Category: Uncategorized

  • Przylapany przez ojca i tego przyjemne konsekwencje czesc 3

    Witam, po bardzo długiej przerwie, wybaczcie, że nic od dawna nie publikowałem, ale gdy chciałem coś napisać, to zawsze coś mi wypadało i nie było ku temu okazji. Przedstawiam Wam trzecią już część z serii “Przyłapany przez ojca i tego przyjemne konsekwencje”

    Po wszystkim jeszcze siedzieliśmy jakąś godzinkę przy drinku i co jakiś czas się całowaliśmy, a to w trójkę a to w dwójkę, po czym poszliśmy zrobić zakupy na obiad i kolację, następnie coś tam jeszcze porobiliśmy i tak zleciał cały dzień. Wieczór mijał spokojnie, rozpaliliśmy ognisko za domem, każdy z nas czuł się swobodnie w swoim towarzystwie i na łonie natury, gdyż ogród przylega do jednej ze ścian domu, z drugiej zaś strony jest wysoki mur, a dwie następne są zarośnięte przez gęste tuje, przez które kompletnie nic nie widać, a nawet gdyby coś, to i tak mieszkamy pod lasem w miejscu, do którego nikt się nie zapuszcza, pełna swoboda, ojciec chodził po ogrodzie w slipach, Mariusz nago a ja w bokserkach, pierwszy raz widziałem ojca tak szczęśliwego i ciągle podnieconego, choć z matką regularnie uprawiali sex, ale tym razem miał inny wyraz twarzy, wyglądał na spełnionego i zadowolonego, jakby odnalazł siebie na nowo, kończyliśmy dopiekać mięso i kiełbasy i zasiedliśmy do stołu, jedliśmy i popijaliśmy zimne piwko, rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym, czas mijał powoli i było nam błogo i gdy tak nam już lekko szumiało w głowach, rozmowa zeszła na temat sexu, każdy miał powiedzieć, co lubi, co go kręci i podnieca, co chciałby zrobić lub o czym marzy, lub czego chciałby spróbować, zrobiliśmy losowanie, kto mówi pierwszy, zakręciliśmy butelką od piwa i padło na mnie, więc zapaliłem papierosa, zaciągnąłem się i łyk piwa, a więc podniecają mnie starsi ode mnie mężczyźni, oczywiście bez przesady z tą starością, podniecają mnie, bo wiadomo mają to doświadczenie i są dojrzałymi ogierami, maszynami sexu, a jak jest takich dwóch to już zemdleć z rozkoszy, ale nagle tata przerwał moją wypowiedź oznajmiając “A może nie mówmy o tym, tylko zróbmy to, co chcemy, oczywiście ustalamy jakiś znak np. poklepanie dłonią no nie wiem o łóżko będzie oznaczać, że boli, albo nie o tym myśleliśmy, lub nie tak” zgodziliśmy się ze szwagrem, po czym położyliśmy się we trójkę na dużym dmuchanym materacu w ogrodzie, Mariusz zaczął powoli pieścić i skubać sutki taty, jednocześnie szli w ślinę, ja lekko muskałem kutasa i wewnętrzną stronę ud Mariusza, co jakiś czas lekko ściskając jego jaja, następnie tata klęknął na trawie przed łóżkiem jednocześnie ciągnąc mnie za biodra na jego brzeg i kazał mi się wypiąć, chwilę głaskał i muskał mój jędrny tyłek i dziurkę, by następnie beż żadnego ostrzeżenia rozpocząć szturm językiem na moją rozpaloną do czerwoności dziurkę, zaczął delikatnie ją całować i muskać czubkiem języka, by następnie zgłębiać go w jej czeluściach, ssał i lizał na przemian, robił to bardzo łapczywie i energicznie, co jakiś czas mrucząc “Ale ta ciasna cipka mnie podnieca, (tak sobie pieszczotliwie zaczął nazywać moją dziurkę) lubisz jak tata ci ją pieści językiem? A chcesz w tej ciasnej cipce poczuć prawdziwego ogiera? Co? Chcesz? Mogę tam wejść, tylko zgódź się, popatrz na mojego kutasa, popatrz jak on bardzo chce wejść w ciebie, poczuć tą pizdeczkę…” Tak nawijał w przerwach od lizania, szwagier w międzyczasie wśliznął się pode mnie by mi obciągać, bo jak stwierdził, że jestem tak podniecony, że wylewam rzekę preejakulatu i nie może się to zmarnować, więc byliśmy w pozycji 69, potrójna rozkosz, szwagier obrabiający mi kutasa, a ja jemu i wisienka na torcie ojciec liżący moją wydepilowaną dziurkę tak intensywnie i z pełnym zwierzęcym apetytem, że jego ślinę czułem ściekającą mi po jajach, po jakimś czasie Mariusz wydostał się spode mnie i poszedł do taty, zbliżył twarz do mojego wypiętego tyłka i powiedział ojcu by się zamienili, bo chciałby spróbować, zaczął wiercić i kręcić językiem w mojej oślinionej dziurce stwierdzając, że przypomina mu to robienie minety z jedną różnicą jaką jest, to że cipka znajduje się trochę niżej i jest też kutas, zabawa trwała w najlepsze wraz z ojcem na przemian lizali i ssali moją podnieconą cipkę, co jakiś czas wkładali palce, bawili się jak małe dzieci, które dostały nową zabawkę, wtedy zapytałem ojca czy spróbuje we mnie wejść, że chcę poczuć tego grubego, długiego, twardego kutasa w sobie, chcę by mnie wyruchał, ojciec bez namysłu wstał i stanął za mną, poklepał mój tyłek kutasem, po czym zaczął ocierać nim wzdłuż rowka, rozcierając i mieszając nim swoją i Mariusza ślinę z preejakulatem, w końcu delikatnie i powoli zaczął wchodzić we mnie, byłem tak napalony i podniecony, że nie czułem bólu, a wręcz zalała mnie fala nieziemskiej rozkoszy, czułem jak ten wielki kutas delikatnie zwiedza mnie od środka, czułem jego każdą żyłkę, każdą wypustkę, w końcu wszedł we mnie cały, aż po same jaja, tata zatrzymał się na chwilę, by sprawdzić czy wszystko w porządku, nie robiliśmy nic wbrew sobie, nie byliśmy dla siebie bezwzględni, naszej trójce zależało na tym, by każdy z nas czuł się bezpiecznie i komfortowo, by każdy z nas czerpał z tego przyjemność, braliśmy ją i dawaliśmy, byliśmy dla siebie czułymi kochankami, gdy upewnił się, że wszystko gra zaczął się poruszać, delikatnie i zmysłowo jego kutas penetrował moją jak to ojciec mówi ciasną cipkę, szwagier przyglądał się chwilę, po czym podszedł do mnie, poklepał mnie po twarzy kutasem, ja otworzyłem usta i Mariusz włożył mi go, złapał delikatnie za głowę i zaczął oczywiście z wyczuciem, bym i ja miał z tego przyjemność wbijać swojego kutasa aż po same jaja i spełniliśmy kolejną moją fantazję, jaką było bycie ruchanym na dwa baty i właśnie teraz dwa baty moich fantazji mnie ujeżdżały, tymczasem ojciec zaczął nabierać pędu, ruchał mnie coraz mocniej i szybciej, co jakiś czas poklepując mnie dłonią po tyłku i pytając czy lubię jak mnie dupczy, z rozkoszy myślałem, że zaraz zemdleję, wtedy szwagier zapytał, czy mógłby spróbować czegoś, że nigdy tego nie robił, odparliśmy z ojcem twierdząco, po czym poprosił ojca by wyszedł ze mnie i już wiedziałem, że kolejny ogier mnie zacznie zapinać, oznajmiłem szwagrowi, że i moje marzenie teraz spełni, bo fantazjowałem o tym, by mnie tak zerżnął od tyłu, na co on uśmiechnął się i stwierdził, że nie wie jak mu pójdzie, bo to jego pierwszy raz z facetem i gdy będzie coś nie tak, to mam dawać znaki. Wszedł we mnie, poczułem jego kutasa, poczułem każdy centymetr, delikatnie się na mnie położył ciałem, dłońmi trzymał mnie za biodra i nabijał mnie na tego drąga, zaczął delikatnie i powoli ruszać biodrami, ale po chwili przyśpieszył, byłem tak podniecony i spragniony tych kutasów, więc powiedziałem by zaczął mnie mocno i stanowczo nabijać na chuja takim jednorazowym, mocnym pchnięciem, spełnił moje kolejne marzenie, raz po raz w krótkich odstępach pchnięcie, przerwa, lekkie wycofanie się i znów mocne pchnięcie i jego lekko władcze pytanie wyszeptane do ucha “podoba ci się to?” “tak, pieprz mnie, chcę cię czuć całego w sobie, lubię jak mnie wypełniasz swoim kutasem” to go nakręciło i zaczął mnie posuwać szybkim jednostajnym tempem, nie miałem jak jęczeć z rozkoszy, bo moje usta wypełniał kutas ojca, po tak intensywnym jebaniu zmieniliśmy pozycję na tzw. pagony, oparłem nogi na ramionach Mariusza, a on zaczął wkładać swojego chuja, tata zaś klęcząc nad moją twarzą dał do obciągania kutasa i tak Mariusz zaczął swoją roszadę, pieprzył mnie ostro bez opamiętania, ojciec wpychał mu kutasa w usta, wszystko utrzymane było w ramach rozsądku, nikt nie przesadzał, kierowała nami dzika rządza jebania się, ale z umiarem, nikt nie poklepał dłonią o łóżko na znak przerwania, było nam zajebiście przyjemnie, Mariusz powoli opadał z sił, więc zastąpił go ojciec, jego ogromny kutas wszedł we mnie, podniecony poczynaniami szwagra zaczął mnie jebać mocno i szybko, wkładał po same jaja, czasem go wyciągał całego by wjechać nim z impetem i tak kilka razy z rzędu, by na koniec wbić się ostro aż po same pomidory, wyszedł ze mnie i znów lizał mi dziurkę, by następnie zmienić pozycję, tym razem miałem go dosiąść i ujeżdżać, Mariusz stanął okrakiem nad ojcem i dał mi swojego kutasa do obrabiania i tak oto jechałem na kutasie ojca, raz delikatnie a raz ostro, góra-dół, delikatnie i zmysłowo kręciłem tyłkiem, ruszałem biodrami przód-tył, by za chwilę ponownie go ostro ujeżdżać. W tym czasie Mariusz kucnął nad ojcem przede mną i dał ojcu swojego chuja do ust, po chwili takiej zabawy zamiana miejsc. Mariusza kutas spragniony wyuzdanego jebania czekał już dumnie stercząc, kiedy się na niego nabiję, nie dając mu długo czekać spełniłem jego prośby w postaci podrygiwania i usiadłem na nim, wszedł we mnie i niemal od razu zacząłem szaleńczą jazdę na tym rumaku, a z ust szwagra wydobywały się przyjemne pomruki i wzdychania spowodowane rozkoszą, jaką dawała mu moja cipka, a ja chciałem mu dać jak najwięcej przyjemności, więc zrobiłem z nim to, co przed chwilą z ojca chujem, kręciłem, wierciłem tyłkiem, ujeżdżałem go tak, jak nikt przede mną, na przemian całując się z Mariuszem i obciągając ojca fiuta, tak beztrosko i błogo przyjmowałem tego twardego chuja, gdy nagle z tego transu wyrwało mnie stwierdzenie Mariusza “tak zajebiście mnie ujeżdżasz, że zaraz się zleję”, szybko z niego zszedłem, po czym kazałem Mariuszowi wejść we mnie i jebać ostro, spełnił moje żądanie, dupczył mnie bez opamiętania w pewnej chwili pomyślałem, że pewnie mu się wydawało, że dochodzi, bo trochę teraz mu dojście zajmuje, okazało się, że zmiana pozycji wystarczyła, by przedłużyć żywe jebanie i opóźnić wytrysk, ojej, co się działo, jebał mnie jeszcze intensywniej niż wcześniej, jeszcze mocniej wbijał swojego kutasa, w pewnym momencie położył się na mnie całym ciężarem swojego ciała i dupczył bez przerwy wytchnienia, mogłem wtedy poczuć jego i jego kutasa władze nade mną, energicznie ruszał biodrami, a ja czułem każdy centymetr tego rozpalonego ogiera, ojciec stał obok i przyglądał się tej całej scenie z lekkim niedowierzaniem, po czym stwierdził “nie sądziłem, że taka ostra orgia nam z tego wyjdzie”, a ja chciałem więcej i więcej, czułem się niezaspokojony, jakby jakaś klątwa magicznego kutasa nade mną ciążyła i nie pozwalała mi zaspokoić pragnienia na te dwa chuje, nadszedł ten moment, czułem jak kutas Mariusza pulsuje, robi się twardszy, jeszcze bardziej wypełnia jebaną przez niego pizdę, nagle podciągnął mnie do siebie i znów byliśmy w pozycji na pieska, nagle poczułem salwę gorącej spermy, która zalała moją pizdę, Mariusz wyciągnął chuja z dziury i waląc go spuszczał się raz po raz ogromnymi salwami spermy na moją dupę, tryskał spermą na pośladki, rowa i dziurkę, dodatkowo spływająca część spermy z pośladków spływała rowkiem do dziurki, gdy skończył tryskać przykładał chuja do moich pośladków, ściągał nim spermę i wtłaczał ją w wyjebaną nadal spragnioną dupczenia dziurkę, po czym ojciec wpadł na pewien pomysł i obaj z Mariuszem zaczęli zlizywać jeszcze dużą pozostałą część spermy z mojej dupy i dziurki, a gdy zlizali większość, trochę zostawili, to zaczęliśmy się całować i wymieniać spermą, śliną i sokami z pały Mariusza, następnie razem z ojcem wylizaliśmy kutasa Mariusza do ostatniej kropelki, ale ale, jest jeszcze ojca kutas, ojciec postanowił nie zmieniać zajebistego scenariusza i poszedł w ślady mojego szwagra, wpierw dał mi kutasa do obciągu, a gdy był porządnie nawilżony, chociaż w tej sytuacji to było zbyteczne, wjechał nim aż po same jaja, w mojej cipie zaczął się ślizgać i zanurzać w spermie, którą zostawił po sobie Mariusz, ojciec też nie brał jeńców, jebał mnie ostro i równie szybko, co szwagier, zaczął robić to, co on na początku, wyciągał go całego i mocnymi, zdecydowanymi pchnięciami wkładał, po czym złapał mnie za biodra i zaczął ostro jebać jednocześnie dociskając mnie do siebie z każdym pchnięciem, w końcu i ojciec zaczął dochodzić, dwie ogromne salwy spermy zalały moją dziurkę, trzecia trafiła już na pośladki i dziurkę, gdyż go wyciągnął, nagle Mariusz podstawił otwarte usta i ojciec tryskał raz na moją dupę a raz do ust Mariusza, gdy skończył razem z Mariuszem na zmianę braliśmy jego kutasa do ust i zlizaliśmy całą resztę spermy z jego chuja, po czym ojciec śladami szwagra zaczął zgarniać kutasem spermę z moich pośladków i wtłaczał ją swoim dużym żołędziem do mojej cipki, z ostatnią porcją spermy wepchnął kutasa do samego końca, wyszedł ze mnie, po czym wraz z Mariuszem przyssali się do mojej dziurki i pośladków zlizując to, co zostało, po czym kazali mi się położyć na plecach i na zmianę obciągali mi kutasa, ale nie trwało to długo, bo około po 5 minutach zacząłem tryskać spermą na ich twarze i do ust, po wszystkim wylizali mi wciąż sterczącego i pulsującego kutasa i poszli w ślinę wymieniając się spermą i śliną ze swoich ust. Po wszystkim zorientowaliśmy się, że jest już środek nocy, ja zażartowałem, że właśnie zostałem zapłodniony przez najlepsze ogiery i poszliśmy się ogarnąć, by później nago we trójkę zasiąść przy ognisku i popijając piwko, co jakiś czas dotykać swoich kutasów i się całować…CDN.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Łukasz
  • Poczatek z Lidka

    Lidkę poznałam miesiąc temu w galerii na północy stolicy. Pół roku starsza ode mnie, szczupła, długie czarne jak smoła włosy. Dziewczyny zawsze mi się podobały. Do matury przystępowałam jeszcze jako dziewica. Nocami marzyłam o przytuleniu się do innej kobiety. Pragnęłam posmakować jej sutków, spijać soczki z podnieconej cipki. Nigdy jednak nie miałam okazji tego zaznać. Lidka podeszła do mnie gdy stałam w kolejce po lody. Będąc za mną położyła mi dłoń na ramieniu i szepnęła mi do ucha „dam ci 50zł za to, że będę mogła polizać twoją cipkę”. Z początku myślałam, że mi się zdawało ale jej dłoń na moim ramieniu, cudowny zapach jej perfum i ciepły wiatr z jej ust wpadający do ucha uświadomił mi autentyczność tej chwili. Nie wiedziałam jak mam zareagować. Popatrzyłam na nią upewniając się, że to nie jakiś zboczeniec. Patrzyła na mnie niewinnym spojrzeniem. Wyszłam z kolejki. Nie wystraszyłam się ale naprawdę nie wiedziałam jak mam się zachować. W głębi duszy bardzo pragnęłam obcować z inną kobietą ale to ja chciałam pieścić jej ciało. – Nie chce twoich pieniędzy. Wzdrygnęła się. – Zrobię wszystko tylko mi pozwól. Czułam, że zdobyłam nad nią przewagę. Przewagę, która pozwalała mi dyktować warunki tyle, że nie miałam czasu na myślenie. Wpadłam jednak na genialny pomysł. – Będziesz moją suką. Oglądanie filmików w Internecie jednak do czegoś się przydało. Nie czekając na jej reakcje zaczęłam iść w kierunku toalet. W odbiciach witryn widziałam, że idzie parę kroków za mną. Robiłam się coraz bardziej mokra. Materiał mojej bluzki drażnił mi sutki bo nie miałam w zwyczaju nosić stanika. Weszłam do pierwszej wolnej kabiny oceniając czy jest tu wystarczająco czysto. Było. Widocznie niedawno sprzątali. Zanim weszła za mną Lidka szybko zdjęłam stringi a spódnicę podciągnęłam zawijając ją za pasek. Nie zdarzyłam pomyśleć, że stoję z gołą cipą i w zasadzie wejść mógł ktokolwiek bo drzwi się otworzyły i stanęła w nich Lidka. – Błagam. Pragnę być twoją suką. Wciągnęłam ją do środka i zamknęłam za nią drzwi. – Masz pięć minut… Nie dokończyłam zdania gdy Lidka klęknęła przede mną i natychmiast przyłożyła usta do mojej ociekającej już z podniecenia cipki. Całą szerokością języka zlizywała mój śluz a koniec jej cudownego języka wdzierał się między wargi. Gdy zaczęła ssać mi łechtaczkę to myślałam, że zwariuję. Objęła rękoma moje pośladki i ssała coraz mocniej. Nie wiem czy trwało to pięć minut czy pół godziny gdy cała drżąc wygięłam się do tyłu i przeżyłam cudowny orgazm zalewając jej twarz. Jej usta robiły co mogły by żadna kropelka nie spadła na podłogę. Trzymając się ścian kabiny musiałam się uspokoić. – Mieszkasz sama? Zapytałam jej jak tylko udało mi się opanować. – Tak. Wynajmuje kawalerkę od ciotki. …

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Nasze marzenia się spelnily

    Nasze relacje w łóżku chyba nie mają granic. Z mężem mówimy sobie wszystko. Opowiadamy scenariusze jakie byśmy chcieli przeżyć. Tak było tydzień temu. Mąż poprosił mnie o trójkąt. Bardzo podoba mu się moja koleżanka z pracy. Renatę (bo tak ma na imię) spytałam co ona na to. Jakoś specjalnie nie miała problemu bo jej chłopak wyjechał do rajchu i wraca tylko na weekendy. Musiało to jednak być dziś albo jutro bo zbliżał się jej okres. Zadzwoniłam do Rafała. Był szczęśliwy i powiedział, że w drodze do domu kupi jakieś wino. Gdy weszłyśmy do domu Rafał stał zupełnie nagi w przedpokoju i z uśmiechem na twarzy zaczął wydawać polecenia. Renata musiała mnie doprowadzić do orgazmu ustami. Z ochotą ułożyła się między moimi nogami i swoim ciepłym i mięciutkim językiem zrobiła mi taką minetę, że po dziesięciu minutach szczytowałam w jej ustach. Rafał w tym czasie rżnął jej dupę bez opamiętania. Byłam pełna podziwu dla niej, że tak dzielnie znosi anal. Bardzo się to podobało. Po kilkunastu zmianach pozycji i ustawień Rafał został pozbawiony każdego plemnika jaki zdołał wylać z siebie. Renata z trudem wychodziła od nas jakoś przed północą. Następnego dnia spóźniła się do pracy. Spotkałam ją w toalecie. Była zachwycona i prosiła bym pozdrowiła Rafała i chcenie się pisze na następny raz. Po paru dniach wpadł mi do głowy pomysł by poprosić Rafała, żeby zaprosił kilku swoich kolegów. Wyjaśniłam mu, że mam ochotę na morze spermy. Mam tylko jeden warunek. Muszą mnie ruchać do nieprzytomności a gdy zemdleje mają nie przerywać. Trochę się zdziwił jakby martwił się o moje zdrowie ale przystał na moją propozycję. W piątek po południu zadzwonił do mnie, że wraca do domu z kolegami. Dokładnie wyraził się „szykuj dupę maleńka”. Miałam pół godziny na kąpiel i przygotowanie się. Ubrana w same rajstopy klęknęłam naga przed drzwiami jak usłyszałam ruch na klatce schodowej. Ależ to były wielkie chłopy. Jeden w drugiego chyba ponad dwa metry. Kilka uwag i słów podziwu i zabrali się za robotę. Rafał pierwszy zaczął ruchać moje gardło. Zaraz zalałam się śliną także nie wiele już widziałam. Gdy jednemu obciągałam drugi szczypał moje piersi. Inny z impetem nadział mnie na swojego kutasa. Byłam obracana w każdą stronę. Szarpana. Nadziewana. Ruchana w każdy otwór. Ciąg dalszy znam z opowieści Rafała. Zemdlałam po dwóch godzinach dzikiego ruchania. Nawet chcieli mnie ocucić ale Rafał ich powstrzymał. Zgodnie z umową ruchali mnie, gwałcili i spuszczali się wszędzie jeszcze godzinę. Ocknęłam się i widziałam 4:11 nad ranem. Byłam cała w spermie, która wyschła we mnie i na mnie. Oczy palcami otworzyłam. Rafał spał obok. Jego kolegów nie było. W pokoju roznosił się zapach testosteronu, spermy, moczu i piwa. Cipka mnie okrutnie szczypała. Łechtaczka była przetarta i bolała. O złączeniu nóg nie było mowy. Dotknęłam anusa. Nie bolał. To dobrze. Po cichu wyszłam z łóżka i poszłam do łazienki. Ta dziewczyna w lustrze musiała chyba obsłużyć 1000 kutasów. Byłam zmęczona ale szczęśliwa. Wróciłam do łóżka, przytuliłam się do Rafała i zasnęłam.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa

    Historia prawdziwa. Kolegów męża było pięciu. Czy bym się zdecydowała na nastepny raz? Chyba tak.

  • To bedzie nasza tajemnica

    Ten weekend był z pozoru taki sam jak każdy inny. Z racji wolnego od pracy trochę późniejsza pobudka. Po niej zaraz łazienka, kąpiel, następnie w kuchni przygotowanie śniadania. Oczywiście, kawa też jest nieodłącznym elementem poranka, lecz dopiero po posiłku. Bez wcześniejszego jedzenia organizm bywa jakby aktywny i słaby jednocześnie.

    Gdy już zjadłem co przygotowałem, usiadłem wygodnie na łóżku i zabrałem się za przygotowywanie kawki. Zawsze pijam ją solo, w samotności. Mam wtedy taki luźny, dobry czas, w którym mogę to i owo spokojnie przemyśleć, ale też i porozmawiać, popisać ze znajomymi, rodziną. (Telefonicznie, przez Internet)

    Będąc już gdzieś w połowie mojej kawki, uwagę moją przyciągnęło zdjęcie dodane przez moją siostrę na Facebooka. Wyglądała przepięknie! ( Szczerze mówiąc trochę żałowałem, że to moja siostra, bo nie pierwszy raz jej widok budzi we mnie pożądanie i… Podnieca mnie.

    Dzień płynął spokojnie dalej, wpierw poszedłem na jakieś zakupy do Galerii handlowej, po powrocie zamówiłem z baru coś na obiad ( Czasem gotuję, ale też rzadko mi się chce dla jednej osoby) .

    Kiedy już byłem “po obiedzie” , trochę ” surfowałem ” po Internecie, przeglądając różne portale i też rozglądając się za jakimś filmem na wieczór. Wtem zadzwonił dzwonek do drzwi. (Tiiiiing!)

    Szybko poszedłem otworzyć i po ujrzeniu kto to, zrobiłem się lekko zdziwiony, ale też ucieszony. To była Ola. (Moja młodsza siostra)

    – Cześć ?? Byłam w okolicach, pomyślałam, że zajrzę do Ciebie.

    – Pewnie! Cześć Ola. ( Przywitałem ja buziakiem w polik, zazwyczaj się tak witamy )

    Wiesz, rozbierz się, idź do pokoju na końcu, zaraz do Ciebie przyjdę.

    Po jakimś czasie wszedłem do pokoju, Ola siedziała uśmiechnięta na krześle, od razu zapytałem

    – Chcesz coś do picia? Jakiejś kawy, herbaty, cappuccino?

    – Wiesz, zrób mi herbaty, słodzę 3! Bo kawę już piłam u siebie.

    Poszedłem do kuchni, zrobiłem herbatę, dla siebie kawkę i szybko wróciłem z nimi do pokoju. Usiedliśmy i rozmawialiśmy jakby o wszystkim. Trochę o niej, o jej pracy w żabce, o codzienności, ale też i o mnie, o moim życiu.

    – Fajnie, że spoko Ci idzie! Trzymasz się pracy, ciągle rysujesz no i jeszcze chatę ogarniasz.

    – No muszę, Ola, byle do przodu.

    Tak rozmawialiśmy, rozmawialiśmy i robiło się coraz później. Miałem ochotę na jakieś piwko i zapytałem

    – Zaczekasz chwilkę? Skoczę szybko do sklepu i zaraz będę.

    – Spoko, zaczekam.

    W sklepie kupiłem po piwku dla mnie i dla niej. Wróciłem, podałem jej browarka i usiadłem przy niej.

    Powoli piliśmy, w trakcie rozmawiając. W pewnym momencie powiedziałem

    – Ola, nie miej mi tego za złe, ale ja się położę, zaczyna mnie mulić, nie idę spać jak coś, po prostu chcę się położyć.

    – Spoko, to Twój dom. A wiesz, położę się na chwilę z Tobą, jeśli mogę.

    ( W domu miałem jedno łóżko)

    – Jak chcesz to ok, pewnie.

    I tak poszliśmy do łóżka (Hah wiem jak to brzmi) , tam leżeliśmy obok siebie, godzina robiła się coraz późniejsza, późniejsza i tak nastał początek nocy. ( Jakoś 21.00, 21.30 )

    Zapytałem

    – Ola, już późno, jak chcesz to mogę się ubrać i odprowadzić Cię do domu.

    Wtedy powiedziała

    – Błażej… A nie mogę zostać na noc? Rano bym poszła.

    – Nooo jak chcesz to możesz, tylko wiesz o tym, że mam tylko jedno łóżko?

    – Oj dobra! Z Tobą będę spała, a co to.

    Po tym wciąż leżeliśmy obok siebie, na dworze robiło się coraz ciemniej, w pokoju świeciła tylko mała lampeczka. Już leżąc obok niej (Leżała w koszulce i majtkach, nie chciała nic na przebranie) wzmagało się we mnie podniecenie i cały czas próbowałem to skrywać.

    Spokojnie przytuliłem się do niej, leżała na boku tyłem do mnie. Mój fiut zaczął twardnieć…

    Zacząłem wsuwać swoją dłoń pod jej bluzeczkę, czule masowałem jej plecy. Rozpiąłem jej stanik, nic nie powiedziała, uznałem to za zachętę! Lecz to było mało! Przesunąłem szybko dłoń ku przodowi, zacząłem czule, pewnie macać jej cycki. Wtedy zaczęła się odwracać. Gdy tylko znalazła się w pozycji przodem do sufitu, szybko ” dosiadłem ją ” ( Położyłem się na nią ) i impulsywnie zacząłem ją namiętnie całować! Ona odwzajemniała pocałunek trochę jakby się bała, a trochę też jakby też tego chciała.

     – Ola, zawsze o tym marzyłem! Chcę więcej Ciebie!

    – Ale Błażej… ( Dalej się całowaliśmy) … Masz kondoma…?

    – Mam Ola! Już zakładam! A Ty jak możesz zdejmij tą bluzkę, serio.

    I tak szybko sięgnąłem do szuflady, zrzuciłem z siebie bokserki i na pełnego w gotowości fiuta powoli nakładałem gumę.

    Ku mojemu zaskoczeniu, ale i radości, Ola rozebrała się do naga.

    Bez słów, szybko instynktownie wszedłem na nią i zacząłem powoli ją “posuwać” . Jak ona jęczała! To było przepiękne!

    Krzyczała coś w stylu – Błażeeeej! Błażej!

    I tak… Doszła. Lecz… Mi trochę brakowało…

    – Już po? Skończyłeś? Spoooko było. Tylko Błażej! To zostaje między nami!

    – No jasne Ola! Ale ten… Fajnie, że doszłaś, zaj****cie! Ale wiesz… Mi nie pykło… A chciałbym…

    – Błażej… Nie możemy…

    – Ola! Słuchaj, obiecuję, że to będzie nasza tajemnica! Zrobisz mi jeszcze loda…? Dojdę i będzie ok…

    – Dobrze Błażej… Ale to tylko między nami… Połóż się…

    I tak położyłem się ze sterczącym fiutem, Ola (naga! ) wpierw powoli zaczęła go lizać, potem po trochu brała go w buzię. Było cudownie!

    Gdy tak obciągała, instynkt znów we mnie zapłonął.

    – Ola! Już blisko, połóż się proszę!

    Na pewno za bardzo nie wiedziała, po co, lecz szybko się dowiedziała.

    Gdy się położyła, szybko, lecz z wyczuciem usiadłem na jej klatce piersiowej i kończyłem waląc nad jej twarzą. Obfity wytrysk zalał jej buzię, oczy, nawet usta. Po finale powiedziałem – Dziękuję.

    A ona wpierw lekko krzyczała ( Aaaaa!!! ) , potem poszła do łazienki.

    Nazajutrz nie wracaliśmy do tego, dałem Oli parę złotych na bilety do autobusu. Nie chciała bym ją odprowadzał. Kiedy już pod drzwiami rozstawaliśmy się powoli złapałem ją w pasie i zacząłem namiętnie ją całować. Odwzajemniała pocałunek.

    – To będzie nasza tajemnica.

    – To będzie nasza tajemnica.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Krzysztof Szychowski

    Trochę zakolorowane, choć… Było podobnie 😈

  • Wstep do zjebania 2

    Wieczorna kolacja, siedzę przy stoliku i myślę. Patrzę czasami na Marka, który jednak nie zwraca na mnie uwagi gadając z Marcinem. Patrząc na nich czuje podniecenie. Biegnę do łazienki, gdzie wchodzę do toalety, siadam i zaczynam z namiętnością robić sobie dobrze. Zamykam oczy i myślę o Marku. Momentami myślę też o tym, co zdarzyło się z Marcinem i wtedy doznania są dużo większe. Strzelam na koszulkę i na swoją twarz. Próbuje spermy – pierwszy raz własnej – smak dziwny ale nie odrzuca, w końcu to moje… .

    Wychodzę i idę do pokoju. Przed drzwiami stoi Marcin i z uśmiechem pyta:

    – Chyba nie pojadłeś na kolacje?

    Pochylam głowę, nic nie mówię. Patrzy się na mnie, chwila milczenia.

    – Chodź – słyszę. Idę jak lekko zahipnotyzowany. Prowadzi mnie, ale nie do ubikacji, a na drugie piętro w skrzydle szkoły, gdzie nie było sal sypialnych. Zgaszone światło, z oddali słychać głosy innych. Patrzy się na mnie i zaczyna mnie dotykać rękoma, na zasadzie przytulania. Czuje jego oddech. Zaczyna mnie całować po szyi, jego ręce zaczynają mnie macać pod koszulką.

    – Jesteś tylko mój – słyszę ciche słowa.

    – Tak – odpowiadam, na co on z uśmiechem:

    – To nie było pytanie.

    Mimowolnie klękam i otwieram usta. On z uśmiechem wyciąga penisa ze spodni i wkłada mi w usta. Chce go wziąć w ręce, ale nie pozwala. Zaczyna mnie posuwać w gębę. Ostro i bez hamulców. Czuje go aż w gardle. Dławię się, oczy zalewają mi łzy. Próbuje kontrolować głębokość, ale nie umiem. Czuje, że zaraz zwymiotuje. Odpycham go. Wyciąga penisa i zaczyna sobie walić patrząc na mnie. Dochodzi. Strzał, jeden, drugi…. mam całą twarz w jego spermie. Patrzy na mnie i ciężko oddycha.

    – Idź się umyj.

    Idę do ubikacji, tak, aby nikt mnie nie widział. Myje twarz. Po chwili wchodzi Marcin i ze śmiechem mówi:

    – Dobra kurwa z ciebie, możesz popatrzyć jak sikam.

    Myślę sobie „na pewno” ale idę za nim. On sika ja patrzę. Jak skończył byłem już na kolanach: pierwsze kilka chwil z obrzydzeniem, ostry, słonawy smak. Potem już normalnie. Liże i ssam. Staje mu kilka minut po tym, jak strzelił mi na twarz. Teraz ja delikatnie liże główkę, a co chwila oblizuje go całego. Mijają minuty, a ja się bawię dobrze. Nagle strzał i czuje w ustach gęstą, słonawą ciecz. Połykam. Patrzy się na mnie i bez słowa wychodzi.

    Przez cała resztę zimowiska kilka razy dziennie robiłem mu dobrze, kilka razy robiłem sobie dobrze myśląc o nim. Marek, który tak podobał mi się na początku stracił atrakcyjność.

    Wyjazd z zimowiska. Marcin dał mi nr telefonu i adres. Katowice – Ligota. Blisko. Umówiliśmy się, ze przyjadę w jakąś sobotę. Przyjechałem, ale dopiero po miesiącu. Po powrocie do szkoły poznałem Monikę – starszą, bo 19 letnią dziewczynę. To na inną opowieść.

    Koniec marca, sobota. Gdzieś koło 11 wysiadam na Ligocie. Czeka Marcin. Zaczynamy gadkę, idę za nim. Nie znam Katowic, wiec nie wiem gdzie idę. Wchodzimy do bloku, ale pierwsze kroki Marcin kieruje do piwnicy. Nawet dobrze nie zeszliśmy ze schodów, jak już miał wyciągniętego kutasa. Bez zbędnego marnowania czasu obciągnąłem mu z połykiem. W myślach zastanawiałem się tylko, czemu nie poczekał aż będziemy u niego.

    Wchodzimy na 3 piętro, obskurna klatka. Wciąż czuje jego smak w ustach. Puka do drzwi, potem dzwoni. Otwiera facet, nie wiem, koło 40 lat. Duży, ale nie gruby. Wchodzimy i zaczynam się bać. Marcin widać zna się z nim, ale nie jest to jego ojciec. Wchodzę do przedpokoju a Marcin do starego:

    – Zostawiam Ci go, wrócę po niego później.

    Nim zdążyłem się zorientować byłem sam na sam w tym gościem.

    – Mów mi Andrzej.

    Nic nie mówię tylko patrzę, jak facet zaczyna szczerzyć zęby.

    – Rozbierz się.

    Ściągam buty i kurtkę.

    – Kurwa, mówiłem rozbierz się.

    Ściągam sweter.

    – Kurwa, wszystko. Wiem, co lubisz.

    Po chwili byłem nagi. Andrzej popatrzył, skrzywił się i powiedział.

    – Zapłaciłem za to, że masz być miły.

    Myślę sobie “o kurwa”. Wpadłem. Wchodzę do pokoju. Małe mieszkanie. Stare meble, rozwalający się tapczan. Jakiś fotel. Czuje ręce Andrzeja na pośladkach. Palca próbującego wejść mi w dupę. Chcę krzyczeć, ale nie umiem.

    Rzuca mnie na łózko, wpada na mnie. Po chwili czuje jego usta na moim penisie. Liże namiętnie. Jego ręce pracują na moim torsie i na pośladkach. Gdyby to była Monika byłbym wniebowzięty. Ale nie facet w wieku mojego ojca, albo i starszy. Bez ostrzeżenia strzelam mu w usta. Andrzej podciąga się na mnie i zaczyna wymuszać na mnie pocałunek. Mam blokadę ale jest silniejszy. Obraca mnie na brzuch i zaczyna lizać mi tyłek. Czuje, że coś mi w niego wkłada, czuję ból. Zaczynam krzyczeć. Zatyka mi ręką usta i robi palcówkę. Zaczynam płakać. Poddaje się.

    Długo chciałem zapomnieć, co się wtedy wydarzyło. Spory kutas w moim dziewiczym tyłku. Ból, zero przyjemności. Patrząc z dzisiejszej perspektywy ruchał słabo. Gdy wyciągnął kutasa z mojej dupy i wsadził mi go w usta byłem szczęśliwy. Obciągałem najlepiej jak umiałem. Nie przeszkadzał mi ani smak, ani włosy, ani fakt, że nie czułem żadnego podniecenia. Strzał i ohydna w smaku sperma zalała mi usta.

    Andrzej leżał na tapczanie. Ja wstałem i mówię:

    – Musze do ubikacji.

    Na korytarzu pozbierałem ubrania i uciekłem z mieszkania. Ubrałem się na półpiętrze. Miałem gdzieś, czy ktoś mnie zobaczy. I tak nikt mnie tam nie znał.

    Nigdy więcej nie zobaczyłem tego typa. Urwałem kontakt z Marcinem. Wróciłem z Katowic i pojechałem prosto do Moniki. Jej też nigdy nie powiedziałem, co się zdarzyło.

    „Nigdy więcej z facetami” obiecałem sobie. Nie dotrzymałem słowa.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    AA
  • Niespodziewana zachcianka Asi

    Jest to część 4 moich opowiadań.

    Tydzień minął dość wolno. Po tym jak w ostatnią niedziele zgodziłem się na kontynuowanie dominacji seksualnej Asi musiałem wytrzymać do piątku z penisem zamkniętym w bardzo małym pasie cnoty. Był on dość niewygodny i znacznie utrudniał mi korzystanie z łazienki. Asia ściągała mi go na czas prysznica, ale dokładnie pilnowała, bym nie zaczął się dotykać. Ponowne założenie go było dość nie przyjemne, bo penis naturalnie próbował stawać. Jednak z pokorą zgodziłem się na takie warunki. Spodobała mi się kontrola Asi nade mną. Sprawiało mi to niespotykaną wcześniej przyjemność. Bardzo zależało mi na nowościach w naszym życiu seksualnym i musiałem przyznać, że dostałem to, co chciałem nawet, jeżeli inaczej to sobie wyobrażałem. Moja dziewczyna chyba długo kumulowała w sobie potrzebę zdominowania mnie, ponieważ wcześniej zawsze pozwalała mi łóżku przejąć inicjatywę. Oczywiście nie zgadzała się na każdy bardziej wyuzdany pomysł, ale obecna sytuacja chyba obudziła jej wyobraźnię oraz ciekawość, bo przez cały tydzień dużo pytała mnie o moją dość bogatą przeszłość. Opowiadałem jej wtedy o swoich przygodach oraz o kilku ciekawych historiach moich znajomych. Za każdym razem bardzo się podniecała i kazała mi robić sobie minetki lub palcówki. Przez te kilka dni doprowadziłem ją w ten sposób do orgazmu kilkanaście razy. Miałem z tego bardzo dużo satysfakcji i sama Asia również miała bardzo dobry humor. Momentami zapomniałem nawet o blokadzie na moim penisie i wystarczał mi sam widok mojej dziewczyny zadowolonej. Ogólnie jakoś byliśmy dla siebie milsi i przyjemniej spędzało nam się czas razem. Asia bardzo dużo czasu spędzała na telefonie, lecz nie pozwalała mi podejrzeć, co tam robi. Bardzo dużo pisała i uśmiechała się do ekranu. Myślałem, że albo z kimś pisze albo czyta na jakimś blogu porady. W końcu planowała na następny weekend jakieś nowe zabawy. Byłem bardzo ciekawy, co tym razem wymyśliła, ale już odpuściłem już domysły. Nie spodziewałem niczego, co wydarzyło się w ostatni weekend, a muszę przyznać, że były to najbardziej intensywne doznania w życiu. Ufałem jej w pełni i wiedziałem, że wspólnie przeżyjemy coś nowego.

    W piątek rano, gdy jechaliśmy razem do pracy zapytałem, co planuje na wieczór. Odpowiedziała jak zwykle tak by nie zdradzić nic, ale rozbudzić wyobraźnię.

     

    – Ohh pewnie nie możesz się już doczekać? Muszę przyznać, że przez cały tydzień świetnie się mną zajmowałeś i w weekend będziesz znowu miał okazję się wykazać. Skupimy się teraz na moich fantazjach i mam nadzieje, że chętnie je ze mną przeżyjesz i trochę mi z nimi pomożesz. Co ty na to? – Zapytała zalotnie.

     

    – Wszystko, co rozkażesz moja Pani – odrzekłem pewnie.

     

    – Miło mi to słyszeć. Tym bardziej, że na sam koniec przygotowałam dla ciebie nagrodę, więc postaraj się – Mówiąc wyszła z samochodu i poszła w stronę budynku, w którym pracowała. Mogłem tylko chwilę popatrzeć na jej zgrabną pupę w spódnicy aż nie zniknęła w drzwiach.

    Reszta dnia ciągnęła się niemiłosiernie. W pracy nie mogłem się skupić, bo cały czas myślałem o wieczorze. Pas cnoty znów dawał się we znaki, mimo iż przez kilka ostatnich dni już myślałem, że panuje nad swoim kutasem. Asia standardowo nie pomagała, bo ciągle dostawałem zdjęcia z łazienki w seksownych pozach. Do pracy ubierała się dość elegancko i jak nigdy nie zwracałem większej uwagi na ten styl tak teraz oczywiście wydawała mi się bardzo seksy. Starałem się uspokoić i jakoś dotrwać do końca zmiany.

    O godzinie 16 podjechałem odebrać Asię z pracy od razu zauważyłem ją rozmawiającą z koleżanką z pracy na parkingu. Obie wyglądały na dość zdenerwowane. Gdy tylko mnie zauważyły, pożegnały się i rozeszły, a Asia ruszyła szybkim krokiem w stronę samochodu. Minę miała nietęgą. Usiadła trzaskając drzwiami.

     

    -Co za chujowy dzień! – Krzyknęła. Trochę się przestraszyłem, bo przeklinała bardzo rzadko. – Wyobraź sobie, że ten szef w dupę jebany awansował tą nową siksę zamiast mnie! Pewnie dlatego, że od kiedy się pojawiła to obciąga mu przy każdej okazji!

     

    -Naprawdę? – Zapytałem lekko wkurzony. – I co nikt nic nie powiedział?

     

    -Wprost oczywiście nikt się nawet nie zająknął. Wiesz nikt nie będzie mu fikał przy ludziach.

     

    -A to pewne, że rucha tą laskę?

     

    -Tak, już kilka razy widziano ich razem na mieście. O matko, ale jestem zła!

    Przez całą drogę do domu Asia narzekała na swojego szefa i jego kochankę. Musze przyznać, że ta historia zdenerwowała również mnie, bo nie dość, że okazano brak szacunku mojej kobiecie to jeszcze widocznie podkopało jej to samoocenę w stosunku do młodszej dziewczyny. Gdy weszliśmy do domu poprosiłem ją by sobie usiadła i odpoczęła, kiedy ja ogarnę jej coś do jedzenia i picia. Po tym jak zjedliśmy obiad i wypiliśmy flaszkę wina Asia wyraźnie ochłonęła. Zaproponowałem, że zrobię jej masaż. Zgodziła się i poszła się przygotować do łazienki. W tej chwili nie dbałem o planowaną na dziś zabawę, lecz chciałem by po prostu poczuła się lepiej. Podczas masażu podsunąłem Asi pomysł by wyszła ze swoją przyjaciółką na drinka i trochę się rozerwała. Z początku nie była zbyt chętna.

     

    -Kochanie, mieliśmy inne plany. Nawet chciałam trochę zająć się Tobą za twoją świetną postawę.

     

    -Niech Pani się mną nie przejmuje. Dziś liczy się tylko to by Pani poczuła się lepiej. – Odpowiedziałem uśmiechając się.

     

    -No dobrze to zrobimy tak. – powiedziała zdecydowana. – Dziś się trochę rozerwę, a ty już masz zapewnioną nagrodę w ten weekend.  

    -Dobry pomysł. Dziś proszę się niczym nie przejmować i myśleć o sobie.

    Asia zadzwoniła do swojej kumpeli i umówiły się w centrum miasta. Pozwoliła mi nawet się umyć i pomóc w ubieraniu. Gdy była gotowa odprowadziłem ją do taksówki poprosiłem by dała mi znać, kiedy będzie chciała wracać bym mógł po nią przyjechać. Zawieźć jej nie mogłem, bo niedawno wypiliśmy całe wino na pół. Po wejściu do pokoju poczułem się dość dziwnie. Normlanie po wyjściu Asi na miasto odpalałem sobie piwo, cygaro i oglądałem jakiś mecz za zmianę z jakimś dobrym porno. Dziś w ogóle nie miałem na to ochoty. Dalej byłem lekko rozdrażniony dzisiejszą sytuacją i myślałem tylko o tym, co mogę jeszcze zrobić by poprawić mojej kobiecie humor. Postanowiłem, że przygotuje talerz jej ulubionych przekąsek oraz kąpiel. Po imprezie zawsze uwielbiała jeść w wannie z gorącą wodą. Zakupy i przygotowanie wszystkiego zajęło mi kilka godzin. Czekałem już tylko na telefon od Asi. Spędziłem jeszcze godzinę gapiąc się pusto w telewizor, kiedy usłyszałem dzwonek telefonu szybko odebrałem.

     

    -Cześć Kochanie. Świetnie się bawię. Trzymasz się tam? – Zapytała lekko podpita Asia. W tle słychać było muzykę.

     

    -tak przygotowałem też dla Pani małe powitanie. – Odpowiedziałem. – Rozumiem, że jeszcze zamierza Pani posiedzieć?

    -W sumie to Agnieszka już się zbiera, ale ja chciałabym jeszcze coś zrobić i w tej sprawie dzwonie. – Oznajmiła. Trochę się zdziwiłem, ale czekałem, co powie dalej. – Pamiętasz jak mówiłeś, że czasem jak miałeś zły dzień to seks z przypadkową osobą poprawił ci humor? – Gdy skończyła zdanie nie wiedziałem, co odpowiedzieć. Nie zdążyłem nawet pomyśleć, a ona kontynuowała.  

    – Bo wiesz jest tu taki facet, który ciągle mnie podrywa, a ja naprawdę mam ochotę się wyżyć. I tak planowałam to kiedyś zrobić, więc czemu nie dziś? – Zatkało mnie. Asia mimo swojej władzy starała się zawsze dawać mi szanse na użycie hasła bezpieczeństwa, kiedy planowała przekroczyć kolejną granicę. Było dla mnie oczywiste, że właśnie to robi jednak tym razem granica była bardzo daleko. Jakiś inny gość miałby zerżnąć gdzieś moją dziewczynę w klubowym kiblu? Gdy tylko sobie to wyobraziłem poczułem, że mój penis próbuje się wydostać z pasu cnoty. Przez cały tydzień nie poczułem takiego podniecenia. W sumie wyobrażałem sobie ostatnio Asie z innymi facetami, ale zawsze w trakcie jakiegoś trójkąta z moim udziałem. Tym razem nie było o tym mowy, ale jeżeli moja kobieta tego właśnie potrzebowała?

     

    -Co sądzisz kochanie? – zapytała po chwili ciszy.

     

    -Tak jak powiedziałem moja Pani. Proszę dziś zrobić wszystko, na co ma Pani ochotę. – odpowiedziałem jednak miałem wrażenie, że ktoś mówi te słowa za mnie. – mam tylko jedną prośbę. – dodałem

    -Chciałbym móc przeżyć z Panią tą przygodę. – znów jakby ktoś mówił za mnie – Czy może to Pani nagrać bym mógł to zobaczyć? – skończyłem, po czym pomyślałem, że jest to jakiś pomysł. Musze to przecież zobaczyć.

     

    -Mam nawet lepszy pomysł! – Odpowiedziała. – Zrobimy rozmowę video i będziesz widział wszystko na żywo. I w dodatku obiecuje, że jeśli kiedyś najdzie mnie na to ochota to tak zrobię.

     

    -Świetnie dziękuje Pani. – Odpowiedziałem i od razu przełączyłem rozmowę na Video. Od razu ukazała mi się Asia w makijażu i lekko polokowanymi włosami, które pomogłem jej zrobić. Gdy tylko dotarło do mnie, że sam “ogarnąłem” moją dziewczynę na seks z innym uśmiechnąłem się. Usłyszałem jej głos.

    -Poczekaj chwilkę musze zagadać do tego gościa. – Dalej nie wierzyłem, co się dzieje słysząc z głośnika telefonu jak moja ukochana pyta się obcego gościa czy “chce ją zerżnąć”. Męski głos odpowiedział twierdząco, na co ona odpowiedziała “To chodź”. Nie wdziałem, gdzie idą, bo Asia strasznie trzęsła telefonem, ale byłem pewny, że nie wracają do klubu. Po kilku minutach zobaczyłem, jak obraz ustawią się na jakąś boczną uliczkę oświetlaną latarniami. Najwyraźniej wybrała jakiś zaułek, których było całkiem sporo w naszym mieście. Po ustawieniu telefonu Asia podeszła do mężczyzny stojącego pod sianą. Chyba nawet nie zainteresowało go, po co ustawiała ten telefon, bo od razu zaczął ją całować łapiąc jednocześnie za tyłek. Gdy tylko to zobaczyłem od razu poczułem potężny ucisk między nogami. Miała na sobie tylko czerwoną sukienkę, a ten gość od razu ją podwinął i zaczął dotykać moją kobietę między nogami. Asia próbowała jęczeć, ale zagłuszał ją pocałunkami. Ona też się nie obijała, bo już rozpinała mu rozporek, z którego wyciągnęła jego kutasa. Chyba nie stał jeszcze w pełni, ale dla mojej dziewczyny nie był to problem. Kucnęła i zaczęła lizać mu jądra waląc jednocześnie konia. Gdy tylko wyraźnie stwardniał przejechała językiem po całej jego długości i włożyła sobie jego penisa do ust. Obciągała mu bardzo intensywnie wykonując ruchy od jąder po sam czubek. Penis nie był bardzo długi, bo mogła wziąć go całego do ust liżąc w tym samym czasie jajka. Był to jej popisowy numer. Nadrabiał za to grubością, bo było widać, że musi bardzo szeroko otwierać usta, z których lała się już ślina. Facet pozwolił sobie jeszcze no kilka mocnych pchnięć trzymając ją za włosy po czy kazał jej wstać i ściągnąć majtki. Kiedy to robiła wyciągnął prezerwatywę i założył na swojego kutasa. Asia wpięła się opierając o ścianę i powiedziała błagalnym tonem

    – Zerżnij mnie! – gdy to usłyszałem poczułem jak z moim pasie robi się wilgotno. Z Dziurki lały się już moje soki. Nie zwróciłem na to większej uwagi, bo obcy mężczyzna właśnie wkładał swojego kutasa w moją kobietę i zaczynał ją posuwać. Gdy tylko włożył członek do końca zaczął brać ją bardzo szybko i mocno. Słowo “rżnął”, którego wcześniej użyła Asia pasowało idealnie do tego co wdziałem na ekranie. Jej pośladki falowały od potężnych pchnięć, a jej jęki odbijały się echem w alejce, w której brała kutasa zupełnie obcego faceta, który ani na chwile nie zamierzał zwolnić. Zaczął cicho pojękiwać i zapytał.

     

    – Gdzie mam się spuścić?  

    -Proszę zalej mi gardło! Chce poczuć smak twojej spermy! – Odpowiedziała, błagalnym tonem Asia jakiego chyba nigdy nie słyszałem.

    Facet wciągnął kutasa, ściągnął kondoma i zaczął walić sobie ręką. Asia jakby instynktownie uklęknęła przed nim i wzięła się za lizanie jego jąder. Po kilku sekundach facet wsadził swojego grubego kutasa głęboko w usta mojej dziewczyny i zaczął się wyginać z rozkoszy. Asia lekko się zakrztusiła, a z jej usta pociekło trochę białego płynu. Wyciągnęła penisa z ust, szybko przełknęła, to co miała w środku i oblizała resztkę z końcówki. Szybko wstała, poprawiła się, wzięła telefon, po czym usłyszałem, jak mówi to faceta “dzięki, na razie”. Słyszałem, jak odchodzi z miejsca zbrodni i próbowałem opanować swoje emocje. Właśnie zobaczyłem, jak moja ukochana puszcza się jakimiś randomowym facetem i po wszystkim odchodzi, jak gdyby nigdy nic. Sam robiłem tak kilka razy, ale nigdy nie myślałem, że zrobi to moja Asia. Czułem lekką zazdrość, że to nie ja ją tak wyruchałem, ale jednocześnie czułem się zadowolony z tego, że spełniła swoją fantazje i zaspokoiła swoją potrzebę, a ja mogłem w tym uczestniczyć. Nie mogłem dłużej się na tym zastanawiać, bo usłyszałem głos z telefonu.

    -Jak tam się podobał pokaz?

    -No porządnie Panią zerżnął. Czy to było to, czego było Pani potrzeba? – Zapytałem zaciekawiony.

     

    -Muszę przyznać, że się bałam, ale teraz czuję się jakoś lekka. Całe wkurwienie z dzisiejszego dnia zniknęło, a nawet nie miałam orgazmu. Chyba miałeś racje. Dzięki za radę kochanie. Możesz po mnie przyjechać?

    -Jasne już jadę. – powiedziawszy to szybko się ubrałem i pojechałem po moją kobietę.

    Gdy wsiadła do samochodu była bardzo uśmiechnięta i pełna życia. Od razu mnie pocałowała. Smakowała zupełnie inaczej niż zwykle. Czuć jeszcze było zapach innego faceta i odrobine smaku jego spermy. Kompletnie mi to nie przeszkadzało, bo całowała mnie namiętnie jak nigdy. Całą drogę opowiadaliśmy sobie całe zdarzenie ze swoich perspektyw. Asia bardzo cieszyła się, że czułem się podniecony podczas oglądania pokazu, a ja cieszyłem się, że ten dzień skończył się dla niej dobrze. Gdy wróciliśmy do domu pokazałem Asi przygotowaną kąpiel i przekąski. Bardzo szczęśliwa powiedziała, że jestem najlepszym facetem na świecie i jak bardzo mnie kocha. Kiedy leżała w wannie zajadając przekąski ja robiłem jej masaż stóp. Po wszystkim oznajmiła, że do pełni szczęścia brakuje jej tylko minetki. Z uśmiechem na ustach zabrałem się za lizanie jej cipki. Niby był to nasty raz w tym tygodniu, ale zrobiłem to z jeszcze większą przyjemnością niż zwykle. Od razu oszołomił mnie zapach i smak jej soków, przez co nie mogłem się opanować i lizałem ją jakbym lizał najlepsze lody na świecie. Nawet nie musiałem dotykać jej tyłka, bo łechtaczka była tak nabrzmiała, że potrzebowałem jedynie kilku minut by poczuć, jak wije się z rozkoszy i próbuje powstrzymać krzyki by nie obudzić sąsiadów. Po wszystkim położyliśmy się spać i zasnęliśmy przytuleni.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    John Longwood
  • Dalsze przygody Mastera Kamila

    Nikt ze szkoły nie wiedział, że po skończeniu szkoły średniej Kamil wyjedzie na studia licencjackie do Nowego Jorku. Czas spędzony tam był dla Kamila rajem od samego początku. Na studiach Kamilem nadal interesowało się dużo lasek, ponieważ miał nietypową, atrakcyjną urodę słowiańską. Skoro jednak zamieszkał w kosmopolitycznym mieście, również interesowali się Nim faceci. Kamil postanowił jednak skupić się na tym co ostatnio przynosiło Mu dużo radości i zadowolenia, czyli na poniżaniu tych wszystkich biednych lachociągów, którzy – jak się szybko okazało – byli skłonni dobrze zapłacić swojemu masterowi za to, aby choć na chwilę poczuli się dziwkami.

    Kamil zatrudnił się jako ogrodnik na ekskluzywnym osiedlu na Manhattanie, gdzie mieszkało bardzo wielu bogatych gejów, którzy – jak się okazało – szukają atrakcji, aby urozmaicić swoje życie seksualne. Pierwszego dnia wzbudził duże poruszenie wśród wszystkich przechodzących obok chłopaków, którzy nie mogli od Niego odciągnąć wzroku. Drugiego dnia Kamil zalogował się do aplikacji i zobaczył, że w bardzo małej odległości jest wielu facetów szukających zabawy. Prawdopodobnie byli to właśnie mieszkańcy osiedla, a każdy z nich prawdopodobnie już dał się przelecieć swojemu sąsiadowi. Kamil napisał na swoim profilu, że jest 100% samcem i może się zabawić za kasę. Interesowały Go wulgaryzmy, plucie, plaskacze, dominacja, poniżanie. Jak to określił w ogłoszeniu – na specjalne zamówienie może rozważyć wyruchanie kogoś w gardło lub w dupę. Napaleni mieszkańcy osiedla zaczęli do Niego pisać i najwięcej zapytań miał o akcje specjalne, które wyceniał od 2 tysięcy dolarów wzwyż.

     

    Okazało się, że dla tych napalonych dziwek, to spora kwota, ale jednak szybko ustawiła się kolejka chętnych. Kamil postanowił, że zgodzi się na jedną akcję specjalną z wytryskiem dziennie. Jego pierwszym klientem był 30-letni Kolumbijczyk, który siedział cały dzień w domu, ponieważ miał bogatego męża, który z kolei cały dzień był w pracy. Kolumbijczyk chciał od razu pełny pakiet – od szmacenia po seks – który Kamil wycenił na 5 tysięcy dolarów. Jesus – bo tak nazywał się latynos – nawet nie próbował się targować i umówili się w ciągu dnia. Po godzinie od zamówienia dziwka napisała do Pana, że będzie czekać z wypiętą dupą w apartamencie numer 140 o 11:00 – dodając, że chce być mocno zerżnięta i zeszmacona. Kamilowi ta propozycja bardzo przypadła do gustu,  ponieważ uwielbiał szybkie akcje, gdzie wchodzi i robi to na co ma ochotę i wychodzi – zgarniając przy okazji okrągłą sumę zielonych banknotów.

    Kamil wszedł do wielkiego apartamentu, gdzie w trzecim pokoju czekała na Niego wypięta suka. Kamil szybko zrzucił swój roboczy strój ogrodnika i podszedł do latynosa rozkazując mu wypiąć się najlepiej jak potrafi i rozszerzyć pośladki, bo Pan chce popatrzeć, co za chwilę będzie jebać. Master uderzał dziwkę kilka razy mocno dłonią w pośladki, aż zrobiły się czerwone. Suka jęczała z bólu i w końcu poprosiła swojego Pana, aby się zlitował i ostro ją zerżnął. Kamil był już gotowy, a dziwka miała wyrobioną dziurę, więc szybko wszedł i zaczął mocno jebać wypiętą dupę. Po chwili Pan położył swoją stopę na głowie suki i docisnął mocno w dół, a Jego penis coraz bardziej i mocniej wbijał się w dziurę, aż po same jaja. Suka stękała i jęczała przy każdym pchnięciu.

    Pan tak mocno posuwał sukę, pociskając i dopychając głowę coraz niżej – tam gdzie jest miejsce każdej suki. Napalony latynos poprosił Pana, aby za dodatkową opłatą spuścił Mu się na twarz. Pan się zgodził, a salwy gorącej spermy spłynęły do gardła suki i po policzkach. Master rozkazał swojej dupodajce, aby wyczyściła chuja, co suka chętnie zrobiła. Kamil miał jeszcze w sobie sporo energii, więc zaczął uderzać mocno z plaskacza Jesusa, krzycząc:

    – Jesteś jebaną kurwą i tresowaną dziwką!! Zasługujesz na to, aby służyć swojemu Panu, kiedy będzie mieć ochotę. Twoja dupa i portfel mają być gotowe zawsze, gdy Pan będzie chciał. A teraz przynieś w pysku, jak pies, zapłatę swojemu Panu!

    Posłuszna suka przyniosła Panu w pysku zapłatę, za co dostała na odchodne plaskacza w pysk.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tom Fucker
  • Z Zuzka przez zycie

    Zuzkę kocham ponad życie. Jedynie nie wybaczę jej zdrady. Jestem Anią. Od roku mieszkam z Zuzą. Obie mamy po 22 lata. Obie studiujemy medycynę i tylko praktyki mamy w innych szpitalach. Na ostatnim roku praktyki zajmują nam lwią część tygodnia. Nigdy o sobie jednak nie zapominamy. Każde nasze spotkanie prędzej czy później kończy się seksem. I to jakim… Czekałam na Zuzkę już ponad godzinę dłużej niż zazwyczaj. Niepokalane się a wręcz na siłę wciskał mi się do głowy scenariusz jej zdrady. Chyba mam obsesje na tym punkcie. Usłyszałam klucz w zamku i pobiegłam do przedpokoju ubrana tylko w pidżamę. – Gdzieś ty była?! Wydarłam się na nią jakoś tak bezwiednie. Byłam zła. – Na komisariacie. Nawet nie miałam jak zadzwonić do ciebie. – A co ty tam robiłaś? Złość jakby mi odeszła ale byłam czujna. – Byłam świadkiem wypadku i musiałam zostać przesłuchana na tą okoliczność. Nie gniewaj się. Sama byłam w stresie. Jakoś ci to wynagrodzę. Zbliżyła się do mnie na parę centymetrów. Jej miętowy zapach z ust wdzierał mi się do nosa. Chwyciła mnie za rękę i podniosła mi ją nad głowę jednocześnie przyciskając mnie do boazerii. Jej ciepły oddech muskał moją szyję. Mimowolnie stęknęłam z podniecenia. – Dzisiaj cały wieczór będziesz moją zabawką. Tak mi mów – pomyślałam i wszelka złość odeszła w zapomnienie. Jej dłoń chwyciła mnie za pośladek i mocne palce zacisnęły się na nim jednocześnie włożyła mi język do ucha delikatnie je śliniąc. Dreszcze podniecenia przeszywały moje ciało i już w tym momencie pragnęłam opaść na podłogę czując jak mi drżą kolana. Zuzka nie miała ochoty mi na to pozwolić. Jej ręka powędrowała do mojej cipki. -A kto jest taki mokry? Nie byłam w stanie jej odpowiedzieć. Mój oddech przyspieszał za każdym razem gdy dotknęła mojej rozpalonej łechtaczki. Puściła moją rękę i podniosła moją górę od pidżamy odsłaniając prawa pierś. Ścisnęła ją mocno i ugryzła mnie delikatnie w twardy sutek. – O kurwa… Tylko tyle wydobyło się z moich ust. Zuźka kontynuowała taniec palcami po mojej cieknącej od soczków cipce. Kciukiem przycisnęła nabrzmiałą łechtaczkę a dwa palce wsunęła do pochwy. Przedramieniem drugiej ręki przyciskała mi szyję do ściany lekko mnie podduszając i na tyle mocno bym nie opadła na podłogę. Moje ciało na przemian raz wiotczało raz spinało się z podniecenia. Jej zęby i język szarpały mój sutek. – Zaraz eksploduje !!! – Ani mi się waż. Jesteś moja i to ja powiem kiedy możesz dojść. Jakby w tej chwili kazała mi wyskoczyć z naszego balkonu na pierwszym piętrze bez ubrania to zrobiłabym to bez wahania. Poddałam się jej w całości. Zaczęła mnie brutalnie gwałcić palcami raz po raz uderzając w mój punkt G. Robiła to mocno i nieustannie. Miałam wrażenie, że unoszę się nad podłogą bo stałam na czubkach palcy. Gwałt nie ustawał. Oczy zaszły mi mgłą i przestałam widzieć. Było mi wspaniale. Zuzka klęknęła przede mną, zimno od podłogi zaczęło przenikać przez stopy do całego ciała. Drżałam. Zdjęła ze mnie spodenki, które bezwiednie opadły na moje kostki. Niczym glonojad usta Zuzki przywarły do mojej pulsującej cipki. Językiem zaczęła wdzierać się do środka. Miałam wrażenie, że czuję go w gardle. To było niesamowite. – Błagam!!… Nie przerywała. Maltretowała mnie bez litości. – Spuść mi się w usta suczko. Nie musiała powtarzać tego dwa razy. Moje ciało spięło się i w tym momencie eksplodowałam. Ledwo trzymając się na nogach, targana falami ekstazy tłoczyłam do jej ust swoje soki. Nie mam pojęcia ile to trwało. Byłam wykończona gdy Zuzka zaczęła mnie całować i jej ślina zmieszana z moimi wydzielinami zaczęła spływać mi do gardła. To było coś niesamowitego. Jeszcze trochę czasu minęło zanim mgła z moich oczu zeszła. Zobaczyłam uśmiechniętą twarz ukochanej. – A teraz twoja pani zrobi siusiu…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Barbara Kawa
  • Gra w butelke

    Do Natalii jeszcze chyba nie doszło, w jakiej sytuacji się znalazła, pośladki nadal ją piekły. Czuła jakby siedziała na gorących kamieniach gołym tyłkiem. Każdy ruch bioder sprawiał dyskomfort, głośno nie chciała się przyznać, ale jej cipka była mokra i lekko pobudzona. Chociaż bała się, co to wszystko przyniesie, podniecało ją to, spełniały się jej skryte marzenia o uległości. Kiedy podeszła z Hanią do stołu, zastanawiała się, w jaki sposób usiądzie skoro nie wyobrażała sobie dotknąć swojego tyłka, a co dopiero pocierać go o siedzenie. Hania szybko rozwiała jej wątpliwości.

    – Od dzisiaj jesteś naszą suczką, a suczki tak jak i pieski jedzą z miseczek pod stołem.

    Natalii zrobiło się gorąco, bo Hania tymi słowami przypieczętowała jej skryte pragnienia.

    – Uklęknij i usiądź na piętach. – Natalia nie pewnie popatrzyła na wszystkich, jednak po chwili wykonała polecenie. Poczuła ból na pośladkach, ciężko było jej się przyznać do tego ale ten ból ją podniecił. – Grzeczna sunia, teraz założymy ci z powrotem twoje cudowne zabawki.   – Hania wyjęła z kieszeni kwiatuszkowe zaciski na sutki, podeszła do Natalii i nie będąc w żaden sposób delikatna pociągła ją za lewy sutek, zaczęła go rolować, pociągać szczypać swoimi długimi paznokciami. Natalia zaczęła pojękiwać i się wiercić, co sprawiło, że ból pośladków się nasilał przez pocieranie ich o pięty. Hania założyła zacisk i zacisnęła go mocno, powtórzyła to samo na drugim sutku. Kiedy skończyła Natalii poleciały łzy, bolało jak cholera. Chciała poprosić żeby je poluźniła, ale bała się, że to może ją rozzłości. Przez to zacisnęła zęby i starała się przyzwyczaić.

    – Skoro teraz już jesteś ubrana, możemy zasiąść do śniadania. Na co masz ochotę Natalio? – Zapytała pani Kowalska. Zszokowana dziewczyna nie wiedziała, co powiedzieć. – Skoro nie masz preferencji, dostaniesz jajecznicę i sok pomarańczowy. – Pani Kowalska podeszła do niej i  nałożyła jej jedzenie do miseczek. – Masz zjeść wszystko, miseczki mają być czyste.

    – Podczas jedzenia suczko masz wypiąć dupę i poruszać nią jakbyś machała ogonkiem. Możesz jeść tylko ustami i tak samo z piciem. Nie chcemy cię słyszeć. – Natalia, podpierając się na łokciach zaczęła jeść. Musiała się namęczyć, żeby znaleźć odpowiednią pozycję. Trawa podrażniała jej wrażliwe sutki, co nie dawało jej się skupić. Kiedy próbowała pić, zaczęła siorbać. W sekundę dostała ostrego klapsa w tyłek od Pawła, który siedział po jej prawej stronie naprzeciwko Hani. Paweł nic nie powiedział, tylko kontynuował rozmowę przy stole. Gdyby ktoś w tym momencie wszedł na posesje, mógłby pomyśleć, że to zwykłe sobotnie śniadanie całej kamienicy. Wszyscy śmiali się rozmawiali na różne tematy tylko Natalia pod stołem przechodziła katusze, skupiając się na trzęsieniu tyłkiem zapominała o siorbaniu, a jak starała się nie siorbać to przestawała ruszać tyłkiem. Tak czy inaczej klapsy na zmianę od Hani i Pawła spadały na jej obolały tyłek. Kiedy skończyła podniosła się, za co dostała w twarz od Hani.

    – Zła suczka, Nie wolno żebrać przy stole. – Natalia osłupiała, o nic nie żebrała chciała tylko pokazać, że zjadła. – Psy nie chodzą na dwóch łapach, gdy skończysz masz podejść do mnie, ustawić się w pozycji na pieska i czekać. – Natalia pospiesznie wykonała zadanie nie chcąc rozzłościć Hani bardziej. Czego jeszcze nie wiedziała, Pani Kowalska do jej soku dosypała furosemid to silny lek moczopędny stosowany głównie w leczeniu schorzeń związanych z nadmiernym zatrzymywaniem płynów w organizmie. Czekając na kolejne rozkazy poczuła, że chce jej się siku, i to dość mocno. Próbowała powstrzymać to zaciskając uda, przez co ruszała tyłkiem.

    – Czy ty nie potrafisz usiedzieć w miejscu przez chwile, mało ci dzisiaj było? – Krzyknęła Hania.

    – Przepraszam, ale chce mi się siku. – powiedziała nie pewnie Natalia.

    – No to przejdź tam pod drzewo rozszerz nogi, patrz prosto na nas i zacznij sikać. – powiedziała Marta.

    – Nie, nie –  zatrzymała ją Pani Kowalska. Masz tu miskę sikaj do miski. – Natalia już nie mogąc wytrzymać podeszła do miski, kucnęła w rozkroku i zaczęła sikać, patrząc na wszystkich. Czuła, że robi się czerwona.

    – Dobra sunia – powiedziała Marta – chodź tu do mnie.

    Natalia chcąc spełnić jak najszybciej jej prośbę wstała i zaczęła iść. W sekundę znalazł się przy niej Paweł, złapał ją w pasie i przyniósł do stołu.

    – Mamo przynieś trzcinę, nauczymy sukę chodzić poprawnie. – Natalia oszołomiona, przestraszona leżała na kolanach Pawła. Czuła pod brzuchem erekcje, nie była mała, podobało jej się to, że tak działa na młodego chłopaka. Pani Kowalska podała synowi przedmiot. Ten złapał, za prawą stopę Natalii i zaczął po niej bić. Dziewczyna rzucała się po nim, wrzeszczała, płakała, błagała. Paweł nic sobie z tego nie robił tylko bił ją po stopie. Kiedy ta stała się na tyle czerwona, że wiedział, iż suczka na nią nie stanie zabrał się za drugą, robiąc to samo. Natalia tak się rzucała, że w pewnym momencie spadła prosto na swój tyłek. Paweł nie przestał, podniósł obie nogi do góry i bił je na przemiennie upewniając się, że nie będzie w stanie na nich ustać. – No wstawaj, powiedział do niej Paweł. Natalia zapłakana próbowała złapać oddech, była wyczerpana od krzyków i płaczu. – No wstawaj, chyba, że chcesz powtórkę.

    Na te słowa od razu się podniosła klęknęła przed Pawłem.

    – Oj nie kochana, nie jest tak łatwo, przecież chciałaś chodzić normalnie, podnoś się i zrób dwa okrążenia wokół stołu. – Natalia nie mogła uwierzyć, że on teraz każe jej przejść się na tych sponiewierany stopach, ale bez słowa podniosła się. W momencie poczuła jak cała krew spłynęła jej do nóg. Czuła jakby chodziła, po tych samych gorących kamieniach, co wcześniej czuła na tyłku. Zaczęła podskakiwać, przez co zaciski, na jej sutkach zaczęły się poruszać, przez co jeszcze bardziej pociągały za sutki.

    – Miałaś się przejść, na nie podskakiwać, spokojnie stawiaj całą nogę na ziemi. – Odezwał się Adam stanowczo, pierwszy raz odkąd wyszli z jej mieszkania. W momencie zwolniła i zaczęła iść wolniej, stopy nadal piekły, ale trawa łagodziła ból swoim chłodem. Znów nie wiedziała czy on jej pomaga czy skazuje na większe piekło, ale w sumie, jako jedyny jej nie uderzył. Kiedy kończyła drugie okrążenie znów odezwał się Adam – zrób jeszcze jedno za te wybryki na początku. – popatrzył jej w oczy, zobaczyła w nich współczucie nie rozkaz.  Kiedy kończyła Marta pstryknęła na nią palcami. Podeszła do niej, ta kazała je klęknąć, więc to zrobiła. Marta chwyciła za jej zaciski i je dokręciła. Dziewczyna zawyła z bólu, po policzku spłynęły jej łzy, z jednej strony podobało jej się usługiwanie im i oddawanie swojego ciała, ale było tego za dużo.

    – A teraz zaczynając od Adama – wskazała na niego palcem – obciągniesz każdemu facetowi przy tym stole.  – Marta zrobiła jej miejsce tak, że ta mogła przejść pod stołem podeszła do Adama, ten patrzył się na nią wyczekująco.

    – Czy mogę sprawić ci przyjemność, proszę? – powiedziała patrząc mu w oczy.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Madame Inferna

    (Nie)Grzeczna: Zapraszam do lektury (Nie)uległa – historii o mrocznych aspektach władzy, uległości i intensywnych emocjach: (Nie)uległa

  • Letni wypad

    Pewnego gorącego lata spotkałam się na kawie z przyjacielem. Znaliśmy się już kilka lat , wcześniej razem pracowaliśmy, później pisaliśmy ze sobą o wszystkim i o niczym. Pomimo sporej przerwy i braku kontaktu “f2f” mieliśmy zawsze temat do rozmowy.

    Nie szukałam romansu, raczej potrzebowałam rozmowy, może zrozumienia . Już wcześniej ” wpadł mi w oko” pomimo różnicy wieku .Podobała mi się jego sylwetka w kształcie litery T .Wysoki brunet z poczuciem humoru , niejedna się za nim obejrzała.

    Ja mężatka z problemami, a on ( wtedy) próbujący poskładać rozpadające się małżeństwo, aktualnie w trakcie rozwodu.

    Nigdy nie sądziłam ,że ktoś jeszcze się mną zainteresuje, bo urodą nigdy nie grzeszyłam.

    Niby wysoka (173) i względnie szczupła ,ale parę kg przybyło po ciąży.

    Zapisałam się nawet na siłkę i … no właśnie chyba endorfiny zrobiły swoje.

    Kawka we dwoje po ok roku niewidzenia się. Na początku trochę sztywno, ale później złapaliśmy znów dawne wibracje i swobodniej się zrobiło .

    Nie pamiętam jak ,ale mnie przytulił, 1- szy raz pocałował… wszystko na zupełnym spontanie . Poczułam się znów kobieco i zaczęłam myśleć o czymś więcej. Flirtowaliśmy ze sobą i dało się wyczuć podniecenie w powietrzu.

    Umówiliśmy się na wspólny wypad nad jezioro.  

    Ubrałam sukienkę ,a pod spodem miałam bikini. Jechaliśmy samochodem ,a On zaczął najpierw delikatnie gładzić moje udo i powoli, ale stanowczno błądzić po moim łonie. Czułam narastające podniecenie i jak na zawołanie cipka skąpana była w soczkach. Oh …miałam ochotę kazać zatrzymać samochód gdzieś na uboczu i pozwolić Mu zlizywać mój nektar. Wiedziałam, że też z trudem się powstrzymuje . Pozwoliłam mu kontynuować pieszczoty ,a sama sięgnęłam do jego spodni i wyjęłam nabrzmiałego kutasa. Oczami wyobraźni widziałam jak już go dosiadam i wspólnie galopujemy dając sobie rozkosz..

    Jechaliśmy jednak dalej, pieszcząc się wzajemnie. Zsunęłam się niżej na fotelu żeby ułatwić wsunięcie palca w moja gorącą muszelkę… pieścił moją perełkę, aż nie mogłam już powstrzymać swojego ciała… mruczałam i pojękiwałam, a moja cipka chciała więcej i więcej. Nie chciałam pozostawić go samego i ponownie sięgnęłam do Jego krocza. Przesuwałam delikatnie po długości członka i okrężnymi ruchami kciuka drażniłam wrażliwszą główkę. Kiedy dotarliśmy na miejsce, musieliśmy zaczekać na otwarcie wypożyczalni rowerków wodnych. Nie mogliśmy powstrzymać się od pocałunków, delikatnych pieszczot i sprośnych opisów tego, co mieliśmy ochotę ze sobą robić.

    Udało się Nam usiąść na leżakach w ustronnym miejscu. Piliśmy lekkie musujące wino i rozkoszowaliśmy się widokami. W trakcie rozmowy położyłam nogi na Jego udach, a On jakby słyszał moje myśli. Wsunął dłoń pod majtki stroju i dogłębnie pieścił moja nabrzmiałą muszę. Palcami penetrował moją nabrzmiałą i ocierającą sokami cipkę. Wtulona w Jego ramię pojękiwałam cicho by wiatr nie poniósł mojego głosu.

    Otoczeni przyroda, pięknym widokiem i gór jeziora. Byliśmy tam tylko dla siebie. Czułam zbliżający się orgazm .Niestety w oddali pojawiła się obsługa przystani i czar prysł. Musieliśmy odłożyć na później miłosne uniesienia.

    Cdn.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    BeginnerSexBlogger