Autostopem do domu czesc 3

Agnieszka obudziła się przerażona i zlana potem. Kolejna noc z koszmarem. Od feralnej wycieczki autostopem fatalnie sypiała. Ciągle prześladowały ją sny, w których panowie z BMW wracają po więcej. Bała się tego. Strach paraliżował jej codzienność jednak jednocześnie myśli o tamtym dniu wywoływały niezdrowe podniecenie. To, co jej zrobili, jak bezpardonowo jej użyli do zaspokojenia swoich żądz i ile rozkoszy dali jej samej sprawiło, że nie była już tą samą kobietą, co wcześniej. Mimo obaw, że wrócą jej libido znacznie wzrosło. Kochała się teraz z narzeczonym prawie każdego dnia. Seks klasyczny i oralne pieszczoty, co rano stały się stałym elementem ich związku.

 

– Gdybym wiedział, ze wizyta u mamy tak Cię nastroi to już dawno bym Cię do niej wysłał – żartował sobie Piotr.

– Nie wiem czy to zasługa mamy czy pewnego specjalnego kutasa – odparła Agnieszka chwytając narzeczonego za fiuta. Zaczęła go powoli masować poruszając leniwie dłonią. Szkoda tylko, że nie twojego – dodała w myślach.

 

Penis chłopaka szybko zesztywniał a dziewczyna zsunęła się w dół łóżka. Nie przestawała masować członka i zbliżyła do niego usta. Nie był duży, może nie mały, ale raczej nie dorastał do średniej. Przesunęła wilgotnym językiem po całej długości od jąder w górę, jej facet jęknął. Powtórzyła to jeszcze kilka razy a potem zaczęła delikatnie całować żołędzia. Po treningu, jaki zafundowali jej Ci faceci robieniem laski stało się dla niej czymś łatwym. Otworzyła szerzej usta i powoli wsunęła sobie całego kutasa do ust.

 

– z nimi to było wyzwanie a ten maluszek to pestka. – przeszło przez jej myśli.

 

Nie spieszyła się powoli wypuszczała i ponownie połykała w całości fiuta swojego narzeczonego. Bez żadnego zaskoczenia zauważyła, że już po kilku ruchach zaczyna on charakterystycznie pulsować. Przygotowała się na wytrysk i przyjęła w usta niewielki ładunek ciepłej spermy. Spojrzała facetowi w oczy i przełknęła wszystko. Pochyliła głowę i oblizała wiotczejącego kutasa.

 

– z każdym z nich to byłby dopiero początek a z Nim na więcej nie mogę liczyć. Nawet nie chciał słyszeć o analu. Obrzydliwe, powiedział. – takie myśli nie opuszczały jej głowy. Była niezaspokojona. Przygoda z autostopem jakby coś w niej odblokowała. Chciała seksu ostrzejszego. Większych kutasów, więcej emocji. Czuła się z Tym źle. Czy jest z Nią coś nie tak? Przecież powinna zgłosić gwałt. Przecież w snach skacze z dachu albo rzuca pod pociąg kiedy tylko kończy się erotyczna część snu. A jednocześnie tęskni za nimi? Chce być znowu zerżnięta jak tania dziwka? To nie jest normalne!

 

– dzięki skarbie! – z potoku myśli wyrwały ją słowa narzeczonego. – jesteś w tym prawdziwą mistrzynią, uwielbiam te nasze poranki. Znacznie lepiej mi się po nich pracuje. A właśnie. Pora się zbierać. – pocałował ją w czoło i wyszedł do łazienki.

 

Weszła pod prysznic tuż po nim. Zanim jeszcze odkręciła wodę usłyszała krótkie słowa pożegnania i odgłos zamykanych drzwi. Gorąca woda popłynęła z deszczownicy na jej nagie ciało. Dokładnie się namydliła. Dłońmi docierając w każdy zakamarek swojego ciała. Masowała swoje duże piersi, delikatnie szczypała w sutki aż w końcu sięgnęła między uda. Śliskie od piany ciało reagowało bardzo mocno. Pieściła się dłonią co raz to szybciej i mocniej. W głowie huczało od wspomnień z łazienki na stacji benzynowej. Przesuwała słuchawkę od prysznica między swoimi cyckami. Z zamkniętymi oczami ni to wyobrażała sobie ni to wspominała wielkiego kutasa który w podobny sposób niedawno się po między nimi ślizgał. Podniecenie rosło i już po chwili poczuła falę rozkoszy. Tłumiąc jęki przyjemności opanowała słabość w nogach. I z uśmiechem spełnienia zaczęła spłukiwać z siebie mydliny.

 

Ubrała się dość sprawnie. Standardowy firmowy dresscode wymagał od niej konkretnego stroju więc nie traciła czasu na wybieranie. Szpilki, ciemne rajstopy, elegancka spódnica lekko nad kolana, biała koszula na guziki i ciemny żakiet w takim samym kolorze jak dół stroju. Włosy zostawiła rozpuszczone. Zabrała torebkę i ruszyła do pracy. Zjechała windą na parter i wyszła na parking. Dobry humor po masturbacji opuścił ją chwilę później. Obok jej auta stało zaparkowane znajome BMW. A z przednich siedzeń patrzyli na Nią Marek z Grześkiem. Zalała ją fala przerażenia. Wrócili. Znowu się mną zabawią. Chciała udać, że ich nie widzi ale zaraz wysiedli z auta i z uśmiechem podeszli do niej.

 

– Cześć skarbie! – odezwał się Grzesiek

– Zrobiliśmy straszny błąd nie pytając o numer mieszkania. Sterczymy pod tym blokiem już 3 dzień a klatek tyle, ze trudno było Cię namierzyć. – dorzucił Marek

– Czego chcecie, nie mam czasu, spieszę się do pracy. – wyrzuciła z siebie jak z automatu Aga.

– Spokojnie, mała. Bez paniki. Przecież nie zabronimy Ci pracować. Chcieliśmy się tylko przywitać, powiedzieć, że tęsknimy za Tobą. Że dobrze wspominamy naszą wspólną wycieczkę.

– A ja nie za bardzo – skłamała, niemal warcząc na oby mężczyzn.

– Spoko. Tylko widzisz? To bez znaczenia. W sobotę robimy grilla. I jesteś zaproszona. – poinformował ją Marek.

– Nie chcę, mam już plany i w ogóle nie lubię takich imprez. – od razu odpowiedziała

– Nie bardzo masz wyjście moja droga kurewko. Zabierzemy Cię z tego miejsca o 18 w sobotę i poczęstujemy naszymi kiełbaskami a Ty zrobisz wszystko co zechcemy albo filmy z naszej ostatniej przygody trafią do Internetu. Myślisz, że długo zejdzie zanim trafią na nie twoi znajomi albo chłopak? – Grzesiek nie pozostawił jej złudzeń.

– Widzimy się w sobotę, strojem się przejmuj za długo ubrana i tak nie będziesz. – zaśmiał się Marek i mocno klepną ją w tyłek zanim obaj ruszyli do auta.

 

Bezwiedne wsiadła do auta i zamarła na kilka chwil. Więc wrócili. Nie dadzą mi spokoju. Poczuła jak łzy napływają jej do oczu. To się nie dzieje, to kolejny sen. Zaraz się obudzę i będzie po wszystkim. Minuty mijały a sen co raz bardziej okazywał się rzeczywistością. Uruchomiła silnik i ruszyła do pracy. Układając w głowie kolejne scenariusze na temat tego jak będzie dla niej wyglądał ten grill. Czy będzie ich tylko dwóch tym razem? A może znowu wszyscy czterej będą ją brać na zmianę. Bała się, czuła się bezsilna i słaba. Jednak z każdą kolejną myślą docierało do niej również podniecenie. Znowu poczuje w sobie te ogromne sprzęty. Znowu będzie musiała się wysilić żeby połknąć kutasa w całości. Czy wezmą ją we dwóch jednocześnie? Może wystarczy jeśli im dobrze obciągnie? Natłok myśli nie ustawał a kolejne dni zlały się w jeden. Sobota nadeszła w kilka chwil.

 

Powiedziała Piotrkowi, że idzie na imprezę powitalną nowej dziewczyny z pracy. Że niby chcą się po integrować w babskiej ekipie, coś wypić, poplotkować i lepiej się poznać. Nie miał oczywiście nic przeciwko. Już chwilę przed 18 czekała na parkingu. Pełna obaw ale i mocno napalona. Czuła, że nie zrobią jej krzywdy, że chcą sobie tylko poruchać fajna laskę. I musiała przyznać przed sobą, że ona też chce poruchać, ze nie może się wprost doczekać aż zedrą z niej ubrania i jeden po drugim dobiorą się do jej cipki.

 

Zapamiętała uwagę co do stroju. Ubrała zwykle adidasy, dresowe spodnie i T-shirt. Dodatkowo zabrała tez bluzę, żeby narzeczony nie martwił się, że w nocy zmarznie. Z wierzchu wyglądała na ubraną wygodnie ale do wyboru bielizny mocno się przyłożyła. Luźny, sportowy ubiór skrywał jedwabny, jasnoczerwony zestaw koronkowej bielizny. Stanik push-up, pas i pończochy, niewielkie stringi.

 

– Zobaczymy czy aby na pewno tak od razu wszystko ze mnie zdejmą – pomyślała, uśmiechając się do siebie w myślach.

 

Usłyszała krótki dźwięk klaksonu i dostrzegła podjeżdżające auto. Ruszyła w jego stronę a drzwi z tyłu otworzyły się. Z auta wysiadł Adam. I zaprosił ją do środka ruchem ręki. Wsiadła od razu a mężczyzna rozejrzał się dookoła i po chwili dołączył do niej. Za kierownicą siedział Grzesiek.

 

– Cześć suczko! – rzucił na powitanie.

– Tęskniliśmy – odezwał się Adam i po masował się po kroczu. Auto ruszyło a Agnieszka siedziała cicho ze spuszczoną głową.

 

– No dziewuszka, nie ma co przeciągać, sam się przecież nie obciągnie. – odezwał się mężczyzna jadący z nią na tylnej kanapie i rozpiął swój rozporek. Oczom dziewczyny ukazał się nabrzmiały kutas w pełni gotowy do akcji.

– Nie chcę, proszę. – powiedziała cicho ale bez oporów nachyliła się do sterczącej pały i szybko ujęła ja w dłoń.

 

Masowała wprawnie kutasa patrząc na niego z podziwem. Robił na niej wrażenie i tym razem zamiast strachu wzbudzał pożądanie. Jak zahipnotyzowana patrzyła jak z żołędzia zsuwa się skóra. Czuła się przy nim drobna.

– Ech, żeby mój miał takiego – pomyślała i wsunęła sobie penisa do ust.

– Dobrze maleńka, postaraj się żebym był zadowolony. I pamiętaj, że w aucie nie bałaganimy. – zamruczał zadowolony mężczyzna.

 

Czuła jak szybko stała się wilgotna. Nie musiał jej nawet wspominać o połykaniu. Była tak napalona, że nie miała zamiaru uronić nawet kropli. Wszystko działało na nią stymulująco. Wielki kutas w ustach w trakcie jazdy przez centrum miasta to było dla niej coś ekscytującego. Z zapałem i werwą wpychała sobie penisa jak najgłębiej tylko mogła. Narzuciła mocne tempo. Jęczała i mruczała w trakcie. Co bardzo podobało się Adamowi. Mimo to wytrzymał kilkanaście minut takiego ssana nim chwycił jej głowę i dobił kutasa w jej usta zalewając gardło lepką spermą. Przełykała wszystko z poczuciem błogości. Doszła od robienia loda. Była w szoku.

 

– Czyli Ty też tęskniłaś. Bardzo się cieszę. Grzesiu, zatrzymaj się gdzieś, zrobimy podmiankę. Pani ewidentnie chce więcej.

– Jasna sprawa, mój też się stęsknił za tą kurewką.

 

Chwilę później auto się zatrzymało i panowie zamienili się miejscami. Agnieszka miała mętne myśli. Chciała się rżnąć. Ufnie spojrzała na drugiego faceta. I czekała na jego polecenia.

 

– Nie mogłaś doczekać się kiełbaski, tak? To moją też suczko dostaniesz. Ale najpierw zdejmij z siebie te paskudne dresy.

Uśmiechnęła się i ochoczo zsunęła dresowe spodnie.

– Wow! – pod bluzka też mam coś tak ciekawego? Ściągaj, raz, raz.

Bez słowa zrzuciła z siebie też koszulkę i siedziała przed mężczyzna w pięknej bieliźnie.

– Po… podoba Ci się? – wyjąkała

– Suczko! Jesteś na prawdę gorącym towarem. Zsunął z siebie spodnie i usiadł w poprzek auta. – ssij, ale na czworaka. Chcę widzieć te dupę w górze przez cały czas. Niech mi się ładnie odbija w szybie, kiedy będziesz się nim dławiła. Zapraszam. – gestem wskazał swojego kutasa.

 

Aga z uśmiechem spełniła polecenie. Połechtana komplementem poczuła kolejna falę podniecenia. A wielki kutas wprawił ja ponownie w hipnotyczny trans. Z werwą przystąpiła do zadowalania mężczyzny. Pomonie połykała kutasa z zapałem czując przyjemne ciepło między swoimi udami. Kiedy łapała powietrze masowała go z zapałem. By po chwili znowu przyjąć go głęboko w gardło. Jęczała i mlaskała jak poprzednio. I drugiemu facetowi również podobało się to zaangażowanie z jej strony.

 

– Starasz się dzieweczko. Chyba nikt Cię dobrze nie wyjebał od naszej wycieczki, co?

Ku swojemu zdziwieniu zamglony umysł dziewczyny odpowiedział.

– Nawet sobie nie wyobrażasz jak mi brakowało waszych kutasów. – I ponownie objęła ustami jego fiuta.

– ho ho ho, czułem, że jesteś zwykła szmata, ale i tak mnie zaskoczyłaś. Połknij teraz posłusznie – powiedział z uśmiechem i nie przytrzymując dziewczyny spuścił się w jej usta.

Agnieszka poczekała aż sperma przestanie tryskać. Podniosła się i rozchyliła delikatnie usta żeby pokazać Grzegorzowi co w nie wpuścił. Po chwili głośno przełknęła całość i zebrała z policzka palcem mała stróżkę, która wyciekła przy prezentacji. Oblizała palce.

– Była pyszna, dziękuję. – powiedziała patrząc zalotnie na zaskoczonego, ale zadowolonego faceta.

 -Dojeżdżamy mała. Dasz Nam wszystkim dzisiaj dużo frajdy.

 – Powiedział z za kierownicy zerkający we wsteczne lusterko Adam. – Dziewczynę przeszedł kolejny dreszcz.

 – Więc będzie ich więcej. Jestem nienormalna, ale cieszę się, że po mnie wrócili – uśmiechając się w myślach poczuła kolejną już falę podniecenia.

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Grafoman

Ja wiem, że chore. Krytyka w komentarzach 😉

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *