Przyjechałem do mojej dziewczyny sobie poruchać, ale na miejscu okazało się, że jest chora, więc poza filmem i buzi buzi nie chciała mi nawet zwalić konia, nie mówiąc o obciąganiu. Wyszedłem zły z jej pokoju około dwudziestej trzeciej. Kiedy znalazłem się kuchni, aby napić się jeszcze wody i na dobre sobie pojechać, zastałem jej mamuśkę, zaglądajacą do lodówki. Była w samej prześwitującej halce, spod których wyzierały różowe majtusie. Przez moment gapiłem się na jej lekko wypięty, duży tyłek, a potem podszedłem po cichu i dałem siarczystego klapsa w prawy pośladek.
– Ojej – rzuciła, odwracając się.
Powiedziałem jej, że jej kochana córunia nie zrobiła mi dzisiaj loda, więc za karę to ona będzie musiała spełnić ten obowiązek.
– Ale jak to? – spytała zaskoczona.
– Tak, że masz tutaj klęknąć i mi ciągnąć – rzuciłem.
Chwyciłem ją i po sekundzie sprowadziłem na kolana. Wyciągnąłem sztycę ze spodni i podsunąłem jej pod twarz.
– O matko jaki on wielki! – krzyknęła przerażona.
– Ssij – powiedziałem.
Oszołomiona rozdziawiła swoje odęte, seksowne wargi, więc załadowałem jej go bez pytania. Chwyciłem ją za głowę, za farbowane na żółty blond włosy i zacząłem posuwać w gębę. Ruchałem ją do oporu, po same jaja, kutas wciskał się aż do gardła, a wory obijały jej brodę. Nie dawałem jej ani na moment odsapnąć, stękała coś, krztusiła się, ale nie dawała rady wyrwać. Nie trwało to zbyt długo, bo miałem pełne jaja ze względu na trzy dni totalnej abstynencji. W końcu poczułem gorączkę w chuju i w jajach. Wiedziałem co się zbliża.
– Zaraz się spuszczę – rzuciłem.
Sekundę później zacząłem zlewać się jej do gardła. Chciała mi się wyrwać, ale powiedziałem jej, że jeśli wszystkiego nie połknie to jej nie puszczę. Zrobiła to więc, łyknęła spermę jak grzeczna suka i wtedy ją puściłem.
– Udajmy, że nic się nie wydarzyło – oznajmiła, chcąc wyjść z kuchni.
Złapałem ją jednak za rękę i powiedziałem, że nigdzie nie idzie.
– Nie rozumiem – rzuciła przestraszona.
– Zaraz zrozumiesz.
Chwyciłem ją za prawy pośladek, miękki i soczysty, przycisnąłem do siebie i wsadziłem jej język do ust. Zaczęliśmy się całować, nawet poczułem smak mojej spermy w jej ślinie. Kazałem jej zaprowadzić się do sypialni.
– Nie ma mowy – rzuciła.
– Bez gadania.
Zaciągnąłem ją do jej sypialni i walnąłem na wyro.
– Rozłóż nogi – rozkazałem.
– Nie chcę.
– Raz dwa, dalej.
Rozchyliła je niechętnie. Zobaczyłem jej różowe majtki, które zaraz zdarłem. Moim oczom ukazała się owłosiona cipka. Zacząłem ją lizać i całować, czułem zapach i smak prawdziwej, dojrzałej kobiety. W kilka minut sprawiłem jej taki orgazm, że zaczęła niemal krzyczeć.
– Wypinaj tyłek – rozkazałem po chwili.
– Proszę, nie rób tego.
– Odwróć się i dawaj dupę do góry, nie będę się powtarzał.
– Naprawdę, nie rób tego, proszę.
– Mam ochotę wyruchać cię na pieska, więc nie pierdol, tylko nadstaw dupsko do jebania, już!
Odwróciła się i wypięła w moją stronę tę swoją wielką, seksowną dupę. Wsadziłem jej w cipkę bez ceregieli. Była tak mokra, że aż chlupotało, kiedy mój chuj penetrował jej pochwę. Miękkie pośladki klaskały podczas zderzeń z moim twardym podbrzuszem. Jebałem ją tak na pieska długi czas, sięgnąłem nawet w kierunku jej dużych, fajnych cycków i ściskałem je. Złapałem ja też za włosy i ujeżdżałem jak na pornolach. Matka mojej dziewczyny jęczała jak suka, kiedy brałem ją niczym zwykłą kurwę. Musiało jej się to podobać. W końcu poczułem, że zaraz znowu dojdę. Powiedziałem jej o tym.
– Prosze tylko nie w środku – błagała.
– Zleję ci się do środka – rzuciłem.
– Nie, proszę, tylko nie tam.
– Wybieraj, albo spuszczę ci się w środku albo na twarz.
– Nie, proszę.
– Wybieraj powiedziałem. Wolisz spermę w cipie czy na twarzy suko?
– Na twarzy.
– Chcesz spermę na twarz, tak? To poproś grzecznie.
-Proszę, spuść mi się na twarz! Błagam, spuść mi się na twarz tylko nie rób tego w środku!
Ruchałem ją jeszcze od tyłu kilkanaście sekund, a później wyciągnąłem chuja i kazałem jej klęknąć. Zrobiła to posłusznie. Chwyciłem ją mocno za kudły i rozkazałem wyciągnąć grzecznie język. Posłuchała się.
– Masz tu nagrodę spermopijko – rzuciłem i zacząłem się spuszczać.
Zlałem się kilkoma gęstymi, obfitymi salwami. Strzeliłem jej na włosy, na czoło, na poliki, na lewe oko i na wystawiony, różowy języczek. Piękny to był kurwa widok. Kazałem jej też wycisnąć resztki z chuja. Złapała za główkę i spiła do zera spermę z dziurki.
– A teraz się umyj – rzuciłem.
Już chciała wstać z kolan, ale przytrzymałem ją.
– Jak ty wyglądasz kurwo? Doprowadź się do porządku. Umyj mordę.
Chyba zrozumiała o co mi chodzi, bo zaczęła palcami zbierać spermę i zlizywać ją.
– Jeszcze tu – powiedziałem i podałem jej palec, którym zebrałem wcześniej spermę z jej włosów.
Kiedy już wszystko spiła i wylizała z twarzy, zapytałem czy jej smakowało.
– Tak – odparła.
– Co tak? Pełnym zdaniem kurwa.
– Smakowała mi twoja sperma.
– Będziesz chciała dokładkę?
– Tak.
Znów mi stanął i zacząłem jebać ją w ryj. Po chwili to ona przejęła inicjatywę, złapała dłonią za chuja i ciągnęła mi druta do momentu, aż po raz kolejny nie trysnąłem. Poczułem, że dopiero teraz opróżniłem całe jaja.
Kazałem jej otworzyć usta, żeby pokazała czy wszystko połknęła.
– Dobra suczka, zjadła całą kolację – rzuciłem.
Dopiero teraz pozwoliłem jej wstać i pójść do łazienki.
– Jutro też wpadnę – powiedziałem. – Tym razem nie będzie taryfy ulgowej. Zaleję ci cipkę aż po korek.
Klepnąłem ją w zaróżowioną od jebania dupę i wypuściłem z pokoju. W lustrzanym odbiciu dostrzegłem uśmiech na jej twarzy. A więc suce się to wyraźnie podobało.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Powrót króla.
Leave a Reply