Blanka cz.3

Po dłuższej chwili Blanka weszła do pokoju. Chłopaki leżeli tak jak ich zostawiła, ale wydawało się, że wracała im świadomość. Usiadła na dywanie i zastanawiała się jak by tu ocucić kolegów.

– Mieliście kiedyś ze mną jakieś fantazje? – zapytała nieśmiało Blanka

– No mi się parę razy zdarzyło – wybuchnął śmiechem Grzesiek

– Haha, no mi też – zaśmiał się Olek, po czym zapytał – A ty Blanka? Jakieś fantazje z nami w rolach głównych?

– No… tak, czasami mi tak myśli uciekały – odpowiedziała Blanka

– Serio? No to opowiadaj!

– A to nic takiego, wiecie, w moim wieku to bardziej marzyłam o całowaniu się z wami – odpowiedziała Blanka rumieniąc się przy tym

– Ooo jak słodko! – zaśmiał się Olek, na co Blanka zareagowała niezgrabnym ciosem w jego ramię

– Nie nabijaj się ze mnie! Ja nawet nie sądziłam, że mogę się wam podobać… – odrzekła Blanka

– Ja to nie zapomnę jak jechaliśmy pociągiem nad morze – zaczął opowiadać Grzesiek – nie było miejsc w przedziale i całą drogę siedziałaś mi na kolanach. Próbowałem skupić uwagę na czymś innym, ale ty ciągle kręciłaś pupą po moim kroczu. Przez chwilę myślałem, że robisz to specjalnie! No i przed wysiadką musiałem iść do toalety się przebrać! – ryknął śmiechem Grzesiek

– Oj ty! To było dawno temu! – Blanka udała oburzenie – ale faktycznie, od zawszę lubiłam siadać wam na kolanach, choć pewnie nie wiedziałam, dlaczego – uśmiechnęła się dziewczyna

– No ja też pamiętam ten wyjazd – zaczął Olek. Pamiętam jak pewnego popołudnia zasnęłaś w namiocie. Ja chyba rysowałem coś wtedy. No i cóż, twoja pupcia w tym stroju kąpielowym wyglądała obłędnie.

– Podglądałeś mnie jak śpię?! Już mi tu opowiadaj wszystko! – zaśmiała się Blanka

– No na podglądaniu się nie skoczyło – kontynuował Olek – w gatkach miałem już grubo i musiałem sobie ulżyć. Ledwo na ciebie nie wskoczyłem! Zwaliłem tylko do chusteczki.

– A trzeba było poprosić o pomoc – zaśmiała się Blanka

– Tak, jasne. Pewnie podniosłabyś niezły alarm

– Nie wiem, może, a może nie… – odparła Blanka

– No ja z tego wyjazdu pamiętam jeszcze jak smarowałem cię olejkiem do opalania – powiedział Grzesiek – nie wiem, dlaczego ale pozwoliłaś mi nasmarować ci pośladki, chodź były okryte dołem stroju kąpielowego. O rety, ale mi stanął wtedy. A ty chyba jeszcze nigdy nie miałaś tyle olejku na pupie. Ah jak ja miętosiłem wtedy te pośladki! Już wtedy miałaś taką figurę, że myślałem tylko o jednym!

Blanka śmiejąc się zapytała:

– Tak? A o czym?

– No wiesz, żeby, chociaż włożyć ci ręce pod ten kostium i wymacać

– A włożyć mi do pupy nie chciałeś? – zapytała zalotnie Blanka

– Pewnie, że tak, ale wiesz, młody byłem jeszcze

– Nadal jesteś, ale teraz widzę, że nie masz z tym problemu – zaśmiała się Blanka. Może wtedy też trzeba było spróbować? – zapytała po chwili Blanka

– No cóż, żałuję, że brakło mi odwagi – odpowiedział z uśmiechem Grzesiek

– Będziecie musieli mi to wszystko wynagrodzić! Mogliśmy się razem bawić już wcześniej… – powiedziała kusząco dziewczyna

– Aha jasne! I mówi to ktoś, kto fantazjował raptem o całowaniu się z nami! – wyskoczył Olek

– Będziesz mi teraz wypominał?! – obruszyła się Blanka

– No dobrze, dobrze – zaśmiał się Olek – chodź tu do mnie i daj mi tego wymarzonego całusa!

Blanka uśmiechnęła się lekko pod nosem i kucnęła bliżej leżącego Olka by go pocałować. Nie była pewna czy Olek czasem nie żartuje. Nachyliła się nad Olkiem i ku jej zaskoczeniu Olek pocałował ją namiętnie z języczkiem. Jego ręka od razu powędrowała między nogi i dalej w krocze dziewczyny, na co Blanka zareagowała śmiechem:

– Ej, tego nie było w moich fantazjach!

– To dorzucę od siebie – odrzekł Olek i wrócił do całowania dziewczyny jednocześnie pieszcząc dłonią jej krocze. Czuł, że Blance całus się podoba. Dłonią sięgnął dalej i wsunął środkowy palec w jej pupcie.

– Tak sobie to wyobrażałaś? – zapytał

– Nie zupełnie, raczej nie myślałam, że będę miała twój palec w pupie

– Ale podoba ci się prawda?

– No tak, fajnie jest. Nie przestawaj – powiedziała uśmiechnięta Blanka i pocałowała Olka. Całowali się chwilę.

– Blanka serio nie miałaś innych fantazji z nami? – zapytał Grzesiek – a pamiętasz jak się bawiliśmy w zapasy? Wtedy u ciebie w pokoju. To było dość dawno temu?

– No coś kojarzę – odparła uśmiechnięta Blanka

– Nie bez powodu namawiałem cię na te zapasy. Szans nie miałaś, ale za to ja mogłem Cię wymacać pod pretekstem zapasów. Na koniec zawsze kładłem Cię na brzuchu, blokowałem rączki a nogi rozchylałem. Potem kładłem się na ciebie. Nic nie kojarzysz? Pamiętam, jak wpychałem sztywnego fiuta w rowek między twoje pośladki. Jeżdżąc po nim udawałem radość z wygranej… Kurde spać potem nie mogłem, pamiętam.

– A tak, coś mi się przypomina, ale to faktycznie było dawno. Wiem, że lubiłam się z wami bawić, więc pewnie to też mi się podobało – zaśmiała się Blanka

– Serio żałujesz, że nie dobieraliśmy się bardziej do ciebie? – zapytał Olek, ciągle mieszając palcem w pupie Blanki

– No od zawsze was bardzo lubiłam. A może nawet coś więcej. Pewnie bym wam pozwoliła na małe, co nie co – powiedziała lekko zawstydzona Blanka

– Na przykład jak to? – zapytał Olek ruszając palcem w jej pupci

– Mhm, na przykład jak to – powiedziała Blanka i nachyliła się do Olka by dać mu całusa.

Kolejne tygodnie mijały całej trójce na wspólnych zabawach. Nigdy nie byli tak blisko. Najdłuższą przerwę mieli, kiedy Blanka wyjechała z rodzicami na wakacje i wtedy było im na prawdę ciężko.

Cdn.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

MJ

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *