Opowiem wam historię (prawdziwą) z mojego życia. Poznałem Rafała (imię zmyślone na potrzeby opowiadania) gdy miałem jakieś 12 / 13 lat. Był szefem mojej mamy. Często bywałem w jej pracy i nie raz go tam widziałem. Raz nawet go podglądałem jak się przebiera. Rafał (około 30 lat wtedy) miał żonę i córkę ale wszyscy byli przekonani, że to przykrywka bo nie chce się ujawnić ze swoim homoseksualizmem. Zawsze był zniewieściały i taki miał też głos. Po wielu latach rozwiedli się ponieważ żona nakryła go z kolesiem. Gdy ja miałem niecałe 30 lat, on wtedy jakieś 45 znalazłem go na portalu dla gejów. Rozpoznałem go od razu, on mnie nie. Ostatni raz widział mnie jak byłem dzieciakiem a przez dojrzewanie bardzo się zmieniłem. Nie przyznałem się, że to ja i zmyśliłem imię w razie gdyby coś podejrzewał. Umówiliśmy się na spotkanie. Przyjechał po mnie, przywitaliśmy się (nadal mnie nie rozpoznał) i pojechaliśmy do lasu. Wyszliśmy na łono natury. Byłem napalony ale on to już w ogóle. Zaczął pieścić moje ciało, rozpinać moje spodnie i zdejmować bokserki. Mój kutas (17 cm) już stał na baczność i wydzielał soki z podniecenia. -Uuu ktoś tutaj bardzo się ślini na myśl o zabawie 🙂 -Dziwisz się? To ty tak na niego działasz -Chyba trzeba coś z tym zrobić -Ty wiesz co masz zrobić a te soczki nie mogą się zmarnować 🙂 Dla niego to było jak hasło i od razu zszedł do parteru i zaczął wylizywać go jak szaleniec. Mój kutas już nie wytrzymywał i wylewał z siebie jeszcze więcej soku. Świetnie obciągał, z wyczuciem i głęboko. Po kilku minutach kazałem mu wstać i zdjąłem z niego spodenki i slipy, pokazał się kutas (16 cm) który też już był gotowy na ssanie. Zająłem się nim porządnie żeby nie wyjść na gorszego od niego. Po kolejnych kilku minutach odwróciłem go i zająłem się jego spragnioną dziurką. Z każdym ruchem języka otwierał się coraz bardziej. Ewidentnie bardzo pragnął kutasa w sobie. Gdy był już dobrze nawilżony wszedłem w niego od razu bez żadnych przeszkód. Ruchałem bez opamiętania na pieska, wypinał tyłek z auta jak rasowa suka. Rżnąłem go a on jęczał tak głośno, że cudem nikt nie wezwał policji. Po kilkunastu minutach on zaczął walić sobie i strzelił na siedzenie auta. Gdy to zobaczyłem nie wytrzymałem i sam zalałem jego rozochocone dupsko. Wyszedłem i zobaczyłem jeden z najlepszych widoków. Rozjechaną dupę z której wycieka moja sperma. Pobawiłem się chwilę swoją spermą i jego dziurą po czym wylizał mi kutasa i odwiózł z powrotem. Od tamtego czasu nie mieliśmy już kontaktu a chciałbym znowu go wyruchać.
Leave a Reply