Samochód zatrzymał się przed niewielkim domkiem otoczonym drewnianym płotem. Budynek stał na uboczu i dookoła był tylko las i pola. Cisza, spokój, żadnego sąsiedztwa. Jednym słowem sielanka i świetne miejsce do imprezowania.
Marek wysiadł pierwszy.
– Poczekaj chwile złotko. Mam coś dla Ciebie. Podszedł do bagażnika i wyjął z niego parę czarnych, wysokich szpilek. – załóż, boso chodziła nie będziesz a dodadzą Ci uroku.
Agnieszka bez chwili zastanowienia przyjęła buty. Założyła je od razu i stanęła obok auta. Nie były zbyt wygodne, ale wyglądała w nich zjawiskowo. Napięte łydki, podniesiona pupa. Pasowały do bielizny, która na sobie miała. Popatrzyła na mężczyzn, którzy przyglądali jej się z nieukrywanym zachwytem.
– To co teraz robimy? Wejdziemy do środka czy chcecie mnie przelecieć tutaj? – zapytała zadziornie kładąc dłoń na swoim kroczu i delikatnie masując mocno już mokrą cipkę.
– Doczekasz się, doczekasz. Chłopaki na pewno już na Ciebie czekają a my sobie chwilę odpoczniemy po trasie. Chodź za mną – odpowiedział Marek i ruszył wąska, wyłożona płytkami chodnikowymi ścieżka prowadząca do altanki za domem.
Poszła za Nim bez wahania, z wysoko uniesiona głową zalotnie kręcąc pupą tak żeby Grzesiek, idący za Nią miał się na co popatrzeć.
– No jesteście nareszcie – zawołał Paweł – już myślałem, że będziecie ja rżnąć sami i nic mi nie zostawicie. – zaśmiał się i popatrzyły na dziewczynę z wilczym uśmiechem.
– No mieli Cię przywieźć nagą, ale zdecydowanie nie będę narzekał na Twój strój. Myślę, ze i Adamowi się spodoba, ale on teraz pojechał po flaszkę. Wy się już pewnie pobawiliście?
– No przecież na pusto byśmy nie jechali, nie?
Paweł usiadł na drewnianej ławeczkę przy stole i oparł się plecami o blat. Chodź laska, zrobisz laskę. Kobieta podeszła do niego wolnym krokiem i kucnęła przed nim szeroko rozchylając kolana. Położyła mu dłonie na rozporku i zaczęła masować kutasa przez spodnie. Niemal od razu stwardniał. Agnieszka uśmiechnęła się i oswobodziła sztywnego penisa. Mężczyzna wstał na chwilę i zsunął z siebie jednym ruchem spodnie i bokserki a potem znowu usiadł. No działaj laska.
Dziewczyna uśmiechnęła się do niego. Ujęła kutasa u nasady i nakierowała główkę w stronę ust. Jednak inaczej niż wcześniej nie rzuciła się na niego łapczywie. Zaczęła go czule całować od góry do dołu. Metodycznie i dokładnie, nie pomijając nawet kawałka twardego ciała. Potem dodała to go delikatny masaż dłonią. Przez cały czas patrzyła facetowi w oczy i delikatnie mruczała. Uśmiechał się do niej ewidentnie zadowolony.
– jest pyszny – wyszeptała i zaczęła oblizywać go powoli mocno śliniąc penisa. Był teraz twardy jak skała i mokry od jej śliny oraz preejakulatu. Cały czas masowany powolnymi ruchami jej delikatnej dłoni. Otworzyła szeroko usta i wysunęła mocno język. Oparła na nim główkę i wsunęła go sobie do ust. Nie głęboko, powoli, delikatnie chuchając ciepłym powietrzem. Kiedy główka zniknęła w jej ustach powoli i delikatnie zacisnęła usta dookoła członka i zassała. Bezwiedne sięgnęła dłonią między swoje uda i pieściła się przez mokre majtki. Jęknęła z rozkoszy.
-o kurwa – w tym momencie jej usta kolejny raz wypełniła słona sperma. – wspaniale dziewczyno. Jesteś w tym na prawdę świetna. Tęskniłaś za Nami, prawda?
Agnieszka przełknęła powoli cały wytrysk i nieśpiesznie wstała. Ze szczerym uśmiechem powiedziała:
– Bardziej niż chciałabym to przyznać. Co zrobicie ze mną teraz?
– Ja Cię wyrucham. – powiedział ostatni mężczyzna z grupy odstawiając siatkę z prowiantem. – Stań grzecznie przy stole i wypnij ten okrągły tyłeczek.
Kolejna fala podniecenia przetoczyła się przez ciało kobiety. Zadygotały jej nogi, ale bez ociągania spełniła polecenie. Czuła jak jej soki ściekają po udach. Pochyliła się nad blatem stołu i oparła na łokciach wypinając jednocześnie pośladki. Poczuła mocnego klapsa i jęknęła cicho z bólu. – szerzej nogi suczko – położył dłoń na jej cipce. Chwile masował ją przez delikatny materiał bielizny, ale już po chwili odsunął go na bok i bez pardony wepchnął w Agnieszkę kutasa, aż do samego końca. Dziewczyna krzyknęła głośno i opadła niżej na blat. Mężczyzna chwycił ją w talii i rozpoczął rzniecie.
– tak, tak, tak – jęczała dziewczyna czując szybko zbliżający się orgazm. Brakowało jej tego w ostatnim czasie. Teraz znowu była brana siłą, brutalnie, ostro. Uwielbiała to. Entuzjazm udzielił się też Adamowi. Wypełnił dziewczynę gorącym ładunkiem spermy w kilka chwil. Doszli oboje. Kiedy się wycofał. Agnieszka oddychała ciężko, z zamkniętymi oczami i błogim uśmiechem na ustach stała oparta o stół pozwalając by sperma ściekała po jej nogach.
-nie trwało to długo. Już po chwili panowie wciągnęli ją na stół. Ułożyli ja teraz na plecach. Tak by z jednej strony jej głowa opadła w dół a z drugiej mogli dobrać się, bo jej wygolonej cipki. Grzesiek zdjął z niej majtki i wszedł w nią powoli trzymając jednocześnie za kostki rozłożył szeroko jej nogi. Adam mimo, ze dopiero skończył podszedł do jej ust. Otworzyła je szeroko, kiedy tylko mokry od jej soków i spermy kutas pojawił się w zasięgu. Pozycja nie pozwalała jej właściwie na nic więcej niż pozwolić mężczyznom używać jej do woli. Panowie szybko zgrali rytm. Kiedy jeden wbijał się w podniecona i bliską kolejnego szczytu kobietę drugi cofał się i na zmianę. Agnieszką szybko targnął kolejny orgazm, jęczała i mruczała na tyle na ile pozwalał jej wypełniający, co chwile gardło kutas. Pierwszy doszedł Grzesiek. Oczywiście dobił penisa do końca i wypełnił dziewczynę kolejnym wtryskiem. Kiedy tylko się wycofał kolejna porcja nasienia wylądowała w jej ustach.
– Sprawdzasz się laska. Sprawdzasz bardzo. – czyjeś ręce pomogły jej usiąść. Stanik opadła na ziemię. Zamroczona przyjemnością dziewczyna wymamrotała- wow.
– No, no skup się laska. Teraz tutaj. Zawołał Paweł. Dziewczyna nie do końca świadomie i chwiejnym krokiem podeszła do niego i do Marka, którzy siedzieli na ogrodowej kanapie. Usiadła między nimi. Szybko pokierowali jej dłonie na swoje przyrodzenia. Siedziała teraz w samych szpilkach i masowała powoli oba kutasy.
– Teraz my się z Panią pobawimy a wy możecie wrzucić mięso na ruszt. – rzucił Marek do kolegów. – a Ty się skarbie nachyl tutaj. Possiesz jeszcze trochę. Bez oporów nachyliła się do jego penisa jednocześnie wypinając się tak by drugi mężczyzna mógł wygodnie wziąć ja od tyłu. Znowu była wypełniona z obu stron. Używali jej teraz jak seks lalki. Przytłoczona podnieceniem i kolejnymi orgazmami trwała w ekstazie poddając się chwili. Po kilku minutach Marek wyjął kutasa z jej ust. Otrząsnęła się z amoku.
– Robię coś nie tak? Przepraszam. Proszę… ja się postaram bardziej. Daj mi go – załkała.
– Spokojnie skarbie. Jest ok, ale mam ochotę na małą zmianę. Usiądź teraz na koledze.
Nie od razu zrozumiała, czego chciał, ale prowadzona ich rękami usiadła okrakiem na drugim mężczyźnie. Powoli opuściła się na jego kutasie, kiedy on ssał jej sutki i masował pokaźny biust. Kiedy wpuściła w siebie całego członka Marek przytrzymał ja za ramiona. Staną za nią i naparł na jej odbyt.
-ahhh tak – wyszeptała – tylko proszę powoli. Pozwól mi przywyknąć do tego wielkiego kutasa.
Milimetr po milimetrze panowie wypełnili ją ponownie. Lekko otrzeźwiona bólem mruczała z zamkniętymi oczami. – dziękuję, już jest dobrze.
Faceci jak na komendę ruszyli. Pełne, mocne ruchy. Oba kutasy to wbijały się w nią potężnie to cofały prawie jakby miały ja opuścić. Wchodzili obaj na raz i obaj na raz się cofali.
– taaaaak, taaaaak, taaaak krzyczała w rozkoszy.
Strzelili niemal jednocześnie. A kobietą znowu zachwiał silny orgazm. Wysunęli się z niej jeden po drugim. Upadla na kanapę mrucząc pod nosem tak, tak, jeszcze.
– Dobra jest.
– No -Panowie się roześmiali.
– Niech się może trochę ogarnie a my coś zjemy i walniemy po drinie.
– Dobry pomysł – powiedział Grzesiek – zaprowadzę suczkę do łazienki a Wy ogarnijcie stół.
– Chodź suczko. Pora na prysznic
– Tak, co tylko zechcesz -odpowiedziała cicho i dała poprowadzić się w kierunku domku.
Weszli do sporej łazienki z obszerną kabiną prysznicową.
– Umyj się laska.
– Nie wejdziesz ze mną?
– Ech Ty serio lubisz ten seks, dobra właź pod prysznic i namydl ładnie te cycuszki.
– Masz ochotę go tu włożyć? – patrzyła mu w oczy masując duże piersi. Nałożyła na dłonie mydło w płynie i dokładnie je namydliła. Szczypała się w sutki mrucząc przy tym uwodzicielsko – chodź, proszę, nie daj mi czekać na swojego kutasa.
– Klękaj suczko. – dołączył do niej z uśmiechem. Opadła na kolana zanim skończył wydawać polecenie. Trzymała piersi w dłoniach ściskając je tak by mógł wsunąć pomiędzy nie nabrzmiałego fiuta.
– O tak. Jest cudowny, proszę rób mi tak – patrzyła w górę, kiedy posuwał ją na Hiszpana. – Nie przestawaj, jest taki duży, tęskniłam za nim. Proszę, jeszcze.
-Ty mała suko. Świetnie się spisujesz. Otwórz buzię i wysuń język.
– Twoja suka prosi. Spuść się na moją buzię. Proszę pokryj mnie swoją spermą.
Przestał posuwać jej duże piersi i chwycił fiuta w dłoń. Nakierował główkę na jej twarz i kilkoma ruchami doprowadził do wytrysku. Kolejne salwy spermy wylądowały na twarzy, języku i piersiach Agnieszki.
– Dziękuję, to było cudowne – powiedziała z szerokim uśmiechem i rękoma zebrała nasienie zęby zlizać je z palców.
– Wiedziałem, że w środku jesteś wspaniałą kurewką, ale nie spodziewałem się, że aż tak!
– Sama nie wiem, dlaczego ale z jakiegoś powodu robienie tego dla Ciebie wydaje się po prostu – oblizała dokładnie resztę spermy – po prostu właściwe.
– Grzeczna dziewczynka. Umyj mi go teraz i wracamy do chłopaków. Dasz Nam dzisiaj jeszcze trochę frajdy.
– Tak jest proszę Pana – i zabrała się za wypełnianie polecenia.
C.D.N.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Jak wcześniej. Krytyka w komentarzach 😉
Leave a Reply