Mam na imię Matylda, mam piętnaście lat i właśnie skończyłam podstawówkę, zaczęły się waaaaaaaaakacje !! Mieszkam z rodzicami i bratem Szymonem, w dwupiętrowym domu, średniej wielkości miasta. Szymon skończył II klasę w technikum i zostaje w domu na wakacje, bo znalazł jakieś zajęcie na miesiąc, za tydzień zaczyna, chce zarobić trochę i w sierpniu pojechać z kumplami pod namiot na Mazury. Rodzice pracują normalnie do około szesnastej, mają urlopy też w sierpniu, więc zostanę wtedy sama, ale to nie pierwszy raz, więc na pewno dam sobie radę.
— Szymon — powiedziała mama przy śniadaniu — będziemy z tatą chodzić do pracy, jakoś zorganizujcie sobie czas wolny w tym tygodniu, dobrze ?
— Dobrze mamo — odpowiedział — przypilnuję też Matyldę, żeby czegoś nie nabroiła.
— He, he, ale śmieszne — odburknęłam — zadbaj o siebie, ja sobie poradzę.
Rodzice wyszli, dokończyliśmy śniadanie, Szymon poszedł do swojego pokoju, słyszałam jak rozmawia z kimś przez telefon.
— Wychodzisz gdzieś dzisiaj ? — spytał gdy po rozmowie wszedł do mojego pokoju.
— A co, chcesz mieć wolną chatę ? — spytałam zadziornie.
— No, wiesz ……… jeszcze nie wiem co dzisiaj będę robił — usłyszałam.
Wiem, że Szymon poznał w szkole jakąś dziewczynę z którą wiele razy umawiał się na spacer albo na lody, trochę byłam o brata zazdrosna — no, jakaś obca dziewczyna będzie z nim spędzała czas ?
— Idę na spacer z moimi dwoma koleżankami — stwierdziłam — planujemy pojechać autobusem w kierunku pobliskiego jeziorka, poplotkować, powałęsać się i wrócę na obiad około czternastej.
— Super, to udanej wycieczki — skwitował i poszedł do swojego pokoju, znowu słyszałam, że rozmawia z kimś przez telefon.
Cóż on taki grzeczny się zrobił ? — pomyślałam.
— Wychodzę, cześć — rzuciłam głośno, wychodząc z domu.
Była godzina dziesiąta, umówiłyśmy się z dziewczynami na przystanku autobusu piętnaście po dziesiątej. Pięć minut przed odjazdem nasza grupka skompletowała się, dołączyłam do moich koleżanek z klasy, Iwony oraz Ani.
— Cześć dziewczyny — rzuciłam radośnie na ich widok.
— Cześć Matylda — odpowiedziały chórem — fajnie że jesteś.
— Jak mogłabym zawieść najlepsze moje kumpele ! — odparowałam.
To bardzo fajne dziewczyny, można z nimi o wszystkim pogadać, są przy tym słowne i dyskretne. Dyskutowałyśmy na temat chłopaków, o ich członkach, wymiarach, sylwetkach itd. Nawet kilka razy oglądałyśmy u Ani w domu na laptopie filmy porno, najpierw z lesbijkami, potem pary, a innym razem seks grupowy. No ciekawe to było, nie zaprzeczę. Wszystkie wtedy stwierdziłyśmy, że fajnie byłoby zobaczyć … seks na żywo.
Autobus przyjechał punktualnie, ale jazda nie była długa, bo zepsuł się po przejechaniu dwóch km.
Jak pech to pech, czekanie na kolejny przez czterdzieści pięć minut nie miało sensu. Zdecydowałyśmy wrócić do miasta i odpuścić sobie wycieczkę na dzisiaj.
— Wiecie co, może u mnie zrobimy bazę dzisiaj ? — zaproponowałam.
— Super — odparła Iwona — kupimy po drodze jakieś smakołyki i posiedzimy u Ciebie.
Spacer i zakupy zajęły nam godzinę, mniej więcej w południe stanęłyśmy pod drzwiami mojego domu. Nacisnęłam klamkę, drzwi otworzyły się.
— Dziewczyny, cichutko teraz — wyszeptałam — chyba mój brat jest w domu. Idziemy na paluszkach do mojego pokoju na razie, OK ?
Po zdjęciu butów spokojnie poszłyśmy wszystkie na piętro i zamknęłam cichutko drzwi do pokoju.
— Wiecie co, idę sprawdzić dyskretnie co u Szymona — zadecydowałam.
— Dobra, my tu czekamy — usłyszałam szept Ani.
Podeszłam do drzwi pokoju Szymona i nasłuchiwałam chwilę. Dźwięki były jednoznaczne.
Ale heca ! Szymon ogląda pornosa — pomyślałam — zrobię mu psikusa.
Wróciłam do dziewczyn i zrelacjonowałam moje przypuszczenia. Dziewczyny zachichotały z zachwytu i chętnie przyłączyły się do psikusa dla mojego brata. Stanęłyśmy przy drzwiach pokoju Szymona, wtedy ja szybko otworzyłam drzwi i krzyknęłyśmy ustalony wcześniej tekst.
— Mamy Cię !! — zaintonował chór.
Wtedy dopiero popatrzyłam do środka pokoju i stanęłam jak wryta. Wyraz twarzy Iwony i Ani też nie pozostawiał złudzeń. Byłyśmy wszystkie totalnie zaskoczone. Do tego dołączyły okrzyki przerażenia z głębi pokoju.
— Coooo …… ty …… tutaj ….. robisz ……… robicie ??! — krzyknął zasapany Szymon.
Wtórował mu kobiecy głos.
— Co się gapicie ??!! — rzuciła wyraźnie podniecona dziewczyna i zaczęła szybko zasłaniać swoje gołe ciało.
— Helena ??? — spytałam zdziwiona, bo rozpoznałam o rok starszą ode mnie dziewczynę, którą znałam ze szkoły i z naszego osiedla.
— Przecież nie Helga — wypaliła Helena. — Poza tym, co się tak gapicie ? Nie mogę z chłopakiem seksu uprawiać ? Coście takie świętoszki ?
Iwona i Ania gapiły się, owszem, ale bardziej na członka w zwodzie, którego Szymon nie zdążył jeszcze zakryć.
— Nie no, można, nie zabraniamy — odpowiedziałam już spokojniej — chciałyśmy zrobić psikusa Szymonowi, nie wiedziałyśmy, że napotkamy kochającą się parkę.
— Marzyłam, żeby zobaczyć seks na żywo — wypaliła nagle Iwona — masz dużego kutasa Szymon.
Wtedy dopiero Szymon sięgnął po poduszkę i zakrył swoje intymne okolice.
— OK, napatrzyłyście się, to wyjdźcie z pokoju — stwierdziła Helena.
Wyszłyśmy we trójkę do holu i stwierdziłam:
— Dziewczyny, mamy okazję popatrzeć na pokaz seksu na żywo — powiedziałam im szeptem.
— Ale jak ? — zdumiała się Ania. — Przecież seans na pewno skończony.
— A chciałabyś popatrzeć ? A ty Iwona też ? — spytałam tajemniczo.
Dziewczyny popatrzyły na siebie, chwilę się zastanowiły i pokiwały głową na TAK.
— No dobra, ja też mam ochotę ! I to sporą ochotę ! — rzuciłam. — Trzeba to teraz … załatwić. Patrzcie i uczcie się moje drogie. Poczekajcie tutaj, zaraz będę rozdawała bilety na spektakl.
Weszłam do pokoju Szymona.
— Nie zdążyliście się ubrać całkowicie, to dobrze — zakomunikowałam — do powrotu rodziców mamy co najmniej dwie godziny, więc bezpiecznie, nie zaskoczą nas … a raczej was. Jak myślisz Szymon, co powiedzieliby rodzice, gdyby się dowiedzieli o waszych poczynaniach ? I to bez zabezpieczenia, bo prezerwatywy nie widzę !
— Fajnie by nie było, to racja — przyznał już spokojniej Szymon.
— A Twoi rodzice Helena jak by zareagowali ? — spytałam kierując głowę w jej kierunku.
— Nieee … mam pojęcia — wydukała — ale raczej dostałabym niezłą burę i zapewne solidną karę.
— Siostra, chcesz powiedzieć o tym co widziałaś naszym rodzicom i rodzicom Heleny ?? — spytał zdziwiony Szymon.
— Mogę to zrobić, mnie to nie zaboli — odparłam rezolutnie.
— Siostra, jaja sobie robisz ? — spytał Szymon z niepokojem w głosie. — Weź zapomnij i zamykamy temat. Nie będę ci już dokuczał, umowa stoi ?
— Co do słowa stoi, to … jak najbardziej trafnie to ująłeś — odparłam spokojnie — nie będę was trzymać w niepewności, oto moja, sorki, nasza propozycja.
— Jutro spotykamy się w tym miejscu całą naszą piątką — zaczęłam — wy uprawiacie seks, a ja z dziewczynami jesteśmy widzami.
— Coooooo takiego ???!!! — wypaliła Helena. — Jaja sobie robisz ? Nie ma mowy, nie ma mojej zgody, bez szans.
— OK, to jeśli nie pojawisz się jutro w południe tutaj, to ja po południu podejdę do ciebie do domu i zdam szczegółową relację z dzisiaj twoim rodzicom. Masz wybór, przepraszam, macie wybór. My jutro będziemy tutaj w południe.
Co powiedziawszy wyszłam z pokoju do koleżanek.
— Dałam im ultimatum, teraz myślą co zrobić, żeby tyłki uratować — powiedziałam. — Jutro meldujecie się tutaj w południe, seksowny strój mile widziany, mam ciekawy pomysł.
Helena wyszła po pół godzinie, wcześniej słyszałam, jak głośno dyskutują nad decyzją, wspólną jakby nie było. Gdy wrócili rodzice, Szymon nie był w humorze, siedział w zasadzie cały czas w swoim pokoju, a gdy mijał mnie, jego wzrok zabijał.
Nie mogłam długo zasnąć tego wieczoru, zastanawiałam się, czy nie za ostro zareagowałam, ale z drugiej strony, perspektywa ujrzenia seksu na żywo była taka podniecająca. Pobawiłam się więc chwilę swoją cipką i lekko zmęczona fajnym orgazmem usnęłam dość szybko.
Następnego dnia Szymon nadal zachowywał się dziwnie, wyraźnie był przybity.
— Siostra, odpuść sobie zemstę na nas — powiedział przy śniadaniu.
— To silniejsze ode mnie, przepraszam — odpowiedziałam spokojnie.
W południe publiczność była w komplecie, siedząc na kanapie w pokoju Szymona. Ale na łóżku brakowało aktorki w tym spektaklu. Poczekaliśmy pół godziny, wtedy Szymon zadzwonił do Heleny, która powiedziała, że nie przyjdzie i już!
Rozeszliśmy się, resztę dnia spędziłam z Iwoną i Anią w parku, potem obiad, wrócili rodzice.
Szymon popatrzył wtedy na mnie, a ja spokojnie stwierdziłam:
— Wychodzę, wrócę za godzinkę, mam ważną sprawę do załatwienia.
Poszłam do domu Heleny, zapukałam, drzwi otworzyła Helena.
— Rodzice w domu ? — spytałam spokojnie.
— Taaak … jest mama w tej chwili — odpowiedziała totalnie zaskoczona.
— Chciałabym z nią porozmawiać — kontynuowałam — i tylko z nią, bez twojej obecności.
— Nie odpuścisz, co ? — spytała zagryzając wargi.
— Kto przyszedł, z kim rozmawiasz ? — usłyszałam głos mamy Heleny.
— Matylda przyszła o coś spytać — padła odpowiedź — mamy się jutro spotkać w południe.
— Zadowolona ?! — parsknęła i zamknęła drzwi.
Znowu nie mogłam wieczorem usnąć, wtedy około dziesiątej wieczorem przyszedł do mnie Szymon.
— Helena dzwoniła do mnie wcześniej, będzie jutro o dwunastej — powiedział dość spokojnym tonem.
Dałam znać sms-em Iwonie i Ani, że spektakl aktualny — jutro w południe.
Kolejnego dnia piętnaście minut przed dwunastą, gdy publika siedziała na kanapie, przyszła Helena. Ubrana co ciekawe fajnie, można by rzec … apetycznie.
Iwona i Ania w krótkich spódniczkach i T-shirtach, Helena w krótkich spodenkach, a ja prowokacyjnie przyszłam … w majteczkach i koszulce, na dodatek bez biustonosza.
Gdy wszyscy byli w komplecie, wstałam i podałam zasady obowiązujące na spektaklu:
— Dziękuję wszystkim za przybycie i obiecuję, że po zakończeniu spektaklu każde z nas, bez wyjątku, zapomni o całości sprawy i nie puści pary z ust.
Wszyscy pokiwali głową na zgodę.
— Każde z nas ma swoje oczekiwania i potrzeby w kontekście seksu — kontynuowałam — chcę, żeby każdy czuł się swobodnie, wyrażał swoje potrzeby i opinie, niech pozostali będą chętni do spełniania tych potrzeb. Można się przyglądać, można dotykać, można się dołączać. Żeby rozładować atmosferę, proponuję, żeby wszyscy pozbyli się całkowicie ubrań. Co wy na to ?
— Jestem na tak — odpowiedziała Iwona i zaczęła się rozbierać — jestem strasznie napalona.
— OK, niech będzie — dodała Ania po dłuższej chwili zastanowienia.
Po kilku minutach w pokoju były same golasy.
— To zaczynamy ! — zakomunikowałam. — Na początek proponuję małą rozgrzewkę, skoro wszystko zostanie między nami.
Wszyscy zaśmiali się, atmosfera zrobiła się lżejsza, nawet Helena wyluzowała.
Penis Szymona, na widok czterech gołych lasek uniósł się do góry, co wszystkie dziewczyny nagrodziły głośnymi oklaskami.
— Dziewczyny, kłaść się na łóżko, pozycja na plecach, nóżki w górze — dyrygowałam zespołem.
Szymon stanął przed łóżkiem i patrzył, jak po chwili cztery cipki „zerkają” w jego stronę.
— Dla pewności dziewczyny, która jeszcze jest dziewicą ? — spytałam.
Na listę wpisałam się ja oraz Ania.
— Iwonka, ty już jesteś „napoczęta” ? — spytałam zalotnie.
— Cóż, tego nie da się ukryć — usłyszałam.
— Szymon, zapamiętałeś ? — podpytałam.
— Tak, już wiem wszystko, ale ciebie siostra nie ruszę — odparł, merdając swoim penisem.
— A co tam, pozwolę ci — odparłam — na zgodę, OK ?
Szymon spojrzał na mnie, potem kolejno na pozostałe dziewczyny.
— Która z nas ma najładniejszą cipkę ? — spytałam prowokacyjnie. — Dziewczyny, rozchylamy płatki.
Szymon klęknął przed Heleną, popatrzył chwilę, przesuwał się potem do kolejnej w prawo, napawając się zapewne widokiem naszych szparek.
— Wszystkie są piękne, mój przyjaciel nie wskazał zwyciężczyni — zaśmiał się — do każdej by chętnie wskoczył.
— Do każdej powiadasz ? — spytała Monika. — Ja nie mam nic przeciwko, a wy dziewczyny ? Helenka na pewno na TAK, Ania i Matylda a wy ?
— Ja jestem na TAK — odparłam z westchnieniem.
— Jaaaaaaaa, też bym chciała, ale … mam stracha — dodała Ania.
— Ania, wszystko będzie w porządku, zapewniam — usłyszałam Monikę — to nie jest jakiś wielki ból.
— Szymon, na stoliku położyłam pięć prezerwatyw, korzystaj i nie mieszaj — podpowiedziałam.
Szymon rozpakował pierwszą sztukę, założył na penisa i spytał:
— To która pierwsza, bo już nie mogę wytrzymać ?
Nastąpiła licytacja, chętnych było kilka jak się okazało.
— Proponuję w tej kolejności: Ania, Monika, ja a potem Helena dla której rezerwujemy finał, OK ? — spytałam.
— OK, w porządku, dobrze — padało z ust kolejnej dziewczyny.
Szymon podszedł do Ani, wtedy pozostałe trzy chciały zobaczyć to z bliska.
Ja ulokowałam się od strony głowy Ani, po prostu zrobiłam z nią pozycję 69 i patrzyłam z góry na jej cipkę. Monika klęknęła przy prawym udzie Szymona a Helena po drugiej stronie.
— Fajną masz cipkę Matylda — usłyszałam — mogę się nią pobawić i polizać ?
— Jasne, nie krępuj się — odparłam.
Poczułam najpierw jak paluszki Ani delikatnie rozszerzają mi płatki, opuściłam wtedy nieco niżej pupę i poczułam, jak jej języczek zaczyna ślizgać się po moich płatkach, a potem po łechtaczce.
— Aaaaaach, jak milutko — sapnęłam — świetnie ci idzie, dalej, śmiało.
Wtedy poczułam dodatkowo paluszek w mojej cipce, który masował wejście do szparki.
— Zrobię ci znieczulenie Aniu — sapnęłam mocniej — Szymon, do dzieła.
Zobaczyłam jak nabrzmiały penis zbliża się do wejścia pochwy Ani, wtedy naślinionym paluszkiem zaczęłam okrężnymi ruchami masować jej łechtaczkę. Ania sapnęła z rozkoszy, poczułam na brzuchu, że zaczęła głębiej i częściej oddychać.
— Ania, bądź dzielna, życzę wspaniałego orgazmu — rzucił Szymon i wepchnął kutasa w pelerynce na centymetr w jej dziurkę.
— Oooo, jaki duży, fajnie pasuje — powiedziałam łamiącym głosem, bo Ania działała teraz naprawdę intensywnie.
Szymon nacisnął mocniej, zapewne wyczuł błonkę, wtedy pchnął mocno i zaparkował połowę swojego „uzbrojenia”. Ania syknęła, ale nie protestowała, więc Szymon zapakował całość narzędzia w jej cipce, po czym zaczął przyspieszać ruchy tam i z powrotem. Prezerwatywa zrobiła się lekko czerwona, ale Ania sapała mocno i kierowała się najwyraźniej do finałowego orgazmu. Kutas Szymona i mój paluszek dały jej piękny orgazm, ja prawie też doszłam od paluszka i języczka Ani. Zeskoczyłam na bok. Monika leżała już na plecach, a z jej szparki ciekł śluz, bo podnieciła się widokiem penetrowania cipki Ani. Szymon zdjął prezerwatywę i rzucił ją daleko na podłogę. Założył nową i już z zapałem wkładał kutasa w dziurkę Moniki. Poszło łatwiej i bez bólu, zaczął więc szybką penetrację, Monika była w siódmym niebie.
— O mamusiu, ale jazda ! — krzyknęła Monika. — Dawaj szybciej i głębiej.
Szymon posłuchał i ruchał ją naprawdę mocno, dodatkowo masował jej fajny i podniecony biuścik.
Gdy do akcji dołączyła Helena i paluszkiem pieściła łechtaczkę Moniki, na jej orgazm nie trzeba było długo czekać. Wybuchnęła spazmatycznym okrzykiem i przyspieszonym oddechem.
— Taaaak … ale mi dobrze … odlot … aaach — jęczała z rozkoszy.
Szymon wyjął kutasa, po czym pocałował Monikę w łechtaczkę, myślałam, że Monika zejdzie nam, tak ją to podnieciło. Leżała jeszcze długą chwilę i dochodziła do siebie.
— Siostra, dawaj dupę — rzucił wulgarnie Szymon.
Podnieciło mnie to, nie obraziłam się, widziałam już jego pałę w czystej prezerwatywie. Wypięłam pupę i czekałam na ruch Szymona. Poczułam jak przytknął mi penisa do dziurki i lekko wsadza do środka.
— Wal śmiało, zniosę wszystko — powiedziałam, a z mojej szparki pokapało właśnie na prześcieradło.
Poczułam jak wpycha mi kutasa do cipki, czułam jak rozsadza mi szparkę i rozszerza ścianki.
— Och, jak fajnie — wydobyłam z siebie.
Poczułam wtedy, jak Ania głaszcze mnie po biuście, co zwiększało moje podniecenie. Poczułam wtedy ból w cipce, ale gdy kutas wszedł głębiej a moja cipka była już mokra od soczków, ból ustał, a zrobiło się cudownie. Brat penetrował mnie teraz szybko i z dużą amplitudą, brat czy nie brat, ważne że kawał mięcha rozsadzał mi szparkę i pobudzał mój organizm do orgazmu.
Ten który teraz przeżyłam, nie był najbardziej intensywny z dotychczasowych jakie miałam, ale był OK. Chciałam Szymona wycałować, że tyle rozkoszy mi dał, po czym padłam na łóżko omdlała z rozkoszy.
— Helenka, twoja kolej — zarządziła Monika — wypinaj pupę.
— Chcesz w cipkę czy może chcesz w dupkę ? — spytał zasapany Szymon, kierując pytanie do Heleny
— W pupę ? Zmieści się ?— spytała zdziwiona Helena.
— Obróć się to sprawdzimy — odparł napalony i wyraźnie podniecony Szymon.
Nie pytając o nic, wsadził kutasa w cipkę Heleny, wtedy ja ułożyłam się na plecach przed Heleną z rozwartymi nogami i zachęciłam ją do zajęcia się moją cipką. Zrobiła to bardzo chętnie i byłam w drodze do kolejnego orgazmu. Obok mnie położyła się Monika, a Ania zajęła się jej cipką. Obróciłam twarz w kierunku Moniki, ona zrobiła to samo i patrzyłyśmy sobie teraz prosto w oczy, gdy wzbierało
w nas podniecenie. Widziałam jak jej twarz drgała, jak przymykała oczy jak oblizywała wargi, odchylała głowę i słyszałam jak stękała mocno. Po kilku minutach obie zawyłyśmy z rozkoszy i nasze ciała objęły drgawki. Złapałam Monikę za rękę, czułam jej konwulsje, przekazując jej swoje. Dwie dziewczyny leżące obok siebie miały w tym samym momencie orgazm, jedna podkręcała drugą, krzyczałyśmy jak opętane. To było niesamowite !
Po chwili odpoczynku obie skierowałyśmy się do podglądania, jak Szymon wpakuje kutasa w pupę Heleny. Patrzyłyśmy zauroczone, gdy Szymon ściągnął kolejną już dzisiaj prezerwatywę, popluł po gołym kutasie, potem popluł rozetkę Heleny i wycelował w dziurkę powyżej cipki. Widać było, że zwieracz pupy Heleny łatwo się nie podda, była chwila walki, ale w końcu Szymon pokonał opór i zanurzył w jej odbycie czubek kutasa. Weszła żołądź, Helena syknęła, pewnie zabolało ją to jak sądzę.
— Nie wyjmuj, bo będzie bardziej bolało — syknęła — pchaj powolutku i rytmicznie w przód i w tył. Kutas zagłębiał się powoli, troszeczkę wychodził, potem znowu pchał się do środka.
Po chyba piętnastu cyklach zobaczyłyśmy, że wszedł prawie cały. Monika pocałowała Helenkę w usta, a ja zaczęłam paluszkiem miziać jej łechtaczkę. Helena dzielnie znosiła pierwszy seks analny, Szymon zaczął teraz zwiększać amplitudę pchnięć, ale nie wyjmował maczugi na zewnątrz. Zaczął natomiast szybciej penetrować odbyt Helenki.
— Wszystko OK ? — spytał.
— Tak, teraz już jest poślizg i jest przyjemnie, zwłaszcza, że moja łechtaczka nabrzmiała pod paluszkiem Matyldy.
Szymon przyspieszył jeszcze bardziej, widziałam jak skórka zwieracza zagłębia się i potem wychodzi leciutko na zewnątrz. Szymon sapał już jak lokomotywa i pędził jak pospieszny.
Helenka przeżywała początek orgazmu, wtedy Szymon zawył i wystrzelił w środek cały ładunek spermy, rozsmarowując ją po ściankach odbytu z każdym pchnięciem. Helenka też szczytowała, głośno krzycząc, czuła też zapewne moje „paluszkowe wsparcie”.
Przenieśliśmy się na podłogę, teraz leżeliśmy wszyscy, rozmyślając o naszych doświadczeniach, odpoczywając po energetycznych igraszkach. Potem zaczęliśmy wymieniać się swoimi doświadczeniami, odczuciami i obserwacjami. Atmosfera zrobiła się naprawdę przyjacielska. Postanowiłam podsumować nasze spotkanie.
— Słuchajcie — rozpoczęłam dłuższą wypowiedź — przemyślałam sprawę i chciałabym przeprosić Helenkę i Szymona za mój szantaż. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że pokusa zobaczenia seksu na żywo była bardzo silna, nie umiałam sobie z tym poradzić. Wierzcie mi, że nie chciałam nikogo skrzywdzić czy poniżyć, absolutnie nie. Mam nadzieję, że wszyscy są zadowoleni z dzisiejszego spotkania i zostaną nam tylko miłe wspomnienia i doświadczenia. Późniejszy pomysł aby zaaktywizować wszystkich nas, uważam za fajny z mojego punktu widzenia, mam nadzieję, że macie podobne opinie.
— Matylda, nie gniewam się na ciebie — odpowiedziała Helenka — przyznam, że zestresowałaś mnie solidnie, Szymona zapewne też, ale efekt jest wspaniały. Cudownie się bawiłam, jesteście wszyscy wspaniałymi kumplami. Zapominam o przeszłości i dziękuje wam wszystkim za cudowne spotkanie. Nauczyłam się, że wstyd nie jest wcale konieczny, że seks jest wspaniały, ten wykonywany i ten oglądany, jeśli obok są moi przyjaciele. Jesteśmy wszyscy młodymi ludźmi, którzy mają swoje oczekiwania i potrzeby, to normalne w naszym wieku. Polubiłam was wszystkich bardzo.
Zaczęliśmy się przytulać, każdy do każdego, golasek do golaska, płeć nie miała w ogóle znaczenia.
Po kwadransie tych czułości musiałam przywołać ich do rzeczywistości.
— Słuchajcie, jest godzina trzecia, tak, trzecia po południu — zapowiedziałam — nasza orgietka trwała trochę, o czwartej wracają nasi rodzice. Proponuję wszystkim szybki prysznic, można oczywiście parami.
Prysznic działał pół godziny i wszyscy zdążyli się wykąpać.
— Wiecie co, lubię swoją siostrę — powiedział nagle Szymon — gdyby nie ona, nie poznałbym was lepiej. Dziękuję wam wszystkim, zostałem w pewien sposób wyróżniony, bo mogłem odwiedzić aż pięć dziurek w ciągu kilku godzin, dziękuję Wam za to.
— Mnie też było super — dodała Monika.
— Ja także mile będę wspominała dzisiejszy dzień — wtrąciła Ania.
— Super, bardzo się cieszę — podsumowałam — i myślę, że to nie nasze ostatnie spotkanie, co wy na to ?
— Jasne, ja już jestem chętna na kolejne spotkanie z wami — wypaliła Monika — myślę jednak, że warto by zaprosić jeszcze jednego chłopaka, bo nam się Szymon wykończy, no i Helenka będzie zazdrosna o swojego chłopaka.
Wszystkie poparłyśmy pomysł Moniki i każda dostała zadanie domowe, aby zaproponować jutro kandydatów na kolejne spotkanie.
— To widzimy się jutro o dziesiątej ! — krzyknęłam.
W radosnej atmosferze zakończyliśmy spotkanie, Monika, Helenka i Ania poszły do swoich domów.
— Wiesz co Matylda, lubię cię siostro — usłyszałam — wczoraj co prawda chciałem cię uszkodzić, ale to już nieaktualne.
Przytuliliśmy się do siebie.
— Dziękuję braciszku, że zrobiłeś ze mnie kobietę, Ania na pewno tez jest zadowolona — szepnęłam mu na ucho.
Roześmialiśmy się głośno i poszliśmy posprzątać w pokoju Szymona. Zapakowałam garść prezerwatyw do papierowej torebki i schowałam do szuflady, wyniosę ją do kubła na śmieci w parku przy okazji.
— Cześć dzieciaki ! — usłyszałam głos mamy z parteru.
Zbiegłam na dół, dołączył Szymon.
— Cześć — odpowiedziałam — miło was widzieć.
— Szymon, dobrze zorganizowałeś czas dla siebie i Matyldy ? — spytał tata który wszedł właśnie do domu.
— Rewelacyjnie ! — krzyknęłam. — Było super, naprawdę super !
Widać było zadowolone miny rodziców. Popatrzyłam na Szymona i posłałam mu radosny uśmiech.
Teraz pozostaje czekać na jutrzejszy dzień i godzinę dziesiątą.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Witajcie, kolejne moje opowiadanie do lektury i komentowania.
Leave a Reply