Category: Uncategorized

  • Spiaca Sylwia

    Wydarzyło się to kilka lat temu podczas “Obozu dal dzieci i młodzieży” na Węgrzech.

    Miałem wtedy 17 lat i starałem się poderwać panienkę z mojego osiedla, która szczęśliwie też pojechała na ten sam obóz. Sylwii-moja rówieśniczka nie miała może figury modelki-anorektyczki ale oczywiście również nie była gruba, raczej niewysoka, miała dość długie lekko pofalowane jasnobrązowe włosy i niebieskie oczy  a jej zmysłowe kształty i rewelacyjne cycki jarały mnie już od jakiegoś czasu.
    Niestety jedyne co udało mi się z nią osiągnąć to jakieś marne pocałunki…a miałem ochotę na wiele więcej.

    Dni mijały raczej nudno – jakieś zwiedzanie itd., na szczęście “nadzór” raczej nie był zbyt dociekliwy i luz był dość spory, jedyną niedogodnością był brak kluczy do pokoi co w znacznym stopniu utrudniało konsumpcję wina i browarku w pokojach, bo zawsze istniała szansa, że ktoś z opiekunów zajrzy do pokoju….

    Jeśli chodzi o Sylwię to po jednej z imprezek próbowałem się za nią zabrać, ale szybko wybiła mi z głowy takie pomysły – pieprzona cnotka pomyślałem!

    Pewnego dnia wstałem około 5 rano – szedłem do ubikacji, na końcu korytarza – zobaczyłem Artura – kolesia, którego uważałem za strasznego dzieciucha – miał niecałe 16 lat, wiec tak naprawdę nie był wiele młodszy ode mnie, ale zachowywał się jak totalny gówniarz, wiec jakoś nie skumplował się z paczką, która wytworzyła się w ciągu tych paru dni a do której ja należałem, Sylwii też za nim nie przepadała mówiąc ze jest pojebany i że to dzieciak.

    Zastanowiło mnie co ten gówniarz robi w korytarzu “na lewo” w którym znajdowały się pokoje dziewczyn, przecież do kibla mógł iść również w naszej części budynku.

    Artur rozejrzał się ale nie zauważył mnie, patrzyłem, jak cicho otwiera drzwi i wchodzi do ostatniego pokoju, gdzie spała Sylwii – jako jedyna spała sama w pokoju dwuosobowym, z powodu braku żeńskiej pary dla niej.

    Wkurwiłem się jak diabli, ale postanowiłem sprawdzić co on tam robi.
    Pokoje mieściły się na parterze, więc szybko wyszedłem na zewnątrz otwartego już budynku, okrążyłem go biegiem mając nadzieję, że zasłony w oknie pokoju Sylwii nie będą zbyt dokładnie zasłonięte. Nie myliłem się, cichutko podszedłem i przez uchylone okratowane okno zajrzałem do środka.
    Zobaczyłem Sylwię śpiącą bez przykrycia (było dość gorąco pomimo wczesnej pory) Sylwii leżała na plecach w samym biustonoszu i majteczkach. Artur stał obok jej łóżka i gapił się na nią, jego szorty sterczały w kroku. Wkurwiłem się jeszcze bardziej, ale dalej patrzyłem nie zdradzając swojej obecności. Sylwii spała głęboko, jedno z ramiączek miała zsunięte i miseczka lekko odsłaniała obwódkę jej sutka.
    Artur uklęknął obok jej łóżka i bardzo delikatnie do końca  zsunął miseczkę koronkowego biustonosza z jej piersi. Sylwii nie reagowała – wiedziałem, że sen ma naprawdę twardy, bo parę razy zdarzyło się, że Matka nie mogła jej dobudzić gdy przyszedłem do niej około 10 czy 11, a po drugie sama mi to powiedziała – śmiała się, że nawet strzały z armaty nie są w stanie jej obudzić.

    Patrzyłem na to wszystko co działo się za oknem i poczułem jak moje spodenki stają się za ciasne.

    Artur delikatnie zsunął drugie ramiączko i odkrył drugą pierś dziewczyny. Sylwii nadal spała a jej cycki poruszane oddechem działały na mnie jak wahadełko u hipnotyzera, a mój kutas domagał się uwolnienia ze zbyt ciasnych szortów. Podobnie było z Arturem klęcząc obok łóżka zsunął swoje spodenki i majtki i wypuścił swojego stojącego jak drut zaganiacza wziął go w rękę i powoli zaczął trzepać kapucyna, drugą ręką delikatnie dotknął jej piersi, muskał jej sutka aż stwardniał, Sylwii jęknęła rozkosznie, Chłopak przestraszył się i cofnął rękę, klęczał jak wykuty z kamienia wstrzymując oddech. Sylwii jednak nie obudziła się, Artur ponownie dotknął jej piersi delikatnie pieszcząc jej sutek. Dziewczyna ponownie jęknęła , ale tym razem Artur nie przestraszył się jak poprzednio, co więcej dotknął ustami jej sutka ssając go delikatnie, przestał na chwilę trzepać kapucyna i sięgnął do jej krocza, palcem bardzo delikatnie pieścił jej cipkę poprzez cieniutkie koronkowe majteczki. Piersi Sylwii zaczęły poruszać się nieco szybciej, jest słodkie usta otwarły się szerzej, pojękiwała za każdym razem, gdy jego palec pieścił jej muszelkę.

    Artur nieco odważniej ssał teraz jej  sutek,  dziewczyna przez sen reagowała na jego pieszczoty, szerzej rozchyliła nogi nieświadomie dając mu łatwiejszy dostęp do swojej cipki.
    Sylwii nie lubiła tego kolesia i normalnie nie miałby u niej żadnych szans, ale ten gnojek korzystał teraz z jej nieświadomości, spała zupełnie bezradna, a on się bawił jej ciałem.

    Od paru chwil waliłem konia patrząc na cała scenę, byłem już blisko, ale powstrzymałem się przed dokończeniem. 

    Piersi Sylwii poruszały się dość szybko, raz po raz z jej otwartych ust wydobywały się słodkie jęknięcia. Artur również pojękiwał, coraz szybciej waląc kapucyna wystrzelił w końcu obficie spuszczając się na podłogę. Gdy skończył wytarł parkiet i kutasa chusteczkami, wcześniej jednak nabrał na palec odrobinę swojej spermy i włożył do ust śpiącej dziewczyny. Następnie wstał i nie zadając sobie trudu z ponownym ubieraniem Sylwii wyszedł cichutko z pokoju.

    Wróciłem do ośrodka, oczywiście skierowałem się prosto do pokoju Sylwii, wszedłem cicho, mój kutas ciągle sterczał nie mieszcząc się w spodenkach. Również uklęknąłem obok łóżka w miejscu, gdzie pare chwil wcześniej klęczał Artur. Sylwii chyba nadal była lekko podniecona, ten gówniarz nie przejmował się nią i gdy tylko spuścił się wyszedł mając daleko w dupie nieświadomą laseczkę.

    Wziąłem w usta jej sutka, stwardniał prawie natychmiast, zająłem się również jej cipką, tyle, że ja lekko przesunąłem pasek materiału i dzięki temu mogłem głębiej pieścić jej tunel rozkoszy,
    nie trzepałem kapucyna wiedząc, że zaraz wystrzeliłbym. Sylwii jęknęła głośniej a jej ciało przeszedł lekki dreszcz, mimo to spała nadal. Zacząłem trzepać konia, nie trwało to długo w ostatniej chwili wstałem i spuściłem się na jej duże piersi.
    Wyszedłem z pokoju zostawiając ją z “prezentem” w postaci mojego nasienia na jej piersiach..

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Adam Novak
  • Trishka

    Te bestie wyglądały naprawdę obrzydliwie. Jak jakieś połączenie zombie z trollem czy innym gównem. Było ich dwóch. Oboje złapali mnie za ręce i zaciągnęli do dużego pomieszczenia. W chwili, gdy zamykały się przede mną drzwi, zobaczyłam po przeciwnej stronie hangaru tych dwóch morderców z Dead Echo. Po co za mną łażą? Zaraz potem wrota się zamknęły całkowicie tłumiąc wszystkie dźwięki z sąsiedniego pomieszczenia. Te pokraki rzuciły mnie na podłogę, chwilę się przyglądały pobełkotały po swojemu i się dziwnie uśmiechnęły. No nie, oni chyba nie zamierzają…  Zachowując godność nie zaczęłam błagać o litość. Musiałam się zgodzić, bo inaczej by mnie zabili, albo jeszcze gorzej, uczynili jedną z nich. Boję się myśleć, co jeszcze. Jeden z nich chwycił mnie za gardło, przycisnął do ściany i zdjął moje spodnie bojowe. Będę czekać, aż zrobią jakiś błąd. Następnie zdjęli mi koszulkę. Kątem oka zauważyłam, jak drugi zdejmuje spodnie i…          

    Orzesz kurwa mać! Co to jest?! Ja wiem, że przyjęli mnóstwo promieniowania i ich zmutowało, ale TO! Jego kutas, czy cokolwiek to było, zwisał aż do kolan. Łzy mi napłynęły do oczu, gdy zobaczyłam jak staje. Boże! Ma chyba z metr dwadzieścia. Gdy zobaczył, że się na niego patrzę, uśmiechnął się. No, w każdym razie zmienił mu się wyraz twarzy, bo nie wiem co to dokładnie oznacza. Minęła świetna chwila by uderzyć tego, który mnie rozebrał, ale stałam jak sparaliżowana, gdy patrzyłam na ten okaz. W tym czasie, drugi już ściągnął spodnie. Jezu! Jeszcze większy! Zsunęłam się na podłogę. Podeszli do mnie, obrócili tyłem. Nie bawili się w subtelności. Od razu wsadzili we mnie dwa grube, długie drągale, jeden w cipkę, drugi z tyłu. Sadzili we mnie ostro przez kilka minut, tak głęboko, że bardziej się nie dało, rozpychając obie dziurki jak buldożery. Czułam zarówno największy ból, jak i rozkosz, której nigdy nie doznałam. Potem jeden z nich położył się na ziemi, a drugi pchnął mnie prosto na jego pałę. Nadziałam się na tylne wejście całą masą ciała. Chyba dostanę wylewu. Drugi podszedł i wsadził mi prosto w cipkę. Sadzili potężnie i bez ustanku.

    Dostałam potężnego orgazmu, gdy jeden z niech trysnął mi w tyłek z takim ciśnieniem, że spadłam z jego fiuta. Drugi zdążył wyjąć,  i zaraz potem zalał mnie całymi litrami białej mazi. Byłam cała tym oblepiona. Naga, niegdyś dumna, dziś pozbawiona godności, leżałam w kałuży ich wydzielin. Nadal wstrząsały mną drgawki orgazmu. Oni stali nade mną, ciągle zalewając mnie spermą, jak z węża ogrodowego. Nie myślałam o niczym. Całkowicie przeorana, miałam szczęście, że nie chcieli, żebym wzięła do buzi. Tego bym nie przeżyła. Minie tylko chwila, gdy zaczną w moim umyśle zachodzić zmiany w myśleniu. Ich wydzielina działa jak narkotyk. Dostaniesz, chcesz więcej. Ja nie chcę… Dlaczego ja? Opamiętałam się, gdy hangarem wstrząsnęła eksplozja. To tych dwóch typów. Pewnie oni też zaraz przyjdą i zrobią to samo. Ale mutanty, które jeszcze przed chwilą nade mną stały, straciły równowagę. Wstałam, zabrałam z ziemie rewolwer jednego z nich. Nie, chwila. Zapragnęłam zemsty. Najpierw obu odstrzeliłam fiuty. Zaczęli łkać, ale ich kutasy, jak węże, dopadły mnie chciały zrobić to, co przed chwilą się zakończyło. Nie ma bata. Złapałam je i wrzuciłam do komory powietrznej obok. To samo zrobiłam z jednym z tych kolesi. Z radością zauważyłam, że ich wydzielina gdzieś ze mnie zniknęła, więc ubrałam się. Chwyciłam go za łeb i rzuciłam o ścianę. Skopałam go, pobiłam.

    – Nadal chcesz mojego ciepłego dotyku, pojebańcu?!

    Wymierzyłam jeszcze kilka ciosów i kopniaka w jego łeb. Nie zauważyłam, że wrota hangaru zostały otwarte i wszystkiemu przyglądały się te dwa przygłupy z Dead Echo.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    asdxaxd

    Historia na kanwie gry „Bulletstorm”. Główną bohaterką opowiadania jest Trishka. By me 🙂 Dodawajcie komenty.

  • Zdejmij ten szlafrok

    Nie należę do samców zadufanych w sobie i uważających, że żadna kobieta im się nie oprze, jeśli tylko okoliczności będą sprzyjające. Ale zawsze byłem przekonany, że potrafię na tyle panować nad emocjami, by nie dać się „omotać” i w porę rezygnować… Poza tym zawsze szukałem partnerek o wiele młodszych od siebie, uważając rówieśniczki za „demobil”, a starsze choćby o kilka lat za… zboczone.

    Wszystkie te „zasady” wzięły któregoś dnia w łeb, gdy w czasie pewnej wizyty w Warszawie usiadłem w kawiarni SPATIF-u, chcąc poderwać sobie jakąś nastolatkę, od jakich się tu zawsze roiło. Przychodziły tu napatrzeć się z bliska na ulubionego idola, albo w nadziei zwrócenia uwagi któregoś z reżyserów.

    Siedziałem przy dwuosobowym stoliku, czekając, aż któraś z braku wolnych miejsc poprosi o pozwolenie na „dosiadkę“. Niestety, na razie miejsc wolnych było mnóstwo. Opuściłem na chwilę stolik, aby w szatni kupić papierosy. Gdy wracałem, zobaczyłem, jak wolne miejsce przy moim stoliku zajmuje jakaś wiotka, krótkowłosa blondynka. Siadając, powiedziałem „dzień dobry”. Poderwała się z miejsca z przeprosinami, nie wiedziała, że miejsce jest zajęte, usiadła odruchowo, ponieważ od lat zajmuje właśnie ten stolik. Zbierała swoje fatałaszki na tyle wolno, żeby mi dać czas na odpowiedź, która oczywiście nie mogła być inna jak: „ależ nic nie szkodzi, miło mi będzie itd. itp.”.

    I zaczęło się coś, co przeżywałem po raz pierwszy w życiu i -jak dotąd – jedyny. W ciągu kilkunastu sekund zdążyłem zauważyć, że jest kobietą niezwykle urodziwą, o rzadko spotykanej klasie, elokwencji i… . W ogóle była niezwykła, ale… . Bałem się zgadywać, o ile jest starsza ode mnie. Mimo urokliwego uśmiechu, odsłaniają jego piękne zęby, mimo ogromnych, zielonych oczu, drobne „kurze łapki” w ich kącikach zdradzały przemijanie tej urody… . Chwilami mnie to mroziło – ale w miarę trwania rozmowy coraz rzadziej.

    Sposób prowadzenia rozmowy przez nią był tak samo niezwykły i uroczy, jak ona cała. Trudno to zresztą było nazwać rozmową – był to właściwie jej monolog, którego fragmenty ja wygłaszałem niemal pod jej dyktando. Tak misternie konstruowała zdania, zawieszając w pewnym momencie wyczekująco głos, że prowokowała do zakończenia ich moimi słowami – wreszcie nie wiadomo było kto był autorem zawartej w nich myśli. Po mistrzowsku reżyserowała ten monologodialog, jak i kolejne sytuacje. Ani się spostrzegłem, gdy przeszliśmy na ,,ty”.

    Obyliśmy długi spacer po Łazienkach, zrobiliśmy wspólne zakupy (wspólnie, to znaczy ja wybierałem – dziwnym trafem – zawsze to, co ona chciała) i wylądowaliśmy na Nowym Świecie, gdzie zajmowała maleńkie, gustownie zatłoczone zabytkowymi mebelkami i plakatami teatralnymi mieszkanko. Ewa (tak jej było na imię) postawiła torbę z zakupami na stoliku:

    – Rozpakuj to wszystko i pokrój bagietkę, a ja wezmę kąpiel. Potem się zamienimy -ty pójdziesz do łazienki, ja zrobię kanapki!

    Oczywiście tu też nie było miejsca na sprzeciw, wziąłem się więc do roboty, rozglądając się jednocześnie po pokoiku. Jedną trzecią powierzchni zajmował potężny materac ułożony na podłodze i pokryty baranimi plamami. Na ścianie wisiało ujęte w rzeźbioną ramę lustro zawieszone ukośnie w taki sposób, że nie budziło wątpliwości co do swego przeznaczenia… Na wgapianiu się w to lustro przyłapała mnie Ewa, wychodząc z łazienki.

    – Dziwisz się? Lubię się sobie przyglądać, a robię to codziennie, aby nie przegapić momentu, w którym powinnam się przestać pokazywać nago… . Weź ten szlafrok, ręcznik wisi na wieszaku w łazience.

    Gdy wróciłem po kąpieli, stolik zastawiony był apetycznymi kanapkami. Jadłem, zgłodniały po paru godzinnej wędrówce po Warszawie. A Ewa mówiła… . Tym razem wygłaszała właściwie coś podobnego do małego referatu. Mówiła przekonywująco, precyzyjnie, że główną przyczyną wszelkich nieporozumień, stresów i tragedii życiowych jest brak otwartości w stosunkach międzyludzkich. Wreszcie westchnęła:

    – Uff! Ale się nagadałam. Powiedz wreszcie coś i ty, bo znowu powiesz, że tobą steruję – roześmiała się.

    – Kiedy właśnie mnie nasterowałaś i nie wypada mi w tej chwili być nieszczerym, to nie pasowałoby do tej sztuki – zdecydowanie podtrzymywałem jej intencje. – Od początku naszej znajomości podobałaś mi się, potem pociągałaś, teraz cię po prostu pragnę, ale jestem nieco onieśmielony…

    Ewa przyjrzała mi się uważnie, potem przechyliła się przez stolik i pocałowała w usta.

    – Kochany jesteś. Nie wiem tylko, czego jest w tobie więcej: szczerości czy sprytu? Ale jesteś dowcipny, a więc i inteligentny. A to się ceni. Na twoje onieśmielenie coś poradzimy, ale najpierw skorzystam z łazienki. Przysiadłem na brzegu łoża, czekając na Ewę. Czułem się jak wielki znak zapytania… . Jak będzie wyglądał początek? Pierwszy raz znalazłem się w takiej sytuacji. Zawsze to były najpierw jakieś pocałunki, coraz namiętniejsze, jakieś obejmowanie, w czasie którego ukradkiem szukało się sposobu na rozpięcie stanika, potem łagodnie przekonywało się, że bez spódniczki będzie wygodniej, a tu? Czułem się trochę jak uczniak przed egzaminem. Mam jej powiedzieć: „zdejmij ten szlafrok”?

    Ewa wyszła z łazienki naga. Szla prosto do łoża, usiadła zwyczajnie koło mnie i, burząc mi ręką czuprynę, powiedziała: – Zdejmij ten szlafrok…

    Zdjąłem posłusznie i bez słowa przylgnąłem całym ciałem do Ewy. Całowałem ją delikatnie po oczach, uszach, szyi, aby wreszcie złączyć usta. Oddawała pocałunki z taką samą delikatnością, ale czułem, że mocno tuli się do mnie brzuchem, obejmuje udami i drży. Było mi ciepło i przyjemnie, ale byłem tak spięty, że zdawało mi się, że mój kutas schował się w głębi brzucha. Po raz pierwszy w życiu miałem w objęciach kobietę, której ciała nie znałem nawet z dotyku. Tuliłem się do jej podbrzusza, o którym nawet nie wiedziałem, czy ma tam zarost? Przylgnęła do mnie piersiami, których jędrności nie zdążyłem poznać dłonią…

    Mój stres pogłębiany był tym, że drżące ciało Ewy zdawało się wyraźnie oczekiwać ode mnie jakichś bardziej zdecydowanych pieszczot, penetracji twardym członkiem, męskiej agresji, a tu…

    Ewa niespodziewanie odsunęła się delikatnie ode mnie i zapytała:

    – Czy ty wiesz, że my się wcale nie znamy? – roześmiała się.

    – Nie, nie chodzi o tradycyjne teksty: my się jeszcze nie znamy, ja nie jestem taka, co ludzie powiedzą. Nie! My się po prostu nie znamy fizycznie! Owszem. spodobałeś mi się, zauważyłam. że masz ładne zęby, wypielęgnowane dłonie, sportową sylwetkę. Robisz wrażenie mężczyzny zadbanego, ale poza tym – nie wiem nic: nie wiem, czy nie masz jakichś wyprysków na skórze. Nie wiem nawet, czy masz jądra… – zachichotała, wędrując dłonią po moim brzuchu. Nagłe sięgnęła do wiszącego na ścianie ozdobnego sznura i pociągnęła go. Nad lustrem zapaliły się jarzeniówki, dyskretnie ukryte za tłumiącą światło osłoną.

    – A teraz następny egzamin ze szczerości: powiedz, czy uważasz to za wulgarne wyuzdanie?

    – Zapytała, wyciągając się na wznak z lekko rozchylonymi udami. Zatkało mnie. Przez moment pomyślałem, czy Ewa nie ma jakichś nadzwyczajnych zdolności czytania w myślach. Postanowiłem korzystać z rzadkiej okazji bycia szczerym i, pokonując wszelkie opory, zdobyłem się na odwagę:

    – Jestem ci wdzięczny, że uczysz mnie pokory. Uważałem się zawsze za dobrego kochanka, który w mig potrafi odgadnąć marzenia partnerki i sprostać jej oczekiwaniom. Teraz czuję się przy tobie jak szczeniak i chylę głowę przed twoją domyślnością, która mnie wręcz onieśmiela.

    – Cha! Cha! Cha! – śmiała się serdecznie. – Mówisz, że czujesz się jak szczeniak? Bo jesteś szczeniakiem? Masz chyba ze dwanaście lat mniej niż ja! l w czym to przeszkadza? Przyjrzyj się dokładnie, poznaj mnie i zdecyduj, czy jestem stara, czy tylko ty młodszy ?.Wzięła mnie za rękę i położyła dłoń na swoich piersiach. Były tak jędrne, że rzeczywiście mogła sobie pozwolić na chodzenie bez stanika.  Takie sutki zdarzają się u niewielu szesnastolatek z szeroką, bladobeżowa wypukłość, a na niej ulokowany ciemniejszy guziczek, który teraz, pod wpływem pieszczotliwego dotyku mojej dłoni, twardniał i unosił się. Miałem ochotę przylgnąć do niego ustami, poczuć jego sprężystość pod językiem, ale odłożyłem tę pieszczotę na później, chcąc jak najrychlej poznać całe ciało Ewy.

    A było naprawdę piękne!

    Klęcząc obok, gładziłem je delikatnie jak masażysta, czując pod palcami jedwabistość skóry, głaskałem płaski brzuch, rozkoszując się głębokim wklęśnięciem pępka, wędrowałem od bioder wzdłuż ud, a gdy dotarłem do wewnętrznej strony kształtnych kolan, Ewa westchnęła i rozchyliła je nieco. Pochyliłem się i dotknąłem wargami gładkości jednego z nich, a gdy zacząłem wodzić po nim językiem, Ewa rozchylała uda coraz szerzej, odsłaniając ich zwieńczenie przed moimi zachłannymi oczami. Duże wargi były gładko wygolone aż do wypukłego wzgórka łonowego, na którym kędzierzawiła się mała, przystrzyżona kępka czarnych włosków.

    Coraz mocniej wargami i językiem pieściłem wewnętrzne strony drżących ud, patrząc jak w miarę przesuwania ust ku górze duże wargi pęcznieją, rozchylając się coraz bardziej, a spośród nich wychylają się różowe, lśniące od śluzu płatki małych warg. To wszystko działo się tak czytelnie, naturalnie, jak na instruktażowym filmie w katedrze seksuologii. Krocze Ewy rozkwitało jak kwiat. Małe wargi wysuwały się coraz bardziej, rozchylały na boki, odsłaniając ujście pochwy obficie już zroszone, a nad nim prężyła się wyraźnie ukształtowana, drgająca łechtaczka.

    Gdy ułożyłem się między udami Ewy, rozchyliła je z westchnieniem tak szeroko, że zewnętrzne strony kolan leżały na łożu. Przylgnąłem ustami do krągłej wypukłości wzgórka łonowego, mierzwiąc wargami czarną kępkę, potem ześliznąłem się językiem wzdłuż pachwiny w dół, przeniosłem pieszczotę na drugą pachwinę, po drodze tylko lekko muskając ustami napęczniałe, mokre wargi… Powtórzyłem ten manewr kilkakrotnie, czując, jak za każdym razem Ewa pojękuje i unosi biodra ku górze.

    Wreszcie wśliznąłem się językiem między napuchnięte małe wargi tak głęboko, że koniuszkiem wyczułem poprzeczne fałdki ścianek pochwy i pulsujące ruchy mięśnia Kegla. Ewa uniosła nogi ku górze, niemal dotykając pach kolanami i jęknęła:

    – Uklęknij teraz…

    Gdy posłusznie zmieniłem pozycję, oparła mi stopy na piersiach, podsunęła sobie pod głowę poduszkę i sięgnęła dłonią do mojego podbrzusza, gdzie w pełnej gotowości sterczał mój korzonek wolny już od wszelkich stresów. Objęła go palcami i zaczęła przesuwać napletek tam i na powrót, uważnie mu się przyglądając. Byłem gotów do stosunku w sposób aż nadto widoczny, nie robiła więc tego, aby go utwardzić. Sprawiało jej to wyraźną przyjemność, nie kryta przyspieszonego oddechu, głaskała go z lubością, drugą dłonią zaczęła się bawić jądrami, jednocześnie głaskała mnie stopami po piersi, szyi, policzkach…

    Wreszcie ujęła kutasa palcami u nasady, przygięła ku dołowi i zaczęła wodzić wzdłuż mokrych warg, przyciskała go wibrującym ruchem do naprężonej łechtaczki, to znów obiecująco zagłębiała w przedsionku pochwy, aby natychmiast wyjąć go na powierzchnię i mokrą, śliską żołądź schować w dłoni.

    Czułem, że doznałaby zawodu, gdybym teraz siłowo chciał wykorzystać sytuację i wszedł w nią zdecydowanie. Starałem się więc opanować i podjąć jej grę. Zacząłem gładzić jej uda, ująłem jedną nogę za kostkę i przytuliłem usta do podeszwy stopy… i tu doznałem szczególnego zaskoczenia. Miała stopy tak delikatne, jakby w życiu nie używała ich do chodzenia. Każdy ich milimetr był doskonale gładki i elastyczny, a paznokcie starannie ukształtowane. Z prawdziwą przyjemnością skoncentrowałem się na najbardziej wyrafinowanych pieszczotach każdego ich szczegółu.

    Zauważyłem natychmiastową reakcję Ewy. Początkowo myślałem, że ma łaskotki, ale rychło przekonałem się, że to wzrastające podniecenie powoduje wzmożone drgania ud, prężenie stóp, rozchylanie palców prowokujące do penetrowania językiem między nimi… Błądziłem językiem po wierzchu palców, między nimi, po okrągłych piętach, a gdy przyssałem się do najdelikatniejszego miejsca na sklepieniu aksamitnej podeszwy, Ewa gwałtownie uniosła biodra, przyciągnęła mnie za pośladki do siebie i, drżąc konwulsyjnie, kilkakrotnie głęboko jęknęła. Z każdym jękiem czułem mocny skurcz pochwy…

    Tkwiłem w niej, nie zmieniając pozycji i nie ruszając się, czekając aż się uspokoi. Delikatnie głaskałem tylko jej nogi i tuliłem usta do stóp. Po chwili poczułem, jak cała wiotczeje i nogi osuwają się. Pomogłem jej ułożyć się swobodnie. Jej oddech powoli wyrównywał się. Leżała nieruchomo z przymkniętymi oczami.

    Po paru minutach obróciła się do mnie i   objęła za szyję. Patrzyła mi przez chwilę w oczy, wreszcie cicho spytała:

    – Jurek, ty przecież nie kończyłeś?… Czy się mylę?

    – I tak, i nie – odpowiedziałem z uśmiechem.

    – Tak wspaniale reagowałaś, że poczułem ogromną satysfakcję. Można powiedzieć, że przeżyłem coś w rodzaju orgazmu psychicznego. Było tak cudownie, że nie chciałem tego nastroju popsuć jakimkolwiek niepotrzebnym gestem… Gdybym poczuł, że jeszcze mnie akceptujesz w środku, po paru ruchach byłoby już po… Ale czułem u ciebie tak wyraźne podniecenie.

    Chwilę myślała, błądząc dłonią po moich włosach, wreszcie sarknęła:

    – Ale świnia ze mnie! Mogłam jeszcze parę razy ruszyć tyłkiem… Wiesz, było mi tak cudownie, tak mnie zaskoczyłeś kilka razy w czasie naszych pieszczot, że zapomniałam o całym świecie. To dziwne… Byłam przekonana, że ja tu będę grała rolę wiodącą, traktowałam cię jak niedouczonego w sztuce samczyka, a tymczasem to ty dałeś mi nauczkę… Ale to jeszcze nie koniec – mam nadzieję – i poprawię się. Nie ty jeden, cwaniaczku, potrafisz pieścić tylko po to, żeby kogoś zadowolić. Ja też! Ale na razie napijemy się włoskiego wina!

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    orfeusz
  • Niespodziewane zakonczenia cz1

    Mam na imię Michał i mam 23 lata. Cała historia miała miejsce na imprezie kawalerskiej mojego znajomego z pracy. Tego wieczoru wynajęliśmy lożę w dyskotece zabraliśmy kawalera prosto z domu niczego się nie spodziewającego ponieważ wszyscy ustaliliśmy datę imprezy na sobotę a zgarnęliśmy go w piątek. Bardzo był tym zaskoczony ale innego wyjścia nie miał. Pod domem stała już zamówiona limuzyna do której wsiedliśmy wszyscy to jest 8 osób z panem młodym włącznie i ruszyliśmy w miasto. Oczywiście po drodze zdążyliśmy przechylić 2 butelki czystej więc dojeżdżając na miejsce każdy miał lekki humorek. Po wejściu do klubu loża czekała do naszej dyspozycji były 4 dziewczyny dbające by kieliszki i szklanki nie były puste. Zabawa trwałą do około 23:00 aż w pewnym momencie jeden z kumpli zaproponował zmianę lokalu. Oczywiście wiedzieliśmy co się święci wszyscy poza panem młodym. Wsiedliśmy do limuzyny i po jakimś czasie wjechaliśmy do ciemnego lasu. Droga z asfaltowej zmieniła się w brukową aż w końcu w oddali widać już było oświetlony pałacyk ogrodzony wysokim murem. Był to klub nocny który wyczailiśmy na Internecie. Oczywiście kawaler się zaczął sprzeciwiać ale chcąc nie chcąc musiał iść z nami. Zaraz po wejściu oznajmiliśmy że to nie koniec niespodzianki. W pokoju tuż koło szatni znajdowała się przebieralnia. Na wieszakach wisiały różnorodne stroje od komicznych do normalnych roboczych. Każdy z nas miał się przebrać w dowolnie wybrany zanim udamy si. na główną salę. Ponieważ nie zostawiono mi większego wyboru bo na wieszaku pozostał jedynie strój Zorro więc go założyłem. Pan młody przebrany był za Batmana więc maska zasłaniająca mu twarz dodała pewności siebie. Weszliśmy razem do Sali na piętrze gdzie już od wejścia dudniła muzyczka i naszym oczom ukazał się dłuuuugi bar z wysokimi krzesłami przyozdobionymi jakże pięknymi paniami przebranymi za tancerki z kabaretu. Każda w wysokich obcasach pasy do pończoch oczywiście pończoszki koronkowa bielizna króciutka zadarta pofałdowana spódniczka i maska na twarzy przyozdobiona różnokolorowymi piórami. Podszedł do nas właściciel zaprosił do stołu zawołał barmana a ten wręczył nam na złotym łańcuszku złote mazaki każdy innego koloru po czym oznajmił że to taki mały prezent od firmy i każdy kto już wybierze dziewczynę zawsze jej ramię zaznaczy kolorem. Patrząc na dziewczyny ustawione jak na wystawie zaczęliśmy zabawę zapraszając do naszego stołu. Alkohol się lał strumieniami dziewczyny się wiły przed nami lub na kolanach czuliśmy się jak panowie wszechświata. Nie obeszło się również od wystawienia krzesła na środku Sali na którym zasiadł pan młody a każda dziewczyna wynagrodziła go tego wieczoru zmysłowym tańcem. Po jakimś czasie powoli panowie znikali w różnych pokojach ciągnąc za sobą swoją wybrankę i po powrocie już widniał znaczek na ich ramionach. Nie ukrywam że już od wejścia moją uwagę przykuła niska blondynka zgrabna seksowna nieduże lecz jakże krąglutkie piersi jej stanik nie oparł się twardym suteczkom co jeszcze zwiększało mój samczy apetyt. Ramię już miała w kilku kolorach czasem tych samych lecz nie ukrywam że mnie to nie dziwiło wcale. Po kilku zabawach raz w toalecie szybka palcówka to w pokoiku lodzik w końcu moja wybranka była już wolna popijając sok przy barze podszedłem do niej. Chwyciłem ręką jej szyję wsuwając dłoń pod blond włosy i wyszeptałem jej do ucha że od samego wejścia mam na nią ochotę lecz ktoś mnie co chwilę ubiegał to teraz jest moja. Pocałowałem ją w kark i szyję chwyciłem za dłoń i już po schodach szliśmy na górę. W pokoju panował półmrok na stole, kominku i parapecie świeciły się świece zapachowe co pobudzało zmysły. Zamknąłem drzwi i gdy już się odwróciłem stała przede mną poniżej maski bosko i krwisto umalowane usta zastygły w uśmiechu schyliła się wolno palcami trzymając za boki majteczki i opuszczając je do samego dołu. Wyciągnęła z nich jedną nóżkę a drugą zalotnie kopnęła i wyrzuciła bieliznę w moją stronę. Była cudowna i ogolona jej cipka nie była skalana ani jednym włoskiem jej skóra mrugała odbijając światło świec od nóg przyozdobionych pończoszkami brzuszek pomalowany brokatem mienił się kolorami tęczy i dalej z uśmiechem na twarzy rozpięła swój stanik. Patrzyłem i podziwiałem to piękne ciało w moich spodniach już widać było rosnący namiocik co czułem bo gniotło mnie strasznie a i ona zapewne to zobaczyła. Stojąc tak wskazała mnie palcem po chwili nim kiwając ku sobie i zasiadając na łóżku chcąc nie chcąc ruszyłem ku niej. Powoli zrzuciłem część przebrania pozostawiając jedynie z chustą na głowie i twarzy i głupim namalowanym kredką wąsikiem stanąłem przed nią mój kutas już w całej okazałości wyprężony i lekko wilgotny na czubku był gotowy do boju. Gdy tylko podszedłem znów pochyliłem się nad jej twarzą składając namiętny pocałunek i wsuwając język w jej usta. Oderwałem go na chwilę i zapytałem czy może jest tu jakaś łazienka i wanna bo zmieniłbym otoczenie. Zaśmiała się chwyciła mnie za dłoń i poprowadziła przed drzwi w głębi pokoju podeszła do sporej wanny chyba z 4 osoby by się w niej zmieściły i pochylona tyłem do mnie odkręciła wodę. Nie czekałem dłużej i już moja ręka powędrowała na jej zgrabny tyłeczek głaszcząc go i zanurzając się pomiędzy pośladkami. Dotarłem niżej i poczułem że jest już wilgotna a gdy mój palec wsunął się w nią lekko jęknęła. Wanna dość szybko napełniła się wodą tak więc po chwili siedziałem już w środku. Dziewczyna zsunęła z siebie resztki ubrania zostając w kolorowej masce weszła do wody. Siadła przede mną odwrócona plecami a ja nogami objąłem ją tak że mój kutas usadowił się miękko pomiędzy jej pośladkami. Ręką objąłem ją chwytając i zabawiając się jej piersiami i zacząłem całować namiętnie jej kark i szyję. Druga ręka powoli po brzuchu zniżała się pod wodę kierując pomiędzy jej uda i spoczywając na wilgotnej muszelce. Wygięła się w tył opierając o moje ramię wzdychała i stękała coraz głośniej jak wsuwałem to jeden to dwa paluszki pomiędzy jej wagi sromowe i zabawiając się cipką drażniłem co chwilę łechtaczkę. Wydawane przez nią dźwięki stawały się coraz głośniejsze odbijając się echem od ścian olbrzymiej łazienki. 

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał Roz

    Szybko pisane by nic nie opuścić 😉

  • Niespodziewane zakonczenie cz2

    Chwyciłem ją w pasie podniosłem do góry i jak tylko zbliżyłem się główką do jej wilgotnej i śliskiej szparki podniosła się z wanny kiwając palcem. Chwyciła mnie za dłonie i już po chwili siedziałem na rogu wanny z szeroko rozłożonymi nogami a ona trzymając mojego kutasa u nasady zaczęła powoli miarowo go masować. Jej ruchy były cudowne wiedziała co robi powoli naciągała do końca napletek trzymając tak przez chwilę rękę maksymalnie w dole by znów ją podnieść uwolnić uścisk. Jej płynne ruchy stawały się coraz szybsze i szybsze schyliła głowę i wtedy poczułem jak jej usta obejmują i zasysają mojego kutasa. Było cudownie zaczęła go ssać oplatając w ustach językiem dalej masując mi u nasady bym po chwili mógł regularnie posuwać jej usta wdzierając się w nie coraz głębiej i szybciej. Nawet się nie zakrztusiła gdy jądra dotknęły jej brody a ja na kutasie poczułem uścisk jej gardła.  Rżnąłem jej usta jak pies zwykłą sukę coraz szybciej i szybciej. Gdy dochodziłem powoli do końca wstrzymałem się bo ta zabawa nie miała się tak skończyć. Podniosłem ją z kolan i obróciłem plecami wypięła się do mnie a moje usta przylgnęły do jej cipki. Była cudowna rozgrzana różowa i wąska mój język wbijał się w nią cały do końca. Jęczała stękała by po chwili sama ruchami bioder się na niego nadziewała.  Bawiłem się tak przez chwilę aż nogi jej się już uginały wstałem wyszedłem z wanny chwyciłem moją zdobycz w ramiona i wszedłem znów do pokoju. Rzuciłem ją na łóżko leżała na plecach szeroko rozdarłem jej nogi i znów wbiłem się w nią ustami. Jej soki mieszały się razem z wodą kapiącą z jej ciała cipka już byłą nabrzmiała wręcz napuchnięta głowa odchylona w tył ciało oparte na łokciach i te jęki mruczenie oznaki ekstazy. Nie musiałem długo czekać aby jej ciało wstrząsnęły konwulsje gdy szczytowała jęknęła głośno wręcz zapiszczała i w rytm ataków orgazmu załamywał się jej głos. Padła na łóżko prawie bez siły jej brzuch pracował w takt głębokich oddechów widziałem że przygryza wargę zębami i leży tak całą do mojej dyspozycji. Płynnym ruchem chwyciłem jej nogi podniosłem do góry i oparłem o swoje ramiona. Przez maskę widziałem jak patrzy mi w oczy chwyciłem kutasa i już celowałem w jej mokrą szparkę wszedłem od razu płynnym ruchem do końca jęknęła. Chwilę czekając i patrząc na nią zacząłem powoli przyśpieszać ruchy. Byłą ciasna i mocno zaciśnięta na moim kutasie ale przy tym tak ciepła i śliska że bez problemu mój kutas wbijał się i wychodził płynnymi ruchami. Rżnąłem ją coraz szybciej i mocniej rozkoszując się każdym jej piskiem i jękiem. Ruchałam jej cipkę mocniej i mocniej aż czułem że znów targają nią skurcze orgazmu. Jęczała i wiła się po całym łóżku jej nogi już nie na ramionach a mocno oplatały mnie w pasie ruchami bioder stymulując moje szybsze i szybsze ruchy czułem że już dochodzę mój kutas pulsował sperma powoli go wypełniała wtedy chwyciła rękami twarz zakrytą maską zacisnęły się mocno unosząc do góry i zaciągając ją razem z włosami. Ujrzałem mą piękność jej twarz wykrzywioną w orgazmie i to co widziałem zaparło mi dech w piersiach lecz orgazm robił swoje. Pompowałem w nią spermę raz za razem nigdy tak wcześniej nie miałem patrzyłem wciąż na nią z szeroko otwartymi ustami tak to była ona na pewno to moja siostra.  Wbiłem się w nią po raz ostatni zastygając w bezruchu czułem jak wypływa z niej moja sperma zmieszana z jej śluzem dyszała i nadal stękała. Nie mogłem się ruszyć lecz tylko patrzeć a moja głowa wypełniona byłą samymi myślami. Jak to możliwe, czy aby na pewno, no tak to ona, ale ja z nią, to moja siostra. Podniosła się na łokciach i poprawiła maskę znów zasłaniając twarz jej usta w szerokim uśmiechu powoli wysunęła się spode mnie mój kutas wyśliznął się z niej wraz z wypływającą spermą palcem przejechała wzdłuż cipki raz z jednej raz z drugiej strony po czym wylądował w jej ustach opleciony językiem. Klęknęła na łóżku przodem do mnie podniosła mojego już lekko oklapniętego kutasa wsunęła go sobie do ust i ssała lizała z każdej kropelki mojego nasienia. Ja dalej siedziałem jak zahipnotyzowany i patrzyłem jak mój kutas znika w jej ustach by zaraz się z nich wysunąć.  Gdy już skończyła wyszła do łazienki usłyszałem chlupot wody po czym już odświeżona i znów ubrana weszła do pokoju puściła mi oczko i zniknęła za plecami schodząc na dół do reszty towarzystwa. Ubrałem się szybko ruszyłem na dół.  Panowie głośno się śmiali śpiewali i komentowali swoje zabawy.  Siadłem przy panu młodym na wpół przytomny trawiąc co tam przed chwilą się stało i usłyszałem no ładnie zajmujesz naszą ulubioną dziewczynę ile ty tam siedziałeś ale jest dobra to ci przyznaję. Na moim zegarku była już trzecia panowie powoli opadali z sił alkohol robił już swoje muzyka z głośników ciągle płynęła. Chciałem na chwilę iść się przewietrzyć trawiąc wydarzenia dzisiejszej nocy poszedłem na górę sprawdziłem czy mam papierosy w kieszeni wszedłem do znanego mi już pokoju i zatrzymałem się w drzwiach bo nie byłem tu sam na samym środku łóżka klęczała dziewczyna oparta rękami w poprzek materaca z jednej strony widziałem jak pan młody wbija się mocno szybkimi ruchami jej ciało odbija się od jego bioder z drugiej zaś stał drugi trzymając rękami dziewczynę za głowę posuwał jej usta. Patrzyłem tak dłuższą chwilę mój kutas aż się wyrywał z gaci wsunąłem w nie rękę i go poprawiłem paroma ruchami jadąc po całej długości. Kawaler popatrzył w moją stronę i machnął do mnie dłonią przywołując. Podszedłem bliżej zrzucając ubranie i już stałem przy nich. Przestali się bawić swoją zabawką pan młody usiadł na łóżku a kumpel podsadził ją tak że już celował w jej dupcię dziewczyna jęknęła zawyła aż z bólu ale wszedł cały powoli do końca. Po głosie poznałem że to znowu ona kumpel mnie chwycił za ramię i pchnął w jej stronę. Chwilę myślałem ale wiedziałem co zaraz będzie. Chwyciłem kutasa i oparłem go o jej gorącą i śliniącą się cipkę płynnym ruchem przyległem do niej i coraz szybciej ją posuwałem. Przy każdym ruchu podskakiwała zadowalając również swą drugą dziurkę nadzianą już przez pana młodego z boku zaś stanął trzeci kochanek zdarł z jej twarzy maskę blond włosy rozwiały się luzem na raniona i chwycił za szyję naszą kochankę wpychając jej fiuta w te śliczne usteczka.  Ssała go namiętnie widziałem że jej się podoba łapczywie go pochłaniała lizała z jej ust wypływała ślina. Rżnęliśmy ją przez dłuższą chwilę podziwiając jak ciało drży i podskakuje w konwulsjach jęczała sapała dyszała głęboko. Pierwszy wystrzelił pan młody na jego jajach pojawiły się strużki płynącej spermy nie ukrywam że jej ciepło na moich klejnotach dawało mi się we znaki lecz gdy zobaczyłem jak usta jej nie przyjmują nadmiaru nasienia drugiego kochanka nie wytrzymałem i sam zacząłem wypełniać jej cipę. Czułem jak sperma zalewa jej wnętrze jak ciepło i wilgoć okala mojego kutasa z każdym mym ruchem słyszałem aż chlupotanie. Wyszedłem z niej jeszcze tryskając i zalewając wejście do jej cipki i brzuch moim nasieniem. Stanęliśmy rzędem przed łóżkiem i kumpel powiedział wyczyść je teraz.  Lizała i ssała nasze kutasy palcami zbierała spermę z naszych ciał i te również co jakiś czas wędrowały w te słodkie usteczka. Kiedy lizała jednemu rączkami gładziła i ściskała nasze kutasy. Tak po kolei zostaliśmy obsłużeni każdy mazakiem zaznaczył gdzie wchodził słoneczko na policzku, księżyc na pośladku a ja serduszko na ogolonym wzgórku łonowym.  Zostawiliśmy ją tak w pokoju i już po chwili przebierali w następnych dziewczynkach głaszcząc je całując wsuwając paluszki tu i tam zabawa trwała dalej.   

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał Roz

    Kontynuacja

  • Kasia cz1

    Wakacje planowałem już od dłuższego czasu niestety jak to już w życiu bywa namówić znajomych na jakiś wyjazd to monotonna praca. Postanowiłem że jadę sam nie będę czekał kolejny rok aż ktoś się zdecyduje. Odwiedziłem biuro podróży wybrałem Egipt i załatwiwszy urlop w pracy wykupiłem wycieczkę. Wybrałem 2 tygodnie koniec listopada początek grudnia bo raz nie przepadam za mrozami a dwa jak urlop to tylko za granicą. Pierwszy tydzień przebiegał spokojnie wśród emerytów z różnych krajów na moje nieszczęście w hotelu gdzie się znajdowałem nie było żadnych Polaków ale zbytnio mi to nie przeszkadzało. Słońce i temperatury jak u nas wczesnowiosenne, plaża, basen wędrówki po promenadzie i odwiedzanie kolejnych knajpek przy plaży. Na początku następnego tygodnia o dziwo podczas posiłku wieczornego w hotelowej restauracji usłyszałem polską mowę dobiegała gdzieś kilka stolików za mną po małym rozpoznaniu zlokalizowałem młode małżeństwo na oko około 40 przy czym ja mam 30 z dwójką dzieci córką co potem się dowiedziałem 17-letnią i synem 15 lat. Długo się nie zastanawiałem i podszedłem do ich stolika jakież było ich zdziwienie że ktoś tu mówi po polsku. Przedstawiłem się okazało się że jesteśmy z przeciwnych  stron polski i oni jak ja wykupili wczasy a co się okazało większość osób poznanych przez nich na lotnisku wylądowało w innym hotelu. Powiedziałem że nie ma problemu jestem tu już od tygodnia poznałem miasto i obyczaje wiem gdzie co jest więc zaoferowałem swoją pomoc jakby czegoś potrzebowali, poza tym jako że też brakowało mi polskiej mowy umówiliśmy się na rano na spacer po pobliskiej promenadzie. Anka i Darek bo tak mieli na imię posiadali własną firmę a ponieważ zaczął się dla nich martwy sezon postanowili się zabawić i w końcu zrelaksować. Rano tuż po śniadaniu przyszedł do mnie ich syn Przemek z pytaniem czy propozycja jest aktualna bo rodzice chcieliby wyjść na miasto a nawet nie znają języka oczywiście powiedziałem że nie ma problemu z ogromną chęciom. Ubrałem się szybko zabrałem portfel i po kilku minutach stałem już w recepcji. Ich pierwsze zdziwienie dotyczyło taksówki do miasta ponieważ hotel znajdował się daleko od centrum podjechał pickup z otwartą paką i kierowca zaprosił ich do wozu. Zaśmiałem się i wytłumaczyłem że tak to tu właśnie wygląda. Dorośli weszli do kabiny razem z kierowcą a ja wraz z Przemkiem i Kasią bo tak miała na imię ich córka wylądowaliśmy na kocyku na pace. Największą radość miał Przemek śmiał się i komentował całą drogę swoje przeżycia a ja co chwilę klepałem dach samochodu i poganiałem kierowcę sunął tak coraz szybciej ciasno wchodząc w zakręty zmuszając nas do trzymania się mocno burt auta. Gdy dotarliśmy na miejsce wszyscy rozradowani wysiedli z auta komentowali przejażdżkę wciąż jeszcze będąc pod jej wrażeniem. Ruszyliśmy na miasto dziewczyny skręcały do każdego sklepu oglądając to stroje kąpielowe to rozmaite koszulki torebki i okulary. Ja z Darkiem mieliśmy plan znaleźć knajpkę na plaży i zimne piwo co nie było tu trudne. Zasiedliśmy przy trunku i rozmawialiśmy o pierdołach żartując sobie na różne tematy. Dziewczyny od razu wyskoczyły z ciuszków i rozłożyły się na leżakach Anka jak na swój wiek była piekielnie seksowną kobietą duże jędrne piersi wylewające się ze stanika zgrabna opalona zadbana blondynka o krótkich włosach Kasia jej córka to wykapana mama w drobniejszej wersji długie blond włosy i te wielkie błękitne oczy troszkę nieśmiała i cicha ale po całym dniu razem rozkręciła się do tego stopnia że forma Pan przestałą istnieć w jej słowniku. Wróciliśmy na kolację którą zjedliśmy razem żartując na temat potraw i ich pochodzenia na naszych talerzach. Po kolacji spotkaliśmy się w barze na piętrze przy drinkach i piwie kontynuując rozmowę i umawiając się na dzień kolejny. Z rana zbudził mnie budzik głowa ciężko podnosiła się z poduszki kac robił swoje ale zimny prysznic czyni cuda jak również 2 tabletki plusssza wypite duszkiem. Wyszedłem do recepcji oczekując na umówione spotkanie lecz pojawił się Przemek i stwierdził że rodzice nie jadą bo tata umiera a mama nie ma sił. Poczekaliśmy chwilę aż pojawiła się Kasia wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy na miasto. Przemek poprosił żeby mu pomóc wynająć ruada na którego rodzice mu dali pieniądze bo nie zamierza siedzieć na plaży przez cały dzień. Podeszliśmy do pierwszej wypożyczalni i ustaliłem przebieg wycieczki. Całą grupą na 3 godziny wyjechali ruadami zwiedzając okolicę miasta Kasia stwierdziła, że plaża jej wystarczy tylko żeby był piasek i więcej miejsca niż zatłoczone leżaki w pobliskich knajpkach. Znałem takie miejsce zaraz za promenadą jakieś 100m za zakrętem więc poszedłem z nią. Rozłożyliśmy ręczniki i walnęli na słońcu poopalać. Długo nie wytrzymałem wskoczyłem do wody popływać i ponurkować z maską i rurką. Po chwili dołączyła do mnie Kasia stwierdziwszy że ma już dość tego słońca więc dałem jej maskę i pokazałem jak nurkować bo to co było tuż pod wodą to widok niezapomniany. Dziewczyna pływała przez chwilę co jakiś czas wypływając śmiejąc się i chlapiąc mnie wodą. Wygłupialiśmy się tak długą chwilę wskakiwała mi na ramiona a ja wyrzucałem ją do góry by z pluskiem lądować na bombę w wodzie. Wróciliśmy na plażę rozłożyliśmy się na naszych ręcznikach i opalali dalej. Po chwili Kasia szturchnęła mnie w ramię i z dziwnym wyrazem twarzy pokazała 2 inne kobiety obok opalające się topless. Nie byłem zdziwiony bo to normalne na tutejszych plażach co jej wytłumaczyłem i powiedziałem że jak chce też tak może a ja obiecuję że nie będę podglądał jeżeli się boi. Po chwili dziewczyna dość nerwowo rozwiązała sznureczki stanika i wrzuciła go do torby prosząc tylko bym nawet słowem rodzicom nie pisnął. Nie mogłem się oprzeć zerkałem co chwila na jej młode jędrne i piękne ciało piersi okrągłe i jędrne błyszczące w słońcu od olejku do opalania. Moje spodenki zaczęły podnosić się w górę więc odwróciłem wzrok zarzuciłem na twarz koszulkę i po prostu odpłynąłem. Obudziła mnie Kasia oznajmiając że czas iść po brata zebraliśmy swoje zabawki i wracając rozmawialiśmy ze sobą jak starzy znajomi. Razem z Przemkiem wylądowaliśmy w hotelu poszedłem do swojego pokoju wypłukać się z soli. Wziąłem prysznic od razu zrobiło mi się przyjemniej zarzucając ręcznik na głowę wróciłem do pokoju. Nawet nie zauważyłem że jestem sam i słysząc chrząknięcie zobaczyłem Kasię siedzącą na moim łóżku. Szybkim ruchem ręcznikiem z głowy oplotłem się w pasie i lekko zażenowany uśmiechnąłem się do niej. Dziewczyna śmiejąc się powiedziała spokojnie ty mnie widziałeś na plaży to jesteśmy kwita. Oznajmiła że ojciec dalej okupuje łazienkę mama z nim siedzi a brat poszedł na basen więc nie zamierza oglądać i słuchać ojca i czy może skorzystać z prysznica. Nie ma problemu powiedziałem dałem jej czysty ręcznik i weszła pod prysznic tym czasem ja zasiadłem na tarasie z nalanym już drinkiem i zapaliłem papierosa. Jakież było moje zdziwienie jak po chwili wyszła z łazienki całkiem naga wycierając głowę i krzątając się po pokoju. Pierwsze co zrobiłem to zacząłem się śmiać i stwierdziłem że tu to już taka nieśmiała nie jest. Dziewczyna zaczęła się śmiać i stwierdziła że co innego przy ludziach a co innego w pokoju to mówiąc przewiązała ręcznik pod ramionami ciut krótki bo dół wyglądał jakby miała zbyt krótką mini usiadła koło mnie i zapytała czy zrobię jej drinka. Oczywiście nalałem i jej przyniosłem siedzieliśmy tak na tarasie dobrą godzinę  gadając na różne tematy żartując i się wygłupiając. Po kilku drinkach dziewczyna widać że miała już lekki szum w głowie zaczęła pytać czy mam kogoś w kraju jakie dziewczyny zwracają moją uwagę i czy wolę młodsze czy starsze. Byłem podpity zrelaksowany odpowiadałem szczerze na każde pytanie śmiejąc się czasami i sugerując że w lustrze zobaczy mój ideał. Weszła do pokoju kusząco anielskim krokiem przerzucając włosy przez ramię patrząc na mnie diabelsko kuszącym wzrokiem. Włączyła TV zatrzymała się na MTV i poruszała w rytm muzyki. Przyglądałem się tak dłuższą chwilę podziwiając niecodzienny widok czasami pochylając się obnażała swoją ledwo okrytą pupcię i wyłaniającą się wąską cipkę. Odwróciła się do mnie przodem i opuściła w dół ręcznik nadal wijąc jak kotka w rytm muzyki dłońmi przesuwając po całym ciele zalotnie uśmiechając. Wszedłem do pokoju usiadłem na łóżku i nadal podziwiałem ten niecodzienny widok. Dziewczyna pochyliła się przy moim uchu i wyszeptała czy się podoba, kiwnąłem głową potwierdzająco po czym usiadła obok i pocałowała mnie w szyję w policzek i w końcu w usta. Jej język oplatał mój wiedziałem że dziewczyna wie co robi. Położyłem rękę na jej udzie i kierowałem się coraz wyżej. Błądziłem pomiędzy jej udami kierując się pomiędzy nimi do samej góry w momencie gdy dotarłem do cipki lekko zadrżała i rozchyliła nogi. Była wilgotna ciasna i wąska zastanawiałem się czy w ogóle tknięta. Dziewczyna jakby czytała w mych myślach szepnęła mi że nigdy nie była z facetem. Spytałem czy chciałaby to zmienić tym bardziej że młody nie jestem a może ma kogoś w kraju bliskiego jej sercu. Uśmiechnęła się i stwierdziła że tak ale jeszcze z nim nie była i obawia się jego rozczarowania. Położyłem rękę na jej piersiach i powoli pchnąłem na łóżko poszedłem do łazienki i wziąłem olejek wróciłem i wycisnąłem powoli wzdłuż jej ciała. Zacząłem go powoli rozsmarowywać milimetr po milimetrze po całym jej ciele. Oddychała coraz głębiej widziałem po ruchach jej piersi unoszących się i opadających przy każdym oddechu. Leżała na łóżku piękna kusząca drobna tak młoda dziewczyna. Moja ręka powędrowała w dół i zanurzyła się między jej udami wcierałem olejek i masowałem jej cipkę była wspaniała. Czułem że jest coraz wilgotniejsza delikatnie rozchylałem ją i drażniłem łechtaczkę. Dziewczyna jęczała coraz głośniej była rozpalona wręcz sama próbowała się nadziać na moje palce. Popatrzyłem w jej oczy i zapytałem czy jest gotowa skinęła głową więc rozchyliłem jej nogi pochyliłem głowę i pocałowałem jej wzgórek by zejść niżej i delikatnie wsunąć w nią język. Wygięła się w tył uniosła biodra i wtedy mój język już penetrował jej cipkę. Byłą ciepła wilgotna lekko słonawa przez głowę mi przeszło że ma zaledwie 17 lat. Podniosłem głowę i jeszcze raz zapytałem czy tego chce i jest gotowa uśmiechnęła się i kiwnęła potwierdzająco głową. Chwyciłem olejek wtarłem go w mojego twardego kutasa cały czas przyglądała się co robię resztę olejku wtarłem w jej cipkę i skierowałem członka do dziurki. Powoli zacząłem wchodzić byłą ciasna ciepła wilgotna. Gdy wszedł żołądź poczułem opór wiedziałem że jestem blisko. Patrząc wprost w jej błękitne oczy pchnąłem mocniej pisnęła poczułem że jestem w środku wszedłem powoli do końca. Drżała cicho popiskując wiła się na łóżku uspokoiłem ją że będę delikatny a ból zaraz minie. Zacząłem poruszać się w przód i w tył Kasia jęczała i piszczała coraz głośniej położyłem rękę na jej ustach i przycisnąłem słychać było stłumione jęki. Patrzyłem jak znikam w jej wnętrzu a mój kutas pokryty jest strużkami krwi. Wyszedłem z niej chwyciłem chusteczki wytarłem jej cipkę i swojego kutasa i zapytałem czy posuniemy się dalej powiedziała że tak już ją nie boli. Wszedłem płynnym ruchem do końca zacząłem szybciej się poruszać wchodząc i wychodząc z mojej nieletniej kochanki dziewczyna jęczała i prosiła bym nie przerywał. Moje ruchy stawały się coraz szybsze by po chwili szybko posuwać jej ciasną rozgrzaną cipkę. Palcem drażniłem jej łechtaczkę nie przerywając szybkiego rżnięcia. Widziałem jak wielką rozkosz przeżywa dziewczyna pocałowałem ją namiętnie nasze języki wiły się wokół siebie podniosłem głowę i powiedziałem że nie mam gumek więc będę musiał z niej wyjść to powiedziawszy dziewczyna objęła mnie nogami w panie i sama nadziewała się na mojego kutasa drżąc przy każdym ruchu. W pewnym momencie mocno zacisnęła się na moim kutasie wiedziałem że przeżywa swój pierwszy prawdziwy orgazm zadrżała chwyciła mnie mocno i przestałą się ruszać ciężko dysząc. Wyszedłem z niej ułożyłem na łóżku i gładziłem jej piersi brzuch co chwilę całując. Dziewczyna patrzyła na mnie i zapytała jak może mi pomóc dojść do orgazmu uśmiechnąłem się i obróciłem ją na brzuch nie protestowała. Powiedziałem że zaraz poczuje lekki dyskomfort jak się jej nie spodoba ma mi dać znać to przerwę. Nie odezwała się więc wycisnąłem trochę kremu na rękę nasmarowałem swojego kutasa i rozchyliłem jej pośladki wycisnąłem na nie odrobinę z tubki i zacząłem wcierać go w jej dziewiczą dziurkę. Powoli drażniąc odbycik i wsuwając śliski paluszek powoli i wysuwając. Oznajmiłem że wchodzę po czym przyłożyłem penisa do ścianek jej dziurki i powoli napierałem dziewczyna zaczynała jęczeć i piszczeć zauważyłem że zagryza zęby w poduszkę wsuwałem się dalej. Była bardzo ciasna zaciskała mocno zwieracze przerwałem na chwilę zapytałem raz jeszcze czy chce odpowiedziała stłumionym tak więc pchnąłem mocniej i wszedłem cały. Krzyknęła wstrzymałem nie pocałowałem jej kark uspokoiłem i zacząłem rytmicznie poruszać się w jej wnętrzu głośno piszczała chwyciłem i zacisnąłem ją na jej usta tak że słychać było tylko stłumione jęki. W pewnym momencie Kasia już sama ruchami bioder nadziewała się na mnie rytmicznie w takt moich ruchów. Podziwiałem z góry widok mojego kutasa rytmicznie znikającego w jej dziurce wsunąłem dłoń pod nią i paluszkami drażniłem szybkimi ruchami jej cipkę skupiając się na łechtaczce. Dziewczyna jęczała piszczała jej ciało drżało przeżywała kolejny orgazm. Posuwając ją analnie palcami szybko tarłem wciąż jej łechtaczkę zaczęła wypuszczać soki po czym po chwili strzelała strumieniami zalewając moją dłoń. Stękała głośno więcej nie było mi trzeba pochyliłem się nad jej uchem i szepnąłem że zaraz kończę. Kilka szybkich ruchów i zacząłem się spuszczać w jej wnętrzu zalewając ją ciepłą spermą czułem jak zaczyna w niej chlupotać przy każdym pchnięciu moja sperma zalewająca ją raz za razem. Zaczynała się z niej wylewać ściekając po jej udach zatrzymałem się przy ostatnim strzale i powoli wyszedłem. Wraz z moim kutasem z jej pupci wypłynęła strużka mojego nasienia chwyciłem chusteczki ze stolika i wytarłem jej uda i mojego kutasa. Dziewczyna zlana potem leżała na łóżku unosząc się raz za razem w rytm głębokich oddechów.  Położyłem się obok objąłem ramieniem i pocałowałem w usta. Wyszeptała resztkami sił że było cudownie wstała powoli i udała się do łazienki. Wstałem z łóżka chwyciłem mokre prześcieradło zwinąłem w kłębek i rzuciłem na podłogę założyłem bokserki. Po chwili Kasia wyszła spod prysznica ubrana uśmiechnęła się podeszłą jeszcze raz mnie pocałowała i powiedziała dziękuję po czym wyszła. Nie marzyłem nawet o takiej przygodzie tym bardziej z dziewczyną prawie dwa razy młodszą od siebie. Czułem się jak największy farciarz na świecie a co się okazało to dopiero był początek.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał Roz

    Będzie ich kilka

  • Kasia cz2

    Następnego dnia z Darkiem i Anią spotkaliśmy się na śniadaniu dopytywali się czy nie przeszkadzało mi towarzystwo ich pociech dnia poprzedniego Kasia tylko popatrzyła na mnie i się uśmiechnęła a ja zaprzeczyłem i stwierdziłem że bardzo mi pasowało ich towarzystwo. Zaraz po posiłku pojechaliśmy do miasta standardowo lokując się w jakiejś knajpce po chwili Kasia zapytała czy możemy iść na tamtą plażę bo głośno tu i wszędzie unoszą się zapachy tutejszych potraw. Odparłem że oczywiście po czym Darek stwierdził że weźmie Przemka i porozgląda się po sklepach może zakupią jakieś pamiątki. Ania leżąc na leżaku popatrzyła na nas więc zaproponowałem jej żeby do nas dołączyła bo co tak sama zostanie a z nami na cichej plaży przynajmniej będzie miała towarzystwo i do kogo się odezwać. Nawet się nie zastanawiała wstała z uśmiechem na twarzy stwierdziła że pewnie jest za. Ulokowaliśmy się tam gdzie dnia poprzedniego tym razem załatwiłem w pobliskim hotelu 3 leżanki i duży parawan rozłożyłem go i ulokowaliśmy się do opalania. Ania bez chwili namysły zdjęła stanik i kładąc się tylko stwierdziła ż nie zamierza wrócić do kraju z bladymi cyckami a jak nam przeszkadza to możemy się ulokować gdzie indziej. Zaczęliśmy się śmiać stwierdziłem że na wczasach wszystko jest dozwolone a skoro czuje się komfortowo w moim towarzystwie to mi to nie przeszkadza. Anka zaczęła się śmiać i stwierdziła że w takim razie musi znieść towarzystwo takiej starej baby po czym nasmarowała się kremem i zasłoniła twarz słomkowym kapeluszem. Kasia zapytała czy idę do wody na co się zgodziłem i zaczęliśmy szaleć i się wygłupiać. Nie odezwała się do mnie nawet słowem w kwestii wydarzeń dnia poprzedniego i ja nie naciskałem. Po jakimś czasie Kasia się rozkręciła nurkowała koło mnie i czułem jak dotyka ręką mojego krocza chwytając co jakiś czas mojego kutasa. Wiedziałem że dziewczynie się spodobały nowe przeżycia i chce je rozwijać. Założyłem maskę i zanurzyłem się w wodzie opływając ją wokoło chwytając co jakiś czas jej majteczki i gładząc tyłeczek oraz wsuwając dłoń między jej uda. Po jakimś czasie wróciliśmy na leżaki Anka leżała nieruchomo chyba zasnęła. Położyliśmy się i ja pomogłem Kasi nasmarować plecy i ramiona oliwką a potem ona nasmarowała mnie. Zarzuciłem na twarz koszulkę bo ostatnie czego chciałem to spalić sobie twarz na raka. Nie wiem na jak długo odpłynąłem ale gdy odzyskałem świadomość poczułem jak czyjaś ręka sunie po mojej nodze pod nogawkę spodenek w górę. Dotarła do mojego kutasa chwyciła go u nasady i mocniej zacisnęła. Zaczęła powoli wzdłuż członka wędrować w górę i w dół co szybko doprowadziło mnie do pełnego wzwodu. Ręka poruszała się coraz szybciej mój oddech stawał się głębszy nagle poczułem że druga ręka podnosi moją nogawkę w górę i uwalnia kutasa. Zdjąłem koszulkę z twarzy i zobaczyłem słodko uśmiechniętą Kasię zabawiającą się moim kutasem. Odwróciłem się w stronę Anki ale zobaczyłem że leży na brzuchu z głową w przeciwną stronę. Wzrok skierowałem z powrotem na moją piękną małolatkę i usłyszałem ona śpi jak zabita spokojnie bez obaw. Rozglądnąłem się jeszcze naokoło czy ktoś widzi co się dzieje ale parawan był dość wysoki i został zamknięto wokół nas. Uśmiechnąłem się i już przyglądałem dziewczynce zabawiającej się moim kutasem. Patrzyła w niego swoimi wielkimi oczami przygryzając wargi i sunąc ręką coraz szybciej po całej jego długości. Nie przerywając jej zabawy cicho zapytałem czy chce posunąć się dalej. Popatrzyła na mnie pytająco potem na mamę upewniając się że śpi a ja w tym czasie chwyciłem ją za szyją i przysunąłem twarz do mojego kutasa. Patrzyła na niego jak dziecko otwierające prezent z pod choinki. Przysunąłem jej twarz jeszcze bliżej paluszkiem otworzyłem jej usta i nakierowałem na swojego kutasa. Trochę niepewnie wysunęła język i musnęła nim jego czubek. Odchyliła się uśmiechnęła i ponownie zbliżyła tym razem obejmując go ustami. Ssała go troszkę nieporadnie ale nie przestawała. Lizała do wsuwała język pod napletek po chwili się rozkręciła i nabrała wprawy. Próbowała go objąć całego ale krztusiła się więc jedną ręką zaczęła go masować u nasady a ustami zasysać główkę w górę i w dół. Patrzyłem jak bawi się moim kutasem jak znika w jej ustach czułem jak jej język oplata go i oblizuje. Klęczała tak przy mnie a ja co chwilę zerkałem czy Anka jest jeszcze odwrócona. Kasia nie zwracała na nic uwagi tylko namiętnie obciągała mojego kutasa jakby świat dla niej nie istniał. Jej głowa falowała a druga ręka już dawno zniknęła pomiędzy jej nogami. Nie musiałem długo czekać i powiedziałem że zaraz wystrzelę. Dziewczyna podniosła się uśmiechnęła i teraz szybko waliła mi ręką kutasa czekając na efekt. Strzeliłem raz odchyliła głowę i widziałem jak moja sperma spływa pomiędzy jej piersi pochyliła się niżej otwierając usta i szybko masując mojego kutasa. Strzeliłem po raz drugi trafiłem w usta widziałem że je zamknęła smakując moją spermę. W momencie jej przełykania strzeliłem jeszcze 2 razy najpierw na twarz potem na brodę i szyję. Moja sperma spływała powoli po jej ciele. Dziewczyna ustami objęła moją główkę dalej masując ją ręką wysysała każdą kropelkę po czyn podniosła głowę oblizała się i zaciągnęła nogawkę moich spodni ukrywając mojego kutasa. Jej palce wędrowały po szyi i brodzie zbierały strużki mojej spermy po czym je oblizywała. Widziałem że nie bardzo się orientuje gdzie jeszcze zostało trochę nasienie więc palcami zbierałem ją z jej ciała i podawałem a ona rozkosznie je ssała w tym samym momencie usłyszałem ruch obok a Kasia jak poparzona skoczyła i już leżała odwrócona do mnie tyłem widziałem tylko jak wyciąga z torebki chusteczkę i przeciera twarz szyję i piersi. Odwróciłem się  i zobaczyłem Anię siedzącą i spoglądającą przed siebie widać że się dopiero wybudziła z lekko nieprzytomnym wzrokiem przez chwilę patrzyłem na jej piękne dojrzałe ciało błyszczące w słońcu i jędrne duże piersi z sutkami twardymi i sterczącymi. Nawet nie zauważyłem że spogląda na mnie zaczerwieniłem się lekko wzruszyłem ramionami ona się uśmiechnęła odwróciła przodem do mnie wyjęła z torebki swój biustonosz i założyła patrząc mi w oczy nadal się uśmiechając. Udałem że budzę Kasię i powiedziałem że chyba czas na nas po czym poskładaliśmy swoje zabawki i ruszyliśmy w stronę miasta. Jak tylko wróciłem do swego pokoju interesował mnie zimy prysznic to pomyślawszy wszedłem do łazienki i oparty o ścianę oddawałem się relaksowi czując jak woda spływa po moim ciele. W pewnym momencie ktoś chwycił mnie w pasie i wtulił się we mnie zerwałem się i powiedziałem boże ale mnie przestraszyłaś. Zamknąłem oczy i dalej oparty o ścianę oddawałem się delikatnym rączką które błądziły po całym moim ciele. Masowały mi tors brzuch i niżej kutasa powoli twardniejącego i stającego na baczność. Otworzyłem oczy i odwróciłem się do mojej Kasi  jakież było moje zdziwienie gdy ujrzałem nie ją a jej matkę. To była Anka stała wraz ze mną naga piękna woda spływała po jej ciele tworząc strumyk pomiędzy piersiami i jak wodospad opadający z jej cipki. Patrzyła na mnie i widząc moją reakcję powiedziała no co tak na mnie patrzyłeś na plaży jak sroka w gnat bardzo mi tym schlebiłeś więc masz co chciałeś. Po tych słowach nawet się nie zastanawiałem tylko chwyciłem dłonią jej pierś ugniatając i szczypiąc a gdy odchyliła wraz z jękiem rozkoszy głowę do tyły zacząłem całować jej szyję twarz by w końcu wsunąć język w jej usta. Moja druga ręka wędrowała po plecach w dół chwytając i ściskając pośladki i przesunęła się w przód pomiędzy jej uda. Poczułem że jest nie wygolona odchyliłem się potwierdziłem fakt wzrokiem i szepnąłem poczekaj. Tak dla pewności wyszedłem z łazienki i zamknąłem zamek wróciłem chwyciłem piankę i maszynkę wszedłem pod prysznic i na kolanach przyglądnąłem się jej pięknej ciut za bardzo zarośniętej mokrej i rozwartej cipce z wystającymi na zewnątrz wargami. Była tak inna niż jej córki ale wiedziałem że swoje przeżyła. Wychyliłem się jeszcze na chwilę chwytając nożyczki i zacząłem działać. Podciąłem dłuższe włoski prawie na jeżyka nałożyłem piankę i powoli przekładając jej nogę nad swoim barkiem naciągając skórę zacząłem ją golić. Robiłem to delikatnie powoli i bardzo dokładnie. Nie odzywała się tylko patrzyła z uśmiechem. Gdy jedna strona była już gładka zamieniłem nogi i tym razem przez bark przełożyłem drugą. Chwilę to trwało ale skończyłem pozostawiłem jej tylko mały trójkącik u szczytu króciutki i delikatny. Patrzyłem przez chwilę jak ociekająca woda spłukuje resztę pianki i przetarłem ją ręką. Jej skóra była mięciutka i delikatna zbliżyłem usta i przejechałem po całej długości jej cipki językiem lekko zasysając jej wargi i naciągając. Mruczała cichutko wygięta do tyłu moje ręce ugniatały jej piersi bawiły się sutkami szczypały ciągnęły. Widziałem że sprawiam jej wielką przyjemność mój język już głęboko penetrował jej cipę wbijałem go głęboko czułem że jest bardzo pojemna i rozpalona zaczęłą wydzielać soki. Nie czekałem wstałem z kolan i obróciłem ją tyłem tak że teraz ona rękami i twarzą oparta była o ścianę rozchyliłem jej nogi wyciągnąłem pupę i biodra do tyłu nakierowałem kutasa prosto w jej cipę i chwytając za włosy mocno je ciągnąć wraz z pierwszym piskiem wszedłem cały do końca aż zawyła z rozkoszy. Trzymając mocno za włosy rżnąłem ją bez opamiętania jęczała stękała wręcz wyła z rozkoszy nie przestawałem wręcz przyspieszałem. Szeptałem jej tylko do ucha chcesz masz suko, będę cię rżnął aż będziesz piszczeć z bólu. Teraz jesteś moją kurwą moją zabawką. Czułem jak całe jej ciało posłusznie mi się oddaje wyciągnąłem z nie kutasa by chwilę później znów wejść do końca i ostro ją posuwając. Jej wrzaski były cudowne ciągnąc ją dalej za włosy i rżnąc bez opamiętania wyginałem jej głowę do tyłu obserwując wyraz jej twarzy. Zacząłem dochodzić mój kutas pulsował oznajmiłem teraz twój pan cię zaleje i kurwo się nawet nie sprzeciwiaj to mówiąc zacząłem strzelać raz drugi trzeci zalewałem ją bardzo obficie aż chlupotało gdy już powoli a mocno się w nią wbijałem. Zluzowałem chwyt na jej włosach oparłem się o jej ciało jeszcze kilka pchnięć i z niej wyszedłem. Opadła na ziemię patrzyłem na nią gdy podnosiła wzrok i z szyderczym uśmiechem oblizywała wargi. To widząc zapytałem, podobało ci cię suko lubisz jak ktoś cię ostro pierdoli to teraz na kolana i liż panu kutasa bo ma być czysty. Podniosła się i objęła go ustami ssała powoli uderzyłem ją w policzek poczułem to nawet na swoim kutasie potem drugi, chciałaś się rżnąc to masz suko czego pragnęłaś. Patrzyłem tak na nią widząc jej zadowolenie aż kutas powoli znowu mi stawał. Nie wierzyłem w o co się dzieje bo kilka razy z innymi kobietami już dominowałem ale nigdy tak szybko nie byłem gotowy. Chwyciłem ją za włosy podniosłem do góry wsadziłem język w jej usta oplatając jej odchyliłem głowę obróciłem znowu plecami i kolejny raz bez skrupułów wbiłem się w jej cipę była strasznie rozpalona i śliska czułem że jeszcze pływa w niej moja sperma ale wbijałem się ostro i szybko. Znowu piszczała zatkałem jej usta mocno zaciskając i mówiąc cicho ty kurwo pan nie pozwolił drzeć mordy. Przylgnąłem do jej ciała ręką szybko masowałem jej łechtaczkę czułem że w podnieceniu traci siłę w nogach ale drugą ręką trzymałem za włosy i ciągnąłem w górę. Rżnąłem ją chwilę wyszedłem lizałem jej kark i szyję lekko podgryzając jej skórę. Przysunąłem się do jej ucha i wyszeptałem a teraz parz na to tym samym wszedłem w jej cipę czekałem powoli mój kutas naprężył się i zacząłem oddawać mocz w jej wnętrzu, Czułem jak ją wypełnia rozszerza ciśnienie szukające ucieczki by po chwili wyciekał strumieniem po udach. Jęczała głośno i wiła całym swym ciałem ale trzymałem ją mocno szeptałem stój suko spokojnie nie skończyłem. Gdy tylko przestałem w niej sikać znów rozpocząłem ostre rżnięcie jej ciało podskakiwało, znów piszczała i krzyczała czułem jak zaciska się na moim kutasie miała orgazm ale nie przerywałem rżnąłem swą sukę seks zabaweczkę. Po chwili byłem gotowy znów wystrzeliłem tym razem pierwszy strzał zalał jej cipę po czym wyszedłem puściłem uścisk by opadła na ziemię t odwracając jej głowę za włosy masując ręką kutasa strzelałem na jej twarz całą ją zalewając. Patrzyła mi w oczy moja sperma spływała wraz z wodą z jej twarzy wymyłem ją pomogłem wstać i jeszcze przez chwilę namiętnie całowałem. Wyszedłem wytarłem się i ubrałem. Anka wyszła po dłuższej chwili lekko się trzęsąc ale uśmiechnięta podeszła do mnie pocałowała w usta i tylko powiedziała czegoś takiego jeszcze nigdy nie przeżyłam dziękuję i wyszła.    

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał Roz

  • Ariel cz1

    Cała historia miała miejsce w listopadzie od dawna już planowałem ten urlop a ponieważ kolega zadzwonił do mnie, że nie dostanie urlopu a ma wykupione wczasy w Egipcie od razu pomyślałem, że to dobry pomysł. Mam 30 lat nie jestem jakimś super wspaniałym ciachem, ale uważam się za przystojnego faceta no może trochę zbyt nieśmiałego. Pojechałem z nim do biura podróży gdzie załatwiliśmy formalności, wskoczyłem na jego miejsce i już nie mogłem się doczekać tych dwóch tygodni. W dniu wyjazdu dotarabaniłem się na lotnisko wsiadłem do samolotu i po jakichś 4-5 godzinach wylądowałem na miejscu. Podstawionym autokarem przez biuro rozwieziono nas do hoteli tam każdy dostał swój klucz i ulokował się w pokoju. Szybko poznałem innych wczasowiczów starych i młodych samych i z rodzinami razem wychodziliśmy na miasto i tam spędzaliśmy dzień plażując do samego wieczora. Po paru dniach razem z kilkoma znajomymi postanowiliśmy odwiedzić hotelową dyskotekę nie jestem strasznym zwolennikiem takich imprez wolę raczej domowe spędy, ale co mi tam. Muzyka głośno dudniła z głośników oczywiście w stylu typowo tutejszym, co chwilę śpiewali habibi habibi, co wytłumaczono mi, że oznacza kochanie ale klimat był całkiem sympatyczny. Po paru drinkach panowie rozeszli się po całym lokalu a ja zostałem przy barze zamawiając kolejnego drinka. Kątem oka zobaczyłem na drugim końcu baru całkiem ciekawą smukłą sylwetkę ciemnoskórej kobiety w przewiewnej, ale dość obcisłej sukience uwydatniającej duże okrągłe piersi siedziała na wysokim typowo barowym stołku z przełożoną nogą na nogę muszę przyznać, że to hebanowe ciało przez długi czas wstrzymało mój wzrok. Machała nogą w rytm muzyki kiwając i lekko wyginając ciało i te długie kruczoczarne włosy, co chwilę poprawiając sączyła przez słomkę jakiegoś kolorowego drinka. W pewnym momencie widząc, że zawartość kieliszka tej pięknej dziewczyny zaczyna się kończyć zawołałem kelnera i poprosiłem, aby doliczył do mojego rachunku cokolwiek sobie mój anioł zażyczy. Długo nie czekałem dziewczyna kiwnęła w stronę kelnera o coś poprosiła ten nalał a sugerując się widokiem i gestykulacją barmana właśnie wytłumaczył, że ten napitek jest na koszt tamtego pana. Dziewczyna odwróciła się w moją stronę z uśmiechem podniosła kieliszek i kiwnęła głową w podziękowaniu. Jej twarz była radosna wspaniale umalowana wręcz przesłodka prawie jak laleczki Barbie tym bardziej mnie zachwyciła owa nieznajoma. Nie czekałem długo zamówiłem kolejnego drinka i podszedłem do obiektu mego zauroczenia, Przedstawiłem się i może to zabrzmi banalnie, ale powiedziałem, że tak pięknej dziewczyny trudno nie zauważyć i siedząc tak samotnie chciałbym zabrać trochę jej cennego czasu. Dziewczyna się uśmiechnęła odpowiedziała, że w takim towarzystwie i ona chętnie posiedzi wskazała mi stołek obok i przedstawiła się jako Ariel. Przyjechała tu z koleżanką na wczasy i tak odwiedzają pobliskie dyskoteki, bo są tu same. Głos miała śliczny melodyjny pochodziła z Hiszpanii, na co odpowiedziałem, że tamtejsze kobiety mogą jej pozazdrościć tylko urody. Cały czas chichotała i kontynuowaliśmy naszą rozmowę o wszystkim i niczym. Nie ukrywam, że mój angielski perfekcyjny nie jest, ale dziękowałem bogu że i moja rozmówczyni włada tym językiem. W głośnikach zaczęła lecieć jakaś spokojna muzyczka, więc zaprosiłem mego anioła do tańca. Nie opierała się wstała miała około 170 cm wzrostu, więc przy moich 186 nie było tragedii tym bardziej, że jej buty na wysokim obcasie unosiły ją jeszcze wyżej. Podczas pląsania na parkiecie kontynuowaliśmy nasze rozmowy dowiedziałem się, że jest sama nikogo stałego nie posiada tu aż uśmiech sam się pojawił na mojej twarzy. Przetańczyliśmy tak kilka kawałków i wolnych i szybszych tu jej ruchy wprost mnie zniewalały wiła się przy moim ciele ocierając delikatnie. Po otoczeniu wokół nas zauważyłem, że robi się coraz większy luz impreza powoli dobiegała do końca. Rozkoszowałem się każdą minutą spędzoną z Ariel nie chciałem jej tak szybko tracić z mych ramion. Niestety potrzeba była silniejsza, więc przeprosiłem moją panią i skierowałem się w stronę toalet. Oczywiście przy męskiej stała kolejka rozweselonych panów różnorodnej narodowości i kolorze skóry, więc stanąłem na samym końcu. Co chwilę zerkałem na zegarek licząc każdą minutę bez mojej pani tymczasem ktoś chwycił mnie za rękę i pociągnął za nią to była ona. Z uśmiechem na twarzy zaprowadziła mnie do damskiej łazienki gdzie przed lustrem malowała się jakaś dziewczyna kompletnie nie zwracając na nas uwagi otworzyła jedną z kabin i wpuściła mnie do niej zajmując jednocześnie drugą. Czułem zapach jej perfum wiedziałem, że jest tuż obok uśmiech nie znikał z mojej twarzy. Ledwo skończyłem i uchyliłem drzwi Ariel wśliznęła się do mojej kabiny usiadła na zamkniętej już muszli i chwyciła mnie za pasek od spodni. Jednym płynnym ruchem opuściła mi spodnie patrząc mi w oczy zalotnie się uśmiechając wyciągnęła mojego sterczącego już kutasa i zaczęła dłonią przesuwać po nim to w górę to w dół. Pochyliłem głowę i pocałowałem moją piękną ciemnoskórą towarzyszkę, co odwzajemniła oplatając mój swoim językiem. Dałbym sobie ręce uciąć, że smakowała truskawkami była słodka i tak śliczna. Oderwała się od moich ust i dalej masując mojego kutasa chwyciła go ustami patrzyłem jak tylko w nich znika by za chwilę się znów pojawić. Wiedziała jak się to robi ssała główkę podrażniając ją językiem wił się wokoło mojego kutasa co doprowadzało mnie do ekstazy. Ręką masowała szybko trzon a usta wciąż pochłaniały go głębiej i głębiej. Czułem, że jest już gdzieś w gardle, ale nawet się nie zakrztusiła. Chwyciłem ją za głowę i rytmicznie posuwałem jej usta a ona mruczała jak kotka. Nie musiałem długo czekać jak w końcu strzeliłem i zapełniałem jej usta obficie spermą. Przy dalszych ruchach kutasem w jej ustach moja sperma zaczęła sączyć się kącikami jej ust wyssała mnie, co do kropelki wstała palcem zebrała resztki nasienia z twarzy oblizała go i wyszliśmy z kabiny. Wychodząc z toalety zauważyłem tylko zdziwione spojrzenia 2 dziewczyn plotkujących przy lustrach. Wyszliśmy przed lokal i powolnym krokiem udaliśmy się w stronę parkingu z samochodami bo muszę tutaj zaznaczyć że taksówek naszych europejskich po prostu tu nie ma. Stoją zaparkowane 30-40 letnie jeepy lub zwykłe pickupy. Zatrzymaliśmy się przy pierwszym lepszym Ariel powiedziała kierowcy cel jazdy odwróciła się do mnie pocałowała mnie jeszcze raz i wsiadając do pojazdu na chwilę się zawahała. Popatrzyła na mnie i z uśmiechem na twarzy kiwnęła głową w stronę otwartych drzwi, w których oparła już swoją zgrabną nóżkę. Pomyślałem chwilę, po czym chwyciła mnie za rękę i pociągnęła do samochodu. Przez całą drogę milczeliśmy ona opierała swoją głowę o moje ramię ja poprawiłem kosmyk jej włosów opadający wzdłuż twarzy nie dowierzając, że tak piękna dziewczyna tuli się w moje ramiona. Po około 10 minutach byliśmy już na miejscu trzymając mnie za rękę prowadziła przez recepcję schodami do góry mijaliśmy kilkanaście pokoi aż w końcu się zatrzymała i otworzyła drzwi. W środku przyznam, że w porównaniu do mojego hotelu jej pokój składał się z 2 osobnych sypialni łączonych drzwiami powiedzmy bo jako takich to nie było wisiały wzdłuż nich długie pasy koralików jeden przy drugim. Zaglądnęła do pokoju obok, po czym wróciła uśmiechnięta z palcem opartym o te cudownie jędrne usta w geście, że jej koleżanka śpi. Usiadłem na skraju łóżka i oglądałem jak krząta się po pokoju szukając szklanek i przygotowując drinka. Usiadła obok mnie rozkoszowałem się drinkiem a jeszcze bardziej widokiem mojej ciemnoskórej towarzyszki. Gdy odstawiłem szklankę pocałowałem ją w usta potem skierowałem się ku szyi. Moja dłoń błądziła w tym czasie po jej piersiach, co chwilę je ugniatając opuściłem ją niżej na kolano i zacząłem powoli wsuwać się pod jej sukienkę. Dziewczyna chwyciła mnie za dłoń odsunęła na bok i patrząc na mnie z dziwnym wyrazem twarzy oznajmiła, że najpierw musi mi się do czegoś przyznać, bo obawiała się tego od początku dyskoteki. Nie wiedziałem, o co jej chodzi, ale potwierdziłem w przekonaniu, że nie mam po dzisiejszym wieczorze do niej żadnych pretensji a powiem więcej jestem od samego początku wręcz oczarowany jej urodą. Popatrzyła na mnie wstała i rozwiązała sznureczki jej zwiewnej sukienki na plecach na wysokości pasa. Zsunęła ramiączka i odzienie opadło na ziemię. Moim oczom ukazała cię bardzo zgrabna sylwetka, która oczarowała mnie jeszcze bardziej odziana w koronkową różową bieliznę w bucikach na obcasie z wiązaniami sznureczkami aż do samych kolan. Stała tak, po czym rozpięła stanik. Gdy opadł na ziemię na tle hebanowej skóry tuż pod sutkami a raczej ich obwódkami dało się w świetle rozpoznać blizny po cięciach delikatne, ale widoczne. Uśmiechnąłem się i powiedziałem, że chyba przesadza przecież implanty sylikonowe to nie jakaś straszna rzecz a wręcz naturalna sprawa. To w końcu jej ciało i ona musi się w nim czuć swobodnie i seksi. Jej mina się nie zmieniła lekko zagryzła wargę w kąciku ust i chwyciła z boków majteczki powoli opuszczając je w dół. W tym momencie zamarłem moim oczom ukazał się niebywały widok to nie była kobieta. Odjęło mi mowę patrzyłem na ciało cudownie pięknej dziewczyny, która pomiędzy nogami posiada penisa. Moje oczy błądziły to w dół to znów na twarz stałą tak dłuższą chwilę, po czym podeszła i zapytała czy to jest wielki problem bo bardzo jej się spodobałem uważa je jestem prawdziwym dżentelmenem i jeżeli chcę wyjść to nie będzie miała nic przeciwko temu. Spoglądając tak na jej ciało przez głowę przeleciało mi 100 różnych pytań wizja kilku filmów widzianych na Internecie, lecz także ciekawość i wciąż pożądanie. Pomyślałem że raz kozie śmierć po czym doszedłem do wniosku że przecież to co się tu wydarzy tu pozostanie mieszkamy w różnych częściach świata więc czemu nie. Jak pomyślałem tak wstałem patrzyła na mnie zdjąłem koszulkę i szybkim ruchem opuściłem spodnie wraz z bokserkami. Na jej twarzy pojawił się błogi uśmiech podszedłem chwyciłem ją w pasie przysunąłem tak, że nasze ciała przylegały do siebie i namiętnie pocałowałem gładząc równocześnie ręką i ugniatając jej pośladki. Całowaliśmy się tak jakby nasze usta miały już nigdy się nie rozdzielić wtedy pchnęła mnie w tył padłem na łóżko podeszła uklękła w nogach łóżka i jej usta już pochłaniały mojego kutasa. Ssała go namiętnie zagłębiał się cały w jej ustach a wzrok nawet na chwilę nie opuszczał mojego spojrzenia. Było to dla mnie coś niesamowitego takiego pragnienia i podniecenia nigdy w życiu nie przeżyłem. Podniosłem się w górę chwyciłem ją za szyję przyciągnąłem do siebie i już zagłębiałem język w jej ustach. Tym razem to ja przejąłem inicjatywę oparłem ją o łóżko rozchyliłem pośladki naplułem pomiędzy nie wprost na jej dziurkę i powoli się w niej zanurzałem. Jęczała, ale nie czułem zbyt dużego oporu była rozluźniona i w pełni otwarta nie czekałem wszedłem cały i zacząłem rytmicznie ją posuwać. Słyszałem jak mówi pod nosem w nieznanym mi języku, choć domyślałem się że jest to hiszpański i rżnąłem ją coraz szybciej moja ręka powędrowała na jej piersi podnosząc jej ciało do pionu a druga powoli zsuwała się po brzuchu by chwilę później trzymać już jej kutasa. Mruczała jak rasowa kocica ruchami bioder nadziewając się w rytm na mojego kutasa a ja tym czasem nie widząc jej penisa macałem dłonią jego kształt i gabaryty. Po kilku ruchach mej dłoni wyczułem, że ma o wiele większego i grubszego ode mnie co podniecało mnie jeszcze bardziej zacząłem go szybko walić co jakiś czas palcem przejeżdżając po jego czubku tak jak lubię najbardziej. Ariel z każdym moim pchnięciem zaczynała piszczeć i jęczeć obawiając się współlokatorki chwyciłem dłonią i zatkałem je mocno ręką. Słychać już było stłumione dźwięki jakby wydobywały się z jakiejś otchłani. Rżnąłem ją szybko ostro bez opamiętania czułem się bosko, moja partnerka dźwiękami dawała do zrozumienia, że i ona jest w pełni zadowolona. Po jakimś czasie, gdy mój kutas zaczynał pulsować przez głowę mi przeszła myśl prezerwatywa ale wyczuwając kutasa którego mocno jej waliłem uświadomiłem sobie no po co w ciążę nie zajdzie. W tym momencie trysnąłem zalewałem ją wprost potokami spermy dalej ostro posuwając w życiu tak nie lałem. Moja sperma, aż wylewała się z jej dziurki spływając po jej udach. W końcu przestałem pchnąłem ostatni raz ona opadła na łóżko zdyszana i zlana potem, gdy wyciągnąłem kutasa jeszcze przez chwilę patrzyłem jak moja sperma z niej wycieka po udach zahaczając jej jądra. To co wypływało ręką wcierałem w jej ciało. Po łożyłem się obok popatrzyłem prosto w jej oczy i widząc uśmiech na jej twarzy złożyłem na ustach jeszcze jeden długi pocałunek tak zasnęliśmy wtuleni do siebie.   

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał Roz

    Czysta fantazja

  • Ariel cz2

    Obudziłem się i otworzyłem oczy patrzyłem w sufit i dotarło do mnie, że nie jestem w swoim pokoju. Odwróciłem się w bok ujrzałem dziewczynę uroczą jej twarz zasłonięta była kosmykiem włosów przez głowę przeleciały mi wspomnienia wczorajszej nocy i już wiedziałem, że śpię u Ariel. Patrzyłem tak na nią przez dłuższą chwilę odgarnąłem włosy z jej twarzy i delikatnie pocałowałem w czoło. Wstałem i poszedłem wprost do łazienki, ziewając i przecierając oczy wszedłem do środka, gdy usłyszałem cieknącą wodę otworzyłem szeroko oczy i moim oczom ukazała się zgrabna sylwetka jakieś 155 wzrostu kręcone blond włosy do ramion. Dotarło do mnie, że stoi przed muszlą a to co słyszę wcale nie jest cieknącą wodą. Szybko się wycofałem i wpół nieprzytomny analizowałem ten obraz. Drzwi się otworzyły i wyszła uśmiechnięta prawdziwa latynoska piękność. Kobiece i delikatne rysy twarzy zniewalający uśmiech i okrągłe piersi jak jędrne jabłuszka. Dziewczyna weszła do drugiego pokoju gdzie odprowadzałem ją wzrokiem. Przypomniałem sobie, że po coś do tej łazienki wchodziłem wróciłem i z ulgą oddałem się porannej potrzebie. Odwróciłem się do lustra przemyłem twarz i wtedy weszła ona moja cudowna Ariel. Patrząc w lustro obserwowałem jak gładko i wdzięcznie kroczy w pełnej okazałości. Jej skóra gładka wręcz idealna podeszła do toalety i usiadła na muszli. Usłyszałem jak strumień leci po ściance muszli a ona z uśmiechem patrzyła na mnie. Wyszedłem z łazienki pozostawiając ją porannym sprawom i tu druga dziewczyna wręczyła mi filiżankę kawy. Podziękowałem i siadłem przy stole delektując się płynem zacząłem rozmowę się przedstawiając, bo jeszcze nie miałem okazji jej poznać. Przedstawiła się jako Wiki miała 23 lata i razem z Ariel mieszkała od 3. Dziewczyny traktowały się zawsze jak siostry i pomagały, więc dobrze się zapoznały. Gdy tak rozmawialiśmy wyszła Ariel w ręczniku oplecionym pod pachami podniosła kawę i siadła mi na kolanach całując w policzek. Uśmiechnąłem się i ręką objąłem ją w tali a drugą trzymając własny napój. Dziewczyny plotkowały w swoim języku ich głosy były tak melodyjne, że w życiu nie poznałby nikt, jaką skrywają tajemnicę tym bardziej, że dokładnie się przyglądając nawet nie widać jabłka Adama musiały przełknąć łyk kawy by zauważyć, że jest na miejscu delikatnie naciągając skórę. Skończyłem pić ubrałem się i na po, żegnanie pocałowałem moją kochankę w usta chwilę tak pozostając, po czym jej przyjaciółkę w policzek i wyszedłem. Dopiero za drzwiami się zorientowałem, że nawet nie wziąłem żadnego numeru wszedłem, więc jeszcze raz wyjąłem telefon i poprosiłem o numer. Dziewczyny się roześmiały a Ariel powiedziała myślałam, że nie poprosisz. Wzięła mój telefon i szybko wklepał swoją komórkę. Jeszcze raz po, żegnałem się pocałunkami i po jakiś 20 minutach byłem w hotelu. Szybki prysznic i z w restauracji spożywałem śniadanie, panowie lekko skacowani podpytywali się o moją zdobycz stwierdzając, że skoro do hotelu nie wróciłem musiało być dobrze nie zaprzeczałem i nie rozwijałem ich teorii po prostu siedziałem. Tuz po śniadaniu ruszyliśmy na plażę leżaczek i piwko jakiś posiłek i tak zrobiła się już 19. W hotelu kolacja a potem w pokoju telefon z wyświetlonym numerem i 100 pytań w głowie. Dzwonić nie dzwonić, a co jeżeli… a może…. No przecież… czy aby na pewno… no chyba. W końcu się przełamałem i wybrałem zieloną słuchawkę, był sygnał. Usłyszałem znajomy głosik hiszpańską mowę, więc powiedziałem, kto dzwoni i zapytałem czy obie dziewczyny mają dziś jakieś plany. W słuchawce usłyszałem radość z mojego telefonu Ariel mi powiedziała, że nie sądziła, że się odezwę, ale czekała wciąż na telefon. Zaprosiła mnie do siebie i stwierdziła, że coś się wymyśli. Cud, że pamiętałem a raczej wychodząc popatrzyłem na nazwę ich hotelu, więc po jakimś czasie już stałem w recepcji. Jeszcze raz wybrałem numer i potwierdziłem swoją obecność, na co dostałem numer pokoju. Gdy wszedłem panował półmrok wszędzie paliły się świece zapachowe, bo kadzidełek żadnych nie zlokalizowałem. Dziewczyny krzątały się po pokoju Ariel w błękitnej i luźnej sukience z dużym dekoltem i kończącą się tuż nad kolanami a Wiki natomiast w obcisłej koszulce upiętej na piersiach różowej i mini dżinsowej z szerokim białym paskiem. Był jeszcze mężczyzna na oko ok. 40-45 lat przedstawił się, jako Eryk znajomy Wiki. Z radia poleciała muzyka a na stole stały już wino whisky oraz zakąska. Siedzieliśmy razem rozmawiając śmiejąc się i wygłupiając. Co jakiś czas któraś z dziewczyn słysząc utwór zrywała się z krzesła i wijąc przy stole. Na telefonie widziałem, że jest już dość późno a Ariel to widząc zabrała go i całując mnie w szyję wyszeptała dziś się nigdzie nie ruszasz zostajesz z nami. Kiwnąłem głową a ona już wsunęła mi język w usta namiętnie go ssąc i mrucząc pod nosem. Wiki siedziała naprzeciwko z uśmiechem opierała głowę na rękach się przyglądając a Eryk szeptał jej coś do ucha. Wstała machnęła ręką na po, żegnanie i razem zniknęli w pokoju obok. Tym czasem nie tracąc czasu wstałem i zacząłem powoli rozbierać moją panią. Sukienka opadła i odsłoniła seksowną bieliznę czerwoną koronkową majteczki i stanik z miseczkami zaledwie podpierającymi jej duże piersi, gdy reszta niczym nie była zakryta. Chwyciłem jej szyję wsuwając rękę pod włosy i przyciągnąłem. Ucałowałem czoło policzki i usta tu się na chwilę zatrzymując i oplatając moim jej język. Sunąłem dalej na szyję piersi raz jedną potem drugą brzuszek twardy i smukły kręcąc językiem kółeczka wokół pępka i tu ku mojemu zdziwieniu chwyciła mnie za ramiona podniosła i wyszeptała dziś ty będziesz moją zabawką. Pchnęła mnie na łóżko i szybko pozbawiła ubrania patrzyła tak na mnie przez jakąś chwilę ciekawy byłem, o czym myśli i co planuje jej śliczna główka. Zniknęła na chwilę by wrócić z olejkiem w dłoni wylała go trochę na moje ciało, był zimny, więc aż się wzdrygnąłem, ale po chwili jej delikatne dłonie już go rozsmarowywały i wcierały w moją klatę ramiona i oczywiście stojącego kutasa. Bawiła się tak dość długą chwilę aż prężył się sztywny niesamowicie, po czym wyjęła z szafki prezerwatywę i machała mi przed oczami. Zapytałem, co robi więc powiedziała czy ma ją założyć uśmiechnąłem się i kiwnąłem przecząco głową bo skoro wczoraj byłem w niej i mi to nie przeszkadzało to po co mi dzisiaj. Jakież było moje zdziwienie jak podeszła do mnie na wysokości twarzy masując już nabrzmiałego swojego kutasa i ocierając główką o moje usta. Bałem się to dla mnie coś nowego nigdy nie miałem żadnego w ustach tymczasem ona jeżdżąc nim po mych Wardach czasami wsuwała się ocierając o zęby. Poczułem lekko słonawy smak i ciepło bijące od główki. Widziałem jak na czubku pojawia się kropelka śluzu nie wytrzymałem i wysuwając język zlizałem go był nieco mdły i również słonawy, ale to co zrobiłem rozbudziło moje podniecenie i dziką ciekawość. Chwyciła mnie za brodę palca wsuwając w usta ssałem go i oplatałem językiem, po czym je otworzyła i wsunęła się we mnie. Miałem kutasa w mych ustach coś niesamowitego. Lizałem jej główkę jak była już we mnie od czasu do czasu mocno zasysając. Patrzyła na mnie z uśmiechem na twarzy i odchylając głowę jęknęła, więc chyba się podobało. Chwyciłem dłonią nasadę kutasa i szybko masując próbowałem ustami chwycić go jak najbardziej. Oczywiście nie było szansy wziąć całego kutasa, ponieważ jak wchodził już głębiej to aż się krztusiłem. Chwyciła mnie za głowę uniosła ją lekko i już normalnie rytmicznie posuwała mi usta. Widok ten doprowadzał mnie do ekstazy dźwięk obijających się o jej uda i spód kutasa jajeczek dopełniał me podniecenie. Jej piersi falowały a głowa nadal do tyłu odchylona. Ustami ssałem jak najmocniej mogłem jej ruchy wyciągały z nich całe powietrze. Szybki ruchem wyszła i pochyliwszy się włożyła swój cały język w moje usta oblizując całą ich zawartość. Chwyciła oliwkę polała na swojego kutasa wtarła go w niego świecił się wręcz błyszczał w świetle świec. Podniosła mi nogi do góry oparła je na swoich barkach i zerkając w dół nacisnęła na mój otworek. Czułem jak go rozpycha jak wsuwa się powoli syczała bo nigdy tam nic nie miałem pochyliła się i powiedziała bym się rozluźnił i popuścił uścisk zwieraczy. Próbowałem jak mogłem ale dalej nie wchodził polała od góry go olejkiem obficie i napierając palcem ocierała wokół swojego kutasa. Wszedł aż krzyknąłem poczułem ból jakby mnie ktoś rozdzierał zamknęła mi usta swoim językiem i wchodziła dalej się nie zatrzymując. Czułem jak sunie po moim wnętrzu ocierając się o ścianki i rozrywając mój otworek. Chciałem aż wyć z bólu aż w końcu poczułem, że już opiera się cały o mnie nie dowierzałem był we mnie calutki taki wielki. Przestała podniosła głowę i ciężko odetchnęła chyba też sprawiłem jej ból taki sam jak ona mi. Patrzyła mi w oczy i chichotała ja również się roześmiałem. Powiedziała teraz już będzie lepiej i już powoli się wysuwała. Faktycznie bólu nie było trochę dziwne uczucie, ale czułem jak mimowolnie mnie to nakręca stymuluje podnieca mój kutas sterczał jak drąg nie opadając. Chwyciła go ręką i masowała rżnąc moją dupę szybciej i szybciej. Jęczałem stękałem przy każdym ruchu wręcz odpływałem w ekstazie. Przestała na chwilę i obrócił mnie w pasie klęczałem na łóżku a ona podczas tego manewrów nawet ze mnie nie wyszła. Chwyciła mnie mocno za włosy i pociągnęła aż moja głowa odchyliła się do tyłu i znów rytmicznie, ale o wiele szybciej dalej posuwała moją dupę. Mówiła do mnie lubisz to podoba ci się dziś ja jestem górą. Odpływałem byłem w siódmym niebie nawet nie wiem, kiedy a już czułem jak ciepło mnie wypełnia rozlewa się we mnie cieknie we wnętrzu mojego ciała Ariel jęknęła głośno sapała nie wstrzymywała ruchów dalej mnie posuwając. Wyjęła go w końcu zachlupotało poczułem jak wypływają ze mnie jej soki po udach a w tym momencie już była przy mnie i wpychała mi w usta swojego kutasa. Oblizywałem go ssałem lizałem od dołu do góry czyściłem z każdej kropli nasienia. Smakowała mdło szybko wszystko połykałem zerkając, co chwilę prosto w jej oczy opadliśmy na łóżko obok siebie i tak leżąc patrzyliśmy sobie w oczy. Z pokoju obok wyszła Wiki machając ręką była całkiem naga równie piękna jak ariel piersi ciut mniejsze kutas sterczący, ale rozmiarów mojego. Na udach i nogach świeciły od światła migocące stróżki wiedziałem, że to zawartość Eryka. Dziewczyna idąc otarła palcem jedną z nich i oblizała ze smakiem znikając w łazience w tym samym momencie Ariel chwyciła mnie za brodę i mój wzrok skierowała na swoją uśmiechniętą twarz pokiwała mi palcem leciutko wystawiając język i go przygryzając. Pocałowała mnie swymi słodkimi pełnymi ustami i głaszcząc dłonią moje policzki. Leżeliśmy tak i powtarzali tę czynność przez jakąś chwilę. Wtedy Wiki wyszła z łazienki i kucając przy nam powiedziała coś do Ariel ta się uśmiechnęła oczy jej zabłyszczały zaczęły chichotać. Tego, co się potem stało nie zapomnę do końca życia. Leżałem przy Ariel patrzyłem jak dziewczyny wymieniają się uwagami. Śmiały się i chichotały przez dłuższą chwilę objąłem ramieniem moją kochankę i wtuliłem się w piękne ciemnoskóre ciało. Ariel znów mnie pocałowała i podsunęła się w górę łóżka siadając przed moją twarzą chwyciła moją głowę i nakierowała pomiędzy swe uda. Jej penis wygięty był ku dołowi lekko tracący swoje wymiary chwyciłem go dłonią i zacząłem go walić. Patrzyłem jak główka to się pojawia to znika pod skórką, co chwilę całując sam czubek kutasa muskając językiem. Wtedy poczułem jak Wiki wsuwa swe rączki na moje pośladki i rozchylając je zaczyna lizać mój otworek. Oblizywała go z wielkim zapałem wsuwała mi język głęboko do środka przez cały czas uciskając i miętosząc pośladki. Kutas Ariel tym czasem nabrał już pełnych kształtów i znikał w moich ustach raz za razem. Dziewczyna ciężko dyszała wciąż dociskając rękami mi głowę w tym czasie poczułem jak Wiki się wbija raz i do końca we mnie od tyłu. Bezwiednie w grymasie podniecenia otwarłem szeroko usta, ale nic z nich się nie wydobyło, bo Ariel mocno mi docisnęła głowę. Poczułem jak wsuwa się w gardło widziałem jej brzuszek bliżej niż do tej pory. Wiedziałem, że weszła głęboko starałem się zachować spokój. Moje dziewczynki poczynały sobie coraz śmielej moje ciało poruszało się w przód i w tył gdy Wiki się wysuwała to Ariel wbijała głęboko w me usta. Rżnęły mnie szybko i ostro ja odpływałem traciłem i siły i świadomość. Nagle poczułem na swoim kutasie czyjeś wargi zdębiałem nie miałem się jak odwrócić wciąż przez dziewczynki posuwany dotarło do mnie, że jest jeszcze Eryk to on zapewne nas oglądając podszedł i do nas dołączył. Czułem jak mocno zasysa mojego kutasa jak się zabawia moimi jądrami. Czułem się jakbym był zwykłą kurwą zadowalającą i oddającą swe ciało 3 facetom. Gdy Wiki przyspieszyła ruchy poczułem jak jej kutas pulsuje i wystrzeliłem razem z nią zalewała mnie swoją spermą wypełniała ciepłym płynem tym czasem ja lałem raz za razem to w usta to pewnie na twarz Eryka, bo dalej nie mogłem tego zobaczyć. Ariel chwyciła mnie mocno za głowę i również spuściła się w moich ustach zalewając je całkowicie swoim nasieniem nie nadążałem połykać lało mi się po brodzie kapało na łóżko spływało po szyi. Chwyciła mnie mocno za włosy podniosła do góry i swoim językiem jechała wzdłuż struże które po mnie spływały dokładnie je wylizując. Patrzyła mi w oczy w na wpół otwartych ustach widziałem białą spermę pokrywającą całe ich wnętrze w tedy namiętnie mnie pocałowała. Nasze usta wypełniły się śluzem wijącym pomiędzy językami całowała mnie długo namiętnie nie przerywając. Eryk stał z boku teraz widziałem jak Wiki z nim robi dokładnie to samo. Wymieniali między swoimi ustami zawartość mojego kutasa trzymając się w mocnym uścisku. Poczułem się wspaniale czekałem na dalszy ciąg tej nocy, która miałem nadzieję, że nigdy się już nie skończy.                 

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michał Roz

    Piszcie jak chcecie więcej

  • Miedzy rodzenstwem – cz.1

    – Byłeś kiedyś z kobietą? Pytam o seks.
    Zaczytany w “Ziemi jałowej” Eliota (a może to była “Ziemia tragiczna” Caldwella?) nie zauważyłem nawet, kiedy moja siostra Ania weszła do pokoju. Siedziała teraz na kanapie, ubrana w szlafrok niedbale narzucony na nocną koszulę. Swoje piękne złote włosy miała, jak zwykle, odgarnięte za uszy. Na kolanach trzymała grubą książkę o dziejach starożytnego Egiptu. Z jakiegoś powodu ten temat bardzo ją wówczas interesował.
    – To jak? – spytała patrząc na mnie przenikliwie zza swych owalnych okularów. – Odpowiesz mi, czy nagle masz sekrety przed siostrą?
    Westchnąłem ciężko.
    – Nie, nigdy tego nie robiłem – odparłem przemagając zawstydzenie. – Jestem ciężkim przypadkiem siedemnastoletniego prawiczka.
    – Szkoda, myślałam, że ty mi coś poradzisz – powiedziała smutno. – Bo ja jestem dziewiętnastoletnią dziewicą…
    Siedzieliśmy w pokoju rodziców. Był piątkowy wieczór. Mama i tato w tamtych czasach niemal co weekend (a przynajmniej co drugi) wypuszczali się dokądś – a to w góry na narty, a to do Warszawy zaszaleć – zostawiając nas samych “na gospodarstwie”. Byliśmy umyci i gotowi do spania – ja miałem na sobie piżamę i dodatkowo spodnie od dresu – ale spać nam się jakoś nie chciało, więc postanowiliśmy jeszcze poczytać.
    – Takim walniętym ludziom, jak my, trudno kogoś poderwać – skwitowałem. – Każdy od nas ucieka, zanim się zbliży. – Mój żart chyba na krótko poprawił jej nastrój. Posłała mi przemiły uśmiech i wróciła do swoich Egipcjan.
    Ania jest ode mnie starsza o niecałe dwa lata, zawsze więc doskonale się rozumieliśmy. W czasach szkolnych byliśmy dla siebie tak naprawdę jedynymi przyjaciółmi. Zawsze mówiliśmy sobie o wszystkim – gdy moja siostrzyczka w wieku trzynastu lat pierwszy raz miała okres, najpierw dowiedziałem się o tym ja, a nie mama. Nierozłączni byliśmy praktycznie do końca studiów, zanim ona poznała Marka, a ja związałem się z Dorotą.
    – Wiesz, że w starożytnym Egipcie kazirodztwo było uważane za coś normalnego? – rzuciła Ania znad książki.
    – Przez to mieli nienormalne dzieci… takie jak my – spróbowałem znów zażartować.
    – Ale teraz jest antykoncepcja – odparowała siostra. Już wtedy zaczęło mi świtać, do czego nasza rozmowa zmierza. Uznałem jednak, że to mnie najwyraźniej libido uderza na mózg, i wróciłem do lektury Caldwella (chyba, że to był Eliot).
    Prawda jest taka, że oboje z Anią zbyt szybko dorośliśmy, by rówieśnicy mogli nas zaakceptować. Imprezy, pijaństwa, dyskoteki – to wszystko kompletnie nas nie bawiło. Czytaliśmy za mądre i za trudne książki, oglądaliśmy zanadto ambitne filmy. Żadne z nas nie umiało tańczyć, zaś od polskiego hip-hopu woleliśmy stare płyty Herbiego Hancocka (w pewnym sensie prekursora tego stylu). Nie należeliśmy do “fajnych” osób, z którymi chętnie idzie się do łóżka; mieliśmy raczej status szkolnych dziwadeł. Zresztą zdaje się, że większość naszych kolegów, wiedziona głupim stereotypem, uważała mnie za geja, a moją siostrę za lesbijkę. Śmieszne.
    – Krzysiek… – zwróciła się do mnie Ania.
    – Tak?
    W milczeniu odłożyła książkę. Wstała. Podeszła do szafki, w której rodzice trzymali alkohol, i nalała sobie kieliszek jakiejś whisky. Wypiła jednym łykiem.
    – Pomyślałam sobie – rzekła patrząc mi w oczy bardzo uważnie – że… że może wyświadczymy sobie nawzajem tę przysługę?
    – J… jaką przysługę?
    – Roz-pra-wi-cze-nia – wysylabizowała. Takich rzeczy nie mówi się łatwo. – Skoro oboje mamy ten sam problem, to… może niech to zostanie w rodzinie? We własnych czterech ścianach, jak mawiała pani Dulska…
    To był dla mnie za duży szok. Po prostu wstałem – książka spadła mi z kolan, głucho uderzając o podłogę – i uciekłem do swego pokoju.
    Nie całkiem ze wszystkich spraw zwierzałem się mojej siostrze. Nie wiedziała jednego – że o tym, co mi zaproponowała, marzyłem od lat. Broniłem się przed tym; myślałem, że jestem jakiś zboczony… ale to powracało i nie dawało się stłumić.
    Ania jako pierwsza obudziła we mnie seksualność. Miałem wtedy osiem lat, ona dziesięć. Kąpała się, a ja, nie wiedząc o tym, wszedłem do łazienki. Na widok dziecinnej waginki siostry doznałem momentalnej erekcji mojego jeszcze bardziej niedojrzałego siusiaka. Potem, gdy sam mając lat jedenaście dowiedziałem się, że Ania jest już kobietą, omal nie zwariowałem z podniecenia. Sama myśl o niej śpiącej tam, w pokoju za ścianą, bez majteczek pod nocną koszulką, wystarczyła mi do całonocnej masturbacji. Potem jakoś sobie wytłumaczyłem, że tak nie można, że “siostra to nie kobieta”… Starałem się fantazjować o innych dziewczynach, ale gdy tylko zobaczyłem kawałek ciała Ani… Najgorzej było latem, kiedy opalała się na podwórzu w samym bikini.
    Siedziałem na swym tapczanie próbując zebrać i ułożyć rozbiegane myśli. Mój organ płciowy stał jak kołek. Nie udawało mi się przestać myśleć o tym, co przed chwilą usłyszałem. Wyobraźnia nieproszona podsuwała mi kolejne kazirodcze wizje. Moja dłoń wędrowała już ku spodniom – chciałem jakoś pozbyć się nie chcącego odejść podniecenia – gdy usłyszałem ciche stukanie do drzwi. Uchyliły się wolno. Ania weszła na palcach; zachowywała się, jakby próbowała być niewidzialna.
    – Przepraszam – szepnęła. – Nie chciałam cię urazić…
    – Ależ…
    Przyjrzałem się swej siostrze, popatrzyłem w jej twarz, jej oczy… świeciły w nich łzy.
    Wstałem nagłym, zdecydowanym ruchem. W tamtej chwili sam nie wiedziałem dobrze, co robię. Moje usta dotknęły jej ust. Wszystkie myśli w mej głowie zblakły, stając się nieistotne niby świeca w blasku słońca. Tak właśnie zaślepiło mnie wszechogarniające pożądanie. Całowałem ją raz za razem; szlafrok z cichym szelestem zsunął się na podłogę. Obejmując przez cienki materiał koszuli smukłą kibić siostry czułem, jak jej ciało przebiegają dreszcze. Resztką zdrowego rozsądku spróbowałem powstrzymać nieuniknione.
    – Nie mam gumek… – wybełkotałem uwalniając się z objęć siostry.
    – Ja mam. – Ania pociągnęła mnie do swego pokoju i tam wysypała na podłogę zawartość swej torebki. Pośród szminek, tuszów do rzęs, puderniczek i reszty przyrządów, których nazw nie znałem, odnalazła dwie kolorowe paczuszki po trzy sztuki.
    – Czy są…
    – Tak, kupione przed tygodniem. – Drżącą ręką otworzyła jedną paczek. – Poczekaj, ja ci nałożę. Czytałam, jak to się robi.
    Nie pytając, ściągnęła mi spodnie na tyle, by odsłonić nabrzmiały fallus.
    – Patrz, tu trzeba zrobić taki zbiorniczek, żeby wytrysk jej nie rozsadził. – Posadziwszy mnie na swym łóżku, przytknęła trzymaną w dwóch palcach prezerwatywę do czubka mego penisa. Jęknąłem pod pierwszym w życiu kobiecym dotykiem w tym miejscu. – Wyciskasz powietrze… i już możesz zakładać. – Kiedy gorączkowo przesuwała swe palce wzdłuż mojej męskości rozwijając kondom, z trudem udało mi się powstrzymać od tego, o czym przed chwilą mówiła. – No, gotowe…
    Wstała i, zgasiwszy światło, podciągnęła koszulę nocną aż do talii, odsłaniając idealnej krągłości biodra i pośladki godne modelki.
    – Nie wiedziałem, że moja siostra ma taki śliczny tyłek… – Powinienem był powiedzieć, że gdyby żyła w starożytności, pewnie jakiś rzeźbiarz kazałby jej pozować do posągu Wenus. Powiedziałem to dużo później. W tamtej chwili, jak się zapewne domyślacie, nie miałem głowy do wyszukanych komplementów.
    – Chodź! – Ania położyła się na plecy, podkładając sobie poduszkę pod pupę. Przyciągnęła mnie, jednocześnie unosząc nogi i przyciągając je do piersi. Rozchyliła uda. Była wydepilowana… Jej wagina miała wąskie wargi i niedużą, napęczniałą teraz od podniecenia łechtaczkę.
    – Co my robimy?… – nie wiem, które z nas to powiedziało. Prawa dłoń siostry poprowadziła mnie do wejścia jej kobiecości, a lewa rozchyliła lekko wargi.
    – Ach… – usłyszałem krótki jęk.
    Jakoś oparłem się podnieceniu, które podpowiadało mi, bym wtargnął z całą siłą. Wiedziałem, że za pierwszym razem trzeba być bardzo, bardzo delikatnym. Wsunąłem się i odczułem jej skurcz… znów musiałem wstrzymać wytrysk. Wycofałem się lekko i wszedłem głębiej…
    – Aach…
    Pocałowałem jej usta, jej zamknięte powieki. Otworzyła je i popatrzyła mi w oczy.
    – Tak… – westchnęła – Dalej… – Jedną ręką obejmując mnie za szyję, drugą pchnęła moje biodra do przodu. – Dalej.
    Natrafiłem na opór i zawahałem się.
    – Dalej – powtórzyła. – Aaach…
    Nieomal przez nią zmuszony, naparłem mocniej i opór ustąpił.
    – Aaaach! – krzyknęła nagle. Chciałem się wycofać, ale jej ręka znów popchnęła mnie w przód, mocno, zdecydowanie, aż do końca. – Achchchchch… – odetchnęła. Poczułem, jak z jej wnętrza wypływa coś lepkiego.
    – To boli, prawda? – wyszeptałem.
    – Trochę – kiwnęła głową Ania.
    W milczeniu wysunąłem się z siostry najdelikatniej jak mogłem, choć mój popęd seksualny nalegał, by kontynuować. Ostatnim, czego chciałem, było sprawianie jej dalszego bólu.
    Uśmiechnęła się do mnie tak pięknie, jak jeszcze nigdy.
    – Lepiej nie mogłam wybrać – powiedziała. – Nie mogłam wybrać lepiej na pierwszy raz… – powtórzyła. – Ci Egipcjanie wiedzieli, co robią.
    Położyła się na boku. Zdjąłem pustą prezerwatywę i przywarłem do pleców Ani. Moje prącie, nadal w stanie wzwodu, dotknęło jej wciąż nagich pośladków… i wówczas doszedłem. Zaskowytałem rozpaczliwie, gdy moja sperma profanowała siostrzaną pupę.
    – Przepraszam…
    – W porządku – usłyszałem jej cichy głos – nic się nie stało.
    Tak przytuleni zasnęliśmy.

    (CDN)

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Pisatiel

    “Pisatiel”, czyli po rosyjsku “pisarz”. Nie jestem Rosjaninem, ale lubię niektórych rosyjskich autorów. 🙂