Category: Uncategorized

  • Samotne wakacje cz. I

    Po przygodzie z rudym mechanikiem, planowałam wakacje. Mój mąż, w wirze pracy oznajmił mi, że razem nie pojedziemy nigdzie. Dzieci również wolały same zorganizować sobie wakacje. A ja, nie miałam planów. Z odsieczą przyszedł Mateusz, który zarezerwował nam obydwojgu wspólne dwa tygodnie w Turcji. Cieszyłam się, w domu powiedziałam, że sama jadę na wakacje, mąż łyknął to i nawet pomagał mi się pakować. Jednak dzień przed wylotem, Mateusz dostał telefon, że musi jechać do domu rodzinnego, jakieś sprawy rodzinne. Nie chciałam jechać bez niego, ale on się uparł, żebym chociaż ja skorzystała a on jak się upora ze swoimi sprawami to dołączy do mnie. No to się zgodziłam. Następnego dnia byłam już na lotnisku, a z lotniska odebrał nas autokar i zawiózł do hotelu. Hotel był jak z tych wszystkich przewodników, jak z bajki. Przepych gonił przepych, a ja samotna, szczupła, dojrzała blondynka wzięłam kartę do pokoju i poszłam się odświeżyć. Jak weszłam do pokoju zobaczyłam duże łoże małżeńskie. Zrobiłam od razu zdjęcie i wysłałam do Mateusza.

    Wzięłam prysznic i położyłam się. Biuro turystyczne organizowało jakieś wycieczki ale ja wolałam na własną rękę organizować sobie czas. Kierowałam się myślami, że zaraz dołączy do mnie mój szef i razem będzie nam raźniej. Po drugie, były tam pary, które okazywały sobie miłość, co szczerze muszę się przyznać zazdrościłam im. Tak rozmyślając, stwierdziłam, że pójdę nad basen. Na basenie nie było dużo ludzi, hotel był 5- gwiazdkowy, mało było rodzin z dziećmi. Leżąc na leżaku, zza okularów przeciwsłonecznych obserwowałam otoczenie. Nagle pojawił się cień, spojrzałam do góry, a przede mną pojawił się, młody, o kruczoczarnych włosach, z tzw. kozią bródką, w białej koszuli.

    – Czy coś pani podać? – spytał po angielsku

    – Nie nie – odparłam

    – Czy wszystko jest ok? – spytał, a ja mu w tym momencie pokazałam, gest palcami oznaczający u nas ok ale w Turcji oznacza co innego, ale tego dowiedziałam się później. Chłopak się zalotnie zaśmiał i odszedł, ale ja widziałam jak co chwilę patrzy na mnie. Myślałam o co mu chodzi, bo gdy tylko przechodził obok mnie to się tak na mnie patrzył, że aż zawstydzałam się. Nad basenem, widziałam sporo mężczyzn, którzy albo byli sami albo z kolegami. Oczywiście moje oko milfa, wypatrywało ewentualności w razie czego, gdyby Mateusz długo nie przyjeżdżał. Gdybym tylko wiedziała co się wydarzy przez te dwa tygodnie, ach…

    Po basenie poszłam do pokoju się przebrać. Nagle gdy byłam w samej bieliźnie, ktoś zastukał do drzwi, ale w sposób bardzo melodyjny. Bez zastanowienia otworzyłam a w drzwiach pojawił się kelner znad basenu. Miał w ręku tacę z jakimś szampanem.

    – Szampan dla Pani – powiedział znowu się zalotnie uśmiechając.

    – Nie zamawiałam dandego szampana – odparłam zdziwiona i trochę zakłopotana tym spojrzeniem i uśmiechem. On wtedy się zbliżył do mnie i szepcząc powiedział po angielsku

    – Nie mogę wchodzić w kontakty z gośćmi ale pod butelką jest mój numer – tyle zrozumiałam, do tego mrugnął do mnie.

    – Dobrze, dobrze dziękuję

    Wzięłam tą tacę, nie wpuszczając go do pokoju i błyskawicznie zamknęłam drzwi. Zaczęłam szybko oddychać, a po chwili gdy ochłonęłam znowu otworzyłam drzwi ale jego już nie było. Podeszłam do stolika, gdzie stała taca z szampanem, podniosłam butelkę a tam numer z podpisem Sahin. Przynajmniej wiedziałam już jak ma na imię.

    Po tej dziwnej akcji przebrałam się w sukienkę i zeszłam na kolację, nerwowo rozglądając się czy nie ma nigdzie podrywacza-kelnera. I nie było go. Pomyślałam, że pewnie skończył zmianę i dlatego. Usiadłam przy stoliku i zjadłam, a w tle leciała turecka muzyka. Jednak cały czas myśl o tym kelnerze nie dawała mi spokoju. Kiedy wróciłam do pokoju, zauważyłam wiadomość od Mateusza, że nie przyjedzie do mnie bo mu sprawy się skomplikowały i że mnie przeprasza. Usiadłam bezwładnie na łożu małżeńskim i przez chwilę zawiesiłam się. Sama, w tureckim hotelu, dwa tygodnie i do tego ten kelner. W tym momencie przeszła mi myśl aby napisać wiadomość do niego. Sprawdziłam miał Whatsapp, więc zaczęłam pisać do niego. Zdjęcie miał tam bez koszulki. Piękne, wyrzeźbione ciało i do tego o ciemnej karnacji. Nie musiałam długo czekać odpisał mi. I tak od wiadomości do wiadomości, zaprosił mnie byśmy spotkali się poza hotelem,w jakiejś knajpie. Bez chwili zawahania ubrałam się i wyszłam. Odważna decyzja, ale wtedy było mi wszystko jedno. Włączyłam nawigację w telefonie i dotarłam w miejsce spotkania. Stał i czekał, wyglądał bosko, koszula, fryzura ułożona i te oczy, które już wcześniej budziły we mnie dreszcze na całym ciele. Ucieszył się na mój widok i weszliśmy do środka. Nie było tam nikogo co trochę mnie przeraziło, więc spytałam

    – Knajpa i pusto?

    – To knajpa mojego wujka, zamknięta.

    – To po co tu zaprosiłeś mnie jak zamknięta? – dopytywałam

    – Bo dla Ciebie ją otworzyłem. – i złapał mnie w talii przyciągając do siebie i chcąc mnie pocałować

    – Czekaj, nie tak szybko – odepchnęłam go lekko – chcesz tylko sexu?

    – No przecież na basenie pokazałaś mi palcami to – powiedział znowu uśmiechając się w sposób który przysparzał mi dreszczy. Zrozumiałam tez o który gest mu chodziło. – Do tego ładna dziewczyna jesteś, jasne włosy. Skąd jesteś? – spytał

    – Z Polski – odparłam a on znowu mnie przyciągną do siebie

    Byliśmy tak blisko siebie, że czułam jego oddech, patrzył mi prosto w oczy jakby chciał czytać moje myśli. Ale co to były za oczy. Czułam też, że mu w spodniach penis rośnie.

    – Jak masz na imię piękna? – spytał

    – Julia

    – A ja mogę być twoim Romeo – odparł całując mnie po szyi

    – Znasz ,,Romeo i Julia” – spytałam kiedy on wędrował już nie tylko ustami po mojej szyi ale i dłońmi po ciele

    – Chodź to Ci pokaże w pokoju

    I poszliśmy na górę, w korytarzu było ciemno a jego pokój znajdował się na końcu. Kiedy weszliśmy do pokoju z okien widziałam mój hotel, on szybko zasłonił okna i podszedł do mnie od tyłu. Całował mnie po szyi i swoimi dłońmi ściągał ze mnie po kolei ubrania, wprawiając nas obydwoje jednocześnie w zmysłowy ruch jakby taneczny. Odwróciłam się a on złapał mnie za cycki. Zaczęliśmy się całować a ja zaczęłam rozpinać jego koszulę. Dotykałam go po tym wyrzeźbionym ciele aż w końcu dotarłam do rozporka. Rozsunęłam go i uklękłam a przed moimi oczami pojawił się duży, ciemny, dorodny i do tego obrzezany penis. Pocałowałam go i zaczęłam delikatnie go ssać i bawić się jajkami. Podobało mu się. Potem coraz głębiej i głębiej aż czułam go prawie że przy krtani, przynajmniej takie miałam wrażenie. Sahin złapał mnie wtedy za kitkę, którą miałam zawiązaną i zaczął jakby kontrolować moje obciąganie. Następnie bez zbędnych słów podniosłam się a on przyparł mnie przodem do ściany, rozstawił moje nogi delikatnie wszedł we mnie. Po chwili jednak miałam już ręce odgięte do tyłu, trzymane jedną ręką a drugą ręką ciągnął mnie za włosy, jednocześnie przypierając mnie twarzą do ściany. Coś mamrotał po turecku, tak mi się wydaje a ja jęczałam. Następnie bez chwili wahania, pociągnął mnie i rzucił wręcz na łóżko. Lubiłam być uległa zawsze i nie powiem podobało mi się to jeszcze. Nastawił sam sobie mój tyłek by był wypięty i znowu wszedł. Ja coraz głośniej jęczałam. Chyba trochę go to denerwowało bo pewnie obok spał ten jego wujek, ale nie powiedział nic tylko zaczął wgniatać moją twarz w poduszkę, próbując mnie w ten sposób uciszyć. Następnie, położył się na plecach a ja usiałam na nim. Zaczął wtedy ściskać moje piersi drażnić moje sutki. Ja oparłam się na jego umięśnionej klacie i wtedy zobaczyłam w jego oczach już nie zalotnego tureckiego lovelasa tylko coś innego, trochę się przeraziłam nie powiem. Spytałam się wtedy

    – Dobrze Ci?

    – Dobrze suko – i dał mi liścia w twarz

    Mnie zmroziło i próbowałam zejść ale on mnie zaczął trzymać i tak mnie ścisnął na nadgarstek, że myślałam, że mi go zmiażdży.

    – To boli – zaczęłam mówić

    – Lubisz to suko – odparł

    – Ale nie bij mnie – powiedziałam

    – Ja wiem co robię – powiedział tonem, że wtedy jedyną moją myślą było jak najszybciej skończyć i wrócić do hotelu. On to widział i chyba go trochę oprzytomniło bo potem już mówił grzeczniej do mnie ale to już nie działało. Skończył we mnie, nie spytał się w sumie, a ja zeszłam z niego i pochyliłam się by sperma wypłynęła ze środka. Sahin podszedł do mnie i zaczął mnie całować i tulić, mówiąc, że było cudownie i chciałby to jeszcze powtórzyć, jednak ja po tym jego zachowaniu nie chciałam. Widział to i zaczął jakby mnie przepraszać a ja bez słowa się ubrałam i wyszłam. Pobiegł za mną, mówiąc że mi otworzy i odprowadzi. W drzwiach powiedziałam mu

    – Więcej nie będzie nic rozumiesz

    – Czemu – odparł, a te jego oczy znów zaczęły mnie czarować. Powtarzałam sobie w głowie, żebym nie dała się zwieść

    – Uderzyłeś mnie w twarz i chyba to wystarczy

    – Przepraszam – zaczął mówić, ale ja już byłam na zewnątrz

    Biegiem wracałam do hotelu bo się bałam w środku nocy być poza ośrodkiem ale ulica była pusta. W pokoju poszłam się wykąpać i położyłam się spać.

    Nazajutrz, krążył wokół mnie non stop ale ja nie zwracałam na niego uwagi. Zablokowałam go na Whatsappie. Choć bałam się, że jestem tu obca i sama a on jest w swoim kraju to nie pozwoliłam mu się zbliżyć do mnie. I nie chodziło o fakt że mnie uderzył w twarz ale o to, że nie czerpałam przyjemności z tego sexu i chciałam to skończyć. Gdybyście widzieli ten jego wzrok wtedy, nie da się tego opisać, tego się chyba najbardziej przestraszyłam, bo przecież nie raz podczas ostrego sexu dostałam w twarz ale nikt wtedy nie miał w tych oczach takiego czegoś co wtedy miał Sahin. Wakacje zaczęły się burzliwie ale potem było coraz lepiej o czym opowiem następnym razem.

    Cdn.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Julia W.
  • Nie do konca to czego się spodziewalem, ale…

    Nazywam się Filip. Jestem wysokim, dobrze zbudowanym szatynem. Dzięki pewności siebie, poczuciu humoru i dobrej gadce nigdy nie miałem problemu z podrywaniem kobiet i prowadziłem bardzo aktywne życie seksualne. Jednak po kilku latach hulaszczego trybu życia nastąpiła zmiana. Poznałem Asię. Asia jest szczupłą szatynką z charakterem bardzo podobnym do mnie. Od razu wpadliśmy sobie w oko i zaprzyjaźniliśmy się ze sobą. Z początku byliśmy tylko “przyjaciółmi z korzyściami”, ale dość szybko zakochaliśmy się w sobie i zostaliśmy parą. W związku z Asią niczego mi nie brakowało. Uzupełnialiśmy siebie nawzajem, wspieraliśmy się i dobrze się razem bawiliśmy. Była wspaniałą kochanką, która dokładnie wiedziała jak zaspokoić faceta. Mimo swojego dość dominującego charakteru zawsze pozwalała mi przejąć inicjatywę w łóżku, bo wiedziała, że to lubię i ostatecznie była zadowolona z efektu. Jednak po kilku latach bardzo dobrego seksu zaczęło mi się wydawać, że stał się on trochę powtarzalny. Asia miała swoje granice, których nie chciała przekraczać i dość rzadko zgadzała się na nowości, które proponowałem. Nie miałem jej tego za złe bo wówczas wydawało mi się, że moje pomysły w postaci trójkątów, klubów swingerskich czy bdsm były dla niej trochę zbyt ekstremalne. Na szczęście nasz związek był w dużej mierze oparty o szczerą rozmowę i po dość szybkim czasie postanowiłem przedstawić Asi wszystkie swoje obawy i przypuszczenia. Na szczęście okazało się, że podziela ona moje przemyślenia, natomiast w jej przypadku “powtarzalność” miała wymiar bardziej umysłowy niż jak w moim przypadku fizyczny. Wyjaśniła mi, że bardzo podobają jej się moje pomysły i to, że tak bardzo się staram by poprawić nasze życie seksualne, ale poprosiła bym pozwolił jej przejąć inicjatywę i zrobić to na jej sposób. Zrobiło mi się trochę głupio, że po tylu latach razem nie wyczułem, co w jej głowie siedzi, ale Asia szybko mnie uspokoiła i powiedziała, że w sumie sama do niedawna nie wiedziała i wpadła na to dopiero ostatnio. Zaintrygowany od razu się zgodziłem. Asia zapytała tylko czy ustalamy jakąś granice, bo ma wiele pomysłów i boi się, że niektóre mogą być nieco przegięte. “Przegięte” !? Pomyślałem. Po tym jak od kilku dni sam bombardowałem ją pomysłami jak z kategorii “hardcore” na pornhubie. Stwierdziłem, że nie ma się czego obawiać i bardzo jestem podjarany by zobaczyć jej kreatywną stronę. Dodałem, że w ostateczności gdyby coś mi nie pasowało to po prostu powiem. Ucieszyła się i oznajmiła, że potrzebuję kilku dni by wszystko przygotować. Te “kilka dni” zmieniło się w tydzień i już nie mogłem się doczekać. Zacząłem fantazjować i w mojej głowie pojawiały się różne scenariusze “może zamówiła jakieś gadżety” ” może szuka jakiejś dziewczyny do trójkąta”. Kiedy wyobraziłem już sobie każdy możliwy scenariusz (a przynajmniej tak mi się wydawało) to Asia podeszła do mnie w czwartek i poprosiła bym z nikim nie umawiał się na cały weekend, bo ma już wszystko gotowe. “Cały weekend”? No to faktycznie się nie obijała i przygotowała coś specjalnego.

     

    W piątek w pracy w ogóle nie mogłem się skupić. Cały czas myślałem o tym, co się będzie działo w weekend. Czułem się jakbym znowu był napalonym nastolatkiem, ekscytacja doprawiona lekkim strachem przypomniała mi moment przed swoim pierwszym seksem w życiu. Asia nie pomagała. Przez cały dzień dostawałem od niej zdjęcia, na których wyginała się w różnych odważnych pozach w seksownej bieliźnie. Na każdym zdjęciu była inaczej “ubrana”, a każda następna kreacja pasowała idealnie do jej dużych piersi, jędrnej pupy i długich zgrabnych nóg. Każde zdjęcie było okraszone jej pikanym komentarzem,  z których najbardziej zadziałał na mnie ostatni. “Już wkrótce poczujesz rzeczy, o których istnieniu nawet nie wiedziałeś”. Teraz to czuje jedynie potężny ucisk w spodniach, ale już za kilka godzin to się zmieni. Wyszedłem z pracy i czym prędzej skierowałem się do domu. Kiedy tylko wszedłem od razu zauważyłem, że w sypialni leci spokojna muzyka i wydobywa się z niej delikatne niebieskie światło. Wszedłem do sypialni i zobaczyłem Asię w szlafroku leżącą na łóżku. Miała zrobiony świetny makijaż i polokowane włosy. Wyglądała jakby wybierała się na jakiś bal za wyjątkiem szlafroka, który dość dobrze zakrywał resztę jej ciała. Wstała z łóżka, wzięła do ręki dwie lampki szampana i podała mi jedną z nich. Chwilkę porozmawialiśmy, opróżniliśmy kieliszki, po czym Asia poprosiła, bym się rozebrał i wziął szybki prysznic. Byłem już bardzo podniecony, chciałem ją wziąć już teraz, jednak ton, w jakim się do mnie odezwała był bardzo władczy i poczułem, że lepiej na spokojnie zrobić, o co prosi. Te kilka minut nic przecież nie zmieni, będę ją miał zaraz na cały weekend. Prysznic trwał bardzo krótko. Jak tylko wyszedłem z łazienki skierowałem do sypialni. Nie traciłem już czasu na ubieranie się, a mój penis i tak stał bardzo mocno i już zaczynał stawać się wilgotny. Jak tylko wszedłem moim oczom ukazała się Asia. Tym razem nie miała szlafroka, lecz stała tyłem do mnie z jedną nogą oparta o łóżko. Miała na sobie czerwoną koronkową bieliznę z czarnymi akcentami. Dobrze wiedziała, że to moje ulubione połączenie. Wcierała w swoje ciało oliwkę, co sprawiało, że wyglądała bardziej spektakularnie. Była dość dobrze wysportowana, a oliwka podkreślała jej nogi i jędrne pośladki. Kiedy zauważyła, że wpatruje się w nią jak drapieżnik na ofiarę podeszła do mnie, spojrzała na mnie zalotnie i pocałowała mnie w usta delikatnie dotykając brzuchem penisa. Już w tym momencie myślałem, że eksploduje. Chciałem od razu złapać ją za tyłek i przycisnąć do ściany, ale mnie powstrzymała. Powiedziała, że to ona będzie się mną zajmować cały weekend, a ja tylko będę sobie wygodnie leżał i tylko czasem jak mnie poprosi to będę musiał się trochę wysilić. Wskazała mi łóżko i poprosiłabym się położył. Zanim do niego dotarłem Asia zasadziła mi bardzo mocnego klapsa w tyłek, po czym jeszcze bardzo mocno go ścisnęła.

    – No nie mogłam się oprzeć. Powiedziała z uśmiechem.

    Spodobało mi się to. Położyłem się na łóżku i obserwowałem swoją kobietę, która wyglądała jak grecka bogini na wybiegu Victoria’s Secret. Asia podeszła do komody na przeciwko łóżka eksponując wyraźnie cały tył swojego ciała. Wyciągnęła opaskę na oczy i bardzo powoli założyła mi ją na głowę. Od teraz już nic nie widziałem i został mi tylko obraz wyobraźni podsycany zapachem cytrynowych perfum. Usłyszałem, że Asia wyciąga z komody coś jeszcze. Wydawało metaliczny dźwięk, jakby łańcuszki obijające się o siebie.

    -Ufasz mi kochanie? Zapytała

    -Jak nikomu innemu. Odparłem pewnie

    Poczułem jak nakłada mi coś na nadgarstki i zapina. Od razu zrozumiałem, że były to kajdanki. Przypięła mi obie ręce do łóżka.

    – To dobrze, bo od teraz to ja przejmuje kontrolę na twoim ciałem i twoją przyjemnością. Wprowadzam teraz pierwszą zasadę. Możesz dojść dopiero, kiedy ci pozwolę. Jeżeli będziesz blisko masz mi o tym powiedzieć i powstrzymywać orgazm tak długo aż nie powiem. Jeżeli dojdziesz bez pozwolenia to czeka cię kara. Zrozumiałeś?

    No cóż nie tego się spodziewałem, ale to może być ciekawe.

    -Tak rozumiem.

    – To dobrze, bo od razu poznasz drugą zasadę. Będziesz zwracał się do mnie per “Pani”. Wszystko jasne? Powiedziała tonem jak straszna nauczycielka matematyki.

    -Tak Pani.

    – To świetnie. Poznasz jeszcze kilka zasad w trakcie naszej zabawy, ale wiedz, że wszystkie obowiązują przez cały czas do momentu aż ja ją zakończę. Możesz oczywiście zakończyć zabawę hasłem bezpieczeństwa, ale liczę, że tego nie zrobisz skoro dałeś mi wolną rękę. Hasło to “zakalec” zrozumiałeś?

    – Tak

    W tym momencie poczułem mocne uszczypnięcie w prawy sutek. Asia złapała za niego i ściskała. Ból nie był zbyt mocny, ale od razu poczułem jak fala podniecenia uderza mi do głowy

    – tak co?

    – tak Pani.

    – Dobrze. Nie zapominaj się, jeżeli nie chcesz być ukarany. Ta kara była delikatna, następne już takie nie będą. W takim razie przechodzimy do rzeczy. Gotowy?

    -gotowy Pani. Powiedziałem, ale za bardzo nie widziałem, na co mam być gotowy.

    Począłem dość wilgotne ręce na swojej klatce piersiowej. Po chwili poczułem charakterystyczny zapach oliwki do masażu i zrozumiałem, że Asia naciera mnie tą samą oliwką, którą wcierała w siebie wcześniej. Masaż był bardzo zmysłowy. Bardzo dokładnie wcierała oliwkę w każdy centymetr mojego ciała jednocześnie delikatnie całując mnie, czasem w usta czasem gdzie indziej. Ocierała się również bardzo subtelnie o mojego penisa, co powodowało jego delikatne skurcze.

    -Spokojnie na niego jeszcze przyjdzie czas. – Powiedziała, po czym zmieniła pozycje tak by więcej nie ocierać się o mojego nabrzmiałego kutasa.

    Po dłuższym czasie masowania Asia zaczęła znacznie bardziej intensywnie całować mnie w usta, sutki oraz w uszy. Wiedziała, że są to moje strefy erogenne i bardzo się starała stymulować je odpowiednio. Całowała, lizała i ssała czasem tak mocno, że zaczynałem wić się z lekkiego, ale bardzo przyjemnego bólu. Nie mogłem robić tego za bardzo bo moje ręce były przypięte do łóżka, a Asia dociskała resztę mojego ciała swoim. Nagle Asia przerwała pieszczoty i dość mocno ścisnęła mnie za jądra. Wzdrygnąłem się i jęknąłem. Kompletnie nie spodziewałem się takiego uczucia. Poczułem jak odrobina wilgoci z penisa kapie na mój brzuch.

    -i jak zabieramy się za gwiazdę wieczoru?

    -Tak! Proszę pani.

    – Grzeczny chłopiec.

    Poczułem jak łapie mojego penisa i zaczyna mi robić dobrze. Druga ręką cały czas trzymała mnie za jądra. Z początku robiła to bardzo powoli ściskając penisa bardzo mocno. Czułem jak powoli zbliża się wytrysk jednak Asia chyba to wyczuła i zwolniła ruchy ręką. Puściła penisa i bardziej skupiła się na jądrach. Masowała je bardzo intensywnie chwilami powodując delikatny ból. Mnie to jednak nie obchodziło. Delektowałem się dotykiem jej nawilżonych dłoni. Nagle złapała penisa dwiema rękami i zaczęła bardzo intensywnie stymulować moje prącie. Poczułem, że zaraz dojdę i będzie to intensywny orgazm. Ciśnienie wewnątrz penisa było ogromne. Wiedziałem, że już długo nie wytrzymam i przestałem się powstrzymywać. Już nic nie mogło powstrzymać wytrysku. Zacząłem bardzo głośno jęczeć kiedy poczułem skurcze penisa. Dokładnie w momencie, w którym poczułem pierwszą salwę spermy na swojej klatce piersiowej Asia puściła mojego penisa.

    -Nie przestawaj! – Krzyknąłem, ale nie poczułem już dotyku Asi.

    Czułem za to spermę tryskającą na moją klatę i brzuch oraz bardzo silny orgazm.

    Gdy przyjemność się skończyła poczułem uderzenie otwartej dłoni w jadra. Tym razem nie był to przyjemny ból, a znacznie mocniejszy, który sprawił, że delikatnie się zgiąłem.

    – Złamałeś zasady kolego! – Powiedziała Asia tonem, który sprawił, że się przestraszyłem –  Nie spytałeś o pozwolenie na orgazm! I co to było za “nie przestawaj”? Podpadłeś i teraz czeka cię kara. Klaps w jajka był za to jak się do mnie odezwałeś a za wytrysk bez pozwolenia… hmm już wiem

    Od razu zapomniałem o potężnym orgazmie, który miałem przed chwilą i zacząłem się szykować na kolejną dawkę bólu. Stało jednak coś innego poczułem jak delikatne dłonie Asi wycierają spermę z mojego brzucha.

    -Otwórz usta. Usłyszałem.

    -Co?

    – Jeszcze jedno słowo i dostaniesz jeszcze raz. – Za wytrysk bez pozwolenia będziesz musiał zlizać swoją spermę. I to jest następna zasada.

    Nie mogłem w to uwierzyć. Wizja spermy w moich ustach trochę mnie odrzucała, ale jednoczenie poczułem podniecenie. Nie było czasu dłużej się na tym zastanawiać, bo Asia złapała mnie ponownie dość mocno za jądra. Otworzyłem usta i poczułem językiem dwa palce całe w spermie.

    – No a teraz ssij i połykaj. – Powiedziawszy to mocniej ścisnęła moje jajka.

    Zrobiłem, co kazała. Sperma była ciepła, gęsta i lekko słona. Gdy tylko połknąłem poczułem, że dłonie Asi ponownie zbierają nasienie z mojego ciała. Tym razem robiła to dłużej i dokładniej.

    -Usta szeroko!

    Zrobiłem, co kazała i tym razem poczułem jak ciepły płyn spływa do moich ust. Od razu połknąłem wszystko.

    – No jeszcze wyczyścisz moje dłonie i po krzyku.

    Dokładnie wylizałem każdy jej palec i zauważyłem dwie niepokojące rzeczy. Z czasem sperma zaczęła mi bardziej smakować i poczułem, że mój penis stoi bardzo mocno. Serio aż tak mnie to podnieciło?

    – No widzę, że ci zasmakowało. Może jednak zmienię karę za ten wytrysk, bo nie dość, że lizałeś tą spermę jak czekoladę to stanął Ci chyba mocnej niż wcześniej, kiedy mnie zobaczyłeś. Nie do końca mi się to podoba.

    Poczułem, że wstała i ponownie usłyszałem jak otwiera komodę, z których coś wyciąga. Znów usłyszałem jakieś metaliczne dźwięki. Asia wytarła moje ciało wilgotnymi chusteczkami. Liczyłem, że znów zajmie moim penisem, ale minęło kilka minut i nic nie poczułem. Słyszałem dalej tylko te dziwne dźwięki jakby ktoś coś składał.

    – Dobrze wszystko gotowe możemy zaczynać. – Orzekła, po czym trochę poprawił mi się humor. Kutas już zdążył mi opaść, ale byłem podekscytowany i gotowy na dalszą zabawę. – to już wszystkie atrakcje, jakie dziś dla ciebie przygotowałam. – Gdy to usłyszałem poczułem się trochę zdziwiony. Do czego w takim razie jesteś gotowa? Co tyle czasu tam składałaś? – Nie spodobało mi się twoje zachowanie na koniec. Widzę, że nie do końca nad sobą panujesz i możesz niechcący złamać zasady. Przewidziałam, taki scenariusz, dlatego kupiłam Ci coś, co ci pomoże pozostać mi wierny. Rozluźnij się i nie odzywaj się aż ci nie pozwolę.

    Bardzo się zdziwiłem. O co mogło chodzić? Poczułem jak Asia łapie mnie za jądra. Spodziewałem się znów poczuć uderzenie lub ścisk, ale stało się coś innego. Poczułem jak opina mi wokół jąder jakąś metalową obrożę następnie przypina coś do niej. To coś dość mocno przycisnęło mojego penisa. Musiała użyć dużo siły jednocześnie sprawiając mi spory dyskomfort. Nie widziałem, co się dzieje, ale czułem jakby mój penis został zamknięty w klatce. Usłyszałem dźwięk zamykanej kłódki i chwilę po tym Asia ściągnęła mi opaskę. Faktycznie mój kutas był zamknięty w metalowej klatce na kłódkę. Asia trzymała w ręku klucz na łańcuszku i zawiesiła go sobie na szyi.

    – To jest pas cnoty. By upewnić się, że faktycznie to ja decyduje, kiedy masz orgazmy będziesz go nosić. To ja zdecyduje czy i kiedy ci go zdejmę podczas następnych zabaw. Oczywiście radzę ci podczas całego weekendu odpowiednio się zachowywać, bo mam jeszcze mniejsze wersję, w której nie będzie Ci tak wygodnie. I co ty na to? Masz coś do powiedzenia? – Wyczułem, że sprawdza czy nie powiem słowa bezpieczeństwa i czy daje jej zielone światło by kontynuowała swoje plany. Z jednej strony nie tego się spodziewałem, ale z drugiej właśnie o to mi chodziło, by znacznie zmienić swoje życie seksualne. Cały czas to ja miałem nad wszystkim kontrolę i zaczęło mi się nudzić. Teraz czułem ogromną ekscytacje i ciekawość.

    – Dziękuję Ci Pani jesteś bardzo łaskawa.

    – Cieszy mnie to, co słyszę. Dobrze zaraz cię odepnę i liczę, że zrobisz nam jakąś kolację. Aha i mam nadzieję, podobała Ci się dzisiejsza sesja zdjęciowa, bo właśnie w takich strojach będziesz mnie oglądać cały weekend.

    -Oczywiście Pani na nic innego nie liczyłem.

     

    Cóż nie tego się spodziewałem, ale chyba czeka mnie ciekawy weekend….I może nie tylko weekend

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    John Longwood

    To moje pierwsze opowiadanie, właściwie historia prosto z mojego życia lekko podkoloryzowana. Przepraszam za średni styl i ewentualne błędy ale postaram się poprawić. Historia będzie miała kontynuację.

  • Zbrodnia, kara i cuckold, cz. 3

    Roksana znowu zrobiła sobie chwilową przerwę od seksu. Zbliżały się urodziny Krystiana, więc postanowiła zaprosić jego trójkę najbliższych przyjaciół. Zapowiedziała zaproszonym, że to ma być męskie spotkanie, że ma być wspomnieniem kawalerskiego jej męża. Wiedziała, że na kawalerskim brała udział pani do towarzystwa, ale nigdy nie robiła o to wyrzutów, w końcu to był tylko kawalerski, tak to wygląda. Roksana przygotowała na urodziny męża bardzo seksowny strój, mocno wydekoltowaną sukienkę mini, kabaretki i wysokie szpile. Kiedy zaczęli przychodzić goście, powitał ich Krystian, który sądził, że chociaż na chwilę oderwie myśli od swojego upokorzenia, ale przede wszystkim od swojej rozrywającej potrzeby seksu. Wieczór z kumplami wydawał się idealny, do czasu, kiedy Roksana przyniosła dla wszystkich drinki. Żona była tego wieczoru inna niż przez ostatni okres kary, była milutka, usłużna, faktycznie wyglądało na to, że w ten wieczór to Krystian jest VIPem. Ale ten jej seksowny strój powodował u Krystiana ciarki z podniecenia, a u jego gości istotne zainteresowanie. Natomiast żona nie zachowywała się zbyt skromnie. Kiedy schylała się żeby podnieść z podłogi widelec, który sama upuściła, dopilnowała, aby każdy z gości Krystiana zobaczył jej bieliznę spod krótkiej sukienki. Podając drinki, czy później siedząc przy gościach, nie wahała się bardzo mocno pochylać się do przodu, eksponując biust ubrany w stanik push-up. Gdy wszyscy mocno się już podchmielili jeden z gości, Marek, zagaił do Roksany:

    – Co to za kluczyk masz na szyi?

    – To klucz do klatki na penisa mojego męża. – powiedziała wprost, wytrzymując spojrzenie. Zapadła niezręczna cisza, po czym goście wybuchli śmiechem. Jednak ani Krystian, ani Roksana się nie roześmiali, co zbiło mężczyzn z tropu.

    – Serio założyła Ci klatkę na fiuta? I nie możesz sobie nawet zwalić? – dopytał Rafał. Po chwili, gdy Krystian wciąż nie odpowiadał, wszyscy zaczęli się śmiać i kpić z solenizanta. Marek, zmieniając temat rzucił jakieś nawiązanie do kawalerskiego, na którym imprezowali w tym samym gronie.

    – Jeszcze zanim poznałeś swoją… hmm panią – znowu wszyscy wybuchli śmiechem. – byłeś niezłym ogierem. Ależ to wszystko się zmienia.

    – Opowiesz coś więcej? – dopytała Roksana,  nalewając Markowi whisky do szklanki w taki sposób, że cyckami prawie otarła się o jego twarz.

    – Noo choćby na tym kawalerskim, pierwszy się dorwał do tej dziwki, którą mu wynajęliśmy haha.

    – Tak było, brał ją tak, że przez jej krzyki nam wszystkim się zachciało – dodał Krzysiek. – A teraz masz post – goście znowu wybuchli śmiechem.

    – On po prostu nie lubi już takich rzeczy. Ale to nie znaczy, że u nas w domu nie ma seksu. – powiedziała Roksana ściągając majtki i rzucając je na stół. – Skoro mam męża, który już nie interesuje się kobietami, muszę jakoś umilać sobie czas. – Wszyscy patrzyli na nią w osłupieniu. Krystian najchętniej zapadłby się pod ziemię, to, co się działo przekraczało jego wyobrażenia. Był poniżony i ośmieszony do granic możliwości, a jednak nie marzył o niczym innym jak tylko o wyruchaniu swojej żony.

    – Skoro jesteś taka chętna i wyposzczona, to nieładnie byłoby odmówić, co myślisz Krystian? – powiedział Marek. Mąż spojrzał na żonę, której spojrzenie jednoznacznie wskazywało, jak powinien odpowiedzieć.

    – Zróbcie to dla niej, jak długo tego nie robi to ma zły nastrój. – mężczyźni spojrzeli po sobie w osłupieniu.

    – Zagrajmy w prawda czy wyzwanie! – rzuciła Roksana. – Zacznę od prawdy. Przyznać się, kto z was fantazjował kiedyś żeby mnie wyruchać? – po chwili milczenia wszyscy przytaknęli.

    – Dostaniecie jeszcze lepszy pokaz niż na kawalerskim. Założę się, że ta dziwka którą tak ostro ruchał mój mąż nie dała mu takiej satysfakcji, jaką wy dostaniecie ode mnie. – mówiąc to znowu się pochyliła, ale z uwagi na brak majtek, teraz zaprezentowała widzom znacznie więcej niż poprzednio. – Wyzwanie! Kto pierwszy ten lepszy! – powiedziała, siadając na stole i rozszerzając nogi, zapraszając chętnych mężczyzn do wzięcia tego, o czym marzyli. Pierwszy ruszył Marek, spojrzał tylko przepraszająco na Krystiana, ale kiedy nie zobaczył sprzeciwu, zrzucił spodnie i wszedł w Roksanę. Krystian wstał i pobiegł do szafki po prezerwatywy. Przypomniał sobie wtedy, że do zapełnienia zostały mu tylko trzy pozycje! To może być ten dzień, niech ją jak najszybciej ruchają! Jego żona jest wspaniała, że zrobiła mu takie urodziny!!! Kiedy przybiegł do gości rzucając każdemu gumkę, pozostali dwaj przyjaciele stracili resztki wątpliwości i cała trójka dobierała się teraz do jego żony. Marek wchodził w jej cipkę, Rafał macał ją po cyckach, a Krzysiek odrzucając niedbale podaną mu prezerwatywę, zaczął wkładać Roksanie penisa do ust, z czego ta wyraźnie się ucieszyła. W przerwie na złapanie oddechu rzuciła tylko:

    – Uh, taki z Ciebie ogier a wszyscy twoi kumple mają większe chuje od ciebie. – Krystian nie zareagował, tylko czekał z utęsknieniem na koniec orgii. Ten brak reakcji oraz szumiący w głowach alkohol sprzyjały dalszemu upokarzaniu nieszczęśnika przez uczestników orgii.

    – Nie widziałem, że trzyma cię tak krótko! – To ona ma jaja w tym związku jak się okazało. – Bo on nie ma jaj tylko rogi haha! – Często tak patrzysz jak żona się szmaci? – Podnieca cię to? Co się z tobą stało, nie poznaję cię. – Krystian starał się nie reagować, choć docierało do niego upokorzenie, którego doznawał. Ale nie potrafił logicznie poskładać myśli. Podniecała go żona i dałby wszystko żeby móc ją wyruchać, a przecież jest na to szansa już niebawem! Nie rozumiał jak mógł uprawiać seks z innymi kobietami mając najbardziej pociągającą kobietę świata we własnym łóżku. Czuł się źle z tą sytuacją, bo to byli jego najbliżsi kumple, ich relacja nie będzie taka sama. A on nic nie może zrobić, bo tak naprawdę chce żeby ją ruchali. Z transu wyrwała go Roksana, która przerwała podwójny seks, i spojrzała z podziwem na rozebranego Rafała. Był najlepiej wyposażony z całej trójki kumpli Krystiana. Założyła mu prezerwatywę ustami, zręcznie nasuwając ją za połowę członka, z uwagi na jego rozmiar musiała dokończyć dłonią. Następnie sięgnęła po lubrykant i podając go rozpalonemu koledze, wypięła się do niego tyłkiem, ocierając nim o czubek penisa. Rafał zrozumiał, o co chodzi, nakładając lubrykant na kakaowe oczko Roksany.

    – Tylko bądź delikatny, bo nigdy tego jeszcze nie robiłam. – szepnęła i opierając się o stół łokciami, wypięła tyłek gotowy do inicjacji. Krystian aż przykląkł widząc to wszystko. Jemu odmawiała tysiąc razy, mówiła, że nigdy nie zgodzi się na anal. A teraz rozdziewiczyć miał ją jego bliski przyjaciel… posiadający dwukrotnie większego penisa od niego. Jednak, kiedy jego spojrzenie spotkało się ze spojrzeniem żony, widział że nic z tym nie zrobi. Chce dla niej wrażeń i przyjemności. Chce żeby to działo się na jej zasadach. Chce żeby nadal patrzyła na niego z taką dumą. Rafał zaczął wchodzić powoli w dupę Roksany, przy dopingu pozostałych dwóch przyjaciół. Roksana krzyknęła, ale zaraz krzyk zmienił się w westchnienie. Patrzyła na męża i odpływała, kiedy kochanek posuwał ją w dziewiczy tyłek coraz mocniej i szybciej. W końcu Roksana gestem przerwała seks i wskazała na kanapę, Rafał się na niej położył, a Roksana usiadła na nim, nadziewając się rozszerzoną dziurą w tyłku na jego ogromnego penisa. Krzyknęła. Widać było, że odczuwa to bardzo mocno, a kiedy oboje trochę zwolnili, spojrzała na pozostałych dwóch kochanków.

    – Co jest? Nie korzystacie ze swojej prostytutki? Nie podobam się wam? – dwóm pozostałym ogierom nie trzeba było powtarzać zaproszenia. Ruchali ją teraz we trójkę, podwójna penetracja i seks oralny. Dla Krystiana ta scena trwała całe wieki, dla Roksany odczucia fizyczne jak i duma i satysfakcja były nie do opisania. Doszła kilka razy bardzo intensywnie, wiedziała, że seks analny będzie od teraz jej fantazją. Pierwszy z mężczyzn doszedł Rafał. Kiedy wyrównał oddech rzucił tylko:

    – ale masz ciasny tyłek, jeszcze nigdy w takim nie byłem. Krystian, to zaszczyt, że chciałeś żebym to ja rozdziewiczył analnie twoją żonkę. – Krystian uśmiechnął się tylko lekko. Roksana przerwała na chwilę seks z pozostałymi partnerami i kazała ściągnąć gumkę Rafałowi.

    – Chcesz swoją zabawkę rogaczu? – spojrzała uważnie na męża, który po chwili zawahania nic nie powiedział tylko posłusznie podszedł do żony z nadzieją w oczach.

    – Siad! – krzyknęła, zapewniając pozostałym gościom przednią rozrywkę. Krystian czuł się okropnie, ale nie było czasu na myślenie ani na sprzeciw. Zaczął powoli siadać na łydkach, nie spuszczając wzroku z pełnej prezerwatywy. Marek nie mogąc już wytrzymać, podszedł do Roksany, oparł jej nogę na stole i zaczął wchodzić w jej cipkę od tyłu. Roksana westchnęła głośno, ale nie protestowała. Kontynuowała swoje przedstawienie dla męża, mimo że Marek coraz szybciej i ostrzej wchodził w jej zmęczoną już cipkę.

    – Otwórz usta! – rozkazała pomiędzy westchnieniami. Krystian posłuchał, a żona włożyła mu do ust pełną prezerwatywę, która jeszcze chwilę temu była w jej dupie. Mąż skrzywił się, ale nie zaprotestował, wiedział że to już ostatnia prosta do wolności i rozkoszy. Marek nie zwracając uwagi na te wydarzenia doszedł w Roksanie. Krystian zareagował na ten orgazm autentyczną radością.

    – Ściągnij ją proszę i daj temu na podłodze – powiedziała Roksana, a Marek ze śmiechem wykonał polecenie. Krystian łapczywie rzucił się na kolejną część prezentu urodzinowego. Spojrzał tylko na Roksanę, która wskazała gestem na otwarte usta i już wiedział, gdzie tą gumkę musi trzymać do końca przedstawienia. Ta smakowała całkiem inaczej, słodko, sokami cipki żony. Kiedy poczuł ten smak, myślał, że eksploduje mimo zamknięcia w klatce. Tymczasem na placu boju pozostał już tylko Krzysiek. Roksana dopadła do niego, pokazując swoje umiejętności w zakresie głębokiego gardła. Krzysiek westchnął, ale z uwagi na przerwę w rozkoszy, nie zanosiło się na szybki orgazm. Seks oralny uprawiali w różnych pozycjach, z przerwami, tak, że dla Krystiana ciągnął się absolutnie w nieskończoność. W pewnym momencie Roksana przerwała, i kazała podejść nagiemu mężowi do siebie. Spojrzała na jego wręcz niebieskie od zalegającej spermy jądra, potem na jądra Krzyśka i powiedziała:

    – Jeju Krzysztof, jak ty wytrzymujesz tak długo bez ich opróżnienia? Nie bolą Cię? Chyba trzeba coś na to zaradzić – i zaczęła bardzo intensywnie brać do ust jego męskość, pomagając sobie przy tym dłońmi. Krystian miał wrażenie, że metalowa klatka wstrzymująca jego erekcję zaraz się rozpadnie. Ale niestety nie rozpadała się, metal był zbyt mocny. Krzysiek krzyknął głośno i zalał ogromną ilością spermy usta, twarz i biust Roksany. Roksana stała dumna słuchając pochwał od swoich kochanków i patrząc na swojego męża z pełnymi jądrami, ustami wypełnionymi gumkami ze spermą swoich kochanków ledwo łapiącego przez to oddech i ze spojrzeniem nieludzkiego wręcz napalenia. Kiedy mężczyźni już prawie wychodzili, Krystian wyjął z ust gumki. Wtedy zdał sobie sprawę z jednej rzeczy, która mogła zmienić wszystko. Miał tylko dwie, a miejsc do wypełnienia zostały trzy!!! Roksana tylko czekała, kiedy jego mózg przestawi się z myślenia o seksie z nią na liczenie do trzech. Pokręciła tylko głową.

    – Znasz zasady, trofeów ma być tyle ile spinek, nie oszukuj. – Krystian pobladł, nie mógł pojąć co się właśnie działo.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    XYZ
  • Niewola Kingi

    Wstęp
    Kim jest Kinga.

    Szkoła pomaturalna im. Kazimierza Wielkiego była placówką położoną niedaleko miejscowości Czarne. Miejsce mało zamieszkane raczej odludne nic ciekawego, oprócz więzienia o zaostrzonym rygorze i jednostki wojskowej nie wiele tam było. kilka mniejszych sklepów i 1 market ledwo ponad 10 tyś mieszkańców. Szkoła znajdował się jakieś jakieś 8 km od centrum tego małego miasta, była miejscem nauki raczej dla zamożnej młodzieży, których rodzice nie mieli czasu zajmować się swoimi pociechami. Dla uczniów były 2 specjalnie uszykowane internaty, hotel dla uczniów oraz sporo domów i mieszkań do wynajęcia w końcu rodzice nie żałowali swoim dzieciom na naukę. Profil szkoły był specyficzny tak naprawdę było to miejsce do wysłania młodzieży w wieku od 20 d0 25 lat, aby nie przeszkadzały robić kariery poważnym biznesmenom, sędzią, politykom itp. Miejsce to miało jeszcze jedną zaletę było dyskretne, Dyrekcja szkoły i nauczyciele rzadko zawracali rodzicom głowę. Większość wybryków uczniów nigdy nie ujrzało światła dziennego. Narkotyki, bójki, alkohol i wybryki chuligańskie były ściśle utajniane przez szanowne grono nauczycielskie, w końcu za to tak dużo rodzice płacili, aby mieć spokój.

    Jedną z uczennic była Kinga 22lat, Piękna blondynka, szczupła bardzo długie zgrabne nogi i biust 4 idealnie pasujący do całej figury nie za mały, ale również nie zbyt duży jednak wyróżniający się w tłumie. Jędrne zgrabne pośladki ciało fit, biegi siłownia i dieta robiły swoje. Kinga była bardzo ładna z twarzy miała to po matce, która była szefową agencji modelek w Wenecji, matki nie widziała już ponad 1,5 roku, od kiedy trafiła do szkoły, co jakiś miesiąc lub dwa kontaktowały się telefonicznie, nie miały potrzeby częściej, co dwa tygodnie Kinga miała spory przelew na konto na własne wydatki, za szkołę płaciła matka osobno. Nie miała dobrych kontaktów z matką, a ojca nie znała opuścił je jak miała 4 lata. Rodzina Elwiry matki Kingi już dawno zerwała z nią kontakty, więc tak naprawdę Kinga nie miała nikogo oprócz znajomych, że szkoły i dawnych przyjaciół z poprzednich lat.
    W szkolę Kinga była lubiana w szczególności przez chłopaków miała naprawdę wielu wielbicieli masa chłopaków się w niej podkochiwała lub po prostu miała ochotę się z nią przespać. Jednak tak jak wszyscy miała tez kilku wrogów, Min. Dorotę, której na początku szkoły odbiła chłopaka Marcina, ten związek szybko się rozpadł jednak Dorota nie wybaczyła tego Kindze. Razem, że swoją najlepszą przyjaciółką Roksaną często rozsiewały plotki na temat Kingi lub robiły jej nie smaczne żarty.

    Rozdział 1
    Impreza

    •    Dobrze mamo kończę już, bo szykuję się na imprezę
    •    ok pa tylko grzecznie
    •    do następnego pa.
    Sobota, za 2 godziny ma być impreza u Łukasza słabo go znała i pewnie nigdy by tam nie poszła gdyby nie to, że zaprosił ją Kamil, przystojny brunet z tym błyskiem w oku. Atletyczna sylwetka, ale nie tzw. kark tych nigdy nie lubiła. Normalny chłopak z fajnym naturalnym muskularnym ciałem. Był od niej starszy 2 lata chodził do przed ostatniej klasy w szkole, nigdy nie zwracał za bardzo na nią uwagi, a może się wstydził. W Każdym razie w czwartek zaprosił ją na tą dużą imprezę, miało być sporo ludzi nawet kilka koleżanek Kingi z klasy. Wynajęty dom Łukasza był odwalony od jej akademika jakieś 12 km leśną drogą nie daleko poligonu raczej opustoszałe miejsce, dzięki temu nikomu nie przeszkadzała głośna muzyka. Na imprezę uszykowała sobie czarną krótką sukienkę z lekkim wycięciem na lewej nodze, choć i bez tego ledwo zasłaniała jej uda. Sukienka była na ramiączkach ukazując dość mocno piękny dekolt Kingi, wiedziała jednak, że nie ma, czego się wstydzić była raczej pewną siebie kobietą. Do tego czarne szpilki, minimalistyczną srebrną biżuterię oraz kopertówkę. Biały koronkowy stanik i białe koronkowe stringi, pomyślała czy czarna bielizna by lepiej nie pasowała, ale raczej nikt dzisiaj nie będzie jej rozbierał. Od ponad roku nie uprawiała już z nikim seksu, choć ochota na seks ostatnio się potęgowała w niej, coraz częściej się masturbowała czasem nawet w nocy budziła się orientując się, że jej palce masują łechtaczkę. Może już czas pomyślała może dzisiaj z Kamilem, nie znała go za dobrze jednak sama myśl o jego nagim ciele sztywnym penisie wywołała mrowienie w podbrzuszu, jednak dawno nikogo nie wpuściłaś do siebie, zaśmiała się do siebie i pobiegła pod prysznic. Umyła długie blond włosy i zaczęła mydlić swoje miękkie aksamitne ciało ramiona. Jędrne piersi płaski brzuszek. I znowu pomyślała o Kamilu ciekawe, jakiego ma kutaska mały gruby a może długi i masywny na pewno jest bardzo sztywny. Nigdy nie uprawiała seksu w samochodzie to nie dla niej jednak tym razem pomyślała może zrobić mu lodzika w aucie na dobry początek nowej znajomości. Mogła, bym mu się przyjrzeć, jaki ma sprzęt włożyć go głęboko do buzi słyszeć jak sprawia mu przyjemność jak mruczy jak bardziej sztywnieje aż do orgazmu jak wylewa gorącą gęstą spermę z siebie i robi się potulny jak baranek po dojściu. Palce Kingi już chwile masowały łechtaczkę zrobiła się już twarda, woda spływała po jej ciele delikatnie muskając jej nagie ciało. Czuła, że jest bardzo mokra na dole, ale nie od wody, ale od własnych soków podniecenie tak w niej potęgowało, że zaczęła przebierać nogami żeby pomóc palcom w pieszczeniu łechtaczki. Przerwała na chwile masaż i wsunęła delikatnie palec do cipeczki, była bardzo ciasna jednak podniecenie, jakie czuła pozwoliło na szubką penetracji szparki, delikatnie dołożyła drugi palec i zaczęła je sobie wkładać do środka czuła dreszcze. Cipka chciała więcej dużo więcej kutasa dużego sztywnego, aby się w niej zagłębił głęboko mocno takiego, co ją dobrze przerucha. Ponownie zaczęła masować łechtaczkę była już bardzo twarda i nagle dreszcz emocji, orgazm przyszedł nie spodziewanie szybko. Cipeczka prawie jak by miała eksplodować czuła w środku wybuch orgazmu jak wielka ulga przechodzi przez jej ciało przyjemność dreszcze ekstaza, jakby ktoś zdjął z jej barek wielki ciężar. Dawno już tak szybko nie doszłaś mruknęła sama do siebie. Dokończyła prysznic ubrała się w biały szlafrok i poszła wysuszyć włosy suszarką. Nie zbyt nachalny makijaż raczej delikatny, czerwona szminka na usta pazurki pomalowała już wcześniej bezbarwnym lakierem z domieszką brokatu. Na balsamowane ciało pięknie pachniało delikatnym kwiatowym zapachem. A co jeśli będzie chciał skończyć w buzi, pomyślała lub co gorsze żebym połknęła, próbowałam kiedyś spermy z ciekawości jednak miała dziwny gorzko słony smak, może od papierosów chłopaka, ale nie chciałabym chyba znowu próbować. Na szczęście już doszła i głupie pomysły z lodem w samochodzie uleciały, a jednak ochota na seks ciągle była. Zobaczymy pomyślała jak wieczór się skończy, ale nie pozwolę mu na zbyt wiele dzisiaj uśmiechnęła się do siebie.
    •    Kamil był punktualny a nawet wcześniej, co spodobało się Kindze, Czekał na nią przy samochodzie odczekała chwilę i wyszła z domu.
    •    Pięknie wyglądasz jak modelka jesteś boska przepiękna. Kamil aż się zarumienił, gdy ją zobaczył.
    •    Dziękuje odparła pewna siebie.
    •    Kamil był szarmancki delikatnie pocałował ją w policzek i otworzył jej drzwi od samochodu, co bardzo jej się spodobało, schludnie ubrany przystojny fajne ciacho pomyślała. Droga minęła im bardzo szybko porozmawiali o niczym, pośmiali się troszkę Kamil miał fajne poczucie humoru. Pod domem Łukasza było słychać głośną muzykę dobrze, że nie ma tu sąsiadów, w którym by to przeszkadzało. Weszli do środka było bardzo wiele osób większości nie znała, kilku znajomych, że szkoły. Kilka osób tańczyło większość jednak piła drinki i piwo, na pewno też ktoś palił trawkę bo zapach unosił się w powietrzu na pewno nie były to najmocniejsze dragi na tej imprezie.
    •    A oni też tu przyszli!? Kinga nie kryła się z niesmakiem, gdy spojrzała na 3 mężczyzn przy butelce wódki. Kamil odwrócił się w prawo, aby zobaczyć, o kim mówi.
    •    Wiesz to nie moja impreza, chociaż sam się dziwie, że Łukasz ich zaprosił. Nie przejmuj się masz ochotę na drinka?
    Kinga jeszcze raz spojrzała na nich znała ich głównie, że słyszenia może raz ich widziała. Banda Gryny tak ich nazywali kilku chłopaków, co lubili narozrabiać. Akurat tych 3 kojarzyła. Gryna wszyscy się go bali w okolicy spory chłop z wielką łapą, szramą na poliku od bójki ponoć miał jakiś wyrok za pobicie. Jego przydupas Jarek z tym swoim paskudnym psem rottweiler wielkim i groźnym, był duży nawet jak na rottweilera i miał straszny wyraz mordy, jak by chciał kogoś zabić zaraz. Trzeci to Maciek diler narkotyków ponoć mógł załatwić wszystko od trawki po heroinę morfinę opium, co kto by chciał.
    •    Tak poproszę może być żubrówka z sokiem a jak nie mają to coś pomarańczowego. Uśmiechnęła się figlarnie i poszła w kierunku tańczących osób. Chwilkę później był przy niej Kamil z drinkami.
    •    Dla Ciebie żubróweczka księżniczko jak prosiłaś. Szeroko się do niej uśmiechnął podał drinka napili się i zaczęli tańczyć.

    •    Kinga ocknęła się nagle, z trudem otworzyła oczy. Co jest kurwa chciała krzyknąć, ale coś miała w ustach, szarpnęła się zęby się podnieś jednak poczuła ogromny opór, przekręciła głową i ujrzała swoje ręce przykute łańcuchem do łóżka, na nadgarstkach miała założone obejmy z małymi oczkami do zapinania, nogi również miała szeroko rozłożone i tak jak ręce przykute były do ramy sporego łózka, które mimo, że drewniane miały domontowane metalowe prę ty po bokach do których była teraz przypięta. Próbowała wypluć to, co miała w ustach jednak gumowy owalny knebel był spięty z tyłu jej głowy na tyle mocno, że nie mogła go w żaden sposób poluzować.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pisarz amator

    Hej. To moje 1 opowiadanie mam nadzieje że się spodoba. Bedzie długi wstęp ale jak ktoś to przetrwa to póżniej może być naprawdę ostro. Mam nadzieję że nikogo nie uraże tym opowiadaniem a jak ktoś ma słabe nerwy może lepiej niech nie czyta. Miłego czytania i mam nadzieje na komentarze czy pisać dalej.Pozdrawiam

  • Nowe przygody Pani Moniki odcinek 1

    Blondi nachyliła się do lustra i przyjrzała się swojej twarzy. Pod oczami miała ślady rozmazanej maskary, usta miała napuchnięte i nabrzmiałe jeszcze bardziej niż zwykle, policzki – miejscami różowe od startego z warg błyszczyku – były całe polepione od śliny. I spermy. Właśnie zauważyła kroplę białego nektaru na prawym policzku obok ucha. Zebrała ją paluszkiem i zlizała ze smakiem. Przeniosła wzrok z własnej buźki w lustrze na cycki. One też były całe poklejone, a między nimi, pod łańcuchem smyczy w dół brzucha aż do krocza spływał wodospad śliny. Z boku na lewej piersi zauważyła sporą strużkę spermy. Długim, pomalowanym na porno róż paznokciem zebrała ją całą i przeniosła niczym łyżeczką na język, którym roztarła porcję tego suczego nektaru po podniebieniu, żeby lepiej i dłużej czuć jego smak. Nagle otworzyły się drzwi i do łazienki weszła Pani Monika.
    – No, co z tobą, suko? Wysikałaś się już?
    – Nie, już siadam.
    – Raz, raz, kurewko – rzuciła Domina – Wiem, że ślicznie wyglądasz, ale nie ma czasu.
    Blondi usiadła na sedesie i zaczęła sikać. Jej Pani stanęła przed nią tyłem, wypięła pupę i rozchyliła pośladki i rzuciła:
    – Masz w nagrodę.
    Suka wiedziała, co to znaczy. Uwielbiała lizać analną dziurkę swojej Pani. Miała wręcz obsesję na tym punkcie, a Domina skwapliwie to wykorzystywała, żeby ją nagradzać i motywować. Zatopiła twarz między krągłymi pośladkami właścicielki i zaczęła lizać jej odbyt. Specjalne spowalniała strumień moczu, żeby sikać jak najdłużej i delektować się jej pupą. Ilekroć Pani pozwalała jej rozkoszować się swoim tyłkiem, Blondi nie potrafiła powstrzymać odgłosów podniecenia. Tak było i tym razem. Lizała ją jak wygłodniała, a jej jęki, dyszenie i stękania przyprawiały Dominę o satysfakcję nie mniejszą niż same pieszczoty odbytu. W końcu ostatnia kropla moczu skapnęła z pluskiem do sedesu i Pani Monika się odsunęła.
    – Wstawaj, dziwko. Kutasy czekają. Mężczyźni są już gotowi na drugą rundę.
    Wyszły z łazienki i Domina, trzymając za smycz, prowadziła swoją dziwkę do salonu.
    – Nasza gwiazda już do was wraca, panowie – powiedziała do pięciu mężczyzn siedzących na sofie i fotelach – Stęskniliście się?
    Panowie właśnie przyglądali się jak klęcząca przed lustrem z rękoma na plecach, początkująca na tresurze u Pani Moniki suka Gabi, nadziewa swój pysk na bajecznie grube i wielkie dildo do złudzenia przypominające prawdziwego kutasa. Była to replika pały samego Rocco, słynnego aktora porno. Wszyscy nagle odwrócili głowy w stronę Dominy i Blondi.
    – A nie widać? – odarł jeden z nich, wstając jednocześnie i pokazując z dumną sztywną pałę.
    Pozostała czwórka też wstała. Byli to rośli faceci o muskularnych i mniej lub bardziej wytatuowanych ciałach. Dwóch z nich miało urodę i wygląd typowych bandytów i badboyów  – łysi i mocno wydziarani. Trzeci miał inteligentną twarz i idealnie wyrzeźbione ciało, ale mniej tatuaży. Czwarty był typem ultramęskiego maczo – mimo iż był grubo po czterdziestce, a jego kruczoczarne włosy przeplatały się z tymi siwymi, wyglądał na władczego i doświadczonego samca, a jego gęsty, ale króciutki, dwudniowy zarost sprawiał, że sukom od razu robiło się mokro. Był to typ mężczyzny, przed którym kobiety czują respekt i ulegają mu bez zastanowienia. Na okazałej klacie widniał u niego wytatuowany napis, ale Blondi nie potrafiła go rozczytać. Zapewne było to coś po łacinie, a ta mała kurewka była zbyt głupiutka, by znać sentencje w tym języku. Piąty członek grupki miał natomiast blond włosy, niebieskie oczy i urodę typowego aryjczyka. Każdy z nich mógł się pochwalić kaloryferem na brzuchu i grubym kutasem nie krótszym niż 20 cm.
    – No, suko, na kolana i do dzieła! – powiedziała Domina i ciągnąc za smycz zmusiła Blondi do klęknięcia.
    Mężczyźni ustawili się przed małą dziwką w półokręgu i wszyscy rzeczywiście byli już gotowi. Ich cudownie wielkie i grube kutasy pulsowały przez jej pyskiem. W tle cały czas rozlegały się głośne jęki, mlaskania i odgłosy krztuszenia się Gabi, która w ramach tresury i kary za niewykonanie polecenia miała dziś przez cały wieczór obciągać dildo i tylko się przyglądać, jak blond dziwka świętuje swoje urodziny. Pani Monika włożyła jej do uszu słuchawki, w których na cały regulator leciały odgłosy z filmów porno. Dzięki temu ta początkująca kurewka nie słyszała samej siebie, co sprawiało, że jęczała bardzo głośno. Domina zostawiła Blondi w rękach mężczyzn, przekazując smycz dojrzałemu ultrasamcowi, a sama podeszła do obsługującej dildo początkującej niewolnicy. Wyjęła jej słuchawki z uszu, klęknęła za nią i przywarła ciałem do jej wypiętej pupy i pleców tak, że splecione na plecach dłonie tej dziwki dotykały mokrej cipki Pani. Domina zaczęła ocierać się o nie swoją dziurką, powodując, że palce Gabi szybko stały się totalnie wilgotne od jej soków. Jednocześnie pieściła jej pokryte śliną cycki i  jęczała jej do ucha, żeby doprowadzić swoją głupią zabawkę do szaleństwa. Patrzyła, jak tęgi 20-centymetrowy kutas znika prawie cały w jej ustach. To było już drugie dildo Gabi od początku trwającej czwarty miesiąc tresury. Pierwsze miało 18 centymetrów i było o 2 cm w obwodzie chudsze. W niecałe trzy miesiące codziennych treningów opanowała obciąganie go po same jaja. Pani Monika śledziła jej postępy, zaznaczając co 10 dni długopisem, jak głęboko ta pała znika jej w ustach. Od czasu przesiadki na drugie większe i grubsze dildo Gabi nauczyła się brać je też do 18-go centymetra, co przy obwodzie o 2 cm większym było nie lada osiągnięciem. W kolejce czekał na nią trzeci, największy w kolekcji Pani sztuczny kutas o długości 23 cm i grubszy o kolejne 2,5 cm – absolutny olbrzym i gwałciciel suczych gardeł. Choć każda suka marzyła, by umieć brać go do samego końca, niewiele potrafiło opanować tę sztukę, a te, który osiągnęły ten sukces, trenowały dzień po dniu nawet przez kilkanaście miesięcy. Nic nie równało się z rozkoszą i satysfakcją, kiedy ten obłędnie wielki kutas wypełniał szczelnie pysk oralnej dziwki i wbijał się głęboko do gardła. Prawdziwa sucza ekstaza. Domina zobaczyła, jak ostatnia kreska zaznaczona przez nią tydzień temu znika pod ustami tej kurewki.
    – Oooochh taaaak, suko – stękała, patrząc na odbicie swoje i Gabi w lustrze – Jeszcze głębiej! Obciągaj tą pałę jak należy! – zagrzewała ją, nadziewając jej gardło na sztucznego kutasa i przytrzymując jej głowę przez kilkanaście sekund w szczytowym momencie. Gabi, słuchając jęków swojej Pani i czując jej rozpalony oddech na szyi i twarzy, niemal odpływała w ekstazę. Czuła jak soki gwałtownie zaczynają zbierać się na jej wargach sromowych. Pani Monika wsunęła prawą dłoń między nogi swojej suki i przeciągnęła palcami po jej cipce. Ciało Gabi przeszył spazm rozkoszy, a jej maślane oczy rozbłysły z podniecenia. Jęknęła głośno i zaczęła jeszcze gwałtowniej i szybciej obciągać dildo. Domina uniosła dłoń i obie zobaczyły obłędną ilość soków na czterech palcach oprócz kciuka. Odciągnęła za smycz pysk Gabi od sztucznego kutasa. Od jej rozchylonych ust do tej cudownej pały ciągnęła się gruba nitka bajecznie gęstego oralnego kremu. To był fetysz Pani Moniki. Uwielbiała widok kleistej śliny – która powstaje od ubijania gardła kutasem – i jej ciągnących się nitek od suczych pysków do twardych pał. Uwielbiała też jej smak. Pochyliła się i złapała językiem nitkę śliny swojej suki, po czym oblizała jej wargi i czubek kutasa.
    – Mmmmm, cudowna! – wystękała prosto w rozchylone wargi Gabi – A teraz sprawdźmy, jak smakujesz. Oblizała jeden z palców pokrytych sokami tej suki, drugi dała do oblizania jej, a pozostałymi dwoma rozstała pyszny śluz na sztucznym kutasie.
    – Smakuje ci?
    – Yhym – wystękała Gabi.
    – No to obciągaj dalej i patrz, jak bawi się Blondi. Ale pewnie chce ci się pić – Domina zauważyła, że między nogami dziwki na podłodze widnieje kałuża śliny, która od początku wieczoru ściekała jej z pyska na cycki, brzuch, cipkę a potem na parkiet.
    – Tak i to bardzo.
    – No to masz – Pani Monika chwyciła za smycz i przyciągnęła pysk Gabi do swojej cipki, stanęła w lekkim rozkroku i rozkazała – Otwórz szeroko – po czym docisnęła głowę niewolnicy do swojego krocza tak, żeby ustami objęła jej dziurkę – Pij, suko, do ostatniej kropli – i zaczęła sikać prosto do jej spragnionej buzi. Gabi łapczywie połykała kolejne porcje złotego napoju.
    – Cudownie, kurewko. Jesteś boska – pochwaliła swoją służącą – A teraz wracaj do obciągania – dodała, włożyła jej słuchawki z powrotem do uszu i ruszyła do pięciu mężczyzn zabawiających się jej suką numer jeden – No i co, panowie? Jak się spisuje moja dziwka?
    Blondi obsługiwała właśnie na zmianę kutasy dwóch napakowanych bandytów. Ręce miała za plecami i trzymała się za długie obcasy swoich różowych botków, a silikonowe cycki wypięła do przodu – wyglądała jak ideał uległej oralnej dziwki. To była bardzo seksowna poza i Domina uwielbiała patrzeć, jak obciąga kutasy, zachowując właśnie tę suczą postawę: plecy wygięte w wewnętrzny łuk sprawiały, że jednocześnie i pupa i cycki były maksymalnie wypięte. Jednak Blondi dostała dziś jasne instrukcje, co ma być priorytetem. Pani Monika kazała jej non stop pieścić sobie cipkę i cycki.
    – A ty czemu się nie dotykasz, suko, hm? Co ci mówiłam? – zapytała, stając obok.
    – Ale ja już dochodzę – mała dziwka wyciągnęła sobie kutasa z gardła i usprawiedliwiła się, patrząc na swoją Panią przepraszającym wzrokiem.
    – Taaaak? Nie kłamiesz? – rzuciła Domina i klęknęła obok. Wsunęła jej dłoń między nogi. Poczuła wilgoć już na wewnętrznych stronach jej ud. A kiedy dotknęła cipki, Blondi aż podskoczyła, uciekając ze swoją dziurką od dłoni Pani Moniki i wydała z siebie głośny jęk, który łączył w sobie zarówno ekstazę i strach – mała dziwka panicznie bała się dojść, bo orgazm bez pozwolenia był jedną z największych przewin, jakich suka mogła się dopuścić i Domina była wściekła, kiedy jej kurewki dochodziły wbrew zakazowi.
    – No dobrze, suko, możesz odpocząć jeszcze pięć minut. A potem ręce na cipkę i cycki, jasne?
    – Yhm – wystękała Blondi.
    Wielki kutas jednego z badboyów sterczał tuż przed przed oczami suki i jej Pani. Zrugawszy małą dziwkę, Domina kilka razy nadziała swój pysk na tę bajeczną pałę aż po same jaja. Mokry od śliny kutas wysunął się z jej ust, a ona dyszała, łapczywie chwytając oddech.
    – Rób dalej swoje – szepnęła do małej dziwki i wstała…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika

    Oto po latach wracam z nowym cyklem o mnie, mojej suce Blondi (aka mała dziwka) i nie tylko. Mokrej lektury, suczki! 😛

  • Teraz to nie wiem czego się spodziewac

    Jest to kontynuacja “nie końca tego się spodziewałem ale…”

     

    Noc była bardzo niespokojna. Po ostatnim wieczorze, w którym Asia totalnie mnie zdominowała nie mogłem zasnąć. Pierwszy raz w życiu czułem się w pełni kontrolowany i niepewny następnych dni. Zawsze to ja decydowałem o tym jak wygląda nasze życie seksualne, a dziś nie wiedziałem, co mnie czeka i marzyłem tylko o ciele mojej kobiety i o tym by ją wziąć jak najszybciej i jak najmocniej. Niestety to nie była moja decyzja. Teraz pełną władze nad moim penisem miała Asia i to dosłownie, ponieważ wczorajszy wieczór zakończyła założeniem mi pasa cnoty, który nie pozwalał nawet na minimalną erekcję. W nocy dość często się do mnie przytulała ocierając się o okolice krocza, co wywoływało podniecenie, które równie szybko było niwelowane przez ból. Miałem wrażenie, że robiła to specjalnie by możliwe mocno mnie napalić. Wcześniej, kiedy to ja dominowałem w łóżku, sprawiało mi to dużą przyjemności. Dobrze wpływało to na pewności siebie, która zawsze była moja mocną stroną. Teraz czułem się inaczej. Podekscytowany i jednocześnie lekko przestraszony. Nie wiedziałem, co mnie czeka, Asia zaplanowała ponoć cały weekend atrakcji. Wczorajszy wieczór był niezwykle wyjątkowy, a orgazm, który dała mi Asia był jednym z mocniejszych w życiu, mimo iż użyła tylko swoich dłoni.

    -No cóż chyba trzeba płynąć z prądem, jaki wytycza moja Pani- pomyślałem.-W końcu to był mój pomysł by coś zmienić w naszym życiu seksualnym.

    Asia jeszcze spała. Zawsze lubiła pospać dłużej. Lubiła też, kiedy rano głaszczę się ją po plecach i delikatnie masuje. Akurat leżała tyłem do mnie, więc nie zastanawiając się ani sekundy zacząłem ja delikatnie miziać po plecach. Widok jej z tyłu zapierał dech w piersiach. Asia wczoraj oznajmiła, że będzie przez cały weekend ubierać się tak seksownie jak tylko można. Zrobiła chyba jakieś konkretne zakupy, bo wcześniej podesłała mi całą gorącą sesję. Na każdym zdjęciu miała inny zestaw, z których wcześniej widziałem może jeden. Do spania również miała specjalny strój. Totalnie prześwitującą koszule nocną lekko wychodzącą za pas i koronkowe białe stringi. Już sam ten widok sprawiał, że poczułem mocny ucisk w klatce. Nawet troszkę się nie luzowała. Byłem jednych z tych facetów, którzy każdego poranka mają mocny wzwód i mają dużą ochotę na seks. Asia dość często również miała rano ochotę, a nawet, jeżeli nie to wykorzystywałem jej długie spanie by samemu zrobić sobie dobrze do jakiegoś pornosa. Tym razem to nie wchodziło w grę. Pomijając sam fakt klatki na moim kutasie to Asia wczoraj wyraziła się jasno, że bez jej pozwolenia nie ma orgazmu. Wczoraj doszedłem nie pytając jej o zgodę i za karę musiałem wypić całą swoją spermę. Nie było aż tak źle jak myślałem, ale wolałbym na śniadanie coś innego. Asia mruczała i trochę pojękiwała dzięki mojemu masażowi, po chwili się obudziła.

    – Dzień dobry Kochanie- powiedziała zaspanym jeszcze głosem- gdybym wiedziała, że wystarczy założyć ci klatkę byś mnie budził w ten sposób zamiast dźgać mnie w tyłek peniskiem to bym już to dawno zrobiła.

    -Miała pani doskonały pomysł.

    -Prawda!?- zapytała trochę bardziej już wybudzona.

    – Przytul się do mnie trochę mi chłodno.

    -Oczywiście

    Leżeliśmy sobie na łyżeczkę. Asia nawet sama umieściła moje dłonie na swoich piersiach. Uwielbiałem jej piersi. Asia miała dużo szczęścia, bo nie dość, że trafiły jej się duże to jeszcze z wiekiem zachowywały jędrność. Pewnie to również zasługa tego, że dużo ćwiczyła, ale nie zmieniało to faktu, że bez stanika wyglądała spektakularnie i nie jedna modelka czy gwiazda porno mogła jej zazdrości biustu. Po kilkunastu minutach przytulania i delikatnego pieszczenia jej cycków Asia zaczęła ocierać się tyłkiem o ściśniętego w klatce penisa. Już wcześniej czułem, że zaczyna pulsować, ale teraz już był to tylko stały ucisk. Odsunąłem się troszkę od jej tyłka, ale natychmiast wyciągnęła rękę, złapała za kłódkę trzymającą klatkę w całości i przyciągnęła z powrotem do siebie.

    –  No wiesz co? Wczoraj o mało nie wyrwałeś ramy łóżka razem z kajdankami, bo tak chciałeś mnie dotknąć, a dzisiaj wybrzydzasz? Chyba się pogniewamy.- powiedziała znów tym władczym tonem, który wywoływał ciarki.

    -Przepraszam Pani, ale twój dotyk tak mnie tak podniecił, że przestraszyłem się, że dojdę, a nie chciałbym znów Pani zawieść jak wczoraj.- odpowiedziałem i ucieszyłem się, że nie straciłem gadki tak jak pewności siebie.

    – Oj mój ty złotousty cwaniaczku! Wybrnąłeś. Powiedziała uśmiechając się zalotnie.- No dobrze z rana Ci odpuszczę, ale te Twoje złote usteczka nie będą się marnować na takie kity.

    Przekręciła się na plecy, ściągnęła koronkowe stringi, rozłożyła nogi i powiedziała:

    – Masz dziś szczęście. Mam dziś ochotę na minetkę, więc do roboty! No co? Nie będę dotykać twojego malutkiego peniska. Co więcej, w nagrodę za taką fajną pobudkę możesz nawet użyć palca analnie. Jednego! No chyba, że pozwolę na więcej.

    – Oczywiście moja Pani!- powiedziałem, po czym w myślach się zaśmiałem. “W nagrodę” hehe Asia bardzo lubiła Analne zabawy, ale nie lubiła się do tego przyznawać. Zawsze znacznie szybciej dochodziła z penisem, palcami lub korkiem analnym w tyłku. Musiałem tylko zawsze zrobić pierwszy “krok”. Kiedyś przez kilka miesięcy uprawialiśmy tylko seks analny. No, ale cóż teraz ona rządzi i fajnie, że zgodziła się, chociaż na palec.

    Nachyliłem się i zacząłem lizać okolice łechtaczki. Dobrze wiedziałem, że woli zaczynać w taki sposób, bo trzeba jej przyznać, że to ona nauczyła mnie jak dobrze lizać cipkę. Po chwili złapała mnie za włosy i nakierowała mnie na odpowiedni punkt. Lizałem dość dokładnie, zmieniając tępo i kierunek ruchów języka. Dość szybko zaczęła głośno jęczeć, moje usta wypełnił jeden z moich ulubionych smaków. Cipka Asi zrobiła się wilgotna od soków, które zawsze wprowadzały mnie w obłęd. Od razu poczułem, że w mojej klatce znów robi się ciasno, ale musiałem to zignorować. Było już na tyle mokro, że mogłem wykorzystać soki by nawilżyć mój palec wskazujący i zacząć napierać na odbyt Asi. Gdy tylko poczuła mój palec zajęczała jeszcze głośniej i rozluźniła mięśnie. Mogłem dość gwałtownie wprowadzić palec głębiej. Od razu zaczęła zaciskać nogi na mojej głowie. Lizałem już bardzo intensywnie a z jej cipki lało się coraz więcej soków.

    – Wkładaj drugi palec szybko! I posuwaj!

    Zrobiłem, co kazała dość intensywnie. Po dosłownie kilku sekundach poczułem jak zaciska wszystkie mięśnie i usłyszałem głośny krzyk. Teraz czułem, że mam uciśniętą głowę, palce i oczywiście biednego kutasa, z którego ciekły już soki tak samo jak z Asi. Po chwili Asia rozluźniła chwyt i oznajmiła:

    – No spisałeś się. W nagrodę weźmiemy razem prysznic i będziesz mógł mnie umyć, ale oczywiście pierw dokładnie wyliżesz wszystko, co wypłynęło ze mnie. I z ciebie też, bo widzę tą plamę na skraju łóżka pod tym twoim peniskiem.

    No nie wiem czy to była nagroda, ale zrobiłem wszystko co kazała.

    Po prysznicu, podczas którego poziom mojego podniecenia mógł równać się tylko z bólem penisa, spędziliśmy dzień dość zwyczajnie. Zjedliśmy śniadanie i później obiad. Wyszliśmy razem na spacer, na który oczywiście Asia ubrała seksowną sukienkę. Przez cały dzień dbała o to by moje podniecenie nie zeszło ani na chwilę. Cały czas mnie całowała, prezentowała swoje wdzięki, a kiedy już wydawało mi się, że zaczynam nad sobą panować zaczęła łapać mnie za krocze i masować jądra. Coraz częściej łapałem się na tym, że tępo zerkam na zwisający na łańcuszku kluczyk między piersiami Asi. Zacząłem sobie wyobrażać jak ściąga mi za jego pomocą ta blokadę i robi mi dobrze ręką jak wczoraj. Nigdy nie byłem fanem handjobów, bo uważałem, że ręką to mogę zrobić sobie sam. Teraz modliłem się o taką przyjemność. Pod wieczór zauważyłem, że uczucie ścisku jest teraz mniej odczuwalne na samym penisie, a bardziej w środku mojego ciała gdzieś między jądrami a odbytem. Było to trochę przyjemniejsze uczucie.

    Wieczorem Asia zawołała mnie do sypialni. Czekała na mnie przy łóżku ubrana w swoją sukienkę z głębokim dekoltem.

    -Rozbieraj się i na łóżko. Możesz też przypiąć sobie kajdanki do nadgarstków. Zaraz przypnę cię do łóżka tylko ogarnę się w łazience.

    – Już się robi Pani.

    Zrobiłem, co kazała i czekałem aż wróci. Widziałem swoje odbicie w lustrze wiszącym na suficie. Kiedyś na widok siebie w takim stanie poczułbym się żałośnie, a dziś czułem ogromne podniecenie i ekscytacje. Asia wróciła z dość wyrazistym makijażem na twarzy. Miała dość intensywnie pomalowane oczy na ciemny kolor, a włosy spięte z tyłu w kucyk. Wciąż miała na sobie sukienkę, która nie końca pasowała do fryzury i makijażu. Podeszła do mnie i przypięła mi ręce do łóżka jak wczoraj. Złapała jeszcze za klatkę i szarpnęła, by sprawdzić czy dobrze trzyma.

    – Dziś nie zasłoni mi Pani oczu?

    – Nie. Dzisiaj nie tylko poczujesz, ale i zobaczysz coś nowego- odpowiedziała ściągając sukienkę odsłaniając nagie ciało. Naprawdę! Widziałem ją nago setki razy, ale od kiedy założyła mi to cholerstwo na fiuta każdy raz jest jak ten pierwszy. Gorąco i nacisk w okolicach krocza stawały się już nie do zniesienia. Podeszła do swojej komody wyciągnęła parę czarnych wysokich butów. Bardzo wysokich, bo założenie i zawiązanie ich zajęło jej dość sporo czasu. Później wyciągnęła parę długich rękawiczek z cienkiej czarnej skóry. Ubrała je i stanęła przodem do mnie. Tylko w czarnych kozakach za kolana, długich rękawiczkach. Jej oczy świeciły jak dwa wściekłe ogniki w mrocznym polu. Moje oczy znów utkwiły na chwilę na leżącym na jej prawej piersi kluczyku.

    – Nogi szeroko! Powiedziała swoim władczym tonem.

    Rozszerzyłem nogi i czekałem na jej ruch.

    – Ten twój penisek wygląda tak żałośnie w tej klatce. Wolę go, kiedy stoi ale muszę przyznać, że podoba mi że to teraz ja decyduje kiedy to się dzieje. – Czujesz jak całe podniecenie kumuluje się między twoimi nogami?

    – Tak Pani.

    – To dobrze, bo taki cel ma ten pas cnoty. Trochę nie podobało mi się, że gdzieś za moimi plecami się masturbujesz. Teraz nie będziesz marnować swojego potencjału na jakieś słabe orgazmy już ja o to zadbam.

    – Dziękuję Pani.

    – No to dodajmy jeszcze trochę do tego ładunku zanim przejdziemy do głównej zabawy.

    Nachyliła się nad moim kroczem tak, że kluczyk zwisający z jej szyi dotknął kłódki. Nie potrafię opisać uczucia, jaki te małe zdarzenie wywołało w mojej głowie. Tak blisko do wolności, a tak daleko. Asia odchyliła delikatnie zamkniętego penisa odsłaniając moje jądra. Bardzo powoli i delikatnie zaczęła ja lizać i ssać na zmianę. Wiele razy wcześniej lizała mi jajka, ale teraz czułem to 10x razy bardziej. W głowie wypalał mi się dokładny kształt powierzchni jej języka za każdym razem, gdy dotykała moich jąder. Tym razem nie mogłem już kontrolować wzwodu. Nacisk na penisa był ogromny. Gdy spojrzałem na niego zauważyłem, że zaczyna on się przeciskać przez wąskie szczeliny klatki.

    – O proszę ktoś tu chce uciec. Chyba jutro zmienimy klatkę na mniejszą, bo ta jest wyraźnie za mała.- gdy tylko to powiedziała włożyła sobie mojego zamkniętego kutasa w usta. Mimo iż bardzo mała jego część miała kontakt z jej ustami to poczułem się jakby robiła mi najlepszego loda na świcie. Niestety bardzo szybko przestała i wróciła do pozycji, w której kluczyk obijał się o metalowe kraty. Patrzyłem na niego jak w obrazek. Obrazek, na którym Asia robi mi loda bez tej blokady. Od razu to zauważyła.

    -hmm chciałbyś bym użyła tego by uwolnić twojego peniska?

    – tak chciałbym! – gdy tylko to powiedziałem dostałem dość mocno otwartą ręką w jądra. Zabolało bardziej niż wcześniej, bo miałem już nabrzmiałe jajka. -Pani…- dodałem.

    -Cóż tej nocy się tego nie doczekasz, mam trochę inne plany. – Nawet nie skończyła zdania i poczułem straszna frustrację. To ile mam w tym jeszcze się męczyć? Pomyślałem. – ale nie martw się obiecałam Ci dzisiaj nowe doznania i doczekasz się takich. Planuję wywołać Ci orgazm trochę inaczej i jeżeli będziesz grzeczny to powinno się udać.

    -Co planujesz Pani?

    – W sumie to Ty mnie do tego zainspirowałeś. Pamiętasz jak kilka lat próbowałeś mnie namówić seks analny? Powtarzałeś, że orgazm można osiągnąć w ten sposób, jeżeli dobrze się to tego zabierze. No cóż musiałam Ci później przyznać rację, bo bardzo mi się taki seks spodobał.

    -tak, oczywiście, że pamiętam Pani. – Odpowiedziałem lekko skołowany.

    – No, więc trochę na ten temat poczytałam i wiem, że u facetów to też możliwe. Wiec dzisiaj trochę poeksperymentujemy. – Mówiąc to wstała, podeszła do swojej magicznej komody i wyciągnęła mały wibrator.

    – Rozumiem, że do tego ta zabawka pani? Spytałem lekko przestraszony.

    – To? Nieeee to akurat do czegoś innego, ale dość gadania. Teraz możesz się odzywać tylko wtedy, kiedy będziesz chciał zapytać o pozwolenie na orgazm. Będę musiała się skupić, to też mój pierwszy raz i muszę wszystko dobrze wyczuć. – ciekawe, co? To ja zaraz będę penetrowany analnie? Pomyślałem sobie z zaciśniętymi zębami. Ale dobra muszę jej zaufać. W razie czego jest jedna droga ratunku. Ustaliliśmy wcześniej hasło bezpieczeństwa gdyby coś było nie tak.

    – okej nogi szeroko i postaraj się rozluźnić. – gdy to powiedziała przypomniało mi się jak powiedziałem jej to samo przed rozdziewiczeniem jej tyłka.

    Włączyła wibrator, lecz ku mojemu zdziwieniu skierowała go w stronę zamkniętego w klatce penisa, który na razie był dość spokojny lecz obudził się gdy tylko poczuł lekkie drgania wibratora. Było to dość przyjemne uczucie.

    – Dobrze. Delikatna stymulacja twojego małego peniska powinna pomóc. – powiedziała to po czym złapała za żel intymny, który sam kupiłem specjalnie do seksu analnego. Nigdy nie myślałem, że użyjemy go w taki sposób ale teraz cieszyłem się, że zdecydowałem się na jeden z tych “lepszych” . Asia wylała sporą porcję żelu zaraz poniżej moich jąder, który dość szybko spłynął niżej zalewając okolice odbytu. Od razu zaczęła rozprowadzać żel między moim pośladkami, co chwilę naciskając na sam otwór. Muszę przyznać, że było to bardzo przyjemne. Żel rozgrzewał cała okolice, a w połączeniu z wibratorem stukającym o klatkę dawało to nawet miły efekt.

    – Jesteś gotowy? Zapytała Asia a ja tylko zajęczałem twierdząco. – to rozluźnij się.

    Zrobiła to tak jak ja zrobiłem to dziś rano. Wepchnęła palec dość gwałtownie i od razu całość. Uczucie, kiedy moje mięśnie uległy naciskowi było dość intensywne ale przyjemnie. Asia wkładała i wyciągała palec i po chwili czułem, że odbyt nie stawia już oporu.

    – Dobrze teraz drugi.- tym razem nie spytała czy jestem gotowy, ale wepchnęła dwa palce dość mocno. Tym razem lekko zabolało, ale po kilku pchnięciach znów zrobiło się przyjemnie. Po kilka minutach coraz bardziej intensywnego posuwania mnie palcami znów poczułem, że jest dość luźno. – okej skarbie mamy już luz, teraz znajdziemy prostatę.

    Czegoś szukała. Czułem jak wygina palce i masuje ścianki wewnątrz mnie. Nagle TO poczułem. Trafiła dokładnie w miejsce, w którym od rana kumulowało mi się całe podniecenie. Gdy tylko to zrobiła zajęczałem tak głośno jak gdybym dochodził.

    – MAM! Czuje to. Podobno łatwiej wyczuć, kiedy ktoś jest bardzo napalony! – i zaczęła bardzo intensywnie masować punkt, który znalazła. Kiedy to robiła ledwo mogłem powstrzymać się przed rzucaniem się na boki. Jakby ktoś walił mi konia w środku mojego ciała, ale samo uczucie było dużo mocniejsze. Asia odłożyła wibrator i złapała dość mocno moje jajka masując je delikatnie w tym samym miejscu gdzie druga ręką robiła to samo w środku mojego tyłka. Było to najintensywniejsze uczucie w moim życiu. Niestety nie to mogło trwać długo, czułem jakby wypychała mi spermę z ciała od wewnątrz. Zbliżał się bardzo potężny orgazm.

    -Pani jestem blisko. Czy mogę dojść? Zapytałem cienkim głosem.

    – Naprawdę tak szybko? Szkoda, bo dopiero się rozkręcam, ale dobra możesz.

    W tym momencie jeszcze przyspieszyła swoje ruchy. Po kilku chwilach poczułem najsilniejszy orgazm w życiu, który pulsował po całym wnętrzu mojego ciała. Na chwilę odpłynąłem. Zapomniałem gdzie jestem i co się dzieje. Usłyszałem tylko śmiech Asi.

    -Haha no czytałam, że orgazm prostaty jest intensywne, ale tego się nie spodziewałam. Myślałam, że to trochę potrwa a tu proszę kilka minut i zobaczyłam twój największy wytrysk.

    Gdy to powiedziała spojrzałem na nią i zobaczyłem, że faktycznie całe jej piersi i brzuch są w mojej spermie. Zawsze miałem bardzo obfite wytryski, ale to był zdecydowany rekord. Jeszcze trochę nasienia wypływało z otworu na środku klatki.

    – Normalnie byłabym zła, ale jestem z siebie bardzo zadowolona. I z ciebie też. W końcu pamiętałeś by uszanować zasady. W nagrodę może zlizać, że mnie całą spermę. Wiem, że to polubiłeś.

    Gdy to powiedziała automatycznie się uśmiechnąłem i ucieszyłem. Właśnie miałem najmocniejszy orgazm w życiu i dalej bylem dość mocno napalony. Jakbym bym znów 20latkiem. Gdy tylko Asia odpięła mnie od łóżka zacząłem ją czyścić językiem i tak jak myślałem smakowało mi to.

    -dobrze, dobrze zwierzaku! Idziemy pod prysznic! Jutro finał naszego weekendu.

     Już nie mogłem się doczekać.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    John Longwood
  • Weselna przygoda z malolatem

    Przyszedł upragniony weekend. Wraz z mężem zostaliśmy zaproszeni na wesele do wspólnych znajomych. Impreza zapowiadała się naprawdę dobrze, lecz ja nie za bardzo miałam ochotę się tam wybierać.

    Mój mąż w gronie tych znajomych zupełnie się nie interesował moją osobą, a ważniejsza była dla niego wódka.

    Tym razem postanowiłam, że będzie zupełnie inaczej. Od początku imprezy chodziłam swobodnym krokiem po sali, rozmawiałam z znajomymi. Zauważyłam też pewnego młodego jegomościa. Na oko siedemnaście lat, metr osiemdziesiąt wzrostu. Cały czas wbijał we mnie swoje piwne oczy, do tego stopnia, że stało się to dla mnie podniecające.  

    Po kilku minutach, nie czekając na jego ruch, postanowiłam wykonać go pierwsza. Widziałam jak samotnie siedzi, zagadałam…

    – Cześć Młody, dobrze się bawisz?

    + Cześć, tak średnio. Rodzice kazali mi się pojawić z względu, że to wesele mojego kuzyna

    – Młody jak dalej będziesz się nudzić, zapraszam Cię na drinka

    Minęło kilka godzin, nagle ja siedząca samotnie przy ogrodowym stoliku zostałam wyrwana z zamyślenia.

     + Hej, Twoja propozycja dalej aktualna?

     – Jasne siadaj młody, czego się napijesz

     + ja niczego, nie przepadam za alkoholem. Zauważyłem, że Twój mąż ostro daje w palnik

     – Zgadza się, zawsze tak właśnie się to kończy jak impreza jest w tym towarzystwie, ale chyba nie masz zamiaru rozmawiać o moim mężu. Widzę młody jak rozbierasz mnie wzrokiem, co się dzieje?

    + no booo…nooo…..

     – Młody jąkaj, wykrztuś to z siebie….

     + no, bo przez przypadek zobaczyłem jak dobrze wyglądają twoje nogi w tych rajstopach i ….chciałem zapytać czy dałabyś mi ich dotknąć, zawsze podniecały mnie rajstopy  a nigdy nie miałem okazji…

     – Młody to są pończochy, a tak w ogóle, co ty mówisz… wiesz, o co ty prosisz? Jestem od ciebie o co najmniej 20 lat starsza

     + (skrępowany powiedział), no, bo… ja nigdy nie miałem okazji dotykać kobiety, a Ty jesteś taka seksowna…

    Wtedy jeszcze nie widziałam, ale to była najlepsza decyzja tego wieczoru

     – dobra młody dam Ci tą szansę, znajdź ustronne miejsce i przyjdź po mnie

    Po 10 minutach zasapany młody przybiega. Informuje mnie, że znalazł ustronne miejsce.

    Idąc za młodym kątem oka widziałam, że mój mąż jest już totalnie wstawiony.

    Młody adorator znalazł całkiem przyjemne miejsce, postanowiłam wykorzystać to w najlepszy dla mnie możliwy sposób.

    Podwinęłam sukienkę ponad koronkę moich pończoch. Już widziałam czerwień twarzy młodego…pomyślałam ohoo długo to nie potrwa. Młody zabierał się do tego jak pies do jeża.. w końcu to ja wykonałam pierwszy ruch… widziałam w spodniach jego nabrzmiałego kutasa, złapałam go przez ten sztuczny materiał..

    Pierwsza myśl, która mi przeszła przez głowę to, że, jest całkiem niezły jak na jego wiek…

    Jednym szybkim ruchem rozpięła mu pasek oraz rozporek, majtki zahaczyłam o nabrzmiałe jaja. Chwyciłam go u nasady i poruszałam góra-dół, robiłam to coraz szybciej. Na samą myśl dogadzania małolatowi, czułam się podniecona tak bardzo, że moje skromne koronkowe majtki zalewała fala moich soków.

    Widziałam jak jego oddech przyspiesza, widziałam jak jego oczy zaczynają się zanosić mgłą. Z doświadczenia widziałam, że jest już blisko… Kucnęłam przed nim i cały ładunek przyjęłam z godnością młodej kurewki.  

    Młody totalnie opadł z sił, lecz ku mojemu zdziwieniu jego penis stał jak skała. Po przełknięciu jego ładunku, robiłam mu laskę dalej. Był bardzo podniecony. Wstałam z dołu, podwinęłam sukienkę na wysokość pasa, młody ewidentnie oniemiał. Oparłam się o drzewo.

    – Młody na co czekasz, ja Tobie zrobiłam dobrze…TERAZ TWOJA KOLEJ.

    Młody doskoczył z prędkością błyskawicy, ja jednym sprawnym ruchem przesunęłam pasek stringów ( dobrze że dziś założyłam pas do pończoch, przynajmniej nie przeszkadzał ) młody nie zwracając uwagi na okoliczności natury wszedł tak mocno że, aż zapiszczałam z podniecenia.

    Jego nabrzmiały młodzieńczy kutas, wirował jak na wyścigi. Trwało to kilkanaście minut. Moja ekscytacja sięgała zenitu, było mi dobrze…

    Doszedł we mnie. Jego długie salwy nektaru i gorąc wypełniający moją cipkę doprowadził mnie do orgazmu.

    Po wszystkim doprowadziłam się do ładu, kazałam młodemu odczekać dłuższą chwilę a sama udałam się do stolika gdzie „świętował” mój mąż, aby zobaczyć czy jeszcze kontaktuje.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sanx

    Opowiadanie powstałe na faktach.

  • Kara na wyjezdzie sluzbowym

    Mam na imię Sandra. Mam 36 lat, męża i syna. Przykładna żona oraz matka. Chciałaby Wam opisać kolejną moją przygodę.

    Pracuję w dużej międzynarodowej korporacji, gdzie za atmosferę oraz relację miedzy ludzkie odpowiadam ja sama. Pewnego środowego dnia, dostałam maila z zagranicznej centrali. Musiałam zorganizować tzw. Integrację, która miała trwać od czwartkowego wieczora do niedzieli.

    Sama organizacja wyjazdu mnie bardzo cieszyła, lecz ja sama nie miałam ochoty na kilkudniową rozłąkę. Wolałam poświęcić czas rodzinie, ponieważ i tak mało widywaliśmy się.

    Mąż nalegał, aby jechała, sam z synem postanowił zrobić sobie męski weekend.

    Zgodziłam się… No cóż zaczęłam się pakować. Ubrania eleganckie, sportowe, szpilki, adidasy… no i co teraz patrzę do swojej szafy, a tam brak tendencyjnej bielizny. Jedynie do widzę to podniecające koronki, które tak uwielbia mój mąż.

    Z racji tego, że to ja organizowałam ten wyjazd, załatwiłam sobie pokój jedno osobowy.

    Był czwartek, wsiadłam w służbowy samochód i w drogę. Całą trasę myślałam, czy wszystko jest dobrze zorganizowane. Przechodziły mnie też myśli, z którym facetem miałabym ochotę poszaleć na parkiecie, a może coś więcej.

    Główna moja uwaga skupiła się na Jacku, szefie działu handlowego. Chłopak dobrze zbudowany, przystojny, elokwentny z zawsze dobrze dobranym ubiorem.

    Moje platoniczne dywagację doprowadziły mnie do tego stanu, że aż zrobiłam się mokra.

    Dojechałam na miejsce, ulokowałam się w pokoju. Czwartkowy wieczór minął pod znakiem dobrej zabawy, lekkich drinków i rozmów.

    Następnego wieczoru zauważyłam, że bardzo mocno koło mojej osoby zaczyna kręcić się prezes naszej polskiej filii. Sypał komplementami, delikatnie niby bez celu muskał mnie po różnych częściach ciała. Od słowa do słowa, wraz z ilością wypitego alkoholu Krzysztof był coraz bardziej śmiały. Dochodziła pierwsza w nocy, powiedziałam, że mam już dość i idę się położyć. Prezes miał pokój koło mojego, postanowił mnie odprowadzić.

    Idąc do pokoju czułam, że coś jest nie tak, przecież nie wypiłam aż tak dużo… nogi uginały mi się z każdym krokiem. Głowa zaczynała pękać z bólu, a obraz przed oczami przestawał być wyrazisty.

    Kolejnym obrazem, który pamiętam jest jak klęczę w samej bieliźnie przed Krzysztofem i robię mu nieudolnie loda, zupełnie nieświadoma swoich ruchów. W tle słyszałam odgłosy jeszcze jednego mężczyzny, jak się później okazało był to Jacek.

    Pomyślałam… Cholera, co ja tu robię? Gdzie ja jestem? Chciałam przestać, lecz podniecenie połączone z narkotykiem, który mi panowie dosypali do drinka nie pozwalały mi.

    Już wiedziałam że wydarzy się wiele dzisiejszej nocy, miałam tylko nadzieje że zostanie to w tym pokoju.

    Zauważyłam ze penis Krzysztofa był gruby, żylasty i całkim długi. Z biegiem czasu moje ruchy stawały się coraz bardziej naturalne. Jacek też to zauważył kwitując słowami „Księżniczka dochodzi do siebie. Podszedł do Krzysztofa, wymienili kilka słów. Chwycił mnie za włosy i wepchnął równie dorodnego fiuta prosto do buzi. Tak w pół świadoma, robiłam lada dwóm facetom w samej koronkowej prześwitującej bieliźnie. Scena jak z dobrego filmu porno, które de facto uwielbiam oglądać.

    Po 20 minutach robienia laski, chłopaki chwycili mnie pod pachy i rzucili na łóżko.

    Krzysztof nakazał „rozkładaj nogi”, siłą zerwał ze mnie dorobkowe stringi i soczyście się zaśmiał widząc moją błyszczącą od soków cipkę. Nie tracił chwili, wszedł we mnie całym impetem. Ruchał mnie tak, całując po cyckach dochodząc w środku.

    Jacek przyglądał się całej akcji z zaciekawieniem, gdy Krzysztof zszedł ze mnie pojawił się koło mnie. Nie dali mi chwili na wytchnienie. Jacek powiedział do mnie „Dawaj dupy” , obrócił mnie na brzuch. Pociągnął za biodra w górę. Wylał na moją dziurkę sporą ilość lubrykantu i włożył mi jeden palec, następnie drugi i trzeci.

    Ewidentnie, chłopaki nie byli świadomi, że mój mąż uwielbia anal a jego drąg regularnie rozciąga mnie w każdą możliwą stronę.

    Jacek kwitował moje jęki, iż robię to jak rasowa dziwka.

    Nasmarował swojego fiuta i zaczął napierać na moją dziurkę. Mimo solidnych rozmiarów wszedł ku samej nasadzie, co bez wątpienia zrobiło na nich spore wrażenie.

    Jego impet doprowadzał mnie do szaleństwa, wchodził mocniej i mocniej, a ja krzyczałam coraz głośniej. Lubię ból oraz dominację, trudno było to ukryć. Doszedł we mnie, a ja nie czekając ani chwili pragnęłam zaspokojenia.

    Podeszłam na czworaka do Krzysztofa, który siedział na krześle. Zrobiłam mu laskę, by stał na baczność. Okrakiem usiadłam na nim, tak by szczelnie wypełnił mi cipkę. Tak wjeżdżając go, drapałam go po klacie i całowałam.

    Jacek zauważywszy dogodną okazję, podszedł do Nas od tyłu popchnął na Krzysztofa. Jego pchnięcie spowodowało, iż udostępniłam dla niego drugą dziurkę. Wszedł mi w tyłek. Tak po około 20 minutach panowie doprowadzili mnie do wielokrotnego orgazmu.

    Na sam koniec spuścili mi się na twarz i do buzi, a ja jak grzeczna posłuszna suka wyczyniłam im fiuty do czysta.

    Na tym wyjeździe już nic podniecającego się nie wydarzyło, jak się później okazało cała sytuacja była zorganizowana przez mojego męża. Była to kara za wyruchanie małolata na weselu.

    Film z tego wydarzenia do teraz oglądamy z podnieceniem, a panowie czasami wpadają pobawić się w czwórkę.

    Na naszych spotkaniach przyznali się do jeszcze kilku nikczemnych czynów na tym wyjeździe. Kasia z księgowości została pierwszy raz wyruchana analnie a Renata z działu wsparcia pierwszy raz w życiu połykała spermę.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sanx

    Wszystkie moje opowiadania oparte są na faktach.

  • Karolina przemiana jednej nocy

    Jak z poprzednich opowiadań pewnie wiecie, nazywam się Sandra. Jestem 36 letnią matką oraz żoną. Wiecie także, że mój mąż uwielbia się mną dzielić oraz spełniać moje najskrytsze fantazje.

    Wspólnie uznajemy zasadę, iż żaden człowiek nie jest stworzony do monogamii. Tym razem to ja postanowiła spełnić fantazję mojego męża.

    Mojemu mężowi od dłuższego czasu podoba się moja koleżanka z pracy.

    Karolina ma 170 cm wzrostu, jest przepiękną blondynką o typowo słowiańskiej urodzie.

    Mogę powiedzieć, że znamy się bardzo dobrze, wspólnie w pracy spędzamy bardzo dużo czasu.

    Opowiadamy historie z naszego życia. Ona zna wiele moich”dokonań”, a ja doskonale wiem jak jej układa się w związku. Wiele razy mówiła mi że zazdrości mi takiego męża, że chciałaby aby jej Maciej był taki otwarty na świat.

    Ostatnio w ich życiu zaczęło się psuć. Karolina mówiła, że jej narzeczony staje się nieznośny, ciągle zazdrosny. Opowiadała także, że Maciej seks zaczyna traktować coraz bardziej mechanicznie. 30 sekund pod kocem i do spania. Ewidentnie całą tą sytuacją była przygnębiona. Widziałam po niej, że ma coraz bardziej tego dość. Wychodząc na przeciw jej przygnębieniu zaproponowałam, więc abyśmy się spotkały u mnie na małe winko.

    Ja miałam naszykowane dwie butelki, Karolina przyniosła kolejną.

    Mąż wiedząc sytuacji i moich planach postanowił wyjść na siłownię, a później z kolegami na piwo.

    Sobota minęła pod znakiem relaksu. Posprzątałam dom, zamówiłam jedzenie na wieczór. Mąż zgodnie z swoimi zapowiedziami o dwudziestej wyszedł z domu.

    Przed dziewiątą usłyszałam dzwonek do furtki. To była Karolina. Z uśmiechem przywitałam ją i zaprosiłam do środka.

    Wieczór mijał nam szybko. Jadłyśmy sushi, piłyśmy wino powoli tematy plotek i ploteczek schodziły na dalszy plan. Coraz bardziej wino uderzało nam do głowy w rozmowa stawała się bardziej z podtekstami.

    Karolina zaczęła się żalić na swoje życie, na swoje dokonania. Z coraz większym zaciekawieniem słuchała o moich. W pewnym momencie poprosiła mnie o zaprezentowanie mojej bielizny. Doskonale znała ją z opowiadań lecz chciała zobaczyć ją na własne oczy. Sama szukała inspiracji.

    Ja nie czekając długo zaprowadziłam ją do naszej garderoby.

    Otwarłam szuflady, jej oczom ukazały się idealnie poukładane stringi oraz biustonosze. W osobnej szufladzie zobaczyła pasu do pończoch, gorsety oraz pończochy.

    Karolina była pod ogromnym wrażeniem. Widziałam buzujące w niej podniecenie. Postanowiłam uchylić jej jeszcze jednego rąbka tajemnicy. Chwyciłam ją za rękę i zaprowadziłam na poddasze.

    Mąż specjalnie dla Nas przygotował tzw. „Pokój rozkoszy”

    Na samym środku stało łóżko z więzami, w około stały półki gdzie starannie poukładałam nasze zabawki erotyczne a sufit zdobiły lustra. W rogu stała kanapa z małym barkiem. Całość urządzona była w ciemnym klimacie, a uroku miały dodawać różnokolorowe stonowane ledy.

    Karolina dębiała z wrażenia, niebieskie oczy lawirowały jej po całym pomieszczeniu. Już wtedy wiedziałam, że mój plan układa się prawie idealnie.

    Chodziłyśmy wspólnie, a ja wszystko opowiadałam. Dotykała zabawek, które widziała pierwszy raz na oczy. Ja dotykałam ją. Muskałam niby przypadkiem. Czułam jak Karolina mocno oddycha, nie potrzebny był żaden afrodyzjak. Nie wytrzymałam pchnęła ją na łóżko. Sama również skoczyłam. Delikatnie zaczęłyśmy się całować, schodziłam niżej całowałam jej szyje, dekolt. Karolina delikatnie pojękiwała, mój dotyk sprawiał jej przyjemność.

    Moje ręce wędrowały w kierunku jej dżinsowej mini spódniczki. Rozpięłam guziki jeden po drugim, a ona otwarła się tak, że miałam swobodny dostęp do jej piękności.

    Moim oczą ukazały się bawełniane figi. Bez zawahania, pozbyłam się tego kawałka przemoczonego mało seksownego skrawka materiału. Następną częścią garderoby był t-shirt oraz równie mało podniecający stanik. Tak leżąc zupełnie nago Karolina przyznała mi się, że to będzie pierwszy raz z kimś innym niż Maciej.

    Tylko uśmiechnęłam się, związałam jej ręce oraz nogi w przygotowane więzy.

    Wstałam, sama się rozebrałam i podeszłam do półek.

    Na dzisiejszy wieczór wybrałam spinacze na jej dorodne sutki, dwa wibratory jeden osiemnasto-centymetrowy oraz dwudziesto-sześcio. Tak dobierałam moje zabawki, aby w razie powrotu mojego męża jak najlepiej była przygotowana.

    Zaczęłam od spięcia jej sutków, zakwiczała z bólu. Do pierwszej penetracji użyłam dużej ilości lubrykantu, bawiąc się raz intensywnie raz delikatnie zahaczyłam o jej tyłek. Doskonale wiedziałam jak mój mąż lubi tak wchodzić. Bawiłam się nią oraz sobą tak z dwie godziny. Karolina przeżyła niezliczoną ilość orgazmów. Najmocniejszy z nich doprowadziła ją do takie stanu, że zwieracze nie wytrzymały, przez co byłam cała mokra.

    Zbliżała się 1 w nocy, nawet nie zauważyłyśmy, iż w rogu naszego pokoju zupełnie nagi z whisky w ręku  siedzi mój mąż. Jego dwudziesto-pięcio centymetrowy kutas był mało widoczny. Przywitał się ciepło.

    Karolinie zrobiło się strasznie głupio, była zmieszana. Więzy trzymały ja mocno, postanowiłam poluzować jej jedną rękę. Obróciłam się na pięcie. Podeszłam do męża, padłam wykończona na kolana dając mojej koleżance pokaz robienia loda.

    Karolina uwolniła się, ku mojemu zdziwieniu podeszła do męża i go mocno pocałowała. On chwycił ja za jej piękne błąd włosy zaprosił do parteru. Zaczęła mi pomagać. Mąż nie wytrzymał długo, skończył nam na twarzach.

    Jego regeneracja trwała naprawdę krótko, zaraz stał na baczność. Podniósł Karolinę z kolan, z urokiem i troską zapytał czy na pewno tego chce.

    Karolina chwytając go za fiuta powiedziała daj z siebie wszystko.

    Opierając się za ramę łóżka, wypięła się w jego stronę. Mąż nacelował w jej rozciągniętą cipkę, wszedł jak w masło. Ruchał ją bardzo długo, a ja podziwiałam. W pewnym momencie rzucając do mnie zalotnie … ale ją rozciągnęłaś.

    Już wiedziałam co planuje, udałam się po lubrykant. Solidną ilość nalałam jej na tyłek.

    Karolina zdumiona prosiła aby tego nie robił, lecz nie była zbyt przekonująca.

    Złapał ją mocno w pasie, była bezsilna.

    Karolina krzyczała….ach….oh….proszę…to boli…, a on napierał na jej dziurkę. Krzyczała czując rozrywający ból. Mąż nie był wstanie wcisnąć całego, Karolinie łzy rozmazały makijaż do końca w moim przekonaniu wyglądała zjawiskowo.

    Jego pchnięcia dały efekt, napierał mocniej. W końcu wszedł.

    Karolina ciągle krzyczała… Jezu jak boli…Kur.. jak boli… aż tu nagle…kurw.. ale dobrze.

    Nogi się jej trzęsły, a mój mąż intensywnie ruchał dupę mojej koleżanki. Ich ciała obijały się o siebie, ona nadal krzyczała, ale już nie z bólu a przyjemności.

    Karolina doszła po raz kolejny, efektem był potężny spazm na podłogę. Mój mąż tej nocy wykorzystał nas tej nocy jeszcze kilkukrotnie. Poszliśmy spać o godzinie siódmej rano w trójkę.

    Niedługo później okazało się, że Karolina rzuciła swojego narzeczonego, a sama postanowiła pokorzystać z życia. Odwiedzała Nas regularnie. Owocem naszych spotkań było dogadzanie nie tylko mojemu mężowi. Jacek oraz Krzysztof również byli zadowoleni z jej przemiany

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sanx

    Wszystkie opowiadania są autentyczne.

  • Nowe przygody Pani Moniki odcinek 2

    Domina usiadła na fotelu, z którego miała najlepszy widok na klęczącą Blondi obsługującą pięciu hojnie obdarzonych byczków o zniewalająco umięśnionych ciałach. Dosłownie tryskali testosteronem i mieli niskie głosy. W całym salonie pachniało męskością – była to woń potu wymieszana z zapachem skóry samców nabuzowanych hormonami. “To na nas działa jak feromony” – pomyślała sobie Domina, przygryzając dolną wargę i pojękując. Rozsiadła się wygodnie i jedną nogę oparła na podłodze, a drugą przewiesiła przez podłokietnik. Miała na sobie czarne, lateksowe kozaki do połowy uda i lateksową minispódniczkę, a raczej wąski pasek lśniącego materiału, który miał ją imitować, ale zakrywał jedynie połowę pośladków – dawno już zsunął się na wysokość talii i teraz zakrywał jej fragment brzucha. Pani Monika wsunęła prawą dłoń między nogi i powoli, okrężnymi ruchami paluszków ozdobionych różowymi, seksownie długimi paznokciami zaczęła pieścić swoją gorącą cipkę. Drugą ręką zaczęła podszczypywać sutek lewej piersi. Jej dziurka była tak mokra, że po chwili siedzenia w takiej pozycji soki ściekły jej prosto na pięknie wybielony odbyt. Ruchy jej palców po mokrej cipce sprawiały, że w całym salonie dało się słyszeć głośne “mlaskanie”. Wsunęła sobie do środka dwa paluszki, po czym powoli je wysunęła i patrzyła jak lśniąca nitka gęstego nektaru ciągnie się od jej warg sromowych do obklejonych śluzem paznokci. Roztarła sobie własne soki na obu sutkach i z podnieceniem patrzyła, jak połyskują w świetle lampy stojącej obok. Znów zaczęła się masturbować, a lewą ręką pieściła nabłyszczone i śliskie cycki. Po chwili znów zanurzyła trzy palce w swojej dziurce i szybkimi ruchami zaczęła się gwałcić. Soki prawie tryskały z niej, kiedy energicznie je w siebie wpychała. Uniosła dłoń, która tym razem była jeszcze bardziej mokra, i roztarła sobie swój nektar po ustach i zaczęła obciągać trzy paluszki, którymi się gwałciła. Smakowała obłędnie. Jęczała głośno, zachłannie połykając własne soki i pieszcząc sobie cycki lewą ręką. Mężczyźni rżnący pysk Blondi, zerkali to na nią, to na Dominę, nie mogąc się zdecydować, co bardziej ich podnieca: widok klęczącej małej dziwki biorącej ich kutasy prawie do końca czy jej właścicielki wpatrzonej w swoją niewolnicę i masturbującej się do tego spektaklu. Domina spostrzegła, że budzi zainteresowanie samców, co jeszcze bardziej ją zmotywowało. Zaczęła bawić się swoją cipką i cyckami, zlizywać własne soki z paluszków i jęczeć, udając orgazm za orgazmem. To jednak była ryzykowna gra. Udawanie orgazmu i jęczenie wniebogłosy tylko jeszcze bardziej ją nakręcało i groziło wywołaniem prawdziwego orgazmu. A wiedziała, że nie może sobie na niego pozwolić. Z ledwością więc powstrzymywała szczytowanie. Mężczyźni ustawili Blondi tak, żeby i ona, nie odrywając się od obciągania, mogła kątem oka obserwować, co robi jej Pani. Tylko biednej Gabi, która ze słuchawkami w uszach niezmordowanie obciągała sztuczną pałę, nie było dane podziwiać udawanych orgazmów swojej Właścicielki.

    – Fiu fiu! Ale jebana sucz! – rzucił jeden z badboyów, na co Domina uśmiechnęła się w podziękowaniu za komplement.

    – Skąd się takie biorą? – odezwał się maczo – Moja żona przy nich to pierdolona Matka Teresa i papież w jednym.

    Mężczyźni podawali sobie smycz Blondi z ręki do ręki i ta mała dziwka co chwilę miała w pysku innego kutasa.

    – Oooo taaak, suko. Grzeczna dziewczynka. Ale się ślinisz! – skomentował paker w typie aryjczyka, kiedy jego kutas raz za razem prawie do końca znikał w napęczniałych od kwasu hialuronowego ustach tej oralnej szmaty i przy akompaniamencie jej stęknięć i jęków, które brzmiały, jakby ktoś właśnie ruchał ją w cipkę – za każdym razem, gdy kutas wchodził jej do gardła, wydawała z siebie stęknięcie zupełnie jak rżnięta aktorka porno. Ślina właśnie skapnęła z jej podróbka na udo i wylądowała na tatuażu podwiązki. Miała takie na obu nogach – oprócz wielu innych dziar na całym ciele. W jej oczach było widać nieopisaną radość i podniecenie. Klęczała przed mężczyzną o fantastycznie umięśnionych udach, nienagannym sześciopaku na brzuchu, potężnej klacie, szerokich barach i napompowanych bicepsach z widocznymi żyłami, a jego gruby, mięsisty, 22-centymetrowy kutas szczelnie wypełniał jej pysk. Kurwiki w jej oczach wyrażały zadowolenie i wdzięczność, że może obsługiwać takiego byka.

    – Jebaniutka… – powiedział zachwycony aryjczyk i pokręcił głową z niedowierzaniem.

    – Panowie! Odstąpicie mi ją na chwilkę? – usłyszeli prośbę Dominy – Proszę – dodała jęcząc błagalnie, pieszcząc sobie cipkę i uśmiechając się kokieteryjnie.

    – Dobra, ale tylko na chwilę – odparł drugi z badboyów i wziął smycz Blondi od aryjczyka. Zaczął ją prowadzić do fotela, na którym leżała z rozłożonymi nogami Pani Monika. Suka, wciąż trzymając ręce na plecach, szła na kolanach do swojej Właścicielki. Domina przejęła jej smycz od mężczyzny, pociągnęła za nią i rozkazała:

    – Klęknij bliżej, między moimi nogami.

    Blondi dosunęła kolana do samej podstawy fotela – już nie mogła być bliżej. Domina pociągnęła ją za smycz tak, że pysk miała tuż przed jej obiema ociekającymi śluzem dziurkami.

    – Nie wolno ci lizać, dziwko. A teraz się masturbuj.

    Mała dziwka posłuchała i trzymając twarz kilka centymetrów od gorącej cipki i tyłka swojej Pani, wsunęła rękę między własne uda i zaczęła się dotykać. Lewą ręką odruchowo pieściła sobie cycki. Miała to zakodowane po latach tresury: kiedy prawa ręka wędrowała na cipkę, lewa automatycznie zajmowała się cyckami. Zniewalający zapach mokrej szparki wypełniał jej nozdrza i pragnęła poczuć jej smak, zatopić język głęboko w tym gorącym źródle pysznego nektaru, ale musiała czekać na pozwolenie.

    – Jęcz na moje dziurki. Chcę czuć na nich twój gorący, błagalny oddech. Pokaż mi, suko, jak mnie pragniesz.

    Blondi nie trzeba było dwa razy powtarzać. Przysunęła usta najbliżej, jak tylko mogła, i zaczęła głośno dyszeć przez rozchylone wargi prosto na dziurki swojej Pani.

    – Cudownie, mała dziwko – chwaliła ją Domina z nonszalanckim uśmiechem. Jedną ręką trzymała smycz, a drugą wystawiła tuż przed pysk suki – Teraz obciągnij mi palce – wydała polecenie. Blondi posłusznie zaczęła ssać wskazujący, środkowy i serdeczny palec Pani. Kiedy już kleiły się od jej śliny, Domina wysunęła je z jej ust i zaczęła się masturbować. Blondi dyszała jeszcze głośniej i ciężej prosto na jej dłoń i cipkę. Pani Monika uwielbiała się z nią droczyć na wszelkie możliwe sposoby, a mała dziwka z czasem pokochała te tortury. Początkowo ta praktyka zwana po angielsku “tease and denial” – czyli “drażnienia i odmawiania” – wywoływała u niej ogromną frustrację. W końcu jednak zaczęła odnajdywać w tym przyjemność, a gorycz i irytacja już jej nie dokuczały. Zrozumiała, jak ogromną rozkosz takie droczenie się sprawia jej Pani i uzależniła się od podniecenia i satysfakcji, które malowało się na jej twarzy, kiedy posłusznie poddawała się jej torturom. I tym razem oczy Pani aż błyszczały z zachwytu, gdy patrzyła i słuchała, jak suka jęczy błagalnie tuż przy jej cipce. Zjechała środkowym paluszkiem parę centymetrów w dół do swojej pięknej, różowiutkiej dupci. Ta dziurka też była cała mokra. Zaczęła delikatnymi, okrężnymi ruchami opuszka palca masturbować sobie odbyt. Parę lat temu nauczyła się, że pieszczenie sobie tyłka w ten sposób daje zupełnie inną rozkosz niż zwykły, ostry seks analny. Od tamtej pory tresowała swoje suki, by umiały osiągnąć orgazm w ten sposób – dotykając się dokładnie tak samo jak przy pieszczotach łechtaczki. Oszołomiona wszystkimi bodźcami mała dziwka w ostatniej chwili oderwała rękę od swojej cipki. I tak masturbowała się bardzo powoli i delikatnie, żeby nie dojść, ale dłużej już nie mogła i musiała przestać.

    – Hmmm, no co, suko? Prawie doszłaś? – spytała rozbawiona Domina – To teraz rób to samo, co ja.

    Blondi grzecznie przeniosła prawą rękę spomiędzy ud za plecy i sięgnęła nią do swojej drugiej dziurki. Zaczęła masturbować sobie tyłek dokładnie tak, jak robiła to jej Pani. Lewą ręką nadal pieściła swoje silikonowe, idealnie duże cycki. Dysząc i jęcząc błagalnie wprost na mokre dziurki swojej Właścicielki, patrzyła jej prosto w oczy wzrokiem zdesperowanej nimfomanki, która zrobi wszystko za namiętny, francuski pocałunek z jej cipką. Suka poczuła, że na jej palcu skończyła się ślina i pocierała sobie odbyt suchym opuszkiem. To dawało trochę inne, nawet intensywniejsze doznania, ale na dłuższą metę mogło się skończyć bolesnymi otarciami. Uniosła rękę i już prawie włożyła palce do ust, by je zwilżyć, ale Domina doskonale odczytała jej zamiary i szarpnęła ją za smycz:

    – Nie, suko. Daj rączkę – ujęła dłoń Blondi i przeciągnęła jej paluszkami po swojej nieprawdopodobnie mokrej cipce. Manewrowała jej dłonią tak, żeby zebrać jak najwięcej soków – No, i teraz masturbuj sobie tyłek, dziwko – dodała.

    Blondi nie czekała ani chwili. Znów zaczęła pieścić sobie odbyt i poczuła tam cudownie gęsty, lepki i śliski śluz swojej Pani. Rozkoszne uczucie. Wtem Domina szarpnęła mocniej za smycz i dyszące, rozchylone usta suki przywarły do jej cipki.

    – Smacznego, kurewko – powiedziała. Blondi ogarnęła fala gorąca i aż pociemniało jej w oczach z podniecenia. Zaczęła łapczywie lizać obie dziurki swojej właścicielki. Wylizując jej odbyt, poczuła pyszną mieszankę smaków jej soków i tyłka. Świadomość, że dwie jej własne dziurki – pysk i tyłek – kleją się od soków Pani przyprawiała ją o seksualny haj. “Brakuje tylko jej soków na mojej cipce i cyckach” – pomyślała.

    – No dobrze, już wystarczy – Domina odepchnęła lekko małą dziwkę czubkiem prawego obcasa – wracaj do ssania kutasów.

    Tymczasem mężczyźni stali jak wryci i patrzyli na ten niezwykle erotyczny pokaz lesbijskiej dominacji. Każdy z nich masował sobie pałę i co chwila słychać było komentarze: “Ja pierdolę, ale sztos suki!”, “O ja cię kręcę”, “Zajebiste są!”.

    – No wreszcie, chodź do nas, suko! – odezwał się ultrasamiec – Ile można walić konia, patrząc na was dwie? Zaraz się tu spuścimy – zaśmiał się.

    – Czekaj! – rzuciła do Blondi Domina – Najpierw przyprowadź mi tu Gabi. Zaraz nogi jej zwiędną.

    Przez cały ten czas ta młoda suka posłusznie klęczała przed lustrem i obciągała bycze dildo. Niestety, cała akcja, która właśnie się rozegrała była poza zasięgiem jej wzroku. Biedna, nieświadoma niczego kurewka przegapiła to sucze widowisko. Ścieżka dźwiękowa filmu porno skutecznie zagłuszała wszystko, co działo się dookoła. Blondi z trudem wstała i chwiejnym krokiem zaczęła iść ku Gabi. Mężczyźni roześmiali się na widok tej dziwki idącej pokracznie niczym nowo narodzona sarenka. Utrzymanie równowagi na 13-centymetrowych obcasach było nie lada wyzwaniem. Z każdą sekundą czuła jak krew wraca jej do zdrętwiałych podudzi i stóp. Czuła mrowienie i powoli odzyskiwała czucie w nogach poniżej kolan. Nie spieszyła się. Chciała wykorzystać ten spacer po Gabi i dać odpocząć obolałym kończynom. Podeszła do początkującej koleżanki i ta zobaczyła ją w lustrze. Młoda przestała się masturbować i zastygła z gumowym kutasem do połowy w ustach. Blondi schyliła się i sięgnęła po smycz tej kurewki. zwisającą jej między cyckami.

    – Idziesz ze mną – powiedziała. Gabi, choć nic nie słyszała, domyśliła się, o co chodzi z ruchu jej warg. Z klęczek przeszła do pozycji na czworakach. Ogromny ból przeszył jej kolana i nogi. Zdała sobie sprawę, że od jakiejś pół godziny nie czuła wcale podudzi. Na początku obciągania zaczęły ją boleć i przez długi czas jej dokuczały, ale potem zdrętwienie zastąpiło ból i nic już nie czuła. Teraz, kiedy krew znów zaczęła swobodnie napływać do jej podudzi i stóp, ból wrócił ze zdwojoną siłą. Z ledwością, i pokrzykując z bólu, szła na czworakach za Blondi, która ciągnąc za smycz prowadziła ją do ich wspólnej Pani. Blondi, odzyskawszy już pełnię władzy w nogach, zaczęła iść powolutku krokiem modelki kołysząc biodrami i prężąc cycki. Kokietowała mężczyzn, którzy nie mogli się doczekać jej powrotu na kolana.

    – Uuhhuuuu! – wiwatowali, widząc, jak ich prowokuje swoim seksownym chodem.

    – Brawo, suka! – krzyknął któryś i zaczął klaskać – Co za petarda!

    Mała dziwka doprowadziła suczym krokiem młodszą koleżankę do stóp Dominy i przekazała jej smycz. Odwróciła się do stęsknionych jej pyska mężczyzn i ruszyła w ich stronę…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika