Lato było upalne. Każde z nas szukało cienia lub chłodziło się w sadzawce, a czasem nawet szliśmy nad jezioro. To było chyba pierwsze lato, kiedy zaczęło mnie interesować coś więcej, niż tylko gry, komputery i samochody.
Jak co roku na wakacje pojechaliśmy do naszego domku na mazury. Rodzice kiedyś kupili sporą działkę ze starym domem, który powoli odnawiali. Domek, to lekkie niedomówienie, bo posiadał pięć sypialni, dwie kuchnie i dwie łazienki. Problem polegał na tym, że tylko parter był odnowiony. Strych był niski i nikt nie wiedział co z nim zrobić, więc składowano tam najróżniejsze śmieci. A stare deski i prześwity w stropie robiły swoje. Rodzice powiedzieli, że dopiero następnego lata odnowią dach i strych.
Tak więc to było pierwsze lato, kiedy miałem swój pokój na wyłączność. Brat dostał swój, rodzice mieli swoją sypialnię, a jak zwykle na dwa tygodnie jeszcze przyjechali do nas ciocia z wujkiem i dwiema córkami, Kasią i Karoliną.
Kasia była moją rówieśniczką. Mało tego, nawet urodziliśmy się tego samego dnia i miesiąca, więc było to częstym obiektem żartów kiedy się spotykaliśmy. Była chuda jak ja, nieco wyższa, miała blond włosy i jasne oczy. Jeszcze wtedy nie oceniałem tak dziewczyn, ale z dzisiejszej perspektywy było w niej coś buntowniczego i chłopięcego.
Karolina była całkowitym przeciwieństwem. Była wyższa od nas, bo była też starsza. Miała prawie siedemnaście lat. Całkiem widoczne piersi, których się nie wstydziła, bo często prostowała się, aby wszyscy widzieli, jaką jest dojrzałą dziewczyną. Miała ciemniejsze włosy, niż Kasia i była bardziej opalona.
Mój brat, Szymon, czasem nawet wgapiał się w jej dekolt, ale zazwyczaj jego dziewczyna, Amelia zagadywała go wtedy lub szturchała pod stołem. Oboje mieli po dziewiętnaście lat, więc dzielili razem pokój. Ciocia raz skomentowała, że są trochę za młodzi na takie rzeczy, ale mama to jedynie zbyła machnięciem ręki mówiąc coś, że i tak znajdą sposób, a tak przynajmniej skorzystają z wakacji. Wtedy nie rozumiałem jeszcze co miała na myśli, ale bardzo szybko to miało się zmienić.
Drugiego dnia po przyjeździe moich kuzynek poszliśmy wszyscy razem nad jezioro. Z racji tego, że domek był na mazurach, to nie mieliśmy daleko do najbliższego kąpieliska, zaledwie kilkanaście minut spacerem. Oczywiście było niestrzeżone, plaża dzika ale to nikomu nie przeszkadzało.
Rozpakowaliśmy się. Rodzice zaczęli smarować się olejkiem na opalanie, ciocia z wujkiem chyba widząc to zaczęli również nakładać sobie krem z filtrem. Ale moją uwagę przyciągnęła najpierw Amelia, dziewczyna brata, która była szczupłą brutnetką w skąpym stroju kąpielowym. Miała bladą skórę, bardzo ładne i krągłe piersi i była dokładnie ogolona. Nigdy wcześniej nie zwracałem na nią takiej uwagi.
Ktoś mnie w końcu szturchnął.
– Twoja mama cię woła – rzuciła Kasia. – Na co się tak gapisz?
– A nie, na nic – odparłem i już wstawałem.
– No ładna jest – szepnęła Kasia i puściła do mnie oko. – Nic dziwnego, że nie słyszałeś mamy.
Nie wiedziałem co odpowiedzieć, więc poszedłem do rodziców. Poczułem dziwne swędzenie poniżej brzucha i trochę się obawiałem, że wszystko będzie zaraz oczywiste na co się wpatrywałem, ale nie. Na szczęście mój kolega postanowił mnie nie zdradzić.
Mama nasmarowała mnie olejkiem, tłumacząc jak dziecku, że to dla mojego dobra i potem już jej nie słuchałem. Wpatrywałęm się jak mój brat smaruje swoją dziewczynę po plecach, widziałem jak jego dłownie chowają się pod materiałem i muskają piersi Amelii. Znowu poczułem to mrowienie w majtkach. Spojrzałem, bo poczułem i teraz też widziałem jak mój kolega dygnął. Poczułem, że się czerwienie. Rozejrzałem się szybko i tylko widziałem jak Kasia w swoim jednoczęściowym stroju szczerzy do mnie zęby. Miałem jedynie nadzieję że nie widziała co właśnie miało miejsce.
Kasia była niemal płaska, w końcu miała zaledwie trzynaście lat. Oboje dopiero za dwa miesiące kończymy czternaście, więc to nie było nic nadzwyczajnego. Niektóre dziewczyny z mojej klasy również są płaskie, więc nie widziałem w tym nic złego. Chociaż dostrzegłem, że lekko zaczyna jej coś rosnąć na klatce, ale w porównaniu do Amelii czy jej siostry to nadal było nic.
Wujek smarował Kasię, a ciocia Karolinę. Dopiero wtedy zwróciłem uwagę na drugą kuzynkę, która miała chyba większe cycki, niż Amelia. Miała też dwuczęściowy strój, który odsłaniał całkiem sporo. Aż mi się zakręciło w głowie i z myśli wyrwało mnie klepnięcie w ramię, którym poczęstowała mnie mama.
– Dobrze, teraz możesz się bawić – rzuciła wesoło mama i położyła się na kocu.
Nie odpowiedziałem nic, ale wstałem i ruszyłem do wody. Zaraz za mną pobiegła Kasia, która cały czas się szczerzyła do mnie. Nie byłem pewny czy cieszy się z tego że mnie widzi czy przypadkiem…
– Szymon, chodź, weźmiemy piłkę i pogramy trochę w wodzie – zagadnęła Amelia i odruchowo spojrzałem w jej stronę.
– No co ty, mamy się z nimi bawić? – rzucił zaskoczony Szymon. – Mamy prawie dwadzieścia lat, a ty chcesz się bawić?
– Nie bądź takim sztywniakiem – zaśmiała się. – Boisz się, że jestem lepsza?
To wystarczyło, żeby ruszyć mojego brata. Zaśmiałem się cicho, bo wiedziałem, że to jedna ze słabości Szymona. Musi pokazać, że jest lepszy.
Po chwili nasza czwórka się taplała w jeziorze i podawała sobie piłkę.
– Dlaczego Karolina nie chciała iść z nami do wody? – zapytałem Karolinę.
– Uważa, że cycki jej odpadną jak się będzie szybciej poruszać – odparła kwaśno kuzynka.
– Co? – zdziwiłem się, ale nie doczekałem się odpowiedzi, bo piłka leciała już w moją stronę.
Kiedy Amelia i Szymon wyszli z wody i stwierdzili, że muszą wyschnąć dopiero dopytałem Karolinę co miała na myśli.
– O co chodziło z twoją siostrą? – rzuciłem w końcu, kiedy dziewczyna nie mogła mnie już dłużej ignorować i odpłynęliśmy od brzegu na tyle daleko, że nikt nas nie mój usłyszeć.
– No wsadza sobie w stanik coś, żeby wszyscy widzieli jakie to ma cycki, a tak naprawdę to nie ma takich dużych. Sama widziałam jak się przebierała.
– Ale po co? – zapytałem głupio.
– Nie zrozumiesz.
Nie wiedziałem co odpowiedzieć. Zamiast zrozumieć dlaczego tak robiła, to zacząłem sobie wyobrażać moją kuzynkę nago i poczułem się z jednej strony głupio, w końcu to kuzynka, ale z drugiej strony podobała mi się. Rzuciłem okiem na plażę i widziałem jak opalała sobie plecy. Gdybym tylko mój ją posmarować, tak jak mój brat smarował Amelię. Pogłaskać po piersiach i poczuć je.
– A ty tak nie robisz? – zapytałem w końcu Kasia.
– Z czego? – odparła obrażona. – Mi dopiero zaczynają rosnąć, a idzie to tak powoli. Jak noszę stanik to albo rozmiar A, który i tak jest za duży, albo top, bo tylko sutki mi ledwie odstają.
– A pokaż – rzuciłem szybciej, niż zdążyłem pomyśleć.
– Nie ma na co patrzeć – powiedziała pod nosem Kasia ale widziałem, że ten jej głupkowaty uśmiech spełzł i policzki się zaróżowiły.
– No weź, nigdy nie widziałem jak to u dziewczyny wygląda – ponaglałem.
– To podpłyń trochę bliżej – szepnęła a jej twarz cała spłonęła czerwonym kolorem.
Serce zabiło mi szybciej i poczułem, że mój kolega dłużej już nie może się ukrywać. Poczułem jak miejsce w majtkach bardzo szybko mi się kurczy. Odruchowo złapałem się za niego i poczułem, że jest twardy tak jak czasem z rana, kiedy się budzę.
Kasia odchyliła skraj stroju i pokazała prawą pierś. A raczej sutka, który sterczał na baczność, ale rzeczywiście tylko dookoła niego był jakikolwiek wzgórek. Zdecydowanie nie wyglądało to jak piersi Amelii i Karoliny. Ścisnąłem mocniej mojego kutasa i robiło mi się coraz przyjemniej. Drugą ręką już chciałem dotknąć jej sutka, który stał i jakby patrzył się na mnie, ale w tym momencie usłyszałem z plaży.
– Bartek, Kasia, zaraz będziemy wracać – krzyknęła moja mama.
– Dobra, wracajmy – powiedziała Kasia poprawiając strój.
Kiedy podpłynąłem do brzegu mój kolega już był w stanie spoczynku. Nałożyliśy na siebie ręczniki i wróciliśmy do domu.
Wieczorem Kasia spóźniła się na kolację, ale powiedziała, że po jedzeniu chce, żebyśmy poszli gdzieś. My, czyli ja i Karolina. Jej siostra trochę się obruszyła, że nie ma ochoty spędzać czasu na głupotach, ale Kasia mówiła, że nie pożałuje.
Niestety wieczorem rodzice chcieli zrobić kino domowe i puścili jakiś film. Tata włączył nowy rzutnik i zapowiedział, że będą oglądać stare szlagiery. Cokolwiek to znaczy. Dorośli nalali sobie drinków i włączyli stary film z kiepskimi efektami specjalnymi.
Razem z moimi kuzynkami siedzieliśmy w salonie i nudziliśmy się jak mopsy. W końcu zapytałem czy mogę iść się pobawić na dworze, a mama tylko machnęła ręką, więc stwierdziłęm, że tak. Za mną poszła Kasia, a potem w końcu Karolina. Mój brat i jego dziewczyna zostali ze starszymi.
– Tylko jak się zrobi ciemno to wróćcie – powiedziała za nami ciocia.
– Kiedy wyszliśmy na dwór to Kasia zaprowadziła nas na schody na stryszek. Były na dworze więc, nikt nie mógł usłyszeć, jak wchodzimy. Usiadła na nich i spojrzała się po nas.
– Będziecie chcieli coś zobaczyć? – zagadnęła ze swoim szerokim uśmiechem. Od razu pomyślałem, że może będzie chciała pokazać się bez stroju, co mnie ucieszyło.
– Co chcesz? – rzuciła znudzonym tonem Karolina.
– Chodź na górę, to pokażę.
– Mnie nie trzeba było długo namawiać. Niemal pobiegłem za moją kuzynką. Kilka kroków za mną szła powoli i dostojnie Karolina.
– Tylko cicho – powiedziała Kasia.
Przytaknąłem i otworzyła drzwi na strych. To był stary dom i do dzisiaj nie wiedziałem czemu rodzice nie chcieli go zburzyć i zbudować nowego, ale wtedy mi to nie za bardzo przeszkadzało. Szedłem za Kasią, widziałem co najwyżej jej cienie, bo powoli słońce zaczynało zachodzić, a w środku było dość ciemno. Właściwie to były tam tylko dwa niewielkie okienka.
Znałem dość dobrze rozkład domu i przechodziliśmy po starych deskach. Łazienka, potem kuchnia. Salon. Byliśmy nad moim pokojem i Kasia zatrzymała się nad sypialnią Szymona i Amelii. Kucnęła. Miała na sobie krótką spódniczkę i bluzkę. Jej siostra usiadła obok, a ja wcisnąłem się naprzeciwko nich.
– Teraz musimy być bardzo cicho – powiedziała Kasia. – Popatrzcie. Tutaj jest taki otwór.
Przesunęła drewniany klocek i pojawiła się niewielka plamka światła. Pochodziła z pokoju mojego brata. Najwidoczniej musiało to być obok żyrandola na suficie. Kasia pochyliła się i spojrzała przez dziurkę. Potem Karolina zrobiła to samo. Jej dekolt opadł i zobaczyłem jej piersi jak wiszą i prawie wylewają się ze stanika. Rzuciłem szybkim okiem na Kasię, która odwzajemniła wzrok i uśmiechnęła się lekko.
Kiedy Karolina odsunęła się od otworu to ja również zanurkowałem. Zobaczyłem pokój mojego brata. Łóżko, nieco szersze, niż to moje, szafa, biurko z laptopem i mojego brata, który zmieniał koszulkę. Obok niego na krześle siedziała Amelia i coś mówiła.
– Wiesz, nie musieliśmy wychodzić – mruknęła, że ledwie ją słyszałem. – Film był całkiem fajny.
– A weź, nudy. Poza tym widziałem go. No i możemy inaczej ten czas spożytkować.
Szymon chwycił pierś Amelii, a ta coś mu powiedziała do ucha i pocałowała go w szyję. Serce zabiło mi szybciej. Spojrzałem na moje kuzynki i Kasia już chciała zobaczyć przez dziurkę, ale Karolina była szybsza. Zaparła się i wpatrywała się w scenę, którą już dawno chciałem zobaczyć. Miałem ochotę ją odrzucić i widziałęm po minie Kasi, że to samo jej przeszło przez głowę. Rozejrzałem się i chciałem znaleźć więcej takich dziurek ale nie widziałem nic.
W końcu Karolina odsunęła głowę i widziałem jak jej policzki płoną. Kasia szybko skorzystała z okazji i już oglądała scenę.
– I co tam się dzieje? – zapytałem starszej kuzynki.
– Całują się – odparła cicho. – On ją rozbiera.
– O kurcze – powiedziała Kasia. – Ale ona ma ładne cycki.
– Pokaż – rzuciłem i zajrzałem przez dziurkę.
Zobaczyłem Amelię topless. Szymon ssał jej pierś, a jego dziewczyna oddychała głęboko. Jedną dłonią go drapała po plecach, a druga dłoń zniknęła w jego rozporku. Poczułem znowu jak budzi się mój kolega. Jeszcze nigdy nie widziałem tak dużo bodźców. Chciałem spojrzeć na dziewczyny. Tym razem Kasia skorzystała z okazji i przyglądała się scenie niczym z pomarańczowej tuby.
Zobaczyłem, że dłoń Kasi znikna pod brzuchem i domyśłałem się gdzie zamierza się dotykać. To mnie jeszcze bardziej nakręciło. Ale chciałem spojrzeć na prawdziwe przedstawienie. To co działo się pod nami, ale Karolina była szybsza. Niemal rzuciła się, aby zobaczyć co robi mój brat i jego dziewczyna.
Kasia miała również całe czerwone policzki i poczułem jak boleśnie uwiera mnie mój kutas. Nie wiem czy kiedyś był aż tak twardy. Musiałem być tak samo czerwony jak dziewczyny. Było mi duszno i miałem bardzo silną ochotę ulżyć sobie. Chwycić za penisa i doprowadzić się do orgazmu. Masturbować się nawet na oczach kuzynek. Resztkami zdrowego rozsądku tego nie robiłem. A może przez ciekawość co Amelia skrywa w swoich majtkach?
Kiedy Karolina się odsunęła, to znowu zanurkowałem. Scena zupełnie się zmieniła. Amelia była w samych majtkach i siedziała okrakiem na moim bracie. On z kolei był nadal w spodniach. Dotykał ją po piersi, a ona rozpinała mu pasek. Potem zdjęła spodnie i widziałem, że jego majtki były naprężone do granic możliwości. Następnie i je zdjęła. Poczułem się trochę nieswojo widząc mojego brata nago. Następnie pochyliła się nad jego kutasem i Karolina mnie odsunęła, aby zajrzeć.
– O boże, ona włożyła go sobie do ust – powiedziała starsza kuzynka.
Kasia wydała z siebie krótkie “ach” i zobaczyłem jak jej ręka się porusza pod brzuchem. Masturbowała się. Przy nas. Co prawda wszystko było zasłonięte, ale wiedziałem to. I dałbym bardzo dużo, żeby zobaczyć jak Kasia robi sobie dobrze.
W końcu młodsza kuzynka nie wytrzymała i odsunęłą siostrę, żeby zajrzeć. Zamarła, a po chwili powiedziała.
– Ojej, jaki on duży.
– I ona tak całego sobie… – zaczęła Karolina ale uciszyłem je obie.
Chwyciłem Kasię za ramiona, bo sam chciałem zobaczyć co tam się dzieje. Teraz Amelia kładła się na łóżku, a Szymon zdejmował jej czarne majtki. Ukazała się przede mną jej cipka. Kępka włosów i ogolona szparka. Teraz Szymon pochylił się nad nią i zaczął odwzajemniać pieszczoty ustami. Amelia ugniatała sobie piersi i pojękiwała cichutko, ledwie mogliśmy to usłyszeć.
– Teraz on jej robi dobrze – powiedziałem cicho i dopiero co zauważyłem, że sam sobie ugniatam nabrzmiałego penisa. Szybko przestałem, bo zrobiło mi się wstyd i odsunąłem się.
Kasia pochyliła się i przyglądała się w milczeniu scenie pod nami. Ale Karolina ją szybko odsunęła. Leżała oparta o podłogę, a jej siostra spojrzała na mnie. Oboje byliśmy bardzo nagrzani, zresztą być może cała nasza trójka. Widziałem jak sutki Kasi sterczą pod bluzką. Ona uszczypnęła się w lewego sutka. Nie byłem pewny czy dlatego, że sprawiało jej to przyjemność, czy dlatego, żeby zobaczyć moją reakcję. Ale poczułem, że gdybym chwycił się za kutasa to by wystrzelił.
Karolina niczego nieświadoma tylko szepnęła:
– On zaraz jej włoży.
Pochyliłem się, bo bardzo chciałem zobaczyć ten moment. Widziałem jak Szymon chwycił się za penisa, obcierał główką o jej cipkę. Wkładał go na chwilę do środka, po czym wyjmował i znowu rozcierał go po norce swojej dziewczyny. Myślałem, że zaraz dojdę, ale chciałem zobaczyć jak Kasia dochodzi. Odsunąłem się tak, aby oprzeć się o Karolinę, która już chciała rzucić się do otworu, ale jej siostra była szybsza i tylko widziałem jak jej ręka pod spódniczką szaleje. Widziałem jak jej biodra się poruszają, zresztą zarówno moje jak i Karoliny wykonywały podobne ruchy. W końcu poczułem jak mój kutas, który ociera się pod materiałem o deski dał znać, że już więcej tego nie wytrzyma. Doszedłem i poczułem jak robi mi się bardzo mokro w majtkach. Penis wyprężył się i wylewał z siebie gorący płyn, a ja dalej patrzyłem jak moja kuzynka się masturbuje i po chwili wyprężyła się. Zaczęła głośno oddychać i wsadziła sobie pięść do ust, żeby stłumić dźwięki.
Obróciła się na bok i widziałem jak jej ręka wychodziła spod spódniczki. Była cała morka. Nie mogłem się powstrzymać i wziąłem jej dłoń i włożyłem jeden z mokrych palców do ust. Poczułem bardzo dziwny smak. Trochę kwaśny, ale zarazem słodki. Płyn był bardzo gęsty, więc zacząłęm ssać jej palec. Nie myślałem o tym, co robię. Po chwili ona szarpnęła dłonią i zrobiło mi się wstyd. Spojrzałem na Kasię, ale ona nie odwzajemniła wzroku. Patrzyła jedynie na siostrę, która nadal nie była świadoma, co tutaj się zadziało. Wpatrywała się przez dziurę w suficie, jak mój brat bzyka swoją dziewczynę.
Usiadłem po turecku i zobaczyłem sporą plamę na szortach. Nie mogłem tak się zjawić w domu. Zaczęłyby się pytania. Kasia wpatrywała się w plamę i wyszczerzyła zęby. Zrobiło mi się wstyd. Karolina przerwała niezręczną sytuację.
– Doszedł jej na brzuchu, ojej, ile tego jest – skomentowała i wstała. Kasia zajrzała i zachichotała cicho.
Również zajrzałem i widziałem kałużę białej spermy na brzuchu Amelii, która leżała za rozłożonymi nogami i oddychała ciężko. Mój brat szedł z ręcznikiem i zaczął wycierać swoje soki.
– Chyba już koniec – rzuciłem i wstałem, po czym cicho wycofałem się do wejścia na strych.
Za mną szła Kasia, a obok niej Karolina. Zeszliśmy po schodach i przez okno zobaczyłem, że rodzice nadal oglądają jakiś film. Zresztą planowali aż do nocy siedzieć i oglądać. W końcu po coś kupili ten rzutnik.
Spojrzałem na swoje spodenki i w okolicy krocza miałem plamę, którą chciałem zakryć, ale to było niemal niemożliwe. Karolina dopiero zauważyła i zaśmiała się.
– Widzę, że obaj bracia szybko dochodzą – rzuciła zaczepnie i trochę prześmiewczo.
Zrobiło mi się strasznie głupio i odwróciłem się.
Ja też na strychu doszłam – wtrąciła się Kasia. Podwinęła spódniczkę i pokazała, że ma mokrą plamę na swoich zielonych majteczkach. – O widzisz, jak jesteś taka święta to pokaż.
– No weź, Kaśka, uspokój się i przestań świecić gaciami. – Karolina się odwróciła do niej plecami.
– Chodźmy nad staw – rzuciła Kasia i chyba każdemu z nas ten pomysł się spodobał.
Przeszliśmy przez krzaki i wyszliśmy z terenów działki moich rodziców. Staw był za niewielkim laskiem na łące. Najbliższy dom, to właśnie był naszych rodziców, więc mogliśmy tam bez problemu chodzić i nikogo zazwyczaj tu nie było.
Wieczór był bardzo ładny, a słońce zachodziło leniwie. Niebo było różowe, ale jeszcze nie było ciemno. Kasia usiadła na trawie z lekko rozchylonymi nogami. Byłem pewny, że wietrzy sobie majtki ze swoich soków. Aż mi się zrobiło przyjemnie ciepło na dole. Moje nienasycone pragnienie znowu się odezwało.
Karolina usiadła obok Kaśki i położyła się na plecach.
– Ale było – skomentowała kuzynka. – Jeszcze nigdy na żywo nie widziałam takiego sterczącego.
– Noo – mruknęła młodsza. – A jak ona go całego wzięła, to było coś. Ja bym chyba nie zmieściła.
– Ja też nie, ciekawe jak długo ćwiczyła. Myślisz, że połknęła też?
– Nie wiem. Jeśli tak, i wyssała tyle co on jej się spuścił na brzuch, to musi być naprawdę dobra – zastanawiała się Kaśka.
– Chyba nie połknęła. Ja bym się chyba udławiła.
Kaśka w tym momencie włożyła sobie dłonie pod spódniczkę i po chwili kciukami zdjęła swoje majtki z ogromną plamą na kroczu. Położyła je obok siebie. Uśmiechnęła się do mnie, a serce mi znowu tego dnia chciało wyskoczyć z piersi. Do tego czułem, że mój kutas już znowu sterczy, a ja sobie wyobrażam moją kuzynkę nago. Zresztą wystarczyłoby, żebym zrobił kilka kroków i…
– Nie zdejmujesz szortów? Masz całe mokre, jeszcze wilka dostaniesz czy coś – rzuciła zalotnie Kaśka i puściła mi oko.
– Jeśli go pokażesz, to może też coś pokażemy – dodała Karolina, która zaczęła rozpinać swoje spodenki.
– Ale…
– Nie chcesz? No cóż, Karo, może pokąpiemy się nago w stawie i popatrzymy jak on się męczy w mokrych ubraniach?
– Dobry pomysł – odparła jej siostra.
Tego już nie mogłem wytrzymać. Jednym ruchem ścisnąłem szorty i zobaczyłem slipki, które były aż mokre i lepkie od spermy.
Spojrzałem na moje towarzyszki i Kaśka już była jedynie w swojej zielonej spódniczce. Nie nosiła stanika, więc jej niewielkie piersi sterczały i patrzyły prosto na mnie. Karolina była w samej bieliźnie. Dostrzegłem, że ma jakiś materiał podłożony pod piersi. Uśmiechnąłem się do siebie i skargi Kaśki, że to tylko pokazówka.
Starsza kuzynka zdjęła stanik i pokazała swoje piersi, które były, co najmniej o rozmiar, jak nie dwa mniejsze. Zdjąłem szybko koszulkę. Kiedy ją odłożyłem, to poczułem ciepło na moim penisie. To była dłoń Kaśki. Dotykała właściwie moich przemokniętych slipek. Chwyciła mojego kutasa i jęknąłem głośno.
– Ale twardy – powiedziała i odwróciła się do siostry. – Trzymałaś kiedyś?
– Chyba trzeba mu pomóc – odparła Karolina i jednym pewnym ruchem ścisnęła mi majtki.
Najwidoczniej nie miałem nic do gadania. Obie były nagie. Karolina stała nade mną, a tuż przed moimi oczami był ciemny busz zasłaniający praktycznie całą norkę. Poczułem znajomy zapach mokrej cipki. Miałem ochotę ją dotknąć, ale ostatkiem sił się powstrzymywałem. Ona patrzyła na moje krocze.
Kutas sterczał na baczność. Skórka do połowy zjechała z główki, a na samym czubku perliła się kropelka moich soków. Poczułem ukłucie wstydu, ale było ono znacznie mniej intensywne niż podniecenie, które płynęło w moich żyłach.
Kaśka chwyciła znowu mojego penisa, tym razem nie przez materiał, a bezpośrednio. Naciągnęła skórkę i ukazała czerwoną główkę, która czekała nabrzmiała na to, co za chwilę się zdarzy.
– Zawsze chciałam to zrobić – powiedziała Karolina i pchnęła mnie w klatkę piersiową i upadłem na trawę.
Następnie przestąpiła jedną nogą nad moją głową i widziałem jej cipkę nad sobą. Była zroszona lepkim płynem i zbliżała się do mojej twarzy. Zatrzymała się tuż przed moim nosem. Czułem jej zapach bardzo wyraźnie i nie wytrzymałem. Chwyciłem kuzynkę za pupę i kciukami rozłożyłem płatki jej kwiatuszka. Ukazała się czerwone wnętrze jej norki. Widziałem kątem oka wargi, które zbliżyły mi się do ust. Już miałem je zassać, ale nie zdążyłem.
Poczułem coś najprzyjemniejszego w moim życiu. Coś ciepłego i wilgotnego oplotło główkę mojego penisa. Cała krew odpłynęła tam i poczułem jak przyjemnie chropowata powierzchnia przejeżdża po niej. Jęknąłem głośno i usłyszałem śmiech Kaśki, która siedziała obok z dłonią na swojej niemal łysej norce. Siedziała z rozłożonymi szeroko nogami, tak, że widziałem wszystko dokładnie. Wtedy poczułem coś nawet lepszego.
Miałem wrażenie, że wszystko od pępka w dół zaraz mi wyjdzie przez krocze. Karolina zaczęła ssać. Boże, jakie to było przyjemne. Nie chciałem ujść za nieudacznika, więc wystawiłem język i przejechałem po całej norce kuzynki. Od takiego guziczka, który dzisiaj już wiem, że jest łechtaczką, do samej norki i włożyłem najgłębiej jak mogłem, czyli nie za głęboko, a dziewczyna otworzyła usta i poczułem przyjemny chłód na główce. Karolina jęknęła głośno. Zacząłem powtarzać manewr i robiłem coraz szybciej. Kręciłem młynka językiem po całej długości, ale zauważyłem, że najbardziej rusza biodrami, kiedy mój język dotykał jej guziczka.
Przyciągnąłem jej biodra bliżej twarzy i zassałem jej łechtaczkę. Byłem ciekaw czy ta malutka główeczka daje tyle samo przyjemności ile pieszczoty Karoliny na moim żołędziu. Najwidoczniej pomyliłem się, bo musiała doznać coś o wiele przyjemniejszego. Wypuściła z ust mojego kutasa i zajęczała. Do tego ścisnęła mi uda, jakby chciała zmiażdżyć mi głowę. Zaczęła dyszeć ciężko i w końcu uścisk zelżał. Zeszła ze mnie.
– O mój boże – powiedziała Karolina ciężko oddychając.
Kaśka nie czekała długo. Na czworakach przyczołgała się do mnie i tak jak jej siostra włożyła mojego kutasa do ust. Z tą różnicą, że była zwrócona do mnie przodem, a swoje krocze oparła o stopę. Czułem jak mokra cipka ociera mi się o duży palec. Postanowiłem, że pogram z nią.
Kuzynka była nieco bardziej chaotyczna i mniej delikatna, więc miałem małe problemy, żeby się skupić. Raz za mocno ssała, po czym przestawała i po prostu trzymała główkę w buzi. Potem aż do granic możliwości połykała go, żeby wypuścić i zaczerpnąć oddechu po prostu trzymając go w dłoni, kiedy aż się prosiłem, żeby poruszała dłonią. Kiedy włożyła go z powrotem to pomagałem jej biodrami.
Jednocześnie też mój całkiem mokry palec u stopy jeździł po jej norce. W końcu postanowiłem, że wjadę troszeczkę i poczułem ciepło na paluszki. Najpierw na samym czubku, a potem wchodził trochę głębiej. Do połowy, a Kaśka nie cofała się. Zdawała się ujeżdżać lekko. Nie zdążyłem nic więcej zrobić, bo kiedy zassała znowu bardzo mocno to wystrzeliłem. Jęknąłem i sperma zaczęła mi lecieć prosto do jej ust.
Kaśka wyjęła go, nadal, gdy strzelał. Wypluła moje soki. Ja strzelałem sobie w brzuch, a Karolina zaśmiała się. Dopiero wtedy spojrzałem na nią, a ona siedziała po turecku i przyglądała się nam. Wyglądała pięknie, tak samo jej siostra. Roześmiane ciemnowłose dziewczyny z jasnymi oczyma. Obie nagie i mokre.
Oparłem głowę o trawę i westchnąłem ciężko.
– No to, co, chyba czas się nieco ochłodzić – powiedziała Karolina. – Poza tym wy chyba musicie coś zmyć z siebie.
Przytaknęliśmy i po chwili oboje zanurzyliśmy się prawie aż po szyję. Śmialiśmy się i odprężyliśmy się. Moje oczy mówiły, że chcą jeszcze, ale niestety mój kolega już nieco sflaczał. Poza tym robiło się ciemno i był najwyższy czas, żeby wrócić do domu. Moje szorty nieco przeschły, chociaż w okolicy krocza zrobiła się taka nieprzyjemna skorupa.
– Powiemy, że Kaśka rzuciła w ciebie ślimakiem – rzuciła Karolina. – To nawet jest całkiem możliwe.
– Ej, to nieprawda – odparła natychmiast młodsza.
– To wolisz, żeby, co powiedział? – zapytała z przeszywającym wzrokiem starsza.
– Jest ciemno, może nie zauważą – powiedziałem i rzeczywiście tak było.
Kiedy wróciliśmy do domu to rodzice razem z wujkiem i ciocią nadal oglądali jakiś film, więc przebrałem się szybko i wrzuciłem do pralki wszystkie moje dzisiejsze ubrania. Długo nie mogłem zasnąć i myślałem o moich kuzynkach. Jak się niedługo potem okazało, to one równie dużo myślały o mnie, ale to, co działo się przez następne dni tego wyjazdu zostawię na inną opowieść.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Istota |