Jestem Beata. Mam 170cm wzrostu, krótkie blond włosy 19 lat i jestem trans. Urodziłam się jako upragniony syn moich rodziców Jasiek. Przed maturą zdecydowałam się porozmawiać z rodzicami, że czuję inaczej. Nie jestem we właściwym ciele. By móc dalej żyć muszę to zmienić. Wiedziałam, że nie będzie to łatwa rozmowa. Tata – zawodowy wojskowy w randze majora. U niego dyscyplina to podstawa. Mama – to dyrektorka w pobliskiej szkole. Nie znosi inności. Konserwatystka jakich mało. Żadne z nich nigdy się nie jednało z Bogiem. Uważali to za temat zbyteczny. Rok później zdecydowali, że nie będą mieszkać razem. Ich rozwód był burzliwy. Zdecydowałam, że zamieszkam z ojcem. On bardziej mnie rozumiał. Moja siostra wyprowadziła się z domu i nie zostawiła adresu jeszcze przed ich rozwodem. Mieszkanie z tatą miało swoje plusy jak i minusy. Na pewno minusem był fakt, że nie pozwalał mi się ubierać jak kobieta gdy wychodziliśmy razem. W domu jednak miałam swobodę ale musiałam przejąć obowiązki mamy. I to wszystkie. Pranie, gotowanie, sprzątanie. Nie miałam z tym problemu i nie narzekałam. Nadszedł dzień urodzin Taty i postanowiłam zorganizować kolację. Rzuciłam się nawet na krewetki, które tata uwielbia. Kolacja była gotowa na wieczór. Sama wystroiłam się z kusą sukienkę, białe rajstopy. Miałam delikatny makijaż i czekałam na powrót taty. Przyszedł zaraz po dziewiętnastej lekko wstawiony. Nie zataczał się ale było widać, że coś w pracy wypił. – Wszystkiego najlepszego Tato. Przywitałam go już w przedpokoju. Uśmiechnął się i podziękował za życzenia. – Co tak ładnie pachnie? – Zrobiłam nam kolację z twoimi ulubionymi krewetkami. – Cudownie. To siadajmy. Było miło. Nalałam nam wina i rozmowa przebiegała bardzo fajnie. Z upływem czasu i wypitego alkoholu tata stawał się coraz śmielszy i zaczął rozmowę o seksie. Mówił, że brakuje mu mamy. Że nie ma jak rozładować napięcia z pracy. Doskonale wiedziałam o co mu chodzi i nawet położyłam mu rękę na udzie gdy siedzieliśmy już na sofie. Jako kobieta miałam już partnerów i pełnienie roli kochanki nie było mi obce, jednak nigdy dotąd nie pomyślałam o współżyciu z ojcem. – Tato. Masz dzisiaj urodziny. Poproś o co chcesz. Byłam lekko wstawiona i zdecydowana na działanie. Na samą myśl i ruchanku mojej dupki sprawiło uniesienie się mojego kutaska co było wyraźne pod sukienką. Tata długo nie odzywał się i myślałam, że zaraz pójdzie spać. W końcu się odezwał. – Jesteś moim dzieckiem i chyba nie powinienem… Przerwałam mu. – jestem przede wszystkim dorosłą kobietą z tym, że w ciążę nie zajdę a to jest zaleta. Mówiąc to czułam podniecenie całą sobą. Byłam gotowa zaspokoić męskie potrzeby i sama tego chciałam. Tata znowu zamilkł. Pewnie w jego głowie kłębiły się tysiące myśli. Wstał i poszedł do łazienki mówiąc po drodze bym posprzątała i poszła do siebie. Byłam zawiedziona. Widocznie według niego nie spełniałam oczekiwań. Posprzątałam wszystko i poszłam do swojego pokoju. Nie chciało mi się płakać ale czułam, że rozczarowałam ojca. Położyłam się na łóżku i wzięłam jakieś czasopismo do ręki. Jakieś pięć minut później drzwi mojego pokoju się otworzyły i w progu stanął zupełnie nagi tata. Nie wiedziałam jak mam zareagować. – Mam urodzinowe życzenie. Mogłabyś się nim zająć? Jestem bardzo zestresowany tą sytuacją. – Nie stresuj się Tato. Zaraz się zajmę twoim przyjacielem tylko pozwól mi skończyć z łazienki. Musiałam się odświeżyć i to szybko. Tata usiadł na łóżku. Wróciłam dosłownie po paru minutach. Miałam na sobie biała bieliznę i te same białe rajstopy. Podeszłam do łóżka by mógł mnie sobie obejrzeć i klęknęłam przed jego nogami. – Połóż się i zrelaksuj. Wszystko zaraz będzie dobrze. Czułam jak sama się bardzo podniecam. Z jednej strony miałam mieć zaraz ruchanko dupki, z drugiej chciałam spełnić życzenie taty. Klęcząc przed nim zaczęłam gładzić jego uda i masować ciało wokół przyrodzenia. Chwyciłam go delikatnie za trzon i unosząc go do góry zaczęłam lizać jego jajka. Był czyściutki i pachnący. Coraz śmielej zaczęłam zasysać jajeczka do ust i wodzić językiem wokół nich. To sprawiło, że jego ptaszyna rosła mi w dłoni. Sam zaczął głębiej oddychać co odebrałam jakbym sprawiała mu przyjemność. Przyszła pora na sprawienie by poczuł się na nowo mężczyzną w moich ustach. Objęła wargami jego główkę i świdrowałam językiem jego otworek w nim. Później zaczęłam nadziewać się ustami na coraz większego kutasa co podniecało nawet mnie. Moja ptaszyna również się uniosła ale jej nie dotykałam chcąc sprawić by to ojciec zaznał jak najwięcej przyjemności. Ssałam mu już bardzo mocno sprawiając by ten drąg rozpychał moje migdały. Sama dyktowałam tempo i głębokość. Krztusiłam się ale nie przerywałam widząc jak tata pręży się na łóżku. Musiałam wyjąć go z ust by na chwilę odpocząć. W tym momencie odezwał się tata. – Wypnij dupkę. Chce wejść w ciebie. Obiecuję, że będę delikatny. – Możesz tato robić co chcesz. Jestem dla ciebie i pragnę spełnić każde twoje życzenie. Sięgnęłam do szuflady w szafeczce przy łóżku i wyjęłam truskawkowy lubrykant. Obficie wysmarowałam swoje oczko i znaczna ilość włożyłam nawet do środka. Wypięłam się przed tatą w pozycji na pieska figlarnie zadzierając dupkę do góry. Poczułam jak jego wielkie dłonie chwytają mnie za biodra. Delikatne napieranie wywołało u mnie falę rozkoszy i coraz większego podniecenia. Naparłam dupką na kutasa i ten wślizgnął się do środka. – Ach… cudownie. tata starał się być delikatny i to ja musiałam nadać tempo i coraz głębiej nadziewałam się na niego. Jego wielki kutas sprawiał, że czułam się wypełniona całym nim. Czuła go bardzo głęboko. Za chwilę to tata nadawał rytm. Niczym rasowy buhaj, sapiąc i szybko oddychając ruchał mnie bez opamiętania. To było cudowne. Żaden z moich dotychczasowych partnerów nie sprawił mi takiej przyjemności. Chciałam by ta chwila trwała wiecznie. Nawet żałowałam, że nie ma drugiego mężczyzny przy mnie bo chciałam mieć równocześnie wypełnione usta. – Tak!!! Nie przerywaj tato!!! Zrób ze mną co chcesz. Byłam w transie. Nie zwracałam uwagi na nic. Nie wiem ile mijało minut. Było mi cudownie. Z transu wybiło mnie uczucie jak tata zalewa mnie swoją ciepłą spermą w środku. Czułam jak pompuje w nią całą zawartość jajek. To było fantastyczne. Zaczął wychodzić ze mnie a ja starałam się zaraz za nim zamknąć zwieracze by nic ze mnie nie wypłynęło. Odwróciłam się i wzięłam go jeszcze do ust. Wszystko wylizałam pozostawiając go czyściutkiego. Patrząc tacie w oczy oblizałam usta. Uśmiechnął się. – Sprawiłam tato, że czujesz się lepiej? – Nawet nie wiesz córeczko jak wielka sprawiłaś mi radość. Siedząc przed nim na kolanach czułam jak zawartość mojej dupki wylewa mi się na rajstopy. – Kocham Cię tato. – Te Cię kocham córeczko i uważam, że zasługujesz na coś więcej. – Co masz na myśli tato? – Jutro przyprowadzę koleżankę z pracy. To młoda kobieta. Zabawimy się wspólnie. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko. Trzeba rozszerzać swoje horyzonty. Zabrzmiało to bardzo podniecająco. – Oczywiście tato.
Leave a Reply