Jestem studentem i wynajmuję mieszkanie razem z moim kolegą Michałem. Studiujemy razem na polibudzie. Czasem odwiedza nas jego dziewczyna – Zuzia. Jest naprawdę śliczna. Jest niska i drobna, ale ma piękne krągłości i długie, ciemne włosy do pasa. Do tego często pokazuje swoje wdzięki, więc lubię ukradkiem na nią spoglądać, kiedy go odwiedza.
Był majowy wtorek, a ja się uczyłem do dużego kolosa, który był zaplanowany na czwartek. Myślałem, że Michał też się będzie uczył, ale kiedy usłyszałem dzwonek do drzwi to już wiedziałem, że ma inne plany na wieczór. Do mieszkania weszła Zuzia, więc poszedłem do kuchni, żeby się z nią przywitać. Zawsze się lubiliśmy. A z resztą, co ja gadam, ona mi się po prostu podoba odkąd ją pierwszy raz zobaczyłem. Kiedy wszedłem do kuchni, od razu zauważyłem, że dobrze zrobiłem. Zuzia miała na sobie czerwony croptop, który podkreślał jej duże piersi i płaski brzuszek oraz czarne szorty, spod których wyłaniały się jej krągłe pośladki. Długie włosy miała rozpuszczone. Wyglądała naprawdę seksownie.
– Cześć, Zuzka. Myślałem, że Michał się dzisiaj uczy i widzicie się w weekend? – powiedziałem.
– Hej, Daniel. – podeszła i mnie przytuliła. – Przyszłam mu tylko trochę poprzeszkadzać. Nie będę długo, wiem, że macie naukę.
Po tych słowach zniknęli w jego pokoju. No tak, przyszła na chwilę, więc już wiem co się za chwilę będzie działo. Ściany u nas w mieszkaniu są dosyć cienkie, więc za każdym razem słyszę dosłownie wszystko. Do jej wizyt u nas mam mieszane uczucia – z jednej strony mi przeszkadzają, bo przez hałas nie mogę się skupić, a z drugiej strony jej jęki w trakcie seksu strasznie mnie podniecają. Skoro powiedziała, że wpadła tylko na chwilę to domyśliłem się, że od razu przejdą do rzeczy i się nie pomyliłem. Kiedy usiadłem przy biurku, usłyszałem odgłosy całowania i przyspieszone oddechy. Po chwili dołączyły do nich odgłosy rozrzucanych ubrań. Usiadłem przy biurku w swoim pokoju i spróbowałem skupić się na nauce do kolokwium. Po chwili dotarło do mnie, że to kompletnie nie ma sensu, bo poczułem, że robię się twardy. Tak, to sapanie Zuzi tak na mnie działa. Po chwili usłyszałem, że zaczyna cichutko jęczeć i już wiedziałem, że Michał wziął się ostro do roboty. Kiedy tylko usłyszałem te znajome dźwięki, mój penis stanął już na baczność. Wziąłem, więc z szafki trochę lubrykantu, nałożyłem na główkę i zacząłem delikatnie pocierać żołądź. Słyszałem, że Zuzia jest już na maksa napalona, bo nawet nie próbowała stłumić jęków. Zacząłem sobie wyobrażać, że to ja sprawiam, że tak jęczy. Wyobrażałem sobie, że całuję ją od szyi w dół, ssę okrąglutkie piersi, liżę brzuszek i schodzę aż do jej różowej muszelki. Językiem rozchylam różowe wargi i zaczynam na zmianę ssać i lizać jej deliaktną cipeczkę. W międzyczasie jęki z pokoju obok zrobiły się jeszcze głośniejsze, więc nietrudno mi sobie wyobrazić, że to ja jestem ich sprawcą. Masturbując się, wyobrażam sobie, że do języka dokładam dwa palce i wchodzę w nią. Jest cała mokra, jej soczki ściekają mi po dłoni, a ona jęczy tak, że na pewno cały blok ją słyszy. Po chwili zaczyna dochodzić, słyszę to z pokoju obok, więc przyspieszam ruchy na moim nabrzmiałym kutasie i dalej myślę tylko o jej muszelce. Po chwili słychać jej typowy jęk-krzyk, kiedy dochodzi i w tym samym momencie z mojego kutasa tryska sperma. Mam tak zajebisty orgazm, że mam wrażenie, że eksplodowałem. Kiedy mija moja przyjemność i zabieram się za sprzątanie, słyszę, że Zuzia mówi do Michała, że teraz ona mu zrobi dobrze. Jęknąłem w duchu, bo zacząłem mieć wyrzuty sumienia, że zwaliłem sobie do jęków dziewczyny mojego kumpla. Oczywiście one nigdy nie trwają długo, bo za każdym kolejnym razem kończy się to tak samo – ona jęczy za ścianą, a ja dochodzę w swoim pokoju.
Po chwili dochodzą do mnie dźwięki robionego przez nią loda. Słyszę zasysanie i odgłosy odciąganego napletka. Czuję, że znowu twardnieję, więc znowu dołączam do ich zabawy. Wyobrażam sobie, że te dźwięki, które słyszę dzieją się w moim pokoju. Że to mojego kutasa ssą słodkie usta Zuzi, że ręką masuje moje jądra. Mastrubuję się i myślę o tym jakby to było, gdyby Zuzia dławiła się moim kutasem. Po chwili znowu tryskam, tym razem z mojego gardła wydobywa się cichy jęk. Mam nadzieję, że u Michała nie było go słychać. Na szczęście Michałowi dojście zajmuje trochę dłużej i po chwili słyszę, że i oni skończyli. Kiedy sprzątam słyszę, że Zuzia po cichu wychodzi z mieszkania. Pewnie stara się nie robić hałasu, bo myśli, że się uczę. Nawet nie wie jak bardzo się myli.
Podoba się opowiadanie? Podziel się z innymi!
Jeśli wam się podobało, dajcie znać – ciąg dalszy nastąpi 🙂
Leave a Reply