Category: Uncategorized

  • Edzia i Marlena

    Byłam umówiona z Edytą na 20. Przyjaźniłyśmy się od najmłodszych lat. Gdy byłyśmy małe spędzałyśmy razem każdą wolną chwilę, nie raz kąpałyśmy się nawet w jednej wannie. Jednak w okresie gimnazjum spotykałyśmy się tylko kilka razy w miesiącu, co jeszcze bardziej umocniło naszą znajomość. Właśnie dzisiaj miałyśmy się spotkać pierwszy raz po 2,5 tygodniowej rozłące. Dla takich papużek nierozłączek jak my to naprawdę bardzo dużo.

    Obydwie chodzimy do drugiej liceum. Jesteśmy całkiem dobrze zbudowane pod względem kobiecych atutów, co przyciąga wzrok wielu chłopaków. Szczerze mówiąc, nawet mi się to podoba. Straciłam dziewictwo z jednym z takich adoratorów około pół roku temu, a Edzia swój pierwszy raz przeżyła jeszcze wcześniej.

    Zadzwoniłam do jej drzwi o 19.55. Otworzyli mi jej rodzice, którzy akurat wychodzili na całonocną zabawę. Mieli wrócić dopiero koło 5, z czego bardzo się cieszyłyśmy. Mogłyśmy upić się do nieprzytomności! W korytarzu spotkałam Edytę i razem udałyśmy się do jej pokoju. Był tam laptop z załączonym facebookiem, jakieś przekąski i napoje, a spod łóżka wystawały butelki z drinkami i wódka. W ciągu pięciu godzin zdążyłyśmy wypić po dwa drinki na głowę i połowę 0.7, poplotkować na wszystkie możliwe tematy, obejrzeć kawałek nudnego filmu i porozmawiać o najlepszych ciachach w naszych szkołach. Zaczęłyśmy czytać jakieś forum o dosyć sprośnej tematyce, co troszkę pobudziło nasze pijane umysły.
    -Marlena? Masturbujesz się, nie?
    -Wiesz, w naszym wieku raczej każdy to robi.
    -Podobno wspólna masturbacja daje jeszcze większe doznania.
    Zorientowałam się, o co chodzi Edycie. Bardzo spodobał mi się ten pomysł, zwłaszcza, że obie byłyśmy troszkę podpite.
    -To na co czekasz, Edzia? Załączaj jakiegoś ostrego pornola i jedziemy!

    Wspólnie wybrałyśmy genialnego i bardzo podniecającego pornosa. Leżałyśmy na boku z rozłożonymi nogami wpatrując się w ekran laptopa. Byłam bardzo mokra, Edyta zresztą też. Postanowiłyśmy rozebrać się do naga, żeby było ciekawiej. Zaczęłyśmy pocierać nasze łechtaczki w rytm kutasa, który był właśnie wsadzany w cipkę aktorki porno. Następnie obydwie włożyłyśmy 2 palce w nasze pochwy. Czułam się naprawdę bardzo podniecona. Co chwila zerkałam na masturbującą się obok przyjaciółkę z rosnącą ochotą dotknięcia jej piersi i cipki. W końcu położyłam dłoń na jej myszce i zaczęłam stymulować jej łechtaczkę. Odpowiedziała mi na to zalotnym uśmiechem. Przestałyśmy patrzeć na laptopa. Włożyłam palce w jej cipkę, a ona pojękiwała cicho.
    -Marla! Jaka ty jesteś wspaniała! Wyliż mnie, błagam!
    Zbliżyłam usta do jej pachnącej cipki i zaczęłam ją namiętnie lizać. Mój język szalał w jej sromie. Edyta wiła się z rozkoszy jęcząc głośno.
    -Poczekaj – powiedziała. – Ostatnio znalazłam u mojej mamy małą kolekcję zabawek erotycznych. Pobaw się na chwilę sama ze sobą, a ja zaraz wracam.
    Wróciła po niecałej minucie niosąc wspaniały, gruby wibrator i małe wibratory do stymulowania sutków.
    -Teraz odwdzięczę ci się za wspaniałą minetę.
    Nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku. Popchnęła mnie na łóżko i zaczęła lizać mi cipkę. Czułam się nieziemsko. Następnie zaczęła powoli wkładać w moją pochwę wbrator, który sprawił, że zaczęłam jęczeć jak szalona.
    -Mocniej! Błagam, mocniej! Szybciej! – krzyczałam.
    Umieściła na moich sutkach wibratorki i zaczęła szybko poruszać dużym wibratorem w mojej cipce. Soczki bardzo intensywnie ze mnie ciekły. Doszłam, a Edyta napawała się moim widokiem. Przeszłyśmy do pozycji 69. Jej pipka przy mojej twarzy bardzo mnie kusiła. Zaczęłam ją lizać najlepiej jak mogłam. Edyta również nie była mi dłużna. Było to 100 razy lepsze niż seks z chłopakiem. Poszłyśmy do łazienki, gdzie wzięłyśmy pełną wrażeń kąpiel w ogromnej wannie.
    Wymęczone zasnęłyśmy zwracające przed tym wszystkie zabaweczki do szafki nocnej mamy Edzi.

    Rano pamiętałyśmy całą noc. Było mi troszkę niezręcznie, choć z chęcią bym to powtórzyła. Na szczęście Edyta była śmielsza ode mnie.
    -Myślę, że mogłybyśmy przy następnym spotkaniu również coś… tego – powiedziała z miną flirciary.
    -Myślę, że to bardzo dobry pomysł.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Milena Morawski

    Pierwsze opowiadanie. Czekam na opinie :>

  • Seks przygody cz. 1: Pierwszy raz

    Byłem typowym nastolatkiem który poszedł do liceum. Nie chciało mi się uczyć, głowę zaprzątały mi tylko zboczone myśli. Miałem 17 lat a jedyne co mi chodziło po głowie to seks. Nie miałem dziewczyny jeszcze, sam nie wiem dlaczego. W gimnazjum kilka lasek na mnie leciało, nie ukrywam ze jestem całkiem przystojny ale nigdy nie potrafiłem jakoś przekuć tych swobodnych rozmów i smsów w coś więcej. Pewnego dnia natrafiłem na jakąś reklamę z tyłu jakiegoś magazynu, to był chyba nawet program telewizyjny. Przyjrzałem się lasce która była obok tekstu, w ciągu 2 sekund zaliczyłem ją w myślach 4 razy w różnych pozycjach. Dopiero po chwili przeczytałem tekst: „znajdź seks w swojej okolicy…” czy jakoś tak. Pomyślałem ze to jakaś głupota i pewnie to jacyś naciągacze. Następnego dnia znowu zobaczyłem tą samą reklamę, nie wiedziałem co zrobić. Z jednej strony byłem napalony jak piec hutniczy a z drugiej bałem się, że stracę dużo kasy. Po dłuższych namysłach zdecydowałem się jednak. Wysłałem smsa ze swoim imieniem i nazwą miejscowości. Czekałem w napięciu chwile ale o dziwo dostałem smsa.  W głowie miałem zmieszane myśli, z jednej strony ekscytacja a z drugiej obawa. Opanowałem swoje emocje i przeczytałem: „hej jestem Anka, a ty?”. Odetchnąłem z ulgą, miałem już jakąś pewność ze jednak po drugiej stronie jest prawdziwa osoba. Odpisałem jej, że mam na imię Paweł i miło mi ją poznać i tak rozpoczęła się nasza dość ciekawa rozmowa o poważnych zabarwieniu erotycznym. Po chwili spytała się jak wyglądam, odpowiedziałem jej, ze mam 1,80m wzrostu, dobrze zbudowany, brązowe włosy i niebieskie oczy. Myślałem, że ten opis ją usatysfakcjonuje… jednak się pomyliłem. Po chwili dostałem koleją wiadomość : „ja jaki jest rozmiar twojego przyjaciela?:)”. Na szczęście natura dość hojnie mnie obdarzyła przez co miałem duże szanse by ją zachęcić do spotkania. Odpisałem jej: „ma 19 cm,  wystarczająco?”. Jak się domyślałem, wzbudziło to jej zadowolenie. Po dłuższej rozmowie dowiedziałem się, że jest średniego wzrostu brunetką z brązowymi oczami, piersiami w rozmiarze C i mokra cipką na myśl o mnie. Podnieciło mnie to bardzo a dalsze wiadomości sprawiły, że moja ręka sama skierowała się w stronę przyrodzenia.
     Pisaliśmy tak ze sobą 2 dni aż ona zaproponowała  abyśmy się spotkali. Bardzo mnie to ucieszyło, byłem jeszcze zbyt nieśmiały by sam to zaproponować. Umówiliśmy się w parku o 12 następnego dnia. Ledwo mogłem tej nocy zasnąć, ciągle mnie podniecała myśl o niej. W szkole nie mogłem się skupić, byłem tak rozkojarzony, ze nawet nie wiedziałem na jakich lekcjach jestem. W końcu się urwałem z zajęć i poszedłem w umówione miejsce. Gdy miałem park w zasięgu wzroku nagle coś mnie uderzyło. Ona nie wie ile ja mam lat. Po chwili zrozumiałem ze ja też nie wiem w jakim wieku ona jest. Na sekundę przystanąłem i zawahałem się czy iść dalej.  Pomyślałem jednak, że nie będę rezygnował z takiej szansy, co najwyżej mnie wyśmieje. Gdy doszedłem na miejsce ujrzałem  kobietę pasując do opisu. Była ubrana w szary płaszcz za kolana i kolorową apaszkę. Na nogach miała seksowne szpilki i rajstopy.  Mimo, że było ciepło jak na wiosnę ona lekko drżała. gdy mnie zauważyła chwilkę mi się przyglądała i podeszła do mnie. Serce mi waliło, byłem rumiany na twarzy a pała zaczęła mi rosnąć w spodniach. Stanęła naprzeciw mnie, zmierzyła wzrokiem i powiedziała:
    -To ty jesteś Paweł?
    -Tak.
    – Wydawałeś mi się dojrzalszy gdy pisaliśmy. ile masz lat?
    -17…-odpowiedziałem skruszony.
    -Niegrzeczny z ciebie chłopczyk… ładnie tak pisać nie będąc pełnoletnim?
    -Nie… -powiedziałem analizując w głowie najgorsze scenariusze.
    -No to zasłużyłeś na klapsa…
    Mówiąc to odwróciła się i zrobiła kilka kroków. Ja stałem nadal jak skamieniały, w głowie miałem mętlik i nie wiedziałem co się dzieje. Nagle odwróciła się i rzuciła krótko ale zalotnie:
    -idziesz?
    Szybko ją dogoniłem. Pierwsze lody były już przełamane, wstyd zostawiłem za sobą i już mogłem spokojnie z nią rozmawiać. Dowiedziałem się, że ma 26 lat, aktualnie nie pracuje i musi mieszkać z rodzicami z powodów finansowych.  Nieco się w czasie tej drogi rozluźniłem ale pewna część ciała bezustannie stała mi na baczność. Po kilku minutach doszliśmy do jej bloku i weszliśmy do jej mieszkania. W korytarzu kierowała się wprost do drzwi swojego pokoju, rzuciła apaszkę na ziemię nie odwracając się nawet do mnie i powiedziała:
    -Zamknij drzwi.
    Zrobiłem co kazała a gdy się odwróciłem zauważyłem jak stoi ona w drzwiach patrząc się zalotnie na mnie i wtedy zrzuciła płaszcz. Zrozumiałem dlaczego drżała. To co uważałem za rajstopy było seksownymi pończochami… i oprócz tego nie miała na sobie niczego! Oszalałem na ten widok. W korytarzu szybko zdjąłem bluzę, koszulkę rzuciłem gdzieś w kąt. Gdy wpadłem do pokoju ona siedziała już na łóżku, założyła nogę na nogę kryjąc co ma miedzy nimi ale eksponując swoje piersi i wpiła we mnie swoje pełne seksu spojrzenie. Patrzyliśmy na siebie parę sekund aż nagle odrzekła:
    -Nieładnie tak stać przy nagiej damie w samych spodniach. Chyba nadszedł czas abyś je zdjął…
    Natychmiast to zrobiłem przysuwając się przy tym na tyle blisko że moja stercząca pała latała blisko jej twarzy. Wyciągnęła rękę i chwyciła mnie za penisa, popatrzyła chwilkę i spytała się mnie patrząc prosto w oczy:
    -Ile cipek już on zaliczył?
    -Żadnej.
    -Ojej, prawi czek? No cóż… chyba należy się małemu jakiś buziaczek na dzień dobry.
    Cmoknęła mnie w czubeczek parę razy, potem wzięła go do ust i zaczęła ssać. Czułem się cudownie, nigdy czegoś takiego przyjemnego nie doznałem przy masturbacji. Ssała czubek a ręką masowała mnie przy nasadzie. Było mi tak dobrze, że nie chciałem już niczego zmieniać. Jednak po momencie przestała, spojrzała na mnie i rzekła:
    -No to teraz twoja kolej.
    Rozłożyła szeroko nogi przez co ujrzałem jej cipkę, to było coś niesamowitego. Była taka piękna i różowa. Rozłożyła się wygodnie ma łóżku a ja szybko skierowałem usta w stronę tego różowego cudu. Zacząłem ją lizać i wiercić językiem, tak jak widziałem to na pornosach. Początkowo wychodziło trochę niezdarnie ale po paru sugestiach jakie ona mi dała szło mi już dobrze. Lizałem jej łechtaczkę i wierciłem dwoma palcami w cipce. Niezła metoda, po kilku minutach zaczęła głośniej jęczeć i wygięła się ostro. Zrozumiałem, że już doszła. Uśmiechnęliśmy się do siebie a potem zacząłem lizać jej piersi. Byłem tak napalony, że położyłem się na niej i chciałem w nią wejść ale ona szybko mnie zatrzymała.
    – Poczekaj, a gumki? –uśmiechnęła się-  Są na szafce, załóż szybko bo chce cię już mieć w środku.
    Wstałem wyjąłem z opakowania prezerwatywę i zacząłem zakładać, szło i trochę niezdarnie ale poradziłem sobie. Szybko położyłem się na Ance, wszedłem w nią do końca. Na jej twarzy pojawił się uśmiech a po kilku ruchach zaczęła cichutko pojękiwać. Na początku ruchałem ją powoli a później coraz mocniej i szybciej. To było świetne uczycie, byłem w raju. Jedną ręką złapałem ją za tyłek a drugą ugniatałem piersi. Po jakimś czasie poczułem że dochodzę, przyspieszyłem tempa, przycisnąłem ją mocniej i wpiłem swoje usta w jej szyję. Doszedłem w niej. Po wystrzeleniu sporej dawki spermy zrobiłem jeszcze kilka mimowolnych ruchów i opadłem na partnerkę. Po chwilce wstałem i wyrzuciłem kondoma do kosza. Poleżeliśmy dłuższą chwile i gadaliśmy.
     Po jakimś czasie poprosiła żeby podał jej butelkę wody która stoi na biurku dalej. Przeciągnąłem się, wstałem, zrobiłem parę kroków po wodę, odwróciłem się i zobaczyłem jak ona odwróciła się i wypięła tyłkiem w moją stronę. Spojrzała na mnie i rzuciła tylko:
    -hau, hau. – Puszczając po tym oczko.
    Zrozumiałem ze przyszedł czas na kolejną zabawę. Odłożyłem wodę, szybko założyłem prezerwatywę i ruszyłem do niej. Klęknąłem za nią na łóżku, wycelowałem swojego drąga i powoli zacząłem w nią wchodzić. Jej cipka była ciepła i wilgotna. Początkowo powoli i ostrożnie ale później coraz mocniej. Trzymałem ją za biodra ale po chwili moja lewa ręka posunęła się po jej plecach w stronę głowy a palce lekko chwyciły za włosy. Spodobało się to jej bardzo, mruczała i jęczała o wiele głośniej. Spróbowałem też strzelić jej drobnego klapsa, okazało się to strzałem w dziesiątkę. Bardzo to lubiła. Posuwałem ją coraz mocniej i zauważyłem że powoli Anka dochodzi. Chwile później zaczęła głośno jęczeć i wygięła mocno grzbiet. Ten widok tak mnie podniecił że momentalnie ja wystrzeliłem. Byliśmy troszkę zmęczeni ale bardzo zadowoleni. Gdy odpoczęliśmy bzykaliśmy się jeszcze raz ale czas nas gonił, niedługo później musiałem uciekać bo niedługo mieli wracać z pracy jej rodzice. Gdy wychodziłem miałem nadzieje że to nie bezie nasze jedyne spotkanie. Przez jakiś czas bzykaliśmy się regularnie 2-3 razy w tygodniu, Anka mnie wszystkiego nauczyła i podszlifowała moje umiejętności. Z reguły scenariusz naszych igraszek był podobny ale pewnego dnia dostałem od niej smsa…

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Paul Van Beard
  • Przygoda z Kuzynka i Kuzynem

    Był środek upalnego lata, gdy mama odwiozła mnie do babci pod Radomiem. Resztę wakacji miałam spędzić na wsi. Dla piętnastolatki, którą właśnie się stałam, było to istne odludzie. Dom babci położony był na skraju niewielkiej, sennej wioski, wokół której były same pola i lasy. Gdyby nie to, że u babci mieszkała moja kuzynka z bratem bliźniakiem, niemalże moi rówieśnicy, wakacje zapowiadałyby się koszmarnie. O ile z Gosią i Antkiem znajdowałam od lat wspólny język, to z ich starszą o pięć lat siostrą jakoś nigdy nie potrafiłam się zaprzyjaźnić. Dzieliła nas zbyt duża różnica wieku. Asia starała się nas nie zauważać, o ile któreś z naszej trójki, nie nastąpiło jej na odcisk. Było nam to nawet na rękę. Ona przymykała oko, gdy rozrabialiśmy w sadzie, lub wymykaliśmy się popływać w pobliskiej żwirowni, my nie donosiliśmy, gdy pod nieobecność babci i jej rodziców odwiedzał ją chłopak.

     

    Z bliźniakami, Gosią i Antkiem, zaprzyjaźniłam się, gdy miałam niewiele ponad siedem lat. Z Gosią nie miałyśmy ze sobą tajemnic, jednak co wyjątkowe, do naszych sekretów dopuszczałyśmy także Antka. Ten, skazany na wyłącznie babskie towarzystwo w domu, szybko odkrył, że dziewczyny wcale nie są gorszymi partnerami do dobrej zabawy. Z czasem i wiekiem doszło nawet do tego, że bez skrepowania rozmawiałyśmy przy nim o naszych doświadczeniach z chłopcami, a i on zwierzał się nam ze swoich przygód. Tak naprawdę nie mieliśmy we trojkę zbyt bogatego bagażu doświadczeń. Gosia i ja, poza wymyślnymi zabawami w petting z naszymi chłopakami, nie mogłyśmy się pochwalić niczym innym, co i tak imponowało Antkowi, którego doświadczenie ograniczało się jak do tej pory do pocałunków z języczkiem i dotykania piersi byłej dziewczyny. Bawiło nas, gdy dyskutując z nami na bardzo kosmate tematy, dostawał erekcji.

     

    Którejś soboty rodzice bliźniaków, jak zwykle, wyjechali z babcią na zakupy do Radomia, zostawiając nas pod opieką Asi. Korzystając z okazji, postanowiliśmy we trójkę popływać w starej żwirowni. Asia, tak jak poprzedniej soboty, bardzo chętnie zgodziła się na naszą wycieczkę. Gdy pakowałyśmy ręczniki, Antek wypalił, że Aśka pewnie znowu zaprosiła chłopaka i że będzie się z nim kochać pod naszą nieobecność. Zadziornie wypaliłam:

    – Skąd wiesz? Widziałeś, jak się kochają?

    Pewna, że się speszy taką odpowiedzią, byłam naprawdę zaskoczona, gdy odpalił z lekką dumą w głosie:

    – A widziałem!

    Gosi nie trzeba było więcej. Szybko wyciągnęła z Antka wszystko, co wiedział i widział. Okazało się, że poprzedniej soboty, gdy wrócił wcześniej od nas do domu, zauważył, że u Asi jest jej nowy chłopak. Zaintrygowany odgłosami z sypialni podglądał ich ze strychu, przez otwory w suficie, pozostałości po mocowaniach ogromnego żyrandola, który wisiał dawno temu w pokoju Asi. Przyznał się nam, że odkrył ten sposób już dwa lata temu i czasami podglądał Aśkę w jej pokoju, jednak po raz pierwszy widział, jak się z kimś kocha.

     

    Tego dnia nie poszliśmy pływać w starym wyrobisku żwirowni. Zaraz po wyjściu zawróciliśmy i drzwiami od ogrodu zakradliśmy się z powrotem do domu. Gdy Asia brała prysznic, weszliśmy na stryszek. Nie wiedząc, jak długo będziemy musieli czekać, rozłożyliśmy na deskach ręczniki. Cztery otwory po śrubach mocujących żyrandol były dość niewielkie i położone tak blisko siebie, że patrząc przez nie, dotykaliśmy się policzkami. Dzięki wysokiemu sufitowi mieliśmy wizję na prawie cały pokój Asi. Po piętnastu minutach Asia weszła do pokoju. Była w samym ręczniku. Gdy odrzuciła go, z zazdrością przyglądałam się jej piersiom. Były obfite a przy tym niezwykle jędrne i kształtne. Choć mogłam pochwalić się już całkiem dużym jak na piętnastolatkę biustem, to wciąż miałam bardzo nabrzmiałe, stożkowate aureole i brodawki. Wiedziałam, że za rok, dwa przestaną wyglądać jak stożki, jednak zazdrościłam dziewczynom, których piersi wyglądały kobieco, nie dziewczęco jak moje. Asia była zgrabna, o wiele zgrabniejsza, niż oceniałam ją wcześniej. Nie była przesadnie szczupła ani zbyt obfita w kształtach. Ciężkie piersi i krągła pupa przy wąskiej talii nadawały jej ciału kształt klepsydry. Obserwowałam, jak się ubiera na spotkanie z chłopakiem. Patrząc na jej nagość, czułam tylko zazdrość. Oglądając ją w skąpej bieliźnie, czułam na policzkach rumieńce. Stringi ledwie zasłaniały wygolone krocze, a krój staniczka i pończoszek nadawały się bardziej do filmu porno, niż codziennego noszenia. Na erotyczną, niemalże wulgarną bieliznę założyła zwiewną, letnią sukienkę. Uczesała się, nałożyła delikatny makijaż i wyszła.

     

    Po kilkunastu nieznośnie długich minutach wróciła z chłopakiem. Rozmawiałam szeptem z Gosią i Antkiem, gdy z głośnym śmiechem wpadli do pokoju. Oczekiwałam romantycznych pocałunków, szeptów, powolnych karesów, gdy tymczasem na dole kotłowało się jak na polu bitwy. Asia w kilka sekund pozbyła się sukienki, po czym dosłownie zdarła ze swojego partnera ubranie. Ten nie pozostał jej dłużny. Popchnięta na łóżko zadarła nogi do góry, a Kamil szybkim ruchem zsunął z jej ud majtki. Czułam podniecenie, gdy Asia bezwstydnie rozłożyła uda na boki. Stojący przy łóżku Kamil miał potężną erekcję. Stał jak zamurowany, gdy Asia przeciągając się, zdjęła biustonosz. Powoli, jak kotka podeszła na czworaka do Kamila. Koniuszkiem języczka dotknęła jego członka. Uśmiechnęła się i patrząc mu w oczy, połknęła kutasa. Byłam zafascynowana pasją, z jaką go pieściła. Kamil głośno jęczał. Kiedy w podnieceniu wplótł dłonie w jej włosy, Asia zaczęła ssać go posuwistymi ruchami, połykając go prawie do jąder. Spuścił się, przyciskając głowę Asi do swojego podbrzusza. Gdy rozluźnił zaciśnięte na włosach palce, Asia oderwała usta od jego członka. Łapiąc oddech, oblizała spływające z kącika ust nasienie, po czym przyciągnęła go do siebie, powaliła na łóżko i tuląc się do niego piersiami, całowała, pieszcząc dłonią na wpół sztywnego kutasa.

     

    Po pięciu minutach podobnych karesów i szeptów Kamil odwrócił Asię na plecy. Pochylony całował jej usta, szyję, piersi, brzuszek i wewnętrzną stronę ud. Asia ponownie szeroko rozrzuciła nogi, a Kamil zanurkował między uda. Był delikatny, jednak kiedy Asia coraz wyraźniej okazywała podniecenie karesy, jakimi ja obdarzał, stawały się coraz bardziej intensywne. Finisz zapierał dech w piersiach! Obserwując go, masturbowałam się, rytmicznie zaciskając uda. Na dole Kamil ssąc łechtaczkę, wsunął w Asię trzy palce. Jadł ją, palcując, a ta wygięta w łuk, wyła, przyciskając do ust niewielki jasiek. Miała niesamowity orgazm. Krzyczała, a ja przeżywając po cichu własną rozkosz, słyszałam urywane oddechy Gosi i Antka.

     

    Łapiąc otwartymi ustami oddech, patrzyłam na splecionych na dole kochanków. Kamil szeptał coś do Asi, a gdy ta zadała mu niesłyszalne dla nas pytanie, z wyrazem zbitego psa pokręcił przecząco głową. Patrzyłam, jak Asia uśmiecha się do niego. Szepce mu coś na ucho, a na jego twarzy rozkwita uśmiech. Asia wyjęła z nocnej szafki białą tubkę, którą wręczyła Kamilowi. Chichocząc, ułożyła się na brzuszku, podkładając pod biodra zwiniętą na pół poduchę. Szept Antka:

    – Chyba nie mają prezerwatyw i Aśka da mu w pupę!

    Rozwiał wszelkie wątpliwości co do moich domysłów.

    Kamil nasmarował swój członek, po czym delikatnie wprowadził palcem odrobinę kremu w odbyt Asi. Wszedł w nią za trzecią próbą. Kochał ją gwałtownymi, mocnymi pchnięciami. Miałam wrażenie, że próbuje przyszpilić ją do materaca. Był oszalały z podniecenia, a leżąca pod nim Asia w amoku masturbowała się wsuniętą pod siebie dłonią. Pierwszy doszedł Kamil. Z jękiem wbił się głęboko pomiędzy jej pośladki, zamarł na chwilę, po czym z gardłowym okrzykiem spuścił się, opadając na plecy Asi. Ta szczytowała w chwile po nim.

     

    Na dole zapanowała cisza. Odważyliśmy się zejść ze stryszku, dopiero gdy poszli pod prysznic. Z wypiekami na twarzy wymknęliśmy się do ogrodu. Miałam mokro w majtkach. Pierwsza odezwała się Gosia:

    – Jezu to było niesamowite. Aż mam mokre szorty.

    Rzeczywiście, na jasnym materiale obcisłych szortów wyraźnie było widać wilgotną plamę.

    Nie zastanawiając się nawet, odparłam:

    – Ja też mam mokre majteczki, na szczęście pod sukienką tego nie widać.

    – Szczęściary!

    Odparł z udawaną goryczą Antek.

    – Ja bez ręcznika nawet nie mam się co pokazywać.

    Rzeczywiście, gdy odsunął od siebie ręcznik, którym się do tej pory zasłaniał, zobaczyłam, że ma mokre nie tylko całe spodnie w kroku, ale i podkoszulkę na brzuchu.

    – Chodźmy popływać. Muszę ochłonąć.

    Zaproponowałam, by rozładować napiętą atmosferę, a że żadne z nas nie miało innego pomysłu, jak spędzić czas do powrotu do domu, poszliśmy nad żwirownię.

     

    Byliśmy jak zwykle sami. Okoliczne dzieciaki wolały pobliski staw z plażą, a rodzice niechętnie puszczali ich do położonej dużo dalej żwirowni ze zdradliwymi uskokami dna i głęboką wodą. Na miejscu Gosia bez jakiegokolwiek skrępowania zrzuciła z siebie koszulkę, staniczek i szorty z majteczkami, po czym krzycząc, wskoczyła nago do wody. W jej ślady poszedł Antek. Kiedyś, jeszcze jako dzieci, często kąpaliśmy się nago, jednak od jakiś trzech lat już tego nie robiliśmy. Lekko speszona ich odwagą zsunęłam mokre majteczki, zrzuciłam przez głowę sukienkę, po czym wskoczyłam do zimnej wody. W wodzi, zupełnie zapomniałam o wstydzie. Bawiliśmy się jak za dawnych lat, a gdy zmęczenie dało o sobie znać, wyszliśmy na brzeg. Wycierając się ręcznikiem, zaczęłam przyglądać się ich nagim ciałom. Gosia wyrosła na zgrabną dziewczynę. Miała smukłą figurę, średniej wielkości krągły biust i śliczne jędrne pośladki. Podobał mi się jej gesty, równo przystrzyżony trójkącik czarnych włosków między udami. Antek miał podobnie szczupłą figurę jak siostra. Tu jednak kończyło się podobieństwo. Był ładnie umięśniony. Przyglądałam się właśnie jego całkiem sporemu członkowi, gdy zdałam sobie sprawę, że sam jestem uważnie obserwowana. Oboje patrzyli z ciekawością na moje ciało. Odruchowo chciałam się zasłonić ręcznikiem.

    – Masz śliczne ciało.

    Usłyszałam od Gosi. Zamarłam w pół ruchu. Podeszła do mnie. Dłonią delikatnie musnęła policzek, a moje ciało przebiegł dreszcz. Jej palec powoli przesuwał się po szyi ku lewej piesi. Czułam jej dotyk, opuszki palców przesuwające się na aureolę, dotykające brodawki. To było tak przyjemne, że nawet strach, jaki odczuwałam, nie był w stanie stłumić podniecenia. Stała tak blisko, że czułam dotyk jej piersi na swoich. Pierwszy pocałunek był równie niewinny, jak i grzeszny. Jej ust na moim policzku. Zamknęłam oczy, a ona musnęła wargami moje. Rozchyliłam usta. Język delikatnie wsuną się między moje zęby. Czułam iskry na skórze, gdy Antek przesunął palcami po moich plecach.

    – Masz taką delikatną skórę.

    Wyszeptał, a ja o mało co nie zemdlałam w eksplozji budzących się emocji. Odwzajemniałam pocałunki Gosi. Jej dłoń przesunęła się z biodra na moje podbrzusze. Poczułam palce, wsuwające się w moje blond loczki. Drżałam. Wtulony w plecy Antek delikatnie ważył dłońmi piersi. Zdawałam sobie sprawę z jego podniecenia. Uwieziony między pośladkami a jego podbrzuszem członek był twardy jak skała. Pocałunki były równie rozkoszne, jak bawiące się moimi intymnymi włoskami palce. Poczułam na dłoni dłoń Gosi. Moja kuzynka delikatnie nakierowała moje palce na swoje podbrzusze. Całując, pieściłyśmy się nawzajem palcami. Dyszałam, nie mogąc opanować podniecenie, gdy jej usta oderwały się od moich. Wciąż pieszcząc moją cipkę, pocałowała brodawkę. Antek, mocno napierający członkiem na moje pośladki, podtrzymywał mnie, obejmując piesi. Gosia całowała dłuższą chwilę sterczące sutki, po czym klękając przede mną, wtuliła nosek w moje łono. Dotyku jej palców i ust nie dało się porównać, do niczego, czego doświadczyłam do tej pory. Ani masturbacja, ani petting z kolegą, nie były nawet w połowie tak przyjemne, jak to, czego właśnie doświadczałam. Stałam na lekko rozchylonych nogach, a Gosia obejmując dłońmi pośladki, lizała moją myszkę. Na szyi czułam pocałunki Antka. Przechyliwszy w bok głowę, ofiarowałam mu usta, a on skorzystał z zaproszenia. Obejmując jedną dłonią pierś, drugą pieścił dół brzuszka. Gdy język Gosi wsuwał się między moje wargi, on pieścił kolistymi ruchami łechtaczkę. Kiedy ona całowała pulsujący groszek, zaciskał delikatnie dłonie na moich piersiach. Nie wiem czy trwało to pięć, czy piętnaście minut. Miałam niesamowity, cudowny orgazm. Odleciałam i nawet nie wiem, kiedy znalazłam się na rozłożonym na trawie kocu.

     

    Leżałam na plecach, a po obu moich stronach tulili się do mnie Gosia z Antkiem. Pierwsze co pamiętam to pocałunek. Potem drugi i kolejne. Gosia położyła się na mnie, obejmując nogę udami. Wpleciona we mnie zsunęła się odrobinę w dół, by krocze znalazło się nad kolanem. Zaczęła się o mnie ocierać. Przekręciłam się, tak by znalazła się pode mną. Zębami lekko przygryzła moją brodawkę. Jęknęłam z bólu i rozkoszy. Pocałowałam ją w usta. Ugryzłam lekko w szyję. Zaczęłam ssać brodawki. Miała aksamitna, pokrytą delikatnym meszkiem włosów skórę. Całowałam jej brzuszek, uda, pachnące piżmem włoski. Choć nie miałam żadnego doświadczenia, instynktownie wiedziałam jak ją pieścić. Jej cipka wyglądała inaczej niż moja. Miała bardziej wyeksponowaną łechtaczkę a jej ciemniejsze od moich wargi, wyraźnie wystawały na zewnątrz. Z twarzą zanurzoną w mokrych włoskach lizałam i całowałam delikatne ciało. Je dłonie wplecione w moje włosy kierowały moimi ustami. Gdy języczkiem dotknęłam wejścia do pochwy, przycisnęła moją twarz do krocza. Wsunęłam w nią język. Mój nosek dotknął wyeksponowanej łechtaczki i Gosi eksplodowała, wyginając się w łuk. Przywarłam do niej tak ciasno, że aż nie mogłam oddychać. Jej pochwa zaciskała się na moim języku, a ja kręcąc nim na boki, wtulałam twarz w jej rozpaloną cipkę. Uwolniwszy głowę spomiędzy jej ud, łapałam powietrze, dysząc prawie tak samo ciężko, jak Gosia. Obok nas klęczał Adaś, ściskając w dłoni nabrzmiały członek. Pochyliłam się nad nim, przewróciłam na plecy i połknęłam po same jądra. Wysunęłam go z ust, zanim podniecenie osiągnęło swoje apogeum. Patrzył się na mnie z rozczarowaniem i niedowierzaniem. Był niemalże gotowy wziąć sprawy w swoje ręce, gdy siadłam na nim okrakiem. Obficie zwilżyłam dłoń śliną, po czym roztarłam wilgoć między własnymi wargami. Dłonią przycisnęłam członek do jego podbrzusza, po czym dosiadłam go tak, by znalazł się pomiędzy moimi wargami. Poruszając biodrami, pieściłam go, przyciskając do podbrzusza mokrą cipką. Pochylona lekko nad nim pozwoliłam mu bawić się moimi piersiami. Na pewno nie znał tej techniki pettingu. Gosia chyba też, bo przyglądała się nam z nieskrywanym zainteresowaniem. Nie wytrzymał dłużej niż pięć minut. Strzelił tak obficie, że nasienie rozlało się po całym jego podbrzuszu. Ostrożnie, by nie dostało się pomiędzy moje wargi, zsunęłam się z niego i wzięłam go w usta. Ssałam go, aż zrobił się zupełnie miękki. Gdy skończyłam, krzyknęłam:

    – Ostatnia osoba w wodzie liże wieczorem pozostałe.

    Antek nie miał szans. Byłyśmy z Gosią w wodzie, zanim zdążył podnieść się na nogi. Przypuszczam, że nawet gdyby miał jakieś szanse, to i tak pozwoliłby nam wygrać. Moje podejrzenia w pełni potwierdziły się wieczorem ;).

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Dagmara

    c.d.n (chyba)

  • Prysznic, kolega i gwalt

    Jako, że to moje pierwsze opowiadanie pozwolę sobie opisać swoją osobę. Mam 17 lat. Jestem szczupłym i niewysokim blondynem o długich włosach i delikatnych rysach twarzy. Nigdy nie spodziewałem się, że nudny dzień w szkole może skończyć się w taki sposób…

    Czwartek, jak każdy inny dzień szkolny, mijał powoli i sennie. Były to pierwsze dni kwietnia i efektem pięknej pogody była spora absencja mojej klasy. Ostatnimi zajęciami, jakie miałem był basen, na którym pływałem tylko ja i Sebastian, z racji tego, że nikogo więcej nie było. Sebastian jest wysokim, dobrze zbudowanym brunetem. Nigdy nie rozmawiałem z nim zbyt długo, nie znajdowaliśmy wspólnych tematów. Podczas pływania też nie odzywaliśmy się do siebie jednak on bynajmniej nie odrzucał możliwości kontaktu ze mną. Często, niby przypadkiem, przepływał tuż obok mnie, ocierając się o moje ciało i od czasu do czasu dotykając moich pośladków i krocza. Nie zwracałem jednak na to uwagi i po jakimś czasie poszedłem pod prysznic, spłukać z siebie nadmiar chloru. Czując spływającą po mnie gorącą wodę przymknąłem oczy i powoli traciłem poczucie czasu. Wtedy usłyszałem jak pod prysznic wchodzi kolega i zamyka za sobą drzwi (prysznice mają zamontowany zamek). Z zaskoczenia upuściłem trzymaną przeze mnie butelkę z szamponem. Gdy schyliłem się, żeby ją podnieść, Sebastian szybko podszedł i klepnął mnie w tyłek. Już odwracałem się, żeby na niego krzyknąć jednak nie zdążyłem, gdyż on pierwszy zabrał głos.

     – Podobasz mi się. – rzucił krótko i złapał moją rękę. Jego słowa tak mnie zaskoczyły, że stałem ogłupiały. On wykorzystał chwilę i skierował moją rękę na swoje krocze i zaczął nią jeździć po swoich kąpielówkach. Zacząłem się wyrywać ale Sebastian był silniejszy. Widząc mój upór uderzył mnie w policzek z taką siłą, że poślizgnąłem się i upadłem na podłogę. Uśmiechnął się i złapał moje włosy.     – Stawiasz się? Nie martw się słodki, jeszcze Cię wytresuję i będzie z Ciebie suczka jak marzenie. – powiedział ze śmiechem i przyciągnął moją głowę do swojego krocza. Ocierał się nim o moją twarz i choć próbowałem się szarpać nie byłem w stanie się wyswobodzić i po chwili uległem. Powoli, z oporami, zacząłem dotykać ustami jego kąpielówek i masować jego penisa przez materiał. Widząc to rozluźnił nieco chwyt i mówił dalej – No widzisz? Jak będziesz posłuszny to obu nam będzie dobrze. Zresztą chyba Ci się to podoba, bo Twoje gacie są nieco przyciasne.

     Przy ostatnim zdaniu zaśmiał się lekko a ja zaczerwieniony zdałem sobie sprawę, że faktycznie cała ta sytuacja mnie podnieciła a mój penis zrobił się sztywny. Nie przerwałem jednak pieszczot jakie serwowałem koledze. Jak z oddali słyszałem jego głos rozkazujący mi zdjęcie jego majtek. Zrobiłem to i zobaczyłem jego penisa. Był wielki i twardy. Dotknąłem go delikatnie, był gorący i pulsował od pożądania. Nie zastanawiając się nawet nad tym co robię chwyciłem go mocno i zacząłem jeździć po nim językiem. Po chwili Sebastian wepchnął mi go całego do gardła, tak, że o mało co się nie udławiłem i zaczął się rytmicznie poruszać, jęcząc z zadowolenia. W pewnym momencie przyśpieszył i już spodziewałem się, że spuści mi się do ust jednak zrobił coś innego. Szybko wyciągnął penisa i wytrysnął prosto na mnie. Czułem gorącą spermę spływającą po mojej twarzy i klatce piersiowej. Sądziłem, że na tym się skończy i będę mógł uciec jak najdalej. Myliłem się. Złapał mnie w pasie i zdarł ze mnie kąpielówki. Leżałem przed nim nagi, mokry i pokryty nasieniem, całkowicie bezbronny. Podniósł upuszczony przeze mnie szampon i nałożył go na palce. Gdy tylko to zobaczyłem wiedziałem co mnie czeka ale nie broniłem się. Wtedy nie potrafiłem tego przyznać ale pragnąłem tego, chciałem, żeby mnie wziął. Przymknąłem oczy i skrzywiłem się gdy tylko poczułem jego palce rozpychające mój tyłek. – Masz świetną dupcię, taką ciasną. – szepnął mi do ucha poruszając palcami – Wyglądasz jak byś miał dojść od samych paluszków a przecież mam dla Ciebie gorącego kutaska, który marzy o Twoim tyłku.  Gwałtownym ruchem wyciągnął ze mnie palce, przysunął swojego penisa i wszedł we mnie. Z bólu jaki mnie przeszedł, aż wygiąłem się w łuk. Na szczęście poruszał się powoli dając mi czas na przyzwyczajenie się. Po pewnym czasie, gdy się rozluźniłem, przyśpieszył i zaczął całować mnie po ustach, policzkach i szyi. Odwzajemniałem jego pieszczoty i poruszałem biodrami, odpływając całkowicie. Straciłem poczucie czasu i nie wiem ile brał mnie w ten sposób. Sebastian jednak w końcu postanowił zmienić pozycję. Położył się na podłodze i rozkazał, żebym go dosiadł. Usiadłem na nim okrakiem i powoli, kawałek po kawałku, nabijałem się na jego sprzęt. Poruszałem się jak szalony, wijąc najlepiej jak potrafiłem i wsłuchując się w jego jęki. Wreszcie nie wytrzymałem i doszedłem, opryskując spermą jego klatę. Chwilę później on też szczytował, zalewając moje wnętrze. Nie dał mi jednak odetchnąć. Zepchnął mnie i powiedział – Popatrz suczko, pobrudziłaś swojego Pana. Wyczyść to swoim języczkiem. Posłusznie wypełniłem rozkaz i połykałem z oddaniem całą pokrywającą go spermę. Gdy skończyłem, uderzył mnie penisem w twarz i odchodząc rzucił tylko – Dobra robota. Wiedziałem, że będzie z Ciebie napalona suczka. Jutro wpadnij do mnie do domu. To rozkaz. 

     

    Koniec. Mam nadzieję, że spodobała się wam moja historia i macie ochotę na więcej 😉 

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    dany1223

    Miłego czytania 😉

  • Cudowna mamuska

    Była połowa kwietnia, przyroda budziła się do życia. Ludzie chodzili uśmiechnięci, zakochani, tylko ja byłem wciąż jakiś wyobcowany, samotny i zamyślony. To roztargnienie było spowodowane niezwykłym zauroczeniem mamą mojej dalszej znajomej, którą często widywałem wychodząc z kościoła. Była to śliczna, zadbana kobieta trochę po czterdziestce. Miała ciemne kasztanowe włosy, szczupłą sylwetkę i adekwatnie do jej postury małe, ale kształtne piersi. Była obiektem, w który wpatrywałem się kiedy tylko miałem na to okazję. Nie chcę już wspominać, ile razy masturbowałem się do jej zdjęć. Nie nudziła mi się.

    Była nauczycielką biologii, miała oczywiście męża i dwie także śliczne córki – jedną w moim wieku, drugą o rok młodszą. Zauroczenie powoli przeradzało się w uczucia znacznie poważniejsze. W momentach uniesień myślałem żeby ją porwać i najzwyczajniej w świecie zmusić do stosunku. Na szczęście szybko te myśli przeszły. Ale wciąż byłem w niej zadłużony. Moje zdeterminowanie i desperacja jednak nie dały za wygraną. Ponieważ nie byłem chłopakiem, który wygląda źle, postanowiłem poderwać jej córkę i w ten sposób zbliżyć się do mamuśki. Po niedługim czasie udało się! Chodziłem z jej młodszą córką, (ponieważ starsza była już zajęta). Byłem z nią ponad 2 miesiące. Zacząłem bywać coraz częściej w jej domu. Odniosłem wrażenie, że jej mama mnie lubi i w jej oczach jestem porządnym facetem.

    Pewnego dnia, gdy moja dziewczyna i jej starsza siostra miały wylot z lotniska w Katowicach na wymianę uczniowską, organizowaną przez miasto, przyszedłem do ich domu się pożegnać i pomóc zapakować jej ojcu walizki. Ponieważ do najbliższego lotniska mamy ponad 100km, ojciec dziewczyn musiał je najpierw zawieź. Mama mojej dziewczyny w ostatniej chwili zrezygnowała z wyjazdu na lotnisko bo bolała ją głowa. Po pożegnaniu, auto odjechało. Stojąc pod domem powiedziałem pięknej teściowej do widzenia, gdy ona zaprosiła mnie do domu, żeby porozmawiać. Zgodziłem się. Gdy weszliśmy do domu, wiedziałem, że coś się święci. Miałem na nią ogromną ochotę, gdyż miała na sobie obcisłą spódniczkę i koszulkę bez ramionczek z dużym dekoltem. Usiadłem na sofie, zapytała czy chcę czegoś do picia. Przyniosła sok pomarańczowy. Usiadła obok mnie i zaczęliśmy rozmawiać. Zapytała mnie jak mi się układa z jej córką, czy mam wobec niej jakieś poważniejsze plany. Wypytała mnie o wiele rzeczy. Na końcu jednak stwierdziła że kłamię jej w żywe oczy. Zdziwiłem się. Czyżby mnie przejrzała? Powiedziała że dobrze wie jak na nią patrzę i że zdaje sobie sprawę z tego, że to ona mi się podoba. Było mi strasznie głupio, zaprzeczałem, ale wyraz mojej twarzy mówił sam za siebie. Uśmiechnęła się. Przybliżyła się do mnie, położyła rękę na moich spodniach i zaczęła całować w usta. Mały stanął na baczność w ciągu ułamek sekund. Po krótszej chwili, usiadła na moich kolanach i zaczęła mnie rozbierać. Ja miałem czas zabawić się jej drobnymi ale pięknymi piersiami. zdjąłem koszulkę, odpiąłem stanik i ujrzałem parę cudnych, prześlicznych i jędrnych piersi. Można mówić że im większe tym lepiej, ale ja w życiu nie widziałem tak pięknych, naturalnych piersi. Tak kobiecych i seksownych.

    Po serii pocałunków zdjęła mi spodnie i chciała zabrać się za mojego małego. Szybko ją powstrzymałem, gdyż było to dla mnie nietaktowne żeby kobieta, tak starsza ode mnie miała mi ssać pałę (wiem, wiem, ale młody byłem-głupi). Powiedziałem jej że tego nie lubię. Pochwyciłem ją mocno i zaniosłem ją do sypialni. Zdjąłem jej spódniczkę. Obróciłem ją plecami do mnie i ujrzałem kolejną przepiękną część kobiecego ciała. Dwa przepiękne pośladki. Nie mam co was oszukiwać. Nie były jędrne jak te Chodakowskiej. Ale jak na 40-latkę – były cudowne. Położyłem ją na łóżku, i zacząłem całować ją od stóp, po nogach, aż do cipki. Nie stawiała się przed tym, abym ją pieścił. Na początku całowałem, potem zacząłem delikatnie lizać okolice warg sromowych. Penetrowałem językiem coraz głębiej. Było jej dobrze. Wiem, bo jak kobieta krzyczy to musi jej być dobrze. Gdy skończyłem, była już cała mokra. Jej ciało było upocone, a cipka wilgotna jak las równikowy. Pocałowałem ją w usta. Powiedziała mi że już najwyższy czas. Wyciągnąłem z portfela prezerwatywę. Chciałem ją założyć sam, ale stwierdziła że zrobi to za mnie. Gdy już mi ją założyła, złapałem ją mocno – jak mężczyzna i położyłem znów na łóżku. Zaczęliśmy robić to na misjonarza. Stopniowo. Powoli. Penis poruszał się w jej cipce jak w maśle. Było cudownie. Chwilę później zmieniliśmy pozycję i brałem już ją na pieska. Pukałem ją równo. Jej pośladki pięknie odbijały się ode mnie, a ona trzymała prześcieradło. Gdy już widziała że się zmęczyłem, postanowiła przejąć inicjatywę. Zeszła z łóżka. Rzuciła mnie na nie i usiadła na moim małym, twarzą do mnie. Zaczęła mnie ujeżdżać. Robiła to różnie. Raz szybko i gwałtownie, że myślałem że już nie dam rady. A raz powoli, namiętnie, całując mnie. Przez cały czas wpatrywałem się w te piękne piersi. Były moje. Mogłem je dotykać i pieścić. Po kolejnej serii poczułem że zbliżam się ku końcowi. Powiedziałem jej o tym. Zeszła ze mnie. Położyła się znów na plecach. Ja zdjąłem prezerwatywę i zacząłem sobie walić. Gdy to robiłem, zapytała mnie jak chce skończyć. Czy na niej, czy może w niej? Zdziwiłem się, bo po co była mi prezerwatywa skoro mogłem w niej skończyć? Ale nie zastanawiałem się długo. Zawsze to było moim marzeniem. Wytrysnąć w niej. W mojej ulubionej mamuśce na osiedlu. Chwilę jeszcze popracowałem nad małym i włożyłem go w jej cipkę. Zaczęło się. Sperma leciała i leciała. Był to chyba największy wytrysk jaki kiedykolwiek mi się udało zrobić. Patrzyłem na jej twarz, gdy czuła ciepły płyn w jej cipce. Widziałem, że daje jej to rozkosz. Ja drgałem, wzdychałem i marzyłem aby ta chwila uniesienia trwała wieczność. Gdy już opadłem z sił złapałem ją i obróciłem tak, że znowu znalazła się w postawie jeźdźca, nie wyjmując małego z jej cipki. Jeszcze przez prawie 10 minut całowaliśmy się. Potem umyliśmy się razem pod prysznicem. Ubrałem się i wróciłem do domu. Zrobiliśmy to tylko raz. Powiedziała mi, że był to pierwszy i ostatni raz. Kilka dni później zerwałem z jej córką. Ale było warto przeżyć te chwile.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jurij Garov

    Cudowna mamuśka, która była moim obiektem westchnień.

  • Magda i Natalia

       Natalia miała 17 lat. Była niewysoka, miała czarne włosy i duże zielone oczy. Była raczej nieśmiałą dziewczyną mimo to nie cierpiała na brak zainteresowania wśród rówieśników. Zawdzięczała to swojej niewątpliwej urodzie. Zawsze trzymała się razem ze swoją przyjaciółką. Dziewczyny znały się od dzieciństwa. Magda -urocza dziewiętnastolatka zdecydowane przeciwieństwo Natalii. Wysoka blondynka o niebieskich oczach, przebojowa, wygadana i bardzo odważna na jej zadartym nosku zawsze spoczywały duże okulary. Dziewczyny były ze sobą bardzo zżyte, mówiły sobie prawie wszystko. Właśnie… prawie – otóż Magda nie wiedziała jednego o swojej przyjaciółce. Podobała się Natalii i to nie pod takim względem jak kobieta może podobać się kobiecie, zazdrość, lepszy wygląd, nie dziewczyna po prostu pożądała swojej przyjaciółki. Zawsze niby przypadkiem starała się o nią ocierać, dotykać jej nóg czy dłoni. Podniecało ją to, lecz nie mogła się przyznać Magdzie. Tego dnia jednak wszystko się zmieniło…

    Był sobotni wieczór, jak co tydzień przyjaciółki spędzały czas w swoim towarzystwie. Dziewczyny siedziały w na sofie w pokoju Magdy plotkując i śmiejąc się. Natalia wodząc wzrokiem po pokoju zauważyła szufladę… lekko otwartą, z której wystawał skrawek koronkowego białego materiału. Natalka wiedziała, co to. Nie mogła się skupić na rozmowie. Czekała tylko na okazję. Ta nadarzyła się po paru minutach. Magda poszła w stronę łazienki. Natalka nie czekając ani chwili dłużej podeszła szybko do szuflady. Tak! Nie myliła się, były to majteczki Magdy, w dodatku noszone. Nastolatka bez zastanowienia wyjęła je i powąchała. Nogi się pod nią zgięły. Jej nosek przeszył cudowny zapach cipki, jej przyjaciółki. Mimowolnie zaczęła gładzic krocze przez materiał spodni. Było jej tak przyjemnie, że zapomniała o całym świecie. Nie obchodziło jej to, że Magda może w każdej chwili wrócić. Stała tyłem do drzwi. Podniecona zaczęła lizać majteczki w miejscu cipki. Czuła jak robi jej się mokro. Ich smak był cudowny, słodko kwaśny. Dziewczyna nie mogła się powstrzymać. Wcisnęła majtki w swoje spodnie i zaczęła się nimi pieścić. Soczki spływały z wygolonej szparki na uda. Natalia opanowała się i odłożyła bieliznę. Odwróciła się i zamarła. W drzwiach stała Magda trzymała rękę w majtkach. Kiedy ich wzrok się spotkał. Uśmiechnęła się do Natalii po czym zaczęła powoli iść w jej stronę. Wysunęła palec i przybliżyła do ust Natalii, ta mimowolnie rozchyliła wargi. Po chwili poczuła znajomy już smak lecz ten był trochę inny niż na majteczkach -świeży. Magda uśmiechnęła się do przyjaciółki.

    -Czekałam tylko aż zrobisz coś głupiego i dasz się przyłapać- powiedziała dziewczyna drżącym głosem- Myślisz, że nie wiem jak na mnie patrzysz i w jaki sposób próbujesz mnie dotykać?.

    -Ja.. prze-pra… -Wyjąkała sparaliżowana Natalia.

    -Cichutko skarbie.. nie masz się czego bać. Ja też tego chce Natalko.

    Po tych słowach Magda wyjęła palec z ust dziewczyny i zastąpiła go swoim językiem. Dziewczyny splotły ręce na swoich plecach. Obie czuły się cudownie. To był spełnienie ich najskrytszych marzeń. Ich gorące usta dotykały się namiętnie. Język Magdy penetrował usta Natalii. To był jej najlepszy pocałunek. Zabawę dziewczyn przerwał telefon. To była mama Natalii. Dziewczyna musiała wrócić do domu. Dziewczyny zeszły na dół trzymając się za ręce. Na pożegnanie Magda cmoknęła Natalię w policzek i wyszeptała do ucha- “widzimy się jutro” po czym lekko je przygryzła… CDN

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    #stopkowy

    To moje pierwsze opowiadanie więc proszę o wyrozumiałość ale także szczere oceny 😉 

    Nie jestem dziewczyną lecz fascynują mnie lesbijki. Jeśli jakaś dziewczyna chce popisać na ten lubi inny temat zapraszam na maila : [email protected]

    dziękuję za uwagę ;p

    #stopkowy

  • Londynska studentka

    Studia w Londynie

    Przez kilka miesięcy walczyłam z rodzicami o możliwość dalszej nauki w Londynie.Przekonywałam ich,Sebastiana mojego chłopaka,były kłutnie,prośby,argumenty.Postawiłam na swoim,zdałam maturę jako jedna z najlepszych,zdałam egzamin z języka angielskiego w Warszawie.Dostałam dofinansowanie od “Jej Królewskiej Mości”.Rodzice w końcu pogodzili się z faktem,że ich jedynaczka będzie studiowała za granicą.Przez internet znalazłan pokój,za rent płacili oczywiście staruszkowie.Gdy przyszedł czas poleciałam do “wolności”
    Już na miejscu okazało się z kim będę dzieliła dom w dzielnicy Londynu,Leyton.Rodzice powiedzieli by pewnie”o zgrozo”gdyż dwa pokoje zajmowali czarni Kameruńczycy,Kafi i Kabeya,trzeci pokój Chorwat Zoran,czwarty Rumunka Elena a piąty był mój.Jakoś to będzie, pomyślałam gdy poznałam współlokatorów.W sumie dość szybko zaprzyjażniłam się z Eleną,chłopaki też byli w porządku.Jak się póżniej okazało dziwne były te moje studia na Archtekturze Wnętrz.Zajęcia trzy rzy w tygodniu a czasem nawet nie.Często bez wykładów a z jakimiś wycieczkami po różnego rodzaju obiektach.W sumie cztery dni nie miałam nic do roboty,nudziłam się w pokoju,nie licząc częstych rozmów z rodzicami i Sebastianem na Skypie.Chłopaki i Elena gdzieś pracowali gdy nie było wykładów ja nie.To właśnie “całkowity luz”sprawił,że zaczełam wchodzić na różne portale w necie.Tam też znalazłam ogłoszenia typu”Zasponsoruję dziewczynę”…podniecałam się myślą o tego rodzaju “zabawie”.Tym bardziej,że często wieczorami na Skypie gadaliśmy o naszych spotkaniach sam na sam,czasem rozbierałam się dla niego przed kamerką.Nie wytrzymałam tego napięcia i zwyczajnie odpowiedziałam na jedno z ogłoszeń.”Zasponsoruję młodą dziewczyne w zamian za spotkania,wymagam dyskrecji i gwarantuję ją sam.Jestem w związku i nie chcę tego zmieniać.Chętne proszę o kontakt na email.Warto!!!”
    Odpisałam,jako chętna i dyskretna,młodziutka studentka.Odpowiedż przyszła jeszcze tego samego wieczora.Robert,tak się przedstawił,zapytał się ile bym chciała za spotkanie i poprosił bym wysłała mu moje zdjęcie.Wysłałam natychmiast zwrotnego emaila.
    “Hej Robert,nie mam pojęcia ile za spotkanie,Ty dałeś ogłoszenie więc wiesz ile możesz dać.Ja nie wiem,nigdy tego nie robiłam za wsparcie finansowe,nie wiem,przepraszam.”
    Rob”Hej Lilka,słodziutko wyglądasz na zdjęciu.Moja propozycja to 70F za spotkanie.Ja zpłacę też za hotel,no chyba,że można u Ciebie bo u mnie raczej nie.”
    “Hej Rob,dzięki za miłe słowa.70F jest OK.Może pierwszy raz spotkajmy się w hotelu a póżniej się zobaczy.Mam swój pokój ale też czworo współlokatorów więc trochę się krępuję,rozumiesz?.Cieszę się,że Ci się podobam i,że chcesz się spotkać.Ja mogę codziennie po godzinie 18 a we wtorki i weekend cały czas,więc Ty zdecyduj kiedy,gdzie i o jakiej godzinie.Muszę Ci jednak coś powiedzieć,nie uprawiam sexu analnego.Jeśli Ci to nie przeszkadza to ja jestem chętna na spotkanie,buziaczki”
    Rob”Hej Słodka,trochę szkoda,że bez analka bo wszyscy prawdziwi faceci to lubią,ja też ale do buzi i klasyk też jest OK.Jeśli byś się jednak zdecydowała na sex w pupeczkę to mogę dolożyć trochę kasy ale jak nie to też nie problem.Wiesz,pasowało by mi w ten wtorek,ale to musi być pewne bo wezmę wtedy wolny dzień w pracy.Powiedz mi jeszcze dziś bo będę musiał zamówić jakiś hotelik przez neta.Podobasz mi się bardzo,niezła z Ciebie laska,zobaczysz będzie super.Jak jesteś zdecydowana to wyślij mi numer telefonu i może jakąś fotkę bez ubrania.Proszę.Robert.”
    Traktowałam to jako zabawę ale w tej chwili podniecała mnie korespondencja z tym kimś,podniecała myśl pójścia do łóżka z obcym facetem.Jak szaleć to szaleć bez kontroli rodziców,na luziku…a jeszcze zarobić przy tym.Przyznam się,że gdy myślałam o tym robiłam się mokra.Sex przez skype z Sebastianem był uroczy ale ja czułam,że chcę znacznie więcej.Zrobiłam sobie fotkę telefonem,w majtkach tylko i bez twarzy.Wysłałam wraz z numerem telefonu tak jak prosił.Zastanawiałam się jaki jest ten Robert,ile ma lat ale postanowiłam nie prosić go o fotkę ani by coś napisal o sobie…to też było podniecające na maxa.Czekałam na email od niego lub telefon.Doczekałam się póżnym wieczorem,zadzwonił
    – cześć,Robert z tej strony
    -Cześć,Lilka,super,że dzwonisz,cieszę się bardzo.
    -Tak szybciutko bo nie jestem sam w domu.Wtorek pasuje Ci?
    -Tak…
    -To powiedz w jakiej okolicy mieszkasz bym gdzieś tam mógł zarezerwować hotel.
    -W Leyton…
    -Ok,pasuje mi,nie będę miał daleko.Słodziutka,zaraz postaram się coś załatwić i napiszę ci gdzie się spotkamy…11.00 pasuje Ci?
    -Taak,we wtorek mam luzik więc nie ma problemu…
    -Masz milusi głosik,nie mogę się doczekać spotkania.
    -Ja też…
    -Dobra kotku,jeśli jesteś zdecydowana to dam ci namiary za jakieś pół godziny…chcesz?
    -Chcę…
    -To pa maleńka…
    -Pa pa Robert…
    W końcu doczekałam się informacji,sprawdziłam gdzie to jest i co to za hotel.Nie było daleko od mojego domu.Podniecenie wzrastało choć wkradły się obawy,a jak ro jakiś zbok.Walczyłam ze sobą pół nocy.W poniedziałek nie mogłam się skupić na uczelni,myślami byłam już z facetem.
    Przyszedł wtorek,już o ósmej rano byłam wykąpana,ubrana w moje najlepsze ciuszki a za dziesięć jedenasta kręciłam się poddenerwowana przed wejściem do hotelu.
    -Lila?-usłyszałam glos za sobą.Odwróciłam się i…okazało się,że Robert jest w wieku mojego ojca,choć bardzo wysoki i dobrze zbudowany.Uśmiechał się z błyskiem podniecenia w oczach.
    -Tak…to ja…Robert?-zapytałam głupio
    -Hej mała,cieszę się,że jesteś…jesteś śliczniejsza niż na zdjęciu…idziemy?-zapytał wskazując głową wejście do hotelu.Nie czekał na odpowiedż,wziął mnie pod rękę i stanowczym krokiem poprowadzil ku…przygodzie.Pakol w recepcji dziwnie się uśmiechał gdy Robert odbierał klucz od pokoju.Poszliśmy na piętro i do pokoju.Zamknął za nami drzwi.
    -Hej słodziutka…-pocałowal mnie w usta
    -Widzę,że jesteś wystraszona…bez obaw,wszystko będzie dobrze…nie jestem potworem…będziesz zadowolona.Ty pierwsz raz tak za kasę?
    -Tak…
    -Ooo kurwa,to mi się trafiło…śliczna,młodziutka,zgrabna i…nie jakaś dziwka z agencji…ja jestem miły facet więc się wyluzuj…-głaskał mnie po twarzy,po włosach.Miałam chęć uciec ale drzwi były zamknięte a on miał klucz.Wpadłam w sidła wlasnej głupoty…chcialam żyć na luzie to mam.A mimo to byłam nadal podniecona jak cholera..Sięgałam Robertowi do ramienia,on ciągle uśmiechnięty,zadowolony stał patrząc z góry na mnie.
    -Podobam Ci się?-zapytał łapiąc mnie za podbródek i unosząc głowę.
    -Taaak…-niewiele mogłam wydusić z siebie.Pochylił się i pocałował moją szyję.
    -Boisz się ciągle!…chcesz się wycofać?
    -Aaa…mogła bym…
    -Ależ tak kochanie…zapłacisz mi dniówkę 120F,za hotel 58F i za dojazd 12F…razem 190F i możesz się wycofać…to jak?
    -Nie mam…przy sobie…
    -Czyli nie masz wyjścia…maleńka…może się mylę?
    -Nieee,nie myli się pan…
    -Grzeczna dziewczynka…i rozsądna…żebyś się wyluzowała to może na początek…obciągnij mi,moja słodka…a powiedz mi czy miałaś już kiedyś spermę w buzi?
    -Raz…tylko troszeczkę…
    -Dobrze,dziś będziesz miała drugi raz…i wiedz,że spuszczam się dość obficie…no dobrze,rozbierz się moja śliczna laleczko…ale nie śpiesz się,mamy czas…
    Nie mogłam już się wycofać.Stałam dwa metry od niego i bez pośpiechu zdjełam bluzkę,zsunełam z ramion ramiączka stanika i po chwili rozpiełam go i rzuciłam w ślad za bluzką.Robert siedział na krześle,gapił się i co jakiś czas oblizywał wargi,uśmiechał się.Rozpiełam i ściągnełam spódniczkę.Przyszedł czas na moje majtki.Bardzo wolno rolowałam je najpierw na biodrach,póżniej na udach,w końcu na łydkach.Poleciały na wykładzinę.Zdjełam na koniec buty.Byłam całkowicie naga,naga,zawstydzona i podniecona.
    -Piękna w każdym szczególe…no podejdż i użyj swych usteczek do dania rozkoszy mojemu fiutowi.
    Podeszłam do niego i sięgnełam do rozporka.
    -Uklęknij…bedzie ci łatwiej,wygodniej…i jest to odpowiednia pozycja bym czuł się twoim panem…ja siedzę ty klęczysz i robisz co do ciebie należy…nooo…
    Uklękłam więc,rozpiełam pasek przy jego spodniach,po nim guzik i zamek rozporka.Włożyłam rękę w bokserki i wyciągnełam mocno nabrzmiałego kutasa.Był sporych rozmiarów,dużo większy niż miał Sebastian,był dłuższ i grubszy…był gorący a ja trzymałam go w ręce niczym królowa berło.Przyznać muszę,że był czyściutki i pachnący.Robert polecił mi bym go rozebrała.Zrobiłam to,zdiełam mu addidasy,skarpetki,ściągnełam spodnie i bokserki.Wówczas szeroko rozchylił nogi bym miała ułatwiony dostęp do jego krocza.
    -Najpierw wyliż jajka,mała…
    To był ten mój pierwszy raz za pieniądze.Robert okazał się być niezłym jebaką,z przerwami wykorzystywał mnie od godziny 11 do 17.Było dużo do buzi,włącznie z zapowiadanym obfitym wytryskiem,było ostro w cipkę,w gumce oczywiście,w różnych pozycjach,było też lizanie mojej szparki.Podjął próby wkładania w tyłek ale stanowczo odmawiałam lecz obiecałam facetowi,że może podczas następnych spotkań.Powiedział,że zadzwoni w przyszłym tygodniu by się umówić i rozstaliśmy się.Wróciłam do domu zastanawiając się kim ja jestem…zwykłą dziwką…nie…choć przyznam się,ze sprawiało mi ogromną radochę to co się działo w hotelu.Więcej,nie czułam wyrzutów sumienia i to do tego stopnia,że wieczorem z moim Sebastiankiem rozmawiałam na skypie bez nutki zawstydzenia.Jeszcze tego dnia,póżnym wieczorem zaczełam szukać innego ogłoszenia typu”zasponsoruję”                                                                                                      cdn

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    liliana kabał
  • Londynska studentka cz2

    – 2 –

    Znalazłam dwa dość ciekawe ogłoszenia,ciekawe dla mnie i nadal tak bardzo podniecające jak to pierwsze Roberta.Długo nie zastanawiałam się nad odpisaniem,kaska i sex to było to czego teraz chciałam.Wolność i luzik coraz bardziej mi się podobały.Pierwsze ogłoszenie brzmiało:
    1″Zapłacę za loda w aucie”
    2″Szukam młodej dziewczyny do stałych spotkań sponsorowanych(najlepiej szczupłej).Cena spotkania do uzgodnienia.Zdjęcie przyśpieszy moją odpowiedż i kontakt.Dziewczyny nie wstydżcie się tego co lubicie.”
    Odpowiedziałam na oba anonse,napisałam troszeczkę o sobie i dołączyłam po jednym zdjęciu.Teraz pozostało tylko czekać na odzew napalonych facetów.Odpowiedż od 1 przeczytałam już następnego dnia po powrocie z wykładów.
    1″Cześć piękna,dzięki za odpowiedż.Ja to widzę tak,mam samochód więc przyjeżdżam tam gdzie powiesz,jedziemy w jakieś spokojne miejsce,płacę ci 15-20F za kilka minut roboty i odstawiam cie zpowrotem.Tak myślę,że płacę dobrze bo gdzie za parę minut zarobisz tyle forsy.Piękna,jestem czysty,dbam o siebie a płacę tyle bo jara mnie taka akcja w aucie,ale może też być gdzieś w parku czy zakamarku.Możemy spróbować lodzika w różnych miejscach bo to super podnieca.Jeśli piszesz się na to to możemy spotykać się nawet dwa razy w tygodniu.Napisz czy ci to pasi a jak tak to tu masz mój numer albo podaj swój to ja zadzwonię.Czekam piękna”
    Właściwie to miał rację,to dobra kasa za kilka minut “robienia laski”więc dlaczego nie.W godzinę póżniej 1 napisał jeszcze raz.
    1″Witaj piękna,zapomnialem o najważniejszym,chodzi o to,że zaplacę 20F ale musi być bez gumki i ze spustem do buzi bo wiesz mam ładne autko i nie chce by poleciało mi na tapicerkę.Ale jak nie chcesz to nie musisz połykać,możesz wypluć za samochód.Teraz jestem w delgacji ale w Londynie będę już w poniedziałek więc wtedy możemy się spotkać.Podniecająco wyglądasz na fotce.Czekam na odpowiedż.”
    Rozbawiła mnie jego dbałość o samochód i tapicerkę,rozśmieszyło “pozwolenie” opróżnienia mojej buzi z jego spermy na zewnątrz autka.Z drugiej jednak strony chłopak może być czyścioszkiem dbającym o siebie i…autko też.Odpisałam więc temu miłośnikowi lodów ale postanowiłam troszkę pożartować z niego.
    “Hejka,miło mi bardzo,że mnie wybrałeś i zgadzam się na Twoje warunki.Mam tylko kilka pytań.Czy mogę mieć usta posmarowane pomadką jak się spotkamy,czy masz może jakieś wymagania jak mam być ubrana,wiesz chcę byś był zadowolony.Całuję Lilka”
    1″Moja piękna,wybrałem ciebie bo wyglądasz bardzo zachęcająco a ja nie biorę byle czego,taki już jestem.Pomadki raczej nie używaj bo ja wolę naturalne usta a jak chodzi o ciuchy to może być jakaś bluzka z dekoltem,spódniczka mini i bądż bez majtek bo lubię pogmerać w cipce podczas gdy będziesz mi robiła loda.Odezwę się jeszcze przed powrotem do”lądka”pa piękna”
    Zabawny gostek,ciekawe jaki jest w rzeczywistości.Zbliżała się sobota a w sobotę nasze murzynki zaprosiły mnie i Elenę na imprezkę w domu.Ma być jeszcze kilka osób z ich kraju,może być miło bo nigdy nie miałam okazji imprezować z czarnymi,ale zobaczymy.Słyszałam,że potrafią świetnie tańczyć i…nie tylko.
    Tydzień minął dość nudno.W sobotę rano sprawdziłam pocztę ale nie było nic nowego.”Dwujka” jeszcze nie odezwał się i nie odpowiedział na mojego emaila.Nie ten to znajdę innego,tak sobie myślałam.W tej jednak chwili ważniejsza była dla mnie impreza w domu.Gdy tak się szykowałam,dobierałam ciuchy i bieliznę naszła mnie myśl która zawładneła moją głową.Pomyślałam,że można by z jakimś czarnym,sprawdzić czy oni rzeczywiście mają tak duże fiuty.Coś dziwnego działo się ze mną od pewnego czasu,wszystko kojarzyło mi się z sexem,myślałam o nim i chcialam go.Może to brak dozoru rodziców sprawiał,że tak zaczełam reagować na wszystkie aspekty sexu.Miałam jednak to gdzieś.Bawić się,szaleć,korzystać z życia.Byłoo jeszcze trochę czasu do imprezy więc weszłam do swojej poczty i nie zawiodłam się,były dwie wiadomości.
    2″Witaj Kotku,dzięki za fotkę,wyglądasz na niej bardzo zachęcająco więc pewnie się dogadamy.Dziewczyny lecą na mni ale ja nie mam czasu na jakieś podchody,na jakieś związki dlatego tak szukam sexu.Prowadzę małą,własną firmę więc prócz sponsorowania mogę pomóc też inaczej,coś załatwić,pomóc ale to jest do dogadania.Na dzień dzisiejszy mogę zaproponować Ci 100F za spotkanie a jak przypadniesz mi do gustu,będziesz wyjątkowo miła i grzeczne to porozmawiamy o podniesieniu stawki.Napisz mi Kotku co lubisz w sexie,na co jesteś gotowa i kiedy dysponujesz czasem.Spotkania mogą byc u mnie bo mam własne mieszkanie albo w hotelu lub u Ciebie.Nie chcę się chwalić ale żadna jeszcze nie wyszła ode mnie niezadowolona.Jeśli będziesz taka jak lubię to możemy razem gdzieś wyskakiwać w weekendy czy na wakacje na jakieś wyspy.Zresztą Kotku powiem ci pierwszy co lubię a ty się dostosujesz.Lubię wkładać we wszystkie wasze dziurki,lubię słuchać jak miałczycie jak kotki i jak grzecznie wykonujecie co wam polecę.Taki jestem,facet przez duże”F”.”
    Jedynka natomiast napisał bardzo oszczędnie w słowach.
    1″Hej piękna,gapię się na twoją fotkę i doczekać się nie mogę ciebie w autku…”
    Wiedziałam,że już nie mam czasu na odpowiadanie obu ale i w tej chwili chęci też nie miałam.Teraz ważna była imprezka z współlokatorami,zresztą w kilka minut póżniej zapukał do mnie Kafi i zabrał do salonu gdzie wszyscy już byli.Okazało się,że prócz mieszkańców domu w małym salonie było jeszcze czterech ciemnych i dwie dziewczyny.Wszyscy byli w narodowych strojach,bardzo kolorowych.Przedstawiono nas sobie ale zabijcie mnie nie pamiętam tych dziwacznych imion.Stwierdziłam tylko jedno,na komodzie stało “morze”alkoholu,jedzenia nie było zbyt dużo a jak okazało się trochę póżniej chłopaki serwowali również “maryhę i białe kteski”do wciągania nosem.Ja na maryhę się nie zdecydowałam bo nie palę ale wciągnełam dwie kreski no i jak wszyscy piłam alkohol.Przyznam,że było fajnie,tańce,a czarna część towarzystwa świetnie czuje rytm,było dużo rozmów.Elena piła trochę więcej i koło dziesiątej wieczór już nie bardzo kontaktowała,ja zresztą też miałam nieżle w czubie,jedynie dwie murzynki trzymały fason,piły z umiarem i chyba nic nie wciągały.Kafi jak dobry gospodarz dbał o wszystko i o wszystkich,szklanki z drinkami nie mogły stać puste.To od niego dostałam jeszcze jedną kreskę do wciągnięcia i wtedy zaczełam odlatywać,już jak przez mgłę pamiętam,że dwie murzynki wyszły z imprezy z dwoma chłopakami.Pamiętam,że Elena padła podczas tańca i Kabeya z kumplem prawie powlekli ją do pokoju.Jeszcze przypominam sobie,że podczas tańca Kafi mocno łapał mnie za tyłek.Odplynełam całkowicie.
    Obudziłam się prawie w samo południe,długą chwilę nie wiedziałam gdzie jestem,czy to dzień czy też noc.W końcu dotarło do mnie,że leżę w łóżku,w pokoju Kafi.Nie byłam w tym łóżku sama,po prawej stronie leżał sąsiad po lewej jego kumpel.Byli w samych bokserkach a ja…ja byłam naga.”Kurde-pomyślałam-czyżbym przespała się z nimi” Przeszłam nad chłopakiem,zebrałam ciuchy z podłogi i poszłam do łazienki.Oj marnie wyglądałam w lustrze.Byłam trochę obolała ale myślałam,że to wina narkotyków.Dopiero po chwili zaczełam się dokładniej oglądać.”O kurwa!!!”-krzyknełam do siebie.We włosach miałam ślady spermy,na brzuchu i udach również.Wyglądało na to,że dałam dupy murzyńskim znajomkom i nic nie pamiętałam.Wziełam prysznic i poszłam do swojego pokoju.Nie miałam wyrzutów sumienia ale czułam złość,że nic nie pamiętam…ciekawe jak to będzie gdy wstaną chłopaki.Poszłam do salonu,zrobiłam sobie dużego drinka i wróciłam do siebie.Nadal byłam dziwnie pobudzona,włączyłam laptopa i zalogowałam się na pocztę.Była niedziela więc miałam czas i chciałam odpowiedzieć moim sponsorom 1 i 2.Zaczełam od 2
    “Hejka,dzięki za odpowiedż i zainteresowanie moją osobą tym bardziej,że pewnie jesteś przystojniakiem bo mówisz,że dziewczyny lecą na Ciebie.Myślę,że obiecane przez Ciebie 100F jest Ok.Obiecuję,że będę starała się być miła i grzeczna dla Ciebie.Jest jednak mały problem,Ty lubisz ,z tego co zrozumiałam,wkładać w pupę a ja nie bardzo znam ten rodzaj sexu.Jeśli Ci to nie będzie przeszkadzało to wolała bym bez tego.Ale na wszystko inne możesz liczyć.Rozumiem,że Ty jesteś Facetem a ja tylko dziewczyną ale proszę Cię bardzo zgódż się na spotkania bez wkładania w tyłek.Proszę daj mi znać co o tym sądzisz.Cieszę się,że masz swoje mieszkanie i tam bedziemy mogli się spotykać,hotele kosztują a ja nie mieszkam sama w domu,to może Ci przeszkadzać.Słodziutkie buziaczki Lilka”
    Musiałam pójść do łazienki,czułam pieczenie w pupie,pewnie od wczorajszego siedzenia na kamiennym murku w ogródku.Przemyłam tyłeczek i jakoś odruchowo włożyłam tam sobie palec by podrapać się od środka.Gdy go wyjełam zobaczyłam jakąś dziwną wydzielinę na palcu ale gdy powąchałam okazało się,że jest to jakiś krem czy żel.Wtedy dotarło do mnie,że chyba w nocy przestałam być analną dziewicą.Zapewne stąd to pieczenie…ale nadal nic nie pamiętałam.Musiałam czekać aż chłopaki wstaną bycoś się dowiedzieć.Wróciłam do compa i odpisałam 1.
    “Hejka,cieszę się,że tak Cię jaram,ja też nie mogę się doczekać spotkania w Twoim autku…pa,moj słodki kutasiku”.Ale z ciebie dziwka-śmiałam się do lusterka,”lustereczko powiec przecie kto najładniejszą studenteczką w świecie!!!.Bawiło mnie to,podniecało.Była chyba druga gdy do mojego pokoju wparował bez pukania Kafi.
    -Hi Lili,jak się masz…-szczerzył w uśmiechu swoje białe zęby
    -…ale cię wczoraj wzieło!
    -Hi Kafi…ty,ja nic nie pamiętam,urwał mi się film…powiedz co się działo!
    -Nic takiego,bzykałaś się z nami…ale uparłaś się,że chcesz w tyłek…no wiesz,mówisz i masz,i ja walilem cię w kakao i on…ale piszczałaś…jak będziesz chciała to możemy to powtórzyć hahaha…
    -sorrki…nic nie pamiętam…alkohol,kreski…sorrki Kafi
    -Nie przepraszaj…było super…nie myślałem,że z ciebie taka “ruchliwa”laska.
    -Przepraszam to nie byłam ja!
    -Żełujesz?!
    -Nie ale …to nie powinno sie stać…
    -Eee tam…zawsze możesz liczyć na mnie w tych sprawach…idę zrobić drinka,chcesz też?
    -Dzięki…już zrobilam sobie…-zauważyłam,że posmutniał trochę i żal mi się zrobiło chłopaka.
    -Ale nie martw się…powtórzymy to jak będziesz miał chęć…ale raczej nie dzisiaj…
    -OK Lili-uśmiech wrócił na jego twarz.Ledwo wyszedł on do pokoju wpadła Elena.Wyglądała chyba mniej ciekawie niż ja po przebudzeniu.Ciężko klapneła tyłkiem na moim łóżku.
    -Lilka powiedz mi jak było wczoraj…nic nie pamiętam!!!-zaczełam się śmiać
    -Było OK ale wcześnie odpadłaś i chłopaki musieli zatargać cię na górę.Przegiełaś z alkoholami i poprawiałaś przez nos.
    -Ale nic nie narozrabiałam?!
    -Nie,spokojnie,byłaś tylko bardzo wesoła.
    -Lili,bo jamam wrażenie,że…ktoś mnie przeleciał…
    -Mnie też…-nagle zaczełyśmy się śmiać jak dwie wariatki.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    liliana kabał

    Londyńska studentka cz2

  • Londynska studentka cz3

    – 3 –

    Po południu,była może 17,00 ponownie weszłam na pocztę i o dziwo była wiadomość od “2”,widać siedział w niedzielę w domu i postanowi odpowiedzieć na mojego emeila.Otworzyłam go.
    2″Witaj Kotku,twój list trochę mnie rozczarował.Wydawało mi się,że zrozumiałaś co piszę do ciebie i,że stawiam sprawę jasno.Kotku,zapłacę za spotkanie 100F ale w pakiecie twoich usług musi być sex analny.Lubię posówać dziewczyny w tyłek więc albo przystaniesz na to albo…i tu są dwie możliwości:nie spotkam się z tobą lub spotkam bez analu ale już za 50F.Choć ostatnia możliwość nie jest dla mnie atrakcyjna.Zastanów się więc.Cieszę się,że obiecujesz być miła i grzeczna ale jako Facet wymagam też uległości a uległa kobieta robi wszystko co chce jej Facet by go zadowolić.Jeśli to zrozumiesz nasze spotkania będą takie jakich oczekuję a wówczas będę chciał widywać cię dość często a z tym się wiąże fakt,że będziesz miała więcej pieniędzy.Wybieraj więc.Czekam na szybką odpowiedż”
    Ja”Przepraszam,masz rację,bardzo chcę spotykać się z Tobą więc pewnie nie mam wyboru i muszę zgodzic się na sex w pupę.Niech tak będzie skoro tak chcesz.Mam być grzeczna więc jestem i godzę się na to również,mam być miła,więc będę i będę wyoinała tyłek jeśli sobie tego zażyczysz.Mam być uległa dla mojego Faceta więc będę.Tylko proszę nie rezygnuj ze mnie,proszę Lilka.”
    2″Cieszę się,że zaczynasz chwytać o co chodzi ale na przyszłość pamiętaj,nie stawiaj warunków,nie staraj się mnie zdenerwować bo to nie prowadzi do niczego dobrego dla ciebie.Pamiętaj,powiem,daj mi dupy,ty nastawiasz tyłek,powiem dawaj cipę,ty rozkładasz nogi.Powiem zrób mi laskę ty natychmiast bierzesz do buzi.Układ jest prosty,ja płacę ja wymagam.Ale wiedz,że zawsze dbam o moje kobiety i nie robię im krzywdy,nie liczę klapsów podczas ruchania czy pociągania za włosy bo to tylko dodaje pikanterii w seksie.Jeśli wszystko zrozumiałaś i jesteś pewna swojej uległości to daj znać moja suczko.Pamiętaj,że chętnych jest więcej i nie robią takich problemów”
    Ja”Jeszcze raz przepraszam bardzo,nie szukaj innej,ja już będę uległa i nie będę sprawiała problemów.Jestem młodziutka i niedoświadczona a Ty wiesz czego chcesz i mówisz o tym wprost,możesz wiele mnie nauczyć.Czy możesz być moim nauczycielem…bardzo proszę!!!”
    2″Tak już lepiej…dobrze,będę twoim nauczycielem,mistrzem i PANEM.Uwielbiam posłuszne,uległe i bezpruderyjne suki.Jeśli taka będziesz to podniosę stawkę do 120F już na pierwszym spotkaniu.Wiedz,że sex to nie tylko rżnięcie suczki ale panowanie nad nią psychcznie i fizycznie,musisz się godzić na to by czuć się prawdziwą kobietą.Więż psychczna jest bardzo ważna,musisz to wiedzieć,musisz czuć,że ja jestem Panem a ty moją głupią dziwką.Bedę ci sprawial rozkosz będąc wulgarnym,będąc męskim i prawdziwym twardzielem.Zobaczysz jak będziesz zadowolona gdy cię zniewolę,będę zakladał smycz fizycznie i psychcznie.Czy rozumiesz układ:Pan i głupia suka?!”
    Ja”Wybacz mi proszę,bardzo się boję tego co mówisz i czego oczekujesz ale to bardzo mnie podnieca.Może jestem głupia ale chcę się z Tobą spotkać…mój Panie,to może być niesamiwite doświadczenie.”
    2″No,załapałaś głupia kurwo.Tak,ja jestem PANEM,ty tylko głupią dziwką do wyruchania,do tresowania,do dawania mi,twojemu Panu,rozkoszy jaką lubię i jakiej będę chciał.Jeśli mi się sprzeciwisz będziesz ukarana.Podobasz mi się głupia szmato coraz bardziej i niechętnie zakończę na dziś rozmowę z tobą ale muszę,jestem umówiony z kumplami.Podam ci teraz mój telefon,masz zadzwonić jutro i wtedy dam ci mój adres i wyznaczę godzinę pierwszego spotkania.Resztę szczegółów podam ci w email jutro…pa kurwo”
    Podjełam jego grę i bylo mi z tym dobrze,byłam rozgrzana i napalona.Następny,obcy facet i to jeszcze z lekka zboczny.Co ja robię?.Nic,szukam ostrej rozrywki!!!.W kraju był Seba,byli rodzice ograniczający mnie,pilnujący,a i tak gdy tylko była okazja kochałam się z moim chłopakiem.Teraz rozbudziły się wszystkie moje zmysły,stwierdziłam,że brakmi jakichkolwiek hamulców,w każdej sytuacji widziałam sex,sex tkwił w mojej głowie niczym narkotyk.Ot,choćby w tej chwili,już zastanawiałam się czy nie pójść do Kafiego,wręcz coś mnie tam pchało tym bardziej,że nie pamiętałam nic z sexu po imprezie.Pójdę,co mi zależy-pomyślałam i wiedziałam,że to zrobię,że nie zapanuję nad sobą.Kwadrans póżniej już pukałam w drzwi jego pokoju.
    -Wlaz!-usłyszałam
    -Ooo,Lili…przyszłaś,super.-siedział przy małym biurku i robił coś w compie.
    -Nie przeszkadzam?-zapytałam choć widziałam jak ślepia mu się “zaświeciły”
    -Nie!.No co Ty!
    -Zrobisz mi drinka?-zapytałam siadając na krześle obok Kafi
    -Jasne!-wstał wziął szklanki,do połowy napełnił wódką i uzupełnił colą,podał mi i ponownie usiadł przy biurku.
    -Powiedz Lili…podobało ci się wczoraj…
    -Kafi,ja taka nie jestem…a z wczoraj naprawdę nic nie pamiętam…
    -Rozumię,amfa,wódka…ale chyba nie żałujesz,co?!
    -Kafi,nie wiem czy żałuję…bo nie wiem jak było…czy było fajnie…
    -Lili…to powtórzmy to może…masz ochotę…bo ja mam…
    -To widać…-zachichotałam zerkając na jego dres mocno uniesiony w kroczu.Wstałam nagle podeszłam do drzwi i zamknełam je na klucz.Wyraz twarzy murzynka świadczył,że jest bardzo zadowolony z rozwoju sytuacji.Gdy podeszłam do niego wstał z krzesła.Wziął mnie w ramiona i wsadził język w moje usta w namiętnym pocałunku.Już zaczełam tracić panowanie nad sobą,Lizałam się z nim a jednocześnie sięgnełam ręką pod jego dres.Teraz miałam w dłoni grubego afrykańskiego fiuta.Był gruby ale nie był tak długi jak widywałam na filmach ale mimo to miał kawał pałki.Nie przestawał mieszać jęzorem w mojej buzi a jego, kutas pieszczony moją ręką jeszcze nabrał twardości.Nie do końca zależało mi na tym by się z nim tak całować zsunełam więc dres z jego czarnego tyłka a sama osunełam się na kolana.Teraz miałam na wysokości oczu “czekoladowy”przedmiot zainteresowania.Był ładniutki,gruniutki i miał z czternaście centymetrów,przyglądałam się z ogromnym zaciekawieniem nie przestając pompować go w mojej białej łapce.
    -Lili…-szeepął-weż do buzi,proszę…
    Właściwie nie musiał prosić o to bo chciałam to zrobić,chciałam poznać smak”czekoladowej pałki”,poznać to coś co już miałam w sobie ale amnezja alkoholowo-narkotykowa sprawiła,że nie znałam.”Nie będzie mi bambo mówił co mam robić”,pomyślałam i zaczełam od całowania i lizania jego dużego worka z klejnotami,przyszczypywałam ustami i znowu lizałam.Choć Kafi był po kąpieli to i tak dziwnie pachniał i smakował,zupełnie inaczej niż biali faceci a może tak mi się zdawało.Powoli wjeżdżałam językiem na apetycznego kutasa liżąc od jaj aż po błyszczący czubek.Bambo mruczał coraz bardziej podniecony i zadowolony z moich zabiegów.Szorowałam fiuta językiem wzdłuż z każdej strony,lizałam samym czubeczkiem calutką główkę jego pałki.Czas był by zrobić mu dobrze.Nasunełam usta czubek i dalej omiatałam go mym ruchliwym języczkiem.Złapałam Kafi za jego czarny tyłek i wolniutko zjeżdżałam ustami w kierunku jego jąder biorąc kutasa coraz głębiej do buzi.Wciągnełam w siebie już więcej niż pół”czekolady”,bambo był zachwycony,złapał mnie za włosy i delikatnie pociągając dawał do zrozumienia bym jeszcze więcej wciągneła go do buzi.Jeszcze troszeczkę,jeszcze głębiej…i trzy/czwarte fiuta miałam w sobie.Złapałam powietrze i wprawiłam w ruch moją głowę,przód-tył,rytmicznie,przód-tył,raz szybciej raz wolniej.Najzwyczajniej w świecie ruchałam go ustami albo dawałam rucchać swoją buzię.Jego zachwyt objawiał się miarowym pojękiwaniem i przyśpieszonym oddechem.Trzymał mocno moje włosy i wprawił w ruch swój czarny tyłek na krórym ja kurczowo zaciskałam dłonie.Nie wiem jak długo rżnął moje ust ale w pewnej chwili usłyszałam jego podniecony głos
    -Lili…zaraz…się…sp…zaraz skończę…-ostrzegł mnie przed wytryskiem
    -…uważaj…chcesz…tak
    Nie odpowiedziałam tylko mocniej zaciskałam usta na kutasie i szybciej ruszałam głową.Stało się,po chwili miał wytrysk,jęcząc zachwycony wlewał do mojego gardła gorącą,gęstą ilepką spermę.Łykałam ją bez problemu,o dziwo sprawiało mi to radość.Połknełam wszystko,nie uroniłam ani kropelki.Gdy przestał drgać wypóściłam go z ust.Wstałam i pocałowałam Kafi.
    -Dzięki kochanie…cudna jesteś…niesamowita…chcesz bym ci wylizał cipeczkę?
    Chciałam i było cudownie,doprowadził mnie do orgazmu mieszając w mojej piczce afrykańskim jęzorem i pieszcząc czarnymi paluchami.Po wszystkim poprosiłam o drugiego drinka ale tego już zabrałam do swojego pokoju choć on nalegał bym jeszcze została u niego.Wychodząc obiecałam,że następnym razem będzie więcej.Na korytarzu spotkałam Zorana,popatrzył na mnie dziwnie i zapytał
    -Jak wyszła impreza?
    -Fajnie było,szkoda,że nie mogłeś być
    -Praca…rozumiesz?!
    -Jasne…
    Wróciłam do pokoju i na skypie połączyłam się z Sebastianem a wcześniej ze staruszkami.Gdy gadałam z chłopakiem wpadła mi do głowy zabawna myśl,aż uśmiechnełam się do niej,mianowicie pomyślałam czy wyczuł by w rozmowie twarzą w twarz,że pachnie mi z ust spermą.Znowuu złapałam się na tym,że w każdej sytuacji myślę tylko o jednym.Świnia ze mnie,rozmawiam z Sebą a myślę o obciąganiu Kafi…czy to nie jest podniecające?!Pewnie dla większości nie,dla mnie wówczas było.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    liliana kabał

    Londyńska studentka cz3

  • Londynska studentka cz4

    – 4 –

    Poniedziałek zaczął się normalnie,nie było żadnego emaila,czekały mnie wykłady,czyli zanosiło się na nudny dzień.Nic bardziej mylnego.Nim wyszłam na uczelnię zadzwonił do mnie Robert,chciał się spotkać jeszcze dziś wieczorem.Okazało się,że ma do dyspozycji flat kumpla.Miał klucze gdyż tamten wyjechał na kilka dni i chciał to wykorzystać.Zaproponował bym przyjechała wieczorem,zapłaci normalnie plus dołoży połowę tego co by miał zapłacić za hotel,czyli w sumie stówkę.Zgodziłam się,miałam tylko póżniej podac mu godzinę.W porze lunchu zadzwonił”1″,ten też chciał się spotkać na loda.Zgodziłam się oczywiście.Umówiłam się z nim na 18:30 i zapytałam czy podwiezie mnie po spotkaniu “do koleżanki”.Zgodził się ale zastrzegł,że jak będzie daleko to będę musiała zapłacić 5F za paliwo.Dupek!!!.Sumując miałam dziś zarobić 120F,niezła dniówka i będzie na nowe ciuchy i kosmetyki.Zerwałam się trochę z uczelni by przygotować się na spotkania.Wziełam prysznic,ubrałam czyściutką czerwoną bieliznę,mini ale taką umiarkowaną by nie wyglądąć jak ta dziwka.Wciągnełam czerwoną bluzeczkę.Lekke podmalowanie twarz i ust i…byłam gotowa.Przed wyjściem sprawdziłam jeszcze pocztę,”2″jeszcze się nie odezwał.O wyznaczonym czasie czekałam w umówionym miejscu.”1″podjechał starym Golfem ale,trzeba mu to przyznać,czyściutkim i bardzo zadbanym.
    -Lilka?-zapytał przez otwarte okno
    -Tak…
    -To wskakuj.
    Miał”obcykane”kilka miejsc,jak powiedział a gdy podałam mu adres”koleżanki”okazało się,że nie jest to daleko a w pobliżu znał”fajne miejsce”. Tym miejscem okazał się być duży,pusty parking przy nieczynnym od dawna zakładzie.Cała sprawa trwała trochę ponad dziesięć minut,był zachwycony z tym swoim niedużym,śmiesznie zakrzywionym kutaskiem.Przypomniał mi tylko,że miałam być bez majtek ale jakoś sobie z tym poradził.Zrobiłam swoje,wziełam od niego “sponsoring”i cały zadowolony odstawił mnie do”koleżanki Roberty”.A tu zaskoczenie,na stole pizza,alkohol i uśmiechnięty Robery.Na początek drink,mocny trochę zbyt mocny ale spoko,dałam radę.Był drugi drink,już na sofie z jego zachłanną ręką pod spódniczką,w majtkach,pod bluzką w staniku.Trzeci drink i…sex na dywanie,sex na sofie i ścianie,był też w łazience i na stole w kuchni.Tym razem była też penetracja mojej dziurki z tyłu.Dałam radę a on był bardzo zadowolony i czuł się taki męski.Przerwa w sypialni jego kolegi z drinkiem w dłoni,dość długa przerwa a po niej ponowna jazda.Pewnie najadł się jakichś tabletek bo ta jego pałka ciągle stała a on ciągle chciał.W buzię,w cipkę w dupcię i znowu usta,cpika,tyłek.Powiem prawdę,było extra,do pierwszej w nocy miałam trzy orgazmy.Wyszłam od niego rano gdy musiał iść do pracy ale jeszcze przed wyjściem zachciało mu się obciąganka”na śniadanie”.Wróciłam do siebie wymęczona,wypompowana ale co tu dużo mówić zadowolona.Miałam wolny dzień więc przespałam się troszeczkę.Była gdzieś dwunasta gdy wstałam i prawie natychmiast sprawdziłam pocztę.Był email od”2″
    2″Witaj słodka kurewko,pewnie niecierpliwiłaś się gdy twój Pan nie odezwał się wczoraj.Nie moglem ale ciebie głupia dziwko nie powinno to obchodzić.Ciebie dotyczy jutrzejsz dzień,dzień gdy poznasz mnie,swojego Pana.Przekonasz się jakie to cudowne uczucie służyć Panu,wykonywać jego rozkazy…to podnieca dziewczyny,te prawdziwe dziewczyny…mam nadzieję,że jesteś prawdziwą dziewczyną/kobietą.Zobaczysz głupia cipo jak rozkosznie jest chodzic na smyczy.Mnie,prawdziwego faceta,kręcą te klimaty a ty jak nauczysz sie tego będziesz szczęśliwa i inni faceci będą zachwyceni tobą.Myślę kurwo,że dam ci tyle rozkoszy ile nie dał ci jeszcze nikt.Co do jutrzejszego dnia,stawisz się u mnie o godzinie 1:00.Masz być ubrana skromnie,jak grzeczna dziewczynka,najlepiej jakaś skromna sukienka ale musisz mieć mocny makijaż taki jak mają dziwki.Daj mi też znać głupia kurwo jaki alkohol lubisz to go kupię byś mogła szmato wyluzować się przed tresurą,zresztą ja twój Pan też chętnie się napiję.Głupia suko,czeka cię rozkosz niesamowita a ja sobie ulżę w twoich dziurach i nie tylko.Szybko odpowiedz jebana kurwo.PAN”
    Ja”Dzień Dobry mój Panie,bardzo tęskniłam wczoraj za Tobą,marzyłam o Panu,myślałam o Panu.Cieszę się,że Pan chce mnie widzieć jutro i stawię się o wyznaczonej przez Pana godzinie by służyć Panu swoim ciałem i sobą całą.Wykonam wszystkie Pana polecenia.Będę dobrą głupią suką Pana.”
    Niby bawiłam się tą korespondencją,tak mi się wydawało…ale wiedziałam,że pójdę,coś mocno ciągneło mnie w taki rodzaj zabawy.Kolejny raz zastanawiałam się,czy jestem normalna no bo kto normalny podnieca się wulgarnym językiem,zapowiedzią tresury.Racjonalnie rzecz ujmując,nie znam faceta,nie wiem co mi grozi na”jego terenie”,może jest normalny a może nie,może to zbok…a i tak mam to gdzieś,popęd bierze góre nad rozsądkiem.
    * * * * * *
    Drzwi otworzył mi facet wysoki,łysy,szeroki w barach,mocny”paker”ale przystojny,uśmiechnięty,na pewno podobał się dziewczynom…mi zresztą też.
    -Wejdż,proszę…-w tej chwili gdzieś niedaleko zegar wybił godzinę 1:00
    -Ślicznie wyglądasz Lilka-dodał gdy weszłam do mieszkania.Klamka zapadła,drzwi zostały zamknięte a ja weszłam do jego świata.
    -Bartek jestem-ujął moją dłon i szarmancko pocałował
    -Lilka…
    -Wiem głupia kurwo!!!
    – Przepraszam Panie…
    -To jest twoje 100 funtów…-podał mi banknoty a ja schowałam je do torebki.
    -Rozzbierz się!-rozkazał
    Stojąc w przedpokoju szybko zdiełam z siebie wszystko i naga czekałam na rozkazy.Bartek sięgnął do szafki,wyjął obrożę i założył mi ją na szyję,podpioł smycz
    -Na czworaka suko!
    Natychmiast przyjełam pozycję jaką zarządał a on poprowadził mnie do salonu.Przyznać muszę,że flat miał dość ładnie urządzony i było tam czysto.
    -Siad suko-usiadłam na piętach opierając ręce o podłogę a on pbszedł mnie dookoła przygladając się.Pogłaskał moje włosy a po chwili wymierzył mi klapsa w goły tyłek,trochę zapiekło.
    -Drinka,dziwko?
    -Poproszę Panie…-sobie nalał do szklanki,mi do miseczki i postawił na podłodze.Usiadł w fotelu i przyglądał się jak próbuję się napić urzywając jedynie ust i języka.Dopiero po chwili zauuważyłam,że strzela mi fotki telefonem.
    -Nie…proszę Panie…zasłoniłam się
    -Co,nie,głupia kurwo?!
    -Bez zdjęć…bardzo proszę…Panie mój…
    -A w mordę chcesz głupia zdziro…ty mi mówisz co mam robić,skurwiona suko.Zdjęcia to część tresury,to taka niewidzialna smycz,rozumiesz szmato?.
    -Panie…proszę…
    -Do nogi!!!
    Podeszłam szybciutko,oczywiście na czworaka.Tym razem klaps wręcz zabolał,aż pisnełam.Wsadził mi rękę między nogi a palucha do cipki i zabawiał się mną w ten sposób.Długo grzebał mi w norce,czułam jak bardzo jest podniecony,ja zresztą też byłam mimo,że pupa po klapsie piekła.Dał mi do wylizania palce którymi penetrował moją pizdeczkę,zrobiłam to bez słowa sprzeciwu.
    -Zdejmij mi buty!-to też zrobiłam.Zdjełam mu skarpetki i musiałam całować jego stopy,lizać palce.Spodnie i bokserki też musiałam mu zdjąć.
    -Teraz dorobimy ogon by suczysko było kompletne…nastaw dupsko dziwko…masz posmaruj-rzucił mi wazelinę.Zerżnął mi tyłek w pozycji “na pieska”,wyruchał do końca ale spóścił się na moją twarz.Zadowolony patrzył na swoje dzieło czyli moją twarz ociekającą jego nasieniem.Wziął telefon i zrobił mi kilka zdjęć.
    -Ogarnij się,dziwko…idż się umyć…-wstał,wziął do ręki smycz i zaprowadził mnie do łazienki.Umyłam twarz i jego kutasa,buzię wytarłam ręcznikiem fiuta osuszyłam językiem na jego życzenie.Po powrocie do salonu znowu rozsiadł się wygodnie w fotelu,ja zaś musiałam położyć się na wprost niego,na plecach z szeroko rozłożonymi nogami tak by bez problemu mógł paluchami u nóg zabawiać się moją cipką.
    -Podobało ci się szmato?
    -Tak Panie…
    -Dobrze…masz chłopaka głupia kurwo?
    -Mam,Panie,w Polsce…
    -Pirdoliłaś się z nim?
    -Tak mój Panie
    -Dobrze ci było?
    -Nie tak jak z Tobą Panie…
    -OK,głupia kurwo…lubisz kakao?
    -Tak…Panie…wtedy wstał,przykucnął nad moją głową,rozchylił łapami pośladki-…to masz,liż!
    Nie chciałam,uderzył tylko raz,tym razem w twarz i to wystarczyło.Lizałam rowek między jego pośladkami i odbyt.To prawda,był czysty ale i tak robiło mi się niedobrze a mimo to lizałam i próbowałam włożyć koniec języka w jego dupę.Dość szybko chuj stanął mu ponownie.Wtedy położył się na mnie i wsadził go w cipkę.Ruchał mnie chyba kwadrans…miałam orgazm,taki orgazm,że prawie wyłam z radości.Zakończył w moich ustach,obficie.
    -Lili,dość tresury na dziś…więcej będzie następnym razem bo nadmiar może spowodować,że stracisz serce do takiego sexu…co ty na to?- jego ton zmienił się nagle,głos miał ciepły i miły
    -To zależy od ciebie ale miło mi będzie być normalnie traktowaną przez jakiś czas…
    -OK,kochanie…pocałował mnie wszyję i policzek-…mam natomiast propozycję…chcesz zarobic dziś więcej?.Zaproszę kumpla,zrobimy małą imprezkę a ty będziesz główną atrakcją i głównym daniem…zaraz zadzwonię do niego,okey kochanie?
    Nawet nie czekał na moją odpowiedż,usłyszałam tylko “siemka” gdy wyszedł do drugiego pokoju by pogadać z kumplem.Gdy wrócił pocałował moje oba policzki i ręce.Nie dał mi wyboru,nadal był Panem decydującym o wszystkim.Zrobił nam drinki,w szklankach,nie w miseczce dla mnie.Nie mineło czterdzieści pięć minut gdy ktoś zadzwonił do drzwi jego flata.Zaskoczenie,nie przyszedl jego kumpel…przyszlo trzech a w kilka minut po nich jeszcze dwóch.Zaczełam się bać, bo jak powiedział wcześniej, ja miałam być głównym daniem i atrakcją.Nie pamiętam imion jego kumpli do dziś,choć przedstawiali mi się wszyscy.Bartek wręczył mi 250F zebranych od chłopakow,facetow…byli w różnym wieku.Wiedziałam już co mnie czeka tym bardziej,że każdy z nich przyniósł też flaszkę.Siedziałam wśród nich w tej swojej skromnej sukience ale po nią nie miałam nic.Gdzieś tak po drugim drinku atmosfera zaczęła się zagęszczać.Wiedzieli za co zapłacili i chcieli tego,choć wyglądało na to,że wstydzili się siebie wzajemnie.Siedziałam więc między nimi ubrana jedynie w sukienkę,Bartek stwierdził wcześniej,że bielizny nie muszę wkładać bo i po co.Kolejny drink,pięć par oczu gapiących się na mnie i wtedy…dostałam sms-a.
    -Kto,kochanie…-zapytał Bartek
    -Mój…chłopak…
    -To zadzwoń do niego…może być ciekawie.
    -Nie mam nic prawie na koncie…
    -Z mojego zadzwoń,powiedz,że od koleżanki.
    -Nie…
    -Spoko,mała,nie krępuj się…dzwoń!
    Zabral mnie na środek pokoju,dał telefon i zadzwoniłam
    -Cześć Sebuś,przepraszam,że się dwa dni nie odzywałam ale padł mi telefon,mogę odbierać ale nie mogę dzwonić i sms-ować…
    -…
    -Nie gniewaj się kotku…
    Gdy ja rozmawiałam Bartek stanął za mną,całował mnie po szyi i na oczach kumpli włożył rękę pod sukienkę,pieścił moją cipkę.Podciągnął sukienke do góry tak by tamci widzieli co robi.
    -Sebuś,wszystko jest OK nie martw się…z telefonu koleżanki…ja też myślę o Tobie…dobrze kotku…ja Ciebie też.Pa,pa kocie…obiecuję!Pa
    Skończyłam szybko rozmowę bo palce Bartka coraz mocnie i głębiej penetrowały moją myszkę od środka a pozostali gapili się oblizując usta.
    -Co tak szybko skończyłaś skarbie?-przestał mnie pieścić i pozwolił sukience opaść na miejsce.
    -Bo…tak głupio mi było…-odpowiedziałam,ale mówiąc szczerze nie czułam nawet wstydu a jedynie obawę jak to będzie.
    -Oj tam głupio,jesteśmy tu sami swoi…no jak panowie podoba wam się moje kochanie?
    -Super laska…
    -Fajna dupencja…
    -To może Lilunia postawi wam wszystkim pałki…chyba,że się wstydzicie siebie…to jak panowie?
    -Ja mogę…-powiedział najstarszy z nich
    -Ja też…spoko…-dołączył najmłodszy.Reszta mniej pewnie też przystała na pomysł Bartka.
    -No malutka,zdejmij tą sukieneczkę niech się chłopaki nacieszą twoim widokiem…no i klęknij sobie do stawiania pałek moich kumpli.
    Bez skrępowania ściągnełam sukienkę i nagusieńka uklękłam tam gdzie stałam.Panowie otoczyli mnie kołem.Sami obnażyli swoje narządy i…zaczeło się.Brałam pokolei każdemu z nich do buzi,było tak,że jednego obciągałam a dwóch innych trzepałam prawą i lewą ręką…i tak na zmianę.Ci których akurat nie obsługiwałam obmacywali mnie wszędzie,cycuszki,cipeczkę,tyłek i uda.Pierwszy raz byłam w takiej sytuacji i powiem,że podobało mi się to.
    Między jednym a drugim branym do buzi zauważyłam,że Bartek znowu robi fotki telefonem.Przez jakieś dwadzieścia minut obrabiałem te pięć,różnych kutasów,cieńszych,grubszych,dłuższych i krutszych,owłosionych i wydepilowanych.Międzyczasie faceci pozbyli się dolnej części ubrania i byli do pasa nadzy.Mogłam więc oprócz obciągania lizać ich jaja i robiłam to.Ten najstarszy z nich klęknął za moimi plecami i szepnął
    -Pochyl się mała mam chęć wyruchać twoją cipę…
    Oparłam się na rękach i wypiełam tyłek.
    Panowie…-odezwał się Bartek-…w inne dziurki w gumkach poproszę…ruchać Lilunię możecie do woli ale w zabezpieczeniu!
    Już po chwili miałam kutasa”ubranego”w piczce,innego w buzi a dwa następne uderzające o moje policzki.Teraz wszystko zmieniało się jak w kalejdoskopie.Przekładalimnie,układali,ruchali jednocześnie w cipę,w tyłek i buzię a dwa inne miałam w dloniach.Rżneli mnie i rżneli i tylko dziurki zmieniali.Gdzieś tak po godzinie tej kotłowaniny pościągali gumki i za namową Bartka kolejno trzepali sobie wacki kierując spusty na moją buzię.Gdy skończyli zalaną miałam całą twarz,włosy,sperma ściekała mi po brodzie.
    -Przerwa na drinka chłopaki a ty mała idż się umyj-zalecił Bartek.Poszłam do łazienki i w lustrze zobaczyłam jak wyglądam.Co facetów tak podnieca tryskanie na buzię.Umyłam się,posiedziałam trochę na muszli by odpocząć.Pobolewała mnie szczęka,z lekka piekł tyłek.Gdy wróciłam do nich”pękła”kolejna butelka a faceci byli więcej niż na luzie.Do północy brali mnie indywidualnie lub parami.Czułam już zmęczenie choć zaliczyłam kilka orgazmów i to akurat mi pasowało.Towarzystwo wykruszyło się,pozostał tylko “mlody”ale mocno już pijany i Bartek.
    -Kurwa,napił bym się jeszcz…-stwierdził gospodarz- a ty kurwo też?
    -Nie mów tak do Lilki!-postawił się”młody”
    -To moja głupi kurwa i będę mowił jak będę chciał…to co napijemy się jeszcze?
    Ja miałam jeszcze ochotę młody też ale wyniknął problem gdzie załatwić o tej porze alkohol.Bartek znalazł rozwiązanie.Zadzwonił.
    -Cześć,Bartek…wpadnij do mnie z flachą…nie ściemniaj…no to weż kumpla i dwie flachy…kurwa,pić nam się chce a ty zawsze masz zapas…kto,ja jestem,”młody” i Liliana…nie znasz jej…to jak będzie?…do chuja…to może inaczej,weż trzy butelki a będziecie mogli zabawić się z Lilką…
    -Nieee…-zaprotestowałam
    -Zamknij się…nie to do Lileczki…to co stary,wbijasz do mnie…no kurw,jak mówię to mówię,znasz mnie!…nooo,fajna dubeczka z niej…masz jak w benku…co będziesz chciał…taaak,do dzioba bierze,w dupsko daje…no wszystko robi…bierz kumpla i dawajcie do mnie.Nara,czekamy
    -I co…będzie gorzała…-zabełkotał młody
    -Rozumie się…mała idż podmyj pizdę…będzie robota.
    -Nie chcę już…
    -Przyjebać ci głupia dziwko!
    -Nie mów tak do Lileczki…
    -Młody nie pierdol…
    Było po pierwszej gdy zjawił się znajomek Bartka wraz z kumplem,siedziałam naga bo nie mogłam znależć moich ciuchów.
    -O kurwa,niezła lacha-ucieszył się facet
    -Mówiłem ci przecież…wiesz,że ja nie ściemniam.
    -OK,a to wpisowe na obiecane przec ciebie rżnięcie dupencji-postwił na ławie trzy butelki wódki
    -Nie ma sprawy…możesz z niej kożystać do bólu,kumpel też
    Tak też się stało,znowu musiałam obciągać,dawać analnie i klasycznie w cipkę…nie pamiętam ile razy mnie jeszcze brali i czy tylko nowi czy wszyscy.
    Ocknełam się rano,wszyscy jeszcze spali pijani.Wiedziałam ,że muszę coś zrobić i…przypomniałam sobie.Znalazłam moje rzeczy w koszu z brudną bielizną,ubrałam się.Dopadłam telefon Bartka,na szczęście nie miał kodu zabezpieczającego.Wykasowałam moje fotki i połączenie z Sebusiem i zwyczajnie uciekłam z flatu”Pana”,w torebce miałam 350F.Wszystko mnie bolało po szalonym dniu i nocy.Wróciłam do swojego pokoju,do swojego azylu.
    Czy tak ma wyglądać moje życie?-zastanawiałam się zasypiając.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    liliana kabał

    Londyńska studentka cz4