Tomka poznałem przez popularne w tamtym czasie komunikatory online. Nie było jeszcze aplikacji, gdzie jak obecnie w kilka minut mogę poznać odpowiedniego chłopaka, spotkać się i porządnie wyruchać.
Zaczęliśmy od zwykłej wymiary informacji, on 36 letni facet ja 18… On wysoki wysportowany, kryjący się przed żoną ze swoimi zdradami. Ja przeciętny, chudy chłopak szukający tylko zabawy.
Pierwsze spotkanie było w galerii, szybkie przywitanie kilka wymienionych zdań, ale nie ma się co łudzić rozmowa szybko zeszła na jeden temat.
Poszliśmy do jego samochodu. Było już ciemno, zsunął swoje jeansy i rozpiął rozporek. Ja zsunąłem dresy.
Chwycił mnie za kark silną i dużą dłonią i nachylił w stronę swojego kutasa. Otworzyłem usta i poczułem znajomy już kształt, gorący bardzo gruby i dość długi kutas szybko zaczął twardnieć w moich ustach. Wtedy na swoim kutasie poczułem dłoń, w minutę byłem już sztywny i na granicy wytrysku. Wtedy Tomek drugą ręką przycisnął moją głowę i spuścił się kilkoma strzałami. Jego sperma była w grubych, mocnych strugach i uderzała w moje gardło. Zakrztusiłem się, część połknąłem część spłynęła na jego jądra. Gdy poczułem smak , mój kutas też zaczął tryskać. Tomek zebrał większość mojego spusty w rękę i podsunął mi pod twarz. Trzymając nadal za kark uniósł moją głowę. Jego kutas mokry od spermy i śliny wysunął się z moich ust i podsunął mi dłoń ze spermą i przycisnął do moich ust. Roztarł ją po mojej twarzy i po chwili oboje siedzieliśmy i głośno dyszeliśmy. Po wszystkim wytarłem się mokrymi chusteczkami i już chciałem wysiąść gdy Tomek zapytał – w sobotę u mnie? Zgodziłem się.
W trzy dni później w sobotę podjechał po mnie o 17 i pojechaliśmy prosto do niego. Fajne mieszkanie w centrum.
Mam dla Ciebie zaplanowany wieczór, powiedział i uśmiechał się.
W mieszkaniu od razu przeszliśmy do rzeczy. Tomek rozebrał mnie do naga, nie zostawiając nawet skarpetek. Podnosił i przestawiał mnie, jakbym nic nie ważył. Ostatecznie położył mnie na dużej kanapie sam zdjął spodnie i okrakiem usiadł przed moją twarzą. Jego duży kutas był w połowie wzwodu. Położył mi go na twarzy a jego jądra spłynęły do moich ust. Chwilę później gdy już cały kutas i jądra były pokryte moją śliną niespodziewanie wstał, obrócił mnie na brzuch , szybkim ruchem znalazł się kutasem nad moim ciasnym tyłkiem i naparł na wejście, uprzednio plując śliną na nie.
Poczułem gorący czubek jego penisa jak trochę zbyt mocno napiera. Po kilku sekundach wsunął się, trochę niespodziewanie i boleśnie, gdy tylko żołądź znalazła się w środku Tomek westchnął ciężko i spuścił się do środka.
Ahh teraz część główna, powiedział i wyszedł z mojego pełnego spermy tyłka. Z pojemniczka na lód wyjął dość duży korek analny, jak się okazało metalowy, który leżał w ciepłej wodzie.
Wypnij się dla mnie, powiedział i mój drobny krągły tyłek zaczął przyjmować gruby korek. Stękałem i czułem, że to już za dużo, gdy wtedy korek pokonał mój tyłek i wsunął się gładko aż do zwężenia. Tomek pomógł mi wstać. Korek przyjemnie drażnił moją prostatę. Chwycił mnie za rękę i podprowadził do ściany, była tam drabinka gimnastyczna, z której zwisały jak myślałem paski do ćwiczeń. Teraz część główna powiedział i uniósł moje ręce nad głowę i nim zdążyłem zareagować byłem przypięty za ręce. Stałem nagi z lekko sterczącym pulsującym kutasem i z korkiem oraz dawką spermy w tyłku. Byłem podniecony na maksa i chciałem już tylko się spuścić. Wtedy Tomek kucnął i przypiął też moje nogi. Trochę się zestresowałem, ale podniecenie było o wiele większe. Tomek podszedł do półki i zdjął z niej małą cyfrową kamerę.
Nie! Krzyknąłem, ale Tomek nie zwracał uwagi na mój protest. Rozstawił kamerkę ustawił obraz tak, że było widać mnie od klatki piersiowej w dół i odwrócił ekranik by widzieć go od przodu.
Cii to dla Ciebie, nie dla mnie. Powiedział i … Zabrał się do realizacji planu.
Podszedł do mnie i kucnął. Wziął od razu mojego kutasa w usta i zaczął robić najlepsze obciąganie, jakie w życiu doznałem. Po dwóch minutach mój kutas był już nabrzmiały i wtedy Tomek przestał. Zaczął bawić się moimi jądrami a drugą ręką delikatnie ruszał moim korkiem. Z kutasa pociekła strużka śluzu. Ale to wszystko.
Dokończ! Powiedziałem wijąc się i próbując otrzeć kutasem o cokolwiek byle dojść.
Nie. Dojdziesz, gdy uznam, że jesteś gotowy. Powiedział, po czym wcisnął mi w usta knebel z kulki zapinanej z tyłu głowy
Tomek doprowadzał mnie na skraj wtrysku jeszcze kilkanaście razy, minęła godzina, gdy po kolejnym razie gdzie tym razem użył własnego tyłka zacząłem mieć wrażenie, że moje jądra są wielkości pomarańczy, wtedy mnie obrócił w stronę drobinki rozpinając jedną rękę i nogę. Ustawił mój tyłek jak chciał i płynnym ruchem wyciągnął korek z mojego tyłka i od razu wsadził sowiego kutasa. Ruchał mnie szybko i czułem, że to nie potrwa długo. Wtedy lekko zmienił kąt, trafił w moją prostatę a na penisie poczułem jego rękę.
Tomek spuścił się chwilę później, z mojej żołędzi zwisała już długa strużka śluzu, gdy poczułem że orgazm zbliża się i nic już go nie powstrzyma, zesztywniałem cały. Tomek szybkim ruchem wyszedł z mojego tyłka obrócił mnie, mój kutas miał eksplodować za ułamek sekundy gdy poczułem jego gorące usta potem gardło. Wziął całego mojego kutasa aż do jaj, te trzymał ręką i delikatnie ściągał w dół. Wyjął go i zaczął się wtrysk .
Poczułem każdy mięsień mojego ciała jak zaciska się i rozluźnia. W głowie czułem żyły, którymi endorfina zalewa całe ciało. Z mojego kutasa płynęła rzeka spermy a Tomek z wprawą zaciskał i rozluźniał uścisk na kutasie bym czuł każdy mililitr jak przeciska się przez jego długość. Po ostatnim spazmie, gdy myślałem, że to koniec mój kutas był nadal napięty i sztywny a Tomek cały w spermie wziął go w usta, szybkimi ruchami ręki i głowy zaczął obciągać, drugą ręką odnalazł mój pełny spermy tyłek, wsunął palce i naparł na moją prostatę. Sekundę po tym spuściłem się ponownie tym razem orgazm był skumulowany w moim tyłku i kutasie. Nogi się pode mną ugięły.
Tomek rozpiął wszystkie pasy i usiadłem na kanapie cały się trząsłem i czułem ogromną ulgę oraz rozluźnienie. wtedy Tomek od niechcenia podszedł i pociągnął mnie za sobą na kanapę. Mam już dość – powiedziałem. Ja też odrzekł i dalej szliśmy w stronę miejsca gdzie się wszystko zaczęło.
Położył się, pociągnął mnie w swoją stronę. Nie miałem ochoty na przytulanie po czymś takim, ale Tomek miał inny plan. Położył się rozłożył nogi i pchnął mnie w stronę swojego kutasa.
Weź go w usta – powiedział. Położyłem się między jego nogami, wziąłem miękkiego w usta i chwilę później Tomek zapadał w drzemkę, trzymając moją głowę między swoimi nogami.
Czułem pulsująca krew w jego penisie, smak spermy.
Ocknąłem się pół roku później, nadal leżąc między jego nogami, ale już bez kutasa w ustach, obejmowałem jego duże wysportowane udo jak poduszkę. Tomek nadal spał.
Wtedy wziąłem jego kutasa i zacząłem powoli obciągać, licząc, że jeszcze raz wstanie…
Leave a Reply