Jestem Adam ale wolę jak do mnie zwracają się Paulina. Od roku mam już zrobione piękne piersi w rozmiarze C. Nie żałuję wydanych pieniędzy. Kocham swoje ciało i kocham je wykorzystywać. Jeszcze bardziej lubię być wykorzystywana. Moja rodzinka lubi się mną bawić a ja jestem w siódmym niebie gdy mogę im służyć. Pewnego poranka właśnie skończyłam się myć i zeszłam do kuchni jak zwykle w samym szlafroku. Tata siedział z gazetą i kawą na werandzie. Niedziela, cisza i spokój. Dzisiaj żadnych obowiązków. Kocham te dni gdy nie muszę iść do pracy. Widząc tatę w samych szortach naszła mnie mnie ochota na lodzika. Kutas taty jest gruby i żylasty. Za każdym razem gdy mogę wziąć go do buzi jestem silnie podniecona. – Tata. Kusisz. – Czym? Kawą? Lubię jak się tak ze mną droczy. Kucnęłam przy nim i położyłam rękę na jego udzie. – Mogę? Popatrzyłam mu w oczy i zaczęłam gładzić udo. – Później. Czekam na ważny telefon. No cóż. Nie zawsze można mieć czego się chce. Zrobiłam sobie kawę i poszłam na sofę do salonu. Po chwili weszła Baśka. Moja starsza siostra. – O. Fajnie, że jesteś. Ale miałam sen. Cipka mnie dalej swędzi. Baśka nigdy nie owijała w bawełnę i waliła prosto z mostu. Siorka lubi się znęcać nade mną. – A co ci się śniło? – Chuj Cię obchodzi. Chodź tu do mnie suko. Zaraz wyżyję się na twoim kutasie. Jak tylko zaczyna tak mówić to przyjaciel sztywnieje. Posłusznie stanęłam koło Baśki zrzucając z siebie szlafrok. – Na co czekasz? Ssij moje paluszki u stóp. Klęknęłam i zaczęłam wodzić językiem po jej stopach. Lizałam między palcami, ssałam każdy paluszek po kolei. Widziałam, że sprawia jej to ogromną przyjemność. Zaczęła bawić swoją cipką. Masowała ją przez majtki na których mokra plama była coraz większa. – Teraz liż mi cipkę. Rozłożyła szeroko nogi. Niesamowity widok. Z największą przyjemnością lizałem ją przez majtki. Smakowała niesamowicie. W pewnym momencie docisnęła moją głowę do swojego krocza i poczułam jak zaczyna sikać mi do ust odsuwając koronkowe majtki na bok. O tak. To bardzo lubię. Starałam się nie uronić nawet kropelki. Gdy wszystko połknęłam nadal ssałam nabrzmiały już guziczek co poskutkowało serią skurczy cipki i obfitym śluzem, który również zlizałam. – Taka siostrzyczka to skarb. Teraz ja się zajmę tobą. Kładź się. Sztywnego jak drut kutasa obcięła dłonią i rozpoczęła taniec po całej jego długości. Na chwilę przerwała, odwróciła się i wyjęła z szuflady regału wełnianą rękawiczkę. Założyła ją na dłoń i ponownie chwyciła za mokrego członka. Teraz to dopiero rozpoczęła się męczarnia. Nie wolno mi było się poruszyć a ona tarła żołądź w silnym uścisku a drugą ręką ściągała nisko napletek. Ściskałam sobie piersi, szczypałam brodawki. To było coś wspaniałego. Czułam zbliżający się wytrysk. Otworzyłam usta i wysunęłam język. Baśka nie przerywając mocnego masażu nakierowała główkę w kierunku mojej twarzy. Strzelałam obficie kilkukrotnie i prawie wszystko lądowało w moich ustach. – Nawet nie waż się to połknąć. Wypluj na rękawiczkę. Rozkazała siostra. Ponownie zaczęła mocno pocierać mój żołądź tym razem sprawiając mi ból. Nie zważała na moje protesty. Dosłownie wyzywała się na mnie ku swojemu zadowoleniu. Po kilkunastu minutach wystrzeliłam w górę fontanną spermy. Ciężko oddychałam. Nie miałam siły na dalszą zabawę. W tym właśnie momencie z werandy wrócił tata. – Zabawiacie beze mnie? …
Leave a Reply