Ciocia Aneta

Anetę znałem praktycznie od małego. Była przyjaciółką mojej mamy. Mama wychowywała mnie sama. Gdy miałem 15 lat moja mama musiała wyjechać do Niemiec za chlebem. Postanowiła, że w tym wieku nie musi się martwić o zostawianie mnie samego w domu na noc, ale poprosiła swoją przyjaciółkę o to, aby co 2 dni zajrzała do mnie i czasem przyniosła jakiś obiad do odgrzania. Co miesiąc przysyłała Anecie pieniądze dla mnie i na mnie.

Aneta była również samotną, ale piękną i wysoką 42-letnią brunetką. Nie była wysportowana, ale była szczupła, miała gładkie ciało i miseczkę C. Obowiązki mojej Cioci wypełniała perfekcyjnie. Nie przeszkadzała mi w moim już praktycznie dorosłym życiu “na swoim” (jak wtedy to Sobie nazywałem). Przychodziła regularnie 3-4 razy w tygodniu na godzinę zobaczyć czy nie puściłem chaty z dymem, czasem pomogła mi w lekcjach, czasem nawet ze mną zjadła. Aneta była szefową w dużej korporacji. Zawsze nosiła czarną spódnicę, białą bluzkę i szpilki. Wyglądała oszałamiająco. Zawsze. Na początku byłem onieśmielony tym, że Ciocia, którą zazwyczaj widywałem raz na pół roku i zawsze była obiektem moich wieczornych westchnień, odwiedza mnie kilka razy w tygodniu, a nawet jeszcze pomaga mi w lekcjach i coś ugotuje. Po jakimś czasie się rozluźniłem i częściej ukradkiem spoglądałem na jej smukłe, opalone i długie nogi, a czasem i w dekolt.

Pewnego razu, wydarzyła się rzecz, która nigdy wcześniej nie miała miejsca. Mianowicie Ciocia Aneta odwiedziła mnie 2 dzień z rzędu. Normą było, że wpadała co 2, góra co 3 dni. Tym razem byłem w szoku, zwłaszcza że tej wizyty nie przewidywałem. Nie byłoby w tym nic złego, że chcę mi pomagać i się martwi o mnie, gdyby nie fakt, że weszła do mieszkania (miała swój komplet kluczy od Mamy), gdy moja ulubiona muzyka leciała prawie na full, a ja siedząc przed komputerem przeglądałem jej zdjęcia na socialach z spodenkami na wysokości kostek. Mój pokój był umiejscowiony zaraz przed przedpokojem. Co więcej, komputer stał naprzeciwko drzwi wejściowych. Normalnie zamknąłbym drzwi do pokoju, ale przecież byłem sam, to dlaczego miałbym? Z aktu euforii wyrwał mnie dźwięk dzwoneczka wiszącego nad drzwiami do mieszkania, ale to już było za późno — Ciocia widziała, co robię i do czego. Stanęła w drzwiach, zamrugała dwa razy ze zdziwieniem w oczach i wyszła. Tak po prostu, bez słowa. Nie wiedziałem co się teraz stanie, byłem przerażony. Czy zadzwoni do mojej mamy? Czy jeszcze kiedyś do mnie przyjdzie? Czy od teraz jestem skazany sam na siebie?

Długo nie musiałem się zadręczać pytaniami i wyrzutami. Gdy wróciłem z szkoły następnego dnia, Aneta jak gdyby nigdy nic kończyła podgrzewać obiad. Gdy ją zobaczyłem byłem bardzo skrępowany wczorajszą sytuacją, ale postanowiłem do tego nie wracać. W pewnym momencie znienacka Aneta wypaliła rakietę:
– Piotrze, odnośnie do wczoraj — zaczęła…
– Ciociu, ja przepraszam. Nie będę już — zacząłem się tłumaczyć
– Nie Piotrze, jesteś młodym już prawie mężczyzną, dojrzewasz. To normalne – kontynuowała.
– Nie jest Ciocia zła? – Zapytałem.
– Nie, od teraz będę za każdym razem dzwonić, zanim przyjdę. – odpowiedziała
– Ale nie musi Ciocia, to moja wina, powinienem zamknąć drzwi z pokoju – nadal się tłumaczyłem.
– Nie Piotrze. Nie przejmuj się tym. Jedynie nurtuje mnie jedna kwestia. Jako twoja opiekunka obecnie, wydaję mi się, że powinnam znać na nie odpowiedź – zaczęła
– Tak?
– Czy miałeś już jakieś kontakty seksualne? Czy jedynie sam… no wiesz – zapytała
Zbiło mnie to zupełnie z tropu. Nie wiedziałem co odpowiedzieć. Po co jej ta wiedza? Zaczerwieniłem się, zatkało mnie, zamarłem.
– Aaa… rozumiem. To dobrze – Powiedziała, po czym wstała i włożyła talerze do zlewu.
– Umyj naczynia jak skończysz zadanie domowe. Na lodówce masz kieszonkowe. Ja muszę lecieć. Zdzwonimy się – Powiedziała, po czym zaczęła się ubierać.
Zostawiła mnie w takim szoku, że nie wiedziałem co mam Sobie myśleć. Tego dnia, ale już pod osłoną nocy i na telefonie doszedłem do zdjęć cioci kilka razy.

Przez kolejne dni sytuacja wróciła do normy, z tym że przed każdą wizytą Ciocia dzwoniła zapytać, czy niby jestem w domu. To było czyste kłamstwo z jej strony, bo dobrze wiedziała, że jestem totalnym introwertykiem i mój komfort Poza domem wynosi jakieś minut siedemset. Przychodziła nadal 3-4 razy w tygodniu i jak wcześniej czasem pomagała mi w lekcjach, zawsze przyniosła jakiś obiad, czasem nawet ze mną go zjadła. Status Quo trwało jakiś miesiąc do pewnego piątku, w którym u Cioci było malowanie i nie chciała spać w tych oparach. Zadzwoniła jak zawsze czy może przyjść, ale tym razem zapytała się, czy mogłaby przespać się w salonie na kanapie z powodu odoru z farb. Oczywiście się zgodziłem, bo już wielokrotnie spała u nas, ale za każdym razem jak była mama. Przewinęły mi się jakieś niegrzeczne myśli przez głowę, ale nie brałem ich na serio i nawet nie poświęciłem im więcej czasu idąc na kolejne lekcje. Tym razem znów jak zwykle przyszła Ciocia z obiadem, ale miała z sobą małą torbę podróżną i butelkę wina. Dobrze pamiętam, że zawsze jak Ciocia do nas przychodziła, to przynosiła wino. Od zawsze pamiętam, że je lubi i, że “nie wyobraża sobie wieczornego seansu bez lampki dobrego czerwonego wina” jak zwykła mawiać. Po obiedzie pomogła mi trochę w lekcjach, potem posprzątała kuchnie, a ja poszedłem grać w jakieś gierki on-line.

Skończyłem gierki ok. 23:00 i jak zawsze poszedłem pod prysznic. Przechodząc obok salonu widziałem Ciocię, nadal ubraną w swój “uniform”, ale już bez szpilek, z bluzką rozpiętą luźniej i bez rajstop. Siedziała oglądając z zainteresowaniem kolejny odcinek Suits z lampką wina w ręku. Widok jak widok, nie zwróciłem na niego szczególnej uwagi, a Aneta na mnie też nie. Udałem się do łazienki, gdzie wziąłem prysznic jak zawsze. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że usłyszałem dźwięk odkładania lampki wina na płytki. To bardzo charakterystyczny dźwięk słyszalny, nawet gdy na głowę leci woda z deszczownicy. Co bardziej mnie zdziwiło, to fakt, że zdawało mi się, że widzę Ciocię, która na kolanach próbuje mnie podglądać przez wywietrznik u spodu drzwi. Po chwili znów usłyszałem dźwięk podnoszonej lampki wina. Stałem chwilę nieruchomo, ale mój kutas od razu się obudził i musiałem jeszcze pod prysznicem Sobie ulżyć. W głowie narodził mi się plan, aby zrobić Cioci to samo, jak ona pójdzie pod prysznic. Po skończonej zabawie wyszedłem z kabiny, wytarłem się i ubrałem koszulkę i cienkie spodenki, które robiły mi za piżamę.

Udając się do swojego pokoju zauważyłem, że Ciocia siedzi w podobnej pozycji jak przedtem, ale na stole ma już naszykowaną kosmetyczkę i piżamę. Pomyślałem więc, że nie będę musiał długo czekać na “zemstę”. Nie myliłem się. Odcinek skończył się jakieś 5-10 minut po tym, jak wszedłem do pokoju, a Ciocia udała się do łazienki. Po paru minutach usłyszałem szelest wody, i nauczony doświadczeniami z bycia podglądanym poszedłem jak cicho to tylko możliwe pod drzwi, aby ją zobaczyć. Widok był boski. Jej piersi, które dotychczas myślałem, że są powiększone optycznie przez stanik, okazały się równie duże i jędrne jak przez ubranie. Jej nagie, opalone (lub po prostu ciemnej karnacji) ciało, mokre od wody było spełnieniem moich marzeń.
– Piotrze, mógłbyś pościelić mi łóżko? – Zawołała znienacka
– Dobrze Ciociu – Odpowiedziałem, a dopiero potem uświadomiłem Sobie, co zrobiłem. Odpowiedziałem leżąc na podłodze, przy samych drzwiach…
Co działo się w łazience dalej, nie mam pojęcia. Wybiegłem do salonu, szybko rozkładając sofę, i układając pościel tak dokładnie i ładnie jak to tylko możliwe. Byłem w takim szoku, że mało nie strąciłem w połowie już pustej butelki wina.

Ciocia przyszła, gdy właśnie skończyłem układać kołdrę po raz chyba 20, żeby było idealnie. Mój kutas zdążył już się zrelaksować, ale gdy tylko zobaczył Ciocię, w czarnoróżowej koszuli nocnej wiedziałem, że będę miał z nim problemy. Wyglądała piękniej niż zwykle. Nawet piękniej niż pod prysznicem.
– Widzę, że zrobiłeś łóżko – powiedziała
– Tak Ciociu – odpowiedziałem.
– Słuchaj, usiądźmy na chwilę – poprosiła, na co bez słowa przystałem,
– Masz prawie 16 lat, to normalne, że interesuje się dziewczynami. Trochę dziwne, że starymi babami jak ja, ale nie mam o to żalu – kontynuowała, a ja siedziałem, nie mogąc wydusić z siebie słowa.
– Nie byłeś nigdy z kobietą, prawda? – zapytała, a ja jedynie mogłem delikatnie przytaknąć na to pytanie.
– Nie widziałeś nigdy nagiej kobiety na żywo prawda – Zapytała, a ja znów jedynie jak mogłem odpowiedzieć twierdząco to odszepnąć coś pod nosem.
– Słuchaj, wiem, że to dziwne, ale nic co ludzkie nie jest mi obce. Jesteśmy sami. Jesteś dla mnie kimś bardzo ważnym i chciałbym, również pomagać Ci. Wiem, że bawisz się do moich zdjęć i jak już wspomniałam, nie mam żalu o to. Wiem, że podglądałeś mnie chwilę temu i też nie jestem o to zła. Wiem co będziesz robić, jak zasnę i również o to nie mam nic przeciwko. Może w takim wypadku chciałbyś, abym Ci się pokazała ten jeden raz, a Ty będziesz mógł patrzeć i się bawić – zapytała
Nie wiedziałem, co odpowiedzieć. Byłem w szoku. Nawet nie byłem w stanie myśleć.
– Żaden problem, po prostu Sobie pomagamy. Możesz teraz zdjąć spodenki, i zacząć się bawić, a ja za chwilę pokażę Ci mój biust. Ale widzę, że z spodenkami musisz się pośpieszyć, bo zaraz mogą pęknąć – dodała.
– Ja przepraszam, nie będę już więcej. Obiecuję – odpowiedziałem totalnie speszony.
– Uspokój się. Wstań i podejdź do mnie. – Powiedziała Ciocia, co uczyniłem.
– Ja lubię młodych chłopaków, bo są słodcy. Ty lubisz starze panie. Twoja reakcja jest czymś normalny, a ja chętnie zobaczę, jak to robisz, bo nie miałam jeszcze takiej okazji. – Powiedziała opuszczając mi spodenki w tak delikatny sposób, jak to tylko możliwe, aby tylko nie dotknąć mojego członka. Co się udało.
– A teraz proszę, usiądź tutaj na kanapie, a ja Sobie usiądę na krześle i delektuj się widokiem. Powiedziała, sadzając mnie na sofie. Jej piękno było nieziemskie. Delikatnie chwyciłem swojego członka w dłoń, a Ciocia odsłoniła swoją jedną pierś. Tyle wystarczyło. Mój kutas eksplodował całym ładunkiem na panele, brudząc również stopy mojej cioci. Teraz zrobiło mi się jeszcze bardziej głupio. Nie dość, że ją podglądałem, to jeszcze ja miałem możliwość obejrzeć ją, w pełnej krasie przed sobą wytrzymałem może z minutę.
– Ja przepraszam – powiedziałem speszony.
– Nie przejmuj się, to normalne. Idź pod prysznic, a ja to posprzątam.
Bez słowa wstałem i udałem się do łazienki.

Pod prysznicem stałem nieruchomo przed dobre kilka minut. Po chwili do łazienki weszła Ciocia.
– Jest wszystko OK? Nie było Cię słychać i się martwiłam już – zapytała
– Tak, po prostu jestem w szoku, co się stało – Odpowiedziałem.
– Jesteś zły, za to co zrobiłam? Nie chciałeś tego? – Zapytała z przejęciem w głowie.
– Nie ciociu, oczywiście, że nie. Bardzo chciałem, po prostu jestem w szoku, że to się stało – Powiedziałem, już trochę się uspokajając.
– Nie przejmuj się. Powinieneś się cieszyć, że udało Ci się spełnić marzenie – powiedziała.
– Poczekaj – dorzuciła, zdejmując koszulę nocną i wchodząc do kabiny.
– Zawsze będziesz moim małym Piotrusiem. Ale im większy Piotruś, tym bardziej i inaczej ciocia musi o Ciebie zadbać – powiedziała, pozwalając mi się tulić do jej ogromnych i Jędrnych piersi. Ten fakt nie umknął mojemu Wackowi. Co zaś nie umknęło uwadze Cioci.
– Widzę, że komuś się podoba – powiedziała z lekkim uśmiechem w głosie.
– Tak, prze – Chciałem już przeprosić, ale ciocia palcem zatkała mi usta.
– Nigdy nie przepraszaj za to, że podnieca Cię inna kobieta. To dla niej największy komplement – powiedziała ujmując w dłoń mojego członka. Staliśmy tak pod prysznicem kilka minut. Ciocia trzymała mnie za mojego małego, a ja tuliłem się do jej dużych piersi. Po kilku minutach wystrzeliłem prosto na udo mojej cioci, tuląc się i całując jej ogromne piersi w momencie ekstazy. Ciocia pomogła mi go umyć i wytrzeć moje ciało. Powiedziała, że mam zaczekać w salonie i nalać jej lampkę wina. I że sam też mogę Sobie nalać, ale mam zaczekać jak wróci.

Po kolejnym tego dnia prysznicu znów poszedłem do pokoju Cioci i wypełniłem prośbę dotyczącą wina. Również sam Sobie wyjąłem lampkę z barku i nalałem trochę mniej niż Cioci. Nie wiem dlaczego, po prostu uznałem, że tak będzie grzeczniej. Ciocia wróciła w niezmienionym stroju po paru minutach i usiadła obok mnie.
– Czy już Ci lepiej? – zapytała
– Tak Ciociu. – odpowiedziałem.
– To może uczcijmy ten twój mały krok w dorosłość, powiedziała podając lampkę wina.
Upiliśmy łyk wina, po czym oboje rozsiedliśmy się na sofie.
– Wiesz, Ty miałeś swoje 5 minut. Nawet 2 razy. Może chciałbyś spróbować zrobić mi przyjemność? Zapytała, odwracając się do mnie
– Oczywiście Ciociu – odpowiedziałem, a mój kutas stał po raz kolejny.
– To zapraszam Cię na kolana – powiedziała uwodzicielsko, rozkładając swoje długie i opalone nogi.
Polecenie wykonałem natychmiast. Odstawiłem lampkę wina i uklęknąłem przed moją Ciocią. Swoją lewą nogę sensualne podnosiła do góry. A gdy jej stopa była już na wysokości mojej twarzy delikatnie przysunęła mi ją do ust, abym ją pocałował. Całowałem całą jej nogę. Milimetr po milimetrze. A gdy już zbliżyłem się do jej pochwy która wyglądała bosko, a pachniała jeszcze lepiej, Ciocia zacisnęła mi głowę udami.
– Nie, nie, nie kochany. Jeszcze nie. Druga nóżka – powiedziała zalotnie.
To polecenie również wykonałem bez zastanowienia. Odsunąłem się i zacząłem całować jej drugą stopę, później łydkę, kolano, udo. Potem złapałem od spodu oba uda Cioci i delikatnie zbliżyłem się do jej pochwy. Nigdy tego nie robiłem, więc wysunąłem język najdalej jak to tylko możliwe i z nim zbliżałem się do jej pochwy. Po chwili Ciocia się zaśmiała. Zrobiło mi się głupio, nie wiedziałem o co chodzi.
– Przepraszam Piotruś, ale to strasznie łaskocze. Nie tak – wyjaśniła.
– Przepraszam Ciociu. Jak mam to robić? – Zapytałem z zakłopotaniem.
– Przyłóż usta do górnej części, o tutaj – wyjaśniła i pokazała pacem.
– A teraz językiem delikatnie muskaj, zmieniając często sposób. Obojętnie jak, byle losowo. – Poinstruowała mnie ciocia, co uczyniłem. Po chwili takiej zabawy Ciocia zaczęła się wiercić na sofie. Z każdą chwilą jej pojękiwania stawały się coraz głośniejsze. W pewnym momencie chwyciła mnie za włosy i przycisnęła z całej siły, wydając wręcz okrzyk jakby ulgi. Byłem bardzo podniecony. Fakt, że doprowadziłem Ciocię do orgazmu, spowodował u mnie kolejną eksplozję, mimo, że ani na sekundę nie dotknąłem członka dłonią. Moja sperma wylądowała na jej stopie.
– Wow, widzę, że nie tylko ja doszłam – powiedziała z uśmiechem Ciocia.
– Tak, jak widać, mi też się podobało – odpowiedziałem już bez stresu.

Tego dnia już nie dochodziło do kontaktów między mną a Ciocią. Po zabawie na sofie poszliśmy jeszcze raz pod prysznic, po czym znów usiedliśmy na sofie, na której zasnęliśmy wtuleni w siebie. Nie wiedziałem jak będzie wyglądać moja dalsza relacja z Ciocią. Czy dojdzie do czegoś więcej? Nadal bałem się o to zapytać wprost, a Ciocia już nie ruszała tematu tego dnia.

 

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Wiktor Maj

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *