Coming Out : Jak to sie zaczelo

Michał i ja byliśmy najlepszymi przyjaciółmi od podstawówki, a kiedy staliśmy się nastolatkami, zaczęliśmy odkrywać naszą nową seksualność. Spędzałem u niego weekendy, a my spaliśmy razem w jego pokoju, w jednym łóżku. Pewnego piątkowego wieczoru, leżąc już w łóżku, zaczęliśmy rozmawiać o różnych rzeczach, a temat w końcu zszedł na seks.

„A ty, Michał, lubisz się masturbować?” – zapytał Kamil z lekkim uśmiechem na ustach.

„Tak, jasne. A ty?” – odpowiedziałem bez wahania.

„Tak, lubię” – odpowiedział Kamil, a po chwili dodał: „Wiesz co, teraz też mam ochotę się masturbować.”

Zanim się zorientowałem, Kamil zsunął bokserki i zaczął. Przez chwilę tylko patrzyłem, ale zaraz potem sam zsunąłem swoje i dołączyłem do niego. Od tamtej pory często masturbowaliśmy się razem, a z czasem zaczęliśmy eksperymentować coraz bardziej. Pewnej nocy, kiedy Kamil znów się masturbował, nagle przerwał i położył rękę na moim twardym członku.

„Co ty robisz?” – zapytałem zdziwiony, ale jednocześnie zaciekawiony.

„Po prostu spróbuję czegoś nowego” – odpowiedział Kamil z uśmiechem.

Poczułem, jak jego ręka delikatnie przesuwa się wzdłuż mojego członka, a potem zaczął pieścić moje jądra drugą ręką. Czułem się niesamowicie, a gorąco rozprzestrzeniało się po całym moim ciele. Nie minęła chwila, a poczułem, że jestem na granicy. Nagle wytrysnąłem, a Kamil z uśmiechem patrzył, jak reaguję na jego dotyk.

„Było dobrze?” – zapytał z zainteresowaniem.

„Tak, było… niesamowicie” – odpowiedziałem, próbując złapać oddech.

Kilka dni później, podczas kolejnej naszej wspólnej nocy, to ja postanowiłem spróbować czegoś nowego. Zacząłem pieścić Kamila ręką, a potem, z nagłego impulsu, pochyliłem się i zacząłem lizać jego jądra.

„Co ty…?” – Kamil ledwo zdążył zapytać, zanim jego oddech przyspieszył. „Jezu, to jest… niesamowite.”

Kiedy zobaczyłem, jak bardzo mu się to podoba, poszedłem dalej. Wziąłem jego członek do ust i zacząłem ssać, jakbym miał w ustach soczystą truskawkę. Kamil zaczął pieprzyć mnie swoim twardym członkiem, aż w końcu złapał mnie za głowę obiema rękami. Czułem, jak jego jądra zaciskają się, a on szybko wyciągnął swojego członka z moich ust, kończąc wszystko ręką.

„Przepraszam, poniosło mnie” – powiedział Kamil, kiedy ochłonął. „Ale to, co robiłeś, było… no, po prostu nie mogłem przestać.”

„W porządku” – odpowiedziałem z uśmiechem, chociaż w środku czułem się dziwnie podekscytowany tym, co się stało. „Podobało mi się to.”

Po tym wydarzeniu nasze spotkania stały się częstsze. Z czasem przyznałem Kamilowi, że naprawdę lubię to uczucie, gdy jego penis jest w moich ustach. Na początku umawialiśmy się, że będziemy dawać sobie znać, zanim będziemy mieli szczytować, żeby móc dokończyć ręką, ale pewnego razu, kiedy byłem całkowicie pochłonięty ssaniem, poczułem, jak jego członek rośnie i staje się jeszcze twardszy. Wtedy poczułem pierwszy strumień gorącej spermy, który uderzył mnie w gardło.

„Kamil…!” – próbowałem coś powiedzieć, ale jego członek był już głęboko w moich ustach. Nie miałem wyboru, musiałem połknąć.

„Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać” – powiedział Kamil, kiedy doszedł do siebie. „Ale… połknąłeś wszystko. Jak smakowało?”

„Nie było złe” – odpowiedziałem, udając, że jestem zły. Ale prawda była taka, że byłem z tego powodu niesamowicie zadowolony.

Z czasem nasza relacja ewoluowała. Kamil coraz częściej dawał mi do zrozumienia, że to ja powinienem go obsługiwać, a on nie zawsze musiał odwzajemniać się tym samym. „Wiesz, Michał, skoro tak bardzo to lubisz, może ty mnie dziś obsłużysz, a ja zrobię to dla ciebie następnym razem?” – sugerował.

„Dobra, jak chcesz” – odpowiadałem z radością, bo każda okazja do tego, żeby poczuć jego członka w moich ustach, była dla mnie ekscytująca.

W końcu przestał mnie całkowicie obsługiwać, a ja z chęcią stałem się jego osobistym „ssaczem penisa”. Miałem swoją dziewczynę, która uwielbiała robić to samo, więc dla mnie to był idealny układ. Stałem się w tym naprawdę dobry, a on zawsze potrafił mnie zadowolić.

Michał miał dużego penisa, ale nauczyłem się tłumić odruch wymiotny i brać go głęboko do gardła. Pewnego razu, kiedy pieprzył mnie mocno, poczułem, jak coś w moim gardle nagle ustąpiło, i jego penis wszedł głęboko, aż poczułem jego jądra na mojej brodzie.

„O mój Boże, Michał, ale to było…” – Kamil nie mógł dokończyć zdania, bo po prostu go zatkało.

„Wiem” – odpowiedziałem, uśmiechając się z satysfakcją. Od tamtej pory to stało się naszym ulubionym sposobem. Uwielbiałem to uczucie, kiedy jego gruby penis rozciągał moje gardło, a on cieszył się każdą chwilą.

Nasza rutyna stała się codziennością. Spotykaliśmy się w jego lub moim domu, a ja klękałem przed nim, on trzymał moją głowę i pieprzył moje usta, aż wytryskiwał głęboko w moje gardło. Czasami byliśmy blisko tego, żeby ktoś nas przyłapał. Raz jego starsza siostra przyszła do domu niespodziewanie, kiedy Kamil właśnie kończył w moich ustach.

„Co wy tu robicie?” – zapytała, patrząc na nas podejrzliwie.

„Michał szukał czegoś, co upuścił” – odpowiedział Kamil, próbując ukryć zakłopotanie. Ale ja wciąż klęczałem na podłodze, próbując połknąć wszystko, co mi zostawił.

Od tamtej pory jego siostra zawsze patrzyła na mnie z lekkim uśmiechem, jakby wiedziała, co robimy. Mimo tego kontynuowaliśmy naszą codzienną rutynę, aż Kamil musiał wyjechać. Nawet teraz, kiedy o tym myślę, uśmiecham się na wspomnienie tych chwil.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Kamil N.

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *