Category: Uncategorized

  • Wakacje u Cioci

    Jestem Arek i mam 17 lat, opowiem wam co przydarzyło mi się dwa lata temu.Pewnego lipcowego dnia, pojechałem do cioci na domek letniskowy. Miałem zostać tam na trochę z ciocią i cioteczną siostrą.Odkąd pamiętam ciocia zawsze mnie podniecała. Miała 42 lata i miała na imię Magda, była rozwódką. (184cm wzrostu, czarne włosy do ramion, duża pupa i wielkie uda). Kiedy dojechałem na miejsce, wyszla po mnie siostra. Pomogła nieść mi torby i reszte rzeczy. Siostra miała na imię Ania i była o rok starsza (172 cm wzrostu, brunetka, niewielkie cycki i jędrna pupa). Szedłem z Anią i rozmawiałem na różne tematy. Gdy doszliśmy do domku, ciocia właśnie wychodziła spod wiatu, która znajdywała się obok. Miała na sobie białe bardzo króciutkie spodenki, i czarny stanik. Weszliśmy do domku, był niewielki dwa pokoje, toaleta i niewielka kuchnia. I poszlismy do pokoju w którym spała ciocia. Kazała mi odłożycz rzeczy na ziemie i powiedziała że później załatwimy mi jakieś miejsce do spania. Postanowiła, że pójdziemy na plaże, a potem do pobliskiego baru na lody(była godzina 18). Cały czas ją obserwowałem gdy się opalała i próbowałem się popisać. Siedzieliśmy na plazy do około 21, dopóki nie zaszło słońce. Już mieliśmy iść do baru gdy ciocia powiedziała, (dając nam pieniądze), że idzie do domku odnieść koc i ubrać się cieplej na wieczór. Wraz z Anią poszliśmy do baru, zamówiliśmy po zapiekance i słuchaliśmy muzyki tam lecącej czekając na ciocie. Zagraliśmy z Anką w bilarda i zacząłem odczuwać zmęczenie. Powiedziałem siostrze, ze wracam do domku i idę spać i powiem cioci że na nią czekasz. Powolnym krokiem ruszyłem do domku. Będąc przy bramce zauważyłem, że w całym domku jest ciemno i drzwi są niedomknięte. Pocichu wszedłem i rozglądałem sie po ciemnym domu. Usłyszałem cichę stękanie dochodzące z toalety. Zakradłem się pod drzwi toalety i zacząłem zaglądać przez 5 cm szpare w drzwiach. Moim oczą ukazała się ciocia siedząca na kiblu, robiąca sę palcówkę. Strasznie mnie to podnieciło, wsadziłem rękę w majtki i zacząłem głaskać się po kutasie. Nie mogłem się powstrzymać, wyjąłem fiuta ze spodenek i zacząłem se walić. Ciocia nagle przestała i rozejrzała się po łazience. Wzięła z paczki ostatnią chusteczkę i zaczęła się podcierać. Szybko pobiegłem do jej pokoju usiadłem w fotelu i udawałem że robię coś w telefonie, starając się jednocześnie zakryć stojącego fiuta. Ciocia weszła do pokoju, jakby widziała że ją podglądałem, zapaliła świeczkę, odpaliła radio, i siadła na łóżko, po czym dodała:-Dlaczego przyszedłeś i gdzie Anka?- zapytała.-Ciociu ja przyszedłem bo zmęczony jestem, chcę się położyć. Ania siedzi w barze i gra w bilard.- odpowiedziałem zawstydzony.-A właśnie miejsce do spania całkiem zapomniałam. Może tą noc prześpisz tu ze mną, a jutro coś wymyślimy.-powiedziała kładąc się na łóżku.-Okej.- odpowiedziałem cicho, a w głębi duszy skakałem z radości. Ciocia weszła pod kołdrę i przeciągnęła się pod nią:-Wskakuj, dlaczego się nie kładziesz?- zapytała ziewając.Wstałem i żeby zasłonić namiocik wziąłem jasiek, który leżał na fotelu. Ciocia zdmuchnęła świeczkę i przyciszyła radio, podnosząc kołdrę.Siadłem na łóżku i obróciłem się by wejść pod nakrycie. Ciocia uśmiechnęła się i powiedziała z uśmiechem:-Strasznie zimno.-powiedziała patrząc w sufit.- Ale se laskę na noc wyrwałeś Areczku, stare pruchno.- zaśmiała się.-Fakt jest chłodno. A czy pruchno? Nie powiedziałbym.- odpowiedziałem.-Dobra czas spać kochany, Dobranoc.- powiedziała ciocia i obróciła się w stronę ściany.Leżałem na plecach i wgapiałem się w pupę cioci Magdy. Miałem chęć zerwać jej spodenki i zerżnąć. Leżałem tak a czas leciał, w końcu ciocia zasnęła. Pomyślałem że po cichu zwale se konia za jej plecami. Wsadziłem rękę do spodenek i delikatnie zacząłem poruszać skórą, jednocześnie spoglądając na dupsko ciotki. Powoli waliłem, ciotka zaczęła głośno chrapać, miała strasznie twardy sen. Taka okazja dwa razy się nie zdaża, powiedziałem se w głowie i przyłożyłem dłoń do wielkiego pośladka. Mój kutas odrazu stwardniał, delikatnie ugniatałem pośladek i jeździłem palcem po cipce. Byłem tak napalony że zacząłem je powoli ściągać, odwiązałem sznurek i delikatnie ściągałem. Spod spodenek, wyszły koronkowe czarne stringi. Położyłem się niżej by być bliżej jej tyłeczka. Jeździłem palcem miedzy pośladkami, kiedy ciocia poruszyła się cicho mlaskając. Leżała mniej więcej na brzuchu, ucieszyłem się bo miałem lepszy dostęp do jej dupska. Ściągnąłem spodenki do połowy tyłka, po czym nachyliłem się nad nim i zacząłem delikatnie jeździć nosem i językiem. Raz się żyje, pociągnąłem spodenki tak, ze miała je pod samym kroczem. Rozchyliłem pośladki i jechałem języczkiem w stronę oczka, dupcia cioci nie była pierwszej czystości, ale nie przeszkadzało mi to. Wsadziłem dłoń miedzy nóżki i poczułem wilgotną cipkę z 4 dniowym zarostem. Lizałem jej pośladki i odbyt gdy usłyszałem trzaskające drzwi bramki. Szybko nakryłem ciotkę i położyłem się wyżej, przez okno wypatrzyłem zataczającą się Anke. Pocichu przeszła przez pokój, niewiedząc, że niespałem. Pomyślałem, że jeżeli Anka jest pijana to da się chociaż pomacać. Wstałem i ruszyłem w stronę jej pokoju. Anka zdejmowała spodenki w ciemnym pokoju, odwrócona tyłem do drzwi. Stanąłem w drzwiach i powiedziałem:-W niezłym stanie wracasz.- powiedziałem.-Lepiej żeby się ciocia nie dowiedziała.Anka odwróciła się i powiedziała bełkoczącym głosem:-Nie mów jej nic to zrobię ci loda.-powiedziała podchodząc do mnie.-Kładź się do wyra.-rozkazała.Położyłem się, a Anka usiadła na mnie i zaczęła mnie całować. Złapała mnie za ręce i położyła na swoich pośladkach. Nagle wstała i ściągnęła koszulkę, potem kąpielówki i weszła do mnie pod kołdre. Znowu zaczęliśmy się całować, Anka jeździła mi ręką po kroczu, po chwili jej ręka była w spodenkach. Weszła pod kołdrę i wsadziła kutasa do buzi, rytmicznie machając głową. Mocno wzdychałem z rozkoszy,gdy Anka obróciła się i położyła na mnie w pozycji 69, dodając:-Liz moją cipkę braciszku.Łapczywie zacząłem robić jej minete, potem zeszła ze mnie i odwróciła się plecami wypinając się. Zacząłem ją mocno rżnąć, aż odpadliśmy z sił.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    lolo

    lolo

  • 16-letnia blondyna i fetyszysta stop

    Małe miasteczko, około 90km od Łodzi. Lato – cudowne długie wieczory z przepięknymi zachodami słońca. Coś wspaniałego dla osób doceniających piękno przyrody. Miała na imię Karina. Była blondynką o wspaniałych długich jasnych włosach sięgających do połowy pleców. Była bardzo szczupłą osobą o niezwykle zgrabnych nogach, które to podobały mi się najbardziej, jej wzrost mierzył 160cm. Zawsze u kobiet, a właściwie to dziewczyn, ponieważ mamy oboje dopiero po 16 lat, ceniłem sobie szczupłe, zgrabne nogi oraz małe stópki. Być może to przez to że jestem fetyszystą stóp, jak zresztą 1/4 facetów w Polsce. Piersi miała małe, ale za to idealnie komponowały się z jej szczupła figurą. Jej tyłeczek nie był duży, ale za to wyćwiczony. Widać było, że w domu ćwiczyła pośladki, żeby odciągnąć uwagę od biustu. Z reguły podobają mi się małe piersi, więc miała u mnie duży plus. Nie lubiłem dużych piersi, jakichś zwisów itp. Wolałem raczej małe, jędrne i zgrabne piersi, które można ugnieść w dłoni lub idealnie całować małe sutki ustami. Z Kariną chodziłem tylko 3 lata do gimnazjum, ale zawsze uwielbiałem gdy były jakieś święta, apele, przedstawienia, ponieważ przychodziła wtedy w przepięknych rajstopach, wysokich szpilkach oraz spódniczce do połowy ud. Mogłem wtedy sobie tylko wyobrażać jak byłoby cudownie całować jej małe stópki i sprawiać jej przyjemność na wszystkie sposoby. W gimnazjum nigdy nie miałem z nią dobrego kontaktu, zmieniło się to dopiero, gdy razem zaczęliśmy jeździć autobusem do szkoły ponadgimnazjalnej. Pewną grupką znajomych osób jeszcze, gdy chodziliśmy do gimnazjum zaczęliśmy spotykać się w jak to nazwaliśmy “stajni”, gdzie był stół do ping-ponga oraz billard, jeden stolik i parę krzesełek na max 10 osób, gdzie miło spędzaliśmy tam czas grając w gry stołowe czy karciane, wesoło przy tym rozmawiając. Wszystkie osoby które, tam się spotykały paliły papierosy, więc wychodziliśmy grupowo na dwór palić, aby dbać o naszą stajnię. W tej grupie było parę dziewczyn, między innymi Karina z którą bardzo poprawił mi się kontakt odkąd spotykaliśmy się w stajni. W związku z tym, że często paliliśmy tam trawkę wszyscy się do siebie zbliżyli, lecz nie w sensie erotycznym lecz przyjacielskim. W takiej grupie nigdy nie było zamuły, więc jak była trawka to niektórzy leżeli na ziemi ze śmiechu.
    Pewnego razu, jakoś godzinę po zapaleniu trawki, oznajmiłem wszystkim że idę do sklepu, ponieważ nie miałem już śliny i chciało mi się jeść, więc postanowiłem coś kupić. Każdy kto coś chciał, dał mi pieniądze i wrócił do swoich zajęć czyli granie w ping-ponga. Pomyślałem sobie, że ktoś powinien ze mną iść bo sam nie dam rady przynieść tych wszystkich rzeczy, jeszcze w dodatku na fazie. Podszedłem do Kariny, ubranej w zwiewną lekką bluzkę, ciemne rajstopy, czarne vansy lub conversy(nie znam się) oraz spodenkami z wysokim stanem(gdzie prawie widać było jej tyłeczek) i zapytałem czy by nie poszła, ze mną po zakupy bo jest najbardziej ogarnięta ze wszystkich. Fakt faktem, była najbardziej ogarnięta ze wszystkich, ale też dobrze mi się z nią gadało na osobności na fazie, w dodatku jeszcze wtedy tak zachęcająco wyglądała, dlatego też musiałem ją wziąć ze sobą. Gdy wyszliśmy na dworze było trochę zimniej niż w środku i w dodatku było już ciemno. Na tym zimnie ogarnąłem się, myślę że Karina też. Oboje mieliśmy partnerów, ona chłopaka, który miał 17 lat, a ja dziewczynę, która miała 16 lat. W drodze do sklepu, tematy zeszły na to ile jesteśmy już w związku i co robiliśmy ze swoimi partnerami:
    – No to ile już jesteś w związku? – Zapytała Karina
    – Nie wiem, chyba rok już będzie, a u Ciebie jak tam? – Odparłem

    – Dokładnie rok i cztery miesiące – Z uśmiechem na twarzy odpowiedziała tak jakby była bardzo zadowolona ze swojego związku
    – Uu to ładnie… – powiedziałem
    – Pewnie seks już był – dodałem żartobliwie

    – Jasne – odpowiedziała równo nieprawdziwe

    – A tak serio jak tam u was w tych sprawach – zapytałem z nadzieją, że odpowie mi prawdę

    – A co Ty jesteś taki ciekawy? – powiedziała to obracając głowę w moją stronę i patrząc mi w oczy.

    – Chciałem się dowiedzieć, czy tylko ja robię nie przyzwoite rzeczy swojej dziewczynie – powiedziałem, to z uśmiechem na twarzy, ale jednocześnie z zaintrygowaniem.

    – A jakie rzeczy masz na myśli? – spytała
    – A co Ty jesteś taka ciekawa? – zagrałem w taki sam sposób, jak ona

    – Dobra to najpierw Ty mnie zapytasz i Ci odpowiem szczerze, a później vice-versa – powiedziała z zaciekawieniem na twarzy

    – Spoko, ale najpierw chodź, gdzieś na fajkę, bo dawno nie paliłem – Odparłem

    Poszliśmy zapalić, po drodze za starą świetlice, gdzie ona usiadła na schodku. Dałem jej papierosa, sobie też wyciągnąłem jednego i gdy zaczęliśmy palić, zapytałem:
    – To co tam robiłaś ze swoim chłopakiem?
    – W sumie to wszystko było – odparła z uśmiechem
    – Wszystko?! – spytałem zdziwiony, nie spodziewając się tego po tak drobnej i niewinnej dziewczynie.

    – No wszystko, nawet seks, ale może teraz ja zapytam bo w sumie Ty już wszystko wiesz

    – No okej, pytaj – powiedziałem

    – Minetka była? – spytała bezpośrednio

    – No raczej, że była, uwielbiam dziewczynie sprawiać przyjemność i patrzeć jak dochodzi w ten sposób – powiedziałem równo bezpośrednio jak ona zapytała. W tym momencie chyba coś w niej zaiskrzyło bo zmieniła ton głosu na bardziej pewny siebie i zapytała:
    – A loda Ci robiła? – odważnie zapytała

    – Jeszcze nie, bo uznała że to jest upokarzające – powiedziałem nieśmiało

    – A chcesz, żebym ja Ci zrobiła?- zapytała zdecydowanie

    W tym momencie to pytanie mnie zszokowało. Piękna szczupła szesnastoletnia blondynka, z cudownymi zgrabnymi nóżkami i małymi stópkami, której paluszki zawsze chciałem wylizać pyta mnie czy może mi zrobić loda. Już sam nie wiedziałem czy mam brać to pytanie na poważnie.

    – Widzę, że się zbakałaś i Cie zioło za mocno siekło – odpowiedziałem zdezorientowany, udając, że potrakowałem to jako głupi żart.

    – Od niedawna mam pragnienie seksualne żeby zrobić pierwszego w życiu chłopaka loda i żeby zobaczył, że jestem w tym dobra, a nie wiedziałam, że Tobie dziewczyna jeszcze nigdy nie robila. To jedyna taka okazja, chyba jej nie chcesz zmarnować? – zagięła mnie tym, a ja pomyślałem: kurwa, mam dziewczynę, ale to jest to miejsce, to jest ten czas, to jest ta idealna dziewczyna… Widocznie Bóg tak chciał. Cóż, raz się żyje, a dziewczyna się o niczym nie dowie.

    – To jak zgadasz się czy nie? – dodała, gdyż z tego wszystkiego zapomniałem jej odpowiedzieć.

    – Okej, ale mam dwa warunki – rzekłem

    – To ja chce Cie pieścić oralnie a Ty mi jeszcze chcesz warunki stawiać? – powiedziała z uśmiechem

    – Tak, pierwszy jest taki, że nikt oprócz nas dwoje się nie może się o tym dowiedzieć, rozumiesz… Żadna Twoja najlepsza przyjaciółka itp. nikt… okej?
    – No raczej, że to zostanie tylko między nami… a drugi? – odparła

    – A drugi jest taki, że też Ci się odwdzięczę minetką, ale nie tutaj. Jak będziesz miała wolną chatę na minimum trzy godziny to wtedy wpadnę spłacić dług, bo zanim Ci zrobię minetkę będę Cie tak długo prowokował i torturował samymi pieszczotami, że będziesz pragnęła, żebym Ci już ją zrobił – powiedziałem, gdyż byłem w tym niesamowicie doświadczony jak na swój wiek.

    – Uwierz mi, jestem w tym bardzo dobry. To jedyna taka okazja, chyba nie chcesz jej zmarnować? – dodałem po chwili ciszy z jej strony, zagrywając tak samo jak ona.
    – Okej, tylko po tych dwóch incydentach nie będzie nic więcej – powiedziała
    – Jak chcesz – odparłem

    – Ale myślę, że jeszcze zmienisz zdanie – dodałem z ironicznym uśmiechem

    Karina w tym momencie nie odezwała się słowem, tylko zgasiła niedopałka, wstała, podeszła do mnie i pocałowała mnie w usta. Było ciemno, z pewnością nikt nas nie widział, ponieważ było to za starą świetlicą, nie od strony drogi.

    Miałem na sobie krótką czarną koszulę. Zaczeliśmy się namiętnie całować, podczas gdy ona prawą ręką zaczęła jeździć a może bardziej delikatnie wodzić po moim kroczu. Miałem na sobie jeansy więc, mój penis nie był jeszcze mocno wyczuwalny, ale od całowania z tą cudowną, delikatną blondyną, krew zaczęła napływać do mojego członka w diametralnym tempie. Czułem jak rozrywa mi spodnie, a to przecież tylko całowanie i niewinne ruszanie ręką w okolicach krocza. Byłem już naprawdę mocno podniecony. Karina to wyczuła i zaczęła całować mnie po szyji, jadąc coraz niżej. Sekunda po sekundzie rozpinała mi guziki od koszuli i schodziła coraz niżej. Gdy doszła do okolic brzucha, zwolniła, już mnie nie całowała. Wyciągnęła swój wilgotny język i delikatnie jechała nim w dół. Zawsze starałem się być ogolony w miejscach intymnych z powodu higieny osobistej, tak było więc i tym razem. Zaczęła ściągać mi spodnie, przy czym trudziła się chwilę z paskiem. Po chwili miałem zdjęte spodnie razem z bokserkami do kolan, a ona powiedziała tylko
    – Podoba mi się rozmiar Twojego penisa – uśmiechając się przy tym dalej realizując swój plan. Myślałem że weźmie go od razu do ust i zacznie mi to robić. Ona jednak miała inny pomysł, prawą ręką podciągnęła mojego członka do góry do brzucha i zaczęła delikatnie, niemalże niewyczuwalnie jeździć śliskim i wilgotnym językiem od dołu, wzdłuż trzonu. Miałem wtedy tak ogromną ochotę, żeby włożyła go do ust, lecz ona zjechała niżej i zabrała się za, lizanie jąder. Było to nie mniej przyjemne co jeżdżenie językiem po trzonie. W końcu zaprzestała, ręką, którą mi podtrzymywała penisa ku górze, objęła go, zbliżyła swe usta naprzeciw niego, a ja byłem już gotowy żeby włożyła go do ust, lecz ona pocałowała go delikatnie w czubek, mówiąc:
    – Widzę, że jesteś bardzo śliski – znów się ironicznie uśmiechając
    Nic nie odparłem, czekając na dalszy ciąg wydarzeń. Spojrzała mi się głęboko w oczy, później na mojego członka, zamknęła je i włożyła bardzo powoli sam początek żołędzia do ust, za chwilę równie powoli cofała swoją głowę, i ponowiła ruch w przód z taką samą prędkością, tym razem wkładając go ciut więcej do ust. Mój penis był naprężony do maksymalnych rozmiarów, co zresztą chyba poczuła, ponieważ musiała szerzej otwierać usta. Karina pochłaniała mojego penisa ustami cały czas w taki sam sposób, w takim samym tempie, lecz z każdym razem coraz głębiej. Było mi niesamowicie przyjemnie, seks oralny z tak doświadczoną osobą jest naprawdę wspaniały. Gdy pochłonęła go już całego w swoich słodkich ustach, zaczęła go wkładać do końca lecz z każdym razem coraz szybciej. W pewnej chwili nie wytrzymałem, przytrzymałem jej głowę i zacząłem bardzo szybkim tempem ruchać ją w usta do 3/4 długości mojego penisa. Zrobiłem takich pchnięć może z dwadzieścia parę po czym doszedłem w jej ustach. Pierwsza salwa poszła gładko, kolejne były naprawdę mocne, o dziwo się nie zakrztusiła. Miałem chyba jeden z najlepszych orgazmów w życiu. Połknęła wszystko, a wtedy ja poczułem się jakby część mnie została w niej. Gdy wstała powiedziałem jej do ucha
    – Dziękuje – czułem się wtedy naprawdę spełniony, dała mi to czego nie dała mi moja dziewczyna
    – Nawzajem – tylko odpowiedziała, a ja do tej pory nie rozumiem dlaczego.

    Nie mogłem sobie tak tego darować. W chwili gdy mi odpowiadała złapałem ją bezczelnie za dupę, wkładając ręce w spodenki i ugniotłem dwa pośladki, jeden w jednej ręce, drugi w drugiej. Nie protestowała, więc korzystając z chwili, wyciągnąłem ręce, obróciłem ją do siebie plecami, włożyłem ręce, pod zwiewną bluzeczkę i stanik i chwyciłem obie małe piersi, z małymi sutkami. Wtedy gdy trzymałem te piersi od tyłu zdawały się być większe, tak jakby idealnie dopasowane do moich dłoni. Odpowiadało mi to. Czułem że ma gęsią skórkę na ręce, więc złapałem za sutki i delikatnie je pociągnąłem. Podejrzewam, że jej to odpowiadało, ponieważ odchyliła głowę. Wykorzystując to pocałowałem ją w szyję, a następnie w ucho i swoje ręce przeniosłem na uda, aby zmacać jej cudowne nogi. Macając jakąś chwilę, coś mnie podkusiło, żeby włożyć ręce w majtki. Zrobiłem to jednym, bardzo szybkim i zwinnym ruchem, ona chyba się tego nie spodziewała bo zapytała:
    – Co Ty robisz? – Tak jakby ze zdziwieniem i oburzeniem jednocześnie.
    W tej chwili poczułem, że jest bardzo śliska, przejechałem więc palcem aby rozłożyć śluz na łechtaczkę i włożyłem palec do środka. W tym momencie tak jakby się chciała podbić, miała taki jakby odruch, drgnęła energicznie.
    -Widzę, że jesteś bardzo śliska – powiedziałem pewniej
    – Tak, ale zostaw to na kiedy indziej – odparła z lekkim uśmiechem, chyba też niedowierzając całej sytuacji. Wyjęła moją rękę ze swoich majtek i dodała:

    – Chodź, idziemy bo nas trochę długo nie ma a jeszcze nawet zakupów nie zrobiliśmy – Tutaj dobiła do mnie realistyczność. Mój Boże! – pomyślałem – zapomniałem o zakupach.
    – Okej, chodź szybko wracamy, powiemy że sklep był zamknięty

    – No dobra, ale lepiej się pospieszmy bo to będzie dziwne.
    Wróciliśmy, reszta bez nas nie próżnowała i jak się okazało spalili kolejne parę luf zielonego, gdy się spytali czemu nas tak długo nie było, to im powiedziałem, że byliśmy tylko chwilę, a to że ich tak pozamiatało i godziny nie ogarniają to nie nasza wina.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anonimowy Pan

    Anonimoy Pan przedstawia historię prawdziwą.

  • Pierwsze doznania jako ona

    O tym kim jestem gdy nie jestem facetem w firmie wie tylko jedna osoba jest nią koleżanka, która mnie wspiera, z którą mogę o wszystkim porozmawiać ze wszystkiego się zwierzyć, tylko w tym wszystkim jest jeden problem mieszka ona na drugim końcu Polski, wiec między nami jest kontakt telefoniczny mailowy oraz smsowy.

    Dużymi krokami zbliżał się wyjazd integracyjny z pracy, na nim będę miała okazję po raz pierwszy zobaczyć się z moją koleżanką osobiście. Czas zacząć się pakować już jutro wyjazd. Do torby trzeba zapakować męskie ciuchy oraz ciuszki (bluzeczki, spódniczki, rajstopki, staniki, majteczki, buciki), kosmetyki (lakier do paznokci, szminka, balsam do ciała, tusz do rzęs, maszynka do golenia, żel do golenia, dezodorant), peruka (długie rude włosy), zabaweczki (3 wibratorki) mojego drugiego wcielenia. W torbie rzecz jasna więcej rzeczy znalazło się Madzi, bo takie imię przyjęła moja kobiece wcielenie. Większość nocy nie spałam za bardzo byłam podekscytowana, całą ta sytuacją, tym wyjazdem, spotkaniem i tym co ma i się zdarzy na tym wyjeździe. Nadszedł czas wyjazdu, pakowanie do autokarów i w drogę, podróż minęła szybko, cały czas rozmyślałam jak to będzie w końcu spotkać M., co sobie powiemy, jak zareagujemy, czy się poznamy. Dojechaliśmy na miejsce do hotelu, M. jeszcze nie było więc korzystając z czasu zameldowałam się i poszłam do pokoju. Rozpakowałam torbę i pomyślałam że wezmę prysznic po podróży. Rozebrałam się i włączyłam ciepłą wodę, weszłam pod prysznic. Z kosmetyczki wyciągnęłam żel i maszynkę do golenia i zaczęłam golić całe ciało, twarz, pod pachami, miejsca intymne (cały członek wzgórek lonowy, pupa), nogi, wszystko dokładnie nie zostawiając ani jednego włoska w tych miejscach, gdy już kończyłam brać prysznic zadzwonił telefon, dzwoniła M.

    – Hallo

    – No hallo, właśnie podjechaliśmy pod hotel

    – super, wyciągnęłaś mnie właśnie z pod prysznica

    – przepraszam, zadzwonię później

    – będę gotowa za 20 minut, zanieś rzeczy do siebie i zapraszam do pokoju 321

    – OK, będę za 20

    – do zobaczenia M.

    Niemiałam wiele czasu na przygotowanie. Jeszcze trzeba nabalsamować całe ciało, pomalować paznokcie, u rąk i stóp wybrałam kolor żółty (bardzo lubię ten kolor). Czas wybrać coś co na siebie ubiorę. – przygotowane już mam Baloniki imitujące piersi, bielizna,  – OK, postanowione. Majtki figi (w końcu gdzieś trzeba schować klejnoty i ptaszka) żółte, stanik również żółty, na nogi rajstopki w  kolorze skóry, oraz sukienka kolorowa w kwiatki. Jeszcze tylko drobny makijaż tusz do rzęs, peruka i szminka czerwona. Ktoś puka do drzwi, cóż za wyczucie czasu minęło dokładnie 20 minut od telefonu M.

    – Już otwieram, chwila

    – OK,

    – Idę

    – Zapraszam wejdź, M., jak pięknie wyglądasz

    – Madziu,  to Ty jak pięknie wyglądasz, jestem w szoku, naprawdę wyglądasz jak…

    – Jak kto?

    – Jak kobieta, jak piękna kobieta

    – Mów mi tak dalej a się zarumienię

    – Przyniosłam wino, może zanim wyjdziemy wypijemy?

    – OK, już otwieram

    Nalałyśmy sobie do szklanek bo tylko takie szkło było w pokoju. W ciągu 30 minut wypiłyśmy całą butelkę wina, zrobiło nam się bardzo wesoło i czułyśmy iż robi się nam coraz cieplej. Cały czas gadałyśmy na różne tematy siedząc na podłodze. Otworzyłyśmy drugą butelkę, tym razem tą którą ja przywiozłam. W tym momencie zdecydowałyśmy wyjść z pokoju i pójść się przejść po okolicy.

    – M. ruszmy się, chodź zwiedzimy okolicę

    – Madziu musimy, tak dobrze mi się z Tobą gada, zostańmy

    – Nie, idziemy

    – No dobra

    – Chodź Madziu jeszcze poprawię Ci makijaż

    I po 10 minutach wyszłyśmy zwiedzać okolicę, na początku strasznie się bałam wyjść. Ale po tym wypitym winku i wewnętrznej chęci że chcę tego w końcu wyszłyśmy. Poszłyśmy na miasto na deptak, bawiłyśmy się super, prowokowanie facetów, M. chciała zobaczyć jak na mnie reagują, czy się za mną obejrzą i jej się udało. W pewnych pewnym momencie zaczęła się zachowywać dwuznacznie, łapała mnie za tyłek. Zaczęła mnie obściskiwać aż w końcu na moich ustach złożyła pocałunek, byłam w szoku. Na początku chciałam to skończyć ale w końcu spodobało mi się to

    – Madziu podobno gustujesz tylko w kobietach

    – Eee, no tak…

    – To w czym masz problem

    – Ale ja, Ty

    – Madziu, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak Ty na mnie działasz, ja Cię pragnę…

    – M. ale…

    – Nie ale, Madziu to jest prawda

    W tym momencie w majteczkach zaczęło mi się coś bardzo intensywnie ruszać, zaraz wyskoczy

    -M. musimy wracać, zaraz nie wytrzymam

    – Wracajmy szybko do hotelu trzeba coś dokończyć

    – OK

    Po godzinie takiego spacerowania i szału jaki nas ogarnął pobiegłyśmy do hotelu aby trochę odsapnąć i wypić kolejna butelkę wina. W miedzy czasie trochę ochłonęłam, M. otworzyła butelkę wina i przez chwilę siedziałyśmy w milczeniu. Po chwili zaczęłam rozmowę i zapytałam się M. co to wszystko miało znaczyć. M. zaczęła się plątać w zeznaniach, położyłam palec wskazujący na jej ustach i powiedziałam, przysuwając swoje usta do jej ucha, bardzo mi się to podobało głuptasie. W tym Momocie atmosfera w pokoju bardzo się rozluźniła a nasze rozmowy zeszły na tematy ogólno-pojętej erotyki i sexu. Tak na rozmowie zeszła nam kolejna godzina, winko prawie nam się kończyło. M. naszła ochota dać mi buziaka, odwzajemniłam go zaczęłyśmy namiętnie się całować, odwzajemniałam każdą jej pieszczotę. Po czym do ucha jej powiedziałam

    – Jestem Twoja, jestem uległa spełnię każde Twoje życzenie

    – I bardzo dobrze w końcu zaczynasz gadać sensownie

    – Jak daleko chcesz się posunąć?

    – Bardzo…

    – w mojej torbie znajdziesz torebkę z ciekawą zawartością co Ci się na pewno przyda

    M. wstała podeszła do torby, a tam ukazała się jej torebka a w niej 3 wibratory. M. na początku zrobiła wielkie oczy i powiedziała „widzę że wszystko zaplanowałaś, świntuch z Ciebie, ale bardzo mi się to podoba”, wyjęła je i ułożyła na stoliku wszystkie obok siebie.

    – Od którego zaczynamy?

    – Ten z pasem jest dla Ciebie

    – Widzę ze lubisz być brana od tyłu?!

    – Przecież mówiłam Ci że jestem uległa

    – A te pozostałe?

    – To na wszelki wypadek jak by mój plan związany z Tobą nie wypalił

    – Ale podstępna zdzira z Ciebie

    – A jaka przebiegła

    – Rozbieraj się…

    – M. pozwól mi zostać w ubraniu, tak będę się czuć bardziej kobieco,

    – OK., masz racje tak będzie lepiej

    W tym samym momencie położyłam M. na podłodze i namiętnie zaczęłyśmy się całować. Atmosfera w pokoju stawała się coraz gorętsza. Całując się cały czas moja ręka wędrowała po całym ciele M., następnie odpięłam zamek w spódniczce M. zaczęłam ja z niej zdejmować a ona w tym momencie złapała za nadgarstek i powiedziała: – gdzie się tak spieszysz, po czym rzuciła mnie na podłogę i przejęła inicjatywę mówiąc – słyszałam że to Ty jesteś uległa więc gdzie te łapska. Zaczęła mnie całować namiętnie językiem jeździła po ustach, po szyi po uszach, a ja tylko  czułam jak mi rośnie coś w majteczkach, byłam już tak rozpalona, tak mi było gorąco. M. nie wiedząc dlaczego z całej siły uderzyła mnie w jądra a ja zawyłam z bólu. Po czym zamroczona z bólu zobaczyłam jak M. w pospiechu zakłada zabaweczkę z pasami. I nachyliła się nade mną szepcząc mi do ucha: – Madziu odwróć się na brzuszek. Bez najmniejszego jąknięcia odwróciłam się i odpowiedziałam:

    – Jestem Twoja, spełnię każde Twoje życzenie… 

    – Wstań i odwróć się do mnie tyłem

    Tak jak chciała tak zrobiłam, ona klęczała dalej na podłodze. Mój ptaszek się prężył, a M. gładziła mnie po pupie doprowadzając mnie do szału, od czasu do czasu gryząc mnie to w jeden pośladek to w drugi. Nagle nic nie mówiąc z sunęła mi wpierw rajstopki a następnie majteczki do wysokości kolan.

    – Teraz Madziu klęknij i oprzyj się o kanapę i wypnij swoją pupcię w moją stronę

    – Wszystko co zechcesz…

    – Madziu jak masz pięknie wydepilowane ciało, chyba jeszcze nie widziałam tak pięknie i dokładnie wydepilowanej pupci, pięknie się przygotowałaś. – Poczekaj zaraz wracam. Po czym wróciła z żelem w ręku. Nagle poczułam jak M. zaczyna bawić się moim rowkiem, kręciła palcem dookoła, zatrzymywała się na samym środku, po czym dalej krążyła, tu masując pupcię, tu smyrając mnie po jajach. Miałam wrażenie że zaraz odpłynę, że wystrzelę z armaty nawet jej nie ruszając. Nagle poczułam coś zimnego i mokrego M. trzymała w ręku kostkę lodu którą zaczęła jeździć po moim ciele, po chwili wcisnęła ją mi w pupę, niemal podskoczyłam,  po czym zbliżyła się do mnie i na ucho powiedziała: – to tak dla ochłody, i przygryzła mi ucho, odwróciłam głowę i dała mi wielkiego buziaka, dalej bawiąc się moją pupcią. – A teraz Madziu rozluźnij się, i wtem poczułam M. języczek bawiący się moim rowkiem,

    – mmm, tak nie przestawaj

    – rozluźnij się, zrelaksuj Madziulku

    – tak zrobię co zechcesz

    I poczułam jak wkłada jeden paluszek, drugi, cała drżałam, chciałam już wystrzelić ale M. robiła wszystko żeby nie umożliwić mi tego. Odwróciłam się i zobaczyłam jak M. bawi się zabawką z pasami którą wcześniej założyła.  Odwróciłam się wstałam zdjęłam z M. bluzeczkę, powoli rozpięłam stanik, który bezwładnie opadł na ziemię, zabaweczkę miała naciągniętą na rajstopki i majteczki, wiec pozwoliła te rzeczy z ciągnąć z siebie po czym ponownie założyła uprząż. Ukazała mi się M. w całej okazałości naga z pięknym uśmiechem, pięknymi piersiami, pięknym ciałem i tym co się schowało pod uprzężą a którego nie pozwoliła mi ani zobaczyć ani dotknąć. – uklęknij, powiedziała M. to głosem nieznoszącym sprzeciwu, wykonałam to polecenie bez mrugnięcia okiem. Klęcząc przed moją Panią ona kazała mi wziąć do buzi swoją zabaweczkę, w tym momencie się bez zastanowienia wykonałam polecenie. Zaczęłam powoli, bo nigdy wcześniej tego nie robiłam i nie wiedziałam jak się za to zabrać, M. chwyciła mnie za włosy i zaczęła ruszać biodrami rytmicznie złapałam ją za pośladki, parę pierwszych ruchów myślałam że zwymiotuję ale M. była delikatna robiła to bardzo powoli ale rytmicznie. Robiłyśmy to przez jakieś 10 minut, w pewnym momencie moja Pani odepchnęła mnie następnie odwróciła i z całej siły dała mi klapsa:

    – M. to zabolało

    – Miało zaboleć

    – mmmm

    – Rozluźnij się piękna,

    Za nim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, on już był przy mojej Pupie i przymierzała się do wejścia. Pomimo, ze miałam ją zwilżoną widać było, że na początku miała trudnością, aby wsadzić zabaweczkę. Uniosłam głowę i patrząc aż jęknęła. Ale była to krótka chwila, po której pałeczka zaczęła się wsuwać w mój środek. Jeszcze jedno pchnięcie, weszła całkiem, pogłaskała mnie delikatnie po dolnej części brzuszka, jak by chciała sprawdzić, czy dobrze wszedł. M. spojrzała na mnie, a ja stwierdziłam, że będzie dobrze i wypięłam pupę jeszcze bardziej, po czym zaczęła rytmicznie mnie posuwać. Było mi tak cudownie, czuć M. w sobie, czuć jak mnie bierze od tyłu, jak mnie posuwa, jak jestem jej całkowicie oddana… usłyszałam jak moja pani po ciuchu pomrukuje, jak jest jej też dobrze. Mówiąc mi po cichu do ucha powiedziała: – a teraz kochanie połóż się na plecach, bez chwili zwłoki wykonałam jej polecenie. Podwinęła moja sukienkę i położyła się na mnie, w końcu mogłam ją cały czas widzieć, i ponownie poczułam jak we mnie wchodzi. Zaczęłyśmy się namiętnie całować, a ona coraz szybciej się ruszała i razem zaczęłyśmy pojękiwać, tak nam było cudownie. Podciągnęłam swoje nogi do piersi aby M. miała jeszcze łatwiejszy dostęp do mojej dziurki, wtedy ona się wyprostowała i złapała mnie za biodra i posuwała mnie jeszcze głębiej i jeszcze szybciej. W końcu mogłam zobaczyć mojego prężącego ptaka się w całej okazałości, byłam u kresu wytrzymałości, moja piękna też. Byłam opętana dzikością naszego zbliżenia. M. wyszła ze mnie i kazał mi położyć się tak aby moja pupa była u góry a członek był nad moją twarzą, wykonałam to polecenie, w tym samym czasie M. wzięła ze stolika drugą zabaweczkę i włożyła mi ją w pupę a tego którego miała przypiętego do siebie dała mi do buzi, a ja z wielką przyjemnością wzięłam, i zaczęłam bawić się M. piersiami… Po 10 minutach takich zabaw w końcu nadeszło moje spełnienie w tym samym czasie doszłyśmy a moja twarz zalała się spermą wystrzeloną z mojej armaty, po raz pierwszy poczułam smak spermy którą tak łapczywie zlizywałam z twarzy, M. też dołączyła i po chwili nie było ani śladu po spermie na mojej buzi, każda najmniejsza kropelka została zlizana. Nigdy wcześniej nic takiego w życiu mnie nie spotkało. Podniosłam się i uklęknęłam przed klęczącą M. zauważyłam iż pod nią jest mokra plama. Podczas wspólnego szczytowania mojego skarba poleciało całkiem sporo soków. Patrząc na to zauważyłam iż M. zaczerwieniła się. A ja podeszłam do kałuży i zaczęłam spijać łapczywie te soki.  Gdy już trochę się uspokoiłyśmy a nasz oddech stał się normalny. Powiedziałam: – Czas na rewanż, i przewróciłam M. na plecy  a ja zaczęłam ją całować po całym ciele, najpierw usta, szyja, przy piersiach zatrzymałam się na trochę dłużej, następnie dalej do brzuszka i coraz niżej, w miedzy czasie zdjęłam z niej pas z fallusem, potem do łona, miała je wygolonego na zero. Zaczęłam gładzić M. po udach zahaczając o muszelkę, lizałam ją całowałam, była pyszna. Coraz szybciej ruszałam językiem i dołączyłam do zabawy palce. M. już miała ponownie przyśpieszony oddech. Wtem odwróciłam się do pozycji 69 M. na dole ja u góry, cały czas bawiąc się muszelką ona wzięła mojego do ust i zaczęła go ssać, nie trwało to długo i znowu razem szczytowałyśmy. Ale to ja tym razem zlizywałam z jej buzi moją spermę. Padłyśmy z sił. Po chwili wstałyśmy i tylko dałyśmy radę przenieść się na łóżko i tak we wspólnym uścisku zasnęłyśmy ja z przodu M. z tyłu przytulając mnie mocno. Zdążyła mi tylko szepnąć do ucha: – chcę być z tobą Madziu

     

    C.D.N

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Madzia

    Moja pierwsze opowiadanie, czekam na opinie.

  • Niewolnica

    U Johna byłam już pół roku. W sumie było nas 3, ale to ja mu się zawsze najbardziej podobałam. Pierwszy raz spotkaliśmy się w klubie, potem był sex a rano propozycja: czy nie chciałabym zostać jego niewolnicą. Ogromne zarobki, luksusowe warunki życia. Bez zastanowienia się zgodziłam.

    Wszystkie zawsze chodziłyśmy tylko w bieliźnie, majtki były z stymulatorem łechtaczki na pilota, którego miał John. Gdy tylko któraś poczuła stymulację, musiała od razu do niego przyjść. Miałyśmy kobietę, która dbała o nasz wygląd i codzienną lewatywę – by sex analny był higieniczny. Wszystkie brałyśmy tabletki antykoncepcyjne. Często mieliśmy sex grupowy, ale to zawsze mnie John posuwał ostatnią.

    Tego dnia siedziałam przy basenie, gdy poczułam ‘wezwanie’. Okazało się, że będę mieć Johna tylko dla siebie, a nasze wyczyny będą filmowane i znajdą się na necie. Po prostu uwielbiam tę pracę! John kazał mi się przebrać w czerwoną koronkową bieliznę i koszulkę. Rura już czekała. Miałam tańczyć.

    Odstawiłam seksowny taniec, zakończony zdjęciem majteczek, którymi wcześniej pocierałam łechtaczkę. W końcu usiadłam Johnowi na kolanach i zaczęliśmy się namiętnie całować. Nasze języki walczyły ze sobą. John miętosił moje piersi, ściskał sutki – ja odwdzięczałam się tym samym. Często dawał mi klapsy. Potem kazał mi uklęknąć między jego nogami. Zębami rozpięłam mu rozporek i zsunęłam bokserki. To mój ulubiony widok – jego średniej wielkości czerwony ogier. Łapczywie wzięłam go do ust. John złapał mnie za włosy i poruszał moją głową – wchodził aż po jądra. Ależ on był rozpalony! Robiłam mu loda jakieś 10 minut, po czym John kazał mi wstać i położyć się na stole. Całował moje piersi i palcem drażnił łechtaczkę. Wsunął potem język w moją ciasną gorącą cipkę i buszował w niej, na przemiennie masując językiem moją perełkę.

    Ależ byłam rozpalona. Jęczałam. Po jakimś czasie, gdy byłam już bliska orgazmu, John sięgnął po wtyczkę analną. Kazał mi obrócić się na brzuch. Wsunął palec w moją cipkę, by go dobrze zwilżyć, a potem powoli zaczął go wciskać w moją dupcię. Ruszał przy tym nim na boki, by bardziej ją rozciągnąć, co sprawiało mi ogromną rozkosz. Po jakimś czasie wyjął palec i nagle bardzo silnie wsunął we mnie nasmarowaną wazeliną wtyczkę analną. Zabolało mnie aż krzyknęłam, na co John powiedział “tak, suko – teraz będzie bolało”, co jeszcze bardziej mnie podnieciło. Uwielbiam, jak John miesza mnie z błotem :).

    John kazał mi teraz uklęknąć, tyłem do niego, co posłusznie zrobiłam. Dał mi kilka klapsów i jeszcze głębiej wcisnął wtyczkę w moją wypełnioną po brzegi dupcię. Potem poczułam, jak jego ogier powoli wchodzi w moją cipkę. Była niesamowicie ciasna przez wtyczkę w dupci. Ledwo się zmieścił, sprawiając mi rozkoszny ból. Przez chwilę posuwał mnie powoli, by w końcu nagle i szybko wyjąć wtyczkę. Przez jakieś 5 minut jeszcze brał moją cipkę – teraz szybko i stanowczo. Jęczałam z rozkoszy.

    W końcu po jakimś czasie John zmienił dziurkę. Wiedziałam, że najbardziej lubi sex analny. Najpierw powoli, miarowo wsuwał i wysuwał swojego ogiera w i z mojego tyłeczka. Potem coraz szybciej, by znowu zwolnić. I znowu szybko, po czym bardzo zwolnił i wyszedł ze mnie. Kazał mi położyć się na plecach. Podniosłam wysoko nogi, by odsłonić dupcię. John wszedł w nią znowu – tym razem bez żadnego oporu, bo wytworzył się tam już śluz. Sięgnął po wibrujące jajeczko i przytknął je do mojej perełki. Brał mnie raz wolno raz szybko. W końcu przyśpieszył – teraz czułam już tylko rozkosz przeszywającą całe ciało. Brał mój drżący tyłeczek aż plaskało. Po jakimś czasie doszedł i poczułam, jak jego gorąca sperma wypełnia mój anus. Zatrzymał się i dyszał nade mną, po czy mnie pocałował.

    “Doszłaś?” – zapytał, na co ja zaprzeczyłam. Za karę dostałam niezłe lanie w pupę, po czym John wsunął jajeczko w moją cipkę i zaczął robić mi minetę. Po kilku minutach moje ciało przeszyły dreszcze orgazmu. John położył się na mnie i chwilę odpoczywaliśmy, całując się.

    Potem John wstał, kazał mi się ubrać i ‘wezwał’ pilotem dwie pozostałe dziewczyny. Kazał im zrobić dobrze facetowi, który nas filmował. Natomiast ja poszłam z Johnem pod prysznic.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Anna Iksińska

    xxx

  • Pani Prezes

    Janusz wpatrywał się w ekran i uśmiechał się z przekąsem. Kilka tygodni temu dostał zlecenie od jednego bogatego prezesa. Miał sprawdzić czy czasem jego żona Alina nie przyprawia mu rogów. Facet był naprawdę bogaty. Kupił nawet swojej żonie firmę kosmetyczną i zrobił ją jej szefową.  Kiedy pierwszy raz ją zobaczył intuicja podpowiadała mu, że pod starannie skrojonym strojem businesswoman kryje się prawdziwa suka. Po kilku dniach był już prawie pewien. Dzięki swoim kontaktom udało mu się zdobyć jej plan delegacji. Wczoraj przyjechał do hotelu podał się za serwis mana od TV i dostał do pokoju, w którym według jego informacji miała spać Alina.

    Teraz widział na ekranie jak pani prezes zabawia się z jakimś facetem. I to jak! Facet rżnął ją na wszystkie sposoby. Janusz był coraz bardziej podniecony. Jęki rżniętej w pupę kobiety powodowały dreszcze na jego ciele. Wiedział już, że musi ją mieć. W jego głowie zaczął powstawać plan…

    2 dni później

    Alina odebrała telefon

    -Pani Prezes, jest jakiś Pan do Pani, mówi, że od Pani męża- usłyszała w słuchawce

    -Nie wejdzie

    Do pokoju wszedł Janusz.

    – Dzień dobry

    – Dzień dobry, czym mogę służyć

    -Nazywam się Janusz Korycki. Jestem prywatnym detektywem i pracuję dla Pani męża

    -Tak? A co ja mam z tym wspólnego? Nie mam czasu z panem rozmawiać. Jestem bardzo zajętą osobą.

    -Myślę ,że będzie Pani musiała znaleźć dla mnie czas. -Wyciągnął  kilka zdjęć i rzucił jej na biurko. Ona niechętnie zaczęła je oglądać.

    – Ty świnio skąd to masz?

    – Za to mi płacą Pani Prezes. Nieźle się pani zabawiała ze swoim pracownikiem.

    -Pewnie chcesz kasę za swoją dyskrecję

    Janusz wziął zdjęcia z powrotem i usiadł na krześle

    -Nie. Chcę żebyś zrobiła mi to co temu facetowi na zdjęciach. Tu i teraz- Wziął pierwsze zdjęcie z góry, rzucił przed siebie i zaczął rozpinać rozporek.

    -No dalej, na początek chcę widzieć jak Pani Prezes liże mi jajeczka.

    – Chyba zwariowałeś. Nigdy.- Alina zaczęła iść w stronę drzwi po czym położyła rękę na kłamcę żeby zawołać ochronę

    – No to zobaczymy. Dzwonię do Twojego męża.- Wyciągnął komórkę i zaczął dzwonić

    Alina zatrzymała się.

    -Dzień dobry panie prezesie. Mam zdjęcia Pani żony z ostatniej delegacji

    Janusz zasłonił mikrofon i rzucił w stronę Aliny:

    -Masz ostatnią szansę

    Do telefonu:

    -Tak panie prezesie, wszystkie zdjęcia wyszły.

    Alinie tysiąc myśli zaczęło przebiegać przez głowę. Wiedziała, że jak jej mąż dowie się o jej zdradach to całe jej luksusowe życie pęknie jak bańka mydlana. Nie miała wyjścia. Poddała się. Zamiast otworzyć  drzwi przekręciła klucz. Po czym powoli podeszła do Janusza. On widząc jej rezygnację rozsadowił się wygodniej na krześle i wyciągnął członka. Alina uklękła i powoli zaczęła lizać jago dwie kulki.

    Janusz powstrzymując swoje podniecenie kontynuował rozmowę przez telefon:

    -Na wszystkich zdjęciach pana żona zachowuje się bez zarzutu

    -Naprawdę była panu całkowicie wierna. Zazdroszczę panu tak wspaniałej żony.

    -Oczywiście, jeżeli nie jest pan na 100% przekonany to będę ja dalej obserwował

    Janusz rozmawiał z jej mężem a Alina czuła się jak we śnie. Nie wierzyła, że dzieje się to naprawdę.

    Została całkowicie zniewolona ale gdzieś w głębi niej zaczynało rosnąć podniecenie. W gruncie rzeczy lubiła być traktowana jak suka.

    Janusz skończył rozmowę

    – Grzeczna z ciebie dziewczynka, teraz czas abyśmy zajęli się następnymi zdjęciami. Ale najpierw zrób mi drinka.

    Alina bez słowa wstała, nalała mu drinka i podała szklankę

    On popijając:

    – Obciągaj teraz suczko a ja muszę jeszcze coś załatwić

    Zaczęła mu obciągać, on  rozkoszował się sytuacją popijając drinka. Patrzył jak jego penis znika w jej pomalowanych ustach. Rozkoszował się widokiem jej wypiętej pupci i sama myśl, że zaraz będzie ją rżnął doprowadzała go do szaleństwa

    Po chwili rzucił do niej

    -lubisz to

    – jesteś świnią

    – mam jeszcze raz zadzwonić do twojego męża? masz być miła, zrozumiano?

    – zrozumiano

    – Myślę, ze masz wielką ochotę żebym teraz wylizał ci Twoją cipkę?

    -Tak proszę, wyliż mi ją.

    -Chyba musisz bardziej poprosić pani prezes

    – proszę, wyliż mi moją muszelkę, proszę.

    – Dobrze zaraz ci ją wyliżę ale musisz w tym czasie zadzwonić do swojego męża

    -nieee

    -no to ja zadzwonię

    – ok, zadzwonię, ale co mam mu powiedzieć?

    – co chcesz, coś wymyślisz, ściągnij spódnicę kładź się na biurku i dzwon

    Alina rozebrała sukienkę, położyła się na biurku  i zaczęła dzwonić

    -cześć skarbie- do telefonu

    -chciałam zaprosić cię na lunch

    Janusz powoli zbliżył się do Aliny był rozpalony z podniecania, podniecało go gdy leżała przed nim pół naga i rozmawiała ze swoim mężem. Była teraz tylko jego. Powoli odciągnął na bok stringi i zaczął lizać jej cipeczkę. Fala gorąca zaczęła rozlewać się po ciele Aliny. Z trudnością powstrzymywała rosnące podniecenie. Robiła się coraz bardziej mokra i przestawała kontrolować swoją rozmowę z mężem. Janusz coraz głębiej wchodził w nią językiem i wylizywał jej soki. Gestem kazał skończyć rozmowę.

    Alina zeszła z biurka na rozchwianych  nogach była podniecona do granic możliwości

    -co teraz każesz wykrztusiła

    -teraz zobaczymy co jest na następnym zdjęciu

    Janusz podał jej zdjęcie, ona spojrzała na nie i , bez słowa klęknęła  na ziemi wypinając  się w jego stronę

    Janusz zaczął lizać jej cipkę i pupcię. Alina wsadziła sobie swoją sukienkę w buzię aby powstrzymać krzyk rozkoszy. Marzyła, żeby Janusz zerżnął ją teraz w dupę. Janusz chyba wyczuł co tak naprawdę lubi i wsadził jaj czubek członka w pupę. Alina jęknęła. Powolnymi ruchami wchodził w nią coraz głębiej aż do końca. Potem zaczął tracić panowanie nad swoim podnieceniem i cała rządza zaczęła z niego się wprost wylewać. Rżnął jej tyłek ile miał sił. Ruch za ruchem.

    Jęki rozkoszy Aliny tłumione były przez sukienkę w jej ustach, Janusz wiedział, że jeszcze kilka sekund i więcej nie wytrzyma. Wreszcie wystrzelił wszystkim co miał prosto w jej pupę i przygniótł jej ciało swoim. Alina nawet tego nie poczuła. Kilka sekund wcześniej orgazm eksplodował w niej z taką siłą, że był teraz pół przytomna.

    Po dłuższej chwili zaczęli wracać do rzeczywistości. Powolnymi ruchami zaczęli doprowadzać się do porządku.

    – Potrzebuję drinka, chcesz też- spytał Alina

    – Tak, twój mąż nie ma pojęcia jaka z Ciebie rasowa suczka

    -Ano nie wie

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Marek Gryt

    Pozdrawiam i zapraszam do lektury.

  • Pierwszy raz w wakacje z bratem

    To było w wakacje. Rodzice wyjechali razem z siostrą, a ja zostałam w domu sama z bratem.

     

    Mieliśmy cały miesiąc wolny dom. Jednego z pierwszych dni obudziłam się bardzo wcześnie.

    Stwierdziłam, że nie będę traciła czasu i od razu wstanę i pójdę się wykąpać. Ponieważ lubiłam bardzo chodzić nago, a Maciek jeszcze spał nie brałam nic do ubrania. Gdy weszłam do wanny po jakimś czasie przysnęłam. Gdy się obudziłam i chciałam już wychodzić usłyszałam, że ktoś jest w dużym pokoju.

     

    Było oczywiste, że to Maciek. Przez chwilę nie wiedziałam co zrobić, ale zaraz zawinęłam sobie ręcznik w pasie i jakby nigdy nic ruszyłam do siebie do pokoju. Gdy przechodziłam koło salonu Maciek oglądał coś w telewizji, więc poszłam szybko do siebie i założyłam spodenki i koszulkę i poszłam do dużego pokoju zjeść śniadanie i usiąść na chwilę przed tv. Gdy już zjadłam i położyłam się na kanapie Maciek powiedział nagle, że mam bardzo ładne cycki. Spojrzałam wtedy na niego pytająco, on powiedział, że gdy spałam w wannie to na chwilę wszedł umyć ręce poza tym widział jak wracałam z kąpieli. Powiedziałam, że bardzo mi miło, że tak uważa i podziękowałam. On wtedy spytał czy jeszcze kiedyś mógłby je zobaczyć. Bez zastanowienia odpowiedziałam, że jeśli nikomu nie powie to mogę cały czas chodzić bez koszulki ani stanika. Od razu obiecał, że nie piśnie ani słówkiem. Więc zaraz zdjęłam koszulkę. Przez parę dni cały czas przyglądał się moim cycuszkom. Po jakimś czasie wybraliśmy się nad jezioro, gdzie Maciek namówił mnie żebym w ogóle nie zakładała górnej części stroju tylko sam dół. Na początku ludzie się przyglądali ale podobało mi się to.

     

    Opaliłam sobie troszkę piersi i byłam zadowolona z wypadu nad jeziorko. W domu nadal cały czas chodziłam tylko w spodenkach. Pewnego dnia gdy miałam luźniejsze spodenki i graliśmy w ‘scrable’ na podłodze usiadłam ze skrzyżowanymi nogami. Podczas gry Maciek cały czas zerkał mi między nogi ale nie wiedziałam o co chodzi. W pewnym momencie spojrzałam na niego gdy akurat podnosił wzrok i troszkę się speszył i powiedział, że troszkę mi widać. Spojrzałam w dół i rzeczywiście było mi widać całą cipkę. Lecz nie przejęłam się tym. I spytałam czy mu to przeszkadza. Powiedział, że nie, a nawet bardzo mu się podoba. Zaproponowałam mu taką samą umowę jak z cyckami tylko, że teraz on też miał chodzić bez niczego żeby było po równo. Od razu się zgodził i powiedział, że jestem najlepszą siostrą na świecie. Poszliśmy się rozebrać i graliśmy dalej. Maćkowi stał właściwie przez cały czas. Miał ładnego kutaska. Był zadbany i rozmiar też był całkiem fajny. Następnego dnia mówił mi jaki mam piękny tyłeczek i cycuszki, a cipkę to już w ogóle. Podziękowałam i powiedziałam, że mi bardzo miło. Tego dnia co jakiś czas klepał mnie po tyłku. Zdarzało mu się to już wcześniej ale nigdy tak często. A jego kutasek cały czas stał. Wieczorem podszedł do mnie i spytał czy jutro pojedziemy nad jezioro. Zgodziłam się bardzo chętnie bo miało być strasznie gorąco. Wtedy szybko się do mnie przysunął i przytulił się do mnie z całej siły. Jego fiutek ocierał się o moja cipkę, a on zjechał z rękami na mój tyłek i mocno ścisnął mi pośladki po czym nagle się odsunął. Zdziwiłam się trochę ale nie byłam zła. Następnego dnia obudziłam się wcześnie, ale Maciek był już dawno na nogach. Jak tylko mnie zobaczył, powiedział żebym zjadła tylko śniadanie, ubrała coś i jedziemy, a rzeczy już spakował. Zjadłam szybko 2 kanapki, wskoczyłam w krótką żółtą sukienkę, która na długość nie zasłaniała mi nawet do końca tyłka i powiedziałam, że jestem gotowa. Maciek tylko wziął rzeczy i pojechaliśmy. Było bardzo gorąco więc jechaliśmy sobie powoli. Gdy trafiliśmy już na miejsce byłam cała mokra. Odłożyliśmy tylko rowery i chciałam się przebrać. Ale w plecaku nie było mojego stroju. Spytałam brata czy przypadkiem go nie zapomniał, albo nie włożył gdzie indziej. On mi na to odpowiedział, że myślał, że jak chodzę w domu bez niczego to tu też będę chciała. Powiedziałam mu, że chyba zgłupiał, że będę cały dzień latała przy wszystkich z gołą cipą i mógł mnie spytać o zdanie chociaż. Trochę się wkurzyłam więc wzięłam z plecaka jego kąpielówki i założyłam na siebie.

     

    Chciał żebym mu oddała ale powiedziałam, że chciał żebym biegała bez niczego to teraz sam tak skończył. On się rozejrzał i zobaczył, że nie ma jeszcze żadnych innych ludzi i powiedział, że jak tak chcę to ok i się rozebrał. Zdziwiło mnie że to zrobił, ale nie oddałam mu kąpielówek.

     

    Czekałam, aż ktoś przyjdzie. Ludzie zaczęli się schodzić, ale Maciek się tym już nie przejmował wcale. Zachowywał się normalnie. Jak to zobaczyłam, to zdjęłam jego kąpielówki i włożyłam do plecaka, ale powiedziałam, że to tylko pod warunkiem, że on ich nie założy. Zgodził się, więc zaraz wskoczyliśmy do wody. Długo pływaliśmy i bawiliśmy się, a jak wróciliśmy na plaży było już pełno ludzi. Trochę mnie to zestresowało i przez chwilę nie chciałam wyjść z wody, ale w sumie nie miałam innej opcji. Wszyscy ludzie się na nas zaraz spojrzeli i patrzyli tak na nas, ale starałam zachowywać się naturalnie. Rzeczy mieliśmy na samej górze plaży w rogu pod laskiem. Obok byli tylko chłopak z dziewczyną. Ona opalała się bez stanika. Wystraszyła się jak usłyszała, że idziemy, ale jak zobaczyła, że jesteśmy nago to zaraz się uspokoiła i przestała zasłaniać. Zagadałam do niej, że nie ma czego się wstydzić.

     

    Powiedziała mi, że robi to pierwszy raz, ja powiedziałam, że ja zupełnie nago też i tylko wcześniej raz opalałam się bez stanika. Ucieszyła się, że nie jest sama i opalała się dalej.

     

    My z bratem też się położyliśmy i opalaliśmy. Po jakimś czasie spytałam się czemu sobie nie zwali jeżeli cały czas mu stoi. Powiedział, że mu głupio tak przy wszystkich. Zaproponowałam mu, że zrobię mu szybkiego lodzika, jeżeli się odwdzięczy. Zgodził się na to, więc szybko wzięłam się do roboty. Po chwili bez ostrzeżenia wystrzelił mi prosto do buzi. Zaraz go wyciągnęłam i skierowałam na cycki gdzie poleciała reszta jego spermy. Rozsmarowałam ją sobie i powiedziałam, że teraz jego kolej. Robił to jak profesjonalista, jego język i palce szybko doprowadziły mnie do orgazmu, a on się ucieszył, że mu się udało. Podziękowałam mu i spojrzałam na parę która była obok nas. Dziewczyna nam się przyglądała, a po chwili powiedziała coś do swojego chłopaka. On wtedy zdjął jej resztę stroju, wyciągnął na wierzch swojego kutasa i położył się na niej. Bzykał ją powoli i delikatnie. A gdy skończyli zdjął kąpielówki i oboje poszli się wykąpać. Zaraz też pobiegłam do wody, a za mną Maciek. Zobaczyłam, że mnie goni więc starałam mu się uciec, ale wiedziałam, że lepiej pływa i zaraz mnie dogonił i złapał za cycki. Zaśmiałam się tylko, zanurkowałam i wzięłam jego kutaska do buzi. Zdziwiło go to, a ja znowu zaczęłam mu uciekać. Bawiliśmy się tak na tyle długo, że zrobiła się już późna godzina. Oboje stwierdziliśmy, że trzeba wracać. Spakowaliśmy wszystkie rzeczy i zakładając na siebie tylko buty, cali mokrzy wsiedliśmy na rowery. W domu od razu położyliśmy się spać. Rano zaraz po przebudzeniu poszłam do Maćka żeby go obudzić. Gdy weszłam do jego pokoju zobaczyłam jak sobie wali i ogląda jakiegoś pornosa. On się trochę speszył, a ja spytałam zaraz czy mogę się dołączyć. Zgodził się bez problemu więc usiadłam obok i też zaczęłam się zabawiać. Po chwili Maciek wstał i wystrzelił prosto na moje cycki i brzuch, po czym uklęknął i zaczął mi robić minetkę. Chwilę później doszłam. Czułam się świetnie. Maciek wstał, a ja od razu poszłam się wykąpać. Po mnie wszedł brat, a ja zrobiłam śniadanie. Gdy tak jedliśmy Maciek spytał się czy chciałabym iść na rowery ale nago. Po zastanowieniu odpowiedziałam, że możemy spróbować ale najpierw pojedziemy gdzieś gdzie jest mniej ludzi i nie ma raczej żadnych znajomych i dopiero tam się rozbierzemy. Ja ubrałam tą samą żółtą sukienkę, a on założył tylko krótkie spodenki z których lekko mu wystawał kutasek. Tak ubrani wskoczyliśmy na rowery i pojechaliśmy do lasku. Tam włożyliśmy ubrania do plecaka i jechaliśmy dalej. Po drodze mijaliśmy trochę osób, ale nie był to nikt znajomy. Po kilkunastu kilometrach skręciliśmy w stronę leśniczówki. Znaleźliśmy tam sobie polankę i położyliśmy się na trawie i opalaliśmy. Było całkiem fajnie. W pewnym momencie zobaczyłam, że Maćkowi zaczyna stawać kutas. Bez słowa po cichu się podniosłam i wzięłam całego do buzi. Powolutku robiłam mu loda i bawiłam się jego jajkami. Gdy skończyłam on zabrał się za moją myszkę. Było cudownie. Po krótkiej chwili zaczęłam dochodzić, a w tym samym czasie przyszli też jacyś ludzie, ale czułam się tak fantastycznie, że błagałam Maćka żeby nie przestawał, a on dokończył. Ludzie przeszli i się patrzyli, a ja leżałam uradowana. Poleżeliśmy jeszcze trochę i się zebraliśmy. Wracając zapomnieliśmy się ubrać i dziwiliśmy się czemu wszyscy się na nas dziwnie patrzą. Zrozumieliśmy dopiero jak minęliśmy naszych znajomych, a oni zaczęli się śmiać, ale nie mieliśmy już wyjścia. Byliśmy blisko domu więc dojechaliśmy tak jak byliśmy. Zjedliśmy pizzę, po czym Maciek poszedł do siebie, a ja położyłam się na podłodze na brzuchu i włączyłam sobie TV. Zaczynał się fajny film więc zawołałam Maćka. On szybko przyszedł i położył się na mnie. Nie był ciężki więc nie narzekałam. Po jakimś czasie przesunął się i zaczął smyrać mnie swoim kutaskiem po tyłku i po cipce. Było to przyjemne więc nic nie mówiłam tylko się rozkoszowałam. Czułam jak Maćkowi zaczyna stawać. On wtedy przestał już się ruszać, ale jego penis coraz mocniej wbijał się w moją cipkę. Gdy stwardniał już do końca Maciek lekko się przesunął, i jego kutasek wszedł główką w moją cipkę. Spytałam się co on robi. Szybko się cofnął i powiedział, że nic. Ale mi było przyjemnie. Poprosiłam żeby jeszcze trochę mnie posmyrał kutaskiem po tyłeczku i szparce. Jak tylko to usłyszał to zaraz zaczął się bawić. Moja cipka robiła się coraz bardziej mokra, a on swoim kutaskiem rozprowadzał moje soki po całej cipce i tyłeczku. Podczas tej zabawy parę razy zanurzył główkę w mojej cipce ale wydawało mi się, że to było przez przypadek więc nic nie mówiłam. Byłam coraz bardziej rozpalona. W pewnym momencie powiedziałam, że jak chce to może we mnie wejść ale nie w cipkę. On bez zastanowienia przycelował w moją drugą dziurkę i zaczął powoli w nią wjeżdżać. Była już cała mokra od soczków z cipki, którymi Macek ją wysmarował więc wchodził gładko i bez bólu. Gdy wszedł cały przestał się ruszać i został tak. Dalej oglądaliśmy film. Po jakimś czasie przypomniałam sobie, że Maciek jest we mnie. Czułam, że już mu nie stoi więc zaczęłam delikatnie zaciskać i rozluźniać pośladki. Po chwili gdy poczułam, że zaczyna mu stawać zaczęłam też delikatnie się pod nim ruszać. Gdy się naprężył nie przestawałam, aż w końcu przestałam kontrolować, że to robię bo pochłonął mnie znowu film. Znowu przypomniałam sobie, że Maciek jest we mnie dopiero jak wystrzelił sporym ładunkiem w moim tyłeczku. To było przyjemne. Nie robiłam tego nigdy wcześniej ale mi się spodobało. Maciek nie wyjął kutasa ze mnie tylko pozwolił mu opaść we mnie i dalej oglądaliśmy. Gdy film się skończył Maciek wyszedł ze mnie, poczekał aż wstanę i przytulił mnie mocno i powiedział, że to było najwspanialsze przeżycie na świecie. Powiedziałam, że mi też się podobało po czym poszłam się obmyć i spać. W nocy śniło mi się jak Maciek bzyka mnie w tyłek ale też i w cipkę, na różne sposoby i w różnych miejscach. Bardzo mnie to podnieciło, a gdy się obudziłam moja cipka i łóżko były nieźle mokre. Wstałam i poszłam pod prysznic. Ledwo zdążyłam odkręcić wodę i wszedł mój brat. Wszedł od razu do mnie pod prysznic i zasunął za sobą drzwi. Nie miałam nic przeciw temu więc zaczęłam się myć. Wtedy on się spytał czy może mnie umyć, a ja potem jego. Zgodziłam się i na to. Zaczął od góry. Stanął za mną i zabrał się za cycki. Nie myślał wcale o tym, żeby mnie umyć i zaczął się nimi bawić. Było to przyjemne więc nie protestowałam, a jemu zaczął stawać kutasek. Po chwili już mi się wbijał w cipkę. Maciek zaczął nim lekko posuwać przy czym cały czas bawił się moimi cyckami. Byłam coraz bardziej podniecona. W pewnym momencie sama przesunęłam się tak żeby jego penis wszedł w moją cipkę, ale zaraz się opamiętałam i wyciągnęłam go z siebie ręką i skierowałam do mojego cudownego tyłeczka. Wsunęłam go tam kawałek, a Maciek już wiedział co dalej. Powoli ruchał moją pupcię. Jedną ręką zjechał do cipeczki i nią też się zaczął bawić, a druga została na piersiach. Czułam się jak w niebie. Chwilkę później dostałam ogromnego orgazmu. Soki dosłownie wystrzeliły z mojej cipki. Ale brat dalej robił swoje. Jakiś czas później i on doszedł kończąc wytryskiem w mojej dupci. Oboje czuliśmy się świetnie. Dokończyliśmy mycie i poszliśmy zjeść śniadanie. Gdy zjedliśmy Maciek spytał się mnie czemu pod prysznicem najpierw sama skierowałam jego kutasa do cipki, a potem go wyjęłam. Powiedziałam mu, że jestem jeszcze dziewicą, poza tym nie chcę tego robić z nim. Spytał dlaczego w takim razie pozwalam w tyłek. Powiedziałam mu, że to zupełnie co innego i skończyłam temat. Ale Maciek chyba nie był usatysfakcjonowany tą odpowiedzią bo wrócił do tematu przy obiedzie. Pytał czy w takim razie może mnie bzykać w tyłek. Przez chwilę nie wiedziałam co mu odpowiedzieć, ale dwa razy już mnie bzykał, a jeden z nich był moim pierwszym razem w dupeczkę. Po zastanowieniu odpowiedziałam, że może. Uśmiechnął się i już więcej o nic nie pytał. Po obiedzie umyłam naczynia i sprawdziłam jak nasze zapasy. Trzeba było iść do sklepu. Ubrałam się i poprosiłam Maćka żeby poszedł ze mną. Trochę marudził ale w końcu się ruszył. Po drodze do sklepu spotkaliśmy znajomych którzy widzieli nas jak wracaliśmy rowerami z lasu zupełnie nago. Zaraz zaczęli się z nas naśmiewać. Staraliśmy się nie zwracać na to uwagi i poszliśmy dalej.

     

    Po zakupach nie zdążyliśmy jeszcze się rozebrać i usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Maciek poszedł otworzyć. Przyszła Natalia, dziewczyna z tej grupy znajomych którzy się z nas nabijali. Maciek od razu spytał po co przyszła i co od nas chce. Powiedziała żeby się nie złościł, i że ona podziwia to, że byliśmy tak odważni żeby jeździć na rowerach nago. Brat się wtedy uspokoił i zaprosił ją do środka. Weszła i gdy mnie tylko zobaczyła powiedziała, że mnie podziwia, że się nie wstydziłam i w ogóle. Trochę się zawstydziłam i podziękowałam. Zaczęliśmy normalnie gadać. Natalia pytała się dlaczego się zdecydowaliśmy na coś takiego. Opowiedzieliśmy jej więc całą historię pomijając tylko momenty w których robiliśmy sobie dobrze. Była zachwycona. Powiedziała, że ona by się wstydziła zrobić to wszystko. Ale spytała czy też będzie mogła spróbować kiedyś z nami. Powiedzieliśmy, że nie ma problemu i że jak coś będziemy robić to damy jej znać. Albo po prostu zaprosimy ją do nas żeby mogła spróbować się przyzwyczaić najpierw do bycia nago przy kimś. Ucieszyła się bardzo, podziękowała nam i poszła do domu. Następnego dnia od samego rana Maćkowi stał kutas. Mało tego, był chyba o połowę dłuższy i jakieś dwa razy grubszy. Zdziwiło mnie to trochę więc spytałam co się dzieje. Powiedział, że zamówił sobie viagrę bo zawsze chciał przetestować, a teraz mógł wziąć normalnie i zobaczyć jaki będzie efekt. Powiedział, że jest super. Podobało mu się, że ma tyle większego kutasa. Powiedział jeszcze, że strasznie chce mu się bzykać i czy bym może pozwoliła żeby bzyknął mnie w tyłeczek. Trochę się bałam ale powiedziałam, że jak będzie delikatny to nie ma problemu. Poprosił żebym się odwróciła i oparła o ścianę. Zrobiłam tak i ładnie wypięłam mu dupcie. On szybko poszedł po kremik i nasmarował mi dziurkę po czym od razu zaczął wpychać swojego drągala. Robił to powoli i delikatnie ale czułam, że ciężko mu się powstrzymać. Bolało mnie ale nic nie mówiłam. Chwilę tak powpychał po czym wyszedł ze mnie. Spytałam o co chodzi, a on powiedział, że chciałby teraz na pieska. Przyjęłam więc pozycję. Maciek ustawił się za mną i wszedł we mnie od razu z całej siły. Zabolało mnie mocno więc krzyknęłam ale on nie zwracał już na mnie uwagi. Złapał mnie za biodra i rżnął z całej siły jak jakąś sukę. Bardzo mnie to bolało. Po jakimś czasie się spuścił, ale nie przestawał, a kutas cały czas mu stał. Minęło trochę czasu i spuścił się znowu, a kutas stał mu nadal. Teraz zaczął mnie bzykać jeszcze mocniej, a ja już płakałam z bólu. Rżnął mnie tak jeszcze z pół godziny i spuścił się trzeci raz. Wtedy już go wyjął i mnie puścił, a ja zapłakana, obolała i bez sił osunęłam się na podłogę. W tym momencie Maciek jakby odzyskał zmysły. Pochylił się nade mną, zaczął mnie głaskać i przepraszać. Mówił, że nie panował nad sobą, że nie mógł się powstrzymać. Postarałam się opanować i przestać płakać, ale nie miałam sił żeby wstać z podłogi. Maciek mnie podniósł i posadził na kanapie. Spojrzałam na niego i zobaczyłam, że jego penis już nie stoi ale cały czas jest taki ogromny. Chwilę później już spałam. Obudziłam się jak poczułam przez sen, że ktoś coś robi z moją cipką. To był Maciek. Gdy zobaczył, że już się obudziłam powiedział, że to minetka na przeprosiny i że zrobi wszystko o co go tylko poproszę. Uśmiechnęłam się i odprężyłam chociaż tyłek bolał mnie nadal straszliwie. Zaczęłam myśleć co dla mnie może zrobić Maciek. Chwilę później znowu zasnęłam i spałam już do rana.

     

    Gdy wstałam Maciek przygotował już śniadanie. Kutasa miał już normalnych rozmiarów, a ja już coraz mniej czułam ból. Przy śniadaniu powiedziałam mu żeby zaprosił do nas dzisiaj Natalię, a wieczorem chcę żeby doprowadził mnie do takiego orgazmu jak wtedy pod prysznicem. Zgodził się bez problemu. Jak przyszła Natalia byłam ubrana w spodenki i koszulkę, a Maciek miał założone bokserki. Spytałam się czy chce to zrobić i czy jest gotowa. Powiedziała, ze bardzo chce ale się wstydzi strasznie i nie wie czy da radę. Zaproponowałam w takim razie, że ja zacznę i od razu zdjęłam koszulkę. Natalia wtedy się uśmiechnęła i zdjęła z siebie leginsy i koszulkę. Została tylko w stringach i staniku. Wtedy ja zdjęłam spodenki, a Maciek bokserki. Spytałam Natalię co uważa, że będzie jej łatwiej pokazać, piersi czy pipke. Zaczęła się zastanawiać ale nie mogla się zdecydować. Zaproponowałam w takim razie żeby zaczęła tak jak ja od góry. Zgodziła się i z ociąganiem zdjęła stanik. Pogratulowałam jej i mocno przytuliłam. Powiedziałam, że na razie starczy i resztę zdejmie jak będzie gotowa. Była z siebie zadowolona. Maciek szybko wstał i zaraz wrócił z różnymi grami. Stwierdziliśmy razem, że najpierw zagramy w ‘scrable’. Układaliśmy różne zboczone słówka i było przy tym dużo śmiechu. Potem zagraliśmy w makao, a jak skończyliśmy zamówiliśmy pizzę. Podczas jedzenia włączyliśmy jakiś film w TV i oglądaliśmy już go do końca. Potem wszystko posprzątaliśmy, a Natalia powiedziała, że już musi iść do domu. Bardzo nam podziękowała i powiedziała, że bardzo chętnie to powtórzy. Zaprosiliśmy ją w takim razie na następny dzień. Ucieszyła się bardzo i powiedziała, że na pewno będzie. Gdy poszła spytałam brata co z moim orgazmem. Powiedział, że już się bierze do roboty i poszedł po oliwkę. Nasmarował mnie całą przykładając specjalną uwagę cyckom cipce i tyłeczkowi. Nieźle mnie to podnieciło. Gdy skończył zaczął pieścić językiem moją szparę przy czym rękoma miętosił na zmianę raz tyłek raz cycki. Po krótkim czasie miałam już orgazm. Podobało mi się, a Maciek dopiero się rozkręcał. Obrócił mnie na brzuch i zaczął miziać mnie kutaskiem po cipce i tyłeczku. Było super. Co chwila leciutko wkładał do połowy główkę raz w tyłek raz w pipke. Podobało mi się to, a on wchodził powolutku coraz głębiej raz tu raz tu. W końcu włożył mi w cipke całą główkę. Wtedy powiedziałam mu żeby dalej tam nie wkładał. Więc w cipkę wkładał tylko główkę, a w tyłek coraz głębiej, aż w końcu wchodził cały. Po jakimś czasie pchnął kilka razy mocniej tylko w tyłek i się spuścił. Spytałam czy to wszystko, ale on powiedział, że nie. Chwilkę szybko pobzykał w tyłek i nie pozwolił do końca opaść jego wojownikowi. Wtedy go na chwilę wyjął, a ja wtedy wstałam i wzięłam go od razu do buzi. Chwilkę go possałam i był znowu do użytku. Wtedy stanęliśmy oboje przodem do siebie. Maciek delikatnie włożył główkę penisa w moją cipkę i ostrożnie nią poruszał żeby nie włożyć ani trochę dalej. W tym czasie ssał moje piersi i bawił się pośladkami. Po chwili miałam drugi orgazm. Czułam się świetnie. Maciek wtedy poprosił żebym oparła się o ścianę. Wiedziałam o co chodzi więc ładnie się wypięłam, a on wszedł cały w moją dupcię. Bzykał mnie tak przy czym bawił się moimi piersiami, a drugą ręką zadowalał cieczkę. Było przyjemnie. Bzykał mnie coraz szybciej i szybciej, aż w końcu znowu wystrzelił. Teraz wyjął go od razu, ale ja nie chciałam kończyć więc znowu się nim zajęłam i go napompowałam. Gdy zobaczyłam, że już stoi jak trzeba przyjęłam pozycję na pieska. Maciek zaraz pojawił się z powrotem w moim tyłeczku. I znów zaczął zabawę. Wkładał raz w dupcie raz główkę w cieczkę. Robił to delikatnie i ani razu nie wszedł w cipkę głębiej niż mu pozwoliłam. Tak mi się to spodobało i byłam tak rozpalona, że sama zaczęłam nadziewać się cipką powoli coraz bardziej na jego kutaska. Nic nie mówił więc kontynuowałam. Po paru minutach takiej zabawy gdy wszedł mi w cipkę, zabolało mnie. Przebił się przez błonę. To podnieciło mnie jeszcze bardziej. Gdy wszedł w tyłek poczułam, że zaraz nadejdzie orgazm. Powoli przestawałam kontrolować swoje ruchy. To stawało się silniejsze ode mnie. Jeszcze kilka posunięć to w cipkę to w tyłek i zanurzał się we mnie cały. Wtedy to właśnie nadszedł orgazm. To było cudne, czułam się jak w niebie. Jak bym przez chwilę była w innym świecie. A gdy wróciłam już do naszego świata zauważyłam, że Maciek bzyka mnie już tylko w cipkę, a z niej strzelają jeszcze moje soczki. Leciały na wszystkie strony jakbym miała zamontowanego węża ogrodowego i puściła maksymalne ciśnienie. Po chwili wszystko było mokre, a brat nie przestawał. Posuwał mnie jeszcze jakiś czas po tym jak przestałam strzelać sokami na wszystkie strony po czym skończył wytryskiem. Wyszedł ze mnie, a ja szczęśliwa położyłam się tylko na plecach i pociągnęłam go na siebie i włożyłam sobie jego penisa w cipkę. Wyszeptałam mu podziękowanie na ucho i dałam całusa w policzek. On się uśmiechnął i powiedział, że jemu też było przyjemnie. Pchnął jeszcze parę razy już zwiędłym kutaskiem w moją cipkę po czym go wyjął i powiedział, żebyśmy poszli się wykąpać. Tak też zrobiliśmy. Pod prysznicem jeszcze raz zrobiłam mu loda, a on na szybko bzyknął mnie w cipeczkę. Gdy skończyliśmy posprzątaliśmy podłogę po naszej zabawie i poszliśmy spać.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    mroczny

    M.V.B.

  • Pod namiotem

    Lato było piękne i słoneczne, więc pojechałem z kumplem nad jezioro po namiot. Oczywiście naszym głównym celem było wyrwanie jak największej ilości lasek i potem wybzykanie ich. W ciągu 2 pierwszych dni udało się nam “wyrwać” dwie siostry. Starsza z nich, Dominika, miała 19 lat i fajne, dość małe, ale sterczące cycuszki. Druga, Kasia, była rok młodsza, niższa, miała większy cyc, ale miała też leciutką nadwagę. Obie były długowłosymi blondynkami. Miały namiot rozbity jakieś trzydzieści metrów od naszego, więc szybko znaleźliśmy okazję do zapoznania się z nimi. Po prostu przechodząc po raz któryś obok ich namiotu zagadałem.
    – Część dziewczyny.
    – Cześć
    – Idziecie się wykąpać?
    – Nie, właśnie wróciłyśmy z wody.
    – Eee, to my też nie idziemy. Możemy się do was przysiąść i porozmawiać?
    – No pewnie, siadajcie.
    Gadaliśmy z nimi o wszystkim i o niczym, trochę się wydurnialiśmy, potem poszliśmy się z nimi wykąpać, a na koniec wprosiliśmy się do nich na wieczór. My mieliśmy klika piw i dwa wina marki wino, one miały ciastka, paluszki i kanapki no i oczywiście swoje młode, seksowne ciałka. W miarę wypitego alkoholu atmosfera robiła się coraz luźniejsza. Zaczęło się ściemniać, a wiadomo, że im ciemniej, tym przyjemniej. Z czasem rozmowa zeszła na sprawy związane z seksem. Dowiedzieliśmy się, że Dominika, ta wyższa i szczuplejsza, ma chłopaka i lubi się z nim bzykać. Kasia aktualnie nie miała chłopaka, ale też lubiła się bzykać (na pytanie, czy lubi seks, odpowiedziała: “Oczywiście, co za głupie pytanie?”).
    Ja siedziałem przy Dominice, a kumpel, Darek, przy Kasi. W pewnym momencie skończyły się ciastka i Dominika zaczęła szukać po omacku na podłodze namiotu jeszcze jednej paczki. Grzebała pod śpiworem, potem koło moich nóg i nagle oparła się na jednej ręce między moim nogami, a drugą niespodziewanie chwyciła mnie za penisa i zaraz puściła.
    – O kurczę, tu też nie ma – powiedziała z szelmowskim uśmiechem. – Gdzie one mogą być, do cholery?
    Szukała dalej za moimi plecami. Odwróciłem się i popatrzyłem na jej seksowny tyłeczek, który nawet w tych ciemnościach świetnie prezentował się w czarnych, obcisłych kolarkach. Dałem jej lekkiego klapsa na pupę i powiedziałem:
    – Dobra jest, nie szukaj, obejdziemy się bez ciastek.
    Szybko odwróciła się do mnie udając zdenerwowanie syknęła:
    – Ja ci dam bić mnie po tyłku!
    Popchnęła mnie, a ja przewracając się na plecy chwyciłem Dominikę za ramiona i pociągnąłem ją za sobą. Przewróciła się na mnie, a ja przycisnąłem ją do siebie. Poczułem jej twarde cycuszki pod koszulką, a ona z pewnością poczuła mojego rosnącego ptaszka.
    – Ale masz twarde cycuszki – stwierdziłem. Mogę je pomacać?
    – Ja mam twardsze – odezwała się Kasia. Chcesz pomacać?
    – No pewnie, dawaj je – zaczynało mi się tutaj coraz bardziej podobać.
    – Zaraz, zaraz – wtrąciła się Dominika – Najpierw pomacasz moje!
    Usiadła obok mnie, chwyciła mnie za ręce i położyła moje dłonie na swoich cycuszkach.
    – Masz, dalej, macaj – zachęciła mnie.
    Oczywiście skorzystałem z zaproszenia i zacząłem macać jej cycuszki. Dziewczyna podnieciła się, bo przez cienki materiał koszulki czułem jej sterczące brodawki.
    – I co, twarde? – dopytywała się Dominika.
    – Twarde. I bardzo przyjemne w dotyku – chwaliłem jej biust nie przestając go głaskać i ugniatać.
    – Pomacaj teraz moje. – Kasia przysunęła się do mnie i wypięła w moim kierunku swój spory biust.
    Chwyciłem Kasię za piersi i ścisnąłem. Były tak duże, że nie mieściły mi się w dłoniach. Podniosłem je lekko, opuściłem i zacząłem ugniatać. Byłem coraz bardziej podniecony.
    – I co, która z nas ma twardsze piersi – dopytywała się Kasia.
    – No wiesz, Kasiunia, ty masz większe cyce, ale czy twardsze, to nie wiem – zacząłem ją podpuszczać, by zobaczyć jej reakcję.
    – Tak? To niech jeszcze Darek sprawdzi… – Kaśka była lekko zdenerwowana.
    Darek oczywiście z przyjemnością sprawdził twardość biustu Kasi, a potem, oczywiście tylko dla porównania, wymacał cycuszki Dominiki.
    – I co, która ma twardsze cycki – dopytywały się nasze podchmielone panienki.
    – No, nie wiem – Darek był niezdecydowany. – Trudno dokładnie wyczuć przez materiał.
    To było bardzo dobre zagranie Darka. Dziewczyny jak na komendę podciągnęły do góry koszulki i pokazały nam swoje obnażone biusty.
    – To sprawdźcie teraz – zachęcały.
    Oczywiście sprawdziliśmy i to dość dokładnie. Testowaliśmy twardość biustów blondynek nie tylko rękami, ale również ustami. Pomimo mniejszego biustu słodsze cycuszki miała Dominika, może dlatego, że jej brodawki były większe i bardziej sterczące. W końcu, by nie urazić żadnej z dziewczyn, ogłosiliśmy sprawiedliwy remis po bardzo wyrównanej walce. Uspokoiło to obie dziewczyny.
    Było już dość późno i byliśmy dość zmęczeni po wypitym alkoholu i konkursie o tytuł “Najtwardszych cycków namiotu”. Położyliśmy się pod śpiworami i sennie gawędziliśmy. Ja leżałem z Dominiką, a Darek z Kasią. Włożyłem rękę pod koszulkę Dominiki i powoli głaskałem ją po nagich piersiach. Po pewnym czasie ona też włożyła mi rękę pod koszulę i masowała mi klatę. Stopniowo przesuwałem swoją rękę w stronę jej brzucha i cipki. Zaczęliśmy się całować. Kątem oka widziałem, że kumpel robi to samo z siostrzyczką mojej laluni. Leżeliśmy na boku przodem do siebie. Przesunąłem rękę na plecy dziewczyny i powoli wsunąłem ją pod spodenki Dominiki. Masowałem jej kształtna, twardą dupcię jednocześnie ssąc jej cycuszki. Czułem, że laska jest coraz bardziej rozpalona. Przesunąłem rękę po jej udzie w kierunku cipki i oderwałem usta od jej biustu, przenosząc je na wargi dziewczyny. Głaskałem Dominikę po jej futerku i czułem, jak robi się coraz bardziej wilgotna. Wsunąłem palec w jej pochwę i zacząłem w niej gmerać. Po chwili dołączyłem drugi palec i tak długo majstrowałem w jej pipcę, aż laseczka zaczęła wydawać ciche jęki. Wzmogłem tempo, a wydawane przez nią odgłosy również stawały się coraz szybsze, aż w końcu umilkła i wyciągnęła mi rękę ze swoich kolarek. Położyłem się na plecach i przycisnąłem ją do siebie. Chwilę leżeliśmy w tej pozycji, aż ona wyzwoliła się z moich rąk, podciągnęła mi do góry koszulkę i zdjęła mi ja przez głowę. Sama miała koszulkę zadartą do góry, tak że widziałem całe jej piersi, ale ona nie zwracała na to uwagi. Zaczęła delikatnie całować mnie po klatce. robiła ustami okręgi, schodząc coraz niżej. Gdy doszła do mojego pępka byłem już bardzo podniecony, a wacek stał mi jak rakieta. Nie mogłem już się doczekać do tego, co mogło się wydarzyć za chwilę. A Dominika spokojnie, powolutku kontynuowała swoją misję. Centymetr po centymetrze ściągała mi spodenki, a jej usta były coraz bliżej mojego penisa. W końcu całkiem ściągnęła mi spodenki, a moja męskość uwolniona z uwięzi podniosła się do góry i pokazała się w całej swej okazałości. Dominika lewą ręką chwyciła mnie za jądra, a prawa za kutasa i zaczęła delikatnie całować mojego penisa, przesuwając się od nasady członka w kierunku żołędzi. Robiła to tak wolno, że minęło dobrych kilka minut, zanim jej usta dotarły do dzióbka mojego ptaszka. Byłem tak podniecony, że myślałem, iż dłużej nie wytrzymam i zaraz trysnę. Panienka chyba to wyczuła żeby przedłużyć zabawę chwyciła mnie mocno za czubek członka i mocno ścisnęła. Trzymała mnie tak długo, aż moja erekcja wyraźnie osłabła. Wtedy dopiero rozłożyła się wygodnie na brzuchu między moimi nogami wzięła do buzi moją kuśkę. Robiła mi loda bardzo powoli i delikatnie. Chyba była już bardzo zmęczona i senna, bo jej i tak wolne tempo wyraźnie słabło i ciągła mi druta coraz wolniej i wolniej. W pewnym momencie zupełnie przerwała robienie loda. Spojrzałem w bok – Darek właśnie brał Kasię od tyłu. Poczułem się zazdrosny, że on już bzyka, a Dominika jeszcze mi nawet nie zrobiła porządnie loda. Odczekałem chwilę z członkiem w ustach Dominiki, ale ta nie wykazywała żadnej aktywności. Musiała zasnąć, biedaczka, ale mi kutas stał jak lufa od czołga i musiałem się rozładować. Chwyciłem moją blondyneczkę za włosy i delikatnie pociągnąłem. Obudziła się, a ja popędziłem ją:
    – Dalej, dalej, ciągnij, ciągnij, kochana…
    Wzięła się do roboty, a ja ciągle mobilizowałem ją do szybszego tempa:
    – Szybciej, Dominika, tak, rób tak dalej, prędzej.
    W końcu dostałem długo oczekiwanego orgazmu i trysnąłem prosto w jej usta. Wtedy położyłem Dominikę na plecach, ściągnąłem jej spodenki do pół uda, ulokowałem się wygodnie między jej nogami i zacząłem robić jej minetkę. Była podgolona, by włoski łonowe nie wychodziły jej spod stroju bikini, więc miała tylko wąski paseczek włosków po obu stronach szpareczki. Lizałem ją zapamiętale, a blondyneczka była coraz bardziej wilgotna. Odnalazłem jej sterczącą łechtaczkę i tak długo ja pobudzałem, aż Dominika znów dostała orgazmu. Potem przewróciła się na brzuch i przytuliła twarz do poduszki. Chyba chciała spać, ale ja nie zamierzałem na tym poprzestać, zwłaszcza że mój fiut znowu był postawiony na sztorc. Kasia leżała przytulona do Darka, chyba spali, ale ja jeszcze nie zrobiłem tego, co planowałem czyli dupczenia, więc nie dałem spać Dominice. Pieściłem palcami i językiem jej dupcię, stopniowo rozszerzając jej uda. Po pewnym czasie była tak wilgotna, że nie wytrzymałem i powoli wsunąłem od tyłu członka w jej gorącą pipkę. Pochyliłem się do przodu, wsunąłem ręce pod jej cycuszki i trzymając ją w ten sposób zacząłem ją bzykać. Niedługo potem miałem orgazm i opadłem na Dominikę, przytulając się do jej pleców i ciągle trzymając ją z a biust.
    Leżałem tak przez kilka minut, aż tu naglę poczułem, że ktoś chwyta mnie za rękę i odrywa ją od piersi Dominika. Była to oczywiście Kasia, która właśnie się przebudziła. Kochana siostrzyczka Dominiki ściągnęła spodenki i leżąc w samej koszulce, z kuciapką na wierzchu, położyła moja prawą rękę na swojej broszce. Nie wyciągając penisa z pipki Dominiki i ciągle trzymając lewą ręką jej pierś wziąłem się za robienie placówki Kasi. Pobudzałem ją palcami chyba przez kwadrans, aż zaczęła szczytować. Kiedy w końcu przestała jęczeć, szepnęła mi do ucha:
    – Zejdź z Dominiki i połóż się na plecach. Zrobię ci loda…
    Wyciągnąłem członka ze szparki Dominiki i ułożyłem się wygodnie na plecach, umożliwiając Kasi swobodny dostęp do mojego drążka. Kasi nie trzeba było popędzać, bo od razu energicznie wzięła się za robienie mi dobrze. Jedną ręką ugniatała mi jądra, drugą trzymała kutasa u nasady, a jej usteczka i języczek szybko przesuwały się po moim wacku. Obciągnęła mi skórkę i zaczęła tak namiętnie ssać mojego penisa, że szybko znów trysnąłem. Wtedy ona nachyliła się nade mną i opierając się na rękach przesunęła swoje pokaźne baloniki w stronę moich ust. Zobaczywszy tę dyndające nad moją głową krągłości bez zastanowienia wziąłem się za całowanie tych cudów natury. Pieściłem je tak długo, aż poczułem, iż znowu mi staję. Wtedy przewróciłem Kasię na plecy, rozszerzyłem jej uda i energicznie wszedłem w nią. Rypałem ją i rypałem, aż po dłuższym czasie osiągnąłem czwarty orgazm tej nocy, a Kasia w tym czasie szczytowała przynajmniej dwa razy.
    – Nie wyciągaj, go – szepnęła Kasia – chcę spać z twoim penisem w mojej cipce.
    Spełniłem prośbę i całą resztę nocy przespałem na Kasi, trzymając członka w jej szparce. Rano Kasia obudziła się pierwsza i poszła się załatwić. Gdy wróciła i zobaczyła mnie leżącego na plecach w samej koszulce, ze sterczącym penisem na wierzchu, bez słowa nachyliła się nad moimi klejnotami rodzinnymi i zrobiła mi lodzika. potem położyła się na mnie i zaczęliśmy się całować. Cały czas pieściłem jej słodki tyłeczek i duże cyce. Po mojej lewej ręce twardo spał Darek, a po prawej na plecach spała Dominika. Ciągle miała spodenki opuszczone do półuda i koszulkę podciągniętą pod same pachy. Musiała się wczoraj nieźle nawalić, że jeszcze się nie przebudziła i nie ukryła swoich wdzięków. Nie zważając na towarzystwo śpiącego Darka i swojej siostry, Kasia nabiła się na mój wałek i zaczęła mnie brać na jeźdźca. Widok jej dużych podrygujących rytmicznie krągłości bardzo mnie podniecił. Kasia spojrzała na obnażoną kuciapkę swojej siostry i zaproponowała:
    – Zrób jej palcówkę, ciekawe czy się obudzi…
    Włożyłem swa palce w szparkę śpiącej Dominiki i zacząłem poruszać nimi w jej pochwie. Wymacałem łechtaczkę i drażniłem ją cierpliwie, ale Dominika w dalszym ciągu spała, widocznie jeszcze pijana. W tym czasie Kaśka zdążyła dojść do orgazmu, a w kilkanaście sekund później dołączyłem do niej.
    Widząc, że Dominika śpi z szeroko otwartymi ustami, Kasia wpadła na nowy pomysł:
    – Włóż jej kutasa do papy, może wtedy się obudzi…
    Natychmiast wprowadziłem pomysł Kasi w czyn. Ona w tym czasie wyłuskała na wierzch przyrodzenie śpiącego na plecach Darka i zaczęła mu ciągnąć druta. Połaskotałem Dominikę po cycuszkach i pod pachami i zauważyłem, że powoli laseczka się budzi. Z początku nie wiedziała za bardzo, co się dzieje, ale po chwili zorientowała się, że ma mojego członka w ustach i zaczęła go ssać. Dobrze jej szło i powoli dochodziłem, ale Dominika wypuściła mojego wacka z ust i powiedziała:
    – Włóż mi go teraz w pipkę. Mam ochotę na porządne bzykanko.
    Od razu zapakowałem jej w pipkę porządnie przeleciałem. W tym czasie Kaśka skończyła robić loda Darka. Widząc, że już skończyliśmy, zagadała do Dominiki:
    – Kurdę, siostrunia, nie wiedziałam, że z ciebie jest taka lodziara…
    – Na pewno mniejsza ze mnie lodziara niż z ciebie – odgryzła się Dominika, rozanielona jeszcze po przeżytym orgazmie – na pewno zrobiłaś w nocy więcej lodów ode mnie.
    – Może i tak, ale ja nie mam chłopaka, a ty masz. Gdyby twój Artur się dowiedział, co tutaj wyrabiasz, to ale by było.
    – Ale się nie dowie. Wiesz co, tak sobie myślę, że niezłe z nas lodziary…
    Roześmiały się głośno.
    – To przez was – powiedziała Dominika. – Spiliście nas tymi piwskami i winem. Na trzeźwo w życiu byśmy się tak nie zachowywały…
    Poszliśmy się wykąpać. Po jakiś dwudziestu minutach laski i ja wyszliśmy z wody, a Darek ciągle moczył kutasa, bo miał ochotę jeszcze trochę popływać. Idąc do namiotu przechodziliśmy obok przebieralni, gdy nagle Kaśka odezwała się:
    – Chodźcie do przebieralni. Jest pusta.
    – Po co – powiedziałem. – Przecież nie mamy rzeczy na przebranie.
    Kaśka chwyciła mnie za kutasa i skomentowała:
    – Nie pytaj się głupio po co, tylko chodź.
    Wciągnęła mnie do przebieralni, za nami weszła Dominika i zamknęła drzwi na zasuwkę. Kasia szybko zdjęła stanik i majtki. Patrzyłem się na nią, jak tak stoi z tymi swoimi wielkimi cycami na wierzchu i blond–trójkącikiem między nogami.
    – Nie gap się tak na mnie, tylko ściągaj gacie.
    Podeszła i zdecydowanym ruchem ściągnęła mi slipki i rzucała na ziemię. Dominika też już była nagusieńka, klęknęła przede mną i chwyciła mnie za kutasa, który od dość zimnej wody nie był w tym momencie zbyt duży.
    – Zrobię ci lodzika, żeby twój mały ptaszek zamienił się w wielkie ptaszysko – powiedział Dominika i zaczęła mi obciągać pałę. W tym czasie Kasia stanęła za plecami Dominiki na trójkątnej desce, spełniającej w rogu przebieralni rolę półki na ubranie. jej cipka była na wysokości moich ust, więc przyciągnęła moją głowę do swojego krocza i kazał robić minetkę. Liżąc jej szparkę doprowadziłem ją do orgazmu, a w tym czasie Dominika postawiła mi pałę tak że stała znów jak lufa od czołga. Wtedy chwyciła mnie mocno za kutasa i ściskała tak długo, aż prawie zanikła mi erekcja.
    – Robię to dlatego, żebyś za szybko nie trysnął – skomentowała.
    Obróciła się tyłem do mnie, opadła na czworaka, chwyciła mnie za penisa i wprowadziła go do swojej cipulki. Energicznie posuwałem ją od tyłu, a Dominika lizała szparkę Kaśce, która usiadła na desce z rozłożonymi szeroko udami. Tak się zabawialiśmy wesoło w trójkę, nie martwiąc się o to, że ktoś może właśnie chcieć skorzystać z przebieralni, aż Kaśka zaczęła szczytować. Minutę później wyrzuciłem swój ładunek w pochwę Dominiki. Ubraliśmy się i wyszliśmy z przebieralni, nie bacząc na głupie spojrzenia ludzi czekających pod drzwiami na swoją kolej.
    Darek wyszedł już z wody i poszedł z Dominiką do jej namiotu. Z pewnością ją tam przeleciał. Ja zrobiłem to samo z Kaśką w naszym namiocie.
    Niestety dziewczyny miały godzinę później jedyny odjeżdżający z tej dziury autobus, a musiały już wracać do domu. Żegnając się z nami w naszym namiocie pocałowały nas w usta, a potem Kasia powiedziała:
    – Musimy też pożegnać się z waszymi ptaszkami.
    Uklękła, wyciągnęła mi penisa ze spodenek i czule go pocałowała. To samo zrobiła Dominika z ptakiem Darka. Potem dziewczyny się wymieniły i poczułem na penisie usteczka Dominiki. Gdy wstała, odezwałem się:
    – My też musimy pożegnać się z Waszymi cycuszkami i cipulkami.
    Podciągnąłem koszulkę Dominiki i czulę pocałowałem jej sterczące sutki. Potem ściągnąłem jej spodenki do kolan i pocałował jej szpareczkę. Tak samo pożegnałem się z Kaśką, a Darek poszedł w moje ślady. Na koniec dziewczyny pokiwały nam na pożegnanie z autobusu i odjechały w siną dal. Może je jeszcze tu kiedyś spotkamy, za rok lub dwa…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    mroczny

    M.V.B.

  • Ogrodnicy

    Nadszedł poranek, pewnej upalnej, lipcowej soboty. 36–letnia Joanna wraz z mężem Henrykiem (42 lata) i dziećmi (Paweł 16 lat i Agnieszka 12 lat) mieli ją spędzić jak zwykle za miastem. Kupili tam sporą działkę i wybudowali dom. Mogli sobie na to pozwolić, gdyż Henryk dobrze zarabiał. Był właścicielem dobrze prosperującej firmy. Dom był praktycznie gotowy i wkrótce mieli się do niego przeprowadzić. Pozostały tylko drobne roboty, które chcieli skończyć jak najprędzej. Jeździli więc tam w każdy wolny dzień. Henryk dokonywał drobne poprawki w domu, Joanna zajmowała się ogrodem. Dzieci poznały już nowych kolegów i koleżanki więc całymi dniami były poza domem.Teraz, podczas upalnych, letnich dni często jeździli całą grupą nad pobliskie jezioro. Podobnie zapowiadał się dzisiejszy dzień. Przyjechali do nowego domu. Henryk wyjął narzędzia i zajął się swoją robotą. Dzieci wzięły rowery i oznajmiły, że jadą nad jezioro się wykąpać.
    – Tylko uważajcie, nie wypływajcie za daleko i bądźcie na obiedzie. Paweł uważaj na siostrę. – krzyknęła za nimi Joanna.
    – Dobrze, dobrze – zdążył odkrzyknąć Paweł i już ich nie było.
    Dzień był upalny więc Joanna wyszła do ogrodu w bikini. Wiedziała, że nikt obcy jej nie zobaczy. Kupili działkę z wysokimi, gęstymi krzewami wzdłuż ogrodzenia więc od ulicy niewiele było widać. Poza tym ogród był spory – ok. 3 tys. metrów kwadratowych, gęsto obsadzony ozdobnymi krzewami i drzewami. Można było się w nim nieźle ukryć, a Joanna krzątała się w odległości ok. 50 m od ulicy. A nawet gdyby ktoś ją zobaczył to co? W końcu miała na sobie strój plażowy. Henryk zobaczył żonę z okna domu. Znał ją doskonale, a mimo to podziwiał jej wspaniale zgrabne ciało. Przypatrywał się jak się krząta między posadzonymi krzaczkami, jak się pochyla wypinając zgrabny tyłeczek odsłoniony przez wąskie majtki. Pełne piersi falowały wówczas delikatnie. Gdy odwróciła się przodem do okna zauważył, że pragną wyswobodzić się z niewygodnej uprzęży skąpego stanika, który poza sutkami właściwie nic nie zakrywał. Jego podniecenie rosło. “Dzieci wrócą dopiero po południu” – pomyślał. Dlaczego by nie mieli trochę pofiglować z żoną. Zostawił swoje zajęcie, rozebrał się i w samych slipkach wyszedł do ogrodu. Zbliżał się do Joanny cicho i powoli, przystrzyżona traw tłumiła jego kroki. Chciał jej zrobić niespodziankę. Przykucnęła akurat przy jakimś krzaczku tyłem do niego. Nie wiedziała, że nadchodzi. Podszedł zupełnie blisko. Joanna nic nie podejrzewając wstała. Wtedy Henryk zrobił szybko ostatni krok. Był tuż za nią. Wsunął ręce pod jej pachy i dłońmi chwycił obie dorodne piersi. Joanna krzyknęła. Zamarła z zaskoczenia.
    – Ćśśśśś, to ja – szepnął jej do ucha i pocałował w szyję.
    Jednocześnie delikatnie zaczął pieścić jej piersi. Poczuł jak żona się rozluźnia. Przechyliła głowę odsłaniając szyję i poddając się jego pieszczotom. Jednocześnie dłonie położyła na jego dłoniach. Uwielbiał to, gdy tak wspólnie pieścili jej piersi. Ona też bardzo to lubiła. Powoli zaczął napierać biodrami na jej pupę. Już od dłuższej chwili miał wzwód członka. Ocierał się o jej tyłeczek i usadowił wyprężonego penisa między dwoma pośladkami o tyle o ile pozwoliły na to dzielące ich dwie warstwy materiału. Słyszał coraz głośniejszy oddech żony. Trwali tak przez dłuższą chwilę w milczeniu ocierając się o siebie, po czym Joanna nagle wyrwała się z jego objęć, odwróciła i przywarła do niego przodem, zarzucając ramiona na szyję i mocno całując w usta. Henryk chwycił ją za pośladki. Przyciągnął jej biodra do swoich tak, że teraz poczuła na podbrzuszu jego wyprężoną męskość. On z kolei czuł na swoim nagim torsie jej cudowne piersi, czuł że się podnieciła, jej sutki były sztywne. Wsunął dłonie pod jej majtki i ugniatał nagą pupcię.
    – Szybki numerek? Chodźmy do domu. – wyszeptała.
    – Nie. Teraz, tu, na trawie, w pełnym słońcu. Chcę cię widzieć jak wijesz się pode mną w tym upale. Chcę zlizywać twój pot z piersi…
    – Ktoś może zobaczyć – była lekko zaniepokojona.
    – Nikt nie zobaczy, położymy się tu za tym krzewem.
    – Dzieci mogą przyjść – była coraz pełniejsza obaw.
    – Wiesz, że jak są nad jeziorem, to przyjdą jak zwykle pod koniec dnia.
    Pieszcząc jej pośladki robił to coraz głębiej i odważniej. W pewnym momencie sięgnął od tyłu do jej norki. Przesunął delikatnie po niej palcem. Była mocno wilgotna. Joanna westchnęła i zadrżała. Nie miała siły już dłużej się opierać. Pozwoliła poddać się rozwojowi wypadków. Henryk wysunął dłonie z majtek, rozpiął z tyłu jej stanik i ułożył żonę na trawie. Delikatnie zsunął z jej piersi zębami rozluźniony stanik. Plątał się on teraz gdzieś w okolicach jej szyi. Ale najważniejsze, że piersi widział teraz w całej okazałości. Cudowne, pełne, z mocno wyprężonymi sutkami. Przyssał się ustami do jednej z nich. Joanna odchyliła głowę do tyłu. Oczy miała zamknięte. Ciężko oddychała. Henryk usadowił się delikatnie na żonie, wsuwając się powoli między jej nogi. Joanna trochę je rozsunęła. Ale tylko trochę. Oboje lubili stopniować podniecenie tak, żeby narastało powoli, nie wszystko od razu. Wpychał się biodrami między jej uda, aż w końcu rozwarła się tak, że mógł przywrzeć do jej krocza. Czuł wyraźnie na swoim członku jej gorącą cipkę. Oddzielały ich tylko majtki i slipki. Pocałował ją namiętnie w usta. Zaczął ocierać się o jej norkę rytmicznie, przywierając jednocześnie do niej całym ciałem. Joanna jęczała coraz głośniej. Czuł jej gorące ciało pod sobą.
    – Weź mnie, teraz, teraz – wymamrotała.
    – Zaraz Cię zerżnę – oboje podniecały takie rozmowy – Zedrę z ciebie te majtki i wsadzę Ci go w cipkę, głęboko, do samego końca.
    Uniósł się nieco na łokciach, i prawą ręką sięgnął do jej majtek, były w tym miejscu całkowicie mokre. Odsunął wąski pasek materiału na bok. Jej muszelka była rozchylona, z wnętrza wyciekał sok rozkoszy zwilżając wszystko dookoła. Wsunął w nią powoli jeden palec, dwa, trzy… Przez jakiś czas tak ją pieścił palcami. Żona cały czas wzdychała. Po chwili wstał, zsunął razem nogi żony i zdjął jej majtki. Pomogła mu lekko unosząc biodra. Leżała teraz cała nago przed nim tu na trawie. Kropelki potu srebrzyły się na jej ciele. Teraz pochylił się nad nią, wsunął dłonie między jej uda i rozwarł jej nogi. Uklęknął między nimi i rozwarł je dalej, do granic możliwości. Joanna pamiętając nadal, że leżą w ogrodzie i wstydliwie zasłoniła rozwarte łono dłońmi. Henryk chwycił jej dłonie w nadgarstkach i położył je na jej piersiach. Był to ich umówiony znak, aby je pieściła sama. Lubił patrzeć jak pieści się w ten sposób. Jednocześnie odsłonił sobie jej krocze. Teraz nic już nie stało na przeszkodzie do norki jego żony. Była tuż przed nim szeroko rozwarta, gorąca, czerwona, mokra, zapraszała do środka. Znowu dobrał się do niej palcami. Tym razem pieścił ją obiema dłońmi. Jej ciało zaczęło pulsować, wić się z rozkoszy. On też podniecił się do granic męskiej wytrzymałości. Patrzył na nią jak leży przed nim rozwarta, wilgotna, spocona, jęcząca, pieszcząca swoje piersi, których sutki mocno sterczały. Wiedział, że zaraz będzie szczytować. Postanowił szybko zdjąć slipki i wedrzeć się w swoją żonę. Wiedział, że jemu też niewiele brakuje do orgazmu. Mieli by go prawie jednocześnie. Myśl, że zaraz wejdzie w nią, że poczuje jej wilgotne, gorące, pulsujące wnętrze była bardzo podniecająca. I wtedy niespodziewanie… zadzwonił telefon. Słyszeli wyraźnie jego komórkę leżącą na parapecie. Chciał dalej kontynuować, ale czar całej sytuacji prysł. Przerwał więc, wstał i podszedł do okna. Joanna złożyła nogi, przestała się pieścić i patrzyła za mężem. Henryk rozmawiał przez dłuższą chwile, wymachiwał rękoma, widziała, że denerwuje się. Wyłączył telefon i odłożył go. Podszedł do żony.
    – Kochanie, muszę szybko jechać do firmy. Jakiś wzburzony klient koniecznie chce się ze mną widzieć. Naprawdę nie mogę teraz tu zostać.
    – Szkoda, tak miło się zapowiadało.
    – Pojadę i postaram się wrócić tak szybko jak to będzie możliwe.
    – Cóż, jedź jeśli musisz. Leżała jeszcze chwilę nago na trawie skulona.
    Po chwili usłyszała oddalający się warkot samochodu męża. Nie chciało jej się wracać do przerwanej pracy przy roślinach. Postanowiła poleżeć na słońcu. Ubrała z powrotem swoje bikini i poszła do domu po koc. Wróciła z nim na ogród i przez chwilę szukała dogodnego miejsca. W końcu znalazła placyk za dużym krzewem, który osłaniał ją od ulicy. Wiedziała, że tu dla kogoś na ulicy będzie niewidoczna, sama jednak też nie widziała, czy ktoś wchodzi furtką. Nie przejmowała się tym jednak. Furtka była przeważnie zamknięta na klucz i ktoś chcąc wejść musiałby zadzwonić. Usłyszałaby dzwonek z domu przez otwarte okno. Tym razem jednak Henryk spiesząc się do firmy zapomniał zamknąć furtkę na klucz. Była tylko zatrzaśnięta na klamkę. Oboje natomiast zupełnie zapomnieli, że na dzisiaj umówili się z pracownikami, którzy mieli założyć w ogrodzie system automatycznego podlewania … Joanna usadowiła się na kocu. Z początku miała zamiar po prostu poopalać się, ale jej rozbudzona przez męża seksualność nie mogła się uspokoić. Leżała na brzuchu z rękoma wzdłuż tułowia. Piersi miała przygniecione do koca. Jego szorstki dotyk był podniecający. Sutki znowu szybko zesztywniały. Czuła rosnący wewnętrzny żar. Jedną ręką sięgnęła pośladków. Zaczęła je dotykać. Po chwili pieszczot wsunęła dłoń pod majtki między pośladki. Dosięgła swojej muszelki, zaczęła się masturbować. Jednocześnie poruszała się cała na kocu co dodatkowo stymulowało jej piersi. Po dłuższej chwili sięgnęła do sprzączki stanika na plecach i rozpięła go. Obróciła się na plecy zdejmując stanik zupełnie. “Dobrze, że ten krzew jest taki gęsty, przynajmniej nikt mnie nie podglądnie” – pomyślała. Pieściła obiema dłońmi piersi. Sutki mocno sterczały. Naśliniła pace i pieściła jej jeszcze mocniej. Jej cipka pulsowała. Dosięgła ją jedną ręką, chwilą pieściła przez majtki po czym wsunęła dłoń pod materiał. Rozwarła szeroko uda. Rozmasowała wyciekający sok po całym kroczu. Zaczęła się masturbować. Wsuwała i wysuwała palce z norki jęcząc delikatnie. Wyobrażając sobie, że to męski kutas. Nigdy nie marzyła o seksie z innym mężczyzną, ale teraz nie myślała o swoim mężu. Była tak pobudzona, że nie była w stanie myśleć o nikim konkretnym. Po prostu duży, twardy, męski kutas… wchodził w nią i wychodził… Drugą dłonią nadal pieściła swoją pierś. Dopiero po chwili sięgnęła nią też do krocza, formując trzy palce razem. “Drugi kutas?” – pomyślała i dreszcz przeszedł ją na tę myśl, nadal były to jedynie mgliste wyobrażenia o nikim konkretnym. Obróciła się na prawy bok, lewą nogę lekko unosząc i zginając w kolanie. Drugą dłoń wsunęła pod majtki na pupie. Teraz jedną ręką pieściła się od przodu, drugą od tyłu niczym dwóch mężczyzn biorących ją jednocześnie. Robiła to coraz mocniej, coraz gwałtowniej, prawie brutalnie. Palce wsuwała coraz głębiej rozciągając norkę do granic możliwości. Czuła, zbliżający się orgazm. Żałowała tylko, że nie ma drugiej pary rąk aby pieścić piersi. Prawą piersią ocierała się o koc co trochę ją stymulowało. Wiła się tak w rozkoszy na kocu spocona w pełnym słońcu. I nagle przyszedł orgazm. Fala gorącej rozkoszy wybuchła z jej cipki zwilżając dłonie i gwałtownie ogarniając całe ciało. Wygięła się w łuk wypinając do przodu pełne piersi, rozwierając szeroko uda. Zesztywniała cała od stóp do głowy wstrzymując oddech i trwając tak w ekstazie przez długą chwilę. Po chwili zaczęła się znowu masturbować przedłużając rozkosz. Pieściła mocno rozwarte, wilgotne krocze dostarczając sobie niebiańskiej rozkoszy. Z czasem jednak rozkosz ta słabła i słabła, aż Joanna przerwała i opadła na koc wykończona, ale jednocześnie rozluźniona i odprężona. Poprawiła sobie majtki, które zsunęły jej się na uda. Stanika postanowiła nie zakładać i opalić sobie plecy. Położyła się na brzuchu po czym zasnęła.Minęło pół godziny. Joanna spała nadal po rozkoszy jaką sobie sprawiła. W tym czasie do furtki podeszli umówieni pracownicy. Było ich trzech. Marian i Janusz wyglądali na ok. 40 lat, a chłopak do pomocy – Jacek na ok. 17 lat. W rękach trzymali skrzynki z narzędziami, łopatę i zwój ogrodowego węża. Jeden z nich zadzwonił. Cisza – brak odpowiedzi. Zadzwonił ponownie. Znów nikt nie odpowiedział.
    – Chodźmy, przyjdziemy później – stwierdził Marian.
    – Poczekaj, zobacz, okna są otwarte, na pewno ktoś jest w domu. A może jest za domem i nie słyszy dzwonka. Chodźcie, wejdziemy. Nacisnęli klamkę furtki. Była otwarta. Weszli do ogrodu zamykając furtkę za sobą. Szli powoli alejką w stronę domu.
    – Halo! Jest tu kto! – krzyknął Marian. Cisza, żadnej odpowiedzi.
    – Halo! Przyszliśmy założyć nawodnienie ogrodu!
    Joanna powoli budziła się. Wydawało jej się, że słyszy przez sen jakieś krzyki. Uniosła głowę i wtedy ich zobaczyła. Szli we trójkę ścieżką w kierunku domu. “O Boże! Zupełnie o nich zapomniałam” – pomyślała. Wystraszyła się, że ją zobaczą. Miała na sobie tylko majtki. Z resztą nawet nie chciała aby ją widzieli nawet w całym stroju. Był bardzo skąpy. W dodatku była sama. Przez moment chciała szybko założyć stanik, ale się rozmyśliła. Jej ruch zwróciłby ich uwagę, a tak może jej nie zauważą. Pójdą da domu, a wtedy założy stanik, owinie się kocem i pójdzie za nimi. Leżała więc na brzuchu wodząc za nimi oczyma jak przyłapana dzika kotka . Niestety, przeszli jeszcze parę kroków i Janusz obrócił głowę w jej kierunku.
    – O! Dź… Dzieńdobry. – nie wierzył własnym oczom.
    Na kocu leżała piękna kobieta prawie naga. Miała na sobie tylko skąpe majteczki. Twarz oblał jej rumieniec wstydu. Było widać, że ją zaskoczyli.
    – Przyszliśmy zgodnie z umową założyć zraszacze – na taki widok wszyscy poczuli rosnące podniecenie.
    Joanna gorączkowo myślała co zrobić, jak wybrnąć z sytuacji. Najważniejszym było wstać, iść do domu i ubrać się. Myślała tylko jak to zrobić nie odsłaniając przy tym piersi.
    – Chwileczkę – odpowiedziała drżącym głosem.
    Patrząc na nich próbowała namacać stanik w pobliżu, ale jak na złość nie mogła go znaleźć. W końcu wstała, krzyżując wstydliwie ręce na piersiach. Miała jednak na tyle duże piersi, że nie była wstanie całkowicie je zasłonić. Widzieli więc fragmenty wydostające się spod rąk.
    – Przepraszam na moment, proszę tu poczekać – powiedziała i pobiegła lekko w kierunku domu.
    Po drodze potknęła się. Upadając odruchowo podparła się rękoma. Mężczyźni stojąc z boku obserwowali całe wydarzenie. Zauważyli więc zarys jej uwolnionego biustu ze sterczącym sutkiem. Po chwili zniknęła w drzwiach domu. Spojrzeli po sobie, nie spodziewali się takiego powitania. Jeden z nich spojrzał na koc, gdzie przed chwilą leżała. Na środku widniała mokra plamka. Obok leżał stanik.
    – Czyżby przed chwilą się tu masturbowała? – pomyślał – Ale numer, szkoda, że nie przyszliśmy wcześniej. To byłby dopiero widok.
    Joanna nie chciała ich długo przetrzymywać na ogrodzie. Narzuciła więc szybko na siebie białą sukienkę do kolan i wyszła z domu.
    – Jeszcze raz przepraszam za moje zachowanie – powiedziała podchodząc do nich.
    – Wiecie gdzie założyć zraszacze?
    – Tak, wszystko uzgodniliśmy wcześniej z Pani mężem
    – To dobrze, bierzcie się do pracy – Joanna zaczęła się krzątać przy swoich roślinach.
    Rozłożyli swoje narzędzia. Rozwinęli wąż ogrodowy, zaczęli odmierzać, ucinać, wkopywać. Wszyscy cały czas jednak kątem oka obserwowali kobietę. Widzieli jak się porusza z gracją. Jak się pochyla wypinając osłoniętą co prawda pupę. Przed chwilą widzieli ją jednak prawie bez jakiejkolwiek osłony. Janusz zastanawiał się co by było gdyby wtedy zaczęli się do niej dobierać. Czy protestowałaby? Wyglądała na spragnioną seksu, może uległaby im. Cóż to by była za rozkosz zerżnąć taką kobietę na jej ogrodzie, we trójkę, w pełnym słońcu. Joanna co chwilę podchodziła do nich i kontrolowała ich pracę. Przyglądała się jak wkopują przewody, osadzają na ich końcach zraszacze ukryte w trawie tak, że prawie ich nie było widać. Po tym testowali zraszacze włączając od czasu do czasu któryś z nich. Zawsze kiedy się pochylała, częściowo odsłaniała piersi. Było widać ich fragment przez dekolt sukienki, przy której nieopatrznie zapięła o jeden guzik za mało. Każdy kto mógł próbował wtedy zaglądnąć jak najgłębiej. Tak samo jak wtedy gdy przykucała przy zraszaczach sprawdzając poprawność podłączeń. Zauważyli, że będąc wtedy w odpowiednim miejscu można było zaglądnąć jej pod sukienkę i dostrzec majtki. Marianowi udało się to zrobić. Było to bardzo podniecające. W chwilę po tym nieświadoma niczego Joanna wstała, ale zaraz pochyliła się w głębokim skłonie. Tym razem mężczyzna zobaczył jej biust. Po raz pierwszy pochyliła się tak, że pokazała cały biust łącznie ze sutkiem. Krew uderzyła mu do głowy. Zauważył, że kobieta stoi dokładnie nad dyszą zraszacza.
    – Jacek, sprawdź trójkę – krzyknął do pomocnika przy kranie nie namyślając się długo.
    Jacek spojrzał w kierunku, gdzie zainstalowali trzecią dyszę. Stała nad nią Joanna pochylając się. “Jak włączę, to siknę jej wodą wprost pod sukienkę między nogi.” – pomyślał. Nie tracąc dłużej czasu włączył wodę. Strumień wody trysnął pod sukienkę niczego nie spodziewającej się kobiety. Wystraszona wyprostowała się i odskoczyła na bok. Teraz jednak zraszacz oblewał jej przód. Po chwili Jacek wyłączył wodę.
    – Bardzo Panią przepraszam, to był przypadek. – Marian nie mógł oderwać wzroku od ciała kobiety.
    Joanna przez chwilę stała nieruchomo nie wiedząc co się dokładnie stało. Nie zdawała sobie też sprawy z tego jak wygląda. Woda zmoczyła dokładnie jej włosy i sukienkę. Cienki materiał oblepił jej ciało. Dokładnie widzieli jej pełne piersi, brzuch i uda. Wszyscy niesamowicie się napalili. Marian zrobił dwa kroki w jej kierunku.
    – W porządku, nic się nie stało, pójdę się przebrać – odpowiedziała zmieszana. Zauważyła jak na nią patrzą i już wiedziała dlaczego. Zimna woda sprawiła, że jej sutki sterczały teraz pod materiałem. Widać było nawet ciemne obwódki wokół brodawek. Teraz było nawet niebezpiecznie pozostać tak w towarzystwie trzech obcych mężczyzn. Ruszyła w kierunku domu. Marian ruszył w jej kierunku. Nie wiedziała jakie ma zamiary, ale wolała przyśpieszyć kroku. Jednak Janusz, który był blisko domu zaszedł jej drogę. Skręciła więc w bok, a wtedy Jacek włączył kolejną dyszę. Zmokła jeszcze bardziej. Sukienka jeszcze dokładniej oblepiła jej ciało. Jacek wyłączył zraszacz. Teraz widziała jak cala trójka powoli idzie w jej kierunku. Dostrzegła wypukłości w ich spodniach i zdała sobie sprawę z tego, że są nieźle napaleni. Zaczęła biec między krzaczkami. Oni z kolei zaczęli ją gonić. Rozdzielili się próbując ją okrążyć. Biegała zygzakami, klucząc i uciekając im. Gonili się tak przez chwilę. W pewnym momencie Marian złapał ją za sukienkę na ramieniu. Joanna wyszarpnęła się, rozrywając materiał. Pozbyła się w ten sposób całego boku ubrania ale wyrwała się i biegła dalej. Prawa pierś, odsłoniona, kołysała się w biegu. Ten widok mocniej podniecił mężczyzn. Przyśpieszyli i nagle Joanna wpadła prosto na Janusza. Ten chwycił ją i objął ramionami mocno aby się nie wyrwała. Zaczęła się szamotać do reszty rozrywając górę sukienki i ukazując im swoje dorodne piersi. W pewnej chwili podczas szamotaniny obróciła się tak, że stanęła tyłem do Janusza. Wtedy on próbował chwycić od tyłu jej piersi w dłonie. Kiedy mu się to udało zalało go gorące podniecenie. Oto trzyma w swoich dłoniach piersi tej kobiety. Te cudowne, duże, jędrne, kształtne dwie półkule. Dobiegł do nich Marian. Zdarł z niej resztki sukienki.
    – Proszę zostawcie mnie – jęknęła.
    Ale nic nie mogło ich powstrzymać. Janusz pieścił jej piersi. Marian stojąc z przodu wsunął dłoń w jej majtki. Była już wilgotna. Podnieciła się, chciała tego. Pieścił chwilę jej cipkę, mocno, gwałtownie posuwając ją palcami, aż uniósł ją całą na tej jednej ręce. Oboje mężczyźni byli silni dobrze zbudowani i wyżsi od niej. Jacek stał obok i przyglądał się podniecony. W Joannie też zaczęło narastać podniecenie. Oto jest tu, naga, między dwoma obcymi mężczyznami, którzy dobierają się do niej. Pieszczą jej ciało. Trzymając jednocześnie w silnym uścisku. Wiedziała, że zaraz ją zerżną. Zaraz poczuje ich wyprężone członki wewnątrz swojej cipki. Przerażało ją to a jednocześnie była bardzo podniecona. Marian jednym ruchem zdarł z niej majtki. Zdjął także swoje spodnie i odrzucił na bok. Janusz cały czas trzymał Joannę od tyłu za piersi pieszcząc ją jednocześnie. Czuł jej aksamitne pośladki na swoich biodrach. Ona czuła z kolei jego kutasa napierającego na jaj pupcię. Marian z mocno sterczącym kutasem zbliżył się do Joanny. Chwycił za jej uda tuż nad kolanami i uniósł do góry jej nogi. Kobieta znowu wisiała w powietrzu podtrzymywana przez muskularnych mężczyzn. Marian rozsunął jej nogi i zobaczył jej pulsującą wygoloną cipkę, wilgotną od soków wyciekających ze środka. Nie był w stanie dłużej czekać. Zbliżył do niej biodra i jednym ruchem nadział ją na swojego penisa. Poczuł żar jej wnętrza i zaczął ją posuwać. Czuł gorący oddech rżniętej kobiety na swojej twarzy. Jęczała cichutko z rozkoszy. Janusz czuł rozkosz na jej piersiach. Sutki wyprężyły się niesamowicie. Ugniatał je jeszcze mocniej sprawiając jej jeszcze większą rozkosz. Wtedy Marian nie wytrzymał i wystrzelił do jej wnętrza ładunek gorącej spermy. Nadmiar wyciekł na zewnątrz, ściekał im po udach. Dzięki mocno naoliwionemu spermą penisowi rżnął ją jeszcze przez chwilę, aż poczuł, że kobieta czytuje. Miała potężny orgazm. Czuli to oboje. Jej cipka pulsowała wokół penisa Mariana. Janusz podniecił się bardzo trzymając w ramionach szczytującą kobietę. Puścił ją więc i szybko zdjął swoje spodnie. Marian osunął się na trawę, a Joanna na niego. Pół leżała na nim, a pół siedziała okrakiem wypinając do tyłu swój kształtny tyłeczek. Nie trzeba było Januszowi większej zachęty. Podszedł od tyłu, chwytając ją za biodra i unosząc je nieco do góry. W ten sposób Joanna klęknęła teraz na czworakach z wypiętą pupą. Była w rozkroku bo cały czas Marian leżał pod nią. Janusz dobrał się dłonią do jej norki od tyłu. Posuwał ją chwilę palcami, czując niesamowitą wilgoć w jej wnętrzu. Chciał w niej znowu rozpalić rządzę która nieco osłabła. Po chwili usłyszał, jak kobieta zaczyna głęboko oddychać i jęczeć. Wiedział, że znowu zaczyna dochodzić. Wysunął więc rękę i ukląkł za nią zbliżając biodra do jej pupci. Mocno chwycił ją za biodra. Jej odsłonięta, rozwarta norka zapraszała do środka. Chwilę drażnił jej wejście czubkiem penisa, po czym wszedł w nią jednym ruchem. Zaczął ją tak rżnąć od tyłu, mocno, coraz mocniej. Joanna znowu zaczęła jęczeć z rozkoszy. Jej pełne piersi kołysały się pod nią w miarę ruchów Janusza. Zauważył to Jacek i podszedł z boku. Był młody. Nigdy jeszcze nie miał kobiety. To co widział podniecało go maksymalnie. Marian w międzyczasie wysunął się spod Joanny i leżał obok. Jacek chwycił delikatnie piersi Joanny. Buły cudowne, pełne, miękkie ze sztywnymi sutkami. Zaczął je pieścić. Joanna zareagowała westchnieniem. Janusz dochodził, jeszcze kilka ruchów i wytrysnął do wnętrza kobiety. W pełnej ekstazie rżnął ją jeszcze przez chwilę, po czym wysunął się z niej i opadł na trawę. Joanna też opadła na bok ciężko dysząc. Wtedy Jacek zbliżył się do niej. Nie zastanawiając się szybko korzystał z okazji. Zdjął spodnie. Joanna widziała kolejnego wyprężonego kutasa zbliżającego się do niej. Jacek obrócił ją na plecy i rozsunął jej nogi. Widok jej rozpalonej cipki bardzo go podniecił. Szybko usadowił się między jej nogami. Kobieta nie protestowała. Przez chwilę ocierał się członkiem o jej muszelkę po czym wsunął się do środka. Cudowna wilgoć i żar seksu. Zaczął ją posuwać najpierw delikatnie. Po chwili szybciej i mocniej by za moment rżnąć ją z całych sił. Joanna zaczęła się pod nim wić w rozkoszy, jęczała głośno i oplotła go ramionami i nogami przyciskając mocno do siebie. Czuł na swoim torsie jej dwie miękkie, pełne poduszki. Wili się tak w uścisku pożądania, po czym, Jacek wystrzelił gorący ładunek do jej cipy. Jednocześnie poczuł jak pulsuje w kolejnym orgaźmie. Rżnął ją jeszcze mocno, całował i ssał falujące w rytm jego ruchów piersi aż opadł wykończony na nagie, gorące, spocone ciało jego pierwszej kobiety którą posiadł.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    mroczny

    M.V.B.

  • Wycieczka rowerowa Asi

    Tego dnia piętnastoletnia Asia była umówiona ze swoich siedemnastoletnim chłopakiem, Pawłem na wycieczkę rowerowa. Wakacje co prawda dobiegały końca, ale lato było jeszcze upalne, a oni oboje czas spędzali w miescie. Postanowili więc wybrać się rowerami za miasto, nad jezioro. Poznali się na poczatku wakacji nad morzem, gdzie oboje byli tam z rodzicami. Droga nad jezioro prowadziła najpierw wzdłuż szosy, a potem przez park. Asia jechała pierwsza, Paweł za nia z tyłu. Jechał cały czas wpatrujac się w jej tyłeczek. Cudownie wierciła nim na siodełku podczas pedałowania. “Może dzisiaj pozwoli mi na drobne pieszczoty” – pomyslał jak cudownie byłoby piescić jej pupcię choćby przez majtki. A gdyby pozwoliła mu wsunać rękę do majtek?!!! Dotykać jej nagich posladków, wsunać dłoń między posladki i dotrzeć do jej muszelki… Musiał przestać o tym mysleć. Penis w spodenkach prężył się z podniecenia i uwierał w czasie jazdy. Przyjechali nad jezioro. Oficjalne kapielisko było po drugiej stronie jeziora. Oni jednak zgodnie stwierdzili, że chca jechać na jakas dzika plażę. Pojechali więc scieżka wzdłuż brzegu. Była to zarosnięta, mało uczęszczana dróżka przez las jaki rósł nad jeziorem. W przeciwieństwie do wczesniejszego odcinka drogi, tutaj nie było żadnych innych rowerzystów. Jechali zupełnie sami. Asia zatrzymała się.

    – Strasznie goraco. Zdejmę bluzkę. Tu i tak nikt nas nie widzi.

    – Masz rację. Ja też zdejmę koszulkę.

    Asia chwyciła brzeg bluzki u dołu i sciagnęła przez głowę. Oczom Pawła, który na to patrzył ukazał się niebiański widok. Zobaczył oto dorodne, duże piersi swojej dziewczyny mocno wyeksponowane. Miała co prawda na sobie stanik stroju kapielowego. Lecz był on z żółtego, bardzo cienkiego materiału. I mocno przeswitujacego. Nie musiał się wcale mocno przypatrywać aby dostrzec zarys jej sutków z ciemnymi obwódkami. “O kurczę – pomyslał – założyła super stanik. Jak będzie mokry, na pewno będzie jeszcze mocniej przeswitywać.” Podniecony zdjał swoja koszulkę. Ubrania włożyli do toreb, po czym ruszyli dalej. Teraz, gdy Paweł miał przed soba tę cudowna dziewczynę, zgrabnie poruszajaca się na rowerze, jego podniecenie znowu rosło. Do widoku slicznego tyłeczka doszły jeszcze duże piersi, nieco swobodniej niż wczesniej kołyszace się pod pochylona dziewczyna. Po przejechaniu około kilometra dotarli do małego wejscia do wody. Uznali jednak, że zobacza czy dalej nie ma czegos lepszego. Po przebyciu następnego kilometra dotarli do zacisznej zatoczki z małym piaszczystym wejsciem. Była też polanka, na której można było rozłożyć koc. Idealne miejsce. Postawili rowery z boku przy krzakach i rozłożyli koc w słonecznym miejscu. Asia zdjęła spodenki. Pod nimi miała majtki od tego samego kostiumu kapielowego co stanik. Tak samo cienki i przeswitujacy. Paweł, gdy się dobrze przypatrzył, zauważył pod nim delikatny, ciemny zarost jej wzgórka łonowego. Domyslał się, że założyła go specjalnie dla niego. A więc miała zamiar chyba na cos więcej mu pozwolić. Jego podniecenie rosło. Asia tymczasem położyła się na kocu na brzuchu. Głowę obróciła w bok, w jego stronę i patrzyła na niego z tajemniczym usmiechem. Paweł szybko zdjał spodenki i w samych kapielówkach położył się obok dziewczyny. Chwilę tak leżeli patrzac sobie w oczy, po czym Paweł wyciagnał rękę i położył ja na jej ramieniu. Nie protestowała. Przesunał nia po jej plecach w dół. I z powrotem do góry. Tak ja delikatnie piescił po plecach.

    – Mmm jak przyjemnie – wymruczała zadowolona i przymknęła oczy.

    Paweł usiadł i zaczał obiema dłońmi wodzić po jej plecach. Trochę przeszkadzało mu zapięcie jej stanika na plecach ale nie odważył się go rozpiać. Odważył się natomiast przejsc z pieszczotami na jej posladki. Nie zaprotestowała. Dotykał teraz jej majtek cudownie opinajacych jej sliczny tyłeczek. Postanowił isc za ciosem i wsunal dłonie pod majtki, chwytajac nagie posladki. O Boże. Jego penis stał już na bacznosc w kapielówkach.

    – Hej, co robisz? – tym razem zaprotestowała.

    – Eee, nic. Masz cudowne ciało.

    – Chodzmy do wody – zerwała się z koca i pobiegła do jeziora.

    Paweł podążył za nią. Weszli do wody, zanurzyli się i wypłynęli na głębsza wodę. Po chwili jednak zawrócili do brzegu. Zatrzymali się w miejscu gdzie woda sięgała im do szyi. Paweł podszedł do niej. Objał ja i przytulił. Asia zarzuciła mu ręce na szyję. Przytulił ja mocno. Czuł na swoim torsie jej rozpłaszczone, pełne piersi. Pocałował ja delikatnie w policzek. Potem w usta. Nie protestowała. Złożył więc jeszcze jeden pocałunek w usta, tym razem mocniejszy. Asia chwyciła go mocno za szyję i zawisła na nim, nogami oplatajac go w pasie. Cały czas po szyję w wodzie, nie miał problemu żeby ja utrzymać. Jej smiałosc jednak go zaskoczyła. “Wszystko jest na dobrej drodze” – pomyslał. Zsunał dłonie z jej pleców na pupcię. Teraz miał pretekst aby ja tam złapać. Musiał ja podtrzymać. Chwycił jej posladki pełnymi dłońmi. To było cudowne uczucie. Czuł jej piersi na swojej klatce, jej pupcię na swoich dłoniach. Rosnacy natomiast znowu w kapielówkach członek ocierał się o jej majtki chyba w miejscu gdzie zakrywały jej szparkę. Prawdopodobnie czuła jego dotyk. Swiadomosc, że dziela go od jej szparki tylko dwie warstwy materiału była dodatkowym bodzcem podniecajacym. Postanowił posunać się dalej. Wsunał dłonie pod majtki biorac teraz jej nagie posladki. Jednoczesnie przycisnał ja mocniej do siebie. Mocniej napierał nabrzmiałym penisem na jej muszelkę. Westchnęła i odnalazła ustami jego usta. Pocałowała go namiętnie. Wsunał jej język do ust. Odpowiedziała mu tym samym. Namiętny i goracy pocałunek przeistoczył się własciwie w obustronne, pełne żadzy lizanie po twarzy. Jednoczesnie podtrzymujac ja zaczal ja unosić i opuszczać. W ten sposób ocierał się penisem o jej szparkę, rozgrzewajac ja jak przed klasycznym stosunkiem. On też był coraz mocniej napalony. Wiedział, że dużo mu nie trzeba aby wytrysnał. A nie mógł zepsuć całej atmosfery. Prawdopodobnie teraz ona pozwoli mu na wszystko. Skoro pozwoliła mu na tak dużo… Chciał, aby ich pieszczoty zakończyły się pełnym stosunkiem. Chciał wejsc w jej goraca szparkę… Chciał ja wziać tu… Na tej plaży… W pełnym upale słońca… Na kocu… Chciał, aby splotły się ich spocone ciała w żarliwym szale pożadania… Już wyobrażał sobie swoja Asię leżaca na kocu… Przed nim… Zupełnie naga… Z rozłożonymi nogami… Z rozwarta wilgotna szparka… I te pełne piersi czekajace na jego niecierpliwe dłonie… Czuł, że musi jednak przed tym się wysikać. Tak, wyjdzie na brzeg w krzaki, wysika się i przy okazji założy prezerwatywę. Potem podprowadzi ja na koc i będa się kochać już bez zahamowań. Uwolnił się od jej namiętnego uscisku i skierował w stronę brzegu. Asia szła obok niego. Gdy powoli wynurzała się z wody zauważył, że jej stanik teraz mokry, jest o wiele bardziej przeswitujacy niż przypuszczał. Widział, że była bardzo podniecona. Jej sterczace sutki rysowały się wyraznie pod cienkim materiałem. Było je z reszta dokładnie widać. Tak jak i ciemne obwódki wokół nich. Były duże, naprawdę duże jak na dziewczynę w tym wieku. Pomyslał, że to oznaka, że będzie miała duże piersi. Że jeszcze urosna. Nie mógł się oprzeć. Objał ją ramieniem, a druga rękę wyciagnał do jej biustu. Chwycił go pełna dłonia i zaczal ugniatać. Był cudownie miękki i delikatny. Nie miescił mu się w dłoni. Jednoczesnie pocałował ja znowu goraco w usta. Asia poddawała się jego pieszczotom. Smiało więc zsunał materiał i chwycił jej nagą, dorodną piers. Goracy oddech partnerki zalał jego twarz. Dyszała ciężko, mocno podniecona, rozpalona jego zalotami. Jeszcze chwila a by wytrysnał. Oderwał się od niej i wyszedł na brzeg. Skierował się w strona roweru. Sięgajac do torby po prezerwatywę odwrócił się i spojrzał na Asię. Stała po uda w wodzie. Jej piers tak jak ja odsłonił, pozostała naga na widoku. Spojrzał niżej na jej majtki. Mokre dokładnie oblepiły jej wzgórek łonowy. Mocno przeswitujac więcej pokazywały niż zakrywały. Asia patrzac na niego dotknęła tam dłonia i delikatnie masowała. “Boże – pomyslał – cudowna dupcia, zaraz będzie moja. Zaraz ja przelecę.”

    Szybko pobiegł w pobliskie krzaki. Sikajac usłyszał nagle, że ktos nadjeżdża scieżka, która przyjechali. Słyszał jakies męskie rozmowy. Pomyslał o Asi pozostawionej prawie nagiej w wodzie.

    – Hej, patrzcie co tu mamy, co za Rusałka! – usłyszał w tej chwili.

    Pobiegł szybko z powrotem. Wpadł biegiem na polanę i zatrzymał się. Asia stała nadal w wodzie. Cofnęła się tylko tak, że woda sięgajca do pasa zakrywała na szczęscie jej majtki. Miała też założony w pełni stanik. Sutki jednak i te ciemne obwódki przez mokry stanik niestety przeswitywały. Na polanie stało z rowerami trzech mężczyzn. Dwóch miało ok. trzydziestu kilku lat, jeden po czterdziestce. Stali i jak zamurowani wpatrywali się w zjawisko w wodzie. Teraz zauważyli też Pawła i prezerwatywę w jego ręce.

    – No proszę – odezwał się jeden z nich – trafilismy w sam raz na niezła orgietkę. Paweł domyslił się, że widzieli nagi biust Asi, zanim zdazyła się ubrać. Teraz natomiast cały czas wpatrywali się w jej mokry stanik.

    – Odejdzcie, proszę – odezwał się Paweł lekko drżacym głosem – nie chcemy kłopotów.

    – Kłopoty? Kto mówi o kłopotach. Masz fantastyczna dziewczynę chłopcze. Czy może nam jeszcze raz pokazać swój biuscik? Prosimy.

    – Zostawcie nas w spokoju – Paweł goraczkowo szukał wyjscia z sytuacji.

    – Zostawimy, oczywiscie. Jak tylko pokaże nam piersi. Popatrzymy sobie i pojedziemy dalej. Słowo.

    Paweł spojrzał na Asię niezdecydowany. Gdyby przyszło do bójki sam nie dałby im rady. Lepiej ich nie drażnić. Może mówia prawdę. Może naprawdę chca tylko popatrzeć. I sobie pojada. Był wsciekły, że obcy faceci będa ogladać te delikatne cycuszki, zarezerwowane dla niego, ale nie widział innego wyjscia. Asia prawdopodobnie myslała tak samo, bo gdy ich spojrzenia spotkały się, lekko skinęła głowa. Jakby chciała powiedzieć: “uspokój się, dobrze, pokażę im piersi i niech odjada. To przecież tylko pokazanie piersi.” Sięgnęła ręka do stanika. Mężczyzni podeszli z rowerami bliżej brzegu. Chwyciła za krawędz materiału i zsunęła go na dół obnażajac pełny, młodziutki a jednak dorodny biuscik. I ten cudowny sutek. Sterczacy z podniecenia. “Obnazanie się ja podnieca?” – pomyslał Paweł zaskoczony. Czuł mieszane uczucia. Z jednej strony wsciekłosc, że ogladaja ją obcy, z drugiej jednak strony podniecenie z tego samego powodu. To było nowe doznanie. Nie zaznał go do tej pory. Nie wiedział, że to będzie takie podniecajace.

    – Jestes cudowna, kochanie pokaż nam jeszcze drugą piers.

    Asia zsunęła pokornie materiał z drugiego biusciku. Stała teraz przed nimi z nagimi piersiami, z opuszczonym wzrokiem i czerwona na twarzy za wstydu.

    – Chwyć jeszcze swoje piersi w dłonie. Piesc je trochę.

    Powoli, z ociaganiem wykonała i to polecenie. Jej drobne dłonie ujęły piersi. Nie miesciły się w nich. Zaczęła je piescić i ugniatać. Przez dłuższa chwilę. Czekała aż się nasyca tym widokiem. Oni jednak drażyli dalej.

    – Kotku, wynurz się z wody i pokaż nam jeszcze swoje cudne majtki.

    – Wystarczy już. Odejdzcie. Miała pokazać przecież tylko piersi. – Paweł podniecony zauważył jednak, że sytuacja robi się niebezpieczna.

    – Nikt cię nie prosił o zdanie. Zamknij się – warknał na niego jeden z nich – No kochanie, zrób co powiedziałem.

    Asia, aby dali im spokój, gotowa była się obnażyć. Zrobiła dwa kroki w kierunku brzegu. Wynurzyła się i mężczyzni zobaczyli jej mokre majtki z małym fragmentem ciemniejacego pod spodem zarostu.

    – Uciekaj wpław na drugi brzeg – krzyknał Paweł. To był jedyny pomysł jaki przyszedł mu do głowy. Oboje niezle pływali. Rzucił się w jej kierunku do wody. Domyslał się, że na pokazywaniu się nie skończy. Potem zaczęliby ja dotykać (wzdrygnał się na sama mysl). A potem kto wie… Asia obróciła się i zaczęła biec na głębsza wodę. Młode piersi ponętnie kołysały się w takt jej ruchów. Wtedy jednak dwaj mężczyzni, ci ok. trzydziestu paru lat rzucili rowery i wpadli za nia w ubraniach do wody. Dogonili ja gdy miała wody po szyję. Złapali ja i wzięli pomiędzy siebie. Czuła, że jest przez nich obłapywana i obmacywana. Ich dłonie czuła na ramionach bokach, biodrach, na plecach, brzuszku.

    – Nie, proszę, nie.

    Dotykali też jej piersi. To wszystko działo się pod woda. Paweł co prawda tego nie widział, ale domyslał się. Zanim jednak zdażył wbiec do wody, ten trzeci najstarszy mężczyzna podłożył mu nogę. Paweł upadł na trawę blisko brzegu. Tamten doskoczył do niego i postawił stopę na jego plecach.

    – Teraz będziesz grzeczny, albo dostaniesz wpierdol!

    Paweł wystraszony zamarł w bezruchu. Patrzył w kierunku swojej dziewczyny. Tamci prowadzili ja do brzegu. Wyrywała się, ale oni byli silniejsi. Wynurzali się i powoli woda odsłaniała ciało Asi. Jej ramiona, nagie piersi, brzuszek, biodra… I te mokre, przeswitujace majtki… Woda już sięgała im do kolan. Podprowadzili ja do brzegu, wyprowadzili na trawę. Mężczyzna który przytrzymywał Pawła, puscił go i podszedł do dziewczyny. Wyciagnał rękę i chwycił jej piers. Piescił przez chwilę.

    – Cudowna, naprawdę fantastyczna – ocenił.

    Zsunał dłoń w dół i złapał ja za majtki. W miejscu gdzie okrywały jej łono.

    – Goracą jestes, masz ochotę na męskiego kutasa?

    – Proszę, zostawcie mnie.

    – Twoje cipka aż się pali do seksu – piescił jej srom przez majtki – Zaspokoimy cię. Połóżcie ja na kocu.

    Mężczyzni zaprowadzili ja na koc i położyli na wznak. Młodsi usadowili się po bokach przytrzymujac ja za ręce. Pomimo rozłożonych na boki rak jej duże, młode piersi sterczały w górę. Starszy rozwarł jej uda, eksponujac jej krocze w przezroczystych majtkach.

    – Zostawcie ją, proszę – Paweł jeszcze próbował.

    – Chcesz to załatwić sam? Proszę. Podejdz tu.

    Paweł wstał i podszedł niepewnie. – Klęknij tu między jej nogami. Teraz piesc jej cipkę.

    Młodsi nadal trzymali ja za ręce, starszy natomiast usunał się robiac miejsce Pawłowi. Ten nie wiedział już co ma robić. Jak będzie lepiej. Było mu już wszystko jedno. A przed soba miał prawie naga swoja dziewczynę. Cudownie wyeksponowana gotowa do seksu. Paweł był bardzo podniecony. Wyciagnał rękę i dotknał jej majtek. Poruszyła się chcac się odsunać. Nie było jednak takiej możliwosci. Zaczał piescić majtki w miejscu gdzie okrywały jej szparkę. Delikatnie, mocniej, mocniej. Poczuł, że robi się coraz gorętsza i wilgotniejsza.

    – Odsuń jej majtki.

    Zrobił co mu kazali. Odsunal na bok delikatny pasek materiału. Teraz widzieli już jej naga cipkę. Dotknał jej goracych i wilgotnych fałdów. Zaczał je piescić. Asia zadrżała. Piscił ja dalej mocniej. Dawno już miał wzwód. Wsunał teraz jeden palec do jej wnętrza. Poczuł, jak bardzo jest wilgotna i goraca. Wsunał drugi palec, trzeci. Wysunał palce i wsunał z powrotem. Teraz posuwał ja palcami. Zaczęła cichutko pojękiwać. Ci dwaj młodsi zaczęli piescić jej piersi. Dłuższy czas tak ja przygotowywali. Paweł domyslił się co będzie dalej.

    – Teraz zdejmij jej majtki – drżacymi rękoma wykonał to polecenie.

    – Dobrze. Rozsuń znowu jej nogi – ich oczom ukazała się teraz w całej okazałosci jej delikatna cipka.

    – Wspaniale. Czyż nie jest cudowna. Ta różowiutka cipka. Jest rozpalona. Czeka na ciebie. Wez ją. Zerżnij ją. – Paweł spojrzał na mężczyznę z wahaniem.

    – Chyba nie chcesz aby zrobił to ktoś z nas.

    Tego na pewno nie chciał. Zdjał kapielówki. Jego kutas od dawna w erekcji prężył się niesamowicie. Nigdy w życiu nie był tak napalony. Uklęknał między jej udami i pochylił się nad nia. Zbliżył kutasa do jej szparki. Otarł się o nia. Poczuł jak jest goraca. Pomyslał że zaraz eksploduje.

    – Dalej! Rżnij ja!

    Poganiany nie czekał dłużej. Naparł na jej cipkę wsuwajac się powoli do srodka. Teraz był już tak rozpalony że nic nie mogło go powstrzymać. Ma oto swoja dziewczynę zupełnie naga pod soba, nieprzyzwoicie otwarta, rozpalona, gotowa na seks. Wszedł w nia na cała głębokosc. Wilgotny żar jaki ciasno obejmował jego penisa dopełniał wszystkiego. I jej dyszacy ciężki oddech na jego twarzy. Oczy miała otwarte. Patrzyła na niego za łzami. Jej piersi falowały w głębokim oddechu. Zaczał ja posuwać. Wchodził i wychodził. Wchodził i wychodził. Wchodził i wychodził. Nie myslał już, że ci faceci sa obok, że na nich patrza. Myslał tylko o swojej Asi, leżacej tu pod nim i o tym, że jego penis w pełni penetruje jej goraca cipkę. Rżnał ja przez chwilę, po czym poczuł, że dochodzi. Fala orgazmu zalała jego ciało. Wytrysnał wpompowujac w jej wnętrze potężna dawkę goracej spermy. Asie jęknęła. Poczuła jak ja wypełnił. Jeszcze przez dłuższa chwilę ja posuwał po czym jego podniecenie opadło. Coraz wolniej, wolniej, aż przestał. Pocałował ja goraco w usta i wysunał się z jej cipki.

    – To było super, a teraz odejdz na bok – najstarszy mężczyzna był już nagi i z wyprężonym olbrzymim kutasem sadowił się na miejscu Pawła.

    Zanim Paweł zorientował się co się dzieje, ten przytknał swojego penisa do cipki Asi.

    – Nie, proszę… – jęknęła gdy poczuła dotyk jego goracej, twardej pały. On jednak zamknał jej usta lubieżnym pocałunkiem. Własciwie to jej nie całował, a lizał. Podpierał się na lewej ręce, prawa zas sciskał jej piers. Jednoczesnie drażnił jej szparkę ciagle się o nia ocierajac. W końcu, gdy uznał że mała dostatecznie się znów podnieciła, podparł się na obu rękach i wyczuwszy główka penisa jej wejscie do pochwy zaczał powoli się wsuwać w głab. Robił to nie spieszac się, delektujac się ta młodziutką, ciasną i goracą cipką. Nigdy takiej jeszcze nie posuwał. Powoli, powolutku wsuwał się na cała prawie głębokosc. Doznał cudownego uczucia. Asia wygięła ciało w łuk. Jęknęła głosniej niż wczesniej. Jego penis był większy od Pawła. Odczuwała go dużo silniej. Teraz zaczał się z niej wysuwać. Znów podparł się na jednej ręce. Ssac i tarmoszac jej piersi zaczał ja posuwać rytmicznie. Asia jęczała teraz za każdym razem jak w nia wchodził. Zamknęła oczy. Mężczyzna czujac że dochodzi rżnał ja coraz szybciej. Szybciej, gwałtowniej, brutalniej. Asia wyginała się pod nim jak piskorz. Jęczała. Dyszała ciężko. Aż nagle jej ciało wyprężyło się, zesztywniała w olbrzymim orgazmie. Wydała z siebie głosny jęk. Mężczyzna poczuł skurcze jej pochwy na swoim penisie. To dopełniło jego kielicha. Wystrzelił. Eksplodował we wnętrzu jej cipki. Zaraz jednak wysunal się i kolejne wytryski spermy zbrukały jej delikatne ciało. Podbrzusze, brzuszek, nawet piersi. Była cała w białej, goracej spermie. Gdy wytrysk się skończył facet ponownie wszedł w jej cipkę. I dalej ja posuwał wyprężonym kutasem. Trzydziestokilkulatkowie siedzac po jej bokach, rozmasowywali spermę na piersiach Asi pieszczac je znowu namiętnie. Wiedzieli, że teraz nadchodzi ich kolej… Ich penisy też były wyprężone do granic wytrzymałosci… Obrócili dziewczynę i ustawili ja tak, że klęczała na czworakach wypinajac ponętnie pupcię. Jeden z nich klęknał za nia, drugi z przodu. Ten z tyłu chwycił w dłonie jej posladki, rozwarł je nieco i wsunał pomiędzy nie dłoń. Piescił przez moment jej szparkę, penetrował ja palcami rozmasowujac spermę poprzedników po jej wzgórku łonowym, pupci i udach. Asia wyginała się, dyszała pojękujac od czasu do czasu. W końcu wyjał ze slipek swoja sterczaca pałę i dotknał czubkiem różowiutkich, intymnych fałdów dziewczyny. Próbowała się odsunać, ale trzymali ja mocno. Wprowadził goracego kutasa w jej cipkę do samego końca. Chwilę rozkoszował się jej ciasnym, goracym wnętrzem, po czym zaczał ja posuwać. Ten z przodu z kolei chwycił ja za włosy i wsunał penisa w jej usta. Nie miała wyjscia. Widziała na filmach jak to się robi i zaczęła go ssać. Rozpoczęła się orgia. Rżnęli ja równoczesnie. Asia co chwilę wydawała jęki stłumione jednak penisem, którego miała w ustach. Oboje dodatkowo piescili jej piersi. Paweł patrzył na to jak zamurowany. Nie trwało to długo, gdyż mężczyzni byli bardzo napaleni. Pierwszy wystrzelił ten z przodu, wypełniajac jej usta goraca sperma. Wypłynęła dwoma potokami w kacikach jej ust. Pociekła jej po brodzie i szyi. Wyjał penisa i czubkiem rozmasowywał spermę po całej jej twarzy. W tej chwili eksplodował ten z tyłu. Wystrzelił goraca gesta sperma we wnętrzu ciasnej cipki. Asia znowu wydała głosny jęk. Sperma wypłynęła na zewnatrz i po wewnętrznej stronie ud spływała na koc. Wyjał penisa i umiescił go między posladkami dziewczyny. Scisnał je rękoma, tworzac ciasna przestrzeń w której posuwał kutasem. Podniecał się widokiem swojego czerwonego kutasa między jej cudownymi posladkami. Wytrysnał jeszcze nasieniem zwilżajac jej tyłeczek i plecy. Rozmasował je ręka. W końcu dziewczynka padła wyczerpana na koc, cała dosłownie lsniaca od pokrywajacej jej ciało spermy…

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    mroczny

    M.V.B.

  • Spotkanie z Krakusami cz1

    Opowiadanie w 100% prawdziwe, które zdarzyło się jakiś rok temu. Poznaliśmy się na jednym z portali erotycznych. Ja wysoki (192cm) 28 latek, oni dojrzala para Krysia 54 lata i Zbyszek 58. Jako, że mieszkaliśmy dość daleko od siebie (400km) musieliśmy poczekać trochę na spotkanie, ale w końcu jakoś się udało poukładać terminy.

    Wsiadłem w samochód i pojechałem do nich do domu, gdyż mieli dom na przedmieściach Krakowa. W drodze obmyslałem różne scenariusze, które mogą się wydarzyć, nachodziło mnie coraz większe podniecenie i porządanie, gdyż Krysia była spełnieniem moich marzeń – dojrzała, puszysta kobieta, niewydepilowana z ogromną ochotą na seks, natomiast Zbyszek to jak się wydawało ustatkowany Pan przed 60 który lubił patrzeć jak młody facet pieprzy jego żonę. Im bliżej byłem miejsca spotkania tym więcej myśli kołatało mi się w głowie, i podniecenie coraz bardziej się potęgowało. Penis co chwila sterczał mi w spodniach na samą myśl o spotkaniu. W końcu po kilku ładnych godzinach dojechałem na miejsce bez większych przygód po drodze, zgodnie z umową zadzwoniłem do Zbyszka żeby po mnie wyszedł przed dom. Krótko po telefonie pojawił się Zbyszek otworzył bramę i wjechałem na posesję, zabrałem ze sobą swój bagaż i ruszylismy razem do domu. 

    Zbyszek wyglądał dokładnie tak jak na fotkach, ale był trochę speszony tak jak i ja ale to normalne przy pierwszym spotkaniu. Weszlismy do domu i praktycznie w drzwiach przywitała nas Krysia, ubrana była normalnie “po domowemu” jakaś koszulka, stanik i spodnie dresowe. Zaprosili mnie dalej, rozebrałem się zostawiłem bagaż w przedpokoju i ruszyłem za nimi. Krysia zaprosiła mnie do jadalni gdzie czekał już na mnie gorący obiad, bo jak stwierdziła że po tak długiej podróży muszę się dobrze najeść. Siedzieliśmy razem przy stole i rozmawialiśmy o pierdołach, wszyscy byliśmy speszeni, mnie peszylo to, że przejechałem tyle kilometrów do zupełnie obcych ludzi, z którymi będę uprawiał seks a ich to że nie wiedzą czego mogą się po mnie spodziewać. 

    Po obiedzie usiedliśmy na kanapie przed telewizorem, Zbyszek przyniósł 0,5l wódki dla nas i dla Krysi butelkę wina tak dla relaksu. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy o swoich pragnieniach i tym co każde z nas chciało by zrobić w życiu. Po kilku kieliszkach rozmowa zrobiła się coraz bardziej otwarta, Zbyszek włączył film erotyczny o dokładnie takich samych fantazjach jak nasze. 

    Pomimo zmęczenia podróżą i paroma kieliszkami wódki mój kutas był mocno wyprężony w spodniach co skrzętnie zauważyła Krysia, usiadła obok mnie i zaczęła delikatnie masować mi go przez spodnie, w ogóle na mnie nie patrząc i dalej rozmawiając jak gdyby nigdy nic, ja myślałem, że oszaleję, gdyż od początku jak ją zobaczyłem to wiedziałem, że jest to kobieta moich marzeń. Zbyszek siedział na przeciwko nas i co chwile zerkał to na nas to na telewizor widać było, że jego kutas też ledwo mieści się w spodniach. Po kilku minutach takiej zabawy objąłem Krysię i mocno przysunąłem do siebie i zaczeliśmy się namiętnie całować, dotykałem jej piersi, które były ogromne, dotykałem jej brzucha, przesuwałem się po udach raz wyżej raz niżej, dotykałem przez spodnie jej cipki. 

    Krysia zrobiła się cała gorąca zaczęła sapać, jej policzki nabrały czerwonego koloru, nie mogłem oderwać od niej i wzroku i rąk. Szybkim ruchem usiadła mi okrakiem na kolanach, zdjęła bluzkę w którą była ubrana a ja rozpiąłem jej stanik. Moim oczom ukazały się ogromne piersi, z wielkimi sterczącymi brązowymi sutkami, gdzie nie gdzie przy sutku było widać włosek. Strasznie mnie podnieciła myślałem, że zaraz eksploduję. Zaczeliśmy się ostro całować, nasze języki raz po raz zwijały się w namiętnym uścisku. Czułem jej zapach była strasznie podniecona, zdjęła mi koszulkę i zaczeła ściskać mi sutki palcami, wpijała się w moje usta. Całkowicie zapomniałem o Zbyszku i o tym że on na to wszystko patrzy. Nagle zeszła ze mnie, spojrzałem na drugą kanapę a tam Zbyszek rozebrany siedział i robił sobie dobrze patrząc na nas. 

    Krysia złapała mnie za rękę i lekko pociągnęła żebym wstał, zaczeła mnie prowadzić na górę, gdy wchodziliśmy po schodach nie mogłem się napatrzeć na jej duży kształtny tyłek, widać było też mokrą plamę w okolicach jej krocza, widać że była równie podniecona jak ja, za nami ruszył Zbyszek. Wtedy już wiedziałem, że dla Tej kobiety jestem w stanie zrobić wszystko czego tylko zapragnie. Weszliśmy do łazienki, była bardzo duża, miała wielką kabinę prysznicową. Krysia stanęła do mnie przodem i zdjęła swoje spodnie razem z majtkami, moim oczom ukazala się pięknie owłosiona cipka, w 100% naturalna prawdziwie kobieca, włoski były już mokre od soczków z cipki i wyglądały bosko. Wytedy kucnęła przede mną i rozpieła mi spodnie i rozporek zdejmując spodnie razem z majtkami. Mój kutas był sztywny, tak jak jeszcze nigdy dotąd. Wtedy Krysia powiedziała że wchodzimy pod prysznic a ona mnie umyje i odpręży po podróży. Na to wszystko milcząco patrzył Zbyszek, jego kutas też wyprężony, ale nic tylko patrzył na rozwój sytuacji.

    Weszliśmy razem pod prysznic, Krysia zaczęła namydlać moje podniecone ciało, jej dotyk przyprawiał mnie od dreszcze, ja też zacząłem ją namydlać i pieścić. Okrężnymi ruchami namydlałem jej piersi, szczypiąc za sterczące sutki, mydliłem jej brzuch, a gdy dotarłem do cipki aż lekko drgnęła. Zacząłem pieścić jej cipkę ruszałem palcami po całej cipce, Krysia stanęła w większym rozkroku żebym miał lepsze dojście a ja pieściłem jej cipke, łechtaczkę, zamknęła oczy widać było, że strasznie jest podniecona, raz po raz dostawała dreszczy. Nagle odsunęła moją rękę i kucnęla przede mną i wzięła mojego wyprężonego kutasa do buzi, zaczęła go lizać, ssać, wyciągała i lizała główkę językiem, ręką ściskała jajka bo wiedziala z wcześniejszych rozmów że strasznie to lubię. Oparłem się o ścianę a ona robiła mi laskę coraz mocniej, coraz szybsze ruchy i coraz głębsze czasami aż się krztusiła i wtedy poczułem że dochodzę, widać ona też wiedziała że to już blisko jedną ręką zlapala mnie za jaja drugą za tyłek i mocno i głęboko wepchnęła sobie mojego kutasa do ust. Eksplodowałem, sperma lala się prosto do jego gardła a ona ściskała moje jaja jakby chciała wycisnąć z nich każdą kropelkę. Gdy już caly ładunek moich jąder znalazl się w jej ustach wstała i bez slowa wyszła z kabiny prysznicowej, wyszedlem za nią. Podeszła do Zbyszka, który sobie strzepał patrząc na naszą zabawę i spytała się bezceremonialnie czy mu się podobało, on odpowiedział, że tego właśnie pragnął. A to był dopiero początek naszych zabaw. 

    Po prysznicu we trójkę udaliśmy się do sypialni, gdzie było ogromne drewniane łóżko, mały stolik z dwoma fotelami i wielki telewizor, cała sypialnia była bardzo gustownie urządzona. Krysia mokra bo nie wytarła się po prysznicu padła na łóżko na plecy,  jej wielkie piersi zafalowały, jej cipka wyglądała oszałamiająco, jej ciało było niesamowite idealne do pieszczenia. Wtedy zgięła nogi w kolanach i powiedziała, ja zrobilam Ci dobrze teraz twoja kolej, od razu ruszyłem w jej kierunku klęknąłem na kolana i zacząłem całować jej nogi, najpierw stopy, miała duże ale zarazem bardzo zadbane stopy, paznokcie pomalowane na ostry czerwony, potem całowałem jej łydki przechodziłem do góry, jej uda były piękne, duże, pulchne i od środka brązowe takie jak lubię najbardziej, zacząłem ją tam lizać całować pieścić. Wtedy złapała moją głowę i ostro zbliżyła do swojej cipki, była już mocno podniecona, z cipki wypływały soczki. Zacząłem ją ssać, całować lizać wkłądałem język coraz głębiej, to znowu wyciągałem i lizałem i ssałem jej łechtaczkę, cudowne uczucie czuć te włoski pod językiem. Zbyszek w tym czasie siedział na jednym z foteli na przeciwko nas i robił nam fotki. Krysia zaczęła się wić, jęczeć ja raz po raz wkładałem jej a palce do cipki a ustami zajmowałem się łechtaczką i wtedy to poczułem jej ciałem zaczeły targać dreszcze jęknęła, uda zaczęły się trząść w spazmach orgazmu a ja nie przestawałem dalej lizałem jej mokre od soczków cipsko. 

    Mój kutas już od dawna był gotowy do dalszej akcji, wstałem i mocno wszedłem w jej rozgrzaną do czerwonosci cipkę, znowu jęknęła, zacząłem ją mocno pieprzyć, moje jaja raz po raz uderzały w jej tyłek. Wtedy Zbyszek wstał stanął obok niej i wpakował jej swojego kutasa do ust i tak przez dłuższą chwilę pieprzylismy Krysię. Gdy poczułem że nieubłagalnie zbliża się koniec wyciągnąłem kutasa z jej cipki i znów pochyliłem się nad jej cipką zacząłem ją lizać, łechtaczka była duża bardzo nabrzmiała, ale tym razem palcami zacząłem pieścić jej kakaowe oczko. Najpierw delikatne okrężne ruchy na rozetce potem zacząłem wciskać palec coraz głębiej, gdy wszedł cały, lizałem jej cipkę a palcem ruszałem w dupce, zaczęła zaciskać pośladki i puszczać widać że jej się spodobało zacząłem wciskać drugi palec, żeby zrobić sobie miejsce dla mojego kutasa. Wtedy Krysia złapała się pod kolanami i mocno podciągnęła nogi do góry i jęknęła “Liż mi dupsko”. Zacząłem jej lizać językiem dupkę, była cudowna cała pokryta soczkami z cipki. Doprowadzała mnie do wariacji, wstałem i wszedłem w nią jednym mocnym ruchem, jęknęła, krzyczeć nie mogła bo miała kutasa Zbyszka w ustach. 

    Zacząłem ją mocno pieprzyć w dupe, czułem na kutasie jak włoski na jej tyłku szorują mi po żołędzi strasznie mnie to podniecalo, wchodziłem w nią głęboko i łapczywie dobijając do samego końca. Wtedy usłyszałem jęknięcie Zbyszka, który doszedł w jej ustach. Ja trzymałem ją teraz za stopy i pieprzyłem w tyłek raz po raz liżąc podeszwy jej stóp, Krysia jęczała, krzyczała, widziałem jak trzyma Zbyszka za rękę. I wtedy ja zacząłem przyspieszać czując zbliżający się orgazm. I wtedy stało się coś czego się nie spodziewałem, Zbyszek wstał stanął za mną ja już czułem zbliżający się orgazm, a on zlapał mnie za jądra tak jak lubie i wtedy wytrysnąłem z głośnym krzykiem w sam środek jej dupy. Ruszałem się w niej jeszcze chwilę a Zbyszek miętosił moje jaja, na początku było to jakieś dziwne ale potem rozkosz wzięła górę. 

    Tak skończyła się pierwsza noc pobytu u Krakusów. ciąg dalszy nastąpi.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    vuuuuv

    vuuuuv