Author: admin

  • Tesciowa 5

    Od naszego ostatniego spotkania minął dość długi okres czasu i szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że nasza bliskość intymność jeszcze kiedyś wróci i powtórzy się, ale jak się okazało myliłem się.  

    Był zwykły piątek dzień, w którym Moja żona pojechała na szkolenie a spać Do nas przyszła teściowa ze względu na to, że w sobotę rano musiałem iść do pracy, a więc musiał mieć, kto zostać z dzieckiem. Kiedy wróciłem do domu teściowa bywa już u nas razem z moją córką na początku nic nie zapowiadało tego, co będzie się działo później zwykły dzień powrót do domu obiad ogarnięcie się pilot w rękę i leżenie przed telewizorem.   

    Teściowa miała na sobie dresowe czarne spodnie o zwykłą bluzkę. Ja oglądałem tv a ona bawiła się z wnuczka, a ja leżałem w samych bokserkach I koszulce przed tv. I taka sytuacja miała miejsce aż do wieczora, kiedy to ja przeniosłem się do sypialni włączyłem sobie jakoś film na netfilx i leżałem oglądając go, a ona usypała dziecko, po czym miała pójść spać do salonu.  

    Po około 30 minutach usłyszałem ze drzwi od pokoju córki się zamykają a teściowa idzie korytarzem, weszła do sypialni i zapylała   

     

    – śpisz?  

     

    – nie śpię oglądam film   

     

    – aha dobrze ja idę się wykąpać   

     

    – odpowiedziałem tylko ok i teściowa wyszła   

     

     A ja leżąc słyszałem, jak wchodzi do łazienki i odgłos lejącej się wody w wannie, nie wiem jak długo trwała jej kąpiel, bo zacząłem usypiać.  

    Ze snu a właściwie drzemki obudził mnie głos mojej teściowej Jadwigi, która mówiła do mnie Nie bądź taki posuń się mamusi wtedy się obudziłem i spojrzałem na nią dała przed łóżkiem mając na sobie zwykłą białą materiałową koszulę nocną sięgającą do połowy uda wtedy tylko tyle widziałem.   

    Widząc mój wzrok skierowany na nią uśmiechnęła się i powiedziała No co, Chyba Nie sądziłeś, że odpuszczę taką okazję i będę dzisiaj spała sama dodając nie przejmuj się młoda już smacznie śpi.  

    Wtedy ja przesunąłem się w kierunku ściany a Jadzia odchyliła kołdrę i wślizgnęła się do mnie. Moje położyliśmy się na boku tak, że nasze twarze były skierowane w swoją stronę. Wtedy już wiedziałem ze szybko nie zaśniemy, co bardzo mnie cieszyło.  

    Przesunąłem się do niej tak blisko, że na swojej klatce piersiowej czułem jej duże piersi A ręką zacząłem macać jej dupę jednocześnie nasze usta zbliżyły się do siebie zaczęliśmy się całować a właściwie namiętnie lizać nie przestając macać jej dupy zresztą ona nie była mi dłużna i też ugniatała moje dupsko.  

    Po chwili jej ręka z mej dupy przeniosła się na przód i zaczęła maca i ugniatać przez materiał moich bokserek mego sterczącego już penisa, aż po chwili złapała za me bokserki i przy mej delikatnej pomoc ściągnęła mi majtki, które to rzuciła na podłogę, a więc teraz byłem już tylko w samej koszulce. Dalej się liżąc, macała ręką mego kutasa, a właściwie delikatnie mi go waliła.    

    Nie byłem dłużny, wsadziłem rękę pod jej koszulę i zacząłem ją zdejmować dzięki pomocy Jadzi koszula nocna już po chwili była zdjęta i wylądowała na ziemi, a ona leżała obok nie w samych koronkowych figach, a zacząłem ja całować, lizać po szyi schodząc niżej aż do jej ogromnych piersi ze sterczącymi sutkami. Jadzia położyła się na plecach a ja wszedłem na nią siadając na jej nogach swa głowę i usta kierując na jej piersi, ssałem lizałem i gryzłem jej ogromne suty, a jej się to bardzo podobało, gdyż pojękiwała z rozkoszy. Zacząłem schodzić niżej całując się licząc jej brzuch aż dotarłem do materiału jej majtek okazało się, że ma na sobie czarne koronkowe figi, które to szybkim ruchem ściągnąłem i wyrzuciłem na ziemię a oczom mym ukazała się lekko zarośnięta i bardzo mokra cipka.  

    Zsunąłem się niżej rozłożyłem jej uda i wsadziłem głowę między nie. Przed oczami mieli jej duża i strasznie mokra cipę, nie mogłem się powstrzymać i zacząłem najpierw na zewnątrz a już po chwili lizać i ssać jej wargi sromowe wkładając język do środka lizać jej cipsko również w środku, po chwili zacząłem wkładać jej palce a ustami dalej lizać ja na zewnątrz. Jęczała z rozkoszy jednak niezbyt głośno, aby nie obudzić dziecka. Przyspieszałem swe ruchy palcem coraz szybciej i szybciej a me usta i język również stały się coraz bardziej agresywne aż w końcu poczułem, jak zaciska swe uda na mej głowie i poczułem wystrzał płynu na swe usta, to był orgazm pierwszy mokry orgazm kobiety, którą ruchałem. Wyjąłem swego palca, lecz nie mogłem się powstrzymać dalej lizać każda kropelkę jej soków, smakowała cudnie.  

     

     

    Wylizałem dokładnie każdą kropelkę jej soków, po czym położyłem się obok niej na swych plecach. Jadzia nie zwlekała nie czekała, dosłownie po sekundzie weszła na mnie i usiadła okrakiem na mych biodrach, pochylając się i zaczynając się liżąc ze mną a właściwie wpychając mi swój język w me usta, lizaliśmy się przez dłuższą, chwilę a jej wcale nie przeszkadzało ze przed chwilą lizałem jej pizdę i wypływające z niej soki. W pewnym momencie dalej będąc pochylona i liżąc się ze mną ręką złapała mego chuja nacelowała go na swa dziurkę i nabija się na niego. Wyprostowała się i siedziała na mnie z kutasem w cipie, po chwili uśmiechnęła się i podnosząc się do góry kutas wyszedł z jej cipy. Przesunęła się odrobinę do przodu znowu złapała mnie za chuja i tym razem na swe kakaowe oczko i powoli delikatnie siadając swa dupa na mym kutasie nabija się na niego tak ze wszedł calutki w jej dupsko. Teraz już nie siedziała grzecznie tylko najpierw powoli poruszając się w górę i w dół, aby po chwili przyspieszałem swe ruchy i znowu zwalniać a ja w tym czasie swym palcem drażniłem jej łechtaczkę.  

    Czułem, że długo nie wytrzymam i wcale się nie myliłem, gdyż po chwili wystrzeliłem swym nasieniem w jej dupę, ale ona nie przestawała skakać na mnie a ja dalej masowałem jej łechtaczkę, żeby już po kolejnej chwili Jadzia wydała z siebie długie jęknięcie odchyliła się do tylu złapała za swe cycki mocno je ugniatając, co oznaczało jedno miała podwójny orgazm cipkowy i analny. Po chwili zeszłaś ze mnie położyła się obok mnie, a gdy ze mnie schodziła z jej dupy wylewała się ma sperma. Leżąc obok siebie, oboje nie wiedząc, kiedy usnęliśmy.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michal Nowak
  • Dyrektor Monika 2

    Od ostatniego spotkania z Monika minęła około 2 tygodni, przez cały ten czas pisaliśmy ze sobą na komunikatorze, próbując ustalić datę miejsce spotkania abyśmy mogli spędzić ze sobą więcej czasu. Aż w końcu się udało, padło na poniedziałek, ustaliliśmy, że pojedziemy do sąsiedniego większego miasta, gdzie nikt nas nie zna. Pokój zarezerwowany i oboje czekaliśmy na ten poniedziałek, który szybko nastał. Oboje wzięliśmy sobie urlopy na ten dzień, a więc mieliśmy go tylko dla siebie.

     Nadszedł poniedziałek spotkaliśmy się o 7 rano, Monika podjechała po mnie blisko mego domu, wsiadłem do jej auta, na przywitanie soczyste buziak i w drogę.

    Monika miała na sobie białą koszulę, pod nią biały stanik długa czarna spódnice z dużym rozcięciem, dzięki któremu widziałem, że ma na sobie czarne pończochy. Droga zajęła nam około 30 min. a więc około 7,30 byliśmy już na miejscu, szybkie parkowanie i wpisanie kodu do klatki schodowej, następnie kod do pokoju i weszliśmy do środka. Po wejściu do środka zobaczyliśmy na wprost drzwi wejściowych drzwi do sypialni, gdzie stało dużo łóżko, a po prawej stronie był salon połączony z kuchnią w salonie stała kanapą oraz niski drewniany stół, a na ścianie wisiał duży telewizor. Wyszliśmy do środka zdjęliśmy buty i zostawiliśmy w przedpokoju, a ja zapytałem się Moniki, czy mam ochotę na kawę odpowiedziała twierdząco, a więc Nalałem wody do elektrycznego czajnika i wstawiłem wodę. Wykorzystując czas na zagotowanie się wody zrobiliśmy sobie rundkę po apartamencie, żeby go odrobinę lepiej poznać tak jak pisałem wcześniej w sypialni duże łóżko salon i łazienka, w której była i kabina prysznicowa, jak i duża dwuosobowa wanna. Woda szybko się zagotowała, a więc zalałem dwie kawy postawiłem na stole przy kanapie A my usiedliśmy i popijaliśmy kawę w międzyczasie, rozmawiając o tym, co lubimy, czego nie lubimy, co nam sprawia przyjemność, co nie sprawia krótko po prostu chcieliśmy lepiej się poznać.

    Rozmawialiśmy o wszystkim Monika mówiła, co lubi, czego nie lubi, czego nigdy nie miała, co by chciała spróbować i ja też Otworzyłem ci przednią, mówiąc, że z reguły mam tak, że przy pierwszym razie szybko dochodzę, natomiast każdy następny już jest dużo dłuższy i ciekawszy, a od niej dowiedziałem się, że nigdy nie uprawiała seksu analnego, a chciałaby spróbować, jak to jest, bo słyszała, że daje niesamowite doznania. Na rozmowie zeszła nam około pół godziny w międzyczasie zdążyliśmy wypić już kawę. Wstałem i odniosłem kubki do zlewu, a po powrocie stanąłem przed Moniką Podałem jej rękę i obydwoje wstaliśmy, stojąc naprzeciwko siebie twarzami skierowanymi ku sobie. Wstaliśmy tak dosłownie przez chwilkę, po czym złapałem Monikę za jej seksowną dupę Przyciągnąłem do siebie, wpychając i swój język do jej ust zaczęliśmy się namiętnie całować coraz mocniej i ostrzej A ręce moje wędrowały po jej plecach, zatrzymując się, co chwilę na jej dupie, ściskając, ugniatając i masując ją Monika nie była dłużna również, macając moją dupę po chwili zaczęła rozpinać Mój pasek od spodni i rozporek, dzięki czemu już po chwili moje spodnie były na moich kostkach szybkim ruchem z nich wyszedłem, zostając przed Moniką samej koszulce i bokserkach nie mogłem być jej dłużny zacząłem powoli odpinać guziki od jej białej koszuli już po sekundzie koszula wylądowała na podłodze, a mym oczom okazały się jej piersi osłonięte białym koronkowym materiałem jej stanika. Teraz nadszedł czas, na stanik, który po sekundzie również leżą już na ziemi. Zaczęliśmy się lizać by po chwili me usta zaczęła schodzić niżej, aż dotarły do piersi Moniki, miała sterczące duże sutki, które to zacząłem ssać i lizać oraz lekko podgryzać. Kiedy ja pieściłem jej piersi Monika zaczęła odpinać guziki od mej koszuli, dzięki czemu już po chwili stałem przed nią w samych bokserkach.

    Wziąłem ją na ręce i zaniosłem sypialni, kładąc ja na łóżku na plecach. Następnie szybkim ruchem ściągnąłem z niej długą sukienkę, dzięki czemu, o czym okazało się i kroczę zasłonięte czarnym materiałem majteczek oraz czarnymi samonośnymi pończochami na i seksownych nóżkach. Położyłem się na niej i zaczęliśmy się bardzo mocno lizać, po chwili zacząłem schodzić niżej, szyja, potem zatrzymałem się na jej cyckach i mega sterczących sutkach. Ssałem je całowałem, lizałem I lekko gryzłem sterczące suty, Monika tylko lekko zagryzała swe wargi. Szedłem niżej, aż dotarłem do jej krocza zasłoniętego majtkami, nawet ich nie zdejmowałem odchyliła go na bok i zacząłem językiem i ustami dobierać się do jej jaskini kobiecości. Była mega mokra, różowiutka i idealnie wygolona. Zacząłem delikatnie, liżąc ja zewnątrz, aby po chwili zacząć wchodzić swym językiem do środka, liżąc ja w środku, a wargami ssać jej spore wargi sromowe, rozsychając palcami i cipkę zacząłem językiem wchodzić coraz głębiej i głębiej ssałem i przygryzałem jej dolne wargi po chwili, wspomagając się palcem teraz nie dość, że lizałem jej piękną i mega-smaczną cipkę, bo jeszcze posuwałem ją swoim palcem widać było, że jej się to podobało, bo kiedy podnosiłem złą głowę do góry, żeby zaczerpnąć powietrza widziałem, jak Monika obszywa głowę na tył i zagryza wargi. Trwało to dość długo, aż w pewnym momencie poczułem wypływające soki z jej pizdy, a ona zaczęła bardzo mocno i głośno oddychać, oznaczało to jedno spisałem się, a Monika właśnie przyzywała swój orgazm organy. A ja nie przestawałem w dalszym ciągu, liżąc i spijając jej soki z cipki, aż do momentu, w którym wypiłem i wylizałem wszystkie soki, a jej cipka stała się mokra, ale tylko od moich ust języka i mej śliny. Podniosłem się I położyłem się obok niej zaczynając się z nią ostro liżąc, a swa teka dotykać lekko potem mocniej ściskać jej dupę, aby po chwili delikatnie próbować wsadzać jej palca w pupę. Na początku robiłem. To lekko, co chwila nawilżający go sokami z jej cipy, aby, bo krótkiej chwili wszedł już cały. Zacząłem się nim poruszać w jej pupie w tą i z powrotem, Krótko mówiąc, posuwały mi dupsko swoim palcem w pewnym momencie przestaliśmy się całować A Monika powiedziała wejdź w nią zróbmy to długo namawiać mi nie musiała. Podniosłem się i uklęknąłem za nią A ona w tym czasie wypięła na łóżku w nową stronę swe dupska szybkim ruchem ściągnąłem jej majtki i nacelowałem swoim kutasem W jej kakaowe oko zacząłem go wkładać najpierw powolutku pomalutku samą końcówkę, Aby po chwili robić to coraz zdecydowanie i mocniej głębiej, aż w końcu cały kutas wylądował w jej dupie. Prze chwilę nie robiłem nic, trzymając kutasa w jej pupie, aby za chwilę zacząć najpierw delikatnie, a za chwilę coraz szybciej jebać ja w dupsko, a ona w tym czasie palcem ruchała się w cipę, przyspieszałem coraz szybciej, szybciej było cudownie ciepło i strasznie Ciasno ruchałem ja teraz, jak opętany coraz szybciej I szybciej, aż w końcu wytrysnąłem swa gorąca lawiną w jej dupsko, musiało być jej mega-dobrze, bo słychać było jej głośne oddechy, a wręcz jęczenie po chwili, w której zalałem jej dupę w środku są spermą zaczęła krzyczeć, a właściwie Krzyknęła, co mogło oznaczać tylko jedno również doszła wtedy wyciągnąłem swojego penisa z jej pupy, z której to zaczęła wylewać się moja sperma Monika położyła się na plecach, a ja wszedłem na nią, zaczynając ją mocno i namiętnie całować.

    CDN

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michal Nowak
  • Rodzinka

    Była sobota. Tym razem wolna dla mnie sobota. Około 9 rano przyjechał szwagier razem ze swą parterkom Kasia. Kasia miała zostać u nas natomiast moja żona i córka miały jechać ze szwagrem po teściową a następnie na wieś.

    Kasia to szczuplutka kobieta o wzroście około 170cm malutkich piersiach zgrabnym seksi tyłku ładnej buzi oraz blond średniej długości włosach. Towarzystwo szybko się ubrało i wyszło, zamknąłem za nimi drzwi na klucz. Kasia w tym czasie siedziała w pokoju na krześle znajdującym się przy stole.

    Kasia miała na sobie szary wełniany sweter oraz czarne obcisłe jeansy, które to mega seksownie wyglądały na jej seksownym ciele podkreślając krągłości jej seksownej pupy.

    Wszedłem do pokoju i zapytałem czy się czegoś napije, odpowiedziała ze chętnie by się kawy napiła, a więc poszedłem do kuchni wstawiłem wodę i po kliku chwilach wróciłem do pokoju z dwoma szklankami kawy. Postawiłem kawę a właściwie kubki z nią na stole i usiadłem na krześle na przeciwko Kasi. Zaczęliśmy pić kawkę i rozmawiać w sumie to tak o wszystkim i o niczym. W między czasie popijając kawkę. W pewnym momencie zaproponowałem abyśmy wyszli na balkon na fajkę   Kasia zgodziła się bez wahania. Założyliśmy ciapcie i wyszliśmy na balkon, stanęliśmy obok siebie i zapaliliśmy papierosa. W pewnym momencie Kasia stanąłem przede mną plecami do mnie, była blisko bardzo blisko czułem jak jej pupa dotyka mego podbrzusza. Mój kutas uwięziony w majtkach momentalnie zaczął rosnąć w końcu był ju, duży i sterczący i bardzo gotowy. Kasia musiała to poczuć gdyż odwróciła głowę w ma stronę pocałowała w policzek i cichutko powiedziała

    – hmmmm coś Ci chyba urosło?

    – to wszystko Twoja wina, tak na mnie działasz odpowiedziałem

    Kasia znowu odwróciła głowę w ma stronę i tym razem buziak w usta dostałem. Po czym zaczęła dalej palić swego papierosa, natomiast ja złapałem ja w pasie swymi rękoma i mocno przycisnąłem ją do siebie. Wtedy Kasia złapała mnie za rękę i nakierowała ja na swe krocze zasłonięte spodniami. Spodobało mi się, zacząłem ja delikatnie szmerać  a właściwie pocierać swą dłonią  po jej cipce przez spodnie a jednocześnie delikatnie lizać i całować jej szyję. Kasia dalej pałac swego papierosa, ja swego już dawno wypaliłem, odpięła guzik od swego rozporka, co dało mi wyraźne przyzwolenie a wręcz zaproszenie do jej majtek. Nie mogłem z tego nie skorzystać. Rozejrzałem się czy nikogo nie ma na parkingu, kto ewentualnie mógłby nas podejrzeć lub widzieć, nikogo nie było a więc mogłem wsiąść się do roboty. Wsadziłem swą dłoń pod materiał spodni i majteczek, Kasia stanęła w rozkroku a ja swą dłonią dotarłem do jej mokrej z podniecenia cipki. Najpierw głaskałem gładziłem ją z również następnie powoli zacząłem wsadzać palca do środka, aby następnie zacząć bawić się jej łechtaczką pobudzać ją swym palcem, najpierw powoli a potem szybciej i szybciej aż zacząłem  czuć lekki ból w dłoni, lecz nie przestawałem dalej robiąc placówkę a jednocześnie sprawiając przyjemność mej kochance. Kasia odchylała głowę do tyłu, co chwila opierając ją na mej klatce piersiowej a ja nie przestawałem aż w końcu Kasia złapał mnie za rękę abym przestał oznaczało to tylko jedno miała orgazm. Wyjąłem swą rękę z jej majtek, Kasia wyrzuciła wypalonego do samego końca papierosa do popielniczki wzięła mnie za rękę i weszliśmy do dużego pokoju zamykając za sobą drzwi balkonowe. Stanęliśmy na środku i zaczęliśmy się całować bardzo namiętnie całować a właściwie lizać ze sobą, moje ręce też nie próżnowały i tym razem macały, ugniatały i masowały dupkę Kasi. Całowała cudownie naprawdę cudownie widać było, że zna się na rzeczy. Po chwili Kasia stwierdziła abyśmy dokończyli kawę i przenieśli się w bardziej wygodne miejsce niż środek pokoju, miała rację a więc kiwnąłem głową na zgodę. Usiedliśmy przy stole, parę chwil parę łyków i kubki z kawą zostały opróżnione.

    Kasia wstała od stołu podeszła do mnie i złapała mnie za rękę tak abym wstał. Wstałem, teraz staliśmy na środku pokoju na przeciwko siebie. Kasia zbliżyła swą głowę do mojej, nasze usta się spotkały a już po chwili i nasze języki połączyły się w miłosnym uniesieniu. Staliśmy tak i lizaliśmy się jak opętani, ja swą ręką macałem, ugniatałem przez materiał jej jeansów jej pupę, mega seksowną pupę. Kasia natomiast zaczęła rozpinać mój pasek od spodni a następnie guzik oraz suwak rozporka i już po chwili zaczęła zdejmować moje jeansy, które to po kolejnej sekundzie leżały już na podłodze, teraz podniosłem ręce do góry a ma kochanka szybkim ruchem zdjęła ze mnie bluzę oraz koszulkę, zostałem tylko w samych bokserkach, w których to prężył się mój gotowy już do działania kutas. Nie byłem dłużny, teraz ja złapałem za jej sweterek i szybkim ruchem zdjąłem go wyrzucając na podłogę, a oczom mym ukazał się czarny koronkowy staniczek, w którym ukryte były jej malutkie, ale bardzo seksowne piersi. Nie czekałem dalej złapałem za jej rozporek, odpinając jego guziki a następnie szybko zdjąłem jej spodnie, teraz z kolei oczom mym ukazały się czarne seksowne koronkowe stringi. Kasia uklękła przede mną, szybkim ruchem złapała za me bokserki ścigając  je na ziemie a przy okazji uwalniając z nich mego 16 cm sterczącego już kutasa. Najpierw wzięła go w rękę delikatnie masując, krótko mówiąc waląc mi konia, ale pomalutku i delikatnie. Następnie wzięła go do buzi najpierw zaczęła lizać językiem jego czubek a już po chwili wsadziła go do swych ust całego, zaczęła go delikatnie ssać, lizać jego czubek językiem, aby następnie objąć go swymi wargami i zacząć poruszać swymi ustami w górę i w dół, była nie ziemska robiła to jak rasowa kurwa, była nie ziemska i cudowna. Niestety nie trwało to zbyt długo, gdyż nie mieliśmy zbyt dużo czasu, nie wiedzieliśmy, o której wrócą. Po chwili Kasia przestała, wyjęła z go z ust podniosła się dała mi buziaka i powiedziała

    – Zerżnij moją cipkę kotku, bez gumki biorę tabletki.

    Nie musiała mi dwa razy powtarzać. oparłem ja o stół, tak, że była tyłem do mnie z wypiętym w mą stronę swym tyłkiem, odchyliłem koronkę jej stringów na bok tak bym miał wolne wejście do jej cipki i nie czekając długo nacelowałem swego kutasa na jej dziurkę i bez wahania i zastanowienia wsadziłem go w jej dziurkę, w jej cipkę i zacząłem ją ruchać, szybko bardzo szybko ją ruchać a ona tylko pojękiwała z rozkoszy, nie przestawałem ruchałem ją jak opętany, jak oszalały, niestety nie trwało to zbyt długo ze względu na me ogromne podniecenie szybko doszedłem, trysnąłem zalałem jej cipkę od środka lawiną swej gorącej spermy, wykonałem jeszcze parę ruchów i trzymając w niej dalej swego kutasa postanowiłem ja ręcznie doprowadzić do kolejnego orgazmu, nie musiałem długo czekać, bo już po kilku ruchach palcem po jej łechtaczce Kasia zaczęła głośno jęczeć, co oznaczało, że doszła ze ma kolejny orgazm. Wyszedłem z nie a ona odwróciła się do mnie, pocałowała mnie namiętnie, następnie się ubraliśmy, obiecując sobie, iż to nie koniec naszych spotkań.

     

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michal Nowak
  • Rodzinka 1

    Od poprzedniego naszego sex spotkania minęły już ponad 3 miesiące. Oczywiście widzieliśmy się w tym czasie, ale były to tylko rodzinne spotkania. Sporo w tym czasie pisaliśmy ze sobą SMS, próbując coś wymyśleć abyśmy mogli się spotkać. Aż w końcu nasze miało zostać nam wynagrodzone. Moja żona wyjechała na szkolenie dwu dniowe z noclegiem a córkę nasza zabrała na nic do siebie teściowa. Jak się okazało Szwagier miał tydzień nocek a więc od 20 do 8 rano pracował. Rozwiązanie tylko jeszcze jednej sprawy dzieliło nas od spędzenia nocy razem, syn Kasi, ale tu z pomocą również przyszła teściowa, która i jego zabrała do siebie. A więc już nic nie stało a przeszkodzie abyśmy mogli noc spędzić razem. Wszytko, ustaliliśmy przez SMS i pozostało tylko czekać na ten dzień, którym miał być czwartek. Dni mijały szybko aż nadszedł wyczekiwany czwartek. Skończyłem pracę szybkie zakupy, winko fajeczki i do domu, szybki prysznic przebranie się i czekanie na tel. od Kasi, kiedy będę mógł podjechać po nią. Aż w końcu się doczekałem wsiadłem w auto i popędziłem po swą kochankę. Dosłownie po 5 min byłem u niej pod blokiem a ona już czekała na mnie na chodniku. Miała na sobie czarną kurtkę do pasa, czerwona mini sukienkę i beżowe pończochy bądź rajstopy a w ręku trzymała reklamówkę. Kasia wsadziła reklamówkę na tylne siedzenie a sama usiadła z przodu dając mi namiętnego buziaka w usta. Już po dosłownie po chwili byliśmy u mnie pod blokiem, zabraliśmy torbę i weszliśmy na górę, po wejściu do mieszkania zamknęliśmy za sobą drzwi zdjęliśmy buty i kurtki i jak się okazało reklamówce było spaghetti przygotowane przez Kasie na kolację. Poszliśmy do kuchni Kasia wstawiła kolację, aby się podgrzała natomiast ja otworzyłem winko nalałem w kieliszki, które to wzięliśmy ze sobą i poszliśmy na balkon zapalić, wypaliliśmy szybko i wróciliśmy do środka, udając się znowu do kuchni. Podczas naszej nie obecności posiłek się już podgrzał a więc nałożyliśmy sobie jedzonko wzięliśmy kieliszki i butelkę wina i udaliśmy się do salonu w celu konsumpcji posiłku. Jedliśmy popijając winko. Po zjedzeniu kolacji Kasia stwierdziła, że ma ochotę na coś mocniejszego, nie mogłem odmówić, wyjąłem z barku butelkę bimbru i dwa kieliszki oraz przyniosłem butelkę coli, nalałem trunek do kieliszków a następnie wypiliśmy i po raz kolejny wyszliśmy zapalić na balkon. Stanęliśmy obok siebie i odpaliliśmy papierosy. Po chwili zaczęliśmy rozmowę, tak naprawdę ja ją zacząłem. – kurde mamy problem, zapomniałem kupić gumki — nie szkodzi nie będą nam potrzebne, zabezpieczam się-uff to dobrze Kasia się uśmiechnęła i powiedziała-fajnie, że możemy kochać się ze sobą skoro, że swoimi nie możemy — ja też się bardzo cieszę, jesteś zajebista i strasznie mnie kręcisz — Ty mnie też Zbliżyłem się do Kasi, złapałem ją w pasie i przysunąłem do siebie, przytuliłem ja dając lekkiego klapsa w jej pupę, odwdzięczyła się tym samym. Wyrzuciliśmy wypalone fajki do słoika, wziąłem Kasię za rękę i wróciliśmy do pokoju zamykając za sobą drzwi balkonowe. Staliśmy naprzeciwko siebie, twarzą w twarz w oczach Kasi dało się zauważyć podniecenie i pożądanie, zbliżyliśmy się do siebie i zaczęliśmy bardzo namiętnie się, że sobą lizać. Całując się z Kasią ja macałem jej dupę a ona moja a druga rękę wsadzałem pod jej mini macając i pocierając palcem o jej krocze zasłonięte materiałem majtek oraz. Jak się okazało rajstopami, byłem gotowy i mega na nią napalony. Po chwili Kasia odsunęła swą głowę i powiedziała — idę do łazienki się przygotować, mam niespodziankę, a Ty idź do sypialni rozbierz się do bokserek i czekaj na mnie. Byłem posłuszny i grzeczny ja poszedłem do sypialni rozebrać się, co szybko uczyniłem a Kasia wzięła swą torebkę i poszła do łazienki. Już po chwili leżałem w samych bokserkach na łóżku czekając na swą kochankę. Długo czekać nie musiałem, bo już po kilku minutach usłyszałem otwierające się drzwi od łazienki i po sekundzie weszła do sypialni Kasia. Gdy ja zobaczyłem zaparło mi dech, nie wiedziałem co powiedzieć a jednocześnie prawie oszalałem z podniecenia. Miała na sobie czarne samonośne pończochy, czarne bardzo koronkowe stringi oraz czarna zwiewną koszulkę praktycznie prześwitująca, oprócz piersi, gdyż tam była ciemniejszą koronką, aby sutków widać nie było. Wstałem do niej, Przez chwilę staliśmy bez słowa naprzeciwko siebie, aż w końcu zbliżyłem się do niej, nasze usta się połączyły ze sobą a nasze języki zaczęły swój miłosny taniec. Całowaliśmy się jak szaleni. Moje ręce zaczęły macać i ugniatać jej pośladki jej dupie. Nie była mi dłużna, jej ręce, dłonie zaczęły przez materiał mych majtek ugniatać i masować mego penisa. Staliśmy tak bawiąc się i całując nawzajem przez jakąś chwilę. Byłem gotowy, że chciałem w nią wejść, że kochać się z nią i zalać jej wnętrze swą spermą. Nie byłem jej dłużny, że cały czas się z nią lizać zacząłem również przez koronkę jej majteczek głaskać i pocierać jej krocze, by po chwili odsunąć na bok koronkę i zacząć powoli wkładać jej swego palca w jej cipkę robiąc jej delikatną placówkę, a wtedy ona zaczęła mocniej dociskać swą dłoń do mega kutasa i intensywniej masować. Trwało to jakąś chwilę, to, po której to złapałem Kasię w pasie uniosłem do góry i położyłem na łóżku, rozsunąłem leżała na nim na plecach. Wszedłem na nią położyłem się na niej, że zacząłem całować jej usta, że nasze języki znowu zaczęły swój miłosny taniec, całowaliśmy zacząłem schodzić niżej i coraz niżej aż dotarłem do jej krocza, a złapałem za koronkę jej majtek ona uniósł biodra lekko do góry a ja szybkim ruchem pozbawiłem ją majtek. Oczom mym ukazała się idealnie wygolona cipka. Zsunąłem  się jeszcze niżej wsadzając swą głowę między jej rozłożone nogi, rozsunięte uda i zacząłem delikatnie całować jej mokra z podniecenia kobiecość, następnie zacząłem ja lizać i delikatnie zasysać jej dolne wargi, że smakowały cudownie, że lizałem ja z zewnątrz, aby po chwili palcami rozszerzyć jej cipkę i wsadzić język do środka i lizać, że ssać i całować ją w środku. Podobało mi się to i bardzo smakowała mi jej cipka, a Kasi też się musiało podobać, gdyż delikatnie pojękiwała a swymi rękoma dociskała ma głowę do swego łona. Zacząłem sobie pomagać palcem wkładałem go i wyjmowałem po prostu posuwałam ja swym palcem, cały czas całując i lizać wnętrze jej cipki. Trwało to wszystko jakąś chwilę, o której to ciało Kasi przeszły dreszcze zaczęła coraz głośniej i ciężej oddychać było widać, że doszła, że właśnie szczytuje a ciało jej zalewa lawinach orgazmu wiedząc o tym, że właśnie przeżywa orgazm przestałem podniosłem się i położyłem się obok niej leżeliśmy tak przez chwilę a ciałem i umysłem Kasi przestała targać fala rozkoszy. Wtedy Kasia znalazła się w ułamku sekundy w mym kroczu swą głową, że szybkim ruchem pozbawiła mnie bokserek i zabrała się swymi ustami za mego kutasa, który był już duży i gotowy. Wsadziła go całego do swej buzi, oplatając na nim swe wargi a jednocześnie smyrgając i lizać jego żołądź swym językiem, a poruszała głową w górę i w dół robiła to dość szybko i bardzo rytmicznie, ale nie musiała się długo starać czy też męczyć, gdyż po kilku chwilach poczułem, że to ten moment i wytrysnąłem jej lawina gorącej spermy w sam środek jej ust. Kasia wylizała wszytko każdą kropelkę mej spermy, a potem wszytko ładnie i ładnie połknęła, że położyła się obok mnie dała soczystego buziaka. Poleżeliśmy tak chwilkę, po czym. Kasia stwierdziła, że idziemy zapalić abym nabrał trochę sił witalnych. Było już ciemno a więc nie musieliśmy się specjalnie ubierać. Kasia założyła swe stringi ja bokserki i wyszliśmy na balkon. Zapaliliśmy papierosy nie było zbyt ciepło a więc staraliśmy się jak najszybciej wypalić, że trwało to dosłownie jakieś 5min, po czym wróciliśmy do domu a właściwie do sypialni. Dzięki tej przerwie mój kutas na widok Kasi i jej ciała zaczep powoli wracać do formy, powoli budzić się do życia. Staliśmy na środku sypialni, że Kasia podeszła do mnie złapała za moją koszulkę ja uniosłem ręce do góry a ona pozbawiła mnie górnej części garderoby, a następnie złapała za me bokserki i również szybkim ruchem wylądowały na ziemi, złapałem byłem nagusieńki. Nie byłem jej dłużny, złapałem za jej koszulkę szybko ja zdjąłem, dzięki czemu oczom mym ukazały się jej małe piersi ze sterczącymi sutkami następnie podobny los jak koszulkę spotkał jej stringi teraz miała na sobie tylko samonośne pończochy. Kasia usiadła na łóżku ja uklęknąłem na podłodze i uważając, aby ich nie l podrzeć powoli zdjąłem z jej nóg pończochy, a byliśmy nadzy. Położyliśmy się na boku na łóżku, rozsunąłem głowami byliśmy skierowani w swą stronę. Zaczęliśmy się całować a właściwie lizać, że jednocześnie ja macałem tyłek Kasi natomiast ona swą ręka masowała i delikatnie waliła mego kutasa. Cały czas lizaliśmy a ja cały czas macając i gładząc jej dupę wpadłem na odważny pomysł, żeby mianowicie zacząłem swym palcem jeździć oraz delikatnie smyrgać okolice jej drugiej dziurki. Nie widząc żadnego protestu z jej strony nawilżyłem swego palca sokami z jej cipki i powoli próbowałem wsadzić swego palca w jej pupę, na początku powoli sam czubek palca, który, aby po chwili starać się włożyć go coraz więcej i więcej aż w końcu wszedł cały, wtedy Kasia przestając się całować ze mną powiedziała przyjemnie chce więcej. A więc przestaliśmy się całować. Kasia powiedziała — może spróbujemy w dupę?

    – bardzo chętnie odparłem.

    Kasia podniosła się, że uklęknęła na łóżku opierając się również na rękach i wypięła w ma stronę swą dupę, a uklęknąłem za nią. Nawilżyłem jej drugą dziurkę oraz swego kutasa sokami z jej cipki na celowałem go na jej drugą dziurkę i powoli zacząłem wchodzić w jej pupę, na powoli i delikatnie najpierw samym czubeczkiem cały czas będąc gotowym na opuszczenie pupy Kasi, gdyby coś się działo czy też sprawiało jej to ból. Czubek był już w środku, że krótka przerwa i napieram dalej i dalej powoli i ostrożnie aż w końcu cały mój kutas zaparkował w dupie Kasi. Odczekałem chwilę i zacząłem delikatnie i powolutku poruszać się w tą i z powrotem krótko mówiąc ruchałem ja w dupę a Kasia nie protestowała, że a wręcz odwrotnie delikatnie pojękiwała, a jednocześnie swym palcem pobudzając swą łechtaczkę. Ruchałem jej dupę, co chwila zwiększając tępo, Jej l dupci a była bardzo l ciasna widać było, że to jej analny pierwszy raz. Zacząłem przyspieszać, że teraz już normalnie posuwałam jej drugą dziurkę. Kasia też zaczęła przyspieszać swe ruchy palcem na swej łechtaczkę, że aż w końcu praktycznie w jednym momencie dopadły nas fale orgazmu, że trysnąłem swą spermą w jej dupie, a zalewając ją od środka. To był mega orgazm dawno bardzo dawno nie miałem tak silnego orgazmu. Wyszedłem z niej i oby dwoje dosłownie opadliśmy na łóżko, że to były mega orgazm, który spowodowały, że opadliśmy z sił. Nawet nie wiedzieliśmy, kiedy oby dwoje usnęliśmy.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michal Nowak
  • Rodzinka 2

    Zapomniałem, wyłączać budzika i niestety o 6 rano zaczął dzwonić i nas obudził a akurat dziś do pracy miałem iść na 10. Spojrzałem na Kasię, która też się przebudziła. Wsadziłem ręce pod kołdrę, złapałem za jej plecy i przysunąłem ją do siebie. Pocałowałem ja w usta, zaczęliśmy się całować, lecz nie trwało to długo, gdyż jak to bywa z rana oby dwoje musieliśmy z toalety skorzystać. Najpierw poszła Kasia, kiedy wróciła poszedłem ja , po skorzystaniu z toalety podobnie  jak Kasia wróciłem nagi do łóżka. Chwilę leżeliśmy w milczeniu, po czym Kasia powiedziała – i jak podobało Ci się wczoraj? – No pewnie, że tak było cudownie chciałbym tak codziennie,  a Tobie jak się podobało? – Wiesz, co to był pierwszy analny raz dla mnie i żałuję, że dopiero teraz, bo było cudownie a orgazm analny nie ma sobie równych, musimy to koniecznie jeszcze kiedyś powtórzyć. – zgadzam się z Tobą i bardzo chętnie to nie raz jeszcze z Tobą powtórzę. – Może wypijemy kawkę? zmieniła temat Kasia. – No pewnie już wstaje i ogarniam. A więc wstałem wyjąłem z szuflady bokserki założyłem je i tak ubrany poszedłem do kuchni przygotować kawę. Wstawiłem wodę i przygotowałem kubki, do których nasypałem kawę i jak zawsze po 2 łyżeczki cukru. Po kilku chwilach kawa była już gotowa a więc zaniosłem ja do pokoju i postawiłem na stole oraz zawołałem Kasię. Po chwili weszła do pokoju, miała na sobie moje dresowe spodnie oraz moja zapinaną na suwak bluzę. Spojrzałem na nią i powiedziałem – Ślicznie i seksownie wyglądasz Uśmiechnęła się tylko. Kasia na jednym ja na drugim krześle usiedliśmy przy stole, ale po chwili wpadłem na pomysł abyśmy wypili kawkę na balkonie a przy okazji zapalimy sobie, Kasia się zgodziła. Wzięliśmy kubki z kawę i wyszliśmy na zewnątrz, usiedliśmy obok siebie na krzesłach a kawa stanęła na balkonowym stoliku. Zapaliliśmy po papierosie i siedzieliśmy praktycznie w milczeniu, siedzieliśmy tak i paliliśmy sobie około 30 min po wypiciu kawy i wypaleniu kilku fajek weszliśmy z powrotem do domu. Po wejściu Kasia zapytała – dużo masz czasu dla mnie? – cały dzień, bo mam wolne a moja wraca dopiero wieczorem – to świetnie będziemy mogli spędzić cały dzień razem odparła Kasia. Poszliśmy do kuchni, że zrobić sobie śniadanie, a następnie do pokoju. Usiedliśmy przy stole, aby zjeść to, co sobie przygotowaliśmy, że trwało to kilkanaście minut. Posprzątaliśmy sobie i postanowiliśmy się położyć na łóżku. Aby trochę odpocząć, co też zrobiliśmy. Ja leżałem samych bokserkach a Kasia w mych dresach. Włączyliśmy tv i tak przez jakiś czas po prostu sobie leżeliśmy. Leżał obok pięknej, a zgrabnej i seksownej kobiety, a więc nie było w tym nic dziwnego, że mój kutas zaczął rosnąć i wracać do formy. Kasia od razu to zauważyła, że gdyż uśmiechnęła się zalotnie i pocałowała mnie w usta, zaczęliśmy następnie wstała zdjęła moja bluzę i spodnie i pokazała mi się zupełnie naga. Podeszła do mnie i szybkim ruchem pozbawiła mnie bokserek, dzięki czemu nie dość, że i ja zostałem całkiem nagi to dodatkowo wypuściła na wolność mego gotowego już kutasa. Nie czekała dłużej, niż wesoła na mnie i usiadła okrakiem na mych udach, a następnie uniósł się na swych kolanach złapała mego kutasa nacelowała na swą dziurkę w cipce i bez pardonu na nim usiadła, że zaniżając go całego w swej ciasnej, ale i bardzo wilgotnej od środka cipce. Zaczęła się poruszać góra i dół, że najpierw powoli, a następnie coraz szybciej by chwili już galopować jak oszalała, że ja w tym czasie jednym palcem po udziałem i ugniatałem jej łechtaczkę. Ruchałem ją, że a właściwie ona mnie. Nasze oddechy przyspieszały, że oby dwoje zaczęliśmy pojękiwać, że, a nawet jęczeć z rozkoszy, a Kasia nie przestawała, że dalej na mnie skakała, że aż w pewnym momencie nie wytrzymałem i wytrysnąłem w nią lawina gorącej spermy. A ona dalej skakała piszcząc jeszcze chwila jeszcze troszkę, że aż w końcu krzyknęła z rozkoszy i przestała na mnie skakać. Dalej siedząc na mnie po prostu opadła swą twarzą na moją, że zaczęliśmy się mega namiętnie całować. Trwało to jeszcze chwilę, to, po której Kasia, że mnie zeszła i położyła obok. Po chwili zadzwonił jej telefon odebrała i wyszła po chwili wróciła i powiedziała, że musi jechać, ale wróci za godzinkę z mega niespodzianka, która na pewno mi się spodoba. C. D. N

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michal Nowak
  • Sasiadka kontynuacja

    Był czwartkowy wieczór. Dom był pusty, ciszę przerywał tylko szum telewizora. Żona wróci dopiero jutro, córka u babci. Leżąc na łóżku, czułem wewnętrzny niepokój i pragnienie. Myśli krążyły wokół Lidki, sąsiadki z góry, z którą dawno nie zamieniłem słowa. Bez namysłu wziąłem telefon.
    „Cześć Lidka, co porabiasz?”Odpowiedź przyszła niemal natychmiast.„Leżę sobie i oglądam TV. A czemu pytasz?”„Jestem sam. Może zejdziesz? Pooglądamy coś razem?”„Chętnie. Daj mi pół godziny. Mam nadzieję, że nie tylko TV będziemy oglądać.”„No pewnie, że nie tylko. Czekam.”
    Wstałem, wziąłem szybki prysznic. Założyłem tylko koszulkę i bokserki, położyłem się z powrotem i czekałem. Nie musiałem długo. Po kilku minutach zadzwonił dzwonek.
    Lidka stała w drzwiach w kolorowej, zwiewnej sukience. Uśmiechnęła się, a na przywitanie pocałowała mnie lekko w usta. Weszła do środka, a ja zamknąłem drzwi.
    W dużym pokoju usiadła przy stole. Wyjęła z kieszeni sukienki małą buteleczkę i postawiła ją przed sobą.„Napijemy się czegoś?” – zapytałem, patrząc na nią z ciekawością.„Coś mocniejszego. Wódeczki. Muszę się rozluźnić” – odparła z figlarnym uśmiechem.
    Przyniosłem butelkę, kieliszki, colę. Na jej prośbę wypiliśmy po trzy. Potem wyszliśmy na balkona zapalić papierosa. Powietrze było chłodne, a między nami – napięcie, które rosło z każdą chwilą.
    Gdy wróciliśmy do pokoju, Lidka wzięła do ręki tajemniczą buteleczkę.„Wiesz, co to?” – spytała.Potrząsnąłem głową.„To olejek nawilżający” – powiedziała, patrząc mi prosto w oczy. „Chcę dziś poczuć cię… tam. Nigdy nie próbowałam.”
    Słowa sparaliżowały mnie na moment, a potem ogarnęła mnie fala podniecenia. Wziąłem ją za rękę i poprowadziłem do sypialni.
    Stanęliśmy obok łóżka. Pocałunek był początkiem – nieśmiały, badawczy, potem coraz głębszy, namiętniejszy. Jej dłonie ściągnęły moją koszulkę. Moje ręce wędrowały pod jej sukienkę, gładząc jej plecy, pośladki, dotykając przez materiał majtek miejsca, które było już wilgotne.
    Sukienka opadła na podłogę. Stanik odpiąłem jednym ruchem. Jej majtki zsunęły się bez oporu. Staliśmy przed sobą całkowicie nadzy, oddychając szybko, w świetle lampy.
    „Wyruchaj mnie” – szepnęła. „Zerżnij mi dupę.”
    Podeszliśmy do okna. Oparła się o parapet, wypinając swój kształtny tyłek. Wziąłem buteleczkę z olejkiem. Na mój palec wycisnąłem odrobinę żelu i zacząłem delikatnie nawilżać jej drugi otwór, najpierw na zewnątrz, potem powoli, centymetr po centymetrze, wprowadzając palec do środka. Wzdrygnęła się, wydając cichy jęk.
    Nie wytrzymałem. Skierowałem swojego penisa do jej wilgotnej, gotowej pochwy i wszedłem od tyłu, cały czas delikatnie poruszając palcem w jej odbycie. Ruchy były powolne, pełne skupienia. Jej ciało odpowiadało mi, wtulając się we mnie. Jęki, które wydobywały się z jej ust, były stłumione, ale pełne rozkoszy.
    Po chwili wycofałem się. Wziąłem penisa w dłoń, nałożyłem więcej olejku i skierowałem go teraz do jej drugiej, ciasnej dziurki. Oparła czoło o szybę, a jej oddech stał się szybszy.
    „Powoli…” – wyszeptała.
    Przyłożyłem czubek do wejścia, czując opór. Nacisnąłem delikatnie, pozwalając, by jej ciało przyzwyczaiło się do nowego uczucia. Było ciasno, gorąco, intymnie. Zatrzymałem się, czekając na jej sygnał.
    „Dalej” – jęknęła, a w jej głosie brzmiała zarówno niepewność, jak i niepohamowana ciekawość.
    I tak, powoli, zatraciliśmy się w tej nowej dla nas obojga bliskości, gdzie każdy ruch był odkrywaniem, a każdy oddech – obietnicą. Za oknem zapadała noc, a w pokoju rozbrzmiewał tylko odgłos naszego wspólnego, nieśpiesznym rytmie.

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Michal Nowak
  • Kolega z gimnazjum

    Gimnazjum skończyłem kilkanaście lat temu. W klasie miałem kilku kolegów, którzy byli całkiem atrakcyjni. Nie raz podglądałem jak się przebierają w szatni. Kilka razy szczęście mi sprzyjało i zobaczyłem, co nie, co. To trochę tyłeczka, to jajo wyskoczyło z majtek lub kutas zwisał przez luźne bokserki. Wiele razy fantazjowałem o nich. Po tych kilkunastu latach od skończenia gimnazjum nie widziałem ich w ogóle na mieście. Pewnego dnia z nudów wszedłem na czat. Napisało kilku, ale jeden z nich był hetero i chciał spróbować z innym facetem. Pisało nam się bardzo dobrze, na luzie. Zależało mu na dyskrecji, więc umówiliśmy się w neutralnym miejscu w parku. Zjawiłem się w umówionym miejscu na czas, jego jeszcze nie było. Gdy pojawił się 10 minut później byłem w szoku. On w jeszcze większym. Zapytałem zmieszany: – Dyskretny hetero? – To ty? Nie spodziewałem się Ciebie – Ja Ciebie też. Nie podejrzewałem Cię nigdy żebyś chciał coś z kolesiem – I co teraz? Trochę się cykam – Słuchaj. Znamy się, więc obiecuję, dochowam dyskrecji. A prawdę mówiąc, zawsze mi się podobałeś – Na pewno będzie ok? Wprowadzisz mnie w ten świat? – Pewnie. Chodź, pojedziemy do mnie Poszliśmy do mojego mieszkania, postawiłem piwka na stół i zaczęliśmy gadać o dawnych czasach. Gdy był już rozluźniony zacząłem się przybliżać. On trochę się spiął, ale zapewniłem, że nie musi się bać. Może się poddać i ja go poprowadzę. Zacząłem go delikatnie macać, odwzajemnił to. Później poszło już gładko: przytulanie i całowanie. Zacząłem się rozbierać. On zapytał czy mogę jego też rozebrać. Nie musiał powtarzać dwa razy, zabrałem się do roboty. Gdy byliśmy w samych slipach od razu w mojej głowie pojawiły się obrazy z dawnych lat, gdy na niego zerkałem, gdy się przebierał. Później on ośmielony zaczął zdejmować moje majtki a następnie swoje. Gdy już chwilę przytulaliśmy się nago zacząłem schodzić niżej do jego sporego kutasa. Smakował idealnie, wchodził w moje usta jak idealnie dopasowany klucz. Po kilku minutach ssania on zszedł na dół i zajął się moim kutasem, później odwrócił mnie i zaczął lizać dziurkę. Zszokował mnie i chciałem się już dobrać do jego rowka. Gdy to zrobiłem on poprosił żebym w niego wszedł. Zrobiłem, co chciał. Wszedłem gładko jakby pragnął pochłonąć kutasa. Ruchałem go coraz mocniej i szybciej aż jego jęki doprowadziły mnie do finiszu. Leżeliśmy chwilę wtuleni i zapytałem, czy teraz zatopi się we mnie. Nie minęło 10 sekund a już był za mną i wkładał kutasa. Od razu zaczął ostro, bo tak się umówiliśmy, gdy pisaliśmy wcześniej. Po 10 minutach ostrego rżnięcia zalał mnie i leżeliśmy tak dobre pół godziny. Po tym wszystkim spotykaliśmy się, co jakiś czas i robiliśmy sobie dobrze.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Kamil Górny
  • Nie-zwykla Rodzina cz 164. – Starsza siostra kumpla

    Siedziałem na kanapie w salonie u Dylana, udając, że oglądam jakiś film. Razem ze mną był Dylan i jego siostra. Nie mogłem oderwać wzroku od Danielle. Była starszą siostrą Dylana, która przyjechała na jakiś czas. Była starsza ode mnie o kilka lat. Miała idealne ciało, które zawsze mnie kręciło. Od dawna, kiedy pierwszy raz ją zobaczyłem, fantazjowałem o niej. Szczególnie o jej cyckach. Wielkich, jędrnych, zawsze wystających kusząco spod bluzek. Zadzwonił jej telefon i odeszła na chwilę od nas. Szeptem mówiłem do Dylana.

    – Stary, twoja siostra to taka laska teraz. Lepsza niż kiedyś.

    – Hej przestań. To moja siostra.

    – Mówię tylko.

    – Aha. Żeby nie wpadł ci do głowy pomysł, aby ją przelecieć.

    – Nie no skąd stary…

    Mówiłem, choć w głowie miałem różne myśli. Danielle zawsze mi się podobała. Często zajmowała się mną i Dylanem jak wpadałem do niego. Kiedyś, gdy byłem mały, podglądałem ją jak była w łazience. Widziałem jej jędrne nagie ciało. Długie brązowe włosy. Krztałtny tyłek, duże piersi. Wtedy pamiętam przyłapała mnie na tym, lecz zamiast nakrzyczeć, tylko się uśmiechnęła. Ja spanikowany uciekłem.

    – Trochę się nie widzieliśmy Alan. Wyrosłeś.

    – Dzięki. Ciebie też miło widzieć.

    Rozmawialiśmy trochę o nas. O studiach, o jej pracy, o tym, co się działo.

    – Fajnie, że studiujesz razem ze swoją siostrą. Przynajmniej nie jesteś sam.

    – Tak. Racja…

    – Dobrze, to może ja pójdę po coś do jedzenia. – powiedział Dylan, po czym wyszedł do kuchni zostawiając nas samych.

    Trudno mi było nie patrzeć na jej piersi i tyłek. Ale była z niej laska. Teraz, w tej obcisłej koszulce, jej piersi wyglądały jeszcze lepiej. Sutki rysowały się pod materiałem, jakby prowokowały mnie celowo.
    Danielle zauważyła mój wzrok i uśmiechnęła się figlarnie.

    – Co tam, Alan? Znowu gapisz mi się na cycki? – zapytała cicho, podchodząc bliżej.

    Serce mi waliło jak młotem. Dylan był w kuchni, ale to nie miało znaczenia. Od dawna podobała mi się jego siostra.

    – Ja….nie…

    – Daj spokój. Wiem, że ci się od dawna podobały. No przyznaj.

    – To prawda. – mruknąłem, a ona usiadła obok mnie, jej udo otarło się o moje.

    Zanim się obejrzałem, jej dłoń spoczęła na moim kolanie, powoli przesuwając się w górę.

    – Dylan zaraz wróci. – wyszeptała, ale jej oczy mówiły, co innego.

    Pochyliłem się i pocałowałem ją, mocno, namiętnie. Jej usta były miękkie, język wśliznął się do mojej buzi, a ja złapałem ją za cycki. Były ciężkie, pełne, idealnie mieściły się w moich dłoniach. Ścisnąłem je przez koszulkę, czując, jak sutki twardnieją pod palcami.

    – Kurwa, Danielle, zawsze o tym marzyłem. – jęknąłem między pocałunkami.

    Odepchnęła mnie lekko i zerwała koszulkę, odsłaniając te cuda. Żadnego stanika. Tylko gołe, blade piersi z różowymi sutkami sterczącymi dumnie. Pochyliłem się i wziąłem jeden do ust, ssąc mocno, gryząc delikatnie. Drugą ręką ugniatałem drugiego, palcami szczypiąc sutek, aż westchnęła głośno.

    – Ohhhh…

    Moja pała już stała na baczność w spodniach, pulsując z pożądania.
    Usłyszałem kroki Dylana, ale Danielle tylko się roześmiała cicho.

    – Idzie? To tym lepiej, niech zobaczy, jak jego kumpel rżnie siostrę.

    Pociągnęła mnie za rękę do swojego pokoju na górze, zamykając drzwi na klucz. Rzuciła się na łóżko, rozkładając nogi. Zdjąłem spodnie, mój kutas wyskoczył na wolność, twardy i gotowy. Ona oblizała wargi, jej oczy błyszczały.

    Klęknąłem między jej udami, ale najpierw wróciłem do tych cycków. Pocałowałem je, lizałem po całej powierzchni, gryząc sutki, aż zaczerwieniły się od moich zębów. Danielle jęczała, jej ręce wplatały się w moje włosy, przyciskając moją twarz do piersi.

    – Ssij je…

    Posłuchałem, ssąc na przemian. Jej cipka była już mokra, czułem zapach podniecenia unoszący się w powietrzu.

    W końcu nie wytrzymałem. Złapałem za kutasa i wsunąłem go w jej wilgotną szparkę jednym pchnięciem. Była ciasna, gorąca, owijała się wokół mnie. Zacząłem ją pieprzyć, mocno, rytmicznie, a moje ręce nie opuszczały jej cycków. Ugniatałem je, ściskałem, patrząc, jak falują przy każdym moim ruchu.

    – Twoje cycki są idealne. – warczałem, przyspieszając tempo.

    Ona wiła się pode mną, paznokciami drapiąc moje plecy. Jej piersi podskakiwały, sutki ocierały się o moją klatkę, co tylko mnie nakręcało.

    – Ooooogghhh…aaagggghhh…

    Zmieniłem pozycję. Postawiłem ją na czworaka, wchodząc od tyłu. Złapałem za te ciężkie piersi, a ona krzyczała z rozkoszy. Mój kutas walił w jej cipkę, klepiąc po tyłku, aż skóra poczerwieniała.

    Czułem, jak się zbliżam. Przyspieszyłem, ściskając jej cycki tak mocno, że zostawiłem ślady. W końcu eksplodowałem, wypełniając ją gorącym nasieniem. Danielle doszła zaraz po mnie, jej ciało drżało, cipka ściskała mojego kutasa, wysysając każdą kroplę.

    Leżeliśmy zdyszani, a ja wciąż głaskałem jej piersi, nie mogąc się nasycić.

    – Uhhh…Alan…nieźle zmężniałeś przez ten czas. Warto było czekać na tego fiuta.

    – Ja od dawna chciałem dobrać się do ciebie i twoich cycków.

    – Mam nadzieję, że jeszcze wpadniesz. Trochę tu jeszcze będę.

    – Z chęcią.

    – Dobrze, chodźmy. Zanim Dylan coś zobaczy.

    Ubraliśmy się i wróciliśmy z powrotem na kanapę. Po chwili dołączył do nas Dylan. Nawet nic nie zauważył. Ciekawe co by powiedział gdyby wiedział że kumpel ruchał mu siostrę.

    C.D.N

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Mr. Morris
  • Opetany

    Miałem narzeczoną, w wieku 29 lat czułem, że jesteśmy umiarkowanie szczęśliwi, ale wszystko szło utartą, standardową ścieżką. Na 30 urodziny miał być ślub, na jej 27 pierwszy potomek. Wszystko zmieniło się, gdy wyszła na jaw prawda, Kinga zdradziła mnie na panieńskim swojej koleżanki. Co gorsza, nie żałowała nie było jej wstyd. Oczekiwała, że jej wybaczę, myślała, że wszystko jej wybaczę, bo jestem w niej zakochany. Prawda ją przeraziła – spakowałem jej rzeczy i wystawiłem za drzwi. Po kilku godzinach płaczu zabrała walizki i pojechała do rodziców, 300km od miejsca gdzie mieszkaliśmy. Mieszkanie było moje, a ja… Poczułem ogromną ulgę.

     

    Już tydzień później skorzystałem z wolnego weekendu, odwiedziłem barbera, zawsze lubiłem ten mały rytuał. Ubrałem najlepsze ciuchy i ruszyłem w miasto.

    Impreza trwała w najlepsze, razem z kumplami piliśmy i bawiliśmy się jak wtedy, gdy mieliśmy po 20 lat, różnica była taka, że teraz mieliśmy więcej kasy i mniej energii.

    Około 2 w nocy ekipa się wykruszyła. Zostałem sam z nowo poznanym kumplem mojego kumpla i jego laska. Zaproponowali żeby pójść do nich na mały afterek. Zgodziłem się.

    Upojony alkoholem w stopniu znacznym, nie widziałem w tym nic złego. Na miejscu okazało się, że mieszkają w dużym, przestronnym apartamencie praktycznie w centrum. Gdy weszliśmy byłem pod wrażeniem. Poszedłem do dużej otwartej na salon kuchni, rozsiadłem się. Anita włączyła muzykę i zaczęła się do jej rytmu kołysać, kumpel spojrzał na mnie i na nią i w jego wzorku było coś, czego wcześniej nie widziałem.

    Anita, mamy gościa, powiedział. A Anita podeszła do niego na swoich wysokich szpilkach, dziwnie dużych, obejrzała się na mnie i powiedziała, że na pewno nie będę miał nic przeciwko. Alkohol szumiał mocno, wypiłem znacznie za dużo. Pokiwałem głową – wszystko okey, rzuciłem i patrzyłem na nich z pijackim zaciekawieniem. Wtedy Anita popchnęła kumpla – chyba Kubę, na fotel, szybkimi ruchami zdjęła z niego spodnie i bokserki, widziałem przez sekundę jego kutasa, który już zaczynał się podnosić, po tej sekundzie zniknął w jej ustach, poczułem, że mój kutas również się napręża. Anita po kilku sekundach ssała już w pełni stojącego, naprawdę sporego kutasa. Wtedy wstała i ruszyła w moją stronę, Kuba zdjął ubrania i poszedł za nią, podeszła i bez słowa zaczęła zdejmować moje spodnie, pozwoliłem jej a już chwilę później miałem swojego kutasa gdzieś w okolicach jej migdałków. Poczułem, że to najlepszy lodzik w życiu. Kuba podciągnął jej małą czarną w górę i zsunął koronkowe czarne stringi, zaczął się pchać kutasem jak się okazało prosto w jej tyłek. Po chwili zapinał ją ostro i doszedł w środku. Ja byłem coraz bliższy dojścia, ale wtedy Kuba usiadł na fotelu zapalił papierosa a Anita wyprostowała się obróciła do mnie tyłem i nim zdążyłem zareagować mój kutas gładko wsunął się w jej tyłek, nasmarowany spermą i rozciągnięty przez kutasa Kuby. Doszedłem w dziesięć ruchów jej bioder. Trochę otrzeźwiałem.

    No panowie, zadowoleni? Zapytała, i znowu spojrzeli oboje na mnie, dość dziwnym wzrokiem. Oh taak powiedziałem z kutasem jeszcze mokrym.

    No to może teraz pora zadowolić mnie? Zapytała patrząc prosto na mnie. Pomyślałem, że ma ochotę na minete a ja uznałem, że czemu nie. Chwyciła mnie za rękę i pociągnęła na kanapę, usiadłem a ona stanęła na kanapie na wprost mnie i bez chwili wschania zdjęła majteczki. Tuż przed moją twarzą pojawił się zagięty w dół dość gruby penis z luźnym długim napletkiem okrywającym główkę. Nigdy wcześniej nie widziałem kutasa z tej odległości. Nim zdążyłem się zastanowić, co się dzieje Anita a jak się okazało Antek chwyciła swojego kutasa w dłoń w drugą złapała moją głowę, zbliżał się a ja otworzyłem usta. Wszedł do połowy i poczułem jak zsunął się napletek i na moim języku było sporo precumu. W głowie mi szumiało serce biło jak szalone a Anita zaczynała ruchać moje usta tak jak przed chwilą ja ruchałem jej tyłek. Doszła wciskając kutasa tak głęboko, że się zaksztusiłem, zalewając mnie spermą. Stękając przez chwilę stała w brzuchu, po czym zeszła. Otępiały i podniecony na maksa chciałem się podnieść, ale Kuba już stał przede mną ze swoim kutasem, nie wiele myśląc zacząłem go ssać. Starałem się najlepiej jak mogłem czułem się jak w orgazmicznym raju, w końcu Kuba też doszedł. Po wszystkim każdy zasnął praktycznie tam gdzie był.

    Rano obudziłem się przed nimi i pozbierałem swoje rzeczy i wyszedłem. Całą resztę weekendu biłem się z myślami i zastanawiałem się, co się wydarzyło, widziałem tylko tyle, że chcę to powtórzyć.

    Przez cały tydzień siedziałem na portalach dla dorosłych i udało umówić mi się na weekend z jednym chłopakiem. Ja 30+ on 19lat. Spotkaliśmy się u mnie, nie było, o czym rozmawiać, odkryłem, że od rozmowy wolę obciągać kutasa, jego był gorący i bardzo naprężony od samego początku, wziąłem go w usta, ale cała zabawa trwała nie więcej jak 10 minut, gdy spuścił się jęcząc dość mocno. Nie chciał mojego kutasa obciągać, ale od razu wziął go w tyłek, czułem jak ciasny i gorący jest w środku, tak różny od dość luźnej cipki. Sprawił, że spuściłem się jeszcze szybciej niż on.

    Gdy wyszedł byłem nadal napalony, nie miałem żadnego innego umówionego chłopaka na wieczór, więc postanowiłem, że pójdę na miasto i poszukam tam szczęścia.

    Ok 22 trafiłem do pubu, który miał renomę dość wiadomych lotów, 30 minut później połykałem pierwszy spust tego wieczoru, tuż za klubem w bramie. Był to facet po 40 miał żylastego kutasa, ale był bardzo niecierpliwy, nie mogłem się nacieszyć nim, bo od razu ostro zaczął posuwać moje usta, gdy tylko doszedł poczułem bardzo intensywny smak, gorszy niż poprzednio, ale on chwycił moją głowę i trzymając kutasa nadal w moich ustach powtarzał bym połknął. Tak zrobiłem. Gdy tylko to poczuł wyjął go szybko zapiął spodnie i odszedł zostawiając mnie dławiącego się z otartymi kolanami. Przed 24 poznałem na oko 30 letniego obcokrajowca, który zapytał wprost łamanym polskim czy mu obciągnę. Zgodziłem się, poprowadził mnie do innego ukrytego w przejściu między kamienicami pubu. Weszliśmy, za barem były łazienki, wszedłem do kabiny i usiadłem na toalecie, wyjął swojego kutasa, był długi i miękki, otworzyłem usta i zacząłem wkładać go jak najdalej mogłem. Czułem jak zaczyna się naprężać, gdy byłem już w trakcie kątem oka zauważyłem, że z jednej strony kabiny jest dziura, przez którą ktoś na nas patrzy. Wtedy obcokrajowiec zaczął dochodzić i tak jak poprzednicy chwycił moją głowę i przycisnął spuszczając się obficie. Spojrzał z góry i powiedział – to coś dla Ciebie, kutasy i wskazał na ściankę. Wystawał z niej kolejny, gruby krótki kutas, który lekko pulsował. Gdy tylko wyszedł ja nachyliłem się i zacząłem ssać kolejny raz, usta bolały gardło było opuchnięte, ale tym razem miałem pełna kontrolę. Smakowałem tego kutasa przez dobre dwadzieścia minut nim spuścił się stukając w ściankę tuż przed.

    Opadłem na wc spełniony jak nigdy wcześniej, zacząłem się zbierać by wyjść, gdy w dziurze pojawił się kolejny, inny kutas. Ten był wyjątkowy. Miał bardzo wąska główkę, coraz szerszy środek i znowu wąska nasadę. Zacząłem go masować ręką, po chwili już był w moim gardle gdy poczułem że się cofa. Spojrzałem przez dziurę i facet obok podawał mi lubrykant do anala. Nigdy tego nie robiłem, ale uznałem, że jestem gotowy na wszystko. Zdjąłem spodnie i bokserki. Nasmarowałem kutasa i swoje jak się okazało ciasne wejście i obróciłem się tyłem. Nakierowałem tyłek wprost na twardego stojącego kutass. Serce waliło mi jak młotem. Poczułem, że główka śliska i gorąca spiera się na moim ciasnym zwieraczu. Starałem się rozluźnić, wsunął się kilak milimetrów potem jeszcze trochę aż poczułem rozciąganie dość mocno, lekko pchnął i poczułem, że wsunęła się cała główka, uczucie było nieporównywalne z niczym innym. Był gorący twardy i miękki jednocześnie. Mój kutas był w pół wzwodu i kapała z niego ogromna ilość śluzu. Po chwili naparłem na kimutasa i poczułem jak przez chwilę z lekkim oporem wchodzi głębiej, by, gdy minął najszerszy puntk wskoczył do końca. Wydałem zaduszny okrzyk a facet za ścianą jęknął przeciągle. Po chwili w bezruchu poczułem jak zaczyna się we mnie poruszać. Lekko się uniosłem i wtedy trafił w moja prostatę, z kutasa popłynęło mnóstwo śluzu a facet zaczął coraz mocniej wiercić się w moim tyłku, minęła może minuta, gdy zaczął posuwać mój przystawiony do ściany tyłek. Czułem jak jego kutas rozciąga i ponownie pozwala się zacieśnić mojemu zwieraczowi, był gorący czułem, że zaraz dojdę, gdy wreszcie on przyspieszył i w momencie szczytowania stwardniał jeszcze bardziej, chwyciłem swojego kutasa i po jednym ruchu doszedłem spuszczając dosłownie tygodniowy zapas spermy. Gdy poczuł, że mój tyłek zaciska się w spazmach wykonał jeszcze kilka ruchów i wyszedł.

     Po tej akcji miałem dość, wróciłem do mieszkania.

    Od tamtej pory minęło już 6 miesięcy, w tym czasie obciąganie stało się moim nałogiem, codziennie spędzam cały wolny czas na jeżdżeniu po mieście i spotykaniu się z umówionymi kutasami. Często w weekend odwiedzam tamten pub i mam stałych gości, poznaję ich po kutasach, które mnie opętały.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Tom7
  • Nowy Etap

    Zawsze myślałem, że największy ból to ten, który zostawia po sobie śmierć. Kiedy Magda odeszła, zostawiając mnie z sześcioletnim synkiem, wydawało mi się, że już nic gorszego nie może się wydarzyć. Życie skurczyło się do dwóch punktów: praca i syn. Weekendy spędzaliśmy u teściowej, która była naszym kotwiczeniem w tej nowej, okrutnie cichej rzeczywistości. Pewnej soboty, jak zwykle, pojechałem po niego po południu. Drzwi otworzyła teściowa z tajemniczym uśmiechem.

    – Jest w swoim pokoju – powiedziała, mrugając. – Ma dla ciebie niespodziankę.

    Wszedłem do małego pokoju, który kiedyś należał do Magdy. I zamarłem.

    Przed lustrem stała… dziewczynka. W sukience z czarnego tiulu i szyfonu, sięgającej do połowy łydek. Sukienka była misternie uszyta, z falbankami i drobnymi cekinami. Na nogach – czarne, cieniutkie pończochy ze szwem z tyłu, które idealnie opinały smukłe łydki. Włosy, zwykle krótko przycięte, były teraz gładko zaczesane.

    – Tato? – usłyszałem znajomy głosik.

    Mój syn. Ale nie mój syn. Patrzył na mnie ogromnymi, niebieskimi oczami, w których malowała się niepewność i… nadzieja.

    – Co… – zacząłem, ale głos uwiązł mi w gardle.

    Teściowa weszła za mną, kładąc mi rękę na ramieniu. Chcieliście mieć córkę … teraz masz i córkę i syna.

    – W zeszłym tygodniu szyłam taką sukienkę dla córki koleżanki – wyjaśniła cicho. – mały był przy przymiarce. Poten na nim przepinałam i dokonywałam przeróbek. Tak mu się spodobało, że nie chciał jej zdjąć. A kiedy przyszła mała właścicielka w takich właśnie pończochach… no, sam rozumiesz.

    Syn podszedł powoli, niepewnie. Sukienka szeleściła przy każdym ruchu. Dotarł do mnie i wdrapał się na kolana, tak jak robił to zawsze, ale teraz ten gest był inny – delikatniejszy, pełen nowej świadomości ciała.

    – Podoba ci się, tato? – spytał, owijając mi ręce wokół szyi. Jego zapach zmienił się – czułem nutę perfum teściowej, zmieszaną z tym dziecięcym, znanym mi aromatem.

    – Jesteś… piękny – wyszeptałem, i to było jedyne prawdziwe słowo, jakie przychodziło mi do głowy.

    – Tato – szepnął mi do ucha, a jego oddech był ciepły na mojej skroni. – Kup mi, proszę, takie buciki. Jak miała ta dziewczynka. Czarne, lakierowane. Proszę…

    Przytuliłem go mocniej. Przez materiał sukienki czułem ciepło jego małego ciała. A pod palcami, gdy nieświadomie gładziłem jego nogę, wyczuwałem jedwabistą strukturę pończochy. Nagle, nieoczekiwanie, przebiegł we mnie dreszcz. Nie był to dreszcz obrzydzenia czy gniewu. Było to coś zupełnie innego – mieszanina zdumienia, czułości i jakiegoś dziwnego, nieznanego dotąd wzruszenia. To było jego dziecko, ale w tej chwili było też kimś zupełnie nowym. Kimś, kto odkrywał siebie.

    Teściowa obserwowała nas z progu.

    – Nie zniechęcaj go – powiedziała łagodnie. – Nie masz w domu kobiety, a on… on się w tym tak pięknie realizuje. To takie niewinne. Pozwól mu na te przebieranki. Spójrz, jak jest szczęśliwy.

    Syn odsunął się nieco, by spojrzeć mi w twarz. Jego oczy błyszczały.

    – Mogę ją zatrzymać? Babcia mówi, że uszyje mi drugą. W różowym.

    Uśmiechnąłem się. W tym uśmiechu było wszystko: ból po Magdzie, strach o przyszłość, ale też bezwarunkowa miłość.

    – Możesz zatrzymać – powiedziałem, głaszcząc go po policzku. – I kupimy ci te buciki. Wykonał mały, radosny podskok, a sukienka zafalowała wokół niego jak skrzydła. W tej chwili zrozumiałem, że moim zadaniem nie jest kształtowanie go na obraz tego, co uważam za „normalne”. Moim zadaniem jest chronić to światło, które w nim zapłonęło – nawet, jeśli świeci w kolorach, których sam nie do końca rozumiem. Wziąłem go na ręce – tę lekką, tiulową istotę, która była moim synem – i poniosłem do samochodu. A on wtulił się we mnie, szepcząc:

    – Dziękuję, tato. Jestem twoją księżniczką. Gdy zapinałem pas na siedzeniu w aucie, zauważyłem, że syn ma na sobie pas do pończoch. Spojrzał na mnie z dumą i powiedział:

    – Babcia mi uszyła, żeby pończochy się trzymały i nie opadały… Teraz jestem jak prawdziwa kobieta… prawda?

    I wiedziałem, że tak właśnie jest. Moja księżniczka. Mój syn. Moje całe światło w tym mroku, który po sobie zostawiła śmierć. Mój sześcioletni synek od dłuższego czasu wykazywał niezwykłe zainteresowanie czarnymi, stylonowymi pończochami swojej mamy. Jego zamiłowanie do tego materiału, sposób, w którym delikatnie głaskał ich gładką powierzchnię, budziło we mnie niepokój. Czy to już fetyszyzm w tak młodym wieku? Ale jednocześnie… przyznaję się przed sobą w ciszy… i mnie to podobało. Widok tych cienkich, połyskujących nitek pobudzał moje zmysły, przywoływał dawne, zapomniane fascynacje. To było dziwne i zawstydzające. Pewnego popołudnia, gdy wróciłem z pracy syn podszedł do mnie z poważną miną, trzymając w dłoni jedną z par porzuconych pończoch.

    – Tato… – zaczął nieśmiało. – Czy poszukasz pasa do pończoch mamy? Chciałbym… chciałbym nosić te pończochy mamy. Proszę.

    Jego prośba była tak szczera i dziecięco nalegająca, że serce mi zmiękło. W jego oczach nie było niczego niezdrowego, tylko czysta ciekawość i zachwyt nad „śliskością”.

    – Dobrze, – odparłem, głaszcząc go po głowie. – Ale tylko nosisz to w domu. To nasz mały sekret, dobrze?

    Rozpromienił się jak słoneczko.

    Problem w tym, że nie miałem pojęcia, gdzie szukać. Żona dawno przestała używać pasów, a jej pończochy lądowały w różnych zakamarkach szafy. Po krótkim, bezowocnym przeszukiwaniu jej półek, zwróciłem się do syna.

    – Słuchaj, może ty też poszukaj? Jesteś mniejszy, zajrzysz w miejsca, do których ja nie sięgnę.

    potraktował to zadanie z niesamowitą powagą, jak najważniejszą misję w życiu. Zniknął w garderobie, a dobiegający stamtąd szelest i pomruki zadowolenia świadczyły o jego pełnym zaangażowaniu.

    Nie minęło dwadzieścia minut, gdy wybiegł do salonu, triumfalnie wymachując przedmiotami w obu rękach.

    – Znalazłem! – ogłosił donośnym głosem. – Znalazłem nawet trzy pasy! I dwa worki pończoch!

    W jego małych rączkach skutecznie zwisały trzy różne, nieco zakurzone pasy do pończoch oraz dwie siateczkowe torby wypełnione czarnym, stylonowym jedwabiem.

    Patrzył na mnie błagalnie, przytulając znalezisko do piersi.

    – Czy… czy mogą teraz być moje? – zapytał, a jego głos drżał od emocji. – Proszę, tato. Będę o nie dbał. Mama przecież nie żyje… szkoda to wyrzucić…

    Nalegał, a w jego oczach widziałem coś więcej niż kaprys. Widziałem autentyczne, głębokie pragnienie posiadania tego konkretnego przedmiotu, który z jakiegoś powodu stał się dla niego źródłem komfortu i fascynacji.

    Stanąłem przed dylematem. Z jednej strony – społeczne tabu, obawa przed stygmatyzacją. Z drugiej – szczęście mojego dziecka i niewinna, choć nietypowa, potrzeba. Wziąłem głęboki oddech.

    – W porządku – powiedziałem cicho. – Niech będą twoje. Ale pamiętasz naszą umowę?

    – Tylko w domu! – powtórzył radośnie, a jego twarz rozjaśnił najszczerszy uśmiech, jaki widziałem od tygodni.

    W tej chwili zrozumiałem, że nie chodziło o fetyszyzm. Chodziło o tajemnicę, którą dzieliliśmy tylko my dwaj. O akceptację. O pozwolenie mu na bycie sobą, nawet, jeśli „sobie” w wieku sześciu lat oznaczało zamiłowanie do gładkiego, czarnego stylonu.

    Obserwowałem, jak z pietyzmem układa swoje skarby w pudełku pod łóżkiem. Był skupiony i przejęty. I choć moje własne, pobudzone zmysły wciąż szeptały o dziwności tej sytuacji, to widok jego absolutnej, dziecięcej radości uciszył wszelkie wątpliwości.

    Wieczorem, gdy dom opadł w ciszy, przyniósł pudełko do salonu. Otworzył je z namaszczeniem.

    – Tato – szepnął, stał przede mną, drobną stopę oparł o moje kolano. W dłoniach trzymał zwiniętą, czarną jak noc pończochę. Jego oczy, szeroko otwarte, pytały bez słów. W moich uszach dudniła cisza, przerywana tylko szelestem materiału i własnym, głośnym biciem serca. Czy pomożesz mi się w to ubrać, tato? ”Głosik był cienki, pełny ufności, która rozsadzała wszystkie moje dorosłe, skomplikowane konstrukcje. Oniemiałem. Słowa utknęły mi w gardle, przywalone ciężarem wspomnień, które teraz wracały z podwójną siłą. Zapach pudru, szelest jedwabiu, ciepło drugiego ciała… To nie były tylko jego fantazje. To były moje demony, moje tęsknoty, uśpione na dnie szuflady razem z porzuconymi pasami… Tato?” – powtórzył, niepewny mojego milczenia.

    Ocknąłem się. W jego spojrzeniu nie było cienia mojego zakłopotania. Była tylko czysta, techniczna ciekawość: jak to działa? Jak ten śliski materiał ma opleść nogę?

     Dobrze” – wydusiłem wreszcie, a głos zabrzmiał obco. – „Połóż stopę tutaj. Zawsze zaczyna się od palców.”

    Pochyliłem się. Moje dłonie, duże i niezdarne w porównaniu z jego kończynami, delikatnie chwyciły brzeg pończochy. Dotyk stylonu, gładkiego i chłodnego, przesłał dreszcz wzdłuż kręgosłupa. To było jak dotknięcie przeszłości. obserwował z zapartym tchem, gdy z moją pomocą naciągał materiał na piętę, kostkę, łydkę. Jego koncentracja była absolutna.„Czy dobrze robię?” – spytał, gdy pończocha sięgała już kolana.„Idealnie” – szepnąłem. – „Teraz musisz ją wygładzić. Żeby nie było fałdek.”

    Jego małe paluszki, nieporadnie naśladujące moje ruchy, gładziły stylon. Obserwowałem to z mieszaniną fascynacji i przerażenia. Gdzie kończyła się jego niewinna eksploracja, a zaczynało moje własne, stłumione pobudzenie? Linia była mglista, topniała pod dotykiem jego ufności.

    „A teraz pas” – powiedział, podając mi najmniejszy ze znalezionych pasów. Był to stary, elastyczny model. Dla niego był jak szeroki pas baletnicy. podaj mi ten który uszyła dla Ciebie babcia … te po Mamie babcia przerobi dla Ciebie

    Pomogłem mu go zapiąć. Haftki były dla jego małych rączek zbyt skomplikowane. Usiadł na moich kolanach, a ja, instruując cichym głosem, pokazywałem, jak zaczepia się żabki na elastycznej manszecie pończoch.„Najpierw z przodu, potem z boku. Delikatnie, żeby nie poleciały oczka.”

    Wykonywał polecenia z namysłem małego inżyniera. Kiedy druga pończocha została przypięta, odsunął się o krok, by spojrzeć na swoje odbicie w ciemnej szybie kuchennej szafki. Jego twarz rozpromieniła się w niemym zachwycie. Stał wyprostowany, dotykając ud, jakby sprawdzając rzeczywistość tego uczucia.

    I wtedy, nie myśląc, sięgnąłem. Moja dłoń spoczęła na jego łydce, owiniętej w czarny, połyskujący jedwab. Głaskałem ją powoli, od kostki do kolana. Materiał był gładki jak lodowa tafla, a pod nim wyczuwałem ciepło i żywą, dziecięcą witalność.

    „Jest śliska” – stwierdził Kacper z powagą, patrząc na moją dłoń.

    „Tak” – przytaknąłem, a głos mi się załamał. – „Bardzo śliska.”

    To nie był już tylko jego widok. To był nasz widok. Nasza wspólna, ukradkowa chwila, zawieszona gdzieś między żałobą a odkryciem, między stratą a nową, kruchą formą bliskości. Moje podniecenie, choć wciąż obecne, jako mroczny, ciepły nurt pod powierzchnią, zmieszało się z czymś potężniejszym: z bezwarunkową akceptacją. Z miłością, która była gotowa przyjąć nawet najdziwniejsze fragmenty jego dopiero kształtującej się osobowości. Nie głaskałem już pończochy na nogach syna. Głaskałem jego odwagę, by prosić. Jego zaufanie, by mi to pokazać. I w tym dotyku, w tym pięknym, zawstydzająco intymnym geście, moje wspomnienia przestały być demonami. Stały się mostem. Mostem, po którym szedł mój sześcioletni syn, prowadzony za rękę, ku swojej własnej, nieznanej jeszcze tożsamości. A ja, trzymając go za tę rękę, uczyłem się na nowo, czym jest ojcostwo. Było to pozwolenie, by tajemnica, która nas połączyła, była ważniejsza niż wszystkie niewypowiedziane myśli i marzenia.

     

    Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

    Jan Kowalski