Dziennik Hotwife rozdzial III – Kutas zastepczy

  Nadszedł piątkowy samotny wieczór, więc umówiłam się z koleżanką na miasto. Zrobiłam się na bóstwo i ruszyłam do centrum. W międzyczasie dałam znać Tomkowi o moich planach. Aktualnie przebywał on w delegacji od tygodnia czasu. Dotarłam trochę wcześniej gdyż nie lubię się spóźniać. Zajęłam stolik w barze z przekąskami. Nie minęła chwila i dostałam telefon od koleżanki, że ma awarię auta i czeka na lawetę. No cóż, pech to pech. Jak już przyjechałam, to postanowiłam, chociaż coś zjeść. W międzyczasie spojrzało na mnie paru atrakcyjnych panów, ale żaden nie podszedł. Gdy powoli zbierałam się do wyjścia podszedł wielki dwumetrowy krótko ścięty facet i przedstawił się jako Artur. Sprawiał wrażenie jakby był typowym gorylem, ale okazał się inteligentnym gościem. Zapytał, czy może się dosiąść i zabrać mi chwilę. Po czym weszliśmy w dialog. Z chwili zrobiła się godzina, ale każdy coś opowiedział o sobie i miło zabiliśmy czas. Zaprosił mnie wraz z Tomkiem do swojego domu z wielkim ogrodem pod lasem na grilla dla jego znajomych. Jednak ciąg dalszy historii z Arturem nastąpi wkrótce. Wymieniliśmy się numerami podziękował i poszedł na umówione spotkanie. Stwierdziłam, że nic tu więcej po mnie i wezwałam taxi. W międzyczasie opowiedziałam telefonicznie Tomkowi o koleżance i Arturze, dodatkowo poskarżyłam się na tęsknotę za nim i jego ciałem… Chwilę, później siedząc w taxi dostałam sms-a od Tomka:

T: Jak tam kocie, jesteś mocno napalona?

A: A żebyś wiedział!

T: Zadzwoniłem do młodego Mateusza z naszej domówki dla Ciebie znajdzie czas.

A: Osszty.. Czy jesteś pewny? Sama jeszcze się nie spotykałam…

T: Nie jest nam obcy, a było z nim wszystko w porządku. Fotorelację jakąś poproszę! Za ile ma być?

A: Za 1.5h ma być zwarty i gotowy pod drzwiami.

T: Przyszykuj się ładnie, podeślij kreacja i korzystaj z młodego kutasa!

Weszłam do domu szybko się ponownie odświeżyłam i przebrałam się w koronkowe bodystocking, które ładnie opinało moje  duże piersi i tyłeczek. Było tylko otwarte dyskretnie między nogami. Szybka fotka do Tomka i włożyłam szpilki oraz zakryłam się sukienką dla niepoznaki. Nie zdążyłam usiąść, a usłyszałam pukanie do drzwi. Otworzyłam i wpuściłam młodego kawalera. Po buziaku na przywitanie i poszliśmy do salonu. Elegancko ubrany wypachniony z butelką wina usiadł obok mnie na sofie. Chwilę porozmawialiśmy co u nas słychać jak wspomnienia po domówce. Dowiedziałam się, że często mu chodzę po głowię i bardzo go ucieszył telefon od Tomka. Jednak miałam swoją potrzebę, więc zbyt długo nie rozmawialiśmy. Puściłam klimatyczną playlistę wstałam zrzuciłam sukienkę, a Mateusz zrobił wielkie oczy…

 
M: Seksowanie wyglądasz w tej bieliźnie. Dziś już będę odważniejszy i niegrzeczny, a do tego mam cię całą dla siebie, także Anitko dzisiaj będziesz zerżnięta.

Uśmiechnęłam się i podeszłam do niego na czworaka rozpięłam pasek, rozporek i spodnie zjechały w dół wraz z bielizną. Był już prawie w pełnej gotowości. Chwila zabawy językiem po czubku i po jądrach, a jego 19cm stało na baczność twarde niczym kamień. Zaczęłam go brać z minuty na minutę coraz głębiej robiąc mu dobrze ręką, aż po chwili złapał mnie za kucyka i zaczął penetrować moje gardło. Typowe dźwięki roznosiły się po mieszkaniu, lecz nie trwało to długo ze względu na jego gabaryt. Klęczałam przed nim, a on ociekał moją śliną. Mateusz, nie puszczając włosów zaszedł mnie od tyłu i zszedł do półprzysiadu. Zaczął od masowania mi cipki swoim kutasem, aż włożył wykonał kilka ruchów do połowy i dopchał, a każdy jego centymetr wprowadzał mnie w szaleństwo. Jedną ręką trzymał za włosy, a drugą za biodro czułam się jego suką. Posuwał mnie, a jego nabrzmiałe jądra dodatkowo sprawiały mi przyjemność, gdy uderzały o moją cipkę… Po około 5 minutach podłożył  mi poduszkę pod biodra i położył się na mnie i w dobrym tempie kontynuował…

M: Lubisz tego kutasa suko

A: Oo tak…. nie przestawaj jestem blisko..

M: Czuję jak go mocno oplatasz, nie popuszczę tej cipce dzisiaj.

A: Lubisz posuwać czyjąś kobietę?

M: O tak jara mnie to, a ty lubisz obcego kutasa?

A: Ooo tak…

Mateusz nie przestawał rżnął mnie jak własną sukę. A ja po chwili eksplodowałam, a falę orgazmu przeszywały moje ciało…. Nogi drżały, a jego kutas nie przestawał. On, operując kutasem operował moimi strunami głosowymi…  Zwolnił i czułam, każdy centymetr wchodzący we mnie. Po chwili spokojniejszego biegu zapytał:

M: Czy suczka jest gotowa na dalszy etap?

A: Mmm..

Pomógł mi podnieść się na kolana złapał mnie za głowę i powiedział:

M: Wypolerujesz mi pałę, zanim dokończę robotę!

Bez zastanowienia tak zrobiłam. A on przebierał stopami z wrażenia. Po chwili przenieśliśmy się na stół. Położył mnie na plecach i złączył moje nogi ku górze i rżnął mnie bez opamiętania. Zaczynał dyszeć coraz głośniej, a ja zaczęłam go podkręcać świntuszeniem. W pewnym momencie rozłożył moje nogi na boki złapał bliżej bioder i przysunął mnie do siebie, a ja podparta na łokciach patrzyłam mu w oczu i pokazywałam języczek. On nie wytrzymał od razu zaczął namiętnie mnie całować, jednocześnie pakując kutasa do końca i spuścił się do cipki. Utkwiliśmy tak na dłuższą chwilę. Gdy wyszedł ze mnie jego sperma ciurkiem leciała po stole i na podłogę. I takie moje zdjęcie dostał Tomek. Wypiliśmy po lampce wina, następnie padł pomysł wspólnej kąpieli po figlach.

A więc, pomogliśmy sobie namydlić plecy jak, czy moje piersi, którymi namydliłam penisa Mateusza. Gdy się schyliłam po szampon do włosów, to tak wiecie, co się stało. Usłyszałam tylko wybacz Anita, ale muszę i wjechał w moją rozgrzaną nadal cipkę. Przyznał, że mega go jara fakt, że jest w niej jego sperma, a on mnie dalej posuwa. Posuwał mnie tak z 10 minut, trzymając mnie za włosy i wypłacając klapsy. Doprowadził mnie do kolejnego wspaniałego orgazmu, a ja się odpłaciłam seksem hiszpańskim i przyjęłam jego finał w usta z połykiem… Byłam spełniona, a mój kochanek w siódmym niebie. Wszystko nagrał mój telefon dla Tomka. Ze względu na porę zaproponowałam nocleg. Finalnie zasnęliśmy w salonie na sofie podczas rozmów i picia wina. Rano wstaliśmy każdy się odświeżył, a następnie uraczyłam gościa śniadaniem. A gość na koniec uraczył mnie swoim językiem pomiędzy nogami.. Dostał buziaka na pożegnanie i pojechał. Dopiero wtedy sprawdziłam co, się dzieje na telefonie. Tomek w nocy szalał, musiał 3 razy sobie ulżyć po otrzymanych materiałach, aby zasnąć. Gdy wrócił podziękowałam mu za ten pomysł….

Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!

Anita M

Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *