Category: Uncategorized

  • Pojebany zwiazek cz. 4 – Film

     FILM

     

    Alex wchodząc do mieszkania sam nie widział, czego ma się spodziewać. Podniecenie aż w nim buzowało. Czuł i widział, że jego kutas mało, co nie rozerwie rozporka.

     

    Dobrze, że nikt ze mną nie jechał – pomyślał. Takiego wzwodu nie dało się ukryć.

     

    Jazda na 7 piętro trwała wieczność. A przecież nie mógł się już doczekać, żeby obejrzeć film i zerżnąć Paulinę.

     

    Wszedł do mieszkania i stanął jak wryty. Widok przechodził jego najśmielsze oczekiwania.

    Paulina wyglądała jak mała, ostro wykorzystana dziwka.

    Potargane włosy, rozmazany ciemny makijaż, resztki spermy na policzku. A to dopiero początek. Reszta wyglądała równie „ciekawie”.

    Jedno ramiączko prześwitującej bluzki zsunęło się i pokazywało jej całą krągłą pierś.

    Klęczała na stopach tak jak jej kazał. Jedna z pończoch zsunęła się aż do kolana. Odsunięte na bok czarne stringi pokazywały obrzmiałą od pieprzenia cipkę. Z cipki dosłownie ciekło. Soki Pauliny pomieszane ze spermą jej kochanka. Do tego stopnia, że pod nią robiła się mała plama.

     

    Chcesz obejrzeć jak wypadłaś? – zapytał.

     

    Tak. Proszę. Chce wszystko obejrzeć i chcę żebyś mnie wypieprzył – powiedziała.

     

    Podszedł do niej i jednym brutalnym ruchem wsadził dwa palce do cipki. Wyciągnął je całe mokre i dał Paulinie do oblizania. Ta mało nie połknęła jego ręki. Łapczywie zlizała wszystko co zebrał z jej cipki. Widać, że adrenalina związana z podnieceniem działała na nią jak narkotyk. Oczy miała jak za mgłą. Ledwo nad sobą panowała.

     

    Poczekaj tu – rzucił i wyszedł do drugiego pokoju.

     

    Słyszała jak jego ubrania upadają na ziemie ale usłyszała też cos innego. Dźwięk otwieranej szuflady. Wyciągał zabawki.

     

    Wrócił z korkiem analnym zakończonym diamentem i pejczem.

    Paulina, aż drgnęła.

     

    Sprawnie podłączył kamerę do telewizora i odpalił nagranie.

     

    W momencie gdy na filmie Paulina rozbierała na filmie swojego kochanka Alex ponownie zebrał soki z jej cipki i posmarował korek.

     

    Wypnij się. Szybko! – krzyknął.

     

    Paulina momentalnie obróciła się i wystawiła pupę w górę.

    Alex miał ochotę zerżnąć ją już teraz ale uznał, że zabawa musi potrwać dłużej.

    Wepchnął brutalnie korek w tyłek Pauliny. Ponieważ jedynym nawilżeniem były jej soki i nasienie kochanka było to dosyć brutalne. Do tego stopnia, że Paulinie poleciały łzy. Jednak widziała, że po pierwsze zasłużyła, a po drugie, że warto.

     

    Wracaj tu z powrotem z ustami. – rzucił szorstko Alex.

     

    Złapał Paulinę za włosy i brutalnie wcisnął kutasa w jej usta. Wkładał go bardzo głęboko Oglądając jak Paulina na filmie obciąga swojemu kochankowi równocześnie ruchał jej gardło.

    Robił to mocno. Cały makijaż już spłynął. W momencie kiedy akcja w filmie zwolniła ponieważ kochanek się spuścił Alex uznał, że i on musi coś zmienić. Ustawił Paulinę tak, że była wypięta i mogła patrzyć na film. Sam też miał niezgorszy widok. Pornos w telewizorze. Super tyłek Pauliny zwieńczony diamentem w anusie oraz mokra nabrzmiałą cipka. Na sam widok można było się spuścić. Alex miał jednak inny plan. Zamachnął się pejczem i uderzył.  Paulina krzyknęła. Uderzył drugi raz i kolejny. Paulina krzyczała z bólu i podniecenia jednak nawet nie drgnęła żeby zmienić pozycję. Alex dawkował zarówno tempo jak i siłę uderzenia, tak że Paulina nigdy nie była pewna co się stanie. W momencie gdy jej pośladki były już całe czerwone Paulina zaczęła błagać.

    Proszę zerżnij mnie. Wyruchaj. Jak dziwkę. Jestem twoją dziwką. Proszę. Musisz mnie zerżnąć – krzyczała.

    Widać było, że ból oraz film spowodowały olbrzymie podniecenie. Całe uda Pauliny były mokre. Z cipki dosłownie się lało. I to dużo mocniej niż w momencie jego przyjścia. Alex był dumny ze swojego dzieła. Uderzył ostatni raz odrzucił pejcz i z całej siły wbił się kutasem w Paulinę.

    Uderzył mocno, aż jajka klasnęły o uda. Pieprzył ją mocno. Do tego czuł korek analny w dupce. Na moment brutalnie wyszarpnął go z Pauliny, żeby za chwile znowu wsadzić. Paulina była w ekstazie. Trwało to kilka minut. Tak zaoferował się pieprzeniem, że prawie nie patrzył na film. Wreszcie spojrzał. W tym momencie Maciek wkładał jej kciuka w tyłek. Oznaczało to jedno kochanek w filmie zaraz dojdzie.

    Filmowa Paulina jęknęła i przewróciła oczami. Kochanek doszedł.

    Alex też doszedł. Ilość spermy jaką wpompował w Paulinę była olbrzymia. Alex dawno nie miał takiego ruchania. Położył się na ziemi obok Pauliny. Ta wsadziła sobie palec do cipki nabrała trochę spermy i oblizała.

     

    Twoja lepsza – rzuciła z uśmiechem.

     

    Po tym wieczorze uznali, że takie akcje trzeba powtarzać ponieważ bardzo mocno ich nakręcają.

     

    Alex starał się urozmaicać scenariusze i zabawki. Wielokrotnie używał dildo które Paulina przyjmowała w obie dziurki lub ssała. W zależności od fantazji.

     

    Pewnego razu Alex postanowił kupić większy kaliber. Olbrzymie czarne dildo. Pieprząc Paulinę od tyłu w kakao wsadził je do cipki. Paulina krzyknęła – Na dwa baty. Zajebiście.

    Czasem ma w sobie coś z dziwki – pomyślał Alex. Jednocześnie zakiełkowała mu w głowie pewna myśl. Trzeba będzie spróbować – powiedział sobie w myślach.

     

    W pewnym momencie wyszedł kutasem z dupki a diadem z cipki. Wielkie dildo powędrowało w stronę anusa Pauliny. Weszło dość ciężko ale to był ten etap, że Paulina była już gotowa na wszystko. Po wciśnięciu dioda w tyłek zabrał się do pieprzenia cipki.

    W pewnym momencie przypomniał sobie, ze dildo ma wibrację. Odpalił. Tego już było za dużo. Spuścił się praktycznie od razu.

     

    Następnym razem zrobimy to we trójkę – powiedział.

     

    Misiu. Kocham Cię – odpowiedziała Paulina.

     

     

    CDN.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alex

    poprzednie części na profilu. zapraszam

  • Ojciec i Syn

    Cześć, nazywam się Piotr i mam 18 lat, chciałbym wam opowiedzieć historię o mnie i moim tacie – Mariuszu. Krótko o mnie: jestem umięśnionym brunetem średniego wzrostu, mój ojciec jest bardzo podobny do mnie, lecz wiadomo, wygląda starzej. Tata Mariusz ma 40 lat i według mnie jest przystojnym mężczyzną, również brunet średniego wzrostu, ale z dużym brzuszkiem; jest po rozwodzie i mieszkamy razem. Historia zaczęła się, gdy miałem 17 lat. Wiadomo, okres dojrzewania, więc zacząłem eksperymentować. Od zawsze uwielbiałem porno, a walenie konia było moją codzienną nagrodą. Z czasem zwykłe pornosy mi się nudziły i chciałem czegoś nowego, więc zacząłem odkrywać gejowskie strony, kategoria, która do dziś mnie najbardziej podnieca, to rodzina / ojciec i syn. Po zwaleniu sobie do wielu takich filmów, ojciec w moich oczach przestał być tylko rodzicem i stał się również obiektem seksualnym. Po domu zawsze chodzi bez koszulki, ze swoim wielkim, seksownym brzuszkiem na wierzchu. Z rana, jak wstaje, chodzi tylko w bokserkach, a jego kutas bardzo odstaje, co zawsze doprowadza mnie do natychmiastowej erekcji. Ale wracając, pewnego dnia tata poszedł się wykąpać i zostawił telefon w salonie. Z ciekawości postanowiłem go przejrzeć. Niestety miał blokadę ekranu, ale szybko się okazało, że jego szlaczek to literka M. Wszedłem w galerię i moim oczom ukazały się jego nagie zdjęcia i filmy. Czułem się jak w raju, wreszcie widziałem swojego ojca nago. Po chwili się otrząsnąłem i stwierdziłem, że zgram sobie te zdjęcia na pendrive, żeby ich nie stracić, więc jak pomyślałem, tak zrobiłem i odłożyłem telefon jak gdyby nigdy nic. W swoim pokoju zgrałem te materiały na swój telefon i poszedłem do łazienki je obejrzeć. Waliłem konia dwie godziny, doszedłem trzy razy, nigdy w życiu nie byłem tak podniecony. Po kilku dniach stwierdziłem, że przejrzę jego historię wyszukiwania. Oczywiście nie zawiodłem się, staruszek codziennie ogląda porno, i to różnego typu (starsze, młodsze, anal, rimming, fisting), ale niestety nie znalazłem nic związanego z gejami… Po roku codziennego sprawdzania jego wyszukiwarki (zalogowałem się na jego konto na moim telefonie, bo miał zapisane hasło na kartce) i podbieraniu jego nudesów, w końcu ojciec wyszukał frazę „męski anal”. Widziałem, że przeglądał strony, jak przygotować się do męskiego analu i oglądał gejowskie filmy, wreszcie po roku się coś zaczęło dziać. W jego szafie znalazłem różne zabawki erotyczne, ale właśnie nie sztuczne cipki, a dildosy, pierścienie erekcyjne czy inne wibratory i lubrykanty. Oczywiście, jak tata jest w pracy, to pożyczam sobie jego zabawki i uwielbiam się bawić jego dildosami, i zawsze czekam, aż pojedzie, żeby się pobawić. No i nie raz go podglądałem, zamontowałem ukrytą kamerkę w łazience i jak się idzie kąpać, to mam podgląd na żywo, i dzięki temu wiem, że lubi sobie zwalić przed prysznicem i kocha pissing, bo zazwyczaj kładzie się w wannie i sika. I tak było do zeszłego miesiąca, bo w końcu zaczęliśmy razem działać, ale to opowieść na inne opowiadanie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Piotr Nowak
  • Kupilem od kumpla jego matke

    Z zakłopotaniem spojrzałem jeszcze raz na Zosię, która uśmiechnęła się do mnie zachęcająco i nie wstając z fotela wyciągnęła nogi. A nogi miała wspaniałe, szczupłe, długie, w czarnych nylonowych pończochach ale z bransoletą wokół kostki. Złapałem się na tym że znowu gapię się na jej drobne stopy.

    —  To jak będzie ? — spytał Jasiek biorąc filiżankę i siorbiąc herbatę— Zgadzasz się ?

    Zosia była matką Jaśka a sam Jasiek od pół godziny próbował mi ją sprzedać.

    Zdaje się że sytuacja wymaga jednak dodatkowego wyjaśnienia.

    Z Jaśkiem znaliśmy się od czasów szkolnych, nasi rodzice się przyjaźnili, razem jeździliśmy na narty. Jasiek był jednak kilka lat młodszy ode mnie, a jego matka parę lat młodsza od mojej. Pamiętałem ją dobrze. Zgrabna, elokwentna, świetnie szusowała po stoku, nie wylewała za kołnierz.

    Potem kontakt nam się urwał. Kiedy skończyłem 25 lat, odziedziczyłem całkiem niezłą fortunkę i zacząłem kompletować sobie harem niewolnic. W moim świecie nie było to niczym niezwykłym. Niewolnicy mieli ceny zbliżone do samochodów i tak jak samochody niewolnice bywały i luksusowe i przechodzone, nadające się na szrot, które można było kupić za grosze i odltimery – dojrzałe milfy wymagające nieco nakładów, ale mogące się pięknie odpłacić.

    Samo kupno niewolnicy nie stanowiło problemu. Były i wyspecjalizowane domy aukcyjne, ale i na OLX można było coś trafić. Problemem było utrzymanie – musiało być cię stać na wykarmienie i ubranie niewolnika a na dodatek taki niewolnik czy niewolnica musiał gdzieś spać. Jeżeli dysponowało się trzema pokojami w bloku, robiło się ciasno. Na szczęście miałem obszerną willę, a moje dziewczyny spały razem w pokoiku na poddaszu. Na razie miałem trzy: Mulatkę, Azjatkę i Europejkę. Wszystkie w wieku 17- 19 lat. Ale o nich kiedy indziej, odbiegłem od tematu.

    W zeszłym tygodniu po latach, odezwał się Jasiek. Był niezwykle serdeczny i koniecznie chciał się spotykać. Nie chciał w ogóle powiedzieć po co się mamy spotykać i był strasznie namolny. Jednym słowem: same czerwone flagi. Byłem pewien że będzie chciał mnie na coś naciągnąć i kazałem mu iść do diabła. Mimo to nie odpuszczał a na dodatek koniecznie chciał przyjść z matką.

    Zgodziłem się wreszcie, trochę z sympatii do Zosi a trochę z ciekawości jak teraz wygląda.

    Jasiek przyszedł sztywny, w garniaku, speszony, a im bardziej starał się być pewny siebie, tym było gorzej. Ale za to Zosia rozkwitła. Nie mogłem od niej oderwać wzroku. Smukła jak dawniej, wąska w biodrach i w pęcinach jak rasowa klacz, z niewielkimi kurzymi łapkami wokół oczu, z dyskretnym makijażem, roztaczała aurę dojrzałej zmysłowości. Musiała mieć po czterdziestce, ale wyglądała na mniej. Ubrana była w króciutką czarną sukienkę z dzianiny cudownie opływającą jej kształty i odsłaniającą plecy. Dekolt też był spory, miałem wrażenie że jej piersi zaraz z niego wyskoczą. Do tego wspomniane już czarne, nylonowe pończochy i wysokie, czarne czółenka na obcasie, z czerwoną podeszwą, które grzecznie zdjęła wchodząc do willi. Jak twierdziła, lubi chodzić boso a poza tym nie chce zarysować podłogi. Targała wypchaną sportową torbę, którą zostawiła w korytarzu.

    Poprosiłem ich do salonu, usiedliśmy, Zosia założyła nogę na nogę i zaczęła mi się przyglądać a Jasiek zaczął coś mętnie opowiadać o swoich biznesach.

    Niewolnica w kolorze kawy z mlekiem, ubrana w krótką białą tunikę podała nam koktajle a Jasiek całkiem zgubił wątek gapiąc się na nią. Uprzejmie zapytałem więc, czy chce ją sobie poruchać, mogę mu udostępnić pokój w tym celu. Jasiek pobladł a niewolnica i jego matka prawie jednocześnie wybuchnęły śmiechem. Jasiek speszył się do reszty Zosia patrzyła na mnie zamyślona. Trzeba było przerwać impas.

    — No dobra, Jasiek, co cię gnębi ? Widzę że chcesz coś powiedzieć, ale nie mam pojęcia o co ci chodzi. Chciałeś się spotkać, spotykamy się. Mów do cholery —zdenerwowałem się wreszcie.

     —  Chodzi o mnie — odezwała się Zosia, odstawiając filiżankę. Jemu jest trudno więc pomogę — Biznes nam nie wypalił, mamy bardzo poważne długi, w tym bardzo duże zaległości podatkowe. Wierzyciele siedzą nam na głowie, banki odmawiają kredytu. Krótko mówiąc, jesteśmy w głębokiej dupie. Ojciec Jaśka znalazł sobie 5 lat temu młodszą i poszedł w długą a ja z synem kombinujemy jak przetrwać. Domyślasz się pewnie, że przyszliśmy prosić cię o pieniądze. Potrzebujemy pilnie pożyczki. To jest dla nas i dla ciebie krępujące, ale nie mamy innego wyjścia. Oddamy wszystko co do grosza z odsetkami a na czas spłaty a jedyne zabezpieczenie jakie możemy zaoferować – to ja. Popatrzyłem na nią zaskoczony.

     — W jakim sensie „będziesz zabezpieczeniem” ?

    Zosia poprawiła się w fotelu a przez jej twarz przeszedł grymas zniecierpliwienia.

    — Nie udawaj Andrzej. Zawsze miałam cię za bystrego chłopaka. Oddam ci się w niewolę na czas spłaty. Będę twoją niewolnicą, ty będziesz moim panem. Dopóki Jasiek nie spłaci wszystkiego z odsetkami, będę ci służyć. Chyba nie jestem jeszcze brzydka, widzę że ci się podobam. Poza tym mogę dla ciebie zarabiać pieniądze, chociażby ciałem. Spłacimy dług – pójdę sobie. Nie spłacimy – będę twoją własnością i postąpisz ze mną według swego uznania.

    Wyrzuciwszy to z siebie, sięgnęła po drinka i popatrzyła na mnie spod rzęs.

    Przyjrzałem jej się ponownie. Była nieco młodsza od mojej matki, zapewne lepiej doświadczona w sprawach łóżkowych niż moje młodziutkie niewolnice, mogła być niezłą milfą w mojej kolekcji.

     —  Ile wam trzeba ?

    Kiedy usłyszałem kwotę, byłem pewien że nic z tego.

     — Rzeczywiście jesteście w niezłej dupie. Zosiu, nie obraź się, to nic osobistego – jesteś naprawdę piękna, ale ta suma to co najmniej trzykrotność średniej ceny niewolnicy takiej jak ty. No i wątpię, żebyście mnie kiedykolwiek spłacili.

     — Jasiek, wyjdź  — zarządziła matka.

    Jasiek wyszedł z opuszczoną głową.

    Zosia pochyliła się i spojrzała mi w oczy.

     — Oczywiście że cię nie spłacimy. Układ jest inny. Bierzesz mnie a ja będę twoją rzeczą. Chcesz – oddajesz mnie do burdelu i zarabiasz na mnie. Możesz robić ze mną co chcesz. Umowa bez żadnych klauzul ograniczających. Wiem o czym mówię. Dowolna perwersja. Orgie, sadyzm, masochizm, pissing, zapładnianie, duszenie, seks w grupie, co ci tam do głowy przyjdzie. Chcesz – będę damą a jak ci się odwidzi – kurwą. Zawsze nudziło mnie przykładne życie grzecznej mamuśki. Ty będziesz się bawił, ja też sobie poszaleję a Jasiek spłaci długi.

    Wyglądała naprawdę na zdesperowaną, ale w trakcie tej przemowy oczy zaczęły jej błyszczeć. Czyżby ją samą podniecało już tylko mówienie o rzeczach, które mogę jej robić ? No i mówiła otwartym tekstem – naprawdę doceniałem to. Była fajna. Zawsze podniecały mnie starsze. Kasa nie była problemem a mogłem dupczyć matkę kumpla, za którym nie przepadałem.

    — Pochyliłem się, dotknąłem jej dłoni — zawołaj Jaśka, niegrzecznie tak go trzymać na korytarzu.

    Kiwnęła głową, zawołała syna, który niepewny przebiegu negocjacji patrzył to na mnie, to na matkę.

    Z zakłopotaniem spojrzałem jeszcze raz na Zosię, która uśmiechnęła się do mnie zachęcająco i nie wstając z fotela wyciągnęła nogi. A nogi miała wspaniałe, szczupłe, długie, w czarnych nylonowych pończochach ale z bransoletą wokół kostki. Złapałem się na tym że znowu gapię się na jej drobne stopy.

    —  To jak będzie ? — spytał Jasiek biorąc filiżankę i siorbiąc herbatę— Zgadzasz się ?

    Zosia widziała, że się waham. Nie zważając na obecność syna wstała z fotela, rozpuściła włosy. Zdjęła z ramion sukienkę, która opadła na ziemię. Miała na sobie tylko stringi, push-up i pończochy. Nie spuszczając ze mnie wzroku odpięła biustonosz i zrzuciła go na ziemię, odsłaniając pełne piersi, leciutko tylko zwisające. Sutki miała malutkie i prawie tego samego koloru co skóra. Czyli bardzo jasne.

    Nie spuszczając ze mnie wzroku, oparła nogę o poręcz fotela i powoli ściągnęła pończochę, potem to samo zrobiła z drugą.

    Jasiek się spocił i poczerwieniał patrząc na matkę. Kątem oka zauważyłem, że także moja niewolnica, która nam usługiwała z nieukrywanym zaciekawieniem obserwuje rozwój wydarzeń z kąta, w którym czekała na rozkazy.

    Ja poczułem jak staje mi pała. Zosia umiejętnie kusiła, już miałem na nią ochotę.

    Wreszcie przyszła pora na czarne stringi, które wylądowały na podłodze. Zosia nie miała na sobie absolutnie nic. Jedną ręką podparła się w biodrze, wygięła kokieteryjnie i rozstawiła nieco szerzej nogi. Jej cipa była wygolona, wąziutka, z małym sromem.  Zrobiła obrót, prezentując fajny tyłek i piegowate plecy. Uda były bez cellulitu. Z bliska widziałem włoski na jej skórze, pieprzyki i znamiona, niezbyt zresztą liczne. Miała gęsią skórkę na całym ciele.

    Jasiek westchnął, ale zachowywał się nadzwyczaj obojętnie, mimo że ją obserwował. Nie zwracając na syna najmniejszej uwagi, naga Zosia podeszła do mnie, pochyliła się, oparła o poręcz fotela, położyła nogę zgiętą w kolanie na mojej, jej biust znalazł się na wysokości mojej twarzy. Poczułem delikatny zapach spoconej cipki i ciepło jej ciała. Sutki jej sterczały, też była podniecona.

    — Nie chcesz sobie podotykać ?  —szepnęła.

    Szarżowała, ale grała o wszystko. Nie miała nic do stracenia.

    Położyłem dłoń na jej biodrach i przesunąłem w dół, po udzie. Poczułem zimną, lekko wilgotną skórę, bardzo cienką, pokrywającą napięte mięśnie. Jej ciało było twarde. Teraz obie moje dłonie wędrowały w górę, do jej pośladków. Jasiek śledził moje ruchy z zapartym tchem. Chyba też mu stanęła pała na widok jak macana jest jego naga matka. Zosia miała mały tyłeczek, twardy, okrągły. Ręce przesuwały się w górę po wygięciu jej pleców. Potem opadły znowu na jej biodra i dotknęły brzucha. Był miękki, ale niezbyt wystający; widać było, że ćwiczy intensywnie. Skóra podobnie cienka, z niewielkimi rozstępami, widocznymi z bliska ale cieplejsza niż na udach.

    Cierpliwie poddawała się dotykowi moich dłoni, patrząc ulegle w oczy. Wreszcie przyszła kolej na jej piersi. Dotknąłem ich. Zgodnie z oczekiwaniami były to miękkie piersi kobiety, która rodziła i karmiła. Nie były jednak sflaczałe, trzymały kształt, były idealne: nie za duże nie za małe. Obwódki wokół sutków nieduże. Wsadziła mi sutek w usta. Zacząłem ssać a Zosia przymknęła oczy i jęknęła.

     — Jesteś bardzo przekonywująca Zosiu. — oświadczyłem wprost — Umowa stoi. Biorę cię, będziesz moją niewolnicą.

    Zosia uśmiechnęła się i pocałowała mnie w usta. Całowała z językiem, długo.

     — Mój Pan będzie ze mnie zadowolony  — powiedziała kokieteryjnie   —mam się ubrać, czy pozostać naga ?

     — Nie ubieraj się. Zostań jak jesteś.

    Zosia, ewidentnie zadowolona z rozwoju wypadków swobodnie opadła na fotel i znowu założyła nogę na nogę i kiwała stopą.

    Jasiek też odetchnął z ulgą, wyciągnął z teczki jakiś papier

     — na wszelki wypadek przygotowałem umowę. Jest prosta.

    Przeczytałem, podpisałem. Jasiek i Zosia też. Wysłałem niewolnicę, która nam usługiwała po obrożę dla oznakowania Zosi. Wróciła migiem i przyniosła obróżkę ze stali chirurgicznej, z GPS-em i kółkiem do którego można będzie przypinać smycz. Poszedłem po laptop, zrobiłem przelew. I już.  Zosia była moją niewolnicą. Trzeba będzie ją jeszcze zarejestrować, może jakoś nazwać, ale co do zasady była moją własnością.

     —  Wypijmy za udaną transakcję !  — Skinąłem na niewolnicę, która podała nam wino, wzniosłem toast.

    Niewolnica po chwili wróciła z pudełkiem i stanęła przed Zosią, która spojrzała na mnie zdziwiona

    — Kolczyki, pierścionki, naszyjnik, bransoletka, zegarek— niewolnica obojętnie wyliczała —zdejmuj i do pudełka. Mój Pan ci odda jak będziesz wolna. Niewolnica nie ma nic własnego.

    Zosia kiwnęła głową i niechętnie zaczęła się pozbywać biżuterii. Teraz rzeczywiście poczuła się naga. Następnie ja zapiąłem jej na szyi obrożę i zakodowałem. Zamek zatrzasnął się. Tylko ja teraz wiem jak ją zdjąć.

    — Portfel, telefon — rozkazałem.

    Zosia posłusznie pozbywała się wszystkiego, co towarzyszyło jej w dotychczasowym życiu. Stara Zosia umarła, narodziła się nowa – Zosia dziwka, Zosia niewolnica.

    — Zosiu — zajmij się naszym gościem — wskazałem osłupiałego Jaśka.

    Zosia skinęła głową — jak rozkażesz Panie.

    Naga, w samej obroży,  usiadła swojemu synowi okrakiem na kolanach i objęła go za szyję.

    — Jasiu — zagaiłem przyjaźnie. Jesteś moim gościem a to po prostu niewolnica a nie twoja matka. Nie gorsz się. Jeżeli ci się podoba — używaj jej. Możesz nie mieć drugiej okazji.

    — Jeżeli myślałeś, że spanikuję, to się myliłeś — Jasiek, nadzwyczaj spokojny położył ręce na tyłku Zosi, po czym przesunął je do góry i wziął jej piersi — nie mówiłem wcześniej, ale matka dorabia kursami masażu relaksacyjnego. I wtedy masuje nago, nazywa to „pracą z ciałem”. Mnie też parę razy wymasowała. A poza tym podoba mi się. Jest fajna — to mówiąc klepnął ja w pośladek.

    Co prawda łobuz mnie zaskoczył, ale zaaranżowałem tę sytuację głównie po to, żeby zobaczyć jak zachowa się Zosia. Czy jest rasową suką i potrafi zachowywać się jak dziwka czy też jest tylko mocna w gębie. Test jak na razie wypadał pomyślnie. Siedziała nago na kolanach u swojego syna, który ją macał i nadstawiała się. Obserwowałem ją. Nogi miała szeroko rozstawione na boki, ich mięśnie drgały pod białą skórą. Podobały mi się jej wąskie stopy: oparła się na palcach, uniosła pięty.

    Skinąłem na swoją mulatkę, która podeszła natychmiast i też usiadła mi na kolanach. Położyłem jej rękę na udzie.

    — Jeśli chcesz, możesz zabrać Zosię do drugiego pokoju — podpowiedziałem — Nikt tam nie będzie was podglądał. Jeśli będziesz potrzebował, to gumki są w szufladzie po lewej.

    Jasiek popatrzył na mnie nieobecnym wzrokiem, zepchnął matkę z kolan, wstał, wziął ją za rękę i poprowadził za sobą. Zosia posłusznie poszła z nim i zniknęli za drzwiami.

    — No nieźle — usłyszałem głos. To moja czekoladowa niewolnica z uznaniem kręciła głową — jeszcze czegoś takiego nie widziałam.

    — Ale podoba ci się ?

    — Pewnie. To prawdziwa zdzira. Z kim będzie spać  w pokoju niewolnic ?

    — Jeśli chcesz, może z tobą dzielić materac.

    Z pokoju obok zaczęły dochodzić rytmiczne odgłosy i pojękiwania Zosi. Spojrzeliśmy na siebie porozumiewawczo.

    — Oj dzieje się tam —zachichotała dziewczyna.

    Po jakichś dwudziestu minutach wyszli oboje. Jasiek rozluźniony, Zosia rozczochrana, ze spermą cieknącą jej po udach i z brodą i piersiami mokrymi od śliny. Widać było nie tylko ruchanko ale i obciąganko.

    Zosia z wystudiowaną pokorą pochyliła głowę

    — Wybacz Panie mój wygląd. Nie wiedziałam, czy mogę bez rozkazu iść do łazienki.

    — Możesz. Idź się wymyj.

    Gdy Zosia wyszła, zapytałem Jaśka:

    — I jak samopoczucie ?

    Jasiek westchnął:

    — Jak się ma taką matkę, to trudno, żeby na jej widok nie stawał. A jeśli przestała już być matką a stała się  niewolnicą do pieprzenia, to warto było zrealizować swoje fantazje. Było fajnie. Zresztą co ci będę mówił. Sam się przekonasz.

    Na tym spotkanie się zakończyło. Pożegnałem się z Jaśkiem, który podziękował za pomoc i zapytał, czy pozwolę matce zachować parę rzeczy z torby, którą przytargała Zosia. Były tam jej osobiste rzeczy i najniezbędniejsze rzeczy: Szlafrok, klapki, kosmetyki, jakieś majtki na zmianę, dżinsy i t-shirt, jakiś sweter. Zgodziłem się.  

    Zosia wróciła z mokrymi włosami, zawinięta w szlafrok.

    — I co dalej ? — zapytała

    Pałka stała mi już stanowczo zbyt długo i czas był najwyższy żebym ją zerżnął.

    —Chodź — wstałem i rzuciłem przez ramię.

    — A rzeczy ?— wskazała na ciągle leżące na podłodze jej pończochy, stringi, sukienkę.

    — Potem. Jasiek nie zrobił ci dziecka ?

    — Nie, nie w tej fazie cyklu.

    Posłusznie poszła za mną. Zaprowadziłem ją do sypialni. Po drodze rozglądała się po willi. W sypialni stanęła niezdecydowana, nie wiedząc czy ma się położyć na łóżku, czy będę ją chciał w innej pozycji.  Przejąłem inicjatywę.

    Pierwszy raz miałem pieprzyć kobietę starszą od siebie o kilkanaście lat.

    Rozwiązałem jej szlafrok, zrzuciłem na podłogę. Zosia stała w samej obroży i czekała, patrząc mi w oczy ulegle i z zaciekawieniem. Kazałem jej rozstawić nogi, co posłusznie uczyniła; uklęknąłem i wsadziłem jej od razu język w pochwę aż jęknęła zaskoczona. Była już podniecona wcześniejszym ruchaniem, więc w środku była mokra i śliska, troszkę kwaśna. Wbiła mi dłonie we włosy a ja pracowicie lizałem środek jej cipki, chcąc dostać się jak najgłębiej. Ułatwiała mi to jak mogła, uginając nogi, rozkładając je jak najszerzej. Westchnienia, najpierw ciche, potem głośniejsze, przeszły w pojękiwania. Teraz ssałem jej srom. Po chwili odwróciłem ją, oparłem o ścianę. Rozstawiła nogi i wypięła tyłek. Rozchyliłem jej pośladki i polizałem – najpierw cipę, potem dupkę. A potem skoncentrowałem się na jej odbycie. Czysty, wilgotny, brązowy. Zosia oparta o ścianę opuściła głowę i poddawała się moim pieszczotom.

    Była coraz bardziej mokra i w pewnym momencie nie wytrzymała, rzuciła się na łóżko i rozrzuciła szeroko nogi.

    Podniecony, rzuciłem się na nią, położyłem na niej i w takiej pozycji misjonarskiej, po raz pierwszy w nią wszedłem. Mój kutas sam namierzył cipkę, wepchnął się do środka nie napotykając na żaden opór. Zosia, jako dojrzała kobieta, wielokrotnie ruchana i która już rodziła, miała idealną cipę: nie za ciasną, w miarę luźną, na tyle żeby można było jej wsadzić łatwo i głęboko, ale nie na tyle wielką, żeby rżnięcie odbyło się kosztem doznań.

    Zosia wygięła się w łuk i rozrzuciła ręce.  Nogi zarzuciła na moje biodra przyciskając mnie do siebie. Była najwyraźniej albo wyposzczona, albo miała taki temperament, albo tak ją podniecił seks z Jaśkiem.

    Jej piersi podskakiwały miarowo w miarę jak ją pieprzyłem, głowę wygięła do tyłu, oczy zamknęła a jej włosy leżały rozrzucone na poduszce. Wyglądała cudownie.

    Zmieniliśmy pozycję. Teraz ona usiadła na mnie i zaczęła mnie ujeżdżać. Miałem piękny widok na jej piersi, które powoli zaczęły pokrywać się potem. Trzymałem ją za kostki nóg i nadawałem tym samym rytm jej ruchom, podczas gdy ona podniosła ręce i położyła je sobie na głowie, żeby nie zasłaniać piersi.

    Miała większe doświadczenie niż młode niewolnice, które miałem w haremie. Umiejętnie prowadziła akcję, przyspieszając lub zwalniając. Moje podniecenie rosło, więc zrzuciłem ją z siebie a ona położyła się na brzuchu, rozkraczyła na ugiętych nogach i zadarła w górę swój tyłek. Głowę położyła na rękach. Tak wypięta czekała. Miałem widok na obie dziurki. Pośliniłem palec, nawilżyłem jej odbyt, polizałem go. Zamruczała. A potem przyłożyłem koniec swojego kutasa do otworu i zacząłem pchać. Syknęła, jęknęła, sama naparła mocniej tyłkiem na mojego kutasa. Jej dupka była ciasna. Powoli, pokonując silny opór ciasnej dziurki, wchodziłem w jej tyłek, aż wreszcie mój członek zmieścił się cały w jej tyłku. Gryzła dłonie, żeby nie krzyczeć. Chwyciłem ją za biodra i zacząłem mocno, brutalnie, szybko i głęboko ją jebać. Chwyciła rytm. Przestała się krępować. Jej krzyki było słychać chyba na ulicy. Dałem jej silnego klapsa w tyłek:

    — Dziwka !

    — Tak ! tak !, o kurwa, jeszcze ! Pierdol mnie w dupę ! Jestem twoją dziwką !— darła się na cały głos — zwyzywaj mnie, błagam, błagam…!

    Odgłosy kolejnych  klapsów przerywały jej krzyki. Bawiliśmy się świetnie.

    — Kim jesteś ? — Spytałem

    — Oooch… jestem twoją kurwą…

    — Głośniej !

    — JESTEM TWOJĄ KURWĄ DO JEBANIA, PIERDOL MNIE JAK SZMATĘ ! AAACHHH… — darła się dalej, aż nagle z jej cipy chlusnęło jak z wiadra, co wcale nas nie speszyło ani nie przerwało zabawy.

    — Spuść mi się do mojego suczego pyska, mój Panie ! — jęczała – zeszmać swoją niewolnicę, zużyj !

    Wyjąłem kutasa z jej tyłka, uklęknąłem. Odwróciła się i zachłannie wzięła go do ust i zaczęła ssać go i lizać. Chwyciłem ją mocno za włosy i nadziałem jej głowę na mojego kutasa aż zacharczała i zaczęła się dławić. Jebałem ją w samo gardło, a gardło miała głębokie. Wkrótce zaczęła się obficie ślinić i wydzielać gęsty śluz, który kapał jej z ust na brodę a potem ściekał na cycki.

    Wiedziałem, że nie wytrzymam długo i kazałem jej wyciągnąć jęzor. Chętnie to uczyniła czekają na mój spust. Zalałem jej język, ale i całą twarz, włosy… Zosia oblizała się, potem palcem zbierała moją spermę ze swego ciała i ją połykała.

    Była niesamowita…Ciekawe co jeszcze będę chciał z nią robić…

    c.d.n

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Andrzej Nowak

    Chcecie poznać dalsze przygody Zosi ? Podpowiecie jak miałbym się nią zabawiać ?

  • Najlepsze wakacje z Paula! Cz. 10

    Przez kolejne dni postanowiliśmy sobie robić detoks od wszelkiego rodzaju aktywności seksualnych, w tym też tych w pojedynkę. Dotykanie swoich organów płciowych tylko i wyłącznie w celu zachowania higieny. Spotykaliśmy sie we troje codziennie. Razem jeździliśmy na wycieczki do miasta, na rowerze, do lasu, nad wodę w miejsce z naszych ostatnich zabaw, graliśmy w monopol u nas na poddaszu i piliśmy wino. Pierwsze dni były łatwe do zniesienia ale te ostatnie z całego tygodnia były udręką. A obiecaliśmy sobie, że wytrwamy tak cały tydzień! Ostatniego dnia mój kutas reagował na wszystko. Najmniejszy dotyk czy nawet jak zobaczyłem czyste majtki Pauli, które przyniosła z dołu z prania i leżały na poddaszu na szafce. Od samego rana mówiłem dziewczynom, że to są męczarnie i nie wytrzymam dłużej. W zależności od sytuacji opowiadałem im, co bym im teraz zrobił i chyba nie było im to obojętne bo wypieki na twarzy w trakcie słuchania moich planów/obietnic wobec nich zdradzały troszkę jak ich ciało reaguje na to. Zaraz po śniadaniu wybraliśmy się na spacer do lasu. Chodziliśmy bez celu, rozmawialiśmy, żartowaliśmy i podkręcaliśmy atmosferę jeszcze bardziej. Kiedy już byliśmy głęboko w lesie dziewczyny zdjęły majtki i podały mi je żebym schował do mojego plecaka. Same pozostały tylko w krótkich letnich sukienkach. To nie był przypadkowy ruch z ich strony. Zrobiły to specjalnie żeby podkręcić mnie jeszcze bardziej. W tamtej chwili zdecydowałem, że co by się nie działo to nie dam im się złamać. Wytrzymam wszystko i wytrwam do kolejnego dnia ale kiedy tylko będę miał okazję to odpłacę im obu taki samymi torturami. Dziewczyny do końca dnia kusiły mnie schylając się niepotrzebnie, wchodząc na różne przeszkody celowo stawiały kroki tak żeby jak najwięcej mi odsłonić. Nawet kiedy zachciało im się siku nie odchodziły zbyt daleko i sikały tak, że miałem je przed sobą, a do tego patrzyły mi w oczy i przygryzały wargi. Na szczęście dzień szybko zleciał i kiedy już szliśmy spać na naszym poddaszu, czułem jak całkiem naga Paulina obejmowała moje ciało przylegając do mnie swoim nastoletnim seksownym ciałem. Do ucha wyszeptała mi: “już jest po północy…”. Odpowiedziałem tylko, że jestem zmęczony i już usypiam. Paula się wyraźnie zaśmiała, pocałowała mnie w policzek i powiedziała dobranoc. Następnego dnia rano obudziłem sie pierwszy i zacząłem budzić kuzynkę zasypując jej ciało pocałunkami. Kiedy otworzyła oczy z uśmiechem zapytała czy już się wyspałem. Odpowiedziałem, że jestem wypoczęty i gotowy na cały dzień przygód. Szybki prysznic, śniadanie, pakowanie plecaka i wyjście z domu. Tym razem to my poszliśmy po Agę, która z szerokim uśmiechem wyszła nas przywitać. Pierwsze co powiedziała to: – Czy nasza umowa jeszcze obowiązuje? Bo już od północy mamy kolejny dzień ale ja cały czas się powstrzymuje. – Mimo, że próbowałam skusić naszego kochanka zaraz po północy to pierwszy raz mnie odrzucił, więc i ja cały czas się powstrzymuje. – odpowiedziała Paula. – I bardzo dobrze. Jeśli już mamy dać upust tym emocjom to powinniśmy zrobić to razem. – dodałem. – Musiałam założyć duże majtki i podpaskę bo już tak ze mnie ciekło, że same majtki nie dawały rady. Dajcie mi chwilę żeby się ogarnąć i już do was wychodzę. – oznajmiła Aga. Kilka chwil później Aga wyszła z domu w luźnej i długiej sukience zupełnie ukrywającej jej kształty. Paula miała na sobie luźne szorty i top odsłaniający jej brzuch. Dziś postanowiliśmy zwiedzić drugi brzeg naszej rzeki więc w sąsiedniej miejscowości przeszliśmy przez most na druga stronę i szliśmy dłuższy czas wzdłuż brzegu. W końcu doszliśmy do miejsca gdzie dookoła nas była ogromna polana i wielkie drzewo przy brzegu, w którego cieniu mogliśmy się schować i odpocząć. Rozłożyliśmy koc przy dużym pniu i położyliśmy sie na nim. Było bardzo gorąco, zdjąłem koszulkę i położyłem się na plecach między dziewczynami. Ich dłonie bardzo szybko znalazły sie na moim torsie i masowały mnie delikatnie schodząc do krawędzi moich spodenek. Ten masaż nie był mi obojętny co mój kutas zdradził pokazując wybrzuszenie na dolnej części mojej garderoby. Aga odezwała się: – Nie możesz go tam dusić. Musisz go uwolnić. I wsunęła dłoń pod moje bokserki wyciągając na wierzch mojego kutasa. Objęła go mocno dłonią i zaczęła nią poruszać powoli w górę i w dół poruszając skórą na moim kutasie. Chwilę później do dłoni Agi dołączył jej język, drażniąc główkę mojego kutasa. Po tygodniu postu powinienem po prostu zalać jej twarz spermą ale się powstrzymywałem zabierając swoje myśli w inne miejsca. Chwilę później Paula podniosła się z koca i zaczęła ściągać wszystkie ciuchy mówiąc: – Chyba zostaniemy tu na dłużej… Paula najpierw pomogła ściągnąć sukienkę Adze, pod która ta nie miała zupełnie nic, a potem kucnęła nad moją twarzą. Jej cipka wyglądała zupełnie normalnie i nie wyglądała na podnieconą, ale kiedy rozchyliła palcami wargi, jej soki dosłownie rozlały się po mojej twarzy. Wysunąłem język z ust i zacząłem łapczywie zlizywać lepki śluz z płatków jej cipki. Ten smak i zapach sprawił, że prawie doszedłem w ustach Agi. Paula poruszała biodrami ślizgając się swoją cipką po całej mojej twarzy. Jej dłonie były oparte po pień drzewa, kolana po bokach mojej głowy, a ona dosłownie pieprzyła moją twarz. Im bardziej była podniecona tym widać w niej było większą perwersję. W końcu zaczęła wyjękiwać: – O kurwa tak! Liż moją mokrą pizdę! Ruchaj ją swoim językiem. Moje dłonie wbiły się w jej uda żeby rozchylić je najmocniej jak się tylko da. Chciałem całą twarz schować w cipce Pauliny i cały czas delektować się jej smakiem. Lizanie cipki mojej kuzynki tak mnie podnieciło, że nie zauważyłem kiedy Aga przestała ssać mojego kutasa. Z pomiędzy ud Pauli widziałem jak stojąca nad nami Aga przytrzymuje głowę Pauli przy swojej cipce i zaczyna poruszać biodrami jak by pieprzyła jej twarz. Aga bardzo szybko doprowadziła się do orgazmu tymi pieszczotami ale był on wyjątkowy bo cipka Agi po prostu zaczęła tryskać. Nie wiem czy był to jej mocz czy inne płyny, ale było tego dużo i ściekało z twarzy Pauli między jej piersiami przez brzuch i cipkę, wprost do moich ust. Czułem jak smak cipki Pauli miesza się ze smakiem wytrysku Agi. Byłem kurewsko podniecony i najmniejszy ruch mojego kutasa sprawiłby, że bym doszedł. Czułem, że Paula przyśpiesza ruchy i chce jak najszybciej osiągnąć szczyt. W tym czasie Aga usiadła na mnie okrakiem wsuwając mojego kutasa w swoją cipkę. Siedziała tyłem do Agi bo czułem jak dłonie oparła o moje kostki. Zaczęła podskakiwać na mnie w górę i w dół. Czułem, że jestem bardzo blisko. Paula zaczęła szczytować na mojej twarzy przy czym wyjątkowo głośno krzyczała. Z jej ust poleciało dużo kurew, a z cipki dużo soku. Uwielbiam jej słono-gorzki smak. Nie zdążyła jeszcze zejść z mojej twarzy a mój kutas zaczął wewnątrz cipki Agi strzelać zbieraną przez tydzień spermą. Kiedy Aga to poczuła nadziała się na mnie najgłębiej jak tylko mogła i zastygła w bezruchu, czekając, aż wpompuje w nią cała zawartość swoich jąder. Trochę mnie to zaskoczyło ponieważ nie miałem na sobie kondona, a nie miałem pojęcia czy Aga używa tabletek. Kiedy mój kutas skurczył się na tyle, że po prostu wypadł z cipki Agi ta szybko zacisnęła uda i położyła się na plecach przy pniu drzewa zadzierając obie nogi na niego. Zaraz po ułożeniu w takiej pozycji, nie otwierając oczu powiedziała: – W tej pozycji czuję jak Twoja sperma spływa w głąb mojej cipki. Chyba będziemy mieli dzieci. – Słucham? – odpowiedziałem zaskoczony jednocześnie patrząc na równie zaskoczoną Paulę. – Hahaha żartuję. Jestem na pigułkach więc raczej nie ma szans na moją ciążę. – odpowiedziała rozbawiona Aga. Paula parsknęła ze śmiechu. Leżeliśmy tak odpoczywając sobie i jak zwykle popijając wino, które szumiało w naszych głowach. Chwilę później odezwał się zupełnie nieznajomy głos: – Dzień dobry. Nie przeszkadzam? Wszyscy szybko zasłoniliśmy swoje miejsca intymne rękoma i spojrzeliśmy w kierunku miejsca z którego dochodził głos. To był brzeg rzeki przy którym stał facet w wieku około 50 lat. Po ubraniu i rzeczach, które miał ze sobą można było poznać, że to wędkarz. Podszedł w naszym kierunku i kontynuował rozmowę: – Widzę, że dobrze korzystacie z wolnego czasu. Mam nadzieję, że nie pogniewacie się jak wam powiem, że zrobiłem Wam na pamiątkę kilka zdjęć.? – mówiąc to pokazał aparat jednorazowy, który trzymał w dłoni. No chyba, że jakoś się dogadamy? – Co Pan chce za ten aparat? – odpowiedziała Paulina. – Nic na co was nie stać – odpowiedział nieznajomy. – Czyli co? – znów odpowiedziała Paula. – Może wystarczy jak possiesz mojego kutasa? – powiedział nieznajomy rozpinając rozporek. – Zrobię Panu loda, odda nam Pan aparat i rozejdziemy się w swoje strony? – Można tak powiedzieć. Jeśli tego nie zrobisz to ktoś w okolicy znajdzie te zdjęcia na przystanku autobusowym lub w innym podobnym miejscu. Nieznajomy podszedł jeszcze bliżej, do samej krawędzi koca, na którym leżeliśmy, a Paula przysunęła się bliżej niego. Wyciągnęła dłoń w kierunku jego na wpół twardego kutasa i zaczęła nim poruszać, ściągając z niego skórkę. Był duży i gruby, ale też wygolony. Paula wysunęła język z ust i delikatnie dotknęła jego główki. Zaczęła masować go dookoła językiem i ssać jego główkę. Ja i Aga patrzyliśmy na nią jak zahipnotyzowani. Drobna i naga Paulina ssała fiuta starego i obleśnego wędkarza. Co raz głębiej wsuwał sie w jej usta, i co raz większą przyjemność sprawiało to temu facetowi. Poruszał biodrami w przód i w tył prawie zgodnie z ruchem głowy Pauli. Ja i Aga mieliśmy wrażenie, że ta chwila trwa wieczność, ale z czasem zacząłem czuć rosnące podniecenie. Mój kutas sztywniał co było dla mnie odrobinę dziwne ponieważ sytuacja w jakiej byliśmy należała bardziej do tych stresujących niż podniecających. A jednak podniecenie brało górę. Paulina klęczała przed tym obcym człowiekiem z lekko rozchylonymi udami. Od tyłu wsunąłem dłoń między nie żeby dotknąć jej cipki. Nie wiem dlaczego to zrobiłem, ale po prostu chciałem ją poczuć. Jakie było moje zdziwienie kiedy okazało się, że cipka Pauliny jest okrutnie mokra. Moja dłoń sie po niej prześlizgnęła a dwa palce dosłownie w nią wpadły. To nie był koniec zaskoczenia bo Paula zaczęła mruczeć i jęczeć tak, że nie umknęło to niczyjej uwadze, a jej biodra zaczęły poruszać się w przód i w tył. Złapała kutasa naszego gościa całą dłonią tuż u nasady i zaczęła wpychać go w swoje gardło jeszcze głębiej. – Widzę, że nie tylko ja tu jestem napalony. – powiedział nasz nowy towarzysz. Wypnij tyłek swojemu koledze tak żeby mógł Cię wyruchać i żebym mógł to widzieć. – dodał po chwili. Paulina bez zawahania wypięła mocno tyłek w moją stronę. Jej wargi się rozchyliły i zobaczyłem jak bardzo jej cipka błyszczy z podniecenia. Jej soki dosłownie z niej kapały. Szybko podszedłem do niej, wbiłem kutasa w jej cipkę i zacząłem ją pieprzyć tak mocno jak tylko mogłem. Kątem oka widziałem jak obok nas siedzi Aga z rozłożonymi nogami na boki i pieści swoją cipkę obserwując tą całą sytuację. Kilka pchnięć później Aga już była obok Pauli z tak samo wypiętym tyłkiem i na zmianę z Paulą lizała kutasa tego obcego faceta. Ta sytuacja też ją podnieciła na tyle, że chyba nie chciała być pominięta. Moja dłoń sama wylądowała na jej pośladkach a palce na zmianę wsuwały się w jej tyłek i cipkę. Czułem w jej wnętrzu swoją spermę, która po tygodniu zbierania pozostawiłem w jej cipce. Chwilę później nasz nowy znajomy zarządził zmianę pozycji. Stwierdził, że skoro tak się rozkręciliśmy to na pewno nie będziemy mili nic przeciwko temu, że i on poczuje te młode cipki. Położył się na plecach na naszym kocu, złapał Paulę za biodra i przyciągnął do siebie nabijając ją na swojego dużego naprężonego kutasa. Paula cały czas mruczała kiedy jego kutas znikał w jej wnętrzu. Widok jak obcy kutas rozciągał jej cipkę na wszystkie strony stawał sie jeszcze bardziej podniecający z tym jękiem. Agnieszce nic nie trzeba było tłumaczyć bo za chwile sama właściwie usiadła na twarzy tego faceta. Zaskoczyła go swoją śmiałością, ale nie protestował i od razu zaczął lizać jej cipkę, z której płynęły jej soki pomieszane z moją spermą. Aga odwróciła głowę w moją stronę, przygryzła wargę i puściła mi oczko. Miałem ochotę złapać swojego kutasa i walić sobie konia zalewając całą trójkę spermą, ale wiedziałem, że warto będzie z tym się wstrzymać. Paula skakała na nim jak zahipnotyzowana, a Aga pieprzyła jego twarz długimi posuwistymi ruchami cały czas patrząc w moim kierunku. Skinieniem głowy pokazała swój tyłek, do którego zacząłem się zbliżać. Nasmarowałem główkę kutasa swoją śliną i zaraz byłem tuż nad głową obcego faceta przystawiając główkę kutasa do odbytu Agi. Ona przesuwając się po jego twarzy zaczęła nadziewać się na mnie. Nie musiałem wykonywać żadnych ruchów a mój kutas znikał w wielkim tyłku kurewsko seksownej Agnieszki. Podniecenie rosło więc i ja zacząłem napierać na tyłek Agi poruszając się w przód i w tył. Nie wiem czy Aga robiła to specjalnie ale uciekała mi dalej przez co musiał za nią podążać biodrami. Kilka takich ruchów i zacząłem czuć na sobie język tego faceta. Z cipki Agi przesuwał się na mojego kutasa i jądra. Jego pieszczoty były co raz bardziej intensywne i nachalne. Czułem jak już całkiem bez wahania przesuwa językiem po moim kutasie, ssie moje jądra i próbuje wsunąć swój język w mój tyłek. Zanim zdążyłem sie zorientować to Agi już nie było przede mną, a ja siedziałem na twarzy obcemu facetowi będąc blisko orgazmu z jego językiem w moim odbycie. Chwilę później mój kutas był w jego ustach a on go ssał powodując, że byłem bliski wytryśnięcia w jego usta. Kiedy zacząłem dochodzić i pompować spermę prosto do jego gardła widziałem jak Paula pręży się na nim w orgazmie, a jego ruchy zwalniają. Z jej cipki wypływała sperma po jego kutasie na brzuch. Doszedł wewnątrz mojej kuzynki, która też miała ogromny orgazm. Kiedy usiedliśmy obok na kocu nasz nowy przyjaciel zaczął się szybko ubierać mówiąc, że musi uciekać bo się troszkę zasiedział. Powiedział, że jak jeszcze byśmy mieli ochotę się spotkać to często bywa w tej okolicy na rybach. Paula zapytała go o aparat i zdjęcia, ale powiedział nam, że go znalazł na pobliskiej plaży kilka chwil wcześniej i on chyba nie działa. Wszyscy zaczęliśmy się śmiać i nikt nie był z tego powodu zły. Chwilę później aparat wędrował na dno rzeki. Kiedy nasz wędkarz już się oddalił i zostaliśmy sami, chwilę porozmawialiśmy o tym co sie wydarzyło. Aga tylko miała nadzieje, że to nie jakiś lokalny mieszkaniec, a raczej obcy, który przyjeżdża tu z dalszych stron oraz, że przypadkiem go nie spotka jak w niedziele będzie szła ze swoimi rodzicami do kościoła. – A jak by się okazało, że to ksiądz? – zapytała Paula. – To bym częściej chodziła do kościoła! – szczerząc się odpowiedziała Aga. – A Tobie jak się podobał orgazm w ustach starszego faceta? – zapytała Paula odwracając się w moją stronę. – Było zadziwiająco przyjemnie, chociaż to chyba nie jego zasługa tylko całej sytuacji. – odpowiedziałem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anonim1154
  • Dziennik Hotwife rozdzial IV – Grill u Artura i destrukcja mojej cipki

     Przyszedł ciepły lipcowy weekend, a w planach mieliśmy grilla u znajomego. Którego poznałam w barze, o czym wspomniałam w poprzednim opowiadaniu. Mowa o Arturze dwumetrowym dobrze zbudowanym starszym ode mnie o 12 lat co daje nam okrągłe 40 lat. Spotkałam się z nim jeszcze na kawie, gdy nie było Tomka. Miał w sobie opanowanie spokój, którym mnie hipnotyzował. Choć wszystko odbywało się w formie koleżeńskiej. Nieraz nas zapraszał do siebie, lecz zawsze nie było nam po drodze. Pewnego dnia udało się spotkać w trójkę. Panowie się poznali złapali wspólny język, gdy wypili kilka drinków to pożartowali ze mnie, ale i Artur otworzył się trochę i rzucił parę komplementów w moją stronę. Wiedzieliśmy już, że wpadłam mu w oko. Finalnie udało nam się złapać wspólny termin grilla.

      Wybiło sobotnie południe zjedliśmy obiad spakowaliśmy torbę z tego względu, że mieliśmy zapewniony nocleg w domu Artura. Ruszyliśmy w dwu godziną trasę. Przybyliśmy około 15 i pomogliśmy jako pierwsi szykować imprezę. Na 16 przybyli pierwsi goście, a około 18 rozkręciła się impreza. Dobra whisky przełamała lody w towarzystwie i zaczęły się tańce. Potańczyłam najpierw z Tomkiem, a później, gdy mój facet tańczył z inną to pilnował mnie Artur na parkiecie. Wraz z kolejnymi drinkami tańczyłam trochę odważniej widać było, że mój wielki ochroniarz nie protestuje. Z kolejną piosenką widziałam, jak się nakręca. W pewnym momencie podniósł mnie i zakręcił do piosenki poczułam pewny chwyt na moich pośladkach i wtedy stwierdziłam, że jak tak gramy to ja potrzymam czerwoną płachtę go rozjuszę tego byka do wysokiej temperatury. Zeszliśmy z parkietu, gdy większa część się bawiła. Zrobiłam pierwszy ruch i usiadłam tyłeczkiem niby w żartach na Artura, widziałam lekki szok. Chwila odpoczynku i ruszyliśmy jeszcze raz w parkiet. Oczywiście, wstając przypadkowo moja ręka wylądowała na rozporku Artura. Jadąc tu liczyliśmy na jakąś dobrą zabawę z Tomkiem, więc tylko mu powiedziałam, że będziemy raczej szaleć. Po następnej już namiętniejszej rundzie tanecznej Artur mi uciekł do toalety. Nie mogłam przepuścić tej okazji poszłam za nim i wdarłam się szybko, gdy zamykał drzwi. Widać było, iż jest lekko zdezorientowany całą sytuacją. Rozpięłam mu pasek szybko wsadziłam dłoń pewnie go chwytając za penisa zaczęłam mu trzepać i szybko wyjaśniłam.

    A: Za to macanie mnie na parkiecie, teraz troszkę pocierpisz z podniecenia.

    Zamurował go, a ja po chwili wyszłam usłyszałam tylko w tle „o ty franco”. Nie miał pełnego wzwodu, ale czułam, że jest tam potencjał, jednak nie byłam świadoma, że kręcę na siebie przysłowiowego bata. Pobawiliśmy się jeszcze trochę, a ja wciąż podkręcałam i kokietowałam Artura. Obcierałam się w tańcu, czy przez przypadek, trzymając jego dłoń przejechałam nią po mojej piersi. Jednak czas leciał i na zegarku wybiła 1 godzina znajomi się rozeszli. Artur spoglądał na mnie tajemniczo po akcji w toalecie. Każdy z nas się odświeżył, aby mieć już to z głowy i usiedliśmy w salonie. Panowie złapali jakiś temat, więc wyskoczyłam do pokoju włożyłam ciemne pończochy z pasem i do tego seksowne koronkowe stringi wraz z biustonoszem. Zawołałam Artura pod pretekstem awarii umywalki w łazience, gdy usłyszałam jak zaczął szukać usterki weszłam do łazienki postawiłam stopę na jego kroczu i spytałam jak mu idzie. Wyciągnął głowę spod umywalki i widząc mój strój uśmiechnął się dodając.

    Artur: Dosyć tego teraz przesadziłaś i tym razem mi nie uciekniesz.

    Wstając złapał mnie za nogę, abym faktycznie nie uciekła co mnie rozbawiło, lecz do śmiechu było mi przez chwilę. Zrzucił mi biustonosz i przyssał się do moich sutków. Bawił się nimi i masował mi cipkę. Po chwili odezwał się:

    Artur: A teraz twoja kolej kociaku pobaw się nim chwilę.

    Docisnął mój bark, abym zeszła na kolana i zrzucił ubrania… A przed moją twarzą ukazał się największy kutas w moim życiu na tamten moment. Wielki gruby pal, który skwitowałam soczystym:

    A: O kurwa…

    Artur: Pobaw się nim ładnie i zobaczysz co 22cm zrobią z twoją cipką.

    Z początku trudno było się za niego zabrać obejmowanie go ustami było wyzwaniem. Jednak robiłam chwilę ustami, ile mogłam, pomagając mu ręka na przemian z lizaniem go języczkiem. Szczególnie podobało mu się, gdy lizałam go na dole i robiłam mu ręką. Tomka przywołały jęki Artura jednak stanął w drzwiach i go zamurował widok, z czym mam do czynienia. Kochanek przerwał i się odezwał:

    Artur: Wspaniale to robisz, ale mam ochotę już rozepchać twoją mokrą młodą muszelkę.

    A; Tylko bez pośpiechu.

    Artur: Spokojnie wszystko wiem.

    Wziął mnie za rękę usiadł na skraju wanny rozchylił stringi i posadził na sobie tyłem do siebie. Przez około 2-3 minuty pomału mnie rozciągał, a ja coraz bardziej dyszałam. Zaczęłam się poruszać po całej jego długości po chwili dostałam solidnego klapsa i złapał mnie za biodra i wtedy usłyszałam:

    Artur: Zajebiste dupsko i ciasna cipka. Teraz zapnij pasy, bo za to jak mnie podpaliłaś to ci przepierdolę tę cipeczkę teraz.

    Trzymając mnie za biodra robił co chciał dosłownie podnosił i nabijał na kutasa jak zabawkę. Nie byłam raczej wyzwaniem siłowym dla takiego wielkiego faceta. Po całym domu roznosił się dźwięk zderzenia naszych ciał i moje bardziej wycie niż jęki. Choć kompletnie nie mogłam się skupić widziałam, że Tomek nie bardzo wierzył w to, co się dzieje. Artur nie rzucał słów na wiatr, rżnął mnie jak chciał. Długo nie trzeba było czekać doprowadził mnie do potężnego orgazmu. Moje nogi drżały, a ja wyłam jak suczka z przyjemności, wtedy zwolnił, bo moja cipka zacisnęła się tak, że mógłby nie wytrzymać. Po chwili bardziej sensualnego tempa Artur wstał obrócił mnie do siebie, a następnie podniósł i posadził mnie na kutasie, trzymając w powietrzu. Dzieło niszczenia mojej cipki znowu się rozpoczęło. Nadziewał mnie bez litości, a ja z podniecenia pocałowałam go i pokazałam mu, jak sprytny jest mój języczek. Następnie posadził mnie na pralce i nie przestawał. Tak mnie posuwał, że poczułam pierwszy raz, że zaraz doznam wytrysku. Zdążyłam krzyknąć Artur stop i moja cipka wybuchła, oblewając jego brzuch i kutasa. Moje nogi znowu dostały drgawek… Przeniósł mnie do swojej sypialni zadowoliłam ponownie jego kutasa i worek moim ustami i językiem. Kazał wypiąć się na łóżku i wziął mnie na pieska. Nie oszczędzał nadal mojej cipki do tego doszły solidne klapsy. W pewnym momencie napluł mi na drugą dziurkę i zaczął od masażu po chwili sięgnął po oliwę i nagle bawił się dupką, pchając palce. Na co zareagowałam:

    A: Miło mi, ale nie wejdziesz tam tą wielką pałą.

    Artur: Spokojnie niunia wiem, co robię.

    Nie wiedziałam do końca co chce zrobić, ale Artur zaczynał dyszeć coraz głośniej. Czułam, że dochodzi. Gdy już zaczynał jęczeć z przyjemności wyciągnął kutasa i wsadził samego żołędzia w moją dupkę i trzepał go przy czym głośno stękał, a ja poczułam jak wlewa we mnie duże ilości spermy. Zlał się tak we mnie, że wypływało już, gdy dalej we mnie był i ciekło mi po cipce oraz nogach. Artur usiadł, a ja położyłam się na boku. W tle odezwał się Tomek:

    T: To było takie porno na żywo, aż za dobrze się oglądało.

    Artur: Zajebista masz suczkę, jakbym ją miał na co dzień to bym ją zajechał.

    A: Choć Tomku teraz ty.

    T: Ja już wiele nie potrzebuję.

    Tomek był tak nakręcony, że 2 minuty loda wystarczyły, aby skończył. Leżałam z zalaną dupką i twarzą, a panowie siedzieli i bawili się kutasami na mój widok. Po chwili odpoczynku przenieśliśmy się pod prysznic. Namydliłam panów, a oni mnie. Ledwo co skończył, a Tomek wszedł we mnie od tyłu. Kochanek wykorzystał to i wsadzał mi kutasa w usta. Bawili się tak mną na zmianę, aż Tomek skończył w mojej cipce. W narożniku prysznica było miejsce, w którym można było usiąść, więc Artur to wykorzystał i zaprosił mnie na siebie, aczkolwiek przodem do niego. Tym razem to ja sterowałam i nie odpuszczałam. Podobało mu się nie szczędził komentarzy:

    Artur: O tak zajebiście to robisz suko. Nie przestawaj skakać po nim. Nigdy nie posuwałem zalanej przez kogoś cipki zaraz sam ci dołożę ździro.

    Następnie przyssał się do moich sutków, a ja dyszałam i jęczałam coraz mocniej…

    A: Co ty ze mną robisz dochodzę znowu.

    Uderzyły mnie znowu potężne fale orgazmu zwolniłam trochę, a moja cipka dawała mi nieziemskie odczucia na jego kutasie, w trakcie bawił się wciąż moimi sutkami. W chwili kiedy orgazm delikatnie zszedł ze mnie, a moja cipka ciasno oplatała jego kutasa, Artur wykorzystał ten moment i wstał ze mną. Znowu rżnął mnie, trzymając mnie w powietrzu. W pewnym momencie docisnął mnie do ściany wbiła się do końca i zaryczał jak na szczytującego mężczyznę przystało. Klęknął wraz ze mną, ja dalej oparta o ścianę robiłam mu dobrze namiętnie, ujeżdżając go. Gdy wstałam wypłynęło trochę spermy ze mnie, a Artura kutas ociekał, aż nią. Więc jeszcze chwile zrobiłam dobrze panom ustami. Umyliśmy się po raz kolejny i poszłam spać, a panowie jeszcze oczekiwali walki w UFC. Rano wstałam wcześniej, Tomek jeszcze spał. Spotkałam się z Arturem w kuchni. Przygotowaliśmy wspólnie śniadanie, które czekało, aż wstanie mój narzeczony. Powspominaliśmy gorąco noc, poskarżyłam się na obolałą cipkę po nocnych zabawach. Od słowa do słowa wylądowaliśmy na sofie i postanowiliśmy wymasować cipkę oraz penisa w pozycji 69. Jeśli chodzi o całokształt spotkania była, to namiętniejsza chwila. Z pasją i uczuciem robiłam mu sensualnego loda, a Artur docierał językiem w różne zakamarki mojej cipki. Doszłam pierwsza, a więc padłam na kolana i skupiłam się w pełni na jego lizaczku. Najbardziej działało na niego zabawa jego workiem i trzepanie ręką. Działałam, aż do skutku, jak dotarłam do finału przyjęłam go w usta…

    Artur: No i mamy to zalałem ci dupkę, cipkę oraz usta.

    A: No fakt zrobiłeś ze mną co chciałeś.

    Artur: Oj taka okazja z taką sex lalką to jeden na milion. Jakbym cię miał dla siebie to bym cię zapinał dzień i noc. Musicie wpaść ponownie przygotujemy coś specjalnego bądź ja wpadnę do was.

    A: Powtórzymy to na pewno tylko póki co zerżnąłeś mnie tak, że muszę dojść do siebie.

    Wkrótce wstał Tomek, zjedliśmy śniadanie wspólna kawa i wróciliśmy do domu. Po 2 dniach regeneracji kochaliśmy się jak szaleni po tym wszystkim. W trakcie pochwaliłam się jeszcze porannym 69 co piekielnie podnieciło T.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anita M
  • Konfrontacja z ojcem

    Co mogę ci o sobie powiedzieć? Cóż, zacznijmy od tego, że jestem pedałem. Pedziem, gejem, ciotą. Zwał jak zwał. Druga istotna rzecz — lubię się jebać. Na serio. W każdej konfiguracji, w każdym możliwym miejscu. Byle z dobrym kutasem. Uwielbiam ciągnąć druta. Uwielbiam, gdy ktoś ciągnie druta mnie. Kocham wpychać fiuta w ciasne dupska i kocham, gdy fiuty są wciskane w moje dupsko. Taa, wiem. Nie dość, że pedał, to jeszcze seksoholik. W razie jakbyś nie wiedział, wzruszam teraz ramionami. W piździe to mam. Męski seks w pełnej krasie poznałem w liceum. Mając siedemnaście lat ojebywałem pały z wprawą godną profesjonalnej dziwki. Byłem nadziewany na soczyste, grube fiuty. Sam też nie raz nadziewałem samcze dupy na mojego kutasa. Ale prawdziwego jebania doznałem w okolicznościach dość niecodziennych. To właśnie wtedy odkryłem, że dobre pierdolenie to nie tylko mechaniczne wkładanie pały w różne dziury. Prawdziwe męskie jebanie to coś zupełnie innego. Prawdziwe męskie jebanie jest ostre, gwałtowne, jest mokre i śmierdzi różnymi wydzielinami. Nie ma w nim miejsca na delikatne gesty, pieszczoty i czułe słówka. Nie ma ochów i achów. Jest brud, smród i sperma. Mnóstwo spermy. Byłem wtedy krótko po osiemnastce. Pełen młodzieńczego wigoru. Niespożytej energii i tej niepowtarzalnej seksualnej werwy. W tamtym momencie mojego życia, mój chuj praktycznie nigdy nie opadał. Zawsze był pobudzony, zawieszony w przyjemnym stanie półwzwodu. Gotowy do działania. Wróciłem do domu po ustawce z gościem z neta. Dużo starszym, w wieku moich starych. Przelizaliśmy się. Zrobiłem mu loda i… to tyle. Gość doszedł mi w ustach, a po spuście opuściła go ochota na dalsze zabawy. Byłem nieco zawiedziony. Nie, byłem w chuj zawiedziony. Nawet mnie, kurwa, nie dotknął. A mnie chciało się jebać. Do domu wróciłem około drugiej w nocy. Zawiedziony. Wkurwiony. Napalony. Szare dresy pięknie opinały się na moim kroczu. Fiut ślinił się w bokserkach. Suty stały sztywno pod koszulką. Cały byłem pobudzony. W ustach wciąż czułem smak spermy tamtego starego pedała. A w piździe czułem niezaspokojone swędzenie. Szybko przeszedłem przez przedpokój. Chciałem jak najszybciej znaleźć się w swoim pokoju. Chciałem sobie zwalić. Bo jedyne co mogłem wtedy zrobić, to żałośnie zwalić konia w samotności. — Gdzie byłeś? Głos ojca tak bardzo mnie zaskoczył, że wyrżnąłem udem o blat kuchennej wyspy. Mrok rozświetlił rozbłysk światła. — Kurwa — syknąłem pod nosem. — Czemu nie śpisz? Ojciec siedział na wysokim barowym krześle przy wyspie. W opiętej białej podkoszulce i czarnych boksach. Ja pierdole, pomyślałem wtedy, to nie jest widok jaki powinienem teraz oglądać. Nigdy nie patrzyłem na mojego ojca jak na faceta. Oczywiście był atrakcyjny. Wysoki, dobrze zbudowany. Z cieszącym oczy zestawem mięśni, wypracowanych po latach pracy na budowie. Ale był moim ojcem. Jednak w tamtej chwili to straciło znaczenie. Byłem zbyt napalony. Przełknąłem ślinę. Stałem jak wryty, wpatrując się w ojca i czując jak całe moje ciało napina się. — Gdzie byłeś? — Powtórzył. Jego twarz przybrała groźny wyraz. — Na mieście — powiedziałem nienaturalnie wysokim głosem. Odchrząknąłem. — Z kumplami. Wstał. Podszedł bliżej. Nie mogłem nie zauważyć, że jego bokserki są całkiem nieźle wypchane. Wybrzuszenie poruszało się przy każdym kroku. Kolejna kropla śluzu spłynęła z mojej żołędzi. Dopiero wtedy, widząc ojca w bieliźnie, uświadomiłem sobie, jak bardzo jest pociągający. Mój własny ojciec sprawiał, że kutas twardniał mi w spodniach. To chore, ale… Nabawił się delikatnego piwnego brzuszka, który tylko dodawał mu męskości. Jego ramiona i nogi porastały gęste włosy. Miał kształtne pełne łydki. Silne uda. Krągłą dupę. Nawet nie zauważyłem, że bierze zamach. Nawet nie poczułem uderzenia. Najpierw usłyszałem głośny plask. Potem moją twarz przeszył ostry ból. Na monet straciłem oddech. — Nie kłam, gówniarzu. — Stał tak blisko mnie. Tak blisko. Czułem jego ciepło. Jego przyspieszony, pełen wściekłości oddech. Jego zapach. — Myślisz, że nie wiem, jak się zabawiasz?! — Nie wiem… — Kolejny policzek. Równie zaskakujący jak pierwszy. Ojciec chwycił mnie za bluzę i pociągnął do siebie. — Co to jest? — Ryknął, podciągając zwały materiału mojej bluzy. Oczywiście nie widziałem o co konkretnie pyta. Ale domyślałem się. — Ja nie wiem o czym mówisz! Niespodziewanie przytknął twarz do miejsca, które próbował mi pokazać. Tuż pod moim lewym sutem. Przeszył mnie dreszcz. Słyszałem jak się zaciąga. Jak wciąga do nosa ostatnie aromaty z mokrej plamki po spermie tamtego faceta. — Kurwa mać! Chłopcze, czy ty jesteś normalny?! Kurwisz się na prawo i lewo jak tania dziwka! I to jeszcze z facetami. Wiedział. Nie wiem skąd, ale wiedział. Nie tylko o tym, co robiłem dzisiaj. Wiedział, że robię to regularnie. Zaczerwieniłem się. Nagle zrobiło mi się jednocześnie zimno i gorąco. — Przychodzisz do domu ujebany spermą… — wziął głęboki wdech, ale nie kontynuował. Zamilkł. Odsunął się wyraźnie zrezygnowany. — Nie tak cię wychowałem. Usiadł ciężko. Rozłożył szeroko nogi. Spuścił głowę. Ja stałem jak wryty. Chciałem stamtąd uciec, ale mięśnie odmówiły mi posłuszeństwa. Ojciec westchnął głęboko, uniósł głowę i spojrzał mi w oczy. — Podejdź do mnie — powiedział już dużo spokojniej. Powoli, pełen obaw, zrobiłem co kazał. To co działo się potem, wydarzyło się niewyobrażalnie szybko. Ojciec wstał. Zdjął boksy. Widok jego fiuta zapadł mi dech w piersi. Piękny, długi kawał mięcha zwisał swobodnie między masywnymi udami. Porośnięty był gęstym czarnym futrem, tu i tam posklejanym w grube strąki. Ogromne jajca w obwisłym worze poruszały się lekko. Z mojej pały znów uleciało. Tym razem była to już chyba sperma, bo na spodniach zaczęła powoli rosnąć mokra plama. Ojciec zaśmiał się złowieszczo. — Wystarczy pokazać wam penisa i już robicie się mokrzy, pierdolone pedały! Chodź tu! Jak zaczarowany, podszedłem bliżej. Nie potrzebowałem zachęty. Niczego nie potrzebowałem. No, prawie niczego. Pragnąłem jego kutasa. Chciałem wziąć go w usta, w pizdę. Uklęknąłem przed moim ojcem. Przed jego fiutem. Jebał ostro. Męsko. — No, bierz go, suko! Tatuś da ci nauczkę. Polizałem go. Był słony. Oblizałem jaja. Zdjąłem mu naplete i pocałowałem lśniącą gorącą żołądź. Zaczął stawać. Powiększał się, twardniał. Wziąłem go w usta. Głęboko. Aż sztywne włosy wchodziły mi do ucha. Ojciec odchylił głowę i jęknął. Chwycił mnie za głowę. Przycisnął. Trzymał. Jego fiut puchł mi w gardle. Dławił mnie. Brakowało mi oddechu. Popłynęły mi łzy. Przed oczami mi poczerniało. Świat znikł. Cały wszechświat rozpłynął się. W końcu ojciec zwolnił uścisk. Łapczywie wziąłem oddech, wypluwając gęstą mieszankę śliny i męskich soków. — Gdybyś tylko mógł się teraz zobaczyć, żałosny kundlu — syknął. — Lubisz takie zabawy, co? Lubisz jak cię jebią w te twoje śliczne usteczka? Znów mnie uderzył. — Odpowiadaj! — Tak — powiedziałem prawie niesłyszalnie. — Lubię. Kolejny raz zatkał mi przełyk coraz większą palą. Tym razem dłużej, mocniej przyciskając głowę do swojego ciała. Wytrzymałem. Dałem radę. — Rozbieraj się. — Tato — próbowałem zaprotestować, ale moje dłonie same zdjęły spodnie i przemoczone bokserki. Mój kutas wystrzelił twardy i oblepiony świeżą spermą. Wciąż z niego ciekło. — Wypnij pizdę. Wszedł od razu. Bez ostrzeżenia. Bez nawilżenia. Oczywiście bez gumy. Ból był ogromny. Przeszywał każdą komórkę mojego ciała. Jakby fiut mojego ojca wszedł nie tylko w dziurę, ale w całego mnie. To bez sensu, wiem, ale tego uczucia nie da się inaczej opisać. Ojciec jebał mnie ostro. Jak niewyżyty dziki ogier dosiadający klacz. Wpychaj, wysuwał, wpychał znowu. Po same jaja. — Ty… pieprzony… mały… gnojku — mówił w rytm uderzeń naszych ciał. — Ty… pedale… już… ja… ci… pokażę. Ojciec się pocił. Mocno. Czułem jego mokre dłonie, ściskające moje ramiona. Czułem mokre włosy na podbrzuszu, lepiące się do moich pleców. I czułem zapach. Ten ostry, męski zapach, którego nie da się z niczym pomylić. Nie jęczał. Nie wydał z siebie żadnego odgłosu poza zawziętymi krótkimi sapnięciami. Wtedy właśnie dotarło do mnie, że głośne jęki, urywane krzyki i dzikie wrzaski to bajki z pornoli. Prawdziwy mężczyzna jebie cicho. Nie wiem jak długo mnie rżnął. Równie dobrze mogło to być kilka sekund, jak i całe godziny. Bolało, ale było przyjemnie. Zajebiście przyjemnie. Nikt do tej pory nie wyjebał mnie tak, jak własny ojciec. Strzelił we mnie. Zalał mnie wrzącą falą spermy. I dopiero wtedy, i tylko wtedy, ten jeden jedyny raz, jęknął głośno. Przycisnął się do mnie całym ciałem. Ciałem mokrym i lepkim. Gorącym. Docisnął kutasa, upewniając się, że wszystkie jego potężne strzały trafią do mojego wnętrza. Przytrzymał tak chwilę, aż fiut nieco mu opadł. Wyszedł ze mnie tak, jak wszedł. Bez słowa. Szybko. Klęczałem na podłodze, choć mój kontakt z rzeczywistością był mocno ograniczony. Miałem wrażenie, że to wszystko to tylko sen. To tylko ostre porno, które oglądam do walenia. Ale nasienie mojego ojca płynące we mnie temu przeczyło. Przeczyła temu moją własna sperma ściekająca na posadzkę. Dyszałem ciężko. Drżałem. Kąciki ust uniosły mi się nieco w bezwolnym uśmiechu rozkoszy. Gdy w końcu zdołałem wstać, po ojcu zostały tylko porzucone na podłodze bokserki.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Taki Kolo
  • Zadbac o Kube. Czesc 2.

    Na polankę wjechała przed czasem. Była roztrzęsiona. Przez całą noc praktycznie nie zmrużyła oka. Za duże emocje, za dużo myśli. Znowu była wściekła jak wtedy gdy zobaczyła jak znęca się nad jej Kubusiem. Niestety poza nerwami towarzyszył jej również niepokój.

    – Czy ten gnojek myśli, że będę jego zabawką? Że poużywa sobie w najlepsze? – Niedoczekanie. – Z drugiej strony co mogę teraz zrobić? Nie powinnam była w ogóle tego zaczynać. Teraz ma mnie na widelcu. A do końca normalny na pewno nie jest.

    Z zamyślenia wyrwało ją stukanie w szybę. To był On. Bezczelny, uśmiechnięty gówniarz. Otworzył drzwi i usiadł na miejscu pasażera.

    – Bardzo doceniam punktualność paniusiu. To wspaniała cecha.
    – Czego chcesz? – zapytała w prost – Nie mam ani czasu ani ochoty na twoje towarzystwo.
    – W chuju to mam czy masz czas i ochotę. – warknął – jestem tu odebrać kolejną ratę za spokój Kubunia.
    – Jaką niby ratę? Umowa była jasna. A dostałeś i tak dużo więcej niż obejmowała.
    – Miałem mu dać spokój i spokój ma ale nie mówiłem na jak długo.
    – Ty sukinsynu, coś sobie ubzdurałeś. Nie licz na nic więcej! – powiedziała podniesionym głosem.
    – Jesteś suko pewna, że nie chcesz po dobroci? – zakpił – Teraz stawką jest nie tylko spokój gówniarza ale też – zawiesił głos jakby szukał odpowiednich słów – dystrybucja materiałów foto i wideo jego mamuśki. A uwierz mi, chętni się znajdą. Nie tylko w szkole.

    Agnieszkę zamurowało, coś takiego nie mieściło się jej w głowie. Ten gnojek praktycznie jeszcze dziecko otwarcie i z rozmachem ją szantażował. Wydawało jej się, że nagranie mógł zrobić dla siebie, żeby móc zwalić konia. Ale to, to przekraczało jej wyobraźnię. Siedziała osłupiałą z opadniętą szczęką nie mogąc wydobyć z siebie słowa.

    – Widzę, że powaga sytuacji powoli do Ciebie dociera. – patrzył na nią z łagodnym uśmiechem – Chyba jednak zdecydujesz się na… współpracę, prawda?
    – Czego Ty ode mnie chcesz? Co Ja Ci zrobiłam?
    – Na razie nie wiele. Ale jesteś naprawdę gorącą laską. A ja mam potrzeby. Więc skoro sama dałaś mi okazję to zamierzam z niej skorzystać.
    – Mów czego chcesz, gówniarzu – warknęła. Była teraz poważnie rozchwiana.
    – Punktualna i konkretna. Podoba mi się to. – zaśmiał się – Obciągniesz mi dzisiaj. Porządnie i z połykiem. I to da Ci chwilę czasu. A i przestaniesz nazywać mnie gówniarzem. Od tej pory proszę Pana suko.
    – Kobiecie znowu opadła szczęka. Nie mogła wydusić słowa.
    – No to jak będzie? Otwarte usta to dobry początek ale za mało.
    Zamrugała oczami w niedowierzaniu. Nie umiała zareagować, nie wiedziała jak się wyplątać z tej sytuacji. Przekonała samą siebie, że nie ma już wyjścia i musi ulec.
    – Dobrze – wyszeptała zrezygnowana.
    – Co dobrze?- dopytał z groźnym uśmiechem.
    – Dobrze obciągnę Ci – znowu szeptem.
    – Panu, suko. Obciągnę Panu, powtórz.
    Spojrzała mu w oczy.
    – Dobrze proszę Pana, obciągnę Panu. – powiedziała już normalnym głosem chociaż wewnątrz nadal była całkowicie rozchwiana. Sytuację mogła przewidzieć ale jakoś łudziła się, że nie rozwinie się to w tą stronę. Przerażało ją jak łatwo dała się w to wszystko wmanewrować. Z niedowierzaniem przyznawała też przez samą sobą, że to wszystko wywołuje w jej ciele fale ciepłego podniecenia. Nie chciała się temu poddać ale co raz trudniej było jej zaprzeczyć, że robi się wilgotna.
    – Wyjmij go. Miejmy to za sobą – odezwała się.
    – O nie, nie tak. – prychnął. – Przesiadamy się do tyłu, będzie mi wygodniej. I Ostatni raz Cię suko upominam. Masz mówić proszę Pana. – Otworzył drzwi i przesiadł się na tylną kanapę przesuwając najpierw fotel maksymalnie do przodu.

    Agnieszka poszła za nim. Usiadła obok niego. Chłopak siedział w szerokim rozkroku za miejscem pasażera.

    – Klęknij tu przede mną laska – wskazał miejsce za odsuniętym fotelem.
    – Przemyślał to – przeszło kobiecie przez myśl, kiedy wciskała się we wskazane miejcie.

    Była teraz tam gdzie chciał. Na kolanach z głową przy jego kroczu.
    – No wyj… Niech Pan go wyjmie. – Wyszeptała
    – Nie, nie. Ty go wyjmij. – Rozkazał.

    Niepewną dłonią sięgnęła do rozporka jeansów. Zamek powoli się odsunął. Pomogła sobie drugą ręką żeby odpiąć też guzik i lekko rozchylić materiał. Jej oczom ukazały się napięte bokserki chłopaka pod którymi dość wyraźnie rysował się spory penis, już w pełni gotowy do akcji. Najwyraźniej chłopak był podniecony całą sytuacją równie mocno jak ona sama. Zsunęła bokserki w dół tak żeby zaczepić gumkę pod jądrami i uwolnić twardego kutasa. Tym razem nie mogła się mu już nie przyjrzeć. Był duży. Dość długi i gruby. Przez dłuższą chwilę patrzyła na niego w osłupieniu, nie dowierzając w rozmiar i to, że w zaraz będzie go ssać. A była już pewna, że się nie cofnie. Nie tylko przez szantaż ale również przez podniecenie i fascynację jaką w niej wzbudzał.

    – Ja wiem, że jest ładny ale nie jesteśmy tu żebyś go podziwiała. Masz mi porządnie obciągnąć. – Przerwał przedłużającą się chwilę chłopak. – żadnych zębów, dużo śliny.

    Kobieta nie odpowiedziała. Oparła dłonie na jego udach i zbliżyła usta do penisa. Podniecało ją teraz wszystko. Jego rozmiar, wygląd, zapach. Chciała ssać tego fiuta. Zaczęła jednak od delikatnych pocałunków. Obsypała nimi całego członka od żołędzia aż do jąder. Chłopak jęknął. Agnieszka zaczęła masować jego jaja. Delikatnie i powoli, jednocześnie przytrzymując kutasa tak by był nakierowany w kierunku jej ust. Skończyła z pocałunkami. Po całej długości członka przesuwała teraz wilgotny język. Bez pośpiechu sprawiała, że cały stał się wilgotny. Oprawca jej syna pomrukiwał cały czas i patrzył z zafascynowaniem na działania kobiety. Czuła jego podniecenie. Kutas był wielki i twardy jak skała. Czuła się przy nim drobna i krucha. Chciała dać mu rozkosz. Chwyciła go mocniej w dłoń, powoli masowała zsuwając napletek. Zamruczała.

    – Czy tego Pan chciał?- zapytała patrząc mu zalotnie w oczy.
    – Grzeczna suczka, widzę, że Tobie też się to podoba – odparł.
    – Taaaaak, jęknęła i przesunęła językiem po całym penisie.
    – To dobrze ale dość już. To nie lizak, pora na ssanie. Do roboty laluniu.

    Przeszył ją dreszcz podniecenia. Bezczelność i władczość chłopaka przyćmiły wszelkie rozsądne zachowania na dobre. Agnieszka bez oporów objęła główkę penisa ustami i zaczęła delikatnie ssać, mrucząc przy tym kusząco. Powoli i nie za głęboko wsuwała go sobie w usta jednocześnie cały czas masując członka delikatną dłonią. Druga bezwiednie powędrowała między jej uda. Dziewczyna ssała z co raz większym zapałem i tempem jednocześnie pieszcząc samą siebie przez całkowicie mokre już majtki. Zrobiła już w życiu loda kilku facetom ale żaden nie był tak hojnie przez naturę obdarzony. I Żaden do tej pory aż tak jej nie podniecił. Otworzyła usta szeroko i wysunęła język, ślizgała się nim po kutasie wsuwając go sobie głębiej do ust. Nigdy wcześniej nie przyszło jej do głowy by spróbować połknąć penisa w całości. Oczywiście nie raz słyszała, że faceci lubią po same kule ale wydawało jej się to abstrakcyjne. Az do dzisiaj. Mimo rozmiarów chciała spróbować. Wypuściła go z dłoni i spróbowała wbić w siebie wielki organ. Zakrztusiła się od razu. Nie sięgnęła nawet połowy młodego fiuta.

    – Przepraszam. Ja nigdy jeszcze nie robiłam loda z tak dużym… – rozkaszlała się.
    – Spokojnie. Świetnie sobie radzisz. Nie przestawaj – położył dłoń na jej szyi i pociągną z powrotem do swojego kutasa – Na głębokie gardło jeszcze przyjdzie czas.

    Przytrzymał jej włosy i teraz nadawał tempo z jakim fiut wsuwał się w usta kobiety. Nie dociskał daleko. Nie dławiła się nim ale mruczała podniecona. On również pojękiwał i ewidentnie zbliżał się do wytrysku.

    – O tak nie przestawaj. Weź wszystko w usta ale nie połykaj – rozkazał.
    – yhym – wyjęczała zaciskając szczelnie uta wokół penisa

    Wystrzelił obficie. Wypełniając usta kobiety kilkoma salwami słonej i lepkiej spermy. Targały nim drgawki rozkoszy ale mimo tego Agnieszka nie uroniła ani kropli i zatrzymała wszystko w buzi zgodnie z poleceniem. A nie było to łatwe bo ku swojemu zaskoczeniu sama również doświadczyła orgazmu. Może nie najsilniejszego w życiu ale na pewno pierwszego spowodowanego ssaniem fiuta.

    – O tak. Grzeczna dziewczynka. Teraz pokaż co tam masz – odezwał się kiedy już się uspokoił.

    Kobieta z delikatnym uśmiechem odchyliła głowę i rozchyliła usta starając się żeby sperma z nich nie wyciekła w trakcie prezentacji. Nie udało się. Cienka stróżka znalazł ujścia przy kąciku ust i zabrudziła kobiecie brodę.

    – teraz przełknij – padło kolejne polecenie.

    Z satysfakcją spełniła prośbę chłopaka. Głośno przełknęła cały jego wytrysk. A to co wcześnie zabrudziło jej brodę zebrała palcem, który oblizała patrząc zalotnie na chłopaka.

    Chwycił ją za brodę i przysną twarz blisko jej twarzy.

    – Widzisz. Nie było wcale tak źle. – powiedział powoli.
    – A no właściwie nie najgorzej proszę Pana – odparła.
    – Brawo. Szybko się uczysz.

    Otworzył drzwi i wysiadł podciągając spodnie i zapinając rozporek. Spojrzał na klęczącą kobietę.

    – Spisałaś się dzisiaj lepiej niż oczekiwałem. Widzimy się za kilka dni. Dam znać gdzie i kiedy. – powiedział zrelaksowanym tonem głosu po czym zamknął drzwi i odszedł w swoją stronę.

    – Co jest ze mną nie tak? – pomyślała Aga przesiadając się na fotel kierowcy.
    – Ten gówniarz zrobił sobie ze mnie posłuszną lalkę a mi się do serio spodobało.
    – Najważniejsze, że Kuba jest bezpieczny . Przecież dla niego to robię – skłamała przed samą sobą w myślach, kiedy kierowała się już do domu.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Grafoman
  • Jazda autostopem

           Rok 2013, miałem wtedy 17 lat. Trwały wakacje a tego dnia miałem pojechać na ognisko, które organizowali moi koledzy z klasy.

       Cały dzień spędziłem pomagając mamie w ogrodzie, za co dostałem dodatkowe kieszonkowe, więc było warto. Właśnie kończyłem kosić trawnik, a do imprezy zostały jeszcze 2 godziny. Wziąłem zimny prysznic, przebrałem się i pobiegłem na przystanek autobusowy, ale okazało się, że spóźniłem się dosłownie minutę. Niestety następny autobus miał odjazd za godzinę, a mi nie chciało się aż tyle czekać, więc uznałem, że pojadę autostopem.

    Stałem tak kilkanaście minut i machałem, gdy tylko przejeżdżał jakiś samochód, z nadzieją, że zaraz ktoś się zlituję. W końcu się udało

    Kierowca (na oko miał jakieś 50 lat) otworzył okno a ja zapytałem:

    – Dzień dobry, czy wybiera się pan może do Wybrzeżna?

    – Jasne, wsiadaj.

    Wsiadłem, więc szybko do auta i zapiąłem pasy. Ruszyliśmy i przez chwilę panowała niezręczna cisza, ale za chwilę kierowca zaczął pogawędkę:

    – Autobus nie przyjechał?

    – Chyba po prostu się spóźniłem, ale na szczęście Pan się zatrzymał, więc nie będę musiał czekać na kolejny.

    – Z pewnością złapał byś kolejną okazję, przystojny z ciebie i młody chłopak, ktoś na pewno by się zatrzymał.

           Zaśmiałem się nerwowo i pomyślałem, że to co powiedział, zabrzmiało trochę tak jakbym mu się podobał. I trochę się podnieciłem, bo już wcześniej myślałem o tym jak by to było spróbować z innym mężczyzną.

    Bez większego namysłu odpowiedziałem

    – A co? Podobam się Panu?

    W pierwszej chwili myślałem, że spalę się ze wstydu, że to powiedziałem i zaśmiałem się nerwowo.

    – A żebyś wiedział, że mi się podobasz.

    Zatkało mnie, nie miałem pojęcia, co odpowiedzieć. On przerwał tę chwilę ciszy.

    – Próbowałeś już czegoś z innym mężczyzną? Przez chwilę nie wiedziałem czy sobie ze mnie nie żartuje, ale finalnie uznałem, że mówi całkiem serio.

    – Nie próbowałem. Odpowiedziałem nieśmiało.

    Wtedy on się uśmiechnął i zapytał:

    – A chcesz spróbować? Oczywiście pozostanie to między nami i nikt nigdy się nie dowie. Podobasz mi się na tyle, że mogę Ci nawet dać 200zł.

    Teraz byłem już naprawdę zestresowany, jego bezpośredniość trochę mnie przestraszyła, ale bardziej podnieciła i poczułem jak mój penis twardnieje. Po chwili zastanowienia zgodziłem się i pojechaliśmy dalej szukając dyskretnego miejsca.

    – Znam fajne miejsce niedaleko stąd, to dosłownie kilka minut. Może w tym czasie dotkniesz mojego penisa przez spodnie? Pomagasz go trochę?

    Nic nie powiedziałem tylko położyłem rękę na jego kroczu a on jęknął.

    Poczułem na dłoni jak nabrzmiewa jego członek. To jeszcze bardziej mnie podnieciło.

    Skręciliśmy w końcu, w drogę prowadzącą do lasu, po chwili się zatrzymaliśmy i wtedy on położył rękę na moim kroczu.

    – o jaki duży, młody i duży. Lubię takie najbardziej.

    Po czym zaczął rozpinać mi spodnie. Zrobił to dosyć szybko i błyskawicznie poczułem jego mokre usta na nabrzmiałej główce mojego penisa. Robił to powoli i delikatnie a ja się rozpływałem, cały czas trzymając jego penisa w dłoni.

    Była to pierwsza taka sytuacja w moim życiu, byłem mocno podniecony i po chwili, bez żadnego ostrzeżenia doszedłem mu w ustach, a on wszystko połknął i zapytał

    – Podobało ci się, co? Szybko doszedłeś

    – Tak to było bardzo przyjemne… Mówiąc to zacząłem poruszać jego penisem aż w końcu się pochyliłem i polizałem go czubkiem języka. Jego członek był dosyć gruby i miał chyba z 17cm.

    Masowałem jego wędzidełko moim językiem i słyszałem jak jęczy.

    Robiłem to powoli, aż w końcu wziąłem do ust całą główkę i zacząłem poruszać głową. Teraz czułem jego całego penisa w moich ustach, a do ręki wziąłem jego jądra i delikatnie masowałem.

    – Cudownie obciągasz jak na pierwszy raz. Coś czuję, że moglibyśmy spotykać się, co jakiś czas dyskretnie. Taki niewinny układzik.

    Od razu się zgodziłem, wiedziałem, że tego chcę.

    Włożyłem sobie jego penisa jeszcze głębiej i obciągałem jeszcze szybciej. Byłem bardzo podniecony. Wtedy powiedział coś, co mnie jeszcze bardziej nakręciło, a za razem zaskoczyło.

    – Muszę poznać Cię z moją żoną, oboje lubimy młodszych mężczyzn. Ona wie, że lubię czasem pobawić się czyimś penisem, a ja wiem że ją podnieca to gdy patrzę jak ktoś ją rżnie. Małżeństwo idealne.

    Mówiac to złapał mnie za członka i zaczął mi go walić, a ja cały czas obciągałem jemu. Długo nie musiał czekać aż wytrysnę kolejny raz i w tym samym momencie poczułem jak i on dochodzi. Ogromna ilość spermy zalała mi usta, część połknąłem a część wyplułem na jego penisa. Spojrzałem na niego i zapytałem:

    – To z twoją żoną, to całkowicie serio?

    – Tak i bardzo fajnie byłoby w końcu znaleźć jakiegoś fajnego kochanka dla nas obojga. Byłoby miło gdybyś się zgodził.

    Niewiele myśląc zgodziłem się na to. Wymieniliśmy się numerami i pojechaliśmy dalej, aby odwiózł mnie na ognisko. Po drodze jeszcze macałem jego penisa aż w końcu dotarliśmy. Dał mi 200 zł i powiedział że  jeszcze dziś porozmawia z żoną i w najbliższym czasie skontaktuje się ze mną,  abym mógł ją poznać.

    Ciąg dalszy nastąpi.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Morelowy Wąż
  • Niegrzeczna znajomosc mojej mamy – perspektywa Moniki

    To był ciepły, czerwcowy wieczór. Było mi jeszcze goręcej na samą myśl o randce, na którą właśnie się szykowałam. Nie pamiętam, kiedy wcześniej byłam na randce, ale musiało to być ponad 30 lat temu. Dlatego chciałam być pewna, że będę wyglądała perfekcyjnie.  Zwłaszcza, że to spotkanie miało się różnić od wszelkich innych randek, na których kiedykolwiek byłam.

    Dawniej wychodziłam tylko z Zenonem, wtedy moim chłopakiem, a obecnie mężem. Spotykaliśmy się od nastoletnich lat, od kiedy pierwszy raz wpadliśmy sobie w oko. Zenek szybko został moim chłopakiem. Niedługo po tym odbył się ślub i przestaliśmy wychodzić razem. W końcu widywaliśmy się stale w domu. Zniknęło szykowanie się, zwiedzanie i ekscytacja. Tym razem jest inaczej.

    Zenon znalazł nową pracę, która wymagała od niego częstych, wielodniowych wyjazdów. Nie uważam jednak, żeby w naszym związku wiele się przez to zmieniło. Nasze małżeństwo zdążyło już zamienić się w rutynę, a większość rozmów dotyczyła zakupów, obiadu, lub obowiązków domowych. Ale to nie znaczy, że nie czułam się dziwnie. W końcu pierwszy raz mieszkałam naprawdę sama.

    To normalne, że z czasem zaczęłam czuć tęsknotę. Ale ona trwała tylko do czasu. W pewnym momencie napisał do mnie chłopak, dzięki któremu każdy dzień upływał bardzo przyjemnie na wymianie przeróżnych wiadomości smsowych. Nigdy nie lubiłam korzystać z telefonu, ale ON sprawiał, że miałam go przy sobie cały czas, a każde powiadomienie powodowało przyspieszenie rytmu serca.

    Powiedziałam chłopak? W zasadzie można tak o nim powiedzieć, bo ma zaledwie 19 lat. Wiem, że różnica wieku między nami jest ogromna, bo wynosi aż 39 lat, ale pisząc z nim w ogóle tego nie czuję. Właściwie to dogaduję się z nim jak z nikim innym. Może to on przy mnie dorośleje, a może to ja sama zamieniam się przy nim w nastolatkę. Podejrzewam to drugie, bo pisząc to sama czuję w brzuchu motylki.

    Dominik ma cudowne oczy i usta. Zadbane włosy, ułożone w stylową fryzurę. Ma też świetną sylwetkę, czyli ładnie wymodelowany brzuch, a także szerokie jak na swój wiek ramiona. Musi dobrze wiedzieć, że mi się podoba, bo często mi się pokazuje, bez prośby z mojej strony. Gdybym nie dawała mu komplementów po każdym zdjęciu może by przestał je wysyłać, ale w końcu lubię na niego popatrzeć.

    Dlatego postanowiłam wyglądać specjalnie. Poza makijażem założyłam na siebie koronkowe, czarne figi oraz pasujący, koronkowy, czarny stanik, czarne pończochy do połowy uda, czarną, obcisłą sukienkę i czarne szpilki. A na usta nałożyłam krwisto-czerwoną szminkę. Miałam nadzieję, że mu się spodobam w takim wydaniu.

    ###

    – Wyglądasz zdumiewająco – powiedział głębokim głosem Dominik, uśmiechając się czarująco.
    – Dzięki, ty też wyglądasz świetnie – odpowiedziałam, oglądając go od góry do dołu.

    Miał na sobie czarną koszulę z białymi guzikami, oraz jasne, beżowe spodnie. Na nadgarstku miał zegarek z dużą tarczą. Wszystko opinało się na jego wysportowanym ciele i pachniało jego męskimi perfumami. W niczym nie przypominał mi Zenona. Ani w manierach, ani w ubiorze, czy sposobie mówienia. Pozwoliło mi się to jeszcze bardziej zrelaksować i zapomnieć o mężu.

    Zabrał mnie do restauracji z japońskim jedzeniem, w której zjedliśmy razem sushi i zaczęliśmy wszystko popijać winem. Nasze rozmowy stawały się coraz śmielsze, dzięki czemu z każdą wymianą słów robiło się coraz przyjemniej. Alkohol już pulsował w głowie, co sprawiło, że odważyłam się zapytać:

    – Co taki młodzieniec widzi w tak starej kobiecie jak ja?
    – Żartujesz, masz wszystko, czego może chcieć taki młodzieniec jak ja!
    – Naprawdę? A co to takiego?
    – Śliczną buzię, zabójcze wcięcie w talii, długie nogi… – tutaj zrobił krótką przerwę, ale alkohol chyba wziął górę – no i masz świetne piersi i pupę!

    Zaśmiałam się. Zawsze widziałam, że mężczyźni się za mną oglądali, ale nigdy przypuszczałam, że powodem tego mogą być moje piersi, albo tyłek. Zwłaszcza, że są pociągające dla takiego małolata. Podziękowałam za komplement i rozmowa potoczyła się dalej. Ale po kolejnej godzinie trzeba było się już zbierać. Dominik, jak na gentlemana przystało, zaoferował, że mnie odprowadzi.

    Kiedy doszliśmy pod blok alkohol dalej nie odpuszczał. Dominik zwrócił na to uwagę i stwierdził, że nie pozwoli mi w takim stanie iść samej na trzecie piętro, na którym znajduje się moje mieszkanie. Nie protestowałam, dlatego złapał mnie w talii i razem udaliśmy się do mnie. W końcu nie mogłam go nie zaprosić, skoro już odprowadził mnie na samiusieńką górę.

    Rozmawialiśmy nieco w salonie, dodatkowo popijając szampana, ciesząc się swoim towarzystwem. Nasze głosy i wypowiedzi stawały się coraz bardziej sugestywne, aż w końcu Dominik zaproponował, bym oprowadziła go po mieszkaniu. Kiedy doszliśmy do sypialni Dominik zwolnił kroku, aż zatrzymał się stając przy rogu łóżka mojego i męża. Złapał mnie wtedy za rękę, przyciągnął delikatnie do siebie i zaczął mnie całować.

    W tym momencie straciłam głowę. Zapomniałam o Zenonie, czy o synu, który jest starszy od Dominika. Oddałam się temu pocałunkowi całkowicie. Pomimo tego, że się pochylił w dół, musiałam stanąć na palcach, bo moje szpileczki zostały w przedpokoju. Dzięki temu podniosła się moja pupa, którą mój kochanek złapał i zaczął delikatnie miętosić. Całowaliśmy się bardzo namiętnie przez kilka chwil, aż Dominik zaczął cofać swoje usta i lekko pchać mnie w stronę łóżka.

    Usiadłam wtedy na jego skrawku, a jego krocze znalazło się na wysokości mojej twarzy. Młody zawiesił dłonie na pasku spodni i wiedziałam, czego ode mnie oczekuje. Patrząc się mu prosto w oczy zaczęłam odpinać jego pasek i rozpinać rozporek. Kiedy już zsunęłam mu spodnie i bokserki, ukazał się przed moimi oczami prawdziwy gigant. Jego ogromny penis zwisał wraz z jego dużymi jajami tuż przed moimi ustami.

    Zbliżyłam się powoli jeszcze trochę i poczułam zapach, który całkowicie odebrał mi możliwość zmiany zdania. Chwyciłam za podstawę jego penisa, uniosłam lekko i włożyłam główkę do buzi, patrząc się w jego oczy. Zaczęłam powoli ssać jego penisa, a on zaczął delikatnie wzdychać i poruszać biodrami, jakby kochał mnie w usta, nie ściągając ze mnie wzroku.

    Jego penis stał się już bardzo sztywny, a wraz z tym Dominik stał się bardzo władczy. W tym momencie chwycił mnie za głowę i zaczął sprawniej ruchać moje usta. Po krótkim czasie jego kutas ociekał moją śliną, zupełnie jak moja broda i piersi. Zadowalał się tak moimi ustami i językiem trochę czasu, aż w końcu wyciągnął swoją wielką pałę z mojej buzi, zaczął ją walić i jęcząc i wzdychając zaczął dochodzić na moją twarz.

    Zadowolona z siebie sama zaczęłam lekko wzdychać z uśmiechem na ustach, przyjmując jego gorącą spermę na twarz i piersi. Było jej bardzo dużo, ale co najważniejsze widać było po grymasie na twarzy Dominika, że bardzo mu się podobało. Kiedy skończył ściągnęłam nasienie z twarzy palcami i zlizałam, patrząc się na niego, po czym powiedziałam:
    – Było cudownie!

    – Przecież dopiero zaczęliśmy – odpowiedział zachęcająco – Ściągnij sukienkę i wypnij się grzecznie – dodał cichym głosem. Przyprawił mnie tym o ciarki i posłusznie wykonałam jego polecenie. Przybliżył się do mnie cały czas będąc za mną i złapał mnie za biodra. Był tak blisko mnie, że jego na w pół twardy penis ocierał się o moje majtki, kiedy on obserwował mnie z góry. Na nowo poczułam ogromne podniecenie, które kazało mi się całkowicie podporządkować temu młodziakowi.

    Po chwili poczułam, jak ściąga moje majtki, a główka jego penisa klepie mnie w pośladek. Zamruczałam cicho, po czym poczułam, że wchodzi we mnie największy penis, jakiego kiedykolwiek w życiu miałam w sobie. Od razu wydałam z siebie głośny jęk, kurczowo trzymając się pościeli. Dominik musiał to zauważyć. Jakby pobudzony moją reakcją zaczął poruszać się we mnie swobodniej, co wymusiło więcej moich jęków.

    Pomimo mojej ekstazy młody dopiero zaczynał. Stale przyspieszał tempa, a gdy zrobiło się naprawdę szybko chwycił mnie za włosy i ruchał mnie jakbym była jego dziewczyną na zamówienie. Zdążyłam w ten sposób szczytować kilka razy, aż w końcu poczułam, że młody zwalnia dalej wchodząc we mnie głęboko. Przy każdym dopchnięciu się do mnie stękałam, aż któregoś razu wszedł cały i nie wysunął się.

    Wtedy poczułam jak jego penis zaczął we mnie pulsować, dochodząc głęboko we mnie. Przeszło mną cudowne uczucie i czułam ogromną satysfakcję, kiedy moja mokra cipka była wypełniana po brzegi spermą 19latka. Po wszystkim, kiedy ogromny kutas wysunął się ze mnie opadłam na łóżko, głęboko oddychając z uśmiechem na ustach. Dominik położył się obok, kładąc swoją dłoń na mojej pupie i całując mnie w kark. Byłam spełniona.

    – Mała, czeka nas długa noc – powiedział cicho tuż nad moim uchem. Zadrżałam.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Zwariowany
  • Pani Janina

    Na początku 2009 roku, zacząłem studia w Lublinie. Był to czas, kiedy stancji nie szukało się na portalach społecznościowych, ale w gazecie kupionej w kiosku. Niestety nikt

    z moich znajomych nie szedł na studnia w Lublinie, wybór tego miasta wynikał też z tego, że rodzice chcieli abym odciął się od dawnego towarzystwa, narkotyków i alkoholu. Poszukiwanie mieszkania oczywiście odbywało się z rodzicami, po wydzwonieniu kilku ofert okazało się, że wszystko jest już nieaktualne. Gazeta wychodziła w środę rano i ogłoszenia rozchodziły się jak ciepłe bułeczki. Czas gonił była już końcówka sierpnia a ja nadal nie miałem gdzie mieszkać. W końcu udało się znaleźć aktualną ofertę, pojechałem więc z rodzicami obejrzeć mój pokój. Po zapukaniu do drzwi otworzyła je kobieta w wieku około 60 lat, pulchna z krótkimi rudymi włosami. Mieszkanie w stylu wczesnego gierka z dywanami na ścianie. Od słowa do słowa okazało się, że mieszkanie miałbym dzielić właśnie z ową Panią, która otworzyła drzwi – nie tak wyobrażałem sobie swoją stancję na studiach. Rodzice zdecydowali za mnie i wynajęli mi pokój u Pani Janiny, bo tak nazywała się właścicielka. Przyszedł październik, zapakowałem auto i wyruszyłem ku studenckiej przygodzie. Na początku nie wchodziłem sobie z Panią Janiną w drogę, można powiedzieć, że się mijaliśmy, Janina pracowała w sklepie mięsnym na osiedlu, wieczorami zamykała się w swoim pokoju oglądając seriale i popijając piwko. Tak minął miesiąc naszego mieszkania i kolejny. Pewnego dnia wróciłem lekko wstawiony ze studiów i po paru dymkach Maryśki, miałem dość dobry humor. Wchodząc do mieszkania zauważyłem Janinę krzątającą się w kuchni, była ubrana w koszulę nocną, bo był już wieczór. Przywitałem się i zacząłem się kręcić po mieszkaniu, w pewnym momencie zauważyłem jak Janina się schyliła i było widać jej wielkie dupsko z cellulitem i kawałek owłosionej cipki, zamarłem w bezruchu i nawet mnie to podnieciło, tym bardziej że byłem wstawiony. Podziwiałem chwilę ten widok do czasu aż Janina się podniosła, nagle odwróciła się i zauważyła mnie zarówno ja jak i ona zrobiliśmy się czerwoni. Chciałbym też dodać, że w tym czasie nigdy nie byłem z kobieta i nie wiedziałem co i jak. Po chwili zakłopotania Janina spytała co u mnie i jak zajęcia powiedziałem, że wszystko w porządku i że byłem z kolegami na piwie. Można powiedzieć, że to był pierwszy moment, kiedy miałem okazję porozmawiać z Panią Janiną. Pani Janina spytała czy nie napiłbym się z nią wina, skoro już i tak jestem po piwie i nazwijmy to była by to tak zwana lampka zapoznawcza.
    Z uprzejmości nie odmówiłem, Janina zaprosiła mnie do swojego pokoju, był on w stylu wczesnego gierka wersalka dywany na ścianie, w tle leciał telewizor. Janina nalała po lampce wina, zaczęliśmy rozmowę o moich studiach i o jej życiu, atmosfera zaczęła się rozluźniać dowiedziałem się, że jest od 15 lat wdową a dzieci mieszkają w Anglii, a ona wynajęła pokój żeby trochę dorobić i żeby nie było w mieszkaniu tak pusto. Janina zaproponowała aby skrócić dystans i napić się bruder szafta i przejść na ty, usiadła obok mnie stuknęliśmy się kliszkami, i pocałowaliśmy się w policzki. Podczas tych pocałunków Janina zbliżyła się blisko mnie objęła mnie i całując sapnęła do ucha. Po wypiciu brudzia siedziała obok mnie, nie miała na sobie stanika i widać było jej wielkie obwisłe cyce, zaczęło mi się kręcić w głowie – nie mam pojęcia co było w tym winie, Janina zaczęła mnie dotykać po kolanie i klacie, byłem trochę zdezorientowany, mój przyjaciel zaczął wypełniać nogawkę, zaczęła mi cicho szeptać że mam piękne ciało zbliżała swoją twarz do mojej, całując moje policzki, dosłownie zamarłem nie wiedziałem co robić ani nie protestowałem na nie chciałem więcej, Janina zaczęła przekraczać granice wdrapała mi się na kolana siedząc na mnie okrakiem. Zaczęła wić się na mnie i całować mnie w usta swoją czerwoną szminką, mimowolnie otworzyłem swoje usta i zaczęliśmy się całować z języczkiem, chwilę później moja twarz znalazła się w jej cycach, powiedziałem jej wtedy że nigdy tego nie robiłem, ona mi odpadała spokojnie Pawełku ja ci wszystko wytłumaczę, pchnęła mnie na łózko i znalazłem się w pozycji  leżącej, zaczęła mnie rozbierać, spodnie i na końcu majtki, nagle wyskoczył mój twardy kutas, złapała do swe dłonie i zaczęła szarpać góra dół, miałem zamknięte oczy i nagle poczułem jak robi mi się ciepło na kutasie, Janina zaczęła mi robić loda, był to pierwszy lód w moim życiu i zrobiło mi się mega przyjemnie odpłynąłem, Janina w pewnym momencie przełożyła jedną nogę na drugą  stronę i moim oczom ukazało się jej zarośnięta cipa i rów, powiedziała popatrz Pawełku to jest cipka, możesz sobie spróbować jak smakuje, instynkt wziął górę i zacząłem lizać cipkę, był to dość ciekawy smak taki metaliczny  złapałem też rękami za wielkie dupsko i przyciągałem cipkę do siebie, zaczęła robić się morka, na moja twarz zaczęły spływać jej soki, Janina cicho pojękiwała, stwierdziła że jest gotowa. Zwlekła się ze mnie, zdjęła koszulę przez głowę. Zobaczyłem jej ciało w pełnej okazałości Janinę, wielkie cyce zarośnięta cipka. Janina dosiadła mnie złapała kutasa w ręce i wsunęła do swojej cipki, to był pierwszy raz, kiedy poczułem cipkę na sowim kutasie. Nabijała się na niego powoli i mocno do końca, słychać było chlupanie, objąłem jej dupsko rękami i rozszerzyłem poślaki, cały widok od tyłu odbijał się w lustrze co jeszcze bardziej mnie podnieciło, przejąłem inicjatywę i zacząłem unosić biodra i dobijać do wielkiej dupska, co spowodowało że słychać było dźwięk klaskania, pora było zwolnić ten rajd, Janina zeszła zemnie i położyła się na plecach, wszedłem w nią w pozycji misjonarskiej soki chlupały, robiłem to powoli i do końca, przyspieszając i zwalniając, Janina stękała widać że było jej dobrze, po chwili zmieniliśmy pozycje na pieska, Janina wypiela swoje wielkie dupsko, było widać jej dziurkę, nie mogłem się oprzeć kiedyś na pornosach widziałem jak ktoś liże rowek i cipkę w ten sposób, spróbowałem i ja Janinę chyba to zaskoczyło ale się jej spodobało bo zaczęła się wić, włożyłem jej też palca w pupę co widać się jej spodobało, wtedy powiedziała wchodź w dupę, nie była zbyt czysta ale byłem mega podniecony, wszedłem po same jajka zawyła z rozkoszy, widząc to wielkie tłuste dupsko mojej jaja napuchły jak arbuzy, zacząłem wchodzić w nią mocno i szybko, Janina zaczęła się trząść co oznaczało że chyba dochodzi, nie będąc dłużny upuściłem z kutasa strumień spermy. Padliśmy oboje na wersalkę, Janina cicho postękiwała. To był początek znajomości z Janiną i mojej słabości do dojrzałych kobiet od tej pory dojrzałe i puszyste kobiety stały się moją obsesją.

     

     

     

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pawel

    Historia jest prawdziwa, w zasadzie było wszystko oprócz pozycji 69 i analu, seks był bardziej spokojny i namiętny, skończyliśmy tak jak zaczęliśmy w pozycji na jeźdźca – pozwoliłem sobie bardziej ubarwić.  Praktycznie przez rok mieszkania z Janiną uprawialiśmy regularnie seks i sypialiśmy ze sobą – później Janina wyjechała do Anglii do swych dzieci. Fakt, że rozprawiczyła mnie 60 letnia kobieta, spowodował, że mimo swojej rodziny nadal mam słabość do puszystych mamusiek i czasem robię sobie skok w bok jak mam okazję.