Category: Uncategorized

  • Podglądanie koleżanki z pracy

    Tym razem opowiem inną historię. To była jedna z moich pierwszych prac. Od niemal samego początku mój wzrok przylgnął do jednej z pracownic. Była to Martyna, w tamtym czasie jakoś może 19 letnia szczupła a jednocześnie seksowna, niska brunetka. Jej niezwykle seksowna twarz i jędrny tyłek, często prezentowany w legginsach czy ciasnych jeansach, szybko przyciągnął moje zainteresowanie. Problem był jeden i ciężki do przejścia. Miała chłopaka i to pracującego razem z nią. Jedno z pierwszych naszych starć miało miejsce na nocce. Była to firma produkująca elektronikę, więc miała sporo maszyn. Tego dnia Martyna wraz z chłopakiem obsługiwali jedną z nich a ja dostarczałem im i na inne stanowiska towar do montażu. W pewnym momencie widziałem, że puszczają im hamulce. Kierownictwo na nocce było ubogie i często mało zainteresowane tym co się dzieje, więc każdy miał pewien luz, ale ich ponosiło szczególnie. Martyna siedziała na stole przy maszynie, która nie pracowała a jej chłopak stał tuż przed nią i namiętnie się całowali. Miałem dostarczyć materiały akurat do nich, więc złapało mnie pewne zakłopotanie czy podchodzić bliżej, ale w końcu to była moja praca. Gdy się zbliżyłem przestali i udawali gdyby nigdy nic. Od tego momentu zacząłem się zastanawiać jak wygląda ich seks i oczywiście jak w trakcie tego seksu wygląda Martyna. W czasie tej samej zmiany zszedłem do szatni na przerwę. Panowała pewna dowolność odnośnie przerw, ale były pewnego rodzaju godziny szczytu, mniej więcej w środku zmiany. Ja jednak wolałem chodzić trochę później i mieć trochę spokoju, by spokojnie zjeść i odpocząć. Jednak schodząc do szatni usłyszałem jakieś dziwne dźwięki. Dodatkowo zdziwienie zwiększyło, że te dźwięki dobiegały z części szatni należącej do biura, którzy oczywiście nie pracowali na nocce. Zbliżyłem się będąc przyklejonym do ściany i zerknąłem co się dzieje. Widok, który zobaczyłem był niesamowity. Martyna klęczała przed swoim chłopakiem i wpatrując w niego swoje spore oczy obrabiała mu pałę. On pojękiwał a ona raz na jakiś czas lekko się dławiła. Po chwili wyjęła go z ust. Był na prawdę spory a wcześniej niemal cały znikał jej w ustach:

    – Co tak bardzo się nie mogłeś doczekać?

    – O tak kotek, marzyłem o tym

    Po czym Martyna zaczęła ssać jego jajka i po chwili znów miała jego kutasa w ustach. Przyspieszyła tempo, jednocześnie masując jego jajka dłonią, po chwili on głośniej jęknął a Martyna się zatrzymała, ewidentnie coś połykając. Wyjęła kutasa z ust a jej chłopak zaczął się ubierać:

    – Podobało się?

    – Oczywiście, poczekaj co będzie w domu, czeka cię ostre rżnięcie!

    – Ja myślę! Dobra, idziemy, bo kończy się przerwa a muszę jeszcze poprawić makijaż…

    Oddaliłem się jakby nigdy nic. Od tego momentu oczywiście zupełnie inaczej na nich patrzałem. Ciekawiło mnie jak często robią takie rzeczy w pracy i czy nie ponosi ich jeszcze bardziej. Kolejne miesiące jednak przebiegły tak, że rzadko kiedy byliśmy na zmianie a najczęściej na porannych zmianach, gdzie szatnia niemal ciągle była pełna ludzi, więc z pewnością nic tam nie robili. Pewien przełom nastąpił w lato. Wtedy ubiór Martyny był jeszcze bardziej kuszący. Mimo, że to zakład pełen maszyn, były one dość bezpieczne to i zasady BHP nie były zbyt restrykcyjne. Nie było problemem chodzić w krótkich spodenkach, więc w obliczu upałów każdy z tego korzystał. Również Martyna, ale ona zakładała szczególnie krótkie. Większość jej spodenek to obcisłe szorty ledwo zasłaniające jej jedrną dupę. Celem każdego dnia z nią w pracy to było patrzeć jak tam wszystko się rusza. Idealna dupa można by powiedzieć. Pewnego dnia nasze role się odwróciły. To ja z kolegą staliśmy na maszynie a ona nam dostarczała towar. Złożyło się tak, że obaj mieliśmy małe doświadczenie na tej maszynie i nie mogliśmy sobie poradzić z pewnym problemem. Jak dostarczyła nam towar postanowiliśmy poprosić ją o pomoc. Gdy podeszła do maszyny i pokazywała nam co i jak byłem mało zainteresowany tym co pokazuje z maszyną a bardziej jej dupą. W pewnym momencie wypięła się tak pracując przy maszynie, że zobaczyłem dolną część jej pośladków, która wyłoniła się spod spodenek. Oczywiście bardzo napaliłem się na ten widok. Marzeniem było zobaczyć jej dupę w pełnej okazałości. W kolejnym tygodniu trafiło się, że miałem z nimi nockę. Postanowiłem zejść na przerwę o podobnej porze. Ucieszyłem się gdy usłyszałem, że znów ktoś jest w tym samym miejscu co ostatnio. Podobnie jak wtedy zbliżałem się i delikatnie podejrzałem co tam tam się dzieje i prawie wybuchnął mi w spodniach na ten widok. Martyna z opuszczonymi spodenkami i majtkami opierała się o ścianę i wypinała dupę a jej chłopak ją tak zapinał. Delikatnie pojękiwała mając niemal cały czas lekko otwarte usta. Jej chłopak ją całkiem ostro rżną delikatnie klaskając o jej dupę. Dupę miała taką jaką sobie wyobrażałem. Idealna. Marzyłem być w miejscu jej chłopaka. W pewnym momencie chłopak mocniej pchnął i jęknął a Martyna pulsacyjnie jęczała. Chłopak wyjął kutasa z jej cipki, z której wypłynęła sperma, płynąc po jej nodze. Teraz widziałem jej dupę w pełnej okazałości. Jędrna i gładka, lekko zaczerwieniona pewnie od jakiś klapsów w trakcie:

    – Byłeś cudowny, kocham twojego kutasa.

    – A ja kocham cię bzykać!

    Mówiąc to dał jej soczystego klapsa chwytając za pośladek. Martyna odwróciła się. Zobaczyłem całkiem ogoloną cipkę, lekko czerwoną po dopiero co skończonym ruchaniu. Zaczęli się ubierać a ja ponownie oddaliłem się, ale ten obraz prześladuje mnie do dzisiaj. Martyna ma idealną dupę, szczególnie do takich pozycji. Niestety jakiś czas później odszedłem z tej firmy i nie miałem okazji widzieć więcej zabaw tej parki. Ciekawi mnie jednak czy nadal tam pracują i czy nadal tak się tam zabawiają. Ciekawi mnie też ich seks w domu i jakie pozycje lubi Martyna. Możecie dawać swoje opinie na ten temat w komentarzach!

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Podglądacz
  • Moj drugi grzech.

    – Co się dzieje z tamtymi ludźmi na dole?

    – Nie są wybrani, są nudni i nie rozumieją sztuki BDSM. To nie jest mechaniczny seks, to coś więcej. Rozumiesz to, wypełniłaś ankietę. Jaka jest twoja decyzja, iskierko?

    – Iskierko?

    – Takie imię ci wybrali, nie traćmy czasu. – Zgodziłam się, podpisałam papierki, nie ważne jakie, chciałam tego. Rzuciłam tylko okiem na jeden nagłówek „umowa o zachowaniu poufności”. Zaprowadził mnie do ogromnego pomieszczenia, gdzie wszystkie osoby stojące miały maski, a te bez były na klęczkach. Panie podające drinki miały maski króliczka albo kotka. Adam pociągnął mnie na kolana szepcząc do ucha.

    – Tutaj dziwki chodzą na czworakach, a ty nie będziesz wyjątkiem. – Podłoga była zimna, ale pokierował mnie na miękki dywan. Szłam dumnie za nim, nie śpieszył się. Przystanęliśmy przed drzwiami, gdzie po chwili namysłu wpuścił mnie do środka.

    – W tym pomieszczeniu sprawdzimy twoją użyteczność. Wyjątkowe osoby mogą być widoczne dla reszty, inne osoby mogą być dotykane. Hierarchia. Rozumiesz? A teraz grzecznie usiądź i poczekaj na swoją kolej. – Głowę miałam spuszczoną, więc grzecznie kiwnęłam głową. Zakłada mi obrożę i maskę na oczy. Muzyka wypełniła pomieszczenie. Delikatne nuty Two Feet – Quick Musical Doddles and sex, potem Renegade Aaryan Shah. Całe dwie piosenki nikt nie przychodzi, aż w końcu słyszę dźwięk szpilek i Oksfordy. Mają charakterystyczny dźwięk, dlatego jestem przekonana, że to dokładnie te buty. Siedzę grzecznie i podchodzą do mnie, czuję ich. Jej sukienka ociera się o moje ramię. Ktoś kuca przede mną i unosi mój podbródek do swojego poziomu. Słyszę dźwięk klikania długopisu, ktoś zapisuje coś na kartce.

    – Wstań. – Powiedział wysoki męski głos. Delikatnie unosi mnie za ramiona i pomaga mi wstać. Kiedy krew napływa do nóg i odzyskuję równowagę, puszcza mnie. – Zobaczymy, co potrafisz, uległa. Odwróć się. – Słyszę kolejny głos, tym razem zdecydowanie niższy. – Oprzyj się o zagłówek łóżka i wypnij tyłek.

    Rozglądam się i zauważam ich. Najpierw widzę kobietę.  Przykuwa mój wzrok. Jest usposobieniem seksowności, jej rude włosy idealnie kontrastują z czerwoną szminką. Ubrana jest w obcisły, czerwony, skórzany strój, który podkreśla jej kobiece kształty. Strój ten jest starannie uszyty, a skóra miękka i lśniąca. Do tego ma wysokie, skórzane buty na szpilce, które dodają jej drapieżności. Na jej twarzy widnieje maska, sprytnego lisa o pomarańczowych źrenicach, pozostawiając jedynie usta i oczy widoczne.

    Trzej mężczyźni, którzy stoją obok kobiety, również mają na sobie maski. Ich ubiory również są eleganckie i są to garnitury – czarny, szary, biały. Skrywają twarze za maskami zwierząt: drapieżnego wilka o zielonych oczach, kruka o niebieskich oczach pełnej rezerwy i groźnego niedźwiedzia o brązowych ślepiach.

    Cała czwórka stoi w milczeniu, patrząc na mnie wyczekująco. Ich obecność budzi we mnie dwojaki uczucia – niepokój i ciekawość jednocześnie. Pokój, w którym się znajduje nie zawiera nic poza łóżkiem. Idę przed siebie i opieram się tak jak kazał, któryś z głosów.

    – Jaki błąd popełniłaś, uległa? – Mówi do mnie mężczyzna w czarnej masce.

    – Spojrzałam na was. Nie wiem, jak się zwracać. Przepraszam. – Uznaję, że skrucha i milczenie jest najbezpieczniejszą formą komunikacji.

    – Bardzo dobrze, teraz mój kolega niedźwiedź pokaże ci jak powinnaś się właściwie zachowywać. – Niedźwiedź podchodzi do mnie i przywiązuje mnie do oparcia.

    – Dzisiaj wyjątkowo uderzę cię tylko pięć razy za spojrzenie na nas. Następnie będziesz sprawdzana pod względem użyteczności swoich dziurek. Za każdym razem wolno ci się odzywać do nas zgodnie z wyznaczoną maską. Odpowiedz jak się zwracasz do poszczególnych masek.

    – Kruk jest najstarszy, dlatego mówię „dziękuję tatusiu”, niedźwiedź jest najgroźniejszy dlatego mówię „tak proszę pana” a wilk uczy mnie pokory, dlatego mówię „tak, drogi nauczycielu”.

    – Bardzo ładnie uległa. – Następnie uderza mnie pięć razy w pośladki. Pierwszy jest bolesny, ale jestem w stanie wytrzymać, piąty sprawia mi dyskomfort.

    – Nie liczyłaś, dlatego uderzę jeszcze pięć razy. Pamiętaj o zasadach. – Próbuję przypomnieć sobie kontrakt, ale podpisałam go bez czytania, dlatego, gdy mnie uderza liczę na głos liczbę uderzeń.

    – Źle, jeszcze jedna szansa, a potem zwiększę dwukrotnie. – Uderza mnie w prawy pośladek i oddech mi się urywa.

    – Pierwsze uderzenie od Pana.

    – Bardzo dobrze uległa, licz dalej. – Liczę każde kolejne uderzenie, które sprawia mi ogromny ból. Piętnasty raz sprawia, że mój oddech jest ciężki, a łzy napływają do oczu. Niedźwiedź odwiązuje mnie, ale każe pozostać w tej pozycji. Podchodzi nauczyciel, który głaszczę moją pupę. Szepcze do mnie „ładnie się spisałaś iskierko”.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alicja W Krainie Słów

    Czy wiecie, jaki był pierwszy grzech Iskierki? A jaki drugi?

    – wasza Iskierka 🙂 

  • Trofeum.

    Półmroczne głośne miejsce, słychać muzykę i gwar, światła rozmieszczone dziwnie punktowo, rażą mnie w oczy kiedy na nie spojrzę, dookoła są ludzie nikt nie zwraca na nas uwagi każdy jest skupiony na sobie i osobach z którymi przyszedł… Idziesz przodem jesteś elegancko ubrany masz na sobie czarną koszulę z podwiniętymi rękawami w jednej dłoni trzymasz szklankę, a w drugiej dzierżysz skórzany koniec smyczy, Twój krok jest pewny i szybki, czuje że znasz to miejsce. Ja jestem lekko przerażona, w wysokich niewygodnych szpilkach – w głowie pojawia się tylko jedna myśl “Nie przewróć się idiotko”. Mam na sobie czarną koronkową bieliznę i obroże ciasno zapiętą na szyi. Nie obracasz się sprawdzając czy za Tobą nadążam, gdyby tak nie było, smycz która nas łączy była by naprężona. Podchodzimy do jakiś dużych drzwi, rozmawiasz z karkiem który ich pilnuje, zupełnie nie słyszę o czym mówicie jest tak głośno w tej części klubu, wymiana kilku zdań i drzwi się otwierają, wchodzimy….

    W tej części jest inaczej, mniej tłoczno, spokojniejsza muzyka stonowane światła które nie rażą po oczach, na ścianach są obrazy na nich akty, wyglądają obłędnie w złotych ramach. Idziemy dalej, witasz się serdecznie z kilkoma osobami po drodze, tu już nie jesteśmy ignorowani widzę wzrok mężczyzn i kobiet, który oplata mnie z zaciekawieniem. Mam wrażenie jakbym tylko ja nie rozumiała o co w tym wszystkim chodzi…

    Wchodzimy do pomieszczenia w którym stoi czarny fotel obok niego mały stolik, stawiasz na nim pustą szklankę. Na przeciw fotela usytuowana jest ogromna kanapa w czerwonym welurowym obszyciu w tle jakieś kwiaty, obrazy, na ścianie widzę zawieszony skórzany pejcz, pomieszczenie jest delikatnie oświetlone sprawia wrażenie mrocznego, a jednocześnie przyjemnego wnętrza. Siadasz cały czas trzymając w ręce smycz, po raz pierwszy tego wieczoru na mnie patrzysz uśmiechasz się delikatnie i pytasz – “Boisz się suko?”, kiwam tylko delikatnie głową bo nie jestem w stanie wydobyć z siebie dźwięku. Wchodzi jakaś piękna długonoga kelnerka zabiera pustą szklankę, a w jej miejsce stawia pełną i pyta stanowczo – “Gotowi?” , “Zawsze!” – odpowiadasz, zalotnie się uśmiechając.

    Do pomieszczenia wchodzi mężczyzna, siada swobodnie na kanapie na przeciwko nas, jest starszy ma zarost i mocno umięśnione ramiona które są widoczne ze względu na opiętą koszule widzę też na Jego przedramionach tatuaże, nie widzę dokładnie co na nich jest. Wskazujesz mnie dłonią jakbyś chciał mnie przedstawić ale nic nie mówisz, facet lustruje mnie z góry na dół czuje jak jego wzrok mnie pochłania, jestem totalnie zawstydzona chciałabym się schować, ręce trzymam z tyłu i nerwowo pocieram jedną dłoń o drugą są spocone, nogi mi odpadają od butów – pieprzone szpilki, marzę o tym żeby je zdjąć. Cała ta scena trwa pewnie koło minuty a ja mam poczucie że całą wieczność, widzę uśmiech który tworzy się na jego twarzy lekkim skinieniem głowy dajecie sobie pozytywny znak. Wstajesz, rozpinasz smycz od mojej obroży i wieszasz ją sobie ostentacyjnie na szyję zbliżasz się do mojego ucha i szeptasz “Wiem, że będziesz grzeczną dziewczynką i dasz z siebie wszystko…”, klepiesz mnie mocno w tyłek i patrząc na bruneta mówisz głośno “Jest Twoja!”.

    “Co???!!!” Nie wykrzyczałam tego chociaż miałam ochotę, w głowie myśli, “ja nie chcę, przecież jestem Twoją suką, nie może mnie ktoś inny mieć” równolegle “masz słuchać Pana to jego rozkaz, bądź grzeczną suką”, to wszystko kotłowało się w drodze przed oblicze tego faceta, trzy kroki później stałam już przed nim. Kazał mi się obrócić zaprezentować, czułam jak drżą mi nogi bardzo powoli obróciłam się wokół własnej osi, nie spuszczałeś ze mnie wzroku, dodało mi to odwagi, kąciki ust uniosły mi się delikatnie kiedy nasz wzrok się spotkał…

    Facet oparł się wygodnie i powiedział zajmij się mną, uklęknęłam przed nim, poprawiłam włosy, rozpięłam rozporek i wyciągnęłam z bokserek jego ogromnego nabrzmiałego kutasa bez chwili zawahania wzięłam go do buzi, rytmicznie poruszałam głową góra dół, wiedziałam że na mnie patrzysz czułam ten wzrok chciałam wypaść jak najlepiej, więc mocno wypięłam tyłek który był skierowany w Twoim kierunku, robiłam mu dobrze najlepiej jak potrafiłam ale najważniejsze było dla mnie to, że patrzysz, czułam że robię się wilgotna. Jego penis był jednym z większych, z jakimi miałam do czynienia, kiedy przytrzymał moją głowę zaczęłam się nim dławić nie miał wyczucia, prawie zwymiotowałam, łzy płynęły mi po policzkach i zrobiłam się czerwona, usłyszałam z jego ust ciężko brzmiące słowo “Dobrze…” Nachylił się i klepną mnie w tyłek, złapał za twarz i pokazał, że mam wstać przysunął mnie do siebie odchylił moje body i usunął mi w cipkę dwa palce, jęknęłam cicho, było mi przyjemnie, kiedy mnie penetrował, chciałam więcej, zaczęłam kołysać biodrami, wtedy wyjął palce z cipki i włożył do moich ust żebym je oblizała z własnych soków, zrobiłam to z wielką przyjemnością, wtedy niespodziewanie wstał i rzucił mnie na kanapę, zdarł ze mnie body uszkadzając ramiączko, i wszedł prosto w mój tyłek bez żadnego przygotowania, ból był okropny zagryzłam wargi żeby nie krzyczeć, złapał mnie za włosy i pieprzył z całych sił, w tym momencie przed moją twarzą pojawił się kolejny mężczyzna zupełnie inny młody szczupły w dłoni trzymał pejcz, który wcześniej wisiał na ścianie. Był nagi, a jego penis gotowy do tego żebym się nim zajęła, usiadł na kanapie podniosłam się na rękach i zaczęłam robić mu loda cały czas czując mocne pchnięcia bruneta, ssałam go i jęczałam jednocześnie, nie mogłam powstrzymać dźwięków, które wypływały z moich ust, młody zaczął mnie uderzać delikatnie pejczem po plecach i dociskać moja głowę był delikatniejszy, starszy musiał to zauważyć i niekoniecznie mu się spodobało wyrwał z ręki pejcz i zaczął mnie nim chłostać raz po razie, nie potrafił skupić się na tak mocnych uderzeniach i pieprzeniu, więc wyszedł z mojego tyłka, a ja poczułam ulgę, która została przyćmiona potwornie bolesnymi uderzeniami, nie jestem w stanie ich zliczyć miałam wrażenie, że zużywa do tego całą swoją energię, nie byłam w stanie już tego wytrzymać chciałam stamtąd uciekać, wysunęłam kutasa z ust i odwróciłam głowę w Twoim kierunku szukając pomocy, na mojej twarzy wyrysowany był potworny ból i strach. Patrzyłeś na to wszystko trzymając szklankę w dłoni i kiedy zobaczyłeś mój wyraz twarzy Twój uśmiech przerodził się w złość, pstryknąłeś palcami – w sekundzie brunet przestał mnie uderzać, wtedy poczułam, że jestem Twoja i nigdy nie pozwolisz mi zrobić krzywdy, pejcz z ręki napakowanego gościa zabrała kelnerka, popatrzyłam na Niego był czerwony i strasznie spocony cała koszula mokra jakby zrobił przed chwilą trening na siłowni…

    Czas stanął na chwilę ja złapałam kilka głębszych oddechów, otarłam łzy, nawet zdjęłam buty, Panowie napili się wody. Młodszy pocałował mnie w ramie i szyję zaczął mnie głaskać delikatnie dookoła zaczerwienionych miejsc na ciele, poczułam wsparcie z jego strony. Usiadł na kanapie, weszłam na niego i wsunęłam w siebie jego penisa, chciałam się pieprzyć chciałam sprawić sobie przyjemność, całował moje piersi, a ja coraz szybciej poruszałam biodrami rytmicznie, po chwili poczułam, że ktoś za mną jest w chwili euforii zapomniałam o brunecie, poprawił naszą pozycję młodemu kazał położyć się na plecach, a mi pochylić się bardziej żeby miał dostęp do mojego tyłka, nie wysunęłam penisa młodszego z siebie, kiedy zmieniliśmy pozycję, a twarz miałam teraz skierowaną w Twoim kierunku, nadal rytmicznie się pieprzyłam, ale teraz mogłam patrzeć na Ciebie i to było kurewsko podniecające. Brunet napluł mi prosto na odbyt najpierw masował mój tyłek a później włożył w niego palec, mmmm czułam się cudownie był delikatniejszy niż wcześniej, myślę, że zaczął się Ciebie bać… Wyjął palec i wylizał dogłębnie mój tyłek a później wszedł we mnie stanowczo, oh tak zaczęłam jęczeć czułam jak dwa penisy rozpychają mnie od środka i widziałam Twój uśmiech, kurwa nigdy się tak cudownie nie czułam, z moich ust po każdym pchnięciu wydobywały się słowa “o tak…” które nakręcały obu panów, młodszy zasłonił mi usta ręką czułam, że jest na skraju, odklepał mnie w tyłek na znak, że zaraz dojdzie. Brunet wysunął penisa z mojego odbytu i wstał ja zeszłam z młodego na ziemię i uklęknęłam, młodszy wstał i oboje z naprężonymi kutasami czekali aż będą mogli się na mnie spuścić, zaczęłam im obciągać i ssać ich penisy były gorące i pełne, robiłam to mocno i szybko chciałam już kończyć chciałam już poczuć smak ich spermy i wrócić do Ciebie Panie. Najpierw trysnął młodszy prosto do mojej buzi, nie uroniłam ani kropelki, starszy po kilku sekundach również spuścił się do mojej buzi, ale jego sperma zaczęła mi cieknąć po brodzie, otarłam ją palcem, który oblizałam dokładnie.

    Cały czas nie odrywałeś ode mnie wzroku, popatrzyłam na Ciebie kiwnąłeś palcem na znak powrotu do nogi, nie wstawałam, na kolanach jak najwierniejsza suka podeszłam do Ciebie kręcąc przy tym biodrami, moja twarz wylądowała prosto między Twoimi nogami uniosłam głowę wysoko, nachyliłeś się i powiedziałeś “Jesteś najlepszą suką jak mogłem sobie wymarzyć..” i pocałowałeś mnie w czoło, byłam z siebie cholernie dumna. Kazałeś mi się ubrać szpilki pozwoliłeś wziąć do ręki, ale miałam za to iść na placach, założyłam z powrotem body, tym razem z rozerwanym ramiączkiem, zapiąłeś mi obroże i powiedziałeś idź przodem do wyjścia. Szłam pierwsza pewnym krokiem z podniesioną głową, wyglądałam jak Twoje trofeum, wszyscy się na nas patrzyli, Ty dokładnie mogłeś przyjrzeć się śladom, które zostały na moim ciele. Przeszliśmy przez drzwi i znowu nikt nie zwracał na nas uwagi, głośna muzyka, ostre światło, które mnie raziło i gwar ludzi, którzy zajęci byli sobą a w mojej głowie myśl że jestem Twoja własnością…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Xx

    “Wyobraźnia jest jedyną bronią w walce z rzeczywistością.” -Jules de Gaultier

    ~K.

  • Przygody Joachima cz.1

    Joachim miał 41 lat, był nieco ponad przeciętnego wzrostu, brązowe włosy czesał na bok, jednak boki pozostawiał wygolone prawie na zero. Miał stabilną pracę w międzynarodowej firmie, w której dorobił się stopnia menadżera sprzedaży- zarządzał sprzedażą w Europie centralnej, Skandynawii i na Bałkanach. Pomimo licznych wyjazdów, z namiętnością oddawał się sportom – przede wszystkim bieganiu, ponieważ jak sam mówi ” buty do biegania można zabrać wszędzie” oraz treningom na siłowni, siłownia zresztą była jego pasją od wieku nastoletniego, zawsze imponowały mu sylwetki kulturystów, a trening na siłowni pozwalał mu oczyścić głowę i dać upust emocjom.

    Joachim miał też Żonę, Natalię-piękną blondynkę średniego wzrostu z kształtnymi piersiami oraz nieco większą, ale jędrną pupą. Natalia zajmowała się architekturą, jednak po urodzeniu pierwszej córki otworzyła własny biznes zajmujący się projektowaniem ogrodów, co również było bliższe jej zainteresowaniom.

    W domu Joachima mieszkały też trzy jego córki Maja- najstarsza mająca 20 lat, Julia -środkowa, 18 latka i najmłodsza 16-letnia Tosia.

    Pewnego dnia, gdy Joachim wrócił z pracy, jadł z rodziną kolację, patrzył z zadowoleniem na Natalię i uśmiechał się do niej i gdy dziewczyny jadły, patrzył się bez skrępowania w jej dekolt. Po kolacji zaproponował, że pozmywa naczynia, ponieważ Natalia chciała odpocząć i wziąć dłuższy prysznic. Gdy skończył zmywać poszedł do sypialni, która była połączona z łazienką. Gdy Natalia wyszła spod prysznica opatulona ręcznikiem, pocałował ją i zaczął schodzić niżej do jej szyi, ssąc lekko jej skórę i lizać ją, Natalia nie pozostawała mu dłużna, całując go i rozpinając jego koszulę. Ręcznik spadł na podłogę, a Joachim zaczął dotykać jej plecy i talię schodząc niżej do pupy, gniótł ją i dawał Natalii klapsy, wiedział, że bardzo ją to podnieca. Natalia zaczęła przez materiał spodni pocierać jego penisa, który szybko stwardniał pod jej ręką, lubiła czuć jak rośnie. Przerwali całowanie, a Joachim poszedł się umyć, takie krótkie pieszczoty były dla nich normalnością, ale czuł, że to nie koniec na dzisiaj. Po prysznicu usiadł w salonie z książką, wiedział, że jeżeli będą dzisiaj uprawiać seks to prawdopodobnie, gdy dziewczyny pójdą już spać, na szczęście jutro wszystkie miały rano szkołę i studia. Natalia również przyszła do niego z książką, siadła na kanapie obok, ale już po chwili jej ręka wylądowała na jego kroczu. Joachim skupiał się na książce, wiedząc że na tym polega ta gra, nagle do salonu weszła Tosia. Natalia szybko przesunęła rękę z krocza na udo, wracając do lektury.

    -Tato miałeś pomóc mi dzisiaj z matematyką- powiedziała Tosia

    No tak, Tosia chodziła do I liceum i miała spore trudności z matematyką, nauczycielka Tosi- Pani Bogdanowicz, chociaż podobała się Joachimowi, była dopiero świeżo po skończeniu szkoły, klasa Tosi byłą jedną z jej pierwszych klas, średnio radziła sobie z przekazywaniem wiedzy, a mimo to miała wysokie wymagania.

    -Tak, już, wolisz tutaj czy u siebie?

    -W moim pokoju, mam tam już zeszyty rozłożone-odpowiedziała.

    Poszli do pokoju Tosi, Joachim przyniósł sobie taboret z kuchni, żeby mieć na czym siedzieć, tłumaczył Tosi funkcję kwadratową, cały czas jednak nie mógł się oprzeć pokusie, by nie patrzeć na jej jeszcze mały biust Tosi, wychylający się z jej koszulki, gdy pochylała się nad zeszytami. Skarcił się w myślach i zrzucił winę na zabawy z Natalią, które jeszcze zostały mu w pamięci. Tosia szybko łapała aż sam się zdziwił, pomyślał, że albo to jego zdolności dydaktyczne, które już przy trzeciej córce zaczynają błyszczeć, albo ta Bogdanowicz faktycznie kiepsko uczy. Zrobili wszystkie zadania z rozdziału, na końcu Tosia robiła je sama a Joachim tylko sprawdzał, przez co miał wolne chwile, w których trakcie, musiał się mocno skupiać by jego wzrok nie lądował na piersiach córki.

    -Dzięki Tato, Powiedziała Tosia, gdy skończyli ostatnie zadanie.

    -Chodź do salonu mama z dziewczynami chyba oglądają jakiś serial w salonie.

    – Ja chyba zostanę i coś sobie porobię.

    -Twoja strata – Odpowiedział Joachim wzruszając ramionami i uśmiechając się.

    Poszedł do salonu gdzie Julia, Maja i Natalia siedziały pod kocem, Natalia siedziała w środku, a dziewczyny po bokach, nie znał serialu, który oglądały.

    -Proszę mi zrobić miejsce koło żony. – Powiedział, Maja odsunęła się robiąc dla niego miejsce, a on siadł na kanapie obejmując Maję i Natalię ramionami, po chwili poczuł rękę Natalii sunącą do jego penisa, położyła mu dłoń na kroczu i zaczęła delikatnie go masować. Spojrzał na Maję siedzącą tuż obok i wymownie na żonę, Maja jednak była zbyt pochłonięta serialem, by zauważyć delikatne ruchy ręki Natalii pod kocem.

    Gdy odcinek skończył się Natalia powiedziała:

    -Dość tego oglądania, dziewczyny szykujcie się do spania, a ty może wymasujesz mi nogi? Bardzo mnie bolą, chodziłam dzisiaj bardzo dużo, a te nowe buty muszą się jeszcze chyba rozchodzić…

    -Dobrze, dziewczyny słyszałyście mamę, zbierajcie się do snu, bo jutro nie wstaniecie. – odpowiedział Joachim.

    Maja i Julia były już za stare, żeby zaganiać je do spania, ale chętnie poszły zająć się swoimi rzeczami do pokoi.

    Siedli z Natalią naprzeciwko siebie wziął jej gołą stopę między dłonie i zaczął ją masować, Natalia zamknęła oczy i położyła się na poduszkach, przeszedł do jej łydki, najpierw gładził ją dłonią, potem ugniatał delikatnie i rozcierał jej mięśnie,gdy skończył z jedną nogę odłożył ją delikatnie i wziął drugą stopę, Natalia jednak przesunęła pierwszą stopę na jego kroczę, zerkając na niego ponętnie. Masował jej drugą stopę i łydkę, patrząc na nią, widział na jej twarzy zadowolenie, rozchyliła swoją piżamę i zaczęła masować się po piersiach.

    -Może przejdziemy do sypialni- zaproponował, gdy odwracał głowę w kierunku drzwi i ich sypialni zauważył jakby ruch, ale w obecnej sytuacji myślał raczej o przejściu z Natalią do czegoś więcej.

    -No pewnie, myślałam, że już nie zaproponujesz- odpowiedziała.

    Wstali, Joachim szedł za nią łapiąc jej pupę od tyłu i pocierając delikatnie jej cipkę, przestali przechodząc korytarzem, zamknęli drzwi od sypialni. Tuż za drzwiami Natalia klęknęła przed Joachimem, jedną ręką dotykała jego penisa przez spodnie, a drugą walczyła z paskiem i zapięciem spodni.

    -Bardzo chcę go już poczuć w sobie-powiedziała, całując jego penisa przez majtki. Zsunęła majtki i złapała go dłonią, poruszając delikatnie góra dół, wzięła główkę do ust.

    -Chcę żebyś mnie dzisiaj wyruchał. Chcę żebyś mnie brał jak Ci się podoba- powiedziała przerywając na chwilę zabawę z twardniejącym prąciem.

    Joachimowi nie trzeba było dwa razy powtarzać, bardzo podziałały na niego słowa Natalii a jego kutas jeszcze bardziej naprężył się w jej rękach. Złapał ją za głowę nadając rytm ruchom jej ust na swoim kutasie, czuł jak wślizguje się do jej gardła i jak jej wargi obejmują jego kutasa.

    Wyjął Kutasa z jej ust i uderzył ją nim po policzkach, widział jak jej ślina rozsmarowuje się po jej twarzy.

    -Baw się ze sobą jak mi ssiesz, masz być gotowa jak będę chciał cię wziąć – powiedział Joachim.

    -Oczywiście- odpowiedziała Natalia i posłusznie skierowała swoją dłoń do swojej i tak już mokrej cipki.

    Joachim wsadzał i wyjmował swojego penisa coraz szybciej i głębiej, widział jak Natalia odlatuje pod wpływem ręki, którą bawiła się ze swoją cipką, próbowała cały czas ssać jego kutasa, ale coraz więcej śliny lądowało na jej brodzie i spadało po jej piżamie.

    -Pobrudziłaś się suko, zdejmuj tę piżamę i zostań na kolanach.

    Natalia posłusznie zaczęła zdejmować piżamę, którą założyła po kąpieli, rozpinała guzik po guziku, aż jej kształtne piersi z dużymi brodawkami wychyliły się, w końcu zdjęła górę i zaraz za nią w odstawkę poszły też spodenki.

    Klęczała na ziemi i czekała na ruch Joachima, jej piersi falowały wraz z szybszym oddechem, sutki stanęły, jej pupa odstawała kusząco, a cipka mokra od soków i gorąca czekała na dalszy ciąg wydarzeń.

    -Zamknij oczy, daj ręce za głowę i rozstaw nogi, chcę się przyjrzeć swojej dziwce.

    Natalia wykonała polecenia bez zawahania, czuła jak kropelka potu spływa jej po szyi i między gołymi piersiami, czuła jak jej sutki twardnieją pod wpływem zimna i podniecenia, czuła jak soki z jej cipki spływają w dół po udach.

    Joachim wyjął z komody szpicrutę i opaskę, obie te rzeczy były z resztą prezentami od Natalii na jedne z jego urodzin, wiedział, że Natalia słyszy, że wyciąga coś z komody, nie wiedziała jednak jeszcze co. Podszedł do niej od tyłu, pocałował ją czulę w szyję, dotknął delikatnie jej piersi i pogładził ją po policzku, założył jej opaskę na oczy. Po czym wymierzył jej pierwsze uderzenie szpicrutą które spadło na jej pośladki.

    Natalia jęknęła cicho i zgięła się delikatnie, od razu jednak wróciła do wcześniejszej pozycji, uderzenie zostawiło ślad na jej tyłku. Przejechał delikatnie szpicrutą po jej szyi, przejechał do jej lewej piersi, potem do prawej, bawiąc się z nią, zjechał po jej brzuchu i potarł delikatnie jej cipkę, po czym uderzył w nią.

    Uderzenie zapiekło Natalię, poczuła, że jej rozgrzana cipka pulsuję z bólu i gorąca, nie miała jednak czasu na zastanawianie się nad tym, usłyszała dobrze znany świst, który był zwiastunem uderzenia, które wylądowało na jej drugim pośladku.

    -Pochyl się, chcę zobaczyć jak się wypinasz – Powiedział Joachim.

    Natalia posłusznie położyła głowę i ręce na ziemi, czekała z wypiętą do góry pupą nie wiedząc co zaraz się wydarzy. Joachim kucnął za nią ssąc jej pośladki i gryząc je, Natalia zaczęła cicho jęczeć z rozkoszy, poczuła rękę Joachima którą przyciskał do jej rozgrzanej cipki masując ją, włożyła palec do ust, żeby nie jęczeć głośniej i zaczęła go przygryzać. Jej cipka pulsowała i czuła, że orgazm jest już tylko kwestią kilku chwil, kiedy poczuła język Joachima liżący jej odbyt, próbowała powstrzymać swoje jęki dłonią, było jednak za późno. Joachim przestał ją lizać, złapał jej jasne włosy i powiedział:

    -Cicho bądź suczko, czeka cię kara za te jęki.

    Zaczął dawać jej solidne klapsy cały czas trzymając jej włosy, gdy jej pupa była już różowo-czerwona powiedział do niej.

    -Zostań, na miejscu.

    Wyjął z komody knebel do ust z czerwoną piłką, zdjął Natalii opaskę na oczy i założył knebel.

    -Teraz Cię wyrucham, a ty będziesz grzecznie patrzeć jak cię biorę.

    Natalia pokiwała głową, bardzo ją podniecało, gdy jej mąż mówił do niej wszystkie sprośne rzeczy. Zaprowadził ją przed lustro, sama posłusznie wypięła swoją cipkę i czekała aż zacznie ją brać. Joachim klepnął ją jeszcze raz w tyłek i wszedł w nią śmiało, poczuł gorąco jej cipki i mięśnie, które zacisnęły się na jego kutasie. Wchodził w Natalię miarowo ściskając jej piersi i ciągnąc jej sutki, pomimo wielu lat, kurewsko lubił posuwać swoją żonę.

    Natalia patrzyła w lustro jak ciało Joachima napręża się gdy wchodzi w nią raz po raz, jak maszyna, ponownie poczuła zbliżający się orgazm, ślina wylatywała jej przez knebel tak że cała szyja i cycki zaczynały być mokre.

    Joachim przyspieszył tempa widząc że Natalia jest już blisko, złapał za jej kark drugą ręką zaczął dawać klapsy Natalii, walił jej cipkę bez opamiętania i poczuł jak mięśnie Natalii zaciskają się na jego penisie, Natalia zaczęła jęczeć przez knebel, orgazm targał jej ciałem od stop do głów, złapała rękę Joachima żeby zwolnił.

    Joachim przestał ją brać, i zdjął jej knebel który spadł na podłogę, Natalia sapała z trudem łapiąc oddech, oparta cały czas o lustro.

    Joachim spokojnie siadł na brzegu łóżka i położył się

    -Chodź tu, jeszcze nie skończyłaś roboty.

    Natalia przyszła do niego, klęknęła i zaczęła brać jego rozgrzanego kutasa w usta, sama łapczywie nabijając się na niego głową, czuła, że nie wiele będzie mu potrzeba, złapał ją za głowę nadając jej tempo, ruchał jej usta tak jak przed chwilą robił to z cipką. Natalia poczuła jak sperma zalewa jej gardło, starała się połknąć ją całą, ale było jej za dużo. Część skończyła na jej brodzie, część na kutasie Joachima, zaczęła wylizywać spermę z kutasa całując go na koniec. Zadowolona z siebie położyła się na chwilę żeby złapać oddech. Leżeli obok siebie zmęczeni stosunkiem.

    -Idę się umyć- powiedział w końcu Joachim.

    Gdy szedł do ich łazienki, do której wejście było bezpośrednio z sypialni, zauważył, że drzwi do sypialni były uchylone, pomyślał, że ktoś musiał ich podglądać, dobrze pamiętał jak je zamykali, gdy wrócił spod prysznica chciał powiedzieć o tym Natalii, ale ta już spała.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    holoney
  • Wojskowy Styl cz. 1

    Pod wiadomością “Projekt trwa” pojawiły się serduszka. Ela uśmiechnęła się pod nosem. Dawna znajoma robiła karierę. Właściwie nie tylko ona. Jęk rozległ się koło Eli, ona jednak go zignorowała. Nadal w wpatrzona w telefon poprawiła lateksowy strój, który zdążył już skleić się z ciałem. Powinny jęk. Tym razem skierowała wzrok na stojącego pod ścianą niewolnika. Chłopak może 19 lat ubrany w strój pokojówki kołysał się, a jego twarz wyginała się w bólu i podniecenia. Wzrok Eli padł na podłogę gdzie widniała niewielka i gęsta plama. Dokładnie na nią opadały ciężkie krople spod spódnicy pokojówki. Dziewczyna warknęła i wstała. Chłopak jedynie zacisnął oczy, aby wydać  jęk i wypuścić kolejny biały ładunek na podłogę.

    -Brudny psie-krzyknęła i trzasnęła go w twarz. Chłopak nie upadł, tylko padł jak posłuszny pies na kolana.

    -Widać tresura przynosi rezultaty. Na dziś skoczymy. Posprzątaj tylko.

    To mówiąc podeszła do pobliskiej szafy i zaczęła powoli odklejać lateksowy strój. Niewolnik pochylił się do przodu i zaczął zlizywać biały płyn z podłogi.

    -Pośpiesz się-warknęła ściągając kostium. Jej  ciało zmieniło się od czasów szkolnych. Nago wyglądało bardziej przerażająco. Umięśniona z sześciopakiem na korpusie. Cycki niewiele urosły, ale trójkąt nadal zarośnięty pozostał. Powoli wyparła swoje ciało od potu. Zerknęła jak chłopak skoczył zlizywanie i powoli chowa do skrzyń zarówno liny, jak i inne przedmioty swojej Pani. Ela zarzuciła na spocone ciało prostą koszule, majtki i spodnie.

    -Do nie nago-wydała krótkie polecenie.

    Chłopak szybko wyskoczył ze stroju, prawie upadając na brzuch. Próbując wstać poczuł ciężki wojskowy but na plecach.

    -Psie…masz być szybki i skuteczny, a nie jakieś tańce w biegu. Rozumiesz?-syknęła stając na plecach.

    Niewolnik wyuczonym tonem odpowiadał jedynie:

    -Tak jest Pani.

    -No…a teraz spadaj.

    To mówiąc kopnęła go lekko, aby przypomnieć mu jego miejsce. Chłopakowi nie trzeba było powtarzać. Pożegnał się godnym pokłonem i wręcz uciekł z baraku.

    Na zewnątrz słońca kryło się  powoli na horyzoncie. Uczniowie, którzy mimo nauki w liceum zostali przydzieleni do tej jednostki wojskowej należeli do najcięższych przypadków. Byli w niej zarówno chuligani, jak typowa patologia. Istniały dwa sposoby, aby ukończyć kurs.  Pierwszy wymagał skupienia się na zadaniach i jakoś przeżyć  w wojskowym społeczeństwie, a drugim był słynny projekt. Mieszkańcy obozu woleli trzymać gęby na kłódkę, niż skończyć z sztucznym kutasem w dupie. Według plotek Pani Komendant, czyli kapitan Ela nie tylko prowadziła projekt, ale też osobiście sprawdzała każdego nowego obozowiczów. Pani Kapitan stanęła na ganku swojego baraku obserwując nowo przybyłych rekrutów. Weterani widząc wzrok Pani woleli skryć się w swoich budynkach. Na placu pozostała grupa nowo przybyłych, która nerwowo obserwowała koszary. Po chwili koncentracji do rekrutów podszedł umięśniony sierżant w średnim wieku. Rzucił tylko krótkie “Do Szeregu” poprawiając mundur. Grupa dość niechętnie zebrała się rzucając kilka przekleństw.

    Przemowa sierżanta była krótka, ale z sensem. Przedstawił życie tutaj, obowiązki oraz zasady. Nowo przybyli akceptowali ich słowa, choć czynili to lekceważąco. Wszyscy widzieli ich ruchy oczu oraz wymowne wyrazy twarzy.

    Na koniec sierżant wskazał na Ele, dając do zrozumienia kto jest najważniejszy.

    Nagle ktoś głośno wulgarnie powiedział:

    -Pierdolicie

    Pan sierżant od razu skierował głowę w kierunki grupy.

    -Kto to powiedział-krzyknął

    Zanim ktoś zareagował przez szereg wystąpiła młoda dziewczyna. Rude, długie włosy, jasna skóra i makijażem. Ubrana w rózową koszulkę, sportowe legginsy oraz buty. Jej piersi wspaniale były widoczne. Kształtne z wystającymi sutkami.  Wyglądała na elegancką modelkę,  która przyjechała na nie na obóz wojskowy, a na sportowy lub jakiś spa. Po słowach  sierżanta tylko prychnęła, poprawiła włosy i cycki.

    -Sranie…nie będę słuchała nikogo.

    -Tak?-ryknął sierżant

    -Tak. Mam gdzieś ten obóz i ten kurs.

    -Jesteś tutaj, bo sprawiałaś problemy. Nasze metody są skuteczne, więc zamknij się i do szeregu.

    -Wal się-mruknęła-nie jestem jakaś cipką. Andrzej jest i widać to po nim.

    Palec dziewczyny  wskazał na grupę, która momentalnie wypchnęła chłopaka. Był dość nieśmiały rekrut. Cichy, chudy chłopak skulił się na widok sierżanta.

    Ten ostatni popatrzył groźnie, jednak charyzma dziewczyny podbiła ocenę wśród młodzieży. Wśród głośnych przekleństw i pomocy starszych rekrutów grupa pod wodzą dziewczyny udała się ku budynkom.

    -Będzie ciężki sezon Panie Kapitan. Cholerni bogol ehh.

    Ela jednak patrzyła na grupę z zainteresowaniem. Widok dominującej dziewczyny spowodował kilka kropel między nogami.

    -Kim jest ta dziewczyna?

    Sierżant z rezerwą sprawdził listę.

    -Helena. Trafiła tutaj, przez narkotyk. Handel i spożycie. Bogaty tatuś pomógł wieje, tylko teraz nic nie może. Za dużo zrobiła, więc kara musi być-powiedział sierżant.

    -Może być ciekawie….

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Miły z Gdańska

    co dalej?

    -w planach jest to krótka seria, która porusza wątek z serii- “nasz projekt”.

    kiedy następne opowiadanie?

    -jak najszybciej.

    co z opowiadaniami pływaczki?

    -nie wiem. nie przyjęła się zbyt dobrze.

    co dalej z tym opowiadaniem?

    -to wy zdecydujecie. proszę poddawać i dawać swoje propozycje proponuję.

  • Pojebany zwiazek cz. 5 – Pierwszy trojkat

    Pierwszy trójkąt

    Po tym jak Alex rzucił polecenie seksu w trójkącie omówili razem z Pauliną wszystkie szczegóły planu. Paulina miała zaprosić swojego kochanka na noc, pod pozorem, że Alex znów wyjechał w delegacje.

    Kilka dni później Paulina siedziała z Maćkiem i pili wino. Nie spieszyli się wcale. Paulina chciała lekko upić Maćka ponieważ nie wiedziała jak zareaguje on na niecny plan tej pojebanej pary.

    W trakcie drugiej butelki rzuciła – chodź się pieprzyć. Ale tym razem to ja będę rządzić.

    Maciek nie wiedział do końca co to oznacza, ale chętnie wyskoczył z ubrań i przenieśli się do sypialni.

    Tam poznał plan Pauliny. Sznury były już przywiązane do nóg łóżka, teraz tylko czekały na przywiązanie kochanka.

    Paulina skrupulatnie przywiązała kochanka. A następnie spokojnie rozebrała się.

    Maciek leżał nieruchomo ze sterczącą pałą.

    Kurwa nie mogę się nawet ruszyć – pomyśl – ale niech się dzieje co chce. Paulina zawsze ma dobre pomysły.

    Paulina nie czekając na nic zaczęła robić mu loda. Zaczynała od jajek, żeby później przejechać językiem po całym trzonie i złapać żołądź w usta. Tak jak wcześniej wspominałem była w tym niezła.

    Maciek czuł, że odpływa. Jednak chciał więcej. Weź mnie zerżnij – warknął nie mogąc się doczekać.

    Już? Niech Ci będzie – rzuciła Paulina.

    Sam jeszcze nie wiesz na co się piszesz – dodała w myślach.

    Przerwała robienie loda i wzięła telefon żeby puścić muzykę. Następnie wyciągnęła z szuflady opaskę na oczy  i zawiązała mu oczy.

    Widzę, że się rozkręcasz – powiedział Maciek.

    Zamknij się bo cię zaknebluje – rzuciła ostro Paulina.

    Ostra z Ciebie zdzira – kontynuował Maciek.

    Paulina szybkim ruchem złapała koronkowe figi w których chodziła i wepchnęła mu do ust. Następnie przewiązała je sznurem, który leżał przygotowany pod łóżkiem.

    Kurwa ona naprawdę to zrobiła – pomyślał Maciek.

    Nie spodziewał się tego. Nie spodziewał się też tego, że Alex już jest w mieszkaniu i przygląda się całej scenie.

    Paulina dosiadła kochanka. Cały czas jednak utrzymywała kontakt wzrokowy z Alexem. Podniecało ją to jeszcze bardziej.

    Alex również był podniecony. Jego kutas mało nie rozerwał rozporka.

    Paulina przyspieszyła tempa i ruchała Maćka coraz szybciej. Widziała jak Aleks powoli się rozbiera. Grająca muzyka i ujeżdżająca  go Paulina sprawiły, że nie słyszał obecności Alexa w mieszkaniu.

    W pewnym momencie Alex bezgłośnie powiedział – Teraz.

    Paulina momentalnie przywarła całym ciałem do Maćka. Cycki dosłownie rozpłaszczyły się na klatce piersiowej kochanka. Jednocześnie maksymalnie wypięła dupkę, nie pozwalając jednak aby kutas kochanka wyśliznął się z jej cipki.

    Alex wszedł szybko na łóżko i przyłożył kutasa do kakaowego oczka.

    Co do kurwy – pomyślał Maciek. Kto tu kurwa jest. Próbował krzyknąć ale knebel mu nie pozwalał. Szarpnął się ale więzy Pauliny zdały perfekcyjnie egzamin.

    Alex nie czekając długo pchnął kutasa w dupkę Pauliny, był dobrze nasmarowany żelem więc wszedł dość gładko.

    Paulina jęknęła. Wreszcie miała w sobie dwa kutasy na raz.

    Maciek nagle zrozumiał co się dzieje. Poczuł kutasa swojego konkurenta przez cienką ściankę cipki Pauliny. Nadal jednak nie wiedział kto to jest więc z próbował się wyzwolić z więzów.

    Nie szarp się – krzyknęła Paulina. Pieprz mnie – dodała nie wiedząc sama czy mówi do Maćka czy do Alexa.

    Alex zaczął poruszać się w środku powoli acz zdecydowanie. Maciek pomimo, że przez chwilę zmalał momentalnie wrócił do formy. Uczucie innego faceta w Paulinie podniecało go.

    Paulina byłą zachwycona czułą w sobie dwa poruszające się kutasy. Była cała mokra. Całe uda i podbrzusze Maćka było mokre od jej soków.

    Alex pieprzył coraz szybciej. Przyspieszenie tempa działało nie tylko na Paulinę ale również na Maćka.

    W pewnym momencie Alex poczuł, że kutas Maćka zaczyna pulsować.

    Spuszcza się – zrozumiał. Pulsowanie kutasa kochanka połączone z wystrzeliwaniem olbrzymiego ładunku spermy spowodowało, że doznani Alexa były zwielokrotnione. Nie wytrzymał. Po kilku ruchach również strzelił.

    Paulina czując dwa kutasy które spuszczają się w niej równocześnie dosłownie wyła z rozkoszy. Doszła. Osiągając orgazm ścisnęła mięśnie cipki oraz odbytu czym zwielokrotniła przyjemność chłopaków.

    Leżeli tak na kanapkę jeszcze kilka sekund. Wreszcie Alex wyjął kutasa i stanął obok łóżka.

    Paulina zerwała opaskę z oczu Maćka. Wreszcie zobaczył z kim pieprzył Paulinę.

    Poznajcie się panowie – rzuciła Paulina – Alex to jest Maciek, Maciek to jest Alex – mówiła z kurewskim uśmiechem.

    Wiedziała, że to będzie długa noc.

    CDN.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Alex

    poprzednie części na profilu

  • X Party (1/X)

    (UWAGA W TEJ CZĘŚCI NIE MA OPISU SEKSU, HISTORIA DOPIERO SIĘ ZACZYNA TAKŻE CHCIAŁABYM ZBUDOWAĆ TŁO DO DALSZEJ HISTORII, JEŚLI CI TO PRZESZKADZA TO POLECAM POCZEKAĆ NA DALSZE CZĘŚCI 🙂 )

    Klaudia siedziała sobie w własnym mieszkaniu w otoczeniu swojego kota i lampki wina. Po całym tygodniu studiów nie myślała o niczym innym jak tylko aby pojechać gdzie i się rozerwać. Niestety studiowała w mieście do którego się przeprowadziła z rodzinnej wioski. Na ratunek przyszedł jej sms od Julki z którą zakolegowała się na roku.

    – Hej kochana, jest domówka u Wiktorii, wiesz tej z roku. Wysyłam ci adres i wpadaj do nas, czas się rozerwać po całym tygodniu kolokwiów u cholernych wykładowców.

    -A myślisz ze Wika nie będzie miała problemu że wpadnę?

    -No coś ty i tak jest nas za mało. Proszę weź jakiś rum albo piwa ze sobą, na miejscu ci wytłumaczę.

    Nie czekając dalej uznała że czas jakoś się zrelaksować. Odstawiła się w lustrze na bóstwo, zamówiła ubera i poszła się szykować. Uznała że zabierze jasne jeansowe spodnie i do tego tylko czerwony top. Z jej kasztanowymi włosami i zrobionym makijażem wyglądała niesamowicie pociągająco.

    Po drodze poprosiła jeszcze aby uber zatrzymał się pod monopolowym aby mogła uzupełnić niezbędne zapasy w postaci alkoholu. Uber podjechał pod duży dom na przedmieściach.

    -Cholera niezła miejscówka. Pomyślała gdy zobaczyła wille z basenem.

    Gdy tylko zadzwoniła na dzwonek, drzwi otworzyła jej Aga. Również koleżanka z roku. Po przywitaniu się i przekroczeniu progu budynku mogła zauważyć grupkę znajomych z studenckiego roku. Gdy Wika ją zobaczyła od razu do niej przybiegła.

    -O hej stara, bardzo dobrze że jesteś. Jak widzisz od nas jest Patryk, Michał, Wojtek i Kuba. Jest jeszcze oprócz gospodyni imprezy jej rok młodsza siostra Magda. Ta w rogu pod ścianą to Iza którą wystawił chłopak i chyba całą imprezę spędzi z telefonem w ręku.  Jest jeszcze Weronika , Kamila i Justyna zresztą je chyba widzisz. Dobra lecę bo woła mnie Wojtek a wiesz jak on mnie kręci.

    Gdy tylko straciła koleżankę z oczu uznała że pójdzie do kuchni ale wtedy zatrzymał ją Kuba. Wysoki, dobrze zbudowany,  łysy chłopak. Na zajęciach zawsze bardzo uważny i z dziwnymi poglądami.

    -Hej Klaudia dlaczego przyniosłaś alkohol jeśli był zakaz po ostatniej rozróbie? Wezmę go od ciebie i schowam do barku ale lepiej abym nie widział jak ktoś będzie go podbierał.

    Po czym zabrał jej to co kupiła i sobie poszedł. Niezły dupek z niego pomyślała. W kuchni wpadła na młodszą siostrę Wiktorii.

    -Hej jak się bawisz?. Powiedziała nowo poznana dziewczyna.

    -Wiesz, co oprócz konfrontacji z Kubą wydaje mi się, że będzie fajna domówka tylko szkoda że bez alkoholu no chyba że się coś zmieni.

    -A weź nawet mi nie mów o tym frajerze. Ma się za cholera wie, kogo. Ale spokojnie coś poradzimy i na niego. Ogólnie przyszłaś sama czy z chłopakiem?

    -Wiesz, co jestem po zerwaniu, próba czas związku na odległość niestety nie dała rady. Powiedziała z smutkiem.

    -Wiesz, co myślę, że jest tu na tyle fajnych chłopaków, że kogoś poznasz. Uśmiechnęła się młodsza koleżanka, ale zaraz uśmiech zniknął jak tylko zobaczyła swoją siostrę idącą w ich stronę.

    -Hej ty jesteś koleżanką Julki? Miło mi cię poznać Ja jestem Wiktoria, organizatorka tej domówki a moją głupiutką siostrę zdążyłaś już poznać jak widzę. Po czym spojrzała na Magdę z pogardą.

    -Możesz dać mi wreszcie spokój? Ile razy mam ci powtarzać, że nie jestem głupia. Pamiętaj, że to ty ostatnio leżałaś pijana w moim łóżku. Odpowiedziała z satysfakcja,

    -Widzisz na mnie chłopaki lecą i zaczynają myśleć fiutem ale jak na ciebie patrzą to do razu uciekają. Zaśmiała się i odeszła w stronę innych imprezowiczów,

    -Cholera przepraszam cię za nią, zawszę musi mi dogryźć, bo inaczej nie byłaby sobą. Odpowiedziała z smutkiem.

    – Nie martw się jak dla mnie jesteś o wiele atrakcyjniejsza od swojej siostry. Mówiąc to nie myliła się, Magda miała kruczo czarne długie włosy, które na końcówkach zakręciła. Była ubrana w czarną miniówkę, która tylko minimalnie była dłuższa od jej odstających pośladków, dodatkowo miała czarną bluzkę w kolorze zebry zawiązaną słabym węzłem na jej plecach. W porównaniu do jej siostry miała przysłowiowo czym oddychać.

    -Serio? Eee to znaczy dzięki bardzo mi miło może będzie okazja się czegoś napić zanim Kuba zabierze mi ostatnią butelkę piwa. W takim razie do zobaczenia później. Oddalając się Klaudia zauważyła jakby specjalnie zaczęła kręcić pośladkami, aby tylko Klaudia zauważyła.

    Idąc dalej wpadła na kołyszącego się Patryka. Skąd on jest taki nawalony, jeśli nie ma alkoholu. Pomyślała

    – O hej piękna przepraszam cię, ale jestem w cholerę nawalony, jeśli mogłabyś coś znaleźć na ból głowy to z wielką chęcią przygarnę. – Mówiąc to nawet nie był w stanie utrzymać wzroku na nią

    -Wiesz, co jestem tu nowa także może być troszkę ciężko coś znaleźć, ale dla ciebie obiecuje coś znaleźć.  Powiedziawszy to od razu uciekła do salonu przed dalszymi prośbami pijanego chłopaka.

    W salonie impreza dopiero, co się zaczynała także na parkiecie nie było jeszcze specjalnie dużo osób, to jednak tylko kwestia czasu pomyślała. Nagle jej wzrok padł na Izę stojącą z telefonem. Zrobiło jej się żal, że chłopak ją wystawił więc postanowiła podejść się przywitać.

    -Hej nazywam się Klaudia miło mi cię poznać. Uśmiechnęła się i wyciągnęła rękę.

    -O cześć czy ty też jesteś kolejną pizdą, która przyjdzie się do mnie przymilać tylko dlatego że już wszyscy wiedzą o tym że mój chłopak, kutas mnie wystawił? Powiedziała nawet nie podnosząc wzroku z telefonu. Klaudia od razu pomyślała, że z tą wredną pipą raczej nie znajdzie tematu do rozmowy. Iza była blondynką o sięgających do ramion prostych włosach. Miała czarną, krótką koszulkę sięgającą do pępka z logiem zespołu rockowego, krótką czerwoną spódniczkę z pod której wychodziły na nogi czarne kabaretki kończąc na czarnych glanach na nogach. Widać od razu było, że pomimo twarzy aniołka i figury influenc erki z siłowni jest ona dość ostrą dziewczyną z charakteru.

    – No już nie stój obrażona, wybacz mi, mam cholernie zły humor, wszyscy na tej imprezie mnie wkurwiają. Jeśli chcesz się zakolegować to załatw mi Brendy. Po czym poszła do innego pomieszczenia.

    Klaudia chcąc mimo wszystko dać się poznać z dobrej strony postanowiła, że pomoże nieznośnej dziewczynie. Myśląc jak zdobyć alkohol dla blondyny wpadł jej do głowy pomysł porozmawiać z Kubą, szeryfem imprezy. Gdy go spotkała od razu zapytała czy jest jakaś opcja zdobycia trunku na co on odpowiedział

    -Nie ma opcji abym komukolwiek dał alkohol na tym etapie imprezy, ostatnim razem zanim dobiła północ wszyscy już leżeli najebani, chyba tylko nudesy Izy sprawiłyby, że dałbym się przekonać.- powiedział już z ironią. No to cię mam pomyślała Klaudia. Na te wyzwanie znajdę rozwiązanie. Uśmiechnęła się i odeszła. Idąc przez część domu prowadzącą na ogródek wpadła znowu na Izę.

    -Wiesz co chyba mam pomysł jak zdobyć to czego potrzebujesz. Kuba powiedział mi ironicznie, że odda nam alkohol, którego tak bardzo dzisiaj potrzebujesz pod warunkiem, że dostanie twoje nudesy.

    -A to skurwiel, wiedziałam, że klei się oczami do moich pośladków, ale, że aż tak. Myślę, że dostanie to, czego potrzebuje. Oczywiście nie dostanie tego od mnie tylko od ciebie. Widzisz mój chłopak zachował się jak kutas i myślę, że odpłacę mu dzisiaj to. Znajdź jakiś stary aparat fotograficzny. Zrobię mu zdjęcia a ty wręczysz mu ten aparat. Ustawimy w nim, że pamięć, co 24 godziny ma być czyszczona także zbok sobie popatrzy a jutro obudzi się bez niczego. Po czym znowu oddaliła się nerwowo klikając na ekranie telefonu. Tylko skąd ja znajdę teraz taki aparat? Pomyślała w duchu. Wzruszyła ramionami i poszła rozmawiać z pozostała grupą osób, aby się lepiej poznać. Miała przecież spędzić całą noc z tą ekstrawagancką grupą „znajomych”.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Klaudia P

    Cześć, dawno nic się nie pojawiło, w ostatnim czasie ogrywająć grę House Party wpadł mi do głowy pomysł aby przelać historię z gry na przysłowiowy papier. Także zaczynam nową serię. Jeśli ktoś czeka na kontynuacje poprzednich historii to musi poczekać ponieważ nie mam aktualnie pomysłu na ich dalszą konntynuację, no oprócz serii wiedźmińskiej którą już piszę i piszę. Także zachęcam do komentowania i czekam na ciekawe propozycję.

    KlaudiaP

  • Kolega z silowni

    Paweł miał 35 lat, miał żonę 27 letnią szczupłą i seksowną blondynkę oraz od pewnego czasu kochankę 38 letnią milf mamuśkę z fajnym ciałem i wielką dupą mieszczącą sporo, którą uwielbiał klepać i posuwać. Jednak pomimo dostatku seksu Paweł nie mógł poczuć się spełniony, a zdarzały się również dni kiedy miał małą erekcję lub nie mógł dojść, co w tym wieku było dziwne. Sam zastanawiał się dlaczego pomimo posiadania dwóch tak pięknych kobiet czegoś mu brakowało i czuł dyskomfort, który im częściej je ruchał tym było gorzej. Na codzień prowadził małą firmę, więc dla próby zachowania balansu czy komfortu psychicznego zaczął dwa razy w tygodniu chodzić na siłownię. Zaprzyjaźnił się tam z Kamilem 38 letnim stałym bywalcem siłowni, który dzięki swoim zainteresowaniem tego typu aktywnością oraz sportem i dużemu doświadczeniu miał atletyczną acz nie napakowaną budowę ciała. Kiedy Paweł zaczął tam chodzić czasami wymienili jakieś uwagi czy Kamil podpowiadał mu jak prawidłowo wykonać niektóre ćwiczenia, aż w końcu zaprzyjaźnili się. Pewnego dnia Paweł wracając od kochanki chciał mieć trochę spokoju, więc zadzwonił do Kamila czy jest w domu. Akurat trafił, bo ten właśnie wyszedł spod prysznica wróciwszy w siłowni i chętnie go do siebie zaprosił. Spotykali się tak u niego nie pierwszy raz gdyż Kamil od kilku lat był rozwodnikiem i takie wieczory zdarzały się kiedy chcieli pogadać na męskie tematy. Paweł ucieszył się, że chociaż na chwilę się odpręży gdyż nie miał tego dnia nie miał najlepszego nastroju, a dodatkowo coś weszło mu w bark utrudniając ruchy. Siedzieli i gadali popijając piwo, a Paweł czasami syknął z bólu kiedy za gwałtownie się ruszył. Daj, rozmasuję Ci to, po co masz cierpieć, a jak trochę się na tym znam. Zdejmij koszulkę- Przeszli do sypialni gdzie koło łóżka stała mała dosyć twarda kanapka. Paweł z niemałym bólem zdjął koszulkę i położył się. Kamil wziął ze stolika jakąś oliwkę i wylał porcję. Delikatnie, acz intensywnie zaczął masować. Po kilku ruchach Paweł poczuł jak napięcie odpuszcza, zaś Kamil czując pod palcami rozluźniające się mięśnie zaczął masować wolniej i czulej. Po kolejnych kilku minutach Paweł poczuł rozchodzące się po całym ciele ciepło z zaskoczeniem czując również jak jego kutas zaczyna twardnieć, zdziwił się gdyż wcześniej był on on obolały i wyeksploatowany po porannym lodzie wykonanym przez żonę oraz niedawnym ostrym analu z kochanką, był również przerażony, że masaż wykonywany przez mężczyznę wywołuje u niego taką reakcję. Masaż był coraz przyjemniejszy jednak kutas boleśnie go uwierał nie mając miejsca w dopasowanych dzinsach, nie chciał tego okazać i starał się jak najdelikatniej zmieniać pozycję. Jednak Kamil widział jego ruchy i czuł pod palcami charakterystyczne spięcie, powiedział mu cichym głosem Wstań i zdejmij spodnie, muszę mieć dostęp do pośladków – Paweł wstawał starając się ukryć wzwód i stać do niego tyłem, jednak dłonie mu drżały prze co nie mógł poradzić sobie z paskiem. Kamil podszedł do niego od przodu, a Paweł zabaczył, że pozbył się swojej pakerki i widział teraz jego pięknie wyrzeźbioną szeroką klatę. Kucnął i odsunąwszy jego dłonie rozpiął pasek i guzik ostrożnie rozsuwając zamek, żeby nie zahaczyć jego sterczącego kutasa. Po chwili spodnie opadły, a Kamil się uśmiechnął, bowiem teraz nie był już wstanie w żaden sposób ukryć, że jego kutas stoi na baczność ledwo mieszcząc się w bokserkach. Kamil gestem wskazał, żeby ponownie się położył. Po chwili znowu go masował, jednak teraz co chwilę uciskając odpowiednio pośladki. Pawła oddech był przyspieszony, ale dalej co chwilę poprawiał pozycję, w końcu szepnął zdecydowanym głosem – odwróć się- Paweł obrócił się na plecy, a Kamil rozsunął mu lekko nogi i szybkim ruchem ściągnął bokserki odrzucając je daleko z satysfakcją zauważył, że jego kutas sterczy aż boleśnie, a główka cała ślini się ejakujalatem Paweł sam był bardzo zdziwiony, ponieważ nie pamiętał, żeby jego kutas kiedykolwiek aż tak stał. Kamil klęknął i wziąwszy go delikatnie dookoła polizał główkę, a Pawła przeszyły dreszcze, Teraz Kamil zaczął drażnić wędzidełko u nasady, po czym wziął go głęboko w usta i rozpoczął szybkie obciąganie co chwilę drażniąc główkę i wędzidełko zaczepiając je językiem, złapał też jego jądra pieszcząc je. Paweł cały drżał, bowiem nigdy w życiu przez żadną kobietę nie miał tak dobrze robionego loda, Kamil doskonale wiedział jakie punkty u mężczyzny sprawiają największą przyjemność, bowiem tylko mężczyzna wie jakie punkty najlepiej go stymulują. Paweł czuł wielką przyjemność, ale i zbliżający się finał. Nagle Kamil wstał zostawiając Pawła prawie szczytującego. Złapał go za rękę i pociągnął do siebie, spojrzeli sobie w oczy po czym Kamil go pocałował, po chwili Paweł odwzajemnił pocałunek i ich usta rozpoczęły taniec ze sobą po chwili dołączyły do nich języki. Kamil lekko się odsunął i klepnął Pawła w barki dając do zrozumienia, że ma klęknąć – Ściągnij je -powiedział pewnym głosem. Ten ściągnął spodenki i zrobił wielkie oczy bowiem tak wielkiego kutasa jeszcze nigdy nie widział, przed nim zwisał wielki gruby kutas bardzo żylasty zakończony ciemną wielką główką i zwisającymi jajami – Zajmij się nim – powiedział Kamil z szelmowskim śmiechem. Paweł niezdarnie wziął główkę w usta co już było dużo przy jej rozmiarze i powoli zaczął ją lizać wiedząc pieszczenie jakich jej fragmentów jemu samemu sprawiało największą przyjemność. Starał się brać ją głębiej jednak niezbyt mu to szło, Kamil złapał go za głowę i docisnął lekko co spowodowało krztuszenie się Pawła, jednak puścił go dopiero po chwili, a ten zdyszany łapał łapczywie powietrze. Podniósł go i popchnął na kanapę sam kładąc się na nim. Dla Pawła było to dziwne uczucie czując pierwszy raz drugiego kutasa dotykającego jego własnego, ale było to przyjemne. Chwilę się całowali po czym Kamil zsunął się i zaczął pieścić jego sterczące sutki lekko je podgryzając co wywołało u Pawła kolejny spazm. Pocałował go kilka razy w brzuch i pępek po czym wstał przy okazji ponownie drażniąc już kutasa. Wypnij się na łóżku- Paweł wykonał polecenie, a Kamil klęknął za nim i rozchyliwszy pośladki splunął na zaciśnięty mocno odbyt, który zaraz zaczął lizać torując sobie drogę językiem i dołożył palec. Wstał i przystawił główkę do wejścia Rozszerz nogi, rozluźnij się i przyj – Po czym naparł na otwór wywołując okrzyk bólu u Pawła i szarpnięcie bioder. Przytrzymał go i mocniej naparł pomimo jego krzyku bólu, zwieracze nie miały jednak szans z tak wielkim tłokiem i ustąpiły, a on parł dalej aż wszedł po same jaja. Paweł jeszcze jęczał, ale Kamil od razu zaczął go posuwać wychodząc do połowy i wbijając się ponownie. Jęki kochanka po chwili zamieniły się w jęki przyjemności. Kamil położył się na łóżku – Nabij się- Paweł ostrożnie wsiadł na jego kutasa, ale Kamil go docisnął za barki do końca i rozpoczął poruszanie. Pawła kutas stercząc uderzał mocno o jego klatę, a Kamil złapał go i zaczął masturbować boleśnie zaciskając dłoń na główce. Paweł czuł się jakby jechał na koniu, a galop był coraz szybszy, pomimo tego jego dyskomfort był już prawie znikomy. Zsunął go z siebie i stanąwszy między jego nogami załadował ponownie do dziurki, która już bez oporu przyjmowała tego olbrzyma narzucił szybkie temp co chwilę boleśnie go masturbując lub uderzając kutasa otwartą dłonią, jednak tak by ten nie doszedł. Sam poczuł nadchodzący finał, więc przyspieszył i dobiwszy do końca zalał go obficie. Opadli na siebie dysząc. Paweł bardzo chciał dojść, ale nie w tej pozycji na siebie i nie teraz gdyż jego kutas wraz z jądrami były boleśnie wypełnione nasieniem, jednak główka była już bardzo podrażniona i piekła. Kamil jednak stanął między jego nogami ponownie uderzając kilka razy dłonią w główkę, następnie znowu zacisnąwszy dłoń dłoń zaczął boleśnie obciągać drugą dłonią masując wypełnione do szczytu możliwości bolące jaja. Usłyszał ciche – proszę przestań! – Nie zareagował po chwili słysząc – błagam, za bardzo boli! – – Ok – powiedział i puścił kutasa, który sterczał do granic możliwości, a główka była cała bordowa i bardzo opuchnięta Paweł opadł na poduszkę głośno oddychając, a Kamil w tym momencie odpowiednio jednym ruchem palca podrażnił wędzidełko Paweł spiął się cały i z krzykiem zaczął strzelać. Kutas oddawał wielkie salwy miotając się na wszystkie strony i nie mając zamiaru przestać. Kiedy wreszcie skończył Paweł opadł zalany po całości łącznie z twarzą spermą na również całe mokre łóżko. Kamil położył się obok niego. To było cudowne i najlepszy seks w życiu, tylko jest mi tak strasznie wstyd- Czego ? Że jesteś gejem? – Nie jestem gejem – Jesteś jesteś, miałem już i hetero i bi i sam nim jestem, więc wiem, że tylko ciało geja reaguje na męski dotyk w ten sposób, poza tym już dawno spodobałeś mi się na siłowni i wyczułem, że strzelasz do tej samej brami, a jeszcze nigdy Mój nos mnie nie zawiódł- Ale ale – Cicho bądź i obciągnij mi suko – Ale on był w mojej dupie – I chuj – Kamil pocałował go i docisnął jego głowę lekko do swojego chuja, a Paweł nie mając wyjścia i czując jednocześnie podniecenie wziął go w usta. Tym razem Kamil go nie dociskał i Paweł spokojnie mu obciągał po kilku minutach poczuł, że dochodzi i dopiero wtedy docisnął jego głowę i ponownie obficie spuścił się mu prosto w gardło. Od tego czasu nawiązali gorący romans, aż po pewnym czasie pomimo wstydu i obaw Paweł rozwiódł się z żoną i zamieszkał z Kamilem tworząc parę oficjalnie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    jan niezbedny
  • Stefan byl dobrym sasiadem. Cz. 1 Przylapany na masturbacji

    Stefan był dobrym sąsiadem. Czasami pogadaliśmy o tym i tamtym, każdy zajmował się swoimi sprawami, nie wchodziliśmy sobie w drogę, a czasami pomagaliśmy sobie. Jednego dnia sąsiad poszedł do łazienki wziąć prysznic i już z niej nie wyszedł sam. Żona znalazła go leżącego bez ruchu i pogotowie przyjechało tylko po to, żeby potwierdzić, że jego żywot dobiegł końca.

    Pogrzeb nastąpił bardzo szybko, w końcu upał i inne czynniki, więc nie było na co czekać. A potem… zaczęło się normalne życie, tylko już Stefana nie ma z nami. Wiedziałem, że tak jak w innych domach, u nich też były pewne zadania wykonywane przez konkretne osoby. Nigdy nie było żadnych konfliktów między nami- sąsiadami, więc postanowiłem, że będę wykaszać trawę u nich tez, jak koszę u siebie.  Nie ma tego za dużo, a kosiarka spalinowa nie ma ograniczeń przez kabel zasilający, więc mogę wjechać, kiedy potrzebuję.

    -Dziękuję ci, Tomasz, że skosiłeś trawnik- powiedziała do mnie sąsiadka po chyba drugim, czy trzecim koszeniu.

    -Nie ma sprawy- odpowiedziałem- Jak coś więcej potrzeba, to proszę dać znać. Wiem, że ciężko wszystko w domu ogarnąć w pojedynkę.

    -Ile się należy za pomoc?- zapytała dosyć bezpośrednio.

    – Bez przesady, pani Katarzyno, to zwykła pomoc sąsiedzka. Poza tym kiedyś je będę pewnie potrzebować jakieś przysługi, to wtedy poproszę o pomoc.

    Sąsiadka podała mi karteczkę z rzędem cyfr.

    -W razie czego, jakby pomoc była potrzebna.

    – To chyba ja powinienem podać pani mój telefon?- odpowiedziałem.

    -W sumie racja- uśmiechnęła się pani Katarzyna- W czym mogłaby ci pomóc stara baba? Chyba tylko  w obsłudze jurnego ogiera.

    -Słucham?- zaskoczony zapytałem. Wyjąłem z kieszeni mały notes i zapisałem na nim swój numer telefonu. Wydarłem karteczkę i podałem ją sąsiadce

    -Ale ciebie chyba nie kręcą duże panie- kontynuowała swoją wypowiedź sąsiadka, jakby rozmawiała z kimś  o zwykłych tematach, jak chociażby ceny produktów w sklepach. Spojrzała na karteczkę i dodała z uśmiechem- O, kilka fajnych numerków. Zawsze można je wykorzystać w ten, czy inny sposób.

    -Muszę już iść- powiedziałem zmieszany.

    – Jasne, nie ma sprawy- sąsiadka jakby nie mówiła do mnie, odwróciła się i zaczęła iść w stronę swojego domu- Wracaj do swojego komputera . Jak zwykle, starsza pani sama sobie musi poradzić.

    Patrzyłem na nią, jak oddalała się ode mnie. Nie ma co się oszukiwać, jest z niej typowa kobieta BBW. Duża, z wielkimi cyckami chowającymi się za luźną bluzką, zawsze w obcisłych legginsach.

    Kiedy doszła do drzwi swojego domu, otworzyła je i odwróciła się w moją stronę. Popatrzyła z dziwnym uśmiechem i pomachała do mnie dłonią. Ale nie tak normalnie. Palce miała zgięte, jakby trzymała w ręce jakąś rurkę i nią machała na boki.

    Następnego dnia , kiedy porządkowałem coś koło domu, zobaczyłem, że sąsiadka na balkonie wywieszała pranie.

    Kiedy rozwiesiła stanik i majtki, obejrzała się i zobaczyła, że patrzę w jej kierunku. Uśmiechnęła się i poprawiła sobie cycki wiszące luźno za bluzką, po czym wróciła do domu.

    Po skończonych pracach przy domu też poszedłem do domu. Było późne popołudnie, kiedy mogłem nareszcie odpocząć. Tego dnia było bardzo gorąco, więc wziąłem prysznic i poszedłem jak zwykle do komputera. Byłem w domu sam, więc nie przejmowałem się ubraniami i zasiadłem przed komputerem kompletnie nagi.

     Jedna z moich rozrywek po ciężkim dniu to niestety filmy porno. Usiadłem przed komputerem, uruchomiłem przeglądarkę i wpisałem adres jednej ze stron z filmami dla dorosłych. Pomyślałem o tym, co mówiła sąsiadka dzień wcześniej coś o obsłudze jurnego ogiera. Wpisałem w wyszukiwarce filmów coś o dojrzałych i grubych oraz młodszych facetach. Z natury omijałem takie kategorie, zdecydowanie preferowałem zgrabne kobiety obciągające kutasy, przyjmujące na siebie i do ust wytryski spermy, czy też wypinające się i pokazujące wypływającą z ich dziurek spermę,  ale coś mnie tknęło, żeby sprawdzić, jak się prezentują takie filmiki.

    Zdziwiłem się, bo wcale nie były to jakieś obleśne stare baby, ale po prostu dojrzałe kobiety, które lubią seks i też umieją o siebie zadbać. Wiadomo, lekko już grawitacja czasami zadziałała i cycki takie jędrne nie były, ale nie u wszystkich. Mój penis zaczął się budzić i stał się sztywny. Wtedy zauważyłem, że okno w pokoju mam lekko uchylone. Pomyślałem, że lepiej, żeby nikt z sąsiadów nie słyszał, że oglądam porno, więc wstałem i podszedłem do okna, żeby je zamknąć.

    Spojrzałem przez okno zamykając je i mnie zmroził widok. Zobaczyłem że pani Katarzyna stała w ogrodzie między warzywami i patrzyła w moim kierunku. Z przerażeniem zauważyłem, że okno na dole kończyło się akurat na wysokości moich jaj, więc sterczący kutas też był widoczny. Sąsiadka patrząc na mnie z uśmiechem jedną dłonią złapała się za pierś, a drugą znów pomachała do mnie ręką ze skurczonymi palcami jakby trzymała w niej rurkę.  Najpierw powoli, a potem oblizała wargi i zaczęła machać bardzo energicznie z szerokim uśmiechem na twarzy. Pomyślałem, że te skurczone w rurkę palce to chyba znak, że wie o tym, że walę konia. Ona się uśmiechnęła raz jeszcze, po czym odwróciła się i poszła głębiej w stronę ogrodu.

    Dorosły facet i dał się przyłapać jak szczeniak na tak prozaicznej sprawie jak masturbacja. Zamknąłem okno i usiadłem na krześle przed komputerem.  Na ekranie dojrzała i pulchna kobieta oparta na łokciach i kolanach zajęta była przez dwa dorodne penisy. Biały był obsługiwany przez jej usta, a czarny penetrował jej pokaźny tyłek.  Mi kutas przez tę niezręczną sytuację trochę zmiękł, ale po dłuższej chwili oglądania ruchanej na dwa kutasy dojrzałej cycatki znów stanął mi w pełnej gotowości. Pomyślałem, że jak już zacząłem, to muszę skończyć zabawę i kontynuowałem masturbację.

    Od dłuższego czasu mam już taki nawyk, że zanim dojdę do wytrysku, tonie siedzę, ale stoję na nogach. Spuszczanie się w pozycji siedzącej od wielu lat nie sprawiało mi takiej satysfakcji. Zresztą w czasie seksu też wolę być aktywny, czy to na pieska, czy od góry. Nawet w pozycji na jeźdźca wolę być aktywny. Siedzenie, czy leżenie, aż dojdę, to kiepski scenariusz dla mnie. Dlatego też przed wytryskiem wstałem i zacząłem intensywną masturbację w lekkim rozkroku. Patrząc na ekran, gdzie dojrzała pani z glutami spermy na twarzy i piersiach obciąga kutasy, doszedłem do wytrysku. Najczęściej staram się spuścić na dłoń, albo chusteczkę, żeby nie robić bałaganu wokół siebie. Tym razem na chwilę przed wystrzałem spermy spojrzałem przez okno. Wtedy ujrzałem ponownie panią Katarzynę w ogrodzie stojącą i patrzącą w moim kierunku.

    Było już za późno, by się z czegokolwiek wycofać. Nadszedł orgazm, a ja stałem zmieszany z penisem w ręku. Zdecydowanie za daleko była i przez szybę nie mogła dostrzec, że właśnie z mojego penisa wystrzeliwała porcja za porcją spermy, ale i tak musiała sobie coś niedwuznacznego pomyśleć. Już po chwili dała mi o tym osobiście znać. Stojąc tak koło ogrodzenia lewą dłoń położyła na swojej prawej piersi i zaczęła ją ugniatać, a prawą umieściła przed swoją twarzą, po czym opuszczała ją w dół. Gdy dłoń odsłoniła twarz sąsiadki, zobaczyłem, że miała wyciągnięty język, jakby coś zlizywała z wnętrza dłoni. Zaraz po tym sugestywnym pokazie pokiwała mi dłonią i poszła do domu.

    Ja stałem zawstydzony z mięknącym kutasem w dłoni i patrzyłem na wielki tyłek sąsiadki znikającej powoli za krawędzią okna. Po chwili spojrzałem na blat biurka i pomyślałem, że mam więcej szczęścia, niż rozumu. Przez nieuwagę i rozkojarzenie nie zachowałem ostrożności podczas spuszczania się. Strugi spermy na blacie biurka szczęśliwym trafem  nie wylądowały na klawiaturze.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Max79
  • Wiezowiec cz.1

    Karolina – singielka koło 40tki, blondynka z lekko kręconymi włosami, nie należąca do osób szczupłych, jednak miała w sobie to coś co przykuwało uwagę mężczyzn. Pracująca w dużym wieżowcu jak kierownik działu rozliczeń.

    On pierwszy zwrócił na nią uwagę gdy szła korytarzem z koleżanką, rozmawiając i śmiejąc się tak serdecznie i naturalnie, że to właśnie go urzekło.

    – Ślicznotka – powiedział

    – Kto? – zapytał go kolega który stał obok wpatrując się w komórkę

    – Ona – wskazał głową Robert na dziewczyny, które akurat wsiadały do windy

    – Która?

    – Ta po prawej – powiedział Robert

    – Aaa Karolcia, szefowa działu rozliczeń

    – Znasz ją? – Osobiście nie, kumpel z nią kiedyś kręcił.

    Niezła laska, wydaje się niedostępna ale to takie pierwsze wrażenie, podobno bardzo sympatyczna i ma niespożyty apetyt na sex he he

    – Hmm, fajnie…. – Już się nie śliń stary, jedziemy następna windą.

    Robert został przeniesiony do firmy z innej filii, szef informatyków zajmujących się siecią w firmie. Przez kolejne dni spotykali się na korytarzu.

    Czasem spojrzała na niego, jednakże nigdy dłużej.

    Karolina znała dużo osób w firmie z racji zajmowanego stanowiska jednakże jego spotykała od niedawna na korytarzu, myślała pewnie jakiś „świeżak”. Była zbyt pochłonięta obowiązkami żeby się nad tym dłużej zastanawiać.

    Pewnego dnia spóźniona biegła korytarzem, z naręczem dokumentów, wbiega do windy z takim impetem że część dokumentów spada jej na podłogę…

    – cholera….. – klnie pod nosem

    Pochyla się w tej samej chwili co mężczyzna który był już w windzie. Pomaga jej pozbierać dokumenty.

    – dzięki – mówi Karolina

    – nie ma za co – podaje jej z uśmiechem Robert

    – Robert jestem – wyciąga w jej kierunku rękę

    – Karolina – wymieniają uścisk

    – Nowy? – Tak – odpowiada Robert Karolina próbuje uporządkować cześć dokumentów ale czuje na sobie spojrzenie Roberta, patrzy na niego i pyta

    – co mi się tak przyglądasz?

    – Hmm? Co? – pyta Robert wytrącony jakby z transu

    – Przyglądasz mi się….brudna jestem gdzieś czy co? – mówi Karolina

    – Nie, nie wszystko ok. Tak patrzę na Ciebie, bo śliczna jesteś…..

    – Tak, tak – mówi ironicznie Karolina i w tym momencie odzywa się jej komórka

    – No i się zaczęło – mówi do siebie Karolina wyciągając z torebki telefon….

    – Tak, słucham? – mówi

    – Wiem, która jest godzina, jestem już w windzie, korki były na mieście, zaraz będę u siebie, daj mi 10 minut i dokumenty będą na Twoim biurku – wypowiada jednym ciągiem do telefonu, po czym kończy rozmowę i wkłada telefon do torebki

    – Problemy? – pyta Robert Karolina spogląda na niego bo przez to zamieszanie i pośpiech zapomniała że on jedzie z nią windą

    – spokojnie, nie z takimi problemami sobie radzę – odpowiada

    ….

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    White-Woman