Category: Uncategorized

  • Zdradzilam meza z kolegami

    Tym razem wrócę do pewnej historii z dalekiej przeszłości.

     

    Była wiosna, wraz z mężem pracowaliśmy całymi dniami. Cała nasza energia skupiona była na szybkim zamknięciu miesiąca w naszych pracach.

    Pewnego wieczoru mąż poinformował mnie, że zostaliśmy zaproszeni przez znajomych na weekend nad morze. Mąż nie był szczególnie szczęśliwy, lecz jak ostatecznie udało mi się dowiedzieć większość jego dobrych znajomych z okresu studiów też tam będzie.

     

    To była fajna okazja by wyrwać się z monotonii dnia codziennego.

    Był piątek. Wspólnie z mężem ustaliliśmy, że kończymy pracę około godziny czternastej.

    Zjedliśmy szybki obiad i naszykowani ruszyliśmy drogę.

    Wiedzieliśmy, że alkohol będzie lał się strumieniami. Impreza szybko przybierze charakter libacji.

    Tego weekendu miałam straszną ochotę na seks. Mój mąż chyba był bardzo zmęczony natłokiem obowiązków, bo ogólnie nie zwracał uwagi na moje znaki.

    Od przyjazdu i ulokowaniu się w pokoju byliśmy rozluźnieni. DO tego stopnia, że postanowiłam dać odpocząć mojej cipce i chodzić bez majtek. Temperatury na pewno ku temu skłaniały.

    Weekend był naprawdę udany. Wszyscy obecni stanęli na wysokości zadania.

    Przy każdej nadarzającej się okazji próbowałam uruchomić mojego męża, miałam nadzieję, że alkohol i ładne panie w około pozwolą mi poczuć jego penisa w cipce.

    Niestety stało się zupełnie inaczej, strzelił focha i poszedł spać do naszego pokoju na poddaszu.

    Jakoś zupełnie mnie to nie obchodziło bawiłam się dalej.

    Dobra atmosfera i alkohol sprawiły, że język mi się rozwiązał, hamulce zupełnie nie miały żadnych ograniczeń.

    Jednemu z dobrych kolegów mojego męża wygadałam się, że od dwóch dni mam straszną ochotę na seks.

    Wiedziałam, że Arek doskonale znał naszą relację. Wie, jakie fantazje i polot ma mój mąż.

    Bardzo zdecydowanie chwycił mnie za rękę. Poprowadził mnie za rękę do sypialni na piętrze.

    Bardzo zdecydowanym ruchem  wepchnął mnie do środka. Siła tego manewru była na tyle duża, że wylądowałam twarzą na łóżku. Dosłownie chwilę później czułam jak czuje moje pośladki, a palcem penetruje moją dziurkę.

    Moje zaskoczenie przerodziło się w błogość. Naprawdę tego potrzebowałam. Arek wchodził do środka jak w masło, czułam.  Lekkie mrowienie w podbrzuszu. Dawno nie uprawiałam seksu analnego i chyba tego w tym momencie naprawdę chciałam.

    Było mi cudownie, pchał mnie w dupsko bez oporów, bez opamiętania.

    Czułam, że był na mnie równie mocno napalony jak ja na niego.

    W momencie, gdy mnie pchał, jego dłonie powędrowały w kierunku mojej szparki. Bawił się moją łechtaczką. W momencie mojej ekstazy  drzwi do pokoju się uchylił. Zupełnie się tego nie spodziewałam.

    No ja pierdołę do pokoju wszedł Przemek. Zaczął mnie zagadywać. Usiadł koło nas na łóżku. Zaczął mnie komplementować… fajne cycki.. fajnie jęczysz…

    Jego komplementy wzbudziły u mnie dodatkowe podniecenie. Niecodziennie zdradza się ukochanego z jego kumplem, podziwiana przez innego znajomego.

    Arek nawet na moment nie przestawał mnie ruchać. Mój mąż chyba musiał się kiedyś wygadać, że uwielbiam takie zabawy.

    Alkohol robił swoje. Był jak katalizator. W momencie, gdy ja jęczałam w ekstazie Przemek chwycił mnie za piersi i wepchnął język w moje usta. Wtedy był mi już wszystko jedno, chciałam byś ich dziwką. Chciała poczuć orgazm. Chciałam być poniżona.

    Zauważyłam w między czasie że Przemek wyjął go z spodni, przestał mnie całować. Chwycił mnie za włosy w wepchnął mi go do ust.

    Dalej Arek nie dawał wytchnienia mojej dupie. Z cipki leciały mi soki. Wiedziałam, że po takim pchaniu będę miała problem z siedzeniem. Ja, mimo kutasa w ustach jechałam i nieudolnie prosiłam o jeszcze.

    Czułam się jak szmata, lecz naprawdę potrzebowałam mocnych wrażeń.

    Chłopaki naprawdę się rozkręcali. Zmieniali się, nie stanowiło dla mnie problemu, że zaraz po dewastacji mojego tyłka wkładali mi do buzi. W pewnym momencie poczułam już, że mój tyłek nie wyrabia. Prosiłam chłopaków by zmieni dziurkę. Chłopkami bez zbędnego gadania przenieśli się do cipki. Napierali całymi ciałami na mnie i mocno posuwali. Jęczałam tak głośno, że musieli Nas wszyscy słyszeć. Noc trwała naprawdę długo. Zalewali mnie nieskończoną ilość razy.

    Wiem tyle, że jeszcze długo dnia następnego wypływał ze mnie ich nektar, a moje dziurki piekły do wieczora.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sanx

    Każda moja historia jest oparta na faktach. 

  • Wywiadowka

    Była środa. Jąć co dzień rano wstałam przed godziną 6:00. Zgodnie z moją poranną rutyną poćwiczyłam jogę, przygotowałam sobie śniadanie oraz napiłam się kawy.

    Po prysznicu zaczęłam się przygotowywać. Ten dzień zapowiadał się zupełnie inaczej niż wszystkie inne. Dziś po pracy musiałam pojawić się w szkole mojego syna na wywiadówce.

    Zawsze starałam się dużą uwagę przywiązywać do tego, co ubieram.

    Bieliznę ubieram kompletami. Tego dnia postanowiłam założyć coś zupełnie innego. Ubrałam body wykonane w całości z prześwitującej koronki. Nad biustem unoszą się ozdobne dekolerki, całość stylizacji dopełniłam samonośnymi pończochami.

    Na górę postanowiłam założyć ołówkowa spódnicę oraz białą opinająca koszulę. Oczywiście nie wszystkie guziki nie zostały zapięte.

    Tego dnia w pracy nic spektakularnego się nie działo. Spokojnie dotrwałam do godziny 16:00. Po pracy udałam się do samochodu i pojechałam pod szkołę.

    Wchodząc do budynku, moje 13 cm szpilki dawały niesamowity pogłos. Skierowałam się pod sale lekcyjną mojego syna.

    Byłam pierwsza, w sali czekała już na rodziców wychowawczyni. Jest sporo młodsza ode mnie, podejrzewam, że to jest jej pierwszy rok zaraz po studiach. Ma około 180 cm wzrostu, bardzo kobiece kształty w rozmiarze M. Tego dnia wyglądała obłędnie. Miała na sobie zwiewną granatową sukienkę, rajstopy oraz niezbyt wysokie obcasy.

    Ewidentnie, gdy nie było jeszcze innych rodziców spoglądałyśmy na siebie ukradkiem, niby te wymiany spojrzeń były chwilowe lecz bardzo wymowne.

    Wymieniłyśmy kilka zdań wtedy też Pani Iza poprosiła, bym została po wywiadówce na dłuższą rozmowę.

    Zebranie nie trwało przesadnie długo. Ja pamiętając o jej prośbie, jednocześnie zastanawiając się co młody znów nawyrabiał siedziałam przy ławce czekając aż wychowawczyni wyjaśni rodzicą ich wyimaginowane problemy.

    Ostatni z rodziców się grzecznie pożegnał, pani Iza poprosiła mnie do biurka. Sama poszła pod drzwi zamykając je na klucz.

    Wracają rzuciła w powietrze zdaniem „ teraz nam nikt nie będzie przeszkadzać”

    Usiadła przy biurko i zaczęła swój wywód…

    „Pani Syn to bardzo dobry uczeń, można powiedzieć, że na tą chwilę ponadprzeciętny. Zdecydowanie z średniej ważone wychodzi, że będzie miał w tym roku pasek. Niepokoi mnie jednak fakt, iż większość nauczycieli narzeka ana jego zachowanie. Swoje zdanie mów bardzo wyraźnie, a jego bezprecedensowe podejście wprowadza często nauczycieli w zakłopotanie”

     

    Wysłuchałam grzecznie Panią Izę bardzo uważnie zastanawiając się, w czym dorośli ludzie mają problem, w tym momencie zostałam wyrwana z amoku…

    „Pani Sandro, jest jeszcze jeden problem.”

    Zapytałam: „Jaki”

     

    „Pani Syn w dniu wczorajszym opowiadał w szkole Radkowi o Państwa igraszkach w sypialni. Nieopacznie stałam się świadkiem tej rozmowy, nieukrytam, że gdyby był to inny nauczyciel zapewne spotkałybyśmy się w gabinecie dyrektora. Mnie osobiście to zupełnie nie przeszkadza, wręcz przeciwnie sama Pani rozumie…”

     

    Grzecznie podziękowałam za zrozumienie, obiecałam porozmawiać z synem oraz obiecałam uważać by nie dostarczać takich wrażeń”

     

    Już chciałam wstawać z tego mało wygodnego krzesła, gdy Pani Iza chwyciła mnie za rękę i zapytała:

    „Pani Sandro, to, co wczoraj usłyszałam to wszystko prawda?”

     

    Odpowiedziałam, że nie wiem co słyszała, ale zapewne wiele nie różni się to od rzeczywistości.

     

    Wstałam z miejsca, poprawiłam spódnicę, ponieważ było mi widać zakończenie pończoch i kierowałam się do drzwi.

    Pani Iza ruszyła za mną, mówiąc rozkazująco bym poczekała. Doganiając mnie, chwyciła w pasie i zaczęła całować po szyii , systematycznie przechodząc w kierunku ust. Zaczęłyśmy się całować, namiętnie. Cały nasz dystans, który wypracowywałyśmy legł w gruzach. Emocje i podniecenie wzięły górę. Byłam wstanie spełnić każdy rozkaz, każdą fantazję. Poprosiła bym podwinęła spódnicę i położyła się na jej biurku. Iza jednym zamaszystym ruchem zrzuciła wszystko na podłogę. Ja podciągając spódnicę, leżałam gołym tyłkiem na zimnym drewnie. Zdjęła mi szpilkę i zaczęła całować, lizać. Kierowała się w stronę mojej cipki. Delikatnie, ale namiętnie. Byłam już wtedy cała do jej dyspozycji. Było mi naprawdę przyjemnie.

    Dotarła do cipki. Czułam jak rozpina mi body. Włożyła mi palce w cipkę, zaczęła robić palcówkę. Rzekłabym, iż nie była ona delikatna. Raczej okrutna i ostra… nie opierałam się lubię być zdominowana. Widziałam, że moje soki zalewają podłogę, nic już tym nie mogłam zrobić. Byłam podniecona.

    Nie miałam dość, chciałam więcej… nagłe Iza przestała i poczułam jak jej język kieruje się w kierunku mojej dupy… wirowała nim przyjemnie i głęboko, chyba sama się zdziwiła, że nie mówię słowa. Swoją drugą dłoń skierowała w moją dziurkę i weszła. Zapiszczałam z bólu, a może podniecenia. Zrobiła mi naprawdę dobrze. Zauważyłam, że jej ręka wchodzi już po nadgarstek w moją cipkę, widziałam czerwone plamy. Na pewno podrażniła mi nabłonek… pomyślałam. Oj za chwilę się jej mocno zrewanżuję. Ostatkiem sił zaraz po mocnym orgazmie pociągnęłam ją za włosy na podłogę. Chyba się tego nie spodziewała. Upadła z impetem. Szybko wstałam.

    Chwyciłam ją za apaszkę, którą miała prozwiniętą przez szyję. Opadłam o biurko, z wypiętym tyłkiem. W tym samym czasie chwyciłam jej ręce z tyłu, i związałam w nadgarstkach moim paskiem.

    Zapytałam „ładnie to tak się nade mną znęcać?”

    Odpowiedziała „zrób to samo”

     

    Bez wachania rozerwałam jej rajstopy, sukienka była na tyle zwiewna, że dawała mi cudowny dostęp. Okazało się, że nauczycielka mojego syna nie miała majtek. Wzięłam pierwszą lepszą linię, która była pod ręką i zaczęłam okładać jej dupę. Do momentu aż łzy zalały jej makijaż. Płakała, jęczała, ale i prosiła o jeszcze. Zaczęłam dewastować jej cipkę rękami, długo, ostro ale namiętnie. Nie wytrzymała napięcia. Orgazm spowodował, że Iza posikała się. Pomoczyła dosłownie wszystko w około. Resztki złocistego płynu starłam z jej ud, rozsmarowałam na dupie… wtedy zaskoczył mnie jej krzyk…

     

    – „błagam nie, ja nigdy nie …”

     

    Nie czekałam aż dokończy, porostu włożyłam jej pacek wskazujący. Krzyk, który nastąpił prawdopodobnie usłyszała cała szkoła. Płakała z bólu.  W bardzo szybkim tempie mogłam dołożyć drugi i trzeci… oj rozluźniła się. Dostała potężnego orgazmu. Osunęła się na ziemie. Spazmy targały całym jej ciałem. Trzęsła się jak galareta. Patrzyła na mnie swoimi dużymi brązowymi oczami z rozmazanym materiałem i powiedziała….

     

    – „dziękuję Sandro, od wczoraj tego pragnęłam. Naprawdę dziękuję”

     

    Podeszłam do niej, chwyciłam za włosy i nakierowałam na moja cipkę. Zaczęła powoli przesuwać językiem po mojej łechtaczce. Kierowałam jej głową, zupełnie była bez sił. Po około 10 minutach moje uda się ścisnęły, doszłam. Puściłam jej włosy. Nachyliłam się. Pocałowałam. Powiedziałam

     

    -„ja także dziękuję, możemy to powtórzyć”

     

    Nasze spotkania były regularne, raz spotykałyśmy się w szkole, raz w hotelu. Kilka razy na zmianę u nas w domach, gdy naszych dzieci nie było na miejscu.

    Zdarzyło się też, że dołączyła do mnie i mojego męża na domówce, którą organizowaliśmy. To już historia na oddzielne opowiadanie.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sanx

    Opowiadanie oparte na faktach.

  • Ten czlowiek mnie zgwalcil

    Siedział na przystanku autobusowym, chowając się przed upałem. Nagle ją zobaczył. Szła środkiem chodnika, jakby ten należał tylko do niej. Miała obłędne ciało, do którego obcisła, czerwona sukienka przylegała ciasno jak folia. Na końcu długich nóg Bóg doczepił duży, zgrabny tyłek, którym kręciła niczym tania ulicznica. Opanowany jakąś chorą żądzą podniósł się z ławki i ruszył za nią. Trzymał się kilka metrów od niej, blisko na tyle, aby mieć świetny widok na jej seksowne ciało, daleko na tyle, aby go nie zauważyła. Wszedł za nią do jednego, a potem drugiego sklepu. Niczego nie kupowała, zdawała się tylko oglądać pełne towaru półki. Przyglądał się jej zafascynowany i z każdą kolejną chwilą coraz bardziej się napalał. Był tak napalony, że na pewno śmierdział spermą. W pewnym momencie przystanęła na ulicy przy stoisku z warzywami i owocami. Chwytała różne ogórki i banany, a on wyobrażał sobie, że te dłonie trzymają coś zupełnie innego. Zatrzymał się przy kiosku obok i przeglądał gazety na stojakach, obserwując ją ukradkiem.

    – Kupuje pan czy tylko ogląda? – zapytał stary, gruby sprzedawca o krzywym ryju i z brwiami gęstymi jak u szopa.

    Wziął pierwszą lepszą gazetę i zapłacił za nią gotówką. Ruszył się, kiedy ona postanowiła iść, a gazetę wyrzucił do pierwszego kosza na śmieci. Łaził tak za nią dobre pół godziny, nie mogąc napatrzeć się na bijące po oczach słońce jej gorącego ciała. W końcu skierowała się na osiedle, w kierunku jakiegoś czteropiętrowego bloku z wielkiej płyty. Otworzyła drzwi i weszła do środka. Zaślepiało go takie pożądanie, że nie myślał racjonalnie, nie myślał o tym, co właściwie chce zrobić. Wślizgnął się za nią i zaczął wchodzić po schodach, patrząc na jej cudownie kołyszące się pośladki. Żadne z nich się nie odezwało. Zatrzymała się w końcu na trzecim piętrze, wyjęła klucze z torebki i weszła do swojego mieszkania. Stał chwilę na korytarzu, może minutę, a potem udał się za nią. Dopadł ją w salonie. Wciąż miała na sobie czerwone szpilki.

    Odgarnął jej złote włosy i zaczął całować jej długą szyję i dopiero zrozumiał, że pachnie niczym świeżo zerwana brzoskwinia. Szybko zdarł z niej kieckę i wziął się za lizanie i ściskanie krągłych piersi. Potem zerwał z niej majtki, pchnął na kanapę i zaczął lizać ją między nogami, doprowadzając po dwóch minutach do orgazmu. Potem wlazł na nią i pchnął, a ona zawyła jakby ugodził ją nóż. Spodobało mu się jak go przyjęła. Rżnął ją kilkanaście sekund, całując jej czerwone, odęte wargi. W przeciągu minuty spuścił się w środku. Kiedy z niej zszedł, odezwała się:

    – Wiedziałam, że to zrobisz.

    – Ja sam tego nie wiedziałem.

    – Od razu rzuciłeś mi się w oczy. Wtedy, na przystanku. Kiedy się podniosłeś, wiedziałam już, że trafisz do mnie.

    – Pewnie często ci się to zdarza, co?

    – Prawie wcale. Mężczyźni się mnie boją. Z takim ciałem wydaje się dla nich nieosiągalna. Nawet nie wiesz, jaki to problem dla kobiet takich jak ja. Być zbyt atrakcyjną. To przekleństwo.

    – Mogę sobie wyobrazić.

    Powiedziała, żeby poszedł do łazienki i wziął sobie prysznic. Ona w tym czasie miała przygotować się do drugiej rundy. Odlał się do jej nowiutkiej toalety, a potem wlazł pod wodę. Myślał o tym, że teraz potrwa to znacznie dłużej, że weźmie ją na stojaka i w wielu innych pozycjach, że może nawet wepchnie jej w ten słodki tyłek. Kiedy wyszedł z łazienki okryty tylko świeżym, białym ręcznikiem, czekało na niego dwóch gliniarzy.

    – Ten człowiek wtargnął do mojego domu i mnie zgwałcił – powiedziała, wskazując go palcem.

    – Zna go pani?

    – Pierwszy raz widzę go na oczy.

    – W takim razie idziesz z nami skurwielu – rzucił gliniarz.

    Drugi zdzielił go pałą w łeb. Sekundę później leżał już z kajdankami na podłodze.

    – Lubisz tak sobie pogwałcić, co zwyrolu? – warknął pies i zdzielił go ponownie pałą w łeb. – W pierdlu nieźle ci przeorają rowa, zobaczysz gnoju jeden. Już ci tam wygodzą za wszystkie czasy.

    Kiedy go zabierali jeszcze raz spojrzał w jej kierunku. Stała ze spokojem na twarzy, lekko się nawet uśmiechając. Jedną dłoń wspartą miała na wąskiej talii.

    Cholera naprawdę wyglądała obłędnie, pomyślał. I wcale nie żałował tego, co zrobił.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marcin M.

    Uważajcie na kobiety. Głównie szalone.

    Zachęcam do czytania innych moich tekstów i odwiedzania bloga.

  • Nowe Przygody Pani Moniki odcinek 4

    – Ohhh taaaaak, kurewko, cudownie – pochwaliła ją Domina, dysząc z rozkoszy. Lewą ręką wciąż trzymała smycz, a prawą zaczęła się masturbować na widok spermy zalewającej Blondi. Pierwszy spust uruchomił lawinę kolejnych. Na widok małej dziwki pieszczącej sobie cycki i zalanej gęstym nasieniem, pierwszy z bandziorów nie wytrzymał i podsunął jej kutasa pod nos. Z błyszczącymi oczami suka ochoczo rozchyliła usta, które jeszcze kleiły się od poprzedniego spustu. Trzy niezbyt silne, za to bardzo białe i gęste wystrzały, zalały jej język, nos i podbródek. Pani Monika nagle przerwała masturbację i, oblizując i zagryzając własne palce, siłą woli walczyła z ogarniającym ją orgazmem. Tym razem znów udało jej się go stłumić. Idąc w ślady swojej suki, zaczęła pieścić sobie cycki zamiast cipki i, stojąc tuż za nią na 13-centymetrowych szpikach, jak w transie patrzyła na jej cudownie zalany spermą pysk.
    – Teraz ja – rzucił szybko drugi, bardziej wytatuowany bandzior i suka odwróciła głowę w jego stronę. Kilkoma ruchami ręki mężczyzna doprowadził się do orgazmu i zaczął głośno jęczeć, kiedy sperma wystrzeliła mu z kutasa. W poprzedniej rundzie Domina oceniła jego spust na raczej przeciętny, ale tym razem zaszokował i ją i małą dziwkę. Pierwsze dwa strumienie spermy były tak silne, że przeleciały nad głową klęczącej suki i jeden wylądował na zrolowanej na brzuchu lateksowej spódniczce Dominy, a drugi na cholewce jej prawego kozaka tuż nad kolanem.
    – Oooo! – krzyknęła zdziwiona Pani Monika – Ale spust! Wow!
    Kolejne trzy strumienie gęstego nasienia wylądowały już na pysku dziwki. Jedna porcja prawie w całości zawisła tuż pod nosem, nad jej górną wargą. Ta kurewka miała tak napompowane usta, że utworzyła jej się tam mała półeczka na spermę i biały nektar często zatrzymywał się właśnie w tym miejscu. Zwłaszcza ten gęsty. Rozkosznie oblepiał jej skórę pod nosem i mała dziwka mogła tak paradować ze spermą bez obaw, że spłynie. Domina uwielbiała, kiedy jej suka miała spermę właśnie tam. Wyglądała wtedy obłędnie, szczególnie gdy była nieświadoma, że ma tam ten suczy przysmak. Domina wytresowała ją, by po każdym spuście, jeśli tylko może, szła do lustra i dokładnie się oblizywała i zbierała spermę z twarzy paluszkami. Ani jedna kropla nie mogła się zmarnować. Czasami jednak, gdy obciągała kutasa z dala od lustra – na przykład na tylnym siedzeniu samochodu – sperma zbierała się właśnie tam i dodawała jej jeszcze więcej suczego seksapilu. Kolejne dwa strzały spermy wydziaranego pakera trafiły już prosto do jej ust. Suka przełknęła je ze smakiem. Były pyszne. Miał fantastyczne, gęste i białe nasienie, a do tego potrafił strzelać bardzo obficie. “Gdybym nie była suką Pani Moniki, chciałabym być prywatną kurwą właśnie takiego bandyty” – pomyślała sobie – “Idealne ciało, dziary, wielki, pyszny kutas i jeszcze pyszniejsze, mega obfite spusty. Coś, co suki lubią najbardziej”. Bandzior wepchnął jej pałę między napęczniałe niczym pontony usta i rzucił:
    – Wyssij wszystko do końca, kurwo.
    Blondi posłusznie spełniła rozkaz, wdzięcząc się wyjątkowo potulnie i okazując uległość wzrokiem.
    – Chodź tu z tym suczym pyskiem – odezwał się ultrasamiec. Szybkimi ruchami ręki walił sobie konia. Na jego przystojnej, latynoskiej twarzy malowała się zapowiedź nadchodzącego orgazmu. Dyszał podniecony i powtarzał niskim głosem:
    – Grzeczna kurwa, o tak. Mała dziwka.
    Nagle głośno westchnął, a jego imponujące mięśnie na całym ciele napięły się seksownie i strumień spermy wystrzelił na policzek suki. Szybko skorygowała ustawienie pyska i druga potężna porcja gęstego nasienia trafiła już między jej rozchylone usta. Trzeci i czwarty wystrzał nie dosięgnęły już celu i oba wylądowały na jej cykach. Domina spojrzała na swoją dziwkę ze spermą pod nosem, na wargach i policzku i z bajecznie zachlapanymi cyckami, których nie przestawała sobie pieścić. Była zachwycona. Blondi wyglądała absolutnie zjawiskowo, a poziom erotyzmu i pornograficzności tej scenki wystrzelił już dawno poza skalę niczym sperma poprzedniego faceta poza jej plecy.
    – Rewelacyjnie, dziwko. Chyba zaraz dojdę od samego patrzenia na ciebie – pochwaliła ją. Przypomniała sobie o spermie na swoim kozaku i spódniczce. Zamierzała zostawić wszystko dla tej małej dziwki i kazać jej zlizać bielutkie nasienie, jak już wszyscy mężczyźni się spuszczą, ale nie mogła dłużej wytrzymać. Postanowiła poczęstować się porcją, która wylądowała na spódniczce. Zebrała wszystko paluszkiem i paznokciem i przeniosła na język. Z podniecenia i ekstazy aż przewróciła oczami. Kochała ten smak. Roztarła spermę językiem po podniebieniu, wewnętrznej stronie policzków i zębach. Nie chciała jej jeszcze połykać, żeby dłużej delektować się jej smakiem. Całkowicie nie kontrolowała już swoich jęków. Oczy błyszczały jej z podniecenia na widok suki, która przeszła dziś jej najśmielsze oczekiwania.
    Ostatni z mężczyzn, fenomenalnie zbudowany 30-latek o inteligentnej i przyjemnej twarzy zrobił krok w stronę Blondi.
    – Gotowa na wisienkę na torcie, jebana szmato?
    – Yhy – wyjęczała suka z szeroko otwartymi ustami i czekającym językiem. Jej zgrabne, drobne dłonie ozdobione tatuażami i sexy różowymi paznokciami zwinnie pieściły cycki, na których sperma już dawno wymieszała się ze śliną, tworząc obłędnie lśniącą, białą warstwę ciekłego lukru. Mężczyzna położył jej kutasa na języku tak, żeby cały spust na pewno trafił to jej gardła. Chwilę potem pięć strzałów gęstej spermy wypełniło po brzegi usta małej dziwki. Musiała odchylić głowę do tyłu, żeby nie uronić ani kropli. Przełknęła wszystko w dwóch łykach i zadowolona z siebie otworzyła pysk, z powrotem wystawiając język, jak robią to aktorki na filmach, żeby się pochwalić, że połknęły nasienie do końca.
    – Brawo! Brawo! – zaintonował ultrasamiec – Panowie, brawa tej mega suki!
    Wszyscy zaczęli klaskać, a kiedy owacje ucichły, Domina poinstruowała swoją niewolnicę:
    – To teraz podziękuj ładnie panom, że zruchali ci ten głupi pysk.
    Blondi przystawiła prawą dłoń do wydętych, poklejonych spermą ust, cmoknęła ją, po czym pomachała posłusznie pięciu pakerom i puszczając do nich zalotnie oczko, wyszeptała:
    – Dziękuję.
    Mężczyźni zaczęli rozchodzić się po salonie w poszukiwaniu swoich ubrań, zostawiając sukę i Panią Monikę same. Domina stanęła teraz przed swoją dziwką i mogła podziwiać ją w pełnej krasie. Blondi przyjęła domyślną pozycję uległej kurewki, czyli klęcząc, maksymalnie wypięła dupcię do tyłu, cycki do przodu, a ręce splotła za plecami. Pojękując, spoglądała na swoją Panią, zadzierając głowę góry. Domina widziała jej zachlapany spermą pysk i bajecznie poklejone cycki i aż dostawała wypieków z podniecenia.
    – Teraz cię doczyścimy, piękna kurewko – powiedziała i zaczęła zbierać palcem spermę z jej pyska: najpierw z rynienki i nad górną wargą, potem z policzka, nosa i podbródka. Podawała jej kolejne porcje białego nektaru, a dziwka zachłannie oblizywała i obciągała jej paluszek do czysta, za każdym razem jęcząc głośniej i głośniej. Kiedy buźka suki była już czysta, Domina pociągnęła za smycz, pokazując jej strugę gęstej spermy czekającej na cholewce jej kozaka powyżej kolana.
    – Zlizuj to, dziwko.
    Suka nie czekała, tylko od razu grzecznie sprzątnęła całe nasienie z lateksowej cholewki.
    – Cudownie – wyszeptała zadowolona Pani Monika – A teraz wstań – rozkazała. Ciągnąc za smycz, pomogła Blondi podnieść się z klęczek i stanąć na wyprostowanych nogach. Suka od razu ponownie splotła ręce na plecach i wypięła cycki. To była domyślna stojąca pozycja suki w obecności Pani. Jeśli nie było innego rozkazu, dziwka miała trzymać ręce za plecami i prężyć cycki, kiedy Pani do niej podchodzi. W zasadzie domyślne pozycje były dwie: stojąca i klęcząca. To od suki zależało wyczucie nastroju Pani i albo klęknięcie, kiedy się zbliżała, albo okazanie uległości stojąc.
    Domina patrzyła prosto w oczy swojej dziwki i przysunęła się tak blisko, że przywarła swoimi cyckami do lepiących się piersi Blondi. Suka czuła jej gorący, napalony i spragniony spermy i kutasów oddech na swojej twarzy. Pani Monika oddała dziś wszystkie kutasy i całą spermę właśnie jej, żeby uczcić jej urodziny. Suka czuła na swoich poklejonych cyckach rozkoszny dotyk sutków i skóry piersi swojej właścicielki. Domina pociągnęła za smycz, zbliżając pysk dziwki do swoich ust dosłownie na wyciągnięcie języka.
    – Jęcz mi do ust, suko. Udawaj orgazm – rozkazała Pani Monika, drżąc z rozkoszy. Blondi natychmiast zaczęła jęczeć z szeroko rozwartymi ustami wprost na wilgotne i rozchylone wargi Dominy, która rozkoszowała się cudownym zapachem kutasów i spermy. Jęki Blondi przyspieszały i stawały się coraz głośniejsze, im bliżej była udawanego orgazmu. Jej Pani zaczęła jęczeć razem z nią i, nie mogąc dłużej się powstrzymać, musnęła wargami jej usta. I Właścicielkę i jej niewolnicę przeszył dreszcz rozkoszy. Zrobiła to jeszcze raz i czuła jak jej wargi przykleją się do zaspermionych ust Blondi. Tym razem musnęła ją językiem i poczuła obłędny smak spermy. Straciła nad sobą kontrolę i gdy mała dziwka właśnie udawała orgazm, jęcząc wniebogłosy, Domina zlizywała resztki spermy z jej pyska, udając orgazm razem z nią. Blondi odpływała z rozkoszy i czuła, że jeśli nie przerwie symulowania orgazmu, naprawdę dojdzie. Nagle urwała głośne jęki i zaczęła miarowo dyszeć. Jej pysk był do czysta wylizany z pozostałości spermy. Pani Monika namiętnie pocałowała ją w usta i zaczęły się lizać w najbardziej wyuzdany sposób, w jaki potrafiły. Ich języki tańczyły i wiły się wokół siebie, obie dyszały sobie do ust i ssały sobie na przemian wargi, a to wszystko w oparach spermy i zapachu kutasów. Po jakimś czasie Pani Monika przerwała pocałunki. Przez cały ten czas obejmowała Blondi w pasie, przyciągając ją do siebie i przytrzymując jej ręce złożone na plecach. Odchyliła głowę i spojrzała w dół na ich sklejone cycki. Zaczęła powolutku odsuwać się do ciała swojej kurewki, czując, jak klej ze śliny i spermy zaczyna puszczać. Splunęła obficie cycki swoje i suki. Patrzyła, jak ich piersi odrywają się od siebie i tworzą się między nimi grube nitki gęstego przysmaku. Podniosła jedną z nich paluszkiem i dała suce do zlizania. Drugą poczęstowała się sama. Kiedy już żadna nitka nie łączyła ich cycków, schyliła się i zaczęła wylizywać biust Blondi do czysta. Tutaj spermy było o wiele więcej niż na jej pysku. Pamiętała, że wylądowały tu dwa obfite strzały. Co prawda Blondi, pieszcząc się, roztarła spermę razem ze śliną na gęsty krem, smak spermy był bardzo wyraźny. Mała dziwka z zachwytem patrzyła, jak jej Pani łapczywie zlizuje nasienie z jej piersi i przygryzała bezwiednie dolną wargę. Pani wytresowała ją, żeby tak okazywać podniecenie, zainteresowanie i ekscytację. Część kobiet reagowała tak w naturalny, niewyuczony sposób. Jednak mała dziwka musiała to w sobie wyćwiczyć. Teraz robiła tu już odruchowo i mimowolnie. Nagle podniosła wzrok i spojrzała na drugi koniec salonu. Przypomniała sobie o Gabi, która niezmordowanie obciągała dildo, jęcząc głośno, jakby to była sprawa życia i śmierci. Mężczyźni przestali zwracać uwagę na suki – orgazm skutecznie wyłączył w nich zainteresowanie seksem na jakieś pół godziny. Trzech siedziało na wielkim narożniku na środku salonu z nosami wlepionymi w telefony, a dwóch krzątało się gdzieś po apartamencie. Nawet gdyby poszła zatańczyć przed nimi na szklanym stole kawowym, mieliby to w nosie. Domina, wylizawszy cycki suki do czysta, podniosła głowę i, jakby czytając jej w myślach, powiedziała:
    – Wystarczy jej już tego obciągania. Przyprowadź ją tu. Trzeba sprzątnąć podłogę.
    Obie spojrzały pod nogi i rozejrzały się wokół siebie. Tam, gdzie suka obsługiwała mężczyzn, była spora kałuża jej śliny i kilka mniejszych plam spermy. Blondi ruszyła seksownym krokiem po Gabi. Podeszła do niej i wyciągnęła jej słuchawki z uszu. Początkująca kurewka spojrzała na nią zaskoczona, łapiąc powietrze po ostrym gwałceniu swojego pyska o dildo.
    – Pani cię woła, szmato. Idziemy – powiedziała Blondi i podniosła smycz, która zwisała tej suce między cyckami. Gabi z klęczek przestawiła się w pozycję na czworakach i niezgrabnie, z grymasem bólu na twarzy, podreptała za Blondi do stóp Dominy. Mała dziwka oddała Pani skórzaną końcówkę smyczy i stanęła obok z rękoma na plecach. Jej własna smycz zwisała jej między cyckami i kończyła się na wysokości cipki. Zimny dotyk łańcucha odrobinę studził jej rozpalone ciało. Domina spojrzała na klęczącą u jej stóp Gabi i powiedziała:
    – Zobacz, kurewko, ile tu śliny i spermy. Blondi trochę nabałaganiła. A ty, głupia dziwko, to posprzątasz.
    – Tak jest – potwierdziła niewolnica.
    Pani Monika zanurzyła czubek kozaka w kałuży śliny i wysunęła go w stronę Gabi.
    – Ojej, bucik mi się upaskudził. Co masz zrobić?
    – Zlizać.
    – Właśnie.
    Gabi się pochyliła i zwinnymi ruchami języka zlizała ślinę z czubka kozaka, po czym zaczęła go obciągać niczym kutasa. Wpadła nagle na ten pomysł i pomyślała, że Dominie się to spodoba. Czubek buta znikał raz za razem w jej ustach.
    – Zobacz, jaka grzeczna kurwa – powiedziała Pani Monika do Blondi.
    Gabi była z siebie dumna.
    – No już wystarczy, teraz pysk na podłogę i zlizuj.
    Młoda kurewka oparła się rękoma o podłogę i pochyliła tułów, wypinając pupę. Przywarła twarzą do parkietu i zaczęła zlizywać kałużę gęstej śliny swojej bardziej doświadczonej koleżanki. Ślina była już zimna, przez co straciła nieco swoich walorów smakowych. Najpyszniejsza była ta gorąca prosto z ust, ale dla uległej suki nawet zimna ślina była cudowną nagrodą. Kałuża była spora i Gabi starannie sprzątała, powoli posuwając się do przodu. Kiedy już uporała się ze śliną, Domina kazała jej sprzątnąć krople spermy. Suka poczuła pyszny smak w ustach i stęknęła z zachwytu.
    – Dobrze, kurwo. Teraz obie macie pięć minut przerwy. Dajcie nogom odpocząć i usiądźcie na chwilę. Ja idę do łazienki poprawić makijaż.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika
  • Nowe przygody Pani Moniki odcinek 5

    Suki opadły na fotele stojące obok siebie pod ścianą salonu.
    – Kuźwa, ale mnie napieprzają kolana i w ogóle całe nogi. Myślałam, że o mnie zapomniała i będę tak obciągać do rana – poskarżyła się Gabi.
    – Miałam tak samo. Przez pierwszy rok to nawet płakałam z bólu, jak mi kazała długo klęczeć. Lata praktyki i da się wytrzymać – pocieszyła ją Blondi – Wtedy to nie mogłam chodzić na drugi dzień po długim klęczeniu, ale ona to miała w dupie i tak tresowała mnie dzień w dzień bez odpoczynku. No ale rację miała, trzeba się hartować.
    – Hartuję się już czwarty miesiąc w sumie dzień w dzień, a wytrzymuję góra 30 minut.
    – Po roku już będzie dobrze, zobaczysz.
    – No oby, bo zaczynam wątpić w siebie.
    – A jak ćwiczysz w weekendy, jak twój facet jest w domu?
    – Jak on idzie grać z kolegami w piłkę. W soboty go zawsze nie ma co najmniej dwie godziny, to sobie wtedy ćwiczę. Dała mi identycznego kutasa, żebym sobie go skitrała i wyciągała, jak on gdzieś pójdzie.
    – No i gdzie go trzymasz?
    – Pod łóżkiem mamy pudła ze starymi ciuchami i książkami. Tam go chowam – ucieszyła się Gabi. Dopiero zaczynała trzyletnią tresurę u Dominy. Blondi już dawno miała ją za sobą i od pięciu lat była suką 24/7 u niej i jej męża. Mieszkała z nimi w 150-metrowym apartamencie i była ich własnością – suką numer 1, kimś w rodzaju ich nadwornej dziwki. Pani Monika – choć wobec kobiet była zawsze dominująca – dla mężczyzn była uległą suką jak Blondi i Gabi. Jej mąż, Tomek, był jej Panem, a przy okazji także Panem wszystkich suk, które jej podlegały. Nie wtrącał się jednak w tresurę i miała wolną rękę w szkoleniu tych dziwek, za to chętnie z nich korzystał, gdy tylko miał ochotę. Gabi, w odróżnieniu od Blondi swego czasu, nie była jeszcze tresowana w formacie 24/7. Mieszkała ze swoim chłopakiem i Pani Monika zamierzała jeszcze przez jakiś czas jej na to pozwalać. Kręciło ją, że ta suka zdradza go codziennie, a on niczego nie podejrzewa. Przez pięć dni w tygodniu wychodziła z domu na 10 godzin, twierdząc, że pracuje w gabinecie masaży medycznych i sportowych. To była tylko po części prawda. Owszem, była legalnie zatrudniona na umowę o pracę w firmie Dominy, która rzekomo prowadziła taką działalność. W istocie była to jednak przykrywka, pod którą szkoła dla suk mogła funkcjonować w takiej formie jak teraz. Pani Monika założyła działalność, żeby suki, które oddają się jej w niewolę – jak Blondi – lub dopiero przechodzą kilkuletnie szkolenie, miały zapewnioną opiekę medyczną i opłacane składki emerytalne. Gabi była więc formalnie zatrudniona jako pomoc biurowa w fikcyjnym gabinecie. Jej chłopak niczego nie podejrzewał, gdy codziennie rano wychodziła “do pracy” i wracała po południu. Taka przykrywka pozwalała Dominie legalizować wpływy ze sprzedawania swoich suk klientom. Takie było faktyczne i jedyne źródło przychodów jej firmy. Suki natomiast dostawały pensję jako fikcyjne masażystki lub pracownice biurowe. Ten system sprawdzał się idealnie. Docelowo Gabi miała trafić na tresurę stacjonarną, czyli z zamieszkaniem u swojej Pani, ale Domina odwlekała ten moment, bo uwielbiała puszczalskie szmaty, a świadomość, że Gabi zdradza swojego chłopaka, bardzo ją podniecała.
    – No ale mów, jak ci się prezent podoba. Super, no nie? – zmieniła temat Gabi.
    – Mega! Nie spodziewałam się czegoś takiego, serio. Myślałam, że pozwoli mi dojść raz albo dwa albo coś takiego.
    – Szykowałyśmy tą niespodziankę od dwóch miesięcy. Ona wykombinowała, że mam szukać dla ciebie facetów na siłowniach. No i zapisała mnie do czterech siłowni w okolicy i kazała mi chodzić rano przed tresurą i po tresurze na przemian do innego klubu. I tak codziennie. Kazała mi wyszukiwać przystojnych pakerów i zastawiać sidła.
    – I co robiłaś?
    – Jak wyczaiłam jakiegoś, to odgrywałam swoją scenkę. Podchodziłam i mówiłam, że jestem początkująca i czy mógłby mi powiedzieć, jak ćwiczyć i tak dalej. Oczywiście byłam kusząco odjebana, żeby przyciągać uwagę. Po godzinie wspólnego trenowania mówiłam nagle: “O nie! Telefon mi się rozładował, a jestem umówiona z kolegą. Zagadałam się tu z tobą i na bank się spóźnię. Pożyczysz mi telefon na chwilę? Zadzwonię do niego szybko”. Faceci zgadzali się bez problemu. Dawali mi telefon, a ja mówiłam, że przy okazji skoczę szybko do toalety i zaraz wracam. W kibelku rozbierałam się, klękałam, robiłam sobie sucze selfie jego telefonem, wysyłałam je smsem na swój numer, który dodawałam do jego kontaktów pod nazwą Suczka. Wracałam z kibla, oddawałam telefon i mówiłam, że wysłałam sobie sms od niego do siebie, żeby mieć jego numer, jak będę chciała jeszcze razem poćwiczyć, a potem szybko uciekałam niby na to spotkanie z kolegą. Najczęściej było tak, że jeszcze nie zdążyłam wyjść z szatni, a oni już do mnie pisali. Tylko dwóch lamusów mnie olało i nie napisało. Pewnie pedały jakieś. Potem już szło łatwo. Umawiałam się z nimi zazwyczaj gdzieś na parkingu i obciągałam im w furze, żeby sprawdzić, jakie mają kutasy i spusty. Przerobiłam tak 17 kolesi, zanim wybrałam tych pięciu. Pani kazała mi znaleźć takich, co mają minimalnie 20 cm i obfite spusty. Mówiła mi, żebym zaczepiała tylko takich, co mają powyżej 185 cm i wielkie dłonie i stopy, bo będzie większa szansa na dużą pałę. No i miała rację, w większości dobrze trafiałam, ale niektórzy mieli długie, ale chude kutasy, albo marne spusty. Wybrałam ci najlepszych! – dodała zadowolona z siebie Gabi.
    – Wow, jestem pod wrażeniem. Mega ciała i mega kutasy! Dzięki!
    – Potem wtajemniczałam ich, co chodzi, i mówiłam, że szukamy dla fajnej dziwki facetów na prezent urodzinowy i przekazywałam kontakty do nich Dominie i dalej ona to już prowadziła i organizowała.
    W tym momencie do salonu weszła Pani Monika z odświeżonym make-upem. Obie jej suki szybko wstały i grzecznie złożyły ręce na plecach. Identyczne smycze zwisały im między cyckami. Były wykonane z łańcucha długości 75 cm i zakończone skórzaną rączką. Suki miały spersonalizowane obroże: jedna z napisem “Blond Whore”, a druga – “kurewka Gabi”. Pani Monika zatrzymała się przed niewolnicami i popatrzyła na nie z dumą. Podeszła do stojącej po jej prawej stronie Gabi i wsunęła lewą dłoń między jej nogi, żeby skontrolować stan cipki.
    – Doskonale – oceniła, wyjmując poklejone i lśniące palce. Prawą ręką sprawdziła dziurkę Blondi – Fantastycznie – pochwaliła swoją dziwkę numer 1, po czym roztarła jej soki po ustach Gabi i na odwrót.
    – Zlizujcie, kurewki – rozkazała i obie niewolnice zaczęły lizać i obciągać mokre palce. Gabi zakrztusiła się jej długimi paznokciami, gdy Pani zerżnęła jej usta trochę za głęboko. Po chwili znów przeciągnęła palcami po cipkach swoich suk i tym razem roztarła sobie ich soki po sterczących, jędrnych i krągłych piersiach i sutkach. Złapała za smycze dziwek i przyciągnęła ich głowy do swoich błyszczących cycków.
    – Zlizywać, głupie kurwy! – wydała polecenie stanowczym głosem. Gabi zaczęła lizać prawą, a Blondi lewą pierś Pani Moniki. Pojękiwały, rozkoszując się swoimi własnymi sokami. Domina spoglądała na nie z zadowoleniem i rozbawieniem. Splunęła po jednym razie na obie piersi i patrzyła, jak ślina ścieka po skórze i znika w ich łakomych pyskach. Szarpnęła za ich smycze i odciągnęła je od swoich cycków. Zbliżyła je do siebie pyskami i powiedziała:
    – A teraz się liżcie.
    Suki, stojąc przed Dominą z rękoma na plecach, zaczęły się całować. Buzie miały całe mokre od swoich soków i jej śliny. Lizały się, jak przystało na wyuzdane dziwki: bardzo erotycznie, lubieżnie i totalnie nieprzyzwoicie.
    – Cudownie! – zachwycała się Pani Monika – Dobrze, już wystarczy. Chodź ze mną na łazienki, mała dziwko. Poprawisz mi sznurówki. A ty, idź do mężczyzn i poflirtuj z nimi trochę.
    Domina, ciągnąc za sobą smycz Blondi, ruszyła do łazienki. Kiedy weszły do środka, stanęła przy masywnym i szerokim blacie z umywalką i spojrzała na siebie w lustrze. Była z siebie zadowolona i lubiła podziwiać swój wygląd. Narcyzm był wrodzoną cechą jej i wszystkich jej suk.
    – Popraw mi wiązanie bucików i ogarnij spódniczkę – wydała polecenia Blondi. Ta klęknęła za swoją Panią i zaczęła pociaśniać rozwiązane i poluzowane sznurówki kozaków. Oczka biegły po tylnej stronie cholewki od kostki aż do samego jej końca. Mniej więcej od kolan sznurówki były wyraźnie za luźne, zaczęła więc jej poprawiać, co przy jej paznokciach było żmudnym zadaniem. Tymczasem Pani Monika wypięła nieco pupę i rozchyliła pośladki, pokazując jej swoją różową, analną dziurkę. Zaśmiała się na myśl, jak bardzo Blondi musi jej pożądać.
    – No, poprawiaj te sznurówki, suko. Rozproszyłam cię czymś?
    – Nawet bardzo. Mogę? – odpowiedziała suka, prosząc o zgodę na wylizanie jej tyłka.
    – Nie. Może później. Najpierw zajmij się butami.
    Domina zwilżyła sobie śliną środkowy palec prawej ręki, lewą ręką odchyliła lewy pośladek i zaczęła masturbować sobie dupcię tuż przed oczami Blondi, pojękując i śmiejąc się seksownie. Mała dziwka z trudem skupiała wzrok na sznurowadle, zerkając co i rusz pożądliwie na pyszny i mokry odbyt Pani Moniki. Zawiązała najpierw jeden kozak i właśnie kończyła drugi. Domina chwyciła się za oba pośladki i rozchylała je co chwilę, ukazując Blondi swój lśniący zwieracz.
    – Przystaw pysk blisko i jęcz – rozkazała Domina, gdy oba buty były już mocno zawiązane. Rozchyliła szeroko pośladki, a Blondi klęcząc za nią, pieściła sobie cycki, dysząc i jęcząc na analną dziurkę Pani będącą od jej ust na wyciągnięcie języka.
    – O taaaa, kurewko! Cudownie – chwaliła ją Domina, czując rozpalony oddech suki na swoim tyłku – Wystarczy. Teraz popraw mi spódniczkę.
    Spódniczka była wąskim paskiem pokrytego lateksem materiału i miała sznurowanie z tyłu tak samo, jak kozaki. Poprawnie założona zakrywała ciało od miejsca poniżej pępka, z tyłu sięgając do połowy pośladków. Sznurowanie kusząco odsłaniało przerwę między pośladkami. Blondi uporała się ze spódniczką i zawiązała ją porządnie na kokardkę. Domina odwróciła się do niej przodem i, ciągnąc za smycz, kazała jej wstać. Przyciągnęła ją ku sobie i rzuciła:
    – Pocałuj mnie, suko.
    Pani Monika i mała dziwka zaczęły się lizać. Właścicielka pchnęła swoją niewolnicę na ścianę i przycisnęła ją do niej. Lewą ręką zaczęła pieścić jej piersi, a prawą macać po pośladki. Prawe udo wsunęła między jej nogi i zaczęła pocierać nim o jej cipkę. Blondi podała się posłusznie jej dotykowi, a ich usta i języki były splecione w wyuzdanych pocałunkach. Po minucie takiej zabawy Domina zrobiła krok wstecz i pokazała suce mokrą plamę na swoim udzie, którym ocierała się o jej dziurkę.
    – Zlizuj – rozkazała. Dziwka w parę sekund uporała się z własnymi sokami – A teraz wracamy do salonu. Gabi sporo się napracowała, żeby załatwić ci tych mięśniaków. Poproszę, żeby ją zerżnęli w pięciu – dodała i pociągnęła Blondi za sobą.
    Weszły do salonu i zobaczyły Gabi siedzącą między dwoma bandziorami. W dłoniach trzymała ich twarde i grube kutasy i powoli waliła im konia. Jej drobne rączki ozdobione seksownymi, różowymi paznokciami wyglądały bajecznie na ich opalonych pałach.
    – Miałaś tylko flirtować, suko – zaśmiała się Pani Monika – No ale ty przecież inaczej nie umiesz. Postanowiłam cię nagrodzić za twoje wysiłki dzisiaj. Zerżniecie tą szmatę w pięciu, panowie? Wszystkie dziurki są do waszej dyspozycji.
    Mężczyźni zareagowali z entuzjazmem i zaczęli zbierać się wokół Gabi, która teraz klęknęła przed narożnikiem i trzymała w ręku końcówkę swojej smyczy, czekając, aż ktoś ją weźmie. Ultrasamiec zgłosił się pierwszy. Podszedł do niej i podetknął jej twardniejącego już kutasa pod nos.
    – Rozgrzej nas wszystkich, jeśli mamy cię porządnie zerżnąć – powiedział.
    Gabi zaczęła posłusznie ssać mu pałę. Była przekonana, że dziś będzie mogła obciągać wyłącznie dildo. To miała być kara za zbyt suchą cipkę dzień wcześniej. Ucieszyła się, że Domina jednak się nad nią zlitowała i oddała ją mężczyznom na gangbang. Maczo przekazał smycz aryjczykowi, a potem ten – inteligentowi. Po chwili wszyscy mieli już twarde pały gotowe na rżnięcie suczych dziurek tej głupiej, uległej dziwki.
    – Momencik – powiedziała Pani Monika, która przyglądała się wszystkiemu razem z Blondi, siedząc na narożniku dwa metry od Gabi i mężczyzn. Wstała i podeszła do swojej torebki, w której miała różową, nieklejącą taśmę do krępowania. Związała nią ręce Gabi na plecach – Teraz jest wasza.
    Mężczyźni próbowali przyjąć takie pozycje, żeby móc ruchać ją we trzy dziurki na raz, ale z uwagi na swoje gabaryty, nie byli w stanie się dobrze ustawić. Zostało im rżnięcie Gabi w pysk i w cipkę lub dupcię. Zawsze miała więc w sobie dwa kutasy, a pozostała trójka pakerów czekała w kolejce, żeby zmienić któregoś z obecnie ją gwałcących.
    Wprawdzie ta suczka nie miała tak dobrze wytresowanego tyłka, jak gardło i cipkę, ale Domina miała to gdzieś. “Przejdzie przyspieszone szkolenie analne” – pomyślała sobie. Kutasy znikały w dziurkach młodej kurewki, a Blondi ze swoją Właścicielką przyglądały się temu z zachwytem. Gabi jęczała gwałcona przez pięciu bydlaków, a na jej pysku malowała się sucza ekstaza. Była w swoim żywiole. Nie mogła uwierzyć w swoje szczęście. Jeszcze niedawno musiała niestrudzenie ssać sztuczną pałę, a teraz ci fantastycznie zbudowani kolesie o cudownie wielkich pałach ruchali ją ostro i bez hamulców – tak jak lubiła.
    – Widzisz, kurwo? – rzuciła do niej Domina – Tym właśnie jesteś: dziwką do jebania dla samców alfa. Tak będzie wyglądać twoje życie – Gabi była przeszczęśliwa. Jej marzenie właśnie się spełniało i już nie mogła się doczekać, aż Pani Monika zacznie ją szkolić w formule 24/7. Miała nadzieję, że po skończonej tresurze zostawi ją u siebie w domu jak Blondi. Nie miałaby nic przeciwko byciu suką numer 2, oby tylko żyć jak jej starsza koleżanka: na smyczy u perwersyjnej, wymagającej, ale i dobrze dbającej o swoje dziwki Pani.
    – Podejdź tam i napluj jej na wszystkie trzy dziurki, żeby kutasy lepiej jej wchodziły – rozkazała Domina Blondi. Suka wstała i zaczęła zbierać w ustach ślinę. Podeszła do Gabi, która właśnie miała w pysku pałę bardziej wytatuowanego bandziora i wypluła jej wszystko prosto na górną wargę. Ślina po chwili zsunęła się na rżnącego jej pysk z impetem kutasa i zniknęła w ustach tej kurewki. Kutas pokrył się cudowną warstwą śliskiego i gęstego kremu oralnego, a byczek tylko jęknął głośniej z rozkoszy. Pysk Gabi zrobił się obłędnie mokry i ruchanie go sprawiało mu niebywałą przyjemność. Blondi podeszła teraz do Gabi od tyłu. Ultrasamiec ruchał ją właśnie w cipkę. Pochyliła się i wypluła mu na kutasa obfitą porcję śliny. Gabi od razu zaczęła jęczeć głośniej, a pała mężczyzny zaczęła seksownie chlupotać w jej dziurce. Trzecią porcję śliny Blondi wypluła na dłoń i nawilżyła nią jej przeruchany już kilka razy odbyt.
    – Wracaj tu do mnie – zawołała ją Domina – A ty, głupio kurwo, nie połykaj spermy, jak panowie ci się spuszczą do pyska – rzuciła do Gabi i dodała do mężczyzn – Proszę o jeden spust do cipki, jeden do tyłka i trzy do pyska.
    – Nie ma sprawy – potwierdził aryjczyk.
    Blondi usiadła obok swojej Pani i znów zaczęły się namiętnie lizać. Domina bawiła się jej cyckami i wodziła dłońmi po jej brzuchu i udach, omijając specjalnie cipkę. Co jakiś czas przerywały, żeby popatrzeć, jak mężczyźni rżną Gabi i znów się całowały. Po kolejnych 15 minutach jeden z bandziorów powiedział:
    – Chyba czas się spuszczać w tą sukę.
    Pozostali przytaknęli. Pierwszy trysnął gwałcący ją w cipkę inteligent. Wyszedł z niej, a ultrasamiec wsadził jej kutasa w dupę i po minucie też doszedł, zalewając ją w środku obficie. Gabi odpływała z rozkoszy po każdym strzale, a teraz mocno zacisnęła wszystkie mięśnie tam na dole, żeby nie wyciekła z niej ani kropelka. Klęknęła i trzech pozostałych mężczyzn po kolej zalało jej usta i język spermą. Z ledwością mogła utrzymać tyle białego nektaru w pysku i powstrzymywała się z trudem przed połknięciem choćby odrobinki. Domina złapała Blondi za smycz i podeszła do klęczącej Gabi.
    – Dziękujemy, panowie, byliście super – odezwała się do mężczyzn, którzy wykończeni opadli na narożnik – Wstań, kurwo – rozkazała Gabi. Suka się podniosła i wyprostowała przed Dominą, a ta rozwiązała jej ręce – A ty, mała dziwko, klęknij za nią – dodała.
    Blondi wykonała posłusznie polecenie i umiejscowiła się na kolanach tuż przy dupci Gabi.
    – Wypnij się i rozchyl pośladki, kurwo – powiedziała Domina – A ty, zlizuj wszystko, co z niej wypłynie.
    Blondi przywarła ustami do odbytu Gabi i zaczęła lizać go łapczywie. Sperma powoli sączyła się z jej analnej dziurki i zachwycona mała dziwka połykała ją z rozkoszą. Kiedy sperma przestała wypływać ze źródełka, Domina kazała Blondi klęknąć przed Gabi z przodu.
    – Teraz wyliż jej wszystko z cipki – poinstruowała ją. Blondi, klęcząc z rękoma na plecach, zajęła się teraz jej muszelką. Gabi stękała z ustami pełnymi spermy i wiedziała, że długo już nie wytrzyma. Starała się wypchnąć nasienie z cipki jak najszybciej wprost na język Blondi, żeby nie połknąć ani kropli spermy z pyska wbrew zakazowi Dominy. Mała dziwka sprawnie wyczyściła jej drugą dziurkę ze spermy inteligenta.
    – A teraz schyl się i wypluj jej wszystko powolutku do pyska.
    Blondi odchyliła głowę do tyłu i ochoczo rozchyliła usta i wystawiła język. Gabi zgięła się w pół i zaczęła wypluwać spermę trzech byczków prosto w jej czekający pysk. Bielutkie nasienie cudownie spływało po języku prosto do gardła Blondi. Domina przyglądała się wszystkiemu jak w transie. Po kilku sekundach cały potrójny ładunek skończył w jej pysku, a potem w przełyku i brzuchu.
    – A teraz liżcie się tak długo, aż nie będziecie czuły spermy w ustach.
    Suki posłusznie wykonały rozkaz i całowały się przez kolejne pięć minut, aż smak nasienia tak się rozwodnił, że stał się niewyczuwalny. Domina jeszcze się upewniła, wsuwając najpierw jednej, a potem drugiej język do ust i, nie wyczuwszy smaku spermy, pozwoliła im wstać.
    – Wracamy do domu, moje dziwki – zarządziła – Mój Pan się do was odezwie. Następnym razem zajmiecie się mną – powiedziała do mężczyzn i wyprowadziła swoje niewolnice z salonu…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika
  • Spotkanie z doswiadczona Domina.. Czesc 2

    Na wstępie proszę przeczytać pierwszą część opowiadania, miłego!

     

    Gdy byłam już na kolanach, moja nowa właścicielka wymierzyła kilkanaście dość soczystych uderzeń szpicrutą.. Głównie na pośladki i plecy, co jakiś czas popychała mnie butem, bym trzymała pozycję..

    -Dziękuję Pani, dziękuję!

    *tylko te komendy wypowiadałam po każdym uderzeniu.. *

    -Grzeczna dziwka..

    *ucieszyłam się z tego określenia, Pani okrążyła mnie kilka razy, po czym poczułam na szyi coś zimnego.. To skórzany pasek ćwiekowanej obroży właśnie zaciskał się na mojej szyi, mocno, naprawdę mocno.. Pani dopięła też smycz, a właściwie łańcuszek który owinęła na swojej boskiej dłoni..

    -Przed siebie suko! Potem w prawo i schodami do góry!

    *na ten rozkaz posłusznie wyruszyłam, po drodze dostając jeszcze kilka poleceń.. Weszłyśmy w solidne dębowe drzwi, do sporego pokoju.. W sumie to bardziej sala tortur, niż zwykły pokój.. Maszyny, o których istnieniu nie miałam pojęcia, krzesło ginekologiczne czy pasy wiszące u sufitu do podwieszania uległych.. Byłam w szoku, bez słowa rozglądałam się po pomieszczeniu.. Gabloty z zabawami czy długi wieszak z różnego rodzaju pejczami czy linami.. Z amoku wyrwał mnie dopiero świst pejcza..

    -Ssss..

    *syknęłam z bólu ale wstrzymałam się.. *

    -Na początek muszę Cię sprawdzić.. Na krzesło suko!

    *Pani wymierzyła uderzenie po czym wskoczyłam posłusznie na ginekologiczne krzesło.. Wyciągając od razu nogi ku górze. *

    -Grzeczna suka, wiesz co robisz..

    *odpowiedziała Pani zakładając czarne lateksowe rękawiczki.. *

    -Staram się Lady..

    *odpowiedziałam tylko grzecznie.. Pani bez słowa podciągnęła moją sukienkę, ukazując koronkowe stringi… Które szybkim ruchem zostały ze mnie wręcz zdarte.. *

    -Nie będą Ci potrzebne, tak jak ten marny kutasek.. Zaraz założymy ci klatkę..

    *Pani wzięła do ręki bardzo, bardzo malutką metalową klateczkę, odłożyła na stolik i kilkukrotnie pięścią uderzyła mnie w jądra.. Ból był nie do zniesienia*

    -Auuu, mmmmmrrrrrr

    *wyłam wręcz przez zaciśnięte na siłę wargi.. *

    -To dopiero początek, a ty już tak wrzeszczysz? Zaraz znajdziemy na to sposób..

    *Pani odwróciła się do gabloty i wyjęła knebel, ale nie zwykły.. Był do niego przymocowany gumowy penis, który siłowo wcisnęła mi w gardło.. Były odruchy wymiotne, wzdrygiwałam się i krztusiłam, gdy Pani dopinała klamerkę.. *

    -No.. Teraz spokojnie suko, bo będzie kara..

    *klatka szybko wylądowała na moim mikro penisku, bolało jak diabli, tym bardziej, że Pani szarpała i ugniatała moje jądra… Zdziwiłam się, gdy zapięła pasy na moich nogach i rękach.. *

    -Widzę że tyłek zakorkowany, bardzo ładnie..

    *pani szarpnięciem wyrwała korek*

    -A co to za mini rozmiar, żarty sobie robisz? Wkurwiłaś mnie..

    *Pani odłożyła korek i wyjęła z gabloty potężny, naprawdę potężny gumowy sprzęt, grubości dłoni.. To był plug, takiego jeszcze nie widziałam.. Wolałam nie protestować zrobiłam tylko duże oczy.. *

    -Rozpierdolę ci tę pizdę..

    *pani napierała, mocno, bardzo mocno… Ból był potężny, aż mnie słabiło, gdy ten potwór rozwierał mój anus.. W końcu wskoczył.. Przymykałam oczy z bólu, cierpienia… *

    -To dopiero początek twojej tresury…

     

    CDN

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Aniela M.

    Proszę o komentarze, będzie motywacją do pisania.. 

  • Nowe przygody Pani Moniki odcinek 6

    Budzik zadzwonił jak zwykle o 7 rano. Blondi otworzyła oczy, wyłączyła alarm i przez chwilę jeszcze leżała, wspominając z tęsknotą ubiegły wieczór i swoje urodziny. Potem wstała i poszła zrobić sobie kawę. Miała godzinę, żeby wziąć prysznic, umalować się, ubrać i obudzić swoich Właścicieli o 8. Najpierw jednak wniosła do domu i schowała w lodówce catering pudełkowy dla siebie, Dominy i Gabi. Robiła to codziennie po przebudzeniu. Miała wyjątkowo dobre warunki na służbie. Nie musiała się o nic martwić. Nie gotowała, nie sprzątała i nie pracowała. Nie brakowało jej pieniędzy i mieszkała w komfortowym apartamencie. Wszystko miała zapewnione przez swoją Panią w zamian za całkowite ubezwłasnowolnienie i oddanie się jej w niewolę. Domina decydowała o wszystkim w życiu Blondi od wyboru ciuszków, długości rzęs i koloru paznokci po operacje plastyczne i zabiegi upiększające, które jej sponsorowała. Nie spytała tej dziwki, czy chce mieć większe cycki. Po prostu wysłała ją na operację i podrasowała jej piersi do rozmiaru E. Decydowała też, czym Blondi może się interesować i wybierała jej sposoby spędzania wolnego czasu. Izolowała ją od wszystkich informacji i bodźców, które mogłyby odciągać ją od tego, co najważniejsze w jej życiu. Stworzyła jej świat, w którym była rozkosznie tępą, idealnie zrobioną lalką do jebania i mogła realizować się w tej roli, porzucając wszelkie ambicje i plany właściwe normalnym kobietom. Ta głupia i bezmyślna suka była szczęśliwa, nie musząc ponosić za nic odpowiedzialności ani dokonywać wyborów. Dzięki kilkuletniemu praniu mózgu stała się kurewką idealną i stworzoną tylko do jednego – do zaspokajania seksualnych zachcianek swojej Pani i obsługiwania samców alfa. Domina wyrugowała z jej życia wszystko, co nie było związane z suczyzmem, seksem i tematami pokrewnymi jak dbanie o siebie i moda, zwłaszcza ta dla dziwek. Blondi była bowiem zbyt głupia, żeby pójść na studia, zbyt wygodnicka, by pracować, i zbyt próżna, by jej seksapil i zgrabne ciało marnowało się przez dekady nudnego i zwykłego życia u boku nudnego i zwykłego męża. Uważała, że oddawanie się tylko jednemu mężczyźnie byłoby skandalicznym marnotrawieniem jej dziurek. Czemu być tylko z jednym facetem, kiedy tylu przystojnych samców o fantastycznych kutasach mogłoby robić z nią to, na co mają ochotę?
    Przygotowawszy się do służby, suka weszła do sypialni Właścicieli tuż przed ósmą, klęknęła przy łóżku i czekała, aż zadzwoni budzik. Dziś miała na sobie różowe botki, różową sukieneczkę z siatki o drobnych oczkach i oczywiście obrożę oraz smycz. Alarm obudził jej Dominę i Mastera i jak co rano mała dziwka przelizała szybko cipkę Pani Moniki i kilka razy nadziała swoje gardło na sterczącego kutasa Pana. Tradycyjnie Domina zaczekała, aż suka przeciągnie sobie dłonią po cipce i pochwali się, że jest mokra, po czym grzecznie obliże paluszki. Po tym rytuale “szczęśliwa rodzinka” zasiadła do śniadania. Pan Tomek nie korzystał z cateringu, bo większość dnia spędzał w pracy. Był dyrektorem w dziale handlowym belgijskiej firmy i zarabiał 20 tysięcy złotych. To dzięki jego pensji oraz dochodom ze sprzedawania suk i z kanału OnlyFans Blondi on i Domina mogli pozwolić sobie na wynajmowanie 150-metrowego, luksusowego apartamentu. Jak co dzień wyszykował się do pracy i przed wyjściem zerżnął na szybko swoją sukę Monikę i Blondi. Tym razem kazał im stanąć obok siebie twarzami do lustra, oprzeć się o nie rękoma i wypiąć tyłki. Ruchał je ostro na zmianę od tyłu, każąc im się całować. Po kilku minutach spuścił im się na pyski, po czym roztarł trochę spermy po ciele Blondi i kazał jej wyczyścić sobie pałę dokładnie, by nie poplamiła mu spodni, i zapiął rozporek.
    Codziennym rytuałem było też perfumowanie małej dziwki zapachem kutasa. Ta suka prawie nigdy nie używała normalnych perfum. Jej Właścicielka uwielbiała czuć od niej woń pały. Dlatego ich Pan zwykle jeszcze przed wzięciem prysznica ocierał się kutasem o twarz Blondi, o jej szyję, dekolt i cycki, a potem powtarzał to przed wyjściem – tym razem penisem lepiącym się od spermy, zanim jedna z jego uległych niewolnic wymyła mu go do czysta. Domina była zachwycona, gdy jej dziwka tak pachniała. Zwłaszcza jeśli przed południem była umówiona na paznokcie, rzęsy lub inny zabieg kosmetyczny wykonywany przez kobietę. Podniecało ją, że Blondi będzie pachnieć spermą i kutasem i że jej rzęsiara lub stylistka paznokci będą czuły od niej tę rozkoszną woń. Kiedy natomiast miała w planach spotkanie na siłowni z trenerem lub sesję u masażysty, Pani Monika perfumowała ją swoimi sokami, żeby mężczyźni dostawali przy niej szału.
    Pan wyszedł, zostawiając Dominę i Blondi same. Gabi zwykle stawiała się “w pracy” około 10.00. Domina włączyła małej dziwce ostre porno na wielkim, 80-calowym telewizorze, a sama poszła do swojego gabinetu i włączyła komputer, żeby zorganizować chętnych mężczyzn na jutrzejsze rżnięcie suk. Dziś postanowiła dać im odpocząć po wczorajszych przeżyciach. Przez lata udało jej się stworzyć idealny system. Prowadziła specjalną bazę mężczyzn spełniających jej warunki: przystojnych, dominujących, z grubymi i seksownymi kutasami powyżej 20 cm, o obfitych spustach. Z biegiem czasu rejestr byczków, jak ich nazywała, dobił do 37 członków. Byli to mężczyźni z całej Polski, choć w większości z Warszawy i okolic. Dziesięciu mieszkało w innych częściach kraju i dawali znać, kiedy będą w stolicy służbowo lub rekreacyjnie. W specjalnym pliku miała ich imiona, zdjęcia i krótkie opisy. Stworzyła kalendarz online i udostępniła go wszystkim tym mężczyznom, żeby mogli zaznaczać swoją dostępność na każdy nadchodzący tydzień lub modyfikować ją na bieżąco. Dzięki temu wiedziała, którzy z byczków są akurat dostępni i mogła planować ich spotkania z sukami. Założyła też grupowy czat na komunikatorze, gdzie mogła zgłaszać nagłe zapotrzebowanie i wyszukiwać w ten sposób mężczyzn w awaryjnych sytuacjach lub na spontaniczne rżnięcie. Zasada była taka, że spotkania z sukami pod okiem Dominy były darmowe, ale mężczyźni musieli zwykle dopasować się do scenariusza, który ona przygotowała. Jeśli chcieli spędzić z którąś suką wieczór sam na sam albo wynająć ją na cały weekend, musieli zapłacić. Kilka lat budowania bazy pozwoliło Dominie odsiać byczków bez pieniędzy. Nie wszyscy, rzecz jasna, byli bogaczami, ale każdego z nich byłoby bez trudu stać na noc z suką za 3000 zł co najmniej raz w miesiącu.
    Pani Monika napisała do sześciu mężczyzn w sprawie planowanego na jutro spotkania. Jeszcze nie miała w głowie konkretnego scenariusza, ale była pewna, że inspiracja spłynie na nią w ciągu dnia. Nagle rozległo się pukanie do drzwi. To musiała być Gabi – na zegarze dochodziła dziesiąta.
    – Otwórz jej, dziwko! – krzyknęła do Blondi, wyłączyła komputer i poszła rozpocząć kolejny dzień tresury młodej suki.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pani Monika
  • Zwyrole. Odcinek 1.: Przygoda w barze

                Późnym wieczorem bar był już zupełnie pusty. Patryk cieszył się z tego powodu, bo w końcu mógł skończyć pracę. Nie myślał o niczym innym tylko o tym, jak już wreszcie wróci do domu i weźmie długi prysznic, żeby umyć się po całym dniu pracy. Czuł jak kropelki potu pod pachami osiadały na jego koszulce, która w niektórych miejscach była całkowicie mokra. Zgasił prawie wszystkie światła i już miał wychodzić, kiedy poczuł, że jego kutas robi się twardy i nabrzmiały. Nie mógł tak wyjść na ulicę. Od razu byłoby widać. Powolnym ruchem zaczął macać się po kroczu, ale nie wytrzymał długo i opuścił spodenki. Jego kutas jebał od potu. Był już cały lepki i mokry. Napluł na niego i rozprowadził dłonią ślinę od główki po same jaja. Od razu zaczął się szybko masturbować i dotykać po spoconym ciele.

                Drzwi baru nagle się otworzyły. Patryk podskoczył i szybko podciągnął spodenki, ale Kuba, który stał w drzwiach zdążył zauważyć kutasa i wybrzuszenie na spodenkach w kroczu.

    – Chciałem tylko zapytać, czy jeszcze otwarte – zaczął zdezorientowany Kuba, ale Patryk zauważył błysk w jego oczach, który pojawił się mimo lekkiego speszenia.

    – Yyy… już zamknąłem, ale pewnie… możesz wejść.

                 Kuba podszedł do baru, gdzie jeszcze przed chwilą Patryk walił swojego kutasa, który wciąż stał nabrzmiały w jego majtach.

    – Chciałbyś czegoś? – zapytał Patryk, ale zobaczył, że Kuba nie może oderwać wzroku od jego krocza. Gdyby nie miał ochoty, to pewnie by nie wszedł – pomyślał i złapał Kubę za rękę, a następnie, patrząc mu w oczy, wsadził jego dłoń w swoje majtki. – Podoba Ci się?

                Kuba pokiwał tylko głową. Patryk gwałtownym ruchem chwycił Kubę za włosy i szarpiąc za nie, mocno odchylił jego głowę.

    – Pytałem, mała szmato, czy Ci się podoba?!

    – Tak, podoba mi się.

    – Grzeczna suczka. I co, chciałbyś dzisiaj zostać moim cwelem?

    – Tak, proszę, bardzo chcę.

                Patryk pchnął Kubę na ścianę i przygniótł go całym swoim ciałem. Jedną dłoń zacisnął na jego gardle, a drugą mocno ściskał jego kutasa. Zaczął go całować po szyi, a kiedy skończył, odcharknął, spojrzał Kubie w oczy i napluł mu prosto w twarz.

    – Rozbieraj się – polecił Patryk i chwilę później Kuba stał przed nim całkiem nagi. Jego szczupła i gładka sylwetka rzucała się cieniem na ścianie, a jego ciało rozedrgało się z podniecenia  – Na kolana, cwelu! – krzyknął, a kiedy nos Kuby znalazł się na wysokości jego kutasa, przycisnął do niego jego głowę, żeby lepiej poczuł, jaki jest twardy i spocony. – Powiem ci, co z tobą zrobię, mała kurewko – odchylił jego głowę i napluł ponownie na jego twarz – będziesz robił, co będę chciał – przyjebał mu z liścia – będziesz moją suką. Najpierw wyrucham cię w ryja po same jaja, a potem rozwalę ci tą twoją ciasną pizdeczkę, rozumiesz?

                Kuba pokiwał głową.

    – Wstań, cwelu! – polecił i ściągnął koszulkę, a kiedy Kuba wstał, złapał go za kark i z całej siły przycisnął jego twarz prosto do swojej mokrej, spoconej pachy. – Jak cię o coś pytam, to masz mi, kurwa, odpowiadać! Zrozumiałeś?

    – Zrozumiałem – odpowiedział niewyraźnie, bo jego twarz był przyciśnięta do pachy Patryka. Czuł w nosie uderzający zapach potu, który zaczął zlizywać.

    – Dobra, suka – uśmiechnął się napalony i przyjebał Kubie w ryj. – Chcesz mocniej?

    – Tak, proszę.

    – To patrz na mnie, jak mnie o coś prosisz, szmato! – nachapał mu na ryj tak, że ślina skapywała mu z brody.

                Kuba spojrzał na Patryka i wyszeptał:

    – Tak, proszę uderz mniej moc…

                Zanim zdążył dokończyć, dostał trzy mocne plaskacze po ryju.

    – Chciałbyś ojebać gałę, co, mały cwelu?

    – Tak, bardzo bym chciał.

    – Dostaniesz, jak zasłużysz. Najpierw mi ojebiesz stopy.

                Kuba klęknął i zaczął ściągać białe air forsy Patryka. Kiedy to zrobił, Patryk chwycił buta i wsadził go Kubie prosto w twarz. Kuba zaciągnął się ostrym zapachem potu, a jego kutas nabrzmiał jeszcze bardziej. Kiedy skończył wąchać, dostał kolejną lepę na ryj i zaczął ściągać Patrykowi jego długie, białe, sportowe soksy.

    – Masz to zrobić zębami, suko.

                Kuba męczył się przez długą chwilę. W tym czasie Patryk ocierał jedną stopą o jego kutasa, a drugą ścierał swoją ślinę z jego twarzy. Uderzył go kilka razy stopą po ryju, a kiedy twarz Kuby jebała prawie tak samo jak soksy Patryka, udało mu się chwycić zębami skarpetę i jak posłuszna suka wyszarpał ją z mokrej, jebiącej stopy.

    – Liż je, mała kurewko.

                Kuba lizał palec po palcu, a potem od pięty po same koniuszki. Kilka razy dostał stopą po twarzy i za każdym razem dziękował, patrząc Patrykowi prosto w oczy. Nagle Patryk rzucił Kubę o ścianę, ściągnął spodenki z majtkami i przyciskając Kubę do ściany. Jeździł jajami po jego twarzy, wcierając w nią pot i ostry zapach. Nacharał swojej suce na ryj po raz kolejny i wytarł wszystko kutasem, a następnie włożył mu go do ust. Najpierw samą główkę, potem nieco głębiej.

    – O tak, wyliż ją do czysta.

                Głowa Kuby wciąż była przyciśnięta do ściany, więc Patryk wpychał mu gałę aż po same jaja. Czuł, że jego kurewka nie może wziąć już jego kutasa głębiej, ale nadal ruchał jej gardło coraz szybciej. Kuba dławił się i krztusił, ale Patryk nie przestawał go ruchać. Dłonie Kuby zacisnęły się na udach Patryka i chciał go odepchnąć, ale im mocniej próbował go odpychać, tym mocniej Patryk napierał. W końcu wyciągnął kutasa z jego ust, a Kuba zadyszany, nabrał powietrza w płuca i szybko próbował złapać dech. Gęste stróżki śliny i flegmy łączyły usta Kuby i kutasa Patryka. Patryk pochylił się, żeby pocałować Kubę, a potem zlizał całą ślinę, którą Kuba miał na twarzy i wypluł ją prosto w jego usta. Chwilę później przyjebał mu w ryj po raz kolejny, pociągnął go za włosy i ponownie wsadził kutasa w usta. Tym razem ruchał jeszcze mocniej i szybciej, szarpiąc za włosy. Oczy Kuby zaszkliły się całe, bo nie potrafił złapać tchu, zaczął wierzgać nogami i odpychać się z całych sił, ale nic to nie dało. Zaczął się krztusić i w końcu gęsta ślina poszła mu nosem i ustami. Patryk wyciągnął kutasa z ust Kuby i dał mu chwilę odsapnąć. Uśmiechnął się szelmowsko podjarany tym widokiem. Gęsta ślina spływała Kubie po brodzie i szyi i skapywała na jego klatkę piersiową. Patryk zebrał ją na kutasa.

    – Kładź się na plecy!

                Kuba szybko wykonał polecenie. Patryk wszedł między jego nogi i zebrał jeszcze trochę śliny, żeby wsmarować ją Kubie między pośladki. Spojrzał na niego i delikatnie zaczął napierać główką penisa w jego tyłek. Napalony patrzał głęboko w oczy Kuby i zaczął go namiętnie całować. Co jakiś czas Patryk wypluwał swoją ślinę w usta Kuby, a jego kutas napierał na jego tyłek coraz mocniej. W końcu główka jego penisa weszła do środka, a Kuba otworzył usta i jęknął. Jego dłonie znów zacisnęły się na udach Patryka. Patryk złapał Kubę delikatnie za szyję i pogładził swoim kciukiem jego policzki, spojrzał mu w oczy i napierał kutasem coraz mocniej, całując go przy tym czule po policzkach, szyi, ramionach, rękach i dłoniach. Kuba z każdą chwilą pojękiwał głośniej, a kiedy Patryk poczuł, że Kuba się trochę rozluźnił, złapał go mocno za gardło i przydusił.

    – Zruchać ci dupę mocniej? – wyszeptał Patryk do ucha Kuby

    – Tak proszę.

    – Czyja to jest dupa?

    – Tylko twoja, proszę wyruchaj ją mocniej.

                Ruchy Patryka zrobiły się szybsze. Jedną ręką mocno trzymał Kubę za gardło, a drugą co jakiś czas uderzał w jego twarz. W końcu nie wytrzymał i trysnął prosto w jego pośladki. Kuba poczuł jak ciepła sperma rozchodzi się wewnątrz niego i zaczął się mocniej masturbować. Patryk wyciągnął kutasa i całując Kubę po szyi, schodził coraz niżej, aż w końcu zaczął zataczać językiem kółka wokół jego wilgotnej, małej dziurki, zlizując swoją spermę, która powoli z niego spływała. Kiedy nabrał w usta wystarczająco dużo swojej spermy, pochylił się nad Kubą i splunął prosto w jego twarz. Zaczęli się całować, czując smak ciepłej spermy. Kiedy Patryk zebrał ustami resztki spermy z twarzy Kuby i splunął nią ponownie prosto w jego usta, Kuba doszedł. Przytuleni leżeli przez chwilę na podłodze:

    – Powinniśmy się umyć. Idziemy do mnie? – zapytał Patryk, pocałował Kubę w czółko i zaczął ścierać z siebie resztki spermy.    

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    zwyrol
  • Zwyrole. Odcinek 2.: Zabawa w taksowce

    Kuba bez namawiania zgodził się jechać z Patrykiem i po chwili oboje wyszli z baru i siedzieli już w taksówce na tylnych siedzeniach. Było od nich czuć uderzający zapach spermy i potu, który podniecił Patryka do tego stopnia, że jego kutas stanął ponownie tak, że na jego spodenkach w okolicach krocza powstał mały namiot. Był tak napalony, że nie potrafił się powstrzymać przed dotykaniem swojego nabrzmiałego chuja. Zerknął na Kubę, po czym jedną dłoń położył na jego dłoni, a drugą wsadził sobie w majtki i delikatnie zaczął pocierać swojego penisa. Kuba przestraszył się i spojrzał, czy taksówkarz przypadkiem tego nie widzi. Patryk przyłożył palec wskazujący do swoich warg, pokazując Kubie, żeby był cicho i wyciągnął kutasa zza majtek. Powolnymi ruchami zaczął się masturbować, patrząc Kubie prosto w oczy, ale Kuba odwracał wzrok, co chwilę zerkając nerwowo na kierowcę. Po chwili Patryk pociągnął dłoń Kuby w swoją stronę i włożył w nią mokrego i wciąż lepkiego od spermy kutasa, który jeszcze niedawno spuścił się Kubie w tyłek. Kuba gwałtownym ruchem oderwał rękę od penisa i położył z powrotem na kolanie. Taksówkarz spojrzał się na chwilę w lusterko wsteczne, ale szybko odwrócił wzrok, żeby obserwować jezdnię. Patryk zdenerwowany nieposłuszeństwem Kuby, chwycił go za kark i szarpnął w ten sposób, że jego ucho pojawiło się tuż obok ust Patryka:

    – Za karę masz mi w tym momencie opierdolić kutasa, mała szmato, rozumiesz?

                Kuba tylko pokręcił głową na znak sprzeciwu.

    – Masz to zrobić w tym momencie, bo jak nie, to pożałujesz, cwelu – wyszeptał wkurwiony prosto w jego ucho, a następnie włożył w nie swój ciepły język i pogmerał w nim trochę.

    – Proszę, nie… – zaczął Kuba, ale Patryk nie chciał nawet tego słuchać. Włożył tylko język głębiej w jego ucho i mocniej zaczął nim gmerać.

                Kuba odsunął się od niego, odwrócił wzrok w stronę szyby i zdenerwowany skrzyżował ręce na piersiach. Patryk nie zastanawiając się długo, chwycił jego jaja i ścisnął  mocno. Kuba wiedział, że nie może przy kierowcy wydać żadnego dźwięku, więc z miną zbitego kundla zaczął po cichu błagać Patryka, żeby puścił.

    – Jeżeli w tym momencie nie wyczyścisz mi pały, to wyrwę ci te jaja.

    – Proszę, nie… – nawet nie dokończył, bo ręka Patryka znów, ale tym razem mocniej, ścisnęła jego jądra. Bolało tak, że zmarszczył się cały z bólu.

    Nie mogąc tego znieść, pochylił się nad jebiącym kutasem i włożył lepką od spermy główkę w swoje ciepłe, wilgotne usta. Patryk bezgłośnie jęknął z rozkoszy, rozluźnił się bardziej, oparł się wygodnie o fotel  i szerzej rozłożył nogi. Czule pocałował Kubę w ucho i wyszeptał:

    – Dobra z ciebie sunia. Od tego jesteś, żeby opierdalać gałę, kiedy mam na to ochotę.

                Patryk odgarnął Kubie włosy, żeby w świetle mijających lamp ulicznych, mógł dokładnie obserwować, jak jego mała kurewka porządnie opierdala mu kutasa. Kuba powoli pieścił główkę penisa okrężnymi ruchami, po czym wkładał go coraz głębiej, produkując dużo śliny którą wypluwał, zlizywał i połykał. Patryk wciąż trzymał dłoń w jego włosach, głaszcząc go powoli, po czym niespodziewanie wbił palce w jego głowę i wepchał mu kutasa po same jaja. Kuba z całych sił próbował powstrzymać się przed tym, żeby się nie dławić i nie wydawać żadnych dźwięków, ale Patryk dociskał kutasa coraz mocniej. Kuba w końcu nie wytrzymał i zaczął się krztusić, a z jego nosa poleciały bańki gęstych gilów zmieszanych ze śliną.

    – Co wy tam, kurwa, robicie, pedały?! – ryknął taksówkarz, po czym szybko zjechał na pobocze i gwałtownie zahamował.

                Zdezorientowany Kuba oderwał się od kutasa Patryka i przetarł twarz rękawem, ale zanim obaj zdążyli się otrząsnąć, kierowca pociągnął za klamkę od drzwi, przy których siedział Kuba, złapał go za bluzę i wyszarpał z samochodu.

    – Skoro jesteś takim lachociągiem, to może mi też pociągniesz?! – warknął podniecony staruch i jednym ruchem wyciągnął pasek ze szlufek, rzucił go na ziemię i drugą ręką trzymając szarpiącego się Kubę, rozpiął rozporek, wyciągając swojego brzydkiego, małego, sterczącego kutasa.

                Staruch lepką łapą obalił Kubę na kolana, ale w tym czasie Patryk zdążył wyjść z taksówki, chwycił leżący na ziemi pasek i podchodząc kierowcę od tyłu, zacisnął mu go na szyi. Staruch zaczął się wierzgać i sapać, ale Patryk zaciskał pasek jeszcze mocniej.

    – To jest moja suka! – krzyknął wściekle, dusząc taksówkarza, ale ten zdołał się wyrwać i przyjebał Patrykowi pięścią prosto w oko.

    Z zadrapanej skóry od razu puściła się krew, a oko zaczęło sinieć. Patryk zachwiał się, ale szybko odzyskał równowagę i rzucił się z impetem na starego zboka i obalił go na ziemię.

    – On jest tylko mój, sukinsynie! I krzyknął i złapał taksówkarza za fraki i wepchnął go do samochodu. Stary zbok ruszył z piskiem opon.

                Patryk wciąż stał na poboczu i dysząc, pochylił się, wspierając się o kolana. Kuba podszedł do niego na roztrzęsionych nogach i chwycił swoimi delikatnymi dłońmi jego twarz, przyglądając się krwawiącej ranie.

    – Jeżeli jeszcze jakiś skurwysyn spróbuje cię dotknąć – wysapał Patryk – to go kurwa zajebę – dyszał.

                Wyprostował się i mocno przytulił Kubę, chowając go w swoich ramionach. Dopiero teraz zauważyli, że są na jakimś pustkowiu. Kiedy emocje już lekko im opadły, Patryk chwycił twarz Kuby w obie dłonie i popatrzył mu w oczu:

    – Chyba czegoś nie dokończyłeś, cwelu – dał mu lepę na ryj i napluł prosto w twarz.

    – Dziękuję – wyszeptał Kuba, patrząc na Patryka błagalnie.

    – Dobra z ciebie suczka – uśmiechnął się podjarany Patryk i przyjebał mu z liścia jeszcze mocniej. – Klękaj do kutasa!

                Kuba przyklęknął i zabrał się za odpinanie paska, po czym od razu wziął kutasa po same jaja. Krztusił się nim i dławił, a ślina skapywała mu z twarzy. Patryk w tym czasie odpalił szluga i zaciągając się, obserwował jak jego suka zajebiście opierdala mu gałę. Po chwili chwycił go za włosy i pociągnął lekko do tyłu.

    – Otwórz ryja – uśmiechnął się jak prawdziwy zboczeniec.

                Kuba wykonał polecenie, ale kiedy zauważył, że Patryk chce skiepować mu prosto do ust, zamknął je i pokiwał głową na znak, że nie chce.

    – Nie obchodzi mnie, kurwa, że nie chcesz. Jesteś moim cwelem i będziesz robił, co chcę.

    – Nie, proszę nie.

    – Otwórz ten jebany ryj, szmato!

    – Nie, proszę…

                Patryk chwycił Kubę za włosy i pociągnął do tyłu z całej siły. Kuba zaczął krzyczeć, ale na Patryku nie zrobiło to najmniejszego wrażenie i skiepował szluga prosto na jego twarz, po czym przyjebał mu z liścia, nacharał prosto w usta i przyjebał jeszcze raz, ciągnąc go za włosy. Zaciągnął się ponownie, wyrzucił kiepa, odcharknął i ciepłą flegmą splunął Kubie prosto w ryj. Chwycił jego głowę w obie dłonie, szarpiąc za włosy i z całych sił ruchał go po same jaja tak, że ślina wypływała mu nosem. Kiedy był już blisko, przerwał i pochylił się nad Kubą i spojrzał mu prosto w oczy:

    – Jak dojdę, to masz nie łykać, szmato, zrozumiałeś?

    – Tak, zrozumiałem – odpowiedział i dostał plaskacza w twarz.

                Patryk ponownie złapał go za włosy i zaczął ruchać z całych sił, aż w końcu jęcząc i wychodząc z siebie, doszedł mu w usta. Jego ruchy stały się wolniejsze, a po chwili Kuba przejął kontrolę i bawił się kutasem Patryka jeszcze przez chwilę. Wypluwał spermę na główkę jego penisa i zlizywał, patrząc mu głęboko w oczy.

    – Jesteś najlepszą kurewką na świecie – uśmiechnął się Patryk i podciągnął Kubę – teraz możesz się spuścić.

                Kuba wyciągnął kutasa ze spodni i wypluł całą spermę, którą miał w ustach prosto w twarz Patryka, a potem zaczęli się całować namiętnie, zlizując spermę ze swoich twarzy i opluwając się nią co chwilę, a przy kolejnym splunięciu Kuba spuścił się prosto na buty Patryka. Kiedy do siebie doszedł, Patryk spojrzał na niego z uśmiechem:

    – Gdybyśmy mieli więcej czasu, musiałbyś to teraz czyścić językiem, ale chyba musimy już wracać – rzucił i objął Kubę ramieniem, po czym poszli w stronę domu.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    zwyrol
  • Na obozie #1

    Ta historia wydarzyła się, kiedy rodzice wysłali mnie na obóz, kiedy miałam 15 lat.

    Kiedy ósmego dnia obozu powiedziano nam, że tego wieczoru odbędzie się maraton filmowy w głównym namiocie, wszyscy byli podekscytowani. Ja sama byłam mega ciekawa, kiedy tylko dowiedziałam się, że możemy wziąć swoje poduszki i kołdry i spać na podłodze wszyscy razem. Od razu po kolacji namówiłam moją współlokatorkę Olę na to, abyśmy wzięły rzeczy i poszły zająć miejsce. Mimo że okazało się, że nie byłyśmy pierwsze, udało nam się zająć miejsce tuż między stolikiem, na którym stał projektor, a koszem, w którym znajdowały się koce dla chętnych, przez co miałyśmy dużo miejsca tylko dla nas dwóch. Sam wieczór filmowy był niesamowitym doświadczeniem, choć osobiście zasnęłam gdzieś w trakcie trzeciego filmu.

    Kiedy przebudziłam się jakiś czas później, zorientowałam się, że nie leci już żaden film, więc najwyraźniej opiekuni nas już zostawili, bo większość osób spała. Przez chwilę przyswajałam atmosferę, bo nie każdego dnia ma się okazje spać na podłodze z kilkudziesięcioma innymi osobami. Kiedy jednak chciałam ponownie spróbować zasnąć, usłyszałam ruch obok mnie, więc domyśliłam się, że moja współlokatorka się przebudziła. Słuchałam jak delikatnie się do mnie przesuwa, wyczuwałam, że się na mnie patrzy, ale nie do końca wiedziałam, dlaczego, poczułam, aby udawać, że śpię.

    Nagle poczułam, że położyła rękę na moim brzuchu. Byłam zszokowana, ale nie miałam pojęcia jak miałabym na to zareagować, więc leżałam dalej w bezruchu z zamkniętymi oczami, udając, że śpię. Dodatkowo byłam bardzo ciekawa co Ola planowała zrobić. Po paru kolejnych sekundach poczułam, jak przesuwa dłoń niżej, aby następnie wsadzić ją pod spodnie mojej piżamy. Bez większego skrępowania zaczęła nagle powolnymi ruchami jeździć palcami po moich majtkach, a ja przez dłuższą chwilę skupiałam się na tym, jak dziwnie, ale jednocześnie dobrze mi, kiedy dotyka mojego intymnego miejsca. Jednak w końcu zestresowałam się, że ktoś może się obudzić, więc poruszyłam się delikatnie, na co ona natychmiast wyjęła rękę. Poczekałam parę sekund, a następnie obróciłam się na brzuch, aby uniemożliwić jej dalsze działanie. Niedługo potem zasnęłam.

    Jednak okazało się, że prawdziwa przyjemność dopiero miała nastąpić.

    Następnego wieczoru spaliśmy już normalnie w pokojach. Udawałam, że nie byłam świadoma co Ola zrobiła poprzedniej nocy, choć wydawało mi się, że patrzyła na mnie jakoś inaczej, kiedy wyszłam z łazienki ubrana tylko w ręcznik, bo zapomniałam wziąć z sobą piżamy. Kiedy ona skończyła się kąpać, pogadałyśmy chwilę, ale szybko nastąpiła cisza nocna, więc udałyśmy się do spania. Zmęczona kolejnym dniem wypełnionym różnymi aktywnościami, szybko zasnęłam.

    Nie byłam pewna nawet co mnie obudziło. Potrzebowałam dobrych kilkunastu sekund, aby zorientować się, że nie leżę już pod kołdrą, a w moich majtkach znajduje się czyjaś dłoń.

    Ola.

    Wiedziałam, że to ona, nie było innej możliwości, bo byłyśmy tylko we dwie w pokoju. Ponownie tak jak ostatnim razem, bałam się poruszyć. Musiało minąć parę długich minut, zanim odważyłam się uchylić delikatnie powieki, aby zobaczyć co się dzieje.

    Ujrzałam kucającą w ciemności współlokatorkę, która jedną ręką przytrzymywała spodnie od mojej piżamy i majtki tak, że odsłaniały w pełni moje krocze, a drugą jeździła delikatnie palcami po mojej łechtaczce i okolicach. Po chwili ponownie zamknęłam oczy, zastanawiając się co tak właściwie powinnam teraz zrobić.

    Jej delikatny dotyk był w miarę przyjemny, nie chciałam tak naprawdę, aby przestawała. Zagłuszyło to nawet tę część myśli, która odpowiadała za to, że powinnam czuć się zawstydzona w tym momencie. Więc leżałam w bezruchu, chłonąc wszystko, co tylko od niej dostawałam.

    W końcu jednak usłyszałam jej cichy głos.

    -Śpisz?

    Milczałam, w żaden sposób nie dając po sobie znać, że jestem przytomna. Nie wiedziałam nawet do końca, dlaczego udawałam dalej, że spałam. Ola najwyraźniej tylko czekała na potwierdzenie, że mnie nie obudziła, bo w końcu obniżyła moje spodnie i bieliznę jeszcze niżej, po czym delikatnie rozszerzyła bardziej moje nogi. Nie byłam pewna co planowała, ale czułam coraz większą ekscytację.

    Parę chwil później poczułam jej oddech na swojej cipce, a przez całe moje ciało przeszedł przyjemny dreszcz. W końcu Ola pochyliła się jeszcze bardziej do przodu i bez większego zawahania zabrała się za delikatnie lizanie, a następnie ssanie mojej łechtaczki.

    Jezus Maria, jakie to okazało się być przyjemne. Czułam każde jej liźnięcie językiem, które sprawiało mi niesamowitą rozkosz, powoli budując napięcie w moim podbrzuszu. Po dłuższej chwili dodała również rękę, którą niezwykle delikatnie dotykała moich warg sromowych, kiedy jej usta skupiły się na łechtaczce.

    Czułam się jak w niebie. Jednocześnie pilnowałam się, aby w żaden sposób nie zdradzić się z tym, że nie śpię. Zdawałam sobie sprawę, że oddech nieco mi przyspieszył, ale Ola wydawała się tego nie zauważać.

    Nagle poczułam, jak współlokatorka rozciera coś wilgotnego między moimi nogami. Dopiero po dłuższej chwili dotarło do mnie, że moja podniecona cipka zaczęła produkować więcej śluzu niż normalnie. W końcu Oli znudziło się zwykle dotykanie mojego krocza i poczułam jak jej palec zaczyna powoli napierać na moje łono. Mimo delikatnego bólu na początku w dalszym ciągu leżałam bez ruchu, czując dokładnie każdy milimetr jej palca, który wchodził do środka mojej cipki. Nie miałam pojęcia czemu to sprawiło, że byłam jeszcze bardziej podniecona. W końcu zaczęła powoli poruszać palcem, nieco go wyjmując, ale nie do końca i ponownie wprowadzając go do środka.

    Nie miałam pojęcia czy minęło kilka, czy kilkanaście minut, aż poczułam, że całe moje ciało się napina, a ja docieram na szczyt dawane mi rozkoszy. W końcu zrobiłam długi wydech, czując jak w regularnych skurczach moje ciało zamyka się mocno na palcu Oli. Jej język zaczął powoli zwalniać przedłużając pieszczotę, a jej palec w końcu opuścił moją cipkę, a ona odsunęła się ode mnie.

    Czekałam przez dłuższą chwilę na jej dalsze działania, ale ona jednak po prostu wstała z łóżka, przykryła mnie z powrotem kołdrą i wróciła na swoje posłanie. Pozytywnie wykończona, szybko ponownie zasnęłam.

    ***

    Przez cały następny dzień zajęć udawałam jakby nic się nie stało i Ola robiła to samo. Jednak, kiedy wieczorem siedziałam w łóżku i czytałam książkę, a ona wyszła z łazienki po wieczornej kąpieli, usiadła na moim łóżku. Spojrzałam na nią pytająco, a ona uśmiechnęła się do mnie tajemniczo.

    -Nie spałaś wczoraj prawda? – zapytała nagle cicho, dalej się do mnie uśmiechając. Odłożyłam książkę na szafkę, aby dać sobie parę dodatkowych sekund na odpowiedź, ale w końcu spojrzałam na nią niepewnie i pokręciłam przecząco głową – Mogłaś się odezwać, wtedy byśmy się bardziej pobawiły.

    Po tych słowach położyła rękę na mojej nagiej stopie i zaczęła ją delikatnie masować.

    -Ja… nie znam się na tym, nigdy mi nikt tak nie robił – wyznałam po chwili szeptem.

    -Chcesz, abym Cię nauczyła? – zapytała dalej niezrażona, a ja wzruszyłam ramionami – Pozwól, że zapytam inaczej. Było Ci wczoraj dobrze? – na to pytanie pokiwałam niepewnie głową – Chcesz to dzisiaj powtórzyć? – po kolejnej dłuższej chwili ponownie kiwnęłam głową – Dobrze. Chodźmy spać i tak nic nie zrobimy, póki opiekunowie krążą po korytarzu. Nastawie budzik i obudzę Cię za jakiś czas.

    Zgodnie z obietnicą, obudziła mnie delikatnie, a ja zerknęłam na telefon. Było chwilę po pierwszej, więc miałyśmy pewność, że o tej godzinie już żaden opiekun nas nie usłyszy. Jednak ku mojemu dużemu zaskoczeniu po chwili dostrzegłam, że wcale nie jesteśmy same. Na łóżku Oli siedział jakiś chłopak, którego twarzy nie byłam w stanie dostrzec w ciemnościach.

    -Spokojnie, ja go tu zaprosiłam. Stwierdziłam, że we dwójkę będziemy w stanie dać Ci więcej przyjemności – wyjaśniła szeptem moja współlokatorka – Zaufaj mi, będzie Ci dobrze. Zasłonię Ci teraz oczy okay? – po chwili kiwnęłam głową i ułożyłam się wygodniej na łóżku, a Ola zawiązała mi oczy chyba swoją bluzą, przez którą nic nie widziałam.

    Usłyszałam, jak chłopak wstaje z łóżka i podchodzi do nas powoli.

    -Spokojnie piękna. Obiecuje, że będzie ci naprawdę dobrze – męski szept owiał moje ucho ciepłym oddechem – Zaufaj mi, chce, tylko aby było Ci przyjemnie – dodał po chwili, a ja mimowolnie się uspokoiłam. Po głosie odniosłam wrażenie, że to był jeden ze starszych chłopaków, którzy brali udział na obozie. Nie byłam w stanie stwierdzić dokładnie który, ale byłam pewna, że to jeden z tych, którzy mieli być tu ostatni raz, bo w tym roku mieli 18 urodziny.

    Czyjeś dłonie zdjęły ze mnie kołdrę, więc przez chwile leżałam przed nimi w samej piżamie z zasłoniętymi oczami, nie mając pojęcia co się zaraz wydarzy. Usłyszałam jak Ola coś szepcze, ale nie byłam w stanie rozpoznać słów.

    Nagle niemalże jednocześnie któreś z nich podniosło górę mojej piżamy pod moją szyję, odsłaniając moje piersi, a drugie zaczęło powoli ściągać moje spodnie wraz z majtkami. Jednak dzisiaj, zamiast delikatnie je obniżyć, w parę sekund zostały całkowicie zdjęte z mojego ciała, a ja leżałam całkowicie odsłonięta. Początkowo pojawił się we mnie odruch zasłonięcia się, ale byłam zbyt podekscytowana tym, co mogło się stać, więc złapałam obiema dłońmi krawędź łóżka.

    Dosyć szybko ponownie poczułam czyjeś usta na mojej cipce i po chwili zorientowałam się, że Ola ponownie zdecydowała się na ucztowanie na niej. Natomiast dłonie chłopaka powoli zaczęły krążyć po moich brzuchu, zbliżając się do piersi. Okrążył je opuszkami palców, a następnie delikatnie zaczął pieścić nimi moje brodawki, które w parę sekund stwardniały pod jego dotykiem. Czułam na całym ciele dreszcze, potęgowane powoli budująca się przyjemnością spowodowaną pieszczotą oralną.

    -Taka wrażliwa… – kolejny męski szept tuż przy mojej twarzy posłał dreszcz po całym moim kręgosłupie – Dzisiaj będziesz moja.

    Po tych słowach poczułam jego język na prawej brodawce i westchnęłam cicho na tą nową pieszczotę. Ola ponownie zaczęła przygotowywać się do włożenia we mnie palca, a ja wzięłam głęboki wdech, czując jak po raz kolejny mój oddech automatycznie przyśpiesza.

    Pieszczone przez dwie osoby, w pełni naga i wyeksponowana, powinnam się czuć co najmniej dziwnie. Ale czułam się cudownie. Chciałam więcej.

    Nagle język chłopaka zniknął z moich piersi i zastąpiły go ponownie dłonie, a Ola przestała mnie lizać. Po chwili usłyszałam jakiś nowy dźwięk, przypominający jakby mlaskanie, który po kilkunastu sekundach przemienił się w dźwięk jakby Ola się dławiła.

    -O tak, weź go całego, jak grzeczna dziewczynka – szept chłopaka ponownie wypełnił pokój, a ja po paru sekundach zorientowałam się co się dzieje. Ola musiała obciągać mu kutasa – Jak myślisz, nasza koleżanka jest już na mnie gotowa?

    -Daj mi jeszcze chwile, chce się upewnić, że przyjmie Cię bez żadnych problemów, ale musisz być delikatny.

    Po tych słowach Ola ponownie wróciła do lizania mojej cipki, jednak zaczęła to robić intensywniej niż wcześniej, po chwili wprowadzając we mnie swój palec. Starałam się nie wydawać z siebie żadnych dźwięków, jednak w końcu westchnęłam nieco głośniej, pozwalając, aby w moim gardle zabrzmiał cichy jęk, mimo że zagryzłam wargi.

    -Tak, teraz zdecydowanie jest na Ciebie gotowa – wyszeptała Ola wprost do mojej cipki ogrzewając ją swoim ciepłym oddechem. Po chwili się odsunęła, a ja ponownie skupiłam się na tym, jak podniecała mnie ta cała sytuacja. Nie miałam pojęcia co się zaraz wydarzy, ale przeczuwałam, że będzie mi się podobać.

    Nagle poczułam jak dłonie, które zdecydowanie nie były delikatnymi dłońmi Oli, podnoszą moją prawą rękę do góry. Po chwili poczułam pod palcami coś twardego, przypominającego w dotyku skórę. Po chwili domyśliłam się, że trzymam w dłoni jego członka.

    -Pogłaszcz go, bardzo lubi jak ktoś go dotyka – męski szept ponownie wypełnił pokój, a ja po chwili zawahania zaczęłam przesuwać palcami po penisie nieznajomego, eksplorując jego grubość i długość – Możesz go ścisnąć, nie bój się – dodał po chwili, a ja złapałam go mocniej przy nasadzie, mając wrażenie, że stwardniał pod moim dotykiem jeszcze bardziej.

    -Ty też już jesteś gotowy – wtrąciła się Ola, na co nieśmiało puściłam jego penisa i położyłam ponownie rękę na pościeli.

    Poczułam łóżko ugina się pod dodatkowym ciężarem, gdy wchodzi na nie i kładzie kolana między moimi nogami. Wsunął ręce pod moje kolana i powoli rozszerzał mocniej moje nogi, zostawiając moją cipkę w pełni na niego otwartą. Kiedy poczułam, jak dotyka mojej łechtaczki czubkiem penisa, westchnęłam szybko, zaskoczona tym jak przyjemny jest ten dotyk.

    -Na początku może Cię delikatnie zaboleć, ale potem będzie już tylko przyjemnie, obiecuję – po jego głosie, zorientowałam się, że jego twarz jest tym razem blisko mojej – Rozluźnij się i zaufaj mi, a wszystko będzie dobrze – po tych słowach poczułam nagle jego wargi na swoich. Niepewnie zaczynam nimi poruszać, a on przekręcił głowę i pogłębił pocałunek, sprawiając, że nasze języki się spotykały. Powoli próbowałam naśladować jego ruchy, a on zaczął cicho jęczeć w moje usta. Jedną ręką nagle zaczął masować moją łechtaczkę, a ja automatycznie podniosłam biodra, pragnąc, by zwiększył nacisk.

    Nagle skończył nasz pocałunek i odsunął się, ponownie zbliżając swojego penisa do mojej cipki. Parę razy powoli rozprowadzał nim mój śluz po całej długości, po czym powolnym ruchem zaczął napierać nim na mnie. Wzięłam głęboki wdech i napięłam mimowolnie wszystkie mięśni, gdy poczułam, jak zaczyna we mnie wchodzić główką. Próbowałam przyzwyczaić się do uczucia wypełnienia, które zaczęłam odczuwać, jednak wszystkie moje mięśnie się napięły, gdy próbował wejść dalej. Jakby wyczuwał opór, przystanął i skupił się jedynie na masowaniu mojej łechtaczki swoim palcami.

    -Rozluźnij mięśnie – odezwał się spokojnym głosem, a ja staram się spełnić jego polecenie. Nagle poczułam jak coś mokrego spada na mój sutek, a po chwili wargi Oli zaczęły go pieścić i ssać. Byłam tak zaoferowana takim natłokiem wrażeniem, że nawet nie wiem, w którym momencie rozluźniłam mięśnie. Jego penis zaczął się wsuwać dalej, aż napotykał kolejną przeszkodę. Nagle ręką Oli wylądowała na moich ustach.

    -Jeśli potrzebujesz, możesz mnie ugryźć, ale nie wolno Ci krzyczeć, musimy być cicho – powiedziała stanowczym szeptem, a ja kiwnęłam głową. Po chwili chłopak wykonał bardziej stanowczy ruch biodrami, a ja poczułam falę bólu, która rozeszła się po moich mięśniach.

    -Już ciiii, najgorsze za Tobą, teraz już będzie tylko lepiej – jego spokojny szept mnie uspokoił, a dłoń ciągle poruszająca się po mojej łechtaczce, pozwoliła mi się ponownie zrelaksować. W końcu wszedł do końca, aż poczułam jego podbrzusze na swoim łonie. Powoli zaczął się ze mnie wysuwać, ale nie zrobił tego do końca, aby ponownie powoli we mnie wejść. Zaczęłam jęczeć cicho, czując nowy rodzaj przyjemności, który się we mnie budował, na szczęście dłoń Oli skutecznie wyciszała moje jęki. Dziewczyna przeszła ustami do drugiego sutka i zrobiła to samo co z pierwszym.

    Chłopak przyśpieszył swoje ruchy bioder, a ja zaczęłam pragnąć więcej, próbując mu wyjść naprzeciw, chcąc, aby wypełnił mnie całą. Jakby wyczuł moje intencje złapał mnie wolną dłonią za biodro i zaczął mną poruszać zgodnie ze swoim rytmem. Całkowicie oderwałam pośladki od łóżka, chcąc znaleźć się jeszcze bliżej niego.

    Po chwili pokój wypełnił nowy dźwięk mlaskania, a po tym, jak Ola złapała mnie za rękę i zagryzła na niej zęby, wyobraziłam sobie, że chłopak zaczął robić jej dobrze językiem tak jak ona niedawno mi. Byłam zafascynowana jakim cudem mógł skupić się zarówno na zaspokojeniu mnie swoim penisem jak i dłonią, a jednocześnie pieścić ją językiem. Byłam ciekawa czy odczułabym jego pieszczoty inaczej niż Oli.

    W końcu jednak chyba mu się znudziło, bo dźwięk mlaskania ustał, a po nim nastąpiło ciche „Zejdź z niej”, co Ola zrobiła bez większego wahania, zdejmując mi jednocześnie rękę z ust. Po chwili palec z mojej łechtaczki zniknął, a jego dłoń pojawiła się na mojej twarzy. Zaczął gładzić kciukiem moją dolną wargę.

    -Spróbuj jak dobrze smakujesz – rzucił cicho, niemalże namiętnym głosem, a ja po chwili zawahania otworzyłam usta i pozwoliłam, aby wsadził w nie swój kciuk. Początkowo oblizałam go językiem, a po chwili zaczęłam go delikatnie ssać, co wyzwoliło jego jęk, który wzięłam za aprobatę, więc zaczęłam to robić mocniej.

    Przyśpieszył po raz kolejny ruch bioder, co było kolejną oznaką dla mnie jak bardzo go podniecało to, co robiłam. Zaczęłam mruczeć z jego palcem w ustach, a on zaczął cicho dyszeć, wchodząc we mnie niczym dobrze naoliwiona maszyna. Trzymał stabilnie moje biodro, trzymając mnie pod idealnym kątem, a ja czułam jak przyjemność jeszcze bardziej wzrasta.

    W końcu zaczęłam jęczeć, wiedząc, że jego dłoń zagłuszy ten dźwięk, bo czułam się jakbym wznosiła się na szczyt przyjemności. Nagle kompletnie przestałam przejmować się jego palcem, czując jak w moim ciele buduje się napięcie. Zaczęłam jeszcze bardziej wypychać biodra w jego stronę, aż nagle doszłam na nim z głośnym westchnięciem. Moja cipka zaczęła się nagle miarowo zaciskać na jego penisie, a on jeszcze bardziej przyśpieszył ruchy jęcząc cicho, aż w końcu poczułam, jak dochodzi, a w moim wnętrzu rozlewa się ciepła sperma. Powoli zaczął zwalniać ruchy bioder, aż końcu zatrzymał się, wpychając się we mnie do samego końca i stęknął, jego głos był nieco zachrypły, ale rozbrzmiewająca w nim rozkosz sprawiła, że serce zabiło mi szybciej. W tle gdzieś usłyszałam jak Ola również głośno wzdycha i zaczęłam się zastanawiać, czy masturbowała się, patrząc na nas.

    W końcu opadł na łóżko obok mnie i przyciągnął mnie do swojej klatki piersiowej, ciągle trzymając swojego penisa we mnie. Wolną ręką zdjął mi bluzę z oczu, a ja spojrzałam w ciemnościach na jego przystojną twarz. Nie widziałam go wyraźnie, ale wydawało mi się, że to był chłopak, którego miałam na oku od rozpoczęcia obozu. Uśmiechnęłam się na samą świadomość, że to właśnie z nim przeżyłam swoją pierwsza najbardziej intymną chwilę.

    -Byłaś bardzo dzielna – wyszeptał, muskając moje usta swoimi wargami – Podobało Ci się?

    -Bardzo – wyszeptałam.

    Nawet nie wiedziałam, kiedy zasnęłam, wtulona w jego nagie ciało, czując się po raz pierwszy w życiu w pełni zaspokojona.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Julie Smith