Category: Uncategorized

  • Przemiana

    Uchodzę za bardzo skromną i cichą dziewczynę. Mam 22 lata, studiuję zaocznie i pracuję w biurze w urzędzie. Piszę tu bo rzecz stała się niebywała, nigdy bym się tego po sobie nie spodziewała.

    Wszystko zaczęło się zmieniać we mnie odkąd poszłam do pracy. Zaczęłam dużo myśleć o seksie. W wolnych chwilach w pracy zaczęłam przeglądać strony internetowe dla zboczonych i napalonych. Zawsze stroniłam od masturbacji, fakt, lubiłam się dotykać po moich piersiach (rozmiar c) bardzo kształtnych z resztą. Myszkę zawszę miałam ogoloną, nie lubiłam tego robić bo to były te momenty kiedy musiałam sobie ulżyć palcem lub jakimś przyrządem.

    W pracy szło mi bardzo dobrze, miałam zespół w większości składający się z kobiet. Kiedyś dziewczyny zabrały mnie na babski wieczór do klubu tanecznego. Było bardzo śmiesznie, co chwilę przysiadali się do nas jacyś napaleńcy. Tak ich nazywam bo oni tylko o jednym. Zainteresował mnie jednak jeden chłopak, bardzo młodo wyglądał, może na 18 lat, ale co przyciągnęło moją uwagę to fakt, że przez jego super letnie, lniane spodnie uwidaczniał się jego penis, który był w zwisie, na moje oko sporych rozmiarów. Gapiłam się na jego kulkę jak jakaś napalona małolata, która nigdy nie widziała penisa. Zrobiło mi się gorąco i poszłyśmy z dziewczynami po drinka.

    Wtedy  koleżanka mówi do drugiej:

    – „ale miał sprzęt!!”

    Druga mówiła, już lekko rozweselonym głosem:

    – „musimy go znaleźć i zobaczyć z bliska”.

    Zaczerwieniłam się to słysząc ale chęć zobaczenia jego członka była silniejsza.

    Nie wiem czemu, nigdy tak nie miałam, wyobrażałam sobie jego penisa jako najpiękniejsze zjawisko na ziemi. Widziałam już parę fajnych kutasków, oczywiście nie jestem dziewicą ale zawsze starałam się szanować, w sensie sex tak, ale bez na przykład finału w ustach. Myśląc o seksie z tym chłopakiem marzyłam żeby mi się spuścił na twarz, tryskał mi prosto w gardło.

    Postanowiłam odstawić już alkohol.

    Minęła kolejna godzina i w oddali zauważyłam tego chłopaka. Powiedziałam dziewczynom, że idę do toalety. Przechodząc obok niego trąciłam dłonią o jego nogę i wymownym spojrzeniem pokazałam żeby szedł za mną. Tak zrobił. Przed wejściem do kibla stanęłam z nim twarzą w twarz, chodź nie ukrywam, że chciałabym jak najszybciej dotknąć jego kutaska.

    – „ moje koleżanki chcą Cie zgwałcić, lepiej uważaj”!! – sama zaczęłam się zastanawiać dlaczego mu to mówie.

    A może właśnie dlatego że nie poszłabym z nimi. Chciałam go mieć tylko dla siebie.

    – „może się przejdziemy”?? – zapytał mnie

    Oczy mi się uśmiechnęły:

    – „Marta jestem” – wyciągnęłam rękę.

    – „Marcin” – odpowiedział.

    Opowiedziałam Wam jak wyglądał jego penis, powiem Wam teraz jak on wyglądał. Miał blond włosy, wzrost mój czyli jakieś 176 cm. Tak, jestem wysoka i wysportowana. Tak tylko wyglądam bo sportu nie lubię. Kiedyś chodziłam na karate ale mi się znudziło.

    Szliśmy tak spacerkiem, zaproponowałam mu abyśmy weszli do mnie na winko. Przechodziliśmy akurat obok mojego wynajmowanego mieszkanka. Wszedł, ściągnął marynarkę i poczułam jego zapach. Boże jak on pachniał, wtedy wstąpił we mnie diabeł. Usiadł na kanapie i rozglądał się dookoła. Miałam wtedy chwile żeby popatrzeć na jego krocze. Chyba się trochę podniósł. Podjęłam decyzję bardzo szybko. Kiedy Marcin podszedł do barku otwierać wino podeszłam do niego na palcach i uderzyłam go do pilotem od TV kantem w tył głowy (wiedziałam jak to się robi bo było na karate).

    Była godzina wczesna, około 22.00. Szybko go związałam sznurem do prania sadząc go na fotelu. Byłam w amoku już cała mokra, moje majtki zaczęły się kleić więc poszłam do łazienki się umyć i przebrać w bieliznę i szlafrok.

    Gdy wróciłam, Marcin miał otworzone oczy i próbował się uwolnić. Mówił że chce seksu ale po dobroci. Podeszłam do niego i uderzyłam go w twarz zużytymi wcześniej majtkami. Włosy miałam zaczesane do tyłu, jak kocica. Rozwiązałam pasek o szlafroka tak żeby zauważył że mam fajne ciało, cycki sterczące które przysłonięte były lekko prześwitującym biustonoszem. No i te majteczki. Czerwono czarne. Takie ogniste.

    Kazałam mu wstać, nożyczkami rozcięłam mu t-shirt i zaczęłam rozpinać spodnie. Zdziwiło mnie trochę że jeszcze nie miał wzwodu. Kiedy ściągnęłam spodnie ukazał mi się wielki zwis, zero żyłek, taki gładziutki, jąderka takie okrągłe. MNIAM pomyślałam.

    – „zaraz zadzwonię po koleżanki to Cie zgwałcimy tak jak to planowałyśmy”

    Klęknęłam przed nim i dałam mu buziaka  w penisa! Powstrzymywałam się żeby mu nie zacząć obciągać jak dziwka!!! Miałam taką ochotę! Ale on ani nie drgnął, tylko powiedział:

    – „Mój kolega się mnie słucha i stoi wtedy kiedy ja chce, więc jeśli chcesz seksu to rozwiąż mnie”

    I dupa, cały mój plan legł w gruzach. Ze smutną trochę twarzą, aczkolwiek widziałam że to on przejmie inicjatywę to i tak mnie przeleci i tak. Kiedy go rozwiązałam, on rzucił się na mnie, szybko obezwładnił i związał. Wepchnął kawałek szmaty w usta zanim coś powiedziałam. Teraz miał kutasa na baczność. Dobre 23 cm, na moje oko. Trochę się wystraszyłam, zaczęły mi lecieć łzy. Wyszedł z pokoju. Po 20 minutach wszedł z 3 kolegami. Zaczęłam się rzucać, chciałam umrzeć. Wiedziałam że mnie zgwałcą. Podszedł największy z nich, miał chyba 2 metry. Złapał za moje majtki i je szybkim ruchem rozerwał. To samo zrobił z biustonoszem. Zrzucił szlafrok, pociągnął mnie za włosy tak żebym uklękła, rozpiął rozporek i wyciągnął wielką pałę. Gruby niesamowicie. Powiedział że jak nie dojdzie w 2 minuty to będę miała duży problem.

    Wyciągnął szmatę z moich ust i zasadził mi swój sprzęt do buzi. Złapał mnie za głowę i zaczął mnie ruchać jak by moje usta były cipką. Doszedł w 30 sekund. Chyba dawno się nie spuszczał bo mnie całą zalał, na początku chciałam wszystko połknąć żeby tego nie mieć na sobie. Niestety kiedy dwa największe strzały oddał w ustach, wyciągnął swoją pałę i strzelił jeszcze z 4 razy prosto w oczy i nos.

    Po wszystkim powiedział:

    – „nigdy więcej nie rób tak mojemu synowi a teraz grzecznie zajmij się synem i jego bratem”

    Ojciec wyszedł. Podszedł do mnie Marcin i jego brat. Odwrócili mnie tak że Marcin siedział a tyłkiem wypięta byłam do brata. Kiedy otworzyłam oczy ukazał mi się ten obiekt pożądania. Zapomniałam już o całym świecie. Zaczęłam ssać moje cudo. Poprosiłam tylko o uwolnienie rąk. Obciągałam jak dziwka, dotykał mnie swoją końcówką do gardła tak że się krztusiłam ale podobało mi się to. Po minucie strzelił we mnie dawką taką jak ojciec. Wszystko połknęłam. Zaczęłam ciężko oddychać, chyba trochę się zmęczyłam. Zdziwiło mnie to że podczas robienia felatio Marcinowi, jego brat nic ze mną nie zrobił. Kiedy padłam i się obróciłam zobaczyłam w jego ręku wielki wibrator. Taki 40 cm w kształcie murzyńskiej pały. Zaczęłam znowu piszczeć, krzyczeć, szarpać się. Wtedy Marcin podszedł do mnie i swoim mokrym zwisem uderzył mnie w twarz. Zapiekło jak cholera. Złapał mnie za ręce przyciągnął do siebie, wepchnął mi znowu penisa do buzi i szybko złapał za głowę tak że się zaczęłam dusić. W tym momencie poczułam wielki ból w mojej dupce. Wepchnął mi analnie kawałek tego kutasa. Był on nawilżony i jakiś rozgrzany na końcu, ale w ogóle nie był delikatny. Gwałcił mnie bardzo mocno. W tym czasie Marcina fujarka znowu miała swoje 23 cm. To działało na mnie jak jakiś czar. Zaczęłam czuć że dochodzę. Orgazm miałam analny i w ustach. Gdy Marcin dochodził, obrócił mnie na plecy i zaczął mnie RŻNĄĆ w cipkę. Walił mnie jak nie wiem co. Zaczęłam się drzeć, wić jak kotka. Wtedy miałam 3 orgazmy naraz, ten w cipce przyszedł nagle, zaczęłam tryskać, nie wiedziałam, że mogę osiągnąć kobiecy wytrysk. Rzucało mnie na boki, tryskałam wszędzie. Marcin podszedł szybko do mojej buzi i zaczął zalewać mnie swoją spermą. Wepchnął mi aż po same jaja, i prosto do gardła trysnął taką salwą że myślałam że zwymiotuje.

    Padliśmy na podłogę.

    Ktoś zapukał do drzwi, Marcin powiedział wejść.

    Weszły moje 3 koleżanki, które zamurowało jak mnie zobaczyły na ziemi nagą, Marcin z kutasem koło moich ust i brata Marcina z 40 cm pałą w ręku.

    – „wejdźcie dziewczyny, jest mega fajnie”- powiedziałam

    – „zadzwonię tylko po tatę” – powiedział Marcin,

    Tata Marcina zrobił to z moimi koleżankami to co ze mną. Też były związane, ale były też bite. My kochaliśmy się z Marcinem w pokoju obok. Robimy to do dzisiaj.

    Kocham Was.

     

     

     

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anka My Polska
  • Fantazja na sex kamerkach

    Odłączyłam lapka zupełnie wycieńczona. Rozłączyłam się z siecią, wylogowałam z sex kamerek, na których poznał Ciebie. Zostałam sama, zupełnie sama, w pokoju wypełnionym jeszcze zapachem seksu, wspomnieniem ciebie. Cały czas czułam wilgoć płynącą z  cipki, cały czas czułam mrowienie w sterczących sutkach, swój dotyk na piersiach, swoją pieszczotę na łechtaczce. Wciąż marzyłam, aby to był twój dotyk, twoje palce, usta. Twój wielki, sterczący kutas wbijający się w moją cipkę. Abyś to był ty, a nie tylko twoje słowa na monitorze, twój głos w słuchawkach. Na szczęście jutro widzimy się znowu…

    Zalogowana na stronie sex kamerki czekam na nasza stałą porę i gdy tylko pojawiasz się online wskakujesz na mojego priva. Dzisiejszego wieczora to ja mam mały show dla ciebie. Pokaz, po którym ty będziesz tęsknił i marzył. Dziś to ja spełniam twoją fantazję.

    Mam na sobie gorset, obcisły, sznurowany. Kabaretki. Szpilki. Słyszę w słuchawkach twój przyspieszony głosy, czuję twoje podniecenie. Obracam się powoli, pozwalając obejrzeć się z każdej strony. Moją zgrabną pupę przecinają czarne stringi, zostawiając pośladki niemal zupełnie odsłonięte., Długie nogi podkreślone kabaretkami zdają się jeszcze dłuższe, a szpilki unoszą i akcentują dupkę. Wiem, że wyglądam gorąco.  Gorset ściska talię, nie jest zbyt wygodny, ale sprawia, że mój biust jest wypchnięty, podniesiony. Półkule piersi obficie się z niego wylewają, gdy pochylę się bliżej kamerki możesz zobaczyć skrawek moich brodawek. Widzisz? Cieszę się, że tak. Co zrobię dalej? Przecież wiesz. To twoja fantazja. A teraz już nasza. Włączam muzykę. Bez pośpiechu. Odtwarzacz stoi na podłodze szafce, nachylam się nad nim. Nogi lekko rozchylone, pupa wypięta w twoją stronę.  Moje pośladki kiwają się leciutko na boki, przyzywając cię. Nie widzę cię teraz, ale słyszę twój oddech. Włączam PLAY i odwracam się do ciebie, przodem do kamerki. W rytm muzyki tańczę powoli przed tobą. Dłonie błądzą we włosach, muskają szyję, ramiona. Schodzą coraz niżej, słysząc twój przyspieszający oddech. Dotykam się. Dla ciebie. Pieszczę dekolt, z którego wystaje połowa mojego biustu. Duże, obfite piersi o delikatnej skórze, o których tak lubisz mówić w swoich fantazjach. Miękki materiał gorsetu wypychają moje sterczące brodawki. Oblizuję wargi i patrząc prosto w kamerkę pieszczę się przez ubranie. Dotykam sutek palcami, ściskam piersi. Czy mogę pokazać je? Oczywiście, że tak. Dla ciebie wszystko. Ale nie od razu. Powoli. Wsuwam dłonie w miseczki gorsetu i pieszczę piersi, powoli wyjmując je dla ciebie. Nie dziękuj, dla mnie to też przyjemność, ja też czuję już delikatnie zbierającą się wilgoć między udami. Na razie ciągnę za sutki marząc, by zastąpiły mnie twoje palce. Twój dotyk. Drżę na tą myśl, a moja szparka ten dreszcze powtarza. Bliżej? Tak, mogę podejść bliżej. Kołysząc się zmysłowo w rytm muzyki zbliżam się do kamerki. Teraz lepiej mnie widzisz? OK. Taniec dla ciebie podnieca mnie bardziej niż się spodziewałam. Czy mogę się popieścić? A co robię cały czas? Aaaa. czy mogę się TAM popieścić… Tak. A ty? Twój sterczący członek wyłania się ze spodenek. Jak zawsze wygląda cudownie, taki długi, szczupły, zgrabny. O tak, dotykaj się a ja zrobię to samo. Moja doń nadal pieści pierś, ale druga robi to co każesz. Wślizguje się w skromne, czarne majteczki. Rozpycha jedwabny materiał i gładzi krótkie futerko znajdujące się pod spodem. Lekko już wilgotne, ale tego nie widzisz. Pokażę ci. Obracam się tyłem, moja pupa wypełnia teraz pewnie cały twój ekran. Widzisz tą mokre plamkę na środku majteczek? Taka jestem mokra na myśl o tym co teraz robisz. Co ja teraz robię. Wąski pasek stringów wcina się pomiędzy wargi, widzisz jak ich gładziutka skóra pragnie się wyrwać? Jak smakowicie wygląda? Jak cudownie byłoby poczuć na niej dotyk twoich warg, palców, języka? Przeszywa mnie kolejny dreszcz przyjemności, gdy „wygładzając” majteczki przez chwilę muskam swoją dziurkę. Oddalam się znowu, abyś widział mnie całą. Moja pupa kręci się, jaku tancerek z nocnych klubów. Może nie tak dobrze, ale robię co mogę by dziś się podobało. Podoba ci się? Aż tak?

    Powoli rozpinam gorset. Ma zapięcie z przodu, wybacz, ale nie mam sznurowanego z tyłu. Odwracam się i widzisz teraz moje piersi w pełnej okazałości. Duże? Dziękuję. Piękne. Och, jak miło :* Sutki są długie, twarde, sterczą z brodawek prosząc o pieszczotę. Zrobię to twoim imieniu, dobrze? A ty pokaż mi go w tym czasie, pokaż mi go całego. Jaki duży… Masz cudownego kutasa kotku, marzę o wzięciu go w usta. Poczekaj, teraz coś ci pokażę. Unoszę pierś do góry, nachylam do niej usta. Koniec języka błądzi po sutku, po sterczącej brodawce. Pieszczę się, liżę swoją pierś marząc o tobie! Widzisz to? Nie, nie spuść się jeszcze, nie rób mi tego. To nie koniec wieczoru, nie widziałeś mnie jeszcze całej. To patrz. Powoli zsuwam jedwab majteczek , pokazuje się króciutka fryzurka nad wargami a potem one, gładkie, wygolone, proszące się wręcz o twój dotyk. Widzisz, jak się błyszczą? Widzisz, jak lśnią? To mój sok, moje podniecenie. Dla ciebie. A teraz pokażę ci, co mógłbyś zrobić z tą cipką, gdybyś tylko tu był. Siadam wygodnie w fotelu. Jedną nogę zarzucam na oparcie. To dla ciebie, wiesz? Byś widział mnie całą, abyś widział mnie lepiej. Moją malutką, ciaśniutką cipkę, moją sterczącą łechtaczkę. Widzisz, jaka jest duża? A wiesz, jak wrażliwa? Wystarczy, że dotknę ją o tak… Ooooo… Ooooch… Pieszczę się do kamery, gładzę po  wargach, obejmuję palcami delikatny czubek łechtaczki i uderzam w niego leciutko, szybko, szybko, jak najszybciej. Occcchhhhhhh… Oblizuję wargi, gdy twój nabrzmiały fiut reaguje na moje pieszczoty  i robi się jeszcze bardziej twardy,  zmysłowy. Tak bardzo pragnę go w ustach… Palce na łechtaczce krążą w ostrych, szybkich posunięciach. Mokry sok błyszczy, lśni, ściekając z cipki w dół, na uda, między pośladki. Oblizuję palce i wsuwam je do cipki. Pospiesz się, pospiesz bo ja zaraz. O tak, jeszcze, jeszcze, mocniej, mocniej, mocniej. Moje dłonie w cipce i na łechtaczce czynią cuda, jestem o krok, o krok od orgazmu, zaraz dojdę, czekam tylko na ciebie, czekam na twój wytrysk, pokaż mi jak się spuszczasz, proszę, proszę… Zrób to na mnie, błagam! I gdy twój rozpalony kutas strzela w kamerkę strugami białego, drżącego płynu pogrążam się w rozkoszy,  twój jęk i mój krzyk wypełniają pokoje, przetaczają się przez internet i wracają w słuchawkach. W tej chwili jesteśmy tak blisko, tak realnie, że czuję w ustach twój smak, twój zapach. A potem kończy się fantazja, gasną ekrany. Za kilka dni spotkamy się znowu, w osobnych pokojach, ale jednym prywatnym pokazie dwustronnym na sex kamerkach.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    orfeusz
  • Siostrzany prezent cz.1

    Wojtek rozsiadł sie wygodnie w fotelu i teraz pozostało mu oczekiwać cierpliwie na przyjście gości. Tego dnia kończył właśnie osiemnaście lat. Starzy wyjechali w góry a jemu pod opieką zostawili o pięć lat młodszą siostrzyczkę – Olę. Postanowił zrobić małą domówkę. Zaprosił czterech kumpli, którzy mieli przyjść ze swoimi laskami. Dla niego Marek miał przyprowadzić swoją o rok młodszą siostrę – Ewę. Widział ją kilka razy i wiele sobie po tym wieczorze obiecywał, była naprawdę niezwykle ładna i zgrabna a jak twierdził jej brat wiedziała też po co nosi. Zakupił alkohol i z pomocą małej Oli przygotował kanapki. Smarkula wymusiła na nim możliwość wypicia lampki szampana ale rzeczywiście miała dryg przy szykowaniu w kuchni i należało jej się.

    Po osiemnastej przyszli wszyscy oprócz Ewy. Podobno zwichnęła sobie nogę i musiała zostać w domu. Wojtek był niepocieszony. Czekało go bycie synglem na własnej osiemnastce a nie takie miał zamiary. Kątem oka zauważył, że młodziutka Ola wyciąga rękę po trzeci kieliszek szampana i że lekko zaczynają szklić się jej oczka. Jeszcze teraz nie zareagował ale gdy wypiła duszkiem i sięgnęła następny raz lekko zdenerwowany powiedział:

    – No młoda nie tak się umawialiśmy. Smaruj wrotki do siebie.

    Niechętnie ale lekko już chwiejnym krokiem małolata poszła wreszcie do swojego pokoiku. Trochę powyginał się w rytm dyskotekowych rytmów ale gdy zaczęły się pościelówy, w samotności zaczął obracać kielonki. Nawet upić się nie mógł porządnie. Koło dziesiątej wszystkie parki pochowały się po licznych pokojach obszernej willi i został w salonie sam.

    Przeszukał filmotekę ojca i znalazł swojego ulubionego pornusa, którego akcja rozgrywa się w internacie dla uczennic gimnazjum i opiewa ich liczne przygody seksualne. Rozpiął spodnie i ściągnął je razem z majtkami do kostek. Rozsiadł się wygodnie w fotelu i czekał na swój ulubiony urywek filmu, w którym malutka Japoneczka robi ostrego loda czarnoskóremu ogrodnikowi a później jest ostro jebana jego potężnym kutasem. Wziął w rękę swojego, będącego w pół wzwodzie, szesnasto centymetrowego rumaka i zaczął się nim delikatnie zabawiać.

    – Co robisz braciszku? – całkowicie zaskoczyło go to pytanie zadane dziewczęcym głosikiem.

    – Zostałem sam i oglądam pornusa, i walę sobie konia – odpowiedział wprost i spojrzał w kierunku schodów bo stamtąd dochodził ów głosik.

    Oparta o balustradkę stała jego młodsza siostrzyczka. Była boso a na sobie miała tylko króciutką i prześwitującą koszulkę na cienkich na ramkach. Była ona tak króciutka, że przykrywała jedynie parę centymetrów zgrabniutkich, szczupłych ale nie chudych ud dziewczynki. Była też tak przezroczysta, że doskonale było widać jej jeszcze małe, dopiero kształtujące się cycuszki z dużymi, różowymi brodawkami, zakończonymi malutkimi ale twardymi suteczkami i niżej prześliczny trójkącik, pokryty meszkiem czerwonych włosków, dziewczęcego wzgórka łonowego. Pierwszy raz widział Olę taką roznegliżowaną i pierwszy raz zauważył jaka jest piękna. Długie, rude włosy opadały swobodnie na jej plecy i okalały ładną, trochę wschodniej urody twarzyczkę, z dużymi zielonymi oczkami, lekko zadartym, piegowatym noskiem i pełnymi, zmysłowymi, jakby stworzonymi do całowania usteczkami.

    – A ty co tu robisz? Powinnaś chyba spać – próbował na nią nakrzyczeć ale widok jej młodziutkiego ciałka spowodował, że jego kutas skrzętnie skrywany pod dłońmi jeszcze bardziej się wyprężył i przyjął całkowitą gotowość do jebania. Najprawdopodobniej wtedy zrodziła mu się ta myśl, ów szatański pomysły ostrego wyruchania małolaty – Jeśli bardzo chcesz to możesz ze mną popatrzeć na pornusa – dodał znacznie spokojniej.

    – Jakaś laska głośno krzyczała w sypialni rodziców i nie mogłam spać – wyszeptała zaspana – Naprawdę mogę z tobą popatrzeć? – spytała nieśmiało.

    – Chodź siadaj obok w fotelu – zrobił jej miejsce lekko się przesuwając.

    Podeszła nieśmiało i dopiero teraz zauważyła, że ma ściągnięte spodnie i majtki, i stara się ukryć nieznany jej na żywo przedmiot sterczący w zarośniętym włosami kroczu. Na ekranie leciał fragment, w którym młodziutka gimnazjalistka robi loda staremu nauczycielowi i dziewczynka zerkała to na ekran, to na jego krocze.

    – O jejku jeszcze nigdy na żywo nie widziałam męskiego członka – wyszeptała speszona ale i mocno zaciekawiona – pokaż braciszku i tak go nie ukrywaj.

    – No nie wiem czy nie jesteś za młoda na takie widoki – zaczął powątpiewać w swoje zamiary.

    – Dziewczyny, które już miały za sobą swój pierwszy raz, mówiły mi, że chociaż na początku to bardzo boli, to później jest takie miłe i podniecające – powiedziała cichutko zawstydzona i usiadła obok chłopaka, tak że jej pupa znalazła się na samym skraju siedziska fotela a ciało znalazło się w pozycji półleżącej – Tak mi jest przykro, że zostałeś na swojej osiemnastce sam i chciałabym ci jakoś pomóc.

    Bliskość jej prawie gołego ciałka spowodowała, że znikły wszelkie jego skrupuły. Teraz musiało już nastąpić to co nieuniknione. W telewizorze nauczyciel położył gimnazjalistkę na biurku i zaczął ostro jebać. Mała patrzyła w tamtym kierunku jak zauroczona. Położył rękę na jej kolanku. Nie zareagowała. Rozpoczął powolną wędrówkę dłoni po gładziutkim wnętrzu jej zgrabniutkiego uda.

    – Wiesz. Strasznie się tego boję – jęknęła i odrzuciła na bok jego dłoń.

    – Zobacz jak dzielnie walczy taka sama dziewczyna jak ty – delikatnie chwycił jej rączkę i położył malutką dłoń na swoim kutasie. Instynktownie objęła go i zaczęła delikatnie przesuwać dłoń wzdłuż grubego trzpienia i jednocześnie lekko rozchyliła swoje piękne uda. Potraktował to jako zaproszenie i znowu zaczął pieścić jej nóżkę. Nie broniła się już wcale a jeszcze szerzej rozchyliła nóżki.

    – On jest taki duży i strasznie się boję tego jakby miał wejść we mnie. Ja mam taką malutką szparkę i jeszcze nigdy tego nie robiłam – jęknęła ale coraz mocniej zaczęła walić mu konia.

    – To tylko na początku trochę boli i zależy mocno od twojego nastawienia – pouczał ją znacznie bardziej doświadczony w tym względzie brat. Ola bała się ale z drugiej strony bardzo pragnęła zrobić braciszkowi prezent ze swojej cnoty.

    Wreszcie dotarł dłonią do jej pizdeczki i zaczął ją pocierać złożonymi palcami. Zaczęła szybciej oddychać i cicho popiskiwać. Rozchylił delikatniutkie jak płatki róży wargi sromowe jej muszelki i pomalutku włożył palec serdeczny w jej bardzo już mokry srom. Mocniej ścisnęła jego pałę i jej ruchy stały się gwałtowniejsze. Lekko obrócił całe ciało w jej kierunku i unosząc głowę zwarł się z jej ustami w namiętnym pocałunku. Przestało być ważne to co działo się na ekranie, liczyło się tylko to co się działo między nimi.

    Gwałtownie wstał i uwolnił swoje kostki ze spodni i majtek i szybko pozbył się koszulki. Teraz klęknął między jej rozwartymi kolankami i pochylił głowę w kierunku jej dziewiczego krocza. Rozchylił lekko jej wargi sromowe i polizał delikatnie jej wąską szparkę. Piszczała coraz głośniej. Następnie zagłębił swój jęzor, maksymalnie usztywniony w wejściu do jej grotki rozkoszy. Na końcu języka poczuł firanki jej błonki dziewiczej. Delektował się chwilę smakiem i aromatem jej soczków podniecenia i rozpoczął wędrówkę ustami i językiem po jej płaskim brzuszku, zatrzymując się chwilę przy pępuszku i dłużej przy malutkich cycuszkach. Wreszcie zwarł się z nią znowu w długim i namiętnym pocałunku. Czuła jak duża żołądź w kształcie grzyba dotarła do je brzuszka i smarowała go śliską i lepką mazią w okolicy pępka. Jednocześnie czuła jego duży worek mosznowy na swoich wargach sromowych. Nagle wyprostował się i podłożył pod jej pupę poduszkę. Chwycił w dłoń swoją sztywną pałę i zaczął pocierać jej mokrym łbem po jej szparce i to począwszy od różowego oczka w dupce dzieczynki aż do zaczerwienionej żołądzi łechtaczki. Za każdym razem coraz mocniej napierając na wejście do jej niezdobytego dotychczas zameczku.

    – Aaa…, Uuu… – krzyczała głośno kiedy nagle gruba żołądź jego chuja pomalutku wniknęła do pierwszej części jej pochwy a naciągnięte ścianki jej szparki dokładnie otuliły fałdki jego napletka. Zaczęła cofać teraz swoją pupę ale było już za późno. Wojtek naparł mocno biodrami do przodu i nagle jego kutas, rozgniatając ostatnią przeszkodę jej błonki dziewiczej, wniknął w krocze dziewczynki niemal do połowy. Rozpoczął teraz powolne zdobywanie jej wnętrza. Przez coraz gwałtowniejsze ruchy frykcyjne jego rycerz zagłębiał się coraz dalej w jej zameczku. Czuła jak swoją wędrówką drażni jakiś jej punkcik, w którym zaczynało się rodzić owo potężne uczucie podniecenia, ów dreszcz ogarniający jej trzewia i zaraz potem całe ciałko dziewczynki. Przeżywała swój pierwszy orgazm, który zaczął brać górę nad bólem pierwszego wniknięcia i później defloracji. Zaczęła coraz mocniej z nim współpracować, poruszając instynktownie swoimi biodrami w rytm zagłębiania się i wychodzenia jego chuja z jej krocza.

    – O kurde. Jak to bardzo bolało ale jak teraz jest przyjemne. Jakie mnie ogarnia zapomnienie i jak bardzo cię pragnę – jęczała.

    A Wojtek jebał ja coraz ostrzej. Jego kutas wchodził w nią już cały. Gwałtowne pchnięcia kończyły się głośnym klaskaniem jego podbrzusza o jej rozwarte na całą szerokość krocze. Podniosła kolanka do góry i oparła stopy o skraj fotela. Teraz klaskały również jego umięśnione uda o jej jędrne pośladki. Całkowicie zespolili się w tym akcie ostrego jebania i teraz nad wszelkimi myślami zaczęło panować olbrzymie podniecenie.

    Nagle chłopak wyskoczył gwałtownie z jej pizdeczki i wystrzelił ze swego kutasa na jej brzuszek pierwszą salwę ciepłej spermy. Ciśnienie było tak duże, że krople uderzył aż o jej malutkie cycuszki. Szybko przeniósł pupę do góry i drugi strzał oddał na jej buzię. Chciała coś powiedzieć i otworzyła usta. Następne strzały poszły do jej buzi. Na początku zaskoczona omal się nie zachłysnęła ale potem szybko połknęła całe nasienie, które w swym słonawym smaku zaczęło nawet jej smakować.

    – O kurwa. Już dawno nie miałem takiego orgazmu – dyszał Wojtek, trochę ze zmęczenia ale i pełnego spełnienia – To był naprawdę doskonały prezent na moją osiemnastkę – szybko dodał uwalniając jej buzię ze swojego opadającego kutasa.

    – Cieszę się, że mogłam ci pomóc – jęknęła mała – moja pizdeczka też jest bardzo zadowolona. Tylko nie wiem czemu twój rycerzyk tak szybko opada i jest cały okrwawiony.

    – Krew jest z przebijania twojej błony dziewiczej a opada bo się zaspokoił i musi chwilę odpocząć – spokojniej już siadając obok niej odpowiedział Wojtek.

    – Wiesz braciszku. Tak jak na początku moja grotka nie chciała przyjąć twojego rycerza to teraz chętnie by go znów ugościła – cicho wyznała i lekko cmoknęła go w policzek – I wisz co? Z tego co uczyłam się w szkole i mówiła mama, możesz mnie walić do końca bo za trzy dni mam dostać miesięczne krwawienie.

    – To dobrze ale na razie musimy zmyć z siebie pozostałości pierwszego razu – wstał i goły poszedł do łazienki. Ola też wstała i boso, w kusej koszulce podreptała za nim. CDN.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Albastor
  • Kochanek mojej mamy 5

    W piątek, zaraz po przebudzeniu, zadzwoniłam do mamy. Chciałam zaliczyć rozmowę z nią jak najwcześniej, by potem ze spokojną głowa przygotować się do spotkania z Robertem. Miał po mnie przyjechać już o trzeciej, a ja jeszcze musiałam posprzątać dom, przed jutrzejszym powrotem mamy. Na szczęście mama była podobnie jak ja rozkojarzona i jak zwykle spieszyła się, więc zamieniłyśmy ze sobą jedynie parę słów. Sprawnie uwinęłam się z porządkami, a dzielące mnie od spotkania z kochankiem dwie godziny spędziłam, robiąc sobie porządną lewatywę, podkradzioną mamie gruszką, i biorąc długą, odprężającą kąpiel. Leżąc w wannie, pieściłam się delikatnie, rozmyślając o dzisiejszym spotkaniu. Z jednej strony oczekiwałam go z ogromną niecierpliwością, z drugiej niepokoiła niepewność, jak będą wyglądały nasze relacje, po powrocie mamy. Odrobinę za bardzo zajęło to moje myśli. Spojrzenie na zegar uświadomiło mi, że mam już tylko dwadzieścia minut na dokończenie toalety. Większość czasu pochłonęło suszenie i układanie włosów. Kiedy rozległ się dzwonek u drzwi, w panice wkładałam sukienkę, zastanawiając się, gdzie też podziały się majteczki, które zamierzałam założyć. W efekcie zbiegłam do Roberta bosa i bez bielizny. Podczas całusa na powitanie śmiało wsunął dłoń pod sukienkę, a kiedy natrafił na gołe krocze, z uśmiechem wyszeptał:

    – Podoba mi się twoja odwaga.

    Wstydząc się przyznać, że to nie było zamierzone, nie miałam odwagi założyć bielizny przed wyjściem z domu. W kusej, zwiewnej sukience czułam się prawie naga. O ile w samochodzie nie czułam skrepowania, to już idąc po parkingu, czy w restauracji, czułam się wyjątkowo spięta. Dopiero gdy siadłam przy zamówionym przez kochanka stoliku, odzyskałam pewność siebie.

    Robert nie byłby sobą, gdyby nie skorzystał z okazji do erotycznej zabawy. Jedliśmy właśnie sashimi, gdy Robert poprosił mnie, bym podała mu do ust kawałek różyczki z łososia. Kiedy chciałam zanurzyć łososia w wasabi zmieszanym z sosem sojowym, powstrzymał mnie dłonią, po czym cicho dodał:

    – Wsuń go między uda. Chcę poczuć twój smak.

    Z wypiekami na twarzy rozejrzałam się czy ktoś nas nie obserwuje. Wydawało się, że nikt nie zwraca na nas uwagi, więc gdy tylko nadarzyła się stosowna okazja, dyskretnie wsunęłam dłoń z pałeczkami trzymającymi rybę pod stolik. Lewą dłonią uniosłam nieznacznie sukienkę, a prawą wsunęłam sashimi między rozchylone uda tak, by zanurzyło się na kilka milimetrów w pochwie. Po krótkiej chwili karmiłam Roberta pachnącym mną kawałkiem ryby. Później przyszła kolej na krewetki i cieniutkie plasterki tuńczyka i makreli. Rozochocony zabawą Robert zamówił sushi, a gdy zostało podane, poprosił:

    – Weź w palce jeden kawałek.

    – Dobrze, teraz rozchyl palcami warg i wsuń sushi do pochwy. Wiem, że nie wejdzie całe, wsuń tak, byś mogła wstać i pójść z nim do toalety.

    – Już? Teraz wstań i idź w głąb tamtego korytarza, czekaj na mnie za rogiem.

    Rumieniąc się, dość niepewnym krokiem doszłam na wskazane miejsce. Zjawił się po kilkunastu sekundach. Przytulił się, przyciskając ciałem do ściany. Rozejrzał się szybko na boki, po czym kleknął przede mną. Zadarł mi sukienkę powyżej pasa, przywarł ustami do mojego krocza i zaczął łapczywie jeść tkwiące we mnie sushi. Przytrzymując dłońmi za biodra, lizał wilgotną szparkę. Wszytko, nie trwało dłużej niż kilkadziesiąt sekund, a jednak wystarczyło, bym przeżyła gwałtowny, powalający orgazm. Zaciskając dłońmi usta, z trudem tłumiłam jęki, gdy ssał twardą jak ziarnko groszku łechtaczkę. Na salę wracaliśmy osobno. Gdy odszedł, wciąż stałam oparta o ścianę. Półnaga, rozedrgana, z wypiekami na twarzy. Wróciłam do stolika dziesięć minut po nim. Pomimo odświeżenia się w łazience, wyobrażałam sobie, że każda mijana osoba może bez trudu wyczytać z rumieńców na mojej twarzy i zagnieceń na sukience co robiliśmy w głębi korytarza. Robert właśnie podpisywał rachunek. Z ulgą wyszłam na zewnątrz.

    Gdy tylko wyjechaliśmy za miasto, odpięłam pasy, odsunęłam do tyłu fotel pasażera i nie zwracając uwagi na mijane przez nas samochody, zrobiłam mu ogniste fellatio. W pełni na nie zasłużył.

    Znacznie później ofiarowałam mu jeszcze jeden prezent. Kiedy po wspólnym prysznicu, kończącym kąpiel w basenie, znaleźliśmy się w jego łóżku, siadłam na nim okrakiem. Dopiero gdy próbowałam się na niego nabić, zrozumiał, że chcę mu ofiarować moje dziewictwo. Chciał mi zadać jakieś pytanie, ale powstrzymałam go, przykładając palec do jego ust i mówiąc:

    – Zaufaj mi. To prezent dla Ciebie.

    Nie oponował dalej. Z błyskiem w oczach obserwował, jak powoli wsuwam w siebie główkę jego potężnego penisa. Jak mając ją częściowo w sobie, prostuje się, po czym ze wplecionymi we włosy dłońmi, prężąc piersi, opadłam na niego. Nie bolało bardziej niż mocne uszczypnięcie. Jęknęłam nie głośniej niż on z rozkoszy, gdy pochwa objęła ciasnym uściskiem pulsujący członek. Przyciągnął mnie do siebie. Leżąc na nim, poruszałam biodrami w rytmie narzuconym dłońmi trzymającymi moje pośladki. Mimo drobnego dyskomfortu na samym początku czułam przyjemność, a gdy ułożył mnie na sobie tak, by z każdym ruchem bioder łechtaczka ocierała się o jego podbrzusze, poczułam niepohamowane podniecenie. Tuz przed orgazmem próbował wyjść ze mnie, jednak nie pozwoliłam mu na to. Szepcząc:

    – Możesz we mnie strzelić, jutro powinnam mieć okres.

    Odleciałam, jęcząc głośno. W chwile po tym jego biodra wykonały kilka gwałtownych ruchów, po czym poczułam, jak wypełnia mnie nasienie. Leżałam na nim kilka długich minut. Kiedy wstałam, by pójść do łazienki, po udach popłynęło zabawione kilkoma kropelkami krwi nasienie.

    Po powrocie do łóżka długo obdarzał mnie karesami, zanim zaczął rozmowę o tym, co się przed chwilą wydarzyło. Był ciepły i opiekuńczy. Wyznałam mu, że długo myślałam o tym, i że bardzo chciałam, by stało się to właśnie dziś i w taki sposób. Specjalnie wybrałam dzień tuż przed okresem, bo chciałam to zrobić bez prezerwatywy. Całując go, powiedziałam, że było dokładnie tak, jak marzyłam. Że prawie nie czułam bólu, a orgazm, na który nie liczyłam podczas pierwszego stosunku, był miłym zaskoczeniem. Gdy zapytał, co powiem mamie, gdy ta zaprowadzi mnie na wizytę kontrolną do ginekologa, a ten poinformuje ją o tym, że nie jestem już dziewicą, uśmiechnęłam się. Wiesz, za dwa dni odegram przed mamą małą scenę. Użyję jednego z jej tamponów z aplikatorem. Później wypłacze się na jej ramieniu, że chyba zrobiłam sobie krzywdę, zakładając za duży dla mnie tampon i wyszarpując go z siebie w panice, gdy zabolało. Mówiąc to, bawiłam się jego członkiem, który w mojej dłoni szybko odzyskał uprzednią sztywność. By nie przeciągać dyskusji, pocałowałam go, po czym poprosiłam:

    – Zarżnij mnie w pupę! Tak mocno, jak tylko potrafisz!

    Był jak oszalały buhaj i po dobrych dwudziestu minutach ostrego rżnięcia również moja druga dziurka stała się lekko obolała. Nie mogłam jednak narzekać, bo w trakcie ostrej zabawy sprawił, że dwukrotnie odleciałam tak, że aż brakło mi tchu.

    Niestety nie mogłam zostać u niego na noc. Mama przed wylotem z Sevilli miała dzwonić do domu, by dać mi znać, że wylatuje. Wylatywała kilka minut po dziewiątej, więc spodziewałam się telefonu między ósma a ósmą trzydzieści. Wieczór zakończyliśmy wspólną kąpielą w obszernym jacuzzi. W kąpieli próbowałam zrobić mu loda, ale on śmiejąc się, poprosił, bym dała mu szansę odpocząć. Po chwili dodał, że przeze mnie na pewno blado wypadnie przed mamą. Naburmuszyłam się, bo nagle dotarło do mnie, że jutro mój kochanek spędzi noc z mamą, która po tygodniowej rozłące na pewno zatrzyma go na noc. Widząc moją minę, przyciągnął mnie do siebie. Usłyszałam:

    – Kocham cię malutka.

    Znacząc skórę ustami, nakłonił mnie, bym wstała. Siedząc zanurzony głęboko w wodzie, całował uda i podbrzusze. Trzymając za pośladki, nasunął mnie na swoje usta, a ja oddałam się mu bez zastrzeżeń. Pierwszy raz przeżyłam orgazm w takiej pozycji. Gdyby nie jego dłonie osunęłabym się do wody już na samym jego początku. Nogi po prostu odmówiły posłuszeństwa. Jeszcze długich kilka minut po tym, jak pozwolił mi usiąść w wodzie, trzęsłam się, wspominając niesamowita rozkosz, jaką sprawił odważny, przyjemnie szorstki w dotyku język.

    Było tuż przed północą, gdy odwiózł mnie do domu. Żegnając się z nim w holu, oplotłam jego szyję dłońmi i cichutko wyszeptałam na ucho życzenie. Uśmiech na twarzy, klaps w pupę i słowa:

    – Jesteś naprawdę perwersyjną i bardzo, bardzo niegrzeczną dziewczynką!

    Zdradziły, że spodobała mu się moja propozycja. Poprosiłam go, by jutro, po stosunku z mamą, gdy ta zaśnie, wymknął się z jej sypialni i przyszedł do mnie. Zaproponowałam mu zabawę. Popieszczę go ustami aż do osiągnięcia pełnej erekcji, a kiedy mi się to uda, on wróci do mamy, odwróci ją na brzuszek i zerżnie w pupę. Smaczku miało dodać to, że chciałam się masturbować, obserwując ich przez niedomknięte drzwi.

    Tuż przed wyjściem Robert podzielił się ze mną niespodziewaną refleksją:

    – Mam przyjaciółkę, która uwielbia takie niegrzeczne dziewczynki. Aż kusi mnie, by ją zaprosić przy którejś z kolejnych okazji.

    Zaskoczył mnie tym stwierdzeniem, ale odważnie podjęłam grę zadziornym:

    – Zboczeniec! A tak z ciekawości, co bi mi zrobiła ta twoja przyjaciółeczka?

    – A to już zależałoby od ciebie. Ja na pewno popatrzyłbym z rozkoszą, jak robiłaby z ciebie rękawiczkę.

    – Rękawiczkę?

    Zapytałam zdziwiona.

    – A to już zagadka w sam raz dla ciebie, perwersyjny kociaku. Do jutra malutka. Trzymam cie za słowo w sprawie jutrzejszej zabawy, kochanie.

    Przed snem długo szukałam na Google, co oznacza owa tajemnicza rękawiczka. Dopiero gdy zaczęłam szukać tego słowa po angielsku i to w kontekście seksu między dwoma kobietami, dotarłam do jego znaczenia. Była pierwsza w nocy a ja przed laptopem z wypiekami na twarzy oglądałam, jak starsza kobieta nasuwa na dłoń młodziutką dziewczynę. Zanim zgasiłam światło, wysłałam Robertowi link, do obejrzanego właśnie filmu z jednym tylko zdaniem komentarza.

    – Jak ma na imię twoja przyjaciółka?

    Otrzymałam po chwili równie lapidarną odpowiedź.

    – Dagmara.

    Było bardzo późno, gdy zasnęłam, pieszcząc się delikatnie między udami. Nie miałam ochoty na kolejny dziś orgazm, a jednocześnie czułam potrzebę dotykania się, marząc przed snem o rzeczach, do których sama sobie wstydziłam się przyznać. W nocy miałam niesamowicie realistyczny, erotyczny sen, w którym poza Robertem pojawiła się mama i wyimaginowana Dagmara. Obudził mnie telefon. Mama wylatywała zgodnie z planem. O piętnastej dwadzieścia pięć miał ją odebrać z lotniska Robert. Wróciłam do pościeli, jednak nie udało mi się dokończyć śnionego wcześniej erotyku. Obudziłam się ponownie tuż po dwunastej. Akurat na czas, by przygotować się na powrót mamy i jej, a teraz także mojego, kochanka.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Dagmara
  • Siostrzany prezent cz. 2

    Wojtek miał zamiar wziąć tylko prysznic ale gdy spojrzał na swojego sflaczałego i okrwawionego kutasa, szybko zmienił zdanie. W rogu łazienki stała duża, narożnikowa wanna. Chłopak podszedł do niej i rozpoczął napuszczanie wody. Nalał dosyć dużo płynu, co spowodowało powstanie dużej ilości piany. Wszedł do ciepłej kąpieli i w pierwszej kolejności zajął się myciem swojego penisa. Spojrzał w kierunku drzwi do łazienki i zobaczył, że stoi w nich jego kochana siostrzyczka – Oleńka. Stała tak w tej swojej kusej koszulce, w której wyglądała tak mocno podniecająco, że jego pała sflaczała zaczęła bardzo szybko rosnąć i przyjmować swoją gotowość.

    – Co tak stoisz? Ładuj się do mnie do wanny – ochoczo zaprosił.

    – Naprawdę mogę? – cicho spytała.

    – No jasne. Byłaś taka wspaniała przed chwilą i też musisz zmyć z siebie brudy swojego pierwszego razu – zapraszał dalej.

    Dziewczynka ochoczo ściągnęła swoją koszulkę i wskoczyła do wanny. Usiedli na przeciwko siebie i zaczęli myć i mocno drażnić swoje narządy. Ona objęła dłonią jego kutasa i zaczęła go ostro walić. On dłonią pocierał jej jeszcze trochę obolała szparkę, co chwila wpychając w nią swój serdeczny palec. Coraz częściej robił to też z jej drugim otworkiem. Jego palce najpierw jeden a później dwa, a w końcu trzy coraz łatwiej i głębiej wchodziły w jej dziewczęcą dupkę. Czuła jak bardzo ją to drażni, jak bardzo podnieca. Na początku trochę bolało ale teraz aż swędziała ją nabrzmiała żołądź jej łechtaczki.

    – Strasznie mnie podnieca kiedy tak drażnisz moją dupkę – jęknęła.

    – Widzę, że tam też nigdy nie gościł żaden męski rumak – powiedział i szybko dodał – Jeśli chcesz to i tam mogę cię wyruchać.

    – To i tak można? – spytała naiwna – chciałabym bardzo spróbować i tego.

    – Klęknij więc tak jak piesek i nie martw się tym, że na początku zaboli – powiedział.

    – Pierwsze wejście w moją pizdeczkę też bolało a później było tak wspaniale – powiedziała i szybko odwróciła się do niego tyłem i oparła się kolankami i rączkami o dno wanny. Dosyć mocno rozszerzyła przy tym swoje nóżki. Klęknął między nimi a jego oczom, mocno oblepione pianą, ukazały sie prześliczne i niezwykle jędrne pośladki siostrzyczki. Wziął swojego kutasa w rękę i namydlił go mocno. Następnie przyłożył do jej różowiutkiego oczka w dupce. Dziurka w dupce dziewczyny rozciągała się znacznie trudniej niż szparka w pizdeczce. Jednak i ona ustąpiła naporowi i nagle połowa jego kutasa znalazła się w jej jelicie. Zaczął ją teraz ostro jebać analnie. Na początku ją to bardzo bolało i głośno krzyczała ale w miarę upływu czasu ból znowu zamieniał się w ogromne podniecenie a podrażniany punkcik w jej dupce dawał, podobne jak przy normalnym ruchaniu, uczucie potężnego orgazmu. Po kilku minutach zagłębiania się w jej dupie, kutas chłopaka wchodził już tam cały. Nagle Wojtek wyjął go i szybko przełożył do podnieconej analem pizdeczki. Wszedł od razu cały. Czuła go znacznie głębiej niż przy poprzednim ruchaniu. Zresztą jebał ją teraz znacznie ostrzej. Jego pchnięcia były tak gwałtowne, że ledwo utrzymywała pozycję na pieska. Dodatkowo musiał przytrzymywać ją za śliczne bioderka.

    – O jejku. Jeszcze, jeszcze… – krzyczała głośno.

    Czuł na swojej łysej żołądzi jak jej wnętrze staje się coraz cieplejsze, jak całe drży w orgazmie tego podwójnego oddania. Znowu przełożył swego zbuja do jej dupki, która nie zdążyła się jeszcze zamknąć po rozdziewiczeniu. jebał ją znowu analnie. Czuł, że ciasność jej szparek za chwilę doprowadzi i jego do wytrysku i orgazmu. Znowu przełożył nabrzmiałego chuja do jej pizdeczki i wpychając go maksymalnie wystrzelił potężną salwą spermy. Ola tak ostro wyruchana wpadła w swój pierwszy orgazm totalny. Nie myślała teraz o niczym innym jak tylko o tym, jak jej jest wspaniale, jak drżą jej trzewia i całe dziewczęce ciałko. Oddał jeszcze kilka strzałów nasienia i wykonał kilkanaście pchnięć swoim opadającym chujem w jej pizdeczkę i pomału wyciągnął go z jej sromu. Malutka muszelka dziewczynki mocno pulsowała po tej jego ostrej wizycie. Dziurka w dupce też powoli się zamykała.

    – Jakie to jest przyjemne. Musimy to jak najczęściej powtarzać – cicho powiedziała kiedy znowu siedzieli naprzeciwko siebie.

    – Teraz znów muszę odpocząć ale myślę, że dzisiaj jeszcze przynajmniej raz skorzystam z twojego siostrzanego prezentu – powiedział chłopak i wstał w wannie.

    Wytarli swoje ciała i Ola założyła z powrotem swoją nocną koszulkę a Wojtek szerokie bokserki. Usiadł w fotelu i cofnął film do swojej ulubionej akcji. Siostrzyczka usiadła mu na kolanach. Zaczęli się namiętnie całować. Jego ręka mocno pieściła jej małe ale lekko już kobieco krągłe cycuszki, często zjeżdżając na płaski brzuszek dziewczynki i wędrując do jednej lub drugiej szparki. Wpychał w nie wtedy trzy palce i wykonywał ruchy imitujące ruchanie. Bardzo ją to podniecało. Kiedy tak podniecali się na wzajem a jego kutas przyjął ponownie pozycję gotowości, nagle na schodach pojawił się jego najlepszy kumpel Marek i jego dziewczyna, urocza czarnulka.

    – Widzę kolego, że jednak znalazłeś sobie kogoś na dzisiejszy wieczór – zagadnął Marek.

    – Ano widzisz moja kochana siostrzyczka zastąpiła doskonale twoją i spisała się w tej roli naprawdę doskonale – odpowiedział mu z lekkim wyrzutem Wojtek.

    – Wygląda tak uroczo i jest w tej koszulce taka podniecająca, ze sam mam ochotę ją ostro wyjebać – powiedział Marek i potarł dłonią po swoim kroczu.

    – Spróbowałem pierwszy raz jej obydwu dziurek i zaręczam ci, że są naprawdę przepiękne – powiedział z uśmiechem Wojtek i znowu mocno przytulił siostrzyczkę.

    – Podzieliłbyś się z kolegą – błagalnie patrzył na niego Marek.

    – A może zrobiłabyś nam dobrze całej trójce jednocześnie – spojrzał na siostrę i lekko ją od siebie odsunął.

    – Ale jak to mam zrobić? – spytała nieśmiało.

    Wojtek podniósł ją lekko do góry i ściągnął swoje bokserki. Jego kutas był w pełni gotowy do dalszej akcji. Obrócił ją delikatnie, tak że była do niego zwrócona pleckami. Przesunął się w fotelu tak, że przyjął pozycję półleżącą. Czuła jego sterczącą pałę w rowku swojej dupki. Podniosła do góry kolanka i stopy oparła o skraj fotela. Chwycił ją dłońmi za bioderka i lekko podniósł do góry. Zrozumiał o co mu chodzi. Oparta jedną rączką o poręcz fotela, drugą chwyciła jego nabrzmiałego kutasa i nakierowała na wejście do swojej dupki. Usiadła mocniej nabijając się odbytem na jego pałę. Lekko syknęła z bólu ale zaraz potem zaczęła lekko podnosić pupę by zaraz nią opadać. Jego kutas zaczął swoją wędrówkę w jej pupce. Marek widząc rozwarte krocze dziewczynki szybko się rozebrał i niewiele myśląc wbił swego kutasa w jej pizdę. Czuła teraz ich obydwóch. Atak biodrami do przodu Marka i wbijanie się jego też dosyć pokaźnego chuja w jej srom, powodowało to, że wysuwał się z jej pupy kutasa brata i ruch w przeciwną stronę dawał też odwrotny efekt. Czuła jak ich kutasy ocierają się w niej o siebie, rozdzielone jedynie cienkimi ściankami jej naciągniętego jelita i dziewczęcej pochwy. Oni też czuli jak ich chuje ocierają sie o siebie. Dodatkowo przyjaciółka Marka też rozebrała swoje rzeczy i stając okrakiem na poręczach fotela opuściła swoją niedawno wyruchaną pizdę na usta dziewczynki. Ola, która do niedawna była jeszcze cnotliwą nastolatką, znalazła się nagle w pozycji, w której ruchana była na dwa dosyć duże baty i dodatkowo robiła minetkę uroczej czarnulce. Straszliwie ją ta sytuacja podnieciła. Przeżywała orgazm za orgazmem, aż wreszcie uzyskała totalną euforię ciągłą. Chłopacy jebali ją bardzo ostro. Robiła się w środku coraz bardziej gorąca. czuli to na swoich chujach. Doszli niemal jednocześnie, wbijając się w jej pizdeczkę i dupkę maksymalnie i strzelając salwami spermy. Nie mieli już tyle nasienia co przy pierwszym lub drugim orgazmie ale mała czuła jak wypełnia ono jej pizdeczkę i jelito. Wyszli z niej po kolei. Najpierw gościnną pizdę opuścił chuj Marka, by po chwili i jej dupka uwolniona została z kutasa brata. Czarnulka szybko zeskoczyła z poręczy fotela i korzystając z dostępu do dupki i pizdeczki małej, szybko zaczęła zlizywać wypływające z nich nasienie chłopaków. Ola leżała teraz oparta plecami o tors brata i ciężko oddychała trochę ze zmęczenia a może bardziej z olbrzymiego spełnienia.

    – O kurwa, ale ona wspaniała. Już dawno nie miałem takiego orgazmu – sapał Marek – Musimy się jednak częściej wymieniać naszymi siostrzyczkami. Myślę, że moja też zrobi tak ci dobrze jak własna.

    – Jestem za – powiedział Wojtek – Ale na osiemnastkę to najlepszy dostałem siostrzany prezent.

    – No mała, będą z ciebie ludzie – dołożyła swoje pięć groszy czarnowłosa przyjaciółka Marka – Nie dość, że ostro przyjmowałaś w sobie dwa ogiery to jeszcze i mnie wylizałaś moją muszelkę.

    Tej nocy Wojtek ostro wyruchał jeszcze koleżankę swojego przyjaciela a ten przerżnął jego malutką siostrzyczkę. Później często spotykali się w układzie z Ewą i po latach zostali podwójnymi szwagrami.

    KONIEC.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Albastor
  • Facet z imprezy u znajomej 2

    Siedziałam obok niego, rozmawialiśmy o pierdołach a ja czułam ogromny uciska w żołądku wiedząc że zaraz przyjdzie do nas dwóch kolegów Roberta wezmą  co będą chcieli. Bałam sie tego ale jednocześnie czułam rosnące podniecenie.

    dzwonek zadzwonił to byli oni…

    Chwilę później byli już pokoju…przywitali się byli całkiem kulturalni…

    dotykali mnie pytali na co mam ochotę…

    piliśmy drinki żartowaliśmy rozmawialiśmy, w pewnym momencie Robert wyjął torebeczkę z kokainą, rozsypał na szklanym stoliku, chłopcy wciągnęli po kilka kresek, ja też chciałam się wzmocnić ale chłopcy powiedzieli

    – ty dostaniesz w inny sposób

    – jak to?

    – zobaczysz maleńka

    Wyjęli swoje fiuty  i wsadzali je w nasypaną górkę kokainy, gdy były juz całe białe Robert kazał mi ssać ich kutasy

    klęknęłam i robiłam to, lizałam na zmianę ich pały ciągnęłam je dławiłam sie nimi.

    W pewnym momencie Krzysiek spojrzał na mnie wepchnął mi fiuta głęboko i spytał czy jestem gotowa, nie czekał na odpowiedź, dwaj pozostali odsunęli się na chwilę on ruszał   swoim członkiem w mojej buzi, coraz mocniej i szybciej, aż w końcu walił mnie mocniej w usta niż nieraz Artur robił to w cipkę… rżnął mnie coraz mocniej krztusiłam się aż łzy leciały mi po policzkach.

    W pewnej chwili poczułam jak ktoś unosi mnie od tyłu, teraz stałam  z wyprostowanymi nóżkami, pochylona i oparta o biodra Krzyśka, który walił mnie w usta a drugi właśnie wdzierał się od tyłu w moją cipkę. Poczułam jak rozpycha mi cipkę i zaczyna mnie pieprzyć, mocno i bez zbędnych ceregieli, nagle usłyszałam

    – Dajcie mi też poruchać tą dziwkę

    W tym momencie Krzysiek trysnął w moje usta, a Robert przekazał mnie Mariuszowi który dopraszał sie o mnie, wziął mnie za rękę i kazał dosiąść, ujeżdżałam go a dwaj pozostali komentowali mnie.

    – niezła dziwka fajnie sie rusza

    – no a usta ma też gorące

    – ja chce sprawdzić jej dupę

    – jest ciasna ruchałem w dupkę ale spróbuj sobie… skwitował Robert

    Wtedy podszedł Krzysiek i zdjął mnie z Mariusza oparł o stół, Wepchnął mi całą siła kutasa w tyłek aż zawyłam i znów byłam pieprzona jak dziwka w moją ciasną dupcie.

    Gdy Spuścił mi się w dupcie myślałam, że to koniec ale chłopcy pieprzyli mnie jeszcze niemal całą noc.

    Zmieniali tylko dziurki i posuwali mnie jak najtańszą dziwkę, pili i pierdolili mnie raz po raz aż nie miałam juz siły obciągać im a cipka i dupcia bolały mnie tak bardzo że ledwo mogłam wytrzymać.

    Spuszczali się wszędzie, w cipkę w dupcie na moje piersi brzuch twarz tyłeczek plecy w usta…

    To był niesamowity wieczór i noc…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    karina suwalska

    komentujcie

  • Alicja

    Długo powstrzymywała się przed wyjściem z samochodu, na zewnątrz lał deszcz, było ciemno, a Alicja musiała przedostać się kilkanaście metrów od samochodu do drzwi biura męża. Było już blisko 21, wiedziała, że Tomek nie wyszedł z pracy, dzwoniła do niego, ale nie odbierał – pewnie znowu zasiedział się nad jakimiś papierami i zapomniał, że byli umówieni. Często zapominał o takich sprawach…

    Po kilkunastu minutach czekania i nieskutecznego dobijania się do telefonu męża postanowiła pójść po niego. Zdjęła szpilki i biegiem przedostała się pod daszek, po drodze przedostając się przez kilka na prawdę wielkich kałuż.  Gdy weszła do budynku była brudna od błota i zmarznięta, trzęsła się idąc boso po posadzce w stronę windy.

    Na górze w pokoju gdzie pracował Tomek i w większości okolicznych nikogo nie było, światła były już wyłączone, a drzwi zamknięte na klucz. Alicja wyjęła telefon, po raz dziesiąty tego wieczoru próbowała połączyć się z mężem. Znowu tylko sygnał, pewnie wyłączył dzwonek… -…po usłyszeniu sygnału zostaw wiadomość. – Co ty sobie wyobrażasz?! – Prawie wykrzyczała do telefonu – Jestem u ciebie w biurze, byliśmy umówieni, a tu już nikogo nie ma… Zadzwoń jak to odsłuchasz, proszę. – Dodała spokojniej. Oparła się o ścianę załamana.

    Postanowiła znaleźć łazienkę, szła ciemnym korytarzem mijając pozamykane drzwi. Drzwi łazienki też były zamknięte na klucz. „REMONT  proszę korzystać z łazienki na 2 piętrze” głosiła kartka. Alicja zeszła schodami piętro niżej, idąc pisała smsa do Tomka, pisała o tym, że znów się na nim zawiodła, przecież obiecywał, a ona teraz szlaja się po ciemku po pustym budynku, martwiąc się czy nic mu nie jest, a on pewnie wyskoczył do baru z kumplami po pracy… Gdy kończyła była już przy drzwiach łazienki piętro niżej. Zdziwiła się, jednak ktoś jeszcze był w budynku. W jednym z pokoi świeciło się światło, przez uchylone drzwi padało smugą na ścianę ciemnego korytarza. Ze środka dobiegały jakieś odgłosy. Podeszła bliżej i zajrzała. Widziała już w swoim życiu dostatecznie dużo filmów porno, żeby spodziewać się właśnie tego, co zobaczyła.

    Przy biurku po przeciwnej stronie pokoju klęczała naga kobieta, przed sobą trzymała związane ręce. Wyglądała jak prawdziwa kurwa, miała związane, czarne włosy ostry makijaż i nieduże piersi. Uśmiechała się do kogoś prowokacyjnie, liżąc się po ustach. Po dłuższej chwili Alicja zorientowała się, że ją zna. To przecież koleżanka Tomka! Zaprosił ją nawet kiedyś do nich do domu, przyszła wtedy z chłopakiem. Agata? Agnieszka… Ania! Tak to Ania! Tomek na pewno jest teraz w pokoju z tą suką.

    Zagotowała się, nie wiedziała czy ma uciekać, czy może zrobić awanturę i zabić tą puszczalską zdzirę, która klęczała przy biurku… -Nie puszcze mu tego płazem – pomyślała. już miała wstać i wejść do środka, kiedy w jej polu widzenia znalazła się ta druga osoba. To nie był mąż Alicji… to była kobieta! Uwagę Alicji przykuły zwłaszcza jej niemożliwie wysokie szpilki, na pewno nie przyszła w takich butach do pracy, nikt normalnie nie chodziłby tak ubrany. Na nogach miała jeszcze i kabaretki i krótką, czarną spódnicę. Wyżej wisiała rozpięta biała bluzka, spod której nieśmiało wyglądały duże piersi.

    Druga kobieta podeszła do Anki i odciągnęła jej głowę ciągnąc za kucyk. Jej język zanurkował głęboko w ustach klęczącej kobiety. Musiała się do niej schylić, dzięki czemu spódnica mocno opięła się na tyłeczku. Alicja poczuła napływające podniecenie. Lubiła oglądać zboczone filmy z mężem, czasem też lesbijskie, a nawet kiedyś zgodzili się, że fajnie by było kiedyś znaleźć jakąś parę i dokładnie oglądać ich igraszki, jedynie pieszcząc się nawzajem delikatnie.

    Ręka Alicji mimo woli powędrowała w okolice krocza. Podwinęła spódnicę i poczuła, że jest bardziej podniecona niż jej się wydawało. W pokoju dziewczyny już na poważnie zajmowały się sobą, związana czarnulka leżała na biurku, a jej blond koleżanka penetrowała jej cipkę językiem, dłońmi błądząc po nogach kochanki. Obie co chwila chichotały i rzucały sobie świńskie słówka. Anka zaczęła jęczeć. Po cichu. Tylko czasem podnosiła wyższy ton, czemu towarzyszyła fala przyjemności poruszająca jej ciałem. Palec Alicji niecierpliwie kręcił się pod jej majtkami, a ona nie mogła oderwać wzroku od dających sobie przyjemność kobiet.

    Musiało już minąć kilka minut, kiedy poczuła czyjąś dłoń na ramieniu i już by podniosła krzyk gdyby nie dźwięk znajomego głosu męża.

    -Cii kotku, to tylko ja, przeprasza, rozumiesz, one zaczęły wcześniej, ja nie chciałem…

    Zamilkli oboje. Porozumieli się wzrokiem. Już po chwili stał za nią, podczas gdy ona prowadziła jego ręce po swoich strefach erogennych. Patrzyli przez szczelinę jak dziewczyny zabawiają się wibratorem. Różowa zabawka znikała głęboko między nogami związanej dziewczyny. Z każdym ruchem jęki Anki stawały się głośniejsze, aż w końcu zaczęła prawie krzyczeć. Blondynka spijała jej soki, podczas gdy ręce na ślepo starały się rozwiązać kajdanki koleżanki.

    Alicja czuła jak dużych rozmiarów penis Tomka przez spodnie obciera się o jej pośladki. Była podniecona tak samo, albo i bardziej, już wiedziała, że nie skończy się tylko na pieszczotach. Chciała go poczuć, wreszcie mieć go w sobie. Tomek całował ją po szyi, a jego palce penetrowały jej szparkę. Była gorąca i mokra jak rzadko, zintensyfikował pieszczoty i przyciągnął swoją żonę mocniej do siebie. Przestali już zwracać uwagę na to, co działo się tuż obok. –Chodź – powiedział jej do ucha i pociągnął w stronę łazienki.

    Gdy tylko weszli Alicja rzuciła się na niego. Ich języki połączyły się w namiętnym tańcu, każde starało się zawładnąć to drugie. Po chwili Tomek przejął inicjatywę, przycisnął ja do umywalki. Szybko uporał się ze spodniami i majtkami, penis pulsował naprężony i gotowy do akcji. Jednym głębokim ruchem wszedł w nią a po chwili rozpoczął rytmiczną penetrację. Robił to zdecydowanie i najgłębiej jak potrafił. Nie obchodziło ich, że jeśli ktoś był w budynku to prawdopodobnie już ich usłyszał – oboje głośno wyrażali swoją rozkosz.

    Orgazm przyszedł na Alicję naglę, wbiła paznokcie w koszulę Tomka i zaplotła na nim nogi, podczas gdy on próbował nie przerywać rytmicznie zagłębiać się w jej pochwie…

    Po chwili klęczała przez nim i głęboko połykała jego penisa. Ślina spływała jej po twarzy i piersiach, podczas gdy penis wdzierał się gwałtownie do gardła i po chwili wypadał z ust kochanki, by znów zaraz potem się w nie zagłębić. W końcu zwolnił tępo oparł się o ścianę i wypiął biodra jak najdalej do przodu. Ręce Alicji razem z językiem oplotły się na penisie. Sperma zalała jej twarz a potem włosy, mimo, że Alicja próbowała jak najwięcej jej połknąć. Nie przypominała sobie by Tomek miał kiedyś taki wytrysk.

    Opadli oboje na podłogę, leżeli na niej zadowoleni. –Wracajmy do domu kochanie. Mamy całą noc  – powiedziała Alicja…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Sasza
  • Sami w domu

    To była sobota, Piotr zadzwonił do mnie i zapytał, czy nie mam ochoty do niego wpaść na noc bo akurat nie ma dwa dni jego rodziców. Od dawna chcieliśmy spędzić razem noc więc się od razu zgodziłam. A moim powiedziałam że będę spała u koleżanki. Spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy i poszłam na przystanek autobusowy. Gdy byłam już pod jego domem, uśmiechnęłam się o wiedziałam że to będzie niezapomniana noc. Zapukałam a on od razu otworzył. Gdy tylko przeszłam przez próg, on oparł mnie o ścianę i zaczął namiętnie całować, nasze języczki idealnie pasowały do siebie. Powiedział że mam zostawić rzeczy w sypialni rodziców. Poszłam na górę do ich pokoju. Zobaczyłam duże łóżko. Odstawiłam rzeczy i wróciłam do niego na dół. Nalał mi soku, usiedliśmy w salonie i oglądaliśmy film. Siedzieliśmy przytuleni przed telewizorem. Już po 25minutach filmu nie mogłam się na nim skupić. W głowie miałam tylko to jak będzie dzisiaj cudownie. On chyba też się nie mógł skupić bo zaczął lizać mnie po szyi. Jego dłonie powędrowały pod moją koszulkę, a ja jęknęłam z podniecenia. Jego dotyk sprawiał że byłam strasznie podniecona, czułam jak sutki w staniku zaczynają twardnieć. Nagle przestał mnie lizać i szepnął do ucha…

    • Wiesz, jesteśmy tylko sami, może…

    A ja odpowiedziałam namiętnym pocałunkiem i położyłam dłoń na jego spodniach, tak że czułam jak jego kutasek twardnieje. Wziął mnie na ręce i kierował się schodami do sypialni. Położył mnie na łóżku, zaczął namiętnie mnie całować, nasze języczki szalały. Podniosłam się tak żeby teraz on leżał, usiadłam na jego penisie, byliśmy na razie ubrani, na razie… Zaczęłam zmysłowo ściągać bluzkę, on złapał mnie za tyłeczek. Złapałam jego dłonie i położyłam na cycuszkach, pieścił je. Po chwili zaczął odpinać stanik. Wyskoczyły z nich, a on je złapał i zaczął całować. Moje suteczki były twarde, on je podgryzał. Czułam ogromne podniecenie, cała pulsowałam. Jednego lizał a drugiego miętosił dłonią. Zaczęłam całować go w usta, lizałam po szyi, dłoń miałam pod jego koszulką, zdjęłam ją. Pieściłam jego ciało, lizałam od szyi w dół. Aż byłam przy jego spodniach, odpięłam je, on pomógł mi je zdjąć. Widziałam jak stoi jego kutasek, nie mogłam się oprzeć i zaczęłam masować go przez bokserki. Po czym zdjęłam je. Zobaczyłam 18cm sterczącą pałę. Zaczęłam ją szybciej masować, a on powiedział…

    • Może masz ochotę go posmakować?
    • Mrrr chętnie…

    Pocałowałam jego twardego kutaska w czubeczek, zaczęłam go lizać a później wzięłam większą część. Mmm był cudowny. Zaczęłam robić mu loda. On mówił że jestem wspaniała i że nie mam przestawać. Spróbowałam wziąć całego do końca ale niestety się nie udało, powiedział…

    • Nie szkodzi Maleńka i tak jesteś cudowna.

    Zaczęłam przyśpieszać, moja ślina ociekała z jego sztywnego kutaska. Był cały nabrzmiały. Masowałam go moją śliną. Po czym od przyciągnął mnie do siebie, zaczął lizać cycuszki i położył mnie na łóżku. Ściągnął moje spodnie, dotykał ją przez majteczki które były całe mokre. Ściągnął je, dotykał delikatnie cipeczkę, później pocałował ją. Języczkiem muskał łechtaczkę, ja byłam cała podniecona. Zaczął przyśpieszać, sprawił że jęczałam z rozkoszy. Dołożył paluszek później drugi i robił mi palcóweczkę a języczkiem nadal ją pieścił. Podsunął się do mnie i zapytał…

    • Chcesz go w sobie poczuć?
    • Oczywiście że tego chcę, żeby się we mnie cały wbił i mnie rozdziewiczył- odpowiedziałam.

    Rozchylił moje nóżki bardzo szeroko, złapał za piersi i włożył czubek. Poczułam jak chce się w nią wbić ale jest ciaśniutka. Udało mu się, patrzył mi prosto w oczy gdy we mnie wszedł a ja jęknęłam i powiedziałam że jest cudownie. Zaczął mnie posuwać, na razie powoli, było mi wspaniale, patrzył mi w oczy, widział jak mi jest dobrze. Zaczął przyśpieszać, pierdolił mnie jak swoją suczkę. Sprawiał że było mi wspaniale, jęczałam i krzyczałam z rozkoszy. Gdy widział że w tej pozycji wystarczy, położył się, złapał mnie za dupcie i posadził na nim. Zaczęłam go ujeżdżać, on załap mnie za piersi, lizał je i podgryzał sutki, a ja robiłam ku i sobie dobrze. Krzyczałam że jest mi strasznie dobrze, że uwielbiam czuć jego sztywnego kutaska w sobie. Jęczałam jak głupia, nie mogłam się powstrzymać, ale go to podniecało i bym zadowolony ze mnie. Złapał mnie za dupcie i zaczął mi pomagać i przyśpieszać, mówił że jestem wspaniała, tak cudowna że zaraz dojdzie. Ujeżdżałam go ostro, cycuszki podskakiwały, złapał za nie, zaczęłam krzyczeć że też jestem blisko, położył mnie. Rozchylił nogi i zaczął mnie pieprzyć. Ja jęczałam, byłam już strasznie blisko, aż on go wyjął i zaczął walić nad moimi piersiami, ja je masowałam i czekałam na jego spermę, na jego cudowny nektar. Aż po momencie trysnął, moje piersi tonęły w jego spermie, troszeczkę trysnęło na usta, zlizałam ją. Zaczęłam masować spermą cycuszki a później oblizałam palce. A on powiedział…

    • O matko, jesteś zajebista, najlepszy seks w moim życiu- pocałował mnie namiętnie w usta.
    • Mi też było cudownie- odpowiedziałam- zrobisz mi ostrą minetę i sprawisz, że dostanę najlepszy orgazm w swoim życiu?
    • Oczywiście, rozłóż nóżki i się nią zajmę.

    Zaczął ostro lizać moją łechtaczkę, a dwoma paluszkami palcóweczkę. Ja zaczęłam krzyczeć, jak mi dobrze, że jest wspaniały. Łechtaczka cała pulsowała, było jej cudownie, aż… doszłam. Wbiłam paznokcie w jego plecy, nogi zaczęły mi drżeć. Położył się obok mnie, zaczął pieścić i całować piersi. Przytulił mnie do siebie i zapytał…

    • I co? Spisałem się?
    • I to jak!

    Przytuliliśmy się do siebie, zaspokojeni i zasnęliśmy.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Zuzanna

    Odpowiadanie nie jest oparte na faktach. Dziewczyna lat 16, chłopak 19. Komentarze mile widziane.

  • Para szuka pary

    Kiedy 14 lat temu zostałam żoną Krzysia, byłam zdolna przenosić góry. Byłam dumna z Krzysia. Cudowny mąż i wspaniały kochanek. Po latach okazało się, że nigdy nie będę matką, że Krzysiowi nie urodzę dziecka. Koszmar przeżyłam trzy lata temu. Był on wynikiem mojej operacji. Czułam się pusta i wypalona. Postrzegałam siebie jako osobę drugiej kategorii. Nie czułam się kobietą. Byłam tym zupełnie załamana.

    Mimo czułości i delikatności Krzysia, bałam się o nasz związek. Zastanawiałam się, co w przyszłości z nami będzie. Kochałam go bardzo, ale czy to wystarczy? Krzyś wówczas był 35 letnim mężczyzną, dynamicznym, przebojowym, z temperamentem. Seks był bardzo ważnym elementem naszego związku.

    Po tej operacji wszystkie próby współżycia inicjowane przez męża kończyły się fiaskiem. Krzyś jest mężczyzną hojnie obdarzonym. Po operacji bałam się jego męskości. Coś, co wcześniej było powodem jego dumy i mojej ogromnej przyjemności, po operacji stało się dla niego problemem, a dla mnie źródłem ogromnego bólu.

    Z upływem czasu zaczęłam zauważać późniejsze powroty Krzysia do domu, jego skłonności do częstszego alkoholu. Wobec mnie bywał wybuchowy, niecierpliwy, czasami niegrzeczny. Rozmawiałem z nim, zapewniałam o miłości, pieściłam i tuliłam. Krzyś najzwyczajniej i najnormalniej potrzebował kobiety.

    Za pośrednictwem serwisu z ogłoszeniami towarzyskimi sexoferty.pl poznaliśmy parę równolatków. Spotkanie i moje rozczarowanie. Krzyś nadrabiał stracony czas, oddając się ,,uciechom cielesnym” z Anią. Z reakcji Ani wynikało, że współżycie z partnerem o takich parametrach jak Krzysia bardzo jej odpowiada. Kochali się w obecności mojej i Wojtka. Wojtek, zamiast rozmowy ze mną, było wiele bardziej zainteresowany alkoholem.

    W rezultacie spotkanie mnie rozczarowało. Było jednak bardzo pouczające. Krzyś stał się bardziej wyciszony, rozluźniony i miły. Wniosek ze spotkania: seks dla Krzysia jest rzeczą bardzo ważną i jest mu potrzebny do życia jak woda rybie.

    Mając to na uwadze, w sierpniu tego samego roku odpowiedziałem na anons z ,,Sexoferty.pl”. W ten sposób poznaliśmy Magdę i Tadeusza. Małżeństwo starsze od nas o 8 lat, mieszkające niedaleko, z ponad 20-letnim stażem małżeńskim.

    Na inauguracyjne spotkanie jechaliśmy pełni obaw i nerwowości. Okazali się jednak bardzo sympatycznymi ludźmi. Magda jest bardzo kobieca, pełna wdzięku i temperamentu, z tzw. diablikiem w oczach. Odniosłam wrażenie, że to ona tworzy atmosferę ich domu i ona jest siłą napędową ich związku. Tadeusz zaś sprawiał wrażenie osoby delikatnej i wrażliwej. Bardzo inteligentny i odpowiedzialny za rodzinę i dom. Był i jest opoką i ostoją tego związku.

    Wspólna kawa, wspólna kolacja i wspólna rozmowa. Wzajemny pozytywny odbiór. „Nadawanie” na tych samych częstotliwościach spowodowało, że „uleciało” zdenerwowanie i trema. Ton rozmowom nadawali Magda i Krzyś. Ja i Tadeusz słuchaliśmy. Zauważyłam, że Krzyś był Magda oczarowany i po chwili dał temu wyraz. Po prostu wstał, podszedł do Magdy i zaczął ją pieścić i  całować. Byliśmy wszyscy zaskoczeni. Magda akceptowała to, a po chwili odwzajemniała. Krzyś był bardzo spragniony kobiety. Cały pochłonięty odkrywaniem uroków ciała Magdy, jednocześnie okazywał swoją nagość. Tadeusz patrzył na to z lubością. Kiedy w trakcie stosunku Magda i Krzyś obdarowywali się tym, co dwoje ludzi może sobie podarować najpiękniejszego, Tadeusz kręcił głową, uśmiechał się do mnie i głaszcząc moją dłoń, przepraszał mnie za zaistniałą sytuację. Ale ja odbierałam to z zadowoleniem. Magda i Krzyś byli partnerami godnymi siebie, a ja i Tadeusz też mieliśmy swój świat.

    Po upływie dwóch tygodni od owego spotkania zaprosiliśmy Magdę i Tadeusza do nas. Obiad, spacer, kolacja. Wspominaliśmy ostatnie spotkanie. Mówiłam o Krzysiu, o jego wyciszeniu, łagodności itp. Rozmowy przedłużały się. Czułam, że Krzyś pragnie zbliżeń z Magdą. Akceptowałam to, ale nie chciałam stwarzać trudnych sytuacji. Pożegnałam ich i poszłam spać.

    Kiedy Tadeusz wszedł do mnie do pokoju, leżałam już w łóżku. Przepraszał, że być może mi przeszkadza i że wszedł w szlafroku, ale nie bardzo wiedział, co ma ze sobą zrobić. Magda i Krzyś byli przecież zajęci sobą. Usiadł przy łóżku i zaczęliśmy rozmawiać. Patrząc mi prosto w oczy, tłumaczył się ze swojej nieśmiałości. Był zafascynowany nagością Krzysia, wielkością jego fallusa. Sam z uwagi na małe rozmiary swojego penisa był pełen kompleksów. Ucałował moją dłoń. Przytuliłam go do siebie. Zaczęłam pieścić jego piersi. Po jakimś czasie zniknęła nieśmiałość.

    Tej nocy oralnie pieściliśmy się bardzo długo i od bardzo długiego czasu, wtulona w Tadeusza, zasypiałam z przekonaniem, że seks oralny też jest bardzo piękny, a spokój, Wyciszenie i opanowanie Tadeusza bardzo mi odpowiadają.

    Kiedy obudziłam się rano, obok mnie leżał mąż. Przytulił mnie do siebie. Ucałował. Był rozpromieniony i rozradowany. Dziękował, że pozwoliłam mu z Magdą spędzić noc. Zaproponował poranną kawę. Kawę tę piliśmy razem z Magdą i Tadeuszem w ich pokoju. Ten pokój był naszą sypialnią. Zgodzili się na tę kawę w ich łóżku pod warunkiem, że – podobnie jak oni – będziemy nadzy. Po chwili, wspólnie baraszkując we czworo, sączyliśmy kawę. W wyniku tej zabawy atmosfera stawała się coraz bardziej gęsta. Krzyś, jak zwykle nie wytrzymał pierwszy. Jego temperament wziął górę. Ułożył Magdę w poprzek łóżka i z całą siłą zanurzył swojego ptaka w jej gniazdku. Ona zrewanżowała się jękiem rozkoszy. Byli już tylko dla siebie.

    Tadeusz spojrzał na mnie, pytając: „Czy jesteśmy tu potrzebni”? Szepnęłam mu do ucha: „Chyba tak. Ja też na ciebie bardzo czekam. Chodź. Nie bój się mnie”.

    Rzeczywiście bardzo go pragnęłam.

    Tadeusz był mocno podniecony. Wszedł we mnie. Zagłębiał się we mnie, będąc cudownie delikatnym. Zakamarki mojej norki penetrował z ogromną czułością. Z początku zagłębiał się płytko, następnie coraz głębiej i głębiej. Wreszcie wniknął cały.

    Każdy jego ruch w sobie odczuwałam z uczuciem mrowienia. Mimo niewielkich rozmiarów jego członka, czułam, jak za każdym głębszym jego pchnięciem ścianki mojej groty rozchylają się. l wreszcie ta jego eksplozja radości, to cudowne drżenie we mnie. Uczucie ogromnej ulgi, radości i rozkoszy. Czułam się wspaniale. Byłam cała mokra. Zupełnie nie panowałam nad sobą. Tuliłam Tadeusza do siebie. Chciałam go udusić. Z tej eksplozji radości to śmiałam się, całując Tadzia, to płakałam.

    Magda z Krzysiem, zaspokojeni własnym pożądaniem, patrzyli na mnie jak na wariatkę. A ja? Ja czułam się bosko. Po raz pierwszy od trzech lat kochałam się fizycznie z mężczyzną. Było to wspaniałe, cudowne. Czułam Tadzia w sobie każdą cząstką mojego ciała i mojej duszy. Współżycie to nie było bolesne. Poza tym ogromny komfort psychiczny. Ja również pragnę i nie boję się swoich pragnień. Przekroczyłam psychiczną granicę swojej kobiecej ułomności. Czułam się wspaniałe.

    Nasza znajomość 2 Magdą i Tadeuszem trwa. Spotykamy się co trzy tygodnie. Jest cudownie. Chce się żyć. Tadeusz jest wspaniałym kochankiem. Magda z Krzysiem też są sobą oczarowani. Dojrzewam do podjęcia kontaktów z Krzysiem. Wierzę, że nadejdzie dzień, że będę się rozkoszowała jego męskością jak dawniej. Jeszcze troszkę czasu…

    Cieszę się, że istnieje taki serwis jak sexoferty.pl. Dzięki niemu poznaliśmy Magdę i Tadeusza. Tadeusz sprawił, że ponownie narodziłam się kobietą, że mogę cieszyć się pełnią życia.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    orfeusz
  • Mokry piatkowy wieczor

    Piątkowy wieczór, a ja byłem praktycznie sam w akademiku. Większość studentów powyjeżdżała na długi weekend do swoich rodzin, więc dom akademicki był niemalże całkiem opustoszały. Byłem skłócony ze swoją matką, zatem darowałem sobie wyjazd. Plany na wieczór przedstawiały się następująco: bezmyślne surfowanie po necie oraz granie. No cóż, bywa. Nawet na studiach muszą się zdarzyć mniej ekscytujące wieczory. 
    Tego jednak, mimo wszelkich niesprzyjających okoliczności, nie mogłem zaliczyć do “mniej ekscytujących”. Czemu, zapytacie? Śpieszę z wyjaśnieniem. 
    To wydarzyło się około drugiej w nocy. Klęczałem przy biurku szukając swoich słuchawek.  
    Nie ukrywam, chciałem zwieńczyć tą kiepską noc jakimś dobrym pornolem. Mimo, że szanse, że ktoś mnie przyłapie były nikłe, to i tak nie byłem w stanie zwalczyć przyzwyczajenia. Słuchawki miały być na moich uszach. Koniec i kropka. Pośpiesznie przewracałem zawartość jednej z szafek, rozrzucając książki, kable i wiele różnych rzeczy wokół siebie. Moje poszukiwania zostały przerwane przez ciche pukanie do drzwi. “Proszę” – powiedziałem zdezorientowany. W drzwiach pojawiła się dziewczyna. Nie byle jaka dziewczyna. Mówią, że ideałów nie ma, a jednak takowy pojawił się właśnie przede mną. Miała na sobie jedynie czarną koszulkę nocną na ramiączkach, krótką na tyle, że mogłem zobaczyć jej fioletowe majteczki. Zamurowało mnie z wrażenia. Patrzyłem na nią, podziwiając jej kruczoczarne, długie aż do bioder, włosy. Ona patrzyła na mnie oceniającymi, kryształowo niebieskimi oczkami. Wstałem z kolan i się wyprostowałem, patrząc przez chwilę na jej obfity biust. Zapytałem co ją sprowadza w moje skromne progi. Zignorowała moje pytanie, mierzyła mnie wzrokiem i w pewnym momencie przygryzła swoją wargę. Podeszła do mnie powoli stąpając swoimi długimi nóżkami, chciałem coś powiedzieć ale nie zdążyłem. Jej usta wylądowały na moich. Poczułem zniewalający zapach bzu i agrestu. Lizała moje usta lubieżnie. Instynktownie przygryzłem jej górną wargę. Zareagowała na to – wsunęła swój język do moich ust i zaczęła masować nim moje podniebienie, dziąsła oraz górną część mojego języka. Próbowałem spenetrować jej buzię swoim językiem ale w momencie, gdy już byłem blisko sforsowania sobie drogi do jej jamy ustnej – oderwała się ode mnie. Między nami została cienka strużka śliny, którą pośpiesznie zabrałem do swoich ust. Zachichotała uroczo widząc to. Przylgnęła do mojej szyi i zaczęła mi robić mokrą malinkę. Swoją prawą dłoń wsunęła za moje bokserki – jedyny element garderoby jaki na sobie miałem. Poczułem jej paluszki na swoim prąciu. W tym momencie byłem już naprawdę sztywny i nabrzmiały. Jednym zręcznym ruchem uwolniła moją męskość z okowów moich bokserek. Znów patrzyła swoim oceniającym spojrzeniem, tym razem na moje prącie.. Trwało to nie więcej niż kilka sekund ale i tak zdążyłem się zarumienić. Przesunęła paluszkami swojej lewej rączki po mojej klacie, wbijając w nią paznokcie. W końcu uśmiechnęła się patrząc mi w oczy i uklęknęła. Wsunęła czubek mojego penisa do ust i zaczęła namiętnie lizać. Poczułem jak dreszcz przechodzi wzdłuż mojego kręgosłupa. Wsunęła go głębiej do ust. Czułem jej ciepły, mokry języczek. Prawą dłonią delikatnie obmacywała moje żołędzie. Lizała w różnym tempie, raz szybko, raz wolniej. Zaczęła ruszać głową w przód i tył. W pewnym momencie poczułem jak go ssie. Mocno. Syknąłem z przyjemności. Ssała go i lizała na zmianę. Wsunąłem prawą dłoń w jej bujne, czarne włosy i nadawałem rytm. Była w tym niesamowita, nie dało się zaprzeczyć. Na tyle niesamowita, że eksplodowałem w jej buzi i jęknąłem przeciągle. Wstała, nasienie ciekło jej z ust. Oblizała je lubieżnie. Biały płyn, który był poza zasięgiem jej języka, zebrała paluszkami i zlizała, patrząc mi w oczy. Odwróciła się bez słowa. Odeszła, seksownie kręcąc swoim tyłeczkiem. Nigdy więcej już jej nie zobaczyłem.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Blank Name

    Blank