczka, ale po orgazmie padłam na łózko wyczerpana jak nigdy wcześniej. Nie ubrałam się, jedynie wyjęłam z siebie i wyłączyłam wibrator oraz film na telefonie i momentalnie zasnęłam całkiem naga. Jeszcze nie wiedziałam co czeka mnie w kolejnych dniach…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    GrzecznaSuczka

    Chcecie wiedzieć co się dalej wydarzyło? 🙂

  • Nasz Projekt cz. IV

    Dopiero po minucie Maciej zrozumiał że z uporem wpatruje się w sztucznego penisa. Przycisnął twarz do łóżka. Nie miał siły krzyczeć, ani nawet myśleć o tym wszystkim.

    -“Dlaczego ja?”

    Dopiero głos matki zapraszającej na obiad wyrwał Maćka z pustki. Nie chciał iść, jednak burczenie w brzuchu przypomniało mu o podstawowych potrzebach.

    -”Może się znudzą?”-pomyślał z nadzieją.

    Obiad przebiegał w milczeniu. Matka tylko czasami zerkała w stronę syna. Syna czy córki? Dobry humor nie schodził z niej, a nawet pod koniec z nutą radości powiedziała ze jutro pomoże w ubraniu się do szkoły. Maciek zignorował jej słowa. Nie miał siły na kolejne kłótnie. Po powrocie do pokoju rzucił z siebie cały mundurek i spódnice. Stojąc przed lustrem ponownie spojrzała na niego piękna dziewczyna. Teraz naga wyglądała jeszcze lepiej. Makijaż nadal się utrzymywał, a cycki nawet z bliska wyglądały na prawdziwe. Po ich dotknięciu przeszedł go lekki dreszcz. Nie tylko wyglądały na prawdziwe, ale też reagowały jak prawdziwe. Jego penis nadal był zamknięty. Ból powoli ustępował choć nadal każdy ruch był uciążliwy. Dłoń mimowolnie przejechała po pośladkach dotykając dziurkę. Brak korka był jedynym szczęściem. Po chwili jeżdżenia palcami po ciele i włosach Maciek postanowił się umyć.

    Prysznic z nowymi dodatkami był ciekawy i długi. Brak dostępu do kutasa utrudniał porządne wymycie. Ze złością zmył makijaż, który już zdążył się rozmazać. Po wyjściu spod prysznica i spojrzeniu w lustro nadal dostrzegł nagą dziewczynę, która teraz z twarzy przypomniała dawnego chuligana. Zmęczenie wzięło górę.

    -Cholera…spać-wybełkotał Maciek zamykając i otwierając oczy.

    Idąc do pokoju słyszał dźwięk telewizora.

    -“Ja tutaj cierpię a ona sobie teleturniej ogląda”

    W pokoju przywitał go zapach kwiatów i ułożone na łóżku nowe ubrania. Była to dość luźna koszula nocna i para krótkich spodenek.

    -“Przynajmniej nie jakieś fikuśne stringi”.

    Wcześniej leżące dildo zostało postawione na biurko. Sztuczny kutas stał wyprostowanym. Maciek szybko zakrył go kocem. Miał dość takiego traktowania. Szybko przebrał się i wskoczył do łóżka. Miał zamiast jeszcze przejrzeć media, jednak sen wziął górę. Telefon wypadł z dłoni, a oczy powoli się zamknęły.

    ……..

    Pierwsze co poczuł Maciek to szarpnięcie i głos matki. Jej głos dochodził z daleka. Maciej jednak uparcie chciał pozostać w śnie. Przecież jest rano i to też nie pierwszy raz jak wagaruje. Ponowne szarpnięcie i dźwięk budzika. Otworzył oczy. Nad sobą zobaczył matkę, która coś mówiła.

    -”Miałem chory sen…-pomyślał siadając na łóżku-..a to nie sen”

    Jego wzrok powędrował w dół. Sztuczne cycki nadal tam były. Westchnął.

    Spojrzał na matkę.

    -Córcia rzeczy już gotowe..tylko się umyj i Ci pomogę.

    Maciek bez słowa przerzucić ręcznik przez ramię i udał się do łazienki. W pierwszej chwili miał zamiar nawrzeszczeć na matkę, ale co by to dało. Ona już go sprzedała, więc musiał myśleć sam. Szybki prysznic. Kiedy woda wpływała po nagi torsie jego myśli powróciły do wczorajszych rozmyślań.

    -“Mam trochę kasy, ale to nie wystarczy. Ucieczka wchodzi w grę, ale gdzie? No i co z tym?”- spojrzał na cycki i pas cnoty

    W pokoju czekała matka, która wcisnęła mu kilka ubrań.

    -Pani dyrektor zauważyła, że projekt po jednym dniu przynosi owoce. Była bardzo zadowolona i zdecydowała na kolejne etapy…no już ubieraj się.

    Maciek spojrzał na ubrania.

    -“Jakie wyniki? O czym ona pier****?”

    Na wierzchu ubrań leżał stanik. Podobny do wczorajszego, bo koronkowy, ale czerwony.

    -”To samo?”

    Stanik jednak po założeniu był bardziej przejrzysty. Sutki przez problemu przenikały przez cienki materiał.

    -“Zboczone baby”

    Kolejnym elementem były majtki.

    -“Co jest?”

    Maciek trzymał w dłoni cienkie majtki, które po wygładzeniu okazały się czerwonymi stringami. Godność, godnością. Maciek spojrzał z zdenerwowaniem na matkę.

    -To chyba przesada…?

    -Hihihi..nie przesadzaj córeczko. To świetna bielizna. Spróbuj, bo Pani Dyrektor specjalnie je poleciła.-zachichotała matka

    Wizja dominującej dyrektorki powróciła wraz z bólem pośladków i uderzeniami linijką. Maciek zagryzł zęby i powoli założył majtki. Pierwsze co poczuł to chłodny powiew, który uderzył w nagie pośladki. Jedynym materiałem z tyłu był cienki pasek, który biegł z góry od koronek na dół. Przy lekkim poruszeniu pasek momentalnie zniknął między pośladkami, pozostawiając widok nagiej dupki. Z przodu materiał podobnie jak przy staniku był przejrzysty i koronkowy. Różowy pas cnoty dopasowywał się do czerwonych stringów tworząc ciemniejszy punkt.

    -“Kur**”

    Na bielizne powrócił mundurek szkolny z emblematem szkoły. Po założeniu spódnicy zauważył widoczną zmianę. Dzisiejsza spódnica była krótsza i sięgała do ponad uda. Po przejrzeniu zauważył że przy lekkim ruchu wiatru spódnica się unosi ukazują stringi i pośladki. Ponownie zagryzł zęby.

    -“Nie..nie mogę tak. Ile jeszcze?”-jęknął z bezsilności.

    Matka dalej szeroko się uśmiechając posadziła Maćka na krześle i zaczęła przygotować makijaż.

    -“Co jest? Pamiętaj..mogę Ci zrobić makijaż, mogą dawać Ci ciuchy, ale jesteś facetem. Jesteś Maciek…Czy jestem? A może Martyna?” Kur**!”

    Myśli kotłowały się w głowie ucznia, który po przejrzeniu się w lustrze dostrzegł ponownie piękna dziewczynę.

    -Piękna córeczka.-powiedziała matka-zbieraj się. Przed lekcjami Pani Dyrektor, chcę Ciebie widzieć.

    Maciek spojrzał jeszcze raz na odbicie, po czym zarzucił torbę i wyszedł za matką.

    …..

    Stojąc przed gabinetem, poczuł że serce zaraz wyskoczy mu z piersi. Lekko zapukał.

    -Proszę

    Głos Dyrektorki był ostry i zdecydowany.

    Po wejściu zauważył stojącą ją przy swoim biurku. Krzesło zostało odstawione na bok.

    -Witaj Martynko. Cieszę się że jesteś.  Widzę że mama przekaza, że przechodzimy do następnego etapu. To dobra wiadomość, prawda?

    Martynka kiwnęła głową. Dyrektor prychnęła.

    -Podejdź-padł krótki rozkaz

    Uczennica podeszła do biurka. Nogi miała jak z waty. Za oknem słońce powoli wstawało, odganiając ciemne, nocne chmury. Po chwili poczuła na nodze znajomy dotyk linijki. Nie chcąc być bita, momentalnie rozłożyła nogi i pochyliła się do przodu.

    -Fiu, fiu..jeden dzień i wiesz co masz robić..Brawo.

    Spódnica została uniesiona.

    -Piękna pupcia…ale zaraz do niej wrócimy. Jak mówiłam etap kolejny trzeba rozpocząć. Jeden dzień i takie wyniki. Sama zobacz.

    Podeszła do leżącego na biurku laptopa i otworzyła go. Krótki dźwięk oznaczał przygotowanie pliku do odpalenia.

    Dyrektorka z uśmiechem odwróciła laptopa. Ekran znalazł się przed twarzą Matynki. Było to nagrania z kamery szkolnej.

    -To środek dnia. Szkolny korytarz. Właściwie jego koniec. Jeśli pamiętasz na tym piętrze nie ma klatki schodowej, ani magazynu. Wszystkie pudła i stołu są z tyłu. A teraz patrz.

    Na nagraniu widać było klasę Martynki, która czekała na lekcje i samą Martynkę. Dopiero po chwili zobaczyła że parę metrów od nich między pudłami stał młody chłopak.

    -To jeden z naszych szkolnym chuliganów. Teraz normalnie by napadł na innych uczniów, a tak..patrz.

    Nagranie ruszyło. Chłopak ewidentnie gapił się na klasę, a w szczególności na Martynkę. Uczennica po chwili zauważyła coś co nikt by nie zobaczył nawet gdyby odkrył go ukrywając się między gratami. Chłopak miał opuszczone spodnie do samych kostek, podobnie też bokserki. Martynka nie musiała zgadywać, bo ręka chłopak energicznie poruszała się ukryta z przodu. Widok twarzy pokazywał, że chuligan doświadcza uniesienia.

    Dyrektorka zmniejszyła okienko i otworzyła kolejny link. Tym razem były to screeny z szkolnego bloga. Dyrektorka przesunęła laptop w stronę dziewczyny.

    -”Trzeba było przeczytać wczoraj..”

    Pierwsze co rzucało się w oczy to monolog przekleństw. Większość uczniów śmiała się z dawnego chuligana. Oprócz tego padały propozycje wyr******* dziewczyny.

    -Jak widzisz nasz projekt nabiera tempa. Związku z tym możemy przejść do kolejnych etapów-opowiedziała dyrektora-ściągnij mundurek.

    Martynka wyprostowała się. Z wahaniem spojrzała na Dyrektorkę, która stała obok  z wyrazem zniecierpliwienia. Dziewczyna pośpiesznie ściągnęła bluzkę.

    -Fiu, fiu…

    Kobieta okrążyła biurko i stanęła przed Martynka. Przez chwilę patrzyła uważnie, po czym chwyciła za cycki. Przez dziewczynę przeszedł dziwny dreszcz. Czuła delikatne drgania.

    -“Naprawdę realistyczne…”-pomyślał

    Dyrektorka nadal miętosiła cycki, uśmiechając się pod nosem.

    -Podoba się?

    Martynka milczała.

    -Pytam się o coś!

    -Tak-szepnęła cicho

    Oddech Martynki stał się szybszy, a twarz stawała się coraz cieplejsza. Jedynie powstrzymywała się od wydania jęków.

    Po jakieś minucie dyrektorka przestała i podeszła do szafy.

    Martynka mogła odpocząć. Nogi miała jak z waty, a pot zaczął spływać po czole.

    -Martyno…-dobiegł ją głos Dyrektorki

    Sama kobieta stała przy biurku i wskazała na coś na blacie. Kiedy Martynka dochodziła do siebie, Dyrektorka wyciągnęła postawiła..dildo. 20-centymetrowe dildo z różową główką i jajkami.

    -Nowy etap…zajęcia oralne. Skoro masz już propozycję i fanów w szkole trzeba rozpocząć zajęcia edukacyjne.

    Martynka spojrzała przerażona na uśmiech Dyrektorki.

    -Na co czekasz?-na pośladkach wylądowała drewniana linijka.

    -”Myśl o ucieczce”

    Martynka podeszła do biurka i wzięła dildo do dłoni.

    -Delikatnie dziewczyno..to nie butelka coli.

    Przystawiła uczennica sztucznego kutasa przy twarzy. Dosięgnął ją zapach świeżości i cukierków. Czyżby Dyrektorka chciała ją zachęcić? Maciej wiele razy oglądał pornosy, jednak tutaj było inaczej. Martynka  zdenerwowana złożyła całuska na główce.

    -Brawo..dalej..-rzekła Dyrektorka

    Wystawiła język i zaczęła jeździć z góry na dół. Lizała jajka, trzon i główkę.

    Po minucie Dyrektorka ponownie uderzała w pośladki.

    -Koniec zabawy…weź go.

    Martynka odwróciła głowę w stronę kobiety. Jej wzrok był pełen gniewu.

    -Nie…-szepnęła cicho

    Dyrektorka przez chwilę milczała. Nie spodziewała się uporu w takiej sytuacji. Martynka miała nadzieję, że minie ją ta zboczona “lekcja”. Dyrektorka jednak miała inne plany. Pierwsze co poczuła uczennica był ból. Okropny ból. Nogi się ugięły, a korpus wylądował głośno na biurko. Martynka wydała głośny jęk i syk. Dłoń Dyrektorki zacisnęła się na jądrach dziewczyny. Uderzenie w jaja to jedno, ale brutalne miażdżenie to inna sprawa. Martynka zaczęła się szarpać, ale druga ręka kobiety wylądowała na jej plecach.

    -Dokąd suczko?-zapytała

    Ponowny nacisk na jaja, tym razem mocniejszy, który pociągnął worek w bok. Martynka krzyknęła.

    -Ssij suko-warknęła Dyrektorka

    Uczennica w spazmach, chwyciła z dildo. Dłonie się trzęsły, zaś z ust leciała strużka śliny. Przyciągnęła sztucznego kutasa do twarzy. Uścisk się nie zmienił. Otworzyła usta i nabiła się. Na myśl przyszła jej guma, która długo żuta straciła swój smak. Nagle poczuła dłoń Dyrektorki, która jeszcze mocniej nabiła usta. Martynka pochłonęła prawie całego. Oczy zaczęły łzawić, zaś ona dławiła się każdym centymetrem. Ból z jaj rozsadzał jej głowę, a śmiech Dyrektorki zapełniał pomieszczenie.

    -Dobrze…głębiej.

    Po minucie Dyrektorka puściła jaja i główkę Martynki. Uczennica wyrwał się i upadła na biurko kolejny raz. Z ust kapała gęsta ślina.

    -Nigdy mi się nie sprzeciwiaj.. a teraz codzienny trening.

    Wzrok Martynki wodził za Dyrektorką, która podeszła do szafki. Wyciągnęła znaną kropelkę, która teraz była…większa?

    -Normalnie byś dostała wczorajszą, ale przez nowy etap i twój bunt, będzie większy.

    Kropla była nie tylko większa , ale też u podstawy miała różowy kryształ w kształcie serca. Martynka podniosła głowę, chciała wydać głos protestu. Na nagich pośladkach poczuła znajomy dotyk zimnego metalu. Po chwili metal przeniósł się w kierunku dziurki. Martynka z całych sił zacisnęła pośladki. Dyrektorka na widok zaciśnięcia tylko mruknęła. Nagle ostry ból przeszedł przez ciało, kiedy korek zagłębił się. Martynka wydał głośny jęk, który przerodził się w krzyk. Dyrektorka naparła całym ciałem na kropelkę, którą powoli wchodziła.  Ból rozsadzał głowę i dupę dziewczyny. Jęk za jękiem, krzyk za krzykiem. Po chwili Dyrektorka poprawiła jej bieliznę i przemówiła.

    -Brawo wszedł, a teraz stań. Muszę poprawić twój makijaż.

    Na drżących nogach Martynka stanęła. Korek przeniósł się, wywołując jęk.

    -Stań prosto-rzekła ostro kobieta trzymając kosmetyki.

    Uczennica zacisnęła zęby, kiedy Dyrektorka zakładała jakiś puder czy krem.

    -“Nie wiem…nic nie wiem”- myśli krążyły po głowie dziewczyny.

    Po minucie lub dwóch kobieta skończyła.

    W lustrze Martynka zobaczyła tą samą piękna dziewczynę, która teraz wygląda inaczej. Dekolt został pogłębiony, ukazując koronkowy stanik i piersi. Oprócz tego makijaż zmienił się. Rano z domu wyszła ułożona dziewczyna. Teraz przed lustrem stała osoba, która miała więcej z ulicznicy lub prostytutki niż z uczennicy. Makijaż jako mocny pasował do dekoltu, oraz krótkiej spódnicy. Martynka z zdziwieniem popatrzyła na Dyrektorką. Sama kobieta poprawiła biurko i jakby nigdy nic wróciła do swoich spraw.

    -Pośpiesz się. Zaraz masz pierwszą lekcję. -jedyne słowa jakie powiedziała przed wyjściem Martynki.

    …..

    Na korytarzu roiło się od uczniów. Większość  była zajęta swoimi sprawami, jednak znaleźli się tacy, którzy wzrokiem rozbierali dziewczynę. Przed wejściem do klasy ustawiła się kolejka kolegów i koleżanek Martynki. Uczennica stanęła przy ścianie. Korek momentalnie zmienił położenie, a jedynie zaciśnięte zęby powstrzymały jęk.

    Na lekcji czas minął szybko. Nauczyciel starał zignorować nowy styl dziewczyny, jednak uczniowie cicho między sobą żartowali. Jedynie dziewczyny sprawiały wrażenie wyluzowanych i odpowiadały leniwie na zadawane pytania.  

    Martynka mimo szeptów nie zauważyła żadnych gestów w jej stronę.  

    -“Może się boją?”

    Ból napierania korka nasilał się, więc jak dzwonek dał znać o przerwie to Martynka popędziła do toalety.

    W pierwszej chwili chciała wyciągnąć korek, jednak strach przed Dyrektorką zmienił nastawienie na bardziej pokojowe. Pragnęła  ulżyć sobie w bólu.

    Męska toaleta w przeciwieństwie do damskiej była bardziej zaniedbana. Ściany zniszczone, brud i zapach moczu i spermy.

    Nagle drzwi się zamknęły. Martynka odwróciła się. Przy samym zamkniętym wejściu stało trzech chłopaków. Z widzenia pamiętała że były to szkolne nerdy. Wszyscy patrzyli lubieżnie na ciało dziewczyny. Nagle z kabiny obok wytoczył się wczoraj widziany grubas. Z bliska wydała się jeszcze bardziej gruby. Mógł mieć ponad 100 kg. Miał na sobie dresy i koszulkę przez którą przebijały się wały tłuszczu.

    -Tyle czekania i jesteś suko!

    Martynka spojrzała przerażona i zła na szeroki uśmiech Grubasa.

    -” Co jest kur**?”

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miły z Gdańska

    Ponowny powrót serii “Nasz Projekt”. Zachęcam do komentowania i dawania swoich pomysłów na kontynuację.

  • Wakacje z wujkiem cz.1

     Wakacje dopiero się zaczęły a rodzice już wyskakiwali z jakimiś dziwnymi pomysłami, tym razem zaproponowali mi wyjazd do wujka który mieszka w Francji. Chcieli bym pomógł mu z remontem w domu który niedawno kupił, zarobiłbym trochę pieniędzy i jednocześnie skorzystał z wakacji. Rodzice nie chcieli żebym spędził całe dwa miesiące w swoim pokoju nie robiąc nic pożytecznego.

    – Zastanowię się – odpowiedziałem ojcu, gdy po raz piąty spytał czy nie chcę pojechać.

    – O czym ty się chcesz zastanawiać ? To tylko dwa tygodnie, pomożesz trochę Andrzejowi i w dodatku zarobisz kilka stówek.

    Miał rację, pieniędzmi nie pogardzę, poza tym Andrzej jest w porządku, chętnie spędzę z nim kilka dni. Tak naprawdę, to trochę mi się podoba. Wujek jest wysokim, dobrze zbudowanym mężczyzną, co prawda ma 37 lat ale jakoś nigdy nie odczuwałem, mimo że dość sporej, różnicy wieku. Ja sam mam 18 lat, jestem wysokim ale dość chudym blondynem, nie patyczakiem ale też nie mięśniakiem. Jestem biseksualny, rodzice nie wiedzą, jakoś nigdy nie było potrzeby by im mówić.

    – No dobra, mogę pojechać ale tylko na dwa tygodnie – zgodziłem się.

    – Super! Zarezerwuję ci bilet a ty idź się pakować.

     

       Podróż samolotem szybko minęła, z lotniska odebrał mnie Andrzej.

    – Michał! Tutaj! – krzyknął wujek.

    – Cześć. Dobrze cię widzieć – odpowiedziałem wyciągając dłoń na powitanie.

    – Ciebie też! Wyrosłeś.

    Andrzej za to nie zmienił się ani trochę, nadal był ode mnie wyższy o kilka centymetrów. Ciemne, krótko obcięte włosy i ledwo widoczny zarost.

    Z lotniska do jego nowego domu jechaliśmy równą godzinę.

    – Salon, kuchnia i łazienka są już wykończone. Zostało tylko górne piętro.

    – Chociaż nie będziemy się nudzić.

    Zaczęło się ściemniać gdy dotarliśmy na miejsce. Wjechaliśmy na polną ścieżkę, już z daleka widziałem zarysy całkiem sporego budynku. Dom był naprawdę ładny, ceglany, otoczony niewielkimi drzewkami przez co można było odczuć wrażenie że jest się zupełnie odciętym od zewnętrznego świata. Nie żeby drzewka były potrzebne, ostatni dom minęliśmy jakieś piętnaście minut temu. Wypakowaliśmy walizki i weszliśmy do domu. W środku pachniało tynkiem I farbą.

    – Przestawiłem kanapę żebyś miał gdzie spać, ja będę w salonie – powiedział wujek prowadząc mnie do malutkiego pokoju. W środku stała wersalka i mała szuflada. Nie są to jakieś wielkie luksusy ale nie będę narzekał, przyjechałem pomagać a nie odpoczywać.

    – Dzięki. Pójdę się umyć, przez ten gorąc aż czuję jak się ze mnie leje.

    – Zostawiłem ci ręczniki w łazience, przygotuję w tym czasie coś do jedzenia.

    Łazienka faktycznie była już wykończona, w środku stała wanna, obok prysznic. Na jednej z ścian wisiało wielkie lustro. W rogu pomieszczenia stał kosz na pranie. Szybko wyskoczyłem z przepoconych ubrań i wszedłem pod prysznic. Zacząłem się namydlać, gdy doszedłem do krocza poczułem jak mój penis zaczyna twardnieć. Ulżę sobie dopiero jak położę się do łóżka – pomyślałem. Ubrałem się w krótkie, luźne spodenki i cienki podkoszulek, w tej porze roku robi się tutaj naprawdę gorąco. Wychodząc z łazienki schowałem do kieszeni kilka listków papieru toaletowego, później może się przydać.

     

    – Napijesz się piwa ? – spytał Andrzej. Na stole leżały kanapki.

    – Chętnie – odpowiedziałem siadając do stołu. Siedzieliśmy przez kolejne pół godziny, jedząc, pijąc I rozmawiając o głupotach.

    – No nic, zbieram się do spania. Tobie radzę to samo, jutro wstajemy z samego rana. Mamy sporo do zrobienia.

    – Dobra. Jeszcze jedna sprawa, podasz mi hasło do WiFi ? Nie mam tutaj zasięgu.

    – Jasne.

       Położyłem się do łóżka, uznałem że nie ma sensu się niczym przykrywać, jest zdecydowanie zbyt ciepło. Włączyłem telefon i zacząłem przeglądać filmiki porno, lekko masując kutasa przez materiał bielizny. W końcu znalazłem coś co uznałem za interesujące. Gejowski filmik BDSM. Od zawsze mnie to pociągało, uwielbiam tego typu rzeczy. Sam często wyobrażam sobie jak ktoś mnie dominuje, nie ważne czy to kobieta czy mężczyzna. Mój kutas był już w pełni twardy, chwyciłem go w dłoń i zacząłem przesuwać w górę i dół. Jednak po dwóch minutach takiej zabawy uznałem że czegoś brakuje. A gdyby tak… zabrać bieliznę Andrzeja ? Na pewno już zasnął a łazienka jest tuż obok. Cichym krokiem zakradłem się do łazienki i otworzyłem kosz. Tak jak myślałem, na samym dnie leżały czarne bokserki. Schowałem je do kieszeni w spodenkach i wróciłem do łóżka. Teraz już nawet nie potrzebowałem filmiku. Przytknąłem brudną bieliznę Andrzeja do nosa i zaciągnąłem się odurzającym zapachem dorosłego mężczyzny. Zapach był tak intensywny że miałem wrażenie jakby sam kutas mojego wujka był przed moją twarzą. Nie potrzebowałem niczego więcej, zapach moczu, potu i kutasa wystarczył bym doszedł z głośnym jękiem. Gdy już wystrzeliła ze mnie cała sperma szybko wytarłem się bielizną Andrzeja i wcisnąłem ją pod poduszkę. Pewnie jeszcze się przyda.

     

       Obudził mnie śpiew ptaków. Było wcześniej, około siódmej rano. Z łazienki dobiegał dźwięk, Andrzej się załatwiał. Postanowiłem wstać, poczekać przed drzwiami do łazienki, pęcherz dawał się we znaki. Wyszedłem z pokoju ale ku mojemu zdziwieniu drzwi do łazienki były otwarte, przed sedesem stał wujek. W dłoni trzymał przyrodzenie, wyraźnie widziałem jego czarne, gęste włosy łonowe i wiszące jądra. Z czubka penisa płynął strumień moczu agresywnie uderzając wodę w toalecie. Poczułem jak mój penis znowu budzi się do życia.

    – Kurwa! Przepraszam, myślałem że zamknąłeś drzwi – krzyknąłem szybko odwracając wzrok.

    – Hah, myślałem że jeszcze śpisz, wybacz – zaśmiał się Andrzej.

    – Właśnie wstałem – odpowiedziałem lekko zawstydzony gdy wujek przeszedł obok mnie, jestem pewien że zauważył mój namiot.

    – Wyspałeś się ?

    – Pewnie, ale w nocy robi się tam strasznie ciepło.

    – To może zostawiaj na noc otwarte drzwi do pokoju ? Będzie lepszy przeciąg – zaproponował Andrzej.

    Kurwa, teraz nie będę mógł zamknąć drzwi żeby zwalić sobie konia.

    – Dobry pomysł – odpowiedziałem.

    Wszedłem do łazienki, odświeżyłem się i wróciłem do kuchni. Na stole leżały dwa talerze z omletem, wujek już kończył swoją porcję.

    – Siadaj I jedz, zaraz bierzemy się do pracy.

     

       Większość dnia spędziliśmy szlifując ściany i rozmawiając. Robota była męcząca, ale towarzystwo Andrzeja sprawiło że czas leciał miło i szybko. W pewnym momencie zdjął przepocony podkoszulek I kontynuował pracę z gołą klatą. Nie dziwię mu się, mimo otworzenia wszystkich okien nadal jest tu bardzo ciepło. Gdy zobaczyłem jego owłosioną klatkę I pachy znowu poczułem jak mój penis sztywnieje. Chyba coraz bardziej zaczyna mnie pociągać, nie ma w tym nic złego prawda ? Przecież do niczego pomiędzy nami nie dojdzie. To wina moich nastoletnich hormonów.

     

       Zaczęło się ściemniać, skończyliśmy pracę na dziś. Usiedliśmy w ogródku za domem i piliśmy zimne piwo.

    – To jak Michał, masz jakąś dziewczynę ? – Spytał Andrzej z typowym uśmieszkiem na twarzy.

    – Jeszcze nie hah – odpowiedziałem.

    – Nie śpiesz się, dziewczyny to same problemy.

    – A co z tobą ? Nadal nikogo nie znalazłeś ? W tym wieku to już chyba wypada – zażartowałem.

    – Aa kiedyś było kilka osób ale nic poważnego – odpowiedział. Posiedzieliśmy tak jeszcze chwilę i wróciliśmy do domu.

    – Chodź, zjemy kolację i kładziemy się spać.

     

       Położyłem się do łóżka zmęczony pełnym pracy dniem. Już miałem zasnąć kiedy z sypialni Andrzeja usłyszałem dziwne dźwięki. Tak jakby sapanie ? Postanowiłem to zignorować I spróbować zasnąć ale dźwięk skutecznie mnie rozpraszał. Pewnie ogląda telewizję – pomyślałem. Powiem mu żeby to trochę ściszył. Stanąłem pod salonem i już miałem wejść gdy zauważyłem że w telewizji leci…porno. I to nie byle jakie bo gejowskie. Wstrzymałem oddech i szybko przykucnąłem za ścianą. Andrzej definitywnie oglądał film dla dorosłych i w dodatku masturbował się. Powinienem wrócić do pokoju, nie widział mnie jeszcze, mogę udawać że nic wiedziałem – pomyślałem sobie. Ale z drugiej strony…może mógłbym go trochę podejrzeć ? Cała sytuacja bardzo mnie podnieciła, czułem jak z główki mojego penisa wylewają się soki. Tylko zerknę i wracam do pokoju – postanowiłem. Wujek leżał całkowicie nago na swoim łóżku. Prawą ręką masował swojego sztywnego, sporych rozmiarów kutasa. Lewą rękę natomiast miał przy twarzy, trzymał jakiś materiał. Czy mi zdaje, czy to moje bokserki ? Po chwili wpatrywania się potwierdziłem swoje przekonania. Mój własny wujek wąchał moje brudne bokserki i do tego walił konia! Czułem że mój penis zaraz wybuchnie z podniecenia. Już miałem zawrócić do swojego pokoju, gdyby nie skrzynka z narzędziami o którą się potknąłem. Kurwa! Andrzej prędko włożył spodenki, zaświecił światło i wszedł do korytarza. Tylko po to żeby zobaczyć mnie na podłodze z wielką erekcją i małą plamą w miejscu główki mojego penisa.

    – W porządku ? Co ty robisz ? – spytał Andrzej.

    – Przepraszam! Ja tylko chciałem się napić wody, poszedłem do kuchni i się potknąłem – wymamrotałem cały czerwony na twarzy. Nigdy nie czułem jeszcze takiego wstydu.

    – Ah tak ? I pewnie przez przypadek podglądałeś jak się masturbuję ? – spytał Andrzej. Nie wydawał się zły, bardziej…ciekawy ?

    – Tylko zajrzałem, nie chciałem cię podglądać.

    – Dobra, idź po tą wodę. Ja spadam spać – rzekł wujek ostatni raz zerkając na moje wybrzuszenie w spodenkach.

     

       Kolejny dzień był trochę niezręczny, Andrzej wydawał się niewzruszony wczorajszą sytuacją natomiast ja czułem się głupio ale jednocześnie zafascynowany. Andrzej jest gejem ? Może bi ? Najważniejsze że widziałem jak wącha moją brudną bieliznę, podobają mu się takie rzeczy ? W sumie to dzień wcześniej robiłem to samo co on więc nie mogę się do końca dziwić.

    – Więc… podobają ci się mężczyźni ? – wujek przerwał moje zamyślenia. – Widziałem jak ci wczoraj stał.

    – Noo, tak w sumie to jestem biseksualny – odpowiedziałem.

    – Ha! A to niespodzianka, bo widzisz…ja tak samo.

    – Mogłem się domyślić, zważając na to jaki film wczoraj oglądałeś… – odpowiedziałem z uśmiechem na twarzy, wiedziałem że możemy sobie pozwolić na takie żarty. Andrzej zaśmiał się radośnie.

    – A ty ? Jaki filmiki zazwyczaj oglądasz ? – spytał.

    – Różnie, zależy na co mam ochotę – odpowiedziałem lekko speszony ale jednocześnie odetchnąłem z ulgą, co najmniej nie był na mnie wkurzony.  

    – Ja zazwyczaj walę sobie do jakiegoś BDSM, zawsze mi się to podobało ale jakoś nigdy nie miałem okazji spróbować w prawdziwym życiu – westchnął Andrzej.

    – No to jest nas dwóch haha – zaśmiałem się.

    – Też lubisz BDSM i też nigdy nie spróbowałeś ?

    – Dokładnie tak, cały czas czekam na ten szczęśliwy dzień – pośmialiśmy się jeszcze trochę i wróciliśmy do roboty, w domu nadal było sporo do zrobienia.

     

       Wieczorem znowu siedliśmy z zimnym piwem w ogródku, stawało się to naszym rytuałem. Po kilku butelkach staliśmy się coraz bardziej otwarci.

    – Więc co cię najbardziej kręci młody co ? – spytał lekko wstawiony wujek.

    – Chyba bycie uległym, tak sądzę. Zawsze sobie wyobrażam że ktoś mnie dominuje – rozmowa zaczynała mi się podobać coraz bardziej.

    – Rozumiem, każdy ma tam jakieś swoje własne upodobania.

    – Zagrajmy w grę – zaproponowałem. – Jeden za jeden, ja mówię co mi się podoba, a ty co tobie. I tak na zmianę. Ja już zacząłem więc teraz twoja kolej – alkohol coraz bardziej się udzielał.

    – Okej, ja lubię dominować. Co jeszcze lubisz ? – po lekkim wybrzuszeniu w spodenkach Andrzeja mogłem wnioskować że moja gra też mu się podoba.

    – Włosy na ciele, zwłaszcza łonowe i pod pachami – procenty wzmocniły moją pewność siebie, mimo wszystko nadal czułem ciepło na twarzy, rumieniłem się. Ciepło czułem też w okolicach krocza, jeszcze trochę i będę miał takie same wybrzuszenie jak wujek.

    – Zapachy, zwłaszcza młodego mężczyzny.

    Już wiem dlaczego wąchał moją bieliznę.

    – No to to mamy wspólne – zaśmiałem się.

    – Domyśliłem się po tym jak zobaczyłem że gdzieś zniknęły moje majtki. Dobra czyli znowu ja, hmm…stopy.

    – Sikanie – odbiłem piłeczkę. W tym momencie mój penis stanął na baczność, z tego co zauważyłem to Andrzeja też.

    – Upokarzanie.

    Tego się nie spodziewałem, chciałem wyciągnąć od niego jeszcze kilka ale przez to sam musiałem się obnażyć.

    – Zasady. Lubię jak są z góry narzucone.

    – Wielbienie, czczenie, jak zwał tak zwał.

    – Roleplay.

    – Hmm, więcej nie wymyślę – przyznał się Andrzej.

    – Więc wygrałem! – krzyknąłem radośnie.

    – Tak, przyznaję, wygrałeś – wujek spojrzał na mój namiot w spodenkach, jego wyglądały podobnie.

    – Jak już jesteśmy tacy otwarci to może wspólne walenie konia ? Wybralibyśmy wspólnie jakiś filmik. Widzę że tobie i mi dość mocno stoi – zaproponował.

    Wspólna masturbacja ? Gdzieś tam z tyłu głowy czułem że to bardzo nieodpowiednie ale w sumie…

    – Pewnie !

    Wróciliśmy do domu, siedliśmy na kanapie i zaczęliśmy przeglądać filmy dla dorosłych aż w końcu wybraliśmy coś interesującego. Alkohol już kompletnie uderzył nam do głów. Położyliśmy się obok siebie na łóżku i oboje zaczęliśmy masować nasze twarde przyrodzenia przez materiał ubrania. W pokoju było bardzo gorąco, nie tylko przez temperaturę na dworze ale też przez fakt że siedzieliśmy obok siebie oglądając porno.

    – Za gorąco tu – powiedział mój wujek zdejmując koszulkę i spodenki. – Nie krępuj się, też możesz zdjąć ubrania jeśli chcesz –

    Poszedłem w jego ślady. Oboje zrzuciliśmy ciuchy zostając tylko w bieliźnie. Co chwilę zerkałem w jego stronę. Lewą rękę oparł z tyłu swojej głowy przez co idealnie widziałem jego pachę. Mam wrażenie że zrobił to specjalnie. Po chwili wolnego masowania, Andrzej wyciągnął swój sprzęt z bokserek. Po raz pierwszy mogłem mu się przyjrzeć z bliska w całej okazałości. Jego kutas był dość długi ale bez przesady. Może 17 cm ? Był za to dość gruby. Czerwona, nabrzmiała główka mokra od soków owinięta w gruby i długi napletek. Wokół podstawy penisa i wokół jąder (które też były dość imponujące) było sporo ciemnych i gęstych włosów łonowych. Widać było że nigdy się tam nie goli. Po chwili w pełni zrzucił bokserki z nóg, zostając kompletnie nagim. Nie chcąc zostać w tyle zrobiłem to samo. Mój kutas nie był aż tak imponujący jak Andrzeja, trochę krótszy ale dość gruby. Tak samo jak mój wujek, nie goliłem się tam ponieważ podniecała mnie naturalność. Po kilkudziesięciu sekundach zauważyłem że wujek czasami zapuszcza oczko w moją stronę, spogląda na mojego penisa. Po dłuższej chwili oboje zaczęliśmy głośno stękać a nasze ruchy stawały się coraz to agresywniejsze. Doszliśmy praktycznie w tym samym momencie lecz nasienia Andrzeja było znacznie więcej. Chwilę tak jeszcze leżeliśmy, cali mokrzy od potu. Andrzej wyłączył film, podniósł swoje bokserki i zaczął wycierać swój brzuch i penisa z spermy. Rzucił nimi w moją stronę.

    – Trzymaj, taki mały prezent od wujka – zaśmiał się.

    – Dzięki – odpowiedziałem niepewnie.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mwti
  • To ja

    Mam 45 lat i jestem blondynką ze nawet zgrabnym ciałem. Długo trenowałam by po urodzeniu dwójki dzieci mieć ciało chociaż zbliżone do tego z młodych lat. Mąż opuścił ten świat po długiej chorobie i nie było mi łatwo wychować tych urwisów samej. Teraz już wyfrunęły z rodzinnego gniazdka i mam czas dla siebie. Tak… tylko kto będzie chciał taką starą kobietę jak ja? Zawsze lubiłam dominować w łóżku. Eksperymenty nie były mi obce. Raz nawet chodziłam cały dzień w majtkach, które miały sztucznego wacka od środka. Muszę przyznać, że nie było to łatwe bo czułam się podniecona cały czas. Penetrował mnie on co powodowało, że śluz ciekł mi po nogach. Brakuje mi tych cudownych nocy z mężem. Teraz musiałam zadbać o siebie. Znalazłam w internecie portal osób, które szukają doznań. Nie ujawniając swojej tożsamości zaczęłam czytać. Im więcej czytałam tym mocniej zaciskałam nogi. Dokopałam się także do zdjęć. Muszę przyznać, że mój mąż nie był tak hojnie obdarzony przez naturę w porównaniu do tych tutaj i zrozumiałam jak wiele mnie ominęło. Mówią, że nie długość a technika w łóżku się liczy ale coraz bardziej pragnęłam tych centymetrów. Sięgnęłam ręką do cipki. Była gorąca i mokra. Palce bez trudu wślizgnęły się do środka. Chwilę się pobawiłam nie przerywając czytania i oglądania zdjęć. Jedna parka mnie zainteresowała. Zamieścili ogłoszenie, że poszukują kobiety do wspólnych zabaw. Przy tym były zdjęcia jak mężczyzna penetruję jej gardło gdy jej głowa zwisa z łóżka. Na następnym zdjęciu kobieta była nadziana anusem na niego i miała szeroko rozłożone nogi. Moja głowa nie potrafiła w tym momencie myśleć o niczym innym jak o możliwych doznaniach od tej dwójki młodych ludzi. Jednak tego popołudnia nie odważyłam się napisać do nich za to stanęłam naga przed lustrem i bacznie przyglądałam się sobie. Postanowiłam, że dziś będę chodzić nago. Co chwila masowałam piersi. Gładziłam uda i sięgałam do piczki. Podniecał mnie mój własny zapach. Jakby ktoś popatrzył na mnie z boku co ja wyprawiam to pewnie uznał by mnie za zboczoną osobę. Siadałam z szeroko rozłożonymi nogami, wyginałam się jakbym nastawiała się by mnie ktoś przeleciał. Szczypała sutki. Pozbyłam się wszelkiego owłosienia między nogami. Ponownie usiadłam przed lustrem i zadarłam nogi do góry by wyeksponować cipkę. Była różowiutka, była mokra i miła w dotyku. Delikatnie zaczęłam się nią bawić. Rozchylałam wargi szeroko. Chwilami nawet boleśnie by za chwilę uszczypnąć łechtaczkę co sprawiało zarówno ból jak i podniecenie. Śliskimi od śluzu palcami masowałam obolały guziczek. Było mi przyjemnie i nie chciałam przerywać tej zabawy. Zapragnęłam sprawdzić jakie daje doznanie włożenie sobie palca do anusa. Nigdy tego nie robiłam. Wypinając się dalej przed lustrem zaczęłam wkładać sobie śliskiego palca. Zwieracze nie chciały ustąpić zatem użyłam więcej siły. Palec wszedł. Okrężnymi ruchami zaczęłam rozpychać się od środka. Dołożyłam drugi palec i powtarzałam okrężne ruchy. Sprawiało to przyjemność. Patrzyłam na znane już mi zdjęcie parki i nabierałam ochoty by odezwać się do nich. Nie. Nie dziś. Jakbym walczyła w głowie czy oddać swoje ciało obcym ludziom czy mieć je na wyłączność. Przecież to mogą być jacyś sadyści. Po paru minutach rozciągania anusa zaczęłam żałować, że nie mam czegoś w rodzaju korka analnego, którym bym jeszcze bardziej rozciągnęła zwieracze. Było mi coraz bardziej przyjemnie. Sama doprowadziłam się do szczytowania. Nieustannie patrzyłam w lustro i gdy oddech zaczął być szybki i przerywany z już trzema palcami w środku przeżyłam pierwszy w moim życiu orgazm analny. Był cudowny. Był inny od dotychczasowych ale bardzo mi się podobał. Musiałam odpocząć ale pragnęłam przeżyć kolejny, jeszcze silniejszy. Poszłam wziąć zimny prysznic z postanowieniem, że za chwilę usiądę tu jeszcze raz i będę patrzeć jak moje palce mnie gwałcą. Oczywiście nie mogłam odmówić sobie ostrego strumienia wody ze słuchawki prysznicu wprost na silnie pobudzoną łechtaczkę. Trzymając między stopami słuchawkę ze strumieniem w górę kucałam by woda drażniła mi ją. Jednocześnie gniotłam piersi i wykręcałam sobie sutki. Co się ze mną dzieje? Jeszcze dzień temu byłam normalną matką i nie w głowie mi było takie zachowanie. Orgazm przyszedł w parę minut. Drżałam. Całe moje ciało wyginało się w konwulsjach a mimo to chciałam więcej. Byłam zmęczona. Musiałam zrobić sobie przerwę. Z barku wyjęłam butelkę ginu i zrobiłam sobie mocnego drinka, którego tak naprawdę wypiłam jednym łykiem. Zrobiłam sobie następnego i poszłam z nim przed lustro. Szkoda, że nie mam sztucznego kochanka – pomyślałam. Wzięłabym go do buzi i ssała i ocierała bym nim język. Włożyłabym go głęboko do gardła. Tak naprawdę to bałam się tego ale moja szalona głowa wymyślała scenariusze bezwiednie. Przypomniałam sobie, że w kuchni mam moździerz i jego berło nadawałoby się do rozpychania zwieraczy. Pomysł przeistoczył się w czyn i starannie go wytarłam ścierką bo długo nie był używany. By nadać mu poślizg delikatnie posmarowałam go olejem. Rozsiadłam się i szeroko rozłożyłam nogi by niczego nie przeoczyć. Nadawał się znakomicie. Patrzyłam jak wchodzi we mnie. Chłodny ale przyjemny. Wkładałam go i wyciągałam niczym kutas, który rżnie moją dupę. Nie śmiałam zamknąć oczu nawet na chwilę. Moja wyobraźnia nie widziała tam metalowego przedmiotu tylko długiego cudownego kutasa. Po paru minutach chyba zaczął działać drink bo zaczęłam szaleć. Bez oporów zaczęłam wyciągać go z siebie i z całej siły wciskałam go możliwie głęboko. Druga ręka masowałam łechtaczkę naprzemiennie z wkładaniem pacy do pochwy. Efekt był piorunujący. Potężny orgazm zaczął rzucać moim ciałem a krzyk obudził chyba cały blok. To było coś. Długo dochodziłam do siebie. Byłam spocona i zmęczona. Już nie miałam siły na cokolwiek. Zanim jednak usnęłam obiecałam sobie odezwać się dobrych ludzi. Coś mi mówiło, że może być jeszcze lepiej.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa

    Zmieniam się w oczach i takiej siebie jeszcze nie znałam.