Danka z kochankiem

Jestem Danka. Mam 25 lat, 166cm wzrostu, czarne włosy i niezłą figurę. Moje koleżanki uważają mnie za zboczoną osobę. Ja tak nie uważam bo co może być zboczonego w tym, że ubóstwiam dogadzać sobie swoim sztucznym kochankiem. Dla mnie to tylko niemoralne zachowanie a to dlatego, że dogadzam sobie w miejscach publicznych. Dawno temu byłam świadkiem jak młoda dziewczyna leżała w krzakach w parku zupełnie naga i wkładała sobie wibrator do cipki. Usiadłam na przeciwko niej i patrzyłam. Doskonale mnie widziała a mimo to dawała mi pokaz swojej zabawy. Ten sztuczny kutas wręcz znikał w całości w jej pochwie. Patrzyłam i robiłam się mokra. Jak ktoś przechodził to udawałam, że czytam czasopismo. Gdy skończyła ja nadal siedziałam jak zahipnotyzowana. Ubrała się i podeszła do mnie. Przystawiła mi do ust ten wibrator i kazała mi go oblizać. Oczywiście zrobiłam to. Był miękki, pachniał jej soczkami i był pyszny w smaku. Od tamtego czasu nie mogłam się pozbyć z głowy tego widoku. Postanowiłam spróbować zabawy i kupiłam sobie sztucznego kochanka w sex-shopie. Nie za duży, taki na przyssawkę. Gdy rodzice poszli spać zamknęłam drzwi i wzięłam go ręki. W dotyku był przyjemny. Zaczęłam go lizać, pocierać dłonią jakbym ręką obciągała facetowi. Robiłam się mokra i w końcu włożyłam go sobie do cipki. Oj, to dopiero zrobiło się przyjemne. Po miesiącu zdecydowałam się użyć go na zewnątrz. Nie było to takie trudne bo nikt na mnie nie zwracał uwagi a ja siadałam na nim i wierciłam się. Byłam nawet w tym samym miejscu ale tej dziewczyny nigdy więcej nie spotkałam. Podniecało mnie jak ci wszyscy mijający mnie ludzie patrzą na mnie właśnie wtedy gdy ja przeżywam orgazm. Jedni śmiali się, inni byli zupełnie nieświadomi tego co widzą a ja? Ja trzęsłam się w środku, litry śluzu leciały wprost w moje majtki. Po pewnym czasie poszłam o krok dalej. Chodziłam do sklepów z ubraniami i pod pozorem przymierzenia czegoś szłam do przymierzalni. Tam dawałam upust swojej wyobraźni. Przyczepiałam kochanka przyssawką do lustra i nadziewałam się na niego. To było dopiero przeżycie jak patrzyłam w lustra widząc siebie jak moja cipka pochłania sztucznego kochanka. Wkładałam sobie wtedy majtki do ust by nie wydało się co ja tu robię. Pewną niespodziankę przeżyłam w takim dużym sklepie, której marki nie wymienię. Jak zwykle wzięłam jakąś sukienkę z wieszaka i poszłam do kabiny. Tym razem postanowiłam rozebrać się zupełnie do naga. Już sam fakt, że patrzę w lustra i widzę nagą podniecona kobietę wprawił mnie w cudowny nastrój. Przyczepiłam kochanka do ławeczki i zaczęłam zabawę. Powoli siadałam na nim patrząc jak znika we mnie. Drażniłam palcami łechtaczkę i szczypała się po sutkach. Coś fantastycznego. Gdy patrzyłam w lustro widziałam obłęd w swoich oczach. Niespodzianka trafiła się po paru minutach. Zapomniałam zamknąć za sobą kabinę. Przeżywając orgazm nawet nie zauważyłam jak wszedł starszy ode mnie mężczyzna ze spodniami w ręku do przymiarki. Stanął i patrzył się na mnie. Gdy otworzyłam oczy facet masował sobie kutasa tuż przed moją głową a drzwi za nim były zamknięte. Zanim pojęłam co się dzieje chwycił mnie za głowę i wepchnął mi go do ust. Nie jakoś brutalnie ale na tyle skutecznie, że właśnie ssałam obcemu facetowi kutasa. Rozgościł się nim w moich ustach i atakował moje migdałki. Trzymał mnie jedną ręką za głowę i nadawał tempo. Ruchał moje usta a mnie zaczęło to się podobać. Objęłam jego pośladki rękoma i sama zaczęłam odpychać jego biodra. Wysunęłam język na zewnątrz umożliwiając mu tym sposobem dostanie się do mojego gardła. Sama byłam cały czas nadziana na sztucznego kutasa. Całą ta scena doprowadziła mnie do szczytowania bardzo szybko. Od również bardzo szybko zaczął spuszczać się wprost w mój przełyk. Wytarł mi go o twarz, podciągnął spodnie i wyszedł. Równie szybko jak się pojawił. Co to było?! W pośpiechu się ubrałam i wyszłam ze sklepu. Wróciłam do domu cały czas rozmyślając co się wydarzyło. Czułam jego zapach. Miałam w ustach smak jego spermy. To było cudowne !!! Obecnie mieszkam sama. Nie muszę zwracać uwagi czy rodzice nie nakryją mnie na zabawie. Mam kilka sztuk sztucznych kutasów w różnych rozmiarach i kształtach. Mam kilka erotycznych zabawek, które są cały czas przy mnie. Chodzę w różne miejsca i za każdym razem mam cudowne przeżycia. Polecam wam dziewczyny taki zakup. Nawet jeśli macie partnera to taki sztuczny kochanek nigdy was nie zawiedzie i jest na zawołanie.

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Barbara Kawa

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *