Dawno, dawno temu…żyła sobie dziewczyna imieniem Kopciuszek. Była bardzo piękna. Miała długie blond włosy, smukłe ciało, jędrne pośladki i średniej wielkości piersi.
Po śmierci swojego ojca była zmuszona przez złą macochę i przyrodnie siostry do pracy od świtu do nocy. Macocha wykorzystywała Kopciuszka jak tylko mogła. Przyrodnie siostry tak samo. Często im usługiwała, a także zaspokajała. Pewnego razu, gdy kopciuszek myła podłogę, tak jak nakazała jej macocha, usłyszała wołanie jednej z sióstr.
– Chodź tutaj Kopciuszku! Natychmiast! – zawołała.
Kopciuszek przerwała swoją czynność i poszła do pokoju siostry. Zobaczyła ją jak leżała całkiem naga na łóżku. Miała tylko sterczące sutki i strasznie owłosioną cipkę.
– Masz zająć się moją cipką. Sprawić, że będę czuła się błogo. Już! – rozkazała.
Kopciuszek przytaknęła głową i podeszła do niej. Pochyliła się nad jej owłosioną cipką i zaczęła ją tam lizać. Zataczała kółka i wkładała język do środka. Siostra mimowolnie jęczała. Bardzo jej się to podobało, choć nigdy tego nie przyznała. Kopciuszek sprawiała jej przyjemność. W końcu po jakimś czasie głośno jęknęła, co oznaczało, że osiągnęła swoje spełnienie. Gdy to zrobiła odsunęła od siebie Kopciuszka.
– Wystarczy. Teraz idź rób swoje! – rozkazała, a Kopciuszek posłusznie wyszła z pokoju.
Dopiero co wyszła, usłyszała głos drugiej siostry.
– Chodź tutaj Kopciuchu! Do mnie! – zawołała, a Kopciuszek poszła do niej.
Zobaczyła swoją drugą przyrodnią siostrę, która była grubsza, za to miała większe piersi i tyłek. Tak samo leżała nago na łóżku. Miała rozchylone nogi.
– Spraw mi dobrze paluszkami. Zrób, co należy.
Kopciuszek tak samo posłusznie wykonała polecenie. Była blisko cipki i wkładała palce do środka. Poruszała dookoła, masowała jej delikatnie łechtaczkę. Siostrze bardzo się podobało. Nie mogła wytrzymać, zaczęła masować swoje piersi. Po jakimś czasie osiągnęła swoje spełnienie, tak samo jak poprzednia siostra. Odsunęła od siebie Kopciuszka.
– Dobrze idź w końcu do roboty. Zrobiłaś, co trzeba.
Kopciuszek wykonała polecenie i wróciła z powrotem do mycia podłóg. Zaraz usłyszała głos swojej macochy.
– Kopciuszku chodź tutaj do mnie. Już!
– rozkazała.
Kopciuszek przerwała czynność i poszła do pokoju macochy.
Gdy weszła do środka zobaczyła macochę jak stała na środku pokoju. Całkiem naga mając jedynie rajstopy na sobie. Mimo swojego wieku utrzymywała dobrą figurę, jednak miała większy tyłek.
– Masz za zadanie, sprawić mi dobrze. Masz mnie pieścić językiem i dotykać palcami. – rozkazała.
– Dobrze. – odpowiedział Kopciuszek.
Podeszła do macochy, a ta zmusiła ją do uklęknięcia, po czym przyłożyła swoją cipkę, do jej twarzy. Kopciuszek pieściła ją tam, lizała oraz dotykała palcami. Szybko poruszała i masowała. To sprawiało jej przyjemność, chociaż nigdy w życiu by tego nie powiedziała Kopciuszkowi.
Traktowała ją jak służącą w ich domu. Bardziej dbała o swoje córki niż o nią. Przyrodnie siostry Kopciuszka zawsze były ładnie ubrane. A ona chodziła w podartych łachmanach.
Lizała i ssała łechtaczkę macochy. Ona już nie wytrzymała i krzyczała z rozkoszy. Bardzo jej się to podobało. Kopciuszek miała cudowne usta.
W końcu macocha osiągnęła spełnienie. Unormowała oddech i odsunęła od ciebie Kopciuszka.
– Dobrze to zrobiłaś. A teraz idź umyj podłogi. – Kopciuszek pokiwała głową i poszła w swoją stronę.
Gdy znów chciała już zacząć myć podłogi przerwała jej macocha.
– Kopciuszku tyle czasu, a ty jeszcze nie umyłaś? Naprawdę nic nie robisz.
– Ale pani matko ja…
– Żadnych wymówek. Chodź tu do mnie. – smutna przerwała swoją pracę i poszła do pokoju macochy. Tam czekały już na nią jej przyrodnie siostry.
– Wyszykujesz moje córki na bal. Król ogłosił wielki bal, na który zaproszono wszystkie panny z królestwa.
– Może uda mi się zostać żoną księcia.
– powiedziała jedna siostra.
– Tobie? Prędzej mi. Spójrz tylko…
– powiedziała druga siostra pokazując swoje większe piersi.
– Dziewczęta spokojnie. Każda będzie miała szansę.
Kopciuszek na ostatnie zdanie pomyślała, że może też udać się na bal. Kiedy naszykowała swoje przyrodnie siostry i ubrała je w suknie powiedziała.
– A czy ja mogłabym też się udać na bal?
– Ty? W tych łachmanach.
– powiedziała jedna siostra.
– Absolutnie nie. Kopciuszku, ty zostajesz tutaj. Masz posprzątać cały dom i pilnować go.
– Ale ja bardzo bym chciała pójść na bal.
– Bez dyskusji. Twoje siostry pójdą na bal. Ty zostajesz tutaj. – rozkazała macocha.
Kiedy macocha i siostry opuściły dom, Kopciuszek była załamana. Płakała. Bardzo chciała pójść na bal i bardzo chciała spotkać księcia. Jednak wiedziała, że to niemożliwe.
Wtedy jednak w jej domu zjawiła się Dobra Wróżka. Miała niebieskie szaty i piękne, białe skrzydła.
– Nie martw się moje dziecko. Pójdziesz na bal.
– Ale jak? W takich łachmanach?
– spytała.
– Masz rację to do ciebie nie pasuje.
Wtedy Wróżka za pomocą czaru sprawiła, że ubrania, jakie miała na sobie Kopciuszek zniknęły. Była teraz przed nią całkiem naga. Szybko zakryła swoje piersi i swoją cipkę.
– Nie masz się, czego wstydzić kochana. Jesteś naprawdę piękna.
– Nie jestem wróżko. Książę tylko się będzie śmiał jak mnie zobaczy.
– Myślę, że będzie inaczej. – powiedziała, po czym za pomocą czaru sprawiła, że jej szaty też zniknęły i stała naga przed Kopciuszkiem.
– Uwierz mi, jesteś bardzo piękna. musisz się rozluźnić przed balem powiedziała i zaczęła całować się z Kopciuszkiem.
W trakcie pocałunków Wróżka położyła dłoń na jej brzuchu i powoli wsunęła do jej cipki. Kopciuszek była już wilgotna i mokra. Wróżka położyła dłonie na jej piersiach i zaczęła je lekko ugniatać i pieścić.
Po chwili też je całowała i przygryzała, przez co dziewczyna mruczała i ciężko wzdychała.
Piersi Wróżki były bardzo kształtne. Kopciuszek ssała je i przygryzałam.
Następnie ułożyły się tak by wzajemnie się lizały. Kopciuszek pochyliła głowę i objęła ustami jej cipkę. Ssała delikatnie jej łechtaczkę, krążąc wokół niej językiem. Wróżka także ssała jej łechtaczkę, oraz masowała paluszkami. Jęczały coraz głośniej. Dziewczyna włożyła do cipki Wróżki palce. Zaczęła nimi przyspieszać. Sama także ledwo wytrzymywała.
– Ohh Kopciuszku… – ledwo, co mówiła Wróżka.
Pieściła ustami i językiem jej łechtaczkę, chcąc dać jej największą możliwą rozkosz.
Wróżka zamarła chwilę w bezruchu. Osiągnęła swoje spełnienie, razem z Kopciuszkiem.
Kiedy skończyli Wróżka ledwo co wstała.
– Rety Kopciuszku…jesteś naprawdę niezwykła. Twoje usta są cudowne. Księciu na pewno się spodobasz. Ja to sprawię.
Wtedy za pomocą magii sprawiła, że Kopciuszek była odziana w piękną niebieską suknię oraz szklane pantofelki. Następnie za pomocą magii dynie zmieniła w karetę, a myszy w konie, które miał ją zawieźć na bal.
– Gdy tam dojedziesz zrobisz wrażenie na wszystkich. Tam poznasz księcia. Tylko pamiętaj, masz czas do północy. Wtedy czary przestaną działać.
– Rozumiem. Dziękuję, Dobra Wróżko.
Kopciuszek udała się na bal. Gdy tylko weszła, zrobiła ogromne wrażenie na wszystkich gościach. Wszyscy patrzyli na nią z oniemieniem. Macocha oraz siostry także ją podziwiały. Nie rozpoznały w niej Kopciuszka, którego, źle traktują na co dzień. Książę od razu zwrócił na nią uwagę i zaprosił ją do tańca. Gdy razem tańczyli na parkiecie, zapytał.
– Nigdy nie widziałem tak pięknej damy.
– Miło mi to słyszeć, Książę.
– Co powiesz na spacer po moich zamkowych ogrodach?
– Z wielką przyjemnością. – odpowiedziała i razem udali się do ogrodów.
Tam spacerowali dość długo w piękną noc. Byli tylko oni sami. Usiedli razem na ławce.
– Jesteś niezwykle piękna.
– Dziękuję Książę.
– A kim jesteś?
– To tajemnica. – wtedy razem się pocałowali.
Pocałunek trwał długo, a potem przerodził się w coś więcej. Książę dotykał ją po piersiach i między nogami. Kopciuszek też nie wytrzymała. Szybko zdjęła z siebie suknię, a książę zdjął swój strój wyjściowy. Oczom Kopciuszka ukazał się wielki kutas Księcia.
Książę za to był oczarowany jej pięknymi piersiami oraz jej cipką.
Kopciuszek zaczęła całować i lizać kutasa Księcia. Wzięła go potem całego do ust i poruszała głową w górę i w dół. Księciu się to bardzo podobało. Smakował jej obłędnie. Ten w międzyczasie dotykał i uciskał jej wielki tyłek. Po jakimś czasie Kopciuszek położyła się na ławce, a Książę zaczął lizać jej cipkę. Bardzo jej się to podobało, jak zataczał kółka nad jej łechtaczką.
– Och…tak… – jęczała Kopciuszek.
W końcu, gdy skończył, Książę wszedł w nią swoim kutasem. Bardzo jej się to podobało. Czuła się niezwykle. Książę zaczął z początku powoli, potem coraz szybciej się poruszał. Wkładał jej coraz głębiej. Trzymał jej jedną nogę w górze, aby było jej lepiej. Kopciuszek jęczała z przyjemności. Nie mogła wytrzymać. Była tak blisko. Książę także już był blisko i zaraz miał dojść, jednak wtedy zegar wybił północ. Kopciuszek to usłyszała. Szybko się zerwała i odsunęła od Księcia.
– Rety…to już północ. Muszę już iść.
– Ale poczekaj…jeszcze nie skończyliśmy.
Jednak Kopciuszek już nie myślała. Wzięła swoje ubrania tylko w rękę, założyła pantofelki i biegła. Po drodze gubiąc jeden szklany pantofelek. Zwróciła uwagę wszystkich gości, ale nikt nie rozpoznał kim ona jest. Szybko wsiadając do karocy, wróciła do swojego domu w ostatniej chwili. Wtedy czary zniknęły, a ona z powrotem miała na sobie swoje dawne ubrania.
Jakiś czas potem Książę postanowił odnaleźć tajemniczą dziewczynę. Rozkazał przymierzać pantofelek wszystkim pannom w królestwie.
– Ten pantofelek należy do dziewczyny, z którą byłem i która mnie oczarowała.
Kiedy tylko dotarł do domu Kopciuszka, macocha ją ukryła. Książę, zatem próbował założyć pantofelek siostrom. Na jedną był strasznie za mały. Na drugą w ogóle się nie mieścił.
– To nie jesteście wy. Czy jest tu jeszcze jakaś panna?
Wtedy wyszła Kopciuszek. Książę rozkazał, aby do niego podeszła. Kiedy zakładał jej pantofelek, pasował on idealnie.
– To ty…to byłaś ty. – powiedział szczęśliwy.
W następnych dniach Kopciuszek wzięła ślub z Księciem i zamieszkała w zamku. Macocha i siostry nie mogły w to uwierzyć i teraz same musiały się zajmować sobą.
Kopciuszek natomiast miała Księcia, z którym postanowiła dokończyć to, co jej przerwano.
– W końcu jesteśmy razem.
– Nareszcie razem. – mówili tak będąc nago na łożu.
Pocałowali się namiętnie. Książę się położył, a Kopciuszek zeszła na dół i zaczęła lizać i ssać jego kutasa. Był bardzo duży i gruby. Bardzo jej się podobał i dobrze smakował. Wsuwała go do gardła, poruszając głową w górę i w dół. Księciu sprawiała przyjemność. Gdy skończyła usiadła okrakiem na jego kutasie i zaczęła się poruszać w górę i w dół. Książę poruszał biodrami chcąc dać jej większą przyjemność.
– Oooooooggghhhhg….aaahhhhh…
– jęczał Kopciuszek.
Po jakimś czasie Książę ją przewrócił i ona położyła się na łóżku. Książę tak samo jak wcześniej, podniósł jedną nogę do góry i wchodził w nią do końca. Posuwał z każdym pchnięciem coraz szybciej. Kopciuszkowi bardzo się to podobało. Książę w końcu nie wytrzymał. Był bardzo blisko, tak samo jak Kopciuszek. W końcu pchnął ostatni raz i wystrzelił nasieniem prosto do środka. Kopciuszek padła z wrażenia tak samo jak Książę. Byli wyczerpani i leżeli obok siebie. Wiedzieli, że teraz już zawsze będą razem.
Kopciuszek i Książę żyli długo i szczęśliwie.
Koniec
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Parodia inspirowana znaną bajką.
Leave a Reply